Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

NUMER 1318 (1618)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

Sk³ócone NATO

7 GRUDNIA 2019

í Ubezpieczenie na wypadek... – str. 5 í Czy Rosjanie wyzwolili Polskê? – str. 6 í Lekcja historii. Wojenna opowieœæ... – str. 6 í Przygotowania do œwi¹tecznych zakupów – str. 13 í Meksykañskie kontrasty – str. 15 í Noc listopadowa – str. 16

Tomasz Bagnowski

FOT. WERONIKA KWIATKOWSKA

P O L I S H

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

Wewnêtrzny kryzys trwaj¹cy w NATO mo¿e mieæ przykre konsekwencje dla Polski. Spotkanie przywódców pañstw NATO zorganizowane w 70-t¹ rocznicê utworzenia paktu mog³o byæ dobr¹ okazj¹ do œwiêtowania sukcesu sojuszu, który przez tak d³ugi okres zapewnia³ bezpieczeñstwo i stabilnoœæ jego cz³onkom. Mog³o, ale nie by³o, bo ¿aden z uczestników londyñskiego szczytu nie by³ w œwi¹tecznym nastroju. Na kilkanaœcie dni przed spotkaniem atmosferê zagêœci³ wywiad prezydenta Francji dla tygodnika „The Economist”, w którym Emmanuel Macron zarzuci³ sojuszowi „œmieræ mózgow¹”, wskazuj¹c na brak wspólnego, strategicznego myœlenia i ró¿nice interesów dziel¹ce poszczególne kraje NATO. Macron g³oœno zastanawia³ siê te¿ nad tym czy zasada obronna, wszyscy za jednego, nadal obowi¹zuje. Wywiad prezydenta Francji by³ otwart¹ krytyk¹ poczynañ Turcji prowadz¹cej akcjê militarn¹ w Syrii, zagra¿aj¹c¹ bêd¹cym dot¹d w sojuszu z NATO Kurdom i Stanów Zjednoczonych, które j¹ umo¿liwi³y. Wywo³any do tablicy prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nie kry³ oburzenia i bezpoœrednio przed szczytem w Londynie zaproponowa³ sarkastycznie by to Macron, zanim zacznie siê wypowiadaæ, sprawdzi³ najpierw czy „jego mózg dzia³a.” Odezwa³ siê tak¿e Donald Trump. „To co powiedzia³ prezydent Francji jest bardzo, bardzo obraŸliwe i niegrzeczne” – stwierdzi³ prezydent USA. Napiêcie pomiêdzy liderami da³o siê zauwa¿yæ tak¿e ju¿ podczas bezpoœrednich spotkañ. Obserwuj¹c rozmowê Trumpa z Macro-

nem mo¿na by³o odnieœæ wra¿enie, ¿e spotka³o siê dwóch politycznych rywali, a nie sojuszników z Paktu Pó³nocnoatlantyckiego. Dobr¹ minê do z³ej gry stara³ siê robiæ sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, który przyznaj¹c, ¿e sojusz musi siê zmierzyæ z powa¿nymi k³opotami wewnêtrznymi zapewnia³ jednoczeœnie, ¿e jest on wci¹¿ wystarczaj¹co sprawny i silny by sobie z nimi poradziæ. Wœród najwa¿niejszych problemów NATO Stoltenberg wymieni³: walkê z terroryzmem, kontrolê zbrojeñ, przeciwdzia³anie imperialnym zamiarom Rosji, a tak¿e – po raz pierwszy – kwestiê rosn¹cej potêgi Chin. By³o to wyraŸnym uk³onem w stronê USA, które prowadz¹ wojnê celn¹ z Chinami, staraj¹c siê poskramiaæ coraz wiêksze ambicje Chiñczyków na arenie miêdzynarodowej. Niemi³a atmosfera w gronie przywódców NATO jest odzwierciedleniem powa¿nego kryzysu, zagra¿aj¹cego wrêcz jego spójnoœci. Decyzje polityczne i wojskowe Turcji, która dysponuje drug¹ co do wielkoœci armi¹ w NATO, zupe³nie nie wspó³graj¹ z tym czego oczekiwaliby inni cz³onkowie sojuszu. Przedsmak tego jak powa¿ne mog¹ byæ tego konsekwencje, w tym miêdzy innymi dla Polski, da³a wypowiedŸ prezydenta Erdogana, który zasugerowa³, ¿e dopóki NATO nie uzna czêœci si³ kurdyjskich za organizacjê terrorystyczn¹, Turcja bêdzie blokowaæ modyfikacjê planów obronnych NATO dla Polski i krajów ba³tyckich. í3

u

Podmiejskie spacery.

Jubileusz Szko³y im. Ojca Augustyna Kordeckiego Jesieñ 2019 roku up³ywa w spo³ecznoœci polonijnej na Manhattanie, skupionej wokó³ parafii œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika przy 7 ulicy, w aurze donios³ych rocznic.

u

Uczniowie szko³y podczas jubileuszowego wystêpu.

Parafia i szko³a polska przy niej funkcjonuj¹ca œwiêtuj¹ 25-lecie nadania tej placówce patronatu ojca Augustyna Kordeckiego oraz rocznicê 105-lecia polskiego szkolnictwa na Manhattanie. Z tych okazji, 9 i 10 listopada, odby³y siê g³ówne uroczystoœci. Otworzy³ je uroczysty bankiet okolicznoœciowy, który odby³ siê w restauracji Astoria World Manor. Parafianie, rodzice, uczniowie, absolwenci, nauczyciele oraz zaproszeni goœcie mieli okazjê spotkaæ siê i wspólnie celebrowaæ wspomniane rocznice. Bankiet zaszczycili swoj¹ obecnoœci¹ miêdzy innymi: dr Dorota Andraka, Prezes CPSD, ojciec Tadeusz Liziñczyk, Prowincja³ Zakonu Braci i Ojców Paulinów Prowincji Amerykañskiej oraz Ojcowie Paulini, którzy pracowali w szkole jako katecheci, p. Danuta Bronchard, wiceprezes Centrum Polsko-S³owiañskiego oraz dyrektor PSD im. M. Konopnickiej, p. Grace

Michalski, dyrektor wykonawczy Komisji Oœwiatowej przy Kongresie Polonii Amerykañskiej oraz prezes Towarzystwa Oœwiatowego im. M. Konopnickiej, p. Marek Skulimowski, Prezes Fundacji Koœciuszkowskiej, p. Anna Branas, mened¿er g³ównej siedziby PSFCU, p. Zuzanna ¯urek, Prezes Towarzystwa Oœwiatowego im. H. Sienkiewicza, p. Bogus³awa Borkowska, dyrektor PSD im. K. Pu³askiego z Brooklynu, p. Katarzyna Pawka, dyrektor PSD im. Aleksandra Ja³ty-Po³czyñskiego z Lakewood, NJ, harcerze oraz przedstawiciele wszystkich organizacji i grup dzia³aj¹cych przy parafii œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika na Manhattanie. Powitanie i s³owo wstêpne wyg³osi³a dyrektor szko³y Beata Popowska, nastêpnie wykonane zosta³y hymny polski i amerykañski przez wokalnie utalentowanego ucznia VI klasy Michaela Jamrozka. í 12


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

2

Sztuka zapomniana

www.kurierplus.com

Czes³aw Karkowski

Niemiecki romantyk Schillera (z muzyk¹ Ludwiga van Beethovena sta³a siê kulminacyjn¹ czêœci¹ IX Symfonii, dziœ hymnem Unii Europejskiej):

Powik³ane dzieje obrazów niemieckiego artysty Caspara Friedricha zaprzeczaj¹ ogólnej tendencji, z jak¹ malarstwo akademickie rozwija³o siê i nieodwo³anie zesz³o ze sceny. Nieoczekiwana (dla mnie) wspó³czesna kariera tego niemieckiego malarza jest swoistym fenomenem w tej dziedzinie sztuki. Niemal zapomniany za ¿ycia nie tylko dlatego, ¿e natrêtna romantyka jego przedstawieñ (rodem jakby z baœni braci Grimmów) przesta³a siê podobaæ; tak¿e z powodu choroby artysty – wylewu i czêœciowego parali¿u w jego nastêpstwie, który odebra³ mu sprawnoœæ rêki. Przesta³ malowaæ, ograniczy³ dzia³alnoœæ twórcz¹ do prostych grafik. Trzykrotny w XX wieku renesans jego sztuki zupe³nie mu nie zaszkodzi³. Bo nie by³ to poœmiertny rozg³os, który przyniós³by mu s³awê. W latach dwudziestych niemiecka szko³a filmu ekspresjonistycznego (np. o wampirze Nosferatu, czy „Gabinecie doktora Caligari”) powa¿nie zapo¿yczy³a siê od obrazowania Friedricha: poskrêcane fantastycznie ga³êzie drzew na kszta³t dziwacznych potworów, posêpne postaci, mroczne bezludne krajobrazy, niepokój, albo wprost strach i groza bij¹ce z jego p³ócien – wszystko to stanowi³o doskona³y materia³ wyjœciowy dla komponowania filmowego obrazu dreszczu, lêku. PóŸniej Hitler i niemieccy faszyœci wynieœli malarstwo Friedricha na piedesta³ jako przyk³ad autentycznie germañskiej sztuki godnej upamiêtnienia i naœladowania. Nie by³o to uznanie, które mog³oby wzmocniæ reputacjê artysty. Ale mu nie zaszkodzi³o. W koñcu to nie jego wina, móg³by ktoœ powiedzieæ, ¿e po niemal stu latach od powstania jego najwa¿niejszych dzie³, polubi³ je Hitler. Oczywiœcie, ale w jego obrazowaniu tkwi³ ów gotycki, teutoñski, nacjonalistyczny element, który i dzisiaj trafia w gust nazistów nie tylko w Niemczech. Istnieje, moim zdaniem, jakaœ ogólna estetyka faszyzmu i tkwi¹ w niej spore elementy romantyzmu w wydaniu niemieckim. Po raz trzeci przypomniano sobie o Friedrichu w latach piêædziesi¹tych i szeœædziesi¹tych, gdy jego obrazowanie sta³o siê inspiracj¹ dla filmów (w tym rysunkowych produkcji studia Disney’a) tandetnej grozy. Hollywood tak g³êboko przesi¹k³ wyobraŸni¹ niemieckiego malarza, ¿e elementów jego wizji mo¿na siê doszukaæ, na przyk³ad równie¿ w filmach o Harrym Potterze. Ale i to spospolitowanie, powiedzmy, jego malarstwa sprowadzonego w tym wypadku do sprefabrykowanych cz¹stek niesamowitoœci sztafa¿u/scenerii Friedrichowi nie zaszkodzi³o; nie zmêczy³o publicznoœci i wci¹¿ ten artysta cieszy siê zainteresowaniem; jego sztuka istnieje, ¿yje w obiegu spo³ecznym. Podczas gdy o wiêkszoœci ar-

Ten kto znalaz³ przyjaciela, Komu bratem wierny druh, Ten kto ¿onê mi³¹ posiad³, Z nami cieszy siê za dwóch. Tak raduje siê tu ka¿dy, Nawet jednej duszy brat. A kto nie mia³ tyle szczêœcia Niech nie p³acze, to nie czas (…) Nie upadaj wiêc na duchu, Poczuj wokó³ bosk¹ moc. Szukaj na gwiazd firmamencie, On tam mieszka, tam ma dom.

Caspar Friedrich - Zachód s³oñca.

tystów dawno zapomniano, o obrazach tego malarza pamiêæ trwa, okresowe wystawy prezentuj¹ jego dokonania. Wybrane prace tego artysty mia³em okazjê obejrzeæ lata temu w Metropolitan Museum. Nieoczekiwana w ostatnich dziesiêcioleciach kariera Caspara Davida Friedricha wydaje siê mieæ zwi¹zek ze zmêczeniem sztuk¹ nowoczesn¹ z jej nieustannym poszukiwaniem nowej formy wyrazu. Na obrazach niemieckiego artysty odbiorca odnajduje znajome sobie przedstawienia, a przy tym podane w formie, które przefiltrowane przez ideologiê new age zdaj¹ siê byæ bardzo wspó³czesne. Jeden z najg³oœniejszych dzisiaj jego obrazów, przesi¹kniête mistycyzmem dzie³o przedstawia dwie tajemnicze postaci, widziane z ty³u (przez kogo?) w dziwacznych strojach. patrz¹ce na zachód s³oñca; taki te¿ tytu³ nosi to p³ótno. Pusty krajobraz go³ego l¹du poprzedzielanego rozlewiskami wodnymi, wygl¹da jak miejsce po stworzeniu œwiata i rozdzieleniu ziemi od wody. Wra¿enie to pog³êbia wygl¹d sylwetek tych ludzi: ów z lewej, drobniejszy, mo¿e byæ kobiecych kszta³tów, ów z prawej – zapewne jest mê¿czyzn¹. Pierwsi rodzice spogl¹daj¹cy na powstaj¹c¹ i dan¹ im we w³adanie ca³¹ planetê? Zapewne jednak malarzowi chodzi³o przede wszystkim o stworzenie dzie³a wzbudzaj¹cego nastrój melancholii, uczucie nieokreœlonego smutku, wra¿enia kontaktu z natur¹, z rzeczywistoœci¹ jako czymœ nieskoñczonym, nieogarnionym, nieosi¹galnym, odleg³ym; œwiata wiecznej tajemnicy oraz nieustannej inspiracji do medytacji. Romantyka blisko niesprecy-

zowanej nostalgii w obliczu czegoœ niezmierzonego, co zdecydowanie przerasta cz³owieka. To, co nas otacza i w czym ¿yjemy, jest czymœ wiêcej ni¿ tylko otoczeniem widzianym przez „mêdrca szkie³ko i oko”. Odleg³e, zachodz¹ce s³oñce tworzy mistyczny blask, który tylko czêœciowo rozœwietla œwiat. Zmierzch – dos³owny czy metaforyczny? Niektórzy interpretatorzy uwa¿aj¹, ¿e „Zachód s³oñca” ma raczej wydŸwiêk polityczny. Owe osobliwe stroje postaci nie s¹ wymyœlonym przez artystê kostiumem, ale faktycznym przywdzianiem nawi¹zuj¹cym w latach 1830-35, kiedy obraz ten powsta³, do elementów narodowego ubioru, zabronionego dziesiêæ lat wczeœniej przez w³adze z uwagi na ich „nacjonalistyczny” charakter. Mia³ byæ strojem noszonym w czasach ponapoleoñskich przez rewolucyjn¹ m³odzie¿ niemieck¹ wystêpuj¹c¹ przeciw tyranii, domagaj¹c¹ siê wolnoœci, wiêkszych praw, zjednoczenia Niemiec. „Drugi” tytu³ tego obrazu brzmi: „Bracia”; a wiêc nie kobieta i mê¿czyzna, ale koncepcja braterstwa – ducha, idei, wspólnoty myœli i czynu, pojêtej w jak najbardziej romantycznym stylu, wyra¿onym w rewolucyjnej, znanej „Odzie do radoœci” Fryderyka

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

Caspar Friedrich - Mnich nad morzem.

We wspó³czesnej historii sztuki Friedrich uwa¿any jest za twórcê, który wyniós³ malarstwo krajobrazowe do rangi wysokiego artyzmu. Nie by³a to sztuka ceniona w akademickich krêgach i choæ sam malarz by³ cz³onkiem Akademii Berliñskiej oraz Drezdeñskiej, jednak wy³ama³ siê spod surowych regu³ i zacz¹³ tworzyæ w swoim stylu. Zyska³ (na krótko) uznanie i rozg³os. Niestety, jego pejza¿e wkrótce spotwornia³y w niemiecki kiczowaty „landszaft”. Fakt – nie tylko on siê przyczyni³ do spopularyzowania tego rodzaju malarstwa, ale wkrótce landszaft sta³ siê elementem narodowej kultury obszaru niemieckiego, sztuk¹ strasz¹c¹ z³ym smakiem; ów pejza¿ sta³ siê najpopularniejsz¹ sztuk¹ odpustow¹, tak¿e w Polsce. I znów mo¿na powiedzieæ: có¿ Friedrich winien, ¿e sta³ siê „patronem” tandetnego malarstwa? Jednak jest odpowiedzialny, skoro zaproponowa³ pewn¹ wizjê przedstawiania natury – ³atw¹ w produkcji i odbiorze, apeluj¹c¹ do najprostszych gustów, bez trudu powielan¹ w niezliczonych egzemplarzach przez domoros³ych twórców. Sam Caspar Friedrich by³ jednak wytrawnym artyst¹, z gruntu romantycznym o czym wielokrotnie wspominam, dla którego natura nie jest zwyczajn¹ przyrod¹, ale miejscem tajemnicy, kontaktu z Bogiem obecnym w œwiecie. Jak na osobliwym obrazie „Mnich nad morzem” – mamy na nim przedstawienie niemierzonego ogromu przyrody góruj¹cej, dominuj¹cej nad cz³owiekiem – „prochem i niczym” wobec potêgi wiecznej natury to¿samej niemal z obecnoœci¹ Stwórcy. m


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

3

Drodzy Czytelnicy S³yszymy coraz wiêcej narzekañ, ¿e ostatnio trudno jest zdobyæ Kurier Plus. Informujemy, ¿e nak³ad naszego tygodnika pozosta³ bez zmian. Z przyczyn od nas niezale¿nych zmieni³y siê natomiast niektóre punkty dystrybucji. Na greenpoinckiej Manhattan Ave. spore iloœci gazety zostawiamy w Markowej Aptece i dwóch punktach Lorven Pharmacy, w nowo otwartym oddziale KearnyBank, pod numerem 875; zwiêkszyliœmy iloœæ egzemplarzy Kuriera w Polamer i Kiszce. Naszych Czytelników prosimy o cierpliwoœæ. Postaramy siê jak najszybciej wypracowaæ now¹, wygodn¹ dla wszystkich sieæ dystrybucji. Teraz przygotowujemy œwi¹teczny numer Kuriera. Z okazji Bo¿ego Narodzenia tradycyjnie ju¿ zachêcamy w³aœcicieli biznesów i organizacji polonijnych do sk³adania ¿yczeñ na ³amach Kuriera i tym samym zasilenia kasy naszego bezp³atnego tygodnika. Wystarczy mail kurier@kurierplus.com lub telefon (718) 389.3018. Przypominam o kurierowej Sztuce pod choinkê – 6 grudnia o 19:00. Liczymy na to, ¿e chêtnie bêdziecie Pañstwo kupowaæ sztukê naszych polonijnych artystów. Goœciem naszego wieczoru bêdzie œpiewaj¹cy aktor – Artur Gotz. Serdecznie zapraszamy. Zofia K³opotowska

Niezwyk³e kolêdy w St. Bart’s Church 17 grudnia, we wtorek o godzinie 19:30 w koœciele St. Bart’s odbêdzie siê doroczny, wzruszaj¹cy koncert. Zwi¹zane z Bo¿ym Narodzeniem pieœni i kolêdy, w tym polskie i po polsku, oraz ballady znajdujace swe Ÿród³o w Biblii, œpiewaæ bêdzie baryton Jeff Morrissey, z akompaniamentem Williama Trafki. Ca³y program zainspirowany zosta³ histori¹ Bo¿ego Narodzenia i trzynastoma znajduj¹cymi siê w kaplicy medalionami. Bilety: 25 dolarów 15 dolarów studenci i seniorzy

Mo¿na zamawiaæ je przez internet www.mmpaf.org, a tak¿e telefonicznie: (212) 378.0248 lub kupiæ przy wejœciu. St. Bart’s, 325 Park Ave. i 51 ulica (obok hotelu Waldorf Astoria).

Slavic Arts Ensemble zaprasza Koncerty Bo¿onarodzeniowe Slavic Arts Ensemble: Agata Mañka i Mieczys³aw Gubernat - skrzypce, dr Marta Bêdkowska-Reilly - wiolonczela. æ SOBOTA, 14 GRUDNIA o godz. 15-ej w Polish American Museum, 16 Belleview Ave., Port Washington, NY 11050. Tel. (516) 883-6542, (718) 874-6363. æ ŒRODA, 18 GRUDNIA o godz. 11-ej w Northside Senior Center, 179 N. 6th St. Williamsburg, NY 11230. Tel. (718) 387-2316, (718) 874-6363. æ NIEDZIELA, 29 GRUDNIA o godz. 16-ej w St. Rose of Lima Church, 269 Parkville Ave. Brooklyn, NY 11230. Tel. (718) 434-8040, (718) 874-6363. æ NIEDZIELA, 19 STYCZNIA o godz.18-ej w Saints Cyril and Methodius R. C Church, 150 Dupont St., Brooklyn , NY 11222. Tel. (718) 389-4424, (718) 874-6363.

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

Sk³ócone NATO

í 1 Jeden z dyplomatów bior¹cy udzia³ w szczycie w Londynie, w wypowiedzi dla agencji Reutera stwierdzi³ wyraŸnie, ¿e Turcja u¿ywa Polski, Litwy, £otwy i Estonii w charakterze zak³adników, chc¹c przeforsowaæ w NATO swoje strategiczne zamierzenia. „Widocznie mamy inn¹ definicjê terroryzmu” – powiedzia³ komentuj¹c stanowisko Turcji Emmanuel Macron. Prezydent Francji wytkn¹³ równie¿ Turkom zakup systemu obrony przeciwrakietowej od Rosji. „¯aden kraj NATO nie powinien czegoœ takiego robiæ” – oœwiadczy³ Macron. Na strategiczno-wojskowe problemy wewn¹trz NATO rzutuje równie¿ napiêcie w sferze gospodarczej. Objêcie przez Francjê nowymi podatkami amerykañskich firm internetowych (m. in. Facebooka i Google) wywo³a³o zapowiedŸ wprowadzenia ce³ na francuskie produkty eksportowane do USA. Francuskie wina, sery i torebki damskie mog¹ zostaæ objête c³ami w wysokoœci nawet 100 proc. Ró¿nice dziel¹ równie¿ niektóre kraje europejskie i Amerykê w kwestii technologii przesy³u danych 5G. Stany Zjednoczone domagaj¹ siê blokady chiñskich firm

oferuj¹cych tê technologiê, g³ównie Huawei. Europa chcia³aby jednak w tej sprawie postêpowaæ samodzielnie i mieæ mo¿liwoœæ robienia interesów z Chinami. Mówi¹c krótko NATO trzeszczy w szwach. W tym kontekœcie nie da siê te¿ pomin¹æ kwestii zmieniaj¹cej siê równowagi politycznej w Europe. Wielka Brytania opuszcza Uniê Europejsk¹. Kanclerz Angela Merkel schodzi ze sceny politycznej, a rz¹dz¹ca od lat w Niemczech koalicja CDU-SPD ugina siê pod naporem politycznych rywali, na przyk³ad z Alternatywy dla Niemiec. Zmienia siê tak¿e nastawienie opinii publicznej wobec niekwestionowanych dot¹d filarów stabilnoœci Europy. Dla przyk³adu w niedawnym sonda¿u przeprowadzonym w Niemczech przez agencjê DPA 55 proc. ankietowanych uzna³o, ¿e europejscy cz³onkowie NATO w razie ataku powinni byæ zdolni do obrony bez udzia³u si³ USA. Wiêkszoœæ badanych stwierdzi³a równie¿, ¿e Amerykanie powinni wycofaæ wszystkie lub wiêkszoœæ swoich wojsk stacjonuj¹cych w Niemczech. Dla Polski perspektywa raczej ma³o zachêcaj¹ca.

Tomasz Bagnowski

Op³atek dla bezdomnych i samotnych Przyjêcie op³atkowe dla bezdomnych i samotnych, odbêdzie siê 12 grudnia o godz. 15:00, w budynku Polish and Slavic Federal Credit Union przy100 McGuinness Blvd na Greenpoincie. Grupa wolontariuszy, Homeless SOS Konsulat RP w Nowym Yorku Polish Assistance

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

OdnaleŸæ Pustyniê Judzk¹ Na Pustyni Judzkiej pojawi³ siê Jan

W owym czasie pojawi³ siê Jan Chrzciciel i g³osi³ na Pustyni Judzkiej te s³owa: „Nawracajcie siê, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Do niego to odnosi siê s³owo proroka Izajasza, gdy mówi: „G³os wo³aj¹cego na pustyni: Przygotujcie drogê Panu, dla Niego prostujcie œcie¿ki!” Sam zaœ Jan nosi³ odzienie z sierœci wielb³¹dziej i pas skórzany oko³o bioder, a jego pokarmem by³y szarañcza i miód leœny. Wówczas ci¹gnê³y do niego Jerozolima oraz ca³a Judea i ca³a okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznaj¹c swoje grzechy. (Mt 3, 4-6).

P

ustynia Judzka zajmuje obszar 1500 kilometrów kwadratowych. Wystarczy wyjechaæ z Jerozolimy pod Gór¹ Oliwn¹, aby znaleŸæ siê w innym œwiecie. Naoko³o rozci¹gaj¹ siê skaliste góry i suche wzniesienia z rzadka przetykane pustynn¹ roœlinnoœci¹. Pustynia rozci¹ga siê na pó³nocny-wschód od Jerozolimy w kierunku Morza Martwego. W tym surowym krajobrazie mo¿na zobaczyæ zagrody Beduinów, których ¿ycie nie zmieni³o siê wiele od czasów œw. Jana Chrzcielna, mo¿e z wyj¹tkiem anten satelitarnych i rozklekotanych samochodów, którymi siê przemieszczaj¹. Dzieci nie chodz¹ do szkó³ a ich narodziny nie s¹ dokumentowane. Pustynia zawsze by³a miejscem szukania i odnajdywania Boga. Tak by³o w Starym i Nowym Testamencie. W pocz¹tkach chrzeœcijañstwa zaludnili j¹ pustelnicy i mnisi. W V wieku na Pustyni Judzkiejby³y siedemdziesi¹t trzy oœrodki monastyczne. Dziœ tylko trzy s¹ otwarte dla pielgrzymów i turystów. Najbardziej znanym jest klasztor œw. Jerzego Koziby, na stromym urwisku Wadi Qelt.

W

Biblii pustynia ma wiele znaczeñ. Jest miejscem spotkania Boga, ale tak¿e Jego przeciwnika – diab³a. Abraham, Moj¿esz, prorocy, ca³y naród przechodzili przez doœwiadczenie pustyni. Ta bezwodna kraina pozbawiona bujnej roœlinnoœci, targana nocnym ch³odem i dziennym upa³em, zamieszka³a przez nieliczne dzikie zwierzêta sta³a siê symbolem obumierania, oczyszczenia i œmierci. Obumierania tego co z³e i przemijaj¹ce i duchowego rodzenia siê tego co dobre i wieczne. Pustynia jest miejscem oczyszczenia, pokuty i duchowej odnowy, miejscem odnalezienia Boga.

Chrzciciel, który prowadzi³ surowy, ascetyczny tryb ¿ycia: „nosi³ odzienie z sierœci wielb³¹dziej i pas skórzany oko³o bioder „. Jego nauczanie by³o surowe i bezkompromisowe, uto¿sami³ siê z ¿yciem i misj¹ Jezusa. Ewangelista Mateusz odnosi do Jana Chrzciciela s³owa Izajasza, nazywaj¹c go „g³osem wo³aj¹cego na pustyni”. Jest to g³os wzywaj¹cy do prostowania œcie¿ek naszego ¿ycia, aby siê przygotowaæ na przyjœcie Mesjasza. Jest to g³os bardzo skuteczny, bo przychodzi³y do niego t³umy, prosz¹c o chrzest i pytaj¹c: „có¿ mamy czyniæ”?

A

dwent jest wezwaniem do wyjœcia na pustyniê duchow¹, aby tam siê oczyœciæ i na nowo odnaleŸæ Mesjasza, naszego Zbawcê. Na co dzieñ jesteœmy nieustannie bombardowani be³kotem tego œwiata, który dociera do nas przez reklamy, pogoni¹ za zyskiem i sukcesem, oferuj¹cym komfort i przyjemnoœæ, przynaglaj¹cym do wyrachowania i sprytu itd. Aby siê w tym nie zatraciæ, musimy jak Jan, „odsun¹æ siê na pustyniê” i ws³uchaæ siê w jego g³os. A wyjœæ na pustyniê, oznacza oderwaæ siê od codziennoœci, zabiegania i niepokoju. Nieraz, aby „wydaæ owoce godne nawrócenia” trzeba po prostu siê nawróciæ.

G

dzie mo¿na odnaleŸæ tak¹ pustyniê? Takie pytanie zada³ Carlo Carretto w czasie pobytu w Hongkongu, w jednym z najbardziej ruchliwych miast œwiata, Zetkn¹³ siê tam z nowoczesnoœci¹ ¿ycia i z wielkim religijnym g³odem. Postawi³ wtedy pytanie, czy mo¿na prze¿ywaæ Boga i Ewangeliê w tak wielkim mieœcie? Czy w zabieganej rzeczywistoœci mo¿na odnaleŸæ „pustyniê w mieœcie, gdzie mo¿emy spotkaæ zbawiaj¹cego Chrystusa? „Pustynia w mieœcie” to umiejêtnoœæ stworzenia takich warunków, nawet w najbardziej zabieganej codziennoœci, gdzie siê wyciszymy, us³yszymy g³os Boga i wejdziemy z Nim w za¿y³y kontakt.

P

ustynia Judzka w duchowym wymiarze mo¿e nas ogarn¹æ niespodziewanie i przewróciæ nasze ¿ycie do góry nogami jak to by³o w¿yciu Probo Vacarinniego. Doœwiadczenie oczyszczaj¹cej pustyni nawrócenia dopad³o go w San Giovanni Rotondo. Probo Vaccarini pogubi³ siê w ¿yciu. Powraca³y do niego koszmary z II wojny œwiatowej, w czasie której s³u¿y³ w armii w³oskiej. Wspomina miêdzy innymi pobyt w Polsce: „Nigdy nie zapomnê drogi na front wschodni i pobytu w Warszawie. Chodz¹c po mieœcie, zobaczy³em œciœniêtych za drutem ¯ydów. Ich pe³ne cierpienia spojrzenia przeœladowa³y mnie przez d³ugie lata”. Aby zag³uszyæ te wspomnienia rzuci³ siê w wir beztroskiego i hulaszczego ¿ycia.

El Greco - Jan Chrzciciel.

Mimo strasznej biedy niczym siê nie przejmowa³ i ¿y³ ponad stan. Zasady, które wyniós³ z g³êboko wierz¹cej rodziny nie przystawa³y do jego postêpowania, ale mia³ to za nic. Choæ wydawa³ siê pogodny, w jego duszy panowa³a ciemnoœæ i poczucie beznadziei. Pewnego dnia poszed³ do koœcio³a, klêkn¹³ przed figur¹ Matki Bo¿ej i postawi³ jej ultimatum: „Albo dasz mi znak, co mam w ¿yciu robiæ, albo sam postanowiê, a to mo¿e nie byæ dobre”. Kilka dni póŸniej spotka³ kolegê, który doradzi³ mu wyjazd do San Giovanni Rotondo, do ojca Pio. Us³ucha³ rady kolegi i uda³ siê San Giovanni Rotondo, gdzie odby³ prze³omow¹ spowiedŸ w swoim ¿yciu, w czasie której ojciec Pio zagrzmia³ na niego: „Naprawdê chcesz iœæ do piek³a?!” I nie da³ mu rozgrzeszenia. Po tej spowiedzi Probo nie przypuszcza³, ¿e stygmatyk stanie siê jego przewodnikiem duchowym, któremu tak wiele bêdzie zawdziêcza³ w ¿yciu. Przed podjêciem ka¿dej wa¿nej decyzji zasiêga³ opinii kapucyna, a gdy nie móg³ tego zrobiæ osobiœcie, to jak sam mówi: „Ojciec Pio przychodzi³ do mnie we œnie”. Z ogromn¹ wdziêcznoœci¹ wspomina: „Œwiêty i uparty brat wzi¹³ mnie pod swoje skrzyd³a, ukazuj¹c drogê do pe³ni ¿ycia, którym nawet cierpienia i przeciwnoœci nie s¹ w stanie odebraæ pokoju serca oraz wewnêtrznej radoœci”. Gdy Probo pozna³ Annê Mariê by³ pewien, ¿e jest to kobieta jego ¿ycia. Postanowili siê pobraæ. Udali siê do San Giovanni Rotondo, gdzie ojciec Pio pob³ogos³awi³ ich zwi¹zek. a po mszy ¿yczy³: „Niech Pan obdarzy Was sw¹ ³ask¹ i da liczne potomstwo”. ¯yczenia siê spe³ni³ymieli siedmioro dzieci. Jeden z synów

Giuseppe Maria: powiedzia³. „Rodzice z wielk¹ mi³oœci¹ naœladowali Jezusa, id¹c drog¹ wskazan¹ im przez ojca Pio, a prawdziwym drogowskazem by³a dla nich Matka Bo¿a”. Rodzinne szczêœcie przerwa³a przedwczesna œmieræ Anny Marii. Probo Vaccarini mia³ 51 lat. Wtedy zrodzi³o siê w nim pragnienie kap³añstwa. Jak zwykle w wa¿nych chwilach chcia³ zasiêgn¹æ rady ojca Pio, choæ zakonnik ju¿ od wielu lat nie ¿y³, Probo pojecha³ do San Giovanni Rotondo. Wspomina: „W sercu us³ysza³em wówczas trzykrotne mocne ‘Bêdziesz ksiêdzem”„. Uradowany wraca³ do domu, bo ju¿ wiedzia³, co w swoim ¿yciu ma robiæ. Dzieci by³y zaskoczone decyzj¹ ojca, ale z radoœci¹ j¹ zaaprobowa³y. Probo przyj¹³ œwiêcenia kap³añskie w wieku 69 lat. Dzisiaj wspomina: „Mam na karku 30 lat kap³añstwa, a wci¹¿ czujê radoœæ i entuzjazm, jak w dniu œwiêceñ”. A jego syn, ks. Francesco dodaje: „Najtrudniej wyci¹gn¹æ tatê z konfesjona³u. Wci¹¿ odprawia msze, b³ogos³awi ma³¿eñstwa, chrzci dzieci i prowadzi pogrzeby”. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny Zarz¹d Katolickiego Klubu Dyskusyjnego zaprasza cz³onków i sympatyków klubu na spotkanie z o. Miko³ajem Soch¹ i uczestnikami pielgrzymek organizowanych przez Ojca. Na spotkaniu, które odbêdzie siê 8 grudnia po mszy œw. o godz.12 us³yszymy ciekawe relacje pielgrzymów z odwiedzanych miejsc œwiêtych i sanktuariów. Serdecznie zapraszamy. Szczêœæ Bo¿e. Koœció³ Œw. Stanis³awa B. i M. 101 E 7 Str., Manhattan miêdzy 1 Av i Av A. Info: facebook.com/KKDSJP2 kkdsjp2@gmail.com

Grupa Pro-Life Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe, zaprasza do udzia³u w Krucjacie Ró¿añcowej Matki Bo¿ej z Fatimy w Obronie ¯ycia Poczêtego, 13 grudnia o 12:00 w po³udnie przed koœcio³em Œw. Antoniego i Alfonsa, Greenpoint. Info: brat Jan 347 938 8362


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

5

Ubezpieczenie na wypadek o którym ubezpieczalnie nie mówi¹ Czego nie wiemy o naszym w³asnym ubezpieczeniu samochodowym, a co mo¿e siê zemœciæ? Najczêœciej, kupuj¹c ubezpieczenie samochodowe, martwimy siê uszkodzeniem w³asnoœci lub co siê stanie, gdy zostaniemy pozwani do s¹du. Jest jednak równie wa¿ne, co siê stanie, gdy bêdziemy mieli wypadek, a drugi kierowca ucieknie. Celem tego artyku³u jest poinformowanie Pañstwa, w jaki sposób chroniæ swoje prawa, gdy zidentyfikowanie sprawcy wypadku jest niemo¿liwe. W Nowym Jorku, osoba poszkodowana mo¿e uzyskaæ odszkodowanie z jej w³asnego ubezpieczenia, je¿eli drugi uczestnik wypadku zbieg³ lub nie mo¿e byæ zidentyfikowany. Tego rodzaju ubezpieczenie, nazywane Zabezpieczeniem Przed Nieubezpieczonym Kierowc¹ [Uninsured Motorist Coverage], oferowane jest w ka¿dej polisie ubezpieczenia samochodowego, ale jest czêsto lekcewa¿one, a agenci ubezpieczeniowi nie t³umacz¹ jego wagi wystarczaj¹co jasno. Je¿eli ta czêœæ polisy nie bêdzie opiewaæ na odpowiednio wysok¹ sumê, jest prawdopodobne, ¿e wyp³acona kwota nie bêdzie stanowiæ wystarczaj¹cej rekompensaty za odniesione obra¿enia. Ostatnio prowadziliœmy sprawê weterana, który odniós³ obra¿enia w wypadku motocyklowym takiego w³aœnie rodzaju. Je¿eli zdarzy siê nam, ¿e druga strona wypadku zbiegnie lub bêdzie nieznana, jest bardzo istotne, aby mieæ policyjny protokó³ powypadkowy. W przypadku jego braku,

jest wysoce prawdopodobne, ¿e ubezpieczyciel odmówi wyp³aty odszkodowania z Uninsured Motorist Coverage. Na szczêœcie nasz klient zg³osi³ wypadek natychmiast. Sporz¹dzony protokó³ policyjny szczegó³owo opisywa³ jak i gdzie dosz³o do wypadku. Motocyklista jecha³ po jednym z mostów w powiecie Nassau oko³o godziny 1-szej w nocy. Gdy zwalnia³, zosta³ uderzony z ty³u. Uderzenie zrzuci³o go z motocykla. W powsta³ym zamieszaniu, pojazd, który go uderzy³, odjecha³, nawet siê nie zatrzymuj¹c. Poszkodowany, który po uderzeniu przetoczy³ siê po jezdni kilka razy, nigdy nie widzia³ co go uderzy³o. Po wypadku, poszkodowany zosta³ przewieziony karetk¹ do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy w zwi¹zku z powa¿nymi urazami. Dozna³ z³amania lewej kostki, na tyle skomplikowanego, i¿ musia³ poddaæ siê operacji, w czasie której wstawiono mu metalow¹ p³ytkê i zamocowano j¹ œrubami w celu z³o¿enia z³amania. Mimo, i¿ przywrócono stabilnoœæ kostki, poszkodowany by³ i w dalszym ci¹gu jest poddawany fizjoterapii. Dodatkowo do urazu kostki, ofiara dozna³a obra¿eñ szyi i pleców, leczenie których rozpoczê³o siê wkrótce po operacji kostki. Po operacji, motocyklista zaanga¿owa³ nasz¹ kancelariê prawn¹ w celu pomocy prawnej przy uzyskaniu odszkodowania. Pierwszym krokiem jest zawsze wszczêcie dochodzenia w celu znalezienia drugiego uczestnika wypadku. Jednak¿e, gdy nie ma kamer, tablic rejestracyjnych ani œwiadków, nawet najbardziej uporczywe poszukiwania mog¹ nie daæ rezultatu.

Chcê ci powiedzieæ...

Je¿eli nie uda siê znaleŸæ sprawcy, nastêpnym krokiem jest zwrócenie siê do firmy ubezpieczeniowej poszkodowanego. Nasz klient by³ ubezpieczony od zdarzenia, gdy sprawca wypadku bêdzie nieznany, na kwotê 25 tys. dolarów. W Nowym Jorku jest to minimalna kwota takiego ubezpieczenia. Po zapoznaniu siê z warunkami polisy, byliœmy w stanie szybko zabezpieczyæ roszczenie do ca³ej kwoty ubezpieczenia. Co jest istotne w tej sprawie, to nie fakt, ¿e ugoda nast¹pi³a szybko. Wrêcz przeciwnie. Motocyklista dozna³ urazów, których wartoœæ odszkodowawcza siêga setek tysiêcy dolarów. Gdyby polisa opiewa³a na w³aœciw¹ kwotê, jest wysoce prawdopodobne, i¿ otrzyma³by on znacznie wy¿sze odszkodowanie. Jednak¿e, gdy nabywa³ on ubezpieczenie, ta opcja polisy nie zosta³a mu w³aœciwie wyjaœniona. Kancelaria The Platta Law Firm zachêca wszystkich Pañstwa do przejrzenia waszych polis ubezpieczeniowych. Czasami, po wypadku, jedynym Ÿród³em odszkodowania mo¿e byæ nasza w³asna polisa lub polisa cz³onków rodziny, z którymi mieszkamy. Czêsto siê zdarza, ¿e kwoty chroni¹ce innych s¹ wy¿sze od tych, które maj¹ chroniæ nas samych. Zwiêkszenie kwoty odszkodowania na okolicznoœæ niemo¿noœci identyfikacji uczestników wypadku jest czêsto najmniej kosztown¹ opcj¹ zwiêkszenia zabezpieczenia. Jest logiczne, i¿ chcemy zabezpieczyæ siê przed nieprzewidzianym niebezpieczeñstwem. A to jest w³aœnie g³ówny cel ubezpieczenia, za które p³acimy. m

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www. plattalaw. com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ. W lewej czêœci naszej strony internetowej mog¹ Pañstwo sprawdziæ status swojej sprawy s¹dowej (prowadzonej nawet przez inn¹ kancelariê), po wpisaniu numeru akt s¹dowych (index number) w istniej¹ce tam pole. Ta czêœæ strony jest skonfigurowana bezpoœrednio z oficjalnym systemem s¹dowym stanu Nowy Jork, dziêki czemu wiadomoœci jakie uzyskaj¹ tam Pañstwo na temat swoich spraw s¹ oficjalnymi danymi s¹dowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie uda³o siê Pañstwu odnaleŸæ swojej sprawy w tym systemie, to ¹ pomo¿emy j¹ odnaleŸæ telefonicznie.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

Ojciec Pawe³ Bielecki

Spokój Adwentu Nie jesteœmy skazani na skrajne postawy w ¿yciu bo wierzymy w mi³oœæ. Nie jesteœmy skazani na bycie wiecznymi sêdziami bo wierzymy w przebaczenie. Nie jesteœmy skazani na bycie sfrustrowanymi bo nowy dzieñ przynosi nowe rozwi¹zania. W Libanie nie jestesmy skazani na wieczny brak wody i gazu bo zawsze znajdzie siê dobra dusza która nam pomo¿e. Nie jesteœmy skazani wy³¹cznie na siebie, bo sami sobie wybieramy z kim chcemy byæ. Nie jesteœmy skazani na falszywych przyjació³ bo w telefonie zawsze mo¿na skasowaæ ich numery. Nie jesteœmy skazani na samotnictwo bo samotnoœæ raczej bywa twórcza. Czasem dobrze jest pobyæ samemu. Nie jesteœmy skazani na ¿ycie w gniewie, bo ju¿ wiemy, ¿e Pan Bóg siê o nas upomni, ¿e nam pomo¿e, ¿e w³os nam z g³owy nie spadnie. Nie jesteœmy skazani na ¿ycie z dnia na dzieñ bo ju¿ wiemy, ¿e chcemy byæ lepszymi ludŸmi... Nie jesteœmy skazani na poœpiech œwi¹t Bo¿ego Narodzenia bo spokój Adwentu przygotowuje nas na to, co najwa¿niejsze. Nie jesteœmy skazani na wieczne poczucie winy bo dobry Bóg ju¿ nam dawno powiedzia³ „przebaczam Ci, idŸ i nie grzesz wiêcej...” Nie jesteœmy skazani na brak s³ów, ale niech to bêd¹ s³owa otuchy, nadziei, oparcia dla Twoich bliskich i Twoich przyjació³. Nie jesteœmy skazani na dekalog win, ale na dekalog nadziei, gdzie dobry Bóg rodzi siê w stajni, zostaje z nami i pyta nas „jak mogê pomóc?” Nie jesteœmy skazani na k³ótnie w domu bo wiemy, ¿e nasi bliscy wci¹¿ jeszcze nie rozumiej¹, ¿e ich kochamy za darmo... wiêc b¹dŸ cierpliwy/cierpliwa. Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku!

m

Artystyczny wieczór w Fundacji Koœciuszkowskiej We wtorek 3 grudnia w Fundacji Koœciuszkowskiej odby³ siê koncert kompozycji jazzowych Alicji Jonas. Wyst¹pili: Chenchun Ma (fortepian), Stella Perlic (ksylofon), Jay Leonhart (bass) oraz Derek Lee Ragin (kontratenor). Po koncercie, w dolnej sali nast¹pi³o otwarcie pokonkursowej ekspozycji rysunków: „Micha³ E. Andriolli Drawing Competition- Na³êczów 2018”. W wystawie udzia³ bior¹: Edyta Pi³at, Anna Gutek, Izabela Kita, Jaros³aw Struk, Agnieszka Zawadzka, Lubomir Tomaszewski, Zbigniew WoŸniak, Mate-

usz Otrêba, Janusz Skowron Amadeusz Popek, Pawe³ Warcho³, Andrzej Wêc³awski, Andrzej Markiewicz, Zbigniew Strzy¿yñski, Tomasz Wiktor, Zbigniew Liwak i Adam Panek. Kuratorem pokazu jest Janusz Skowron, który opowiedzia³ o na³êczowskim konkursie, o Andriollim i eksponowanych pracach. Na wystawê w Nowym Jorku kurator wybra³ nagrodzone i wystawiane w 2018 roku rysunki polskich artystów, które mo¿na ogl¹daæ w siedzibie Fundacji (15 E 65 St., Manhattan) do koñca roku.

PR


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

6

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

Czy Rosjanie wyzwolili Polskê? I jeszcze jedna tablica – w jêzyku rosyjskim (...). Wiemy, o jakim narodzie mówi ta tablica. Wiemy jaki by³ udzia³ tego NARODU w ostatniej, straszliwej wojnie o wolnoœæ ludów. Jan Pawe³ II Oœwiêcim, czerwiec 1979 r. Podczas programu TVP „Goœæ Wiadomoœci” w œrodê 27. XI. lider SLD W³odzimierz Czarzasty wypowiedzia³ siê na temat rosyjskiej obecnoœci na ziemiach polskich w okresie II wojny œwiatowej. Czarzasty mówi³: „Na terenie Polski zginê³o, ³¹cznie z obozami, 700 tysiêcy ¿o³nierzy radzieckich (...) Tereny odzyskane by³y wyzwalane przez dwie armie: jedna armia to by³a armia Wojska Polskiego, (...) a druga armia to by³a armia, w której byli ¿o³nierze rosyjscy b¹dŸ radzieccy, a byli i ukraiñscy i ró¿ni”. Nieco póŸniej przywódca polskiej lewicy doda³: „Je¿eli chodzi o tereny polskie, od faszyzmu wyzwala³a nas armia polska z genera³em Jaruzelskim oraz armia radziecka. Wszyscy to wiedz¹. Tê wiedzê nabywa siê w klasie ósmej szko³y podstawowej”. Komentarz Czarzastego wywo³a³ burzê w prawicowych mediach, które t³umacz¹, ¿e Armia Czerwona spowodowa³a zast¹pienie okupacji hitlerowskiej okupacj¹ sowieck¹. Pose³ PiS Dominik Tarczyñski z³o¿y³ zawiadomienie do prokuratury w sprawie promowania ustroju totalitarnego przez lidera SLD. * Dyskusja o tym, czy Polska zosta³a rzeczywiœcie wyzwolona w wyniku II wojny œwiatowej toczy siê od jej zakoñczenia, czyli od roku 1945. Po upadku rz¹dów komunistycznych w 1989 r. spór ten nasili³ siê w zwi¹zku ze spraw¹ usuwania pomników wzniesionych ku czci ¿o³nierzy

sowieckich poleg³ych na ziemiach polskich pod koniec wojny. Nie ulega w¹tpliwoœci, ¿e w 1945 r. zostaliœmy wyzwoleni spod okupacji hitlerowskich Niemiec. Jednoczeœnie kraj znalaz³ siê pod kontrol¹ Moskwy, która sprawowa³a w³adzê nad Wis³¹ przy pomocy komunistycznego rz¹du w Warszawie. Kontrola ta bywa³a wiêksza lub mniejsza. W czasach stalinowskich zale¿noœæ Polski od wschodniego s¹siada by³a ca³kowita. W³adzê nad wojskiem sprawowa³ sowiecki marsza³ek polskiego pochodzenia Konstanty Rokosowski. W aparacie bezpieczeñstwa panoszyli siê oficerowie NKWD. W wyniku odwil¿y politycznej w 1956 r. nast¹pi³y du¿e zmiany. Spo³eczeñstwo uzyska³o margines swobody, g³ównie w sferze kulturalnej i religijnej. PRL pozostaj¹c czêœci¹ „obozu socjalistycznego” by³ okreœlany czêsto jako kraj o ograniczonej suwerennoœci. * Nale¿y siê zastanowiæ, w jakim stopniu ¿o³nierze sowieccy byli œwiadomi, ¿e walcz¹c przeciwko hitlerowcom wprowadzaj¹ jednoczeœnie komunistyczn¹ dyktaturê w krajach Europy wschodniej. Otó¿ olbrzymia wiêkszoœæ tych ¿o³nierzy takiej œwiadomoœci nie mia³a. Wybitny historyk i znawca dziejów Polski profesor Norman Davis zaznaczy³ ostatnio: „¯o³nierze Armii Czerwonej sami nie byli wolnymi; nie wiedzieli co wolnoœæ znaczy i nie byli w stanie przekazaæ wolnoœci nikomu. Oni wszyscy, od marsza³ków do najni¿szych

rang, byli niewolnikami NKWD, która posiada³a w³asn¹, ogromn¹ armiê.” M³odzi Rosjanie, Ukraiñcy, Gruzini i ¿o³nierze innych narodowoœci walcz¹cy na froncie wschodnim musieli uporaæ siê z podwójnym wrogiem. Przed sob¹ mieli wojska niemieckie a z ty³u specjalne oddzia³y karne powo³ane przez Stalina rozkazem nr 227 z lipca 1942 r. Ka¿dy, kto zbyt opieszale szed³ na pozycje wroga móg³ póŸniej stan¹æ przed plutonem egzekucyjnym. Prawdopodobnie intencj¹ Stalina by³o, aby ¿o³nierze bali siê mniej Niemców ni¿ jego samego. Wiadomo równie¿, ¿e sowiecki dyktator traktowa³ swoje wojska jak miêso armatnie. Walcz¹cy nie posiadali czêsto odpowiedniej odzie¿y i obuwia, nie mówi¹c o broni i wyposa¿eniu. Oddzia³y wysy³ane by³y do ataku poprzez pola minowe co wi¹za³o siê z olbrzymimi stratami. Na froncie wschodnim, na ka¿dego poleg³ego Niemca przypada³o dziesiêciu lub wiêcej ¿o³nierzy sowieckich. Ogólne straty Zwi¹zku Sowieckiego w II wojnie œwiatowej wœród ludnoœci cywilnej i wojska wynios³y oko³o 27 mln. * Powojenne zniewolenie Polski i innych krajów Europy wschodniej by³o równie¿ win¹ mocarstw zachodnich, które przyjê³y sowieckie warunki podczas konferencji w Teheranie w 1943 oraz w Ja³cie w 1945 r. Prezydent Roosevelt celowo opóŸnia³ utworzenie frontu zachodniego, aby ograniczyæ straty wojskowe aliantów w Europie. Nawet wiosn¹ 1945 r. œwiadomie doprowadzono do spowolnienia ofensywy na wschód, co umo¿liwi³o Armii Czerwonej zajêcie Berlina, Wiednia i Pragi. * System komunistyczny w Polsce by³ niew¹tpliwie dyktatur¹ totalitarn¹. Przy

ca³kowitym braku wolnoœci politycznej Polacy zdolni byli jednak zachowaæ tkankê narodow¹ jak równie¿ skorzystaæ z ograniczonego rozwoju spo³eczno-kulturalnego. Przed³u¿enie o kilka lub kilkanaœcie lat okupacji hitlerowskiej mia³oby tragiczne skutki. Taki scenariusz nie by³ ca³kowicie niemo¿liwy. Czêœæ historyków twierdzi, ¿e po klêsce pod Stalingradem Hitler rozwa¿a³ mo¿liwoœæ zawarcia pokoju ze Stalinem w zamian za uznanie granicy niemiecko-sowieckiej z 1940 r. * Oceniaj¹c dzia³ania wojsk sowieckich w Polsce, które doprowadzi³y do likwidacji okupacji hitlerowskiej, nale¿y odró¿niæ poœwiêcenie zwyk³ych ¿o³nierzy od intencji tych, którzy nimi dowodzili a w szczególnoœci w³adców Kremla. Tak¹ ró¿nicê dostrzega³ zapewne Papie¿ Polak, którego zapomniany fragment kazania zamieœci³em na pocz¹tku. Trudno obarczaæ wszystkich ¿o³nierzy Armii Czerwonej win¹ za zniewolenie Polski i czêœci Europy. Gdyby przyj¹æ takie rozumowanie, to na tej samej zasadzie nale¿a³oby potêpiæ tysi¹ce polskich ¿o³nierzy, którzy wziêli udzia³ w inwazji na Czechos³owacjê w roku 1968. Dramat ¿o³nierzy II wojny ukazuje rosyjska literatura i poezja. Temat ten znalaz³ du¿o miejsca w utworach znanych i popularnych w Polsce bardów – Bu³ata Okud¿awy i W³odzimierza Wysockiego. W piosence „Jak dobrze byæ ¿o³nierzem” Okud¿awa œpiewa³: A gdyby siê historia jakaœ dzia³a, Ty jedno wiedz, Ojczyzna ci kaza³a I mo¿esz w sw¹ niewinnoœæ wierzyæ szczerze. Jak dobrze byæ ¿o³nierzem, ¿o³nierzem. m

Lekcja historii. Wojenna opowieœæ Bo¿enny Urbanowicz-Gilbride W sobotnie przedpo³udnie 9 listopada 2019r. uczniowie Polskiej Szko³y im. œw. Maksymiliana Marii Kolbe w Riverhead na Long Island mieli okazjê poznaæ pani¹ Bo¿ennê Urbanowicz-Gilbride. Pani Bo¿ena jest katoliczkê z Polski, która prze¿y³a Holocaust. W momencie wybuchu II Wojny Œwiatowej mia³a zaledwie piêæ lat. Wojenne wspomnienia pani Bo¿eny by³y fascynuj¹c¹, chocia¿ bolesn¹ lekcj¹ dla uczniów szko³y, opowiadan¹ przez œwiadka historii. Pani Bo¿ena przyku³a uwagê wszystkich zebranych, zabieraj¹c ich na dwugodzinn¹ wêdrówkê od swojej rodzinnej wioski Leonówki, po³o¿onej na Wo³yniu, z której musia³a uciekaæ w nocy z rodzin¹, po podpaleniu jej przez Ukraiñsk¹ Powstañcz¹ Armiê, poprzez pobyt w niemieckich obozach pracy, chorobê, rozstanie z matk¹, wywiezion¹ do obozu koncentracyjnego, wyzwolenie, podró¿ do Stanów Zjednoczonych i kilkunastoletnie oczekiwanie na spotkanie mamy. Pani Bo¿enna bardzo obrazowo potrafi³a opisaæ to czego by³a œwiadkiem jako kilkuletnie dziecko: gehennê wojny, ci¹g³y strach, g³ód, niepewnoœæ i okrucieñstwa wyrz¹dzane ludziom przez ludzi.

Bo¿enna Urbanowicz-Gilbride podczas spotkania autorskiego.

Nie by³o to Jej pierwsze takie spotkanie. Pani Bo¿enna Urbanowicz- Gilbride od 30 lat jest niezwykle zaanga¿owana w szerzenie wiedzy o II Wojnie Œwiatowej, bierze udzia³ w programach szkolnych, przybli¿aj¹c dzieciom i m³odzie¿y realia wojny, podkreœlaj¹c szczególnie fakt, ¿e przeœladowania hitlerowskich Niemiec dotknê³y boleœnie, oprócz ludnoœci ¿ydowskiej, tak¿e narody chrzeœcijañskie Europy. Swoje prze¿ycia pani Urbanowicz opisa³a w ksi¹¿ce „Przerwane dzieciñstwo”, której wspó³autork¹ jest Inge Auerbacher, niemiecka ¯ydówka, rówieœniczka i od wielu lat przyjació³ka pani Bo¿enny, która równie¿ prze¿y³a horror niemieckiej

okupacji. (Ksi¹¿ka jest wydana w jêzyku polskim, angielskim i niemieckim). Drug¹ ksi¹¿kê pani Bo¿enna napisa³a sama i tylko po angielsku -„Waiting for Mama”. Opisuje historiê swojej mamy i trudnoœci, z jakimi trzeba by³o siê uporaæ, ¿eby j¹ „wyci¹gn¹æ z komunistycznej Polski. Spotkanie osoby z tak niezwyk³ym ¿yciorysem zrobi³o ogromne wra¿enie na uczniach, podobnie jak fakt, ¿e osoba która opuœci³a Polskê ponad 70 lat temu w dalszym ci¹gu mówi biegle po polsku. Jednym z najwiêkszych osi¹gniêæ pani Bo¿enny, z którego jest bardzo dumna, jest pomnik „¯egoty” – jedynej organizacji w okupowanej przez Niemców Europie, która ratowa³a ¯ydów, wystawiony

w Warszawie w 1995 roku, dziêki fundacji, która powsta³a z Jej incjatywy. Nie sposób jest opisaæ w krótkim artykule ca³e ¿ycie i osi¹gniêcia pani Urbanowicz-Gilbride, która za swoj¹ dzia³alnoœæ otrzyma³a ponad 30 odznaczeñ i medali w USA i w Polsce, m. in.”Honorary” Righteous Gentile, Polski Krzy¿ „Merit”, Ellis Island Medal of Honor”. A osi¹gniêæ i odznaczeñ bêdzie zapewne coraz wiêcej, bo 85-letnia pani Bo¿enna nieustanie wêdruje po szko³ach amerykañskich i polonijnych, odwiedza muzea, wspó³pracuje z ró¿nymi organizacjami, których celem jest udokumentowanie okrutnej historii ubieg³ego stulecia, której by³a naocznym œwiadkiem.

Bo¿ena Mahmoud


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

Kartki z przemijania Konstanty Ildefons Ga³czyñski zosta³ patronem otwockiego liceum w 1966 roku z inicjatywy naszej dyrektorki Anny Solskiej, która postanowi³a w ten sposób uczciæ zwi¹zki poety z Aninem oraz jego pobyty w Œwidrze i Otwocku. Pomys³ ten ucieszy³ wielu uczniów, albowiem twórczoœæ Ga³czyñskiego by³a wówczas bardzo popularna. Ja tak¿e lubi³em wiêkszoœæ jego wierszy, na czele z „Wycieczk¹ do Œwidra”, któr¹ jako ówczesny œwidrzanin, chêtnie cytowa³em, bawi¹c siê tymi oto fragmentami – „Œwider – na z³e kompleksy, na artretyzm, eklektyzm, na mi³oœæ, na samotnoœæ – Œwider. (...) Niewysoko, Nie za nisko. Fenomenalne letnisko. ŒWIDER. powtarzam: ŒWIDER”. Bawi³o mnie równie¿ w tym wierszu okreœlenie „œwidermajer”, którym poeta nazwa³ drewniane domki letniskowe wybudowane w tym¿e Œwidrze w stylu zaprojektowanym przez Micha³a Elwiro Andriollego. Wiersze i poematy Ga³czyñskiego by³y chêtnie recytowane na naszych licealnych akademiach i w programach poetyckich. By³y w nich te¿ scenki z „Teatrzyku Zielona G꜔. Rzeczona dyrektorka powierza³a mi przygotowanie na szkolnej scenie widowisk o charakterze poetycko-muzycznym i kabaretowym. Uk³ada³em ich scenariusze, dobiera³em wykonawców spoœród kole¿anek i kolegów i prowadzi³em próby. Utwory Ga³czyñskiego bardzo siê doñ przydawa³y. Sz³y wówczas o lepsze z felietonami Wiecha, monologami Mariana Za³uckiego i Jerzego Jurandota oraz satyrycznymi miniaturami S³awomira Mro¿ka. By³em bardzo przejêty, kiedy dyrektorka zleci³a w³aœnie mi przygotowanie artystycznego programu na podnios³¹ uroczystoœæ powo³ania patrona liceum. Przyje-

7

Andrzej Józef D¹browski

cha³a nañ jego córka Kira, zaproAndrzejowi, kto wie, mo¿e przyszono ró¿ne w³adze i chyba kogoœ sz³emu redaktorowi, na pami¹tkê ze Zwi¹zku Literatów Polskich. El¿bieta Barszczewska”. By³o to U³o¿y³em scenariusz pokazuj¹cy 16 grudnia 1966 roku. Rok póŸniej poetê jako ¿artownisia, subtelnego wiêzy piêknej przyjaŸni po³¹czy³y liryka, patriotê i twórcê stawiaj¹cemnie z jej synem – przysz³ym aktogo istotne pytania dotycz¹ce losu rem – Juliuszem Wyrzykowskim ludzkiego oraz przemijania. Przya nieco póŸniej i z pani¹ El¿biet¹. gotowania trwa³y kilka dni i efekt Dyrektorka zaprasza³a tak¿e inokaza³ siê tak atrakcyjny, ¿e odnonych artystów na wystêpy i na spotowano go w prasie i zapisano w tkania z uczniami. Kilkakrotnie goanna³ach szko³y z podkreœleniem œci³ u nas Ignacy Gogolewski. Ten mojej pracy. Wzruszy³em siê trowspania³y aktor porywaj¹co recytochê, kiedy zapis ten przypomniano wa³ wielkie monologi romantyczne. teraz z okazji jubileuszu 100-lecia Do naszego liceum mia³ specjalny liceum. sentyment jako jego dawny absolDyrektorka obdarza³a mnie zawent. Do s³awnych absolwentów ufaniem i sympati¹. Prosi³a mnie nale¿¹ równie¿ pisarze Hanna Krall o opiekê nad swym niesfornym i Marek P¹kciñski oraz Piotr Somwnukiem Andrzejem Broelem-Plamer, poeta i t³umacz m.in. poetów Andrzej Józef D¹browski. Zdjêcie maturalne. terem podczas letnich obozów kraamerykañskich, redaktor naczelny joznawczych. Na szczêœcie s³ucha³ „Literatury na œwiecie”. Naszym mnie i nie sprawia³ k³opotów wychowawczych; by³ absolwentem jest tak¿e Jerzy Baczyñski, redaktor nawrêcz przemi³y. Czasem te¿ pyta³a o kolegów zagro¿oczelny „Polityki”. Lista absolwentów, którzy wybili siê nych pozostaniem na drugi rok w tej samej klasie i byw innych zawodach jest tak d³uga, ¿e z braku miejsca wa³o, ¿e wyprasza³em dla nich powakacyjne poprawki nie mogê przytoczyæ jej na tych ³amach. S¹ wœród nich z przedmiotów, z których mieli dwóje. Wyprasza³em ludzie nauki i wysokiej klasy specjaliœci pracuj¹cy niekiedy tak namolnie, ¿e w koñcu doprowadza³em j¹ w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. do wœciek³oœci. J¹ najspokojniejsz¹ i naj³agodniejsz¹ Jubileuszowe wspomnienia koñczê przypomnieniem kobietê na œwiecie! Uosobienie wielkiej kultury i taktu kole¿anek, które imponowa³y mi sw¹ wiedz¹ i oczytaoraz arystokratycznej rasy i klasy! Rzuca³a wówczas we niem: Hanny Kornackiej, do dziœ wszystko czytaj¹cej mnie czym popad³o i kaza³a wyjœæ z gabinetu. Ale póŸi sypiaj¹cej na ksi¹¿kach, Ma³gorzaty Megiel, piekielnie niej na radach pedagogicznych forsowa³a te poprawki inteligentnej mistrzyni trafnych okreœleñ i takich¿e puz dobrym skutkiem. Nie pozwoli³a mi napisaæ do œcienent, Alicji Piaseckiej œwietnej matematyczki z talentem nej gazetki artyku³u o jej mê¿u – rotmistrzu Adamie pedagogicznym oraz œwidrzanek – Urszuli Koœmider Solskim zamordowanym wraz z bratem w Katyniu, bo i Ma³gorzaty Szczepañskiej, wnikliwie recenzuj¹cych wówczas by³ to temat tabu. Natomiast na jej proœbê renowe ksi¹¿ki, przedstawienia i filmy. Z tymi¿ kole¿andagowa³em inne œcienne gazetki. Jedna z nich by³a pokami znakomicie mi siê rozmawia³o. Czas spêdzany œwiêcona dramatom S³owackiego. Umieœci³em na niej z nimi nigdy nie by³ czasem zmarnowanym. Z kolegami zdjêcia z ich wystawieñ w teatrze, m.in. z El¿biet¹ pod tym wzglêdem ró¿nie bywa³o, albowiem nie poci¹Barszczewsk¹ w pamiêtnych rolach – tytu³owej Lilli ga³a ich sztuka i dyscypliny humanistyczne. Czasem Wenedy, Dianny w „Fantazym”, Salomei w „Horsztyñniezmarnowanym by³ tak¿e ca³y okres nauki w „Ga³skim” i Amelii w „Mazepie”. Dyrektorka pokaza³a je czynie”, jak potocznie nazywaj¹ teraz to nasze stuletnie z dum¹ tej wielkiej artystce, podczas jej wystêpów w liceum. Jeœli dzisiaj czegoœ nie wiem, czy nie umiem, to naszym liceum wraz z grup¹ innych aktorów. W pojest to moja wina a nie nauczycieli. dziêce dosta³em wpis pani El¿biety z dedykacj¹ – „Panu m

Tydzieñ na kolanie Œroda Z innych czasów, z innej przestrzeni, ale wci¹¿ bawi: – Wajcha, stary. Ktoœ przestawi³ wajchê... – powiedzia³ na koniec kolega-dziennikarz. – Muszê ju¿ iœæ. Nie dzwoñ... ja sam, wiesz, jak siê uciszy... mo¿e zadzwoniê. Odpowiedzi kolegi ze stacji nie pozostawia³y S. ¿adnych w¹tpliwoœci. Szefostwa konkurencyjnych stacji chcia³y utopiæ Darka w wiadrach pomyj, a ¿aden z dziennikarzy – uwi¹zanych umowami o pracê i wysokimi kredytami hipotecznymi w szwajcarskich frankach nie mia³ ani si³y, ani ochoty dr¹¿yæ tematu niczym El¿bieta Jaworowicz ze „Sprawy dla reportera”. Zreszt¹ kto by tam tak biega³ z kamer¹. Dzisiejsze dziennikarstwo polega³o na zaproszeniu trzech polityków do studia i daniu has³a „boks” – resztê roboty wykonywali pluj¹cy i bluzgaj¹cy na siebie goœcie. Za tak¹ robotê dostawa³o siê nagrody i uznanie dziennikarskiego œwiatka. I pochwa³ê polityków, bo to znacznie u³atwia³o im kontrolowanie przekazu i samych mediów przy pomocy ró¿nego rodzaju wrzutek, przekazów dnia i kilku krzykaczy, podró¿uj¹cych od studia radiowego do telewizyjnego.

Dla S. istnienie mechanizmu „aktywnego wykluczania z debaty” – jak uj¹³ to kiedyœ filozoficznie prezes W., nie by³o niczym nowym. Ale bola³o go, ¿e tym razem pad³o na niego. ¯e z grona dziennikarskich przyjació³, którzy tak bardzo kleili siê do niego podczas gali rozdawania grandpresów czy Wiktorów, którzy opró¿niali butelki alkoholu przy bilardowym stole w jego piwniczce, w³aœciwie nikt nie stan¹³ w jego obronie. Nikt nie poci¹gn¹³ historii, nie wykorzysta³ informacji, które puszcza³ im „na offie”. Nikogo nie interesowa³y szyte naprawdê grubymi niæmi powi¹zania, uk³ady, mechanizmy. Tak jakby wszyscy kumple z mediów zaczêli mu mówiæ, „stary, jakie piêkne s³oñce” gdy w rzeczywistoœci la³ rzêsisty deszcz. – Stary, czemu nie odbierasz telefonów – Sucharski krzykn¹³ do wicenaczelnego GW. Próbowa³ przeci¹æ mu treningow¹ trasê, któr¹ ten zapoznany dziennikarz-d³ugodystansowiec przemierza³ ka¿dego dnia po Konstancinie. – Stary, zatrzymaj siê, na Boga – krzykn¹³ Darek próbuj¹c nad¹¿yæ. – Boga ju¿ nie ma – kolega nawet nie zwolni³. – Co? – Jest tylko si³a wyzwalanych endorfin... – Ale... – Tylko bieg, pobiegaj sobie, poczujesz! Naprawdê polecam – rzuci³ dzienni-

karz. S. zobaczy³ tylko oddalaj¹ce siê plecy kolegi. Ale gorzej dopiero przysz³o. Nie minê³o kilka dni a stacja ABC dokona³a gwa³townego zwrotu: zamiast kompletnej ciszy, nagle zaczê³y siê pojawiaæ w programach plotkarskich – niewybredne dla Sucharskiego komentarze i sugestie. Spraw¹ zaczê³y siê interesowaæ tabloidy. „Dzieñ Dobry” opublikowa³ wywiad z Magd¹, któr¹ przed kilkoma miesi¹cami Darek obrzuci³ obelgami. „Z³ama³ mi karierê w telewizji” jedynka gazety reklamowa³a wyznania dziewczyny. By³o o ciê¿kim stanie psychicznym topionym w alkoholu i prochach oraz terapii odwykowej. Artyku³ na trzy tysi¹ce znaków, okraszony piêcioma zdjêciami koñczy³ siê jednak happy endem. W³aœnie w terapeutce, Magda znalaz³a mi³oœæ ¿ycia. „Chcemy byæ razem ju¿ do koñca, stworzymy rodzinê. Bêdê mia³a in vitro, szukam dawcy nasienia...” zapewnia³a na ³amach.” Sam pisa³em. Nawet zabawne:) Czwartek rano Marsza³ek – czy raczej Marsza³kini, bo to przecie¿ feministka – Nancy Pelosi og³osi³a w³aœnie, ¿e Izba Reprezentantów zag³osuje za impeachmentem prezydenta Donalda Trumpa. Wynik jest znany: Demokraci maj¹ przewagê, wiêc bêdzie na „tak” przy chyba pe³nej opozycji Republikanów. Zaledwie trzeci raz w hi-

storii (po prezydentach Jacksonie i Clintonie) Izba Reprezentantów USA uruchomi procedurê z³o¿enia z urzêdu urzêduj¹cego prezydenta. Ale jak na historycznoœæ wydarzenia, towarzyszy mi jeden, wielki ziew… Wszystko jest jak t³usta, zgrana talia kart w jakiejœ pokerowej spelunie. Demokraci udaj¹ wielkie, moralne oburzenie czynami Trumpa. Œlini¹cy siê wrêcz z radoœci i nienawiœci do prezydenta dziennikarze mediów g³ównego nurtu udaj¹ neutralnoœæ. Broni¹cy Trumpa i on sam, graj¹ z kolei pierwszych niewinnych. S³owem, nuda, panie! Wszyscy graj¹ zgranymi kartami, stosuj¹ te same, przewidywalne triki, nic z tego nie bêdzie. Izba Reprezentantów przeg³osuje impeachment, Senat wybroni Trumpa. Polityczni aktywiœci z obu stron dostan¹ kolejnych orgazmów a… w kraju nic siê nie zmieni. ¯aden powa¿ny problem nie zostanie rozwi¹zany, ¿adna nowa ustawa z tego nie wyniknie. Zmarnowany czas i œrodki na partyjne gierki: Demokratom nie chce siê poczekaæ nawet nie ca³ego roku do wyborów, ¿eby wyg³osowaæ Trumpa z urzêdu przy wyborczej urnie. Republikanie u¿yj¹ „impeachmentu” do mobilizacji zwolenników i otwarcia ich portfeli. Dziœ myœlê, ¿e Demokraci przesadzili i 3 listopada 2020 r. Donald Trump zostanie wybrany na drug¹ kadencjê.

Jeremi Zaborowski


Nowy Jork

Nr 148

7 grudnia 2019

M/s „Pi³sudski” 80 lat temu, 26 listopada 1939 r., po zaledwie trzech latach s³u¿by, zaton¹³ u wybrze¿y Anglii legendarny polski transatlantyk m/s Pi³sudski – jeden z najwiêkszych i najnowoczeœniejszych statków pasa¿erskich, jaki wówczas p³ywa³ pod bia³o-czerwon¹ bander¹. Gdy dnia 19-go grudnia 1934 roku wœród ryku syren fabrycznych mieszaj¹cego siê z dŸwiêkami hymnu narodowego m/s Pi³sudski sp³ywa³ do morza, uczestnicy wzruszaj¹cej uroczystoœci obdarzeni zostali przez armatorów medalem, dzie³em prof. Wojciecha Jastrzêbowskiego i artysty rzeŸbiarza Antoniego Kenara, wybitym dla upamiêtnienia tego wydarzenia. Na medalu widnia³ napis: „Przez morze do rozkwitu Polski”. M/s Pi³sudski, podobnie jak bliŸniaczy m/s Batory, zbudowany w latach 1934 1935 przez Zjednoczone Stocznie Adria- 24 wrzeœnia 1935 r. po 9 dniach podró¿y m/s Pi³sudski w gali banderowej wp³ywa po Dziób zdobi³ ogromny piêkny ryngraf – p³askorzeŸba autorstwa Wojtyckie we w³oskiej stoczni Monfalcone raz pierwszy do portu w Nowym Jorku, a towarzyszy mu niewielki statek portowy wy- ciecha Jastrzêbowskiego, przedstawiaj¹ca wielki Krzy¿ I Brygady Legionów, jak przysta³o na statek ochrzczony imieniem marsza³ka. w Trieœcie na zlecenie Spó³ki Akcyjnej pe³niony do ostatniego miejsca przyby³¹ z ca³ych Stanów Zjednoczonych Poloni¹. Gdynia – Ameryka Linie ¯eglugowe, staInaczej rzecz siê mia³a z architektur¹ i denowi³ ostatni wyraz zdobyczy technicznej tanic”. By³o na nim czternaœcie drewnia- wy. Podczas nieobecnoœci kapitana Stankiew swoim tona¿u, bêd¹c s³uszn¹ dum¹ nych szalup ratunkowych oraz dwie ³odzie wicza „Pi³sudskim” dowodzili tak¿e kpt. koracj¹ wewnêtrzn¹. W tym przedmiocie konstruktorów, którzy starali siê zaspoko- motorowe. £¹cznie móg³ zabraæ oko³o Eustazy Borkowski, kpt. Zdenko Knoetgen Polacy mogli siê wypowiedzieæ. Bior¹c iæ polskie aspiracje. Zaprojektowali no- oœmiuset pasa¿erów, przy trzystu piêædzie- i kpt. Jan Stankiewicz – starszy brat Mamer- pod uwagê, ¿e m/s Pi³sudski, dziêki sprawta. Matk¹ chrzestn¹ statku by³a Wanda Pe³- noœci swych maszyn, przebywaæ bêdzie drowoczesny transatlantyk o mi³ej dla oka siêcioosobowej za³odze. gê z Gdyni do Nowego Jorku w osiem i pó³ Na statku by³ równie¿ szpital, który czyñska, kurierka I brygady legionów. sylwetce, z dwoma lekko pochylonymi ku Urz¹dzenia statku i materia³y, z których dnia, wskutek czego stanie siê najszybszym rufie kominami, co sprawia³o wra¿enie, i¿ sk³ada³ siê z ambulatorium, oddzia³u internistycznego oraz wydzielonego pomiesz- zosta³ wykonany, pochodzi³y z bardzo wie- ³¹cznikiem Ba³tyku z Ameryk¹ Pó³nocn¹, musi to byæ bardzo szybka jednostka. Wartoœæ kontraktu wraz z odsetkami czenia dla zakaŸnie chorych. Wyposa¿ony lu krajów. Z tego powodu nazywano go nale¿a³o siê spodziewaæ, ¿e w krótkim czawynosi³a oko³o 1,9 mln. dolarów. Polska, by³ w pe³ne instrumentarium chirurgiczne, miêdzynarodow¹ sk³adank¹. Wyposa¿enie sie zdobêdzie sobie wielk¹ popularnoœæ z powodu ograniczonych œrodków finan- ginekologiczne oraz dentystyczne. Posia- kuchni, sprzêt przeciwpo¿arowy i nawiga- na tej trasie. Statek oceaniczny jest, nie tylko sowych, zap³aci³a rz¹dowi w³oskiemu da³ dobrze wyposa¿on¹ w leki aptekê. Za- cyjny sprowadzono z USA. Kotwice, pral- czynnikiem ekspansji gospodarczej, jest takza dwa pasa¿erskie 14-tysiêczniki piêcio- stawa sto³owa i sztuæce by³y specjalnie za- ki, ch³odnie z Danii. Z Anglii dostarczono ¿e ogniskiem promieniowania kultury i sztuczêœci sterowni, kot³y i œruby napêdowe. ki narodu, pod którego bander¹ p³ynie. Dlaprojektowane dla tego liniowca. letnimi dostawami wêgla. Pierwszym i zarazem jedynym kapita- Szkocja wyposa¿y³a statek w urz¹dzenia tego minister przemys³u i handlu, Henryk M/s Pi³sudski o pojemnoœci 14000 ton, by³ napêdzany dwoma silnikami wysoko- nem m/s Pi³sudski by³ Mamert Stankiewicz. do destylacji wody. Zasadnicze fragmenty Floyar-Rajchman, jako czynnik nadrzêdny prê¿nymi o mocy 12000 koni mechanicz- Mówiono, ¿e statek w czasie sztormów s³u- konstrukcji dziobu i rufy sprowadzone by³y budowy obu nowych transatlantyków, docenych, które dawa³y maksymaln¹ prêd- cha³ tylko jego. Starszym oficerem Karol z Wêgier, panele metalowe z Austrii, sprzêt niaj¹c rolê, jak¹ odgrywa sztuka w ¿yciu koœæ 21 wêz³ów. Statek o d³ugoœci 160 Borchardt. Obydwaj, nie tylko p³ywali ratunkowy i tablice rozdzielcze pochodzi³y wewnêtrznym narodów i czym ona jest i szerokoœci 21 metrów posiada³ siedem po- na Pi³sudskim od samego pocz¹tku, ale tak- z Niemiec a pompy paliwowe i czêœci die- w stosunkach miêdzynarodowych, utworzy³ specjalny organ doradczy przy Komisji k³adów, na których znajdowa³y siê bary, ¿e nadzorowali koñcowe etapy jego budo- slowskich silników ze Szwajcarii. Nadzorczej Budowy Statków Transwerandy, czytelnie, kaplica, biura atlantyckich – Podkomisjê Artywycieczkowe. Korytarz, biegn¹cy styczn¹, powierzaj¹c jej pieczê przez niemal ca³¹ d³ugoœæ statku nad stron¹ artystyczn¹ wewnêtrzneod dziobu do rufy mia³ – jak podaje go i zewnêtrznego wykoñczenia Karol Olgierd Borchardt w ksi¹¿ce statków. Aby spotêgowaæ jej autoZnaczy kapitan – wszelkie cechy rytet, uprosi³ Ministra Wyznañ Reliulicy portowej i by³ g³ówn¹ arteri¹ gijnych i Oœwiecenia Publicznego komunikacyjn¹. Mieœci³y siê przy Wac³awa Jêdrzejewicza (jednego niej mesy, hotele, mieszkania za³oz póŸniejszych za³o¿ycieli i by³ego gi, wejœcie do elektrowni i motorów. prezesa Instytutu Józefa Pi³sudskieSt¹d mo¿na by³o trafiæ do gara¿u, go w Ameryce) o objêcie przewoddotrzeæ do szpitala, do fryzjera, nictwa honorowego. Do utworzonej do pralni, tak¿e do luksusowej winpodkomisji weszli profesorowie dy elektrycznej, która wiod³a na naj- W kabinach klasy turystycznej oraz w wielu pomieszczeniach wspólnych statku znajdowa³y siê obrazy, linoryty, grafiki lub rzeŸby. Warszawskiej Akademii Sztuk wy¿szy pok³ad. Jako jeden z pierwPiêknych, miêdzy innymi rektor szych liniowców na œwiecie zosta³ prof. Tadeusz Pruszkowski, jak wyposa¿ony w basen k¹pielowy, sai przedstawiciele Wydzia³u Archilê gimnastyczn¹ i gara¿ dla osiemtektury Politechniki Warszawskiej. nastu samochodów oraz w najnoNaczelnym zadaniem podkomiwoczeœniejsze wówczas urz¹dzenia sji by³o decydowanie o wykoñczenawigacyjne i sterowe. W³aœnie niu wnêtrz statku. Maj¹c na na nim po raz pierwszy w polskiej wzglêdzie fakt, ¿e statek jest piêkflocie zastosowano autopilot, komny sam przez siê dziêki szlachetpas systemu Sperry oraz instalacje noœci dynamicznej linii, zarzucono i urz¹dzenia zapewniaj¹ce wykrywszelkie próby zacierania charakwanie przeszkód podwodnych, aby teru okrêtowego. Przyjêto s³uszn¹ nie wp³yn¹³ na górê lodow¹ jak „Ti-


cz¹cej 260 ludzi zginê³y 2-3 osoby, zasadê, aby wnêtrza m/s Pi³sudski wœród nich zmar³y po opuszczeniu potraktowaæ jak najskromniej, nie statku, jego dowódca kpt. ¿. w. Mazaniedbuj¹c komfortu i wygody, mert Stankiewicz. Przyczyny zatopiekieruj¹c ca³y wysi³ek ku wytwonia nie zosta³y do dziœ ustalone... rzeniu akcentów plastycznych, Czy m/s Pi³sudski wszed³ na mipodkreœlonych umieszczeniem ny postawione przez niemieckie dzie³ sztuki o trwa³ej i nieprzemiokrêty lub te¿ zdryfowane z brytyjjaj¹cej wartoœci. skich pól minowych, czy mo¿e zoNa liœcie artystów, zawieraj¹sta³ storpedowany przez U-boota, cej 78 nazwisk, których dzie³a zdolub eksplozje by³y dzie³em sabotabi³y wnêtrza statku, s¹ zarówno ci ¿u, do dziœ nie jest spraw¹ rozstrzyo zas³u¿onym rozg³osie, jak i wchogniêt¹, a wokó³ katastrofy naros³o dz¹cy dopiero w œwiat, dziêki czewiele mitów i legend. Jest faktem, mu poznajemy bardzo szeroki zai¿ by³ pierwszym polskim statkiem kres polskiego dorobku artystycz- Na tle innych transatlantyków m/s Pi³sudski wyró¿nia³ siê pozytywnie wielkoœci¹ zatopionym podczas wspólnych nego XX-go wieku. Wœród twór- przestrzeni przeznaczonej na sport i rekreacjê. Podró¿ni mieli do dyspozycji a¿ ców znaleŸli siê przedstawiciele 2 tys. m2 na spacery, opalanie, grê w ringo, ping-ponga czy rozgrywki w shuffle- Legendarny kapitan Mamert Stankie- dzia³añ z flot¹ brytyjsk¹. wicz. W 2009 roku polscy p³etwonurkopolskiego art déco, reprezentanci board, które cieszy³y siê na statku du¿¹ popularnoœci¹. wie z klubu Waleñ postanowili wyjazmodernizowanego klasycyzmu, a nawet awangardy. Ka¿demu artyœcie „po- koñczy³ siê naprawami i koniecznymi mo- jakie by³y dalsze losy bezcennych skarbów œniæ zagadkê luksusowego transatlantyku spoczywaj¹cego na g³êbokoœci 30 mezdemontowanych z „Pi³sudskiego”. darowano” do dekoracji jedn¹ salê, i cho- dyfikacjami konstrukcyjnymi. Po d³ugich tygodniach prac stoczniowych trów, 50 kilometrów od wschodnich wybrzeM/s Pi³sudski by³ w ówczesnych czacia¿ istnia³a obawa, ¿e z rozmaitych nurtów powstanie bli¿ej nieokreœlony chaos, trzeba sach symbolem luksusu i dum¹ polskiej i szkolenia za³ogi, 25 listopada 1939 roku ¿y Wielkiej Brytanii, niedaleko wybrze¿y przyznaæ, ¿e wspó³praca zaowocowa³a floty. Do bon-tonu nale¿a³o, choæ raz od- m/s Pi³sudski wyp³yn¹³ w swój pierwszy Newcastle i wydrzeæ mu jego tajemnicê. Paupiêknymi i œwietnie po³¹czonymi ze sob¹ byæ na nim podró¿. Bilet na rejs nie by³ wojenny rejs. Mia³ p³yn¹æ po oddzia³y woj- lina Drzewiecka, sekretarz klubu, znalaz³a, wnêtrzami, którymi zachwyca³a siê miê- ma³ym wydatkiem. Nawet najtañszy by³ skowe wzd³u¿ wybrze¿y Anglii, miêdzy wiarygodne, jak twierdzi, informacje w archiwielokrotnoœci¹ ówczesnej pensji. Cena bi- brzegiem a polem minowym, póŸniej do wach Lloydsa. Dotar³a do protoko³ów Komidzynarodowa klientela. Pasa¿erów wita³ w holu wielki portret Jó- letu zale¿a³a od klasy kabiny. Ze wzglêdu Cape Town w RPA i do Nowej Zelandii. sji Wojny, w której zasiada³ Winston Churzefa Pi³sudskiego pêdzla Zygmunta Grabow- na status spo³eczny Polaków na statku nie Na ca³¹ za³ogê sk³ada³o siê wtedy oko³o chill i osobiœcie przyjmowa³ tajne sprawozdaskiego. Julian Fa³at, Stanis³aw Ostoja-Chro- przewidziano klasy pierwszej. Turyœci mo- dwustu osób. Dnia 26 listopada 1939 r. nie na temat zatoniêcia m/s Pi³sudskiego. Jest stowski, Antoni Kenar, Stanis³aw Kazimierz gli wybieraæ miêdzy klas¹ turystyczn¹ o 5.36 rano statkiem wstrz¹snê³y dwie po- w nim mowa o uderzeniu niemieckiej torpeOstrowski, to tylko nieliczni, których pra- a trzeci¹. Im wy¿ej znajdowa³a siê kabina, tê¿ne eksplozje. Dwie miny magnetyczne dy. Brytyjska marynarka wojenna przez d³uwybuch³y dok³adnie pod jego kad³ubem. gie lata nie chcia³a ujawniæ tego raportu. Jedce zdobi³y wnêtrza statku. Prof. Wojciech tym wy¿szy mia³a zazwyczaj standard. Ka¿dy rejs Gdynia-Nowy Jork trwa³ Kapitan rozkaza³ ewakuacjê, która przebie- nak stan statku przebywaj¹cego 80 lat Jastrzêbowski zaprojektowa³ wielki ryngraf z emblematem Pierwszej Brygady Le- w obie strony oko³o trzy i pó³ tygodnia. g³a sprawnie i w niemal ca³kowitej ciszy. pod wod¹ nie pozwala na jednoznaczne gionów, umieszczony póŸniej na dziobie W drugiej po³owie lat trzydziestych statek W przeci¹gu 4 godzin, o 10:30, tu¿ u angiel- stwierdzenie, co pos³a³o go na dno. Statek le¿y na doœæ uczêszczanym trakstatku. Znany polski rzeŸbiarz Tadeusz wykonywa³ oko³o 10 rejsów transatlantyc- skiego wybrze¿a, statek poszed³ na dno. ZajBreyer wykona³ dwa symboliczne pos¹gi kich rocznie. Latem p³ywa³ na rejsy wy- mowa³ wówczas pozycjê oznaczon¹ ja- cie wodnym, dlatego w latach 50-tych Brykobiet, „Europa” i „Ameryka”, przezna- cieczkowe po norweskich fiordach, a na ko: 53°49'03''N 0°34'01''E. Prawie ca³a za³o- tyjczycy byli zmuszeni wysadziæ wiêksz¹ œwiêta Bo¿ego Narodzenia i Nowy Rok ga zosta³a uratowana. By³y dwie ofiary czeœæ œródokrêcia, gdy¿ zagra¿a³ normalnej czone do postawienia w g³ównym salonie. M/s Pi³sudski pop³yn¹³ w swój pierw- na wycieczkowe rejsy po Karaibach. Pra- œmiertelne – mechanik Tadeusz Piotrowski, ¿egludze. Przypuszczano, ¿e wrak jest w faszy, transatlantycki rejs pod dowództwem wie na ka¿dym rejsie by³ komplet pasa¿e- który wypad³ za burtê podczas ewakuacji talnym stanie i zachowa³y siê jedynie jego legendarnego kapitana, Mamerta Stankie- rów zarówno polskich, jak i zagranicznych. oraz kapitan Mamert Stankiewicz, który po- rozszarpane szcz¹tki. Polscy p³etwonurkowicza, 15 wrzeœnia 1935 roku. Rejs odby³ Chwalono doskona³¹ za³ogê, obs³ugê i zna- zostawa³ na pok³adzie do ostatniej chwili. wie dok³adnie obejrzeli i obfotografowali siê bez problemów, przy œredniej prêdko- komit¹ polsk¹ kuchniê. W karcie dañ mo¿- Odmówi³ wejœcia do szalupy zanim nie dziób najs³ynniejszego liniowca: Spodzieœci 20 wêz³ów i œwietnej pogodzie. Na po- na by³o znaleŸæ takie specja³y, jak: Soup upewni³ siê, ¿e jego za³oga jest bezpieczna. waliœmy siê zobaczyæ wrak ju¿ z dwudziek³adzie by³o wtedy obecnych wielu przed- a la Chicago, Boiled Salmon Anglaise, Ve- Gdy wszystkie zdolne do opuszczenia sza- stego metra, a tu dwudziesty pi¹ty i nadal stawicieli najwy¿szych w³adz pañstwo- al Cutlet á la Singaro oraz swojsko brzmi¹- lupy znalaz³y siê na wodzie, wspólnie tylko toñ. Ciemna toñ, gdy¿ pomimo przez dwoma ch³opcami okrêtowymi dostali siê dzieraj¹cych siê promieni s³oñca, w wodzie wych, na czele z gen. Boles³awem Wie- ce: Polonaise Potatoes czy Pear Compot. W wyniku rozpoczêtych dzia³añ wojen- na tratwê ratunkow¹ i na niej, zalewani fa- a¿ roi³o siê od drobinek planktonu. Jest! niaw¹-D³ugoszowskim oraz gen. Gustanych i klêsce polskiej kampanii wrzeœnio- lami lodowatej wody Morza Pó³nocnego, W ca³ej swej okaza³oœci wy³ania siê wem Orliczem-Dreszerem. W porcie w Nowym Jorku polski trans- wej, m/s Pi³sudski z polsk¹ za³og¹, po zale- czekali na ratunek. Kapitan zmar³ z wyziê- przed nami krzy¿ 1 Brygady Legionów Polatlantyk zosta³ powitany przez samoloty, dwie trzech latach s³u¿by i zaliczonych bienia organizmu po podjêciu go z wody skich, symbol m/s Pi³sudski. (...) Pomimo które ci¹gnê³y wstêg¹ z napisem „Welco- trzydziestu piêciu rejsach, przeszed³ przez brytyjski niszczyciel. Zosta³ pocho- porastaj¹cych go g¹bek i ukwia³ów, krzy¿ me Pilsudski”. Niezwykle huczne powita- pod dowództwo brytyjskie, jako statek wany na cmentarzu w miejscowoœci Har- oraz dziób s¹ znakomicie zachowane, co nie przesz³o wszelkie oczekiwania. Tak do celów wojskowych, przeznaczony tlepool niedaleko Middlesbrough, na robi niesamowite wra¿enie… do przewozu uchodŸców polskich z Rumu- wschodnim wybrze¿u Anglii. Na jego nawspomina³ je kapitan Stankiewicz: J. Szczepkowska Wejœcie do portu nowojorskiego rzek¹ nii, Jugos³awii i Grecji, w wiêkszoœci ¿o³- grobku widnieje napis: „Kawaler orderu Hudson w s³oneczne popo³udnie by³o try- nierzy, do tworzonych we Francji Polskich Virtuti Militari, kapitan MS Pi³sudski, zgi- ZDJÊCIA ZE ZBIORÓW NARODOWEGO MUZEUM MORSKIEGO W GDAÑSKU umfalne. Wszystkie spotkane statki i statecz- Si³ Zbrojnych. Poddano go przebudowie n¹³ na posterunku œmierci¹ marynarza”. Karol Olgierd Borchardt, starszy oficer, ki nadawa³y trzykrotne powitalne sygna³y na transportowiec wojenny. Komfortowe syren. Odpowiadaliœmy naszymi syrenami salony zosta³y zamienione na pokoje z ko- póŸniej znany pisarz, zosta³ powa¿nie ranny ka¿demu, tak ¿e zacz¹³em siê obawiaæ, i¿ jami dla ¿o³nierzy, a na pok³adach pojawi³y w g³owê podczas ewakuacji i z trudem odranie starczy nam powietrza w zbiornikach siê dodatkowe ³odzie ratunkowe oraz broñ towany. W ksi¹¿ce Znaczy Kapitan tak opina manewry. Nad statkiem unosi³y siê sa- obrony przeciwlotniczej. Wo¿¹c dotych- suje ostatnie chwile liniowca: Przez sen czumoloty, które wlok³y za sob¹ wstêgê z wypi- czas oko³o 800 pasa¿erów, musia³ siê przy- jê uderzenie w burtê. (…) W tej chwili czujê sanym powitaniem „Welcome Pilsudski”. gotowaæ na przyjêcie na pok³ad po- drugie uderzenie w burtê. Wydaje mi siê, ¿e Rzucano z samolotów kwiaty. Obok p³ynê³y nad 3000 ¿o³nierzy. Przerabiaj¹c eksklu- pocisk przebi³ poszycie, za chwilê nastêpuje dwa du¿e statki rzeczne, na których nie by³o zywny statek pasa¿erski na wojenny trans- wybuch znacznie silniejszy od pierwszego. wolnego miejsca, tak by³y przepe³nione pu- portowiec w pierwszej kolejnoœci usuniêto Nie mam w¹tpliwoœci, ¿e jesteœmy ostrzeliblicznoœci¹, Polakami amerykañskimi. z niego wszystkie dzie³a sztuki, które boga- wani przez artyleriê. (…) A mo¿e dostaliœmy Opowiada³ mi potem pilot portowy, ¿e gdy to zdobi³y wnêtrza jednostki. Nikt nie wie, dwie torpedy? Niemo¿liwe! Na noc dzisiejsz¹ zapowiedziana by³a „czysta droga”. pierwsze swe wejœcie do Nowego Jorku ro(…) W ci¹gu chwili opuszczania pok³adu bi³a Normandie (w maju te¿ tego roku), pog³ówn¹ rolê odegra³o u wszystkich przekowitanie nie by³o tak serdeczne i ha³aœliwe. nanie, ¿e po dwóch torpedach okrêt nie bêT³umaczy³ to tym, ¿e prawie na ka¿dym dzie ton¹³ d³u¿ej ni¿ trzy minuty. statku w Nowym Jorku jest jakiœ Polak”. A tak opisuje tragiczny rejs „Pi³sudskieJednak drugi rejs „Pi³sudskiego” do Nogo” Edmund Kosiarz we Flocie Bia³ego Orwego Jorku, za spraw¹ bardzo sztormowej ³a: Wieczorem 25 listopada 1939 r. opuœci³ pogody i wielu przykrych niespodzianek on (m/s Pi³sudski) Newcastle z zamiarem na pe³nym morzu, nie by³ zbyt przyjemny. udania siê do Australii. Szed³ samotnie „M/s Pi³sudski wp³yn¹³ na minê i po eksplozji toStatecznoœæ Pi³sudskiego i jego w³aœciwowzd³u¿ wschodnich wybrze¿y Anglii. Nad ra- nie”. Wizja marynisty, Adama Werki na ok³adce œci morskie okaza³y siê niedostatecznie nem w odstêpie 10-15 sekund nast¹pi³y magazynu „Morze”. dobre. Statek bra³ tony wody na pok³ad, pod statkiem dwa potê¿ne wybuchy. „Pi³sudry³ dziobem w fale, które uderza³y w nadski” szybko zacz¹³ przechylaæ siê na lew¹ Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , budówki, wybijaj¹c okna w sterowni i zaburtê zgas³y œwiat³a i stanê³y maszyny. Kalewaj¹c urz¹dzenia na mostku, powoduj¹c 17 Irving Place, New York, NY 10003 d³ub dziobem zanurzy³ siê w wodê, a przybyawariê œwiate³. Dziobowa czêœæ pok³adu e-mail: pava-swap@kurierplus.com, ³y na pomost dowódca kpt. ¿. w. Mamert zosta³a pogiêta i po³amana, a sam pok³ad tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org w tym rejonie osiad³ o ponad 30 cm! Prze- Ko³o ratunkowe, przy którym fotografowali siê Stankiewicz zarz¹dzi³ spuszczenie ³odzi chy³y boczne, z których statek wraca³ bar- wszyscy podró¿uj¹cy m/s Pi³sudski. Zosta³o wy- i opuszczenie pok³adu. Wkrótce „Pi³sudski” Redakcja: Jolanta Szczepkowska poszed³ dziobem na dno. Z za³ogi etatowo lidzo powoli, wynosi³y 30 stopni. Rejs za- rzucone na brzeg kilka dni po katastrofie.


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

10

www.kurierplus.com

Baga¿ zosta³ w domu Jan Latus Co zabraæ ze sob¹ na pó³roczn¹ podró¿ po œwiecie w poszukiwaniu szczêœcia? Przyjaciel, który odwozi³ mnie na lotnisko, spojrza³ z niedowierzaniem na niedu¿¹ walizeczkê na kó³kach, która w niektórych liniach przejdzie jako baga¿ podrêczny, i jeszcze mniejszy plecaczek. – Tylko tyle zabierasz na pó³roczny wyjazd?! A ile mam zabraæ? Dwanaœcie razy wiêcej ni¿ na wyjazd dwutygodniowy? Mam wys³aæ kontener, jeœli bêdê gdzieœ przez rok? Na szczêœcie wybra³em kraje tropikalne. Odpadaj¹ zatem watowane kurtki, p³aszcze, zimowy buciory, szale i rêkawiczki. Nie bêdê te¿ bywa³ na salonach, bo w Azji Po³udniowo-Wschodniej ma³o jest miejsc i okazji, kiedy trzeba za³o¿yæ eleganckie pó³buty i krawat. Po d³ugich wahaniach dorzucam jasn¹ marynarkê, która skombinowana z d¿insami i ciemn¹ koszulk¹ polo, od biedy wystarczy gdy jednak znajdê siê w elegantszym otoczeniu, na jakimœ przyjêciu gdzie otrê siê o miejscow¹ elitê. Pewnie jednak siê nie otrê. Zabieram zwyczajn¹ cienk¹ kurtk¹ z kapturem z Gapa. Pos³u¿y na deszcz i przyda siê w nadmiernie ch³odzonych autobusach i poci¹gach dalekobie¿nych. (Przyda³a siê bardzo, gdy podczas d³ugiej przesiadki ³azi³em po Pekinie). Poza tym ubrañ zabra³em niezbêdne minimum. Dwie pary spodni d³ugich,

jedna krótkich, kilka koszulek z krótkimi rêkawami i tylko jedna z d³ugimi; k¹pielówki i czapka z daszkiem; adidasy i klapki; kilka zmian bielizny i skarpetek. Swobodnie mieœci siê to wszystko w walizeczce. I tak po kilku dniach trzeba rzeczy upraæ w umywalce albo zleciæ pranie hotelowi. A w razie czego za grosze mo¿na dokupiæ jakiegoœ t-shirta. Powszechnie ju¿ wiadomo, ¿e wszystko w œwiecie mo¿na kupiæ. Czasem jest dro¿ej ni¿ w Europie i Ameryce, czêœciej taniej. Bywa, ¿e nie ma rozmiaru czy konkretnego modelu. Niemniej, nie ma ju¿ potrzeby zabieraæ ze sob¹ wszystkiego co ewentualnie oka¿e siê potrzebne. Wa¿n¹ czêœci¹ baga¿u jest sprzêt do pracy i rozrywki. Wys³u¿ony ju¿ laptop MacPro, czytnik Kindle, na którym mam trzy tysi¹ce ksi¹¿ek. Kilkuletni iPhone, tak¿e z zapasami ksi¹¿ek i muzyki. Niedu¿y aparat fotograficzny Olympus choæ nie mam pewnoœci czy bêdzie mi siê chcia³o go wyci¹gaæ, skoro w kieszeni zawsze bêdê mia³ smartfona z wbudowan¹ kamer¹. Do tego sprzêtu konieczne s¹ akcesoria: kabelki do zasilania i przegrywania, zapasowe baterie, zestaw przejœciówek i wtyczek na ró¿ne napiêcia i czêstotliwoœci pr¹du. Sprzêt jest najwa¿niejsz¹ czêœci¹ mojej egzystencji, tak wiêc otaczam go ojcowsk¹ trosk¹. Przed wyjazdem w sklepie firmy Apple proszê o zainstalowanie najnowszych programów i zrobienie – na ma³ym dysku – kopii zawartoœci ca³ego komputera, a wiêc niezliczonych tekstów, dokumentów, zdjêæ i filmów. To ca³e moje jestestwo. Zapasowy dysk zostawiam u przyjació³ w Warszawie. Wgrywam te¿ najwa¿niejsze dokumenty na pendrive.

Podobnie dopieszczam iPhone’a. Pozwalam te¿ sobie na pewien luksus: zabieram przenoœny g³oœniczek firmy Bose, co pozwoli mi delektowaæ siê muzyk¹, któr¹ kupi³em w sklepie Apple i teraz czeka sobie na mnie na „chmurce”. Robiê zdjêcia paszportów i kart kredytowych i wysy³am do siebie emailem. W punkcie na mieœcie robiê te¿ ich kopie papierowe. Przyda siê mieæ papierow¹ kopiê, gdy siê ³azi po nieznanym, podejrzanym mieœcie. Orygina³ bêdê zawsze zostawiaæ w hotelach. Poza tym biorê starannie dobrane drobiazgi. Ulubion¹ wodê toaletow¹, kosmetyki w ma³ych, „samolotowych” opakowaniach, zapas leków i na wszelki wypadek – recepty na nie. Aran¿ujê i testujê przed wyjazdem sposoby przesy³ania pieniêdzy, komunikacji z bankiem, Kupujê, dziêki namowom przyjació³, roczne ubezpieczenie na ca³y œwiat. Gdy ulegnê wypadkowi albo trafiê do szpitala, mo¿e nie pójdê z torbami. Przed wyjazdem zmieniam okulary; receptê tak¿e zabieram ze sob¹. Doœæ szczegó³owo aran¿ujê te¿ pierwsze tygodnie pobytu: wizy, przeloty, op³acone ju¿ rezerwacje hotelowe, rejsy miêdzy wyspami, nawet przejazdy z lotnisk. Wsi¹œæ do poci¹gu byle jakiego/Nie dbaæ o baga¿/Nie dbaæ o bilet… mo¿e gdy siê jedzie do Tomaszowa, ale nie na inny kontynent. Takie aran¿owanie wyjazdu mo¿e siê komuœ wydaæ obsesyjne, zabijaj¹ce urok wyjazdu przed siebie, w œwiat, spontanicznej ucieczki od cywilizacji i samego siebie. W grê wchodzi jednak pó³roczne, a mo¿e d³u¿sze, w³óczenie siê po rejonach œwiata, gdzie nie zawsze jest bez-

GRUBE RYBY I PLOTKI

piecznie i niekoniecznie wszystko dzia³a. Ubrania i inne rzeczy mo¿na dokupiæ, najwa¿niejsze jest natomiast zachowanie ¿yciodajnych linii ³¹cznoœci z krajem, przyjació³mi, prac¹, bankami, ubezpieczycielem. Tak wiêc zmieœci³em siê w dwóch walizeczkach, zbli¿aj¹c siê do marzenia pozbycia siê rzeczy i zyskania dziêki temu wolnoœci. Mia³em na to szansê, gdy likwidowa³em mieszkanie i ¿ycie nowojorskie. Wróci³em do Polski tylko z kilkoma torbami ubrañ, niewieloma dokumentami i pami¹tkami. Uleg³em tam jednak naciskowi pragmatyzmu w ¿yciu i okaza³em siê emocjonalnie niegotowy, ¿eby domu nie mieæ nigdzie. Teraz jednak zostawiam w warszawskim apartamencie to ca³e, kupione ostatnio, badziewie na ka¿d¹ okazjê – i udajê siê w podró¿ niemal z pustymi rêkami. Pierwsze dni w Azji potwierdzaj¹ s³usznoœæ wybranej taktyki. Nie tylko niczego mi nie brakuje, ale wrêcz denerwuj¹ mnie zbêdne sztuki odzie¿y, zw³aszcza ta w³oska marynarka. Muszê tylko kontrolowaæ przep³yw gotówki, pilnowaæ siê, ¿eby nie pop³yn¹æ z wydatkami. A jeœli ju¿ wydawaæ, to na inne rzeczy ni¿… rzeczy. Przyjemnie przecie¿ zaprosiæ kogoœ na obiad, kupiæ drobiazg nowo poznanej mi³ej i ubogiej osobie, napiæ siê w jakimœ egzotycznym barze na krañcu œwiata. Rzeczy natomiast kupowaæ nie bêdê – wiem, ¿e nie mam na nie miejsca w plecaku i nie mam domu, w którym móg³bym je postawiæ. Zatem: tylko walizeczka i niezbêdnik ubrañ i sprzêtu. Prze¿ycia i wspomnienia bêdê zaœ gromadzi³ w sercu i g³owie. m

Weronika Kwiatkowska

Tina Turner skoñczy³a 80 lat. Nie mia³a lekkiego ¿ycia. Po latach gehenny z Ikiem Turnerem (z lewej) znalaz³a ukojenie w ramionach Erwina Bacha.

„Przesz³am przez rozwód, odseparowanie od mojej rodziny. Nigdy nie da³am siê z³amaæ. Nie jestem alkoholiczk¹, nigdy nie pali³am, nigdy nie bra³am narkotyków. Przebrnê³am przez katastrofê mojej przesz³oœci czysta” – wyzna³a Tina Turner. Jedna z ikon muzyki XX wieku, z ponad dwustoma milionami egzemplarzy sprzedanych p³yt na koncie nale¿y do najbardziej rozchwytywanych artystek w historii. Jej przeboje „We Don't Need Another Hero”, „What's Love Got To Do With It?”, „The Best” i „Private Dancer” znaj¹ wszyscy. Piosenkarka okrzykniêta najpierw „królow¹” a potem „babci¹” rock’n’rolla skoñczy³a w³aœnie 80 lat. Ostatni czas nie by³ dla Tiny naj³atwiejszy. Emerytowana piosenkarka najpierw mocno podupad³a na zdrowiu: w 2013 roku dozna³a udaru mózgu, trzy

lata póŸniej zachorowa³a na raka jelita grubego, a dwa lata temu przesz³a przeszczep nerki (dawc¹ by³ jej m¹¿). Nie to by³o jednak najgorsze. Trzeciego lipca ubieg³ego roku samobójstwo pope³ni³ Craig Turner, najstarszy syn gwiazdy, która wychowa³a ³¹cznie czterech synów, w tym dwóch adoptowanych Ike'a Turnera. Piêædziesiêciodziewiêciolatek zastrzeli³ siê swoim domu w Studio City w Kalifornii. „Wydaje mi siê, ¿e Craig by³ samotny, to dotyka³o go najbardziej. Mam po nim mnóstwo zdjêæ, na których jest uœmiechniêty. Myœlê, ¿e jest teraz w dobrym miejscu. Naprawdê tak czujê”- powiedzia³a w jednym z wywiadów. Gwiazda zd¹¿y³a siê przekonaæ, ¿e s³awa i wybitne osi¹gniêcia zawodowe nie s¹ recept¹ na szczêœliwie ¿ycie osobiste. „Ma³¿eñstwo z Ikiem Turnerem by³o dla

niej jednym wielkim toksycznym horrendum. I to pomimo sukcesów, jakie para odnosi³a na scenie. Ike, odkrywca jej talentu, okaza³ siê te¿ jej najwiêkszym koszmarem”- czytamy. Uzale¿niony od narkotyków muzyk i ³owca talentów, znêca³ siê nad ¿on¹ fizycznie i psychicznie. Poni¿a³ j¹, a nawet gwa³ci³. „By³ okrutny, gdy¿ zale¿a³ ode mnie” – tak Tina wspomina³a dawny koszmar. „Nie podoba³o mu siê to. Nie chcia³am siê z nim k³óciæ, bo to zawsze koñczy³o siê podbitym okiem, z³amanym nosem, pêkniêt¹ warg¹ czy ¿ebrem”- wyzna³a. Dopiero zwi¹zek z Erwinem Bachem, m³odszym o 16 lat promotorem muzycznym, przyniós³ jej spokój i poczucie bezpieczeñstwa. Od premiery ostatniej studyjnej p³yty Turner „Twenty Four Seven” mija w tym roku dwadzieœcia lat. Dekadê temu gwiaz-

da zakoñczy³a swoj¹ ostatni¹ trasê koncertow¹ „Tina!: 50th Anniversary Tour”. Jak mówi, nie zamierza wracaæ na scenê, choæ da³a siê namówiæ na pomoc przy musicalu „Tina” opartym na jej biografii. Spektakl zosta³ wystawiony w marcu 2018 roku na deskach londyñskiego Aldwych Theatre, a w dzieñ 80 urodzin piosenkarki, czyli 26 listopada, trafi³ na Broadway. Gwiazda mieszka od lat Szwajcarii, w posiad³oœci Algonquin w pobli¿u Zurychu. Praktykuje buddyzm. I zajmuje siê domem. „Kocham mój ogród i wspania³y widok na Jezioro Zuryskie. Mam pasjê do antycznych mebli, wiêc otoczy³am siê przedmiotami, które zbiera³em przez lata”- wyzna³a. I doda³a, ¿e… uwielbia byæ na emeryturze. 100 lat Tino! Dla nas zawsze bêdziesz simply the best.


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

11

Weronika Kwiatkowska

Fish in a car P

lan na jutro: 1/ Wyczuchraæ siê z betów. 2/ Umyæ siê, przyodziaæ, u³adniæ na gêbie. Zamyœlam te¿ wyjœæ na powietrze lub na chwilê do czytelni, wiêc punkt kolejny, trzeci: wybalansowaæ na œwiat³o ulicy.* Ale dzisiaj jeszcze w rozmem³aniu. Rozdymaniu. W gastronomicznej ci¹¿y mamuciej. W procesie trawienia. Zapiekanki ziemniaczanej. Francuskiej tarty. Kremu z dyni. ¯urawinowej konfitury. I innych œwiêtodziêkczynnych wiktua³ów. Zapadamy w miêkkie fa³dy kanapy. Koca. Poduszki. Moœcimy gawrê. Na ekranie DeNiro zmienia twarze. Raz jest siwym starcem, raz woskow¹ kuk³¹ z nienaturalnie b³êkitnymi têczówkami. Cyfrowy lifting ma sprawiæ, ¿e uwierzymy. ¯e znowu ma dwadzieœcia lat. A pod koszul¹, zamiast sflacza³ego cia³a emeryta, pr꿹 siê musku³y. ¯e wyci¹gn¹æ go³ymi rêkami sprzedawcê ze sklepu i rzucaæ nim jak szmacian¹ lalk¹ po chodniku, to dla niego tyle co splun¹æ. Nie wierzymy. Scena, któr¹ krêcono pod naszym domem, wygl¹da jak marny skecz z youtube’a. „Irlandczyk” markuje ruchy. Robi dziwaczne przysiady. Kopie powietrze. GroŸnie marszczy komputerowo wyg³adzone czo³o. Udaje. I my te¿ udajemy. ¯e nam to nie przeszkadza. Bo chcemy daæ siê uwieœæ filmowej opowieœci. Bo DeNiro. Pacino. Pesci. Bo mistrz Scorsese. A na dok³adkê oplute chodniki Ridgewood, które udaj¹ Filadelfiê z lat

* W pi¹tek rano jedziemy po z³oto Brooklynu. Jest takie miejsce, gdzie sprzeda-

* „Chocia¿ akcja rozgrywa siê w Polsce stalinowskiej, to nie zrobiliœmy filmu historycznego. Przeciwnie, jest to utwór na wskroœ aktualny, rezonuj¹cy z otaczaj¹c¹ nas rzeczywistoœci¹. To wywiedziona z ducha Kafki i Bu³hakowa uniwersalna przypowieœæ o przyjaŸni i mi³oœci, a przede wszystkim o sytuacji artysty w czasach zniewolenia” – tak o filmie „Pan T” mówi¹ jego twórcy. Choæ tytu³owy bohater do z³udzenia przypomina Leopolda Tyrmanda, legendarnego pisarza i publicystê, popularyzatora jazzu w Polsce, autora bestsellerowego „Z³ego”, to autorzy zarzekaj¹ siê, ¿e scenariusz nie zosta³ oparty na ¿adnej biografii, a jest jedynie „pe³n¹ czarnego humoru, seksu i wzruszeñ, zaskakuj¹co wspó³czesn¹ histori¹ o Polsce z absurdalnych czasów, w których rzeczy bar-

dzo nieprawdopodobne by³y ca³kiem mo¿liwe”. Czarno-bia³e wysmakowane kadry, œwietna muzyka i klimat PRLowskiej rzeczywistoœci, w której s³ynni pisarze i poeci artystycznej bohemy zasiadywali w knajpach i kawiarniach ukradkiem komentuj¹c z³o otaczaj¹cego ich œwiata, wszystko to sprawia, ¿e dzie³o zbiera œwietne recenzje. Film wyre¿yserowa³ Marcin Krzyszta³owicz – nagrodzony Or³em i Srebrnymi Lwami na festiwalu filmowym w Gdyni twórca „Ob³awy”. A w roli g³ównej pojawi³ siê odmieniony i powracaj¹cy w wielkim stylu Pawe³ Wilczak. Poœród doborowej obsady zobaczymy równie¿ takie gwiazdy jak: Katarzyna Warnke, Wojciech Mecwaldowski, Jacek Braciak, Bart³omiej Topa, Wiktor Zborowski, Jerzy Boñczak, Jan Nowicki i wielu innych. Nie zabraknie te¿ aktor-

W „Irlandczyku” ulice Ridgewood „graj¹“ Filadelfiê lat 50-tych.

50-tych. I trochê jakbyœmy sami grali w tym filmie. Ale po godzinie jesteœmy znu¿eni. Historia nie niesie. Nie zasysa. ¯adnego napiêcia. Ciekawoœci, co bêdzie dalej. Zmêczone twarze ch³opców z ferajny. Na godzinê przed koñcem przerywamy seans. Przypomina mi siê wiersz Jaworskiego: Kiedyœ by³em szczup³ym facetem. I uty³em jak Elvis. Mama, ¿ona i Sendecki mówi¹: Jaworski, ale¿ ty masz piersi (z tym, ¿e mama mówi do mnie „synu”). To nie piersi, koledzy, odpowiadam, lecz miêœnie. Aktualnie znajduj¹ siê w stanie spoczynku (z tym, ¿e do mamy mówiê „mamo”). Ca³y Elvis. Nie mam nic do powiedzenia, a œpiewa³ nie bêdê.**

„Pan T.“ zbiera œwietne recenzje. Nied³ugo bêdzie wyœwietlany w Nowym Jorku.

j¹ najlepszego wêdzonego ³ososia w mieœcie. Ale tylko jeden dzieñ w tygodniu. Przez kilka godzin. Trzeba staæ w kolejce. Odmra¿aæ palce. Prze³ykaæ œlinê. Dzisiaj szczêœliwie nie ma t³umów. Kilkanaœcie osób, nie wiêcej. Starsze ma³¿eñstwo kupuje pó³ funta. Zanim kobieta odejdzie od kasy, mê¿czyzna otworzy zawini¹tko i przymykaj¹c z rozkoszy oczy, wsunie t³usty k¹sek do ust. Nie potrzeba plastykowej torebki, dziêkujê - mówiê do sprzedawcy. Bo œmieci. Planeta. A zapomnia³am przynieœæ z domu w³asn¹. Lepiej zapakowaæ, bo mog¹ zostaæ t³uste plamy - radzi. Zgadzam siê niechêtnie. Jeszcze nie wiem, ¿e rozmowa o rybie za kilka godzin nabierze innego sensu. Na razie wrzucamy siatkê na tylne siedzenie samochodu. Po drodze kupujemy gor¹ce bajgle, philadelphia cheese i jedziemy na œniadanie. A potem za miasto. Na d³ugi spacer. W rude trawy. Puste pla¿e. Senne miasteczka. Powietrze zmienia fakturê. W tym roku bêdzie d³uga zima.

Wieczorem wracamy do „Irlandczyka”. Ostatnia czêœæ filmu, który trwa ponad trzy godziny, rekompensuje nieco wczeœniejsze niedostatki. Scena w samochodzie i wszystko, co dzieje siê póŸniej (telefon do wdowy!) to kawa³ wybitnej kinematografii. Wypatruj¹c w napisach koñcowych nazwiska znajomego aktora z Mulberry Street, nie mogê zapomnieæ wyrazu twarzy Ala Pacino, który radzi pasierbowi: – Never put a fish in your car. You never get the smell out. Unless you pack it tight. – I know, – You know? Remember that. It will help you in life. *z dziennika Zofii Stryjeñskiej, Zofia Stryjeñska. Diabli nadali. Angelika KuŸniak, Wydawnictwo Czarne. ** Krzysztof Jaworski, Kiedyœ by³em szczup³ym facetem. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com skich niespodzianek, w tym brawurowej sceny z udzia³em Jacka Fedorowicza i Kazimierza Kutza. Film znalaz³ siê w Konkursie G³ównym 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i zebra³ fenomenalne recenzje. A Sebastian „Stanka” Stankiewicz otrzyma³ nagrodê za najlepsz¹ mêsk¹ rolê drugoplanow¹. Film nied³ugo bêdzie wyœwietlany w Nowym Jorku. * Wielu celebrytów wykorzystuje swój status, ¿eby pomagaæ potrzebuj¹cym i sprawiæ, ¿eby œwiat na którym przysz³o nam ¿yæ, by³ choæ trochê lepszy. Znany z dzia³alnoœci charytatywnej Jon Bon Jovi, którego – jak mówi – zawsze fascynowa³o dobre jedzenie, postanowi³ otworzyæ restauracjê. Nie by³oby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ¿e JBJ Soul Kitchen to miejsce, w którym ka¿dy potrzebuj¹cy mo¿e najeœæ siê do syta… za darmo. Ju¿ w 2011 roku piosenkarz za³o¿y³ fundacjê, której celem by³a walka z g³odem, bied¹ i bezdomnoœci¹. Jak dot¹d wydano sto tysiêcy posi³ków dla klientów, których staæ na zap³acenie rachunku i dla tych w potrzebie. W menu nie ma cen, ale dla tych, którzy mog¹ sobie pozwoliæ na uiszczenie rachunku, sugerowana cena to 20 dolarów za danie. Natomiast osoby borykaj¹ce siê z trudn¹ sytuacj¹ finansow¹ mog¹ liczyæ na darmowe jedzenie, ale - co jest równie¿ bardzo wa¿ne w tym projekcie zachêcani s¹ do pracy w kuchni i innych form wolontariatu.

W restauracji JBJ Soul Kitchen ka¿dy potrzebuj¹cy mo¿e najeœæ siê do syta za darmo.

A co dobrego serwuj¹ w Soul Kitchen? Same rarytasy, m. in.: kurczaka w sosie pomarañczowo-sezamowym z imbirem, filet z dorsza, wegañskie grillowane warzywa z kasz¹ i inne smakowite k¹ski. „Wszyscy s¹ mile widziani przy naszym stole”- g³osi motto na oficjalnej stronie fundacji. „W naszym menu znajdziecie nie tylko lokalne produkty najwy¿szej jakoœci, ale równie¿ godnoœæ i szacunek dla ka¿dej osoby z naszej spo³ecznoœci”. Piêkna to inicjatywa. W czasie zbli¿aj¹cych siê Œwi¹t warto pomyœleæ o tym, by podzieliæ siê z potrzebuj¹cymi, samotnych zaprosiæ do sto³u, odwiedziæ chorych i zaanga¿owaæ siê w dzia³alnoœæ na rzecz najbiedniejszych. Róbmy dobro! m


12

KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

Jubileusz Szko³y im. Ojca Augustyna Kordeckiego í 1 W przemówieniu, które nast¹pi³o po ceremonii otwarcia, pani Beata Popowska nakreœli³a w skrócie historiê polskiego szkolnictwa na Manhattanie, siêgaj¹c¹ jeszcze czasów zaborów, ale dokonuj¹c¹ siê ju¿ w przedœwicie wybicia siê Polski na niepodleg³oœæ. Przybli¿y³a sylwetkê patrona szko³y, paulina o. A. Kordeckiego i rolê jak¹ odegra³ w dziejach nie tylko naszej ojczyzny, a przede wszystkim w historii koœcio³a katolickiego w Polsce, podkreœlaj¹c, ¿e jego nieprzeciêtnoœæ i niez³omnoœæ ocali³y ducha naszego narodu przed tak modnym w owych czasach protestantyzmem. Wskazywa³a, ¿e wybór ojca Kordeckiego na patrona szko³y by³ wyborem opatrznoœciowym, gdy¿ trudno wyobraziæ sobie lepszego opiekuna szczególnie dziœ, gdy wychowanie m³odych pokoleñ stoi w konfrontacji ze wspó³czeœnie szalej¹cymi ideologiami. Dziêkuj¹c Ojcom Paulinom za opiekê, powiedzia³a: „W szkole panuje swoisty klimat rodzinny, rodzinna atmosfera i nie jest to tylko zas³ug¹ nauczycieli i rodziców. W bardzo du¿ym stopniu jest to zas³uga Ojców Paulinów, którzy opiekuj¹ siê nami od 25 lat i przed którymi chylê czo³a. Jestem pewna, ¿e tak d³ugo jak d³ugo Ojcowie Paulini, którzy s¹ duchowymi spadkobiercami ojca Kordeckiego, tego walecznego ojca Kordeckiego, bêd¹ opiekowali siê parafi¹ œw. Stanis³awa BM na Manhattanie, tak d³ugo Polska Szko³a Dokszta³caj¹ca im. ojca Augustyna Kordeckiego bêdzie istnia³a, gdy¿ wiem, ¿e jeden drugiemu upaœæ nie pozwoli. Ufam, ¿e jako szko³a, jesteœmy w bezpiecznych rêkach.” Swoje s³owo do zebranych skierowali tak¿e: ojciec Tadeusz Lizyñczyk, prowincja³, pani prezes dr Dorota Andraka, ojciec Karol Jarz¹bek, proboszcz parafii i pani Gra¿yna Michalski Dyrektor Wykonawczy przy Kongresie Polonii Amerykañskiej gratuluj¹c szkole i ¿ycz¹c kolejnych wspania³ych jubileuszy. Uroczyst¹ inwokacjê wyg³osi³ ojciec Rafa³ Kandora, który do niedawna pe³ni³ funkcjê proboszcza naszej parafii. W czêœci artystycznej uczniowie szko³y opowiedzieli jak to z obron¹ Jasnej Góry by³o. Bankiet jubileuszowy by³ okazj¹ do podziêkowañ skierowanych do rodziców, bez pomocy i determinacji których trudno wyobraziæ sobie dzia³alnoœæ szko³y. To oni podjêli decyzjê o wyborze tej, a nie innej polskiej szko³y ze wszystkimi wi¹¿¹cymi siê z tym wyborem konsekwencjami: trudem dojazdu na Manhattan z ró¿nych dzielnic Nowego Jorku, a nawet s¹siaduj¹cych z metropoli¹ innych stanów, tak¿e dodatkowymi kosztami transportu. To oni wykonuj¹c obowi¹zki rodzinne i zawodowe, znajduj¹ czas na dzia³alnoœæ spo³eczn¹ w³¹czaj¹c siê w ³añcuch pokoleñ dbaj¹cych o dziedzictwo polskie i katolickie przy 7

ulicy od 1872 roku, w którym to powsta³a pierwsza i jedyna dzia³aj¹ca do dzisiaj polska parafia. Za swoj¹ pracê na rzecz szko³y Dyplomem Prezesa wyró¿nieni zostali: Monika Jamrozek, Jaros³aw £epkowski, Ma³gorzata i Krzysztof Milko, Joanna Myszczyñska, Anna i Pawe³ Paruch, Dorota i Piotr Praszkowicz, Alicja Rubacha, Tomasz Sieczka, Monika i Joseph Stilwell oraz Ma³gorzata Szabliñska. Szczególn¹ radoœci¹ i dum¹ szko³y jest zaanga¿owanie w ¿ycie naszej placówki grupy rodziców uczniów – absolwentów, którzy, jak powiedzia³a pani dyrektor „dziêki Bogu ze szko³¹ rozstaæ siê nie mog¹”. Wœród nich Dyplomem Prezesa uhonorowani zostali: Teresa Bujno, Danuta Warcho³ oraz Katarzyna Zielka.

Docenieni zostali równie¿ wszyscy nauczyciele pracuj¹cy w szkole, otrzymuj¹c Dyplom Prezesa: Danuta Bandysz, Anna Bierowiec, Marta Cyroñska-Kudela, Irena DiStasi, Karolina Ga³êzia, Agnieszka Malczewska, Beata Popowska oraz Katarzyna Sieczka. Uroczym akcentem tego popo³udnia by³a przygotowana specjalnie na tê okazjê piosenka, wykonana przez grono pedagogiczne na nutê s³ynnego Czterdziestolatka. A oto jej fragment: „Æwieræ wieku ju¿ minê³o jak jeden dzieñ, a Polska Szko³a nadal krêci siê. Æwieræ wieku ju¿ minê³o, to nie jest ¿art. I drugie tyle dobry Bóg nam da!” Nad ca³oœci¹ uroczystoœci i jej technicznym przebiegiem czuwa³ DJ Grzegorz wraz z ma³¿onk¹ (Grzegorz i Ewa Tymiñscy), serdeczni przyjaciele szko³y.

Z okazji jubileuszu 25-lecia nadania patronatu ojca A. Kordeckiego Polskiej Szkole Dokszta³caj¹cej na Manhattanie zosta³a wydana jubileuszowa ksiêga pami¹tkowa, do której listy gratulacyjne nades³ali miêdzy innymi ma³¿onka prezydenta Polski, Agata Kornhauser-Duda, Marsza³ek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Stanis³aw Karczewski, Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski, Genera³ Zakonu Œw. Paw³a Pierwszego Pustelnika o. Arnold Chrapkowski OSPPE, Ambasador Rzeczypospolitej Polskie w Waszyngtonie Piotr Wilczek, Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Maciej Go³ubiewski, i wiele innych instytucji oraz organizacji polonijnych, stowarzyszeñ religijnych jak te¿ osób prywatnych. Nastêpnego dnia, w niedzielê 10 listopada, odby³a siê uroczysta Msza œwiêta dziêkczynna, której przewodniczy³ ojciec Karol Jarz¹bek, proboszcz parafii. Po Mszy œwiêtej, w sali parafialnej pod koœcio³em uczniowie ponownie zaprezentowali program artystyczny o obronie Jasnej Góry zaœ Michael Jamrozek wykona³ piosenkê „Niepodleg³a, Niepokorna” wpisuj¹c¹ siê w wigiliê obchodów 101 rocznicy odzyskania przez Polskê niepodleg³oœci. Ca³oœæ obchodów rocznicowych zamkn¹³ s³odki akcent w postaci ogromnego tortu jubileuszowego. Podczas niedzielnego popo³udnia mo¿na by³o podziwiaæ równie¿ wystawê prac uczniów dotycz¹c¹ ojca A. Kordeckiego i jego heroicznego czynu: obrony Jasnej Góry. Tak wa¿ny dla szko³y i parafii jubileusz nie by³by mo¿liwy, gdyby nie zaanga¿owanie i pomoc finansowa pañstwa Moniki i Joseph’a Stilwell, za co sk³adamy staropolskie Bóg Zap³aæ!

A.B.


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

www.kurierplus.com

El¿bieta Baumgartner radzi

Przygotowania do œwi¹tecznych zakupów

Po œwiêcie Dziêkczynienia zaczyna siê sezon przedœwi¹tecznych zakupów. Mimo ¿e do Gwiazdki pozosta³o sporo czasu, warto przygotowaæ siê, by kupiæ prezenty m¹drze. Okres pomiêdzy œwiêtami Dziêkczynienia a Bo¿ego Narodzenia daje sklepom oko³o 40 procent dochodu. Symboliczn¹ dat¹ jest pi¹tek po Thanksgiving nazywany „czarnym” (black Friday), gdy¿ dopiero od tej daty roczne straty (symbolicznie nanoszone w ksiêgowoœci na czerwono) zamieniaj¹ siê w zyski (zapisywane na czarno). Sprzeda¿ w kilku ostatnich tygodniach roku decyduje o tym, czy dany sklep wypracuje w roku kalendarzowym zysk czy poniesie stratê. Dlatego detaliœci przygotowuj¹ siê do œwi¹tecznego sezonu bardzo starannie, bo jest to dla nich kwestia utrzymania siê na rynku. Planuj¹ dekoracje, œwi¹teczny asortyment, specjalne promocje. Warto wiedzieæ, jak siê z tych wyprzeda¿y skorzystaæ. Oto kilka sugestii, jak oszczêdziæ znaczne pieni¹dze robi¹c zakupy nie tylko w grudniu, ale w przeci¹gu ca³ego roku. ZnajdŸ siê na liœcie adresowej sklepu Je¿eli czêsto robisz zakupy w jakimœ domu towarowym, to zapisz siê, by dostawaæ od nich informacje o promocjach. Wystarczy kupiæ coœ p³ac¹c kart¹ kredytow¹, a zaczniesz dostawaæ poczt¹ broszurki i kupony. Wstaw swój adres mailowy w witrynie sklepu, a otrzymasz oferty poczt¹ elektroniczn¹. Otwarcie konta kredytowego czy karty kredytowej sklepu czyni nas „insiderem” i daje specjalne prawa, o czym poni¿ej. Poufne informacje o sklepie Warto poznaæ sklep „od podszewki”, gdy¿ regu³y udzielania upustów bywaj¹ korzystniejsze ni¿ oficjalnie og³aszane. Na przyk³ad Bed Bath and Beyond rozsy³a swoim klientom kupony na 20-procentowy upust albo piêciodolarow¹ zni¿kê przy zakupie artyku³u w cenie $15 lub wiêkszej. Kupony s¹ imienne i maj¹ termin wa¿noœci. Czêsto jednak s¹ przyjmowane bez wzglêdu na termin wa¿noœci i nazwiska w³aœciciela. Mimo ¿e instrukcje podaj¹ wyraŸnie, ¿e piêciodolarowa zni¿ka dotyczy jednego artyku³u, sprzedawca uwzglêdni kilka tañszych rzeczy i chêtnie odpisze 5 dolarów, gdy ich wartoœæ osi¹gnie limit 15 dolarów. Zapoznaj siê bli¿ej ze sprzedawc¹ ikupuj tylko u niego. Sprzedawcom zale¿y na klientach, bo w wielu sklepach s¹ rozliczani z utargu. Dowiaduj siê u niego, kiedy i jakie wyprzeda¿e s¹ planowane.

Uzyskaj kartê kredytow¹ sklepu Wyrób sobie kartê kredytow¹ ulubionego domu towarowego, gdy¿ p³acenie t¹ kart¹ upowa¿nia do dodatkowych rabatów. Sklepy trac¹ kilka procent od sprzeda¿y, gdy przyjmuj¹ typowe karty kredytowe (jak MasterCard, Visa czy American Express), wiêc agresywnie promuj¹ swoje w³asne. Czêsto udzielaj¹ natychmiastowy 20-procentowy upust klientowi, który otworzy przy zakupie kartê. Sklepy nagradzaj¹ te¿ sta³ych klientów przez zapraszanie ich do sklepu przed oficjalnym otwarciem drzwi. Przygotuj listê zakupów Zanim rzucisz siê w wir zakupów, wiedz dok³adnie, czego szukasz i jakie s¹ ceny. Nie patrz tylko na procent upustu cenowego, nie daj siê powodowaæ impulsom, bo co ci po okazji, je¿eli dotyczy rzeczy zbêdnych lub poœledniej jakoœci. Odrób pracê domow¹ zanim wyjedziesz na zakupy. Zat³oczone sklepy, to nie jest miejsce na edukacjê. Je¿eli szukasz sprzêtu komputerowego, elektronicznego czy gospodarstwa domowego, to poznaj i sprecyzuj potrzebne ci parametry. Znaj numery modeli, bo na przecenie mo¿e pojawiæ siê starszy, a nie najnowszy, na który polujesz. Poznaj ranking poszczególnych modeli, ich wydajnoœæ czy niezawodnoœæ. Pomo¿e ci w tym witryna konsumenckiego miesiêcznika Consumer Reports – www.ConsumerReports.org. Wiele informacji jest za darmo, wiêcej dla subskrybentów. Cena rocznego dostêpu do ogromnej iloœci konsumenckich informacji wynosi oko³o dwudziestu dolarów rocznie. Je¿eli planujesz polowanie w sieci, to upewnij siê wczeœniej, ¿e wiesz, jak wybrany przedmiot wygl¹da. Czy to sprzêt elektroniczny, odzie¿, poœciel itp., zobacz/przymierz/dotknij towar w naziemnym sklepie, by unikn¹æ niespodzianek. Na Internet po pomoc w zakupach W cybernetycznej przestrzeni istniej¹ tysi¹ce placówek handlowych i niektóre z nich oferuj¹ towary po cenach znacznie ni¿szych od cen tych samych artyku³ów w sklepach tradycyjnych czy te¿ w najbardziej znanych placówkach online. W odnalezieniu takich okazji pomagaj¹ witryny internetowe zwane bots (skrót od robots – roboty). Consumer Reports Money Adviser przetestowa³ szeœæ popularnych „botów”: www.Shopzilla.com www.mySimon.com www.NexTag.com www.PriceGrabber.com www.Shopping.com W ka¿dej z tych witryn próbowano znaleŸæ najkorzystniejsze oferty tych samych dziesiêciu towarów. Najwy¿ej cenione s¹ Shopzilla i Shopping. com. S¹ najwiêksze, najsprawniejsze, najszybsze w przeszukiwaniu Internetu i obie wykrywaj¹ najni¿sze ceny poszukiwanych towarów. Przed podjêciem decyzji o skorzystaniu z oferty danego sklepu nie kieruj siê wy³¹cznie najni¿sz¹ cen¹ towaru. Wiêkszoœæ internetowych robotów umo¿liwia kalkulacjê podatku i kosztu przesy³ki – wystarczy tylko wpisaæ w odpowied-

13

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem autentycznoœci kopii paszportu 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 OBYWATELSTWO i inne formy

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

Agencja otwarta od poniedzia³ku do soboty.

nim miejscu swój kod pocztowy (zip code). Je¿eli sklep jest w innym stanie, byæ mo¿e nie zap³acisz podatku od sprzeda¿y (sales tax). Zanim zdecydujemy siê na zakup w jakimœ sklepie online, którego jeszcze nie znamy, warto zapoznaæ siê z jego zasadami przyjmowania zwrotów defektywnych lub niechcianych towarów. Warto równie¿ przeczytaæ, co o nim s¹dz¹ klienci, a gdy znajdziemy tam wiele skarg, skorzystajmy raczej z oferty innej znanej i sprawdzonej ju¿ placówki.

kê sklepow¹ lub u¿yæ swego w³asnego kuponu. Kupujesz w sieci i widzisz pole na promocyjny numer? Je¿eli kupujesz za znaczn¹ kwotê, spytaj telefonicznie lub w sieci o jakieœ promocje, a przynajmniej o bezp³atn¹ przesy³kê. Nie kryj, rozczarowania, gdy ci odmówi¹. Pracownicy s¹ poinstruowani, by zadowoliæ klienta, i czasem maj¹ coœ w zanadrzu. Udanych zakupów ¿yczy El¿bieta Baumgartner. m

Aplikacje mobilne Spoœród mobilnych aplikacji, które wyszukuj¹ œwi¹teczne okazje na twoim telefonie, PC Magazine najwy¿ej oceni³ Shopular, ShopSavvy, BuyVia, ScanLife, MyCartSavings, Shopbrain. Równie¿ aplikacja Amazon mo¿e s³u¿yæ jako wyszukiwarka, bo ma skaner kodów kreskowych. Nawiasem mówi¹c, wiele aplikacji mo¿esz u¿ywaæ codziennie. Przy pomocy swojego m¹drego telefonu i tych aplikacji mo¿esz sczytaæ kod kreskowy towaru w sklepie i dowiedzieæ siê, gdzie znajdziesz korzystniejsz¹ cenê. Kupony, upusty Wiele witryn internetowych trudni siê zbieraniem informacji o kuponach i promocjach udzielanych przez sklepy zarówno internetowe jak i naziemne. Na przyk³ad, dla artyku³ów spo¿ywczych za najlepsz¹ aplikacjê uwa¿any jest Ibotta i GroceryIQ. W dziedzinie us³ug i restauracji Groupon. Mo¿esz zeskanowaæ i wykorzystaæ papierowe kupony dziêki SnipSnap. Promocyjne kupony znajdziesz w RetailMeNot. Przyjrzyj siê te¿ takim aplikacjom, jak Shopkick, Spent, Yipit, plus wymienione powy¿ej aplikacje mobilne. Je¿eli jesteœ w sklepie, a zapomnia³eœ kuponu, albo go nie masz, to spytaj kasjera, jak dostaæ upust. Mo¿e daæ ci ulot-

El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. „Jak u³atwiæ dziecku ¿yciowy start”, „Jak dzia³a gie³da”, „Jak inwestowaæ w fundusze powiernicze”, „¯ycie od nowa” i wiele innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com.

Nie ubiegaj siê o emeryturê zanim nie poznasz przepisów i pu³apek

Labirynt podwójnych emerytur wyjaœniaj¹ unikalne ksi¹¿ki El¿biety Baumgartner „Emerytura polska i amerykañska” – ich ³¹czenie i skutki Umowy o zabezpieczeniu spo³ecznym. $35 + $5 „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków”. Unikalne informacje. Cena $30 + $5. „Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”. Dowiedz siê, jak maksymalizowaæ œwiadczenia swoje i rodziny. $35 +$5. Równie¿: „Powrót do Polski” ($30), „Emerytura reemigranta w Polsce” ($35), „Obywatelstwo z przeszkodami” ($35)+po $5. Ksi¹¿ki s¹ uaktualnione na rok 2019 i dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com, poczta@poradniksukces.com


KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

14

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

www.kurierplus.com

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088 Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie:

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku

3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042

144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

Radio RAMPA na fali 620 AM

110 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

Czytaj nas w internecie: www.kurierplus.com

Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w ka¿d¹ sobotê od godz.15:00 do 21:00. Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii

na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www. RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie. m


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

15

Pod nami Mexico City, najwiêksze miasto obu Ameryk – powiedzia³ pilot z hiszpañskim akcentem – dodaj¹c ¿artobliwie – mamy najlepsz¹ na œwiecie tequilê, pamiêtajcie, ¿e jest bardzo mocna.

Meksykañskie kontrasty

Samolot schodzi³ do l¹dowania. Z lotu ptaka miasto podobne do Nowego Jorku, miliony œwiate³. Wyl¹dowaliœmy tu¿ przed pó³noc¹. Do hotelu wióz³ nas przyjazny Meksykanin, mówi¹cy trochê po angielsku. - Na autostradzie t³ok, musimy jechaæ bocznymi uliczkami – poinformowa³ skrêcaj¹c. Tu nie by³o ju¿ œwiate³ i korków. Wyboista droga pomiêdzy nêdznymi domami. Pó³mrok, z którego wydobywa³a siê g³oœna muzyka, rozmowy, œmiechy i zapachy póŸnej kolacji gotowanej przed domami, na paleniskach. Meksykanie lubi¹ nocne ¿ycie. Jechaliœmy przez slamsy. Kierowca zapewnia³, ¿e to bezpieczna i szybka droga, ale slamy to slamsy. Rozpoczê³a siê meksykañska przygoda. Ma³y hotelik Azores by³ kilka kroków od placu Zocalo, centrum Starego Miasta. Jak zwykle, podczas podró¿y, lubiê wstawaæ rano i podgl¹daæ jak miasto budzi siê do ¿ycia. Pierwsze spotkanie z Mexico City to spacer po znajduj¹cym siê naprzeciwko naszego hotelu, placu Plaza de Santo Domingo z barokowym koœcio³em, z czerwonej, wulkanicznej ska³y. Zbli¿a³a siê siódma rano i koœcielny dzwon wzywa³ wiernych. Na placu przed koœcio³em, który by³ targowiskiem, sprzedawcy zaczêli powoli otwieraæ swoje kramy. Pierwsi pojawili siê ci, którzy sprzedaj¹ street food, czyli prawdziwe meksykañskie przysmaki. Rozstawiali uliczne kuchnie i zacz¹³ rozci¹gaæ siê kusz¹cy zapach kawy, sma¿onego miêsa z ostrymi przyprawami, tacos, gor¹cych tamales. Janusz zapowiedzia³, ¿e niczego tu nie tknie i na œniadanie idzie do McDonalds`a. A ja, zjad³am najlepsze na œwiecie tamales z sosem mole, chicken tacos z ostrym jak ¿yletka sosem i poczu³am, ¿e jestem naprawdê w Meksyku. A póŸniej kilkuminutowy spacer i weszliœmy na Zocalo, plac znajduj¹cy siê w sercu Starego Miasta. By³o pustawo i bezpiecznie. Naoko³o wiêcej policji ni¿ ludzi. Policjanci chodz¹ grupami. Po czterech lub po szeœciu, uzbrojeni po zêby. Dbaj¹ o bezpieczeñstwo Starego Miasta. Znajduj¹ siê tutaj g³ówne pañstwowe urzêdy i pa³ac prezydencki. Ruch zaczyna siê przed dziewi¹t¹, kiedy to Meksykanie pêdz¹ do pracy, otwietaj¹ siê restauracje i kafejki i zaczynaj¹ pojawiaæ siê turyœci. Wczesne poranki to najlepszy czas na poznawanie nowych miejsc. A plac Zocalo zapiera dech w piersiach. Nie tylko piêknem architektury ale i wielkoœci¹. Kiedyœ odbywa³y siê tutaj religijne uroczystoœci Azteków. Wyczyta³am w przewodniku ¿e ma powierzchniê ponad 46000 metrów kwadratowych i znajduje siê na ruinach azteckiego miasta Tenochtitlan. A otaczaj¹ce go budynki i katedra, zosta³y zbudowane z kamieni, które Hiszpanie zdobyli burz¹c azteckie piramidy i budowle. Na wybrukowanym kamieniami z azteckich budowli

Trzeba staæ w d³ugiej kolejce, aby zobaczyc cudowny obraz Matki Bo¿ej z Guadalupe znajduj¹cy sie w nowej, wielkiej bazylice. Najwiêksze wra¿enie zrobi³a na mnie stara bazylika i ma³a Kaplica Ÿróde³ka, usytuowana u stóp wzgórza Tepeyac, gdzie Matka Bo¿a objawi³a siê Indianinowi Juanowi Diego. Otoczona ogrodami pe³nymi ró¿ i egzotycznej roœlinnoœci sprzyja refleksji nad ¿yciem. Dzieñ ucieka za dniem, coraz mniej czasu i miejsca, których nie mamy szansy zobaczyæ. Czasu wystarczy tylko na Coyoacan, kolorow¹ „Wioskê Kojotów”. Tu mieszka³a Frida Kahlo, rosyjski komunista Lew Trocki. Tu jest muzeum Diego Rivery. Coyoacan, zaskakuje klimatem i atmosfer¹ bohemy. Po zgie³ku i t³oku Mexico City siadamy w ma³ej, utopionej, w kwiatach, kafejce. Kawa i churros z czekolad¹ ³agodz¹ zmêczenie. Churros to napopularniejszy meksykañski deser, ciastko posypane cukrem i cynanonem, podawane z gor¹c¹ czekolad¹. Dooko³a kolonialne, kolorowe domy, jakby zagubione w czasie. Tymi ulicami chadza³a kiedyœ Frida Kalho. Przed jej Casa Azul, czyli Niebieskim Domem, kolejka. To tutaj wspólnie z Diego River¹, z którym rozstawa³a siê i schodzi³a, prze¿y³a ¿ycie. Tutaj malowa³a, przyjmowa³a goœci i romansowa³a, m.in. z Trockim. Dla Meksykanów to kultowe miejsce, dla turystów te¿. W domu-muzeum Fridy, otoczonym ogrodem, spêdziæ mo¿na ca³y dzieñ. Œciany zawieszone s¹ obrazami jej i Diego. Niby artystycznie, barwnie ale dra¿ni³y mnie komunistyczne rekwizyty. W ka¿dym pokoju zdjêcia i portrety Stalina, Lenina, czerwone gwiazdy. Frida i Diego do koñca ¿ycia zakochani byli w komuniŸmie. Wyszliœmy trochê zniesmaczeni. W ogrodzie by³o znacznie przyjemniej. Kilka przecznic dalej hacienda a raczej bunkier Trockiego. Dawny dom komunistycznego przywódcy, zes³anego przez Lenina na banicjê, nie ma okien. Otacza go wysoki mur, wie¿yczki stra¿ników i ogród. Metalowe, cie¿kie drzwi, oddzielaj¹ce poszczególne pomieszczenia, s¹ jak drzwi do kasy pancernej. Trocki ba³ siê Stalina, który obieca³, ¿e i tak go dopadnie. Meksykañscy artyœci i komuniœci wielbili Trockiego. W tym otoczeniu czu³ sie bezpiecznie. Jednak i tu dosiêgli go agenci Stalina. ¯eby otrz¹sn¹æ sie z tej mrocznej historii idziemy na pobliski Mercado de Antojitos, kolorowe targowisko z pamiatk¹mi, przyprawami i innymi cudami, s³yn¹ce z najlepszego jedzenia w mieœcie. I rzeczywiœcie, smaku chiles de nogada, papryki z orzechowym sosem nigdy nie zapomnê.

placu, odbywaj¹ siê dziœ parady wojskowe, œwi¹teczne festyny i koncerty. Jesteœmy w sercu Mexico City! Zwiedzanie Starego Miasta rozpoczynamy od najwiêkszej na obu amerykañskich kontynentach katedry. Ale nie mo¿emy wejœæ do œrodka! Pytamy co siê dzieje? Teraz sprz¹tamy – odpowiada ch³opak o indiañskich rysach. Siadamy w kafejce, zamawiamy kawê. – Sk¹d jesteœcie - pyta siedz¹cy obok starszy pan. Zaczyna siê rozmowa. Mamy szczêœcie, bo to nauczyciel historii. - Katedrê budowano ponad 250 lat, dlatego s¹ w niej elementy renesansu, baroku i postkolonializu meksykañskiego - mówi nasz nowy znajomy dodaj¹c – nie bêdê was zanudza³ histori¹. Ale muszê powiedzieæ, ¿e katedrze grozi zawalenie. Zbudowano j¹ na grz¹skim pod³o¿u dawnego jeziora i mury siê rozchodz¹. Kiedyœ wejœcie do katedry by³o powy¿ej poziomu placu, a teraz, wchodz¹c, trzeba zejœæ kilka stopni w dó³. Ale nie bójcie siê – ¿artuje – jesteœcie z Polski a przed katedr¹ stoi pomnik waszego papie¿a. My Meksykanie kochamy go i postawiliœmy mu pomnik wytopiony z kluczy. By³a taka akcja „Daj Mu klucz do swego serca”. Zebraliœmy miliony kluczy i wytopiliœmy z nich piêciotonowy pomnik papie¿a. Siedzimy jeszcze chwilê, s³uchamy przeró¿nych opowieœci, dostajemy cenne informacje gdzie jest najlepsza lokalna knajpka i najlepsza margarita. Na zwiedzenie katedry, chwile zadumy i refleksji trzeba kilku godzin. 14 kaplic, kilka o³tarzy, przepiêkne organy, rzeŸby i obrazy. Wychodzimy zauroczeni i zaszokowani. Teraz czas na w³óczêgê ulicami z XVI i XVII wieku. Czas siê tutaj zatrzyma³. Dom z niebieskich p³ytek, pa³ac prezydencki, murale Diego Riviery, koœcio³y ukryte na placach,

w zakamarkach ulic, biblioteki z czasów kolonialnych i pa³ace hiszpañskich mo¿now³adców, zamienine na muzea i galerie. Mexico City to miasto muzeów. Jest ich ponad 140! I to wszystko zbudowano na ruinach azteckiej metropolii, na œrodku jeziora Texcoco. Avenida 5. de Mayo, to nowoczesna, resprezentacyjna aleja centrum historycznego. Eleganckie sklepy, drogie restauracji, niczym na 5 Alei na Manhattanie. Avenida 5. de Mayo ³¹czy Stare Miasto z Pa³acem Sztuk Piêknych. Budynek pa³acu jest widowiskowy i monumentalny zarówno za dnia i jeszcze bardziej w nocy, kiedy jest oœwietlony. Wewn¹trz murale Diego Rivery i innych artystów. Nie lubiê Rivery za jego komunistyczne pogl¹dy, ale malarzem by³ œwietnym. Nie da siê poznaæ, zwiedziæ, posmakowaæ meksykañskiej stolicy w ci¹gu kilku dni. Trzeba posiedzieæ d³u¿ej. A nie mo¿na st¹d wyjechaæ nie zwiedzaj¹c Bazyliki Matki Bo¿ej z Guadalupy. Alej¹ prowadz¹ca do sanktuarium id¹ t³umy wiernych. Œpiewaj¹, modl¹ siê, nios¹ kwiaty, znicze, œwiête obrazy, krzy¿e, ró¿añce. Atmosfera, której nie mo¿na opowiedzieæ ani zapomnieæ. Przybywa tu rocznie ponad 20 milionów wiernych.

Ma³gorzata Ka³u¿a


16 W têczê Franków, Orze³ Bia³y Patrz¹c lot swój w niebo wzbi³. S³oñcem lipca podniecony Wo³a na nas z górnych stron: Powstañ Polsko, krusz kajdany, Dziœ twój tryumf albo zgon! Warszawianka (s³. Casimir Delavigne, t³. Karol Sienkiewicz) Noc¹, 29 listopada 1830 r. grupa spiskowców wkroczy³a do pa³acu belwederskiego, siedziby wielkiego ksiêcia Konstantego. Ich celem by³o pojmanie lub zamordowanie ksiêcia. W tym samym czasie oddzia³ podchor¹¿ych pod dowództwem porucznika Piotra Wysockiego mia³ rozbroiæ rosyjski garnizon Warszawy. Od samego pocz¹tku wszystko potoczy³o siê nie tak jak zaplanowano. Owiana póŸniej legend¹ „noc listopadowa” by³a w istocie naznaczona chaosem i niepotrzebnym przelewem krwi. Konstanty zdo³a³ uciec i dotrzeæ do wiernych mu oddzia³ów. Zdesperowani ¿o³nierze Wysockiego zabili kilku polskich genera³ów, którzy odmówili przy³¹czenia siê do buntu. Od tamtych wydarzeñ minê³o 189 lat. Ludzie, którzy wzniecili bunt nie mieli ani jasnego programu dzia³ania ani bli¿szych kontaktów z polskimi w³adzami Królestwa. Z tego wzglêdu inicjatywa przesz³a w rêce umiarkowanych polityków, którzy pragnêli pokojowego rozwi¹zania kryzysu. Czo³ow¹ rolê odgrywa³ tu ksi¹¿ê Franciszek Drucki-Lubecki, minister skarbu Królestwa i postaæ doœæ znana na dworze carskim. * Car Miko³aj nie mia³ jednak zamiaru pertraktowaæ z „rebeliantami”. Uwa¿a³, ¿e bunt w Warszawie daje mu œwietn¹ okazjê na zaprowadzenie w Polsce rz¹dów silnej rêki. Wkrótce granice Królestwa przekroczy³a 120-tysiêczna armia rosyjska pod dowództwem feldmarsza³ka Dybicza. W sytuacji, kiedy pokojowe intencje Pola-

KURIER PLUS 7 GRUDNIA 2019

Noc listopadowa ków nie mia³y dalszego sensu, nast¹pi³a radykalizacja nastrojów. 25 stycznia 1831 r. sejm podj¹³ uchwa³ê o detronizacji Miko³aja jako króla Polski. Nastêpstwem tego by³ nowy etap powstania: wojna polsko-rosyjska. Z pozoru Polacy stali na straconych pozycjach ze wzglêdu na dwukrotn¹ przewagê liczebn¹ armii rosyjskiej. Polska kadra wojskowa przewy¿sza³a jednak swym wyszkoleniem Rosjan. ¯o³nierz polski Wojciech Kossak - Olszynka Grochowska. walczy³ poza tym na w³asnej ziemi i móg³ liczyæ na poparcie miejsco- czê³a marsz na Warszawê. Pora¿ki polskich wej ludnoœci. Na koniec Polacy mogli siê wojsk przyczyni³y siê do radykalizacji naspodziewaæ dzia³añ dywersyjnych swoich strojów w stolicy. 15 sierpnia t³umy warszarodaków na Litwie i Ukrainie. wiaków opanowa³y ulice miasta. Dosz³o Pocz¹tkowy etap wojny by³ pomyœlny do aktów anarchii i gwa³tów. Ponad 30 dla armii polskiej, która odnios³a sukces osób, w tym kilku genera³ów podejrzanych w bitwach pod Stoczkiem i Wawrem. 25 o zdradê lub opiesza³oœæ na froncie, powielutego dosz³o do krwawej bitwy pod Gro- szono zanim wojsko przywróci³o porz¹dek. chowem. Mimo du¿ych strat armia polska Pod koniec sierpnia Rosjanie doszli zdo³a³a powstrzymaæ przeciwnika w mar- do przedmieœæ Warszawy od strony zaszu na Warszawê. Rosjanie stracili prawie chodniej. 6 wrzeœnia rozpocz¹³ siê gwa³dziesiêæ tysiêcy ¿o³nierzy. W marcu Pola- towny atak na polskie pozycje. Czêœci¹ cy przeszli do kontrofensywy. Niezwykle obrony na Woli dowodzi³ weteran wojen utalentowany genera³ Ignacy Pr¹dzyñski napoleoñskich, genera³ Józef Sowiñski, któodniós³ œwietne zwyciêstwa w bitwach ry odrzuci³ propozycje poddania siê i zgin¹³ pod Dêbem Wielkim oraz Iganiami. rozsiekany bagnetami rosyjskimi. Po Po tych sukcesach zapanowa³ jednak dwóch dniach walki wojska carskie wkrookres bezczynnoœci. Przywództwo poli- czy³y do stolicy. Upadek Warszawy nie tyczne powstania nie mia³o odwagi ani oznacza³ koñca powstania. Polacy dysponokonkretnych planów aby kontynuowaæ wali jeszcze armi¹ licz¹c¹ kilkadziesi¹t tyofensywê na ziemiach wschodnich. siêcy ¿o³nierzy ale brakowa³o ju¿ chêci W lipcu armia rosyjska pod dowódz- do dalszej walki. Równie¿ dowództwo wojtwem genera³a Iwana Paskiewicza rozpo- ska sk³ania³o siê ku kapitulacji. Ostatnie

www.kurierplus.com

punkty oporu podda³y siê pod koniec paŸdziernika. Czêœæ ¿o³nierzy i oficerów przekroczy³a granice zaboru pruskiego, gdzie zostali internowani. Przwódcy polityczni powstania udali siê na emigracjê do Francji. * Istnieje opinia, ¿e powstanie listopadowe by³o niepotrzebne. Polacy w Królestwie Kongresowym, mimo wielu ograniczeñ i represji, korzystali z prawa samorz¹du i swobód niedostêpnych dla ich rodaków w Prusach i Austrii. Rewolta 29 listopada 1830 r. zosta³a wzniecona przez niewielk¹ grupê radykalnych spiskowców nie maj¹cych poparcia polskiej administracji królestwa ani wiêkszoœci spo³eczeñstwa. Pomimo to powstanie mia³o szanse na zwyciêstwo. Najwiêkszym atutem by³a, w odró¿nieniu od innych zrywów niepodleg³oœciowych w XIX wieku, regularna, nieŸle uzbrojona armia. Po zwyciêstwie pod Grochowem nale¿a³o kontynuowaæ ofensywê na wschód. Armia rosyjska by³a os³abiona i zdziesi¹tkowana epidemi¹ cholery. Wojsko polskie mog³o równie¿ liczyæ na pomoc ze strony rodaków na Litwie i Ukrainie. Niestety, w tym prze³omowym momencie Polakom zabrak³o m¹drego i odwa¿nego przywództwa. Mocarstwa zachodnie, szczególnie Francja, popiera³y na ogó³ Polaków, je¿eli nie militarnie to przynajmniej dyplomatycznie. Jednak kiedy powstanie chyli³o siê ku upadkowi nie zrobiono nic aby je podtrzymaæ. Jak na ironiê, 20 lat póŸniej wojska francuskie i brytyjskie wyl¹dowa³y na Krymie popieraj¹c Turcjê w jej konflikcie z Rosj¹. * Niezale¿nie od tragicznego fina³u, powstanie listopadowe wzmocni³o polsk¹ œwiadomoœæ narodow¹ i by³o wa¿nym etapem na drodze do niepodleg³oœci. Przez nastêpne dziesiêciolecia tradycja i legenda powstania mia³a olbrzymi wp³yw na dalsz¹ walkê narodu o wolnoœæ i niezawis³oœæ.

Kazimierz Wierzbicki

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 7 grudnia 2019  

Kurier Plus - e-wydanie 7 grudnia 2019  

Advertisement