Page 1

MARZEC 2016

PO PIERWSZE BEZPIECZEŃSTWO Wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, zastępca Komendanta Głównego Policji Jan Lach oraz Komendant

Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Andrzej Kamiński zapewnili w Zgorzelcu, że choć nie dzieje się nic szczególnie niepokojącego, służby zintensyfikują działania.

500 zł na dziecko

Jak i gdzie załatwiać formalności, żeby otrzymać świadczenie

Czytaj str. 3

Więcej na str. 5.

Grecy nad Nysą

Goście z Hellady mieszkali w naszym mieście już sto lat temu!

Czytaj str. 14 i 15


Rozpoczęły się przygotowania do realizacji programu Rodzina 500+. Według wstępnych szacunków w naszym mieście program obejmie ok. 4 tysięcy dzieci. Obsługą świadczenia zajmie się MOPS, a wnioski będzie można składać w 3 wyznaczonych punktach, pocztą i przez internet.

o dwóch nowych pracowników. W porozumieniu z burmistrzem uzgodniono też, że MOPS uruchomi punkty, w których od 1 kwietnia będą przyjmowane wnioski o świadczenie.

Punkty wydawania i przyjmowania wniosków: - Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, ul. Traugutta 77b - Urząd Miasta Zgorzelec, ul. Domańskiego 7

Kto otrzyma świadczenie ? W programie „Rodzina 500+” pieniądze (500 zł) będą wypłacane rodzicom lub opiekunom na każde drugie i kolejne dziecko, do czasu ukończenia przez nie 18 lat. Rodziny, w których od 1 do 30 kwietnia 2016: dochód nie przekracza 800 zł netto na osobę - Urząd Skarbowy w Zgorzelcu, lub 1200 zł netto (w rodzinach wychowująul. Boh. II Armii WP 8b cych niepełnosprawne dziecko), otrzymają - Powiatowy Urząd Pracy świadczenie również na pierwsze lub jedyne w Zgorzelcu, dziecko. O wsparcie będą się mogli ubiegać ul. Pułaskiego 14 także samotni rodzice, rodziny patchworkowe oraz rodziny zastępcze, rodzinne domy dziecka oraz placówki opiekuńczo-wychowawcze typu O czym należy pamiętać rodzinnego. Wnioski o przyznanie świadczeń z programu 500+ będzie można składać osobiście, za po500 zł to kwota netto, zwolniona średnictwem poczty lub elektronicznie. Aby z podatku dochodowego, która podobotrzymać świadczenie od kwietnia, należy nie jak inne świadczenia dla rodzin, zadbać, aby wniosek został złożony w wyznanie będzie podlegać egzekucji. Świadczonym punkcie najpóźniej do końca czerwca. Zgodnie z ustawą bowiem, świadczenie czenie wychowawcze nie będzie liczoz wyrównaniem od kwietnia (start programu) ne do dochodu przy ustalaniu prawa będzie wypłacane tylko tym rodzinom, czy do innych świadczeń dla rodzin m.in. opiekunom, których wnioski zostaną złożone z pomocy społecznej, funduszu aliw kwietniu, maju lub czerwcu (w przypadku mentacyjnego, świadczeń rodzinnych. wniosków wysłanych pocztą decydować będzie data stempla pocztowego), czyli w pierwIle zgorzeleckich rodzin skorzysta ze świadczeń szych trzech miesiącach od wejścia w życie Rzeczywistą liczbę uprawnionych do świad- ustawy. Świadczenia przyznane na podstawie czeń będzie można określić dopiero w trak- wniosków złożonych po 1 lipca 2016 roku będą cie funkcjonowania programu, ponieważ nie naliczane bez wyrównania, począwszy od miewszystkie osoby mieszkające w naszym mie- siąca, w którym wpłynął wniosek z prawidłoście są tu zameldowane. W oparciu o dane wo wypełnionymi dokumentami. zawarte w ewidencji mieszkańców i przeka- Szacuje się, że wypłata świadczenia wychozane przez rząd oszacowano wstępnie, że do wawczego dla osób które złożą wniosek skorzystania z nowej formy wsparcia upraw- w kwietniu lub maju nastąpi w czerwcu 2016 r. nionych będzie około 2,5 tysiąca zgorzeleckich Informacje o nowych decyzjach i rozwiązarodzin. Aby zapewnić sprawną obsługę wnio- niach będą na bieżąco zamieszczane na strosków o wypłatę świadczenia Miejski Ośrodek nach internetowych: www.zgorzelec.eu oraz Pomocy Społecznej zwiększy zatrudnienie www.mops.zgorzelec.eu

2

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Trwa nabór dzieci do miejskich przedszkoli

INFO - MIASTO

Rodzina 500+ w Zgorzelcu

Harmonogram czynności w postępowaniu rekrutacyjnym i postępowaniu uzupełniającym na rok szkolny 2016/2017 do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych dla których organem prowadzącym jest Gmina Miejska Zgorzelec. 1. Złożenie wniosku o przyjęcie do przedszkola wraz z dokumentami potwierdzającymi spełnianie przez kandydata warunków lub kryteriów branych pod uwagę w postępowaniu rekrutacyjnym : 01.02.2016 – 31.03.2016 (w postępowaniu uzupełniającym 29.04.2016 – 05.05.2016). 2. Weryfikacja przez komisję rekrutacyjną wniosków o przyjęcie do przedszkola lub innej formy wychowania przedszkolnego i dokumentów potwierdzających spełnianie przez kandydata warunków lub kryteriów branych pod uwagę w postępowaniu rekrutacyjnym 01.04.2016 – 06.04.201 (w postępowaniu uzupełniającym 06.05.2016 – 11.05.2016). 3. Podanie do publicznej wiadomości przez komisję rekrutacyjną listy kandydatów zakwalifikowanych i kandydatów niezakwalifikowanych 07.04.2016 – 15.04.2016 (w postępowaniu uzupełniającym 13.05.2016). 4. Potwierdzenie przez rodzica kandydata woli przyjęcia w postaci pisemnego oświadczenia 18.04.2016 – 25.04.2016 (w postępowaniu uzupełniającym 14.05.2016 – 18.05.2016). 5. Podanie do publicznej wiadomości przez komisję rekrutacyjną listy kandydatów przyjętych i kandydatów nieprzyjętych 26.04.2016 – 28.04.2016 (w postępowaniu uzupełniającym 19.05.2016 – 20.05.2016).

3


INFO-MIASTO

Bezpieczeństwo to priorytet Będzie więcej patroli policji i straży granicznej, szczególnie w pobliżu przejść granicznych, zapowiedział wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, który 8 lutego spotkał się w Zgorzelcu z przedstawicielami policji, straży granicznej i lokalnych samorządów.

Oddanie do użytku nowej kaplicy szpitalnej połączone z poświęceniem nowego skrzydła szpitalnego nadały tegorocznym obchodom w zgorzeleckim szpitalu wyjątkowy charakter. Nieprzypadkowo tegoroczną, podwójną uroczystość zaplanowano na 11 lutego. W 1992 roku ojciec św. Jan Paweł II, patron zgorzeleckiego szpitala, właśnie ten dzień ustanowił Światowym Dniem Chorego. Trudno o lepszy termin dla wydarzeń przypominających, że troska o pacjenta nie ogranicza się tylko do leczenia ciała. Zwracała na to uwagę dyrektor zgorzeleckiego szpitala Zofia Barczyk. - Nie patrzmy na chorego jako na jednostkę chorobową, tylko jak na człowieka cierpiącego – mó-

wiła. - Religijność stanowi najgłębszą i najbardziej wewnętrzną płaszczyznę duchowości człowieka. Dlatego realizując tę potrzebę, szczególnie ważną dla osób cierpiących, oddajemy dzisiaj do użytku pacjentów nową kaplicę szpitalną. Posługa niesiona chorym przez naszych kapłanów była dla nas zawsze ważna - dodała. Tego dnia ordynariusz legnicki, ksiądz

Życie bez bólu: Zdrowe dzieci - zdrowa Europa

biskup Zbigniew Kiernikowski uroczyście poświęcił także nowe skrzydło szpitala. Oddane do użytku w ubiegłym roku, mieści nie tylko oddziały neurologii i okulistyki oraz nowo uruchomione oddziały onkologii z chemioterapią i urologii, ale też wysokospecjalistyczne sale operacyjne, na których można operować 20 osób dziennie.

Dobra współpraca

Wizytę wojewody, któremu towarzyszyli zastępca Komendanta Głównego Policji Jan Lach oraz Komendant Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. SG Andrzej Kamiński, trudno uznać za przypadek. Kilka dni wcześniej całą Polskę obiegły informacje o Syryjczyku ujętym przez pracowników firmy ochroniarskiej. Ich wydźwięk był na tyle niepokojący, że wojewoda postanowił odwiedzić Zgorzelec i porozmawiać z podległymi służbami i lokalnymi władzami o sytuacji na polsko-niemieckim pograniczu i bezpieczeństwie w kontekście kryzysu migracyjnego. Uczestniczący w spotkaniu burmistrz Rafał Gronicz wskazał, że jedną z przyczyn narastającego wśród mieszkańców niepokoju jest natłok trudnych do zweryfikowania informacji o zdarzeniach z udziałem lub rzekomym udziałem imigrantów. W takiej atmosferze łatwo podsycać lęki. Zwłaszcza, jeśli tak jak u nas, uchodźcy są po drugiej stronie rzeki. Zdaniem burmistrza, zwiększona liczba patroli, szczególnie w pobliżu mostów granicznych, stu-

dziłaby emocje i poprawiła poczucie bezpieczeństwa, dlatego zwrócił się do wojewody z prośbą o rozważenie takiej możliwości. Nie ma powodów do obaw Wnioski ze spotkania wojewoda przedstawił na konferencji prasowej kończącej wizytę w naszym mieście. Podkreślił, że ruchy migracyjne na polskich granicach, w tym na granicy Dolny Śląsk – Saksonia, są na bieżąco monitorowane i przebiegają normalnie. - Na dzień dzisiejszy nic nadzwyczajnego się nie dzieje – powiedział i dodał, że tak jak wcześniej, zatrzymania dotyczą przede wszystkim obywateli Ukrainy, nielegalnie przebywających na terenie Polski. Przychylił się jednak do wniosku burmistrza Gronicza i zapowiedział, że liczba patroli policji i straży granicznej przy granicy z Niemcami zostanie zwiększona po to, aby „zmniejszyć niepokój społeczny wśród mieszkańców, który jest związany z sytuacją migracyjną w Niemczech”. Uspokajająco zabrzmiał również głos zastępcy Komendanta Głównego Policji Jana Lacha, który powiedział, że podobne spotkania, dotyczące sytuacji związanej z uchodźcami i migrantami, odbywały się wcześniej w woj. lubuskim i zachodniopomorskim. Potwierdziły one, że podobnie jak na Dolnym Śląsku, w żadnym z tych województw policja nie odnotowuje przestępstw w stosunku do uchodźców, bądź z ich udziałem.

Zarząd zgorzeleckiego Cechu Rzemiosł Różnych i Małej Przedsiębiorczości spotkał się z burmistrzem Rafałem Groniczem, by omówić kondycję rzemiosła i perspektywy funkcjonowania na kolejny rok.

W tym roku już po raz 22. odbędzie się w Zgorzelcu naukowe spotkanie lekarzy, fizjoterapeutów, inżynierów, biologów, pedagogów, psychologów, pracowników pomocy społecznej i urzędników państwowych z różnych stron świata podczas konferencji zorganizowanej w ramach Międzynarodowego Dnia Inwalidy, której w tym roku przyświeca hasło „Życie bez bólu: Zdrowe dzieci - zdrowa Europa”. Konferencja odbędzie się w terminie 18 - 20 marca, tradycyjnie w przepięknym gmachu Miejskiego Domu Kultury w Zgorzelcu. Honorowy patronat nad imprezą objęła małżonka Prezydenta RP pani Agata Kornhauser-Duda. Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego 22. edycji Międzynarodowego Dnia Inwalidy w Zgorzelcu jest Zbigniew Śliwiński, kierownik Stacjonarnego Ośrodka Rehabilitacji WS SP ZOZ w Zgorzelcu i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Fizjote4

rapii. Jak zapowiada: Spotykanie w Zgorzelcu to możliwość zapoznania się z najnowszymi osiągnięciami z zakresu fizjoterapii i medycyny. W trakcie trwania międzynarodowej konferencji pokażemy możliwości współczesnej inżynierii biomedycznej, ortopedii i medycyny fizykalnej. Od dwóch lat w konferencji uczestniczą studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Podkreślamy przez to fakt, iż jest nas, w tym okresie życia, coraz więcej. Uczymy się, mamy potrzebę spotykania się, wymiany poglądów i doświadczeń. W drugim dniu konferencji odbędzie się posiedzenie wspólne Zarządów Głównych Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii i Stowarzyszenia Specjalistów Fizjoterapii z Przewodniczącą WCPT EU Sarą Bazin i z konsultantami wojewódzkimi w dziedzinie fizjoterapia oraz prezesami oddziałów wojewódzkich Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii.

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Uczestnicy spotkania, do którego doszło 10.02., rozmawiali m.in. o problemach i sukcesach w działalności cechu jak również o kondycji gospodarczej środowiska rzemieślniczego. Jak podkreślił starszy cechu Franciszek Wurszt, jest dobrą tradycją, że od wielu już lat zawsze z początkiem roku odbywają się spotkania przedstawicieli przedsiębiorców z władzami miasta. Zwrócił też uwagę, że rzemieślnicy z tytułu prowadzenia działalności mają z roku na rok coraz większe obciążenia finansowe. Zreferował również zmiany w ustawie o rzemiośle, dla środowiska rzemieślniczego niezwykle ważne, ponieważ po wielu latach zabiegania przywrócono zawód kucharza jako zawód rzemieślniczy. Ponadto istotną zmianą w ustawie jest sprawa opłaty za egzaminy czeladnicze, mistrzowskie i sprawdzające. Jedną z ważniejszych, poruszonych kwestii była także planowana zmiana w systemie oświaty dotycząca kształcenia zawodowego, która nie wiadomo jak odniesie się do rzemiosła. Burmistrz przedstawił rzemieślnikom plany inwestycji, które będą realizowane w mieście w latach 2016-2020. W spotkaniu, oprócz burmistrza i starszego cechu, uczestniczyli także Małgorzata Sokołowska, Janusz Karkowski, Zygmunt Olbert, Zbigniew Filipowicz, Maria Kosik oraz Alina Skowronek.

Oferta praktyk zawodowych dla absolwentów gimnazjów Dla uczniów ostatnich klas gimnazjów nadchodzi czas wyboru. Wielu młodych zastanawia się do jakiej szkoły złożyć papiery, jaki zawód wybrać i co dalej robić w życiu? Cech Rzemiosł Różnych i Małej Przedsiębiorczości w Zgorzelcu wychodzi im naprzeciw oferując miejsca praktyk zawodowych w zakładach rzemieślniczych. W cechu zrzeszone są firmy z terenu powiatu zgorzeleckiego świadczące swoje usługi w różnych zawodach: fryzjer, mechanik pojazdów samochodowych,

blacharz samochodowy, lakiernik, piekarz, cukiernik, kucharz, murarz-tynkarz, stolarz, tapicer, sprzedawca, elektryk, monter – elektronik, operator obrabiarek skrawających, monter zabudowy i robót wykończeniowych w budownictwie. W dzisiejszych czasach zdobycie dobrego zawodu otwiera drogę do ciekawej pracy w kraju i zagranicą, do wysokich zarobków i stabilizacji życiowej. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kontaktu z Cechem w Zgorzelcu, nasze biuro mieści się przy ul. Warszawskiej 1, tel. 75-77525-84, e-mail cech@onet.pl

Studnia dla Południa

INFO - MIASTO

Światowy Dzień Chorego

22 marca obchodzimy Światowy Dzień Wody. Z tej okazji Polska Akcja Humanitarna, burmistrz Zgorzelca i Dorota Tyniec, która od wielu lat prowadzi w naszym mieście działania z zakresu edukacji obywatelskiej, zaprosili zgorzeleckie szkoły do udziału w kampanii edukacyjnej „Studnia dla Południa!” Szkoły, które włączą się do akcji będą miały możliwość przeprowadzenia zajęć, dzięki którym uczniowie pogłębią wiedzę na temat dostępu do wody w różnych rejonach świata, a także dowiedzą się co sprawia, że dla wielu ludzi woda jest dobrem niezwykle trudno dostępnym, dlaczego w wielu regionach świata jej brakuje i jakie to pociąga za sobą skutki. Szkoły, które zdecydują się na udział, przeprowadzą też zbiórkę pieniędzy na wsparcie działań PAH w Sudanie Południowym i Somalii. Studnie są ważne Zapewnienie dostępu do wody i odpowiednich warunków sanitarnych jest podstawowym działaniem prowadzonym w regionach świata, gdzie panują kryzysy humanitarne. A trzeba wiedzieć, że w krajach rozwijających się, studnia z czystą wodą i sanitariaty w wioskach to nie tylko wygoda, ale też zredukowana aż o połowę ilość chorych w szpitalach oraz szansa na ograniczenie ubóstwa i rozwój społeczno-gospodarczy. Możemy pomóc Koszt budowy jednej studni może sięgać nawet około 60 tysięcy złotych i więcej. W samym tylko Sudanie Południowym PAH wybudowała już ponad 100 studni. Jedna z nich znajduje się w szkole podstawowej w Bor. Dzięki niej 250 uczniów tej szkoły ma teraz dostęp do bezpiecznej, pitnej wody. Akcja zakończy się 21 marca, w przededniu Światowego Dnia Wody. Pieniądze ze zbiórek prowadzonych w szkołach zostaną wpłacone na konto Polskiej Akcji Humanitarnej.

Alina Skowronek

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

5


Jak co roku, gdy zima ucieka, a marzanny spłyną do morza, zapraszamy na jubileuszowy koncert Zgorzeleckiej Orkiestry Mandolinistów. W tym roku szczególny, bo związany z niesamowitą polsko-grecko-niemiecką historią naszego miasta. Gwiazdą wieczoru będzie… ELENI! W tym roku obchodzona jest setna rocznica pierwszego przyjazdu nad Nysę Łużycką gości z dalekiej Hellady (piszemy o tym więcej na str. 14 i 15). W ten szczególny jubileusz kapitalnie wpisuje się tegoroczny gość zgorzeleckich mandolinistów – znakomita polska piosenkarka greckiego pochodzenia Eleni. Orkiestra wystąpi wraz z nią dla zgorzeleckiej publiczności 2 kwietnia. Koncert odbędzie się w Centrum Sportowo Rekreacyjnym przy ul. Maratońskiej w Zgorzelcu, a bilety w cenie 25 zł są do kupienia zarówno w kasie CSR jak również w Miejskim Domu Kultury w Zgorzelcu przy ul. Parkowej 1. Nie wszyscy może wiedzą, ale Eleni śpiewała już w Zgorzelcu do akompaniamentu naszych mandolin. Artystka była gościem specjalnym gwiazdkowego koncertu orkiestry, który odbył

Warto zobaczyć podczas spaceru po Görlitz Zapraszamy do Kaisertrutz w Görlitz na wystawę dwojga artystów, Katarzyny Koczyńskiej-Kielan i Piotra Kielana, małżeństwa, dwójki wykładowców, profesorów Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Dzieląc wspólne życie i zainteresowania, penetrując świat z jego złożonością i bogactwem opisują go w odmiennych technikach malarstwa, rysunku, rzeźby ceramicznej i kompozycji reliefowych. Natura i przestrzeń są dla nich jednym z najistotniejszych punktów odniesienia. Zmieniająca się intensywność i nasycenie barw, chłód i ciepło palety kolorystycznej w zależności od interpretowanego zjawiska, wrażliwość na strukturę i fakturę materii to cechy, które łączą tak odmienne w swoim wyrazie prace tej dwójki autorów. Podejmowane przez nich problemy plastyczne często dotykają tych samych zagadnień. Odnajdziemy w nich refleksy wspólnych podróży, zmieniających się nastrojów pór dnia i roku. Olejne malarstwo Piotra Kielana zawiera w sobie autorską interpretację jego zachwytu dla otaczającej przyrody, pejzażu, światła. Niemal abstrakcyjne kompozycje malarskie, wycyzelowane w swojej strukturze i wielowarstwowej 6

Eleni urodziła się 27 kwietnia 1956 roku w dolnośląskiej Bielawie. Jej rodzice, Perykles i Despina, są emigrantami z Grecji, osiadłymi w Polsce w latach 50. W Bielawie ukończyła podstawową i średnią szkołę muzyczną w klasie gitary. Zadebiutowała w szkolnym zespole Niezapominajki, później śpiewała w licealnym zespole Ballada. Po maturze zaczęła występować w studenckim zespole Hellen. Od 1975 działała w zespole Prometheus, a w 1980 r. rozpoczęła karierę solową. W 2006 roku, z okazji 30-lecia pracy artystycznej, Eleni wydała książkę „Nic miłości nie pokona”. Jest ona zapisem rozmowy z o. Robertem Mirosławem Łukaszukiem z Biura Prasowego klasztoru jasnogórskiego o jej życiu, miłości, cierpieniu i rozmowach z Bogiem. Eleni została wyróżniona przez dzieci tytułem honorowym Kawalera Orderu Uśmiechu.

się prawie dokładnie pięć lat temu, 17 grudnia 2011 roku. Tym razem fani jej talentu będą jednak mogli usłyszeć nie tylko kolędy, czy pastorałki, ale także największe przeboje w wykonaniu artystki.

Na Dzień Kobiet… opera!

Międzynarodowa grupa operowa Sonori Ensemble zaprasza na niezapomniany wieczór z operą i operetką w Zgorzelcu. Koncert odbędzie się 6 marca w Miejskim Domu Kultury i nosi tytuł „Opera in Love”. Początek godz. 19.

głębi laserunku ekspresyjnie wpływają na percepcję odbiorcy. W ceramicznych obiektach Katarzyny Koczyńskiej-Kielan ważnym składnikiem budowania napięcia jest struktura materii ceramicznej. Utrwalona w procesie wypału glina, składnik Ziemi, jest opowieścią o niej. Wystawę można oglądać w Kaisertrutz przy Platz des 17. Juni 1 do 10 kwietnia. / http://www.goerlitzer-art.eu/ MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Tematem przewodnim marcowego koncertu będzie miłość i jej rozmaite odcienie. Śpiewacy z Austrii, Czech i Polski zaprezentują ponadczasowe przeboje operetkowe oraz barwne sceny operowe z dzieł najsłynniejszych kompozytorów m. in. Mozarta, Rossiniego, Verdiego, Pucciniego, Delibesa, Gounoda, Offenbacha, Straussa, Kalmana, Gershwina i innych. Słuchaczy z pewnością uwiedzie nastrojowy Duetu Kwiatów, żartobliwa Aria Lalki, uwodzicielska Carmen, zabawne postacie Zemsty Nietoperza, Barona Cygańskiego i wielu innych. Zapraszamy na niepowtarzalny wieczór operowy pełen emocji i uczuć w towarzystwie wspaniałych głosów! Zaśpiewają: Agnieszka Drożdżewska (sopran, Wrocław), Barbara Spitzer (sopran, Wiedeń), Anna Wilczyńska (sopran, Wrocław), Izabela Strzelecka (mezzosopran, Wrocław), Tomasz Tracz (tenor, Wrocław), Ivo Michl (baryton, Praga), Witold Janusz (fortepian, Wrocław). Prowadzenie Martyna Witowska (Teatr Ad Spectatores, Wrocław). Bilety już do nabycia m.in. w MDK w cenie 30 zł.

Raz, Dwa, Trzy... Stachursky i Chylińska Wprawdzie do czerwca jeszcze daleko, ale skoro mamy już tę wiedzę, dlaczego mielibyśmy się nią nie podzielić. A zatem, wiemy już kto wystąpi w Zgorzelcu podczas tegorocznych Dni Miasta! Na przedstawienie szczegółowego programu wydarzeń artystycznych przygotowywanych przez MDK w ramach Dni Zgorzelca jest jeszcze trochę za wcześnie, bo jest on wciąż dopracowywany. Sporo już jednak wiadomo. Miedzy innymi to, że Dni Zgorzelca 2016 będą miały nieco odmienioną formułę. Zmieni się punkt ciężkości organizowanych wydarzeń. Miejski amfiteatr przy MDK będzie w tym roku sceną jedynie dla największych gwiazd. Zaśpiewają tam w sobotę - 25 czerwca - Stachursky, a w niedzielę – 26 czerwca - Agnieszka Chylińska. Koncerty rozpoczną się później, niż zwykle. Reszta zaplanowanych na finał Dni Miasta wydarzeń, które poprzedzać będą wieczorne

koncerty, odbywać się będzie na terenie przyległym do MDK, ale poza amfiteatrem. Przy domu kultury stanie tzw. mała scena, na której zaprezentują się zgorzeleccy artyści oraz wykonawcy, którzy będą umilać mieszkańcom „Letnią, rodzinną biesiadę”. W planach są także m.in. występy teatrów dla dzieci. Warto przy tym zaznaczyć, że to tylko finał tegorocznych Dni Miasta, ale wcale nie wszystkie atrakcje dla mieszkańców. Dni Zgorzelca, które tradycyjnie rozpoczną się już festynem dla najmłodszych z okazji Dnia Dziecka (4 czerwca), to także przeglądy twórczości artystycznej zgorzeleckich szkół (14,15, 16 czerwca), przegląd młodzieżowych zespołów „Muzyczna Zadyma” (12 czerwca) i zapowiadający się niezwykle smakowicie koncert jubileuszowy zespołu Raz, Dwa, Trzy, w amfiteatrze miejskim 19 czerwca. Na szczegółowy program imprez trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ale nawet to, co już udało się ustalić, wygląda naprawdę interesująco, nieprawdaż?

facebook.com

facebook.com

Rusza Salon MDK Muzyczne podróże Rozmową o Kubie, o jej mieszkańcach, o miejscowych przysmakach i zwyczajach, Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu zainauguruje nowy cykl spotkań z ciekawymi ludźmi. Spotkanie pierwsze, podróżnicze, poświęcone będzie wyspie jak wulkan gorącej, czyli właśnie Kubie, na której był i o niej opowie zgorzelecki dziennikarz i przedsiębiorca Aleksander Pitura. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 13 marca, o godz. 17. Znana jest już także data i tematyka kolejnego spotkania, które odbędzie się 17 kwietnia, a poświęcone będzie Lhamo , czyli sztuce teatru z Tybetu. Jego gospodarzem będzie Piotr Rudzki, teatrolog, wykładowca akademicki, dziennikarz i kierownik literacki Teatru Polskiego we Wrocławiu. Wstęp na wszystkie spotkania Salonu MDK, oczywiście, wolny!

KU LT U R A

KU LT U R A

Wiosna idzie! Mandoliny zapraszają na koncert

dla najmłodszych

Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu zaprasza dzieci na kolejne już zajęcia muzyczno-edukacyjne Agaty i Grzegorza Żaków. Pierwsze, lutowe, poświęcone były polskiej muzyce ludowej. Kolejne spotkanie odbędzie się w niedzielę, 13 marca, a jego hasło przewodnie to: „Celtyckie klimaty”. Tematem kwietniowych zajęć (17.04) będzie „Wielka orkiestra małych instrumentów”. W trakcie zajęć mali widzowie mogą nie tylko posłuchać muzyki i ciekawych historii z nią związanych, nie tylko obejrzeć slajdy z muzycznych wypraw pary prowadzącej, ale także spróbować swoich sił w grze na różnego rodzaju instrumentach. Będzie także okazja, aby wspólnie podjąć się plastycznej interpretacji usłyszanych utworów. Wszystkie spotkania rozpoczynają się o godzinie 16 i trwają około godziny. Wstęp 5 zł.

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Fantasy, abstrakcja, ale nie tylko Miejski Dom Kultury w Zgorzelcu zaprasza na wystawę prac Jacka Żbikowskiego. Ten urodzony w Gdańsku, a związany ze środowiskiem artystycznym Wybrzeża artysta, zajmuje się projektowaniem grafiki użytkowej oraz malarstwem. Przez kilka lat prowadził firmę wykonującą reklamę wizualną, był także twórcą scenografii teatralnych m.in. w Teatrze Dramatycznym w Gdyni i w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Jego obrazy są w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą. Teraz prace artysty można podziwiać także w galerii MDK Zgorzelec. Wystawę jest czynna do 17 kwietnia. Wstęp wolny.

7


W ramach Roku Muzyki w Zgorzelcu, którym świętujemy potrójny jubileusz: 70 lat szkolnictwa artystycznego w Zgorzelcu, 50 lat Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Zgorzelcu i 30 lat Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Zgorzelcu, przed nami jeszcze całkiem sporo jubileuszowych koncertów i wydarzeń: 22 marca godz. 17.00 w miejskim domu kultury Koncert z cyklu „Urodziny Chopina” w wykonaniu Anny Lipiak 28 kwietnia godz. 17.00 w miejskim domu kultury Koncert pamięci Feliksa Nowowiejskiego

Absolwenci oraz pedagodzy Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Feliksa Nowowiejskiego w Zgorzelcu znów zaprosili wszystkich miłośników muzyki na doroczny Koncert Karnawałowy. I jesteśmy pewni, że wieczór 28 stycznia zapisał się w ich pamięci jako ten niezapomniany. Był to już trzeci koncert w ramach projektu 2016 Rok Muzyki w Zgorzelcu, podczas którego szkoła muzyczna świętuje swój potrójny jubileusz. Z tej okazji do Zgorzelca przyjechali dawni uczniowie szkoły, którzy dziś są uznanymi muzykami i koncertują w całej Polsce oraz Europie. Koncert Karnawałowy rozpoczął się od występu chóru prowadzonego przez Małgorzatę Dudę, jedną z pierwszych absolwentek Szkoły Muzycznej II stopnia. Przemysław Bereziuk wykonał na fortepianie Asturias Isaaca Albeniza, natomiast akordeonistka Joanna Lewicka utwór pt. Carnaval plot. Wielki entuzjazm

wzbudziło Libertango Astora Piazzolli w wykonaniu damskiego tria: Karolina Najechalska - skrzypce, Joanna Lewicka - akordeon i Alicja Pogłódek - fortepian. Pięknie zaśpiewała Jadwiga Leśniak w duecie z Emilem Smardzewskim: dwie nastrojowe ballady poruszyły licznie zgromadzoną publiczność. Prawdziwy kunszt we własnej kompozycji i doskonałe brzmienie fortepianu ukazał Łukasz Bzowski, czym zasłużył sobie na wielkie brawa. Prawdziwą burzę oklasków otrzymało męskie trio: saksofoniści Tomasz i Michał Skulscy oraz pianista Łukasz Bzowski, wirtuozi muzyki jazzowej. Na zakończenie Koncertu Karnawałowego wystąpił rodzinny duet: Ola i Sławek Kosiorek z pięknymi piosenkami zespołu TAX FREE. Koncert Karnawałowy w jubileuszowym wydaniu okazał się bardzo atrakcyjny dla zgorzeleckiej publiczności. Natomiast dla całej społeczności zgorzeleckiej szkoły muzycznej spotkanie dawnych uczniów i absolwentów było dużym i bardzo pozytywnym przeżyciem. Dorota Adaszewska

Miejska Biblioteka Publiczna w Zgorzelcu zaprasza na spotkanie autorskie z Michałem Rusinkiem, autorem książki Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej, której premiera odbyła się 27 stycznia br. Zgorzeleckie spotkanie z pisarzem i wieloletnim sekretarzem noblistki odbędzie się w sali MDK 11 marca, o godz. 17. Kiedy 20 lat temu nagrodzono ją literacką Nagrodą Nobla, genialna poetka nie była w stanie poradzić sobie z nową sytuacją – gratulacje, telefony i propozycje spotkań płynące z całego świata nie miały końca. Jedynym ratunkiem wobec „sztokholmskiej tragedii” – jak zwykła nazywać zamieszanie związane z tym zaszczytnym wyróżnieniem – było zatrudnienie energicznej, wykształconej, kulturalnej i w ogóle „odpowiedniej” osoby. Z poręczenia przyjaciół wybrano młodego wówczas absol-

wenta UJ Michała Rusinka (rocznik 1972). Decyzja okazała się w stu procentach trafiona – Michał Rusinek (zwany przez poetkę jej „pierwszym sekretarzem” – co nie koniecznie ma się kojarzyć wyłącznie z liczebnikiem) doskonale spełniał swoje obowiązki, a jednocześnie nie zaniedbywał osobistego rozwoju – dziś jest literaturoznawcą, tłumaczem, pisarzem, doktorem hab. nauk humanistycznych, wykładowcą. Jest także wykonawcą spadku po zmarłej w 2012 r. poetce oraz zawiaduje fun-

dacją noszącą jej imię. Michał Rusinek przyjeżdża do nas, by opowiedzieć o Wisławie Szymborskiej, jej twórczości i życiu po Noblu. Z pewnością będzie to opowieść w jej „duchu” i stylu, czego zwiastunem jest już sam tytuł wydanej właśnie książki Nic zwyczajnego… Marek Żytomirski

/MBP w Zgorzelcu/

Ogromne zapotrzebowanie na zdrowie Zorganizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Zgorzelcu spotkanie autorskie z Jerzym Ziębą (piątek, 12 lutego) wzbudziło wielkie zainteresowanie. Na widowni zasiadło blisko 200 osób.

3 maja godz. 17.00 w miejskim domu kultury Recital fortepianowy w wykonaniu Janusza Olejniczaka 18 maja godz. 10.00 w auli PSM Konkurs wiedzy o Feliksie Nowowiejskim dla uczniów szkół gimnazjalnych

Nie kusząc się o merytoryczną ocenę poglądów głoszonych przez Jerzego Ziębę – tę zostawmy kompetentnym i obiektywnym medykom – należy stwierdzić, że było to – poza wszystkim - ciekawe doświadczenie kulturowe i socjologiczne. Przyjazd naturoterapeuty cieszył się większym zainteresowaniem, niż spotkania z wybitnymi ludźmi kultury, polityki, czy sportu. Czy to znaczy, że ludzie gremialnie podzielają jego poglądy, wątpliwości i postulaty dotyczące praktyki lekarskiej? Krytyka globalnego przemysłu farmaceutycznego – nastawionego głównie na maksymalny zysk - oraz codziennej praktyki lekarskiej w Polsce, do której skuteczności mamy często zastrzeżenia, pada na podatny grunt. Ale też

18 maja godz. 16.00 w auli PSM Majowy Salonik Wiedeński 10 czerwca godz. 16.00 w miejskim domu kultury Złota Gala Jubileuszowa 11 listopada godz. 16.30 w miejskim domu kultury Wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych 8

Spotkanie z Michałem Rusinkiem

K U LT U R A

K U LT U R A

Jubileuszowy Koncert Karnawałowy

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

- mówiąc szczerze - Jerzy Zięba nie odkrywa przysłowiowej Ameryki. Nieetyczne powiązania niektórych koncernów farmaceutycznych i niektórych lekarzy praktyków są powszechnie znane; słabe – żeby nie powiedzieć żadne wyniki w leczeniu niektórych chorób przewlekłych i wielu nowotworów – także. Jednocześnie trudno nie zauważyć rosnącej średniej życia współczesnego Polaka. Jeżeli w dziś stosowanych szczepionkach znajduje się (ponoć często) rtęć, metale ciężkie i inne toksyny powodujące poważne choroby, to jak to się dzieje, że świat medyczny (chyba prawie cały) przestrzega przed rezygnacją ze szczepień dzieci? Są w Polsce gminy, w których nieszczepione dzieci nie są przyjmowane do publicznych żłobków i przedszkoli, ponieważ uznano, że stanowić mogą zagrożenie dla reszty populacji. Zdecydowana większość lekarzy zaleca szczepienia. Wszyscy oni są więc uczestnikami spisku, czy też ich wiedza jest nic nie warta, a statystyki są z premedytacją fałszowane? Jerzy Zięba okazał się sprawnym i wytrzyma-

łym mówcą, a sądząc po kolejce czekających na autograf, sprzedano ponad 80 (co nie często się zdarza) egzemplarzy książki Ukryte terapie – Czego ci lekarz nie powie. Bez względu też na wszystko, większość uczestników spotkania była wyraźnie usatysfakcjonowana i deklarowała zainteresowanie kolejnym spotkaniem z naturoterapeutą. Wiele więc wskazuje na to, że Jerzy Zięba ponownie odwiedzi Zgorzelec z płatnym tym razem wykładem i warsztatami, które trwają – jak sam powiedział - łącznie kilkanaście godzin. Marek Żytomirski /MBP w Zgorzelcu/

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

9


Zimowe ferie w mieście 2016

Pod zieloną kopułą

Każdego dnia tegorocznych ferii zimowych, które trwały od 1 do 12 lutego, na zajęcia organizowane dla dzieci w miejskim domu kultury przychodziło od 20 do 40 młodych uczestników. Nie będzie to chyba zbyt śmiałe twierdzenie, ale nikt się nie nudził! Pierwszy tydzień ferii upłynął pod znakiem gier, zabaw i sportu pod okiem profesjonalnych animatorów. Byty łamigłówki, kalambury, quizy i zagadki. Były warsztaty plastyczne, a na nich malowanie obrazów ryżem, kaszą i grochem, a także wykonywanie ozdobnych wazonów z pomocą zwykłego sznurka, kleju, koralików, guzików i innych błyskotek. Finałem pierwszego tygodnia zimowych zabaw pod zieloną kopułą był wielki karnawał kapeluszników, podczas którego wybrana została królowa i król balu. Drugi tydzień ferii upłynął dzieciom na warsztatach cyrkowych i plastycznych, ale nie tylko. Oprócz zabawy, nie obyło się także bez ciekawych zajęć edukacyjnych, podczas których dzieci poznawały m.in. magiczny świat bajek, ale też złowrogi świat bakterii i chorobotwórczych drobnoustrojów, z którymi uczyły się skutecznie walczyć. Codziennie było też bajkowe kino dla wszystkich i nie zdarzały się dni, aby w kinie PozaNova zostawało więcej, niż ledwie kilka wolnych foteli.

Zabawa w bibliotece

hasłem: „Kreatywna zima w Centrum Messiaen”. Ich uczestnicy każdego dnia poznawali inny zakątek świata, inne państwo i jego kulturę. Przekonali się jak różnorodny i ciekawy jest nasz glob. Poznawali tradycyjną muzykę danego kraju, narodowe stroje, ważne postacie historyczne, wierzenia, a także piękne i zadziwiające miejsca. Dzięki pani Oli Udolf, prowadzącej warsztaty, mogli otworzyć się na to, co otacza ich na co dzień, zrozumieć przemiany polityczne i niestety to, że nie zawsze prowadzą one do zgody i kompromisu. Dzieci mogły też spełnić się artystycznie - aktorsko, muzycznie i plastycznie.

Profilaktycznie i zdrowo Zajęcia dla najmłodszych zorganizowała w czasie ferii także Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zgorzelcu. Na pogadankach w miejskim domu kultury i w bibliotece dzieci obejrzały specjalnie wybrane filmy, które nie tylko bawiły, ale też uczyły. Już same ich tytuły są wymowne: „ Było sobie życie – wojna toksyn”, „Bakterie i wirusy, czym się różnią”, „Pięć najbardziej niebezpiecznych wirusów świata”, „ Profilaktyka grypy’’, czy ,, Mycie rąk a choroby”’. Ponadto odbyły się dyskusje i quizy utrwalające nabytą wiedzę oraz konkurs plastyczny pt. „Jak wyglądają wirusy i bakterie, jakie roznoszą choroby i kto się ich boi”. Temat ciężki, ale nagrody… pyszne! Dzieci były autentycznie zainteresowane poruszaną tematyką, a organizatorzy zajęć profilaktycznych mają nadzieję, że przyswojona w ten sposób wiedza zostanie im na długo w głowach i pomoże zachować zdrowie i uśmiech każdego dnia.

W poniedziałki, środy i piątki Miejska Biblioteka Publiczna w Zgorzelcu zapraszała do siebie dzieci, które choć na kilka godzin od tabletów, komórek i komputerów wolały książki. Kolejne spotkania przebiegały według przyjętego planu: mały artysta z książki korzysta, detektyw na tropie, sztuki magiczne, bezpieczne ferie, warsztaty plastyczne pingwina Pik-Pok i na koniec walentynki dla chłopczyka i dziewczynki. Było przytulnie, miło i ciekawie, zwłaszcza spotkanie z Marcinem, młodym „sztukmistrzem”, wywołało nadzwyczajne poruszenie wśród uczestników.

Dookoła świata w Centrum Messiaen! Fundacja Centrum Wspierania Przedsiębiorczości w Zgorzelcu zorganizowała dla dzieci dwutygodniowe warsztaty etnograficzne pod

10

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

11


Bolesne wspomnienia Sybiraków K U LT U R A

Śmiechu pełna hala Największe gwiazdy polskiej sceny kabaretowej ponownie w PGE Turów Arenie. Poczucie humoru to chyba nasza polska cecha narodowa. Lubimy się śmiać i mamy całkiem spore grono specjalistów, którzy potrafią nas rozbawić do łez. Wśród nich na pewno są kabarety, które zagościły w naszym mieście 14 lutego, dokładnie w dniu zakochanych. I wiecie co.... Na widowni naprawdę było widać sporo zakochanych par. No może różnica była w stopniu intensywności tego zakochania, ale zakochani to zakochani, nieprawdaż? I pewnie dlatego, mimo nie najtańszych biletów, niezadowolonych ze sposobu,

w jaki spędzili ten niezapomniany, niedzielny wieczór, raczej nie odnotowaliśmy. Ale do rzeczy... W hali PGE Turów Arena, w której oprócz zawodowych koszykarzy PGE Turowa grają także drużyny młodzieżowe, gdzie z powodzeniem można przyjść potrenować kondycję i zgubić przed sezonem nieco boczków w profesjonalnym fitness klubie, tym razem za boki trzymaliśmy się z powodu kabaretu Paranienormalni, Kabaretu Skeczów Męczących, Kabaretu Moralnego Niepokoju oraz Kabaretu K2. Była to już kolejna w naszym mieście gala humoru pod hasłem Polska Noc Kabaretowa. Mamy też nadzieję, że nie ostatnia, bo co jak co, ale śmiać się w Zgorzelcu lubimy!

O miłości, kochaniu, rozpaczy i szczęściu

Wieczory z poezją powoli stają się już wizytówką Miejskiego Domu Kultury w Zgorzelcu. Było ich już całkiem sporo w ubiegłym roku, a i ten rok dobrze nam się zaczął. Zainaugurowaliśmy go miłośnie, 14 lutego, czyli w Dniu Zakochanych. Czytaliśmy wiersze Haliny Poświatowskiej i Jonasza Kofty, ale nie tylko. Jak zwykle doskonale w roli interpretatorów poezji sprawdziła się młodzież z zajęć teatralnych w MDK. Ale swój ulubiony wiersz mógł przeczytać i zadedykować ukochanej bądź ukochanemu absolutnie każdy. I cieszy nas, że z tej możliwości skorzystało tak wiele osób. Warto przy tym odnotować, że było to już kolejne takie miłosne spotkanie, bo w walentynki 2015 roku także dzieliliśmy się z sobą strofami o płomiennych uczuciach. Oby tylko przetrwały próbę czasu, choćby do następnych walentynek.

Upichcili pyszny konkurs

W konwencji kuchennych rewolucji, 18 lutego, w Miejskim Domu Kultury w Zgorzelcu odbył się konkurs recytatorski dla dzieci ze specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych z regionu jeleniogórskiego. Wzięło w nim udział czterdziestu małych recytatorów z placówek z powiatów zgorzeleckiego, bolesławieckiego, lubańskiego, lwóweckiego, kamiennogórskiego oraz Jeleniej Góry. Motywem przewodnim wszystkich scenicznych prezentacji było gotowanie i to co najprzyjemniejsze, czyli jedzenie. Konkurs odbył się w Zgorzelcu już po raz piąty, a tegoroczna edycja była w sumie już jego 15 odsłoną. I jak na konwencję kuchennych rewolucji przystało, poziom był pyszny, tzn. bardzo wysoki, a nagrody super, tzn. bardzo smaczne.

12

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Tak jak w poprzednich latach, głównym punktem obchodów rocznicowych, zorganizowanych w niedzielę, 14 lutego, w kościele p.w. św. Bonifacego, była msza święta w intencji wszystkich dotkniętych tragedią deportacji. Obok zgorzeleckich Sybiraków, ich rodzin i mieszkańców miasta, uczestniczyli w niej także przedstawiciele samorządu województwa, powiatu oraz miasta w tym przewodnicząca Rady Miasta Zgorzelec Zofia Barczyk oraz burmistrz Rafał Gronicz. Pod tablicą pamiątkową ło 140 tys. ludzi, głównie chłopów, mieszkańufundowaną w 53. rocznicę zsyłki, tradycyjnie ców małych miasteczek, rodziny wojskowych oraz pracowników służby leśnej. Deportowazłożono kwiaty i zapalono znicze. nych przewożono w wagonach towarowych z zakratowanymi oknami, do których ładoPamiętamy… 10 lutego 1940 r. władze sowieckie przepro- wano po 50, a czasami więcej osób. Podróż wadziły pierwszą z czterech masowych de- na miejsce zsyłki trwała niekiedy nawet kilka portacji obywateli polskich. Według danych tygodni. Warunki panujące w czasie transporNKWD, do północnych obwodów Rosji i na tu były przerażające, ludzie umierali z zimzachodnią Syberię wywieziono wówczas oko- na, głodu i wyczerpania. Kolejne deportacje

Życzymy szczęścia TW sobotę, 13 lutego, w Urzędzie Stanu Cywilnego swoje Złote Gody świętowali Państwo Helena i Czesław Glemboccy. Ten piękny jubileusz stał się okazją do uhonorowania ich Medalem za Długoletnie Pożycie Małżeńskie nadawanym przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej parom, które spędziły pięćdziesiąt lat w trwałym związku. Aktu dekoracji zgorzeleckiej „złotej” pary dokonał burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz, który życzył jubilatom zdrowia, radości, miłości oraz wielu sukcesów w dalszym wspólnym życiu.

SENIORZY

Uroczystą mszą świętą w intencji wywiezionych na Sybir i wiązankami kwiatów złożonymi pod tablicą pamiątkową zgorzeleccy Sybiracy uczcili 76. rocznicę pierwszej masowej deportacji.

przeprowadzono w kwietniu i czerwcu 1940 r. Ostatnią rozpoczęto w przededniu wojny niemiecko-sowieckiej pod koniec maja 1941 r. NKWD oszacowało, że w czterech deportacjach zesłano łącznie około 330-340 tys. osób. Wśród objętych deportacjami rodzin byli także późniejsi mieszkańcy Zgorzelca. To właśnie oni i ich rodziny tworzą zgorzeleckie Koło Związku Sybiraków, które od lat kultywuje pamięć o deportacjach i ich ofiarach.

Nie wszyscy wiedzą, że zanim w Polsce nastała moda na importowane anglosaskie Walentynki, rolę święta zakochanych z powodzeniem pełniły na Kresach wileńskie Kaziuki. Sprzedawane podczas jarmarku piernikowe serca, zdobione lukrem i napisami, a czasami nawet całkiem pokaźną dawką lukrowanej poezji, chętnie kupowano na podarunki dla osób szczególnie sercu bliskich. Będzie je można kupić także podczas zgorzeleckiego kiermaszu !

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Seniorzy zapraszają na kaziukowy kiermasz Śpiew, taniec, serca z piernika i wiele innych atrakcji. 5 marca zapraszamy do MDK. Zwyczaj organizowania rozśpiewanych i roztańczonych Kaziuków nawiązuje do odpustowych jarmarków odbywających się w Wilnie 4 marca, w dniu świętego Kazimierza. Ta stara, licząca już ponad czterysta lat tradycja, jest wciąż żywa, a Kaziukowe jarmarki odbywają się już nie tylko w Wilnie, ale także w innych miastach Litwy i poza jej granicami. Od niedawna organizowane są również w Polsce, najczęściej z inicjatywy byłych mieszkańców Wilna lub ich potomków. Od kilku lat inspirowane wileńskimi Kaziukami zabawy organizują także zgorzeleccy seniorzy. W tym roku, po raz pierwszy, podejmą próbę „zarażenia” nimi mieszkańców Zgorzelca, organizując we współpracy z domem kultury inspirowany Kaziukami kiermasz. Odbędzie się 5 marca. Wśród atrakcji przygotowywanych na tę okazję będą występy artystyczne, stoiska z wyrobami rękodzielniczymi i oryginalnym jedzeniem oraz warsztaty dla dzieci, podczas których będą mogły samodzielnie przygotować wielkanocne ozdoby. 13


TAKA HISTORIA

O tym, że w Zgorzelcu mieszkali Grecy, wiedzą chyba wszyscy. O tym, że trafili do miasta nad Nysą dwukrotnie, już chyba nie każdy. W tym roku przypada okrągła, setna rocznica ich pierwszego przyjazdu. Warto więc chyba tę historię nieco przybliżyć. Dziś w Zgorzelcu jest ulica polsko-greckiego bohatera z czasów II wojny światowej Jerzego Iwanowa-Szajnowicza, jest tablica upamiętniająca pobyt Greków w Zgorzelcu, jest skwer nad Nysą nazwany Bulwarem Greckim, jest obelisk na cmentarzu, jest nawet wybudowana kilka lat temu cerkiew greko-katolicka. Rokrocznie

odbywa się też Festiwal Piosenki Greckiej, na który ściągają do miasta największe polskie i greckie gwiazdy. Wszystko to jednak pamiątki po Grekach przybyłych do miasta w latach 40-tych dwudziestego stulecia. Po greckich żołnierzach, którzy kwaterowali tu ćwierć wieku wcześniej, nie ma zbyt wiele śladów. Tymczasem w latach 1916 -1919, na zaproszenie niemieckiego cesarza Wilhelma II, przyjechało do miasta ponad 6,5 tys. żołnierzy z IV Korpusu Armii Greckiej dowodzonych przez pułkownika Janisa Chatzopulosa i ich rodziny. W 2012 roku staraniem Muzeum Łużyckiego w Zgorzelcu ukazała się książka autorstwa Adama Tuszyńskiego pt. „Obóz jeniecki w Görlitz (1914 - 1919)”. Opisuje m.in. przyczyny, dla których w 1916 roku, w 10 pociągach ściągnęło tu w sumie blisko 7 tys. Greków.

Dziś park, dawniej obóz Greccy żołnierze zostali zakwaterowani w obozie na prawym brzegu Nysy, który przed ich przybyciem do Görlitz był obozem jenieckim. Byli w nim przetrzymywani głównie Rosjanie, ale też Francuzi i Anglicy. Obóz zlokalizowany był w rejonie obecnego Osiedla Centralnego i Parku Paderewskiego w Zgorzelcu. Baraki zajmowały teren o powierzchni blisko 28 ha. Grecy mieszkali w nich do zimy 1919 roku. Niestety, po likwidacji obozu i po powrocie do ojczyzny byli bardzo często traktowani jak zdrajcy - sądzeni, rozstrzeliwani lub wysyłani na front turecki. O tej historii przypomina gdzie tylko może i jak tylko może Nikos Rusketos. Znamy go chyba wszyscy, a i on nie kryje, że jest Polakiem i Grekiem, Grekiem i Polakiem, synem greckich emigrantów. Także i on ma swoje piękne wspomnienia związane ze Zgorzelcem. Przez morza nad Nysę Rodzina Nikosa Rusektosa do Polski przypłynęła statkiem. Niedawno skończyła się II wojna światowa, a jego rodzice musieli uciekać z ojczyzny, podobnie jak prawie 60 tysięcy innych greckich komunistów. Kraje socjalistyczne porozumiały się wówczas, że przyjmą ich pod swoje skrzydła. Czechosłowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia, Związek Radziecki, Niemiecka Republika Demokratyczna i Polska. Pierwszym przystankiem dla prawie 14 tys. Greków w Polsce był port w Świnoujściu. Tam przypływali na statkach „Kościuszko” i „Białystok”. Przywoziła ich także rumuńska „Transylwania”. Z portu, nocami, przewożono ich do Dziwnowa, gdzie na polecenie ówczesnego prezydenta Polski Bolesława Bieruta utworzony został tajny ośrodek i szpital polowy na ponad tysiąc łóżek. Dopiero stamtąd rozwożeni byli do innych miast. Trafiali do Wałbrzycha, Bielawy, Świdnicy, Wrocławia, Jeleniej Góry. Ale najwięcej, ok. 10 tys. Greków, osiedliło się w Zgorzelcu. Ojciec i matka Nikosa Rusketosa poznali się jeszcze na statku. Ich najstarszy syn Petros urodził się 1 stycznia 1951 roku w Zgorzelcu. Średni - Janis przyszedł na świat w 1952 roku. Nikos jest jeszcze o sześć lat młodszy.

14

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Muzyka i pieczona baranina Wtedy, na przełomie lat 40 i 50 ubiegłego stulecia, Zgorzelec był miastem bez mieszkańców. Więcej mieszkało w nim Greków, niż Polaków. Polskim władzom nie było to na rękę i 6 lipca 1950 roku, kiedy w Zgorzelcu podpisywany był traktat pokojowy z Niemiecką Republiką Demokratyczną o ustanowieniu granicy na Odrze i Nysie, wojskowe ciężarówki wywoziły Greków z miasta. Chodziło o to, żeby nie rzucali się w oczy. Zwłaszcza zagranicznym dziennikarzom, którzy przyjechali nad Nysę relacjonować to wydarzenie. Grecy byli bardzo charakterystyczni. Nosili brody, białe koszule, czapki a kobiety od stóp do głów ubrane były na czarno. - Nasi rodzice to byli partyzanci, ale przede wszystkim prości ludzie, mocno przestrzegający ludowych zwyczajów. Zgodnie z nimi Greczynka, gdy straciła męża, brata, czy syna zazwyczaj już do końca życia chodziła w czerni. Moja matka, mimo, że ojciec umarł w 1973 roku, ubierała się na czarno ponad 20 lat - opowiada Nikos Rusketos.

TAKA HISTORIA

Hellada nad Nysą

Goście z daleka Jak pisze w słowie wstępnym do tej książki dr Mieczysław Wojecki: „Grecja w okresie I wojny światowej cieszyła się sympatią Niemców (w tym także mieszkańców Görlitz), bo jako jeden z nielicznych krajów w Europie nie przyłączyła się do antyniemieckiej koalicji, a IV Korpus Armii Greckiej wręcz aktywnie się temu sprzeciwił oddając się w ręce niemieckie.” Dlatego w Görlitz greccy żołnierze traktowani byli jak goście. Tu mogli wyleczyć rany i zregenerować siły. W książce Adama Tuszyńskiego czytamy: „Görlitz przywitało greckich żołnierzy półmrokiem nowego dworca kolejowego. Na peronie już czekał na ten niezwykły transport cały komitet powitalny, władze miasta, kompania reprezentacyjna, orkiestra. Na ulicach otaczających dworzec tłoczyli się mieszkańcy – głównie kobiety, dzieci oraz starcy. Greccy żołnierze po męczącej, blisko dwutygodniowej podróży byli nieco oszołomieni takim przyjęciem. Zmęczeni, brudni i głodni wysiadali z kolejnych wagonów i próbowali formować szyk. Wszędzie dookoła panował wręcz piknikowy nastrój.”

Wielka tęsknota Ojciec Rusketosa był marynarzem. Służył na okręcie wojennym, zdezerterował i dołączył do komunistycznej partyzantki. Został za to skazany na śmierć. To dlatego musiał uciekać z Grecji. Matka była prostą, wiejską dziewczyną. Ale kiedy wybuchła wojna domowa, partyzanci nauczyli ją obsługiwać karabin maszynowy i poszła w góry. - W domu sporo się mówiło o powstaniu. Każdy z nas dobrze wiedział skąd pochodzi i dlaczego jesteśmy w Polsce - wspomina Nikos. To jednak głośna grecka muzyka i zapachy greckiego jedzenia są jego najmocniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa związanymi z Grecją. - Mama gotowała baraninę, jagnięcinę, kozinę. Grecy prowadzili hodowle wokół Zgorzelca, dlatego mięsa nigdy nam nie brakowało. Nawet wtedy, kiedy nie było go w sklepach. W Wigilię, gdy Polacy jedli ryby, my piekliśmy całe barany i kozy - opowiada Nikos Rusketos. W kamienicy, gdzie mieszkali Grecy, zawsze unosiła się w powietrzu mieszanina zapachów pieczonego mięsa i przypraw, a towarzyszyła im muzyka. Każdy Grek puszczał na gramofonie w swoim mieszkaniu płyty, które przysyłała mu rodzina. W greckich piosenkach z tamtych lat słowa były o tym, że naród jest podzielony, a rozsiani po świecie Grecy tęsknią za krajem. Zachować pamięć Tęsknili i jedni, i drudzy. Ci z roku 1916, i ci z 1948. Dziś potomków jednych i drugich nie ma zbyt wielu ani w Zgorzelcu, ani w Görlitz. Ale pamięć pozostała, a pamięć zawsze warto kultywować. Taki właśnie cel stawia przed sobą Nikos Rusketos, który po wszystkich działaniach, które podejmował, by uczcić grecką emigrację w Zgorzelcu z lat 1948-49, teraz zabiega o to, by swój monument w naszym mieście mieli także Grecy z lat 19161919. Setna rocznica to świetny moment, aby te plany nabrały realnych kształtów. - Grecy współtworzyli historię obu naszych miast. Ich obecność nad Nysą łączy to, że jedni i drudzy przyjechali tu na zaproszenie - pierwsi rządu niemieckiego, drudzy rządu polskiego. Oba te wydarzenia pokazują jak skomplikowana może być historia – uważa Piotr Arcimowicz, dyrektor Muzeum Łużyckiego w Zgorzelcu.

W związku z setną rocznicą przyjazdu nad Nysę IV Korpusu Armii Greckiej odbędzie się w tym roku w Zgorzelcu wiele ciekawych wydarzeń, które mają przypomnieć i uczcić ten jubileusz. Główne obchody zaplanowane są w trakcie Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Greckiej w Zgorzelcu, który w tym roku odbędzie się 8-9-10 lipca. Pierwszego dnia imprezy, oprócz tradycyjnej greckiej biesiady, nastąpi także uroczyste odsłonięcie obelisku upamiętniającego przyjazd nad Nysę

greckich żołnierzy w 1916 roku. Specjalne tablice z okolicznościowym napisem w języku polskim, niemieckim i greckim mają stanąć tam, gdzie przez blisko trzy lata kwaterowali Grecy – na terenie obecnego Parku Paderewskiego. W ramach obchodów zaplanowana jest także okolicznościowa wystawa w miejskim domu kultury oraz wykłady i pogadanki dla mieszkańców miasta i młodzieży, z którymi wystąpią m.in. Adam Tuszyński i Nikos Rusketos.

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

15


NASZ ZGORZELEC

Całe moje życie związane jest z tym domem... Poniemiecką kamienicą zbudowaną pięć lat przed wojną i w sierpniu 1945 roku mającą 11 lat, tyle co czwartoklasista

szkoły podstawowej. Wtedy to mój ojciec, wracając z robót przymusowych w Niemczech, zasiedlił jej trzypokojową część w postaci mieszkania na parterze. Parter, ponieważ babcia, która pozostawała w rodzinnej Warszawie, miała trudności z chodzeniem. Zamierzał tu zamieszkać, bo do zburzonej

stolicy nie było po co wracać. Powstanie warszawskie i jego skutki pozbawiły rodzinę dachu nad głową, a tu były nie tylko puste mieszkania, ale także potrzebne do życia sprzęty. Pierwszy dzień w Zgorzelicach, pamiętny był także z innego powodu. 6 sierpnia zrzucono bombę atomową na Hiroszimę. Dom miał kształt odwróconej litery „L” i był położony w bardzo spokojnej wówczas dzielnicy. Jedyna główna ulica miasta, przy której się znajdował, nie była zbyt ruchliwa. Wyposażenie mieszkania w łazienkę i WC stawiało jego standard na poziomie wyższym, niż miała je większość wybudowanych na przełomie wieków kamienic z okresu tzw. grynderskiego boomu reparacyjnego. Tamte, po sąsiedzku, zdobiły wówczas miasto bogatymi i ozdobnymi elewacjami, ale ich socjalna strona, to ubikacje na półpiętrach i łaźnia miejska. Początki rodzinne na tzw. ziemiach odzyskanych nie były łatwe z wielu powodów. Brakowało podstawowych produktów, pamiętam opowieść ojca o radości jaką przysporzyło znalezienie w jakimś pustym mieszkaniu soli w termoforze. Długie też lata niepokoiły wieści o niepewnym statusie polskich osiedleńców na tych terenach. Na szczęście wszystko przetrwaliśmy, ja od 1947 roku, kiedy to ujrzałem światło dzienne w naszym mieszkaniu, na poniemieckim stole, odebrany przez moją ciocię, akuszerkę z zawodu. Stół zresztą, do dziś służy zgoła innym funkcjom, niż wspomniana. Otoczenie domu, dla nas, dzieci w wieku szkoły podstawowej, było pełne tajemnic, wyzwań i obietnicy przygód. Za główną ulicą i polem uprawnym, od zachodu, rozciągał się park nadnyski. Do ulicy przylegały ogródki działkowe i gospodarstwo Błachańców, gdzie moja mama chodziła kupować warzywa na obiad, obok naszego domu było kino Grunwald, przerobione z przedwojennej kawiarni i restauracji Sansouci. Kino przetrwało wiele dziesięcioleci i dostarczyło mi sporo przeżyć, emocji i wspomnień. Pamiętam poranki filmowe w niedzielę, a potem ekscytacje związane z restrykcyjnym przestrzeganiem obowiązującego wieku wstępu na filmy od 12 lat, potem od 16 i od 18. Takie były bowiem kryteria dostępności szczególnie kultowych filmów amerykańskich, jak „Ostatnia walka Apacza” i „Winnetou” Można było doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu, zostać sprasowanym jak sardynka w puszce, podczas zdobywaniu miejsca w kolejce po bilety.

Fotografie ze zbiorów M. Zarębskiego.

16

Najpierw tworzył się duży tłum przed wejściem, przed godziną otwarcia drzwi kina. Napierał na nie, przez co lekko trzeszczały, ale solidna, niemiecka robota przewidziała widać i takie sytuacje. Bileterka otwierała drzwi i szybko cofała się pod ścianę, żeby nie zostać stratowaną. Dziki tłum przeskakiwał po kilka stopni wiodących do kasy i nurkował pod wiodącą do niej barierką. Była zrobiona z grubych rur i wytrzymywała wszystko. Po tej pierwszej fazie następowała druga. Okienko się otwierało i każdy mógł kupić maksymalnie cztery bilety. Kino przetrwało do roku 2009, w 2014 budynek zburzono. Od strony wschodniej znajdowały się koszary wojskowe, otoczone wysokim płotem a obok nich tor ćwiczeń dla wojska, ciągnący się aż do torów kolejowych. Graniczył on ze stadionem sportowym i gospodarstwem Henryka i później targowiskiem miejskim. Za kinem Grunwald był mały sad i skwerek z ławkami. Koszary, a właściwie ich otoczenie, to Wielka Przygoda. Pod płotem znaleźć można było papierosy „Sporty” w dziesiątkach i naboje do karabinu. Proch artyleryjski i różne inne akcesoria wyrzucane przez żołnierzy. Koszary nosiły miano „białych” w odróżnieniu od „czerwoMIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

nych”, zbudowanych z czerwonej cegły a mieszczących się przy obecnej ulicy Armii Krajowej. Zgorzelec był przed wojną garnizonową częścią miasta, oprócz dwóch kompleksów koszarowych był trzeci znajdujący się na Ujeździe. Nad Nysą w lasku Ujazdowskim ulokowane były strzelnice. Obiektami związanymi z tą funkcją miasta, były też kasyno oficerskie i sąsiedzki kościół p.w. św. Bonifacego.

NASZ ZGORZELEC

Prezentujemy Państwu kolejne wspomnienia, nagrodzone w konkursie literackim ogłoszonym przez Miejską Bibliotekę Publiczną z okazji „70 lat Zgorzelca”.

Wspomnę też o dwóch kioskach po sąsiedzku, jako istotnych obiektach handlowych: pierwszy, okrągły, znajdował się po drugiej stronie ul. Dąbrowskiego, w miejscu obecnego wejścia do hotelu. Właścicielem był pan Szyrle. Drugi, naprzeciw pierwszego, po drugiej stronie ul. Warszawskiej, znany jako „kiosk Łozińskiego”. Kupowałem w nim czasem bułki, wysłany przez matkę. Śmierdziały nikotyną od „Sportów” Łozińskiego, sterczących w brązowej fifce, w małym kioskowym okienku, jak swoisty znak firmowy. Potem w tym miejscu stał saturator z wodą sodową sprzedawaną przez jegomościa o wdzięcznej ksywce „Lejwoda”. U Szyrlego można było kupić warzywa, piwo i oranżadę. Hotelu jeszcze nie wybudowano. U Łozińskiego czerwone lizaki w kształcie kugucika. Tak wyglądało otoczenie domu w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Lata siedemdziesiąte to projekt budowy kinoteatru po drugiej stronie ulicy, zamieniony potem na dziesięciopiętrowe budynki mieszkalne, które przesłoniły nam park i widok na Landeskrone. Przydomowe podwórko, to dwupoziomowy, przyległy do budynku teren, podzielony skarpą i żywopłotem. Dolna część stanowiąca zasadnicze, przypominające klepisko podwórko, bez źdźbła zieleni, wydeptane przez tabun dzieciaków, grających w chowanego do późnych godzin wieczornych. Górna część tzw „trawa”, jak wskazuje nazwa, stanowiła trawnik z porostem sięgającym czasami do pasa i tylko sporadycznie koszonym dla karmienia zwierząt hodowlanych. Dziś dolne podwórko zarasta trawa, podobnie jak i górne. Dzieci mało, a właściwie wcale prawie ich nie ma. Budynek zasiedlają w większości osoby starsze i emeryci. Skarpę i górny trawnik zamieniły w piękny ogród wyróżniony w ubiegłym roku pierwszą nagrodą burmistrza miasta. Nareszcie trochę deszczu tego lata. Po fali upałów, wszystko szybciej rośnie, trawnik domaga się koszenia i w ogóle ogród wygląda przepięknie. Ogrodniczki umorusane ziemią, w gumowych rękawiczkach i szaleństwem w oczach (bo przecież ubiegłoroczna nagroda Burmistrza zobowiązuje) nie ustają w upiększaniu, obsadzaniu i plewieniu. Altanka już tylko czeka na pokrycie dachówką bitumiczną i kolejną wieczorną imprezę z grillowaniem. Tak naprawdę, to można byłoby w tym miejscu zakończyć ten opis i zamknąć siedemdziesięcioletni, powojenny okres tego miejsca tym lakonicznym tekstem. Można także pomyśleć o sposobie kontynuowania tej historii. Wszyscy moi rówieśnicy podwórkowi już nie żyją, a nieliczni z młodszych roczników wyprowadzili się stąd w inne miejsca. Jestem więc jedynym mieszkańcem tego domu, który jeszcze co nieco pamięta, co nieco chce utrwalić i dobrze by się czuł, gdyby znalazł następców w tym swoim dziele. Mam w dyspozycji sporo podwórkowych zdjęć, obrazujących różne fazy, jakie ta mała społeczność przechodziła na przestrzeni lat powojennych. W starej pralni, z której zrobiono coś w rodzaju świetlicy, chcę zrobić wystawę tych prac. Nie powinno to drogo kosztować. Posadziłem też w końcu buka, przywiezionego z tegorocznego wolontariatu w Pieninach.

Fotografie ze zbiorów M. Zarębskiego.

ZGORZELEC – MOJE MIASTO, MOJE ŻYCIE Miejska Biblioteka Publiczna w Zgorzelcu ogłasza nową edycję konkursu literackiego na wspomnienie związane z życiem mieszkańców i naszym miastem. W ten sposób kontynuujemy ubiegłoroczny projekt „70 Lat Zgorzelca”, który spotkał się z dużym zainteresowaniem. Czekamy na kolejne wspomnienia zarówno pionierów jak i dzisiejszych nastolatków. Wymogi formalne zawarte są w Regulaminie Konkursu „Zgorzelec – moje miasto, moje życie”, który odnajdziecie na stronie mbpzgorzelec.blox.pl. Na Wasze wspomnienia czekamy do 6 maja 2016 r. Autorzy nagrodzonych przez jury prac otrzymają nagrody pieniężne. Zapraszamy. Ponawiamy też apel o przekazywanie zdjęć, dokumentów i pamiątek związanych z historią jak i współczesnością Zgorzelca.

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

17


Zgorzelczanin z urodzenia (rocznik 1950), znakomity trener i wychowawca potrafiący zaszczepić sportową pasję niemal w każdym, z kim się zetknął. Mówią o nim - człowiek z sercem na dłoni, bo nierzadko wyciągał pomocną dłoń do potrzebujących wsparcia podopiecznych. Wychował kilkudziesięciu fachowych i oddanych swej pracy nauczycieli wychowania fizycznego – z wieloma utrzymuje przyjacielskie kontakty. Był nauczycielem w SP 3, trenerem Osy Zgorzelec, dyrektorem Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego. Od ubiegłego roku na emeryturze. Szkolne lata przeżył w Kunowie, dokąd przeprowadziła się jego rodzina w latach 50. – W szkole podstawowej nie było wuefu z prawdziwego zdarzenia. Lekcje prowadził nauczyciel fizyki, który nie miał o sporcie żadnego pojęcia – wspomina Stanisław Janiak. Zawsze byłem wierny Jak chyba wszystkich młodych chłopców, Staszka ciągnęło do sportu. Wiele godzin spędzał w świetlicy przy stołach pingpongowych. Był inteligentny, szybki i utalentowany ruchowo, co wkrótce doprowadziło go do wicemistrzostwa Dolnego Śląska LZS w tenisie stołowym. Chodząc do zgorzeleckiego „ogólniaka” szefował kunowskiemu LZS-owi i grał w piłkę nożną. – Grałem w drużynie Błysk Kunów, m.in. z Józkiem Marcinowem, ale ja byłem wierny swojemu klubowi (to delikatna aluzja do słynnego transferu za dwie setki i półtora pomidora, o którym pisaliśmy – przypis der.). Miałem propozycje z Lechii Piechowice, Granicy Bogatynia ale nigdy nie zdradziłem. A mówiąc zupełnie poważnie, od szkoły średniej noszę okulary (minusy) i to przeszkadzało w graniu na wyższym poziomie, a szkieł kontaktowych wówczas niestety nie było – wspomina S. Janiak. - Sportowych tradycji w mojej rodzinie nie było, chociaż moja mama Leonarda była wspaniałym kibicem, przychodziła na moje mecze piłkarskie, oglądała każdą olimpiadę. Pamiętam jak obudziła mnie w środku nocy mówiąc: wstawaj, polscy siatkarze grają o złoty medal – to było chyba w Montrealu. Jedna szkoła, jeden klub, jedno miasto Po skończeniu LO im. Braci Śniadeckich w Zgorzelcu rozpoczął naukę w Studium Nauczycielskim w Jeleniej Górze – specjalność wychowanie fizyczne i biologia. Przez dwa lata grał w III-ligowej drużynie piłki ręcznej Spartakus Jelenia Góra i biegał w sztafecie 18

4x100 w II lidze LA seniorów. Po studium, w 1971 r. rozpoczął pracę nauczyciela w SP 3 Zgorzelec, w której przepracował 30 lat. – W 1975 dostałem propozycję od pana Józefa Wiatrowskiego, żeby rozpocząć pracę trenerską w Osie. Nie było to wymarzone rozwiązanie – myślałem o piłce – ale Wiatrowskiemu się nie odmawiało, to był autorytet i propozycja z jego strony była jak zaszczyt – mówi S. Janiak. Ta propozycja przyszła do Stanisława Janiak po nagrodzie Ministra Edukacji Narodowej za wygrane współzawodnictwo sportowe dziewcząt ze szkół podstawowych w województwie jeleniogórskim. A zaczynał od zera, cztery lata wcześniej… W 1978 r. AWF we Wrocławiu, w 1980 studia podyplomowe w AWF Katowice – specjalizacja lekkoatletyka i uprawnienia trenera II klasy. W roku 2000 został dyrektorem Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego i dyrektorował przez 15 lat, do emerytury. Etos pracy prawdziwego trenera - To były takie czasy, że jak się pracowało w jakiejś szkole, to cały wolny czas i w ogóle życie poświęcaliśmy dla tej szkoły i dla klubu, nie chałturzyliśmy – podkreśla trener Janiak. – Credo mojej pracy trenerskiej było takie, że liczą się nie tylko wyniki sportowe, ale także wychowanie porządnego człowieka. Kiedyś policzyłem z ciekawości i wyszło mi, że spod mojej ręki wyszło 32 magistrów wychowania fizycznego, z czego dziesiątka pracuje do dzisiaj w Zgorzelcu, są to m.in. Jacek i Madzia Matusewicz, Dorota Muranko-Witek, Darek Tomasik, Darek Florek, Łukasz Kubala, Michał Jaworski, Agnieszka Łuczak, Marzena Szymikowska. Z Lubania Agnieszka Zabielska, Monika Kadłubowska skończyła ASP; jest też jed-

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

na prawniczka – Wioletta Olek. Trener Janiak prowadził sprinterów, 400-metrowców, płotkarzy. Wielu utalentowanych sportowców przekazywał do innych trenerów Osy – Jana Krzyżaka, Józefa Wiatrowskiego, Michała Kordy, Wilhelma Nowickiego, Bolesława Lubikowskiego. Wielu z nich z powodzeniem startowało w lidze, zdobywali medale mistrzostw Polski. Koszykówka i brydż - Miło wspominam współpracę z koszykarkami Piotra Pietryka, które pomagałem przygotować motorycznie. I chyba z dobrym skutkiem, bo były i wyniki, i unikaliśmy kontuzji. Jeżeli mówimy o kontuzjach, to muszę się pochwalić, że przez 40 lat pracy w klubie nie było u mnie kontuzji. Jeden przypadek, o którym muszę powiedzieć dotyczył utalentowanej Małgosi Danilczyk – jako młodziczka biegała 12,4 sek. na 100 metrów. W czasie zgrupowania kadry narodowej nabawiła się ciężkiej kontuzji kolan, która wyeliminowała ją całkowicie ze sportu. Nigdy nie dążyłem do wyniku za wszelką cenę, co niestety zdarza się niektórym trenerom, zwłaszcza na szczeblu centralnym. Wszystkim swoim podopiecznym mówiłem, że najważniejsza jest nauka i zdrowie, a sport i medale są na dalszym miejscu – mówi S. Janiak. - Od 25 lat obracam się także w brydżu. To jest bardzo dobry trening umysłowy, ucieczka przed sklerozą – uśmiecha się. – Gramy w III lidze, m.in.: Jurek Kurianowicz, Janusz Miakisz, Józek Wiese. A o sobie? Mam dwójkę dzieci, aktywnych, ale nie wyczynowych sportowców. Pływają, jeżdżą na nartach; syn skończył fizjoterapię i pracuje w szpitalu, a córka kończy farmację w Stanach – skromnie kończy wybitny zgorzelecki trener.

Koszykarze ZSZiL im. Górników i Energetyków Turowa (opiekun Robert Sokołowski) kolejny raz wygrali rywalizację w strefie jeleniogórskiej. Przed drużyną następne wyzwanie – mistrzostwa Dolnego Śląska w Wałbrzychu. Trzymamy kciuki. Turniej finałowy strefy odbył się w hali Centrum Sportowo Rekreacyjnego w Zgorzelcu. Mistrz (etatowy) zdeklasował drużynę z ZSO Kamienna Góra 89:33, by w finale – podobnie jak w ubiegłym roku – pokonać lokalnego rywala, drużynę Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. E. Plater w Zgorzelcu 58:39. Gratulujemy awansu i czekamy na wieści z Wałbrzycha. Skład mistrzów turnieju: Mateusz Turcza (17 punktów), Wojciech Kapic (13), Adam Węckowski (22), Paweł Jaros (21), Krzysztof Wrotnowski (19), Patryk Poliwka (11), Tomasz Kołodziej (6), Kamil Kobyłt (9), Jakub Małysiak (7), Miłosz Milko (2), Kamil Sokołowski (4), Łukasz Zubel (9). Na fotografii drużyna oraz nauczyciele ZSZiL Jolanta Szymańska, Robert Sokołowski – trener, Marta Topolnicka.

Kadry wojewódzkie przygotowują się do udziału XXII Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, w ramach której rozegrane zostaną turnieje o mistrzostwo Polski kadr wojewódzkich w koszykówce. Rywalizacja chłopców odbędzie się w Oleśnicy, a kadra dziewcząt, której trenerem jest Piotr Pietryk, powalczy o medale w Jeleniej Górze (29.02-04.03.2016). O osiągniętych wynikach i postawie naszych nadziei koszykarskich poinformujemy wkrótce.

„PIĄTKA” IDZIE PO MEDAL? Drużyna koszykarek SP 5 im. M. Skłodowskiej-Curie w Zgorzelcu sięgnęła po mistrzostwo strefy jeleniogórskiej i awansowała do finału wojewódzkiego (Wrocław, 1. dekada marca). Wierzymy w upragniony medal MP dla Zgorzelca! Drużyna w składzie: Wiktoria Lip, Otylia Cieślik, Julia Stempniewicz, Benita Bystryk, Zofia Gotthardt, Kornelia Kardach, Oliwia Kuzubska, Oliwia Konsur, Martyna Adamczewska, Paulina Majewska, Julita Michniewicz, Wiktoria Kowalczuk, Natalia Ferenc, bez problemów rozstrzygnęła kwestię mistrzostwa strefy jeleniogórskiej. W hali zgorzeleckiego Centrum Sportowo Rekreacyjnego „Piątka” zdeklasowała drużynę SP Lubawka (51:7) oraz zdecydowanie pokonała SP 10 Jelenia Góra 56:26. W ubiegłym roku „Piątka” zajęła – nomen omen – piąte miejsce w Polsce, jak będzie w tym roku?

ZGORZELECKIE NADZIEJE KOSZYKARSKIE Miło nam donieść, że nasi sportowcy znaleźli się w gronie najlepszych na Dolnym Śląsku. Do reprezentacji województwa chłopców (rocznik 2003), prowadzonej przez trenerów Tomasza Wilczka i Mariusza Mazura, powołany został reprezentant UKS Draft Zgorzelec Paweł Pietryk. Z kolei do kadry dziewcząt z tego rocznika zaproszono Natalię Ferenc, Wiktorię Kowalczuk, Julitę Michniewicz, Martynę Adamczewską i Oliwię Urbanowicz (wszystkie UKS Basket Zgorzelec). W tygodniowym zgrupowaniu w Twardogórze uczestniczyły także Kinga Stachowska, Zuzanna Pacak, Magdalena Starczewska i Wiktoria Zienkiewicz z rocznika 2002 (UKS Basket Zgorzelec).

Dzięki dobrym startom rankingowym, Filip Olszak staje przed szansą na kolejne medale zawodów centralnych i na arenie międzynarodowej. Tak zdecydował Polski Związek Taekwondo Olimpijskiego, który powołał Filipa do kadry narodowej. Filip Olszak znalazł się w gronie 10 najlepszych juniorów Polski, którzy zostali wytypowani do udziału w otwartych mistrzostwach Holandii i Niemiec. Gratulujemy i trzymamy kciuki. Na fotografii Filip Olszak i trener Wojciech Pawłowski (foto UKS Warrior).

ORLIKI NYSY ZGORZELEC Z PUCHAREM Drużyna trenowana przez Tadeusza Malczyka wygrała turniej halowy o Puchar Prezesa Karkonoskiego Klubu Sportowego. Sukces jest tym cenniejszy, że odniesiony w Jeleniej Górze w hali ZST „Mechanik”. Najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Filipa Komarzyńca z Nysy. Brawo! Fakt, że zgorzeleckie Orliki wygrały wszystkie swoje mecze jest doskonałym potwierdzeniem dobrze wykonanej pracy przez trenera i jego wychowanków. I chociaż zwycięstwa na tym etapie szkolenia nie są najważniejsze, to świadomość własnej wartości jest bezcenna. Dzięki takim sukcesom buduje się morale poszczególnych zawodników i drużyny jako całości. Wygrana w przysłowiowej jaskini lwa liczy się podwójnie. Cieszymy się z sukcesu Nysy i będziemy przyglądać się kolejnym startom młodych piłkarzy. Końcowa klasyfikacja drużyn: I Nysa Zgorzelec, II Karkonosze Jelenia Góra, III Piast Zawidów, IV Karkonosze II Jelenia Góra, V Włókniarz Mirsk, VI KKS Jelenia Góra, VII UKS SP Rębiszów.

TENIS STOŁOWY W „GÓRNIKU” FILIP OLSZAK – WOJOWNIK TAEKWONDO Zawodnik zgorzeleckiego Uczniowskiego Klubu Sportowego Warrior należy do czołówki kraju w taekwondo olimpijskim (kat. junior). Wychowanek trenera Wojciecha Pawłowskiego ma w swym dorobku medalowym 2 złote medale Pucharu Polski i 1 srebrny mistrzostw Polski juniorów. MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

W pierwszym etapie mistrzostw Zespołu Szkół Zawodowych i Licealnych im. Górników i Energetyków Turowa wyłoniono 7 kwalifikantów. Awans do dalszych rozgrywek wywalczyli: Tomasz Szeliga – zwycięzca turnieju, Damian Trawicki, Kamil Jedynak, Marcin Kozłowski, Bartłomiej Dziak, Grzegorz Łamasz i Paweł Witowski. W zawodach wystartowało 15 osób, z dwóch pań startujących lepsza okazała się Dominika Buzała, po zwycięstwie nad Kesją Radzimińską. 19

SPORT

SPORT

TRENER STANISŁAW JANIAK

„GÓRNIK” NAJLEPSZY W REGIONIE


WYDARZENIA: 5 marca - godz. 12.00 – 18.00, Miejski Dom Kultury - Kaziukowy kiermasz świąteczny 6 marca - godz. 19.00, Miejski Dom Kultury – Sonori Ensembl „Opera in love” 22 marca - godz. 17.00, Miejski Dom Kultury – Urodziny Chopina – koncert Anny Lipiak 2 kwietnia - godz. 17.00, Hala przy Maratońskiej – Koncert Orkiestry Mandolinistów

INFORMATOR KULTURALNY Miejska Biblioteka Publiczna ul. Bohaterów Getta 1: wypożyczalnia i czytelnia: • poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek od 10.00 do 18.00 • środa od 10.00 do 16.00 oddział dla dzieci i filie: • poniedziałek, wtorek, czwartek, piątek od 10.00 do 17.00 • środa od 10.00 do 16.00 Muzeum Łużyckie ul. Daszyńskiego 15 : • poniedziałki i wtorki 8.00-16.00; • środy – 10.00-18.00 (wstęp wolny) • czwartki i piątki – 8.00-16.00 • pierwsze soboty i niedziele każdego miesiąca – 12.00-16.00 • wystawa stała – Izba łużycka • do 5 marca 2016 r. wystawa czasowa – Wyspa władców. Ostrów lednicki; - bilety: normalny 4 zł, - ulgowy 2 zł. Dom Jakuba Bӧhme ul. Daszyńskiego 12: • w godzinach pracy Muzeum Łużyckiego Izba Jakuba Bӧhme Miejski Dom Kultury ul. Parkowa 1: • dla zwiedzających otwarty poniedziałek – piątek od 14.00 do 20.00; • sobota – niedziela od 12.00 do 20.00 • 21 marca, od godziny 10.00 – eliminacje miejskiego konkursu recytatorskiego /gimnazja • 13 marca, godzina16.00 – Muzyczne podróże dla najmłodszych – „Celtyckie klimaty”

Kino PoZa NOVA – www.pozanova.zgorzelec.eu Teatr im. Gerharta Hauptmanna w Gӧrlitz - www.g-h-t.de/pl Muzeum Śląskie w Gӧrlitz, www.schlesisches-museum.de • dzieci i młodzież do lat 16 wstęp wolny • pierwsza niedziela miesiąca wstęp wolny • do 24.06.2016 – wystawa „W wielkiej biedzie” – pamięć końca wojny w 1945 roku i nowych początków w Gӧrlitz i Zgorzelcu Europejskie Centrum Edukacyjno-Kulturalne MEETINGPOINT MUSIC MESSIAEN, Koźlice/Stalag VIII A: • od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-16.00

SPORT I REKREACJA: 1. Ogólnodostępne boiska: • Orlik – Gimnazjum nr 1 ul. Kościuszki • Boisko przy Gimnazjum nr 2 ul. Orzeszkowej • Zespół boisk przy ul. Parkowej 2. Skatepark: 6.00 – 22.00 3. Miejski Klub Seniora: e-mail: mks@zgorzelec.com FACEBOOK- Miejski Klub Seniora w Zgorzelcu W każdą pierwsza środę miesiąca o godz 17.00 / otwarte zebranie organizacyjne – program na kolejny miesiąc. Zajęcia ruchowe /bezpłatne/: • nordic walking: przy SP nr 5 – poniedziałki i piątki od godz. 16.00 przy Emilce ul. Francuska – poniedziałki i wtorki od godz. 14.30 • gimnastyka: Gimnazjum nr 1 (ul. Kościuszki) -wtorki od godz. 16.00 -czwartki od godz. 17.00 Gimnazjum nr 2 (ul. E. Orzeszkowej) -środy od godz. 16.00 -piątki od godz. 16.30 Miejski Klub Seniora ul. Mickiewicza 13: • zajęcia taneczne – wtorki i piątki od 17.00 do 18.30 • joga – wtorek i czwartek od godz. 14.00 do 15.00 • gra w brydża dla chętnych – środa od godz. 16.00 do 19.00 • zespół wokalno – chóralny Vena Senior – wtorek od 9.00 • warsztaty malarskie – poniedziałek od 16.00 do 19.00

• warsztaty rękodzielnicze – wtorek od 14.00 do 19.00 • zajęcia językowe j. angielski: – środa od 17.30 do 19.00 j. niemiecki: – poniedziałek od 15.00 do 16.30 – środa od 12.00 do 13.30 4. Stowarzyszenie Transgraniczny Uniwersytet Trzeciego Wieku – tel. 660 329 246 5. Muzeum Przyrodnicze w Gӧrlitz, www.senckenberg.de/pl • wtorek – niedziela od 10.00 do 18.00 • w każdą pierwszą niedzielę miesiąca wstęp wolny • do 15 maja – wystawa „Ukryte skarby muzeów Senckenberga” – eksponaty, których na co dzień nie zobaczycie 6. Nasze ZOO Görlitz-Zgorzelec, www.nasze-zoo.pl; tel. +48 511 265 954 • godziny otwarcia: od poniedziałku do niedzieli od 9.00 do 17.00

INFORMATOR U R Z Ę D OW Y: URZĄD MIASTA ZGORZELEC: • BEZPŁATNA INFOLINIA -0-800-136-700 -tel. 75/ 77 52 687; -tel./fax 75/ 77 56 923; 77 56 604 (607, 608) - www.zgorzelec.eu - e-mail: urzad@zgorzelec.com • GODZINY PRACY URZĘDU - poniedziałki, środy, czwartki od 7:30 do 15:30 - wtorki od 7:30 do 17:00 - piątki od 7:30 do 14:00 Burmistrz Miasta i zastępcy burmistrza przyjmują mieszkańców: poniedziałki od godz. 13.00 do 15.30. Kasa urzędu: - poniedziałki, środy, czwartki od 9:00 do 14:00 - wtorki od godz. 9:00 do 16:00 piątki od godz. 9:00 do 12:30 - tel. 75/ 77 56 600; 604 do 609 - fax.75/ 77 56 421, 77 59 923 NUMERY KONT URZĘDU • opłata skarbowa oraz podatki i opłaty lokalne: 86 1240 3464 1111 0010 6448 8360 • opłaty za udostępnienie danych osobowych: 31 1240 3464 1111 0010 6448 8865

• wpłaty z tytułu subwencji, dotacji, itp. oraz wpłaty komornicze od dłużników alimentacyjnych: 81 1240 3464 1111 0010 6448 8256 • wpłaty wadiów i zabezpieczeń: 75 1240 3464 1111 0010 6448 8461 STRAŻ MIEJSKA tel. 75/ 77 52 400 (całą dobę) DYŻURNY SM - od poniedziałku do niedzieli od 6:00 do 22:00 KOMENDANT STRAŻY MIEJSKIEJ - tel. 75/ 77 59 949 - e-mail: sm@zgorzelec.com - przyjęcia interesantów: w dni robocze w godzinach pracy urzędu STAROSTWO POWIATOWE - poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek od 7.30 do 15:30 - tel. 75/ 77 615 55 - fax. 75/ 77 17 930 www.powiat.zgorzelec.pl, www.bip.powiat.zgorzelec.pl - e-mail: starosta@powiat.zgorzelec.pl, promocja@powiat.zgorzelec.pl URZĄD SKARBOWY W ZGORZELCU - poniedziałki: 7.30-18.00 - pozostałe dni tygodnia 7.30 15.30, - tel. 75/ 64 94 800, - fax 75/ 64 92 900 - e-mail: us0231@ds.mofnet.gov.pl - www.wroclaw.apodatkowa.gov. pl/urzad-skarbowy-w-zgorzelcu. KOMENDA POWIATOWA POLICJI - tel. 75/ 64 94 200 (dyżurny) - fax 75/ 64 94 221 MIEJSKI OŚRODEK POMOCY SPOŁECZNEJ - telefon: 75/ 77 56 911 - fax: 75/ 77 52 634 - e-mail: mops.zgorzelec@wp.pl - www.bip.iap.pl/mopszgorzelec/ POWIATOWY URZĄD PRACY - tel./fax (centrala) 75 77 55 605; 75 777 0 500 - wrzg@praca.gov.pl POŚREDNICTWO PRACY - posrednicy.pracy@pup.zgorzelec.pl

Wydawca: Gmina Miejska Zgorzelec, ul. Domańskiego 7, 59-900 Zgorzelec. Redaktor Naczelny: Renata Burdosz - tel.757 759 948, e-mail: r.burdosz@zgorzelec.com, www. zgorzelec.eu Skład DTP i Druk: Drukarnia HELDRUK, 82-200 Malbork, ul. Partyzantów 3b Nakład: 10 000 egz.

20

MIEJSKI BIULETYN INFORMACYJNY • MARZEC 2016

Nasz Zgorzelec | marzec 2016  
Nasz Zgorzelec | marzec 2016  
Advertisement