__MAIN_TEXT__

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1374 (1674)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

9 STYCZNIA 2021

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Trzej królowie w wizji Anny Emmerich – str. 3 í Ile mo¿na uzyskaæ za upadek z drabiny? – str. 5 í Szczepionki i narodowa kwarantanna – str. 6 í 224 rocznica powstania Legionów Polskich – str. 8-9 í Noworoczny prezent: drugi pakiet pomocowy – str. 13 í Regionalizm – str. 16

Tomasz Bagnowski

Kongres zatwierdzi³ Bidena Po g³osowaniu w Kongresie wiceprezydent Mike Pence og³osi³ oficjalnie zwyciêstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Dzieñ kiedy ustawodawcy w Waszyngtonie zbieraj¹ siê po to, by oficjalnie przeliczyæ g³osy Kolegium Elektorów, zazwyczaj bywa zwyk³¹ formalnoœci¹. Wybory dawno s¹ ju¿ wówczas rozstrzygniête, prezydent-elekt ma ju¿ skompletowan¹ administracjê i wszystko jest gotowe do pokojowego przekazania w³adzy. Tym razem by³o zupe³nie inaczej. Zatwierdzanie g³osów elektorskich zosta³o przerwane po tym jak budynek Kongresu zaatakowa³ t³um zwolenników Donalda Trumpa. Kordony policji pêk³y pod naporem ¿¹daj¹cych przerwania debaty. Czeœæ ludzi wdar³a siê do œrodka, inni rozbijali szyby i wy³amywali drzwi. W pewnym momencie ustawodawcy musieli schowaæ siê pod fotele i za³o¿yæ maski przeciwgazowe, bo czêœæ zwolenników odchodz¹cego prezydenta atakowa³a policjê przy pomocy gazu ³zawi¹cego. Ostatecznie Kongres zosta³ na jakiœ czas opanowany przez wrogi t³um, który wdar³ siê na salê obrad i do gabinetów niektórych polityków. Zaatakowano miêdzy innymi gabinet Nancy Pelosi. Na fotelu prezydenta Senatu, czyli tam gdzie zazwyczaj siedzi wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, usiad³ ktoœ z protestuj¹cych. Internet pe³en jest zdjêæ z tego wydarzenia, na jednym z nich widaæ agentów ochrony, którzy zabarykadowali salê obrad i z wyci¹gniêtymi pistoletami bronili do niej dostêpu. Certyfikaty potwier-

dzaj¹ce wygran¹ Joe Bidena w poszczególnych stanach trzeba by³o przenosiæ w bezpieczne miejsce, by uchroniæ je przed zniszczeniem. W trakcie zamieszek jedna osoba zosta³a zastrzelona, kilka odnios³o groŸne obra¿enia. Atak na budynek Kongresu poprzedzi³a trwaj¹ca od dnia wyborów kampania prezydenta Donalda Trumpa, który utrzymywa³, ¿e wybory zosta³y sfa³szowane, ¿e to on wygra³ je du¿¹ wiêkszoœci¹, a demokraci ukradli mu zwyciêstwo. Kampaniê tê wspiera³o wielu cz³onków Partii Republikañskiej w tym jej liderzy zasiadaj¹cy w Kongresie: Mitch McConnell, Kevin McCarthy i wielu innych. Grubo ponad stu kongresmanów przed rozpoczêciem debaty zapowiedzia³o, ¿e nie uzna wyników wyborów zatwierdzonych w poszczególnych stanach. Znalaz³o siê te¿ czternastu senatorów, którzy pomimo odrzucenia przez s¹dy szeœædziesiêciu dwóch pozwów z³o¿onych przez prawników Trumpa, po tym jak S¹d Najwy¿szy uzna³ wezwania o interwencjê za bezpodstawne, po tym jak amerykañskie s³u¿by wywiadowcze oœwiadczy³y, ¿e wybory prezydenckie 2020 by³y najbezpieczniejsze w historii, i po tym jak Departament Sprawiedliwoœci rz¹du Trumpa og³osi³, ¿e nie by³o ¿adnego fa³szerstwa mog¹cego zawa¿yæ na wyniku, wci¹¿ twierdzili, ¿e wynikom wyborów nie mo¿na ufaæ. í6

l Zwolennicy Donalda Trumpa protestuj¹ przed Kapitolem.

128. rocznica urodzin Wac³awa Jêdrzejewicza Spogl¹daj¹c z obecnej perspektywy na dzieje polskiej historiografii na uchodŸstwie po zakoñczeniu dzia³añ wojennych w 1945 r. nie sposób jej sobie wyobraziæ bez znajduj¹cych siê w niej znacz¹cych osobowoœci.

l Wac³aw Jêdrzejewicz.

Te w³aœnie indywidualnoœci rozrzucone po œwiecie, swoj¹ dzia³alnoœci¹ spo³eczn¹, prac¹ pisarsk¹ i jednoczeœnie trosk¹ nad pami¹tkami i archiwaliami zwi¹zanymi z nasz¹ przesz³oœci¹, dawa³y realne œwiadectwo istnienia poza Polsk¹ wolnej myœli w dziedzinie historii. Podejmuj¹c siê obecnie próby wskazania kilku wa¿niejszych postaci, które podjê³y skuteczn¹ pracê w emigracyjnym œrodowisku bez najmniejszego wahania mo¿emy wskazaæ przede wszystkim na Wac³awa Jêdrzejewicza, W³adys³awa Pobóg-Malinowskiego i Oskara Haleckiego. Wac³aw Jêdrzejewicz urodzi³ siê 29 stycznia 1893 r. w maleñkiej osadzie fabrycznej w Spiczyñcach na Ukrainie. Jest przez nas w rzeczywistoœci zapamiêtamy, jako osoba, która by³a przede wszystkim dzia³aczem niepodleg³oœciowym, ¿o³nierzem, politykiem, dyplomat¹ i jednym z czo³owych pi³sudczyków zarówno w kraju jak te¿ i póŸniej od 1939 r. na uchodŸstwie. Wybuch drugiej wojny œwiatowej zamkn¹³ mu drogê do kontynuowania kariery prowadzonej w okresie II Rzeczypospolitej i jednoczeœnie zmusi³, po zajêciu kraju w 1945 r. przez wojska sowieckie i utworzeniu tam komunistycznego systemu, do pozostania na sta³e na emigracji.

Dziêki dzia³alnoœci spo³ecznej podjêtej przez Jêdrzejewicza wspólnie z Ignacym Matuszewskim, Henrykiem Floyarem-Rajchmanem i gronem dzia³aczy niepodleg³oœciowych, którzy mieszkali w Stanach Zjednoczonych, wœród których byli m.in. Maksymilian Wêgrzynek z Nowego Jorku, Franciszek Januszewski z Detroit i pochodz¹cy z tego samego miasta Lucjusz Apolinary Kupferwasser i Zygmunt Dodatko, zosta³ utworzony w pierwszej kolejnoœci w czerwcu 1942 r. Komitet Narodowy Amerykanów Polskiego Pochodzenia, którego dzia³alnoœæ by³a formalnie okreœlana jako „bezpartyjna amerykañska organizacja ideowa”. Komitet stawia³ sobie od pocz¹tku za cel podejmowanie dzia³añ stricte politycznych, które mia³y zapewniæ obronê polskich interesów na terenie Stanów Zjednoczonych. Rok póŸniej na kolejnym zjeŸdzie tej organizacji w dniu 4 lipca 1943 r. zosta³ powo³any Instytut Józefa Pi³sudskiego w Ameryce. Jêdrzejewicz po utworzeniu IJPA zosta³ jego pierwszym dyrektorem i w rzeczywistoœci to na jego barkach spoczywa³a od pocz¹tku organizacja, administracja, pozyskiwanie niezbêdnych do dzia³alnoœci funduszy i gromadzenie znajduj¹cych siê w œrodowisku polonijnym dokumentów archiwalnych i ksi¹¿ek. í 12


2

KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com

3

Trzej królowie w wizji Anny Emmerich

Podró¿ Trzech Królów – obraz Jamesa Tissota (1894).

Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824) – niemiecka mniszka i wizjonerka, ostatnie 12 lat ¿ycia ciê¿ko chora, przykuta do ³ó¿ka i naznaczona stygmatami Mêki Jezusa, ¿ywi³a siê tylko Komuni¹ Œwiêt¹. Jej wizje spisywa³ odwiedzaj¹cy j¹ codziennie pisarz Clemens Brentano, który nastêpnie wyda³ je w 1833 roku.

siê powiêksza³a, jakoby siê zbli¿a³a i na dó³ spuszcza³a. Widzia³am j¹ urastaj¹c¹ do wielkoœci przeœcierad³a. Z pocz¹tku byli bardzo zdziwieni, bo nie by³o widaæ ¿adnego domu, tylko pagórek ¿³óbka podobny do wa³u. Lecz wnet niezmiernie byli uradowani i szukali wejœcia do groty. Menzor otworzywszy drzwi spostrzeg³ grotê pe³n¹ blasku i Maryjê z Dzieci¹tkiem w g³êbi siedz¹c¹, zupe³nie podobn¹ do Widzia³a nieznane wydarzenia z Pisma owej dziewicy, któr¹ zawsze w gwieŸdzie Œwiêtego i przepowiada³a przysz³oœæ ludz- widzieli. Król wyszed³ i oznajmi³ to dwóm koœci, m.in. przeœladowania Koœcio³a drugim. Teraz wszyscy trzej wst¹pili i zbrodnie komunizmu. Jan Pawe³ II beaty- w przedsionek. Widzia³am, ¿e Józef wyfikowa³ j¹ w 2004. Na podstawie jej wizji szed³ do nich ze starym pastuszkiem i bardokonano odkryæ archeologicznych, m.in. dzo uprzejmie z nimi rozmawia³. Powieznaleziono dom Matki Bo¿ej w Efezie, dzieli mu prostodusznie, i¿ przybyli, by a Mel Gibson nakrêci³ „Pasjê”. Ca³y opis nowonarodzonemu królowi ¯ydów, które¿ycia i podró¿y Trzech Króli zajmuje 30 go gwiazdê widzieli, pok³on oddaæ i dary stron. Podró¿owali do Betlejem 33 dni mu ofiarowaæ. Józef powita³ ich z pokor¹. wiedzeni przepowiedni¹ sprzed 2000 lat. Orszak zaj¹³ ca³¹ ma³¹ dolinê. WidziaWidzia³am, jak dosiad³szy zwierz¹t ku ³am teraz, ¿e królowie swe obszerne, postronie wschodniej pojechali, tak ¿e po boku wiewaj¹ce p³aszcze z ¿ó³tego jedwabiu mieli pole, na którym pastuszkom narodze- zdejmowali z wielb³¹dów i w nie siê ubienie Chrystusowe zwiastowanym zosta³o. rali. Przytwierdzili do pasa za pomoc¹ Tak¿e kilku ludzi z Betlejem za nimi pobie- ³añcuszków worki i z³ote puszki z guzikag³o, lecz im nie mówili, kogo tutaj szukaj¹. mi jakby cukierniczki. Mieli tak¿e ma³¹ Zdawa³o siê, jakoby œw. Józef wiedzia³ tacê na niskiej podstawce, któr¹ rozk³adaæ o ich przybyciu. Wœród dnia widzia³am mogli. Nakryto j¹ kobiercem z frêdzlami go przynosz¹cego rozmaite i po³o¿ono na niej dary przedmioty z Betlejem, w puszkach i miseczkach. owoce, miód i zio³a. WiKa¿dy król mia³ przy sobie dzia³am te¿, ¿e grotê staczterech towarzyszów ze rannie uprz¹tn¹³. Gdy orswej rodziny. szak zeszed³ w dolinê groty Wszyscy szli za œw. Józ ¿³óbkiem, ludzie zsiedli zefem z kilku s³ugami do i zaczêli rozbijaæ namiot. przedsionka groty z ¿³óbGdy ju¿ rozbili czêœæ nakiem. Tutaj rozpostarli komiotu, znowu ujrzeli pobierzec na tacê i po³o¿yli nad grot¹ gwiazdê, a w niej na niej mnóstwo puszek, zupe³nie wyraŸnie Dzieci¹tktóre mieli pozawieszane, ko. Sta³a tu¿ nad ¿³óbkiem, jako swe wspólne dary. Tesw¹ wstêg¹ lœni¹c¹ prosto raz wesz³o drzwiami najnañ wskazuj¹c. Odkryli Anna Katarzyna Emmerich – obraz pierw dwóch m³odzieñców g³owy i widzieli, i¿ gwiazda Gabriela von Maxa (1885). nale¿¹cych do dru¿yny

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

Menzora, zaœcielaj¹c drogê a¿ do ¿³óbka dywanami. Gdy siê oddalili, wst¹pi³ Menzor z swymi czterema towarzyszami. Sanda³y od³o¿yli. Dwaj s³udzy nieœli za nimi a¿ do groty z ¿³óbkiem tacê z darami. Przy wejœciu odebra³ im Menzor tacê i uklêkn¹wszy po³o¿y³ j¹ przed Maryj¹ na ziemiê. Dwaj inni królowie Trzej Królowie – Atlas Catalan (1375). ustawili siê ze swymi towarzyszami w przedsionku groty. z niewzruszonym nabo¿eñstwem i usi³oGrotê widzia³am pe³n¹ nadprzyrodzone- waniem zawsze szuka³ zbawienia. go œwiat³a. Naprzeciw wejœcia, na miejscu Gdy on i jego towarzysze siê usunêli, narodzenia, by³a Maryja w postawie pó³le- wszed³ SAIR ze swymi czterema towarzy¿¹cej, oparta na jedno ramiê, obok Niej Jó- szami i upad³ na kolana. W rêku niós³ z³ozef, a po jej prawej stronie le¿a³o Dzieci¹t- t¹ ³ódkê pe³n¹ ma³ych zielonych ziaren ko Jezus w ko³ysce podwy¿szonej i ko- podobnych do ¿ywicy. Ofiarowa³ kadzibiercem pokrytej. Gdy wszed³ Menzor, d³o, poniewa¿ ochoczo i z uleg³oœci¹ lgn¹³ Maryja podnios³a siê do postawy siedz¹- do woli Bo¿ej i z wszelk¹ gotowoœci¹ cej, spuœci³a welon na twarz i wziê³a za- szed³ za ni¹. Po³o¿y³ swój dar na ma³¹ takryte Dzieci¹tko do siebie na ³ono. Odchy- cê i trwa³ d³ugo w postawie klêcz¹cej. li³a Mu zas³onkê, tak ¿e górn¹ czêœæ cia³a Po nim zbli¿y³ siê Teokeno, najstarszy. a¿ do ramionek by³o widaæ, i trzyma³a Nie móg³ klêczeæ, by³ bowiem za stary Dzieci¹tko w postawie prostej, podpieraj¹c i za oty³y. Sta³ schylony i po³o¿y³ na tacê g³ówkê jedn¹ rêk¹. Mia³o r¹czki na pier- z³ot¹ ³ódkê z zielonym delikatnym zielem. siach, jakby modl¹c siê. By³o bardzo mi³e, By³o jeszcze zupe³nie œwie¿e i ¿ywe, sta³o jaœniej¹ce i ujmowa³o wszystkich woko³o. prosto jak wspania³y, zielony krzew z biaMenzor upad³szy przed Maryj¹ na ko- ³ymi kwiatkami. Przyniós³ mirry, albolana pochyli³ g³owê, z³o¿y³ rêce na krzy¿ wiem mirra oznacza umartwienie i pokona piersiach i ofiaruj¹c dary wymawia³ nane namiêtnoœci. Zacny ten m¹¿ zwalpobo¿ne s³owa. Potem wyj¹wszy z worka czy³ ciê¿kie pokusy do ba³wochwalstwa u pasa garœæ d³ugich jak palec grubych i do wielo¿eñstwa. Bardzo d³ugo pozostai ciê¿kich prêcików, które u góry by³y wa³ przed Dzieci¹tkiem Jezus, tak i¿ obacienkie, w œrodku zaœ ziarniste i z³ociste, wia³am siê o owych dobrych ludzi z drupo³o¿y³ je z pokor¹ jako swój dar obok ¿yny, którzy bardzo cierpliwie na dworze Dzieci¹tka na ³ono, a Maryja przyj¹wszy przed wejœciem czekali, a¿eby wreszcie je uprzejmie i pokornie, przykry³a r¹b- i oni Dzieci¹tko Jezus zobaczyæ mogli. kiem swego p³aszcza. Towarzysze Men- Mowy królów i wszystkich, którzy po zora stali za nim z g³ow¹ g³êboko pochy- nich przystêpowali i odchodzili, by³y prolon¹. Menzor ofiarowa³ z³oto, poniewa¿ stoduszne i upojone mi³oœci¹. by³ pe³en wiernoœci i mi³oœci i poniewa¿ Zebra³ Marek Gizmajer

fotografia

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street

wydawcy

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com

Zosia ¯eleska-Bobrowski John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Brooklyn, NY 11222

Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

W mocy chrztu œwiêtego Jan nosi³ odzienie z sierœci wielb³¹dziej i pas skórzany oko³o bioder, a ¿ywi³ siê szarañcz¹ i miodem leœnym. I tak g³osi³: „Idzie za mn¹ mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby schyliwszy siê rozwi¹zaæ rzemyk u jego sanda³ów. Ja chrzci³em was wod¹, On zaœ chrzciæ was bêdzie Duchem Œwiêtym”. W owym czasie przyszed³ Jezus z Nazaretu w Galilei i przyj¹³ od Jana chrzest w Jordanie. W chwili, gdy wychodzi³ z wody, ujrza³ rozwieraj¹ce siê niebo i Ducha jak go³êbicê zstêpuj¹cego na Niego. A z Nieba odezwa³ siê g³os: „Tyœ mój Syn umi³owany, w Tobie mam upodobanie”. (Mk 1, 6-11)

K

ate i David Ogg z Australii z radoœci¹ oczekiwali narodzin bliŸni¹t. Radosne oczekiwanie zosta³o zm¹cone pewnymi komplikacjami, w wyniku których Kate trafi³a do szpitala w 27 tygodniu ci¹¿y. Przyœpieszony poród nie by³ ³atwy. Córeczka Emily dobrze znios³a poród, by³a bezpieczna. Jednak, jej brat, Jamie, pomimo wysi³ku lekarzy zmar³. Matka usilnie prosi³a lekarzy, aby przynieœli jej martwego synka, mówi¹c: „Nosi³am go w sobie zaledwie szeœæ miesiêcy – niewystarczaj¹co d³ugo – ale bardzo chcia³am go poznaæ i przytuliæ”. Pielêgniarka przynios³a martwe dziecko. Kate tuli³a synka, g³aska³a i mówi³a o swojej mi³oœci do niego. Podobnie ojciec, który siedzia³ przy ³ó¿ku. Opowiada³ tak¿e o jego siostrze bliŸniaczce. Po dwóch godzinach sta³o siê coœ, czego nikt nie by³ w stanie przewidzieæ. Jamie zacz¹³ nabieraæ powietrza i poruszaæ siê. Lekarze mimo to wci¹¿ przekonywali matkê, ¿e to ostatnie odruchy, jakie wydaje martwe cia³o. Nie dawali nadziei. Jednak ku zaskoczeniu obecnych zauwa¿ono, ¿e dziecko nagle zaczê³o oddychaæ. Chwilê póŸniej otworzy³o oczy. Lekarze nie byli w stanie uwierzyæ, a tym bardziej wyjaœniæ z punktu medycznego tego, co siê sta³o. Powiedzieli, ¿e musia³ to byæ „cud matczynej mi³oœci”.

T

en „cud mi³oœci” rodzicielskiej, nie w tak dramatycznym wydaniu widzê, ilekroæ stajê z rodzicami i ich dzieckiem przy chrzcielnicy. Trzymaj¹ swoje dziecko jak najwiêkszy skarb, którego nie oddaliby za wszystkie skarby œwiata. Gotowi byliby oddaæ swoje ¿ycie za swój „skarb”. Na pocz¹tku liturgii chrzcielnej zadajê ro-

dzicom pytanie: „O co prosicie Koœció³ Bo¿y dla swego dziecka?”. Zapewne zanim ja postawi³em to pytanie rodzice wiele razy kierowali do Boga swoje proœby. Do dziœ pamiêtam wyznanie m³odej matki, która bêd¹c w stanie b³ogos³awionym modli³a siê do Boga, aby jej dziecko urodzi³o siê bez ¿adnych fizycznych wad. A gdy urodzi³o siê piêkne i zdrowe, nowe proœby rodziców zaczê³y szturmowaæ niebo. Aby dziecko by³o zdrowe i bezpieczne, aby nie dozna³o krzywdy i cierpienia, aby by³o m¹dre i dosz³o do czegoœ w ¿yciu, aby by³o szczêœliwe. Pamiêtam tak¿e matkê, która modli³a siê podobnie, gdy by³a w stanie b³ogos³awionym, a jednak dziecko urodzi³o siê z zespo³em Downa. Rodzice przyjêli to dziecko jako dar bo¿y. A póŸniej otrzymali coœ czego siê nie spodziewali. To ma³e dziecko wygenerowa³o w rodzinie tak ogromn¹ mi³oœæ, ¿e rodzice nie maj¹ dziœ w¹tpliwoœci, ¿e by³ to najcudowniejszy dar bo¿y dla nich Luciano Borzone – Battesimo de Cristo. i ca³ej rodziny. Aby to jednak zroymbole chrztu s¹ mocno zakotwiczozumieæ i przyj¹æ jako dar bo¿y w œwiecie kultu cia³a, trzeba zanurzyæ siê w tajemni- ne w mocy wydarzenia, opisanego przez Ewangeliê na Uroczystoœæ Chrztu Pañcy chrztu œwiêtego. Rodzice, prosz¹c o wszelkie dobro dla skiego. Kieruje ona nasz¹ uwagê na trzy swojego dziecka s¹ realistami i zdaj¹ so- istotne aspekty tego wydarzenia. Po bie sprawê, ¿e w ¿yciu nie unikniemy pierwsze, Jan Chrzciciel przedstawia cierpienia, krzywdy ze strony z³ych ludzi, Chrystusa jako Tego, który jest wa¿niejzdrady, i ¿e naszym radoœciom niejeden szy od niego i który bêdzie chrzci³ Duraz towarzyszyæ bêdzie cierpienie. Dlate- chem Œwiêtym. Po drugie, objawienie siê go szukaj¹ oni bezpieczeñstwa i pokoju Boga w Trójcy Jedynego i s³owa z nieba: dla swojego dziecka. Te pragnienia i po- „Tyœ jest mój Syn umi³owany, w Tobie szukiwania prowadz¹ ich do Ÿród³a wody mam upodobanie”. Po trzecie, nad Jezuchrzcielnej. Pragn¹, aby ich dziecko jak sem ukaza³a siê go³êbica, która jest symnajpe³niej odnajdywa³o piêkny kszta³t bolem Ducha Œwiêtego. Mamy trzy Osoziemskiego ¿ycia. Pragn¹ tak¿e, aby nie- by: g³os Ojca z nieba, moc Ducha Œwiêtedoskona³oœci tego œwiata, w innej rzeczy- go i Chrystusa przyjmuj¹cego chrzest. wistoœci, w innym œwiecie, straci³y swoj¹ Chrzest w Jordanie jest czasem Bo¿ego zabójcz¹ moc. A najwiêksz¹ niedoskona- objawienia, które dokonuje siê przez s³owa ³oœci¹ ziemskiego ¿ycia jest œmieræ. Przy- i znaki. Chrzest Jezusa jest objawieniem, nosz¹c swoje dziecko do chrztu, rodzice kim On jest. W tym momencie rodzi siê wyra¿aj¹ swoje najg³êbsze pragnienie, pytanie: Dlaczego bezgrzeszny Jezus przyaby to dziecko ¿y³o nie tylko jako dziecko j¹³ chrzest nawrócenia? Otó¿ wzi¹³ on tego œwiata, ale jako umi³owane dziecko na siebie œwiadomie i dobrowolnie grzeBoga. Wyra¿aj¹ swoj¹ wiarê i nadziejê, ¿e chy wszystkich ludzi. A to znaczy, ¿e Zbaich dziecko bêdzie kroczyæ w blaskach wiciel sta³ siê najwiêkszym grzesznikiem, bo¿ej prawdy, bez wzglêdu na to, co wy- ale nie z powodu swoich win, lecz dlatego, darzy siê w jego ¿yciu i dziêki temu zosta- ¿e wzi¹³ na siebie nasze grzechy. Sta³ siê nie bezpieczne w rêkach Boga, naszego naszym Odkupicielem, Wybawc¹. Dobrego Ojca. Liturgia chrztu urzeczyhrzest jest tak¿e czasem szczególnej wistnia zarówno nasz lêk, jak i nasz¹ wiarê. Zanurzone w wodzie symbolizuje nie- ³aski dla rodziców. Nieraz mo¿e byæ to bezpieczeñstwa, jakie mo¿e nieœæ ¿ycie. zadziwiaj¹ca ³aska jak w poni¿szej histoBia³a szata, któr¹ otrzymuje dziecko sym- rii, któr¹ odnotowa³a w pamiêci Ma³gobolizuje ³askê Boga otrzyman¹ w Duchu rzata, gdy w ramach œwi¹tecznej pomocy Œwiêtym. Œwieca zapalona od pascha³u Wspólnoty Dobrego Samarytanina przysymbolizuje œwiat³o Chrystusa, które ma nios³a paczkê dla rodziny chorego Antosia, który przylecia³ do Nowego Jorku na byæ œwiat³em naszego ¿ycia.

S

C

leczenie. Rodzice Antosia, Kuba i Ola przed narodzeniem dziecka nie byli zbyt zwi¹zani z koœcio³em. Ola przez pewien czas nale¿a³a do Œwiadków Jehowy, co mia³o tak¿e wp³yw na ¿ycie religijne ich ma³¿eñstwa. Kuba wyjecha³ do pracy w Anglii i tu ca³kowicie przesta³ chodziæ do koœcio³a. Praca sta³a siê najwa¿niejsza, chcia³ zarobiæ jak najwiêcej i wróciæ do Polski. W miêdzyczasie Ola zasz³a w ci¹¿ê. Miesi¹c przed porodem Kuba wróci³ do Polski. Rodzice nie posiadali siê z radoœci tul¹c w ramionach nowo narodzonego synka. Radoœæ nie trwa³a d³ugo. U dziecka zdiagnozowano z³oœliwy nowotwór oczu, siatkówczaka. Jedyn¹ nadziej¹ pozosta³a kuracja w USA. Zaczê³a siê zbiórka pieniêdzy na leczenie. Choroba dziecka odmieni³a nastawienie rodziców do wiary. Kuba wspomina, ¿e mia³ wewnêtrzne przekonanie, ¿e chrzest dziecka mo¿e je uleczyæ. Zg³osili siê do najbli¿szej parafii, prosz¹c o chrzest. Okaza³o siê, ¿e pewne formalne wzglêdy odsuwa³y datê chrztu, a rodzicom bardzo zale¿a³o na czasie, bo zbli¿a³ siê czas wyjazdu do USA na leczenie. Kuba spotka³ znajomego misjonarza redemptorystê, przedstawi³ swoj¹ sytuacjê i poprosi³ o udzielenie chrztu dziecku. Misjonarz udzieli³ chrztu, zalecaj¹c uzupe³nienie wszelkich formalnoœci w kancelarii parafialnej. Kuba zauwa¿y³, ¿e stan zdrowia synka po chrzcie zacz¹³ siê poprawiaæ. A póŸniej leczenie w Nowym Jorku przebiega³o w nadzwyczajnym tempie. Tak, ¿e nawet lekarze byli tym zaskoczeni. Po kilku miesi¹cach Antoœ wróci³ z rodzicami do Polski ca³kiem zdrowy. Rodzice uwa¿aj¹, ¿e by³a to ³aska chrztu. Kuba wierzy, ¿e on tak¿e osobiœcie doœwiadczy³ cudu duchowego nawrócenia. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl

Grupa Pro-Life zaprasza Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe, zaprasza do udzia³u w Krucjacie Ró¿añcowej Matki Bo¿ej z Fatimy w Obronie ¯ycia Poczêtego, 13 stycznia o 12:00 w po³udnie przed koœcio³em Œw. Antoniego i Alfonsa, 862 Manhattan Ave, Greenpoint. Info: brat Jan 347 938 8362


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com

5

Ile mo¿na uzyskaæ za upadek z drabiny? Pracownicy budowlani spadaj¹ z wszelkiego rodzaju drabin, w tym drabin schodkowych, drabin rozsuwanych z gumowymi stopkami, drabin rozsuwanych z metalowymi stopkami, drabin mobilnych, drabin sk³adanych i drabin z platform¹. Z ka¿dego rodzaju drabiny mo¿na korzystaæ we w³aœciwy lub w niew³aœciwy sposób. Pracownicy budowlani czêsto nie s¹ jednak wyposa¿eni w odpowiedni sprzêt ochronny. W³aœnie taka sytuacja mia³a miejsce, gdy trzydziestoletni pomocnik elektryka odniós³ ciê¿kie obra¿enia cia³a podczas pracy przy du¿ym projekcie renowacyjnym. Po wypadku elektryk potrzebowa³ pomocy. Osob¹, któr¹ zatrudni³, by uzyskaæ tê pomoc by³ prawnik od wypadków na drabinie. Podczas pracy elektryk sta³ na szczycie niezabezpieczonej drabiny w kszta³cie litery A, gdy ta przewróci³a siê. To spowodowa³o, ¿e pracownik spad³ z wysokoœci szesnastu stóp i odniós³ obra¿enia kolana oraz dolnej czêœci pleców. Œwiadkiem tego wypadku by³ jego wspó³pracownik. Po tym zdarzeniu poszkodowany pracownik kontynuowa³ swoj¹ pracê, zakoñczy³ dzieñ, a nastêpnego dnia uda³ siê do szpitala, gdzie powiedzia³, ¿e spad³ ze schodów w metrze. Pracownik nie chcia³ zg³aszaæ incydentu swojemu pracodawcy, poniewa¿ ba³ siê, ¿e zostanie zwolniony, jeœli bêdzie narzekaæ na bezpieczeñstwo w miejscu pracy. W miêdzyczasie ból nie ust¹pi³, a odniesione obra¿enia wymaga³y intensywnego leczenia i fizjoterapii. Elektryk nie móg³ wróciæ do pracy i z³o¿y³ wniosek o Workers' Compensation w ramach ubezpieczenia swojego pracodawcy. Ubezpieczenie Workers' Compensation zapewnia œwiadczenia pieniê¿ne i medyczne pracownikom, którzy odnieœli obra¿enia w trakcie pracy, tak jak mia³o to miejsce

w przypadku tego wypadku na drabinie. Pracodawcy p³ac¹ za to ubezpieczenie i nie mog¹ wymagaæ od pracownika partycypowania w jego kosztach. Workers' Compensation Board poleca ubezpieczycielowi pracodawcy wyp³atê wspomnianych œwiadczeñ. Obejmuj¹ one zarówno cotygodniowe œwiadczenia pieniê¿ne (utracone zarobki), jak i œwiadczenia medyczne. W przypadku Workers' Compensation ¿adna ze stron nie jest uznawana za winn¹. Kwota, któr¹ otrzymuje wnioskodawca, nie jest pomniejszana z powodu niezachowania przez niego ostro¿noœci, ani nie jest zwiêkszana z powodu winy pracodawcy. W wyniku tego wypadku na drabinie prawnik poszkodowanego pracownika wytoczy³ powództwo przeciwko w³aœcicielowi budynku i generalnemu wykonawcy, stwierdzaj¹c naruszenie prawa dotycz¹cego rusztowañ. Ogólnie rzecz bior¹c, prawo dotycz¹ce rusztowañ chroni pracowników budowlanych przed zagro¿eniami zwi¹zanymi z grawitacj¹, w tym przed upadkami z wysokoœci i wypadkami z udzia³em spadaj¹cych przedmiotów. Odpowiedzialnoœæ na podstawie tej sekcji jest ustawowa. W³aœciciele placów budowy i generalni wykonawcy ponosz¹ bezwzglêdn¹ odpowiedzialnoœæ za naruszenie przepisów prawa dotycz¹cego rusztowañ. S¹d nie mo¿e braæ pod uwagê przyczynienia siê powoda. To sprawia, ¿e prawo to jest niezwykle przyjazne powodom. Prawnik od wypadków na drabinie argumentowa³, ¿e pozwani nie zapewnili powodowi stabilnej, bezpiecznej drabiny, ani innego, odpowiedniego sprzêtu ochronnego. Prawnik pozwanych zaprzeczy³ istnieniu ich odpowiedzialnoœci i stwierdzi³, ¿e do wypadku na drabinie nigdy nie dosz³o. Powód twierdzi³, ¿e w wyniku wypadku na drabinie dozna³ czêœciowego zerwania wiêzad³a krzy¿owego przedniego kolana i przeszed³ wstêpn¹ operacjê rekonstruk-

Chcê ci powiedzieæ...

cyjn¹ obejmuj¹c¹ przeszczep. Prawnik przedstawi³ dowody, które wykaza³y, ¿e przeszczep siê nie powiód³. Powód potrzebowa³ drugiej operacji. Argumentowa³, ¿e chocia¿ drugi przeszczep siê przyj¹³, to bêdzie na sta³e odczuwaæ ból i mieæ pewne trudnoœci z poruszaniem siê. Powód twierdzi³ równie¿, ¿e powsta³a u niego przepuklina lêdŸwiowa potwierdzona przez rezonans magnetyczny, co wymaga³o od niego poddania siê operacji stabilizacji. Powód zapewni³, ¿e pomimo operacji bêdzie ju¿ stale odczuwa³ objawy i ¿e jego ¿ycie zmieni³o siê na niezliczone sposoby, gdy¿ do tej pory by³ osob¹ aktywn¹, regularnie uprawiaj¹c¹ sport. Domaga³ siê odszkodowania za dotychczasowe i przysz³e koszty leczenia, ból i cierpienie. Ostatecznie sprawa zosta³a rozstrzygniêta przed rozpoczêciem procesu, skutkuj¹c ugod¹ na kwotê 3 000 000 dolarów. Jeœli ulegniesz wypadkowi na drabinie, ju¿ dziœ zadzwoñ do doœwiadczonego prawnika od obra¿eñ cia³a z kancelarii The Platta Law Firm. m

Ojciec Pawe³ Bielecki

Jutro Jutro: – wróci nadzieja – wróci wiara – wróci mi³oœæ – wrócisz Ty z nowym pomys³em na jutrzejsze zmagania – wrócisz Ty, by ³¹czyæ a nie dzieliæ – wrócisz Ty, by zapalaæ œwiat³o dobrym s³owem – wróci przekonanie, ¿e mo¿e dziœ jesteœ Hiobem, który wszystko straci³, ale jutro bêdziesz Zacheuszem, który otrzyma³ nowe ¿ycie – wróci si³a w bezradnoœci – wróci harmonia w duszy – wróci ukojenie dla tych, co ju¿ przestali szukaæ nieba – wróci czas, gdzie bêdziesz budziæ siê na nowo z si³¹ do szukania pogubionych – wróci czas, gdzie Twoi bliscy rozpoznaj¹ Ciê, bo zrozumieli, jak bez Ciebie s¹ bezradni Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku! m

Sztuka w Galerii „Kuriera Plus” W Galerii „Kuriera Plus” czekaj¹ na nabywców obrazy polonijnych artystów. To doskona³y prezent na zbli¿aj¹ce siê „Walentynki”. Zachêcamy do odwiedzin we wtorki, œrody i czwartki w godzinach od 16: 30 do 19: 00. Swoje prace prezentuj¹ i oferuj¹ na sprzeda¿: Lubomir Tomaszewski, Zbigniew Nowosadzki, Magdalena Zawadzka, Janusz Skowron, Artur Skowron, Beata Szpura, Valerie Sokolova, Jerzy Kubina, Ryszard Semko, Henryk Lasko, Edmund Korzeniewski, Ryszard Semko. Serdecznie zapraszamy!

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

6

W 2019 roku nasza kancelaria uzyska³a najwy¿sze odszkodowanie w historii Nowego Jorku

– rekordowe 110 MILIONÓW DOLARÓW

www.kurierplus.com

Widziane z Providence...

Kazimierz Wierzbicki

Szczepionki i narodowa kwarantanna we Francji lub w Niemczech, próbuj¹ je omijaæ. Tak siê dzieje na przyk³ad w przypadku zmiany kategorii si³owni lub lokalu gastronomicznego na coœ innego.

Od 28 grudnia trwa w Polsce narodowa kwarantanna wprowadzona ze wzglêdu na drug¹ falê epidemii koronawirusa. Zgodnie z rozporz¹dzeniem rz¹du do listy zamkniêtych instytucji oœwiaty i kultury dosz³y hotele, stoki narciarskie, centra handlowe. Restrykcje nie dotycz¹ sklepów spo¿ywczych, aptek i drogerii. Kwarantanna ma trwaæ do koñca ferii zimowych dla m³odzie¿y szkolnej, czyli do 17 stycznia.

Ponad MILIARD DOLARÓW uzyskanych dla naszych klientów

WYPADKI 4 W PRACY 4 NA BUDOWIE

POROZMAWIAJ BEZPOSREDNIO Z POLSKIM ADWOKATEM ZA DARMO

4 SAMOCHODOWE

646-863-5538

4 NA POSESJI 4 WORKERS’ COMPENSATION

www.blockotoole.com

Kongres zatwierdzi³ Bidena

Protestuj¹cy wdarli siê do budynku Kongresu.

í1 Przewodz¹cy grupê tych senatorów Ted Cruz z Teksasu domaga³ siê powo³ania specjalnej komisji, która mia³aby dokonaæ audytu wyborów. Czêœæ kongresmanów po zamieszkach w budynku Kongresu wycofa³a swój sprzeciw, inni pozostali przy swoim. Debata trwa³a do czwartej rano w œrodê, zanim wiceprezydent Mike Pecnce oœwiadczy³ ostatecznie, ¿e wybory wygra³ Joe Biden, a wiceprezydentem USA zosta³a Kamala Harris. Donald Trump podczas spotkañ ze swoimi zwolennikami zapowiada³, ¿e nigdy nie uzna tego wyniku i nigdy nie przyzna siê do pora¿ki. W trakcie zamieszek w Kongresie w internecie opublikowano jego oœwiadczenie wideo, w którym wzywa³ atakuj¹cych do pokojowego rozejœcia siê, podkreœlaj¹c jednoczeœnie, ¿e wybory zosta³y sfa³szowane, i ¿e „kocha” atakuj¹cych Kongres. Zatwierdzenie zwyciêstwa Joe Bidena to nie jedyna informacja, która zmieni polityczny krajobraz USA. Demokraci przejm¹ równie¿ kontrolê nad Senatem, po

zwyciêstwie w dwóch dogrywkach wyborczych w stanie Georgia. Jon Osoff i Raphael Warnock pokonali w nich urzêduj¹cych senatorów republikañskich. Oznacza to, ¿e w Izbie wy¿szej Kongresu demokraci bêd¹ mieli 50 miejsc i republikanie 50. W takiej sytuacji g³os decyduj¹cy ma wed³ug prawa prezydent Senatu, którym bêdzie Kamala Harris. Przejêcie pe³ni w³adzy w kraju przez Partiê Demokratyczn¹, która po wyborach ma prezydenta i kontroluje Kongres, znacznie u³atwi dzia³anie Joe Bidenowi, przynajmniej w pierwszych dwóch latach kadencji. Wprowadzenie bardzo znacz¹cych zmian, których chcia³oby lewe skrzyd³o demokratów, raczej nie bêdzie mo¿liwe, bo Bidenowi przy niewielkiej wiêkszoœci trudno bêdzie prze³amaæ sprzeciw republikanów. Nowy prezydent bêdzie mia³ jednak du¿e mo¿liwoœci dzia³ania, szczególnie w polityce zagranicznej gdzie, jak wynika z jego zapowiedzi, chcia³by wprowadziæ du¿e zmiany.

Tomasz Bagnowski

W noc sylwestrow¹ w³adze wprowadzi³y zakaz przemieszczania siê od godziny siódmej wieczorem do szóstej rano. Zaapelowano o organizowanie spotkañ noworocznych w ma³ych grupach oraz nieu¿ywanie œrodków pirotechnicznych. Spo³eczeñstwo, ogólnie rzecz bior¹c, podporz¹dkowa³o siê powy¿szym zarz¹dzeniom. Do powa¿nego incydentu dosz³o w Istebnej ko³o Cieszyna, gdzie zapali³ siê dom wynajêty na zabawê sylwestrow¹. Prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie, poniewa¿ w budynku znajdowa³o siê 19 osób, co by³o naruszeniem przepisów sanitarnych. Na szczêœcie nikt nie odniós³ obra¿eñ. * Pod koniec grudnia rozpoczê³y siê w Polsce szczepienia na Covid-19. Wobec ograniczonej liczby szczepionek, w pierwszej kolejnoœci maj¹ siê szczepiæ osoby z grupy zero – lekarze i personel medyczny. Du¿e oburzenie wywo³a³a wiadomoœæ o zaszczepieniu kilkunastu osób ze œwiata polityki i kultury „poza kolejk¹”. Nastroje te oddaje nag³ówek jednego z dzienników: „Celebryci stawiaj¹ siê ponad Polakami”. W grupie tej znalaz³ siê m.in. by³y premier a obecnie europose³ Leszek Miller, który wyjaœnia³, ¿e skorzysta³ z zabiegu w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, gdzie jest pacjentem. Z informacji podanych przez WUM wynika, ¿e placówka uzyska³a zgodê na przeznaczenie niewielkiej iloœci otrzymanej szczepionki dla swoich pacjentów. Niektóre osoby t³umaczy³y, ¿e skorzysta³y ze szczepionek w ramach akcji popularyzacji szczepieñ. Aktorka Maria Seweryn publicznie przeprosi³a za poddanie siê zabiegowi „bez kolejki”. * W ci¹gu drugiego pó³rocza ubieg³ego roku wskaŸnik popularnoœci PiS spad³ z 46 do 37 procent. Przyczyn¹ tego regresu jest niew¹tpliwie sytuacja zwi¹zana z epidemi¹. Du¿y wp³yw na zmianê nastrojów ma poczucie niestabilnoœci spowodowane równie¿ protestami ulicznymi trwaj¹cymi od lipca. Partia Kaczyñskiego ma w dalszym ci¹gu solidne poparcie wœród pracobiorców, jednak traci zaufanie przedsiêbiorców i w³aœcicieli ma³ych biznesów, którzy najbardziej odczuwaj¹ skutki lockdownów. Znany publicysta £ukasz Warzecha uwa¿a, ¿e Polacy zamiast protestowaæ przeciwko restrykcjom na ulicach, jak to siê dzieje

* Spora czêœæ spo³eczeñstwa nie widzi mo¿liwoœci zmiany w³adzy w Polsce. PO jako najwiêksza partia opozycyjna boryka siê z wewnêtrznymi konfliktami i jak na razie posiada s³abe przywództwo. PSL próbuje przekszta³ciæ siê z partii ch³opskiej na coœ w rodzaju chadecji a notowania Lewicy spadaj¹ czasami poni¿ej 10 procent. Czêœæ spo³eczeñstwa pok³ada nadziejê w ruchu Szymona Ho³owni Polska 2050, który móg³by uzyskaæ du¿e znaczenie, gdyby wybory parlamentarne odbywa³y siê w tym roku. Jednak do 2023 mo¿e siê du¿o zmieniæ. Powa¿nym problemem dla rz¹dz¹cej Zjednoczonej Prawicy jest konflikt miêdzy Zbigniewem Ziobro i premierem Morawieckim. Jak na razie pozycja szefa rz¹du jest doœæ stabilna. Ma on pe³ne poparcie Jaros³awa Kaczyñskiego i cieszy siê doœæ du¿¹ popularnoœci¹ we w³adzach Unii Europejskiej. * Dopiero kilka dni temu przejrza³em wydanie Kuriera z 19 grudnia, w którym w jednym z artyku³ów czytamy: „We wrzeœniu 1939 roku placówki polskiej na Westerplatte broni³o 210 ¿o³nierzy, zaœ w minion¹ niedzielê domu Kaczyñskiego broni³o przed polskimi kobietami 650 policjantów”. Chodzi o manifestacjê zorganizowan¹ w Warszawie przez dzia³aczki Strajku Kobiet w niedzielê, 13-go grudnia. W pochodzie wziê³o udzia³ oko³o 12 tysiêcy osób (nie tylko kobiet), ale ze wzglêdu na blokadê ulic przez si³y porz¹dkowe w pobli¿e willi prezesa PiS dotar³o jedynie kilkuset demonstrantów. Pozwolê sobie zauwa¿yæ, ¿e obrona Westerplatte i opisane powy¿ej zajœcia w stolicy to dwa skrajnie odmienne i trudne do porównania wydarzenia. Skoro jednak autor tekstu dokona³ takiego porównania, mo¿na pokusiæ siê o krótki komentarz. Atak na Westerplatte by³ bezprawiem i brutaln¹ agresj¹, ale bezprawiem jest równie¿ zamiar ataku lub najœcia prywatnej rezydencji, nawet je¿eli jej lokatorem jest polityk o tendencjach autorytarnych. Wydaje siê, ¿e w sytuacji rozruchów ulicznych policja w Polsce u¿ywa si³ odpowiednich do konkretnej sytuacji. I tak by³o na warszawskim ¯oliborzu. Nie trzeba byæ specjalist¹ w dziedzinie ochrony porz¹dku publicznego, ¿eby zrozumieæ, ¿e dwie setki policjantów nie ma szans wobec kilkutysiêcznego, agresywnego t³umu, którego liderzy (lub liderki) maj¹ na celu obalenie rz¹du wybranego w wolnych wyborach. W demokratycznym pañstwie zmiana w³adzy dokonuje siê zwykle pokojowymi, legalnymi dzia³aniami. Zamiast organizowania zajœæ ulicznych oraz blokowania arterii komunikacyjnych dzia³aczki Strajku Kobiet powinny przy³¹czyæ siê do jednej z partii politycznych lub utworzyæ w³asn¹ partiê i dzia³aæ legalnymi metodami na rzecz zmiany w³adzy w Polsce. Tak siê robi w olbrzymiej wiêkszoœci cywilizowanych, demokratycznych krajów. Koñcz¹c chcia³bym wyraŸnie podkreœliæ jedn¹ rzecz. Gdyby zwolennicy ONR-u lub M³odzie¿y Wszechpolskiej zamierzali zaatakowaæ prywatn¹ rezydencjê Donalda Tuska, by³bym pierwszym za wys³aniem odpowiedniej liczby funkcjonariuszy dla jej ochrony. m


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com

Kartki z przemijania Œwi¹teczne i noworoczne ¿yczenia doroczne. ¯yczenia mo¿liwe i niemo¿liwe do spe³nienia. Otrzymujê ich wiêcej ni¿ wysy³am, zatem jeszcze je dosy³am. Poruszaj¹ mnie ¿yczenia od wiernych czytelników, zdumiewaj¹ od czytelników nieznanych, ciesz¹ od fejsbukowiczów, którzy rozsy³aj¹ moje posty. Bywa, ¿e przychodz¹ ¿yczenia od osób gdzieœ dawno zapodzianych. Dostajê tak¿e ¿yczenia rymowane i rozpoetyzowane, wytañczone i wyœpiewane oraz rozmodlone i nawiedzone. Ze œwiêtymi obrazkami lub ró¿nymi modlitwami. Przychodz¹ równie¿ dowcipne sentencje polityczne i ateistyczne. Zdarzaj¹ siê te¿ ¿yczenia z sygna³ami, i¿ s¹ nie li tylko ¿yczeniami…

$

W moim notesie z telefonami i adresami jest coraz wiêcej telefonów i adresów osób ju¿ nieistniej¹cych. Prawie jedna czwarta. Nie wykreœlam ich. Zatrzymujê siê czasem nad nimi przy wyszukiwaniu namiarów aktualnych. Niekiedy zatrzymujê siê tak d³ugo, ¿e zapominam, do kogo i po co mam zadzwoniæ. Nikt we mnie nie umiera. Nikt. Wci¹¿ intensywnie ¿yj¹ we mnie ci, którzy mnie budowali. Szkoda, ¿e ju¿ nie mogê im tego g³oœno powiedzieæ.

$

Znów jestem o rok starszy. Coraz wyraŸniej widzê, ¿e ju¿ nie znajdê dziedzica mego œwiata.

$

Samotnoœæ bywa fotogeniczna i malownicza. Skoro o niej mowa, przypomnia³ mi siê fragment listu Fryderyka Chopina, w którym opisuje on swe doznania podczas zwiedzania w Londynie Winchester Cathedral. Oto on – „Cicho by³o – czasem tylko chód zakrystiana zapalaj¹cego kagañce w g³êbi œwi¹tyni przerywa³ mój letarg. Za mn¹ grób, pode mn¹ grób... Tylko nade mn¹ grobu brakowa³o. Ponura roi³a mi siê harmonia... Czu³em wiêcej ni¿eli kiedy osierocia³oœæ moj¹”. Serce siê œciska. Œciska siê równie¿, kiedy czytam fragment innego listu Fryderyka, napisanego tu¿ po upadku Powstania Listopadowego – „O Bo¿e jesteœ ty! – Jesteœ i nie mœcisz siê! – Czy jeszcze ci nie doœæ zbrodni moskiewskich – albo – alboœ sam Moskal!”. Chopin mówi to samo, co Mickiewicz powiedzia³ rok póŸniej w „Wielkiej improwizacji”.

$

Ci¹gle nurtuje mnie pytanie, dlaczego Bóg nie pomaga³ nam podczas powstañ Listopadowego, Styczniowego i Warszawskiego? Czy¿by nas nie lubi³? Znajomi ortodoksi obra¿aj¹ siê na mnie, kiedy je zadajê, albo odpowiadaj¹ za Mickiewiczem, ¿e ten¿e Bóg tak sobie tê nasz¹ Polskê umi³owa³, ¿e uczyni³ z niej Chrystusa Narodów. I miliony rodaków niestety w to wierz¹. W tym widz¹ sens polskich cierpieñ. Piêkne to, ale jak¿e dyskusyjne.

$

Ceniê Marka H³askê jako prozaika, nie lubiê zaœ jako cz³owieka. Kiedy czytam relacje i wspomnienia o jego zwi¹zkach z kobietami i mê¿czyznami, to mam wra¿enie, ¿e on sam nie wiedzia³, kim jest i czego chce. Od ka¿dej swej partnerki i od ka¿dego przyjaciela dosta³ wszystko, co chcia³, natomiast nie dawa³ im z siebie prawie niczego. Dla nikogo nie by³ psychicznym wsparciem, schronieniem ani opok¹, sam zaœ tego bezgranicznie potrzebowa³. Nie szanowa³ uczuæ zakochanych w nim pañ i panów. Do koñca gra³ bohatera, którym nie by³ i wymusza³ wspó³czucie dla swych psychicznych cierpieñ. Tych rzeczywistych i tych domniemanych. Do kobiet mia³ stosunek wrêcz psychopatyczny. Pod koniec swego krótkiego ¿ycia znienawidzi³ wszystkich dooko³a i samego siebie. By³ kompletnie niezborny psychicznie. Z jego ¿yciowych obserwacji najsilniej przemówi³o do mnie przeœwiadczenie, ¿e – „najlepsz¹ poduszk¹ do spania jest czyste sumienie”.

$

Rozczarowa³y mnie „Dzienniki” Agnieszki Osieckiej, rozczarowuje tak¿e serial o niej emitowany teraz w TVP 1. W codziennym ¿yciu wydawa³a mi siê o wiele g³êbiej myœl¹ca ni¿ w zapiskach i mia³a o wiele wiêcej wdziêku ni¿ w kolejnych odcinkach tego¿ serialu. Zawsze mia³em wra¿enie, i¿ czuje i widzi wiêcej ni¿ ujawnia, natomiast w „Dziennikach” sp³yci³a sam¹ siebie. Kiedy j¹ pozna³em, czu³em, ¿e przeœwietla mnie do szpiku podczas rozmów, czy to teatralno-s³u¿bowych, czy towarzysko-zakrapianych. Ba³em siê jej kobiecej przewrotnoœci. PóŸniej nigdy nie wiedzia³em, kiedy jest ironiczna a kiedy powa¿na. Bywa³o, ¿e mama Agnieszki przeprasza³a mnie za jej zachowanie. Œmieszy³ j¹ mój „pedantyczny stosunek do wszystkiego” i œmieszy³a moja naiwnoœæ w postrzeganiu œwiata i ludzi. Razy kilka wypiliœmy razem to i owo. I w Warszawie, i w Nowym Jorku. Podczas tañca bywa³a wrêcz uwodzicielska. Pachnia³a wiosn¹. Po latach wybaczy³a mi, ¿e zrezygnowa³em z piosenek, które po znajomoœci napisa³a do mojego przedstawienia.

7

Andrzej Józef D¹browski Wymyœli³a je ad hoc – zapewne po którymœ kieliszku – pewna, ¿e i tak je puszczê, bo to ona je napisa³a. Nie pasowa³y jednak zupe³nie ani do sztuki, ani do mojej re¿yserii. Nie chcia³a ich zmieniæ, zatem nie znalaz³y siê w przedstawieniu. Na szczêœcie nie dosz³o do ¿adnej awantury. Agnieszka by³a piêkna i mia³a ten rodzaj uroku, który tyle¿ zniewala³, co niepokoi³. Chcia³o siê z ni¹ przebywaæ, acz z pewn¹ ostro¿noœci¹. Z biegiem lat ta ostro¿noœæ by³a coraz wiêksza. Szkoda, ¿e rzeczony serial jest jedynie komiksem o niektórych w¹tkach jej przebogatego ¿ycia. Jest ono wspania³ym materia³em na biograficzn¹ powieœæ-rzekê i serial-tasiemiec. Od Agnieszki przej¹³em powiedzenie – „przeprowadziæ sprawê przez bufet”. Dzisiaj wspominamy j¹ w rozmowach z jej blisk¹ przyjació³k¹ Krystyn¹ Mikulank¹, z któr¹ i mnie po³¹czy³y wiêzy przyjaŸni.

$

Podziwiam walkê nowojorskich restauratorów o przetrwanie pandemii. Mam nadziejê, ¿e skoro ju¿ niemal wszêdzie buduj¹ na ulicach prowizoryczne budki – restauracyjki, to dok³adnie wyliczyli sobie, ¿e to pomo¿e im tê pandemiê przetrzymaæ. Z konsumentami ró¿nie bywa, najwiêcej widzê ich w tych¿e budkach w pi¹tki i soboty. Sam bym te budko-restauracje i budko-puby wspiera³, ale wiadomo – podczas pandemii i ja centem nie œmierdzê.

$

Nowy Rok zacz¹³ siê w Polsce od awantury o szczepionki dla tzw. celebrytów, w Ameryce zaœ kolejnymi buñczucznymi oskar¿eniami Trumpa o oszustwa wyborcze. Jego liczni zwolennicy s¹ przekonani, ¿e do nich dosz³o. Wielu Amerykanów i Polaków wielbi go nadal i zupe³nie im nie przeszkadza, ¿e nie dokona³ niczego dobrego w kwestii ubezpieczeñ medycznych oraz przesun¹³ do 72 roku ¿ycia prawo do wybierania pieniêdzy z Indywidualnych Kont Emerytalnych (IRA). Nie podejmuj¹ tematu, kiedy siê im o tym mówi. W Polsce i Ameryce czeka nas walka o jak najmniej bolesne wyjœcie z pandemii, o ile uda siê j¹ pokonaæ ow¹ szczepionk¹. Rezultaty gospodarcze mog¹ byæ dramatyczne. W obu krajach dojdzie do zaostrzonej konfrontacji miêdzy – umownie mówi¹c – konserwatystami a postêpowcami. W Polsce fundamentaliœci narodowo-religijni bêd¹ chcieli narzuciæ swoj¹ wolê reszcie spo³eczeñstwa. Reszty wolê nie przewidywaæ.

$

Albert Einstein – „Nigdy nie myœlê o przysz³oœci. Nadchodzi ona wystarczaj¹co szybko”. m

Tydzieñ na kolanie Czwartek œwitem Mia³em nadziejê, ¿e tego nie napiszê…, ale nie da siê. Prezydent Donald Trump w³aœnie zaprzepaœci³ to, co uda³o mu siê osi¹gn¹æ podczas czteroletnich rz¹dów. Wczorajszy szturm na Kongres jego zwolenników to kulminacja, po której nic nie bêdzie ju¿ takie samo. Jedna zabita kobieta (ponoæ trzy inne osoby zmar³y z powodu innych niedomagañ), zdewastowany gmach Kongresu, fatalne obrazki z wnêtrza sal parlamentarnych godne Trzeciego Œwiata… Wszystko po tym, gdy na wiecu wezwa³, aby wziêli sprawy w swoje rêce i ruszyli na Kongres. Sam pojecha³ do Bia³ego Domu, gdzie obserwowa³ wszystko w telewizji…

Nie, nie bêdê broni³ Trumpa, ¿e emocje, ¿e oszukali, ¿e to, ¿e tamto, nie. Dosyæ tych wymówek. Od momentu przegranej w listopadzie Trump - przegrany metodycznie niszczy wizerunek Trumpa - prezydenta dobrego dla zwyk³ych Amerykanów. Zachowuj¹c siê niczym rozemocjonowany nastolatek, nie mog¹cy pogodziæ siê z pora¿k¹, pali wszystko i wszystkich wokó³ siebie. To przez Trumpa, Republikanie przegrali dogrywkê o dwa miejsca w Senacie w Georgii, dziêki czemu Demokraci bêd¹ mieli pe³niê w³adzy w Waszyngtonie (prezydent, Izba Reprezentantów, Senat) przynajmniej do stycznia 2023 r. To przez jego zachowania, bêd¹ przez najbli¿sze miesi¹ce, jeœli nie lata, wprowadzali swój radykalny program zmian, krusz¹c opór przeciw nim, koniecznoœci¹ walki z „populizmem”, a mo¿e nawet „faszyzmem”. Pan prezydent mia³ wszelkie mo¿liwoœci dochodzenia swoich praw: przed

s¹dami lokalnymi, w poszczególnych stanach, wreszcie na poziomie federalnym – przed S¹dem Najwy¿szym. Wszêdzie us³ysza³ „nie”, co zreszt¹ nie dziwi, bior¹c pod uwagê jakoœæ prawników, którymi siê otacza³ i typow¹ dla Trumpa „wielk¹ improwizacjê”. Atak na Kongres – nie wnikaj¹c czy byli tam jacyœ prowokatorzy czy nie, i tak wszystko idzie na jego konto – to by³a tylko wisienka na torcie powyborczego szaleñstwa, które, nie miejmy w¹tpliwoœci, pos³u¿y rz¹dz¹cym Demokratom i wspieraj¹cej ich sieci korporacyjnych interesów, do twardej i bezwzglêdnej realizacji w³asnych celów. Jeœli takie giganty jak Facebook czy Twitter s¹ w stanie ca³kowicie cenzurowaæ (poprzez zablokowanie kont) urzêduj¹cego prezydenta USA (w wypadku Twittera z 88 milionami osób œledz¹cych), to co mo¿emy zrobiæ im my, maluczcy? Jeœli media g³ównego nurtu bez ¿adnej ju¿ teraz ¿enady popieraj¹ jedn¹ stronê polityczne-

go sporu, to co siê stanie, gdy ju¿ od³¹cz¹ media od telewizyjno - spo³ecznoœciowego tlenu (a nast¹pi to zapewne w dniu inauguracji nowego prezydenta) najwiêkszego krytyka „fake news” w imiê nieustaj¹cej „walki” z (tutaj wstawmy sobie wszystkie dowolne -izmy)? 20 stycznia zostanie zaprzysiê¿ony nowy prezydent, Joe Biden. To rzeczywistoœæ, wszystko inne jest fantastyk¹. Jeœli zaœ chodzi o Trumpa, to doœæ zszokowany wczorajszymi wydarzeniami, jeden z jego koalicjantów w Kongresie, senator Lindsey Graham mówi³ wczoraj do kolegów, protestuj¹cych przeciw akceptacji wyboru Bidena: „nie liczcie na mnie, dosyæ tego, musimy z tym skoñczyæ”. Dodaj¹c: „chcia³em byæ pomocny… razem z Trumpem odbyliœmy niez³¹ podró¿”. To „ale” nie zosta³o wypowiedziane, ale nie musia³o, zawis³o w powietrzu… Myœlê, ¿e doskonale odda³ to, co dzisiaj czuje wielu z nas.

Jeremi Zaborowski


Nr 204

Nowy Jork

9 stycznia 2021

224 rocznica powstania Legionów Polskich we W³oszech 9 stycznia 1797 roku w porozumieniu z Agencj¹, organizacj¹ emigracji polskiej w Pary¿u, genera³ Jan Henryk D¹browski i Administracja Generalna zale¿nej od Bonapartego Republiki Lombardzkiej zawarli umowê o tworzeniu polskich jednostek wojskowych. Na jej podstawie przyst¹piono do tworzenia formacji, która przesz³a do historii jako Legiony Polskie we W³oszech. Idea stworzenia polskich formacji na obczyŸnie zrodzi³a siê po raz pierwszy jeszcze przed wybuchem w 1794 roku powstania koœciuszkowskiego. Jej autorem by³ Wojciech Turski, w 1793 roku pu³kownik w sztabie francuskich Armii Pó³nocy i Armii Ardenów. 12 czerwca zredagowa³ on dla ministra wojny Jeana Bouchette memoria³, w którym proponowa³ utworzenie na pograniczu Turcji punktu zbornego dla dezerterów polskich z armii zaborczych. Turski by³ przekonany, ¿e w krótkim czasie mo¿liwe jest utworzenie stutysiêcznej armii polskiej. Minister uzna³ projekt za interesuj¹cy, ale zosta³ on odrzucony przez ministra spraw zagranicznych, jako niezgodny z francusk¹ polityk¹ nieingerencji w wewnêtrzne sprawy innych pañstw. Po klêsce powstania koœciuszkowskiego i po trzecim rozbiorze Polski w 1795 r., za spraw¹ Cesarstwa Rosyjskiego, Królestwa Prus i imperium Habsburgów, Rzeczpospolita Obojga Narodów zniknê³a z map. Sprawa polska d³ugo nie znajdowa³a ¿adnych sojuszników na arenie miêdzynarodowej. Z uwagi na zawi¹zanie przez pañstwa zaborcze koalicji antyfrancuskiej, to w³aœnie kraj nad Sekwan¹ sta³ siê dla Polski naturalnym koalicjantem.

Nadzieje na odzyskanie niepodleg³oœci Polacy zwi¹zali z Francj¹ i Napoleonem Bonaparte. Liczono, ¿e Francja rozgromi wszystkie trzy pañstwa zaborcze: Austriê, Prusy i Rosjê. W roku 1796 armia francuska pod dowództwem genera³a Bonapartego zajê³a pó³nocne W³ochy, oswobadzaj¹c je spod panowania Austrii. Na wyzwolonych terenach Napoleon utworzy³ republiki, uzale¿nione od Francji, ciesz¹ce siê jednak du¿¹ autonomi¹. W republikach tych schronienie znajdowali polscy uchodŸcy – byli powstañcy. Polscy dzia³acze patriotyczni na emigracji dostrzegli mo¿liwoœæ podjêcia czynnej walki o niepodleg³oœæ. Plan zak³ada³ utworzenie polskich oddzia³ów w s³u¿bie francuskiej. Utworzone mia³y byæ z polskich uchodŸców, jak równie¿ z Polaków dezerterów z austriackiej armii, którzy si³¹ zostali do niej wcieleni, lub z jeñców wziêtych do niewoli po rozbiciu armii austriackiej. Rz¹d Republiki Francuskiej zaakceptowa³ ten projekt i organizacjê legionów powierzy³ genera³owi Henrykowi D¹browskiemu. Polskie legiony mia³y zostaæ utworzone w pó³nocnych W³oszech, w ówczesnej Republice Lombardzkiej. 9 stycznia 1797 roku genera³ D¹browski podpisa³ umowê ze sprzymierzon¹ z Francj¹ republik¹ Lombardii, a ju¿ 20 stycznia wystosowa³ odezwê, w której zachêca³ Polaków do wst¹pienia w szeregi nowej formacji zbrojnej: „Wierny ojczyŸnie mojej do ostatniego momentu, walczy³em za jej wolnoœæ pod nieœmiertelnym Koœciuszk¹. Upad³a ona przed przemoc¹ i nie pozostaje nam, jak pocieszaj¹ce wspomnienie, ¿eœmy krew przelewali za ziemie przodków naszych, ¿eœmy widzieli nasze chor¹gwie zwyciêskie pod Dubienk¹, Rac³awicami, War-

1799

Legion Italique

Legion Polonaise

Legion des Francs du Nord

Chasseurs de Paris

LEGION POLSKI WE W£OSZECH

1797-1802

JENERA£ JAN HENRYK D¥BROWSKI Wódz Legionów Polskich we W³oszech szaw¹ i Wilnem. Polacy, nadzieja powstaje! Francja zwyciê¿a, ona siê bije za sprawê narodów, starajmy siê os³abiæ jej nieprzyjació³. Francja pozwala nam schronienia, czekaj¹c lepszych losów dla kraju naszego, idŸmy pod jej chor¹gwie, te s¹ znakiem honoru i zwyciêstwa. Legiony polskie formuj¹ siê we W³oszech, na tej ziemi, niegdyœ œwi¹tyni wolnoœci. Ju¿ oficerowie i ¿o³nierze, towarzysze trudów naszych i mêstwa s¹ ze mn¹, ju¿ siê bataliony formuj¹. Przybywajcie, koledzy, rzucajcie broñ, któr¹ wam nosiæ przymuszono, bijmy siê za sprawê wspóln¹ wszystkich narodów, za wolnoœæ pod walecznym Bonaparte, zwyciêzc¹ W³och! Triumfy Rzeczypospolitej Francuskiej s¹ nasz¹ jedyn¹ nadziej¹, za jej pomoc¹ i jej aliantów mo¿e zobaczymy jeszcze domy nasze, któreœmy z rozrzewnieniem porzucili.” Na odezwê genera³a D¹browskiego rozpowszechnian¹ w pañstwach zaborczych zaczêli zg³aszaæ siê ochotnicy. Najwiêcej z zaboru austriackiego, poniewa¿ na mocy traktatów rozbiorowych Austria zajê³a najwiêksz¹ i najbardziej zaludnion¹

czêœæ rdzennej Polski. Podobnie jak inne pañstwa zaborcze traktowa³a zajête tereny g³ównie jako Ÿród³o surowców, taniej si³y roboczej i wp³ywów z podatków, doprowadzaj¹c najubo¿sz¹ ludnoœæ do nêdzy. W porównaniu z innymi pañstwami zaborczymi Austria wcieli³a te¿ do swojej armii najwiêcej polskich rekrutów. Dlatego w szczególnoœci do nich skierowana by³a odezwa genera³a D¹browskiego. I to w³aœnie ci ¿o³nierze najliczniej zasilali powstaj¹ce we W³oszech Legiony. Staraniami D¹browskiego Legiony maj¹ce zasiliæ Republikê Lombardzk¹ otrzyma³y polskie umundurowanie, odznaki i kadrê na szczeblu oficerskim. Sztandary mia³y byæ zbli¿one do polskich, polskie by³y równie¿ stopnie wojskowe oraz jêzyk komend. Ponadto Legioniœci mieli do mundurów przypiêt¹ trójkolorow¹ kokardê, w nawi¹zaniu do barw francuskich z czasów rewolucji. Na szlifach widnia³ w³oski napis „Tutti gli uomini liberi sono fratelli” – „Wszyscy ludzie wolni s¹ braæmi”. Dodatkowo zosta³o im zagwarantowane prawo powrotu do Polski, kiedy roz-


poczn¹ siê walki o wyzwolenie ojczyzny. D¹browski szkoli³ i powiêksza³ we W³oszech polskie oddzia³y, które ju¿ w po³owie roku liczy³y 7 tysiêcy uzbrojonych ¿o³nierzy. Utworzone zosta³y dwie legie po 3 bataliony ka¿da. Dowódc¹ pierwszej legii by³ gen. Józef Wielhorski, drugiej gen. Franciszek Rymkiewicz. Dowódcy starali siê rozbudzaæ ducha patriotycznego wœród ¿o³nierzy, którzy czêsto byli pochodzenia ch³opskiego. D¹browski zniós³ kary cielesne, wprowadzi³ naukê czytania i pisania oraz stara³ siê pog³êbiæ ich wiedzê z historii Polski. Ponadto da³ mo¿liwoœæ awansu ¿o³nierzom, którzy nie pochodzili ze stanu szlacheckiego. W Pary¿u dzia³alnoœæ organizacyjn¹ na rzecz Legionów prowadzi³ przyjaciel D¹browskiego – Józef Wybicki, poeta i dzia³acz polityczny. Na wezwanie genera³a Wybicki opuœci³ Pary¿ i uda³ siê do W³och, aby go wspomóc. Wed³ug przekazów, gdy w lipcowy wieczór 1797 r. doje¿d¿a³ do Reggio nell'Emilia, niedaleko Bolonii, gdzie genera³ D¹browski organizowa³ kolejny polski legion, us³ysza³ popularnego mazurka œpiewanego przez jeden z formowanych oddzia³ów. Józef Wybicki zapamiêta³ tê melodiê, nie wiedzia³ jeszcze, ¿e kilka dni póŸniej napisze do niej nowy tekst: Jeszcze Polska nie umar³a, Kiedy my ¿yjemy. Co nam obca moc wydar³a, Szabl¹ odbierzemy.

LEGION POLSKI WE W£OSZECH

Pieœñ Legionów Polskich po raz pierwszy uroczyœcie odœpiewano podczas po¿egnania wymaszerowuj¹cych z Reggio Legionistów. Przy boku Francuzów mieli dotrzeæ przez Pó³wysep Ba³kañski, Bukowinê i Galicjê do ojczyzny i wywalczyæ dla niej wolnoœæ. Przejdziem Wis³ê, przejdziem Wartê, Bêdziem Polakami, Da³ nam przyk³ad Bonaparte, Jak zwyciê¿aæ mamy. Marsz, marsz, D¹browski, Do Polski z ziemi w³oskiej, Za twoim przewodem Z³¹czem siê z narodem.

LEGION POLSKI WE W£OSZECH

Jednak w kwietniu 1797 r. Napoleon zawar³ rozejm z Austri¹, wiêc Legiony pozosta³y we W³oszech. Czas zbrojnego powrotu „z ziemi w³oskiej do Polski” pozosta³ nieokreœlony. Legiony w³oskie zosta³y przeznaczone do zwalczania ruchów narodowych na Pó³wyspie Apeniñskim przeciwko hegemonii Francji, co by³o ich pierwszym dramatem. Zajêli w tym czasie m.in. Pañstwo Koœcielne, w tym Rzym. W 1801 roku w Luneville Francja zawar³a pokój z Austri¹. W negocjacjach nie zosta³a podniesiona sprawa wyzwolenia Rzeczpospolitej i tym samym istnienie Legionów straci³o racjê bytu. Legioniœci zostali wys³ani do t³umienia powstania we francuskiej kolonii San Domingo (obecnie Haiti), gdzie wiêkszoœæ z nich zginê³a w walkach albo na skutek chorób tropikalnych. Jednak do dziœ na Haiti ¿yj¹ potomkowie polskich legionistów, którzy zachowuj¹ jeszcze cieñ pamiêci o swoich przodkach. Nie by³ to jednak koniec epopei legionowej. Polacy walczyli u boku Napoleona a¿ do koñca, tworz¹c ró¿ne formacje niemal¿e na wszystkich frontach Europy. Polscy ¿o³nierze toczyli ciê¿kie boje w Hiszpanii, walczyli w Prusach i na terenie Rzeczypospolitej oraz brali udzia³ w wyprawie Napoleona na Moskwê. Czêœæ Legionistów pozosta³a z Napoleonem a¿ do koñca, walcz¹c w bitwie narodów pod Lipskiem czy w bitwie pod Waterloo, która zakoñczy³a epopejê napoleoñsk¹. W Legionach s³u¿y³o oko³o 35 tysiêcy ¿o³nierzy i oficerów. Zginê³o ponad 20 tysiêcy. Po wielu bitwach liczebnoœæ legii w³oskiej zmala³a, usta³ te¿ nap³yw Polaków do Legionów, poniewa¿ austriaccy dowódcy nauczeni doœwiadczeniem przestali

1797-1802

1801

I POLSKA 114. PÓ£-BRYGADA POLSKA PIESZA PÓ£-BRYGADA PIESZA pod dowództwem na ¿o³dzie Gen. Axamitowskiego Rzeczypospolitej Francuskiej w r. 1803 wys³ana do St-Domingo

ARTYLERIA LEKKA KONNA Szef Axamitowski Wincenty

1796

I BATALION PIECHOTY POLSKIEJ W S£U¯BIE RZECZYPOSPOLITEJ TRANSPADAÑSKIEJ pod dowództwem majora Strza³kowskiego

kierowaæ na front w³oski polskich rekrutów z Galicji. Podjêto wiêc decyzjê o zorganizowaniu polskich legionów w Niemczech. Nad Renem utworzono Legiê Naddunajsk¹. Dla nich droga do Polski mia³a wieœæ w odwrotnej kolejnoœci, najpierw przez Wartê, potem przez Wis³ê. Dopiero w 1806 r. D¹browski i Wybicki w³aœnie od zachodu dotarli do Wielkopolski na czele Legionów, z zamiarem wzniecenia narodowego powstania. W Poznaniu Polacy przywitali ich Pieœni¹ Legionów, która wyprzedzi³a swoich twórców. By³o to pierwsze publiczne wykonanie Mazurka D¹browskiego na polskiej ziemi. Droga legionistów do Polski przy boku Napoleona by³a d³u¿sza ni¿ przypuszczali, pe³na rozgoryczenia, frustracji i poczucia krzywdy, poniewa¿ sprawa polska by³a dla Napoleona zawsze wypadkow¹ jego miêdzynarodowej polityki. Ale innej dro-

LEGION POLSKI WE W£OSZECH

LEGION POLSKI WE W£OSZECH

I BATALION szef Bia³owiejski

gi wówczas nie by³o. Polacy u boku Napoleona prze¿yli dni chwa³y i triumfu, nadziei na wolnoœæ w utworzonej namiastce pañstwa polskiego – Wielkim Ksiêstwie Warszawskim, po czym przyszed³ czas ca³kowitej klêski, po przegranej Napoleona w Rosji w 1812 r. Polacy musieli jeszcze przez ponad stulecie dŸwigaæ jarzmo zaborów. Towarzyszy³a im myœl o wolnej, niepodleg³ej ojczyŸnie zawarta w s³owach „Jeszcze Polska nie umar³a, kiedy my ¿yjemy” i pamiêæ o ¿o³nierzach Jana Henryka D¹browskiego. Genera³ D¹browski zmar³ w 1818 roku po odnowieniu siê starej rany doznanej w jednej ze stoczonych bitew. ¯egnaj¹c siê z najbli¿szymi, wódz Legionów przekaza³ swe ostatnie przes³anie: „I có¿ nam przyniós³ tyloletni przelew krwi? Mêstwo ¿o³nierzy ws³awi³o wodzów, ale có¿ przynios³o dla ogó³u? Ka¿dy z was dr¿y o los,

II BATALION szef Forestier

1797-1802

III BATALION szef Grabiñski

jaki ten ostatni kawa³ kraju spotkaæ mo¿e. Wszystkiego z³ego mo¿ecie siê spodziewaæ, jeœli nie bêdzie œcis³ego wêz³a, który was wszystkich zjednoczy. Z przyczyn niezgód marnie straciliœmy najpomyœlniejsze okolicznoœci. Spójni i pracy wam trzeba. Przysz³oœæ macie wielk¹ i œwietn¹, ale ufajcie tylko samym sobie i budujcie tylko na w³asnej sile!” Przyg J. Szczepkowska

ILUSTRACJE: KAJETAN SARYUSZ-WOLSKI

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava.swap@gmail.com tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska Teofil Lachowicz


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

10

GRUBE RYBY I PLOTKI 3 stycznia Seweryn Krajewski skoñczy³ 74 lata. Autor niezapomnianych przebojów ma na koncie dziesi¹tki p³yt i od kilku dekad jego popularnoœæ nie s³abnie. Mimo ¿e muzyk unika jak ognia b³ysku reflektorów i salonowego blichtru, o jego ¿yciu prywatnym bywa³o g³oœno. Muzyk dozna³ niewyobra¿alnej tragedii, jak¹ jest œmieræ dziecka, natomiast kilka lat temu ca³a Polska œledzi³a jego wojnê z domnieman¹ nieœlubn¹ córk¹. O Sewerynie Krajewskim mówi siê, ¿e s³awa nigdy nie przewróci³a mu w g³owie. Skromny, pomocny, empatyczny, z nieposzlakowan¹ opini¹. Z ¿on¹ El¿biet¹ doczeka³ siê dwóch synów: Sebastiana oraz Maksymiliana, który zgin¹³ w wypadku samochodowym, gdy mia³ zaledwie 6 lat. Mama wioz³a go na lekcjê muzyki, gdy nagle rozpêdzona ciê¿arówka wyjecha³a z drogi podporz¹dkowanej i uderzy³a w auto, którym jechali. Ch³opiec zgin¹³ na miejscu. „Œmieræ Maksymiliana to by³ dla Seweryna i Elki, jego ¿ony, ogromny cios. Tym bardziej, ¿e Maksymilian by³ œwietnym dzieckiem – otwartym, ¿ywio³owym, zabawnym. Rodzice d³ugo nie mogli po tym wydarzeniu dojœæ do siebie” – wspomina³ Krzysztof Szewczyk, ojciec chrzestny tragicznie zmar³ego ch³opca i przyjaciel domu. Po wielu latach zmagania siê z depresj¹, u ¿ony Krajewskiego zdiagnozowano rzadk¹ chorobê. Równie¿ relacje z jedynym synem by³y przez lata doœæ napiête. Media pisa³y o jego zwi¹zku z nauczycielk¹ jêzyka angielskiego, którego rodzice nie zaakceptowali i o d³ugich okresach, kiedy nie utrzymywali ¿adnego kontaktu. Na szczêœcie uda³o im siê pojednaæ i dziœ syn to

Weronika Kwiatkowska

Seweryn Krajewski z ¿on¹ El¿biet¹. Na zdjêciu w kó³ku Julitta, która twierdzi, ¿e jest córk¹ muzyka.

wielka duma rodziców. Sebastian poszed³ w œlady s³awnego taty i zosta³ kompozytorem. Odpowiada m.in. za muzykê do kilku filmów i seriali. W 2015 roku ilustrowane tygodniki opisa³y historiê 46-letniej wówczas Julit-

www.kurierplus.com

ty Krajewskiej, ksiêgowej mieszkaj¹cej na sta³e w Wielkiej Brytanii, która twierdzi³a, ¿e jest córk¹ muzyka. Mia³a byæ owocem ognistego romansu, który po³¹czy³ Seweryna Krajewskiego z piêkn¹ blondynk¹ o imieniu Jadwiga w 1968 ro-

ku po festiwalu w Opolu. Szeœæ lat póŸniej, w marcu 1975 roku, s¹d w oparciu m.in. o badania krwi i zeznania œwiadków ustali³, ¿e ojcem dziecka jest w³aœnie artysta i zas¹dzi³ Krajewskiemu p³acenie alimentów. Julitta jako doros³a kobieta kilkakrotnie podejmowa³a próby kontaktu z ojcem, jednak wobec niechêci z jego strony, zrezygnowa³a. Sprawa powróci³a w 2017 roku. W dniu 48. urodzin kobiety Seweryn Krajewski zamieœci³ w sieci zdjêcie testów DNA, które mia³y stanowczo zaprzeczaæ pokrewieñstwu. Zosta³y wykonane w renomowanej placówce DNA Diagnostics Center z siedzib¹ w Fairfield w stanie Ohio (USA). „Przedstawiam gor¹ce i ostateczne wyniki badañ DNA. Dla nieznaj¹cych angielskiego zdradzê, ¿e prawdopodobieñstwo pokrewieñstwa jest zerowe. Pozostaje z niecierpliwoœci¹ oczekiwaæ na dalsze postêpy tej skazanej niestety na karierê kobiety” – napisa³ muzyk. Wpis w krótkim czasie zosta³ skasowany. Jednak 48-latka ujawni³a, ¿e badania by³y sfa³szowane i laboratorium, które mia³o je wykonaæ, nie otrzyma³o od niej ¿adnych próbek. Przy okazji zapewni³a, ¿e kilka razy namawia³a kompozytora do wykonania badañ DNA, jednak on konsekwentnie odmawia³. Podobno to nie pierwszy przypadek, gdy ktoœ podawa³ siê za dziecko znanego muzyka. Sprawa ostatecznie ucich³a, do dziœ jednak budzi ogromne emocje a fani wokalisty zastanawiaj¹ siê, jaka jest prawda... m


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

11

Weronika Kwiatkowska

Nowy Rok mi, z których 24/7 wybija disco-polowe szambo.

Ostatni dzieñ starego roku. Wielki czarny kot na p³ocie. Zastyga bez ruchu kiedy robiê mu zdjêcie. Czujny. Ale nie ucieka, kiedy próbujê go przegoniæ. Od kilku dni terroryzuje wykastrowanego Cecyla, który – jak t³umaczy³ kiedyœ lekarz weterynarii – nie wie o tym, ¿e zosta³ eunuchem i uparcie znaczy terytorium. Bez skutku. Musi wiêc stawaæ do walki. Ale przegrywa z olbrzymem. Wraca z podkulonym ogonem. I li¿e rany. Przystêpujê wtedy do akcji udzielania pierwszej pomocy: sprawdzam, czy nie ma otwartych z³amañ, zadrapania przemywam wod¹ utlenion¹, a nastêpnie aplikujê maœæ z antybiotykiem. Potem d³ugo t³umaczê, ¿eby nie wdawa³ siê w bójki. I nie szlaja³ po ulicach. Ale nie s³ucha. Przysypia. Mamrotaj¹c pod ró¿owym nosem kocie przekleñstwa. I uderzaj¹c miarowo ogonem. Ostatnie godziny starego roku. Wszyscy wydaj¹ siê byæ poirytowani, niespokojni. Rute, u której zamówi³am na wieczór pastéis de nata, przybiega spóŸniona i przeprasza, ¿e trochê za bardzo przypiek³a portugalskie babeczki, ale wda³a siê w dyskusjê telefoniczn¹ z by³ym mê¿em i za póŸno wyci¹gnê³a je z pieca. S¹siad, którego mijam na schodach wygra¿a kurierowi, który pomyli³ przesy³ki. A ja wygra¿am K., który postanawia sprawdziæ, kto wystêpuje na sylwestrze w telewizji publicznej, choæ wiadomo, ¿e Zenek i jemu podobni troglodyci estrady. Myœl¹c o piekle wyobra¿am sobie cele z g³oœnika-

* W rozmowach zdalnych te¿ nerwowo. Zauwa¿am, ¿e w roku pandemicznym pojawi³o siê nowe zjawisko: licytowanie siê na nieszczêœcie. Kto ma gorzej? Nielegalni, którzy zostali na lodzie, zazdroszcz¹ bezrobotnym prawa do zasi³ku. Bezrobotni zaœ myœl¹ z zawiœci¹ o pracownikach, których fala COVID-19 nie zmiot³a. Ci, którzy nie mog¹ pracowaæ zdalnie, w ka¿dej rozmowie podkreœlaj¹, jak maj¹ ciê¿ko, ¿e musz¹ jeŸdziæ do pracy. Zamkniêci w domach z kolei utyskuj¹ na konsekwencje d³ugotrwa³ej izolacji i – jeœli maj¹ dzieci – koniecznoœæ odrabiania lekcji i uci¹¿liwoœæ szko³y online. Wszyscy cierpi¹ z powodu niemo¿noœci podró¿owania, kilkumiesiêczne unieruchomienie postrzegaj¹c w kategoriach ¿yciowej traumy. W rozmowach dominuje lejtmotyw: mój ból jest wiêkszy ni¿ twój. I nikogo do niczego nie mo¿na przekonaæ. Wiêc choæ bezapelacyjnie wygrywam w konkursie na ofiarê skutków pandemii, nie u¿alam siê nad sob¹. Poniewa¿ nie mam prawa. Poniewa¿ (jeszcze) ¿yjê. * SpóŸniony prezent gwiazdkowy, który mia³ byæ piórem, okazuje siê wykwintnym o³ówkiem. Bêdê mog³a rysowaæ po ksi¹¿kach. I w zeszytach z nienapisan¹ poezj¹. Myœl¹c o innych kuriozalnych prezentach przypominam sobie rolkê papieru, z któr¹ przed laty stan¹³ w drzwiach mój ówczesny ch³opak. Z rozbrajaj¹c¹ szczeroœci¹ oznajmi³, ¿e prezentu nie zd¹¿y³ kupiæ, bo wczeœniej zamkniêto sklep, ale … papier ju¿ ma! Inny niezapomniany podarunek otrzyma³am z okazji dnia kobiet. To by³o nasze pierwsze, wspólne mieszkanie. Le-

¿eliœmy w poœcieli. Dochodzi³a pó³noc. K. oznajmi³, ¿e ma dla mnie niespodziankê. Ukrywa³ coœ pod poduszk¹. Pomyœla³am: pierœcionek zarêczynowy! Bilet na rejs dooko³a œwiata! Wygrana w totka! Zadowolony powolutku uchyla³ r¹bka tajemnicy. Pod poduszk¹ le¿a³… radiobudzik. By³ te¿ chomik ukryty w papierowej tytce, o którym d³ugo myœla³am, ¿e jest dro¿d¿ówk¹ („Sprzedawali za 3.50 to kupi³em!) i w³asnorêcznie upieczony chleb z kminkiem, obleczony srebrn¹ foli¹. Mê¿czyŸni rzadko „umiej¹ w prezenty”. M¹¿ kole¿anki z okazji 40. urodzin wrêczy³ jej… otwieracz do konserw. Inny namiêtnie wybiera ubrania w rozmiarze 0, choæ partnerka od zawsze nosi 6. Znajoma, bêd¹c dzieckiem, dosta³a od ojca pod choinkê kolejkê elektryczn¹. Najdziwniejsze by³o to – opowiada³a – ¿e nie pozwala³ siê ni¹ bawiæ, bo zepsujê. Kolejka by³a tylko do podziwiania! W tym roku udaremni³am próbê zakupu wielkiego garnka do kiszenia kapusty – powiedzia³a Gosia, kiedy zapyta³am j¹ o najdziwniejszy prezent, który dosta³a z okazji. Lub bez. M¹¿ kocha kiszonki, ale ja nigdy niczego nie kisi³am i nie zamierzam – doda³a buñczucznie. Kuzynce z Londynu by³y ju¿ partner podarowa³ na Walentynki … skarbonkê. By³o to w czasie, gdy nie pracowa³ i ja p³aci³am czynsz oraz wszystkie nasze rachunki – napisa³a. Czasem zbyt wybuja³a fantazja mo¿e wywieœæ na manowce. W tym roku to ja wrêczy³am prezent z gatunku kuriozalnych, a mianowicie kupi³am mojemu mê¿owi… noktowizor cyfrowy – poinformowa³a Agnieszka. Jeszcze dwa tygodnie temu wydawa³o mi siê to œwietnym pomy-

s³em – doda³a ze œmiechem. Teraz zastanawiam siê, z kim lub czym, zamieni³am siê na g³owê. Na pytanie, jaka idea przyœwieca³a temu œmia³emu posuniêciu – odpowiedzia³a: Myœla³am, ¿e m¹¿ uzna to za absolutnie wyrafinowany gad¿et do nocnego obserwowania kotów wracaj¹cych z polowania. Odk¹d przeprowadziliœmy siê na wieœ bardziej interesuje siê zwierzêtami – t³umaczy³a. Prezent odes³aliœmy i teraz szukamy normalnej lornetki. Nietrafione prezenty. Niespe³nione marzenia. Lalka-szmacianka vs. Barbie z Pewexu. Czapka wydziergana przez babciê, zamiast modnego enerdowskiego zestawu z kangurkiem. Adidasy z czterema paskami. Wyroby czekoladopodobne. Pies-zabawka, kiedy marzy siê o tym prawdziwym. Œwiêta w czasach niedoboru przygotowa³y nas do radzenia sobie w ka¿dej sytuacji. Potrafimy prze³ykaæ ³zy rozczarowania i grzecznie dziêkowaæ, nawet jeœli w ramach prezentu z egzotycznej podró¿y ukochany wujek wrêcza zestaw jednorazowych kosmetyków z hotelowej ³azienki. A przyjació³ka zapomina, ¿e cztery lata wczeœniej chwali³a siê nietrafionym prezentem weselnym i zakurzona lampa solna bez oryginalnego opakowania, do której przytroczy³a karteczkê z napisem „happy birthday” i wrêczy³a z szerokim uœmiechem, staje siê ropiej¹cym wrzodem na zdrowej tkance relacji. Zreszt¹, zgodnie z zasadami regiftingu, ohydna bry³a soli z ¿arówk¹ w œrodku trafia w kolejne miejsce. Byæ mo¿e nie ostatnie. I tak podró¿uje przez czas i przestrzeñ. Staj¹c siê symbolem beczki soli, któr¹ – nie z ka¿dym – chcielibyœmy zjeœæ. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

Byle jak Jan Latus W ramach zabijania nadmiaru wolnego czasu korzystam du¿o z internetu. Wbrew krakaniu, mo¿na tam znaleŸæ mnóstwo materia³ów pouczaj¹cych, inspiruj¹cych, na dobrym poziomie. Ale to inny temat. Dziœ interesuje mnie totalna bylejakoœæ, odpuszczenie sobie kontroli nad jakoœci¹ w³asnego, oferowanego œwiatu, produktu. Na kanale Youtube rozpanoszyli siê blogerzy, czy dok³adniej: vlogerzy. Osobom w bardzo podesz³ym wieku wyjaœniam: to facet albo kobieta, który mówi coœ na jakiœ temat, nagrywa to kamerk¹ i udostêpnia za darmo w sieci. Czasem jest to gadaj¹ca g³owa, czasem vloger idzie sobie na przyk³ad ulicami Las Vegas lub pla¿¹ w Hiszpanii i komentuje to co robi (wchodzi, kupuje, p³aci, wychodzi). Mówienie do ustawionej na statywie na koñcu sto³u kamerki to najprostsza z mo¿liwych produkcji filmowych. Kamera jest

tania, amatorska – po co komu lepsza? – stó³ ju¿ sta³ w pokoju, wystarczy nacisn¹æ guzik „recording” i powiedzieæ, co ma siê do powiedzenia. Tak na luziku, bez przygotowania. Potem puœciæ to w eter i czekaæ. Okazuje siê, ¿e takie programy z udzia³em goœcia, który mówi wy³¹cznie o samochodach, albo zegarkach, albo pogadanki pani, która zdradza sekrety, jak uwodziæ kobiety, maj¹ tysi¹ce wejœæ, ba czasem setki tysiêcy. Skoro tyle osób je ogl¹da, producent znajduje reklamodawcê albo dwóch i ju¿ mo¿e wyjdzie na swoje, mimo ¿e vlogerów s¹ tysi¹ce. Kluczem jest jak najni¿szy koszt produkcji i jak najwiêksza liczba odcinków. Oznacza to, ¿e te produkcje s¹ byle jakie. Zwykle ludzie ogl¹daj¹ filmiki w interesuj¹cej ich dziedzinie. Tych zainteresowañ ludzie maj¹ wiêcej ni¿ bym pomyœla³. Jest na przyk³ad wiele kana³ów o zegarkach. Filmik wygl¹da nastêpuj¹co: goœæ filmuje stó³, a na nim ustawione jest pude³ko z zegarkiem. W czasie realnym nasz prezenter otwiera pude³ko, pokazuje co w nim jest, wyjmuje zegarek, obraca go w rêkach, komentuje wygl¹d, jakoœæ, zak³ada na przegub. Taki film mo¿e trwaæ nawet 15 minut. Ja jednak zauwa¿am, ¿e

facet sapie do mikrofonu w klapie, ma grube ³apska i zaniedbane paznokcie. Inni prezenterzy omawiaj¹ na przyk³ad domowy sprzêt graj¹cy. Jeden nawet dobrze siê na tym zna, ale co minutê cmoka, ciamka. Nikt mu na to nie zwróci³ uwagi i najwyraŸniej nikomu z widzów to nie przeszkadza. Nie przeszkadza równie¿ to, ¿e ten 70-latek jest ubrany w t-shirta, jeansy i sneakersy, ¿e móg³by pójœæ do fryzjera. I nie przeszkadza, ¿e w ogóle nie zbudowa³ wczeœniej w g³owie konstrukcji wypowiedzi. Nie, po prostu mówi co mu œlina przyniesie, dywaguje. Czasem siê zaj¹knie, odkaszlnie, zachrypi. Who cares! Mam ju¿ fobiê ogl¹dania vlogów, których autorzy maj¹ nie przyciête kosmyki w³osów, œwiec¹c¹ cerê a ubrani s¹ jakby w³aœnie oderwano ich od sprz¹tania mieszkania. Czêsto s¹ to Amerykanie, wiêc ich widzowie tym bardziej nie zrozumiej¹, o co mi chodzi. Czemu siê czepiam popularnego recenzenta samochodów, który ocenia wnêtrza Rolls-Royce’a i Bentleya, w³a¿¹c do nich ubrany w tanie szorty i klapki. Nikt tym ludziom nigdy nie przerwa³. Nie powiedzia³: Stop! Przejêzyczy³eœ siê. Powtórz to zdanie.

Czasem widaæ jakieœ szcz¹tkowe formy monta¿u, ale zapewne robi to sam, jak umie, sam autor vloga. Tak wiêc miliony ogl¹daj¹ w internecie ludzi, którzy zachowuj¹ siê i wygl¹daj¹, jakby rozmawiali z nami przy piwie. Mo¿e nam to odpowiada? Kiedyœ byliœmy zafascynowani ca³ym sztafa¿em produkcji telewizyjnych i filmowych. Nawet przed krótkim wywiadem sztab specjalistek pudrowa³ goœcia i umiejêtnie oœwietla³; nagrania przerywano, poprawiano b³êdy. Dziœ oczekujemy takiej perfekcji technicznej od seriali pokazywanych na przyk³ad na Netfliksie. Ale to s¹ wielkie pieni¹dze. Vlogerzy po prostu w³¹czaj¹ kamerkê i sobie siedz¹ albo id¹ – i mówi¹. Bylejakoœæ dotyczy te¿ muzyki. Kiedyœ p³ytê nagrywano w studiu ca³ymi dniami, s³uchaj¹c instrukcji producenta co jeszcze mo¿na udoskonaliæ, wyczyœciæ. Dziœ wiele nagrañ powstaje tak, jak gadka faceta rozpakowuj¹cego zegarki, tyle ¿e teraz statyw ktoœ stawia na keyboardzie, albo rozstrojonym fortepianie, i coœ gra, czasem siê myl¹c. Potem to udostêpnia i 20 tysiêcy ludzi „lubi” tê pianistkê? Mo¿e dlatego, ¿e nagrywa³a w kusej sukience? í 14


12

KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

25 maja 1982, IJPA, Magdalena Kapuœciñska, Wac³aw Jêdrzejewicz, Monika Thieme.

IJPA, Wac³aw Jêdrzejewicz, Jerzy Œwi¹tkowski.

www.kurierplus.com

8 czerwca 1985 r., przewód doktorski Paw³a Sieranta w IJPA, od lewej Lucjan Dobroszycki, Wac³aw Jêdrzejewicz i Ludwik Teclaff.

í 1 Od pocz¹tku istnienia Instytutu noszono siê tak¿e z zamiarem publikowania ksi¹¿ek i opracowañ poœwiêconych historii najnowszej naszego kraju. Jêdrzejewicz wspominaj¹c swoje pocz¹tki dzia³alnoœci w Instytucie pisa³ do Janusza Ga³adyka m.in. „obj¹³em pracê w Amerykañskim Instytucie Józefa Pi³sudskiego poœwiêconemu badaniu najnowszej historii Polski. Wskrzesiliœmy tu tê nasz¹ instytucjê i zaczniemy pracê, kontynuuj¹c robotê warszawsk¹. Zbieram dokumenty, przygotowujê bibliografiê o Józefie Pi³sudskim i Polsce z bibliotek amerykañskich, przygotowujê wydanie wyboru pism Komendanta itp. Przypuszczamy, ¿e instytucja ta stanie na nogi i pójdzie. Polonia przyczynia siê bardzo do tej inicjatywy”. Od pocz¹tku Jêdrzejewicz by³ przeœwiadczony o wa¿noœci roli, jak¹ niesie ze sob¹ pamiêæ historyczna dla istnienia narodowej wspólnoty. Dlatego te¿ k³ad³ wyraŸny nacisk na to stwierdzenie, które w tym okresie przede wszystkim wskazywa³o na sytuacjê, w której znaleŸli siê po zakoñczeniu dzia³añ wojennych zarówno Polska jak te¿ i sami Polacy. WyraŸnie myœl ta wybrzmiewa w niepodpisanym tekœcie, który w rzeczywistoœci jest jednak niew¹tpliwie jego autorstwa – zamieszczonym w „Sprawozdaniu z dzia³alnoœci Instytutu Józefa Pi³sudskiego w Ameryce za rok 1945”. Czytamy w nim m.in. „Œwiadomoœæ historyczna jest warunkiem istnienia narodu. Tam, gdzie œwiadomoœæ w zwi¹zku z minionymi pokoleniami przestaje istnieæ, tam, gdzie przestaje istnieæ poczucie ci¹g³oœci ¿ycia narodowego – tam przestaje istnieæ sam naród. Staje siê wówczas nawozem dla tych organizmów narodowych, które w³asn¹ œwiadomoœæ historyczn¹ zachowa³y. Naród, który zatraci œwiadomoœæ ci¹g³oœci historycznej, albo który pozwoli, by j¹ w nim zniszczono – taki naród musi roztopiæ siê wœród zdobywców, oddaæ swoje si³y innym i wreszcie zgin¹æ”. Uwagi te odzwierciedla³y w pe³ni pogl¹dy dzia³aczy Instytutu, ¿e podstawowym celem zarówno hitlerowskich Niemiec jak te¿ i bolszewickiej Rosji by³o w³aœnie zniszczenie narodowej œwiadomoœci narodu polskiego. Jak siê okaza³o, ¿e zarówno Jêdrzejewicz, Matuszewski i Rajchman dzia³aj¹cy w œrodowisku skupionych wokó³ Instytutu pi³sudczyków, bardzo wczeœnie rozpoznali niebezpieczeñstwo, jakie nios³o ze sob¹ dla pamiêci narodu polskiego pozbawienie go samodzielnego bytu. Dlatego te¿ wed³ug wspomnianych powy¿ej dzia³aczy, zadaniem kierownictwa Instytutu, mia³o byæ od pocz¹tku d¹¿enie do krzewienia prawdy historycznej wœród Polaków zamieszka³ych poza opanowanym przez komunistów krajem. W rzeczywistoœci Jêdrzejewicz jako historyk objawi³ siê jednak dopiero ju¿ po zakoñczeniu dzia³añ wojennych, kiedy historia sta³a siê jego pasj¹ i której poœwiêci³ resztê swojego d³ugiego i niezwykle interesuj¹cego ¿ycia. Podjêty przez niego wybór by³ od pocz¹tku podyktowany w du¿ej mierze koniecznoœci¹ dawania œwiadectwa epoce, w której ¿y³ i dzia³a³. Z drugiej jed-

FOT. NAC

128. rocznica urodzin Wac³awa Jêdrzejewicza

Uroczystoœæ zaprzysiê¿enia gabinetu premiera Leona Koz³owskiego w dniu 15 maja 1934 r. w Salonie Kolumnowym na Zamku Królewskim. Siedz¹ od lewej: minister spraw wewnêtrznych Bronis³aw Pieracki, premier Leon Koz³owski, prezydent RP Ignacy Moœcicki, minister spraw wojskowych Józef Pi³sudski, minister spraw zagranicznych Józef Beck. Stoj¹ od lewej: minister opieki spo³ecznej Jerzy Paciorkowski, minister poczt i telegrafów Emil Kaliñski, minister wyznañ religijnych i oœwiecenia publicznego Wac³aw Jêdrzejewicz, minister rolnictwa Bronis³aw Nakoniecznikow-Klukowski, minister skarbu W³adys³aw Zawadzki, minister komunikacji Micha³ Butkiewicz, minister przemys³u i handlu Henryk Floyar-Rajchman, minister sprawiedliwoœci Czes³aw Micha³owski.

nak strony by³ on tak¿e w rzeczywistoœci nieco przypadkowy, poniewa¿ wi¹za³ siê z podjêt¹ przez niego nieoczekiwanie jesieni¹ 1948 r. karier¹ akademick¹ na Uniwersytecie w Wellesley pod Bostonem w stanie Massachusetts. Obj¹³ na tej uczelni posadê wyk³adowcy jêzyka i literatury rosyjskiej. W jednej ze swoich wypowiedzi, której udzieli³ po latach, tak mówi³ na temat okolicznoœci, w których otrzyma³ to stanowisko „Ironia losu albo niezwyk³oœæ wypadków w³aœnie dziêki rosyjskiemu uzyska³em po parudziesiêciu latach stanowisko profesora rosyjskiego i literatury rosyjskiej […] By³a to katedra po znakomitym pisarzu Nabokowie. Pamiêtam, ¿e mia³em powa¿ne w¹tpliwoœci czy mogê przyj¹æ tê posadê jako Polak – z moj¹ przesz³oœci¹. Zreszt¹ sympatyczna by³a rozmowa z prezydentem Wellesley. Pewna kobieta mnie zapyta³a „Pan jest Polakiem i mia³ Pan bardzo okreœlon¹ karierê w Polsce, a ja znam stosunek Polaków do Rosji. Czy Pan jako Polak bêdzie móg³ wyk³adaæ jêzyk i literaturê rosyjsk¹ obiektywnie? Ma Pan na pewno ogólnie antyrosyjskie nastawienie?” Wyt³umaczy³em jej, i¿ to nie bêdzie mia³o wp³ywu, poniewa¿ bardzo lubiê jêzyk rosyjski i znam go na tyle dobrze, jak i literaturê rosyjsk¹, któr¹ ceniê i lubiê, ¿e moim zdaniem wszystko bêdzie w porz¹dku. I po pierwszym roku by³em, jak to mówi siê wœród studentów, „a very prominent profesor”. Wspominaj¹c z kolei swoje pierwsze zajêcia ze studentami w wywiadzie, którego udzieli³ Renacie Gorczyñskiej stwierdzi³ m.in. „Jedn¹ z najwiêkszych emocji w moim ¿yciu by³o nie dostanie siê do niewoli bolszewickiej, ale pierwszy wyk³ad w Wellesley College. Wstêp do literatury rosyjskiej. By³em dobrze przygotowany, siedzia³em w œlicznym gabinecie i czeka³em. I nagle napad³ mnie strach. Co to bêdzie, za chwilê mam mówiæ, kompromita-

cja ca³kowita, bo to po angielsku, a ja nie potrafiê tego zrobiæ. Nigdy nie mia³em takiego uczucia strachu […] Ale kiedy wszed³em na katedrê nagle wszystko przesz³o”. Dziesiêæ lat póŸniej po opuszczeniu Wellesley, Jêdrzejewicz zosta³ zatrudniony w latach 1958-1963 na stanowisku kierownika studiów slawistycznych w Ripon College w stanie Wisconsin. Zajmowa³ siê tam wyk³adaniem jêzyka rosyjskiego, literatury s³owiañskiej a tak¿e historii Europu Œrodkowo-Wschodniej. Koñcz¹c pracê na uczelni i przechodz¹c jednoczeœnie na emeryturê pisa³ na ten temat w liœcie do Mariana Kukiela „Zbli¿a siê kres moich zajêæ profesorskich i oto od 1 czerwca opuszczam ju¿, chyba na sta³e, wy¿sze szkolnictwo amerykañskie, w którym pracowa³em przez ostatnie 15 lat. Oczywiœcie jest to ironia losu, ¿eby by³y polski minister oœwiaty uczy³ Amerykanów jêzyka i literatury rosyjskiej. Ale tak jest i nie ¿a³ujê tych lat spêdzonych z m³odzie¿¹ amerykañsk¹ i setkami moich uczniów. Zw³aszcza ostatnie piêæ lat mojej pracy w Ripon College, gdzie poza rusycystyk¹, wyk³ada³em to, co mnie naprawdê interesuje: historiê Europy Œrodkowo-Wschodniej, historiê Rosji i zagadnienia miêdzynarodowe na Dalekim Wschodzie, da³y mi mo¿noœæ przedstawienia mym s³uchaczom tych spraw we w³aœciwym, zdaniem moim, i prawdziwym œwietle. Wielu z nich bêdzie pamiêta³o, co to jest „linia Curzona”, jakie by³o znaczenie bitwy warszawskiej z 1920 r., albo konsekwencje Ja³ty”. Po odejœciu z pracy na uczelni powróci³ Jêdrzejewicz do czynnej dzia³alnoœci w Instytucie Józefa Pi³sudskiego, gdzie obejmowa³ po kolei stanowiska dyrektora, wiceprezesa i prezesa. W rozmowie przeprowadzonej przez M. Ko³odzieja z Jêdrzejewiczem dla „Radia Wolna Europa” w marcu 1983 r. stwierdzi³ on na temat swojej pracy w Instytucie, i¿ „Jestem sta-

rym ¿o³nierzem spod znaku Pi³sudskiego, z I-ej Brygady. A tam mawialiœmy: „¿e œmierci na nas nie ma”. Na pewno mo¿na zastosowaæ to do placówki, któr¹ przed trzydziestu laty stworzyliœmy, z dala od Ojczyzny, lecz ku jej chwale”. W dorobku naukowym Jêdrzejewicza znalaz³o siê oko³o 300 publikacji, w tym kilkanaœcie ksi¹¿ek. W swojej twórczoœci zajmowa³ siê badaniem dziejów najnowszych od prze³omu XIX i XX wieku, przez okres II Rzeczypospolitej, kwestiami zwi¹zanymi ze spraw¹ polsk¹ podczas II wojny œwiatowej, a tak¿e z dziejami powojennej emigracji politycznej. Na przesz³oœæ dziejow¹ spogl¹da³ przede wszystkim z punktu widzenia wielkich ludzi. Dlatego te¿ fascynowa³a go bardzo postaæ Józefa Pi³sudskiego, z którym zreszt¹ wspó³pracowa³ przez lata jako jego podkomendny w Polskiej Organizacji Wojskowej, I Brygadzie Legionów Polskich, pracuj¹c w Sztabie Generalnym WP, a na koñcu na stanowiskach rz¹dowych. Jego pierwsz¹ prac¹ w dziedzinie historii by³ opublikowany w 1946 r. pierwszy tom „Poland In the British Parliament 1939-1945”, w którym zamieœci³ stenogramy wyst¹pieñ polityków brytyjskich wyg³oszonych w obydwu izbach parlamentu, uzupe³nionych dodatkowo przez niego wstêpem i komentarzami. W kolejnych latach ukaza³y siê drukiem pozosta³e tomy – w 1959 tom 2 i w 1962 r. tom 3. W swoich badaniach poœwiêconych Pi³sudskiemu najwa¿niejsz¹ publikacj¹ jest dwutomowa „Kronika ¿ycia Józefa Pi³sudskiego 18671935”, wydana w Londynie w 1977 r. Nastêpna publikacja: „Józef Pi³sudski 18671935. ¯yciorys” opublikowana w 1982 r., która zosta³a tak¿e wydana w tym samym roku w jêzyku angielskim z przedmow¹ autorstwa Zbigniewa Brzeziñskiego „Pilsudski – A Life for Poland”, a tak¿e w t³umaczeniu francuskim w 1986 r. Ostatni¹ pozycj¹, któr¹ nale¿y wymieniæ w tym miejscu jest zapis nagranych na taœmach magnetofonowych treœæ wyk³adów Jêdrzejewicza, które zosta³y wyg³oszone przez niego dla du¿ej grupy wolontariuszy udzielaj¹cych siê w tej placówce archiwalno-naukowej w pomieszczeniach Instytutu Józefa Pi³sudskiego w Nowym Jorku, który mieœci³ siê w tym czasie przy 381 Park Avenue South na Manhattanie. Teksty, które wychodzi³y spod jego pióra ukazywa³y siê m.in. w „Niepodleg³oœci”, paryskiej „Kulturze”, i „Zeszytach Historycznych”, „Slavic Review” i „Journal of Central European Affairs”. Liczne teksty by³y drukowane na ³amach polonijnej prasy „Nowy Œwiat”, „Dziennik Polski”, „Nowy Dziennik” oraz w wychodz¹cych w Londynie „Wiadomoœciach” i „Orle Bia³ym”. Wac³aw Jêdrzejewicz zmar³ w dniu 30 listopada 1993 r. w Cheshire w Connecticut, w kilka miesiêcy po swoich setnych urodzinach.

Opracowanie: Krzysztof Langowski, „„O honor i sztandar, który nas skupia” Instytut Józefa Pi³sudskiego w Ameryce 1943-2013“, Warszawa 2018.


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

www.kurierplus.com

13

El¿bieta Baumgartner radzi

Noworoczny prezent: drugi pakiet pomocowy nia oparte na ich (ni¿szych) zarobkach, dostan¹ teraz nowy zasi³ek w wysokoœci $100 tygodniowo.

Po miesi¹cach negocjacji nasi ustawodawcy w Waszyngtonie zgodzili siê na drug¹ ustawê stymulacyjn¹ (zwan¹ potocznie Covid Relief Bill), dodan¹ do ustawy bud¿etowej – Consolidated Appropriations Act of 2021. Po tygodniu wahañ prezydent Donald Trump j¹ podpisa³. Oto na jak¹ asystê mo¿emy liczyæ. Czek pomocowy dla (prawie) ka¿dego Ustawa zapewnia drugi zasi³ek stymulacyjny (Economic Impact Payment) na kwotê 600 dol. dla ka¿dej uprawnionej osoby doros³ej i 600 dol. na kwalifikuj¹ce siê dziecko w wieku 16 lat i m³odsze. To ró¿nica w porównaniu z kwot¹ 1200 dol. na osobê doros³¹ i 500 dol. na dziecko, któr¹ dostaliœmy na wiosnê. Podatnicy otrzymaj¹ pe³ne 600 dol., jeœli ich dochód brutto AGI jest poni¿ej 75,000 dol., po czym zasi³ek maleje wraz ze wzrostem ich rocznych dochodów. W przypadku g³owy gospodarstwa domowego limit wynosi 112,500 dol., a dla ma³¿eñstw roczliczaj¹ch siê razem – 150,000 dol.. Jak poprzednio, pieni¹dze otrzymamy poczt¹ w postaci czeku albo karty debetowej, albo przelewem na nasze konto, je¿eli podaliœmy jego numer na podatkowym rozliczeniu. Status wyp³aty twego zasi³ku mo¿esz sprawdziæ tu: æ www.irs.gov/coronavirus/economicimpact-payments 300 dolarów tygodniowo federalnego zasi³ku dla bezrobotnych Ustawa CARES, uchwalona w marcu, dawa³a 600 dol. tygodniowo osobom bez pracy, oprócz zwyk³ego stanowego czeku dla bezrobotnych. Niestety, finansowanie to wygas³o pod koniec lipca. Nowa ustawa pomocowa (Covid Relief Bill) zapewnia dodatkowy federalny zasi³ek dla bezrobotnych w wysokoœci 300 dol. tygodniowo przez 11 tygodni. P³atnoœci nie dzia³aj¹ wstecz. Równie¿ nowy zasi³ek ma na celu pomoc tym bezrobotnym, których dochody s¹ mieszane, bo pochodz¹ zarówno z pracy najemnej jak i samozatrudnienia. Osoby te, czêsto skazane na ni¿sze œwiadcze-

Mieszkanie i czynsze Nowy akt prawny przeznacza 25 mld dol. do rozprowadzenia przez w³adze stanowe i lokalne, aby pomóc potrzebuj¹cym osobom borykaj¹cym siê z op³at¹ czynszu. Aby otrzymaæ asystê, gospodarstwa domowe musz¹ spe³niæ kilka warunków: ich dochód w 2020 r. nie mo¿e przekraczaæ 80 proc. œredniej medialnej w okolicy; co najmniej jeden cz³onek gospodarstwa domowego musi byæ zagro¿ony bezdomnoœci¹; osoby musz¹ kwalifikowaæ siê do zasi³ku dla bezrobotnych lub doœwiadczy³y trudnoœci finansowych – bezpoœrednio lub poœrednio – z powodu pandemii. Pierwszeñstwo maj¹ rodziny o ni¿szych dochodach i bezrobotne przez co najmniej trzy miesi¹ce. Moratorium na eksmisjê Ustawa CARES ustanowi³a w marcu 2020 roku ogólnokrajowy zakaz eksmisji dla najemców, którzy spóŸnili siê z zap³at¹ czynszu. Nowa ustawa przed³u¿y³a federalne moratorium na eksmisjê, ale tylko do 31 stycznia 2021 roku. Aby siê zakwalifikowaæ, najemcy musz¹ spe³niæ kilka warunków: doœwiadczyæ znacznej utraty dochodu gospodarstwa domowego, utraty pracy lub mieæ „nadzwyczajne” bie¿¹ce wydatki medyczne. Ich zarobki powinny byæ ni¿sze ni¿ 99,000 dol. w 2020 r. i 198 000 dol. dla ma³¿onków sk³adaj¹cych wspólnie zeznanie podatkowe. Najemcy mog¹ sprawdziæ swoje uprawnienia w witrynie Center of Disease Control (CDC): æ www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/ downloads/declaration-form.pdf Wiêcej informacji znajd¹ na sieci. Trzeba zaznaczyæ, ¿e poszczególne stany a nawet miasta mog¹ mieæ swoje w³asne moratoria na eksmisje, np. stan Nowy Jork zabrania w³aœcicielom domów usuwania lokatorów do maja. Rozszerzenie programu ochrony p³ac Paycheck Protection Program (PPP) pocz¹tkowo zapewnia³ ma³ym firmom umarzalne po¿yczki na pokrycie p³ac pracowników. Nowa ustawa doda³a 284 miliardy dolarów do tego programu, co ma pomóc firmom, które s¹ szczególnie nara¿one na zamkniêcie, w tym organizacjom non-profit, restauracjom, kinom i teatrom. Wy¿sze bony ¿ywnoœciowe SNAP Œwiadczenia SNAP (tzw. bony ¿ywnoœciowe) maj¹ byæ przez pó³ roku podwy¿szone o 15%. Równie¿ rozszerzony zosta³ program Pandemic-EBT na rodziny z dzieæmi poni¿ej 6-go roku ¿ycia, które

te bony ¿ywnoœciowe otrzymuj¹. 400 mln dol. jest przeznaczonych dla banków ¿ywnoœci i spi¿arni ¿ywnoœci w ramach Emergency Food Assistance Program oraz 175 mln dol. na us³ugi ¿ywieniowe dla seniorów, takie jak posi³ki na kó³kach (Meals on Wheels) i 13 mln dol. na program ¿ywnoœci uzupe³niaj¹cej (Commodity Supplemental Food Program), który obs³uguje ponad 700,000 starszych Amerykanów miesiêcznie. Koniec niespodzianych rachunków za leczenie Pakiet legislacyjny zawiera sformu³owania maj¹ce na celu ochronê pacjentów przed niespodziewanymi rachunkami medycznymi. Zgodnie z ustaw¹, us³ugodawcy spoza sieci maj¹ zakaz wystawiania rachunków pacjentom na kwotê wy¿sz¹, ni¿ by³aby naliczana przez us³ugodawców dzia³aj¹cych w sieci. Œwiadczeniodawca ma powiadomiæ pacjenta o szacowanych kosztach opieki poza sieci¹ co najmniej 72 godziny przed udzieleniem opieki, a pacjent ma wyraziæ na ni¹ zgodê. Zamiast pobieraæ op³aty bezpoœrednio od pacjentów, zak³ady s³u¿by zdrowia bêd¹ teraz musia³y wspó³pracowaæ z firmami ubezpieczeniowymi, aby uzgodniæ uczciw¹ cenê. Nowe zmiany wejd¹ w ¿ycie w 2022 roku i bêd¹ dotyczyæ lekarzy, szpitali i karetek pogotowia lotniczego, ale nie karetek naziemnych. Co jeszcze Na ponad piêciu tysi¹cach stronic Covid Relief Bill zawiera du¿o ró¿nych nowych regulacji, miêdzy innymi pewne formy pomocy dla studentów maj¹cych d³ugi studenckie, dla przedszkoli, linii lotniczych, szkó³, rolników i wielu innych.

Ciekawostk¹ mo¿e byæ to, ¿e znalaz³a siê tam np. klauzula pozwalaj¹ca biznesom wpisywaæ w koszty pe³ne ceny biznesowych posi³ków, co dopomo¿e placówkom gastronomicznym. W sumie, ustawa Consolidated Appropriations Act of 2021 przyzna³a 1.4 biliona dolarów (trillion – liczba z dwunastoma zerami) na roczny bud¿et rz¹du, a 900 mld na pomoc w zwalczaniu skutków pandemii dla osób indywidualnych i gospodarki. Ten d³ug i inne zaci¹gniête wczeœniej sp³acaæ bêdziemy d³ugo my, nasze dzieci i wnuki. Happy New Year! m

El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. „Otwieram biznes”, „Praca w Ameryce”, „Jak oszczêdzaæ na podatkach”, „Jak chowaæ pieni¹dze przed fiskusem” i wiele innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com

Obowi¹zuj¹ nowe pytania na obywatelstwo Wyjaœnia je ksi¹¿ka „Obywatelstwo z przeszkodami” W wydaniu na rok 2021 ksi¹¿ki znajdziesz nowe pytania i odpowiedzi w jêzyku polskim i amerykañskim, oraz opis potencjalnych problemów i sposobów ich unikania. Jak nie straciæ zielonej karty, jak przebrn¹æ przez procedurê naturalizacyjn¹. Cena $35 plus $5 za przesy³kê. Równie¿: Planowanie spadkowe, czyli jak uporz¹dkowaæ swoje sprawy w Stanach i w Polsce. Cena $50 plus $5 za przesy³kê. Autor: El¿bieta Baumgartner. Ksi¹¿ki s¹ dostêpne w ksi¹garni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492. Spis treœci 30+ ksi¹¿ek i sprzeda¿ w Internecie: www.PoradnikSukces.com


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

14

Zamów og³oszenie drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 929.295.6822

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

www.kurierplus.com

Byle jak í 11 Ludziom absolutnie te¿ nie przeszkadza niechlujnoœæ tekstów. Kiedyœ ka¿dy artyku³ by³ czytany przez redaktora i korektê. Dziœ nawet tak niegdyœ profesjonalne i bogate wydawnictwa, jak „Gazeta Wyborcza”, po prostu wrzucaj¹ na swoj¹ stronê teksty ewidentnie nie przeczytane, nie zedytowane. Mo¿e ktoœ raz rzuci³ na nie okiem ale w tych czasach na korektê nikogo ju¿ nie staæ. Byki zdarzaj¹ siê w czo³ówkach artyku³ów a nawet w tytu³ach. Pope³niane s¹ b³êdy gramatyczne i merytoryczne. Czasem podejrzewam autora o dysleksjê. W Polsce w menu programów telewizji kablowej czyta³em krótkie zapowiedzi programów, z b³êdami ortograficznymi, opuszczonymi koñcówkami, urwanymi zdaniami. Napisa³ to jakiœ niedouczony gówniarz w jedn¹ minutê, a potem nikt tego nie sprawdzi³.

Czym ja siê tak emocjonujê? Nie oczekujê, ¿e amatorskie filmiki robione trzês¹c¹ siê kamer¹ przytroczon¹ do paska u spodni („Bangkok noc¹” itp.) osi¹gn¹ techniczn¹ doskona³oœæ kosztownych produkcji filmowych. Ale chcia³bym, ¿eby autor bardziej siê przy³o¿y³. Pomyœla³ wczeœniej, co chcia³by powiedzieæ. U³o¿y³ sobie w g³owie scenariusz na pó³ stroniczki. Sprawdzi³ parê nazw i liczb, zanim je rzuci. Bardzo bym chcia³, ¿eby ci domoroœli komentatorzy mieli obok siebie kogoœ, kto zwróci im uwagê, ¿eby nie cmokali. Niezawodowcy czasem nie zwracaj¹ na takie rzeczy uwagi, a widzowie – owszem. Pragn¹³bym te¿, ¿eby autor ka¿dego tekstu – czy jest to wielki artyku³ na portalu gazety, czy komentarz pod artyku³em, czy wpis na Facebooku – po prostu przeczyta³ raz to co napisa³, zanim naciœnie „zamieœæ”. No ale w³aœnie, who cares?

Jan Latus

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

INSTALACJA NOWYCH BOILERÓW l ZAMIANA BOILERÓW OLEJOWYCH NA GAZOWE l USUWANIE GAS, NATIONAL GRID, DEPT OF BUILDINGS VIOLATIONS l RPZ/BACKFLOW PREVENTER INSTALACJA & COROCZNE SERWISY l CON ED/ NATIONAL GRID GAS SERVICE RESOTRATION l INSPEKCJE SYSTEMÓW LINII GAZOWYCH ZGODNIE Z LOCAL LAW 152 l

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW

autentycznoœci kopii paszportu 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 OBYWATELSTWO i inne formy

Agencja otwarta siedem dni w tygodniu.

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Email: Info@mpankowski.com

Anna-Pol Travel

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

15

Opowiadanie z podró¿niczej normalnoœci…

Anna K³osowska

Ulica Schronienia

skimi tunelami ulic, kiedy rzymski amfiteatr o¿y³ œwiat³em reflektorów i muzyk¹ flamenco, salsy w stylu Gipsy Kings. Nie nêci³o mnie muzeum Van Gogha, nie. Wiem, ¿e to nale¿y do tego co siê w Arles powinno zobaczyæ, ale ja nie tylko w zwiedzaniu nie przepadam za tym co S³ucha³am flamenco rumba. Pasja, siê „powinno”. Chcia³am siê zanurzyæ w balladach wysokie tony jêkliwie opadaj¹ce w lament prawie ludzkiego g³osu i ostro Georges Brassensa, które s³ychaæ by³o wybijany, szalony rytm. Gitara Jesse z ka¿dej restauracyjki, kawiarni, z ka¿dego placyku. Chcia³am ³owiæ s³owa proCooka przenios³a mnie do Arles. wansalskiego wspó³czesnego trubadura, Mieszkanko przy rue de Refuge. Ulicy s³owa pozornie proste, a pe³ne przewrotSchronienia. W samym sercu starego Ar- nej zawi³oœci i autoironii, rzadkiej ludzles. Tu¿ przy rzymskim amfiteatrze, kiej cechy. Chcia³am s³uchaæ ich tu, na jearènes d’Arles. Mieszkanko w w¹skiej ka- go ziemi. W jêzyku naznaczonym przemieniczce o niebieskich okiennicach i za- sz³oœci¹ Oksytanii. Chcia³am s³uchaæ cygañskiej muzyki, cinaj¹cym siê zamku, który by³ dla mnie nie tylko tajemnic¹, ale i szczytem prostej, która stworzy³a Jesse Cooka. Jednego przemyœlnej inwencji! Pod³u¿ny, gruby z moich ulubionych gitarzystów. W dzielprêt zapadaj¹cy przy zamykaniu z g³u- nicy cygañskiej Arles przesi¹k³ t¹ szalon¹ chym hukiem we wg³êbienia framugi. muzyk¹, wybijan¹ ostro, rytmicznie klaszcz¹cymi d³oñmi, wykrzykiwan¹, wyrzucaBlokowa³ drzwi bardzo skutecznie. Do wnêtrza schodzi³o siê kilka stopni n¹ przez ochryp³e gard³a mê¿czyzn w dó³. By³y sk³ad, mo¿e sklep. Ciê¿kie, o przedwczeœnie zniszczonych twarzach. wrêcz zaskakuj¹co koœlawe, nierówno po- To w Arles, kiedy przyje¿d¿a³ na wakacje ³o¿one belki sklepienia. Wyeksponowane z Pary¿a, gdzie siê urodzi³, albo z Kanady, g³azy, kamienie, na których ten w¹ski do- gdzie mieszka³ z matk¹, do ojca Austriamek stoi od wieków. Od wieków, a œciœlej ka, to w Arles, w dzielnicy uchodŸców z Katalonii, nas³ucha³ siê tego ostrego rytmówi¹c od XIII wieku… Ch³odno. D³ugo siê mozoli³am, zanim mu, mieszanki hiszpañskiego flamenco w³¹czy³am ogrzewanie. Na zewn¹trz cie- i kubañskiej rumby. Bardzo póŸnym wieczorem, w moim p³a, ale wietrzna wiosna. Koniec maja. Mistral zbiera³ siê w sobie, ¿eby dmuch- mieszkanku przy ulicy Schronienia, otwon¹æ porywami suchego zimna znad Masy- rzy³am bia³e wino z Beaumes-de-Venise. Mo¿e nie powinnam by³a tego robiæ, bo wu Centralnego. Posz³am na spacer wzd³u¿ w¹skich ka- na³yka³am siê tyle flamenco rumby, tylu mieniczek z wapienia, uliczkami zwiniê- ballad Brassensa, ¿e wróci³am do domu tymi w niemo¿liwe œlimaki i precelki za- w stanie wskazuj¹cym na wielkie nadu¿yu³ków. Przywita³am siê z Rodanem, ujê- cie zmys³ów! Ale przed kamieniczk¹ tym tu w wysokie nabrze¿a, przelewaj¹- obok starszy pan wystawi³ w³aœnie drewcym siê leniwie ku po³udniu, jakby nie niany chybotliwy stolik i dwa ma³e, niechcia³ rozstaæ siê z tym starym, rzymskim wygodnie wygl¹daj¹ce krzese³ka. Zaprosi³ miastem, a mo¿e zbyt szybko ujœæ w nie- mnie gestem rêki. Wynios³am, przyznam siê, ¿e z pewnym wahaniem, wino. On bieskoœci Morza Œródziemnego. Wracaj¹c znad rzeki zagl¹da³am do przyniós³ kozi ser i sa³atê z oliwkami, parterowych, oœwietlonych i otwartych okr¹g³y bochenek bia³ego chleba i oliwê. okien. Podgl¹da³am ¿ycie w œrodku. Sta- W³asn¹. Szybko oceni³am, ¿e to co stoi na nê³am przed bardzo obdrapanymi w¹ski- chybotliwym stoliku plus moje wino ma mi drzwiami z du¿¹ szpar¹ na dole. Stanê- ogromn¹ przewagê nad niewygodnym ³am, bo przez szparê wysuwa³a siê co krzese³kiem. Starszy pan przymkn¹³ oczy chwila ruda, prêgowana ³apka i niezado- przy pierwszym ³yku wina. Muszkatowe grona wychwala³ ju¿ dwa wolone miaukniêcia oznajmia³y koci¹ rewoltê na brak wolnoœci! Koty s¹ wszêdzie tysi¹ce lat temu Pliniusz Starszy. Teraz próbowa³am ich ja. Eleganckie wino, czytak samo niezale¿ne! W restauracyjce tu¿ przy rzymskim ste, proste, z owocowym twistem. Czu³am amfiteatrze, kipi¹cej lawendow¹ wisteri¹, w nim rzeœkoœæ cytrusów. £agodne, zamówi³am gravelax de canard – cienkie zgrabne, ca³kowity kontrast z szalonymi plastry kaczej piersi z warzywami. Zapach rytmami, które dochodzi³o z rzymskiej w³oskiego kopru, jak w quenelle, puszy- areny, amfiteatru wzniesionego ku chwale stym, lekkim klopsie ze szczupaka, który Rzymu i igrzysk w pierwszym wieku naszej ery. Odbywa³y siê tu wyœcigi rydwajad³am dwa dni temu w Lyonie. W Magasin UTILE kupi³am p³aski nów i krwawe walki wrêcz. Ryk dwudziechleb – fougasse i butelkê bia³ego wina stotysiêcznej widowni rozchodzi³ siê w¹skimi uliczkami miasta. Kiez Beaumes-de-Venise, miady wielki Rzym upad³, mury steczka s³ynnego z muskatu, amfiteatru s³u¿y³y za fortecê. oddalonego od Arles o krótk¹ Chroni³y przed najazdami wycieczkê. barbarzyñców. Dwieœcie doWino wstawi³am do mamostw, prawdziwe miasteczleñkiej czerwonej lodówki, ko, roz³o¿y³o siê w miejscu przy której trzeba by³o kucaæ, krwawej rzymskiej rozrywki, ¿eby coœ z niej wyj¹æ, lub coœ ¿eby uciec przed rzezi¹ i graw ni¹ w³o¿yæ, ale oczywiœcie bie¿¹. Przed kolejnym, niemia³a odpowiednie miejsce uniknionym etapem ludzkiej na sch³odzenie butelki wina. historii… Przecie¿ by³am we Francji! Teraz latem odbywaj¹ siê Wysz³am o zmroku, kiedy tu wielkie koncerty i oklaski rozkwit³y kolory sztucznego wielotysiêcznej publicznoœci œwiat³a i dŸwiêki gitary porozlegaj¹ siê po ulicach miap³ynê³y zawadiacko, impulsywnie a potem rzewnie w¹- Wino Beaumes-de-Venise. sta, jak dwa tysi¹ce lat temu.

Arènes d’Arles.

A w czasie Feria d’Arles, w rytuale wymyœlnej i przemyœlanej œmierci, gin¹ byki, jak kiedyœ ginêli w tym samym miejscu, i w imiê podobnych rytua³ów inni ludzie i inne zwierzêta… Ale rzymska arena przetrwa najprawdopodobniej jeszcze niejeden ostry, nieprze-

widywalny zakrêt ludzkiej historii. I bêdzie trwa³a, jak kamieniczka z XIII wieku przy w¹ziutkiej i krêtej rue de Refuge, ulicy Schronienia, przed któr¹ siedzia³am s¹cz¹c wino i gwarz¹c z uroczym panem mówi¹cym do mnie œpiewn¹ mow¹ z ballad Brassensa… m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.anna4book.com


KURIER PLUS 9 STYCZNIA 2021

16

Malarstwo amerykañskie Trójkê artystów krytycy po³¹czyli ze sob¹ w grupê jako najlepszych przedstawicieli nurtu, który nazwali regionalizmem w amerykañskiej sztuce. Grant Wood, Thomas Hart Benton i John Steuart Curry reprezentowali podobny styl malarski z wyraŸnymi wp³ywami art deco, czyli dekoracyjnego malarstwa o silnych, kontrastowych kolorach, graficznym stylu konturowego obrysowywania przedstawionych obiektów, uproszczonego malunku o ogromnej sile perswazyjnej. Ekspresja artystycznego i tematycznego przes³ania zbli¿a ich dokonania do sztuki plakatowej, maj¹cej przemawiaæ prostym, malarskim jêzykiem, dobitnie i bez niuansów. Trochê propaganda – fakt, bo te¿ twórcy ci malowali nie tylko obrazy w tradycyjnym stylu. Nie ulegali najnowszym pr¹dom w sztuce (choæ nie mo¿na powiedzieæ, ¿e byli niepodatni na ich wp³ywy), ale tak¿e uprawiali sztukê naœcienn¹ (murale). A ich celem by³a nie tylko barwna ozdoba œcian i murów budynków, ale te¿ i komunikat przeznaczony dla zwyk³ego przechodnia. „Tragic Prelude” Johna Steuarta Curry (1897-1946) powsta³ 1937 r. na zamówienie legislatury stanu Kansas. Ten ogromny mural 3,5 m. wysoki i 9,4 m. d³ugi zdobi wnêtrze Kapitolu stanowego w Topeka. Centraln¹ postaci¹ jest znany przeciwnik niewolnictwa, John Brown, trzymaj¹cy karabin w jednej rêce w drugiej – Bibliê otwart¹ na stronach „alfa” i „omega”, odsy³aj¹cych do fragmentu z widzenia œw. Jana (Apokalipsy) „Jam jest Alfa i Omega, pocz¹tek i koniec, mówi Pan Bóg, który jest, i który by³, i który przyjdzie.” (1:8) Po jego obu stronach ¿o³nierze Unii i Konfederacji w bratobójczej walce, z ty³u wozy osadników jad¹ na zachód. W g³êbi tornado, zapowiadaj¹ce nadci¹gaj¹cy kataklizm – w wyobra¿eniu Johna Browna, który zmiecie wszystkich. Mural Curry’ego finansowany by³ z pieniêdzy prywatnych (ze zbiórki powszechnej), ale w³adze stanowe odmówi³y umieszczenia go na Kapitolu – zawieszono go dopiero po œmierci artysty. Tytu³, „Tragiczne preludium” nawi¹zuje do wydarzeñ w Kansas bezpoœrednio poprzedzaj¹cych wojnê secesyjn¹. W³aœnie w tym stanie wpierw dochodziæ zaczê³o do zbrojnych staræ miêdzy zwolennikami a przeciwnikami niewolnictwa. John Bron by³ centraln¹ postaci¹ wzbieraj¹cego konfliktu. Reprezentowa³ to drugie stronnictwo – abolicjonistów. Przedstawiony na muralu jako fanatyczny prorok góruj¹cy nad reszt¹, nawo³ywa³ w imiê religijnych wartoœci do walki zbrojnej o zniesienie niewolnictwa. Przedstawia³ ów konflikt w apokaliptycznych wymiarach. Najs³ynniejszym bodaj ze wspomnianej trójki artystów jest Grant Wood (1892– 1942), autor s³ynnego „American Gothic”, przedstawiaj¹cego farmera z wid³ami i jego ¿onê przed domem. Jest to obraz doskonale znany, lepiej tedy zwróciæ uwagê na inne jego dzie³o „The Midnight Ride of Paul Revere”. Tematycznie nawi¹zuje ono do historycznego wydarzenia, kiedy noc¹ 18 kwietnia 1775 r. bostoñski z³otnik, zwolennik od³¹czenia kolonii od Korony brytyjskiej, wyruszy³ konno do Lexington,

Thomas Hart Benton – Achelous and Hercules.

www.kurierplus.com

Czes³aw Karkowski

Regionalizm

John Steuart Curry – The Tragic Prelude John Brown.

Grant Wood – Midnight Ride of Paul Revere.

aby ostrzec milicjê amerykañsk¹ przed zbli¿aj¹cymi siê wojskami angielskimi. By³ to jakby sygna³ do rozpoczêcia wojny o niepodleg³oœæ, ale epizod ów urós³ w legendzie do wiekopomnego wydarzenia. Mitycznej formy nabra³ dziêki utworowi Henry Longfellowa z 1863r., w którym to wierszu poeta w koñcówce uroczyœcie stwierdza: Through all our history, to the last, In the hour of darkness and peril and need, The people will waken and listen to hear The hurrying hoof-beats of that steed, (Do koñca naszej historii W godzinie mroku, zagro¿enia i potrzeby

Ludzi obudz¹ siê i us³ysz¹ Pospieszny têtent kopyt tego rumaka). Obraz Granta Wooda zachowuje tê jakby nierzeczywist¹ aurê mitu. Sceneria galopady Paula Revere widziana jest z góry, tak jak przesz³oœæ ujmuje siê w ca³oœci z odleg³ej perspektywy. Widzimy poszczególne etapy jego drogi – w domach zapalone œwiat³a, ludzie wychodz¹ na ulicê, czêœæ miasteczka jak z bajki jeszcze w uœpieniu. Choæ Wood by³ dobrze wykszta³conym artyst¹ (w tamtych czasach wymagano jeszcze techniki), jednak celowo nada³ wizerunkowi charakter sztuki jakby ludowej, malowanej niewprawn¹ rêk¹ amatora.

Regionaliœci programowo odcinali siê od wspó³czesnych im kierunków w malarstwie, od najogólniej pojêtej nowoczesnoœci w sztuce. Sterowali jakby wstecz, ku tematyce lokalnej, wiejskiej i ma³omiasteczkowej. Urbanizacja, miasto, postêp i nowatorstwo by³y dla nich sprzeczne z duchem Ameryki. Nawi¹zywaæ nale¿y – g³osili – do lokalnej tematyki, zdystansowaæ siê od kosmopolityzmu awangardy, trzeba ponownie o¿ywiæ legendê Ameryki osadników, ludzi wolnych, prowincjonalnych, nieco na uboczu cywilizacji, ale za to spokojnych i bezpiecznych. Nieco inn¹, ale te¿ w koñcu sielankow¹ wizjê kraju przedstawi³ Thomas Hart Benton, bezsprzecznie najwybitniejszy (w sensie: najzdolniejszy) z omawianej trójki artystów. Charakterystycznym dla jego sztuki mo¿e byæ wielki obraz na p³ótnie naklejonym na deskê (1,6m na 6,60m) „Achelous i Herkules”. Tytu³ nawi¹zuje do mitologicznego starcia Herkulesa z bogiem rzeki, który potrafi³ zmieniaæ kszta³ty. Pod postaci¹ potê¿nego byka zwar³ siê z greckim herosem w walce o piêkn¹ Dejanirê – rozmarzon¹ kobietê w niebieskiej sukni siedz¹c¹ na wielkim rogu obfitoœci. Symbolika obrazu nie ulega w¹tpliwoœci, a faktycznym tematem tego obrazu jest Ameryka (okolic Kansas), niezwyk³a p³odnoœæ tej ziemi symbolizowana przez tê w³aœnie kobiec¹ piêknoœæ. Herkules nagi do pasa, w d¿insach zmaga siê z potê¿nymi si³ami przyrody, aby je ujarzmiæ i mieæ dostêp do wielkich bogactw tej ziemi p³yn¹cych z niej jak z rogu obfitoœci. Nie jest w tej walce sam, pomagaj¹ mu inni ze sznurami, by spêtaæ dzik¹ naturê. Z prawej zbiór kukurydzy, z lewej – zakoñczone ¿niwa, z ty³u – parowiec p³ynie po rzece, na wzniesieniu – kowboj. Obraz wiejskiej Ameryki, wielkiego trudu ludzi, ale zarazem op³acalnego, przynosz¹cego wielkie dobra w rezultacie. Ten wielki obraz Benton namalowa³ w 1947 r. dla departamentowego sklepu z konfekcj¹ damsk¹ w Kansas City. Kiedy sklep siê zamkn¹³ w 1984 r. przekazano dzie³o do waszyngtoñskiego Smithsonian. m

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 9 stycznia 2021  

Kurier Plus - e-wydanie 9 stycznia 2021  

Advertisement