Page 1

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

P L U S

P O L I S H NUMER 1118 (1418)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

➭ PiS rozluŸnia Uniê? – str. 5 ➭ Czy PO pójdzie na dno? – str. 7 ➭ Malarz krzepi¹cy serca – str.10 ➭ Polacy na nowojorskich scenach... – str. 13 ➭ Pijawki rewelacyjne na zmarszczki, ¿ylaki...– str. 16

6 LUTEGO 2016

Adam Sawicki

Prezydent Clinton II?

Kampania wyborcza do Bia³ego Domu przekroczy³a wa¿ny próg. By³y to prawybory w stanie Iowa w ostatni wtorek. Ju¿ nie sonda¿e opinii publicznej a realne poparcie lub jego brak wyznaczaj¹ miejsca w wyœcigu pretendentów do partyjnej nominacji. Okaza³o siê, ¿e Donald Trump nie taki straszny, jak go maluj¹. Wœród republikanów zaj¹³ drugie miejsce za Tedem Cruzem, chocia¿ do tej pory prowadzi³ w sonda¿ach. Wprawdzie Ted Cruz równie¿ jest demagogiem, lecz na mniejsz¹ skalê. Wœród demokratów wzglêdnie umiarkowana Hillary Clinton przysz³a niemal ³eb w ³eb z „demokratycznym socjalist¹” – jak sam siebie okreœla – Bernie Sandersem. Ale ten spodziewa³ siê lepszego wyniku. Mo¿na sobie ju¿ pozwoliæ na ostro¿n¹ spekulacjê: Nastêpnym prezydentem Stanów Zjednoczonych bêdzie Hillary Clinton. A to dlatego, ¿e Sanders jako socjalista jest nie do wyobra¿enia w Bia³ym Domu; co najwy¿ej móg³by zostaæ wiceprezydentem. Natomiast republikanie s¹ w rozsypce, bo partyjna elita nie chce Trumpa ani Cruza, a ich wybranek serca Jeb Bush pogrzeba³ swe szanse niemraw¹ kampani¹ wyborcz¹.

Po prawyborach w Iowa widaæ jednak, ¿e wyborcy nadal s¹ rozeŸleni na elitê w³adzy w kraju. Senator Cruz wcale nie jest umiarkowanym politykiem. Prowadzi sw¹ kampaniê oskar¿aj¹c kierownictwo republikanów o zdradê konserwatywnych idea³ów. Przej¹³ te¿ od Trumpa ostr¹ krytykê imigrantów, ¿¹da wzniesienia muru na granicy z Meksykiem i deportacji milionów nielegalnych mieszkañców USA. Zreszt¹, Trump wcale nie zosta³ pokonany ostatecznie. Nastêpne prawybory odbêd¹ siê w przysz³y wtorek 9 lutego w stanie New Hampshire, gdzie nowojorski miliarder posiada dwucyfrow¹ przewagê nad Cruzem w sonda¿ach opinii publicznej. New Hampshire jest stanem liberalnym; tutaj wyborcy bêd¹ mieli wiêcej wyrozumia³oœci dla wielokrotnych ma³¿eñstw Trumpa, ni¿ dominuj¹cy w Iowa konserwatywni chrzeœcijanie. Pani Clinton okreœli³a rezultat prawyborów jako zwyciêstwo pragmatyzmu i zdolnoœci wygrania wyborów powszechnych, a siebie przedstawi³a jako „postêpowca, który ➭8 umie osi¹gaæ rezultaty”.

Powiedzia³ nam Bartek, ¿e dziœ t³usty czwartek. Tak naprawdê chodzi o to, ¿eby tradycja w narodzie nie ginê³a. Jedzmy wiêc p¹czki z apetytem i czêstujmy nimi amerykañskich przyjació³.

Lubiê dzieliæ siê swoimi pasjami i fascynacjami Z pisark¹ Aleksandr¹ Zió³kowsk¹-Boehm rozmawia Andrzej Józef D¹browski.

u Aleksandra Zió³kowska-Boehm – Emocje popychaj¹ mnie do pisania.

– Czytelnicy polscy i polonijni znaj¹ i lubi¹ twoje ksi¹¿ki wydane w jêzyku polskim. Mniej im znane s¹ twoje publikacje wydane po angielsku. Przypomnijmy je: „Dreams and Reality”, „The Roots Are Polish”, „Open Wounds – A Native American Heritage”, „On the Road with Suzy: From Cat to Companion”, „Kaia, Heroine of the 1944 Warsaw Rising”, „The Polish Experience through World War II. A Better Day Has Not Come”, Melchior Wañkowicz Poland's Master of the Written Word”, „Polish Hero Roman Rodziewicz Fate of a Hubal Soldier in Auschwitz, Buchenwald, and Postwar England”, „Ingrid Bergman and Her American Relatives”, „Senator Stanley Haidasz. A Statesman for All Canadians”. „Love for Family, Friends, and Books”. Jest to niebagatelny dorobek; niewielu pisarzy mo¿e pochwaliæ siê podobn¹ liczb¹ publikacji. Które z nich mia³y najlepszy oddŸwiêk u czytelnika amerykañskiego, czy mo¿e szerzej – czytelnika nie-polskiego? Ksi¹¿kê na temat amerykañskich Indian „Open Wounds A Native American Heritage” sponsorowali Apacze. Mia³a recenzje w pismach indiañskich. To poparcie Indian ogromnie ceniê. Nie-Indianin, jak np. John R. Alley z Utah State University napisa³: I was intrigued by Aleksandra Ziolkowska-Boehm’s observations of American history, Native Americans, and Indian country. The fact that they are the views of a well-educated European with a well-developed interest in such subjects, rather than of a scholarly expert or

an American insider, Indian or not, adds another dimension of interest to them. Ksi¹¿ka o podró¿owaniu z kotk¹ Suzy „One the Road with Suzy. From Cat to Companion”, któr¹ mi wyda³o uniwersyteckie wydawnictwo „Purdue”, mia³a kilka dodruków. Dosta³am listy czytelników pytaj¹ce np. czy siê odnalaz³ kot Claude, który zagin¹³ w czasie, gdy robi³am korektê i dopisa³am na koñcu, ¿e go wci¹¿ szukamy. Ksi¹¿ki na temat polskich losów – ludzi, których ¿ycie naznaczone zosta³o drug¹ wojn¹, maj¹ interesuj¹ce g³osy od nie-Polaków. Nabywaj¹ je amerykañskie biblioteki uniwersyteckie, tak¿e np. w Nowej Zelandii, Australii czy Hong Kongu. Dwie maj¹ drugie wydanie, w miêkkiej ok³adce. Wydawca napisa³ mi, ¿e docenia, i¿ piszê bez komentarzy, bez pouczeñ, spokojnie podaj¹c fakty i przywo³uj¹c obrazy wywózek, obozów zag³ady, Katynia, Powstania Warszawskiego. I ¿e czytelnik jest g³êboko poruszony. Na temat moich ksi¹¿ek pisa³ Zbigniew Brzeziñski, a tak¿e historycy i autorzy amerykañscy: Neal Pease, Stanley Cloud i Lynne Olson (autorzy t³umaczonej w Polsce ksi¹¿ki „Sprawa honoru. Dywizjon 303 Koœciuszkowski”), Stanley Weintraub, Bruce E. Johansen, John R. Alley, Matt DeLaMater (autor ksi¹¿ek o Napoleonie), Terrence O’Keeffe, Karl Maramorosch, Brytyjczyk Christoph Mick; polskiego pochodzenia historycy, jak Piotr S. Wandycz i Anna M. Ciencia³a, autorzy: Ewa Thompson, Jerzy R. Krzy¿anowski, Charles S. Kraszewski (tak¿e t³umacz i poeta), Irene Tomaszewski, Leszek Adamczyk, Florence W. Clowes, Mary Lanham. ➭6


2

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

This program is supported, in part, by public funds from the New York City Department of Cultural Affairs in partnership with The City Council.

Instytut Józefa Pi³sudskiego w Ameryce zaprasza

w dniu 16 lutego (wtorek) o godz. 18:00 na wyk³ad Krystyny Piórkowskiej pt.:

"Nie tylko wizyta u Stalina. Ks. Stanis³aw Orlemañski i jego bracia" Wstêp wolny. Donacje mile widziane. Nazwisko ksiêdza Stanislausa Orlemañskiego jest znane jedynie specjalistom zajmuj¹cym siê stosunkami polsko-sowieckimi lub Poloni¹ amerykañsk¹ w latach drugiej wojny œwiatowej. Wiedza ta sprowadza siê do okresu jego trzytygodniowej podró¿y do Moskwy na prze³omie kwietnia i maja 1944 roku, rzekomo towarzysz¹c Oskarowi Langemu. Podró¿ ta zosta³a uwieñczona dwukrotn¹ wizyt¹ u Stalina. Czêsto jest mu zarzucane, ¿e sam siê zg³osi³ do Stalina i by³ agentem komunistycznym. Informacja ta jest przek³amana. Rzeczywistoœæ jest o wiele bardziej skomplikowana i sprzeczna z rozpowszechnianymi informacjami. Wyk³ad Krystyny Piórkowskiej przedstawi Rodzinê Orlemañskich i obali mit agenta partyjnego, który wyje¿d¿a³ do ZSRS bez wiedzy i zgody Episkopatu.

www.kurierplus.com

Wyj¹tkowe Walentynki z Klubem Amber ZAPRASZAMY WSZYSTKICH SENIORÓW (posiadaj¹cych ubezpieczenie Medicaid/ Karta Benefit/Food Stamps) na OTWARTY DZIEÑ RADOŒCI W programie: loteria serduszkowa, sa³atka mi³oœci z owoców tropikalnych, koncert ¿yczeñ, kabaret Cukier i niespodzianki. Pi¹tek 12 lutego od godz. 9 rano do 13:00 Klub Seniora Amber, 71 India Street, Greenpoint Tel: (347) 971-1938- Janusz

Krystyna Piórkowska - badacz i autor "Anglojêzycznych Œwiadków Katynia. Najnowsze Badania", Muzeum Wojska Polskiego (2012), studiuje ten temat od 2009 r. Jej odkrycia dotychczas nieznanych dokumentów dotycz¹cych Zbrodni Katyñskiej zosta³y uhonorowane przez Rz¹d Rzeczypospolitej Polskiej przez nadanie jej Oficerskiego Krzy¿a Zas³ugii. Od dwóch lat bada sprawê Ksiêdza Orlemañskiego i jego wyjazdu do Moskwy. Jej artyku³ na ten temat uka¿e siê w "Dziejach Najnowszych" – piœmie Instytutu Historycznego Polskiej Akademii Nauk. Krystyna Piórkowska jest t³umaczem materia³ów historycznych, w tym "Polacy¯ydzi 1939-1945" (trójjêzyczne wydanie), jak i materia³ów dotycz¹cych wojennych strat Muzeum Wojska Polskiego. Adres Instytutu: 138 Greenpoint Ave., Brooklyn NY 11222 Informacje: tel. 212-505-9077, e-mail office@pilsudski.org

DOM NA SPRZEDA¯ 56th Drive, Maspeth

Bieg Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych

Instytut Pi³sudskiego w Ameryce we wspó³pracy z grup¹ „Polska Running Team” zaprasza do udzia³u w biegu pamiêci: „Tropem Wilczym. Bieg Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych” – Nowy Jork – 28 lutego (niedziela) godzina 12 w po³udnie, Forest Park

Du¿y, przestronny dwurodzinny dom z ogrodem i patio

zadzwoñ (718) 389-1422 Ballis Realty Corp. 122 Nassau Avenue Brooklyn, NY 11222 Tel. (718) 389-1422

Wynajmê Marianas Beauty Care wynajmie ma³e pomieszczenie i fotel. Miejsce idealne dla kosmetyczki lub masa¿ystki. 188 Calyer Street, bardzo blisko Manhattan Ave. (Greenpoint) Informacja (718)383.6161

„Tropem Wilczym. Bieg Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych” jest to ogólnopolski projekt koordynowany przez Fundacjê Wolnoœæ i Demokracja w Polsce, którego celem jest oddanie ho³du ¿o³nierzom polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego dzia³aj¹cego w latach 1944 – 1963 w obrêbie przedwojennych granic RP oraz popularyzacja wiedzy na ten temat. Bieg organizowany jest na dystansie 1963 metry – jest to odwo³anie do roku, w którym zgin¹³ ostatni ¯o³nierz Wyklêty – Józef Franczak ps. Lalek. W 2015 roku w trzeciej edycji biegu wziê³o udzia³ 20 000 uczestników z 81 miast z ca³ej Polski oraz Wilna, Grodna i Lidy. W roku 2016 udzia³ zapowiada jeszcze wiêksza liczba uczestników, do³¹czy³ Londyn i Nowy Jork.

Szczegó³y biegu: Dystans: 1963 metry Data: 28 lutego, 2016 (niedziela) godzina 12 w po³udnie Miejsce: Forest Park, Queens, NY – spotykamy siê przy Forest Park Drive ko³o stadionu, wjazd samochodem od strony Myrtle Ave. lub Woodhaven Blvd. Gdzie dostêpny jest parking i przejœcie poprzez Woodhaven Blvd w stronê stadionu. Dojazd komunikacja miejsk¹: metro M, R do stacji Woodhaven Blvd, potem autobusy: Q11, Q 21, QM15 Zbiórka: godzina 11 rano w Forest Park Uczestnicy otrzymaj¹ koszulki z podobiznami „¯o³nierzy Wyklêtych” oraz pami¹tkowe medale. Zapisy: Dzieci w wieku 5-12 – wstêp wolny z zarejestrowanymi rodzicami Doroœli i m³odzie¿ (od 13 lat) – op³ata $25 od osoby (w op³atê wliczone s¹: koszt organizacji biegu, ubezpieczenie, koszulka). Rezerwacja jest konieczna – do 25 lutego, 2016 r. – online: www.pilsudski.org – W siedzibie Instytutu Pi³sudskiego: 138 Greenpoint Ave, Brooklyn, NY 11222 w godzinach: 10 – 17 (pon, œr, czw, pt), 10 – 19 we wtorki. Tel: 212 505-9077, e-mail: office@pilsudski.org


 POLSKA 1050-lecie chrztu Senat przyj¹³ uchwa³ê, w której ustanawia rok 2016 Rokiem Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. Senatorowie apeluj¹ do instytucji i obywateli o w³¹czenie siê w obchody jubileuszu. To Mieszko I zdecydowa³ o przyjêciu chrztu w obrz¹dku zachodnim, co sta³o siê fundamentem pañstwowoœci polskiej. Wznowienie prac komisji smoleñskiej Podczas podpisywania dokumentów wznawiaj¹cych badania nad tragedi¹ smoleñsk¹, w imieniu czêœci rodzin ofiar g³os zabra³a Ewa Bagsik, wdowa po generale Bagsiku. „Nasta³ dla nas czas wielkiej nadziei (...). Wierzê, ¿e urzêdnicy pañstwowi zaczn¹ bezinteresownie i rzetelnie wyjaœniaæ przyczyny naszego narodowego dramatu.” – powiedzia³a. Spotkanie Szyd³o-Hollande W Pary¿u polska premier spotka³a siê z francuskim prezydentem. Politycy poruszyli tematy obronnoœci, przedsiêbiorczoœci, migracji w Europie i obecnoœci Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Pokona³a Serenê Williams Angelique Kerber wygra³a tenisowy wielkoszlemowy turniej Australian Open. Pokona³a legendarn¹ amerykañsk¹ tenisistkê Serenê Williams 6:4, 3:6, 6:4. Kerber gra w barwach niemieckich, ale jest z pochodzenia Polk¹ spod poznañskiego Puszczykówka. Ma 18 lat i milionow¹ firmê Mateusz Mach z Lêborka stworzy³ aplikacjê telefoniczn¹,, która umo¿liwia komunikacjê g³uchoniemym. W pierwotnym zamyœle mia³a ona s³u¿yæ do porozumiewania siê hip-hopowcom. Mateusz jest w³aœcicielem firmy Five Technology, wycenianej obecnie na milion z³otych, któr¹ interesuj¹ siê ju¿ przedsiêbiorcy i media z ca³ego œwiata.

 ŒWIAT Spadaj¹ notowania Merkel Kanclerz Niemiec Angela Merkel traci poparcie. A¿ 81 proc. Niemców uwa¿a ¿e rz¹d Merkel nie panuje nad kryzysem imigracyjnym. Traci równie¿ partia kanclerz CDU (chrzeœcijañscy demokraci). Przeciwko zwi¹zkom partnerskim W Rzymie kilkadziesi¹t tysiêcy osób wziê³o udzia³ w manifestacji przeciwko ustawie o zwi¹zkach partnerskich. Has³o demonstracji brzmia³o „Wywo¿enie rodziny na z³om zabronione”. W demonstracji wziêli udzia³ W³osi z ró¿nych stron kraju. Zdaniem Francuzów Z analizy przygotowanej na zlecenie francuskiego rz¹du wynika, ¿e jeœli Unia Europejska zdecyduje siê na zawieszenie funkcjonowania strefy Schengen, to w najbli¿szych 10 latach koszty z tym zwi¹zane wynios¹ 100 mld. euro. Rosyjskie MSZ o Smoleñsku Rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji Maria Zacharowa powiedzia³a, ¿e jeœli Polska nadalma pytania dotycz¹ce katastrofy powinna na nie znaleŸæ odpowiedŸ na w³asn¹ rêkê. Stwierdzi³a, ¿e z punktu widzenia Moskwy wszystko zosta³o wyjaœnione. NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

3

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

sekretarz redakcji

Anna Romanowska

Minister Jan Dziedziczak do Polonii –

polskoœæ to wybór naszego serca W niedzielê, w nowojorskim Konsulacie Generalnym RP wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak, spotka³ siê z cz³onkami Rady Polonii. „Nie jesteœcie petentem. Jesteœcie naszym wa¿nym partnerem” – przekonywa³ w trakcie swojego wyst¹pienia polityk, odpowiadaj¹cy w MSZ m.in. za kontakty z Poloni¹. Jan Dziedziczak przyjecha³ do Nowego Jorku nie po raz pierwszy, choæ pierwszy raz wyst¹pi³ w roli wiceministra spraw zagranicznych. Wczeœniej, jako pose³ Prawa i Sprawiedliwoœci, zajmowa³ siê sprawami polonijnymi bêd¹c cz³onkiem sejmowej Komisja £¹cznoœci z Polakami za Granic¹. W konsulacie mimo, ¿e spotkanie mia³o charakter pó³prywatny Jan Dziedziczak, ca³y czas pracowa³. Rozmawia³ z przedstawicielami ró¿nych organizacji polonijnych, poznawa³ ludzi, udziela³ wywiadów. „Minister znaczy s³uga” – t³umaczy³ nam w krótkiej rozmowie swoj¹ postawê. (Wywiad z Janem Dziedziczakiem opublikujemy w przysz³ym tygodniu). Na pocz¹tku spotkania, zwracaj¹c siê do zebranych powiedzia³, ¿e nowy polski rz¹d bardzo liczy na wspó³pracê z Poloni¹, która – jak mówi³ – jest dla niego wa¿nym partnerem. „Wy tu za oceanem i my w Polsce mamy jeden cel – dobro Polski. Dlatego chcia³bym was prosiæ o dwie rzeczy: po pierwsze ¿ebyœcie byli ambasadorami Polski za granic¹, a po drugie byœcie bronili dobrego imienia Polski, prostuj¹c ró¿ne nieprawid³owoœci, które nie raz na nasz temat s¹ mówione” – podkreœla³ Jan Dziedziczak. W tym kontekœcie wiceminister mówi³ miêdzy innymi o sprawach historycznych, jak postrzeganie postawy Polski w okresie II wojny œwiatowej, ale tak¿e o pojawiaj¹cych siê w prasie zachodniej informacjach na temat „koñca polskiej demokracji” po zwyciêstwie wyborczym PiS-u.

u Konsul Generalna Urszula Gacek przedstawia Antoniemu

Chroœcielewskiemu, weteranowi wojennemu, ministra Dziedziczaka.

„Chcia³bym zakomunikowaæ, ¿e polska demokracja ma siê dobrze, jesteœmy w konsulacie demokratycznego pañstwa. Trzy miesi¹ce temu polskie spo³eczeñstwo wybra³o pewien program polityczny i on jest realizowany. Jest zrozumia³e, ¿e ka¿dy z nas ma jakieœ pogl¹dy polityczne, ale sugestia, ¿e demokracja jest zagro¿ona dlatego, ¿e rz¹dzi partia, z któr¹ ktoœ siê nie zgadza, nie s³u¿y dobrze interesom naszego pañstwa” – mówi³ Dziedziczak. Minister zwraca³ równie¿ uwagê na potrzebê polskiego lobbingu dziêki któremu w Stanach Zjednoczonych mo¿na wiele osi¹gn¹æ. Podawa³ miêdzy innymi za przyk³ad spo³ecznoœæ kubañsk¹, znacznie mniej liczn¹ ni¿ polska, która ma na tym polu du¿e sukcesy. „Pamiêtajmy, ¿e polskoœæ to jest wybór naszego serca” – powiedzia³ Jan Dziedziczak. W trakcie swojego pobytu w USA minister odwiedzi równie¿ inne skupiska Polonii m.in. Chicago i Waszyngton.

Tomasz Bagnowski

W ten pi¹tek, 5 lutego o 14:00 bêdzie spotkanie w klubie Amber (71 India St.) z reprezentantk¹ Polonii w Sejmie RP pos³ank¹ Ma³gorzat¹ Wypych. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam. Janusz Skowron, Tel. 347.971.1938

Tydzieñ z plusem Niezwyk³y œwiat Edith Piaf 12 lutego, w pi¹tek, o godz. 18:30 WejdŸmy razem w niezwyk³y œwiat Edith Piaf. Obejrzyjmy dokumentalny film pokazuj¹cy j¹ na scenie i w ¿yciu prywatnym. Pos³uchajmy jej piosenek i zastanówmy siê, dlaczego wci¹¿ nas poruszaj¹. Na wieczór poœwiêcony tej wielkiej pieœniarce prowadzony przez redaktora Andrzeja Józefa D¹browskiego „Kurier Plus” zaprasza 12 lutego o godzinie 18: 30 wieczorem. Sponsorami spotkania s¹: mecenas Joanna GwóŸdŸ i sklep elektroniczny Wizard. Iloœæ miejsc ograniczona. Prosimy o wczeœniejsze zg³oszenia telefoniczne. (718) 389 3018. Sugerowana donacja 5 dol.

Galeria Kurier Plus 145 Java Street, Brooklyn, NY 11222 tel (718) 389-3018

sta³a wspó³praca

Izabela Barry, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Halina Jensen, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski

Jan Ró¿y³³o, Eryk Promieñski

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

sk³ad komputerowy Marek Rygielski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax: (718) 389-3140 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: http://www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


4

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Uwierzyæ na pró¿no

Przypominam, bracia, Ewangeliê, któr¹ wam g³osi³em, któr¹ przyjêliœcie i w której te¿ trwacie. KS. RYSZARD KOPER Przez ni¹ równie¿ bêdziecie zbawieni, je¿eli j¹ zachowacie tak, jak wam rozkaza³em. Chyba ¿ebyœcie uwierzyli na pró¿no. Przekaza³em wam na pocz¹tku to, co przej¹³em: ¿e Chrystus umar³ za nasze grzechy zgodnie z Pismem, ¿e zosta³ pogrzebany, ¿e zmartwychwsta³ trzeciego dnia zgodnie z Pismem; i ¿e ukaza³ siê Kefasowi, a potem Dwunastu, póŸniej zjawi³ siê wiêcej ni¿ piêciuset braciom równoczeœnie; wiêkszoœæ z nich ¿yje dot¹d, niektórzy zaœ pomarli. Potem ukaza³ siê Jakubowi, póŸniej wszystkim Aposto³om. W koñcu, ju¿ po wszystkich, ukaza³ siê tak¿e i mnie jako poronionemu p³odowi. 1 Kor 15,1-8

P

ó³toraroczny pobyt œw. Paw³a w Koryncie zaowocowa³ za³o¿eniem gminy chrzeœcijañskiej. Do niej to skierowa³ on list, którego fragment zacytowa³em na wstêpie. Pawe³ zamieszka³ w domu Pryscylli i Akwili i wraz z nimi trudni³ siê wyrobem namiotów. Na pocz¹tku Pawe³ naucza³ w synagodze, przekonuj¹c ¯ydów i Greków, ¿e Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem. Wielu Koryntian uwierzy³o i przyjê³o chrzest. Wœród nich by³ prze³o¿ony synagogi niejaki Kryspus. Dzia³alnoœæ œw. Paw³a napotka³a na opory nie tylko ze strony pewnych krêgów ¿ydowskich, ale tak¿e ze strony innych mieszkañców tego wielokulturowego miasta. Korynt, le¿¹cy na skrzy¿owaniu wa¿nych dróg handlowych, znany by³, jako miasto dobrobytu. Liczy³ wtedy oko³o 500 000 mieszkañców. By³a to przede wszystkim ludnoœæ nap³ywowa o zró¿nicowanym statusie spo³ecznym i ró¿nych wierzeniach. Miasto znane by³o tak¿e z rozwi¹z³oœci moralnej. Do dziœ funkcjonuje okreœlenie prostytutek „córy Koryntu”. Ta ró¿norodnoœæ wierzeñ i postaw moralnych mia³a wp³yw na ¿ycie korynckich chrzeœcijan. Po opuszczeniu Koryntu przez œw. Paw³a dosz³o nawet do roz³amu w Koœciele. Wspólnota za³o¿ona przez Paw³a zaczê³a oddalaæ siê od ewangelicznej nauki. Chrzeœcijanie tylko z nazwy zaczêli zastêpowaæ m¹droœæ krzy¿a m¹droœci¹ ludzk¹. Nazywaj¹c siê chrzeœcijanami poddawali w w¹tpliwoœæ zmartwychwstanie, fundament wiary w Chrystusa. To do nich œw. Pawe³ kieruje s³owa: „Je¿eli zatem g³osi siê, ¿e Chrystus zmartwychwsta³, to dlaczego twierdz¹ niektórzy spoœród was, ¿e nie ma zmartwychwstania?. A jeœli Chrystus nie zmartwychwsta³, daremne jest nasze nauczanie i pró¿na jest tak¿e wasza wiara”. Taka wiara nic nie znaczy, co œw. Pawe³ ujmuje w s³owach: „Chyba ¿ebyœcie uwierzyli na pró¿no”. A zatem mo¿na przyznawaæ siê do Chrystusa i wierzyæ na pró¿no. Dzieje siê to w przypadku, gdy religia jest dla nas supermarketem, gdzie wybieramy sobie prawdy do wierzenia, które nam odpowiadaj¹. Prawdziwa wiara to pe³ne zaufanie Chrystusowi nawet w sprawach, które wydaj¹ siê nam trudne do przyjêcia.

P

roblem g³êbokiej wiary porusza Ewangelia na dzisiejsz¹ niedzielê. Za Jezusem ci¹gnê³y t³umy ludzi zg³odnia³ych s³owa Bo¿ego. Zachwyca³y ich pe³ne m¹droœci s³owa Jezusa. Jednak najwa¿niejsza by³a moc z jak¹ te s³owa by³y wypowiadane. Ta moc przybiera³a formê cudów, które potwierdza³y naukê Jezusa. Pewnego razu Jezus naucza³ nad Jeziorem Galilejskim. Z powodu œcisku Jezus wsiad³ do ³odzi, nale¿¹cej do Szymona, któremu Jezus nada³ imiê Piotr i z niej zacz¹³ nauczaæ. Gdy zakoñczy³ nauczanie powiedzia³ do Szymona: „Wyp³yñ na g³êbiê i zarzuæcie sieci na po³ów”. Na co Szymon odpowiedzia³: „Mistrzu, przez ca³¹ noc pracowaliœmy i niceœmy nie u³owili”. Szymon, doœwiadczony rybak wiedzia³, ¿e o tej porze dnia bez sensu jest zarzucanie sieci. Jednak wbrew rybackiemu doœwiadczeniu, niejako wbrew sobie, na s³owa Jezusa wyp³yn¹³ na g³êbiê i zarzuci³ sieci. Po³ów by³ tak obfity, ¿e wywo³a³ zdumienie œwiadków wydarzenia. To by³ cud. Szymon rozpozna³ w Chrystusie Wys³annika nieba. Pad³ na kolana i zawo³a³: „OdejdŸ ode mnie, Panie, bo jestem cz³owiek grzeszny”. Po tym wyznaniu Chrystus powo³a³ go do grona swoich aposto³ów: „Nie bój siê, odt¹d ludzi bêdziesz ³owi³”. Szymon i jego wspólnicy zostawili wszystko i poszli za Jezusem.

S

zymon us³ucha³ Jezusa i wyp³yn¹³ na g³êbiê Jeziora Galilejskiego, a po³ów by³ ogromny. Zawierzy³ tak¿e Chrystusowi, gdy Ten wezwa³ go do wyp³yniêcia na g³êbiê ewangelicznej m¹droœci i mi³oœci. Ten po³ów zadziwia do dziœ, i to nie tylko historyków, którzy mówi¹c o nadzwyczajnym rozprzestrzenianiu siê Koœcio³a w pierwszych wiekach wymieniaj¹ ró¿ne przyczyny. Jednak nie s¹ one wystraczaj¹cym wyjaœnieniem tego fenomenu. W pierwszych wiekach, mimo okrutnych przeœladowañ chrzeœcijanie byli obecni w najdalszych zak¹tkach cesarstwa rzymskiego. Za tym nadzwyczajnym rozwojem Koœcio³a, „duchowym po³owem” sta³a moc Bo¿a. Cudowny po³ów ryb w Jeziorze Galilejskim, jak i s³owa Jezusa skierowane do Szymona „ludzi bêdziesz ³owi³” s¹ zapowiedzi¹ wy¿ej wspomnianego dynamicznego rozwoju Koœcio³a.

W dniu zes³ania Ducha Œwiêtego Bóg

w ³asce swojej wyla³ na niewielk¹ 120 osobow¹ wspólnotê w Jerozolimie Ducha Œw. Od tego czasu mimo ró¿nych trudnoœci i problemów wspólnota ta gwa³townie rozrasta³a siê. Ewangelista £ukasz wzrost ten przypisuje przede wszystkim Chrystusowi: „Pan zaœ codziennie pomna¿a³ liczbê tych, którzy mieli byæ zbawieni”. Najczêœciej to wyp³ywanie na g³êbiê ewangelicznej mi³oœci nie jest znaczone cudownym wydarzeniem lecz przybiera formê pielgrzymowania na spotkanie Boga. Symbolem takiego pielgrzymowania mo¿e byæ pielgrzymka do grobu œw. Jakuba w Santiago de Compostela. To w³aœnie tam, ka¿dego roku wêdruj¹ z ca³ego œwiata setki tysiêcy pielgrzymów, którzy mierz¹c siê ze swoj¹ s³aboœci¹, daj¹ siê porwaæ s³ynnej maksymie: „Najwa¿niejsze nie jest to, ¿eby pokonaæ drogê, ale ¿eby droga pokona³a ciebie”. Gdy droga nas pokonuje wtedy odkrywamy co w naszym ¿yciu jest najwa¿niejsze i doœwiadczymy obecnoœci Boga w naszym ¿yciu oraz zrozumiemy, ¿e wszystko ku Niemu zmierza i w Nim nabiera sensu. Motyw tej pielgrzymki sta³ siê treœci¹ filmu pt. „Droga ¿ycia” w re¿yserii Emilio Esteveza przy wspó³pracy jego ojca Martina Sheena. Ukazuje on pielgrzymkê do Santiago de Compostela Toma, amerykañskiego lekarza, który nie mo¿e siê pogodziæ z tragiczn¹ œmierci¹ syna. Daniel zgin¹³ w Pirenejach, pielgrzymuj¹c do Camino de Santiago. Tom jedzie do Europy po prochy syna. Na miejscu postanawia jednak przejœæ ca³y szlak, od pocz¹tku do koñca, aby uczciæ pamiêæ Daniela. W czasie pielgrzymki do³¹cza do niego kilka osób, które s¹ na zakrêcie ¿yciowym. W czasie pielgrzymowania widzimy jak „pokonuje ich droga”, powoli odkrywaj¹ najwa¿niejsze wartoœci, które mog¹ zmierzyæ siê nawet z ponurym widmem œmierci.

M

artin Sheen, który wcieli³ siê w rolê Toma jest jedn¹ z wielu znanych postaci w USA, która prze¿y³a nawrócenie. Hollywoodzki aktor tak to wspomina: „Powróci³em do Koœcio³a po 15 latach bycia daleko od Boga. W tym czasie by-

³em cz³owiekiem bez potrzeb, bez mi³oœci, bez respektu. Jednak wtedy ponownie doœwiadczy³em wiary. I wiedzia³em, ¿e jestem w domu”. Prze¿y³ swoje nawrócenie podczas tworzenia ¿yciowej kreacji w kultowym filmie Francisa Forda Coppoli „Czas Apokalipsy”. W jednym z wywiadów powiedzia³: „Jeœli Watykan by jutro zbankrutowa³ i znikn¹³, to ja i tak pozosta³bym katolikiem. Kocham wiarê”. To wyznanie ma prze³o¿enie na jego codzienne ¿ycie. Jego wyp³yniêcie na g³êbiê prawdy Chrystusowej jest œwiadectwem wiary dla innych i owocuje dobrem. S³ynny aktor anga¿uje siê w ró¿ne akcje charytatywne miêdzy innymi sam dostarcza ¿ywnoœæ ubogim rodzinom na „Œwiêta Dziêkczynienia”, odwiedza chorych w klinikach i zmywa naczynia w hospicjach. Udzielaj¹c siê charytatywnie mówi: „Nie czekaj na Boga, gdy s¹siad umiera i nie chwal siê tym, co robisz”. S¹ to piêkne s³owa a w nich chrystusowe przes³anie. Jednym zdaniem Martin Sheen, us³ucha³ Chrystusa i wyp³yn¹³ na g³êbiê, a „po³ów jego ¿ycia” jest zadziwiaj¹cy. Jego wiara nie jest pró¿na.

P

rzed ka¿dym z nas staje Chrystus i mówi: „Wyp³yñ na g³êbiê”. Gdy Go us³uchamy po³ów naszego ¿ycia bêdzie obfity, a nasza wiara nie bêdzie nadaremna. ❍

Zapraszamy Katolicki Klub Dyskusyjny im. Œw. Jana Paw³a II zaprasza w niedzielê 14 lutego b.r. na Mszê Œw. i wyk³ad p.t.”Prawdziwe oblicze Islamu”, który wyg³osi O.dr Marek Kreis, Paulin. SpowiedŸ godz. 2.30 ppo³. Msza Œw. godz. 3.00 ppo³. Wyk³ad z dyskusj¹ godz. 4.00 ppo³. Koœció³ œw. Stanis³awa B.i M. 101 E 7 Street – Manhattan, pomiêdzy 1 Ave i Ave A. inf. tel. 347 225 4860


PiS rozluŸnia Uniê ?

u Minister MSZ Witold Waszczykowski zapewnia, ¿e Niemcy pozostaj¹ naszym najwa¿niejszym s¹siadem i partnerem gospodarczym.

W ubieg³y pi¹tek minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski przedstawi³ informacjê o polityce zagranicznej rz¹du w roku 2016. By³o to najbardziej ch³odne dla Brukseli przemówienie polskiego ministra od czasu wejœcia Polski do Unii Europejskiej. Opozycja zarzuci³a rz¹dowi, ¿e chce wyprowadziæ kraj z Unii i zbli¿yæ siê do Rosji – a tak¿e brak realizmu w próbie wcielania w ¿ycie idei Miêdzymorza; wspó³pracy pañstw le¿¹cych miêdzy Morzem Czarnym a Ba³tykiem z udzia³em Szwecji i Finlandii. Europose³ Dariusz Rosati z PO powiedzia³ potem w telewizji: „rz¹d PiS ulega mrzonce, ¿e mo¿na w Europie zmontowaæ alternatywn¹ koalicjê, która bêdzie s³u¿y³a celom bezpieczeñstwa Polski bez udzia³u Niemiec, Francji, W³och czy Holandii. Koalicjê opart¹ na jakiejœ fantastycznej koncepcji sojuszu krajów miêdzymorza.” Jednak rz¹d PiS nie zamierza wyprowadziæ kraju z Unii. Odrzuca natomiast pog³êbianie integracji europejskiej za wszelk¹ cenê i uleg³oœci wobec Niemiec. To radykalna zmiana w porównaniu do polityki rz¹du PO-PSL. Rz¹d PiS pra-

5

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

gnie powrotu UE do pierwotnego kszta³tu wspólnoty gospodarczej, zamiast pe³zaj¹cej federacji pañstw, jak to dzieje siê obecnie. Unia dziœ, to nie jest ta sama Unia, do której Polska wstêpowa³a ponad dziesiêæ lat temu i co obywatele poparli w referendum. Waszczykowski powiedzia³ wprost, ¿e reforma Unii jest konieczna, choæ uj¹³ to doœæ dyplomatycznie: „Fundamentalnego znaczenia nabiera dziœ debata na temat przysz³oœci Unii Europejskiej, UE targanej wstrz¹sami, u Ÿróde³ których le¿¹ nie zawsze licz¹ce siê z realiami przedsiêwziêcia integracyjne, takie jak wspólna waluta, nadmierna regulacja czy zarz¹dzanie gospodarcze”. Do tej pory polscy ministrowie unikali krytyki biurokracji brukselskiej i jej utopijnych pomys³ów. Choæ poprzedni rz¹d dostrzega³ problemy Unii, to rozwi¹zaniem mia³o byæ pog³êbianie integracji, zamiast wycofania siê z b³êdnej drogi. Rz¹d PiS ma ca³kiem inne podejœcie: „Chcemy tworzyæ Uniê wolnych narodów i równych pañstw, solidarn¹ i konkurencyjn¹ pod wzglêdem gospodarczym, ciesz¹c¹ siê autorytetem w œwiecie. – powiedzia³ minister Waszczykowski. – Uwa¿a-

my jednak, ¿e droga do tego celu nie wiedzie przez Uniê dwóch prêdkoœci, zacieœnianie wspó³pracy ekonomicznej i politycznej przez pañstwa strefy euro”. Polski minister oczekuje wiêc od swych partnerów poczucia odpowiedzialnoœci za utrzymanie wspólnoty. I przypomina, ¿e Unia Europejska nie jest wy³¹czn¹ w³asnoœci¹ du¿ych pañstw zachodnich. Powa¿y³ siê nawet wspomnieæ, ¿e niektóre dzia³ania Unii nie maj¹ demokratycznego poparcia ze strony obywateli pañstw cz³onkowskich. W podobnym tonie wypowiedzia³ siê Ryszard Legutko, europose³ PiS w s³awnym ju¿ przemówieniu w Parlamencie Europejskim, gdy zarzuci³ w oczy kanclerz Angeli Merkel i prezydentowi Francois Hollande, samowolne podejmowanie decyzji, które nale¿¹ do kompetencji wszystkich pañstw cz³onkowskich. Minister Waszczykowski ze swej strony wymierzy³ Berlinowi prztyczka stawiaj¹c na pierwszym miejscu wœród unijnych partnerów Wielk¹ Brytaniê. Eurosceptycznej Polsce jest bli¿ej do eurosceptycznej Anglii ni¿ Niemiec. Do tej pory to Niemcy by³y pierwszym sojusznikiem Polski w UE. Jednak Warszawa nie mo¿e sobie pozwoliæ na zlekcewa¿enie Berlina. Minister zapewni³, ¿e Niemcy pozostaj¹ najwa¿niejszym s¹siadem i partnerem gospodarczym. Wszak¿e zastrzeg³, ¿e takie dobre stosunki mo¿na utrzymaæ, gdy panuje „szczeroœæ i otwartoœæ, a nie udawana, czasem powierzchowna koncyliacyjnoœæ” (zgodnoœæ). A co z Rosj¹? Waszczykowski nie przedstawi³ ¿adnego nowego pomys³u poprawy stosunków z tym szczególnym s¹siadem. Natomiast potêpi³ politykê prezydenta W³adimira Putina, choæ zadeklarowa³, ¿e „gotowi jesteœmy wznowiæ rzeczowy kontakt z Moskw¹”. Postawi³ jednak warunki trudne do przyjê-

cia dla Kremla. Chodzi o rzeteln¹ wspó³pracê przy wyjaœnianiu katastrofy smoleñskiej, zwrot wraku Tupolewa oraz pe³ne odtajnienie dokumentów zwi¹zanych ze zbrodniami Stalina pope³nionych na polskich oficerach. Prze³omu wiêc nie bêdzie. Co wiêcej, powo³anie przez polski rz¹d pañstwowej komisji do zbadania katastrofy smoleñskiej z udzia³em ekspertów zespo³u Macierewicza niemal gwarantuje pogorszenie stosunków z Rosj¹. Dope³nienie przemówienia ministra Waszczykowskiego stanowi³a tego samego dnia wypowiedŸ Jaros³awa Kaczyñskiego. Odbieraj¹c nagrodê dla Cz³owieka Roku z Gazety Polskiej ten nieformalny „naczelnik” pañstwa powiedzia³ o krajach starej Unii: To, ¿e niektórzy wydaj¹ bardzo niewielkie w stosunku do swojego dochodu narodowego sumy i z tych sum korzystamy, to nie oznacza, ¿e mamy tak bardzo tanio wyrzekaæ siê naszych najbardziej fundamentalnych praw. Wielki sukces Polaków mo¿e przyjœæ tylko wtedy, gdy bêdziemy wolni, kiedy bêdziemy niepodlegli. Czy takie dystansowanie siê do Unii jako zwi¹zku politycznego stanie siê sta³¹ praktyk¹ polityki zagranicznej rz¹du PiS? Minister Waszczykowski oœwiadczy³, ¿e pêkniêcia w UE s¹ zjawiskiem niebezpiecznym. Rozumie wiêc, ¿e dla Polski nie ma obecnie alternatywy poza Uni¹ Europejsk¹. Cz³onkostwo w NATO nie wystarczy, bo USA nie chc¹ g³êbokiego zaanga¿owania w Europie Œrodkowej. W Sejmie szef MSZ nie mówi³ o rozlokowaniu na sta³e ¿o³nierzy paktu, ani o utworzeniu sta³ych baz, a tylko o tworzeniu infrastruktury i rotacyjnej obecnoœci wojsk na æwiczeniach. Zapewne te¿ nie dojdzie do prze³omu w tej sprawie na szczycie NATO w Warszawie w lipcu.

Jan Ró¿y³³o

Wielu z nas nie myœli o jutrze, wydaje nam siê, ¿e na wszystko mamy jeszcze czas. Dopiero w momencie choroby lub zbli¿aj¹cej siê œmierci – otwieraj¹ nam siê oczy, niestety, wtedy jest ju¿ za póŸno. NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku. NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne.

PORADY W ZAKRESIE v TESTAMENTY v TRUSTS v HOME CARE MEDICAID v NURSING HOME MEDICAID v POWER OF ATTORNEY v HEALTH CARE PROXY v PRAWO SPADKOWE v NIERUCHOMOŒCI MASZ PYTANIA? W¥TPLIWOŒCI? ZADZWOÑ. CHÊTNIE UDZIELÊ PORADY: tel. (718) 349-2300 fax: (718) 349-2332

Adres biura:

188 Eckford Street, Brooklyn, NY


6

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Lubiê dzieliæ siê swoimi pasjami i fascynacjami 1➭ – Czy czytelnik amerykañski zna fakty z historii II-iej Wojny Œwiatowej, o których piszesz, czy poznaje je dopiero z Twoich ksi¹¿ek? – Wiêkszoœæ ludzi w Stanach nie wie, ¿e by³y dwa powstania. Ci, co czytaj¹ o Powstaniu Warszawskim 1944 roku, myœl¹, ¿e chodzi o Powstanie w Getcie 1943 roku, bowiem by³o ono nag³aœniane w ksi¹¿kach i w filmach. Amerykanie prosz¹ mnie o opiniê, rekomendacje. Np. na tylnej ok³adce ksi¹¿ki o Powstaniu Warszawskim „Rising Hope” autorka Marie Sontag umieœci³a moj¹ wypowiedŸ. W „Polish Hero Roman Rodziewicz Faste of a Hubal Soldier in Auschwitz, Buchenwald and Postwar England” pokazujê, ¿e w Auschwitz równie¿ byli Polacy-chrzeœcijanie, w „The Polish Experience throught World War II. A Better Day Has Not Come”, gdzie jedn¹ z bohaterek jest niezwyk³a Wanda Ossowska, pokazujê, jak ratowano ¯ydów w ekstremalnie trudnych warunkach. Angielskojêzyczny czytelnik mo¿e poznaæ te tematy bez siêgania po historyczne rozprawy. – Którzy z twoich bohaterów przemawiaj¹ najmocniej do nie-polskich czytelników? -Bohaterka ksi¹¿ki „Kaia Heroine of the 1944 Warsaw Rising” i Roman Rodziewicz, bohater „The Polish Experience through World War II. A Better Day Has Not Come”, Pokazujê ich ca³e ¿ycie, dzieciñstwo Romana w Mand¿urii, Kai na Syberii, i potem dalsze losy. Wielu czytelników uto¿samia siê z opisywanymi skutkami historycznych polskich dramatów, pisz¹ mi, ¿e s¹ poruszeni. Wstêp napisa³ Bruce E. Joahnsen, autor wielu prac, profesor Uniwersytetu w Nebrasce. Przytoczê dwa g³osy. Zbigniew Brzeziñski napisa³: A remarkable and highly personal account of the human suffering the victims of both Hitlerism and Stalinism had to endure … beyond comprehension of most Americans. Stanley Cloud i Lynne Olson, autorzy przet³umaczonej w Polsce ksi¹¿ki „Sprawa honoru, Dywizjon 303 Koœciuszkowski”, napisali: Aleksandra Ziolkowska-Boehm has written on a wide variety of subjects. But she writes with particular feeling when describing, as she does in this new book, the heroism and suffering of Poles during the Second World War. These are stories that must be told -- and she tells them very well, indeed. – Twoje ksi¹¿ki ukaza³y siê tak¿e w Kanadzie. Trzy dotychczas. Na napisanie pierwszej „Dreams and Reality” dosta³am stypendium z Ministerstwa Kultury Ontario. Pokaza³am w niej emigrantów polskich na przestrzeni lat. Przywo³a³am np. znanego dziennikarza radiowo-telewizyjnego polskiego pochodzenia Petera Gzowskiego, by³ego polskiego konsula Tadeusza Brzeziñskiego (ojca Zbiniewa), Janusza Duksztê, lekarza, cz³onka partii NDP, i wielu innych. Wed³ug oczekiwañ, mia³am pokazaæ emigrantów, którzy du¿o osi¹gnêli, jak i tych, którzy z ró¿nych przyczyn nie s¹ zadowoleni. Aby powsta³a pe³na mozaika i obraz prawdziwy. W Toronto ukaza³ siê mój zbiór wywiadów z Kanadyjczykami i Amerykanami polskiego pochodzenia zatytu³owany „The Roots Are Polish”. Wœród rozmówców byli m.in. genera³ Donald Kutyna, profesor Andrew Schally, Zbigniew Brzeziñski, Jan Nowak-Jeziorañski, Marek Jaroszewicz, Zdzis³aw Przygoda, Charles S. Kraszewski, Czes³aw Mi³osz, Isaac B. Singer. Wstêp do ksi¹¿ki napisa³ genera³ kanadyjski Bruce J. Legge. Napisa³ m. in., ¿e Ziolkowska’Boehm’s remarkable book sparkles with being Polish. W 2014 r. w Montrealu ukaza³a siê ksi¹¿ka „Senator Stanley Haidasz A Statesman for All Canadians”. Na tylnej ok³adce napisali opinie m. in.: premier Kanady Stephen Harper, szef parti liberalnej Michael

jak „Ulica ¯ó³wiego Strumienia” czy „Podró¿e z moj¹ kotk¹”. Pisa³ do mnie po ukazaniu siê „Ulicy”: „Nareszcie ksi¹¿ka prawdziwie oleñkocentryczna, gdzie mamy co prawda, jak Pan Bóg przykaza³, realiów œwiatowych mrowie, ale w opowieœciach konkretnej Oleñki”. Po œmierci Szymona obie z jego ¿on¹ Danusi¹, postanowi³yœmy opublikowaæ tê korespondencjê, która jest zazwyczaj „o czymœ, nie o kimœ”. Ksi¹¿ka nosi tytu³ „Nie minê³o nic, prócz lat”.

u Aleksandra Zió³kowska z Melchiorem Wañkowiczem. Ignatieff i senator Art Eggleton. Cieszê siê, ¿e publikacja ta, starannie wydana, trafi do blibliotek i zostanie œlad po szlachetnej postaci, jak¹ by³ senator Haidasz. Swoj¹ polskoœæ nosi³ on z dum¹ jak sztandar. – Jak czytelnik amerykañski odbiera wielobarwn¹ postaæ Melchiora Wañkowicza? -Wydawca d³ugo siê zastanawia³, czy wydaæ ksi¹¿kê „Melchior Wañkowicz Poland's Master of the Written Word”, w koñcu zdecydowa³ siê, kiedy nazwa³am Wañkowicza „polskim Hemingway’em” ze wzglêdu na osobowoœæ, popularnoœæ i tematykê jego ksi¹¿ek. Poprosi³ mnie, by w ksi¹¿kê wpleœæ tak¿e anegdoty i napisaæ o swojej pracy dla pisarza. Chcia³ dodaæ personal touch do sylwetki pisarza tak popularnego w swoim kraju i nieznanego w krêgu czytelników jêzyka angielskiego. – Jak postrzegasz go po latach? Czy odkrywasz w nim jeszcze coœ nowego? Czy jest coœ jeszcze w jego archiwum, czego dotychczas nie znamy? – Chyba mnie ju¿ nic nie zaskoczy, je¿eli chodzi o autora „Bitwy o Monte Cassino”. W 16-tomowej serii „Dzie³a wszystkie”, któr¹ pod moj¹ redakcj¹ wyda³o wydawnictwo Prószyñski, pisa³am do ka¿dego tomu pos³owia, pokazywa³am „dzieje ksi¹zki”. Po raz pierwszy opublikowane zosta³y reporta¿e z Wo³ynia, poruszana jest sprawa mordów wo³yñskich, tematyka ¿ydowska, na które to tematy pisarz wczeœniej nie znajdywa³ wydawcy. Wydana zosta³a jego „Korespondencja z Giedroyciem”, dwa tomy listów wymienianych z ¿on¹, z córkami. Dotychczas nie opublikowane zosta³y m.in. pojedyñcze, nied³ugie korespondencje.

– Jak odebrana zosta³a w Ameryce ksi¹¿ka o Ingrid Bergman i jej amerykañskich krewnych? W Polsce przyjêto j¹ z uznaniem jako prywatny portret wielkiej aktorki. Sam recenzowa³em j¹ z du¿¹ przyjemnoœci¹. – Amerykanie siê ni¹ tak¿e interesuj¹, ksi¹¿ka ma kolejny dodruk. Pewne fragmenty maj¹ oddŸwiêk, który mnie wrêcz zadziwia... – Jesteœ usatysfakcjonowana odbiorem „Love for Family, Friends, and Books wspomnianej autobiografii „Ulica ¯ó³wiego Strumienia” wydanej w Polsce w 1993 r. -Ta ksi¹¿ka w Ameryce ukaza³a siê niedawno. W amerykañskiej wersji zmieni³am nieco formê. Mia³a dwa wydania polskie i pozytywn¹ reakcjê krytyki i czytelników. „Ulicê ¯ó³wiego Strumienia” napisa³am dwa lata po wyjœciu za m¹¿ za Normana Boehma, uczy³am siê powoli Ameryki i Polska siê jakby oddala³a. Nie chcia³am odsun¹æ „na potem” tylu spraw, ludzi, wspomnieñ. Pisa³am o swoim dzieciñstwie i m³odoœci, które z oddali stawa³y siê jeszcze dro¿sze. Przypomnia³am swój pobyt w Kanadzie. Bezpoœrednim impulsem by³a nag³a œmieræ ojca w 1992 r., o czym w ksi¹¿ce piszê. Jak Bóg pozwoli, kiedyœ napiszê o moich latach po 1992 roku. O moich amerykañskich znajomych i przyjacio³ach, o moim tu ¿yciu. O ksi¹¿ce napisa³a do mnie, m.in. Jesse Flis, wieloletni cz³onek Parlamentu Kanadyjskiego, ¿e czytaj¹c j¹, czytelnik chcia³by sprawdziæ, czy czasem nie ma polskich korzeni; ¿e jestem „ambasadorem” Polski, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Audrey Topping, autorka cennych ksi¹¿ek m.in. o Tybecie czy Chinach napisa³a piêknie, jak ujê³o j¹ wspominanie mojego dzieciñstwa, rodziny i przyjació³, ukochanie zwierz¹t, mi³oœæ do ksi¹¿ek. Wpoi³ mi j¹ mój ojciec, Henryk, mi³oœnik historii, który dawa³ nam do czytania „odpowiednie ksi¹¿ki w odpowiednim wieku”.

– W Polsce masz wielu wiernych czytelników. -„Zbieram” ich od 40 lat. Starsi pamiêtaj¹ moje ksi¹¿ki o Wañkowiczu, m³odzi o Indianach, inni o kotach czy o Ingrid Bergman. Mam tak¿e czytelników, którzy interesuj¹ siê moimi ksi¹¿kami na temat polskich losów, jak: „Kaja od Rados³awa”, „Lepszy dzieñ nie przyszed³ ju¿”, „Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieœci”, „Dwór w Kraœnicy i Hubalowy Demon”. Wydane s¹ przez znane dobre firmy wydawnicze – Iskry, PIW, Muza, Prószyñski i S-ka. Jedna z tych ksi¹¿ek dosta³a nagrodê „Ksi¹¿ki roku”, wszystkie maj¹ interesuj¹ce recenzje krytyków, czytelnicy pisz¹ o nich na blogach. Chcê przywo³aæ np. Beatê Bednarz i jej interesuj¹cy blog „Szczur w antykwariacie”.

– Czytelnik polski by³ ujêty twoj¹ mi³oœci¹ do kotów widoczn¹ w opowiadaniach o nich w tomie „Podró¿e z moj¹ kotk¹”, czy ta mi³oœæ udzieli³a siê tak¿e zagranicznym czytelnikom? – Mi³oœnicy kotów s¹ wszêdzie, ten temat jest noœny i nie wa¿ne, czy chodzi o koty polskie, amerykañskie czy meksykañskie – wielbiciele tych zwierz¹t chc¹ o nich czytaæ. Kotka, któr¹ nazwaliœmy Suzy, sama przysz³a do naszego domu w Houston w Teksasie, ujê³a swoim wdziêkiem, urod¹ i swoist¹ szlachetnoœci¹. A tak¿e oddaniem, które zazwyczaj oferuje pies, nie koty.

– Które ksi¹¿ki by³y twoim najwiêkszym polskim sukcesem? – Chyba pierwsza „Blisko Wañkowicza”... Mia³a trzy wydania, 100 tysiêcy nak³adu. Wspominane „Podró¿e z moj¹ kotk¹” mia³y dwa nak³ady, podobnie autobiograficzna „Ulica ¯ó³wiego Strumienia”. Dobrze siê miewaj¹ inne tak¿e ksi¹¿ki, co ogromnie mnie cieszy.

– Poza Wañkowiczem fascynowa³ ciê tak¿e m.in. Szymon Kobyliñski, œwietny karykaturzysta i rysownik. Czy wp³yn¹³ jakoœ na twoje postrzeganie ludzi, spraw i zjawisk? – Dziêki niemu napisa³am ksi¹¿ki osobiste. Myœlê, ¿e nie „prywatne”, ale w³aœnie osobiste. Szymonowi Kobyliñskiemu zawdziêczam ksi¹¿ki wspomnieniowe, takie

– Jak nale¿y rozumieæ tytu³ ksi¹¿ki „Druga bitwa o Monte Cassino”? Pisa³aœ w niej o Polakach ¿yj¹cych jeszcze niedawno wœród nas w Ameryce, m.in. o Zofii Korboñskiej, Zdzis³awie Starosteckim, Janie Nowaku-Jeziorañskim. Kto z nich wywar³ na Tobie najwiêksze wra¿enie? – Najwiêkszym najd³u¿szym tekstem w tym tomie jest tytu³owa opowieœæ oparta na relacji Zdzis³awa Starosteckiego, który po latach opowiedzia³ swoj¹ wersjê zdobycia „Widma”. Brzmia³a ona inaczej, ni¿ wersja przekazana Wañkowiczowi przez jego dowódcê Jana Kochanowskiego, utrwalona w s³ynnej „Bitwie o Monte Cassino”. Rozmowê ze Zdzis³awem Starosteckim wydrukowa³am w paryskich „Zeszytach Histrycznych”. Jerzy Giedroyc zosta³ zasypany listami od by³ych ¿o³nierzy Drugiego Korpusu, poirytowanych przypomnieniem wydarzeñ, których – w ich przekonaniu – nie powinno siê przypominaæ. Kwestionowali tak¿e jego prawdomównoœæ, ale Starostecki odnalaz³ œwiadka tej sprawy, zastêpcê dowódy szwadronu, Tadeusza Trejdosiewicza. Mimo wszystko, dosz³o niemal do wojny miêdzy nim i kolegami. Widz¹c, ¿e w Muzeum Sikorskiego w Londynie zebra³o siê kilka teczek materia³ow na ten temat, postanowi³am opisaæ swoj¹ wersjê powstania wywiadu. Ceni³am ogromnie Jana Nowaka-Jeziorañskiego, który notabene w swej ksi¹¿ce „Polska droga do NATO” cytuje listy moje i mojego mê¿a. Z Zofi¹ Korboñsk¹ by³am zaprzyjaŸniona, wprowadzi³a mnie do zamkniêtego grona „Fundacji im. Stefana Korboñskiego”. Planowa³yœmy napisaæ „wywiad – rzekê”, zaczê³yœmy rozmowy, ale œmieræ pani Zofii je przerwa³a. W „Drugiej bitwie o Monte Cassino i innych opowieœciach” opublikowa³am czêœæ naszych rozmów, które zd¹¿y³am autoryzowaæ. – Z których swych ksi¹¿ek jesteœ najbardziej zadowolona? -Mo¿e z indiañskiej „Otwarta rana Ameryki”, cieszê siê, ¿e zrealizowa³am ten projekt. Doœæ d³ugo, bo a¿ dziesiêæ lat siê z tym tematem zmaga³am. Ceniê ksi¹¿ki pokazuj¹ce polskie losy. Uwa¿am to za zaszczyt, ¿e mog³am niektóre historie utrwaliæ. Tak bardzo s¹ powik³ane tragiczne, bolesne i piêkne, nasze polskie dzieje, nasza historia. Ceniê ksi¹¿kê „Dwór w Kraœnicy i Hubalowy Demon”, któr¹ niedawno wznowi³ mi PIW. – Czy jest jakiœ g³ówny cel, który przyœwieca twemu pisarstwu? – Lubiê dzieliæ siê swoimi pasjami i fascynacjami. Jak mówiê: emocje popychaj¹ mnie do pisania, odk³adam tekst i po jakimœ czasie, jak siê „ule¿y” wracam i go cyzelujê. Lubiê opowiedzieæ o czymœ, co mnie zastanowi³o, poruszy³o, oczarowa³o, przygnêbi³o, czy przybi³o. Pokazanie czyjejœ piêknej postawy mo¿e podnieœæ na duchu i dodaæ nam wszystkim odwagi. – Jakie ksi¹¿ki zamierzasz jeszcze napisaæ, poza wspomnianym dalszym ci¹giem autobiografii? -Jak czasami mówiê: oby mi ¿ycia starczy³o na ksi¹¿ki, które chcia³abym jeszcze napisaæ... aby zdrowie dopisywa³o, ³ad by³ dooko³a, i aby Bóg pozwoli³.

rozmawia³ Andrzej Józef D¹browski


Czy PO pójdzie na dno?

Tydzieñ na kolanie

Poniedzia³ek w nocy Pierwsze prawybory prezydenckie czyli sejmiki w stanie Iowa odby³y siê. Skoñczy³y siê deklaracje, zapowiedzi, sonda¿e i spekulacje a „przemówi³ lud”. I co siê okaza³o? U demokratów: ¿e Hillary Clinton nie jest taka silna, jak siê zdawa³o jeszcze kilka miesiêcy temu. Bernie Sanders zapewni³, ¿e droga do nominacji nie bêdzie ³atw¹ koronacj¹. U republikanów jeszcze ciekawiej. Wygra³ konserwatywny senator Ted Cruz ze spor¹ przewag¹ co nie dziwi, bior¹c pod uwagê miliony wydane na organizacjê w terenie. W nos dosta³ Donald Trump, co te¿ nie dziwi. Ostatecznie wrzaskliwa kampania telewizyjna przy ¿a³owaniu wydania kilku wiêcej milionów na dzia³ania lokalne musia³y przynieœæ taki efekt. Trzecie miejsce z bardzo dobrym wynikiem senatora Marca Rubio to z kolei promyk nadziei dla establiszmentu Partii Republikañskiej. Zdaje siê, ¿e w koñcu ma kandydata, który mo¿e pokonaæ konserwatywnego do cna (wiêc niewybieralnego) Cruza i superpopulistê (te¿ rzekomo niewybieralnego) Trumpa. Dziewi¹tego lutego w stanie New Hampshire kolejne prawybory i dalsza selekcja. Jeœli nie zdarzy siê nic nadzwyczajnego, myœlê ¿e przysz³ym prezydentem Stanów Zjednoczonych bêdzie ktoœ z pi¹tki: Clinton, Sanders, Trump, Cruz i Rubio.

u G. Schetyna w Jeleniej Górze o propozycjach PiS-u i pomyœle na PO. Na razie nic nie wskazuje na to, ¿e nowy szef Platformy Obywatelskiej, którym zosta³ Grzegorz Schetyna zatamuje spadek notowañ tej partii. Wiêkszoœci Polaków nie podobaj¹ siê jej knowania prowadzone z niektórymi politykami z Unii Europejskiej i uporczywe starania, by rz¹d polski zosta³ oficjalnie potêpiony, albo ¿eby Unia na³o¿y³a na Polskê sankcje. Chodzi o zaprzysiê¿enie trzech sêdziów Trybuna³u Konstytucyjnego wybranych przez poprzedni Sejm, w którym PO wraz PSL mia³y zdecydowan¹ wiêkszoœæ. Drugim problemem jest poddanie mediów publicznych ministrowi skarbu, co mo¿e oznaczaæ ich uzale¿nienie od rz¹du. Platformie nie podoba siê, nie tylko nowe kierownictwo radia i telewizji, ale tak¿e zmiana ekipy dziennikarzy w tych mediach. Ostatnio Rados³aw Sikorski, by³y minister spraw zagranicznych i marsza³ek Sejmu, skar¿y³ siê w BBC na PiS, który w jego przekonaniu parali¿uje Trybuna³ Konstytucyjny i robi czystki w administracji i mediach. Domaga³ siê on tak¿e reakcji ze strony instytucji unijnych na to, co dzieje siê w Polsce. Platforma w chwili obecnej nie ma najmniejszych szans na powrót do w³adzy, ale robi wszystko, ¿eby uniemo¿liwiæ normalne rz¹dzenie PiSowi. Przyjê³a tak¹ sam¹ strategiê, jak¹ on stosowa³ wobec niej, polegaj¹c¹ na nieustannym „siedzeniu rz¹dowi na karku”. Nie wystarcza jej jednak walka polityczna na forum parlamentu i w mediach krajowych, dlatego zdecydowa³a siê na walkê poprzez Uniê Europejsk¹. Prowadzi j¹ pod has³em obrony Polski przed dyktatur¹ Jaros³awa Kaczyñskiego, niekorzystnymi dla niej zmianami w konstytucji i w obronie Polski liberalnej. Czy odniesie sukces? W¹tpliwe. Bo nawet jeœli Unia na³o¿y na Polskê jakieœ sankcje, czy wymusi na niej jakieœ zmiany, notowania PO nie pójd¹ w górê. Ju¿ dziœ wielu postrzega tê partiê jako now¹ Targowicê.

INCOME TAX

7

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Zarówno obecni, jak i dawni luminarze Platformy zachowuj¹ siê tak, jakby osiem lat ich rz¹dów by³o pasmem nieustaj¹cych sukcesów i jakby nie byli oni odpowiedzialni za kolejne afery. A przecie¿ ¿adna z nich nie by³a w pe³ni wyjaœniona, pocz¹wszy od afery hazardowej a skoñczywszy na taœmowej. Na zjazdach i zebraniach PO nie dokonuje siê analizy owych oœmiu lat rz¹dów ani nie wyci¹ga ¿adnych wniosków z klêski odniesionej w wyborach parlamentarnych. Nie wyci¹ga siê równie¿ ¿adnych wniosków z oddania Rosjanom œledztwa w sprawie katastrofy smoleñskiej. Politycy tej partii s¹ wci¹¿ przekonani, i¿ PiS wygra³ wybory przypadkowo. Udaj¹ tak¿e, ¿e nie widz¹, ¿e partia Kaczyñskiego wywi¹zuje siê z obietnic wyborczych i dokonuje zmian, które podobaj¹ siê przewa¿aj¹cej czêœci spo³eczeñstwa. Najwymowniej œwiadcz¹ o tym kolejne sonda¿e. I choæ nale¿y podchodziæ do nich z dystansem, wykazuj¹ one niezmiennie wielk¹ przewagê PiSu. Przysz³oœæ PO nie rysuje siê wyraziœcie. Jak na razie nie zg³asza ona godnych rozwa¿enia kontrpropozycji wobec projektów PiS. Grzegorz Schetyna wci¹¿ siê uœmiecha robi¹c dobr¹ minê do z³ej gry, ale nie sprawia wra¿enia osoby, która wie, jak wyprowadziæ swoj¹ partiê na prost¹. Sam nie jest typem charyzmatycznego przywódcy. Jako minister spraw zagranicznych nie b³ysn¹³ ani inteligencj¹, ani pomys³owoœci¹. Nie wykluczone, ¿e nast¹pi zbli¿enie a mo¿e nawet po³¹czenie PO z Nowoczesn¹ w ramach wspólnej walki o wspomnian¹ Polskê liberaln¹. Powsta³by wówczas wzmocniony anty-PiS, popierany przez KOD. Sêk jednak w tym, ¿e wiêkszoœæ obecnej m³odzie¿y, na któr¹ obie te partie licz¹, nie mówi¹c ju¿ o tym¿e KODzie, opowiada siê nie tylko za PiSem, ale i konserwatyzmem, co samo w sobie jest ciekawym i wymownym zjawiskiem.

Wtorek Wypad³ na Œwiêta Bo¿ego Narodzenia, bo potrzebne by³o miejsce na choinkê. Choinki ju¿ dawno nie ma, ale nie wróci³. Stoi na strychu. Telewizor. Nie mam go, swoje potrzeby w zakresie ogl¹dania za³atwiam przy u¿yciu urz¹dzeñ mobilnych. Co prawda omija mnie trochê imprez sportowych na ¿ywo i czasami programów newsowych, ale nie narzekam. Wibrator do oczu, maszynka do mielenia mózgu, wspomagacz niedobrych emocji, wreszcie narzêdzie Wielkiej Gnuœnoœci... móg³bym tak mno¿yæ. Postanowi³em ¿yæ bez telewizji i dobrze siê z tym czujê. Œroda Kolejna dawka Zbigniewa Herberta. Jak zwykle w punkt. Warto wracaæ i czytaæ naszego klasyka...

Potêga smaku Pani Profesor Izydorze D¹mbskiej

To wcale nie wymaga³o wielkiego charakteru nasza odmowa niezgoda i upór mieliœmy odrobinê koniecznej odwagi lecz w gruncie rzeczy by³a to sprawa smaku Tak smaku w którym s¹ w³ókna duszy i cz¹stki sumienia Kto wie gdyby nas lepiej i piêkniej kuszono s³ano kobiety ró¿owe p³askie jak op³atek lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha lecz piek³o w tym czasie by³o jakie mokry dó³ zau³ek morderców barak nazwany pa³acem sprawiedliwoœci samogonny Mefisto w leninowskiej

Eryk Promieñski

WYSY£KA PIENIÊDZY

T£UMACZENIA

ZAPROSZENIA

BILETY LOTNICZE

PACZKI MORSKIE

INCOME TAX – ROZLICZENIA PODATKOWE (718) 894-5170

AUTHORIZED IRS E-FILE PROVIDER Przygotowujemy rozliczenia osób indywidualnych oraz ma³ych biznesów wystêpujemy o ITIN indywidualny nr. rozliczeniowy

Rozliczamy lata ubieg³e, zaprasza Marta Majek

kurtce posy³a³ w teren wnuczêta Aurory ch³opców o twarzach ziemniaczanych bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rêkach Zaiste ich retoryka by³a a¿ nazbyt parciana (Marek Tulliusz obraca³ siê w grobie) ³añcuchy tautologii parê pojêæ jak cepy dialektyka oprawców ¿adnej dystynkcji w rozumowaniu sk³adnia pozbawiona urody koniunktiwu Tak wiêc estetyka mo¿e byæ pomocna w ¿yciu nie nale¿y zaniedbywaæ nauki o piêknie Zanim zg³osimy akces trzeba pilnie badaæ kszta³t architektury rytm bêbnów i piszcza³ek kolory oficjalne nikczemny rytua³ pogrzebów Nasze oczy i uszy odmówi³y pos³uchu ksi¹¿êta naszych zmys³ów wybra³y dumne wygnanie To wcale nie wymaga³o wielkiego charakteru mieliœmy odrobinê niezbêdnej odwagi lecz w gruncie rzeczy by³a to sprawa smaku Tak smaku który ka¿e wyjœæ skrzywiæ siê wycedziæ szyderstwo choæby za to mia³ spaœæ bezcenny kapitel cia³a g³owa Czwartek Wy³uskane z internetu. BBC publikuje wideo z pojmania pu³kownika Kadafiego. Ówczesny w³adca Libii zbroczony krwi¹ na tyle samochodu typu pick up, woko³o masa radoœnie wrzeszcz¹cych bojowników opozycji. Ustrzelony w nalocie si³ NATO w paŸdzierniku 2011 r. na obrazach publikowanych przez BBC dyktator jeszcze siê rusza. Czy to przedœmiertne konwulsje czy – ju¿ poza ujêciem kamery – bojownicy „pomogli” mu siê przenieœæ w zaœwiaty, pewnie siê nie dowiemy. Bezbronny, rozczochrany, zbroczony krwi¹ – tak skoñczy³ ten, który przez 42 lata rz¹dzi³ Libi¹. Próbowa³ w tym czasie rozwi¹zaæ sprzecznoœci arabskiego nacjonalizmu i socjalizmu, tworz¹c now¹ teoriê ustrojow¹, „trzeci¹ drogê” z w³asn¹ „Zielon¹ ksi¹¿eczk¹”. Próbowa³, bo skoñczy³ jak wiêkszoœæ wata¿ków: stworzy³ skorumpowany zamordyzm, sam staj¹c siê najbogatszym cz³owiekiem œwiata. – Sic transit gloria mundi – mia³ powiedzieæ kumpel Kadafiego, ówczesny premier W³och Silvio Berlusconi na wieœæ o œmierci przyjaciela. Miejmy nadziejê, ¿e biblijne „tak przemija chwa³a tego œwiata” ma zastosowanie dla wszystkich wspó³czesnych tyranów. Kto nastêpny? W³adymir W³adymirowicz Putin? Oby... Choæby syryjski Baszar al-Assad... No có¿, pomarzyæ ka¿dy mo¿e. LOTNICZE

LETNIA PROMOCJA NA BILETY DO POLSKI

Lufthansa $998

WYNAJEM SAMOCHODÓW

61-65 56th Road Maspeth, NY 11378 www.dtmtravel.com pon. – pt. 10.30am – 7pm sob. 10.30am – 4pm


8

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

Kartki z przemijania Izba przyjêæ w New York University Langone’s Tisch Hospital. Tym razem trafiam tu z chorym goœciem z Polski. Bacznie wszystkiemu siê przygl¹dam, upewniaj¹c siê po raz któryœ, ¿e umar³bym ze strachu gdybym by³ lekarzem. Tak wielka odpowiedzialnoœæ sparali¿owa³aby mnie zupe³nie. Wokó³ ruchoANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI mych ³ó¿ek z pacjentami ca³y personel jest nieustaj¹co w ruchu. Komputery wiedz¹ wszystko. Co chwila zagl¹da do nich, jak nie lekarz, to pielêgniarka. Aparat do mierzenia ciœnienia jeŸdzi od ³ó¿ka do ³ó¿ka. S³uchawki spoczywaj¹ na lekarskich torsach. Ró¿ne monitory pikaj¹, pukaj¹, mrugaj¹ i wzdychaj¹. Wydawane przez nie dŸwiêki tworz¹ powtarzaj¹c¹ siê nieustaj¹co melodiê. Mo¿na by powiedzieæ – czysty minimalizm muzyczny. Pacjenci s¹ w fartuchach zawi¹zywanych z ty³u. Czasem one jakoœ tak siê podwijaj¹, ¿e widaæ, to czego nie chcielibyœmy pokazaæ. Nikt nie u¿ywa tabletów, nikt nie robi zdjêæ. Doprawdy jest to osobliwe. Przy niektórych ³ó¿kach czuwaj¹ ca³e rodziny, czasem na zmianê, przy niektórych pojedyncze osoby, przy niektórych nie ma nikogo, od niektórych nie odstêpuj¹ na krok policjanci, zmieniaj¹cy siê co kilka godzin. Czêœæ ³ó¿ek jest w przejœciach, czêœæ w pomieszczeniach za kotar¹. Z tych drugich mo¿na ogl¹daæ telewizjê, ale nikt z tego nie korzysta. Pacjenci czekaj¹ na werdykt lekarzy. Jedni odje¿d¿aj¹ na górê do szpitala, inni zostaj¹ na miejscu, jeszcze inni, acz nieliczni, po iluœ godzinach badañ id¹ do domu. £ó¿ka je¿d¿¹ nieustannie z windy do windy i z piêtra na piêtro do sal z odpowiedni¹ aparatur¹. Personel medyczny wszystkich stopni wydaje siê wyluzowany. Nikt nie wpada w panikê nawet przy ciê¿kich przypadkach. Lekarze i pielêgniarki uœmiechaj¹ siê nie tylko do pacjentów, ale i do siebie nawzajem. Czasem ¿artuj¹. Z pacjentem rozmawiaj¹ w sposób uspokajaj¹cy, tak, jakby sami wierzyli, ¿e wszystko da siê wyleczyæ. Salowe raz po raz zmieniaj¹ poœciel na ³ó¿kach dla nowych chorych, których wci¹¿ przybywa. Sprz¹tacze co godzina sprawdzaj¹ co jest do sprz¹tniêcia. Pytaj¹, co mamy do wyrzucenia. Oni najrzadziej siê uœmiechaj¹. Czekaj¹c wraz z chorym na kolejne badania, rozmyœlam o sprawach ostatecznych. Nie ukrywam, ¿e chcia³bym po¿yæ jeszcze z jakieœ dwadzieœcia lat. Przy i na ³ó¿ku szpitalnym sprawy doraŸne schodz¹ na dalszy plan i staj¹ siê mniej wa¿ne. Wa¿na jest diagnoza i to co bêdzie póŸniej. Korci mnie, aby dla hecy wyj¹æ jednemu z policjantów pistolet z kabury przyczepionej do pasa, ale nie mam pewnoœci, czy potraktowa³by to jako ¿art i czy nie by³by to czyn karalny. Wprawdzie jestem pacyfist¹, ale lubiê

czasem poprzymierzaæ siê do broni. I to nie tylko do bia³ej. W strzelaniu na uniwersyteckim obozie wojskowym nie by³em najlepszy, ale i nie najgorszy. Policjant chyba wyczuwa moje zainteresowanie jego spluw¹, bo krêci siê ko³o mnie, zamiast pilnowaæ pacjenta powierzonego jego nadzorowi. Patrzy wrêcz zachêcaj¹co i obraca siê kabur¹ ku mnie. Mo¿e czyta w moich myœlach i chce mnie sprowokowaæ, ¿eby potem zakuæ w kajdanki? Nie dam siê. Ostentacyjnie odwracam wzrok i patrzê na innych pacjentów. Jeden z nich nawet coœ œpiewa, a potem do mnie zagaduje pytaj¹c, czy mi siê podoba. Niektóre twarze innych pacjentów s¹ wrêcz zapadniête i popielate. Niestety wiem, co to oznacza. W tej¿e izbie przyjêæ panuje demokracja. Wszyscy chorzy w szpitalnych fartuchach wydaj¹ siê sobie równi, a ju¿ na pewno wszyscy równi s¹ w cierpieniu i bólu. Po oœmiu godzinach badañ trafiamy do jednego ze szpitalnych oddzia³ów na 16 piêtrze. Tu te¿ opieka jest bardzo troskliwa a warunki wrêcz komfortowe. I zaczynaj¹ siê kolejne godziny badañ. I znowu¿ pytania. Wiêkszoœæ takich samych jak na dole, choæ przecie¿ wszystko powinno byæ ju¿ w komputerze i w papierach przywiezionych wraz z chorym. Ale nie ma rady, trzeba odpowiadaæ od nowa. Patrzê przez szpitalne okno na statki i barki p³yn¹ce po Wschodniej Rzece i na fale ko³ysz¹ce siê leniwie, i myœlê o koniecznoœci zwolnienia ¿yciowego tempa nie tylko mojego chorego goœcia, ale i swojego. Mniej siê œpieszyæ, nie prze¿ywaæ wszystkiego i zdystansowaæ siê od tego, od czego siê da. No i pisaæ tylko to, co jest mn¹. Bagatela!

$

Ponoæ im wiêcej mnie w tekstach, tym lepiej. W ka¿dym razie tak twierdzi czêœæ wiernych czytelników. A ja tak chcia³bym byæ czystym patrzeniem bez nazwy, bez oczekiwañ, lêków i marzeñ.

$ $

Szczêœcie jest zawsze tam, gdzie je cz³owiek widzi. Ernest Hemingway – „Wiem, ¿e czasami gubimy coœ bezpowrotnie, to siê zdarza. Pamiêtamy, ¿e mieliœmy to kiedyœ i ju¿. Tyle, ¿e to, co zgubiliœmy, bywa wszystkim, coœmy mieli”.

$

„Qvo vadis” czytane po latach. Talent narracyjny i bogactwo jêzykowe Sienkiewicza niezrównane, wielkie te¿ umiejêtnoœci obrazowania. Ale psychologicznie pisarz ten jest naiwny. Tworzy stale ten sam typ kobiety – niewinnej, cnotliwej i dzielnej katoliczki i sympatycznego hulaki, który pod wp³ywem mi³oœci nawraca siê na wiarê i dobro. Zbyt to bajkowe. Walter Scott k³ania siê w tle.

$

Ma³o kto wie, ¿e œp. pamiêci Lech Kaczyñski mia³ du¿o ksi¹¿ek i lubi³ je czytaæ. Powraca³ do „Dzienników” Tomasza Manna, co mnie zdumiewa, bo uwa¿am je za monotonne, zbyt drobiazgowe i nadmiernie podszyte homoseksualizmem. Acz warto je znaæ.

$

Kot Jeleñski widzia³ po polsku i wyskakiwa³ poza polskoœæ. Unikat. ¯ebym ja tak móg³ wyskoczyæ poza tê polskoœæ. Choæ na trochê. Ale gdzie tam! Mój nadmierny polonocentryzm zawê¿a horyzonty, wiem o tym, ale nie umiem go u siebie zmniejszyæ. Tylko podczas podró¿y po Francji udawa³o mi siê czasem widzieæ jej historiê i sprawy oczami Francuzów. Mo¿e dlatego, ¿e sam mam kroplê krwi francuskiej w sobie.

$

Nie da siê zwalczyæ pisania i mówienia o polskim udziale w Holokauœcie oraz o polskich obozach koncentracyjnych i zag³ady bez wytaczania spraw w s¹dzie. Nie mam ju¿ co do tego najmniejszych w¹tpliwoœci. Twórzmy fundusz na ten cel i pomna¿ajmy go pieniêdzmi uzyskanymi z wygranych procesów.

$

Polska wielka i mocarstwowa? Przedmurze, miêdzymorze? Po co? Niech ta Polska bêdzie normalna. Z dynamiczn¹ gospodark¹ i sprawnym systemem patentowym. W dobrych relacjach ze wszystkimi (poza zdrajcami i ekstremistami) wewn¹trz i zewn¹trz niej.

$

To absolutny bezsens, ¿e nie ma w Polsce systemu prezydenckiego, takiego, jaki sprawdzi³ siê w Ameryce. Iloœæ pos³ów i senatorów nale¿y zmniejszyæ o po³owê, bowiem ³awy sejmowe i senackie œwiec¹ pustkami nawet podczas najistotniejszych obrad.

$ $

Amerykañscy kandydaci na prezydenta – beznadzieja! Podgl¹dam na YouTubie studniówki w ró¿nych polskich liceach. Okazuje siê, ¿e bardzo niewielu uczniów umie zatañczyæ tradycyjnego poloneza, mimo wczeœniejszych lekcji i porywaj¹cej muzyki Wojciecha Kilara. Wiadomy dyg na trzecim takcie dziwnie nie wychodzi, choæ jest przecie¿ ³atwy. O mazura ju¿ nie pytam, bo odpowiedŸ jest wiadoma. Z walcem i tangiem to samo. Czy¿by ros³o nam pokolenie g³uche i nierytmiczne? A mo¿e ju¿ tak og³uszone jest hip-hopem, ¿e nie s³yszy ¿adnej innej muzyki? ❍

Prezydent Clinton II? Jednak ma powa¿ny problem z wia1➭ rygodnoœci¹. W¹tpliwoœci na jej temat pomaga zwalczaæ potê¿na machina partyjna i doskona³e kontakty by³ej Pierwszej Damy i sekretarza stanu, a tak¿e zebrane dziêki temu pieni¹dze na kampaniê. Popieraj¹ j¹ wyborcy powy¿ej 45 lat oraz kobiety z powojennego wy¿u demograficznego. Jest tak potê¿na wœród demokratów, ¿e inni powa¿ni politycy nie œmieli stan¹æ z ni¹ do wyœcigu. Na wyzwanie Hillary Clinton powa¿y³ siê Sanders. Zrazu ledwie zauwa¿alny w wynikach sonda¿owych na pocz¹tku kampanii, okaza³ siê najgroŸniejszym rywalem, chocia¿ wiele przemawia przeciwko niemu. Jest lewicowym 70-letnim demagogiem, wrogiem Wall Street, wielkich korporacji i miliarderów. Zapowiada wzrost podatków nawet dla klasy œredniej po to, ¿eby wprowadziæ darmowe studia wy¿sze oraz pañstwow¹ opiekê medyczn¹ na wzór krajów Unii Europejskiej, co popchnie Amerykê jeszcze bardziej w stronê i tak ju¿ kolosalnego d³ugu federalnego oraz konfliktów spo³ecznych. To siê nie spodoba wiêkszoœci wyborców w listopadzie. Jednak w prawyborach w New Hempshire, gdzie uchodzi

za bohatera, Sanders ma powa¿ne szanse. W kampanii po stronie demokratów bra³ tak¿e udzia³ Martin O’Maley, by³y gubernator Maryland, który w przeddzieñ prawyborów wycofa³ siê z wyœcigu. Prawybory w Iowa przynios³y pewn¹ pociechê elitom politycznym i biznesowym do tej pory atakowanym bezlitoœnie przez wiod¹cych pretendentów do nominacji partyjnej w wyborach prezydenckich. Po stronie republikanów pociechê przyniós³ wzrost poparcia dla senatora Marco Rubio, lat 44., który zaj¹³ trzecie miejsce tu¿ za Trumpem. Mo¿e to mu zyskaæ namaszczenie przez kierownictwo partyjne. Jest wystarczaj¹co konserwatywny, lecz nie demagogiczny. To syn kubañskich imigrantów, a jednak wycofa³ wczeœniejsze poparcie dla reformy imigracyjnej otwieraj¹cej szybk¹ œcie¿kê do obywatelstwa dla nielegalnych imigrantów, g³ównie Latynosów. Przemawiaj¹c po og³oszeniu wyników prawyborów Rubio obieca³ poszerzyæ partiê republikañsk¹ w stronê obywateli o niskich dochodach i niechêtnych konserwatystom. Jeœli zdo³a on uzyskaæ poparcie kierownictwa partii, to mo¿e spodziewaæ siê niemal nieograniczonego strumienia dotacji na kampaniê od elity biz-

u Hillary Clinton ma silne poparcie mê¿a i córki. nesowej. Bêdzie bowiem gra³ rolê wybawcy republikanów od Cruza i Trumpa w zasadzie skazuj¹cych partiê na przegranie wyborów prezydenckich w listopadzie. Tydzieñ przed prawyborami w Iowa przysz³o ostrze¿enie dla nastêpnego lokatora Bia³ego Domu. Biuro Bud¿etu Kongresu og³osi³o prognozê finansow¹ na nastêpne dziesiêæ lat. Deficyt federalny ³¹cznie za ten okres wyniesie 8,5 biliona dolarów

(trillions). Co sprawi, ¿e w roku 2025 sama sp³ata oprocentowania po¿yczek, bez sp³aty kapita³u, poch³onie 772 miliardy dolarów. I warto pamiêtaæ, ¿e ka¿dego dnia 10 000 starszych obywateli nabywa prawa do Social Security i Medicare. Niestety, nie s¹ to g³ówne tematy bie¿¹cej kampanii wyborczej.

Adam Sawicki


9

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Honorowy patronat Konsulatu RP w Nowym Jorku Prosto z Gdañska do Lehman Center

Polska Filharmonia Ba³tycka 14 lutego 2016 o godz. 16:00 Ernst Van Tiel, Dyrektor Artystyczny Bogus³aw Dawidow, dyrygent (wystêp goœcinny) Marcin Koziak, fortepian

Orkiestra za³o¿ona zosta³a w 1945 roku, po uzyskaniu po wojnie przez Polskê niepodleg³oœci. Polska Filharmonia Ba³tycka jest najwiêksz¹ instytucj¹ muzyczn¹ w pó³nocnej Polsce. Znana jest mi³oœnikom muzyki z ca³ej Polski; cieszy siê uznaniem na ca³ym œwiecie. PROGRAM* Richard Wagner – Uwertura do opery „Holender tu³acz“ WWV 63 Fryderyk Chopin – koncert pianistyczny No. 2 w F Minor, Op. 21 fortepian: Marcin Koziak Miko³aj Rimsky-Korsakov – Scheherazade Symphonic Suite, Op. 35 BILETY $35, $30, $25 mo¿na nabyæ 24/7 na stronie: www.lehmancenter.org lub telefonuj¹c do Box Office: tel. 718-960-8833 *Program mo¿e ulec zmianie.

Anna-Pol Travel ATRAKCYJNE CENY NA:

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com

Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat Pakiety wakacyjne: Karaiby Meksyk, Hawaje, Floryda WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

promocyjne ceny przy zakupie biletu na naszej stronie

❖ Rezerwacja hoteli ❖ Wynajem samochodów ❖ Notariusz ❖ T³umaczenia ❖ Klauzula “Apostille” ❖ Zaproszenia ❖ Wysy³ka pieniêdzy Vigo

CARING PROFESSIONALS, INC.

Zapomnij o zapominaniu Brak koncentracji oraz problemy z pamiêci¹ mog¹ uczyniæ ¿ycie codzienne istnym polem bitwy. Stres, problemy zawodowe, rodzinne, nieprawid³owe od¿ywianie siê oraz procesy starzenia siê negatywnie wp³ywaj¹ na nasze zdolnoœci umys³owe. Dziêki produktom firmy „Gaia” mo¿emy odzyskaæ sprawnoœæ umys³ow¹ oraz na d³ugie lata zapomnieæ o zapominaniu! W sk³ad produktu „Mental Alertness” wchodz¹: Owies Nasiona owsa bogate s¹ w liczne zwi¹zki mineralne oraz bia³ka. Szczególn¹ uwagê zwraca wysoka zawartoœæ potasu i magnezu. Dodatkowo, dziêki wytrzyma³ej na nieprzyjazne warunki atmosferyczne, nasiona s¹ równie¿ bogate w szereg witamin z grupy B. Poza bogactwem witaminowym i mineralnym, owies ma dzia³anie uspokajaj¹ce i relaksuj¹ce, dziêki czemu jest niezwykle przydatny dla osób zmagaj¹cych siê ze stanami lêkowymi, depresj¹, czy przewlek³ym stresem. Rozmaryn Wyci¹g z rozmarynu jest jednym z najpotê¿niejszych przeciwutleniaczy, które s¹ dostêpne w postaci suplementów. Firma „Gaia” zadba³a o wysok¹ jakoœæ produktu. W celu uzyskania najbardziej skoncentrowanego wyci¹gu, liœcie rozmarynu zosta³y przetworzone za pomoc¹ dwutlenku wêgla, dziêki czemu nie by³o konieczne u¿ycie takich rozpuszczalników, jak aceton. W czasach staro¿ytnych, wyci¹g z rozmarynu by³ stosowany jako jedna z metod przechowywania ¿ywnoœci. Jako bardzo silny przeciwutleniacz, rozmaryn, ca³kowicie hamowa³ rozk³ad pokarmu, dziêki czemu by³o ono przydatne do spo¿ycia przez d³ugie miesi¹ce. Dok³adnie ten sam proces chroni komórki naszego cia³a przed procesami starzenia siê i rozpadu. Dodatkowo, rozmaryn wspomaga trawienie i dzia³a ochronnie na w¹trobê. Miêta pieprzowa Miêta pieprzowa posiada w³aœciwoœci przeciwzapalne oraz stymuluj¹ce trawienie. Zmniejsza iloœæ gazów, gromadz¹cych siê w przewodzie pokarmowym, niweluje niestrawnoœæ oraz zgagê. Dodatkowo, przyspiesza metabolizm i spalanie cukrów. Gotu Kola Gotu Kola jest wyci¹giem zalecanym przy stanach zwiêkszonego napiêcia emocjonalnego oraz chronicznego stresu. Dzia³a uspokajaj¹co, odprê¿aj¹co oraz rozluŸniaj¹co. Zwiêksza równie¿ zdolnoœci percepcyjne umys³u, poprawia koncentracjê i pamiêæ. Poza swoimi ³agodz¹cymi w³aœciwoœciami, Gotu Kola poprawia równie¿ wygl¹d skóry, w³osów i paznokci. Ju¿ od wielu lat jest stosowana w Azji oraz krajach Bliskiego Wschodu w pielêgnacji skóry. Dziêki temu mo¿e byæ stosowana w dermatologii, w terapii schorzeñ skórnych. Gotu Kola wp³ywa na ogóln¹ kondycjê tkanki ³¹cznej, czyli oprócz piêknych w³osów, skóry oraz paznokci, roœlina ta zapewnia elastyczne, wytrzyma³e i sprê¿yste naczynia krwionoœne, zmniejszaj¹c ryzyko powik³añ choroby nadciœnieniowej, takich jak têtniaki. Mi³orz¹b Ekstrakty i wyci¹gi z mi³orzêbu japoñskiego wspomagaj¹ procesy zapamiêtywania, koncentracjê uwagi. Mechanizm ich dzia³ania polega na poprawie kr¹¿enia krwi zarówno w naczyniach mózgowych, jak i cia³a. Dziêki temu neurony efektywniej przekazuj¹ impulsy nerwowe. Spowodowane jest to lepszym dotlenieniem, jak równie¿ od¿ywieniem komórek. Ekstrakty z mi³orzêbu s¹ zalecane osobom pracuj¹cym umys³owo, ucz¹cym siê. Jako profilaktykê udaru mózgu preparaty z mi³orzêbu japoñskiego powinny przyjmowaæ osoby maj¹ce podwy¿szony poziom cholesterolu we krwi, wysokie ciœnienie têtnicze oraz ze schorzeniami neurologicznymi. Wykazano, i¿ ekstrakt z mi³orzêbu zapobiega tworzeniu siê z³ogów beta-amyloidu, który uszkadza komórki nerwowe u osób z chorob¹ Alzheimera. ¯eñ-szeñ syberyjski ¯eñ-szeñ pobudza pracê serca, obni¿a poziom cholesterolu we krwi, powoduje wzrost frakcji HDL cholesterolu (czyli „dobrego” cholesterolu), dzia³a przeciwzakrzepowo oraz obni¿a poziom cukru we krwi. Ma równie¿ dzia³anie adaptogenne, tzn. zwiêksza odpornoœæ na niesprzyjaj¹ce warunki œrodowiska. Nie czekaj a¿ up³ywaj¹cy czas odbierze Ci zdolnoœci koncentracji oraz zapamiêtywania! Zacznij wspomagaæ swój uk³ad nerwowy ju¿ dziœ.

70-20 Austin St, suite 135, Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273 wew.114 (F do 71 Ave. Forest Hills) ☛ Oferujemy prace dla opiekunek posiadaj¹cych legalny pobyt i certyfikat HHA. ☛ Tym, którzy nie maj¹ certyfikatu organizujemy bezp³atne kursy. ☛ Wszyscy, którzy kiedyœ u nas pracowali s¹ równie¿ mile widziani.

Oferujemy prace we wszystkich dzielnicach. Rejestracja w poniedzia³ki i œrody od godz. 10 am. Po informacje prosimy dzwoniæ od poniedzia³ku do pi¹tku w godz. 10 am - 4 pm. Mówimy po polsku.

Zapraszamy! www.MarkowaApteka.com

This statement has not been evaluated by the Food and Drug Administration. This product is not intended to diagnose, treat, cure or prevent any disease. Consult the pharmacist before taking this medication.

Zbigniew Korczak - LMSW, CASAC-T Specjalista do spraw uzale¿nieñ z Monaru pomaga w leczeniu uzale¿nieñ, depresji, lêków, agresji oraz w k³opotach rodzinnych. Honoruje wiekszoœæ ubezpieczeñ zdrowotnych. 63-44 Saunders Street, suite 106, Rego Park, NY 11374, tel. 347-730-8160, e-mail: info@odys.us, www.odys.us


10

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Galeria Instytutu Józefa Pi³sudskiego

Malarz krzepi¹cy serca Nawet ktoœ, kto nie interesuje siê malarstwem wie, ¿e Juliusz Kossak malowa³ konie, które ukocha³ w m³odoœci, przebywaj¹c w galicyjskich dworach oraz w czasie podró¿y po Wo³yniu, Podolu i Ukrainie.

K

ossak bywa³ czêstym goœciem w najwiêkszych stadninach, gdzie bacznie obserwowa³ anatomiê, ruchy i wszystko, co wi¹za³o siê z malowaniem tych stworzeñ. Jego doskona³a znajomoœæ budowy i zachowañ konia oparta by³a równie¿ na studiach, jakie prowadzi³ w paryskich uje¿d¿alniach, na placach musztry i w rzeŸni. Anegdota mówi, ¿e kiedyœ namalowa³ D¿elabiego, s³ynnego ogiera, wy³¹cznie na podstawie opowiadañ w³aœciciela. Wizerunek by³ tak wierny, i¿ znawcy koni rozpoznawali go bez trudu. Tematy obrazów Kossaka: sceny bitewne, pochody, polowania, wydaj¹ siê niekiedy pretekstem by malowaæ ulubione zwierzêta. Podobnie, niektóre portrety konne s¹ dedykowane raczej koniowi ni¿ zamawiaj¹cemu obraz. Malarstwo Juliusza Kossaka (18241899) zajmuje w sercach Polaków miejsce analogiczne do utworów literackich Henryka Sienkiewicza. Stanowi barwn¹ opowieœæ o historii narodu, o czasach jego œwietnoœci, o jego obyczajach i kulturze. W galerii Instytutu Pi³sudskiego jest siedem jego prac podarowanych przez Alexandra Me³enia-Korczyñskiego, Janusza Iliñskiego i Alinê Starczewsk¹. W jego akwarelach o urzekaj¹cym, jakby zamglonym kolorycie, dominuj¹cym w¹tkiem jest koñ w najró¿niejszych ujêciach, koñ zespolony idealnie z jeŸdŸcem w scenach pe³nych ¿ycia i ruchu, na polowaniach i wyœcigach, jarmarkach i weselach, stadninach i przeja¿d¿kach, w portretach i obrazkach z ¿ycia wsi, a przede wszystkim w scenach z dziejów i wojen dawnej Rzeczypospolitej oraz walk powstañczych o niepodleg³oœæ kraju. Lekkoœæ k³adzenia barw, zarówno w akwarelach jak obrazach olejnych, przejawia siê w nasyconych rozproszonym œwiat³em krajobrazowych t³ach, które œwiadcz¹ o bezpoœredniej obserwacji zjawisk przyrody przez twórcê i jego wra¿liwoœci na piêkno natury.

N

estor rodu Kossaków, Juliusz, przyszed³ na œwiat w Wiœniczu, le¿¹cym ko³o Bochni, kilkadziesi¹t kilometrów od Krakowa, gdzie jego ojciec sprawowa³ urz¹d sêdziego. Rodzice wywodzili siê ze zbiednia³ej szlachty, która legitymowa³a siê herbem Kos. Mia³ jeszcze dwóch braci. Po œmierci ojca by³ wychowywany przez matkê, która niechêtnie patrzy³a na malarstwo, nie traktuj¹c go na równi z „normalnymi” zawodami, tote¿ Juliusz najpierw studiowa³ prawo na uniwersytecie we Lwowie. Czas wolny jednak wype³nia³ rysowaniem i malowaniem oraz pobiera³ lekcje rysunku. W 1844 r. znalaz³ siê pod protekcj¹ Dzieduszyckich – rodziny szlacheckiej, która otrzyma³a od w³adz austriackich tytu³ hrabiowski. Przebywaj¹c na ziemiañskich dworach, m³ody jeszcze artysta, malowa³ sceny polowañ, portrety oraz ulubione konie. Debiut wystawienniczy Kossaka mia³ miejsce w 1847 we Lwowie. Gdy nadesz³a „Wiosna Ludów”, bracia artysty wal-

u Przeprawa rotmistrza pancernego przez Dniestr. czyli na Wêgrzech, a on sam wzi¹³ udzia³ w walkach o Lwów. Wkrótce wyruszy³ w podró¿ do Petersburga, gdzie zapozna³ siê z dzie³ami najwiêkszych ówczesnych artystów. Rok póŸniej odwiedzi³ tak¿e Wiedeñ i Wêgry. Prze³om w jego ¿yciu nast¹pi³ w 1855 r., kiedy o¿eni³ siê z bogat¹ szlachciank¹ Zofi¹ Ga³czyñsk¹, której posag pozwoli³ m³odej parze na przeprowadzkê do Pary¿a. „... Zobaczy³em œliczn¹ brunetkê (...) Jakby piorun we mnie strzeli³, nie wysz³a mi ju¿ z g³owy ta postaæ..” – wspomina po latach. W Pary¿u Kossakowie zajêli niewielkie mieszkanie z pracowni¹. Juliusz zdobywa szlify malarskie, kopiuj¹c obrazy mistrzów wisz¹ce w Luwrze i pobiera nauki rysunku. Wbrew panuj¹cej wówczas modzie, gustowa³ w malowaniu akwarelami. Jego dzie³a by³y delikatne, wrêcz ulotne, a ich kolorystyka pozostawa³a jasna. „Te sztalugi, p³ótna, ramy, farby, jakie¿ to ciê¿kie i drogie. Zrozumia³am, dlaczego oleju nie lubi” – pisa³a ¿ona artysty. Zarabia maluj¹c krajobrazy i portrety, przyjmuje wiele zamówieñ z Polski. Coraz czêœciej sk³ania siê tak¿e do malarstwa olejnego. Z pewnoœci¹ nie bez znaczenia jest fakt, ¿e za „oleje” p³acono w tamtych czasach wiêcej, ni¿ za malowane na papierze akwarele. W noc sylwestrow¹ z roku 1856 na 1857 przyszli na œwiat dwaj synowie Juliusza i Zofii: Wojciech i Tadeusz. M³ode i kochaj¹ce siê ma³¿eñstwo klepa³o biedê na bruku paryskim. Gdyby nie pomoc teœciów Ga³czyñskich, nie wystarczy³yby skromne dochody, jakie przynosi³ pêdzel Juliusza, zw³aszcza, ¿e rodzina powiêkszy³a siê w 1858 r. o trzeciego syna, Stefana. Mniej wiêcej w tym okresie Kossak zacz¹³ malowaæ obrazy o tematyce batalistyczno-historycznej. Wychowany w duchu patriotyzmu, ukszta³towany przez romantyzm mia³ potrzebê spe³nienia misji. W warunkach narodowej niewoli bogata narracja tych obrazów s³u¿y³a kultywowaniu polskoœci, bêd¹c w malarstwie reprezentantem tej samej idei „pokrzepiania serc”, któr¹ w literaturze zapocz¹tkowa³

Sienkiewicz. Przebywanie w Pary¿u nie przeszkodzi³o mu w prezentowaniu prac na wystawach w kraju.

T

êsknota za ojczyzn¹ spowodowa³a, ¿e Kossakowie skorzystali z pierwszej nadarzaj¹cej siê okazji do powrotu. By³a ni¹ propozycja objêcia przez Juliusza posady kierownika plastycznego dzia³u artystycznego w warszawskim „Tygodniku Ilustrowanym”. Przyjechali do Warszawy w 1861 r. Artysta podj¹³ równie¿ wspó³pracê z innymi czasopismami: „Tygodnikiem Ilustrowanym”, „Przyjacielem dzieci” oraz „K³osami”. Jego ilustracje pojawia³y siê w wydawnictwach ksi¹¿kowych miêdzy innymi w „Mazepie” S³owackiego. Niebawem urodzi³y siê Juliuszom jeszcze dwie córki: Zofia (1861), póŸniejsza Kazimierzowa Romañska, utalentowana rysowniczka, oraz Jadwiga (1865), póŸniej ¿ona Zygmunta Unruga. W tym czasie spod jego rêki wysz³y ryciny m.in. do „Pana Tadeusza” i „Konrada Wallenroda” Adama Mickiewicza i „Trylogii” Henryka Sienkiewicza. Za spraw¹ swej postawy w powstaniu styczniowym, kiedy na zlecenie rz¹du powstañczego zaprojektowa³ mundury oraz wykona³ szereg prac o tematyce patriotycznej, Juliusz œci¹gn¹³ na siebie represje ze strony w³adz carskich. Odwetem by³a brutalna rewizja w domu artysty. W obli-

czu nasilaj¹cej siê po upadku powstania rusyfikacji rodzina Kossaków opuœci³a Warszawê, udaj¹c siê w 1868 roku do Monachium. Jako, ¿e w Monachium studiowa³o i pracowa³o wielu Polaków, na ten okres datuj¹ siê nowe twórcze znajomoœci artysty: z Józefem Brandtem, Maksymilianem Gierymskim i Stanis³awem Witkiewiczem. W 1870 roku Kossakowie osiedli w Krakowie, gdzie przenieœli siê, by zapewniæ dzieciom polsk¹ edukacjê. Nie by³o to mo¿liwe w Warszawie, intensywnie rusyfikowanej po upadku powstania styczniowego. Zamieszkali w neogotyckim domu nieopodal Wawelu, istniej¹cym do dziœ, zwanym Kossakówk¹. W tym domu bêd¹ pracowa³y trzy pokolenia Kossaków: Juliusz, Wojciech i Jerzy.

O

kres krakowski by³ chyba najszczêœliwszym w ¿yciu Juliusza, bo znajduj¹cy siê u szczytu s³awy artysta nie móg³ narzekaæ ani na brak zamówieñ, ani zainteresowania. W jego salonie spotyka³a siê œcis³a œmietanka Krakowa. Malarz w³¹czy³ siê w nurt krakowskiego ¿ycia kulturalnego, wspiera³ inicjatywê za³o¿enia Muzeum Narodowego, a od 1880 r. pe³ni³ do¿ywotnio funkcjê prezesa Ko³a Artystyczno-Literackiego. W 1890 r. z okazji czterdziestolecia pracy artystycznej zosta³ uhonorowany medalem Franciszka Józefa. O wysokiej

Obrazy Juliusza Kossaka w galerii Instytutu Pi³sudskiego „Przeprawa rotmistrza pancernego przez Dniestr”, Akwarela, 35x60.5cm. Donacja: Alexander Me³eñ – Korczyñski. „Targ na konie pod Wawelem – scena z chudym siwkiem”, Akwarela, sygnowana, 22x17.5cm. Donacja: Alexander Me³eñ – Korczyñski. „Targ na konie pod Wawelem – scena z trójk¹ ch³opskich koni” Akwarela, sygnowana, 22.5x31cm. Donacja: Alexander Me³eñ – Korczyñski. „Luzak Hetmañski” Akwarela, sygnowana, 18x25cm. Donacja: Alexander Me³eñ – Korczyñski. „Targ na konie pod Wawelem”, Akwarela, sygnowana, 22x17.5cm. Donacja: Alexander Me³eñ – Korczyñski. „Powstaniec 1863 roku”, Akwarela, sygnowana i datowana 1891, 12.5x16cm. Donacja: Janusz Iliñski. „Towarzysz Pancerny”, Heliograwiura, sygnowana i datowana, 1880, 21x17cm.Donacja: Alina Starczewska.


www.kurierplus.com

11

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

u Targ konny na Wawelu. pozycji, jak¹ zaj¹³ na polskiej scenie artystycznej œwiadczy³y retrospektywne wystawy artysty urz¹dzane w latach 1899 – 1933 we Lwowie, Krakowie i Warszawie. Niekwestionowany jest tak¿e wk³ad Juliusza Kossaka w rozwój polskiej szko³y drzeworytu oraz rysunku. Znany by³ ponadto jako projektant medali, scenografii i afiszów oraz autor rysunków humorystycznych i karykatur, które do dziœ s¹ wzorem dla wielu plastyków.

„Wjazd Jana III do Wiednia”, „W³adys³aw Jagie³³o pod Grunwaldem”, „Polowanie z soko³em”, ilustracje do „Trylogii”, wielu dzie³ poetyckich, niezliczone portrety konne ró¿nych osób – prace pochodz¹ce z najlepszego okresu artysty s¹ silnym kontrastem do tego, co tworzy³ od po³owy lat osiemdziesi¹tych. Przypomina³o to „odcinanie kuponów od popularnoœci”, która wtedy tak¿e zaczê³a powoli maleæ. Przez ostatnie piêtnaœcie lat ¿y-

cia artysta wykona³ niesamowit¹ iloœæ wariantów swoich wczeœniejszych prac. Po¿¹danie jego prostych w odbiorze, zwi¹zanych z polskoœci¹ i patriotyzmem obrazów by³o na tyle du¿e, ¿e zapewni³o mu dostatek do koñca ¿ycia. Kraków jest ostatnim etapem twórczoœci Kossaka. Do chwili œmierci 3 lutego 1899 roku, artysta nieustannie pracuje. Jego nastêpc¹ bêdzie najstarszy syn – Wojciech. Jolanta Szczepkowska

Internetowy konkurs papieski Ko³o Przyjació³ Fundacji Jana Paw³a II w Nowym Jorku zaprasza m³odzie¿ polonijn¹ do udzia³u w Konkursie Papieskim. „Moje Westerplatte” – tak brzmi has³o 12. edycji tegorocznego Konkursu Papieskiego. To najwiêkszy w Polsce konkurs wiedzy o ¿yciu i nauczaniu Jana Paw³a II, w ubieg³orocznej edycji wziê³o udzia³ prawie piêæ i pó³ tysi¹ca uczniów szkó³ ponadgimnazjalnych. Jest o co walczyæ – zwyciêzcy z ka¿dego regionu konkursowego pojad¹ na wycieczkê do Rzymu! Dodatkow¹ nagrod¹ s¹ te¿ indeksy na wybrane kierunki polskich uczelni katolickich. Czy Jan Pawe³ II wci¹¿ inspiruje m³odzie¿? Mija ponad dziesiêæ lat od œmierci papie¿a Polaka, dzisiejsi licealiœci mog¹ niewiele pamiêtaæ z pontyfikatu, który skoñczy³ siê, gdy byli jeszcze dzieæmi. A jednak, rosn¹ca z roku na rok liczba uczestników konkursu pokazuje, ¿e Jan Pawe³ II pobudza do twórczego myœlenia kolejne pokolenia, m³odzie¿ chêtnie konfrontuje swoje pogl¹dy z papieskim nauczaniem. Uczestnicy konkursu z zapa³em zg³êbiaj¹ katolick¹ naukê spo³eczn¹, szczególnie blisk¹ Janowi Paw³owi II. Konkurs Papieski rusza 8 lutego. W pierwszym etapie trzeba rozwi¹zaæ quiz on-line. Mo¿na to zrobiæ z dowolnego miejsca i w dowolnym dniu przez ca³y miesi¹c, a¿ do 7 marca. Wystarczy zarejestrowaæ siê, klikaj¹c w zak³adkê „WeŸ udzia³ w konkursie” na stronie: www.konkurspapieski.pl Do II etapu przejd¹ ci, którzy

u ,,Laureatki ubieg³orocznego Konkursu

Papieskiego na bankiecie Fundacji Jana Paw³a II wraz ze znamienitymi goœæmi. Od lewej: konsul RP M. St¹siek,ks.bp W.Mroziewski, ojciec T. Liziñczyk. prezes Fundacji M. Paj¹k."

udziel¹ minimum 51 proc. poprawnych odpowiedzi. Ten etap tak¿e odbêdzie siê on-line, ale uczestnicy w ca³ym kraju rozwi¹¿¹ test w tym samym momencie. Na najlepszych czeka nie lada wyzwanie – napisanie eseju. Autorzy najwy¿ej ocenionych prac bêdê je broniæ przed komisj¹ podczas fina³u w po³owie maja. Organizowane przez Instytut Tertio Millennio wydarzenie jest jedynym konkursem poœwiêconym Janowi Paw³owi II, w którym uczestniczy m³odzie¿ polonijna – od dwóch lat w zmaganiach bior¹ udzia³ uczniowie z czterech stanów USA. G³ówn¹ nagrod¹ dla zwyciêzcy Konkursu Papieskiego z USA jest bilet lotniczy do W³och, który funduje Nowojorskie Ko³o Przyjació³ Fundacji Jana Paw³a II. Goœciny laureatom konkursu udziela Fundacja Jana Paw³a II w Rzymie. Otoczeni s¹ oni opiek¹ pra-

cowników Domu Polskiego Jana Paw³a II na Via Cassia. Konkursowi patronuje prymas Polski, abp. Wojciech Polak oraz ordynariusze wielu diecezji, m.in.: kard. Stanis³aw Dziwisz i abp. Kazimierz Nycz. Inicjatywê wspieraj¹ kuratorzy oœwiaty w poszczególnych regionach, a tak¿e Minister Edukacji Narodowej, Zwi¹zek Polskich Kawalerów Maltañskich oraz liczne organizacje i media katolickie. Patronat honorowy amerykañskiej edycji konkursu obj¹³ ks. bp Witold Mroziewski i Centrala Polskich Szkó³ Dokszta³caj¹cych. Ca³oœci¹ konkursu na terenie Stanów Zjednoczonych koordynuje El¿bieta Serdak z Zarz¹du Nowojorskiego Ko³a Przyjació³ Fundacji Jana Paw³a II. Prosi o kontakt pod adresem eserdak@yahoo.com Serdecznie zapraszamy. pr


12

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

GRUBE

RYBY

i

www.kurierplus.com

PLOTKI

Weronika Kwiatkowska

u Cristiano Ronaldo - jego jeden tweet wart jest 260 tys. dolarów. na widowni m³oda absolwentka medycyny w porê zorientowa³a siê, ¿e odgrywaj¹cy scenê skazanego na œmieræ naprawdê znajduje siê od co najmniej kilku minut w stanie anoksji - czyli niedoboru tlenu i wszczê³a alarm. Przedstawienie przerwano, a mê¿czyznê szczêœliwie udano siê odratowaæ. Trwa œledztwo maj¹ce wyjaœniæ, czy aktor œwiadomie zdecydowa³ siê na akt samobójczy, czy zawiod³a technika. Nie tylko aktorska.

u

Diego Maradona – jego wzloty i upadki.

Na pocz¹tek garœæ cyferek: film „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy” potrzebowa³ zaledwie 12 dni od premiery, by zarobiæ miliard dolarów. To najlepszy wynik w historii kinematografii. Poprzedni rekord nale¿a³ do „Jurassic World”. 96 tysiêcy dolarów - za tak¹ sumê sprzedano na aukcji bikini Ksiê¿niczki Lei z „Powrotu Jedi”. Okazuje siê jednak, ¿e niekoniecznie trzeba wystêpowaæ w kasowych filmach, by zarabiaæ krocie. Mo¿na na boisku. Prasa donosi, ¿e Cristiano Ronaldo kasuje 260 tysiêcy dolarów za wrzucenie jednego sponsorowanego tweeta na swój profil. Ile dostaje za wrzucenie pi³ki do bramki przeciwnika - wolimy nie pytaæ. * Jeœli ju¿ o pi³karzach mowa - brytyjski re¿yser Asif Kapadia zapowiedzia³, ¿e rozpoczyna pracê nad filmem dokumentalnym o argentyñskiej ikonie futboluDiego Maradonie. Jak pamiêtamy - ¿ycie Boskiego Diego obfitowa³o w nieoczekiwane wzloty i jeszcze bardziej spektakularne upadki: od mistrzostwa œwiata po uzale¿nienie od narkotyków. Kapadia zosta³ ostatnio nominowany do Oscara za dokument o zmar³ej w wieku 27 lat piosenkarce - Amy Winehouse. Wygl¹da wiêc na to, ¿e czeka nas kawa³ dobrego

kina. Re¿yser jest w koñcu specjalist¹ od… upad³ych gwiazd. * A propos upad³ych gwiazd… Pawe³ Ma³aszyñski, aktor, który onegdaj podbi³ serca Polek rol¹ seksownego prawnika w serialu „Magda M.”, a dziœ próbuje si³ na deskach teatralnych, a tak¿e scenie rockowej - znów zas³ab³ podczas spektaklu. „Aktor straci³ przytomnoœæ w przerwie przed drugim aktem sztuki „Medium”, wystawianej na deskach Teatru Muzycznego „Capitol”- czytamy. „Przedstawienia nie dokoñczono, gdy¿ sami widzowie zauwa¿yli problemy aktora i zasugerowali przerwanie spektaklu”. Z³oœliwi komentuj¹, ¿e to sceniczny koniec „Ma³acha”. Kiedyœ bowiem to fanki mdla³y na jego widok, dzisiaj - odwrotnie. * Coraz czêœciej aktorstwo staje siê zawodem wysokiego ryzyka. Podczas ¿ywio³owego spektaklu w Teatro Lux, w Pizie, dosz³o do tragicznego wydarzenia. „M³ody w³oski aktor trafi³ w ciê¿kim stanie do szpitala po tym, gdy omal nie zosta³ uduszony podczas odgrywania sceny powieszenia”. Na szczêœcie siedz¹ca

* „Mam czterech ochroniarzy, bo zdarza³o siê, ¿e ludzie zdzierali ze mnie ubranie albo spali pod moim hotelem”- wyzna³a 26-letnia Natalia Janoszek z Bielska-Bia³ej. „M³oda Polka, w myœl starej zasady, ¿e nikt nie jest prorokiem we w³asnym kraju, tu znana s³abo albo wcale, robi osza³amiaj¹c¹ karierê w Bollywood”- czytamy. Polka zagra³a g³ówn¹ rolê w filmie „Dreamz”, a nastêpnie we „Flame”, co skoñczy³o siê dla niej nagrod¹ za najlepszy debiut w Bollywood 2013. Kiedy bra³a udzia³ w promocji filmu w Cannes, zosta³a zauwa¿ona przez amerykañskich producentów i w efekcie ma ju¿ za sob¹ pierwsze kroki w Hollywood. Oprócz tego - m³oda gwiazda jest producentk¹ filmu dokumentalnego „Beauty Queen” o kulisach konkursów piêknoœci, gra obecnie g³ówn¹ rolê w filmie „Chicken Curry Law” i jest - uwaga! - studentk¹ zarz¹dzania na Uniwersytecie Warszawskim. Czy¿byœmy doczekali siê wreszcie godnej nastêpczyni Poli Negri? * Nowy rok rozpocz¹³ siê seri¹ smutnych po¿egnañ z gwiazdami i niestety z³a passa trwa nadal. W zesz³ym tygodniu, 26 stycznia, zmar³ Colin Vearncombe - znany publicznoœci jako Black. Œwiatowy sukces piosenkarzowi przyniós³ hit z 1985 roku pt: „Wonderful life”. Wszyscy pamiêtamy czarno-bia³y teledysk, na którym Black przypomina³ gwiazdora z lat 60-tych, i rzewny refren: „No need to run and hide. It’s a wonderful, wonderful life…” „To jedna z wielu ironii w moim ¿yciu”- wspomina³ Vearncombe okolicznoœci powstania przeboju. „Ta piosenka

u

Natalia Janoszek – piêkna i dobrze rokuj¹ca.

zrodzi³a siê nie z radoœci, lecz ze smutku. Bardzo popieprzone pierwsze ma³¿eñstwo skoñczy³o siê napisaniem kilku piosenek. Moja ¿ona jest poœrednio odpowiedzialna za ten hit”- przyzna³. Piosenkarz by³ uznawany za „artystê jednego sezonu”, poniewa¿ nigdy nie powtórzy³ sukcesu „Wonderful life”, a dodatkowo unika³ rozg³osu. Od pocz¹tku Ÿle czu³ siê w skórze gwiazdy i do koñca nie potrafi³ odnaleŸæ siê w artystycznym œwiatku. „Nie mia³em dzikiego seksu, nie za¿ywa³em narkotyków, nigdy nie by³em wygadany ani bardzo towarzyski, wiêc spotykanie siê z pewnym typem ludzi sta³o siê dla mnie przekleñstwem. By³em sfrustrowany, ¿e tak niewielu artystów mog³em szanowaæ”- wyzna³ w jednym z wywiadów. Dlatego uciek³ z Londynu, zaszy³ siê w po³udniowo- zachodniej Irlandii i chwali³ ¿ycie na ³onie natury. W kwietniu ubieg³ego roku wyda³ nowy album, który by³ dobrze przyjêty. Komponowa³ piosenki na kolejny. 10 stycznia Colin uleg³ wypadkowi samochodowemu. Powa¿ny uraz g³owy, obrzêk mózgu - lekarze nie dawali artyœcie ¿adnych szans. Wprowadzili go w stan œpi¹czki klinicznej, z której ju¿ siê nie obudzi³. Mia³ 53 lata. Odszed³ zbyt wczeœnie, ale zostawi³ nastêpnym pokoleniom przepiêkny evergreen. „Piosenka „Wonderful Life” przesta³a byæ moja”- powiedzia³ Black w jednym z wywiadów. „Teraz nale¿y do tych, którzy j¹ kochaj¹”. ❍


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

13

O muzyce bez dyplomacji

Polacy na nowojorskich scenach: triumf i… sukces

u Mariusz Kwiecieñ i Diana Damrau w przedstawieniu „po³awiacze Pere³“.

Nowojorska Metropolitan Opera przywita³a Nowy Rok 2016 now¹ inscenizacj¹ opery „Po³awiacze pere³” Georga Bizeta, którego „Carmen” przyæmi³a nie tylko niemal ca³¹ twórczoœæ przedwczeœnie zmar³ego kompozytora.

T

rudno uwierzyæ, ¿e po raz ostatni na deskach MET-u m³odzieñcze dzie³o Bizeta pojawi³o siê sto lat temu. Nowa produkcja autorstwa Penny Woolcock sta³a siê natychmiastowym „hitem”: dziewiêæ przedstawieñ ca³kowicie wyprzedano, a sta³o siê to z kilku powodów. Przede wszystkim trzeba zacz¹æ od rewelacyjnej obsady: „Po³awiacze pere³” maj¹ zaledwie czterech solistów i tutaj ca³a czwórka popisa³a siê w nadzwyczajny sposób. Diana Damrau, niemiecki sopran i jedna z najbardziej dziœ wziêtych artystek sceny operowej œpiewa³a partiê Leili. Ona te¿ – jak zapewnia³a w wywiadzie opublikowanym przez Met Opera – przyczyni³a siê do powrotu tej opery do Nowego Jorku. Partie mêskie przypad³y amerykañskiemu tenorowi Matthew Polenzani, francuskiemu baryto- nowi Nicolas Teste i wreszcie naszemu Mariuszowi Kwietniowi. Operê poprowadzi³ w³oski maestro Gianandrea Nosema, bardzo dynamiczny, którego kapelmistrzowskie zdolnoœci dostrzeg³em dziesiêæ lat temu, kiedy dyrygowa³ Filharmoni¹ Nowojorsk¹. „Po³awiaczy pere³” Bizet skomponowa³ w wieku 25 lat. Dzie³o to, uchodzi za operê „z usterkami” i mo¿e dlatego nie jest tak czêsto wystawiane. Produkcja, któr¹ obejrzeliœmy w Met pojawi³a siê po raz pierwszy w 2010 r. w Londynie i, wydaje mi siê, nie zaoferowa³a „Po³awiaczom” szansy na powtórne zaistnienie. Zacznijmy od nowojorskiej inscenizacji, która jak rzadko w przypadku nowych „kreacji” nie tylko posiada sens ale jej ogl¹danie sprawia satysfakcjê. W momencie rozpoczêcia uwertury specjalne efekty przenosz¹ nas w œwiat tradycyjnych podwodnych ³owców: widzimy specjalnie przygotowanych akrobatów, którzy imituj¹ nurkowanie na tle szmaragdowego t³a morza. Jeden z ciekawszych pomys³ów scenograficznych, jakie dane mi by³o ogl¹daæ w ostatnich latach – super! Oryginalnie inspirowana popularn¹ w XIX wieku egzotyk¹ i orientem akcja opery mia³a siê toczyæ w nadmorskiej wiosce na dalekim Cejlonie. W wersji Penny Woodcock akcja zosta³a przeniesiona w czasy wspó³czesne i móg³ to byæ jakiœ dalekowschodni, ubogi kraj, gdzie tradycja, czczenie pradawnych bogów i inspirowane religi¹ spo³eczeñstwo w dalszym ci¹gu istnieje.

Mariusz Kwiecieñ gra przywódcê wioski o imieniu Zurga, zarówno wokalnie, jak i aktorsko wydaje siê idealnie predysponowany do tej roli. Kiedy po raz pierwszy pojawia siê na scenie, nie tyle sugeruje mieszkañcom swoj¹ kandydaturê – fotografie przysz³ego lidera s¹ ju¿ przygotowane – ale wrêcz ¿¹da od nich ca³kowitego poddañstwa, a dla siebie absolutnej w³adzy. Pan Mariusz spisuje siê zazwyczaj doskonale w w³adczych i emocjonalnie rozbudowanych rolach i tym razem jako przywódca miotany uczuciami braterstwa i przyjaŸni, zawiedzionej mi³oœci i ¿¹dzy zemsty, poczuciem obowi¹zku a sp³at¹ d³ugu, jest wielowymiarowy, przy tym wokalnie totalnie przekonywuj¹cy. Jego g³êboki, noœny baryton nabra³, wydaje mi siê, jeszcze ciemniejszej barwy. Zarówno wielki duet z Polenzanim w I akcie „Au fond du temple saint”, jak i scena z Leil¹ w III akcie by³y popisem wokalistyki i aktorstwa. Definicj¹ autorytatywnego wykonania jest chyba to, ¿e w danym momencie s³uchacz, czy widz, zapomina o wszystkich innych, poddaj¹c siê ca³kowicie wizji artysty, którego ma okazjê s³uchaæ. Tak by³o w przypadku Kwietnia; ale gwoli sprawiedliwoœci, tak¿e w przypadku dwóch jego kolegów, Damrau i Polenzaniego. Polenzani, jeden z najwiêkszych dziœ amerykañskich tenorów lirycznych, interpretuje partiê Nadira, przyjaciela Zurgi jeszcze z lat m³odzieñczych. Obydwaj byli niegdyœ zakochani w niedostêpnej westalce Leili, ale teraz, w momencie kiedy Nadir po latach, pojawia siê w wiosce, niegdysiejsi rywale obiecuj¹ sobie dozgonn¹ przyjaŸñ i zapomnienie o piêknej Leili. Okazuje siê to jednak niewykonalne, kiedy do wioski przybywa kap³anka, aby modlitwami przeb³agaæ bogów, aby nie sprowadzali na wioskê katastrof i powodzi. £atwo zgadn¹æ, i¿ kap³ank¹ jest piêkna Leila, a powrót Nadira jest nie ca³kiem przypadkowy. O tym mówi jego popisowa aria „Je cross entendre encore”, najs³ynniejsza mo¿e z ca³ej opery, wykonana z nadzwyczajn¹ emocj¹ i wra¿liwoœci¹. Koñcz¹ce ariê pianissimo by³o równie¿ popisem wokalnej kontroli i zyska³o œpiewakowi najwiêksze chyba brawa wieczoru. W pe³nej pasji scenie w œwi¹tyni Brahmy Nadir i Leila spotykaj¹ siê potajemnie i najwyraŸniej kontynuuj¹ zwi¹zek, za który obydwojgu grozi œmieræ. Dla widza nie ma w¹tpliwoœci, ¿e warunkowane przepisami religijnymi dziewictwo kap³anki, nale¿y do przesz³oœci. Kochankowie, jak mo¿na przewidzieæ, zostaj¹ z³apani i mieszkañcy wioski ¿¹daj¹ wyroku œmierci. W scenie konfrontacji Leili i Zurgi, kiedy kap³anka b³aga o litoœæ dla Na-

dira, który zawiód³ przyjaciela, Zurga miotany jest uczuciami wyrzutów sumienia i wœciek³oœci za zawiedzion¹ w³asn¹ mi³oœæ do kap³anki i przyjaŸñ przyjaciela. W ostatnim momencie okazuje siê, ¿e per³a, któr¹ Leila daje wieœniaczce, aby przekaza³a j¹ po swej œmierci matce, jest t¹ sam¹ per³¹, któr¹ Zurga oferowa³ w m³odoœci nieznanej m³odej dziewczynie za uratowanie jemu ¿ycia. Jedynym sposobem uratowania ¿ycia Leili i Nadira jest odwrócenie uwagi ¿¹dnego krwi mot³ochu i Zurga decyduje podpaliæ wioskê, daj¹c w ten sposób kochankom szansê ucieczki – podpisuj¹c tym samym na siebie wyrok œmierci. W nowojorskiej inscenizacji podpalenie miasta, zamiast wioski, jest cen¹, któr¹ p³acimy za przeniesienie akcji w bardziej wspó³czesne czasy. Ma³a to zreszt¹ cena. Muzyka jest bowiem przeœliczna, solowe arie i chóry mistrzowsko wykreowane i nie ma siê wra¿enia obcowania ani z m³odzieñczym, naiwnym dzie³em, ani z s³ab¹ partytur¹. Ciekawe, ¿e Bizet sam siebie cytuje w solo oboju, otwieraj¹cym II akt opery. Melodia, któr¹ s³yszymy u¿yta zosta³a przez zaledwie 17-letniego kompozytora w arcydziele, jakim jest Symfonia C-dur. Jak zaznaczy³em wczeœniej, pierwsza za naszych czasów prezentacja m³odzieñczej opery Bizeta w Met okaza³a siê wrêcz triumfem realizatorów i solistów ni¿ tylko sukcesem. Nie mo¿emy zapomnieæ równie¿ o wk³adzie orkiestry Met’u i w³oskiego maestro Nosedy. Wydoby³ zarówno z orkiestry jak i z doskona³ego operowego chóru energiê, koloryt, precyzjê i subtelnoœæ. Nosedê mia³em okazjê zobaczyæ wczeœniej, kiedy pojawi³ siê jako goœcinny dyrygent w Juilliard School, gdzie poprowadzi³ koncert ze studenck¹ orkiestr¹; tam szczególnie zademonstrowa³ swoje mistrzostwo w II Symfonii Roberta Schumanna. Mia³em wtedy wra¿enie, ¿e wirtuozowskiego, kipi¹cego energi¹ i temperamentem wykonania nie powstydzi³aby siê którakolwiek z czo³owych amerykañskich profesjonalnych orkiestr. S³owa uznania zale¿¹ siê, nie po raz pierwszy, administracji legendarnej szko³y, i¿ daje studentom szansê na wspó³pracê z czo³owymi dyrygentami, od których tyle siê mog¹ siê nauczyæ.

u Orkiestra Filadelfijska. Przy fortepianie Jan Lisiecki.

W

Carnegie Hall mieliœmy natomiast kolejn¹ mo¿liwoœæ pos³uchania s³ynnej Orkiestry Filadelfijskiej, pod dyrekcj¹ nowego, charyzmatycznego szefa, jakim jest Yannick Nezet Seguin, ale te¿ innego Kanadyjczyka, polskiego pochodzenia w roli solisty. Mowa tu o 21-letnim pianiœcie Janie Lisieckim, który nie jest w Nowym Jorku anonimowy. W du¿ej sali im. Sterna pojawi³ siê jednak po raz pierwszy graj¹c IV koncert fortepianowy Beethovena. Ca³oœæ programu Seguin u³o¿y³ w interesuj¹cy, nietuzinkowy spo-

sób, bo ca³y wieczór zadedykowa³ kompozytorom pochodz¹cym z Wiednia, lub zwi¹zanymi z tym miastem. Ca³kowicie niecodziennym pomys³em by³o rozpoczêcie programu walcem Johanna Straussa Juniora „Opowieœci z lasku wiedeñskiego”, zaœ po koncercie Beethovena oferuj¹c rzadkoœæ, jak¹ jest orkiestrowe opracowanie jednego z beethovenowskich kwartetów smyczkowych, zamykaj¹c wreszcie program nie pozbawion¹ humoru kompozycj¹ wspó³czesnego austriackiego kompozytora HK Grubera, nazwan¹ „Charivari”. Jest ona trochê makabryczn¹ adaptacj¹ /wizj¹ jednej z polek J. Straussa, któr¹ w ca³oœci Seguin zaoferowa³ jako bis. Z nazwiskiem Lisieckiego zetkn¹³em siê ju¿ doœæ dawno s³uchaj¹c transmisji Polskiego Radia. W Polsce od lat jest on idolem i zacz¹³ siê tam pojawiaæ jako bardzo m³ody ch³opak, st¹d zreszt¹ nazywany Jasiem. Jego miêdzynarodowa kariera jest w tej chwili faktem, tak jak kontrakt z presti¿ow¹ firm¹ p³ytow¹ Deutsche Grammophon. Jako solista wystêpuje dziœ w najs³ynniejszych salach z najlepszymi orkiestrami, czego dowodem mo¿e byæ omawiany koncert. Jest on niezmiernie solidnym i generalnie muzykalnym pianist¹, który bez problemu pokonuje postawione przez partyturê zadania. Podczas ostatnich kilku pobytów w Polsce mia³em okazjê s³yszeæ go kilkukrotnie, graj¹cego jako solista z orkiestr¹, w solowych recitalach i w muzyce zespo³owej. Nie by³em wiêc i teraz zaskoczony pewn¹ charakterystyk¹ jego gry, jak zazwyczaj doskona³oœæ techniczna, nie sz³a w parze z g³êbi¹ interpretacji. Nie jest wykluczone, ¿e nie powinienem od m³odziutkiego pianisty wymagaæ dojrza³oœci 70-letniego Rudolfa Serkina, choæ s³ysza³em ten koncert wykonywany przez innych m³odych pianistów, dla których szczególnie w skrajnych czêœciach, liczy³o siê coœ wiêcej ni¿ tylko palcowa bieg³oœæ. Czym nie by³em równie¿ przekonany – i co byæ mo¿e zmieni siê, jeœli tylko znajdzie siê ktoœ, kto m³odemu pianiœcie zwróci uwagê na tê wadê – jego tendencj¹ do grania spokojniejszych fragmentów jeszcze wolniej ni¿ pozwala³ na to puls muzyki. Pod jego palcami przemieni³o siê to w trudny do wytrzymania manieryzm. Jest to byæ mo¿e równie¿ kwestia estetyki – ja preferujê beethovenowskie gamy i pasa¿e grane w bardziej melodyjny sposób i nie jest to jedynie kwestia tempa. Ale Jan Lisiecki jest powa¿nym muzykiem o ujmuj¹cej osobowoœci i nie jest wykluczone, ¿e wkrótce zmieniê o jego interpretacjach zdanie. Na bis zagra³ zreszt¹ œlicznie „Marzenie” Schumanna (ze Scen dzieciêcych). Orkiestra zachwyci³a nas w super-wirtuozowskim wykonaniu kwartetu f-moll op. 95 Beethovena rozpisanym na sekcjê smyczkow¹ przez Gustawa Mahlera: tutaj koñcowe Presto fina³u wrêcz zapiera³o dech w piersiach. No, mo¿e nie powinno nas to a¿ tak dziwiæ, bo sekcja smyczkowa filadelfijskiej orkiestry od wielu dekad by³a i pozostaje legendarna. I jak ju¿ wspomnia³em wychodziliœmy z sali uœmiechniêci, jako ¿e jak klamr¹ dyrygent zamkn¹³ swój program równie¿ Straussem, polk¹, która na moment pozwoli³a nam uwierzyæ – a o zw¹tpienie prosi³ siê w swojej kompozycji HK Gruber – ¿e Austria to jednak kraj piêknej muzyki i sympatycznych ludzi.

Roman Markowicz


14

Nowa

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

powieϾ

w

www.kurierplus.com

odcinkach

Aleksander Janowski

Mikro Trzasnê³y kajdanki na jego przegubach. Na oczach os³upia³ych goœci szybko wyprowadzono z³oczyñcê do nieoznakowanego wozu na podwórku i po chwili dŸwiêk policyjnej syreny cichnie w oddali. Po minucie inny kursant wprowadzi³ za r¹czkê uœmiechniêt¹ ma³¹ Brigitte z ogromnym lizakiem w r¹czce. Jej mamusia z ³zami radoœci chwyci³a ma³¹ w ramiona. Zapanowa³a ogólna euforia. Okrzyki entuzjazmu. Brawa. Uradowany ojciec stawia³ wszystkim kolejkê piwa. - Mogliby tak dla picu, co dzieñ jakiegoœ szczyla porywaæ. To piwo jest prawie tak dobre jak nasze – szepn¹³ m³ody Polak do uroczej ¿ony – blondyneczki o wielkich niebieskich oczach i z³otych lokach. Takiego anio³ka. * W du¿ym, naro¿nym gabinecie, z oknami wychodz¹cymi na spokojny park z wysypanymi ¿ó³tym ¿wirem alejkami spacerowymi, pan komisarz na stoj¹co zwróci³ siê do wygodnie usadowionego przy biurku gospodarza: - Panie prefekcie, mam zaszczyt i przyjemnoœæ zameldowaæ o sukcesie prowadzonej przeze mnie operacji, nad któr¹ sprawowa³ pan nieustaj¹cy nadzór. Ujêliœmy groŸnych recydywistów, specjalizuj¹cych siê w porwaniach dla okupu. By nak³oniæ ich do zeznañ, obieca³em im pewne z³agodzenie wyroku za szczere wyznania. Uda³o siê dotychczas ustaliæ, ¿e pracowali na zlecenie skorumpowanego sto³ecznego chirurga, zamawiaj¹cego narz¹dy dzieciêce dla potrzebuj¹cych, bogatych klientów... w celu dokonywania przeszczepów. Prefekt gwa³townie poruszy³ g³ow¹. Mog³o to uchodziæ za wyraz oburzenia jak i na konstatacjê, ¿e ko³nierzyk bia³ej koszuli zbytnio go uwiera. - Okropne, co za pod³oœæ... Narkotyki to nic, w porównaniu z t¹ ohyd¹... - wyrazi³ dobitnie swoje zdanie, ostatecznie pozbawiaj¹c goœcia ewentualnych w¹tpliwoœci. - Zgadzam siê, panie prefekcie. Z takimi osobnikami mamy do czynienia, w warunkach chronicznego niedoinwestowania s³u¿b... - oœmieli³ siê wtr¹ciæ komisarz. - I jak ich w koñcu z³apaliœmy? - w g³osie brzmia³o autentyczne zainteresowanie. - Przyznam siê, ¿e przestêpcy pocz¹tkowo uzyskali nad nami przewagê. Opracowali bezb³êdny plan odwrócenia uwagi i skierowania naszych wysi³ków na fa³szywy trop. To im siê uda³o, niestety. Wyprowadzili w polê czwórkê moich agentów. Mnie te¿... przyznam... - Przed chwil¹ twierdzi³ pan, ¿e s¹ aresztowani... - uwa¿ny obserwator zauwa¿y³by ton pewnego zniecierpliwienia w tej wypowiedzi. Komisarz nie traci³ animuszu. - Technika, panie prefekcie. Technika na us³ugach policji. To przynosi po¿¹dane wyniki. Chocia¿ niedosz³y porywacz s¹dzi, ¿e sypn¹³ go wspólnik. Niech siê gryz¹ miêdzy sob¹. Z korzyœci¹ dla nas. Tym razem maj¹ du¿e szansê na wyrok do¿ywotni. - Tak, te komputery, kamery, mikrof-

odc. 4

ony i inne sztuczki. Postêp jest taki szybki. Mój wnuk regularnie ogrywa mnie, w wyœcigi samochodowe... - prefekt zaprezentowa³ swój s³ynny pob³a¿liwy uœmiech. - Myœmy poszli nieco dalej... - Ciekaw jestem... - Nie jestem pewien, czy pan prefekt zechce to s³yszeæ... - Panie komisarzu! Nie czas na filozofiê... Pan minister czeka na mój meldunek... Komisarz post¹pi³ kroczek do przodu. - Czy s³ysza³ pan prefekt niesprawdzone pog³oski o porywaniu ludzi przez UFO? To by³o w telewizji... - Moja ¿ona te bajki ogl¹da³a... niby wszczepiano im pod skórê coœ niewidocznego dla oka... bzdury totalne... - machn¹³ rêk¹ ze wzgard¹. - I znany amerykañski chirurg wydobywa te mikroprocesory spod skóry... takie mikro zupe³nie, jak koniuszek cienkiej ig³y... - kontynuowa³ niezra¿ony policjant. - I co te niedorzecznoœci maj¹ z nami wspólnego? Kto w nie wierzy? – gospodarz spojrza³ z pretensj¹. - Taki mikroelement, panie prefekcie, pobieraj¹c ciep³o z organizmu ludzkiego, mo¿e funkcjonowaæ przez parê lat, wysy³aj¹c mikrosygna³y do odpowiedniego odbiornika... UFOludki w ka¿dej chwili mog¹ namierzyæ ziemianina z wszczepionym mikroczipem... do swoich celów ... -Nie powie mi pan, ¿e... Niemo¿liwe... nie uwierzê... to niedorzeczne... - a¿ wsta³ zza biurka i post¹pi³ w kierunku rozmówcy. - Czy mam zademonstrowaæ? - policjant wola³ cofn¹æ siê o krok. - Jest pan przy zdrowych zmys³ach? g³oœno zw¹tpi³ zwierzchnik. Komisarz uchyli³ drzwi na korytarz. - Sier¿ancie Garcia, prosimy do nas. Proszê zdj¹æ kurtkê - wyda³ polecenie krzepkiemu, niskiemu mê¿czyŸnie o wygl¹dzie ch³opa przebranego w mundur.” Zakasaæ rêkaw. Otrzyma pan zastrzyk przeciwgrypowy. Ca³kowicie nieszkodliwy. Wyj¹³ z czarnego, podrêcznego neseserka przygotowan¹ strzykawkê z ig³¹. - Zapewniam, nie bêdzie ¿adnego obrzêku czy zaczerwienienia skóry. Gotowe. Nic pan nie poczu³, prawda? Mo¿e pan odejœæ. Mamy jeszcze proœbê, zanim pan nas opuœci. Proszê wyjœæ i kupiæ panu prefektowi paczkê Marlboro Light, jego ulubionych. Dziêkujemy panu” - szorstko odprawi³ sier¿anta. Podszed³ na laptopa na bocznym stoliku. Otworzy³ go. - Proszê teraz spojrzeæ na ten ekranik, panie prefekcie. Technologia tak sama, jak w pana wozie. Pokazuje ulice miasta i kierunek jazdy. Ta migaj¹ca kropka pod¹¿aj¹ca ulic¹ Petra, to nasz dzielny sier¿ant z wszczepionym mikroprocesorem. Dla-

czego idzie za róg, zamiast na drug¹ stronê ulicy, do kiosku? Chce d³u¿ej pooddychaæ œwie¿ym powietrzem, niew¹tpliwie, wolnym od naszej obecnoœci... - Zdumiewaj¹ce. Ale jak... - I w³aœnie tego, panie prefekcie, obawiam siê, pan nie zechce us³yszeæ... to jest wysoce eksperymentalne... w stadium prób... przez mojego siostrzeñca...studenta ostatniego roku studiów... - Uzyska³ pan, niew¹tpliwie, wszystkie niezbêdne pozwolenia?- zastrzeg³ siê prefekt. - Poproszê o nastêpne pytanie, panie prefekcie... To jeszcze nie wszystko... - Nie jestem pewien, czy chcê o tym wiedzieæ, ale na emeryturze bêdê mia³, o czym rozmyœlaæ... Wiêc? - Wszczepiliœmy te mikrosztuczki wszystkim dzieciakom przylatuj¹cym do trzech wybranych miejscowoœci. Pod pozorem profilaktyki antygrypowej. - Hm...hm... Czy ktoœ by³ na tyle lekkomyœlny, by te... poczynania... usankcjonowaæ? Na piœmie? - groŸba w g³osie nie by³a imaginowana. - Nikt nie by³ a¿ tak nierozs¹dny. Starannie dobieramy ludzi na wszystkie stanowiska... w lokalnej administracji zapewni³ poœpiesznie komisarz. - Jest pan pewien, ¿e te... Powiedzmy... szczepionki... nie powoduj¹ ¿adnych skutków ujemnych dla m³odego organizmu? - prefekt z uwag¹ obserwowa³ przez szybê m³od¹ mamê z wózkiem przekraczaj¹c¹ ukoœnie jezdniê. Tak interesuj¹co porusza³a pe³nymi biodrami. - Absolutnie nie. W laboratorium siostrzeñca wszystkie podopieczne szczury s¹ t³uste i zadowolone – od lat. Rozmna¿aj¹ siê na potêgê, panie prefekcie. Mo¿e to dzia³a lepiej od viagry? - komisarz pozwoli³ sobie na tak zwany part policyjny. Wysoki urzêdnik pañstwowy wydawa³ siê coœ rozwa¿aæ przez chwilê. - Wie pan, co, panie komisarzu? Zameldujê panu ministrowi o pe³nym sukcesie kierowanej przeze mnie osobiœcie operacji, której pan by³ kluczowym ogniwem. Proszê o listê pana pracowników do nagrody. A pan ma ode mnie surow¹ ustn¹ naganê, z ostrze¿eniem... za samowolne dzia³ania… tak... Czy to jest jasne, panie NADkomisarzu? - Absolutnie. Jestem bardzo wdziêczny za awans, panie prefekcie. - Ale... przecie¿ nie pod¹¿y³ pan fa³szywym œladem, za tym mikrobusem pralniczym, jak inni? Dlaczego? - Poniewa¿ komputer pokazywa³ oddalaj¹cy siê punkcik w kierunku morza. Zrozumia³em, ¿e porywane dziecko p³ynie motorówk¹. - I porywacz gdzieœ na morzu zamieni³ j¹ na swoj¹ siostrzenicê, któr¹ wspólnik uprzednio wywióz³ na morsk¹ przeja¿d¿kê? - Pana przenikliwoœæ przynosi panu

Zainteresownych prenumerat¹ tygodnika

KURIER PLUS

informujemy, ¿e roczny abonament wynosi $70, pó³roczny $40, a kwartalny $25

zaszczyt, panie prefekcie. Zrobi³ to tu¿ za cyplem. Z brzegu nie widaæ. - No dobrze, a co siê stanie, jeœli któreœ z dociekliwych rodziców wykryje kiedyœ u dziecka taki mikroczip? - zaniepokoi³ siê prefekt. - Bêdzie to niew¹tpliwie kolejny dowód na istnienie UFO, panie prefekcie. Zwierzchnik podszed³ do œwie¿o awansowanego, w³asnorêcznie poprawi³ mu b³êkitny przekrzywiony krawat, o niedba³ym wêŸle. - Ostatnie pytanie, panie nadkomisarzu. Wyobra¿a pan sobie te gromy spadaj¹ce na pana g³owê w wypadku niepowodzenia? Zdaje pan sobie sprawê z konsekwecji? Bardzo dla pana przykrych? Tamten trzasn¹³ s³u¿biœcie obcasami, pr꿹c siê. - By³aby to wy³¹cznie samotna akcja niesubordynowanego podw³adnego pana prefekta, podjêta bez niezbêdnego upowa¿nienia, wbrew jego m¹drym zaleceniom i radom, godna wszelkiej nagany, poparta proœb¹ o natychmiastow¹ dymisjê. Prefekt spojrza³ na podw³adnego z niejakim uznaniem. - Hm, mo¿e pan jeszcze daleko zajœæ, panie nadkomisarzu. Szklaneczkê sherry? - ju¿ siêga³ za stoj¹ce szeregiem na pó³ce nad sztucznym kominkiem opas³e, oprawione w skórê roczniki s¹dowe wydobywaj¹c na œwiat³o dnia pêkat¹ butelkê. - Z przyjemnoœci¹, panie prefekcie. Dziêkujê za zaszczyt. Prze³o¿ony wydawa³ siê wa¿yæ s³owa w myœlach. Spojrza³ oceniaj¹co na swojego podw³adnego. - Widzi pan, nieprzyjemnie ci¹¿y nad nami wszystkimi wci¹¿ nierozwi¹zana sprawa porwania tej ma³ej Madelaine. Bardzo nieprzyjemnie. Nie ma pan ¿adnych sugestii? Nic a nic? Niedoszli porywacze s¹ ju¿ pod kluczem, prawda? Wiêc? Nie widzi pan zwi¹zku? Twarz nowo upieczonego nadkomisarza rozjaœni³ nag³y uœmiech. Zatar³ rêce z zadowoleniem. - Postaramy siê znaleŸæ œwiadków porwania ma³ej Madelaine przez Franco i Antonio. S¹dzê, ¿e siê znajd¹. Myœlê, ¿e ju¿ ich mam, panie prefekcie. Prefekt uniós³ w górê pêkaty kieliszek z rubinowym p³ynem. -Mówi³em panu, ¿e pan ma pewien potencja³, panie nadkomisarzu. Co pañska szanowna ma³¿onka powiedzia³aby na przeniesienie siê wraz z mê¿em do stolicy? Potrzebujemy tam oddanych ludzi. - Ucieszy³aby siê niew¹tpliwie, panie prefekcie. KONIEC

Aleksander Janowski – by³y dyplomata, t³umacz z angielskiego i rosyjskiego, doradca bankowy. Autor swoiœcie ironicznych powieœci i opowiadañ sensacyjnych. Mieszka w Nowym Jorku i na Florydzie.


15

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Podwójne ¿ycie Weroniki K.

Yawp Jeszcze styczeñ. Ciemniej. Brudniej. Œnieg zalega w zakamarkach. Pêkniêciach. Czarny ko¿uch na tym, co wczoraj niezbrukane. Niewinne. Wagon pusty. Stojê przy drzwiach. Opieram czo³o o szybê. Spogl¹dam w dó³. Na ulice. Œmieci. Samochody wydobyte z zasp. Place zabaw bez dzieci. Ogródki bez roœlin. Porzucone rekwizyty codziennego mozo³u. Mam ochotê waliæ g³ow¹ w okno. I wyæ. Chcê wyjœæ. Z tego miasta, z tego kraju. Mam w sobie w œrodku. Mam tylko koœciotrupa.* Ale nie wykonujê ¿adnego ruchu. Stojê. Patrzê. Choæ gdybym chcia³a mog³abym zabe³kotaæ. Zatoczyæ b³êdnym wzrokiem. Wydaæ z siebie dziki ryk. Jak pisa³ Walt Whitman: wykrzyczeæ swoje barbarzyñskie „yawp” ponad dachami œwiata. Nikt nie zwróci³by uwagi. Na poranne za³amanie nerwowe. Nie wzywa³ pomocy. Nie spieszy³ z kaftanem bezpieczeñstwa. Raczej wzru-

W ERONIKA K WIATKOWSKA

szy³ ramionami. Uœmiechn¹³ siê. Szukaj¹c wzrokiem ukrytej kamery. To miasto przypomina ogromn¹ scenê. Szczególnie w niedzielê. Szczególnie rano. Nieodparte poczucie nierzeczywistoœci. Poruszania siê wœród rekwizytów. Na wielkiej makiecie. Z papierowym s³oñcem. Bo nie st¹d jestem. I gdziekolwiek by³em /by³em nie stamt¹d. Przyszed³em przebadaæ /tê okolicê, jak najwiêcej nabraæ, /zagarn¹æ i nak³amaæ. I zgubiæ œwiadectwo. /Bo jestem nie st¹d. I tu nie zostanê. /Piszê po œcianach. Obœmiewam mieszkañców /w mieszkañstwie zatwardzia³ych, sprawiam im przyjemnoœæ /chwilow¹, zaraz potem wyklinaj¹ mnie. /Pod asfaltem jest rzeka, najstarsze koryto, /s¹ g³êboko pod domem odwieczne topielce, /choæ wzywaj¹ mnie we œnie wyci¹gniête rêce, /nawet stamt¹d nie jestem.**

* Mam w torbie pieni¹dze, jedzenie i ksi¹¿ki. Mam do g³owy przypiêt¹ muzykê. Mogê siê odgrodziæ. Schowaæ za dŸwiêkami. Uciec. Pierwsza ksi¹¿ka jest o umieraniu. Odziedziczonym lêku. Ciszy. Miko³aj Grynberg rozmawia z dzieæmi ocala³ych z Holocaustu. Drugie pokolenie. Trauma przekazywana w genach. I rodzinnych historiach. „Oskar¿am Auschwitz o pozbawienie mnie ojca”- mówi jeden z bohaterów. „¯yjê z tymi szeœcioma milionami w g³owie”- dodaje inny. Ka¿da rozmowa jest prób¹ odpowiedzi na pytanie: jak byæ dzieckiem tych, którzy prze¿yli niewyobra¿alne. Czy mo¿liwe jest szczêœcie po tym, czego byli œwiadkami? Jak¹ cenê p³aci drugie pokolenie? „Mama nigdy mnie nie dotyka³a. Ona w czasie Holocaustu umar³a w œrodku”, „u nas w domu by³a cisza”, „nie ma do kogo siê odezwaæ, bo wokó³ jest pusto. Odziedziczona pustka”- powtarzaj¹. To mia³a byæ lektura na jeden wieczór. Ale ju¿ po kilku stronach wiedzia³am, ¿e nie udŸwignê. Po ka¿dej rozmowie muszê zaczerpn¹æ powietrza. Dlatego mam ze sob¹ antidotum. Korespondencjê Zdzis³awa Beksiñskiego, w której ¿ycie jest skondensowane, jak ulubione mleko malarza w tubce z ohydn¹ krow¹. Czasem perwersyjne. Czêsto za-

bawne. Ale zaskakuj¹co pogodne, zwa¿ywszy na okolicznoœci. Œmieræ ¿ony, samobójstwo syna i czaj¹c¹ siê za rogiem tragediê, o której bêd¹ pisaæ wszystkie gazety. „W koñcu jestem nietypowy i nie ¿yjê na tym œwiecie, a tylko to udajê przed samym sob¹ i przed Panem Bogiem, ¿eby staruszkowi nie sprawiaæ przykroœci” brzmi ostatnie zdanie z listu, który „Beksa” wys³a³ na kilka godzin przed. Potem otworzy³ drzwi. I zosta³ zadŸgany kuchennym no¿em. Przez syna znajomego. Dla kilkuset z³otych. * Kolejka wlecze siê przez most. Po drugiej stronie miasta inne ¿ycie. Bardziej ruchliwe. G³oœne. Drzwi rozsuwaj¹ siê z sykiem. Œwiat stoi przede mn¹ potworem.*** Napisz do autorki: podwojnezycieweronikik@gmail.com

*Krzysztof Varga dla Dr. Misio **Marcin Œwietlicki, *** Marcin Œwietlicki

El¿bieta Baumgartner radzi

Renta ZUS dla wdowy w Ameryce Pani Ewa z Nowego Jorku owdowia³a kilka lat temu po trzydziestu kilku latach po¿ycia ma³¿eñskiego, a w ubieg³ym roku zawar³a drugi zwi¹zek. Chocia¿ zmar³y m¹¿ pracowa³ w Polsce ponad dwadzieœcia lat, pani Ewa nie by³a œwiadoma faktu, ¿e jest uprawniona do wdowiej renty ZUS.

Je¿eli wdowa wyjdzie ponownie za m¹¿ Z przepisu art. 70 ustawy o emeryturach i rentach ani z ¿adnego innego przepisu nie wynika, ¿e ponowne zawarcie zwi¹zku ma³¿eñskiego przez wdowê (wdowca) pozbawia j¹ prawa do renty rodzinnej.

go, ale nie wiêcej ni¿ o aktualnie obowi¹zuj¹c¹ maksymaln¹ kwotê zmniejszenia. Przeciêtne miesiêczne wynagrodzenie w Polsce obliczane i publikowane jest co kwarta³ i wynosi obecnie oko³o 3,900 z³ (patrz: http://www.zus.pl/default. asp? p=1&id=24, albo szukaj „Minimalne i przeciêtne wynagrodzenie”).

Podobnie jak pani Ewa, w niewiedzy pozostaje wiele wdów i wdowców, którzy trac¹ pieni¹dze s³usznie nale¿¹ce siê im z Polski.

Wniosek: Ponowne zawarcie zwi¹zku ma³¿eñskiego nie powoduje utraty prawa do renty wdowiej ZUS po zmar³ym mê¿u.

Wniosek: Osoby, które ukoñczy³y powszechny wiek emerytalny, wynosz¹cy 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mê¿czyzn, mog¹ dorabiaæ bez ograniczeñ. Powszechny wiek emerytalny jest obecnie w Polsce stopniowo wyd³u¿any do 67 lat zarówno dla kobiet jak i mê¿czyzn, co mo¿e zostaæ zmienione wkrótce. Kalkulator ZUS podaje, ile wiek emerytalny wynosi dla ciebie: http://mojaemerytura.zus.pl/kalkulator.

Kiedy renta ZUS dla wdowy (wdowca) Zgodnie z treœci¹ art. 70 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeñ Spo³ecznych wdowa (wdowiec) ma prawo do renty rodzinnej ZUS (Zak³ad Ubezpieczeñ Spo³ecznych), je¿eli: •w chwili œmierci mê¿a ukoñczy³a 50 lat lub by³a niezdolna do pracy, albo •wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeñstwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmar³ym mê¿u, które nie ukoñczy³y 16 lat, a je¿eli ucz¹ siê – 18 lat ¿ycia lub s¹ ca³kowicie niezdolne do pracy. Uprawnienie do renty rodzinnej przys³uguje równie¿ wdowie, jeœli spe³ni warunek dotycz¹cy wieku lub niezdolnoœci do pracy w okresie nie d³u¿szym ni¿ piêæ lat od œmierci mê¿a lub od zaprzestania wychowywania dzieci. Wdowa, która przed œmierci¹ mê¿a nie pozostawa³a z nim we wspólnoœci ma³¿eñskiej, ma prawo do renty rodzinnej, je¿eli oprócz spe³nienia w/w warunków wymaganych od wdowy, w dniu œmierci mê¿a mia³a prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugod¹ s¹dow¹. Wdowa otrzyma 85 proc. œwiadczenia, które przys³ugiwa³oby zmar³emu. Wiêcej informacji znaleŸæ mo¿na w witrynie Zak³adu Ubezpieczeñ Spo³ecznych, www.zus.pl.

Wdowa (wdowiec) ma prawo wyboru œwiadczenia ZUS Wdowa, która pracowa³a kiedyœ w Polsce, ma mo¿liwoœæ wyboru miêdzy swoj¹ w³asn¹ emerytur¹ ZUS a rent¹ rodzinn¹. Je¿eli wdowa ju¿ pobiera w³asn¹ emeryturê, to mo¿e z niej zrezygnowaæ na rzecz renty rodzinnej po zmar³ym wspó³ma³¿onku, gdyby okaza³a siê ona korzystniejsza. Czy wdowa mo¿e dorabiaæ do renty ZUS? Wdowy, jak i inne osoby uprawnione do renty rodzinnej, mog¹ pracowaæ. Jednak ustawa emerytalna (ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeñ Spolecznych) wyznaczaj¹ dla osób poni¿ej pe³nego wieku emerytalnego okreœlone progi zarobkowe, których przekroczenie powoduje zmniejszenie œwiadczenia lub nawet zawieszenie wyp³aty. Jeœli twoje zarobki, podlegaj¹ce obowi¹zkowi ubezpieczenia spo³ecznego, nie przekraczaj¹ 70 proc. przeciêtnego miesiêcznego wynagrodzenia w Polsce, renta rodzinna przys³uguje w dotychczas pobieranej wysokoœci. W przypadku, gdy osi¹gasz przychód przekraczaj¹cy 130 proc. tego wynagrodzenia, nastêpuje zawieszenie renty. W przedziale od 70 do 130 procent przeciêtnego wynagrodzenia twoja renta podlega zmniejszeniu o kwotê przekroczenia pierwszego progu zarobkowe-

Renta ZUS lepsza od emerytury ZUS Przepisy nakazuj¹ amerykañskim emerytom zg³oszenie do SSA faktu otrzymywania emerytury ZUS. Pobieranie w³asnej emerytury ZUS powoduje pomniejszenie

w³asnej emerytury Social Security przez przykry paragraf w Ustawie o Social Security zwany Windfall Elimination Provision. Innymi s³owy – je¿eli dostaniesz emeryturê ZUS, to pomniejsz¹ ci emeryturê Social Security. Inaczej jest z polsk¹ rent¹ rodzinn¹. Ona nie podlega pod Windfall Elimination Provision i nie powoduje redukcji emerytury amerykañskiej. Wiêcej w ksi¹¿ce pt. „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków”. Wniosek Wdowa (wdowiec) po osobie ubezpieczonej w Polsce mo¿e byæ uprawniona do œwiadczeñ rodzinnych ZUS, mimo ¿e mieszka w Stanach i mimo ¿e wysz³a powtórnie za m¹¿. Po osi¹gniêciu pe³nego wieku emerytalnego mo¿e równie¿ dowolnie dorabiaæ. Renta rodzinna jest korzystniejsza od w³asnej emerytury ZUS, bowiem renta nie podlega pod klauzulê Windfall Elimination Provision. ❍

Zamyka siê furtka do maksymalizacji œwiadczeñ Social Security Nowelizacja przepisów odbiera ma³¿eñstwom szansê na powiêkszanie emerytur. Urodzi³eœ siê przed 2 stycznia 1954? Ukoñczysz 66 lat przed 30 kwietnia 2016? Masz jeszcze szansê na kilka strategii. Pomo¿e w tym ksi¹¿ka: „Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”, wydanie na rok 2016, wyjaœnia dostêpne luki prawne, $30 + $4. Równie¿: „Emerytura reemigranta w Polsce”, $35, „Emerytura polska i amerykañska” (o ³¹czeniu emerytur) $35 + $4. Bezpoœrednio od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 718-224-3492,. Nie ubiegaj siê o emeryturê zanim nie poznasz przepisów i pu³apek


16

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Pijawki rewelacyjne na zmarszczki, ¿ylaki, bóle g³owy i... Pijawki na zmarszczki? Nieprawdopodobne, ale prawdziwe. Wszystkie kobiety, nawet te m³ode, s¹ w stanie pokazaæ swoje „zmarszczki”, co osobom w starszym wieku wydaje siê absurdalne. Co ma poradziæ kobieta, która pewnego poranka dojrza³a pierwsz¹ zmarszczkê? – nie panikowaæ. Pijawki mog¹ przyhamowaæ up³yw czasu rewitalizuj¹c ca³y organizm jak i nasze oblicze. Ewa, lat 49 – Z wiekiem coraz bardziej dbam o wygl¹d, wiêc postanowi³am pójœæ œladem aktorki Demi Moore i zastosowaæ pijawki na zmarszczki. Po kompleksowym oczyszczeniu ca³ego organizmu i kuracji przeciwzmarszczkowej kosmetyczka by³a zaskoczona stanem mojej skóry. Zapyta³a – co bra³am? Pijawki! Jestem zachwycona, skóra jest jedwabista, g³adka i promieniuje zdrowiem, mam mnóstwo energii, jestem szczêœliwa. Kole¿anki mi zazdroszcz¹, parê ju¿ umówi³o siê na pijawki... Alicja, lat 64 - od lat cierpia³am na ¿ylaki. Chcia³am unikn¹æ kolejnych operacji usuwania ¿y³. Ból by³ ogromny, wreszcie pojawi³a siê rana. Poradzono mi pijawki. Po szeœciu zabiegach rany nie ma, nogi s¹ lekkie, ból znikn¹³. Rewelacja. Jestem wdziêczna za tê kuracjê. Patrycja, lat 38 – od d³u¿szego czasu mia³am zawroty g³owy, migreny i pogorszon¹ pamieæ. ¯adne leki nie pomaga³y. By³am przera¿ona, bo mia³am ma³e dzieci. Dowiedzia³am siê o pijawkach. Dziœ zawroty, migreny i z³a pamieæ to przesz³oœæ. Brawo pijawki. Bogna, lat 52 – na zatoki cierpia³am od 10 roku ¿ycia. Mia³am przewlek³y katar, chrz¹ka³am i bola³a mnie czêsto g³owa. Chodzi³am na lampy, mia³am punkcjê, jad³am tony lekarstw. Nic nie pomaga³o, a ja czu³am siê coraz gorzej. S¹siadka opowiedzia³a mi o pijawkach. Brrrr, có¿ za ohyda... ale jak boli to siê idzie. Tylko piêæ zabiegów i czujê siê jak nowo narodzona, a mêczy³am siê ca³e ¿ycie... i pijawki jakieœ takie ³adne siê zrobi³y. Marek, lat 30, trener sportowy z Warszawy. „My sportowcy musimy mieæ parê”. Jestem w doskona³ej formie, ale tu w Stanach przeczyta³em o pijawkach dla sportowców. Ju¿ po pierwszym zabiegu poczu³em wielki przyp³yw energii i si³y. To naprawdê dzia³a. Po powrocie do Polski idê na seriê zabiegów. Ju¿ jestem umówiony. Jak to jest ¿e tyle osób jest tak zachwyconych pijawkami. Hirudoterapia (terapia pijawkami) to bodaj najstarsza dyscyplina naturalnej medycyny na œwiecie. Pijawki s¹ tu d³u¿ej ni¿ ludzie i nic siê nie zmieni³y. Wiemy, ¿e odkryto zapiski o leczeniu pijawkami w grobowcach faraonów datowane na ok 1567 r. p.n.e. Dodajmy do tego 2016 lat ery obecnej to mamy 3583 lata spisanej historii pijawek w medycynie. Co jest ciekawe, nigdzie nie znaleziono przekazu o skutkach ubocznych lub œmierci spowodowanej przez pijawki. Porównuj¹c tê statystykê do obecnej „medycyny”, która ma zaledwie parêdziesi¹t lat i jak mówi¹ rz¹dowe statystyki rocznie umiera blisko milion ludzi w USA przez b³êdy lekarskie, skutki uboczne „lekarstw” itd., to pijawki maj¹ doœæ mocn¹ pozycjê. Wiemy dziœ, ¿e pijawka ma wiele silnych chemikalii w swojej œlinie, któr¹ wstrzykuje na pocz¹tku ¿erowania. Pijawki u¿ywane s¹ jednorazowo i pochodz¹ ze specjalnych hodowli, prowadzonych pod œcis³ym nadzorem rz¹dowych agencji. Ile k³adziemy pijawek? To zale¿y od wieku, tuszy, problemu z jakim przyszed³ cz³owiek. Tradycyjna formu³a hirudoterapii g³osi³a, ¿e powinno siê u¿yæ tyle pijawek,

ile wa¿y cz³owiek; pijawka na jeden kilogram. Dziœ u¿ywa siê ich zdecydowanie mniej. Zabiegi trwaj¹ przeciêtnie od pó³ godziny do godziny. Czêsto ludzie przychodz¹ z „list¹” chorób/problemów i oczekuj¹ paru pijawek na wszystkie problemy podczas jednej wizyty. Tak to nie dzia³a. Koncentrujemy siê na jednym problemie. Kiedy zakoñczymy dany temat, przechodzimy do nastêpnego. Najlepsze wyniki osi¹ga siê przy kompleksowym odtoksycznianiu ca³ego organizmu. Nasz organizm to jedna ca³oœæ. Ka¿dy organ wspó³pracuje z nastêpnym. Nasz styl ¿ycia, chemikalia, którymi siê otaczamy, które jemy, którymi oddychamy powoduj¹, ¿e nasz organizm przestaje prawid³owo dzia³aæ. To niedomaganie mo¿e siê nazywaæ w medycynie np. wysokie ciœnienie, migreny, rwa kulszowa, stwardnienie rozsiane, rak, itp. S¹ dwa sposoby podejœcia do choroby: jeden, to daæ choremu jeszcze wiêcej chemii , czyli leczenie farmakologiczne, drugi to zidentyfikowaæ przyczynê problemu, zlikwidowaæ j¹, a potem kompleksowo odtoksyczniæ organizm, a on sam wraca do zdrowia. Dwa skrajne przyk³ady; drzazga w rêce zrobi infekcjê, ból, gor¹czkê, ale wystarczy wyj¹æ j¹ z cia³a, a ono siê samo uleczy. Tak wiêc wed³ug teorii Hipokratesa cia³o ma byæ oczyszczone z toksyn. To w³aœnie robi¹ pijawki. Na co s¹ one dobre? Poniewa¿ nie „lecz¹” ¿adnej choroby, tylko odtoksyczniaj¹ i wzmacniaj¹ organizm, mo¿na je u¿ywaæ omal¿e przy wszystkich problemach zdrowotnych, jako ¿e oczyszczone cia³o samo powraca do homeostazy. W latach 40 – 50 rosyjscy i niemieccy naukowcy wydali pracê, gdzie jest podana lista 530 chorób, które mo¿na wyleczyæ pijawkami. By wymieniæ kilka: migreny, bóle kolan i stawów, niegoj¹ce siê rany, stopa cukrzycowa, zakrzepowe zapalenie ¿y³, choroby w¹troby, martwicy koñczyn, paluchów, nadciœnienie krwi, choroby serca, arytmie, migotanie przedsionków, stany przedzawa³owe, zatkane ¿y³y, choroby oskrzeli, przewodu pokarmowego, w¹troby, trzustki, œledziony, dwunastnicy i nerek, reguluj¹ cholesterol, likwiduj¹ alergie, egzemy, ³uszczyce, zakrzepowe zapalenia ¿y³, ¿ylaki, hemoroidy. Likwiduj¹ odmro¿enia, niedokrwienia koñczyn, choroba niedokrwienna, poprawiaj¹ metabolizm, lecz¹ korzonki, rwê kulszow¹, reumatyzm, bóle stawów, przepuklinê krêgos³upa, prostatê, problemy z erekcj¹, zajœciem w ci¹¿ê, brak miesi¹czek, bolesne miesi¹czki, cysty w piersiach, jajnikach, infekcje pêcherza, strach, depresja, na³ogi, kontuzje powypadkowe, siniaki, obicia, opuchniêcia, krwiaki, zwichniêcia stawów, parodontoza... Listê mo¿na tak ci¹gn¹æ jeszcze d³ugo... Edyta, lat 52 – na wakacje jeŸdzi³am z przyrz¹dami do lewatywy w walizce. Do ubikacji chodzi³am co dwa tygodnie. Co za ¿ycie? Po paru zabiegach nagle zaczê³am chodziæ do toalety, schud³am, czujê siê œwietnie, a tyle lat siê mêczy³am... Jan, lat 67 – szed³em spaæ z bólem g³owy i szumem w uszach i budzi³em siê z podobnym bólem i szumem. Lekarz powiedzia³, ¿e tak ma byæ. Nie uwierzy³em mu i poszed³em na pijawki. Co za ulga. Te pijawki to cudo. „S³yszê w³asne myœli”, œpiê ca³¹ noc, ból g³owy,? co to takiego...? Dziêkujê wam ma³e robaczki... Mario, lat 70 – na wojnie z Kore¹ od wybuchu bomby straci³ wiêkszoœæ s³uchu, nosi³ aparat s³uchowy, by³ powolny, mia³ bóle g³owy, nie móg³ podnosiæ r¹k do góry, musia³ odpoczywaæ co 30 metrów, mia³ nadwagê, zgagê, brak erekcji, spa³ krótko i Ÿle, mia³ depresjê i wysokie ciœnienie. Po kompleksowym oczyszczeniu cia³a i paru ekstra sesjach na mêcz¹ce

go problemy, pierwsze co Mario zrobi³ to wrzuci³ do kosza kosztowny aparat s³uchowy. Ust¹pi³y wszystkie bóle, odzyska³ sprawnoœæ fizyczn¹, zacz¹³ biegaæ 5 mil dziennie, zgubi³ 30 funtów. Kiedy przyszed³ po szeœciu miesi¹cach niezapowiedziany (by powiedzieæ hello), zapyta³em go w progu, kogo szuka. Nie pozna³em Mario. Szczêœliwy cz³owiek. Iwona, lat 65 – podczas deszczu przewróci³a siê na jezdniê i uderzy³a biodrem w krawê¿nik. W szpitalu orzekli, ¿e nic siê nie sta³o. Ale po paru dniach zaczê³y siê problemy; ból, ca³e biodro fioletowo-czarne, ból w stawie biodrowym. Po paru miesi¹cach czêœæ ciemnych plam na skórze pozosta³a, ból w stawie i w ca³ym boku, ci¹gn¹cy siê w dó³ nogi. Kolega powiedzia³ o pijawkach. Z rezerw¹ i niewiar¹ zaczê³a sesjê pijawkami. Po serii sesji Iwona robi to, co uwielbia najbardziej; w ka¿dy weekend tañczy z mê¿em do póŸnej nocy, bez bólu... Romek, lat 35 – szybko i g³oœno moje BMW wesz³o w zakrêt, potem czu³em, ¿e lecê w powietrzu. Przebudzenie by³o bolesne. Co mog³em po³amaæ, to po³ama³em, wygl¹da³em jak fioletowy balon. D³ugo siê tak le¿y, jest o czym myœleæ i rozmawiaæ z s¹siadami z ³ó¿ka obok. To on mi opowiedzia³ o pijawkach, u¿ywa³ je w Rosji. Nie mog³em siê doczekaæ wyjœcia ze szpitala. Piêtnaœcie zabiegów po nich czujeêsiê doskonale, chyba kupiê coœ wolniejszego ni¿ BMW... Zbyszek, lat 72 – ca³e ¿ycie budowa³em i remontowa³em domy; moja pasja, moja firma. Po czterdziestce przypêta³y siê korzonki, a w rok póŸniej nerw kulszowy. Pracuj¹c fizycznie i czêsto w zimnie i deszczu prze¿ywa³em prawdziwe tortury. Latem by³o tylko troszkê lepiej. Tony chemii przeciwbólowej wykoñczy³y mi w¹trobê i nerki. Czasem nie mog³em siê podnieœæ by iœæ do pracy... Kiedy powiedziano mi o pijawkach, zaœmia³em siê tylko i powiedzia³em, by poszli do diab³a. Najlepsi lekarze nie mogli pomóc, a robaki z bagna pomog¹? Ale jednego dnia stan¹³em „przed œcian¹”- ból nie do zniesienia, lekarstwa nic nie dawa³y a lekarz ju¿ mnie widzia³ na stole operacyjnym. Diabli mnie wziêli jak

zobaczy³em te ma³e czarne robaki – i ja mam im moje siedzenie wystawiæ do gryzienia?... no i wystawi³em. Szok, szok, szok – z ³ó¿ka zszed³em jak m³ody ch³opak. Na drugi dzieñ czêœæ bólu wróci³a, ale ja ju¿ by³em kupiony, ju¿ wiedzia³em, ¿e mi pomog¹. Zabra³o trochê czasu zanim z wnukiem zacz¹³em znowu graæ w kosza. Janina, lat 68 – zawsze lubi³am dobrze zjeœæ. T³usto i du¿o. W³aœciwie – du¿o, a potem t³usto. Dobre, weso³e i czêsto zakrapiane ¿ycie zatrzyma³o siê, gdy lekarka oznajmi³a mi, ¿e mam znacznie powiêkszon¹ w¹trobê i bardzo z³e wyniki badañ. Miesi¹c wczeœniej pochowa³am przyjaciela i partnera w moim weso³ym ¿yciu. No Janka, powiedzia³am sobie... coœ zrób, bo bêdzie Ÿle. S¹siadka pielêgniarka zwierzy³a mi siê, ¿e chodzi na pijawki i jest zachwycona. Zdecydowa³am siê i ja. Po bodaj¿e szóstym zabiegu stwierdzi³am, ¿e zgubi³am 20 funtów. Kiedy usta³a zadyszka, przyjrza³am im siê raz jeszcze – nawet niektóre pijawki wyda³y mi siê ³adne, ale kiedy moje ciœnienie spad³o do 120/80 i moje serce bi³o równo i cicho, powiedzia³am moim pijaweczkom, ¿e s¹ œliczne i ¿e bardzo je kocham. ¯ycie jest dalej piêkne, trochê l¿ejsze na wadze, szkoda tylko ¿e w pojedynkê... Robaczki – Boski dar. Te i inne opowieœci s¹ o dwóch typach ludzi; o tych, którzy wierz¹ w cuda natury i o tych, którzy w nie nie wierzyli, i spróbowali „cudów chemii” i nie wysz³o im. Teraz zdesperowani chc¹ doœwiadczyæ cudu natury. Niektórym siê to uda³o, dla innych by³o za póŸno. Nie czekaj; natura robi cuda, cz³owiek nie. Cz³owiek w swojej arogancji, g³upocie i chciwoœci umie tylko niszczyæ cuda natury. Nie czekaj na wynalezienie cudownego lekarstwa, które ci pomo¿e... nikt go nie próbuje wynaleŸæ... Gabinet Hirudoterapii: Silesian Holistic Center, Inc. Andrzej Pluciñski, HHP Gabinety mieszcz¹ siê na Greenpoicie oraz w Garfield, NJ. Po wiêcej informacji i by umówiæ wizytê dzwoñ: tel. 646-460-4212

Andrzej Pluciñski

Pijawki Pijawki medyczne stawiane na wszelkie schorzenia Oczyœæ swoje cia³o, pozbêdziesz siê chorób. Pijawki z hodowli, stawiane tylko jeden raz.

(646) 460 4212

Gabinety znajduj¹ siê w Greenpoint, NY, Garfield, NJ


17

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

BO TAX SERVICE Emilia’s Agency BO¯ENA PIETRUCHA - tel. 917-864-7091; 727-565-0222;

Rozliczenia podatkowe Income Tax Sk³adanie i odbieranie dokumentów podatkowych codziennie. Proszê umówiæ siê na wizytê.

144 Nassau Ave. Brooklyn, NY 11222

Norman Travel Agency Lokalizacja

Staten Island New York 25 lat

Anna Bielas

Tel. 718-351-6370

* Bilety Lotnicze * Wakacje * Notariusz * T³umaczenia

doœwiadczenia z biznesie turystycznym

info@normantravelagency.com www.normantravelagency.com https://facebook.com/NormanTravelAgency

Greenpoint Properties Inc. Real Estate Diane Danuta Wolska, broker Victor Wolski, associate broker Specjaliœci od sprzeda¿y nieruchomoœci Greenpoint, Williamsburg i okolice.

574 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675; 718-609-0222; Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN

- posiadamy uprawnienia IRS do potwierdzania paszportów bez koniecznoœci wizyty w Konsulacie. ✓ KOREKTA DANYCH W SSA ✓ PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE ✓ SPONSOROWANIE RODZINNE ✓ OBYWATELSTWO i inne formy

✓ T£UMACZENIA DOKUMENTÓW ✓ ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH ✓ BILETY LOTNICZE ✓ WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK ✓ EMERYTURY AMERYKAÑSKIE ✓ MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY ✓ NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

Zapraszamy 7 dni w tygodniu.

PEDIATRA - BOARD CERTIFIED

Dr Anna Duszka Ostre i przewlek³e choroby dzieci i m³odzie¿y Badania okresowe i szkolne, szczepienia Manhattan Medical Center - 934 Manhattan Ave. Greenpoint

(718) 389-8585

Mo¿liwoœæ umówienia wizyty przez komputer - ZocDoc.com

REKLAMIE W KURIERZE NAJBARDZIEJ WIERZÊ

W-NASSAU MEAT MARKET

NA SPRZEDA¯: cell. 917-608-5344 WYCENA DOMÓW I MIESZKAÑ WYNAJMUJEMY MIESZKANIA NOTARIUSZ

Dwurodzinny dom murowany, Morgan Ave., po kapitalnym remoncie. Du¿e rozk³adowe mieszkania. £adny ogród. Wykoñczona piwnica i pralnia kontrakt

Kiszka

Ridgewood: 3-rodzinny - sprzedany.

Potrzebne domy na sprzeda¿ i mieszkania do wynajêcia.

933 Manhattan Ave. (pom. Kent St. & Java St. www.greenpointproperties.com tel. 718-609-1485

Najsmaczniejsze 663 Grandview Ave., Ridgewood, NY 11385, (718) 366-3200 www.mortonridgewood.com Pe³ne us³ugi pogrzebowe ju¿ od $3225. W tym wizytacje, trumna i wszystkie niezbêdne profesjonalne us³ugi. Przewóz zw³ok do Polski w konkurencyjnej cenie.

domowe wêdliny 915 Manhattan Ave. Brooklyn, N.Y. 11222 Tel: 718-389-6149


18

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

96 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222

8



MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT



Us³ugi w zakresie:

✓ Ksiêgowoœæ ✓ Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

✓ Rejestracja biznesu i licencje ✓ Konsultacje ✓ Bezpodatkowa zamiana domów ✓ #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com  Business Consulting Corp.

Cena $10 za maksimum 30 s³ów

24-GODZINNY SERVICE, RYSZARD LIMO: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498

Poszukujê kobiet i mê¿czyzn, którzy zostali okradzeni lub oszukani przez mechanika samochodowego, u¿ywaj¹cego imienia Marek lub Robert. Ma lat oko³o 59 i dzia³a jako oszust w ró¿nych stanach: Filadelfii, Nowym Jorku, New Jersey, na Florydzie. Za udzielenie informacji - wynagrodzenie.

NAUKA GRY na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu. Szko³a z tradycjami. KOBO MUSIC STUDIO Rejestracja:Bo¿ena Konkiel, tel.718-609-0088

Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:



✓ Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), ✓ Pe³n¹ ksiêgowoœæ ✓ Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

Tel. 813-727-6711

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D

– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 43 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042

LECZY: katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej bezp³odnoœæ parali¿ artretyzm depresjê nerwice zespó³ przewlek³ego zmêczenia na³ogi objawy menopauzy wylewy krwi do mózgu alergie zapalenie prostaty itd. l

l

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

l

l

l

l

l

l

l

l

l

CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 ✓ Bilety Lotnicze ✓ Wysy³ka pieniêdzy i paczek ✓ T³umaczenia ✓ Sprawy imigracyjne ✓ Notariusz

110 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

Nowy serwis po³¹czeñ autokarowych

POSZUKIWANI

ANIA TRAVEL AGENCY

Ewa Duduœ - Accountant

DU¯E, MA£E PRACE ELEKTRYCZNE. Solidnie i niedrogo. Tel. 917-502-9722

DODA BETTER HOMES and GARDENS RE – FH Realty office: Tel. 718-544-4000 mobile: 917-414-8866 email:cezar@cezarsells.com

Og³oszenia drobne

Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412



www.kurierplus.com

l

l

l

l

l

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan


19

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Easy Happiness Na nasze ju¿ 45 lat!

Nie chciej nigdy mieæ za du¿o, Niech Ci gwiazdy œwiec¹ noc¹, Nie zmani „bajkowy ksiê¿ê”, Co zjedzie „z³ot¹ karoc¹”.

W izbie furcz¹ ko³owrotki, Pe³niê szczêœcia mamy prawie. Pe³niê jednak tego szczêœcia, Ma³y Jezusek nam niesie, Po du¿e wiêc nie siêgajmy, Bo zmartwienie nam przyniesie.

Niech ja bêdê Twoim szczêœcim, I niezapominajki wiosn¹, Co rosn¹ gdzieœ nad potoczkiem, I mrugaj¹ ¿abim oczkiem. Latem szelest traw zielonych, Zbó¿ raz z³otych, raz srebrzystych, W sadach grusze i jab³onie, I drzewa wiœni soczystych! Jesienne dymy z ogniska, Gdzie ju¿ kartofle siê piek¹, Nostalgia pustego rzyska, Ostatni bocian nad strzech¹!

¯yjmy zgodnie i poma³u, A wtedy nas los nie zwiedzie, Na wigiliê proœmy zawsze, Tych, co dzisiaj ¿yj¹ w biedzie. Bóg na pewno nam pomno¿y, Nasze dni tylko szczêœliwe, I dóbr wszelkich nam do³o¿y, I da nam szczêœcie prawdziwe. Kochajmy wiêc nasze wnuczki, To s¹ radoœci prawdziwe, Nasze i naszych dzieciaków, Niech dni Ich bêd¹ szczêœliwe. „Szelka” – od 45 lat szczêœliwy!

I pierwszego œniegu p³atki, Tafla lodu gdzieœ na stawie,

Biuro Prawne

ROMUALD MAGDA, ESQ 776 A Manhattan Avenue, Brooklyn, New York 11222

Dzwoñ do nas ju¿ dziœ! Tel. 718-389-4112 Email: romuald@magdaesq.com

Kancelaria prowadzi sprawy w zakresie: ✓ Wypadki na budowie, b³êdy w sztuce lekarskiej, inne ✓ Wszelkie sprawy spadkowe, w tym roszczenia spadkowe ✓ Trusty, testamenty, pe³nomocnictwa ✓ Ochrona maj¹tkowa osób starszych ✓ Nieruchomoœci: kupno - sprzeda¿ ✓ Kupno i sprzeda¿ biznesów; spory pomiêdzy w³aœcicielami nieruchomoœci ✓ Sprawy w³aœciciel-lokator ✓ Inne sprawy s¹dowe Romuald Magda, ESQ - absolwent New York Law School i Uniwersytetu Jagielloñskiego. Praktyka na Greenpoincie i wiele wygranych spraw. Od lat skutecznie reprezentuje swoich klientów.

POLECAMY Adwokaci: Joanna Gwozdz - Adwokat, 188 Ecford Street, Greenpoint tel. 718-349-2300 Romuald Magda, Esq. Biuro Prawne, 776 A Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-389-4112; romuald@magdaesq.com Agencje: Ania Travel Agency, 57-53 61st Street, Maspeth, tel. 718-416-0645 Anna-Pol Travel, 821 A Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2423 Emilia’s Agency, 574 Manhattan Ave, Greenpoint, tel .718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555, E-mail: sroczynska@mail.com Norman Travel Agency, tel. 718-351-6370; info@normantravelagency.com www.normantravelagency.com https:// facebook.com/NormanTravelAgency Polonez, 159 Nassau Ave. Greenpoint; tel. 718-389-2422 Medycyna Naturalna Acupuncture and Chinese Herbal Center, 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing, tel.718-359-0956; 1839 Stillwell Ave. Brooklyn, tel. 718-266-1018 Pijawki medyczne - gabinety na Greenpoincie, i w Garfield, NJ. tel. 646-460-4212 Apteki - Firmy Medyczne Markowa Apteka Pharmacy 831 Manhattan Ave., Greenpoint tel. 718-389-0389; www.MarkowaApteka.com MA Surgical Supplies, Inc. 314 Roebling St., Williamsburg, tel. 718-388-3355 Lorven Apteka, 1006 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-349-2255 Domy pogrzebowe Arthur’s Funeral Home, 207 Nassau Ave. (róg Russel), Greenpoint, Tel. 718. 389-8500 Morton Funeral Home Ridgewood Chapeles, 663 Grandview Ave., Ridgewood, tel. 718-366-3200 Firmy wysy³kowe Doma Export, 1700 Blancke Street, Linden, NJ, tel. 908-862-1700; Biura turystyczne: tel. 973-778-2058; 1-800229-3662 services@domaexport.com Gabinety lekarskie Manhattan Medical - Chirurgia naczyniowa i wewn¹trznaczyniowa Weill Cornell, Greenpoint, Brooklyn, 934 Manhattan Avenue, Brooklyn Tel. 646-962-3450; 718-389-8585 Joanna Badmajew, MD, DO, Medycyna Rodzinna, 6051 Fresh Pond Road, Maspeth, tel. 718-456-0960

Wa¿ne telefony Konsulat RP w Nowym Jorku 233 Madison Avenue, New York, NY 10016 Centrala: (646) 237-2100 Tel. alarmowy: (917) 520-0032 e-mail: nowyjork.info.sekretariat@msz.gov.pl www.polishconsulateny.org Godziny pracy urzêdu: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:00 16:00; œroda - 11:00-19:00 Przyjmowanie interesantów: poniedzia³ek, wtorek, czwartek, pi¹tek - 8:30 14:30; œroda: 11:30 - 17:30

Anna Duszka, MD - pediatra, 934 Manhattan Ave. Greenpoint 718-389-8585 lub ZocDoc.com Nieruchomoœci – Po¿yczki Cezary Doda - Better Homes and Garden RE, tel. 718-544-4000; 917-414-8866; cezar@cezarsells.com Greenpoint Properties Inc. Real Estate - Danuta Wolska, 933 Manhattan Ave. Greenpoint, tel. 718-609-1485 www.greenpointproperties.com Rozliczenia podatkowe Business Consulting Corp. Ewa Duduœ, 110 Norman Ave. Greenpoint, tel. 718-383-0043, cell. 917-833-6508 Doma Travel Maspeth 61-65 56th Road, Maspeth tel. 718-894-5170 www.dtmtravel.com Micha³ Pankowski - Tax & Consulting Expert, 896 Manhattan Avenue, Suite 27 (na piêtrze) Greenpoint, tel. 718- 609-1560 lub 718-383-6824; Sale bankietowe i koncertowe Princess Manor, 92 Nassau Ave, Greenpoint, tel. 718-389-6965 www.princessmanor.com Sklepy Fortunato Brothers, 289 Manhattan Ave. Williamsburg, tel. 718-387-2281 W-Nassau Meat Market, 915 Manhattan Ave., Greenpoint, tel. 718-389-6149 Szko³y - Kursy Caring Professionals, 7020 Austin Street, Suite 135, Forest Hills, tel. 718-897-2273 Kobo Music Studio, nauka gry instrumentach, lekcje œpiewu, tel. 718-609-0088 Unia Kredytowa Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa: www.psfcu.com 1-800-297-2181; 718-894-1900; Us³ugi ró¿ne 24-godzinny service Ryszard Limo - us³ugi transportowe: wyjazdy i odbiór z lotnisk, wesela, komunie szpitale itp. tel. 646-247-3498 Plumbing & Heating, 53-28 61st Street, Maspeth, tel. 718-326-9090 Zbigniew Korczak - LMSW, CASAC-T specjalista do spraw uzale¿nieñ z Monaru 63-44 Saunders Street, suite 106, Rego Park. tel. 347-730-8160 e-mail: info@odys.us www.odys.us

Ambasada RP w Waszyngtonie 2640 16th St NW, Washington, DC 20009 telefon: (202) 234 3800; fax: (202) 588-0565 e-mail: washington.amb@msz.gov.pl www.polandembassy.org PLL Lot Infolinia: (212) 789-0970 Nowy Jork: Tel. alarmowy (policja, stra¿, pogotowie): 911 Infolinia miasta: 311, www.nyc.gov Infolinia MTA: 511, www.mta.info


20

KURIER PLUS 6 LUTEGO 2016

www.kurierplus.com

Kurier Plus - 6 lutego 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you