Page 1

nr 20/ 2016 (72)

26 września - 9 października

ISSN 2391-8535

...O WŁADZY [1]


OKIEM REDAKCJI

TEMAT NUMERU

KOŚCIÓŁ

Wydarzenia i Opinie

...o władzy

Z życia Kościoła

[8]

[20]

[46]

Szał smoleński czy stanięcie w prawdzie?

Demokracja, monarchia, ochlokracja. Jaki ustrój preferuje Bóg?

Władza w Kościele

Rafał Growiec

Rafał Growiec

[12]

"Możesz pomóc - reaguj, zgłoś!" Mateusz Ponikwia

[28]

Nie dać się ponieść emocjom czyli o rządzeniu samym sobą Lena Ciepielak

[32]

Felietony [16]

Medialna papka czyli sztuka manipulacji Adrian Hulbój

Kto naprawdę włada światem - tajne loże i spiski Krzysztof Małek

[36]

Kto tak naprawdę nosi spodnie? Ada Maksymiuk

[40]

Dlaczego władza tak pociąga? Lena Ciepielak

[2]

Krzysztof Małek


KULTURA

RECENZJE

COŚ WIĘCEJ

Miejsca

Seriale

Refleksje

[52]

[62]

[72]

Na tropie Milki

Dyskretne mruganie do widza

Mamo, tato - kim dla mnie jesteście?

Małgorzata Różycka

- "Stranger Things" (2016-)

Emilia Ciuła

Łukasz Łój

Sylwetki [56]

Niekonorowany król

[66]

Elfy kontra demony

- "Kroniki Shannary" (2016-) Emilia Ciuła

Ada Maksymiuk

[3]

[76]

Święty Pinochet? Nigdy! Rafał Growiec


Redaktor Naczelna: Anna Zemełka

Redakcja: Emilia Ciuła

Kajetan Garbela

Rafał Growiec

Mateusz Nowak

Krzysztof Małek

Maciej Puczkowski

Mateusz Ponikwia

Wojciech Urban

Małgorzata Różycka

Lena Ciepielak

Ada Maksymiuk

Korekta: Andrea Marx Karina Latosik

Współpraca: Marcin Kożuszek

Adrian Hulbój

Łukasz Łój

Michał Musiał

Kontakt: strona internetowa: www.mozecoswiecej.pl e-mail: mozecoswiecej@gmail.com współpraca i teksty: wspolpraca.mcw@gmail.com promocja i reklama: promocja@mozecoswiecej.pl [4]


Dołącz do nas! wspolpraca.mcw@gmail.com

[5]


[6]


OKIEM REDAKCJI ïƒ [7]


WYDARZENIA I OPINIE

SZAŁ SMOLEŃSKI CZY STANIĘCIE W PRAWDZIE? Rafał Growiec

R

uszyły ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej, z Lechem i

Marią Kaczyńskimi na czele, Antoni Macierewicz opublikował nagrania dowodzące, że Maciej Lasek na polecenie Donalda Tuska

celowo upodobnił raport komisji polskiej do wyników rosyjskiego

Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK).

N

agłe ożywienie w temacie katastrofy smoleńskiej zaskoczyć może jedynie dynamiką rozwoju, ale nie samym faktem, że nastąpiło. Jednym z priorytetów nowego rządu jest wyjaśnienie przyczyn zdarzenia i pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich winnych – także tych chronionych do tej pory przez klauzule tajności dokumentów i wysokie stanowiska. Po kilku miesiącach nowa komisja pod wodzą Antoniego Macierewicza

ogłosiła przełom, który w sumie przełomem nie jest. PONURA UKŁADANKA

Pierwszym wydarzeniem, które poruszyło opinię publiczną, była decyzja o ekshumacji wszystkich nieskremowanych ciał ofiar katastrofy celem ponownej identyfikacji i analizy obrażeń. Wobec bezprecedensowej pomyłki w przypadku Anny Walentynowicz i Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, których ciała zamieniono, jasnym było, że

[8]

do ekshumacji dojdzie. Brak polskich patologów pracujących na miejscu katastrofy i przysłanie zwłok w zalutowanych trumnach, a jak się później okazało – także profanacje dokonane przez Rosjan musiały poskutkować taką a nie inną decyzją. Oczywiście, można zadać pytanie, na ile dążenie do wyjaśnienia sprawy oraz potrzebę jednoznacznego ustalenia, kto w jakim grobie leży, kłóci się z pragnieniem części rodzin do nierozdrapywania tych ran. Problem


ź r ó d ł o : w w w . k u lt u r a . d z i e n n i k . p l

leży w fakcie, że mamy do a osoba, która była u szczytu wstrzymywali wszelkie dziwczynienia nie z prostym wy- drabiny decyzyjnej, musiała ne – poza „apelem smoleńpadkiem lotniczym, ale spra- wiedzieć, że wywoła burzę. skim” – działania w samej wą podejrzaną, która sprawie. Nagła decyzja dotyka wielkich poo masowej ekshumaPotrzeba jednolitego przekazu, staci obecnej polcji musiała mieć za skiej, europejskiej podłoże coś więcej by rozbieżności nie doprowadziły do i rosyjskiej sceny niż kolejną hipoerupcji teorii spiskowych: „albo ten politycznej. Czy w tezę. Tym bardziej ukrył, albo tamten ukrył, ale na pewno jest to prawdoporamach sprawiedliwości można dobne, że „podkoprawda jest gdzieś jeszcze indziej”. naruszać już i tak z misja smoleńska” Innymi słowy: rzetelność zeszła na drugi trudem osiągnięty kilka dni później spokój? Z drugiej swoje plan wobec wizerunku rządów Donalda ogłosiła strony, czy ten spoustalenia. Tuska. kój jest ważniejszy Być jak Anodina niż pewność, że w odKolejne dni przywiedzanym grobie spoczywa Nawet jeśli oskarżymy Ka- noszą kolejne doniesienia w nasz bliski? czyńskiego i Macierewicza sprawie badania katastrofy Te pytania muszą paść w o jakąś mitomanię, to jed- smoleńskiej. Gdy ukaże się efekcie decyzji prokuratury, nak do tej pory dość długo ten numer “Może Coś Wię-

[9]


ź r ó d ł o : w w w . k u lt u r a . d z i e n n i k . p l

cej”, prawdopodobnie pojawi się kilka nowych, sprzecznych z sobą wypowiedzi. Według nagrań opublikowanych przez zespół Antoniego Macierewicza z dwóch otrzymanych od Rosjan czarnych skrzynek uzyskano różny zapis, a różnice polegają między innymi na usunięciu niektórych fragmentów. W odpowiedzi Maciej Lasek stanowczo potwierdził ustalenia swojego zespołu, a Tatiana Anodina, przewodnicząca komisji MAK, poprosiła o spotkanie z zespołem Macierewicza. Przypomnijmy, że Anodina uciekła z Rosji do Francji po oskarżeniach o malwersacje finansowe. Kontrowersje budzą też naciski Donalda Tuska, by raport Komisji Badania Wypadków lotniczych Lotnictwa Polskiego był jak najbardziej podobny do rosyjskiego. Od śledczych domagał się tego, powołując się na stanowisko premiera, ówczesny minister spraw wewnętrznych, Jerzy Miller, w spotkaniu z komisją Laska 28 kwietnia 2010 r. Powód? Potrzeba jednolitego przekazu, by rozbieżności nie doprowadziły do erupcji teorii spiskowych: „albo ten ukrył, albo tamten ukrył, ale na pewno prawda jest gdzieś jeszcze indziej”. Innymi słowy: rzetelność zeszła na drugi plan wobec wizerunku rządów Donalda Tuska. Raport Anodiny mówił o gen. Błasiku wywierającym bezpośredni nacisk na pilotów, by lądować. Raport Laska mówił jedynie o obecności bez wyraźnych nacisków. Obecna komisja nie rozpoznała wśród głosów w kokpicie jego głosu. Wskazała za to na awarię niektórych systemów tuż przed rozbiciem się samolotu – chodzi o słyszalny sygnał awarii pierwszego generatora oraz pierwszego wysokościomierza Z kolei Siergiej Andriejew, ambasador Rosji w Polsce, zwrócił się do podkomisji o przekazanie dowodów, jakimi ona dysponuje. Biorąc pod uwagę problemy z odzyskaniem innych dowodów znajdujących się na terenie Federacji Rosyjskiej, byłoby to pozbycie się ich w sposób najgłupszy z możliwych. Jak dalej rozwinie się sytuacja? Pozostaje czekać. 

[ 10 ]


Dołącz do nas! wspolpraca.mcw@gmail.com

[ 11 ]


WYDARZENIA I OPINIE

„MOŻESZ POMÓC – REAGUJ, ZGŁOŚ!” Mateusz Ponikwia

P

od takim hasłem wystartowała w ubiegłym tygodniu kampania społeczna, której celem jest uwrażliwienie internautów na problem dostępu do pornografii dziecięcej w sieci, a także

wskazanie konsekwencji, jakie swoim ofiarom niesie umieszczenie

w sieci materiałów pornograficznych z udziałem dzieci.

U

powszechnienie do- rozumie się wszelkiego ro- alnym. Szczególną kategorią stępu do Internetu, dzaju naruszenia obowiązu- takich czynów niedozwooprócz sporych uła- jącego ustawodawstwa, do lonych stanowią przestęptwień w komunistwa skierowane kacji międzywobec nieletInternet służy również jako miejsce do ludzkiej czy nich. Spraww poszukicy nadużyć prezentowania zakazanych treści ukazujących waniu przyseksualnych czyny związane z seksualnym wykorzystywaniem datnych n i e r z a d ko informacji, p oszu kuj ą dzieci. Takie działania sprawiają, że niewątpliwa n i e r z a d ko swoich ofiar trauma i upokorzenie związane z seksualnym ułatwia takza pośredwykorzystaniem nieletnich zostają spotęgowane. że podejmonictwem wanie działań portali spoprawnie zakazałecznościowych nych. Nie bez przyczyny w których dochodzi w wirtual- czy wirtualnych chatów. Nieliteraturze kryminologicz- nym świecie. wątpliwym ułatwieniem dla no-prawniczej ukute zostało Spora część naruszeń po- przestępców działających w pojęcie cyberprzestępczości. rządku prawnego odnosi się Internecie jest zapewnienie Przez cyberprzestępczość do przestępstw na tle seksu- pewnego poziomu anoni-

[ 12 ]


źródło: www.tvn24.pl

mowości, który sprawia, że młody użytkownik sieci nie jest w stanie zweryfikować, czy podawane dane odzwierciedlają rzeczywistość. Internet służy również jako miejsce do prezentowania zakazanych treści ukazujących czyny związane z seksualnym wykorzystywaniem dzieci. Takie działania sprawiają, że niewątpliwa trauma i upokorzenie związane z seksualnym wykorzystaniem nieletnich zostają spotęgowane, co w sposób oczywisty utrudnia i wydłuża powrót do normalnego życia. Ofiary muszą bowiem żyć ze świadomością, że zarejestrowane obrazy mogą krążyć w sieci przez wiele lat i być odtwa-

rzane praktycznie na całym świecie. Celem kampanii społecznej prowadzonej pod hasłem „Możesz pomóc – reaguj, zgłoś!” jest uwrażliwienie społeczeństwa na problem związany z cyberprzestępczością seksualną skierowaną wobec dzieci. Z przeprowadzonych przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową (NASK) badań sondażowych wynika nadspodziewanie łatwa dostępność do treści ukazujących seksualne wykorzystywanie dzieci. Około 35% internautów przyznała, że podczas przeglądanie stron www natrafiła na materiały o wskazanej tematyce.

[ 13 ]

Niesatysfakcjonujący zdaje się być odsetek osób gotowych do usunięcia nielegalnych witryn z sieci. Wśród osób, które natrafiły na zakazane przez prawo materiały, tylko 37% zadeklarowało, że podjęło stosowne działania. Przeprowadzona ankieta ukazała także problem braku wiedzy na temat sposobów postępowania w przypadku napotkania na strony przedstawiające niedozwolone fotografie czy filmy. Warto zaznaczyć, że prawie wszyscy (bo 90% badanych) wskazało, że dostępność dziecięcych materiałów pornograficznych w Internecie stanowi istotny problem. Wyniki badań społecznych


źródło: www.tvn24.pl

skłoniły NASK do zorganizowania kampanii społecznej, która w zamierzeniu ma uświadomić społeczeństwo i ułatwić zgłaszanie incydentów w sieci odnoszących się do rozprowadzania w Internecie materiałów pedofilskich. Twórcy projektu trafnie zauważają, że każdego roku tysiące dzieci na świecie pada ofiarą przestępstw seksualnych. Część ze sprawców dokonuje rejestracji krzywdy dziecka. Samo udokumentowanie przemocy seksualnej w postaci filmu czy fotografii, jak również późniejsze ich udostępnianie przyczynia się do tzw. wtórnej wiktymizacji. Według kryminologów przez

zjawisko wtórnej wiktymizacji należy rozumieć ponowne stawanie się ofiarą i powtórne (czasami nawet bardziej nasilone i dotkliwe) odczuwanie krzywdy. Dla ludzi, którzy produkują i rozpowszechniają materiały prezentujące seksualne wykorzystywanie dzieci, granice nie istnieją. Właśnie dlatego policje oraz zespoły reagowania z różnych krajów współpracują ze sobą, aby jak najefektywniej znajdować sprawców i uratować dzieci. Także NASK liczy na wsparcie ze strony internautów w walce z rozpowszechnianiem w Internecie treści pedofilskich oraz takich, które mogą doprowadzić do

[ 14 ]

późniejszego wykorzystania seksualnego małoletnich. Dlatego utworzono specjalny zespół, którego celem jest rozpoznawanie zgłoszeń nadsyłanych przez użytkowników sieci. Portal www. dyzurnet.pl został zaprojektowany jako platforma pozyskiwania informacji o potencjalnych niedozwolonych treściach z udziałem dzieci. Warto podkreślić, że to wsparcie zwykłych użytkowników Internetu pozwala wyspecjalizowanym zespołom, takim jak www.dyzurnet.pl, podejmować interwencje na rzecz eliminowania z sieci treści pedofilskich. Wypełnienie formularza zamieszczonego na portalu interne-


źródło: www.tvn24.pl

Dla ludzi, którzy produkują i rozpowszechniają materiały prezentujące seksualne wykorzystywanie dzieci, granice nie istnieją. Właśnie dlatego policje oraz zespoły reagowania z różnych krajów współpracują ze sobą, aby jak najefektywniej znajdować sprawców i uratować dzieci. towym służącym do komunikacji z zespołem zajmuje niewiele czasu oraz pozwala na zachowanie anonimowości. Internauta, pozostawiając zwrotny adres poczty elektronicznej może poprosić o przesłanie informacji co do dalszych losów zgłoszenia. Zgłoszenia mogą odnosić się do treści ukazujących seksualne wykorzystywanie dzieci, a także tzw. twardej pornografii. Polskie prawo zabrania bowiem rozpowszechniania, przechowywania, prezentowania lub posiadania treści pornograficznych z udziałem osób poniżej 18. roku życia oraz pornografii związanej z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzętami (por. art. 202 Kodeksu karnego). Kampania została objęta patronatem honorowym przez: Annę Streżyńską – minister cyfryzacji, Annę Zalewską – minister edukacji narodowej oraz Marka Michalaka – Rzecznika Praw Dziecka. 

[ 15 ]


FELIETONY

MEDIALNA PAPKA, CZYLI SZTUKA MANIPULACJI Adrian Hulbój

A

Brad się rozwodzą. Niemożliwe. Niewiarygodne. Straszne. Okropne. Przynajmniej dla współczesnych mediów. Każda stacja telewizyjna, każdy portal internetowy prześcigały ngelina i

się w podawaniu najświeższych informacji w sprawie rozstania

słynnego duetu.

A

ż chce się zapytać – szerzyć w nieskończoność. tragicznymi doniesieniajakie przekręty na Obecnie „na czasie” są in- mi, pokazują zdjęcia i filmy najwyższych szczeobrazujące bezwzględnych blach władzy zostaterrorystów, którzy wyKondycję polskich ły „zatuszowane” tą, mordują nas wszystjakże sensacyjną, kich. Tak przynajmediów najlepiej pokazuje rynek sensacją (i proszę mniej wygląda to prasowy. Zdecydowanie najlepiej mnie tu nie oskarżać w ich relacji. Zastasprzedającymi się gazetami są o błąd językowy. Ja nówmy się, kto jest po prostu staram się zadowolony z takietabloidy, które daleko, daleko, dostroić do działania go obrotu sprawy. wyprzedzają wszelkie inne wielu mediów, które Oczywiście terrorywydania. tak mieszają prawdę z ści, którym z definicji domysłami i oczywistość zależy na sianiu masowej z pogłoskami, że można się formacje dotyczące terro- paniki i wzbudzaniu przepogubić). ryzmu. Portale internetowe rażenia. A media im w tym Przykłady bezmyślności bombardują nas, zwykłych chętnie pomagają, bo nie działania mediów można zjadaczy chleba, kolejnymi od dziś wiadomo, że nic nie

[ 16 ]


źródło: www.tvn24.pl

sprzedaje się lepiej niż trupy. Szczególnie takie okrutnie pokaleczone, na których można odnaleźć ślady długotrwałych tortur. W takich sytuacjach medialni magnaci mogą zacierać rączki, bo kasa wartkim potokiem spłynie im do kieszeni. A wszystko w myśl starej jak świat zasady „po trupach do celu”. Z całą okrutną dosłownością tego powiedzenia. Działania mediów są często groteskowo-żałosne. Sensacyjnie brzmiące tytuły, które nijak nie oddają charakteru tekstu. Portale internetowe kuszą wyuzdanymi zdjęciami celebrytów (którzy wiele z tych fotek celowo wypuścili do mediów). W dziennikarstwie, zwłaszcza tym newsowym, które bez wątpienia odgrywa de-

cydującą rolę, szybkość liczy się przede wszystkim. Kto pierwszy poda ważną informację, wygrywa. Szkoda tylko, że tą szybkością często zastępuje się kulejącą w naszych czasach dziennikarską rzetelność. W efekcie do publicznego obiegu trafiają niepotwierdzone, nierzetelne informacje, które często okazują się wręcz fałszerstwem. Kondycję polskich mediów najlepiej pokazuje rynek prasowy. Zdecydowanie najlepiej sprzedającymi się gazetami są tabloidy, które daleko, daleko, wyprzedzają wszelkie inne wydania. Jaka jest odpowiedź tych rzekomo solidnych, rzetelnych dzienników? Tablodaizacja. Coraz większa ilość zdjęć (oczywiście im bardziej wstrząsających, tym lepiej) idzie

[ 17 ]

w parze z coraz krótszymi i bardziej lakonicznymi wiadomościami. Język w tych wydaniach coraz bardziej przypomina potoczny (bo po co nieszczęśni ludzie mieliby się męczyć z jego zrozumieniem). Jednym słowem, wszystkimi mediami rządzi obecnie jedna wielka niekończąca się pogoń za sensacją. W cenie są rozwody, zdrady i skandale moralno-obyczajowe. Często mówi się o moralizatorskiej roli mediów. Wybaczcie, ale ja nie chcę mieć nic wspólnego z moralnością przez nie wpajaną. Podobno media są czwartą władzą. Nie ma co, media w Polsce zdecydowanie dostosowały się do tych pozostałych trzech. 


[ 18 ]


TEMAT NUMERU ïƒ [ 19 ]


T E M AT N U M E RU

DEMOKRACJA, MONARCHIA, OCHLOKRACJA. JAKI USTRÓJ PREFERUJE BÓG?

[ 20 ]


Rafał Growiec

W

Kościołów , sekt i ruchów świeckich chciałoby powołując się na B iblię - ogłaszać ten czy inny sposób obierania władzy w państwie za jedyny słuszny , gdyż pobłogosławiony przez B oga . iele

N

a kartach Starego i się na bezstronność, raczej z stwa babilońskiego: pełnego Nowego Testamen- dostępnego materiału wybie- ludzi różnych ras i języków, tu obserwujemy hi- rają „bardziej prawdopodob- ze świątyniami w kształcie storię narodu wybranego od ne” fragmenty. Nie oznacza wielkich wież. Ludzie, którzy czasów patriarchów aż po to, że nic nam to nie pomoże zjednoczeni jednym językiem nastanie nowego ludu Boże- w naszych poszukiwaniach – coś postanawiają, są w stago, Kościoła. W tym czasie wręcz przeciwnie. W końcu nie osiągnąć wszystko, czeIzrael przeszedł szereg zmian, pytamy o subiektywną ocenę go zapragną. Jednak niezbyt na przemian tracił i odzyski- Boga, który natchnął tych lu- odpowiada to Bogu, który w wał wolność. Czy na podsta- dzi. końcu kazał ludziom zasiedlić wie tego, co przekazują nam całą ziemię, a nie tylko jedno OJCIEC RZĄDZI autorzy natchnieni, możemy wielkie miasto. Przydaje się Pierwsze rozdziały, które choć ryzykować wnioski ponam ta wzmianka w naszych mówią nam coś o ustrojach lityczne? Przede wszystkim, poszukiwaniach? O tyle, o ile w Biblii, to wielka demokramusimy sobie uświadomić, że ważne są dla nas słowa: „i tebardzo niewiele pism kano- cja wieży Babel. W Rdz 11, raz nic nie jest niemożliwe i nicznych powstało w czasie, 1-8 widzimy to, jak Żydzi tłu- wszystko, co zamierzą, uczymaczyli sobie narodziny pań- nią” (nieco kulawe, bo moje w którym miały miejsce opisywane tam wydarzetłumaczenie z pomocą nia. Historię królów internetowych słowProrok ostrzega: „Sami będziecie izraelskich znamy ników). Innymi słonarzekać na króla, którego sobie z ksiąg spisanych wy: myślą, że mogą po powrocie z wywszystko, jedność wybierzecie, ale Pan was wtedy nie gnania babilońjęzyka, a więc jedwysłucha” (1 Sm 8,18). Izraelici jednak skiego i nie są to ność kulturalna, zgadzają się na te warunki i obierają dzieła historyczne wydaje się dla nich w naszym rozumiemotywacją do dziasobie na władcę Saula. niu tego słowa. Ich łania. Jednak nie autorzy nawet nie silą mogą nic, gdyż Bóg nie

[ 21 ]


TEOKRACJA Zmiana dynastii panującej w Egipcie powoduje pogorszenie sytuacji Hebrajczyków, czego skutkiem jest ostatecznie wielkie wyjście potomków Jakuba-Izraela z niewoli. Tym razem przewodzi im człowiek nieposiadający żadnego autorytetu wynikającego z tytułu głowy rodziny.

[ 22 ]

ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

jest po ich stronie i nie popiera ich planów. Specyficzną formą ustroju jest sposób życia kolejnych patriarchów. „Ale przecież oni nie rządzili żadnym państwem” – powie ktoś i będzie miał połowiczną rację. Nie byli królami ani Abraham, ani Izaak, ani Jakub. Byli kimś więcej, o czym boleśnie przekonał się Kedorlaomer, król, który pobił wojska Sodomy i Gomory i uprowadził do niewoli Lota. Abraham jest w stanie prowadzić kampanie wojenne, a ze względu na błogosławieństwo Boże jest tak bogaty, że musiał rozstać się z Lotem, gdyż ich stada były tak liczne, że Negeb nie był w stanie ich wyżywić (Rdz 13, 6). Za Abrahamem zapewne szło kilku mniej znaczących kuzynów, pasterze trzód z rodzinami, rzemieślnicy, których usługi były potrzebne choćby przy naprawie juków… Ezaw na spotkanie z dawno niewidzianym bratem-oszustem, Izaakiem, wziął czterystu ludzi. Postać patriarchy jako głowy nie tylko rodziny, ale też swoistego wędrownego państwa, gdzie jego słowo było rozkazem przypomina nieco pozycję wodza koczowniczego plemienia czy to Afryki, czy azjatyckich stepów. Gdy Abraham miał się obrzezać – obrzezał wszystkich swoich domowników i nie pytał ich o zgodę (Rdz 17,23). Autorytet przywódcy nieokreślonej grupy, związanej ze sobą głównie interesami i pokrewieństwem rodzinnym, jest powiązany z jego szczęściem w interesach, a to jest skutkiem Bożego błogosławieństwa i wypełniania przez patriarchę woli Bożej. Nawet monarchia egipska jest pobłogosławiona, gdy wierny Bożym nakazom i natchniony przez niego Józef zostaje jej zarządcą i ratuje kraj przed klęską głodu. Jak widać, nie trzeba urzędu miejskiego, by ustrój cieszył się przychylnością Pana.


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

Mojżesz przyszedł z kraju Madianitów, mając na swoje poparcie jedynie czynione przez niego cuda (Wj 4,30). Od tej pory Bóg przez proroka wydaje polecenia i kieruje poczynaniami narodu wybranego. Bunt przeciw Mojżeszowi i Prawu nadanemu na Synaju to przede wszystkim bunt przeciw JHWH. Od czasów Jozuego, przez Księgę Sędziów widzimy teokrację nadzorczo-doraźną. Federacja dwunastu plemion zajmuje Kanaan i powinna żyć w nim według praw synajskich. Gdy ten warunek nie jest spełniony i autor natchniony informuje, że „Izraelici zaczęli czynić to, co złe w oczach Pana” (Sdz 3,7; 12; 4,1; 6,1; 8,34; 10,6; 13,1) pojawia się kara w postaci ucisku ze strony ludów pozostawionych przez Boga, a zaraz potem kolejny sędzia, czyli nadzorca ludu na czas próby. Po raz kolejny człowiek ten nie ma większego autorytetu niż fakt, że Bóg go wybrał. Rolę tę piastowała nawet jedna kobieta, dużo mężniejsza niż niejeden mężczyzna (por. Sdz 4,4). Sędziowie nie byli święci: byli wątpiący jak Barak, zanadto ostrożni na wzór Gedeona, Jefte złożył głupią przysięgę, Samson był kobieciarzem. Ich pozycja brała się z autorytetu Boga, który zapewniał im kolejne zwycięstwa. MY CHCEMY KRÓLA! Ostatnim sędzią Izraela był prorok Samuel. Do niego to zwrócili się Izraelici, by wybrał im króla, aby mogli być jak inne narody. Interpretacja tego aktu w 1 Sm jest jasna: Izraelici wolą ludzkiego króla zamiast Boga. Więc Samuel wyłuszcza im prawa władcy (1 Sm 8,10-17): prawo do pobierania podatków, poboru mężczyzn do wojska, a kobiet do usługiwania na dworze jako kucharki i wyrabiaczki wonności/masażystki (wyraz różnie tłumaczony)... Prorok ostrzega: „Sami będziecie narzekać na króla, którego sobie wybierzecie, ale Pan was wtedy nie wysłucha” (1 Sm 8,18). Izraelici jednak zgadzają się na te warunki i obierają sobie na władcę Saula. Kolejni władcy Izraela mają swoje grzechy mniejsze (romans Dawida czy tysiąc żon Salomona) lub większe (prześladowanie Izajasza za

[ 23 ]


uznawać władcę z Persji. Ale, jak już się rzekło, Cyrus miał wsparcie Boga, był narzędziem w Jego polityce wychowawczej wobec Żydów. Naród wybrany umacnia więc Jerozolimę i umacnia swoją tożsamość na mocy jedności narodowej (oddalenie żon cudzoziemskich – Ezd 9) i religijnej, poprzez odnowę przymierza z Bogiem (Ne 10). Zmiana nadchodzi wraz z upadkiem imperium perskiego i nadejściem władców helleńskich. O ile z początku Seleucydzi byli tolerancyjni, pozwalając, by Judeą rządzili arcykapłani i rada starszych, o tyle Antioch IV Epifanes chciał zmusić Żydów do kultu

ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

Achaba, u Roboama to bycie „najgłupszym z ludu” – Syr 47,23) - i wymagają napomnienia ze strony posłańców Bożych, takich jak Natan czy Ezechiel. W niewoli babilońskiej, będącej skutkiem odwrócenia się Izraela od Boga, wciąż aktywni byli ludzie tacy jak Daniel, przekazujący wolę JHWH narodowi wybranemu. Po powrocie z Babilonu pojawił się problem. Oto Żydzi (plemiona Judy i Beniamina, pozostałe dziesięć pokoleń odpadło za Roboama) wracają do swojej ojczyzny, jednak Bóg działa tu przez króla perskiego, Cyrusa – poganina i barbarzyńcę. Naród wybrany nie jest wolny politycznie, musi

[ 24 ]

pogańskiego. Przeciwko niemu wystąpił Juda Machabeusz (Młot). O tym słusznym buncie przeciwko władzy poganina mówią Księgi Machabejskie. Szymon Machabeusz pełnił zarówno urząd etnarchy (bo nie był z rodu Dawida, a tylko ktoś taki mógł być królem), jak i arcykapłana, jednak miało to trwać jedynie do czasu, gdy pojawi się „wiarygodny prorok” (1 Mch 14,41). Za Jana Hirkana niepodległość jest już faktyczna... I nagle zapada w Biblii cisza… Ród Hasmoneuszy po Janie Hirkanie I otoczony jest milczeniem, choć nie brak tam wspaniałych postaci, jak na przykład królowa Aleksandra


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

Salome, która po burzliwych czasach rządów swojego męża, przyniosła Judei wytchnienie. Historia wraca do Biblii dopiero w Nowym Testamencie. WIELKA ŻYDEA ŻYDOWSKA!

Choć Ewangelia skupia się na sprawach Bożych, to jednak ani czterej ewangeliści, ani Paweł nie są wolni od spraw politycznych. Realia życia w okupowanej Judei, napięcie między dążącymi do niepodległości zelotami a bardziej zachowawczymi stronnictwami faryzeuszy czy saduceuszy widoczne są w niejednej perykopie. Wizja wypełniania rozkazów pogan, podległość ich prokuratorom, którzy nie za-

wsze szanowali wiarę w Jedynego, nie uśmiechała się rzeszom co bardziej gorącogłowych żydowskich narodowców. A szło np. o znaki legionowe, które pobożni wyznawcy judaizmu uważali słusznie za element wiary wrogiej Bogu, a które np. Poncjusz Piłat uparł się eksponować w czasie wkraczania do Jerozolimy, gdy obejmował urząd i które umieścił w twierdzy Antonii, tuż obok Świątyni. Gdy ten urzędnik postanowił krwawo stłumić protesty wynikłe z przeznaczenia funduszy ze skarbca świątynnego na budowę akweduktu, kazał swoim ludziom wmieszać się w tłum z ukrytą bronią… I w takim klimacie Jezus

[ 25 ]

mówi, żeby to, co cesarskie oddać cesarzowi, a co boskie - Bogu (Mt 22,21). Nie czas i miejsce tłumaczyć teraz zawiłości systemu monetarnego Imperium Romanum. Wszak nie o monety tu chodziło, ale o próbę oskarżenia Jezusa o działanie rebelianckie. Wszyscy liczyli, że Chrystus powie, że podatku płacić nie należy – faryzeusze, by Go oskarżyć, a zapaleńcy, by utwierdzić się w przekonaniu, że stoi On po ich stronie. Proces Jezusa miał dwie warstwy. Pierwsza, faktyczna – to proces nowego lidera religijnego, którego poparcie pachniało: raz, że spadkiem popularności istniejących


stronnictw, a dwa - możliwym buntem. Ponadto, co poświadcza zwłaszcza święty Jan, Jezus musiał być heretykiem, gdyż używał na swoje określenie słów Ja Jestem (gr. Ego Eimi), tak jak Bóg się przedstawił Mojżeszowi w Wj 3,14. Rzymianie byli według faryzeuszy źli, ale podręcznikowo likwidowali swoich wrogów. Gdy Nazarejczyk staje przed Piłatem, robi to jako Chrystus – obiecany przez Dawida i proroków Pomazaniec Boży, król żydowski. Choć sedno oskarżeń dotyczyło spraw religijnych, to polityczny dogmat o jedynowładztwie cezara na podbitych ziemiach jest formalną podstawą do ukrzyżowania. Faryzeusze bali się Jezusa także z innego powodu – bali się buntu, który skończy się zagładą Żydów i kolejnym prześladowaniem. I mieli rację. Czterdzieści lat po śmierci Jezusa Rzymianie zburzyli Świątynię Jerozolimską w efekcie nieudanego powstania.Powstanie Bar Kochby doprowadzi-

ło do kolejnej bezskutecznej rzezi. Wtedy powstała nazwa Palestyna – Ziemia Święta przestała być w administracji rzymskiej „Syria Iudea” (Syrią Żydowską), a stała się „Syria Phalestinea” (Syrią Filistyńską, choć Filistyni zniknęli z kart dziejów gdzieś w okolicach niewoli babilońskiej). A i lud, czyli wielkie tłumy (ochloi) ciągnące za Chrystusem nie zawsze zdają egzamin. Choć przywiązane do Jezusa w czasie Jego działalności, nie zrobiły nic, by go obronić. Gdy przyszło wybierać między Nim a Barabaszem – wystarczyło kilka srebrników więcej niż w przypadku Judasza, by zapomnieć o cudach i wspaniałych naukach. Poleganie na sądzie tych, którzy najgłośniej krzyczą i których akurat dopuszczono do głosu okazało się nie być szlachetną demokracją (władzą ludu), a stało się niezbyt inteligentną ochlokracją, czyli rządami motłochu. KAŻDA WŁADZA OD BOGA POCHODZI?

W porównaniu z sytuacją Judei za Piłata, czasy św. Pawła nie były takie złe. Władza rzymska, choć zasadniczo nie-

[ 26 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

chętna chrześcijanom jako wyznawcom jakiegoś nowego kultu, nie miała w sumie nic przeciwko nim. Dzieje Apostolskie pokazują raczej niepewność urzędników, a niechęć na przykład twórców dewocjonaliów związanych z kultem Artemidy (Dz 19, 21n). To sędziowie rzymscy przez długi czas byli raczej łagodni wobec chrześcijan, choć Żydzi woleli stare, dobre kamienowanie. Stąd w Liście do Rzymian Paweł pisze: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione przez Boga” (13,13). Łączy się to z ideą, że Bóg jest Panem historii i nikt nie może osiągnąć nic wielkiego bez jego pozwolenia. Czy to oznacza, że wszystko, co ustanowi cesarz, jest dobre? Przecież nieraz Paweł zachęca, by stawiać odpór złu, nie zachowywać się jak poganie i tak dalej. Wers ten należy rozumieć przede wszystkim jako dbałość o spokój społeczny, gdyż to on pozwalał chrześcijaństwu się rozwijać. Uczniowie Chrystusa nie powinni organizować rebelii czy unikać podatku, gdyż nie jest ich celem obalenie tej władzy. Po-

nadto – pochodzenie władzy od Boga nie wyklucza się z jej wrogością do Kościoła. Czyż Babilończycy, którzy zniszczyli Świątynię i uprowadzili Żydów do swojego kraju, nie byli wykonawcami Bożej kary za niewierność? Czy Rzymianie, gdy burzyli Świątynię, nie mogli wtedy wykonywać proroctwa samego Jezusa (Łk 19,41), uniemożliwiając tym samym Żydom praktykowanie ich wiary w pełnym wymiarze i tym samym wypełnianie Prawa synajskiego? Historia biblijna pokazuje nam Boga, który działa w każdym ustroju. Nie ważne, czy aktualnie rządzi patriarcha rodu, Sędzia, król, czy cesarz-okupant. Ważne, by pozwalał poddanym wzrastać ku dobremu, a nawet jeśli jest władcą złym i wrogim Bogu – może wtedy być biczem Bożym. 

[ 27 ]


T E M AT N U M E RU

NIE DAĆ SIĘ PONIEŚĆ EMOCJOM, CZYLI O RZĄDZENIU SAMYM SOBĄ

[ 28 ]


Lena Ciepielak

W

codziennym życiu spotykamy się z różnymi sytuacjami , które w pewnym stopniu na nas oddziałują .

N iekiedy

nie

potrafimy sobie poradzić z towarzyszącymi nam wtedy emocjami .

C zęsto

nie jesteśmy w stanie kontrolować

swoich zachowań , co utrudnia nam funkcjonowanie w dużej grupie

ludzi . J ak możemy nauczyć się panować nad samym sobą i umiejętnie kierować swoimi emocjami ?

B

ędąc tylko ochotę wszystko Kiedy w pewnym momencie ludźmi, nie rzucić w cholerę. zostajemy z wszystkim sami i czujemy, zawsze nam Ktoś nas złości, coś że nie dajemy rady, zaczynamy łatwo jest zachonam nie wyszło, wać tzw. zimną powoli upadać. W nasz umysł wkrada kłócimy się non krew. Pracujemy, stop z partnerem, się ciemność, która powoli nas uczymy się, stumamy problemy obezwładnia. Przestajemy się czuć na diujemy, znajduw rodzinie itp. To jemy się w różnym siłach, by cokolwiek zrobić, nasze myśli wszystko powopołożeniu, spo- są negatywne, a my sami nie mamy już duje, że wzrasta w tykamy różnych nas pewna agresja, ochoty nic z tym robić. ludzi. Czasem zoktóra krok po krostajemy przytłoczeni ku się rozwija, aż w wieloma zadaniami nakońcu sprawia, że nie wywać nad sobą i nad emocjaraz, w dodatku coś się sypie mi tak, byśmy byli w stanie trzymujemy i dajemy się jej w naszym życiu prywatnym umieć cało wyjść z sytuacji. ponieść. Nie tak łatwo jest i nie jesteśmy w stanie sobie kierować gniewem, poniez tym wszystkim poradzić, WYBUCHAM, BO WSZYSTKO waż zazwyczaj jest silniejszy dlatego przestajemy panood nas. Jak można sobie z MNIE DENERWUJE wać nad emocjami i dajemy Najczęściej spotykamy się tym poradzić? W takich moim upust, co często nie koń- z niekontrolowanym gnie- mentach potrzebujemy wyczy się zbyt dobrze. Nie je- wem, wybuchem złości. Na ciszenia, relaksu, spokoju. steśmy w stanie przewidzieć pewno każdy z nas się tym Pomocna może okazać się tego, co się stanie i wpłynąć spotkał w swoim życiu. To medytacja, która od lat ciena pewne sytuacje, za to na całkiem normalne, że dener- szy się popularnością, rówpewno możemy popraco- wujemy się i czasem mamy nież dobrze nam znana joga

[ 29 ]


lub nawet relaks z książką, a może po prostu czas spędzony na czymś, co lubimy robić. Zamiast się nakręcać i brnąć w falę negatywnych uczuć, przerwijmy ją w sprawdzony przez nas sposób. Najlepiej jest wypróbować każdą metodę i tym samym sprawdzić, która działa na nas najlepiej. Mając tę niewielką wiedzę, jesteśmy krok od sukcesu. PRZESTAJĘ NAD SOBĄ PANOWAĆ

Kiedy w pewnym momencie zostajemy z wszystkim sami i czujemy, że nie dajemy rady, zaczynamy powoli upadać. W nasz umysł wkrada się ciemność, która powoli nas obezwładnia. Przestajemy się czuć na siłach, by cokolwiek zrobić, nasze myśli są negatywne, a my sami nie mamy już ochoty nic z tym robić. Najłatwiej jest nam zawinąć się w koc i zwinąć na łóżku, udając, że nas nie ma. Przestajemy walczyć o siebie, dając się zatracić temu, co czujemy. Można powiedzieć, że łatwiej nam uciec przed problemami niż stawić im czoła. Jednak czasem warto jest wstać i pójść na przód, zacisnąć pasa. Nie możemy pozwolić zmanipulować się naszym odczuciom, bo to nie one rządzą nami, ale my rządzimy nimi. Mówi się, że łatwo oceniać to ludziom, którzy nie są w takiej sytuacji, lecz tak naprawdę, każdy z nas to przechodził. Nie jesteśmy niezniszczalni i mamy również swoje słabości. Co najlepiej wtedy zrobić? Samotność to jest najgorsze wyjście, jakie możemy wybrać. Potrzebujemy w tym trudnym czasie obok siebie kogoś bliskiego, komu ufamy, przy kim dobrze się czujemy. Możemy się z kimś spotkać, wyjść na spacer. Towarzystwo w tym trudnym czasie odgrywa bardzo ważną rolę. Nie skazujmy się na cierpienie, szukajmy rozwiązań, jak z niego wyjść. NIE RADZĘ SOBIE, POTRZEBUJĘ POMOCY

Nadchodzi taki moment, że w końcu przestajemy radzić sobie z czymkolwiek, nie pomaga nam nic, nawet rady wymienione w powyższych akapitach. Z dnia na dzień czujemy się

[ 30 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

gorzej. Zjadają nas nerwy, stres czy nawet już depresja. Nie jesteśmy w stanie tego wyłączyć bo to wszystko wzięło górę, zaszło to już tak daleko, że nie potrafimy zawrócić. Łatwo jest powiedzieć, że “dam sobie radę”, lecz często jednak to nie jest takie proste. Z emocjami nie ma żartów - choć tak błahe, potrafią narobić wiele zamieszania. Nie zawsze potrafimy sami to wszystko ogarnąć i poukładać. Kiedy czujemy, że jest już naprawdę źle, a my znajdujemy się już na krawędzi rozpaczy i wytrzymałości, powinniśmy szybko udać się do psychologa. Niektórzy się tego wstydzą, niektórzy boją, lecz w rzeczywistości nie jest to nic strasznego. Musimy wtedy pomyśleć o sobie i o tym, co dla nas dobre. Z własnego doświadczenia wiem, że takie wizyty są bardzo pomocne. Można opowiedzieć o swoich problemach komuś, kto jest całkiem obiektywny i kto jest nas w stanie wysłuchać, a przede wszystkim pomóc. Jest wiele ośrodków, poradni, gdzie możemy się zgłosić. Są Ośrodki Interwencji Kryzysowej tzw. OIK-i, które przyjmują, każdą osobę bez wcześniejszej umawianej wizyty, poradnie psychologiczne i z NFZ, a także prywatnie. Jeśli tylko chcemy to mamy tej pomocy pod dostatkiem, ale to my musimy zrobić ten pierwszy krok i o nią poprosić. Czy warto? Na pewno. Może nie zawsze będziemy umieli zapanować nad emocjami, ale pomoc profesjonalisty nauczy nas, jak rządzić sobą i co robić w danych momentach, a to może odmienić nasze życie i sprawić, że będzie łatwiejsze. Pamiętajcie, nigdy nie pozwólcie sobie na zostanie sam na sam z problemem, pozwólcie podać sobie dłoń i sprawić, byście już nigdy nie byli bezradni wobec własnych słabości.

[ 31 ]


T E M AT N U M E RU

KTO NAPRAWDĘ WŁADA ŚWIATEM TAJNE LOŻE I SPISKI

[ 32 ]


Krzysztof Małek

N

K

to rządzi światem ? J edno z odwiecznych pytań ludzkości .

P omijając sprawy religijne , powstało wiele różnych teorii . J edne są bardziej , a inne mniej prawdopodobne . Z acznę od tych najbardziej fantastycznych .

ajpowszechniejsza tilianie mieli uczynić sobie ze zdobyczy swojej ewolucji, teoria o rządach ludzi poddanymi. W pierw- m.in. ze zmiennokształtnoogólnoświatowych szej kolejności wykorzysty- ści, dzięki której zastępują dotyczy rasy reptilian. Mają wali strach, jaki wzbudzali ludzi władzy swoimi osobnibyć to istoty humanoidalne. w ludziach pierwotnych, a kami. W zależności od pseudo- następnie parali się genetyką Równie nieprawdoponaukowców: wyewoluowały człowieka, tworząc istoty in- dobna teoria, która posłużyła równolegle z dinozaurami teligentniejsze i bardziej za- za motyw przewodni serialub są pochodzenia pozaz- leżne. Nauka jednak potrze- lu „Z archiwum X”, dotyczy iemskiego. Pierwsza z teorii bowała czasu, by było widać szaraków, czyli kosmitów z wiąże się z eksperymenrozbitego statku w Roswell. tem myślowym przeMiał być to pierwszy Kilka bardziej prowadzonym przez kontakt ludzi z tymi prawdopodobnych teorii Dale Russella, kaistotami. W zależnodotyczy grup narodowościowych nadyjskiego paleonści od wersji szaratologa. Rzecz warta ki miały krzyżować bądź religijnych. Zalicza się do większej uwagi, posię z ludźmi w celu nich zarówno teorie rasistowskie, nieważ można zazwiększenia swojej z najpowszechniejszą dotyczącą liczyć ją do grupy puli genetycznej w filozofii przyrody, Żydów na czele, czy też te dotyczące zamian za technolodlatego że odwoługię lub też miały dać chrystianofobii przedstawiane w je się do metod natechnologię, za co sztuce bądź przez różne grupy ukowych w oparciu o ludzie powinni być społeczne hipotezę. Druga teoria im posłuszni. Wrażlima podłoże ufologiczne i we jednostki obu gatunwyjaśnia podobne motywy pierwsze efekty, stąd posta- ków mają starać się unaoczreligijne (np. smoki) wyko- nowili zapaść w stan hiber- nić spisek zawiązany przez rzystywane w różnych zakąt- nacji. Ich sen trwał jednak rządzących. kach świata, m.in. w Amery- zbyt długo, więc nie mogli Kilka bardziej prawdopokach i Azji. Niezależnie od już działać jawnie, dlatego dobnych teorii dotyczy grup sposobu ich powstania rep- współcześnie mają korzystać narodowościowych bądź re-

[ 33 ]


ostatni miał zostać zamordowany, ponieważ chciał się odciąć i wyjawić światu prawdę. W ostatnim czasie grupa Iluminati stała się znana z kilku powodów, m.in. kadru z filmu o Kaczorze Donaldzie („Ask about Illuminati”) oraz z ostrzegania przed tą grupą na lekcjach religii w szkole czy też na rekolekcjach. Symbolem, którym mają się posługiwać jest oko opatrzności wpisane w trójkąt lub ostrosłup. Są jednak teorie znacznie bardziej prawdopodobne. Jedna z nich wspomina Loże Masońskie. Jest to ugrupowanie filozoficzne wywodzące się ze średniowiecznego cechu murarskiego, który w XVII wieku przybrał charakter filozoficzny. Z czasem doszedł charakter misteryjny, który regulował tzw. rytuał. Doprowadziło to do utajnienia miejsc spotkań oraz zatajenia jakichkolwiek informacji o masonach. W organizacji wykreowała się hierarchia urzędów oraz samych Lóż. Od samego początku wolnomularstwo jest podzielone na dwa zwalczające się odłamy. Pierwszy, liczniejszy, uznaje istnienie jednego boga, który jest nazywany różnie przez różne religie. Drugi natomiast jest

ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

ligijnych. Zalicza się do nich zarówno teorie rasistowskie, z najpowszechniejszą dotyczącą Żydów na czele, czy też te dotyczące chrystianofobii przedstawiane w sztuce bądź przez różne grupy społeczne, np. ogłupianie przez kler mas w celu wiernopoddańczej służby. W ostatnim czasie modną grupą jest Iluminati. Jej zadaniem jest przejęcie władzy na świecie bez ingerencji politycznej, ponieważ polityka rodzi problemy. Ich celem mają być pieniądze, gdyż to one są prawdziwą władzą. Specjalizują się w show biznesie (głównie muzycznym), ponieważ odpowiada on za kształtowanie postaw ludzi całego świata. Aby nie ujawnić swej działalności, wykorzystują osoby utalentowane, które muszą spełnić kilka warunków: zachowywać tajemnicę, uczestniczyć w misteryjnym kulcie pokrewnym satanistycznemu, oddawać procent zarobku oraz być posłusznym wobec osób podstawionych, które będą kreowały ich wizerunek. Zwolennicy teorii spiskowych do kręgu osób wykreowanych w taki sposób zaliczają: Madonnę, Beyonce, Britney Spears, Beatlesów czy też Michela Jacksona. Ten

[ 34 ]


tecie Yale i działa do dzisiaj. Ilość członków nigdy nie przekroczyła 2000, ponieważ co roku przyjmowanych jest maksymalnie 15 członków z przedostatniego roku studiów. Choć nie wiadomo jednak wiele o ich zamiarach, to dociekliwi ludzie tłumaczą, że tak naprawdę stowarzyszenie odpowiada za politykę Stanów Zjednoczonych. Ma być sprawcą wybuchu światowego terroryzmu oraz kryzysu gospodarczego w celu odwrócenia uwagi od swoich poczynań. Wielu jego członków zasiada w Białym Domu, w radach Wall Street czy też prowadzi wielomilionowe interesy gospodarcze. Elementem łączącym wszystkie te grupy jest brak jawności odnośnie statusu, działania oraz drenująca wszystko ludzka wyobraźnia. Wiele osób do tej grupy włącza także Opus Dei mimo tego, że działa jawnie i wszelkie dane można pozyskać u członków oraz ze stron internetowych. Zatem trzeba, aby każdy człowiek myślał sam i analizował pewne dane pod wpływem zdrowego rozsądku. W przeciwnym razie staniemy się outsiderami oraz obiektem śmiechu. 

źródło: www.wikipedia.org

skrajnie ateistyczny, co podkreśla w swoich obrzędach, np. podczas wejścia do wielkiej sali członek loży wyrzeka się jakiejkolwiek wiary. W przeszłości do Loży Masońskiej należało wiele wpływowych osób, m.in. Stanisław August Poniatowski. Nie jest zatem wykluczone, że owa organizacja ma jakieś plany polityczne mimo otwarcia się na świat przez niektóre zebrania. Inną grupą, która istnieje i spotyka się rokrocznie to Grupa Bilderberg. Składa się ona z około 120 osób, które pełnią jedne z najważniejszych funkcji w swoich krajach. Wielu członków nie znajduje się w tym gronie na stałe. Co bardziej interesujące – na spotkaniach coraz częściej pojawiają się Polacy, m.in. Jacek Rostowski. Oficjalnie są to spotkania towarzyskie, zatem wobec świata nie mają one charakteru wiążącego. Jednak tak naprawdę nie wiadomo jakie decyzje są wówczas podejmowane. Zwolennicy teorii spiskowych wskazują jakoby miał być to prawdziwy rząd światowy. Jedynym stowarzyszeniem mającym swe źródło w świecie akademickim jest Czaszka i Kości. Powstało w 1832 roku na Uniwersy-

[ 35 ]


T E M AT N U M E RU

KTO TAK NAPRAWDĘ NOSI SPODNIE?

[ 36 ]


Ada Maksymiuk

R

elacje damsko - męskie to od zawsze kwestia sporna . nas łączy , częściej jednak dzieli . J ak to jest ? się mylą , czy tylko jedno ma rację ? uzupełniamy się nawzajem ?

K

C zy

C zy

W iele

wszyscy

może po prostu

ażdy związek pomię- tryczne „ja”, na rzecz szczę- biety znają swoje sposoby, by dzy dwójką ludzi wy- śliwszego „my”? Najwyraźniej równie skutecznie wpłynąć na maga po jakimś czasie tak. decyzje swoich partnerów. dodatkowej pracy, a co za tym W wielu związkach funkMatka, żona, kochanka... idzie, wielu kompromisów. cjonuje zupełnie inny układ. Pozycja kobiety w społeWraz z zakończeniem tzw. Ukrywając się pod maską czeństwie uległa diametralnej „fazy miesiąca miodowego” partnerstwa, pary wypraco- zmianie. Przez wieki kobiecoraz częściej odzywa się w wują pewne zależności, które ta pełniła przede wszystkim nas ta egoistyczna część siebie, funkcję matki opiekującej która nie jest tak bardzo się własnymi dziećmi lub Pozycja kobiety w nastawiona na szczęśliżony, która miała za zaspołeczeństwie uległa wy związek, lecz bardanie jedynie dbać o dziej na osobiste szczędiametralnej zmianie. Przez wieki męża. Piękniejsze miaście w związku. ły szansę na pozycję kobieta pełniła przede wszystkim Obserwując przez trofeum czy ozdoby, funkcję matki opiekującej się lata wiele par, czy to jednak dalej było to w rodzinie, czy wśród położenie przedmiotowłasnymi dziećmi lub żony, która przyjaciół, zauważywe, praktycznie dyktomiała za zadanie jedynie dbać o łam, że kompromis, jest wane przez mężczyzn męża. paradoksalnie jednym i ich osobiste potrzeby. z najrzadziej używanych Wraz z nadejściem XX wienarzędzi do rozwiązywania ja nazwałabym wzajemnym ku oraz długo wyczekiwaną problemów. W swoim idyl- podporządkowaniem i domi- emancypacją, pozycja kobiety licznym założeniu, by takowy nacją. Wzajemnym, ponie- zdecydowanie się umocniła. osiągnąć, obie strony muszą waż występującym po obu W dzisiejszych czasach mamy zrzec się części roszczeń i jed- stronach. Nie mam zamiaru prawo decydować o tym, jak nocześnie zaakceptować część obarczać mężczyzn całą od- nasze życie będzie wyglądać, warunków, które stawia druga powiedzialnością za model nawet jeśli miałoby to rówstrona. Czy rzeczywiście tak partnera zdominowanego i nać się z porzuceniem funkcji trudno jest porzucić egocen- dominującego, ponieważ ko- żony albo matki. Takie prze-

[ 37 ]


sunięcie siły doprowadziło do całkowi- ściej słyszy się o ojcach, którzy zostają tego zaburzenia dotychczasowego ładu w domu z dziećmi, podczas gdy matki w związkach. realizują się na różnorodnych ścieżkach kariery. Moim zdaniem, w jakiś sposób, DOMINUJESZ CZY JESTEŚ jest to wspaniale. Chociaż, jak wcześniej ZDOMINOWANY? stwierdziłam, związki najczęściej poleNa czym to teraz polega? Na wy- gają na wymianie sił z wykorzystaniem mianie władzy. Nie mówię o władzy różnorodnych środków, to tak naprawrozumianej jako całkowite narzucenie dę dopiero teraz ta żeńska strona ma swojej woli, ale o codziennej próbie sił, możliwość, by móc zawalczyć o prawktóra prowadzi do sforsowania swoich dziwe partnerstwo w relacji, którą bupoglądów. Wszystko podyktowane jest duje. Mimo mnogości kobiecych trików siłą charakteru i to właśnie od niej zale- bez należnego autorytetu nie jesteśmy ży, czy jest się w pozycji dominującego w stanie zbyt wiele zdziałać. Dopiero teczy zdominowanego. Mężczyźni często raz, gdy żeński głos brzmi tak głośno w wykorzystują swoją wyższość, ze wzglę- kulturze, możemy mówić o budowaniu du na to, że z reguły to oni mają prze- związku opierającego się na partnerwagę materialną. Stawiają się w pozycji stwie, nie będąc na stałe wpisaną w rolę decyzyjnej, ponieważ to oni zapewnia- strony zdominowanej. ją byt, często wspomagając finansowo Co pozostaje interesujące to to, że swoje partnerki. Jak powszechnie wia- mimo tego jak pociągająca jest władza, domo, pieniądz rządzi światem. Niższa jak dobrze czujemy się, gdy postawimy pensja nie budzi takiego respektu i jak na swoim, kobiety dalej podświadomie to zwykle bywa, ten kto ma pieniądze, starają się oddać część, tak ciężko zdoma władzę. bytej przez stulecia, kontroli. Zdałam Oczywiście, kobiety też mają swo- sobie z tego sprawę zupełnie przypadje sposoby, opanowując do perfekcji kowo, przeglądając jeden z tych kolowszelkiego rodzaju szantaże emocjo- rowych, stricte kobiecych magazynów. nalne, wpędzając swoich mężczyzn w Piękne zdjęcia mieszają się z pięknymi poczucie winy, skazując na dni milcze- kosmetykami, promując jak stać się najnia lub zimne, pełne zawodu spojrzenia. lepszą możliwą wersją siebie. Nie ma w Te zachowania są tak naprawdę jednym tym oczywiście nic dziwnego. Dobry wielkim pokazem na metaforycznej are- makijaż czy ubiór są potężną bronią w nie politycznej, gdzie wszystkie chwyty walce o pewność siebie, jednak to, na co są dozwolone. To oczywiście kompliku- najbardziej zwróciłam uwagę, to mnoje wiele relacji. Z czasem zapominamy, żące się rubryki i odnośniki dotyczące o co walczymy, skupiając się jedynie na męskiego punktu widzenia. Dotarło do osiągnięciu celu i uzyskując poczucie mnie, że mimo wieloletniego budowasatysfakcji dopiero wtedy. gdy partner nia swojej pozycji i autorytetu, kobiety ostatecznie nam ulega. w dalszym ciągu patrzą na opinię mężczyzny, nawet jeśli chodzi o kwestie, CZY KOBIETY CHCĄ WIĘCEJ? które dotyczą tylko ich samych. Dla Ze względu na ogromne zmiany kulmnie mężczyzna nigdy nie będzie partturowe głos kobiecy ma coraz większe nerem do rozmów o jesiennych kozaznaczenie nie tylko w życiu społeczkach, jednak z gazety dowiedziałam się, nym, ale też prywatnym. Coraz czę-

[ 38 ]


że męskie oko woli te na wysokim obcasie. Czy nie jest to oddawanie właśnie tej części władzy, którą tak silnie próbowałyśmy zdobyć? Mimo tego, że dążymy do dominacji w związkach i próbujemy spacyfikować naszych mężczyzn, okazuje się, że same wpadamy we własne pułapki, codziennie zastanawiając się, czy będziemy się im podobać, jednocześnie podporządkowując nasz świat i nasze decyzje pod ich gust. Chociaż nie jesteśmy już tak bardzo uwiązane konwenansami, dalej oglądamy się na innych. Oczywiście, nie twierdzę, że chęć podobania się mężczyźnie jest czymś złym, chodzi mi jedynie o to, że wieczne próby zadowolenia swojego partnera oraz patrzenie na siebie jego okiem sprawiają, że tak naprawdę władza w związku zawsze jest przechylona trochę bardziej na jego stronę.

ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

OSIĄGNĄĆ NIEOSIĄGALNE

[ 39 ]

Nie mnie jednak dane jest wartościować, czy jest to dobre czy złe zjawisko. Najbardziej istotną kwestią, na jaką chciałabym zwrócić uwagę, jest, by tej władzy nie oddawać w pełni. Budowanie prawdziwie partnerskich relacji jest jednym z najbardziej sprawdzonych sposobów na wieloletni staż związku. Wieczne rozważania oraz dobór garderoby tak, by zadowolić partnera pozbawia nas naszej suwerenności, niezależnie czy chodzi tu o kobietę czy mężczyznę. Oddanie tej cząstki sprawia, że coraz bardziej oddalamy się od wymarzonego partnerstwa, bawiąc się w niepotrzebną demonstrację sił. Egoistyczne „ja” oraz osobiste szczęście płynie przede wszystkim z poczucia akceptacji i miłości, a tych na pewno nie znajdziemy w grach pełnych manipulacji i dominacji. Najbardziej istotnym jest, by decydować o samym sobie, nie zmuszając przy tym innych, aby zachowywali się tak jak my i cieszyć się, że te oczy, które na nas patrzą, zupełnie nie myślą o kozakach na płaskim obcasie. 


T E M AT N U M E RU

DLACZEGO WŁADZA TAK POCIĄGA?

[ 40 ]


Lena Ciepielak

O

d wielu lat ludzie dążą do władzy , do bycia na samym szczycie .

N iezależnie

od tego , jakie jest to miejsce ,

instytucja lub forma zarządzania , zawsze ktoś stoi na jej czele .

Z awsze jest potrzebna osoba decyzyjna , która nad wszystkim zapanuje . P ytanie nasuwa się jedno : dlaczego ludzie tak lgną do władzy i dlaczego ich tak pociąga ?

C

KORZYŚCI WYNIKAJĄCE Z zy to szkoła, praca, szczęścia nie dają, ale bez nich BYCIA U WŁADZY uczelnia lub jakakolczłowiek nie może ruszyć do Ze sprawowania rządów przodu i odpowiednio zadbać wiek inna placówka, zawsze znajdzie się ktoś, kto płyną korzyści, które są bar- o rodzinę. Dlatego takie wyjest nad nami i o wszystkim dzo wygodne. Na początek sokie zarobki dla kogoś, kto decyduje, wyznacza nam wspomnijmy o tym, że zarob- dowodzi, są na wagę złota. zadania. Nie jest łatwo wy- ki są dużo większe. Wiadomo, Kolejną rzeczą, jaką możbić się tak wysoko i być po- że dyrektor firmy zarabia sto- na tutaj zaznaczyć, jest renad wszystkimi. Często spekt. Osoba, która jest wymaga to długiej na wysokim stanoSława, która wcześniej ukazana drogi, pracy, odwisku zawsze i bez powiedniego wywyjątku budzi szazostała jako korzyść, niestety nie kształcenia, a cocunek wśród swozawsze nią jest. Kiedy znanej osobie raz częściej nawet ich podwładnych powinie się noga, zaraz wszyscy o tym odpowiednich i innych osób. znajomości. Dla wiedzą i jest o tym głośno, a wiadomo, Często to rodzi większości osób się w nas nieświaże nikt z nas nie lubi głośno mówić o kuszące jest zadomie. Mając tę swoich porażkach. siadanie w wielkim świadomość, że w skórzanym fotelu, przy naszym towarzystwie własnym biurku, bez zmarjest osoba, która np. zarządza twień, że ktoś dyszy nam nad kroć więcej od przeciętnego wielkimi nieruchomościami, karkiem, patrząc nam na ręce. pracownika, którego zatrud- automatycznie kłaniamy się Mimo trudności napotkanych ni. Pieniądze w dzisiejszych jej, zachodzimy w głowę, kiena drodze do tej upragnionej czasach są jednym z najważ- dy tak zamożnego człowiewładzy, ludzie i tak do niej niejszych czynników nasze- ka mamy ugościć w naszym go życia, niby mówi się, że domu i tu również wszystko dążą.

[ 41 ]


my. Myślę, że korzyści płynie wygodnym fotelu przy biurku, na pewno więcej, natomiast ja trzeba załatwiać ważne spraprzytoczyłam te najważniejsze. wy, umowy, co spoczywa na barkach dyrektora. Sława, która wcześniej CZY TYLKO KORZYŚCI? NA ukazana została jako korzyść, PEWNO SĄ JAKIEŚ MINUSY Nie ma takiej rzeczy na niestety nie zawsze nią jest. świecie, która by miała tylko Kiedy znanej osobie powinie same zalety - tak samo jest z się noga, zaraz wszyscy o tym kierowaniem. Oprócz korzy- wiedzą i jest o tym głośno, a ści, które ze sobą niesie, rów- wiadomo, że nikt z nas nie lubi głośno mówić o swoich porażnież ma pewne wady. Jak już wcześniej wspo- kach. Władca jest obserwowamniałam, rządzący zasiada ny na każdym kroku, często na samym szczycie piramidy, nie ma nawet życia prywatczyli wszystko, co się dzieje nego, nie tylko jest śledzony w danej instytucji, zależy od przez większą grupę ludzi, ale podejmowanych przez niego też dużo czasu poświęca pracy. Na końcu dodam, że nie decyzji. Łatwo można zrobić niewłaściwy krok, przez co zawsze historia władcy nie zawszystko może się “posypać”. wsze toczy się „od zera do miPrzywódca ponosi wtedy je- lionera”, bo łatwo można stodyną odpowiedzialność - nie czyć się na dno - „od milionera tylko za siebie, ale także za do zera”. Ludzie pod wpływem swoich pracowników, pod- władzy bardzo się zmieniają i władnych. Trzeba przyznać, często też przez to tracą bliskie że wysokie stanowisko często osoby i znajomych. Niestejest stresujące i spędza sen z ty nie zawsze jest tak koloropowiek. Oprócz siedzenia w wo.

ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

sprowadza się do pieniędzy, bo to one budzą szacunek. Każdy oczekuje tego szacunku, lecz nie każdy go ma ze względu na swój status społeczny. Niestety postrzeganie ludzi ze względu na majętność i pozycję nie zmieni się tak łatwo, gdyż z roku na rok staje się to coraz większym priorytetem. Następną korzyścią jest również popularność - większa lub mniejsza, w zależności od tego, w jakiej dziedzinie działa rządzący. Jeśli jest to firma bardzo znana, twarz jej właściciela zaczyna być rozpoznawalna. Najłatwiej zatem sukcesy odnoszą dyrektorzy telewizji, lecz częściej są kojarzeni z nazwiska niż z twarzy. Jaką jeszcze korzyść moglibyśmy wskazać? Na przykład to, że takie osoby są inaczej traktowane, na innych warunkach, omija je wiele kar, które mogliby ponieść, dzięki odpowiednim znajomościom łatwo rozwiązują wszelakie proble-

[ 42 ]


Sonda: „Dlaczego władza tak pociąga?” Zastanawiając się nad tym pytaniem, byłam ciekawa, co inni ludzie myślą na ten temat. Czy mają podobne zdanie czy odmienne? Czym jest dla nich władza? Dlatego pozwoliłam sobie zadać to pytanie kilku osobom. Odpowiedzi były podobne.

Iwona Nicoń: Moim zdaniem władza pociąga dlatego, że daje iluzoryczne poczucie panowania nad wszystkim. Ludzie, którzy są u władzy, twierdzą, że można tę władzę stracić. Dojście do władzy zajmuje długi czas, jednak spadanie ze tzw. stołka może być szybkie. Iza Dudek: Bo człowiek jest tak stworzony, że lubi mieć władzę. Lubi rządzić i sprawiać, że coś jest tak, jak on chce. Nina Reźnicka: Jak ludzie mają władzę, to mogą więcej. Władza to większe korzyści głównie materialne, można więcej mieć dla siebie i w ogóle. Poza tym bezkarnie można wtedy robić wiele rzeczy i nie odpowiada się za nic. Mateusz Stryjski: Ze względu na chęć wprowadzenia swoich zasad, sprawdzenie się w roli, sprawdzenie, czy umie się uczciwie oceniać sytuacje nieprzestrzegania przez kogoś własnego prawa. Niektórzy chcą władzy, by zarobić bez względu na to, czy uczciwie, a inni chcą się pokazać od dobrej strony. Wojtek Urban: Z tego samego powodu, co pieniądze. Daje możliwości. Arek Sendrakowski: Władza jest czymś, czego każdy człowiek pragnie, lecz nie każdy się do niej nadaje. Są ludzie którym władza przychodzi łatwo, są też tacy którym sprawia problemy. Zarówno jedni jaki i drudzy jej pragną. Dlaczego? Ponieważ bardzo często pozwala budować pewność siebie, co sprawia, że ludzie czują się pewniej. Porównując te wypowiedzi, można zauważyć, że w większości z nich powtarza się to samo: pieniądze, korzyści, potrzeba rządzenia. Jak widać, każdy z nas ma podobne na to spojrzenie bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie. Władza po prostu kojarzy nam się z pewnymi korzyściami, jakie możemy z niej czerpać. Tym samym znamy już odpowiedź na pytanie: “Dlaczego władza tak pociąga?”. Jak widać, jest ona jednoznaczna.

[ 43 ]


[ 44 ]


KOŚCIÓŁ  [ 45 ]


Z ŻYCIA KOŚCIOŁA

WŁADZA W KOŚCIELE

[ 46 ]


Krzysztof Małek

W

ciągu wieków

Kościół przechodził różne modyfikacje – od

zmiany obrzędów i języków używanych w liturgii przez

kryzysy, podziały do nieporozumień rozwiązywanych na drodze dialogu. Zdaje się, że jedynie władza w

Kościele Rzymskiego Zachodu pozostała niezmienna. Czy aby na pewno?

N

a początek zasta- wiem byliśmy odsunięci od cjatywy świeckich, jak i osób nówmy się czym wszystkiego, co dotyczyło posiadających sakrament właściwie władza duchowości oraz kierunku święceń. Ich wewnętrzna jest. Słownik języka pol- rozwoju jakichkolwiek jed- natura również zależy od skiego podaje, że są to in- nostek terytorialnych Ciała nas (oczywiście pod czułym stytucje, organy bądź osoby, Chrystusowego. Ostatnie okiem Kościoła). Decyduktóre poprzez możliwości jemy się na wybór swojego rządzenia oddziałują na reprezentanta, animatora innych. W Kościele czy też lidera, któremu Władza duchownych jest Katolickim łączymy też się poddajemy w nieco bardziej skomplikowana. tę definicję poprzez życiu duchowym. Wynika ona ze święceń, które zastąpienie „przecinWpływać na duków” spójnikiem „i”. chowieństwo możesą trzystopniowe – diakonat, Mamy bowiem nieprezbiterat i episkopat. Aczkolwiek my różnie – zaczynajako trzy elementy jąc od zwyczajnego tylko dwa ostatnie stopnie dają rządzące. Pierwszym życia parafii, angażomożliwość uczestniczenia we i najważniejszym jest wania jej w różne akBóg, który przekazał cje aż po odwołanie/ władzy. nam swoje niezmienne przeniesienie prezbitera ustawy w Piśmie Świętym. czy też biskupa w ekstreDrugim jest hierarchia ko- pięćdziesiąt lat dało świec- malnych przypadkach, np. ścielna, o której szerzej tro- kim prawo o samostanowie- gdy jest zamieszany w sprawy chę później. Trzecim nato- niu. Polega ono na tworzeniu sprzeciwiające się godności miast są świeccy. wspólnot, ich hierarchizacji biskupiej (czynny udział w Zacznę od końca. Po oraz bezpośrednim wpływie polityce, posiadanie kobieostatnim soborze Kościół na duchowieństwo. I tak – ty na boku itp.). Niezwykła stara się rehabilitować oso- powstanie wspólnoty w pa- władza spoczywa także na by świeckie. Przez wieki bo- rafii zależy tak samo od ini- rękach rodziców, którzy de-

[ 47 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

cydują o życiu duchowym dziecka do siódmego roku życia, bowiem później dziecko nie musi słuchać rodziców odnośnie wychowania w wierze (stąd tak ważne jest świadectwo wiary). Można zatem powiedzieć, że władza świeckich dotyczy tego, co jest nam najbliższe. Władza duchownych jest nieco bardziej skomplikowana. Wynika ona ze święceń, które są trzystopniowe – diakonat, prezbiterat i episkopat. Aczkolwiek tylko dwa ostatnie stopnie dają możliwość uczestniczenia we władzy. Biskup sprawuje władzę całkowitą w swojej diecezji. I on wystarczy do istnienia kościoła hierarchicznego, bowiem ma władzę powoływania swoich pomocników, czyli prezbiterów. Księża otrzymują od biskupa wycinek jego „zobowiązań”, np. sprawowanie liturgii. Gdyby tak wyglądała sprawa, tekst mógłby być zakończony. W grę wchodzi Tradycja, czyli m.in. Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK), Kodeks Prawa Kanonicznego (KPK), encykliki. I tak pojawiają się stopnie w hierarchii kościelnej pochodzące spoza sakramentu święceń, np. proboszcz, wikary, dziekan. Jest to hierarchia duchowieństwa. W praktyce wygląda ona następująco: wikariusz podlega władzy proboszcza i biskupa, a pośrednio papiestwu; proboszcz podlega biskupowi i pośrednio papiestwu; biskup podlega władzy papieskiej. Do Ziemskiej Głowy Kościoła o rozwiązanie problemu z prezbiterem może zwrócić się jedynie biskup, w którym inkarnowany jest prezbiter. Papież nie może sam

[ 48 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

mieszać się w sprawy kościołów partykularnych, nie ma bowiem władzy absolutnej nad każdym księdzem. Dzieje się tak, ponieważ papież jest biskupem. Może on jedynie nadać pewne przywileje określonym duchownym oraz obsadzić wakat w diecezji. Reszta tytułów (np. kardynał) wiąże się jedynie z pewnymi przywilejami. Nie ma dodatkowych uprawnień ze względu na noszony tytuł. Oprócz władzy osobowej pojawia się także kolegialna, np. Konferencja Episkopatu. Nie ma ona natomiast władzy rzeczywistej nad konkretną osobą, może jedynie wydać swoją opinię lub zarządzenie dla wspólnoty wobec jednostki. W przypadku Konferencji Episkopatu danego kraju ustala ona funkcjonowanie Kościoła w państwie w oparciu o KKK, KPK, przywileje nadane przez Stolicę Apostolską oraz tradycję funkcjonującą w danym państwie. Władza Boga nie ogranicza się jednak jedynie do Pisma Świętego. JHWH jest bowiem Bogiem żywym i miłosiernym wobec swego Ludu. Odczytujemy ją m.in. w sumieniu. Sumienie jest o tyle ważnym Bożym organem, że postępowanie przeciwne zdrowemu sumieniu jest grzechem. Jest ono elementem wiążącym wszystkie trzy elementy władzy. 

[ 49 ]


[ 50 ]


KULTURA ïƒ [ 51 ]


MIEJSCA

NA TROPIE MILKI

[ 52 ]


Małgorzata Różycka

C

hoć jest najbardziej znany ze sportów zimowych, tętni życiem nie tylko w sezonie narciarskim.

Kiedy stoki pokrywa

soczyście zielona trawa, alpejskie ścieżki przyciągają amatorów wspinaczki i górskich wędrówek.

A po zejściu z gór

na zmęczonych gości czekają spätzle z dojrzałym serem i obowiązkowy strudel z jabłkami.

Witajcie w Tyrolu!

P

owiedzieć „Tyrol”, to swojej ziemi, że na pytanie co można spokojnie snuć się jakby nie powiedzieć „Skąd jesteś?” nie wymienia po wąskich uliczkach i zaułkprawie nic. Choć sam ach tyrolskiej stolicy, nie w sobie nie jest dużym narażając się przy tym W zimie Tyrol staje się obszarem, jego różna stratowanie przez norodność zaskażądne zabytków dzmekką dla fanów sportów kuje na każdym ikie tłumy. Miłym zimowych, natomiast w lecie kroku. Każda dolizaskoczeniem są też przyciąga rzesze alpinistów oraz - moim zdaniem - otna i niemal każda miejscowość różnią warte przez cały dzamatorów pieszych wędrówek, się czymś od pozosień piękne kościoły, którzy mają się tu jak w raju. tałych, choćby dialekktórych liczba w tem (którego „zamiejscowi” stosunku do powierzchni nie są w stanie zrozumieć) żadnego kraju, tylko mówi niemal dorównuje polskim albo jakimś szczegółem stro- właśnie „Jestem z Tyrolu”. standardom. Starówkę możju ludowego, ponieważ to na „zaliczyć” w jedno przedINNSBRUCK stanowi fundament lokalnej południe, mimo to dla osób Największym miastem tożsamości. Sam Tyrol jako mających więcej czasu atregion geograficzny, histo- w Tyrolu i administracy- rakcji nie zabraknie. Słynna ryczny i etnograficzny dzieli jną stolicą jego austriackiej skocznia narciarska Bergisel się na cztery obszary: Tyrol części jest Innsbruck. Mi- projektu światowej sławy arPółnocny, Tyrol Wschodni asto położone jest bajecznie: chitektki Zahy Hadid, która (oba należą do Austrii) oraz z każdej strony otoczone gości co roku uczestników Tyrol Południowy i Try- górami, nad rzeką Inn. Od Turnieju Czterech Skoczni, dent, należące do Włoch. Niemiec dzieli je 60 km, a od jest dostępna dla turystów Dla mieszkańców nie ma to słynnej granicy z Włocha- przez cały rok. Podobnie jednak większego znaczenia. mi na przełęczy Brenner je- jak położony poza centrum Prawdziwy Tyrolczyk jest dynie 30 km. Innsbruck nie zamek Ambras, siedziba tak bardzo przywiązany do należy do metropolii, przez książąt tyrolskich, obecnie

[ 53 ]


oddział Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Spacer wzdłuż Innu z widokiem na rząd kolorowych kamieniczek i znajdujące się niemal tuż za nimi pasmo górskie Nordkette to czysta przyjemność, której nie trzeba reklamować. Na koneserów czekają zaś w bocznych uliczkach urocze kawiarnie, serwujące nieziemsko pyszne torty i sok z kwiatów czarnego bzu. Czegoż trzeba więcej? W GÓRACH

W zimie Tyrol staje się mekką dla fanów sportów zimowych, natomiast w lecie przyciąga rzesze alpinistów oraz amatorów pieszych wędrówek, którzy mają się tu jak w raju. Niezliczona ilość tras o wszystkich stopniach trudności stwarza dogodne warunki zarówno dla amatorów jak i dla profesjonalistów i miłośników wysokich dawek adrenaliny. W Tyrolu działają także całoroczne koleje linowe oraz rozbudowana sieć schronisk pod szczytami i na polanach, dzięki czemu można wybrać się w stosunkowo wysokie góry, nawet jeśli nie ma się wybitnej kondycji. Jednak alpejskie panoramy z turkusowymi jeziorami, jęzorami lodowca oraz majestatycznymi szczytami wynagradzają każdy trud podjęty przy zdobywaniu wysokości. Tyrol słynie także z sanktuariów ukrytych w górach, do których dociera się pieszo, czyli de facto pielgrzymuje. Alpejskie doliny, w których panują korzystne układy prądów powietrza, przyciągają również amatorów paralotniarstwa, którzy mogą podziwiać tyrolskie krajobrazy z lotu ptaka. Nic dziwnego, że krowa Milka jest tu tak szczęśliwa, że daje dobre mleko, z którego powstaje ta obłędnie pyszna czekolada Turyści kulinarni będą w Tyrolu zachwyceni. Tutejsza kuchnia to osobliwe połączenie prostego wiejskiego jedzenia, wpływów włoskich i wyszukanych specjałów rodem z Wiednia. Makaron z kurkami, spätzle – drobne kluseczki z ostrym dojrzałym serem, albo semmelknödel – gotowane knedle z chleba z dodatkiem cebuli, boczku albo szpinaku – tym uraczy nas Tyrol. W poniedziałek na stole zagości gröstl – zapiekanka z ziemniaków i

[ 54 ]

źródło: www.wikipedia.org

TYROLSKA UCZTA


pieczeni wołowej, resztek po niedzielnym obiedzie. Na deser jemy w Tyrolu strudel z jabłkami i orzechami lub innymi sezonowymi owocami albo znany z Wiednia tort Sachera. Do tego pyszna włoska kawa i życie nabiera tu wyjątkowego smaku. Tego po prostu trzeba spróbować… Przywiązanie Tyrolczyków do tradycji widać a każdym kroku. Ludowe stroje (zwłaszcza dirndl, czyli wersję żeńską) można zobaczyć na niedzielnej mszy w wiejskim kościele i podczas uroczystości takich jak np. wesele. Także dialekty i gwary są otaczane szczególną troską i przekazywane z pokolenia na pokolenie, ponieważ takiego języka używa się na co dzień w domu, sklepie, na podwórku. Na podstawie tego, jak kto mówi, Tyrolczycy rozpoznają, skąd dana osoba pochodzi. Choć rozumieją czysty niemiecki, jakim posługują się Niemcy (najliczniejsza grupa turystów w Tyrolu) i turyści, tubylcy niemal go nie używają, podkreślając swoją odrębność. Są za to bardzo gościnni i chętnie chwalą się swoją ojczyzną, otwierając dla gości swoje domy zbudowane w tradycyjnym stylu, ozdobione obowiązkowo masą czerwonych pelargonii. Na wielu domach są namalowane wizerunki Matki Bożej albo świętych, którzy mają czuwać nad mieszkającą tam rodziną. W Tyrolu nie brak także kapliczek i przydrożnych krzyży. Te widziały pewnie niejedno wydarzenie z burzliwej historii Tyrolu i stanowią świadectwo gorliwej niegdyś wiary Tyrolczyków. Dziś seminarium w Innsbrucku stoi bowiem puste, a księża są do Austrii sprowadzani z Polski i Indii. To stanowi pewien paradoks, ponieważ w niemal każdym kościele sprawowana jest codziennie przynajmniej jedna Eucharystia, a kościoły nie świecą dramatyczną pustką jak np. we Francji czy Belgii. Na pewno będę tęsknić za Tyrolem. Za tymi widokami i pysznym jedzeniem. Za Madonnami, odprowadzającymi troskliwym wzrokiem przechodniów oraz za frasobliwymi Jezusami w rustykalnej stylistyce, którym kłaniają się ludzie gór. Tyrol jest przepiękny! Nic dziwnego, że stąd pochodzi moja ulubiona czekolada Milka. 

[ 55 ]

źródło: www.wikipedia.org

JODŁOWANIE W DRINDLU


S Y LW E T K I

NIEKORONOWANY KRÓL

[ 56 ]


Ada Maksymiuk

J

J

est bardzo mało ludzi , których twarz rozpoznawalna jest na całym świecie .

M eksyku ,

N ie

ważne czy jesteśmy w

E uropie ,

czy w

każdy , patrząc na zdjęcie , nie pomyli się kogo ono

przedstawia .

ego styl muzyczny malutkim domku jedinspirował tysiące, norodzinnym, który Jego sława trwała aż do jak nie miliony, a śmierci, każdy koncert gromadził przetrwał do dziś. dzieci dalej przebieTuryści zjeżdżają tysiące fanów. Nikt nie był w rają się za niego, ceze wszystkich stron lebrując Halloween. stanie doścignąć jego legendy. Dla świata, by móc zobaO kim mowa? Oczy- wielu jego szczęście i sukces były czyć, gdzie rozpoczęwiście o nieśmierła się jego legenda. W źródłem zazdrości, inni próbowali telnym i jedynym 1948 wraz z rodzicaogrzać się jego blaskiem, Elvisie Presleyu. Kim mi przeniósł się do był? Odpowiedź jest Memphis, które o dziwykorzystując go finansowo. tylko jedna, był królem. wo dużo bardziej zapiDla niektórych z nas nie tylFenomen rocka polegał sało się w biografii Presleya ko nim był, ale też na zawsze na jego odmienności. Nie- od Tupelo, stając się swoistą nim będzie. Wprawdzie nie- skrępowany konwenansami, Mekką dla fanów. Podobno koronowany, jednak jedyny, miał w sobie coś ze zbun- w szkole nauczyciel od muktóry swym talentem przez towanego ducha wolności. zyki stwierdził, że Elvisowi lata był w stanie uchronić Chociaż pierwsze występy brakuje talentu muzycznego, nadany mu przez historię i Elvisa i tak odbywały się ten jednak nigdy nie wziął kulturę tytuł. Jego kariera pod krawatem, to jego ruch sobie tego do serca. Nie była prawdziwym uosobie- sceniczny wywołał coś na wiem, czy kiedykolwiek ktoś niem American Dream, a wzór prawdziwego szoku mylił się bardziej od tego jego muzyka usytuowała się kulturowego. Jednych gor- nauczyciela, najważniejsze dziś na poziomie klasyki, na szył, drugich porywał, jedno jednak, że Elvis na zawsze zawsze zmieniając oblicze tej było jednak pewne, każda z pozostał wierny samemu branży. Jego twórczość spo- pań marzyła by być właśnie sobie i swoim zainteresowawodowała kolejne ewolucje, jego. niom. Kiedyś przeczytałam, generując nowe niezależne Ten ogromny talent na- że chłopak przyniósł gitarę gatunki, które swoje korze- rodził się w skromnej miej- do szkoły i głośno odśpiewał nie miały właśnie w tak po- scowości Tupelo, w stanie „Keep Them Cold Icy Fingers pularnym rocku. Missisipi, w 1935 roku, w Off Me”, by udowodnić swą

[ 57 ]


źródło: kadry z filmu

/ m at e r i a ł y d y s t r y b u t o r a

wartość, talent oraz to, jak bardzo nauczyciel muzyki był w błędzie. Myślę, że to właśnie ta charyzma była odpowiedzialna za to, że ten skromny, małomiejski chłopak okazał się odkryciem stulecia. Elvis rozpoczął pracę dla Sun Records, prowadzonej wtedy przez Sama Phillipsa. Gdy ten usłyszał „That’s All Right” Arthura Crudupa w wykonaniu Elvisa, wiedział od razu, że jest to brzmienie i barwa jakiej szukał. Krótko po nagraniu cover pojawił się w programie „Red, Hot and Blue”, zmieniając już na zawsze życie Elvisa. Jego pierwszy kontrakt płytowy podpisany został jeszcze przez jego ojca, ponieważ chłopak nie był nawet pełnoletni. Oszałamiający sukces oraz, wcześniej wspomniane przeze mnie, bulwersujące i frywolne ruchy sceniczne, oburzały wielu, jednak to nie zmniejszyło jego popularności. Co oczywiście wpłynęło korzystnie, to jego osobista aparycja. Był wyjątkowo przystojny, co w połączeniu z głębokim barytonem oraz piosenkami o miłości doprowadzało fanki do szaleństwa. Rok 1956 był dla Elvisa bardzo ważny. Nie dość, że zaczął wydawać swoją własną muzykę i single „Heartbreak Hotel”, „Hound Dog” czy „Don’t

Be Cruel” oraz został okrzyknięty „królem rock and rolla”, to również pojawił się na wielkim ekranie i zadebiutował jako aktor. Wziął udział w westernie „Love Me Tender”, stworzonym na podstawie noweli Maurice’a Geraghty’ego. Wcielił się w rolę Clinta Reno, który żeni się z dziewczyną swojego brata, gdy ten bierze udział w Wojnie Secesyjnej. W późniejszych latach wystąpił jeszcze w kilku filmach, zawsze w roli amanta, który potrafi uwieść swoją muzyką. W 1957 wydał kolejne single, które oczywiście zajęły należne im pierwsze miejsca na listach przebojów. Potem rozpoczął się dla niego kolejny etap, gdyż sam zgłosił się do wojskowej komisji poborowej, Swoją służbę odbywał w 3 Dywizji Pancernej w Niemczech, gdzie poznał młodziutką, bo 14-letnią, Priscillę Beaulieu, z którą ożenił się w 1967. Rok później przyszła na świat ich córka, Lisa Marie. Jego sława trwała aż do śmierci, każdy koncert gromadził tysiące fanów. Nikt nie był w stanie doścignąć jego legendy. Dla wielu jego szczęście i sukces były źródłem zazdrości, inni próbowali ogrzać się jego blaskiem, wykorzystując go finansowo. Gdy 18 sierpnia

[ 58 ]


1973 Priscilla i Elvis złożyli dokumenty rozwodowe, wszystko zaczęło się toczyć jakby w niewłaściwym kierunku. Wielu właśnie ją winiło za ogromne psychiczne załamanie Elvisa, jednak ja nie zamierzam być tak stronnicza. Czytałam i słuchałam wielu wywiadów z Priscillą, w których nigdy nie mówiła źle o mężu. Sama twierdziła, że jedyne, co doprowadziło do rozpadu ich rodziny, to fałszywi przyjaciele, którymi Elvis ciągle się otaczał. Priscilla najprawdopodobniej potrzebowała więcej prywatności lub dużo wcześniej widziała prawdziwe zamiary niektórych z nich. Smutek po odejściu żony było wyraźnie słychać w głosie Elvisa. Piosenki o miłości, które wykonywał podczas swoich koncertów już po rozwodzie, nigdy wcześniej nie brzmiały tak smutno i prawdziwie. Elvis swym głosem potrafił nie tylko zbijać fortunę, ale również zamykał w nim emocje. Krótko po rozwodzie jego przeciwnicy, korzystając ze słabego stanu psychicznego Presleya, próbowali zniszczyć go upokarzającymi publikacjami oskarżającymi go o nadużywanie narkotyków. Rosnąca presja, niezaspokojone potrzeby fanów, rozpad związku oraz pogarszający się stan zdrowia sprawiły,

że król odszedł szybciej niż powinien. Za oficjalny powód śmierci podano zatrzymanie akcji serca. Moim zdaniem jego serce już dawno pękło po odejściu żony, a on nigdy nie potrafił ponownie poskładać go w całość. Każda legenda ma swoje drugie, mroczne oblicze. Wielu ludzi próbując go oczernić, ocenia go przez pryzmat wielu nałogów, zapominając jak długą drogę przeszedł, jak wiele dokonał i ile uczynił. Najbardziej przykre jest to, że nigdy nie będziemy w stanie zrozumieć z jakimi problemami, presją czy rozczarowaniem muszą borykać się gwiazdy jego formatu. Bez względu na to, co mówią inni, bez względu na to, gdzie leży prawda, wiem, że to właśnie w jego głos zasłuchany był cały świat i że to właśnie on na zawsze zmienił oblicze muzyki rozrywkowej, stając się nie tylko królem, ale legendą oraz ikoną dla przyszłych pokoleń. 

[ 59 ]

Artykuł dedykuję mojemu wspaniałemu Tacie, który nauczył mnie słuchać Elvisa sercem.


[ 60 ]


RECENZJE ïƒ [ 61 ]


SERIALE

DYSKRETNE MRUGANIE DO WIDZA "STRANGER THINGS" (2016-) TWÓRCY: MATT DUFFER, ROSS DUFFER

[ 62 ]


Łukasz Łój

T

en znakomity serial mógłby być adaptacją powieści

Stephena

Kinga. Mamy tutaj wszystko, co odnaleźć można w literaturze „mistrza grozy”. Małe miasteczko, relacje międzyludzkie i wyrazistych, dziecięcych bohaterów. A potwór czający się gdzieś w tle jest niczym innym jak tłem właśnie.

P

odobieństwem do Kinga mieszają się tutaj z do widza jest nienachalne, twórczości Kinga „E.T.”, „Strefą Mroku” czy dyskretne. Czai się gdzieś może być również to, „Dungeons & Dragons”. na drugim, trzecim planie. że „Stranger Things” odrob- Odwołań jest znacznie Nawet sceny żywcem wyjęte inę na wyrost nazywane jest więcej. Mnóstwo scen wi- z innych filmów doskonale horrorem, a tak naprawdę ernie odwzorowuje to, co komponują się z całością to historia obyczajowo-pr- widzieliśmy w hitach lat – nie czynią filmu niezrozygodowa, może zumiałym dla widnieco bardziej za nie znającego Kunszt produkcji widać również mroczna niż oryginałów, do inne. Przypadktórych twórna poziomie produkcyjnym. Każdy kadr nie ona do cy się odnojest przemyślany, a gra światła zawsze ma gustu szczególszą. Symbolem znaczenie. Nic tu nie jest dziełem przypadku: nie odbiorcom gatunkowego ubiór bohaterów odzwierciedla charakter tęskniącym archetypu są, za duchem jakżeby inaczej, postaci, muzyka z tamtych czasów kina lat osiemciekawskie dzieznakomicie buduje klimat. dziesiątych. Cały ciaki na rowerach. serial skonstruowaA o czym tak ny jest bowiem z klisz i osiemdziesiątych. Pomimo właściwie opowiada ten odwołań do innych dzieł powtarzalności schematów, serial? Małe miasteczko ze wspomnianego okresu. Netflix dostarcza wielu Hawkings, w którym nic się I nie jest to wada, a prze- emocji, których dostarczały nie dzieje, a życie toczy się myślana, precyzyjna pop- dawne przygodowe filmy z powoli i bez zmian, jest miekulturowa mieszanka, która dreszczykiem. jscem, w którym dochodzi teoretycznie nie oferuje nic Dlaczego zastosowanie do zaginięcia małego chłopnowego, ale napisana jest w tylu zapożyczeń i jawnych ca imieniem Will. Jest to sposób niezwykle wciąga- kopii nie denerwuje a cieszy? zawiązanie akcji – chłopak jący. „Podpalaczka” i „TO” Ponieważ każde mrugnięcie wychodzi od swoich przyja-

[ 63 ]


źródło: www.bajki-grajki.pl

ciół, wsiada na rower, nie dociera do domu. Matka wpada w panikę, miasteczko rozpoczyna poszukiwania, a chłopcy zaczynają akcję na własną rękę. Intertesktualność w „Stranger Things” polega nie tylko na odwoływaniu się do innych dzieł, ale adaptowaniu znanych schematów. Paczka przyjaciół, dla której przyjaźń jest wartością nadrzędną, to jeden z nich. Albo zaniedbany, popijający stróż prawa, który początkowo nie wzbudza zaufania widza, ale z czasem staje się jednym z głównych bohaterów. Jest tajemniczy potwór czający się w mroku. Są tajemnicze rządowe badania oraz ich owoc – mała dziewczynka posiadająca parapsychiczne moce. Jest też trójkąt – grzeczna nastolatka krążąca między dwoma chłopakami – szkolnym cwaniaczkiem i niezbyt lubianym outsiderem. Kunszt produkcji widać również na poziomie produkcyjnym. Każdy kadr jest prze-

[ 64 ]


[ 65 ]

źródło: www.bajki-grajki.pl

myślany, a gra światła zawsze ma znaczenie. Nic tu nie jest dziełem przypadku: ubiór bohaterów odzwierciedla charakter postaci, muzyka z tamtych czasów znakomicie buduje klimat. Również obsada zasługuje na olbrzymie brawa. Dawno nie widziałem tak wiarygodnych dziecięcych aktorów. Do dziś pamiętam, jak kibicowałem Jackowi Torrance'owi w „Lśnieniu”, żeby dopadł wreszcie swojego irytująco zagranego syna. Winona Ryder, chociaż gra postać trudną, radzi sobie doskonale. Również postać szeryfa wypada bardzo naturalnie, nieco Nicholsonowsko. Ten serial to wspaniała podróż w przeszłość. Nostalgia i magia kina wylewają się z niego na każdym kroku. Zdecydowanie polecam. 


SERIALE

ELFY KONTRA DEMONY "KRONIKI SHANNARY" (2016-) TWÓRCY: ALFRED GOUGH, MILES MILLAR

[ 66 ]


Emilia Ciuła

W

yobraźmy sobie świat , w którym cywilizacja przestała istnieć i nagle funkcjonowanie człowieka powróciło do średniowiecza .

E lfy wyszły z ukrycia i próbują dogadać się z ludźmi . O bie rasy stworzyły swoje imperia i miasta , jednak coś pragnie ich zniszczyć , coś , co czaiło się w ukryciu od bardzo dawna .

F

unkcja serialu jest pros- bra staje księżniczka elf- iny kolejnej kreatury, która ta, ma on odprężyć, ów – Amberle, która przez tylko czeka, aby zaatakować zaciekawić i spraw- swoją determinację zos- 4 krainy. Właśnie wtedy, dzić, by czekało się na więcej. taje zaprzysiężona na iwnym splotem okolicznoś„Kroniki Shannary” to se- strażniczkę Drzewa Ellcrys, ci, na drodze Amberle staje rial, wobec którego miałam które póki żyje, chroni swo- młody półelf Wil Ohmsford bardzo duże oczekiwania. ją magiczną mocą wszystkie i kobieta ‒ Eretria. Każde Jako jedna z fanek fantasty- istoty żyjące na ziemi przed z nich posiada specyficzne ki i science fiction, oglądaumiejętności i dary, a dzięjąc zapowiedź seriaki ich połączeniu są w lu, podekscytowana stanie stawić czoła Wartkości akcji dopełniają oczekiwałam wolniebezpieczeństwu nej chwili, aby dać doskonale ukazane efekty specjalne, i ruszyć na wyprawę się pochłonąć przez widoczne najbardziej podczas walki w celu uratowania świat elfów, trolli, świata. Nad całą akelfów z demonami. Wszystkiemu goblinów i ludzi. cją czuwa również towarzyszy wspaniała muzyka Ten czas w końcu druid, który po wienadszedł. Wygod- skomponowana przez Felixa Erskine. lu latach, gdy pojanie rozsiadłam się wia się potrzeba raw fotelu i „odpaliłam” tunku świata, wybudza „Kroniki Shanarry” ‒ his- powrotem Dagda Mora, a się ze snu. torię opartą na serii książek z nim armii demonów. Gdy Jeśli miałabym ocenić grę Terry’ego Brooksa. Ellcrys zaczyna chorować, a aktorską, to postawiłabym Fabuła opowiada o z jego korony opadają liście, aktorom, którzy odegraodwiecznej walce dobra na Ziemię schodzą demony. li główne role, mocną tróze złem. Po stronie do- Każdy liść oznacza narodz- jkę. Widać, że są to dopie-

[ 67 ]


ź r ó d ł o : m at e r i a ł y d y s t r y b u t o r a

ro debiutujący, młodzi artyści. Poppy Drayton (Amberle) nie do końca sprostała roli księżniczki i elfki. Jej ruchy były sztywne, a emocje, które powinna odegrać na ekranie, zamiast wydawać się być naturalnymi, są sztywne i wyuczone. Często nie można odróżnić czy bohaterka odczuwa strach, czy podekscytowanie lub ulgę. Jeśli chodzi o postać Wila, w którego wcielił się Austin Butler, również można zauważyć, że jest to początkujący aktor, nie do końca potrafiący odegrać postać, którą mu powierzono. Najlepiej z tej trójki spisała się młoda Ivana Baquero (Eretria), która pomimo małego aktorskiego stażu doskonale ukazała postać dziewczyny trudniącej się złodziejstwem i, mimo zwad i waśni, zawsze potrafiącej opowiedzieć się po stronie przyjaciół. W fabułę wkrada się również wątek miłosny, który może zadziwić obserwatora swoją zmiennością. Chociaż grę aktorów oceniam nisko, to w ich staraniach widać potencjał, aby mogli stać się w przyszłości prawdziwymi gwiazdami, rozpoznawalnymi na czerwonym dywanie.

[ 68 ]


ź r ó d ł o : m at e r i a ł y d y s t r y b u t o r a

Wartkości akcji dopełniają doskonale ukazane efekty specjalne, widoczne najbardziej podczas walki elfów z demonami. Wszystkiemu towarzyszy wspaniała muzyka skomponowana przez Felixa Erskine. Wydawać by się mogło, że skoro akcja powraca do czasów „współczesnego średniowiecza” to stroje aktorów i statystów powinny być jak najbardziej dopracowane. Nic bardziej mylnego. O ile stroje rycerzy i ludzi nie odbiegały od normy, to stroje przede wszystkie goblinów były po prostu sztuczne i wyglądały jak z wypożyczalni kostiumów. Serial ma ciekawą fabułę, jest przyjemny i momentami trzymający w napięciu. Chociaż istnieją pewne niedociągnięcia, to nie przeszkadza to w przyjemności, jaką czerpie się z oglądania „Kronik Shannary”. Gdybym miała ponownie obejrzeć ten serial, nie zrobiłabym tego, ale nie żałuję, że w pewien sierpniowy wieczór się na to zdecydowałam. Uważam, że każdy sympatyk fantasy znajdzie w tym serialu coś dla siebie. 

[ 69 ]


[ 70 ]


COŚ WIĘCEJ  [ 71 ]


REFLEKSJE

MAMO, TATO, KIM DLA MNIE JESTEŚCIE?

[ 72 ]


Emilia Ciuła

Z

akładając rodzinę niewiele osób myśli nad tym , jaką

postawę przyjmie wobec swoich dzieci i współmałżonka .

To,

w jaki sposób człowiek reaguje określa nie tylko jego

pozycję w rodzinie , ale również buduje obraz ojca i matki

w oczach dziecka .

N

iewielu rodziców ra się zrozumieć jego uczu- tych materialnych, nie bazdaje sobie sprawę z cia oraz jest towarzyszem w cząc na potrzebę odczuwatego, w jaki sposób jego drodze ku dorosłości. nia bliskości przez malucha. są postrzegani w oczach już Dziecko chętnie spędza czas Rodzic postrzegany jest jako dorosłych dzieci. Nie wie- z rodzicami, czuje, że jest osoba chłodna i niedostępdzą, jak wielki wpływ niosą kochane i chciane. na, która nigdy nie ma czasu za sobą drobne zachowadla malca. nia, które mogą zarówKażdy rodzic chce NADMIERNE no ranić jak i spraWYMAGANIE chronić swoje dziecko przez wiać wielką radość Cecha ta jest chamaluchom. Mieczyniebezpieczeństwem, nic w tym rakterystyczna dla sław Plopa wyróżnia dziwnego. Jednak, gdy ochrona ta rodzica, który pokłakilka postaw, które przyjmują rodzice w staje się sposobem na codzienność, da w swoim potomku wielkie nadzieje stosunku do swojego pojawia się problem. na spełnienie jego władziecka. Są to: snych ambicji i marzeń. Dziecko takich rodziców AKCEPTACJA ODRZUCENIE Rodzic akceptujący jest Rodzic odrzucający nie- jest wręcz katowane zajęciawyrozumiały dla swojego chętnie spędza czas ze swo- mi dodatkowymi, z których potomka. Stawia mu roz- im dzieckiem. Sama obec- ma być po prostu najlepsze. sądne granice, ale pozwala ność pociechy jest dla niego Alice Miller w książce „Drarównież na podejmowanie drażniąca. Dziecko odczuwa mat udanego dziecka” miewłasnych decyzji. Rodzic to i unika rodzica, często rzy się z problemem dzieci, akceptuje wady dziecka, nie obwinia się za powód jego które musiały być perfekzmusza go do realizowa- złego samopoczucia. Ro- cyjne. Miłość w takich ronia jego własnego planu na dzic nie reaguje na potrzeby dzinach kryła się pod płaszprzyszłość swojego malca. dziecka, zazwyczaj ograni- czem nadmiernej surowości. Rozmawia z dzieckiem, sta- cza się tylko do zaspokojenia Dziecko odnosząc porażkę

[ 73 ]


często zamykało się w sobie i wpadało w przygnębienie, ponieważ nie zasłużyło na miłość i radość ze strony swoich rodziców. Po prawdzie rodzicom takim nigdy nie jest dość, zawsze są niezadowoleni z wyników dziecka. Maluch, od którego wymaga się zbyt wiele czuje się odrzucony i samotny, stara się zawsze być najlepszy, a każdą krytykę przyjmuje z największym bólem. AUTONOMIA

W rodzinie, która kieruje się postawą autonomii, dziecko traktowane jest jako „mały dorosły” w dobrym tego słowa znaczeniu. Dziecko z każdym problemem może zgłosić się do rodziców po radę, którą z chęcią otrzyma. Do niego będzie należała decyzja, w jaki sposób rozwiąże problem. Wraz z rozwojem malucha rodzic zdaje sobie sprawę z jego potrzeby posiadania coraz więcej swobody i odpowiedzialności. Rodzic, który szanuje autonomię dziecka ze spokojem przyjmuje wybory swoich dzieci, służy partnerską dyskusją i pokazuje różne punkty widzenia danego problemu. NIEKONSEKWENCJA

Niekonsekwencja to dla mnie synonim chaosu. Być może w domu, w którym rodzice kierują się niekonsekwencją istnieją pewne zasady, ale z całą pewnością nie są one stale przestrzegane. Dziecko nie wie, co może robić, a co jest zabronione. Dodatkowo podejście rodzica do dziecka jest zmienne i zależne od nastroju. Postawa akceptacji przeplata się z odrzuceniem, krzykliwością i stosowaniem kar. Dziecko, któremu brakuje stabilności emocjonalnej poszukuje jej w środowisku rówieśniczym. NADMIERNE OCHRANIANIE

Każdy rodzic chce chronić swoje dziecko przez niebezpieczeństwem, nic w tym dziwnego. Jednak, gdy ochrona ta staje się sposobem na codzienność, pojawia się problem. Zarówno rodzic jak i dziecko zaczyna obawiać się błahych sytuacji, które nie stwarzają żadnego zagrożenia. Dziecko staje się nerwowe i płaczliwe. Ciężko mu oddzielić się od opiekuna, który staje się jego bezpieczną przystanią. Nadmiernie chroniący rodzic nie rozumie potrzeb autonomii swojego dziecka, każdy jej przejaw odbiera z lękiem. W pewnym momencie dziecko odsuwa się od rodzica, pragnie prywatności oraz dystansuje się emocjonalnie. WYNIKI BADAŃ

Każda rodzina jest mieszaniną różnych postaw. Nie istnieje taka, która kieruje się tylko jedną postawą. Emocje rodziców i dzieci sprawiają również, że zachowania poszczególnych osób w rodzinie są płynne. Przechodząc do postrzegania rodziców

[ 74 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

przez dorosłe dzieci, posłużę się badaniami, które przeprowadziłam na 10 studentach krakowskich uczelni. Każdy z nich obecnie mieszka w Krakowie i ma od 19-25 lat. Wyniki badań ukazały postawy, które wyłoniły się po przeanalizowaniu odpowiedzi ankietowanych. Oczywiście w każdej rodzinie wystąpiły różne zachowania, analiza wykazała jednak postawy dominujące, które zarejestrowali studenci w swoich rodzinach. Wyniki poniekąd były dla mnie zaskakujące. Matki, które w moim wyobrażeniu kreują się jako osoby troskliwe i kochające, dla przebadanych osób stanowiły obraz surowości (2 badanych) i restrykcyjności (5 badanych). W porównaniu z tymi wynikami, żaden ojciec nie okazywał oznak surowości do swojego dziecka, a wręcz przeciwnie – 2 z nich okazało postawę łagodności, czego nie można było przypisać żadnej matce. Postawę odrzucenia wykazała zarówno jedna matka jak i jeden ojciec badanych osób, a akceptacji 6 matek i 5 ojców. Badania wykazały również, że większość ojców zezwala na względną swobodę działań swoich dzieci, nie kontroluje ich i nie wypytuje o spędzanie przez nich wolnego czasu. Jak widać – wyniki przeprowadzonych przeze mnie badań, mogą zaskoczyć. Ojciec, jako głowa rodziny, powinien poniekąd być stanowczy i surowy, czego nie widać w analizie odpowiedzi studentów. Badania te są tylko dodatkiem, który ukazuje, jak stereotyp myślenia o postrzeganiu ojca i matki może różnić się ze stanem faktycznym. Każda rodzina jest inna, a przebadanych zostało tylko 10 osób. Jednak odpowiedzi tych 10 studentów były zaskakujące i dające do myślenia. Badania te nauczyły mnie jednego – nie można kierować się stereotypem. Każda rodzina ma swój mikroświat, który buduje od samego początku zawarcia związku. To, w jaki sposób będzie go kształtowała, zależy od postaw dwóch osób – ojca i matki, których wzajemne zrozumienie może przyczynić się do szczęśliwego dzieciństwa i dorastania ich pociech. _______________________

Bibliografia: A. Miller: „Dramat udanego dziecka” M. Plopa: „Psychologia rodziny. Teoria i badania”

[ 75 ]


REFLEKSJE

ŚWIĘTY PINOCHET? NIGDY!

[ 76 ]


Rafał Growiec

J

eden z odwołujących się do przedsoborowych idei portali na facebooku wystąpił w obronie

A ugusto P inocheta ,

stwierdzając , że owocami jego rządów są niskie wskaźniki niezgodnych z katolicyzmem zachowań .

N

ie kumam tej idei. i inne zbrodnie, zagrywki i nie znajdzie (a rząd nigdy Facet przyczynił się tym podobne brudne chwy- nie wykarmi wszystkich, a swoim autorytar- ty do walki politycznej. Jeżeli media zawsze wskażą każdenym autorytetem do zabicia poprawa następuje w wyni- go głodnego), lud pójdzie w ok. 3000 ludzi w tym 1000, drugą stronę na zasadzie których rodziny nawet efektu wahadła. Nie Pozory Bożych przykazań nie wiedzą, gdzie te jest to zdrowa reaksą zbyt często przykrywką osoby leżą. Może to cja, żeby po pięciu lazgodne z prawicotach uznawać władzę dla diabelskich prawideł tego wym wstrętem do za całkowicie zdegeświata, by chwalić kogoś takiego aborcji i chrześcijańnerowaną i wierzyć, jak Pinochet. Prędzej pochwalę skim szacunkiem do że inny „pomazaniec życia poczętego. Ale ludowy” temu trenkogoś takiego, jak św. Jan jak ma się do miło- Chryzostom, który szedł na konflikt dowi nie ulegnie. Ale sierdzia i wiary w demokracja nie opiez każdym, kto chciał żyć nie po zmartwychwstanie?! ra się w końcu na logichrześcijańsku Chwalenie człowieka, ce, tylko na statystyce. który był jedynie antyleWynika to nie z czystego wicowy, a nie chrześcijański, grzechu, ale z grzesznie pojęnie leży w duchu uczniów ku walki politycznej, pod- tej ekonomii zbawienia. Bóg Chrystusa, których nie obo- lega prawom politycznym, nie czekał, aż pojawi się idewiązuje zasada, że „wróg a tym jest między innymi alny, bezgrzeszny człowiek, mojego wroga jest moim księżniczkowatość ludu. Na- tylko posłał swojego Syna, przyjacielem”. wet jeśli chwilowo sprzyja Boga (a więc bezgrzesznego prawicy, a tym samym nie- z samej definicji Boga), by PSEUDOBOŻE raz Kościołowi, lud zawsze zbawił nędzną i pełną grzeARGUMENTY chce zaspokojenia elemen- chu (i w sumie pierdołowatą, To ludzie tego świata wy- tarnych potrzeb jak najniż- bo zawsze bardziej skłonną korzystują mordy polityczne szym kosztem. Jeżeli tego ku jecer ha-ra [popęd ku złe-

[ 77 ]


mu] niż jecer ha tow/tob [pragnienie dobra]) ludzkość. Lud chce władcy idealnego, ale taki nigdy wśród ludzi nie nadejdzie, gdyż podlega zawsze ludzkiej naturze, a ta jest grzeszna i naprawdę wiele trzeba, by władzy się oprzeć. Nie bez przyczyny jeden z najbardziej pociągających Izraelitów demonów nazywał się Baal (Pan). Samuel powiedział: „Będziecie narzekać na króla, którego sobie wybierzecie” (por. 1 Sm 8, 1-18) (o tym więcej w moim artykule w tym numerze). Pinochet nie kierował się przykazaniami Bożymi, tylko regułami walki między prawicą a lewicą. A ta walka jest jak walka byka z parowozem. Jeśli jest słaby parowóz, to byle byk go pokona. Ale solidny parowóz wymaga solidnego byka. Tak samo nędzny lewicowiec nie wymaga wielkiego wysiłku, by zbić jego quasi-argumenty. Jeśli jednak marny człowiek Kościoła w imię prawicowej ideologii zechce popełnić grzech ciężki z zuchwałą nadzieją, że Bóg mu go wybaczy, bo to lewica, więc komunizm, więc ateizm, to jest żywym argumentem przeciwko temu, co sam głosi i wodą na lewicowe młyny propagandowe.

Pinochet był grzesznikiem, bo nie kierował się tym, co Boże, a tym co ludzkie i dlatego, moim skromnym zdaniem, potrzebuje modlitwy tak samo, jak każdy grzesznik, a próby robienia z jego dorobku czystego dobra, to niszczenie resztek dobra, które ostały się obok trupów, jakie za sobą zostawił. Pinochet nie był Mojżeszem, by wejść w obóz z uzbrojonymi Lewitami u boku. Nie rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz. Jego zbrodnie były tylko zbrodniami człowieka, który stanął przed najwyższą Sprawiedliwością. I to Jej zostawmy ostateczną ocenę. Jednak, jeśli chodzi o jego chrześcijańskość, pozwolę sobie nazwać ją ledwo pseudo-chrześcijańskością, a więc antychrześcijańskością, gdyż przywoływanie Boga do swoich prywatnych urojeń i pogańskich ideologii jest grzechem przeciwko II przykazaniu. PRAWICA TO NIE BOSKOŚĆ!

Toltekowie(X/XI w. po Chr., Meksyk) też mieli poglądy quasi-chrześcijańskie. Na przykład odrzucali z początku ofiary z ludzi i srogo karali cudzołożników (każdy

[ 78 ]


ź r ó d ł o : w w w . p i x a b ay . c o m

członek plemienia wystrzeliwał w kierunku cudzołożnika 4 strzały). A jednak skazywali też staruszków na śmierć, by „oszczędzić im cierpienia”, co wpisuje się w ideał dobrej śmierci (gr. eu-thanatos), popularny wśród Greków i podległych ich ideologii Hellenów. Pozory Bożych przykazań są zbyt często przykrywką dla diabelskich prawideł tego świata, by chwalić kogoś takiego jak Pinochet. Prędzej pochwalę kogoś takiego, jak św. Jan Chryzostom, który szedł na konflikt z każdym, kto chciał żyć nie po chrześcijańsku ‒ od człowieka, który nie kocha swojej żony „bo brzydka” po cesarzową, która miała władzę zebrać nieprzychylnych biskupów i wygnać go precz za krytykę tańców wokół jej posągu. To był typ sympatyczny pod tym względem, że choć nieprzyjemny w mowie, budzący wyrzuty sumienia, to jednak zawsze szczery. Pinochet i spora cześć prawicy wyciera sobie gęby Bogiem, by usprawiedliwić prawicowość, która ma niby wpisaną wiarę w swój kanon prawd, a jednak, gdy trzeba wybierać między nienawiścią do lewicy i miłością do Boga i bliźniego wybór nie trwa dłu-

go. I patrząc po wyczynach kilku co bardziej ekstremistycznych prawicowców, w tym jednego zakonnika znanego z białostockiego kazania i wrocławskiego marszu, Bóg w tym temacie jest na przegranej pozycji. Zbyt często Bóg zbiera baty za czyny ludzi zapatrzonych w ancient regime czy jeszcze bardziej mdłą ideę antylewicowości. Pinochet czy inni gwałtownicy dokonujący mordów w imieniu Stwórcy, niszczący Jego dzieło, zmuszający Kościół do wejścia w koalicję z ludźmi, którzy chętnie posadzą Chrystusa na sztandarze, ale nigdy nie wpuszczą do serca idei miłosierdzia, bo „czasy ciężkie i mordować komuchów trza” – tacy są bardziej na służbie V kolumny w Kościele niż jakikolwiek mason czy ksiądz błogosławiący gejów i lesbijki. Pełnią rolę poleznoj idiotow, ludzi nieznających swego prawdziwego pana i wierzących, że ich czyny i słowa są słuszne. 

[ 79 ]


Dołącz do nas! wspolpraca.mcw@gmail.com

[ 80 ]

Może coś Więcej, nr 20 / 2016 (72)  

Może coś Więcej... o WŁADZY

Może coś Więcej, nr 20 / 2016 (72)  

Może coś Więcej... o WŁADZY

Advertisement