Issuu on Google+

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P

P O L I S H NUMER 847 (1197)

W E E K L Y ROK ZA£O¯ENIA 1987

L

U

S

M A G A Z I N E

TYGODNIK

27 LISTOPADA 2010

Eryk Promieñski

Radoœci Dziêkczynienia ¿yczy Kurier Plus

Wybory bez wstrz¹sów Pierwsza tura wyborów do sejmików wojewódzkich i samorz¹dów lokalnych ju¿ za nami. Cztery g³ówne partie s¹ zadowolone z wyników. Wedle sonda¿y wygra³a je Platforma Obywatelska, uzyskuj¹c w 10 województwach przewagê nad Prawem i Sprawiedliwoœci¹. Ostateczne wyniki ze wszystkich regionów poda Pañstwowa Komisja Wyborcza. We wtorek w po³udnie poda³a ona, ¿e PO zdoby³a razem 31, 43 procent g³osów, PiS – 23,07, SLD – 15,30, PSL – 16,65. Nie s¹ to jeszcze dane ostateczne. W niektórych miastach bêdzie II tura, m.in. w Krakowie, £odzi i Zielonej Górze. Wskazuj¹ one jednak ju¿ dziœ na to, ¿e polska scena polityczna jest „zabetonowana” – jak to siê teraz czêsto mówi. Oznacza to, z licz¹ siê na niej tylko partie wymienionej wy¿ej. Ka¿da z nich mówi o sukcesie, ale tak naprawdê mo¿e o nim mówiæ przede wszystkim Polskie Stronnictwo Ludowe, które w poprzednich wyborach i we wszystkich sonda¿ach oscylowa³o wokó³ 5

procent i nie by³o pewne, czy w wyborach do parlamentu przekroczy próg wyborczy, czyli owe 5 procent w³aœnie. Uzyskany przez tê partiê wynik wskazuje na to, ¿e inaczej jest ona postrzegana w terenie, a inaczej w perspektywie ogólnopolskiej. W województwie œwiêtokrzyskim zdoby³a ona a¿ 32,14 procent g³osów co zapewni³o jej pierwsze miejsce. Podobnie dzieje siê z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, który pnie siê w górê krok po kroku. W województwie ³ódzkim zdoby³ on 18,50 a na Górnym Œl¹sku – 15,76. To s¹ tylko przyk³adowe dane, ale uzmys³awiaj¹ one jasno, ¿e nie ma najmniejszych szans na to, by partia ta, wywodz¹ca siê w niema³ej czêœci z dawnego PZPR, zniknê³a z mapy politycznej Polski. PO i PiS mog¹, owszem mówiæ dzisiaj o sukcesie, ale ju¿ nie triumfie. í3

NATO po Lizbonie Spotkanie na szczycie przywódców pañstw NATO w ostatni weekend pokaza³o zbie¿noœæ celów amerykañskiej administracji i jej sojuszników a nawet Rosji. Natomiast g³êboka ró¿nica pogl¹dów wystêpuje miêdzy Bia³ym Domem a republikanami w Kongresie. Przedmiotem sporu w Waszyngtonie jest nowy traktat z Rosj¹ o kontroli zbrojeñ nuklearnych START, którego republikanie nie chc¹ ratyfikowaæ. Republikanie twierdz¹, ¿e nowy traktat jest niekorzystny dla interesów amerykañskich i nara¿a bezpieczeñstwo pañstw Europy Œrodkowej. Prezydent Obama twierdzi natomiast, ¿e bez ratyfikacji traktatu pogorsz¹ siê stosunki z Rosj¹, która popar³a ostatnio nowe sankcje wobec Iranu za zbrojenia nuklearne tego kraju. í8

Szef NATO Anders Fogh Rasmussen i prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Opowieœci chlebowe Z Ew¹ i Peterem Stratenwerthami, w³aœcicielami biopiekarni i gospodarstwa ekologicznego w Grzybowie pod P³ockiem, rozmawia Anna Kamiñska - Czy w tym domu jada siê bia³e pieczywo? - Ewa: Kupujê bia³e pieczywo bardzo rzadko. Na co dzieñ jemy swój chleb. Ci, którzy tu przyje¿d¿aj¹ te¿ jedz¹ ciemny. - Kto tu przyje¿d¿a? - Ewa: Trafiaj¹ tu ludzie poszukuj¹cy. - Peter: Z ca³ego œwiata. - Kim s¹? - Ewa: Mieliœmy na przyk³ad bramina z najwy¿szej kasty w Indiach, który by³ szczêœliwy, ¿e mo¿e trzymaæ wid³y w rêku. - Peter: W domu nikt mu nie pozwala pracowaæ. Ten bramin zostawi³ u nas brylant w chlebie. - Jak to? - Ewa: Mia³ na palcu pierœcieñ z brylantami. Kiedy piekliœmy chleb jeden z nich mu wypad³.- Peter: Ktoœ dosta³ od nas bochenek chleba z brylantem. (œmiech) - Czego szukaj¹ ci, którzy tu zagl¹daj¹? Ewa: Niektórzy przyje¿d¿aj¹, ¿eby przemyœleæ jak¹œ ¿yciow¹

decyzjê. Inni, ¿eby odzyskaæ równowagê. Zdarzaj¹ siê dziewczyny z trudnych œrodowisk, które po wyjeŸdzie st¹d zaczynaj¹ uk³adaæ sobie ¿ycie. S¹ te¿ tacy, którzy podró¿uj¹ po œwiecie i zatrzymuj¹ siê u nas, bo chc¹ po prostu pobyæ trochê na ³onie natury albo prze¿yæ jak¹œ ¿yciow¹ przygodê, pracuj¹c u nas w gospodarstwie. - Pomagaj¹? Ewa: - Tak, na przyk³ad przy ¿niwach. Peter: - Ci, którzy przyje¿d¿aj¹ z miasta s¹ czêsto s³abi. Widaæ, ¿e wykonaj¹ trochê fizycznej pracy i ju¿ brakuje im si³. To jest tak, jak ze s³abym zbo¿em, które po jednej burzy od razu siê k³adzie. Jeœli roœnie na s³abej glebie to pod wp³ywem z³ej pogody - le¿y. Moje zbo¿e roœnie na dobrej glebie, w p³odozmianie, i nie k³adzie siê przy wiêkszej wichurze. Jak ktoœ siê ¿ywi bia³¹ wat¹ - chlebem z hipermarketu, zamiast wartoœciowym pieczywem, to jest s³aby. Nie ma si³y. Chleb to jest podstawa zdrowego ¿ywienia. Zbo¿e to coœ niesamowitego. To jest tak

tajemnicza i piêkna rzecz - ka¿de ma³e ziarno zawiera w sobie mnóstwo witamin i mikroelementów. I b³onnik, który dzia³a jak szczotka w naszych jelitach. W bia³ym pieczywie z ulepszaczami to ginie. Dlatego ja piekê swój chleb. Ciemny. Bez spulchniaczy. Zdrowy. - Co to za chleb? Peter: - To nie jest tak jak w reklamie: wychodzi z piecyka i ju¿ jest do zjedzenia. On siê ca³y czas zmienia. - Jak? Peter: - Na pocz¹tku jest ciê¿ki i nie od razu chce siê go jeœæ. Jest dobry dopiero po kilku dniach. Ewa: -To jest taki chleb, jak robiono dawniej. Na zakwasie. Staropolski. - Gdzie pan siê nauczy³ go piec? Peter: - Kiedy przyjecha³em do Polski podpatrywa³em jaki chleb robi³y tu, w Grzybowie, gospodynie na wsi, wielu ludzi piek³o wtedy tu w okolicy swój chleb. Czyta³em te¿ ksi¹¿kê „200 chlebów razowych”. í9


2

 POLSKA Nycz kardyna³em

Metropolita warszawski abp. Kazimierz Nycz otrzyma³ w Watykanie od papie¿a Benedykta XVI biret i pierœcieñ kardynalski razem z 24 innymi nowymi kardyna³ami. W uroczystoœci wziê³a udzia³ pierwsza dama Anna Komorowska. Najwy¿szy wskaŸnik ukardyna³owienia ma Kraków, z którym jest zwi¹zane a¿ siedmiu z 11 polskich purpuratów.

Gen. B³asik nie pilotowa³

Polska prokuratura oœwiadczy³a, ¿e uszkodzenia cia³ cz³onków za³ogi TU-154 rozbitego pod Smoleñskiem wskazuj¹, ¿e piloci siedzieli w swych fotelach. K³adzie to kres spekulacjom, ¿e gen. Andrzej B³asik pilotowa³ samolot w momencie upadku. W przysz³ym tygodniu bêdzie gotowy szkic polskiej opinii do rosyjskiego raportu o przyczynach katastrofy.

D³u¿nik pod ochron¹

Generalny Inspektor Danych Osobowych zabroni³ spó³dzielniom mieszkaniowym wywieszaæ na klatkach schodowych listy niep³ac¹cych czynszu lokatorów. Spó³dzielniom pozostaje tylko eksmisja, procedura d³uga i czasoch³onna.

Idea³ siêgn¹³ bruku

Zwo³ani na Facebooku studenci Uniwersytetu Œl¹skiego zaprotestowali przeciwko upadkowi edukacji w Polsce k³ad¹c siê na go³ej ziemi przed wejœciem na uczelniê. Krytykuj¹ podzia³ studiów na licencjackie o niskim poziomie i magisterskie o wy¿szym, ale na który zg³asza siê za ma³o chêtnych.

Zdrowie w samoobs³udze

Ogólnopolski zwi¹zek lekarzy wezwa³ do utworzenia szpitali samoobs³ugowych i rozdania doros³ym zestawów do samoleczenia a dzieciom „Ma³ego lekarza”. By³ to protest przeciwko wypowiedziom polityków o wysokich zarobkach lekarzy.

Polak potrafi

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Drodzy Pañstwo Z okazji Dnia Dziêkczynienia ten numer Kuriera oddajemy wczeœniej w rêce czytelników. Thanksgiving Day to tak¿e nasze œwiêto, bo ³¹czy wszystkich, którzy znaleŸli tu drug¹ ojczyznê, bez wzglêdu na status spo³eczny, rasê i religiê. To œwiêto, które ka¿e spêdziæ ten dzieñ z bliskimi, ale tak¿e zmusza do refleksji, do zastanowienia siê nad sob¹, nad relacjami z otaczaj¹cymi nas ludŸmi. W niektórych amerykañskich rodzinach kultywuje siê zwyczaj dziêkowania przy œwi¹tecznym stole za dobre rzeczy, które siê nam w mijaj¹cym roku zdarzy³y. Mo¿e warto pójœæ ich œladem. Zapomnieæ na chwilê o w³aœciwym nam malkontenctwie i zrobiæ optymistyczny rachunek sumienia. Co dobrego nas spotka³o? Co dobrego i bezinteresownego zrobiliœmy dla innych? Jeœli nasze oczekiwania nie by³y przesadnie wygórowane, jeœli przy³o¿yliœmy siê, ¿eby je zrealizowaæ, to na pewno jest za co dziêkowaæ. My w Kurierze dziêkujemy za to, ¿e mimo kryzysu nasz tygodnik ma siê nieŸle. Jesteœmy w trakcie uatrakcyjniania jego wersji internetowej i mamy nadziejê, ¿e na Bo¿e Narodzenie bêdziemy mogli pochwaliæ siê bardziej nowoczesn¹ stron¹ www.kurierplus.com. To bardzo wa¿ne, bo jesteœmy jedynym tytu³em, przynajmniej na Wschodnim Wybrze¿u, który w ca³oœci z og³oszeniami w³¹cznie, mo¿na czytaæ w Internecie. W najnowszym Kurierze zaczynamy dwa nowe cykle artyku³ów: ksiêdza Ryszarda Kopera “Na drogach Prawdy Bo¿ej” i Bo¿eny Konkiel “Jak przygotowaæ dziecko do szko³y œredniej”. Wkrótce wznawiamy “Bez retuszu”, cykl redagowany przez naszych czytelników. Wszystkich zapraszamy 10 grudnia na du¿¹ redakcyjn¹ imprezê Sztuka pod choinkê”. Szczegó³owe informacje poni¿ej w Tygodniu z Plusem. A teraz pozostaje mi tylko ¿yczyæ wszystkim: Czytelnikom i Og³oszeniodawcom piêknego Dnia Dziêkczynienia. Happy Thanksgiving. Zofia K³opotowska

Przypominamy, ¿e 3 grudnia, w pi¹tek, o godzinie 18:00 w Centrum Polsko-S³owiañskim, w sali przy 176 Kent Street na Greenpoincie odbêdzie siê zebranie wyborcze.

27 listopada - sobota Maksyma, Waleriana, Wirgiliusza 28 listopada - niedziela Natalii, Les³awa, Stefana 29 listopada - poniedzia³ek B³a¿eja, Fryderyka, Saturnina 30 listopada - wtorek Maury, Andrzeja, Konstantego 1 grudnia - œroda Natalii, Edmunda, Eligiusza 2 grudnia - czwartek Balbiny, Bibianny, Pauliny 3 listopada - pi¹tek Franciszka, Kasjana, Ksawerego

KURIER PLUS redaktor naczelny Zofia Doktorowicz-K³opotowska sekretarz redakcji Anna Romanowska

sta³a wspó³praca Izabela Barry,

Powinni wzi¹æ w nim udzia³ wszyscy cz³onkowie Centrum, zaniepokojeni losem tej najwiêkszej polonijnej organizacji.

Andrzej Józef D¹browski, Halina Jensen, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Weronika Kwiatkowska, Konrad Lata, Krystyna Mazurówna

Tydzieñ z Plusem

Marian Polak Agata Ostrowska-Galanis, Katarzyna Zió³kowska-Nalepa

Projecting of self Do 5 grudnia mo¿na ogl¹daæ bardzo ciekaw¹ wystawê obrazów

W Œwiebodzinie ods³oniêto najwiêkszy na œwiecie pos¹g Chrystusa Króla Wszechœwiata, wiêkszy od pos¹gu w Rio de Janeiro, wysoki na 33 metry o wadze 440 ton. We Wroc³awiu powsta³a najwiêksza w Europie iluminacja na Bo¿e Narodzenie z 320 tysiêcy œwiate³ek w energooszczêdnej technologii LED, œwietlna fontanna i 160 choinek.

Ryszarda Semki pod powy¿szym tytu³em. Recenzja z wystawy, pióra

Podatki po polsku

Proponujemy m.in. prace Lubomira Tomaszewskiego, Stanis³awa

W œwiatowym rankingu przyjaznoœci podatków Polska awansowa³a z 27 pozycji na 121 miejsce. Liczba p³atnoœci spad³a z 40 do 29 a godzin na wype³nianie deklaracji z 418 do 325. Ca³kowita stawka podatkowa wynosi 42,3 gdy przeciêtna globalna 47,8 proc. dochodu. Ale w Danii wynosi 29,2 proc. a p³acenie podatków poch³ania tylko 135 godzin.

Imieniny tygodnia

korespondenci z Polski Jerzy Bukowski

Czes³awa Karkowskiego na str.10

korespondentka z Francji Krystyna Mazurówna

fotografia

Sztuka pod choinkê

Zosia ¯eleska-Bobrowski

3 grudnia o godz. 19.00 zapraszamy na imprezê œwi¹teczn¹, pod

sk³ad komputerowy

has³em Sztuka pod choinkê. W Galerii Kuriera bêdzie mo¿na kupiæ po

Marian Polak

przystêpnych cenach obrazy tutejszych artystów, ksi¹¿ki, albumy,

wydawcy

ceramikê i bi¿uteriê.

Adam Mattauszek

M³odo¿eñca, Marii Fuks, Rafa³a Olbiñskiego, Krzysztofa Zacharowa,

John Tapper

Janusza Skowrona, Ryszarda Semki, Rafa³a Ekwiñskiego, Niny Kêdzierskiej, Teresy Rysztof, Magdaleny Zawadzkiej i wielu innych. Zale¿y nam na promocji polskiej sztuki i polskich artystów. Ka¿dy bêdzie mia³ szansê znaleŸæ coœ, co znakomicie nadaje siê na prezent dla najbli¿szych z okazji Bo¿ego Narodzenia. W programie wieczoru: muzyka, grzane wino i bakalie. Wstêp wolny. 145 Java Street, Greenpoint - Brooklyn tel. 718-389-3018

Kurier Plus Publishing, Inc .

Adres : 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel :

(718) 389-0134 (718) 389-3018

Fax :

(718) 389-3140

E-mail : kurier@kurierplus.com Internet : http://www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Test wyborczy Niedzielne wybory samorz¹dowe wygra³a Platforma Obywatelska, ale nie tak wysoko, jak przewidywa³y sonda¿e. Prawo i Sprawiedliwoœæ przysz³o na drugim miejscu, jednak nie tak niskim, jak siê spodziewano. SLD umocni³o swoj¹ pozycjê a PSL mocno trwa na zdobytym przed laty terenie. Polska scena polityczna niewiele siê zmieni³a. PiS pozostaje najsilniejsz¹ parti¹ opozycyjn¹ i tak¹ pozostanie, gdy¿ bez zdolnoœci koalicyjnej nie wróci do w³adzy nad krajem. Rz¹dzi i bêdzie rz¹dziæ PO aczkolwiek w koalicji. W chwili nadania tej korespondencji znane s¹ tylko przybli¿one wyniki. Jaki st¹d p³ynie wniosek dla wyborów parlamentarnych w przysz³ym roku? Wskazówk¹ mo¿e byæ obsada sejmików wojewódzkich, gdzie g³osuje siê na listy partyjne. PO uzyska³o ponad 33 procent, PiS ponad 23 proc., SLD prawie 16 proc. a PSL ponad 13. Gwiazdorem wyborów samorz¹dowych kolejny raz okaza³ siê prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, który zosta³ wybrany na czwart¹ kadencjê uzyskuj¹c wynik 85 procent. Unika on wszelkiej partyjnoœci natomiast bardzo dba o interesy miasta. Partyjnoœæ nieco zaszkodzi³a prezydentowi Wroc³awia. Rafa³ Dutkiewicz uzyska³ wynik 72 procent, gdy cztery lata temu g³osowa³o na niego 80 procent wyborców. W miêdzyczasie przyst¹pi³ on do inicjatywy partyjnej

Polska XXI za³o¿onej przez uciekinierów z PiS, czym rozjuszy³ PO, szkodz¹cej mu za to na ka¿dym kroku, choæby kosztem miasta. Uda³o mu siê jednak ponownie wygraæ w tym roku, chocia¿ PO straszy³o, ¿e g³osuj¹c na niego faktycznie popiera siê PiS. Dutkiewicz pozwa³ by³ oszczerców do s¹du w trybie wyborczym, wygra³ i musieli przepraszaæ jednego z najlepszych samorz¹dowców w Polsce. Warszawa przypad³a Hannie Gronkiewicz-Waltz z PO. Zdoby³a oko³o 50 proc. g³osów, dwa razy wiêcej ni¿eli Czes³aw Bielecki popierany przez PiS, lecz nie nale¿¹cy do partii. Prezydent HGW nie dotrzyma³a ¿adnej obietnicy wyborczej sprzed czterech lat. Jej rywal, inteligentny architekt i urbanista Bielecki by³ znacznie ciekawszym od niej kandydatem, lecz póŸno zacz¹³ kampaniê. Ale najbardziej zaszkodzi³o mu w oczach warszawiaków poparcie PiS – choæ sam jest zaprzeczeniem przypisywanego tej partii prowincjonalizmu i religianctwa, czyli tzw. obciachu. Jaros³aw Kaczyñski nie potrafi³ rozstawaæ siê w dobrym stylu ze swoimi partyjnymi oponentami. Win¹ za to, ¿e PiS nie pokona³ PO w wyborach samorz¹dowych obarczy³ roz³amowców z Joann¹ Kluzik-Rostkowsk¹ na czele. Ledwo kilka miesiêcy temu by³a ona szefow¹ jego kampanii prezydenckiej, która zdoby³a dla niego 47 procent poparcia w

Wybory bez wstrz¹sów 1íWynik PO jest znacznie mniejszy od oczekiwañ, mimo wygranej w 10 województwach i w wiêkszoœci du¿ych miast. W ka¿dym razie nie wskazuje on na mia¿d¿¹c¹ przewagê nad PiS. Partia Jaros³awa Kaczyñskiego nie zdoby³a zak³adanych 30 procent, ale owa niewielka przewaga rywalki mo¿e napawaæ j¹ optymizmem. W ka¿dym razie bardzo myl¹ siê ci, którzy spodziewaj¹ siê zepchniêcia PiS na margines. Wysokie notowania SLD i PSL mog¹ wskazywaæ równie¿ na zmêczenie czêœci spo³eczeñstwa nieustaj¹c¹ wojn¹ miêdzy PO a PiS, na tle której jawi¹ siê one jako oazy wzglêdnego spokoju. W ka¿dym razie nie pos³uguj¹ siê jêzykiem nienawiœci w takim stopniu, jak obie partie wiod¹ce. Swoistym fenomenem na polskim gruncie jest równie¿ to, ¿e wbrew nadziejom niektórych, koalicja PO-PSL trwa w najlepsze i mimo dominacji Platformy, nikt w niej nie skacze sobie do gard³a. Zarzewia ewentualnych konfliktów s¹ szybko wygaszane i nie przemieniaj¹ siê w awantury. Czy tak bêdzie dalej, w sytuacji kiedy PSL wysz³o teraz z wyborów solidnie wzmocnione? Rz¹dz¹ca Platforma bêdzie równie¿ musia³a uwzglêdniaæ wy¿sze notowania SLD. Dotychczas w samorz¹dach lokalnych wspó³praca miêdzy tymi partiami uk³ada³a siê na ogó³ nieŸle. NieŸle te¿ funkcjonowa³y w poszczególnych regionach koalicje zawi¹zane po poprzednich wyborach. Mo¿e zatem bêdzie tak i teraz. Politykiem najbardziej sfrustrowanym po wyborach jest Jaros³aw Kaczyñski. Nie uda³o mu siê osadziæ na stanowisku prezydenta Warszawy Czes³awa Bieleckiego. Nie uda³o siê mu tak¿e zdobyæ du¿ych miast, poza Radomiem. Po dawnemu jego g³ównym bastionem okaza³o siê województwo podkarpackie i wschodnia Polska. Tak jak po dawnemu bastionem PO okaza³o siê Pomorze Gdañskie oraz – w mniejszym ju¿ stopniu, ale zdecydowanie – Polska pó³nocna i zachodnia. We wspomnianym Radomiu Kaczyñski oskar¿y³ wprost secesjonistów z PiS o wbicie tej partii no¿a w plecy, co

jego zdaniem odbi³o siê na wynikach wyborów. „Wygralibyœmy te wybory, gdyby nie perfidna gra kilku osób przeciw nam” – powiedzia³ przed kamerami telewizyjnymi. Nie wszyscy komentatorzy ¿ycia politycznego potwierdzaj¹ negatywny wp³yw na notowania PiS owej grupy secesjonistów, na czele z Joann¹ Kluzik-Rostkowsk¹ i El¿biet¹ Jakubiak. Przewa¿a przekonanie, i¿ PiS uzyska³ wynik raczej spodziewany. Obie panie natomiast maj¹ teraz nadziejê, ¿e na scenie politycznej bêdzie miejsce dla ich inicjatywy „Polska jest najwa¿niejsza”. Jakubiak zauwa¿y³a, ¿e PiS i PO w porównaniu z pierwsz¹ tur¹ wyborów prezydenckich straci³y po 3 miliony g³osów, które mo¿e zdobyæ w przysz³oœci ich ugrupowanie. Wspomniani komentatorzy nie podzielaj¹ tego optymizmu, wychodz¹c z za³o¿enia, i¿ jest jeszcze za wczeœnie na jakiekolwiek prognozy. Nie podzielaj¹ oni równie¿ zdecydowanego przekonania Kaczyñskiego, ¿e „czas PO siê ju¿ koñczy a reszta jest w rêkach PiS”. Wybory lokalne maj¹ równie¿ swoich zdecydowanych bohaterów, którzy wygrali ju¿ po raz kolejny. O niebywa³ym wrêcz sukcesie mo¿e mówiæ prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, zdobywca 87,39 procent g³osów, co zapewnia mu czwart¹ ju¿ kadencjê. Triumfatorem jest równie¿ Rafa³ Dutkiewicz, który rz¹dzi Wroc³awiem od oœmiu lat i porz¹dzi nim przez kolejne cztery. Zdoby³ 71. 63 procent, co jednoznacznie wskazuje na to, ¿e nie przeszkodzi³y mu próby wykreowania siê na alternatywnego kandydata na prezydenta Polski, podejmowane w ramach inicjatywy Polska XXI. Nie przeszkodzi³y mu te¿ nogi postawiane z tego powodu przez PO i wczeœniejsza krytyka ze strony PiS. Po II turze takich bohaterów zapewne oka¿e siê wiêcej. Bêd¹ one oznak¹ zdrowego rozs¹dku wyborców, którzy nad przynale¿noœæ polityczn¹ przedk³adaj¹ dotychczasowe dokonania kandydatów i ich sprawdzone ju¿ umiejêtnoœci.

Eryk Promieñski

3

drugiej turze a 36 w pierwszej, gdzie g³osuje siê wed³ug sympatii partyjnych. Odejœcie od pojednawczej polityki kosztowa³o PiS utratê co najmniej 13 procent poparcia, je¿eli braæ pod uwagê wynik tylko pierwszej tury. Ale zdaniem prezesa, powodem pora¿ki mia³ byæ fakt, ¿e roz³am nast¹pi³ w trakcie kampanii, co odwróci³o uwagê wyborców od samorz¹dowego programu partii. Czêœæ komentatorów uwa¿a, ¿e roz³am PiS akurat w tym czasie zosta³ sprowokowany przez samego Kaczyñskiego, który zacz¹³ krytykowaæ swoj¹ kampaniê prezydenck¹ zmuszaj¹c jej autorów do publicznej obrony a w koñcu do odejœcia. Mo¿na s¹dziæ, ¿e w ten Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni, zdoby³ 87,39 procent poparcia. sposób zrêcznie obroni³ sz³a w poniedzia³ek. Roz³amowcy maj¹ przywództwo w partii uniemo¿liwiaj¹c ju¿ 15 pos³ów w Sejmie, co pozwoli im roz³amowcom rozliczanie go jeszcze za³o¿yæ klub parlamentarny i wejœæ do ligi wewn¹trz PiS za kolejne, przegrane wy- powa¿nych graczy. Niepokój sympatyków bory. W ostatni¹ sobotê odeszli bardzo prawicy budzi fakt, ¿e PiS z partii mog¹cej zdolni politycy, europos³owie Adam Bie- reformowaæ pañstwo staje siê klubem lan i Micha³ Kamiñski oraz Pawe³ Poncy- sprzeciwu im. Jaros³awa Kaczyñskiego. liusz, by³y rzecznik kampanii prezydencPrawo i Sprawiedliwoœæ znalaz³o siê w kiej. W niedzielê odszed³ europose³ Pawe³ trudnym momencie swojej historii. Kowal, do niedawna cudowne dziecko Czy prezes partii, wytrawny polityk i PiS, szykowane na szefa ministerstwa strateg, potrafi wyprowadziæ j¹ z obecnego spraw zagranicznych po ewentualnym kryzysu?. zdobyciu w³adzy, oraz pose³ Tomasz DuJan Ró¿y³³o dziñski. Lena D¹bkowska-Cichocka ode-

POLSKA KSIÊGARNIA 648 Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 tel. 718-389-7790

K U P KU O DO PO N N 3

Serdecznie zapraszamy na przedœwi¹teczne zakupy. Z tej okazji oferujemy

0

LI

W A¿ ST NY O PA DA

10% ZNI¯KI na unikalne polskie bombki, ceramikê i porcelanê Kurier Plus poszukuje operatywnych osób, ³atwo nawi¹zuj¹cych kontakty z ludŸmi do zbierania og³oszeñ. Tel. 718-389-3018

Grand Opening - Wielkie Otwarcie

Z³ota Rybka Restaurant 931 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 tel.718-389-6105

Pierwszy na Greenpoincie polsko-amerykañski bufet zaprasza na lunch i obiado-kolacje.

Oferujemy ponadto:

m Dania na miejscu i na wynos m Przygotowanie imprez okolicznoœciowych m Catering Restauracja czynna 7 dni w tygodniu od 11 am do 9 pm

Tu t a j z j e s z i l e c h c e s z !


4

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

 ŒWIAT

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Komorowski w Waszyngtonie

„Miecze przekuj¹ na lemiesze”

Prezydent Barack Obama zaprosi³ prezydenta Bronis³awa Komorowskiego do z³o¿enia wizyty w Stanach Zjednoczonych 8 grudnia br.. Obaj rozmawiali krótko dwa razy na szczycie NATO w Lizbonie. Obama jest wdziêczny za poparcie ratyfikacji uk³adu z Rosj¹ START, o kontroli zbrojeñ nuklearnych.

Bombowa wiadomoϾ

Korea Pó³nocna twierdzi, ¿e ma 2000 wirówek do wzbogacania uranu. Amerykañski fizyk atomowy Siegfried Hecker by³ zdumiony nowoczesnoœci¹ urz¹dzeñ, ale wirówek nie móg³ policzyæ. Korea P³n. bawi siê z USA w kotka i myszkê deklaruj¹c od lat chêæ rozbrojenia za pomoc gospodarcz¹. Z powodu nêdzy Koreañczycy na Pó³nocy ¿yj¹ 11 lat krócej ni¿ na Po³udniu.

Saper mimo woli

Podoficerowie izraelscy, którzy pos³u¿yli siê dziewiêcioletnim Palestyñczykiem do sprawdzenia kilku podejrzanych o ³adunki wybuchowe pakunków zostali zdegradowani do stopnia sier¿anta. S¹d uzna³, ¿e narazili ¿ycie dziecka podczas ataku na strefê Gazy w roku 2009. Kara maksymalna wynosi trzy lata wiêzienia.

Denacjonalizacja cerkwi

Rosyjski parlament przyj¹³ ustawê zwracaj¹c¹ instytucjom religijnym nieruchomoœci i inny maj¹tek, które nale¿a³y do nich przed rewolucj¹ bolszewick¹ a zosta³y odebrane przez w³adze komunistyczne. S¹ to œwi¹tynie, klasztory, domy pielgrzyma, budynki gospodarcze, ale nie – ikony, archiwa i ksiêgi znajduj¹ce siê w muzeach. Przeciw g³osowali tylko komuniœci.

„Murkowski” za trudna

S¹d na Alasce wstrzyma³ zatwierdzenie ponownego wyboru republikañskiego senatora Lisy Murkowski. Przegra³a ona prawybory do Joe Millera, jednak wyborcy wpisywali na listy jej nazwisko, niestety z b³êdami, co zdaniem rywala, uniewa¿nia ich g³osy.

Na ratunek Irlandii

Stoj¹cej na skraju bankructwa Irlandii przychodzi z pomoc¹ Wielka Brytania po¿yczaj¹c osiem miliardów euro, jako „przyjacielowi w potrzebie”. Zdaniem ministra skarbu George Osborne po¿yczka siê zwróci. Wczeœniej z pomoc¹ przysz³a Szwecja.

Korzystny mezalians

Ksi¹¿ê William Windsor zarêczy³ siê z pann¹ Kate Middleton pochodz¹c¹ z najzwyklejszego domu. Jednak Brytyjczykom podoba siê, ¿e nie pochodzi ona z królewskiego rodu ani nawet z arystokracji. 56 procent ankietowanych uwa¿a, ¿e to ksi¹¿ê William powinien odziedziczyæ tron po El¿biecie II, a nie jego ojciec ksi¹¿ê Karol.

Stanie siê na koñcu czasów, ¿e góra œwi¹tyni Pana stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej pop³yn¹, mnogie ludy pójd¹ i rzekn¹: „ChodŸcie, wst¹pmy na górê Pana, do œwi¹tyni Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg swoich, byœmy kroczyli. Jego œcie¿kami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i s³owo Pana z Jeruzalem”. On bêdzie rozjemc¹ pomiêdzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekuj¹ na lemiesze, a swoje w³ócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie bêd¹ siê wiêcej zaprawiaæ do wojny. Iz 2,1-5 Druga Wojna Œwiatowa to jedna z najmroczniejszych kart historii cz³owieka. Wygl¹da³o, jakby moce piekielne zst¹pi³y na ziemiê, kpi¹c z nieba szyderczym napisem na pasach niemieckich ¿o³nierzy „Gott mit uns” (Bóg jest z nami). P³onê³y wioski i miasta, a ludzie opanowani mocami z³a mordowali nawet niemowlêta. Niemieckie obozy koncentracyjne sta³y siê fabrykami œmierci, nieludzkiego cierpienia i bestialskiej pogardy bliŸnim. Po zakoñczeniu wojny, ka¿dy by³ przekonany, ¿e to z³o nie powinno siê nigdy powtórzyæ. Aby temu zapobiec za³o¿ono miêdzy innymi Organizacjê Narodów Zjednoczonych. Ma ona wygaszaæ konflikty, sprawiedliwie rozstrzygaæ spory miêdzy narodami, broniæ praw cz³owieka. Jednym s³owem; uczyniæ œwiat lepszym i sprawiedliwszym. Dzisiaj widzimy, ¿e te szczytne za³o¿enia s¹ realizowane w ograniczonym wymiarze. W zasadniczych sprawach decyduj¹ interesy najpotê¿niejszych pañstw. I tak uchwalê o przestrzeganiu praw cz³owieka zablokuj¹ Chiny, Rosja bêdzie nies³usznie broniæ swych muzu³mañskich sojuszników na Bliskim Wschodzie a Stany Zjednoczone, us³u¿ne Izraelowi nie popr¹ ustawy reguluj¹cej problem nowych osiedli w Autonomii Palestyñskiej. Organizacje takie jak ONZ s¹ potrzebne, ale nie wystarczaj¹ce, aby zbudowaæ sprawiedliwy i pokojowy œwiat. Na terenie siedziby ONZ na Manhattanie w Nowym Jorku stoj¹ ró¿ne pomniki. Jeden z nich jest darem komunistycznych w³adz by³ego Zwi¹zku Radzieckiego. Wykonany ze spi¿u muskularny mê¿czyzna z m³otem w rêku przekuwa miecz na lemiesz. Na postumencie umieszczono wyjaœniaj¹cy napis wziêty z Ksiêgi proroka Izajasza, któr¹ zacytowa³em na wstêpie tych rozwa¿añ. Piêkny, pouczaj¹cy dar. Mo¿na pomyœleæ jak¿e wspaniale ¿y³o siê spo³eczeñstwu pod rz¹dami ludzi, którzy tak piêkne przes³anie biblijne wykuli w spi¿u. A jak naprawdê by³o w tym spo³eczeñstwie dobrze wiemy. W latach dwudziestych ubieg³ego wieku bolszewicka w³adza umacnia³a siê miêdzy innymi pod sztandarami: „Precz z Bo¿ym Narodzeniem, niech ¿yje ci¹g³y tydzieñ roboczy”. „Precz z mi³oœci¹ bliŸniego! Nam nade wszystko potrzebna jest nienawiœæ“. W pierwszym rzêdzie ¿¹d³o nienawiœci skierowano przeciw religii. Czo³owy ideolog komunizmu Michai³ Bucharin pisa³: „Bez masowych represji i rozstrzeliwañ nie zbudujemy komunizmu”. Wed³ug wydanej w roku 1997

„Czarnej ksiêgi komunizmu” liczba ofiar tej zbrodniczej ideologii mo¿e siêgaæ nawet stu milionów. Najpiêkniejsze pomniki i symbole mi³oœci braterskiej nic nie znacz¹, jeœli nie idzie za tym najwa¿niejsza przemiana, przemiana ludzkiego serca. Na dnie duszy prawie ka¿dego cz³owieka drzemie marzenie o œwiecie, w którym miecze bêd¹ przekute na lemiesze, a prawo mi³oœci i sprawiedliwego pokoju ogarnie wszystkie dziedziny ludzkiego ¿ycia. Budowanie takiego œwiata rozpoczyna siê nie od budowania pomników, ale przemiany w³asnego serca. Jest to zadanie przekraczaj¹ce ludzkie mo¿liwoœci, dlatego cz³owiek od zawsze spogl¹da³ w niebo i stamt¹d oczekiwa³ mocy, która uzdolni go do zbudowania œwiata. Jeden z myœlicieli powiedzia³, ¿e budowanie raju na ziemi, z pominiêciem Sanktuarium Jana Chrzciela w Ain Karem Boga, zawsze koñczy siê w piekle. Historia to potwierdza, chocia¿ dzisiaj nie braku- cie od Niego odwróciæ. ¯yæ jakby nie istnia³ On i Jego Ewangelia. Tylko, ¿e je takich, którzy myœl¹, ¿e bêd¹ wyj¹tczy tego chcemy, czy nie chcemy, kiem w historii. Prorok Izajasz w obrazie przekuwania mieczy na lemiesze za- przyjdzie nam siê zmierzyæ z wiecznoœpowiada nastanie czasu wielkiego poko- ci¹, z której wy³ania siê Bóg. O tym w³aœnie przypomina nam Adwent, który ju i braterskiej mi³oœci miêdzy ludŸmi. dzisiaj rozpoczynamy. O przygotowaniu Czasów wielkiej harmonii cz³owieka z na powtórne przyjœcie Jezusa, Syna Bogiem i ludzi miêdzy sob¹. Aby siê to Cz³owieczego mówi Ewangelia z dzista³o prorok Izajasz zaprasza: „ChodŸsiejszej niedzieli. Nie wiemy, kiedy to cie, wst¹pmy na górê Pana, do œwi¹tyni nast¹pi, dlatego winniœmy byæ gotowi. Boga Jakuba! Niech nas nauczy dróg „Czuwajcie, wiêc, bo nie wiecie, w któswoich, byœmy kroczyli Jego œcie¿kami”. A zatem taki œwiat mo¿emy zbudo- rym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedzia³, o waæ w bliskoœci Boga, krocz¹c œcie¿kaktórej porze nocy z³odziej ma przyjœæ, mi Jego przykazañ. na pewno by czuwa³ i nie pozwoli³by Prorok Izajasz jest uznawany za pierw³amaæ siê do swego domu. Dlatego i wszego wœród proroków Starego Testawy b¹dŸcie gotowi, bo w chwili, której mentu. ¯aden z nich nie przedstawi³ tak siê nie domyœlacie, Syn Cz³owieczy dok³adnie osoby Mesjasza i charakteru jego Królestwa, jak Izajasz. St¹d te¿ œw. przyjdzie”. Na ka¿dym kroku jesteœmy œwiadkami, jak œmieræ wyrywa kogoœ z Hieronim nazywa go „ewangelist¹ naszego grona i stawia przed tronem Sywœród proroków”. A zatem wizje przena Cz³owieczego, aby zda³ sprawê ze powiednie prorockie zrealizuj¹ siê w swego ¿ycia. osobie Chrystusa. Przez ten pryzmat Œwiêty Pawe³ w liœcie do Rzymian z spogl¹damy na proroctwo zacytowane drugiego czytania daje nam pewne na wstêpie tych rozwa¿añ. Chrystus bêwskazówki, na czym i w czym ma siê dzie now¹ œwi¹tyni¹, w której odnajwyra¿aæ nasza czujnoœæ: „Odrzuæmy, dziemy prawo i moc do budowania wiêc uczynki ciemnoœci, a przyobleczœwiata zbawiaj¹cej harmonii z Bogiem i my siê w zbrojê œwiat³a. ¯yjmy przyludŸmi. Proroctwo Izajasza zaczê³o siê zwoicie jak w jasny dzieñ: nie spe³niaæ wraz z narodzeniem Jezusa w zatracajmy siê w hulankach i pijatyBetlejem. W jednoœci z Chrystusem kach, nie w rozpuœcie i wyuzdaniu, nie mo¿na zbudowaæ uszczêœliwiaj¹c¹ miw k³ótni i zazdroœci”. Adwent w swo³oœæ w œwiecie, choæ naoko³o szaleje burza nienawiœci, co wiêcej, w Chrystu- jej bogatej symbolice pomaga nam w tym przygotowaniu. Winniœmy wype³sie odnajdujemy moc do przezwyciê¿eniæ mi³oœci¹, ¿yw¹ pobo¿noœci¹ i gornia nienawiœci, grzechu i œmierci. Przyjœcie Mesjasza, Chrystusa na ziemiê liwa wiar¹ nasze adwentowe przygotowanie do Œwiat Bo¿ego Narodzenia. dokona³o siê ponad dwa tysi¹ce lat temu. Ale Chrystus ci¹gle do nas przyKs. Ryszard Koper chodzi. I na ile potrafimy otworzyæ siê na Jego przyjœcie na tyle przemienia On www.ryszardkoper.pl nasze serca. Mo¿emy siê tak¿e ca³kowi-


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

5

90. rocznica Bitwy Warszawskiej 13 listopada w Konsulacie Generalnym RP zgromadzi³o siê oko³o 200 osób – przyjació³ i sympatyków Instytutu Pi³sudskiego w Ameryce, aby uczciæ 90-t¹ rocznicê Bitwy Warszawskiej i Œwiêto Niepodleg³oœci. Przyby³ych wita³ Marsza³ek Pi³sudski, widniej¹cy na doskona³ym portrecie, narysowanym przez znanego potrecistê i malarza Zdzis³awa Czermañskiego i dŸwiêki utworów Chopina piêknie granych przez utalentowan¹ m³od¹ pianistkê Violettê Koss. Uroczystoœæ, zorganizowan¹ przez Instytut Pi³sudskiego i Konsulat Generalny RP, otworzy³a i prowadzi³a Magda Kapuœciñska, prezes Instytutu. Konsul Przemys³aw Balcerzyk w ciep³ych s³owach powita³ zebranych. Wyrazi³ radoœæ, ¿e tak wa¿ne wydarzenie odbywa siê w salach konsulatu. Na program wieczoru sk³ada³ siê wyk³ad profesora W³odzimierza Sulei, dyrektora Oddzia³u Instytutu Pamiêci Narodowej we Wroc³awiu, zatytu³owany “Na szañcu Europy”, prezentacja multimedialna dr. Iwony Korgi, dyrektora Instytutu, zatytu³owana “Bitwa Warszawska w zbiorach Instytutu Pi³sudskiego” oraz koncert pieœni legionowych w wykonaniu znanych nowojorskich œpiewaków - Barbary Revi, Wojciecha Bukalskiego i Paw³a Raczkowskiego. Profesor Suleja w ciekawym wyk³adzie omówi³ kolejne losy zmagañ Wojska Polskiego z Armi¹ Czerwon¹, genialn¹ strategiê Pi³sudskiego i inne uwarunkowania, które doprowadzi³y do zwyciêskiej bitwy z bolszewikami. Dr Iwona Korga przedstawi³a unikalne zdjêcia, miêdzy inny-

mi Pi³sudskiego wœród dowódców, z pola frontu oraz defilady po zwyciêstwie. Pokaza³a bezcenne dokumenty, wœród nich rozkaz nr.10000, bêd¹cy planem Bitwy Warszawskiej – unikalny dokument licz¹cy kilka stron, podpisany przez g³ównych dowódców i Wodza Naczelnego Marsza³ka Pi³sudskiego oraz kilka innych rozkazów zwi¹zanych z tocz¹c¹ siê w dniach 12-25 sierpnia 1920 r. bitw¹. Przedstawiono te¿ rozszyfrowane przez polski wywiad meldunki Armii Czerwonej, co pomog³o znacznie w opracowaniu strategii bitwy. Po wyk³adzie nast¹pi³a niezapowiedziana wczeœniej ceremonia. Zarz¹d Instytutu wrêczy³ dr Kordze medal „Merentibus”, ustanowiony w roku 2003 w 60-lecie powstania Instytutu Pi³sudskiego w Ameryce, przyznawany za szczególne zas³ugi dla rozwoju i dzia³alnoœci tej placówki. Potem nast¹pi³a czêœæ artystyczna. Operowi œpiewacy z werw¹ i aktorskim zaciêciem œpiewali znane pieœni legionowe, wtórowali im wzruszeni goœcie. Wielu mia³o ³zy w oczach. “My pierwsza brygada” poderwa³a wszystkich z miejsc i zosta³a odœpiewana z przejêciem w postawie na bacznoœæ. Po koncercie prezes instytutu podziêkowa³a wszystkim tym, którzy przyczynili siê do organizacji wydarzenia: Konsulatowi Generalnemu RP, Polsko-S³owiañskiej Unii Kredytowej i prywatynym osobom za finansowe sponsorowanie, panu Adamowi B¹kowi (firma ADAMBA) za zorganizowanie baru i panu Janowi Kaczmarkowi z Polonia Bakery w Passaic za

Od lewej: Pawe³ Raczkowski, Violetta Koss, Wojciech Bukalski i Barbara Revi.

Miko³aj na Maspeth Szanowni Pañstwo W zwi¹zku ze zbli¿aj¹cym siê Bo¿ym Narodzeniem, dzieci na ca³ym œwiecie odliczaj¹ dni, kiedy do ich domów zapuka œwiêty Miko³aj przynosz¹c wymarzone upominki. Niestety, dla wielu jest to niespe³nione marzenie, ich dom nie znalaz³ siê na drodze tej szczególnej osoby. Children’s Smile Foundation pragnie spe³niæ choæ czêœciowo marzenia tych dzieci. ¯eby by³o to mo¿liwe potrzebujemy Pañstwa pomocy. Zapraszamy wszystkich na zabawê miko³ajkow¹, która odbêdzie siê w sobotê 4 grudnia 2010 o godzinie 18:30 w sali przy koœciele Œw. Krzy¿a w Maspeth. Podczas zabawy dzieci bêd¹ mia³y mo¿liwoœæ spotkaæ œw. Miko³aja, a rodzice znajd¹ siê w weso³ym nastroju przedœwi¹tecznego zgie³ku. Miko³aj obiecuje drobne upominki dla dzieci, na rodziców natomiast czeka wspania³a zabawa przy smacznej kolacji i muzyce grupy „Secret”. Ca³kowity dochód z imprezy przeznaczony zostanie na pomoc œwi¹teczn¹ dzieciom, które znalaz³y siê w trudnej sytuacji losowej. Bilety w cenie 25 dol. dostêpne: 60-43 Maspeth Ave, Maspeth, NY 11378 (718) 894-6443, (718) 416-1111 info@childrenssmilefoundation.com DZIECI - WSTÊP WOLNY

Z okazji Œwiêta Dziêkczynienia Children’s Smile Fundation sk³ada najlepsze ¿yczenia sponsorom, wspó³pracownikom i ca³ej Polonii

Profesor W³odzimierz Suleja wyg³osi³ wyk³ad pt. „Na szañcu Europy”

podarowanie deserów. Potem zaprosi³a wszystkich na poczêstunek, który sk³ada³ siê z ciep³ych dañ zamówionych z „Christina’s Restaurant” na Greenpoint i œwietnych zak¹sek przygotowanych przez cz³onków Zarz¹du i wolontariuszy. Ten œwietnie zorganizowany wzruszaj¹cy wieczór na d³ugo pozostanie w pamiêci osób w nim uczestnicz¹cych. PR

Zdjêcia Przemys³aw Balcerzyk

Katolicki Klub Dyskusyjny im. Jana Pawla II pozdrawia ca³¹ Poloniê. Œwiêto Dziêkczynienia uczy nas dziêkowaæ Bogu i ludziom za wszelkie dobro jakiego doœwiadczamy w ¿yciu. Bo¿e, pomó¿ nam pog³êbiaæ nasz¹ wiarê, nasz patriotyzm, abyœmy w jednoœci i mi³oœci mogli s³u¿yæ Tobie i sobie nawzajem. W imieniu naszej Wspólnoty: Ks. Pra³at Walter Nieb¿ydowski – Kapelan Wojciech Podgórski - Prezes


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

6

Dziêkczynienie historycznie Stany Zjednoczone, jedno z najwiêkszych i najbogatszych pañstw œwiata, s¹ wyj¹tkowo biedne w tradycje historyczne, którymi mo¿na siê powszechnie chwaliæ. Przyczyna tego le¿y nie tylko w tym, ¿e jest to pañstwo licz¹ce sobie zaledwie 234 lat, ale i w braku tu wielkich wydarzeñ historycznych - poza wojn¹ domow¹ i stworzeniem pierwszej w œwiecie demokratycznej konstytucji. A przecie¿ od najdawniejszych czasów wiadomo, ¿e kultywowanie obyczajów, czy wierzeñ, podobnie jak i pamiêci o ró¿nych wydarzeniach urastaj¹cych do tradycji - stanowi jedno z najmocniejszych wiêzów ka¿dej spo³ecznoœci. Bo te¿ wiêkszoœæ z nas kocha wracaæ co pewien czas do tych samych wspomnieñ, rytua³ów, a nawet w ten sam sposób zastawionego sto³u. St¹d i w Stanach Zjednoczonych - od ich pocz¹tku - skrzêtnie doszukiwano siê wydarzeñ, które mog³y byæ powszechnie i uroczyœcie celebrowane, nie omieszkuj¹c uciec siê nawet do obchodów urodzin kilku co s³awniejszych prezydentów. A ¿e Bóg i natura na ogó³ sprzyja³y amerykañskiej spo³ecznoœci w budowaniu dobrego bytu, wiêc konsekwentnie wymyœlono Dzieñ Dziêkczynienia. Pocz¹tkowo zaistnia³ z tym nawet problem, bo na wybór takiego œwiêta znalaz³y siê dwie daty, dwa miejsca i dwie grupy przybyszów do Ameryki. Pierwsze z nich to: 8 wrzeœnia 1565 roku, w miejscu o dzisiejszej nazwie Saint Augustine na Florydzie i dotyczy³o przybycia tam pierwszej grupy osadników. Œwiêtowanie w tym dniu dotyczy³o jednak g³ównie faktu szczêœliwego dotarcia do Ameryki i w cieplarnianych warunkach fetowane by³o nie tylko resztkami ¿ywnoœci przywiezionej ze sob¹, ale i bogactwem tego, co rodzi³a tamtejsza urodzajna ziemia. Jedynym elementem mog¹cym zak³óciæ radosn¹ uroczystoœæ, by³o zgro¿enie ze strony wojowniczych Indian.

Drugie to: okres od 21 pa¿dziernika do 11 listopada 1621 roku, miejsce nazwane Plymouth w obecnym stanie Massachussetts i zwi¹zane z przybyciem na statku „Mayflower” - w³aœnie z angielskiego portu Plymouth - grupy dewocyjnych purytanów uciekaj¹cych przed przeœladowaniami religijnymi, a okreœlanych tu pielgrzymami. Ta druga historia okaza³a siê bardziej przydatna do obchodu Dnia Dziêkczynienia w Ameryce, bowiem obfitowa³a w wiele wyj¹tkowych wydarzeñ potrzebnych do powstania tradycji, któr¹ mo¿na by³o ju¿ siê pochwaliæ. A to, miêdzy innymi dlatego, ¿e pielgrzymi dotarli do Ameryki 11 grudnia 1620 roku i z trudem prze¿yli ostr¹ zimê, zakoñczon¹ œmierci¹ 46 ze 102 przyby³ych tu osób, licz¹c w tym równie¿ za³ogê statku i innych pasa¿erów. Lato 1621 roku, dziêki pomocy Indian, przynios³o jednak pielgrzymom obfite plony i pozwoli³o im uczciæ to radosnym trzytygodniowym œwiêtowaniem ze œpiewami, tañcami i zawodami sportowymi, w którym uczestniczyli równie¿ zaprzyjaŸnieni Indianie. Wprawdzie owo œwiêtowanie mia³o wiecej z obyczajów do¿ynkowych w ówczesnej Anglii ni¿ z wyrazów dziêkczynienia, ale taka historia przemawia³a do wyobraŸni Amerykanów. Na domiar tego gubernator pielgrzymów William Bradford og³osi³ tê uroczystoœæ jako Dzieñ Dziekczynienia za opiekê bo¿¹ nad przybyszami do Ameryki i ustali³ jej obchodzenie ka¿dego roku w ostatni czwartek listopada. W czasie Drugiego Kongresu Kontynentalnego w roku 1776 zaproponowano uznanie Dnia Dziekczynienia, obchodzonego tylko w Nowej Anglii za œwiêto ogólnonarodowe i wiele stanów przyjê³o te propozycjê. Jednak dopiero w roku 1863 prezydent Abraham Licoln uzna³ to œwiêto za obowi¹zuj¹ce w ca³ych Stanach Zjednoczonych. a w roku 1939 prezydent Franklin D. Roosevelt ostatecznie za-

twierdzi³ jego dok³adn¹ datê: ka¿dy czwarty czwartek listopada, a niekoniecznie ten, który przypada jako ostatni. Obecnie Thanksgiving Day jest najwa¿niejszym œwiêtem rodzinnym w Ameryce, ale te¿ zawieraj¹cym nadal elementy uroczystoœci do¿ynkowych. Bowiem obok tradycyjnie zastawionych sto³ów pojawiaj¹ siê w domach dekoracje w postaci wiklinowych koszy z owocami i warzywami oraz bukiety zasuszonych traw i jesiennych kwiatów. To co pojawia siê na sto³ach te¿ od ponad trzech wieków stanowi tradycyjny zestaw: pieczony indyk nadziewany farszem z bu³ki przyprawionym zio³ami, sos ¿urawinowy i s³odkie ziemniaki, a na deser ciasto z dyni. Wprawdzie te frykasy nie by³y skladnikami pierwszych uczt pielgrzymów, bowiem wtedy raczono siê miêsiwem z dziczyzny leœnej, ptactwa wodnego i ryb oraz produktami m¹cznymi, ale ka¿da tradycja naginana jest nieco do póŸniej-

szych potrzeb i mo¿liwoœci. Podobnie jak jej dekoracyjna otoczka: paradowanie w czarnych historycznych szatach pielgrzymów, w butach z wielkimi srebrnymi klamrami i z wysokimi spiczastymi kapeluszami na g³owach. I ¿eby temu œwiêtu dodaæ jeszcze najwy¿szej rangi splendoru od roku 1939 ka¿dy prezydent uroczyœcie inauguruj¹c Dzieñ Dziêkczynienia, darowuje ¿ycie jednemu z dziesi¹tek milionów uœmierconych z tej okazji indyków. Trochê to œmieszne, ale przez wiêkszoœæ Amerykanów uznane za cenny element tej tradycji. W Plymouth znajduje siê muzeum, które zgodnie z przekazem historycznym, prezentuje pierwsz¹ koloniê pielgrzymów. Tu te¿ spotykaj¹ siê potomkowie osób przyby³ych do Ameryki na statku „Mayflower”, uznaj¹cych siê za najwy¿szej rangi elitê tego kraju.

Andrzej M. Trzos

Z okazji Œwiêta Dziêkczynienia wszelkiej pomyœlnoœci naszym Klientom i ca³ej Polonii ¿yczy Miros³aw Buczek ze wspó³pracownikami Polskiej Firmy Medycznej

POLSKA FIRMA MEDYCZNA NAJLEPSZE PRODUKTY MEDYCZNE NA TERENIE NOWEGO JORKU I OKOLIC * wózki inwalidzkie * ³ó¿ka szpitalne * aparaty tlenowe * pampersy i wk³adki higieniczne * ortopedyczne buty z wk³adkami

DOSTAWA ZA DARMO

WYSY£KA DO POLSKI

Przyjmujemy Medicare i Medicaid oraz wiêkszoœæ programów HMO Zadzwoñ, doradzimy: tel. (718) 388-3355 fax: 718-599-5546; www.masurgicalsupply.com, 314 Roebling St, Brooklyn, NY 11211


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

7

Polacy i Œwiêto Dziêkczynienia Przed nami Dzieñ Dziêkczynienia. Najwiêksze amerykañskie œwiêto. Jedyne ponad podzia³ami: rasowymi, religijnymi, spo³ecznymi. Tubylcy pokonuj¹ wielkie przestrzenie Stanów, ¿eby w ostatni czwartek listopada zjeœæ tradycyjny obiad z najbli¿szymi, a tak¿e podziêkowaæ opatrznoœci za wszystko dobre co ich w odchodz¹cym roku spotka³o. Czym jest to œwiêto dla mieszkaj¹cych tu Polaków? Czy i jak je celebruj¹? Z tym pytaniem zwróciliœmy siê do kilkunastu osób w ró¿nym wieku i z ró¿nym amerykañskim sta¿em.

D

zieñ Dziêkczynienia – to by³o nieznane œwiêto dla mnie 30 lat temu, gdy przyjecha³am do Nowego Jorku. W Instytucie Pi³sudskiego, gdzie by³am wolontariuszk¹ otoczon¹ osobami z polskiej przedwojennej dyplomacji, ma³o siê mówi³o o tym œwiêcie. Wa¿ne by³o Bo¿e Narodzenie i „Gwiazdki Instytutu”, które do tej pory Instytut urz¹dza ka¿dego roku. Jednak moi m³odsi przyjaciele - Polacy urodzeni tutaj - w tym pierwszym roku, ju¿ tydzieñ przed œwiêtem kupili wielkiego indyka, na którego zaprosili rodzinê, mnie z mê¿em i innych przyjació³. Wtedy pierwszy raz doceni³am atmosferê tego ciep³ego, specjalnego spotkania, poczu³am znakomity smak amerykañskiego indyka i s³odkich kartofli. Od tego czasu, to ja parê dni przed œwiêtem kupowa³am mro¿onego indyka, rozmra¿a³am przez dwa dni, nadziewa³am polskim nadzieniem brzuch, a amerykañskim szyjê i zaprasza³am na ucztowanie polskich przyjació³. To œwiêto ³¹czy ludzi, odnawia wiêzy rodzinne i przyjacielski. Z radoœci¹ czekam na ten dzieñ w listopadzie tego roku, który bêdê obchodzi³a w uroczym domu Ewy i Staszka Babiarzów w Mahopac ko³o Nowego Jorku. Magda Kapuœciñska - prezes Instytutu Pi³sudskiego

L

ubiê Œwiêto Dziêkczynienia, bo jest to okazja do spotkania siê ze znajomymi. Zazwyczaj spêdzam je z przyjació³mi. Poniewa¿ sama nie gotujê, raczej jestem zapraszana na kolacjê. Pamiêtam, ¿e podczas pierwszego Thanksgiving, które spêdza³am z amerykañsk¹ rodzin¹, nie zna³am tradycji ³amania wishbone i nie wiedzia³am, co mam zrobiæ z indycz¹ koœci¹, któr¹ mi podano. To by³o doœæ zabawne. Justyna z Woodhaven

T

hanksgiving to bardzo fajne œwiêto. Jest to uroczystoœæ dla rodziny i przyjació³, gromadzi wszystkich, którzy s¹ w stanie na nie dojechaæ. Oczywiœcie jest indyk i masê innego jedzenia, które w wiêkszoœci przygotowuje moja mama, ale te¿ ka¿dy z zaproszonych goœci coœ przynosi, wiêc stó³ jest pe³en smako³yków. Lubiê nastrój tego œwiêta. Jest to wspania³a okazja, ¿eby spotkaæ osoby, których nie widzi siê na co dzieñ i podziêkowaæ za wszystko, co dobrego nas spotka³o w mijaj¹cym roku. Ka¿dy z siedz¹cych przy stole dziêkuje na g³os i jest to wa¿ny moment, bo mo¿na przypomnieæ sobie wszystkie szczêœliwe chwile, za które jesteœmy i powinniœmy byæ wdziêczni. Jest weso³o i radoœnie. Bartek z Greenpointu

P

racujê w PSC Community Services Inc., gdzie od lat ka¿dego roku we wtorek tu¿ przed Thanksgiving pracownicy wspólnie obchodz¹ to œwiêto. Jestem w USA od 1992 roku i od samego pocz¹tku wraz z mê¿em a potem z rodzin¹, uroczyœcie obchodziliœmy Dzieñ Dziêkczynienia. Zapraszamy przyjació³ i wspólnie cieszymy siê tym dniem. Samo przygotowanie indyka sprawia mi ogromn¹ radoœæ, tym bardziej ¿e mój dziesiêcioletni syn bardzo mi w tym pomaga. Powodów do radoœci mam wiele, wiêc mam za co dziêkowaæ. Dla mnie Thanksgiving to piêkne œwiêto. Daje nam mo¿liwoœæ zatrzymaæ siê na chwilê, popatrzeæ za siebie i dojrzeæ wszystkie piêkne chwile naszego ¿ycia, za które w³aœnie w tym dniu mo¿emy podziêkowaæ. Beata Klar-Jakubowski

L

ubiê to œwiêto i lubiê jego ideê. Lubiê indyka, s³odkie ziemniaczki i ¿urawinê, która jest na stole w ka¿dych iloœciach. Jest tania i dostêpna. I pyszna! Cieszê siê, ¿e to nie œwiêto z prezentami. ¯e nie ma biegania po sklepach i kupowania kosztownych œmieci. Dorota z Westchester

C

o roku wyje¿d¿am do Conecticut, do przyjació³. Spotykamy siê ju¿ rano i razem przygotowujemy kolacjê. Podczas wspólnego krz¹tania siê w kuchni jest zawsze weso³o. Gospodarz jest mistrzem w przyrz¹dzaniu indyka, wiêc jeœli inne potrawy nam nie wyjd¹, to indyk zawsze jest przepyszny. Po obiedzie idziemy na spacer do lasu, a potem do wieczora gadamy przy lampce wina. Lubiê Œwiêto Dziêkczynienia, bo jest mniej zamieszania ni¿ podczas Bo¿ego Narodzenia. Marek z Ridgewood

N

ie obchodzê Thanksgiving, to nie jest moje œwiêto. Nie mam do niego ¿adnego stosunku, cieszê siê tylko, ¿e mam wolne i mogê wyjechaæ na parê dni. Zwykle jadê w góry albo lecê w ciep³e miejsca. Indyka nie jem, bo jestem wegetariank¹. Magda z East Village

B

ardzo lubiê Œwiêto Dziêkczynienia, gdy¿ daje nam okazjê do refleksji nad nasz¹ now¹ ojczyzn¹, nad rzeczami, obok których normalnie przechodzimy obojêtnie. Uwielbiam je, bo jest dla ka¿dego, jak sama Ameryka, niezale¿nie od wyznawanej religii, tradycji, kraju pochodzenia. Jest demokratyczne, zarówno dla bogaty c h i b i e d n i e j szych, bo nie wymaga dawania prezentów, a indyk kosztuje grosze. Jest rodzinne: dziêki d³ugiemu czterodniowemu weekendowi, przyci¹ga do domu rozproszone rodziny. C o roku, gdy siadamy do sto³u zastawionemu jesiennymi specja³ami z Nowego Kontynentu, pytam swoj¹ córkê: „Za co mo¿emy byæ wdziêczni?”. Jest tego tak du¿o w kraju, który nas przyj¹³. Powinniœmy pomóc m³odemu pokoleniu to doceniæ. El¿bieta Baumgartner

P

odoba mi siê Thanksgiving, bo nie jest takie komercyjne, jak Gwiazdka. W sklepach nie ma przedœwi¹tecznego sza³u zakupów i mo¿na siê skupiæ na duchowej stronie tego œwiêta. Trochê wyciszyæ, zastanowiæ nad ¿yciem. Za indykiem nie przepadam, wiêc jakoœ specjalnie nie czekam na œwi¹teczn¹ kolacjê. Wolê ten czas spêdziæ z bliskimi, pójœæ na spacer, porozmawiaæ, a nie tylko siedzieæ przy stole, jeœæ i piæ. Zwykle spêdzam Thanksgiving w kameralnym gronie. Agnieszka z Middle Village

J

estem w USA ju¿ siedem lat, w tym czasie zawsze Œwiêto Dziekczynienia obchodzi³am z Babci¹. To œwiêto nigdy nie by³o jednak tak uroczyste jak Bo¿e Narodzenie czy Wielkanoc, ale zawsze by³ tradycyjny, przygotowywany wed³ug amerykañskiego wzo-

rca obiad czy kolacja. Mimo doœæ d³ugiego pobytu w Stanach nie traktujê “Indyka” jako moje œwiêto, przez te lata raczej by³ to dla mnie d³ugi weekend wolny od szko³y. Kasia z Greenpointu

P

rzyjecha³em do Nowego Jorku na dzieñ po Thanksgiving i na pierwsz¹ kolacjê znajomi poczêstowali mnie resztk¹ indyka. Wtedy mi nie smakowa³, ale mo¿e dlatego, ¿e podali go na zimno. Nie zna³em tego œwiêta, tyle, co z amerykañskich filmów. W kolejnych latach zd¹¿y³em siê przyzwyczaiæ, a nawet polubiæ Œwiêto Dziêkczynienia. Teraz co roku piekê ogromnego indyka i lubiê ten moment, kiedy wyci¹ga siê go z pieca. Fajnie to wygl¹da. Poniewa¿ du¿o pracujê, cieszê siê, ¿e to dzieñ wolny i mo¿na trochê pod³adowaæ akumulatory. Piotr z Bronxu

T

egoroczne Œwiêto Dziêkczynienia obchodzê w tym roku po raz dwudziesty, albowiem tyle lat ju¿ mieszkam w Ameryce Pó³nocnej. Przez pierwsze dwanaœcie lat obchodzi³am je kanadyjskim zwyczajem w paŸdzierniku i prawdê mówi¹c, niespecjalnie siê nim przejmowa³am. Dopiero tu, w Nowym Jorku zaczê³o nabieraæ dla mnie znaczenia i rodzinnego i obyczajowego, zw³aszcza po wycieczce do Plymouth kilka lat temu i zapoznaniu siê dok³adnie z histori¹ œwiêta. Tradycyjnie, jak co roku pójdziemy do siostry mojego mê¿a, gdzie zgromadzi siê ca³a rodzina. Do tradycyjnego indyka Karen z pewnoœci¹ poda przystawkê z utartych surowych ¿urawin, jab³ka i pomarañczy. W ubieg³ym roku nast¹pi³o ma³e odstêpstwo od tradycji – poniewa¿ zamieszkaliœmy w nowym miejscu, przyjêcie odbywa³o siê u nas. Indyka upiek³ mój m¹¿, który uwa¿a, ¿e to mêski obowi¹zek i przywilej, ja przygotowa³am resztê, m.in. usma¿on¹ brukselkê z gorczyc¹, orzechami i sokiem z cytryny, karmelizowan¹ cebulkê per³ow¹, czosnkowe ziemniaczane pure (te¿ z du¿¹ iloœci¹ cytryny) i doda³am polski akcent: kaszê gryczan¹ na sypko z grzybami i suszonymi borówkami. Izabela Barry - nasza wspó³pracownica, pracuje w bibliotece przy Norman Ave. na Greenpoincie

N

a moje pierwsze Thanksgiving trafi³em w dniu przylotu do Ameryki. Jeszcze kilkanaœcie godzin wczeœniej brn¹³em z walizkami w œnie¿nych zaspach Kielecczyzny a tu Nowy Jork wita mnie prawie letnim klimatem i pieczonym indykiem jak prawdziwego pielgrzyma...Wtedy w Polsce pieczony kurczak by³ rarytasem. Wiele lat minê³o od tamtej pory a Œwiêto Dziêkczynienia nie straci³o nic ze swojego klimatu, a indyk ze swego smaku. Jest dla nas dniem rodzinnego spotkania, czasem wspomnieñ naszych pocz¹tków w Ameryce, bilansem osi¹gniêæ i refleksji nad uczuciem do tego kraju. Ania i Janusz Skowronowie

Smacznego indyka!


8

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Kartki z przemijania Polki s¹ moim zdaniem najpiêkniejszymi kobietami w Europie. Konkurowaæ z nimi mog¹ tylko m³ode W³oszki. Wiele Polek te¿ efektownie siê ubiera. Wiele ma równie¿ wdziêk, którego czêsto brakuje np. Holenderkom, Niemkom, Angielkom, czy nawet Francuzkom. Ilekroæ widzia³em na ulicach np. Lozanny, Genewy, Wiednia a nawet Pary¿a ³adn¹ dziewczynê, ANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI tylekroæ okazywa³a siê ona Polk¹. Myœlê tak¿e, ¿e kobiety s¹ m¹drzejsz¹ czêœci¹ naszego narodu. Oczywiœcie, wiem, ¿e wszelkie generalizowania s¹ do bani, ale jednak coœ w tym jest. Nie mam w¹tpliwoœci, ¿e Polska jest kobiet¹. Ksi¹¿ê Jerzy Giedroyc te¿ tak twierdzi³. * Uwielbiam subtelne linie i ornamenty œciennego malarstwa rzymskiego z czasów augustiañskich. W Metropolitan Museum na œcianach odtworzonej sypialni Agrippy z Boscotrecase z I wieku p.n.e. s¹ cudowne cieniutkie linie tworz¹ce motywy architektoniczne. Ca³oœæ jest tak niezwyk³a, nie wy³¹czaj¹c motywów egipskich w miniaturkach zwieñczaj¹cych wyd³u¿one kolumienki, ¿e sam czujê siê jakiœ taki eteryczny. Niebywa³e doznanie. Takie same wra¿enie budz¹ we mnie freski pompejañskie. Mam wspania³y album z ich reprodukcjami i czêsto doñ wracam. Za ka¿dym razem wpada mi w oko jakiœ inny detal. Wszystkie s¹ takie zwiewne. * Wpadam czasem do tego¿ Metropolitan Museum, by odwiedziæ swoje ulubione obrazy. Odwiedzam je, jak bliskich sobie ludzi. Zw³aszcza dzie³a Sassetty i Giovanniego di Paolo. I na nich zawsze wypatrzê, coœ czego przedtem nie widzia³em. Zdumiewa mnie za ka¿dym razem „Pok³on trzech króli” Sassetty. Nie mogê wci¹¿ rozszyfrowaæ, czy to dziecko, czy ma³pka siedzi na osio³ku z przodu. Nie wiem te¿, dlaczego w tle s¹ kikuty zamiast drzew. Nie rozumiem tak¿e, dlaczego gwiazda przewodnia nie wskazuje królom drogi z nieba, tylko z ziemi. Le¿y ot tak sobie obok na piasku. Poza akcj¹, mo¿na by powiedzieæ. Promienieje z³ociœcie jak klejnot jakiœ cenny. Bardzo nietypowy to obraz na tle, nie tylko szko³y sieneñskiej, ale i ca³ej ówczesnej epoki w malarstwie. Œwietny. Jak zawsze porywa mnie „Zwiastowanie” tego¿ Sassetty. Pokora archanio³a i pokora Marii przedstawione s¹ z tak¹ prostot¹, ¿e a¿ wzruszaj¹. Nawet lilie w wazonie s³uchaj¹ w uk³onie polecenia Pana. I co za zdumiewaj¹ca asceza ca³oœci! Ascetyczny jest równie¿ „Œwiêty Antoni na pustkowiu”. W tle intryguj¹ca ³ódŸ z ¿aglem. Jej kontury s¹ nieostre. Niby ³ódŸ, a jakby majaczy³ zmartwychwsta³y Chrystus unosz¹cy siê lekko nad wod¹... Mniej mnie teraz bior¹ du¿e formaty Giova-

nniego di Paolo. Wolê jego miniatury, pocz¹wszy od „Stworzenia œwiata” i „Wypêdzenia z raju” namalowanych na tym samym p³ótnie. Rozbrajaj¹ mnie obrazki z ¿ycia œw. Katarzyny Sieneñskiej. Jej mistyczne zaœlubiny z Chrystusem s¹ wrêcz niesamowite. Inne czêœci tego dzie³a te¿, ³¹cznie ze scen¹ komunii, której udziela jej sam Oblubieniec. Naiwnoœæ miesza siê tu z ¿arliw¹ wiar¹. Z kolei w „Raju” wszystkie postacie œciskaj¹ siê serdecznie i spokojnie rozmawiaj¹. Wszyscy patrz¹ sobie prosto w oczy. Dos³ownie wszyscy. Niebywa³e. * Gombrowicz na pytanie, dlaczego unika spojrzenia prosto w oczy, odpowiedzia³ – bo za du¿o widzê. Ja te¿ niekiedy unikam, bo te¿ niekiedy za du¿o widzê. * Mijam w tym¿e Muzeum greckie i rzymskie pos¹gi i wydaje mi siê, ¿e my na ich tle jesteœmy jacyœ tacy pospolici, nijacy wrêcz. To samo wra¿enie mia³em przed pó³tora rokiem w Muzeum Watykañskim. Niektóre twarze antycznych bohaterek przypominaj¹ oblicze El¿biety Barszczewskiej, naszej s³awnej i wielkiej aktorki. Jej twarz by³o równie dobrze wyrzeŸbiona przez naturê i przedziwnie doskona³a w szlachetnoœci rysów. Fascynowa³a malarzy i rzeŸbiarzy. RzeŸbi³a j¹ m.in. Julia Kejlowa i Adam Roman. Aktorka zaœ da³a na scenie swoje oblicze Elektrze – bohaterce, któr¹ gra³a i w tragedii Ajschylosa, i Eurypidesa. W teatrze podziemnym podczas hitlerowskiej okupacji jej twarz mia³a Kornelia w „Irydionie” i Helena Trojañska w sztuce Giraudoux „Wojny trojañskiej nie bêdzie”. * Ksi¹dz Jan Twardowski, poeta, apelowa³ podczas pogrzebu El¿biety Barszczewskiej – „Zapamiêtajmy na zawsze tê twarz. Tyle promieniowa³o z niej dobroci i piêkna”. * 19 listopada – imieniny tej¿e El¿biety Barszczewskiej. Zawsze j¹ odwiedza³em tego dnia. Z pocz¹tku lat 70. zapamiêta³em taki oto imieninowy obrazek. Przychodzê z narêczem kwiatów i stojê w salonie, czekaj¹c na mo¿liwoœæ z³o¿enia ¿yczeñ. Ale takiej mo¿liwoœci nie ma, bo w przedpokoju bez przerwy dzwoni telefon i ktoœ inny sk³ada ¿yczenia solenizantce. Raz po raz. Jednoczeœnie, raz po raz ktoœ niespodziewany dzwoni do drzwi, chc¹c, tak ja, z³o¿yæ ¿yczenia osobiœcie. Co chwila te¿ przychodz¹ pos³añcy z bukietami, wi¹zankami i koszami kwiatów. Od dyrekcji teatru, od prezydenta miasta, od ministra kultury. Od ministra te¿ kosz z trunkami. Œlinka mi leci, ale brakuje ju¿ drobnych na napiwki, wiêc idê do kiosku rozmieniæ stówkê. Potem jeszcze jedn¹. Solenizantka ma gest. Kwiatów jest ju¿ tyle, ¿e nie ma w co ich wsadziæ. Wk³adam je zatem do wody w wannie. Warstwowo. Nie ma te¿ ju¿ na czym usi¹œæ, bo wszystkie krzes³a zajête s¹ przez goœci czekaj¹cych na mo¿liwoœæ z³o¿enia ¿yczeñ. A telefon dalej dzwoni raz po raz. W koñcu pani domu zleca odbieranie telefonów gosposi i zapisywanie kto dzwoni,

NATO po Lizbonie 1íPonadto Bia³y Dom uwa¿a, ¿e ratyfikacja pozwoli Ameryce sprawdzaæ stan zbrojeñ nuklearnych Rosji. Równie¿ rosyjski prezydent Dmitri Miedwiediew nalega³ na ratyfikacjê ostrzegaj¹c, ¿e bez tego sytuacja zrobi siê „bardzo nieprzyjemna”. Obamê popar³o czterech ministrów spraw zagranicznych Europy Œrodkowej, dwóch skandynawskich i polski minister Rados³aw Sikorski, któremu Obama osobiœcie za to podziêkowa³. Ministrowie jednoznacznie wezwali republikanów do ratyfikacji; ich zdaniem traktat poprawi bezpieczeñstwo ich pañstw. Przy tej okazji wyp³ynê³a sprawa zniesienia wiz amerykañskich dla Polaków. Zabiegali o to polscy prezydenci poczynaj¹c od Aleksandra Kwaœniewskiego. Amerykanie odpowiadali, ¿e Polacy dostaj¹ bardzo du¿o odmów udzielenia wizy w konsulatach amerykañskich, wiêc wizy musz¹ pozostaæ. I oto nagle republikañski senator George Voinowich powiedzia³, ¿e jednym z warunków poparcia przez niego ratyfikacji START jest zniesienie wiz dla Polaków, chocia¿ nie ma to nic wspól-

nego z traktatem. Rados³aw Sikorski podkreœli³, ¿e to inicjatywa senatora, a nie strony polskiej. Czas poka¿e, czy chodzi tylko warunek zaporowy, czy te¿ mo¿e senator Voinowich z jakiegoœ powodu rzeczywiœcie pragnie u³atwiæ przyjazdy Polaków do Stanów Zjednoczonych. Przywódcy NATO przyjêli, zgodnie z przewidywaniami, now¹ strategiê sojuszu. Zastêpuje obowi¹zuj¹c¹ od roku 1999. W ten sposób rozstrzygniêto debatê, czy pakt ma koncentrowaæ siê na obronie terytorialnej cz³onków, czy raczej na wyprawach wojskowych jak obecna operacja w Afganistanie. Nowa strategia stwierdza, ¿e sojusz stawia sobie oba te zadania oraz rozwinie zdolnoœæ do wojny cybernetycznej w Internecie. Rozstrzygniêto te¿ debatê wywo³an¹ przez Niemcy, które domaga³y siê usuniêcia broni nuklearnej z Europy. Sojusz stwierdzi³, ¿e bêdzie o to zabiega³, ale na razie ten rodzaj broni zachowa, czyli Berlin rw¹cy siê do przyjaŸni z Moskw¹ musia³ ust¹piæ w tej sprawie. Premier Donald Tusk uzna³, ¿e w nowej strategii zwiêkszy³o

po czym przychodzi o nas. Rzucamy siê zatem z ¿yczeniami, ale solenizantka znów musi odejœæ do telefonu, bo okazuje siê, ¿e rozmowa bêdzie zamiejscowa. Z Poznania dzwoni Kazimiera I³³akowiczówna. Potem znów od nas odchodzi, bo gosposia anonsuje, ¿e dzwoni profesor W³adys³aw Tatarkiewicz. Potem, bo dzwoni Mieczys³awa Æwikliñska, potem, bo Antoni S³onimski, potem, bo Irena Eichlerówna. Nie tylko dzwoni, ale i chce pogadaæ. ¯adne próby zakoñczenia rozmowy nie udaj¹ siê. Eichlerówna musi wiedzieæ wszystko! G³os ma taki, ¿e s³yszymy, co mówi. Maria Malicka te¿. W³aœnie przywioz³a ze Stanów now¹ sztukê Williamsa. Opowiada ze szczegó³ami. A Malickiej nie sposób przerwaæ, bo to Malicka. I dzwoni z Krakowa. W koñcu zmêczona ju¿ pokaŸnie solenizantka przychodzi do nas, wodzi po naszych twarzach zdumionym wzrokiem i po chwili uprzytomnia sobie na g³os, ¿e dziœ s¹ rzeczywiœcie jej imieniny. Kompletnie o nich zapomnia³a, wiêc w³aœciwie nie ma nas czym przyj¹æ. Zrywa siê na równe nogi, by uruchomiæ gosposiê, ale gosposia nieustaj¹co przy telefonie. Odpowiada raz za razem do s³uchawki, ¿e pani nie ma domu, albo ¿e pani naprawdê, ale to naprawdê nie ma w domu. Trunki od ministra ratuj¹ sytuacjê. Pos³añcy wci¹¿ dzwoni¹. W koñcu gosposia oznajmia, ¿e ma ju¿ dosyæ stania przy telefonie i otwierania drzwi i ¿e w ogóle ma ju¿ wszystkiego dosyæ, bo nikt jej nie uprzedza³, ¿e bêdzie tyle goœci, wiêc niczego nie przygotowa³a. I jakby tego by³o ma³o, oznajmia, ¿e wychodzi do koœcio³a, bo dzisiaj jest œwiêtej El¿biety, jej ulubionej œwiêtej. I w rzeczy samej - ostentacyjnie znika zabieraj¹c z wanny kilka wi¹zanek kwiatów. Pani domu znów z nami nie ma, bo myszkuje teraz po kuchni, zastanawiaj¹c siê czym by jednak nas ugoœciæ. Ale bez gosposi ani rusz. Goœcie po kilku toastach siê rozchodz¹. W tym czasie wraca po spektaklu syn pani domu, aktor i mój przyjaciel. G³odny jak cholera. A domu ino bia³y ser i szprotki, no i gosposi nie ma! W lodówce jest nawet jakieœ surowe miêsiwko, ale gosposi nie ma! Otwieramy zatem te szprotki, k³adziemy je na ów bia³y ser i pa³aszujemy. I dalibóg by³y to najlepsze szprotki, jakie w ¿yciu jad³em. Po trunkach od ministra zosta³y tylko butelki. * Kiedy obcujê z delikatnymi ludŸmi, sam stajê siê delikatniejszy. O dziwo znajdujê w sobie pok³ady takiej delikatnoœci, ¿e jestem wrêcz ni¹ zdumiony. S³owem delikatnoœæ wyzwala delikatnoœæ. * Czasem zaczepiaj¹ mnie polscy przechodnie na ulicy i dziel¹ siê wra¿eniami z „Kartek”. Niektórzy widz¹ i czuj¹ ró¿ne sprawy tak ja. Niektórzy mówi¹, ¿e napisa³em, coœ za nich. Uszczêœliwia mnie to. Zawsze siê martwiê, ¿e nie okazujê dostatecznej wdziêcznoœci za dobre s³owo. W rzeczy samej jestem za nie bardzo wdziêczny. Bardzo.

siê bezpieczeñstwo Polski. Zdaniem Jaros³awa Kaczyñskiego jest za wczeœnie na ocenê z powodu niepokoj¹cego zbli¿enia NATO i Rosji. Szczyt NATO – Rosja odby³ siê w Lizbonie po zakoñczeniu obrad paktu. Kolejnym tematem szczytu lizboñskiego by³a operacja NATO w Afganistanie. Sojusznicy postanowili przyspieszyæ od przysz³ego roku przekazywanie kontroli nad terytorium kraju afgañskim si³om bezpieczeñstwa. Bêdzie to siê odbywa³o stopniowo, z okrêgu na okrêg, z prowincji na prowincjê. Stolica kraju Kabul ju¿ znajduje siê pod kontrol¹ Afgañczyków. Ten okres przejœciowy zakoñczy siê w roku 2014 wycofaniem jednostek bojowych. Jednak USA uwa¿aj¹, ¿e jest to tylko cel, do którego nale¿y d¹¿yæ, lecz nie trzymaæ siê sztywno daty wycofania. Wszystko bêdzie zale¿a³o od sytuacji wojskowej. Mimo to brytyjski premier Dawid Cameron zapowiedzia³, ¿e swoje wojska wycofa przed rokiem 2015, niezale¿nie od sytuacji. Wczeœniej Kanada zapowiedzia³a wycofanie swoich wojsk do koñca przysz³ego roku. Premier kanadyjski zgodzi³ siê jednak wys³aæ dodatkowo prawie tysi¹c ¿o³nierzy, wy³¹cznie w celu szkolenia Afgañczyków w bazach „za drutami”. Przed szczytem lizboñskim prezydent Afganistanu Hamid Karzai poskar¿y³ siê w pra-

sie na nocne rajdy wojsk NATO i ataki z powietrza, które powoduj¹ straty wœród ludnoœci cywilnej. Prezydent Obama odpowiedzia³ mu prosto z mostu, ¿e „skoro wydajemy miliardy dolarów aby zapewniæ prezydentowi Karzaiowi odbudowê i rozwój jego kraju, to musi on liczyæ siê tak¿e z naszymi interesami” i ¿yciem ¿o³nierzy amerykañskich. Na spotkaniu za zamkniêtymi drzwiami genera³ David Petraeus, dowódca wojsk sojuszniczych w Afganistanie potwierdzi³, ¿e operacje krytykowane przez Karzaia bêd¹ dalej energicznie prowadzone. Wojska sojuszu przejd¹ od bezpoœredniej walki z powstañcami do szkolenia wojsk afgañskich i pozostan¹ na miejscu tak¿e po 2014 roku, choæ w mniejszej liczbie. USA trzymaj¹ tu obecnie 100 tysiêcy ¿o³nierzy. Wojna afgañska trwa od grudnia roku 2001, gdy rozpoczê³a siê w odwecie za zamachy z 11 wrzeœnia. Mia³a wtedy na celu obalenie re¿imu talibów, którzy udostêpnili al-Kaidzie obozy treningowe w tym kraju. Opinia publiczna w Europie jest tej wojnie coraz bardziej przeciwna. Przywódcy pañstw NATO maj¹ nadziejê, ¿e wybór daty wycofania wojsk z walki i przejœcie od operacji militarnych do szkolenia si³ miejscowych uspokoi ich wyborców.

Adam Sawicki


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Opowieœci chlebowe 1íChcia³em robiæ razowca, bo wiedzia³em ju¿, ¿e ciemne pieczywo jest zdrowsze, ni¿ bia³e. Wczeœniej, przed przyjazdem do Polski, pracowa³em przez siedem lat w gospodarstwach ekologicznych w Szwajcarii. ¯ywi³em siê tam tylko razowym chlebem.

- Jak pan trafi³ stamt¹d na polsk¹ wieœ? Peter: - Przyjecha³em tu po raz pierwszy po studiach rolniczych. W 1986 roku. Chcia³em zobaczyæ Kobierzyce – wieœ pod Wroc³awiem, któr¹ za³o¿y³ Rudolf Steiner i o której czyta³em w ksi¹¿kach. Kobierzyce odwiedzi³em w sierpniu. Wiele na miejscu nie zobaczy³em: stary dwór w remoncie i ogromny PGR. Polska mi siê jednak spodoba³a. W czasie ¿niw ludzie wozami wozili snopki. Nie by³o mechanizacji tak jak w Szwajcarii. Na polu pracowa³y konie. Zobaczy³em coœ, co zna³em tylko z opowieœci starszych ludzi: prawdziw¹ wieœ ludzi w ma³ych gospodarstwach, rolnictwo bliskie cz³owiekowi i natury. Wyjecha³em z Polski z takim „obrazkiem” polskiej wsi i postanowi³em tu wróciæ. W Szwajcarii pozna³em cz³owieka, który powiedzia³ mi, ¿e w Grzybowie jest kó³ko ekologiczne i móg³bym pracowaæ w nim jako instruktor rolnictwa. Przyjecha³em tu i kupi³em z czasem w Grzybowie kawa³ek ziemi. Po¿yczy³em od s¹siada krowê i ¿eby siê utrzymaæ zacz¹³em robiæ sery. I piec chleb. Pierwsze bochenki powsta³y w czasie wa¿nych przemian ustrojowych w Polsce. W 1989 roku. - Jakie by³y te pierwsze bochenki? Peter: - Wszyscy mówi¹, ¿e to takie ceg³y by³y. Ewa: - Twarde. Peter: - Piek³em 150 bochenków tygodniowo i jeŸdzi³em z nimi na kiermasz ¿ywnoœci ekologicznej do Warszawy. Ewa je ode mnie kupowa³a. Ewa: - Przez chleby siê poznaliœmy. - Jak? Ewa: - Pracowa³am wtedy w Oœrodku Kultury na Ochocie. Za³o¿y³am tam Klub Zdrowego Od¿ywiania, przekszta³cony potem w Oœrodek Edukacji Ekologicznej Eko-OKO. W 1989 roku i na pocz¹tku lat 90-tych by³o du¿e zainteresowanie zdrowym od¿ywianiem. To by³ czas, kiedy przysz³a do nas na to moda. Ja sama by³am wtedy wegetariank¹. W oœrodku uczy³am innych kie³kowania, prowadzi³am kurs makrobiotyki, organizowa³am spotkania na temat zdrowego ¿ywienia i interesowa³am siê alternatywnymi sposobami ¿ywienia. Zastanawialiœmy siê razem z ludŸmi, którzy przychodzili na te spotkania co jeœæ zamiast ziemniaków i schabowego. Jak zrobiæ w ciekawy sposób kaszê gryczan¹. Jak wykorzystaæ w kuchni kaszê jaglan¹ (œwietna z powid³ami ze œmietan¹). Jak zrobiæ rolady z kiszon¹ czerwon¹ kapust¹. Szukanie ciekawych potraw nie miêsnych mnie w tamtym czasie pasjonowa³o. Pocz¹tek lat 90-tych, kiedy czu³o siê wolnoœæ, to by³ okres zmian w wielu obszarach m.in. w prze³amywaniu schematów ¿ywieniowych. W oœrodku zaczêliœmy robiæ kiermasze i zapraszaæ ludzi, którzy przywo¿¹ swoje rzeczy. Rolnicy z Grzybowa przyje¿d¿ali do nas z ekologicznymi truskawkami, czy serami i jeden z… chlebem. Na ten chleb z Grzybowa wszyscy wtedy mówili: chleb Petera. - Pierwsze spotkanie? Ewa: - Chcia³am mówiæ do Petera po angielsku, a on by³ oburzony. Peter: Wszyscy mówili do mnie po polsku. Ewa: - By³am zdziwiona, gdy go pozna³am i okaza³o siê, ¿e Peter jest m³ody. Myœla³am

wczeœniej, ¿e to jakiœ zdziwacza³y stary Szwajcar, który tu przyjecha³ i siedzi gdzieœ na polskiej wsi. - Czym m³ody Szwajcar, poza chlebem, pani¹ uj¹³? Ewa: - On ma coœ niesamowitego w spojrzeniu. Tak¹ uczciwoœæ. Jak on siê patrzy³ na mnie to tak jakby chcia³ zobaczyæ cz³owieka. Uj¹³ mnie œwie¿oœci¹ spojrzenia na œwiat i pomys³owoœci¹. Zachowa³ to zreszt¹ w sobie do dziœ. Kiedyœ na urodziny zrobi³ mi teatr cieni. W ¿yciu takiego nie widzia³am. Miêdzy silosami roz³o¿y³ wielkie przeœcierad³a, do tego by³a œwietna muzyka i piêkna historia. Zaanga¿owa³ w ten spektakl wszystkich domowników. Trzymali jakieœ powycinane specjalnie figury. To by³o coœ niezwyk³ego. Peter jest wra¿liwy na drug¹ osobê, on wiêcej widzi. Wie na przyk³ad, co czuje ktoœ, kto z nim pracuje. Jestem szczêœliwa, ¿e jestem blisko cz³owieka o takiej wra¿liwoœci. Pochodzê z rodziny, gdzie na innych nie zwraca³o siê tak bardzo uwagi. Peter jest wra¿liwcem, ja mocno st¹pam po ziemi. Nasz zwi¹zek jest ¿ywy, mo¿emy siê od siebie uczyæ. Nie samym chlebem cz³owiek ¿yje. - Coœ jeszcze pani¹ ujê³o? Ewa: - Zaintrygowa³o mnie te¿ to, ¿e Peter jest ekologiem, który chcia³ robiæ coœ konstruktywnego. Nie tylko protestowaæ, tylko dzia³aæ. Zbawiaæ œwiat - Chcia³ pan zbawiaæ œwiat? Peter: Przyjecha³em tu z tak¹ wizj¹ za³o¿enia eko wioski. Chcia³em prowadziæ ma³e gospodarstwo, dbaæ o swoj¹ ziemiê i produkowaæ zdrow¹ ¿ywnoœæ: mleko, sery, chleb i jeszcze wydawaæ ekologiczn¹ gazetkê. W Szwajcarii ten plan wydawa³ mi siê nie do zrealizowania. Nie chcia³em wik³aæ siê w kredyt, bo to uzale¿nia. Tu mog³em sobie pozwoliæ na to, by zacz¹æ ¿yæ tak jak chcê. Inna by³a wtedy wartoœæ pieni¹dza. Nie by³o tu poza tym wtedy konsumpcji. Kupowa³o siê jajka w szarym pude³ku, jak siê odda³o gazetê, to siê dosta³o papier toaletowy. Nie by³o tych plastikowych opakowañ. Czysta ekologia! Wydawa³o mi siê, ¿e tu w Polsce zrealizujê swoj¹ wizjê. ¯y³em ni¹, by³em takim idealist¹. W ostatnim gospodarstwie w Szwajcarii, w którym pracowa³em, gospodyni mi powiedzia³a, ¿e ja jadê do Polski, ¿eby poczuæ ziemiê pod nogami. - Poczu³ pan? Peter: - Tak, okaza³o siê szybko, ¿e od wizji do realizacji d³uga droga. ¯e to nie jest takie proste i czeka mnie ciê¿ka praca. Ewa: - I ¿e na polskiej wsi nie jest taka kolorowo. Kiedyœ Peter pojecha³ rowerem na przystanek autobusowy. Zostawi³ obok rower i wsiad³ do autobusu. Myœla³, ¿e bêdzie jak w Szwajcarii - gdy wróci to wysi¹dzie na przystanku i wróci na rowerze do domu. Nie by³o roweru jak wróci³. Ukradli. Peter tak bardzo nie zna³ tu realiów i wierzy³ w ludzi, ¿e myœla³, ¿e pewnie sobie ktoœ rower po¿yczy³ i odda. - Peter: Na szczêœcie spotka³em Ewê, która mi pomog³a siê tu odnaleŸæ. ¯ona jest dobr¹ organizatork¹. Kiedy tu razem zamieszkaliœmy zbudowaliœmy piec chlebowy z prawdziwego zdarzenia. W piekarni, bo wczeœniej piek³em w serowarni. Ewa zarejestrowa³a nasz chleb. Zacz¹³em piec, ju¿ nie 150 tylko 1000 chlebów tygodniowo. Ewa: - To jest skromna dzia³alnoœæ i nie przynosi du¿ych dochodów, bo ¿eby zarabiaæ na chlebie trzeba robiæ 1000 bochenków dziennie. Pieczemy jednak ten chleb co tydzieñ. Co niedziela mielimy m¹kê, rozpalamy w piecu i wyjmujemy bochenki do œrody. Peter: - To pieczenie chleba wyznacza rytm naszego ¿ycia w Grzybowie. Ten chleb jest dla nas wa¿ny.

- Dlaczego? Ewa: - ¯yjemy na nim dwadzieœcia lat. Tak samo d³ugo jak my jedz¹ go te¿ inni ludzie. Pisz¹ do nas maile, ¿e to jest jedyny chleb jaki oni akceptuj¹ albo ¿e ten chleb im pomóg³ na jakieœ dolegliwoœci. W jakiœ sposób pozytywnie odmieni³ ich ¿ycie. I ¿e co oni by zrobili jakby go nie by³o? Dziœ zadzwoni³ na przyk³ad jakiœ cz³owiek, który chce, ¿eby mu ten chleb wysy³aæ do Wroc³awia. Powiedzia³, ¿e wszystkie chleby s¹ jakieœ oszukane, a ten jest prawdziwy. Peter: - To pewnie dlatego, ¿e nie jest nadmuchany powietrzem. To jest tylko woda, ¿yto i sól. Nie jest niczym zafa³szowany. Jest autentyczny. Ewa: - Lubiê takie telefony, bo to oznacza, ¿e to co robimy ma sens. Peter: - Jest motywacja, ¿eby w niedzielê o 5:00 wstaæ. Ewa: - Ludzie maj¹ prawdziwy chleb. My coœ w pocie czo³a robimy, ale to trafia do kogoœ i ktoœ widzi w tym wartoœæ. Ten chleb to jest symbol naszego ¿ycia w Grzybowie. Mieszkamy na wsi, ale dziêki temu, ¿e robimy ten chleb jesteœmy wszêdzie. Mam poprzez ten chleb poczucie ³¹cznoœci ze œwiatem. Poznajemy przez ten chleb ludzi. Ostatnio przyjecha³ do nas pewien re¿yser z ¿on¹. Peter: - No w³aœnie. To jest tak, ¿e ten chleb jest taki, jak dobry, niekomercyjny film. Jest zrobiony z pasj¹ i ma jak¹œ wartoœæ. Ja cieszê siê jak idê do kina na film niekomercyjny, a ktoœ cieszy siê, ¿e zje taki niekomercyjny chleb. Ewa: Ten chleb najpierw nas ze sob¹ zbli¿y³, a potem przybli¿y³ nas do naszych s¹siadów. Pracuj¹ z nami, mamy z nimi kontakt i wreszcie jesteœmy akceptowani. Wczeœniej, jak Peter piek³ tylko sam, a ja tu dojecha³am, podejrzewali, ¿e jesteœmy jak¹œ sekt¹. On ze Szwajcarii, ja te¿ przyjezdna, jakiœ Anglik do nas przyjecha³ i inni wolontariusze. Nic tylko sekta. Peter siê œmia³, ale ja to bra³am powa¿nie. By³o mi ciê¿ko i przep³aka³am przez to niejedn¹ noc. Obawia³am siê, jak bêdzie nam siê tutaj ¿y³o. Peter: -Ewa na pocz¹tku wielu rzeczy siê tu ba³a. - Czego? Ewa: - W Warszawie mieszka³am w piêtnastopiêtrowym bloku, a tu nie mia³am s¹siadów. Telefonu, ³azienki. Na pocz¹tku nie by³o tu nawet wody. Nawet w studni. Peter co trzy dni jeŸdzi³ do S³ubic i przywozi³ wodê. To mnie przera¿a³o. Chcia³am siê tu przenieœæ, bo widzia³am, ¿e Peter wrós³ w tê ziemiê, ale ba³am siê tu wprowadziæ z czwórk¹ dzieci. Mam cztery córki z pierwszego ma³¿eñstwa. Wie pani, kiedyœ widzia³am taki rysunek. Idzie cz³owiek po moœcie i nagle patrzy: nie ma dalej tego mostu. Traci grunt. Na tym rysunku jest tak, ¿e on nagle zamyka oczy i robi nastêpny krok i ten most wyrasta mu pod nogami. Ja trochê siê wtedy czu³am jak na tym rysunku. Chcia³am te¿ ¿eby mi ten most wyrós³. I wyrós³. Peter: - Z czasem wszystko zrobiliœmy. Za³o¿yliœmy wodê. Zrobiliœmy ³azienkê. Trzeba by³o trochê ten dom przebudowaæ, bo to jest drewniana cha³upa z 1936 roku. Nie oby³o siê jednak po drodze bez przygód. Ewa: - Zaraz po mojej przeprowadzce do Grzybowa, Peter siê ¿e mnie podœmiewywa³, ¿e ja jestem taka strachliwa. Ha, ha, ha tu z³odzieje? Œmia³ siê. PoŸnym wieczorem ja siê my³am, a on wyszed³ przed dom. Do dziœ pamiêtam ten przeraŸliwy krzyk… jakby go obdzierali ze skóry. Peter: - Wyszed³em przed dom i wyskoczy³o do mnie trzech z kijami w kominiarkach. Ewa: - To by³ ryk przera¿enia. Peter siê z nimi szarpa³, a ja siê trzês³am ze strachu. Peter: - Bieg³em w klapkach do s¹siadów, ¿eby nam pomogli, ale nikt nie chcia³ wyjœæ z domu. Ewa: - Zacz¹³ wiêc udawaæ, ¿e wyszli. Krzycza³: Idziemy! Z wid³ami na nich! Peter: - To nie by³a ¿adna mafia, tylko zwykli z³odzieje krów. Mieli na nogach gumowce. Na

9 szczêœcie uciekli. Wszystko siê dobrze skoñczy³o. - Jak siê pani tu, na wsi, odnalaz³a? Peter: - ¯ona nie mog³a wejœæ od razu w rolê gospodyni, ale by³em tego œwiadomy. Ja te¿ wychowywa³em siê w wielkim mieœcie. Ewa: - Gdybym musia³a tylko pracowaæ w gospodarstwie by³abym trochê nieszczêœliwa. Kiedy tu przyjecha³am doje¿d¿a³am przez jakiœ czas do pracy do Warszawy. Ta praca, któr¹ tam wykonywa³am mia³a dla mnie sens. Projekty w Klubie Eko-OKO, czy „Rodziæ po ludzku”, w który siê zaanga¿owa³am. Doje¿d¿anie okaza³o siê jednak na d³u¿sz¹ metê mêcz¹ce i stworzy³am wiêc sobie pracê na miejscu. Zdecydowa³am te¿, ¿e bêdê kontynuowa³a tutaj to, czym zajmowa³am siê w Warszawie. Edukacj¹ i ekologi¹. To jest coœ dla mnie i nie chcia³am z tego rezygnowaæ. Czu³am, ¿e to jest wa¿ne. Jako m³oda dziewczyna zawsze ba³am siê, ¿eby nie byæ osob¹, która przechodzi przez tak¹ maszynkê do miêsa. ¯e cywilizacja ³apie nas w pewnym momencie i potem wyrzuca takie kotlety. Wszyscy ¿yj¹ tak samo. Robi¹ to samo. Lec¹ schematem. Taka szko³a, siaka, potem studia, taka kariera albo taka kariera. I ¿e gubi siê w tym sens i nie odkrywamy tego co naprawdê chcemy w ¿yciu robiæ. Jakiegoœ swojego przeznaczenia. Ja chyba s³ucha³am tego g³osu, ¿e mo¿na w ¿yciu szukaæ swojego miejsca. ¯e nie koniecznie trzeba byæ tym gotowym kotlecikiem, tylko ¿e mo¿na odkrywaæ w³asn¹ przestrzeñ. I odkrywa³am. Dziœ mam poczucie szczêœcia. Tego, ¿e w³aœnie nie jestem tym kotletem. Robiê coœ co jest dla mnie wa¿ne. Peter te¿. My tak ¿yjemy: czujemy, ¿e coœ jest wa¿ne i robimy to, co jest wa¿ne. To siê œwietnie sprawdza. Za³o¿y³am tu na miejscu stowarzyszenie „Ziarno” i pracujê w nim do dziœ. Zapraszamy tu dzieci na warsztaty. Uczymy angielskiego. Wycinankarstwa. Dzieci robi¹ œwiece z wosku, z gliny lepi¹, chleb piek¹. Nie graj¹ w gry komputerowe tylko manualnie coœ robi¹. Wydajemy gazetkê. Zajêcia prowadz¹ te¿ wolontariusze, którzy do nas przyje¿d¿aj¹. Dziel¹ siê wiedz¹ i doœwiadczeniami z innymi. To jest tak, ¿e ja pracujê na etacie w stowarzyszeniu, m¹¿ prowadzi gospodarstwo, piecze chleb i robi sery. Po³¹czyliœmy to, co oboje uwielbiamy robiæ. Peter: - We dwoje robimy te¿ to, co kiedyœ by³o na wsi robione w jednej wiosce. Ktoœ by³ piekarzem, ktoœ by³ od serów, ktoœ pas³ zwierzêta, ktoœ uprawia³ pole, a ktoœ wydawa³ gazetkê i uczy³ ludzi jak siê zdrowo od¿ywiaæ i jak ¿yæ w zgodzie ze sob¹. - Wizja eko wioski zosta³a zrealizowana? Peter: - Tak. To wszystko siê uda³o, bo zawsze mi siê te¿ marzy³o, ¿eby tu przyje¿d¿ali ludzie. I przyje¿d¿aj¹. Z ca³ego œwiata. Wolontariusze, którzy chc¹ pracowaæ w ekologicznym gospodarstwie. Chc¹ tu byæ, a to jest dla nas wa¿ne. Cz³owiek jest najwa¿niejszy.

Anna Kamiñska

Ewa Smuk-Stratenwerth i Peter Stratenwerth – w³aœciciele biopiekarni “W Grzybowskiej Arce” i gospodarstwa ekologicznego w Grzybowie pod P³ockiem. Piek¹ gruboziarnisty, staropolski chleb hruby. Ewa jest z wykszta³cenia biologiem i antropologiem, Peter skoñczy³ jedn¹ z pierwszych na œwiecie szko³ê rolnictwa biodynamicznego. Ewa jest mam¹ czterech doros³ych córek. W Grzybowie wychowuje razem z Peterem ich nastoletni¹ córkê Aniê.


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

10

Kochajmy artystów

Ryszarda Semki nieskoñczone malowanie Ka¿da wystawa obrazów Ryszarda Semki jest du¿ym wydarzeniem artystycznym. Tak¿e sporym wyzwaniem intelektualnym. Jego prace s¹ trudne w odbiorze, kwestionuj¹ utarte wyobra¿enie o dziele malarskim. Wszystkie swoje wystawy Semko starannie „re¿yseruje”, przygotowuje nie tylko same dzie³a, ale ich konfiguracje i uk³ad w galerii. Podobnie rzecz ma siê z obecn¹ ekspozycj¹ w Galerii Kuriera Plus. Semko przedstawi³ na niej kilkadziesi¹t swoich prac, które na pierwszy rzut oka mog¹ siê wydawaæ monotonne. Po prawej stronie galerii seria twarzy artysty w równych kwadratowych ramach - twarze mê¿czyzny, w której bez trudu rozpoznajemy oblicze samego autora; twarze na obojêtnym tle, jednobarwnym, w stonowanych kolorach, czasem obramowanych swoistym „nimbem” - bia³ym,

tocie nie znamy. Sam artysta jakby poszukiwa³ nieustannie odpowiedzi na pytanie: „kim w³aœciwie jestem?” Ka¿da odpowiedŸ (obraz) jest niezadowalaj¹ca, ka¿da daje tylko cz¹stkow¹ odpowiedŸ; generuje nastêpny i prowokuje do tworzenia kolejnego obrazu. Œwiadomoœæ zaœ, i¿ ostatecznej odpowiedzi siê nie uzyska, nie jest w tym wypadku deprymuj¹ca, gdy¿ rzecz nie w dziele koñcowym, ale w ci¹g³ym stwarzaniu coraz to nowych wizerunków.

Franciszek Kulon - tak¿e malarz - na tle portretów przyjaciela.

El¿bieta i Ryszard.

srebrzystym lub z³ocistym. Czasem twarz wyziera z ciemnego t³a, jak wy³aniaj¹ca siê z mroku, niekiedy w z³otym obramowaniu wygl¹da jakby oprawione w cenny metal oblicze ikony. Twarze z pó³profilu – to lewego, to prawego, albo znów widziane frontalnie. Po lewej stronie – naga postaæ widziana od ty³u, w³aœciwie tors i poœladki tylko, tak¿e na rozmaitym tle, równie¿ w lekko zmiennych pozach. Zasadniczo jednak ca³oœæ sprawia wra¿enie powtarzalnoœci motywów i ujêæ. Tymczasem na tê wystawê Ryszarda Semki (jak i na inne tego artysty) trzeba, jak siê wydaje, spogl¹daæ z zupe³nie innej perspektywy. Nie jak na tradycyjn¹ ekspozycjê, na której twórca pokazuje swoje rozmaite dzie³a. To, co zaprezentowa³ w Galerii Kuriera Plus jest JEDNYM dzie³em i nale¿y je ogl¹daæ nie we fragmentach, w poszczególnych obrazach, ale widzieæ je jako jedynie elementy, czêœci sk³adowe ca³oœci. Twarze te, czy torsy uk³adane w rzêdy, w wiêksze kwadraty, w pary, w pojedyncze prace, stanowi¹ swoiste emanacje, odmienne wygl¹dy jednego oblicza, którego w is-

Wszystkie obrazy zosta³y wykonane odrêbnie (tzn. nie z matrycy), tradycyjnie „metod¹ Semki” - farb¹ olejn¹ na papierze. Przedstawienia ró¿ni¹ siê drobnymi, acz znacz¹cymi uk³adami: Odmienna jest te¿ kolorystyka podporz¹dkowana buddyjskim koncepcjom artysty - symboliki barw sugeruj¹cych istnienie cz³owieka gdzieœ miêdzy materialn¹ fizycznoœci¹ a duchowym bytem. Poœrodku galerii Semko umieœci³ wielk,i bardzo kolorowy portret, wyraŸnie odró¿niaj¹cy siê od pozosta³ych. To on jest bohaterem dalszych przedstawieñ, z niego emanuj¹ dziesi¹tki ró¿nych stanów, figur i portretów; ca³oœæ ekspozycji to swoiste wariacje na jeden i ten sam temat. Jakbyœmy ogl¹dali, wizerunki, podobizny jednej postaci odbite na p³yn¹cej wodzie, pojedyncze wcielenia Jedni (koncepcja ta jest mocno ugruntowana i w zachodniej neoplatoñskiej filozofii, i w hinduskiej, buddyjskiej koncepcji) w rozmaitoœci przygodnych ilustracji czy wcieleñ. Na pytanie: kim jestem? – Semko odpowiada: jestem nieskoñczon¹ liczb¹ obrazów, a zarazem ¿aden z nich nie jest mn¹.

Uta Szczerba - kolejna artystka, na wystawie kolegi.

Uwa¿am Ryszarda Semkê – wbrew temu, co on sam o sobie mówi – za twórcê, którego rodowód artystyczny wywodziæ nale¿y z bizantyjskich (prawos³awnych) przedstawieñ silnie zwi¹zanych w³aœnie z neoplatoñsk¹ wizj¹ rzeczywistoœci jako œwiata, bytu w istocie duchowego. Natomiast jego materialny, fizyczny wygl¹d jest tylko doraŸnym kszta³tem, chwilowym obrazem, kopi¹ wiecznej trwa³ej prawdy. Skoñczony, zamkniêty obraz, nie mo¿e z zasady uchwyciæ czegoœ, co jest wieczne i doskona³e i nie do ogarniêcia. Pod pow³ok¹ materialnych, fizycznych wizerunków odleg³ych, niedoskona³ych kopii kryje siê œwiat bytów duchowych. Wystawa robi silne wra¿enie miêdzy innymi przez sw¹ obsesyjn¹ powtarzal-

Ca³y „Kurier Plus”, z reklamami w³¹cznie, jest w internecie:

noœæ wizerunków, przez natrêtne powielanie obrazu tej samej twarzy, tej samej sylwetki, przez sugestiê a¿ nadto wyraŸn¹, ¿e nie w tym fizycznym wygl¹dzie zawiera siê treœæ przes³ania Ryszarda Semki. Jeœli ka¿dy z wizerunków jest jakby nie tym ostatecznym obrazem, ale generuje nastêpny i nastêpny, to znaczy, i¿ istot¹ tej ekspozycji jest pewna idea, myœl, której nie sposób zamkn¹æ w fizycznym wygl¹dzie. Mo¿na j¹ co najwy¿ej zasugerowaæ. Poszczególne wizerunki tylko w sposób niedoskona³y wskazuj¹ na coœ, co ma charakter ponadzmys³owy, w czym niejako przegl¹da siê i chwilowo utrwala spirytualny œwiat idei. Czes³aw Karkowski Fot. Ewa Zalewska

www.kurierplus.com

Po wejœciu na stronê wystarczy klikn¹æ na napis pobierz wydanie Kuriera w formacie PDF. Og³aszaj siê u nas. To siê op³aca!


11

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Smacznego indyka Klientom i ca³ej Polonii ¿yczy Andrzej Jañczyk

Wademekum rodzica Jak przygotowaæ dziecko do szko³y œredniej (cz. 1) Rodzice oœmioklasistów maj¹ ju¿ to za sob¹. Ich pociechy pozdawa³y egzaminy i teraz z niecierpliwoœci¹ oczekuj¹ na ich wyniki. Wielu z nich zastanawia siê czy do³o¿yli wszelkich starañ, aby ich dziecko dosta³o siê do wybranej szko³y. Nie od dziœ wiadomo, ¿e aby nasze dziecko osi¹gnê³o sukces, trzeba nad tym pracowaæ niemal¿e od wieku niemowlêcego. Oczywiœcie s¹ dzieci zdolne i trochê mniej zdolne, ale i te mniej zdolne mog¹ odnieœæ sukces, tylko musz¹ wiêcej pracowaæ. Pamiêtam jak zosta³am matk¹, to po prostu zwariowa³am na punkcie mojego synka. Pragnê³am mu pokazywaæ œwiat, kupowa³am mu wszystko czego zapragn¹³, ale jako nauczycielka nie zapomina³am o jego edukacji. Ka¿dego wieczoru, nawet gdy by³am bardzo zmêczona, czyta³am mojemu synowi polskie i angielskie ksi¹¿ki. Czyta³am dot¹d, a¿ zasn¹³. Wodzi³am palcem po linijkach a on wodzi³ wzrokiem za moim palcem. Efekt by³ taki, ¿e w wieku czterech lat mój syn zacz¹³ czytaæ w dwóch jêzykach. Polubi³ czytanie i do dzisiaj robi to codziennie. Chyba nie trzeba wszystkim t³umaczyæ jak to mu pomaga w nauce. Dzisiaj, kiedy myœlê, ile spêdzi³am godzin, aby mu tê umiejêtnoœæ zaszczepiæ, sama nie wierzê. Wiem jednak, ¿e by³o warto. Jeœli ten artyku³ czyta rodzic, który ma kilkunastomiesiêczne dziecko, to niech pamiêta, ¿e proces edukacyjny ju¿ siê zacz¹³. Niech czytanie ksi¹¿ek nie bêdzie œwiêtem w rodzinie, ale codziennym rytua³em. To na pewno pomo¿e naszemu dziecku odnieœæ sukces. Jeœli jednak zdarzy siê, ¿e nasze dziecko odstaje od innych i nie radzi sobie w szkole, to mo¿emy mu pomóc na wiele sposobów. Zacznijmy od pierwszej klasy, w której wed³ug norm szkolnych dziecko powinno zacz¹æ czytaæ i rozumieæ pocz¹tki matematyki. Rodzice rozkochani w swoich maluchach niechêtnie wys³uchuj¹ i przyjmuj¹ do wiadomoœci, ¿e ich dzieci potrzebuj¹ zajêæ wyrównawczych. W nowojorskich szko³ach takie

zajêcia prowadzi siê w tzw. Resource Rooms. Dla ka¿dego, a szczególnie polskiego rodzica, dodatkowe zajêcia w Resource Room to przera¿enie, ¿e z ich dzieckiem jest coœ nie tak. Czêsto bywaj¹ te¿ Ÿli, gdy dostaj¹ list ze szko³y, ¿e ich dziecko musi uczêszczaæ na dodatkowe zajêcia. Najczêœciej nie wyra¿aj¹ na to zgody, wynajduj¹c ró¿norodne preteksty. Zawsze wtedy zastanawiam siê czy ci rodzice na pewno wiedz¹ co robi¹. Jako rodzice powinni zrobiæ wszystko, aby ich dziecko pokona³o trudnoœci i jeœli szko³a oferuje im dodatkow¹ pomoc, to czemu jej nie przyj¹æ? Z doœwiadczenia wiem, ¿e najczêœciej nie zgadzaj¹ siê na to, aby ich dziecko uczêszcza³o na dodatkowe zajêcia z matematyki lub czytania, bo obawiaj¹ siê komentarzy innych dzieci i ich rodziców. Tylko co jest wa¿niejsze - dobro naszego dziecka czy - bywa, przyznajê - niemi³e komentarze? Znam od kilku lat pewn¹ amerykañsk¹ rodzinê, w której matka robi wszystko co tylko mo¿liwe, aby jej dziecko, które ma dyslekcjê mia³o wszelk¹, mo¿liw¹ pomoc. Osobiœcie dostarcza nauczycielom ewaluacjê dziecka, omawia w jaki sposób maj¹ wspó³pracowaæ, zabiega o prywatnych korepetytorów, za których p³aci nowojorskie kuratorium oœwiaty. Nie krytykujmy naszego dziecka, ale po zauwa¿eniu jakichkolwiek problemów, zorganizujmy pomoc. I nie jest prawd¹, ¿e my Polacy nie wiemy jak siê do tego zabraæ. Pierwsz¹ osob¹, do której siê trzeba zwróciæ, jest wychowawca klasy, jeœli nie uzyskamy ¿adnej pomocy, to umówmy siê na spotkanie z dyrektorem szko³y. W Nowym Jorku nie ma takiej mo¿liwoœci, ¿eby dziecko zosta³o pozostawione samemu sobie z jego problemami. Jeœli nale¿ymy do tej grupy rodziców, których pociechy nie maj¹ problemów w nauce, to starajmy siê jeszcze bardziej wspomagaæ ich rozwój ró¿nymi dodatkowymi zajêciami. Szko³y nowojorskie nie oferuj¹ tak wielu ro¿norodnych zajêæ jak wielko-

miejskie szko³y w Polsce. Ka¿dy z nas mile wspomina wspólne, klasowe lekcje p³ywania, zajêcia muzyczne w chórach i zespo³ach szkolnych, dodatkowe zajêcia sportowe czy na przyk³ad kó³ka teatralne oferowane przez domy kultury. Wœród niektórych polonijnych rodziców utar³o siê powiedzenie, ¿e ich dziecko na nic nie chodzi, bo nie ma czasu i ich na to nie staæ. Czyli z braku czasu (naprawdê?) i funduszy dziecko, które wychowuje siê w jednym z najwspanialszych miejsc na œwiecie, nie bêdzie mia³o kontaktu z niczym, co nie nazywa siê matematyka i jêzyk angielski? A jeœli istnieje jakiœ program, za który nie musimy p³aciæ to czy znajdziemy czas, aby nasze dziecko mog³o wzi¹æ w nim udzia³? W najbli¿szych wydaniach Kuriera postaram siê przybli¿yæ programy, za które niekoniecznie trzeba p³aciæ, lub p³aci siê bardzo ma³o. Programy te pomog¹ naszemu dziecku dostaæ siê do dobrych szkó³, byæ bardziej wyrobionymi towarzysko, pog³êbiæ wiedzê i umiejêtnoœci, rozwin¹æ zainteresowania czy wzbogaciæ kontakty spo³eczne. Pamiêtajmy, ¿e dziecko w wieku rozwojowym, maj¹ce kontakt np. ze œrodowiskiem demoralizuj¹cym, z ³atwoœci¹ przyswaja z³e zwyczaje tego œrodowiska oraz jego normy i wartoœci. Jeœli wystarczaj¹co wczeœnie skierujemy zainteresowania naszego dziecka we w³aœciwym kierunku, to jest szansa, ¿e nigdy takie œrodowisko mu nie zaimponuje. Od zawsze wiadomo tak¿e, ¿e zorganizowane zajêcia maj¹ prawid³owy wp³yw na rozwój psychospo³eczny dzieci. Jak i gdzie szukaæ programów odpowiednich dla naszych dzieci, jak rozwijaæ ich zainteresowania, jak pomóc w rozwi¹zywaniu szkolnych problemów, to tylko niektóre z tematów, które podejmê w nastêpnych artyku³ach. Bo¿ena Konkiel


12

APTEKA KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

PHARMACY

Gdy ju¿ pewien wiek przekroczysz, Tak wysoko nie podskoczysz. Bez witamin MAXIVITU, W nich dobrodziejstw jest bez liku. S„ tam witaminy, minera‡y, zio‡a, W ¿yciu nam niezbŒdne zgo‡a. Dla zmŒczonych i ospa‡ych, Dla nerwowych i dojrza‡ych.

Z przyjemnoœci¹ zawiadamiamy, ¿e 29 listopada otwieramy now¹ filiê apteki przy 831 Manhattan Avenue na Greenpoincie, tel. 347-227-8188.

Zapraszamy do APTEKI, Tu dostaniesz wietne leki. Zawsze ceny niskie mamy, I z rado ci„ Was witamy.

maxivit 50 tbl $10 99 maxivit 100 tbl $15 99 maxivit dla niej (ró¿owy) 50 tbl 9 90 Ciœnieniomierz nadgarstkowy japoñskiej firmy MARKofFITNESS

$29.99 Kupon dziêkczynny 10%

"

Z tym kuponem w Aptece Pharmacy

$1199 Kup jedno, drugie za darmo

Gdy ze zdrowiem masz k‡opoty, We MAXIVIT nie my l o tym. Z Maxivitem nowe ¿ycie, Wiod‡oby siŒ Wam znakomicie.

Model MF87

Gdy drêcz¹cy kaszel zak³óca Twój oddech i wydaje siê, ¿e nic nie jest Ci w stanie pomóc – jesteœ w b³êdzie.Otó¿ firma Flora poleca na Twoje dolegliwoœci bardzo efektywny, zio³owy syrop przeciwkaszlowy Alpenkraft. Formu³a opracowana przez bawarskich zielarzy pozwala na pozbycie siê odruchu kaszlowego poprzez bakteriostatyczne dzia³anie zawartych w nim zió³, ³agodz¹cych infekcje gard³a i oskrzeli. Ponadto rozrzedza ona zalegaj¹c¹ w drzewie oskrzelowym wydzielinê i u³atwia pozbycie siê jej. £agodzi równie¿ objawy zespo³u suchego gard³a i chrypki, szczególnie nasilonej u palaczy papierosów. Kaszlesz – nie czekaj, spróbuj i oceñ. Syrop Alpenkraft nie posiada dzia³añ ubocznych i mo¿e byæ stosowany zarówno u doros³ych jak i u dzieci. Alpenkraft Herbal Syrup, 250 ml.

937 MANHATTAN AVE. BROOKLYN NY 11222 TEL. 718-389-4544, FAX. 718-389-3313

E-mail: Apteka937manhattan@yahoo.com

Oczy, gard³o, w³osy, koœci zdrowsze s¹, gdy witamina A w nich goœci. Witamina B sprawi, ¿e bêdziesz bystry, zwinny, ¿wawy do nauki i zabawy! Witamina C na przeziêbienie i na lepsze ran gojenie. Zêby bêd¹ zdrowe, gdy witaminê D dostan¹ z Apteki - gdzie zdobêdziesz te¿ wszelkie nowiny które dla zdrowia niezbêdne s¹ witaminy. W aptece witamin mamy bez liku, a z okazji Œwiêta proponujemy coœ za darmo w twoim koszyku. Witaminy firmy Nat-rul

Z okazji Œwiêta Dziêkczynienia ¿yczymy Pañstwu dobrego odpoczynku w rodzinnej atmosferze przy suto zastawionym stole, z obowi¹zkowym indykiem i plackiem dyniowym. Nie zapominajmy o ¿yczliwoœci i dobrych uczynkach dla bliŸnich, tak jak przed laty robili to Indianie i pierwsi imigranci.

Serdeczne ¿yczenia z okazji Œwiêta Dziêkczynienia sk³ada Ludwik Wnêkowicz z rodzin¹ i wspó³pracownikami

W s³u¿bie Polonii ju¿ od 52 lat 1-800-229-DOMA


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

13

MENU NA ŒWIÊTO DZIÊKCZYNIENIA 2010 ZUPY:

1. Kremowa z dyni 2. Kremowa zupa z groszku z czosnkowym chlebkiem 3. Kremowa zupa z indyka 4. Zupa z suszonych grzybów

$6.50/qt. $6.50/qt. $6.50/qt. $7.50/qt.

PRZEK¥SKI:

1. Krewetki koktajlowe $8.99 per 1/2 lb. 2. Sa³atka z owoców morza $10.99/lb. 3. Paszteciki francuskie z kiszon¹ kapust¹, $2.50/ea. pieczarkami lub miêsem 4. Paszteciki francuskie z ³ososiem (tylko na $14.49/lb. specjalne zamówienie)

DANIA G£ÓWNE:

$11.99/lb 1. Pierœ z indyka 2. Indyk nadziewany prosciutto $13.99/lb 3. Wêdzona pierœ indyka $11.99/lb $7.99/lb 4. Udko indyka w sosie BBQ $8.49/lb 5. Pieczony indyk w ca³oœci 6. Pieczony indyk - naturalnie hodowany (tylko na specjalne zamówienie) $9.99/lb. 7. Jab³kowo-imbirowa szynka w miodzie $8.99/lb. 8. £osoœ pieczony lub na parze $11.99/lb. 9. Pierœ lub udko z kaczki w sosie miod. $4,99/ea. 10. Kaczka nadziewana jab³kam $18.50/ea. $2.85/ea. 11. Kotlet mielony z indyka

KOSZE Z PIECZYWEM:

Ma³y - $20.00/ea; Œredni - $35.00/ea. Du¿y - $45.00/ea. Du¿y wybór pó³misków z wêdlinami, przek¹skami i kanapkami. Ceny zró¿nicowane od $40 do $160 w zale¿noœci od rozmiaru pó³miska (Na zamówienie)

DESERY:

1. Ciasto z dyni 7" (Pie) $11.99/ea. 2. Ciasto z kokosami 7" (Pie) $11.99/ea. $15.99/ea. 3. Ciasto z orzechami 7" (Pie) 4. Ciasto z (jagodami, wiœniami, $11.99/ea. jab³kami) 7" (Pie) 5. Marcepany w kszta³cie dyni $15.00 per 1/2 lb. 6. Kruche ciasteczka ró¿nego rodzaju $9.49/lb. 7. Domowe Tiramisu $6.95/ea.

CIASTA:

1. Desatino (owoce tropikalne z czekolad¹) $36.00/ea. $35.00/ea. 2. Ciasto Tiramisu 10” 3. Ciasto z owocami leœnymi $39.95/ea. $39,00/ea. 4. Ciasto w³oskie z migda³ami

SERNIKI:

1. Waniliowy, Malinowy, z Ciastkami Oreo 7” $14.95/ea. DANIA WEGETARIAÑSKIE $19.50/ea. 2. Dyniowy (zamro¿one) $21.00/ea. 12. Biesiada wegetariañska (indyk z tofu, pierogi 3. Truskawkowy 4. Waniliowy, Czekoladowy, Malinowy 10" z tofu, sos wegetariañski) 3 lbs, 8 oz $27.95-$34.95/ea. $22.99/ea. $31.50/ea. 13. Wegetariañski indyk 26 oz $10,79/ea 5. Sernik z dyni 10"

WARZYWA I PRZYSTAWKI: $6.99/lb. 1. Rzepa z czerwon¹ cebul¹ 2. Groszek z miniaturow¹ cebulk¹ $6.49/lb. 3. Fasolka z czosnkiem $6.99/lb. $6.99/lb. 4. Pieczone warzywa 5. S³odkie ziemniaki pieczone w miodzie $6.99/lb. 6. Puree ziemniaczane $4.99/lb. 7. Puree ziemniaczane z pieczonym $5.49/lb. czosnkiem 8. Pieczony ziemniak nadziewany zio³ami $2.85/ea. i œmietan¹ $5.99/lb. 9. Nadzienie do indyka 10. Nadzienie do indyka z kasztanami $7.49/lb. jadalnymi 11. Domowy sos z ¿urawin $8.49/lb. 12. Domowy sos z ¿urawin z ostr¹ papryk¹ $9.49/lb. 13. Sos z indyka $5.99/lb. 14. Sos z indyka z podrobami $6.49/lb. 15. Kotlet warzywny $2.00/ea. $5.49/lb. 16. Bigos 17. Broku³y z czosnkiem duszone na parze $6.49/lb.

OFERTA SPECJALNA: Pieczony indyk w ca³oœci, nadzienie, warzywa, puree ziemniaczane oraz sos z ¿urawin $24.50 od osoby (4 osoby minimum) ...I wiele innych dañ poleca szef kuchni

JAK ZAMAWIAÆ:

Zamówienie nale¿y odebraæ (No delivery). Zamówienie nale¿y z³o¿yæ do 22 listopada. Depozyt wymagany jest przy ka¿dym zamówieniu. O rezygnacji poinformowaæ nale¿y dzieñ przed terminem odbioru. Ceny uwzglêdnione w MENU mog¹ ulec zmianie. Talerze, kubki oraz wszelkiego rodzaju papierowe dodatki dostêpne za dodatkow¹ op³at¹. Ceny nie zawieraj¹ podatku.

GODZINY OTWARCIA:

Czwartek, 25 listopada: 8 am - 4 pm Pi¹tek, 26 listopada: 10 am - 6 pm Zamówienia nale¿y sk³adaæ do poniedzia³ku, 22 listopada.

NOWOŒÆ! Vegan ciasta (bez mleka, œmietany i jajek) 1. Marchewkowe 2. Czekoladowe 3. Czekoladowo-Truskawkowe 4. Orzechowy lub Malinowy Mus

$39.95/ea. $39.95/ea. $44,95/ea. $39.95/ea.

NOWOŒÆ! Ró¿norodne Vegan Pies:

Orzechowe, z dyni, jab³kowe z kruszonk¹ lub bananowe $32.95/ea.

Nowoœæ! Ró¿norodne Vegan Serniki:

ze s³odkich ziemniaków, z dyni, orzechowe, ananasowe, migda³owe, bananowe, karmelowe, czekoladowe $44.95/ea. i wiele innych s³odkoœci poleca sekcja z ciastami.

Happy Thanksgiving! THE GARDEN, 921 Manhattan Avenue Brooklyn, New York 11222, tel. 718-389-6448


14

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Burzliwe ¿ycie tancerki-grafomanki (71) Mój trzeci król, czyli Ernestynka Któregoœ dnia wyzna³am mê¿owi: - Wiesz, bardzo bym chcia³a mieæ dziecko! - Jak to, przecie¿ ju¿ mamy? Tak, ale chcê inne, drugie! - To ci siê ju¿ nie podoba? Po co inne? – zmartwi³ siê wierny tata. Ale po moich wyjaœnieniach, ¿e KRYSTYNA MAZURÓWNA owszem, to co ju¿ mamy, jest wspania³e, no i mój Kasper jest bezsprzecznie genialny – to nastêpne bêdzie te¿ na pewno wyj¹tkowo udane! Zreszt¹, po Kasprze i Baltazarze brak mi trzeciego króla do kompletu - tak bardzo chcia³abym mieæ Melchiora… Piou uleg³. Kolejna ci¹¿a przebiega³a znakomicie. By³am naprawdê w stanie b³ogos³awionym… Tyle, ¿e zamiast apetytu na lody, jak przy Kasprze albo na truskawki (Piou kiedyœ w nocy biega³, ¿eby je znaleŸæ) przy Baltazarze – teraz mia³am okropne, ale to okropne zachcianki na… ajerkoniak. Wstyd mi, ale smak tego s³odkiego, lepkiego alkoholu poci¹ga³ mnie nies³ychanie. W ¿aden sposób nie mog³am siê oprzeæ i korzysta³am z ka¿dorazowego pobytu mê¿a w ³azience, ¿eby z trudem i niezdarnie wspinaj¹c siê po krzeœle do górnej pó³ki, na której trzymaliœmy zapasy alkoholowe, poci¹gn¹æ prosto z butelki choæby malusi ³yczek ulepkowego, jajecznego likieru. A przecie¿ przestrzega³am precyzyjnie wszelkich wskazówek lekarza - ¿adnych t³uszczy, sosów, zasma¿ek, tylko zdrowe ma³okaloryczne jedzenia. W pierwszej ci¹¿y by³y to inne czasy - kazano mi jeœæ za dwoje: skwarki, œmietana, chleb ze smalcem, wszystko wsuwa³am jak leci w dowolnych iloœciach. Przyty³am - osiemnaœcie kilo, ale z tego noworodek wa¿y³ prawie cztery! Ju¿ we Francji, nosz¹c w brzuchu Baltazara, uwa¿a³am na to, co jem – tyle, ¿e kuchnia francuska, któr¹ dopiero co pozna³am, by³a taka smaczna, a Piou tak dobrze mi gotowa³, przynosi³ obfite œniadanka do ³ó¿ka i w ogóle dogadza³, nic dziwnego, ¿e przyby³o mi dok³adnie tyle samo osiemnaœcie kilo. Baltazar wa¿y³ trzy kilo z kawa³kiem, resztê zrzuci³am stopniowo, tañcz¹c. Przy trzeciej ci¹¿y usi³owa³am unikn¹æ b³êdów przesz³oœci – sz³am bia³ym serem zero procent t³uszczu i sucharkami bez soli, napycha³am siê jakimiœ dietetycznymi warzywami pichconymi na parze, czasem jakiœ owoc, kawa³ek wo³owego miêsa albo ryba – rezultat? Na wadze widaæ by³o wyraŸnie, ¿e ty³am równo, przy koñcu ci¹¿y tak czy siak dowali³o mi te osiemnaœcie kilo… Widaæ taka by³a mego organizmu ci¹¿owa miarka! Pojecha³am do Warszawy pochwaliæ siê rodzicom

Podwójne ¿ycie Weroniki

Thank you

S

obotnie popo³udnie. Jeszcze wczeœnie. Jeszcze WERONIKA KWIATKOWSKA jasno. Nie ruszam siê z miejsca. Na posterunku. Dogl¹dam przedmiotów. Stró¿ujê. Czasem zamieniê z kimœ parê s³ów w jêzyku, który ci¹gle jest mi obcy. Poza tym nic. Czytam. Piszê. Rzadko ruszam siê z miejsca. Za oknem przep³ywaj¹ chude ryby. Bo grube nie mieszkaj¹ w East Village. Tylko wy¿ej. W krainie podniebnych akwariów. Raf koralowych. Kolorowych. Tutaj tylko p³otki. Be¿owe p³aszcze. Dyndaj¹ce szaliki. Pomiête dolary z pomiêtych kieszeni, ¿eby kupiæ absurdalnie drog¹ kawê i jak relikwiê przenieœæ przez dzieñ. Jednorazowe zbawienie w jednorazowym kubeczku.

G

or¹ce powietrze z heatera ³asi siê do stóp. W³aœciciel kamienicy z natury nie grzeje. Manekin w kusej spódniczce z natury nie protestuje. W niezmiennie przyzwalaj¹cej pozie wita klientów. Wydyma karminowe usta. Zmieniaj¹ siê pory roku. Jeszcze niedawno na wystawie ros³a trawa. Dzisiaj le¿¹ niegdysiejsze œniegi. Bombki zniekszta³caj¹ materiê. W odbiciu wklês³y uœmiech i rybie oko. B³yskaj¹ œwiate³ka w tunelach lêku. Zaraz zrobi siê ciemno.

moj¹ kolejn¹ ci¹¿¹, moim kolejnym dzieckiem w brzuchu. - Tak, ten twój ch³opaczek z loczkami to prawdziwy Francuzik, ale to, to bêdzie dziewczynka, S³owianka. Widzê przecie¿, jak nosisz. Zobaczysz, urodzi siê blondyneczka z b³êkitnymi oczkami, Wysocka… rozmarzy³a siê Mama. - Co ty, Mamo, pleciesz, jaka tam blondynka, przecie¿ to ma byæ Melchior! Zawsze gadasz byle co! – unosi³am siê niegrzecznie. Tata tylko chrz¹ka³, ale widaæ by³o, ¿e cieszy siê moim szczêœciem. Czeka³am, czeka³am. Nie mog³am ju¿ siê doczekaæ. Upragniony termin powoli zbli¿a³ siê, brakowa³o jeszcze ze dwa tygodnie. Któregoœ wieczoru Piou postanowi³ wyjœæ, poszukaæ roboty. Przejdzie siê po miejscach, w których grywa³, pogada z kolegami – muzykami, przypomni siê. W zawodach artystycznych wa¿ne s¹ kontakty towarzyskie, jak go zobacz¹, zaraz bêdzie nowy kontrakt, nowe miejsce do grania, nowa p³yta do opracowania… - Chyba nie bêdziesz dzisiaj rodziæ? - upewni³ siê. - Sk¹d, ani mi siê œni, idê sobie spaæ… - uspokajalam go, choæ czu³am siê jakoœ niewyraŸnie podniecona. Wziê³am k¹piel, spakowa³am na wszelki wypadek potrzebne rzeczy, ³¹cznie z malusieñkimi koszulkami i czepeczkami do podrêcznej walizeczki. Chodzi³am, podœpiewywa³am, ale ju¿ by³am pewna - trzeba bêdzie pojechaæ do kliniki. Mo¿e nawet dzisiaj… Zostawi³am na ³ó¿ku, obok telefonu, parê maleñkich pantofelków. Chyba siê domyœli? Ale – zaraz, zaraz, nie mam grosza na taksówkê. Co zrobiæ? Sprawa by³a nag³a, chc¹c nie chc¹c, posz³am zbudziæ Kaspra. - Ojej… tak mi siê dobrze spa³o, mam ostatnie dwadzieœcia franków w kieszeni w d¿insach. Musia³aœ mnie zbudziæ po tê forsê, nie mo¿esz z tym zaczekaæ do rana? Nie, absolutnie nie mog³am. Wziê³am dwadzieœcia franków w garœæ i posz³am, sama z walizeczk¹ w ciemn¹ noc. Trochê b³¹ka³am siê po ulicach, dopiero po d³u¿szej chwili z³apa³am jak¹œ taksówkê. - Proszê do kliniki Joanny d’Arc, na tak¹ sam¹ ulicê… - bóle chwyci³y mnie na dobre, trudno mi by³o nawet podaæ dok³adny adres. - A gdzie jest ta klinika, to znaczy ta ulica? - Jak to gdzie, przy placu Joanny d’Arc, w trzynastce! – i zwinê³am siê na tylnym siedzeniu, bo znowu mnie z³apa³o. - Ja nie wiem, gdzie jest dzielnica trzynasta… Wie pani, ja dziœ zaczynam pracê w tym zawodzie, nie znam Pary¿a… - zwierzy³ mi siê beztrosko kierowca. - Mmmm… Jak mnie boli… Panie, jedŸ pan, bo panu tu w taksówce urodzê!

Kompletnie siê przerazi³. JeŸdziliœmy trochê w kó³ko, za to bardzo szybko. Pytaliœmy przypadkowych rzadkich przechodniów, podchmielonych o tej porze. Wreszcie trafiliœmy na policjanta, który wyt³umaczy³ mojemu kierowcy trasê do odleg³ej dzielnicy. Dojechaliœmy – przed niedu¿¹, pogr¹¿on¹ klinik¹ sta³…mój Piou i przekonywa³ pielêgniarkê: - Na pewno, moja ¿ona tu rodzi, wiem z ca³¹ pewnoœci¹, o, co mi zostawi³a! – i wymachiwa³ jej przed nosem mikroskopijnymi buciczkami. Okaza³o siê, ¿e Piou przyszed³ do domu parê minut po moim wyjœciu – tak siê przej¹³ sytuacj¹, ¿e natychmiast pobieg³ zbudziæ Kaspra. - Kasper, szybko, po¿ycz mi jak¹œ forsê, nie mam na taksówkê, a to pilne! - Co wam siê wszystkim sta³o, ¿eby mi dzisiaj nie daæ spaæ? Nie mam, mama wziê³a ostatni¹ dwudziestkê, mogê ci po¿yczyæ rower, ale nie ma œwiate³ i hamulce nawalaj¹, jak ciê z³apie policja, bêdzie Ÿle! Piou wsiad³ na rower i popêdzi³ w panicznej ucieczce przed policjantami, powiewaj¹c po³ami fraka, który s³u¿y³ mu jako ewentualny strój sceniczny. W rezultacie przyjecha³ przed moj¹ taksówk¹… Klinika siê obudzi³a, wziêto mnie na porodówkê i pielêgniarka zaczê³a dzwoniæ po lekarza. - Ojej, niech pani siê wstrzymuje, ja sama nie dam rady, jestem dopiero po szkole, jeszcze nigdy nie by³am przy porodzie, b³agam pani¹! £atwo powiedzieæ! Moja blondynka - S³owianka ( jak zawsze moja m¹dra Mama mia³a racjê!) pcha³a siê na œwiat. Lekarz wpad³ w ostatnim momencie, gdy malutka w³aœnie wychynê³a na œwiat³o dzienne! Malutka? Mimo moich przytytych osiemnastu kilo, córusia, jak siê potem okaza³o, wa¿y³a kilo trzysta piêædziesi¹t… - Nie wiadomo dlaczego. Umieœcimy j¹ w szpitalu specjalistycznym, zbadamy, dlaczego waga jest taka ma³a, bo przecie¿ jest doœæ d³uga, tylko szczuplutka jak szczupaczek – zawiadomi³ mnie lekarz. Szczupaczek? Patrzy³am z trosk¹ na moj¹ rybkê, która przypomina³a raczej ma³ego, obdartego z futerka i skóry króliczka z witryn przedœwi¹tecznych. Na drugi dzieñ wysz³am, podpisuj¹c cyrograf, ¿e to na w³asn¹ odpowiedzialnoœæ opuszczam klinikê przed terminem. Zamieszka³am w hoteliku, tu¿ obok szpitala ma³ej. Co trzy godziny przedziera³am siê przez szpitalny dozór, poddawa³am siê szczegó³owej dezynfekcji, przebiera³am siê w kitel i sz³am karmiæ moj¹ córeczkê. W nocy by³o trudniej – ale znalaz³am jakieœ tajemne przejœcie przez gara¿e i przemyka³am siê samotnie, powtarzaj¹c rytua³ karmienia. Zajmowa³o mi to pe³ne dzionki, ale po dwóch tygodniach dziecko nabra³o cia³ka, rozwija³o siê prawid³owo i obie wróci³yœmy do domu.

S

C

wêdzi mnie cia³o od wspomnieñ. Wczorajszego wina. Winy. Ciasnych spojrzeñ. Zwrotów niegrzecznoœciowych. £atwego zapominania. Pod powiekami twarze Ryszarda S. wyzieraj¹ce ze z³otych p³ócien. Œni¹ siê na jawie. Plecy. Czo³a. Gadaj¹ce penisy podniesione do pi¹tej potêgi. Zuchwa³e poci¹gniêcia pêdzlem. Po Ÿrenicach nieprzygotowanej na sztukê widowni, która nie wie co zrobiæ ze zwielokrotnionym Artyst¹. Wiêc uœmiecha siê niepewnie. I potakuje œmia³kom porywaj¹cym siê na definicjê wiêksz¹ od nich samych. Tacy jesteœmy niezmêczeni kiczem. Wszechobecnym ersatzem. Nieudolnymi imitacjami twórców podszywaj¹cych siê. Udaj¹cych. Sil¹cych siê na. ¯e w obliczu porz¹dnego kawa³ka artystycznego miêcha stajemy bezradni. I zaczynamy be³kotaæ. A lepiej by³oby siê zamkn¹æ. I po prostu patrzeæ. ¯eby coœ w koñcu zobaczyæ. Poczuæ.

N

ie myœla³am, ¿e zmiana koloru w³osów, to zmiana pogl¹dów. Manifestacja. ¯e musi za tym iœæ jakiœ program polityczny. ¯e trzeba siê z tego t³umaczyæ. Zdjêcia, które powiesi³am na internetowej s³omiance wywo³a³y prawdziwe poruszenie. Posypa³y siê komentarze. Szatynki przywita³y w klubie. Blondynki potraktowa³y ma³y skok w bok, ze zrozumieniem. Pewne, ¿e szybko do nich wrócê. A to wszystko niewa¿ne. Przecie¿ w œrodku i tak jestem eterycznym, bladym, szarookim, gibkim elfem, z burz¹ popielatych w³osów, spod których wystaj¹ spiczaste uszka. Dlatego nie przywi¹zujê siê zanadto do ziemskiego garnituru. Doœæ, ¿e po¿yczony, to jeszcze niewygodny.

ieszê siê, ¿e Œwiêto Dziêkczynienia nie zaprzêg³o indyka w marketingowy kierat i krêc¹ce kuprami ptaki nie strasz¹ na ka¿dym kroku. Dyskretny urok Thanksgiving. Nie trzeba kupowaæ prezentów. Spinaæ siê w kuchni, przy lepieniu pierogów i warzeniu kapusty z grzybami. Uczestniczyæ. Obchodziæ. Mo¿na umyæ rêce. W koñcu to nie nasze œwiêto. Nie spina nas gorset tradycji. Nie uwiera ciasno zasznurowany rytua³. Mo¿emy oddaæ siê radosnemu przygl¹daniu. Æwiczyæ pozycjê dystansu. Na kolacji u amerykañskich znajomych kosztowaæ specja³ów bez specjalnych wyrzutów sumienia. I bez wyg³aszania kwestii pod tytu³em „a indyk mojej babci smakowa³ inaczej”. Wejœæ w ten œwi¹teczny czas bez oczekiwañ. I bez uprzedzeñ. Odpocz¹æ. Pomyœleæ. Podziêkowaæ.

R

zadko jesteœmy wdziêczni. Czêœciej w pretensjach. Roszczeniach. Niezadowoleniu. Niespe³nieniu. Ci¹gle za ma³o. Nie tak. Nie doœæ. Koncept „thank you” za wszystko, co nam siê zdarza, równie¿, a mo¿e przede wszystkim za to, co utrudnia, dotyka, zasmuca - jest nie³atwy do prze³kniêcia. Ale, jak twierdzi mój duchowy przyjaciel, tylko w ten sposób mo¿na znaleŸæ jakiœ sens. Jak¹œ prawdê o sobie. Podobno jedynym celem tu bycia, jest nasz wewnêtrzny rozwój, wiêc - jak przekonuje - ka¿da „lekcja”, szczególnie ta trudna, bolesna, jest potrzebna i wa¿na. Wola³abym, ¿eby by³o ³atwo i przyjemnie - mówiê. I nucê Osieck¹ - nie daj mi Bo¿e, broñ Bo¿e skosztowaæ, tak zwanej ¿yciowej m¹droœci… Ale ³atwo, wcale nie znaczy lepiej - odpowiada T. Tak ci siê tylko wydaje. www.weronikakwiatkowska.com Podwojne ¯ycie Weroniki- Facebook


Kurier Plus 27 LISTOPADA 2010

Z okazji Œwiêta Dziêkczynienia serdeczne ¿yczenia naszym cz³onkom, przyjacio³om i sympatykom sk³ada

Instytut Józefa Pi³sudskiego w Ameryce 180 Second Ave. New York, NY 10003 Tel. 1 212 505 9077, E-mail: info@pilsudski.org

Z okazji Œwiêta Dziêkczynienia ¿yczymy ca³ej Polonii wszelkiej pomyœlnoœci.

15


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

16

Kiedy do lekarza? Czy kiedy coœ nas boli, albo odczuwamy jakieœ nieprzyjemne dolegliwoœci, udajemy siê do lekarza? Nie. Najczêœciej próbujemy leczyæ siê sami. Siêgamy po dostêpne bez recepty œrodki przeciwbólowe. Nie zastanawiaj¹c siê, ¿e na d³u¿sz¹ metê mog¹ byæ one szkodliwe i co wiêcej zamazywaæ obraz naszych dolegliwoœci. Bo sam ból nie jest chorob¹. Jest natomiast sygna³em, ¿e w naszym organiŸmie dzieje siê coœ niepokoj¹cego. Jeœli uœmierzymy go œrodkami przeciwbólowymi, nie usuniemy dolegliwoœci, st³umimy tylko jej oznaki. Czyli pozbywaj¹c siê okresowo bólu, ignorujemy symptomy choroby, która ból powodowa³a. Samouspokajamy siê, odwlekaj¹c wizytê u specjalisty. A czas, kiedy zjawimy siê u lekarza mo¿e mieæ du¿e znaczenie. Medycyna idzie do przodu. Mo¿e nie tak szybko jak byœmy chcieli, ale jednak. Wiele chorób, które przed kilku, czy kilkunastu laty by³y wyrokiem, dziœ z powodzeniem mo¿na leczyæ. Wa¿ne, ¿eby zosta³y wczeœnie zdiagnozowane. Nie unikajmy wizyty u lekarza, kiedy coœ nas niepokoi. Niech specjalista rozwieje nasze obawy. Przecie¿ ka¿dy najlepiej zna swój organizm. Warto siê w niego ws³uchaæ. Wiele osób nie ma ubezpieczenia medycznego. Oczywiœcie, jest to problem, ale na zdrowiu nie mo¿na oszczêdzaæ. Poza tym dla osób o naprawdê niskich dochodach istniej¹ specjalne medyczne programy. A kontrolne badania, dla tych z ubezpieczeniami i bez, s¹ po prostu obowi¹zkiem. Fi

JOANNA BADMAJEW, MD, DO

MEDYCYNA ODM£ADZAJ¥CA I REGENERUJ¥CA

Sabina Grochowski, MD UWAGA! Nowy adres na Manhattanie 850 7th Ave., Suite 501- pomiêdzy 54th a 55th Street Tel. 212-586-2605 Fax: 212-586-2049 Board Certified in Internal Medicine, Board Certified in Anti-aging Medicine Diplomate of American Academy of Anti-aging and Regenerative Medicine G Terapia hormonalna (hormony bioidentyczne dla kobiet i mê¿czyzn G konsultacje anti-aging (hamuj¹ce proces starzenia) G subkliniczna niewydolnoœæ tarczycy G zmêczenie nadnerczy G wykrywanie i leczenie zatruæ metalami ciê¿kimi G wykrywanie i leczenie niedoborów aminokwasów / kwasów t³uszczowych G terapia antyoksydantami (witaminowa) dostosowana do indywidualnychpotrzeb G wykrywanie chorób na tle autoimmunologicznym: lupus, stwardnienie rozsiane, scleroderma G zabiegi kosmetyczne (Botox, Restylane, Radiesse, Sculptra, Mezoterapia)

Chcesz zareklamowaæ swoj¹ firmê na naszych ³amach - zadzwoñ: 718-389-3018

PEDIATRA - BOARD CERTIFIED

Dr Anna Duszka Ostre i przewlek³e choroby dzieci i m³odzie¿y Badania okresowe i szkolne, szczepienia

6051 Fresh Pond Road, Maspeth, NY 11378; tel. 718-456-0960

Manhattan Medical Center - 934 Manhattan Ave. Greenpoint

MEDYCYNA RODZINNA I Badania okresowe i prewencyjne I Elektrokardiogram - USG I Badania laboratoryjne na miejscu I Badania ginekologiczne, cytologia I Planowanie rodziny I Szczepienia okresowe I Prowadzenie chorób przewlek³ych - cukrzyca,nadciœnienie, astma,leczenie uzale¿nieñ I Medycyna estetyczna - laserowe usuwanie ow³osienia I LimeLight - leczenie zmian skórnych, tr¹dzik m³odzieñczy, ró¿owaty I NOWOŒÆ TITAN - usuwanie efektów wiotczej¹cej i starzej¹cej siê skóry

(718)389-8585

Godziny otwarcia gabinetu: Pon.3-7pm / Wt.-Œr.9am-2pm / Czw. 3-8pm / Sob. 9am-2pm. Zapraszamy.

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 5 ksi¹¿ek. Praktykuje od 41 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

LECZY: katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej bezp³odnoœæ parali¿ artretyzm depresjê nerwice zespó³ przewlek³ego zmêczenia na³ogi objawy menopauzy wylewy krwi do mózgu alergie zapalenie prostaty itd. l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

l

Caring Professionals Inc.

70-20 Austin St, suite 135 Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273

Caring Professionals oferuje bezp³atne kursy HHA i PCA (opieka nad starszymi ludzmi w domu). Po informacje prosimy dzwoniæ do Valery(718) 897-2273 wew.103 - od poniedzia³ku do pi¹tku, od 9 rano do 4:30 Po zakoñczeniu kursu oferujemy prace w ró¿nym wymiarze godzin. Przyjmujemy równie¿ osoby posiadaj¹ce certyfikat HHA Rejestracja osób z certyfikatami odbywa siê w poniedzia³ki i œrody o godz.11. Po inforamacje o rejestracji prosimy dzwoniæ do Biany (718) 897-2273 wew. 114 - od poniedzia³ku do pi¹tku od 9 rano do 4:30

l

l

l

l

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm

(718) 359-0956

1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm; w niedzielê: 12:00-3:00 pm

(718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

PRZYCHODNIA MEDYCZNA Dr Andrzej Salita F Choroby wewnêtrzne, skórne i weneryczne, drobne zabiegi chirurgiczne, ewaluacja psychiatryczna

Dr Urszula Salita

F Lekarz rodzinny, badania ginekologiczne

Dr Florin Merovici

F Skuteczne metody leczenia bólu krêgoslupa DOSTÊPNI SPECJALIŒCI: GASTROLOG, UROLOG, ORTOPEDA

126 Greenpoint Ave, Brooklyn NY 11222, tel. 718- 389-8822; 24h. 917-838-6012 Przychodnia otwarta 6 dni w tygodniu

Mo¿liwoœæ umówienia wizyty przez komputer -ZocDoc.com

Greenpoint Eye

Care LLC

Nowo otwarty gabinet okulistyczny. Najnowoczeœniejsze metody leczenia wad i chorób oczu. Konsultacja i kwalifikacja do zabiegu laserowej korekty wad wzroku. Oferujemy pe³ny zakres opieki okulistycznej; miêkkie, twarde, ró¿nych kolorów szk³a kontaktowe, okulary przeciws³oneczne i korekcyjne, du¿y wybór najmodniejszych oprawek, m.in: Prada, Dior, Gucci, Fendi, Ray Ban, Dolce Gabana.

Dr Micha³ Kiselow DOKTOR MÓWI PO POLSKU

Umów siê ju¿ dziœ na kontrolne badanie wzroku. Wiêkszoœæ medycznych i optycznych ubezpieczeñ honorowana.

909 Manhattan Ave. Brooklyn NY 11222,

718-389-0333

Gabinet otwarty szeœæ dni w tygodniu, od poniedzia³ku do soboty, od godz. 10 rano do 7 wieczorem


Kurier Plus 27 LISTOPADA 2010

Christina’s

R E S TA U R A N T

Zapraszamy do naszej restauracji w Thanksgiving Day. Proponujemy œwi¹teczne kolacje indywidualne i rodzinne. 853 Manhattan Ave, Brooklyn, NY 11222, tel (718) 383-4382

Indyk Krystyny Po przepis na tegorocznego indyka zwróciliœmy siê do Krystyny Dury, w³aœcicielki Christina’s Restaurant na Greenpoincie. Jego wspó³autork¹ jest d³ugoletnia szefowa kuchni Janina Maciulewicz.

Sk³adniki: indyk s³onina w¹tróbka drobiowa bu³ka mas³o jajko cebula ga³ka muszkato³owa rodzynki wegeta, pieprz, cukier wino bia³e olej Indyka marynujemy w zalewie z bia³ym winem przez kilka godzin. Nastêpnie nacieramy go przyprawami od œrodka i na zewn¹trz. Posiekan¹ w¹tróbkê drobiow¹ podsma¿amy. S³oninê, cebulê i namoczon¹, odciœniêt¹ bu³kê, mielimy. Tak uzyskan¹ masê ³¹czymy z ¿ó³tkami,

pian¹ z bia³ek, doprawiamy weget¹, pieprzem, start¹ ga³k¹ muszkato³ow¹ i cukrem. Na koniec dodajemy sparzone rodzynki i delikatnie mieszamy. Indyka nape³niamy farszem, zszywamy, wk³adamy do brytfanny lub naczynia ¿aroodpornego, podlewamy olejem i pieczemy. W czasie pieczenia podlewamy wod¹ zmieszan¹ z winem i sosem wytworzonym podczas pieczenia. Wtedy jest pyszny i soczysty. Na pó³misku dekorujemy warzywami i owocami. Chrystyna’s Restaurant jest otwarta w Thanksgiving Day i zaprasza na pyszne dania z indyka. red.

17


Kurier Plus 27 LISTOPADA 2010

18

Thanksgiving w muzealnej wiosce Old Sturbridge Village, po³o¿ona w stanie Massachusetts, zalicza siê do najstarszych i zarazem najciekawszych skansenów w Stanach Zjednoczonych. Obrazuje ona ze wszystkimi detalami ¿ycie codzienne i œwi¹teczne w latach trzydziestych XIX wieku. Jej zal¹¿kiem sta³a siê autentyczna, acz opustosza³a farma, która rozkwita³a tutaj w pierwszej po³owie XIX wieku. Spoœród chyl¹cych siê ku ruinie zabudowañ przetrwa³ jedynie m³yn i tartak. Ich w³aœciciel, David Wight cieszy³ siê niegdyœ opini¹ bogatego gospodarza. Du¿a po³aæ ¿yznej ziemi le¿a³a nad rzeczk¹ w cieniu zalesionego wzgórza, posiadaj¹c wystarczaj¹cy obszar na za³o¿enie tzw. living village. Sprowadzono tu stopniowo 39 zabytkowych obiektów. W planie za³o¿ycieli by³a ni to wioska, ni to miasteczko, tak charakterystyczne dla Nowej Anglii. Chodzi³o tu o coœ wiêcej ni¿ postawienie samych budynków, z obs³ug¹ w kostiumach z epoki. Podjêty eksperyment mia³ bowiem na celu odtworzenia nie tylko sposobu pracy i zabawy, ale tak¿e atmosfery z dawnych lat.

Stó³ nakrywany do obiadu Dziekczynienia.

Kolekcjonerska pasja

Nie by³oby muzealnej wioski, gdyby nie zakorzeniona w pobli¿u rodzina, która zawdziêcza³a swoj¹ wielkoœæ jedynakowi o historycznych i inspiruj¹cych do czynu imionach. George Washington Wells, urodzony w miejscowoœci Southbridge, posiada³ wszystkie cechy self-made mana. Za³o¿ywszy warsztacik optyczny w 1840 roku, kierowa³ szybko rozrastaj¹cym siê przedsiêbiorstwem. W miarê dalszego rozwoju przybra³o ono nazwê American Optical Company, staj¹c siê najwiêksz¹ firm¹ na Wschodnim Wybrze¿u. Wykszta³ciwszy trzech synów, G. W. Wells zatrudni³ ich u siebie na prawach wspólników. Po œmierci ojca, prowadzony przez nich biznes zosta³ unowoczeœniony, przynosz¹c jeszcze wiêksze zyski. Trzej bracia, od m³odoœci zakochani w XIX-wiecznej historii i kulturze Nowej Anglii, przyst¹pili do zbierania wytworów r¹k ludzkich z tego okresu. Najstarszy z Wellsów, Channing okazywa³ najwiêksze wyrafinowanie, kupuj¹c piêkne drobiazgi i stylowe meble. Œredni wiekiem Albert kolekcjonowa³ wszystko, co mu wpad³o w oko i w rêkê spoœród wiejskich przedmiotów, a wiêc malowane meble, wyroby rzemieœlnicze, naczynia, narzêdzia, itp. I wreszcie, najm³odszy z nich, J. Cheney przyst¹pi³ do gromadzenia zegarów i mechanizmów precyzyjnych. Zagraciwszy dokumentnie rodzinne rezydencje w Southbridge, bracia przyst¹pili do realizacji pionierskiego pomys³u. W rezultacie ich dzia³añ, 6 czerwca 1947 roku nast¹pi³o uroczyste otwarcie skansenu Old Sturbridge Village.

Powrót do przesz³oœci

Pe³na dynamiki ekspozycja zapoznaje turystów z czynnoœciami, zajêciami, obrzêdami i obchodami, nie mówi¹c ju¿ o okreœlonych rzemios³ach. Jak ka¿e historyczna prawda, wiêkszoœæ z nich zale¿y od sezonu, gdy¿ pory roku wyznacza³y rytm ¿ycia spo³ecznoœci, utrzymuj¹cej siê z uprawy roli. Dnie i godziny te¿ mia³y swoj¹ specyfikê i przeznaczenie. Przyje¿d¿aj¹c tu w niedzielê,

mo¿na zaobserwowaæ jak „mieszkañcy” ubrani w odœwiêtne stroje ci¹gn¹ do koœcio³a, zabawiaj¹c siê przystojnie dopiero po po³udniu. W autentycznej gminie wszyscy byli jednej wiary. Wiêzy pokrewieñstwa i powinowactwa cementowa³y ich dodatkowo, tworz¹c community, w prawdziwym znaczeniu tego s³owa. W przeciwieñstwie do katolicyzmu, który zbawia³ jednostkê, protestantyzm za oceanem ¿ywi³ dodatkowo ambicjê naprawiania œwiata, wyznaczaj¹c prawa i obowi¹zki cz³onków takiej wspólnoty. Wejrzenie w sprawy Old Sturbridge daje przys³uchiwanie siê obradom, które tocz¹ siê regularnie w town meeting house, czy te¿ uczestniczenie w przewodzie s¹dowym. Dobrym Ÿród³em informacji jest tak¿e crier, który obwieszcza, a raczej wykrzykuje zarz¹dzenia, pe³ni¹c przy okazji rolê chodz¹cej gazety i kroniki bie¿¹cych wydarzeñ. Spotkamy te¿ opowiadaczy, gdy¿ snucie ciekawych historyjek przy palenisku by³o wtedy wielce cenion¹ umiejêtnoœci¹. W sercu ka¿dej wioski znajdowa³ siê z regu³y zielony plac (commons), wokó³ którego skupia³y siê najwa¿niejsze instytucje. Na trawniku Old Sturbridge rosn¹ stare drzewa i okala go wy¿wirowana droga. W centralnym miejscu wznosi siê koœció³ z przylegaj¹c¹ doñ plebani¹, zaœ naprzeciwko stoi town house, który pe³ni rolê ratusza. Jest bank Thompsona, kancelaria prawnicza i wielki sklep kolonialny Asa Knighta. Tawerna, której tu nie mog³o zabrakn¹æ, przycupnê³a dla przyzwoitoœci na uboczu. I wreszcie, zabytkowy zajazd, dla przystaj¹cych po drodze dyli¿ansów, wygl¹da jak na dawnej ilustracji. Za to pokoje goœcinne na piêtrze, gdzie mo¿na przenocowaæ za s³on¹ op³at¹, maj¹ ju¿ nowoczesne udogodnienia. W dali widaæ kilkuklasow¹ szko³ê, gdzie s³uchamy ciekawego wyk³adu, ilustrowanego planszami, czego i jak uczono dzieci. Przy niewielkim placyku stoj¹ dwa domostwa, piêknie urz¹dzone w œrodku. Jeden z nich zamieszkiwa³a zamo¿na rodzina Fishów, o której mo¿na siê du¿o dowiedzieæ. Drugi nale¿a³ niegdyœ do Pliniusza Freemana. Wszystkie budynki stoj¹ otworem, a w ka¿dym z nich dzieje siê coœ ciekawego. Zmieniaj¹ce siê pory roku maj¹ te¿ swoje atrakcje. Podczas prac polowych odbywa siê orka, zasiewy, ¿niwa i sianokosy, gdy¿ w skansenie s¹ dwie du¿e farmy razem z inwentarzem. U¿ywa siê dawnych narzêdzi i metod uprawy roli, co stanowi doskona³¹ lekcjê pogl¹dow¹. Zim¹ i póŸn¹ jesieni¹ mo¿na siê zapoznaæ z pracami domowymi, które wcale nie by³y lekkie. Co wiêcej, kwit³y w tym okresie rozliczne rzemios³a. Village posiada kilkanaœcie warsztatów. Bednarz (cooper) wykonuje cebry, beczki, balie i cembrowinê do wyk³adania studni. Ko³odziej (wheeler) toczy ko³a do wozów i bryczek. Szewc (cobbler) naprawia buty, a tak¿e sporz¹dza uprzê¿e dla koni, zaœ tinman zajmuje siê wyklepywaniem talerzy i naczyñ z cynowej folii. Jest jeszcze kowal, bez którego ¿adna wioska nie mog³a siê obyæ, garncarz, drukarz, powroŸnik i miotlarz, nie mówi¹c ju¿ o szeryfie.

Dziêkczynienie jak za dawnych lat

Od momentu powstania skansenu œwiêtuje siê tutaj Bo¿e Narodzenie i Wielkanoc. Równie uroczyœcie obchodzi siê urodziny Waszyngtona, Œwiêto Niepodleg³oœci i Thanksgiving. W tym roku przypada ono 25 listopada. Zgodnie z wiejsk¹ tradycj¹, gdy chodzono spaæ z kurami, podaje siê tutaj wczesny obiad. Jego koszt wynosi obecnie 60 dolarów od osoby, a mieœci siê w tym równie¿ cena biletu wstêpu. Thanksgiving Dinner w Sturbridge poprzedza msza w podziêce za dobre zbiory, zakoñczona inspiruj¹cym kazaniem. Po po³udniu przyjrzymy siê grze w pi³kê no¿n¹,

zgodnie ze star¹ brytyjsk¹ tradycj¹. Wys³uchamy niekoñcz¹cych siê opowieœci, bior¹c tak¿e udzia³ w muzykowaniu i staroœwieckich grach. Jednym s³owem bêdzie po domowemu jak w Nowej Anglii. Dziêkczynieniowe menu jest wzorowane na tradycji. S¹ wiêc pieczone indyki, podlane sosem w³asnym, z porcj¹ nadzienia. Sporz¹dzone z podrobów, bu³ki namoczonej w mleku i posiekanych selerów naciowych, posiada ono doœæ specyficzny smak. Do bia³ego i ciemnego miêsiwa podaje siê pieczon¹ kukurydzê w kaczanach, polan¹ mas³em i chrupi¹ce bu³eczki wprost z pieca. Jako przystawki s³u¿¹ ¿urawiny, puree z patatów i zielona fasolka. Na deser zajada siê klasycznym pumpkin pie, choæ bez bitej œmietany, ciasto podgrzanym apple cider z przyprawami. Ró¿nica polega na tym, ¿e ów obiad odbywa siê w gronie nieznajomych, zaœ XIX-wieczna zastawa i oprawa nadaje mu wyj¹tkowy charakter. Niespodziank¹ i zarazem specjalnoœci¹ Old Sturbridge jest w tym dniu mincemeat, ulubiony bo¿onarodzeniowy przysmak na sto³ach w Nowej Anglii, gdzie wystêpuje pod nazw¹ mince pie. Przepis jest prawie identyczny i uzyskamy go bez trudu na miejscu lub te¿ znajdziemy w odpowiedniej ksi¹¿ce kucharskiej. Jest to miêsno-owocowa zapiekanka w cieœcie, obficie przyprawiona korzeniami i rodzynkami. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby siê zapoznaæ z innymi obchodami, które odbêd¹ siê w poœwi¹teczny weekend. Dowiemy siê tutaj jak gotowano potrawy na otwartym palenisku i nakrywano do sto³u, a tak¿e jak usadzano goœci i domowników. Przestrzegano wtedy wieku i urzêdu, zaœ gospodarz i gospodyni znajdowali siê na przeciwko siebie po obu krañcach d³ugiego sto³u. Nigdy nie krajano chleba, gdy¿ zwiastowa³o to niezgodê, ³ami¹c siê bochenkiem po kolei. Tylko w najzamo¿niejszych domach u¿ywano sztuæców w komplecie, ca³a reszta nie zna³a widelca, pos³uguj¹c siê zrêcznie ³y¿k¹, no¿em i palcami. Tote¿ obok ka¿dego nakrycia stawiano miseczkê z wod¹ do obmywania r¹k. Stó³ zdobi³a g³owa cukru, zaœ wcale nie tania sól by³a w zasiêgu rêki honorowego goœcia, co odzwierciedla³o powiedzenie next to the salt. * Do Old Sturbridge Village przyje¿d¿a co roku prawie milion turystów, zapoznaj¹c siê naocznie z minion¹ epok¹. Wioska jest otwarta przez okr¹g³y rok, poza poniedzia³kami. Cena pe³nop³atnego biletu wynosi 20 dol. od osoby. S¹ te¿ zwyczajowe zni¿ki dla seniorów, zaœ dzieci i uczniowie do lat 17 p³ac¹ tylko szeœæ dolarów. Skansen jest usytuowany na drodze 20 West, prawie na przeciêciu siê dwóch autostrad, a wiêc Interstate 90 i 84 (exit 38). Le¿y on w odleg³oœci oko³o 160 mil od Nowego Jorku. Klara Orzechowska


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Nowe ksi¹¿ki ksiêdza Ryszarda Kopera „Mi³oœæ i piêkno”- album zawiera fotografie z Peru, Meksyku i Hawai oraz najpiêkniejsze opowieœci i cytaty o mi³oœci „W poszukiwaniu m¹droœci ¿ycia”- Szukamy m¹droœci, która pozwoli³aby nam najowocniej i najpiêkniej przejœæ przez ¿ycie. Tê m¹droœæ odnajdujemy w S³owie Bo¿ym, ludzkiej myœli i ró¿nych zdarzeniach. Niniejsza ksi¹¿ka (3 tomy) w nawi¹zaniu do niedzielnych fragmentów Ewangelii jest szukaniem tej m¹droœci. Piêkne wydanie ksi¹¿ek (twarda ok³adka) sprawia, ¿e mo¿e to byæ doskona³y prezent pod choinkê.

Ksi¹¿ki dostêpne s¹ w nastêpuj¹cych miejscach: 1.Parafia œw. Krzy¿a w Maspeth NY (61-21 56th Road, tel. 718 894 5880) 2.Sprzeda¿ wysy³kowa pod adresem: rkoper@verizon.net Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamuj¹cymi. W przegl¹darce musi byæ w³¹czona obs³uga JavaScript, ¿eby go zobaczyæ. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamuj¹cymi. W przegl¹darce musi byæ w³¹czona obs³uga JavaScript, ¿eby go zobaczyæ. 3.„Polska Ksiêgarnia” (648 Manhattan Ave. Greenpoint, Brooklyn NY 11222. T. 718 389 7790) 4. Ksiêgamia „Muza” (60-97 Putnam Ave. Ridgewood, NY 11385, T.718 821 1592) 5. “Marzena Travel Agency” (59-13 12 Ave. Brooklyn 11-219, T. 718 438 5732) 6. Ksiêgarnia (221 Dayton Ave. Clifton, NJ 07011, T.. 973 478 1777) Wiêcej informacji na stronie: www.ryszardkoper.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny im. Jana Paw³a II zaprasza na kolejne spotkanie w nowym Roku Liturgicznym w niedzielê, 5 grudnia 2010 r. Zobaczymy film “Po¿egnanie Narodowe – 17 kwietnia 2010” SpowiedŸ o godz. 2.30 ppo³. Msza œw. o godz. 3.00 ppo³. Film o godz. 4.00 ppo³. Koœciò³ œw. Szczepana na Manhattanie / St. Stephen Church – 151 E 28 th Street pomiêdzy Lexington Ave oraz 3 Ave/. Dojazd metrem lini¹ “6” do 28 Street. Inf. tel. (212) 289-4423

19

Twarze i magiczne miasto Serdecznie zapraszam do obejrzenia wystawy pasteli Czes³awa Kotwicy pt.”Faces and Magic City” w greenpoinckiej kawiarni Starbucks. Czes³aw Kotwica urodzi³ siê w Starachowicach w 1966 roku. Jego ulubione techniki to: pastel, olej i akryl. Ulubione tematy to: postaæ ludzka w jej u³omnoœci i przemijalnoœci, pejza¿e i martwe natury, w których stara siê wydobyæ klimat i tajemnice ka¿dego miejsca i ka¿dej rzeczy. Kotwica bra³ udzia³ w wielu wystawach w Polsce, Danii i Szwecji. Wspó³pracuje z Galeri¹ Sztuki Wspó³czesnej „Labirynt” w Krakowie. Trwaj¹ca do 21 grudnia wystawa 14 pasteli jest amerykañskim debiutem artysty. Janusz Skowron kurator wystawy

POZNAN UNIVERSITY OF MEDICAL SCIENCES

5-letni program magisterski (M.Sc.) w jêzyku angielskim na Wydziale Farmacji zosta³ obecnie przekszta³cony w 6-letni program, daj¹cy mo¿liwoœæ uzyskania stopnia doktora farmacji. Jest to jedyny tego typu program w Europie Centralnej. Dodatkowo, w jêzyku angielskim, uczelnia nasza oferuje na Wydziale Fizykoterapii 3-letni program licencjacki (B.S.) oraz 5-letni – program magisterski (M.Sc.) Zarówno 3-letnie programy licencjackie jak i 5-letnie programy magisterskie s¹ œwietn¹ okazj¹ dla absolwentów szkó³ œrednich jak i college’ów. Mo¿liwy jest transfer zaliczeñ (credits) z innej uczelni! Aby uzyskaæ szczegó³owe informacje, prosimy o kontakt telefoniczny z naszym biurem w Nowym Jorku: 1-866-3POLAND oraz (914)277-2300 lub wysy³aj¹c e-mail na adres: info@mdprogram.com


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

20

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

SPRZEDAM MIESZKANIE w³asnoœciowe, 61 m.kw. w bloku, I piêtro, Strzy¿ów, ul. Zawale, woj. podkarpackie. Wiadomoœæ: Tel. 1-908-486-5910 KOBO MUSIC STUDIO - Nauka gry na fortepianie, gitarze, skrzypcach oraz lekcje œpiewu. Szko³a z tradycjami. Kontakt - Bo¿ena Konkiel Tel. 718-609-0088

EUROPEAN ADVOCACY COUNCIL, LLC

Pawe³ W. Janaszek Od 18 lat dzia³amy w metropolii nowojorskiej. Prowadzimy sprawy z zakresu: sponsorowania na zielon¹ kartê poprzez Departament Pracy, sponsorowanie rodzinne, wszelkiego rodzaju wizy, w tym wizy pracownicze i inne sprawy emigracyjne. Zapraszamy.

Adres biura: 80 Maiden Lane, 14 piêtro, pokój 1404, New York, NY 10038 Tel: (212) 385-6050, Fax: (212) 385-6052

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT 97 Greenpoint Avenue - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

KOMUNIE. ŒLUBY. CHRZTY. Oferujemy kompleksowe us³ugi w zakresie fotografii studyjnej i plenerowej. Wykonujemy tak¿e zdjêcia do portfolio, head shots, portrety indywidualne i okolicznoœciowe, portrety rodzinne. Studio na Greenpoincie. Zapraszamy. Informacje i zdjêcia. www.artpix-studio.com tel. 917.328.84.59 DO WYNAJÊCIA zamykany pokój w budynku apartamentowym w pobli¿u przystani (Ferri) do wynajêcia. Darmowe i dogodne po³¹czenie z Manhattanem. Bardzo blisko œrodków komunikacji (pociag, autobusy) oraz polski koœció³. Proszê dzwoniæ wieczorem: 718-420-0466 DO WYNAJÊCIA OD ZARAZ Ridgewood, NY ³adne studio, blisko stacji M. Informacje - Oleg: Tel. 917-334-1651

STRATEGIA ¯YCIA - podejmowanie dobrych decyzji, (praktyczne instrukcje): inwestycje, biznes, wybór pracy, partnera, miejsca zamieszkania, twoja misja, poznanie talentów. Zapisy na konsultacje ju¿ dziœ. Tel. 718-3896643, 11am-7pm, www.yoganna.net ZARABIAJ W INTERNECIE - Nowy niespotykany dot¹d plan zarabiania przez internet. Daje mozliwoœci w sposób powolny dojœcia do wysokich dochodów. Ze wzglêdu na jego prosty plan mo¿e korzystaæ z niego ka¿dy, nawet nie maj¹cy dostêpu do komputera.Szczegó³y: Tel. 718-388-0253 24 GODZINY SERVICE - Ryszard Limo: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach i bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498, fax 718-497-3498

Najwiêkszy polski

Zak³ad Pogrzebowy na Brooklynie

STOBIERSKI LUCAS Gardenview Funeral Home, Ltd. 161 Driggs Ave. (róg Humbold St.) Brooklyn, NY 11222

Tel.(718) 383-7910

Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

ADAS REALTY DANIEL ANDREJCZUK Licensed Real Estate Broker Biuro czynne codziennie od 9:30 rano do 7:30 wiecz.

w Domy w Condo w Co-Op w Dzia³ki budowlane w Notariusz publiczny. Fachowa wycena domów.

MIESZKANIA DO WYNAJÊCIA 150 N. 9 Street, Brooklyn, NY 11211

Tel. (718)

599-2047

(347) 564-8241

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 m T³umaczenia m Bilety Lotnicze m Us³ugi Konsularne m Notariusz publiczny m Wysy³ka paczek morskich i lotniczych m Wysy³ka pieniêdzy - VIGO i US Money Express

“US Money Express:Authorized AGENT in U.S. Money Express Transfers“/ “U.S. Money Express Co. is licensed as a Money Transmitter by the State of New York Banking Department”

UWAGA MIESZKAÑCY MANHATTANU! Doma Export na Manhattanie przyjmuje paczki do Polski tylko w soboty w godz. od 3 do 8 pm w sali pod koœcio³em Stanis³awa Biskupa i Mêczennika przy East 7 St. miêdzy Ave. A i 1 Ave..

W S£U¯BIE POLONII PONAD 50 LAT


KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Emilia’s Agency

Co zrobiæ, ¿eby w USA siê nie zgubiæ, pracê znaleŸæ, kraj polubiæ?

574 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222

Ucz siê u nas w HSELC jêzyka angielskiego * Metoda dostosowana do indywidualnych potrzeb uczniów * Konkurencyjne ceny, ma³e grupy i domowa atmosfera * Dyplomowani nauczyciele z wieloletnim doœwiadczeniem, konwersacje z Native Speakers Prowadzimy zajêcia: Brooklyn - Greenpoint, Manhattan Midtown 261 West 35th Street, II piêtro, p. # 203 New York, NY 10001

PrzyjdŸ na darmowe lekcje próbne! INFORMACJE I ZAPISY: 212-643-9444 - MÓWIMY PO POLSKU

Tel. 718-609-1675; 718-609-0222; Fax 718-609-0555 E-mail: sroczynska@mail.com 3 PODATKI INDYWIDUALNE - INCOME TAX 3 NUMER PODATNIKA - ITIN 3 BILETY LOTNICZE I WYCIECZKI 3 KOREKTA DANYCH W SOCIAL SECURITY 3 EMERYTURY SOCIAL SECURITY 3 PE£NOMOCNICTWA I KLAUZULA APOSTILLE 3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 WYSY£A PIENIÊDZY 3 ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH 3 WYSY£KA PACZEK 3 AMERYKAÑSKIE ID I MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY 3 ZAPROSZENIA DO USA 3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji!)

Zapraszamy 7 dni w tygodniu

SKORZYSTAJ Z JESIENNEJ PROMOCJI!

21

LIGHTHOUSE HOME SERVICES 896 Manhattan Ave. Floor 3, Suite 37, nr. dzwonka 5 Brooklyn, NY 11222 Tel. (718) 389 3304 Fax (718) 609 1674, Polamer Millennium 133 Greenpoint Ave. Brooklyn, NY 11222 tel. (718)389-5858

Polamer Maspeth 64-02 Flushing Ave. Maspeth, NY 11378 tel. 718 326-2260

Wysy³amy, sprzedajemy, pomagamy

E-mail: info@lighthousehs.com

PRZYJMUJEMY DO PRACY 1. Praca z zamieszkanieniem i bez dla osób posiadaj¹cych: * sta³y pobyt * ukoñczony kurs HHA lub PCA w stanie Nowy Jork 2. Mo¿liwoœæ zatrudnienia na pe³ny lub niepe³ny etat w pobli¿u miejsca zamieszkania 3. Wiêkszoœæ prac w jêzyku polskim Zapraszamy.

Biuro czynne: pon. – pi¹t. od 9.00 am – 5.00 pm

* paczki lotnicze i morskie * najtañsze bilety lotnicze * przesy³ka pieniêdzy/ US Money Express * mienie przesiedleñcze, samochody, kontenery * paczki okolicznoœciowe na ka¿d¹ okazjê * najpiêkniejsze kwiaty, wi¹zanki i wieñce * podró¿e egzotyczne i wycieczki po USA * t³umaczenia, zaproszenia, apostille * notariusz, asysta w urzêdach * wynajem samochodów

FH Realty

CEZAR OF QUEENS DO US£UG! Dom szuka nabywcy czy nabywca szuka domu... Transakcje sprzeda¿y - kupna domów, mieszkanñ (co-ops, condos), dzia³ek. Cezary Doda, biuro:718 544 4000, mobile: 917 414 8866 www.cezarsells.com

KURSY JÊZYKA ANGIELSKIEGO The Royal English School

PIJAWKI

861 Manhattan Ave. #18, Brooklyn, New York 11222

Tel: (718) 349-6814

MEDYCZNE

Oferuje:

HIRUDOTERAPIA

-

Oczyszczaj¹c swoje cia³o, pozbywasz siê chorób. Tak¿e terapia odm³adzaj¹ca. Pijawki u¿ywane jednorazowo. Gabinet na Greenpoincie.

Kursy jêzyka angielskiego (wszystkie poziomy) Przygotowanie na studia /TOEFL Pisanie ¿yciorysów - resume Lekcje prywatne Pomoc w pisaniu wypracowañ dla uczniów i studentów; term papers - essays - reports - College Applications

Zainteresownych prenumerat¹ tygodnika

KURIER PLUS informujemy, ¿e roczny abonament wynosi &70, pó³roczny $40, a kwartalny $25. Jeœli chcesz otrzymywaæ nasz tygodnik do domu, zamów pronumeratê: 718-389-3018

Proszê dzwoniæ, by umówiæ siê na wizytê: 646-460-4212

Business Consulting Corp. Ewa Duduœ - Accountant

Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi: 3 Rozliczenia podatków indywidulanych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów 110 Norman Ave., Brooklyn, NY 11222

( 718-383-0043; 917-833-6508

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (w pobli¿u Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES OTWARTE CODZIENNIE DO 11:00 WIECZOREM DO 12:00 W NOCY W WEEKENDY

TEL. (718) 387 - 2281 FAX (718) 387 - 7042


22

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

O wy¿szoœci indyka... Œwiêto Dziêkczynienia to – jak wiadomo – okazja do sk³adania podziêkowañ. Ju¿ chyba ostatnia, bo wdziêcznoœæ nie jest wartoœci¹, która pomaga w robieniu kariery i pieniêdzy. Wiêc staje siê ona uczuciem coraz bardziej anachronicznym. O tych, którym cokolwiek zawdziêczamy, teraz wypada wrêcz mówiæ (i myœleæ) jak nagorzej, bo w ten sposób symbolicznie anulujemy wszelkie zobowi¹zania wobec otoczenia – rodziny, znajomych, wspó³pracowników, przyjació³... Zreszt¹ – okazywana nam ¿yczliwoœæ, lojalnoœæ, wsparcie czy pomoc w potrzebie to przecie¿ tylko gra pozorów. Zachowania – jak siê domyœlamy – symboliczne na osi¹gniêcie doraŸnych lub przysz³ych korzyœci. Podobno nikt ju¿ nie jest bezinteresowny. Podobno takie czasy... No, ale przynajmniej przy œwiêcie wypada jednak zachowaæ resztki pozorów. Andrzej Go³ota

Doda

Tote¿ serdecznie dziêkujemy. Najbardziej Amerykanom, za Œwiêto Dziêkczynienia, bardzo lubimy bowiem indyka z ¿urawinami, a jeszcze bardziej d³ugi listopadowy weekend (jakby nie liczyæ wypada cztery dni wolnego). W tym roku dodatkowo powinniœmy te¿ podziêkowaæ Ameryce – hurtem – za jednego senatora ze stanu Ohio, który ostro targuje siê z prezydentem Obam¹ o... zniesienie wiz dla Polaków. Deal polega na starej fenickiej zasadzie, nad Wis³¹ nazywanej „krakowskim targiem” – coœ za coœ. G³os senatora w sprawie uk³adu rozbrojeniowego z Rosj¹, w zamian za te nieszczêsne wizy. To – oczywiœcie – nie zadzia³a, a przynajmniej nie zadzia³a tak od razu, bo sprawa wiz nie nale¿y do kompetencji Bia³ego Domu. Niemniej liczy siê, ¿e temat – zamieciony po dywan po wyborach – znowu powróci³. Tymczasem ju¿ od staro¿ytnoœci wiadomo, ¿e najskuteczniejszym narzêdziem perswazji jest uporczywe nêkanie jej adresata. Jeszcze kilku takich upartych senatorów, i ruch bezwizowy za ocean mamy jak w Banku of America. Przy okazji trzeba te¿ podziêkowaæ prezydentowi Obamie za to, ¿e udzielaj¹c w minionym tygodniu wywiadu „Gazecie Wyborczej” nareszcie dostrzeg³ w nas „to coœ”. A skoro dostrzeg³, to mo¿e zgodzi siê wymieniæ traktat na wizy, i w przysz³ym roku na Greenpoincie wydatnie wzroœnie sprzeda¿ indyków i

tego samego „TZG” z którego odpad³ Andrzej Go³ota) – Dorota Gardias, te¿ zas³u¿y³a na gor¹ce wyrazy wdziêcznoœci. Bo chocia¿ nie ma tygodnia, ¿eby pisma ilustrowane nie donios³y o jej rozwodzie, sprzeda¿y zdobycznego porsche, nowym narzeczonym i domniemanej ci¹¿y, to przynajmniej na razie pani Dorota nie zapowiada wydania konstruktywnego poradnika dla rozwodz¹cych siê par pod tytu³em „Z du¿ej chmury ma³y deszcz” , autobiografii „Po drugiej stronie têczy” ani nawet podrêcznika dla wró¿ek – „Pogoda na jutro”. Po jesiennym wysypie celebryckich talentów literackich – Kasi Cichopek, Weronice Pazurze, Kindze Rusin i Krzysiu Ibiszu to prawdziwy akt mi³osierdzia wzglêdem rodzimej literatury i jej (ostatnich ju¿) czytelników. Co siê zaœ tyczy Krzysia Ibisza, to zbiorowo dziêkuj¹ mu w³aœnie polscy internauci. Wiêcej nawet – organizuj¹ mu w Necie ogromn¹ imprezê. Ju¿ nied³ugo huczna i t³umna „osiemnastka” pana Krzysia w Sieci! Bo – uwaga, uwaga – Ulubieniec Teœciowych postanowi³ nareszcie dorosn¹æ! Na dowód szczeroœci swoich intencji w³aœnie znowu siê zarêczy³, z m³odsz¹ o zaledwie æwieræ wieku asystentk¹ Paulin¹. Jakie to trudne dowodzi przyk³ad Kuby Wojewódzkiego, który te¿ powoli czyni

borówek (oraz „Wyborowej”)... Co siê zaœ tyczy innych podziêkowañ, to Kuba Wojewódzki w imieniu reszty rodaków w minionym tygodniu podziêkowa³ uroczyœcie Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Za to, ¿e ci¹gle istniej¹ jeszcze w Polsce sanatoria. Do jednego z nich trafi³a w³aœnie na podreperowanie kondycji wokalistka Doda. Dziêki temu naród zyska³ Tydzieñ Bez Silikonu. Gdyby tak jeszcze Fundusz, lub jakiœ litoœciwy filantrop, zafundowa³ Lady Dodzie dodatkowy turnus gratis... Specjalne podziêkowania nale¿¹ siê tak¿e Andrzejowi Go³ocie, za to, ¿e odpad³szy z którejœ tam wersji „Tañca z gwiazdami” odrzuci³ propozycjê kariery w nadwiœlañskim showbiznesie, wzgardzi³ rol¹ w serialu oraz perspektyw¹ dzielenia garderoby z samym Krzysztofem Ibiszem, spakoKamila i Andrzej £apiccy wa³ walizki i... wróci³ do Ameryki. Maj¹c do wyboru miêdzy parkietem w TV i parkietem przymiarki do doros³oœci, bo jak donosz¹ tabloidy na ringu, wybra³ – honorowo – ten ostatni. Wyg³upy w³aœnie zerwa³ z przestrzegan¹ dot¹d z ¿elazn¹ przed kamer¹ zostawi³ zaœ fachowcom z bran¿y. Czyli by³ym pogodynkom, aktorkom serialowym i tancerkom konsekwencj¹ zasad¹, ¿e nie umawia siê z dziewczynami starszymi od swojej (potencjalnej) córki, czyli go-go. takimi, które ukoñczy³y 25. wiosnê ¿ycia. Jego A propos „pogodynek”, to jedna z nich (triumfatorka najnowsza „narzeczona dobiega bowiem trzydziestki. Ale doros³oœæ Kuby, któr¹ osi¹gnie na pierwszej randce z równolatk¹ (na przyk³ad pos³ank¹ Beat¹ Kemp¹), to pieœñ odleg³ej przysz³oœci. Popularny showman postanowi³ pobiæ pod tym wzglêdem rekord ustanowiony niedawno przez aktora, Andrzeja £apickiego, którego ¿ona jest m³odsza o ponad pó³ wieku. Wiêc zanim Kuba – jak marzy sobie na ³amach tygodnika „Wprost” pose³ Kurski – pokocha dziewczyny z PiS-u, minie jeszcze trochê czasu... Wracaj¹c zaœ do Andrzeja £apickiego, to zas³u¿y³ on sobie na wyj¹tkowe wrêcz wyrazy wdziêcznoœci. I to bynajmniej nie tylko od swoich rówieœników. W niedawnym wywiadzie dla jednego z kolorowym magazynów powiedzia³ otó¿, ¿e aby w naszych czasach zrobiæ karierê (jak¹kolwiek, nie tylko medialn¹) trzeba byæ „wyj¹tkowym s...synem”. Czym zyska³ dozgonn¹ wdziêcznoœæ tych wszystkich ofiar losu, niewydarzeñców i nieudaczników, którzy pomimo usilnych starañ kariery jednak nie zrobili. Czyli wiêkszoœci z nas, niestety. Có¿, na szczêœcie niektórych z tych nieszczêœników przygarnê³a Ameryka, która na dodatek powoli zapomina o Polish jokes, niedawno nauczy³a siê poprawnie pisaæ nazwisko „Murkowski” i ju¿ nied³ugo na pewno zniesie nam wizy, bowiem nareszcie dostrzeg³a w nas przecie¿ „to coœ”. So - Happy Thanksgiving! Krzysztof Ibisz

Marian Polak-Chlabicz


23

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010

Anna-Pol Travel ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat Pakiety wakacyjne: Karaiby Meksyk, Hawaje, Floryda 106 Meserole Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com

WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

promocyjne ceny przy zakupie biletu na naszej stronie

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

„ALVEO” - ELIKSIR ¯YCIA DARMOWE KONSULTACJE ZDROWIA I SUKCESU

Ekstrakt 26 zió³

Zapobiega chorobom i utrzymuje organizm w zdrowiu

O Oczyszcza z toksyn KUPON O Wzmacnia uk³ad kostny i nerwowy Sezonowa O Dodaje energii, odm³adza i uodpornia zni¿ka O Od¿ywia serce, mózg i usuwa cholesterol O Irydologia - diagnoza zdrowia, ocena uk³adu nerwowego, odpornoœciowego, toksycznoœci, dieta, wskazówki trybu ¿ycia HERBARIUS – 620 Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 - Greenpoint, Tel. 718-389-6643

Jan Wróblewski - cz³owiek magnes Mistrz: bioenergoterapeuta-radiesteta-magnetyzer * Uzdrawia holistycznie (ca³oœciowo) - od uk³adu nerwowego (stresy) po stopy * Usuwanie stanów zapalnych, blokad energetycznych * Oczyszczanie w¹troby, trzustka, tarczyca, miêœniaki, prostata, hemoroidy, guzki * Usuwanie stanów zapalnych krêgos³upa * Uzdrawianie ze zdjêcia (ocena zdrowia) * Radiescezyjna ocena mieszkañ

Na wizytê mo¿na umówiæ siê w ka¿dym dniu tygodnia. Proszê dzwoniæ: 347-644-3960

Adres: 210 Freeman Street, Apt. 1L, Brooklyn - Greenpoint

AUTORYZOWANY DEALER Znajdziesz nas www.adelco.com

POLECAMY Adwokaci: Connors and Sullivan Attorneys at Law PLLC, Joanna Gwozdz adwokat, tel. 718-238-6500 ext. 233

Agencje: Ania Travel Agency, 57-53 61st Street, Maspeth, tel. 718-416-0645 Anna-Pol Travel, 106 Meserole Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2423 Emilia’s Agency, 574 Manhattan Ave, Greenpoint, tel .718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555, E-mail: sroczynska@mail.com Lighthouse Home Services, 896 Manhattan Ave., Fl.3 Suite 37, Greenpoint, tel.718-389-3304 Polamer Millenium, 133 Greenpoint Ave. Greenpoint, tel. 718-389-5858; Polamer Maspeth, 64-02 Flushing Ave., Maspeth, tel.718-326-2260

Akupunktura, Medycyna Naturalna Acupuncture and Chinese Herbal Center, 144-48 Roosevelt Ave.#MDA, Flushing, tel.718-359-0956 oraz 1839 Stillwell Ave. Brooklyn, 718-266-1018 Hirudoterapia - pijawki medyczne: tel. 646-460-4212

Apteki - Firmy Medyczne Apteka Pharmacy, 937 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-4544 www.chopinchemists.com

Naprawa samochodów JK Automotive, 384 McGuinness Blvd. Greenpoint, tel. 718-349-0433

Nieruchomoœci – Po¿yczki Adas Realty, 150 N 9th Street, Williamsburg, tel.718-599-2047; Cezar Of Queens, Cezary Doda, tel. 718-544-4000, cell. 917-414-8866; www.cezarsells.com

Restauracje Z³ota Rybka Restaurant, 931 Manhattan Ave. Greenpoint tel. 718-389-6105

Rozliczenia podatkowe Business Consulting Corp. Ewa Duduœ, 110 Norman Ave.Greenpoint, tel. 718-383-0043, cell. 917-833-6508 Micha³ Pankowski Tax & Consulting Expert, 97 Greenpoint Ave. Brooklyn 718- 609-1560, 718-383-6824;

Sale bankietowe Biuro Imigracyjne European Advocacy Council, LLC Pawe³ Janaszek, 80 Maiden Lane, 14 fl., p.1404, Manhattan, tel. 212-385-6050

Domy pogrzebowe: Arthur’s Funeral Home, Greenpoint 207 Nassau Ave. róg Russel Tel. 718. 389.8500 Morton Funeral Home, Ridgewood Chaples, 663 Grandview Ave. Ridgewood, tel. 718-366-3200 Stobierski Lucas Gardenview Funeral Home Ltd. 161 Driggs Ave, Greenpoint, tel. 718-383-7910

Finanse Trade Wall Street International, 739 Manhattan Avenue, Greenpoint tel. 718-609-4100

SPECJALIZUJEMY SIÊ W NAPRAWACH SAMOCHODÓW EUROPEJSKICH

Sabina Grochowski, MD medycyna odm³adzaj¹ca i regeneruj¹ca, 850 7 Ave. suite 501, miêdzy 54, a 55 Street tel. 212-586-2605 www.manhattanmedicalpractice.com Przychodnia Medyczna, 126 Greenpoint Avenue, Greenpoint, lekarze specjaliœci: Andrzej Salita, Urszula Salita, Florin Merovici i inni; tel. 718-389-8822, 24h. 917-838-6012

Firmy wysy³kowe Doma Export, Biuro G³ówne 1700 Blancke Street, Linden, NJ, tel. 908-862-1700; Biura turystyczne tel. 973-778-2058 oraz 1-800-2293662; services@domaexport.com

Princess Manor, 92 Nassau Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6965

Sklepy Fortunato Brothers, 289 Manhattan Ave. Williamsburg, tel. 718-387-2281 Herbarius, 620 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6643 Kiszka, 915 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-6149;

Szko³y - Kursy Caring Professionals - bezp³atne kursy HHA i PCA - 70-20 Austin Street, Suite 135, Forest Hills; tel. 718-897-2273 HSELC - Szko³a Jêzyka Angielskiego, 261 West 35th Street, II piêtro, p. 203, Manhattan. Zajêcia - równie¿ na Greenpoincie. tel. 212-643-9444 The Royal English School, 861 Manhattan Ave., Greenpoint Tel. 718-349-6814

Unia Kredytowa Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa: www.psfcu.com 1-800-297-2181, tel. 718-894-1900

Gabinety lekarskie:

Wykonujemy coroczne inspekcje stanowe

Greenpoint - (718) 349-0433 384 McGuinness Blvd. /róg Dupont St./ Godziny otwarcia: pon-pi¹tek 8am-6pm, sobota 8am-1pm Akceptujemy karty: VISA, MASTER, DISCOVER

Joanna Badmajew, MD, DO, Medycyna Rodzinna, 6051 Fresh Pond Road, Maspeth, tel. 718-456-0960 Anna Duszka, MD - pediatra 934 Manhattan Ave. Greenpoint 718-389-8585 lub ZocDoc.com Danuta Czy¿, DDS & Adam Wojtasiewicz, DDS., dentyœci, 61-29 81st. Street, Middle Village; 718-507-2847;347-255-3630; Greenpoint Eye Care LLC, dr Micha³ Kiselow, okulista, 909 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-0333

Us³ugi fotograficzne Fotografia studyjna i plenerowa www.artpix-studio.com tel. 917-328-8459

Us³ugi internetowe Strony internetowe: tel. 646-4502060; www.spec4pc.com E-mail: info@euroaim.com

Us³ugi transportowe Ryszard Limo - Florida Connection 24 godziny service, tel. 646-247-3498; lub 561-305-2828


24

KURIER PLUS 27 LISTOPADA 2010


Kurier Plus - 27 LISTOPADA 2010, NUMER 847 (1197)