Issuu on Google+

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

➭ ➭ ➭ ➭ ➭

P O L I S H NUMER 983 (1283)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

FOTO: ZYGMUNT BIELSKI

P L U S

Dwa kongresy – str. 5 Kto w Polsce ¿yje w ubóstwie? – str. 7 B. Franklin – Amerykanin w ka¿dym calu – str. 10 Czes³awa Karkowskiego wydawnicza wieloœæ – str. 12 Uœmiechniêty festyn – str. 15

M A G A Z I N E

TYGODNIK

6 LIPCA 2013

Adam Sawicki

Reforma imigracyjna bli¿ej Senat przyj¹³ szerok¹ zakresem ustawê otwieraj¹c¹ 11 milionom nielegalnych imigrantów drogê do legalizacji pobytu a po kilkunastu latach do obywatelstwa. Stosunek g³osów wyniós³ 68 do 32. Czyli za reform¹ imigracyjn¹ g³osowa³o 14 republikanów ³¹cznie ze wszystkimi demokratami. Ustawê musi te¿ przyj¹æ Izba Reprezentantów, lecz tam republikanie maj¹ zdecydowan¹ wiêkszoœæ. Ta wiêkszoœæ nie chce s³yszeæ o ¿adnej „nagrodzie” w postaci obywatelstwa USA dla ludzi, którzy œwiadomie z³amali prawo. Spiker Izby, republikanin John Boehner powiedzia³, ¿e nie skieruje ustawy Senatu pod g³osowanie w Izbie. Zamiast tego kierownictwo partii republikañskiej rozwa¿a podzielenie tematu imigracji na ustawy o mniejszym zakresie ka¿da i g³osowanie ka¿dej z nich osobno. Na razie nie jest jasne, czy któraœ z ustaw Izby bêdzie zawiera³a drogê do obywatelstwa, choæ stanowi to rdzeñ ustawy senackiej. Nawet je¿eli tak siê stanie, to wiêkszoœæ republikañska mo¿e j¹ odrzuciæ, aby nie nagradzaæ ³amania prawa. Zwolennicy reformy imigracyjnej przyjêtej w Senacie mocno podkreœlaj¹, ¿e dosta³a popar-

cie ze strony obu partii, maj¹c nadziejê, ¿e dziêki temu Izba nie zignoruje ustawy senackiej. W grê wchodzi te¿ teoria, ¿e kongresmani republikañscy, mimo niechêci do legalizacji nielegalnych imigrantów, popr¹ ustawê, aby przypodobaæ siê wyborcom latynoskim. Senator republikanin Lindsey Graham zauwa¿y³ ostatnio, ¿e jeœli to nie nast¹pi, to jego partia nie wygra ju¿ ¿adnych wyborów prezydenckich. Jednak ¿aden republikañski kongresman nie przejawia na razie ambicji prezydenckich, natomiast chce zostaæ ponownie wybrany w przysz³ym roku w swoich okrêgach, które s¹ wrogie reformie. Jest to tak¿e skutek manipulowania granicami okrêgów w taki sposób, ¿eby zawiera³y coraz wiêcej bia³ych wyborców, choæ liczba bia³ych obywateli USA spada. Jest wiêc ma³o prawdopodobne, ¿eby poœwiêcili swoj¹ karierê polityczn¹ dla kolegów partyjnych walcz¹cych w wyborach stanowych, np. gubernatorzy i senatorowie – czy w wyborach krajowych, prezydenckich. ➭ 8

u

Artur Dybanowski, Marsza³ek Greenpointu i Miss Polonia Victoria Knapik, poprowadz¹ spo³ecznoœæ polskiej dzielnicy w tegorocznej Paradzie Pu³askiego.

Trzeba budowaæ w³asne silne pañstwo Z profesorem socjologii Zdzis³awem Krasnodêbskim rozmawia Andrzej Józef D¹browski – Pamiêtaj¹c o pana zwi¹zkach z uniwersytetem w Bremie i z jezuickim Ignatianum w Krakowie, nie mogê nie zapytaæ, czy zosta³ pan zaproszony jako profesor niemiecki, czy polski? – Jako konkretna osoba z takim a nie innym dorobkiem. Uczelnie, na których pracujê w Bremie i Krakowie nie mia³y decyduj¹cego znaczenia.

u Prof. Zdzis³aw Krasnodêbski – Jako socjolog zajmuje siê problematyk¹ niemieck¹ i polsk¹.

– Cieszy siê pan opini¹ prawicowego intelektualisty, tymczasem do Stanów Zjednoczonych zapraszaj¹ pana uczelnie uchodz¹ce za liberalno-lewicowe. Wyk³ada³ pan na Columbii, teraz wraca pan z trzymiesiêcznego pobytu w Princeton. – Zaproszenia te wynikaj¹, jak mniemam, z ciekawoœci, co dzieje siê w myœli europejskiej. W Princeton wyk³ada³em w ramach

programu, który siê nazywa „Wspó³czesna polityka i spo³eczeñstwo europejskie”. Mówi³em o zmianach w naszym regionie Europy i o zmianach zachodz¹cych w Unii Europejskiej. – Kim byli pana s³uchacze? – Studentami programu interdyscyplinarnego. Natomiast g³ówny wyk³ad by³ skierowany do wszystkich, którzy z ró¿nych powodów byli nim zainteresowani.

– W Europie jedn¹ nog¹ jest pan w Niemczech a drug¹ w Polsce. Czy w sensie merytorycznym coœ z tego wynika dla pana i studentów? Myœlê o porównywaniu i przenikaniu myœli? – Oczywiœcie. Nie pracujê w Bremie przez przypadek, bo zanim jeszcze zosta³em profesorem zajmowa³em siê g³ównie niemieck¹ myœl¹ socjologiczn¹. Dlatego m.in. nie przyjecha³em do Harvardu, choæ mia³em tak¹ propozycjê. Pasjonowa³ mnie Max Weber, zajmowa³em siê szko³¹ frankfurck¹ i ró¿nymi aspektami historii Niemiec. Sposób, w jaki myœlê o Polsce zmienia siê pod wp³ywem doœwiadczeñ niemieckich. I odwrotnie. Jako socjolog nie zajmujê siê tylko problematyk¹ niemieck¹, ale i polsk¹. Pod wp³ywem badañ i obserwacji zmienia siê mój obraz Polski i Niemiec, czemu dajê wyraz pisuj¹c do prasy polskiej, czy wypowiadaj¹c siê podczas spotkañ z Niemcami. Ostatnio bra³em udzia³ w telewizji niemieckiej w debacie poœwiêconej kontrowersyjnemu filmowi „Nasze matki, nasi ojcowie”. W Niemczech uczê w ramach studiów euro-

pejskich, co oznacza tak¿e mo¿liwoœæ wyk³adów dla osób, które interesuj¹ siê problematyk¹ polsk¹. Mog¹ one uczyæ siê naszego jêzyka. Co roku mam kilku takich studentów. Na jeden semestr mog¹ oni pojechaæ do Polski. O przep³ywie myœli mo¿na mówiæ tak¿e podczas moich przyjazdów do Stanów. – Czy socjologia polska ró¿ni siê od socjologii niemieckiej? – Zdecydowanie. Socjologia polska, podobnie jak znaczna czêœæ nauki polskiej, prze¿ywa teraz trudny okres. Wydawa³oby siê, ¿e po 1989 roku powinien nast¹piæ rozkwit intelektualny, do którego niestety nie dosz³o. W mojej dziedzinie mo¿na wrêcz mówiæ o pewnym regresie. Muszê powiedzieæ wprost – ró¿nica miêdzy socjologi¹ niemieck¹ a polsk¹ jest taka jak ró¿nica miêdzy mercedesem a ma³ym fiatem. – To chyba niemo¿liwe. – Po pierwsze jest inna si³a tradycji, nie tylko socjologii niemieckiej, ale wrêcz ca³ej filozofii. Tamtejsi ojcowie za³o¿yciele socjologii s¹ myœlowymi gigantami, pocz¹wszy od wspomnianego Maxa Webera. Po drugie Polska, w porównaniu z Niemcami, przeznacza na naukê bardzo ma³o pieniêdzy. Robi siê tam du¿o badañ, natomiast niewiele one wnosz¹ do tego, co nazywamy teori¹ socjologiczn¹. Ponadto zami³owanie do abstrakcyjnego myœlenia, charakterystyczne dla uczonych niemieckich, nie objawi³o siê w Polsce w podobnej skali. ➭6


2

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013


3

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

BEZPŁATNA KONSULTACJA

MÓWIMY PO POLSKU

WSZYSTKIE RODZAJE WYPADKÓW WYPADKI NA BUDOWIE WORKERS’ COMPENSATION BŁĘDY MEDYCZNE

WYPADKI

AMERYKAŃSKI ADWOKAT MÓWIĄCY PO POLSKU W POLSKICH DZIELNICACH

RIDGEWOOD

B O R O U G H PA R K

blisko Gates Avenue

blisko stacji mera D i banku P&SFCU

65-18 Fresh Pond Rd., NY 11385

blisko stacji metra G

tel.

718.383-0100

347.881-9064

tel.

Jeżeli zostałeś poszkodowany w jakimkolwiek wypadku niezwłocznie skontaktuj się z jednym z naszych biur! Udzielimy Ci bezpłatnie informacji o przysługujących Ci prawach. Odnosząc obrażenia na skutek wypadku w pracy, pamiętaj że przysługuje Ci Workers Compensation a także w wielu przypadkach powództwo o dodatkowy proces prawny, bez względu na Twój status imigracyjny.

Adam J. Stein, Esq.

5606 13th Ave., Brooklyn, NY 11219

tel.

718.871-0310

Oto przykładowe werdykty*:

$6,250,000 - Odszkodowanie dla robotnika, który spadł z drabiny uderzając się w głowę w trakcie prac budowlanych przy zakładaniu belek podłogowych. Rezultatem wypadku było porażenie kończyn. *** $3,125,000 - Odszkodowanie dla czterdziestotrzyletniej kierowniczki sprzątaczek. W trakcie inspekcji pokoju hotelowego powódka pośliznęła się na pozostałościach gipsowych i przewróciła się na metalowe schody. *** $2,600,000 - Wygrana dla czterdziestodwuletniego mężczyzny, który pracował na wysokościach przy budowie. Poszkodowany spadł z niezapezpieczonego rusztowania i uszkodził lędźwia.

OGŁOSZENIE ADWOKACKIE

GREENPOINT

144 Nassau Ave., Brooklyn, NY 11222

TELEFONY CZYNNE CAŁĄ DOBĘ

*Współpracujemy z renomowaną firmą prawniczą na Manhattanie, której adwokaci procesowi na bieżąco negocjują milionowe odszkodowania.

Wioletta Kosiorek, Esq. 3 lipca 2013 zmar³a

Barbara Plewiñska

KURIER PLUS redaktor naczelny Zofia Doktorowicz-K³opotowska sta³a wspó³praca

biochemik, modelka, stylistka, scenograf o czym z bólem zawiadamiaj¹ bracia Rysiek i Leszek z ¿on¹ Al¹, bratanice Ania i Ela, kuzyni Magda i Micha³ Msza Œwiêta za Zmar³¹ odbêdzie siê 9 lipca (wtorek), o godz.16:00 w koœciele œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika przy 7 ulicy na Manhattanie W œrodê 3 lipca 2013 roku, odesz³a od nas na zawsze po walce ze œmierteln¹ chorob¹ Nasza Ukochana Przyjació³ka

Basia Plewiñska wspania³y cz³owiek o wielkim sercu i rozleg³ych zainteresowaniach, entuzjastka ¿ycia, ludzi i sztuki, wszechstronna artystka, scenograf, by³a modelka, z wykszta³cenia biochemik. Pamiêæ o Niej, Jej serdecznoœæ i uœmiech pozostan¹ z nami na zawsze. £¹czymy siê w g³êbokim bólu z Rodzin¹, najbli¿si przyjaciele z Nowego Jorku

Izabela Barry, Andrzej Józef D¹browski, Halina Jensen, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel Weronika Kwiatkowska, Krystyna Mazurówna Konrad Lata, Agata Ostrowska-Galanis, Aneta Radziejowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o,Eryk Promieñski

fotografia Zosia ¯eleska-Bobrowski

sk³ad komputerowy Marek Rygielski

wydawcy John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska

Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc .

Adres : 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel : (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax : (718) 389-3140 E-mail : kurier@kurierplus.com Internet : http://www.kurierplus.com

Redakcja nie odpowiada

za treœæ og³oszeñ.


4

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013 Na drogach Prawdy Bo¿ej

 POLSKA

Pokój temu domowi

Kiedy kanonizacja JP II

Kardyna³owie i biskupi uznali cud uzdrowienia wybrany do kanonizacji Jana Paw³a II. Wczeœniej media informowa³y, ¿e JP II zostanie kanonizowany razem z papie¿em Janem XXIII. Kanonizacja mia³aby odbyæ siê w grudniu tego roku. Do kanonizacji Jana Paw³a II wybrano przypadek niewyt³umaczalnego z medycznego punktu widzenia wyzdrowienia kobiety z Kostaryki. Wed³ug nieoficjalnych danych kobieta dozna³a ciê¿kiego uszkodzenia mózgu, które ust¹pi³o, poniewa¿ modli³a siê do polskiego papie¿a.

Przeprosiny za ludobójstwo

Zwierzchnicy Koœcio³ów z Polski i Ukrainy podpisali deklaracjê na 70. rocznic¹ zbrodni wo³yñskiej, gdzie wezwali do wzajemnego przebaczenia win i pojednania obu narodów. Z wizyt¹ w Polsce przebywa³ abp Œwiatos³aw Szewczuk, zwierzchnik Ukraiñskiego Koœcio³a Greckokatolickiego. Jednym z najwa¿niejszych punktów tej wizyty by³o podpisanie deklaracji, która wzywa Polaków i Ukraiñców do „otwarcia umys³ów i serc na wzajemne przebaczenie i pojednanie” bo „tylko poznanie prawdy historycznej wyciszyæ mo¿e naros³e wokó³ tej sprawy emocje”.

Snowden chce nad Wis³ê

Gdyby znalaz³ siê w Polsce, zosta³yby zastosowane normalne przepisy – powiedzia³ Bart³omiej Sienkiewicz, minister spraw wewnêtrznych, zapytany, czy Polska wyda³aby Snowdena Amerykanom. Zdaniem szefa MSW „Snowden staje siê odpowiednikiem Robin Hooda”. – Robin Hood to bandyta czy bohater? Takie samo pytanie mo¿na zadaæ o Snowdena. Jest cz³owiekiem, którego supermocarstwo uzna³o za zdrajcê i powinien stan¹æ przed s¹dem. Dla czêœci opinii publicznej ujawnia nowe zagro¿enia cywilizacyjne – mówi³ minister. Snowden poprosi³ o azyl 19 pañstw; w tym Polskê. Szef polskiego MSZ Rados³aw Sikorski oœwiadczy³, ¿e „wp³ynê³o pismo, które nie spe³nia warunków formalnych podania o azyl”. – Ale nawet gdyby spe³ni³o, nie dam pozytywnej rekomendacji – zastrzeg³.

Jaki mocny rz¹d!

W gabinecie Donalda Tuska zasiada a¿ 91 wiceministrów, najnowszy to Zdzis³aw Gawlik w resorcie skarbu. W Unii Europejskiej na pierwszym miejscu znalaz³a siê Chorwacja z 95 osobami na podobnych stanowiskach. Na drugim miejscu jest Polska a na trzecim Rumunia, której brakuje 25 wiceministrów do polskiego rekordu. S³ynne z biurokracji W³ochy maj¹ tylko 34 wiceministrów. Najwiêcej zastêpców, bo a¿ 9 ma minister finansów Jacek Rostowski i jest na drugim miejscu po swym rumuñskim koledze. Ale pierwsze miejsce zajmuje wêgierski minister zasobów ludzkich z 10 zastêpcami. Wszk¿e jego resort ma ogromne kompetencje zajmuj¹c siê ochron¹ zdrowia, polityk¹ spo³eczn¹, edukacj¹, kultur¹, relacjami z Koœcio³em i sportem. W Polsce takim zakresem spraw zajmuje siê 25 wiceministrów.

Radujcie siê wraz z Jerozolim¹, weselcie siê w niej wszyscy, co j¹ mi³ujecie. Cieszcie siê z ni¹ bardzo wy wszyscy, którzyœcie siê nad ni¹ smucili. A¿ebyœcie ssaæ mogli a¿ do nasycenia z piersi jej pociech; a¿ebyœcie ci¹gnêli mleko z rozkosz¹ z pe³nej piersi jej chwa³y.To bowiem mówi Pan: „Oto skierujê do niej pokój jak rzekê i chwa³ê narodów jak strumieñ wezbrany. Ich niemowlêta bêd¹ noszone na rêkach i na kolanach bêd¹ pieszczone. Jak kogo pociesza w³asna matka, tak Ja was pocieszaæ bêdê; w Jerozolimie doznacie pociechy. Na ten widok rozraduje siê serce wasze, a koœci wasze nabior¹ œwie¿oœci jak murawa. Rêka Pana da siê poznaæ Jego s³ugom”. Iz 66,10-14c

J

est miasto, którego nazwa wywodzi siê od s³owa „pokój”, a jego mieszkañcy pozdrawiaj¹ siê s³owem szalom, co znaczy tak¿e pokój. Na ulicach tego miasta widzi siê najwiêcej uzbrojonych ¿o³nierzy i policjantów. Odnosi siê wra¿enie, ¿e wzglêdny pokój opiera siê na uzbrojeniu ¿o³nierzy. Tym miastem jest Jerozolima. Jest to jednak czêsto zewnêtrzny pokój, który nie jest w stanie usun¹æ niepokoju serca i nape³niæ go radoœci¹. Prawdziwy pokój rodzi siê w duszy, gdzie cz³owiek spotyka siê ze swoim Bogiem. Prorok Izajasz mówi, ¿e prawdziwy pokój ma swe Ÿród³o w Bogu: „To bowiem mówi Pan: ‘Oto skierujê do niej pokój jak rzekê i chwa³ê narodów jak strumieñ wezbrany. Ich niemowlêta bêd¹ noszone na rêkach i na kolanach bêd¹ pieszczone’. A zatem, szukaj¹c pokoju winniœmy otworzyæ serce na Boga.

H

elen Keller, amerykañska pisarka i pedagog jako 19 miesiêczne dziecko straci³a wzrok, s³uch i czêœciowo mowê. Mimo tych ograniczeñ ukoñczy³a wy¿sze studia, uzyska³a doktorat i nauczy³a siê kilku jêzyków. Pewnego razu po wyk³adach ktoœ zada³ jej pytanie: Gdyby zaistnia³a mo¿liwoœæ spe³nienia jednego ¿yczenia, co by pani wybra³a? Mo¿emy siê domyœlaæ, jakie mo¿e byæ ¿yczenie cz³owieka pozbawionego wzroku i s³uchu. Lecz wypadku Helen Keller nasze domys³y okaza³y siê chybione. Odpowiedzia³a: „Wybra³abym pokój dla œwiata”. Gdy zabraknie pokoju miêdzy narodami wtedy po¿oga wojenna, krew i ³zy, cierpienie i œmieræ staj¹ siê panami œwiata. Gdy zabraknie pokoju we wspólnocie religijnej, wtedy i modlitwa nie trafia do Boga. Gdy zabraknie pokoju w rodzinie, nie mamy chwili wytchnienia, z³oœæ i niena-

Jezus w Jerozolimie.

wiœæ wyzieraj¹ z ka¿dego k¹ta lodowatego domu. Gdy zabraknie pokoju w nas samych, wtedy nie zaznamy chwili radoœci, szczêœcia i zadowolenia z ¿ycia.

P

ragniemy pokoju i szukamy go w ró¿nych miejscach, np. na konferencjach pokojowych, zajêciach terapeutycznych. Mimo tak wielkiej wrzawy wokó³ sprawy pokoju, ci¹gle go brakuje, i w œwiecie, i w nas samych. Wymieniamy tysi¹ce powodów, które niszcz¹ pokój. Ewangelia zaœ mówi, ¿e zasadniczym wrogiem pokoju jest grzech, który blokuje przyp³yw rzeki bo¿ego pokoju, jak okreœla prorok Izajasz. Potwierdza to tak¿e nasze doœwiadczenie ¿yciowe. Dobrze wiemy ile zamêtu w œwiecie wywo³uj¹ grzechy, chocia¿by te, które wymienia, w sposób uproszczony, katechizm dla najm³odszych dzieci: pycha, chciwoœæ, nieczystoœæ, zazdroœæ, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew i lenistwo. Cz³owiek, który nie upora³ siê z tymi grzechami, nawet gdyby krzycza³ jak najg³oœniej wzywaj¹c do pokoju, nie zbuduje go. Staje siê on podobny do stra¿aka, który do gaszenia po¿aru u¿ywa benzyny. Pokój rodzi siê z uczciwej i czystej relacji miêdzy osobami. Bóg jest dla cz³owieka pierwsz¹ Osob¹, z któr¹ powinien siê on u³o¿yæ. Nastêpnie, opieraj¹c siê na wartoœciach tego zwi¹zku, budowaæ poprawne relacje z bliŸnimi. Na tej poprawnoœci zakwita pokój. Aposto³owie zjednoczeni z Jezusem mieli nieœæ pokój œwiatu. „Gdy, do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi”. Do przyjêcia tego pokoju cz³owiek powinien byæ przygotowany, powinien go byæ godny: „Jeœli

Zapraszamy na koncert organowy

w wykonaniu rosyjskiego organisty Sergieja Kirillova, który odbêdzie siê w koœciele Œw. Stanis³awa Kostki na Greenpoincie (róg Humboldt Street oraz Driggs Ave.)

Badanie geja

Ankiety na próbie 1,1 tys. osób i kilkadziesi¹t pog³êbionych wywiadów – tak bêdzie wygl¹daæ najwiêksze w historii badanie zwi¹zków, jakie tworz¹ w Polsce homoi transseksualiœci. Twórcy projektu „Rodziny z wyboru” utrzymuj¹, ¿e jest to niezbêdne, bo temat praktycznie nie zosta³ w Polsce przebadany. Przeciwnicy mówi¹, ¿e wyniki z góry s¹ znane, a badanie ma s³u¿yæ naciskowi w sprawie zwi¹zków partnerskich. – W Polsce ¿yje ponad dwa miliony osób nieheteroseksualnych. Oko³o po³owa tworzy zwi¹zki intymne. Wiele wychowuje dzieci a ma³o o nich wiadomo. Pierwsze wstêpne wyniki maj¹ byæ znane za rok.

u

w sobotê 13 lipca 2013 roku o godz. 20:00

W programie: 1/ J. S. Bach – BWV 659 – Nun komm der Heiden Heiland 2/ J. S. Bach Praeludium et Fuga BWV 544 3/ J. S. Bach BWV 208. Aria Schafe können sciher weiden (Was mir behagt, ist nue die muntre Jagd (The Hunting Cantata). 4/ César Franck: Chorale No. 3 a minor 5/ Franz Liszt: Fantasia and Fugue on the Theme B-A-C-H 6/ Léon Bollmann Suite Gothique: a) Priere a Notre Dame b) Toccata Dowolnej wysokoœci datki sk³adane przy wejœciu artysta przeznaczy³ na fundusz budowy klimatyzacji w naszym koœciele, za co serdecznie mu dziêkujemy. – Organista, dyrektor artystyczny i pierwszy dyrygent Stavropol Municipal Chamber Orchestra oraz Choir Cantabile, dyrektor chóru przy St. Andrew’s Orthodox Cathedral w Stavropolu, profesor muzyki organowej w Stavropol College of Arts, zdobywaca wielu nagród i wyró¿nieñ. Sergey ukoñczy³ Kiev Conservatory of Music na Ukrainie.

Sergey Kirillov

tam mieszka cz³owiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim”. Grzech najbardziej odziera cz³owieka z godnoœci. A wiêc d¹¿enie do wewnêtrznej doskona³oœci jest d¹¿eniem do pokoju i przygotowywaniem œwiata na przyjœcie królestwa Bo¿ego.

W

oparciu o naukê biblijn¹ mo¿emy wyró¿niæ cztery rodzaje pokoju. Pokój z Bogiem. Pokój z samym sob¹. Pokój miêdzy narodami. Pokój Chrystusa. Pokój z Bogiem jest wynikiem harmonijnej zgodnoœci naszego postêpowania z wol¹ bo¿¹. On z kolei rodzi nasz wewnêtrzny pokój, pokój z samym sob¹, który jak balsam duszy niesie zadowolenie, radoœæ, nadziejê, a rozlewaj¹c siê na zewn¹trz owocuje pokojem z bliŸnim, pokojem miêdzy narodami. Nie zbuduje pokoju miêdzy ludŸmi ten, kto nie ¿yje w pokoju z Bogiem i samym sob¹. Chrystus jest pe³ni¹ pokoju i t¹ pe³ni¹ nas obdarza. Wiele razy mówi do swoich uczniów: „Pokój mój wam dajê”. I tyko od nas zale¿y czy ten pokój bêdzie naszym udzia³em. Tak¿e w czasie sprawowania Eucharystii, ustami kap³ana Chrystus kieruje do nas s³owa: „Pokój Pañski niech bêdzie z wami”. Jeden z ksiê¿y zapyta³ uczniów, które miejsce w koœciele jest najwa¿niejsze. A wtedy jeden z nich odpowiada: „Wyjœcie”. Ksi¹dz by³ niemile zaskoczony. Czy¿by liturgia by³a zbyt nudna, a mo¿e kazania za d³ugie? - zapyta³. W odpowiedzi us³ysza³: „Wyjœcie jest wa¿ne, poniewa¿ wychodz¹c z koœcio³a winniœmy nieœæ œwiatu te wartoœci, które otrzymujemy w czasie Mszy œwiêtej.” Do darów, jakimi obdarza nas Chrystus w czasie Mszy œw. nale¿y tak¿e pokój Chrystusowy. A zatem nieœmy go œwiatu. Ks. Ryszard Koper www.ryszardkoper.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny Katolicki Klub Dyskusyjny im. B³. Jana Paw³a II zaprasza na kolejne spotkanie w Koœciele œw. Stanis³awa B i M – 101 E 7 Street, Manhattan w niedzielê 14 lipca 2013 r. Prelekcjê oraz dyskusjê na temat „Rok Wiary ³¹cz¹cy dwa pontyfikaty” poprowadzi ks. dr Stanis³aw Sieczka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. SpowiedŸ o godz. 2.30 ppo³. Msza œw. o godz. 3 ppo³. Wyk³ad i dyskusja o godz 4.00 ppol. Dojazd metrem “6” do Astor Place. Inf. tel. 212-289-4423


5

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Dwa kongresy Kiedy PiS postanowi³, ¿e zorganizuje swój kongres na Œl¹sku w Sosnowcu kilka miesiêcy temu, PO z miejsca og³osi³a, ¿e ona równie¿ na Œl¹sku, w Chorzowie i tak¿e w te same dni, co PiS, czyli w ubieg³y weekend zorganizuje swój kongres. Ten fakt dobrze ukazuje obawê Platformy przed utrat¹ w³adzy. Partia rz¹dz¹ca zamierza³a swoim widowiskiem „przykryæ” kongres najwiêkszej partii opozycyjnej. W tej konfrontacji, zdaniem wielu obserwatorów, lepiej wypad³ PiS. Premier Tusk znowu du¿o obieca³ – swemu elektoratowi rozwój gospodarczy, a swej partii, ¿e wygra kolejne wybory do Sejmu. Natomiast Jaros³aw Kaczyñski przedstawi³ konkretny program reform w Polsce i zapewni³, ¿e partia jest gotowa do przejêcia w³adzy. Kongres wybra³ go ponownie przewodnicz¹cym przyt³aczaj¹c¹ wiêkszoœci¹ g³osów przy braku kontrkandydata. Z kolei na kongresie PO nie by³o w programie wyborów lidera ale dwaj rywale Tuska do w³adzy og³osili swe zamiary. Grzegorz Schetyna powiedzia³, ¿e nie bêdzie kandydowa³ na przewodnicz¹cego na zjeŸdzie wyborczym za kilka miesiêcy. Natomiast Jaros³aw Gowin oœwiadczy³, ¿e stanie do rywalizacji z Tuskiem, poniewa¿ wyczerpa³a siê polityka premiera „ciep³ej wody w kranie”, czyli ma³ych osi¹gniêæ bez ¿adnego ambitnego programu dla Polski. Gowin zarzuci³ tak¿e swojej partii odejœcie od korzeni, czyli idei ma³ego ale sprawnego pañstwa, które jest przyjazne obywatelom. Zamiast tego, jego zdaniem, aparat administracyjny zosta³ zupe³nie upartyjniony pod rz¹dami PO. Wybory do Sejmu, wed³ug konstytucyjnych terminów, maj¹ odbyæ siê dopiero za dwa lata ale prezes Kaczyñski oœwiadczy³, ¿e trzeba ju¿ teraz byæ gotowym

 ŒWIAT Egipt wrze

Minister obrony genera³ Abd el-Fatah Said es-Sisi oœwiadczy³, ¿e armia nie bêdzie siê w³¹czaæ do polityki, ani obejmowaæ stanowisk rz¹dowych, ale da³ politykom 48 godzin na przyjêcie ¿¹dañ narodu. W innym razie wojsko przedstawi w³asn¹ mapê drogow¹ w tej kwestii, bo marnowanie czasu spowoduje jeszcze wiêksze podzia³y polityczne w Egipcie. Demonstranci na placu Tahrir w Kairze ¿¹daj¹ odejœcia prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego. – Mursi nie jest ju¿ naszym prezydentem, Sisi jest z nami – skandowali. W Kairze t³um zaatakowa³ siedzibê Bractwa Muzu³mañskiego, z którego wywodzi siê prezydent Mursi. W kilkugodzinnych walkach wokó³ budynku zginê³o co najmniej siedem osób.

Przemyt milionów z Watykanu

Biskup Nunzio Scarano razem z dwoma innymi osobami – agentem wywiadu i brokerem finansowym – jest zamieszany w szmugiel dziesi¹tek milionów euro z W³och do Szwajcarii. Duchowny myœla³, ¿e jest bezkarny dziêki koneksjom z Bankiem Watykañskim. W œledztwie przeciw bankowi aresztowano trzy osoby: biskupa Nunzio Scarano, agenta w³oskich tajnych s³u¿b Giovanniego Zito i brokera finansowego Giovanniego Carenzio. Mieli wspó³dzia³aæ w próbie przemytu 20 mln euro z W³och do Szwajcarii. Zbieg³o siê to z utworzeniem przez papie¿a Franciszka komisji do zbadania niejasnych interesów banku. Œledczy maj¹ pods³uchy rozmów, e-maile, listy i czeki. W dokumentacji jest mowa o prywatnym samolocie

do konfrontacji przy urnach i ochrony uczciwych wyborów. Notowania PO ci¹gle spadaj¹, PiS rosn¹, i obecnie partia Kaczyñskiego wysz³a na prowadzenie w sonda¿ach popularnoœci. Z tej racji w obozie rz¹dowym rozwa¿a siê wczeœniejsze rozwi¹zanie, zanim notowania PO spadn¹ jeszcze bardziej. Po odwo³aniu prezydenta Elbl¹ga z Platformy na ¿¹danie mieszkañców, najwiêcej g³osów dosta³ tam PiS, chocia¿ nie wiêkszoœæ. Dopiero druga tura zdecyduje, kandydat której partii zostanie wybrany do ratusza. W Warszawie zebrano ju¿ wystarczaj¹c¹ iloœæ podpisów, ¿eby odby³o siê referendum w sprawie odwo³ania ze stanowiska prezydenta miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jeœli HGW zostanie odwo³ana, bêdzie to ciê¿ki cios dla Platformy, chocia¿ PiS nie przejmie w takim wypadku w³adzy w stolicy, gdy¿ miasto dostanie zarz¹d komisaryczny. Czego nale¿a³oby siê spodziewaæ, jeœli PiS utworzy³by rz¹d? Prezes Kaczyñski zapowiedzia³ przede wszystkim wypowiedzenie Paktu Klimatycznego i powrót do wêgla jako podstawowego surowca energetycznego w Polsce. Oœwiadczy³, ¿e „Unia Europejska nie powsta³a po to, aby przeszkadzaæ krajom, które nadrabiaj¹ historyczne zapóŸnienia. A ten pakt przeszkadza. To, ¿e jedynym terenem, który ma w UE przywileje, jest teren by³ego NRD, to jest drwina z zasad Unii. My siê na to nie zgadzamy.” Sprawa Paktu Klimatycznego sta³a siê przedmiotem wzajemnych oskar¿eñ Tuska i Kaczyñskiego. Tusk mówi³, ¿e ten bardzo niekorzystny dla Polski pakt zosta³ zawarty przez prezytenta Lecha Kaczyñskiego. Prezes PiS zarzuci³ premierowi k³amstwo. Chodzi tu o ograniczenie poziomu emisji dwutlenku wêgla do atmosfery przez przemys³. Prezydent Kaczyñski owszem, zgodzi³ siê wtêpnie na ograni-

u Jaros³aw Kaczyñski na kongresie w Sosnowcu przedstawi³ program reform dla Polski.

czenie tej emisji o 20 procent ale w odniesieniu do roku 1990. Po tym roku w Polsce zlikwidowano wielk¹ czeœæ przemys³u wiêc ta redukcja ju¿ nast¹pi³a i to nawet z nadwy¿k¹. Niestety, dalsz¹ czêœæ rokowañ do fina³u prowadzi³ ju¿ rz¹d Tuska, a Tusk zgodzi³ siê na przeniesienie daty wyjœciowej na rok 2005. W rezultacie Polska ma do wyboru ograniczaæ emisjê dalej likwiduj¹c przemys³, albo p³aciæ kary. Mówi¹c wprost, Tusk k³amie ze wstydu, ¿e da³ siê ograæ w rokowaniach z Uni¹ Europejsk¹. Kaczyñski zapowiedzia³ tak¿e powstrzymanie produkcji ¿ywnoœci genetycznie modyfikowanej, gdy¿ jej jedynym beneficjentem s¹ du¿e koncerny ¿ywnoœciowe. PiS u w³adzy bêdzie popiera³ produkcjê czystej ekologicznie ¿ywnoœci, bo to jest siln¹ stron¹ polskiego rolnictwa. Jego rz¹d rozpocznie tak¿e likwidacjê tzw. umów œmieciowych o pracê, czyli bez ubezpieczeñ emerytalnych i zdrowotnych dla pracownika. To bêdzie niekorzystne dla pracodawców, wiêc prezes obieca³, ¿e ¿adna ze zmian na polu gospodrczym czy prawnym nie dotknie ma³ych i œrednich firm. Bierze nawet pod uwagê abolicjê dla tych firm, które w ró¿nych momentach uchybi³y przepisom prawa. Nast¹pi równie¿ przywrócenie finansowania publicznej ochrony zdrowia z bud¿etu pañstwa i swobodny wybór ubezpieczania siê, a¿

do transportu pieniêdzy ze Szwajcarii i zacieraniu œladów dziêki spalaniu telefonów komórkowych.

Œmiertelna pielgrzymka?

Nowy szczep wirusa MERS (Middle East Respiratory Syndrome) zabi³ ju¿ 34 osoby w Arabii Saudyjskiej z 77 zara¿onych. A na jesieni do œwiêtych miejsc islamu w tym pañstwie przybêd¹ miliony pielgrzymów do Mekki, Medyny i innych œwiêtych miejsc w najwiêkszej na œwiecie, corocznej pielgrzymce. Tymczasem czeka na nich MERS, zespó³ niewydolnoœci oddechowej Bliskiego Wschodu, który ma œmiertelnoœæ 65 proc. zaka¿onych osób. Choroba przenosi siê zapewne drog¹ kropelkow¹. Wirus atakuje p³uca i zaburza ich dzia³anie, co czêsto koñczy siê œmierci¹. Kto prze¿y³ musi poddaæ siê rehabilitacji. Nie ma ani szczepionki na wirusa, ani specjalnych leków i testów na jego obecnoœæ.

Lotni szpiedzy

W³adze Iranu potwierdzi³y aresztowanie kilku s³owackich obywateli pod zarzutem szpiegostwa. Jak powiedzia³ przewodnicz¹cy komisji spraw zagranicznych parlamentu Iranu Alaedin Borud¿erdi, „kilku S³owaków” zosta³o zatrzymanych, gdy szybuj¹c na lotniach, próbowali fotografowaæ tajne obiekty wojskowe. Iran i S³owacja nie ujawni³y dot¹d dok³adnej liczby aresztowanych ani daty ich zatrzymania. Rzecznik MSZ S³owacji potwierdzi³ doniesienia s³owackich mediów, i¿ grupa s³owackich lotniarzy jest od maja przetrzymywana w Iranie pod zarzutem szpiegostwa. Wed³ug s³owackiego dziennika „Sme” liczba aresztowanych wynosi od piêciu do siedmiu.

- 79-09

do rezygnacji ale na w³asn¹ odpowiedzialnoœæ obywatela. W zakresie obronnoœci Kaczyñski powiedzia³, ¿e konieczne jest doprowadzenie polskiej armii do stanu, aby mog³a ona broniæ terytorium kraju tak d³ugo, by daæ czas sojusznikom z NATO na przyjœcie z pomoc¹. Kaczyñski podkreœli³, ¿e PiS jest za pozostaniem Polski w Uni Europejskiej, jednak zdecydowanie odrzuci³ koncepcjê przekszta³cenia Unii w federacjê bo spowoduje to utratê suwerennoœci na rzecz silniejszych pañstw, zw³aszcza Niemiec. Zgani³ tak¿e politykê Rados³awa Sikorskiego, która roz³o¿y³a wspó³pracê kraju z Poloni¹, zw³aszcza na wschodzie. Zapowiedzia³ tak¿e powrót do finansowania pracy dla Polonii przez Senat. Prezes PiS wezwa³ Solidarnoœæ do wspólnego marszu w celu obalenia rz¹dów Platformy, zaœ obecny na kongresie lider Solidarnoœci Piotr Duda nazwa³ premiera Tuska „tchórzem i k³amc¹” i zapowiedzia³ strajk generalny jesieni¹. Niektórzy obserwatorzy bior¹ pod uwagê, ¿e zagro¿ona utrat¹ w³adzy i rozliczeniami ekipa rz¹dowa dopuœci siê jakiejœ wielkiej prowokacji wywo³uj¹cej zamieszki i rozruchy, aby przedstawiæ siê jako ostoja ³adu w pañstwie przetraszonym wyborcom. Po kapryœnym lecie jesieñ w Polsce mo¿e byæ gor¹ca. Jan Ró¿y³³o


6

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Trzeba budowaæ w³asne silne pañstwo 1➭ – A socjologia amerykañska? – Jest bardziej zró¿nicowana, podobnie jak i nauki polityczne. Jest te¿ bardziej nastawiona na metody matematyczne i iloœciowe. W Europie i tak¿e w Niemczech, w czêœci badañ empirycznych stosuje siê tzw. badania jakoœciowe, takie np. jak wywiad, obserwacja, analiza tekstu. W Stanach jest d¹¿enie do matematyzacji nauk spo³ecznych. Nawet stosunków miêdzynarodowych. W Niemczech jest te¿ œciœlejszy zwi¹zek miêdzy filozofi¹ a socjologi¹, choæ ostatnio trochê siê on rozluŸni³. Niemniej istnieje tam Towarzystwo im. Helmutha Plessnera, w którym wci¹¿ toczy siê dialog miêdzy filozofami a socjologami. W Ameryce socjologia jest zupe³nie oddzielona od filozofii. Tu z kolei z socjologii wyrastaj¹ szko³y, takie np. jak Wilson School of Public and International Affairs w Princeton. Mieszcz¹ siê w nich ró¿ne instytuty regionalne, w których wspó³pracuj¹ ze sob¹ naukowcy z ró¿nych dziedzin. – Czy przywódcy œwiata i najró¿niejsi wa¿ni decydenci korzystaj¹ z wiedzy socjologów? – Oczekuj¹ przede wszystkim badañ zachodz¹cych trendów i porad, co zrobiæ, ¿eby uzyskaæ wiêksze poparcie. Oczekuj¹ tak¿e socjotechnik wynikaj¹cych z marketingu politycznego prowadz¹cych do zdobycia sympatii wyborców. Nie ukrywam, ¿e budzi to moj¹ niechêæ, bo jestem z wykszta³cenia filozofem, który uwa¿a socjologiê za naukê humanistyczn¹, systematyzuj¹c¹ refleksje nad tym, co siê dzieje w spo³eczeñstwach. Podobnie jak ekonomiœci, socjologowie mog¹ dobrze wyjaœniæ zachodz¹ce zmiany nie natychmiast, jak chc¹ politycy, tylko po jakimœ czasie. W Polsce myli siê socjologiê z demoskopi¹, której zadaniem jest badanie opinii publicznej. Polska polityka kieruje siê obecnie sonda¿ami. Tu te¿ nie wiadomo, dlaczego coœ nagle siê zmienia i idzie w innym kierunku, ni¿ przewidywaliœmy. Ostatnie wyniki sonda¿y s¹ najlepszym tego przyk³adem. – Nie ukrywa pan swoich prawicowych przekonañ i propisowskich sympatii, które widaæ niemal w ka¿dym pana artykule. Czy to panu nie przeszkadza w karierze naukowej? – Nie znam ¿adnego socjologa, który by nie mia³ sympatii politycznych. W ka¿dym razie ja potrafiê je szybko zauwa¿yæ. Wiêkszoœæ moich kolegów w Bremie ma socjaldemokratyczne pogl¹dy. Moje przekonania ró¿ni¹ siê tak¿e od przekonañ wiêkszoœci socjologów i filozofów polskich, zw³aszcza tych, którzy byli aktywni przed 1989 rokiem. Wielu z nich zosta³o do dziœ na swoich stanowiskach. Ró¿niê siê równie¿ i od tych moich rówieœników, którzy s¹ demo-liberalni. Oni zazwyczaj popieraj¹ Platformê Obywatelsk¹, ja popieram PiS. Czy to mi szkodzi w karierze? Przypuszczalnie gdybym by³ zwolennikiem Platformy, to by³oby mi du¿o wygodniej. Równie wygodnie, jak kiedyœ, gdybym by³ zwolennikiem PZPR. Wygodniej te¿ mi by by³o, gdybym w Niemczech by³ zwolennikiem dominuj¹cego obecnie modelu stosunków polsko-niemieckich. Mo¿e dostawa³bym wiêcej pieniêdzy na badania, czy by³ zapraszany na ró¿ne licz¹ce siê spotkania. – Czy jako socjolog ma pan jakiœ pomys³ by zmniejszyæ skalê nienawiœci politycznej w Polsce, która sta³a siê si³¹ destrukcyjn¹ w wymiarze ogólnonarodowym? – Wiem, co nale¿a³o zrobiæ w roku 2010 i co powinien zrobiæ wtedy premier w zaistnia³ej sytuacji. – Jednak nienawiœæ zaczê³a siê wczeœniej, w roku 2005, po wygraniu przez PiS wyborów do parlamentu. Niektórzy zaœ twierdz¹, ¿e dwa lata póŸniej,

Polski od Niemiec. Sadzê, ¿e Platforma nie rz¹dzi³aby tak d³ugo, gdyby nie mia³a poparcia z zewn¹trz. S¹dzê te¿, ¿e Niemcy nie bardzo by chcia³y, ¿eby do w³adzy wróci³ PiS. W³adza braci Kaczyñskich nie zanadto im siê podoba³a. Bojê siê, ¿e bêd¹ one wywieraæ na nas wp³yw przy pomocy tzw. miêkkiej w³adzy.

u „Niepokoi mnie jako Polaka nadmierna asymetria w relacjach miêdzy naszymi pañstwami, polegaj¹ca na nadmiernym uzale¿nieniu Polski od Niemiec“.

kiedy PiS te wybory przegra³. – Katastrofa smoleñska by³a tragedi¹ narodow¹, za któr¹ ktoœ konkretny odpowiada i wobec której nale¿a³o odpowiednio siê zachowaæ. Zw³aszcza powinien to zrobiæ premier i osoba obejmuj¹ca obowi¹zki prezydenta. Oni w³aœnie powinni podj¹æ dzia³ania, by zasypaæ przyczyny owej nienawiœci. Oni powinni podj¹æ próbê sklejenia tego, co – zdaniem poety Jaros³awa Marka Rymkiewicza – ju¿ siê nie sklei. Natomiast dzisiaj nie wiem, co nale¿y zrobiæ. Przyznajê, ¿e podzia³ jest rzeczywiœcie bardzo g³êboki. Jest on doœæ œwiadomie wykopany. Na szczêœcie ¿ycie polityczne w Polsce odbywa siê z poszanowaniem najogólniejszych regu³ demokracji. Wiêkszoœæ z nas uwa¿a, ¿e moc rozstrzygaj¹c¹ maj¹ wybory. Zatem nie jest jeszcze tak najgorzej. – Nielubiane przez pana sonda¿e opinii publicznej od dwóch miesiêcy zdecydowanie wskazuj¹, ¿e PiS ma realne szanse na odzyskanie w³adzy. Jakich pu³apek powinien unikn¹æ, by tego dokonaæ? – Owszem Platforma traci poparcie, ale nie mo¿na wykluczyæ sytuacji, ¿e po nastêpnych wyborach, które mog¹ pomniejszyæ iloœæ jej mandatów w parlamencie, bêdzie ona jednak nadal rz¹dzi³a z koalicjantem, którym mo¿e byæ SLD. Taka mo¿liwoœæ rysuje siê coraz bardziej. Natomiast PiS powinien unikaæ b³êdów w komunikowaniu siê ze spo³eczeñstwem oraz wystrzegaæ siê ró¿nych prowokacji i manipulacji. Partia ta powinna tak¿e zdawaæ sobie sprawê ze sk³onnoœci polskiego spo³eczeñstwa do zwracania przesadnej uwagi na pozory. W tym miejscu warto przypomnieæ sposób prezentowania w mediach postaci œp. Lecha Kaczyñskiego, który zniechêca³ do niego wielu ludzi. Polacy irytuj¹ mnie te¿ nadmiern¹ ³atwowiernoœci¹ i emocjonalnoœci¹. Zbyt szybko zmieniaj¹ nastroje. – Czym pan t³umaczy nik³y udzia³ Polonii w ¿yciu politycznym, intelektualnym i kulturalnym Ameryki? – Jest w tym jakaœ tajemnica. Rodacy rzeczywiœcie kiepsko wypadaj¹ w porównaniu z innymi grupami etnicznymi. Szczególnie z tego punktu widzenia, z którego ja to obserwujê, czyli uniwersytetów. I to niekoniecznie tylko tych najlepszych. Mo¿na to t³umaczyæ ich szczególnie trudn¹ sytuacj¹ i ciê¿k¹ prac¹. Mo¿na te¿ niechêci¹ pewnych œrodowisk do Polaków. To z kolei jest zbyt czêsto u¿ywanym przez nich usprawiedliwieniem. S³ysza³em jednak o badaniach wykazuj¹cych, ¿e w spo³eczeñstwie amerykañskim Polacy s¹ doœæ zamo¿n¹ grup¹. Mimo to nie uda³o im siê utworzyæ placówki, takiej np. jak wy¿sza uczelnia, która promieniowa³aby na ¿ycie amerykañskie. Czêsto mówi siê, ¿e powinno to byæ zadaniem pañstwa polskiego. Mo¿e jednak ta sytuacja jest wynikiem naszych

kompleksów ni¿szoœci i braku wy¿szych aspiracji? – Jednak nie przeszkadzaj¹ nam one uwa¿aæ siê za lepszych od innych i za naród wybrany. Jest to zdumiewaj¹ce. Tak jak zdumiewaj¹ce jest, ¿e rodak robi¹cy w Ameryce jak¹œ karierê, szybko odrywa siê od swojej grupy etnicznej i dystansuje od polskoœci. Zauwa¿y³em te¿, ¿e Polaków ¿yj¹cych tutaj czêsto charakteryzuje brak ciekawoœci. Ci którzy mieszkaj¹ w pobli¿u Princeton rzadko kiedy przychodz¹ na otwarte wyk³ady. A przecie¿ mogliby podczas nich skonfrontowaæ swoje widzenie œwiata i Ameryki z widzeniem profesorów amerykañskich. Gdybym ja tam mieszka³, to bym na nie chodzi³. Najgorsze jest jednak to, ¿e obserwuj¹c tutejszych rodaków, nie widzê ambicji, by nastêpne ich pokolenie osi¹gnê³o coœ wiêcej od zbyt prosto rozumianych dóbr materialnych. Chodzi mi przede wszystkim o pozycjê w spo³eczeñstwie amerykañskim. Byæ mo¿e to te¿ wynikaæ w³aœnie z kompleksów ni¿szoœci. – Od lat œledzi pan politykê niemieck¹. Zarówno tê oficjaln¹, jawn¹, jak i tê ukryt¹. Zatem zapytam wprost, czy obecne Niemcy s¹ zagro¿eniem dla Polski i Europy? – B³êdem jest myœlenie o Niemczech w kategoriach lat trzydziestych ubieg³ego wieku. Historia nauczy³a nas niedowierzania œwiatu, ale nie mo¿emy dzisiaj myœleæ o jakimœ wrogim centrum skierowanym przeciw innym, nie wy³¹czaj¹c Polski. Dzisiejsze spo³eczeñstwo niemieckie nie jest tak agresywne, jak przed II wojn¹. Nie ma w nim silnych tendencji nacjonalistycznych, jest natomiast wiele pro-europejskich inwencji. One nie s¹ udawane, nie s¹ te¿ instrumentalnym odcinaniem siê od przesz³oœci. Jednak muszê przypomnieæ, ¿e Niemcy jako pañstwo maj¹ swoje interesy, niezale¿nie nawet od intencji wiêkszoœci swego spo³eczeñstwa. Z problemów, jakie istniej¹ w relacjach z Polsk¹ trzeba wymieniæ niemiecko-polski konflikt pamiêci, trwaj¹cy od d³u¿szego ju¿ czasu. Polska jest w nim stron¹ trac¹c¹ a nawet siê poddaj¹c¹. Podobnie jest w przypadku stosunków gospodarczych. Owszem, przynosz¹ one wielkie korzyœci obu stronom, ale polska gospodarka jest stron¹ uzale¿nion¹. Wiêkszoœæ polskiej prasy, zw³aszcza regionalnej nale¿y do inwestorów niemieckich, co objawia siê m.in. w niepodejmowaniu przez ni¹ niewygodnych tematów. Nie zapominajmy te¿, ¿e kapita³ ma jednak narodowoœæ. Pracuj¹c w Niemczech, z jednej strony, doceniam, ¿e naród ten podniós³ siê ze straszliwego upadku moralnego i ma niemal we wszystkim wielkie osi¹gniêcia, z drugiej zaœ, niepokoi mnie jako Polaka nadmierna asymetria w relacjach miêdzy naszymi pañstwami, polegaj¹ca na nadmiernym uzale¿nieniu

– Czy to mo¿liwe przy naszej nieustannej podejrzliwoœci? – Nie wiem, czy jesteœmy a¿ tak podejrzliwi. Spotykam najczêœciej dwa typy Polaków. Jedni s¹ niesamowicie podejrzliwi i wszêdzie wietrz¹ spisek lub podstêp. Drudzy natomiast s¹ nadmiernie ³atwowierni. Zw³aszcza osoby m³ode i wykszta³cone. Wierz¹, ¿e Polacy dziel¹ siê tylko na moherów i lemingi, ufaj¹c bezkrytycznie Unii Europejskiej. Tymczasem za pomoc¹ aksamitnej dyplomacji trwa proces wp³ywania na ich postawy i wybory, zgodnie z wizj¹ tej¿e Unii. Bardzo czêsto Polacy tego nie widz¹. Nie przygl¹daj¹ siê uwa¿nie dzia³alnoœci okreœlonych instytutów i fundacji. Rzecz w tym, ¿ebyœmy tak¿e mieli mo¿liwoœci takiego samego oddzia³ywania przez nasze instytuty i fundacje. ¯ebyœmy potrafili nasze racje i wartoœci prezentowaæ innym spo³eczeñstwom, Bo to jest te¿ w³adza i si³a. – Co zrobiæ, aby tak w³aœnie siê sta³o? Trzeba budowaæ w³asne silne pañstwo. Trzeba te¿ dobrze wiedzieæ, czego nam brakuje. A brakuje nam przede wszystkim instytucji, które by wspiera³y nasz¹ racjê stanu. Musimy dostrzec, jak inni to robi¹ i w koñcu uœwiadomiæ sobie, ¿e np. polityka kulturalna Niemiec, by³a jednym z najsilniejszych elementów ich polityki zagranicznej. – Wielu zwolenników PiS, w kraju i na emigracji, podobnie jak i wielu narodowców upowszechnia pogl¹d, ¿e obecna Polska nie jest wolnym krajem. Czy pan te¿ do nich nale¿y i œpiewa: „Ojczyznê woln¹ racz nam wróciæ Panie!”. – Tak w³aœnie œpiewam, zdaj¹c sobie jednak sprawê, ¿e jest to przesadzona hiperbola. Nie œpiewa³bym tak, gdyby chodzi³o tylko o protest przeciwko nieprecyzyjnej demokracji, w której nie przeprowadzono np. dekomunizacji. Sytuacj¹ graniczn¹ jest dla mnie Smoleñsk. Jest to wydarzenie bez precedensu. To, co siê potem dzia³o i dzieje do tej pory, to jest jeden wielki skandal. Coœ wrêcz niewyobra¿alnego. Gdybyœmy byli wolnym narodem, to obalilibyœmy obecny rz¹d w ci¹gu dwóch miesiêcy. – Czy¿byœmy zniewalali sami siebie. – Tak w³aœnie jest. Skoro po katastrofie jesteœmy bezsilni w stosunkach z Rosj¹ i skoro rz¹d nie d¹¿y do wyjaœnienia jej przyczyn, to pozostaje nam tylko œpiewaæ „Ojczyznê woln¹ racz nam wróciæ Panie”. – Jakie s¹ pana najbli¿sze plany naukowe? – Oprócz spotkañ i wyk³adów pracowa³em w Stanach g³ównie nad swoj¹ ksi¹¿k¹ na temat polskiego kompleksu zacofania. Zamierzam j¹ wydaæ jesieni¹. Mam w planie tak¿e pomniejsze publikacje, równie¿ niemieckie, dotycz¹ce spraw europejskich. Wrócê te¿ do pracy dydaktycznej. – Ksi¹¿kê o tym kompleksie zacofania chêtnie przeczytam. Ciekaw bowiem jestem wielce jak pan pogodzi dwie sprzecznoœci – z jednej strony owo przekonanie o naszej wy¿szoœci, z drugiej ten w³aœnie kompleks zacofania. Trudne to zadanie, ale i pasjonuj¹ce.

Rrozmawia³ Andrzej Józef D¹browski


7

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Kto w Polsce ¿yje w ubóstwie?

Flush and Be Fit – dla zdrowia i urody Miliony kobiet zmagaj¹ siê codziennie z takimi niedogodnoœciami jak przewlek³e zmêczenie, dra¿liwoœæ, nerwowoœæ, problemy z trawieniem, wzdêcia, infekcje grzybicze czy bakteryjne pochwy oraz wiele innych bezpoœrednio zwi¹zanych z nagromadzeniem znacznych iloœci toksyn w organizmie.

u W Polsce ubóstwo ekonomiczne dotyka przede wszystkim dzieci.

PiS i PO k³óc¹ siê dzisiaj niemal o wszystko. Obie partie zapowiadaj¹ œwietlan¹ przysz³oœæ dla Polski pod warunkiem, ¿e to w³aœnie one bêd¹ rz¹dziæ. Na kolejnych ich zjazdach, owszem, mówi siê o istotnych dla Polski sprawach, ale zazwyczaj niewiele miejsca poœwiêca siê tym, którzy ¿yj¹ w biedzie lub nêdzy. A stanowi¹ oni niema³¹ czêœæ spo³eczeñstwa. Gwoli sprawiedliwoœci trzeba jednak przyznaæ, ¿e PiS odznacza siê wiêksz¹ wra¿liwoœci¹ ni¿ PO na los ludzi znajduj¹cych siê pod kresk¹. O dziwo, o najbiedniejszych nie upomina siê lewica spod znaku SLD, której podstawowym zadaniem powinna byæ walka z niesprawiedliwoœci¹ spo³eczn¹ i zarazem walka o godn¹ egzystencjê najubo¿szych. Problemu biedy nie dostrzega z regu³y PSL, choæ na wsi jej nie brakuje. Ruch Palikota woli wojnê z klerem i popieranie mniejszoœci seksualnych od zajêcia siê rzeczywistymi bol¹czkami spo³ecznymi. O innych partiach nie warto pisaæ, bo nie maj¹ realnego wp³ywu na to, co siê dzieje w Polsce, trzeba jednak odnotowaæ, ¿e i one nie wpisa³y na swe sztandary has³a solidarnoœci z najbiedniejszymi. Tymczasem z danych opublikowanych przez G³ówny Urz¹d Statystyczny (GUS) w raporcie „Ubóstwo w Polsce 2012” wynika, ¿e w sferze skrajnego ubóstwa znajdowa³o siê w tym¿e roku 2,1 mln Polaków, czyli ¿e oko³o 6,7 procent osób ¿y³o poni¿ej tak zwanego minimum egzystencji, które w 2012 roku wynosi³o 519 z³otych miesiêcznie dla gospodarstwa jednoosobowego i odpowiednio 1771,96 z³otych dla czteroosobowej rodziny pracowniczej. W tym miejscu trzeba przypomnieæ, ¿e w latach 2005–2010 odsetek Polaków ¿yj¹cych w skrajnym ubóstwie zmniejszy³ siê niemal o po³owê, z 12,5 proc. w roku 2005 do 5,7 proc. w 2010, przy czym od roku 2011 nast¹pi³ powolny wzrost wskaŸnika do poziomu 6,7 proc. Nie sposób zatem twierdziæ, ¿e problem ubóstwa w Polsce ju¿ nie istnieje. W roku 2012 odsetek osób zagro¿onych ubóstwem ustawowym wzrós³ pierwszy raz od kilku lat. Wynika to z waloryzacji progów uprawniaj¹cych do œwiadczeñ spo³ecznych z 477 z³ do 542 z³ miesiêcznie dla gospodarstwa jednoosobowego. W tym¿e roku, poni¿ej ustawowej granicy ubóstwa ¿y³o 7 procent Polaków. W rzeczywistoœci jednak odsetek osób znajduj¹cych siê poni¿ej ustawowej granicy ubóstwa wynosi oko³o 12 procent. Jednym z mierników ubóstwa jest minimum socjalne wyliczane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych (IPiSS). Podstaw¹ obliczeñ s¹ ceny produktów i us³ug niezbêdnych do zaspokojenia elementarnych potrzeb bytowo-konsumpcyjnych. Wartoœæ wskaŸnika szacowana jest dla kilku typów gospodarstw domowych

osób w wieku produkcyjnym oraz emerytów. Innym wskaŸnikiem skali ubóstwa jest przychód miesiêczny, który zgodnie z obowi¹zuj¹c¹ ustaw¹ o pomocy spo³ecznej uprawnia dan¹ osobê do ubiegania siê o przyznanie œwiadczenia pieniê¿nego. Z raportu GUS jasno te¿ wynika, ¿e w Polsce ubóstwo ekonomiczne dotyka przede wszystkim dzieci w wieku od urodzenia do lat 17-u oraz m³odzie¿ do lat 18. Oznacza to, ¿e ¿yje w nim niemal 700 tysiêcy dzieci i m³odzie¿y. Sami Polacy – jak pokazuje sonda¿ przeprowadzony przez CBOS w 2012 roku – za wskaŸnik ubóstwa uwa¿aj¹ dochody poni¿ej 500 z³ miesiêcznie na jedn¹ osobê w rodzinie. Mo¿na wyodrêbniæ kilka najwa¿niejszych czynników, które zwiêkszaj¹ stopieñ zagro¿enia tym¿e ubóstwem. S¹ nimi przede wszystkim przyczyny o charakterze niezale¿nym, wynikaj¹ce z restrukturyzacji gospodarki, czy masowego bezrobocia. Rzecz jasna, wa¿ne znaczenie ma równie¿ poziom wykszta³cenia, choroby, niepe³nosprawnoœæ umys³owa lub fizyczna. W 2012 roku w skrajnym ubóstwie znalaz³y siê rodziny, w których by³y osoby bezrobotne. Znalaz³y siê w nim tak¿e rodziny z³o¿one z osób z wykszta³ceniem podstawowym. W 2012 roku poziom ubóstwa skrajnego w gospodarstwach domowych, w których osoba objêta badaniem GUS posiada³a wykszta³cenie co najwy¿ej gimnazjalne, wyniós³ niemal 16 procent, natomiast w gospodarstwach, w których osoba badana legitymowa³a siê wykszta³ceniem wy¿szym tylko 1 procent. Przypomnieæ jednak trzeba, ¿e dzisiaj posiadanie wy¿szego wykszta³cenia nie zapewnia dobrze p³atnej pracy. W szczególnie trudnej sytuacji znajduj¹ siê rodziny z osobami niepe³nosprawnymi. Jak wynika ze wspomnianego raportu GUS, poziom ubóstwa skrajnego wœród osób w gospodarstwach domowych z co najmniej jedn¹ osob¹ niepe³nosprawn¹ wyniós³ 10 procent. Problem ubóstwa w najwiêkszym stopniu dotyka mieszkañców województwa warmiñsko-mazurskiego (13,2 proc.), podlaskiego (10,5 proc.) oraz œwiêtokrzyskiego (10,3 proc.). Powy¿ej œredniej wartoœci wskaŸnika dla ca³ego kraju s¹ te¿ województwa: pomorskie, lubelskie, kujawsko-pomorskie oraz wielkopolskie. Zatem pora na konkluzjê, ¿e ubóstwo nie jest dzisiaj tylko problemem tzw. œciany wschodniej, ale wystêpuje ju¿ w zbli¿onym stopniu na terenie ca³ego kraju. Najczêœciej zagro¿eni s¹ nim mieszkañcy terenów wiejskich oraz ma³ych miast licz¹cych do 20 tys. mieszkañców, ni¿ mieszkañcy wiêkszych miast, co jest zwi¹zane przede wszystkim z du¿ym bezrobociem wystêpuj¹cym na tych obszarach. Jak na razie nic nie wskazuje na to, by obecny rz¹d w jakikolwiek sposób temu przeciwdzia³a³.

Eryk Promieñski

W miarê up³ywu czasu toksyny te doprowadzaj¹ do znacznego spowolnienia metabolizmu, pozostawiaj¹c nas w z³ej kondycji, pozbawionych energii, si³ witalnych oraz jakichkolwiek mo¿liwoœci czerpania radoœci z ¿ycia codziennego. Od dawna wiadomo, ¿e wysoko przetworzona ¿ywnoœæ, leki, stres, napiêcie oraz niezdrowy tryb ¿ycia doprowadzaj¹ nas bardzo czêsto do stanu, z którego ciê¿ko wybrn¹æ. Szukamy pomocy u lekarzy, dietetyków, farmaceutów oraz znajomych. Chcemy siê dowiedzieæ co mo��emy zrobiæ, ¿eby poczuæ siê lepiej, jakie s¹ najlepsze i najbezpieczniejsze metody pozbycia siê zbêdnych kilogramów oraz nieprzyjemnych dolegliwoœci takich jak wzdêcia czy zaparcia. Ka¿da z nas, kobiet, cierpia³a kiedyœ na podobne dolegliwoœci. Prawda jest, ¿e tego typu objawy s¹ niezwykle czêste poœród kobiet, zarówno m³odych, jak dojrza³ych. Poczucie dyskomfortu, wzdêcia, zgaga, nadprogramowe kilogramy, uczucie przewlek³ego zmêczenia i ogólne z³e samopoczucie... brzmi znajomo? Jeœli którykolwiek z tych objawów nie jest Ci obcy, jeœli kiedykolwiek zmaga³aœ siê z tego typu przykrymi dolegliwoœciami, nie zwlekaj i zapoznaj siê jak najszybciej z doskona³ym produktem firmy Renew Life „Flush and Be Fit”. Jedyny i niepowtarzalny produkt, który wielokrotnie by³ okrzykniêty bardzo skutecznym sposobem na pozbycie siê z organizmu zalegaj¹cych toksyn i poprawê ogólnej kondycji fizycznej. Jest to zaawansowana energetyzuj¹ca i oczyszczaj¹ca formu³a dla kobiet, bogata w takie naturalne, skuteczne oraz ca³kowicie bezpieczne zwi¹zki jak ¿urawina, mniszek lekarski oraz wiele innych, które zastosowane razem, wspieraj¹ funkcjê nerek oraz uk³adu moczowego. Dodatkowo, mo¿emy tu znaleŸæ probiotyki, które zapewniaj¹ balans flory jelitowej oraz narz¹dów p³ciowych pañ - wyci¹g z Rhiodoli oraz zio³a Ashwaghanda, które zwalczaj¹ objawy stresu i napiêcia nerwowego. Dziêki swojej unikalnej strukturze produkt ten umo¿liwia nam oczyszczenie przewodu pokarmowego, bez zbêdnych suplementów oraz bez wiekszego wysi³ku. „Flush and Be Fit” to trzy mieszanki, które stosuje siê odpowiednio: rano, w godzinach popo³udniowych oraz wieczorem. 1.Poranna terapia detoksykuj¹ca to mieszanka zió³, stymulujacych zdrow¹ w¹trobê oraz funkcjê limfocytów (komórek odpornoœciowych organizmu) w celu „wyp³ukania” toksyn z nagromadzonej tkanki t³uszczowejw takich okolicach jak biodra, uda czy posladki. Skoncentrowany ekstrakt z ¿urawiny, hibiskusa oraz mniszka lekarskiegowspiera drogi moczowe oraz nerki. 2.Popo³udniowa terapia energetyzuj¹ca i zapewniaj¹ca balans: odœwie¿aj¹ca zielona herbata, yerba mate, ¿eñ szeñ oraz wiele innych pomagaj¹ zwiêkszyæ poziom energii oraz zlikwidowaæ objawy zmêczenia. Aktywne kultury bakterii zapewniaj¹ skuteczn¹ ochronê przed infekcjami grzybiczymi oraz bakteryjnymi pochwy. Dodatkowo w po³¹czeniu z enzymami trawiennymi stanowi¹ one skuteczn¹ metodê walki z wzdêciami oraz nadmiernym zatrzymywaniem wody w organizmie. 3.Wieczorna oczyszczaj¹ca terapia to przede wszystkim zio³a, które dzia³aj¹ przeczyszczaj¹co, zapewniaj¹c regularnoœæ wypró¿nieñ oraz likwiduj¹c tym samym takie dolegliwoœci jak okazjonalne zaparcia. Szybko, ³agodnie, tanio i skutecznie. Jeœli szukasz pomocy i sposobu na walkê z przykrymi dolegliwoœciami, mêcz¹cymi ciê od wielu tygodni, nie czekaj d³u¿ej - wst¹p do Markowa Apteka Pharmacy i zapytaj o „Flush and Be Fit” To jest naprawdê jedyna i niepowtarzalna okazja do zapewnienia sobie doskona³ej formy podczas wakacji i nie tylko.

$14.99

DODATKOWO, CHCIELIBYŒMY POINFORMOWAÆ, ¯E W ZWI¥ZKU Z OGROMNYM ZAINTERESOWANIEM WOD¥ ZASADOW¥ KANGEN, KTÓRA JEST DOSTÊPNA W MARKOWA APTEKA PHARMACY, ZDECYDOWALIŒMY SIÊ ZORGANIZOWAÆ SPOTKANIE POŒWIÊCONE DZIA£ANIU TEJ WODY. DODATKOWYM ELEMENTEM SPOTKANIA BÊDZIE KRÓTKI WYK£AD NA TEMAT WP£YWU FLAWONOIDÓW (zwi¹zki dzia³aj¹ce antyoksydacyjnie, maj¹ce dzia³anie przeciwnowotworowe) NA ORGANIZM CZ£OWIEKA. Spotkanie odbêdzie siê w czwartek 11 lipca 2013 r. o godzinie 19:00. Jeœli jesteœ zainteresowany oraz chcia³byœ siê dowiedzieæ wiêcej na temat poprawy jakoœci ¿ycia z zastosowaniem wody Kangen – serdecznie zapraszamy.


8

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Kartki z przemijania Po deszczach i mg³ach w Zakopanem, trochê s³oñca z³apa³em w Koszêcinie, w ogródku znakomitych tancerzy Zofii i Jana Czechlewskich oraz ich syna Adama – wybitnego solisty zespo³u „Œl¹sk”. Z ca³¹ trójk¹ po³¹czy³y mnie przyjazne wiêzi. Podczas poprzedniej wizyty, we wrzeœniu ub. roku polubi³em ich gustowny domek i ten¿e ogródek w³aœnie, z jego starannie dobran¹ roœlinnoœci¹. Teraz z przyjemnoœci¹ chodzê ANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI po nim boso i poddajê siê promieniom s³onecznym. W altance mogê czytaæ i robiæ notatki. Jest sielsko. Ptaki œwiergocz¹ nad g³ow¹, a za p³otem gdacz¹ kury i piej¹ koguty. Gdzie nie spojrzê, tam piêkne kwiaty, krzewy i drzewa. Fotografujê je zatem z ró¿nych stron. Fotografujê te¿ Zosiê i Janka, bo i oni te¿ ciesz¹ moje oczy. Zgrabniusieñcy, szczuplusieñcy, leciusieñcy i pe³ni m³odzieñczego wdziêku. Œwietliœci od wewn¹trz. Trudno uwierzyæ, ¿e w „Œl¹sku” przetañczyli 30 równych lat, trudno uwierzyæ, ¿e ich syn jest ju¿ dwanaœcie lat na scenie. Adam odziedziczy³ po nich wszystko co najlepsze, poczynaj¹c od talentu, inteligencji i urody, w czym nie ustêpuje mu jego narzeczona Milena Burchardt. Oboje wyj¹tkowo do siebie pasuj¹ i w ¿yciu, i na scenie, oboje s¹ ozdobami tego¿ „Œl¹ska”. Im tak¿e robiê jedno ujêcie za drugim. W domku i ogrodzie mówi siê g³ównie o tañcu. Nie tylko siê mówi, ale i pokazuje. A to tê figurê a to inn¹. To trzeba poprawiæ a tamto zmieniæ. Mo¿na to zrobiæ tak, a mo¿na jeszcze inaczej. Kominek cierpliwie przygl¹da siê niezliczonym wariantom. Zosia i Janek kierowali baletem „Œl¹ska” a teraz prowadz¹ zajêcia w Zespole Pieœni i Tañca „Katowice”, dzia³aj¹cym przy Uniwersytecie Œl¹skim, zatem taniec by³ i jest g³ówn¹ treœci¹ ich ¿ycia. Adam i Milena czêsto tu wpadaj¹ z nowymi pytaniami i w¹tpliwoœciami. Oni te¿ s¹ perfekcjonistami i omawiaj¹ wszystko, co robi¹. Kontroluj¹ codziennie stan swojego cia³a, jest ono bowiem ich warsztatem pracy. Milena jest bardzo spostrzegawcza i nie brak jej krytycyzmu, Adam zaœ jest uosobieniem artysty romantycznego, d¹¿¹cego do absolutu. Wci¹¿ chcia³by w czymœ siê sprawdzaæ i pokonywaæ nowe trudnoœci. Nie s³yszy komplementów, nie bierze pod uwagê pochwa³. I on, i Milena œwietnie siê prezentuj¹ tak¿e w tañcu towarzyskim oraz w ró¿norodnych uk³adach tematycznych Zosi, nie wy³¹czaj¹c jazzu. Adam owocnie wspó³pracuje równie¿ z Baletem Dworskim „Cracovia Danza”, z którym dopiero co wystêpowa³ we Francji i Chinach. * W Katowicach ogl¹damy z Zosi¹ i Jankiem galowy wystêp „Œl¹ska” z okazji 60. lecia tego zespo³u. Na

widowni „Spodka” zasiad³o osiem tysiêcy widzów, wœród nich wiele osób w odœwiêtnych strojach regionalnych. Dla nich jubileusz „Œl¹ska” jest œwiêtem ca³ego Górnego Œl¹ska, co niezwykle mnie ujê³o. S¹ tak¿e orkiestry górnicze i górnicy w galowych mundurach. W takich samych mundurach przybyli uczniowie szkó³ górniczych. Z mów jubileuszowych najbardziej wzruszy³a mnie laudacja profesora Jana Miodka wyg³oszona niebywale piêkn¹ polszczyzn¹. Elegancja jego jêzyka i stylu znakomicie pasowa³y do artystycznej rangi „Œl¹ska”, który jest polskim skarbem narodowym. Profesor Miodek pamiêta jak Stanis³aw Hadyna i Elwira Kamiñska tworzyli ten zespó³ i dobrze zna jego dzieje. O status instytucji narodowej upomnia³ siê w swym liœcie Olgierd £ukaszewicz – prezes Zwi¹zku Artystów Scen Polskich, przypominaj¹c zas³ugi „Œl¹ska” dla podtrzymania pamiêci o piêknie polskich pieœni i tañców. By³y premier, prof. Jerzy Buzek mówi³ z kolei z o zachwycie, jaki wzbudza ten zespó³ w œwiecie. Najwa¿niejsza by³a jednak reakcja widzów na sam koncert – by³ on po prostu dla nich podnios³ym i radosnym wydarzeniem. Tyle¿ artystycznym, co patriotycznym. Odnios³em wrêcz wra¿enie, ¿e ten wystêp by³ czymœ przez nich wytêsknionym. Podobnie, jak i bajeczna wizja rodaków i ojczyzny zaklêta w poszczególnych utworach. Trudno siê zreszt¹ temu wytêsknieniu dziwiæ, wszak media rzadko kiedy prezentuj¹ programy „Mazowsza” i „Œl¹ska”. W finale przyjemn¹ niespodziank¹ by³ wystêp wspomnianego profesora Miodka, który czystym i mocnym g³osem zaœpiewa³ „Starzyka”. By³ to prezent dla „Œl¹ska”. I jego, i zespó³ widzowie nagrodzili gromkim „Sto lat”. Kilkanaœcie dni póŸniej gromkie „Sto lat” zaœpiewali „Œl¹skowi” w Teatrze Wielkim widzowie warszawscy. * Po koncercie rozgl¹dam siê trochê po centrum Katowic. Têsknym okiem patrzê w stronê Teatru im. Stanis³awa Wyspiañskiego, w którym w 1977 roku re¿yserowa³em jednoaktówki filmowe Zanussiego i ¯ebrowskiego. Trochê mnie ci¹gnie na scenê... Niezmienne wra¿enie robi na mnie Pomnik Powstañ Œl¹skich, z³o¿ony z trzech wielkich skrzyde³, które chc¹ siê scaliæ. Jest to dzie³o Gustawa Zem³y – jednego z moich ulubionych rzeŸbiarzy. Szczególnie ceniê jego „Anio³a spêtanego” a tak¿e pomniki: W³adys³awa Broniewskiego w P³ocku, „Czynu Polaków” w Szczecinie i „Pomordowanych na Woli” w Warszawie. Poetyka tego artysty dobrze przystaje do zbiorowej wyobraŸni Polaków i ma w sobie coœ uszlachetniaj¹cego. Przy tym¿e pomniku natkn¹³em siê na wiele ca³uj¹cych siê par. Czy¿by wzgórze, na którym monument ten jest usytuowany, by³o ulubionym miejscem zakochanych? Dobrze by³oby, ¿eby wziêli siê oni do dzie³a i powiêkszyli wydatnie liczbê mieszkañców tego miasta, bowiem systematycznie ona maleje. W roku 1987 by³o ich 368 621, zaœ w roku 2009 tylko 308 269.

Wed³ug prognoz demografów w ci¹gu najbli¿szych 20 lat iloœæ ta zmniejszy siê o 50 tysiêcy. * Po powrocie do Koszêcina omawiamy kawa³ w noc wystêp w „Spodku”. Zosia zarejestrowa³a ka¿de niedoci¹gniêcie i wytyka je szczegó³owo. To jest choreografka, która nie odpuœci. Musuj¹cy szum jubileuszowego szampana nie jest w stanie przebiæ siê przez potok krytyki. Nie mam odwagi powiedzieæ, ¿e mimo wszystko wystêp podoba³ mi siê nie mniej ni¿ publicznoœci. Popisy solistów oklaskiwa³em, ile si³ w d³oniach. * Dóbr wszelakich w tym¿e Koszêcinie a¿ nadto. Produktów ka¿dego rodzaju jest o wiele wiêcej ni¿ mieszkañców. Napojów wyskokowych do wyboru i do koloru. Z zachodu i ze wschodu. Piwa „skolko ugodno”. Nie tylko krajowego. Ceny wszystkiego du¿o ni¿sze ni¿ w Zakopanem, nie mówi¹c ju¿ o Warszawie. Ludnoœæ tutejsza zdaje siê byæ mi³a, wszyscy siê sobie k³aniaj¹. Du¿a jej czêœæ pracuje w „Œl¹sku”. Dooko³a piêkne lasy mieszane o bogatym poszyciu. Paprocie i jagodowiska siêgaj¹ a¿ do bioder, zdarzaj¹ siê stawy i oczka wodne. W samym œrodku tej miejscowoœci jest park w stylu angielskim a w nim rozleg³y pa³ac klasycystyczny, który jest siedzib¹ rzeczonego „Œl¹ska”. Tu¿ przy nim dwa skromne budynki, w których mieszka czêœæ orkiestry, chóru i baletu. Sale prób s¹ naprzeciwko. W tym¿e parku ³awka przy ³awce, niczym w rojnym uzdrowisku. W zachodniej czêœci znajduje siê spory staw poddawany teraz rewitalizacji. Cennym zabytkiem Koszêcina jest zbudowany w 1724 roku drewniany koœció³ek œw. Trójcy. Z zewn¹trz zachwyca proporcjami, wewn¹trz atmosfer¹ sprzyjaj¹c¹ skupieniu. W o³tarzu g³ównym, zamiast obrazu, jest wyrzeŸbiona pieta, co jest chyba czymœ niespotykanym. Ma prawie naturalne rozmiary. Urzeka piêknem. Najprawdopodobniej jest dzie³em poŸnogotyckim. Inne rzeŸby te¿ s¹ bardzo ciekawe, podobnie, jak i bogata snycerka. Koœció³ek ten jest jednym z ulubionych miejsc Adama. Wcale siê nie dziwiê. Nie dziwi mnie tak¿e jego przywi¹zanie do tutejszych lasów. * Nazajutrz Janek odwozi mnie do Krakowa. Dobrymi szosami przemierzamy kawa³ek po³udniowej Polski, którego wczeœniej nie widzia³em. We wsiach nowe domy i zadbane obejœcia. W miastach osiedla ³adniejsze ni¿ kiedyœ. Dworzec w Zawierciu nie ustêpuje estetyk¹ i czystoœci¹ dworcom, jakie zapamiêta³em podró¿uj¹c po Szwajcarii. Na peronach zaledwie piêcioro pasa¿erów. Puste dworce widzia³em w Polsce tak¿e w innych miejscowoœciach. SnadŸ wszyscy ju¿ chyba je¿d¿¹ samochodami. ❍

Reforma imigracyjna bli¿ej Z tego wiêc powodu, dla dobra 1➭ partii, spiker Boehner mo¿e dopuœciæ ustawê do g³osowania w Izbie. Na pewno popr¹ j¹ niemal wszyscy demokraci, wystarczy wiêc tylko ma³a liczba g³osów republikañskich do jej przyjêcia. W ten sposób republikanie zdejm¹ problem z porz¹dku dnia unikaj¹c gniewu Latynosów a nawet bez przeszkód przymilaj¹c siê im. Przy takim manewrze mo¿na liczyæ tylko na pragmatyków w partii, a tymczasem wielu republikanów jest szczerze oburzona mo¿liwoœci¹ „amnestii” dla nielegalnych. Uwa¿aj¹, ¿e takie posuniêcie tylko zwiêkszy nielegaln¹ imigracjê w przysz³oœci. Dlatego chc¹ ca³kowicie zamkn¹æ drogê do obywatelstwa, dopóki po³udniowa granica USA nie bêdzie zupe³nie szczelna. ¯yczenie to ociera siê wszak¿e o szaleñstwo. Ustawa w Senacie uzyska³a poparcie 14 republikanów dlatego, ¿e wprowadzono wydatek 38 miliardów dolarów na uszczelnienie granicy z Meksykiem, na wniosek dwóch senatorów republikañskich. Projekt ustawy przewidywa³ na ten cel „tylko” osiem miliardów, ale Bob Croker i John Hoeven za¿¹dali i dostali 46 miliardów! I to w czasie, kiedy bezlitoœnie tnie siê powa¿ne

wydatki rz¹dowe. Ustawa nakazuje wiêc podwojenie liczby funkcjonariuszy ochrony granicy do 40 tysiêcy oraz d³ugoœci p³otu granicznego do 700 mil. Wprowadza tak¿e system indentyfikacji osób, które przed³u¿y³y pobyt ponad dopuszczony w wizie i sprawdzanie, czy pracodawcy nie zatrudniaj¹ nielegalnych. Te œrodki musz¹ zostaæ wprowadone zanim nielegalni imigranci dostan¹ pozwolenie na pobyt sta³y. Po³udniowa granica USA jest ju¿ ca³kiem dobrze strze¿ona. Ma wykrywacze ruchu, potê¿ne reflektory, kamery i barykady ró¿nego rodzaju. Zosta³a te¿ podwojona liczba stra¿ników w ostatniej dekadzie. Maj¹ do dyspozycji flotyllê samochodów terenowych, ³odzi, samolotów, helikopterów i dronów oraz zastêpy psów i sprzêt drobniejszy. Rz¹d federalny ju¿ wydaje 18 miliardów rocznie na funkcjonariuszy ochrony, czyli wiêcej ni¿ na FBI i DEA (agencja do walki z handlem narkotykami) ³¹cznie. Jednak z badañ wynika, ¿e wiêkszy wp³yw na nieleglan¹ imigracjê ma przyrost naturalny w Meksyku, ni¿ przyrost stra¿y granicznej w Ameryce. Jeœli opozycja wobec legalizacji imigrantów szkodzi przysz³oœci partii repu-

blikañskiej, to dlaczego jest taka zaciek³a wœród republikanów? To skutek faktu, ¿e ideologiczn¹ bazê partii stanowi¹ amerykañscy patrioci, którzy s¹ przywi¹zani do tradycyjnych wartoœci amerykañskich i walcz¹ o utrzymanie bia³ego charakteru tego kraju, a ogromn¹ wiêkszoœæ nielegalnych stanowi¹ Latynosi. Wszak¿e Latynosi stanowi¹ równie¿ coraz wa¿niejszy blok wyborców. Bez ich poparcia republi-

kanin nie wygra wyborów do Bia³ego Domu. Jeœli wiêc republikanie zablokuj¹ szerok¹ reformê imigracyjn¹, to demokraci maj¹ gotowe has³a w kampanii prezydenckiej za trzy lata. Dlatego mo¿na s¹dziæ, ¿e mimo ca³ego tego zgie³ku, jakaœ legalizacja zostanie wkrótce uchwalona i wprowadzona w ¿ycie z poparciem republikanów.

Adam Sawicki


9

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

GABINET PSYCHOTERAPII I ROZWOJU OSOBISTEGO Tel.: (718) 360 3144

na konsultacjê nale¿y umówiæ siê telefonicznie

M A£GORZATA ¯O£EK, MA LMHC, LMFT, CASAC, ICADC, CHt

Psychoterapeuta Stanu Nowy Jork posiadaj¹cy licencje uprawniaj¹ce do wykonywania psychoterapii oraz terapii ma³¿eñskiej i rodzinnej, a tak¿e miêdzynarodowy certyfikat psychoterapeuty uzale¿nieñ i hipnoterapeuty. Udziela pomocy w takich problemach jak: lêk, zaburzenia nastroju, poczucie niskiej wartoœci, zaburzenia to¿samoœci i osobowoœci, izolacja i trudnoœci w przystosowaniu, trauma, zaburzenia od¿ywiania, uzale¿nienia, problemy z intymnoœci¹, trudnoœci w zwi¹zkach i problemy rodzinne Manhattan Office: Brooklyn Office: Manhattan Institute for Psychoanalysis, 776A Manhattan Ave., Suite 103L 245 E. 13th Street, Ground Floor, Brooklyn, NY 11222 New York, NY 10003 www.mzolek-psychotherapy.com

MEDYCYNA ODM£ADZAJ¥CA I REGENERUJ¥CA

Sabina Grochowski, MD, MS 850 7th Ave., Suite 501, Manhattan (pomiêdzy 54th a 55th St.) Tel. 212-586-2605 Fax: 212-586-2049 Board Certified in Internal Medicine, Board Certified in Anti-aging Medicine Diplomate of American Academy of Anti-aging and Regenerative Medicine ✧ Terapia hormonalna (hormony bioidentyczne dla kobiet i mê¿czyzn ✧ konsultacje anti-aging (hamuj¹ce proces starzenia) ✧ subkliniczna niewydolnoœæ tarczycy ✧ zmêczenie nadnerczy ✧ wykrywanie i leczenie zatruæ metalami ciê¿kimi ✧ wykrywanie i leczenie niedoborów aminokwasów/kwasów t³uszczowych ✧ terapia antyoksydantami (witaminowa) dostosowana do indywidualnych potrzeb ✧ wykrywanie chorób na tle autoimmunologicznym: lupus, stwardnienie rozsiane, scleroderma ✧ zabiegi kosmetyczne (Botox, Restylane, Radiesse, Sculptra, Mezoterapia)

NOWE GODZINY OTWARCIA

PEDIATRA - BOARD CERTIFIED

Poniedzia³ek - Pi¹tek - 9 am - 8 pm; Sobota - 9 am - 6 pm

Dr Anna Duszka

OKULARY W 30 MINUT!

Greenpoint Eye Care LLC

Dr Micha³ Kiselow

Ostre i przewlek³e choroby dzieci i m³odzie¿y Badania okresowe i szkolne, szczepienia

909 Manhattan Ave. Brooklyn NY 11222,

Manhattan Medical Center - 934 Manhattan Ave. Greenpoint

718-389-0333

Serdecznie zapraszamy do Gabinetu Okulistycznego Dr. Micha³a Kisielowa. Nowoczesne metody leczenia wad i chorób oczu (jaskra. kontrola chorych na cukrzycê, badanie dna oka, pomiar ciœnienia œródga³kowego oraz komputerowe badanie pola widzenia). Konsultacja i kwalifikacja do zabiegu laserowej korekty wad wzroku oraz usuwania zaæmy. Pe³ny zakres opieki okulistycznej doros³ych i dzieci; dobór soczewek kontaktowych; wysoka jakoœæ szkie³ korekcyjnych; du¿y wybór oprawek (Prada, Dior, Ray Ban, Tom Ford, Oliver Peoples, Coach i Tiffany); okulary przeciws³oneczne; akcesoria optyczne oraz okulistyczne badania dla kierowców (DMV).

(718) 389-8585

Mo¿liwoœæ umówienia wizyty przez komputer - ZocDoc.com

PRZYCHODNIA MEDYCZNA Dr Andrzej Salita ✦ Choroby wewnêtrzne, skórne i weneryczne, drobne zabiegi chirurgiczne, ewaluacja psychiatryczna

Wiêkszoœæ medycznych i optycznych ubezpieczeñ honorowana.

Dr Urszula Salita

DOKTOR MÓWI PO POLSKU

✦ Lekarz rodzinny, badania ginekologiczne

Dr Florin Merovici

www.greenpointeyecare.com

✦ Skuteczne metody leczenia bólu krêgoslupa

TOTAL HEALTH CARE PHYSICAL THERAPY 126 Greenpoint Ave, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6000; 718-472-7306 3

3

Gra¿yna Grochowski – physical therapy

3

DOSTÊPNI SPECJALIŒCI: GASTROLOG, UROLOG

126 Greenpoint Ave, Brooklyn NY 11222, tel. 718- 389-8822; 24h. 917-838-6012 Przychodnia otwarta 6 dni w tygodniu

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D

Nowe technologie leczenia: fluoroskop do zabiegów na krêgos³upie Rozci¹ganie krêgos³upa (dekompresja) Leczenie powypadkowe, zmian artretycznych oraz neuropatii

W naszej klinice przyjmuj¹ równie¿ lekarze innych specjalnoœci, m.in.: gastrolog, neurolog, ortopeda, urolog, chirurg, lekarz zajmuj¹cy siê zwalczaniem bólu. Wykonujemy ró¿ne badania diagnostyczne, m.in. USG, przewodnictwa nerwowego. Wiêkszoœæ ubezpieczeñ honorowana. Dla osób bez ubezpieczeñ mamy specjalne ceny.

718-389-0100 Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê!

– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 43 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

LECZY: katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej bezp³odnoœæ parali¿ artretyzm depresjê nerwice zespó³ przewlek³ego zmêczenia na³ogi objawy menopauzy wylewy krwi do mózgu alergie zapalenie prostaty itd. l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm

(718) 359-0956

Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm

(718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

POMAGAMY CHORYM I STARSZYM OSOBOM

LIGHTHOUSE HOME SERVICES 896 Manhattan Ave. Floor 3, Suite 37, dzwonek # 5, Brooklyn, NY 11222 Tel. (718) 389 3304 Fax (718) 609 1674 E-mail: info@lighthousehs.com

☛ w uzyskaniu bezp³atnej OPIEKI - OPIEKUNKI DOMOWE ☛ wyjaœnimy zasady korzystania z pomocy Departamentu Zdrowia ☛ pomo¿emy w WYPE£NIANIU I SK£ADANIU PODAÑ do instytucji zdrowia (bezp³atnie) ☛ przyjmujemy do pracy OPIEKUNKI PO KURSIE HHA, PCA oraz PIELÊGNIARKI (RN) Biuro czynne: poniedzia³ek – pi¹tek - od 9.00 am – 5.00 pm


10

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Benjamin Franklin – Amerykanin w ka¿dym calu Wielki m¹¿ stanu, któremu Stany Zjednoczone wiele zawdziêczaj¹. Wytrawny dyplomata, odnosz¹cy sukcesy w pozornie beznadziejnych sprawach. Pisarz, filozof, poliglota, naukowiec i wynalazca, który dokona³ wielu usprawnieñ w ró¿nych dziedzinach.

C

hoæ powy¿sz¹ listê superlatywów mo¿na by tu dowolnie rozszerzaæ, to zacznijmy od pocz¹tku. Benjamin Franklin urodzi³ siê 17 stycznia 1706 r. w Bostonie. Niezwykle bystry i inteligentny ch³opak przyszed³ na œwiat w wielodzietnej rodzinie. Jego ojciec Josiah by³ mistrzem farbiarskim. Zdaj¹c sobie sprawê z niepospolitych zdolnoœci najm³odszego syna, pragna³ go wykszta³ciæ na pastora. Niestety, po ukoñczeniu przezeñ czterech klas nie starczy³o pieniêdzy na dalsz¹ naukê. Praktykuj¹c u ojca, ch³opiec poch³ania³ wszystkie dostêpne ksi¹¿ki, których nie by³o wówczas zbyt wiele. Pozosta³o mu to na ca³e ¿ycie. By³ wprost genialnym samoukiem. Widz¹c gorzkie rozczarowanie ulubionego syna, Josiah wybra³ dla niego wprost wymarzony fach. Sprzyja³y temu okolicznoœci. Jego starszy brat James otworzy³ w³asn¹ drukarniê. 12-letni Benjamin podpisa³ wtedy indenturê, która zobowi¹zywa³a go do darmowej pracy w zamian za naukê zawodu i utrzymanie. Dziêki temu Ben znalaz³ siê u Ÿróde³ wszelkiej wiedzy i literatury piêknej, poch³aniaj¹c noc¹ manuskrypty przygotowywane do druku. Ch³opiec tryska³ energi¹ od najwczeœniejszych lat, nie potrzebuj¹c wiele snu. Wprowadziwszy na rynek gazetê pt. „The New England Courant”, James Franklin krytykowa³ w zawoalowany sposób kolonialne rz¹dy. Aresztowano go za to wielokrotnie pod zarzutem obrazy w³adzy. Niepoprawny wydawca trafi³ w koñcu do wiêzienia na d³u¿sz¹ odsiadkê. Ca³a praca spad³a wtedy na barki Benjamina, który wyzwoli³ siê w miêdzyczasie na czeladnika, a nieco póŸniej na mistrza. Prowadz¹c gazetê pod nieobecnoœæ wydawcy, pisa³ pod pseudonimem artyku³y, bardzo chwalone przez czytelników. Wysz³o to na jaw po wyjœciu wuja na wolnoœæ. Zawistny i wielce zarozumia³y cz³owiek nie móg³ mu tego darowaæ. Wzajemnie stosunki bardzo siê pogorszy³y, doprowadzaj¹c w koñcu do rozstania wuja i bratanka za obopóln¹ zgod¹ w 1725 roku. Benjamin przyj¹³ to z ogromn¹ ulg¹. Jakakolwiek zazdroœæ by³a mu ca³kowicie obca, zaœ wrodzony racjonalizm kaza³ mu unikaæ niepotrzebnych konfliktów. Ci¹¿y³a mu te¿ mocno prowincjonalna (!) i duszna atmosfera ówczesnego Bostonu.

M

³ody Franklin zdecydowa³ siê na wyjazd do Filadelfii, gdzie zatrudni³ siê jako drukarz. Traf chcia³, i¿ zaprzyjaŸni³ siê tu z miejscowym arystokrat¹. Nie min¹³ rok jak Sir William Keith doradzi³ mu wyjazd do Londynu, obiecuj¹c listy kredytowe i rekomendacje, które mia³y na niego czekaæ na miejscu. Ufny m³odzieniec da³ wiarê go³os³ownym zapewnieniom, przekonuj¹c siê, ze mija³y siê z prawd¹, po zejœciu ze statku. Nie podupadaj¹c na duchu, Ben znalaz³ szybko dobr¹ pracê w swoim zawodzie. Tak siê dorobi³ po trzech latach, i¿ wróci³ do Filadelfii z kapita³em na za³o¿enie w³asnej drukarni. Rok 1730 przyniós³ dalsze zmiany w jego ¿yciu. O¿eni³ siê z Deborah Reade, która by³a wyj¹tkowo inteligentn¹ i bardzo energiczn¹ kobiet¹. Wydaj¹c na œwiat troje dzieci, znosi³a ze stoicyzmem d³ugie okresy nieobecnoœci mê¿a, prowadz¹c interesy w jego imieniu. Franklinowie prze¿yli ze sob¹ szczêœliwie 44 lata. Po œmierci Deborah Benjamin pozosta³ niepocieszonym wdowcem.

u W m³odoœci Franklin z entuzjazmem pracowa³ w drukarni.

A

mbitny Franklin wykupi³ podupadaj¹c¹ „The Pennsylvania Gazette”, któr¹ szybko przekszta³ci³ w poczytne pismo. Unowoczeœni³ równie¿ typowy kalendarz rolniczy, zamieszczaj¹c w nim artyku³y popularnonaukowe, ciekawostki, porady praktyczne, humoreski itp. Jeden z najlepszych almanachów w kraju pojawia³ siê przez 20 lat. Ben dwoi³ siê i troi³, pe³ni¹c kolejno funkcjê dyrektora mennicy, naczelnego komisarza stra¿y po¿arnej i g³ównego poczmistrza kolonii. Zarobione pieni¹dze m¹drze lokowa³ z po¿ytkiem dla siebie i innych. Staj¹c siê bogatym cz³owiekiem, bardzo du¿o wydawa³ na ksi¹¿ki. Wybudowa³ wtedy otwart¹ dla wszystkich bibliotkê, zostawiaj¹c Atheneum w testmencie swój ca³y zbiór. By³ to jednoczeœnie niezwykle p³odny okres w jego dzia³alnoœci naukowej. Wnikliwe badania nad elektrycznoœci¹ przynios³y mu œwiatowy rozg³os. Na ich podstawie Maxwell sformu³owa³ swoje prawa. Wymyœlonych przez niego terminów jak bateria, przewodnik, ³adowanie, kondensator, pr¹d, szok elektryczny itp. u¿ywamy do dzisiaj. By³ on m.in. twórc¹ piorunochronu, cewnika i dwuogniskowej soczewki. Wielki spo³ecznik, nigdy nie opatentowa³ swoich wynalazków, oddaj¹c je za darmo spo³ecznoœci. Franklin zosta³ tak¿e za³o¿ycielem klubu dyskusyjnego, który przekszta³ci³ siê z czasem w s³ynne Towarzystwo Filozoficzne. By³ równie¿ jednym z fundatorów pierwszej uczelni wy¿szej czyli Penn University.

Tymczasem w Pensylwanii stopniowo

narasta³ konflikt pomiêdzy miejscow¹ arystokracj¹ ziemsk¹, która by³a zwolniona od wszelkich ciê¿arów na rzecz Korony, podczas gdy farmerzy uiszczali doroczny podatek z tytu³u posiadania gospodarstwa. Nic dziwnego, i¿ ta jawna niesprawiedliwoœæ burzy³a im krew w ¿y³ach. Magnatów reprezentowali bracia William i Richard Penn, przeciwko którym wytoczono powa¿ne zarzuty, poniewa¿ traktowali za³o¿on¹ przez swego dziadka koloniê jak udzielne ksiêstwo. Nic wiêc dziwnego, i¿ w 1757 r. lokalne zgromadzenie w Filadelfii wys³a³o Franklina do Londynu, upowa¿niaj¹c go do prowadzenia negocjacji w ich imieniu. Przypisuj¹c cz³onkom obu Izb Parlamentu wiêksz¹ niezale¿noœæ od monarchii, bystry polityk mocno siê rozczarowa³ ju¿ po kilku dniach obserwacji. Nawi¹zuj¹c kontakt z ksiêciem Halifaxu, skorzysta³ z jego pomocy w wyrabianiu sobie znajomoœci wœród artystokratów. Dzia³a³ powoli i rozwa¿nie, wykorzystuj¹c swoje talenty. Z pomoc¹ przyszed³ mu doktorat honoris causa, nadany mu swego czasu w Edynburgu. Po nieca³ych dwóch latach pertraktowa³

jak równy z równym z adwokatem, zaanga¿owanym przez Pennów. By³ ju¿ wtedy znany i szanowany zarówno na dworze, jak i przez parlamentarzystów. Tym niemniej sprawa przechyla³a siê nadal na korzyœæ Pennów. W tej sytuacji Franklin, korzystaj¹c ze swoich znajomoœci, przyst¹pi³ do urabiania opinii publicznej. Najskuteczn¹ metod¹ i narzêdziem walki okaza³y siê pamflety, przygotowuj¹ce grunt dla po¿¹danego rozstrzygniêcia tego konfliktu. P³omienna mowa wyg³oszona przezeñ w Izbie Gmin wiosn¹ 1760 r. przynios³a druzgocz¹e zwyciêstwo Pennsylvania Assembly. Owocny pobyt w Londynie wyostrzy³ dyplomatyczne umiejêtnoœci Franklina. Po powrocie do Filadelfii zgotowano Benjaminowi triumfalne powitanie, nie daj¹c mu jednak spocz¹æ na laurach. Powierzono mu od razu pokojowe pertraktacje po œwie¿o zakoñczonej wojnie francusko-indiañskiej, z których wywi¹za³ siê zreszt¹ znakomicie. Pustosz¹c skarb, krwawa i d³uga wojna sta³a siê poœredni¹ przyczyn¹ wybuchu amerykañskiej rewolucji. Wkrótce spad³ kolejny cios. Pierwszy podatek zwany Stamp Act nak³ada³ bardzo wysokie op³aty skarbowe nie tylko na zawierane transakcje, ale nieomal¿e na ka¿dy przejaw ¿ycia i dzia³alnoœci brytyjskich poddanych. Mog¹c ich zrujnowaæ gospodarczo, wzbudzi³ on ogromne protesty we wszystkich koloniach. Uznano to za sprawê niepomiernej wagi, powierzaj¹c ponownie negocjacje Franklinowi.

F

ranklin przyby³ do Londynu jesieni¹ 1764 r., odnawiaj¹c dawne znajomoœci i wchodz¹c dodatkowo w sfery kupieckie i przemys³owe. Jako broñ w akcji przeciwko op³atom, Franklin wykorzysta³ bojkot towarów sprowadzanych z Anglii. Przybiera³ on bowiem coraz bardziej konsekwentny charakter w Ameryce, obejmuj¹c wszystkie kolonie. Bez wiêkszego trudu przeci¹gn¹³ on tutaj na swoj¹ stronê wytwórców i przedstawicieli handlu, którzy ponosili z tego tytu³u coraz dotkliwsze straty ekonomiczne. Mrówcz¹ pracê wyslannika uwieñczy³ niespodziewany przez nikogo sukces. W lutym 1767 roku Stamp Act zosta³ uchylony przez parlamentarn¹ wiêkszoœæ. Na ¿¹danie kolonii, Ben Franklin pozosta³ w Londynie jako generalny przedstawiciel zamorskich poddanych Brytyjskiej Korony. Nie daj¹c za wygran¹, Parlament nie poprzesta³ na uniewa¿nieniu jednego aktu, nak³adaj¹c nowe, acz ju¿ znacznie mniej dotkliwe podatki, zgodnie z rzymsk¹ regu³¹, a wiêc czyja w³adza, tego pieni¹dze. Nie przyjmowano tu wcale do wiadomoœci amerykañskiego stanowiska. Wyra¿a³o je bardzo sensowne has³o: – no taxation without representation. Tymczasem, negocja-

tor oddalony od swoich rodaków nie rozumia³ zaostrzaj¹cych siê nastrojów, zalecaj¹c im wiêksz¹ cierpliwoœæ i bardziej ugodowe stanowisko. Jednak¿e, gdy tylko pad³y pierwsze strza³y w Concord i Lexington, opowiedzia³ siê publicznie i bez najmniejszego wahania po stronie rebeliantów. Lisi¹ przebieg³oœæ, któr¹ uwa¿a³ za gorsz¹ cechê swojej natury, wykorzystywa³ li tylko i wy³¹cznie dla dobra publicznego. Równowa¿y³a j¹ walecznoœæ i odwaga, okazywane w potrzebie. Opuœci³ Angliê w kwietniu 1775 r. Franklin s³u¿y³ tu dobr¹ rad¹ Waszyngtonowi, któremu powierzono rolê przywódcy. Wiosn¹ 1776 r. zosta³ powo³any do piêciosobowego komitetu, który sformu³owa³ Deklaracjê Niepodleg³oœci. Rzucone Anglii wyzwanie uchwali³ Pierwszy Kongres Kontynentalny, zgromadzony w Filadelfii. 70-letni Franklin zosta³ wówczas wys³any do Francji jako oficjalny pe³nomocnik, z uprawnieniami ministra. Odda³ tu nieocennione wprost przys³ugi amerykañskiej rewolucji. Doprowadzi³ bowiem do udzielenia przez absolutn¹ monarchiê ogromnej pomocy przysz³ej republice, bez której walka o niepodleg³oœæ nie mia³aby wiêkszych szans na zwyciêstwo. A poza tym os³abienie brytyjskiego imperium le¿a³o w ¿ywotnych interesach Bourbonów. Gdy w kilka lat póŸniej na jego miejsce przyjecha³ Tomasz Jefferson, jeden z arystokratów orzek³, co nastêpuje: – Nikt nie zast¹pi Franklina na tym stanowisku. Powszechnie podzielano wyra¿on¹ przezeñ opiniê.

Z

wyciêska republika jeszcze raz zwróci³a siê o pomoc do schorowanego polityka. Pokojowy traktakt z 1783 r., zawarty przez niego z pokonan¹ Angli¹, jest nadal uwa¿any za jeden z najwiêkszych triumfów amerykañskiej dyplomacji. Na zakoñczenie wypada podkreœliæ, i¿ Benjamin Franklin by³ jednym z pierwszych perfekcjonistów na œwiecie. To w³aœnie on nie tylko wymyœli³ zalecenie: Improve yourself and your country (dos³ownie – pracuj nad soba i swoim krajem), ale i sam siê do niego stosowa³. Zapisa³ siê te¿ w kronikach celnymi powiedzeniami. Przytoczymy tu zaledwie trzy z jego wielu z³otych myœli: 1. Czas to pieni¹dz. 2. Handel nie zrujnowal jeszcze ¿adnej nacji. 3. Kto siê wyzbywa obywatelskich swobód na rzecz tymczasowego pokoju, ten nie zas³uguje ani na wolnoœæ, ani na bezpieczeñstwo. Ta ostatnia sentencja idealnie pasuje do 4 Lipca. Klara Orzechowska


11

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

GRUBE

RYBY

i

PLOTKI

azi zmuszany do ¿ycia w zgodzie ze swoj¹ p³ci¹ fizyczn¹. Mówi¹c bardziej obrazowo - twoja ¿eñska dusza przez pomy³kê pojawia siê w ciele mê¿czyzny lub na odwrót. Coy Mathis zawsze by³ przekonany, ¿e jest dziewczynk¹, gdy tylko nauczy³ siê mówiæ, przekona³ do tego faktu tak¿e swoich rodziców, którzy zaakceptowali, ¿e woli ubieraæ siê w sukienki, chce mieæ d³ugie w³osy, lalki i ró¿owe sweterki. Problemy zaczê³y siê w szkole, bo Coy - zgodnie z metryk¹ i budow¹ fizyczn¹ - jest ch³opcem, pomimo, ¿e w d³ugich w³osach, ze spinkami w kszta³cie kwiatków i kwiecistej spódniczce wygl¹da jak ka¿da inna, œliczna szeœciolatka. S¹d uzna³, ¿e Coy mo¿e nadal korzystaæ z ³azienki dla dziewczynek. Wyrok wzbudzi³ kontrowersje. ¬ Jennifer Lopez, gwiazda pop i lubiana aktorka wyst¹pi³a na imprezie w Turk-

u Taylor Swift.

u Harry Styles. Przez ca³y ostatni tydzieñ Harry Styles buszowa³ po Manhattanie wodz¹c za sob¹ roje rozkochanych w nim nastolatek. Harry jest jednym z piêciu cz³onków brytyjsko-irlandzkiego boysbandu i w³aœciwie wszystko mo¿na mu wybaczyæ oprócz fryzury z zaczesanym do ty³u loczkiem, ale mo¿e to nie jego wina. Jego najbli¿sz¹ przyjació³k¹ jest stylistka i fryzjerka zarazem, która siê opiekuje ca³ym zespo³em, tak¿e w Nowym Jorku by³a z nim wszêdzie i pilnowa³a loczka. Fanki nie maj¹ siê o co martwiæ, to nie romans, to przyjaŸñ zawodowa. Jak ka¿dy turysta, Harry uda³ siê te¿ na zakupy wzbudzaj¹c wszêdzie sensacjê tak¿e z powodu stroju - mia³ na sobie grube spodnie, kozaczki i tê grub¹, charakterystyczn¹, czarn¹, we³nian¹ czapkê. Mocny zawodnik! W sklepie Appla na Upper East Sidetu¿ obok luksusowego hotelu, gdzie siê zatrzyma³ - natychmiast otoczony zosta³ przez setki nastolatek. Rozdawa³ uœmiechy, autografy i ogólnie stara³ siê byæ ³adny i mi³y. W sklepie przejrza³ najnowsze oferty, a nastêpnie naby³ nowego iPhona. Jego romans z Taylor Swift - jedn¹ z najbardziej modnych ostatnio wokalistek amerykañskich - nie trwa³ d³ugo, ale pomóg³ mu wyró¿niæ siê z ca³ego zespo³u traktowanego wczeœniej jako ca³oœæ. ¬ – A tak nawiasem mówi¹c to w³aœnie Taylor Swift znalaz³a siê na liœcie najwy-

¿ej zarabiaj¹cych muzyków country. Ma numer dwa. Pierwszy jest Toby Keith, którego uznano te¿ za najciê¿ej pracuj¹cego muzyka, praktycznie jest ci¹gle w trasie, albo daje koncerty, albo promuje nastêpne przedsiêwziêcia, ma te¿ sieæ w³asnych restauracji i czasem siê w nich pokazuje. Taylor zarobi³a co prawda o 10 milionów mniej od Keitha, ale 55 to naprawdê œwietna liczba. Na jej zarobki z³o¿y³y siê nie tylko zyski z p³yt i koncertów, ale tak¿e z wielu kontraktów reklamowych, na przyk³ad z firmy Sonny, Cover Girl i Diet Coke te¿ Taylor wypija z wdziêkiem, oczywiœcie. ¬ – Zna planety uk³adu s³onecznego, miesi¹ce i dni tygodnia, umie liczyæ do ponad 1000 po angielsku, do 20 po japoñsku, do 10 po francusku, recytuje ulubione rymowanki, dodaje, odejmuje, a co najwa¿niejsze, dos³ownie ka¿dego dnia uczy siê czegoœ nowego. Gdy inne dzieci zaczyna³y raczkowaæ, on siê uczy³ czytaæ. Adam Kirby z Londynu zosta³ najm³odszym brytyjskim ch³opcem dopuszczonym do MENSA- czyli klubu ludzi z wysokim ilorazem inteligencji. Zdoby³ 141 punktów w ich testach inteligencji. Wœród polityków badanych tymi samymi testami wyró¿nia siê prezydent Obama i premier Anglii David Cameron - maj¹ jednak wyniki o 10 punktów ni¿sze, no i Adam w dodatku jest naprawdê uroczym maluchem. Jak ktoœ siê ma ochotê sprawdziæ, to proszê bardzo, pod tym linkiem s¹ testy: http://www.mensa-test.com/- bardzo przyjemna zabawa na d³ugie duszne wieczory. ¬ Nick Stahl, aktor znany z filmu Terminator 3 znów popad³ w k³opoty. Zosta³ aresztowany z powodu u¿ywania niedozwolonych œrodków odurzaj¹cych, a poniewa¿ ju¿ wczeœniej miewa³ problemy

u

u Nick Stahl. z narkotykami i alkoholem zosta³ umieszczony na przymusowej terapii. Na przymusowe leczenie powêdrowa³a te¿ w tym tygodniu Lindsay Lohan, która bêdzie siê leczy³a prawdopodobnie w Seafield Center na Long Island. Na leczenie skierowa³ j¹ w marcu s¹d nowojorski za prowadzenie i spowodowanie wypadku w stanie nietrzeŸwym. Wiadomo te¿, ¿e Lohan ma problemy nie tylko z alkoholem. W wywiadzie telewizyjnym stwierdzi³a, ¿e taki wyrok to dla niej b³ogos³awieñstwo, gdy¿ tak naprawdê uwielbia dobrze siê czuæ i dobrze graæ w nowych filmach, ale wiadomo, ¿e ona lubi sobie pogadaæ, a rzeczywistoœæ idzie swoj¹ drog¹. ¬ W jednej ze szkó³ w miejscowoœci Fountain w stanie Kolorado zabroniono transseksualnemu dziecku u¿ywania ³azienki dla dziewczynek. Zaproponowano ³azienkê dla ch³opców, dla pracowników lub dla pielêgniarek. Rodzicom siê to nie spodoba³o, bo, jak stwierdzili w oœwidczeniu, chc¹, ¿eby ich dziecko by³o traktowane jak ka¿da inna ma³a dziewczynka i odwo³ali siê w tej sytuacji do s¹du. Transseksualizm to trwa³e zaburzenie polegaj¹ce na braku akceptacji w³asnej p³ci, co w efekcie prowadzi do stanów depresyjnych, nerwic, prób samobójczych, tym bardziej jeœli transseksualista jest

Zadzwoñ na Œwiêta do Polski NAJTAÑSZA karta telefoniczna na rynku PROSTA rejestracja i obs³uga Z GWARANCJ¥ jakoœci po³¹czeñ BEZ ukrytych op³at 95% zadowolonych u¿ytkowników $10 GRATIS dla nowych klientów

Jennifer Lopez.

menistanie i zaœpiewa³a tam Happy Birthday dla znanego z ³amania praw cz³owieka dyktatora tego kraju. Berdymukhamedov niew¹tpliwie siê ucieszy³, ale gwiazda popad³a w k³opoty. I - ustami rzeczników, oczywiœcie - t³umaczy³a siê przed swoimi fanami i organizacjami, ¿e zaœpiewa³a z niewiedzy o stanie faktycznym w kraju w którym wystêpowa³a, a ponadto organizatorzy do³o¿yli jej tê urodzinow¹ przyœpiewkê do wykonania na samym koñcu, gdy ju¿ koncert by³ w toku i by³ sponsorowany przez chiñsk¹ firmê zajmuj¹c¹ siê wydobywaniem ropy. Nie by³a to w ¿adnej mierze impreza re¿imowa, a wy³¹cznie rozrywkowa. Jak siê okazuje, trzeba jednak uwa¿aæ, komu siê dobrze ¿yczy. ¬ My tu sobie tak mi³o gwarzymy, a tymczasem jedno z angielskich muzeów ma powa¿ny problem do rozwi¹zania którego zaprosi³o nawet œwiatowej s³awy fizyka. Otó¿ bêd¹cy w ich posiadaniu 10-calowy pos¹¿ek egipskiego boga œmierci Ozyrysa obraca siê od czasu do czasu o 180 stopni, co zosta³o sfilmowane i to nie raz. Ozyrys obraca siê powoli i dyskretnie. Zazwyczaj trwa kilka dni zanim zamiast twarz¹, ustawi siê plecami do zwiedzaj¹cych. Trzeba go przestawiaæ rêcznie. Nie zdarzy³o siê te¿, ¿eby obróci³ siê bardziej - st¹d upada koncepcja, ¿e figurka reaguje na drobne wstrz¹sy. Tajemnica czeka na wyjaœnienie. ❍

1.4

rejestracja przez internet:

¢/min

www.zadzwon.us


12

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

FOTO(2): JANUSZ SKOWRON

Czes³awa Karkowskiego wydawnicza wieloœæ

u Czes³aw Karkowski traktuje Iliadê jako temat nieskoñczony. Wieczór autorski Czes³awa Karkowskiego, który mia³ miejsce w galerii Kuriera Plus w pi¹tek 28 czerwca, obfitowa³ w o¿ywione i interesuj¹ce rozmowy. Czes³aw Karkowski z w³aœciw¹ sobie pasj¹ do literatury i elokwencj¹ krytyka opowiada³ o tematach jego trzech nowych ksi¹¿ek wydanych w 2013 r.: „Szkice o literaturze amerykañskiej”, „Iliada wspó³czesna” i „Nagrody Fundacji Alfreda Jurzykowskiego w Nowym Jorku”. Prowadz¹cy spotkanie Andrzej Dobrowolski, korespondent PAP, rozbawi³ na wstêpie liczn¹ publicznoœæ mówi¹c,

¿e tegoroczna wydawnicza wieloœæ Karkowskiego czyni Kraszewskiego (wyj¹tkowo p³odnego pisarza) „leniuchem”. Karkowski zapewnia³, ¿e „Kraszewski jest ci¹gle naszym idea³em”. Ksi¹¿ka „Szkice o literaturze amerykañskiej”, powiedzia³ Karkowski, powstawa³a sukcesywnie, dziêki zaproszeniu na ³amy Kuriera Plus przez redaktor Zofiê K³opotowsk¹. Ukazuj¹ce siê co dwa tygodnie krótkie eseje traktuj¹ce o wybranym dziele amerykañskiego pisarza lub poety sta³y siê treœci¹ zbioru. Dzie³em, które Karkowskiego fascynuje od lat jest „Iliada”. Wyjawi³, ¿e napisa³ o niej trzeci¹ ju¿ ksi¹¿kê. „Ma³o mnie

w ¿yciu interesuje poza Iliad¹” – mówi³ ¿artobliwie autor wieczoru, podkreœlaj¹c, ¿e jest to dzie³o wspó³czesne, st¹d tytu³ ksi¹¿ki „Iliada wspó³czesna”, zawieraj¹ce dziesi¹tki opowieœci, do których cz³owiek wspó³czesny mo¿e przymierzaæ w³asne kategorie wartoœciuj¹ce. Na stwierdzenie redaktora Dobrowolskiego „Nie oszczêdza³ nas Homer”, Karkowski wymienia³ nadal aktualne homerowskie namiêtnoœci, które targaj¹ ludzkoœci¹: gniew, zazdroœæ, brutalnoœæ, walka o w³adzê, czy zachowania okreœlane dziœ jako syndrom sztokholmski (psychiczne uzale¿nienie od swego przeœladowcy). Autor spotkania przyzna³ prowadz¹cemu racjê, i¿ okrucieñstwa opisane w „Iliadzie” œwiadcz¹ o zainteresowaniu Homera, na ile sposobów mo¿na cz³owieka unicestwiæ. Autor ksi¹¿ki „Iliada wspó³czesna”, okreœli³ „Iliadê” jako „temat nieskoñczony”, a siebie jako „ponownego odkrywcê” tego arcydzie³a. Z wielk¹ admiracj¹ Karkowski mówi³ o Nagrodzie Fundacji Alfreda Jurzykowskiego, która zasila³a przedsiêwziêcia naukowe i artystyczne, oraz na dotacjach której opiera³a siê dzia³alnoœæ wielu polskich instutycji w USA. Jej dzieje w Nowym Jorku w latach 1963-1998 s¹ przedmiotem jego opracowania. Czes³aw Karkowski i Andrzej Dobrowolski, zgadzali siê w opinii, ¿e by³ to czas œwietnoœci zjednoczonej Polonii amerykañskiej, która pod przywództwem charyzmatycznych i rozumnych postaci, miêdzy innymi takich jak Jan Nowak-Jeziorañski, Zbigniew Brzeziñski, Boles³aw

u Ka¿dy chcia³ mieæ ksi¹¿kê autora z autografem.

Wierzbiañski, Stefan Korboñski, Andrzej Pomian, mia³a nieoceniony wp³yw na wydarzenia w Polsce. Trzy tytu³y cieszy³y siê wœród przyby³ych du¿ym zainteresowaniem. Zapyta³am Czes³awa Karkowskiego, doktora filozofii, czy kiedykolwiek przypuszcza³, ¿e bêdzie pisa³ o literaturze i sztuce. „Nigdy w ¿yciu! Wtedy myœla³em, ¿e jedynie filozofia to sprawa powa¿na. Ho³dowa³em estetyce Hegla”– mówi³ Karkowski. Na pytanie czy zatem estetyka Hegla jest mu pomocna w krytyce sztuki i literatury, autor wieczoru odpowiedzia³: „W najogólniejszym sensie - Hegel naciska³, by patrzeæ historycznie. Obraz wykracza poza swoje ramy. Ksi¹¿ka ¿yje swoim ¿yciem.”

Katarzyna Buczkowska Ksi¹¿ki Czes³awa Karkowskiego mo¿na kupiæ na amazon.com Filmy ze spotkania mo¿na obejrzeæ: http://youtu.be/qmZSO7-2gVA http://youtu.be/Sl6SG5QwaPA

FOTO(2): IWONA HEJMEJ

Z potrzeby serca

u Grupa nagrodzonych pañ. W œrodku Victoria Schneps-Yunis. Robi¹ coœ dobrego dla innych, s³abszych, chorych, biedniejszych. Z potrzeby serca, z wewnetrznego nakazu, z przyzwoitoœci. Spo³ecznicy. Dobrze, ¿e ich wysi³ek, choæby tylko czasami, bywa dostrze¿ony i uhonorowany. Tak siê sta³o w przypadku Martyny Florczak, dobrze znanej w polonijnym œrodowisku pracownicy dzia³u marketingu Polsko-S³owiañskiej Unii Kredytowej. Martyna jest jedyn¹ Polk¹, która otrzyma³a nagrodê Vicky – TOP WOMEN IN BUSINESS, za dzia³alnoœæ charytatywn¹. Nagrodê ustanowi³a Victoria Schneps-Yunis, wydawca takich tytu³ów jak Home Reporter, Brooklyn Spectator, The Queens Courier; w³aœcicielka i dyrektor wykonawczy Schneps Communications, wielka amerykañska spo³ecznica. Piêknie zorganizowana uroczystoœæ wrêczenia nagród odby³a siê w sali balowej hotelu Brooklyn Marriot. Od dawna w naszym œrodowisku wiadomo, ¿e Martyna w miarê swoich mo¿liwoœci stara siê pomóc wszystkim potrzebuj¹cym. Od kilku lat anga¿uje siê w prace Orkiestry

Œwi¹tecznej Pomocy w New Jersey, a ostatnio w zbiórkê pieniêdzy na operacjê nowotworu oka ma³ego Adasia Aftyki. Mimo, ¿e pracuje w pe³nym wymiarze godzin i ma dwójkê ma³ych dzieci: trzy i pó³letniego Maxa i roczn¹ Juliê i jak wszyscy jest przeci¹¿ona codziennymi obowi¹zkami, znajduje czas na pomoc innym. Jak to robi? – Wszystko jest spraw¹ dobrej organizacji i determinacji – mówi Martyna z uœmiechem. Zawsze chcia³am pomagaæ innym. Mo¿e wp³ynê³a na to choroba mojej siostry, która urodzi³a siê z rzadk¹ wad¹ serca. W Polsce nie mia³aby szans. Tutaj zajêli siê ni¹ spo³ecznicy z organizacji Polish Gift of Life znaleŸli specjalistów, szpital... Od wielu lat siostra jest zdrowa, ale ja zawsze pamiêtam, ¿e zawdziêczamy to bezinteresownej pomocy wielu wspania³ych osób z tej organizacji. Mo¿e wiêc podœwiadomie sp³acam rodzinny d³ug z przesz³oœci? -zastanawia siê. Ale nie tylko. Wielokrotnie czu³am prawdziw¹ radoœæ i satysfakcjê jak¹ daje praca dla innych, œwiadomoœæ, ¿e pomogliœmy komuœ odzyskaæ zdrowie, wiarê w siebie, w ludzi.

ZK

u Martyna Florczak ze statuetk¹ - TOP WOMEN IN BUSINESS.


KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Nowojorskie sylwetki

Zapomniana gwiazda W czasach podwójnej moralnoœci wybaczano wszystko mê¿czyznom. Teatralny lub filmowy gwiazdor móg³ sobie pozwoliæ nie tylko na g³oœne romanse, ale i zwyk³e przygody bez najmniejszego uszczerbku dla swojej kariery. Dodawa³y mu one tylko glorii w oczach publicznoœci, szczególnie jeœli odgrywa³ rolê wielkiego amanta jak chocia¿by Rudolf Valentino. Zupe³nie inn¹ miarê przyk³adano do aktorek, ¿¹daj¹c od nich mo¿e nie tyle cnoty, co zachowania bezwzglêdnej dyskrecji. Niestety, opisana na tych ³amach i nader utalentowana bohaterka nie wziê³a sobie tej przestrogi do serca. Tallulah Bankhead urodzi³a siê 31 stycznia 1902 r. Przysz³a na œwiat w Hunstville -œredniej wielkoœci mieœcie po³o¿onym w stanie Alabama. Pochodzi³a z bardzo wp³ywowej i zamo¿nej rodziny. Zarówno jej dziadek, jak i ojciec byli senatorami w amerykañskim Kongresie. Co wiêcej, wspó³koledzy bardzo liczyli siê z ich zdaniem. Niezwyk³e imiê Tallulah odziedziczy³a po swojej babce. Zamiast tradycyjnej podró¿y poœlubnej do Europy, nowo¿eñcy z drugiej po³owy XIX wieku zdecydowali siê na zwiedzenie w³asnego kraju. Zobaczywszy w stanie Georgia przepiêkny wodospad Tallulah, jej prababka da³a to imiê swojej pierworodnej córce. Niezale¿nie od dobrobytu, charakter naszej bohaterki uformowa³o niezbyt szczêœliwe dzieciñstwo. Spêdzi³a je w cieniu starszej i bardzo ³adnej siostry, która by³a ulubienic¹ wszystkich. Grube i niezdarne dziecko, o dziwacznych rysach nie umia³o zdobyæ sympatii nie tylko bliskich sobie ludzi, ale tak¿e kole¿anek i kolegów w szkole podstawowej. Dopiero okres dojrzewania przekszta³ci³ Tallulah w piêknoœæ, choæ o bardzo charakterystycznych rysach. Niezwykle zdolna m³oda panna ukoñczy³a prywatn¹ pensjê dla dziewcz¹t z dobrego domu. Pobyt w internacie nauczy³ j¹ – acz nie do koñca – wspó³¿ycia z otoczeniem. Niestety, nigdy nie wyzby³a siê ca³kiem swoich kompleksów. Tallulah bardzo ³atwo przechodzi³a od zbytniej arogancji do wprost czarnej rozpaczy. Rzutowa³o to nie tylko na jej karierê, ale i ¿ycie prywatne. A do tego dochodzi³ nieokie³zany temperament. Gro¿¹c g³odówk¹ rodzinie, wymusi³a na niej pozwolenie na wyjazd do Nowego Jorku. Ojciec otworzy³ jej tu konto, pozwalaj¹c bankowi na miesiêczne i wcale niema³e wyp³aty w okreœlonej wysokoœci. Wystarczy³y one na ¿ycie i op³atê czesnego w dwuletniej Academy of Dramatic Arts. M³od dama zajmowa³a te¿ kawalerkê w nieistniej¹cym dziœ hotelu Barbizon. A warto wiedzieæ, i¿ zabytkowy hotel wcale nie by³ tani.

u Tallulah Bankhead w filmie „The Cheat“. Choæ by³a urodzon¹ aktork¹, to nie ulega ¿adnej w¹tpliwoœci, i¿ studia oszlifowa³y jej talent. Niestety, zdaniem nie tylko krytyków, ale i re¿yserów czegoœ nieokreœlonego brakowa³o jej do osi¹gniêcia prawdziwej wielkoœci. A mia³a przecie¿ rysy stworzone do tragicznych ról – wielkie czarne oczy, ocienione gêstymi rzêsami, zgrabny nos i ³adnie wyciête usta, z opuszczonymi k¹cikami. D³uga szyja, dobry owal twarzy i bardzo gêste w³osy jak równie¿ g³êboki, acz dŸwiêczny g³os dope³nia³y bardzo interesuj¹cej ca³oœci. G³os nabra³ lekkiej chrypki po przebytym póŸniej bronchicie. Tallulah swoj¹ karierê na Broadwayu zaczê³a od epizodycznych rólek. Uzyska³a rozg³os w latach trzydziestych, wcielaj¹c siê bez reszty w Reginê Giddens. Brawurowo zagra³a bohaterkê drapie¿nej sztuki „Little Foxes”, która demaskowa³a mieszczañsk¹ moralnoœæ. Jej autork¹ by³a Lillian Hellman. PóŸniejsz¹ rolê filmow¹ powierzono jednak Bette Davies, która stworzy³a w niej wprost niezapomnian¹ kreacjê. A nie by³o to wcale precedensem w karierze Bankhead. Oliwy do ognia dola³a

mimo woli sama Bette. Myœl¹c, i¿ oddaje honor swojej poprzedniczce, przyzna³a naiwnie, i¿ wzorowa³a siê na niej, kreuj¹c bohaterkê, wymienion¹ powy¿ej. Tallulah wpad³a wtedy w furiê, obra¿aj¹c niepotrzebnie wielk¹ aktorkê. W gruncie rzeczy nikt ze œrodowiska nie zanotowa³ momentu, w którym nast¹pi³a metamorfoza w ¿yciu Tallulah. Uprawiaj¹ca skryte i dyskretne romanse, panna sta³a siê nimfomank¹ i to nieomal¿e z dnia na dzieñ. Nie wybiera³a ju¿ sobie partnerów do ³ó¿ka, bior¹c tak¿e udzia³ w orgiach. Przekreœli³a tym samym swoje szanse na wielkie role. A przecie¿ mia³a zadatki na tragiczkê i to nieomal¿e klasy niezapomnianej Sarah Bernhardt, jeœli wierzyæ ówczesnym teatromanom. Wielkoœæ wymaga nie tylko pracy nad sob¹, ale i dyscypliny, czego jej wyraŸnie zabrak³o. Rozpieraj¹c¹ j¹ pasjê ¿ycia rozmienia³a na drobne, nadu¿ywaj¹c wszelkich dozwolonych i niedozwolonych przyjemnoœci. Jak kiedyœ orzek³ recenzent „New York Timesa”: – Panna Bankhead wola³a odgrywaæ sam¹ Tallulah na scenie ¿ycia, ni¿ wcielaæ siê

13

Halina Jensen

w pe³ni w kolejne postacie. Blyszcza³a i brylowa³a wœród nowjorskiej socjety, z upodobaniem plotkuj¹c, dowcipkuj¹c i szokuj¹c przy ka¿dej okazji. Tallulah wamp i kobieta z pó³œwiatka prawie zupe³nie przyæmi³a aktorkê. O jej ekscesach kr¹¿y³y legendy. Kiedyœ zjawi³a siê w garderobie jednego z aktorów w stroju Ewy. Gdy ten zerwa³ siê na równe nogi, zapyta³a z udanym zdziwieniem, czy nie widzia³ on jeszcze w swoim ¿yciu platynowej blondynki. Tak oto skomentowa³a podstawowy problem p³ci piêknej – „Nie rozumiem dlaczego kobiety ukrywaj¹ swój wiek. Ja mam 36 lat”. Zbli¿a³a siê wtedy do piêædziesi¹tki. Ca³ymi latami czeka³a na wymarzone spotkanie z Garbo, do którego dosz³o na wielkim przyjêciu na czeœæ „zimnego p³omienia Szwecji”. Na przywitanie poci¹gnê³a j¹ lekko za s³ynne z d³ugoœci rzêsy, mówi¹c niewinnie: – I kto by pomyœla³, i¿ s¹ zupe³nie prawdziwe. Nie obra¿aj¹c siê wcale, boska Greta przyby³a na bal karnawa³owy, zorganizowany przez Tallulah. Przebrana za swoj¹ s³u¿ac¹, dygnê³a uprzejmie, wypowiadaj¹ nastêpuj¹c¹ kwestiê: – Miss G. jest chora i przys³a³a mnie w zastêpstwie. Po prapremierze „Szklanej mena¿erii”, w której Tallulah przysz³o odegraæ g³ówn¹ rolê, niemi³osiernie skrytykowa³a sztukê w obecnoœci dramturga, którym by³ Tennessee Williams. Do jej najwiêkszych sukcesów na wielkim ekranie nale¿a³a g³ówna rola w filmie Cukora, zatytu³owanym „Tarnished Lady”. Jej partnerem by³ tu Gary Grant. Niezale¿nie od œwietnej kreacji, stworzonej przez ni¹ w „Lifeboat”, w re¿yserii Hitchcocka, Tallulah bezskutecznie ubiega³a siê o rolê Scarlett „W przeminê³o z wiatrem”. Powierzono j¹ Vivian Leigh. Zagra³a za to na Broadwayu bohaterkê dramatu Cocteau, zatytu³owanego „Dwug³owy orze³”. Obecny na prapremierze autor wynosi³ j¹ pod niebiosy za wcielenie siê bez reszty w monarchiniê fikcyjnego pañstewka. I co z tego, skoro w znakomitej zreszt¹ wersji filmowej rolê powierzono innej aktorce. A na zakoñczenie wypada wspomnieæ o wielkiej i zarazem niespe³nionej mi³oœci jej ¿ycia. By³ ni¹ angielski baron, Napier Allington, który przyszed³ na œwiat w 1894 r. Ów arystokrata z krwi i koœci by³ ponoæ obdarzony nieodpartym wprost urokiem. Odwiedziwszy Nowy Jork w 1921 r., spêdzi³ tu prawie ca³¹ dekadê. Jeœli wierzyæ plotkarzom, ich zwi¹zek mia³ platoniczny charakter. Wystêpuj¹c nieomal¿e do koñca na scenie, Tallulah Bankhead zmar³a 12 grudnia 1968 r. Chwa³a zdobyta na Broadwayu jest ulotna i prawie nikt ju¿ nie pamiêta o aktorce która zagra³a zaledwie w kilku filmach. ❍


14

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

PowieϾ

na

lato

Agnieszka Topornicka

Wakacje od ¿ycia

odc. 30

Cher, tubylcza amerykañska kobieta, ponownie postanowi³a podzieliæ siê ze mn¹, œwie¿o przyby³¹ osadniczk¹, swoim nadmiarem wszystkiego. Tak samo, jak podzieli³a siê niechcianymi ju¿ swetrami. Wyda³o mi siê to ca³kiem normalne i wcale nie niezwyk³e. W Polsce przecie¿ zwyczaj nakazywa³ zapraszaæ wszystkich cudzoziemców do domu i zmuszaæ ich do jedzenia ¿uru i bigosu. – Dziwne – skomentowa³a B. – Pierwsze s³yszê, ¿eby ktoœ zaprasza³ niañkê na Thanksgiving. To jest ich Wigilia. Dla rodziny. Jedyne niekomercyjne œwiêto w tym kraju. Fakt. Ze wszystkich specjalnych odcinków sitcomów o Dziêkczynieniu, które w ostatnich dniach zala³y telewizjê, wynika³o mi to samo. Ale nie wypada³o odmówiæ. Za to wypada³o chyba przynieœæ prezent. – Musisz przynieœæ coœ do jedzenia. Wino odpada, bo jesteœ ich niañk¹. Najlepiej jakieœ ciasto – pouczy³a mnie Edytka, a B., po raz pierwszy chyba od tamtej niedzieli, kiedy Edytka oznajmi³a, ¿e jest w ci¹¿y i zostanie agentem nieruchomoœci, spojrza³a na ni¹ z nieudawanym szacunkiem i bez zawiœci. – Kupiê makowiec i sernik w polskim sklepie. – Coœ ty. Ja ci upiekê. – Wzruszy³a ramionami Edytka. – No co. I tak bêdê robiæ dla siebie. – Chyba ¿e oni chc¹, ¿ebyœ im us³ugiwa³a. Jako pomoc domowa. – Wymyœli³a karko³omnie B., a ja siê natychmiast przestraszy³am, ¿e na pewno ma racjê. – Idziesz do nich na Thanksgiving? Dziwne – Zaduma³ siê Jadzia, kiedy wpad³, bo mu siê nudzi³o. – Wspólny Thanksgiving obchodz¹ w szpitalach, na policji, tam, gdzie siê pracuje dwadzieœcia cztery razy siedem. Ale ¿eby tak prywatnie zapraszaæ pracownika do domu, to nie s³ysza³em. – A ty idziesz do tej swojej? – rzuci³a niby od niechcenia Edytka, masuj¹c sobie podo³ek. Jadzia sp³on¹³. – Zosta³em zaproszony. – No, to powa¿na sprawa. – Przewróci³yœmy oczami. Nikt z nas jeszcze nie widzia³ tajemniczej kobiety Jadzi. – Na Thanksgiving? Spoko. – Wzruszy³ ramionami Hans, kiedy wpad³ prosto po pracy, z paczk¹ p¹czków przeznaczonych do wyrzucenia, bo pochodz¹cych z partii ciastek, które nie sprzeda³y siê w ci¹gu szeœciu godzin. Nie wolno mu by³o tego robiæ, musia³ wszystko wyrzucaæ, ale robi³ to zawsze. Wynosi³ i podkrada³. Kawê te¿. Naszym zdaniem dni Hansa by³y policzone; zak³adaliœmy siê miêdzy sob¹, kiedy wyleci. Hans twierdzi³, ¿e ma takie plecy, ¿e nigdy. B. wymyœli³a, ¿e wynosi dla nas te p¹czki, bo podœwiadomie chce zostaæ wyrzucony. W przeciwnym razie nigdy nie powstrzyma spirali tycia, bo jest genetycznie i przez gandziê pozbawiony silnej woli. – Ale to trochê jednak dziwne – dorzuci³, gdy skonsumowa³ swojego ulubionego p¹czka z budyniem. – Nie maj¹ swojej rodziny? Przez ich paranojê, która sta³a siê moj¹, stojê teraz przed domem Cher na Mercer Street, z paczk¹ ciast od Edytki w spoco-

nych d³oniach, i bojê siê nacisn¹æ dzwonek. Przez pó³ dnia zastanawia³am siê, w co siê ubraæ. Jako goœæ powinnam byæ elegancka. Jako pomoc do obs³ugi sto³u te¿, ale jednak mniej. Powinnam wygl¹daæ jakoœ tak bardziej s³u¿ebnie. Jakaœ bia³a bluzka czy coœ. Na przekór za³o¿y³am czarn¹, z d³ugim rêkawem i ³ódkowym dekoltem. Do tego szeroka spódnica w du¿¹, ciemnozielon¹ kratê, przedpotopowa, jeszcze z londyñskiego Oxfamu, czarne kozaki i szeroki, czarny pasek. Pal szeœæ. B. wspania³omyœlnie, znienacka, postanowi³a mnie odwieŸæ do Miasta. I tak, stwierdzi³a, nie ma nic do roboty. Edytka zawsze chce wszystko robiæ sama. B. nakupi³a tylko chilijskiego wina i przywioz³a gotowe tiramisu z zaprzyjaŸnionej w³oskiej kawiarni. Rozmra¿a³o siê od po³udnia na lodówce. – Fajnie wygl¹dasz. – Zerknê³a znad kierownicy aprobuj¹cym zezem. – Taki miks lat piêædziesi¹tych i siedemdziesi¹tych. Lubiê, jak jest tak pusto w Mieœcie. Jak w Polsce. Po osiemnastej wymar³e ulice. Na mój widok Cher i Adam rozci¹gaj¹ twarze w uœmiechach i ka¿¹ siadaæ. Cher ma na sobie obcis³¹ œliwkow¹ kreacjê, oczywiœcie jedwabn¹, go³e ramiona, satynowe szpilki, a w uszach zielone kolczyki, chyba z prawdziwymi szmaragdami. Kiedy œciskamy siê œwi¹tecznie, jej kark pachnie znajomo perfumami Mitsouko, jak leœne poszycie latem. Uwalnia mnie od ciasta. Nie wiem, czy dobrze zrobi³am, czy siê nie wyg³upi³am, przynosz¹c je zamiast flaszki wina. – W Polsce na Wigilii musz¹ byæ co najmniej trzy rodzaje ciast – t³umaczê siê jak idiotka-s³u¿¹ca. Cher zaœmiewa siê, jakbym opowiedzia³a dowcip stulecia. Jest spiêta, naprê¿ona jak struna. Nie wiemy, jak rozmawiaæ ze sob¹. Ona chyba czuje, ¿e wypada³oby nie tylko o mojej pracy, czyli o Averym. Zagl¹dam do niego. Siedzi na dywanie i uk³ada klocki w rz¹dek. Jedn¹ rêk¹, bo w drugiej œciska Gacka. Nie podnosz¹c na mnie oczu, informuje g³osem robota, co w³aœnie robi. Kiedy wracam do kuchni, Adam polewa wino. Zdecydowanie pomaga. Po trzecim kieliszku jesienno-do¿ynkowy stroik poœrodku sto³u zaczyna mi siê lekko rozmywaæ. Jestem g³odna, indyk pachnie z piekarnika, Cher zagl¹da do niego co piêæ minut, twierdz¹c, ¿e ju¿, ju¿ dochodzi. Chrupiê orzeszki z jednej z niezliczonych fajansowych misek Cher. Tej nie znam, to chyba nowy nabytek. Ma kszta³t przekrojonej dyni, jest pomarañczowa w œrodku, z wyrastaj¹cym do góry krótkim uchwytem przypominaj¹cym uciêt¹ ³odygê. Zagajam rozmowê o kolekcji misek i zabawek, poniewa¿ z Amerykanami o pogodzie siê nie da. Nie mam pojêcia, co tutaj dzisiaj robiê. Powinnam byæ u Edytki, tam piæ wino, wyg³upiaæ siê, coœ kroiæ, nosiæ na stó³, czuæ siê potrzebna, chciana i lubiana. I dlaczego jestem jedynym goœciem? Gdzie s¹ dziadkowie i ca³a reszta rodziny Adama, podobno licznej? Gdzie jest irlandzka matka Cher? Chyba pójdê pobawiæ siê z Averym. Brzêczy dzwonek. Garœæ orzeszków, ³yk wina. A wiêc nie bêdê jedyna. Uff. Mo¿e po prostu przysz³am nie w porê, pedantycznie punktualna ze strachu

przed szefow¹. O¿esz fak. W drzwiach stoi James. Doktor James. Rozeœmiany, ró¿owy od listopadowego ch³odu, rozche³stany, z wielk¹ Big Brown Bag. Twarz i wibracje ogólne amanta z filmu familijnego. Czarna ramoneska i motocyklowe buty z filmu noir. Doktor James prowadzi podwójne ¿ycie? Pewnie jeszcze pali papierosy albo i gorzej? Na mój widok uœmiecha siê straszliwie wrêcz szeroko i jeszcze mocniej ró¿owieje. Ja te¿, a trzy lampki wina w moim krwioobiegu natychmiast zamieniaj¹ siê w adrenalinê i nagle jestem zupe³nie trzeŸwa. Na szczêœcie wy³adowania elektryczne pomiêdzy nami trwaj¹ sekundy. Cher i Adam zasypuj¹ Jamesa ró¿nymi dowcipnymi odzywkami; na dowcip nadaje siê wszystko, dos³ownie wszystko, od wielkiej br¹zowej torby po dyniow¹ miskê z orzeszkami i fochy Choco, który syczy na buty Jamesa. Uciekam do ³azienki, muszê pobyæ sama i pomyœleæ. Prawie potykam siê o Finster, która le¿y sobie na dywaniku przed wann¹ i patrzy na mnie oczami stuletniej czarownicy, w których skumulowa³a siê ca³a metafizyczna wiedza wszechœwiata. Stojê przed lustrem i kombinujê, ¿e jeszcze nie jest za póŸno, jeszcze mogê wymkn¹æ siê przez sypialniê, a potem przez okno i w dó³, tym s³ynnym nowojorskim zejœciem przeciwpo¿arowym, jak Pretty Woman albo Maria z West Side Story, albo nawet Holly Golightly. Uciek³abym, gdyby nie to, ¿e od uœmiechu Jamesa miêkn¹ mi kolana, uciek³abym, gdyby nie jego g³os Leonarda Cohena, który robi ze mn¹ bardzo nieprzyzwoite rzeczy. Po raz drugi w Ameryce mê¿czyzna stan¹³ przede mn¹ w drzwiach, a ja z miejsca omdla³am, jakbym nigdy wczeœniej nie widzia³a przystojnego faceta. Ale jak tu zdezerterowaæ, kiedy po raz pierwszy, odk¹d wyklu³y mi siê piersi, ktoœ tak bezinteresownie po³askota³ moj¹ pró¿noœæ? Z wyj¹tkiem zboczeñca z poci¹gu, który uzna³, ¿e jestem oryginalna, wszyscy mê¿czyŸni, zawsze, bez wyj¹tku, z nas dwóch wybierali B. W dodatku James jest lekarzem. Amerykañskim lekarzem. Myœlê o Rachel i Monice z Przyjació³, co one by zrobi³y na moim miejscu, i odpowiedŸ znam. Myœlê o mojej mamie, co ona by na to, i co by powiedzia³a kole¿ankom z pracy. A potem, w imieniu wszystkich kobiet z Europy Œrodkowowschodniej, marz¹cych skrycie o karierze w stylu Kopciuszka, przeci¹gam po ustach palcem umoczonym w b³yszczyku Cher, szczypiê siê w przyblad³e policzki, wypinam pierœ i wychodzê. Trafiam w samo epicentrum tajfunu. W czasie, gdy intensywnie wpatrywa³am siê w oczy starej kocicy, szukaj¹c podpowiedzi, czego ja w³aœciwie chcê, u Adama i Cher wybuch³a klasyczna impreza. James natychmiast chwyta moje spojrzenie, ale jeszcze nie ma odwagi podejœæ. Ponownie ogarnia mnie panika i narasta pragnienie ucieczki. T³um obcych Amerykanów, Avery, zdenerwowany, biegaj¹cy w kó³ko wokó³ marmurowego stolika w living roomie, szczêk kieliszków, atakuj¹ce z ka¿dej strony nosowe nowojorskie „r”, zapach pieczonego indyka nak³adaj¹cy siê na korzenn¹ woñ ciasta z dyni, a wszystko to na tle Louisa Armstronga chrypi¹cego z gigantycznych kolumn. Przemykam siê

wzd³u¿ rega³u z kolekcj¹ starych zabawek do Avery’ego. Nadal kr¹¿y niezmordowanie w kó³ko, ale znam go ju¿ na tyle, ¿eby wiedzieæ, ¿e doskonale zdaje sobie sprawê z tego, ¿e tu jestem. Siadam na kanapie i wo³am go kilka razy po imieniu. Cztery, mo¿e piêæ. Wreszcie zwalnia i kuca na dywanie. Zerka na mnie prozumiewaczo. Pochylam siê, ¿eby sprawdziæ, co te¿ on tam ma. Oczywiœcie. Tomek-lokomotywa. Siadam obok Avery’ego i dziêki temu mogê obserwowaæ, co siê dzieje w kuchni. W oku cyklonu bryluje krótko ostrzy¿ona blondynka o gêstych w³osach postawionych na je¿a. Ma na sobie jasne, obcis³e spodnie i opiêty tiszert. Jest te¿ jakaœ d³ugow³osa, têga, myszowata dziewczyna w kwiecistej kreacji i dwóch obcych facetów w czarnych koszulach, którzy co chwila to obejmuj¹, to poklepuj¹ Adama. – Gdybyœ siê zastanawia³a, to Lara jest lesbijk¹. A ta dziewczyna z d³ugimi w³osami to jej partnerka. – Lekko ironiczny g³os Leonarda Cohena znienacka odzywa siê po mojej lewej, zag³uszaj¹c tr¹bkê Armstronga. – Hi, Avery. Dawaj pi¹tkê! Wybucham niekontrolowanym œmiechem. £apiê spojrzenie Cher; uœmiecha siê jednoczeœnie pytaj¹co i z otuch¹. Ale nie wiem czy do mnie, czy do Jamesa. – Dziêki. Nie mog³abym ¿yæ bez tej informacji. Avery te¿ nie – dodajê wymownie. Avery wykrêca kó³ka lokomotyw¹ i powtarza g³osem robota: – Lesbian. Lesbian. Lesbian. Lara is a lesbian. – Jezus. – James zamyka sobie usta d³oni¹. – Ale da³em. Mam w¹tpliwoœci, czy ¯ydom wolno u¿ywaæ imienia Jezus w taki sam sposób jak nam, katolikom. ¯eby wyra¿aæ swoje ekstremalne emocje. Mówiê to na g³os, a James patrzy na mnie tak, jakbym by³a jego wygran¹ w totka na co najmniej milion dolarów. Nie jestem przyzwyczajona do takich spojrzeñ, wiêc œmiejê siê po prostu ze wszystkiego, co do mnie mówi, i widzê, po prostu naocznie widzê, jak mawia z luboœci¹ B., jak James z sekundy na sekundê zakochuje siê we mnie. – Panie i panowie, zapraszam na indyka! Gobble, gobble, gobble! – gulgocze Cher, wzbudzaj¹c nieco wymuszone œmiechy. Zamieszanie robi siê jeszcze wiêksze; wszyscy rzucaj¹ siê do krzese³, obijaj¹c siê nawzajem o siebie. Stó³ kuchenny Cher okaza³ siê rozsuwany, dziêki czemu mieœci siê na nim wszystko, co trzeba, ale za to wokó³ nie mieszcz¹ siê ju¿ goœcie. Stukam siê ³okciami z Jamesem i d³ugow³os¹ dziewczyn¹ Lary, która udaje, ¿e nic podobnego w ogóle nie ma miejsca. Kiedy Adam przedstawia mnie z imienia, pochodzenia i stanowiska, jakie piastujê w ich domu, zapada lekka konsternacja. Agnieszka Topornicka – t³umaczka, felietonistka, poetka, autorka powieœci „Ca³a zawartoœæ damskiej torebki” , „Pierwsza osoba liczby mnogiej”, eseju „Tydzieñ, w którym zosta³am Polk¹”, który ukaza³ siê w antologii „Blickwechsel”. Wiele lat spêdzi³a w USA, gdzie m.in. wspó³pracowa³a z Kurierem Plus. Od roku 2000 mieszka z powrotem w Polsce, w pobli¿u rodzinnej Wieliczki; mo¿na j¹ spotkaæ jako przewodnika na trasie turystycznej Kopalni Soli. „Wakacje od ¿ycia” to jej trzecia ksi¹¿ka.


15

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Dorota Podgórski nale¿y do dobrze znanych i lubianych osób na Greenpoincie. Od wielu lat pracowa³a w dziale po¿yczek w Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej. Zajmowa³a siê tam doradztwem i pomoc¹ w uzyskiwaniu pieniêdzy na zakup domu, samochodu, czy na studia. Swoj¹ wiedz¹ i doœwiadczeniem w tej dziedzinie, a tak¿e ¿yczliwoœci¹ i uœmiechem z jakimi podchodzi do klientów, zaskarbi³a sobie zaufanie i sympatiê wielu naszych rodaków – cz³onków Unii. Dziœ z przyjemnoœci¹ dowiadujemy siê, ¿e pani Dorota awansowa³a i bêdzie kierowa³a dzia³em Po¿yczek Biznesowych P-SFUK.

Pani Dorota obiecuje, ¿e choæ zakres jej obowi¹zków znacznie siê powiêkszy, to nie zrezygnuje ze wspó³pracy z dotychczasowymi klientami, którzy zawsze bêd¹ mogli liczyæ na jej pomoc. Przy okazji serdecznie zachêca ca³¹ Poloniê do korzystania z us³ug Naszej Unii. Dorota Podgórski, pochodzi z województwa ³om¿yñskiego. Do USA przyjecha³a 25 lat temu. Zamieszka³a na Greenpoincie i mieszka tu do dziœ. Ju¿ rok po przyjeŸdzie zaczê³a pracowaæ w Unii. Doskonale zna tê instytucjê i ca³e polonijne œrodowisko.Wydaje siê byæ najw³aœciwsz¹ osob¹ na tym nowym, wa¿nym stanowisku. Kurier ¿yczy Pani Dorocie wytrwa³oœci, niezmiennej pogody ducha i samych sukcesów. ZK

FOT IWONA HEJMEJ

Zas³u¿ony awans

u Dorota Podgórski od 24 lat pracuje w P-SFUK.

u Artur Do³êga – prezes Children’s

Smile Foundation i Mateusz St¹siek – konsul ds. polonijnych.

15 czerwca tego roku na placu przy parafii Œw. Krzy¿a na Maspeth Children’s Smile Foundation zorganizowala doroczny festyn. Organizatorzy zadbali o najprzeró¿niejsze atrakcje dla dzieci: by³a wiêc œciana do wspinaczki, zamek do skakania, kolorowy piasek w buteleczkach oraz konkursy z nagrodami. Wspania³a muzyka i zabawa, któr¹ poprowadzi³ DJ Filip przyci¹gnê³a wielu goœci. Bawi³y siê dzieci i doroœli; ka¿dy móg³ skosztowaæ smacznych potraw z grila. Doroœli z przyjemnoœci¹ raczyli siê piwem. Dla smakoszy ciast Syrena Bakery przygotowa³a przepyszne wypieki. G³ównym punktem festynu by³ final³Konkursu TALENT SHOW, do którego eliminacje odby³y siê w maju. W jury zasiadali: Ewa Lewandowska – utalentowana œpiewaczka, laureatka Mam Talent polskiej edycji, Wanda Czajka – tegoroczna Marsza³ek Parady z Maspeth oraz nauczycielka Szko³y Jêzyka i Kultury Polskiej im. B³. Jana Paw³a II, Waldemar Rakowicz – dyrektor Szkoly i jeden z dyrektorów Fundacji oraz Bo¿ena Konkiel – w³aœcicielka Kobo Music Studio. Pierwsze miejsce zaj¹³ Jan Ksawery Kwiecieñ za oryginaln¹ recytacjê wiersza „Lokomotywa” Jana Brzechwy. Otrzyma³

u

Eryka Volker i Adaœ Aftyka, wspomagany przez Fundacjê, z babci¹.

Uœmiechniêty festyn

nagrodê ufundowan¹ przez Polsko-S³owiañsk¹ Federaln¹ Uniê Kredytow¹ – iPod touch. II miejsce – iPod Nano, nagrodê ufundowan¹ równie¿ przez PSFCU wyœpiewala Evelina Backiel z Glen Head. III nagro-

da – 2 szt -iPod shuffle ufundowana przez adwokata Mariusza Œniarowskiego z The Perecman Firm, PLLC oraz dyrektora Fundacji trafi³a do duetu tanecznego, w sk³adzie którego znalaz³y siê Maya Janicki i Julia Dolega.

u

Na pierwszym planie Joanna Mrzyk – dyrektor wykonawcza Fundacji.

I wyró¿nienie, nagrodê ufundowan¹ przez doktor Iwonê Mieñko – Ksiazka elektroniczna otrzyma³a Marta Wachulec, która wykona³a na keyboardzie w³asn¹ aran¿acjê utworu Adele „Sky Fall” II wyró¿nienie – równie¿ nagroda pani doktor – ksi¹¿ka elektroniczna – trafi³a do r¹k Pauliny Nowakowskiej – uhonorowanej za œpiew – uczennicy Polskiej Szko³y w Maspeth. W czasie festynu odby³a siê równie¿ loteria, z której dochód zosta³ przekazany na pomoc choremu piêcioletniemu Dawidkowi M., który przylecial z Polski do Nowego Jorku i czeka na operacje. Ch³opiec od urodzenia cierpi na chorobê genetyczn¹. Mo¿na by³o wylosowaæ Mini iPad firmy Apple ufundowany przez firmê Bridge Capital Enterprises LTD oraz iPod firmy Apple ufundowany przez w³aœciciela firmy AG Contractors Andrzeja Grzegorzewskiego. Losowano równie¿ nagrody sponsorowane przez Wizard Electronics i Polsat Inc. W imeniu fundacji pragnê gor¹co podziêkowaæ wszystkim sponsorom festynu i konkursu Talent Show, a w szczególnoœci: W-Nassau, Syrena Bakery, Steve’s Meat Market oraz wszystkim charytatywnie pracuj¹cym dyrektorom Fundacji Children’s Smile i wolontariuszom. Joanna Mrzyk


KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

16



MICHA£ PANKOWSKI



TAX & CONSULTING EXPERT



97 Greenpoint Avenue - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

Us³ugi w zakresie:

✓ Ksiêgowoœæ ✓ Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

✓ Rejestracja biznesu i licencje ✓ Konsultacje ✓ Bezpodatkowa zamiana domów ✓ #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

ADAS REALTY 

DANIEL ANDREJCZUK Licensed Real Estate Broker Biuro czynne codziennie od 9:30 rano do 7:30 wiecz.

w Domy w Condo w Co-Op w Dzia³ki budowlane w Notariusz publiczny. Fachowa wycena domów.

MIESZKANIA DO WYNAJÊCIA 150 N. 9 Street, Brooklyn, NY 11211

Tel. (718)

599-2047

(347) 564-8241

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

24-GODZINNY SERVICE Ryszard Limo: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498 KOBO MUSIC STUDIO - Nauka gry na fortepianie, gitarze, skrzypcach oraz lekcje œpiewu. Szko³a z tradycjami. Kontakt - Bo¿ena Konkiel. Tel. 718-609-0088



DU¯E, MA£E PRACE ELEKTRYCZNE. Solidnie i niedrogo. Tel. 917-502-9722

WYCIECZKI ATLANTYK-PACYFIK 4-22 WRZEŒNIA - $1100 WASHINGTON - 13 LIPCA $80 KANADA - 22-26 LIPCA - $690

NIAGARA & 1000 WYSP 6 -7 LIPCA - $190 WYSY£KA PACZEK ODBIÓR Z DOMU KLIENTA MIENIE PRZESIEDLEÑCZE APOSTILLE $70 T£UMACZENIA ODWOZY NA LOTNISKA DROBNE PRZEPROWADZKI WYNAJEM MA£YCH I DU¯YCH AUTOBUSÓW NA RÓ¯NE OKAZJE

POLONEZ Z GREENPOINTU

159 Nassau Avenue , Brooklyn, NY 11222

Tel. 718-389-6001; 718-389-2422 www.poloneztour.com

PACZKI MIENIE PRZESIEDLEÑCZE Odbiór paczek z domu klienta. POLONEZ Z GREENPOINTU 159 Nassau Ave. Brooklyn, NY 11222 718-389-6001; 718-389-2422

PIJAWKI MEDYCZNE

HIRUDOTERAPIA ✗ Oczyszczaj¹c swoje cia³o, pozbywasz siê chorób ✗ Tak¿e terapia odm³adzaj¹ca ✗ Pijawki u¿ywane jednorazowo ✗ Gabinety na Greenpoincie, w New Jersey i Connecticut

Proszê dzwoniæ, by umówiæ siê na wizytê: 646-460-4212

BIOFOTONY ratuj¹ nasz organizm Nasz organizm sam siê broni przed infekcjami i schorze- wszystkich funkcji ¿yciowych. niami, lecz przychodzi taki czas, ¿e przestaje radziæ sobie z chorob¹. Nadmiar pigu³ek pogarsza stan naszego uk³a- Jak jej pomóc? U¿ywamy pas z biofotonami (napylonymi zio³ami) nak³adaj¹c go na miejsce w którym wystêpuje problem. du pokarmowego. Za pomoc¹ tego pasa zmniejsza siê ból i stan zapalny, nasz Pojawiaj¹ siê oznaki ró¿nych dolegliwoœci. Najczêœciej jest organizm zaczyna siê oczyszczaæ i zwiêksza siê jego odporto zwi¹zane z tym, ze „filtry” naszego organizmu nie radz¹ noœæ. Poprawia siê dzia³anie leukocytów i komórek siatkosobie z „brudami”, które ju¿ wesz³y w nas. Jakie filtry? wych. Skutecznie zmniejsza siê ból spowodowany œci¹gniêciem nerwów i zaburzenia autonomicznego uk³adu nerwowe– w¹troba, nerki, woreczek zó³ciowy, krew. W¹troba pracuje jako gigantyczne laboratorium chemiczne, go, przemieszczenia krêgów, wzmacniaj¹ siê miêœnie. przetwórnia i dyspozytornia. W czasie przewlek³ego, czy ostrego zapalenia, spowalnia swe czynnosci fizjologiczne, Pas stosujemy tak¿e gdy mamy: jest znacznie mniej wydolna co rzutuje na os³abienie – ból plecow,

CEZARY DODA - BETTER HOMES and GARDENS RE - FH Realty office: Tel. 718-544-4000 mobile: 917-4148866 email:cezar@cezarsells.com

– bóle brzucha, wzdêcia, zaparcia, problemy z ¿o³¹dkiem, chorobê wrzodow¹ dwunastnicy, – os³abienie nerek, stan zapalny nerek i miedniczki nerkowej, chorób w¹troby i pêcherzyka zó³ciowego, – choroby jelit, – choroba trzustki, cukrzycy, przepuklina pêpkowa. Mo¿emy u¿yæ tak¿e majtki z pasem, które dodatkowo pomog¹ przy problemach ginekologicznych, zapaleniu dróg moczowych czy przy przeroœcie prostaty u mê¿czyzn.

Wa¿ne: Proszê piæ wodê strukturaln¹ – mamy kubek do jej strukturyzowania.

ZAPRASZAMY

621 Manhattan Ave. godz. 12-18, tel. 917-597 3049, 347-645 2838


17

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Z I G G Y S TO N E . C O Construction Ser vices

u Wykonujemy us³ugi budowlane na zewn¹trz jak i wewn¹trz budynków u Remonty dachów u Posiadamy licencjê oraz pe³ne ubezpieczenia u Darmowa wycena u Wieloletnie doœwiadczenie

663 Grandview Ave., Ridgewood, NY 11385, (718) 366-3200 www.mortonridgewood.com Pe³ne us³ugi pogrzebowe ju¿ od $2.780. W tym wizytacje, trumna i wszystkie niezbêdne profesjonalne us³ugi. Przewóz zw³ok do Polski w konkurencyjnej cenie.

917-696-8980 718-480-8747

CARING PROFESSIONALS, INC.

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ

Greenpoint Properties Inc. Real Estate , broker Victor Wolski, associate broker Diane Danuta Wolska

70-20 Austin St, suite 135, Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273 wew.114 (F do 71 Ave. Forest Hills) ☛ Oferujemy prace dla opiekunek posiadaj¹cych legalny pobyt i certyfikat HHA. ☛ Tym, którzy nie maj¹ certyfikatu organizujemy bezp³atne kursy. ☛ Wszyscy, którzy kiedyœ u nas pracowali s¹ równie¿ mile widziani.

OSOBOM MOG¥CYM PRACOWAÆ Z ZAMIESZKANIEM OFERUJEMY BONUS W WYSOKOŒCI $1000 (po przepracowaniu 100 dni)

Oferujemy prace we wszystkich dzielnicach. Rejestracja w poniedzia³ki i œrody od godz. 10 am. Po informacje prosimy dzwoniæ od poniedzia³ku do pi¹tku w godz. 10 am - 4 pm. Mówimy po polsku.

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ AUTORYZOWANY DEALER Znajdziesz nas www.adelco.com

SPECJALIZUJEMY SIÊ W NAPRAWACH SAMOCHODÓW EUROPEJSKICH

Wykonujemy coroczne inspekcje stanowe

Greenpoint - (718) 349-0433 384 McGuinness Blvd. /róg Dupont St./ Godziny otwarcia: pon-pi¹tek 8am-6pm, sobota 8am-1pm Akceptujemy karty: VISA, MASTER, DISCOVER

Specjaliœci od sprzeda¿y nieruchomoœci Greenpoint, Williamsburg i okolice

ZAPRASZAMY! *

Darmowa wycena domów i nieruchomoœci

*

Rent – Rejestracja – DHCR

*

Notariusz

Kupcy i lokatorzy czekaj¹ Zg³oœ dom do sprzeda¿y Zg³oœ mieszkanie do wynajêcia l

l

l

l

l

l

Zapraszamy: 933 Manhattan Ave. (pom. Kent St. & Java St. www.greenpointproperties.com Tel. 718-609-1485

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 ❍ T³umaczenia ❍ Bilety Lotnicze ❍ Us³ugi Konsularne ❍ Notariusz publiczny ❍ Wysy³ka paczek morskich i lotniczych ❍ Wysy³ka pieniêdzy - VIGO i US Money Express

“US Money Express:Authorized AGENT in U.S. Money Express Transfers“/ “U.S. Money Express Co. is licensed as a Money Transmitter by the State of New York Banking Department”

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê!

Kurier Plus, tel. (718) 389-3018


18

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

Anna-Pol Travel WYCIECZKI:

Dooko³a USA 24 dni: 29 czerwca, 27 lipca Wschód-Zachód: 29 czerwca, 27 lipca Floryda: 20 lipca; Per³y Wschodu: 31 sierpnia Niagara, Waszyngton i inne

ATRAKCYJNE CENY NA:

821 A Manhattan Ave. Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat Brooklyn, NY 11222 Pakiety wakacyjne: Karaiby Meksyk, Hawaje, Floryda. Tel. 718-349-2423 WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM E-mail:annapoltravel@msn.com

promocyjne ceny przy zakupie biletu na naszej stronie!

❖ Rezerwacja hoteli ❖ Wynajem samochodów ❖ Notariusz ❖ T³umaczenia ❖ Klauzula “Apostille” ❖ Zaproszenia ❖ Wysy³ka pieniêdzy Vigo

W-NASSAU MEAT MARKET

Kiszka

POLECAMY Adwokaci: Connors and Sullivan Attorneys at Law PLLC, Joanna Gwozdz - adwokat, tel. 718-238-6500 ext. 233 Romuald Magda, Esq. - Biuro Prawne, 776 A Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-4112; romuald@magdaesq.com Adam J. Stein, Esq. i Wioletta Kosiorek, Esq. - 144 Nassau Ave., Greenpoint, tel. 718-383-0100, 65-18 Fresh Pd. Road, Ridgewood, tel. 347-881-9064, 5606 13th Ave., Borough Park, tel. 718-871-0310

Przychodnia Medyczna, 126 Greenpoint Avenue, Greenpoint, lekarze- Andrzej Salita, Urszula Salita, Florin Merovici; tel. 718-389-8822, 24h. 917-838-6012 Total Health Care - Physical Therapy, 126 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-472-7306

Agencje: Ania Travel Agency, 57-53 61st Street, Maspeth, tel. 718-416-0645 Anna-Pol Travel, 821 A Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2423 Emilia’s Agency, 574 Manhattan Ave, Greenpoint, tel .718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555, E-mail: sroczynska@mail.com Lighthouse Home Services, 896 Manhattan Ave., Fl.3 Suite 37, Greenpoint, tel.718-389-3304 Polamer, 880 Manhattan Avenue, Greenpoint, tel. 718-349-1320 Polonez, 159 Nassau Ave. Greenpoint; tel. 718-389-2422

Naprawa samochodów JK Automotive, 384 McGuinness Blvd. Greenpoint, tel. 718-349-0433

Medycyna Naturalna Acupuncture and Chinese Herbal Center, 144-48 Roosevelt Ave.#MD-A, Flushing, tel.718-359-0956; 1839 Stillwell Ave. Brooklyn, tel. 718-266-1018 Hirudoterapia - pijawki medyczne: tel. 646-460-4212 HuaShen America 621Manhattan Ave. Greenpoint (917) 982-0390, (347) 645-2838 Apteki - Firmy Medyczne Eagle Pharmacy, 64-02 Flushing Ave., Maspeth, tel. 718-416-1749 Markowa Apteka Pharmacy 831 Manhattan Ave., Greenpoint tel. 718-389-0389; www.MarkowaApteka.com MA Surgical Supplies, Inc. 314 Roebling St., Williamsburg, tel. 718-388-3355

Najsmaczniejsze domowe wêdliny 915 Manhattan Ave. Brooklyn, N.Y. 11222 Tel: 718-389-6149

Wa¿ne telefony Konsulat RP w Nowym Jorku 233 Madison Avenue, New York, NY 10016 Centrala: (646) 237-2100 Tel. alarmowy: (646) 237-2108 e-mail: nowyjork.info.sekretariat@msz.gov.pl www.polishconsulateny.org

Ambasada RP w Waszyngtonie 2640 16th St NW, Washington, DC 20009 telefon: (202) 234 3800 fax: (202) 588-0565 e-mail: washington.amb@msz.gov.pl www.polandembassy.org

Godziny pracy urzêdu: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:00 16:00; œroda - 11:00-19:00 Przyjmowanie interesantów: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:30 14:30; œroda: 11:30 - 17:30

PLL Lot Infolinia: (212) 789-0970 Nowy Jork: Tel. alarmowy (policja, stra¿, pogotowie): 911 Infolinia miasta: 311, www.nyc.gov Infolinia MTA: 511, www.mta.info

Domy pogrzebowe Arthur’s Funeral Home, 207 Nassau Ave. (róg Russel), Greenpoint Tel. 718. 389-8500 Morton Funeral Home - Ridgewood Chapeles, 663 Grandview Ave., Ridgewood, tel. 718-366-3200 Firmy wysy³kowe Doma Export, 1700 Blancke Street, Linden, NJ, tel. 908-862-1700; Biura turystyczne: tel. 973-778-2058; 1-800229-3662 services@domaexport.com US Money Express - przekazy pieniê¿ne Tel. 1-888-273-0828 Gabinety lekarskie Joanna Badmajew, MD, DO, Medycyna Rodzinna, 6051 Fresh Pond Road, Maspeth, tel. 718-456-0960 Anna Duszka, MD - pediatra 934 Manhattan Ave. Greenpoint 718-389-8585lub ZocDoc.com Centrum Medyczno-Rehabilitacyjne 157 Greenpoint Ave., Greenpoint tel. 718-349-1200 Greenpoint Eye Care LLC, dr Micha³ Kiselow, okulista, 909 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0333 Sabina Grochowski, MD, MS 850 7th Ave., Suite 501, Manhattan, tel. 212-586-2605

Chiropraktorzy Manhattan Avenue Chiropractic Association, Dr David Abott, 715 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0953

Nieruchomoœci – Po¿yczki Adas Realty, 150 N 9th Street, Williamsburg, tel.718-599-2047; Cezary Doda - Better Homes and Garden RE, tel. 718-544-4000; 917-414-8866, e-mail: cezar@cezarsells.com Greenpoint Properties Inc. Real Estate - Danuta Wolska, 933 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-609-1485 www.greenpointproperties.com Oœrodki wypoczynkowe Polana, 40 Van Tine Road, Kerhonkson, NY tel. 516-815-9377; 845-626-2643 Rozliczenia podatkowe Business Consulting Corp. Ewa Duduœ, 110 Norman Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0043, cell. 917-833-6508 Micha³ Pankowski Tax & Consulting Expert, 97 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718- 609-1560 lub 718-383-6824; Sale bankietowe Princess Manor, 92 Nassau Ave, Greenpoint tel. 718-389-6965 www.princessmanor.com Sklepy Fortunato Brothers, 289 Manhattan Ave. Williamsburg, tel. 718-387-2281 W-Nassau Meat Market, 915 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6149 Szko³y - Kursy Caring Professionals, 7020 Austin Street, Suite 135, Forest Hills Tel. 718-897-2273 Kobo Music Studio, nauka gry instrumentach, lekcje œpiewu, tel. 718-609-0088 Unia Kredytowa Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa: www.psfcu.com 1-800-297-2181 718-894-1900 Us³ugi ró¿ne Plumbing & Heating, 53-28 61st Street, Maspeth, tel. 718-326-9090 Us³ugi transportowe Ryszard Limo - Florida Connection - 24 godziny service, tel. 646-247-3498; lub 561-305-2828


19

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013

FOTO: JANUSZ SKOWRON

S¹ ludzie, których siê nigdy nie zapomni

u Na ten piknik nie by³o siê ³atwo dostaæ. Podobno nie ma ludzi niezast¹pionych, ale s¹ na pewno ludzie, których siê nigdy nie zapomni. Do ich grona nale¿¹ z pewnoœci¹ ksiê¿a: pra³at Piotr ¯endzian i kanonik Ryszard Koper, których to w weekend, 22 i 23 czerwca parafianie z koœcio³a œw. Krzy¿a na Maspeth ¿egnali z ogromnym smutkiem. Obaj ksiê¿a decyzj¹ biskupa zostali przeniesieni do innych parafii: ksi¹dz Ryszard od 1 lipca do koœcio³a Matki Boskiej Czêstochowskiej i œw. Kazimierza na Brooklynie, a ksi¹dz Piotr po powrocie z wyjazdu do Hanoveru, od 1 grudnia tego roku jako proboszcz do parafii œw. Macieja na Ridgewood. Obaj ksiê¿a ¿egnali siê z parafianami na ka¿dej z mszy œwiêtych oraz zaraz po nich w auli Jana Paw³a II znajduj¹cej siê pod koœcio³em. Kolejki ustawiaj¹ce siê do ka¿dego z nich nie wymaga³y zbêdnych komentarzy. P³aka³y osoby starsze, p³aka³y dzieci, p³aka³y kobiety i mê¿czyŸni. W tych dniach nikt nie wstydzi³ siê ³ez i nikt ich nie próbowa³ ukryæ, nawet ksiê¿a. Przyjmuj¹c kwiaty oraz ¿yczenia na mszach œwiêtych z charakterystyczn¹ im pokor¹ ks. Piotr ¯endzian i ks. Ryszard Koper dziêkowali parafianom lub jak mówi ks. Piotr swoim owieczkom, bez pomocy których nie uda³oby siê im osi¹gn¹æ tak wiele, nie uda³oby siê stworzyæ wspólnoty silnej Bogiem opartej na mi³oœci do kraju ojczystego i do bliŸniego. Obu ksiê¿om nale¿¹ siê ogromne podziêkowania i wdziêcznoœæ. Obaj zrobili dla nas i dla parafii tak wiele – powiedzia³a pani Jola, jedna z mieszkanek Maspeth – przychodzê tutaj do koœcio³a od momentu, kiedy znalazlam siê na amerykañskiej ziemi. To w³aœnie w œw. Krzy¿u odnalaz³am ¿yczliwych ludzi, serdeczn¹ polsk¹ atmosferê, moj¹ ma³¹ ojczyznê”. I je¿eli parafianie z takim trudnem ¿egnali siê z ksiê¿mi, to nie trudno sobie wyobraziæ ile to po¿egnanie kosztowa³o ka¿dego z nich. To tu na Maspeth zostawili swoje serce, to tu odnaleŸli „rodzinê”, któr¹ pokochali i która pokocha³a ich z wzajemnoœci¹. Mo¿e dlatego w³aœnie w trakcie tego weekendu tyle by³o wzruszenia. Nie zabrak³o wspomnieñ, cofniêcia pamiêci¹ do chwil szczególnych i wyj¹tkowych, które dane by³o wszystkim prze¿yæ razem. Ksi¹dz Piotr jako proboszcz spêdzi³ w parafii œw. Krzy¿a ponad 13 lat. Od pocz¹tku pokaza³ jak wiele ona dla niego znaczy, pokaza³, ¿e bycie dobrym gospodarzem to nie tylko kierowanie ludŸmi, ale bycie z nimi. Kiedy wiêc trzeba by³o potrafi³ zakasaæ rêkawy, bra³ do rêki swój s³ynny scyzoryk – sprawdzony w wielu awaryjnych sytuacjach – i pracowa³ razem z innymi. Podobnie czyni³ przez 23 lata ksi¹dz Ryszard, swoim ciep³em i pracowitoœci¹ zara¿aj¹c innych, by potrafili odnaleŸæ ukryte w sobie skarby i wzrastali ku

u Pra³at Piotr ¯endzian z parafianami.

u Ksi¹dz Ryszard Koper.

u „Nie ma lepszego od ksiêdza Rysia naszego“ – œpiewa³y dzieci z zespo³u Gaudete. lepszemu. „Mo¿emy dziêkowaæ Bogu – powiedzia³ po jednej z mszy œwiêtych pan Tadek – ¿e tak d³ugo pozwoli³ nam cieszyæ siê wspania³ym darem kap³añstwa, którego najlepszym odzwierciedleniem s¹ ks. Piotr i ks. Ryszard. Takie per³y zda¿aj¹ siê rzadko, tym bardziej jesteœmy za nie wdziêczni.” I choæ podczas tego po¿egnalnego weekendu nie brakowa³o ³ez smutku, a nawet i ogromnego roz¿alenia, to zgodnie z proœb¹ obu ksiê¿y, goœcie przybyli zarówno na bankiet po¿egnalny, jak i na piknik stanêli na wysokoœci zadania, aby nie by³o tylko „³zawo”, ale równie¿ weso³o. Zespó³ The Masters, jak zawsze tak i tym razem, rewelacyjnie porywa³ wszystkich do tañca, dzieci z grupy Gaudete, prowadzonej przez Ewê Gindorowicz, a za³o¿onej w³aœnie przez ksiêdza Ryszarda, oczarowa³y swoj¹ naturalnoœci¹ i spontanicznoœci¹. Zaproszone na nie-

dzielny piknik, przez ich opiekuna artystycznego, pani¹ Teresê Rysztof, Ania Maklewska i Agnes Kalinowski zachwyca³y swoimi piêknymi g³osami. Ta pierwsza, najm³odsza finalistka programu „You can dance” oraz mistrzyni Europy w modern jazz, specjalnie dla ks. Ryszarda czeka³a do póŸna a¿ po¿egna siê on z parafianami i zaprezentowa³a przepiêkny taniec zadedykowany w³aœnie jemu. Na scenie pojawi³y siê te¿ Nicole i Claudia Zelek, które zaœpiewa³y „Góralu czy ci nie ¿al”, Caroline Kowalewski z mam¹ Lidi¹, które razem wykona³y m.in. „Sen o samotnoœci”, za³o¿ona 18 lat temu przez ks. Ryszarda grupa muzyczno-modlitewna Te Deum, tancerze z Joseph Dance Studio, oraz spontanicznie stworzona w trakcie pikniku grupa mam z ko³a ró¿añcowego, która wraz z graj¹cym na akordeonie Zbyszkiem porwa³a wszystkich do wspó³nego œpiewu.

Brawa nale¿¹ siê te¿ komitetowi parafialnemu, który we wspó³pracy z dyrekcj¹ i nauczycielami Szko³y Jêzyka i Kultury Polskiej im. b³. Jana Paw³a II na Maspeth, czuwa³ nad tym, aby wszystko w ten niezapomniany weekend by³o dopiête na ostatni guzik. Obu ksiê¿om oprócz bukietów kwiatów i ¿yczeñ parafianie zadedykowali te¿ s³owa piosenki „Szed³em kiedyœ inn¹ drog¹”, a szczególnie jej fragment: „Pan powiedzia³: Ty pójdŸ za Mn¹ przez zwyczajne, szare dni. Nie bój siê, Ja bêdê z tob¹, niech nie bêdzie smutno ci”. I niech w³aœnie te s³owa daj¹ naszym ksiê¿om si³ê w dalszej pos³udze kap³añskiej, by dalej mogli siê dzieliæ z nowymi parafianami swoimi talentami i by pamiêtali, ¿e Maspeth nigdy o nich nie zapomni.

Katarzyna Zió³kowska


20

KURIER PLUS 6 LIPCA 2013


Kurier Plus