Kurier Plus - e-wydanie 24 września 2022

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1463 (1763)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

24 WRZEŒNIA 2022

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Pracownik dŸwigu sk³ada pozew... – str. 5 í Stary orzesznik i zamachowiec, który chcia³... – str. 8 í Trzecia barrakuda Jacka Rajcha – str. 15 í Jak wygraæ z inflacj¹ – str. 17 í T³o na pierwszym planie – str. 19 í Ca³a sala œpiewa z nami – str. 20 FOT. JAKUB SZYMCZUK / KPRP

Tomasz Bagnowski

Putin og³asza mobilizacjê Po skutecznej ofensywie Ukrainy Rosja mobilizuje dodatkowych 300 tysiêcy ¿o³nierzy. Niedawne frontowe sukcesy Ukraiñców, którzy zdo³ali wyprzeæ wojska rosyjskie z czêœci swojego terytorium, wywo³a³y w Rosji dyskusjê podczas której zastanawiano siê nad skutecznoœci¹ inwazji. Ze strony jej zwolenników pad³y rzadkie w tym kraju g³osy krytyki pod adresem Putina, a nawet wezwania do jego dymisji. Putin daleki jest jednak od oddania (przynajmniej dobrowolnie) w³adzy. Wrêcz przeciwnie, w ostatnich dniach zapowiedzia³ zdwojenie wysi³ku militarnego i powtórzy³ groŸby siêgniêcia po broñ masowego zniszczenia, w przypadku bezpoœredniego zagro¿enia dla terytorialnej integralnoœci Rosji. W orêdziu do narodu Putin zapowiedzia³ natychmiastow¹ mobilizacjê rezerwistów, która wed³ug wstêpnych szacunków obejmie do 300 tys. osób. Nie bêdzie to mobilizacja powszechna i nie wszyscy Rosjanie w wieku poborowym zostan¹ wezwani do wojska. Si³y rosyjskie wzmocniæ maj¹ osoby maj¹ce doœwiadczenie wojskowe i takie, które szybko mo¿na przeszkoliæ. Prezydent Rosji swoj¹ decyzjê uzasadni³ groŸb¹ przeniesienia siê wojny z terytorium Ukrainy do Rosji i agresywn¹ polityk¹ Zachodu, który – wed³ug niego – celowo wci¹gn¹³ Ukrainê do wojny, a teraz otwarcie mówi o zniszczeniu Rosji.

Wed³ug Putina Zachód chce doprowadziæ do rozpadu jego kraju, wyniszczyæ Rosjê gospodarczo i kulturowo. W dekrecie og³aszaj¹cym mobilizacjê mowa jest równie¿ o wzmocnieniu finansowania rosyjskiego przemys³u zbrojeniowego i zwiêkszeniu produkcji sprzêtu i amunicji. „W swojej agresji wobec Rosji Zachód przekroczy³ ju¿ wszelkie granice. Bezustannie s³yszymy groŸby pod adresem naszych obywateli, padaj¹ce z ust nieodpowiedzialnych polityków. Waszyngton i Bruksela maj¹ plan przeniesienia dzia³añ militarnych na terytorium Rosji. Ci którzy wyg³aszaj¹ takie groŸby musz¹ pamiêtaæ, ¿e Rosja dysponuje szerokim wachlarzem broni masowej destrukcji, w niektórych sektorach nowoczeœniejszej ni¿ uzbrojenie NATO. Jeœli pojawi siê jakakolwiek groŸba dla terytorialnej integralnoœci Rosji z pewnoœci¹ u¿yjemy wszelkich dostêpnych nam œrodków. Ja nie blefujê” – powiedzia³ Putin. Drugim wa¿nym elementem wyst¹pienia prezydenta Rosji by³a zapowiedŸ wsparcia dla przeprowadzenia referendów w samozwañczych, prorosyjskich republikach na terenie Ukrainy, na temat przy³¹czenia ich do Rosji. í6

l Prezydent Polski Andrzej Duda podczas wyst¹pienia na 77. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

FOT. ZOSIA ZELESKA BOBROWSKI

W fotografii najwa¿niejsze jest zrobiæ zdjêcie

l Jerzy Koss

Jerzy Koss – takim go pamiêtamy. Jerzy Koss honorowy cz³onek Polsko-Amerykañskiego Klubu Fotografika, jego wspó³za³o¿yciel i prezes w pocz¹tkowym okresie dzia³alnoœci, zas³u¿y³ swoimi osi¹gnieciami na miano ikony polonijnej fotografii. Artystyczn¹ dzia³alnoœæ w Nowym Jorku Jerzy Koss rozpoczyna³ od wystaw malarstwa i fotografii w³asnych i cz³onków swojej rodziny w Polsce, Watykanie i Egipcie oraz w wielu innych presti¿owych miejscach w Stanach Zjednoczonych. Przez wiele lat dokumentowa³ fotograficznie wydarzenia w Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz wydarzenia w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku. Publikowa³ swoje zdjêcia w mediach polonijnych, amerykañskich, polskich i œwiatowych. W roku 1998 wspólnie z Zosi¹ Zelesk¹-Bobrowski, Wojtkiem Kubikiem i Jaros³awem Woszczyn¹ powo³ali do ¿ycia Polsko-Amerykañski Klub Fotografika, który dzia³a do dzisiaj. Klub stal siê drug¹ rodzin¹ Jurka. Cz³onkowie wspominaj¹, ¿e traktowa³ ich jakby ka¿dy by³ artyst¹. Odwzajemniali mu siê wielkim szacunkiem i sympati¹. W pracy twórczej kierowa³ siê stworzon¹ przez siebie zasad¹ „W fotografii najwa¿niejsze jest zrobiæ zdjêcie”. Tê zasadê realizowa³ perfekcyjnie w przygotowaniu i gotowoœci do fotografowania. Ka¿d¹ swoj¹ prezentacjê, niezale¿nie od tematu, rozpoczyna³ od przypomnienia tej w³aœnie zasady. Zawodowa solidnoœæ Jurka sprawi³a, ¿e powierzono mu dokumentowanie wydarzeñ w Organizacji Na-

rodów Zjednoczonych. W czasie ca³odziennych sesji fotograficznych miewa³ przy sobie jedynie mleczko pszczele, które zastêpowa³o mu zwyk³e posi³ki. Wyjaœnia³, ¿e ¿ó³tko, mleczko pszczele i pewien glon morski, którego nazwy nie pamiêtam, posiadaj¹ wszystko to co potrzebne jest do ¿ycia cz³owiekowi. Tym sposobem nie traci³ nawet minuty czasu i nie przegapi³ ¿adnego wa¿nego ujêcia. Podobnym postêpowaniem wykaza³ siê przy okazji fotografowania serca Ignacego Jana Paderewskiego. Odmienny charakter mia³ inny wielki projekt fotograficzny, a mianowicie dokumentowanie Statui Wolnoœci. W tym przypadku Jurek wykaza³ siê ogromn¹ skrupulatnoœci¹, fotografuj¹c obiekt przez kilka dni i docieraj¹æ nawet do najmniejszych jego zakamarków. By³ pewien, ¿e nikt inny tego nie zrobi³ dok³adniej. Wszystkim by³ znany z tej w³aœnie skrupulatnoœci, solidnoœci i nieustêpliwoœci w pozyskiwaniu materia³u fotograficznego. Wspomnienie Jurka przez Stanis³awa Promowicza doskonale ilustruje powy¿sze. Pamiêtam jak kiedyœ Jerzy Koss wystawia³ swoje prace w nowojorskim konsulacie. Jednym z zaproszonych goœci by³ zaprzyjaŸniony z nim Eugeniusz Wyzner (przedstawiciel Polski przy ONZ w randze ambasadora 1981-1982 i 1998-1999). Kiedy Wyzner zabra³ glos, to najpierw za¿artowa³, ¿e po raz pierwszy widzi Jerzego bez aparatu fotograficznego, co wywo³a³o ogólne rozbawienie publicznoœci. í2


2

KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

W fotografii najwa¿niejsze jest zrobiæ zdjêcie

W 1998 roku Jerzy Koss wspólnie z Zosi¹ Zelesk¹-Bobrowski, Wojtkiem Kubikiem i Jaros³awem Woszczyn¹ powo³ali do ¿ycia Polsko-Amerykañski Klub Fotografika, który dzia³a do dzisiaj.

í1 PóŸniej opowiedzia³ jak to podczas wizyty kardyna³a Józefa Glempa w ONZ Jurek znalaz³ siê w tym samym pomieszczeniu obwieszony aparatami. Na œcianie wisia³ portret Jana Paw³a II. Kardyna³ zwróci³ siê wiêc do niego z proœb¹, aby zrobi³ mu zdjêcie z szefem w tle. Jurek wykona³ seriê zdjêæ która wyl¹dowa³a nastêpnego dnia na biurku kardyna³a i wzbudzi³a jego uznanie. Eugeniusz Wyzner stwierdzi³, ¿e gdyby to papie¿ Jan Pawe³ II poprosi³ o sfotografowanie go ze swoim szefem to z pewnoœci¹ Jurek wykona³by równie¿ to zadanie. Ta historia mia³a miejsce dosyæ dawno. Nikomu wtedy nawet przez myœl nie przesz³o, i¿ dziœ Jurek bez akredytacji mo¿e fotografowaæ kardyna³a Józefa Glempa, papie¿a Jana Paw³a II oraz ich szefa. Osobny i ogromny rozdzia³ w twórczoœci Jerzega Kossa to fotografowanie budynku Flatiron na Manhattanie. Robi³ to z ogromn¹ pasj¹ i wytrwa³oœci¹ dzieñ w dzieñ przez kilkadziesi¹t lat. Robi³ to nie tylko dla wspania³ego widoku jaki mia³ na Flatiron ze swojego okna, ale tak¿e ze wzglêdu na jego fotogenicznoœæ i ciekaw¹ formê, któr¹ docenia³ jako architekt z zawodu. Zawsze chcia³em zobaczyæ te zdjê-

cia albo wrêcz album, bo na pewno na to zas³uguj¹. Czy jest to jeszcze mo¿liwe? Tak wspomina Jerzego Kossa Wies³aw Lucjan Burdzy: Jurek by³ fantastycznym cz³owiekiem i artyst¹. Pracowa³em z nim, gdy sk³adaliœmy nasz pierwszy katalog. Ka¿dy z nas mia³ ró¿ne pomys³y, ale w miarê szybko znaleŸliœmy wspóln¹ wizjê katalogu. W Jurku ceni³em profesjonalne podejœcie do rzeczy, którymi siê zajmowa³. Gdy ju¿ coœ sobie wyobrazi³ lub ustali³ trzyma³ siê tego do koñca. W mieszkaniu (archiwum) jego i ¿ony by³y tysi¹ce slajdów, negatywów, obrazów, niesamowity artystyczny dorobek. Wiem, ¿e fotografowa³ co dzieñ Flatiron ze swojego okna. Niepowtarzalna postaæ, ciep³a, serdeczna, ale zarazem zdecydowany i nieugiêty w swoich celach cz³owiek. Opracowanie: Edward Madej

ZDJÊCIA: ZOSIA ZELESKA BOBROWSKI

Jerzy Koss zmar³ 13 wrzeœnia 2022 w Nowym Jorku w swoim mieszkaniu z widokiem na budynek Flatiron. Uroczystoœci pogrzebowe odbêd¹ siê w sobotê 24 wrzeœnia.


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

3

Z bólem i smutkiem informujemy o œmierci naszej kochanej Mamy, Babci i Prababci

Heleny Skowron zmar³ej 18 wrzeœnia 2022 r. w wieku 86 lat. czwartek 22 wrzeœnia w godz. od 17:00 do 20:00 w Arthur's Funeral Home na Greenpoincie (207 Nassau Ave.) Msza pogrzebowa: pi¹tek 23 wrzeœnia o godz. 9 rano w koœciele œw. Stanis³awa Kostki na Greenpoincie (607 Humboldt St.) Po mszy przewiezienie zw³ok do Amerykañskiej Czêstochowy. Ostatnie po¿egnanie:

– pogr¹¿ona w ¿a³obie rodzina:

córki, synowie, synowe, ziêciowie, wnuki i prawnuki.

Januszowi Skowronowi i Jego Bliskim wyrazy serdecznego wspó³czucia z powodu œmierci

Mamy sk³ada zespó³ Kuriera Plus i przyjaciele NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska ki

Januszowi Skowronowi cz³onkowi Rady Instytutu Józefa Pi³sudskiego wyrazy wspó³czucia z powodu œmierci

Mamy sk³ada Instytut Józefa Pi³sudskiego w Ameryce

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Chris Miekina, Jolanta Szczepkowska, Katarzyna Zió³kowska

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 176 Java Street Brooklyn, NY 11222 Pokój numer 10

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

W poci¹gu ku wiecznoœci ¯y³ pewien cz³owiek bogaty, który ubiera³ siê w purpurê i bisior i dzieñ w dzieñ ucztowa³ wystawnie. U bramy jego pa³acu le¿a³ ¿ebrak. Pragn¹³ on nasyciæ siê odpadkami ze sto³u bogacza; ale tak¿e psy przychodzi³y i liza³y jego wrzody. Umar³ ¿ebrak, i anio³owie zanieœli go na ³ono Abrahama. Umar³ tak¿e bogacz i zosta³ pogrzebany. Gdy cierpi¹c mêki w Otch³ani, podniós³ oczy, ujrza³ z daleka Abrahama i £azarza na jego ³onie. I zawo³a³: Ojcze Abrahamie, ulituj siê nade mn¹ i przyœlij £azarza, aby koniec swego palca umoczy³ w wodzie i och³odzi³ mój jêzyk, bo strasznie cierpiê w tym p³omieniu. £k 16, 19-24

W

tym roku na wiosnê zakoñczy³a siê emisja bardzo popularnego serialu telewizyjnego „This Is Us” na kanale NBC. W jednym z ostatnich odcinków widzimy poruszaj¹cy epizod œmierci. Jednak to nie œmieræ mia³a ostatnie s³owo, ale nadzieja. Serial jest pewnego rodzaju kronik¹ ¿ycia rodziny Pearsonów przez ponad 50 lat. TeraŸniejszoœæ przeplatana siê z wspomnieniami przesz³oœci. Mogliœmy ogl¹daæ jak minione wydarzenia kszta³towa³y teraŸniejszoœæ rodziny, a doœwiadczenia teraŸniejszoœci przygotowywa³y cz³onków rodziny do przysz³ych wyzwañ ¿yciowych. We wspomnianym odcinku umiera osiemdziesiêcioletnia Rebecca, matka rodziny. Ostatnia faza choroby Alzheimera przyku³a j¹ do ³ó¿ka. Pewnego wieczoru pielêgniarka wezwa³a rodzinê, bo wed³ug niej Rebecca prawdopodobnie nie prze¿yje nocy. Cia³o Rebeki popada w stan nieœwiadomoœci, a jej duch rozpoczyna podró¿ do wiecznoœci. Jedzie poci¹giem z dawnych lat, którym podró¿owa³a z ojcem w dzieciñstwie. Wnêtrza wagonów ozdobione s¹ brokatem, a siedzenia obci¹gniête eleganckim pluszem. Pasa¿erowie s¹ ubrani w stroje wizytowe. Rebecca znów jest tak m³oda i piêkna jak w dniu, w którym ponad pó³ wieku temu poœlubi³a ukochanego Jacka. W czasie podró¿y Rebecca widzi swoje dzieci na ka¿dym etapie ich ¿ycia. Wszyscy s¹ szczêœliwi. Z przyjemnoœci¹ razem spêdzaj¹ czas, okazuj¹ sobie ¿yczliwoœæ i uczynnoœæ. Emanuje od nich mi³oœæ. Rebeka przechodzi z wagonu do wagonu, gdzie spotyka wielu wspania³ych ludzi, którzy serdecznie j¹ witaj¹ i dziêkuj¹ za dobro jakiego doœwiadczyli z jej strony. Wœród nich jest synowa, ziêciowie i wnuki. Rebeka przypomina sobie dobro i mi³oœæ, któr¹ obdarza³a innych. W barowym wagonie wita j¹ dr K, po³o¿nik, który by³ przy porodzie jej trójki dzieci. Tu s³u¿y jako barman. Gdy przygotowuje dla niej coœ do picia, Rebecca wyznaje swoje obawy, ¿e pope³ni³a zbyt wiele b³êdów w wychowywaniu dzieci. Doktor K zapewnia j¹, ¿e w wychowaniu dzieci nie jesteœmy w stanie wszystkiego przewidzieæ. A nawet, gdy w jej rodzinie by³y trudne momenty, których doœwiadczy³a ona i jej rodzina, to uda³o siê jej stworzyæ coœ piêknego i wspania³ego: „Rebeko, z tego co doœwiadczy³aœ w ¿yciu, ³¹cznie z niepowodzeniami stworzy-

dzisiejsz¹ niedzielê: „Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Le¿¹ na ³o¿ach z koœci s³oniowej i wyleguj¹ siê na dywanach; jedz¹ oni jagniêta z trzody i cielêta ze œrodka obory (…), a nic siê nie martwi¹ upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzê na czele wygnañców, i zniknie krzykliwe grono hulaków”.

G

³aœ wspania³¹, ogromn¹ i spektakularn¹ rzecz!” Gdy dzieci ¿egnaj¹ siê z Rebecc¹ w czasie rzeczywistym, jej dusza nadal przechodzi z jednego wagonu do drugiego, o¿ywiaj¹c jedno wspomnienie po drugim. Wreszcie, w chwili œmierci Rebecca przechodzi do ostatniego wagonu. Tam spotyka mê¿a Jacka, który zgin¹³ przed laty w po¿arze domu. Jack tuli j¹, mówi¹c: „Kochana, bardzo dobrze siê spisa³aœ”. Rebecca zwierza siê Jackowi, ¿e lêka siê opuszczenia rodziny, która tak bardzo jej potrzebuje. „Trudno to teraz wyt³umaczyæ - mówi Jack - ale nied³ugo wszystko zrozumiesz. Bêdziesz z nimi. Bêdziesz mog³a ich wspieraæ”.

P

odobn¹ podró¿ poci¹giem wiecznoœci odby³ bogacz z dzisiejszej Ewangelii. Jednak w ostaniem wagonie nie spotka³ nikogo, kto by powiedzia³ mu jak Jack do swojej zony: „Bardzo dobrze siê spisa³eœ”. Zapewne gor¹czkowo rozgl¹da³ siê wokó³ siebie za kimœ kto by poœwiadczy³ chocia¿ jeden jego dobry czyn. Nie znalaz³ nikogo. Wrêcz przeciwnie, widzia³ ludzi podobnych £azarzowi, który le¿a³ u bram jego pa³acu i „Pragn¹³ on nasyciæ siê odpadkami ze sto³u bogacza; ale tak¿e psy przychodzi³y i liza³y jego wrzody”. A bogacz „ubiera³ siê w purpurê i bisior i dzieñ w dzieñ ucztowa³ wystawnie”. Zapatrzony

w siebie i swoje bogactwa nie zauwa¿a³ biedaków. Nawet pogardzany przez Izraelitów pies okaza³ wiêcej serca £azarzowi ni¿ ewangeliczny bogacz. Wybra³ on tak¹ drogê, która doprowadzi³a go do miejsca wiecznego zatracenia. Dopiero tam przysz³o opamiêtanie. Wo³a do Abrahama: „Ojcze Abrahamie, ulituj siê nade mn¹ i przyœlij £azarza, aby koniec swego palca umoczy³ w wodzie i och³odzi³ mój jêzyk, bo strasznie cierpiê w tym p³omieniu”. Lecz Abraham odrzek³: „Wspomnij, synu, ¿e za ¿ycia otrzyma³eœ swoje dobra, a £azarz w podobny sposób – niedolê; teraz on tu doznaje pociechy, a ty mêki cierpisz”. Wtedy bogacz pomyœla³ tak¿e o swoich braciach, którzy prowadzili podobny styl ¿ycia. Prosi Abrahama, aby pos³a³ do nich £azarza: „Proszê ciê wiêc, ojcze, poœlij go do domu mojego ojca. Mam bowiem piêciu braci: niech ich ostrze¿e, ¿eby i oni nie przyszli na to miejsce mêki”. Abraham odpowiedzia³: „Maj¹ Moj¿esza i Proroków, niech¿e ich s³uchaj¹!” W swojej desperacji bogacz nie zgadza siê z Abrahamem i mówi: „lecz gdyby ktoœ z umar³ych poszed³ do nich, to siê nawróc¹”. Odpowiedzia³ mu Abraham: „Jeœli Moj¿esza i Proroków nie s³uchaj¹, to choæby ktoœ z umar³ych powsta³, nie uwierz¹”. Bogacz i jego bracia znali tak¿e „biada” proroka Amosa z pierwszego czytania na

³ówna wina bogacza polega³a nie na tym, ¿e by³ bogaty, ale ¿e nie dostrzega³ ¿ebraka £azarza i ludzi jemu podobnych. Bogactwo, pogoñ za przyjemnoœciami zaœlepi³y go i uczyni³y obojêtnym i nieczu³ym na los potrzebuj¹cych. Dopiero w poci¹gu swojego ¿ycia w „ostaniem wagonie” dostrzeg³ ¿ebraków, ludzi w potrzebie, którzy kiedyœ le¿eli u bram jego pa³acu, czekaj¹c na resztki po¿ywienia, które spadn¹ z jego sto³u. Ale teraz nie mia³ im ju¿ nic do zaoferowania. Sam sta³ siê ¿ebrakiem, który wo³a o pomoc dawnych ziemskich ¿ebraków. Przypomnia³ sobie o piêciu braciach, którzy dalej ucztuj¹ i bawi¹ siê, zd¹¿aj¹c na miejsce kaŸni, gdzie on teraz sam siê znajduje. Poœmiertny los bogacza i £azarza nie jest jak¹œ zemst¹ czy kar¹ Bo¿¹, lecz naturaln¹ konsekwencj¹ stylu i kierunku ich ¿ycia. Kto inwestowa³ tylko w doczesnoœæ i dobra materialne, musi siê zadowoliæ tym, co one oferuj¹, a wiêc tymczasowoœci¹ i œmiertelnoœci¹. Zaœ ten, kto ceni¹c dobra materiale, które te¿ s¹ darem bo¿ym zrozumia³, ¿e to nie one s¹ najwa¿niejsze, nie one s¹ naszym oparciem ¿yciowym, ale sam Bóg. Kto w ¿yciu polega na Bogu to inwestuje w ¿ycie wieczne.

N

asz poci¹g wiecznoœci ci¹gle jest w drodze, a my powoli zbli¿amy siê do ostatniego wagonu, gdzie spotkamy siê z nasz¹ przesz³oœci¹, która nas os¹dzi. Jeszcze przed ostatnim wagonem warto spojrzeæ wstecz i zobaczyæ, ile za nami jest ludzi, którzy nam b³ogos³awi¹, s¹ nam wdziêczni za dobro jakie im okazaliœmy. Bo jak mówi¹ dzisiejsze czytania tylko to siê bêdzie liczyæ, gdy w „ostaniem wagonie” spotkamy siê z nasz¹ przesz³oœci¹, która zadecyduje o naszej przysz³oœci. m

Zapraszamy na stronê Autora: ryszardkoper.pl


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

Pracownik dŸwigu sk³ada pozew po „upadku” przy Hudson Yards P

rojekty do których niezbêdne s¹ dŸwigi s¹ zazwyczaj bardzo du¿ymi przedsiêwziêciami. Te ogromne projekty objête s¹ przez znaczne polisy ubezpieczeniowe. Wypadki z udzia³em dŸwigów mog¹ spowodowaæ katastrofalne w skutkach obra¿enia. Je¿eli weŸmiemy pod uwagê wszystkie wspomniane czynniki, nie powinniœmy siê dziwiæ, ¿e deweloperzy zatrudniaj¹ najlepszych adwokatów, w celu obrony spraw dotycz¹cych wypadków z udzia³em dŸwigów. Wypadek z udzia³em dŸwigu na Manhattanie W powa¿nym wypadku z udzia³em dŸwigu, dosz³o w pobli¿u Hudson Yards. Wypadek pracownika budowy mia³ miejsce w momencie, kiedy wa¿¹ca prawie 50,000 kg, stalowa kolumna przenoszona by³a za pomoc¹ dŸwigu. Wypadek mia³ miejsce w godzinach porannych, i wtedy w³aœnie pracownik zg³osi³ siê do miejsca roz³adunku, aby roz³adowaæ stalow¹ kolumnê z przyczepy dŸwigu. Kolumna mia³a 5,5 metra d³ugoœci oraz wa¿y³a prawie 50 000kg. Pracownik pe³ni³ rolê tzw. hakera, w momencie kiedy kolumna by³a podnoszona. Oznacza to, ¿e by³ on odpowiedzialny za przy³¹czenie haka do kolumny. Pe³ni³ on równie¿ rolê tzw. liniarza. Oznacza to, ¿e by³ on odpowiedzialny za nadzorowanie kolumny za pomoc¹ lin zabezpieczaj¹cych. Co by³o przyczyn¹ wypadku? Pracownik sta³ na pod³odze platformy ³adunkowej razem ze swoim wspó³pracownikiem. Obydwoje owinêli kolumnê za pomoc¹ owiniêcia jej chokerami, wo-

kó³ ka¿dego jej koñca. Wspomniane chokery by³y przymocowane do dŸwigu za pomoc¹ haków. Nastêpnie, do metalowych haków pracownicy przymocowali liny, okreœlane jako liny zabezpieczaj¹ce. Wspomniane liny by³y przez nich trzymane w celu nadzorowania kolumny w momencie jej przenoszenia. Kiedy dŸwig uniós³ kolumnê, ca³y proces niespodziewanie wymkn¹³ siê spod kontroli. Pracownik musia³ bardzo silnie naciskaæ na liny zabezpieczaj¹ce, aby utrzymaæ kolumnê pod kontrol¹. Cofn¹³ siê do ty³u w momencie kiedy poci¹gn¹³ linê w dó³. Nagle lina oderwa³a siê od haka, a pracownik zacz¹³ przemieszczaæ siê na niezabezpieczonej linie do ty³u. Nastêpnie spad³ z krañca przyczepy i wyl¹dowa³ na ziemi. Po wypadku dŸwigu pracownik dostrzeg³, ¿e hak uleg³ zgiêciu, co pozwoli³o mu na odczepienie siê od ³adunku. Kierownik pracownika stwierdzi³, ¿e haki u¿yte do pracy by³y niewystarczaj¹ce. By³y mniejsze i s³absze, ni¿ te zwykle u¿ywane do lin zabezpieczaj¹cych. Przed wypadkiem kierownik narzeka³ do gene-

ralnego kierownika, ¿e haki by³y nieprawid³owe do przeprowadzenia takiego procesu. Pozwani wykonali dwie ekspertyzy, które dowodzi³y, ¿e pracownik nie by³ w stanie wygenerowaæ takiej iloœci si³y, która spowodowa³aby deformacjê haka. Po przes³uchaniu œwiadków, adwokat poprosi³ sêdziego o opowiedzenie siê po stronie poszkodowanego. W zamian, pozwani poprosili sêdziego o zlekcewa¿enie proœby adwokata osoby poszkodowanej. Wspomniany adwokat stwierdzi³, ¿e nowojorskie prawo dotycz¹ce rusztowañ jest stosowane w zakresie wypadku z dŸwigiem. Ostatecznie pracownik stwierdzi³, ¿e pozwani nie ochronili go przed mo¿liwym ryzykiem spowodowanym przez spadaj¹c¹ linê zabezpieczaj¹c¹. Dodatkowo, poszkodowany pracownik uzna³, ¿e pozwani nie ochronili go przed ryzykiem upadku z wysokoœci, a dok³adniej mówi¹c z przyczepy. Pozwani natomiast stwierdzili, ¿e skoro ¿aden z przemieszczanych przez dŸwig obiektów nie uderzy³ pracownika, to kwestia prawna dotycz¹ca spadaj¹cych obiektów nie powinna byæ w tej sytuacji zastosowana. Sêdzia decyduje kto jest winny Sêdzia nie zgodzi³ siê z pozwanymi i uzna³ ich za odpowiedzialnych za wypadek pracownika budowlanego z udzia³em dŸwigu. Podkreœli³ równie¿, ¿e prawo dotycz¹ce rusztowañ chroni pracowników przed zagro¿eniami zwi¹zanymi z upadkiem osób lub przedmiotów z wysokoœci. Jest to prawd¹, pomimo ¿e wspomniane zagro¿enia zdarzaj¹ siê niezwykle rzadko i s¹ niekiedy niespodziewane. Pozwani ponosz¹ pe³n¹ odpowiedzialnoœæ karn¹ za obra¿enia pra-

5 Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004

www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

cownika oraz szkody powsta³e w wyniku wypadku, bowiem nie zapewnili oni odpowiedniej ochrony dla pracownika budowlanego na stanowisku pracy. Z racji tego, ¿e w Nowym Jorku budowanych oraz odnawianych jest wiele bardzo wysokich budynków, wypadki z udzia³em dŸwigu zdarzaj¹ siê regularnie, zatem adwokat od wypadków z dŸwigiem jest w takich sytuacjach niezbêdny. DŸwigi obecne s¹ przy budowie najciê¿szych elementów konstrukcji budynków, zatem mog¹ one spowodowaæ powa¿ne w skutkach, a wrêcz katastrofalne wypadki. Je¿eli jesteœ ofiar¹ wypadku przy udziale dŸwigu, skontaktuj siê z prawnikiem zajmuj¹cym siê sprawami z zakresu obra¿eñ cia³a, bowiem z pewnoœci¹ zrobi on wszystko, abyœ otrzyma³ nale¿ne odszkodowanie. m

Rozpoczêcie Roku Szkolnego w szkole o. Augustyna Kordeckiego na Manhattanie 10 wrzeœnia br., w koœciele parafialnym pod wezwaniem œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika na Manhattanie, prowadzonym przez ojców paulinów, zgromadzili siê po wakacyjnej przerwie uczniowie Polskiej Szko³y im. o. Augustyna Kordeckiego, by wspólnie z gronem pedagogicznym i rodzicami rozpocz¹æ nowy rok szkolny 2022/2023. Jest ju¿ tradycj¹, ¿e Msz¹ œwiêt¹ rozpoczynamy nowy rok szkolny, prosz¹c Ducha Œwiêtego o potrzebne wsparcie dla uczniów i nauczycieli. Modlitwie przewodniczy³ proboszcz o. Karol Jarz¹bek. W czasie kazania o. Micha³ Czy¿ewski m.in. podziêkowa³ wszystkim dzieciom, które wys³a³y pocztówki z pozdrowieniami z wakacji. Rekordzist¹ okaza³ siê Marcel Sieczka, który nades³a³ piêæ pocztówek: z Marco Island – Florydy, Lookout Mountain, Chimney Rock – State Park, Watkins Glen – State Park i Niagary Falls. Dzieci, które wys³a³y kartki otrzyma³y upominki. Dziêkujemy równie¿ pani prezes Paulinie Surowiec i pani dyrektor Beacie Popowskiej, za widokówkê z wakacyjnymi pozdrowieniami z Polski. Po zakoñczeniu liturgii, by³ czas na wspomnienia ze s³onecznych, wakacyjnych dni, roz-

mowy i oczywiœcie rejestracje na nowy rok szkolny. Polska szko³a na Manhattanie w ka¿d¹ sobotê gromadzi uczniów z Manhattanu, Brooklynu, Queensu i Staten Island. Dzieci podczas zajêæ zapoznaj¹ siê z histori¹, geografi¹, kultur¹ i jêzykiem polskim; prowadzone s¹ te¿ zajêcia z religii i muzyki. Szko³a na Manhattanie, jest ju¿ po pierwszych zajêciach lekcyjnych, które odby³y siê w sobotê 17 wrzeœnia od godz. 10 rano. „Podczas zajêæ w nowym roku szkolnym – mówi nauczycielka Katarzyna Sieczka, uczniowie klasy trzeciej wspominali swoje podró¿e wakacyjne. Ka¿dy mia³ okazjê opowiedzieæ o swoich wakacyjnych prze¿yciach. Dzieci równie¿ kolorowa³y muszle, barwami jakie najlepiej zapamiêta³y z wakacji”.

Uczennica klasy siódmej Setareh Bidarian, której wychowawczyni¹ jest pani Ireny DiStasi, tak opisa³a swoje wakacje: „W czasie ostatnich wakacji by³am w Polsce. Odwiedzi³am rodzinê w Warszawie i w Suwa³kach. Prawie codziennie p³ywa³am w jeziorze. By³am na sp³ywie kajakowym rzek¹ Czarn¹ Hañcz¹. Bardzo mi to siê podoba³o. JeŸdzi³am na koniu, który nazywa³ siê Festina. W wolnym czasie gra³am w siatkówkê na podwórku. To by³y wspania³e cztery tygodnie, które spêdzi³am w Polsce”. Pola Skawinski wspomina: „Moje wakacie by³y bardzo udane w tym roku! Polecia³am to Polski, wyl¹dowa³am w Warszawie i tam zosta³am dwa tygodnie. W Warszawie odwiedzi³am Muzeum Kopernika i pa³ac Kultury i Nauki! By³am te¿ w Toruniu. Toruñ jest bardzo piêknym i starym miastem, uwielbiam toruñskie

pierniczki! Nastêpnie udaliœmy siê na przepiêkne Mazury. Spêdzi³am bardzo mi³y czas z rodzin¹. Zawsze bêdê mieæ w pamiêci mi³e spêdzony czas w Polsce”. Uczniowie z grup najm³odszych, utrwalali swoje wspomnienie z wypoczynku w formie plastycznej, rysuj¹c na papie¿e obrazy zapamiêtane z wakacji. Przed wszystkimi uczniami w tym nowym roku szkolnym stoj¹ kolejne wyzwania, praca i oczywiœcie nauka. W programie jest przygotowanie do Pierwszej Komunii Œwiêtej, Bierzmowania i wystêpów artystycznych. Wszystkim dzieciom ¿yczymy si³y i wytrwa³oœci w zdobywaniu wiedzy.

o. Micha³ Czy¿ewski, paulin


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

6

www.kurierplus.com

Widziane z Providence

Kazimierz Wierzbicki

Zwyciêstwo nad Ba³tykiem Data otwarcia kana³u ¿eglugowego przez Mierzejê Wiœlan¹ jest nieprzypadkowa i symboliczna. Zakoñczenie pierwszego etapu budowy obiektu umo¿liwiaj¹cego przep³yw jednostek wodnych bez koniecznoœci uzyskania zgody Rosji zbieg³o siê z 83. rocznic¹ agresji Zwi¹zku Sowieckiego na Polskê.

Otwierany dzisiaj kana³ ¿eglugowy, to droga wolnoœci, nowych szans i nowych mo¿liwoœci. Zrywamy dzisiaj, symbolicznie w dniu 83. rocznicy napaœci Zwi¹zku Radzieckiego na Polskê, ostatnie pêta naszej w gruncie rzeczy zale¿noœci, naszego uzale¿nienia od Zwi¹zku Radzieckiego, a póŸniej od Federacji Rosyjskiej. Premier Mateusz Morawiecki

W

ubieg³¹ sobotê, z udzia³em najwy¿szych w³adz pañstwowych odby³a siê uroczystoœæ otwarcia Kana³u ¯eglugowego, który ³¹czy Zalew Wiœlany z Zatok¹ Gdañsk¹. Prezydent Andrzej Duda przypomnia³, ¿e pe³n¹ funkcjonalnoœæ kana³ uzyska w przysz³ym roku, ale jego najwa¿niejszy element jest ju¿ gotowy. Andrzej Duda podkreœli³, ¿e Polska nie mo¿e sobie pozwoliæ na bycie pañstwem zale¿nym. Dlatego otwarcie Kana³u ¯eglugowego jest wielkim zwyciêstwem wszystkich, którzy rozumiej¹ s³owo „suwerennoœæ oraz jego znaczenie i to wewnêtrzne i to zewnêtrzne”. Prezydent doda³, ¿e pañstwo bez kompleksów, rozumiej¹ce swoj¹ historiê, potencja³ i znaczenie, nie mo¿e sobie pozwoliæ na to, by ktoœ inny decydowa³ o jego wa¿nych, strategicznych sprawach.

* Ca³kowita d³ugoœæ kana³u wynosi 1536 metrów. Dzieli siê on na trzy czêœci: odcinek pó³nocny, pomiêdzy portem a œluz¹ o d³ugoœci 701 metrów, œluza o d³ugoœci 269 metrów oraz odcinek po³udniowy, pomiêdzy œluz¹, a zalewem wiœlanym o d³ugoœci 5-6 metra. Z nowej drogi wodnej bêd¹ mog³y korzystaæ statki maj¹ce nawet do stu metrów d³ugoœci, 20 metrów szerokoœci i zanurzeniu do 4.5 metra. G³êbokoœæ kana³u wynosi piêæ metrów, a szerokoœæ 26. Mierzeja Wiœlana to wa³ piaszczysty (wydmy stworzone przez fale morskie) o d³ugoœci 96 km i szerokoœci od jednego do dwóch kilometrów. Przed II wojn¹ œwiatow¹ mierzeja nale¿a³a do Niemiec (Prusy Wschodnie) i nosi³a nazwê Frische Nehrung. Po wojnie obszar Prus Wschodnich zosta³ podzielony pomiêdzy Polskê i Zwi¹zek Sowiecki. Podzielona zosta³a tak¿e Mierzeja Wiœlana. Jej pó³nocny odcinek nale¿y obecnie do Federacji Rosyjskiej i koñczy siê na Cieœninie Pi³awskiej kontrolowanej przez Rosjê. Ka¿de przejœcie jednostki p³ywaj¹cej przez cieœninê na Ba³tyk lub na Zalew Wiœlany wymaga zgody strony rosyjskiej. Utworzenie Kana³u ¯eglugowego spowoduje, ¿e przejœcie z zalewu do Zatoki Gdañskiej nie bêdzie wymagaæ zgody wschodniego s¹siada. Dodatkowo droga z portu w Elbl¹gu na Ba³tyk bêdzie powa¿nie skrócona. Elbl¹g ma teraz szansê zostaæ czwartym portem Polski (po Gdañsku, Gdyni, Szczecinie).

Putin og³asza mobilizacjê í1 „Zrobimy wszystko by bezpiecznie przeprowadziæ te referenda i umo¿liwiæ tamtejszej ludnoœci zadecydowanie o w³asnym losie” – powiedzia³ Putin. Referenda, w republice £ugañskiej i Donieckiej maj¹ siê odbyæ w ci¹gu najbli¿szych tygodni. Ich wynik mo¿na jednak og³osiæ ju¿ dzisiaj. Wiêkszoœc opowie siê za przy³¹czeniem do Rosji. Sonda¿e od dawna pokazuj¹, ¿e zwolenników takiego rozwi¹zania jest oko³o 80, a nawet 90 procent. Ukraina i jej zachodni sojusznicy zapowiedzieli ju¿, ¿e nie uznaj¹ wyniku tych referendów. Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedzia³, ¿e gdyby nie tragizm wojny mo¿na by³oby uznaæ je za ¿art. W podobnym tonie wypowiedzia³ siê kanclerz Niemiec Olaf Scholz, który dodatkowo zarzuci³ Putinowi imperializm. W przemówieniu rosyjskiego przywódcy s³owa o u¿yciu broni nuklearnej nie pad³y. Putin ca³y czas mówi³ o broni „masowej destrukcji.” Wœród zachodnich przywódców i w mediach nikt nie ma jednak w¹tpliwoœci, ¿e pod tym eufemizmem kryje siê groŸba u¿ycia atomu. Przemawiaj¹c na forum ONZ prezydent Joe Biden oskar¿y³ Putina o wyg³aszanie „nieodpowiedzialnych gróŸb nuklearnych”,

dodaj¹c, ¿e „wojny atomowej nie mo¿na wygraæ i nigdy nie powinna byæ ona prowadzona.” Biden powiedzia³ równie¿, ¿e rosyjska inwazja wymierzona jest w prawo Ukrainy do samostanowienia, przypominaj¹c jednoczeœnie zbrodnie wojenne, których w trakcie inwazji dopuszcza siê jego zdaniem Rosja. „Wobec rosyjskiej agresji bêdziemy solidarni” – podkreœli³ Biden. Mobilizacja i referenda to dalsza, znaczna eskalacja wojny na Ukrainie, odsuwaj¹ca na dalszy plan nadzieje na pokojowe rozwi¹zanie konfliktu. Wcielenie do Rosji samozwañczych republik (niezale¿nie od tego czy Zachód to uzna czy nie) oznacza, ¿e Rosja bêdzie traktowaæ je jak swoje terytorium. W tym kontekœcie s³owa Putin o zagro¿eniu dla integralnoœci Rosji brzmi¹ du¿o powa¿niej. Ewentualna dalsza ofensywa Ukrainy (zapowiadana zreszt¹ przez prezydenta Ze³eñskiego) i próba odbicia tych terenów Rosji bêdzie bowiem pretekstem do u¿ycia przez Rosjê broni masowego zniszczenia. Zachód bêdzie wówczas zmuszony do odpowiedzi, która oznaczaæ mo¿e otwart¹ wojnê z Rosj¹. Jej skutki s¹ trudne do przewidzenia. W najgorszym wypadku mog¹ one oznaczaæ nuklearn¹ zag³adê.

Tomasz Bagnowski

Kana³ ¿eglugi przez Mierzejê Wiœlan¹

Propozycja budowy kana³u zosta³a wysuniêta ju¿ w 1945 r., przez przedwojennego wicepremiera in¿yniera Eugeniusza Kwiatkowskiego, który w latach 1945 – 1948 by³ Delegatem Rz¹du do spraw Wybrze¿a. Przez kilka dziesiêcioleci nic jednak nie zrobiono w tej sprawie. Prawdopodobnie Moskwa nie kwapi³a siê z wydaniem zgody na tego rodzaju inwestycjê. Plan budowy przep³ywu zosta³ og³oszony w roku 2006 przez ówczesnego premiera Jaros³awa Kaczyñskiego. Jednak¿e rz¹dy PO/PSL w latach 2007-2015 odwleka³y rozpoczêcie inwestycji. Po sukcesie wyborczym Prawa i Spraiedliwoœci budowê rozpoczêto ostatecznie w roku 2019. Dzisiejsza opozycja polityczna w Polsce sprzeciwia³a siê budowie kana³u. Mówiono, ¿e wzglêdy ekonomiczne nie przemawiaj¹ za t¹ inwestycj¹. Prezydent Warszawy Rafa³ Trzaskowski sugerowa³, ¿e realizacjê projektu nale¿y przesun¹æ o dwa lub trzy lata, a przeznaczone na ten cel pieni¹dze oddaæ na s³u¿bê zdrowia.

Sprzeciw pojawi³ siê równie¿ ze strony dzia³aczy ochrony œrodowiska, którzy twierdzili, ¿e przekop zaszkodzi naturalnemu œrodowisku. G³oszono m. in., ¿e gdyby natura chcia³a, przekop by tam by³. Takie stanowisko wyrazi³a Ma³gorzata Kidawa-B³oñska, która stwierdzi³a: „Skoro natura nie zrobi³a tego przekopu, to wydaje mi siê, ¿e to nie ma sensu”. Taki „argument” móg³by byæ u¿yty przeciwko budowie Kana³u Sueskiego, który zosta³ oddany do u¿ytku w roku 1869 i skróci³ podró¿ z Londynu do Bombaju o ponad 7300 km. Sobotnia uroczystoœæ wyznaczy³a ukoñczenie pierwszego etapu inwestycji. Na razie przez kana³ mog¹ przep³ywaæ mniejsze jednostki o niewielkim zanurzeniu. Dalsze prace maj¹ na celu m.in. pog³êbienie korytarza dop³ywowego do portu w Elbl¹gu. Ostateczne ukoñczenie projektu ma nast¹piæ w przysz³ym roku. Ca³kowity koszt inwestycji to prawie dwa miliardy z³otych. m

Tydzieñ na kolanie Jeremi Zaborowski Poniedzia³ek Prezydent Joe Biden udzieli³ wywiadu programowi CBS „60 Minut”. Jeden wywiad na pó³ roku, dziennikarz specjalnie nie ciœnie (¿adnych pytañ o sytuacjê na granicy z Meksykiem, któr¹ w koñcz¹cym siê za miesi¹c roku fiskalnym, przekroczy³a rekordowa iloœæ nielegalnych), ale pan prezydent dalej strzela gafy. W niedzielê Biden og³osi³, ¿e „pandemia siê skoñczy³a”. USA wci¹¿ zmaga siê jednak z koronawirusem. Ka¿dego dnia kilkuset Amerykanów umiera z powodu zaka¿enia COVID-19. – Wci¹¿ mamy problem z COVID-em i wci¹¿ mamy w zwi¹zku z nim wiele pracy, ale pandemia ju¿ siê skoñczy³a. Pewnie zauwa¿yliœcie, ¿e nikt nie nosi maseczek. Wszyscy wydaj¹ siê byæ ju¿ w ca³kiem dobrej formie i dlatego myœlê, ¿e ju¿ tak zostanie – powiedzia³ prezydent. Dzisiaj wszyscy w administracji t³umacz¹, ¿e to

tak nie do koñca, ¿e oficjalnie nie wiadomo… Przecie¿ administracja promuje nowe szczepionki chroni¹ce przed rozpowszechnionymi szczepami Covid i wci¹¿ szuka miliardów nowych funduszy na walkê z wirusem od Kongresu. Sam Biden jeszcze dwa tygodnie temu biega³ w maseczce na zewn¹trz, no i uzasadnia³ koniecznoœæ redukcji d³ugów po¿yczek studenckich… trwaniem pandemii. Dodatkowo Biden bez zawahania powtórzy³, ¿e USA na pewno bêd¹ broniæ Tajwanu, co jest radyklan¹ zmian¹ dotychczasowej polityki „strategicznej niejasnoœci” (Waszyngton nie deklarowa³, ani ¿e bêdzie broni³, ani ¿e nie bêdzie broni³, ale ¿e bêdzie wspiera³). Wygl¹da na to, ¿e Bidenowi znów nadmiernie rozwi¹za³ siê jêzyk… Czêœæ obserwatorów uwa¿a, ¿e to wynik postêpuj¹cej demencji. Ale 79-letni prezydent powiedzia³, ¿e zamierza ubiegaæ siê o reelekcjê w 2024 roku. Ale doda³, ¿e „pozostaje do zobaczenia”, czy bêdzie to ostateczna decyzja. No có¿, staroœæ nie radoœæ, choæ media i ca³y establishment udaje, ¿e Biden jest zdrowy, w pe³ni si³ i gotowy na drug¹ kadencjê…


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania Wracaj¹c z Malty wlecia³em w warszawsk¹ jesieñ. Zimno. W parkach i w alejach jest ju¿ sporo kolorowych liœci. Jarzêbiny w pe³nej krasie. Z niechêci¹ wbi³em siê w koszule z d³ugim rêkawem i d³ugie spodnie. Kaloryfery grzej¹ ledwo, ledwo. I pomyœleæ, ¿e na Malcie wci¹¿ jest 32 stopni w skali Celsjusza.

$

Na Starych Bielanach widzê coraz wiêcej pustych lokali po niewielkich sklepach i firmach, które upad³y z powodu pandemii lub z powodu coraz wiêkszych rachunków za wynajem i energiê elektryczn¹. Inflacja jest dwukrotnie wy¿sza ni¿ przeciêtna w Unii Europejskiej. Coraz wy¿sze ceny wszystkiego s¹ powszechnymi tematami rozmów. W mediach powtarza siê lêk, ¿e zim¹ zabraknie wêgla na ogrzanie mieszkañ, biur i zak³adów produkcyjnych. Rz¹d zapewnia, ¿e tak nie bêdzie. Wczoraj wysy³aliœmy wêgiel do Ukrainy, dziœ Ukraina gotowa jest wesprzeæ nas w tej mierze. Czy¿by w³aœnie wêglem z Polski? Czarne z³oto ma przyp³yn¹æ tak¿e z USA, Wenezueli i Australii. Wci¹¿ nie rozumiem dlaczego, skoro Polska na wêglu le¿y. I to ponoæ bardzo dobrym. Czy¿by nie by³o to ju¿ aktualne?

$

Covid wci¹¿ groŸny. Zapadaj¹ na niego znajomi, którzy skrupulatnie siê przed nim dotychczas chronili, izoluj¹c siê od wszystkich i wszystkiego.

$

Z ³azienki s¹siada woda przedostaje siê przez œcianê do mojej zastanawialni. Muszê wyjmowaæ ksi¹¿ki z pó³ek i odsuwaæ rega³y. To ju¿ kolejny raz. Ogarnia mnie wœciek³oœæ i bezradnoœæ. Za parê dni wracam do Nowego Jorku, a tu trzeba by osuszyæ tê œcianê i gruntownie j¹ odnowiæ. Cholera!

$

Transmisjê z pogrzebu królowej El¿biety II ogl¹dam okiem re¿ysera. Jestem pe³en podziwu dla logistyki i precyzji, z jak¹ uroczystoœæ ta zosta³a przygotowana w ka¿dym geœcie i szczególe. Jest to po prostu wielka inscenizacja, czy jak kto woli – wielkie widowisko w najlepszym pojêciu tego okreœlenia. Œwietna promocja nie tylko Wielkiej Brytanii, ale i monarchii jako takiej. Wra¿e-

Poniedzia³ek póŸniej Totalna klapa Rosjan na Ukrainie ma swoje konsekwencje. Na Rosjê innym okiem zaczynaj¹ patrzeæ Chiny. Pisze o tym Adrian Reszczyñski na portalu wGospodarce.pl „Nowy projekt gospodarczy pomiêdzy Chinami, Kirgistanem oraz Uzbekistanem jest poœrednim ciosem w rosyjsk¹ gospodarkê”. O co chodzi? Choæ Rosja z Chinami deklaruj¹ „strategiczne partnerstwo” i mocno wspó³pracuj¹ nawet po inwazji na Ukrainê (zwiêkszone dostawy rosyjskiej ropy i gazu), to Pekin nie zamierza byæ niewolnikiem ¿adnych, g³êbszych zwi¹zków… Pisze Reszczyñski: „Chiny od d³u¿szego czasu niechêtnie spogl¹daj¹ na rosyjsk¹ politykê zagraniczn¹. Moskwa nie ma zamiaru rezygnowaæ ze swoich wp³ywów w Azji, co z kolei wzbudza niechêæ Pekinu. Chiny nie maj¹ ju¿ bowiem ambicji jedynie uniezale¿niæ siê od Zachodu – d¹¿¹ do bycia niekwestionowan¹ potêg¹ œwiatow¹. A Rosja mo¿e byæ na tej drodze zarówno partnerem, jak i przeszkod¹. Wspólny projekt Chin, Kirgistanu i Uzbekistanu dotyczy rozwoju transportu kolejowego pomiêdzy trzema pañstwami. Tym samym, Chiny zabezpieczaj¹ równie¿ kolejn¹ mo¿liwoœæ eksportu na Zachód, pomijaj¹c ob³o¿on¹ sankcjami Rosjê. Nowa trasa bêdzie mia³a swój pocz¹tek w Toru-

Andrzej Józef D¹browski

nie robi przejêcie widoczne, nie tylko na twarzach ¿a³obników, ale tak¿e mistrzów ceremonii, ¿o³nierzy, chórzystów i dziesi¹tków tysiêcy ludzi zgromadzonych na trasie przejazdu samochodu z trumn¹ monarchini. El¿bieta II by³a w moich oczach uosobieniem ludzkiego trwania i zarazem ¿ywym symbolem monarchii w iœcie królewskim stylu. W niczym nie przesadzonym.

$

Naiwnie myœla³em, ¿e po nag³ej zmianie na stanowisku prezesa TVP nast¹pi zmiana w poziomie wiadomoœci i programów politycznych i publicystycznych. £udzi³em siê, ¿e teraz bêd¹ bardziej obiektywne. Niestety nadal jest to partyjno-rz¹dowa TVPiS. Wszystko to dzieje siê za przyzwoleniem naczelnika pañstwa Jaros³awa Kaczyñskiego. Warto zatem przypomnieæ, ¿e podczas walki o w³adzê obieca³ on niezale¿ne media narodowe. Warto te¿ przypomnieæ artyku³ 21 ustawy 1 o radiofonii i telewizji, w myœl którego „publiczna radiofonia i telewizja realizuje misjê publiczn¹, oferuj¹c, na zasadach okreœlonych w ustawie, ca³emu spo³eczeñstwu i poszczególnym jego czêœciom, zró¿nicowane programy i inne us³ugi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu, cechuj¹ce siê pluralizmem, bezstronnoœci¹, wywa¿eniem i niezale¿noœci¹ oraz innowacyjnoœci¹, wysok¹ jakoœci¹ i integralnoœci¹ przekazu”. Niestety o ¿adnym pluralizmie, bezstronnoœci, wywa¿eniu i niezale¿noœci w odniesieniu do TVPiS nie mo¿na mówiæ, bo ich w niej po prostu nie ma. Przypominam, ¿e jest to telewizja utrzymywana z bud¿etu pañstwa pochodz¹cego z podatków p³aconych przez obywateli o ró¿nych pogl¹dach politycznych. Jêzykoznawcy z Rady Jêzyka Polskiego sporz¹dzili raport o g³ównym wydaniu „Wiadomoœci” w tej¿e Telewizji niby Publicznej. Wynika z niego, ¿e w latach 20162017 a¿ 75 proc. pokazywanych w tych¿e „Wiadomoœciach” pasków z informacjami „nie pe³ni³o funkcji czysto informacyjnej, a realizowa³o funkcje perswazyjne (wp³ywanie na odbiorcê), magiczne (kreowanie rzeczywistoœci) i ekspresywne (wyra¿anie ocen i emocji). Dzia³ania w³adzy opisywane s¹ przy u¿yciu okreœleñ nacechowanych pozytywnie (np. reforma, silny, bohater, suwerenny, pomoc), a opozycji – negatywnie (np. skandaliczny, szokuj¹cy, prowokacja, pucz, po³ajanki, agresja, ¿enuj¹cy, zdziczenie, buta, eskalowaæ, profanacja)”. W okresie póŸniejszym to wszystko jeszcze bardziej siê nasili³o. I teraz mamy obraz czarno-bia³y: przekaz o PiSie i rz¹dzie jest zawsze pozytywny, a o szeroko pojêtej opozycji zawsze negatywny. Jaros³aw Kaczyñski jest genialnym strategiem, a Donald Tusk zdrajc¹, niemieckim agentem i zarazem cz³owiekiem Moskwy. Nie jest prawd¹, ¿e agresja, szczucie i jêzyk nienawiœci jest wy³¹czn¹ domen¹ opozy-

cji, albowiem PiS ma w nich swe walne udzia³y. Równie brutalne i równie obraŸliwe. A przecie¿ jest to partia powo³uj¹ca siê nieustannie na wartoœci chrzeœcijañskie. O mediach publicznych piszê po raz n-ty, albowiem nic siê w tym wzglêdzie nie zmienia. Kampania wyborcza do parlamentu ju¿ siê rozpoczê³a i nic nie wskazuje na to, ¿e w tych¿e mediach bêdzie ona pokazywana obiektywnie. Jako p³atnik podatków w Polsce czujê siê po prostu oszukany. Nie ja jeden.

$

W Muzeum Literatury w Warszawie obejrza³em œwietn¹ wystawê „S³owacki w Libanie”. S¹ na niej prezentowane rysunki i akwarele naszego drugiego wieszcza oraz jego zapiski i fragmenty listów z opisami podró¿y na Bliski Wschód, m.in. w³aœnie do Libanu. Jul przyby³ doñ konno prosto z Jerozolimy przemierzaj¹c po drodze do Bejrutu malownicze góry. Odrodzenia duchowego dozna³ w klasztorze œw. Antoniego w Ghazir, zwanym Betcheszban. Napisa³ w nim pierwsz¹ wersjê poematu „Anhelli”. Na wystawie prezentowane s¹ obrazy Jacka Malczewskiego, Witolda Pruszkowskiego i Wlastimila Hofmana zainspirowane w³aœnie tym utworem. W wyniku owego duchowego odrodzenia zrodzi³y siê póŸniej poematy „Podró¿ do Ziemi Œwiêtej z Neapolu” oraz „Król Duch”. Rysunki i akwarele mistrza Jula ujmuj¹ mnie subtelnoœci¹ tyle¿ w formie, co w ujêciu tematu.

$

Juliusz S³owacki w „Anhellim” – Ale miejcie nadziejê; bo nadzieja przejdzie z was do przysz³ych pokoleñ i o¿ywi je; ale jeœli w was umrze, to przysz³e pokolenia bêd¹ z ludzi martwych”. m

Juliusz S³owacki – „Widok na góry Libanu”. Akwarela.

tycznym przyjacielem, a jedynie partnerem – pisze Reszczyñski. Dla Pekinu ca³a ta przyjaŸñ rosyjsko-chiñska ma tylko wymiar utylitarny. Na szczêœcie.

Ukraincy wyzwalaj¹ spod okupacji rosyjskiej kolejne obszary swojego kraju

gart (jedno z dwóch przejœæ granicznych miêdzy Chinami a Kirgistanem), a¿ do D¿alalabad w Kirgistanie. Tam ³¹czyæ siê bêdzie z istniej¹c¹ ju¿ uzbeck¹ sieci¹ kolejow¹. £¹czna d³ugoœæ trasy wyniesie 280 kilometrów. Koszt budowy szacowany jest na 4,1 miliarda dolarów amerykañskich. Warto dodaæ, ¿e oko³o 90 kilometrów trasy wymaga zbudowania tuneli przez górzysty region. Co wiêcej, by eksport by³ sprawny, Chiny bêd¹ musia³y wybudowaæ oko³o 160-kilometrow¹ trasê kolejow¹ na terenie swojego kraju.”

Chocia¿ koszty szacunkowe s¹ spore, a istnieje uzasadnione ryzyko, ¿e realnie bêd¹ jeszcze wy¿sze, i tak przynios¹ wszystkim stronom olbrzymie korzyœci. Dziêki nowej trasie transport Chiny-Europa ulegnie skróceniu o oko³o 900 kilometrów. Kirgistan i Uzbekistan zyskaj¹ z kolei nowe po³¹czenia kolejowe, dziêki którym bêd¹ mog³y czerpaæ zyski przez d³ugie lata. „Nie wiadomo na razie, jak do inwestycji ustosunkuje siê Moskwa. Jest to jednak kolejny manifest polityczny ze strony Pekinu, ¿e Rosja nie jest ich poli-

Wtorek Mia³ przemawiaæ Putin w rosyjskiej telewizji. Zapowiadali, przesuwali, godzinê, dwie… w koñcu usunêli informacjê, ¿e mia³ przemówiæ. Wczeœniej separatyœci og³osili, ¿e zrobi¹ w dniach 23-26 wrzeœnia „referendum” na temat w³¹czenie do Rosji obwodów ³ugañskiego, donieckiego oraz czêœci zajêtych Zaporo¿a i Chersonia. To oczywisty ¿art, bo oni ju¿ wiedz¹, ¿e ludzie „przy³¹cz¹ siê” z radoœci¹ do wspania³ej, Rassiji. Po co to wszystko? Si³y ukraiñskie coraz mocniejsze, Moskwa czuje, ¿e mo¿e byæ kolejna ofensywa. To kolejny sposób na zastraszanie, zw³aszcza zestrachanych ludzików i polityków na Zachodzie. ¯e jak teraz Ukraiñcy przekrocz¹ nowe granice Rosji, to mo¿na siê spodziewaæ nawet ataku nuklearnego. Putin lubi takie strachy, jak na razie nic z tego nie wychodzi i Ruscy bior¹ w ty³ek… Oby tak dalej. Czas, ¿eby chuligan udaj¹cy twardziela, dosta³ raz i porz¹dnie po buŸce… Ponoæ Putin ju¿ nagrany, czekaj¹ z emisj¹ a¿ zbudzi siê Daleki Wschód, a wiêc bêdzie grane w œrodê. m


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

8

www.kurierplus.com

Stary orzesznik i zamachowiec, który chcia³ byæ królem

Portret Jacksona na banknocie 20 dolarowym

Andrew Jackson w mundurze generalskim

C

zytaj¹c biografie amerykañskich prezydentów trudno oprzeæ siê wra¿eniu, ¿e ¿yciorysy niektórych z nich mog³yby staæ siê kanw¹ hollywoodzkich superprodukcji. Chyba ka¿demu znana jest postaæ prezydenta Abrahama Lincolna. To on nada³ Stanom Zjednoczonym obecny kszta³t, jednocz¹c kraj kontrowersyjnym zwyciêstwem w krwawej wojnie secesyjnej. Jego monument to jeden z wa¿niejszych obiektów w stolicy kraju – Waszyngtonie. Ma³o kto jednak wie, ¿e zanim zosta³ prezydentem ima³ siê ró¿nych zajêæ i w m³odoœci by³ tak¿e nie przebieraj¹cym ani w s³owach ani w œrodkach – zapaœnikiem. Z kolei Ronald Reagan za m³odu pracowa³ w cyrku, a potem by³ ratownikiem na rzece Rock River, w stanie Illinois. Siódmy prezydent USA – Andrew Jackson – nie by³ wyj¹tkiem i w³aœnie o nim jest dzisiejsza historia.

A

merykañski prezydent, aby obj¹æ swoj¹ funkcjê musi ³¹czyæ w sobie szereg rozmaitych, g³ównie intelektualnych umiejêtnoœci, koniecznych aby skutecznie zarz¹dzaæ krajem. Jego unikalna pozycja sprawia, ¿e jest to praca niebezpieczna i niemal¿e ka¿dy z amerykañskich prezydentów oprócz zwolenników mia³ tak¿e gotowych na wszystko, zaprzysiêg³ych wrogów. Andrew Jackson by³ jednym z najwa¿niejszych prezydentów w amerykañskiej historii. Nie by³ to wielki prezydent, ale jego polityczne decyzje mia³y ogromny wp³yw na przysz³oœæ kraju. By³ znakomitym mówc¹ i potrafi³ porwaæ za sob¹ t³umy. Jego talent oratorski sprawia³, ¿e przez ca³e swoje dojrza³e ¿ycie by³ w centrum amerykañskiej polityki.

30

stycznia 1835 r. w Waszyngtonie by³ ch³odnym i ponurym dniem. Ciê¿k¹ atmosferê dodatkowo wzmacnia³ pogrzeb kongresmena z Karoliny – Warrena Davisa. Andrew Jackson by³ ju¿ szósty rok amerykañskim prezydentem i mia³ reputacjê cz³owieka nieprzejednanego, którego p³omienne przemowy zyskiwa³y mu zwolenników ale i nieprzejednanych wrogów. O tych drugich by³o w tym czasie nietrudno, bo w rozgrywkach politycznych Jackson nieustannie nadu¿ywa³ przyznanego prezydentowi prawa weta. Przed nim prawo weta stosowano niezwykle rzadko, a wszyscy politycy zgrupowani byli w tej samej partii politycznej. Prezydentura Jacksona zmieni³a wszystko i roz³am w partii sta³ siê kwesti¹ czasu. Najwiêkszym politycznym przeciwnikiem Jacksona by³ Henry Clay, który w koñcu powo³a³ do ¿ycia swoj¹ w³asn¹, opozycyjn¹ partiê i wzorem Anglików nazwa³ Wigami. Jej g³ównym celem by³o zwalczanie „króla Andrzeja”, jak nazywali Jacksona jego wrogowie i by³o to najbardziej eleganckie – ze wszystkich – przezwisko. W rozmowach pomiêdzy sob¹ Wigowie nazywali Jacksona jackass czyli osio³. Jackson doprowadzi³ ich do furii og³aszaj¹c, ¿e bardzo podoba mu siê ta nazwa i dziêki temu do dziœ osio³ jest symbolem Partii Demokratycznej. Zwolennicy prezydenta nadali mu przydomek „Old Hic-

miê i skrêpowa³a. Ochroniarze ruszyli do akcji nie dlatego aby chroniæ prezydenta, ale w obawie, ¿e lada chwila Jackson lask¹ zabije zamachowca!

D

Zamach na prezydenta

kory” – Stary orzesznik. To majestatyczne i d³ugowieczne drzewo by³o symbolem solidnoœci i nieprzejednania Jacksona. Partia Wigów w amerykañskim Kongresie nieustannie atakowa³a Jacksona zarzucaj¹c mu korupcjê i niekompetencjê. Jackson nie pozostawa³ d³u¿ny i gniewnie odgra¿a³ siê, ¿e zemœci siê na Wigach. Mimo oratorskich zdolnoœci prezydenta, nie ma dziœ w¹tpliwoœci, ¿e Jackson mia³ na myœli fizyczn¹ przemoc wobec Wigów, którym osobiœcie obieca³ z³oiæ skórê. Jackson nie ¿artowa³. Po³owê swojego ¿ycia spêdzi³ na wojnach, by³ genera³em, walczy³ z Hiszpanami i Seminolami, uczestniczy³ w tuzinie pojedynków a w jego piersi tkwi³a nigdy nie usuniêta kula.

M

imo tego napiêcia dzieñ 30 stycznia 1835 r. mia³ byæ dniem spokojnym. Œmieræ kongresmena by³a doskona³ym pretekstem aby przynajmniej na tendzieñ zawiesiæ wszelkie spory i k³ótnie. Obie strony ówczesnej politycznej sceny skrupulatnie przestrzega³y tego nieoficjalnego zawieszenia broni. Uczestnikiem pogrzebu by³ senator z Karoliny Po³udniowej – John Calhoun. Nale¿a³ do partii Wigów i mia³ tak¿e osobiste powody aby nienawidziæ Jacksona. Dziesiêæ lat wczeœniej razem z Jacksonem startowa³ w wyborach prezydenckich jako jego wiceprezydent. Wybory wygra³ wówczas John Quincy Adams, a rozgoryczony pora¿k¹ Jackson uzna³, ¿e wszystkiemu winien jest nieudolny Calhoun, który póŸniej, w rz¹dzie Adamsa zosta³ wiceprezydentem. Jackson by³ znany z tego, ¿e nie przebiera³ w s³owach i swoj¹ opiniê na temat Calhouna wyrazi³ publicznie, natychmiast zyskuj¹c sobie nieprzejednanego wroga. Podczas pogrzebu Calhoun nie móg³ znieœæ obecnoœci Jacksona i g³oœno powiedzia³: „Jackson tak jak Juliusz Cezar powinien mieæ swojego Brutusa”. Wœród ludzi, którzy us³yszeli tê kontrowersyjn¹ wypowiedŸ by³ Richard Lawrence. Lawrence urodzi³ siê w Anglii i w 1812 r. zamieszka³ w Waszyngtonie. Utrzymywa³ siê z malowania mieszkañ prowadz¹c w miarê dostatnie ¿ycie. Jednak wraz z up³ywem czasu, rodzina zauwa¿y³a pog³êbiaj¹ce siê w nim zmiany psychiczne. Lawrence coraz czêœciej mówi³ o tym, ¿e jest zaginionym spadkobierc¹ brytyjskiego tronu! W 1835 r. uwa¿a³ siê za prawowitego króla Anglii i postanowi³ to udowodniæ, usuwaj¹c ze swojej drogi… „króla Andrzeja”, czyli prezydenta Andrew Jacksona. Uzna³, ¿e dzieñ pogrzebu kongresmena, jest dniem, który zmieni jego ¿ycie i przeznaczenie i patrz¹c na to w nieco przewrotny sposób trzeba przyznaæ, ¿e siê nie myli³!

W

tym czasie z krewkiego i popêdliwego Andrew Jacksona zosta³o ju¿ niewiele z tego, co mo¿emy zobaczyæ na jego portrecie na dwudziestodolarowym banknocie. Mia³ 67 lat i przeszed³ wszelkie mo¿liwe choroby. Mia³ ospê, zapalenie koœci, malariê, dezynteriê, reumatyzm, obrzêk, cholerê, zapalenie jelit, amyloidozê i bronchit. Wszystko razem wziête, wliczaj¹c w to rany jakie otrzyma³ w pojedynkach – sprawi³o, ¿e ju¿ w momencie objêcia prezydentury Jackson ¿y³ w nieustannym bólu i cierpieniu. Tu¿ po pogrzebie prezydent Jackson zamierza³ wróciæ do domu i wymkn¹³ siê ukradkiem z budynku Kapitolu. Nagle drogê zast¹pi³ mu Richard Lawrence i gniewnie pokrzykuj¹c, wyci¹gn¹³ z kieszeni surduta pistolet i wypali³ z niego w kierunku prezydenta. Z nieznanej do dziœ przyczyny kula nie opuœci³a lufy pistoletu! Jackson mo¿e by³ schorowanym cz³owiekiem, ale nadal by³ Andrew Jacksonem. Zamiast wycofaæ siê z miejsca zdarzenia i szukaæ schronienia, rzuci³ siê na Lawrence’a i z wœciek³oœci¹ zacz¹³ ok³adaæ go swoj¹ lask¹ zrobion¹ z twardego orzesznika pokrzykuj¹c: „Zostaw mnie w spokoju! Wiem kto za tym stoi!” Jackson nie mia³ w¹tpliwoœci, ¿e zamachowiec zosta³ przys³any przez wrogich mu Wigów. Uzna³, ¿e jest ofiar¹ konspiracji. Nie wiedzia³ jednak, ¿e Lawrence ma jeszcze jeden pistolet! Os³aniaj¹c siê przed zadawanymi z furi¹ ciosami, Lawrence wyci¹gn¹³ broñ z kieszeni i bez namys³u wymierzy³ w osobê prezydenta. Wiedzia³, ¿e nie chybi. Poci¹gn¹³ za spust i… nic! Jego drugi pistolet nawet nie wypali³, a oszala³y z wœciek³oœci Jackson bi³ zamachowca lask¹ ze zdwojon¹ si³¹! Dopiero w tym momencie na Lawrence rzuci³a siê ochrona prezydenta, która powali³a go na zie-

Dagerotyp Jacksona tu¿ przed œmierci¹

o koñca nie wiadomo, dlaczego oba pistolety Lawrence zawiod³y. Dba³ on o swoj¹ broñ i za³adowa³ j¹ tu¿ przed pójœciem na pogrzeb. Pistolety te sprawdza³a póŸniej policja i podczas testów dzia³a³y bez zarzutu. Mo¿na by³o za ich pomoc¹ oddaæ skuteczny strza³ z dziesiêciu metrów. Pistolety w tamtych czasach co jakiœ czas zawodzi³y, ale szansa na to, ¿e w jednym momencie zawiod¹ dwa by³a jak 1:125 000! Jackson by³ ogromnym szczêœciarzem, wygrywaj¹c loteriê ze œmierci¹ dwa razy pod rz¹d! By³ to tak¿e pierwszy w historii atak na ¿ycie aktualnie urzêduj¹cego amerykañskiego prezydenta. Sam Jackson by³ tym faktem g³êboko poruszony i g³êboko przekonany, ¿e Lawrence dzia³a w imieniu Wigów. Zdumiewaj¹ce jest to, ¿e jeszcze tego samego dnia odby³o siê suto zakrapiane spotkanie towarzyskie, w którym wzi¹³ udzia³ cudownie ocalony Jackson! Na spotkaniu, g³ównym tematem dyskusji by³ zamach na prezydenta. Wszyscy ju¿ wiedzieli, ¿e Lawrence ma obluzowan¹ pi¹t¹ klepkê, ale prezydent nadal upiera³ siê, ¿e za wszystkim kryje siê konspiracja. Kilka dni póŸniej w Kongresie John Calhoun publicznie od¿egnywa³ siê od jakiegokolwiek udzia³u w zamachu na prezydenta. Jacksona jednak nie opuszcza³a chêæ zemsty. Szefa spisku upatrywa³ w kongresmenie z Mississippi o nazwisku Pointdexter, który wówczas przewodzi³ Wigom, ale nie by³ w stanie przedstawiæ przeciwko niemu dowodów. Dziêki temu, Pointdexter przepad³ w nastêpnych wyborach do Kongresu. Tymczasem Wigowie kontratakowali z nie mniejsz¹ furi¹! Oskar¿yli Jacksona, ¿e zainscenizowa³ ca³e wydarzenie po to, aby móc póŸniej niszczyæ swoich politycznych przeciwników.

A

resztowany Richard Lawrence stan¹³ przed s¹dem, gdzie opowiedzia³ o swoim „prawie” do angielskiego tronu dodaj¹c, ¿e Andrew Jackson zabi³ jego ojca! Kaza³ siê tak¿e tytu³owaæ Ryszardem III. Nikt nie mia³ w¹tpliwoœci, ¿e Lawrence cierpi na urojenia i z tego powodu s¹d orzek³ jego niewinnoœæ. Zamkniêto go w zak³adzie dla psychicznie chorych, gdzie przesiedzia³ nastêpne 26 lat, a¿ do œmierci. Prezydent Jackson nie by³ zadowolony z takiego obrotu sprawy. Nadal uwa¿a³, ¿e za wszystkim stoj¹ Wigowie. Kiedy zapytano go, dwa lata póŸniej tu¿ po z³o¿eniu urzêdu, o to, czego najbardziej ¿a³uje, bez namys³u odpar³, ¿e ¿a³uje, ¿e nie z³oi³ skóry Clayowi i ¿e nie kaza³ powiesiæ Calhouna. Do koñca ¿ycia pozosta³, k³ótliwy i nieustêpliwy. Nie uda³o mu siê wygraæ kolejnych wyborów prezydenckich, ale ze wzglêdu na ogromny wp³yw na dalsze losy USA jego postaæ nadal ma ogromne znaczenie. Chris Miekina


Nr 293

Nowy Jork

24 wrzeœnia 2022

Armia Polska w Ameryce zagoœci³a ponownie w Polsce Armia Polska w Ameryce, tworzona w latach 1917-1919 w Obozie Koœciuszko w Niagara-on-the-Lake, zaznaczy³a ostatnimi czasy w Polsce swoj¹ – mo¿na rzec – kolejn¹ obecnoœæ. I trwa³a ta obecnoœæ piêæ lat! Tym razem by³ to objazd po kraju wystawy planszowej o tej armii, prezentowany w najwiêkszych miastach i mniejszych oœrodkach. Pierwsza obecnoœæ owej armii w kraju to lata 1919-1921. Najpierw partiami jej oddzia³y przybywa³y statkami z Ameryki do Francji od 1917 roku i wchodzi³y do walk we Francji. Od kwietnia 1919 roku, ju¿ pod wodz¹ gen. Józefa Hallera, armia w sk³adzie tej du¿ej, prawie siedemdziesiêciotysiêcznej Armii Polskiej we Francji, potocznie zwanej „B³êkitn¹ Armi¹” przyby³a do Polski, by dalej walczyæ o nasz¹ niepodleg³oœæ, wesprzeæ Armiê Polsk¹ w kraju. Druga zaznaczona w kraju obecnoœæ ¿o³nierzy Armii Polskiej w Ameryce mia³a miejsce w 1927 roku, gdy weterani za³o¿onego w 1921 roku w Cleveland Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce (SWAP), przyp³ynêli do Gdyni (!) i urz¹dzili poci¹giem po kraju ojczystym wielotygodniow¹ wycieczkê. Przypomnijmy, ¿e SWAP zak³adali ci, którzy powrócili do Ameryki po wojnach toczonych nadal po 1918 roku o Polskê i w Polsce: polsko-ukraiñskiej, polsko-bolszewickiej, Powstaniach Œl¹skich; brali udzia³ w tych walkach. W Polsce niepodleg³ej propaganda sanacyjna, a po II wojnie œwiatowej komunistyczna niechêtnie mówi³y i przypomina³y zas³ugi „B³êkitnej Armii”, w tym Armii Polskiej w Ameryce. Zatem gdy od 2017 roku zaczêto pokazywaæ tê du¿¹, doskona³¹ merytorycznie, piêknie opracowan¹ graficznie wystawê sk³adaj¹c¹ siê ze 120 elementów, œmiem twierdziæ, ¿e 8590% osób obecnych na otwarciach i póŸniej zwiedzaj¹cych te wystawy, pierwszy raz us³ysza³o o Armii Polskiej w Ameryce. Wyk³adane w miejscach wystawy kolorowe foldery informacyjne by³y chêtnie zabierane przez zwiedzaj¹cych. Wystawa autorstwa dr Anitty Maksymowicz z Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze przygotowana zosta³a na 100-lecie powstania tej¿e armii czyli na 2017 rok; jej tytu³: „Przystanek do niepodleg³oœci. Obóz Koœciuszko w Niagara-on-the-Lake 1917-1919”. Powstanie wystawy i jej objazd po Polsce sponsorowa³ Okrêg nr 2 SWAP z Nowego Jorku, merytorycznie nadzorowa³ ca³e to wieloletnie wydarzenie dr Teofil Lachowicz (archiwista SWAP), a cykliczne ju¿ i regularne prezentacje w kraju od 2019 do 2022 roku przygotowywa³ pisz¹cy te s³owa Wojciech Grochowalski i Fundacja Kultury i Biznesu w £odzi. Przedsiêwziêcie nie by³o ³atwe, gdy¿ Zarz¹d Okrêgu nr 2 SWAP

Plakat wystawy Obóz Koœciuszko, prezentacja w Czêstochowie

i w³aœciwie chyba ca³a organizacja – jeszcze pod przewodnictwem p. komendanta Antoniego Chroœcielewskiego – postawi³a Fundacji pewne wymagania co do miejsc w kraju, gdzie wystawa powinna trafiaæ, czyli niemal ka¿de województwo od morza do Tatr, od Bugu do Odry. Panowie z Manhattanu mieli konkretne oczekiwania, efekty jakie wystawa ma przynieœæ i warunki jakie musimy jako organizatorzy spe³niæ. Przede wszystkim: wystawa mia³a byæ pokazywana w wyj¹tkowych i atrakcyjnych kulturowo miejscach, g³ównie w œrodowiskach akademickich, byæ szeroko promowana w mediach, a wernisa¿e odbywaæ siê mia³y z udzia³em mediów, polityków, wojska, ludzi nauki, kultury, m³odzie¿y; wystawa mia³a byæ opatrzona eleganckimi drukami, no i… (co mnie w sumie uspokoi³o) – SWAP finansowa³ te prezentacje, ale jak siê nieoficjalnie dowiedzia³em jako organizator i wykonawca

tych tras, wszystko musia³o byæ na najwy¿szym poziomie, czyli mówi¹c w krótkich ¿o³nierskich s³owach: nie mog³o byæ dziadostwa! S¹dz¹c po pozytywnych ocenach podczas wizytacji przedstawicieli SWAP z Ameryki, po artyku³ach o wystawie drukowanych w kraju czy co jakiœ czas w „Kurierze Plus” czy w „Weteranie”, spe³nialiœmy te oczekiwania, a przedsiêwziêcie okaza³o siê sukcesem. Wszystkie wystawy by³y dokumentowane i sprawozdania wysy³ane do SWAP. Na kilku wernisa¿ach byli – lub ogl¹dali wystawê w trakcie jej trwania – przedstawiciele SWAP, najczêœciej wspomniany p. Teofil Lachowicz, w Toruniu i Lublinie by³ pan Zygmunt Bielski z Ma³¿onk¹. Miejsca, które wybiera³em i które uda³o mi siê „za³atwiæ” by³y wyj¹tkowe i zawsze zyskiwa³y aprobatê SWAP. Nie narzeka³em i nie monitowa³em problemów, ale czasami jeŸdzi³em samochodem z £o-

dzi np. do Lublina, Bia³egostoku albo do Olsztyna po kilka razy, zanim wystawê ustawi³em w jakimœ presti¿owym miejscu. Bywa³o te¿, ¿e umówione ju¿ miejsce i termin nagle stawa³y siê nieaktualne i nale¿a³o na nowo rozpoczynaæ poszukiwania. W ka¿dym miejscu czeka³y nowe wyzwania monta¿owe, ró¿ne zmienne ma³e przeciwnoœci, ale wszêdzie wystawa by³a przyjmowana bardzo ¿yczliwie i okazywano nam wszelk¹ pomoc. W kilku miejscach zamontowaliœmy na sta³e konstrukcje do ekspozycji, do innych zakupiliœmy przenoœne stela¿e; wystawa by³a zawsze wewn¹trz obiektów. Oto miejsca wystaw: Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze (2017), Muzeum im. A. Kowalskiego w Miêdzyrzeczu (2018), Gdañsk – Muzeum II Wojny Œwiatowej (2018), Warszawa – Akademia Sztuki Wojennej (2019), £ódŸ – Biblioteka Uniwersytetu £ódzkiego (2019), Piotrków Tryb. i Kielce – Uniwersytet Jana Kochanowskiego (2019), £eba – Centrum Informacji Turystycznej (2019), Lublin – Centrum Spotkania Kultur (2019), Kraków – Kopiec Koœciuszki (2019), Zakopane – Sanktuarium Najœwiêtszej Rodziny przy Krupówkach (2020), Boles³awiec – Boles³awiecki Oœrodek Kultury-Miêdzynarodowe Centrum Ceramiki (2020), Rawa Mazowiecka – Miejski Dom Kultury im. Danuty Siedzikówny „Inki” (2020), Lipiny – Liceum Ogólnokszta³c¹ce Kadetów Rzeczypospolitej Polskiej (2020), Bydgoszcz – Biblioteka Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego (2020/2021), Toruñ – Biblioteka Uniwersytecka UMK (2021), Poznañ – Biblioteka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (2021), Szczecin, Klub 12. Szczeciñskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Boles³awa Krzywoustego (2021), Olsztyn – Biblioteka Uniwersytetu Warmiñsko-Mazurskiego (2021), Bia³ystok – Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne w Bia³ymstoku (2021/2022), Czêstochowa – Sala Rycerska w Sanktuarium Matki Bo¿ej Czêstochowskiej na Jasnej Górze (do 15 maja 2022). W mniejszej formie wystawa zosta³a jeszcze pokazana w sierpniu i wrzeœniu 2022 w Bursie Zespo³u Placówek M³odzie¿owych w Grudzi¹dzu, z wernisa¿em na otwarcie dorocznego Zjazdu Kawalerzystów RP. Dodatkowo, równie¿ w mniejszej liczbie obiektów wystawê pokazano w Szkole Podstawowej nr 14 im. B³êkitnej Armii w Toruniu, przy ul. Hallera 79. Poniewa¿ wystawa podoba³a siê gospodarzom miejsc i zwiedzaj¹cym, by³a ³adnie eksponowana, dobrze reklamowana i obficie zaopatrzona w materia³y promocyjne, w³aœciciele niemal ka¿dego miejsca wystawy prosili o przed³u¿enie jej trwania. W miejscach wystawy, podczas wernisa¿u prezentowana by³a krótsza wersja filmu z wycieczki weteranów do Polski w 1927 roku. Kamera towarzyszy³a przyby³ym í 10-12


í9 wówczas weteranom i ich rodzinom od Gdyni przez m.in.: Gniezno, Poznañ, Czêstochowê, Katowice, Kraków, Zakopane, Lwów, Równe, Wilno, Warszawê, £ódŸ. Film skrócono do 30 minut, w oryginale trwa godzinê i 30 minut. Kopiê filmu otrzymaliœmy z IPN, którego dyrektorzy i pracownicy, tak¿e zaszczycali nas swoj¹ obecnoœci¹. Ustali³em z bardzo pomocn¹ i elokwentn¹ autork¹ wystawy, ¿e ona przygotuje do ka¿dego miejsca prelekcjê z prezentacj¹ multimedialn¹ do³¹czaj¹c informacje lokalne np. o ¿o³nierzach „B³êkitnej Armii” z danego miasta czy województwa. Sk³adaliœmy te¿ z pani¹ Anitt¹ Maksymowicz kwiaty w Szczecinie pod tablic¹ s³ynnego dzia³acza polonijnego w Ameryce i wspó³organizatora tej armii dr. Teofila Starzyñskiego, tablica przy ulicy jego imienia; w Czêstochowie na Jasnej Górze doznaliœmy zaszczytu udzia³u we mszy œwiêtej w Kaplicy Matki Bo¿ej Czêstochowskiej czyli tu¿ przy Najœwiêtszym Obrazie, byliœmy te¿ œwiadkami i uczestnikami ceremonii zas³aniania Obrazu. W Kaplicy Cudownego Obrazu stan¹³ poczet sztandarowy Szko³y Podstawowej im. B³êkitnej Armii z Torunia; na wystawê przybyli autokarem dyrektor szko³y, nauczyciele i liczna grupa m³odzie¿y. Wszêdzie by³a podobna oprawa plastyczna wystaw. Gospodarze miejsca wystawy pe³nili honory domu, ich nazwy, nazwiska szefów, logotypy, adresy etc. widnia³y w materia³ach promocyjnych; by³y plakat B1 i oplakatowanie miast, foldery z tekstem w jêzyku polskim angielskim i francuskim, wysy³aliœmy z biura fundacji imienne listy zapraszaj¹ce VIP-ów z Warszawy i lokalnych; wysy³aliœmy pliki folderów z zaproszeniem na wystawê do szkó³, do urzêdów gminnych i powiatowych w danym województwie, do koœcio-

Autorka wystawy Anitta Maksymowicz udziela wywiadu dla TV Zgorzelec Boles³awiec, list z MEN

Gazety z og³oszeniami, reklam¹, artyku³ami o wystawie

³ów, zamawialiœmy (zlecaliœmy) lokalnym mediom reklamy radiowe i prasowe, filmowe, czasami realizowaliœmy w³asne filmy krótkometra¿owe do emisji w lokal-

nych telewizjach danego miasta oraz w internecie; montowaliœmy ogromnych rozmiarów billboardy reklamuj¹ce wystawê. Skutecznie zapraszaliœmy lokalnych

Wystawê ogl¹daj¹ rawianki

Grudzi¹dz, VIII 2022

Jasna Góra, Kaplica Ró¿añcowa. Archiwista SWAP dr Teofil Lachowicz

Lipiny, defilada kadetów i pokaz musztry

dziennikarzy i prosiliœmy ich o wnikliwe przyjrzenie siê wystawie, opisanie jej po swojemu, napisanie reporta¿u, zapraszanie czytelników na tê wyj¹tkow¹ historyczn¹ ekspozycjê. Je¿eli na wernisa¿u nie móg³ byæ obecny zaproszony VIP z Warszawy – a zapraszaliœmy zawsze prezydenta Pañstwa, marsza³ków i wicemarsza³ków Sejmu lub Senatu, ministrów, ambasadorów, parlamentarzystów – otrzymywaliœmy od nich listy, które by³y odczytywane na wernisa¿ach. Zazwyczaj po prelekcji autorskiej, po pokazie filmu, zapraszaliœmy goœci do dyskusji, do zabierania g³osu, zadawania


FOT. JANUSZ JANYST

FOT. BU£ £ódŸ 2019, Senator Anna Maria Anders wpisuje siê do ksiêgi pami¹tkowej BU

Wystawa w BU£

pytañ, na które odpowiada³a autorka lub ww. goœæ ze SWAP. G³os zabierali te¿ goœcie honorowi jak JE ambasador Anna Maria Anders w £odzi, pose³ Witold Waszczykowski w Piotrkowie, pose³ Marek Kwitek w Kielcach, pani pose³ Lidia Burzyñska w Czêstochowie – gdzie na pocz¹tku wydarzenia goœci wita³ w Kaplicy Ró¿añcowej przeor klasztoru na Jasnej Górze o. Samuel Pacholski OSPPE. W Lipinach mieliœmy goœci z ambasady Francji w Warszawie, dziêkuj¹cych za zaproszenie, ale i za nasz¹ polsk¹ pamiêæ o wspólnej wojennej drodze Polski i Francji w czasie I wojny œwiatowej. W Krakowie wystawê otworzy³ prof. Mieczys³aw Rokosz, prezes Komitetu Kopca Koœciuszki. W Bydgoszczy wystawê otworzy³ prorektor UKW prof. dr hab. Jaros³aw Burczyk. W Zakopanem starosta powiatu tatrzañskiego p. Piotr B¹k wspo-

mnia³ o emigracji górali do Ameryki, zaanga¿owaniu ich w walki o niepodleg³oœæ Polski. W Toruniu w SP14 obecny by³ prezydent miasta Micha³ Zaleski, w Poznaniu piêknie do ksiêgi pami¹tkowej wpisa³ siê dr Tadeusz Jeziorowski (by³y dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego), obecny by³ te¿ dyrektor Wielkopolskiego Muzeum Niepodleg³oœci. Trzeba tu wspomnieæ bardzo podnios³e chwile weteranów SWAP w Poznaniu w 1927 roku, gdy odwiedzali 15 Pu³k U³anów Poznañskich. Wówczas kawalerzyœci zgotowali im istn¹ rewiê kawalerii z pokazami wojskowymi i szar¿¹ u³añsk¹. W Szczecinie na wernisa¿u wystawy goœci wita³ gen. Dariusz Parylak a w gronie licznie zebranych osób by³ m.in. kpt. ¿. w. Józef Gaw³owicz, w letnim mundurze marynarki handlowej w kolorze khaki (wzorowanych na mundurach tropikalnych),

prowadz¹cy w klubie garnizonowym w³asne ma³e muzeum „Sztuka czterech kontynentów”. Bardzo ciekawe dla nas jako organizatorów by³y rozmowy z ludŸmi, których dziadowie czy ktoœ z rodziny zaci¹gn¹³ siê do Armii Polskiej w Ameryce. Niektórzy szukali przodków przez nas, gdy ich rodziny przed wojn¹ straci³y kontakt z takim emigrantem z Polski i ¿o³nierzem ochotnikiem, a wiedziano, ¿e by³ w tej armii bo napisa³ np. list do domu w Polsce, ¿e tam jest. W Olsztynie podszed³ do mnie pan, szef stowarzyszenia IMCA, mówi¹c, ¿e widoczne na zdjêciach wystawy logo IMCA z obozu w Niagara-on-the-Lake z lat 1917-1919 „przywêdrowa³o” z t¹ armi¹ do Polski, i obecna polska IMCA ma pocz¹tek w³aœnie w tamtym obozie, z tymi ¿o³nierzami. W Bydgoszczy z kolei jeden z ojców Zgromadzenia Ducha Œwiêtego

List od Wicemarsza³ek Sejmu RP Ma³gorzaty Gosiewskiej, 31.03.2022

(duchaczy) powiedzia³, ¿e u nich w koœciele klasztornym wisi tablica pami¹tkowa gen. Hallera na pami¹tkê przybycia „B³êkitnej Armii” do Polski a z ni¹ zakonników (kapelanów) Ducha Œwiêtego, którzy zostali i za³o¿yli polsk¹ prowincjê. Kapelanem gen. Hallera w 1919 r. by³ o. Zygmunt Rydlewski, za³o¿yciel pierwszego ich domu zakonnego w Bydgoszczy. Przynoszono te¿ zdjêcia, przysy³ano jakieœ wspomnienia; ogólnie ujmuj¹c odzew na wystawê by³ bardzo du¿y, oczekiwane efekty propagandowe znakomite. Wa¿ne by³o dla organizatorów, by wystawê ogl¹da³a m³odzie¿ – by przychodzi³y na nie zorganizowane szkolne wycieczki i przychodzi³y. Sam kilka razy i przez í 12

Lublin, Centrum Spotkania Kultur

Minister Witold Waszczykowski, Wojciech Grochowalski, Piotrków 2019

Poznañ, wpisu do Kroniki dokonuje dr Tadeusz Jeziorowski, obok Wojciech Grochowalski

Szczecin, autorka A. Maksymowicz, ¿o³nierze i goœcie cywilni na wystawie, 2021


í 9-11 kilka dni oprowadza³em po wystawie grupy szkolne w Zakopanem. Zabiegaliœmy te¿, by wystawê ogl¹dali wojskowi tj. oficerowie i ¿o³nierze. Na wiêkszoœci wernisa¿y obecni byli wy¿si oficerowie Wojska Polskiego z lokalnych garnizonów, np. w Szczecinie goœciliœmy dowódcê 12. SzDZ gen. dyw. dr. Dariusza Parylaka. W Boles³awcu na Dolnym Œl¹sku goœciliœmy p³k. Grzegorza Potrzuskiego (dowódcê 23. Œl¹skiego Pu³ku Artylerii im. gen. broni Tadeusza Jordana Rozwadowskiego) oraz liczn¹ grupê oficerów i ¿o³nierzy z kontyngentu Armii Stanów Zjednoczonych w Polsce z dowódc¹ mjr. Markiem Pollakiem. Wielkie wra¿enie zrobi³a na nas a szczególnie na francuskich goœciach z ambasady Francji defilada urz¹dzona dla goœci wernisa¿u, przez uczniów kadetów z Liceum Ogólnokszta³c¹cego Kadetów Rzeczypospolitej Polskiej w Lipinach k. Koñskich. W Rawie Mazowieckiej zaprosiliœmy lokaln¹ stra¿ack¹ orkiestrê dêt¹, by muzyk¹ marszow¹ wita³a schodz¹cych siê na wystawê goœci; w Lublinie podczas rautu i toastów w miejscu wystawy, wieczór licznie zebranym goœciom umila³ zespó³ kameralny. Obecny w Lublinie w miejscu wystawy

Wojciech Grochowalski z oficerami Armii Amerykañskiej, M. Pollak i C. Bryant, Boles³awiec, III 2020

Olsztyn, s³up og³oszeniowy z plakatem wystawy

pamiêæ o Nich – co uczyniliœmy i tym objazdem wystawy po kraju. Chwa³a Bohaterom! „Old soldiers never die – they just fade away” jak powiedzia³ wielki genera³ Douglas MacArthur.

Wpisy do ksiêgi pami¹tkowej

Gdybym mia³ oceniaæ liczbê osób, które obejrza³y wystawê, które dowiedzia³y siê czegoœ nowego o Armii Polskiej w Ameryce czy w ogóle o tej armii, ¿e taka istnia³a, to z: akcji promocyjnej, z plakatów, ulotek, folderów, audycji radiowych czy telewizyjnych mo¿na œmia³o powiedzieæ, ¿e liczby te id¹ w miliony. Oczywiœcie w miejscu wystaw obejrza³y j¹ raczej tysi¹ce – ale informacja o armii i wiedza o niej poprzez reklamy i anonse w mediach, poprzez tysi¹ce rozes³anych listów i folderów, poprzez publicystykê medialn¹ dotar³a zapewne do owych milionów osób. Na za³¹czonych tu raptem wybranych kilkunastu zdjêciach widaæ rozmach tego przedsiêwziêcia, ogrom wykonanej pracy i jej efekty. Nale¿y siê ¿o³nierzom Armii Polskiej w Ameryce przywróciæ w Polsce

Szczecin, ¿o³nierze ogl¹daj¹cy wystawê

Szczecin, prelekcja

Autorka ze starost¹ tatrzañskim p. B¹kiem

Boles³awiec, kolacja dla VIP, z prawej Bogdan Adamus z Kamiennej Góry, przyjaciel SWAP

prezydent Andrzej Duda (otwiera³ Zjazd Historyków Polskich odbywaj¹cy siê w tym samym czasie) powiedzia³ mi, ¿e zna historiê tej armii, ¿e by³ w Niagara-on-the-Lake.

Tekst i zdjêcia Wojciech Stanis³aw Grochowalski

Redakcja: Jolanta Szczepkowska Teofil Lachowicz Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava.swap@gmail.com tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

13

Weronika Kwiatkowska

Fungi Parkujemy wzd³u¿ ruchliwej autostrady i wchodzimy w las. Wysypana kamieniami œcie¿ka szybko przemienia siê w strom¹ wydmê. Piasek jest wilgotny. W nocy pada³o. Pod tablic¹ informacyjn¹ turyœci zostawiaj¹ buty. O dziesi¹tej rano we wtorek le¿y kilka par sanda³ów (damskie i dzieciêce) oraz adidasy w rozmiarze, na oko, 43. W Polsce by to nie przesz³o – stwierdza K. Dawno by ukradli – dodaje, omiataj¹c wzrokiem prawie nowe New Balance’y. Przypominam sobie jak przed laty zgubi³am na szlaku parciany kapelusz. Gdy po wielu godzinach wracaliœmy, czeka³ przy wyjœciu. Ktoœ podniós³ i powiesi³ na ga³êzi. W miejscu, którego nie da³o siê przeoczyæ. Wtedy po raz drugi pomyœla³am, ¿e Nowa Anglia to miejsce zupe³nie wyj¹tkowe. Pierwszy raz mia³ miejsce kilka godzin wczeœniej, gdy goszcz¹ca nas przyjació³ka oznajmi³a, ¿e nie trzeba zamykaæ drzwi domu na klucz. Prognoza pogody zwiastuje huraganowy deszcz. Ale ¿¹dza jest silniejsza. K. z wiklinowym koszykiem przytroczonym

do plecaka narzuca ostre tempo. Idziemy tras¹, któr¹ zapamiêtaliœmy z zesz³ego roku. Na prawo od œcie¿ki – wskazuje palcem. Ale zanim dotrzemy do pierwszej linii skar³owacia³ych drzew, trzeba pokonaæ dwie olbrzymie wydmy. Co nie jest ³atwe, gdy grzêŸnie siê w piachu. Ale szczêœliwie temperatura nieco zel¿a³a. I nie pali s³oñce. Mo¿na chy¿o biegaæ po pustyni z kobia³k¹. I nawet siê nie spociæ. S¹! – krzyczy K. Ale drobne – dodaje, nieco zawiedziony. Spod mokrych traw wychynaj¹ jasnobr¹zowe ³ebki maœlaków. M³ode. Pewnie w nocy wyros³y – wyrokuje. I idzie dalej. Przygarbiony. Z ob³êdem w oczach. Wêszy. Jak maciora za truflami. A ja, przeciwnie. Kontemplujê. Krople rosy uk³adaj¹ce siê we wzory. Czerwone paciorki ¿urawiny po³yskuj¹ce w g¹szczu listowia. Drobne, ¿ó³te kwiatki wyrastaj¹ce z idealnie g³adkich sp³achetek piasku. Kotyliony porostów na popêkanej korze drzew. Nie zauwa¿am, kiedy nadci¹gaj¹ chmury. Nagle robi siê ciemno. I s³ychaæ szczêk nacieraj¹cej burzy. Mo¿e przejdzie bokiem – pociesza K., który w³aœnie dostrzega dorodnego koŸlaka. I znika w zielonych odmêtach. To niebywa³e, myœlê. Przecie¿ „nie znosi mokrego”. Deszcz, w przeciwieñstwie do mnie, jakoœ nigdy nie nastraja go lirycznie. Nawet letnie burze, kiedy krople paruj¹ na rozgrzanej skórze ziemi i wszystko pachnie

i chcia³oby siê tañczyæ z radoœci, nawet wtedy – unika, chowa siê pod parasolem, otrz¹sa ze wstrêtem. Jak kot. Gdyby nie mykologiczne wzmo¿enie, dawno ju¿ pêdzi³by do samochodu. Tymczasem wydaje siê nie zauwa¿aæ tê¿ej¹cej ulewy. Moknie dobrowolnie. I z wdziêkiem. Zamiast toczyæ pianê i z³orzeczyæ, uœmiecha siê na widok rdzawego kapelusza i koœlawej nó¿ki. Mokre spodnie przylepiaj¹ siê do ³ydek. Stopy grzêzn¹ w œció³ce. Mo¿e nie by³ to najlepszy pomys³, ¿eby na grzybobranie zak³adaæ gumowe chodaki – myœlê, wylewaj¹c z prawego wodê i wytrzepuj¹c piasek. Leje od dwóch godzin. I nie zanosi siê na przejaœnienie. Koszyk prawie pe³en. Ale K. nie wydaje siê byæ usatysfakcjonowany. Jutro wracamy – oznajmia. Z samego rana! – grozi. * Druga wyprawa po skarby leœnego runa koñczy siê spektakularnym sukcesem. Dzieñ jest jasny i ciep³y. Najpierw pod¹¿amy szlakiem sza³asów (Shacks Trail), które przed laty postawiono na skraju klifów i podziwiamy puste pla¿e oraz bezkres oceanu, by wkrótce ponownie zaszyæ siê w zielonych zagajnikach. Z ³atwoœci¹ odnajdujemy Wioskê Smerfów – jak

przed rokiem nazwaliœmy polany pe³ne dorodnych okazów. I choæ wiemy ju¿ czego siê spodziewaæ, widok nie przestaje osza³amiaæ. Popatrz! To niebywa³e! St¹pam po miêkkim mchu, g³adzê w³osy pochylonych traw. KoŸlaki o kapeluszach wielkoœci otwartej d³oni mrugaj¹ zalotnie; zdrowe, piêkne maœlaki rosn¹ stadami. Delikatnie wykrêcam trzonki, by nie uszkodziæ grzybni. Przygl¹dam siê rêkom brudnym od lepkiej mazi. Wypielêgnowane paznokcie w kolorze marshmallow maj¹ teraz brunatne obwódki. Ale zupe³nie mi to nie przeszkadza. Jestem w amoku zbierania! Znowu mam dziewiêæ lat i chodzê po wielkopolskim lesie. Znalaz³am! – krzyczê. I biegnê co tchu pokazaæ mamie pierwszego borowika, albo kurkê. A potem, przy stole w kuchni, nawlekam kapelusze na nitkê i wieszam pachn¹ce girlandy nad kaloryferem. Cicho gra radio. Na patelni skwierczy cebula. Zaraz mama na³o¿y na talerze ziemniaki i poleje suto grzybowym sosem. A potem zawo³a na obiad. I znowu wszyscy usi¹dziemy przy stole. Czekaj¹c na dok³adkê. Wiedz¹c niewiele o ¿yciu. I jeszcze mniej o œmierci. Spokojni. Bezpieczni. Razem. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

Jesieñ za oknem Jan Latus Za oknem jest szaro i szumi deszcz. Taka pogoda powstrzymuje mnie przed myœlami, ¿eby wyjœæ z domu, tak bez powodu, ¿eby gdzieœ siê smyczyæ, gdzieœ jechaæ, siedzieæ, jeœæ, piæ, kupowaæ, wydawaæ pieni¹dze. Mêczyæ siê ze sob¹ i z krajowym otoczeniem. Mam siedzieæ w domu i ju¿, jak w czasie COVID-u. Przyroda ulitowa³a siê nad moj¹ nerwic¹ i nadpobudliwoœci¹ i og³osi³a: od teraz a¿ do wiosny bêdziesz g³ównie siedzia³ w domu. I nie marudŸ: bêdziesz mia³ do dyspozycji te same filmy, muzykê, ksi¹¿ki i jedzenie jak w jakimkolwiek kraju œwiata. Przyznam, ¿e jak na razie wcale nie jestem tak¹ perspektyw¹ przera¿ony. Po pierwsze, by³em trochê zmêczony upalnym latem. Co prawda lubiê tropiki, ale w tropikach powinny byæ palmy, pla¿e i lekkie jedzenie, a w zamkniêtych pomieszczeniach – klimatyzacja. Gdy jednak siedzia³em w upa³y w swoim warszawskim mieszkaniu, posi³kuj¹c siê jedynie wiatraczkiem, co rusz chcia³em wyjœæ, no bo, jak kiedyœ mawiano, „szkoda w tak¹ ³adn¹ pogodê siedzieæ w domu”. W opinii pokolenia moich rodziców rzadkie kiedyœ dni gor¹ce i s³oneczne trzeba by³o wykorzystaæ, nie tylko podczas dwutygodniowego turnusu wczasowego nad morzem, ale i pozostaj¹c w mieœcie. Gdy by³o s³o-

neczko, chcia³o siê wyjœæ do parku, pojechaæ nad Wis³ê czy chocia¿ posiedzieæ sobie na fotelu na balkonie. Niestety mia³em ten problem, ¿e nie bardzo wiedzia³em, gdzie wyjœæ i po co. Wsi¹œæ w klimatyzowany autobus i pojechaæ do klimatyzowanej galerii handlowej? A mo¿e, zmagaj¹c siê z upa³em, wêdrowaæ przez opuszczone w godzinach pracy osiedla, obserwuj¹c ha³aœliwe manewry kosiarek do trawy? Upa³ stwarza przymus, ¿eby wyjœæ na zewn¹trz – do d¿ungli, na pla¿ê, choæby na hamak przed domem. No to teraz nie bêdê mia³ przymusu, nikt nie bêdzie mia³, a¿ do kwietnia. Kwêkanie z powodu upa³ów s³ysza³em w tym roku ca³y czas. Polacy s¹ narodem dzielnym w wojaczce, ale w czasach pokoju – marudnym. Tak wiêc s³yszê teraz liczne g³osy ulgi, ¿e wreszcie przysz³a jesieñ. Tak, ta sama jesieñ, która zawsze wpêdza³a nas w depresjê i motywowa³a do emigracji. Zobaczymy, jak d³ugo ten jesienny entuzjazm potrwa. Na razie na zewn¹trz jest mokro, ch³odnawo i monochromatycznie. Niebo poszarza³o, sta³o siê mniej przezroczyste. Drzewa jeszcze nie przebarwiaj¹ siê, ale widaæ je teraz przez mg³ê, jak przez firankê. Dopiero przed nami spadaj¹ce liœcie, go³e kikuty ga³êzi i okropna plucha. Reagujê na zmiany pogody jak na narcyza przysta³o, czyli patrzê czy mi siê nastrój poprawi czy pogorszy, czy zyskam na tym czy stracê. Obserwujê przyrodê przez okno, siedz¹c sobie przed komputerem i popijaj¹c kawê z ekspresu; wszystko z muzyk¹ w tle, teraz bardziej stonowan¹, jesienn¹. „Ballady” Milesa Davisa,

Leszek Mo¿d¿er, Erik Satie, te klimaty. Zapomnia³em, nie tylko ja zreszt¹, o podstawowej w dziejach cywilizacji korelacji miêdzy pogod¹ i plonami, klimatem i zamo¿noœci¹. A przecie¿ tak mo¿e byæ w tym roku. Najbardziej dramatyczny przyk³ad to tocz¹ca siê na Ukrainie wojna. Eksperci wojskowi t³umacz¹, co bêdzie znaczy³o dla obydwu armii och³odzenie, ulewne deszcze, b³otnista, potem zamarzniêta, a potem znów rozmiêk³a, ziemia. Jak to wp³ynie na operacje wojskowe, mobilnoœæ czo³gów, która strona na tym zyska, a która straci. Czy unieruchomieni w pojazdach opancerzonych ¿o³nierze bêd¹ mieli paliwo i ciep³e jedzenie? Jak je podgrzej¹? I czy nie zamarzn¹ w swoich pancernych pojazdach? Ju¿ nie patrzê tak bardzo na swój komfort, gdy przeczytam, jak pogoda wp³ywa³a na losy wojen, na przebieg bitwy pod Borodino i oblê¿enie Stalingradu. Nie tylko sytuacja na froncie przysparza nam zgryzot. Z powodu ch³odu ca³e polskie spo³eczeñstwo mo¿e mocno odczuæ skutki nadchodz¹cego kryzysu energetycznego. Rz¹d uspakaja lud, ¿e wszystko bêdzie dobrze; wêgla, ewentualnie chrustu, nie zabraknie, a jeœli zabraknie, to przez Putina, Uniê Europejsk¹ i opozycjê. Ta ostatnia grzmi, ¿e w³adze ca³kowicie zaniedba³y zaopatrzenie gospodarki i ludnoœci w paliwa na ch³odn¹ porê roku. Bêdziemy wszyscy marzn¹æ, a ceny wêgla, gazu i pr¹du wzrosn¹ wielokrotnie. Wedle tego czarnego scenariusza, upadn¹ liczne ma³e firmy. Ja sam bowiem jakoœ prze³knê wy¿szy rachunek za pr¹d, bo moje najwiêksze rozpasanie w tym wzglêdzie to uruchomienie pralki

raz na tydzieñ. Ale gdybym musia³ codziennie nakarmiæ i wyk¹paæ czwórkê dzieci? A gdybym musia³ oœwietliæ i ogrzaæ salê restauracyjn¹, zasiliæ pr¹dem piece w kuchni, dowieŸæ moje produkty ciê¿arówkami do klientów? Czas poka¿e, co siê wydarzy tej jesieni. Mo¿e, jak zwykle, nic. A mo¿e dojdzie do gospodarczego krachu, astronomicznych podwy¿ek, braku paliw. Ludzie wyjd¹ na ulice? W¹tpiê, bêdzie ju¿ przecie¿ zimno i deszczowo. Bêd¹ narzekaæ w internecie? Oczywiœcie – i suchej nitki na w³adzach nie zostawi¹. Czy rz¹dowe media spuszcz¹ z tonu? Na pewno nie: bêd¹ z furi¹ wskazywa³y, kto tak naprawdê doprowadzi³ kraj do kryzysu. A co ja z tym wszystkim zrobiê? Pewnie znowu nic. Bêdê zamyka³ okna, ¿eby nie och³adzaæ mieszkania i nie wpuszczaæ sw¹du chrustu, mia³u wêglowego, opon i œmieci palonych na pobliskich dzia³kach. Tradycyjnie, nie bêdê w³¹cza³ telewizora, lecz siedz¹c (w grubym swetrze) przed komputerem, bêdê ogl¹da³ filmiki z tropikalnej, zmys³owej, kolorowej Azji. Na przemian zreszt¹ z filmikami z zimowego frontu dzia³añ na Ukrainie. Mo¿e raz pójdê na spacer do £azienek, ¿eby zanurzyæ siê we wznios³ym, patriotycznym nastroju. A mo¿e zdobêdê siê na ekstrawagancjê i pojadê na kilkudniow¹ wycieczkê do ciep³ego Cypru lub Maroka? Pewnie jednak ani nie pójdê do £azienek ani nigdzie nie polecê. Prze¿yjê jesieñ w Polsce wirtualnie, patrz¹c przez okno i zamawiaj¹c online rozgrzewaj¹ce cia³o i przynosz¹ce pociechê sercu zupy i bigosy. m


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

14

www.kurierplus.com

GRUBE RYBY I PLOTKI FOT. ANNA BOBROWSKA

FOT. ANNA BOBROWSKA

Dorota Pomyka³a – najlepsza rola kobieca za film „Kobieta na dachu“

Laureatki i laureaci gdyñskiego festiwalu

downi bliscy Filipa. Dwa lata póŸniej mê¿czyzna pracuje jako kelner w restauracji ekskluzywnego hotelu we Frankfurcie. Podaj¹c siê za Francuza, w samym sercu hitlerowskich Niemiec korzysta ze wszystkich uroków œwiata. Nastêpuj¹ce po sobie tragiczne wydarzenia sprawiaj¹ jednak, ¿e nagle ca³e starannie zbudowane frankfurckie ¿ycie Filipa rozpada siê jak domek z kart” – czytamy. „To film, który ³apie za gard³o i nie puszcza przez 125 minut projekcji. Ju¿ pierwsza scena wbija w fotel: paradoksalnie sielankowy wieczór w kabarecie w warszawskim getcie w mgnieniu oka zmienia siê w krwawy koszmar. Przez kolejne dwie godziny niemal nie ma w tym filmie obrazów wojny, a jednak napiêcie nie spada ani na moment” – chwal¹ recenzenci. Autor

ZAPISY NA JESIENN¥ SESJÊ RYTMIKI I TAÑCA DLA DZIECI I DOROS£YCH

JOSEPH’S DANCE STUDIO PROWADZI NOWODWORSKI FOUNDATION LOKACJA: Polish Slavic Center Audytorium 176 Java Street, Brooklyn, NY 11222 KIEDY: Soboty GODZINA: 15:30 KOSZT: Pierwsze zajêcia za darmo! Doroœli: pojedyncza sesja $40, miesiêcznie $150 Instruktor Svitlana Dziuba mistrzyni tañca, sêdzia konkursowy Dzieci: pojedyncza sesja $30, miesiêcznie $100 Instruktor Wlodzimierz Dziuba mistrz tañca, sêdzia konkursowy W Joseph’s Dance Studio nauczymy Ciê wszystkich kroków, których potrzebujesz, aby zostaæ dobrym tancerzem. Niezale¿nie od tego, czy jesteœ pocz¹tkuj¹cy, czy zaawansowany w tañcu, singiel lub para, poczujesz siê œwietnie ucz¹c siê salsy, merengue, cha-cha, walca i tango. Zapytaj o zajêcia indywidualne przygotowuj¹ce do Promu, Œlubu lub innych wa¿nych wydarzeñ w twoim ¿yciu.

Photo: BALLROOM DANCING (Urban Ballroom Dancing - Tango)

Imiê, nazwisko _________________________________________ Adres _________________________________________________ Telefon _______________________________________________ Email _________________________________________________ Aby siê zarejestrowaæ, wystaw czek na „Nowodworski Foundation“ i wyœlij z tym formularzem na adres: 115 Webster Ave. Yonkers NY 10701 Uwaga: Wymagania zdrowotne zgodnie z zaleceniami Departamentu Zdrowia.

Photo: JOSEPH’S DANCE STUDIO Veronika Ludwiszewska, Michal Kaczmarski

Masz pytania? Napisz do nas: office@sitenf.org OdwiedŸ www.sitenf.org by zobacyæ inne nasze programy i warsztaty artystyczne.

zdjêæ do „Filipa” – Micha³ Sobociñski, równie¿ otrzyma³ Z³ote Lwy. Ulubieñcem publicznoœci okaza³ siê „Johnny”. „To historia spotkania dwóch œwiatów – ks. Jana Kaczkowskiego, za³o¿yciela hospicjum w Pucku i m³odego recydywisty, który za w³amanie do mieszkania otrzymuje karê ograniczenia wolnoœci w postaci prac spo³ecznych. Kiedy ch³opak po raz pierwszy pojawia siê w hospicjum, nie wie, jakie obowi¹zki móg³by pe³niæ. Nic nie wskazuje na to, ¿e bêdzie stawia³ siê w tym miejscu regularnie w stanie trzeŸwoœci. Ksi¹dz Kaczkowski daje mu jednak szansê. Dziêki wyj¹tkowemu podejœciu do ludzi z problemami, uczy Patryka odpowiedzialnoœci, empatii i nawi¹zywania prawdziwych relacji z ludŸmi. Zachêca go do rozwijania kulinarnych zainteresowañ i podjêcia sta³ej pracy. W miêdzyczasie okazuje siê, ¿e duchowny cierpi na glejaka mózgu i ma przed sob¹ maksymalnie kilka miesiêcy ¿ycia” – tak po krótce mo¿na streœciæ fabu³ê. Jednak widzowie i recenzenci zaklinaj¹ siê, ¿e „Johnny” jest opowieœci¹ wielowymiarow¹. Dawid Ogrodnik w jednym z wywiadów opowiada, ¿e sporo czasu spêdzi³ w hospicjum przygotowuj¹c siê do roli. „Tam ¿ycie odczuwa siê w pe³ni. Jest mnóstwo radoœci, mnóstwo mi³oœci. Nie klasyfikowa³bym tego typu miejsc u¿ywaj¹c starej nomenklatury: ¿e do domu spokojnej staroœci idziesz tylko po to, ¿eby umieraæ. Tam jest piêkne, wartoœciowe ¿ycie. Takie samo, jak w wielu domach, instytucjach, koœcio³ach. To, ¿e czasami hospicjum jest miejscem, w którym cz³owiek odchodzi? Przecie¿ zdarza siê te¿, ¿e ludzie odchodz¹ w domu, w innych instytucjach. Œmieræ jest wokó³ nas. Pytanie, jak na ni¹ reagujemy, jak na ni¹ patrzymy i jak umiemy w trudnych momentach zaœwiadczaæ o swoim cz³owieczeñstwie” – podsumowuje. Platynowego Lwa za ca³okszta³t twórczoœci artystycznej przyznano Filipowi Bajonowi. Najlepszy scenariusz napisali Jacek Lusiñski oraz Szymon Augustyniak do filmu „Œubuk”. Dorota Pomyka³a odebra³a statuetkê za najlepsz¹ rolê g³ówn¹ kobiec¹ w filmie „Kobieta na dachu”, a Piotra Trojana wyró¿niono za film „Johnny”. Na koniec statuetkê w kategorii re¿yseria odebra³ Jacek B³awut. * Zostaj¹c w temacie kinematografii, polecamy „Niewiern¹” z Juliette Binoche, Vincentem Lindonem i Grégoirem Colinem. Obraz zdoby³ ju¿ wiele

FOT. ANNA BOBROWSKA

W sobotê, 17 wrzeœnia w Teatrze Muzycznym w Gdyni po raz kolejny wrêczono najwa¿niejsze filmowe nagrody w Polsce. Dwadzieœcia filmów zakwalifikowa³o siê do Konkursu G³ównego. Wœród nich znalaz³y siê m. in.: „IO” w re¿yserii Jerzego Skolimowskiego, „Broad Peak” Leszka Dawida czy „Johnny”, za który odpowiada Daniel Jaroszek. Jak podkreœlaj¹ krytycy, poziom w tym roku by³ nader wysoki. Za najlepszy film uznano „Silent Twins” Agnieszki Smoczyñskiej. To oparta na reporta¿u Marjorie Wallace prawdziwa historia czarnych bliŸniaczek z Walii, które od dzieciñstwa rozmawia³y tylko ze sob¹. „Odmawiaj¹ce komunikacji werbalnej z rodzin¹ i rówieœnikami siostry tworz¹ symbiotyczny, choæ niepozbawiony rywalizacji duet. Ich ¿ycie toczy siê za zamkniêtymi drzwiami dziewczêcego pokoju: w wyobraŸni, we wspólnych (z wiekiem coraz mniej niewinnych) grach i na kartach ksi¹¿ek, które pisz¹. Historia nastoletniego buntu czy ekscentrycznej zabawy, która wymknê³a siê spod kontroli? A mo¿e studium toksycznej mi³oœci, tak silnej, ¿e œwiat zewnêtrzny przestaje mieæ znaczenie, gdy normalne ¿ycie jest niemo¿liwe?” – zastanawiaj¹ siê krytycy. Srebrne Lwy powêdrowa³y do Micha³a Kwieciñskiego za film „Filip” – antybohatersk¹ opowieœæ o wojnie. Punktem wyjœcia jest nieco zapomniana autobiograficzna powieœæ Leopolda Tyrmanda pod tym samym tytu³em. „Jest rok 1941, warszawskie getto. Filip, m³ody polski ¯yd, ze swoj¹ ukochan¹ Sar¹ przygotowuj¹ siê do wystêpu w kabarecie, by zarobiæ na utrzymanie rodziny. Podczas premiery dochodzi do strzelaniny, podczas której ginie Sara i siedz¹cy na wi-

Weronika Kwiatkowska

Piotr Trojan – najlepsza rola mêska za film „Johnny”

presti¿owych nagród, w tym Srebrnego NiedŸwiedzia za najlepsz¹ re¿yseriê dla Claire Denis na Miêdzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Intryguj¹ca historia mi³osnego trójk¹ta porwa³a publicznoœæ i krytyków. „Wiele zale¿y od tego, co rozumiemy przez mi³oœæ. To jest tak pojemne pojêcie. Prze¿ywamy w ¿yciu znacznie wiêcej emocji, ale wszystkie one stawiaj¹ przed nami to fundamentalne pytanie: czym jest mi³oœæ? Pewnie dla ka¿dego z nas jest trochê czym innym” – t³umaczy Juliette Binoche. „Ostatnio us³ysza³am interesuj¹ce zdanie. A mianowicie, ¿e kiedy kochasz, nie potrzebujesz tak bardzo mi³oœci od kogoœ. To doœæ zabawne, poniewa¿ zazwyczaj wydaje siê, ¿e gdy jesteœmy zakochani, ³akniemy potwierdzenia tego uczucia u drugiej osoby. Tymczasem w rzeczywistoœci, kiedy kochamy, czujemy siê spe³nieni dziêki tej mi³oœci, która wype³nia nasze serce” – podsumowuje aktorka. „Tym, co najbardziej interesuje mnie w ka¿dym scenariuszu, który wybieram, to jest spotkanie z sam¹ sob¹, jakie zapewnia mi dana historia. A póŸniej konfrontacja moich odczuæ i emocji z wizj¹ re¿ysera oraz aktorów, z którymi bêdê pracowaæ na planie. To pozwala mi zag³êbiæ siê w postaæ, zrozumieæ j¹, dowiedzieæ siê czegoœ o samej sobie albo coœ w sobie zmieniæ” – dodaje gwiazda. „Kiedy aktor bardzo anga¿uje siê w swoj¹ pracê, film zbli¿a siê do ¿ycia, a publicznoœæ ma poczucie, ¿e to, co ogl¹da, naprawdê z ni¹ rezonuje. Ale trzeba byæ naprawdê odpowiedzialnym za to, co siê robi. W przeciwnym wypadku nie trafimy do serc i umys³ów widzów” – przekonuje Binoche. Czy tym razem siê uda³o? Warto sprawdziæ. m

Juliette Binoche


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

15

Dooko³a sto³u

Adam Ma³osolny

Trzecia barrakuda Jacka Rajcha

B

arrakuda to niebezpieczny drapie¿nik o wrzecionowatym kszta³cie, uzbrojony w imponuj¹c¹ paszczê ostrych jak brzytwa zêbów. Wœród p³etwonurków barrakuda ma gorsz¹ opiniê ni¿ rekin. Mo¿na bez szwanku wyjœæ ze spotkania z g³odnym ¿ar³aczem tygrysim, ale barrakuda jest nieobliczalna. Nie osi¹ga ona takich rozmiarów jak rekin, jest raczej ryb¹ nieœmia³¹ i nie szukaj¹c¹ konfrontacji, ale biada temu, kto pod wod¹ ma na sobie b³yszcz¹ca bi¿uteriê, czy chromowane elementy ekwipunku. Jeœli odbije siê w nim pod wod¹ s³oñce, barrakuda zaatakuje tak¹ b³ystkê tak, jak s³odkowodne szczupaki czy sandacze! Nie rozszarpie lekkomyœlnego p³etwonurka na strzêpy, ale zada mu bardzo g³êbok¹ i rozleg³¹ ranê, doprowadzaj¹c do gwa³townego krwotoku. Zanim taki nieszczêœnik trafi na l¹d, a potem do szpitala, to czêsto traci ¿ycie z up³ywu krwi, którego nijak zatamowaæ siê nie da. Jacek Rajch nigdy nie prze¿y³ tak dramatycznej przygody, ale to przez barrakudy stan¹³ na cienkiej granicy pomiêdzy ¿yciem a œmierci¹. Barrakudy poluj¹ g³ównie na mniejsze ryby uwijaj¹ce siê za planktonem dooko³a rafy koralowej. Taka rafa to prawdziwy cud natury i najbardziej kipi¹ce ¿yciem

Jacek Rajch z Krzysztofem Sierantem u wybrze¿a Water Island

miejsce oceanu. Podwodne ogrody mieni¹ siê wszelkimi kolorami nie tylko barwnych rybek, ale tak¿e korali, g¹bek i ukwia³ów. Ale ta sielanka jest pozorna, bo w wodach rafy koralowej trwa nieustanna walka o przetrwanie, a przyroda potrafi siê tak¿e broniæ przed przybyszami spoza oceanu, takimi jak cz³owiek. Na martwych koralowcach, które zamieniaj¹ siê w ska³ê, rosn¹ bruzdnice – glony – które s¹ truj¹ce i gdy przypadkowo siê o nie otrzeæ to natychmiast powstaje bolesna i trudnogoj¹ca siê rana. Przyjemnie podziwiaæ piêkno koralowców, ale lepiej trzymaæ siê od nich z daleka, bo dodatkowo mo¿na natrafiæ tam na poluj¹c¹ barrakudê i czaj¹c¹ siê w zasadzce drapie¿n¹ murenê o kszta³cie wêgorza.

D

la ¿eruj¹cych wokó³ rafy koralowej ryb, te wszystkie jady i trucizny nie s¹ groŸne. Ewolucja wyposa¿y³a je tak, ¿e ich organizm doskonale je znosi, mimo ¿e toksyna – zwana ciguatoksyn¹ – akumuluje siê w ich ciele. Przepiêkne, kolorowe rybki, ¿yj¹ce w cieniu rafy koralowej ¿ywi¹ siê planktonem i bruzdnicami i czêsto same s¹ zjadane przez drapie¿niki takie jak barrakuda. Jednak dla barrakudy nie jest to groŸne. Im wiêcej takich truj¹cych dla cz³owieka rybek padnie ofiar¹ barrakudy tym bardziej staje siê ona nasycona trucizn¹. Zwyk³y, ch³opski rozum sugeruje wiêc, aby trzymaæ siê z daleka od barrakudy tak¿e z przyczyn gastronomicznych, ale tak siê nie dzieje. Okazuje siê, ¿e najwiêksze nagromadzenie niebezpiecznych bruzdnic jest po wewnêtrznej stronie rafy koralowej,

gdzie woda jest p³ytsza i spokojniejsza ni¿ po stronie oceanu. Jeœli barrakuda poluje po wewnêtrznej stronie rafy to nie ma w¹tpliwoœci, ¿e jest nafaszerowana ciguatoksyn¹. Jeœli po zewnêtrznej, to jest bezpieczna do spo¿ycia. Czy mo¿na to po czymœ poznaæ? Barrakudy ¿eruj¹ce po obu stronach rafy wygl¹daj¹ identycznie, ale wyspiarze wiedz¹, któr¹ mo¿na zjeœæ, a któr¹ nie. Ich sposób jest niezwykle prosty. Zabieraj¹ ze sob¹ na po³ów pude³ko po zapa³kach, w którym trzymaj¹ kilka ¿ywych much. Po z³apaniu barrakudy muchy wypuszczane s¹ z pude³ka i jeœli si¹d¹ na wypatroszonych wnêtrznoœciach ryby to jest ona jadalna a jeœli nie, to jest truj¹ca.

N

a prze³omie roku Jacek Rajch po raz kolejny przekracza³ Atlantyk i droga z Afryki na Karaiby tym razem d³u¿y³a mu siê niemi³osiernie. Wiatr by³ s³aby i jego jacht „Osprey” – potrzebowa³ ponad miesi¹ca aby dotrzeæ do amerykañskich Wysp Dziewiczych. Towarzyszy³a mu dwuosobowa za³oga i na ma³ej przestrzeni ³odzi leniwie mija³y rejsu godziny. Na rufie jachtu Jacek zainstalowa³ wêdkê i ka¿dego dnia sprawdza³ czy przynêta jest na swoim miejscu. Jego d³ugoletnie, morskie doœwiadczenie podpowiada³o mu, ¿e nawet na œrodku oceanu jest szansa, ¿e na hak z³apie siê jakaœ drapie¿na ryba. W tak d³ugim rejsie ryba wprost z oceanu jest najmilej widzian¹ odmian¹ w coraz bardziej monotonnym jedzeniu. Œwie¿e warzywa, owoce i chleb Ÿle znosz¹ morsk¹ podró¿ i nie zabiera siê ich zbyt du¿o. Gdy rejs siê przeci¹ga to na

FOT. M HOVRA

C

a³e ¿ycie Jacka to wielka, ¿eglarska przygoda. Na morzu spêdza wiêkszoœæ ¿ycia, a morska sól zakonserwowa³a go tak znakomicie, ¿e tê¿yzny fizycznej pozazdroœciæ mu mog¹ ludzi o 30 lat m³odsi, a radoœci ¿ycia nawet dwudziestolatkowie. Ocean to najpewniejszy adres, pod którym mo¿na znaleŸæ Jacka, ¿egluj¹cego w poszukiwaniu przygód po wszystkich zak¹tkach œwiata. Doœæ powiedzieæ, ¿e swoje przejœcia pod ¿aglami przez Atlantyk – co do dziœ dla ¿eglarza jest wyczynem i sprawdzeniem samego sobie – Jacek przesta³ liczyæ, bo po trzydziestym którymœ razie pogubi³ siê w rachunkach i da³ sobie z tym spokój. Ocean jest dla niego tak¿e restauracj¹, gdzie zawsze dostaje najœwie¿sze owoce morza – wprost z wody. Do tego nie trzeba za nic p³aciæ. Ryb¹, która regularnie znajduje siê w jackowym menu jest barrakuda.

FOT. M HOVRA

P

anuje opinia, ¿e owoce morza, a zw³aszcza ryby s¹ jednym z najzdrowszych produktów spo¿ywczych. Jest w tym wiele racji, bo s¹ doskona³ym Ÿród³em lekkostrawnej proteiny i cennego kwasu t³uszczowego omega-3. Nie wszystkie ryby s¹ jednak gastronomicznie bezpieczne. Najbardziej ponur¹ s³awê ma tutaj japoñska rozdymka, zwana fugu, z której miêsa japoñscy mistrzowie kuchni przygotowuj¹ sushi. W w¹trobie tej ryby znajduje siê œmiercionoœna trucizna – tetrodotoksyna – której minimalne iloœci powoduj¹ œmieræ amatora takiego sushi. Dlaczego ludzie podejmuj¹ ryzyko i jedz¹ fugu? Japoñskie przys³owie okreœla to tak: „Ten kto je fugu to g³upiec, ale ten kto jej nie je to te¿ g³upiec”. Wszystko przez wyj¹tkowy smak ryby. Fugu ma swoj¹ ponur¹ s³awê i ka¿dego roku zabiera na tamten œwiat kilku swoich smakoszy. Jednak w œwiatowym oceanie ¿yje wiêcej toksycznych ryb, których zjedzenie mo¿e nieœæ ze sob¹ ogromne, zdrowotne konsekwencje. Ostatnio przekona³ siê o tym znakomity ¿eglarz polonijny, Jacek Rajch, a przyczyn¹ by³o zatrucie barrakud¹ i to po raz trzeci!

Osprey Jacka Rajcha u wybrze¿a St Thomas

obiad otwiera siê kolejne konserwy i zjada ich zawartoœæ z makaronem. Takie jedzenie niew¹tpliwie syci, ale z ka¿dym dniem staje siê coraz bardziej nieznoœnie nudne. Gdy na horyzoncie wreszcie zamajaczy³y Wyspy Dziewicze, nastrój na pok³adzie natychmiast sta³ siê radosny. Po chwili gwizdnê³a ¿y³ka wêdki wskazuj¹c, ¿e coœ sporego z³apa³o siê na hak! Czy mo¿e byæ lepiej ni¿ dwie radoœci w jednej chwili? Jacek krzepko schwyci³ kij wêdziska i powoli podci¹ga³ wielk¹ rybê ku jej przeznaczeniu. Kiedy podskakiwa³a wci¹gniêta na pok³ad, nie by³o w¹tpliwoœci, ¿e jest to niebezpieczna barrakuda! Wyci¹gniêta ze swojego ¿ywio³u, trzepocz¹c siê bezradnie na pok³adzie nie by³a ju¿ groŸna, ale pytanie, które jak cumulus zawis³o nad za³og¹ „Osprey’a” brzmia³o: czy jest ona truj¹ca? Czy te¿ nie? W milczeniu patrzono na Jacka, który ju¿ dwukrotnie w swoim ¿yciu powa¿nie zatru³ siê barrakud¹.

N

a takie zatrucie nie ma skutecznego lekarstwa. Jego efekt jest widoczny po 30 minutach od spo¿ycia i ju¿ pierwsze objawy nie s¹ przyjemne, bo zaczynaj¹ siê bólem brzucha, biegunk¹ i wymiotami. I jest to tylko preludium, bo im dalej tym gorzej. Szybko pojawiaj¹ siê silne bóle miêœni, zawroty g³owy, potliwoœæ, obni¿enie temperatury cia³a, stany lêkowe, drêtwienie ust i palców, zaburzenie koordynacji ruchów i halucynacje. Powa¿ne zaburzenia neurologiczne sprawiaj¹, ¿e zatruty ryb¹ cz³owiek po dotkniêciu zimnego przedmiotu odczuwa go jako bardzo gor¹cy. Objawy takiego zatrucia mog¹ siê utrzymywaæ przez kilka tygodni, a w niektórych przypadkach nawet 20 lat! Co najwa¿niejsze jednak, takie zatrucie mo¿e tak¿e zakoñczyæ siê parali¿em i œmierci¹. Wœród oceanicznych ¿eglarzy mówi siê, ¿e po pierwszym zatruciu ma siê 50proc. szans aby wyjœæ z tego ca³o. Po drugim ju¿ tylko 15proc. a po trzecim tych szans ju¿ nie ma i cz³owiek umiera, bo nie ma na to lekarstwa.

T

ego dnia za³oga „Ospreya” mia³a ju¿ doœæ puszek i ostatecznie barrakuda wyl¹dowa³a na grillu. Pech chcia³, ¿e by³a ze „z³ej” strony rafy i mia³a w sobie ciguatoksynê. Pó³ godziny póŸniej ca³a za³oga zachorowa³a, a dla Jacka Rajcha by³a to trzecia truj¹ca barrakuda w ¿yciu. Dobrze zna³ swoje szanse, ale ci, którzy tworzyli tê ponur¹ statystykê zatruæ barrakud¹, nie znali Jacka. Przetrwa³ on na oceanie i w ¿yciu niejedno i ostatni¹ rzecz¹ jak¹ by zrobi³, to siê podda³. Jacek walczy³ z chorob¹ z ca³ych si³. Kiedy razem z Marcelem Hovr¹ i Krzychem Sierantem odwiedziliœmy Jacka u brzegów Water Island, by³ wymizerowany i s³aby, ale widaæ ju¿ by³o, ¿e wraca do zdrowia. Ucieszy³ siê na nasz widok, zaprosi³ na pok³ad i poczêstowa³ winem. Kiedy szed³ po szklaneczki Krzychu Sierant ¿artem zapyta³, czy szklaneczki czyste, na co Jacek zupe³nie powa¿nie odpowiedzia³, ¿e czyste, bo my³ je jeszcze w Afryce… Rozeœmialiœmy siê, ale toast za zdrowie Jacka i jego szybki powrót do zdrowia wznieœliœmy zupe³nie serio. Znaj¹c jego charakter nie ma pewnoœci, czy na dobre rzuci degustacjê barrakud, ale z pewnoœci¹ dalej bêdzie przemierza³ bezkres œwiatowego oceanu, który jest jego domem, ¿ywi go i nadaje sens jego ¿yciu. m


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

16

www.kurierplus.com

Z nadziej¹ na spokojne jutro

cz.3

C

zaruj¹cy Piran wciskaj¹cy siê cyplem w turkusowe wody Morza Adriatyckiego od razu nas zauroczy³. Po³o¿ony miêdzy W³ochami i Chorwacj¹ stanowi prawdziw¹ pere³kê S³owenii. Cieszy³am siê, ¿e nie musimy siê nigdzie œpieszyæ. Bêdzie wreszcie mo¿na pow³óczyæ siê labiryntem ciasnych, brukowanych uliczek, obejrzeæ zabytki burzliwej historii miasta, skosztowaæ kuchni œródziemnomorskiej i po prostu ch³on¹æ atmosferê tego niezwyk³ego miejsca. Trochê by³am zawiedziona, ¿e dojazd do kompleksu hotelowego Salinera serpentynami dróg, prowadz¹cymi niekiedy w œlepy zau³ek, zaj¹³ nam wiêcej czasu ni¿ przypuszczaliœmy. Malownicze zbocza poroœniête piniami, cyprysami i gajami oliwnymi, przywo³ywa³y na myœl w³oskie pejza¿e. Stracony czas nadrobiliœmy parkuj¹c w obszernych gara¿ach w Arze. St¹d krótki spacer wiód³ nas do historycznych murów obronnych miasta. I jak na d³oni zapieraj¹ce dech w piersiach widoki. Zejœcie do starego miasta i g³ównego Placu Tartiniego, z pomnikiem ku czci urodzonego tu w³oskiego skrzypka i kompozytora to kolejne kilkanaœcie minut. Z rynku schodzi siê wprost do malowniczego portu. Kupuj¹c bilety lotnicze do S³owenii wiedzia³am ju¿ o istnieniu jednodniowych rejsów statkiem z Piran do Wenecji. Wspomnia³am o tym Januszowi, lecz ze wzglêdu na restrykcje covidowe we W³oszech, nie braliœmy tej mo¿liwoœci pod uwagê. Wkrótce zlikwidowano obostrzenia i mój m¹¿ natychmiast zapragn¹³ zobaczyæ Wenecjê. Nie mieliœmy wykupionych biletów, wiêc uwa¿a³am, ¿e nasze szanse dotarcia tam s¹ marne. Zw³aszcza, ¿e statek wyp³ywa³ raz w tygodniu. W dodatku nie uda³o nam siê dowiedzieæ dok³adnie sk¹d. Nikt w miasteczku i w porcie nie wiedzia³, nawet policja. A biuro podró¿y by³o ju¿ zamkniête. Dawno nie widzia³am tak rozczarowanego Janusza. Na nic moje t³umaczenie, ¿e jest wiele do zwiedzenia na miejscu i spróbujmy skupiæ siê na tym. Na nic obietnice, ¿e jeszcze kiedyœ wybierzemy siê do Wenecji. Moje próby pocieszenia skwitowa³ krótko. – Ty naprawdê nie wiesz czym dla artystów jest Wenecja? Wieczorem pomyœla³am, ¿e temat jest zamkniêty. Zaczê³am uk³adaæ w g³owie jutrzejsz¹ trasê. Wczesnym rankiem okaza³o siê jednak, ¿e Janusz ma swoje plany. Pi¹ta trzydzieœci - pobudka. – Jedziemy do portu – zadecydowa³. – Nie mamy przecie¿ biletów. Nie znamy nawet miejsca sk¹d odp³ywa statek, poza tym zapowiadano deszcz - stara³am siê os³abiæ jego determinacjê. Naprawdê nie mia³am ochoty wyp³ywaæ. – Spróbujemy coœ znaleŸæ. Mo¿e uda siê nam wykupiæ bilety na miejscu. I uda³o siê! Id¹c z Placu Tartiniego w kierunku morza od razu dostrzegliœmy d³ug¹ kolejkê do statku. Zaryzykowaliœmy i do³¹czyliœmy do niej. Wkrótce, po sprawnej odprawie, mieliœmy swoje miejsca na pok³adzie 320 osobowego katamaranu „San Pawl”. Zbudowany w 1990 roku jest jednym z najszybszych statków tego typu na Adriatyku. Nieca³e trzy godziny spokojnej podró¿y minê³y szybko i przyjemnie. Wenecjê postanowiliœmy zwiedzaæ indywidualnie. Zaopatrzeni w mapê, po przejœciu z terminalu, dotarliœmy do najbli¿szego przystanku Vaporetto, czyli tramwaju wodnego. Zabezpieczeni maseczkami wci¹¿ obowi¹zuj¹cymi we W³oszech w œrodkach publicznego transportu, wybraliœmy liniê numer 1. Zapewnia ona godzinn¹ wycieczkê Wielkim Kana³em (Canal Grande) z Placu Roma do Lido, zatrzymuj¹c siê na 21

Na Placu Œw. Marka

Piran

Canal Grande

Zamek Miramare

stacjach. Jest najlepsz¹ opcj¹ do szybkiego przyjrzenia siê temu niezwyk³emu miastu, w którym nad ponad 150 kana³ami, zbudowano 400 mostów. Najstarszy i najczêœciej fotografowany to Most Rialto z XV wieku. Po obu stronach Canal Grande znajduj¹ siê setki budynków, o zró¿nicowanej architekturze, w tym bogato zdobione pa³ace, koœcio³y, ekskluzywne hotele, galerie sztuki i muzea, tworz¹ce piêkn¹ panoramê miasta. £atwo mo¿na dostrzec majestatyczn¹ bazylikê Santa Maria della Salute, z charakterystyczn¹ kopu³¹, wzniesion¹ jako dziêkczynienie za pokonanie epidemii d¿umy. Kana³ pe³ni¹cy rolê autostrady roi siê od statków. Nie brakuje, oczywiœcie, gondoli – jednego z symboli Wenecji. Co najwa¿niejsze, nie czuliœmy przykrego zapachu wody, o którym nam opowiadano. W Lido, zaskoczy³o nas wiele zieleni i piêknych parków. Wracaj¹c wysiedliœmy na Placu Œw. Marka, usytuowanego w najstarszej czêœci miasta. Wtopieni w t³um ludzi, spaceruj¹c w deszczu, podziwialiœmy Pa³ac Do¿ów i Bazylikê Œw. Marka. Z powodu gigantycznych kolejek i braku czasu nie mieliœmy szansy zajrzeæ do wielu wnêtrz, ani dostaæ siê na wie¿ê z dzwonnic¹, stanowi¹c¹ najpopularniejszy punkt widokowy miasta. Szkoda, bo na niebie znów pojawi³o siê s³oñce. W drodze powrotnej na statek poch³on¹³ nas labirynt w¹skich kana³ów i malowniczych uliczek z uroczymi sklepikami. Okna wystawowe zachwycaj¹ artystyczn¹ aran¿acj¹. Od sklepiku ze szk³em Murano, nie mog³am oderwaæ oczu, ale trzeba by³o siê spieszyæ – nie mogliœmy spóŸniæ siê na statek. Szeœciogodzinny pobyt w Wenecji, wzbogaci³ nasze doœwiadczenie podró¿nicze. Zmêczeni d³ugim dniem, emocjami podró¿y i atrakcjami, zajêliœmy miejsca w pierwszym rzêdzie katamaranu. Janusz rozsiad³ siê wygodnie, maj¹c wiêcej przestrzeni na nogi. Zainspirowany bogactwem wra¿eñ, wyj¹³ szkicownik. Postanowi³ stworzyæ cykl weneckich rysunków. Minê³o zaledwie pó³ godziny podró¿y, gdy katamaran podskoczy³ nagle tak wysoko w górê, ¿e nie przypiêty pasem Janusz omal nie wypad³ z fotela. Ja przypiêta, mocno œciska³am porêcze siedzenia. W pierwszej chwili pomyœla³am, ¿e to

brawura kapitana, a m³ode towarzystwo siedz¹ce za nami, przyjê³o podrzut okrzykiem radoœci, jakby by³ frajd¹ podnosz¹c¹ poziom adrenaliny, w parku rozrywki. Wkrótce szalone podskoki sta³y siê na tyle czêste, ¿e katamaran zacz¹³ trzeszczeæ jakby mia³ siê za chwilê rozpaœæ. Z³owrogie milczenie kapitana przywodzi³o na myœl tragiczny fina³ podró¿y. Chcia³am ju¿ wys³aæ wiadomoœæ do synów, gdzie mo¿emy tragicznie zgin¹æ, ale Janusz mnie powstrzyma³. Zaczê³am siê g³oœno modliæ. Od za³ogi nie dotar³a do nas ¿adna informacja o gwa³townym za³amaniu pogody. Pojawi³ siê bardzo silny wiatr i szybko wypiêtrzaj¹ce siê fale sta³y siê niebezpieczne. Wyrzuty by³y tak silne, ¿e nikt nie by³ w stanie poruszaæ siê po pok³adzie. By³o bardzo duszno. Nikt z za³ogi nie zatroszczy³ siê o w³¹czenie klimatyzacji. Krótkie, strome fale szarpa³y katamaranem równie¿ na boki. Przechy³y by³y tak du¿e, ¿e chwilami myœla³am, ¿e statek straci balans. Pasa¿erowie zaczêli zmagaæ siê z chorob¹ morsk¹. Wiatr i ulewa rozkrêca³y siê na zwykle spokojnym Adriatyku. Katamaran dziko podskakuj¹c szala³ na stromych falach. Zaczê³y mnie boleæ ³okcie. PóŸniej okaza³o siê, ¿e s¹ ca³e sine, od ostrych zderzeñ z twardymi porêczami fotela.Dlaczego tak d³ugo p³yniemy – myœla³am, s³ysz¹c g³oœn¹ pracê silnika na najwy¿szych obrotach. Z utêsknieniem wypatrywaliœmy l¹du, ale wysokie, wzburzone fale zalewa³y okna i czuliœmy siê jak w ³odzi podwodnej. Ktoœ krzycza³, ¿e na pok³adzie pojawi³a siê woda.

– Zawróciæ natychmiast – wo³a³ w panice. Kapitan jednak mia³ swój plan. Poinformowa³ o nim dopiero po kilku godzinach walki o przetrwanie. Do Piran dotarliœmy tu¿ przed pó³noc¹ zamiast, zgodnie z planem, o ósmej wieczorem. W dodatku silny wiatr i ulewny deszcz nie pozwoli³ na zakotwiczenie w miejscu z którego wyp³ynêliœmy. Trzeba by³o znaleŸæ os³oniêt¹, spokojniejsz¹ zatokê. Ze zdemolowanego, cuchn¹cego statku wchodziliœmy w czarn¹, deszczow¹ noc, kompletnie nie wiedz¹c, gdzie jesteœmy. Zatroszczono siê tylko o grupy pasa¿erów z innych miast S³owenii oraz z s¹siedniej, w³oskiej Trieste. Nieliczni z Piran byli zdani na w³asne si³y. Dowiedzieliœmy siê na szczêœcie o bezp³atnym, ca³odobowym autobusie kursuj¹cym po mieœcie. Musieliœmy tylko znaleŸæ najbli¿szy przystanek i dojechaæ jak najbli¿ej gara¿u w Arze. Okaza³o siê, ¿e przed nami d³ugi, nocny spacer pustymi uliczkami Piran. Co dziwne, oboje czuliœmy siê bardzo bezpiecznie. Szczêœliwi, ¿e jesteœmy nareszcie na l¹dzie. Po upragnionym odpoczynku, rankiem wybraliœmy siê znów do W³och. Tym razem samochodem do pobliskiego Trieste. Spokojny, relaksuj¹cy spacer wypielêgnowanymi ogrodami wokó³ malowniczo po³o¿onego na skarpie Zamku Miramare, pozwoli³ nam odbudowaæ nadziejê na spokojne jutro i szczêœliwy powrót do Polski. Cdn.

Anna L. Skowron - tekst, Janusz Skowron - zdjêcia

Wystawa Janusza i Artura Skowronów w Clark.

“FATHER AND SON - THOUGHTS” Wrzesieñ / PaŸdziernik 2022 Uroczyste otwarcie wystawy z tradycyjn¹ lampk¹ wina i poczêstunkiem odbêdzie siê 24 wrzeœnia 2022 r. o godzinie 18:00. W czasie wernisa¿u wyst¹pi Krzysztof Medyna - znany muzyk jazzowy. Podczas wystawy bêdzie mo¿liwoœæ zakupu obrazów. Polska Fundacja Kulturalna - Skulski Art Gallery, 177 Broadway, Clark, New Jersey, USA "Thoughts" (Zamyœlenia) to pierwsza wspólna wystawa malarstwa: obrazów Janusza Skowrona, ojca i retrospektywna z 23 lat twórczoœci zmar³ego niedawno jego syna Artura Skowrona. Eksponowanych bêdzie ponad 200 prac.


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

17

El¿bieta Baumgartner radzi

Jak wygraæ z inflacj¹ B

ureau of Labor Statistics podaje, ¿e inflacja utrzymuje siê na poziomie najwy¿szym od czterdziestu lat. Oznacza to, ¿e dotkliwie maleje nasza si³a nabywcza. Przyjrzyjmy siê, jaki wp³yw ma inflacja na nasz portfel i czy mo¿na temu zaradziæ. Dlaczego inflacja Inflacja to proces powszechnego wzrostu przeciêtnych cen. Nastêpuje wtedy, gdy popyt na towary i us³ugi przekracza ich poda¿. Od czasu pandemii popyt na dobra wzrós³ z powodu hojnych rz¹dowych zasi³ków stymulacyjnych, a poda¿ spad³a z powodu produkcji ograniczonej przez liczne lock-downy i zerwane ³añcuchy dostaw. Od wybuchu wojny na Ukrainie inflacja siê wzmog³a, bo poszybowa³y ceny paliw i ¿ywnoœci, których Rosja i Ukraina s¹ znacz¹cymi dostawcami. Do tego dosz³y kolejne zaburzenia w produkcji i dostawach spowodowane ostatnimi dotkliwymi lock-downami w Chinach. Koszt utrzymania Najbardziej oczywistym skutkiem inflacji jest to, ¿e podnosi ona koszty ¿ycia. Im bardziej rosn¹ ceny towarów i us³ug, tym wiêcej wydajesz na swoje ogólne wydatki – mieszkanie, ¿ywnoœæ, paliwo, opiekê zdrowotn¹ i tak dalej. Nie wszystkie towary dro¿ej¹ równomiernie. Wed³ug BLS, we wrzeœniu 2022 roku ceny nabia³u wzros³y o 16.2 proc. w porównaniu z wrzeœniem ubieg³ego roku, mas³a o 24.6 proc., sprzêtu gospodarstwa domowego o 3 proc., ceny nowych samochodów o 10.1 proc, a u¿ywanych samochodów o ponad 7 procent. Na szczêœcie energia zaczê³a tanieæ, ale ci¹gle jest dro¿sza o 23.8 proc. ni¿ rok temu, w tym benzyna o 25.6 proc., elektrycznoœæ o 15.8, a gaz naturalny o 33 procent. Rada: Aby poradziæ sobie z kosztem inflacji, warto ograniczyæ zakupy oraz kupowaæ towary, które podro¿a³y najmniej. W skali mikro pomagamy sami sobie, w skali makroekonomicznej natomiast obni¿ka popytu na dobra konsumpcyjne mo¿e przywróciæ równowagê miêdzy popytem i poda¿¹ i powstrzymaæ inflacjê. Przychody i inflacja Jedynym skutecznym sposobem podo³ania skutkom inflacji jest zarabiaæ wiêcej. Du¿e firmy daj¹ co roku procentow¹ podwy¿kê swoim pracownikom (szczególnie cz³onkom zwi¹zków zawodowych) zale¿n¹ od podwy¿ki kosztów utrzymania. Ale w wiêkszoœci przedsiêbiorstw podwy¿ki nie s¹ automatyczne, zale¿¹ od wyników finansowych firmy i indywidualnych osi¹gniêæ pracownika. Rada: Upomnij siê w pracy o podwy¿kê inflacyjn¹.

Twoja emerytura Emeryci s¹ trochê chronieni przed skutkami inflacji. Administracja Social Security podnosi œwiadczenia o Cost of Living Adjustment (COLA) 1 stycznia ka¿dego roku, ostatnio o 5.9 proc. Polski Zak³ad Ubezpieczeñ Spo³ecznych waloryzuje swoje wyp³aty od 1 marca, w roku 2022 o 7 procent. W przysz³ym roku emeryci i renciœci dostan¹ kolejne podwy¿ki odpowiadaj¹ce stopie inflacji. Inne œwiadczenia rz¹dowe te¿ s¹ waloryzowane. Na przyk³ad food stamps (SNAP) zosta³y w roku 2022 podniesione do 250 dol. na miesi¹c na jedn¹ osobê, do 459 dol. dla dwóch osób. Z drugiej strony, zak³adowe emerytury waloryzowane nie bywaj¹, wiêc si³a nabywcza odbiorcy pension plan spada. Rada: Aby nie zabrak³o ci w przysz³oœci pieniêdzy na ¿ycie, nie polegaj tylko na emeryturze Social Security, jako jedynym Ÿródle dochodu. Oszczêdzaj i inwestuj pieni¹dze, by mieæ poduszk¹ pieniê¿n¹, która zapewni ci dodatek do œwiadczeñ z Ubezpieczeñ Spo³ecznych (czytaj dalej). Twoje d³ugi W czasie inflacji wygrywaj¹ d³u¿nicy, którzy maj¹ po¿yczki o sta³ych stopach procentowych. Kiedy po¿yczona kwota traci na wartoœci ka¿dego roku, dolary, których u¿ywasz do sp³aty zad³u¿enia, reprezentuj¹ mniej rzeczywistej si³y nabywczej ni¿ wtedy, gdy po raz pierwszy zaci¹ga³eœ po¿yczkê. Inflacja jest twoim przyjacielem, je¿eli zaci¹gn¹³eœ po¿yczkê na sta³y procent, a wrogiem, gdy zdecydowa³eœ siê na zmienne oprocentowanie i twoje raty staj¹ siê coraz dro¿sze. Powiedzmy, ¿e kupujesz swój pierwszy dom z 30-letnim kredytem hipotecznym o sta³ym oprocentowaniu i sp³acasz co miesi¹c 1,000 dol. Ale inflacja roœnie do 10% i utrzymuje siê powy¿ej 6% przez nastêpne osiem lat. Ka¿dego roku ceny rosn¹ o 6% lub wiêcej, a Twoje dochody rosn¹ odpowiednio do poziomu. Ale twoja sp³ata kredytu hipotecznego pozostaje na tym samym poziomie 1,000 dolarów miesiêcznie, rok po roku. Ka¿dego roku p³acisz coraz mniejszy procent swoich dochodów na dom, podczas gdy bank, który po¿yczy³ ci pieni¹dze, zyskuje coraz mniejsz¹ wartoœæ swojej inwestycji. I tak oto bêdziesz w stanie sp³aciæ po¿yczkê coraz tañszymi dolarami. Z drugiej strony, je¿eli wzi¹³eœ po¿yczkê hipoteczn¹ o zmiennym oprocentowaniu, czy masz znaczny d³ug na kartach kredytowych, to przygotuj siê na podwy¿kê swojej raty. Gdybyœ teraz chcia³ zaci¹gn¹æ po¿yczkê, to inflacja ci te¿ nie sprzyja, bo banki ju¿ podnios³y stopy procentowe z ok. 3 proc. pod koniec 2021 roku do ponad 6 proc. za 30-letni kredyt o sta³ej stopie. Rada: Unikaj po¿yczek o zmiennej stopie procentowej. Posp³acaj d³ugi na kartach kredytowych, Twoje oszczêdnoœci Jeœli inflacja jest dobra dla niektórych po¿yczkobiorców, jest z³a dla oszczêdzaj¹cych – zw³aszcza tych, którzy trzymaj¹ pieni¹dze w gotówce. Przypuœæmy, ¿e masz 1,000 dol. schowane w sejfie na wypadek sytuacji awaryj-

nych. Jeœli za³o¿ymy inflacjê na poziomie np. 10 proc., to w przysz³ym roku tysi¹c dolarów bêdzie mia³o si³ê nabywcz¹ tylko 900 dolarów. W ci¹gu piêciu lat przy tej samej stopie inflacji twoja si³a nabywcza zmniejszy siê do oko³o 590 dolarów. Trzymanie pieniêdzy w banku jest lepsze, choæ niewiele. Pieni¹dze na twoim koncie oszczêdnoœciowym s¹ trochê oprocentowane, ale nie bêd¹ ros³y wystarczaj¹co szybko, aby nad¹¿yæ za inflacj¹. Twój bank prawdopodobnie w koñcu podniesie oprocentowanie, jeœli inflacja pozostanie wysoka, ale to nie zrekompensuje strat. Rada: Banki pewnie nied³ugo podnios¹ oprocentowanie swoich produktów. Wykup jak najbardziej korzystn¹ lokatê (Certificate of Deposit). Ponadto, aby podo³aæ inflacji, warto ulokowaæ oszczêdnoœci w inwestycji, która oferuje lepsz¹ realn¹ stopê zwrotu ni¿ konto oszczêdnoœciowe.

El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. ksi¹¿ki pt. „Amerykañskie emerytury, czyli jak zapewniæ sobie dostatni¹ przysz³oœæ” i wielu innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492 www.PoradnikSukces.com

Twoje inwestycje Istniej¹ dwa g³ówne rodzaje inwestycji: d³u¿ne (obligacje) i kapita³owe (akcje przedsiêbiorstw – stocks). D³ug to pieni¹dze, które komuœ po¿yczasz i od których otrzymujesz odsetki. Pieni¹dze na twoim koncie bankowym s¹ przyk³adem, poniewa¿ technicznie po¿yczasz je bankowi, który z kolei po¿ycza je innym klientom. D³ug obejmuje równie¿ obligacje korporacyjne i komunalne (bonds) – pieni¹dze po¿yczane firmom lub miastom. Inwestycje d³u¿ne nie s¹ dobrym wyborem w czasie inflacji, bo je¿eli obligacja p³aci np. 3 proc. rocznie, a inflacja wynosi 8 proc., twoja inwestycja w rzeczywistoœci traci na wartoœci. Akcje to znacznie lepszy wybór, choæ bardziej ryzykowny. Poniewa¿ wy¿sze ceny rynkowe zwykle id¹ w parze z wy¿szymi p³acami i popytem konsumentów, gospodarka ma tendencjê do szybszego wzrostu, gdy ceny rosn¹. Ten wzrost podnosi ceny akcji. W czasie inflacji szczególnie obiecuj¹ce s¹ akcje spó³ek energetycznych, olejowych, finansowych. Porozmawiaj na ten temat z finansowym doradc¹. Rada: Rozwa¿ klasy aktywów, które stosunkowo dobrze utrzymuj¹ wartoœæ w czasie inflacji: nieruchomoœci, surowce (commodities) i z³oto. Kup antyinflacyjne obliga-

poczta@poradniksukces.com

cje (I bonds), które s¹ ca³kowicie bezpieczne i p³ac¹ obecnie 9.62 proc. w skali roku. Przeczytasz o nich w artykule „Chcesz zarabiaæ 9.62 proc? Kup I-bonds”, który mo¿na znaleŸæ w sieci. Planowanie emerytalne w czasie inflacji O inflacji nale¿y pamiêtaæ, planuj¹c przejœcie na emeryturê. Powiedzmy, ¿e masz np. 50 lat i uzbiera³eœ 100,000 dol. Uwa¿asz, ¿e bêdzie to dobry dodatek do emerytury Social Security, na któr¹ przejdziesz w wieku 67 lat. Ale je¿eli do tego czasu inflacja wyniesie œrednio 5 proc. rocznie, to dzisiejsze 100,000 dol. bêdzie warte tylko 43,628 dol., czyli mniej ni¿ po³owê. Aby pieni¹dze ci nie stopnia³y, powinny byæ intratnie ulokowane. Temu tematowi poœwiêcimy artyku³ za tydzieñ. Rada: W sieci znajdziesz ró¿ne emerytalne kalkulatory, które pozwol¹ obliczyæ, ile powinieneœ oszczêdzaæ, by usk³adaæ dan¹ kwotê pieniêdzy przy ró¿nych stopach inflacji. Za tydzieñ napiszê wiêcej o tym, jak siê broniæ siê inflacj¹. m

Wracasz do Polski? Masz tam maj¹tek? Pomog¹ ci ksi¹¿ki El¿biety Baumgartner” „Powrót do Polski” – finansowe i prawne dylematy amerykañskich reemigrantów. „Emerytura reemigranta w Polsce” – podrêcznik seniora wracaj¹cego z USA. „Emerytura polska i amerykañska” ich ³¹cznie i skutki Umowy emerytalnej. Równie¿: „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków” ($30), “Amerykañskie emerytury”, “Ubezpieczenie Social Security” oraz “Obywatelstwo z przeszkodami” (z nowymi pytaniami na egzamin obywatelski). Cena: po $35 plus po $5 dolary za przesy³kê. Ksi¹¿ki s¹ dostêpne w Ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, i u wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 718-224-3492. Przy nabyciu czterech ksi¹¿ek od wydawcy pi¹ta jest bezp³atna i nie ma op³at za przesy³kê. Spis treœci tych i trzydziestu innych poradników w Internecie:

www.PoradnikSukces.com


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

18

Zamów og³oszenie drobne

www.kurierplus.com

Cena $10 za maksimum 30 s³ów

American Travel Abroad poszukuje osoby do pracy biurowej na Manhattanie na stanowisko Sales Specialist to book airline tickest. Wymagana dobra znajomoœæ jêzyka polskiego i angielskiego. Proszê telefonowaæ do Ewy: (212)586.5230 ext. 114 lub przes³aæ resume pod adres: eva@amta.com

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

INSTALACJA NOWYCH BOILERÓW ZAMIANA BOILERÓW OLEJOWYCH NA GAZOWE l USUWANIE GAS, NATIONAL GRID, DEPT OF BUILDINGS VIOLATIONS l RPZ/BACKFLOW PREVENTER INSTALACJA & COROCZNE SERWISY l CON ED/ NATIONAL GRID GAS SERVICE RESOTRATION l INSPEKCJE SYSTEMÓW LINII GAZOWYCH ZGODNIE Z LOCAL LAW 152 l l

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê l zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l

alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp.

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 6:00 PM; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Wtorek, czwartek i sobota: 12:00-6:00 PM, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653

Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel tel. 718-609-0088

email: Kobomusic@verizon.net

Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w soboty od 15:00 do 21:00 Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www.RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie.


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

www.kurierplus.com

Z (nie tylko) florydzkiego ¿ycia

19

Anna K³osowska

T³o na pierwszym planie Mia³am przed sob¹ Rzym. Panoramê miasta z pierwszego wieku naszej ery. Sta³am na wzgórzu i przygl¹da³am siê w³asnej wyobraŸni. Wiêc tak to by³o? Tak wygl¹da³o? Nie, nie chodzi³o mi o sam widok, który rozpoœciera³ siê przede mn¹, a o fakt, ¿e to by³o ogromne p³ótno stworzone w celu, o którym dotychczas mia³am skromne bardzo pojêcie. Dziesi¹tki metrów kwadratowych pokryte realistycznym odzwierciedleniem wiecznego miasta. To malarstwo stanowi³o dzie³o sztuki samo w sobie. A przecie¿ spe³nia³o inn¹ rolê. Rolê t³a! Rolê drugiego planu, który mia³ stwarzaæ kontekst dla planu pierwszego: aktorów, akcji. Widok Rzymu stanowi³ oprawê dla niektórych scen z filmu Ben-Hur, wielkiej produkcji Hollywoodu z 1959 roku. Dawa³ widzowi komfort realizmu, a jednoczeœnie by³ rodzajem skrótu. Artyœci tworz¹cy ten swoisty trompe-l’oeil, optyczn¹ iluzjê trójwymiarowoœci, kosztowali mniej ni¿ krêcenie scen w kapryœnym, czêsto oddalonym od wytwórni plenerze. I t³o mog³o byæ, i czêsto by³o u¿ywane ponownie. Czeka³o zwiniête w magazynie. Wielkie zwoje filmowej magii! T³o, drugi plan, na pierwszym planie. To niezwyk³a, pierwsza tego rodzaju wystawa, zorganizowana w Boca Raton Museum of Art. T³o wydobyte z zapomnienia, obrazy, które przele¿a³y zrolowane, czêsto zapomniane w zakurzonych magazynach legendarnych wytwórni filmowych. Drugi plan, kontekst dla magii wielkiego kina lat piêædziesi¹tych i szeœædziesi¹tych. Artyœci, którzy tworzyli ogromne przestrzenie przedstawiaj¹ce widoki Alp w „Sound of Music” na tle których œpiewa³a Julie Andrews, prezydenckie profile pomnika Mount Rushmore w hitchcockowskim „North by Northwest”, s¹ w wiêkszoœci nieznani i nieuznani. I niedoceniani. O wielu nie wiemy nic. Tworzyli nie dla oka ludzkiego, ale dla oka kamery, która podawa³a widzowi obraz w finezyjnej, wyrafinowanej pozornej realnoœci. North by Northwest Hitchcocka. I ta mro¿¹ca krew w ¿y³ach scena poœcigu, kiedy przystojny (w ka¿dym momencie) Cary Grant (d¿entelmeñsko) wyci¹ga rêkê do Evy Marie Saint, pomaga jej wejœæ. Wejœæ na granitowy podest tu¿ przy wykutym w skale popiersiu trzeciego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Thomasa Jeffersona! Niemo¿liwa scena? Tak. Ale po pierwsze to Hitchcock, ze sk³onnoœci¹ do surrealizmu, a po wtóre od czego ca³y zespó³ malarzy, którzy stworzyli oprawê pozwalaj¹c¹ sfilmowaæ ujêcie wygodnie, w studio, bez nara¿ania ¿ycia aktorów. Eva Marie Saint sta³a na niewielkim podwy¿szeniu. Cary Grant bez wysi³ku poda³ jej (d¿entelmeñsko) rêkê. A ca³oœæ, dziêki widokowi w tle nabra³a wymiaru rzeczywistego. Filmowanie w Rushmore nastrêcza³o ogromnych problemów. Park Narodowy nie chcia³ siê zgodziæ na zbli¿enia, obawiaj¹c siê szargania œwiêtoœci! Hitchcock musia³ z³o¿yæ przyrzeczenie, ¿e nie u¿yje

T³o Rushmore

zdjêæ w jakikolwiek sposób, który by narazi³ na szwank reputacjê parku, no i oczywiœcie pomnika. Nie wspominaj¹c o ojcach narodu! Hitchcock obietnicy dotrzyma³. Pomnik namalowano, ¿adnego ujêcia nie sfilmowano bezpoœrednio w parku. Krêcono w studio. Co prawda na tym perypetie re¿ysera i filmu siê nie skoñczy³y, ale North by Northwest powsta³, zosta³ uznany za arcydzie³o i pozosta³ legendarnym thrillerem. T³o w postaci niezwykle realistycznych zbli¿eñ Mount Rushmore z pewnoœci¹ siê do tego przyczyni³o. Nad pracami ca³ego zespo³u malarzy czuwa³ szef dzia³u artystycznego MGM, George Gibson. W roku powstania filmu, 1959, by³ w œrodowisku artystów zatrudnianych przez wielkie wytwórnie filmowe legend¹ sam¹ w sobie (a do tego, w chwilach wolnych, œwietnym akwarelist¹!). Ci artyœci nigdy nie zaistnieli na pierwszym planie. Dopiero teraz, na wystawie w Boca Raton Museum of Art, mo¿na siê przyjrzeæ ich pracy. Drugi plan sta³ siê planem pierwszym. Nabra³ artystycznej wagi. Przewodniczka oprowadzaj¹ca przed chwil¹ niewielk¹ grupkê, która teraz rozpierzch³a siê po wielkich salach, uœmiechnê³a siê do mnie zza maseczki.

Filmowe t³a w Boca Raton Museum of Art

– Widzê, ¿e podró¿ujesz po tej przestrzeni sama, mo¿e jakieœ pytania? Chêtnie odpowiem. W prawie pustym muzeum mój indywidualny tok ogl¹dania by³ ³atwo zauwa¿alny. – Sk¹d pomys³ tej wystawy. Œwietny pomys³, na który nikt przedtem nie wpad³, ale sk¹d? – T³o jako plan pierwszy? Z pewnoœci¹ w jakimœ sensie z obawy. Z obawy i fascynacji. Obawy, ¿e te p³ótna gin¹, trudno je utrzymaæ w jednym miejscu mimo ogromnego zaanga¿owania ze strony entuzjastów, kolekcjonerów, muzeów. Wiele uda³o siê oddaæ w rêce prywatne, ale to oznacza ograniczony do nich dostêp. W dobie wspó³czesnego podejœcia do sztuki, kina, drugiego planu, warto pokazaæ to stare, klasyczne, wymagaj¹ce ogromnej pracy i rêcznej precyzji, bo z przedmiotów wspomagaj¹cych artystê najczêœciej u¿ywanym by³a linijka!

Wskaza³a na odtworzony w jednej z sal warsztat pracy malarzy zatrudnianych przez Metro Goldwyn Mayer. – Mamy tu czêsto pytania bardzo m³odych zwiedzaj¹cych, którzy wyroœli w ca³kowicie innym œwiecie. Œwiecie digitalnego obrazu, kreowania osza³amiaj¹cych efektów, których oczekuj¹, które id¹ coraz dalej w œwiat wirtualny, z którym s¹ oswojeni. Dla nich to, co tu widz¹ jest jak¹œ abstrakcj¹. Nieudoln¹ sztuk¹, fascynuj¹c¹ prostot¹. S¹ zaskoczeni, zdziwieni. I czêsto zauroczeni! „Ocaliæ od zapomnienia”, pomyœla³am. Ocaliæ legendê tego czasu, tych artystów, choæby œwietnego autora wielkich obrazów s³u¿¹cych za t³o w ikonowym An American in Paris, albo The Wizard of Oz. Te ostatnie ju¿ przepad³y, nie istniej¹. Ich autorem by³ Georges Gibson, o którym ju¿ wspomnia³am, malarz nale¿¹cy do tzw. kalifornijskich regionalistów. Wykszta³cony w Szkocji, przyjecha³ do Stanów na pocz¹tku Wielkiej Depresji. Nie móg³ siê utrzymaæ ze swoich krajobrazowych, realistycznych akwareli. Jednak studia malarskie pozwoli³y mu na pozostanie „w bran¿y”. Metro Goldwyn Mayer poszukiwa³o twórców ogromnych form. Gibson zarabia³ na swoje utrzymanie poniek¹d w zawodzie. Poniek¹d, bo ten rodzaj malarstwa nie by³ tym, co chcia³ uprawiaæ. To trochê tak jak dla osoby zawodowo pisz¹cej tworzenie tekstów powiedzmy nieciekawych, niemniej dobrze p³atnych. Malowa³ na zadany temat. Kiedy patrzy siê na ten ogrom malarskiej pracy, to porównaæ j¹ mo¿na – „nie zapominaj¹c o istniej¹cych ró¿nicach”, jakby powiedzieli Francuzi – z tytanicznym wysi³kiem Tintoretto przy wykonywaniu wielkiego zamówienia dla weneckich do¿ów. Jego Paradiso ma wymiary 22 na 7 metrów i dominuje w g³ównym hallu Pa³acu Do¿ów. Niemniej stanowi³ praktycznie t³o, drugi plan, artystyczny kontekst dla potêgi w³adców Wenecji. Mia³ j¹ uœwietniæ i uosabiaæ. Gibson zapad³ mi w pamiêæ w wiêkszym stopniu ni¿ inni artyœci wykonuj¹cy t³o dla filmowych mira¿y Hollywoodu, nie dlatego, ¿e by³ jednym z wielkich. Pracowa³ w M. G. M. przez ponad trzydzieœci lat. Ja lubiê jego akwarele. I nie mia³am dotychczas pojêcia jak bardzo i w jakim charakterze by³ zaanga¿owany w produkcjê filmow¹. Jakim by³ w niej tuzem. Tuzem od drugiego planu… Po przejœciu na emeryturê, w 1969 roku, Gibson, uznany akwarelista, czêsto umieszcza³ na swoich obrazach postacie ludzkie, co, jak twierdzi³, nadawa³o obrazom „dotyk ¿ycia”. Tego „dotyku ¿ycia”, ¿ywych postaci, nie ma, z oczywistych wzglêdów, na wielkich p³ótnach, które wykonywa³ dla M. G. M. Drugi plan nie temu s³u¿y³. „Sztuka i malarstwo to samo ¿ycie”, mówi³. „Nie wyobra¿am sobie ¿ycia bez malowania. Jeœli jesteœ naprawdê szczery, sztuka uczy pokory, doceniania ¿ycia wokó³”. Ka¿da sztuka, niezale¿nie od tego czy jest na pierwszym czy na drugim planie… m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.anna4book.com


KURIER PLUS 24 WRZEŒNIA 2022

20

Maspeth

Greenpoint

www.kurierplus.com

Ridgewood

Greenpoint (CPS)

Prezentacja Marsza³ków, Miss Polonii, Junior Miss i Malutkiej Miss

W sobotê, 17-go wrzeœnia, w centrum Manhattanu, przy znanym przez ca³y œwiat Broadway’u, w hotelu Marriott Marquis odby³ siê doroczny bankiet Komitetu Parady Pu³askiego. 32 kontygenty Parady z New Yorku, New Jersey i Connecticut zaprezentowa³y swoich Marsza³ków i Miss Polonie. Poœród znakomitych goœci znaleŸli siê: Ambasador Polski, Marek Magierowski, Konsul Generalny Rzeczpospolitej Polski w NY, Adrian Kubicki, burmistrz Nowego Jorku Eric Adams, i senator NJ, Raymond Leœniak. By³ te¿ Curtis Œliwa, kandydat na burmistrza i by³y Wielki Marsza³ek Parady Pu³askiego. Program prowadzili Aleksandra S³abisz i Ryszad Mazur, a inwokacjê wyg³osi³ proboszcz koœcio³a œw. Stanis³awa Kostki na Greenpoincie, ks. Grzegorz Markulak. W trakcie bankietu przemawia³ wikary koœcio³a Matki Boskiej Czêstochowskiej/Œw. Kazimierza, ks. Cezariusz Jastrzêbski. Po przemarszu pocztu sztandarowego Ligi Morskiej, Patrycja Pos³uszna i Julia Baran rozpoczê³y uroczystoœæ hymnami narodowymi. One tak¿e zamknê³y bankiet œpiewaj¹c Bo¿e Coœ Polskê i God Bless America. Ryszard Zawisny, przewodnicz¹cy Centralnego Komitetu Parady Pu³askiego podkreœli³ wydajn¹, ca³oroczn¹ pracê Komitetu na rzecz bankietu oraz Parady, która odbêdzie siê 2-go paŸdziernika br. Wielki Marsza³ek Parady 2022, Marcin Luc, powita³ zebranych œwietnym przemówieniem oraz zadba³ o artystyczn¹ oprawê bankietu jak i wystêpy umilaj¹ce czêœæ koktajlow¹ i obiadow¹. Wchodz¹cych na salê goœci witali Nicholas Kaponyas gr¹ na fortepianie i Zosia £oœ na flecie. Jak zwykle aplauz wzbudzi³ Polsko Amerykañski Zespó³ Folklorystyczny ¿ywio³owym Krakowiakiem i Tañcami Lubelskimi, wyst¹pi³a tak¿e skrzypaczka

Polsko Amerykañski Zespó³ Folklorystyczny

Bankiet Parady Pu³askiego – Impreza Roku!

Ca³a sala œpiewa z nami i wykonawcy tañców towarzystkich z TG Entertainment. Do tañca przygrywa³a Orkiestra Masters. Wzruszaj¹cym i szczególnie wyczekiwanym momentem bankietu by³a prezentacja Marsza³ków, Miss Polonii, Junior Miss, Malutkiej Miss, a w niektórych oœrodkach Junior Marsza³ków. Zachwycona widownia gromkimi brawami powita³a malowniczo usytuowanych na scenie honorowych uczestników, którzy odwdziêczyli siê zebranym pe³nymi gracji, g³êbokimi uk³onami, nastêpnie przemierzaj¹c salê w rytmie tradycyjnego poloneza. Organizatorka bankietu, Jadwiga Kopala, zesz³oroczna Wielka Marsza³kini, czuwa³a nad ca³oœci¹ imprezy. Bankiet okaza³ siê wielkim sukcesem, mówiono, ¿e jest to impreza roku. Z uœmiechniêtych twarzy tych, którzy reprezentowali swoje Komitety Parady Pu³askiego mo¿na by³o wywnioskowaæ jak bardzo czuli siê uhonorowani i cieszyli siê z ca³orocznej pracy ich komitetów. Dla wszystkich zebranych by³ to wieczór, który piêknie zapisze siê w ich pamiêci. Swoj¹ obecnoœci¹ przyczynili siê do podtrzymania i kontynuowania piêknej tadyci Parady Pu³askiego. Tradycji, która ma ju¿ 85 lat. Pokazuje nasze przywi¹zanie do kraju ojczystego i do wa¿nych dla nas, Polaków, wartoœci. Maria Bielska

ZDJÊCIA ZYGMUNT BIELSKI, MARIA BIELSKA

T³umnie, serdecznie, elegancko

Ambasador Marek Magierowski

Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams

Konsul Adrian Kubicki

Szef Guardian Angels Curtis Œliwa

Przewodnicz¹cy Komitetu Organizacyjnego Parady Ryszard Zawisny

Wielki Marsza³ek Parady 2022 Marcin Luc z rodzin¹

Maria Bielski z przedstawicielami New Britain

Helena Knapczyk (sybiraczka) z Kasi¹ Zió³kowsk¹ (reprezentuj¹c¹ Maspeth, autork¹ Kuriera).