Issuu on Google+

P L U S

P O L I S H NUMER 957 (1257)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

➭ Bój o TV Trwam, ci¹g dalszy – str. 5 ➭ Spojrzenie na rok 2012 – str. 9 ➭ Nêdznicy w nowych szatach – str.11 ➭ Polacy w Ameryce - zmarli w 2012 – str. 12 i 13 ➭ Rodzina smartfonów – str. 21

Nowy Rok witaliœmy z nadziej¹ FOTO: ARCHIWUM

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

5 STYCZNIA 2013

Adam Sawicki

Odroczony koniec œwiata Ani œwiat nie skoñczy³ siê w grudniu 2012, ani Ameryka nie spad³a z „finansowego urwiska” 1 stycznia 2013. Wszystko jest dopiero przed nami. Miêdzypartyjne porozumienie w Kongresie uchwalone na chybcika drugiego dnia nowego roku zapobieg³o automatycznemu wzrostowi podatków i jednoczesnym ciêciom wydatków bud¿etu, co wpêdzi³oby kraj w recesjê gospodarcz¹ a resztê œwiata w kryzys. Jest to jednak porozumienie doraŸne. W poniedzia³ek Stany Zjednoczone straci³y legaln¹ mo¿noœæ po¿yczania pieniêdzy. Sekretarz skrabu mo¿e przez jeszcze dwa lub trzy miesi¹ce stosowaæ ró¿ne sztuczki ksiêgowe, ¿eby utrzymaæ p³ynnoœæ finansow¹ kraju. Po tym czasie Kongres musi zgodziæ siê na podniesienie progu zad³u¿enia federalnego. Bêdzie to okazja dla kolejnych targów miêdzy demokratami i republikanami o wp³ywy i wydatki rz¹du. Zapowiada siê twardy bój, który mo¿e wywo³aæ kolejne obni¿enie ratingu d³ugu USA. Co zosta³o ju¿ ustalone z najwa¿niejszych rzeczy? Pozostaj¹ na sta³e ciêcia podatków wprowadzone tymczasowo przez prezydenta

Busha. Wyj¹tkiem s¹ podatki od dochodów powy¿ej 400 tysiêcy dolarów dla jednostek i 450 tysiêcy dla rodzin. Ci p³atnicy bêd¹ oddawaæ skarbowi nie 35 procent jak obecnie, ale 39,6 procent. Podatki od zysków kapita³owych i dywidend s¹ na sta³e ustalone na 20 procent dla owego wy¿szego poziomu dochodów. Pozostali, czyli biedniejsi bêd¹ p³acili 15 procent. Podatek spadkowy dla 400/450 tysiêcy dolarów dochodu i wiêcej – bêdzie wynosi³ 40 procent, jednak pierwsze piêæ milionów jest wolne od podatku. Na piêæ lat przed³u¿a siê ulgi podatkowe dla osób ma³o zarabiajacych; chodzi tu o Earned Income Tax Credit, Child Tax Credit, American Oportunity Tax Credit. Wygasza siê przejœciowe obni¿enie podatków od p³acy na rzecz Social Security, czyli wracaj¹ z poziomu 4,2 procent na poziom 6,2 procent. Tymczasowe ulgi podatkowe dla biznesów zostaj¹ przed³u¿one na nastêpny rok. ➭8

u Delikatesy The Garden na Greenpoincie w Sylwestra ozdobi³o 1000 balonów.

Miêdzy trzema ojczyznami

Czes³aw Karkowski

Spotykam siê z El¿biet¹ Lipton korzystaj¹c z jej przyjazdu z Madrytu do Nowego Jorku. Jej krótki pobyt w naszym mieœcie przed³u¿y³ siê z powodu huraganu Sandy. Rozmawiamy o jej teatralnych zainteresowaniach, jej sztuce, o dawnych czasach.

u

El¿bieta Lipton – zawsze chcia³am byæ niezale¿na.

– Studiowa³am sztukê dekoracji wnêtrz – mówi El¿bieta Lipton. – Wiedzia³am, ¿e mogê z tego wy¿yæ i jeszcze pomóc rodzicom, którym czêsto nie wiod³o siê dobrze. Ojciec, Józef Wittlin, poeta, pisarz, eseista, nie nadawa³ siê do jakiejœ konkretnej pracy zawodowej. Ca³y dom w³aœciwie utrzymywa³a moja matka. Zawsze te¿ chcia³am byæ niezale¿na. Otworzy³am wiêc w³asne biuro dekoratorskie, choæ mój m¹¿ musia³ wzi¹æ na siebie wszystkie sprawy buchalteryjne. Bardzo siê z tym mêczy³. Mnie natomiast nieustannie fascynowa³ teatr. W Hiszpanii El¿bieta Lipton pozna³a Francisco Nievê, jednego z najwiêkszych wspó³czesnych scenografów i re¿yserów teatralnych. U niego zaczê³a siê uczyæ teatru, poznawaæ, jak budowaæ scenê, jak przygotowaæ kostiumy. - Jako „wnêtrzarka” mia³am przygotowanie do myœlenia w kategoriach przestrzennych, do „widzenia“ pewnej pustki, któr¹ trzeba wype³niæ sprzêtami, zas³onami, charakterystycznymi drobiazgami. W przestrzeni tej musz¹ poruszaæ siê aktorzy, do scenografa nale¿y zatem tak¿e opracowanie kierunków ruchu. Szy³am zawsze bardzo dobrze, wiêc z kostiumami mia³am mniejsze problemy, poniewa¿, to, co sobie wymyœli³am jako strój dla aktora czy aktorki, mog³am uszyæ, albo przerobiæ sama, gdy by³o trzeba. Nieva przygotowa³ przedstawienie „Wozzeck” wed³ug George’a Buechnera. Domaga³ siê, bym przede wszystkim zwróci³a uwagê na buty. Ca³a tragedia tkwi w nogach – mówi³. Pogrubi³am wiêc nogi aktorów i aktorek, stwo-

rzy³am stopy niekszta³tne, poñczochy i nogawki – podar³am. Nieva pokazywa³, jak nale¿y rozpocz¹æ od szczegó³u, skoncentrowaæ siê na konkretnych detalach, które stanowi¹ o specyfice danej sytuacji i od nich wychodz¹c budowaæ ca³oœæ sceny. Dobrze mi siê tam pracowa³o, znakomicie rozwija³a siê wspó³praca. Niestety, mój m¹¿, ze wzglêdu na swoj¹ pracê, postanowi³ wracaæ do Nowego Jorku. Kiedy przyjechaliœmy tu w 1975 r. z d³ugoletniego pobytu w Hiszpanii wpad³am w depresjê. G³êbok¹. ¯eby mnie z niej wydobyæ mój m¹¿ wyszuka³ w Parsons School of Design kurs teatru eksperymentalnego. Zapisa³am siê. Mia³am wtedy 44 lata. Wed³ug s³ów mojego ówczesnego profesora, by³am jego najstarsz¹ uczennic¹ z najwiêkszym talentem. Profesor powierzy³ mi inscenizacjê wielu sztuk. By³a to i nauka, i próba w³asnych mo¿liwoœci. Dziêki tym inscenizacjom nauczy³am siê czytaæ tekst dramatu w³aœnie pod k¹tem przestrzennego planowania sceny. W studiowaniu tekstów pomaga³a mi mama. Nikt tak jak ona nie potrafi³ czytaæ tekstów dramatycznych. Poza tym szalenie pomogli mi w poznawaniu tajników tej pracy Jan Kott i Rosette Lemont, która wówczas by³a znanym krytykiem teatralnym. – Pani matka by³a kobiet¹ wprost niezwyk³¹ – wtr¹cam. – Widaæ to wyraŸnie z lektury Pani wspomnieñ. „From one day to another” El¿biety Lipton zosta³y opublikowane po angielsku w Hiszpanii. ➭6


2

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013


3

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

 POLSKA Bye bye Bondaryk

Szef Agencji Bezpieczeñstwa Wewêtrznego gen. Krzysztof Bondaryk poda³ siê nagle do dymisji, któr¹ premier Tusk w poœpiechu przyj¹³. Wed³ug ustawy, w sprawie przyjêcia rezygnacji szefa ABW powinna zaj¹æ stanowisko sejmowa komisja d. s. s³u¿b specjalnych, ale Tusk nie czeka³ na jej opiniê. Jak wyjaœni³ prasie, Bondaryk mia³ „inn¹ wizjê” roli ABW w pañstwie, jako agencji z prawem prowadzenia œledztw. Natomiast przygotowana na zlecenie Tuska reforma s³u¿b specjalnych ogranicza ABW do zbierania informacji. A ponadto jej szef przestaje podlegaæ bezpoœrednio premierowi a przechodzi pod nadzór ministra spraw wewêtrznych. Bondaryk powiedzia³, ¿e z³o¿y³ rezygnacjê w proteœcie przeciwko tej reformie. Narazi³ siê premierowi, kiedy ujawni³, ¿e ABW natychmiast wszczê³a alarm kiedy firma Amber Gold kupi³a linie lotnicze OTL - nie pozwoli³ wiêcTuskowi zrobiæ z siebie koz³a ofiarnego w tej sprawie. Sama dymisja Bondaryka nie jest tak dziwna, jak poœpiech jej przyjêcia.

Chory eWuœ

Od 1 stycznia tego roku ka¿dy szpital i sanatorium musi codziennie od nowa potwierdzaæ, ¿e wszyscy pacjenci maj¹ aktualne prawo do leczenia. eWUŒ to skrót od elektronicznej Weryfikacji Uprawnieñ, z którego musz¹ korzytaæ wszystkie placówki pañstwowej s³u¿by zdrowia, bo inaczej Narodowy Fundusz Zdrowia nie zap³aci im za leczenie. Dotyczy to tak¿e emerytów i rencistów, którym œwiadczenia wyp³aca ZUS i KRUS, a tak¿e osób, które maj¹ prawo do leczenia bezp³atnego, jak dzieci oraz kobiety w ci¹¿y i w czasie po³ogu. System mia³ usprawniæ pracê lekarzy, a sta³ siê bardzo uci¹¿liwy.

Wraca kult Gierka?

Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, aby rok 2013 by³ rokiem Edwarda Gierka, którego setna rocznica urodzin wypada 6 stycznia. Gierek jako I sektretarz KC PZPR rz¹dzi³ krajem od grudnia 1970 r. do wrzeœnia 1980. Z tej okazji SLD zorganizuje trzy konferencje naukowe i pragnie podwa¿yæ opiniê o kolosalnym zad³u¿eniu przez niego Polski, porównuj¹c z zad³u¿eniem obecnym, du¿o wy¿szym, zaci¹gniêtym za rz¹dów Tuska. Wyliczenia d³ugu bêd¹ przedstawione na Dworcu Centralym w Warszawie, który by³ w stolicy sztandarow¹ inwestycj¹ epoki Gierka, obok Trasy £azienkowskiej. SLD uwa¿a, ¿e Gierek – król jak Kazimierz Wielki – „zasta³ Polskê drewnian¹ a zostawi³ murowan¹”.

Teresa Torañska nie ¿yje

W wieku 69 lat zmar³a wskutek ciê¿kiej choroby wybitna dziennikarka Teresa Torañska. S³awê w kraju i za granic¹ przynios³y jej rozmowy z politykami PZPR okresu stalinizmu, wydane pt. „Oni”. Szczególnym majstersztykiem by³a jej rozmowa z Jakubem Bermanem, ubeckim oprawc¹ Polaków, cz³onkiem Biura Politycznego PZPR, szefa bezpieczeñstwa i nadzorcy kultury w tym okresie. Ksi¹¿ka zosta³a prze³o¿ona na 13 jêzyków. Od roku 2000 pracowa³a w „Du¿ym Formacie”, dodatku do Gazety Wyborczej a ostatnio w Newsweeku. Mistrzostwo osi¹gnê³a w wywiadach przeprowadzanych z chêci¹ zrozumienia racji rozmówcy a nie atakowania go za odmienne pogl¹dy.

Owsiak rz¹dzi

13 stycznia 2013 r. odbêdzie siê XXI Fina³ Wielkiej Orkiestry Œwi¹tecznej Pomocy. Wolontariusze bêd¹ zbieraæ pieni¹dze na rzecz ratowania ¿ycia dzieci i po raz pierwszy godnej opieki medycznej seniorów. Fina³owy koncert odbêdzie w Warszawie pod Pa³acem Kultury i Nauki. W ca³ej Polsce wystêpy potwierdzi³o ponad 400 wykonawców, a z ka¿dym dniem do tego grona do³¹czaj¹ kolejni.

Fundacja Koœciuszkowska zaprasza! 4 stycznia o 7 wieczorem, wyk³ad stypendysty Fundacji, Dr. Tomasza Pud³ockiego W imiê polsko-amerykañskiej przyjaŸni. Stefan Mierzwa, Roman Dyboski i Fundacja Koœciuszkowska. Kiedy w 1918 r. Polska odzyska³a niepodleg³oœæ Polonia w USA podejmowa³a szereg wysi³ków, aby pomóc ojczyŸnie na Starym Kontynencie. Jednak tylko niektóre pomys³y zosta³y zrealizowane i przetrwa³y próbê czasu. Wœród nich Fundacja Koœciuszkowska – dzie³o Stefana Mierzwy – zajmuje szczególne miejsce. Tomasz Pud³ocki przybli¿y rolê Fundacji w promowaniu kultury polskiej w USA i amerykañskiej w Polsce do roku 1945 r., ze szczególnym uwzglêdnieniem roli intelektualistów jako ³¹czników pomiêdzy Starym a Nowym Œwiatem. Tomasz Pud³ocki opublikowa³ kilka artyku³ów na ten temat w Kurierze Plus. 15 stycznia o 7 wieczorem, pokaz filmu „Blinky & Me”, dokumentu autorstwa Tomasza Magierskiego Dokument opowiada historiê australijskiego filmowca Yorama Jerzego Grossa, który zabiera w podró¿ do Krakowa piêcioro swoich wnuków, aby pokazaæ im miejsce swego pochodzenia. Niecodzienne po³¹czenie rzadkich zdjêæ dokumentalnych i animacji. Re¿yser bêdzie obecny podczas projekcji.

25 stycznia o 7 wieczorem, spotkanie z Andrzejem Nagorskim, autorem ksi¹¿ki „Hitlerland” „Hitlerland” to fascynuj¹cy portret Niemiec widzianych oczami Amerykanów, którzy mieszkali i pracowali w Berlinie w czasie, kiedy Hitler dochodzi³ do w³adzy i kiedy rusza³a zabójcza nazistowska machina. Wœród tych Amerykanów byli dziennikarze i dyplomaci oraz takie znane postaci, jak pisarz Sinclair Lewis, fenomenalny sportowiec Jesse Owens czy s³ynny lotnik Charles Lindbergh. Obserwuj¹c z bliska Hitlera i rozwój jego ruchu, pomagali swoim rodakom zrozumieæ naturê rodz¹cego siê nazizmu oraz drogê, jak¹ Niemcy przesz³y od wojuj¹cej demokracji do totalitarnej dyktatury. A kiedy sta³o siê oczywiste, ¿e wybuchnie wojna, pomogli swoim rodakom przygotowaæ siê do walki. Ksi¹¿ki w jêzyku angielskim i polskim bêd¹ do nabycia w trakcie spotkania. Wieczór autorski przygotowany jest we wspó³pracy z EK Polish Bookstore. Wstêp wolny. Prosimy o rezerwacje telefoniczne: 212-734-2130 b¹dŸ emailowe: Fundacja Koœciuszkowska, 15 E 65 Street, New York, NY 10065 www.thekf.org

25 stycznia o godzinie 19-ej w siedzibie Kuriera Plus odbêdzie siê z spotkanie z Januszem Kapust¹ prezentuj¹cym K-dron, kszta³t, który odkry³ w 1985 roku. Prezentacja zdjêæ, animacji i filmów po raz pierwszy w takiej formie przygotowana rok temu na zaproszenie Politechniki Warszawskiej poszerzona o nowe dokonania i wydarzenia - jest najpe³niejsz¹ opowieœci¹ o powstaniu, sensie, znaczeniu i przysz³oœci K-dronu, który w marcu prezentowany by³ w galerii Gershwin Hotel na Manhattanie , a ostatnio w Centrum Polsko-S³owiañskim. Pokazowi bêdzie towarzyszy³a wystawa najnowszych K-szkiców.

KURIER PLUS redaktor naczelny Zofia Doktorowicz-K³opotowska sta³a wspó³praca Izabela Barry, Andrzej Józef D¹browski, Halina Jensen, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel Weronika Kwiatkowska, Krystyna Mazurówna Konrad Lata, Agata Ostrowska-Galanis, Aneta Radziejowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o,Eryk Promieñski

fotografia Zosia ¯eleska-Bobrowski

sk³ad komputerowy Marek Rygielski

wydawcy John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska

Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc .

Adres : 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel : (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax : (718) 389-3140 E-mail : kurier@kurierplus.com Internet : http://www.kurierplus.com

Redakcja nie odpowiada

za treœæ og³oszeñ.


4

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013 Na drogach Prawdy Bo¿ej

 ŒWIAT

Gwiazda na niebie

Gdzie najlepiej siê urodziæ

Tygodnik „The Economist” opublikowa³ ranking pañstw, w których najlepiej urodziæ siê w obecnym roku. Polska zajmuje 33 z 80 miejsc, miêdzy S³oweni¹ a Grecj¹. Ale wed³ug rankingu w 1988 r. lepiej by³o urodziæ siê w Polsce ni¿ w Danii, a nawet lepiej ni¿ w Polsce w 2012 roku, bo wtedy zajê³a 23 miejsce. W 1988 r. USA by³y na pierwszym miejscu a teraz s¹ na 16, za Belgi¹ a przed Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Raport oœrodka badawczego Economist Intelligence Unit stanowi lista pañstw, gdzie ka¿de ocenione jest w skali dziesiêciopunktowej oraz w 11 kryteriach, jak czynniki demograficzne, geograficzne, spo³eczne, kulturowe, dochód narodowy na g³owê mieszkañca,, koszty ¿ycia, przestrzeganie praw cz³owieka, œrednia oczekiwana d³ugoœæ ¿ycia, analfabetyzm, odsetek ludnoœci w szko³ach wy¿szych itp..

Bandera bohaterem

Marsze z pochodniami i wyœcig samochodowy zorganizowali w wielu ukraiñskich miastach nacjonaliœci. Œwiêtowali w ten sposób 104. urodziny Stepana Bandery. Organizatorem jest partia Swoboda, która po raz pierwszy wprowadzi³a do parlamentu Ukrainy swoich deputowanych. Na marsz z pochodniami w Kijowie przyby³o 2 tysi¹ce ludzi. Na transparentach widnia³y napisy: „Bandera przyjdzie i zrobi porz¹dek” oraz „Bohaterowie nie umieraj¹”. Podobne imprezy zorganizowano 1 stycznia w wielu innych miastach. Bandera by³ przywódc¹ jednej z frakcji Organizacji Ukraiñskich Nacjonalistów (OUN). Jej zbrojne ramiê, UPA przeprowadza³o od wiosny 1943 roku czystki etniczne na Wo³yniu i w Galicji, kiedy w okrutnie zamordowano dziesi¹tki tysiêcy Polaków. W miêdzywojennej Polsce Bandera organizowa³ akcje terroru przeciwko pañstwu polskiemu i ZSRR. W roku 2010 otrzyma³ poœmiertnie tytu³ Bohatera Ukrainy.

Allah jest wielki

Siedmioro pracowników pakistañskiej organizacji charytatywnej, szeœæ kobiet i mê¿czyznê, zastrzelili nieznani sprawcy w prowincji Chajber-Pachtunchwa na pó³nocnym zachodzie Pakistanu. Do incydentu dosz³o, gdy nieoznakowany samochód z pracownikami organizacji SWWS zbli¿a³ siê do skrzy¿owania na autostradzie ³¹cz¹cej Peszawar z Islamabadem. Napastnicy z motocykla otworzyli ogieñ do samochodu. Wiêkszoœæ zabitych kobiet by³o nauczycielkami. Przez ostatni miesi¹c pracowa³y przy szczepieniu przeciwko polio.

Dalsza doskonalizacja nêdzy

Zmiany w gospodarce i wezwanie do zjednoczenia Korei to g³ówne tezy noworocznego przemówienia Kim Dzong-Una, transmitowanego przez pañstwow¹ telewizjê. By³o to pierwsze od 19 lat tego typu orêdzie przywódcy Korei Pó³nocnej. Kim Dzong-Un podkreœli³, ¿e kraj potrzebuje udoskonalenia gospodarki. Dyktator wezwa³ do „radykalnego zwrotu”, który pozwoli³by zmieniæ Koreê Pn w „olbrzyma gospodarczego”. Kim mówi³ równie¿ o potrzebie ponownego zjednoczenia Korei, ostrzegaj¹c jednak, ¿e konfrontacja bêdzie prowadzi³a do wojny.

Skromnie a gustownie

Koszulê ze z³ota sprawi³ sobie hinduski biznesmen. Warta jest prawie 220 tys. dolarów i wa¿y blisko 3,5 kg. Datta Phuge, m¹¿ dzia³aczki rz¹dz¹cej Partii Kongresowej, oprócz koszuli dŸwiga na sobie blisko 4 kg z³ota – dwie wielkie bransolety, kilka naszyjników i pierœcienie niemal na ka¿dym palcu. Wed³ug miejscowego jubilera, któremu powierzono wykonanie koszuli, pracowa³o nad ni¹ przez dwa tygodnie po 16 godzin dziennie 15 z³otników z Bengalu.

Powstañ, œwieæ, Jeruzalem, bo przysz³o twe œwiat³o i chwa³a Pana rozb³yska nad tob¹. Bo oto ciemnoœæ okrywa ziemiê i gêsty mrok spowija ludy, a ponad tob¹ jaœnieje Pan i Jego chwa³a jawi siê nad tob¹. I pójd¹ narody do twojego œwiat³a, królowie do blasku twojego wschodu. Podnieœ oczy woko³o i popatrz: Ci wszyscy zebrani zd¹¿aj¹ do ciebie. Twoi synowie przychodz¹ z daleka, na rêkach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieæ bêdziesz, zadr¿y i rozszerzy siê twoje serce, bo do ciebie nap³yn¹ bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjd¹ ku tobie. Zaleje ciê mnogoœæ wielb³¹dów, dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybêd¹ ze Saby, ofiaruj¹ z³oto i kadzid³o, nuc¹c radoœnie hymny na czeœæ Pana. Iz 60,1-6

P

rzed laty w moich rodzinnych stronach w Uroczystoœæ Objawienia Pañskiego inaczej zwan¹ uroczystoœci¹ Trzech Króli pojawiali siê ostatni kolêdnicy przebrani za trzech króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Bowiem uroczystoœæ ta koñczy³a liturgiczny obchód Œwi¹t Bo¿ego Narodzenia. Chocia¿ ludowa tradycja wyd³u¿a³a ten okres do Uroczystoœci Ofiarowania Pañskiego, inaczej Matki Bo¿ej Gromnicznej, przypadaj¹cej 2 lutego. Dzisiaj zyskuj¹ na popularnoœci przemarsze ulicami miast tak zwane Orszaki Trzech Króli. Barwny korowód, z³o¿ony z dworzan, rycerzy, pastuszków jest prowadzony ulicami miasta przez trzech króli do stajenki betlejemskiej, najczêœciej ustawianej na rynku miasta. Tutaj trzej królowie sk³adaj¹ symboliczne dary. Przypomina to przybycie trzech króli, zwanych mêdrcami lub magami do Betlejem, gdzie ofiarowali nowonarodzonemu Jezusowi z³oto, mirrê i kadzid³o. Tak wype³ni³o siê proroctwo Izajasza zacytowane na wstêpie tych rozwa¿añ. Poznañski metropolita Stanis³aw G¹decki podczas celebracji Orszaku Trzech Króli powiedzia³: „Droga trzech króli to pouczenie o drodze, któr¹ ka¿dy cz³owiek musi przejœæ, prowadzony œwiat³em wiary, aby dojœæ do prawdy. Oni s¹ tym symbolem mozolnego dochodzenia do prawdy. Forma spotkania jest ludyczna, chodzi o to, by podkreœlaæ rodzinnoœæ, aby dzieci mia³y okazjê do wspólnej zabawy z rodzicami, którzy na co dzieñ s¹ zabiegani i nie maj¹ dla nich czasu.

R

ó¿ne s¹ drogi prowadz¹ce do Jezusa, do wiary w Niego. Mo¿e to byæ droga badañ naukowych, jak to mia³o miejsce w ¿yciu Francisa Sellers Collinsa, wybitnego amerykañskiego uczonego, lekarza i genetyka. Profesor Collins kierowa³ miêdzynarodowym zespo³em badaczy, który w czerwcu 2000 roku odczyta³ ca³y ludzki genotyp. Swoje doœwiadczenia z tego okresu opisa³ w ksi¹¿ce „Jêzyk Boga”. Collins by³ cz³owiekiem niewierz¹cym. Podj¹³ badania biologiczne, genetyczne, równie¿ dlatego, aby jeszcze bardziej upewniæ siê swoich ateistycznych pogl¹dach. Jednak w trakcie dociekañ naukowych zmieni³ pogl¹dy, uwierzy³ w Boga, sta³ siê chrzeœcijaninem. W wywiadzie dla CNN powiedzia³: „Jako dyrektor Projektu poznania genomu ludzkiego instruowa³em ca³y sztab badaczy, jak odczytywaæ 3,2 biliony znaków ludzkiego genotypu, czyli nasz¹ w³aœciw¹ ‘instrukcjê” DNA. Jako wierz¹cy chrzeœcijanin postrzegam DNA – moleku³y informacji wszystkich ¿yj¹cych istot – jako mowê Boga. Natomiast elegancjê i z³o¿onoœæ naszych w³asnych cia³, jak równie¿ resztê natury, jako odbi-

cie Bo¿ego Planu. Odkry³em, ¿e istnieje cudowna harmonia miêdzy komplementarnymi prawdami nauki i wiary. Bóg Biblii jest równie¿ Bogiem genotypu. Mo¿na Go odnaleŸæ zarówno w katedrze, jak i w laboratorium. Na drodze do odkrycia Bo¿ego majestatycznego i wznios³ego stworzenia nauka mo¿e staæ siê nawet œrodkiem adoracji.” A zatem gwiazdê prowadz¹c¹ do Boga mo¿e rozpaliæ dla nas tak¿e nauka. Nie ma sprzecznoœci miêdzy wiar¹ a nauk¹. B³ogos³awiony Jan Pawe³ II powiedzia³: „Wydaje siê, ¿e bezpowrotnie min¹³ ju¿ czas, kiedy usi³owano te dwa œwiaty – œwiat nauki i œwiat wiary – sobie przeciwstawiaæ. Dziêki wysi³kom wielu œrodowisk intelektualistów i teologów, wspieranych ³ask¹ Ducha Œwiêtego, coraz bardziej narasta œwiadomoœæ, ¿e nauka i wiara nie s¹ sobie obce, ¿e nawzajem siebie potrzebuj¹ i nawzajem siê uzupe³niaj¹. S¹dzê, ¿e dobre przyjêcie encykliki Fides et ratio by³o podyktowane w³aœnie t¹ pog³êbiaj¹c¹ siê œwiadomoœci¹ koniecznoœci dialogu pomiêdzy poznaniem rozumowym i doœwiadczeniem religijnym”.

W

ierz¹c w Boga mo¿na dalej szukaæ swojej gwiazdy na niebie, która doprowadzi nas do jeszcze g³êbszej za¿y³oœci z Bogiem. Ksi¹dz Marek Rybiñski, m³ody misjonarz zamordowany w Tunezji 18 lutego 2011 roku napisa³ ksi¹¿kê „Zapiski tunezyjskie”, która mówi o zwyciêstwie ¿ycia nad œmierci¹, mi³oœci nad nienawiœci¹. Jest milcz¹cym œwiadectwem Mi³oœci, która w Betlejem zst¹pi³a na ziemiê. W tej ksi¹¿ce znajdziemy œwiadectwo nawróconego muzu³manina, wypowiedziane na konferencji dla tunezyjskich ksiê¿y. Wierzy³ on w Boga, którego nazywa³ Allachem, a jednak wyruszy³ na poszukiwanie Boga, czy raczej relacji z Bogiem bardziej bliskiej i ludzkiej. Podobnie jak trzej królowie, którzy wierzyli w Boga, a jednak wpatrywali siê niebo i czekali na pe³niejsze siê Jego objawienie. Pojawi³a siê gwiazda na niebie, któr¹ za natchnieniem bo¿ym odczytali, jako znak prowadz¹cy na spotkanie z Bogiem. Dla nawróconego muzu³manina tak¹ gwiazd¹ sta³a siê Biblia. A zatem pos³uchajmy jego œwiadectwa: „Jednego brakowa³o mi w islamie – by³em wysoko postawiony w hierarchii religijnej, szuka³em ca³ym sercem Boga, ale ci¹gle dla mnie Bóg by³ kimœ niepoznanym. Moja wiara zabrania³a mi Go poznaæ. Nie zna³em swojego Boga i to doprowadza³o mnie do depresji. Nie chodzi³o mi o ca³kowite poznanie, ale chcia³em mo¿liwoœci ci¹g³ego poszukiwania i zg³êbiania; pragn¹³em Boga bliskiego i kochaj¹cego, który by³by mi przyjacielem i towarzyszem”. Takiego Boga zacz¹³ szukaæ. Ktoœ mu poradzi³, aby zapozna³ siê z chrzeœcijañstwem, a na pewno odnajdzie bliskiego Boga. I Biblia sta³a siê gwiazd¹, która doprowadzi³a go do Jezusa. Studiowanie Biblii zaowocowa³o nawróceniem, a z tym przysz³y pierwsze trudnoœci. Rodzina wyklê³a go i nie chcia³a go znaæ. Podobnie uczynili przyjaciele i znajomi. Z czasem jednak ta wrogoœæ zaczê³a topnieæ. Jako pierwsza pogodzi³a siê z nim matka, a póŸniej inni. Po raz pierwszy w swoim ¿yciu odwa¿y³ siê przytuliæ matkê, powiedzieæ, ¿e j¹ kocha i razem z ni¹ p³akaæ z radoœci. Nawrócony muzu³manin dalej idzie za swoj¹ gwiazd¹, szukaj¹c jeszcze pe³niejszego kszta³tu swoich relacji z Bogiem. Studiuje Bibliê, pisma ojców koœcio³a, miêdzy innymi œw. Cypriana i œw.

Augustyna, którzy ¿yli i g³osili Ewangeliê na terenach dzisiejszej Tunezji.

A

co z naszym pod¹¿aniem za gwiazd¹? Mo¿e jesteœmy na miejscu szczura z bajki ksiêdza arcybiskupa Ignacego Krasickiego: „Mnie tu kadz¹” – rzek³ hardzie do swego rodzeñstwa / Siedz¹c szczur na o³tarzu podczas nabo¿eñstwa, / Wtem, gdy siê dymem kadzid³ zbytecznych zakrztusi³ – / Wpad³ kot z boku na niego, porwa³ i udusi³”. Dobrze, ¿e jesteœmy przy o³tarzu, na nabo¿eñstwach, ale to nie powód by siê z tym obnosiæ i licytowaæ, kto wiêcej pacierzy odmówi³ i jest bli¿szy Bogu. Gdy tylko w tym siê zamkniemy nigdy nie odnajdziemy prawdziwego Boga, który narodzi³ siê w ubogiej stajni betlejemskiej. To trwanie przy o³tarzu jest potrzebne, aby nape³niæ siê m¹droœci¹, moc¹ w odnajdywaniu pe³niejszej bliskoœci z Chrystusem, który powiedzia³: „Zaprawdê powiadam wam: Wszystko, co uczyniliœcie jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieœcie uczynili”. Boga ci¹gle trzeba szukaæ, nawet, gdy wydaje siê nam, ¿e Go bardzo dobrze znamy. A zatem szukajmy Jego bliskoœci, nie tylko w modlitwie, ale tak¿e w pobo¿nej lekturze. I tu warto postawiæ sobie pytanie, kiedy ostatni raz mia³em Bibliê w rêku, pisma ojców Koœcio³a. A mo¿e je zamieni³em na ksi¹¿ki szarlatanów religijnych, którzy pisz¹ o sensacyjnych prawdach, których nie znajdziesz ani w Biblii, ani w depozycie wiary Koœcio³a Chrystusowego. Ks. Ryszard Koper www.ryszardkoper.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny Katolicki Klub Dyskusyjny im. B³. Jana Paw³a II zaprasza wszystkich Rodaków na pierwsze spotkanie w Nowym Roku w niedzielê, 6 stycznia 2013 O. Andrzej Gorczyca MIC przybli¿y nam temat „Rok Wiary i Mi³osierdzie Bo¿e.” SpowiedŸ o godz. 2 ppo³. Msza œw. o godz. 3 ppo³. Prelekcja i dyskusja o godz. 4 ppo³. Koœció³ œw. Szczepana na Manhattanie / St.Stephen Church - 151 E 28 th Street pomiêdzy Lexington Ave oraz 3 Ave/. Dojazd metrem lini¹ “6” do 28 Street. inf. tel. (212) 289-4423


5

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Bój o TV Trwam, ci¹g dalszy Zaczyna siê kolejny etap walki o przyznanie TV Trwam miejsca na tzw. multipleksie. Chodzi tu o nowy zakres czêstotliwoœci w nadawaniu cyfrowym napowietrznym, zamiast nadawania analogowego, które jest ju¿ stopniowo wy³¹czane w kolejnych regionach Polski. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji og³osi³a w tych dniach kolejny konkurs dla nadawców. W poprzednim konkursie TV Trwam przegra³a ze stacjami niepowa¿nymi a nowo za³o¿onymi. Niektóre z nich s¹ tak s³abe finansowo, ¿e KRRiT roz³o¿y³a im op³atê licencyjn¹ na 114 rat. S¹ równie¿ s³abe programowo, nadaj¹c tandetê rozrywkow¹, lecz za to powi¹zane zosta³y z TVN i Polsat. Chodzi³o wiêc o utrzymanie monopolu œrodowisk, których wyrazicielem jest TVN i Polsat. W zapleczu obu stacji s¹ s³u¿by specjalne: oficerowie by³ych WSI oraz SB. I oczywiœcie chodzi³o równie¿ o blokadê dla telewizji bardzo krytycznej wobec rz¹du PO-PSL a co szczególnie bolesne dla ekipy u w³adzy – telewizji dr¹¿acej sprawê katastrofy smoleñskiej. Warunki nowego konkursu zosta³y tak ustawione, ¿eby mo¿na by³o wykluczyæ stacjê za³o¿on¹ przez o. Tadeusza Rydzyka. Pierwszy, to wznios³y sk¹din¹d warunek przestrzegania ducha dialogu, ekumenizmu i tolerancji. Czêœæ krytyków TV Trwam zarzuca tej stacji, ¿e tego warunku nie spe³nia. Dlatego teologowie i bibliœci z ca³ego kraju, którzy s¹ zrzeszeni w organizacji Dzie³o Biblijne Jana Paw³a II, wys³ali list otwarty do KRRiT. Pisz¹ w nim, ¿e od kilku lat korzystaj¹ oni z czasu antenowego w TV Trwam, gdzie co tydzieñ maj¹ program „W namiocie S³owa” komentuj¹cy Bibliê, któr¹ uwa¿aj¹ za „kod kulturowy Europy”. Komentuj¹ równie¿

inspiracje p³yn¹ce z interpretacji Biblii prawos³awnej, protestanckiej i judaistycznej. Ponadto w programie „Rozmowy niedokoñczone” podejmowane s¹ tematy z zakresu historii i wyjaœnieñ Starego i Nowego Testamentu. Drugi, niepokoj¹cy warunek konkursu to dopuszczenie do udzia³u stacji, które jeszcze nie nadaj¹ swego programu. Chodzi tu o tzw. Bosk¹ Telewizjê, dopiero zak³adan¹ przez czêœæ pracowników zlikwidowanego kana³u religia. tv, prowadzonego przez spó³kê ITI. Owszem, tê sam¹ spó³kê, do której nale¿¹ doœæ wredne politycznie stacje TVN i TVN24. Religia. tv zosta³a zlikwidowana z braku widzów oraz z powodu bojkotu przez wiêkszoœæ ksiê¿y. By³a to stacja bardzo otwarta na œwiat, raczej religioznawcza ani¿eli tradycyjnie katolicka. Zdaniem wiêkszoœci Episkopatu szerzy³a niebezpieczn¹ dla wiernych podróbkê religijnoœci w duchu New Age. Jej nie tak bardzo ukrytym celem by³o podwa¿enie pozycji TV Trwam – nie tyle z troski o szerokie horyzonty widzów, ile z obawy przed opozycj¹ polityczn¹ stacji o. Rydzyka. Zarzutom o ustawienie konkursu stanowczo zaprzecza Jan Dworak, przewodnicz¹cy KRRiT. Oburzy³ siê na konferencji prasowej, ¿e Nasz Dziennik opublikowa³ pod koniec grudnia artyku³y „Koalicja przeciw TV Trwam” i „Konkurs z ustawk¹”. Uwa¿a on – a przynajmniej tak mówi – za bezpodstawne twierdzenia, ¿e konkurs zosta³ ju¿ rozstrzygniêty. Zapowiedzia³ kroki prawne przeciwko TV Trwam za te pomówienia. Ale w obronie przed Dworakiem telewizji o. Rydzyka wyst¹pi³ abp. S³awoj Leszek G³ódŸ, delegat Konferencji Episkopatu Polski do spraw TV Trwam. Za¿¹da³, aby KRRiT „prezycyjnie” wyrazi³a swoje stanowisko w tej sprawie, zrzucaj¹c Radzie krêtac-

u

Kraj czeka kolejna fala protestów.

two. Oczywiœcie Rada nie mo¿e og³osiæ przed rozstrzygniêciem konkursu, ¿e przyzna miejsce stacji ojca Rydzyka. Jest to wiêc forma nacisku Episkopatu na Radê, aby ojciec Rydzyk konkurs wygra³. Moim zdaniem, na to siê nie zanosi. KRRiT, która wyra¿a interesy obozu rz¹dowego, znowu nie przyzna miejsca na multipleksie TV Trwam. W Polsce panuje obecnie krucha równowaga polityczna utrzymuj¹ca przy w³adzy PO, dziêki zmasowanej propagandzie w mediach. Obecna ekipa rz¹dz¹ca nie mo¿e oddaæ PiS w³adzy, poniewa¿ ma zagwarantowane w takim wypadku dochodzenia karne dla wielu swych dzia³aczy oraz postawie-

¯yczenia

Z okazji Nowego 2013 r. sk³adamy serdeczne ¿yczenia wszystkim cz³onkom Klubu Seniora „Krakus“, przy Centrum PolskoS³owiañskim na Greenpoincie. Przy tej œwi¹tecznej okazji, która zbli¿a ludzi i ka¿e sobie wybaczaæ, apelujemy do w³adz CP-S o przywrócenie cz³onkostwa Centrum wszystkim osobom, które zosta³y go pozbawione. Grupa wieloletnich cz³onków CP-S i Klubu Seniora „Krakus“ (nazwiska do wgl¹du w redakcji)

- 79-09

nie przed Trybuna³em Stanu premiera i kilku ministrów by³ych i obecnych. Kraj czeka wiêc kolejna fala prostestów i demonstracji ulicznych. Do tej pory apel z poparciem TV Trwam podpisa³o dwa i pó³ miliona ludzi. W demonstracjach w ca³ym kraju wziê³y udzia³ ³¹cznie setki tysiêcy. Rz¹d bardzo boi siê tego ruchu potê¿niej¹cego z miesi¹ca na miesi¹c. A ojciec Rydzyk nie ust¹pi. Ani PiS nie ust¹pi z poparcia dla TV Trwam, poniewa¿ w³¹czenie siê w obronê opozycyjnej telewizji katolickiej napêdza partii wiatru w ¿agle. Jan Ró¿y³³o


6

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Miêdzy trzema ojczyznami 1➭ Toruñskie „Archiwum Emigracji” przygotowa³o polskie t³umaczenie tej ksi¹¿ki. W szkole – kontynuuje moja rozmówczyni – zrobi³am scenografiê do sztuki Edwarda Albee’ego „Kto siê boi Virginii Woolf”. Mama czyta³a tekst i wskazywa³a, ¿e postaci dramatu pos³uguj¹ siê jêzykiem biblijnym, bohaterowie du¿o mówi¹ o koñcu œwiata. Zrobi³am wiêc wielkie powiêkszenie apokaliptycznej wizji z obrazu Hieronima Boscha i zawiesi³am na œcianie pokoju, w którym rozgrywa siê akcja dramatu. Obrazu nie widaæ, ale pod koniec sztuki œciany staj¹ siê przezroczyste i koniec œwiata staje siê coraz bardziej oczywisty. Sztuka czytania tekstu dramatycznego oznacza umiejêtnoœæ widzenia „akcji“ w okreœlonej przestrzeni. Przygotowanie do inscenizacji wymaga wiêc bardzo starannego czytania tekstu i uwa¿nego nakreœlenia sytuacji, w jakiej dramat siê ma rozgrywaæ. El¿bieta Lipton opowiada o sztuce „The Lady from Dubuque”, tak¿e Albee’ego. Bardzo interesuj¹cej pod wzglêdem inscenizacyjnym, poniewa¿ wœród doœæ znudzonego towarzystwa scenicznych yuppis kr¹¿y kobieta – œmieræ. Ludzie wchodz¹ i wychodz¹ drzwiami, zaœ œmieræ przenika przez œcianê, kr¹¿¹c w specyficznym tañcu œmierci. Scenograf musi bardzo starannie, ze szczegó³ami opracowaæ wszystkie wejœcia i zejœcia aktorów ze sceny. - Te wszystkie techniki budowania sceny s¹ bardzo skomplikowane. Zreszt¹ z czasem punkty ciê¿koœci zmienia³y siê. Dziœ wydaje mi siê, ¿e najwa¿niejsze jest operowanie œwiat³em. Tych nowych technik ju¿ tak dobrze nie znam. Co najwy¿ej jako scenograf mogê powiedzieæ: ta scena ma tak a tak wygl¹daæ, ale opracowanie techniczne ju¿ nie nale¿y do mnie. - A czy stroje te¿ nale¿¹ do Pani? – pytam. – Tak, szczególnie stroje, mówi El¿bieta Lipton. – Moj¹ specjalnoœci¹, jeœli tak mogê powiedzieæ, s¹ kostiumy. Zawsze bardzo dobrze szy³am, zna³am siê na materia³ach, na ich fakturze. Wiedzia³am z w³asnego doœwiadczenia, jak stroje s¹ robione. A to szalenie wa¿ne. – Kiedy skoñczy³am szko³ê teatraln¹, mój profesor jedyne co mi móg³ poradziæ, to: „idŸ i pchaj siê, a ja ci zawsze dam rekomendacjê”. Trzeba by³o zacz¹æ szukaæ czegoœ dla siebie. Ledwie zd¹¿y³am nawi¹zaæ kontakty, a tu mój m¹¿ decyduje siê przenieœæ do pracy w Chicago. Wyje¿d¿amy wiêc. Tam zetknê³am siê ze specjalist¹ od Calderona, profesorem University of Chicago. Zapisa³am siê na jego kurs, nawi¹za³am kontakty z ludŸmi z teatru, w który robiono w³aœnie „Medeê” w stylu teatru kabuki. Re¿yserem by³ Japoñczyk, producentem Irlandczyk. Jest rok 1983. Kiedy przedstawi³am Japoñczykowi moje dokonania, ten siê zdumia³. Z re¿yserem konferowa³ nad moim portfolio. Obaj ogl¹dali je, nie wiedzieli, jak mnie zakwalifikowaæ: wyraŸnie Amerykanka, która mówi po hiszpañsku, twierdzi, ¿e jest Polk¹, a nadto uwa¿a siê za niez³¹ specjalistkê od Europy Wschodniej i emigracji. Na drugi dzieñ obaj przychodz¹ do mnie i przynosz¹ niezmiernie interesuj¹c¹ sztukê do zrobienia „Tales of Hollywood” Christophera Hamptona. Od re¿ysera dosta³am tylko jedn¹ wskazówkê co do scenografii. „Chcê by to wygl¹da³a jak Hockney” czyli niesamowicie kolorowe, p³askie sceny z ¿ycia klasy œredniej. I tak siê ta moja chicagowska przygoda zaczê³a. Potem zrobi³am parê innych sztuk. Zwolenniczk¹ „teatru ubogiego” – odpo-

wiada El¿bieta Lipton na moje pytanie – zosta³am nieco z koniecznoœci. Bud¿et teatrów jest zwykle bardzo niewielki. Na przyk³ad, jak robi³am sztukê Calderona „Dama-duch” w Harvard Repertory Theater z hiszpañsk¹ re¿yserk¹, dano mi ledwie 500 dolarów na scenografiê. Pracowa³am wiêc, maluj¹c scenê, wyklejaj¹c taœm¹ kontur drzwi. Trzeba by³o wymyœliæ bardzo oszczêdn¹ scenografiê. Niestety, koszt produkcji sztuki w bardzo wielu wspó³czesnych teatrach wymaga w³aœnie minimalizmu. Ale ma to te¿ swoje dobre strony: wzbogaca wyobraŸniê, rozbudza inteligencjê. El¿bieta Lipton woli wprawdzie hiszpañski barok, ale jej ¿ycie artystyczne, w tym spojrzenie na sztukê, zmieni³o siê, jak uwa¿a, kiedy pojecha³a do Japonii. Pisze to tym w swojej ksi¹¿ce. Jeszcze przed wyjazdem, w Ameryce, ogl¹da³a inscenizacje teatru kabuki i teatru no. To jest w³aœnie wspania³e po³¹czenie niesamowitego, rozbuchanego baroku i minimalizmu. Te dwa jakby sprzeczne wymiary artystyczne lubi ³¹czyæ w swej sztuce. – Wróciliœmy z Hiszpanii w 1975 r. potem pojechaliœmy do Chicago w latach 1983-86 i w 2006 r. przeprowadzamy siê na sta³e, na emeryturê do Hiszpanii. Za ka¿dym razem takich przenosin traci³am mój dawny œwiat i musia³am odbudowywaæ go na nowo. W Nowym Jorku po powrocie z Chicago zaczê³am intensywn¹ wspó³pracê z hiszpañskim teatrem o nazwie Thalia. Ogromna, ciê¿ka, wyczerpuj¹ca praca, a przy tym fascynuj¹ca, porywaj¹ca. Dano mi du¿o swobody, mog³am wiêc projektowaæ, tworzyæ. Mia³am ogromne pole do popisu, w jednej ze sztuk musia³am nawet wyst¹piæ sama na scenie przez siebie zaprojektowanej, kiedy po prostu zabrak³o aktorów - by³am tam ksiedzem udzielaj¹cym rozgrzeszenia skazanemu. Natomiast w Hiszpanii 2006 r. wchodzê ju¿ w now¹ rzeczywistoœæ. To nie jest Hiszpania dawnych czasów, któr¹ dobrze zna³am. Jest inna biurokracja, nie mam znajomych, nie mam poparcia, nie mam pieniêdzy. – Ale przecie¿ Pani dawni znajomi jeszcze s¹. – Niewielu. Staroœæ w Europie dopada ludzi w inny sposób. Szybko wycofuj¹ siê z aktywnego ¿ycia, staj¹ siê bezczynni, apatyczni. W Ameryce ludzie znacznie d³u¿ej utrzymuj¹ aktywnoœæ zawodow¹, fizyczn¹, intelektualn¹. Hiszpañska samotnoœæ sk³oni³a mnie do napisania wspomnieñ. W istocie zaczê³am tê ksi¹¿kê pisaæ tutaj, w Nowym Jorku, a nawet pierwociny powsta³y w Chicago. Powoli zaczê³am porz¹dkowaæ materia³y dotycz¹ce mego ¿ycia, choæ w pisaniu g³ównie opiera³am siê na pamiêci. Pomaga³ mi spory esej ojca „Raptus Europa”, przyjaciele, których siê pyta³am o szczegó³y. Pomagali mi tak¿e w ustalaniu nazwisk, faktów i chronologii, ale w³asna pamiêæ by³a podstawowym Ÿród³em. Czasy przedwojenne, wielka wêdrówka przez Europê po wybuchu wojny, przybycie do Nowego Jorku. Zdecydowa³am wiêc, ¿e bêdê pisa³a to, co czujê, choæ chcia³am zachowaæ te¿ pamiêæ o tamtejszym pokoleniu mojego ojca – artystach, pisarzach i poetach polskich w Nowym Jorku. – Jak dla mnie to trochê za ma³o w ksi¹¿ce informacji o tym œrodowisku – mówiê. -Bêdzie ono tematem mojej nastêpnej ksi¹¿ki, zapewnia El¿bieta Lipton. – Dobrze tych ludzi nie zna³am. Proszê pamiêtaæ, ¿e œwiat dorastaj¹cej dziewczyny, wchodz¹cej w amerykañskie ¿ycie, by³ daleko inny ni¿

u El¿bieta Lipton – Chcê teraz wiêcej czasu poœwiêciæ malarstwu. starszych panów - w moim ówczesnym przekonaniu, poetów i pisarzy, jak Tuwim, Jan Lechoñ, Kazimierz Wierzyñski czy Wac³aw Solski i wielu innych, niezmiennie zapatrzonych w Polskê, ¿yj¹cych problemami emigrantów. Bardzo dobrze zna³am m. in. Lechonia, szczególnie przyjaŸni³am siê z Halusi¹, ¿on¹ Wierzyñskiego. Bardzo lubi³am Solskiego. Tuwim to tragiczna postaæ. I ten konflikt z Lechoniem na tle decyzji o powrocie do Polski. Rozumiem, ¿e Tuwim nie chcia³ mieszkaæ w Nowym Jorku, w ogóle w Ameryce. Jego ojczyzn¹ by³ jêzyk w którym pisa³ i jego poezja. Ale nie tylko. Uwierzy³ w Polskê komunistyczn¹, w lepsz¹ przysz³oœæ. Rozczarowa³ siê bardzo po powrocie. Dzisiaj okreœlilibyœmy tak¹ osobowoœæ jako bipolar: wskazywa³yby na to jego napady entuzjazmu i wielkie depresje, nastêpuj¹ce na przemian. W 1955r. wyjecha³am z mê¿em do Hiszpanii. By³am tam w 1957 r. Pobyt rozpocz¹³ siê pod znakiem naiwnej nadziei, ¿e dotrê wreszcie do W³och i tam bêdê siê uczyæ sztuki. – Dlaczego „naiwnej”? – Bo nie zdawa³am sobie sprawy, ¿e tak bardzo wci¹gnie mnie i poch³onie Hiszpania. Wróciliœmy do Nowego Jorku, a ja wci¹¿ têskni³am do Hiszpanii. Zadrêcza³am tym mê¿a i kiedy trafi³a mu siê okazja w 1962 r. pracy tam na pó³ roku, nie zawahaliœmy siê. Zdecydowaliœmy jechaæ choæby na krótko ... i zostliœmy w Madrycie na 12 lat. – „From one day to another” czyta siê doskonale – mówiê. - Proza jest potoczysta, a akcja... Autor sensacyjnych powieœci nie wymyœli³by lepszej. A to przecie¿ wspomnienia z rzeczywistych wydarzeñ. Niew¹tpliw¹ bohaterk¹ tej ksi¹¿ki jest Pani matka, niezwyk³a kobieta. Jej upór i pomys³owoœæ, aby z Pani¹, wtedy ma³¹ dziewczynk¹, wyjechaæ z okupowanej Warszawy, by d³ug¹ okrê¿n¹ drog¹ dotrzeæ do Francji, potem przez Hiszpaniê i Portugaliê – do Ameryki; jej wysi³ki, by zorganizowaæ ¿ycie rodziny w Nowym Jorku, musz¹ budziæ uznanie. – Wiele osób mówi³o mi to po przeczytaniu moich wspomnieñ. Nie wiem, czy taka by³a moja intencja. Czêœciej kojarzono mnie z ojcem. Napisa³am tê ksi¹¿kê po angielsku, bo uwa¿am, ¿e moja angielszczyzna w piœmie jest znacznie lepsza ni¿ polski. Do polskiej szko³y chodzi³am tyle, co w Warszawie przed wojn¹. Czyli jakieœ cztery tygodnie, nie wiêcej. Nie zd¹¿y³am nauczyæ siê pisaæ. Czytania i pisania po polsku nauczy³am siê

przede wszystkim w domu, ale te¿ od tej literackiej emigracji. Chyba potrafi³abym przet³umaczyæ moje wspomnienia na hiszpañski. Studiowa³am przecie¿ w Madrycie, tam pozna³am m³odych wówczas awangardowych poetów tego kraju. Znalaz³am siê nagle w 1964 r. w klasie wspania³ego poety Carlosa Bousono. Im zawdziêczam te¿ to, ¿e mog³am wreszcie czytaæ i naprawdê rozumieæ poezje mojego ojca. Mój ojciec zainteresowa³ siê wspó³czesn¹ poezj¹ hiszpañsk¹, t³umaczy³ niema³o. I jego utwory te¿ prze³o¿ono na hiszpañski. „From one day to another”, czyli „Z dnia na dzieñ” ma siê ukazaæ po polsku. Przygotowujê nastêpn¹ ksi¹¿kê. Powoli piszê na tematy, które nie znalaz³y siê w pierwszym tomie wspomnieñ. Ale g³ównie chcê teraz wiêcej czasu poœwieciæ malarstwu. Namalowaæ Madryt w nocy. Jako scenograf by³am czêœci¹ wiêkszego przedsiêwziêcia. By³a to, rzec mo¿na, sztuka u¿ytkowa. Teraz chcê tworzyæ na w³asny rachunek. Raczej nie uprawiam malarstwa tradycyjnego, sztalugowego. Wolê akwarelê, techniki mieszane. Prawdopodobnie bêdê na wiosnê uczyæ w Madrycie sztuki wnêtrzarskiej – to w koñcu moja pierwsza specjalnoœæ. Lubiê Hiszpaniê... Który kraj jest Pani ojczyzn¹? Polska, Ameryka, Hiszpania? – Nie wiem. Teraz za ka¿dym razem gdy wracam, czujê siê obco. Amerykañski rozdzia³ mego ¿ycia jest ju¿ zamkniêty. W Polsce jestem jednak zagranicznym goœciem. Najlepiej czujê siê z Polakami poza granicami Polski. Czes³aw Karkowski


8

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Kartki z przemijania „Œwiêta, œwiêta i po œwiêtej” – powiedzia³ inkwizytor patrz¹c na dopalaj¹cy siê stos. * Choineczka moja ma³a, ptasz¹t pe³na, wype³nia swym zapachem ca³y dom, co umila mi codziennoœæ. Patrzê na ni¹ z wdziêcznoœci¹. Woñ jej wita mnie ju¿ od progu, kiedy wracam utrudzon z pracy. ZaprzyjaŸniony kaczysta, podejrzewa³ nawet, ¿e pochodzi ona z rozpyANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI lacza, ale kiedy podszed³ do drzewka, wiedzia³ ju¿, i¿ zapach jest autentyczny. Dziwn¹ mia³ wtedy minê, bowiem Ÿle znosi sytuacje, kiedy podejrzenie okazuje siê bezpodstawne. Wêszy³ jednak nadal, czy aby ów autentyczny zapach, nie by³ przeze mnie czymœ wzmocniony. Ów kaczysta zawsze i w ka¿dym coœ wêszy. Oczywiœcie w pierwszej kolejnoœci podejrzani s¹ niekaczyœci, tu¿ za nimi plasuj¹ siê kryptokomuniœci i lewacy wszelkiej maœci. Jawni i ukryci. Rzeczywiœci i domniemani. Tak¿e ¯ydzi, masoni i geje s¹ u niego pod sta³¹ obserwacj¹. Mnie zacz¹³ podejrzewaæ ostatnio, ¿e nale¿ê do tajnej miêdzynarodówki socjalistów, albo nawet i wolnomyœlicieli. Nie wyprowadzam go z b³êdu, niech w koñcu ma jak¹œ satysfakcjê w okresie œwi¹teczno-noworocznym. * ¯yczenia, ¿yczenia, ¿yczenia. Wiêcej dostajê, ni¿ wysy³am. Nie nad¹¿am z odpisywaniem. Gryzê siê tym. Odpisywanie i oddzwanianie zajê³oby mi kilka dni. Nie umiem sztampowo i ogólnikowo, zawsze uk³adam ¿yczenia pod k¹tem osoby, do której je wysy³am. Przy okazji przepraszam tych, którym jeszcze nie odpisa³em. Zmêczenie moje dochodzi do zenitu. Czasem ledwo widzê i s³yszê. * Kolejni psychopaci – mordercy w USA. Jakoœ nikt nie dostrzega negatywnego wp³ywu na psychikê g³upich filmów, pe³nych strzelaniny i jeszcze g³upszych gier komputerowych, polegaj¹cych na zabijaniu przeciwnika. Lubuje siê w nich wielu ch³opaków i wielu mê¿czyzn. Znam takich, którzy s¹ od nich uzale¿nieni. Znam te¿ takich, którzy za chiñskiego boga nie obejrz¹ filmu, w którym nie ma mordobicia i strzelaniny. Niektórzy nie ukrywaj¹ swych upodobañ w tej mierze, chwal¹c siê nimi w towarzystwie. * Okazuje siê, ¿e i prezydent Stanis³aw Wojciechowski mia³ byæ ofiar¹ zamachu. Na szczêœcie bomba rzucona pod jego powóz nie wybuch³a. Rzecz mia³a miejsce w 1924 roku. Sprawcy nie z³apano, natomiast ofiar¹ nie-

trafnego podejrzenia pad³ pewien m³ody ¯yd, który z zamachem nie mia³ nic wspólnego. * Rabin Owadia Josef, duchowny przywódca partii Szas wchodz¹cej w sk³ad koalicji rz¹dz¹cej w Izraelu, podczas oficjalnego przemówienia w synagodze powiedzia³ wprost – „goje rodz¹ siê po to, by s³u¿yæ ¯ydom”. Fakt ten odnotowa³a „Rzeczpospolita”. Jak by tego by³o ma³o, porówna³ on osoby, które nie s¹ ¯ydami do zwierz¹t poci¹gowych. ¯ydowskie organizacje w USA potêpi³y rabina za te s³owa, przypominaj¹c, ¿e judaizm naucza czegoœ wrêcz przeciwnego, ale nie przekonuje to w ¿aden sposób tych, którzy uwa¿aj¹, i¿ ¯ydzi istotnie bezwzglêdnie wyzyskuj¹ gojów do swych celów. Jedni podstêpnie, inni wprost. Ludzi tak myœl¹cych jest tak wielu, ¿e mog¹ byæ oni zarzewiem groŸnego w skutkach antysemityzmu. Tak¿e tu, w Ameryce. Zagadnienie nie jest nowe, wci¹¿ wraca jak bumerang. ¯ydzi je lekcewa¿¹. Poprawnoœæ polityczna nakazuje o nim milczeæ. * „Œmieræ Lachom” – taki napis zosta³ wymalowany na tablicy upamiêtniaj¹cej polskich profesorów rozstrzelanych przez Niemców na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie. Nacjonalizm ukraiñski ma siê œwietnie. Nie ufam Ukraiñcom z dawnej Galicji Wschodniej. Ich nienawiœæ do wszystkiego, co polskie jest wci¹¿ ¿ywa. W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej z premedytacj¹ wskazywali, kogo z Polaków powinno siê wywieŸæ lub aresztowaæ. Dziœ bez ¿adnych zahamowañ robi¹, co tylko siê da, by zatrzeæ polskie œlady na tej ziemi. Niestety z dobrym dla nich rezultatem. Dobrze, ¿e chocia¿ myœmy zm¹drzeli i przestaliœmy niszczyæ niemieckie pami¹tki na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Wiele z nich niestety przepad³o bezpowrotnie. Na Dolnym Œl¹sku ponad cztery tysi¹ce, w tej liczbie setki bezcennych. W³adze PRL- nie przejmowa³y siê nimi z powodów ideologicznych w myœl zasady – im mniej œladów niemieckich na Ziemiach Odzyskanych, tym lepiej. W koñcu doprowadzi³y do tego, ¿e pod wieloma wzglêdami te Ziemie Odzyskane sta³y siê zmarnowane. Kolejne rz¹dy nowej Polski te¿ niczego nie uczyni³y, by ratowaæ poniemieckie zabytki. Popadaj¹ one w ruinê w dalszym ci¹gu. Rozpacz. I kompromitacja nas Polaków jako cywilizowanego narodu. * Ogl¹da³em kilka materia³ów filmowych emitowanych w kolejn¹ rocznicê stanu wojennego. W ¿adnym nie by³o mowy o pomocy materialnej p³yn¹cej z Zachodu dla polskich instytucji, organizacji i osób prywatnych. Oczywiœcie, nie jest to najwa¿niejszy temat rocznicowy, ale uporczywe przemilczanie go jest medialn¹ nierzetelnoœci¹. Tylko z samych Niemiec pomoc udzielona Polakom osi¹gnê³a wartoœæ pó³ miliarda marek. Poczta niemiecka nie pobiera³a op³at za wysy³ki do Polski.

* Zwalczam, zarówno zaw³aszczanie rocznic przez poszczególne partie, jak i pisanie o nich wedle kryteriów partyjnych lub ideologicznych. Odnoszê niekiedy wra¿enie, ¿e nikt nie chce prawdy historycznej w jej najczystszej postaci, tylko wszyscy chc¹ prawdy do czegoœ im u¿ytecznej. Najczêœciej ma byæ ona orê¿em w walce z przeciwnikiem politycznym lub œrodkiem do skompromitowania znienawidzonej osoby. * Ogl¹dam ponownie filmy z Charlie Chaplinem. Ostatni raz widzia³em je bodaj 50 lat temu. Owszem, œmiesz¹ mnie niektóre sceny. Owszem, przyznajê, ¿e by³ to niezwyk³y aktor. Absolutnie zautomatyzowany. Lubiê jego genewski pomnik na promenadzie przy Lemanie. Jest na nim dok³adnie taki, jaki by³ w filmach. Z w¹sikiem i melonikiem, rzecz jasna. * Film „Casablanca” ma ju¿ 70 lat. Mimo naiwnoœci scenariusza jest on wci¹¿ poruszaj¹cym dzie³em o pryncypiach i o zdolnoœci do szlachetnoœci w sytuacji zagro¿enia wolnoœci lub ¿ycia. Moja mama uwa¿a³a, ¿e jest to jeden z najwa¿niejszych filmów w historii kina, z czym w pe³ni siê zgadzam. Znam osoby, dla których jest to utwór kultowy, czemu siê nie dziwiê. Kreacje Ingrid Bergman i Humphrey’a Bogarta wci¹¿ robi¹ wra¿enie. W dodatku Ingrid jest taka piêkna i ma tyle nieistniej¹cej ju¿ klasy, tyle¿ kobiecej, co aktorskiej. * Andre Bazin o typie cz³owieka stworzonym przez Humphrey’a Bogarta – „mo¿na go okreœliæ dojrza³oœci¹ egzystencji, dojrza³oœci¹, która nasyca ¿ycie uporczyw¹ ironi¹ wobec œmierci”. Nic dodaæ, nic uj¹æ. * Skoro zesz³o mi na wspominanie dawnych aktorów, nie mogê nie odnotowaæ zapisu, jaki uczyni³ w swym dzienniku Ingmar Bergman po spotkaniu z Gret¹ Garbo „Trudno powiedzieæ, czy wielkie mity s¹ nieustannie magiczne, dlatego, ¿e s¹ mitami, czy te¿ magia ta jest iluzj¹ stworzon¹ przez nas odbiorców. W tym momencie nie by³o ¿adnej w¹tpliwoœci – jej piêknoœæ by³a nieprzemijaj¹ca. Gdyby by³a anio³em z jakiejœ ewangelii, powiedzia³bym jej piêknoœæ unosi³a siê wokó³ niej. Istnia³a jako witalnoœæ: wokó³ wyraŸnych, szlachetnych rysów twarzy, czo³a i wykroju oczu”. Nie bez przyczyny mówi³o siê przed wojn¹, ¿e Greta Garbo da³a kinu twarz a Marlena Dietrich nogi. * William Faulkner – „Przesz³oœæ wcale nie umiera”. Przynajmniej we mnie. ❍

Odroczony koniec œwiata 1➭ Równie¿ na rok odk³ada siê ciêcia op³at dla lekarzy w ramach Medicare. Przed³u¿a siê o rok wyp³aty ubezpieczeñ dla bezrobotnych, którzy nie maj¹ pracy o ponad 26 tygodni. Na kilka miesiêcy zosta³y odroczone redukcje wydatków rz¹dowych w wysokoœci 110 miliardów dolarów rocznie. Czyli za kilka miesiêcy bêdziemy mieli powtórkê z rozrywki, gdy jednoczeœnie republikanie w Kongresie bêd¹ siê targowaæ o podniesienie dopuszczalnego progu zad³u¿enia w zamian za te ciêcia wydatków, które nie podobaj¹ siê demokratom. Aha! na deser – przywraca siê zamro¿enie p³acy dla kongresmanów, które prezydent Obama zniós³ w ostatnich dniach. Prawodawcy bêd¹ na razie zarabiaæ mniej, i s³usznie. Redukcje wydatków mia³y nast¹piæ ju¿ w tym tygodniu. Nast¹pi¹ za parê miesiêcy, ale Pentagon ju¿ uprzedzi³ 800 tysiêcy swoich cywilnych pracowników o mo¿liwoœci tymczasowych zwolnieñ a dostawcy prowadz¹cy biznes z rz¹dem mog¹ ju¿ ruszyæ z fal¹ wymówieñ. Kiedy po paru miesi¹cach wyczerpi¹ siê sztuczki ksiêgowe w departamencie skarbu, trzeba bêdzie zdecydowaæ, jakie rachunki rz¹d przestanie p³aciæ: czy

wyp³aty emerytur Social Security, czy ¿o³d ¿o³nierzom, czy wyp³aty Medicare dla lekarzy, a mo¿e zawiesiæ wyp³atê oprocentowañ obligacji rz¹dowych, co oznacza³oby niewyp³acalnoœæ Ameryki. Oczywiœcie mo¿na unikn¹æ tych nieszczêœæ, co wymaga ponownych, wyczerpuj¹cych negocjacji miêdzy demokratami a republikanami. Niestety, w ostatnich miesi¹cach okaza³o siê, ¿e dwaj g³ówni gracze, czyli prezydent Obama i spiker Izby Reprezentantów nie mogli siê porozumieæ. Tymczasow¹ ugodê za³atwi³ wiceprezydent Biden i lider mniejszoœci republikañskiej w Senacie McConnell. Dwa miesi¹ce temu mo¿na by³o s¹dziæ, ¿e dwaj g³ówni gracze osi¹gn¹ „wielk¹ ugodê”. Boehner mia³ nadziejê, ¿e uda siê powróciæ do porozumienia z lata 2011. Jednak prezydent Obama wzmocniony ponownym wyborem i lepszym stanem gospodarki, okaza³ siê mniej sk³onny do kompromisu. Zamiast tego przymusza³ republikanów do zgody na znacznie wiêksze podatki dla bogaczy, albo pogodzenie siê z wysok¹ cen¹ polityczn¹ „urwiska finansowego”. Natomiast spiker Boehner nie mia³ pewnoœci, na jaki kompromis zgo-

u John Boehner. dzi siê jego w³asna partia. Zaproponowa³ przyzwolenie na 800 miliardów dolarów nowych podatków bez okreœlenia, kto i za co mia³by je p³aciæ. Z kolei demokraci godzili siê na ograniczenie œwiadczeñ spo³ecznych ale czekali, a¿ z tak niepopularnym ¿adaniem wyst¹pi¹ republikanie – i te¿ zap³ac¹ za to polityczn¹ cenê. Ale Boehner nie chcia³ ponieœæ takich kosztów. Innymi s³owy dalej trwa gra miêdzy obu partiami, która pierwsza przestraszy siê katastrofy gospodarczej kraju. Od lata 2011roku republikanie domagaj¹ siê g³êbokich ciêæ wydatków rz¹du w zamian za zgodê na wy¿szy próg zad³u¿enia – a maj¹ wiêkszoœæ w Izbie Reprezentan-

tów, która o tym decyduje. Niektórzy s¹ gotowi pogodziæ siê z niewyp³acalnoœci¹ Ameryki, ¿eby tylko wymusiæ na Bia³ym Domu zmniejszenie deficytu. Teraz bêd¹ mieli jeszcze wiêksz¹ motywacjê, aby stosowaæ tê niebezpieczn¹ strategiê. Maj¹ bowiem racjê, ¿e ugoda osi¹gniêta w sylwestrow¹ noc w ¿aden sposób nie ogranicza wzrostu d³ugu federalnego. Wiêksze podatki dla bogaczy przynios¹ zaledwie 600 miliardów dolarów w ciagu dekady. Jest to suma bez znaczenia, skoro przewidywany deficyt bud¿etu w ci¹gu najbli¿szych dziesiêciu lat ma wynieœæ ³¹cznie 10 bilionów dolarów (trillions po angielsku).

Adam Sawicki


7

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

KLASA MALARSTWA DLA KA¯DEGO „Od Idei do Obrazu” Prowadzi Prof. Christopher Zacharow www.zacharow.com Doœwiadcz na czym polega proces powstawania obrazu, od pomys³u poprzez szkicowanie, do ukoñczonego dzie³a. Klasa jest dla wszystkich, pocz¹tkuj¹cych jak rownie¿ dla bardziej zaawansowanych. Student bêdzie pracowa³ w wybranej przez siebie technice: malarstwo olejne na p³ótnie lub malarstwo akrylowe na p³ótnie. Klasa jest idealna równie¿ dla studentów pragn¹cych przygotowaæ portfolio w celach podjêcia edukacji na uczelniach artystycznych.

Cena $299

Pytania do prof. Zacharowa prosimy kierowaæ na # 917-991-1879

œrody, od 6 lutego do 3 kwietnia 2013 9 klas- 6:00-8:30pm Lokalizacja: Centrum Polsko–S³owiañskie 179 Java Street, 2nd Floor, Room # 9 Zapisy: Centrum Polsko–S³owiañskie 179 Java Street, 1st. Floor, Suite #6 Brooklyn, NY 11222 Tel. 718 383-5290,

TOTAL HEALTH CARE PHYSICAL THERAPY 126 Greenpoint Ave, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6000; 718-472-7306

3 Gra¿yna Grochowski – physical therapy

3 3

Nowe technologie leczenia: fluoroskop do zabiegów na krêgos³upie Rozci¹ganie krêgos³upa (dekompresja) Leczenie powypadkowe, zmian artretycznych oraz neuropatii

W naszej klinice przyjmuj¹ równie¿ lekarze innych specjalnoœci, m.in.: gastrolog, neurolog, ortopeda, urolog, chirurg, lekarz zajmuj¹cy siê zwalczaniem bólu. Wykonujemy ró¿ne badania diagnostyczne, m.in. USG, przewodnictwa nerwowego. Wiêkszoœæ ubezpieczeñ honorowana. Dla osób bez ubezpieczeñ mamy specjalne ceny.

718-389-0100

OPASKI I UBRANIA

Z NAPYLONYMI ZIO£AMI MAJTKI MÊSKIE Z PASEM – SZORTY MÊSKIE pomocne przy: – Przeroœcie prostaty, zapaleniu gruczo³u krokowego, zapaleniu j¹der, moszny, impotencji, os³abieniu seksualnym, niep³odnoœci – Zapaleniu cewki moczowej, zapaleniu pêcherza, chorób uk³adu moczowo-p³ciowego – Chorobach urologicznych; hemoroidach, szczelinach odbytu, zaparciach – Chorobach nerek (zapalenie nerek, odmiedniczkowe zapalenie nerek, kamica nerkowa) – Cukrzycy, nadciœnieniu têtniczym ZALECA SIÊ U¯YWAÆ Z WOD¥ STUKTURALN¥ I PY£KIEM PSZCZELIM

Zapraszamy, 621 Manhattan Ave. g.11am-6pm, tel.917-982 0390, 347-645 2838

Zatrzymajcie z³o, póki jeszcze nie zaistnia³o, zapobiegajcie chorobie, póki siê jeszcze nie pojawi³a to m¹dra sentencja chiñskiego mêdrca Lao Tze, któr¹ kierujemy do Naszych Rodaków z ¿yczeniami Zdrowego 2013 Roku. Zapraszamy równie¿ do Markowej Apteki po suplementy, zio³owe leki i nie tylko! Dzisiaj anonsujemy bardzo dobry produkt pochodzenia naturalnego dla dojrza³ych mê¿czyzn, którym grozi przerost gruczo³u krokowego (prostaty). Prostate 5LX® - firmy New Chapter jest solidnym filarem zdrowia prostaty. Prostata, gruczo³, który wielkoœci¹ i kszta³tem przypomina kasztan, po 50 roku ¿ycia zaczyna siê powiêkszaæ, powoduj¹c wyst¹pienie dyskomfortu u panów dotkniêtych tym schorzeniem (przerost jest czêsto na tyle zaawansowany, ¿e uciska cewkê moczow¹ co powoduje k³opoty z oddawaniem moczu). Na przerost gruczo³u krokowego cierpi co najmniej po³owa mê¿czyzn po 50 roku ¿ycia. „Prostate 5LX” jest suplementem diety wspomagaj¹cym walkê z przerostem gruczo³u krokowego. Dziêki zawartoœci wielu naturalnych sk³adników jest on nieodzownym elementem terapii przerostu prostaty, jak równie¿ zapobiega wyst¹pieniu tej dolegliwoœci. Produkt ten zawiera: - Ekstrakt z owocu palmy saba³owej (Saw Palmetto). Poprawia przep³yw moczu i zmniejsza czêstotliwoœæ nocnego oddawania moczu. Aktywny leczniczo beta-sitosterol i inne substancje lipidowo steroidowe zawarte w tym wyci¹gu dzia³aj¹ przeciwzapalnie i przeciwobrzêkowo. - Selen, który jest silnym antyoksydantem, o dzia³aniu przeciwzapalnym, jest niezbêdny do produkcji spermy, ma wp³yw ma mêskie libido oraz zmniejsza skutki zaburzeñ hormonalnych. - Ekstrakt z liœci pokrzywy ma dzia³anie moczopêdne, wzmacniaj¹ce i homeostatyczne. £agodzi stany zapalne dróg moczowych, prostaty, nerek i pêcherza moczowego. - Olej z pestek dyni, zawieraj¹cy specyficzny fitosterol o nazwie cucurbitasterol, dzia³a profilaktycznie i zapobiega problemom zwi¹zanym z przerostem gruczo³u prostaty. Reasumujac: wyci¹g z Saw Palmetto, imbiru, liœci rozmarynu, zielonej herbaty oraz oleju z nasion dyni jest Ÿród³em naturalnych sk³adników dzia³aj¹cych podobnie jak leki recepturowe, stosowane w leczeniu przerostu prostaty (m.in. hamuj¹ce 5 alpha reduktaze) stanowi¹cych - enzym „klucz” w schorzeniach prostaty u dojrza³ych mê¿czyzn. Dlatego Panowie nie czekajcie na problemy z powiêkszeniem siê gruczo³u prostaty, co powoduje m.in. utrudnienia w oddawaniu moczu, os³abienie strumienia, przerywany strumieñ, kroplowy wyciek, wyd³u¿enie czasu oddawania lub zatrzymanie moczu. Zalecamy równie¿ kontroln¹ wizytê u lekarza, szczególnie dla panów po 50-tce i w przypadku jakichkolwiek poblemów zwi¹zanych z trudnoœciami zwi¹zanymi z oddawaniem moczu.

z tym kuponem 60 szt: $15.99 120 szt: $ 25.99


9

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Spojrzenie na rok 2012 Ubieg³y rok by³ pi¹tym rokiem rz¹dów koalicji PO – PSL. Mimo kilku chwilowych napiêæ, alians ten przetrwa³ i ma siê ca³kiem dobrze ku po¿ytkowi obu partii. G³ówne napiêcia dotyczy³y reformy emerytalnej nakazuj¹cej pracê kobietom i mê¿czyznom do 67 roku ¿ycia. Oczywiœcie, nie od dziœ, tylko stopniowo dla poszczególnych roczników. Wprawdzie do 67 roku ¿ycia, a niekiedy nawet d³u¿ej, pracuje siê ju¿ w kilku krajach zachodnioeuropejskich, m.in. Niemczech, Wielkiej Brytanii i Irlandii, ale w Polsce projekt ten wywo³a³ oburzenie, nie tyle powszechne, co organizowane przez opozycjê i zwi¹zki zawodowe, na czele z „Solidarnoœci¹”. Po targach miêdzy premierem Donaldem Tuskiem a ówczesnym prezesem PSL i zarazem wicepremierem Waldemarem Pawlakiem, osi¹gniêto kompromis polegaj¹cy na mo¿liwoœci przechodzenia na wczeœniejsz¹, choæ odpowiednio ni¿sz¹ emeryturê. Kompromis nie zachwia³ zatem koalicj¹ rz¹dow¹, na co wielu opozycjonistów liczy³o. Nie zachwia³a ni¹ te¿ zmiana na stanowisku szefa PSL. Wybory w tej partii niespodziewanie wygra³ Janusz Piechociñski, co tak wstrz¹snê³o Waldemarem Pawlakiem, i¿ zrezygnowa³ z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki. Pocz¹tkowo stanowisk tych nie chcia³ obj¹æ Piechociñski, ale w wyniku zakulisowych rozmów z premierem jednak zgodzi³ siê je piastowaæ. Obecnie lansuje on siebie jako polityka bardziej samodzielnego od Pawlaka, który chce pokazaæ, ¿e staæ go bêdzie na inicjatywy niezale¿ne od uk³adu koalicyjnego. Ju¿ dziœ zacz¹³ wysy³aæ znaki w kierunku Solidarnej Polski i PJN sugeruj¹ce, ¿e w przysz³oœci nie wyklucza porozumienia z tymi partiami. Na razie podesz³y one do tego pomys³u z daleko id¹c¹ rezerw¹. Rok 2012 powinien by³ og³oszony rokiem kolejnego fiaska reformy s³u¿by zdrowia. Bartosz Ar³ukowicz wszed³ w buty Ewy Kopacz i okaza³ siê ministrem równie fatalnym. Po skandalu z list¹ leków refundowanych, nast¹pi³y kolejne skandale dotycz¹ce odpowiedzialnoœci lekarzy za wypisanie recept dla osób nieubezpieczonych, cen i dostêpnoœci lekarstw oraz braku medykamentów ratuj¹cych ¿ycie, zarówno w aptekach, jak i szpitalach. Niedofinansowanie szpitali by³o w 2012 roku codziennym tematem mediów, z czego nic jednak nie wynik³o. Zapowiadana elektroniczna rejestracja pacjentów, wraz z danymi o przebiegu ich leczenia, nie zosta³a przeprowadzona, jedynie uda³o siê dokonaæ elektronicznego spisu pacjentów maj¹cych ubezpieczenie medyczne. Nieporadnoœæ Ar³ukowicza jest widoczna go³ym okiem, ale premier nie widzi powodu do szukania kogoœ bardziej kompetentnego i sprawniejszego. Patrz¹c na piêæ lat rz¹dów PO mo¿na œmia³o powiedzieæ, ¿e rok bez afery to rok stracony. Po aferze hazardowej trudno mówiæ, ¿e Platforma jest parti¹ czystych r¹k. Jeszcze trudniej jest to mówiæ, po skandalach zwi¹zanych z budow¹ stadionów na EURO 2012, kiedy „nieprawid³owoœci” goni³y „nieprawid³owoœci” i kiedy okaza³o siê, i¿ zosta³y one wybudowane za o wiele wiêksze pieni¹dze ni¿ analogiczne obiekty na zachodzie. Nieustaj¹ce „nieprawid³owoœci” raz po raz daj¹ o sobie znaæ przy budowie autostrad, nie mówi¹c ju¿ o fatalnej organizacji pracy przy budowie ich poszczególnych odcinków. W rezultacie nie mówi siê dzisiaj o ¿adnych konkretnych terminach oddania od u¿ytku ca³ych zaplanowanych ju¿ dawno trzech tras. Jakby tego by³o ma³o, zaniedbanie dróg ju¿ wczeœniej istniej¹cych

jest tak wielkie, ¿e nie mo¿na nastarczyæ z ich remontami. To samo dotyczy szyn kolejowych i zasobu wagonów pasa¿erskich. Chaos nastêpuj¹cy rokrocznie w wyniku zmiany rozk³adu jazdy poci¹gów jest ju¿ wrêcz peowsk¹ tradycj¹. Rokrocznie te¿ zmniejsza siê iloœæ po³¹czeñ lokalnych. Afer¹ roku 2012 by³o nag³e znikniêcie firmy Amber Gold, w wyniku czego utraci³o oszczêdnoœci ponad 10 tysiêcy osób. O przekrêtach szefa tego „z³otego interesu” Marcina P. wiedzieli dobrze gdañscy prokuratorzy, bo by³ on przez nich ju¿ skazywany za oszustwa. Mimo to nikt nie uwa¿a³ za stosowne ostrzec przed za³o¿onym przez niego parabankiem o kusz¹cej nazwie Amber Gold. Nikt z gdañskich prokuratorów ani finansowych kontrolerów nie chcia³ zauwa¿yæ, ¿e Marcin P. nie ma zezwolenia do prowadzenia dzia³alnoœci bankowej. Nie chcia³ tego przyj¹æ do wiadomoœci tak¿e syn premiera Micha³ Tusk, mimo ¿e dobrze wiedzia³ o zastrze¿eniach wobec Amber Gold. Jak gdyby nigdy nic, podj¹³ pracê w powi¹zanymi z tym parabankiem liniami lotniczymi OLT Express. Rok miniony nie przybli¿y³ nas te¿ do prawdy o katastrofie smoleñskiej. Eksperci powo³ani przez zespó³ parlamentarny kierowany przez Antoniego Macierewicza z PiS podwa¿aj¹ tzw. koncepcjê pancernej brzozy i mówi¹ o przynajmniej dwóch eksplozjach, do jakich dosz³o na pok³adzie prezydenckiego samolotu. Natomiast prokuratorzy wojskowi badaj¹cy przyczyny katastrofy powo³uj¹ siê na wyniki badañ swoich ekspertów, którzy przyczynê rozbicia siê samolotu upatruj¹ w nastêpstwie uszkodzenia lewego skrzyd³a po zderzeniu siê z ow¹ brzoz¹. Ich koronnymi argumentem s¹ kawa³ki tego drzewa znalezione w tym¿e skrzydle. Takie stanowisko zajê³a wczeœniej komisja Millera, wskazuj¹c tak¿e na b³êdy pope³nione przez polskich pilotów i rosyjskich kontrolerów lotu. Dla cz³onków komisji Macierewicza eksplozje na pok³adzie mog¹ byæ dowodem, i¿ dosz³o do zamachu; natomiast zamach wykluczaj¹ w chwili obecnej prokuratorzy wojskowi, przypominaj¹c, ¿e œledztwo jest ci¹gle w toku i jest jeszcze za wczeœnie na ostateczne ustalenia. Przyparci do muru po artykule Cezarego Gmyza „Trotyl we wraku tupolewa”, przyznali oni jednak, ¿e owszem wykryto jego œlady, podobnie jak i nitrogloceryny, pobrano próbki i oddano do analizy, której wyniki bêd¹ znane za kilka miesiêcy. W oficjalnym przemówieniu prokurator generalny Andrzej Seremet poinformowa³, ¿e w dniu dzisiejszym nie ma ¿adnego dowodu, na podstawie którego mo¿na by mówiæ o zamachu. W zamach wierzy jednak od 30 do 36 procent pytanych o to Polaków, g³ównie zwolenników PiS. Koncepcja zamachu jest trwale upowszechniana, zarówno przez Antoniego Macierewicza, jak i samego prezesa PiS Jaros³awa Kaczyñskiego oraz Martê Kaczyñsk¹, córkê tragicznie zmar³ego prezydenta i jego ma³¿onki. Credo tych osób i sprzyjaj¹cych im mediów brzmi – nie ma ¿adnego dowodu, ¿e to nie by³ zamach. Strona rz¹dowa nie zajmuje w tej, elementarnej przecie¿, kwestii ¿adnego wyraŸnego stanowiska, podkreœlaj¹c, ¿e nie chce byæ stron¹ w sprawie. Budzi to ró¿nego rodzaju podejrzenia, nie wykluczaj¹ce udzia³u „w zbrodni” najwiêkszych wrogów prezydenta Lecha Kaczyñskiego, czyli – Donalda Tuska, Bronis³awa Komorowskiego i Rados³awa Sikorskiego. Ci politycy s¹ oskar¿ani przez PiS tak¿e o zdradê i zaprzañstwo narodowe.

u

Donald Tusk i Waldemar Pawlak. Premier i by³y ju¿ wicepremier.

Oskar¿enia te s¹ jednym ze sta³ych elementów wojny polsko-polskiej trwaj¹cej od czasu, kiedy PO dosz³a do w³adzy. Tych wszystkich elementów nie sposób wymieniæ, pewne jest jednak, ¿e w minionym roku linia podzia³u przebiega³a miêdzy zwolennikami PiS-u postrzeganego siebie jako depozytariusza tradycji niepodleg³oœciowych i patriotycznych a zwolennikami PO, uwa¿aj¹cymi ¿e partia ta jest mniejszym z³em ni¿ by³by powrót do rz¹dów Jaros³awa Kaczyñskiego. W du¿ym uproszczeniu mo¿na by powiedzieæ, ¿e wojna ta toczy siê miêdzy spadkobiorcami umów zawartych podczas Okr¹g³ego Sto³u a przeciwnikami tych¿e umów, zmierzaj¹cymi do zbudowania IV Rzeczpospolitej. Pierwsi oczekuj¹

stabilizacji i œwiêtego spokoju w polityce, drudzy zaœ rewolucyjnych zmian, w wyniku których powstanie Polska prawicowo-narodowo-katolicka. Zwa¿ywszy na totaln¹ i permanentn¹ nieudolnoœæ Platformy, PiS ma u³atwione zadanie. Wielu jego zwolenników liczy na to, ¿e w roku 2013 partia ta przejmie w³adzê w wyniku rewolucyjnego wrzenia spowodowanego rz¹dami PO. Wrzenie takie mo¿e nast¹piæ m.in. z powodu stale rosn¹cego bezrobocia i ostrych ciêæ finansowych wymuszanych przez œwiatowy kryzys ekonomiczny, który w³aœnie stan¹³ u wrót Polski. Jej d³ug publiczny w ubieg³ym roku rós³ z dnia na dzieñ i nic nie wskazuje na to, ¿eby sytuacja ta mog³a ulec zmianie.

Eryk Promieñski

Dr DAVID ABOTT LEKARZ SPECJALISTA W SCHORZENIACH I DOLEGLIWOŒCIACH KRÊGOS£UPA

SPECJALISTYCZNA PRZYCHODNIA NA GREENPOINCIE Manhattan Avenue Chiropractic Associates 715 Manhattan Avenue, Brooklyn, New York 11222

Telefon: (718) 389-0953 Opiekujemy siê krêgos³upami mieszkañców Greenpointu, dzielnicy Brooklynu, przez 30 lat. Oferujemy najnowsze metody leczenia bólów pleców (korzonków), bólów szyi, bólów promieniuj¹cych do nóg (rwa kulszowa), bólów g³owy, bólów promieniuj¹cych do ramion. Specjalizujemy siê w nowoczesnych, bezoperacyjnych chiropraktorskich technikach odbarczania stawów, miêœni i wi¹zade³ krêgos³upa oraz nastawiania wypadniêtych, przesuniêtych i zdegenerowanych dysków krêgos³upa.

Prowadzimy skomplikowane przypadki z ponad dwudziestoletnim doœwiadczeniem w: 3 Wypadkach w pracy (Workers Compensation) 3 Urazach komunikacyjnych (No Fault) Akceptujemy wszystkie wiêksze ubezpieczenia zdrowotne. Dzwoñ po bezp³atn¹ konsultacjê w jêzyku polskim do naszej przychodni. Kontakt: Robert Interewicz, mened¿er przychodni: 718-389-0953


10

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

ANGELUS CHOIR KONCERT KOLÊD CHRISTMAS CAROL CONCERT ZOFIA GRADZKA - SOPRANO JULIA PARTYKA - MEZZO SOPRANO ELISABETH CALHOUN FRANK- PIANO IZABELA GRAJNER - PARTYKA MEZZO SOPRANO - CONDUCTOR

Friday, January 4, 2013 8:00pm( po Mszy Œw.) St. St. Kostka Church 607 Humboldt Street, Brooklyn NY 11222 Sunday, January 6, 2013 1:00pm St. Josaphat`s Church 210TH Street & 35TH Avenue Bayside, NY Tuesday, January 8, 2013 7:00pm Konsulat Generalny RP Consulate General of Republic of Poland 233 Madison Avenue, New York, NY 10016 Konieczna rejestracja / Registration: newyork.rsvp@msz.gov.pl tel:(646) 237-2114 Fax: (646) 237-2105

Dr Inessa Borochov D.P.M.

LEKARZ PODIATRA

CHIRURG STÓP w North Shore University Hospital

Wrastaj¹ce paznokcie, rekonstrukcja stopy, “halluksy”, naroœla, odciski, kurzajki, „ostrogi”.

CHIRURGIA

Kurier Plus poszukuje operatywnych osób, ³atwo nawi¹zuj¹cych kontakty z ludŸmi do zbierania og³oszeñ. Tel. 718-389-3018

ORTOPEDIA DOROŒLI DZIECI NOWORODKI

Z³amania, urazy stóp/stawów skokowych, zapalenia miêœni, zwyrodnienia stawów, lecznicze wk³adki ortopedyczne po pe³nym badaniu biomechanicznym, wady wrodzone noworodków, szpotawe nó¿ki, p³askostopie.

DERMATOLOGIA

MARZEC REAL ESTATE, INC. Adwokat Darius A. Marzec serdecznie zaprasza do swojego nowego biura Real Estate na Greenpoincie:

817 B Manhattan Avenue, Greenpoint, Brooklyn (blisko Calyer Street)

Prosimy o zg³aszanie domów na sprzeda¿ i mieszkañ do wynajêcia:

Teresa Stefañski

W celach prawnych proszê dzwoniæ do mecenasa Marca: (718) 609-0300 Mecenas ma uprawnienia w 10 stanach USA: New York, New Jersey, Connecticut, Floryda, Illinois, California, Washington, D.C., Pennsylvania,Massachusetts, Hawaje. 776 A Manhattan Ave., 2 piêtro Brooklyn, NY 11222, Tel. 718-609-0300 225 Broadway, S. 3000 New York, NY 10007, Tel. 212-267-0201

Real Estate Agent: **Bezp³atnie sprawdzamy historie kredytowe lokatorów**

63-61 99 Street, Suite G1 (Wejœcie od 63 Drive) Rego Park, NY 11374 Tel. (718) 896-5953

CARING PROFESSIONALS, INC. 70-20 Austin St, suite 135, Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273 wew.114 (F do 71 Ave. Forest Hills) ☛ Oferujemy prace dla opiekunek posiadaj¹cych legalny pobyt i certyfikat HHA. ☛ Tym, którzy nie maj¹ certyfikatu organizujemy bezp³atne kursy. ☛ Wszyscy, którzy kiedyœ u nas pracowali s¹ równie¿ mile widziani.

OSOBOM MOG¥CYM PRACOWAÆ Z ZAMIESZKANIEM OFERUJEMY BONUS W WYSOKOŒCI $1000 (po przepracowaniu 100 dni)

1000 Clifton Ave. Clifton, NJ 07013 Tel. 973-920-7925

(718) 383-2500

LECZENIE STÓP PACJENTÓW CHORYCH NA CUKRZYCÊ

Grzybice skóry oraz paznokci, uczulenia, zmiany nowotworopodobne skóry, zapalenia.

4 N 6th Street, Stroudsburg, PA 18360 Tel. 973-920-7925

Oferujemy prace we wszystkich dzielnicach.

Greenpoint Properties Inc. Real Estate , broker Victor Wolski, associate broker

Rejestracja w poniedzia³ki i œrody od godz. 10 am. Po informacje prosimy dzwoniæ od poniedzia³ku do pi¹tku w godz. 10 am - 4 pm. Mówimy po polsku.

Diane Danuta Wolska

Specjaliœci od sprzeda¿y nieruchomoœci Greenpoint, Williamsburg i okolice

57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653

ZAPRASZAMY! *

Darmowa wycena domów i nieruchomoœci

*

Rent – Rejestracja – DHCR

*

Notariusz

Kupcy i lokatorzy czekaj¹ Zg³oœ dom do sprzeda¿y Zg³oœ mieszkanie do wynajêcia l

l

l

ANIA TRAVEL AGENCY

l

l

l

Zapraszamy: 933 Manhattan Ave. (pom. Kent St. & Java St. www.greenpointproperties.com Tel. 718-609-1485

❍ T³umaczenia ❍ Bilety Lotnicze ❍ Us³ugi Konsularne ❍ Notariusz publiczny ❍ Wysy³ka paczek morskich i lotniczych ❍ Wysy³ka pieniêdzy - VIGO i US Money Express

“US Money Express:Authorized AGENT in U.S. Money Express Transfers“/ “U.S. Money Express Co. is licensed as a Money Transmitter by the State of New York Banking Department”


11

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Nêdznicy w nowych szatach

u Fantine – Ann Hathaway. Re¿yser „Nêdzników” zmusza³ swoich aktorów do kator¿niczej pracy, kaza³ im goliæ g³owy i chudn¹æ, mieli wygl¹daæ na rzeczywiœcie wycieñczonych, chorych i zag³odzonych. Musieli uczyæ siê œpiewania w trakcie ciê¿kiej pracy i trenowaæ specjalnymi technikami struny g³osowe. Jego metody wzbudza³y w Hollywood kontrowersje, ale zaufali mu. Robili, co kaza³. I oto mamy: znakomite otwarcie, œwietn¹ nowojorsk¹ premierê i przewidywane w niedalekiej przysz³oœci Oscary. Wiktor Hugo swoj¹ powieœæ pisa³ 20 lat. Przerabia³, prze¿ywa³, dopisywa³ w¹tki. Scenariusz musicalu, który powsta³ w 1980 roku we Francji, si³¹ rzeczy musia³ tê obfitoœæ mocno ograniczyæ. Obecny film to 157 minut musicalu, nowa wersja tego sprzed 32 lat, a nie adaptacja powieœci – i warto o tym pamiêtaæ wybieraj¹c siê do kina. Wizja zrobienia z Nêdzników musicalu wydawa³a siê kiedyœ przedsiêwziêciem karko³omnym i – nie bójmy siê u¿yæ tego s³owa – œwiêtokradczym. Powieœæ nale¿y do kanonu literatury œwiatowej. We Francji traktowana jest jak narodowy skarb. W Ameryce, w czasie wojny domowej by³a ulubion¹ lektur¹ ¿o³nierzykonfederackich. Czytywali j¹ sobie na g³os przy ogniskach, czekaj¹c, co im z kolei przyniesie los podczas rewolty. Przeniesiony piêæ lat po francuskiej premierze do Londynu i dwa lata póŸniej do Nowego Jorku, na Broadway’u musical zrobi³ osza³amiaj¹c¹ karierê. Przechodnie na ulicach nucili piosenki z Nêdzników, a jeœli ktoœ sam nie pamiêta ale lubi stare odcinki komedii J. Seinfelda, które doœæ dok³adnie rejestruj¹ mody i nastroje tamtych lat, to wie, jak to mniej wiêcej wygl¹da³o. Departament Stanu pos³u¿y³ siê piosenk¹ „Bring Him Home” jako podk³adem do materia³ów z wojny w Zatoce Perskiej, a „One Day More” wykorzystano w kampanii prezydenckiej Billa Clintona w 1992 r. Musical nie spodoba³ siê natomiast w Pary¿u. – To ju¿ nie Nêdznicy, a Nudziarze – pisa³ roz¿alony krytyk. Na samym pocz¹tku 2012 roku, w Londynie, odby³ siê jubileuszowy, 10-tysiêczny spektakl. Bilety wykupiono na kilka miesiêcy

wczeœniej. Nic dziwnego, ¿e o filmie na podstawie tego w³aœnie musicalu, w dodatku re¿yserowanym przez Toma Hoopera zesz³orocznego zdobywcê Oskara za The King’s Speech i bior¹c pod uwagê rozmach przedsiêwziêcia i obsadê, by³o g³oœno jeszcze przed przyst¹pieniem do zdjêæ. W Nowym Jorku film mia³ premierê w legendarnym Ziegfeld Theatre. Gwiazdy wyst¹pi³y w pora¿aj¹co eleganckich, skrz¹cych strojach, kontrastuj¹cych z kostiumami filmowymi, a Ann Hathaway zaliczy³a pierwsz¹ w ¿yciu wpadkê zwi¹zan¹ z nieodpowiednim ubraniem, co zaowocowa³o setk¹ dobrych rad od niemal¿e wszystkich magazynów zajmuj¹cych siê mod¹. Nie umniejsza to jednak jej szansy na nominacjê do Oscara – jak przewiduj¹ znawcy rynku filmowego. Trochê trójk¹tów Akcja musicalu skupia siê na kilku osobach. Uwiêziony i skazany na galery za kradzie¿ kromki chleba Valjean – w tej roli Hugh Jackman – ucieka po wielu latach mordêgi i ma tylko jedno pragnienie; spokojnie ¿yæ. Zostaje nawet merem ma³ego miasteczka, niestety œciga go nieustêpliwy stró¿ prawa, Javert – w tej niewdziêcznej roli Russell Crowe. Patrzymy wiêc na kolejne, trwaj¹ce latami, próby wyrywania siê Valjeana na wolnoœæ, jak zmienia swoje wcielenia, szuka kryjówek, myli tropy, ucieka – i na bezwzglêdnoœæ jego przeœladowcy. Valijean ma te¿ zadanie do wype³nienia. Nie uda³o mu siê ochroniæ Fantine – Ann Hathaway – która zmuszona zostaje do bycia prostytutk¹ i umiera na gruŸlicê zostawiaj¹c swoj¹ ma³¹ córeczkê. Valijon, który obieca³ umieraj¹cej, ¿e zaopiekuje siê ma³¹, gdy zajdzie taka potrzeba, znów musi wyjœæ z ukrycia, ¿eby chroniæ podroœniêt¹ ju¿ Cosette – Amanda Seyfried - która zosta³a adoptowana przez drobnych, paryskich oszustów – Sacha Baron Cohen i Helena Bonham Carter. I tu prosta do tej pory akcja nieco siê komplikuje. Bunt, rewolucja, antymonarchistyczne nastroje i terror gdzieœ tam æmi¹ w tle, a my jesteœmy œwiadkami skomplikowanych uk³adów mi³osnych miêdzy trójk¹ m³odych bohaterów; studentem Mariusem, Eponin¹, biologiczn¹ córk¹ malowniczej paryskiej parki i Cosette. To tak w wielkim

u W roli Valjeana Hugh Jackman z Cosette – Amand¹ Seyfried. skrócie, ¿eby tylko przedstawiæ aktorów, bez wnikania w zawi³oœci w¹tków i rozwi¹zania, bo przecie¿ wszyscy – prawda? lubimy chodziæ do kina na nieopowiedziane filmy. Pazurzasty galernik Partiê Eponiny œpiewa Samantha Barks – m³oda wokalistka, która wygra³a casting, a za konkurentkê mia³a doskona³¹ przecie¿ Taylor Swift i setki œpiewaj¹cych gwiazdek. Samantha mia³a jednak tê przewagê, ¿e gra Eponinê w teatrze w Londynie. Eliminacje jako najciê¿sze doœwiadczenie z ca³ej realizacji filmu wspomina te¿ w wywiadach wcielaj¹cy siê w Mariusa Eddie Redamayne, który twierdzi, ¿e przes³uchania do roli przypomina³y te do „X Factora” lub „Idola” i by³y ogromnie stresuj¹ce. Eddie nabra³ szacunku dla uczestników tych programów i dla ich wytrzyma³oœci. Hugh Jackman musia³ siê zmieniaæ wraz ze swoim bohaterem, ale dla tego australijskiego aktora to nic nowego, gra³ przecie¿ w „X-man” tak przekonuj¹co Wolverina, ¿e dla kobiet na ca³ym œwiecie sta³ siê symbolem mêskiego erotyzmu i powygrywa³ w tej kategorii wszelkie mo¿liwe rankingi. Pocz¹tkowo producent filmu widzia³ go w roli nieustêpliwego Javerta, z czasem jednak sta³o siê jasne, ¿e emocjonalny styl gry Jackmana, wyrazistoœæ jego twarzy, ciep³o, które z niej emanuje, bêd¹ doskonale podkreœlaæ prze¿ycia nieszczêsnego galernika, a ze wszystkimi przemianami – widzimy go od m³odoœci

po kres ¿ycia, w najró¿niejszych wcieleniach – znakomicie sobie poradzi. I chudzinka Przygotowuj¹c siê do roli aktor œpiewa³ w sali gimnastycznej podczas wyczerpuj¹cych æwiczeñ, ¿eby nauczyæ siê œpiewu w ruchu, rygorystycznie æwiczy³ struny g³osowe, chud³, ¿eby wygl¹daæ jak zamorzony g³odem wiêzieñ, ogoli³ g³owê. Odtwórcy tych dwóch ról – wyrywaj¹cego siê na wolnoœæ kator¿nika i maj¹cego swoje bezwzglêdne racje przedstawiciela porz¹dku prawnego – bêd¹ prawdopodobnie, jak ju¿ teraz przewiduj¹ bookmacherzy, konkurowaæ ze sob¹ o Oscara za najlepsz¹ rolê mêsk¹. Natomiast dla Ann Hathaway – która musia³a do roli chorej prostytutki obci¹æ prawie ca³kowicie w³osy i schudn¹æ, jad³a wiêc po 500 kalorii dziennie w postaci kilku jab³ek i koktaili proteinowych – najwiêkszym wyzwaniem okaza³ siê fakt, ¿e aktorzy musieli œpiewaæ wprost do mikrofonów, na ¿ywo, jakby byli na scenie, a nie na planie filmowym. Nie by³o dodatkowych nagrañ w studio ani podk³adania g³osu. No i w dodatku jej mama gra³a Fantine w czasie pierwszego tournee tego musicalu po Ameryce, w 1987 roku. Ann mia³a szeœæ lat, gdy pierwszy raz zobaczy³a mamê w tej roli w Filadelfii. I chcia³a wskoczyæ na scenê i tañczyæ razem z Cosette i innymi dzieæmi. My Les Miserables mo¿emy ogl¹daæ ju¿ teraz, w Polsce premiera – 25 stycznia.

Aneta Radziejowska


12

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Polacy w Ameryce Janusz Zawodny

Pozna³em go w po³owie lat osiemdziesi¹tych, wkrótce po przyjeŸdzie do Ameryki i znajomoœæ tê podtrzymywaliœmy przez d³ugie lata. Nie widz¹c siê w ogóle. Skazani byliœmy wy³¹cznie na kontakty telefoniczne. On mieszka³ po drugiej stronie USA, w stanie Waszyngton, ja w Nowym Jorku. Spotka³em siê z nim tylko raz, kiedy przyjecha³ do Nowego Jorku z ¿on¹, by przyj¹æ nagrodê Instytutu Pi³sudskiego. By³o to w roku 1997. Siedzieliœmy przy jednym stoliku na balu z okazji wrêczenia dorocznych nagród. Janusz Zawodny ukaza³ mi siê wtedy jako cz³owiek serdeczny, przyjacielski, pogodny. I takim go zasadniczo zapamiêta³em, bo w d³ugich rozmowach telefonicznych przeprowadzanych przez lata sprawia³ wra¿enie cz³owieka raczej melancholijnego. Czu³ siê chyba nieco zmarginalizowany, zapomniany na dalekiej prowincji, zepchniêty w cieñ; jego ksi¹¿ki, choæ akademicko doskona³e, porusza³y tematy niezbyt mi³e dla Amerykanów, niechêtnie widziane w czasach zimnej wojny i w latach odprê¿enia w stosunkach z Moskw¹. A przecie¿ nale¿a³ do czo³owych polskich historyków w USA. By³ w latach szeœædziesi¹tych wyk³adowc¹ na czo³owych uczelniach Ameryki, w Princeton Univeristy, University of Pennsylvania w Filadelfii i na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii. Jego ksi¹¿ka „Death in the Forest: The Story of the Katyn Forest Massacre”, opublikowana w 1962, by³a pierwsz¹ w Stanach Zjednoczonych Ÿród³ow¹ rozpraw¹ o zbroni katyñskiej. Jego kolejna ksi¹¿ka, wydana w 16 lat póŸniej, „Nothing but Honor: The Story of the Warsaw Uprising, 1944” dotyczy³a Powstania Warszawskiego. Zawodny rozmawia³ ze wszystkimi ¿yj¹cymi na Zachodzie dowódcami powstania, przedstawi³ ich punkt widzenia na te nierówn¹ walkê. Ogromn¹ dokumentacjê, jak¹ zebra³ przygotowuj¹c siê do tej rozprawy, uda³o mu siê wydaæ dopiero w 2004 r. By³a to dla niego ksi¹¿ka niezwykle wa¿na. Sam by³ ¿o³nierzem powstania. Trafi³ potem do niemieckiej niewoli. Po wyzwoleniu przebywa³ krótki czas w Anglii, w 1948 r. wyemigrowa³ do Stanów Zjednoczonych. Tu zdoby³ wszechstronne wy¿sze wykszta³cenie z zakresu politologii. Pracowa³ jako wyk³adowca na wielu uczelniach, anga¿owa³ siê w dzia³alnoœæ polityczn¹. Rodzina by³a dla niego najwa¿niejsza, jego ¿ona artystka i syn, Roman, utalentowany muzyk. Janusz Zawodny znajdowa³ te¿ czas na twórczoœæ literack¹. Krótkie, ulotne impresje opublikowa³ w tomiku „Motyl na œniegu”. Janusz Kazimierz Zawodny zmar³ 8 kwietnia 2012 roku w Brush Prairie, WA., w wieku 91 lat.

Bartek Ma³ysa

Spotyka³em go czêsto w redakcji „Nowego Dziennika”. Przychodzi³, przynosi³ swoje rysunki, zwykle jako ilustracje do publikowanych tekstów. Wymienialiœmy niekiedy parê s³ów, ale nie wiêcej. Zapamiêta³em go jako raczej powœci¹gliwego, skupionego na swej sztuce artystê. Nale¿a³ do sporej grupy polskich twórców, którzy wyemigrowali w pocz¹tkach lat osiemdziesi¹tych do Stanów Zjednoczonych i tutaj w Nowym Jorku szturmem zdobyli nowojorski rynek ilustratorski. Podobnie jak inni plastycy w mieœcie: Janusza Kapusta, Andrzej Dudziñski, Andrzej Czeczot, Rafa³ Olbiñski, Krzysztof Zacharow publikowali swoje grafiki (na ten rodzaj materia³u by³o najwiêksze zapotrzebowanie) w amerykañskich czasopismach, trafiali na ok³adki popularnych magazynów. Zmajoryzowali rynek, przez pewien czas by³o o nich g³oœno jako o grupie utalentowanych artystów. Ma³ysa by³ jednym z nich. Zachowa³ odrêbny styl, lekk¹, jakby liryczn¹ kreskê. Najlepiej jego specyficzny talent da³ o sobie znaæ w ilustracjach do wierszy Anny Frajlich. Nie by³y do dos³ownie ilustracje. Wspólnie – poetka i malarz – przygotowali artystyczn¹ stronê, gdzie obraz i wiersz, kreska i s³owo, ³¹czy³y siê w jedno dzie³o sztuki. Kilka takich stron podwójnych, tzw. rozk³adówek opublikowali w „Przegl¹dzie Polskim”. By³y to wspania³e dzie³a sztuki, pokaz, jak powinno siê uzupe³niaæ poezjê obrazem oraz obraz „ilustrowaæ” wierszem. Mas³ysa by³ œwietnym grafikiem, ilustrowa³ wiele ksi¹¿ek, publikowa³ samodzielne rysunki stanowi¹ce uzupe³nienie do tekstów. Bartek Ma³ysa od dawna chorowa³. Przesta³ tworzyæ, nie by³ w stanie wykreowaæ z siebie wiêcej piêkna. Artysta urodzony we Wroc³awiu zosta³ pochowany we Wroc³awiu. Zmar³ 1 listopada 2012 r. w wieku 65 lat.

Andrzej Czeczot

Do tej samej grupy polskich artystów w Nowym Jorku nale¿a³ Andrzej Czeczot, tak¿e „solidarnoœciowy” emigrant w Ameryce. By³ jednym z filarów polskiego œrodowiska w Nowym Jorku, uczestniczy³ w wystawach PAAS-u – Polsko-Amerykañskiego Stowarzyszenia Artystów. Cz³owiek towarzyski, pogodny, z charakterystycznym poczuciem humoru, który dawa³ o sobie znaæ w jego licznych rysunkach. By³ z gruntu rysownikiem, satyrykiem, przeœmiewc¹. W Polsce znany by³ g³ównie ze „Szpilek”, choæ jako œwietny ilustrator zdobi³ sw¹ sztuk¹ wiele ksi¹¿ek. Jego humor nieco rubaszny, kreska gruba, jakby niezdarna, „ch³opska”, w estetyce – kult brzydoty, pokracznoœci, prowincji. By³ to jego ulubiony styl, ale potrafi³ te¿ rysowaæ (malowaæ) subtelne dzie³a pe³ne finezji i poetyckiej zadumy. By³ doskonale wykszta³conym artyst¹ po Akademii Sztuk Piêknych w Katowicach (filia krakowskiej ASP). Zosta³ internowany w stanie wojennym, zdecydowa³ siê na emigracjê do USA wraz z ¿on¹ i synem. Spotyka³em go doœæ czêsto przy ró¿nego rodzaju okazjach. W pocz¹tkach lat dziewiêædziesi¹tych wielu odsunê³o siê od Andrzeja Czeczota, gdy zacz¹³ publikowaæ swoje rysunki w wulgarnym, urbanowym „Nie”. Uwa¿aliœmy wówczas, ¿e jak na solidarnoœciowego emigranta przekroczy³ pewn¹ umown¹ granicê politycznej przyzwoitoœci i dobrego smaku. Andrzej Czeczot przez lata mieszka³ na Greenpoincie, nie wiod³o mu siê najlepiej. Próbowa³ wielu przedsiêwziêæ, m in. zrealizowa³ film, krótkometra¿ow¹ parabolê, zacz¹³ malowaæ. Wróci³ do Polski, zamieszka³ w Warszawie. Andrzej Czeczot urodzony 1933 r. w Krakowie, zmar³ 9 maja 2012 r. w Warszawie w wieku 79 lat.

Chester Grabowski

Redaktor naczelny i wydawca tygodnika polsko amerykañskiego „Post Eagle” by³ postaci¹ kontrowersyjn¹. Nawet bardzo. W latach osiemdziesi¹tych antykomunistyczna grupa polska w Nowym Jorku i okolicach nie chcia³a mieæ nic wspólnego z „Post Eagle” z uwagi na pro PRL-owskie sympatie Grabowskiego. Mia³ te¿ opiniê antysemity. Zwalcza³ go zw³aszcza znany prawnik Alan Dershowitz. On te¿ najsilniej oponowa³ przeciwko mianowaniu ma³ego parku w Clifton imieniem Grabowskiego, który publikowa³ w swoim piœmie reklamy Ku Klux Klanu, wierzy³ w ¿ydowsko-masoñskie spiski. Chestera Grabowskiego spotka³em tylko raz podczas jakiegoœ polonijnego pikniku w New Jersey. Niewiele z tej sytuacji pamiêtam, nawet nie pamiêtam, w jakim jêzyku odby³a siê krótka wymiana zdañ. Grabowski swoje „Post Eagle”, tygodnik wychodz¹cy w Clifton od 1963 r., redagowa³ w jêzyku angielskim. Lubi³ przybywaæ w towarzystwie ludzi s³awnych i znanych, fotografowa³ siê z nimi i chêtnie publikowa³ te zdjêcia w gazecie. „Post Eagle” by³o typowym pismem adresowanym do tzw. starej Polonii, ju¿ po polsku raczej nie mówi¹cej, ale o silnie pro-polskich sentymentach. Dla niej istotna by³a Polska. Nie pytali: jaka Polska? To ró¿ni³o „Post Eagle” i Chestera Grabowskiego od tzw. patriotycznej, ¿o³nierskiej emigracji polskiej, jak i od emigracji solidarnoœciowej. Dla tej drugiej grupy, kwestia: jaka Polska? – wolna, niepodleg³a, demokratyczna – by³a najistotniejsza. Chester Grabowski chyba najbardziej znany by³ z wieloletniej kampanii przeciwko „Polish jokes”. Mobilizowa³ Poloniê, nawo³ywa³ do protestów, bojkotu programów telewizyjnych, pism i ludzi, którzy bawi¹ publicznoœæ tego rodzaju dowcipami. Wraz ze swym przyjacielem, znanym swego czasu piosenkarzem Bobby Vintonem odniós³ na tym polu spore sukcesy. Chester Grabowski, urodzony w 1925 r. zmar³ 25 kwietnia 2012 r. w wieku 86 lat.


13

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

zmarli w 2012 r. Ró¿a Nowotarska

Dziennikarka G³osu Ameryki, œwietna pisarka; j¹ tak¿e spotka³em tylko raz. Wiele lat temu w Waszyngtonie. Z uwagi na wieloletni¹ wczeœniejsz¹ „znajomoœæ korespondencyjn¹” podarowa³a mi wtedy jeden ze swoich obrazków malowanych na szkle. Kompozycjê kwiatow¹. Ró¿ê Nowotarsk¹ niezmiernie ceni³em jako autorkê znakomitych tekstów wspomnieniowych, zw³aszcza o œrodowisku polskich dziennikarzy i literatów w Detroit i Chicago. Upomina³a siê o pamiêæ o poetach mocno zapomnianych, jak Jan Leszcza, czy Zbigniew Cha³ko, pisa³a œwietne, dowcipne teksty o sztuce limeryków, które sama z pasj¹ uk³ada³a, o dawnych czasach teatrzyków polskich, kabaretów, artystów sceny. W Ameryce znalaz³a siê tu¿ po wojnie, a w 1949 r. – krótko w Nowym Jorku, na d³u¿ej – w Detroit i na resztê ¿ycia – w Waszyngtonie. Od 1964 r. pracowa³a w G³osie Ameryki. Nim j¹ pozna³em s³ucha³em jej audycji muzycznych przez radio w Polsce. Ró¿a Nowotarska by³a postaci¹ bardzo znan¹ w œrodowisku polskim w Ameryce – nie tylko z dzia³alnoœci kulturalnej i swych tekstów, ale i ze s³ynnego procesu, jaki wytoczy³a swemu pracodawcy, czyli G³osowi Ameryki. Posz³o o pretensje o dyskryminacjê kobiet w awansach i p³acach. Wraz z kilkoma wspó³pracownicami z³o¿y³a skargê do s¹du i sprawê wygra³a. Nim jeszcze ktokolwiek s³ysza³ o „glass ceiling” i równouprawnieniu kobiet, Nowotarska w latach siedemdziesi¹tych upomnia³a siê stanowczo o nale¿ne jej prawa. Jak zwykle pierwsza, jak zawsze œmia³a. Ró¿a Nowotarska urodzona w 1920 r. w Krakowie zmar³a 3 kwietnia 2012 w Arlington, w wieku 92 lat.

Jadwiga Maurer

Zna³em j¹ tylko z tekstów publikowanych w „Przegl¹dzie Polskim” oraz z g³oœnej ksi¹¿ki „Z matki obcej... Szkice o powi¹zaniach ¿ydowskich Mickiewicza.” Mieszka³a daleko, w Lawrence, Kansas, gdzie pracowa³a jako slawistka na tamtejszym uniwersytecie. Cytujê wiêc ze wspomnienia znakomitej Joanny Rostropowicz Clark, która zna³a Jadwigê Maurer osobiœcie. Rodzice Jadwigi Maurer, urodzonej w 1930 r. w Kielcach w obawie przed przeœladowaniami opuszczaj¹ miasto w 1942 r. Uciekaj¹ z okupowanej Polski przez S³owacjê, gdzie umieœcili córkê w sierociñcu przy klasztorze franciszkanów. Po wojnie Jadwiga Maurer przez Monachium (gdzie studiowa³a) wyje¿d¿a do USA i ostatecznie osiad³a w Lawrence. Poœwiêci³a siê karierze naukowej „W pierwszej po³owie lat 60. zaczê³y siê ukazywaæ w londyñskich ‘Wiadomoœciach” jej opowiadania. Wydane w 1970 r. nak³adem Polskiej Fundacji Kulturalnej w tomie „Liga ocala³ych”, otrzyma³y nagrodê roku tygodnika. W 1982 r. Oficyna Poetów i Malarzy (Londyn) wyda³a kolejny tom, „Podró¿ na wybrze¿e Dalmacji”, zawieraj¹cy opowiadania tematycznie zwi¹zane z ¿yciem w Lawrence, ale duchowo kr¹¿¹ce wokó³ ‘czasu, który siê zaci¹³”„. Jadwiga Maurer zmar³a 16 paŸdziernika 2012 w Urbana, IL, w wieku 82 lat.

Alex Alexander

Zna³em go od dawna. By³ profesorem slawistyki na Hunter College, z ramienia uczelni przez wiele lat zajmowa³ siê Klubem Polskim przy tej uczelni; organizacj¹ z wielkimi tradycjami siêgaj¹cymi lat czterdziestych. Profesor Alexander (prawdziwe nazwisko Aleksandrowicz) ze specyficznym poczuciem humoru, jakby nieco zgryŸliwym, lekko surrealistycznym, w okularach z wielkimi szk³ami, które znacznie powiêksza³y jego oczy, by³ charakterystyczn¹ postaci¹ polskiego œrodowiska w Nowym Jorku. Znan¹ i lubian¹. Uchodzi³ za orygina³a, mo¿e nawet nieco dziwaka. Jego akademick¹ specjalnoœci¹ by³a s³owiañska folklorystyka. Opublikowa³ na ten temat dwie ksi¹¿ki: „Folk Epic and Fairy Tale” (1970) oraz „Russian Folklore” (1975), oraz liczne artyku³y zamieszczane w czasopismach naukowych. Alex Edward Alexander (Aleksandrowicz) urodzi³ siê w 1935 r. w Ostrowcu Œwiêtokrzyskim. W 1949 r. przyjecha³ do Stanów Zjednoczonych. W latach 1958-60 s³u¿y³ w armii amerykañskiej w Korei, nastêpnie skoñczy³ studia w City College, zaœ doktorat zrobi³ na uniwersytecie Columbia. Od 1968 r. pracowa³ i wyk³ada³ na Hunter College. Pod koniec marca minionego roku jego macierzysta uczelnia poœwiêci³a pamiêci profesora specjalny wieczór. Nawet jego bliscy wspó³pracownicy z Hunter nie wiedzieli, (o czym mówiono na tym wieczorze), ¿e Alexander by³ polskim ¯ydem. W wieku szeœciu lat trafi³ do getta warszawskiego. Wyci¹gniêty stamt¹d, zosta³ oddany pod opiekê sióstr zakonnych. Tak prze¿y³ wojnê. Nie opowiada³ o swoich przejœciach wojennych. Z moich rozmów z nim odnios³em wra¿enie, i¿ mówi³, ¿e jest katolikiem. Mo¿e mi siê tylko tak wydawa³o. Alex Alexander zmar³ 10 stycznia 2012 r. w Nowym Jorku w wieku 77 lat.

Jan Sawka

Stosunkowo krótko nale¿a³ do nowojorskiego œrodowiska polskich artystów. Wyjecha³ z miasta, osiedli³ siê na pó³nocy stanu Nowy Jork, w dolinie Hudsonu. Tam dzia³a³ i tworzy³ w coraz wiêkszym odosobnieniu, w oderwaniu od polskiego œrodowiska. Niewiele o nim wiedzieliœmy, ma³o udziela³ siê, nie pojawia³ siê na polskich imprezach. A by³ artyst¹-legend¹. S³ynnym plakacist¹, grafikiem, ilustratorem, o którym w Polsce swego czasu by³o g³oœno. Urodzi³ siê w 1946 r w Zabrzu, we Wroc³awiu studiowa³ architekturê oraz grafikê i malarstwo. Wyjecha³ z Polski w po³owie lat siedemdziesi¹tych, wpierw do Pary¿a, nastêpnie do Nowego Jorku. Jan Sawka zmar³ 9 sierpnia 2012 r. w wieku 66 lat.


14

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

MEDYCYNA ODM£ADZAJ¥CA I REGENERUJ¥CA

Biuro Prawne

ROMUALD MAGDA, ESQ 776 A Manhattan Avenue, Brooklyn, New York 11222

Dzwoñ do nas ju¿ dziœ! Tel. 718-389-4112 Email: romuald@magdaesq.com

Kancelaria prowadzi sprawy w zakresie: ✓ Wypadki na budowie,

Sabina Grochowski, MD, MS 850 7th Ave., Suite 501, Manhattan (pomiêdzy 54th a 55th St.) Tel. 212-586-2605 Fax: 212-586-2049 Board Certified in Internal Medicine, Board Certified in Anti-aging Medicine Diplomate of American Academy of Anti-aging and Regenerative Medicine ✧ Terapia hormonalna (hormony bioidentyczne dla kobiet i mê¿czyzn ✧ konsultacje anti-aging (hamuj¹ce proces starzenia) ✧ subkliniczna niewydolnoœæ tarczycy ✧ zmêczenie nadnerczy ✧ wykrywanie i leczenie zatruæ metalami ciê¿kimi ✧ wykrywanie i leczenie niedoborów aminokwasów/kwasów t³uszczowych ✧ terapia antyoksydantami (witaminowa) dostosowana do indywidualnych potrzeb ✧ wykrywanie chorób na tle autoimmunologicznym: lupus, stwardnienie rozsiane, scleroderma ✧ zabiegi kosmetyczne (Botox, Restylane, Radiesse, Sculptra, Mezoterapia)

PEDIATRA - BOARD CERTIFIED

b³êdy w sztuce lekarskiej, inne

Dr Anna Duszka

✓ Wszelkie sprawy spadkowe, w tym roszczenia spadkowe ✓ Trusty, testamenty, pe³nomocnictwa ✓ Ochrona maj¹tkowa osób starszych ✓ Nieruchomoœci: kupno - sprzeda¿ ✓ Kupno i sprzeda¿ biznesów; spory pomiêdzy w³aœcicielami nieruchomoœci ✓ Sprawy w³aœciciel-lokator ✓ Inne sprawy s¹dowe Romuald Magda, ESQ - absolwent New York Law School i Uniwersytetu Jagielloñskiego. Praktyka na Greenpoincie i wiele wygranych spraw. Od lat skutecznie reprezentuje swoich klientów.

PRZYCHODNIA MEDYCZNA Dr Andrzej Salita ✦ Choroby wewnêtrzne, skórne i weneryczne, drobne zabiegi chirurgiczne, ewaluacja psychiatryczna

Dr Urszula Salita

✦ Lekarz rodzinny, badania ginekologiczne

Ostre i przewlek³e choroby dzieci i m³odzie¿y Badania okresowe i szkolne, szczepienia Manhattan Medical Center - 934 Manhattan Ave. Greenpoint

(718) 389-8585

Mo¿liwoœæ umówienia wizyty przez komputer - ZocDoc.com

KARDIOLOG LEKARZ CHORÓB UK£ADU KR¥¯ENIA

Christopher L. Gade Assistant Professor

Pracuj¹cy w Weill Cornell Medical Center i New York Presbyterian Hospital, od niedawna przyjmuje równie¿ na Greenpoincie w:

Total Health Care 126 Greenpoint Ave. Brooklyn, NY 11222

Dr Florin Merovici

✦ Skuteczne metody leczenia bólu krêgoslupa DOSTÊPNI SPECJALIŒCI: GASTROLOG, UROLOG

Wizyty w ka¿dy pi¹tek po wczeœniejszym umówieniu siê. tel. (718) 389-0100

126 Greenpoint Ave, Brooklyn NY 11222, tel. 718- 389-8822; 24h. 917-838-6012 Przychodnia otwarta 6 dni w tygodniu

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D

– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 43 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

LECZY: katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej bezp³odnoœæ parali¿ artretyzm depresjê nerwice zespó³ przewlek³ego zmêczenia na³ogi objawy menopauzy wylewy krwi do mózgu alergie zapalenie prostaty itd. l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

Greenpoint Eye Care LLC Serdecznie zapraszamy do Gabinetu Okulistycznego Dr. Micha³a Kisielowa. Nowoczesne metody leczenia wad i chorób oczu (jaskra. kontrola chorych na cukrzycê, badanie dna oka, pomiar ciœnienia œródga³kowego oraz komputerowe badanie pola widzenia). Konsultacja i kwalifikacja do zabiegu laserowej korekty wad wzroku oraz usuwania zaæmy. Pe³ny zakres opieki okulistycznej doros³ych i dzieci; dobór soczewek kontaktowych; wysoka jakoœæ szkie³ korekcyjnych; du¿y wybór oprawek (Prada, Dior, Ray Ban, Tom Ford, Oliver Peoples); okulary przeciws³oneczne; akcesoria optyczne oraz okuluistyczne badania dla kierowców (DMV)

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm

(718) 359-0956

1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm

(718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

Dr Micha³ Kiselow DOKTOR MÓWI PO POLSKU Wiêkszoœæ medycznych i optycznych ubezpieczeñ honorowana.

909 Manhattan Ave. Brooklyn NY 11222,

718-389-0333

Gabinet otwarty: Poniedzia³ek - Pi¹tek - 10 am - 7 pm; Sobota - 9 am - 5 pm www.greenpointeyecare.com


15

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Nowojorskie sylwetki

Halina Jensen

W stolicy snobów

u Infantka Eulalia Hiszpañska budzi³a skrajne emocje.

Amerykanie nie tylko uwielbiali królow¹ Wiktoriê, ale i zdradzali wielk¹ s³aboœæ do b³êkitno-krwistych cudzoziemców. Celowali w tym nowojorczycy, naœladuj¹c Mrs. William Astor, która od lat rz¹dzi³a œmietank¹ towarzysk¹. Na jej proszonych obiadach pojawia³ siê zawsze ktoœ utytu³owany, jeœli nie ksi¹¿ê czy lord, to markiz lub hrabia. Naturaln¹ kolej¹ rzeczy, ³atwiej by³o w tych czasach o arystokratê, ni¿ o samotne damy, podró¿uj¹ce ze œwit¹. Nic dziwnego, ¿e wizyty hiszpañskiej infantki, a póŸniej utytu³owanej Wêgierki, zapisa³y siê w naszych kronikach. Ksiê¿niczka bez manier Infantkê, o imieniu Eulalie, witano entuzjastycznie, gdy przyby³a do Nowego Jorku 16 maja 1893 r. Dumna ksiê¿niczka mia³a uœwietniæ uroczystoœci z okazji 500lecia odkrycia Ameryki przez Kolumba. Wywodzi³a siê ona bowiem w prostej linii od Ferdynanda i Izabelli, którzy sfinansowali ow¹, brzemienn¹ w skutki, wyprawê. Wszystkie gazety zamieszcza³y na pierwszych stronach szczegó³owe relacje z przebiegu tej wizyty. Drobiazgowo opisywano jej stroje, a szczególnie klejnoty,

zachowanie i rozrywki. Donoszono, ¿e widzowie w Metropolitan Opera zgotowali jej owacjê na stoj¹co. Wzbudzi³a te¿ powszechn¹ sympatiê po z³o¿eniu wieñca na grobie genera³a Granta. Eulalie zaszczyci³a tak¿e bal wydany na jej czêœæ przez w³adze miejskie. Tylko „Chicago Tribune” pozwoli³a sobie na wielki nietakt, informuj¹c z przek¹sem, ¿e 25-letni¹ damê wielkiego rodu widziano w jakimœ klubie, pal¹c¹ papierosa w mêskim otoczeniu. By³a równie¿ na wyœcigach w Morris Park, stawiaj¹c na konie. Zignorowano z³oœliwe plotki, w przekonaniu, i¿ spowodowa³a je zazdroœæ. Tamtejsza prasa wyra¿a³a bowiem konsternacjê, ¿e dostojny goœæ, oficjalnie zaproszony przez naród, tak d³ugo przebywa w Nowym Jorku. Stosunki miêdzy obydwoma miastami by³y wtedy bardzo napiête. Nowy Jork oskar¿a³ Windy City o kradzie¿ jubileuszowego pomys³u, uwa¿aj¹c, ¿e Columbian Exposition powinna siê odbyæ w naszej metropolii. 7 czerwca, infantka pojecha³a do Chicago, aby zd¹¿yæ na otwarcie wystawy. Pokaza³a siê tu od najgorszej strony. Przyby³a z godzinnym opóŸnieniem na bankiet, wydany przez Berthê Palmer, przewodnicz¹c¹ komitetu organizacyjnego ekspozycji. Ledwo dostrzega³a obecnych, wychodz¹c na d³ugo przed zakoñczeniem przyjêcia. Dowiedzia³a siê bowiem ze zgroz¹, ¿e Mr. Palmer jest w³aœcicielem tawerny. Nie by³ to pierwszy i ostatni afront z jej strony. Mia³a doœæ udawania demokratki i w gruncie rzeczy nie rozumia³a Ameryki. W tej sytuacji obustronne po¿egnanie by³o wiêcej ni¿ ch³odne. Wielkie pretensje Z kolei ksiê¿na Wilma Elizabeth Lwoff-Paralghy by³a jedn¹ z najbardziej tajemniczych osobistoœci, pojawiaj¹cych siê jak kometa na nowojorskim horyzoncie. Taki w³aœnie podpis widnia³ na namalowanych przez ni¹ portretach. Nalega³a te¿, aby siê do niej zwracano, nie pomijaj¹c ¿adnego imienia. Poniewa¿ Amerykanie ³amali sobie jêzyk na ca³ym zwrocie, dopuszcza³a skrócon¹ formê –Her Highness. Choæ zbli¿a³a siê do balzakowskiego wieku i mia³a doœæ przeciêtn¹ urodê, to panowie lgnêli do niej jak muchy. Sk³ada³ siê na to zapewne ognisty temperament, w³adcza osobowoœæ i niezwyk³y magnetyzm jak dawniej okreœlano sex appeal. Niezbyt lubiana przez kobiety, wodzi³a mê¿czyzn na pasku. O jej ¿yciu kr¹¿y³y niejasne i niezbyt pochlebne pog³oski. Wilma urodzi³a siê na Wêgrzech oko³o 1865 roku, a jak siê uwa¿a niezwyk³e „Paralghy” by³o zniekszta³con¹ form¹ mieszczañskiego nazwiska z domu. Jako jedyna uczennica studiowa³a malarstwo w Monachium u Franza von Lembacha,

u Wilma Elizabeth Lwoff-Paralghy lubi³a zwracaæ na siebie uwagê. zaliczaj¹c siê do nader utalentowanych adeptów tej szko³y. Po kilku latach osi¹gnê³a swój w³asny styl, bez trudu uzyskuj¹c presti¿owe zamówienie od cara i carycy. Nadworna malarka oczarowa³a wtedy ksiêcia Lwowa. Po kilkuletnim i nader burzliwym ma³¿eñstwie nast¹pi³ rozwód. Uda³o jej siê zachowaæ tytu³, a zamiast alimentów dosta³a jednorazowe odszkodowanie, które pozwoli³o jej d³ugo ¿yæ na wysokiej stopie. Wilma Elizabeth osiedli³a siê na sta³e w Berlinie, woja¿uj¹c po œwiecie na koszt portretowanych i pobieraj¹c s³one honoraria za ka¿d¹ podobiznê. Przebywa³a przez pewien czas na duñskim i wiedeñskim dworze. We Francji malowa³a cesarzow¹ Eugeniê i jej ma³¿onka Ludwika Napoleona, we W³oszech – królewsk¹ parê itd. Europejska arystokracja przeœciga³a siê w zamówieniach. Na otwarcie wystawy jej obrazów w Marienbadzie przyby³ Ksi¹¿ê Walii, przysz³y Edward VII. Wilhelm II pozowa³ jej a¿ do szeœciu portretów. Gdy kajzer przyzna³ ksiê¿nej Paralghy z³oty medal za artystyczne osi¹gniêcia, po Berlinie zaczê³y kr¹¿yæ pog³oski, ¿e jest jego kochank¹. Ku oburzeniu znawców i publicznoœci, w³adca pomin¹³ bowiem murowanego kandydata do tego odznaczenia. By³ nim Paul Walcott, wybitny architekt i projektant wielu wspania³ych gmachów. Nic dziwnego, ¿e w Nowym Jorku wierzono, i¿ jej amerykañskie podró¿e by³y finansowane z imperialnej kasy. Tytularn¹ ksiê¿nê poprzedzi³a wielka fama, gdy przyby³a po raz pierwszy do Nowego Jorku w 1908 r. Wynajê³a wtedy po³owê piêtra w jednym ze skrzyde³ hotelu Plaza, z widokiem na Central Park. Kosz-

towa³o j¹ to 1350 dolarów miesiêcznie, nie licz¹c dodatkowych us³ug. Towarzyszy³ jej nadworny lekarz, prywatny sekretarz, kamerdyner, gwardzista dla ochrony, pokojówka i s³u¿¹ca. Zrobi³a wielk¹ furorê, wkraczaj¹c do hotelu ze œwit¹. By³a obwieszona bi¿uteri¹, nosz¹c najmodniejszy strój od Wortha. W rêku trzyma³a koszyczek ze swoim ulubionym pekiñczykiem. Nie lubi¹c siê pospolitowaæ, zarezerwowa³a jedn¹ z wind do w³asnego u¿ytku. Wilma lubi³a zwracaæ na siebie powszechn¹ uwagê. To publicznie spoliczkowa³a natrêtnego galanta, to œmiertelnie obrazi³a dostojn¹ matronê, daj¹c ¿er prasie, która opisywa³a ka¿dy jej wyskok. Niezale¿nie od swojej ekstrawagancji, przed Jej Wysokoœci¹ sta³y otworem wszystkie drzwi. Otacza³a siê nie tylko ludzk¹, ale tak¿e i zwierzêc¹ mena¿eri¹. W hotelu jednak wcale sobie nie krzywdowano. Przynosi³a im dodatkowy rozg³os, p³ac¹c hojnie za swój pobyt. Bawi¹c po raz czwarty w Nowym Jorku, wynajê³a ju¿ ca³e piêtro. Mawia³a z fa³szyw¹ skromnoœci¹, i¿ nie wydaje wiêcej ni¿ 300 tys. dolarów rocznie. Ka¿da z wizyt przynosi³a jej nowe p³ótna, a by³a bardzo dobr¹ portrecistk¹. Na pozowanie czeka³a ca³a kolejka, a wœród nich Carnegie, Ogden Mills, czy Tomasz Edison. Jej honoraria dochodzi³y do 20 tysiêcy za obraz. Pierwsza wojna zasta³a ekscentryczn¹ ksiê¿nê w metropolii. Przenios³a siê wtedy do wytwornej kamieniczki nieopodal Pi¹tej Alei. Nie wróci³a ju¿ do Europy. Zmar³a w 1923 r., zostawiaj¹c d³ugi w wysokoœci æwieræ miliona. Uwa¿ano j¹ za najbarwniejsz¹ postaæ wœród przedwojennych go❍ œci hotelu Plaza.


KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

16

KONSULTACJE PRAWNE *

* * *

Stwierdzenie niewa¿noœci zawarcia ma³¿eñstwa koœcielnego w USA i Polsce. Sprawy cywilne i kryminalne na terenie Polski: Kraków, Warszawa, Lublin, Rzeszów, Sandomierz. Wkrótce - Bia³ystok, £om¿a, Gdañsk. Upowa¿nienia i pe³nomocnictwa do spraw administracyjnych i s¹dowych, kupna, sprzeda¿y itp. Notary Public

Dr Marek Suchocki bêdzie przyjmowa³ na Greenpoincie we wtorki oraz czwartki

od 2 po po³udniu. Konsultacje tylko po wczeœniejszym umówieniu siê. Proszê dzwoniæ lub wys³aæ e-mail: suchockiconsulting@yahoo.com Website: suchockillc.com

835 Manhattan Ave. (na piêtrze), Brooklyn, NY 11222, Tel: 347-357-4337



MICHA£ PANKOWSKI



TAX & CONSULTING EXPERT



97 Greenpoint Avenue - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

Us³ugi w zakresie:

✓ Ksiêgowoœæ ✓ Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

✓ Rejestracja biznesu i licencje ✓ Konsultacje ✓ Bezpodatkowa zamiana domów ✓ #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

ADAS REALTY

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

CEZARY DODA - BETTER HOMES and GARDENS RE - FH Realty office: Tel. 718-544-4000 mobile: 917-414-8866 email: cezar@cezarsells.com 24-GODZINNY SERVICE Ryszard Limo: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498

KOBO MUSIC STUDIO ◗ Nauka gry na fortepianie, gitarze, skrzypcach oraz lekcje œpiewu. Szko³a z tradycjami.

Kontakt - Bo¿ena Konkiel Tel. 718-609-0088

w Domy w Condo w Co-Op w Dzia³ki budowlane w Notariusz publiczny. Fachowa wycena domów.

MIESZKANIA DO WYNAJÊCIA Tel. (718)

PACZKI MIENIE PRZESIEDLEÑCZE Odbiór paczek z domu klienta. POLONEZ Z GREENPOINTU 159 Nassau Ave. Brooklyn, NY 11222 718-389-6001; 718-389-2422

Fortunato Brothers 

Licensed Real Estate Broker Biuro czynne codziennie od 9:30 rano do 7:30 wiecz.

150 N. 9 Street, Brooklyn, NY 11211

Prosimy o kilka s³ów o sobie, propozycje dnia i godziny na ewentualne interview.

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ



DANIEL ANDREJCZUK

CIEKAWA PRACA Mo¿e to byæ ciekawa praca w³aœnie dla Ciebie! Je¿eli jesteœ zainteresowana/y prac¹ w aptece i spe³nia³aby onaTwoje oczekiwania i ambicje, oraz masz ku temu predyspozycje (wykszta³cenie, znajomoœæ jêzyków w tym angielski, jesteœ pracowit¹ osob¹, chêtn¹ do nauki), to proponujemy zatrudnienie w nowo otwartej polskiej aptece na terenie Nowego Jorku w dzielnicy Greenpoint. Czekamy na Twoj¹ odpowiedŸ na email: sympatycznaapteka@gmail.com.

599-2047

(347) 564-8241

289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

DU¯E, MA£E PRACE ELEKTRYCZNE. Solidnie i niedrogo. Tel. 917-502-9722

WYCIECZKI Niagara & 1000 Wysp, Boston, Washington, Filadelfia i wiele innych WYSY£KA PACZEK - odbiór z domu klienta MIENIE PRZESIEDLEÑCZE

Paczki Drog¹ lotnicz¹ i morsk¹, dostarczane do domu odbiorcy szybko i bezpiecznie.

Wysy³ka pojazdów Motocykle, samochody, vany, limuzyny, sprzêt wodny a nawet ma³e samoloty mo¿emy ³atwo wys³aæ.

APOSTILLE $80 T£UMACZENIA ODWOZY NA LOTNISKA DROBNE PRZEPROWADZKI

WYNAJEM MA£YCH I DU¯YCH AUTOBUSÓW NA RÓ¯NE OKAZJE POLONEZ Z GREENPOINTU 159 Nassau Ave, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6001; 718-389-2422 www.poloneztour.com

Przewóz towarów Zapewniamy pe³n¹ dokumentacjê, aby ubezpieczyæ twoje towary i dostarczyæ do miejsca przeznaczenia na czas.

Miêdzynarodowe przeprowadzki Zapewniamy pe³ny serwis przy przeprowadzkach wszystkich rzeczy (opakowania, transport), które wysy³asz do Twojego nowego domu.

Naszym celem jest zapewnienie najwy¿szej jakoœci us³ug, co czyni nas najlepsz¹ i najwiêksz¹ firm¹ przewozow¹ do Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Wraz z ponad setk¹ agentów ze Wschodniego Wybrze¿a USA staramy siê, by Twoje wszystkie przesy³ki dotar³y na miejsce we w³aœciwym czasie. Powierzaj¹c nam swoje rzeczy, mo¿esz byæ pewien, ¿e odda³eœ je w najlepsze rêce, firmie z ponad 50-letnim doœwiadczeniem, najstarszej na rynku.

1-800-229-DOMA / www.domaexport.com / services@domaexport.com


17

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Anna-Pol Travel

AUTORYZOWANY DEALER Znajdziesz nas www.adelco.com

SYLWESTER W MIAMI

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat Pakiety wakacyjne: Karaiby, Meksyk, Hawaje, Floryda WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

promocyjne ceny przy zakupie biletu na naszej stronie

SPECJALIZUJEMY SIÊ W NAPRAWACH SAMOCHODÓW EUROPEJSKICH

❖ Rezerwacja hoteli ❖ Wynajem samochodów ❖ Notariusz ❖ T³umaczenia ❖ Klauzula “Apostille” ❖ Zaproszenia ❖ Wysy³ka pieniêdzy Vigo

Wykonujemy coroczne inspekcje stanowe

Greenpoint - (718) 349-0433 384 McGuinness Blvd. /róg Dupont St./ Godziny otwarcia: pon-pi¹tek 8am-6pm, sobota 8am-1pm Akceptujemy karty: VISA, MASTER, DISCOVER

PIJAWKI MEDYCZNE

HIRUDOTERAPIA ✗ Oczyszczaj¹c swoje cia³o, pozbywasz siê chorób ✗ Tak¿e terapia odm³adzaj¹ca ✗ Pijawki u¿ywane jednorazowo ✗ Gabinety na Greenpoincie, w New Jersey i Connecticut

Proszê dzwoniæ, by umówiæ siê na wizytê: 646-460-4212

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

W-NASSAU MEAT MARKET

Kiszka

663 Grandview Ave., Ridgewood, NY 11385, (718) 366-3200 www.mortonridgewood.com Pe³ne us³ugi pogrzebowe ju¿ od $2.780. W tym wizytacje, trumna i wszystkie niezbêdne profesjonalne us³ugi. Przewóz zw³ok do Polski w konkurencyjnej cenie.

Zainteresownych prenumerat¹ tygodnika

KURIER PLUS

informujemy, ¿e roczny abonament wynosi $80, pó³roczny $50, a kwartalny $30

Najsmaczniejsze domowe wêdliny 915 Manhattan Ave. Brooklyn, N.Y. 11222 Tel: 718-389-6149


18

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Podwójne ¿ycie Weroniki K.

Kreska Nadejœcie nowego roku to pêd, pêd straszliwy czasu, ludzkoœci, œwiata, wszystko jak szalone prze w przysz³oœæ i ogrom tego astronomicznego wyœcigu zapiera oddech. Ja wraz ze wszystkim te¿ gna³em, los mój z hukiem przetacza³ W ERONIKA K WIATKOWSKA siê z jednego roku w drugi i w tej minucie, w tej sekundzie, coœ siê sta³o choæ nic siê nie sta³o. Zacz¹³ siê rok.* Miêdzy ustami a brzegiem plastykowego kubka; spazmatycznym i nieco rozpaczliwym ruchem cia³a próbuj¹cego nad¹¿yæ za muzyk¹ a fa³szyw¹ nut¹ narodowej pieœni, któr¹ w alkoholowym uniesieniu zaintonowa³a gospodyni, dosiêgn¹³ mnie nowy rok. Wybicie pó³nocy wybi³o z rytmu poruszone w ekstatycznym tañcu cia³a. Na krótk¹ chwilê zatrzyma³a siê sylwestrowa wirówka. Wykipia³ szampan. Zastuka³o szk³o. Zapl¹ta³y we w³osy srebrzyste serpentyny. Wybuch³a radoœæ. Niedorzeczna, bo przecie¿ zmiana cyfry w kalendarzu, jeœli w ogóle niesie jak¹œ refleksjê, to jedynie eschatologiczn¹. Przybli¿a do nieuchronnego. A jednak ludzie na ca³ym œwiecie œwiêtuj¹ ten moment. Z jak¹œ niezrozumia³¹ nadziej¹ wstêpuj¹ w nowy rok, oczekuj¹c, ¿e bêdzie lepiej, szczêœliwiej, piêkniej. Niczym premier Mazowiecki, grub¹ kresk¹ odseparuj¹ by³e od przysz³ego. Przekonani, ¿e dziel¹c linijk¹ wiecznoœæ maj¹ na ni¹ jakikolwiek wp³yw. Nigdy nie potrafi³am zrozumieæ sylwestrowej euforii, szczególnie w wersji hurtowej. K³êbi¹cych siê t³u-

mów, ocieraj¹cych o siebie obcych cia³ gotowych na stratowanie w tañcu pod kryszta³ow¹ kul¹ albo scen¹, na której - jak pisa³ poeta - od wielu lat ta sama wokalistka œpiewa tê sam¹ piosenkê. Ma ró¿ne nazwiska, ale zawsze jest to ta sama wokalistka i piosenka ta sama.** Nie ogarnia³am te¿ idei noworocznych postanowieñ. Tych desperackich prób zawrócenia kijem rzeki przyzwyczajeñ, s³aboœci, na³ogów. Dlaczego, jeœli przez ca³y rok, piêæ lat, ca³e ¿ycie siê nie udawa³o, nagle teraz, z okazji pierwszego stycznia, ma siê powieœæ? Wyczuwa³am irracjonalnoœæ z góry skazanych na pora¿kê przedsiêwziêæ, ale zaszczuta kolorowymi poradnikami, co roku podejmowa³am heroiczne próby zmiany, z których najlepiej pamiêtam momenty lekkoœci, z jak¹ po tygodniu, dwóch, powraca³am do dawnych rytua³ów. Moszcz¹c siê z przyjemnoœci¹ w niedozwolonych celebracjach i konsumpcjach. Folguj¹c ¿a³oœnie s³abej naturze; wspania³omyœlnie rozgrzeszaj¹c u³omnoœæ ducha i cia³a. * Wieczór fermentowa³. Wybucha³ œmiechem. Krzykiem. Kobiety rozbiera³y siê z gorliwie wype³nianych, codziennych obowi¹zków, przypisanych im ról. Porzuca³y je, jak czêœci niewygodnej garderoby, zatracaj¹c siê w dzikim tañcu, niepohamowanej radoœci. Ich mê¿czyŸni, choæ nieco zdezorientowani, z zachwytem obserwowali akt oswobadzania, przeistaczania, dokonuj¹cy siê na tym w¹skim kawa³ku pod³ogi. Przynosili szczêœliwym ¿onom kolejne drinki i pokornie zajmowali dzieæmi. M³ody ch³opiec, z Warszawy, w tym swoim dziêwiêtnastoletnim buncie, opuszczonych fantazyjnie spodniach, kolczykiem nad brwi¹, stanowi³ ciekawy

punkt odniesienia. Bliski, bo przecie¿ tak niedawno jeszcze, sta³am po drugiej stronie. Przygl¹da³am siê tzw. doros³ym. Osobna, pogr¹¿ona w – jak mi siê wtedy wydawa³o – oryginalnej kontestacji. Niezrozumiana. Buñczuczna. A jednoczeœnie zafascynowana œwiatem niedostêpnym jeszcze. Pretenduj¹ca. Do bycia traktowan¹ powa¿nie. Bez niepotrzebnej protekcjonalnoœci, któr¹ odbiera³am, jako coœ obraŸliwego. Zatem bliski, ale jednoczeœnie obcy. Z innych ksi¹¿ek, muzyki, dialogów filmowych. Nieska¿ony PRL-em, za to przesi¹kniêty ideologi¹ sukcesu i ³atwej konsumpcji. Rozczula³ nieporadn¹ nonszalancj¹. I jaœnia³ m³odoœci¹. M³odoœci¹, która rzuca³a cienie. Pod moje, trzydziestopiêcioletnie, oczy. Rozmowy. Wa¿ne. B³ahe. Spotkania, o których kiedyœ pomyœla³abym - przypadkowe, dzisiaj - pomna s³ów Janusza Kapusty- ogl¹dam z ka¿dej strony, zastanawiaj¹c siê, czego mnie ucz¹, co pokazuj¹, dlaczego siê wydarzaj¹. Pozostajê otwarta na kosmiczny message, nawet jeœli muszê odpieraæ ataki ignoranta, który deklaruje, ¿e jeœli w tekœcie pojawia siê s³owo, którego nie rozumie to natychmiast przerywa lekturê. Zastanawiam siê g³oœno, dlaczego zamiast podj¹æ wysi³ek intelektualny, siêgn¹æ po s³ownik, tudzie¿ - jak w przypadku fragmentu Bia³oszewskiego, o którym rozmawialiœmy - pochyliæ siê nad jego poezj¹, zachwyciæ trudn¹ ale jak¿e piêkn¹ polszczyzn¹, oswoiæ neologizmy, spojrzeæ pod lingwistyczn¹ podszewkê - odrzuca gazetê z niesmakiem? Ale nie próbujê przekonywaæ. W koñcu – jak pisa³ Gombrowicz – literatura powa¿na nie jest po to, ¿eby u³atwiaæ ¿ycie, tylko ¿eby je utrudniaæ. * Witold Gombrowicz, Dziennik 1953-1969. **Marcin Œwietlicki, Melancolica Napisz do Autorki: podwojnezycieweronikik@gmail.com.

Ulubiona ma³a czarna – fakty i zmyœlenia Wielu z nas trudno siê obyæ bez kawy. Zw³aszcza w zimowe poranki, fili¿anka ulubionego aromatycznego napoju przywraca nas ¿yciu. Czy kawa poprawia nastrój? Tak. Badania pokazuj¹, ¿e czarna kawa podnosi poziom serotoniny - hormonu szczêœcia. Fili¿anka tego p³ynu mo¿e wiêc poprawiæ nam humor. Ten efekt wzmocni jeszcze czekolada lub kakao dodawane np. do cappuccino. Warto te¿ wiedzieæ, ¿e kofeina rozszerza naczynia krwionoœne, dziêki czemu organizm jest lepiej dotleniony, co równie¿ podnosi nasze samopoczucie. Czy kawa poprawia sprawnoœæ umys³u? Tak. Dziêki temu, ¿e pod wp³ywem wypitej kawy rozszerzaj¹ siê naczynia krwionoœne, mózg jest lepiej ukrwiony i dotleniony. Mamy wtedy wyostrzone zmys³y, szybsze reakcje i zwiêkszon¹ koncentracjê. Po kawie jesteœmy ¿wawsi, bystrzejsi, bardziej twórczy, ale s¹ to na ogó³ krótkotrwa³e efekty. Chocia¿ s¹ ju¿ badania, np. naukowców z Florydy, którzy uwa¿aj¹, ¿e 2-3 fili¿anki kawy dziennie pozwalaj¹ zachowaæ sprawnoœæ umys³ow¹ na d³ugie lata. Warto jednak pamiêtaæ, ¿e zbyt mocn¹ kawê mo¿na przedawkowaæ - powodu-

je ona wtedy bezsennoœæ i trudnoœci w skupieniu uwagi. Czy kawa rozpuszczalna zawiera mniej kofeiny ni¿ kawa mielona? Tak. Fili¿anka kawy instant zawiera ok. 60 mg. kofeiny, a ta sama iloœæ kawy parzonej w ekspresie, ok. 85 mg. Najwiêcej kofeiny bêdzie w kawie parzonej „po polsku“, czyli zalewanej wrz¹tkiem - oko³o 120 mg. Przy czym wa¿ny jest tu nie tylko sposób parzenia ale i gatunek kawy. Czy kawa jest ciê¿kostrawna? Nie. Na przyk³ad fili¿anka espresso, bez dodatków ma tylko dwie kalorie. To dodatki w postaci œmietanki, cukru, s³odkich syropów, czyni¹ j¹ ciê¿kostrawn¹. Czy kawa chroni przed chorobami? Tak - choæ mówimy to z pewn¹ ostro¿noœci¹. Zdaniem niektórych fachowców, antyoksydanty zawarte w kawie przeciwdzia³aj¹ powstawaniu nowotworów, obni¿aj¹ ryzyko zachorowania na cukrzycê typu 2 i marskoœæ w¹troby. Picie kawy ma zmniejszyæ równie¿ ryzyko zachorowañ na Alzaimera o 65 proc., a Parkinsona o 50 proc. Zmniejsza te¿ szanse na udar mózgu i choroby serca. Co by nie powiedzieæ dla kawoszy dzieñ bez ulubionego napoju jest stracony. Figa

LIGHTHOUSE HOME SERVICES 896 Manhattan Ave. Floor 3, Suite 37, nr. dzwonka 5, Brooklyn, NY 11222 Tel. (718) 389 3304 Fax (718) 609 1674 E-mail: info@lighthousehs.com Biuro czynne: poniedzia³ek – pi¹tek - od 9.00 am – 5.00 pm

1. Praca z zamieszkanieniem i bez dla osób posiadaj¹cych: *sta³y pobyt *ukoñczony kurs HHA (oferujemy darmowy) lub PCA HHA Y S R w stanie Nowy Jork E KU W O 2. Mo¿liwoœæ zatrudnienia na pe³ny lub niepe³ny ACY M R R P A D DO etat w pobli¿u miejsca zamieszkania EMY MY J E J U Z U 3. Wiêkszoœæ prac ANI YJM w jêzyku polskim. ORG PRZ


19

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

GRUBE

RYBY

i

PLOTKI

azi

u Taylor Swift – osoba, która zmienia œwiat. Taylor Swift, która ju¿ jako 14. latka przenios³a siê z Pensylwanii do Nashville w stanie Tennessee, ¿eby rozpocz¹æ karierê w muzyce country, obecnie, jako 23latka, jest nie tylko jedn¹ z najlepiej zarabiaj¹cych gwiazd. To ona daje najwiêcej na cele charytatywne. Skupi³a siê szczególnie na pomocy dla dzieci chorych na raka, ale wspiera hojnie tak¿e inne cele. Kilka dni temu Taylor zosta³a najm³odsz¹ w historii osob¹ uhonorowan¹ nagrod¹ Ripple Of Hope, ktora przyznawana jest za szczególne zaanga¿owanie w akcje charytatywne zmieniaj¹ce œwiat. Tak¿e Miley Cyrus, która za wszelk¹ cenê stara siê udowodniæ, ¿e Hana Montana, to nie by³a ona i co chwila wywo³uje jakiœ drobny skandalik, jest niezwykle hojna, wspiera wiele ró¿nych akcji i organizacji milionowymi kwotami. Aktor Channing Tatum – trzeci na liœcie – wspiera chêtnie organizacje, które pomagaj¹ torturowanym zwierzêtom, Lady Gaga i œpiewaj¹cy œlicznotek Justin Bieber s¹ tu¿ za nim w kolejce do pomagania.

mych œlicznoœciach – w³aœnie og³osi³a, ¿e jest w ci¹¿y i okaza³o siê to informacj¹ wa¿n¹ dla prasy na trzech kontynentach. Jej ch³opakiem jest raper Kanye West. Niestety, para, która deklaruje, ¿e bardzo by siê chcia³a pobraæ, nie mo¿e na razie tego zrobiæ. Kim jest ci¹gle – formalnie¿on¹ koszykarza Krisa Humphriesa. Para rozsta³a siê po 72 dniach ma³¿eñstwa, ale zapomnieli siê rozwieœæ. ¬ Prasê na ca³ym œwiecie obieg³a elektryzuj¹ca wieœæ: Tom Cruise spêdzi³ szalon¹ noc w klubie ze zwyk³¹ dziewczyn¹ z Queens, a konkretnie – jak natychmiast wyszperali dociekliwi jak nie wiem co, w takich sprawach reporterzy – z Fresh Meadows, gdzie mieszka z mam¹. Zwyk³a dziewczyna nazywa siê Cynthia Jorge, ma 26 lat, pracuje w restauracji na Manhattanie, tam j¹ Tom wypatrzy³ i zaprosi³ do klubu. Obecnie przyjaciele zwyk³ej

¬ Kim Kardashian – amerykañska piêknoœæ znana z tego, ¿e jest znana, o której w Polsce pisuje siê czêœciej ni¿ o rodzi-

u Nie do wiary, Tom Cruise spotka³ siê ze zwyk³¹ dziewczyn¹!

u Kim Kardashian i Kanye West – para, która deklaruje, ¿e bardzo chcia³aby siê pobraæ.

dziewczyny siê zarzekaj¹, ¿e ani ona, ani nikt z jej znajomych nie poinformowa³ o szczegó³ach tej randki prasy i trwa zastanawianie, kto w takim razie móg³ to zrobiæ. Szalona noc przypad³a akurat w urodziny by³ej ¿ony Toma i niedaleko jej apartamentu, ale przecie¿ trudno podejrzewaæ faceta, który ma 50 lat o zabawy z których zazwyczaj wyrasta siê po okresie

dojrzewania. Tymczasem Cynthia zamknê³a swoje konta w mediach spo³ecznoœciowych i martwi siê, ¿e przecieki skasuj¹ jej szanse na nastêpne spotkanie z Tomem. ¬ Nie wiadomo, czy Katie Holmes – ex ¿ona mi³oœnika tañcowania z ostrym przytulaniem – bardzo siê wieœciami o swoim ju¿ nie mê¿u przejê³a, bo ma inne k³opoty.

u Katie Holmes zagra³a w nudnej sztuce. Okazuje siê, ¿e sztuka w której gra na Broadway’u zarobi³a mniej ni¿ oczekiwano i w zwi¹zku z tym zostanie zdjêta z repertuaru szybciej ni¿ planowano. 6 stycznia odbêdzie siê ostatnie przedstawienie „Dead Accounts”, komedii, która od pocz¹tku zbierala bardzo s³abe recenzje, nawet nie za grê aktorów, ale za to, ¿e nudna. Natomiast film „Jack Reacher” z jej ex-mê¿em w roli g³ównej zajmuje pi¹te miejsce wœród premier mijaj¹cych dwóch tygodni. Na pierwszym jest Hobbit, na drugim kontrowersyjny „Django Unchained” w re¿yserii Quentina Tarantino, a na trzecim filmowa wersja musicalu „Nêdznicy” – a wszystko to razem oznacza, ¿e znakomit¹ koñcówkê roku mieli mi³oœnicy kina i teraz mog¹ sobie siedzieæ w fotelach z popcornem i popijaj¹c z malutkich buteleczek gazowane napoje czekaæ na Oscary i typowaæ swoich zwyciêzców.

Zadzwoñ do Polski NAJTAÑSZA karta telefoniczna na rynku PROSTA rejestracja i obs³uga Z GWARANCJ¥ jakoœci po³¹czeñ BEZ ukrytych op³at 95% zadowolonych u¿ytkowników $10 GRATIS dla nowych klientów

¬ Jak zwykle na Times Square przewinê³o siê i w tym roku wielu artystów, których zadaniem by³o zaspokojenie ró¿nych gustów. By³a i œliczna Taylor Swift i Neon Trees – alternatywny rockowy zespó³ z Utah i popowy Train z San Francisco, ale najwiêkszym zaskoczeniem okaza³o siê zaproszenie do udzia³u w tej imprezie... Psy i jego Gangnam Style. Utwór narobi³ szumu na ca³ym œwiecie. Jest najczêœciej ogl¹danym teledyskiem w historii! Psy, a w³aœciwie Park Jae-sang pochodzi z Seulu, jest piosenkarzem, raperem, tancerzem i producentem. W Korei Po³udniowej jest znany od wielu lat, œwiat oszala³ na jego punkcie dopiero niedawno. Prezydent Obama zaprosi³ go na doroczne spotkanie œwi¹teczne w Waszyngotnie, a przy okazji siê wyda³o, ¿e PSY kilka lat temu œpiewa³ mocno antyamerykañskie piosenki i ³ama³ na scenie zabawkê przedstawiaj¹c¹ amerykañski czo³g, wiêc podnios³y siê protesty. Raper wyda³ oœwiadczenie w którym t³umaczy³, ¿e jego twórczoœæ by³a skierowana przeciwko wojnie, a nie Amerykanom i ¿e obecnie zrozumia³, ¿e to w³aœnie dziêki Ameryce mo¿e siê cieszyæ wolnoœci¹ s³owa i ¿e nie jest ona bezgraniczna, a raczej ka¿dy powinien siê pilnowaæ. Prezydent Obama zaproszenia nie odwo³a³, raper wykona³ swój „Gangham” i sta³ siê wielkim mi³oœnikiem wszystkiego, co amerykañskie. Z wyliczeñ wynika, ¿e ka¿dy cz³owiek na œwiecie maj¹cy dostêp do internetu widzia³ ju¿ PSY, ale przypominamy, ¿e to, co ludnoœæ œwiata tak pokocha³a i na potêgê stara siê i naœladowaæ i parodiowaæ to... taniec podczas którego raper dosiada niewidzialnego rumaka. Tañczy to ju¿ Britney Spears, Madonna, zapaœnicza dru¿yna USA, chiñski artysta dysydent Ai Weiwei, sekretarz generalny ONZ, jest i w stylu ekskluzywnej szko³y Eton, w wykonaniu jej absolwentów, a prezydent Obama stwierdzi³, ¿e zrobi pokaz tego, co uda³o mu siê nauczyæ, ale tylko dla swojej ¿ony – a to naprawdê jedynie niewielki procent osób, które raper rozbawi³. Niektórzy pokochali PSY za sam fakt, ¿e w ci¹gu zaledwie czterech miesiêcy osi¹gn¹³ wynik na który Justin Bieber musia³ czekaæ ponad dwa lata. Po³udniowokoreañski raper przyznaje, ¿e nie umie tañczyæ i wrzucaj¹c teledysk do sieci nie myœla³ o tym, ¿eby jego taniec by³ dobry, mia³ po prostu byæ. W wywiadach czêsto wspomina, ¿e jest raperem klasy B i tr¹ci kiczem i nie chce mu siê tego zmieniaæ. Utwór – wykonywany po koreañsku – to naigrywanie siê z mieszkañców Gangnam, zamo¿nej dzielnicy w Seulu w której Jae siê wychowa³, nawiasem mówi¹c. Nastêpnie ukoñczy³ Berklee College of Music w Bostonie, wbrew woli rodziców, którzy chcieli, ¿eby skoñczy³ szko³ê biznesu i przej¹³ ich rodzinny interes. Próbowa³, ale nie da³ rady. Ju¿ wkrótce ma wyjœæ jego p³yta po angielsku, przygotowana specjalnie na rynek amerykañski. Ciekawe, co na to raperzy na powa¿nie. ❍

1.4

rejestracja przez internet:

¢/min

www.zadzwon.us


20

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

PowieϾ

na

zimê

Agnieszka Topornicka

Wakacje od ¿ycia

odc. 5

– Hans jestem – mruczy, i wyci¹ga do mnie rêkê. Jest du¿a, sucha, za paznokciami tak sobie. Kiedyœ podrywa³ mnie ch³opak z technikum mechanicznego, te¿ mia³ takie rêce. Smar nie schodzi³ z nich nawet po paœcie BHP. Tej w wielkim, zakrêcanym pude³ku. Ciekawe, prze³ykam œlinê, czy d³onie Hansa te¿ pachn¹ smarem? Wstajê. – A ja Nowa – mówiê trochê za g³oœno, z zachwytu i nag³ej nieœmia³oœci. Uœmiecham siê szeroko, po amerykañsku. Z bliska Hans pachnie czymœ s³odkim i korzennym, ³agodnym i md³ym. B. wraca z kuchni z kubkiem kawy i bez s³owa podaje j¹ Hansowi. – Moja troskliwa ¿oneczka. – Hans przejmuje kubek i obejmuje B. – Zawsze wie, czego mi potrzeba, normalnie. Cmoka B. w czubek g³owy. Spali ze sob¹ czy to tylko przyjaŸñ? D³ugoletnie s¹siedztwo, niemal rodzina, czy coœ wiêcej? – Zamawiamy chiñczyka. Do³¹czysz siê? – B. mówi lekko, rzeczowo. Nic miêdzy nimi nie ma. Co ja sobie ubzdura³am. Wczoraj p³aka³a po Robercie. – Myœleliœmy, ¿e wyci¹gniemy was na sushi. – Hans spogl¹da na mnie, jakiœ ubawiony. – Poka¿esz kole¿ance. W Polsce jeszcze nie ma japoñskich knajp, co, Nowa? Brzmi to jak: „ Nooo-wa”. – Chyba jest coœ w Warszawie. – Wzruszam ramionami. – Nie wiem, nie interesowa³am siê. – A potem do Wild Flamingo. – Hans unosi brew od niechcenia. – Przestañ trenowaæ na nas miny Hans – mówi B. – Wygl¹dasz jak facet z tej okropnej, kiczowatej reklamy Calvina Kleina. Brakuje ci tylko koszuli zmoczonej morsk¹ bryz¹. Hans podbiega do zlewu i z natchnionym wyrazem twarzy opryskuje siê wod¹ z kranu. Krople l¹duj¹ na czarnym podkoszulku i na pod³odze. I na nas. On sam wygl¹da jak tañcz¹cy pies. W ekstazie. – Por¹ba³o ca³kiem. – Œmieje siê ¿yczliwie B. i klepie go w pupê. – G³upek. Nie widzia³am reklamy Calvina Kleina z morsk¹ bryz¹, ale te¿ siê œmiejê. Zapewne wkrótce j¹ zobaczê, mo¿e nawet dzisiaj, a mo¿e nawet ju¿ j¹ widzia³am, tylko o tym nie wiem. To musi byæ coœ bardzo oczywistego, skoro zadomowi³o siê nawet pod polonijnymi, tymczasowymi strzechami. – Sushi? Œwietny pomys³ – mówi B. – To jest g³ównie surowa ryba, prawda? Bojê siê surowej ryby. – Nie tylko. Niektóre potrawy s¹ genialne – ekscytuje siê B. – Zakochasz siê. Robi mi siê gor¹co, wiêc pytam szybko: – Co to jest ten „dziki flaming”? Jakaœ dyskoteka? – Klub nocny. – Klub nocny? To wy tu chodzicie do klubów nocnych? Takich ze striptizem? Smêtna pani z rozstêpami i spalonym blond tapirem na g³owie wije siê wokó³ zimnego, metalowego pala wbitego w zdart¹ obcasami miniscenê, zostawiaj¹c na nim odciski i zapachy ró¿nych czêœci swojego cia³a. Nad g³ow¹ mrugaj¹ jej kolorowe disco-lampki. W koñcu fina³, pani

zdejmuje biustonosz i smêtny, przepracowany biust, pozbawiony sztucznego rusztowania, z rezygnacj¹ opada jej na brzuch. Dooko³a sceny stoliki ze znudzonymi panami typu kwiat kryzysu wieku œredniego, a przed ka¿dym portfel, popielniczka i koniaczek. Wizja klubu nocnego, jak¹ znam z serialu 07, zg³oœ siê. Hans k³adzie siê ze œmiechu na kanapie. B. szuka równowagi pod œcian¹. – Nowa! – rechocze Hans. – I love you, man! Hm. – Normalna dyskoteka – uspokaja mnie B. – Night club, bo tutaj wszystko nazywa siê club. – Disco is dead – wcina siê Hans, unosz¹c tym razem i brew, i k¹cik ust. – Nikt ju¿ nie mówi disco, kumasz? Chodzi siê na clubbing. Od klubu do klubu. Od baru do baru. I tak do rana. Albo a¿ wyrwie siê jakiœ towar. – Mruga. – W Polsce chodzi³yœmy na jedn¹ dyskotekê i wystarcza³o na ca³¹ noc – wspominam sceptycznie. W Polsce nie zna³am osobiœcie ludzi, którzy mówili „kumasz”. – Bo by³a przecie¿ tylko jedna dyskoteka. – Wzrusza ramionami B. – Jedyna w³aœciwa. Wypada³o chodziæ tylko Pod Jaszczury. Ca³a reszta to by³a siara. Nawet Rotunda. Ciekawe, czy B. te¿ czasem mawia „kumasz”. ¯eby komunikacja miêdzy nimi przebiega³a klarownie i bez zgrzytów. Wspólny jêzyk daje poczucie przynale¿noœci i bezpieczeñstwa. Tutaj bardziej ni¿ gdzie indziej. – Siara, znaczy, obciach? Fajnie. – Kiwa Hans sam do siebie g³ow¹. – Fajniœcie. – On jest m³odszy – wyjaœnia B. – To jego pokolenie wymyœli³o obciach. Przykleja z powrotem menu z chiñszczyzn¹ do drzwi lodówki. Innym razem. – Wiêc co z tym flamingiem? – Spoko jest. – Hans uœmiecha siê tylko do mnie. Najwy¿ej niepe³ne œrednie, myœlê, mo¿e zawodowe. W Polsce nie spojrza³abym nawet po³ow¹ oka na niepe³ne œrednie, a co dopiero zawodowe, nawet o takiej przygwa¿d¿aj¹cej urodzie. Na samo „kumasz” uciek³abym, gubi¹c obcasy, w objêcia jakiegoœ doktoranta z kompleksami. A teraz zupe³nie mi to nie przeszkadza. Patrzê na Hansa i wiem, ¿e w Polsce nigdy ¿aden los nie skrzy¿owa³by mi z takim Hansem œcie¿ki. Ale w Polsce nikt nie wie, nie musi wiedzieæ, ¿e zachwyci³ mnie jakiœ Hans z innej intelektualnej pó³ki. Hans, który ma oczy sugeruj¹ce najrozmaitsze g³êbie, zapewne nieistniej¹ce, ale nie szkodzi. Nie bêdê z nim prowadziæ intelektualnych dysput. Nie po to wygl¹da Hans tak, jak wygl¹da. Poza wszystkim, to jest mi³y ch³opak. I ca³kiem bystry, w imprezowym sensie. Wielki, emigracyjny wyrównywacz wrzuci³ nas do jednego worka. B., nawet ta samozwañcza snobka B., nie ma z Hansem problemu. Mo¿e dlatego ¿e wkrótce, ju¿ ca³kiem nied³ugo, wystawi z tego worka g³owê na prawdziwy, amerykañski œwiat. Jako realtor-aligator w o³ówkowej spódnicy. Póki co jest swojsko i dobrze. Ten pokój, ta kawa pita wspólnie, nas troje, ta chwila. Przedsionek prawdziwego ¿ycia, wieczny pi¹tkowy wieczór, wieczny weekend, którego koñca siê jednoczeœnie chce i nie chce.

– I nie ma striptizu? – upewniam siê. – Striptiz mnie nudzi. Znowu rozbawi³am Hansa. Ni z tego, ni z owego przypomina mi siê tytu³ mojej pracy magisterskiej. * Po wyjœciu Hansa wskakujemy z B., naprzemiennie, pod prysznic. Latynoska muzyka i zapach papryki przysma¿anej z pomidorami wpada do kuchni z podwórka przez otwarte drzwi. Koj¹ca powtórka z wczoraj, potwierdzaj¹ca zasady rz¹dz¹ce moim nowym œwiatem. Zbli¿a siê siódma, pora na kolacjê, która tutaj nazywa siê dinner. U Japoñczyka. Jestem bardzo g³odna. – Tak idziesz? – B. zadowolonym spojrzeniem omiata moj¹ kreacjê. Ubra³am siê tak, jak ubra³abym siê na wyjœcie w Polsce. Czerwona tunika, mocno u¿ywana, ale wci¹¿ przyzwoita, w talii szeroki, czarny pasek, czarne leggingsy, czarne trapery a la martensy. Tylko a la, bo prawdziwe kosztowa³y w komisie maj¹tek. W lustrze patrzê na siebie cudzym okiem i widzê mêtny przekaz. Czerwona sukienka mówi: „Chcia³abym”. Brak makija¿u: „Nawet o tym nie myœl. Lubiê czytaæ ksi¹¿ki i szukam prawdziwej mi³oœci”. Sama nie potrafiê siê w tym po³apaæ. – Fajnie. Nic siê nie zmieni³aœ – podsumowuje B. Nie jestem wcale pewna, czy to dobrze. – A ty tak. Od rana. – Mówi³am ci, ¿e w tych biurowych ciuchach nie mogê oddychaæ. Ma na sobie piêknie fabrycznie podarte, postrzêpione d¿insy. Przez wyszarpan¹ profesjonalnie dziurê na kolanie przeœwituje opalona skóra. To najnowszy krzyk mody, do którego nawet amerykañskie dziewczyny podchodz¹ jeszcze ostro¿nie. Przyjmie siê dopiero na dobre za jakieœ piêæ lat. Na razie nie wiadomo, co to ma znaczyæ. Nie boj¹ siê tego szmaciarskiego trendu tylko nastolatki, w przeciwieñstwie do ich matek, które nie po to haruj¹ i sp³acaj¹ kredyty hipoteczne, ¿eby ich córki ubiera³y siê jak bezdomne narkomanki. Z³ota bluzeczka na rami¹czkach sp³ywa lekko wzd³u¿ talii B. Prawdziwy z³oty ³añcuszek za³amuje siê miêkko na obojczykach. W tym ³añcuszku szyja B. wydaje siê krucha, jak u dziecka. Od pasa w górê smak, subtelnoœæ i dyskrecja, od pasa w dó³ luz, odwaga i pewnoœæ siebie. Wysokie buty z kwadratowymi nosami, na klockowatych obcasach. Wszystko razem wysy³a jasny sygna³, ¿e to tylko zabawa, przebranie. Kiedyœ pojawi siê na to s³owo „stylizacja”. A ten z³oty ³añcuszek da odpór ka¿demu, kto spróbowa³by B. potraktowaæ niepowa¿nie. Wchodzi Hans, tym razem bez pukania, a wraz z nim intensywniejszy ni¿ przedtem, ten sam s³odko-mdl¹cy, korzenny zapach. Ju¿ wiem, sk¹d go znam. Wiêdn¹ce floksy. Wiêdn¹ce kwiaty w wieñcach pogrzebowych. Parafina topniej¹ca pod p³omykiem œwiecy. Zapach Hansa ma kolor fioletowy, jak jesieñ, Jest ubrany dok³adnie tak samo, jak przedtem. ¯adnej kokieterii. Po namyœle jego pewnoœæ siebie jednak mnie zachwyca. B. obrzuca go matczynym spojrzeniem. – ¯artujesz. – No co? – Chocia¿ tiszerta móg³byœ zmieniæ.

– To mój ulubiony, s³oneczko. – Wiem. Sama ci go kupi³am. – Na urodziny mi kupi³a. – Hans g³aszcze siê po klatce piersiowej. Znowu mam wra¿enie, ¿e dosta³ od B. na urodziny coœ wiêcej ni¿ tylko ten podkoszulek. – Œlicznie wygl¹dacie, laseczki w czerwonych sukienkach. – Nie podlizuj siê. Dla mojej Nowej chocia¿ mog³eœ siê postaraæ. – Przecie¿ jej siê podoba. Podoba ci siê, prawda, Nowa moja? – Hans, ju¿ ty wiesz, o co chodzi. – Spoko bêdzie, B. ChodŸmy, bo mnie ssie, normalnie. – Gdzie Jadzia? – Bêdzie w knajpie. Pojedziesz, B.? – Ostatni raz. Nastêpnym razem ty prowadzisz. Albo Jadzia. Doœæ mam robienia za waszego szofera w ka¿dy weekend. Dziœ wyj¹tkowo, bo to dzieñ Nowej. – Mruga do mnie sztywnymi markizami rzês, takimi samymi, jak rano. Hans siedzi z ty³u, na krawêdzi siedzenia, z g³ow¹ wysuniêt¹ do przodu, miêdzy oparcia naszych foteli. Prawym policzkiem prawie dotyka mojego ramienia. Floksy, fioletowe floksy i œwiece. – Hans, na nastêpne urodziny chyba siê szarpnê i kupiê ci porz¹dn¹ wodê koloñsk¹ – mówi B. – A co, ta jest z³a? – Dziwi siê szczerze Hans. – Mnie siê podoba. Dziesiêæ baksów u Hindusa. – Wzrusza ramionami. – To jeŸdzij mo¿e swoim samochodem – przycina B. – Ty wysi¹dziesz, ale ten twój trupi fetor bêdzie ze mn¹ podró¿owa³ jeszcze przez tydzieñ. – „Fetor”! Ale super, normalnie! – Zaciera rêce Hans. B. przewraca oczami. Siedzê obok niej bez s³owa, ws³uchana w ten dialog, niemo¿liwy jeszcze cztery lata temu. Odbijanie pi³eczki, którego B., odk¹d j¹ znam, chronicznie nie cierpia³a. Teraz jest w tym bardzo dobra, kiedyœ uwa¿a³a takie rozmowy za stratê czasu. Dialogi zastêpcze, tak to nazywa³a. Dla ludzi, którzy nie maj¹ nic prawdziwego do powiedzenia. – To te¿ jest prawda. Pokazuje, jak i co myœlisz. I nawet, co i jak czujesz – wyk³óca³am siê. – Prawda ujawnia siê wtedy, kiedy przedstawiasz swoje zdanie na jakiœ temat. A z retorycznego ping-ponga nic z nie wynika. – Wynika. Prawda o tobie. – Niby jaka? ¯e potrafisz zrêcznie ripostowaæ? Do tego nie trzeba siê na niczym znaæ, nie trzeba nic umieæ. Wystarczy pusta b³yskotliwoœæ. – Nie zawsze mo¿na wszystko powiedzieæ wprost. – Wszystko mo¿na powiedzieæ wprost. Szkoda ¿ycia na gierki. – A flirt? – podpuszcza³am j¹. – A, flirt. Na tym siê nie znam. Agnieszka Topornicka – t³umaczka, felietonistka, poetka, autorka powieœci „Ca³a zawartoœæ damskiej torebki” , „Pierwsza osoba liczby mnogiej”, eseju „Tydzieñ, w którym zosta³am Polk¹”, który ukaza³ siê w antologii „Blickwechsel”. Wiele lat spêdzi³a w USA, gdzie m.in. wspó³pracowa³a z Kurierem Plus. Od roku 2000 mieszka z powrotem w Polsce, w pobli¿u rodzinnej Wieliczki; mo¿na j¹ spotkaæ jako przewodnika na trasie turystycznej Kopalni Soli. „Wakacje od ¿ycia” to jej trzecia ksi¹¿ka.


KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

21

Obserwatorium

Rodzina smartphonów Przez dwa grudniowe tygodnie mia³am goœci z Holandii. Przyjecha³a moja polska kole¿anka z mê¿em Janem, Holendrem. Obie kiedyœ wyemigrowa³yœmy z Polski, tyle ¿e w ró¿nych kierunkach. Odwiedzamy siê doœæ regularnie, zw³aszcza od kilku lat, od kiedy córka kole¿anki z Holandii na swoje miejsce do ¿ycia wybra³a – jak ja – Nowy Jork. Zawsze by³y to mi³e spotkania, pe³ne wspomnieñ, opowieœci, zwiedzania i biesiadowania przy stole, zw³aszcza wtedy, gdy wizyty przypada³y na œwiêta. Tym razem jednak g³ównym moim goœciem by³y smartphony. Oprócz mnie wszyscy byli w nie wyposa¿eni i w³aœciwie od wejœcia do mojego domu to by³ najwa¿niejszy uczestnik naszych rozmów. Zaczê³o siê od pytania czy mam Wi-Fi. Niestety, nie mam. Goœcie byli zawiedzeni, no bo jak bez tego mo¿na ¿yæ? Mój laptop okaza³ siê kompletnym prze¿ytkiem. Przez ca³y pobyt w Nowym Jorku zasiedli do niego jeden raz, w pierwszy dzieñ œwi¹t, by przez Skypa po³¹czyæ siê z rodzin¹ i znajomymi i z³o¿yæ im ¿yczenia. Woleliby wejœæ na Skypa przez swoje smartphony, ale takiej mo¿liwoœci u mnie nie mieli. Zaraz po przyjeŸdzie do Nowego Jorku pierwsze co zrobili, to zabrali siê do ich ³adowania, by zaraz potem zacz¹æ wysy³aæ esemesy, ¿e ju¿ dolecieli, rozsy³aæ zdjêcia, które zrobili w czasie pobytu na lotnisku i podniebnej podró¿y przez okna samolotu, zaraz potem zamieszczali je na Facebooku i czekali na reakcje. Tym razem nawet nie zabrali aparatów fotograficznych, bo maj¹ je w smartphonach. Pstrykali zdjêcia bez przerwy: w domu, na ulicy, wszêdzie gdzie to by³o mo¿liwe i rozsy³ali po œwiecie. Teraz ju¿ wszyscy wiedzieli gdzie s¹ i co robi¹. Troje ludzi i trzy smartphony, których nie wypuszczali z r¹k. Gdziekolwiek siê wybierali pytali czy tam jest Wi-Fi. Kiedy wspólnie z nimi posz³am zobaczyæ mieszkanie ich córki, gdzie jest Wi-Fi, zaraz po wejœciu wszyscy wpatrywali siê w smartphony i nikt stamt¹d nie chcia³ wyjœæ. Rozmawiali, ³¹-

czyli siê przez Skypa ze znajomymi, coœ w nich ogl¹dali. Potem znaleŸli Starbacks ko³o mojego domu, gdzie wybierali siê czêsto specjalnie po to, by z³apaæ po³¹czenie. Kiedy w³o¿y³am jakiœ kawa³ek miêsa do piekarnika, Jan zapyta³ mnie jak d³ugo ma siê piec i zaproponowa³, ¿e nastawi zegar w swoim smartphonie, by da³ mi znaæ, kiedy bêdzie gotowe. W czasie jakiœ domowych dyskusji tu¿ obok le¿a³y smartphony, w których by³y odpowiedzi na wszystkie pytania. Wystarczy³o, ¿e czegoœ nie byliœmy pewni, córka znajomych zapewnia³a nas, ¿e zaraz nam powie jak to w³aœciwie jest. Wchodzi³a

przez swój magiczny telefon do internetu i w sieci znajdowa³a pierwsz¹ lepsz¹ odpowiedŸ, w któr¹ wierzy³a stuprocentowo. Mia³am wra¿enie, ¿e wszystko w tym czasie musi zale¿eæ od smartphonów. Naogl¹da³am siê w nich pe³no jakiœ obrazków, których nie pamiêtam, jakichœ bardzo wa¿nych programów, o których nie mam zielonego pojêcia, naczyta³am siê zdawkowych odpowiedzi od ich znajomych, którzy reagowali na ka¿de zdjêcie z Facebooka jednym ma³oznacz¹cym zdaniem. To, co im sprawia³o radoœæ, mnie kompletnie nudzi³o. Ale mimo moich sceptycznych reakcji, jako gospodyni musia³am to wytrzymaæ, bo i tak smartphone

gra³ g³ówn¹ rolê. Zawsze myœla³am, ¿e tylko m³odzi ludzie nie mog¹ siê bez tych gad¿etów obejœæ, ale moja znajoma i jej m¹¿ nie s¹ ju¿ tacy m³odzi a wpadli w sid³a internetowych sieci i tkwi¹ w nich po same uszy. Œwiat bez sta³ych po³¹czeñ dla nich ju¿ te¿ nie istnieje. Musz¹ w nim byæ obecni s³owem i zdjêciem. Przekonywali mnie do ostatniej chwili swojego pobytu, ¿e muszê mieæ w domu Wi-Fi, smartphona, no i powinnam byæ na Facebooku i wtedy dopiero zobaczê jak to wszystko wci¹ga i ich zrozumiem.

wiêcej nie musia³ mnie ju¿ przekonywaæ, chodziarz tak naprawdê dopiero wczoraj powiedzia³am mu, ¿e mnie zainspirowa³ i ¿e to jego wina, ¿e teraz jestem g³odna i wœciek³a! Poœmialiœmy siê chwilê i poleci³ mi swoj¹ dietetyczkê. Nie wierzê w ten sposób tracenia wagi, kiedy ktoœ mi mówi co mam jeœæ i w jakich iloœciach. Niestety jestem osob¹, która lubi szybkie rezultaty i drakoñska dieta przez piêæ dni jest wyzwaniem na którego efekty nie muszê d³ugo czekaæ a ju¿ na samym wstêpie uprzedzi³am wszystkich, ¿e cierpliwoœæ nie nale¿y do moich zalet. W zwi¹zku z tym narzucanie mi tempa i ograniczanie porcji jedzenia przez ca³y miesi¹c albo i d³u¿ej, to zdecydowanie nie mój styl. Jak siê odchudzam to siê odchudzam, a jak szalejê to szalejê. W moim ¿yciu nie ma miejsca na tzw. in between czyli pomiêdzy. Rybka albo akwarium. Niestety, zauwa¿y³am, ¿e moje drakoñskie diety objawiaj¹ siê sadomasochistycznymi cechami, co przejawia siê kartkowaniem przepisów w ksi¹¿kach i prasie kulinarnej. Skoro nie mogê zjeœæ

to sobie chocia¿ poczytam, popatrzê na jedzenie i zdecydujê co sobie upichcê jak ju¿ bêdê mog³a oddaæ siê tej przyjemnoœci. Wczoraj na przyk³ad gapi³am siê na przepisy Magdy Gessler na Internecie, a ona tak smacznie gotuje. Moja wyobraŸnia dla odmiany jest tak nieposkromiona, ze ju¿ widzia³am siebie na Starym Mieœcie w piwnicy restauracji „U Fukiera“ pa³aszuj¹c¹ grzyby w œmietanie, które kocham ponad ¿ycie. Zreszt¹ grzyby we wszystkich postaciach s¹, niestety, moj¹ najwiêksz¹ s³aboœci¹. Na szczêœcie moje wariactwo nie jest cech¹ sprzê¿on¹ z p³ci¹, ani z dziedziczeniem, bo nie zauwa¿y³am podobnych objawów u mojej córki, wiêc wydaje mi siê, ¿e chyba mogê spaæ spokojnie. ¯ywiê równie¿ g³êbok¹ nadziejê, ¿e moje szaleñstwo nie jest zaraŸliwe, wiêc raczej ma³a szansa, ¿e przejdzie na moje czytelniczki. W zwi¹zku z tym, ¿yczê wszystkim udanego dnia i pysznej kolacji. Ja poczekam do soboty na moj¹ ukochan¹ greck¹ sa³atkê. Albo mo¿e grzybki w œmietanie... hmmm... Mniam.

Ludwika Lisiecka

Wysokie szpilki na krawêdzi

Dieta Jeszcze tylko dwa dni. Chyba wytrzymam. Na pewno wytrzymam. Jak ju¿ wytrzyALICIA DEVERO ma³am trzy dni to pozosta³e dwa dni to ju¿ bêdzie miêta z bubrem. Z w³asnej i nieprzymuszonej woli zdecydowa³am siê na dietê oczyszczaj¹ca, czyli katorga polegaj¹ca na piciu soczków ca³y dzieñ przez piêæ dni. S¹ ro¿ne szko³y, trzy, piêc i siedem - ja wybra³am piêæ dni. By³am g³odna i wœciek³a! No i niestety myœla³am tylko o jedzeniu, ale niekoniecznie o cup cakes. Powód? Nie cierpiê kiedy rano stajê przed otwartymi drzwiami do szafy i zastanawiam siê co za³o¿yæ. Ciuchów mam strasznie du¿o, poniewa¿ uwielbiam chodziæ na zakupy, problem jest jednak nieco bardziej z³o¿o-

ny - iloœæ ubrañ w szafie jest ta sama tylko moja wolnoœæ wyboru zosta³a brutalnie ograniczona nadmiarem fa³dek t³uszczowych, które od³o¿y³y siê na moim ciele jakby nie mog³y siê od³o¿yæ gdzie indziej. Nie wiem - na przyk³ad na poduszce jak œpiê. Tak czy owak, jestem na diecie a sprowokowa³ mnie facet… tak, tak … dobrze s³yszycie - mê¿czyŸni te¿ siê odchudzaj¹! Przyznajê, te¿ by³am w szoku. Znajomy w pracy uda³ siê na tê drakoñska dietê zaraz po tym jak jego ¿ona z córk¹ wyjecha³y na parê tygodni do jej rodziny w Argentynie. By³ to idealny moment na rozpoczêcie diety, bo nikt nie gotowa³ obiadków i sama potwierdzam, ¿e to œwietny pomys³, na bazie w³asnego doœwiadczenia. Dziecko na studiach a w mojej lodówce mleko, soczki i parê serków. Nie mo¿na od tego utyæ, ale schudn¹æ niestety te¿ sie nie da. Wiêc kiedy Tony wypowiedzia³ magiczne s³owa: zrzuci³em osiem funtów w tydzieñ! -

Alicja


22

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Pogoda na weekend: SOBOTA

NIEDZIELA

4° s³onecznie

zachmurzenia

Myœl tygodnia: Nikt nie przyzna siê do siebie takiego, jakim widz¹ go inni ludzie. Maria D¹browska

Imieniny tygodnia 5 stycznia - sobota Hanny, Edwarda, Szymona 6 stycznia - niedziela Kacpra, Melchiora, Baltazara 7 stycznia - poniedzia³ek Juliana, Lucjana, Rajmunda 8 stycznia - wtorek Juliusza, Mœcis³awa, Seweryna 9 stycznia - œroda Marceliny, Adriana, Juliana 10 stycznia - czwartek Danuty, Grzegorza, Jana 11 stycznia - pi¹tek Honoraty, Matyldy, Teodozjusza

¯art na dobry tydzieñ ¯ona szyje na maszynie. M¹¿ stoi za ni¹ i krzyczy: – Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uwa¿aj, nie za szybko! Przecie¿ ty nie umiesz szyæ! – Po co te twoje glupie komentarze ? – pyta roz³oszczona ¿ona. – Chcia³em ci tylko pokazaæ, jak siê czujê kiedy jedziemy razem samochodem.

Sudoku

– W Sudoku gra siê na planszy o wymiarach 9x9 podzielonej na mniejsze „obszary“ o wymiarach 3x3: Na pocz¹tku gry niektóre z pól planszy Sudoku s¹ ju¿ wype³nione liczbami. Celem gry jest uzupe³nienie pozosta³ych pól planszy cyframi od 1 do 9 (po jednej cyfrze w ka¿dym polu) przy zachowaniu nastêpuj¹cych regu³: 1. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dym wierszu: 2. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dej kolumnie: 3. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dym obszarze.

ROZWI¥ZANIE z ub. tyg.

Rozmowy z dzieckiem Id¹c ulic¹ Dziecko zauwa¿y³o przeje¿d¿aj¹cy samochód, z którego rozbrzmiewa³a bardzo g³oœna, rytmiczna muzyka. Dziecko, z trosk¹ w g³osie spyta³o: – Mama, pan nie s³yszy? Pana ucho boli?“

Max ma trzy lata.

Wa¿ne telefony Konsulat RP w Nowym Jorku 233 Madison Avenue, New York, NY 10016 Centrala: (646) 237-2100 Tel. alarmowy: (646) 237-2108 e-mail: nowyjork.info.sekretariat@msz.gov.pl www.polishconsulateny.org Godziny pracy urzêdu: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:00 16:00; œroda - 11:00-19:00 Przyjmowanie interesantów: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:30 14:30; œroda: 11:30 - 17:30

Ambasada RP w Waszyngtonie 2640 16th St NW, Washington, DC 20009 telefon: (202) 234 3800 fax: (202) 588-0565 e-mail: washington.amb@msz.gov.pl www.polandembassy.org PLL Lot Infolinia: (212) 789-0970 Nowy Jork: Tel. alarmowy (policja, stra¿, pogotowie): 911 Infolinia miasta: 311, www.nyc.gov Infolinia MTA: 511, www.mta.info

POLECAMY Adwokaci: Connors and Sullivan Attorneys at Law PLLC, Joanna Gwozdz - adwokat, tel. 718-238-6500 ext. 233 Romuald Magda, Esq. - Biuro Prawne, 776 A Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-4112; romuald@magdaesq.com

Sabina Grochowski, MD 850 7 Ave. suite 501, miêdzy 54, a 55 Street, tel. 212-586-2605 www.manhattanmedicalpractice.com Total Health Care - Physical Therapy, 126 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-472-7306

Agencje: Ania Travel Agency, 57-53 61st Street, Maspeth, tel. 718-416-0645 Anna-Pol Travel, 821 A Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2423 Emilia’s Agency, 574 Manhattan Ave, Greenpoint, tel .718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555, E-mail: sroczynska@mail.com Lighthouse Home Services, 896 Manhattan Ave., Fl.3 Suite 37, Greenpoint, tel.718-389-3304 Polamer Millenium, 133 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-389-5858; Polamer Maspeth, 64-02 Flushing Ave., Maspeth, tel. 718-326-2260 Polonez, 159 Nassau Ave. Greenpoint; tel. 718-389-2422

Chiropraktorzy Greenpoint Chiropractic, Dr. Bart³omiej Rajkowski, 134 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0028 Manhattan Avenue Chiropractic Association, Dr. David Abott, 715 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0953

Medycyna Naturalna Acupuncture and Chinese Herbal Center, 144-48 Roosevelt Ave.#MD-A, Flushing, tel.718-359-0956; 1839 Stillwell Ave. Brooklyn, tel. 718-266-1018 Hirudoterapia - pijawki medyczne: tel. 646-460-4212 Apteki - Firmy Medyczne LorVen Pharmacy, 1006 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2255 Markowa Apteka Pharmacy 831 Manhattan Ave., Greenpoint tel. 718-389-0389; www.MarkowaApteka.com MA Surgical Supplies, Inc. 314 Roebling St., Williamsburg, tel. 718-388-3355 SaiVen Pharmacy, 881 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0900, Domy pogrzebowe Arthur’s Funeral Home, 207 Nassau Ave. (róg Russel), Greenpoint Tel. 718. 389-8500 Morton Funeral Home - Ridgewood Chapeles, 663 Grandview Ave., Ridgewood, tel. 718-366-3200 Firmy wysy³kowe Doma Export, 1700 Blancke Street, Linden, NJ, tel. 908-862-1700; Biura turyst. tel. 973-778-2058 1-800-229-3662 services@domaexport.com US Money Express - przekazy pieniê¿ne Tel. 1-888-273-0828 Gabinety lekarskie Joanna Badmajew, MD, DO, Medycyna Rodzinna, 6051 Fresh Pond Road, Maspeth, tel. 718-456-0960 Innesa Borochov, D.P.M. - lekarz pediatra, 63-61 99 Street, Suite G1, Rego Park. tel. 718-896-5953 Anna Duszka, MD - pediatra 934 Manhattan Ave. Greenpoint 718-389-8585lub ZocDoc.com Greenpoint Eye Care LLC, dr Micha³ Kiselow, okulista, 909 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0333 Christopher L. Gade, kardiolog, 126 Greenpoint Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0100 Przychodnia Medyczna, 126 Greenpoint Avenue, Greenpoint, lekarze specjaliœci: Andrzej Salita, Urszula Salita, Florin Merovici i inni; tel. 718-389-8822, 24h. 917-838-6012

Naprawa samochodów JK Automotive, 384 McGuinness Blvd. Greenpoint, tel. 718-349-0433 Nieruchomoœci – Po¿yczki Adas Realty, 150 N 9th Street, Williamsburg, tel.718-599-2047; Cezary Doda - Better Homes and Garden RE, tel. 718-544-4000; 917-414-8866, e-mail: cezar@cezarsells.com Greenpoint Properties Inc. Real Estate - Danuta Wolska, 933 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-609-1485 www.greenpointproperties.com Barbara Kaminski, Wells Fargo Home Mortgage, 72-12A Austin St., Forest Hills, tel. 718-730-6079 Rozliczenia podatkowe Business Consulting Corp. Ewa Duduœ, 110 Norman Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0043, cell. 917-833-6508 Micha³ Pankowski Tax & Consulting Expert, 97 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718- 609-1560 lub 718-383-6824; Sale bankietowe Princess Manor, 92 Nassau Ave, Greenpoint tel. 718-389-6965 www.princessmanor.com Sklepy Fortunato Brothers, 289 Manhattan Ave. Williamsburg, tel. 718-387-2281 W-Nassau Meat Market, 915 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6149 Szko³y - Kursy Caring Professionals, 7020 Austin Street, Suite 135, Forest Hills Tel. 718-897-2273 Kobo Music Studio, nauka gry instrumentach, lekcje œpiewu, tel. 718-609-0088 Unia Kredytowa Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa: www.psfcu.com 1-800-297-2181; 718-894-1900 Us³ugi ró¿ne Konsultacje prawne: 853 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 347-357-4337 suchockiconsulting@yahoo. com Plumbing & Heating, 53-28 61st Street, Maspeth, tel. 718-326-9090 Us³ugi transportowe Ryszard Limo - Florida Connection - 24 godziny service, tel. 646-247-3498; lub 561-305-2828


23

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013

Harcerze bawi¹ siê i ucz¹ FOTO: JUSTYNA CELEJEWSKA

W okresie miêdzy œwiêtami, a Nowym Rokiem, odby³o siê czterodniowe Zimowisko Wêdrownicze Hufców Podhale i Warmia w Alpine, NJ. W programie przygotowanym wy³¹cznie przez m³odzie¿ znalaz³y siê ciekawe zajêcia z historii oraz punktowana gra na temat Wojny z bolszewikami, bal lat miêdzywojennych, narty i gry terenowe. W niedzielê mszê œw. przyjecha³ odprawiæ paulin ojciec Micha³ Czy¿ewski z Yonkers. Maria Bielska

Mele kalikimaka i trzy têcze Mele kalikimaka to po hawajsku Merry Christmas. O podró¿y na Hawaje marzy³am od dawna i wreszcie marzenie spe³ni³o siê w okresie poprzedzaj¹cym Œwiêta Bo¿ego Narodzenia. Dziêki temu wiem od tubylczego przewodnika, jak brzmi¹ po hawajsku ¿yczenia Weso³ych Œwi¹t. Na wyspie O’ahu, czyli Miejscu Spotkañ, zachwycaj¹ dekoracje ze œwiate³ek bia³ych i barwnych; w okresie Œwi¹t Bo¿ego Narodzenia zdobia one pnie przede wszystkim palm, ale s¹ oczywiœcie równie¿ udekorowane nimi choinki. Jest ciep³o, jeszcze kwitnie wiele drzew i krzewów, turkusowy ocean ma wci¹¿ przyjemn¹ temperaturê wody ale i tutaj s¹ obecne symbole White Christmas w postaci dekoracyjnych gwiazdek sniegu. Œnieg na Hawajach to jednach nie ca³kowita abstrakcja. Przewodnik opowiada nam, ¿e œnieg mo¿na tam spotkaæ nie tylko w charakterze œwi¹tecznej dekoracji. Na wyspach tego archipelagu, w miejscach gdzie wystepuj¹ wysokie góry, szczyty w niektorych okresach roku bywaj¹ pokryte œniegiem. Wœród mnóstwa atrakcyjnych wypraw, takich jak obserwowanie wielorybów, zwiedzanie muzeów, nurkowanie, rejsy i przeloty na inne wyspy archipelagu wybieramy w polonijnej agencji Hawaii Po-

lonia Tours trzy wycieczki. Pierwsza z nich to ca³odniowa podró¿ wokó³ O’ahu gdzie mo¿na podziwiaæ góruj¹cy nad Honolulu krater wygas³ego wulkanu Diamond Head, zatrzymaæ siê na s³ynnych pla¿ach i w punktach widokowych u wybrzeza Pacyfiku, zwiedziæ Dolinê Œwi¹tyñ i zobaczyæ plantacje ananasów, kawy Kona oraz orzechów Macadamia. Druga wybrana przez nas wycieczka to jedyne w swoim rodzaju na œwiecie Centrum Polinezji, gdzie mo¿na zapoznaæ siê z folklorem nie tylko Hawajów, ale i szeœciu innych polinezyjskich kultur, uczestniczyæ w uczcie z³o¿onej z miejscowych przysmaków, a wieczorem obejrzeæ osza³amiaj¹cy spektakl taneczny w amfiteatrze. Trzecia wycieczka to piesza wyprawa do ha-

wajskiej d¿ungli. Jest to fascynuj¹ca podró¿, w czasie której mo¿na dowiedziec sie wiele nie tylko o przyrodzie, historii i ¿yciu codziennym na Hawajach, ale równie¿ o hawajskiej Polonii i Polakach, którzy nie tylko coraz liczniej odwiedzaja archipelag i to nie tylko w celach turystycznych, ale równie¿ po to, aby zawrzeæ tam zwi¹zek ma³¿eñski. Mogliœmy obserwowaæ taki w³aœnie œlub, który odbywa³ siê w promieniach s³oñca i w girlandach miejscowych kwiatow. Z ¿alem opuszczamy O’ahu. ¯egna nas tecza i to nie jedna. Jest ich a¿ trzy. To czêste zjawisko na Hawajach, mówi Bo¿ena Jarnot, która jest tu konsulem honorowym i dodaje: dlatego mam têczê na tablicy rejestracyjnej mojego samochodu.

Dorota Halicka Ambroziak


24

KURIER PLUS 5 STYCZNIA 2013


Kurier Plus, 5 stycznia 2013, NUMER 957