Page 1

966

Nr 2/2016 (218) WIELKANOC

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

Dni, które wstrząsnęły Światem... str. 5

Żołnierzom niezłomnym

str. 14


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Wszystkim Parafianom i Gościom pragniemy złożyć najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Niech Zmartwychwstały Chrystus darzy wszystkich swoim błogosławieństwem, niech wnosi w nasze życie dużo radości, nadziei chrześcijańskiej i pomaga swoją łaską, byśmy ciągle umierali dla grzechu a żyli dla Boga. Ks. Proboszcz Krzysztof Nojman Księża Wikariusze Redakcja gazetki

Drodzy Parafianie i Darczyńcy! Trwają prace związane z przygotowaniem Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu, która będzie mieścić się w Konkatedrze przy bocznym ołtarzu Najświętszego Serca Pana Jezusa. Najświętszy Sakrament po raz pierwszy zostanie wystawiony w Kaplicy Wieczystej Adoracji – w niedzielę 17 kwietnia 2016 roku, na Mszy św. o godz.13.15. Dokona tego Ksiądz Biskup Edward Janiak. W tym dniu będziemy obchodzić w naszej Parafii i mieście 1050 rocznicę Chrztu Polski. Pragniemy do tego czasu przygotować godne i bezpieczne miejsce dla Najświętszego Sakramentu. Zostanie zakupiona nowa monstrancja, a dla niej przygotowana specjalna marmurowa podstawa. Odnowimy podłogę oraz stopnie ołtarza, pojawi się nowe oświetlenie i zabezpieczenia alarmowe. Zostanie wykonanych kilka nowych ławek. Wszystkich ofiarodawców zapraszam na spotkanie do dużej sali Domu Katolickiego przy Konkatedrze – w maju 2016 roku. O dokładnym terminie spotkania poinformuję w osobnym zaproszeniu. Już dziś dziękuję za wszelkie ofiary i troskliwe pochylenie się nad tym pięknym i ważnym dziełem. Ks. Proboszcz Krzysztof Nojman

W najbliższym czasie... - 23 marca – Wielka Środa – Spowiedź Święta: 8.30 – 10.00 10.30 – 12.00 14.30 – 16.00 16.30 – 18.00 19.00 – 21.00

- Msze św. Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45, 12.00, 13.15, 18.00, 20.30. - Msze św. w Poniedziałek Wielkanocny: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45, 12.00, 13.15, 18.00. Nie będzie Mszy św. o godz. 20.30.

- 24 marca – Wielki Czwartek – Msza Wieczerzy Pań- - 2 kwietnia – godz. 15.00, spotkanie Wspólnoty „Wiaskiej godz. 18.30. ra i Światło” w Domu Katolickim. - 25 marca – Wielki Piątek – Liturgia Męki i Śmierci - 3 kwietnia – Niedziela Miłosierdzia Bożego. Pana Jezusa godz. 18.30. - 14-16 kwietnia – główne uroczystości kościelno-pań- 26 marca – Wielka Sobota: Święcenie pokarmów stwowe w Poznaniu i Gnieźnie w 1050 r. Chrztu Polski. wielkanocnych: - 17 kwietnia w Konkatedrze o godz. 13.15 9.00 – 17.00 (co 30 minut) Msza św. Pontyfikalna z okazji 1050 r. Chrztu ul. Kamienna (przy figurze) – 10.30 Polski. Otwarcie Kaplicy Wieczystej Adoracji ul. Grabowska (Zameczek) – 11.30 Najświętszego Sakramentu. - 26 marca – Msza św. Wigilii Paschalnej – godz. 21.00. 2

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Kromka słowa

kl. Aleksy Stasiak

Rozważania Ewangelii z Mszy św. na czas Wielkanocy

27.03.2016 – Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego Tak samo i nasza miłość do Boga nie może wyrażać się tylko w obecności na niedzielnej Mszy świętej, czy Ewangelia – J 20, 1-9 modlitwie, ale musi mieć dalsze konsekwencje. Zada„On powstał z martwych”. Chrystus żyje! Dziś świętujemy najważniejsze wydarzenie, jakie miało kiedykolwiek miejsce na Ziemi. Jezus prawdziwie nas zbawił. Powstał z martwych i pokonał śmierć, dając nam wszystkim nadzieję na to, że będziemy żyli wiecznie. Chrystus, który zmartwychwstaje pokazuje nam, że ziemskie życie to nie wszystko, a śmierć to nie kres wszystkiego. Pan Jezus już nas zbawił. To się dokonało. Pytanie teraz: Czy chcesz to zbawienie przyjąć? Czy chcesz razem z Chrystusem przeżyć swoje ziemskie życie, a później być przy Nim w wieczności – tam gdzie już nie ma śmierci?

3.04.2016 – II Niedziela Wielkanocna Ewangelia – J 20, 19-31 „Pan mój i Bóg mój!”. Gdy Pan Jezus przyszedł do uczniów nie było z nimi Tomasza. Stracił On wiarę, bo myślał, że zabicie Chrystusa na krzyżu to koniec wydarzeń z Nim związanych. Pan Jezus miał być Mesjaszem, wybawić Izraela, a został zabity i wyglądało na to, że nic już się nie wydarzy. Jednak On – zmartwychwstał. Podobnie może być w naszym codziennym życiu – wydaje nam się, że nasze problemy – nasze krzyże to koniec wszystkiego, że nawet gdy się modlimy – nic się nie zmienia. Ale spójrzmy wtedy na nasze życie, jak na historię z dzisiejszej Ewangelii. Tomasz też oczekiwał czegoś innego. Chciał, żeby nie było trudnych sytuacji, tylko żeby Jezus od razu ukazał swoją chwałę. A Jezus czekał trzy dni, aby powstać z martwych. Podobnie musimy przeżywać nasze trudności. Zawsze spogląda na nas Bóg. I to, że nasze cierpienie trwa nie oznacza, że Bóg go nie zakończy. On wie lepiej, co nam potrzebne. Może dana sytuacja, jeśli trwa, nauczy nas, aby nie popełniać podobnych błędów w przyszłości? A gdyby Bóg zakończył ją od razu nie nauczyłaby nas niczego? Trwajmy przy Chrystusie i Jego planach – to zawsze wyjdzie nam na dobre.

nie każdego z nas to miłość do drugiego człowieka. Szymon podjął swoje zadanie. Warto także, abyśmy słuchając dzisiejszej Ewangelii, przemyśleli jak wyglądają w naszym życiu relacje z innymi. Czy kocham, czy krzywdzę?

17.04.2016 – IV Niedziela Wielkanocna Ewangelia – J 10, 27-30 „Nikt ich nie wyrwie z mojej ręki”. Może nam się wydawać, że słowa dzisiejszej Ewangelii, dotyczą tylko życia wiecznego. Możemy myśleć: „Tu na ziemi jest zło i grzech i nigdy nie będzie dobrze”. Nic bardziej mylnego. Słowa te dotyczą zarówno nieba i ziemi. Bo tutaj, na ziemi, grzech wyrwie nas z ręki Boga tylko wtedy, gdy sami będziemy tego chcieli. Jesteśmy wolni, także każdego dnia możemy wybierać. A szatan, choć będzie nas kusił, nie musi nas zwyciężyć. Chrystus w Komunii Świętej daje nam o wiele większą moc do zwyciężania pokus, niż tę którą ma diabeł kusząc nas. Nasze grzechy to wyraz naszej wolności i naszych wyborów. Możemy czynić inaczej, musimy tylko sobie to uświadomić i tego chcieć.

24.04.2016 – V Niedziela Wielkanocna Ewangelia – J 13, 31-35 „Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali”.

Wielu z nas - katolików, zapytanych o najważniejsze przykazanie naszej wiary, zacznie głowić się i zastanawiać, o które z przykazań Bożych chodzi. Może o pierwsze, drugie, piąte, siódme? A prawda leży gdzie indziej. Przykazania Boże, których przestrzeganie jest także naszym zadaniem, zostały podarowane przez Boga Izraelitom. Nam – chrześcijanom, zostało podarowane przez Boga inne przykazanie. Jest to nowe przykazanie, które możemy przypomnieć sobie czytając dzisiejszą Ewangelię. Przypomnieć – bo każdy z nas je zna, ale pewnie nikt nie myśli o nim 10.04.2016 – III Niedziela Wielkanocna jak o najważniejszym. A jest to przykazanie, które dał nam sam Chrystus, prosząc byśmy darzyli się wzaEwangelia – J 21, 1-19 jemną miłością, szacunkiem, pomocą, tak samo jak „Tak, Panie. Ty wiesz, że Cię kocham”. On zrobił to dla nas na Krzyżu i przez swoje ZmarGdy Chrystus zapytał Szymona, czy Go miłuje, ten twychwstanie. To Nowe przykazanie ma być znakiem bez namysłu stwierdził, że tak. To stwierdzenie sprarozpoznawczym chrześcijan na Ziemi. Czy tak jest wiło, że Pan Jezus mu zaufał i dał określone zadanie. i w moim życiu? www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

CHRYSTUSOWA PASCHA NA IKONACH Do ikon związanych z Wielkanocą zalicza się w szczególności ikony Ukrzyżowanie i Zstąpienie do Otchłani. Bogate w teologiczne znaczenia, zbliżają nas jeszcze bardziej do sensu Chrystusowej Paschy. Jako pierwszą należy wymienić ikonę Ukrzyżowanie, ukazującą najbardziej istotny moment objawienia miłosiernej miłości Boga do stworzenia. W centrum wizerunku znajduje się ukrzyżowany Zbawiciel, ale bez symptomów udręczenia, jak często ukazuje Go gotycka sztuka Zachodu. Na ikonie Mesjasz niejako „tańczy”, wisząc na krzyżu, a ten specyficzny „taniec” wyraża radość Boga z powodu dokonanego przezeń Odkupienia. W sztuce chrześcijańskiego Wschodu nigdy nie przedstawia się Chrystusowego ciała jako wycieńczonego, w stanie bolesnej agonii, ani też jako martwego. Jest to celowe, ponieważ artysta chce ukazać ukrzyżowanego Zbawiciela jako majestatycznego Pantokratora, czyli Pana nieba i ziemi. Św. Jan Chryzostom pisze: „Widzę Go ukrzyżowanego i nazywam Królem”. Przy krzyżu stoi setnik, zwany inaczej centurionem, z orężem i w stroju rzymskim, ale, co zaskakuje, z owiniętą białym płótnem głową. Nie bez znaczenia jest to płótno i jego kolor. Biel symbolizuje bowiem duchową rzeczywistość, sugerując uduchowione myślenie rzymskiego oficera, gdyż potrafił on w scenerii Golgoty stosownie odczytać dziejące się na jego oczach wydarzenia i odkryć w swoim wnętrzu ich boski wymiar. To przecież on rozpoznał na Golgocie, w ukrzyżowanym Nazarejczyku, Syna Bożego. Obok setnika znajduje się apostoł Jan ukazany z dłonią spoczywającą na sercu, czyli w geście oznaczającym kontemplację ukrzyżowanego Mesjasza. Po przeciwnej stronie krzyża widzimy cierpiącą i zakłopotaną wielkim poniżeniem Syna Bożego Jego Matkę, której towarzyszy jedna, dwie lub trzy Marie. O tym zakłopotaniu świadczy gest Jej lewej, dotykającej policzka dłoni, natomiast prawą rękę kieruje Ona ku swemu Synowi. Niekiedy na ikonach Ukrzyżowanie wyobrażeni są też aniołowie podczas zbierania krwi Jezusa Chrystusa do eucharystycznych kielichów. Krew ta spływa także po pionowej belce krzyża wprost na widoczną w szczycie Golgoty czaszkę Adama, ożywiając prarodzica, a wraz z nim całą zniewoloną grzechem ludzkość. Drugą ikoną „paschalną” jest ikona Zstąpienie do Otchłani. Otchłań, nazywana piekłami, nie oznacza piekła jako miejsca wiecznego zatracenia, ale Szeol, w którym przebywają nie tylko grzesznicy, lecz rów4

Ikona Ukrzyżowanie | fot. kestach.republika.pl

nież sprawiedliwi, czyli święci Starego Testamentu. Pośrodku ikony zwraca uwagę postać Jezusa Chrystusa w aureoli zwanej mandorlą od włoskiego słowa oznaczającego migdał, a symbolizującej chwałę Bożą. Zbawiciel stąpa po wyważonych przez siebie wrotach Szeolu, w którego głębi znajduje się szatan; niekiedy też pojawiają się w Otchłani aniołowie krępujący łańcuchami bądź przebijający orężem diabły. Widzimy także porozrzucane zamki, łańcuchy i klucze, czyli „żelazne wrzeciądze”, o których skruszeniu mówi Psalm 107. Zbawiciel w prawej ręce dzierży krzyż, znak swego triumfu nad śmiercią, chociaż zamiast krzyża może trzymać zwój jako symbol głoszenia zmartwychwstania uwięzionym w Otchłani. Z Szeolu wyprowadza On Adama lub Adama i Ewę, a bezpośrednio za nimi św. Jana Chrzciciela, Dawida, Salomona, Mojżesza, Abla, Samuela, Henocha i Eliasza. Prarodzice chwytani są przez Odkupiciela za rękę w miejscu, w którym znajduje się puls. Gest ten oznacza przywrócenie życia Adamowi i Ewie, a za nimi całej ludzkości. Prawosławna Liturgia Św. Jana Chryzostoma mówi, że w owym geście ogniskuje się tajemnica miłości Boga, przyjaciela człowieka, który to Bóg czule pochyla się nad każdym grzesznikiem. Zatem gest ten wiedzie od śmierci do życia, ilustrując fundamentalny cel Chrystusowej Paschy. Justyna Sprutta

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Śladami św. Franciszka z Asyżu Przed nami Wielki Tydzień i Zmartwychwstanie Pańskie. Myślę, że byłoby dobrze, aby jeszcze raz zastanowić się czy ja tak naprawdę chcę przygotować się duchowo na te święta. Niech nam pomoże w tym 20-letni Franciszek, kiedy chciał „zabłysnąć” jako rycerz, co w tym okresie jego życia było bardzo modne, podczas organizowanej pod papieskimi sztandarami pielgrzymki w nocy, w czasie snu usłyszał słowa: „Franciszku, komu warto służyć, Panu czy słudze?”. Franciszek bez namysłu i zdecydowanie odparł: „oczywiście, że Panu”. Po tym zdarzeniu zrozumiał, że było to skierowane do niego Słowo Boże. Zdecydował odstąpić od dalszego udziału w pielgrzymce, wrócił do Asyżu, aby zastanowić się na zaistniałą sytuacją i podjąć właściwe działania. Franciszek lubił konne przejażdżki po okolicy Asyża. Pewnego razu podczas takiej przejażdżki natrafił na trędowatego mężczyznę, który jak każdy człowiek dotknięty tą chorobą wyglądał odrażająco. Franciszek jednak uzmysłowił sobie, że w tym cierpiącym człowieku widzi cierpiącego Chrystusa, przełamał wstręt zeskoczył z konia, wziął go w ramiona i ucałował jego zaropiałą twarz. Po tym spotkaniu Franciszek zaczął interesować się, odwiedzać i nieść pomoc chorym osobom przebywających w szpitalach (o czym wspominałem w poprzednim numerze gazetki). Jaka była droga, którą szedł do Boga Franciszek. Przede wszystkim żył w przekonaniu, że sam Bóg kieruje jego życiem i jego dziełem. Bez uprzedniego planu całkowicie posłuszny wewnętrznemu wołaniu rozwinął się sam, a z nim i jego dzieło. W porywającej ewolucji wyrastał tajemniczo i jakby niechcący z życia

goniącego za przyjemnościami przywódcy młodzieży asyskiej z początków XIII w. by wejść i to w stopniu niedościgłym w życie pokuty Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego. Nie wykonał czegoś, co wcześniej przemyślał jakby popychany z góry i wewnątrz, szukając i nasłuchując, często w bólu i radości zrozumiał i wykonywał co mu zostało objawione. Często potarzał słowa: „Pan dał mi”, „Najwyższy objawił mi”. To słowa powtarzające się 8 razy w krótkim testamencie tym akcie pochodzącym z samego serca Biedaczyny, odsłaniają najgłębszy rys Asyżanina. Jest on człowiekiem, którego w całości prowadzi Bóg. Cokolwiek go spotka i cokolwiek się z nim dzieje wypływa z bezpośredniego działania Boga, który bezpośrednio nim kieruje w życiu młodzieńczym i dojrzałym. Swoim braciom przekazywał wyłącznie to, co jemu się wydawało Bożym objawieniem. Według jego zakonnych braci w całym jego życiu nie pouczał go nikt, tylko Bóg. W sprawach religijnych nie radził się nikogo tylko jedynego Boga. Biedaczyna był człowiekiem prowadzonym, ponieważ dał się prowadzić Bogu. Przed nami Wielki Tydzień i święta Zmartwychwstania Pańskiego. Skorzystajmy z tego czasu, aby tak na prawdę stanąć przed Bogiem, spojrzeć na swoje dotychczasowe życie, poprosić Matkę Bożą, swojego Patrona i Anioła Stróża o rozpoznanie drogi jaką nam Bóg wyznaczył. Poprośmy również o pomoc św. Klarę, córkę znanej szlachetnej rodziny Favarone Ofreduco, która podczas Mszy św. w uroczystość Palmowej Niedzieli - 27 grudnia 1211r., mając ok. 18 lat, postanowiła iść drogą św. Franciszka. Z Franciszkańskim Pozdrowieniem Pokoju i Dobra Brat Franciszek FZŚ Jerzy Grzegorski

DNI, KTÓRE WSTRZĄSNĘŁY ŚWIATEM… Najważniejszymi świętami dla każdego ochrzczonego nie są święta Bożego Narodzenia, ale Wielkanoc, podczas której objawiła się Boża miłość względem człowieka. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa z jednej strony są czasem pełnym smutku. Jednak, ze względu na zwycięstwo Pana Jezusa nad śmiercią, należą jednocześnie do najradośniejszych chwil dla chrześcijanina.

my uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Kolejne dni tygodnia otrzymują miano „Wielkich” (Wielki Poniedziałek, Wielki Wtorek itd.). Podkreśla się w ten sposób wzniosłość owego tygodnia, który jest podsumowaniem planu Bożego zbawienia ludzkości. Centrum Wielkiego Tygodnia jest Triduum Paschalne. Z języka łacińskiego „triduum” oznacza „trzy dni”. W tym czasie mają miejsce najważniejsze wydarzenia w roku liturgicznym katolików. Celebrowana jest męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Triduum rozpoczyna się wieczorną mszą świętą w WielWraz z dniem Niedzieli Palmowej wchodzimy ki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej), kończy zaś w czas Wielkiego Tygodnia. W tym dniu wspomina- drugimi nieszporami po południu Niedzieli Wielkanocnej. www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Wielki Czwartek W tym dniu sprawowana jest rano tylko jedna ofiara eucharystyczna, Msza Krzyżma świętego. Jest ona celebrowana w kościele katedralnym przez biskupa i prezbiterów danej diecezji. Biskup błogosławi oleje chorych i katechumenów oraz konsekruje święte krzyżmo. Kapłani zabierają nowe oleje do swoich parafii, stare zaś się spala. Wieczorem odprawiana jest uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Święte Triduum Paschalne. Jest ona pamiątką Ostatniej Wieczerzy. Chrystus wówczas ofiarował swoje Ciało i Krew pod postaciami chleba i wina, rozdał apostołom i nakazał im czynić to samo na Jego pamiątkę. To wtedy Pan Jezus ustanowił dwa sakramenty święte: Kapłaństwo i Eucharystię. Po uroczystym odśpiewaniu „Chwała na wysokości”, milkną dzwony oraz organy aż do hymnu śpiewanego podczas Wigilii Paschalnej. Eucharystia ta jest także związana z obrzędem obmycia nóg. Wieczorna msza święta kończy się przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do miejsca adoracji. W polskiej tradycji to miejsce nazywane jest „ciemnicą”. Gaśnie wieczna lampka, płonąca przez cały rok przy tabernakulum. Wielki Piątek W tym dniu Kościół nie sprawuje Eucharystii. W wielu kościołach adoruje się Pana Jezusa, odbywają się nabożeństwa drogi krzyżowej oraz gorzkich żali. Najważniejszym momentem tego dnia jest wieczorna Liturgia Męki Pańskiej. Składa się ona z następujących części: Liturgii Słowa, adoracji Krzyża i obrzędów Komunii Świętej. Wielkopiątkową liturgię kończy przeniesienie Najświętszego Sakramentu do kaplicy, zwanej Bożym Grobem. Wielka Sobota i Wigilia Paschalna Od początku tego dnia trwa adoracja Najświętszego Sakramentu przy Grobie Pańskim. W tym dniu, podobnie jak w Wielki Piątek, nie odprawia się Mszy Świętej. Wigilia Paschalna, która rozpoczyna się po zachodzie słońca wliczana jest już w dzień następny, to jest w niedzielę. Bierze się to z tradycji żydowskiej, gdzie kolejny dzień rozpoczynał się po zapadnięciu zmroku. Jest to centralny moment Triduum Paschalnego. Ce-

lebracja Paschy rozpoczyna się późnym wieczorem. Św. Augustyn Wigilię Paschalną nazywa „matką wszystkich wigilii”. Celebracja Misterium Paschalnego składa się z następujących części: Liturgia Światła, Liturgia Słowa, Liturgia Chrzcielna, Liturgia Eucharystyczna, Procesja rezurekcyjna i błogosławieństwo. Liturgia Światła nawiązuje do symbolu światła. Światło wnoszone do świątyni symbolizuje Zmartwychwstałego Chrystusa, który jest Światłością Świata (J 8, 12). W procesji wnoszony jest zapalony Paschał od którego wierni odpalają swoje świece. Następnie Kapłan wykonuje hymn Exsultet (orędzie wielkanocne). Liturgia Słowa Wigilii Paschalnej przewiduje 9 czytań (7 ze Starego Testamentu i 2 z Nowego Testamentu). W czytaniach wierni wsłuchują się w orędzie wielkich dzieł, jakich Pan dokonał w historii ludzkości. Następnie odbywa się Liturgia Chrzcielna. Wykonuje się śpiew litanii Litanii do Świętych. Tam następuje uroczysta modlitwa poświęcenia wody. Następnie celebrans zanurza w wodzie chrzcielnej paschał, przyniesiony w procesji. Wierni z zapalonymi świecami odnawiają przyrzeczenia, które ich rodzice złożyli w czasie chrztu. Celebrans, zanurzywszy z nowo poświęconego źródła wody chrzcielnej, kropi zgromadzenie liturgiczne. Liturgia Eucharystyczna to część Wigilii Paschalnej, która przypomina część codziennej Mszy Świętej. Rozpoczyna się przyniesieniem darów, a kończy na Komunii Świętej. Procesja rezurekcyjna zaś jest uroczystą formą ogłoszenia światu, że Chrystus pokonał śmierć. Następuje ona na zakończenie Wigilii Paschalnej. Kapłan z ludem okrąża kościół, następnie błogosławi wiernych. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego W tym dniu w całym Kościele odbywa się uroczysta celebracja Liturgii Eucharystycznej. Śpiewane są podniosłe pieśni, które mają wskazać na wielkość wydarzenia, jakim było odkupienie ludzkości przez Zbawiciela. Rozpoczyna się Okres Wielkanocny w Kościele Katolickim, który trwa do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego. ks. Mateusz

Bóg nas stworzył, ukochał. I chce byśmy żyli. On jest Nasz problem polega na tym, Stwórcą i wie, co jest dla nas najlepsze. Jest Bogiem doże nie chcemy życiodajnej wody brym, a mógłby być Bogiem tyranem, który traktowałby nas jak niewolników. Mógłby stworzyć nas by zadawać nam cierpienie, albo byśmy w strachu wielbili Jego imię. My nie chcemy pić z strumieni wody żywej. Nie chce- Jednak On stworzył nas dla samych siebie. Byśmy razem my brać pod uwagę faktu, że w każdym momencie umie- żyli w komunii, razem zjednoczeni, miłujący się wzajemramy i w końcu przyjdzie nam stanąć przed sądem i zdać nie. I nawet nie przeszkadzał mu nasz grzech. Bo zamiast sprawę z naszego życia. nas potępić i odstąpić od nas, postanowił za nas umrzeć. 6

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Także wydawałoby się, że jesteśmy na wygranej pozycji. To prawda jesteśmy, ale zostaje jeszcze wolna wola, która przez naszą zatwardziałość działa na naszą szkodę. Przez nasze zniechęcenie i lenistwo nie wybieramy tego, co górnolotne i piękne, a dążymy za prostymi prymitywnymi potrzebami i wygodami. Stoi to w sprzeczności z Bożymi zasadami, a może nawet w sprzeczności z naszą fizjologią prowadzącą do szczęścia. Bo przecież przykazania od Boga nie są „bo tak”, ale są po to byśmy mogli żyć szczęśliwie i by nam się nic złego nie działo. Ktoś powie „ilu żyjących Bożymi przykazaniami cierpi” to fakt cierpią, ale nie przez swoje życie, a przez czyny drugiego człowieka, który tymi przykazaniami nie żyje. Który grzeszy i konsekwencjami swoich czynów sprowadza nieszczęście na innych. Musimy pamiętać, że On daje nam wolny wybór i możemy wybierać: życie lub śmierć, grzech i przekleństwo lub bojaźń Bożą i błogosławieństwo. Pamiętaj, nawet jak zgrzeszysz to możesz do niego z powrotem wrócić. Nie jesteś przekreślony. Musisz tylko żałować za to, co uczyniłeś, musisz postanowić poprawę i pójść do konfesjonału szczerze się wyspowiadać i odpokutować swe przewinienia. Nie lękajmy się, przychodźmy do kratek konfesjonału i ofiarujmy mu na nowo nasze serca, a będziemy mieli życie i to życie w obfitości. Tragedia człowieka polega na tym, że sami nie chcemy wybierać Boga. Bo to życie czegoś od nas wymaga. Potrzebna jest chęć, potrzebny jest trud, potrzebna jest miłość do drugiego, gdzie miłość do drugiego zawsze wiąże

się z rozczarowaniem, może oszukaniem, zawiedzeniem się na kimś, ale pomimo to mamy kochać i trwać w miłości do innych i cierpliwie czekać czy ten ktoś kogo ukochaliśmy zechce nam tą miłość odwzajemnić czy w swej wolnej woli wybierze drogę bez miłości. Bóg umarł na krzyżu, także grzechy mamy odpuszczone. Przed sądem zdamy relacje przede wszystkim z miłości, też z postów, dobrych uczynków, umartwień, jednak w pierwszej kolejności będzie pytanie czy kochałeś, czy z całego serca starałeś się tą miłość okazać drugiemu i nie ważne czy po drodze upadałeś Bóg powie „to nie ważne za to przecież umarłem, powiedz czy kochałeś, czy byłeś z drugim czy go wspierałeś, czy z nim płakałeś, czy z nim śmiałeś się. Czy przyprowadziłeś kogoś do mnie. Czy chciałeś ze mną rozmawiać, czy szukałeś sensu życia - bo przez to wszystko mogłeś poznać Mnie, Boga miłosiernego”. Nie bójmy się swoich grzechów, jeżeli w nas jest chęć poprawy i walka z nimi to będziemy z nich rozgrzeszeni i nie będą nam poczytane. Nie ważne, że w drodze miłości do drugiego człowieka popełnisz wiele błędów, to nie ważne. Ważne jest to, że chcesz kochać, że chcesz się uczyć od Mistrza drogi miłości i próbujesz z całych sił wcielać to w życie. To jest właśnie tą życiodajną wodą, życie w komunii z Bogiem-Stwórcą, który chce byś wydawał owoce, a jak będziesz to robił, to On, jak winną latorośl, okopie, będzie nawoził, oczyści, byś mógł dawać jeszcze większy owoc, plon obfity. Wasz brat Krzysiek

140. rocznica uwolnienia Kard. Mieczysława Halki Ledóchowskiego

księży, co doprowadziło do zamknięcia seminariów w Poznaniu i Gnieźnie. Pomimo wysokich kar finansowych nie zaprzestał działalności na rzecz utrzymania niezależności Kościoła od państwa, co doprowadziło w końcu do uwięzienia go w 1874 w Ostrowie Wlkp. Uwięzienie sprawiło, że stał się bardzo popularny wśród polskich diecezjan. Jego polityka przez cały ten czas była wspierana przez papieża. Kiedy w 1874 roku przybył do naszego miasta, nie był jeszcze podniesiony do godności kardynalskiej. Dopiero jego popularność, a także wsparcie papieża naznaczyło go tak wielkim tytułem. Dziś warto zadać sobie pytanie o swoją relację do Boga i Kościoła. Czy jesteśmy na tyle odważni by stanąć w Jego obronie? Kard. Ledóchowski nie bał się tego głośno bronić, za co często musiał ponosić konsekwencje. Dziś po tak wielkim rodaku został w naszym mieście tylko pomnik i ulica nazwana jego imieniem i nazwiskiem. Niech pamięć o nim wzbudza w naszych sercach refleksje o Bogu i naszej Ojczyźnie, Polsce.

Rok 1874 dla wielu z nas nic nie znaczy. Był taki jak pozostałe. Jednak dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego ten rok był rokiem szczególnym. Nie chodzi tu o jakieś konkretne wydarzenie, które miało miejsce w naszej ojczyźnie, lecz mamy tu na myśli pewną osobę. To kard. Mieczysław Halka Ledóchowski. To postać, która związała się z naszym miastem. Możemy powiedzieć, że tak musiało być, że nie miał na to żadnego wpływu. Możemy po prostu powiedzieć, że to tylko przypadek. Jednak często słyszymy, że w życiu chrześcijanina przypadki spotykamy tylko w języku polskim. W codzienności ludzi ochrzczonych spotykamy się raczej z wolą Pana Boga i Jego zamysłami. Dlatego obecność kardynała Ledóchowskiego również była bożym zamysłem. Jak to się stało, że tak wielki dostojnik Kościoła katolickiego znalazł się w naszym mieście? Otóż kardynał Ledóchowski sprzeciwił się temu, co przyniósł ze sobą okres kulturkampfu. Dlatego w 1873 nie zgodził się na zniesienie języka polskiego w nauce religii, a także mianował urzędników diecezjalnych wbrew zaleceniom władz niemieckich. Nie zgodził się również na państwową kontrolę kształcenia www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

ks. Jakub

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Pod rzymskim niebem... Felietony ks. Waldemara Graczyka Współczesne igrzyska Niewiele zmieniło się w Rzymie od dwóch tysięcy lat... Koloseum nadal stoi. Pozostałości rzymskich forów przypominają o potędze dawnego Imperium. Blask chrześcijaństwa odbija się od murów Bazyliki św. Piotra od kilkuset lat. A ludzie? Ludzie pewnie się trochę zmienili, ale czy na pewno? Chyba nasze upodobania aż tak nie uległy zmianie. Z takim przeświadczeniem wyszedłem ze Stadio Olimpico po meczu Ligi Mistrzów AS Roma - Real Madryt. Muszę przyznać, że udział w takim wydarzeniu robi wrażenie i nie może przejść bez echa. Stadion wypełniony po brzegi. Kilkadziesiąt tysięcy gardeł krzyczy kilkanaście razy z rzędu: „Roma”, a następnie śpiewa hymn ukochanego klubu i wykrzykuje nazwiska zawodników wychodzących na murawę. Nawet nie przekręcili zbytnio nazwiska naszego polskiego bramkarza Wojciecha Szczęsnego... Śpiewali hymn klubu tak jakby to był hymn narodowy albo nawet jeszcze coś ważniejszego. Jakoś w kościołach nikt tak nie śpiewa... Wydarzenie na pewno godne zapamiętania, choćby dla samej atmosfery, a nie tylko charakteru sportowego. Kibice przez cały mecz dopingowali swój ukochany zespół, mimo że ten przegrał 2:0 z „Królewskimi”. Choć cierpliwość i wierność niektórych zawiodła - po drugiej bramce dla Realu wychodzili ze stadionu. Atmosfera niesamowita, ale pewna myśl nie dawała mi spokoju. Rzeczywiście niewiele się zmieniło w Wiecznym Mieście od czasów Imperium Rzymskiego. Kiedyś nie było Stadionu Olimpijskiego, ale było za to Koloseum oraz inne amfiteatry, gdzie dopingowano swoich ulubionych zawodników. Walki gladiatorów czy wyścigi rydwanów uważano przecież za sport tak jak piłkę nożną dzisiaj. Wtedy też przecież chodziło o rywalizację, ale również, a może

Koloseum w kwietniu 2007 r. | fot. Wikipedia

8

przede wszystkim, o pieniądze, poStadio Olimpico | fot. mediablog.parclick.com

dobnie zresztą jak dziś. Stawka była jednak większa - życie. Dziś na stadionie raczej żaden z piłkarzy nie walczy o życie, choć niektórzy kibice pewnie przez niewykorzystane sytuacje swoich ulubieńców dostają zawału serca... Niewiele się zmieniło. Zmieniły sie pokolenia, ale nie upodobania. Wciąż oglądamy tych samych gladiatorów, tylko trochę inaczej ubranych, podziwiamy ich umiejętności, przeżywamy ich zwycięstwa i porażki. Niewiele się zmieniło. Wciąż szukamy rozrywki, która pozwoli zapomnieć chociaż na chwilę o szarzyźnie codzienności albo o życiowych problemach. Na meczu słynnej Romy wydawało się, że każdy jej zagorzały kibic byłby w stanie oddać za swój klub życie... Tylko czy oddałby je za swoją Ojczyznę? Rodzinę? Boga? Jakże łatwo dzisiaj możemy wpaść w bałwochwalstwo, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Naprawdę niewiele się zmieniło od dwóch tysięcy lat... Kiedyś lud rzymski krzyczał: „Chleba i igrzysk”. Wystarczyło napełnić brzuch i mieć trochę rozrywki i już było dobrze. Dobrze wiedzieli o tym władcy Rzymu, więc zapewniali swoim poddanym jedzenie i walki gladiatorów. Niewiele się dziś zmieniło. Człowiek, żeby był zadowolony i szczęśliwy, wystarczy, że będzie miał co do garnka włożyć i ucieszy się trochę życiem oglądając nie tyle swoje, co innych życie. Chyba współcześni władcy świata wiedzą o tym tak samo jak rzymscy cesarze. Tak jakby zapominano, że ten świat nie został zbawiony przez zwykły chleb, ale Chleb, który z nieba zstąpił. Tak jakby zapomniano, że świat nie został uratowany przez walkę ludzi, ale walkę Boga ze złem. Tak jakby zapomniano, że najważniejsze jest to, co jest niewidzialne dla oczu... Naprawdę niewiele się zmieniło. WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Uzdrowienie chorych – módl się za nami! Corocznie, w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes 11 lutego, obchodzony jest Światowy Dzień Chorego, który został ustanowiony przez papieża Jana Pawła II. Sprawom ludzi chorych Jan Paweł II, sam doświadczający licznych chorób, poświęcił wiele miejsca w swoim nauczaniu. Najważniejszym dokumentem papieża skierowanym do chorych jest, wydany w 1984 roku, List Apostolski „Salvifici doloris”. Jan Paweł II często spotykał się z chorymi i niepełnosprawnymi, tak w Rzymie, jak i w czasie podróży apostolskich. W dniu jubileuszu chorych w 2000 roku w Rzymie zwrócił się do chorych ze słowami pociechy: „Niektórzy z was przykuci są od lat do łoża boleści: proszę Boga, ażeby dzisiejsze spotkanie przyniosło im nadzwyczajną ulgę

fizyczną i duchową”. W tej samej homilii dodał jednak: „Cierpienie i choroba są częścią tajemnicy człowieka na ziemi... Pragnę, aby ta wzruszająca koncelebra była dla wszystkich, chorych i zdrowych, okazją do zastanowienia się nad zbawczą mocą cierpienia”. W tych słowach Papież ukazał nie tylko psychologiczny czy religijny, ale w najściślejszym sensie - teologiczny wymiar cierpienia. Uznał wprawdzie, że należy walczyć z chorobą, ponieważ zdrowie jest darem Bożym, gdy pojawi się cierpienie - trzeba je przyjąć. „Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie” (J 2,5)» - to temat papieskiego orędzia z okazji obchodzonego w tym roku XXIV www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Światowego Dnia Chorego. Do słów papieża Franciszka nawiązuje przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych abp Zygmunt Zimowski w specjalnym słowie na ten dzień. Podkreśla m.in., że dzieło lekarza i pielęgniarki powinno być traktowane nie tylko jako zawód, ale przede wszystkim, jako „powołanie”. Ogólnoświatowe obchody Światowego Dnia Chorego w tym roku odbyły się w Ziemi Świętej, w Nazarecie. Również w naszej parafii odbyły się specjalne nabożeństwa w intencji chorych, powiązane z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych. O godzinie 10.00 była sprawowana Msza św. w intencji ludzi chorych, starszych w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Partyzanckiej, a wieczorem o godz. 18.30 w naszym kościele parafialnym. Mszy św. przewodniczył ks. Proboszcz Krzysztof Nojman wraz z księżmi współpracującymi w parafii. ks. Mateusz

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Wspomnienie o Prymasie Z okazji 90. rocznicy śmierci Prymasa Polski kardynała Edmunda Dalbora w Ostrowie Wielkopolskim – rodzinnym mieście arcybiskupa poznańskiego i gnieźnieńskiego odbył się wykład na jego temat. O dziejowej roli kardynała Dalbora mówił ks. biskup Jan Kopiec, ordynariusz diecezji gliwickiej. Inicjatorem spotkania w ostrowskim I Liceum Ogólnokształcącym był prof. Jerzy Pietrzak, który w słowie wstępnym przedstawił związki prymasa Dalbora z Ostrowem Wielkopolskim. Przypomniał, że Edmund Dalbor urodził się 20 października 1869 r. w Ostrowie Wielkopolskim. W latach 1878-1888 był uczniem tutejszego gimnazjum (obecnie I LO). Zaznaczył, że kiedy w 1915 r. kanonik Dalbor został arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim w odpowiedzi na gratulacje, jakie otrzymał od parafii ostrowskiej napisał, że na dowód swego związku z Ostrowem postanowił, aby w jego herbie znalazło się jabłko królewskie wzięte z herbu tego miasta. Dodał, że prymas Dalbor bywał w Ostrowie Wielkopolskim. Ostatni raz przybył do miasta w 1925 r., kiedy to poświęcił pomnik ks. kardynała Mieczysława Halki Ledóchowskiego, do którego miał specjalny sentyment, bo jako chłopiec pamiętał te chwile, kiedy kardynał Ledóchowski był więziony w ostrowskim więzieniu i w czasie, gdy ludzie wychodzili z niedzielnej Mszy św. z okna błogosławił ludowi ostrowskiemu. Wiele osób sądzi, że pod wpływem tych wydarzeń zrodziło się powołanie kapłańskie Dalbora. Wskazał też, że w pamięci najbardziej pozostała wizyta w 1923 r., gdy prymas Dalbor odebrał w ratuszu na Rynku z rąk burmistrza Ostrowa dyplom Honorowego Obywatela Miasta Ostrowa Wielkopolskiego i nawiedził swoje gimnazjum. Przypomniał, że rodzice kardynała Dalbora są pochowani na Starym Cmentarzu. Dodał, że na ścianie ostrowskiej Konkatedry przy wejściu głównym znajduje się tablica poświęcona jego osobie odnowiona w ostatnich dniach staraniem proboszcza ks. kanonika Krzysztofa Nojmana. Tę tablicę w 1970 r. poświęcił ks. arcybiskup Antoni Baraniak. Ponadto w bocznym ołtarzu świątyni jest figura św. Stanisława, którego twarz przedstawia rysy kardynała Dalbora. Wykład pt. „Rola dziejowa Prymasa Polski kardynała Edmunda Dalbora (1969-1926) wygłosił ordynariusz gliwicki ks. biskup Jan Kopiec, profesor zwyczajny historii Kościoła na Uniwersytecie Opolskim, członek Rady Naukowej oraz Rady ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego 10

Konferencji Episkopatu Polski, autor wielu prac historycznych. Prelegent omówił drogę do kapłaństwa Dalbora, która rozpoczęła się w okresie Kulturkampfu, co spowodowało, że studia filozoficzno-teologiczne rozpoczął na Uniwersytecie w Westfalii, a potem powrócił do własnej archidiecezji, skąd udał się do Rzymu, gdzie studiował prawo kanoniczne. 25 lutego 1893 r. w rzymskiej bazylice św. Jana na Lateranie przyjął święcenia kapłańskie. W Rzymie obronił doktorat i wrócił do kraju do swojej archidiecezji. Najpierw był wikariuszem w kościele św. Marcina w Poznaniu, potem w katedrze poznańskiej, a w wieku 27 lat otrzymał nominację na kanclerza Kurii w Poznaniu, skąd po 3 latach został przeniesiony do Gniezna, gdzie był prof. prawa kanonicznego i został włączony do grona kanoników tutejszej kolegiaty św. Jerzego. W 1901 r., mając zaledwie 32 lata, został mianowany kanonikiem Kapituły Katedralnej w Poznaniu. W 1909 r. został wikariuszem generalnym i oficjałem, a w 1914 r. odznaczono go godnością papieskiego prałata. Ks. biskup Kopiec przedstawił działalność ks. Edmunda Dalbora w okresie I wojny światowej. Zaznaczył, że w tym

Więcej zdjęć na www.konkatedra-ostrowwlkp.pl | fot. Ewa Kotowska-Rasiak

czasie kapłan angażował się w wielu akcjach opieki nad młodzieżą, popierania idei skautowej, założył Towarzystwo Młodzieży Polskiej pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu, głównie dla młodzieży rzemieślniczej. Na ten okres przypada też nominacja na arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego. Uroczysta konsekracja biskupia miała miejsce w katedrze poznańskiej 21 września 1915 r. Już jako arcybiskup pomagał ofiarom wojny. W 1915 r. założył Komitet Niesienia Pomocy w Królestwie Polskim, a w 1917 utworzył Związek Towarzystw Dobroczynnych Caritas. WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Biskup gliwicki odwołał się też do listu pasterskiego prymasa Dalbora napisanego w 1916 r. z okazji 950. rocznicy chrztu Polski, w którym w tamtych czasach odważnie stwierdził, że wraz z Mieszkiem I zaczęła się historia Kościoła i narodu polskiego. Prelegent omówił działalność kardynała Dalbora w dwóch ostatnich miesiącach 1918 r. Podkreślał, że 14 listopada prymas wydał odezwę nawołującą do uznania nowych władz, ale przestrzegał przed postawami zachęcającymi do gwałtu i szerzenia nienawiści. Dodał, że 3 grudnia w farze poznańskiej celebrował uroczystą Mszę św. na rozpoczęcie polskiego Sejmu Dzielnicowego, gdzie był niezwykle podniośle i owacyjnie witany jako prymas odradzającej się Polski, a 26 grudnia uczestniczył w Poznaniu w powitaniu Ignacego Paderewskiego. Ks. biskup Kopiec wskazał na okoliczności ustano-

wienia Dalbora kardynałem w 1919 r. Tę godność nadał mu papież Benedykt XV. Przytoczył również fragmenty ostatniego listu pasterskiego prymasa, który miał być odczytany w kościołach archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej w dniu 14 lutego, jednak zmarł 13 lutego i nie zdążył tego listu ukończyć. Okazją do napisania listu było ustanowienie przez papieża Piusa XI święta Chrystusa Króla. Na zakończenie wykładu zaznaczył, że prymas Dalbor zawsze elegancko prezentował się, był smukłej postawy, o wykwintnych manierach. Dodał, że od 1922 r. kardynał Dalbor nie często pojawiał się publicznie, ponieważ chorował. Zmarł w rezydencji w Poznaniu w dniu 13 lutego 1926 r., mając zaledwie 56 lat życia. Został pochowany w katedrze gnieźnieńskiej. Organizatorem spotkania z okazji 90. rocznicy śmierci Prymasa Polski ks. kardynała Edmunda Dalbora był starosta ostrowski Paweł Rajski. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: ks.biskup senior Teofil Wilski, ostrowskie duchowieństwo z ks. infułatem Tadeuszem Szmytem, ks. prałatem Alfredem Mąką, ks. prałatem Tomaszem Ilskim, ks. kanonikiem Krzysztofem Nojmanem, poseł Tomasz Ławniczak, wicewojewoda Marlena Maląg, zastępca prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego Ewa Matecka, przewodniczący Rady Powiatu Ostrowskiego Andrzej Leraczyk, prezes Akcji Katolickiej prof. Zbigniew Trybuła, młodzież I LO.

fot. Starostwo Powiatowe

Króluj nam Chryste! Drodzy ministranci! Przed Wami wielkie wydarzenia. Już niedługo będziemy radować się z dnia, w którym Chrystus powstaje z grobu. To dla każdego z nas najważniejsze święto w ciągu całego roku liturgicznego. Święty Paweł w jednym ze swoich listów daje nam odpowiedź na pytanie dotyczące naszej wiary. Co by było gdyby Jezus nie zmartwychwstała? Otóż daremna byłaby nasza wiara. Dlatego Wy, drodzy ministranci, w tym czasie przygotowania do świąt Wielkiej Nocy powinniście na nowo www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Ewa Kotowska-Rasiak

odkryć radość płynącą z pustego grobu Jezusa Chrystusa. Każdego dnia możemy o tym świadczyć. W sposób szczególny przez uczestnictwo we Mszy św. Ministrant to ten, który jako pierwszy dostaje szanse, by ogłosić wszystkim, że Jezus żyje. Każdy z Was może być jak Apostołowie, którzy prędko udali się do grobu. Tylko ten grób już nie był taki jak wszystkie. Ten grób był już pusty. Niech te święta będą dla Was okazją do umocnienia wiary. Niech Zmartwychwstały Chrystus będzie dla Was światłem na każdy dzień Waszego ministranckiego posługiwania. ks. Jakub 11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Młodość… i co dalej?

Taki był temat rekolekcji wielkopostnych, które odbyły się w naszym kościele w dniach 22-24 lutego bieżącego roku. Uczestnikami spotkań była młodzież z wszystkich szkół średnich z terenu parafii Konkatedralnej. Nauki rekolekcyjne prowadził o. Łukasz Buksa, franciszkanin z Krakowa. To postać bardzo dobrze znana wśród młodzieży. Wielu młodych ludzi zna ojca Łukasza choćby przez jego utwory muzyczne, które można oglądać w Internecie. W tym szczególnym czasie młodzież mogła odnaleźć dla siebie wiele ciekawych treści. Jednak warto zastanowić się czym są rekolekcje. Z języka łacińskiego (recolligere) rekolekcje oznaczają zbieranie czegoś na nowo. I taki był właśnie cel tegorocznych spotkań. Ojciec Łukasz w jasny i przystępny sposób ukazał czym jest MŁODOŚĆ. Często posługiwał się językiem, który jest bliski każdemu młodemu człowiekowi. Pierwszy dzień rekolekcji polegał na zapoznaniu się. Młodzież chętnie wchodziła w dialogi, które pokazywały jak głębokie i rozsądne jest myślenie młodych ludzi, którzy dziś często są lekceważeni przez świat. Ten dzień przebiegł w towarzystwie instrumentów i śpiewu. Wszyscy mieliśmy okazję usłyszeć śpiew naszego gościa, który oprócz słów i melodii niósł ze sobą głębokie przesłanie, które często poruszało sumienia naszych uczniów. Kolejny dzień był związany z rachunkiem sumienia i sakramentem pokuty i pojednania. Młodzież

Więcej zdjęć na www.konkatedra-ostrowwlkp.pl | fot. JR

mogła zdać sobie sprawę z tego, że każdy z ludzi popełnia w swoim życiu błędy. Sam ojciec Łukasz dał o tym świadectwo przytaczając historię swojego życia. Zwrócił uwagę na to, by nie poddawać się tylko prosić Boga o pomoc. Bo tylko w Nim można znaleźć ratunek. Tylko Bóg potrafi wyciągnąć nas z największego grzechu. Ostatniego, trzeciego dnia młodzi mogli doświadczyć Boga, który obdarza nas miłością. Przez uczestnictwo we Mszy św., która jak wyjaśniał ojciec Łukasz, jest uobecnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Pana Jezusa. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego w jak wielkich wydarzeniach możemy uczestniczyć każdego dnia. Bardzo dziękujemy o. Łukaszowi za te wspaniałe rekolekcje. Dziękujemy za to, że pokazał jak na nowo można odkrywać Pana Boga i Nim się cieszyć każdego dnia. ks. Jakub

Aby pismo RMPM „Echo Ojca Bernarda” dotarło do wszystkich czcicieli Matki Pięknej Miłości przed Wielkanocą Wraz z nastaniem Wielkiego Postu i zbliżających się świąt Wielkiej Nocy, kilkudziesięciu członków Rodziny Matki Pięknej Miłości, mobilizuje się pod przewodnictwem moderatora RMPM, o. Krzysztofa Zygmunta CP i pań: Marii Malupa i Katarzyny Bera, jak zawsze 2 razy w roku (również przed świętami Bożego Narodzenia), aby przygotować do wysłania pocztą kolejny nr 54 pisma „Echo Ojca Bernarda”’ do wszystkich członków-czcicieli Matki Pięknej Miłości mieszkających zarówno w kraju jak i za granicą. Dlatego też, w dniach 24-26 lutego br., w salce przyklasztornej Zgromadzenia Ojców Pasjonistów w Sadowiu-Golgocie, przez trzy dni przygotowywano około 40 tys. egzemplarzy „Echa” do wysłania. Na zakończenie kopertowania pisma, Ojciec Krzysztof, w godzinie integracyjnej, na pamiątkę wszystkim uczestnikom zrobił zdjęcie, po czym, niżej podpisany, prezes Koła Polskiego Związku Filatelistów nr 2 w Ostrowie... ...ciąg dalszy na stronie 16 12

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Akolita z Konkatedry - Akolita jako sługa Eucharystii wszystko podporządkowuje służbie Panu Bogu - mówił Biskup Kaliski Edward Janiak do nowo ustanowionych akolitów diecezji kaliskiej. W Katedrze św. Mikołaja akolitat przyjęło 8 kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu. Wśród akolitów jest kl. Aleksy Stasiak pochodzący z ostrowskiej Konkatedry. W homilii ks. biskup Edward Janiak podkreślał, że akolita jako sługa Eucharystii wszystko podporządkowuje służbie Panu Bogu. - Czas studiów jest kształtowaniem postawy zawierzenia, rzeźbieniem swojego umysłu i woli, aby zdolne były do miłowania ołtarza oraz ciała i Krwi Pańskiej spoczywających na ołtarzu. Czas w seminarium jest rozpaleniem umysłu i serca, aby stać się zdolnym do poświęceń, do cierpień, do niewygód, nawet do prześladowań z powodu ołtarza i Eucharystii na nim sprawowanej – wskazywał pasterz diecezji kaliskiej. Biskup przekonywał alumnów, że stawanie się sługą nie może dokonywać się bez znaków zewnętrznych, bez stroju duchownego. Zazna-

Więcej zdjęć na konkatedra-ostrowwlkp.pl | fot. Ewa Kotowska-Rasiak

czył, że akolici stają się nadzwyczajnymi szafarzami Ciała Chrystusa. - Chciałbym, abyście jednej rzeczy nie zapomnieli, że sługami stajemy się w szczerości serca i tylko w szczerości serca. Kto pełnić chce tylko swoją wolę nie potrafi służyć nawet samemu Bogu. Służbę Panu należy poświęcić tylko Jemu. Tę służbę trzeba pokochać, tę służbę trzeba wymodlić, a czasem tę służbę trzeba przecierpieć. Kto tego nie rozumie nigdy nie dorośnie do służenia Eucharystii, nigdy nie będzie mógł stać się prawdziwym akolitą ani diakonem – stwierdził ordynariusz diecezji kaliskiej. W uroczystości w kaliskiej Katedrze uczestniczyli duszpasterze z parafii konkatedralnej: ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz oraz ks. Mateusz Setecki i ks. Jakub Rachwalski, wikariusze. Akolitat jest dla kleryków etapem przygotowania do święceń diakonatu i prezbiteratu. Akolita może posługiwać przy ołtarzu, w razie potrzeby może też rozdawać wiernym komunię św., a także jako nadzwyczajny szafarz zanosić ją do chorych. Ewa Kotowska-Rasiak

Zmieniamy się! Z przyjemnością informujemy, że w połowie marca wystartowaliśmy z nową stroną internetową! Nowa odsłona www.konkatedra-ostrowwlkp.pl to nie tylko nowa szata graficzna, ale przede wszystkim poprawa funkcjonalności całego serwisu. Dodaliśmy m.in. wyszukiwarkę - by w łatwy i szybki sposób odnaleźć interesującą treść, kalendarz - który infomuje o najbliższych wydarzeniach, uroczystościach, i wiele, wiele innych. Zapraszamy!

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Żołnierzom niezłomnym W Konkatedrze 6 marca modlono się w intencji Żołnierzy Wyklętych. Mszy Świętej przewodniczył proboszcz ks. kanonik Krzysztof Nojman. Wraz z nim Eucharystię sprawowali ks. prałat Tomasz Ilski i ks. wikariusz Mateusz Setecki. O wyklętych tak naprawdę warto mówić żołnierze niezłomni, bo oni nie poddali się narzuconej przez komunistów radzieckich i polskich władzy. Nadal walczyli o niepodległość Polski choć oficjalnie II wojna światowa zakończyła się w maju 1945 roku. Wielu z nich zapłaciła za to najwyższą cenę, cenę swojego życia. Ostatnim żołnierzem podziemia niepodległościowego był Józef Franczak ps. Lalek. Kiedy kończyła się wojna miał 27 lat. Potem przez lata ukrywał się w kraju, o którego wolność walczył. Został zastrzelony w październiku 1963 roku. Ci żołnierze, którym udało się wyjść z więzień NKWD i UB traktowani byli przez władzę PRL jako wrogowie. W Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych w konkatedrze homilię wygłosił ks. prałat Tomasz Ilski, który przywołał w niej „czas kiedy kodowano w świadomości Polaków kłamstwa o tych, którzy są naszymi bohaterami. Był czas kiedy to kodowanie kłamstw miało doprowadzić do zapomnienia, unicestwienia tych, którzy walczyli o naszą wolność, którzy walczyli o godność człowieka”. W homilii ks. Ilski zaznaczył, że należy dbać o wolność, szukać prawdy i nie zapominać o bohaterach pielęgnując o nich pamięć. Zauważał też, że „w dalszym ciągu próbuje się manipulować naszym myśleniem, kłamstwem o człowieku”, dlatego dziś trzeba modlić się za tych, którzy byli rozstrzeliwani, którzy byli niszczeni, mieli być za-

pomniani. Zwrócił się również do młodzieży - Dobrze droga młodzieży, że swoje życie chcecie tak mocno wiązać z wyklętymi, z niezłomnymi, dobrze, że chcecie tak jak oni trwać przy wolności – powiedział Ksiądz Prałat. Przed końcowym błogosławieństwem Ksiądz Proboszcz podziękował wszystkim za udział w uroczystości i modlitwę, szczególnie młodym ludziom - Dziękuję za udział ludzi młodych z transparentami z sylwetkami Żołnierzy Niezłomnych. Tak trzymać dalej! To jest wyraz patriotyzmu, a więc miłości do Ojczyzny – powiedział. Modlitwa była częścią ostrowskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, bo po niej wyruszył Marsz Pamięci, który przeszedł m.in. pod Pomnik Sybiraków. Marsz zakończył się na ostrowskim rynku Apelem Poległych. Dzień wcześniej w Ostrowskim Centrum Kultury widzowie obejrzeli filmy dokumentalne „Kwatera Ł.”, „WiN. Ostatnia Nadzieja”, „My ogniowe dzieci”. Odbyło się także spotkanie z udziałem ostatniego żyjącego żołnierza WSGO „WARTA” w Obwodzie Ostrowskim ppor. Mieczysława Zimniaka, który pełnił funkcję kierowcy por. Jana Kempińskiego ps. „Błysk”. Wręczono również nagrody uczestnikom konkursu plastycznego dla gimnazjalistów nt. Żołnierzy Wyklętych i wysłuchano koncertu zespołu Contra Mundum. Więcej zdjęć na www.konkatedra-ostrowwlkp.pl ONTRA. Natomiast w niedzielę w Parku Miejskim ostrowianie obejrzeli pokazy sprzętu wojskowego, i inscenizację plenerową z udziałem grup rekonstrukcyjnych. Głównymi organizatorami obchodów byli: Księgarnia Niezależna, GRH „Błysk”, S.G.S., FC Lecha Poznań Ostrów. Treść homilii dostępna na stronie internetowej parafii.

14

RJ

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

80 lat minęło… 13 marca 2016 r. minęło 80 lat od śmierci Sługi Bożego księdza prałata Kazimierza Rolewskiego. Urodził się 2 czerwca 1887 r. w Poznaniu z rodziców Stanisława Kostki Rolewskiego i Elżbiety z domu Kinowskiej. Został ochrzczony 19 czerwca 1887 roku w parafii wojskowej przez ks. kapelana Michałowicza. Miał młodsze rodzeństwo - brata Władysława i siostrę Zofię. Ojciec Sługi Bożego, zawodowy podoficer w wojsk u pruskim, był jednak gorącym patriotą polskim. Kierując prośbę do biskupa Edwarda Likowskiego 1 października 1907r. wstępuje do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Jako, że był zdolnym klerykiem na kursie został wybrany dziekanem. W aktach seminaryjnych zapisano, iż będzie „ozdobą duchowieństwa i radością wiernych”. 22 stycznia 1911 r. przyjmuje święcenia kapłańskie i zostaje skierowany do pracy duszpasterskiej wśród Polaków w Saksonii. Tu właśnie rozpoczął swą heroiczną pracę apostolską, organizując katolickie życie wśród Polaków. Niemieccy katolicy nazywali go „polskim Biskupem”. Odwiedzał huty, fabryki, kopalnie, zakłady przemysłowe, gospodarstwa rolne i wszędzie szukał polskich dusz, którym niósł pociechę i pobudzał do życia religijnego. Można śmiało powiedzieć, iż był prekursorem założonego kilkanaście lat później

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Towarzystwa Chrystusowego zgromadzenia zakonnego, którego celem jest praca duszpasterska wśród polskiej emigracji. Protestanckie władze kościelne niechętnie patrzyły na owoce posługi duszpasterskiej polskiego kapłana, toteż odwołano go z pracy wśród emigrantów. Do Niemiec udał się powtórnie, by w latach 1921-1922. Będąc przy Konsulacie Polskim w Berlinie organizował polskie placówki duszpasterskie. 1 maja 1916 r. obejmuje administrację parafii w Głuszynie pod Poznaniem. Po jego drugim pobycie w Niemczech, obejmuje parafię w Ceradzu Kościelnym. W lipcu 1922 r. został proboszczem w Ostrowie Wlkp. Parafia ostrowska liczyła wtedy ponad 30 tysięcy wiernych. Ksiądz Rolewski na początku swego duszpasterzowania organizuje misje parafialne, ożywia praktyki duszpasterskie wiernych, gości u siebie prymasa Edmunda Dalbora, planuje podział olbrzymiej parafii. Oprócz tego, jako dziekan ostrowski, w 1925 r. organizuje wspaniały zjazd katolicki. Stawia pomnik kardynałowi Ledóchowskiemu więzionego w pobliskim więzieniu. W Ostrowie zasłynął z niezwykłej dobroci wobec biedaków, robotników i wszystkich potrzebujących. Nikt nie odszedł od niego bez wsparcia. Potrafił własną koszulę oddać ubogiemu. 1 grudnia 1928 roku rozpoczyna ostatni etap swojego życia: z woli Prymasa Hlonda obejmuje urząd rektora i profesora teologii pastoralnej w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. Ostatnią Mszę św. w ostrowskiej Farze odprawił rano 3 grudnia 1928r., po której udał się na Dworzec Kolejowy odjeżdżając w stronę Poznania. W konferencjach i wykładach przekazywał klerykom swe wieloletnie doświadczenie duszpasterskie. Porywał przyszłych kapłanów swoim miłosierdziem i dobrocią wobec ubogich. Osobiście prowadził diakonów do szpitali i więzień, 15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

aby poznali życie i nędzę ludzką. Pracował ponad siły, co doprowadziło do utraty jego zdrowia. Choroba płuc i gardła trwała prawie dwa lata. Znosił ją ze spokojem i poddaniem się woli Bożej. Nawet w szpitalach pracował dla dusz, udzielając chorym i umierającym sakramentów. Zmarł 13 marca 1936 roku, mając 49 lat. Został pochowany na cmentarzu archikatedralnym w Poznaniu. Po dokonanej ekshumacji w 1960 roku szczątki sprowadzono do Ostrowa i pochowano na tamtejszym cmentarzu, a po rozpoczęciu postępowania beatyfikacyjnego złożono je w ostrowskiej farze. ks. Mateusz

MODLITWY O RYCHŁĄ BEATYFIKACJĘ I CUDA za przyczyną Sługi Bożego Ks. Kazimierza Rolewskiego I. Panie Jezu, Dobry Pasterzu, który byłeś wzorem dla Ks. Kazimierza za jego życia doczesnego, pokornie Cię proszę, wsław po śmierci Sługę swego dając mi łaskę ..........., o którą Cię gorąco błagam. Jezu, Korono Wszystkich Świętych, wysłuchaj prośbę moją i okaż, że chcesz, aby Ks. Kazimierz należał do grona błogosławionych Twojego Kościoła. Amen Maryjo, Matko Boża, o Matko Nasza, przyczyń się za nami, - Ojcze nasz..., Zdrowaś Mario..., Chwała Ojcu... II. O Jezu, który okazujesz tyle dobroci i miłości grzesznikom, błagam Cię przez przyczynę Sługi Twego Kazimierza o miłosierdzie nade mną i o łaskę szczególną .............., abym umiał go naśladować i panując nad sobą potrafił kochać Cię coraz więcej, a przez to zdołał kiedyś żyć z Tobą wiecznie w niebie. Amen Ojcze nasz..., Zdrowaś Mario..., Chwała Ojcu...

...dokończenie ze str. 12 ...zaprezentował eksponat filatelistyczny „Sanktuaria Maryjne w Polsce” /48 kart—A4/. Za pismem PZF „Filatelista” nr 2 - z lutego 2016, podzielił się ciekawym artykułem Agnieszki Magiery: „Polska wygrała w 33. edycji konkursu św. Gabriela”. Znaczek „Kanonizacja papieża Jana Pawła II” z 2014 roku został najpiękniejszym znaczkiem religijnym świata, a to za sprawą szczególną znaczka - auroli nad głową papieża, która została wykonana przez projektantów znaczka Marzanny i Jacka Dąbrowskich powstałej z 35 powiedzeń Jana Pawła II; znaczek wzbudził duże zainteresowanie wśród uczestniczących. Marian Szczygieł

16

WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

• C to kolor (od ang. colour), czyli zmiana zabarwienia, np. ściemnienie, rozjaśnienie lub różne zabarwienie na jedCzerniak - najbardziej złośliwy nowotwór skóry. Jeśli nym znamieniu, zostanie wcześnie wykryty, może być całkowicie wyleczal- • D to rozmiar (od ang. diameter) – każde znamię o średny. Jak rozpoznać czerniaka? Uważnie oglądać wszystkie nicy większej niż 6 mm powinno być dokładnie zbadane, znamiona i każdą zmianę w wyglądzie zgłaszać lekarzo- • E to postępujące zmiany zachodzące w znamieniu. wi. Każdego roku w Polsce na czerniaka zapada 2,5 tys. Im wcześniej wykryty, tym większa szansa na wyzdrowienie osób. Niestety, blisko połowa chorych umiera. U młodych osób zazwyczaj pojawia się on na klatce piersiowej (u męż- Najważniejsza jest samokontrola skóry – gdy wystąpi jedna ze czyzn) lub na dolnych partiach nóg (u kobiet). U ludzi zmian ABCDE, trzeba się zgłosić do lekarza. Wstępnej oceny dokonuje się dermatoskopem – urządzeniem optycznym starszych występuje najczęściej na twarzy. uwidaczniającym głębsze zmiany w znamieniu. Jeśli jest poRodzaje zmian nowotworowych dejrzenie czerniaka, nie należy wykonywać biopsji tej zmiany. Czerniak często powstaje w obrębie znamion barwnikowych. Lekarz wycina całe znamię z małym marginesem zdrowej Jednak w połowie przypadków rozwija się w skórze niezmie- skóry, a usunięty fragment oddaje do badania histopatolonionej. Najczęściej rozpoznaje się 4 odmiany nowotworu: gicznego, które określa typ chorej tkanki i stopień zaawan• Czerniak szerzący się powierzchownie wywodzi się sowania choroby. Kolejnym badaniem jest USG tzw. regioz płaskich, nieowłosionych znamion. Rozwija się wolno, nalnego obszaru chłonnego, które pokazuje, czy w węzłach zwykle u kobiet w średnim wieku. nie ma przerzutów. Gdy badanie nie daje jasnej odpowiedzi, • Czerniaki wychodzące z plam soczewicowatych są sto- usuwa się węzeł wartowniczy – pierwszy węzeł chłonny na sunkowo łagodne. Występują głównie u osób starszych, drodze naczyń limfatycznych biegnących od guza do układu a objawem zezłośliwienia jest powstawanie wyczuwal- chłonnego oraz równocześnie dokonuje się poszerzenia zanych guzków na znamieniu. kresu wycięcia zmiany. • Czerniak guzkowy rozwija się na skórze głowy, karku Leczenie czerniaka coraz skuteczniejsze i plecach. Szybko rośnie, ulega owrzodzeniu. Występuje Przy zaawansowanej postaci – gdy czerniak przedostał się do głównie u mężczyzn i szybko daje przerzuty. • Czerniak bezbarwnikowy jest bardzo złośliwy. Komórki węzłów chłonnych lub innych narządów – oprócz zabiegu nowotworowe nie potrafią wytwarzać barwnika skóry, chirurgicznego konieczne jest leczenie onkologiczne. W zależności od stanu pacjenta stosuje się chemio-, immuno- lub czyli melaniny. radioterapię. Ostatnie lata przynoszą przełom w leczeniu Co sprzyja chorobie? czerniaków. Przyczynkiem do tego było odkrycie zależności Czerniak może rozwinąć się wszędzie tam, gdzie występują między mutacją genu BRAF a postępem czerniaka. Wiedza komórki barwnikowe, np. wewnątrz gałki ocznej, na błonie na ten temat pozwoliła znacznie rozwinąć leczenie ukierunśluzowej narządów płciowych, odbytu czy w jamie ustnej. kowane molekularnie, które polega na blokowaniu nieprawiWśród czynników ryzyka najczęściej wymienia się: dłowego białka kodowanego przez zmutowany gen BRAF. • intensywne opalanie się na słońcu, w solariach, szczegól- Gen ten występuje u ponad połowy chorych na czerniaka. nie opalanie się w dzieciństwie, które doprowadziło do Terapia tego typu jest skuteczna u 90 proc. chorych. Poza tym oparzeń słonecznych, istnieje wiele innych leków ukierunkowanych na podobne • dużą liczbę znamion, w tym takie występujące w miej- lub inne cele molekularne, których stosowanie pozwala uzyscach często podrażnianych ubraniem (np. w pasie), oraz skać istotną kontrolę nad przebiegiem choroby znamiona wrodzone, Złote zasady ochrony przed czerniakiem • jasną karnację, liczne piegi, rude lub blond włosy , • Raz w miesiącu dokładnie oglądaj swoją skórę – sprawdź, czy • obciążenie rodzinne. Twoje znamiona nie zmieniają się lub czy nie pojawiły się nowe. Zachować czujność • Jeśli zauważysz, że coś podejrzanego dzieje się z Twoim Czerniak, chociaż sugeruje to nazwa, nie musi być czarny. znamieniem, niezwłocznie udaj się do dermatologa lub Zmiana nowotworowa może mieć zabarwienie czerwone, chirurga-onkologa. ciemnoniebieskie, szare, a nawet cieliste. Rozwijający się czer- • Unikaj słońca w godzinach 11.00 - 16.00. niak może wywoływać swędzenie skóry. Zmiany w obrębie • Nie opalaj się w solarium! znamienia budzące niepokój onkologiczny określa się skró- • Przynajmniej raz na rok odwiedzaj kontrolnie dermatotem ABCDE, gdzie: loga lub chirurga-onkologa. • A to asymetria, zmiana kształtu znamienia z okrągłego • Jeśli chcesz się opalać, rób to z głową – pamiętaj o stosona niesymetryczne, waniu filtrów UV, noszeniu czapki i okularów przeciw• B to brzegi nierówne lub postrzępione, słonecznych. lek. Małgorzata Kruszwicka

Porady lekarskie

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

Odeszli do Wieczności... + Zofia Zaradna, l.91 + Ireneusz Kłos, l.64 + Danuta Tykocińska, l.66 + Barbara Moraczewska, l.94

+ Jadwiga Hylińska, l.84 + Elżbieta Stasiak, l.62 + Józef Wawrzyniak, l.90 + Regina Nowak, l.79

+ Stefania Wnuk, l.94 + Halina Troszczyńska, l.73 + Kazimierz Grabowski, l. 69

Sakrament chrztu przyjęli... Wiktoria Ogrodowiak Weronika Dera Kaja Wawrzyniak

Oskar Baura Anastasia Goos Urszula Hanna Nogieć

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN czynna w biurze parafialnym - w środy od godz. 16.00 (tel. 605 784 482) - w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

Maja Weronika Jurek

GODZINY OTWARCIA BIURA PARAFIALNEGO: - poniedziałek w godz. 9.00 - 12.00 - wtorek w godz. 9.00 - 12.00, 16.00 - 18.00 - środa w godz. 9.00 - 12.00 - czwartek w godz. 9.00 - 12.00 - piątek w godz. 9.00 - 12.00, 18.00 - 20.00 - sobota w godz. 9.00 - 10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00 - 12.00

Smacznego! STAROPOLSKA BABKA WIELKANOCNA - 4 szt. jajka - 25 dkg cukru - 25 dkg mąki ziemniaczanej - 25 dkg masła - 0,5 paczki proszku do pieczenia - pół cytryny Żółtka ucierać lub miksować z cukrem. Po utarciu powoli sypać mąkę ziemniaczaną. Masę wymieszać. Utarte ciasto zalać ciepłym tłuszczem (ciepłym masłem nie gorącym). Cały czas mieszać lub miksować na wolnych obrotach. Dodać pianę z ubitych białek i proszek do pieczenia. Na koniec dodać sok z połowy cytryny. Foremkę wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Ciasto wlać do formy i piec w temp. 180* około jednej godziny. 18

Jajka faszerowane na trzy sposoby - 10 jajek ugotowanych na twardo - 2 żółtka - 0,5 słoika majonezu - 1 łyżka koncentratu pomidorowego lub ketchupu - szczypta papryki ostrej w proszku - pęczek natki pietruszki - sól, pieprz do smaku Jajka przekroić wzdłuż na połowę. Majonez podzielić na trzy części. Jedną część wymieszać z koncentratem lub ketchupem i ostrą papryką. Natkę pietruszki drobno posiekać i dodać do drugiej części majonezu. Resztę majonezu wymieszać z przetartymi, ugotowanymi żółtkami. Wszystkie pasty przyprawić sola i pieprzem do smaku. Szprycą wycisnąć na połówki jajek. Jajka ułożyć na sałacie karbowanej zielonej; udekorować rzodkiewkami i papryką. WIELKANOC 2016


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016

KOCHANE DZIECI! Waszym dzisiejszym zadaniem będzie odnalezienie 3 różnic między obrazkami. Pokolorujcie obrazek po lewej stronie, a na prawym zaznaczcie brakujące elementy. Przeczytajcie fragment Ewangelii według św. Jana 20, 11-18 i napiszcie o jakim wydarzeniu mówią poniższe obrazki. W drugim zadaniu musicie odnaleźć drogę do Pana Jezusa.

Anna Kierzek

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

19


kl. Aleksy Stasiak ustaniowiony Akolitą | fot. Ewa Kotowska-Rasiak

W niedzielę: - 7.00, - 8.15, - 9.30, - 10.45 (z udziałem dzieci), - 12.00, - 13.15, - 18.00 (z udziałem młodzieży), - 20.30,

Msze Święte

W dni powszednie: - 7.00, - 8.00, - 18.30,

NUMER KONTA PARAFIALNEGO BANK ZACHODNI WBK S.A.: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

W niedzielę: - 7.00 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 8.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora) W dni powszednie: - 6.30 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna), - 7.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora).

Zespół Redakcyjny: ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Waldemar Graczyk, kleryk Aleksy Stasiak, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz, lek. Małgorzata Kruszwicka i inni. Korekta: Elżbieta Kaźmierczak.

Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger. Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2016 (218) Wielkanoc  
Advertisement