Skip to main content

Zagajnik nr 4 (20) zima 2010

Page 1

Nr 4 (20)/ZIMA 2010

Kwartalnik edukacyjno-informacyjny Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie

Elżbieta Dzikowska i Barbara Szubińska w Gołuchowie Oglądając nowe wystawy czasowe w „Powozowni” Ośrodka Kultury Leśnej nie sposób być obojętnym na utrwalone w nich emocje. Przyrodnicza fotografia Elżbiety Dzikowskiej i olejne obrazy Barbary Szubińskiej emanują wrażliwością na otaczający świat. Mimo, że proces tworzenia zdjęcia i obrazu zdecydowanie się od siebie różni, to w tym przypadku równoległa prezentacja twórczości tych dwu artystek jest ze wszech miar uzasadniona. Łączy je sztuka współczesna. To właśnie pod jej wpływem Elżbieta Dzikowska wykonała cykl zdjęć pokazujący strukturę drzew i towarzyszących im organizmów. Na pierwszy rzut oka są to abstrakcyjne obrazy, które trudno odnieść do rzeczywistości.

trochę konstrukcji pozytywnych i tyle samo negatywnych. Jej zdaniem obraz tym różni się od fotografii, że wyraża całą gamę uczuć dodatkowych. W informatorze przygotowanym na okoliczność wystawy napisała „Pociąga mnie natura, kolor, sposób, w jaki można przedstawić pejzaż i jego nastrój. Oczywiście te odczucia przekładam na płótno w sposób indywidualny, charakterystyczny dla mojego stylu wypowiedzi, ale podobne dążenia do przedstawień kwintesencji natury widzę Elżbieta Dzikowska opowiadająca o pasji fotografowania w dziełach naszych starych (fot. A. Antonowicz) mistrzów [...].” Autorki wystaw podczas wernisażu, który miał miejsce 11 października br., nie tylko opowiadały o swoich pasjach, ale także dzieliły się ze słuchaczami wrażeniami z kolejnego już pobytu w Ośrodku Kultury Leśnej. „Gołuchów jest miejscem, które mnie urzekło, czemu dałam wyraz w książce Groch i kapusta, czyli podróżuj po Polsce […], zaprzyjaźniłam się z nim” – mówiła Elżbieta Dzikowska. Zapewne z tego właśnie powodu już w maju 2011 powróci do Gołuchowa z nową wystawą. Alicja Antonowicz

Otwarcie wystaw; od lewej: Elżbieta Dzikowska, Barbara Szubińska, Benedykt Roźmiarek – dyrektor Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie (fot. A. Antonowicz)

Nieprzypadkowo jednak można je powiązać z twórczością znanych malarzy: Leona Tarasewicza, Jana Tarasina, Rajmunda Ziemskiego czy Stefana Gierowskiego. Właśnie dlatego autorka swoją wystawę zatytułowała „Najważniejsze zobaczyć”. Przeskalowując zrobione przez siebie zdjęcia stworzyła niezwykłe obrazy i dała tym samym odbiorcy możliwość ich interpretacji. Autorka jest nie tylko wytrawnym podróżnikiem i reporterem, ale także historykiem i krytykiem sztuki. Swoje zdjęcia zadedykowała różnym artystom, między innymi malarce Barbarze Szubińskiej. Przekonać się o tym nie jest trudno, bowiem w bliskim sąsiedztwie przyrodniczej fotografii oglądać można dzieła jej pędzla. Barbara Szubińska jest profesorem w Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie. Za swoją twórczość była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana na ogólnopolskich wystawach. Jej prace znajdują się w kolekcjach państwowych i prywatnych w kraju i za granicą. Malarstwo prezentowane na wystawie nazwała „Nasze czasy”. Jak sama określiła, jest w nim trochę radości i smutku,

Wernisaż w „Powozowni” (fot. A. Antonowicz)


2

Zapraszamy: P Wystawy stałe w Muzeum Leśnictwa: J. Frankowski

Sezon zimowy w Ośrodku Kultury Leśnej w Gołuchowie cechuje się zmniejszonym ruchem turystycznym, co pozwala zająć się pracami bardziej kameralnymi, takimi jak: opracowywanie zbiorów muzealnych, zbiorów bibliotecznych, tworzenie nowych scenariuszy zajęć edukacyjnych oraz uszczegółowianie planów wystawienniczych, wydawniczych i rewaloryzacyjnych na przyszły sezon. Tymczasem kolejny rok będzie dla nas wyjątkowy, gdyż to „Międzynarodowy Rok Lasów 2011” uchwalony rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Ośrodek nasz włączy się w ogólnopolską kampanię promującą Lasy Państwowe, mamy również własne pomysły wzbogacenia tych obchodów. Jednym z ważniejszych przedsięwzięć na przyszły rok będzie aranżacja nowej wystawy stałej poświęconej ochronie lasu oraz wydanie oryginalnej publikacji na temat estetyki lasu.

Także w porze zimowej zapraszam Państwa do zwiedzania Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie, wystaw stałych i czasowych oraz urokliwego parku-arboretum i Pokazowej Zagrody Zwierząt. Wszystkim Czytelnikom życzę pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, Szczęśliwego Nowego Roku oraz miłej lektury aktualnego wydania „Zagajnika”. Dyrektor OKL, Benedykt Roźmiarek

Medale „Pro Memoria” Dwa medale „Pro Memo„Wald und Holz” ria”, nadane Ośrodkowi Kultury wydawanego w jęLeśnej oraz obecnemu dyrektozyku niemieckim i rowi ośrodka, Benedyktowi polskim, oryginalRoźmiarkowi, można podziwiać ne drzeworyty z na wystawie stałej OKL w „Teki leśnej” wyGołuchowie. danej przez Koło Te wyjątkowe odznaczenia w Leśników w oflagu uznaniu za zasługi w pielęgnowaObóz II C w Wolniu pamięci o walce narodu denbergu w 1944 polskiego o niepodległość, a roku oraz inne paszczególnie kultywowaniu tych miątki. Część zasług przez leśników, zostały wręprzedmiotów wyczone przez Kierownika Urzędu do stawiona jest na staSpraw Kombatantów i Osób Rełej ekspozycji popresjonowanych na ręce dyrektora święconej historii OKL w Gołuchowie. Uroczyste Medal „Pro Memoria” wraz z legitymacją gospodarstwa leśprzekazanie medali oraz dyplomu (fot. A. Antonowicz) nego na ziemiach polskich. i legitymacji potwierdzających zasługi, odbyOśrodek jest także wydawcą kilku publiło się 6 października br. w Ministerstwie Śrokacji będących wspomnieniami leśników biodowiska w Warszawie. Ośrodek od wielu lat gromadzi, opraco- rących czynny udział w ruchu oporu. Wśród wuje oraz eksponuje pamiątki po leśnikach, autorów są znane postacie: Mieczysława którzy brali udział w drugiej wojnie świato- Tarchalskiego, Floriana Budniaka, Bogumiła wej. W zbiorach muzealnych znajdują się Józefa Serdelskiego oraz Józefa Litarskiego. zdjęcia, legitymacje, mapy operacyjne, doku- Ośrodek był także współorganizatomenty gospodarcze, egzemplarze czasopisma rem wystawy czasowej „Leśnicy w

Nowości wydawnicze Dwie nowe pozycje wydawnicze wzbogaciły biblioteczkę Ośrodka Kultury Leśnej. W październiku ośrodek wydał książkę „Kulturotwórcza rola lasu” autorstwa Jerzego Wiśniewskiego i Bohdana Kiełczewskiego. Jest to wydanie czwarte – poszerzone. Drugą pozycją jest broszura z cyklu „Las – czy go znasz?” pt.: „Szanuj las – jest nasz”. Książeczka edukacyjna dla dzieci i młodzieży jest czwartą publikacją o tematyce leśnej z tego cyklu. Redakcja

„Związki lasu z kulturą” „Historia gospodarstwa leśnego na ziemiach polskich” „Spotkanie z lasem” „Diorama – grąd środkowoeuropejski w aspekcie wiosennym” „Diorama – świerczyna borealna w aspekcie zimowym” „Czerwona Księga – gatunki chronione” „Technika leśna” P Wystawy czasowe w Muzeum Leśnictwa: „Najważniejsze: zobaczyć” wystawa fotograficzna Elżbiety Dzikowskiej (do lutego 2011 r.) „Malarstwo” Barbary Szubińskiej (do lutego 2011 r.) „Las w kurpiowskiej sztuce ludowej” (do marca 2011 r.) P Zajęcia terenowe dla dzieci i młodzieży prowadzone w parku-arboretum: „Ślady i tropy zwierząt” P Zajęcia muzealne dla dzieci i młodzieży prowadzone w Muzeum Leśnictwa: „Gatunki leśne z Czerwonej Księgi” „Budowa warstwowa lasu” „Spotkanie z lasem” Informacje dotyczące zajęć: tel. (62) 761-50-45, e-mail: okl@okl.lasy.gov.pl

obozach jenieckich 1939-1945” eksponującej w Muzeum Leśnictwa zbiory Muzeum Woldenberczyków w Dobiegniewie, zbiory prywatne Tomasza Skowronka oraz zbiory OKL. Barbara Czołnik

Tu byliśmy...

Pracownicy Ośrodka Kultury Leśnej 6 października br. brali udział w otwarciu ekspozycji „Enklawy Budownictwa Drewnianego” przy Muzeum Beskidzkim w Wiśle (fot. A. Antonowicz)


3

Poznajemy niemieckie lasy Późnym latem odbyły się dwa wyjazdy techniczne polskich leśników i drzewiarzy do Niemiec. Delegacje zorganizował oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewnictwa (SITLiD) w Kaliszu. Uczestnicy poznawali przyrodę naszego zachodniego sąsiada, kilkusetletnie drzewostany oraz kulturę dwóch odmiennych landów. Pierwsza wizyta, na przełomie sierpnia i września, miała charakter typowego wyjazdu naukowo-technicznego. Punktem docelowym była Bawaria. Uczestniczyli w niej leśnicy z Wyspa Mainau w Bawarii (fot. R. Sorek) nadleśnictw leżących w południowej Wielkopolsce, drzewiarze z zakładów drzewnych z okręgu kaliskiego oraz pracownicy Ośrodka Kultury Leśnej. Ludzie, którzy na co dzień mają do czynienia z polskimi lasami, mieli możliwość zapoznania się z nieco innymi kompleksami leśnymi oraz założeniami parkowymi. Podziwiali Las Bawarski (park narodowy), zespoły zamkowo-parkowe królów bawarskich, wyspę kwiatów Mainau oraz stoki Alp pokryte gęstymi lasami, sadami owocowymi, winnicami. Drugi wyjazd związany był z wymianą polsko-niemiecką kolegów zrzeszonych w oddziale SITLiD w Kaliszu i leśników należących do związku Bund Deutscher Forstleute (BDF) z NadreniiPalatynatu. Ośmioosobowa grupa z Polski, wśród której byli również pracownicy OKL, zapoznawała się z lasami tego kraju związkowego. Oglądała 200-letnie drzewostany dębowe, okazałe lasy z daglezją i ciemne buczyny. Poznawała rodzaje odnowienia dębu i problemy związane z pielęgnacją tego gatunku. Delegacja zwiedzała

powierzchnie pohuraganowe, a na nich wiatraki wytwarzające prąd elektryczny lub ścieżki edukacyjne między wiatrołomami. Zapoznała się z działalnością Instytutu Ekologii Leśnej i Leśnictwa oraz tematyką przeprowadzanych badań. Gospodarze zaprezentowali techniki docierania do społeczeństwa i metody edukacji leśnej prowadzone w Ośrodku Poznawania Lasu. Leśnicy i drzewiarze z Polski mieli również możliwość poznania kultury i zabytków Nadrenii. Tegoroczny wyjazd zbiegł się z 25-leciem współpracy SITLiD w Kaliszu i BDF z Nadrenii. Delegacja została przyjęta w siedzibie Głównego Zarządu Lasów Państwowych Nadrenii-Palatynatu, gdzie serdecznie powitał ją dyrektor lasów. Na koniec uroczyście podsumowano ubiegłe lata, w trakcie których odbywały się wymiany między leśnikami polskimi i niemieckimi. Joanna Zalejska-Niczyporuk

Ścieżka edukacyjna znajdująca się na powierzchni pohuraganowej w Nadleśnictwie Kastellaum (fot. Z. Hudzia)

Pomagamy kasztanowcom Z pomocą kasztanowcom, w piątek 24 września br., do Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie przybyła młodzież z zaprzyjaźnionych szkół. Akcja grabienia liści pod kasztanowcami została zorganizowana po raz ósmy. Uczniowie, którzy pretendują do odznaki „Honorowy Opiekun Miejsc Przyrodniczo-Cennych Gołuchowa”, zakasali rękawy i ostro ruszyli do pracy.

Uczniowie z Zespołu Szkół w Szadku (fot. A. Antonowicz)

Nieprzypadkowo liście grabione są właz Gimnazjum nr 2 i 3 w Kaliszu oraz dzieci śnie pod tymi drzewami. W opadłym listoz Zespołu Szkół w Szadku. Pomoc współwiu zimują poczwarki szrotówka kasztanowpracujących z Ośrodkiem Kultury Leśnej cowiaczka. Kiedy wiosną zmienią się w szkół jest nie do przecenienia. Stu czterdorosłe osobniki, wydadzą na świat kolejne dziestu uczniów pokazało na co ich stać. pokolenia. Z jaj rozwiną się żarłoczne larwy, Zebrali kilkadziesiąt worków liści. Serdeżywiące się liśćmi kasztanowców. Konsekcznie im dziękujemy. Alicja Antonowicz wencją tego będzie brązowienie i przedwczesne opadanie liści. Ograniczenie liczby poczwarek przyczynia się zatem do ratowania tych pięknych drzew. Tę prostą metodę: grabienia i palenia liści stosuje się w całej Polsce. Dzięki uczniowskiej pomocy, kasztanowce z roku na rok zyskują na swej atrakcyjności. W tegorocznym gołuchowskim grabieniu wzięli udział gimnazjaliści z miejscowej szkoły, młodzież Gimnazjaliści z kaliskiej trójki po zakończonej pracy (fot. A. Antonowicz)


4

Wydarzenia Decyzją nr 68 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z 30 września 2010 r. została powołana Rada Naukowa OKL. W skład nowej rady weszło 15 członków, m.in. leśnicy, naukowcy i pedagodzy.

W obiekcie muzealnym „Oficyna”, 30 września br., została otwarta czasowa wystawa „Las w kurpiowskiej sztuce ludowej”; na wystawę składają się eksponaty pochodzące ze zbiorów Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce oraz Skansenu w Nowogrodzie (fot. A. Antonowicz)

Zadanie Zastanów się i pokoloruj rzeczy wykonane z drewna. Kolory możesz dobrać samodzielnie.

30 października br. odbyły się XI Mistrzostwa Leśników RDLP Poznań w tenisie stołowym; uroczyste podsumowanie i wręczenie nagród nastąpiło w „Powozowni” Ośrodka Kultury Leśnej (fot. B. Czołnik)

H U M O R

Wydawca: Ośrodek Kultury Leśnej, ul. Działyńskich 2, 63-322 Gołuchów, tel./faks (62) 761-50-45, 761-50-46, www.okl.lasy.gov.pl, e-mail: okl@okl.lasy.gov.pl Redakcja: Barbara Czołnik – redaktor naczelny, Alicja Antonowicz, Adam Kozyra, Joanna Zalejska-Niczyporuk Stała współpraca: Rafał Walendowski Opracowanie i skład: Joanna Zalejska-Niczyporuk Fotografie: Alicja Antonowicz, Barbara Czołnik, Zbigniew Hudzia, Rafał Sorek Korekta: Katarzyna Wawrzków Druk: Zakład Poligraficzny Super Print, ul. Kaliska 67, 63-300 Pleszew Wydanie publikacji zostało dofinansowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu

ISBN 83-922141-2-9 ISSN 1897-3906


DAWNE SPOSOBY KORZYSTANIA Z LASU

. POTAZ N I CTW O

oderwij - zachowaj

Historia Potaż znany jest od starożytności. Wyrabiano go na dużą skalę już w czasach krzyżackich. Był jednym z najważniejszych artykułów handlowych. W niektórych mazurskich powiatach, na początku XVIII wieku, czynsze od potażników były prawie równe połowie wszystkich dochodów z lasów. Polska była dość długo eksporterem potażu, a szczyt produkcji przypadał na XVII i XVIII wiek. Wiązało się to z rozwojem przemysłu i wojnami napoleońskimi. W tym okresie uległa niemal zupełnemu zniszczeniu jedna z największych puszcz – Puszcza Łódzka. Najwięcej potażu wysyłano do Anglii i Flandrii. O tym, jak ważna była produkcja potażu i jego sprzedaż, świadczy wiersz Ignacego Krasickiego z XVIII wieku: Gdyby nie było potaży, Nie byłoby ekwipażu; Skarb to nie dosyć wielbiony, Z popiołów mamy galony. Pod koniec XIX wieku rozwój popielarstwa został zahamowany w wyniku wynalezienia elektrolitycznej metody wytwarzania wodorotlenku potasu z soli.

obróbce. Kolejne zalania wodą powodowały, że ług był coraz bardziej rozcieńczony. Następnie odparowywano wodę, aż do uzyskania twardej, brunatnej masy i otrzymany ług zagęszczano. Wygaszano wtedy ogień, studzono i wyjmowano potaż, zwany „surowcem”, „okrasą”, „potażem kotłowym”. Popiół, który pozostał w ługowniku („zola”, „łużyny”, „żoło”), był wykorzystywany do wyrobu saletry potasowej i nawożenia łąk. Potaż kotłowy poddawano prażeniu (kalcynacji) w specjalnych, metalowych piecach. Podczas kalcynacji wydzielała się para wodna oraz dwutlenek węgla i powstawała mieszanina węglanu potasu i sodu – głównych składników potażu. Prażenie trwało 4-6 godzin, dopóki bryły nie zbielały i rozsypały się. W trakcie tego procesu pozbywano się także resztek zanieczyszczeń. Po wystygnięciu potaż szczelnie zamykano w beczkach. Najlepszy popiół otrzymywano z twardego drewna liściastego dębu, klonu, wiązu. W przypadku, gdy brakowało drewna do produkcji potażu, wyrabiano go z wcześniej ususzonych roślin takich jak paproć, orlica, jeżyna, wrzos.

Produkcja Potaż wyrabiano głównie w miejscach gdzie zbyt i wywóz drewna był utrudniony. Oczyszczano wybrany teren i układano stos drewna, który spalano i otrzymywano popiół. Aby popiołu było dużo, w trakcie spalania dokładano drewna do płonącego stosu. Popiół otrzymywano również w wyniku spalania drewna w dołach wykopanych w gliniastej ziemi. Po ostygnięciu popiół Potażarnia, Muzeum Leśnictwa Ośrodka Kultury Leśnej, makieta w skali 1:20 (fot. R. Sorek) przewożono do potażarni, Substancja gdzie składowano go w sąsiekach1. W potażarni przesiewano Potaż – węglan potasu, jest to drobnokrystaliczna, biała subpopiół w celu pozbycia się węgli, kamieni czy grudek ziemi. stancja. Łatwo rozpuszcza się w wodzie i posiada właściwości Następnie oczyszczony popiół wsypywano do drewnianych higroskopijne. Z potażu w procesie kaustyfikacji wytwarzany skrzyń, polewano go wodą i mieszano, aż do uzyskania jednojest potaż żrący inaczej kaustyczny – zawierający głównie wodorodnej, ciastowatej substancji. Masę tę pozostawiano na 5-6 gorotlenek potasu. Jego roztwór (ług potasowy) jest bardzo mocną dzin, potem napełniano nią ługowniki2. Kilka ługowników ustazasadą o właściwościach żrących. wiano w rzędzie nad drewnianą rynną, która odprowadzała ług3 Popiół do wyrobu potażu, pochodzący z drewna gatunków do skrzyń lub kadzi. liściastych, jest koloru białego. Nazywano go w handlu „machAby otrzymać ług wlewano do ługowników wrzącą wodę. luga”, „wajdaż” albo „potaż ziemny”. Popiół zmieszany z drewWsiąkającą wodę uzupełniano przez 3 dni. Gromadzący się mięna gatunków iglastych i liściastych jest barwy brudnej i nazywa dzy dnami kadzi ług był spuszczany do dolnej rynny. Ten z pierwsię „popiołem próchniastym” lub „szmelcugą łopatną”. szego spustu – „kalkus” – był najmocniejszy i podlegał dalszej

a 1. Wypalanie popiołu w jamie; wystawa w Muzeum Leśnictwa Ośrodka Kultury Leśnej 2. Piec do wyprażania potażu, rzut od przodu (a), rzut z góry (b); wystawa w Muzeum Leśnictwa Ośrodka Kultury Leśnej

b


Ciekawostki: a Historyczna, regionalna pisownia potażu to potasz. a Słowo potaż pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego Pottasche, co oznacza „popiół w garnku”. a Od potażu pochodzi nazwa pierwiastka chemicznego – potas. a Palenie w lesie drewna, w celu uzyskania potażu, nazywano popieleniem, a trudniących się tą czynnością ludzi popielarzami. a Zakład wyrobu potażu nazywano Zastosowanie Potażu używano do bielenia płótna i wełny, wyrobu mydła oraz saletry potasowej służącej do produkcji materiałów wybuchowych. Potaż miał zastosowanie też w hutach szkła i do wyrobu ceramiki. Pozostałości po ługowaniu używano jako nawóz na łąki. Slownik: 1 Sąsieki – miejsce w stodole przedzielone ścianą od klepiska, służące do przechowywania zboża w różnej postaci: snopów, słomy lub siana.

potażarnią czyli potaźnią lub majdunem potażowym, a kierownika tej fabryki majdannikiem. a W Polsce istnieje wiele nazw geograficznych, których etymologia prawdopodobnie związana jest z produkcją potażu (potaszu): Potażnia, Potażniki, Potasze. a Mydło jest substancją znaną już starożytnym i można przypuścić, że jego odkrycie mogło nastąpić przypadkiem, w momencie gdy roztopiony tłuszcz z mięsa pieczonego nad ogniskiem kapał Ługowniki – drewniane stągwie4 o wysokości około 90 cm, średnicy górnej około 90 cm i dolnej około 15 cm, z podwójnym dnem. W górnym dnie był otwór do spuszczania ługu, zatykany korkiem. Na tym dnie znajdowała się filtracyjna warstwa smoły. Dolna warstwa była szczelna. 3 Ług – zwyczajowa nazwa wodnych roztworów wodorotlenków, np. potasu – ług potasowy. 4 Stągiew – duże, wysokie naczynie o szerokim dnie, również dawna jednostka objętości równa około 200 litrów.

na popiół drzewny zawierający potaż. Mydło otrzymywano bowiem przez ogrzewanie tłuszczu, głównie zwierzęcego, z dodatkiem sody. a Do wytwarzania staropolskiego piernika (zwanego Miodownikiem) oprócz przypraw, głównie korzennych, używano również potażu. a Obecnie do niektórych produktów z grupy „do szybkiego przygotowania” dodaje się węglan potasu, potocznie nazywany potażem – E-228 (jako konserwant) lub E-501a (dodatek spulchniający).

2

Potaż, Muzeum Leśnictwa Ośrodka Kultury Leśnej (fot. R. Sorek)

R. Walendowski, Pachnące mydełko (rysunek)

Literatura: 1. „Encyklopedia Powszechna PWN”, t. 3. 1985. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa. 2. Gloger Z. 1985. „Encyklopedia staropolska”, t. IV. Wiedza Powszechna, Warszawa. 3. Grabowski A., Nadolny J. 1990. „Dawny chemiczny przerób drewna – na przykładzie zrekonstruowanych modeli zakładów w Muzeum Leśnictwa w Gołuchowie”. W: „Studia i Materiały Ośrodka Kultury Leśnej”, t. 2.

Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa-Poznań. 4. Połujański A. 1862. „Leśnictwo polskie. Część szósta. Użytkowanie lasów”. Aleksander Lewiński, Warszawa. 5. Surmiński J. 2010. „Węglarstwo leśne – sadza i potaż”. W: „Sylwan”, rocznik 154, t. 3. Miesięcznik Polskiego Towarzystwa Leśnego, Warszawa. 6. „Uniwersalny Słownik Języka Polskiego P – Ś

PWN”. 2008. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa. 7. Zaręba M. 1978. „Puszcze, bory i lasy w Polsce”. PWRIL, Warszawa.

Opracowanie: Joanna Zalejska-Niczyporuk Konsultacja naukowa i recenzja: prof. dr hab. Janusz Surmiński


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Zagajnik nr 4 (20) zima 2010 by Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie - Issuu