Page 1

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

P L U S

P O L I S H NUMER 951 (1251)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

➭ Czy mia³ byæ zamach? – str. 3 ➭ Podwójna dymisja Pawlaka – str. 5 ➭ Indyk od kuchni – str.7 ➭ Nasza globalna kuchnia – str. 11 ➭ Nasza Unia poszkodowanym w huraganie Sandy – str. 12

M A G A Z I N E

TYGODNIK

24 LISTOPADA 2012

Adam Sawicki

Gor¹co w Gazie

Wymiana ognia miêdzy Izraelem a Stref¹ Gazy mo¿e zapowiadaæ kolejn¹ wojnê miêdzy Palstyñczykami a Izraelem w czasie, gdy Biliski Wschód i tak siê gotuje. Walki rozpoczête bez formalnego wypowiedzenia wojny zaczê³y siê od zabicia dowódcy wojskowego Hamasu, skrajnej organizacji islamskiej, która rz¹dzi w Gazie na mocy wygranych wyborów parlamentarnych. Ahmed Jabari zosta³ zabity 14 listopada zdalnie sterowanym pociskiem, gdy jecha³ ulic¹ samochodem. Telewidzowie na ca³ym œwiecie mogli obejrzeæ tê egzekucjê, która bez w¹tpienia mia³a zastraszyæ przeciwnika. Nagranie wideo musia³o ka¿demu pokazaæ, ¿e nikt z Palestyñczyków nie mo¿e czuæ siê bezpieczny, skoro gin¹ najwy¿si rang¹ cz³onkowie ich w³adz. Prezydent Obama oœwiadczy³, ¿e Izrael ma prawo do samoobrony, popieraj¹c w ten sposób ofensywê wojskow¹ Netanyahu. Waszyngton tak¿e wezwa³ Egipt, Turcjê i inne pañstwa regionu do u¿ycia swych wp³ywów na Hamas dla wynegocjowania zawieszenia broni. Francja, Wielka Brytania i Ban Ki-moon, sekretarz generalny ONZ równie¿ w³¹czy³y siê do gry dyplomatycznej. Ciekaw¹

rolê ma do odegrania prezydent Egiptu Mohamed Morsi, wywodz¹cy siê z Bractwa Muzu³mañskiego. Do niedawna znany z p³omiennych przemówieñ przeciwko Izraelowi, teraz chce wyst¹piæ w roli pokojowego poœrednika. W tym celu wys³a³ swego premiera Hishama Kandila z wizyt¹ solidarnoœci do Gazy 16 listopada, ale daj¹c¹ do zrozumienia, ¿e Egipt pragnie przerwania walk. Nie ma wiele czasu do stracenia. Izrael powo³uje pod broñ rezerwistów i ju¿ zgromadzi³ przy granicy z Gaz¹ 75 tysiêcy ¿o³nierzy. Netanyahu zapowiada ofensywê naziemn¹, jeœli Hamas nie przerwie ostrza³u. Wkroczenie wojsk izraelskich do Gazy spowoduje tysi¹ce ofiar w ludziach i wielkie zniszczenia, jak by³o cztery lata temu. Hamas ¿¹da jednak, aby Izrael przerwa³ prowadzon¹ od lat blokadê Gazy, która dusi gospodarkê tych terenów oraz gwarancji miêdzynarodowych, ¿e Izrael dotrzyma swoich zobowi¹zañ. ➭8

Ojczyzna jest w nas

Wszelkiej pomyœlnoœci z okazji Thanksgiving Day – tego jedynego w swoim rodzaju œwiêta, które ³¹czy ludzi ró¿nych pogl¹dów, ras i religii – Czytelnikom i Og³oszeniodawcom ¿yczy Kurier Plus.

Z ukraiñskim poet¹, mieszkaj¹cym w Nowym Jorku, Wasylem Machno, rozmawia – po polsku – Czes³aw Karkowski

u

Wasyl Machno - W detalach zawiera siê wszystko, co chcemy zrozumieæ.

– Nowy tom Twoich utworów „Dubno ko³o Le¿ajska” ukaza³ siê niedawno po polsku. W przek³adzie Bogdana Zadury, który t³umaczy³ ju¿ poprzednio i wiersze i prozê. Co znajdziemy nowego w tym tomie? – Jeden z zamieszczonych w ksi¹¿ce wierszy ukaza³ siê w „Wiêzi”, pozosta³e nigdy nie by³y drukowane po polsku. Natomiast eseje publikowane by³y w ró¿nych polskich czasopismach. „Dubno ko³o Le¿ajska” to wybór z mojej twórczoœci. Ksi¹¿ka zosta³a przygotowana specjalnie w taki sposób, aby zaprezentowaæ w niej trzy g³ówne w¹tki, o których mówiê w swojej poezji i w esejach, czyli Ukraina, Polska i Ameryka. Czytelnik znajdzie w tych utworach mieszaninê miejsc i mieszaninê ludzi. Miejsca – ukraiñskie, polskie, amerykañskie; ludzie – Ukraiñcy, Polacy, ¯ydzi, Amerykanie. Ta mieszanka to mój œwiat. Choæ moim wyró¿nionym miejscem jest naturalnie Ukraina. Wychowywa³em siê w bardzo specyficznych warunkach. Pochodzê z Czortkowa (Czortkiw po ukraiñsku) na Podolu. Mój ojciec by³ z Dubna (Dêbna) ko³o Le¿ajska i w 1945 roku przyjecha³ z rodzin¹ – nie z w³asnej woli na Ukrainê. Wychowa³em siê z babk¹ i dziadkiem w wiosce po³o¿onej od Czortkowa jakieœ 40 km. Zawsze w rodzinie mówi³o siê o Ukraiñcach, Polakach, ¯ydach. Wyrasta³em wiêc w przeœwiadczeniu, ¿e ¿yliœmy z jakimiœ s¹siadami – kiedyœ, ale dziœ ju¿ ich nie ma. Wszystko to tworzy³o swoist¹ mitologiê i rodzinn¹, i tamtej spo³ecznoœci. Dla mojej babki i dziadka to by³o ich ¿ycie; dla mnie i mojego pokolenia – to swoista mitologia œwiata, którego nie ma. ➭ 14


2

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012


3

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

 POLSKA Oœ Warszawa – Pary¿?

Czy mia³ byæ zamach?

Prezydent Francji Francois Hollande chce pog³êbiæ relacje z Polsk¹, aby zrównowa¿yæ silne wp³ywy Niemiec w Europie Wschodniej, pisze dziennik „Le Figaro”, tytu³uj¹c relacjê z wizyty w Warszawie: „Hollande schlebia Polsce”. Wizyta mia³a miejsce na tydzieñ przed posiedzeniem Rady Europejskiej w sprawie bud¿etu Unii. Hollande przyjêto w Warszawie z wielk¹ pomp¹. Prezydent przemawia³ w Sejmie sk³adaj¹c ho³d historii Polski jako symbolizuj¹cej wyzwolenie Europy. Popar³ tak¿e polskie starania o przyst¹pienie do strefy euro „w œredniej perspektywie czasowej”, czyli za kilka lat, oraz obronê funduszy spójnoœci, czyli dotacji UE na rozwój infrastruktury w biedniejszych pañstwach Unii i dop³aty dla rolnictwa.

Ewakuacja Karnowskich

Po pacyfikacji dziennika Rzeczpospolita przez w³aœciciela Grzegorza Hajdarowicza, dziennikarze Uwa¿am Rze, równie¿ bêd¹cego w³asnoœci¹ Hajdarowicza, zak³adaj¹ w³asne pismo pt. „W Sieci”, które uka¿e siê 26 listopada w objêtoœci 56 stron i nak³adzie 150 tys. egzemplarzy. Naczelnym jest Jacek Karnowski, szef pro-Pisowskiego portalu wPolityce, a jego brat Micha³ cz³onkiem zarz¹du. Wydawnictwo jest poœrednio zwi¹zane z kasami po¿yczkowymi SKOK. Hajdarowicz mianowa³ wicenaczelnym Rzeczpospolitej Bartosza Wêglarczyka, b. korespondenta Gazety Wyborczej z USA, co wskazuje na lewicowy kierunek nadawany si³¹ konserwatywnemu dziennikowi.

Wa³êsa przeprosi³ siebie

Wykonuj¹c wyrok s¹du Lech Wa³êsa zamieœci³ w telewizji TVN po wieczornym dzienniku „Fakty” tekst, w którym Krzysztof Wyszkowski przeprasza go za nazwanie tajnym wspó³pracownikiem o ps. „Bolek”. Tak¹ mo¿liwoœæ da³ mu wyrok z marca 2011 r., który wbrew ustaleniom historyków stwierdzi³, ¿e nie ma i nie by³o „sprawdzonych i pewnych dowodów agenturalnoœci Wa³êsy”. Wyszkowski oœwiadczy³, ¿e to nie on zamieœci³ ten tekst i podtrzymuje, co powiedzia³. „Nie przeprosi³em i nie przeproszê Wa³êsy za moje s³owa prawdy.“

Przylaæ, czy nie przylaæ?

Wiêkszoœæ Polaków, 68 procent uwa¿a, ¿e s¹ takie sytuacje, kiedy dziecku trzeba daæ klapsa. 38 proc. zgadza siê ze stwierdzeniem, ¿e tzw. lanie jeszcze nikomu nie zaszkodzi³o. Jedna czwarta respondentów uwa¿a bicie za skuteczn¹ metodê wychowawcz¹, dezaprobatê dla kar cielesnych wyrazi³o 71 proc. badanych. Zarazem 78 procent wie, ¿e bicie dzieci jest sprzeczne z prawem, ustali³a sonda¿ownia TNS OBOP dla rzecznika praw dziecka.

Sztuka pod choinkê 7 grudnia, w pi¹tek o godz. 19:00 zapraszamy na nasz¹ tradycyjn¹ œwi¹teczn¹ imprezê

Sztuka pod choinkê

PiS spada dramatycznie

W listopadzie na PO chcia³o g³osowaæ 34 procent badanych, którzy chcieli wzi¹æ udzia³ w wyborach. Poparcie dla PiS wynios³o 18 procent. Próg wyborczy przekroczy³y jeszcze SLD (9 proc.) i PSL (7 proc.). W porównaniu z paŸdziernikiem poparcie dla PO wzros³o o 6 punktów proc. a dla PiS spad³o w ci¹gu ostatniego miesi¹ca o 6 punktów. Po raz trzeci poza Sejmem z 4 proc. znalaz³ siê Ruch Palikota, a tak¿e Solidarna Polska 3 proc. Sonda¿ przeprowadzono od 8 do 17 listopada, po aferze z artyku³em w Rzeczpospolitej o trotylu na Tupolewie i wybuchu Jaros³awa Kaczyñskiego o „straszliwej zbrodni” w Smoleñsku. 13 grudnia odbêdzie siê marsz w obronie wolnych mediów, demokracji i wartoœci tworz¹cych Polskê – zapowiada prezes PiS. Natomiast Rafa³ Grupiñski z PO zapowiada (znowu) Trybuna³ Stanu dla Kaczyñskiego i Zbigniewa Ziobro.

Tydzieñ z plusem

u

Brunonem K. Agencja Bezpieczeñstwa Wewnêtrznego zainteresowa³a siê ju¿ przed rokiem.

Agencja Bezpieczeñstwa Wewnêtrznego poinformowa³a, i¿ Brunon K. – 45 letni adiunkt z krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego przygotowywa³ zamach na najwy¿sze w³adze pañstwowe. Mia³o o niego dojœæ w momencie, gdy w Sejmie, oprócz pos³ów, znajd¹ siê prezydent Bronis³aw Komorowski, premier Donald Tusk i cz³onkowie rz¹du. Zamach mia³ byæ dokonany przez pod³o¿enie potê¿nej bomby. Brunon K. przyzna³ siê tylko do przeprowadzania wybuchów. 5 listopada prokuratura apelacyjna w Krakowie wszczê³a postêpowanie przeciw niemu, osadzaj¹c go 9 listopada w areszcie œledczym. Oprócz niego podejrzane by³y jeszcze cztery inne osoby, którym jednak do tej pory (wtorek, po³udnie) nie postawiono zarzutów. Podczas wstêpnego dochodzenia ustalono, ¿e Brunon K przygotowywa³ zamach od lipca b. r. Mia³ on polegaæ za zdetonowaniu odpowiedniej iloœci materia³u wybuchowego, w wyniku którego zginê³yby osoby odpowiedzialne – w jego przekonaniu – za obecn¹ sytuacjê w pañstwie. Brunon K. jest cenionym przez studentów pracownikiem naukowym wspomnianego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, specjalizuj¹cym siê w konstrukcji materia³ów wybuchowych. Nie nale¿y do ¿adnej partii politycznej. Jego ¿ona jest biologiem, maj¹ dwoje dzieci. Jak wynika z informacji podanych przez prokuraturê, przygotowania do zamachu prowadzi³ na du¿¹ skalê. Próbowa³ werbowaæ wspó³pracowników w ca³ym kraju i zgromadzi³ du¿y arsena³. Oprócz kilkunastu sztuk broni, znaleziono u niego m.in. trotyl, bardzo silny heksogen, lonty, przewody, detonatory i zapalniki, nie wy³¹czaj¹c tych, które mog¹ byæ po³¹czone s¹ z telefonami komórkowymi. Materia³y te Brunon K. zakupi³ w Belgii i na warszawskim Kole. Zgromadzi³ równie¿ kamizelki kuloodporne, snajperskie ubrania maskuj¹ce i podrêczniki o œrodkach wybuchowych. W ró¿nych miejscach województwa ma³opolskiego przeprowadza³ próbne wybuchy, które filmowa³. Prowadzi³ te¿ obserwacje Sejmu i najbli¿szych okolic. Osob¹ Brunona K. Agencja Bezpieczeñstwa Wewnêtrznego zainteresowa³a siê ju¿ przed rokiem, kiedy dowiedzia³a siê, ¿e oferuje on szkolenia z zakresu pirotechniki. Podczas przes³uchania zezna³, i¿ zamierza³ dokonaæ zamachu z inspiracji osoby, której roli nie uda³o siê jeszcze

ustaliæ. Kierowa³ siê – jak powiedzieli prokuratorzy – pobudkami nacjonalistycznymi, ksenofobicznymi i antysemickimi, gdy¿ jest przekonany, ¿e Polsk¹ rz¹dz¹ obcy. Do obcych zaliczy³ prezydenta, premiera i cz³onków rz¹du. To oni jego zdaniem odpowiadaj¹ za pogarszaj¹c¹ siê sytuacjê gospodarcz¹ i spo³eczn¹ Polski. Wiadomoœæ o planowanym zamachu zosta³a przyjêta z niedowierzaniem przez publicystów prawicowych. Niektórzy z nich podejrzewaj¹, i¿ w³adze przygotowa³y jakiœ swoisty rodzaj teatru, który ma byæ, jeœli ju¿ nie pretekstem do rozprawienia siê z ruchem narodowym, to przynajmniej zdyskredytowania go w oczach opinii publicznej. Podejrzenia te id¹ w parze z domniemaniami, ¿e rz¹d, ujawniaj¹c sprawê zamachu w³aœnie teraz, chce odwróciæ uwagê od braku jakichkolwiek swoich sukcesów i od spodziewanego fiaska w zabiegach o spodziewane dotacje z Unii Europejskiej. Wœród wypowiedzi przedstawicieli PiS znamienne jest stanowisko Antoniego Macierewicza, który podejrzewa na portalu „Fronda”, ¿e zamach móg³ byæ wymierzony w pos³ów Prawa i Sprawiedliwoœci, którzy zasiadaj¹ w fotelach znajduj¹cych siê pod lo¿¹ prezydenck¹. Premier Donald Tusk, nawi¹zuj¹c do zatrzymania niedosz³ego zamachowca przez ABW ujawni³, ¿e dokonano tego m.in. dziêki analizie kontaktów Andersa Breivika, norweskiego skrajnego nacjonalisty, który 22 lipca 2011 roku zabi³ 77 swoich rodaków. Obrzuci³ te¿ bombami budynki rz¹dowe w Oslo. Materia³y wybuchowe kupowa³ m.in. w Polsce. We wpisach internetowych Brunona K. znaleŸæ mo¿na tak¹ oto informacjê – „Jeszcze rok temu prowadzi³em wyk³ady dla studentów z ró¿nych krakowskich uczelni z materia³ów wybuchowych i in¿ynierii saperskiej. Niestety Rudy bandyta zakaza³ mi to ustaw¹ prawn¹ jakieœ szeœæ miesiêcy temu i teraz grozi mi za to a¿ piêæ lat! Nawet za komuny czegoœ POdobnego nie by³o”. Jest jeszcze i apel – „Nasi dziadkowie i ojcowie walczyli o to, ¿ebyœmy ¿yli w wolnym kraju. Wiêkszoœæ was to tylko „mocni w gêbie”. Czas na czyny. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu bezpoœredniego”. Na razie jednak kontakt bezpoœredni z Brunonem K. nie bêdzie mo¿liwy, dopóki nie zostanie zbadany jego stan psychiczny oraz nie zostan¹ poczynione konkretne ustalenia s¹dowe.

Eryk Promieñski

Zachêcaæ bêdziemy do zakupu dzie³ polonijnych artystów, nadaj¹cych siê na prezent pod choinkê. Dotychczas udzia³ w choinkowej wystawie zg³osili nastêpuj¹cy artyœci:Tomek Bogacki W³adek Dêbowski, Andrzej Kenda, Rafa³ Ekwiñski, Janusz Kapusta, Nina Kêdzierska, Edmund Korzeniewski, Wojciech Kubik, Jerzy Kubina, Stanis³aw M³odo¿eniec, Teresa Rysztof, Janusz i Artur Skowron, Lubomir Tomaszewski, Do artystów do³¹czy równie¿ dobrze znan¹ bywalcom naszej Galerii Monika Matusek, która bêdzie sprzedawa³a wyroby ceramiczne i Karolina ¯urawicz z w³asnorêcznie wydzierganymi anio³kami z kordonku. T³em muzycznym bêd¹ wystêpy dzieci ze studia Kobo. Dla doros³ych grzane wino z korzeniami, dla dzieci cytrusy i bakalie Zapraszamy.

KURIER PLUS redaktor naczelny Zofia Doktorowicz-K³opotowska sta³a wspó³praca Izabela Barry, Andrzej Józef D¹browski, Halina Jensen, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel Weronika Kwiatkowska, Krystyna Mazurówna Konrad Lata, Agata Ostrowska-Galanis, Aneta Radziejowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o,Eryk Promieñski

fotografia Zosia ¯eleska-Bobrowski

sk³ad komputerowy Marek Rygielski

wydawcy John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc .

Adres : 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel : (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax : (718) 389-3140 E-mail : kurier@kurierplus.com Internet : http://www.kurierplus.com

Redakcja nie odpowiada

za treœæ og³oszeñ.


4

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012 Na drogach Prawdy Bo¿ej

 ŒWIAT Orban przykrêca œrubê

Ponad pó³tora tysi¹ca mieszkañców Budapesztu w proteœcie przeciw zmianom w ordynacji wyborczej przez rz¹d Viktora Orbana utworzy³o „¿ywy ³añcuch” wokó³ parlamentu. Protestuj¹ tak postkomuniœci by³ego skompromitowanego premiera Ferenca Gyurcsanya. – Naszym zdaniem w roku 2014 wybory na Wêgrzech bêd¹ zmanipulowane. Zaapelujemy do przewodnicz¹cego Komisji Europejskiej Barroso, aby ustali³, czy w naszym kraju nie zosta³y pogwa³cone prawa wyborcze obywateli. Podobne demonstracje odby³y siê w innych miastach Wêgier. Deputowani Fideszu chc¹, aby kampania wyborcza trwa³a tylko 50 dni. Nie bêdzie mog³a byæ prowadzona w prywatnych mediach (tak¿e elektronicznych), ani w internecie.

„Homoszaleñstwo”

W Pary¿u i jedenastu innych miastach Francji manifestowali przeciwnicy ma³¿eñstw homoseksualnych i adopcji przez nie dzieci, z udzia³em ponad stu tysiêcy osób. Do demonstracji wezwa³ Instytut Civitas, organizacja przeciwników ustaleñ II Soboru Watykañskiego. Demonstrowano pod has³em „Rodzina tak – homoszaleñstwo nie”. Grupa feministek zorganizowa³a protest przeciwko protestowi, na który przyby³y przebrane za zakonnice i z humorystycznymi has³ami. G³ówne protesty dotycz¹ projektu ustawy przyjêtego przez rz¹d Francji 7 listopada, który umo¿liwia gejom zawieranie cywilnych zwi¹zków ma³¿eñskich i adopcjê. Rz¹d nie zamierza ugi¹æ siê przed protestami.

Coraz cieplej

Wskutek wzrostu temperatury œwiatu grozi g³ód, powodzie, huragany i susze, ostrzega Bank Œwiatowy. Jeœli obecne tendencje emisji gazów cieplarnianych pozostan¹, to do koñca bie¿¹cego stulecia œrednia temperatura na Ziemi wzroœnie o ok. 4 st. C., co spowoduje katastrofalne konsekwencje. Ju¿ topnieje pokrywa lodowa Arktyki osi¹gaj¹c we wrzeœniu br. rekordowe minimum, fale skrajnych upa³ów i suszy nawiedzaj¹ takie kraje jak USA, czy Rosja. Nawet gdy wszystkie kraje dotrzymaj¹ obietnic ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, to œrednia temperatura wzroœnie do r. 2100 o 3 st. C. Wzrost poziomu wód w oceanach i morzach zaleje gêsto zaludnione rejony przybrze¿ne. Bêdzie te¿ coraz mniej wody s³odkiej zmniejszaj¹c zbiory w Trzecim Œwiecie.

Zatrzymana masakra

Matka pokrzy¿owa³a plany syna przygotowuj¹cego masakrê w kinie w stanie Missouri w USA. 20-letni Blaec Lammers chcia³ zaatakowaæ publicznoœæ w czasie premiery najnowszego filmu z cyklu „Zmierzch”. Kobietê zaniepokoi³o, ¿e syn przesta³ braæ leki i kupi³ broñ. Zg³osi³a sprawê na policjê, która zatrzyma³a ch³opaka. Œledczy zauwa¿yli wiele zwi¹zków z wydarzeniami z Denver, gdzie w lipcu na premierze filmu o Batmanie mê¿czyzna zabi³ 12 osób i zrani³ 58. Lammers przyzna³, ¿e broñ kupi³, bo chcia³ zaatakowaæ widzów na filmie „Zmierzch”.

Zapinaj pasy!

45 osób odnios³o obra¿enia, gdy samolot lec¹cy z Hawany do Mediolanu wpad³ w dziurê powietrzn¹. Maszyna wyl¹dowa³a na mediolañskim lotnisku. 12 osób odwieziono na pogotowie. Nikt nie odniós³ powa¿nych obra¿eñ. Jeden z pasa¿erów powiedzia³ mediom, ¿e po dwóch godzinach od startu dosz³o do turbulencji, a potem do kilku silnych „skoków” w dziury powietrzne. – Kto nie mia³ zapiêtych pasów – a nikt nie powiedzia³, by mieæ je zapiête – zosta³ podrzucony do sufitu. To by³o jak film katastroficzny relacjonowa³ jeden z pasa¿erów. Na pok³adzie samolotu znajdowa³o siê 268 pasa¿erów oraz 10 cz³onków za³ogi.

Pi³at powiedzia³ do Jezusa: „Czy Ty jesteœ Królem ¿ydowskim?”. Jezus odpowiedzia³: „Czy to mówisz od siebie, czy te¿ inni powiedzieli ci o Mnie?”. Pi³at odpar³: „Czy ja jestem ¯ydem? Naród Twój i arcykap³ani wydali mi Ciebie. Coœ uczyni³?”. Odpowiedzia³ Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego œwiata. Gdyby królestwo moje by³o z tego œwiata, s³udzy moi biliby siê, abym nie zosta³ wydany ¯ydom. Teraz zaœ królestwo moje nie jest st¹d”. Pi³at zatem powiedzia³ do Niego: „A wiêc jesteœ Królem?”. Odpowiedzia³ Jezus: „Tak, jestem królem. Ja siê na to narodzi³em i na to przyszed³em na œwiat, aby daæ œwiadectwo prawdzie. Ka¿dy, kto jest z prawdy, s³ucha mojego g³osu”. J 18,33b-37

W

ostatni¹ niedzielê roku liturgicznego Koœció³ obchodzi uroczystoœæ Chrystusa Króla. O godnoœci królewskiej Chrystusa mówi ewangeliczna scena procesu Jezusa przed Pi³atem, podczas którego Jezus oznajmia: „Królestwo moje nie jest z tego œwiata”, a na pytanie Pi³ata: „A wiêc jesteœ Królem?” Jezus odpowiada: „Tak jestem Królem”. Pi³at z Pontu by³ prefektem rzymskim Judei w latach 26–38 po narodzeniu Chrystusa. By³ faktycznym w³adc¹ Judei i mia³ w³adzê wydawania wyroków œmierci. W czasie swoich rz¹dów brutalnie t³umi³ opór ¯ydów i lekcewa¿y³ ich uczucia religijne. Dla Pi³ata sprawa Jezusa, by³a jednym z wielu ¿ydowskich sporów religijnych, a tym Pi³at gardzi³ i nie chcia³ siê zajmowaæ. To nie podlega³o os¹dowi prawa rzymskiego. Dlatego przeciwnicy oskar¿yli Jezusa przed Pi³atem o chêæ przejêcia w³adzy w sensie politycznym. Po przeprowadzeniu procesu Pi³at upewni³ siê, ¿e oskar¿enie Jezusa ma charakter religijny a nie polityczny, dlatego oznajmia: „Ja nie znajdujê w nim ¿adnej winy”. Wtedy oskar¿yciele Jezusa posuwaj¹ siê do szanta¿u, i wo³aj¹: „Je¿eli go uwolnisz, nie jesteœ przyjacielem Cezara. Ka¿dy, kto siê czyni królem, sprzeciwia siê Cezarowi”. Pod wp³ywem tego szanta¿u Pi³at wyda³ Jezusa na ukrzy¿owanie, nie móg³ sobie pozwoliæ na podejrzenie nielojalnoœci wobec Cezara, od którego zale¿a³a nie tylko jego kariera, ale i ¿ycie. Na znak, ¿e nie ma nic wspólnego z tym niesprawiedliwym wyrokiem, Pi³at umywa rêce.

K

rólestwo Chrystusa jest Królestwem prawdy. Chrystus przyszed³ na ziemiê, aby daæ œwiadectwo prawdzie. I w tym momencie rodzi siê pytanie, które zada³ Pi³at w czasie procesu Jezusa: „Có¿ to jest prawda?” Bardzo czêsto cz³owiek kieruje siê relatywizmem w podejœciu do rzeczywistoœci, w konsekwencji prawda ma wartoœæ relatywn¹. Ka¿dy ma swoj¹ prawdê, o prawdzie decyduje sytuacja. Swoj¹ prawdê ma z³odziej, który kradnie, aby ¿yæ. Mo¿e temu procederowi nadaæ szlachetne motywy. Nie tak dawno rozmawia³em z mê¿czyzn¹, którego g³ównym zajêciem by³a kradzie¿. Mówi¹c o tym nie odczuwa³ wstydu, wrêcz przeciwnie mówi³, ¿e kradnie bogatym a sprzedaje po niskiej cenie biednym. Uwa¿a, ¿e jest to szlachetne postêpowanie; jest kimœ w rodzaju nowojorskiego Janosika. Swoj¹ prawdê ma tak¿e cz³owiek, który krzywdzi bliŸniego, zawsze znajdzie wystarczaj¹ce uzasadnienie dla swego postêpowania. Swo-

Uroczystoœæ Chrystusa Króla Wszechœwiata

u Œw. Jan Kanty na obrazie w koœciele w ¯o³yni. j¹ prawdê ma pijak, uzasadniaj¹c potrzebê siêgniêcia po kieliszek. Swoj¹ prawdê mia³ faszyzm, i w imiê tej prawdy wojska faszystowskie, pal¹c i morduj¹c skazywa³y na zag³adê ca³e narody. Swoj¹ prawdê mia³ komunizm, a ci, którzy nie zgadzali siê z komunistyczn¹ prawd¹ ginêli z wycieñczenia i tortur w sowieckich Gu³agach itd. Ale czy rzeczywiœcie jest to prawda? Jest to pytanie raczej retoryczne. Prawda jest jedna dla wszystkich, niezale¿na od sytuacji. Tak rozumian¹ prawdê przynosi Chrystus. Za tak¹ prawd¹ têskni cz³owiek. Dostojewski w „Braciach Karamazow” wk³ada w usta niewierz¹cego Dymitra takie s³owa: „Widzisz, Aliosza, s¹ chwile w ¿yciu, w których nawet ci, którzy nie wierz¹ w Boga, wzdychaj¹ i modl¹ siê, aby On istnia³, aby zst¹pi³ na œwiat, poniewa¿ niesprawiedliwoœæ jest tak krzycz¹ca, bunt tak g³êboki, ¿e siê wo³a o istnienie Kogoœ, kto by przyszed³, zrobi³ porz¹dek i obwieœci³ prawdê”. Prawda Chrystusa wprowadza ³ad wewnêtrzny w cz³owieku i porz¹dek na œwiecie. Nie przychodzi ona do nas drog¹ przemocy, ale mi³oœci. Wyznawcy Chrystusa winni ¿yæ wed³ug tej prawdy, niezale¿nie od sytuacji, w jakiej siê znaleŸli.

J

an Kanty urodzi³ siê 24 czerwca 1390 w Kêtach. Jako ch³opiec by³ podziwiany za inteligencjê, a przede wszystkim za dobre serce. Jako kap³an naucza³ Pisma œw. na Uniwersytecie Jagielloñskim w Krakowie. Pe³ni³ tam te¿ pos³ugê duszpastersk¹. Znany by³ z wielkiej pobo¿noœci i ¿yczliwoœci dla ubogich, którym spieszy³ z pomoc¹. W swym ¿yciu odby³ cztery piesze pielgrzymki do Rzymu, nios¹c na plecach ca³y swój baga¿. W czasie jednej z tych pielgrzymek napadli go rozbójnicy. Zabrali mu ca³y baga¿ i zapytali czy nie ma jeszcze pieniêdzy. Œwiêty Jan odpowiedzia³, ¿e nie. Wtedy rabusie pozwolili mu odejœæ. Po pewnym czasie œw. Jan przypomnia³ sobie, ¿e ma kilka z³otych monet zaszytych w ubraniu. Szybko zawróci³ i zacz¹³ biec za z³odziejami. Przeprasza³ ich za k³amstwo, i chcia³ oddaæ im z³ote monety. Z³odzieje byli kompletnie zaskoczeni. Nie przyjêli z³otych monet, co wiêcej, oddali wszystkie, wczeœniej zrabowane rzeczy. Czyn œwiêtego mówi, co to znaczy ¿yæ w prawdzie. W prawdzie, która mo¿e zatriumfowaæ ju¿ w tym ¿yciu, a pe³ni¹ swego blasku zab³yœnie,

gdy spotkamy Chrystusa Króla w czasach ostatecznych.

K

iedyœ opowiedzia³em tê historiê na zebraniu rodziców. Po skoñczonym spotkaniu jedna z matek, nawi¹zuj¹c do czynu œw. Jana przytoczy³a historiê ze swego ¿ycia. Wychowywa³a dzieci w poczuciu uczciwoœci i prawdy. Pewnego razu jej siedmioletni syn Artur znalaz³ na ulicy 20 dolarów. Wiedzia³, ¿e znalezione rzeczy trzeba oddaæ w³aœcicielowi. Stan¹³ bezradny i wzrokiem szuka³ cz³owieka, któryzgubi³ pieni¹dze. Wreszcie dojrza³ dwóch kilkunastoletnich ch³opców, podszed³ do nich i zapyta³, czy nie zgubili pieniêdzy. Tamci bez zmru¿enia oka powiedzieli, ¿e tak. Artur bez zastanowienia odda³ im znalezione pieni¹dze, a ¿e by³ inteligentnym dzieckiem zorientowa³ siê wkrótce, ¿e zosta³ oszukany. W zdumionych oczach rodzi³o siê pytanie: Czy warto mówiæ prawdê i byæ a¿ tak uczciwym? Matka musia³a d³ugo t³umaczyæ mu, ¿e warto. Jeœli Artur pozostanie wierny prawdzie i uczciwoœci wszczepionej przez rodziców wyroœnie na przyzwoitego cz³owieka. W swej uczciwoœci nieraz przyjdzie mu zmierzyæ siê z oszustami, ale to on bêdzie budowa³ bardziej ludzki œwiat, bêdzie budowa³ Królestwo prawdy Chrystusowej. To dziêki takim ludziom œwiat nie staje siê d¿ungl¹ walcz¹cych bestii. A ci dwaj nieletni oszuœci, jeœli bêd¹ wzrastaæ w „prawdzie”, która pozwala na oszustwo to mo¿e i uzbieraj¹ w swoim ¿yciu wiele nieuczciwych dwudziestodolarówek. I nawet wtedy, gdy uda siê im unikn¹æ kratek wiêziennych, czy bêd¹ zadowoleni ze swego ¿ycia, gdy trzeba bêdzie siê z niego rozliczyæ. Czy znajd¹ usprawiedliwienie w oczach bo¿ych, gdy stan¹ przed Nim w dniu ostatecznym? Ks. Ryszard Koper www.ryszardkoper.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny zaprasza na Mszê œw. uzdrowienia przez wstawiennictwo œw. O. Pio w sobotê, 24 listopada br. o godz. 6 wieczorem. Koœció³ œw. Jana Chrzciciela na Manhattanie, 210 W 31 Street i 7 Ave Inf. tel. 212-289-4423


5

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Podwójna dymisja Pawlaka Nikt nie spodziewa³ siê, ¿e Janusz Piechociñski wysadzi z siod³a Waldemara Pawlaka, przewodnicz¹cego PSL, na kongresie stronnictwa w ostatni¹ sobotê. Na pewno nie spodziewa³ siê tego sam Pawlak, by³o nie by³o wicepremier i minister gospodarki, rozdaj¹cy w terenie „cukierki” z rz¹dowego s³oika, prezes od siedmiu lat w ostatniej kadencji i tak¿e przez siedem lat w jednej z poprzednich, oraz dwukrotny premier w przesz³oœci.

Pierwszy epizod premierowski Waldemara Pawlaka przypad³ na s³awn¹ noc 4 czerwca 1992 roku, kiedy zosta³ obalony rz¹d Jana Olszewskiego za próbê lustracji najwa¿niejszych osób w III Rzeczpospolitej. Jak wiadomo - ale warto przypomnieæ -próbê lustracji przeprowadza³ Antoni Macierewicz wykonuj¹c uchwa³ê Sejmu. Gdy Wa³êsa dowiedzia³ siê, ¿e jest umieszczony na „liœcie Macierewicza” jako TW SB Bolek, najpierw przyzna³ siê w oœwiadczeniu dla PAP. Jednak potem – pod wp³ywem czyichœ perswazji – wycofa³ to oœwiadczenie i dokona³ obalenia Olszewskiego „powierzaj¹c misjê utworzenia rz¹du” m³odziutkiemu Pawlakowi. Takie by³o mocne wejœcie Pawlaka na scenê wielkiej polityki, jako obroñcy uk³adu Okr¹g³ego Sto³u i wiecznego oportunisty. Wœród rozmaitych koalicjantów rz¹dowych najtrafniej podsumowa³ go Leszek Miller, kiedy by³ premierem z ramienia SLD. Powiedzia³, ¿e PSL chce byæ jednoczeœnie w koalicji i w opozycji. Pawlak konsekwentnie ustawia³ Stronnictwo jako wiecznego beneficjenta w³adzy, zachowuj¹c zdolnoœæ sojusznicz¹ z ka¿dym za odpowiedni¹ cenê. Zapytany w trakcie ostatnich wyborów do Sejmu, kto wygra – kiedy wa¿y³y siê losy PO i PiS – odpowiedzia³ z kamienn¹ twarz¹,

¿e wygra je koalicjant PSL. Poszed³by z PiS, gdyby Kaczyñski wygra³ wybory i zap³aci³ odpowiedni¹ cenê. Kiedy wygra³a Platforma, Pawlak znów zosta³ wicepremierem oraz ministrem jednego z najwa¿niejszych resortów, który daje wielkie mo¿liwoœci kupowania zwolenników. Myœla³ wiêc, ¿e ma wygrane wybory w kieszeni. Tymczasem Janusz Piechociñski od kilku miesiêcy obje¿dza³ teren i zjazdy wojewódzkie gromadz¹c zwolenników. Nie jest jeszcze do koñca jasne, czy jego wygrana oznacza nagrodzon¹ cnotê pracowitoœci? S¹ bowiem domys³y, ¿e pewni dzia³acze chcieli prezesowi Pawlakowi tylko przytrzeæ nosa, ale wziêli za du¿y zamach i – obciêli mu g³owê. Pawlak narazi³ siê niektórym politykom Stronnictwa tym, ¿e pozwala³ zaskakiwaæ siê Tuskowi decyzjami; niekiedy premier dowiadywa³ siê o nich z prasy. Dla wzmocnienia swej pozycji wobec Tuska spotyka³ siê z liderami partii opozycyjnych, co mia³o byæ lekk¹ pogró¿k¹ pod jego adresem. Rz¹d ma bowiem w Sejmie tylko kilka mandatów przewagi. Wyjœcie PSL z koalicji wymusi³oby na PO albo zawarcie koalicji z SLD, albo rz¹d mniejszoœciowy. Jedna i druga sytuacja niewygodna. Po wyborze prezesa Piechociñskiego PSL nie wyjdzie z rz¹du. Na razie nic tego nie zapowiada. Jednak Piechociñski nie chce do niego wejœæ. Od swej wygranej w sobotê namawia³ publicznie Pawlaka, ¿eby pozosta³ wicepremierem i ministrem gospodarki, twierdz¹c ¿e jest du¿o pracy do zrobienia, zw³aszcza w okresie przygotowywania bud¿etu. Ale Pawlak siê upar³ i w poniedzia³ek z³o¿y³ Tuskowi dymisjê. Czemu zaœ Piechociñski nie chce tak powa¿nych stanowisk? Powiada, ¿e zamierza siê skupiæ na pracy partyjnej oraz reformie Stronnictwa. Ale z³e jêzyki mówi¹, ¿e nie chce siê wi¹zaæ z rz¹dem

u Waldemar Pawlak ustawia³ PSL jako wiecznego beneficjanta w³adzy. Tuska, gdy nadchodzi du¿y kryzys gospodarczy, bo to rzuci³oby tak¿e na niego cieñ. Nowy prezes PSL ma dobr¹ opiniê wybitnego eksperta w dziedzinie infrastruktury, cz³owieka bardzo pracowitego i o szerszych, ponadpartyjnych horyzontach ale bez doœwiadczenia administracyjnego. O wybór ubiega³ siê do tej pory dwa razy i uda³o mu siê dopiero za trzecim. Co bêdzie dalej? Wiele zale¿y od tego, jak potocz¹ siê sprawy bud¿etu Unii Europej-

UNKNOWN BIKER'S, MC, GREENPOINT CHAPTER MA ZASZCZYT ZAPROSIÆ WSZYSTKICH, KTÓRZY ZECHC¥ SPÊDZIC THANKSGIVING W NASZYM RODZINNYM GRONIE. CZWARTEK 22 LISTOPAD OD GODZ. 6 WIECZOREM. 245 RUSSEL ST, BROOKLYN, NY 11222

- 79-09

skiej. Jeœli Polska uzyska wysokie dop³aty, Tusk bêdzie móg³ dalej jechaæ na tym triumfie. Jeœli jednak nie bêdzie du¿o pieniêdzy z Unii, to zaczn¹ siê powa¿ne rozmowy o nowym uk³adzie. W styczniu 2013 r. PiS sk³ada wniosek o konstruktywne wotum nieufnoœci dla rz¹du. Jak zachowa siê wtedy PSL? Jeœli poprze wniosek, to Tusk upadnie, chocia¿ PO bêdzie mog³a dalej rz¹dziæ z PSL ale ju¿ pod innym premierem. Jan Ró¿y³³o


6

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Dru¿yny harcerskie maj¹ce zbiórki w Polskim Domu Narodowym na Greenpoincie, zaraz po Paradzie Pu³askiego myœl¹ o przygotowaniach do Œwiêta Niepodleg³oœci 11 listopada. Jak zwykle trzeba by³o przygotowaæ wystêp na akademii, uczestniczyæ w niej i byæ w mundurze na Mszy Œwiêtej. Przygotowuj¹c program artystyczny zawsze stara³am siê znaleŸæ interesuj¹cy temat, czy to fakty historyczne czy ¿yciorys bohatera tamtych dni. W ubieg³ym roku by³ to ¿yciorys pu³kownika Lisa-Kuli, który dziêki patriotycznemu wychowaniu w szkole i harcerstwie, walczy³ o niepodleg³¹ Polskê. Pamiêtam, ¿e by³am zaskoczona zainteresowaniem m³odzie¿y i komentarzami: „Taki m³ody i taki odwa¿ny“, „O rany, jak oni to robili?“ itp. W tym roku, po wspólnej z m³odzie¿¹ dyskusji, jako temat naszego wystêpu wybraliœmy lekcjê historii mówi¹c¹ o granicach Polski po 11 listopada 1918 roku.

Na próbie zjawi³o siê a¿ 20 m³odych ludzi. Ju¿ pierwsza czytana próba, œwiadczy³a o du¿ym zaanga¿owaniu w temat. Moi podopieczni z próby na próbê lepiej wyg³aczali przypisane im teksty, z coraz wiêkszym upodobaniem œpiewali „O mój Rozmarynie”. Skupi³am siê na przygotowaniach starszej harcerskiej m³odzie¿y, a przecie¿ mamy te¿ gromadkê bardzo aktywnych Skrzatów, którzy z przejêciem æwiczyli piosenkê „P³ynie Wis³a p³ynie po polskiej krainie” i krótkie stosowne do okolicznoœci wiersze. Po tych wszystkich przygotowaniach, spotkaliœmy siê 11 listopada o 11:30 na Mszy Œwiêtej w Koœciele œw. Stanis³awa Kostki. Ksi¹dz Józef Szpilski piêknie poprowadzi³ mszê, kazanie by³o bardzo patriotyczne i modlitwa wiernych te¿. Po przemarszu do Domu Narodowego nast¹pi³ nasz wystêp. Zgromadzeni na sali goœcie mieli te¿ du¿¹ niespodziankê – ponad 30 wyœwietlonych slajdów w du¿ym

u Lekcja historii.

FOTO: MA£GORZATA OLSZEWSKA

Harcerze w Domu Narodowym

u

Uroczysta msza œwiêta w koœciele œw. Stanis³awa Kostki.

fomacie na scenie, a braæ harcerska dokonywa³a ich prezentacji. Ka¿da strona zawiera³a opis faktu historycznego, ¿yciorys oraz ilustracjê tego wydarzenia. Moja bratanica z w³asnej incjatywy w³¹czy³a do prezentacji mojego dziadka, a jej i mojego syna Micha³a pradziadka legionistê. Przedstawiliœmy cztery ¿yciorysy: Komendanta - marsza³ka Józefa Pi³sudskiego, Ignacego Paderewskiego, Romana Dmowskiego i Jêdrzeja Moraczewskiego. Pokazaliœmy granice poprzez walki na wschodzie, na po³udniu, w Wielkopolsce, na Mazurach i o polskie Wilno. I tak jak powiedzia³ druh £ukasz: Nasi pradziadowie musieli jeszcze przez parê lat po zakoñczeniu I wojny walczyæ zbrojnie i na drodze dyplomatycznej o zatwierdzenie naszych granic. Na koniec deklarowaliœmy z przekonaniem: „Pamiêtamy o tych co odeszli,” „Zostan¹ w naszych sercach,” „Im zawdzieczmy wolnoœæ”. Poruszaj¹cy by³

równie¿ œpiew, wêdrowniczki piêknie wyæwiczy³y „Rozkwita³y p¹ki bia³ych ró¿,” a wêdrownicy i harcerze z werw¹ œpiewali „Legiony” i swoj¹ ulubion¹ pieœñ „O mój Rozmarynie.” Po pierwszej czêœci na scenie pojawi³y siê odœwiêtnie ubrane Skrzaty. Ka¿dy Skrzat mia³ wpiêt¹ bia³o-czerwon¹ wst¹¿eczkê, a ich piosenka „P³ynie Wis³a p³ynie” trafi³a prosto do naszych serc, a rêce same sk³ada³y siê do oklasków. Podziêkowania za tak patriotyczny wystêp nale¿¹ siê nie tylko dzieciom i m³odzie¿y za ich zaanga¿owanie, ale i ich rodzicom, ¿e przywi¹zuj¹ tak du¿¹ wagê do wychowania swoich pociech w polskiej tradycji i kulturze. Dziêkujê wszystkim uczestnikom naszego wystêpu: skrzatom, harcerzom, wêdrowniczkom i wêdrownikom oraz instruktorom, którzy zadbali o zaplecze techniczne.

Druhna Gra¿yna Moœcicki

TOTAL HEALTH CARE PHYSICAL THERAPY 126 Greenpoint Ave, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6000; 718-472-7306

3 Gra¿yna Grochowski – physical therapy

3 3

Nowe technologie leczenia: fluoroskop do zabiegów na krêgos³upie Rozci¹ganie krêgos³upa (dekompresja) Leczenie powypadkowe, zmian artretycznych oraz neuropatii

W naszej klinice przyjmuj¹ równie¿ lekarze innych specjalnoœci, m.in.: gastrolog, neurolog, ortopeda, urolog, chirurg, lekarz zajmuj¹cy siê zwalczaniem bólu. Wykonujemy ró¿ne badania diagnostyczne, m.in. USG, przewodnictwa nerwowego. Wiêkszoœæ ubezpieczeñ honorowana. Dla osób bez ubezpieczeñ mamy specjalne ceny.

718-389-0100

BIOFOTONY OPASKI I UBRANIA Z NAPYLONYMI ZIO£AMI

Z okazji Swi¹t Dziêkczynienia ¿yczymy wszystkim naszym klientom wszelkiej pomyœlnoœci.

MAJTKI MÊSKIE Z PASEM

Pomyœl teraz, za 20 lat mo¿e byæ za póŸno

COGNITEX® BASICS

Szokuj¹ce dane ujawniaj¹, ¿e co 70 sekund w Stanach Zjednoczonych jedna osoba zostaje dotkniêta form¹ starczego otêpienia. Szacuje siê, ¿e w ci¹gu kolejnych 20 lat 71 milionów ludzi bêdzie zagro¿onych zaburzeniami pamiêci, koncentaracji i prawid³owego funkcjonowania mózgu. Na szczêœcie nowe doniesienia naukowców wskazuj¹ na powi¹zania niedoborów specyficznych substancji z t¹ niepokoj¹c¹ tendencj¹. Badania kliniczne potwierdzaj¹, ¿e utrzymanie sta³ego poziomu wybranych zwi¹zków sprzyja prawid³owemu funkcjonowaniu mózgu wraz z postêpuj¹cym wiekiem Dwie kapsu³ki ¿elowe CogniteX® Basics z LifeExtention zawieraj¹: - 600 mg Alpha Glyceryl Phosphoryl Choliny, substancji, z której powstaje jeden z najwa¿niejszych neurohormonów uk³adu nerwowego - acetylocholina. Jej niedobór uwa¿any jest za podstawowy i najwa¿niejszy powód rozwoju otêpienia starczego zwanego chorob¹ Alzheimera. W Europie substancja ta jest sprzedawana jako bardzo drogie lekarstwo na receptê. - 100 mg Phosphatidylseriny, substancji odpowiedzialnej za prawid³owy podzia³ i regeneracjê komórek nerwowych. Jej niedobór jest obserwowany u osób starszych z zaburzeniami funkcji poznawczych charakterystycznych dla choroby Alzheimera. Substancja ta zosta³a równie¿ odkryta w mleku kobiet karmi¹cych.

SZORTY MÊSKIE pomocne przy:

– Przeroœcie prostaty, zapaleniu gruczo³u krokowego, zapaleniu j¹der, moszny, impotencji, os³abieniu seksualnym, niep³odnoœci – Zapaleniu cewki moczowej, zapaleniu pêcherza, chorób uk³adu moczowo-p³ciowego – Chorobach urologicznych; hemoroidach, szczelinach odbytu, zaparciach – Chorobach nerek (zapalenie nerek, odmiedniczkowe zapalenie nerek, kamica nerkowa) – Cukrzycy, nadciœnieniu têtniczym z tym kuponem ZALECA SIÊ U¯YWAÆ WODÊ STUKTURALN¥ Z PY£KIEM PSZCZELIM 5% ZNI¯KI Zapraszamy, 621 Manhattan Ave. g.11am-6pm, tel.917-982 0390, 347-645 2838

$18.99 z tym kuponem Cognitex Basics


7

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Indyk od kuchni W „Kurierze Plus” nie zabrak³o artyku³ów na temat Thanksgiving, które przez ca³e lata powstawa³y pod piórem ró¿nych autorów. Ka¿dy z nich wykorzystywa³ na w³asn¹ rêkê bogate materia³y, zwi¹zane z tym szczególnym œwiêtem.

jak i cudzoziemska lubi chodziæ w³asnymi drogami, a tak¿e zdradza tendencjê do uproszczeñ. Otó¿, niedu¿y ptak, nale¿¹cy do gatunku guinea fowl, by³ hodowany w Anglii jako turkey na d³ugo przed odkryciem Ameryki. Pochodz¹cy z Bliskiego Wschodu i Indii, zosta³ sprowadzony przez brytyjskich kupców z Turcji. Uj-

noœæ, odchodzi ju¿ bezpowrotnie w przesz³oœæ. W czasach wspó³czesnych jedynie Ronald Reagan, prawdziwy d¿entelmen z Po³udnia, opanowa³ tê sztukê do perfekcji. ¯aden z nastêpców w Bia³ym Domu nie oœmieli³ siê jednak pójœæ w jego œlady.

N

aturaln¹ kolej¹ rzeczy, pierwsze i najzupe³niej prywatne obchodyThanksgiving, którym nadano nieomal¿e religijny charakter, rozpoczê³y siê w Nowej Anglii, a st¹d w³aœnie wywodzi siê klasyczny jad³ospis. Sympatyczne œwiêto odkry³a tutaj naczelna redaktorka „Ladies Magazine”. Od 1857 r. energiczna Sarah Josepha Hale przyst¹pi³a do krucjaty na rzecz zalegalizowania Thanksgiving, zasypuj¹c piêtnastego z rzêdu prezydenta petycjami w tej sprawie. Z sobie tylko znanych powodów, James Buchanan nie zareagowa³ na szeroko zakrojon¹ akcjê, choæ wœród sygnatariuszy znaleŸli siê równie¿ wybitni obywatele. W piêæ lat póŸniej, Abraham Lincoln og³osi³ ostatni czwartek listopada Dniem Dziêkczynienia. Wymienia³ on w swojej proklamacji dziêki sk³adane Wszechmocnemu Ojcu w Niebiesiech. Federalne œwiêto uzyska³o tym samym religijne odniesienia.

N

u Pierwsze Dziêkczynienie.

N

adesz³a wiêc pora na bardziej prozaiczne ujêcie, które siê skupia na czwartkowym obiedzie. Jego bohaterem, jeœli siê mo¿na tak wyraziæ, a z drugiej strony dziêkczynn¹ ofiar¹, bywa najczêœciej utuczony a znacznie rzadziej – dziki indyk. Ten ostatni powinien skruszeæ po upolowaniu, zaœ przed w³o¿eniem do piekarnika nale¿y go naszpikowaæ s³onink¹. ¯yj¹ce na wolnoœci ptactwo ponoæ nie ma ani grama t³uszczu. Dodajmy, i¿ humanitarni smakosze kupuj¹ tzw. free range turkeys, które te¿ biegaj¹ na swobodzie, choæ ograniczonej do podwórza z przyleg³oœciami. Smakowicie utuczone na farmach okazy po upieczeniu l¹duj¹ na milionach amerykañskich talerzy.

O

sobom o miêkkim sercu, przypominamy, i¿ gatunek nie zaginie, gdy¿ dzikie indyki mno¿¹ siê na potêgê, a mo¿na je nawet spotkaæ w najbli¿szej okolicy metropolii. Jak na to wskazuj¹ nieœmia³e próby ich przekupienia, Amerykanom nie jest ca³kowicie obce poczucia winy. Co roku, o tej porze dorodny i bia³y jak œnieg ptak pojawia siê w Bia³ym Domu jako rzecznik indyczych praw i interesów. Prezydent ³askawie darowuje mu ¿ycie podczas publicznej ceremonii. Szczêœliwy wybraniec do¿ywa swoich dni wœród u³askawionych

wspó³towarzyszy. Jednym s³owem wdziêcznoœæ ludzka jest u³omna, niewiele maj¹c wspólnego ze sprawiedliwoœci¹. Innym gestem jest bardzo krótki sezon ³owiecki. Ufne, niezbyt m¹dre i niekoniecznie œmig³e w nogach ptaki uratowa³y od œmierci g³odowej niejednego pioniera.

I ndycze zas³ugi doceni³ tylko jeden

z Ojców Za³o¿ycieli niepodleg³ej republiki, a mamy tu na myœli Benjamina Franklina. Wielki m¹¿ stanu uwa¿a³, ¿e indyk powinien zdobiæ god³o narodowe zamiast or³a. Niestety, nie umiej¹cy fruwaæ, kandydat by³ zbyt mocny w gêbie - zgubi³o go gulgotanie. Kompromituj¹ce odg³osy mog³y go naraziæ na œmiech obywateli nowopowsta³ej federacji. Fatalna sk³onnoœæ do pretensjonalnego nabzdyczania siê z byle powodu te¿ nie pozosta³a bez wp³ywu na jego odrzucenie. A poza tym jaka¿ nacja mo¿e sobie pozwoliæ na to, aby tak wa¿ny symbol kojarzy³ siê z innym krajem. W indyku zdumiewa nas przecie¿ najbardziej zarówno spolszczona, jak i amerykañska nazwa czyli turkey. Wypada w tym miejscu zapytaæ, sk¹d siê wziê³y te przedziwne zwi¹zki z Turcj¹, a w naszym przypadku – z Indiami. Niezale¿nie jak je t³umaczyæ, wskazuj¹ one na to, ¿e zarówno mowa swojska,

rzawszy ptaka o podobnym wygl¹dzie na drugim kontynencie, pionierzy obdarzyli go tym samym mianem, nie zwa¿aj¹c na to, ¿e by³ on dwa i pó³ raza wiêkszy. Mia³ poza tym d³ugie nogi i szyjê, ca³kowicie ogo³ocon¹ z piór. Z kolei, Francuzi i Hiszpanie, którzy równie¿ znaleŸli siê w posiadaniu smacznych okazów z tej samej rodziny, przypisali im hinduski rodowód. Odzwierciedla³a to zarówno nazwa cocq d’Indie, która z czasem przekszta³ci³a siê w dinde, jak i gallo de India. S³owianie poszli bez namys³u za galickim przyk³adem. A pod wzglêdem traktowania tych ptaków, wcale nie jesteœmy lepsi od Amerykanów. Któ¿ bowiem jak nie my, wymyœli³ okrutne porzekad³o o indyku, który marzy³ o niedzieli, a w sobotê mu ³eb uciêli.

P

o wynalezieniu specjalnych no¿yc, mê¿czyŸni wreszcie odetchnêli z wielk¹ ulg¹, pozostawiaj¹c dzielenie indyka swoim ma³¿onkom, siostrom, szwagierkom itp. Podaje siê go na stó³ w porcjach, piêknie u³o¿onych na pó³misku, gdzie bia³e miêso z piersi przeplata siê z ciemnym. Rzadko, który pan domu potrafi zrêcznie pokroiæ indyka na oczach rodziny i zaproszonych goœci, tote¿ great carving skill, jak nazywano ow¹ umiejêt-

ie ulega w¹tpliwoœci, i¿ dzieñ tygodnia wzi¹³ siê z pionierskiej tradycji. Wielkie jarmarki organizowano w ka¿dy czwartek, dziêkuj¹c wieczorem Bogu za wszystkie dary. Poniewa¿ Ÿród³a nie wyjaœniaj¹, dlaczego obchodzi siê Thanksgiving u progu zimy, pozostaj¹ spekulacje. Na po³udniu Stanów Zjednoczonych zbiera siê plony dwa razy w roku, a drugie ¿niwa s¹ dosyæ póŸne. Ponadto, ¿yj¹ce na swobodzie indyki, szczególnie cenione przez smakoszy, dopiero jesieni¹ nabieraj¹ w³aœciwego smaku. Tak wiêc Œwiêto Dziêkczynienia jak ¿adne inne, przypomina nam o czasach, gdy cz³owiek by³ bli¿szy naturze, a pory roku wyznacza³y rytm ¿ycia.

C

hc¹c przed³u¿yæ okres bo¿onarodzeniowych zakupów w czasach Wielkiej Depresji, Franklin Delano Roosevelt przeniós³ datê obchodów na trzeci czwartek tego samego miesi¹ca. Dodajmy w tym miejscu, i¿ Thanksgiving nabra³ stopniowo œwieckiego charakteru. Sta³o siê to pod wp³ywem Po³udniowców, którzy w ten sposób celebrowali do¿ynki. A poza tym by³y im obce tradycje Jankesów. Naturaln¹ kolej¹ rzeczy, wzajemne animozje i urazy po wojnie domowej zosta³y zapomniane dopiero po odejœciu pokolenia, które bra³o w niej udzia³. Nawi¹zuj¹c do historii, Thanksgiving Day przekszta³ci³ siê jednoczeœnie w rodzinne œwiêto, tote¿ w doroczne odwiedziny ci¹gn¹ ca³e pielgrzymki. Nikogo nie trzeba wiêc namawiaæ do mi³ych obchodów w dniu 22 listopada. Nie zapomnijmy o dziêkczynieniowej paradzie, organizowanej od kilkudziesiêciu lat przez Macy’s. Do siego indyka! Klara Orzechowska


8

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Kartki z przemijania Czy obiektywne dziennikarstwo ju¿ w Polsce nie istnieje? Coraz czêœciej s³yszê, ¿e nie jest ono teraz potrzebne, bo trwa wojna domowa i trzeba siê opowiedzieæ po którejœ ze stron. Opowiedzenie siê powoduje jednak, ¿e dziennikarstwo staje siê walk¹, agitacj¹ a nie bezstronnym zapisem rzeczywistoœci i szukaniem prawdy jako takiej. W polskich mediach nie ma ju¿ polemiki, jest natomiast potrzeba zniszczenia przeciwnika. Przy czym przeciwANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI nikiem staje siê tak¿e ten, kogo trudno zaliczyæ do zdecydowanych wrogów, ale kto nie w pe³ni podziela nasze pogl¹dy. S³owem albo, albo. * Zaczynam w¹tpiæ, czy dojdziemy kiedyœ do prawdy o katastrofie smoleñskiej. Bo nawet jeœli zajmie siê ni¹ miêdzynarodowa komisja, w której bêd¹ wy³¹cznie zagraniczni specjaliœci niepolskiego pochodzenia, to i tak jej ustalenia bêd¹ z góry kwestionowane z powodów politycznych. Nie mogê jednak oprzeæ siê wra¿eniu, ¿e prokuratura wojskowa bada przyczyny katastrofy zbyt niemrawo. Nie rozumiem, dlaczego trzeba czekaæ a¿ kilka miesiêcy na wyniki analiz, czy na pok³adzie prezydenckiego tupolewa znaleziono œlady trotylu i nitrogliceryny. Czy¿by chodzi³o o grê na zw³okê? * Nie maleje liczna idiotycznych wpisów w Internecie. Tam wojna trwa na ca³ego. Mo¿na wrêcz mówiæ o eskalacji nienawiœci. Jestem pewien, ¿e gdyby autorzy przeciwstawnych wpisów spotkali by siê w realu, dosz³oby do rêkoczynów. * Komunizm wyrós³ z zawiœci, nacjonalizm z nienawiœci. Czy komunizm jest jeszcze mo¿liwy? Nacjonalizm owszem. W³aœnie siê budzi. Nie ukrywam niepokoju z tego powodu, bo nie jestem zwolennikiem pañstw narodowo-fundamentalistycznych. * W polskich mediach ¿enuj¹ca dyskusja o tym, czy Maria Konopnicka by³a lesbijk¹. Nikt nie mówi o jej twórczoœci, która mia³a wp³yw na bardzo wielu Polaków, nikt nie zastanawia siê, co jest w niej uniwersalne, tylko dlaczego pisarka mieszka³a z towarzyszk¹ swojego ¿ycia. „O Polsko, œwiêtoszku Europy!” – jak by skomentowa³a tê sytuacjê Maria D¹browska. * Powrót do „Dziennika” Gombrowicza. Nie zestarza³ siê, wiele zapisów wrêcz zdumiewa swoj¹ aktualnoœci¹ i przenikliwoœci¹. W krêgach prawicowo-narodowych Gombrowicz jest postrzegany jako pisarz, który przeciwstawi³ siê

naszej megalomanii narodowej ucukrowanej przez Matejkê i Sienkiewicza. Patrzymy na samych siebie przede wszystkim przez pryzmat tych dwóch artystów. * Gombro we wspomnianym „Dzienniku” – „Sienkiewicz nie wyrazi³ rzeczywistoœci, poniewa¿ odda³ siê na us³ugi fantazji zbiorowej”. * Gombro w „Testamencie” – „Nie wiem, jaki jestem naprawdê, ale cierpiê, gdy inni mnie deformuj¹. A wiêc wiem przynajmniej, kim nie jestem. Moje >ja< to tylko moja wola, ¿eby byæ sob¹, nic wiêcej”. * Od mojego czytelnika Jerzego I³owieckiego dowiedzia³em siê, ¿e absolwentk¹ naszego liceum w Otwocku jest Adela Dankowska – nasza najwiêksza szybowniczka. Ustanowi³a 43 rekordy krajowe i 15 rekordów œwiata. Odznaczona zosta³a tak¿e medalem Lilienthala. Nie wiem, dlaczego nie wiedzia³em o tym wczeœniej. Ze zdjêæ pomieszczonych w jej ksi¹¿ce – „Z g³ow¹ w chmurach” wynika, ¿e by³a w m³odoœci piêkn¹ kobiet¹. Z jej twarzy emanuje si³a woli. W tej¿e ksi¹¿ce natrafiam na ciekawe wspomnienia o Janie Wróblewskim, szybowcowym mistrzu œwiata w klasie otwartej, wspomnienia o Franciszku Kêpie, szybowcowym mistrzu Polski oraz o Andrzeju Witku, szybowcowym mistrzu œwiata w klasie standard. Ksi¹¿ka ta jest pierwsz¹ ksi¹¿k¹ o tematyce lotniczej napisanej przez kobietê lataj¹c¹. * Pan Jerzy opowiedzia³ mi równie¿ o powojennych czasach otwockiego teatru im. Stefana Jaracza. Równie¿ o nich nie wiedzia³em. A re¿yserowa³a i wystêpowa³a na tej scenie sama Maria Malicka. Wystêpowa³a na niej równie piêkna mama pana Jerzego, graj¹c role, o których marzy³a ka¿da aktorka. Za moich licealnych czasów ten teatr ju¿ chyba nie dzia³a³. Pamiêtam tylko doraŸne imprezy i przedstawienia Teatru Ziemi Mazowieckiej ledwo mieszcz¹ce siê na ma³ej i p³ytkiej scenie. Budynek tego teatru powsta³ w roku 1935 z przeznaczeniem na nowoczesne kino „Oaza”. Zbudowali je Nusfeldowie (Nusfaldowie) – rodzeñstwo Motel, Wolf, Rajzla i Chana. Motel (Mietek) zgin¹³ na froncie we wrzeœniu 1939 roku, Wolf (Welwu) zosta³ rozstrzelany 11 listopada 1939 roku w Œródborowie. Rajzla i Chana (Anna) zginê³y w sierpniu 1942 roku w Treblince. Ze wzglêdu na kiepski stan budynku obecny Teatr Miejski im. Stefana Jaracza prezentuje swoje spektakle w innych miejscach. * Po 1989 roku pojawi³ siê w Otwocku zespó³, który przyj¹³ nazwê Komuna Otwock i szybko zdoby³ rozg³os jako anarchistyczny teatr off-owy. Poza spektaklami, Komuna zaprezentowa³a kilka ciekawych happeningów i performance’ów. Ponadto organizuje ona równie¿ kampanie spo³eczne i ekologiczne, warsztaty, koncerty, wystawy, wyk³ady, a tak¿e prowadzi dzia³alnoœæ wydawnicz¹. Wspó³pracowa-

³a m.in. we wspó³pracy z Klubem „Gaja” oraz z warszawsk¹ grup¹ Ruch Spo³eczeñstwa Alternatywnego/Federacja Anarchistyczna. Oto osobliwa deklaracja programowa tej¿e Komuny – „Potrzebna jest Rewolucja Rozumu. Rewolucja Œwiadomoœci. Potrzebna jest Anarchia. Poniewa¿ krwawe rewolucje niszcz¹ jedynie skutki dzia³ania chorej i zdeformowanej œwiadomoœci obecnego œwiata, uwa¿amy, ¿e w stanie dzisiejszej ekonomiczno-policyjnej przemocy, sfer¹ prawdziwie rewolucyjnych dzia³añ jest SZTUKA. Sztuka jako noœnik idei, uczuæ i marzeñ o spe³nieniu utopii, jest narzêdziem Rewolucji. Bêd¹c pobudzeniem do prze¿ywania szczêœcia, do osi¹gniêcia wspólnoty z ludŸmi i œwiatem, prawdziwa Sztuka jest Œwiêtem, a Œwiêto jest Rewolucj¹: niszczy zastane granice, jednoczy przeciwieñstwa, burzy porz¹dek oparty na przemocy i g³upocie”. „Jednoczy przeciwieñstwa” – marzenie œciêtej g³owy. Po kilku latach Komuna Otwock przekszta³ci³a siê w Komunê Warszawa i ma swoj¹ siedzibê przy ul. Lubelskiej na Pradze. * Czy ci¹gnie mnie jeszcze do Otwocka? Czasami wo³aj¹ mnie tamtejsze sosny, to bana³, ale tak w³aœnie jest. Wo³aj¹ mnie te¿ niedobitki tamtejszego „œwidermajeru”. Wiele z nich sfotografowa³em i móg³bym wydaæ album. Ostatnio zaprzyjaŸni³em siê ze „œwidermajerem” na Facebooku. Oczywiœcie najbardziej ci¹gnie mnie do kole¿anek, które lubi³em w licealnym czasie – Ma³gorzaty Minakowskiej, Hanny Szymañskiej, Danuty Popiel i Beaty Gryc. Ka¿de spotkanie z nimi jest dla mnie wielk¹ przyjemnoœci¹, podobnie jak spotkanie z kolegami z pobliskiego Józefowa – Markiem Latoszkiem i Markiem Chad¹. W tym¿e Józefowie chêtnie odwiedzam rodzinny dom mojego zmar³ego przyjaciela Seweryna Kaczkowskiego, w którym mieszka wdowa po nim i jego syn Piotr, który jest moim chrzeœniakiem. Tematów mamy tyle, ¿e nie mo¿emy ich przerobiæ nawet przez noc. W dodatku unosz¹ siê tam nade mn¹ duchy rodziców i dziadków Seweryna. Z otwockiego pejza¿u na dobre wyparowa³y dwie inne bliskie kole¿anki – Alicja Piasecka i Lodka Æwikówna. Pierwsza do Warszawy, druga do Lublina. Oddalenie niestety nie sprzyja trwa³emu odnowieniu naszych kontaktów. Moim ulubionym miejscem w Otwocku jest pa³acowy budynek naszego liceum z tarasami, wychodz¹cymi na park, niegdyœ zdrojowy. Niektóre jego zakamarki odkry³em dopiero niedawno, podczas uroczystoœci 90 –lecia tej szko³y. Nie wiedzia³em tak¿e, ¿e „nasza” sekretarka Danuta Przybylska zosta³a odznaczona, wraz z matk¹ i bratem, medalem Sprawiedliwego Wœród Narodów Œwiata za ratowanie Starszych Braci w Wierze. Wiadomoœæ tê wyczyta³em w specjalnym wydaniu „Gazety Otwockiej”, któr¹ dosta³em od wspomnianej Hanny Szymañskiej. * Dawny Otwock, Œwider i Józefów to tak¿e werandy i werandowanie. Jeden z elementów pejza¿u mojego dzieciñstwa. Dziœ ilekroæ gdzieœ widzê jak¹œ werandê, ogl¹dam j¹ tak szczegó³owo, jakbym chcia³ znaleŸæ na niej siebie samego sprzed lat, ach ju¿ nie powiem ilu... ❍

Gor¹co w Gazie Ale o co w ogóle posz³o? Izrael uzna³, ¿e ma dosyæ ataków rakietowych Hamasu na swoje terytorium. Jednak te ataki, znacznie mniej szkodliwe ni¿ izraelskie kontruderzenia, maj¹ miejsce od dawna. Dlaczego akurat teraz zaczê³a siê ofensywa odwetowa? Po pierwsze, rz¹d Izraela zwleka³ z odpowiedzi¹, aby nie podgrzewaæ atmosfery w trakcie amerykañskiej kampanii wyborczej. Zosta³oby to uznane za poœredni¹ ingerencjê w œwiêty rytua³ demokracji amerykañskiej. Z drugiej strony 22 stycznia odbêd¹ siê wybory parlamentarne do Knessetu i premier Netanyahu potrzebuje sukcesu, ¿eby je wygraæ. Egzekucja Ahmeda Jabari zosta³a bardzo dobrze oceniona przez izraelsk¹ opiniê publiczn¹. Si³y powietrzne zbombardowa³y nastêpnie sk³ady setek rakiet Fajr dalekiego zasiêgu produkcji irañskiej. Zgromadzi³a je organizacja Islamic Jihad, jeszcze bardziej radykalna od Hamasu. By³ to triumf wywiadu i wzorowo wykonana operacja, która przynios³a Netanyahu du¿y kapita³ polityczny. Doœæ powiedzieæ, ¿e jego spodzie-

1➭

wany rywal Ehud Olmert od³o¿y³ na jakiœ czas og³oszenie swego zamiaru udzia³u w wyborach jako rywal obecnego premiera. W atakach zginê³o do tej pory ponad 90 Palestyñczyków i trzech Izraelczyków, w tym dzieci po stronie palestyñskiej, a setki osób odnios³y rany po obu stronach. Jednak Hamas wcale nie uwa¿a, aby poniós³ pora¿kê. Mo¿e bowiem chwaliæ siê, ¿e dziêki obecnie posiadanym rakietom jest w stanie siaæ zniszczenie w g³êbi terytorium przeciwnika, w g³ównych centrach osiedlenia. Jedna z rakiet uderzy³a na przedmieœcia Tel Avivu, mimo rozpostarcia tak zwanej poetycko ¯elaznej Kopu³y, systemu obrony przeciwlotniczej. Jak podaje armia izraelska, system unieszkodliwi³ 160 z ponad 510 rakiet wystrzelonych z Gazy w dniach od 14 do 16 listopada. Wœród korzyœci propagandowych Hamasu znalaz³y siê zdjêcia mieszkañców Tel Avivu uciekaj¹cych do schronów. Niestety, w bardzo biednej Gazie nie ma schronów dla cywili, s¹ tylko dla w³adz administracyjnych i dla dowódz-

u Konflikt mo¿e siê wymkn¹æ spod kontroli. twa wojskowego. St¹d bierze siê wielka dysproporcja strat po obu stronach. Jeœli nie dojdzie szybko do rozmów pokojowych, konflikt mo¿e szybko wymkn¹æ siê spod kontroli i to po stronie Izraela. Rz¹d podkreœla do tej pory, ¿e to „front wewnêtrzny”, a ludzie nie boj¹ siê wojny. Jednak po cichu mieszkañcy po³udniowej czêœci kraju, najbardziej nara¿onej na ataki, pakuj¹ siê i wyje¿d¿aj¹ do krewnych i znajomych na innych obszarach. Aby powstrzymaæ tê rosn¹-

c¹ falê uciekinierów premier Netanyahu mo¿e byæ zmuszony do rozpoczêcia ataku na ziemi. A to oznacza wojnê na pe³n¹ skalê, i to w sytuacji zupe³nie innej ni¿ w roku 2008. Wtedy jeszcze nie dosz³o do Arabskiej Wiosny. Wtedy w Egipcie rz¹dzi³ przychylny Izraelowi prezydent Hosni Mubarak, uzale¿niony od Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj w Egipcie rz¹dz¹ ugrupowania islamskie i du¿o wiêcej ma do powiedzenia ulica, która nienawidzi Izraela. Adam Sawicki


9

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Dr DAVID ABOTT LEKARZ SPECJALISTA W SCHORZENIACH I DOLEGLIWOŒCIACH KRÊGOS£UPA

SPECJALISTYCZNA PRZYCHODNIA NA GREENPOINCIE Manhattan Avenue Chiropractic Associates 715 Manhattan Avenue, Brooklyn, New York 11222

Telefon: (718) 389-0953 Opiekujemy siê krêgos³upami mieszkañców Greenpointu, dzielnicy Brooklynu przez 30 lat. Oferujemy najnowsze metody leczenia bólów pleców (korzonków), bólów szyi, bólów promieniuj¹cych do nóg (rwa kulszowa), bólów g³owy, bólów promieniuj¹cych do ramion. Specjalizujemy siê w nowoczesnych, bezoperacyjnych chiropraktorskich technikach odbarczania stawów, miêœni i wi¹zade³ krêgos³upa oraz nastawiania wypadniêtych, przesuniêtych i zdegenerowanych dysków krêgos³upa.

Prowadzimy skomplikowane przypadki z ponad dwudziestoletnim doœwiadczeniem w: 3 Wypadkach w pracy (Workers Compensation) 3 Urazach komunikacyjnych (No Fault) Akceptujemy wszystkie wiêksze ubezpieczenia zdrowotne. Dzwoñ po bezp³atn¹ konsultacjê w jêzyku polskim do naszej przychodni. Kontakt: Robert Interewicz, menad¿er przychodni: 718-389-0953

PRZYCHODNIA MEDYCZNA Dr Andrzej Salita ✦ Choroby wewnêtrzne, skórne i weneryczne, drobne zabiegi chirurgiczne, ewaluacja psychiatryczna

Dr Urszula Salita

✦ Lekarz rodzinny, badania ginekologiczne

MEDYCYNA ODM£ADZAJ¥CA I REGENERUJ¥CA

Sabina Grochowski, MD, MS 850 7th Ave., Suite 501, Manhattan (pomiêdzy 54th a 55th St.) Tel. 212-586-2605 Fax: 212-586-2049 Board Certified in Internal Medicine, Board Certified in Anti-aging Medicine Diplomate of American Academy of Anti-aging and Regenerative Medicine ✧ Terapia hormonalna (hormony bioidentyczne dla kobiet i mê¿czyzn ✧ konsultacje anti-aging (hamuj¹ce proces starzenia) ✧ subkliniczna niewydolnoœæ tarczycy ✧ zmêczenie nadnerczy ✧ wykrywanie i leczenie zatruæ metalami ciê¿kimi ✧ wykrywanie i leczenie niedoborów aminokwasów/kwasów t³uszczowych ✧ terapia antyoksydantami (witaminowa) dostosowana do indywidualnych potrzeb ✧ wykrywanie chorób na tle autoimmunologicznym: lupus, stwardnienie rozsiane, scleroderma ✧ zabiegi kosmetyczne (Botox, Restylane, Radiesse, Sculptra, Mezoterapia)

PEDIATRA - BOARD CERTIFIED

Dr Anna Duszka Ostre i przewlek³e choroby dzieci i m³odzie¿y Badania okresowe i szkolne, szczepienia Manhattan Medical Center - 934 Manhattan Ave. Greenpoint

(718) 389-8585

Mo¿liwoœæ umówienia wizyty przez komputer - ZocDoc.com

KARDIOLOG LEKARZ CHORÓB UK£ADU KR¥¯ENIA

Christopher L. Gade Assistant Professor

Pracuj¹cy w Weill Cornell Medical Center i New York Presbyterian Hospital, od niedawna przyjmuje równie¿ na Greenpoincie w:

Total Health Care 126 Greenpoint Ave. Brooklyn, NY 11222

Dr Florin Merovici

✦ Skuteczne metody leczenia bólu krêgoslupa DOSTÊPNI SPECJALIŒCI: GASTROLOG, UROLOG

126 Greenpoint Ave, Brooklyn NY 11222, tel. 718- 389-8822; 24h. 917-838-6012

Wizyty w ka¿dy pi¹tek po wczeœniejszym umówieniu siê. tel. (718) 389-0100

Przychodnia otwarta 6 dni w tygodniu

Greenpoint Eye Care LLC

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D

– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 43 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. l

LECZY:

katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej bezp³odnoœæ parali¿ artretyzm depresjê nerwice zespó³ przewlek³ego zmêczenia na³ogi objawy menopauzy wylewy krwi do mózgu alergie zapalenie prostaty itd. l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm

(718) 359-0956

1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm

(718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

Serdecznie zapraszamy do Gabinetu Okulistycznego Dr. Micha³a Kisielowa. Nowoczesne metody leczenia wad i chorób oczu (jaskra. kontrola chorych na cukrzycê, badanie dna oka, pomiar ciœnienia œródga³kowego oraz komputerowe badanie pola widzenia). Konsultacja i kwalifikacja do zabiegu laserowej korekty wad wzroku oraz usuwania zaæmy. Pe³ny zakres opieki okulistycznej doros³ych i dzieci; dobór soczewek kontaktowych; wysoka jakoœæ szkie³ korekcyjnych; du¿y wybór oprawek (Prada, Dior, Ray Ban, Tom Ford, Oliver Peoples); okulary przeciws³oneczne; akcesoria optyczne oraz okuluistyczne badania dla kierowców (DMV)

Dr Micha³ Kiselow DOKTOR MÓWI PO POLSKU Wiêkszoœæ medycznych i optycznych ubezpieczeñ honorowana.

909 Manhattan Ave. Brooklyn NY 11222,

718-389-0333

Gabinet otwarty: Poniedzia³ek - Pi¹tek - 10 am - 7 pm; Sobota - 9 am - 5 pm www.greenpointeyecare.com


10

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

MARZEC REAL ESTATE, INC. Adwokat Darius A. Marzec serdecznie zaprasza do swojego nowego biura Real Estate na Greenpoincie:

817 B Manhattan Avenue, Greenpoint, Brooklyn (blisko Calyer Street)

Prosimy o zg³aszanie domów na sprzeda¿ i mieszkañ do wynajêcia:

Teresa Stefañski Real Estate Agent:

(718) 383-2500 **Bezp³atnie sprawdzamy historie kredytowe lokatorów**

W celach prawnych proszê dzwoniæ do mecenasa Marca: (718) 609-0300 Mecenas ma uprawnienia w 10 stanach USA: New York, New Jersey, Connecticut, Floryda, Illinois, California, Washington, D.C., Pennsylvania,Massachusetts, Hawaje. 776 A Manhattan Ave., 2 piêtro Brooklyn, NY 11222, Tel. 718-609-0300 225 Broadway, S. 3000 New York, NY 10007, Tel. 212-267-0201 1000 Clifton Ave. Clifton, NJ 07013 Tel. 973-920-7925 4 N 6th Street, Stroudsburg, PA 18360 Tel. 973-920-7925

Dr Inessa Borochov D.P.M.

LEKARZ PODIATRA

CHIRURG STÓP w North Shore University Hospital

CHIRURGIA ORTOPEDIA DOROŒLI DZIECI NOWORODKI DERMATOLOGIA LECZENIE STÓP PACJENTÓW CHORYCH NA CUKRZYCÊ

Wrastaj¹ce paznokcie, rekonstrukcja stopy, “halluksy”, naroœla, odciski, kurzajki, „ostrogi”. Z³amania, urazy stóp/stawów skokowych, zapalenia miêœni, zwyrodnienia stawów, lecznicze wk³adki ortopedyczne po pe³nym badaniu biomechanicznym, wady wrodzone noworodków, szpotawe nó¿ki, p³askostopie. Grzybice skóry oraz paznokci, uczulenia, zmiany nowotworopodobne skóry, zapalenia.

63-61 99 Street, Suite G1 (Wejœcie od 63 Drive) Rego Park, NY 11374 Tel. (718) 896-5953

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018


11

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Nasza globalna kuchnia

Aneta Radziejowska

u Domowa szklarnia. A¿ westchnêli z wra¿enia dziennikarze zaproszeni przez Muzeum Historii Naturalnej, kiedy us³yszeli od organizatorów wystawy „Our Global Kitchen”, ¿e jej przygotowanie trwa³o ponad dwa lata. We wspó³czesnym œwiecie to bardzo d³ugo. – Ale jedzenie to przecie¿ nie tylko pójœcie na lunch! – uœmiechnê³a siê wyraŸnie zadowolona z efektu pani kurator. I faktycznie. WeŸmy na przyk³ad choæby zwyk³e piwo. Obecnie jego wysoka kalorycznoœæ to spory problem. Ale w zamierzch³ych czasach, gdy jedzenia by³o ma³o, piwo – ³atwe w produkcji – bywa³o ratunkiem dla g³odnawych, niedo¿ywionych ludzi, tak¿e ze wzglêdu na zawartoœæ witamin i innych sk³adników od¿ywczych. No i niew¹tpliwie poprawia³o nieco humor. Z kolei azjatyckie „ksiê¿ycowe ciasteczka” zmienia³y co prawda swoje formy, od prymitywnych placuszków po kolorowe cuda, ale ich symbolika nie zmieni³a siê przez tysi¹ce lat! Zjada siê je w ksiê¿ycowy nowy rok – bêdziemy go œwiêtowaæ 10 lutego 2013 roku – na znak ³¹cznoœci z si³ami przyrody, z kosmosem i oczywiœcie w nadziei, ¿e nadchodz¹cy czas przyniesie samo dobro. Zmieniaj¹ce siê z wiekami foremki do wypieku mo¿na ogl¹daæ w chiñskich muzeach, a czasem s¹ te¿ w³asnoœci¹ znakomitych rodów, bardzo siê o nie dba i wyjmuje tylko raz na rok. – Oczywiœcie ka¿dy region ma swoje w³asne, tradycyjne przepisy na ciasteczka, a nawet ka¿da rodzina. Jedni nadziewaj¹ je past¹ ze s³odkiej, przypominaj¹cej w smaku orzechy fasolki azuki, inni past¹ z nasion lotosu, wypieka siê je z kleistej m¹ki ry¿owej, albo ze zwyczajnej - mówi studiuj¹cy w Nowym Jorku, a pochodz¹cy z Tajwanu Wu. – Zreszt¹ obecnie, prawdê mówi¹c, rzadko siê je robi w domu - dodaje szybko. – Jako noworoczny prezent dla przyjació³ nabywa siê w cukierni i bardzo dba o to, ¿eby by³y jak najlepszej jakoœci i piêknie zapakowane. Ksiê¿ycowe ciasteczka to wró¿ba na ca³y rok. Ale s¹ te¿ tradycje, które wcale nie maj¹ tysiêcy lat ani magicznych podstaw, a i tak trwaj¹ i wiele osób jest przekonanych o ich co najmniej staro¿ytnym rodowodzie. Nie ma go na wystawie, ale œwietnym przyk³adem takiego przypadku mo¿e byæ... nasz wigilijny karp. – Wigilia bez karpia nie jest mo¿liwa! To najdawniejsza tradycja, wszyscy to wiemy – uœmiecha siê i pewnie ju¿ rozmyœla, jak przyrz¹dziæ biedaka Ma³gosia. No i có¿, trudno dyskutowaæ z przekonaniami, jednak fakty s¹ inne. Karpie sprowadzili do Polski, prawdopodobnie z Czech gdzieœ w XIII wieku cystersi, ale nie by³a to ryba popularna, wrêcz na odwrót. Uwa¿any wtedy, zreszt¹ nies³usznie, za wymagaj¹cego w hodowli, karp bardzo d³ugo trafia³ wy³¹cznie na sto³y bogaczy. Poza wszystkim, w³aœciciele pierwszych hodowli nie bardzo chêtnie dzielili siê tajnikami z innymi chêtnymi. Mo¿e to z tych czasów pochodzi zwyczaj noszenia ³uski karpia przy sobie przez ca³y rok. Prawdo-

u Dziennikarze mediów nowojorskich na otwarciu wystawy "Our Global Kitchen", któr¹ mo¿na ju¿ ogl¹daæ w Muzeum Historii Naturalnej na Manhattanie.

podobnie jedynie ³uski trafia³y siê biedakom i sta³y siê czymœ w rodzaju amuletu. Masowo na polskie sto³y karp trafi³ po II wojnie œwiatowej i dopiero od tamtych czasów sta³ siê koniecznym sk³adnikiem œwi¹tecznego poczêstunku. By³ po prostu tani, innych ryb nie by³o, propaganda postara³a siê o resztê. Trochê podobn¹ historiê ma œwiêto Kwanzaa. – Moja europejska narzeczona by³a przekonana, ¿e to jakieœ starodawne, afrykañskie œwiêto - œmieje siê Cecyl, programista z Brooklynu. A tymczasem Kwanzaa zosta³a wykreowana, to chyba najw³aœciwsze s³owo, w 1966 roku i mia³o to byæ œwiêto alternatywne. – Chodzi³o o to, ¿eby mieæ coœ w³asnego, a nie uczestniczyæ w œwiêtach innych i ¿eby ludzie przestali siê wstydziæ, ¿e pochodz¹ od niewolników, ¿eby nabrali godnoœci i dumy. W jêzyku suahili kwanzaa oznacza „pierwszy owoc”. W czasie siedmiodniowych obchodów, od 26 grudnia do 1 stycznia, przypomina siê najwa¿niejsze zasady ¿ycia plemiennego, np. koniecznoœæ wysi³ku na rzecz wspólnoty. I oczywiœcie je siê przyrz¹dzone na ró¿ne sposoby warzywa, przede wszystkim s³odkie ziemniaki, yamy w syropie, zapiekan¹ okrê, kolby kukurydzy i ciasta. Tak wiêc indyk, dynia i inne smako³yki na Œwiêto Dziêkczynienia, choæ wydaj¹ siê bardzo m³ode, s¹ starsze od naszego ³ypi¹cego z³otym okiem z ka¿dego sto³u karpia i od afroamerykañskich „pierwszych plonów”. „Powiedz mi, co jadasz, a powiem ci, kim jesteœ” – powiedzenie wci¹¿ aktualne, tyle, ¿e w ci¹gu wieków znaczenie siê zmieni³o. Ludzie w pocz¹tkach swego istnienia przebywaj¹c na danym terenie jedli wszyscy praktycznie to samo. Z czasem, gdy ¿ycie spo³eczne zaczê³o siê komplikowaæ i rozwarstwiaæ, odbi³o siê to równie¿ na diecie. Im cz³owiek bogatszy, tym siê lepiej od¿ywia³. Z tym, ¿e niekiedy potrawy i produkty ze sto³ów warstw ubo¿szych stawa³y siê wyrafinowanymi smako³ykami i na odwrót. Tak by³o na przyk³ad z ¿abimi udkami i œlimakami, które podaje siê dziœ w wytwornych francuskich restauracjach. Kiedyœ by³y po¿ywieniem biedaków. Przymieraj¹cy g³odem wieœniacy nauczyli siê jeœæ to, co znaleŸli. Tak by³o te¿ z suszonymi przez wiele miesiêcy i czasem zakopywanymi dorszami. Pozwala³y przetrwaæ ciê¿kie dni rybakom, ale ze wzglêdu na zapachy przy gotowaniu nie by³y popularne, wrêcz wzbudza³y obrzydzenie. Obecnie mo¿na - i to nie zawsze! – zjeœæ to cu-

do w nowojorskich, ciesz¹cych siê dobr¹ s³aw¹ wœród smakoszy restauracjach. Ciekaw¹ historiê maj¹ te¿ s³odkie ziemniaki i yamy. Przez okres trwania niewolnictwa na Po³udniu uwa¿ano, ¿e jest to tani produkt do karmienia niewolników. W czasie wojny secesyjnej, gdy g³ód doskwiera³ wszystkim, biali uwa¿ali, ¿e

Obecnie, gdy mówimy „powiedz mi, co jadasz, a powiem ci, kim jesteœ” – bardziej chodzi o zdrowe od¿ywianie, znajomoœæ praw rz¹dz¹cych dietetyk¹ i dobieranie produktów. Na przyk³ad indyk zawiera tryptofan – a to substancja, która uspokaja, kasza per³owa dzia³a przeciwzapalnie, gryczana rozgrzewa.

u Gospodarstwo Azteków, którzy szykuj¹ siê w³aœnie do gotowania poczêstunku dla ca³ego plemienia. poni¿a ich spo¿ywanie czegoœ takiego, ale jedli, bo nie mieli wyjœcia. Przez d³ugie lata liczni ludzie z Po³udnia – i czarni i biali – wstydzili siê jadaæ publicznie to bardzo smaczne warzywo. Musia³y min¹æ pokolenia, ¿eby uda³o siê przekonaæ konsumentów, ¿e to naprawdê zdrowy produkt, nabity sk³adnikami od¿ywczymi i w dodatku fitoestrogenami tak potrzebnymi kobietom.

A uczeni martwi¹cy siê o wy¿ywienie przysz³ych pokoleñ coraz czêœciej podpowiadaj¹, ¿e ludzkoœæ musi siê nauczyæ ju¿ teraz patrzeæ jak na pokarm na przyk³ad na owady, które zawieraj¹ ogromne iloœci koniecznego dla cz³owieka bia³ka. Ma nam te¿ pomóc przetrwaæ quinoa, czyli komosa ry¿owa, znana ludziom od pocz¹tków cywilizacji. Tak, znów wraca do ³ask. ❍

u Na wystawie mo¿na zasi¹œæ do sto³u w ró¿nych czasach i zjeœæ posi³ek np. z romantyczn¹ pisark¹ Jane Austen.


12

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Nasza Unia niesie pomoc poszkodowanym w huraganie Sandy Zniszczenia, jakie pozostawi³ na swojej drodze huragan Sandy, przewy¿szy³y oczekiwania wielu prognostyków. Mieszkañcy Wschodniego Wybrze¿a USA, pomimo wielu ostrze¿eñ, nie spodziewali siê, ¿e ¿ywio³ uderzy z tak wielkim impetem. Huragan spowodowa³, ¿e wielu mieszkañców stanów NY, NJ i innych ponios³o straty nie tylko materialne; wielu z nich przyp³aci³o to ¿yciem. Huragan dotkn¹³ równie¿ wielu Cz³onków P-SFUK oraz polonijnej spo³ecznoœci, tak licznie zamieszkuj¹cej dotkniête tereny. Wiele rodzin straci³o domy oraz ca³y dorobek swojego ¿ycia. Nasza Unia równie¿ ponios³a straty; huragan zniszczy³ wnêtrze nowo powstaj¹cego oddzia³u Naszej Unii na Staten Island, którego Wielkie Otwarcie mia³o siê odbyæ 5 listopada br. Wiele oddzia³ów P-SFUK pozbawionych zosta³o dostaw energii elektrycznej. Zarz¹d i pracownicy Naszej Unii zrobili wszystko, aby nasze oddzia³y zosta³y otwarte jak najszybciej. Zdawaliœmy sobie sprawê, jak wa¿na i konieczna by³a mo¿liwoœæ dostêpu Naszych Cz³onków do swoich oszczêdnoœci i us³ug bankowych. Dlatego, pomimo braku pr¹du, uruchomiliœmy wszystkie mo¿liwe Ÿród³a, aby w oddzia³ach mo¿na by³o bezpiecznie przeprowadzaæ transakcje.

W miejscach, gdzie ze wzglêdów bezpieczeñstwa nie by³o to mo¿liwe, np. na Staten Island czy w Garfield, udostêpniliœmy nasz Oddzia³ Mobilny, który bardzo dobrze wype³ni³ swoj¹ rolê i Cz³onkowie bez problemu mogli dokonywaæ depozytów czy wyp³acaæ pieni¹dze z bankomatu. Nasze wysi³ki spotka³y siê z aprobat¹ i uznaniem Cz³onków P-SFUK. Pomimo tych trudnoœci, Nasza Unia nie pozosta³a obojêtna na losy swoich Cz³onków oraz Polonii. Sytuacje takie jak ta pokazuj¹, jak wa¿na jest wzajemna pomoc i umacnianie polonijnych wiêzi. Rada Dyrektorów Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej przekaza³a szko³om specjaln¹ dotacjê w wysokoœci ponad 10 tysiêcy dolarów na zakup materia³ów szkolnych dla dzieci z rodzin dotkniêtych huraganem oraz na uzupe³nienie ewentualnych braków pomocy edukacyjnych w polonijnych szko³ach dotkniêtych ¿ywio³em. Wiele osób dotkniêtych przez ¿ywio³ nie by³o przygotowanych na spore wydatki, które musz¹ ponieœæ niespodziewanie i niemal¿e natychmiast w obliczu zaistnia³ej sytuacji. W oczekiwaniu na ewentualne wyp³aty ubezpieczenia konieczne s¹ œrodki finansowe na pokrycie doraŸnych potrzeb ofiar ¿ywio³u. Dlatego te¿ P-SFUK wyasygnowa³a 2 miliony dolarów na nisko-oprocentowane Kredyty dla Osób Dotkniêtych Klêsk¹ ¯ywio³ow¹, oferowane na bardzo korzystnych warunkach. Cz³onkowie Naszej Unii, zamieszkali w stanach Nowy Jork, New Jersey lub Connecticut, którzy zostali poszkodowani w wyniku przejœcia huraganu i spe³niaj¹ wymagane kryteria, mog¹ z³o¿yæ wniosek o taki kredyt w bardzo prosty sposób: przez Internet

Miêdzynarodowa Fundacja Muzyczna im. Artura Rubinsteina 90-007 £ódŸ, ul. Piotrkowska 112; tel. 42 632 79 39

na stronie: www.NaszaUnia.com, dzwoni¹c pod numer 1.855. PSFCU 4U (1.855.773.2848), b¹dŸ w jednym z oddzia³ów P-SFUK. Wniosek mo¿na równie¿ wydrukowaæ i wype³niony przes³aæ pod nr. faksu: 973-808-3236 lub e-mailem na: consumerlending@psfcu.net Wnioski te rozpatrywane s¹ w pierwszej kolejnoœci, a decyzja o przyznaniu kredytu podejmowana jest bardzo szybko. Oprócz pomocy czysto finansowej, Nasza Unia pomaga swoim Cz³onkom równie¿ w innych formach. W obliczu nadchodz¹cej zimy i ci¹gle spadaj¹cych temperatur, wiele osób, które straci³y swoje domy, musi sprostaæ nie tylko znalezieniu miejsca zamieszkania, ale równie¿ zdobyciu podstawowej odzie¿y, œrodków higienicznych i czystoœci. Dlatego te¿ Nasza Unia ju¿ od pierwszych dni po huraganie zaczê³a zbiórkê niezbêdnych rzeczy, takich jak baterie, nowa ciep³a odzie¿ i kurtki, ko³dry, mocne worki na œmieci oraz artyku³y higieniczne: pasty i szczoteczki do zêbów, dezodoranty itp. Wszyscy zainteresowani, zarówno nasi Cz³onkowie, jak i pracownicy, mog¹ z³o¿yæ swoje dary w którymkolwiek z oddzia³ów P-SFUK w Nowym Jorku lub New Jersey. Specjalna zbiórka wœród pracowników zosta³a zorganizowana równie¿ w Centrum Operacyjnym w Fairfield, NJ. Nasza Unia wspó³pracuje z lokalnymi parafiami i innymi organizacjami, którym s¹ przekazywane dary dla poszkodowanych. Na naszej stronie internetowej mo¿na znaleŸæ przydatne informacje na temat pomocy rz¹dowej, udzielanej przez Federaln¹ Agencjê Zarz¹dzania

Kryzysowego (FEMA), oraz mo¿liwoœci jej uzyskania. Przez nasz¹ stronê internetow¹ mo¿na równie¿ udzieliæ dotacji pieniê¿nej na Amerykañski Czerwony Krzy¿, który nieustannie skupia siê na dotarciu do jak najwiêkszej iloœci ofiar huraganu Sandy. Organizacja ta potrzebuje jednak pomocy, aby kontynuowaæ swoj¹ dzia³alnoœæ. Mo¿na równie¿ zg³osiæ siê na ochotnika do pracy na rzecz Amerykañskiego Czerwonego Krzy¿a. Pracownicy Naszej Unii wyrazili bardzo du¿¹ chêæ pomocy poszkodowanym. Dlatego te¿ Zarz¹d Naszej Unii, chc¹c daæ im mo¿liwoœæ niesienia pomocy oraz wynagrodziæ ich postawê, przyzna³ dodatkowy dzieñ wolny od pracy dla wszystkich tych, którzy bêd¹ brali czynny udzia³ w wolontariacie. Huragan Sandy wprowadzi³ ogromne spustoszenie w naszej metropolii. Wiele osób ponios³o nie tylko straty materialne, ale równie¿ i moralne. Do dnia dzisiejszego pozostaj¹ tragiczne wspomnienia i strach przed jutrem. Dziêki pomocy innych cz³onków naszej spo³ecznoœci oraz organizacji takich, jak Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa, jej pracowników i Cz³onków, mo¿emy powiedzieæ, i¿ razem budujemy silniejsz¹ Poloniê. Wspieramy siê wzajemnie nie tylko finansowo, ale i moralnie wiedz¹c, ¿e w obliczu klêski ¿ywio³owej nie pozostajemy sami. Pragniemy gor¹co podziêkowaæ wszystkim tym, którzy tak¹ pomoc zaoferowali i jednoczeœnie zachêcamy wszystkich poszkodowanych przez huragan do korzystania z pomocy, jak¹ oferuje Nasza Unia.

Anna-Pol Travel

dyrektor Wojciech Grochowalski zaprasza na

SYLWESTER W MIAMI

Dni Artura Rubinsteina w Nowym Jorku 13-15 grudnia 2012

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat Pakiety wakacyjne: Karaiby, Meksyk, Hawaje, Floryda

organizowane z okazji 125. rocznicy urodzin i 30. rocznicy œmierci Pianisty.

Koncert Galowy Carnegie Hall/Zankel Hall 15 grudnia, godz. 19 Anna Fedorova (laureatka I nagrody konkursu im. A. Rubinsteina w Bydgoszczy, 2009), wykona utwory: Scarlattiego, Chopina, Ravela, Rachmaninowa Roman Rabinovich (laureat konkursu im. A. Rubinsteina w Tel Awiwie, 2008), artysta wykona utwory: Haydna, Prokofiewa, Ravela, Strawiñskiego. Wystawa fotograficzna o A. Rubinsteinie, film dok. dot. wystêpu Pianisty w San Francisco w 1945 r., koktajl. Bilety: $45, $55, $65 i CarnegieCharge 212-247-7800

Zainteresownych prenumerat¹ tygodnika

KURIER PLUS

informujemy, ¿e roczny abonament wynosi $70, pó³roczny $40, a kwartalny $25

PR

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com

WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

promocyjne ceny przy zakupie biletu na naszej stronie

❖ Rezerwacja hoteli ❖ Wynajem samochodów ❖ Notariusz ❖ T³umaczenia ❖ Klauzula “Apostille” ❖ Zaproszenia ❖ Wysy³ka pieniêdzy Vigo

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

✓ Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), ✓ Pe³n¹ ksiêgowoœæ ✓ Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

110 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508


13

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

FOT: BEATA MORYL

Historyczny wyœcig Dziesi¹tego listopada z francuskiego portu Les Sables D’Olonne, po³o¿onego nad Zatok¹ Biskajsk¹ wystartowa³o 20 ¿eglarzy reprezentuj¹cych szeœæ krajów Starego Kontynentu (o dziwo na starcie nie znalaz³ siê ¿aden ¿eglarz reprezentuj¹cy takie ¿eglarskie potêgi jak USA, Kanada, Australia czy Nowa Zelandia). Dla nas Polaków ten wyœcig jest historyczny, bowiem po raz pierwszy w historii polskiego ¿eglarstwa na starcie pojawi³ siê polski skiper z Gdañska, Zbigniew Gutkowski. Równie¿ polska bandera pojawi³a siê po raz pierwszy na starcie tych niezwykle presti¿owych regat. Vendee Globe Race jest wyœcigiem niezwyk³ym. Jego twórc¹ jest francuski ¿eglarz Philippe Jeantot. W 1986 roku sta³em swoim jachtem SOLIDARITY w Les Sables ponad miesi¹c czasu. W sierpniu mia³em przyjemnoœæ poznaæ P. Jeantota, goœci³em go na pok³adzie jachtu. Francuski ¿eglarz wpisa³ mi siê do ksiêgi pami¹tkowej jachtu SOLIDARITY. Przygotowywa³ siê do rejsu jachtem CREDIT AGRICOLE IV do dalekiego Newport, aby wzi¹æ udzia³ w etapowych regatach samotnych dooko³a œwiata BOC Challenge. Widocznie etapowe regaty nie dawa³y mu satysfakcjonuj¹cych doznañ, skoro wymyœli³ Vendee Globe. W 1989 roku odby³a siê pierwsza edycja tych regat, a od 1992 jest to wyœcig organizowany co cztery lata. Najtrudniejsze przedsiêwziêcie ¿eglarskie o charaterze regatowym organizowane na œwiecie. ¯eglarze samotnicy startuj¹ na praktycznie jednakowych jachtach. Do przebycia maj¹ oko³o 25 tys. mil morskich dooko³a œwiata na wodach czterech oceanów; Atlantyku, Indyjskiego, Pacyfiku i najbardziej niebezpiecznego Oceanu Po³udniowego (w polskiej nomenklaturze nie ma takiego oceanu – w angielskiej s¹ nim po³udniowe czêœci pozosta³ych trzech). Jachty musz¹ min¹æ lew¹ burt¹ trzy, s³awne przyl¹dki: Dobrej Nadziei

u

1989 – Titouan Lamazou - Francja, 109 dni 8 godzin 48 minut 50 sekund 1992 – Alain Gautier - Francja, 110 dni 2 dni 22 minuty 35 sekund 1996 – Christophe Auguin - Francja, 105 dni 20 godzin 31 minut 2000 – Michel Desjoyeaux - Francja, 93 dni 3 godziny 57 minut 2004 – Vincent Riou - Francja, 87 dni 10 godzin 47 minut 55 sekund 2008 – Michel Desjoyeaux - Francja, 84 dni 3 godziny 9 minut 8 sekund Dwudziestka ¿eglarzy bior¹cych udzia³ w tegorocznych regatach zapewne bêdzie chcia³a ostatni rekord poprawiæ. Maj¹ do tego wszelkie predyspozycje. Wolê walki, wiedzê nautyczn¹ i znakomite jachty. Poza tym czytali zapewne, ¿e Phileas Fogg z powieœci Juliusza Verne pokona³ trasê dooko³a œwiata w 80 dni i bêd¹ chcieli mu dorównaæ. Ba, nawet pobiæ. Na pewno nie bêdzie ³atwo. Jachty aktualnej generacji p³ywaj¹ niezwykle szybko, ale s¹ równie¿ niezwykle wymagaj¹ce. Lekkie, zwrotne, z du¿¹ iloœci¹ ¿agli i równie wielk¹ iloœci¹ elektroniki, komputerów, nadajników i odbiorników wymagaj¹ od skiperów równie niezwyk³ej wiedzy. Ich skiperzy to mistrzowie regatowi, doœwiadczeni kapitanowie ¿eglugi, in¿ynierowie i komputerowcy w jednej postaci. Musz¹ tacy byæ, bowiem - jak wspomnia³em - wszelka pomoc z ze-

Polski jacht Energa.

– wyznaczaj¹cy najbardziej po³udniow¹ czêœæ Afryki, Leeuwin w po³udniowej Australii i najbardziej z³owieszczy Przyl¹dek Horn, oznaczaj¹cy po³udniowy kraniec Ameryki Po³udniowej. Regaty przebiegaj¹ nonstop, co znaczy, ¿e nie ma portów etapowych. Trasa z Les Sables D’Olonne do Les Sables D’Olonne. Jest to wielkie wyzwanie bowiem znaczy to, ¿e i jachty i ich skiperzy musz¹ byæ przygotowani na wszystko. Nie mog¹ korzystaæ z ¿adnej pomocy z zewn¹trz. Skorzystanie z niej powoduje eliminacjê z regat. Do tej pory odby³o siê szeœæ edycji regat Vendee Globe. Wszystkie wygrali ¿eglarze francuscy. Poni¿sza tabelka pokazuje zwyciêzców i skracaj¹cy siê czas pokonywania trasy.

wn¹trz koñczy siê dyskwalifikacj¹. Jak mówi³ polski skiper – Gutek – w rozmowie ze mn¹ - obs³u¿enie takiego jachtu podczas regatowej jazdy powoduje, ¿e na sen nie pozostaje wiêcej jak trzy godziny na dobê. Jak siê chce wygraæ. Jak siê nie chce, to mo¿na pospaæ d³u¿ej. Wymienione wy¿ej wymagania Gutek spe³nia. Jest w tej chwili najbardziej utalentowanym i doœwiadczonym regatowcem oceanicznym w Polsce. W zesz³ym roku zaj¹³ II miejsce w oko³oziemskich regatach samotniczych Velux 5 Oceans na tej samej trasie. Ale by³y to regaty etapowe. W trwaj¹cych teraz regatach poprzeczka ustawiona jest du¿o wy¿ej. Równie wysoka jest konkurencja. W sobotê 10 listopada o godzinie 13.02 jachty przeciê³y liniê startu i morderczy wyœcig siê zacz¹³. Ju¿ nastêpnego dnia

u

Od lewej kapitanowie: Andrzej W. Piotrowski i Zbigniew Gutkowski oraz Piotr Rudziñski.

do Les Sables D’Olonne zawróci³ pierwszy jacht. Powód - pêkniêta p³etwa balastowa. Pogoda by³a, co prawda miejscami mocno sztormowa, ale to nie to spowodowa³o wycofanie siê z wyœcigu Francuza Marca Guillemota i jego SAFRANA. Prawdopodobnie spowodowa³a to wada materia³u. Po konsultacjach z zespo³em brzegowym Marc wycofa³ siê z regat. Po miniêciu Przyl¹dka Finisterre regatowa flotylla obra³a kurs na po³udnie. P³yn¹ teraz z wiatrem, wzd³u¿ wybrze¿y Portugalii i ¿egluga jest znacznie bardziej komfortowa. To plus tej trasy. Natomiast minusem jest wielka iloœæ statków i kutrów rybackich. To jeden z najbardziej ruchliwych rejonów Atlantyku. Na dowód d³ugo nie potrzeba czekaæ. W ci¹gu nastêpnych paru dni z powodu zderzenia z trawlerami rybacki z Vendee Globe wycofuj¹ siê kolejne jachty. GROUPE BEL i BUREAU VALLEE to francuskie jednostki, które dozna³y uszkodzeñ wskutek kolizji. Tym sposobem liczebnoœæ flotylli spada do 17. Na czele p³yn¹ Francuzi i Szwajcar za nimi reszta stawki wraz z ENERG¥ Zbyszka Gutkowskiego. Na Atlantyku burzliwie Ni¿ przemieszczaj¹cy siê od Azorów burzy porz¹dek pogodowy, wnosz¹c du¿o zamieszania. Du¿a fala i silne sztormowe wiatry zmuszaj¹ skiperów do oszczêdnego gospodarowania zapasem ¿agli. Pod koniec pierwszego tygodnia kolejna awaria. Brytyjka Sam Davies na jachcie SAVEOL gubi maszt. Po dop³yniêciu do Funchal na Maderze zg³asza rezygnacjê z regat. Nie ma wyjœcia – bez masztu niezwykle ciê¿ko jest p³yn¹æ po Atlantyku. Dos³ownie dzieñ póŸniej kolejny Francuz zg³asza problemy. Na jego MAITRE COQ pêka tytanowe ramiê operuj¹ce p³etw¹ balastow¹ (jachty posiadaj¹ tzw. canting ballast czyli mo¿liwoœæ podnoszenia balastu w zale¿noœci od przechy³u). Rzecz jest nie do naprawienia si³ami skipera, tote¿ Francuz dop³yn¹wszy do Mindelo na Wyspach Zielonego Przyl¹dka zg³asza rezygnacjê z udzia³u w regatach.

Dopiero up³yn¹³ tydzieñ ¿eglugi, a ju¿ jedna czwarta flotylli uby³a z regatowej trasy. To wrêcz pogrom. A mo¿e to ostrze¿enie przed ma³o odpowiedzialnym podrasowywaniem regatowych jednostek. Problemy polskiego skipera. Od paru dni Gutkowski zmaga siê z niesprawnym autopilotem, który wy³¹cza siê w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Zazwyczaj podczas krótkich chwil snu skipera. To niezwykle niebezpieczne podczas ¿eglugi w silnych wiatrach i wysokiej fali. Oprócz tego radar nie spe³nia swoich zadañ. Je¿eli dodamy do tego k³opoty z manewrowaniem p³etw¹ balastow¹ – skiper musi z powodu awarii urz¹dzenia robiæ to rêcznie – trzeba przyznaæ, ¿e Gutek ma naprawdê o czym myœleæ. A czo³ówka rwie do przodu. Tam prowadzenie przechodzi od jednego Francuza do drugiego. Czasami Szwajcar Bernard Stamm na CHEMINEES POUJOULAT usi³uje wtr¹ciæ swoje trzy grosze. Najlepszy z Anglików - Alex Thomson na HUGO BOSS jest na szóstym miejscu, za nim jego rodak Mike Golding na GAMESA. Hiszpan Javier Sanso na ACCIONA na 12. Najbli¿sze dni poka¿¹ jak przebiegnie linia podzia³u miêdzy najlepszymi i tymi, którym los posk¹pi³ szczêœcia. My trzymamy kciuki za Gutka.

kpt. Andrzej W. Piotrowski Karaibska Republika ¯eglarska, Chicago Promocja polskiego ¿eglarza jest sponsorowana przez firmy: Arek Kwapiñski, CitySkyline Inc., Nowy Jork; Bart³omiej Tryba³a – Barber Bart, Nowy Jork; Jerzy Majcherczyk – Classic Travel, Nowy Jork; Walter Kotaba, Polvision Chicago; Zbigniew Karaœ US Financial, Chicago; ARTV Chicago.


14

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Ojczyzna jest w nas 1➭ Kiedy przyjecha³em do Nowego Jorku odnalaz³em tê zaginion¹ dla mnie mieszaninê ludzi, etnicznych grup i kultur. Od pocz¹tku miasto by³o dla mnie zachwycaj¹ce. Ju¿ wiedzia³em ¿e nie mogê byæ poet¹ jednej nacji, jednego miejsca, jednej kultury. Nowy Jork pokazuje ca³y wachlarz narodów i potencja³u, jaki w sobie zawieraj¹. – Czy nie zarzucaj¹ ci, ¿e jesteœ powiedzmy sobie „ma³o ukraiñski”. – Rzeczywiœcie niektórzy tak robi¹. I to nie tylko krytycy ukraiñscy, ale i inni. Kiedyœ publikowa³em w rosyjskim piœmie „Nowyj mir” i w przedmowie do moich wierszy t³umacz Maksim Amelin napisa³ to w³aœnie, ¿e Wasyl Machno jest jakby najmniej ukraiñskim poet¹ ze wszystkich, których on przek³ada³ na rosyjski. Dlatego dobrze siê czujê w Nowym Jorku, ale przywi¹zanie do jêzyka ukraiñskiego daje mi poczucie, ¿e jestem na wskroœ ukraiñskim poet¹ i pisarzem. O czym bym nie pisa³, jest zawsze ukraiñskie, choæby dlatego, ¿e ogl¹dane i doœwiadczane poprzez pryzmat mojej kultury i wyra¿one w tym w³aœnie jêzyku. Wydaje mi siê wiêc, ¿e to nie jest rozs¹dna opinia, ale co mogê poradziæ. Ojczyzna jest w nas, nie koniecznie musi to byæ konkretne fizyczne miejsce na kuli ziemskiej. Mo¿na te¿ byæ obcym w swoim kraju. – Jak d³ugo mieszkasz w Nowym Jorku? – Dwanaœcie lat. Niby nied³ugo, ale ju¿ odczuwam niewielki dystans jêzykowy mojego ukraiñskiego i potocznego jêzyka wspó³czesnego w kraju. W wierszach mówiê jêzykiem pokolenia lat dziewiêædziesi¹tych, nieco ju¿ odmiennym od dzisiejszego, u¿ywanego w kraju. – Twoje wiersze s¹ silnie zanurzone w konkretnej rzeczywistoœci. Piszesz o Kazimierzu nad Wis³¹, idziesz po Sanoku, w nowojorskim Starbucku pijesz kawê... – Zwykle zaczynam od konkretnych wydarzeñ, miejsc i momentów. St¹d te¿ moje utwory mog¹ sprawiaæ wra¿enie dziennika, poetyckiego zapisu codziennoœci. S¹ prób¹ uchwycenia chwili, istoty czasu, specyfiki miejsca. Paradoksalnie, moje pierwsze wiersze by³y bardzo metafizyczne; ¿adnych konkretów, ¿adnych szczegó³ów... – I co siê sta³o? – Nie wiem. Myœlê, ¿e gdybym nie przyjecha³ do Nowego Jorku, to tak by chyba zosta³o. To miasto kompletnie zmieni³o mój po-

etycki jêzyk. Sta³ siê zwyczajniejszy, bardziej powszechny. Przesta³em u¿ywaæ tzw. jêzyka poetyckiego, uwznioœlonego. Pos³ugujê siê jêzykiem potocznym jako jêzykiem poezji. Podobn¹ tendencjê zauwa¿am nie tylko wœród m³odych poetów na Ukrainie, ale tak¿e w Polsce, wœród poetów s³oweñskich. Poezja rywalizuje o czytelnika, wiêc przemawia jêzykiem prostym, potocznym, aby dotrzeæ do jak najszerszego odbiorcy. Dla mnie problem polega na tym, aby nie zejœæ w rejony jêzyka sprymitywizowanego w mediach, ale te¿ nie przemawiaæ jêzykiem literackim, uwznioœlonym; aby utrzymaæ równowagê miêdzy tymi dwoma poziomami. Powróci³em niedawno do rymowanych wierszy, trudniejszych do t³umaczenia. Wiersz wolny nie nale¿y do tradycji ukraiñskiej. Nasza poezja jest toniczna, rymowana, melodyczna. Ale dla mnie nie tyle wa¿na jest forma, ile, jakim jêzykiem rozmawiam z czytelnikiem. Chcê, ¿eby wspó³czesna poezja by³a bogata, rozmaita. Moja poezja ma charakter medytacyjny. Ujêcie refleksji w rytm i rym tr¹ci³oby sztucznoœci¹: jak cz³owiek mo¿e medytowaæ w rymach! Uwa¿am jednak, ¿e tak¿e w medytacji jest uczucie. Du¿o nie pisa³em wierszy lirycznych, intymnych, bo wydaje mi sie, i¿ zupe³nie inaczej odbieram rzeczywistoœæ: filtrujê j¹ raczej poprzez refleksjê ni¿ emocjonalne doznania. Na przyk³ad, wspomniany „Na kawie w Starbucku”. Rozpoczyna siê od tego, ¿e siedzê, pijê kawê, obserwujê otoczenie, co prowokuje do refleksji nad ¿yciem, przemijaniem. To wiersz dawniejszy, który ukaza³ siê w tomie poezji „38 wierszy o Nowym Jorku”. Mój najnowszy zbiór poezji (po ukraiñsku) nosi tytu³ „Zimowe listy”. Jest to ju¿ poezja inna, rymowana. S¹ w niej i nowojorskie pejza¿e, ale i powroty do ukraiñskich miast, miejscowoœci mojego dzieciñstwa i w ogóle do tamtych czasów. Kiedyœ chcia³em byæ œwiatowcem, mieszkañcem metropolii, obywatelem œwiata. Teraz optyka siê zmienia. Dawne czasy staj¹ siê coraz istotniejsze, te ma³e biedne miejscowoœci na Ukrainie zwi¹zane z moim dzieciñstwem i m³odoœci¹ urastaj¹ do rangi najwa¿niejszych. – Ile tomów opublikowa³eœ? – Osiem. Debiutowa³em w 1993 r. Ca³e polityczne zamieszanie spowodowane rozpadem Zwi¹zku Sowieckiego i powstaniem niepodleg³ej Ukrainy opóŸni³o mój literacki debiut. Wszyscy, ³¹cznie ze mn¹ zaprz¹tniêci wtedy byli innymi sprawami ni¿ publikowaniem wierszy. Poza tym w tamtych burzliwych czasach trudno by³o wydaæ tomik poezji.

– Ale przecie¿ piszesz te¿ i prozê? – Tak, eseje. Wybór z tej czêœci mojej twórczoœci tak¿e znaleŸæ mo¿na we wspomnianej ksi¹¿ce. Wiêksze szkice, jak o Krakowie czy Czortkowie zebrane póŸniej zosta³y w tomie prozy pod tytu³em (w polskim t³umaczeniu) „Toczy³a siê torba...” To s³owa z dzieciêcej wyliczanki. Na ksi¹¿kê tê sk³ada³y sie eseje o piêciu miastach wa¿nych w moim ¿yciu – Czortkowie, Krzywym Rogu, Tarnopolu, Krakowie i Nowym Jorku. „Toczy³a siê torba...” to metafora ¿ycia. By³y k³opoty z przek³adem tego tytu³u. Bohdan Zadura przet³umaczy³ rzecz wprost. W przek³adzie na angielski znaleziono odpowiednik „Horn of plenty...” – Czy jakoœ ingerujesz w t³umaczenie swoich tekstów? – Nie, nie wtr¹cam siê. Bohdanowi Zadurze ufam ogromnie, wspó³pracujemy i przyjaŸnimy siê od lat, wiêc zostawiam tekst do jego uznania. Wiem, ¿e on siê lepiej orientuje w polskim jêzyku i w polskiej œwiadomoœci. – Eseje to drugi, obok poezji, nurt twojej twórczoœci. Czy w takim razie pracujesz, albo myœlisz o wiêkszej prozie, powieœci... – Myœla³em i wci¹¿ myœlê, ale nie wiem czy kiedykolwiek siê zdecydujê. Eseje o miastach napisa³em stylem synkretycznym. Oprócz wiernego opisu rzeczywistoœci, jest w nich sporo fikcji. WyobraŸnia i wymyœlone sytuacje by³y konieczne, aby oddaæ w skrócie, w pigu³ce, coœ, czego autentyczne przedstawienie by³oby i d³ugie, i ma³o konkretne. Fikcja jest tutaj ca³kowicie na us³ugach realizmu. Dziêki temu uda³o mi siê, jak s¹dzê, stworzyæ syntezê obrazu œwiata, o którym chcê pisaæ. Eseje te s¹ ju¿ przet³umaczone na polski. Ksi¹¿ka jeszcze nie ma tytu³u, szukamy wydawcy. Jest w nich wszystko – i dzieciñstwo, i Ukraina, i moi rodzice i koledzy; jak dorastaliœmy, co by³o wa¿nego dla nas w ZSRR, jak to wp³ynê³o na kszta³towanie nas, polityka, ale te¿ jego kultura, proza i poezja, Louis Armstrong, Federico Garcia Lorca, Ezra Pound, Josif Brodski... – Czy Brodski wywar³ wp³yw na twoj¹ twórczoœæ? W jakimœ sensie on sta³ siê symbolem poety z Europy, tak jak i Mi³osz, ale oni ¿yli w innych czasach. Co jest wa¿ne, ¿e Brodski nigdy nie pisa³ o Nowym Jorku. Dla niego Nowy Jork by³ miejscem niemo¿liwym do opisania. A ja mówiê, ¿e opisanie go jest mo¿liwe. Wychodzê od szczegó³u; w³aœnie w tych detalach, moim zdaniem, zawiera siê

Nowy Jork, albo w ogóle wszystko, co chcemy zrozumieæ. Patrzymy na sprawy wielkie, staramy siê je ogarn¹æ – bez skutku. Tymczasem jeœli przyjrzymy siê ma³emu fragmentowi, w³aœnie jednemu szczegó³owi, widzimy w nim wszystko – co ma³e, i wielkie, co nieistotne i co wa¿ne. W jednym z esejów polemizujê z Brodskim. Napisa³ on kiedyœ wiersz „Na niepodleg³oœæ Ukrainy”. Wypowiedzia³ siê w nim niechêtnie o suwerennej Ukrainie, przemawiaj¹c (nie po raz pierwszy zreszt¹) z pozycji cz³owieka imperium, które (rzymskie, czy sowieckie), budzi w nim zachwyt i szacunek dla jego kulturotwórczej roli. I z lekcewa¿eniem dla narodów mniejszych. Ukraina miêdzy Rosj¹ a Polsk¹ szuka w³asnego miejsca. Informacje o Zachodzie dociera³y z Polski (przez radio, pisma, nawet telewizjê). Jednoczeœnie wyrastaliœmy w strefie wp³ywów kultury rosyjskiej. Teraz w 20 lat po uzyskaniu niepodleg³oœci, we wspó³czesnych mediach dokonuje siê ogromna, agresywna inwazja rosyjskiej i zachodniej kultury. Rodzima ukraiñska kultura nie jest dostatecznie mocna, ¿eby przeciwstawiæ im w³asne atrakcyjne wartoœci. Nie mogê powiedzieæ, ¿e i w Polsce, i na Zachodzie nie interesuj¹ siê ukraiñsk¹ kultur¹. Równie¿ i Rosjanie du¿o t³umacz¹ z ukraiñskiej literatury. W znacznej mierze krêgi intelektualne traktuj¹ ukraiñsk¹ kulturê jako kulturê odrêbnego narodu. Dziœ z niepokojem obserwujê tê inwazjê Zachodu i Rosji, ale ja (i inni ludzie mojego pokolenia) zawsze ¿yliœmy w poczuciu zagro¿enia. Nowe pokolenie które wyros³o w czasach niepodleg³oœci ju¿ nie ma takich kompleksów. Ma ono inny stosunek do w³asnego œwiata – naturalny, oczywisty. Sytuacja powoli normalnieje.

Rozmawia³ Czes³aw Karkowski


15

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Walka o przyjaciela FOT. ZE ZBIORÓW FUNDACJI KOŒCIUSZKOWSKIEJ

Stefan Mierzwa, Roman Dyboski i II wojna œwiatowa – w rocznicê Sonderaktion Krakau jació³mi – po³¹czy³a ich nie tylko mi³oœæ do kraju, ale m¹dre s³u¿enie sprawie zbli¿enia polsko-amerykañskiego; z dala od politycznych sporów i niesnasek. To Dyboski rekomendowa³ profesora Oskara Haleckiego jako drugiego po sobie profesora – stypendystê Fundacji. A przecie¿ pobyt Haleckiego w Stanach i dla niego i dla Polonii stanie siê prze³omowy. Mo¿e nie bêdzie tak Ÿle Kiedy Mierzwa przebywa³ latem 1939 r. w Polsce zachêca³ przyjaciela do wyjazdu. Sytuacja by³a bardzo niepewna, a Dyboski ze swoj¹ reputacjê erudyty i œwietnego oratora bez problemu mia³ szansê obj¹æ katedrê w renomowanym Vassar College. Za³atwi³ to ju¿ zapobiegliwie prof. Henry Noble MacCracken – prezydent (rektor) Vassar i prezes Fundacji Koœciuszkowskiej. Dyboski jednak odmówi³. Martwi³ siê o los najbli¿szych. Sam bezdzietny, nie chcia³ zostawiæ rodzeñstwa oraz bratanków bez œrodków do ¿ycia. Wszak pozycja profesora uczelnianego w tamtym czasach dawa³a gwarancjê stabilnej i wysokiej pensji. Niemcy zaœ znani byli jako naród z atencj¹ podchodz¹cy do kultury wysokiej i do uczonych.

u Profesorowie Mierzwa i Dyboski w Zakopanem 1939 r. Lato 1939 r. Stefan Mierzwa (za³o¿yciel i ówczesny dyrektor wykonawczy Fundacji Koœciuszkowskiej pisaliœmy o nim w numerze 949 Kuriera) oraz Roman Dyboski (profesor filologii angielskiej Uniwersytetu Jagielloñskiego) odpoczywaj¹ w Zakopanem na wakacjach..Lato 1939 r. Stefan Mierzwa (za³o¿yciel i ówczesny dyrektor wykonawczy Fundacji Koœciuszkowskiej pisaliœmy o nim w numerze 949 Kuriera) oraz Roman Dyboski (profesor filologii angielskiej Uniwersytetu Jagielloñskiego) odpoczywaj¹ w Zakopanem na wakacjach. Ze zdjêcia, które siê zachowa³o z tamtych czasów, wy³ania siê grupa przyjació³, w tym wymieniona dwójka, uœmiechniêta, zrelaksowana. Ale to tylko pozory. Dos³ownie kilkanaœcie dni po powrocie Mierzwy do Nowego Jorku hitlerowskie Niemcy napadaj¹ na Polskê. Rozpoczyna siê II wojna œwiatowa. Z kolei 6 listopada naziœci przeprowadzaj¹ s³ynn¹ Sonderaktion Krakau – podstêpne aresztowanie ponad 180 pracowników nauki, g³ównie wyk³adowców Uniwersytetu Jagielloñskiego i wywiezienie ich do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Dla Mierzwy to cios podwójny. Los wielu jego przyjació³ i znajomych, z którymi korespondowa³ od lat jest co najmniej zagro¿ony, zaœ idea, której poœwiêci³ ostatnich prawie 20 lat ¿ycia – tym jednym posuniêciem zosta³a niemal zupe³nie zniszczona.

Wspólna praca na rzecz Polski Stefan Mierzwa, przy pomocy wielu przyjació³ Amerykanów oraz przedstawicieli miejscowej Polonii w ramach Fundacji Koœciuszkowskiej konsekwentnie d¹¿y³ do stworzenia platformy wymiany intelektualnej miêdzy Polsk¹ a Stanami Zjednoczonymi. Je¿eli na Nowym Kontynencie szybko znalaz³ wspó³pracowników na najlepszym poziomie (wszak Radê Nadzorcz¹ Fundacji tworzyli znani w œwiecie intelektualiœci o niepodwa¿alnym autorytecie) tak w kraju swego pochodzenia mia³ problem ze znalezieniem kandydata, którego wiedza, autorytet, obycie oraz znajomoœæ jêzyka angielskiego by³yby rêkojmi¹ sukcesu m³odej organizacji polonijnej, jak¹ wówczas by³a Fundacja Koœciuszkowska. Ale uda³o siê. Roman Dyboski z Krakowa, wychowanek Wiednia i Oksfordu, by³y wiêzieñ syberyjski, w latach 20. zrobi³ prawdziw¹ furorê jako wyk³adowca w Wielkiej Brytanii. Jego to Mierzwa œci¹gn¹³ do Stanów na rok akademicki 1928/1929 i... okaza³o siê, ¿e Dyboski to jego idealna tajna broñ. Profesor objeŸdzi³ niemal wszystkie stany na Wschodnim Wybrze¿u wszêdzie robi¹c olbrzymie wra¿enie swoj¹ elokwencj¹, erudycj¹ i kultur¹ bycia. Je¿eli Polonia mia³a niekiedy w¹tpliwoœci czy nale¿y popieraæ dzia³alnoœæ Fundacji, to Dyboski rozwia³ wszelkie w¹tpliwoœci. Co wiêcej, zosta³ przedstawicielem Fundacji w Polsce, ofiarnie promuj¹c nie tylko Fundacjê wœród rodaków w kraju, ale i opiniuj¹c podania studentów o stypendia w USA. Jak wynika z zachowanej korespondencji, Mierzwa i Dyboski zostali dobrymi przy-

Nowa kultura starego narodu Sonderaktion Krakau rozwia³a wszelkie w¹tpliwoœci, ¿e naród Goethego i Schillera wyznaje zupe³nie inne wartoœci ni¿ w czasie I wojny œwiatowej. Mierzwa by³ przera¿ony. Rozpocz¹³ na szerok¹ skalê akcjê pomocy nie tylko materialnej, wysy³aj¹c paczki z Fundacji do Polski, zbierania funduszy na pomoc Polakom, ale przede wszystkim ratowania elity intelektualnej kraju i znajdywania jej miejsc zatrudnienia na uniwersytetach amerykañskich. I by³ w tym bardzo skuteczny. Przez szereg miesiêcy nie wiedzia³ jednak co siê dzieje z Dyboskim. Podejrzewa³, ¿e Roman zosta³ aresztowany. A obóz koncentracyjny, nawet dla ros³ego i dobrze zbudowanego cz³owieka, jakim by³ Dyboski, oznacza³ wyrok œmierci, zw³aszcza dla pewnych kategorii ludzi: ksiê¿y, ¯ydów, gejów i w³aœnie uczonych. Co siê sta³o z Dyboskim? Przegl¹daj¹c korespondencjê Mierzwy z czasów pierwszych miesiêcy wojny widaæ olbrzymie zaanga¿owanie tego cz³owieka, by zdobyæ jakiekolwiek informacje o przyjacielu. Wypytywa³ dos³ownie wszystkich, którzy mogliby mieæ cokolwiek wspólnego z profesorem. Nawet jego by³¹ studentkê, która znalaz³a siê w zajêtym przez Litwê Wilnie! Sprawa Sonderaktion Krakau sta³a siê bowiem na tyle g³oœna (wszak na korzyœæ uwiêzionych interweniowa³ nawet Mussolini u Hitlera); og³oszono po jakimœ czasie listy uwiêzionych... i zwalnianych z obozów, a œladów po Dyboskim nie by³o. Tylko niepewne plotki. Przyjaciele w czasach wojny Profesor mia³ szczêœcie w nieszczêœciu. Na pocz¹tku wojny, próbuj¹c ratowaæ najbli¿szych, wyjecha³ do Warszawy. Brata i bratanka straci³, ale... unikn¹³ aresztowania. Powrót do Krakowa by³ dla niego zaskoczeniem. Du¿a czêœæ kolegów w obozach, inni pouciekali, uniwersytet zamkniêty. Wiêkszoœæ mieszkania mu zajêto. ¯y³ z wyprzedawania swoich rzeczy, wegetuj¹c. Mierzwa jednak nie odpuszcza³. Swoimi kana³ami przez Wêgry i Jugos³awiê dowiedzia³ siê, ¿e Dyboski ¿yje i mieszka pod starym adresem przy ul. Kochanowskiego 24. Dziwi³ siê jednak, ¿e przyjaciel nie pisze – nie rozumia³, ¿e w okupowanej

Polsce listy wysy³ane oficjaln¹ drog¹ do Stanów Zjednoczonych by³y czytane i du¿a czêœæ z nich nie dociera³a do adresatów. Jak i inni musia³ nauczyæ siê specyficznego funkcjonowania w czasach wojny. Tymczasem ca³y czas fala uchodŸców nieustannie dociera³a do Nowego Jorku. Wielu uczonych, ale i zwyk³ych ludzi „puka³o” do drzwi Fundacji. Przychodzili, opowiadali, czêsto pisali, wyjaœniali. Mierzwa zrozumia³ zatem, ¿e sytuacja Dyboskiego w okupowanym Krakowie jest co najmniej trudna i nie mo¿e pisaæ tak po prostu. Wzmóg³ zatem starania wydostania przyjaciela z kraju i osadzenia go w Vassar. Ale i inne uczelnie, pamiêtaj¹c talenty oratorskie Dyboskiego chcia³y go zatrudniæ. Niestety, starania podejmowane przez Ambasadê RP w Waszyngtonie, czy w³asne kana³y w Berlinie nie da³y rezultatów. Wyjechaæ z okupowanego kraju dla starszego pana nie by³o ³atwo. I tu zaczyna siê tragedia obu przyjació³. Mierzwa by³ w ca³ej swojej zapobiegliwoœci i zaradnoœci bezsilny – pomóg³ tylu uczonym, a dla tego, na którym mu najbardziej zale¿a³o, móg³ zrobiæ tak niewiele. Bêd¹c jednak cz³owiekiem praktycznym regularnie wysy³a³ paczki do Krakowa. Niektóre dociera³y do Dyboskiego, wiêkszoœæ ginê³a po drodze. Profesor w tym czasie podejmowa³ ró¿ne prace. Prowadzi³ te¿ tajne nauczanie z zakresu studiów anglistycznych. Zagro¿ony aresztowaniem, opuœci³ na jakiœ czas Kraków, œci¹gaj¹c ze Lwowa profesora W³adys³awa Tarnawskiego na zastêpstwo. Nie zostawi³ swoich studentów samych, dbaj¹c tylko o w³asne bezpieczeñstwo. Potem wróci³ do ukochanego miasta. Ale nie na d³ugo... Roman Dyboski, tytan pracy na rzecz pozytywnego wizerunku Polski w krajach anglosaskich prze¿y³ II wojnê œwiatow¹. Ale ten, który swoj¹ postur¹ i wzrostem budzi³ respekt na wejœcie, tê najwiêksz¹ bataliê o sprawê polsk¹ prze¿y³ bardziej ni¿ siê z pozoru wydawaæ mog³o. Zmar³ 1 czerwca 1945 r. Zatem spotkanie latem 1939 r. by³o ich ostatnim spotkaniem. Stefan Mierzwa nie zapomnia³ jednak przyjaciela, który dla Fundacji zrobi³ o wiele wiêcej ni¿ niejeden polityk, biznesmen czy uczony. Przyczyni³ siê do wydania jednego z ostatnich dzie³ profesora, pisanego w czasie okupacji, które uda³o siê wywieŸæ z Polski (Poland in World Civilisation, w opracowaniu Ludwika Krzy¿anowskiego). Co wiêcej, w rocznicê jego œmierci, w 1951 r. zorganizowa³ w nowym budynku Fundacji Koœciuszkowskiej konferencjê poœwiêcon¹ pamiêci profesora. S³owa, które wtedy wypowiedzia³, stanowi¹ chyba najlepsze podsumowanie ich relacji: „Among men I have known I have never seen a more perfect combination of a big mind and a big heart as they were put together by the Creator in one person – in the person of the late Professor Roman Dyboski”.

Tomasz Pud³ocki

Dr Tomasz Pud³ocki, adiunkt w Zak³adzie Historii Oœwiaty i Kultury UJ w Krakowie. Prezes Towarzystwa Przyjació³ Nauk w Przemyœlu. Stypendysta Fundacji Koœciuszkowskiej.


KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

16

KONSULTACJE PRAWNE *

* * *

Stwierdzenie niewa¿noœci zawarcia ma³¿eñstwa koœcielnego w USA i Polsce. Sprawy cywilne i kryminalne na terenie Polski: Kraków, Warszawa, Lublin, Rzeszów, Sandomierz. Wkrótce - Bia³ystok, £om¿a, Gdañsk. Upowa¿nienia i pe³nomocnictwa do spraw administracyjnych i s¹dowych, kupna, sprzeda¿y itp. Notary Public

Dr Marek Suchocki bêdzie przyjmowa³ na Greenpoincie we wtorki oraz czwartki

od 2 po po³udniu. Konsultacje tylko po wczeœniejszym umówieniu siê. Proszê dzwoniæ lub wys³aæ e-mail: suchockiconsulting@yahoo.com Website: suchockillc.com

835 Manhattan Ave. (na piêtrze), Brooklyn, NY 11222, Tel: 347-357-4337



MICHA£ PANKOWSKI



TAX & CONSULTING EXPERT



97 Greenpoint Avenue - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

24-GODZINNY SERVICE Ryszard Limo: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498

Email: Info@mpankowski.com 

DANIEL ANDREJCZUK



w Domy w Condo w Co-Op w Dzia³ki budowlane w Notariusz publiczny. Fachowa wycena domów.

MIESZKANIA DO WYNAJÊCIA Tel. (718)

Odbiór paczek z domu klienta. POLONEZ Z GREENPOINTU 159 Nassau Ave. Brooklyn, NY 11222 718-389-6001; 718-389-2422

Zaprasza na Œwiêto Dziêkczynienia w górach Adirondack (Lake George). Oferujemy tradycyjn¹ kolacjê z indykiem, a w pozosta³e dni wyœmienit¹ polsk¹ kuchniê wraz z ogniskiem i Zabaw¹ Andrzejkow¹. 4 dni za jedyne $189 od osoby

OdwiedŸ nasz¹ stronê: www.koszowka.com. Dzwoñ po wiêcej informacji: tel. 518-668-0219

Licensed Real Estate Broker Biuro czynne codziennie od 9:30 rano do 7:30 wiecz.

150 N. 9 Street, Brooklyn, NY 11211

MIENIE PRZESIEDLEÑCZE

Rancho Koszówka

✓ Rejestracja biznesu i licencje ✓ Konsultacje ✓ Bezpodatkowa zamiana domów ✓ #SS - korekty danych

ADAS REALTY

PACZKI

WYNAJMÊ POKÓJ pracuj¹cej, solidnej osobie na Sheepshead Bay. Blisko metra Q i B. Proszê kontaktowaæ siê z Teres¹ wieczorami od 20:00 do 22:00. Cena - $600 plus kaucja w pierwszym miesi¹cu. Tel. 917-613-8527

Us³ugi w zakresie:

✓ Ksiêgowoœæ ✓ Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

SZUKAM PRACY W BIURZE (pó³ etatu). Mam doœwiadczenie biurowe, b.db. znajomoœæ program³ów: Ms Word, MS Excel, MS Power Point, Adobe Photoshop CS5, Quickbooks, WordPress, Social Media. Znajomoœæ j. angielskiego. Dzwoñ do Agnieszki: Tel. 917-292-9376

599-2047

(347) 564-8241

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

CEZARY DODA - BETTER HOMES and GARDENS RE - FH Realty office: Tel. 718-544-4000 mobile: 917-414-8866 email: cezar@cezarsells.com

WYCIECZKI Niagara & 1000 Wysp, Boston, Washington, Filadelfia i wiele innych

FLORYDA 26 GRUDNIA - 4 STYCZNIA WYSY£KA PACZEK - odbiór z domu klienta MIENIE PRZESIEDLEÑCZE APOSTILLE $80 T£UMACZENIA ODWOZY NA LOTNISKA DROBNE PRZEPROWADZKI

WYNAJEM MA£YCH I DU¯YCH AUTOBUSÓW NA RÓ¯NE OKAZJE POLONEZ Z GREENPOINTU

Paczki Drog¹ lotnicz¹ i morsk¹, dostarczane do domu odbiorcy szybko i bezpiecznie.

Wysy³ka pojazdów Motocykle, samochody, vany, limuzyny, sprzêt wodny a nawet ma³e samoloty mo¿emy ³atwo wys³aæ.

Przewóz towarów Zapewniamy pe³n¹ dokumentacjê, aby ubezpieczyæ twoje towary i dostarczyæ do miejsca przeznaczenia na czas.

Miêdzynarodowe przeprowadzki Zapewniamy pe³ny serwis przy przeprowadzkach wszystkich rzeczy (opakowania, transport), które wysy³asz do Twojego nowego domu.

Naszym celem jest zapewnienie najwy¿szej jakoœci us³ug, co czyni nas najlepsz¹ i najwiêksz¹ firm¹ przewozow¹ do Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Wraz z ponad setk¹ agentów ze Wschodniego Wybrze¿a USA staramy siê, by Twoje wszystkie przesy³ki dotar³y na miejsce we w³aœciwym czasie. Powierzaj¹c nam swoje rzeczy, mo¿esz byæ pewien, ¿e odda³eœ je w najlepsze rêce, firmie z ponad 50-letnim doœwiadczeniem, najstarszej na rynku.

159 Nassau Ave, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6001; 718-389-2422 www.poloneztour.com

1-800-229-DOMA / www.domaexport.com / services@domaexport.com


17

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Greenpoint Properties Inc. Real Estate , broker Victor Wolski, associate broker Diane Danuta Wolska

Specjaliœci od sprzeda¿y nieruchomoœci Greenpoint, Williamsburg i okolice

ZAPRASZAMY! *

Darmowa wycena domów i nieruchomoœci

*

Rent – Rejestracja – DHCR

*

Notariusz

Kupcy i lokatorzy czekaj¹ Zg³oœ dom do sprzeda¿y Zg³oœ mieszkanie do wynajêcia l

l

l

l

l

l

Zapraszamy: 933 Manhattan Ave. (pom. Kent St. & Java St. www.greenpointproperties.com Tel. 718-609-1485

CARING PROFESSIONALS, INC. 70-20 Austin St, suite 135, Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273 wew.114 (F do 71 Ave. Forest Hills) ☛ Oferujemy prace dla opiekunek posiadaj¹cych legalny pobyt i certyfikat HHA. ☛ Tym, którzy nie maj¹ certyfikatu organizujemy bezp³atne kursy. ☛ Wszyscy, którzy kiedyœ u nas pracowali s¹ równie¿ mile widziani.

OSOBOM MOG¥CYM PRACOWAÆ Z ZAMIESZKANIEM OFERUJEMY BONUS W WYSOKOŒCI $1000 (po przepracowaniu 100 dni)

Oferujemy prace we wszystkich dzielnicach. Rejestracja w poniedzia³ki i œrody od godz. 10 am. Po informacje prosimy dzwoniæ od poniedzia³ku do pi¹tku w godz. 10 am - 4 pm. Mówimy po polsku.

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 ❍ T³umaczenia ❍ Bilety Lotnicze ❍ Us³ugi Konsularne ❍ Notariusz publiczny ❍ Wysy³ka paczek morskich i lotniczych ❍ Wysy³ka pieniêdzy - VIGO i US Money Express

“US Money Express:Authorized AGENT in U.S. Money Express Transfers“/ “U.S. Money Express Co. is licensed as a Money Transmitter by the State of New York Banking Department” AUTORYZOWANY DEALER Znajdziesz nas www.adelco.com

PIJAWKI

SPECJALIZUJEMY SIÊ W NAPRAWACH SAMOCHODÓW EUROPEJSKICH

MEDYCZNE

HIRUDOTERAPIA ✗ Oczyszczaj¹c swoje cia³o, pozbywasz siê chorób ✗ Tak¿e terapia odm³adzaj¹ca ✗ Pijawki u¿ywane jednorazowo ✗ Gabinety na Greenpoincie, w New Jersey i Connecticut

Proszê dzwoniæ, by umówiæ siê na wizytê: 646-460-4212

Wykonujemy coroczne inspekcje stanowe

Greenpoint - (718) 349-0433 384 McGuinness Blvd. /róg Dupont St./ Godziny otwarcia: pon-pi¹tek 8am-6pm, sobota 8am-1pm Akceptujemy karty: VISA, MASTER, DISCOVER


18

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Obserwatorium

Wirtualna nierzeczywistoœæ Wiele m³odych osób z powodu huraganu straci³o kontakt z rzeczywistoœci¹. Brak ³¹cznoœci telefonicznej i internetowej wyrzuci³ ich poza œwiat, w który wierz¹. – Wpad³am w panikê – zwierza³a siê reporterowi telewizyjnemu m³oda dziewczyna. – Nie wiedzia³am co robiæ? To tak jakby ca³y mój œwiat siê zawali³. Nie mia³am maili, esemesów, telefonów. Nie umia³am ¿yæ w takim œwiecie. Nie wiedzia³am co siê dzieje u moich znajomych i rodziny. Nie mog³am zajrzeæ na Facebooka, nie wiedzia³am co mam robiæ. By³am kompletnie bezradna bez mojego smartphona. Ta dziewczyna nie by³a jedyn¹ osob¹, która tak odczuwa³a skutki huraganu. Nic nie straci³a, tylko ³¹cznoœæ z jej œwiatem i dop³yw energii i to nie na d³ugo... Nie zawali³ siê jej dom, nie zosta³ zniszczony dorobek ¿ycia, nikt z bliskich nie zgin¹³, ale i tak uwa¿a³a, ¿e jej œwiat run¹³ i leg³ w gruzach. Kilka podobnych wypowie-

dzi m³odych, uzale¿nionych od wirtualnego œwiata osób, skomentowa³ psycholog. – Ci ludzie powinni przejœæ terapiê odwykow¹, podobnie jak przechodz¹ terapiê uzale¿nieni od narkotyków czy alkoholu. Oni ju¿ s¹ naszymi pacjentami, odwiedzaj¹ nasze gabinety i lecz¹ siê, by móc radziæ sobie w realnym œwiecie. Jak bardzo nowe œrodki komunikacji zaw³adnê³y ¿yciem m³odych osób, mo¿na przekonaæ siê na ka¿dym kroku. Z t¹ now¹ rzeczywistoœci¹ najbardziej oswajamy siê obserwuj¹c ulice Nowego Jorku. Nasze miasto wype³niony jest samotnymi ludŸmi siedz¹cymi w internetowych kafejkach, w Starbuksach w towarzystwie kawy i laptopa lub ze smartphonem w rêku. Bez przyjaciela czy przyjació³ki. Nawet spaceruj¹ce ulicami pary, mimo ¿e id¹ razem, czêsto s¹ kompletnie osobno. Ona i on bez przerwy rozmawiaj¹ przez swoje telefony komórkowe ze swoimi wirtualnymi przyjació³mi. W nowojorskich sklepach wielu mê¿czyzn robi zakupy

Polecamy

Thomas Toscano wystawia Hansel and Gretel Czy pamiêtacie pañstwo wystawion¹ przed dwoma laty na Greenpoincie operê Stanis³awa Moniuszki Hrabina? Jej producent, re¿yser i dyrygent Thomas Toscano wzi¹³ tym razem na warsztat Hansel and Gretel operow¹ opowieœæ dla dzieci znakomity spektakl rodzinny na Bo¿e Narodzenie. Premierowe przedstawienie odbê-

tylko dziêki komórce, któr¹ trzymaj¹ przy uchu. Pod dyktando ¿ony lub dziewczyny. S¹ z nimi w sta³ej ³¹cznoœci i informuj¹ szczegó³owo przy której w³aœnie s¹ pó³ce. Pytaj¹ co maj¹ kupiæ, nawet wtedy, gdy chodzi o zakup kilku najprostszych rzeczy. Nowy Jork jest te¿ pe³en rozmów telefonicznych toczonych publicznie. Ludzie rozmawiaj¹ na ca³y g³os. Czasem nie widzimy aparatów, tylko s³yszymy, ¿e ktoœ mówi do niewidocznego mikrofonu przypiêtego do ko³nierza p³aszcza. S³uchawki w uszach izoluj¹ mówi¹cych od rzeczywistego œwiata. Z niego nie czerpi¹ ¿adnych doznañ, bo nawet wtedy jak nikt nie dzwoni, z nikim nie rozmawiaj¹, s³uchaj¹ przez s³uchawki muzyki. S¹ w swoim œwiecie – czasem g³oœno œpiewaj¹ lub chodz¹ tanecznym krokiem i nikt obok nie jest wtedy wa¿ny. Kiedy odwiedza mnie ponad dwudziestoparoletnia córka kole¿anki, w³aœciwie nie muszê jej zapewniaæ towarzystwa. Smartphona nie wypuszcza z rêki. Kiedy coœ jemy, le¿y obok a ona bacznie go obserwuje. Nie spuszcza z niego wzroku. Czasem jestem ciekawa, na co tak czeka. Czy a¿ tyle maili dostaje od znajomych? Niekoniecznie. Jak nie nadchodz¹, ci¹gle coœ ogl¹da w internecie. W³aœciwie jakiekolwiek jej zadam pytanie, odpowiedzi szuka w swoim wszechwiedz¹cym aparacie. – Mo¿e wiesz jaka bêdzie jutro pogoda? – zagadujê. - Wiem - odpowiada, tylko poczekaj chwilê. Szuka, znajduje, informuje. Dodaje, ¿e

mo¿e mi powiedzieæ jaka bêdzie pogoda w ka¿dym miesi¹cu roku. Jaka bêdzie zima, jaka wiosna... Wszystko podaj¹ w internecie. Potem opowiada, ¿e coœ sobie kupi³a w sklepie: – Zaraz ci poka¿ê. I pokazuje na ma³ym ekranie. Potem pokazuje zdjêcia z wieczoru z przyjació³mi, pismo z urzêdu, które dosta³a, jakby ca³y jej œwiat by³ w³aœnie tam, w tym ma³ym, plastikowym pude³ku. Nawet jeœli czasem kompletnie wycofujê siê z rozmowy, nie mam wyrzutów. Wiem, ¿e ona jest zajêta. – A teraz co tam ogl¹dasz? – dopytujê siê. – Ciekawa jestem jak czuje siê Romney po przegranej w wyborach. Ale ju¿ wiem – w³aœnie przeczytam. ...I czyta mi pierwsz¹, lepsz¹ wypowiedŸ, któr¹ na ten temat znalaz³a. Wie. Œwiêta sprawa. Dla niej nie istnieje œwiat poza jej smartphonem. On wyznacza jej czas. Jak tylko dostanie jakiœ sygna³ stamt¹d, wstaje i wychodzi. W³aœnie rozsta³a siê ze swoim ch³opakiem, bo jej nie rozumia³. Nie ¿a³uje, bo sprawdzi³a w necie, jak inne osoby post¹pi³yby w takiej sytuacji i wie, ¿e b³êdu nie pope³ni³a. Zreszt¹ na mê¿czyznê na sta³e ma jeszcze czas. Ma swój plan – zapewnia. Zawsze, kiedy tak mówi, jestem przekonana, ¿e planu na ¿ycie nie ma ¿adnego. ...Chyba ¿e pewnego dnia dostanie przepis na ¿ycie wirtualn¹ drog¹ i wtedy bêdzie wiedzia³a, ¿e to ten w³aœciwy. Ludwika Lisiecka

Chcemy reklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. (718) 389-3018

dzie siê 4 grudnia we wtorek o godz. 19:00 w Greenpoint Reformed Church przy 136 Milton Street. Bilety: Doroœli - 20 dol. Dzieci - 12 dol. Wiêcej informacji pod numerem (718)312-8064 lub press@operaogginy.com

Organizacja POMOC Organizacja POMOC powsta³a w roku 1980. Za³o¿yli j¹ Amerykanie polskiego pochodzenia. Ich celem by³a pomoc polskim imigrantom, którzy po przyjeŸdzie do Ameryki borykali siê z ró¿nymi k³opotami i nie mieli do kogo zwróciæ siê o pomoc. Ci imigranci, byli ich s¹siadami, chodzili do tego samego koœcio³a co oni, do tych samych sklepów. Polonians Organized to Minister to Our Community – POMOC. Ta nazwa zosta³a tak skonstruowana, aby naszym imigrantom daæ do zrozumienia, ¿e tutaj mog¹ znaleŸæ „pomoc”. POMOC jest organizacj¹ charytatywn¹. Jest utrzymywana z dotacji prywatnych, grantów z miasta Nowy Jork i komercyjnych banków. Dlatego te¿ jako organizacja charytatywna nie pobiera op³at za pomoc i us³ugi a jedynie przyjmuje dobrowolne datki od klientów. Przez wiele lat POMOC dzia³a³a na Maspeth, Brooklynie i Staten Island. Obecnie z powodu obciêcia funduszy i grantów, organizacja musia³a zredukowaæ swoj¹ dzia³alnoœæ. W tej chwili dzia³aj¹ dwa biura:

66-60 Fresh Pond Road, Ridgewood, NY 11385; Tel: 718-366-5365; E-mail: pomoc@verizon.net oraz 339 Sand Lane, Staten Island, NY 10305; Tel: 347-825-2599; E-mail: pomoc@verizon.net Pomoc pomaga w wype³nianiu aplikacji do urzêdów miejskich, aplikacji dotycz¹cych ubezpieczeñ zdrowotnych, aplikacji imigracyjnych; prowadzi us³ugi dla seniorów, kursy nauki jêzyka angielskiego oraz przygotowania do egzaminu na obywatelstwo amerykañskie. Niestety biuro na Staten Island zosta³o po ostatniej tragedii ca³kowicie zniszczone. Damy znaæ, kiedy bêdzie otwarte. Nowymi cz³onkami Rady Dyrektorów s¹: Marian ¯ak oraz Marek Suchocki.

RAMPA Millennium Znana wszystkim lokalizacja, pod nowym szyldem i z nowymi w³aœcicielami – RAMPA Millennium – Biuro Turystyczne - zaprasza. Paczki do Polski, bilety lotnicze, wycieczki po USA i podró¿e po ca³ym œwiecie, wysy³ka pieniêdzy do Polski, t³umaczenia i wiele innych! UWAGA nowy serwis: grafik komputerowy zaprojektuje Twoj¹ ulotkê, logo, materia³y promocyjne! Dodatkowo drukowanie ulotek, plakatów, banerow i szyldów! Konkurencyjne ceny, mi³a i profesjonalna obs³uga! Zadzwoñ i powiedz jak mo¿emy Ci pomóc: (646) 481-8598 RAMPA MILLENNIUM 133 Greenpoint Ave. Brooklyn NY 11222 info@RAMPAmill.com


19

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

GRUBE

RYBY

i

PLOTKI

azi

przek¹sek, kilka lat temu, gdy okaza³o siê, ¿e musi siê poddaæ operacji wszczepienia bypassów, zrezygnowa³ z jedzenia miêsa. Jak sam twierdzi uda³o mu siê dziêki temu schudn¹æ i podleczyæ. Natomiast Moby nowojorski muzyk, fotograf i w³aœciciel herbaciarni - jest za¿artym wegetarianinem od wielu lat, wiêc indyki interesuj¹ go jedynie jako motyw œwi¹tecznych dekoracji i ³adnie zdobionych ciasteczek, tak samo jak Brada Pitta i odtwórcê roli Spidermanna Tobey’a Maguire. ¬

u

Katie spêdzi Œwiêto Dziêkczynienia z córk¹, ale bez Toma.

Coœ bardzo dziwnego zadzia³o siê, tylko trudno zgadn¹æ, gdzie. Nie tylko amerykañskie, ale ju¿ tak¿e europejskie i wszelkie inne agencje poda³y, ¿e Katie Holmes i Tom Cruise postanowili – mimo wszystko – najcieplejsze amerykañskie œwiêto spêdziæ wspólnie, ¿eby zaakcentowaæ jak bardzo ten dzieñ jest wa¿ny i niezwyk³y. Cytowano s³owa osoby z nimi zaprzyjaŸnionej: ¿e by³a to ich obopólna decyzja, ¿e postanowili od³o¿yæ na bok z³oœæ i dumê i maj¹ wraz z Suri wyjechaæ do któregoœ z luksusowych kurortów Colorado. I ¿e Œwiêto Dziêkczynienia dla Katie by³o zawsze bardzo wa¿ne, stara³a siê je obchodziæ uroczyœcie i zgodnie z duchem tego dnia, wiêc Tom chcia³by, aby Suri zazna³a takiej w³aœnie atmosfery. Zwaœnieni eks-ma³¿onkowie na dwóch kontynentach ju¿ chwytali za telefony, ¿eby siê okazaæ równie cudowni, no i w³aœnie – odwo³ano wszystkie te wieœci. A potwierdzi³a ich nieprawdziwoœæ sama Katie w programie” Late Night with Jimmy Falon”, gdzie opowiedzia³a, ¿e jedzie z ma³¹ do Ohio, do swoich rodziców i nie ma takiej opcji, ¿eby spêdzaæ œwiêta z Tomem. ¬ A znakomita Whoopi Goldberg nigdy wyjazdu nie planowa³a i nawet nikt j¹ o to

olbrzymi. Natomiast wci¹¿ apetyczna Pamela Anderson, która jest znana nie tylko z biegania po pla¿y w „Patrolu”, ale tak¿e z dzia³alnoœci na rzecz praw zwierz¹t, proponuje, ¿eby nie jeœæ indyka tego dnia, a raczej próbowaæ go poznaæ innymi zmys³ami i w ogóle spêdziæ ten dzieñ dziêkuj¹c tak¿e i zwierzakom za to, co nam daj¹ i jak nas kochaj¹. – „Spróbuj tego dnia spêdziæ choæ kilka chwil z jakimœ zwierzêciem sam na sam i postaraj siê zrozumieæ, co ono czuje, zamiast je zjeœæ” – za-

u

Pamela zachêca do rezygnacji z jedzenia indyka.

chêca aktorka, która sama chêtnie adoptuje bezdomne zwierzêta, a ostatnio zaanga¿owa³a siê w protesty przeciwko z³emu traktowaniu koni wo¿¹cych turystów w okolicach Central Parku. Jej zdaniem to przestarza³y sposób zwiedzania, który w dzisiejszym t³oku, ha³asie i wœród tak wielu aut po prostu nie ma sensu, a dla koni jest mêczarni¹.

u Ellen zaadoptuje indyka. Ellen DeGeneris i jej wspó³ma³¿onka, pochodz¹ca z Australii aktorka Portia de Rosi te¿ indyków nie jedz¹, a ponadto s¹ zaanga¿owane w propagowanie idei farmy na któr¹ trafiaj¹ wykupione od bestialskich w³aœcicieli Ÿle traktowane zwierzaki oraz maj¹cej ju¿ 25 lat inicjatywy „Adopta-Turkey” i trzeba powiedzieæ, ¿e dla wielu osób w tym czasie „adopcja” indyka sta³a siê œwi¹teczn¹ tradycj¹. Ellen twierdzi, ¿e istnieje milion sposobów na to, ¿eby dziêkczyniæ za wszystko, co nas spotyka i to nie musi siê odbywaæ w obecnoœci pieczonego indyka. Jeœli ktoœ nie wie, czym tego ptaka zast¹piæ na œwi¹tecznym stole, to wegetariañscy celebryci podpowiadaj¹: mamy przecie¿ Tofurka, którego miliony s¹ sprzedawane co roku. Wygodna alternatywa tak¿e dlatego, ¿e do tego sojowego pasuj¹ wszelkie, wytrawne wina - i bia³e i ró¿owe i czerwone, nie trzeba wiêc siê mêczyæ z dobieraniem i zawsze bêdzie elegancko i na pewno dobrze! ¬ O! A jeœli siê wspomnia³o Pitta, to natychmiast wypada sprawdziæ, co s³ychaæ

u Jennifer Aniston. Ona i jej narzeczony Justin Theroux przenieœli siê do Los Angeles. Ona sprzeda³a obydwa swoje manhattañskie mieszkania i zakupi³a dom w Bel Air, gdzie zamieszkali. Natomiast Justin zostawi³ swój apartament w West Village, w pobli¿u romantycznej restauracji w której siê zarêczyli, ale Jenn nie lubi tam przebywaæ. Ale jest i problem i to ca³kiem spory. Justin – zdaniem informatora - kocha narzeczon¹ i nie wyobra¿a sobie ¿ycia bez niej, ale nie czuje siê dobrze w Los Angeles. – On uwielbia³ swój nowojorski styl ¿ycia i s¹siedztwo i mocno prze¿ywa tê zmianê. No có¿, w Bel Air piêknie pachnie, fakt, ale nie da siê wyskoczyæ wprost w energiê zat³oczonej ulicy z kubkiem kawy, te¿ fakt. ¬ By³e Pierwsze Damy zamieszkuj¹ce w ró¿nych czasach Bia³y Dom spotka³y siê w Bibliotece Prezydenckiej na konferencji urz¹dzanej przez organizacjê „Enduring Legacies of America’s First Ladies”. Barbara Bush – jak zwykle w swoich bêd¹cych jej znakiem firmowym per³ach – zaskoczy³a dziennikarzy rodzajem pos³ania, które wyg³osi³a do obydwu, g³ównych partii:” No có¿ i jedni i drudzy bêd¹ musieli dojœæ do kompromisu. Kompromis to nie jest brzydkie s³owo” – stwierdzi³a. Mia³y te¿ swoje spotkanie dzieci niegdysiejszych prezydentów. Jedna z bliŸniaczek Bush – córka Laury i Georgea W. – opowiedzia³a, ¿e jej babcia Barbara jest w rodzinie nazywana „The Enforcer” (Egzekutor), natomiast mama ukrywa³a przed wszystkimi, ¿e tak naprawdê jest rastafariank¹ i uwielbia muzykê reggae, a szczególn¹ estym¹ darzy utwory Boba Marley’a. Zabawne wspomnienie przywo³a³ Steve Ford. Jego tata zosta³ prezydentem nie w wyniku wyborów, a dlatego, ¿e Richard Nixon musia³ zrezygnowaæ ze swojego stanowiska. Siedzia³ z ojcem i czekali na posi³ek, gdy jego mama krzyknê³a raptem z kuchni: „Jerry, coœ tu jest nie w porz¹dku! W³aœnie zosta³eœ prezydentem Stanów Zjednoczonych, a ja nadal stojê przy kuchni!” ❍

¬ Nie zje indyka równie¿ Bill Clinton, 42. prezydent Stanów Zjednoczonych. Niegdysiejszy mi³oœnik t³ustych hamburgerów i wysokokalorycznych

u Whoopi sama upiecze indyka. nie podejrzewa³, zamierza zabraæ siê za pieczenie indyka, poniewa¿ jak mówi: „Indyk to jedyna potrawa, któr¹ potrafiê przyrz¹dziæ”. Ma te¿ zamiar zaprosiæ do siebie na obiad ludzi, którzy nie maj¹ dok¹d pójœæ tego dnia. Mo¿e sobie pozwoliæ na du¿o goœci, bo jej niedawno zakupiony dom w New Jersey jest naprawdê

u Indyka nie bêdzie jad³ równie¿ Bill Clinton.

u Celebryckie spotkanie przed kamerami.

Zadzwoñ do Polski NAJTAÑSZA karta telefoniczna na rynku PROSTA rejestracja i obs³uga Z GWARANCJ¥ jakoœci po³¹czeñ BEZ ukrytych op³at 95% zadowolonych u¿ytkowników $10 GRATIS dla nowych klientów

1.4

rejestracja przez internet:

¢/min

www.zadzwon.us


20

PowieϾ

– Specjalnie wybra³em takie odludzie – przysun¹³ siê do cz³owieka w kapeluszu elegancki, kremowy, sportowy p³aszczyk – nikogo w okolicy od dawna nie ma jak fabryka zbankrutowa³a... z szosy za lasem nie zobaczysz, a ka¿dego obcego st¹d widaæ na dwa kilometry... zreszt¹ tu nie ma komu wêszyæ...” – To wszystko dobrze, tylko wspólnicy – mê¿czyzna w szarym p³aszczu wskaza³ rêk¹ pozosta³¹ dwójkê – woleliby na razie dzier¿awiæ... na parê lat, z prawem póŸniejszego kupna... wiesz przecie¿... kryzys, w naszej bran¿y te¿ ka¿dy grosz siê liczy... Weszli na zapuszczony teren. Trawa przebija³a siê przez szpary w betonie na podwórzu przed budynkiem biurowym. Zimny wiatr z p³atkami œniegu studzi³ rozgrzane twarze. – Sam pan zobaczy – elegancik prawie bieg³ przodem – œciany zdrowe, dach w³aœciwie te¿, bo to lany cement... tylko wstawiæ okna... drzwi... pomalowaæ... – Poczekaj chwilkê... w samochodzie – kapelusznik odes³a³ elegancika i machn¹³ zapraszaj¹co rêk¹ w kierunku pozosta³ych. Podeszli i otoczyli go zwart¹ grupk¹. Naradzali siê przez kilka minut. Zbli¿yli siê wszyscy do czarnego audi. Rumiany blondynek z rozluŸnionym ciemno kremowym krawatem w paski wysiad³ z zaintrygowanym wyrazem twarzy. – Nasza propozycja – w³adczym tonem zwróci³ siê do niego szary p³aszcz. „Ogradzamy teren siatk¹, porz¹dkujemy teren, remontujemy budynek. Produkujemy tu p³yny hamulcowe do samochodów. Pocz¹tkowo dzier¿awimy na trzy lata. Po tym okresie pomyœlimy o kupnie. Koszta remontu odliczymy od ceny sprzeda¿y. Je¿eli nie kupimy, rozliczymy siê po cenach rynkowych, bo otrzymasz z powrotem wyremontowany budynek, zamiast tej ruiny. Pasuje? – To wychodzi, ¿e nic na tym nie zarobiê? A jeszcze mo¿e bêdê musia³ dop³aciæ? – westchn¹³ elegancko ubrany. – Przymusu nie ma... chcesz by to niszcza³o dalej? Wiemy, ¿e kupi³eœ tê ruderê po cenie z³omu... z terenem razem... senatorek pomóg³, co? – Dobra... ale dajcie chocia¿ moim zarobiæ... niech to wszystko wyremontuj¹... -To siê da zrobiæ, pogadaj z Kazkiem – wskaza³ na pal¹cego cygaro grubaska paraduj¹cego w samej marynarce, mimo blisko zerowej temperatury. Musiano dobiæ targu, gdy¿ pas¹ca gêsi na ksiêdza ³¹ce przyg³upia Kachna, jak j¹ nazywano w odleg³ej wiosce, zobaczy³a za kilka dni jak pod nieczynn¹ fabrykê zajecha³y trzy ciê¿arówki z siatk¹ ogrodzeniow¹ i betonowymi s³upami i grupka robotników – o Jezu, to Ruskie! – po wy³adowaniu zaczê³a rozwalaæ stary, zmursza³y p³ot wyraŸnie zamierzaj¹c zamieniæ go na nowy. Nastêpnego dnia samochody przywioz³y

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

na

jesieñ

Mucha wielgachn¹ bramê oraz spawaczy, którzy do samego wczesnego o tej porze roku zmierzchu krêcili siê ko³o niej zapalaj¹c te swoje ostre, niebieskie p³omienie, na które patrzeæ siê nie da³o – tak oczy bola³y. Brama stanê³a wielka i ciê¿ka, z potê¿n¹ zasuw¹ od œrodka. Postawiono te¿ ko³o niej budkê, gdzie od razu usiad³ jeden taki, co pogoni³ Kachnê jak podesz³a blisko popatrzeæ. Po niedzieli najecha³o szklarzy, murarzy i malarzy tyle, ¿e a¿ ciasno by³o. Jedni siê krêcili w jednej czêœci budynku, pozostali w drugiej. Przeje¿d¿a³a zawsze w po³udnie taka kuchnia polowa na kó³kach jak u ¿o³nierzy, co kiedyœ æwiczyli pod lasem i zastrzelili niechc¹cy Maciejow¹ krowê, bo im za blisko „na strza³ poligonowy wysz³a” jak potem t³umaczyli so³tysowi. Wtedy robotnicy przestawali siê krz¹taæ i siadali, gdzie kto móg³ i jedli z plastikowych talerzy. I pili herbatê, te¿ z plastikowych kubków. S³odk¹. Jedzenie mieli miastowe, smaczne i kiedyœ Kachnê poczêstowali jak siê bardzo oœmieli³a i podesz³a blisko, a ten gbur w budce by³ daleko. Te¿ jej na³o¿yli na taki talerz i dali herbatê. S³odzon¹. A taki starszy nawet powiedzia³, ¿e jest „bia³y Rusin”, a sam by³ ry¿y i ¿e ma w domu ma³¹ córeczkê. I da³ jej kawa³ek prawdziwej, s³odkiej czekolady, mówi¹c, ¿e to „mars”. Potem oni odjechali i przyjechali inni ludzie. Te¿ roz³adowywali, ale to ju¿ by³o w skrzyniach i zawsze krzyczeli „ostro¿nie” i „aparatura”. Jak Kachna spyta³a, co to jest ta „apertura”, to powiedzieli, ¿e „szk³o”, a przecie¿ ona nie jest tak g³upia, by wierzyæ, bo szk³o przecie¿ to jest to, co w domu ma w szybach, no nie? I potem dopiero, kiedy ju¿ rano na trawie le¿a³ szron, przyjechali jeszcze inni i zaczêli mówiæ „monta¿” wyjaœniaj¹c jej, ¿e to jest tak, jak z traktorem – na pocz¹tku by³y ko³a osobno i silnik osobno i kierownica nawet osobno, a potem to wszystko razem z³o¿yli i to jest ten monta¿. Kachna wszystko zrozumia³a i w domu potem wyjaœni³a m³odszemu rodzeñstwu. I od tych od monta¿u dosta³a na wyjezdnym ciep³¹, ma³o u¿ywan¹ kurtkê i buty robocze i grube rêkawice. I nawet czapkê. Tylko za du¿¹. Ale i tak siê cieszy, bo nie bêdzie teraz marz³a jak wybiegnie w zimie po g³êbokim œniegu po drewno do pieca, co z³o¿ono za stodo³¹. A na samym koñcu przywieziono na budowê dwóch takich, którzy mieli na imiê „in¿ynier „i których pytano o wszystko i oni wszystko wiedzieli. Dalej ju¿ Kachna nie widzia³a, bo spad³ œnieg i ona tam wiêcej nie pójdzie, a¿ do wiosny, kiedy poka¿e siê pierwsza trawka i g¹ski znów siê wypuœci na wygon ko³o wioski. – Gdzieœ pod Bo¿e Narodzenie ca³a aparatura bêdzie gotowa do prób i wtedy rozpoczniemy – wyjaœni³ in¿ynier Kowalewski towarzysz¹cemu mu koledze po fachu z Gdañska. Tamten kiwn¹³ g³ow¹ i obieca³ przekazaæ tê wiadomoœæ, „komu trzeba”. Poda³ rêkê na po¿egnanie, wsiadaj¹c do swego wypucowanego volkswagena Passata z turbo³adowaniem. * Usadowieni w bocznym gabinecie w g³êbokich fotelach panowie koñczyli w³aœnie poobiedni¹ kawê. W du¿ych pê-

katych kieliszkach z górskiego kryszta³u mieni³ siê rubinowy p³yn. – I co o tym s¹dzisz? – spyta³ Boss swego g³ównego technologa widz¹c, ¿e tamten przewróci³ ostatni¹ stronê oficjalnego t³umaczenia za³¹czonego polskiego tekstu. Uniós³ kielich w niemym toaœcie. Ca³kowicie siwy mê¿czyzna o bia³ej, pysznej brodzie i w¹sach a la Hemingway, w ciemnych rogowych okularach i pstrokatej, farmerskiej koszuli z krzykliwym krawatem spojrza³ znad trzymanej w rêku kartki. Siêgn¹³ po koniak, uniós³ do ust, pow¹cha³. Pokrêci³ g³ow¹ z uznaniem. Wypi³ odrobinê. Cmokn¹³ z podziwu. – Wygl¹da to na czêœæ koñcow¹ raportu naukowego... mo¿na z niej wywnioskowaæ, ¿e sam projekt stanowi znacz¹ce osi¹gniêcie w dziedzinie pozyskiwania resztek paliwa ze spalin samochodowych – potrz¹sn¹³ papierami w powietrzu. – Na ile to jest powa¿ne? – Boss przysun¹³ do goœcia pude³ko cygar. Hawañskich, mimo oficjalnego embarga na kubañskie towary. Goœæ ponownie pokiwa³ g³ow¹. Wybra³ jedno, pow¹cha³, pokrêci³ w palcach. Uœmiech na twarzy mu siê rozszerzy³. – Na twoim miejscu bym tego goœcia ju¿ mia³ tutaj, zanim konkurencja siê nie spostrze¿e. I to jak najszybciej – w³o¿y³ czubek cygara do obcinarki. – Tak te¿ zaczyna³em myœleæ, Cavin – Boss klepn¹³ siwego po ramieniu. WeŸ sobie jeszcze parê na zapas, nie krêpuj siê – wskaza³ na pude³ko na biurku. „Hemingway” z jeszcze szerszym uœmiechem zagarn¹³ kilka cygar pe³n¹ garœci¹, ile wesz³o.” Chyba na dwie setki Boss zbiednieje” – nie kry³ zadowolenia. Trzasn¹³ d³ug¹ zapa³k¹. Boss te¿ siê uœmiechn¹³. Bardzo szeroko. Mia³ swoje powody. * Lekka zadymka miot³a po polach, gromadz¹c œwie¿y œnieg w wyd³u¿one zaspy przy p³otach, krzakach i w rozpadlinach, zamiataj¹c lœni¹cy lód w zamarzniêtym strumyku. Nikt w tak¹ noc nosa nie wyœciubi na zewn¹trz bez potrzeby. Potrzeba w³aœnie zmusi³a ochroniarza do wyjœcia z ciep³ej budki ogrzanej elektrycznym kaloryferem olejowym. Wprawdzie pr¹d pobiera³ nielegalnie ze s³upa obok, ale kto by tam o to siê martwi³? Fabryka zap³aci, no nie? W³aœnie odwraca³ twarz od siek¹cego wiatru rozpinaj¹c w spodniach zamek b³yskawiczny i dziêki temu dok³adnie widzia³ jak najpierw uniós³ siê w powietrze dach fabryki, w tej czêœci gdzie mieœci siê laboratorium, potem pojawi³a siê nad dachem pomarañczowo – czerwona kula i huknê³o jak sto piorunów... silny podmuch rzuci³ go w œnieg. Potem wysoki ogieñ... i trzask p³omieni... i wybuchy... Wiaæ. Wiaæ. Tam beczki z benzyn¹. Zerwa³ siê i w panice pobieg³ do bramy. Za plecami znów huknê³o i oœwietli³o plac na setki metrów doko³a. Wybuch³a benzyna... Otworzy³ zasuwê w bramie i pogoni³ w pole, gubi¹c czapkê. Sta³ tam tak, zafascynowany straszliwym widowiskiem. „Trzeba zadzwoniæ” – pomyœla³. Telefon zosta³ w budce. Po godzinie dopiero zasapany, zziajany i mokry od potu ochroniarz dotar³

Aleksander Janowski

odc. 20 do pierwszych zabudowañ odleg³ej wsi. Waleniem piêœci w okno obudzi³ so³tysa, by zadzwoni³ po stra¿ po¿arn¹. Czerwony wóz przebi³ siê przez zadymkê i g³êbokie œniegi nad samym ranem dopiero, kiedy nic ju¿ nie pozosta³o do gaszenia oprócz dymi¹cych, okopconych œcian i zwêglonych, drewnianych sprzêtów. Smród spalonego paliwa czu³o siê ze znacznej odleg³oœci. Wszêdzie stosy pobitego szk³a, pogiêtych rurek i osmalonych nierdzewnych kadzi w ka³u¿ach czarnej, zamarzaj¹cej wody. Stra¿acy pokiwali zgodnie g³owami nad niszcz¹c¹ potêg¹ wybuchu. „Bimbrownia tu by³a, czy co? Coœ musia³o zdrowo waln¹æ... ale kto trzyma beki z benzyn¹ tak blisko? Z przepisami niezgodne... karê by trza wlepiæ w³aœcicielowi”... * Czysta robota – pomyœla³ z zadowoleniem in¿ynier Kowalewski czytaj¹c w porannej prasie o wybuchu w domniemanej, nielegalnej rozlewni bimbru pod Warszaw¹. „I nikt nie ucierpia³. Na pewno drugiej fabryki te dranie ju¿ budowaæ nie zechc¹ i dadz¹ sobie spokój z tym pomys³em. Sami te¿ nigdy nie dojd¹ do sk³adu chemicznego tej przysadzki mineralnej, mityguj¹cej wybuchowoœæ mieszanki paliwowej. Dobrze, ¿e im tego nie powiedzia³em.” Pogwizduj¹c wyszed³ z domu udaj¹c siê na parking i znieruchomia³ widz¹c w padaj¹cym wielkimi p³atami œniegu zaje¿d¿aj¹ce czarne audi. Wysiedli z niego dawny „znajomy” oraz gdañski in¿ynier. – Witam serdecznie – uda³ Jan radoœæ ze spotkania. Tamci kiwnêli g³owami. Przywitali siê bez entuzjazmu. – Widzia³ pan w telewizji? – spyta³ Roman. Jan kiwn¹³ g³ow¹. Z udawanym smutkiem. – Jaka mo¿e byæ przyczyna tego wybuchu? – nalega³ kierowca krêc¹c na wskazuj¹cym palcu prawej rêki breloczek z kluczykami. – Uprzedza³em, panowie, ¿e nie mo¿na oszczêdzaæ na monta¿u. Ju¿ kilka razy zwraca³em uwagê robotnikom na nieszczelne po³¹czenia... Mieliœmy kiedyœ podobny przypadek w Instytucie, tylko na ma³¹ skalê, na szczêœcie. Pan Roman poparzy³ pytaj¹co na kompana. Tamten potwierdzi³: „By³em przy tym. Te¿ im mówi³em. I kaza³em poprawiaæ. Teraz widzê, ¿e trzeba by³o na noc kogoœ tam zostawiæ, by pilnowa³ pracuj¹cych silników samochodowych i ca³y czas nadzorowa³ ten proces.” – I teraz mielibyœmy zimnego trupa i prokuraturê na g³owie. Jeszcze czego! I tak siê staram, by sprawie ³eb ukrêciæ. Pomilczeli we trójkê przez chwilê.

Tematem sensacyjnej “Muchy” jest bezpardonowa walka o w³adzê, naftê i pieni¹dze. Aleksander Janowski - autor powieœci mieszka w Nowym Jorku.


21

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Podwójne ¿ycie Weroniki K.

Metkownica Starzy ludzie inaczej pachn¹, powiedzia³. Ni¿ wy. M³odzi. W zmarszczkach nie ma nic ³adnego, doda³. To w¹wozy strachu. Nic wiêcej. Usiad³ zbyt blisko. Od krawêdzi s³owa. Mówi³ z wielkiej litery. U¿ywaj¹c z³ej poezji. KomW ERONIKA K WIATKOWSKA plementów wypranych ze znaczeñ. Ci¹gów nieistotnych zdañ. Sk³adaj¹cych siê na pokraczn¹ historiê przemijania. Nosi³ spodnie w modnym sanatoryjnym be¿u. Wysoko podci¹gniête pod pêpek. I bia³e, sportowe buty. Brakowa³o tylko ³awki w parku. Okruszków chleba. Wiewiórki. Go³êbia. Zupy z mlecznego baru. Znicza w rêce. Ale poniewa¿ scenê krêcili w miejskiej d¿ungli betonowej facet mia³ kartê kredytow¹ i czelnoœæ. Oblizywa³ w¹skie usta. I czeka³. Gotowy rzuciæ siê na kawa³ek ods³oniêtego miêsa. Bia³¹ koœæ opalizuj¹c¹ w mroku. Och³ap cudzej m³odoœci. Artysta siedzia³ w k¹cie. I cierpia³ na abstynencjê. Im bardziej nie pi³, tym wyraŸniej widzia³ wykrzywione gêby biesiadników. Bañki mydlane s³ów wypluwane przez uszminkowane usta opada³y na stó³. Krzes³a. Talerze. Pêka³y cichutko. Zostawiaj¹c opalizuj¹ce œlady. Blondynka nerwowo zerka³a za siebie. By³a kobiet¹ waruj¹c¹. Pilnuj¹c¹ swego pana. Gotow¹ rzuciæ siê do gard³a ka¿dej

przypadkowo wybranej samicy. Mia³a ³adn¹ twarz i spojrzenie kompletnie wyzute z refleksji. Reagowa³a jedynie na b³ysk flesza. Migawka uruchamia³a miêœnie jarzmowe i prostowa³a przygarbion¹ sylwetkê. Dzia³a³a jak dzwonek na psy Paw³owa. Jednak przeobra¿enia trwa³y zaledwie u³amek sekundy. Gas³o œwiat³o i twarz wraca³a do poprzedniej formy. Jeszcze przez chwilê poruszone w uœmiechu zmarszczki przecina³y powierzchniê maski ale oczy by³y ju¿ martwe. Do drzwi ³asi³ siê wylinia³y wieczór. Drapa³ w okna. Miaucza³ klaksonami taksówek, które gdzieœ tam daleko, za rzek¹, wioz³y samotnych w œwiat, w którym nie liczy siê nic, prócz paru szaleñstw i bzdur*. Wra¿enie podwójnoœci spotêgowane alkoholem i zmêczeniem by³o dotkliwsze ni¿ zwykle. By³am obok. A jednoczeœnie bardzo w œrodku. Nie rozumia³am, co mówi¹. Ale s³ysza³am wyraŸnie ka¿de osobno wypowiedziane s³owo. Trochê unosi³am siê nad sto³em ogl¹daj¹c w³asn¹ wydmuszkê kiwaj¹c¹ siê nad drinkiem. A trochê p³ywa³am na dnie szklanki z amarantowym p³ynem. Podejmowane z coraz wiêkszym wysi³kiem próby, by nie utraciæ przyczepnoœci, nie odkleiæ siê ca³kiem od tej rzeczywistoœci za sto³em, nie straciæ kontaktu wzrokowego z tzw. tu i teraz, skoñczy³y siê niepowodzeniem. Wysz³am w po³owie monologu, ale mê¿czyzna siê nie zorientowa³. Wystarczy³o, ¿e rusza³am g³ow¹ do taktu. Jak pluszowy piesek wygl¹daj¹cy przez tylni¹ szybê samochodu.

Pozwól, ¿e ci przedstawiê. Mokry uœcisk d³oni. Czarne botki. Koœciste kolana. Mocny zapach perfum i tytoniu. Maszyna w g³owie wydrukowa³a gotow¹ nalepkê. Rozmazana szminka. Nieco zbyt ostentacyjny dekolt. ¯elowe paznokcie. Wszystko siê zgadza³o. Pierwsze piêtnaœcie sekund. I ju¿. Upchnê³am w szufladzie. Nie sil¹c siê na pog³êbienie pochopnej i z pewnoœci¹ niesprawiedliwej oceny. Nie zawieszaj¹c – jak pisa³ Mro¿ek – prekoncepcji. Gotowego os¹du. Nie wy³¹czaj¹c mentalnej metkownicy. Bardzo bym chcia³a na przyk³ad, kiedy poznajê nowego cz³owieka, powiedzieæ sobie, umieæ powiedzieæ sobie, ¿e nie wiem o nim nic, nie s¹dzê nic, i budowaæ go sobie tylko z elementów, które mi siê nastrêcz¹ potem, osobniczo i indywidualnie. Nigdy mi siê jednak nie udaje.** Mielê stereotypy. Bo tak ³atwiej. Nazwaæ. Przyporz¹dkowaæ. Oswoiæ. Poddajê ocenie. I poddajê siê ocenie. Znu¿ona powtarzalnoœci¹. Cudz¹. W³asn¹ Ulice by³y mokre i zimne. Wyœwiechtane liœcie. Maszty latarni. W miêkkiej tkance miasta pulsowa³o metro. Równomierny stukot ko³ysa³ bezdomnych do snu. Pachnia³o chlebem prosto z pieca. I cmentarzem. PóŸno i wszystko po nic. Wszystko po nic, na nic. Wróciæ, rzuciæ siê, zasn¹æ. Nie przesadzaæ, nie œniæ. Wracam. Ale nie przyjdê do siebie tak ³atwo. Jeszcze trochê pochodzê. Od ma³py. *** *Halina Fr¹ckowiak, Papierowy ksiê¿yc. **S³awomir Mro¿ek w liœcie do Stanis³awa Lema ***Marcin Œwietlicki Napisz do Autorki: podwojnezycieweronikik@gmail.com

Wysokie szpilki na krawêdzi

Zasad ci¹g dalszy ALICIA DEVERO

Po znaczenie „Rules” siêgnijcie do poprzedniego odcinka Kuriera Plus.

6 i 11. Uwa¿am, ¿e te dwie zasady s¹ œwietne. Przede wszystkim powinnaœ wzbudziæ w mê¿czyŸnie uczucie niedosytu, a nie znudzenia. 18. Œwiêta prawda. Natomiast, je¿eli uwa¿asz inaczej i planujesz spêdziæ resztê ¿ycia jako Samarytanka to bardzo proszê, mo¿esz œlepo wierzyæ, ¿e uda ci siê zmieniæ mê¿czyznê, ale z góry uprzedzam, ¿e marnujesz czas. 5. Z t¹ zasad¹ bym polemizowa³a, bo tak naprawdê, dlaczego nie mia³abyœ do niego zadzwoniæ, kiedy masz na to ochotê… 16. i 17. To w³aœnie powód dla którego wiem, ¿e zasady nie s¹ dla mnie. Zdominowanie mnie nie wchodzi w rachubê i zawsze mówiê mê¿czyznom co powinni zrobiæ, je¿eli sami nie wiedz¹. 2. Kolejna zasada, która œwiadczy, ¿e jestem z³¹ kandydatka na „Rule girl” – gadam notorycznie, buzia mi siê nie zamyka i nie mam najmniejszej ochoty zmieniaæ siê dla ¿adnego faceta. 23. Œwiêta prawda. Dlaczego? Dlatego,

¿e marnujesz czas, który mog³abyœ poœwieciæ na szukanie Mr. Right. ¯onaty mê¿czyzna jest Mr. Already Taken. (Ju¿ Zajêty). 12. No i jesteœmy przy najbardziej kontrowersyjnej zasadzie – porzuæ go, je¿eli nie da ci romantycznego prezentu na urodziny albo Walentynki. To, ¿e nie jestem „Rule Girl” ju¿ wszyscy wiemy. Nie jestem równie¿ materialistk¹ – w to musicie mi uwierzyæ na s³owo, ale… s¹ pewne granice i je¿eli okazuje siê, ¿e brak prezentu nie jest wynikiem zapominalstwa, albo braku zasobów finansowych, ale zwyczajnym sk¹pstwem – WYRZUÆ GO Z ¯YCIA Z G£OŒNYM HUKIEM! Zaraz to wyjaœniê. By³ „Dzieñ Matki” - jak zawsze w Stanach przypadaj¹cy w niedzielê. Siedzia³am w ³ó¿ku s³uchaj¹c jak mój drugi ma³¿onek wraz z moj¹ córk¹ miotaj¹ siê po kuchni. Siedzia³am wiêc cierpliwie oczekuj¹c gor¹cej herbatki i ulubionego ciep³ego rogalika z migda³ami. Nagle otworzy³y siê drzwi i do sypialni wkroczy³ mój m¹¿ z dzieckiem, oboje objuczeni pude³kami. S¹dz¹c po etykietkach „Bed & Bath”; zd¹¿y³am siê zorientowaæ, ¿e bêdê chyba musia³a zajrzeæ do S³ownika Webster, aby siê upewniæ jaka jest definicja zwrotu: prezent „osobisty.” Moje obawy przeros³y jednak najœmielsze oczekiwania. Najpierw na ³ó¿ku wyl¹dowa³a du-

¿ych rozmiarów prasowalnica – musia³am podkurczyæ nogi, ¿eby siê zmieœci³a, a po niej moim oczom ukaza³o siê nowe ¿elazko. Przez g³owê przelecia³o mi pytanie retoryczne: dlaczego Ja dostajê prezenty, których bêdzie u¿ywaæ moja gosposia? Po ¿elazku wjecha³ dywanik do ³azienki, a zaraz po nim nowa zas³onka nad wannê, szczotka do toalety, mydelniczka i pó³ka na kosmetyki. Nie pamiêtam co jeszcze wyl¹dowa³o na krawêdzi ³ó¿ka, bo guzik mnie to ju¿ obchodzi³o, ale sk¹pstwo mojego dopiero co poœlubionego mê¿a przesz³o moje najœmielsze oczekiwania. Cholera – pomyœla³am w panice – zdecydowanie za szybko powiedzia³am „TAK!.” Dodam przy tym, ¿e praktyczny mê¿czyzna jest w pewnym sensie zrz¹dzeniem losu, pod warunkiem, ¿e jest w stanie pogodziæ przyjemne z po¿ytecznym. Je¿eli jednak jego praktycznoœæ jest dowodem jego sk¹pstwa – nale¿y pakowaæ zabawki i szybko przenosiæ siê do innej piaskownicy. Sk¹pstwo te¿ jest niereformowalne! Zupe³nie nie rozumiem dlaczego tak trudno znaleŸæ normalnego mê¿czyznê, który primo: bêdzie wierny, a secundo: szczodry. Czepiam siê? Wcale nie. Mój ostatni partner, którego zostawi³am bo z³ama³am „Rule” #23 i fakt ten wisia³ nade mn¹ jak miecz Damoklesa (zreszt¹ po raz pierw-

szy w ¿yciu i nieœwiadomie) zaprosi³ mnie na romantyczn¹ kolacjê na Walentynki. Wybraliœmy siê wiêc do francuskiego bistro w Tribece. Weszliœmy do œrodka, zajêliœmy miejsce, kelner przyniós³ Menu i tutaj mojego partnera zamurowa³o. Fixed Price! Spojrza³am na niego ze zdumieniem, bo nie bardzo rozumia³am na czym polega problem. Zawsze na Walentynki restauracje w Nowym Jorku oferuj¹ specjalnie przygotowane na tê okazje menu. I tu nagle mnie olœni³o! O Cholera! On NIGDY nie zabra³ na Walentynki swojej ¿ony! Dziewczyny pewnie te¿ nie! Wygl¹da na to, ¿e jestem pierwsza. Po prostu nie mog³am w to uwierzyæ, ale ostatecznie chcia³ nie chcia³ wyszliœmy z restauracji bo ju¿ czu³am, ¿e jeszcze chwila i biedak siê rozp³acze. Podsumujmy – je¿eli mê¿czyzna nie mo¿e siê wysiliæ na kwiaty ani romantyczny prezent, choæby symboliczny, poniewa¿ taniej wychodzi nic nie daæ, albo daæ coœ praktycznego co s³u¿yæ bêdzie wszystkim domownikom, albo gotów jest upokorzyæ ciebie i siebie w miejscu publicznym, nale¿y siê go jak najszybciej pozbyæ! A wyrozumia³oœæ proszê sobie zastrzec dla dzieci s¹siada jak graj¹ w pi³kê no¿n¹ w mieszkaniu wal¹c ni¹ w sufit i w œciany. ¯yczê Paniom wytrwa³oœci oraz przyjemnego i zakoñczonego sukcesem polowania. ❍

LIGHTHOUSE HOME SERVICES 896 Manhattan Ave. Floor 3, Suite 37, nr. dzwonka 5, Brooklyn, NY 11222 Tel. (718) 389 3304 Fax (718) 609 1674 E-mail: info@lighthousehs.com Biuro czynne: poniedzia³ek – pi¹tek - od 9.00 am – 5.00 pm

1. Praca z zamieszkanieniem i bez dla osób posiadaj¹cych: *sta³y pobyt *ukoñczony kurs HHA (oferujemy darmowy) lub PCA HHA Y S R w stanie Nowy Jork E KU W O 2. Mo¿liwoœæ zatrudnienia na pe³ny lub niepe³ny ACY M R R P A D DO etat w pobli¿u miejsca zamieszkania EMY MY J E J U Z U 3. Wiêkszoœæ prac ANI YJM w jêzyku polskim. ORG PRZ


22

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Pogoda na weekend: SOBOTA

NIEDZIELA

9° mo¿liwy deszcz

s³onecznie

Myœl tygodnia: W naturze cz³owieka le¿y rozs¹dne myœlenie i nielogiczne dzia³anie.

¯art na dobry tydzieñ

Imieniny tygodnia 24 listopada - sobota Emmy, Flory, Chryzogona 25 listopada - niedziela Katarzyny, Erazma 26 listopada - poniedzia³ek Delfiny, Konrada, Sylwestra 27 listopada - wtorek Maksyma, Waleriana, Wirgiliusza 28 listopada - œroda Natalii, Les³awa, Stefana, Zdzis³awa 29 listopada - czwartek B³a¿eja, Fryderyka, Saturnina 30 listopada - pi¹tek Maury, Andrzeja, Konstantego

Goœæ do kelnera: - Dlaczego wasza restauracja nazywa siê Wielkie Oczy? - Dowie siê pan jak przyniosê rachunek.

Sudoku

– W Sudoku gra siê na planszy o wymiarach 9x9 podzielonej na mniejsze „obszary“ o wymiarach 3x3: Na pocz¹tku gry niektóre z pól planszy Sudoku s¹ ju¿ wype³nione liczbami. Celem gry jest uzupe³nienie pozosta³ych pól planszy cyframi od 1 do 9 (po jednej cyfrze w ka¿dym polu) przy zachowaniu nastêpuj¹cych regu³: 1. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dym wierszu: 2. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dej kolumnie: 3. Ka¿da cyfra mo¿e siê pojawiæ tylko raz w ka¿dym obszarze.

ROZWI¥ZANIE z ub. tyg.

Rozmowy z dzieckiem Pewnego dnia, jechaliœmy samochodem do szko³y. Zdenerwowana, ¿e siê spóŸni³am, powiedzia³am pod nosem o samochodzie jad¹cym bardzo powoli przed nami: "Co za œlimak!". Tego samego dnia, odbieraj¹c Dziecko ze szko³y, zatrzymaliœmy siê na czerwonym œwietle. Przez ulicê przechodzi³ starszy pan, który z trudem porusza³ siê o lasce. Dziecko niespodziewanie burknê³o pod nosem "No, co za œlimak!" Max ma trzy lata.

Zachêcamy rodziców do przesy³ania zabawnych powiedzonek swoich pociech. Bêdziemy publikowaæ!

Wa¿ne telefony Konsulat RP w Nowym Jorku 233 Madison Avenue, New York, NY 10016 Centrala: (646) 237-2100 Tel. alarmowy: (646) 237-2108 e-mail: nowyjork.info.sekretariat@msz.gov.pl www.polishconsulateny.org Godziny pracy urzêdu: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:00 16:00; œroda - 11:00-19:00 Przyjmowanie interesantów: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:30 14:30; œroda: 11:30 - 17:30

Ambasada RP w Waszyngtonie 2640 16th St NW, Washington, DC 20009 telefon: (202) 234 3800 fax: (202) 588-0565 e-mail: washington.amb@msz.gov.pl www.polandembassy.org PLL Lot Infolinia: (212) 789-0970 Nowy Jork: Tel. alarmowy (policja, stra¿, pogotowie): 911 Infolinia miasta: 311, www.nyc.gov Infolinia MTA: 511, www.mta.info

POLECAMY Adwokaci: Connors and Sullivan Attorneys at Law PLLC, Joanna Gwozdz - adwokat, tel. 718-238-6500 ext. 233 Romuald Magda, Esq. - Biuro Prawne, 776 A Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-4112; romuald@magdaesq.com

Sabina Grochowski, MD 850 7 Ave. suite 501, miêdzy 54, a 55 Street, tel. 212-586-2605 www.manhattanmedicalpractice.com Total Health Care - Physical Therapy, 126 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-472-7306

Agencje: Ania Travel Agency, 57-53 61st Street, Maspeth, tel. 718-416-0645 Anna-Pol Travel, 821 A Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2423 Emilia’s Agency, 574 Manhattan Ave, Greenpoint, tel .718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555, E-mail: sroczynska@mail.com Lighthouse Home Services, 896 Manhattan Ave., Fl.3 Suite 37, Greenpoint, tel.718-389-3304 Polamer Millenium, 133 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-389-5858; Polamer Maspeth, 64-02 Flushing Ave., Maspeth, tel. 718-326-2260 Polonez, 159 Nassau Ave. Greenpoint; tel. 718-389-2422

Chiropraktorzy Greenpoint Chiropractic, Dr. Bart³omiej Rajkowski, 134 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0028 Manhattan Avenue Chiropractic Association, Dr. David Abott, 715 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0953

Medycyna Naturalna Acupuncture and Chinese Herbal Center, 144-48 Roosevelt Ave.#MD-A, Flushing, tel.718-359-0956; 1839 Stillwell Ave. Brooklyn, tel. 718-266-1018 Hirudoterapia - pijawki medyczne: tel. 646-460-4212 Apteki - Firmy Medyczne LorVen Pharmacy, 1006 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2255 Markowa Apteka Pharmacy 831 Manhattan Ave., Greenpoint tel. 718-389-0389; www.MarkowaApteka.com MA Surgical Supplies, Inc. 314 Roebling St., Williamsburg, tel. 718-388-3355 SaiVen Pharmacy, 881 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0900, Domy pogrzebowe Arthur’s Funeral Home, 207 Nassau Ave. (róg Russel), Greenpoint Tel. 718. 389-8500 Morton Funeral Home - Ridgewood Chapeles, 663 Grandview Ave., Ridgewood, tel. 718-366-3200 Firmy wysy³kowe Doma Export, 1700 Blancke Street, Linden, NJ, tel. 908-862-1700; Biura turyst. tel. 973-778-2058 1-800-229-3662 services@domaexport.com US Money Express - przekazy pieniê¿ne Tel. 1-888-273-0828 Gabinety lekarskie Joanna Badmajew, MD, DO, Medycyna Rodzinna, 6051 Fresh Pond Road, Maspeth, tel. 718-456-0960 Innesa Borochov, D.P.M. - lekarz pediatra, 63-61 99 Street, Suite G1, Rego Park. tel. 718-896-5953 Anna Duszka, MD - pediatra 934 Manhattan Ave. Greenpoint 718-389-8585lub ZocDoc.com Greenpoint Eye Care LLC, dr Micha³ Kiselow, okulista, 909 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0333 Christopher L. Gade, kardiolog, 126 Greenpoint Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0100 Medical and Rehabilitation Center, 157 Greenpoint Ave, Greenpoint, tel. 718-349-1200 Przychodnia Medyczna, 126 Greenpoint Avenue, Greenpoint, - lekarze specjaliœci: Andrzej Salita, Urszula Salita, Florin Merovici i inni; tel. 718-389-8822, 24h. 917-838-6012

Naprawa samochodów JK Automotive, 384 McGuinness Blvd. Greenpoint, tel. 718-349-0433 Nieruchomoœci – Po¿yczki Adas Realty, 150 N 9th Street, Williamsburg, tel.718-599-2047; Cezary Doda - Better Homes and Garden RE, tel. 718-544-4000; 917-414-8866, e-mail: cezar@cezarsells.com Greenpoint Properties Inc. Real Estate - Danuta Wolska, 933 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-609-1485 www.greenpointproperties.com Barbara Kaminski, Wells Fargo Home Mortgage, 72-12A Austin St., Forest Hills, tel. 718-730-6079 Rozliczenia podatkowe Business Consulting Corp. Ewa Duduœ, 110 Norman Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0043, cell. 917-833-6508 Micha³ Pankowski Tax & Consulting Expert, 97 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718- 609-1560 lub 718-383-6824; Sale bankietowe Princess Manor, 92 Nassau Ave, Greenpoint tel. 718-389-6965 www.princessmanor.com Sklepy Fortunato Brothers, 289 Manhattan Ave. Williamsburg, tel. 718-387-2281 Herbarius, 620 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6643 W-Nassau Meat Market, 915 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6149 Szko³y - Kursy Caring Professionals, 7020 Austin Street, Suite 135, Forest Hills Tel. 718-897-2273 Kobo Music Studio, nauka gry instrumentach, lekcje œpiewu, tel. 718-609-0088 Unia Kredytowa Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa: www.psfcu.com 1-800-297-2181; 718-894-1900 Us³ugi ró¿ne Konsultacje prawne: 853 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 347-357-4337 suchockiconsulting@yahoo. com Plumbing & Heating, 53-28 61st Street, Maspeth, tel. 718-326-9090 Strony Internetowe: 646-450-2060 Us³ugi transportowe Ryszard Limo - Florida Connection - 24 godziny service, tel. 646-247-3498; lub 561-305-2828


KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

23

Nie wolno zostawiaæ œwiata takim, jakim jest /Janusz Korczak/

Rok 2012 zosta³ przez polski Parlament og³oszony Rokiem Janusza Korczaka. Nie wolno zostawiaæ œwiata takim, jakim jest, te ponadczasowe s³owa doktora ludzkich serc i rozumu, sta³y siê mottem i Ÿród³em inspiracji twórczych uczestników miêdzynarodowego sympozjum edukacyjno-artystycznego odbywaj¹cego siê pod auspicjami Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Kim by³ Janusz Korczak? Nadal zbyt ma³o wiemy o Jego ideach, dzie³ach, ¿yciu. Henryk urodzi³ siê w Warszawie, w 1879 roku w spolonizowanej, ¿ydowskiej rodzinie Goldszmitów. Z wykszta³cenia by³ lekarzem pediatr¹. Ten pisarz i wychowawca nazywany by³ Orêdownikiem dzieci; Adwokatem dzieci; Królem dzieci; Nauczycielem i mêczennikiem; a przez swoich podopiecznych Starym Doktorem; lub pisanym ³¹cznie Panemdoktorem. By³ pierwszym rzecznikiem, obroñc¹ i orêdownikiem praw dzieci, praw o których mówi³ donoœnym i nieznosz¹cym sprzeciwu g³osem. To Janusz Korczak powiedzia³ Nie ma dzieci - s¹ ludzie. By³ znakomitym pedagogiem, który jak nikt przed nim i niewielu po nim, traktowa³ dzieci serio, którego teorie i prawdy pedagogiczne stworzone sto lat wczeœniej s¹ niezmiennie aktualne. Mocno wierzy³ w potêgê ludzkiego dobra. Zgin¹³ z w³asnego wyboru w 1942 roku w hitlerowskim obozie zag³ady w Treblince nie chc¹c opuœciæ grupy dzieci, którymi siê opiekowa³. Co? Gdzie? Kiedy? Miêdzynarodowe Sympozjum Edukacyjno-Artystyczne Nie wolno zostawiaæ œwiata takim, jakim jest, to projekt autorski artysty plastyka, kuratora i pe³nomocnika JM Rektora Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie ds. jego realizacjiprofesor Teresy ¯ebrowskiej. 8. XI. 2012 w Polish Slavic Center Gallery na Brooklynie - artyœci profesjonalni, 9. XI. 2012 w Kosciuszko Foundation Gallery na Manhattanie studenci, 10. XI. 2012 w Kurier Plus Gallery na Brooklynie- dzieci Homage to Janusz Korczak Wernisa¿em wystawy pod takim tytu³em, bêd¹cej czêœci¹ skierowanego do szerokiego audytorium odbiorców przedsiêwziêcia w Nowym Jorku w siedzibie Polish Slavic Center Gallery, zainaugurowano pierwsz¹ edycjê miêdzynarodowego projektu wykorzystuj¹cego jêzyk sztuki do propagowania dzie³a Janusza Korczaka. Oferta edukacyjno-artystyczna przeznaczona dla ró¿nych grup wiekowych wyeliminowa³a bariery uczestników zwi¹zane z poziomem doœwiadczeñ i aktywnoœci twórczej, miejscem zamieszkania, jêzykiem, narodowoœci¹, wyznaniem. Projekt artystyczno-edukacyjny ze wzglêdu na wielokulturowoœæ, wielonarodowoœæ i wielopokoleniowoœæ uczestników sta³ siê jednoczeœnie form¹ konfrontacji twórczoœci œrodowisk artystycznych, akademickich oraz sztuki dzieci z zaproszonych do projektu pañstw. Ekspozycja obejmowa³a konkursowy projekt rzeŸby, obrazy i grafiki ponad 50 twórców, powsta³e na dwóch kontynentach, a swoje prace zaprezentowali artyœci i pedagodzy z Polski: Gra¿yna Borowik prof. UP w Krakowie, Gra¿yna Brylewska prof. UP, Aleksandra

important is to be a Man - who notices the other people, who learns to understand the world, who feels and sympathizes” /Paulina Koperna UP/. To tylko niektóre, z interpretacji niepoddaj¹cych siê dzia³aniu czasu s³ów znakomitego pedagoga, który wiedzia³ Jak kochaæ dziecko i uczy³ respektowaæ Prawo dziecka do szacunku.

Herisz, Ma³gorzata Olkuska prof. UP (projekt rzeŸby), Lucjan Orzech prof. UP, Irena Popio³ek prof. Akademii „Ignatianum” w Krakowie, Aleksander Pieniek dr UP, Stanis³aw Rodziñski prof. ASP w Krakowie, Stanis³aw Sobolewski prof. UP, Jacek Zaborski prof. UP, Sebastian Wywiórski dr UP oraz Teresa ¯ebrowska prof. UP. Grupê artystów z USA reprezentowali: John Joseph Graham, Edmund Korzeniewski, Jerzy Kubina, Estelle Levy, Krystyna Spisak- Madejczyk, Susan Philips, Teresa Rysztof, Mira Satryan, Ryszard Semko, Przemys³aw J. Moskal i Atanaska Tassart. Grupê twórców ze Szwecji stanowili: Krystyna Bochenek, Elizabet Glimrot, Jessica Granberg, Kerstin Olsson Grönvik, Ulrika Hembjer, Alexandra Krasuska, Margareta Rudebeck, Gerald Steffe, Mieszko Tyszkiewicz oraz Stefan Tunedal. Dziesiêcioro artystów ze S³owienii bioracych udzia³ w projekcie to: Rajko Èuber, Metka Erza, Milena Gregorèiè, Franc Golob, Andreja Potoèar, Adel Seyoun, Joanna Zaj¹c- Slapnièar, Etko Tutta, Zarko Vrezec i Boris Zaplatil. Natomiast twórców z Danii reprezentowali: Gert Brask, Lis Gram, Bent Hedeby, Bente Brad Klausen, Ziggy Kosmala, Linda Lildholdt, Håkan Nyström, Marina Pagh, Marianne Tønnesen oraz Jan Wessel. Spotkania z efektami poszukiwañ twórczych malarzy i grafików, uœwietni³y wystêpy artystów i mi³oœników muzyki jazzowej, elektronicznej, rokowej i klasycznej, odbywaj¹ce siê w ramach XIV International Chopin & Frends Festival. Korczak jako pedagog W Kosciuszko Foundation Gallery mieliœmy okazjê uczestniczyæ w wernisa¿u drugiej z cyklu wystaw zawieraj¹cej kompozycje plastyczne studentów z Polski, USA, S³owenii, Szwecji, Danii. Polskê reprezentowali studenci z Instytutu Pedagogiki Przedszkolnej i Szkolnej kra-

kowskiego Uniwersytetu Pedagogicznego a powsta³e pod kierunkiem autorki projektu inspirowane sztuk¹ amerykañskiego pop-art’u portrety Korczaka spotka³y siê z entuzjastyczn¹ opini¹ odbiorców. M³odzie¿ i studenci z USA reprezentuj¹cy ró¿ne oœrodki akademickie (m. in.: Fashion Institute of Technology FIT, NY, University of Stonybrook, The New School for Design, Rhode Island School of Design) w ramach tematu Homage to Janusz Korczak zaproponowali fotografie, natomiast przedstawiciele œrodowisk studenckich z Danii, Szwecji, S³owenii zaprezentowali prace w technikach gwaszu, akwareli, lawowanego tuszu, farb plakatowych, collage i w technikach mieszanych na papierze. Przede wszystkim nale¿y uczyæ dziecko patrzeæ, rozumowaæ i kochaæ, dopiero potem uczy siê je czytaæ - te s³owa Korczaka sta³y siê tak¿e form¹ inspiracji impresji literackich w interpretacji studentów, które zaprezentowane zosta³y w jêzyku polskim i angielskim w Fundacji Koœciuszkowskiej. „byæ m¹drym cz³owiekiem, kierowaæ siê w swoim ¿yciu wiedz¹ p³yn¹c¹ z serca i wra¿liwoœci”/Joanna Olma UP/, „uczucia, które w sobie mamy, emocje, które odczuwamy, to jak widzimy œwiat i w jaki sposób go rozumiemy mówi (…) o nas (…) o cz³owieku”/Joanna Lata³a UP/, „pozwoliæ dziecku poznaæ siebie i innych, pozwoliæ poczuæ siê pe³nowartoœciowym cz³owiekiem (…) obdarzaæ tak¹ sam¹ mi³oœci¹ i szacunkiem innych”/Agnieszka D³ugopolska UP/, „rozwijaæ (…)wra¿liwoœæ na otaczaj¹ce piêkno (…) na drugiego cz³owieka (…) pobudzaæ do twórczego, radosnego rozwoju (…) pamiêtaj¹c, ¿e dziecko jest Kimœ wyj¹tkowym i niepowtarzalnym”/Magda Fabia UP/, „Uczmy dzieci kochaæ, poprzez okazywanie mi³oœci, bo nie ma lepszego wzorca ni¿ obserwacja autentycznej postawy”/Sylwia Totoœ UP/, „w tej myœli zawarta jest ca³a kwintesencja pracy nauczyciela (…) mi³oœæ (…) tolerancja, szacunek do œwiata”/Joanna Maziarz UP/, „Janusz Korczak lets us to remember that the most

Korczak jako publicysta, pisarz powieœci dla dzieci, redaktor Trudno wyobraziæ sobie lepsze miejsce w ca³ym Nowym Jorku na prezentacjê twórczoœci dzieci! Sam Korczak jako redaktor i za³o¿yciel (1929) jedynego w swoim rodzaju czasopisma dla dzieci i m³odzie¿y pt. ”Ma³y Przegl¹d”, w którym autorami wszystkich artyku³ów i szaty graficznej by³y dzieci, twórca Króla Maciusia Pierwszego, pomys³odawca Bankructwa ma³ego D¿eka i protoplasta Harry’ego Potter’a o swojskim imieniu Kajtuœ-Czarodziej - te¿ wybra³by goœcinn¹ Galeriê Kuriera Plus na Brooklynie! By³o piêknie, kolorowo, rodzinnie. A doroœli?, a doroœli dziêki którym pojawili siê prawdziwi artyœci patrz¹c na interpretacjê wizji lepszego œwiata zawart¹ w profesjonalnych i niezwykle efektownych batikach na p³ótnie (opieka artystyczna Aleksandra Herisz) czy warsztatowych, achromatycznych linorytach (opieka Joanna Skarbek) oraz barwnych kompozycjach wykonanych farbami plakatowymi, pastelami i w technice collage przez dzieci z USA (koordynacja i opieka Teresa Rysztof ), ze S³owenii (koordynacja i opieka Joanna Zaj¹c-Slapnièar), z Danii (koordynacja i opieka Linda Lildholdt, Marina Pagh) czy ogl¹daj¹c monochromatyczne prace piêciolatków ze Szwecji (koordynacja i opieka Filippa Ydstedt Book) sprawiali wra¿enie osób, które cytuj¹c tytu³ powieœci Korczaka chcieliby zapytaæ: Kiedy znów bêdê ma³y? Trzecia z cyklu wystaw prezentuj¹ca prace plastyczne dzieci propaguj¹ca dzia³alnoœæ, dzie³o i ponadczasowe przes³anie Panadoktora, której wernisa¿ odby³ siê w Galerii Kuriera Plus w Nowym Jorku by³a jednoczeœnie zwieñczeniem I edycji miêdzynarodowego projektu Nie wolno zostawiaæ œwiata takim, jakim jest. Na nastêpne spotkania ze sztuk¹, na kontynuacjê miêdzynarodowego projektu obejmuj¹cego cykl wystaw plastycznych, impresji literackich, dzia³añ multimedialnych oraz dyskusji z udzia³em twórców z Polski, USA, S³owenii, Danii, Szwecji zapraszamy do Krakowa 12.XII.2012 dzieci i studenci - Ratusz Miasta Krakowa, 12.XII.2012 artyœci- Galeria Domu Polonii, Rynek G³ówny, Sztokholmu 19.I. 2013 artyœci- Galeria Kulturforeningen „Lyktan“, Sztokholm, 20.I.2013 studenci, dzieci- Ostra Gymnasiet, Skogas/Sztokholm, 8.III.2013 artyœci, studenci, dzieci- Kultur og Videns Center, Hillerod/ Dania oraz na fina³ Miêdzynarodowego Sympozjum Edukacyjno-Artystycznego Nie wolno zostawiaæ œwiata takim, jakim jest, który jak przysta³o na postaæ patrona i twórcê królewskich postaci odbêdzie siê na Zamku Turjak (w Turjak Castle Galery) na S³owenii. Zatem wszyscy artyœci ci mali i ci duzi, wspó³pracownicy oraz autor projektu zapraszamy na kolejne spotkania maj¹c wielk¹ nadziejê, ¿e ten œwiat nie zostanie ju¿ takim, jakim jest. Prof. Teresa ¯ebrowska


24

KURIER PLUS 24 LISTOPADA 2012

Kurier Plus - 24 września 2012, NUMER 951  

Kurier Plus - 24 września 2012, NUMER 951