Page 1

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010


NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010


Konkurs

trwa!

Kontynuujemy wspólną zabawę „Nowin Andrychowskich” oraz Parku Miniatur „Świat Marzeń” w Inwałdzie. W tym miesiącu pytanie brzmi: W którym roku został otwarty inwałdzki Park Miniatur? Tradycyjnie podpowiadamy, iż odpowiedź na nasze pytanie można znaleźć pod adresem internetowym: www.parkminiatur.com. Odpowiedzi na pytanie można nadsyłać, przynosić do naszej redakcji albo zostawiać w skrzynce znajdującej się przy wejściu do redakcji w terminie do 8 października 2010 r. Uwaga. Koniecznie prosimy o doklejenie kuponu konkursowego. W ubiegłym miesiącu pytaliśmy, w jakiej skali została wykonana rzymska Bazylika św. Piotra, znajdująca się w Parku Miniatur? Prawidłowa odpowiedź brzmi: W skali 1:15. Nagrodę - podwójne zaproszenie do inwałdzkiego parku otrzymuje Pan Paweł Nowak z Andrychowa z ul. Włókniarzy. Zwycięzcy gratulujemy. Wszystkim, którzy nadesłali odpowiedzi, serdecznie dziękujemy za udział w zabawie.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

3


nowinki

Co nowego z BDI Mianowana dwudziestka

Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego awans na stopień nauczyciela mianowanego odebrało z rąk Burmistrza Andrychowa dwudziestu pedagogów. Uroczystość miała miejsce w ratuszu i odbyła się w miesiąc po egzaminie przeprowadzonym na początku wakacji. Mianowanie uzyskali: Iwona Boba i Marek Małysa (Gimnazjum nr 1 w Andrychowie), Dorota Grocka, Marta Płonka i Jan Makowiecki (Szkoła Podstawowa nr 2 w Andrychowie), Marta Kucharczyk i Janusz Kierczak (ZSS Targanice), Agata Wojewodzic (ZSS Inwałd), Agnieszka Ziemichód i Barbara Walusiak (ZSS Sułkowice – Łęg), Bożena Zdzienicka, Anna Stokłosa, Joanna Biczak i Marcin Biczak (Szkoła Podstawowa nr 4 w Andrychowie), Wioletta Bizon (ZSS Rzyki), Elżbieta Walczak i Anna Kopaczewska (ZSS Roczyny), Katarzyna Rajda (ZSS Zagórnik) oraz Magdalena Miętka i Magdalena Jodłowska (Przedszkole nr 3 w Andrychowie). Gratulujemy i życzymy awansu na stopień nauczyciela dyplomowanego. (fr)

Dyżurują

Nocną i świąteczną opiekę lekarską w Andrychowie sprawuje NZOZ „Przy basenie”, Al. Wietrznego 3, tel. (33) 870-49-80. Dyżur pełniony jest od godziny 18 danego dnia do godz. 8 rano następnego dnia w dni powszednie oraz od godz. 8 do 8 rano następnego dnia w dni świąteczne i wolne od pracy. ...W najbliższych tygodniach dyżury nocne aptek wyglądają następująco: 10 – 17 września – apteka „Przy Samolocie”, ul. Krakowska 62, tel. (33) 870-53-49; 17 – 24 września – apteka prywatna, ul. Krakowska 138, (33) 870-20-77; 24 września – 1 października – apteka „Pod Białym Orłem”, ul. Rynek 32, (33) 875-28-81; 1 – 8 października – apteka „Dbam o zdrowie”, ul. Lenartowicza 40, (33) 875-91-55; 8 – 15 października – apteka „Medica”, ul. Rynek 26A, (33) 875-90-80; 15 – 22 października – apteka prywatna, ul. Lenartowicza 7, (33) 875-27-37. Objęcie dyżurów następuje o godz. 8.00. (red.)

4

„Inwałd” i „Andrychów”. Tak będą się nazywać dwa węzły drogowe na przebiegającej przez naszą gminę Beskidzkiej Drodze Integracyjnej (BDI). Nazwy zaproponowane przez firmę projektującą trasę na tym odcinku zostały zaaprobowane przez andrychowski magistrat. Zjazdy z BDI to olbrzymie ślimaki zajmujące nawet 4 hektary powierzchni. (fr)

Jakie żniwa takie dożynki

Na tydzień przed gminnymi obchodami swoje Święto Plonów urządziły Roczyny (28. sierpnia). Na Wiejskie Dożynki zapraszali: Rada Sołecka, Koło Gospodyń Wiejskich i Kółko Rolnicze. Uroczystości rozpoczęła msza święta, po której uczestnicy udali się do budynku miejscowego klubu sportowego. Niestety plany organizatorów pokrzyżowała deszczowa pogoda, która w tym roku nie rozpieszczała rolników podczas żniw. Mimo to zgromadzeni goście zgodnie uznali imprezę za udaną. Podobał się zwłaszcza program artystyczny przygotowany przez gospodynie dożynek. Nie zabrakło też świątecznego bochna chleba.(fr)

Z kopyta

Po raz pierwszy nasza gmina, a konkretnie Stanica Hucuł w Sułkowicach gościła uczestników Konnego Biegu na Orientację w Terenie oraz Pielgrzymki Konnej i Zaprzęgów Konnych do Kalwarii Zebrzydowskiej. Zbiórkę zawodników zorganizował Józef Brzazgacz. W dwunastej edycji tej imprezy rywalizowano m.in. o Puchar i nagrodę Burmistrza Andrychowa. Finał zawodów miał miejsce na stadionie sportowym w Kalwarii 22 sierpnia, gdzie najlepsi odebrali dyplomy i medale. W kategorii „jedynki” pierwsze miejsca zajęli: M. Pospischil i M. Pustuła. W kategorii „dwójki” zwyciężyli: W. Letz, M. Domino oraz M. Wierciak i M. Weber.(fr)

Zaczęło się

Skończyły się wakacje i do nauki powrócili uczniowie. W szkołach pojawili się też debiutanci. Edukację w gminnych podstawówkach rozpoczęło 464 dzieci. Więcej w sołectwach (245) niż w mieście (219). Wśród nich jest tylko dwadzieścioro sześciolatków. W Szkole Podstawowej w Brzezince prowadzonej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich do pierwszej klasy zgłosiło się dziesięcioro dzieci. Prawie pięciuset uczniów trafiło do gminnych gimnazjów. Podobnie jak w szkołach niższego szczebla, w sołectwach liczba pierwszoklasistów jest nieco większa (259) niż w mieście (238). (fr)

W finale Adrianna Gajczak, mieszkanka Inwałdu znalazła się w finale wyborów Miss Polski Nastolatek 2010. 17-letnia uczennica andrychowskiego Liceum Ogólnokształcącego w maju została wybrana I Vice Miss Południa Nastolatek. Potem z powodzeniem przebrnęła przez ćwierćfinał i półfinał ogólnokrajowych wyborów. Finał konkursu dla nastolatek zorganizowano 27 sierpnia w płockim amfiteatrze. Podczas gali prezentowały się 24 kandydatki. Niestety, naszej krajanki zabrakło w ścisłym finale, do którego zakwalifikowano 10 dziewcząt. Adrianna ten werdykt przyjęła bardzo spokojnie. Jak mówiła, dla niej sukcesem i wielką przygodą było samo „dojście” do finału. Dodajmy, że Miss Polski Nastolatek 2010 została Marta Białek z Gdyni. (as)

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


nowinki

Przybywa dyplomowanych

W sierpniu awans na stopień nauczyciela dyplomowanego odebrało szesnastu nauczycieli z naszej gminy. W uroczystości przekazania nominacji w andrychowskim magistracie uczestniczył wizytator wadowickiej delegatury Małopolskiego Kuratorium Oświaty, Józef Żegliński. Do grona nauczycieli dyplomowanych dołączyli: Grażyna Wądrzyk (Przedszkole nr 5), Anna Cieślik (Przedszkole nr 4), Barbara Mistygacz (Przedszkole nr 2), Aneta Kobielus (Przedszkole nr 3), Katarzyna Kowala, Małgorzata Pławecka, Lidia Hrapkowicz, Katarzyna Dusik – Szlósarczyk, Iwona Pikoń i Marta Porębska (ZSS Rzyki), Krzysztof Paczyński (ZSS Rzyki i OWR), Joanna Kosar (ZSS Roczyny), Anna Bomba i ks. Krzysztof Gworek (Szkoła Podstawowa nr 2) oraz Alina Tupaj i Anna Hajost (ZSS Targanice). (fr)

Prezes podziękował

Międzygminny Zakład Komunikacyjny w Kętach poszukuje nowego prezesa. Jacek Stwora, który dotychczas pełnił tę funkcję, złożył rezygnację. Kandydaci dopuszczeni do kolejnego etapu konkursu, czyli rozmowy kwalifikacyjnej, będą przepytywani m.in. z wiedzy o zakresie działalności spółki, znajomości zagadnień związanych z zarządzaniem i kierowaniem zespołami pracowników oraz znajomości zasad rachunkowości i zagadnień finansowych. Komisja oceni również koncepcję funkcjonowania i rozwoju MZK przedstawione przez pretendentów.(fr)

Co za ulga Dobra wiadomość dla działkowiczów i mieszkańców domów sąsiadujących z cmentarzem na ul. Beskidzkiej. Na początku września została podpisana umowa na budowę kanału ulgi potoku Łęg do Wieprzówki w Andrychowie. Zdaniem pracowników Urzędu Miejskiego rozwiązanie to ograniczy zalewanie tego terenu wodami powodziowymi. Dotychczas spiętrzały się one z powodu zbyt małego światła przepustu oraz zbyt wąskiego koryta potoku. Budowa kanału pochłonie aż pięćset osiemdziesiąt cztery tysiące złotych. Inwestycja ta uchroni jednak gminę i właścicieli prywatnych nieruchomości przed stratami, na jakie są narażeni przy każdej powodzi. (fr)

Wymiana sióstr

Trzy na raz

Ciekawość mieszkańców i odwiedzających Andrychów gości wzbudzają szczelne białe ogrodzenia rozłożone w centrum miasta. Za tymi parkanami prowadzone są prace nad fontannami, które powstają w ramach wspartej finansowo przez Unię Europejską rewitalizacji. Na plantach prace rozpoczęto od zlikwidowania pochodzącej z czasów gierkowskich zrujnowanej starej fontanny. Zaawansowane roboty trwają także na Placu Mickiewicza, gdzie wodotrysk będzie zainstalowany w całości pod płytą. Trzeci obiekt zostanie postawiony przed ratuszem w miejscu, gdzie przed II wojną światową była kapliczka św. Floriana.(fr)

Tuż przed końcem wakacji w andrychowskim magistracie miała miejsce narada z udziałem dyrektorów gminnych placówek oświatowych. Omówiono m.in.: przygotowanie placówek oświatowych do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, rynek pracy w oświacie, wytyczne do opłat stałych w przedszkolach, realizację nauki pływania w szkołach oraz pomoc socjalną dla uczniów. Podsumowano także remonty i inwestycje wykonane w czasie wakacji. Przedstawiono również podwyżki płac w sferze oświaty. W trakcie narady pożegnano Siostrę – Dyrektora Niepublicznego Przedszkola Zgromadzenia Sióstr Służebniczek mgr Annę Krzysztof, która kierowała tą placówką przez sześć lat, a równocześnie katechizowała w Szkole Podstawowej nr 4. Nowym dyrektorem ochronki została Siostra Ewa Jóźwik. (fr)

Miła niespodzianka Różaniec

na Biadasowie

Już budują

Do końca października powinna potrwać budowa kompleksu sportowego Orlik 2012 w Rzykach. Obiekt powstaje w sąsiedztwie boiska LKS „Leskowiec” tuż przy Zespole Szkół Samorządowych. Przetarg na wykonanie tej inwestycji wygrała warszawska firma „Moris Sport”.(fr)

Z doskonałą wiadomością przyjechały do Andrychowa: Agnieszka Wachowska, zastępca dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Agnieszka Wachowicz, szefowa rejonu dróg GDDKiA w Babicy. Znalazły się bowiem pieniądze na remont chodnika w Inwałdzie. Na pewno przy współudziale gminy uda się wymienić nawierzchnię odcinka pomiędzy szkołą a cmentarzem. Jeśli starczy funduszy, GDDKiA zajmie się także chodnikiem przy przedszkolu. Co najważniejsze – remontu możemy się spodziewać jeszcze w tym roku!(fr)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

„Królowo nasza i błękitów Pani/ w przydrożnym domku Cię pozdrawiamy,/ przyjmij Maryjo słowa miłości,/ bo Cię kochamy, my ludzie prości.” To słowa pierwszej zwrotki pieśni „Do Matki Bożej w przydrożnej kapliczce na ul. Podgórskiej w Andrychowie”. Autorką tekstu jest Emilia Berndsen. 22 sierpnia ks. biskup Tadeusz Rakoczy poświęcił kapliczkę i figurkę MB na Biadasowie. W październiku we wtorki i piątki o godzinie 17.00 mieszkańcy ul Podgórskiej zapraszają w to miejsce na modlitwy różańcowe.(fr)

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

5


nowinki W hołdzie poległym

1 września mieszkańcy i władze naszej gminy tradycyjnie oddali hołd ofiarom II wojny światowej. Uroczyste złożenie kwiatów miało miejsce pod Pomnikiem Grunwaldzkim. Przypomnijmy, że tylko w kampanii wrześniowej 1939 roku straty polskie wyniosły ok. 70 tys. poległych, 130 tys. rannych i zaginionych oraz 620 tys. wziętych do niewoli (w tym 242 tys. do niewoli radzieckiej).(fr)

Można dojechać

Kamień katyński na Groniu

Mieszkańcy naszej gminy licznie stawili się na Groniu Jana Pawła II, gdzie w niedzielę 22 sierpnia odsłonięto kamień katyński oraz odprawiono mszę świętą z okazji 15-lecia sanktuarium górskiego. Głaz poświęcony jest ofiarom Katynia i Smoleńska. Uroczystości zorganizowała grupa modlitewna Gronia Jana Pawła II oraz rodzinne koło PTTK „Szarotka” wraz z radnym powia-

towym Stefanem Jakubowskim, który był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia. Odsłonięcia kamienia dokonał Ks. Biskup Ordynariusz Diecezji Bielsko – Żywieckiej Tadeusz Rakoczy. W ceremonii uczestniczyły władze gminne i powiatowe. Patriotyczne wiersze recytował beskidzki poeta Kazimierz Węgrzyn.(fr)

Pora na własność Grunwaldzka gotowa

Droga do Ośrodka Konferencyjno – Wypoczynkowego na Kocierzu jest przejezdna. Wprawdzie tegoroczne opady deszczu dały się we znaki temu górskiemu traktowi, ale kompleks nie został, na szczęście, odcięty od świata. W maju ulewy uszkodziły odcinek od strony Żywca. Na początku września tuż przy krawędzi asfaltu pojawiło się osuwisko na trasie dojazdu z Andrychowa. W efekcie na długości ok. 20 metrów funkcjonuje tylko jeden pas ruchu. Właściciel drogi, czyli Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie musi teraz przeprowadzić ekspertyzę, która wskaże sposób zabezpieczenia osuwiska. (fr)

Mieszkańcy Górnicy już korzystają z wyremontowanej ul. Grunwaldzkiej. Wykonawca kończy ostatnie prace, ale droga jest przejezdna. Inwestycja za ponad 800 tysięcy złotych robi wrażenie. Droga odciąży z pewnością zakorkowaną ul. Krakowską.(fr)

W lipcu andrychowski magistrat skierował wniosek do Starosty Wadowickiego o darowiznę działek zajętych pod drogę dojazdową na os. Młocki Górne w Rzykach oraz działek stanowiących ulice: Legionów, Grunwaldzka i Aleja Wietrznego, które Uchwałą Rady Miejskiej zostały zaliczone do kategorii dróg gminnych. W tej chwili trakty te są administrowane przez naszą gminę (remontowane i utrzymywane), ale nie są naszą własnością.(fr)

Zazielenią

Korcza na tapecie

Kolejne pieniądze z Unii Europejskiej trafią do Andrychowa. Magistrat pozyskał środki finansowe na poprawę funkcjonalności i estetyki przestrzeni publicznej centralnej części miasta (etap II). Kasa pochodzi z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013. Za blisko 87 tysięcy złotych jeszcze we wrześniu zostaną przeprowadzone prace obejmujące „Waloryzację zieleni zabytkowego parku miejskiego w Andrychowie”. Wyłoniona w przetargu firma przeprowadzi m.in. zabiegi pielęgnacyjno - sanitarne drzew, dokona nasadzeń drzew i krzewów liściastych i iglastych, obsadzi kwietniki bylinami oraz wykona trawniki darniowe. Park Miejski w Andrychowie pozostaje w strefie ochrony konserwatorskiej ustanowionej decyzją z 1987 roku obejmującą dobra kultury „Pałac klasycystyczny z I połowy XIX wieku. Pozostałość pałacowa parku ze stawem”. (fr)

Z inicjatywy burmistrza Jana Pietrasa doszło do spotkania na temat usprawnienia ruchu w Inwałdzie, w rejonie parków rozrywki. 10 września przy jednym stole zasiedli: prywatni inwestorzy ze Świata Marzeń, Dinolandii i Parkhotelu Łysoń, przedstawicielki krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - Agnieszka Wachowska i Agnieszka Wachowicz, radna z Inwałdu Elżbieta Olszyńska oraz władze gminy. Urząd Miejski ma już pozwolenie na budowę drogi na Korczę. Najpierw jednak musi powstać zjazd z drogi krajowej. W grę wchodzą trzy warianty. Jeden z nich uwzględnia instalację świateł. Minusem tego rozwiązania jest spowolnienie ruchu na krajówce. GDDKiA planuje w przyszłym roku remont nawierzchni DK 52 na tym odcinku. Burmistrz Andrychowa chciałby skorzystać z okazji i równocześnie wybudować zjazd w stronę Korczy. J. Pietras zadeklarował, że gmina sfinansuje i zrealizuje prace projektowe. Wybór ostatecznego wariantu uzależniony

6

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

jest od wyniku badania natężenia ruchu, który będzie znany jeszcze w tym miesiącu. Najprawdopodobniej właściciele działek przylegających do skrzyżowania będą musieli bezpłatnie przekazać gminie nieco gruntu pod tę inwestycję. Wstępne deklaracje w tym zakresie już padły. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w drugiej połowie przyszłego roku zjazd a potem nowa droga na Korczę mogłyby być gotowe.(fr)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


nowinki

Pro publico bono Orlik i o to chodzi Lepszy ryc niż nic

Niezbyt często zdarza nam się chwalić bliźnich za obywatelską postawę. Z tym większą przyjemnością czynimy to teraz. Od dłuższego czasu magistrat zamierzał postawić wiatę przystankową przy ul. Solakiewicza w Zagórniku. Na przeszkodzie stały jednak protesty jednego z mieszkańców, który nie życzył sobie przystanku przed swoją posesją. Sytuacja była patowa. Rozwiązanie przyszło ze strony sąsiadów. Państwo Genowefa i Andrzej Gondkowie zgodzili się na zainstalowanie konstrukcji przed ich domem. Bezinteresownie i dla dobra publicznego. Należą się brawa. (fr)

Procesja i promocja

Andrychów po raz kolejny miał swoje stoisko promocyjne podczas „Święta Średniowiecza” na terenie opactwa Fossanova. Do odwiedzenia naszej gminy zapraszała delegacja, która w połowie sierpnia odwiedziła włoskie Priverno w ramach spotkania miast partnerskich. Andrychowianie spotkali się m.in. z członkami Izby Przemysłowo - Handlowej Prowincji Latina oraz burmistrzami miast: Prossedi, Maenza, Giuliano di Roma i Villa Santo Stefano. Celem rozmów było opracowanie możliwości wspólnej promocji gmin. Z dyrektorami szkół z Priverno dyskutowano natomiast nad sposobami wymiany młodzieży. Głównym elementem obchodów Święta Średniowiecza była procesja z figurą Matki Bożej, która przeszła ulicami włoskiego miasteczka.(fr)

Raz, ale poważnie

Zainteresowanie jest olbrzymie – mówi Krystian Nowak, emerytowany nauczyciel wychowania fizycznego, który opiekuje się Orlikiem na Osiedlu 200-lecia. – Rozpiski mamy pełne na wiele dni do przodu. Podczas wakacji frekwencja była nieco niższa, bo konkurencję zrobił nam basen. Teraz nawet deszczowa pogoda nie odstrasza młodzieży przed przyjściem na kompleks. Po roku działalności można śmiało powiedzieć, że ta inwestycja to był strzał w dziesiątkę. Zdaniem policjantów patrolujących ten rejon, o powodzeniu zadecydowało w dużym stopniu zlokalizowanie boisk w centrum dużego osiedla mieszkaniowego. Jak zgodnie przyznają stróże prawa, od roku mają w tej dzielnicy dużo mniej roboty.(fr)

Widoczny na fotografii znak to wszystko, co udało się dotąd zrobić w ramach zagospodarowania placu zajezdni na Osiedlu 200-lecia. Zgodnie z zamysłem pracowników Wydziału Drogownictwa i Transportu UM miały być tam wymalowane stanowiska do parkowania. Niestety, firma, która podjęła się tego zadania, zrezygnowała z jego wykonania. Okazało się bowiem, że konieczna będzie całkowita wymiana nawierzchni na tym placu. – Będziemy rozważać taką ewentualność – mówi kierownik wydziału Jerzy Dwojak. – Na razie prosimy kierowców, aby wykorzystywali powierzchnię zajezdni w sposób maksymalnie ekonomiczny, parkując auta przodem lub tyłem do krawędzi placu. Stawianie pojazdów bokiem ogranicza liczbę miejsc postojowych.(fr)

Asfalt na glinie

We wrześniu powinien zostać zakończony remont łącznika ulic Starowiejskiej i Włókniarzy. Odcinek ten od zawsze był zmorą okolicznych mieszkańców. Droga typu „salceson” po każdej zimie lub dłuższym opadzie deszczu praktycznie nie nadawała się do przejazdu. Przyczyna wyjaśniła się, gdy pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej zerwali stary asfalt pamiętający lata sześćdziesiąte ubiegłego stulecia. Otóż jej budowniczowie zapomnieli o podkładzie. Asfalt wylano w zasadzie bezpośrednio na gliniane, nieutwardzone podłoże. Stąd też gromadziła się tam woda, a w zimie lód, które rozsadzały nawierzchnię od spodu. Sytuacja ta już się nie powtórzy. W ramach obecnego remontu za ponad dwieście tysięcy złotych droga będzie skanalizowana i odpowiednio utwardzona. Po obu stronach ulicy powstaną też nowe chodniki.(fr)

To rondo to wyzwanie Jest już zwycięzca przetargu na budowę ronda na ul. Batorego. Inwestycję wartą prawie dwa miliony złotych wykona firma Usługi Budowlane i Transportowe Jerzy Żukowski z Pisarzowic. Przedsięwzięcie już na starcie jest opóźnione, a powinno zostać zakończone jeszcze w tym roku. Jak zapewnia wykonawca, tak też się stanie. Firma J. Żukowskiego słynie z szybkiego tempa robót. Tak było przy remoncie jednokierunkowej ul. Lenartowicza. Tak też stało się w ubiegłym roku, gdy jej pracownicy rozpoczęli budowę ronda przy basenie (na fot.) w listopadzie i zdążyli z robotą przed Bożym Narodzeniem. (fr)

Tegoroczne powodzie pokazały, że nasza gmina dobrze jest przygotowana do odparcia wielkiej wody. Podczas opadów z początku września andrychowska straż pożarna tylko raz miała pełne ręce roboty. Wezbrana Bolęcinianka porwała trzy drzewa a wraz z nimi spory kawałek prywatnej posesji przy drodze do Rzyk. W zdarzeniu tym uszkodzona została też kanalizacja.(fr)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

7


nowinki

Meble na Oddali krew Kolekcjoner dzień dobry pucharów

W trzeciej edycji Dożynkowego Lotu o Puchar Burmistrza Andrychowa zwyciężyły gołębie Andrzeja Piekarczyka. W ten sposób hodowca ten stał się posiadaczem wszystkich pucharów w historii tej imprezy. W zawodach wzięło udział 120 zawodników z naszej gminy i z Wieprza. Z Kępna do Andrychowa wystartowało 4 tysiące ptaków. Poczet sztandarowy lokalnego oddziału Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych uczestniczył w uroczystościach dożynkowych. Oprócz A. Piekarczyka organizację reprezentował Jan Matlak i Wiesław Panońko. Ten ostatni zgodnie z kilkuletnią tradycją dostarczył ok. 100 gołębi, które wzbiły się w niebo podczas ceremonii.(fr)

Ten niezbyt atrakcyjny widok (na fot.) wita kierowców wjeżdżających do naszego miasta od strony Kęt. Już wkrótce się to zmieni. Na ścianie tego komunalnego bloku pojawi się reklama mebli Black Red White produkowanych m.in. w Andrychowie. Zarządca budynku czyli Zakład Obsługi Mienia Komunalnego wyłonił już w przetargu firmę, która za odpowiednią cenę wynajmie tę powierzchnię pod reklamę.

Znów zagrają

Dziękujemy…

Kolejna szansa na kasę

Gmina Andrychów stara się o kolejne pieniądze z Unii Europejskiej. Magistrat złożył wniosek o dofinansowanie budowy sieci cieplnej przesyłowej na odcinku od Ośrodka Pomocy Społecznej w kierunku kotłowni przy ul. Metalowców. Cały projekt opiewa na kwotę 3,9 miliona zł. Z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego mamy szansę otrzymać 80% tej sumy. Szansę coraz większą, bo w sierpniu dotarła do Andrychowa wiadomość, że wniosek nasz został oceniony pozytywnie na etapie oceny formalnej. To nie koniec procedury. Jeśli jednak finał będzie pomyślny, stara kotłownia na osiedlu przestanie funkcjonować.(fr)

Za nami kolejna akcja krwiodawstwa zorganizowana przez klub HDK. Tym razem, 1 września, krew oddało 40 osób. Udało się pobrać 18 litrów życiodajnego płynu. Akcje krwiodawstwa organizowane są co miesiąc. Szczegóły w Twoim Radiu Andrychów zawsze na początku każdego miesiąca. (rob)

9 października w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie po raz kolejny odbędzie się koncert charytatywny dla Szymona Sarach. Wystąpią: Czerwie, Radio Propaganda i Italian Scooters. Cegiełka wstępu - 10 zł na rzecz Szymona. Można pomóc Szymonowi wpłacjąc darowizny na konto: nr 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację - Sarach Szymon. (rob) ...wszystkim tym, którzy podczas kanikuły pamiętali o naszej redakcji i przysłali nam kartki pocztowe oraz listy z pozdrowieniami. Mamy nadzieję, że dla Czytelników „Nowin Andrychowskich” i Słuchaczy „Twojego Radia Andrychów” tegoroczne wakacje były nader udane. (red.)

IPN poszło za tropem

Za złotówkę

Najpiękniejsze 25 posesji oceniło jury tegorocznego gminnego konkursu „Ogród 2010”. Główne nagrody otrzymało siedmiu gospodarzy. Ogrodom przyglądały się panie: Zofia Oboza – główny specjalista Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego PZDR w Wadowicach oraz Monika Sordyl z wydziału ochrony środowiska Urzędu Miejskiego. Pierwsze miejsca w swoich kategoriach otrzymali: Mariusz Potempa z Roczyn, Krystyna Wiedyska z Roczyn, Bożena Ziółkowska z Sułkowic (kat. „związane z działalnością gospodarczą”), Irena Żeglińska z Roczyn (kat. „ogrody ekologiczne”), Renata Kopeć i Aneta Stuglik z Inwałdu (kat. „ogrody rekreacyjne”) oraz Agnieszka Gierszewska z Roczyn (kat. „posesja wiejska”). (opr. as)

8

Już po raz trzeci podczas Gminnych Dożynek Miejska Biblioteka Publiczna (MBP) w Andrychowie wystawiła na sprzedaż książki po złotówce. Akcja ta cieszy się wciąż dużym powodzeniem. Tym razem nowych właścicieli znalazło 250 starszych wydawnictw. Uzyskane z akcji pieniądze przeznaczone zostaną na zakup nowości dla MBP. Za pośrednictwem „Nowin Andrychowskich” biblioteka dziękuje wszystkim, którzy niepotrzebne już książki ofiarowują innym.(red.)

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Historią odnalezionych przez działaczy „Solidarności” po 30 latach dokumentów zainteresowały się niemal wszystkie regionalne media, ale przede wszystkim historycy z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. W Andrychowie z pracownikami Referatu Edukacji Historycznej spotkał się burmistrz Jan Pietras. Materiały katalogowali: Cecylia Kuta i Dariusz Gorajczyk. Ten ostatni często gości w naszym mieście przy okazji spotkań tematycznych organizowanych przez CKiW i Bibliotekę Miejską. Obszerny materiał na temat dokumentów związkowych sprzed stanu wojennego znajdą Państwo wewnątrz numeru.(fr)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


nowinki

Jeszcze odbiory Kilińskiego po kawałku

Ledwo drgnęło

Na ukończeniu jest budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 4. Zanim jednak wejdą do niej uczniowie, muszą zostać dokonane wszelkie przewidziane przepisami odbiory. Sala jest już wyposażona w urządzenia i sprzęt sportowy. Działa także ogrzewanie i wszystkie media. Wszystko wskazuje na to, że w listopadzie rozpocznie się budowa bliźniaczego obiektu przy Zespole Szkół Samorządowych w Sułkowicach – Łęgu. W ramach tej inwestycji powstanie dodatkowo przedszkole dla stu maluchów.(fr)

Ogólnopolskie media alarmują, że w ostatnich latach znacząco powiększyła się armia urzędników w administracji publicznej. Postanowiliśmy sprawdzić, czy ten trend dotyczy także naszej jednostki samorządowej. Z informacji udzielonej przez andrychowski magistrat wynika, że zatrudnienie w Urzędzie Miejskim praktycznie nie wzrasta. W 2008 roku w ratuszu pracowało 107 osób, a na koniec sierpnia tego roku – 108 osób. W przeliczeniu na etaty wzrost jest mniejszy. Dwa lata temu opłacano 105,6 etatów. Teraz jest to tylko 105,725 etatów. Do tych liczb należy jeszcze dodać 9 pracowników obsługi na 7 etatach. Tyle samo, co w 2008 r.(fr)

Pojedli kwaśnicy

W sierpniu w andrychowskim ratuszu odbyło się spotkanie z udziałem wicestarosty Zbigniewa Janosza, radnych powiatowych: Zofii Moskwik i Janusza Lipskiego oraz projektantów: Marcina Hajosta i Marka Krawczyka. Gminę Andrychów reprezentowali: burmistrz Jan Pietras, skarbnik Mirosław Kalota oraz pracownik Wydziału Transportu i Drogownictwa UM. W trakcie spotkania określono zakres prac przy przebudowie ul. Kilińskiego w Zagórniku. W ramach posiadanych środków tj: 50% udziału Powiatu i 50% udziału Gminy Andrychów zostanie wykonana nakładka wraz z krawężnikiem i wpustami. Projektanci oświadczyli, że sporządzą kalkulację i przedstawią zakres prac do kwoty około 740 000 zł. Całkowity koszt jezdni wraz z chodnikiem wyniesie ok. 2 800 000 zł.(fr)

Czujne oczy straży

Tradycją stało się już uczestnictwo gości z miast partnerskich w Gminnych Dożynkach w Andrychowie. W tym roku w niedzielnym pochodzie nie zabrakło Włochów, Morawian i Holendrów. Dzień wcześniej przyjaciół z zagranicy oraz radnych miejskich zaprosił do rodzinnego Białego Dunajca i Zakopanego ks. Prałat Stanisław Czernik. Ośnieżone tatry spodobały się delegatom Priverno, Breclavia i Landgraafu, ale prawdziwą furorę zrobiły góralskie kulinarna: kwaśnica i chleb ze smalcem.(fr)

Mimo deszczu

To wyjątkowo kiepski rok – uważają działkowcy. Pogoda nie dopisała też podczas tegorocznego Dnia Działkowca. Mimo to w ogrodzie „Przyjaźń” w Andrychowie bawiono się 11 września doskonale. Stoły trzeba było rozłożyć pod dachem, ale najważniejsza jest atmosfera. Działkowcy z Osiedla 200-lecia świętowali już po raz trzydziesty drugi! (fr)

Piętnastoma nowoczesnymi kamerami dysponują służby porządkowe w Andrychowie. Od kwietnia monitoring w straży miejskiej obsługuje na zmiany trójka stażystów. Materiał jest nie tylko nagrywany. Właściciele samochodów, którzy notorycznie łamią przepisy dotyczące parkowania, mogą się spodziewać korespondencji z dokumentacją zdjęciową swoich wykroczeń. Zazwyczaj jednak operator kamer wysyła w miejsca zdarzeń patrol. Tak też było niedawno, gdy busy zbyt długo parkowały na przystanku przy ul. 1 Maja i blokowały sobie wzajemnie przejazd. Przewoźnicy zostali wówczas wezwani na komendę, gdzie przeprowadzono z nimi rozmowy ostrzegawcze. Dzięki kamerom udało się też ustalić, że huśtawki na placu zabaw pod kościołem nie zdewastowali chuligani. Belka nie wytrzymała obciążenia, jakim była nastoletnia dziewczyna, która huśtała się na sprzęcie przeznaczonym dla dzieci. – To nie pierwszy taki przypadek – mówi szef straży, Jan Kajdas. – Dorośli, którzy przychodzą z dziećmi na place zabaw narzekają na młodzież. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby każdej huśtawki pilnował funkcjonariusz. Zacznijmy od zwrócenia nastolatkom uwagi. Jeśli to nie poskutkuje, można wezwać nasz patrol. Straż obserwuje obraz z kamer od godziny siódmej rano do 22.00. W nocy zajmuje się tym dyżurujący policjant. – Na razie do obsługi monitoringu mamy stażystów – mówi komendant. – Eksperyment ten pokaże, czy jest potrzeba utworzenia stałego etatu operatora kamer w straży miejskiej.(fr)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

Pamiętali „Solidarność Podbeskidzia - Andrychów - Pamiętamy” – taką nazwę nosi program realizowany przez uczniów andrychowskiego Liceum Ogólnokształcącego. W jego realizację włączyli się m.in. harcerze uczestniczący w obozie zorganizowanym przez Hufiec ZHP Andrychów. Harcerze wzięli udział m.in. w prelekcji dotyczącej konspiracyjnej poczty i prasy związanych z podziemną działalnością „Solidarności” i poczt harcerskich oraz warsztatach pod nazwą „Tajniki grafiki”. Jako że hufiec nosi imię „Szarych Szeregów” (Szare Szeregi to kryptonim konspiracyjny Organizacji Harcerzy ZHP podczas II wojny światowej) zorganizowano także spotkania poświęcone Powstaniu Warszawskiemu i udziałowi harcerzy w tym zrywie. W przeprowadzeniu wszystkich zajęć pomagali członkowie turnusu a jednocześnie uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Andrychowie. (opr. as)

Silniki dla Sudanu Andrychowska „Andoria-Mot” na zamówienie Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wykonuje partię jednocylindrowych silników, które zostaną użyte w Sudanie. Stosowane będą w pompach wykorzystywanych do irygacji pól oraz w młynkach zbożowych. Kontrakt ma zostać zrealizowany jeszcze we wrześniu. (opr. as)

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

9


gmina Sprawozdanie z prac burmistrza za okres od 23 czerwca do 25 sierpnia 2010 roku (skrót) W okresie sprawozdawczym burmistrz rozstrzygnął 214 spraw (na kartach spraw). Burmistrz Jan Pietras spotkał się z dyrektorami gminnych placówek oświatowych. Omawiano bieżące potrzeby remontowe szkół i przedszkoli. W czasie spotkania z sołtysami dyskutowano nad aktualnymi zagadnieniami dotyczącymi rozwoju wsi w naszej gminie. Podczas wizyty w siedzibie Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach burmistrz rozmawiał z powiatowym komendantem Pawłem Kwarciakiem m.in. na temat współpracy w sytuacjach zagrożeń powodziowych. Przewodnicząca andrychowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego Sylwia Żmudka przedstawiła J. Pietrasowi relację z zebrania sprawozdawczo – wyborczego związku. Do Starosty Wadowickiego skierowano wniosek o powierzenie do prowadzenia organom Gminy Andrychów z dniem 1 stycznia 2011 roku pełnego zakresu zadań i kompetencji starosty z zakresu geodezji i kartografii. Spotkanie z właścicielami Elektrociepłowni Andrychów dotyczyły przyszłorocznych inwestycji ciepłowniczych na terenie miasta. Z Bogumiłą Zacny – Sporysz, prezesem Andrychowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej burmistrz rozmawiał m.in. na temat sieci parkingów na osiedlu 200lecia oraz modernizacji sieci ciepłowniczej. J. Pietras spotkał się z przedstawicielami Towarzystwa Miłośników Andrychowa oraz Małopolskiego Instytutu Kultury. Goście przedstawili projekt ekonomicznej gry edukacyjnej opartej na faktach z historii Andrychowa, który otrzymał dofinansowanie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Muzeum Historii Polski „Patriotyzm Jutra”. Zorganizowano spotkanie z handlowcami działającymi na terenie „targowiska” przy moście. W Andrychowie gościł Edward Kopeć, kierownik oświęcimskiego inspektoratu rejonowego Małopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Tematem rozmów było usuwanie skutków ostatniej powodzi na terenie Gminy Andrychów oraz zapoznanie z planami regulacji potoku w Zagórniku. Potrzeby i problemy AKS „Beskid” przedstawił burmistrzowi prezes klubu Fryderyk Walaszek. Inwestycje przeprowadzone przez Gminę na obiekcie przy ul. Kościuszki zostały bardzo dobrze przyjęte przez kibiców i mieszkańców. Burmistrz zapoznał się z postępem prac nad przygotowaniem dokumentacji budowy sali gimnastycznej wraz z przedszkolem w Sułkowicach – Łęgu J. Budowa powinna ruszyć jeszcze w tym roku. J. Pietras uczestniczył w uroczystościach odpustowych ku czci patrona parafii w Rzykach, św. Jakuba Starszego. Kontrola przeprowadzona przez inspektora z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie w związku z wystąpieniem Gminy Andrychów do WFOŚiGW o 40 proc. umorzenie pożyczki na budowę kanalizacji sanitarnej w Rzykach (etap III), przebiegła

10

52 sesja Rady Miejskiej

Proszę mi wierzyć... Rynek pracy oraz stan bezrobocia w naszej gminie – to były dwa najważniejsze tematy, którymi zajęli się radni podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej (RM). Jak podkreślał przewodniczący tego gremium, nasza Rada jest jedną z nielicznych w powiecie, które tak szczegółowo zajmują się tymi problemami. – Już widać, że ten problem będzie obecny w samorządowej kampanii wyborczej. Chciałem, by mieli Państwo pełny obraz sytuacji – wyjaśniał Krzysztof Kubień, przewodniczący RM.

Anna Szlagor O stanie bezrobocia w naszej gminie mówiła Krystyna Olesińska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy (PUP) w Wadowicach. Na dzień 30 czerwca tego roku w filii PUP w Andrychowie zarejestrowanych było 2287 mieszkańców naszej gminy oraz 464 mieszkańców gminy Wieprz. Najliczniejszą grupę stanowili bezrobotni w przedziale wiekowym 25 – 34 lata (601 osób) i 18 – 24 lata (509 osób). Najwięcej bezrobotnych jest wśród osób z wykształceniem zasadniczym oraz gimnazjalnym i niższym. Spada liczba długotrwale bezrobotnych pozostających w ewidencji andrychowskiej filii PUP powyżej 24 miesięcy. Na koniec czerwca 2008 roku osoby te stanowiły 22,50 proc. ogółu bezrobotnych, na koniec czerwca 2009 – 11,78 proc. bezrobotnych a na koniec czerwca 2010 roku – 9,84 proc. Spośród 2287 bezrobotnych z gminy Andrychów na koniec pierwszego półrocza tego roku 406 osób posiadało prawo do zasiłku. – Z danych PUP wynika, że nie jest tak, że bezrobocie jest u nas ogromne, nie jest też tak, że nas nie dotyka. Po prostu, dotyczą nas problemy, które są udziałem całego kraju – podsumowywał przewodniczący Rady, Krzysztof Kubień. – Ktoś powiedział, że najlepszą pomocą bywa nieprzeszkadzanie. Nasza Gmina nie tylko stara się nie przeszkadzać przedsiębiorcom, ale w miarę możliwości wspiera ich działalność. Efekty są. W czasie obecnej kadencji samorządu ilość firm wzrosła w gminie o 4,2 procent. To sukces, bo w większości miast i gmin ilość firm zmniejszyła się. Wzrósł również w gminie wskaźnik przedsiębiorczości mieszkańców. Tak mówią dane. To nasze

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

wspólne osiągniecie: mieszkańców, burmistrza, urzędników, Rady. W dyskusji przewijał się m.in. temat osób, które pobierają emerytury a jednocześnie pracują. – My jako samorząd nic na to nie pora-

również zainteresowani przyjęciem na staż kilku młodych ludzi, którzy w tym roku ukończyli edukację i pragną zdobyć doświadczenie zawodowe. Wiadomo nam jednak, że na dzień dzisiejszy nasza gmina nie dyspo-

dzimy. To prawo ustalane jest wyżej. Niektóre osoby rozumiem, bo mają po ok. 1 000 zł emerytury. Ale górnicy dostają np. po 3 000 zł a nadal pracują. Młodzi ludzie mają o to żal – mówił wiceprzewodniczący Rady, A. Kubik.

nuje już środkami na ten cel - mamy dopiero lipiec, a gdzie tam do końca roku. Czy aby na pewno ktoś czuwa nad tym jak są rozdysponowywane w/w środki? Jesteśmy firmą, która w ostatnich 4 latach zorganizowała staż dla 4 młodych ludzi i zapewniła im stałe zatrudnienie. Czy przy przydzielaniu stażystów nie warto wiec zainwestować w taką firmę jak nasza?”. W odpowiedzi na te zarzuty burmistrz Andrychowa Jan Pietras odczytał pismo nadesłane przez zastępcę dyrektora urzędu pracy w Wadowicach, który poczuł się „wywołany do tablicy”. „(…) Wyrażamy zaniepokojenie i niezadowolenie sugestią Państwa zawartą w materiale na sesję, jakoby środki funduszu pracy przeznaczone na finansowanie staży były nieprawidłowo rozdysponowywane (…). Uprzejmie wyjaśniam, że Gmina Andrychów nie jest dysponentem środków funduszu pracy. (…) Wnioski pracodawców do starosty wadowickiego o organizowanie stażów rozpatrywane są przez Powiatowy Urząd Pracy w Wadowicach w kolejności wpływów. Państwa wniosek złożony 10 czerwca o zorganizowanie stażu dla jednej osoby bezrobotnej został rozpatrzony pozytywnie i w dniu 6 lipca starosta wadowicki z upoważnienia którego działam, zawarł z Państwem umowę. W latach 2008, 2009 złożyli Państwo dwa wnioski o zorganizo-

Firmy Podczas sesji radni przyjrzeli się informacjom nadesłanym przez przedsiębiorstwa działające w naszej gminie (prezentujemy je szeroko wewnątrz numeru). Przedstawiciele samorządu a także goście odnieśli się do zdań, które padły w dwóch z nich. I tak: w przysłanym przez firmę „Pawbol” piśmie, prezes tej spółki pisze m.in. „(…) Bylibyśmy

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


gmina wanie staży dla dwóch osób - w 2008 roku dla jednej osoby i w 2009 r. dla jednej osoby. Również te wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie i w pełnym zakresie. (...) Reasumując za nieuprawnione i krzywdzące uważamy formułowanie nieprawdziwych sugestii dotyczących organizacji staży przez PUP w Wadowicach, filię w Andrychowie i upowszechnianie ich publicznie” – napisała zastępca dyrektora PUP w Wadowicach w odpowiedzi prezesowi „Pawbolu”. Już we własnym imieniu burmistrz odniósł się do zarzutów, które pojawiły się w piśmie nadesłanym do andrychowskiego magistratu przez firmę „Tema”. Prezes tej spółki zarzucił władzom Gminy brak wsparcia dla małych przedsiębiorstw. – Zgłaszają się do nas często firmy, żebyśmy umorzyli im podatki i żeby zapłacić im stażystów – mówił burmistrz J. Pietras. – Niektórzy chcą także, abyśmy pomagali im przygotowywać wnioski do Unii Europejskiej. Tak nie możemy działać. Przecież nie oddeleguję urzędnika, żeby pisał jednej czy drugiej firmie projekty unijne, zamiast zajmować się swoją pracą. W przygotowywaniu projektów pomagają firmy konsultingowe. My, gdzie możemy, tam pomagamy. Została m.in. podjęta uchwała powołująca tzw. strefę gospodarczą. Jest wsparcie w postaci przesunięcia podatków, żeby nie płacić niepotrzebnie odsetek. Są i inne działania. Ale wszystko musi dziać się w granicach prawa. Państwo radni mają kontakty z przedsiębiorcami. Tłumaczcie im pewne rzeczy. Rozumiem, że kampania przed wyborami samorządowymi rozpoczęła się. Ale jak się przedstawia dokument, trzeba zwracać uwagę, co się w nim pisze – podsumowywał burmistrz. Inkubator i Centrum Rada zapoznała się z funkcjonowaniem Małopolskiego Inkubatora Przedsiębiorczości (MIP) i Informatycznego Centrum Edukacyjnego (ICE) w Andrychowie w 2010 roku. MIP ma za zadanie pomagać nowo powstałym przedsiębiorstwom. W Inkubatorze wynajmowane są lokale użytkowe przeznaczone do prowadzenia działalności gospodarczej (na okres trzech lat). W pierwszym roku stawka wynosi 1,5 zł brutto za metr kw, w drugim – 3,05 zł a w trzecim 4,57 zł. W obecnej chwili w MIP znajdują się 23 firmy. Nie ma wolnych miejsc. Na liście oczekujących zapisane są cztery podmioty. ICE wspiera działalność Inkubatora poprzez zaplecze biurowe, sale szkoleniowe oraz wyposażenie. Dodatkowo realizuje zadania własne, do których należy m.in.: prowadzenie szkoleń. Mglista przyszłość W interpelacjach wiceprzewodniczący Rady Adam Kubik poruszył temat szkód spowodowanych przez ulewne deszcze w korycie rzeki w

Rzykach. – Są bardzo potężne zniszczenia. Nie ma dnia, żeby ktoś do mnie się nie zwracał w tej sprawie– mówił A. Kubik. Kilka szczegółowych kwestii radni poruszyli po przedstawieniu sprawozdania z prac burmistrza Andrychowa. Pytania pojawiły się także w punkcie wolne wnioski. Radny Stanisław Prus zapytywał, czy Gmina nie mogłaby przejąć dróg powiatowych

Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie Inspektorat Rejonowy w Oświęcimiu. Razem z projektantem ma być na potoku zagórnickim. Władze gminy pokażą mu także, jak wygląda rzeka w Rzykach. – W naszej gminie jest wiele dróg powiatowych. Przejęcie ich wszystkich nie jest możliwe – odpowiadał radnemu Prusowi burmistrz J. Pietras. Jak mówił, Gmina przejęła już od

znajdujących się w naszej gminie. – Z rozmów z powiatem wynika, że remont powiatowych ulic i budowa przy nich chodników w przyszłości wygląda bardzo mgliście. Nie ma na to pieniędzy i nie będzie. Może podejmijmy jako Gmina uchwałę o przejęciu tych dróg – sugerował radny. Z jego słów wynikało, że najbardziej martwi go przyszłość dróg powiatowych: do Brzezinki i do SułkowicBolęciny. Roman Prystacki dziękował m.in. Państwu Genowefie i Andrzejowi Gondko. – Dzięki ich postawie obywatelskiej udało się zbudować wiatę przystankową w Zagórniku. A był z tym problem. Nie można było w jednym miejscu, w innym też nie. Państwo Gondko wykazali się otwartością. Bez problemu zgodzili się na zabudowę wiaty koło swojej posesji. Dziękuję w imieniu mieszkańców – mówił na sesji radny. Zbigniew Małecki pytał, czy jest przewidziany remont łącznika między ulicami: Starowiejska i Włókniarzy koło kotłowni. Wiceprzewodniczący Rady, A. Kubik dziękował mieszkańcom byłego domu nauczyciela w Rzykach. – Koło tego budynku rozpoczęły się roboty przy budowie Orlika. Mają oni bardzo utrudniony dojazd i dojście do domu. Ale nie ma żadnych żalów, pretensji, nawet, jak to się mówi, kawą poczęstują – chwalił A. Kubik. Wiceprzewodniczący RM dziękował także wydziałowi drogownictwa Urzędu Miejskiego za zamontowanie „pięknego” przystanku w Rzykach Praciakach. Sołtys Brzezinki dziękował Zakładowi Gospodarki Komunalnej za wykonanie prac w tej wiosce. Remont łącznika między ulicami: Starowiejska i Włókniarzy rozpoczął się pod koniec sierpnia. We wrześniu naszą Gminę ma odwiedzić Edward Kopeć z Małopolskiego Zarządu

powiatu: Al. Wietrznego (ok.800m), ul. Grunwaldzką (ok. 800-900m), ul. Legionów (400m), pl. Mickiewicza. Natomiast ulice: Szewska, Włókniarzy, Starowiejska, Biała Droga, Lenartowicza i drogi powiatowe poza miastem są to odcinki nie tylko długie, ale także szerokie. Gmina nie ma pieniądze na przejęcie tych dróg. – Gdybyśmy mieli pieniądze, to proszę mi wierzyć, nie byłoby kłopotu z przejęciem. Ale jest ich niewiele. Przede wszystkim musimy remontować własne, gminne drogi. Mamy też inne drogowe zadania do wykonania wspólnie z województwem i Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych. Mamy też do wybudowania m.in. halę w Sułkowicach-Łęgu. Takich potrzeb jest więcej – wyjaśniał burmistrz. – Nie miałem na myśli wszystkich dróg powiatowych, ale tę, która najbardziej leży mi na sercu – w Brzezince. Wyremontujmy tę drogę z pieniędzy własnych, które co roku Gmina przydziela na każde sołectwo – proponował radny Prus. Uchwały i inne Rada wprowadziła zmiany do tegorocznego budżetu. Przegłosowała uchwały w sprawach: zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy w zakresie parcel położonych w Rzykach oraz zwolnienia z obowiązku zbycia w drodze przetargu nieruchomości położonej przy Placu Mickiewicza w Andrychowie. Rajcy zapoznali się z wykazem i realizacją uchwał podjętych w pierwszym półroczu przez RM. Przyjrzeli się sprawozdaniu z prac komisji rewizyjnej za okres od początku czerwca do końca sierpnia.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

pomyślnie. O umorzeniu zadecyduje Rada Nadzorcza w WFOŚiGW w Krakowie. Burmistrz uczestniczył w przekazaniu i poświęceniu samochodu ratowniczo – gaśniczego dla jednostki OSP w Targanic Dolnych. Gmina Andrychów przekazała strażakom na ten cel ponad 80 tysięcy złotych. Podpisano umowę z firmą MORIS SPORT, która została wyłoniona w postępowaniu przetargowym na realizację „ORLIKA 2012 w Rzykach”. Zwycięzcą konkursu na stanowisko dyrektora Ośrodka Wspierania Rodziny została Marta Szrobarczyk. W Krakowie doszło do podpisania umowy o dotację na prace budowlano – remontowe w ramach zadania „Małopolskie Remizy 2010”. W ubiegłym roku nasza Gmina również z powodzeniem starała się o wojewódzką dotację. Wówczas pieniądze trafiły do Rzyk. W tym roku dotacja wspomoże remont placu manewrowego OSP w Roczynach. Kraków przekazał na ten cel 40 tysięcy zł. Z gminnej kasy trzeba będzie dołożyć dwa razy tyle, czyli ok. 80 tys. zł. Burmistrz wizytował budowę hali sportowej przy SP nr 4 w Andrychowie. Podpisano umowę z firmą, która wykona trzy fontanny w centrum miasta. Inwestycja realizowana jest w ramach programu rewitalizacji wspartego przez Unię Europejską. Burmistrz uczestniczył w odsłonięciu kamienia katyńskiego oraz w Mszy Świętej z okazji 15-lecia sanktuarium górskiego na Groniu Jana Pawła II. Odsłonięcia kamienia dokonał Ks. Biskup Ordynariusz Diecezji Bielsko – Żywieckiej Tadeusz Rakoczy. J. Pietras wziął także udział w poświęceniu Kaplicy Matki Bożej Podgórskiej w Andrychowie na Biadasowie. Ceremonię poprowadził Ks. Biskup T. Rakoczy. Podczas rozmowy z Przewodniczącym Rady Powiatu Zbigniewem Mieszczakiem omawiano zakres współpracy pomiędzy Gminą i starostwem. Burmistrz dokonał objazdu gminnych inwestycji. W andrychowskim magistracie odbyło się spotkanie w trakcie którego określono zakres prac prowadzonych w ramach przebudowy ul. Kilińskiego w Zagórniku. W gabinecie Burmistrza Andrychowa odbyła się narada z udziałem dyrektorów gminnych placówek oświatowych. Omówiono m.in.: przygotowanie placówek oświatowych do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, rynek pracy w oświacie oraz pomoc socjalną dla uczniów. Podsumowano także remonty i inwestycje wykonane w czasie wakacji. Przedstawiono podwyżki płac w sferze oświaty. W trakcie narady pożegnano Siostrę – Dyrektora Niepublicznego Przedszkola Zgromadzenia Sióstr Służebniczek mgr Annę Krzysztof, która pełniła funkcję dyrektora tej placówki przez 6 lat, a równocześnie katechizowała w Szkole Podstawowej Nr 4. Powitano natomiast nową Siostrę - Ewę Jóźwik. Jan Mrzygłód, prezesem Zakładu Wodociągów i Kanalizacji przedstawił burmistrzowi harmonogram prac przy modernizacji i rozbudowie sieci kanalizacyjnej na terenie gminy. Ogłoszono przetarg na budowę ronda przy ul. Batorego w Andrychowie. To część drugiego etapu Lokalnej Obwodnicy Andrychowa (LOA). Wartość kosztorysowa inwestycji wynosi 2 379 583,29 zł. Ostateczne koszty pokryją po

11


gmina połowie Gmina Andrychów i Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie, do którego należy ul. Batorego. Koniec prac zaplanowano na listopad tego roku. Jesienią rozpisane zostaną także przetargi na kolejne odcinki obwodnicy w kierunku Białej Drogi. Andrychów pozyskał ponad 4,2 miliona zł na to przedsięwzięcie z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Ogłoszono także przetargi na realizację zadań pn.: „Budowa kanału ulgi potoku Łęg do Wieprzówki w Andrychowie” oraz „Waloryzacja zieleni zabytkowego parku miejskiego w Andrychowie – etap II i III”. Rozstrzygnięto przetargi na: „Przebudowę ul. Cichej w Andrychowie” (wartość inwestycji – 139 922,07 zł, planowany termin zakończenia inwestycji: 29 października), „Przebudowa ul. Metalowców w Andrychowie” (wartość inwestycji – 215 tys. zł, planowany termin zakończenia inwestycji: 30 września). Dokonano odbioru inwestycji: „Budowa chodnika wraz z kanalizacją deszczową oraz budowa dwóch zatok autobusowych w ciągu drogi wojewódzkiej nr 781 – ul. Beskidzka w miejscowości Sułkowice i Targanice” na długości ok. 1,0 km (koszt inwestycji - 646 053,98 zł), „Przebudowa alejki wzdłuż ul. 1 Maja” (wartość – 125 834,61 zł), „Przebudowa łącznika ul. 1 Maja z Placem Mickiewicza” (wart. – 119 374,74 zł), „Przebudowa alejek w Parku Miejskim wzdłuż ul. Rynek” (wart. – 389 706,30 zł), „Przebudowa ul. Pachla wraz z parkingiem oraz przebudowa łącznika ul. Floriańskiej z ul. Pachla” (wart. – 296 794,52 zł), „Przebudowa parkingu przy Pałacu Bobrowskich” (wart. – 109 214,91 zł), „Przebudowa ul. Floriańskiej wraz z parkingiem” (wart.– 130 000 zł), „Przebudowa ul. Baczyńskiego w Andrychowie – etap I”(wart. – 185 478,92 zł), „Wykonanie odbudowy drogi gminnej na os. Hulakówka w Zagórniku” na długości 0,545 km (wart. - 258 220,65 zł) oraz „Przebudowa dróg gminnych – etap I” (wart.– 1 806 372,30 zł). W ramach tego zadania przebudowane zostały następujące drogi: ul. Długa boczna w Targanicach (dł. 0,426 km), łącznik os. Francja z ul. Graniczną w Targanicach (dł. 0,463 km), ul. Środkowa w Sułkowicach (dł. 0,407 km), droga na os. Jagódki w Rzykach (dł. 0,297 km), droga na os. Polaki w Rzykach (dł. 0,170 km), ul. Dolna w Roczynach (dł. 0,570 km), ul. Podgórska w Roczynach (dł. 0,262 km), łącznik ul. Kolejowej z ul. Zagórnicką w Inwałdzie (dł. 0,477 km). W okresie od dnia 30 lipca do 25 sierpnia nie wpłynęły nowe wnioski o sprzedaż mieszkań komunalnych. W tym okresie burmistrz wydał jedno nowe zarządzenie w sprawie przeznaczenia do sprzedaży lokalu mieszkalnego na rzecz jego najemcy. Na dzień 25 sierpnia umorzenia wynosiły: w podatkach i opłatach lokalnych - osoby fizyczne - 171,00 zł, w podatkach i opłatach lokalnych - osoby prawne - 43 865,70 zł, z tytułu odsetek w podatkach i opłatach lokalnych - 47 690,30 zł, z tytułu kosztów upomnienia - 26,00 zł.

12

W zdrowiu i chorobie… „W żadnych okolicznościach wartość małżeństwa, tego nierozerwalnego związku miłości dwojga osób nie może być poddawana w wątpliwość. Jakiekolwiek rodziłyby się trudności, nie można zrezygnować z obrony tej pierwotnej miłości, która zjednoczyła dwoje ludzi i której Bóg nieustannie błogosławi. Małżeństwo jest drogą świętości nawet wtedy, gdy staje się drogą krzyżową.” To słowa Jana Pawła II wypowiedziane 16 czerwca 1999 roku w Nowym Sączu. Okazją do ich przypomnienia są kolejne Złote Gody obchodzone przez mieszkańców naszej gminy. 7 września medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie” odebrało 28 par. Medale przyznane przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wręczył jubilatom burmistrz Jan Pietras. Upominki od samorządu gminnego przekazał przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Kubień. Po toaście wzniesionym szampanem małżonkowie, którzy przeżyli razem 50 lat, wraz z towarzyszącymi im w tym szczególnym dniu osobami bliskimi bawili się przy muzyce andrychowskiej kapeli podwórkowej „Andrusiki”. Złote Gody uroczyście obchodzili andrychowianie: Józefa i Andrzej Bubniccy, Maria i Grzegorz Gurdkowie, Antonina i Kazimierz Gzelowie, Wiesława i Edward Jaroszowie, Wanda i Jerzy Karkoszka, Józefa i Czesław Kolasa, Maria i Zdzisław Mołdawscy, Jadwiga i Jan Murzynowie, Teresa i Jan Niciejowie, Janina i Wiesław Onichimiukowie, Janina i Władysław Spisakowie, Ludwika i Marian Talarowie, Józefa i Antoni Targoszowie oraz Genowefa i Henryk Zawadowie.

Tego samego dnia swój jubileusz świętowali mieszkańcy podandrychowskich sołectw: Helena i Leon Bury, Helena i Władysław Bury, Irena i Bronisław Bylica, Janina i Stanisław Fujawa, Barbara i Hieronim Kudłacikowie, Wiktoria i Stanisław Mikołajkowie, Antonina i Teofil Młynarczykowie, Maria i Tadeusz Mydlarzowie, Władysława i Kazimierz Rusinkowie, Józefa i Józef Sordylowie, Stefania i Marian Stuglikowie, Janina i Adam Węgrzynowi, Wiktoria i Feliks Widlarzowie oraz Stanisława i Bronisław Walczakowie.

Zdrowia i wielu dobrych ludzi wokół siebie –

do tych życzeń złożonych przez władze gminy dołączają się także „Nowiny”.

Jesteśmy przedsiębiorczy Wielu mieszkańców naszej gminy z nostalgią wspomina czasy, gdy w trzech największych zakładach Andrychowa pracowały tysiące ludzi. Dzisiaj w tych firmach zatrudnienie stanowi ułamek tego z lat „realnego socjalizmu”. Nie wszyscy jednak wiedzą, że na terenach przemysłowych opuszczonych przez kombinaty funkcjonuje wiele nowych zakładów. Są to firmy mniejsze, ale za to dużo nowocześniejsze. Cały czas powstają także nowe miejsca pracy. CMC, znany w świecie producent palet rozpoczął właśnie budowę olbrzymich hal tuż przy specjalnej strefie ekonomicznej. W sierpniu gdański Instytut Eurotest zaanonsował opracowanie pod tytułem „Rozwój przedsiębiorczości w mieście i gminie NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Andrychów i dochodów ludności w kadencji 2006 – 2010”. To niezależne studium zawiera bardzo interesujące dane. Zacytujmy: „Rozwój przedsiębiorczości opiera się na wzroście ilościowym małych i średnich przedsiębiorstw, których w gospodarce jest ponad 97% (wszystkich firm). Ilość firm w czasie obecnej kadencji samorządu wzrosła w mieście i gminie Andrychów o 4,2%, co jest sukcesem bowiem w większości innych miast i gmin ilość firm zmniejszyła się. Wzrósł również w mieście/gminie wskaźnik przedsiębiorczości mieszkańców, który jest bardzo ważnym czynnikiem rozwoju gospodarki miasta/gminy”. Z perspektywy widać więcej.(fr)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


powiat 38. sesja Rady Powiatu Wadowickiego

Wybrali wariant mniejszy i tańszy Kłótnie, słowne przepychanki i nieustanne powtarzanie tych samych argumentów - tak wyglądała sierpniowa sesja Rady Powiatu Wadowickiego. Większość w radzie przegłosowała projekt rozbudowy szpitala o 3-piętrowy pawilon „E”. To nie była jedyna porażka opozycji podczas sesji.

Anna Szlagor 38. sesja rady powiatu przyniosła kolejną odsłonę konfliktu wokół rozbudowy szpitala w Wadowicach. Pod obrady trafił projekt uchwały przewidującej wykonanie nowego projektu budowy pawilonu „E” lecznicy. Zakłada on powstanie obiektu do kwoty 30 milionów złotych. Budynek ma być mniejszy od tego zaprojektowanego przez krakowską firmę na zlecenie Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej. Jak łatwo się domyśleć, to nie było w smak opozycji w radzie. Zwolennicy budowy 7-kontygnacyjnego pawilonu „E” przekonywali, że duży budynek da się wybudować za ok. 40 mln zł. Przygotowywanie nowego projektu na mniejszy pawilon uznali za niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy w błoto. Zażądali natychmiastowego rozpoczęcia prac przy budowie większego pawilonu, bądź powstrzymania się od jakichkolwiek decyzji do czasu powołania nowej rady powiatu po zaplanowanych na koniec roku wyborach samorządowych. Takie samo stanowisko prezentowali obecni na sesji przedstawiciele wadowickiej służby zdrowia. Z nowych argumentów pojawił się i taki, że we wstępnej koncepcji na mniejszy, 3 - piętrowy pawilon, szpitalna kaplica została umiejscowiona w podziemiach. Zdaniem części radnych to niedopuszczalne rozwiązanie w „papieskim mieście”. Swoje argumenty powtórzyli także zwolennicy budowy mniejszego pawilonu „E”. Ich zdaniem powiatu zwyczajnie nie stać na większy obiekt.

Mówienie o tym, że budowa 7-piętrowego obiektu zamknie się kwotą 40 mln zł, to rzucanie słów na wiatr. Wicestarosta wadowicki, Zbigniew Janosz przypomniał także, że wedle słów posła Marka Polaka, powiat nie może liczyć na wsparcie tej inwestycji przez rząd. Przy okazji wicestarosta

zapowiedział konieczność przeprowadzenia reform w wadowickim szpitalu, gdyż deficyt tej placówki osiągnął na koniec lipca tego roku kwotę 3,6 mln zł. Ostatecznie, po kilkugodzinnej walce na słowa, rada powiatu przegłosowała kontrowersyjną uchwałę. Upoważniono zarząd powiatu do rozpoczęcia prac nad dokumentacją projektową mniejszego pawilonu. Nowy projekt ma kosztować w sumie ok. 1,2 mln zł. Sama inwestycja ma zamknąć się kwotą 30 mln zł. Zgodnie z uchwałą rozbudowa powinna rozpocząć się w pierwszym półroczu przyszłego roku. Zmienił zdanie Przyszłość szpitala nie była jedynym punktem zapalnym podczas sesji. Kłócono się niemal o wszystko. M.in. o porządek obrad. Pierwotnie zakładał on poszerzenie składu zarządu o nową osobę (w tej chwili zarząd działa w czteroosobowym składzie). Okazało się, że proponowany do zarządu przez starostę radny Eugeniusz Kurdas, wycofał się z kandydowania. Przewodniczący rady powiatu zaproponował więc skreślenie odpowiedniego punktu z porządku obrad. Na to nie chciała zgodzić się opozycja. Były wicestarosta Mirosław Nowak mówił m.in., iż od pewnego czasu zarząd działa niezgodnie z prawem, bo w cztero a nie pięcioosobowym składzie. Ostatecznie większością głosów punkt „spadł” z porządku obrad. Cios za ciosem Kolejne głosowania przynosiły kolejne porażki opozycji w radzie. Koalicja potwierdziła decyzję starosty Teresy Kramarczyk o odwołaniu byłego wicestarosty M. Nowaka z funkcji przewodniczącego Rady Społecznej przy wadowickim Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej. Odrzuciła też jako bezzasadne bądź bezprzedmiotowe wszystkie skargi na starostę. Większość z nich dotyczyła rozbudowy szpitala. Pełny zakres zadań Z interpelacji dla nas najistotniejsza była ta złożona przez wiceprzewodni-

czącą rady powiatu Zofię Moskwik. Dotyczyła ona powierzenia do prowadzenia organom Gminy Andrychów z dniem 1 stycznia 2011 roku pełnego zakresu zadań i kompetencji starosty z zakresu geodezji i kartografii. „(…) Gmina Andrychów od 2000 roku ubiega się o przejęcie całości zadań i kompetencji starosty z zakresu geodezji i kartografii. W 2004 roku Gmina uzyskała pozytywną opinię Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w Krakowie, iż spełniła warunki dotyczące przygotowania organizacyjnego i technicznego do przejęcia tychże zadań. Mimo to Starosta Wadowicki nie wyszedł naprzeciw jej oczekiwaniom i nie przekazał ich. Gmina Andrychów 30 czerwca tego roku ponownie złożyła wniosek (...). Gmina spełnia wszystkie warunki do prowadzenia tych zadań wynikające z rozporządzeń. W bieżącym roku Rada Miejska w Andrychowie przeznaczyła kwotę l00 tys. zł na przygotowanie Gminy do przejęcia całości zadań. (…) Prowadzenie pełnego zakresu zadań i kompetencji starosty z geodezji i kartografii przez Gminę Andrychów nie byłoby przykładem odosobnionym. Taki sam układ funkcjonuje np. w Gminie Kęty, Gminie Wolbrom itd. (…) Obowiązujące przepisy uniemożliwiają prowadzenie ewidencji gruntów i budynków w oderwaniu od innych zadań geodezyjnych Starosty, wobec czego składam interpelację o przychylenie się do wniosku Gminy Andrychów – napisała w interpelacji Z. Moskwik. Epilog: W kilka dni po sesji przewodniczący rady powiatu Zbigniew Mieszczak wydał oświadczenie dotyczące rozbudowy wadowickiego szpitala. Jego fragmenty cytujemy w tym miejscu: „(…)Szanując dążenia i aspiracje lekarzy oraz całego środowiska medycznego, pragnę jeszcze raz podkreślić, że na realizację marzeń w tej chwili powiatu nie stać. Opracowany na zlecenie ZZOZ poprzedni projekt rozbudowy szpitala jest niezgodny z zamówieniem, które zlecił Zarząd Powiatu. Ponadto koszty rozbudowy szpitala wg tego projektu wielokrotnie przewyższały możliwości finansowe powiatu. Projekt

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

ten przewidywał rozbudowę szpitala z 7-kondygnacyjnym Pawilonem E za 114 mln zł. Poprzedni zarząd wystąpił do wykonawcy projektu o kalkulację, jaki byłby koszt rozbudowy wykonanej wg tamtego projektu, ale

metodą tradycyjną. Firma wyliczyła, że taka rozbudowa będzie kosztować 74 mln zł. Za taką cenę nie było i nie ma szansy zrealizowania rozbudowy. Nie byłoby więc możliwości uzyskania przez szpital standaryzacji. A jakie byłyby tego konsekwencje, nikomu chyba nie trzeba wyjaśniać. Nie można było dłużej czekać z podjęciem tej decyzji. Aby ruszyć z miejsca, trzeba było ją podjąć. Rzeczywiście szkoda tych pieniędzy, które zostały wydane na tamten projekt, ale skoro z tamtym projektem, opracowanym na zlecenie ZZOZ, nic się nie dało zrobić, nie dało się go wykorzystać, to nie było innego wyjścia, tylko zlecić nowy projekt, określając przy tym realia na jakie nas stać. (…) Gdyby zwolennicy budowy 7-kondygnacyjnego pawilonu pokazali, skąd wziąć na to pieniądze, to na pewno budowa byłaby rozpoczęta. Myślę, że wówczas nie byłoby żadnego podziału wśród radnych. Natomiast mówienie o tym, że można rozpocząć budowę, a później jakoś to będzie, jest nie do zaakceptowania i jest to świadome wprowadzanie mieszkańców w błąd. (…) Bardzo niedobrze się też dzieje, że niektórzy radni są bardziej politykami, niż gospodarzami. (…) Nie można też zapominać o tym, że samorząd powiatowy ma również inne zadania oprócz tak ważnego bezpieczeństwa zdrowotnego. Dobry gospodarz, a wypada, aby każdy samorządowiec takim był, powinien brać to pod uwagę. Po wyborach będzie nowa Rada Powiatu. Przyjdą nowi radni, być może z nowymi pomysłami, ale nie przyniosą pieniędzy. A tutaj cały problem jest w braku środków na sfinansowanie tej kosztownej inwestycji”.

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

13


edukacja

Gruba kasa na szkoły Gmina Andrychów nie żałuje pieniędzy na edukację swoich najmłodszych obywateli. Do końca roku jeszcze kilka miesięcy, a na remonty w szkołach wydano już prawie 980 tysięcy złotych. Z tego na wymianę okien – 660 tys. zł. W Szkole Podstawowej nr 2 na malowanie i położenie wykładziny w dwóch salach dydaktycznych wydano 5 tys. zł. Tyle samo kosztowała wymiana drzwi w pokoju nauczycielskim i remont sklepiku. Za prawie 200 tysięcy zł zainstalowano nowe okna. Montaż centrali telefonicznej w SP nr 4 kosztował 4 tys. zł, a jej rozbudowa dalsze 2,4 tys. zł. Wymiana okien to wydatek 106 tys. zł. W Gimnazjum nr 1 na okna przeznaczono 268 378,60 zł. W drugim miejskim gimnazjum (na fot.) na ten cel wydano 86 494,28 zł. Ponadto za 1,6 tys. zł. wyremontowano dwie sale i pomalowano kancelarię. Duże remonty miały miejsce w ZSS Inwałd. Adaptacja korytarza na dwie sale dydaktyczne kosztowała 13 tys. zł. Malowanie sali do gimnastyki korekcyjnej – 3 tys. zł., a adaptacja przewiązki na świetlicę szkolną kolejne 20 tys. zł. Jeszcze

większe wydatki wygenerowała szkoła w Roczynach. Na remont ośmiu sal i utworzenie dodatkowych dwóch przeznaczono 33 tys. zł. Oddanie nowej świetlicy kosztowało 5 tys. zł. Malowanie bloku żywieniowego i zaplecza sanitarnego – 4 tys. zł. Nieco mniej, bo 3 tys. zł kosztowało nagłośnienie w sali gimnastycznej, a dwa razy tyle wymiana rozdzielni elektrycznej (6 tys. zł.). Do tego dorzućmy remont instalacji elektrycznej za 28 000 zł, remont instalacji c.o. - 18 000 zł, remont przejść w piwnicach -8000 zł i drenaż wokół szkoły za jedyne 44 tysiące zł. W ZSS Rzyki na farbę do wymalowania dwóch sal, kuchni, zmywaka, obieralni warzyw, pomieszczenia do wydawania posiłków, stołówki oraz sali do gimnastyki korekcyjnej wydano 1,7 tys. zł. Demontaż i montaż drzwi w kuchni kosztował 5500 zł., pięciu drzwi w

Przedszkola nie są tanie Prawie 300 tysięcy złotych kosztowały gminny budżet tegoroczne remonty w przedszkolach. Placówki te są w całości utrzymywane przez samorząd. Państwo w ogóle nie dotuje ich działalności.

Największe potrzeby wykazało Przedszkole nr 5 (na fot.). Wyremontowano tam dwie łazienki (67 tys. zł), wymieniono drzwi w piwnicy (3470 zł), założono kratki ściekowe w piwnicy (1146,35 zł) i wyremontowano kserokopiarkę (1300 zł). Na zakup urządzeń ogrodowych wydano 4000 zł. Prawie 74 tys. zł kosztowała modernizacja hydroinstalacji, a remont dachu – 51 tys. zł. W Przedszkolu nr 4 wymalowano jedną z sal, a w dwóch wymieniono podłogi (16 tys. zł). Remont chodnika wokół placówki kosztował

14

36 tys. zł. Pięć sal trzeba było wymalować po zalaniu Przedszkola nr 3 (5 tys. zł). Na remont chodnika wokół przedszkola oraz drenaż wydano 18 tys. zł. Podczas ulewnych deszczy zalało też Przedszkole nr 2. Remont wyceniony na 12 tys. zł pokryto ze środków uzyskanych z PZU. Gmina dołożyła tysiąc złotych do modernizacji schodów. Tylko Przedszkole nr 1 działające w Domu Katechetycznym parafii św. Macieja nie zgłosiło w tym roku potrzeb w zakresie remontów.(fr)

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

klasach i pomieszczeniach biurowych niecałe 5 tys. zł. W ZSS Sułkowice - Bolęcina wyremontowano trzy sale dydaktyczne, korytarz w starej szkole, wejście główne oraz tylne i kancelarię. Razem z wymianą lamp daje to sumę 14 tys. zł. W ZSS Sułkowice - Łęg wymieniono meble za 1 610 zł. Drobne remonty i prace konserwatorskie kosztowały 4,8 tys. zł., a montaż elektrycznych suszarek w toaletach 510 zł. W szkole w Targanicach na remonty

przeznaczono 3 tys. zł. Znacznie więcej pochłonęły renowacje przeprowadzone w Zagórniku. Tylko na remont kuchni wyłożono 40 tys. zł. Niewiele mniej, bo 35 tys. zł kosztowało utworzenie świetlicy z dawnej sali gimnastycznej. Dodajmy jeszcze remont korytarza w przedszkolu za 2 tys. zł i malowanie dwóch sal i klatki schodowej za 2,2 tys. zł. A nasze drogie dzieci odwdzięczą się dorosłym dobrymi wynikami w nauce. (fr)

Jest praca dla nauczycieli

Niż demograficzny dopadł szkoły w całej Polsce. W naszym województwie w podstawówkach i gimnazjach będzie się w tym roku szkolnym uczyć o 64 tys. uczniów mniej niż jeszcze pięć lat temu. Tą liczbą można by zapełnić ponad sto dużych placówek. Najgorzej jest w gimnazjach. Nie wiadomo jeszcze, ilu z grona 60 tys. nauczycieli pracujących dotąd w małopolskich szkołach straci pracę. Wiadomo jednak, jak wygląda sytuacja w Gminie Andrychów. Zdaniem Leszka Kucharskiego, kierownika Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego (na fot. obok Marii Kudłacik, dyrektora Zakładu Obsługi Finansowo – Księgowej Oświaty) w nowym roku szkolnym 2010/2011 Gmina Andrychów „urealnia strategię edukacji uczniów w klasach o higienicznej ilości dzieci, zarówno w mieście jak i w placówkach wiejskich”. W praktyce oznacza to, że liczba dzieci w oddziałach szkół podstawowych oscyluje na granicy 20, a w gimnazjach około 23 uczniów. Pozwala to uczącym realizować program nauczania na wielu poziomach i dostosowywać go do możliwości intelektualnych uczniów. Taka strategia przełożyła się pozytywnie na ilość miejsc pracy nauczycieli. Prawie wszyscy nauczyciele zatrudnieni w naszej gminie przez mianowanie kontynuują swoją pracę.

Tylko z dwoma germanistami trzeba było rozwiązać stosunek pracy. Przyczyną było wprowadzenie nauki języka angielskiego do nauczania wczesnoszkolnego i kontynuowania tego języka

w pozostałych klasach szkoły podstawowej. W czasie wakacji znacząca ilość nauczycieli uzyskała stopień awansu zawodowego. Nauczyciel po zwolnieniu musi zadowolić się odprawą w wysokości sześciu pensji. Może też pozostać w stanie nieczynnym. W takim przypadku przez pół roku co miesiąc pobiera pensję i wraca do pracy, jeśli znajdzie się dla niego miejsce. (fr)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


samorząd

Darmowe porady Z olbrzymim zainteresowaniem spotkała się inicjatywa Stowarzyszenia Collegium Iuvenum z Suchej Beskidzkiej, które prowadzi bezpłatne poradnictwo prawne i obywatelskie dla mieszkańców między innymi Gminy Andrychów.

Inicjatywa realizowana jest w ramach współfinansowanego przez Unię Europejską projektu „Doradztwo prawne i obywatelskie w powiatach: suskim, wadowickim i myślenickim”. Przedsięwzięcie rozpoczęło się w listopadzie zeszłego roku i potrwa do końca października 2012 r. Dyżury w andrychowskim magistracie prowadzone są obecnie doraźnie. Mieszkańcy informowani są o terminach poprzez Internet (www.andrychow.eu) a także dzięki uprzejmości proboszczów okolicznych parafii, którzy umieszczają je w ogłoszeniach. Stałe poradnictwo prowadzone jest w miastach powiatowych. Pomoc można również uzyskać za pośrednictwem Internetu. W tym celu należy zajrzeć na stronę www.projekt-doradztwo.pl. Tam też umieszczony jest dokładny harmonogram dyżurów. Doradcy świadczą usługi z zakresu porad: mieszkaniowych,

rodzinnych, świadczeń socjalnych, świadczeń z ubezpieczenia społecznego, zatrudnienia i bezrobocia, finansów, leczenie/opieka medyczna, niepełnosprawność, obywatel a instytucja, pozbawienie wolności, spadki, sprawy konsumenckie, stosunki międzyludzkie i własność. Stowarzyszenie zapewnia chętnym usługi świadczone z poszanowaniem standardów zapewniających ich wysoki poziom: bezstronność, bezpłatność, dostępność (zgodnie z założeniami projektu), poufność, niezależność oraz aktualność i rzetelność informacji. Collegium Iuvenum jest organizacją pozarządową o charakterze non profit. Działa od siedmiu lat i większość działań skupia na obszarze województwa małopolskiego. Najbliższy dyżur w Andrychowie przewidziany jest 17 września (piątek) w godz. 8.00 – 12.00. (fr)

70 tysięcy na basenie Tegoroczne lato nas nie rozpieszczało. Poza lipcowymi upałami w wakacyjnych wspomnieniach zapiszą się przede wszystkim deszcze i powodzie. Mimo to administrator andrychowskiego kąpieliska nie narzeka. – Frekwencja w ciepłe dni była olbrzymia – mówi Krzysztof Stuglik, prezes ZGK. – Sprzedawaliśmy nawet po cztery tysiące biletów dziennie. Oczywiście najlepszym miesiącem był lipiec, kiedy basen odwiedziło ok. 36 tysięcy osób. W trakcie całych wakacji z otwartego kąpieliska w Andrychowie skorzystało 70 tysięcy ludzi! To bardzo dobry wynik. W czerwcu w Andrychowie rozegrano również po raz pierwszy od wielu lat międzynarodowe zawody pływackie. Organizatorem I Otwartych Mistrzostw w Pływaniu o Puchar Burmistrza Andrychowa było

Centrum Kultury i Wypoczynku. W szranki stanęły dzieci ze szkół podstawowych i młodzież gimnazjalna. Na zawody przybyły również drużyny z miast partnerskich Andrychowa - Breclavia i Priverno. Andrychowski basen

gościł także zawodowych pływaków. Na obóz treningowy przyjechali do nas między innymi juniorzy ze Skry Bełchatów. (fr)

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kanalizacji Są jeszcze takie miejsca w naszej gminie, gdzie nie stan dróg, lecz brak kanalizacji jest największą bolączką mieszkańców. W najbliższych latach ma się to zmienić. W sierpniu prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, Jan Mrzygłód oraz Grzegorz Moorthi z firmy Ravicon (obaj na fot.) przedstawili harmonogram realizacji inwestycji pod nazwą „Budowa i modernizacja systemu gospodarki wodno – ściekowej w Gminie Andrychów”. Przedsięwzięcie rusza już w listopadzie tego roku, a zakończy się w 2015 r.

Pierwszy blok zadań zawiera te, które będą wykonane z wykorzystaniem środków własnych. Dotyczy to kanalizacji sanitarnej wraz z przyłączami w: Roczynach (etap VI), Brzezince Górnej (et.II), Targanicach (et.II), Andrychowie - ul. Tkacka oraz Inwałdzie (et.III). Dołączy do tego przebudowa oczyszczalni ścieków w Inwałdzie – montaż tłoczni i wykonanie rurociągu tłocznego. Łącznie zostanie wykonane 45 kilometrów kanalizacji sanitarnej i 566 sztuk przyłączy za sumę 27 149 879 zł. brutto. Na zrealizowanie tych zadań przeznaczony będzie kredyt z dopłatą do oprocentowania oraz pierwsza rata dokapitalizowania spółki z budżetu gminy. Dopłata do oprocentowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wyniesie w ciągu dziesięciu lat spłacania kredytu 3 741 353 zł. Uwaga! Przewidywane rozpoczęcie robót budowlanych – listopad tego roku. Zakończenie robót – 31 grudnia 2014 r. Drugi blok zadań dotyczy prac, na które zostanie przeznaczona dotacja z Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środo-

wisko”. To są fundusze unijne. Zdaniem prezesa J. Mrzygłoda przewidywany termin uzyskania dotacji to koniec przyszłego roku lub początek 2012 r. Wartość dotacji powinna wynieść ok. 43,8 mln zł. Za te pieniądze zostanie zmodernizowana oczyszczalnia ścieków w Andrychowie oraz Stacja Uzdatniania Wody Olszyny. Wykonane będzie także uszczelnienie rurociągu wodociągowego Czaniec – Andrychów. Ponadto powstanie kanalizacja sanitarna wraz z przyłączami w: Zagórniku (et.IV), Sułkowicach (et.II) i Roczynach – ul. Polna i ul. Podgórska. Łącznie – 41,3 kilometrów kanalizacji i 503 sztuki przyłączy. Kiedy? Rozpoczęcie prac w przyszłym roku. Zakończenie w 2014 r. W trzecim bloku zadań znalazły się kanalizacje sanitarne: w Andrychowie na Pańskiej Górze oraz w Rzykach. Zostaną one sfinansowane ze środków zaoszczędzonych na przetargach. Za 7 milionów złotych ma powstać 16 kilometrów kanalizacji i 250 sztuk przyłączy. ZWiK planuje to wykonać do końca 2015 roku. (fr)

Parkowanie bez reszty Od września za parkowanie przy ul. Rynek w centrum Andrychowa opłatę należy uiścić w jednym z trzech parkomatów. Urządzenia te zastąpiły inkasentów. Najtańszy, godzinny bilet kosztuje 1,5 zł. Dobrze jest mieć przy sobie drobne monety, bo parkomaty nie wydają reszty. Jeśli wrzucimy więcej pieniędzy, maszyna doliczy nam odpowiednio więcej czasu parkowania. Dla okolicznych mieszkańców oraz przedsiębiorców z rejonu śródmieścia alternatywą może być abonament. Dwutygodniowy za 30 zł, lub miesięczny za 50 zł. Opłaty będą egzekwowane przez przeszkoloną straż miejską (na fot.). Na razie funkcjonariusze pouczają kierowców zamiast karać. – Wielu andrychowian już się przyzwyczaiło do nowego sposobu pobierania opłat – mówi komendant Jan Kajdas. – Dziennie wykupywanych jest ok. 160 biletów. W złotówkach to więcej niż wpływało do gminnej kasy do tej pory. Paradoksalnie na parkingach w centrum jest teraz znacznie luźniej. W przeciwieństwie do parkingu przy kościele, gdzie na kierowców czeka wygodny i bezpłatny plac. Polecamy to miejsce, bo leży ono w samym sercu miasta.(fr)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

15


felieton

Śliski temat - bezrobocie Pisz tu Starostecki felieton o bezrobociu – powiedziała naczelna i pięć sekund później była już na zasłużonym L4. Wiadomo, jak jakaś czarna robota, śliski temacik, coś do wdepnięcia, to wtedy – Mirek, załatw to. Już się taki jeden Mirek przejechał na delikatnych temacikach, że mu lekarz nawet nie dał rady pomóc. I to nie jeden lekarz! Cały komitet lekarzy! Było wesoło, a nie jest O bezrobociu w Andrychowie opowiadać trudno. Było tu niegdyś zagłębie przemysłowe, ale mu wolnościowa transformacja wyraźnie zaszkodziła. Nie tyle wolność słowa czy wolne wybory, ile wolny rynek. Nadal jednak większość andrychowian ma w pamięci i w sentymencie czasy, gdy o drugiej po południu wzdłuż ul. Krakowskiej przewalały się tłumy ludzi opuszczających fabryki. Piękne czasy, gdy nie było korków na drogach, były za to olbrzymie parkingi ze stojakami na rowery, jak w stolicy Wietnamu. Kiedy wszyscy byli równi w biedzie, a ciężko zarobionej wypłaty nie szło wydać. Bo nie było na co. Można było za to wymienić ją na 20 dolarów amerykańskich. Małe sprostowanko. Niektórzy byli równiejsi, ale nie obnosili się ze swoim dobrobytem do tego stopnia, że nawet zakupy robili w specjalnych sklepach z zasłoniętymi oknami. Za to było weselej. Nie zazdrościliśmy sobie niczego, bo niczego nie da się zazdrościć. A jak mój ojciec wyszedł kupić pralkę to po dwóch tygodniach stania w kolejce wrócił do domu z nartami. Ale za to wszyscy mieli pracę. Nawet ci, co nie chcieli robić. I wszyscy byli w wojsku. Nawet mój kolega z jedną nogą. Kazali się zameldować, to pojechał. Jak go zobaczyli w jednostce, to się normalnie wkurzyli na niego. Ale po miesiącu puścili do domu. Jak tylko złożył uroczystą przysięgę. Takie tam, że będzie „stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami”. Państwo się zorientowali, że tak kluczę i wybiegam na boki, żeby o tym bezrobociu, jak najmniej i jak najpóźniej. Raz kozie śmierć. Miejmy to za sobą. Otóż

16

żeby być politycznie poprawnym, to powinienem teraz szaty rozedrzeć, łzy ronić, nad losem naszym biadać, et caetera. A urząd na to – niemożliwe Sęk w tym, że z materiałów przygotowanych na sesję Rady Miejskiej, wcale taki czarny obraz nie wyziera. Powiatowy Urząd Pracy twierdzi nawet, że „po okresie załamania i stagnacji obserwowanej w końcu 2008 i 2009 r. dostrzec można sygnały o nieznacznej poprawie koniunktury, co ilustruje wzrastająca liczba ofert pracy trafiających do urzędu”. Aktualnie w Gminie Andrychów mamy zarejestrowanych 2287 bezrobotnych. To oczywiście więcej niż w Wadowicach (co wytykają nam „przyjazne” media), bo też i nasza gmina jest znacznie większa (czego media

te już nie dodają). W gazetach nie przeczytamy też, że w porównaniu z 2002 rokiem bezrobocie w naszej gminie spadło zdecydowanie. Osiem lat temu w urzędzie pracy było zarejestrowanych z Andrychowa 3480 osób. Czyli o 1193 więcej niż teraz. A przypomnijmy, że było to jeszcze przed masowymi zwolnieniami w obu największych zakładach naszego miasta. Prawda jest, że stopień lokalnego bezrobocia malał systematycznie do 2008 roku. Wtedy nadszedł kryzys i rok temu bezrobocie skoczyło z 1663 do 2472 osób. Znowu jednak mamy tendencję spadkową, bo w porównaniu z ubiegłym rokiem

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

bez pracy pozostaje o 185 osób mniej. Poziom bezrobocia w gminie i powiecie jest mniej więcej (raczej mniej niż więcej) taki jak w Małopolsce i w całym kraju. Nie jesteśmy enklawą „mlekiem i miodem” płynącą, gdzie wszyscy mają robotę i są szczęśliwi. Po prostu, nie jesteśmy gminą wybraną i już. Mało na rekę Innym problemem i to nie wydumanym, są natomiast marne pierwsze pensje w naszym województwie. Z danych firmy „Sedlak & Sedlak” uzyskanych w ramach Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń wynika, że statystyczny Małopolanin rozpoczynający pracę może liczyć na 1720 zł brutto, co oznacza, że do wydania ma 1255 zł (informacja za „Dziennikiem

Polskim”). Na Mazowszu jest to 2100 zł ( wszystkie kwoty brutto), na Pomorzu 1925 zł, na Dolnym Śląsku 1900 zł i w Wielkopolsce 1800 zł. Mniej natomiast zarobili pracownicy w lubelskiem i świętokrzyskiem - 1400 zł brutto, czyli 1041,33 zł na rękę. Kto ma gminę w nosie Jak już wspomniałem, bezrobocie to taki delikatny temat. Trzeba uważać, żeby kogoś nie obrazić. Bo przecież nie każdy jest przebojowy i potrafi powalczyć o swoje, a po upadku otrzepać się i wstać. Są wśród nas bliźni, którzy czekają na pomocną dłoń. Są też

i niebieskie ptaki, które gardzą pracą i nie życzą sobie, by mówić o nich per bezrobotni. Ale do głowy by mi nie przyszło, że tak łatwo bezrobociem obrazić… pracodawców. Co roku Rada Miejska debatuje w sierpniu nad stanem rynku pracy. Za każdym razem przed sesją magistrat zwraca się do największych lokalnych przedsiębiorstw z prośbą o informację na temat zatrudnienia i kondycji firm. Dane te pozwalają radnym zorientować się w potrzebach miejscowego biznesu. Jaka jest reakcja? Różna. Niektóre firmy odpowiadają chętnie bez względu na to, czy im się akurat powodzi, czy też przechodzą trudny okres. Inne nie odpowiadają wcale. A jeszcze inne obrażają się. Skoro jest tak dobrze, to czemu ma być źle Naprawdę. Oto przykład. „Informacja o sytuacji ekonomicznej i finansowej firmy Pawbol. Kapitał zakładowy: 8 650 000 zł. Stan zatrudnienia na dzień dzisiejszy: 89 osób. Poszukujemy wykwalifikowanych pracowników na stanowisko: operatora wtryskarki, tokarzy, ślusarzy, operatora maszyn numerycznych i frezarki. Bylibyśmy również zainteresowani przyjęciem na staż kilku młodych ludzi, którzy w tym roku ukończyli edukację i pragną zdobyć doświadczenie zawodowe. Wiadomo nam jednak, że na dzień dzisiejszy nasza gmina nie dysponuje już środkami na ten cel – mamy dopiero lipiec, a gdzie tam do końca roku. Czy aby na pewno ktoś czuwa nad tym, jak są rozdysponowywane w/ w środki? Jesteśmy firmą, która w ostatnich 4 latach zorganizowała staż dla 4 młodych ludzi i zapewniła im stałe zatrudnienie. Czy przy przydzielaniu stażystów nie warto więc zainwestować w taką firmę jak nasza. Sytuacja ekonomiczno – finansowa firmy: dobra.” Urząd też się wkurzyć może Informacja ta poprzez komisję Rady Miejskiej trafiła w ręce

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


społeczeństwo pracownika Powiatowego Urzędu Pracy. Jak można się było spodziewać, nie pozostała bez odpowiedzi. W piśmie do prezesa Pawbolu zastępca dyrektora PUP ds. Filii w Andrychowie, Marta Królik pisze m.in. tak: „Z przedstawionej informacji wynika, że poszukują Państwo wykwalifikowanych pracowników na stanowiska: operator wtryskarki, tokarz, ślusarz, operator maszyn numerycznych i frezarki. Uprzejmie przypominam, że w okresie od 1.01.2010 r. do 19.08.2010 r. nie złożyli Państwo ofert pracy na ww. stanowiska w Powiatowym Urzędzie Pracy w Wadowicach Filii w Andrychowie. W związku z powyższym Powiatowy Urząd Pracy w Wadowicach Filia w Andrychowie zaprasza Państwa do współpracy w zakresie rekrutacji kandydatów na ww. stanowiska. W ewidencji bezrobotnych tut. Urzędu figuruje szereg osób pozostających bez pracy, którzy z pewnością spełnią Państwa oczekiwania. Wyrażamy zaniepokojenie i niezadowolenie Państwa sugestią zawartą w ww. materiale na sesję, jakoby środki Funduszu Pracy przeznaczone na finansowanie staży były nieprawidłowo rozdysponowywane – cyt. „Czy aby na pewno ktoś czuwa nad tym jak są rozdysponowywane w/w środki?” Uprzejmie wyjaśniam, że gmina Andrychów nie jest dysponentem środków Funduszu Pracy przeznaczonych na aktywizację zawodową osób bezrobotnych. Zgodnie z ustawą z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy środki Funduszu Pracy przeznaczone na realizację m.in. staży pozostają w dyspozycji starosty, który realizuje powierzone zadania przy pomocy powiatowego urzędu pracy. (…) Państwa wniosek złożony w dniu 10.06.2010 r. o zorganizowanie stażu dla 1 osoby bezrobotnej został rozpatrzony pozytywnie i w dniu 6.07.2010 r. Starosta Wadowicki, z upoważnienia którego działam, zawarł z Państwem umowę stażową. W latach 2008 – 2009 złożyli Państwo dwa wnioski o zorganizowanie staży dla 2 osób – w 2008 r. dla 1 osoby i w 2009 r. dla 1 osoby. Również te wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie i w pełnym zakresie. Innych wniosków z „Pawbol” Spółki z o.o. w Sułkowicach do tut. Urzędu nie złożono. Reasumując, za nieuprawnione i krzywdzące uważamy formułowanie nieprawdziwych sugestii dotyczących organizacji staży przez Powiatowy Urząd Pracy w Wadowicach Filię

w Andrychowie i upowszechnianie ich publiczne.” Ufff! Wiedza dla ludu Jak widać, na końcu obraził się urząd pracy. Tyle że całkiem słusznie. Albo prezes Pawbolu nie wie, co się dzieje w jego firmie i nie zna przepisów dotyczących rynku pracy, albo… nie wiem co. A skąd ja to wszystko wiem? Otóż, nic prostszego. Każdy obywatel ma prawo przyjść na obrady komisji i sesje Rady Miejskiej oraz zapoznać się z materiałami przygotowanymi dla radnych. Biuro RM rozsyła zresztą do redakcji gazet i czasopism te dokumenty. Żadna tajemnica i żaden wysiłek. Dla chcącego, nic trudnego. Ściśle tajne, łamane przez magiel Jak już jesteśmy przy dezinformacji lub braku wiedzy, to przykład z innej beczki. Zbliżają się wybory, więc w mediach za sprawą aspirantów do lokalnej polityki powraca temat pogotowia ratunkowego w Andrychowie. Pogotowie z dwiema karetkami wprawdzie jest, ale komuś przypomniało się, że kiedyś działało także ambulatorium. Pewne stowarzyszenie nawet zaapelowało do starostwa o utworzenie w Andrychowie oddziału ratunkowego. I bardzo dobrze. Dzięki temu apelowi kandydat do fotela burmistrza dowiedział się od samej dyrektor wadowickiego ZZOZ Krystyny Grzesiek, że Narodowy Fundusz Zdrowia kilka lat temu zlikwidował takie ambulatoria. Zastąpiły je szpitalne oddziały ratunkowe. Najbliższy jest właśnie w Wadowicach. Na naukę nigdy za późno. Czasami wystarczy jednak zapytać kogoś na ulicy (kiedyś w maglu), żeby posiąść taką wiedzę. Szkoda znaczka pocztowego. Historię tę opisała Gazeta Krakowska. W podtytule artykułu znalazło się takie zdanie: „Mieszkańcy boją się, że w końcu karetka się spóźni”. Chyba się Państwo ze mną zgodzą, że takie stwierdzenie to żenujące nadużycie. Nawet Palikot wiedziałby, dlaczego. I dlatego też na sam koniec pozwolę sobie zacytować Lewisa Carrolla, autora „Alicji w Krainie Czarów”, który w liście do Mary MacDonald napisał: „Jeśli zaczniesz wierzyć we wszystko, co usłyszysz, szybko zużyjesz siły swojego intelektu i staniesz się w końcu tak słaba, że nie będziesz zdolna uwierzyć w to, co najprostsze i najbardziej oczywiste”. Mirosław Starostecki

Co na to komisarz wyborczy? W sierpniu w wielu budynkach, głównie tych związanych ze służbą zdrowia a także na słupach ogłoszeniowych w miastach i wioskach powiatu wadowickiego pojawił się plakat opowiadającego się za budową dużego 7-piętrowego pawilonu „E” lecznicy w Wadowicach Obywatelskiego Komitetu Obrony Szpitala (OKOS). Jego treść mocno wzburzyła część radnych powiatowych. Wymieni z imienia i nazwiska jako przeciwnicy rozbudowy szpitala zgłosili protest do komisarza wyborczego. Uznali bowiem, że plakaty to nic innego jak element kampanii wyborczej przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Na plakatach czytamy m.in. „ (...) Nigdy nie pogodzimy się z ostatnimi decyzjami starostwa odkładającymi w czasie budowę szpitala i planami redukcji szpitalnych łóżek. (...) W związku z tym apelujemy do mieszkańców powiatu wadowickiego o wybór radnych i nowego starosty, którzy będą wywodzić się spośród zwolenników rozbudowy szpitala (...) Naszym zdaniem Szpital Powiatowy im. Jana Pawła II powinien się rozwijać i rozbudowywać. Najważniejszy jest dla nas pacjent i kierując się troską o zapewnienie właściwej opieki medycznej dla wszystkich mieszkańców powiatu będziemy w dalszym ciągu walczyć o rozbudowę szpitala. Tym bardziej, że nasza placówka nosi imię Ojca Świętego Jana Pawła II, który nigdy nie szczędził uwagi ludziom chorym i cierpiącym (...) – napisali członkowie OKOS, na czele którego stoją głównie lekarze z wadowickiej lecznicy. Apel wymienia także tych radych, którzy zdaniem OKOS-u „służą społeczeństwu” i na których warto zagłosować w najbliższych wyborach. To ci sami, którzy popierają budowę 7-kontrygancyjnego pawilonu „E”. Na plakatach widnieją również nazwiska tych radnych powiatowych, z polityką, których członkowie OKOS-u nie zgadzają się. Jak łatwo się domyśleć to te osoby, które popierają budowę mniejszego 3-piętrowego pawilonu „E” lecznicy w Wadowicach. Jak nam powiedział Zbigniew Mieszczak, przewodniczący Rady Powiatu Wado-

wickiego, radni, którzy znaleźli się na „czarnej liście”, zgłosili do komisji wyborczej fakt pojawienia się plakatów OKOS-u. – Naszym zdaniem to akcja wyborcza, a przecież kampania jeszcze nie rozpoczęła się. Tak nie wolno. Jeśli komisarz podzieli nasze zdanie, będziemy domagać się zadośćuczynienia na rzecz szpitala a także przeprosin w mediach ze strony OKOS-u – komentuje. Według nieoficjalnych informacji radni z „czarnej listy” fakt pojawienia się plakatów w miejscach publicznych zgłosili także do prokuratury. W ich opinii treść apelu narusza ich dobre imię, sugeruje bowiem, że są przeciwnikami rozbudowy szpitala. (as)

Nasza „Solidarność” Okolicznościowa wystawa przy kościele i uroczysta msza święta. W ten sposób w Andrychowie świętowano 30-lecie powstania NSZZ „Solidarność”. Poczet ze sztandarem Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego prowadził Jan Nowak, który za swoją działalność przesiedział rok w więzieniu. Po nabożeństwie uczestnicy uroczystości dzielili się swoimi refleksjami i wspomnieniami na spotkaniu zorganizowanym przez ks. proboszcza Stanisława Czernika. Przypomnijmy, że rondo przy ulicy 1 Maja nosi nazwę „Solidarności”. (fr)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

17


temat numeru

Szaleństwa na dwóch kółkach Cichy, spokojny wieczór. Zbliża się czas gdy możemy odetchnąć i odpocząć po całym dniu. Rozsiadamy się w kanapie. Będąc wzorowymi sąsiadami, cicho włączamy telewizor. Jako że mamy okres powakacyjny, jest jeszcze ciepło, otwieramy więc okna na całego. Co jakiś czas słychać odgłosy dochodzące z zewnątrz. A to ktoś na ulicy krzyknie, a to auto przejedzie. W telewizji serialowy Rysiek znów knuje intrygę – Grażynka go pociesza, a tu nagle…

Robert Fraś

Jak coś nie ryknie… To super silnik, robiący super hałas. Dźwięk, który denerwuje, nawet tych najbardziej spokojnych. Z czym to się je… Może zaczniemy od spraw technicznych. Motocykle, które możemy spotkać (częściej usłyszeć) na drogach, podobnie jak samochody, mają różne parametry silników. Od podstawowych, najmniejszych pojemności – 125 cm3 do prawdziwych bestii o pojemnościach docho-

dzących do grubo powyżej 1000 cm3. Dla przykładu zajmijmy się jednym ze znanych modeli – Yamahą R1. Motocykl ten waży 177 kilogramów. Pojemność silnika wynosi 1000 cm3. Spalanie przy prędkości 120 – 140 km/h oscyluje w granicach 6 litrów. Załóżmy, że ktoś rozpędzi się na nim do 200 km/h… Droga hamowania wyniesie 120 metrów. Na pierwszym biegu ta bestia rozpędza się do 137 km/h. Wrzucając dwójkę (jak się kto odważy przy takiej prędkości) mamy już 185km/h. Trzeci bieg – 230km/h. A na „piątce” muchy kaskiem można zabijać przy 280 km/h. Od zera do setki Yamaha R1 rozpędza się poniżej 3 sekund, natomiast od 0 do 200 km/h w około 9 sekund. Te dane pokazują, jak szybcy możemy być na drodze. Tylko czy czasami szybkość nie idzie w parze z głupotą? Jak to zrobić na jednym kole Na rozmowę o motocyklach zgodził się właściciel Kawasaki Ninja. Nie chciał on zdradzać prawdziwego imienia ani miejsca zamieszkania. W tekście wystąpi on ze zmienionym imieniem, jako Artur. Co zrobić aby jechać na jednym kółku? Uśmiecha się. – To proste. Mniej więcej wygląda to tak: upewniam się, czy warunki są dobre i rozpędzam się do mniej więcej 40 na godzinę. Na pierwszym biegu,

18

ale dla początkujących polecam drugi – mniej rwie. Przy odpowiedniej prędkości odkręcam gaz. I już kółko „lata”. Na pytanie dlaczego motocykliści „lecą” np. w niedzielę na ul. Krakowskiej w Andrychowie pada następująca odpowiedź - W niedzielę nie ma ruchu. Wystarczy ładna pogoda i już można jeździć. A główna jest zrobiona i nie ma tam dziur czy kolein. Co jest największym zagrożeniem na drodze dla motocyklistów? Zapytałem o to Przemka, który co weekend jeździ po ulicach Andrychowa i okolic - Dla mnie najwięk-

szym zagrożeniem na drodze jest żwir lub grys zalegający na zakrętach. To niejednokrotnie podniosło mi ciśnienie. Artur, kierujący Kawasaki dodaje, że - Niebezpieczni są kierowcy. Nie patrzą oni w lusterka a to ich obowiązek. Trochę statystyk Według danych policyjnych motocykliści spowodowali w ciągu 2009 roku około 1151 wypadków, co stanowi 3,3% wszystkich wypadków w Polsce z winy kierujących. Nadal jednak największe zagrożenie na drodze - 77,6%, stanowią kierowcy samochodów osobowych. Najczęstszą przyczyną wypadków spowodowanych przez motocyklistów jest zbyt szybka jazda oraz nieprawidłowe wyprzedzanie. Statystyki potwierdzają, że najwięcej wypadków na drodze powodują osoby w grupie wiekowej 25-39 lat (44,4% zdarzeń) oraz grupie 18-24 lata (35%). Liczba wypadków rośnie w miesiącach kwiecień-wrzesień, wynika to z warunków pogodowych, które sprzyjają szybkiej jeździe. Z tych danych ogólnopolskich można wywnioskować, że kierujący „osobówkami” są największym zagrożeniem na drodze. Teraz trochę danych z naszego podwórka. Łączna liczba mandatów nałożonych na wszystkich uczestników ruchu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

drogowego (auta osobowe, motocykle, ciężarówki itp.) od początku 2010 roku w powiecie wadowickim to ok.7800. Z czego motocykliści dostali blisko 120 mandatów. Znana jest też łączna ilość zatrzymanych dowodów rejestracyjnych– 731, motocyklistom zabrano 16. Pasja „200-300 km/h, adrenalina buzuje, ryk silnika, jazda na jednym kółku, palenie gumy, aleeeeeeeee wystarczy kamyczek na drodze, przednie koło podrzuci lub ktoś przed takim straceńcem nagle zahamuje i wtedy następuje wielkie bummmmmm”. Różne można spotkać określenia jazdy na ścigaczu. Różne są do tego zajęcia podejścia. Przemek twierdzi: - Pomysł jazdy na motocyklu to raczej marzenie z młodzieńczych lat, które dopiero teraz udało mi się zrealizować. Od dziecka byłem zafascynowany i zainteresowany jednośladami, już wtedy wiedziałem, że nadejdzie dzień, w którym będę miał swoją maszynę i tak też się stało. Dla Artura jazda jest czymś w rodzaju oderwania od codziennych spraw. – Mam 27 lat, nie jestem w związku. Po pracy wsiadam na maszynę i po prostu jadę. Jak już wyjadę z osiedla i wjadę na krajówkę, od razu humor mi się poprawia. To moje hobby. Motocykle to nierzadko maszyny znienawidzone przez rodziny tych, którzy na nich jeżdżą. I nie jest to przesadne określenie. - Jak tylko Przemek wsiada na motor od razu się denerwuję. Nie ma chwili, bym nie myślała o tym, czy mu się nic nie stało – mówi mama motocyklisty. Młody motocyklista zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak trudna jest to sytuacja - Panu-

jące powszechnie przeświadczenie, iż kupiłeś sobie motor to i kup sobie trumnę, nie pomaga mi w nakreśleniu pozytywnego obrazu mojego hobby rodzinie. Rozumiem fakt troski moich bliskich, ale to jest moja pasja, bez której życie stałoby się monotonne i wolne. Jedni zbierają znaczki, drudzy chodzą po górach a ja po prostu jeżdżę na motocyklu, więc mojej rodzinie nie pozostaje nic innego jak tylko zaakceptować to! Pozdro dla wszystkich, którzy oddaliby życie za motor… … - dziwnie to brzmi, prawda? Fora internetowe pełne są takich deklaracji – „kocham jeździć!!! I nikt nigdy nie zabroni mi jeździć!” , „Wiele moich kumpli miało wypadki na motorach ale (Ci co przeżyli) dalej jeżdżą bo kochają to nad życie!!” – ciekawe, czy to tylko anonimowe, nic nieznaczące wpisy, czy są to myśli przelane do Internetu z późniejszym zamiarem realizacji na drodze? Jak, będąc użytkownikiem drogi, nie bać się sytuacji gdy na maszynie rozpędzającej się w kilka sekund do setki, siedzi osoba „nieodpowiedzialna”? Dawcy Motocyklista zapytany o określenie „dawcy organów” reaguje ironicznym śmiechem - to określenie, które nieco mnie śmieszy… Nie wiem, kto to wymyślił, ale raczej nie zdawał sobie sprawy, że po wypadku ostrzejszym rzecz jasna, z człowieka nie ma co za bardzo zbierać, a tym bardziej jego organy nie nadają się do niczego… Czy aby na pewno? O to samo zapytałem pielęgniarkę pracującą na co dzień w jednym z okolicznych szpitali - Motocykliści są doskonałymi

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


temat numeru dawcami organów ponieważ są to ludzie młodzi, zdrowi i przeważnie nie ma żadnych przeciwwskazań, aby narządów nie pobierać. Narządy pobiera się tylko wtedy, gdy stwierdzona jest śmierć mózgu a w większości w poważnych wypadkach motocyklowych uszkodzona jest głowa. Jeśli chodzi o pobieranie narządów, to pobiera się prawie wszystko. Najczęściej wątrobę, nerki czy siatkówkę z oka. Nie zgadzam się z tą opinią, że jeśli motocyklista się rozbije, to nie ma co z niego „wziąć”. Istnieje przekonanie, że gdyby kierowcy czterech kółek bardziej uważali na kierowców motocykli to nie byliby nazywani Dawcami organów. Według statystyk policyjnych w zdecydowanej większości wypadków z udziałem motocykla winnym jest kierujący innym pojazdem. Opinie kierowców o jednośladach Oprócz rozwijania dużych prędkości, jedną z cech najbardziej denerwujących kierowców czterech kółek jest wyprzedzanie przez motocykl samochodów stojących w korku. Slalom między samochodami w korku to wariactwo. Co z tego, że jadący na motorze ma możliwość i miejsce, aby przejechać? Jest on takim samym uczestnikiem ruchu, jak jadący samochodem – mówi Magda, na co dzień jeżdżąca po ulicach Andrychowa. A co ze skuterami? - Skutery się tak nie rozpędzą, nie mają takiej mocy jak motocykle – dodaje. A co na to policja Gdy wariat na ścigaczu zakłóca ciszę naszej spokojnej miejscowości, zastanawiamy się nieraz, gdzie jest policja. Pytanie tylko, co mundurowi mogą zrobić z motocyklistami. No i jak mamy zareagować na ewidentnie stwarzane przez kierujących jednośladami niebezpieczeństwo... Przecież zanim sięgniemy do kieszeni i wykręcimy 112, żeby zgłosić jadącego 100 km/h przez wieś „dawcę”, dawno zniknie nam z oczu. - Jako policjant pracujący w Wydziale Ruchu Drogowego 10 lat mam pewną opinię na temat motocyklistów. Może w tym momencie kogoś rozczaruję, ale uważam, że policjanci, wbrew pozorom mają bardzo przychylne nastawienie do jednośladów. Osobiście jeździłem na motocyklu, miałem w życiu trzy. Duża liczba moich kolegów - policjantów jeździ prywatnie, po służbie. W komendzie mamy także motocykle używane do służby. Nasz wydział (Ruchu Drogowego) współpracuje z grupami motocyklistów. To wszystko pokazuje, że temat motocykli nie jest obcy policjantom. Niestety, zawsze znajdzie się kilku motocyklistów, którzy psują wizerunek pozostałym – mówi Franciszek Kwaśniewski naczelnik Wydziału Ruch Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach. Naszym obowiązkiem jest wyłuskać tych motocyklistów, którzy psują wize-

runek – dodaje - Chcemy, jako policja taktować równo wszystkich użytkowników dróg. Nie robimy specjalnych nagonek na motocyklistów. Ewentualnie może wystąpić taka sytuacja, że mieszkańcy nas proszą o interwencję w związku z np. zbyt szybką jazdą na konkretnym odcinku. Nie tępimy motocyklistów. A co ze wspomnianymi wcześniej przejazdami jednośladów pomiędzy samochodami w korkach? Jeżeli motocykliści będą stać jeden za drugim to korek się jeszcze wydłuży i się spotęguje. Jeśli chodzi o przepisy w Polsce, to jest mała luka – nie zabrania się przejeżdżania motocykliście obok stojącego w korku samochodu, oczywiście jeśli nie przekracza on linii ciągłej. Policja z reguły nie interweniuje widząc taką sytuację, chyba, że kierujący motorem stwarza niebezpieczeństwo – mówi naczelnik Kwaśniewski.

Goście w redakcji NA i TRA

Bezkarnie i bardzo szybko Nie jeździj szybciej niż potrafisz myśleć – to jedno z „przysłów” motocyklistów. Bardzo trafne zresztą. Bo czym się kieruje młody człowiek bez doświadczenia, wsiadający na maszynę z litrowym silnikiem? Niejednokrotnie zdarzyło się, że policja chciała zatrzymać pojazd do kontroli. I nieraz motocykl przyspieszył a z tyłu widoczna byłą zagięta tablica rejestracyjna. - Policjanci raczej nie ścigają motocyklistów – mówi naczelnik Kwaśniewski. – Uciekający stanowi zagrożenie dla siebie, policjanta i pozostałych użytkowników ruchu drogowego. Skoro policja nie ściga, to jakie ma inne metody? – Zapamiętujemy kolor, markę i ogólny wygląd maszyny razem z numerami rejestracyjnymi. Po drogach powiatu wadowickiego jeżdżą motocykliści, których po prostu znamy. Wiemy, że np. w Dąbrówce są trzy maszyny a w Targanicach cztery. Prowadzimy takie rozpoznanie i jesteśmy na bieżąco. Plusy i minusy dwóch kółek W razie wypadku samochód chroni kierowcę i pasażerów przed obrażeniami. W przypadku motocykla jest odwrotnie. Co do bezpieczeństwa, wiadomo, w porównaniu do samochodu motor nam go tyle nie zapewni. Jednak jest coś w tych maszynach. Coś, co sprawia, że wielu wsiada na nie i po prostu jedzie. I co z tego, że (jak mówią przysłowia motocyklistów) po tym jak już dotrzesz do pracy, potrzebujesz pół godziny przerwy, żeby puls wrócił do normy? I co z tego, że samochodem można podwieźć kilka atrakcyjnych dziewczyn jednocześnie? To nie jest ważne. Z tym, że do jazdy samochodem nie jest potrzebna licencja kierowcy F1. Do jazdy motocyklem też nie. A powinna być.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

19


wywiad Z ks. prałatem Stanisławem Czernikiem, proboszczem parafii św. Macieja w Andrychowie rozmawiają Anna Szlagor i Ireneusz Żmija

Dobra współpraca buduje ludzi Minęło siedem lat od objęcia przez Księdza funkcji proboszcza parafii św. Macieja w Andrychowie. Czy było to siedem tłustych lat? - 21 sierpnia, siedem lat temu przybyłem do tutejszej parafii. To był czwartek. Psalm, który wtedy, podczas pierwszej odprawianej tu Mszy św. śpiewałem: „Przychodzę Panie pełnić Twoją wolę”, stał się moim mottem na pracę w Andrychowie. Każda nominacja jest wypełnieniem tej woli. Tak Pan Bóg chce, kierując zarządzeniami biskupów. Tu rozpoczyna się współpraca ludzi. Jeżeli dobrze się ona układa między ordynariuszem, biskupem a kapłanem, to przynosi dobre owoce. I idąc dalej, ważne jak się kształtuje współpraca proboszcza z wiernymi a także z różnymi grupami społecznymi. Zawsze będę miał w pamięci ogromną życzliwość mieszkańców Andrychowa

i władz miasta, z jaką spotkałem się, gdy tutaj przybyłem. Z wszystkimi ośrodkami społecznymi: z Centrum Kultury, redakcją „Nowin Andrychowskich”, z radiem Andrychów od samego początku potrafiliśmy nawiązać kontakt, który pomógł nam zrealizować wiele spraw dla dobra społecznego. Od strony mediów warto zaznaczyć chociażby to, że weszliśmy na antenę z nabożeństwem środowym, w miesięczniku „Nowiny Andrychowskie” też pojawiają się wydarzenia z życia parafii. Jeśli chodzi o szkoły, przez siedem lat współpracy nie było żadnych nieporozumień między dyrekcjami szkół, a katechetami. Staramy się w miarę możliwości sprostać wymaganiom dyrekcji, nauczycieli i rodziców. Jeśli ta współpraca układa się dobrze, to dar wychowania też jest właściwy i to cieszy człowieka od strony kapłańskiej. Porozmawiajmy o sprawach społecznych. Przez wiele lat głównym problemem mieszkańców naszej gminy

20

było bezrobocie. Jak w ocenie Księdza sytuacja wygląda dzisiaj? - Spotykamy się z problemem bezrobocia, gdy widzimy ludzi czekających przy Kuchni św. Brata Alberta, korzystających z pomocy społecznej i parafialnej. Kiedy chodzimy po kolędzie, zdarza się spotkać osoby, które boją się utraty pracy; obawiają się, że przedsiębiorstwa przestaną istnieć, ale jest ich znacznie mniej niż w ubiegłych latach. Duża grupa mieszkańców radzi sobie z brakiem pracy. Część z nich wyjechała, część pozakładała swoje przedsiębiorstwa. Szacujemy, że ponad 1000 osób z parafii wyjechało w celach zarobkowych. Najwięcej chyba z ulicy Kilińskiego. Emigrują głównie do Anglii. Natomiast tu, w centrum to głównie kobiety wyjeżdżają do Włoch. W ogóle w naszej, powiedzmy – starej części miasta mieszkają ludzie, którzy stąd pochodzą, tu wyrośli, tutaj mają korzenie, mają własne domy, nawet zaplecze techniczne, więc łatwiej im podjąć jakąś działalność. Zauważam, że u nas ta fala bezrobocia rozpłynęła się. Bardzo trudno obecnie znaleźć kogoś do pracy, do różnych robót wokół kościoła. Nie wiem, czy ludzie boją się pracy fizycznej. Może jest tak, że tym, którym trudno było podjąć pracę gdzie indziej, tym również trudno podjąć dorywczą pracę fizyczną czy sezonową. Powinni się jednak przełamać. Każda praca uszlachetnia i nawet jakaś skromna pensja zawsze pomoże utrzymać rodzinę. Z wyjazdami do pracy za granicą wiążą się jednak liczne, niepokojące zjawiska: eurosieroctwo, osłabienie więzi rodzinnych. - Spotkałem się z taką sytuacją, że żona wyjechała do pracy we Włoszech. Zostawiła w domu bezrobotnego męża i trójkę dzieci. Przez dwa lata utrzymywała kontakt listowny z rodziną. Niedawno napisała do męża, że ułożyła sobie życie na nowo. Ojciec został sam z trójką dzieci na utrzymaniu. Dla matki tej kobiety był to okropny żal i smutek. Bardzo często na katechezach w szkole można się spotkać z sytuacją, że dziecko odlicza dni do powrotu matki. Pomimo wielu starań ojca widać, że dziecku brakuje matki. W związku z masowymi wyjazdami za granicę wzrosła ilość tzw. ślubów międzynarodowych. W tym roku udzieliłem siedmiu takich ślubów. Co ciekawe, we wszystkich tych przypadkach partner jest obcokrajowcem, a partnerka Polką. Wygląda, że częściej Polki wychodzą za obcokrajowców niż Polacy żenią się z kobietami innych narodowości. Dotykamy tu także trudnych spraw. Wiele jest niestety przypadków, że młodzi ludzie zamieszkują ze sobą jeszcze przed ślubem. Zjawisko związków partnerskich czy też niesakramentalnych przybiera

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

coraz większe rozmiary. Jak reaguje Ksiądz na ten problem? - Dla nas związki niesakramentalne to bardzo przykra sprawa. Ludzie, którzy zamieszkują ze sobą przed zawarciem sakramentu małżeństwa, pozbawieni są życia sakramentalnego: spowiedzi i Komunii św. U niektórych widać jednak modlitwę, wiarę. Przychodzą, by ochrzcić swe dziecko. Rodzice tego dziecka podpisują zobowiązanie, że w najbliższym czasie zawrą związek małżeński. Jednak czasem jest z tym wielki problem. Para od 10-15 lat żyje bez ślubu i uważa tę sytuację za normalną. Powstaje jakaś taka blokada w ich wnętrzu, trudna do pokonania. Wiąże się z tym często słabość religijna i brak motywacji wewnętrznej do pójścia na niedzielną Eucharystię. Później takie zachowanie idzie z pokolenia na pokolenie. Wyjątek stanowią pary, które chcą, a nie mogą przyjąć sakramentu małżeństwa. Na przeszkodzie stoi wcześniejszy rozwód. Papież Jan Paweł II nazwał takie związki niesakramentalnymi. Największy smutek wzbudzają pary, które nie chcą ślubu nie tylko kościelnego, ale nawet cywilnego. Rzadko, ale zdarza się, że błogosławimy związki wyłącznie kościelne, bez konsekwencji wobec prawa cywilnego. Dotyczy to najczęściej dwojga starszych ludzi, którzy chcą zamieszkać razem. On jest wdowcem, a ona wdową i nie chcą ponosić konsekwencji cywilnych swojego małżeństwa. Oczywiście potrzebna jest w takich przypadkach zgoda biskupa. Mówi się i szeroko komentuje problem spadającej liczby wiernych uczestniczących w niedzielnej Mszy św. - Pamiętam, jak przed 20 laty ostrzegano nas, że za pięć lat nie będzie miał kto chodzić do kościoła. Później mówiono, że gdy tylko wejdziemy do Unii Europejskiej, w krótkim czasie kościoły opustoszeją. Te przepowiednie się nie sprawdziły. To nie znaczy, że problem nie istnieje. Obliczamy, że w naszej parafii 52 % wiernych uczęszcza na niedzielną Eucharystię. Martwimy się oczywiście o młodzież, czy będzie tak wierna jak ich rodzice czy dziadkowie. Pewne procesy społeczne wpływają jednak dość mocno na zmianę stylu życia. Dziś jest ogromna presja środków społecznego przekazu, które nie zawsze ukazują piękne, chrześcijańskie posłannictwo. Pokazują raczej słabości, potknięcia i lansują świat bez wartości. Jest wprawdzie wiele młodzieży szlachetnej, do części jednak trudno dotrzeć. Sami rodzice nie umieją sobie z tym poradzić. Staram się im doradzić, by własnym przykładem pokazywali właściwą drogę. Często młodzież, nawet dzieci trzeba zachęcać, by weszli do kościoła. Trudne sprawy poruszyliśmy. Może teraz o czymś optymistycznym. Co się w ostatnich latach udało zrobić w parafii? - Z największych podjętych przez nas inwestycji wymienić trzeba przebudowę prezbiterium w kościele i przeprowadzone w tym samym czasie prace wokół kościoła. Chcieliśmy zrobić nową

nawierzchnię, a przedtem trzeba było wyprowadzić odwodnienie z placu przy kościele i parkingu. Udało się te wszystkie prace ukończyć tuż przed prymicjami ks. kardynała Stanisława Ryłko. Przy okazji powiększona została najstarsza z naszych krypt – Krypta św. Rodziny. Inne przedsięwzięcia to: wykonanie elewacji na części budynku plebanii, wymiana zegara na wieży kościelnej, przebudowa zakrystii, wykonanie pomieszczenia na szopkę bożonarodzeniową a ostatnio remont kościelnych schodów. Dużym wyzwaniem był też remont domu przy ul. Pachla 14, gdzie mieszkają siostry Służebniczki. Wymieniliśmy tam prawie wszystkie okna odnowiliśmy kaplicę sióstr a w pomieszczeniach w przyziemiu urządzone zostały sale katechetyczne wraz z zapleczem sanitarnym. Dla parafian i w ogóle mieszkańców Andrychowa duże znaczenie ma na pewno pięknie urządzony parking przy kościele. Udało się to wykonać dzięki dobrej współpracy z naszym Urzędem Miejskim. Pan burmistrz zwrócił się do mnie z propozycją objęcia tego terenu wnioskiem składanym przez Gminę o środki na rewitalizację centrum miasta. Było to już jakieś 3 lata temu. Uznałem, że będzie to służyć dobrze naszym mieszkańcom i się zgodziłem. Dzięki temu mamy dzisiaj duży i co ważne, bezpłatny parking w centrum Andrychowa. Jeżeli praca dalej będzie układała się tak pozytywnie i poprawnie, to jeszcze wiele możemy zrobić. Jeżeli ta współpraca jest dobra, to buduje ludzi, daje właściwe efekty. Tak jak nie każdemu podoba się to wszystko, co robi proboszcz w parafii, tak samo nie wszystkim muszą się podobać zmiany, które zachodzą w mieście. Każdy, kto zajmuje się zarządzaniem, tego doświadcza. Ale powtarzam, najważniejsze, że sprawy idą w dobrym kierunku a większość potrafi to dostrzec. Na koniec kwestia, której nie możemy nie poruszyć. Od kiedy rozpoczął Ksiądz pracę w Kurii diecezjalnej, co jakiś czas pojawiają się plotki, że odchodzi Ksiądz z Andrychowa... - Od dwóch lat jestem ekonomem diecezji, czyli tym, który odpowiada za wszystkie inwestycje kurii i każdej parafii. Powierzono mi troskę o sprawy ekonomiczne i gospodarcze Diecezji Bielsko – Żywieckiej. W moich kompetencjach jest zatem zarządzanie budynkiem i pracownikami kurii, domem księży emerytów, domem samotnej matki. Jest to i wielkie zadanie, i odpowiedzialność. Ponadto od 5 lat jestem Diecezjalnym Konserwatorem Zabytków i zasiadam w Komisji Budownictwa Sakralnego. To wiąże się z wieloma wyjazdami zarówno do poszczególnych obiektów kościelnych jak i na różne szkolenia, komisje czy konferencje. To wszystko jest bardzo potrzebne, ale wymaga czasu. Na razie udaje mi się łączyć te funkcje dzięki pomocy i współpracy z księżmi wikariuszami. Ksiądz biskup też zachęca, żebym kurialne obowiązki zdołał łączyć z pracą w Andrychowie. Na razie się udaje.

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


sonda nowin andrychowskich

Coraz częściej przy komputerze W czerwcu obchodzimy Dzień Dziecka, w maju Dzień Matki, w lutym Walentynki, we wrześniu… Dzień Jedności Internautów oraz Dzień Gier Komputerowych. Wśród Czytelników „Nowin Andrychowskich” przeprowadziliśmy sondaż, w którym pytaliśmy: Ile czasu dziennie spędza Pani/Pan przed komputerem? Odpowiedzi były bardzo różne. Najczęściej z komputera korzystają Państwo w pracy oraz wieczorami, w wolnej chwili.

Mateusz Łysoń z Rzyk Średnio przed komputerem spędzam około dwóch godzin dziennie, choć czasami zdarzają się trzy godziny lub jedna. Wszystko zależy od dnia i wolnego czasu. Komputer służy mi w 99% do Internetu i korzystania z różnego rodzaju komunikatorów.

Agnieszka Cholewa z Choczni Dużo czasu spędzam przed komputerem w pracy, korzystając z wewnątrzzakładowych programów. Mogę to określić jako sześć godzin dziennie. Po powrocie do domu nie mam już czasu na komputer. Ewentualnie sprawdzam wiadomości na Internecie.

Lucyna Tomiczek, mieszkanka Rzyk Z komputera korzystam częściej w pracy. Ile godzin dziennie? Od pięciu do sześciu godzin. Pracuję w wypożyczalni i stosuję program typowo zakładowy. Internetu raczej nie użytkuję.

Krystian Wolf z Bulowic Mama lub tata wyznaczają mi czas, kiedy mogę grać na komputerze. Lubię też strony dla dzieci, gdzie można malować. Jak minie wyznaczony przez rodziców czas, to muszę wyłączyć komputer. Ja chciałbym dłużej, ale jak umowa, to umowa…

Grzegorz, mieszkaniec Rzyk Aktualnie od czterech do pięciu godzin dziennie. Internet na pierwszym miejscu, testuję sobie różne oprogramowania, tak dla własnej ciekawości. Jeżeli chodzi o gry komputerowe, to nie mam na nie czasu.

Jolanta Nowak z Wojtusiem, mieszkańcy Andrychowa Przeliczając, to średnio godzinkę dziennie. Czas pozwala na to tylko wieczorem, bo dzień mam w pełni wykorzystany. Przeglądam wiadomości na portalach internetowych, odczytuję swoją pocztę, wyszukuję atrakcyjnych ofert, jeżeli jestem zainteresowana kupnem jakiejś rzeczy.

Małgorzata i Oliwia Wolf Raczej nie mam czasu na komputer. Mam dwójkę dzieci, które pochłaniają mnie bez reszty. Synek lubi sobie pograć na komputerze, ale pod opieką dorosłej osoby. Komputer w dzisiejszych czasach jest na pewno rzeczą niezbędną.

Adam Brańka z Andrychowa Nawet minuty nie poświęcam na komputer. Swój wolny czas wolę wykorzystać na świeżym powietrzu, spotkać się z kolegami, porozmawiać. Komputer pochłania bardzo dużo czasu. Przeraża mnie to, że młodzi ludzie potrafią tak długo siedzieć przed komputerem.

Jadwiga Zając, mieszkanka Choczni Jako emerytka nie korzystam z komputera w pracy (uśmiecha się pani Jadwiga). Uwielbiam pasjansa, w którego gram na komputerze. Są to maksymalnie dwie godziny, bo bolą mnie oczy. Jak pracowałam to przed komputerem spędzałam kilka godzin dziennie.

Stanisław Socha z Rzyk Z komputera korzystam w późnych godzinach wieczornych. Przeliczając na godziny to od trzech do czterech. Korzystam przede wszystkim z komunikatorów oraz portali informacyjnych. Jest to szybki i łatwy sposób zdobywania wiedzy. Uczę się w taki sposób języków obcych.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

Władysław Chmura, mieszkaniec Andrychowa Przed telewizorem sporo, ale jeżeli pani pyta o komputer, to w ogóle. Sporo czasu przed komputerem spędzają moje wnuczki i wnukowie. Wiem, że dzisiaj bez komputera ciężko żyć, ale cieszę się, że młodzi ludzie mają też inne zainteresowania.

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

Anna Dyrcz z Andrychowa Korzystam z portali informacyjnych, Internet jest szybkim dostępem do bieżących wiadomości z Polski i ze świata. Odbieram również pocztę i wysyłam wiadomości. Dziennie zajmuje mi to godzinę czasu, ale jest to zależne na przykład od dnia i od pogody. Wydaje mi się , że więcej czasu przed komputerem spędzają dzieci. Oby tylko nie wymykało się to spod kontroli rodziców.

21


TRA Twoje Radio Andrychów od kuchni

Już 5 lat nadajemy na tych samych falach - Dzień dobry, słuchacie państwo Twojego Radia Andrychów! To zdanie od pięciu lat zaczyna audycje andrychowskiej stacji. Na piąte urodziny – trochę radiowej historii, co nieco o działalności i kilka słów o słuchaczach - TRA od kuchni.

Robert Fraś „Twoje Radio Andrychów” (TRA) rozpoczęło swoją działalność 12 września 2005 roku. Pierwsza, inauguracyjna „audycja” została wyemitowana 30 czerwca 2005 roku dla radnych gminy Andrychów zebranych na 34. sesji Rady Miejskiej w Andrychowie. Była to krótka, trwająca około 3 minut informacja o powstaniu tego radia (radni nie wiedzieli o tym wcześniej), o planach jego działalności i spółce Polskie Fale Średnie. Nie była to zatem normalna, szeroko dostępna audycja, a właściwie przekaz radiowy do sali Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie. Regularne audycje na falach średnich o częstotliwości 1584 kHz rozpoczęto nadawać w poniedziałek, 12 września 2005 roku. Pierwsza, godzinna audycja „na żywo” wyemitowana została o godzinie 8.00. Wzięli w niej udział: burmistrz Andrychowa Jan Pietras, proboszcz parafii św. Macieja w Andrychowie ks. Stanisław Czernik oraz radny Rady Miejskiej w Andrychowie Jan Sordyl. Na antenie pojawiła się także zarejestrowana dzień wcześniej wypowiedź ordynariusza Diecezji Bielsko – Żywieckiej ks. bpa Tadeusza Rakoczego. Jego obecność w Andrychowie związana była ze zorganizowanymi tu dożynkami diecezjalnymi. Wyemitowano t e ż nagraną podczas dożynek wypowiedź wójt Gminy W i e p r z Małgorzaty

Chrapek. Reportaż z uroczystości dożynkowych znalazł się w programie pierwszej audycji TRA. Gdzie wzrok nie sięga „Twoje Radio Andrychów” utworzone zostało z myślą o objęciu jego zasięgiem mieszkańców Gminy Andrychów. Nadajnik andrychowski pozwala jednak na odbiór audycji dość daleko poza granicami Gminy Andrychów. Od początku redakcja otrzymywała sygnały od słuchaczy z innych, przede wszystkim ościennych gmin – Wieprza, Kęt lub Wadowic. Z czasem coraz częściej ujawniała się rosnąca grupa stałych słuchaczy także poza Gminą Andrychów. Świadczyły o tym i świadczą nadal częste dedykacje zgłaszane do koncertu życzeń czy podawane przez mieszkańców innych miejscowości informacje. Na podstawie tych zgłoszeń, rozmów telefonicznych, maili przesyłanych do redakcji można w przybliżeniu określić obszar słyszalności i słuchalności TRA. „Twoje Radio Andrychów” jest słuchane w dużej części powiatu wadowickiego, przede wszystkim w Gminach: Wadowice (37 455 mieszkańców) i Wieprz (11 476 mieszkańców), w części powiatu Oświęcimskiego (Gminy: Kęty – 33 820 osób, Osiek – 7 988 mieszkańców) oraz w Gminie Porąbka w województwie śląskim (14 636 mieszkańców). We wszystkich tych gminach wraz z

Robert Fraś

22

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Gminą Andrychów zamieszkuje ogółem 148 375 osób. Rozgłośnia nie prowadziła dotąd oficjalnych badań słuchalności swych audycji ani w Gminie Andrychów, ani w pozostałych wymienionych. Jednak z informacji udzielonych przez prezesa Polskich Fal Średnich słuchalność radia w gminie Andrychów to minimum 6% daje to około 3 tysiące słuchaczy dziennie w samej gminie. Początki Od początku na antenie radia organizowane były konkursy z nagrodami w postaci parasoli, samochodowych choinek zapachowych czy przenośnych pamięci z logo TRA. Z czasem w fundowanie nagród, upominków i rozmaitych gadżetów dla słuchaczy włączały się i firmy prywatne. Rozdawanie ich na antenie, podczas porannej audycji cieszy się niezmiennie wielką popularnością. Wydział Rozwoju, Promocji i Współpracy z za granicą Urzędu Miejskiego w Andrychowie zakupił duży balon z logo TRA, który wystawiany jest podczas wszelkiego rodzaju imprez plenerowych w regionie (dożynki gminne, Piknik Rodzinny z Powiatem, Dni Andrychowa itp.). Radio chętnie obejmuje patronatem medialnym rozmaitego typu przedsięwzięcia kulturalne, gospodarcze i popularnonaukowe. Redakcja już w miesiąc po rozpoczęciu nadawania wyrażała zadowolenie z rosnącej popularności stacji. Dobrym sposobem na promowanie radia okazało się także oparcie audycji w pierwszych miesiącach na rozmowach z różnymi osobami: przedstawicielami władz samorządowych, Urzędu Miejskiego, powiatu, przedsiębiorcami, twórcami, politykami, którzy w swoich środowiskach zachęcali do słuchania własnych wystąpień. Słuchali ich bliscy

i sąsiedzi. Dla większości z nich wizyta w radiu i możliwość wypowiedzenia się do mikrofonu była dużym przeżyciem i ciekawym doświadczeniem. Chęć poznania, zobaczenia radia stanowiła i stanowi dodatkowy, ale dość ważny powód, dla którego prawie nigdy redakcja nie spotkała się z odmową spotkania. Z czasem ubyło wizyt w studiu, a przybyło dźwięków nagrywanych w terenie. Poranna audycja „na żywo” powtarzana jest o 12.00, 17.00 i 21.00. Czas między audycjami wypełniała początkowo, to jest przez pierwsze dwa i pół roku retransmisja programu Radia Kraków. Od marca 2008 roku w czasie tym transmitowany jest wspólny dla wszystkich rozgłośni współpracujących z Polskimi Falami Średnimi program „Twojego Radia AM”, który od samego początku został dobrze przyjęty przez słuchaczy TRA. Nieprzypadkowo poranna audycja TRA emitowana jest między godziną 8.00 a 9.00. Z badań przeprowadzonych przez Komitet Badań Radiowych „Radio Track” wynika, że godziny przedpołudniowe (między 8.00 a 12.00) to czas największej słuchalności stacji radiowych w Polsce. Te same badania zwyczajów słuchaczy pokazują, że najwięcej słuchających przybywa tuż przed godziną 8.00 i tak wysoki odsetek utrzymuje się do godziny 10.00. W związku z tym w listopadzie 2006 roku podjęto decyzję o wydłużeniu porannej audycji do dwóch godzin. Nie trwało to jednak długo, przede wszystkim ze względu na głosy słuchaczy, którzy za o wiele wygodniejsze uznali słuchanie godzinnej, wypełnionej przede wszystkim informacjami audycji niż programu trwającego dwie godziny, ale wypełnionego w dużej części muzyką. Codzienność Codzienna audycja TRA aktualnie wygląda całkiem inaczej niż na początku. Stałe punkty programu, które zachowały się do dnia dzisiejszego to: kalendarium

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


TRA czy przegląd prasy. Po uruchomieniu stacji godzinny program wypełniały rozmowy na antenie. To dzięki tym spotkaniom radio nabrało kolorów, życia. Im więcej osób zaproszonych – tym większa ilość słuchaczy. Pierwsze informacje o tym, że słuchaczy przybywa dotarły do redakcji dzięki telefonom. Przez pierwsze tygodnie nikt nie dzwonił w sprawach bieżących, nikt nie komentował audycji. Z biegiem czasu pojawiły się pierwsze telefony. Słuchacze dzwonili, czasem nie zgadzali się z gośćmi, którzy się wypowiadali. Telefonowali też po to, by spróbować „załatwić” coś w swojej sprawie. A to droga obok działki dziurawa, a to motory głośno jeżdżą koło domu itp. Zresztą takie telefony nigdy nie ustały a jedynie ich przybywało i przybywa. Kontakt telefoniczny, to bardzo ważna rzecz, czasami audycja opierała się na telefonach od słuchaczy. Prowadzący na początku trwania programu podsunął temat do rozmów, zaproponował upominki i słuchacze się rozdzwonili. Często robi się tak, by godzinny program radiowy stał się żywszy, nie tylko oparty na zasadzie schematu – piosenka – wypowiedź. Informacja na początku istnienia radia opierała się w dużej mierze na wiadomościach z gazet. Pod koniec 2005 roku coraz więcej instytucji i firm zaczęło zwracać uwagę na radio i nawiązywało z nim kontakt. Działało i działa to na zasadzie samonapędzającego się mechanizmu. Im więcej np. gminnych instytucji angażuje się w informowanie stacji radiowej, tym więcej osób słucha radia. W ciągu trzech lat istnienia radia powstały nowe punkty programu. Ważną rolę w codziennej audycji odgrywają informacje o wyjazdach strażaków. Od poniedziałku do piątku można słuchać prowadzonego przez Ireneusz Żmiję „Przegląd Prasy”. W poniedziałki i czwartki serwisem sportowym zajął się Józef Mrzygłód. Środa to dzień, w którym dużo uwagi poświęca się książkom. Zajmuje się tym Regina Grabowska, pracująca na co dzień w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Andrychowie. Cykl przez nią prowadzony nazywa się „Poranek literacki”. W każdą środę o godzinie 18.00 transmitowana jest msza

św. z Kościoła p.w. Św Macieja w Andrychowie. Każdy czwartek to na antenie czas na kulturę. Od początku audycję prowadziła Jadwiga Janus. Od czerwca 2009 roku o kulturze w „Audycji kulturalnej” opowiada Marta Paczyńska. W piątek na swój stały cykl „Dzieci i my” zaprasza Marta Szrobarczyk. Na prośbę słuchaczy do ramówki TRA weszły w 2009 roku wyniki Lotto. W sezonie narciarskim działa cykl pt. „Warunki na stokach”. Są to codzienne informacje o warunkach pogodowych z najbliższych stoków narciarskich znajdujących się w Gminie Andrychów.

audycje prowadzi Robert Fraś a nad wszystkim czuwa redaktor naczelny „Twojego Radia Andrychów” Anna Szlagor.

Audycja już kultowa to niedzielny „Koncert życzeń”. Tworzenie audycji polega na nadsyłaniu przez słuchaczy życzeń dla najbliższych, rodziny czy znajomych. Życzenia nadsyłane są od poniedziałku do piątku. W piątek audycja ta jest nagrywana i montowana. Podczas uruchomienia radia życzeń nie było wiele. Zdarzało się, że liczba osiągała 15 na tydzień. Obecnie sytuacja jest odmienna. Rekord ilości nadesłanych życzeń to 160. Były to dedykacje nadesłane na dzień babci i dziadka na 24 stycznia 2010 roku. Koncert życzeń odczytuje na antenie Łukasz Dziedzic, poprzedni redaktor naczelny „NA” i „TRA”, obecnie dyrektor Centrum Kutury i Wypoczynku w Andrychowie. Jest kilka możliwości nadesłania życzeń: drogą telefoniczną, mailową, można je przynieść lub wysłać na adres redakcji. Codzienne

o historii Gminy zaciekawiło słuchaczy. Kontakty słuchaczy z radiem ograniczały się jednak do konkursów. Mijały miesiące, coraz więcej osób dzwoniło i przychodziło do studia. Kontakt ten się zmienił pod wpływem dalszych organizowanych konkursów. Przełomem okazał się konkurs współorganizowany z jednym z andrychowkich supermarketów. Sieć wybudowała sklep w Andrychowie i chciała się podpromować. Ufundowała bony po 100 złotych każdy o łącznej wartości 4 tysięcy złotych. Żeby taki bon wygrać należało odpowiedzieć na antenie na pytanie dotyczące gazetki promocyjnej sklep. W kolejnym konkursie słuchacze mogli wygrać przenośne pamięci z logo „TRA”. Wszystkie te konkursy miały jeden cel dla radia – przyciągnąć słuchaczy. W godzinnej audycji raz konkurs pojawiał się po około

Kontakt ze słuchaczami Co zrobić, by słuchacz zadzwonił do radia? Najlepiej coś rozdać. W 2005 roku sprawa nie była taka prosta. Ciężko było przekonać słuchaczy do udziału w konkursach. Z biegiem czasu w końcu telefon zaczął się odzywać. Pierwsze konkursy polegały na zadawaniu pytań dotyczących Andrychowa. Rozpoczął się wtedy „Radiowy Konkurs Wiedzy o Andrychowie”. Kilkaset pytań

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

40 minutach, niekiedy zaraz na początku. Słuchacze przyzwyczaili się do słuchania godzinnej audycji Twojego Radia Andrychów. Zapoczątkowało to trwające do dziś telefony z interwencjami. Przykładów jest mnóstwo. Telefony dotyczą na przykład m.in.: zerwanych przewodów wysokiego napięcia, wypadku na danej ulicy miasta, znaków drogowych czy uszkodzonej sygnalizacji świetlnej. Zapraszamy do redakcji Często zdarza się tak, że słuchacze radia przychodzą do redakcji po to, by się „wygadać”. Nieraz dziennikarze poświęcają czas na takie rozmowy. Wiąże się to z bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Prowadzący audycję jest osobą, której głos towarzyszy stałemu słuchaczowi na co dzień. To tworzy nić zaufania. Nieraz zdarza się, że nieznana osoba przychodzi do dziennikarza redakcji andrychowskiego radia i opowiada np. historię syna z którym zerwała narzeczona lub różne etapy związku z drugą żoną. To więź jednostronna, silna w lokalnej społeczności. Redakcja radia to także swego rodzaju punkt informacyjny. Słuchacze dzwonią z najprostszymi pytaniami. O której odjeżdża najpóźniejszy autobus do Kęt? Jakie były wyniki Toto – lotka? Kto się buduje na bocznej ulicy w jednym z sołectw Gminy Andrychów? To pytania, na które dziennikarze w redakcji czasami odpowiadają, jeśli oczywiście znają odpowiedź. Cały sens tworzenia radia lokalnego w Andrychowie polega, według dziennikarzy stacji, w dużej mierze na jak największym kontakcie ze słuchaczem. Nie może to być radio tylko i wyłącznie z muzyką. Każda radiostacja nadająca na falach FM wyprzedziłaby od razu słabo sprawdzające się w muzyce fale średnie. Poruszenie problemów lokalnej społeczności, nawiązanie na różne sposoby jak największego kontaktu ze słuchającym – to sprawia, że mieszkańcy stosunkowo małej Gminy Andrychów mogą poświęcić godzinę czasu dziennie i skupić się na słuchaniu i współtworzeniu audycji.

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

23


gmina

Nasza gmina. Pół na pół

cz. 2

W ubiegłym miesiącu rozpoczęliśmy cykl prezentujący najważniejsze inwestycje, jakie zrealizowano w sołectwach naszej gminy w ostatnich czterech latach. W tym numerze „Nowin” zaglądamy do: Sułkowic-Bolęciny, Sułkowic-Łęgu, Rzyk oraz Targanic. Zanim jednak przedstawimy Państwu, jak zmieniały się te wioski, małe przypomnienie. Jako że nasz tekst ma charakter mini raportu, nie sposób opisać w nim wszystkie przedsięwzięcia wykonane w ostatnich latach i wszystkie wydatki

poniesione przez Gminę. Pominęliśmy m.in. bieżące wydatki na oświatę (część pieniądze pochodzi z ministerstwa, część z Gminy). Skupiliśmy się głównie na inwestycjach drogowych.

SUŁKOWICE-BOLĘCINA

uzupełniania ubytków na drogach o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej wbudowano 556 ton tłucznia i 341 ton żwiru. W 2009 roku obok przebudowy ul. Racławickiej, wykonano m.in. oświetlenie przy ul. Spokojnej (ponad 16 000 zł). Rok temu OSP w Sułkowicach-

Sułkowice-Bolęcina to jedno z mniejszych sołectw w naszej gminie. W 2006 roku najważniejszymi inwestycjami drogowymi tam przeprowadzonymi były: przebudowa ul. Nawieśnickiej (335m, koszt - ok. 67 000 zł) oraz remont ul. Środkowej (546m, ok. 99 000 zł). Wykonanie oświetlenia kładki na potoku Bolęcinianka pochłonęło 5 500 zł. Powierzchniowe zamykanie ubytków nawierzchni dróg gminnych po okresie zimowym (m.in. ul. Środkowej, ul. Wiśniowej, ul. Ks. Sikory) - ok. 16 000 zł.

Zbożową (690m, blisko 150 000 zł) oraz Młyńską (271m, ponad 98 000 zł). Podczas uzupełnienia ubytków dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej, wykonywania podbudowy dróg oraz poboczy materiałem kamiennym, zużyto 165 ton tłucznia. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Andrychowie rozpoczął budowę sieci kanalizacyjnej wraz z przyłączami (III etap). Prace były kontynuowane w kolejnym roku. W 2007 roku Gmina zakupiła dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Sułkowicach-Bolęcinie sprzęt za łączną kwotę blisko 14 000 zł.

ul. Środkowa

Orlik Plus

Łączny koszt remontów przeprowadzonych w 2006 roku w Zespole Szkół Samorządowych w Sułkowicach-Bolęcinie wyniósł blisko 35 000 zł. W 2007 roku w Sułkowicach-Bolęcinie gruntownie wyremontowano ulice:

Dwa lata temu rozpoczęto przebudowę ul. Racławickiej bocznej (inwestycję prowadzono także w 2009 roku). Prace pochłonęły blisko 1 4 8 0 0 0 zł. W czasie

Bolęcinie wzbogaciła się o nowy samochód – Star 266. Zakup i karosacja kosztowały blisko 205 000 zł. Dotacja Gminy wyniosła 80 000 zł. Sporo działo się w ubiegłym roku w obiekcie sportowym LKS „Znicz”. Gminie udało się włączyć modernizację stadionu do programu „Orlik Plus”. Przeprowadzone inwestycje kosztowały 211 000 zł (75 000 zł przekazał Urząd Marszałkowski, 30 000 zł pozyskano

z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej). W ubiegłym roku dzięki uprzejmości sołtys wioski filia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Andrychowie zyskała nowe pomieszczenie w budynku Świetlicy. Jak to bywa, zmiana pociągnęła za sobą remont. Największą inwestycją przeprowadzoną w tym roku (do końca sierpnia) w Sułkowicach-Bolęcinie była przebudowa ul. Środkowej na długości 407 m. Jej koszt to ponad 266 000 zł. W latach 2009 – 2010 na szkolenie dzieci i młodzieży LKS „Znicz” Sułkowice-Bolęcina uzyskał z Gminy 27 800 zł.

ul. Racławicka boczna

24

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


gmina SUŁKOWICE-ŁĘG

tował ok. 60 000 zł. Z innych inwestycji drogowych wyko2006 rok w Sułkowicach-Łęgu przyniósł zakończenie prac przy rozbu- nanych w 2006 roku warto wymienić dowie Zespołu Szkół Samorządowych. m.in.: położenie nakładek asfaltowych Inwestycja kosztowała Gminę ponad na ulicach: Sadowej (145m, ok. 38 000 zł) i Faustyny (145 m, ok. 33 000 1,8 mln zł. Przenieśmy się do obiektu znajdują- zł), remont drogi dojazdowej do pól: cego się nieopodal szkoły. Cztery lata łącznik ul. Turystyczna – ul. Wspólna temu andrychowskie Centrum Kultury (1280m, 74 000 zł, 50 proc. kosztów i Wypoczynku wykonało w budynku pokrył Fundusz Ochrony Gruntów Wiejskiego Domu Kultury w Sułko- Rolnych). Na zimowe utrzymanie dróg wicach-Łęgu sporo prac. Za kwotę w sołectwie w 2006 roku Gmina wydała ponad 20 000 zł wymieniono m.in. ponad 27 000 zł, budowę oświetlenia podłogę na scenie a także pomalowano przy ul. Sadowej blisko 20 000 zł. W 2007 roku przeprowadzono grunsalę widowiskową i pomieszczenia na towną modernizację drogi wojewódzpiętrze. Na drogach prowadzono głównie kiej nr 781 na odcinku od granicy z roboty związane z usuwaniem skutków Wieprzem do granicy z wojewódzpowodzi z 2005 roku. Zakończyła twem śląskim. Skorzystały na tym i się m.in. odbudowa: mostu na ul. Sułkowice, przez które wiedzie droga wojewódzka (ul. Beskidzka). Położenie nakładki asfaltowej na ul. Kościelnej (354 m) kosztowało Gminę blisko 130 000 zł, natomiast modernizacja ul. Zarzecznej (389m) – niespełna 100 000 zł. Na wykonanie parkingu wraz z chodnikiem przy budynku OSP Gmina wyłożyła ponad 20 000 zł. I jeszcze jedna liczba związana z 2007 rokiem. Dofinansowanie Gminy dla OSP w SułkowicachŁęgu na zakup sprzętu wyniosło trzy lata temu ponad 18 000 zł. W 2008 roku w WDK za sumę ponad 17 000 zł wymieniono okna oraz drzwi wejściowe. Na rozbudowę kanalizacji sanitarnej Zakład Wodociągów i Kanalizacji wydał ok. 8 000 zł, Nowu chodnik przy ul. Beskidzkiej rozbudowę sieci wodociągowej – ponad 11 000 Mostowej (ok. 254 000 zł, zadanie zł. Wykonana dwa lata temu przebuwspółfinansowane ze środków Kontraktu Wojewódzkiego w wys. dowa łącznika ul. Turystycznej i ul. 143 000 zł), kładki na potoku Targa- Wspólnej (1257m) kosztowała Gminę niczanka – łącznik do ul. Zarzecznej blisko 700 000 zł. Ponad 182 000 zł (ok. 372 000 zł, współfinansowanie wydano na przebudowę łącznika ul. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Sadowej i ul. Turystycznej (290m). i Administracji – 267 000 zł), mostu Remont tylko jednego przepustu między ul. Dobrą a oś. Podmiejskim przy ul. Bł. S. Faustyny kosztował (blisko 774 000 zł, ze środków MSWiA ponad 66 000 zł. Na uzupełnienie Gmina pozyskała 541 000 zł). Remont ubytków dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej, podbudowę dróg mostku w ciągu drogi gminnej – oraz poboczy materiałem kamiennym Centralnej bocznej wraz zużyto 649 ton tłucznia z umocnieniem brzegów i 290 ton potoku i odtworzeniem żwiru. dróg dojazdowych kosz-

Most przy ul. Zarzecznej

ul. bł. Siostry Faustyny

WDK Sułkowice W ubiegłym roku rozpoczęła się budowa chodnika na łącznej dł. około 1034 m (wraz z kanalizacją deszczową oraz budową dwóch zatok autobusowych) przy drodze wojewódzkiej – ul. Beskidzkiej w Sułkowicach-Łęgu i Targanicach. Inwestycja kosztowała ponad 680 000 zł (323 000 zł Gmina pozyskała z Województwa Małopolskiego). Już tylko za własne środki Gmina wyremontowała m.in. łącznik ul. Sadowej z ul. Mostową (530m, blisko 288 000 zł). Ponad 55 000 zł zainwestowało CKiW w przeprowadzony w ubiegłym roku częściowy remont elewacji zewnętrznej budynku WDK. Bez wątpienia najważniejszym

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

zadaniem, które rozpocznie się w tym roku w Sułkowicach-Łęgu będzie budowa przy szkole sali sportowej oraz przedszkola dla 100 dzieci. To wydarzenie przed nami. Za nami m.in. kupno samochodu marki Star dla OSP w Targanicach Dolnych (należą one do sołectwa Sułkowice-Łęg). Nowe auto kosztowało blisko 150 000 zł. Dotacja Gminy do tego zakupu wyniosła 80 000 zł. Na rozbudowę kanalizacji sanitarnej w SułkowicachŁęgu ZWIK w 2010 roku wydał do tej pory nieco ponad 9 000 zł. Dofinansowanie z gminnego budżetu dla Rodzinnego Towarzystwa Sportowego „Jawornica” w latach 2009 – 2010 wyniosło 9 500 zł.

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

25


Nasza gmina. Pół na pół RZYKI To jedno z największych sołectw w naszej gminie, prężnie rozwijające się pod względem turystycznym. Jeśli chodzi o drogi, w 2006 roku wykonano nakładki asfaltowe na osiedlu Młocki Dolne (długość 457m, koszt - ok. 90 000 zł) oraz os. Leśniczówka (261 m, koszt – 44 000 zł). Remont drogi dojazdowej do pól: Rzyki – Zagórnik (łącznik oś. Szafarze – ul. Skornicka o długości 590m) pochłonął ok. 39 000 zł (zadanie współfinansowane było ze środków Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych). Podczas drobniejszych prac prowadzonych na drogach gminnych zużyto 153 ton materiału kamiennego. Dobudowa tylko jednej oprawy oświetleniowej na os. Praciaki kosztowała 2 700 zł. Energia ok. 45 000 zł, eksploatacja - ok. 20 000 zł. Cztery lata temu dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Rzykach zakupiono samochód marki gazela za kwotę blisko 60 000 zł. Na drobne zakupy dla tutejszych strażaków ochotników (m.in. węże, kombinezon nieprzemakalny) andrychowski magistrat wydał trochę ponad 7 500 zł. Na wykonanie kanalizacji sanitarnej (etap III) zaplanowano ponad 600 000 zł. W 2007 roku największymi inwestycjami drogowymi były: remont drogi gminnej na os. Szafarze (dł. 570 m, ponad 160 000 zł, zadanie było współfinansowane MSWiA Biuro ds. Usuwanie Skutków Klęsk Żywiołowych w Krakowie w wysokości 90 000 zł) oraz przebudowa ulicy na os. Polaki – Kierczaki (780 m., niespełna 165 000 zł, współfinansowanie z MSWiA - 100 000 zł). Koszt wykonania nakładki asfaltowej na os. Młocki Dolne na długości 109 m wraz z rozjazdem wyniósł niespełna 29 000 zł. Na remont odwodnień wydatkowano ok. 21 000 zł. Budowa oświetlenia ulicznego wzdłuż drogi powiatowej Andrychów – Rzyki Jagódki na odcinku od skrzyżowania na Bolęcinę do mostu na os. Hajosty) kosztowała ok. 30 000 zł. Na uzupełnienie ubytków dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej, podbudowę dróg oraz poboczy materiałem kamiennym zużyto 501 ton tłucznia i 839 ton żwiru. Za ustawienie barier energochłonnych w ciągu dróg gminnych na os Młocki Górne i os Mydlarze na dł. 300 m trzeba było zapłacić 36 600 zł. Zimowe utrzymanie dróg w tym sołectwie kosztowało Gminę trochę ponad 23 000 zł. W 2007 roku Zakład Wodociągów i Kanalizacji rozbudował kanalizację sanitarną w Rzykach za kwotę nieco ponad 11 000 zł. Dwa lata temu w Zespole Szkół Samorządowych w Rzykach wymieniono wszystkie okna (160 sztuk). Gmina wydała na ten cel ponad 187 000 zł. Ok. 26 000 zł przeznaczyło Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie na zakup wykładziny podłogowej, stolików i krzeseł do tutejszej Świetlicy CKiW a trochę ponad 9 000 zł wydało na prace remontowane w należącym do tej instytucji ośrodku wypoczynkowym w Rzykach Praciakach. Wykonana w 2008 roku przebudowa drogi na os. Za Kościołem

26

cz. 2,

(400m) kosztowała blisko 260 000 zł. Nakładka asfaltowa na os. Haczki (212 m) – ok. 115 000 zł. Remont drogi gminnej na os. Potrójna – ok. 66 000 zł. Na zabezpieczenie i poprawę korpusu dróg gminnych wydano 46 900 zł. Przebudowa chodnika w ciągu drogi powiatowej okazała się wydatkiem rzędu 136 000 zł (zadanie wykonane wspólnie z powiatem). I jeszcze tylko jeden przykład związany z drogownictwem. Uzupełnienie uszkodzonych oraz zniszczonych elementów barier ochronnych drogowych, mostowych i barieroporęczy na łącznej dł. 200m na łączniku do Zagórnika (os. Potok Kubikowski) okazało się wydatkiem rzędu 36 000 zł. W 2009 roku przy remizie OSP w Rzykach Gmina wykonało plac manewrowy z kostki brukowej betonowej oraz kostki brukowej kolorowej. Prace kosztowały ok. 115 000 zł, z Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie pozyskano na ten cel ok. 48 000 zł. Położenie nakładki asfaltowej na kolejnym odcinku ul. Za Kościołem (203 m) pochłonęło niespełna 90 000 zł. Remont drogi na os. Moskwiki (267 m) – ok. 116 000 zł.. 50 000 zł wydano na remont drogi na os. Potrójna. Uzupełnienie ubytków dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej wymagało wbudowania 386 ton tłucznia i 450 ton żwiru. Na zabezpieczenie korpusu drogi gminnej koszami siatkowo – kamiennymi wydatkowano niespełna 94 000 zł. Na koniec tej części chyba najważniejsza informacja. W ubiegłym roku powiat wyremontował 11-kilometrowy odcinek drogi Andrychów – Rzyki Jagódki – Rzyki Praciaki. Cześć pieniędzy na realizację tej inwestycji pochodziła z Unii Europejskiej. W tym roku w Rzykach rozpoczęła się budowa kompleksu sportowego w ramach Programu „Moje boisko - Orlik 2012”. Koszt tej inwestycji to ok. 1,6 miliona zł. Dotacja z ministerstwa sportu wyniesie 330 000 zł. Tyle samo na ten cel przekaże województwo małopolskie. Rachunek jest prosty. Najwięcej pieniędzy wyłoży Gmina. W bieżącym roku CKiW wykonało projekt techniczny adaptacji części budynku OSP na działalność kulturalną. Zapłaciło za to ponad 55 000 zł. Wśród najważniejszych inwestycji drogowych zrealizowanych w 2010 roku Rzykach są: przebudowa drogi gminnej na os. Polaki (170 m, ok. 105 000 zł) oraz remont drogi na oś. Jagódki (297 m, 183 000 zł). W latach 2009 – 2010 z gminnego budżetu na szkolenie dzieci i młodzież UKS „Żak” otrzymał 6 500 zł, natomiast LKS „Leskowiec” 30 200 zł.

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

os. Haczki

os. Za Kościołem

Budowa Orlika

Plac manewrowy przy OSP www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


gmina TARGANICE

Targanice to obok Roczyn największe sołectwo w naszej gminie. Lata 2006 i 2007 w Targanicach upłynęły w głównej mierze na likwidowaniu szkód, które wyrządziła powódź z 2005 roku. Działo się naprawdę wiele. W 2006 roku odbudowano most zniszczony po powodzi z 2005r. na ul. Floriańskiej (koszt – ponad milion zł, kwota pozyskana z MSWiA Biuro ds. Usuwania Skutków Klęsk Żywiołowych - 816 000 zł). Udało się także odbudować kładkę na ul. Beskidzkiej bocznej (ok. 371 000 zł, współfinansowanie z MSWiA - nieco ponad 267 000 zł). Zakończono rozpoczętą w roku 2005 odbudowę mostu przy ul. Nad Potokiem (ok.1,2 mln zł, współfinansowanie z MSWiA - 965 000 zł). Warto wymienić także kilka innych zadań drogowych. Za kwotę ponad 750 000 zł wykonany został chodnik przy ul. Beskidzkiej (963m, z Województwa Małopolskiego Gmina uzyskała dofinansowanie w wysokości 50 proc. kosztów). Nakładki asfaltowe położono na ul. Jałowcowej (312m, ok. 78 000 zł) oraz os. Wawrzynówka (95m, ok. 28 000 zł). Wykonanie przepustu ramowy na ul. Złota Górka wraz z lokalnymi umocnieniami koryta potoku Podpuszcza kosztowało ok. 252 000 zł (na to zadanie Gmina pozyskała pieniądze z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie – 60 000 zł). Remont pięciu wiat przystankowych na terenie sołectwa pochłonął ponad 7 000 zł. Najważniejszą, niedrogową inwestycją w 2006 roku było dokończenie budowy sali gimnastycznej przy Zespole Szkół Samorządowych. To przedsięwzięcie kosztowało Gminę blisko 2,5 mln zł. Sporo działo się także w budynku Wiejskiego Domu Kultury. Za sumę ponad 17 000 zł wymieniono część drzwi a także pomalowano salę widowiskową i inne pomieszczenia.

Chodnik przy Drodze Wojewódzkiej

W 2007 roku w nowej sali sportowej przy szkole wykonano instalację wentylacyjno –klimatyzacyjno za sumę blisko 75 000 zł. Zakład Wodociągów i Kanalizacji przeprowadził niewielką rozbudowę kanalizacji sanitarnej oraz większą modernizację sieci wodociągowej (w sumie ponad 17 000 zł). Na zakup sprzętu dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Targanicach Górnych Gmina wydała ponad 16 000 zł. Trzy lata temu został zakończony remont nawierzchni drogi wojewódzkiej nr 781 na całym jej przebiegu przez sołectwo Targanice. Cała inwestycja objęła odcinek od granicy z Gminą Wieprz do granicy z województwem śląskim (koszt wszystkich prac wyniósł blisko 4,5 mln zł, Gmina wyłożyła ponad 1,1 mln zł, resztę „dało” województwo). Przy udziale środków z MSWIA Gmina wyremontowała ulice: Brzezińską (ponad 1,8 mln zł) oraz Nad Potokiem (ok. 385 000 zł). Z gminnego budżetu sfinansowano położenie nakładek asfaltowych na ul. Jagodowa (310 m, ok. 71 000 zł) oraz Kalinowej (155 m, 31 000 zł). Remont drogi dojazdowej do sali gimnastycznej przy szkole w Targanicach od strony ul. Floriańskiej kosztował ok. 16 000 zł, modernizacja drogi dojazdowej do szkoły od strony drogi wojewódzkiej ponad 22 000 zł. Za remont chodnika przy ul. Floriańskiej od strony drogi wojewódzkiej do mostu na Targaniczance (strona prawa i lewa) Gmina zapłaciła ok. 32 000 zł. Na zimowe utrzymanie dróg (styczeń – kwiecień) wydano ok. 11 000 zł. Uzupełnienie ubytków dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej jak również podbudowa dróg oraz poboczy materiałem kamiennym wymagała wbudowania 242 ton tłucznia. W 2008 roku kontynuowano budowę chodnika przy drodze wojewódzkiej w Targanicach (908m, koszt - blisko 850 000 zł, udział województwa – ok. 417 000 zł). Przebudowa ul. Sosnowej (546m) kosztowała Gminę ponad 312 000 zł, umocnienie korpusu łącznika ul. Nad Potokiem i Kalinowa - ok. 60 000 zł. Podobna kwotę wydatkowano na zabezpieczenie i poprawę korpusu innych dróg gminnych w sołectwie. Podczas akcji zimowej wydano ok. 91 000 zł. Wymiana 20 okien w Przedszkolu przy ZSS w Targanicach pociągnęła za sobą koszty w wysokości ponad 21 000 zł. Natomiast wymiana drzwi wejściowych w WDK kosztowała nieco ponad 10 000 zł. OSP w Targanicach Górnych wyposażono w pojazd typu quad, który służy do szeroko rozumianych działań ratowniczo-poszukiwawczych.

Gmina przeznaczyła na ten cel 15 tys. zł (całkowity koszt to ok. 30 000 zł). W ubiegłym roku rozpoczęto budowę kolejnego odcinka chodnika przy drodze wojewódzkiej, tym razem zarówno w Targanicach, jak i Sułkowicach Łęgu. Cała inwestycja (1034m) kosztowała blisko 650 000 zł. Udział Gminy i województwa wyniósł po 50 proc. kosztów. Ponadto w samych Targanicach wykonano m.in. remont przepustu ramowego na ul. Nad Potokiem – ok. 65 000 zł a także przebudowano ul. Nowa Wieś (152m) – ok. 61 000 zł. Warto także wspomnieć choćby o jednej niedrogowej inwestycji. Za 9 000 zł w WDK wymieniono podłogę na scenie. W tym roku z budżetu gminy

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

wykonano już m.in. zabezpieczenie i poprawę umocnień korpusu ul. Olchowej (ponad 28 000 zł) oraz nakładkę asfaltową na ul. Długiej bocznej (426m, ok. 245 000 zł). Dofinansowanie z budżetu Gminy dla LKS „Halniak” Targanice w latach 2009 – 2010 wyniosło 31 000 zł. Tą informacją kończymy subiektywny (i jak zaznaczaliśmy na początku tekstu - niepełny) przegląd inwestycji przeprowadzonych w latach 2006 – 2010 w sołectwach naszej gminy. W kolejnych numerach „Nowin” przedstawimy, jak w ostatnich latach zmieniał się Andrychów. (red)

ul. Brzezińska

Droga wojewódzka

Jeden z mostów odbudopwanych po powodzi w 2005 roku NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

27


wydarzenie

Czar starej motoryzacji Kilkadziesiąt zabytkowych samochodów oraz jednośladów przyjechało do Andrychowa w sobotę 28 sierpnia. Wehikuły uczestniczące w X jubileuszowym Międzynarodowym Rajdzie Pojazdów Zabytkowych - Bielany „Nostalgia 2010” stanęły na parkingu przy kościele św. Macieja Andrychowianie mogli je podziwiać przez blisko dwie godziny. Czas umilała Miejska Orkiestra Dęta „Andropol”. – W tego typu imprezach biorę udział od blisko 20 lat. Jeżdżę oplem z 1934 roku. Gdzieś 10 lat temu zamarzyło mi się, żeby także na naszym terenie pokazywać starą motoryzację. Zaczęło się od małego zlotu w Kętach, potem nasze spotkania rozrastały się w coraz większą imprezę. W tej chwili to jeden z największych tego typu rajdów w Polsce. Co roku staramy się pokazywać nowe zakątki Podbeskidzia. W Andrychowie gościliśmy już wcześniej, w 2007 roku, gdy impreza odbywała się pod hasłem „Śladami

Karola Wojtyły” – opowiada Marek Lekki, komandor rajdu „Nostalgia 2010”, nota bene absolwent andrychowskiego technikum. W tegorocznej imprezie wzięło udział blisko 60 załóg z: Polski, Słowacji, Czech. Ze względu na deszcz (momentami ulewny) nie

wszystkim udało się dojechać do Andrychowa. – Część motocyklistów musiało u z n a ć wyższość

28

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

aury. Po drodze „spotkało” nas potężne oberwanie chmury. Dlatego tym, którzy dojechali np. na komarkach, należy się najwyższa cześć i chwała – komentuje Marek Lekki. W sumie podczas całego rajdu do przejechania było blisko 150 kilometrów. Załogi odwiedziły m.in.: Międzyrzecze, Jaworze, Bestwinę, Kęty, Andrychów i Porąbkę. Bazą rajdu był Hotel – Restauracja

„Przystań nad Sołą” w Bielanach. Imprezę zorganizowali: Automobilklub Beskidzki oraz Koło Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Krakowskiego. W Andrychowie załogi gościły na zaproszenie burmistrza Jana Pietrasa, proboszcza parafii św. Macieja – ks. prałata Stanisława Czernika, komandora rajdu – M. Lekkiego oraz Centrum Kultury i Wypoczynku. (as)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

29


gospodarka

Byle do przodu Światowy kryzys dał się we znaki andrychowskim przedsiębiorstwom. Mimo to większość firm jakoś daje sobie radę na rynku. Są i takie, które absolutnie nie mają powodów do narzekań. Jak co roku andrychowski magistrat poprosił działające w gminie firmy o przedstawienie, choćby ogólnie, swojej sytuacji. Na prośbę odpowiedziało kilkanaście większych i mniejszych przedsiębiorstw. Z raportami zapoznali się radni podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej. Poniżej prezentujemy najważniejsze dane i fragmenty sprawozdań. ADAH Sytuacja firmy jest stabilna. „ (…) w najbliższym czasie nie planujemy zmiany ilości osób zatrudnionych” – pisze w krótkiej informacji współwłaściciel ADAH Piotr Ćwiertka. AFM Na dzień 23 lipca tego roku Andrychowska Fabryka Maszyn zatrudniała 137 pracowników (to tyle samo osób, ile na dzień 31 grudnia 2009 roku). W planach na ten rok jest „stabilizacja zatrudnienia”. Jak pisze w informacji Jacek Okrutny, prezes zarządu AFM, ogólnoświatowy kryzys gospodarczy przełożył się na spadek zamówień na produkowane przez spółkę wyroby i spowodował, że trudna i niekorzystna sytuacja z 2009 roku w dalszym ciągu się utrzymuje. „ (…) Globalna recesja na rynkach światowych, coraz bardziej odczuwalna w Polsce jest powodem, że sprzedaż wyrobów i usług za pierwsze półrocze 2010 roku spadła o 13 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Pomimo trudnej sytuacji finansowej na bieżąco realizujemy swoje zobowiązania wobec pracowników oraz budżetu państwa. Poprzedni rok był dla AFM bardzo trudny. W celu przetrwania Zarząd Spółki podjął szereg działań, które miały na celu utrzymanie się na rynku obrabiarek. Poza kolejnymi działaniami poprawiającymi rentowność produkcji maszyn (…), dokonano kolejnego kroku w kierunku poszerzenia oferty handlowej. W lipcu bieżącego roku została oddana nowa hala produkcyjno — montażowa o powierzchni 2600 metrów kwadratowych, na której są już zainstalowane maszyny do obróbki elementów wielkogabarytowych. Dzięki temu zwiększyliśmy nasze możliwości obróbcze” – informuje prezes. J. Okrutny wyraża jednocześnie przekonanie, że „działania mające na celu: poszerzenie asortymentu produkowanych wyrobów, zmniejszenie kosztów produkcji, poprawa jakości wszystkich wyrobów oraz spełnienie przepisów Unii Europejskiej pomogą spółce przetrwać trudny kryzysowy okres bez korzystania ze środków pomocowych rządu i Unii Europejskiej”. AndroImpex Stan zatrudnienia w firmie nie uległ

30

zmianie w ostatnich miesiącach. Sytuacja spółki nie jest najlepsza. „(…) Koszty wytwarzania oraz utrzymania mają ciągle tendencje zwyżkową, a w związku z bardzo dużą a niejednokrotnie bardzo nieuczciwą konkurencją, nie można nawet częściowo przelać ich na odbiorców. To wszystko powoduje ograniczenia inwestycyjne, które byłyby motorem rozwojowym, a te z kolei niewątpliwie przyczyniłyby się do wzrostu zatrudnienia” – pisze w informacji prezes zarządu spółki Mirosław Hrapkowicz. Andropol W pierwszym półroczu tego roku spółka zanotowała kilkunastoprocentowy spadek sprzedaży w stosunku do analogicznego okresu 2009 roku. Sytuacja firmy uległa pogorszeniu, co spowodowane było m.in.: zmniejszeniem przychodów ze sprzedaży z powodu ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego, wzrostem kosztów produkcji spowodowanych głównie wzrostem cen nośników energii oraz chemii, wzrostem opłat za ścieki i opłat lokalnych oraz wahaniami kursu walut obcych. „Spółka stara się zachować elastycznie. dostosowując wszystkie swoje działania do bieżącej sytuacji gospodarczej” – czytamy w piśmie. Stan zatrudnienia na dzień 30 czerwca tego roku wynosił 191 osób (na dzień 31 grudnia 2009r. - 195 osób). Andropol – Elektrociepłownia W ostatnim czasie dokonano zmiany składu właścicielskiego spółki i oddzielenia od grupy kapitałowej „Andropolu”. Wkrótce zmianie ulegnie również nazwa firmy na „Elektrociepłownia Andrychów” Sp. z o.o. (złożono już wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego). W pierwszym półroczu tego roku w stosunku do podobnego okresu roku 2009, spółka zanotowała przychody ze sprzedaży mediów na podobnym poziomie. „Wyniki finansowe pozwalają z optymizmem oczekiwać drugiej połowy roku” – informuje prezes zarządu Janusz Szlanta. Elektrociepłownia od kilku lat przeznacza znaczne środki finansowe na tzw. inwestycje sieciowe, „co pozwala na przyłączanie kolejnych odbiorców oraz na istotne zmniejszanie strat podczas przesyłu ciepła”. Na dzień 23 lipca spółka zatrudniała 54 pracowników. W lipcu Elektrociepłownia przyjęła do pracy trzy osoby. Kolejne przyjęcia zaplanowano na wrzesień i październik. Całodobowa Stacja Paliw „(…) Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, po długim okresie

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

oczekiwania otrzymaliśmy zezwolenie na budowę samoobsługowej myjni samochodowej. Po uruchomieniu myjni, zapewnimy klientom bardziej kompleksową obsługę. Zatrudnienie w firmie wzrosło do 18 pracowników” – pisze w informacji właściciel Wit Ziółkowski. Cech Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Andrychowie aktualnie zrzesza 117 zakładów. Zatrudnienie w tych nich znajduje 677 osób (400 pracowników i 277 uczniów). „Sytuację zakładów rzemieślniczych można uznać za stabilną. Jednakże są przedsiębiorstwa, w których równowaga gospodarcza jest nadal zachwiana i występują małe redukcje etatów. W obecnym roku można dostrzec zauważalny wzrost tworzenia zakładów rzemieślniczych przez młode pokolenie. Od ubiegłego roku kalendarzowego do dnia dzisiejszego nasz Cech przyjął do swojego stowarzyszenia 9 nowych firm. Przedsiębiorców nurtuje fakt nieustannego pomniejszania się zainteresowania

młodocianych praktyczną nauką zawodu. Przyczynę stanowi oferta przedstawiana przez szkoły średnie dla uczniów. Stawia ona w swoich wymaganiach dostatecznie małe kryterium do zakwalifikowania się do szkoły średniej. Uczeń posiada więc otwartą drogę w wyborze między szkołą średnią a zasadniczą szkołą zawodową. Największy procent uczniów szkół zawodowych kształci się w zawodzie: stolarz - ok.25 proc. oraz mechanik pojazdów samochodowych - ok. 24 proc. Osoby planujące przyjąć się do szkoły zawodowej wybierają najczęściej w/w zawody a także: fryzjer, monter instalacji i urządzeń sanitarnych. Najmniej pozytywna sytuacja obejmuje naukę zawodu: krawiec, tapicer, cukiernik, piekarz gdzie brak chętnych uczniów. W roku 2010 przystąpi do egzaminu czeladniczego 75 uczniów praktycznej nauki. Liczba ta minimalnie zmalała

w odniesieniu do ubiegłego roku” – czytamy w informacji podpisanej przez Podstarszego Cechu Henryka Wesołowskiego. Ogniochron Na dzień 30 czerwca 2010 roku w KZWM „Ogniochron” pracowało 449 osób, w tym 265 pracowników w Andrychowie. „Zatrudnienie w naszej firmie jest stabilne i nie ulega istotnym zmianom” – informuje Grzegorz Tomiak, wiceprezes zarządu. Spółka prowadzi działalność produkcyjną w dwóch zakładach w Andrychowie: przy ul. Krakowskiej 83c oraz przy ul. Krakowskiej 140. Posiada również zakład produkcyjny w Siemianowicach Śląskich oraz oddział handlowy w Szczecinie. „Kondycja ekonomiczna naszego przedsiębiorstwa jest dobra. Jesteśmy jednym z czołowych producentów sprzętu ochrony przeciwpożarowej w Europie. Nasze produkty dostarczamy na rynki krajowe i międzynarodowe. W czerwcu br. uczestniczyliśmy w

największych światowych targach wyrobów ochrony przeciwpożarowej, które odbyły się w Lipsku. Eksponowaliśmy tam własne stoisko, które cieszyło się dużym zainteresowaniem klientów. Udział w targach utwierdził nas w przekonaniu, że jesteśmy jedną z kilku największych firm w branży producentów sprzętu ochrony przeciwpożarowej i podręcznego sprzętu gaśniczego na świecie. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyła się zwłaszcza nasza motopompa Niagara-1, która jest niezwykle przydatna w prowadzonych akcjach przeciwpowodziowych. Obecnie bardzo intensywnie pracujemy nad nowymi wyrobami, które umożliwią nam większą ekspansję na rynki zagraniczne” – zapewnia w swym piśmie G. Tomiak. MSH „Wizan” Małopolska Spółdzielnia Handlowa

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


gospodarka „Wizan” w Andrychowie posiada placówki na terenie 9 gmin. W gminie andrychowskiej znajduje się 45 proc. placówek gospodarczych i siedziba zarządu. Podstawą działalności Spółdzielni jest handel detaliczny i hurtowy artykułami spożywczymi, spożywczo - przemysłowymi oraz środkami do produkcji rolnej. „Wizan” prowadzi również produkcję piekarniczą, a także dwie hurtownie. Posiada własny transport i grupę remontowo - budowlaną. „ (…) Na inwestycje, remonty i modernizację w roku 2009 wydatkowaliśmy ponad 1,6 min zł. Środki na ten cel pozyskujemy ze sprzedaży zbędnych lub tylko częściowo wykorzystanych nieruchomości. Dostosowywanie posiadanych nieruchomości do aktualnych potrzeb i możliwości jest procesem powolnym i trudnym. Ale w naszej Spółdzielni prowadzimy go skutecznie i konsekwentnie. Pomimo dużych wysiłków skierowanych na modernizację naszych sklepów, mamy świadomość, że konkurencja często nas wyprzedza, a nam brakuje potrzebnych na te cele środków” – informuje prezes zarządu Jerzy Chylewski. Na koniec lipca „Wizan” zatrudniał 337 pracowników, w tym 17 osób z grupą inwalidzką. Praktyki zawodowe odbywało 13 uczniów. W tym roku przyjęto do pracy 18 osób, a zwolniono 16. Wśród zwolnionych były osoby zatrudnione na zastępstwa i na czas określony. „W ostatnim okresie dało się zauważyć minimalny tj. w granicach 4-5 proc. spadek obrotów w niektórych placówkach handlowych, a zwłaszcza na terenie miasta Andrychów. Duża konkurencja oraz zubożenie ludności spowodowały, że w Spółdzielni zmuszeni jesteśmy do systematycznego obniżania cen. Działania te spowodowały zmniejszenie zrealizowanej marży, co przy wzroście podstawowych kosztów wpłynęło zdecydowanie na pogorszenie wyników finansowych Spółdzielni. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam obniżenie wynagrodzeń pracownikom lub ich zwalnianie. Jednak pogorszenie wyniku finansowego ograniczy nam inwestowanie, remontowanie, a zwłaszcza tworzenie nowych miejsc pracy. Sygnały, jakie dochodzą do nas o budowie w Andrychowie nowych, dużych pawilonów handlowych są bardzo niepokojące i w przyszłości może dojść do ograniczenia płac jak i zamykania nierentownych placówek” – nie kryje J. Chylewski. Pawbol Na dzień 20 lipca tego roku w firmie zatrudnionych było 89 osób. Spółka poszukuje wykwalifikowanych pracowników na stanowiska: operatora wtryskarki, tokarzy, ślusarzy, operatora maszyn numerycznych i frezarki. Zdaniem właścicieli sytuacja ekonomiczno-finansowa „Pawbolu” jest dobra. W piśmie prezes zarządu Paweł Łuczak skarży się, że, mimo iż firma

była zainteresowana przyjęciem na staż kilku młodych ludzi, którzy w tym roku ukończyli edukację, Gmina nie dysponowała już środkami na ten cel. Do tej kwestii na sesji Rady Miejskiej odnieśli się przedstawiciele Powiatowego Urzędu Pracy w Wadowicach (więcej w relacji z obrad). SM LOGISTIC Firma posiada: 230 ciągników siodłowych, 140 naczep, 20 samochodów ciężarowych, 10 samochodów dostawczych. Według rankingu „Rzeczpospolitej” z czerwca tego roku, zajmuje ósmą pozycję w Polsce w branży „całopojazdowego transportu drogowego”. Dla SM Logistic pracuje 285 kierowców. Firma zatrudnia także 20 pracowników magazynowych, 10 w warsztacie naprawczym i 80 w administracji. Od sierpnia 2009 roku do lipca 2010 rok zatrudnienie spadło o osiem osób. „W związku z planowanym zakupem 30 ciągników siodłowych oraz 20 naczep, firma notuje zapotrzebowanie na ok. 25 kierowców zawodowych (kategoria C + E) na trasy krajowe i międzynarodowe” – czytamy w informacji. Stanpol Na dzień 30 czerwca tego roku firma, która jest właścicielem ośrodka „Kocierz” zatrudniała 175 osób, w tym 136 kobiet. W związku z dalszą rozbudową Ośrodka KonferencyjnoWypoczynkowego w Targanicach przewiduje się dalszy wzrost zatrudnienia w tym roku. „Firma zatrudniła osoby bezrobotne, które zgłosiły się do pracy, osoby uczące się - w systemie pracy weekendowej, osoby bez wykształcenia kierunkowego, które po okresie próbnym i przyuczeniu do zawodu otrzymują długoterminowe umowy o prace” – możemy przeczytać w informacji. Sumera Motor Sytuację ekonomiczną firmy właściciele oceniają jako stabilną i dobrą. „Nie występuje problem z zatrudnieniem, ponieważ stan osobowy jest dostosowany do aktualnych potrzeb firmy” – piszą w piśmie. Tema Komputer Prezes zarządu odmówił przygotowania danych, o które poprosili urzędnicy. Jak wynika z pisma, to m.in. wynik oceny współpracy z Urzędem Miejskim. „(…) Nie jest dla nas jasne, co ma wspólnego plan pracy Rady Miejskiej na 2010r z naszą spółką zwłaszcza, że „Tema Komputer” nie posiada jakichkolwiek informacji na temat stanu bezrobocia w gminie. (…) Spółka „Tema Komputer” zgodnie z wymogami prawa udostępnia i publikuje informacje o swojej sytuacji gospodarczej w formie sprawozdań dla Urzędu Statystycznego, KRS i Urzędu Skarbowego i w tych instytucjach dane te są do uzyskania (…) – czytamy m.in. w informacji. (opr. as)

Opłaciło się Placówka prowadzona przez andrychowian: Krystynę i Wiesława Skupniów zdobyła pierwsze miejsce w konkursie „Odśwież swój sklep”, ogłoszonym przez „Poradnik Handlowca”.

– Zadanie polegało na idealnym rozmieszczeniu regałów w sklepie samoobsługowym, m.in. tak, by były zgodne ze wszystkimi przepisami. Narysowałam taki plan, dość szybko wysłałam odpowiedź do redakcji. Okazało się, że byłam pierwsza a odpowiedź prawidłowa. W nagrodę dostaliśmy „full wypas” – śmieje się Krystyna Skupień, która razem z mężem prowadzi sklep przy ul. Konopnickiej w Andrychowie. Rzeczywiście. Lista nagród jest długa. Zwycięzcy otrzymali: wyposażenie sklepowe (meble, regały oraz boksy kasowe), sprzęt fiskalny, oprogramowanie komputerowe, profesjonalne środki czystości, urządzenia do czyszczenia, ladę chłodniczą oraz system monitoringu sklepu. Dodatkowo specjalista przygotował nowy plan

sklepu państwa Skupień. Sponsorami nagród były firmy: „MAKRO Cash and Carry Polska”, „Modern Expo”, „Novitus”, „InsERT”, „Diversey Polska”, „Bolarus”, „RettPol”. Konkurs „Odśwież swój sklep” powstał z myślą o niezależnych handlowcach, którzy, korzystając ze swojej wiedzy i doświadczenia oraz pomocy redakcji „Poradnika Handlowca”, otrzymali szansę kompletnej zmiany wizerunku swojego sklepu. Warunkiem udziału w konkursie było przesłanie poprawnie wypełnionego kuponu konkursowego, przedstawiającego schemat idealnego rozmieszczenia kategorii produktów w sklepie o powierzchni do 100 m2, przygotowanego przez specjalistów „MAKRO Cash and Carry Polska”. (as)

Romantycznie i geometrycznie Różana łąka albo geometryczna kompozycja – takie elementy mogą pojawić się w naszej sypialni. Wszystko za sprawą projektantek „Andropolu”. Wzory autorstwa: Ewy Wrażeń, Beaty Palikot-Borowskiej i Barbary MarksKapuścińskiej – plastyczek z białostockiej pracowni „Andropolu”, od lat cieszą się dużym uznaniem w branży wyposażenia wnętrz. – Śledzimy nowości, które są nieocenioną inspiracją przy tworzeniu „dizajnu” na tkaniny, ale też przełamujemy stereotypy i proponujemy zupełnie nowe wzornictwo. Szukamy własnego stylu i wyjątkowości – mówi E. Wrażeń, kierownik działu wzornictwa „Andropol” S.A. Najnowsze propozycje spółki to z jednej strony motywy kwiatowe i roślinne, z drugiej geometryczne kompozycje, niemalże ruchome wizualnie. Warto dodać, że wsparciem dla projektantek „Andropolu” jest nowoczesna pracownia, wyposażona w profesjo-

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

nalne oprogramowanie do projektowania wzorów. – Pozwala to na przygotowanie w sposób bardzo precyzyjny niemal nieograniczonej liczby wersji kolorystycznych i wzorniczych – mówi Radosław Klinowski, dyrektor handlowy „Andropol” S. A. – Nasi designerzy stworzyli niezwykłe wzory w najmodniejszej w tym sezonie palecie kolorów, a to w połączeniu z zaawansowanymi procesami produkcyjnymi umożliwia realizację najbardziej wyszukanych zamówień. Wśród najnowszych propozycji spółki jest m.in. kolekcja pościeli „Royal Collection”, wykonana ze stuprocentowej bawełnianej tkaniny. Jak zapewniają w „Andropolu”, pościel jest miękka, gładka, dobrze się pierze, posiada właściwości ocieplające, a jednocześnie jest bardzo wytrzymała. (opr. as)

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

31


historia

Dokumenty wyjęte z podziemia Dwie grube teczki, jedna czerwona, druga szara z opisem: „Wykazy narzędzi”, związane drutem, zakurzone, przysypane metalowymi wiórami i częściowo przesiąknięte olejem kapiącym z wiertarki. A wewnątrz każdej z nich dokumenty NSZZ „Solidarność” naprędce, w obawie przed konfiskatą ukryte w poniedziałkowy poranek, 14 grudnia 1981 roku. Udało się je odnaleźć teraz, dokładnie w 30. rocznicę polskiego Sierpnia’80.

Ireneusz Żmija

Sprawcą całego zdarzenia stał się Jan Nowak, w roku 1980 i 1981 pracownik Gospodarki Narzędziowej w Wytwórni Silników Wysokoprężnych „Polmo” w Andrychowie (późniejsza „Andoria”), współzałożyciel „Solidarności” w tym zakładzie a w okresie stanu wojennego działacz jej podziemnych struktur, internowany, sądzony i więziony za tę działalność. To on właśnie przypomniał sobie o istnieniu solidarnościowego archiwum. Pod „SIP-em” Jan Nowak zdawał sobie doskonale sprawę, że po ogłoszeniu stanu wojennego, zawieszeniu działalności NSZZ „Solidarność” i internowaniu wielu jego działaczy komunistyczna władza postara się przejąć całą dokumentację związkową. Nie tylko tę centralną, ale także dotyczącą każdego przedsiębiorstwa. Dlatego natychmiast po przyjściu do pracy w poniedziałek, w pierwszy dzień po ogłoszeniu stanu wojennego zebrał wszystkie papiery, które znajdowały się w biurze „Solidarności” i

spakował je w dwie teczki. Obawiał się jednak, że może być obserwowany i ktoś wyśledzi, gdzie chowa te materiały. Dlatego teczki przekazał zaufanemu koledze Wiesławowi Skrzypkowi, by ten je ukrył. W Narzędziowni znajduje się zakupiona w połowie lat 70-tych ogromna wiertarka koordynacyjna produkcji radzieckiej (zwana przez pracowników „dużym SIP-em” od nazwy szwajcarskiej firmy produkującej takie urządzenia). Maszyna ta ze względu na wielki ciężar nie jest ustawiona na posadzce hali, lecz na specjalnie dla niej zbudowanym fundamencie. Wokół niej wykonana została podłoga z desek i wykładziny, która wypełnia wolną przestrzeń między posadzką a maszyną. Pod tą podłogą właśnie w wielkiej tajemnicy W. Skrzypek

umieścił solidarnościowe archiwum. Skrytka okazała się na tyle skuteczna, że Służba Bezpieczeństwa (SB) nie wytropiła archiwum.

Dwa podejścia Konspiracja była tak głęboka, że nawet J. Nowak nie wiedział, w którym dokładnie miejscu dokumenty zostały złożone. Dlatego pierwsza próba ich odnalezienia, podjęta 12 sierpnia 2010 roku nie powiodła się. Oderwano część wykładziny, wyjęto kilka desek z jednej strony maszyny, ale na dokumenty nie natrafiono. Zrodziła się nawet obawa, że ktoś je wcześniej odkrył i wyniósł. J. Nowak utrzymywał, że jest to raczej niemożliwe, że trzeba dalej szukać. By nie zrywać całej podłogi wokół „SIPa”, należało zdobyć dokładniejsze informacje o miejscu ukrycia teczek. Następnego dnia, 13 sierpnia okazało się, że dokumenty nietknięte leżą pod podłogą po drugiej stronie wiertarki. Mimo że nie zostały zabezpieczone w żaden sposób, poza działaniem oleju z maszyny nie uległy poważniejszym uszkodzeniom. Pozostały całe i czytelne. Jako pierwszy po trzech dziesięcioleciach wziął je w swoje ręce i otworzył Jan Nowak. W tym miejscu słowa wdzięczności należą się Edwardowi Mrzygłodowi, Prezesowi firmy „Prodnarz”, która mieści się w dawnej Narzędziowni WSW, za umożliwienie poszukiwań historycznych dokumentów i pomoc przy ich prowadzeniu. Listy, odezwy, komunikaty Teczki zawierają około 1000

32

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

stron (przeważnie formatu A4) różnych, często ważnych z naszego punktu widzenia, dokumentów. Papiery złożone zostały w 1981

roku w pośpiechu, nie są zatem zbiorem usystematyzowanym. To raczej przypadkowy zestaw potrzebnych w codziennej pracy związkowej dokumentów. Ze względu na moment skompletowania dotyczą one wyłącznie okresu od sierpnia 1980 roku do grudnia 1981 roku. Jest to tym cenniejsze, że ogromna część dokumentacji z tego właśnie okresu w innych biurach „Solidarności” została po wprowadzeniu stanu wojennego skonfiskowana przez władzę (milicję i SB) i zniszczona. Po pobieżnych oględzinach można odnalezione papiery podzielić na kilka grup. Po pierwsze zwraca uwagę, że znajdują się tu komunikaty i inne dokumenty związane z działalnością zarówno

Regionu Podbeskidzie jak i Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”. Andrychów leżał na styku działania obu tych regionów, więc ich wpływy się tu krzyżowały. Dużą część zbioru stanowią komunikaty Komisji Krajowej „Solidarności”. Sporo jest wydawanych poza cenzurą czasopism a także kserokopii artykułów z prasy oficjalnej. Osobną i największą grupę stanowią dokumenty związane

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


interwencja Interwencja Mieszkańcy bloku przy ulicy Krakowskiej 111: Całkiem niedawno odnowiliśmy elewację naszego bloku. Kilka dni temu, z soboty na niedzielę, ktoś nam ją zeszpecił malując graffiti. To był bezmyślny akt wandalizmu. Nie dotyczy on zresztą tylko nas. W Andrychowie jest wiele budynków zniszczonych w taki sposób. Należy z tym walczyć! Może m.in. trzeba zwrócić się z prośbą do nauczycieli. Być może po charakterze pisma rozpoznają, kto jest autorem takich bazgrołów.

z działalnością związku w Andrychowie. Dzięki nim możemy prześledzić, jak tworzyły się zręby niezależnego związku zawodowego w WSW. Mamy listy delegatów poszczególnych oddziałów do władz związku w zakładzie, informacje o zebraniach sprawozdawczo – wyborczych, protokoły, czasem pisane odręcznie notatki z tych zebrań. Jest lista postulatów, które załoga tego ważnego dla Andrychowa, ale także dla gospodarki w kraju (zatrudniającego wówczas

przybliża także postać Jana Nowaka. O andrychowskim znalezisku piórem Bogusława Szpili donosiła 2 września także „Kronika Beskidzka” w dodatku powiatu wadowickiego („Historia w fundamencie”) Odnalezione trochę przypadkowo dokumenty stały się także ważnym elementem tegorocznych obchodów 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Andrychowie. W oparciu o nie przygotowana została wystawa przypominająca atmosferę

ponad 3,5 tys. pracowników) przedsiębiorstwa wysuwała pod adresem władz państwowych, wojewódzkich i lokalnych, andrychowskich. Zachowały się też odpowiedzi na niektóre z nich. Kolejną część zbioru stanowią plakaty zaangażowane w walkę z zakłamaniem ówczesnych władz oraz informujące o działaniach podejmowanych przez „Solidarność”.

tamtego czasu. Jej otwarcie przy kościele św. Macieja nastąpiło w niedzielę 29 sierpnia.

Szerokim echem Niecodziennym znaleziskiem błyskawicznie zainteresowały się media. Kilkunastominutowy reportaż Jacka Płazy poświęcony temu tematowi wyemitowała już 15 sierpnia br. Telewizja Kraków. Obszerny, dwustronicowy tekst sprawie poświęcił w numerze z 5 września 2010 roku Tygodnik Katolicki „Gość Niedzielny” na stronach o tematyce diecezji bielsko – żywieckiej. Artykuł Aliny Świeży – Sobel pt. „Tajemnica schowka pod wiertarką” (s. IV - V)

Co dalej 1 września archiwum w siedzibie redakcji „Nowin Andrychowskich” obejrzeli pracownicy krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, dr Cecylia Kuta i Dariusz Gorajczyk. Kilkaset dokumentów naukowcy skopiowali w celu wykorzystania ich w pracy naukowej. Wszystkie one w formie elektronicznej znajdą się także w posiadaniu andrychowskiej Miejskiej Biblioteki Publicznej, gdzie będzie je można obejrzeć i z nich skorzystać. MBP planuje skopiować i pozostałe odnalezione dokumenty, tak by w Andrychowie w formie elektronicznej pozostał cały zbiór. Jeśli zaś chodzi o oryginały, to rozważana jest możliwość przekazania ich w depozyt do IPN w Krakowie.

Jan Kajdas, komendant Straży Miejskiej w Andrychowie: Malowanie graffiti na ścianach jest niedozwolone i podlega karze w zależności od wielkości wyrządzonej szkody, czyli kosztów związanych z przywróceniem ściany do poprzedniego wyglądu. W zależności od wysokości szkody mamy do czynienia z przestępstwem lub wykroczeniem. Jeżeli szkoda nie przekroczy 250 zł prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, za które grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Powyżej 250 zł prowadzone jest dochodzenie w sprawie o przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Ściganie następuje na wyraźne żądanie - wniosek pokrzywdzonego złożony w jednostce policji, która może prowadzić każdą sprawę. Straż Miejska może prowadzić tylko czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. Sąd oprócz wymierzenia kary, o której piszę wyżej, może orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego. Sprawca może ponadto odpowiadać z art. 141 KK jeżeli napis, rysunek, słowa będą nieprzyzwoite. Skuteczność ścigania sprawców tego typu zdarzeń jest uzależniona między innymi od okresu czasu, w jakim zostanie powiadomiona policja. Im szybciej, tym większe są możliwości ustalenia świadków, zabezpieczenia innych dowodów (śladów). Zgłoszenie telefoniczne w trakcie malowania graffiti może spowodować zatrzymanie sprawców na gorącym uczynku. Malowanie graffiti na ścianach wykonywane jest przeważnie w określonym czasie, często kilku lub kilkunastu minut, sprawcy są widoczni, więc prawidłowa reakcja ewentualnych świadków może doprowadzić do ustalenia sprawców. Niestety często zgłoszenia o różnego rodzaju uszkodzeniach mienia - nie tylko graffiti są przekazywane na policję z kilkudniowym opóźnieniem. W tym przypadku (ul. Krakowska 111) informacja o pomalowaniu ściany została przekazana do policji dopiero w poniedziałek. Czynności w celu ujawnienia sprawców prowadzi policja, jak również strażnicy miejscy.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

33


wspomnienia

Noszę w sobie dużo pamiątek

(cz. I)

Marian Bylica odwiedził rodzinne Targanice po 66 latach. Tygodniowy pobyt na andrychowskiej ziemi na przełomie lipca i sierpnia br. to jego podróż sentymentalna do kraju lat młodzieńczych, pełna wzruszeń i zaskoczeń. Nie mniej poruszającą podróżą przez życie stała się także rozmowa, którą udało się przeprowadzić z M. Bylicą 4 sierpnia redakcji „Nowin Andrychowskich”. I tu były łzy wzruszenia, chwile milczenia, momenty trudnych wspomnień. W obecnym numerze prezentujemy I część zapisu wypowiedzi M. Bylicy. Jest dla mnie bardzo głębokim przeżyciem powrócić do kraju. Dzisiaj po 65 latach jestem znowuż na terenie Targanic, w miejscu swojego urodzenia. Muszę się przyznać, że gdyby mnie tutaj przyprowadzono w dzień bez żadnej innej informacji o tej miejscowości, to bym nie mógł rozpoznać. Krzewy, które kiedyś tutaj były wzdłuż dróg, to teraz są bardzo wysokimi drzewami, a domy to wyrosły tak jak grzyby po deszczu. Najmocniej przepraszam, że moja polska rozmowa jest poniekąd tak zachmurzona jak to niebo dzisiaj. Noszę w sobie dużo pamiątek - niektórych bardzo wesołych, a niektórych znowuż przykrych. Kombinacja tych dwóch to jest najpełniejsze moje wspomnienie. To, co tu spotykam, wywiera na mnie wielkie wrażenie. Bardzo wzruszające było dla mnie uczestnictwo w nabożeństwie w Targanicach. To mocne, czasem trudne przeżycia, jednakowoż dla pocieszenia mam swoją rodzinę, która ze mną przyjechała i naprawdę mnie wspiera i wielokrotnie podtrzymuje na duchu. Nie tylko na duchu, ale ponieważ ja już jestem słabszy, to mnie także podtrzymują, abym kroki, którymi mierzę te ścieżki w Targanicach, stawiał bezpiecznie. Z rodziną do Francji Nazywam się Marian Bylica, urodzony w Targanicach 20 sierpnia 1922 roku. Los pokierował naszą rodzinę poza granice kraju. W 1930 roku tatuś wyjechał do Francji, a wkrótce potem sprowadził tam mamę, starszego brata Bolka, no i mnie. Tam, na obczyźnie szukaliśmy polepszenia bytu. Wówczas jednakowoż pojawiła się recesja czyli braki w różnych krajach. Niektóre kraje były więcej dotknięte, więc w 1939 roku tatuś powrócił do kraju, potem mamusia wróciła z

34

braćmi, siostrą Marysią, bratem Bronkiem i bratem Jankiem. Ten nasz powrót był taki na raty, bo nas nie było stać, żeby całą rodziną w tym samym transporcie powrócić do kraju. Ja wróciłem ostatni, bo żyłem nadzieją, że opanowawszy język francuski, będę miał łatwiejszy dostęp do pracy. Jednakże niemiecka propa-

ganda i zabory sąsiednich krajów europejskich zmobilizowały mnie do powrotu do kraju w styczniu 1939 roku. Był to też bardzo wzruszający moment dla mnie, bo nikomu nie dałem znać, że wracam. Przyjechałem pociągiem do Andrychowa. Wysiadłem i przy świetle lampy ulicznej zauważyłem jednego furmana, który mnie podwiózł pod kamienicę i mówi: No to ja dalej nie jadę. Więc wziąłem swoje manatki ostatni kawałek drogi szedłem pieszo. Księżyc przyświecał, a to było po deszczu tak, że refleksy księżyca trochę mnie kierowały, gdzie mam stąpać. Nie na wiele się to zdało, bo i tak pomyliłem się kilka razy i zmoczyłem nogi po kolana. Tak już potem zdecydowałem, że pójdę tak na ślepo. Podszedłem do drzwi, serce mi biło, zapukałem, rodzina się obudziła i pytają: Kto tam? Więc ja się odezwałem, no radość była

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

niezmierna. Nie mieliśmy nic specjalnego do celebracji, ale to, że znów byliśmy razem, to było niezmierna radość. Niemiecka okupacja Kilka miesięcy potem wybuchła wojna. Ja wówczas pomagałem mamie w pracach codziennych. Jednakowoż widząc masy

wojska polskiego i tłumy ludzi na drogach, które uciekały przed najazdem niemieckim, też dołączyłem się do nich i uciekaliśmy aż pod Zamość. Dla tych, którzy czegoś podobnego nie mieli sposobności przeżyć, to są sprawy niewyobrażalne. Uciekaliśmy, starając się unikać niemieckich bombowców. Napotykaliśmy zbombardowane transporty i kolumny ludzi, którzy nie mieli żadnego schronienia przed bombardującymi samolotami. Po kilku dniach jednak Niemcy nas przegonili, wyprzedzili i ja znowuż na odwrót powróciłem do domu. Tu właśnie się dla mnie rozpoczęła okupacja niemiecka. Jako młody Polak zostałem wywieziony do Niemiec, do Brandenburga na roboty. To była fabryka amunicji dla wojska niemieckiego. Produkowali tam między innymi bomby. Widok tych bomb na placu nie dawał mi spokoju. Sumienie

mnie męczyło, że ja tu pracuję. W tym samym czasie Francja upadła i przywieźli francuskich jeńców wojennych do pobliskich garaży. To był cios dla mnie, bo pomimo, że myśmy z rodziną opuścili Francję, to jednakowoż miałem pewien sentyment do francuskiej kultury i do Francuzów w ogóle. To wszystko tak się zbierało jak chmura przed deszczem. W Boże Narodzenie 1940 roku postanowiłem, że coś muszę zrobić. Od czasu do czasu dochodziły nas nieoficjalne wiadomości, że alianci otworzą front w południowej Europie. Więc wyrobiłem sobie takie zdanie, że jak przedostanę się do Polski, to może się mi uda jakimś sposobem uciec na południe do armii. Z jednym kolegą, który pochodził z Bielska, postanowiliśmy, że uciekniemy z powrotem do kraju. Powrót do Targanic Ta cała nasza ucieczka nie była zbyt prosta. Bo stacje kolejowe w Niemczech były bardzo strzeżone z wielu powodów. M.in. niemiecka młodzież też nie chciała w pewnych wypadkach iść do armii, dużo było dezerterów, tak, że stacje były pełne tajnych ss-owców i innych niemieckich agentów. Podeszliśmy, żeby kupić bilety. Ustaliłem, że jeden z nas pójdzie, a jeżeli by coś zaszło, to drugi będzie próbował kupić bilety. Więc ten mój kolega podszedł do kasy, a ja obserwowałem go dokładnie. Widziałem, że nie udało mu się kupić biletu i odszedł od kasy. Ale nie wzbudził żadnych podejrzeń, nikt go nie śledził. Wtedy podszedłem do kasy i ja zamówiłem dwa bilety do Berlina, co nie wydało się podejrzane, bo tam jeździło dużo młodzieży wyjeżdżającej na weekend. Z Berlina pojechaliśmy do Wrocławia. Tak żeśmy dociągnęli z powrotem, on do Bielska, a ja

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


rozmaitości do Targanic. Ale moja ucieczka z tej przymusowej pracy, to był wyrok. Wiedziałem, że od tego czasu będę ścigany przez niemiecką policję. Że będzie ona od czasu do czasu nawiedzała nasz dom. Więc tak jak przeciętny uciekinier, zacząłem się chować po stodołach, u dobrodusznych ludzi. Gdybym mógł się wtedy stać niewidzialnym, to bym to uczynił. Żeby się jakoś ukryć i móc z kryjówki wychodzić, to się dla konieczności przebierałem za kobietę. No, proszę sobie wyobrazić. Ja ani formy nie mam, aby się przebrać za kobietę. Ale po pewnym czasie nauczyłem się pewnych, że tak powiem ruchów, które by mi pomogły. Chodziło o to, że jeżeli ktoś z daleka zobaczyłby mnie idącego gdzieś po gościńcu, żeby przypuszczał, że to może być kobieta. Tu muszę zaznaczyć, że jestem wdzięczny wielu ludziom, którzy tak bez zapytania mi ofiarowali pomoc, bo inaczej to prawdopodobnie nie mógłbym tutaj tego wam opowiedzieć. To było wszystko w okolicach Targanic. Tak, Targanice, Beskidy. Ucieczka przed komuną Pod koniec 1944 roku niemiecka okupacja się zapadała i wkroczyły wojska rosyjskie. I tak przeżywszy jedną okupację, przyjrzałem się i moim oczom przedstawiło się, że zamieniliśmy tylko okupanta. Ja nie jestem, że tak powiem, politycznym specem, ale takie było moje wówczas wnioskowanie. Postanowiłem nie poddać się drugiej okupacji. Jeździłem do Krakowa na rowerze, próbowałem wyrobić sobie kontakty z ludźmi, którzy mieli jakąś styczność z Zachodem, ale to było bardzo ryzykowne. Człowiek nie wiedział, do kogo się odnosi, z kim rozmawia. Bardzo łatwo było wpaść w pułapkę, więc to trochę ograniczało, że tak powiem, moje bohaterskie myśli. Pewnego ranka narodziła się myśl, że przecież ja mam taką zaletę, która by mi mogła pomóc. Znałem język francuski doskonale, no i znałem Francję. Więc postanowiłem, że wokół tego będę budował mój plan ucieczki. Należało jakoś zdobyć dokumenty nie tylko na inne nazwisko, ale i inną narodowość. Była to bardzo bolesna decyzja. Tato jeszcze nie wrócił z Norwegii, dokąd był

deportowany. A ja planowałem zostawić mamę z trojgiem dzieci na głód i na biedę. Wybór niebywale ciężki. A z drugiej strony sobie pomyślałem, że jeżeli ja znajdę się gdzieś w sowieckim więzieniu, to też dola mojej mamy i naszej rodziny nie będzie lepsza. Postanowiłem zrealizować swój plan. W tym czasie dostałem poborową kartkę, co ułatwiło mi opuszczenie domu bez wzbudzania podejrzeń. W dzień, na który miałem się stawić do poboru, wyruszyłem z Targanic na Zachód. Mamusia dała mi bochenek chleba, którego nie chciałem przyjąć, mówiąc, że dam sobie radę. Odchodząc, nie podzieliłem się z nikim moimi zamiarami. Pierwszy raz w takiej poważnej sprawie nie mówiłem prawdy. Starszy brat Bolek już wtedy mieszkał w innym domu, bo się ożenił. Jak wyruszyłem, szedłem koło domu, gdzie mój brat mieszkał i tak w duchu się modliłem, by on nie wyszedł przypadkowo, żebyśmy się nie spotkali, żebym nie musiał się mu legitymować. Niestety, jak już minąłem jego drzwi to słyszę, że ktoś mnie woła.Obróciłem się, Bolek stał w drzwiach i podszedł do mnie i powiedział: No to idziesz.To znaczy – on był przekonany, że ja idę się stawić do poboru. Bolek odprowadził mnie aż do Andrychowa. Idąc, podczas naszej drogi mieliśmy taką rozmowę, która prawdopodobnie nie dotyczyła tego, co ja chciałem mówić. Ja chciałem mieć wolną myśl, ja chciałem jak najmniej ciężaru, bo to było bolesne. Ja wiedziałem, że w każdym momencie mogę zmienić zdanie. Bo mimo wszystko to ta myśl o pozostawieniu mamy z rodziną była bardzo bolesna. Doszliśmy do Andrychowa i tu koło fabryki Czeczowiczki tak żeśmy przystanęli. Jeszcze dzisiaj widzę mojego brata, który już nie żyje. Myślę, że jako brat on musiał mieć przeczucie, że coś jest nie w porządku, bo myśmy byli zawsze bardzo bliscy i ja przypuszczam, że jak on w oczy popatrzył, to widział, że jakaś zasłona tam jest. To było chyba jedna z najsmutniejszych chwil tego etapu. Opuściwszy brata, wybrałem taką ścieżkę, rolną drogę w kierunku Oświęcimia. Dlaczego wybrałem Oświęcim? cdn. Wysłuchał Ireneusz Żmija

Odblaskowa szkoła Od pierwszych dni nauki Szkoła Podstawowa nr 2 w Andrychowie zadbała o bezpieczeństwo swoich podopiecznych, zwłaszcza w drodze do i ze szkoły.

Jak co roku, asp. sztabowy Paweł Migdałek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach oraz Elżbieta Drzazga z andrychowskiej Straży Miejskiej uczyli wszystkich uczniów z klas I-III zasad bezpieczeństwa, m.in. tego, w jaki sposób poruszać się po drodze. Dodatkowo wychowankowie szkoły wyposażeni zostali w zawieszki

i naklejki odblaskowe oraz płyty ,,Bezpieczne dzieci” . Przy okazji przypominamy: ,,Każda osoba w wieku do 15 lat, poruszająca się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest zobowiązana używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu drogowego” - art.43, ust.2 - Prawo o Ruchu Drogowym. (opr. as)

Bieg pamięci 25 października w Andrychowie odbędzie się „Bieg po historii miasta”. Z tej okazji Towarzystwo Miłośników Andrychowa oraz nasze Liceum Ogólnokształcące zapraszają na ścieżkę pod hasłem „Solidarni w Andrychowie”. Ścieżka została opracowana w ramach projektu realizowanego przez LO we współpracy z Małopolskim Instytutem Kultury w ramach programu „Warto pamiętać”. Program wspiera Marszałek Województwa Małopolskiego. Do skorzystania z oferty organizatorzy zapraszają klasy ze

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z terenu naszej gminy. Będzie to nietypowa lekcja historii najnowszej oraz sposób na niecodzienne uczczenie jubileuszu 30-lecia powstania NSZZ „Solidarność”. Zgłoszenia do15 października przyjmuje Ewelina Prus - Bizoń pod nr tel. 600 682 618.

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

35


wydarzenia

Przedsmak dożynek

Dla zapaleńców

2 września, na trzy dni przed Gminnymi Dożynkami w siedzibie Banku Spółdzielczego w Andrychowie rozstrzygnięto zorganizowany przez Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich konkurs na stroik dożynkowy.

Bieganie, jazda na rolkach, pływanie kajakiem, pokonywanie rowerowych podjazdów i zjazdów. Do tego zadania specjalne - parki linowe. A wszystko to przy fatalnej pogodzie. Takie „atrakcje” czekały na uczestników Rajdu Przygodowego organizowanego przez „COMPASS Towarzystwo Sportowo Turystyczne”. Sportowcy – zapaleńcy odwiedzili m.in. ośrodek „Kocierz”, gdzie czekało na nich jedno z zadań.

Kolejny raz gospodynie udowodniły, że mają wielki talent. Jak podkreślała przewodnicząca jury Zofia Oboza, wszystkie 17 stroików zasłużyło na nagrodę. Konkurs rządzi się jednak swoimi prawami. Pierwsze miejsca otrzymały panie z Kół Gospodyń Wiejskich z: Roczyn, Głębowic i Sułkowic-Bolęciny. Drugie nagrody trafiły do gospodyń z: Przybradza, Rzyk i Zagórnika a trzecie do KGW z: Sułkowic-Łęgu, Inwałdu i Andrychowa. Spotkanie stało się okazją do złożenia podziękowań sponsorom oraz wszystkim dobroczyńcom stowarzyszenia. Ci nie pozostali dłużni – goście spotkania jak jeden mąż podkreślali wielką rolę, jaką SGW ogrywa w lokalnym środowisku. Chwalili jednocześnie prężną działalność stowarzyszenia. – Podczas przeróżnych imprez, m.in. dożynek czy stołów wielkanocnych i bożonarodzeniowych potraficie Panie pokazać swój kunszt. Bardzo za to dziękuję – zwracał się do gospodyń burmistrz Andrychowa, Jan Pietras. – To, co robicie, robicie doskonale – podkreślał z kolei Zbigniew Mieszczak, przewodniczący Rady Powiatu Wadowickiego. Czesława Wojewodzic, prezes SGW przedstawiła wszystkie ważniejsze przedsięwzięcia i imprezy zorganizowane przez stowarzyszenie w tym roku, jak również te, w którym brało ono udział. Mówiła też o finansach organizacji. Przy tej okazji warto napisać, że tylko w ciągu ostatnich tygodni stowarzyszeniu udało się pozyskać fundusze z: Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego na realizację projektu „Razem powitajmy dzień” (13 000 złotych) oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego na dwa projekty: „Małopolskie bogactwo kulinarne i obrzędowe Świąt Bożego Narodzenia” (4 000 zł) oraz „Mecenat 2010” (5 000 zł). Działalność SGW wspiera także m.in. Gmina Andrychowa. Tylko w tym roku na organizację imprez stowarzyszenie pozyskało z gminnej kasy (w drodze konkursów) 20 tysięcy zł. – To bardzo cieszy. Te pieniądze przeznaczone są jednak konkretnie na organizację imprez. Tak naprawdę na działalność, utrzymanie stowarzyszenia mamy tylko to, co uzyskamy z 1 procenta podatku. A tych pieniążków w tym roku jest mniej niż rok temu. W 2009 roku było to ponad 11 tysięcy zł, a w tym - niespełna siedem tysięcy zł – podkreślała w czasie spotkania Cz. Wojewodzic. (as)

36

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

W rajdzie wystartowało 65 dwuosobowych zespołów z całej Polski. Przygotowano dwie trasy. Łatwiejsza – „Classic” (70 kilometrów) adresowana była do początkujących sportowców – amatorów. Do pokonania było około 20 km pieszo i 50 km rowerem. Plus park linowy. Trasa „Masters” przygotowana została dla zespołów doświadczonych (125 km). Zawodnicy musieli m.in.: biegać, jeździć na rowerze i rolkach, pływać na kajakach. W tym roku impreza odbywała się w bardzo ciężkich warunkach 4 i 5 września. Było mgliście, padało praktycznie przez całe zawody. Nie dziwi więc, że tylko 5 zespołom z 37 w kategorii „Master” udało się pokonać całość trasy i zdobyć wszystkie punkty kontrolne. W grupie „Classic” z 28 zespołów, jedynie 12 zdobyło komplet punktów. Jednym ze współorganizatorów imprezy był Hotel&SPA „Kocierz”. W Ośrodku zorganizowano tzw. przepak dla zawodników z grupy „Masters”. Tutaj musieli oni także zmierzyć się ze zjazdami tyrolskimi. – Rajd Przygodowy to świetna forma popularyzacji turystyki, poznania terenów rekreacyjnych i aktywnego spędzania czasu. Cieszymy się, że zawodnicy odwiedzili nasz ośrodek. Dzięki temu mogli przekonać się, jak wiele mamy do zaoferowania naszym gościom – komentuje Tomasz Nikiel z Hotel&SPA „Kocierz”. Na koniec ciekawostka. W linii prostej punkt startowy dzieliły od mety 2 km (start i meta znajdowały się w tym roku w Bielsku-Białej). (as)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


W latach 2009-2011 Gmina Andrychów realizuje projekt pt. „Dodatkowe zajęcia dydaktyczne i doradztwo dla uczniów Gimnazjum nr 2 w Andrychowie”. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jego celem głównym jest zwiększenie dostępu uczniów o szczególnych potrzebach edukacyjnych do integralnej pomocy dydaktycznej i edukacyjnozawodowej poprzez poprawę dostępności i efektywności kształcenia. Projekt obejmuje dwa lata szkolne 2009/2010 oraz 2010/2011. W projekcie biorą udział uczniowie Gimnazjum nr 2, zamieszkujący na terenie województwa małopolskiego, posiadający pisemną zgodę rodziców lub opiekunów na udział w projekcie oraz spełniający kryteria szczegółowe określone odrębnie dla każdej ścieżki edukacyjnej. Pierwszeństwo udziału mają uczniowie klas trzecich i drugich, a w miarę wolnych miejsc uczniowie klas pierwszych.

W roku szkolnym 2009/2010 w zajęciach uczestniczyło 138 beneficjentów, w tym 84 uczniów klas trzecich, a w roku szkolnym 2010/2011 będzie brało udział 139 uczniów. Rekrutację na nowy rok szkolny przeprowadzono w czerwcu i wrześniu 2010 r. 39 uczniów obecnych klas trzecich uczestniczących w zajęciach dydaktyczno-wyrównawczych oraz specjalistycznych w roku szkolnym 2010/2011 kontynuuje udział w projekcie, natomiast uczniowie uczestniczący w dodatkowych zajęciach pozalekcyjnych biorą udział tylko w zajęciach z poradnictwa i doradztwa edukacyjno-zawodowego. Różnorodne zajęcia oferowane w ramach Projektu umożliwiają gimnazjalistom poprawę wyników z przedmiotów objętych zajęciami, naukę prawidłowych relacji międzyludzkich, budowę poczucia własnej wartości oraz rozwój swoich zainteresowań czy odkrycie nowych talentów. W ramach projektu realizowane są: - zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze - zajęcia specjalistyczne - zajęcia pozalekcyjne - zajęcia z poradnictwa i doradztwa edukacyjno-zawodowego. Zajęcia prowadzone są przez profesjonalną, doświadczoną i posiadającą przygotowanie pedagogiczne kadrę. Dodatkowym ich atutem jest mała liczebność grup, dzięki czemu prowadzący ma możliwość na bieżąco korygować błędy ucznia oraz dostosować rodzaj ćwiczeń do jego możliwości. W ramach współpracy z doradcą uczniowie otrzymują pomoc w rozpoznawaniu swoich predyspozycji i umiejętności. Na spotkaniach zdobywają wiedzę, która ułatwi im podjęcie prawidłowej decyzji edukacyjnej oraz planowanie dalszej kariery zawodowej.

Więcej informacji na stronie www.pokl.andrychow.eu Koordynator projektu mgr Krystyna Brzazgacz

Publikacja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Człowiek – najlepsza inwestycja tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

37


temat numeru Z Marcinem Jaskółką rozmawia Robetr Fraś

Andrychowianin pierwszy na świecie Jak wygląda idealny dzień na desce według Marcina Jaskółki? - Wychodzę rano z namiotu w górach a tam piękne słońce i 30 cm świeżego śniegu. Wyznaczam jakieś ciekawe linie zjazdu oraz wykonuję trudne triki na skoczniach. Po takim dniu na pewno z uśmiechem na ustach wracam do namiotu. Tak to sobie wyobrażam, chociaż każdy dzień spędzony na desce uważam za idealny. Od czego zaczęła się Twoja przygoda z deską? - Jest taka góra jak Leskowiec. Na niej zacząłem jeździć na nartach, później na desce, na dość słynnym wyciągu zaczepowym. Pamiętam, że brał mnie tam mój tata. Była to trudna góra. Ile miałeś lat, gdy zacząłeś interesować się górami? - Nie pamiętam, ile miałem lat, wiem, że rodzice często brali mnie na wycieczki w góry np. na Babią Górę. Dość dużo chodziliśmy. Co jest ciekawego w górach? - Widoki to coś niesamowitego każdy kto lubi góry na pewno mnie zrozumie. W górach panuje świetna atmosfera, ludzie inaczej się traktują. W górach po prostu serce mocniej bije – człowiek inaczej się czuje. Wolę mieszkać w okolicach gór niż w mieście. Masa ludzi czy aut jest przytłaczająca. Przebywając dwa miesiące w namiocie wśród dziczy Pakistanu odczułem tę różnicę najlepiej. Wolisz, gdy otacza Cię przyroda? - Tak, zdecydowanie. A nie myślisz, że lepsze byłoby morze? - Może (śmiech). Tak naprawdę to raczej nie – choć pływam, ale niezbyt dobrze. Przyznam się też, że najbardziej z żywiołów boję się wody.

38

Wracając do twojej pasji – co było i według mnie pierwsze – narty czy snowboard? najpiękniejsza na - Zdecydowanie narty. Gdy zacząłem świecie. na nich jeździć, snowboardu w Polsce A ile czasu jeszcze nie było. Pierwszy kontakt z p o ś w i ę c a ł e ś deską miałem jakiś czas później na na ćwiczenia Leskowcu. Wtedy pierwszym Pola- przed wyprawą kiem, który jeździł na snowboardzie na Nanga był pewien chłopak z Wadowic. On tę Parbat (8126 deskę kupił gdzieś za granicą, jeździł m.n.p.m.)? na niej i dał mi spróbować. - Pięć, czasami Jak to się stało, że przeszedłeś na sześć dni w ciężsnowboard? kiego treningu - Dawniej na nartach montowana w tygodniu. Tak konstrukcja byłą niezbyt wytrzy- przez półtora mała, wiązania były zrobione z roku. Oprócz plastiku. Pewnego razu, będąc na tego cały czas jeździłem na desce. stoku, wyrwałem te wiązania i zoba- Zdarzało mi się o jedenastej w nocy czyłem, że niedaleko dalej jest wolna wybiegać na Leskowiec. Generalnie deska snowboardowa. Pomyślałem dużo biegałem po górach. Niezłym czemu by nie spróbować i ją wypo- sprawdzianem były dla mnie mistrzożyczyłem. stwa Europy w Zakopanem w biegach Pamiętasz swoją pierwszą wyprawę górskich. Zająłem tam 14 miejsce snowboardową? i wiedziałem, że z moją formą jest - Tak, to było zaraz po otrzymaniu dobrze. sponsoringu z Burtona czyli 3 lata Łatwiej się biega pod górkę czy z temu. Dostałem zaproszenie do Spin- górki? dlerowego Młyna w Czechach na - Lubię biegać pod górę. Zbiegając, sesję zdjęciową i filmowa z czołówką czuję za duże obciążenie stawów i światowego snowbokolan. Marcin Jaskółka niedawno ardu. Przygotowania do wrócił z Himalajów, gdzie Powiedz o Twojej wyprawy wyglądały jako pierwszy człowiek na pierwszej poważnej tak samo jak do świecie zjechał na snowbowyprawie w HimaNepalu? ardzie z Nanga Parbat (8126 laje. - Podobnie, choć m.n.p.m.). Pochodzi z Andry- Była to wyprawa musiałem się przychowa, jest światowej klasy z Ryśkiem Pawłowgotować dwa razy snowboarderem. skim na szczyt lepiej niż wspinacz, Ama Dablam (6856 który ma na celu m.n.p.m.). Wcześniej w ramach tylko wyjście i nie chce zjechać na aklimatyzacji zdobyłem Chukung Ri snowboardzie. Deska na plecach (5450 m.n.p.m ) oraz Island Peak podczas wyjścia to dodatkowe 8 kg. (6189 m.n.p.m ). Pamiętam, że po Razem z ekwipunkiem to w sumie 25 zdobyciu Ama Dablam chodziłem kg na plecach. Do tego trzeba dodać przez tydzień „dumny jak paw” wysokość – kilka tysięcy metrów nad i oglądałem co chwilę zdjęcia z poziomem morza – to sprawia, że wyprawy. Ama Dablam to trudna góra idzie się bardzo ciężko. Przeszkadza też silny wiatr a deska na plecach działa jak żagiel. Jak to się stało, że zdecydowałeś się na wyprawę na Nanga Parbat? - Zaproponował mi ją Ryszard Pawłowski. Przyjrzałem się zdjęciom i postanowiłem pojechać. Teraz, po wyprawie, widzę, jak rzeczywistość różni się od fotografii. Gdy zobaczyłem tę górę to zaniemówiłem. Wiedziałem też, decydując się na taką wyprawę, że będzie bardzo ciężko. Postanowiłem zjechać z Nanga Parbat na snowboardzie. Nikt inny tego wcześniej nie dokonał. Mnie się na szczęście udało. Czy miałeś moment zawahania? - Dużo rozmyślałem, czy to

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

w ogóle ma sens, czy dam radę. W końcu postanowiłem wyruszyć. O samej wyprawie na Nanga Parbat porozmawiamy później. Powiedz co nieco o Twoich zainteresowaniach. Wiem, że się wspinasz… - Tak, zajmuję się wspinaczką. Jest ona związana z jazdą na desce. Przy okazji jazdy na snowboardzie uprawiam freeride czyli zjazdy poza wyznaczonymi trasami. Często wspinam się z deską do góry, aby później móc zjechać. Współpracuję też ze znanym snowboardzistą Jeremym Jonesem – na całym świecie kręcimy filmy o tematyce snowboardowej. Projektem rozpoczynającym się za dwa miesiące będzie Escape Project czyli wspinaczka połączona z jazdą na desce po Gruzji, Mołdawii, Bułgarii i Rumunii. Ten projekt ma trwać dwa lata. Uczestniczą w nim najlepsi snowboardziści na świecie. Przy okazji mogę realizować moje pomysły związane z jazdą. Mogę robić to, co sobie wymarzę. Zamierzam także wrócić do startów w Pucharze Świata (konkurencja snowcross), ale zobaczymy, bo bardzo długo nie trenowałem z kadrą Polski. Dajesz propozycję wyjazdu i czekasz na odpowiedź sponsorów? - Tak, na dodatek odpowiedź ta jest raczej zawsze pozytywna. Mam wolną rękę i to jest bardzo fajne. Sama wyprawa na Nanga Parbat była bardzo kosztowna. Bez sponsorów by się nie udała. Jak podliczyłem koszty, to wyszło około 30 tys. dolarów – dla szarego człowieka to nieosiągalna kwota. Miałeś operację barku. Odczuwasz to? - Tak. Czuję, że mięśnie nie są jeszcze w pełni odbudowane. To mnie trochę blokuje – nie mogę skakać na desce. Czym jest dla ciebie snowboard? - Pasją. Jest tym, co kocham. Czy był taki moment w twoim życiu, że uświadomiłeś sobie, że łączysz przyjemne z pożytecznym – czyli możesz zarabiać pieniądze robiąc to, co kochasz? - Nie, myślę że nie było takiego momentu. Zawsze cieszyło mnie to, że mogę wyjechać w góry z paczką

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


sport znajomych. Bardzo mnie cieszy to, co robię. Podchodzę do jazdy na snowboardzie z radością. Moja dziewczyna często się denerwuje z tego powodu, że gdy mógłbym mieć wolny czas – ja i tak cały czas jeżdżę. Jak często wyjeżdżasz? - Wyjazdy są czasem tygodniowe albo dwutygodniowe. Często mnie nie ma w domu. Twoja dziewczyna znosi jakoś te wyjazdy? - Ona akurat trenuje snowboard, więc bez problemu się dogadujemy. Ile jeszcze będziesz jeździł na desce? - Planuję jeździć profesjonalnie jeszcze 10 lat. A jak będzie – zobaczymy. Porozmawiajmy o twojej ostatniej wyprawie na Nanga Parbat. Najgorsze było…? - Pożegnanie z najbliższymi. Każdy miał tą świadomość, że bardzo dużo ryzykuję i że z takiej wyprawy mogę nie wrócić. Z Polski 12 lipca wyjechałem do Monachium, następnie do Kataru a później do Islamabadu – stolicy Pakistanu. Tam czekałem dwa dni na deskę, ze względu na opóźnienia. Na lotnisku pojawił się problem. Miejscowi nie wiedzieli, jak wygląda deska snowboardowa – ciężko było wytłumaczyć, co to jest. W końcu powiedziałem im, że to są narty. W to uwierzyli. Gdy powiedziałem, że będę zjeżdżał z Nanga Parbat znów pojawił się problem – nie chcieli uwierzyć. 10 dolarów w paszporcie rozwiązało problemy. Ile osób liczyła ekipa? - Osiem osób. Możesz opisać wyprawę pod samą górę? - Z Islamabadu jechaliśmy dwa dni do górskiej miejscowości Chilas. Podczas tej podróży zatęskniłem za naszymi polskimi drogami. Następnie samochodem terenowym dotarliśmy do Bunar Das. Od tej miejscowości przeszliśmy karawaną w cztery dni do bazy głównej (3800 m.n.p.m.) pod Nanga Parbat. Od bazy głównej ruszaliśmy do obozów znajdujących się wyżej. Trafiliśmy na pogodę zimową. Cztery razy lawina zabrała nam pierwszy założony obóz, straciliśmy trochę sprzętu. Zagrożenie było dość duże. W tamtych okolicach lawiny to częsty widok? - Tak, to był niesamowity widok. Pierwszy raz w życiu widziałem tyle lawin. Pewnego razu w nocy musiałem uciekać z namiotu z powodu lawiny. To była prawdziwa loteria. Z jakiego miejsca zjechałeś? - Pierwotnie miałem zjeżdżać z tzw. drogi Messnera. Niestety na miejscu okazało się, że wstępna linia zjazdu na tej drodze jest niewykonalna z powodu schodzących co 2 minuty lawin. Zjechałem z wysokości 6300 m.n.p.m. Pamiętasz moment decyzji o zjeździe?

- Tak, doszedłem do końca „Drogi Śmierci” i z trzęsącymi się nogami 7 sierpnia postanawiam zjechać. Jak przebiegł zjazd? - Pamiętam, że serce biło mi bardzo mocno, ale starałem się maksymalnie skupić, ponieważ najmniejszy błąd kosztowałby mnie życie. Zmiana butów na snowboardowe oraz zapinanie w ścianie okazało się niezłą gimnastyką i zajęło mi to około 20 minut. Po całych ceremoniach modlitewnych i przygotowaniach wziąłem parę głębokich oddechów, wypiąłem autoasekurację ze stanowiska i jazda! Warunki były tragiczne, było twardo. Bardzo dużo lodu na trasie zjazdu sprawiało trudności. Najwięcej problemów sprawiała mi strona backsaidowa w czasie jazdy. Nie mogłem utrzymać deski na krawędzi i musiałem szybko przeskoczyć na stronę frontsaidową. Zjazd był bardzo ciężki, czułem jak pracują mi wszystkie mięśnie nóg, gdy starałem się jak najbardziej dociskać krawędzie. Mniejsza ilość tlenu na dużej wysokości dawała znać o sobie. Jakie były największe problemy? - Największy problem pojawił się przy dotarciu do odcinka gdzie nachylenie ściany wynosi powyżej 60 stopni. Postanowiłem, że przez pierwsze 50 metrów najtrudniejszego miejsca „powalczę”, a pozostałe 70 metrów zjadę na krechę i wyhamuję długim skrętem w górę. Było naprawdę gorąco, bardzo szybko osiągnąłem zawrotną prędkość, ok. 80 km/h i hamowanie odbyło się poprzez gwałtowne wbicie czekana. W łatwiejszej części drogi zjazdu wcale nie było łatwo. Postanawiam jechać blisko skał, żeby jak najmniej narażać się w czasie zejścia lawiny, które w tym miejscu śmigały jak pociąg ekspresowy. Po około 15 minutach zobaczyłem namiot obozu pierwszego i po chwili wjechałem na desce z uśmiechem na ustach prawie do środka namiotu. Był to pierwszy w historii zjazd na desce snowboardowej z Nanga Parbat. Był bez wątpienia najtrudniejszym w moim życiu. Próbowałeś wejść na szczyt, to prawda? - Tak, po trzech dniach odpoczynku w bazie postanowiłem wyjść już bez deski z Ryśkiem Pawłowskim i spróbować w tej ciężkiej pogodzie zaatakować szczyt. Jednak dwa dni później na „Drodze Śmierci” zaatakowała nas wielka lawina kamienna. Dostałem w bark oraz w brzuch, Rysiek w udo. „Naga Góra” nas ostrzegła i już wtedy wiedziałem , że to koniec wyprawy dla nas. Dziękuję za rozmowę.

Pierwszy Puchar na Orliku Zespół „Weteranów” wygrał pierwszą edycję Turnieju „Mundialand” o Puchar Burmistrza Andrychowa i Przewodniczącego Rady Miejskiej. Mecz finałowy oraz ceremonia wręczenia nagród odbyły się 5 września.

W turnieju przeprowazdonym na Orliku 2012 przy Gimnazjum nr 2 wzięło udział 320 piłkarzy w czterech kategoriach wiekowych. Zawody trwały od 9. lipca. Przez dwa miesiące rozegrano 64 mecze, w których padło 671 goli! W najmłodszej grupie (szkoły podstawowe) zwyciężyły „Ostre Gumisie” przed

pustyni”. Na drugiej pozycji uplasował się „Halny” Andrychów, a na trzeciej FC „Zinga”. W kategorii „open” najlepsi okazali się „Weterani”. Srebro wywalczyli „Hustlerzy”, a brąz – „Oni”. Zdobywcy Pucharu Burmistrza Andrychowa i Przewodniczącego Rady Miejskiej zagrali w składzie: Janusz Cholewa (kapitan), Marek

„Szalonymi Pampersami” i FC „Cwaniaki”. W kategorii gimnazjalistów pierwsze miejsce dla FC „Barcelona” (?), a drugie dla AKS „Knedle”. W grupie szkół średnich złoto wywalczyły „Lisy

Pawłowski, Łukasz Majewski, Sebastian Pilawski, Zbigniew Polak, Artur Adamus, Dariusz Rusinek, Sławomir Jędras, Rafał Jędras, Zdzisław Koczur i Piotr Trojak. (fr)

„Chciałbym podziękować Panu Markowi Góralowi, Bogusławowi Jodłowskiemu z firmy Mabotex z Andrychowa oraz Aptece MEDIQ z Andrychowa za wsparacie oraz pomoc w realizacji wyprawy na Nanga Parbat”. Marcin Jaskółka

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (239), WRZESIEŃ 2010

39


sport

Burza zalana na starcie Komplet zwycięstw Piłkarze A-klasowej Stalmark Burzy Roczyny zaliczyli falstart na początku rundy jesiennej nowego sezonu. Podczas gdy rywale mają już za sobą po cztery rozegrane kolejki, roczynianie w całości rozegrali tylko dwa mecze.

Boisko w Roczynach kiepsko zniosło obfite opady deszczu, które nawiedziły region na przełomie sierpnia i września. Znajdujący się w dolince obiekt zalała spływająca z góry woda i murawa, choć drenowana, ma problemy z wchłonięciem nadmiaru wilgoci. Z Wisłą Łączany piłkarze Stalmark Burzy zdołali rozegrać tylko pół spotkania, bo w drugiej połowie, nomen omen, burza przegoniła z boiska uczestników starcia. Próbowano dokończyć mecz kilka dni później, ale zalane boisko nie nadawało się do gry. Kolejną próbę dokończenia widowiska podjęto 8 września. Czy się udała, napiszemy w przyszłym miesiącu. Nie udało się rozegrać także meczu z Błyskawicą Marcówka. Arbiter tuż przed spotkaniem podjął decyzję o jego odwołaniu z takich samych powodów jak poprzednio.

Dotychczas udało się roczynianom zagrać tylko dwa mecze. Najpierw zremisowali 1:1 z Żurawiem Krzeszów, by później także zremisować, ale 2:2 z Tempem Białka. Był to jednak remis dość nieszczęśliwy, bo drugiego gola piłkarze Tempa zdobyli w… ósmej minucie doliczonego czasu gry. Co więcej, wcześniej kontuzji barku nabawił się numer jeden między słupkami Burzy – Marek Bury. Podkreślić także należy, że w nowym sezonie nastąpiło w klubie z Roczyn kilka zmian. Najważniejsza na stanowisku trenera drużyny seniorów – Stanisława Sobalę zastąpił dobrze znany Włodzimierz Partyka. Z drużyną pożegnał się Dominik Wawro, który reprezentował będzie teraz barwy Cedronu Brody. Pod znakiem zapytania stoją też występy Tomasza Pikonia i Krzysztofa Kukuły. (gs)

Halniak jak burza

Po spadku z wadowickiej klasy A piłkarze Leskowca Rzyki dobrze radzą sobie na niższym szczeblu. Po trzech meczach mają na swoim koncie 9 punktów.

Podopieczni Ireneusza Rajdy na inaugurację poradzili sobie ze Skawą Jaroszowice. Pewnie pokonali ją 2:0. Później rzyczanie nastrzelali aż 5 bramek Zaskawiance w Zaskawiu, dając sobie wbić tylko jedną. Bogatym łupem podzielili się: Artur Gibas, Dawid Kowala, Sebastian Młynarczyk, Jarosław Socha, Wojciech Balon. Tydzień później było równie dobrze. Choć gracze Leskowca znów stracili

gola, strzelili aż trzy (Michał Kowala, Wojciech Balon i Sebastian Młynarczyk). Podopieczni trenera Rajdy bardzo dobrze zaczęli więc sezon. Komplet zwycięstw mają na swoim koncie także Relaks Wysoka i Halniak Targanice. Bezpośrednie starcie ekip z andrychowskiej gminy już w połowie września. O wyniku tego spotkania napiszemy za miesiąc. (gs)

Znicz w kratkę Piłkarze Znicza Sułkowice Bolęcina są w tym sezonie beniaminkami na szczeblu wadowickiej klasy A. Na starcie lepiej radzą sobie na wyjazdach niż u siebie.

Po niedługiej przygodzie z klasą A, piłkarze Halniaka Targanice znów występują na szczeblu B-klasy. Radzą sobie jednak znakomicie. Z klubem pożegnało się kilku zawodników: Waldemar Budka obrał kurs na Porąbkę, Grzegorz Kubik na Brody, Dariusz Kubik na Andrychów, Grzegorz Gromotka leczy kontuzję, a Rafał Magiera pracuje za granicą. Mimo to podopieczni trenera Artura Zborowskiego stają na wysokości zadania i kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa – dotychczas nie stracili nawet jednej bramki! Na inaugurację 1:0 ograli Płomień Sosnowice. Później 3:0 zwyciężyli ze Skawą w Jaroszowicach. Jeszcze wyżej rozgromili u siebie Zaskawiankę Zaskawie – aż 6:0. Po trzech meczach podopieczni trenera Zborowskiego mają na swoim koncie 9 punktów, 10 strzelonych bramek i 0 straconych. Jeśli taki bilans utrzymają dłużej, to już niebawem mogą powrócić na szczebel klasy A, który tak niefortunnie opuścili. (gs)

40

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Pierwsze trafienie dla Znicza w tym sezonie zanotował Łukasz Bryzek. Trafienie to dało przy okazji komplet punktów i zwycięstwo 1:0 nad Żarkiem w Stroniach. Inauguracja na stadionie w Bolęcinie była mniej udana. Derby z Orłem Wieprz przebiegły pod dyktando gości, którzy wygrali 3:0. Trzecia kolejka przyniosła kolejny wyjazd i drugi komplet punktów. W podkrakowskiej Paszkówce bolęcinianie wygrali skromnie, 1:0. Już w 10. minucie Rafał Mizera ustalił wynik, choć później walka o jego utrzymanie

była trudna i zacięta. Dużo bramek kibice obejrzeli tydzień później w Bolęcinie. Znicz podejmował ekipę Strzelca Budzów. Od początku futboliści Znicza próbowali narzucić wysokie tempo, ale nadziewali się na kontrataki. Do przerwy przegrywali 0:1, by w drugiej połowie stracić trzy bramki w 10 minut i przegrać ostatecznie 2:4. Dwa zwycięstwa i sześć punktów wystarczą jednak podopiecznym trenera Arkadiusza Pasia, by plasować się na siódmym miejscu. (gs)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


sport

Gronie na czele

Bardzo dobrze rozpoczęli sezon na C-klasowym froncie piłkarze Groniów Zagórnik. Jako jedyna ekipa nie stracili jeszcze punktów. Już na starcie zagórniczanie pokazali dobry futbol, pokonując Victorię Półwieś 5:1. Tydzień później Gronie ograły 1:0 Borowik w Bachowicach. Początkiem września drużyna z Zagórnika 4:2 zwyciężyła z Wikliniarzem Woźniki. Dziewięć punktów w trzech meczach to bardzo dobry bilans – najlepszy w grupie II wadowickiej klasy C, więc Gronie plasują się na pierwszym miejscu. Nieco gorzej wiedzie się na tym szczeblu rezerwom Leskowca Rzyki.

Dotychczas rozegrali dwa spotkania. Z Sokołem Chrząstowice wygrali 3:1, by tydzień później przegrać 1:2 z Przełęczą Kossowa. (gs)

Dobrym torem Szkolenie młodych piłkarzy w Halnym Andrychów staje z sezonu na sezon na coraz wyższym poziomie. Chłopcy osiągają sukcesy w turniejach, dobrze radzą sobie w lidze, a ostatnio klub pozyskał sponsora głównego i występuje teraz pod barwną nazwą Andrychowska Szkółka Piłkarska Halny Futbolowo Team. Końcem sierpnia ASP Halny FT brała udział w turnieju w Baczynie. Zmagali się młodzi adepci sztuki piłkarskiej z rocznika 1999 i młodsi. Andrychowianie nie przegrali żadnego meczu, ale wygrali tylko jeden (3:0 z Kalwarianką), pozostałe remisując (1:1 z Profesjonal Brody, 0:0 z Reprezentacją Gminy Budzów, 1:1 ze Strzelcem Budzów). Dało im to ostatecznie drugą lokatę, a mistrzowski tytuł przypadł w udziale Strzelcowi Budzów. To jednak w Halnym gra uznany najlepszym zawodnikiem turnieju Patryk Drabik. ASP Halny FT wystąpiła w składzie: kapitan M. Studnicki, bramkarz K. Zaręba, K. Gondko,  K. Sabat, K. Kopytko, J. Rokowski, P. Koim, M. Góralczyk, C. Stachera, B. Płonka, P. Drabik. Trener: Eugeniusz Bizoń.Sporo bramek

chłopcy z Andrychowa strzelają także poza turniejami. W sparingowym meczu wysoko ograli Podbeskidzie BielskoBiała, bo aż 8:3. Do ASP Halny FT od września można zgłaszać nowych kandydatów na piłkarzy. Szkółka prowadzi bowiem nabór chłopców z roczników od 1996 do 2003. Zgłaszać swoje pociechy można także telefonicznie, bezpośrednio u prezesa: 875 92 33. (gs)

Trenuj z Felschem Andrychowski Klub Sportowy Beskid rozpoczyna działalność swojej szkółki bramkarskiej. To niecodzienne wydarzenie na lokalnym podwórku. Nowe przedsięwzięcie skierowane jest nie tylko do andrychowian czy sympatyków Beskidu. W zajęciach szkółki udział brać może każdy bramkarz – nie jest ważna klubowa przynależność ani miejsce zamieszkania. Zajęcia odbywać się będą trzy razy w tygodniu, a poprowadzi je nie byle kto, bo prawdziwy fachowiec w swoim zawodzie – Jacek Felsch. Wieloletni golkiper Beskidu w swojej karierze występował w wielu klubach regionu, między innymi w Cracovii. Wszyscy chętni po więcej informacji mogą dzwonić pod numer 502 52 92 95. (gs)

Płacą frycowe Małopolska Liga Juniorów nie jest póki co łaskawa dla swoich debiutantów. Młodzi piłkarze Beskidu Andrychów robią, co mogą, ale dotychczas w pięciu meczach zdobyli tylko 3 punkty. Na inaugurację przyjechała do Andrychowa mocna Sandecja Nowy Sącz, jeden z faworytów rozgrywek. Przyjezdni wygrali pewnie 2:0. Nieco lepiej było w drugiej kolejce, kiedy podopieczni Edwarda Wandzla podejmowali BKS Bochnia. Choć goście prowadzili już 2:0, na dwadzieścia minut przed końcem Michał Adamus strzelił kontaktową bramkę, która wlała nadzieje na lepszy rezultat, ale andrychowianom zabrakło już czasu. Tydzień później brakowało już bardzo niewiele do pierwszej zdobyczy. Biało-czerwoni ulegli 2:3 innemu beniaminkowi – Grodowi Podegrodzie. Z przebiegu gry mieli jednak znacznie więcej sytuacji. - Mieliśmy sporo szczęścia i dobrego bramkarza Sebastiana Reśkę, który w dniu 18. urodzin uratował nas przed porażką, sprawiając sobie wspaniały prezent, broniąc trzy sytuacje z końcówki meczu – mówił trener Grodu, Marek Fiut. Podrażnieni andrychowianie swoją sportową złość przekuli wreszcie w zwycięstwo w Dobczycach. I to zwycięstwo nie byle jakie, bo aż 4:0

(dwa trafienia Piotra Sobali, jedno Wojciecha Stuglika i jedno samobójcze). Beskidowcy nie mogli jednak długo cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie, bo w następnej kolejce złożyli wizytę na stadionie krakowskiej Garbarni. Brązowi, jak zwykło nazywać się krakowian, nie pozostawili złudzeń, pokonując Beskid 3:0. Andrychowianie mieli kilka bramkowych sytuacji, ale zabrakło im wykończenia. Po pięciu spotkaniach podopieczni trenera Wandzla plasują się na 15. miejscu w gronie osiemnastu drużyn. Andrychowian stać jednak na osiąganie lepszych rezultatów, co już wkrótce, po oswojeniu się z najwyższym szczeblem rozgrywek, powinni udowodnić. (gs)

Współpracują z Podbeskidziem Końcem sierpnia Andrychowski Klub Sportowy Beskid podpisał umowę partnerską z Towarzystwem Sportowym Podbeskidzie Bielsko-Biała. Współpraca zaowocowała już ruchami transferowymi. Do Podbeskidzia wypożyczony został czołowy piłkarz Beskidu, dotychczasowy kapitan (przejął opaskę po kontuzjowanym Arkadiuszu Kukule), Mariusz Sobala. Umowa została podpisana na pół roku, ale z opcją jej przedłużenia i definitywnego wykupu zawodnika. Jest skonstruowana w taki sposób, że AKS Beskid odniósłby korzyści także z późniejszych transferów Sobali. Skauci z Bielska-Białej od dawna przyglądali się uzdolnionemu środkowemu pomocnikowi. Teraz dostanie szansę pokazania swych umiejętności w zespole rezerw Podbeskidzia, by może już za kilka miesięcy udowodnić swą przydatność dla pierwszej drużyny. W ramach współpracy do Beskidu trafiło dwóch młodych bielszczan napastnik Wojciech Siwek i obrońca Michał Kliber. - W ramach współ-

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

pracy zamierzamy się nawzajem promować, współpracować w zakresie podnoszenia kwalifikacji kadry szkoleniowej, skautingu oraz działań edukacyjnych wśród młodzieży w celu propagowania wysokiej kultury kibicowania – czytamy na oficjalnej stronie bielskiego klubu. (gs)

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

41


Już w komplecie Do końca sierpnia krystalizowała się kadra trzecioligowego Beskidu Andrychów. Na ostatnią chwilę zakontraktowany został ostatni zawodnik. Drużyna liczy dziewiętnastu piłkarzy. Na boisku w drużynie Beskidu nie zobaczymy już Grzegorza Derka i Mariusza Błachuta. Do Podbeskidzia wypożyczony z opcją transferu definitywnego został Mariusz Sobala (o tym ważnym wydarzeniu piszemy szerzej w tym numerze „Nowin”), nie pojawia się także pracujący na co dzień w Austrii Roland Walczak. Do ekipy dołączyli (zawodnicy wypożyczeni lub z kartą na ręku): pomocnicy Jarosław Cecuga, Kamil Karcz, napastnicy Wojciech Siwek, w ostatniej chwili Kamil Ozimina z BKS Bielsko-Biała oraz obrońcy Mateusz Kruk i Michał Kliber. Do rozgrywek zgłoszony został także Przemysław Mastek, który przed dwoma laty jeszcze jako junior, regularnie grywał w pierwszym składzie, potem wyjechał do Irlandii, by wrócić w rodzinne strony na wakacje i rozważyć możliwość pomocy zespołowi w rundzie jesiennej. Wystąpił w jednym meczu ligowym, ale potem sprawy osobiste przyzwały go z powrotem na Wyspy. Mimo kilku znaczących osłabień, kadrowo Beskid prezentuje się na papierze lepiej, niż w poprzednich latach. Ważna jest przede wszystkim liczebność drużyny i ławki rezerwowych, która pozwoli uniknąć absurdów z poprzedniego sezonu, o których już wielokrotnie wspominaliśmy na łamach „Nowin”.

Podopiecznym Mirosława Kmiecia nie pozostaje zatem nic innego, jak brać się do roboty i walczyć o spokojną wiosnę. (gs) Rząd GÓRNY od lewej: Jakub Adamus, Wojciech Siwek, Przemysław Mastek, Przemysław Knapik, Artur Czarnik, Mateusz Penkala, Mariusz Sobala (wypożyczony do Podbeskidzia B-B), ŚRODKOWY od lewej: Kamil Ozimina, Paweł Zając, Kamil Syty, Kamil Karcz, Jacek Felsch, Michał Kliber, Mateusz Kruk, DOLNY od lewej: Dariusz Chowaniec, Dariusz Fryś, Mirosław Kmieć, Dawid Panek, Jarosław Cecuga, Tomasz Kaczmarczyk

Nowi się wkupili Trzecioligowcy z Beskidu Andrychów rozpoczęli rozgrywki. Póki co, zwycięstwa przeplatają porażkami, ale ważne, że nowi zawodnicy bardzo dobrze wpasowali się do zespołu i seryjnie zdobywają bramki. Na start rundy jesiennej andrychowianie sprawili swoim fanom miły prezent. Pierwszy mecz na stadionie przy Kościuszki znów zgromadził blisko tysiąc widzów, którzy obejrzeli bardzo dobre widowisko. Na pierwszy plan wysunął się snajper Przemysław Knapik, który swoimi dwoma trafieniami zapewnił Beskidowi komplet punktów. Tydzień później mecz był już bardziej zacięty, starcie w Wieliczce zakończyło się porażką andrychowian 2:3. Warto jednak zaznaczyć, że piłkarze Górnika prowadzili już 3:0, ale podopieczni Mirosława Kmiecia walczyli do końca i zdołali doprowadzić do nerwowej końcówki. Co więcej, o zaciętości świadczy najlepiej sędziowski protokół, który po meczu nabrał kolorów – żółtego i czerwonego; „żółtkami” ukaranych zostało w sumie aż ośmiu piłkarzy, a z boiska wyleciało trzech (dwóch z Beskidu). Drugą porażkę z rzędu Beskidowcy zanotowali z Naprzodem Jędrzejów, z którym andrychowianom zawsze grało się nadzwyczaj trudno. Tym razem jędrzejowianie przy Kościuszki byli bezlitośni dla gospodarzy, punktując ich bardzo skutecznie i wygrywając aż 4:1. Honorowe trafienie dla Beskidu zdobył z rzutu wolnego nowy nabytek, Kamil Karcz. Kolejne spotkania piłkarze trenera Kmiecia rozegrali na Kielecczyźnie. Wyjazdy choć dalekie, okazały się udane, bo w obu meczach Beskid zwyciężał skromnie 1:0. Najpierw trafienie Kamila Karcza zapewnił

42

wygraną w Suchedniowie, później Michał Kliber przechylił szalę na korzyć andrychowian w Kielcach, gdzie Beskid mierzył się z MKS Stąporków. W międzyczasie rozegrany miał zostać arcyciekawy mecz derbowy. Do Andrychowa mieli zjechać 1 września piłkarze GKS Janiny Libiąż,

a od dobrych kilku lat kibice obu drużyn są w przyjaznych stosunkach. Niestety obfite opady deszczu uniemożliwiły rozegranie spotkania, które przełożono na kolejną wrześniową środę. Spotkanie zostało w końcu rozegrane, a emocji nie brakowało. Piszemy o nim więcej obok. Po pięciu meczach rundy jesiennej andrychowianie mają na swoim koncie 9 punktów. Daje im to szóstą lokatę. Cieszy, że zdążyli już wpasować się do zespołu nowi zawodnicy, których jest przecież aż sześciu, a to w przypadku drużyny Beskidu nieczęste zjawisko, by zachodziły w składzie tak duże zmiany. (gs)

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Zacięty mecz przyjaźni Kibice andrychowskiego Beskidu i GKS Janiny Libiąż od pięciu lat są w przyjacielskich stosunkach. Ich zespoły spotkały się na boisku po raz pierwszy w 2006 roku. Sentymentów nie było. W cztery minuty libiążanie wbili nam trzy gole. Jaka była odpowiedź naszych piłkarzy? O tym poniżej.

Libiążanie znakomicie rozpoczęli sezon w III lidze, będąc beniaminkiem na tym szczeblu. Wygrali dotąd wszystkie mecze. W Andrychowie grali swoje, spokojnie w szykach defensywnych i skutecznie w kontrataku. Katastrofa dla Beskidu nastąpiła na kilka minut przed końcem pierwszej połowy. W oka mgnieniu podopieczni Mirosława Kmiecia dali sobie strzelić aż trzy bramki! Na drugą połowę wyszli odmienieni, a obraz gry odwrócił się. Na 20 minut przed końcem meczu Jarosław Cecuga wlał nadzieję w serca andrychowian. Kilka chwil później zrobiło się już 2:3, bo Przemysław Knapik wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką w obrębie „szesnastki”. Do końcowego gwizdka arbitra widzowie nerwowo gryźli paznokcie, ale nic już do siatki nie wpadło i starcie zakończyło się porażką Beskidu 2:3. Warto podkreślić znakomitą atmosferę i zachowanie kibiców, którzy wspólnie dopingowali oba kluby, rozwieszając obok siebie swoje flagi, a po meczu gratulując obu zespołom. To nieczęsty, ale jakże chwalebny widok na polskich stadionach. (gs)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


przyroda

Pomniki przyrody w naszej gminie Na terenie Gminy Andrychów, oprócz drzew zlokalizowanych w Lasach Państwowych, znajduje się 8 pomników przyrody - cis pospolity, 6 lip drobnolistnych oraz platan klonolistny. W tym numerze przedstawię opisy kolejnych czterech drzew - pomników.

6. Cis pospolity. Targanice przy ul. Cisowej 12 (Targanice 438). Drzewo o wysokości 17 m i obwodzie na wysokości 1,3 m - 220 cm, rosnące na otwartej przestrzeni pomiędzy luźno rosnącymi jabłoniami. Pień drzewa na wysokości około 2,5 m nad ziemią rozwidla się na 7 konarów głównych i wiele cienkich, przy czym wszystkie rosną gęsto, prawie prosto do góry. Drzewo ma ułamany wierzchołek. Lokalizacja (GPS): 49°48’18,5”, 19°19’50,3”, 468 m n.p.m., na zboczu o ekspozycji zachodniej, spadku terenu około 10°. Stan zdrowotny pnia określono jako słaby ze wzglądu na widoczną zgniliznę ukazującą się pomiędzy niektórymi konarami. Igliwie korony od zewnętrznej strony pożółkłe i brązowawe, prawdopodobnie na

skutek mrozu. Brak tabliczki „Pomnik przyrody prawem chroniony”. 7. Lipa drobnolistna. Targanice przy ul. Beskidzkiej 130 (Targanice 356) (zdj. 1). Drzewo o wysokości 16 m i obwodzie na wysokości 1,3 m - 760 cm, stojące około 10 m od zabudowań i 15 od drogi, w pobliżu sadu. Drzewo posiada dwa konary, główny i boczny pochylony w kierunku północno-wschodnim. Korona osadzona prawie przy ziemi. Lokalizacja (GPS): 49°47’48,5”, 19°19’20,7”, 465 m n.p.m. Spadek terenu około 10°, ekspozycja wschodnia. Stan zdrowotny pnia bardzo słaby. Stwierdzono wypróchnienia wewnątrz pnia, ponadto jeden konar był odcinany, pozostałe dwa są przycięte oraz spięte linami. Na powierzchni kory widoczne uszkodzenia mechaniczne. Na pniu stwierdzono owocniki grzybów saprotroficznych boczniaka Zdj. 2 ostrygowatego Pleurotus ostreatus i rozszczepki pospolitej Schizophyllum commune. Stwierdzono również uszkodzoną siatkę ochronną. Na wysokości około 1 m przymocowane są dwie tabliczki: na zielonym tle biały orzeł napis „Pomnik przyrody prawem chroniony”. 8. Lipa drobnolistna. Andrychów przy ul. Garncarskiej 41 (zdj. 2), własność Mirosława Sworzenia. Drzewo o wysokości 27 m i obwodzie na wysokości 1,3 m - 367 cm, stojące około 15 m od ul. Garncarskiej, 5 od zabudowań i po około 5 m od stawu rybnego i potoku. Drzewo posiada jeden pień główny w dobrym stanie zdrowotnym. Korona rozpoczyna się na wysokości około 8 m nad ziemią, jest w dobrym stanie zdrowotnym, widoczne są skutki zabiegu obcinania gałęzi sprzed kilku lat. W koronie drzew na

gałęzi widoczne skupienie jemioły. Lokalizacja (GPS): 49°51’05,5”, 19°20’43,7”, 333 m n.p.m. Teren płaski. Stan zdrowotny pnia i kory - dobry. Na wysokości około 1 m, od strony zachodniej przymocowana jest tabliczka: na zielonym tle biały orzeł oraz napis „Pomnik przyrody prawem chroniony”. 9. Lipa drobnolistna. Andrychów, Park Miejski, obok restauracji „Oaza”. Drzewo o wysokości 22 m i obwodzie na wysokości 1,3 m 423 cm (oddzielnie mierzone dwa konary: 233, 306 cm), stojące kilka metrów od zabudowań, około 50 m od ruchliwej drogi publicznej i około 4 m od stawu. Drzewo posiada dwa konary, którego cieńszy konar pochylony w kierunku północnym, drugi, grubszy konar również pochylony w kierunku północnym, ale mniej. Korona rozpoczyna się na wysokości około 7 m nad ziemią, jej stan zdrowotny oszacowano jako zły, zamierający. W koronie na wysokości około 15 m jest pas spinający dwa konary. Lokalizacja (GPS): 49°51’15,7”, 19°20’35,7”, 330 m n.p.m. Spadek terenu około 5°, ekspozycja zachodnia. Stan zdrowotny pnia i kory - dobry. Brak tabliczki „Pomnik przyrody prawem chroniony”. Obserwując ogrody w naszej gminie widzę, jak szybko i jak bardzo ulegają zmianom. Jeszcze niedawno przed

Zdj. 1 domami rosły drzewa owocowe głównie jabłonie – renety, malinówki, albo wielkie lipy – Drzewa Maryjne. Dziś jest to głównie nisko przystrzyżony trawnik, czasem tylko zdarzają się jakieś kwiaty. Paradoksalnie, i sam

Zdj. 3 nie wiem dlaczego tak jest, ale będąc w arboretum, ogrodzie botanicznym czy parku miejskim podziwiamy ogromne, stare drzewa z tabliczką z napisem „Pomnik przyrody prawem chroniony” (zdj. 3). Tak bardzo nam się podobają. Ale nie myślimy o tym, że przecież tak niedawno większość z nas takie cuda miała „pod nosem”, w swoim ogrodzie, czy u sąsiada. Jestem przekonany, że za pewien czas wrócimy do ogrodów sprzed kilkunastu – kilkudziesięciu lat. I każdy z nas będzie chciał się pochwalić największym, albo najstarszym drzewem, jakim się opiekuje. (pc)

Największa ostoja w Europie Środkowej Kolejnym odkryciem Dariusza Tlałki, botanika z Kęt jest stwierdzenie na obszarze Beskidu Małego największej ostoi nerecznicy pośredniej (Dryopteris remota) w Europie Środkowej. Paproć ta jest utrwalonym mieszańcem nerecznicy mocnej i nerecznicy górskiej. Trwałym mieszańcem nazywa się roślinę, która występuje w podobnej formie w wielu miejscach, ma cechy przynajmniej dwóch innych gatunków, przez co nie można jej jednoznacznie zaklasyfikować do żadnego z nich. Mieszaniec taki posiada również niedorozwinięte tkanki służące do rozmnażania. Odróżnić nerecznicę pośrednią od innych paproci można po kilku cechach. I tak np. jej liście są ciemnozielone, podwójnie,

częściowo potrójnie pierzaste, mogą być do 90 cm długie, u nasady odcinków 1 rzędu mają ciemną obwódkę. Są zaokrąglone odcinkami, z ząbkami z krótką ostką 2 rzędu. Pierwsze stanowisko w Beskidzie Małym Dariusz Tlałka odkrył w 2007 roku. Od tego czasu kęckiemu botanikowi udało się znaleźć na tym obszarze aż 15 stanowisk tej paproci, na 26 dotychczas znanych w Polsce, co okazało się być największą ostoją nerecznicy pośredniej w Europie Środkowej. Stanowisko w Dolinie Targaniczanki, liczące kilkaset osobników należy do największych w Polsce. Na zdjęciu fragment liścia z charakterystycznymi cechami tego gatunku. (pc)

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

43


policja, sąd, prokuratura, straż pożarna

Tragedia we Frydrychowicach Do wielkiej tragedii doszło w nocy z 1 na 2 września we Frydrychowicach. Kierujący samochodem Daewoo Lanos – 18 letni mieszkaniec gminy Wadowice, na łuku drogi utracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na lewy pas drogi i (przerywając drewnianą barierkę na moście potoku „Frydrychówka”, wjechał do koryta rzeki. Zginęły trzy osoby.

6 września, wypadek na ul. Beskidzkiej w Andrychowie. Zderzyły się dwa samochody. Ranne zostały 3 osoby. (tem)

Jak podała policja w oficjalnym komunikacie do wypadku doszło 10 minut przed północą. W dniu poprzedzającym wypadek odnotowano na naszym terenie zwiększone opady deszczu, dlatego też na co dzień mały potok stał się rwącą rzeką. Kierujący pojazdem przerwał drewnianą barierkę na mostku i wjechał do rzeki, pojazd dachował. Z pojazdu o własnych siłach wydostał się pasażer. W wyniku wypadku, na miejscu śmierć poniósł kierujący oraz dwie pasażerki (w wieku 18 lat, mieszkanki gminy Wieprz), które odnaleziono w korycie potoku „Frydrychówka” poniżej miejsca zdarzenia.

Akcja ratownicza trwała kilka godzin. Uczestniczyli w niej funkcjonariusze KPP Wadowice, funkcjonariusze Straży Pożarnej i oddziały prewencji z KWP z Krakowa. Na miejscu zdarzenia zjawiła się też Grupa Poszukiwawczo Ratownicza działająca przy OSP w Kętach. Kobiety podróżujące tym samochodem odnaleziono około godz. 6:30. Kolejny czwarty pasażer, również 18 - letni został przewieziony do szpitala. Okoliczności wypadku są ustalane przez WRD KPP w Wadowicach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej. (tem)

Ulica Krakowska na granicy Andrychowa z Inwałdem oraz jej kontynuacja ul. Wadowicka w Inwałdzie są bardzo dobrze znane strażakom i policjantom. Często muszą na niej interweniować, regularnie dochodzi tam do zdarzeń drogowych. Na zdjęciu strażacy przygotowują się do wyciągnięcia samochodu dostawczego z rowu. Do zdarzenia doszło 8 sierpnia. (tem)

13 sierpnia straż pożarna wyjechała na ulicę Lenartowicza. Zgłoszono zadymienie w jednym z mieszkań na 2 piętrze. Przyczyną zadymienia mieszkania był przupalony posiłek pozostawiony na kuchence gazowej. Osoba znajdująca się w mieszkaniu została przewieziona do szpitala z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla. (tem)

Brutalny atak W pierwszych dniach września policjanci zatrzymali 19-letniego mieszkańca Andrychowa, który w Kętach dźgnął nożem 22-latka. Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem, 29 sierpnia na osiedlu 700-lecia w Kętach. Młodzi mężczyźni pokłócili się. Doszło do

44

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

przepychanki. W pewnym momencie andrychowianin wyciągnął nóż i wbił go w plecy 22-letniego mieszkańca Kęt. Rannemu szybko udzielono pomocy. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Szczegóły zajścia ustala policja. (as)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


policja, sąd, prokuratura, straż pożarna

Nawarzyli sobie piwa To zatrzymanie odbiło się szerokim echem w naszym powiecie. 11 sierpnia policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców naszego powiatu, którzy z pomieszczeń klubu sportowego w Stanisławiu Dolnym skradli… 80 puszek piwa. Obaj złodzieje pochodzą z Kalwarii Zebrzydowskiej. Starszemu, 27letniemu Krzysztofowi M. postawiono zarzut dokonania kradzieży z włamaniem, za co grozi kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Młodszy,

16-letni Konrad O. odpowie za swój czyn przed sądem dla nieletnich. Według nieoficjalnych informacji, złodzieje nie wypili całego skradzionego piwa. Część towaru udało się odzyskać. (tem)

Nie stań się towarem i nie daj się sprzedać! Jak podaje ONZ, handel ludźmi - dziećmi i kobietami zmuszanymi do prostytucji oraz pracownikami zmuszanymi do niewolniczej pracy - jest dzisiaj najbardziej dochodowym przestępstwem w Europie. Zyski z niego wynoszą rocznie 2,5 mld euro, a liczba jego ofiar rośnie o 50 proc. rocznie. W Polsce w ubiegłym roku zaginęło 15 076 osób, cześć z nich mogła stać się ofiarą handlu ludźmi. Jak podają organizacje społeczne zajmujące się tym problemem, kobiety sprzedawane są często za kwotę 1500 złotych. Gangi handlujące ludźmi są bardzo hermetyczne i trudne do rozpracowania. Ofiary boją się mówić o swojej tragedii a wyplątanie się z mafijnej układanki często bywa niemożliwe. Dlatego trudno jest określić rzeczywistą skalę tego zjawiska. (źródło: www.policja.pl)

KRONIKA POLICYJNA NA ANTENIE TWOJEGO RADIA ANDRYCHÓW Informacje o zdarzeniach kryminalnych z powiatu wadowickiego. Słuchaj nas na częstotliwości 1584 kHz!

3 sierpnia Z przyczepy campingowej stojącej na terenie budowy w Gierałtowiczkach nieznany sprawca ukradł 17-calowy telewizor, magnetofon oraz butlę gazową. Straty wyniosły ponad 1 000 zł. Z iveco złodziej wypompował 110 litrów oleju napędowego. Łączna suma strat wynikłych z uszkodzenia zbiornika i kradzieży wyniosła 700 zł. Do zdarzenie doszło w Andrychowie. 4 sierpnia W Andrychowie złodziej ukradł z kolejki spalinowej (ciągnika oraz dwóch wagoników) 33 metry bieżące plastikowego węża świetlnego o wartości 1 500 zł. 5 sierpnia Policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do domku letniskowego w Rzykach. Złodziej zabrał 32 stalowe pręty zbrojeniowe, powodując straty w wysokości 1 000 zł. 6 sierpnia W nocy złodzieje „zainteresowali się” samochodami stojącymi na placu budowy w Andrychowie. Z kamaza zabrali radioodtwarzacz. Następnie wypompowali z tego auta 30 litrów paliwa. Z kolei po zerwaniu korków wlewu paliwa w koparko-ładowarce dokonali kradzieży 60 litrów oleju napędowego. Na tym nie poprzestali. Z walca drogowego wypompowali 20 litrów oleju napędowego. Złodzieje próbowali także włamać się do koparki oraz ładowarki. Solidne zamki okazały się przeszkodą nie do pokonania. 10 sierpnia Włamanie w Andrychowie. Pod nieobecność domowników złodziej, po uprzednim wypchnięciu drzwi balkonowych, przedostał się do wnętrza budynku mieszkalnego. Z domu zabrał: sprzęt RTV, złotą biżuterię i pieniądze. Łączne straty wyniosły 7 000 zł. Z kolei z terenu prywatnej posesji w Sułkowicach nieznany sprawca ukradł trzy lampy ogrodowe o łącznej wartości około 450 zł. 11 sierpnia W Andrychowie nieznany sprawca włamał się do dwóch fiatów seicento. Z samochodów ukradł radioodtwarzacze. Pierwszy wart był 200 zł, drugi – 80 zł. 12 sierpnia W Inwałdzie kierowca fiata seicento nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Jego auto zderzyło się z seatem Ibizą oraz fiatem. Szczęśliwie nikt nie

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

doznał większych obrażeń. 15 sierpnia W Andrychowie policjanci zatrzymali mieszkańca Bulowic, który kierował samochodem w stanie nietrzeźwym. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. 16 sierpnia Andrychowscy policjanci zatrzymali dwie kobiety w wieku 27 i 51 lat, które z marketu „Kaufland” skradły różnego rodzaju artykuły spożywcze i przemysłowe o łącznej wartości ok. 600 zł. Z fiata punto złodziej zabrał radioodtwarzacz wart 200 zł. Do zdarzenia doszło w Andrychowie. 18 sierpnia Z parkingu w Andrychowie złodziej ukradł samochód marki Nissan Patrol. Auto wyceniono na 13 000 zł. 22 sierpnia Nieznany sprawca uszkodził przednie drzwi w oplu, który parkował w Andrychowie. Straty wyniosły 1 000 zł. 23 sierpnia Na przejeździe kolejowym w Inwałdzie volkswagen golf wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg. Na szczęście maszynista zdążył wyhamować i skończyło się na lekkim uszkodzeniu auta. Z posesji we Frydrychowicach złodziej ukradł sprzęt ogrodniczy o wartości 1 500 zł. Kolejne włamanie do samochodu w Andrychowie. Z fiata Punto złodziej zabrał radioodtwarzacz. 25 sierpnia Policja w Andrychowie otrzymała zgłoszenie o kradzieży. Do przestępstwa miało dojść dwa dni wcześniej w „Kauflandzie”. Łupem złodzieja padł telefon komórkowy wart 400 zł. 26 sierpnia Złodziej wszedł do otwartego mieszkania w Andrychowie. Skradł pieniądze – 700 zł. Na terenie sklepu „Carefour” nieznany sprawca ukradł pewnej osobie portfel, w którym były: dokumenty, pieniądze (12 zł) oraz dwie karty bankomatowe. 29 sierpnia Podczas festynu zorganizowanego w Sułkowicach doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. Cztery osoby, będąc w stanie nietrzeźwości, znieważyły słowami ogólnie uznanymi za nieprzyzwoite umundurowanych funkcjonariuszy policji. Sprawcy zostali zatrzymani przez policjantów i osadzeni w Izbie Wytrzeźwień.

Materiały opracowano na podstawie informacji z KPP w Wadowicach, KP oraz JRG w Andrychowie. NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

45


ZUS INFORMUJE Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Chrzanowie informuje, że zgodnie z komunikatem Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 18 sierpnia 2010 r. kwoty przychodu odpowiadające: - 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2010 r. wynosi 2 238,50 zł– przychody osiągane w wysokości nie przekraczającej tej kwoty nie powodują zmniejszenia emerytury lub renty, - 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia ogłoszonego za II kwartał 2010 r. wynosi 4 157,30 zł - osiąganie przychodu w wysokości przekraczającej kwotę 2 238,50 zł, nie wyższej jednak niż 4 157,30 zł powoduje zmniejszenie emerytury lub renty; - osiąganie przychodu w kwocie przekraczającej 4 157,30 zł (130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia) powoduje zawieszenie prawa do emerytury lub renty, - osiągnięcie przychodu w kwocie przekraczającej 959,40 zł (30% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia) powoduje zawieszenie renty socjalnej. Powyższe kwoty przychodu obowiązują w okresie od 1 września do 30 listopada 2010 r. Bez względu na wysokość osiąganego przychodu nie podlegają zawieszeniu ani zmniejszeniu świadczenia osób mających ustalone prawo do emerytury i ukończone 60 lat - w przypadku kobiet i 65 lat - w przypadku mężczyzn, a także osób, które pobierają z ZUS renty dla inwalidów wojennych, inwalidów wojskowych, których niezdolność do pracy pozostaje w związku ze służbą wojskową oraz rent rodzinnych przysługujących po osobach uprawnionych do tych świadczeń. Zmianie ulega również wysokość zasiłku pogrzebowego, który od dnia 1 września 2010 r. do dnia 30 listopada 2010 r. wynosi 6 395,70 zł. Wstrzymanie wypłaty świadczeń

Wszystkim, którzy razem z nami uczestniczyli w ostatnim pożegnaniu

składamy najserdeczniejsze podziękowania za udział w pogrzebie, intencje mszalne i wsparcie

Żona z dziećmi

Serdeczne podziękowania dla chóru „Misericordias Domini” z Zagórnika za uświetnienie uroczystości pogrzebowej

Śp. Adama Swędzioła

składa żona z dziećmi

46

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w przypadku zaistnienia okoliczności wskazanych w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ma możliwość wstrzymania wypłaty świadczeń. Wstrzymanie wypłaty świadczeń jest czynnością organu rentowego, powodującą zaniechanie wypłaty pobieranego świadczenia. Wypłata świadczeń może zostać wstrzymane jeżeli: 1) powstaną okoliczności uzasadniające zawieszenie prawa do świadczeń lub ustanie tego prawa; 2) osoba pobierająca świadczenia mimo pouczenia lub żądania organu rentowego nie przedłoży dowodów stwierdzających dalsze istnienie prawa do świadczeń; 3) osoba uprawniona do świadczeń nie poddała się badaniu lekarskiemu lub psychologicznemu, bez uzasadnionych przyczyn, mimo wezwania organu rentowego; 4) okaże się, że prawo do świadczeń nie istniało; 5) świadczenia nie mogą być doręczone z przyczyn niezależnych od organu rentowego. Wstrzymanie wypłaty świadczenia nie następuje od momentu wystąpienia jednej lub kilku z w/w okoliczności, ale z mocy decyzji wydanej przez organ rentowy, którą należy doręczyć zainteresowanemu z podaniem przyczyny wstrzymania i z pouczeniem o sposobie i terminie odwołania. Wstrzymanie wypłaty świadczeń następuje poczynając od miesiąca: 1) przypadającego po miesiącu, w którym ustało prawo do świadczenia ustalone wskutek okresowej niezdolności do pracy; 2) w którym została wydana decyzja o wstrzymaniu wypłaty albo od następnego miesiąca, jeżeli wcześniejsze wstrzymanie wypłaty nie było możliwe; 3) za który przysługiwało świadczenie niedoręczone z przyczyn niezależnych od organu rentowego. Co do zasady wypłatę wstrzymanych świadczeń emerytalno-rentowych wznawia się od miesiąca ustania przyczyny powodującej wstrzymanie świadczenia, jednak nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o wznowienie wypłaty lub wydano decyzję z urzędu o jej wznowieniu. Ustawodawca przewidział jednak dwa wyjątki od tej zasady, które stanowią iż wznowienie wypłaty świadczeń emerytalno-rentowych następuje: 1) od miesiąca, w którym świadczenie wstrzymano, jednak za okres nie dłuższy niż 3 lata poprzedzające bezpośrednio miesiąc, w którym złożono wniosek o wznowienie wypłaty w przypadku, jeżeli świadczenie nie mogło być doręczone z przyczyn niezależnych od organu rentowego; 2) od miesiąca, w którym świadczenie wstrzymano jednak za okres nie dłuższy niż 3 lata poprzedzające bezpośrednio miesiąc, w którym złożono wniosek o wznowienie wypłaty lub wydano z urzędu decyzję o jej wznowieniu, w przypadku gdy wstrzymanie wypłaty świadczeń nastąpiło na skutek błędu organu rentowego. Szczegółowe informacje na temat wstrzymania wypłaty świadczeń można uzyskać na stronie internetowej pod adresem www.zus.pl oraz w terenowych jednostkach organizacyjnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zmarł radny

31 sierpnia zmarł radny Rady Powiatu Wadowickiego, mieszkaniec Kalwarii Zebrzydowskiej, Zdzisław Mąka. Z. Mąka miał 69 lat. Od pewnego czasu zmagał się z ciężką chorobą. W 2006 roku wszedł do rady powiatu z listy PiS. W ocenie kolegów i koleżanek z tego gremium, dał się poznać jako fachowiec, znający się m.in. na środkach unijnych. W ostatnim czasie był jednym z tych radnych, którzy sprzeciwili się pomysłowi budowy dużego 7-kontygnacyjnego pawilonu „E” szpitala wadowickiego. Zmarły pełnił wiele funkcji społecznych. Był członkiem Zarządu Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie, wiceprzewodniczącym Rady Spółdzielni Rzemieślniczej Wielobranżowej „Kalwarianka” w Kalwarii Zebrzydowskiej, prezesem Miejskiego Klubu Sportowego „Kalwarianka”. Przez wiele lat pełnił funkcję członka Komitetu Monitorującego Małopolski Regionalny Program Operacyjny przy Marszałku Województwa Małopolskiego. (as)

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


ogłoszenia Jeśli chcesz, aby twoje dziecko spędzało aktywnie czas, nawiązało nowe znajomości wśród rówieśników lub nauczyło się czegoś nowego zapisz je do Świetlicy Terapeutycznej! Świetlica proponuje dzieciom i młodzieży gimnazjalnej: • ������������������������ zajęcia specjalistyczne, • ���������������������������������������������������� zajęcia plastyczne, teatralne, techniczne, twórcze, kulinarne, filmowe, dekoratorskie, muzyczno-ruchowe, • ���������������������������� wyjazdy do kina, teatru, na ������ basen, • ��������������������� zajęcia indywidualne, • �������������� pomoc w nauce, • ������������������������������������� cotygodniowe spotkania społeczności, • pikniki ���������������������������� rodzinne, Spotkania ��������������������� Wigilijne, Spotkania ����� Wielkanocne oraz Zimowiska i Półkolonie. ZAPISY CODZIENNIE W GODZ.10.00 – 16.00 Świetlica Terapeutyczna, Ośrodek Wspierania Rodziny, ul. Metalowców 10, tel./fax: (033) 875 24 29, www.owr.andrychow.pl, owr. swietlica@wp.pl

Klub Młodzieżowy „Akademia Umiejętności”

Zaprasza młodzież w wieku 16 – 20 lat W programie: • warsztaty teatralne, improwizacje, możliwość stworzenia własnego spektaklu, • zajęcia filmowe, cykle tematyczne, monograficzne, pokazy filmów różnych kinematografii, • koła dyskusyjne, • zajęcia artystyczne, nowoczesna sztuka artystyczna, • zajęcia sportowe, sztuczna ścianka wspinaczkowa, basen, wycieczki, • wyjazdy, spotkania z ciekawymi ludźmi Młodzież może korzystać z zajęć, które są najbliższe ich zainteresowaniom, rozwijać swoje pasje poprzez aktywne spędzanie wolnego czasu, działać na rzecz swojego środowiska lokalnego lub po prostu posiedzieć, porozmawiać, napić się herbaty lub posłuchać muzyki. INFORMACJE I ZAPISY CODZIENNIE W GODZ. 9.00 – 15.00 Ośrodek Wspierania Rodziny (sekretariat), ul. Metalowców 10, tel. (33) 875 24 29. Prowadząca: Izabela Jończy-Chmiel tel. 660 867 376 Jeśli chcesz spędzić ciekawie i aktywnie swój wolny czas, zapisz się do nas!

OŚRODEK WSPIERANIA RODZINY w Andrychowie serdecznie zaprasza dzieci i młodzież do OGNISKA PRACY POZASZKOLNEJ na zajęcia w roku szkolnym 2010/2011 w następujących grupach: • KLUB PODRÓŻNIKA: zajęcia turystyczno-fotograficzne /uczniowie gimnazjum, szkół średnich/ • JĘZYK ANGIELSKI; różne poziomy zaawansowania • TEATR; Grupa Teatralna „Verba” /7 – 11 lat/ • PLASTYKA: Plastusiowe Studio /6 – 10 lat/, Działania Plastyczne /11 – 14 lat/, Malarstwo /11 – 16 lat/, Ceramika / dla początkujących/, Grupa „Picasski” /uczniowie gimnazjum, szkół średnich/ • MUZYKA; Grupa wokalno-instrumentalna • TANIEC: gr. tan. „Młode Talenty”, gr. wokalno-taneczna /7 – 10 lat/ • SZACHY; różne poziomy zaawansowania Zapraszamy! Szczegółowe informacje o ofercie: Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Andrychowie, ul. Krakowska 69 w godz.: 10:00 - 16:00, tel./fax. (033) 875-32-26 e-mail: opp@owr.andrychow.pl

Zapraszają na rajd Zarząd Oddziału Zakładowego PTTK przy „Andropol” S.A. w Andrychowie zaprasza wszystkich na X Jubileuszowy Rodzinny Rajd Górski „DZIEŃ PAPIESKI”, z metą koło schroniska PTTK „Leskowiec”. W tym roku rajd organizowany jest 10 października pod hasłem „Jan

Paweł II - Odwaga Świętości”. O godzinie12.00 w Kaplicy „Ludziom Gór” odprawiona zostanie Msza św. koncelebrowana w intencji szybkiej beatyfikacji Jana Pawła II. Więcej informacji na afiszach oraz stronie internetowej http://andrychow. pttk.pl/

Koło PTTK „Chałupa” zaprasza na wycieczki: 19.09.2010 (niedziela) - MAŁA FATRA: Stefanowa – Diery - Vielki Rozsutec 26.09.2010 (niedziela) - JAŁOWIEC - Beskid Żywiecki 03.10.2010 (niedziela) - BABIA GÓRA: Slana Woda - Babia Góra - Slana Woda Bliższe informacje i zapisy w kole PTTK „Chałupa” w każdy poniedziałek 18 - 19.30, Lenartowicza 7, tel. 602 48 68 33, 501 43 55 38, www.pttkchalupa.pl

Parkomaty – informacja

Od 1 września 2010 r. w Andrychowie w Rynku uruchomione zostały 3 parkomaty pobierające opłatę parkingową za postój w Strefie Płatnego Parkowania. Przypominamy, iż zgodnie z Uchwałą Rady Miejskiej w Andrychowie Strefa Płatnego Parkowania istnieje od 2004 r. i wyznaczona została w Rynku na odcinku: a) od ul. Krakowskiej do ul. Legionów; b) w pasie drogi jednokierunkowej od ul. Legionów do placu przed Urzędem; c) w pasie drogi dwukierunkowej na odcinku od parkingu przed kościołem do ul. Floriańskiej. d) parking przed kościołem p.w. św. Macieja. Dotychczas opłata pobierana była przez inkasentów to tego wyznaczonych. Opłata za postój może być uiszczana codziennie poprzez zakup biletu w parkomacie lub też poprzez wykupienie abonamentu. Miesięczny abonament kosztuje 50,00 zł, natomiast 14 dniowy kosztuje 30,00 zł. Abonament można nabyć w Urzędzie Miejskim w Andrychowie w pokoju nr 114 (Rynek 15, I piętro). Wykupienie abonamentu postojowego nie upoważnia do zastrzegania stałego miejsca postoju i nie stanowi podstaw do roszczeń wobec Urzędu Miejskiego w przypadku braku miejsc postojowych. Jeden abonament jest wystawiany dla jednego pojazdu samochodowego. Opłata za postój do 1 godziny wynosi 1,50 zł i jest to opłata minimalna jaka przyjmuje parkomat. Parkomaty nie wydają reszty, natomiast proporcjonalnie do wrzuconej kwoty naliczają czas parkowania. Tym samym, jeżeli planujemy postój w SPP przez około 1,5 godziny, wrzucamy do automatu odpowiednią ilość monet, do czasu ukazania się na wyświetlaczu odpowiedniej godziny, w której nasz postój upłynie. Parkomat przyjmuje monety w walucie polskiej o nominałach od 0,20 zł do 5,00 zł. Po opłaceniu planowanego czasu postoju i naciśnięciu zielonego przycisku parkomat wydrukuje bilet (czerwony przycisk służy do unieważnienia transakcji, po wciśnięciu którego automat zwróci wpłaconą kwotę). Na drukowanym przez automat bilecie znajdują się następujące informacje: - data, godzina i minuta, w której upływa ważność biletu, - data, godzina i minuta, w której wniesiono opłatę, - kwota wniesionej opłaty, - numer identyfikacyjny parkomatu, - numer biletu. Bilet składa się z dwóch części, z których górną część należy umieścić za przednią szybą pojazdu w sposób umożliwiający przeprowadzenie kontroli przez Straż Miejską w Andrychowie. W przypadku stwierdzenia przez kontrolera parkowania pojazdu w Strefie Płatnego Parkowania bez wniesienia opłaty pobierana będzie opłata dodatkowa w wysokości 30,00 zł. Opłata będzie także pobierana w przypadku parkowania przy użyciu nieważnego abonamentu postojowego, bez biletu parkingowego oraz parkowanie ponad opłacony czas.

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

47


ogłoszenia KOMUNIKAT BURMISTRZA ANDRYCHOWA

dotyczy: składania wniosków do projektu budżetu na 2011 rok. W związku z rozpoczęciem prac związanych z opracowaniem projektu budżetu na 2011 rok zapraszamy – zgodnie z przyjętą przez Radę Miejską uchwałą w sprawie określenia trybu prac nad projektem uchwały budżetowej – do czynnego udziału w tworzeniu projektu budżetu radnych oraz jednostki pomocnicze Gminy. Organizacje społeczne, polityczne oraz mieszkańcy Gminy mogą składać wnioski do projektu budżetu za pośrednictwem radnych. Termin składania wniosków - do 30 września 2010 roku. Złożone wnioski stanowią jedynie materiały pomocnicze do opracowania projektu budżetu i nie stanowią podstawy do ich obowiązkowego ujęcia w projekcie budżetu.

Spis rolny - ogłoszenie

W roku 2010 we wszystkich krajach Unii Europejskiej są przeprowadzane powszechne spisy rolne. Również Polska zgodnie z ustawą z 17 lipca 2009 r. o powszechnym spisie rolnym 2010 (Dz.U. Nr 126, poz. 1040), od 1 września do 31 października br. przeprowadzi Powszechny Spis Rolny 2010 (PSR 2010). Spis ten ma dla Polski szczególne znaczenie. Jest to bowiem pierwszy spis rolny po przystąpieniu naszego kraju do UE. Dane uzyskane z PSR 2010 umożliwią obiektywną ocenę sytuacji rolnictwa polskiego i obszarów wiejskich po włączeniu Polski do wspólnego rynku europejskiego. Wszystkie zbierane i gromadzone w spisie dane indywidualne i dane osobowe są poufne i podlegają szczególnej ochronie - objęte są tajemnicą statystyczną na zasadach określonych w ustawie o ochronie danych osobowych oraz w art. 10 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. z 1995 r., Nr 88, poz.439 wraz z późniejszymi zm.). Spisem zostaną objęte gospodarstwa rolne osób fizycznych i prawnych oraz jednostek organizacyjnych nie mających osobowości prawnej. Ze względu na minimalizację kosztów spisu oraz zmniejszenie respondentów planuje się ograniczenie liczby badanych gospodarstw rolnych do poziomu gwarantującego wypełnienie zobowiązań międzynarodowych i zaspokojenie potrzeb odbiorców krajowych. Spisem objęte będzie: - ogólna charakterystyka gospodarstwa rolnego – uwzględniająca cechy adresowe siedziby użytkownika i siedziby gospodarstwa rolnego (m.in. informacje o użytkowniku gospodarstwa, opisanie struktury własnościowej użytków rolnych, działalności rolniczej i innej niż rolnicza prowadzonej w gospodarstwie rolnym), - użytkowanie gruntów i powierzchnia zasiewów – informacje o ogólnej powierzchni gruntów gospodarstwa, w podziale na kategorie użytkowania oraz powierzchni zasiewów poszczególnych upraw rolnych, - zwierzęta gospodarskie – stan liczebności i struktura pogłowia zwierząt gospodarskich poszczególnych gatunków, - ciągniki, maszyny rolnicze i urządzenia – dane o liczbie ciągników własnych i wspólnych, w podziale na klasy mocy silnika oraz liczbie wybranych maszyn i urządzeń rolniczych, - zużycie nawozów – dane w czystym składniku o ilości stosowanego nawożenia mineralnego, wapniowego oraz nawożenia organicznego pochodzenia zwierzęcego, - pracujących w gospodarstwie rolnym – informacje o wielkości i strukturze zasobów pracy w rolnictwie (uwzględniane będą wszystkie osoby wykonujące pracę w gospodarstwie rolnym w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie), - struktura dochodów gospodarstwa rolnego z użytkownikiem gospodarstwa rolnego oraz korzystanie z programów wsparcia dla rolnictwa – informacje o dochodach z tytułu prowadzenia rolniczej działalności gospodarczej, pozarolniczej działalności gospodarczej, pracy najemnej, emerytur i rent oraz innych źródeł niezarobkowych poza emeryturą i rent, o fakcie korzystania przez gospodarstwo z płatności do gruntów ornych i programów wsparcia rozwoju obszarów wiejskich, - metody produkcji rolniczej (wpływ rolnictwa na środowisko) – m.in. informacje o metodach uprawy gleby, zabezpieczania gleby przed wypłukiwanie składników pokarmowych, zabiegach przeciwerozyjnych, systemach utrzymania zwierząt gospodarskich. Tylko Państwa pomoc przy realizacji spisu, przekazanie wyczerpujących i rzetelnych informacji pozwoli na uzyskanie pełnej wiedzy o rolnictwie polskim i wykorzystanie jego wyników do planowania polityki rolnej naszego państwa oraz efektywnego zarządzania na szczeblu ogólnokrajowym i lokalnym. Leży to w interesie nas wszystkich, a zwłaszcza sprzyja rozwojowi polskiej wsi i polskiego rolnictwa. Burmistrz Andrychowa - Gminny Komisarz Spisowy prosi zatem o życzliwe przyjęcie i obdarzenie pracowników służb spisowych - rachmistrzów spisowych zaufaniem oraz pełny udział w spisie rolnym.

48

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

Ogłoszenie Na podstawie art. 37 ust.1 i 4, art.38 ustawy z dnia 21.08.1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2010r. Nr 102, poz. 651), § 1 pkt 1 i 2 Uchwały nr XXXIV‑314-05 Rady Miejskiej w Andrychowie z dnia 30.06.2005r. w sprawie zasad wydzierżawiania nieruchomości stanowiących mienie Gminy Andrychów na okres dłuższy niż trzy lata (z późn. zm.), Zarządzenia Nr 1971/10 z dnia 22 lipca 2010 r. w sprawie oddania w dzierżawę na czas nieoznaczony w drodze przetargu ustnego nieograniczonego, nieruchomości stanowiącej własność Gminy Andrychów, ozn. w ewidencji gruntów nr działek 458/8 i 460/3 położonej w Andrychowie w rejonie ul. Granicznej z przeznaczeniem pod uprawy polowe i sporządzenia wykazu nieruchomości - Burmistrz Andrychowa ogłasza pierwszy publiczny przetarg ustny nieograniczony na oddanie w dzierżawę na czas nieoznaczony części nieruchomości stanowiącej własność Gminy Andrychów, objętej księgą wieczystą nr KR1W/00085401/0 Sądu Rejonowego w Wadowicach z przeznaczeniem pod uprawy polowe. Przedmiotem przetargu jest niezabudowana nieruchomość ozn. w ewidencji gruntów nr działek 458/8 i 460/3 o łącznej pow. 0,4524 ha, położona w Andrychowie w rejonie ul. Granicznej. Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy Andrychów zatwierdzonego Uchwałą Nr XLIX-463-06 Rady Miejskiej w Andrychowie z dnia 28 września 2006r. działka nr 458/8 położona jest w terenach oznaczonych jako: A7.1/10.MN1 „tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej”, natomiast działka nr 460/3 położona jest w terenach oznaczonych jako: A7.1/9.ZP2 „tereny zieleni nieurządzonej ”. Nieruchomość nie posiada prawnie uregulowanego dojazdu i nie jest obciążona prawem osób trzecich. Cena wywoławcza do przetargu za roczną dzierżawę wynosi - 59,44 zł. Wadium dla nieruchomości wynosi 10,00 zł i winno zostać wpłacone w terminie do dnia 30 września 2010 r. w kasie tut. Urzędu lub na konto Urzędu Miejskiego nr 82 8110 0000 2001 0000 1225 0002, Bank Spółdzielczy Andrychów (w tym dniu wadium

winno być na koncie Urzędu). Opłaty z tytułu dzierżawy wnoszone będą w kasie Urzędu Miejskiego lub na konto podane w umowie corocznie w II ratach ustalonych w umowie dzierżawy. Czynsz za dzierżawę gruntu może ulegać zmianie w oparciu o stosowne Zarządzenie Burmistrza Andrychowa, dotyczące opłat za grunty wydzierżawiane, w przypadku ustalenia nowych opłat za dzierżawę terenu wyższych od ustalonej kwoty. Wyłoniony dzierżawca zobowiązany będzie: - uiszczać na własny koszt podatki i inne opłaty związane z dzierżawioną nieruchomością; - użytkować przedmiotową nieruchomość zgodnie z przeznaczeniem, utrzymywać przedmiot dzierżawy oraz teren przyległy w należytym porządku, zachowując wszelkie wymogi odnośnie ochrony środowiska; Przetarg (licytacja) odbędzie się w dniu 5 października 2010 r. o godz. 11.00 w Urzędzie Miejskim w Andrychowie, Rynek 15. O wysokości postąpienia decydują uczestnicy przetargu z tym, że postąpienie nie może wynosić mniej niż 1 proc. ceny wywoławczej z zaokrągleniem w górę. Przed otwarciem przetargu jego uczestnik winien przedłożyć komisji przetargowej dowód wpłaty wadium, dowód tożsamości oraz oświadczenie, że zapoznał się z warunkami przetargu. W przypadku, gdy uczestnikiem przetargu jest osoba prawna, osoba upoważniona do reprezentowania uczestnika powinna przedłożyć aktualny wypis z Krajowego Rejestru Sądowego. Jeżeli uczestnik reprezentowany jest przez pełnomocnika należy przedłożyć oryginał pełnomocnictwa. Osobie, która wygra licytację wadium zalicza się na poczet opłaty dzierżawnej, a pozostałym osobom zwraca się niezwłocznie (bez odsetek) po zakończeniu przetargu, jednak nie później niż przed upływem 3 dni od dnia zamknięcia przetargu. Organizator przetargu zawiadomi dzierżawcę nieruchomości o miejscu i terminie zawarcia umów dzierżawy. Jeżeli osoba ustalona jako dzierżawca nie stawi się bez usprawiedliwienia do podpisania umowy w wyznaczonym miejscu i terminie, organizator przetargu może odstąpić od zawarcia umowy, a wpłacone wadium nie podlega zwrotowi. Bliższych informacji udziela Wydział Gospodarki Przestrzennej i Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Andrychowie, Rynek 15 (I piętro, pokój nr 112 i 114) codziennie w godzinach pracy Urzędu (od poniedziałku do piątku, od 8-mej do 15-tej) lub telefonicznie pod nr 33 842 99 55 lub 842 99 57. Treść niniejszego ogłoszenia podaje się do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie w Urzędzie Miejskim w Andrychowie, Rynek 15 oraz na stronie internetowej www. um.andrychow.pl. Burmistrz Andrychowa zastrzega sobie prawo odwołania przetargu z ważnych powodów.

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


ogłoszenia Ogłoszenia

najtaniej w okolicy OŚRODEK POMOCY SPOŁECZNEJ w ANDRYCHOWIE ZESPÓŁ PORADNICTWA SPECJALISTYCZNEGO ul. Metalowców 10 PSYCHOLOG - mgr Barbara SURZYN tel. 33 875 24 29 codziennie w godzinach 7.00 – 15.00. Pierwszy kontakt: codziennie w godz. 7.30 – 9.00 PEDAGOG – mgr Renata WRONKA tel. 33 875 24 29 codziennie w godzinach 7.00 – 15.00. PORADY PRAWNE – mgr Beata SMOLEC Termin po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym – tel. 33 875 33 00 środa w godzinach 14.00 – 18.00 tel. 033 875 24 29 KONSULTANT ds. OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH – mgr Iwona PIECHA poniedziałek i piątek w godzinach 7.00 – 14.00. wtorek, środa, czwartek - w godzinach 8.00 - 15.00 MEDIATOR – Marzena SZEWCZYK codziennie w godzinach 7.00 – 15.00. Pierwszy kontakt: codziennie w godz. 7.00 – 10.00 tel. 033 875 33 00

Numery do Straży Miejskiej Komendant Straży Miejskiej: 33 842 99 70 lub 33 842 99 00 wew. 370 Straż Miejska: 33 842 99 71 lub 33 842 99 00 wew. 371, (0 606) 195-322

Burmistrz Andrychowa informuje, że na tablicy ogłoszeń w siedzibie Urzędu Miejskiego w Andrychowie - Rynek 15, I piętro - podane zostały do publicznej wiadomości na okres od dnia 6 września 2010r. do dnia 27 września 2010r. następujące Zarządzenia: - Nr 2024/10 z dnia 18 sierpnia 2010r. w sprawie sprzedaży w drodze bezprzetargowej gruntu położonego w Inwałdzie przy ul. Wiejskiej, oznaczonego nr działki 3308 oraz sporządzenia wykazu nieruchomości; - Nr 2042/10 z dnia 26 sierpnia 2010r. w sprawie przeznaczenia do sprzedaży w drodze bezprzetargowej mieszkania nr 3 położonego w budynku przy ul. 27 Stycznia 12 na rzecz jego najemcy wraz z oddaniem w wieczyste użytkowanie ułamkowej części gruntu pod blokiem i sporządzenia wykazu nieruchomości; - Nr 2043/10 z dnia 26 sierpnia 2010r. w sprawie przeznaczenia do sprzedaży w drodze bezprzetargowej mieszkania nr 43 położonego w budynku przy ul. Lenartowicza 10 na rzecz jego najemcy wraz z oddaniem w użytkowanie wieczyste ułamkowej części gruntu pod blokiem i sporządzenia wykazu nieruchomości; - Nr 2059/10 z dnia 31 sierpnia 2010r. w sprawie sporządzenia wykazu nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży w drodze przetargu położonej w Rzykach, os. Potok Kubikowski 11; - Nr 2060/10 z dnia 31 sierpnia 2010r. w sprawie sporządzenia wykazu nieruchomości przeznaczonej do sprzedaży w drodze bezprzetargowej położonej w Andrychowie przy Placu Mickiewicza, oznaczonej nr działek 1917/15, 1917/17, 6249 i 6252/1. Treść Zarządzeń na stronie internetowej: www.um.andrychow.pl

Burmistrz Andrychowa uprzejmie informuje, iż zgodnie z ustawą z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych, udzielono pozwolenia nr GOB.5022/3/10 z dnia 16.08.2010r. Komitetowi Organizacyjnemu przy Gimnazjum nr 1 im. Polskich Noblistów z siedzibą w Andrychowie przy ul. I. Daszyńskiego nr 14 na zorganizowanie i przeprowadzenie zbiórki publicznej na terenie Andrychowa podczas Gminnych Dożynek w dniu 5 września 2010 roku. Stwierdza się, iż po komisyjnym przeliczeniu zebrana kwota wyniosła 2615 zł (dwa tysiące sześćset piętnaście złotych 00/100). Koszt zbiórki, związany z poniesieniem opłat za wydanie stosownego pozwolenia wyniósł 82 zł. Zebrane środki finansowe zostaną przekazane na dożywianie dzieci, wyposażenie teatru szkolnego w niezbędny sprzęt oraz zakup pomocy szkolnych. Burmistrz Andrychowa mgr inż. Jan Pietras

SGW informuje

Mariusz DUBANOWICZ wtorek w godz. 9.00 – 12.00 czwartek w godzinach 15.00 – 18.00

Miło nam poinformować , że w ramach pierwszego naboru Programu „Małopolska - Nasz Region Nasza Szansa” - oferta Stowarzyszenia Gospodyń Wiejskich znalazła uznanie. SGW otrzymało dotację - 4.000,00 zł (cztery tysiące złotych) na program „Małopolskie bogactwo kulinarne i obrzędowe Świąt Bożego Narodzenia”. Dodatkowo Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich z Andrychowa złożyło do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie ul. Basztowa 22 wniosek w ramach II otwartego konkursu ofert na dofinansowanie realizacji projektów z zakresu pomocy społecznej w 2010 r. (obszar: szans osób niepełnosprawnych i seniorów). Do konkursu wpłynęło 88 projektów. Dofinansowanie z budżetu Wojewody Małopolskiego otrzymało 37, a wśród nich projekt SGW o nazwie „Razem powitajmy dzień”. Czas realizacji projektu – do 31.12.2010. Dotacja wyniosła 13.000,00 zł (trzynaście tysięcy złotych).

HOSTEL – dla osób w sytuacji kryzysowej czynny całodobowo telefon 33 875 33 00, 664 207 889, 660 940 767

Zaginęła legitymacja studencka uczelni – Akademii TechnicznoHumanistycznej w Bielsku-Białej. Znalazcę proszę o kontakt, tel. 792 355 003.

KONSULTANT ds. PRZEMOCY W RODZINIE – Mariusz DUBANOWICZ poniedziałek w godz. 12.00 – 15.00 KONSULTACJE INDYWIDUALNE DLA OSÓB UZALEŻNIONYCH I CZŁONKÓW ICH RODZIN -

Sprzedam mieszkanie własnościowe w Andrychowie przy ul. Garncarskiej o powierzchni 73m2, II piętro, 4 pokoje, balkon. Mieszkanie ma bardzo ładny rozkład. Wymienione okna, drzwi, podłogi. Spokojne i przyjazne sąsiedztwo. Informacje pod telefonem: 668 138 330.

Wynajmę powierzchnię handlową w supermarkecie Intermarche Tel. 506 014 504 tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

49


rozrywka

Krzyżówka dla najmłodszych

Poziomo: A-2/ bielak, szarak i królik, A-10/ mrzonka, brednia, niedorzeczność, B-6/ największa z antylop, C-1/ właściciel cudownej lampy, C-10/ najstarsza nazwa Wielkiej Brytanii, D-6/ chroni przed włamywaczem, E-1/ dawna marka polskiego motocykla, E-10/ najwybitniejszy polski kompozytor, F-5/ narzędzie do korowania lub strugania drzewa, G-2/ dawny nowicjusz na uczelni, H-11/ polski taniec ludowy, J-1/ dawne narzędzie kata, K-11/ samochód, L-7/ szewski gwóźdź, M-1/ świta, poczet, M-11/ muzułmański okrutny demon, N-6/ tragicznie zmarły siatkarz reprezentacji Polski, O-1/ przedmiot szkolny z wzorami, O-10/ do malowania, P-6/ liczba oznaczająca wiele przedmiotów lub osób, R-1/ starożytna nazwa Hiszpanii, R-10/ krzew ozdobny z czerwonymi owocami na konfitury i nalewki; Pionowo: 1-B/ maniakalne zajęcie, silny gniew, furia, 1-H/ serwatka z mleka owczego, 2-M / na kotlety, 3-E/ wieczorne nabożeństwo w kościele katolickim, 4-A/ pospolite drzewo iglaste, 4-M/ metal ziem rzadkich z rodziny lantanowców, 5-E/ układ między państwem a Watykanem, 6-A/ detaliczna lub hurtowa, 6-M/ mała kolczasta jaszczurka, smok latający, 8-A/ wędlina z oślego mięsa, 8-L/ obibok, nierób, 10-A/ Bryan – kanadyjski piosenkarz i instrumentalista rockowy, 10-N/ pozostawiony trop, 11-E/ kartofle, pyry, 12-A/ antonim zła, 12-M/ hinduski asceta, pokutnik, 13-E/ spiker, 14-A/ stolica polskiej piosenki, 15-E/ wałkoń, 15-L/ ciężka zasłona;

oprac. JEM

Litery z następujących pól utworzą rozwiązanie krzyżówki, które należy przesłać na adres redakcji: E-5, J-11, O-14, C-4, K-1, E-1, R-13, L-15, F-3, I-13, R-8, H-13, G-4, D-10, P-9, C-11, K-3, E-15, M-1, A-2, J-11, O-4, N-9, G-2, I-1, B-10, H-13, R-1, E-14, I-3, K-11, N-10, F-7, C-13, R-11, H-1, K-14, E-3, M-6. Wśród osób, które prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nadeślą, przyniosą do redakcji NA (wraz z kuponem konkursowym, str. 3) w terminie do 8 PAŹDZIERNIKA 2010r., zostanie rozlosowana nagroda - komplet pościeli ufundowany przez AZPB “Andropol” S.A. Rozwiązaniem krzyżówki z numeru sierpniowego było hasło: SZCZĘŚCIE NIE ZAWSZE JEST PO STRONIE LEPSZEGO. Nagrodę otrzymuje Bernadeta Chowaniec z Andrychowa. Gratulujemy i prosimy o kontakt z redakcją.

KONKURS

50

Tym razem pytanie brzmi: Jak nazywał się rajd (odbywał się 4 i 5 września), którego trasa wiodła m.in. przez Kocierz? Odpowiedzi (z kuponem konkursowym - str. 3) prosimy nadsyłać na adres redakcji do 8 października 2010 roku. Wśród osób, które nadeślą prawidłowe odpowiedzi, wylosujemy nagrodę: zaproszenie na kolację na Kocierz. Za rozwiązanie konkursu z numeru sierpniowego nagrodę otrzymuje Magdalena Łabaj z Andrychowa. Zwyciężczyni gratulujemy i prosimy o kontakt z redakcją.

NR 9 (238), WRZESIEN 2010

1- Choroba gardła 2- ��������� Naczynie do ������������ gotowania 3- Tworzą las 4- Niebieskie krasnale 5- Pędzi po szynach 6- Prowadzą na piętro 7- Mała osada 8- Narzędzie ogrodnicze 9- Kłujący kwiatek doniczkowy 10- Otwiera drzwi Litery z pogrubionych pól czytane pionowo od góry utworzą hasło, którym jest POPULARNA ZABAWKA NIEMOWLĘCA. Rozwiązania prosimy przesyłać na adres redakcji do dnia 8.10.2010r. Rozwiązanie z numeru sierpniowego: STACYJKOWO. Nagrodę otrzymuje Grzegorz Brańka. Gratulujemy i prosimy o kontakt z redakcją.

Nagrodę - słodki upominek ufundował supermarket Intermarche.

www.nowiny.andrychow.eu NOWINY ANDRYCHOWSKIE tel. 33 875 23 13


reklama

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu

NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010

51


WRZESIENgazetaLIGHT  

tel. 33 875 23 13 NOWINY ANDRYCHOWSKIE www.nowiny.andrychow.eu NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010 NR 9 (238), WRZESIEŃ 2010 3 tel. 33 875 23 13 NOWIN...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you