Nr 4/2021 (253) MAJ
Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim
śp. ks. kanonik
. 22.05.1965 - 14.04.2021 Ja jestem Zmartwychwstaniem i Zyciem Krzysztof Nojman
„Trzeba zawsze postępować tak, żeby śmierć w jakiejkolwiek godzinie by nie przyszła, zawsze znalazła nas gotowych”. św. Jan Bosko
Złota myśl
Złota myśl
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Dekretem biskupa kaliskiego Damiana Bryla z dn. 5 maja 2021 r. proboszczem parafii Konkatedralnej pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim mianowany został ksiądz kanonik
Adam Kosmała dotychczasowy proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Kotłowie.
fot. Renata Jurowicz
Serdecznie witamy księdza Adama w naszej wspólnocie i życzymy wielu łask Bożych oraz opieki Matki Bożej
Ks. Adam Kosmała święcenia kapłańskie otrzymał dnia 20 maja 1988 r. w Poznaniu. Od tego czasu pełnił posługę wikariuszowską m. in. w parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Pogrzybowie. Będąc kapelanem szpitali w Ostrowie Wielkopolskim w latach 1992-1997 mieszkał na terenie naszej parafii i wspomagał pracę duszpasterzy. Od 1 lipca 1997 r. proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Kotłowie. Wprowadzenie na urząd proboszcza i rozpoczęcie posługi duszpasterskiej nowego proboszcza parafii Konkatedralnej nastąpi 29 maja br. o godz. 18.30. Wywiad z ks. Adamem w czerwcowym wydaniu naszej gazetki. 2
MAJ 2021
fot. Jacek Ryczkiewicz
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
śp.
ksiądz kanonik
Krzysztof Nojman 22.05.1965 - 14.04.2021
posługiwał w naszej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w latach 1.07.2015 – 14.04.2021 - proboszcz w latach 1994 – 1999 - wikariusz prepozyt kapituły konkatedralnej, członek Kolegium Konsultorów Diecezji Kaliskiej, członek Diecezjalnej Rady Ekonomicznej, dziekan dekanatu ostrowskiego pierwszego
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie... konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
3
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Ks. Krzysztof Nojman Ksiądz Krzysztof Nojman, syn Zenona i Heleny, urodził się 22 maja 1965 roku w Śremie. Ochrzczony został w parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Żabnie k/ Śremu. W parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Śremie przyjął I Komunię św. i sakrament bierzmowania. Tam również służył do Mszy św. jako ministrant i zrodziło się jego powołanie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 maja 1990 roku w Poznaniu z rąk arcybiskupa Jerzego Stroby. Był jednym spośród 31 diakonów wyświęcanych wówczas na kapłanów. Mszę św. prymicyjną w rodzinnej parafii odprawił 27 maja 1990 roku. 1 lipca 1990 roku rozpoczął posługę kapłańską w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Ostrzeszowie. Tam jako neoprezbiter służył cztery lata. Prowadził tam, między innymi, grupę mi nistrantów, która w pew nym momencie liczyła ponad 100 osób. W 1992 roku nastąpił podział diecezji, ale ksiądz Krzysztof postanowił pozostać w nowo utworzonej diecezji kaliskiej. W 1994 roku został wikariuszem w parafii konkatedralnej pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. Tutaj również opiekował się ministrantami. W każdą niedzielę odprawiał Mszę św. dla dzieci i głosił dla nich kazania. Katechezy uczył w I Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Gimnazjalnej. W tym czasie zajmował się także wydawaniem dodatku dziecięcego „Promyk” do naszej gazetki parafialnej. Ksiądz Krzysztof zawsze wspominał przybycie w 1996 roku do Ostrowa Wielkopolskiego Matki Bożej w znaku Figury Fatimskiej, kiedy to tłumy ludzi modliły się przez całą noc i dzień przed figurą. Były to dla niego niezapomniane przeżycia, które nosił w sercu i pamięci. W 1998 roku biskup kaliski Stanisław Napierała skierował go do tworzenia nowej parafii przy ul. Krętej w Ostrowie, gdzie został proboszczem. 5 lipca 1998 roku pod namiotami odprawił pierwszą Mszę św. 11 maja 1999 roku oficjalnie została ustanowiona parafia Matki Bożej Fatimskiej. Wiele wysiłku i pracy włożył w tworzenie tej parafii. Dzięki tym staraniom 13 maja 2001 roku, w murach budowanego kościoła została odprawiona pierwszy raz Msza św. odpustowa. Natomiast w grudniu 2003 roku w murach nowego kościoła przy ul. Krętej odprawiona została pierwsza Pasterka. W czasie tworzenia tejże wspólnoty parafialnej uczył religii w II Liceum Ogólnokształcącym i Ekonomiku. 14 czerwca 2015 roku odprawił w tym ko ściele Mszę św. dziękczynną za 25 lat kapłaństwa, a 30 czerwca żegnał się z tą parafią. 1 lipca 2015 roku został ustanowiony proboszczem parafii konkatedralnej pw. św. Stanisława Biskupa i Mę4
czennika w Ostrowie Wielkopolskim. Gdy przyszedł do tej parafii czekało na niego dokończenie wymiany dachówki na wieży. Spośród prac inwestycyjnych należy wymienić m. in. renowację witraży z dołożeniem szyby zabezpieczającej, wymianę części okien w Domu Katolickim, zasadzona została roślinność na terenie wokół kościoła, wybrukowanie ścieżek na cmentarzu parafialnym. W Konkatedrze utworzona została Kaplica Wieczystej Adoracji, której inauguracja miała miejsce podczas obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski. W 2018 roku parafia została nawiedzona przez kopię figury św. Michała Archanioła z Cudownej Groty Objawień na Gargano. Dzięki zaangażowaniu i wsparciu księdza Krzysztofa Nojmana w Ostrowie organizowany były Orszak Trzech Króli, Marsz Świętych czy wreszcie Ostrowskie Misterium Męki Pańskiej. Organizował w świątyni koncerty, m. in. Koncert Chóru Chłopięco–Męskiego „Pueri Claromontani” z Jasnej Góry, koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Kontynuowane były koncerty kolęd w wykonaniu Chóru Nauczycielskiego im. S. Wiechowicza. W Poniedziałek Wielkanocny, 5 kwietnia 2021 r., trafił do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim. Tam zdiagnozowano u ks. Krzysztofa zakażenie koronawirusem SARS-CoV2. Nazajutrz wieczorem został podłączony pod respirator. W parafii rozpoczęły się modlitwy o uzdrowienie kapłana. Z inicjatywy parafian, w środę 7 kwietnia, rozpoczęto odprawiać Mszę św. oraz modlić się Litanią do św. Józefa. Ze względu na panującą sytuację epidemiczną Powstała również inicjatywa modlitwy Różańcowe Jerycho, w którym przez tydzień nieustannie trwa modlitwa różańcowa w podanej intencji (odmawia się ją przez 7 dni, 24 godziny na dobę). W Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze modlono się w intencji ks. Krzysztofa w piątek 9 kwietnia o godz. 7.00. Niestety w środę 14 kwietnia ze szpitala napłynęły smutne wiadomości o śmierci ks. Proboszcza Krzysztofa Nojmana. Kapłan przeżył 55 lat. Zmarł w 31. roku kapłaństwa, 6. roku posługi proboszcza parafii konkatedralnej, w środę 14 kwietnia 2021 r. w ostrowskim szpitalu, przegrywając walkę z COVID-19. W Ostrowie spędził 27 lat swojego życia. Pożegnanie kapłana nastąpiło w sobotę 17 kwietnia oraz poniedziałek 19 kwietnia. Ks. Krzysztof spoczął na cmentarzu parafialnym przy ul. Limanowskiego tuż obok, pochowanego przed miesiącem, ks. prał. Alfreda Mąki. Jacek Ryczkiewicz
MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
„Nie pytam Cię Boże dlaczego go zabrałeś, lecz dziękuję za to, że nam go dałeś...” Tytuł tego artykułu to fragment komentarza, który jako jeden z setek innych, pojawił się pod wiadomością o śmierci ks. Proboszcza Krzysztofa Nojmana. Ksiądz Krzysztof zapisał się w pamięci wielu osób. To nie tylko parafianie z kościoła Matki Bożej Fatimskiej, Konkatedry czy wcześniejszej placówki w Ostrzeszowie. Wielu Ostrowian miało okazję poznać ks. Krzysztofa, jako kapłana życzliwego, otwartego i przyjaźnie nastawionego do każdego człowieka. Był zawsze pomocny i kontaktowy. Jego poczucie humoru zapadnie w pamięci wielu. Śmierć ks. Proboszcza poruszyła nawet osoby, które nie miały okazji poznać go osobiście. - Mogłam kilkukrotnie uczestniczyć we Mszy św. w Konkatedrze. Choć go nie znałam, to bardzo poruszyła mnie wiadomość o jego śmierci. Zawsze wszyscy wypowiadali się o nim z wielkim szacunkiem - mówiła jedna z moich koleżanek. Ktoś inny, z kim od dawna nie rozmawiałem, napisał do mnie wiadomość po śmierci ks. Krzysztofa. Choć obecnie mieszka w innym mieście, to dwukrotnie miał okazję spotkać Proboszcza tu w Ostrowie. - To, co się stało to po prostu szok. Miło wspominam Księdza Krzysztofa. Mam do niego ogromny szacunek, choć spotkaliśmy się dwukrotnie i praktycznie go nie znałem. Dlatego trudno jest mi wyobrazić sobie, co przeżywają osoby, które go znały - napisał. Gdzieś, jeden z Internautów zastanawiał się dlaczego odchodzą „dobrzy kapłani”. Po chwili padła odpowiedź „by inni mieli szansę być dobrymi”. Widocznie taki był Boży plan, byśmy spojrzeli na nasze życie, na to jakim człowiekiem powinniśmy być, by pamięć o nas pozostała, gdy On nas do siebie zaprosi. Spośród setek komentarzy, które pojawiły się na naszych parafialnych fanpejdżach, prezentujemy tylko małą ich część. Jacek Ryczkiewicz
konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
5
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
W sobotni wieczór 17 kwietnia rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe ks. kanonika Krzysztofa Nojmana, proboszcza parafii Konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim. – Towarzyszy mi pogańska pokusa i pogańskie pytanie. Krzysztofie, dlaczego nie uszanowałeś życiowej kolejki – mówił podczas homilii ks. prałat Tomasz Ilski. Uroczystości pogrzebowe zmarłego w środę Księdza Proboszcza rozpoczęły się od wprowadzenia, przy bijących dzwonach, ciała kapłana i modlitwy różańcowej. Mszy św. przewodniczył ks. prał. Andrzej Szudra, wicedziekan dekanatu ostrowskiego I. – Tu w tej świątyni zostaliśmy dziś zaproszeni, aby podziękować Miłosiernemu Bogu za piękne i szlachetne, chodź krótkie, kapłańskie życie księdza kanonika Krzysztofa Nojmana, dziekana – mówił na początku Eucharystii kapłan. – Kiedy 14 kwietnia około godz. 13.00 dotarła do nas wiadomość o jego śmierci, zapewne trudno było nam w to uwierzyć. Jego śmierć, bowiem przyszła niespodziewanie, znienacka, za wcześnie, przekreślając zapewne jego różne życiowe zamiary, plany i marzenia – powiedział ks. Andrzej. Przypomniał również, że śp. ks. Krzysztof związany z Ostrowem był od 1994 r. – Przybyliśmy dziś do tej świątyni, aby pożegnać niezwykłego człowieka, kapłana, kanonika, wspaniałego proboszcza, duchowego przewodnika i ukochanego syna, brata, kuzyna, wujka, przyjaciela wielu ludzi, których Bóg postawił na jego kapłańskiej drodze – zaznaczył ks. Prałat. – Zakończył swoje ziemskie życie i rozpoczął już życie wieczne w Domu Ojca. Dlatego dziś pragniemy Bogu dziękować za dar jego życia i za to wszystko, co dzięki niemu stało się udziałem wielu z nas tutaj obecnych. Pragniemy prosić Boga o łaskę nieba dla niego – powiedział ks. Szudra. Homilię wygłosił ks. prał. Tomasz Ilski, proboszcz parafii Konkatedralnej w latach 2007-2015. Przywołał
6
2x fot. Jacek Ryczkiewicz
Uroczystość pogrzebowa ks. kan. Krzysztofa Nojmana
słowa matematyka i filozofa XVII wieku, Blaise Pascala, który wolę Bożą powiązał faktami z życia. – Jeżeli chcesz poznać wolę Bożą patrz na fakty. Dotykajmy więc faktów. Ksiądz Krzysztof umiera 14 kwietnia, to 1055 rocznica chrztu Polski. To Jan Paweł II powiedział, że nie można zrozumieć historii naszego narodu bez Chrystusa. Polska będzie albo Chrystusowa, albo jej nie będzie – mówił ks. Tomasz. Jako kolejny fakt wskazał, że śmierć ks. Proboszcza przypadła w tygodniu Miłosierdzia. – Dopiero jak człowiek wyniknie w tę rzeczywistość Bożej miłości i Bożego Miłosierdzia może odkryć, kim naprawdę jest. W czym wyraża się godność człowieka i równocześnie jak żyć, by to życie było wartościowe – zauważył. Zachęcał, by nauczyć się odczytywać Bożą mądrość, by uczyć się kochać i żyć miłosierdziem. Ks. Ilski wspomniał o rozmowie z dyrektor ostrowskiego DPS-u, która poinformowała go, że seniorzy będą łączyć się w modlitwie podczas tej uroczystości pogrzebowej. – Wczoraj pani dyrektor naszego DPS -u poinformowała mnie, że dziś jak tu jest sprawowana ta Najświętsza ofiara, to nasi seniorzy, którzy tam są, włączają się naszą wspólną modlitwę za księdza Krzysztofa. Dziękujemy wam drodzy seniorzy i nie tylko wam, wszystkim, którzy modlą się za naszego zmarłego brata – powiedział ks. Prałat. Zaznaczył, że Ksiądz Krzysztof niósł zawsze orędzie pokoju i radość życia chrześcijańskiego do DPS-u. Wskazał, że Ksiądz Nojman był twórcą wspólnoty kapłańskiej, dzięki której mógł tworzyć nową wizję duszpasterską i zastanawiać się, w jaki sposób nieść Orędzie Boże drugiemu człowiekowi. – Czy potrafisz patrzeć na fakty by odkryć wolę Bożą? – zakończył ks. Tomasz Ilski. Sobotnia uroczystość zakończyła się odprowadzeniem ciała zmarłego kapłana do karawanu. Ze względu na stan epidemii uroczystości pogrzebowe odbywają się z zachowaniem obowiązujących limitów udziału osób w zgromadzeniu liturgicznym. Jacek Ryczkiewicz MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Pogrzeb Księdza Proboszcza Krzysztofa Nojmana
jął świętej pamięci księdza Krzysztofa do radości nieba – mówił na początku Mszy św. pogrzebowej ks. bp Damian Bryl, ordynariusz kaliski. Homilię wygłosił ks. Grzegorz Piotrowski, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Poznaniu, przyjaciel ks. Krzysztofa, z którym wspólnie uczyli się w liceum oraz odbywali formację seminaryjną. – Kiedy w Wielki Czwartek, ten najważniejszy dla Kapłanów dzień, ks. Krzysztof sprawował tutaj Mszę św. Wieczerzy Pańskiej, pewnie nie przypuszczał, że będzie jego ostatnią, a kiedy w Wielki Piątek uczestniczył w liturgii Męki Pańskiej, by uczcić krzyż, cierpienie i śmierć konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
3x fot. Jacek Ryczkiewicz
Chrystusa pewnie nie myślał, że niebawem sam połączy się z Chrystusem umierającym, z Chrystusem w Kalwarii, w tajemnicy Jego śmierci – mówił ks. Grzegorz. Podkreślił, że życie rozpoczyna się w sakramencie chrztu i nigdy się nie skończy. Kapłan przypomniał drogę ks. Krzysztofa z Pozna-
nia, gdzie przyjął święcenia poprzez Ostrzeszów do Ostrowa. Wspomniał o wielkim dziele, jakie pozostawił po sobie ks. Nojman. – W 1998 roku biskup kaliski Stanisław Napierała skierował go do tworzenia nowej parafii przy ul. Krętej w Ostrowie, gdzie został po roku proboszczem, gdy w 1999 roku oficjalnie została ustanowiona parafia Matki Bożej Fatimskiej. Wiele wysiłku i pracy włożył w tworzenie tamtejszej wspólnoty parafialnej i budowę kościoła z całym zapleczem, który został konsekrowany 13 maja 2014 r. W tym kościele po roku świętował swój srebrny jubileusz kapłaństwa i dziękował za ten dar – wspomniał ks. Piotrowski. Ks. Grzegorz przypomniał, że w 2015 roku ks. Krzysztof został proboszczem największej parafii w Ostrowie Wielkopolskim, parafii konkatedralnej pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. – Tutaj również podjął wiele prac inwestycyjnych, ale przede wszystkim gorliwie troszczył się o dusze parafian, szukał sposobu do ich dotarcia. Dlatego m.in. została utworzona Kaplica Wieczystej Adoracji, by przychodzący obok przez cały dzień mogli się zatrzymać przy Panu Jezusie. Był zaangażowany i wspierał wiele inicjatyw ogólnomiejskich, religijnych i parareligijnych – wyliczał kapłan podkreślając wartość udzielonych przez zmarłego twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
7
ciąg dalszy na str. 8
– Życie świętej pamięci księdza Krzysztofa tak mocno przez wiele lat było związane z Ostrowem, chciałbym zaprosić, abyśmy teraz wspominali księdza Krzysztofa, dziękowali Panu Bogu za niego i pokornie prosili by go przyjął do radości nieba, aby ta dobra nowina o życiu wiecznym o zmartwychwstaniu, którą tyle razy sam głosił, o której nam tak wiele razy przypominał, aby ta prawda stała się teraz rzeczywistością, aby mógł cieszyć się w niebie radością na wieki – mówił biskup kaliski Damian Bryl podczas Mszy św. pogrzebowej ks. kan. Krzysztofa Nojmana, proboszcza parafii Konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim. Uroczystości pogrzebowa rozpoczęły się od modlitwy różańcowej w kościele, po której odczytane zostały liczne intencje mszalne za zmarłego kapłana. – Spotykamy się dzisiaj w Konkatedrze Ostrowskiej na Mszy świętej pogrzebowej świętej pamięci księdza proboszcza Krzysztofa Nojmana. Towarzyszyliśmy mu, gdy cierpiał w szpitalu, gdy był pod respiratorem. Modliliśmy się w tamtym czasie, chcemy modlić się teraz w tych ostatnich chwilach jego tutaj na ziemi. Chcemy dzisiaj patrząc w stronę jego trumny, tego zdjęcia, chcemy dobremu Bogu dziękować za jego osobę, za jego powołanie, za jego pracę, za jego oddanie, za jego też cierpienie ostatniego czasu. Chcemy dobrego Boga prosić, aby przy-
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021 dokończenie ze str. 7
sakramentów. Zauważył, że wielu ludzi mogłoby dać świadectwo mówiąc, co dla nich ks. Krzysztof znaczył. – Pod jedną z pierwszych informacji o śmierci ks. Krzysztofa znalazłem słowa, że kiedy przed rokiem świętował 30-lecie święceń kapłańskich zacytowano Św. Pawła, słowa znane często z pogrzebów: „Jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana”. Twój jubileusz – mówili wtedy parafianie – całe twoje kapłaństwo to umieranie dla siebie, a życie dla Pana poprzez Twoją posługę – powiedział. Ks. Piotrowski wspomniał o wybranym przez ks. Krzysztofa haśle prymicyjnym. – Tak jak napisał na prymicyjnym obrazku „...Panie prowadź mnie ścieżką prostą”, tak, tą ścieżką dał się prowadzić i tą ścieżką prostą szedł i wierzymy, że doszedł do celu. Zawsze sumienny, dobrze zorganizowany, ambitny, w sprawach Bożych bezkompromisowy, ukochał kapłaństwo i w nim się realizował, oddany Panu Bogu w pełni. Zatroskany o Kościół, budował wspólnotę z kapłanami na probostwie, ale także ze świeckimi. Jak wspominają miał dla nich czas – zauważył kapłan. Przywołał również audycje „A Ksiądz Proboszcz powiedział… czyli kapłańskie pogaduchy”, którą w Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej prowadził ks. Krzysztof Nojman. – Tam ks. Proboszcz przede wszystkim słuchał swoich wikariuszy i rozmawiał z nimi o kapłaństwie, o duszpasterstwie. Bo sprawy Boże były dla niego najważniejsze, przy tym był zwyczajny-ludzki – powiedział ks. Grzegorz. Wspomniał, że w dzisiejszym świecie potrzeba wielu świadectw o dobrych kapłanach. – Ktoś wspomina „był człowiekiem niezwykłym, a jego niezwykłość przejawiała się każdego dnia w drobnych gestach” – jakie to piękne świadectwo. Takich świadectw w tych dniach po śmierci możemy przeczytać i usłyszeć bardzo wiele łącznie z tym umieszczonym dziś na stronie waszej parafii, od ministrantów z parafii Matki Bożej Fatimskiej. Takich świadectw nam dziś potrzeba i takich kapłanów nam dzisiaj potrzeba – podkreślił. Ks. Grzegorz Piotrowski odwołał się również do ostatnich życzeń ks. Proboszcza, które złożył Parafianom i infot. Jacek Ryczkiewicz
8
ternautom przed świętami Wielkiej Nocy na stronie internetowej parafii. – Ks. Krzysztof wtedy mówił: „to trudny czas, przeżywany w okolicznościach pandemii, sytuacja sprawia, że zadajemy sobie pytanie, kiedy to wszystko się skończy? Ten trudny czas może rodzić w nas pewne wątpliwości, może pojawić się brak nadziei”. Ks. Krzysztofie, żegnając dziś Ciebie powtarzamy Twoje słowa: to trudny czas dla Twoich najbliższych, dla twojej mamy i rodzeństwa, dla przyjaciół, parafian, nas kolegów, może nawet pojawić się w kimś brak nadziei i co nam podpowiedziałeś? – zastanawiając się dodał – „Trzeba uświadomić sobie prawdę, że Jezus żyje, zmartwychwstał, pokonał piekło i zwyciężył śmierć”. Przypominałeś, że jako ludzie wierzący winniśmy tą nadzieją żyć na co dzień. „To jest dla nas siła, moc pomagająca w przezwyciężaniu trudności i kłopotów, które przynosi codzienne życie”. Mówiłeś to z przekonaniem – zauważył Proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Poznaniu. Zastanawiał się, co Pan Bóg chce przekazać przez tą śmierć. – Niech ta śmierć, to ostatnie już kazanie ks. Krzysztofa zbliży nas do Boga, bez którego tak trudno znaleźć jakikolwiek głębszy sens naszej egzystencji, niech scali nasze rodziny i niech umocni nasze kapłańskie wspólnoty, byśmy mieli dla siebie jeszcze więcej czasu. Nie chcemy zatrzymać się przy grobie, lecz chcemy iść z niewiastami, nie chcemy „szukać ks. Krzysztofa wśród umarłych, lecz wśród żywych” – wskazywał kapłan, zaznaczając, że zbawienie jest celem każdego człowieka niezależnie od jego powołania. – Boże, prosimy Cię za ks. Krzysztofa „wprowadź go ścieżką prostą” na wieczną ucztę, niech Cię tam chwali na wieki – zakończył kapłan. Na zakończenie Eucharystii głos zabrały delegacje. Najpierw w imieniu duchowieństwa kaliskiego głos zabrał ks. prałat Zbigniew Cieślak, wikariusz biskupi. – Chciałbym podziękować za kapłańskie braterstwo. Jest coś takiego, że posługujemy pomiędzy niebem a ziemią. Między sprawami Bożymi, a doczesnymi, między władzami kościelnymi a władzami państwowymi. Kiedy jest uroczystość to jest mnóstwo ludzi wokół nas. Kiedy tak naprawdę pracujemy w konfesjonale, przygotowując kazania, podejmując decyzję to jesteśmy po ludzku sami. Kiedy trudno nam było się spotykać, to dzisiaj nas zgromadziłeś i to jest taki moment, w którym spojrzeliśmy sobie w twarz, przypomnieliśmy sobie, że jest nas wielu – zauważył ks. Zbigniew. – Wydaje się, że funkcją kapłańską jest przeprowadzać w oparciu o Słowo Boże i Eucharystię. By wysłuchać, wejść w codzienne życie i być tym, który wskazuje żywą obecność Chrystusa Zmartwychwstałego w każdym życiu, w każdym miejscu i każdym czasie – mówił kapłan. – Wierzymy głęboko, że idziesz do nieba. Masz tam też wiele do zrobienia w naszych sprawach, w sprawach tej parafii, naszej diecezji. MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021 Procesja na cmentarzu | fot. Jacek Ryczkiewicz Grób ks. Proboszcza kilka godzin po pogrzebie
Wierzymy, że wyjednasz nam wiele łask i wiele świętych, pięknych powołań. Niech przyjmie cię Matka Najświętsza w progach Raju – powiedział ks. Prałat. Głos zabrali również przedstawiciele Marleny Maląg, minister rodziny i polityki społecznej oraz senator Ewa Matecka. Drżącym głosem żegnała zmarłego kapłana Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek. – Z niedowierzaniem przyjmujemy fakt, że nie spotkamy się już na wspólnej Eucharystii, nie miniemy się w drzwiach Konkatedry i nie wymienimy tych wszystkich życzliwych, mądrych i ważnych słów, których ks. Proboszczowi nigdy nie brakowało. Trudno to wszystko zrozumieć i pojąć. I bardzo trudno się z tym pogodzić – mówiła Prezydent Miasta. – Ksiądz kanonik Krzysztof Nojman był człowiekiem niezwykle skromnym, a przy tym pogodnym i ciepłym. Każdy, kto spotkał go na swojej drodze ma w pamięci uśmiech i spokojne dobre spojrzenie Księdza Krzysztofa – podkreślała Beata Klimek. – Był wielkim przyjacielem Ostrowa i Ostrowian. Jego życie jest dla nas wszystkich ważną lekcją, lekcją tego jak żyć, jak być dobrym i przyzwoitym człowiekiem. Może to największe wyzwanie, z jakim przychodzi nam zmierzyć się tu na ziemi. Egzamin, z którego zostaniemy kiedyś rozliczeni. Mam nieodparte przekonanie, a razem ze mną to przekonanie podzielają tysiące pogrążanych dziś w smutku i żałobie Ostrowian, że ks. Proboszcz, nasz ks. Krzysztof ten egzamin zdał na szóstkę z plusem – powiedziała Prezydent. Głos zabrał również Paweł Rajski, który podkreślał, że ks. Nojman miał niezwykłą umiejętność
nawiązywania relacji z innymi. – Dla ks. Krzysztofa ta nieodgadniona godzina nie jest już tajemnicą. Ale dla nas, tutaj w Ostrowie, dla społeczności powiatu ostrowskiego, pozostała po tobie wielka pustka, wyrwa – mówił starosta ostrowski. W imieniu wspólnoty parafialnej Konkatedralnej pożegnała Katarzyna Dziamska z Rady Parafialnej. – Miałeś czas dla każdego. Powodowałeś, że każdy, kto wchodził z tobą w relację czuł się doceniony, wartościowy. Mimo, że byłeś zapracowany, z ogromną wciąż ilością zadań, nigdy nie okazywałeś zniecierpliwienia i pośpiechu, ważny był dla ciebie każdy człowiek, duży i mały, jego sprawa, jego historia. Zawsze miałeś czas na rozmowę, czuliśmy twoją braterską miłość do nas – mówiła. – Drogi nasz duszpasterzu, na zawsze zapamiętamy twój serdeczny uśmiech, ciepły głos, życzliwe spojrzenie, pogodę ducha, poczucie humoru. Będzie nam ciebie brakowało, ale pociesza nas fakt, iż będziemy mieli kolejnego potężnego Orędownika w Niebie – dodała przedstawicielka Parafian. Głos zabrał również przedstawiciel Parafii pw. MB Fatimskiej z Ostrowa, pierwszej placówki proboszczowskiej ks. Proboszcza. Ks. Mateusz Setecki, przyjaciel ks. Proboszcza, dziękował za pomoc, którą otrzymał od zmarłego kapłana. – Nie sposób dziś wyliczyć tych wszystkich rzeczy, których ja i inni, tobie zawdzięczamy - mówił. Odczytany został również list pierwszego biskupa kaliskiego Stanisława Napierały. – Bóg bogaty w miłosierdzie przyjmuje go, sługę dobrego i wiernego, i jak ufamy daje mu udział w Jego boskim życiu, życiu bez końca, życiu pełnym chwały, radości i szczęścia. Niech ta myśl będzie dla wszystkich źródłem pociechy i umocnienia – napisał bp Napierała. Ze względu na czas, nie wszyscy mogli zabrać głos podczas uroczystości pogrzebowej. Klerycy, katecheci oraz ministranci z parafii MB Fatimskiej przesłali listy pożegnalne, które zostały opublikowane na naszej stronie internetowej. Zachęcamy do ich odczytania. Na zakończenie bp Damian Bryl podziękował zebranym i łączącym się za wspólną modlitwę. – Chciałbym też zaprosić wszystkich do zebranych i tych, którzy jakoś śledzą naszą modlitwę przez media, przez telewizję, radio, abyśmy naszą wdzięczność, szacunek, serdeczność, którą mamy wobec naszego zmarłego księdza Krzysztofa przelewali na język modlitwy. To jest najpiękniejszy dar, który możemy mu dać dzisiaj. Chciejmy na jego trumnę i potem na grób patrzeć się z wiarą, że jego życie zmieniło się, ale się nie skończyło. Niech ta wiara w życie wieczne będzie umocnieniem w tych trudnych dla nas wszystkich chwilach pożegnania – powiedział biskup kaliski. Ze względu na stan epidemii uroczystość pogrzebowa odbyła się z zachowaniem obowiązujących limitów udziału osób w zgromadzeniu liturgicznym. Była transmitowana w telewizji Proart oraz na stronie parafialnej i serwisach społecznościowych. Trumna z ciałem śp. ks. kanonika Krzysztofa Nojmana spoczęła na cmentarzu parafialnym przy ul. Limanowskiego, obok ks. prał. Alfreda Mąki.
Jacek Ryczkiewicz
konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
9
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Wchodząc do kościołów możemy zobaczyć na wirażach albo obrazach płomienie ognia albo gołębicę. To jednak nie wszystkie symbole przypominające nam o Trzeciej Osobie Boskiej, czyli Duchu Świętym, są tak dla nas oczywiste. Czasami potrafią nas zaskoczyć jak obłok, palec, a nawet ręka. Skąd one się wzięły? W tym roku uroczystość Zesłania Ducha Świętego przypada w niedzielę, 23 maja, a więc już za tydzień. To święto ruchome przypadające zawsze 50 dni po Wielkanocy. Popularnie nazywane jest Zielonymi Świątkami. Apostołowie byli w Wieczerniku, Jezus wstąpił do nieba i co teraz? Nie pozostało im nic innego jak wspólnie modlić się, a razem z nimi w Wieczerniku obecna była Maryja. Na nich wszystkich Duch Święty zstąpił w dniu Pięćdziesiątnicy. Z Ojcem i Synem odbiera uwielbienie Ducha Świętego spotykamy nie tylko czytając Ewangelię, Dzieje Apostolskie albo inne księgi Nowego Testamentu. Co najmniej w każdą niedzielę wyznajemy w Niego wiarę podczas Mszy Świętej. Co to znaczy wierzyć w Ducha Świętego? Według Katechizmu Kościoła Katolickiego oznacza wyznawać, że Duch Święty jest jedną z Osób Trójcy Świętej, współistotny Ojcu i Synowi i „z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę”. Spotykamy Go przyjmując sakramenty, rozpoczynając od chrztu w imię Ojca i Syna I Ducha Świętego. Potem szczególnie jest wspominany w czasie przygotowań i podczas przyjęcia bierzmowania, ale nie tylko. Można byłoby pisać wiele, ale teraz wróćmy do Jego symboli pamiętając, że one są po to by nam przybliżyć to co nie jest łatwe do przekazania. A więc w tym przypadku kim jest, jaki jest i co czyni Duch Święty. Namaszczenie Zacznijmy najpierw od namaszczenia olejem, który staje się Jego synonimem. Tu zacytuję ponownie Katechizm Kościoła Katolickiego: „We wtajemniczeniu chrześcijańskim jest ono znakiem sakramentalnym bierzmowania, słusznie nazywanego w Kościołach wschodnich „chryzmacją”. Chcąc jednak ująć w pełni całą wymowę tej symboliki, trzeba odwołać się do pierwszego namaszczenia dokonanego przez Ducha Świętego, którym było namaszczenie Jezusa. Chrystus”. Uwaga: w języku hebrajskim Mesjasz, a więc Jezus, oznacza „namaszczony” Duchem Bożym. „Namaszczeni” Pana byli już w Starym Przymierzu, w sposób szczególny król Dawid. Jezus jest Namaszczonym Boga w sposób wyjątkowy, ponieważ człowieczeństwo, które przyjmuje Syn, jest całkowicie „namaszczone Duchem Świętym”. Jezus jest ustanowiony „Chrystusem” przez Ducha Świętego. Dziewica Maryja poczęła Chrystusa z Ducha Świętego, który przez anio10
ła ogłasza Go jako Chrystusa podczas Jego narodzenia i który poleca Symeonowi iść do świątyni jerozolimskiej, by zobaczył Mesjasza Pańskiego. Duch Święty napełnia Chrystusa i Jego moc wychodzi z Chrystusa, gdy uzdrawia i leczy choroby. On wreszcie wskrzesza Jezusa z martwych. Jezus wylewa obficie Ducha Świętego, aby święci przyoblekli się w „człowieka doskonałego”, który realizuje „pełnię Chrystusa” (por. Ef 4, 13). Ogień Następnym symbolem Ducha Świętego, który z pewnością kojarzymy jest ogień. „Podczas gdy woda oznaczała narodzenie i płodność życia udzielanego w Duchu Świętym, ogień symbolizuje przekształcającą energię dzieł Ducha Świętego. Prorok Eliasz, który „powstał jak ogień, a słowo jego płonęło jak pochodnia” (Syr 48, 1), swoją modlitwą sprowadza ogień z nieba na ofiarę na górze Karmel; jest on figurą ognia Ducha Świętego, który przekształca wszystko, czego dotknie. Jan Chrzciciel, który pójdzie przed Panem w duchu i mocy Eliasza” (Łk 1, 17), zapowiada Chrystusa jako Tego, który „chrzcić... będzie Duchem Świętym i ogniem” (Łk 3, 16), tym Duchem, o którym Jezus powie: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię, i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12, 49). W postaci języków „jakby ognia” Duch Święty spoczął na uczniach w dniu Pięćdziesiątnicy i napełnił ich sobą (Dz 2, 3-4). Tradycja duchowa zachowa tę symbolikę ognia jako jedną z najlepiej wyrażających działanie Ducha Świętego: „Ducha nie gaście” (1 Tes 5, 19)” (KKK). Obłok i pieczęć Teraz trochę o obłoku i świetle. Jak podkreśla Katechizm Kościoła Katolickiego te dwa symbole są nierozłączne w objawieniach Ducha Świętego. Obłok pojawia się też w Starym Testamencie, na przykład kiedy Bóg objawia się Mojżeszowi, który wstępuje na górę Synaj, nad Namiotem Spotkania, podczas wędrówki przez pustynię i poświęcenia Świątyni Salomona. Potem już w Nowym Testamencie Duch Święty zstępuje na Maryję Dziewicę i osłania ją „swoim cieniem”, by poczęła i urodziła Jezusa (Łk I, 35). To On zjawia się
Tympanon naszej świątyni | fot. Jacek Ryczkiewicz
Ogień, a może obłok?
MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021 Absyda w Konkatedrze | fot. Jacek Ryczkiewicz
na Górze Przemienienia jak czytamy w Ewangelii według św. Łukasza: „zjawił się obłok i osłonił ich”, ich, czyli Jezusa, Mojżesza, Eliasza, Piotra, Jakuba i Jana, a z obłoku odezwał się głos: <<To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!>>” (Łk 9, 34-35). W końcu ten sam „obłok zabrał” Jezusa sprzed oczu uczniów w dniu Wniebowstąpienia (Dz 1, 9) i objawi Syna Człowieczego w chwale w dniu Jego Przyjścia. Duch Święty przyrównywany jest również do pieczęci, które jest symbolem bliskim symbolowi namaszczenia. „Pieczęcią swą naznaczył Bóg” (J 6, 27) Chrystusa i w Nim Ojciec naznacza swą „pieczęcią” także nas (2 Kor 1, 22; Ef 1,13; 4, 30). „Ponieważ obraz pieczęci (sphragis) wskazuje na niezatarte znamię namaszczenia Ducha Świętego w sakramentach chrztu, bierzmowania i kapłaństwa, został on wykorzystany w niektórych tradycjach teologicznych dla wyrażenia niezatartego „charakteru” wyciskanego przez te sakramenty, które nie mogą być powtórzone” (KKK). Ręka i palec Teraz parę słów o symbolu jakim jest ręka. Wkładając ręce, Jezus leczył chorych i błogosławił dzieci, a potem
Apostołowie czynią to samo w Jego imię. Ponadto właśnie przez włożenie rąk Apostołów jest udzielany Duch Święty. List do Hebrajczyków wymienia wkładanie rąk wśród „fundamentalnych elementów” nauczania. Ten znak wszechmogącego wylania Ducha Świętego zachował Kościół w epiklezach sakramentalnych. Po ręce nadszedł czas na palec. Tu znowu przywołam Katechizm Kościoła Katolickiego; „Jezus „palcem Bożym wyrzuca złe duchy” (Łk 11, 20). Jeśli Prawo Boże zostało napisane na kamiennych tablicach „palcem Bożym” (Wj 31, 18), to „list Chrystusa” powierzony Apostołom jest napisany „Duchem Boga żywego nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc” (2 Kor 3, 3). Hymn Veni Creator Spiritus wzywa Ducha Świętego jako digitus paternae dexterae - palec prawicy Ojca”. Gołębica Najczęściej chyba wymienianym symbolem Ducha Świętego jest gołębica. Na końcu potopu, którego symbolika odnosi się do chrztu, wypuszczona przez Noego gołębica powraca, niosąc w dziobie świeżą gałązkę z drzewa oliwnego na znak, że ziemia znowu nadaje się do zamieszkania. Potem, gdy Chrystus wychodzi z wody po swoim chrzcie w rzece Jordan, zstępuje na Niego Duch Święty w postaci gołębicy i spoczywa na Nim. „Duch Święty zstępuje do oczyszczonego serca ochrzczonych i w nim przebywa. W niektórych kościołach święte Postacie eucharystyczne są przechowywane w metalowym naczyniu w formie gołębicy (columbarium), zawieszonym nad ołtarzem. Symbol gołębicy na oznaczenie Ducha Świętego jest tradycyjny w ikonografii chrześcijańskiej” (KKK). W naszej konkatedrze symbol Ducha Świętego w postaci gołębicy znajduje się na przykład nad wejściem głównym. A może ktoś jeszcze gdzieś znajdzie symbol Ducha Świętego w ostrowskiej farze? Renata Jurowicz
„Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza, daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim”. To słowa błogosławionego Jana Dunsa Szkota, który miał czelność przeciwstawić się szkole samego, wielkiego św. Tomasza z Akwinu i bronić Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jan zwany jest doktorem subtelnym i doktorem Maryjnym, był Bratem Mniejszym, synem św. Franciszka. A kim mieliby być owi nieprzyjaciele? Niekoniecznie dominikanie… Wiadomo, jest rzeczą naturalną to, że myśl teokonkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
11
ciąg dalszy na str. 15
Zamyślenia z klauzury Maryja – przyczyna naszej radości
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
– Chcemy prosić Maryję, aby królowała nad naszym krajem, wypraszała dla naszej Ojczyzny wszelkie potrzebne łaski, Boże błogosławieństwo, aby chroniła ją od wszelkiego niebezpieczeństwa i zła – mówił ks. Dariusz Kuliński podczas Mszy św. w Konkatedrze w intencji Ojczyzny i Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Na zakończenie Eucharystii odsłonięta i poświęcona została tablica upamiętniająca ks. ppłk. Andrzeja Niwę, kapelana wojskowego, administratora parafii wojskowej w Ostrowie w latach 1936-1939. W południe, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski i święto uchwalenia Konstytucji 3-go Maja, modlono się w Ostrowskiej Konkatedrze za Ojczyznę i Miasto. – „W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego” tak rozpoczynał się tekst preambuły konstytucji 3 Maja. Tym wezwaniem rozpoczynamy także tą Eucharystię. Chcemy wypełnić w tej Eucharystii testament Jezusa spod krzyża, o którym usłyszymy dziś w Ewangelii, która jest właśnie stanięciem na Golgocie, stanięciem pod krzyżem Jezusa. I chcemy, tak jak polecał nam Jezus Chrystus, oddawać nas samych, a przede wszystkim naszą Ojczyznę w opiekę Matce Bożej, Matce Najświętszej – mówił ks. Dariusz Kuliński na początku Eucharystii. Homilię wygłosił ks. Artur Filipiak, który nawiązując do czytanej Ewangelii stwierdził, że św. Jan stojąc pod krzyżem reprezentował każdego człowieka. – Jest to Maryja, matka Jezusa i święty Jan, umiłowany Jego uczeń. Całą tą sytuację moglibyśmy opisać testamentem napisanym pod krzyżem, wypowiedzianym pod krzyżem. Św. Jan pod krzyżem reprezentuje każdego z nas, bo przez chrzest wszyscy stajemy się przybranymi dziećmi Boga. Tak więc św. Jan stoi, jako każdy z nas, i każdemu z nas Maryja pod krzyżem zostaje dana jako matka – zauważył kapłan. Podkreślał, że człowiek powinien z Matką Bożą budować obustronną relację. Nie należy tylko prosić i żądać potrzebnych łask. – Tak więc warto dzisiaj zastanowić się kim jest dla mnie Maryja, kim jest dla mnie Matka Boża. Czy może traktuje ją w swoim życiu bardzo przedmiotowo, czy może jest jakimś elementem łączącym mnie z Bogiem nieustannie zanoszącym mojej prośby, ale czy może jest Matką, którą pragnę kochać – pytał ks. Artur. Ks. Filipiak przypomniał, że Matka Boża związana z naszym krajem jest od wielu wieków. Przypomniał śluby złożone przez króla Jana Kazimierza w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie. – Oczywiście w tych ślubach o bardzo wiele Maryję proszono, ale również bardzo wiele Maryi obiecano, bo jak już wcześniej powiedziałem miłość wymaga relacji dwustronnej – zaznaczył. – Śluby, które również są pewnego rodzaju prośbą, ale także są obietnicą daną w dłuższej perspektywie, której nie dałoby się wypełnić tak od 12
razu. Myślę, że dziś jest bardzo dobry dzień byśmy sobie fragment tych ślubów przypomnieli, byśmy zobaczyli co z tymi ślubami stało się w naszym życiu – powiedział ks. Artur. Wspomniał również śluby złożone na Jasnej Górze w latach 50. XIX wieku przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego, które zostały odnowione w 2006 roku. Przypomniał, że na te ostatnie przybyło znacznie mniej wiernych na Jasną Górę. – Czy czasem nie jest z nami tak, że kiedy czegoś potrzebujemy, kiedy stajemy w obliczu zagrożenia, stajemy w niebezpieczeństwie śmierci, jesteśmy w stanie wiele obiecać, wiele rzucić słów na wiatr. W momencie, kiedy zaczynamy tej wolności doświadczać, kiedy w naszym życiu zaczyna wszystko się pomyślnie układać, to bardzo szybko zapominamy, co Panu Bogu już żeśmy obiecali – zastanawiał się wikariusz Konkatedry. W Jasnogórskich Ślubach Prymas zachęcał do okrycia powołania każdego człowieka do świętości. Ks. Artur zachęcał zgromadzonych w kościele oraz łączących się za pośrednictwem transmisji internetowej, by formowali swoje serce i sumienie będą jak najczęściej w stanie łaski uświęcającej. Zachęcał by każdy starał się zmienić rzeczywistość poczynając od samego siebie. – Ale mało kto zdaję sobie z nas sprawę, że pierwszym ogniwem do zmiany świata jesteśmy my sami. Jeżeli dziś zaczniemy formować nasze serca, jeśli dziś zaczniemy odpowiadać na miłość Boga, to być może staniemy się małą iskierką rozpalają wielki płomień, iskierką, która będzie mogła zmieniać ten świat. Bo nasza rodzina, nasi znajomi, sąsiedzi ludzie, którzy będą patrzeć na nasze życie, będą mogli budować się naszym świadectwem i mówić, że faktycznie w taki sposób Bóg działa w świecie. Przez tego człowieka Bóg działa w świecie – mówił ks. Artur. Mszy św. przewodniczył pełniący obowiązki proboszcza ks. Dariusz Kuliński, a wraz z nim modlił się ks. Artur Filipiak i ks. Eugeniusz Krawczyk oraz diakon Lucjan Kupiec. Na zakończenie odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą ks. ppłk. Andrzeja Niwę, kapelana wojskowego, administratorem parafii wojskowej w Ostrowie w latach 1936-1939. Tablica umieszczona została w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej. Przed odsłonięciem głos zabrał Dr Łukasz Stefaniak, Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich, który mówił o zbrodni katyńskiej. – Miesiące kwiecień i maj w Polsce od kilkudziesięciu lat to okres, kiedy czcimy pamięć pomordowanych oficerów w obozach NKWD. Ogólnie mówi się, że była to zbrodnia katyńska. Wiemy, że zginęło ponad 20 000 oficerów, jednak rzadko kojarzymy to z faktem, iż tym oficerom w tych obozach towarzyszyli duchowni różnych wyznań. W świetle wiedzy, którą posiadamy na dzień dzisiejszy to jest wiedza niepełna, gdyż MAJ 2021
ciąg dalszy na str. 17
Za Ojczyznę i Miasto Ostrów Wielkopolski
Odpust ku czci św. Stanisława
– Chrystus, wisząc na krzyżu, zatrzymuje wszelkie zło na sobie i nie puszcza tego zła dalej w obieg. Do takiej miłości w dniu dzisiejszym Pan Bóg nas powołuje przez wstawiennictwo i życie św. Stanisława. Tak mamy żyć w naszych domach, rodzinach, tam, gdzie pracujemy, jesteśmy. Mamy kochać i wybaczać – mówił podczas sumy odpustowej ks. kan. Łukasz Kręczyński, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Pogrzybowie, która odprawiona została w niedzielne południe w Konkatedrze. Na początku Eucharystii słowa powitania skierował ks. Dariusz Kuliński. – Bardzo serdecznie chciałbym powitać wszystkich na tej Mszy św. odpustowej ku czci patrona naszego miasta, naszej parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Chcemy w tej Eucharystii spojrzeć po raz kolejny na człowieka, który żył 1000 lat temu, ale który ma do powiedzenia nam dzisiaj bardzo wiele – mówił wikariusz, prosząc celebransa o modlitwę w intencji wspólnoty parafialnej. Kapłan prosił o modlitwę za wszystkich zmarłych parafian oraz zmarłego ks. Proboszcza Krzysztofa Nojmana, a także za nowego pasterza parafii ks. Adama Kosmałę. – Prosimy ks. Łukasza o modlitwę za naszego nowego proboszcza księdza Adama Kosmałę, aby jak najlepiej przewodził tej wspólnocie parafialnej, by był dla niej dobrym pasterzem, tak jak jej patron, święty Stanisław. W homilii proboszcz parafii w Pogrzybowie podkreślał, że Bóg kocha każdego człowieka. – Ucisk czy prześladowanie, cierpienie, głód czy nagość i śmierć, nic nie jest w stanie nas odłączyć od miłości Pana Boga, bo Bóg jest miłością. Nie ma takiej sytuacji w twoim i moim życiu, która oderwała by nas od tej prawdy, że Bóg mnie kocha, że jestem kochany przez Boga Ojca – mówił ks. Łukasz. Wskazywał, że każdy człowiek w ostatnim czasie spotyka się z bólem i cierpieniem. Polecał, by to cierpienie przekłuwać w dobro. – Wiele cierpienia pojawiło się w naszym życiu w ostatnich miesiącach i latach. Również w tej parafii odejście naszych bliskich, waszych pasterzy, śmierć księdza proboszcza Krzysztofa. Ale on w dniu dziKs. Łukasz Kręczyński podczas homilii | fot. Jacek Ryczkiewicz konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
siejszy jest też tutaj pośród nas, bo Chrystus zmartwychwstał, pokonał wszelką śmierć. Chrystus również naszą śmierć przygniata swoją śmiercią. Wydobywa nas z naszych grzechów, naszych słabości. Dzisiaj jest dzień Bożego Miłosierdzia dla nas, dla tej parafii – mówił kapłan. Kapłan przypomniał, że św. Stanisław zginął od miecza, pozostawiając Kościół krakowski bez pasterza. Jednak śmierć Biskupa stała się początkiem jego posługi dla tej wspólnoty. – Mieczem króla został mu zabrany pasterz, ale miłość Boża, zauważcie, natychmiast zwróciła tego pasterza Kościołowi, właśnie jako Świętego, jako Męczennika, który teraz dopiero jest w stanie ten Kościół wspomagać, ratować z taką potencją, której nie miał żyjąc między nimi. Natomiast będąc świętym, męczennikiem, będąc zbawiony, pomaga już w inny sposób temu Kościołowi. Stanisław wstawia się teraz i ma moc działania, pośredniczenia przed Bogiem, wypraszania dla tego Kościoła niezwykłych darów, charyzmatów. Miłość Boga wraca to, co człowiek mu zabrał. Kościół-Matka, która go rodzi na nowo – podkreślił ks. Kręczyński. Ks. Łukasz w homilii przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który porównywał św. Wojciecha, także patrona Polski, do symbolu chrztu, natomiast św. Stanisława do symbolu bierzmowania. – Jan Paweł II mówił o św. Stanisławie, że w dziejach polskiego Kościoła Stanisław jest znakiem bierzmowania, czyli widzimy Kościół, który dojrzewał do wiary, dojrzał do wiary. Przez męczeństwo Stanisława widać jakość tego Kościoła, który rodzi już Męczennika. Święty Wojciech jest w dziejach Kościoła symbolem chrztu, początku wiary w chrześcijaństwie polskim, a Stanisław jest symbolem bierzmowania dojrzałego Kościoła. Tak Kościół dojrzał do tego by wydać Męczennika, rodzi Męczennika. Taka jest ta refleksja, być może zbyt zadziwiająca. Kościół rodzi do wiary, Kościół urodził Stanisława do męczeństwa – mówił kapłan. Wskazał również, że „Gaude mater Polonia” to hymn radości Polski, która jest „matką”, która rodzi takich świętych ludzi. Ks. Kręczyński zauważył, że tylko Bóg wie jaka jest jakość Kościoła we współczesnym świecie. Zachęcał do radykalizmu chrześcijańskiego w swojej wierze, który wymaga przynależności do Kościoła. – Do radykalizmu, który musi cię urodzić jest potrzebna Wspólnota, Kościół. Do radykalizmu chrześcijańskiego musi urodzić cię Kościół. Do wiary nie rodzisz się sam, do radykalizmu chrześcijańskiego nie rodzisz się sam. Musi cię urodzić Wspólnota. Pewne rzeczy, pewne fakty rodzą się w historii naszego życia. Pan Bóg nas wychowuje, dając nam Kościół, wspólnoty modlitewne, w których jesteśmy, we wspólnocie parafialnej. Nie daj się zwieść, nigdy nie dajmy się zwieść diabłu, bo diabeł, książę tego świata zwodzi nas, oślepia nas pozornym pięknem, pozornymi skarbami, a Bóg przez Stanisława mówi dzisiaj do nas, do współczesnego kościoła, do was, do tej parafii, trwaj przy twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
13
ciąg dalszy na str. 17
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Portrety świętych i błogosławionych z Wielkopolski (część 4) Zapraszamy do lektury niewielkiego cyklu o świętych i błogosławionych z naszej rodzimej Ziemi Wielkopolskiej. Niektórzy z nich są bardziej, inni mniej znani… ale łączyło ich jedno: wielka, mimo przeciwności miłość do Boga i pełna poświęcenia miłość do bliźniego.
Wielkopolski „Maksymilian Maria Kolbe”
Mało znanym błogosławionym z Wielkopolski jest misjonarz werbista – brat Grzegorz Bolesław Frąckowiak. Przyszedł na świat w dniu 18 lipca 1911 roku w Łowęcicach, niedaleko Jarocina, w parafii Cerekwica. Jego rodzicami byli Andrzej i Zofia z domu Płończak, prowadzący średniej wielkości gospodarstwo rolne. Sakrament chrztu przyjął w dniu 25 lipca wspomnianego roku w kościele parafialnym pw. św. Jakuba w Cerekwicy. Uczył się w szkole powszechnej (odpowiednik dzisiejszej podstawowej) w Wojciechowie, u Wandy Koczorowskiej (i to bardzo dobrze), gdyż nie chciał uczęszczać do miejscowej szkoły pruskiej. Już od dzieciństwa interesował się sprawami Bożymi, był również bardzo sumiennym ministrantem. Następnie naukę kontynuował w Niższym Seminarium Duchownym Misjonarzy Werbistów w Bruczkowie koło Borku Wielkopolskiego. Jednak braki ze szkoły powszechnej, a w szczególności uporczywe bóle głowy, spowodowały, że musiał zrezygnować z nauki w Seminarium i uprosił przełożonych, aby mógł być przynajmniej bratem zakonnym. W dniu 16 listopada 1929 roku wstąpił do postulatu misjonarzy werbistów, mieszczącym się w Domu Misyjnym św. Józefa w Górnej Grupie, a w dniu 8 września 1930 roku rozpoczął tam nowicjat. W tym samym dniu, po upływie dwóch lat, złożył swoje pierwsze śluby zakonne i przyjął imię: Grzegorz. Jako nowicjusz, cechował się wielką gorliwością, na jego twarzy zawsze gościł uśmiech, był gotowy do posługi innym: czy to przy furcie, czy w kuchni, czy też w zakrystii, gospodarstwie lub przy sprzątaniu domu, ale też do posługi ubogim. W przyklasztornej drukarni zdobył zawód introligatora, wykonując tę pracę sumiennie i z entuzjazmem. W dniu 8 września 1938 roku złożył wieczyste śluby zakonne. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, brat Grzegorz przebywał w klasztorze w Górnej Grupie, w którym to miejscu modlitwy i pracy gestapo utworzyło w uroczystość Chrystusa Króla, w 1939 roku, obóz zbiorczy dla okolicznego duchowieństwa. Mimo iż hitlerowcy pozwolili braciom werbistom odjechać, brat Grzegorz dobrowolnie został na miejscu, by pomagać internowanym. Gdy natomiast w dniu 5 lutego 1940 roku księży wywieziono do obozu koncentracyjnego w Stutthof (Sztutowo, na 14
wschód od Gdańska), misjonarz ten schronił się u swego brata, Zygmunta, w Poznaniu, gdzie przebywając nielegalnie (gdyż nie był w stanie uzyskać tam zameldowania), przez kilka miesięcy pracował jako cukiernik i pomagał w zakrystii kościoła pw. św. Marcina. Potem zmuszony był opuścić miasto. Udał się do swojego najstarszego brata, Wincentego, rolnika mieszkającego w Łowęcicach, gdzie otrzymał zameldowanie. W porozumieniu z pozostałymi księżmi uczył dwukrotnie w tygodniu dzieci katechizmu i przygotowywał je do Pierwszej Komunii świętej, jak również odwiedzał chorych i starszych parafian w Łowęcicach, Wojciechowie, Rusku, Goli i Cerekwicy. W gronie tych dzieci był też F. Pawlak, który między innymi tak wspominał brata Grzegorza w liście z dnia 18 lutego 1999 roku: „Był uśmiechnięty, pogodny i zrównoważony. Robił wrażenie człowieka b. uświęconego, bliższego Bogu niż ludziom. Każda lekcja [przygotowanie odbywało się w tajemnicy, stąd i określenie: lekcja] zaczynała się modlitwą. Po modlitwie było sprawdzanie zadanego materiału. Był przy tym bardzo wymagającym, ale równocześnie łagodnym. Mówił zawsze cicho. Nigdy nie unosił się gniewem, choć zdarzało się, że nie zawsze byliśmy przygotowani”. Po aresztowaniu w dniu 7 października 1941 roku na plebanii w Noskowie i wywiezieniu do obozu ojca Jana Giczela, werbisty, brat Grzegorz z wielką czcią przechowywał przez tydzień i strzegł Najświętszy Sakrament, dopóki nie rozdał wiernym wszystkich konsekrowanych Hostii, dla których to wiernych zorganizował adorację. Ochrzcił również kilkoro dzieci. Zaraz po aresztowaniu wspomnianego o. Giczela hitlerowcy dopuścili się profanacji: rozsypali konsekrowane Hostie na stole. Po odejściu gestapowców brat Grzegorz pieczołowicie zebrał Hostie i przeniósł do swojego mieszkania. Posługiwał zawsze z pobożnością i przejęciem. Mimo iż potem jako introligator dostał nakaz pracy w Jarocinie, dokąd codziennie udawał się rowerem, nie przerwał swego duszpasterzowania. Zaangażował się też, ale na bardzo krótko, w rozprowadzanie tajnej gazetki „Dla ciebie Polsko”, zetknąwszy się właśnie w Jarocinie z polskim „podziemiem”. Po roku od zaprzestania tej akcji (po upomnieniu przez jego noMAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
dokończenie ze str. 11
logiczna rozwija się i ubogaca, nieustannie jest na nowo oświecana działaniem Ducha Świętego. Nieprzyjaciółmi są raczej ci, którzy prawdy nie szukają, lekkomyślnie jej zaprzeczają, szukając jedynie potwierdzenia swojego zdania, niekiedy z lenistwa odsuwając od siebie możliwość własnego rozwoju i postępu własnej myśli. Kto natomiast może być przyjacielem Niepokalanej? Wiele jest rzeczy, które są Jej miłe: nasze nabożeństwa Majowe, różaniec, nowenny, kwiaty, pieśni… Dobrze jednak jest wejść w głąb. Nie, żeby to, co na zewnątrz było niepotrzebne, jest wręcz konieczne i bardzo piękne. Człowiek nie powinien żyć w rozdwojeniu… Ale co jest głębiej? Osobista relacja wobec Matki Bożej, którą Pan Jezus zechciał, poprzez testament z Krzyża, dać i nam za Matkę. Także ta relacja może mieć różne odcienie. Słyszałam o osobie, chyba nawet zakonnicy, która mówiła, że bardzo się przyjaźni z Matką Bożą, bo o cokolwiek Ją poprosi, zaraz otrzymuje. Maryja nigdy jej nie zawodzi. Cóż, pięknie, tylko chyba trochę mało. Maryja została nam dana nie po to, by pełnić naszą wolę, ale po to, by nam dać Jezusa. Ona nieustannie nam Go wskazuje, do Niego chce zaprowadzić, nauczyć przy Nim trwać, zawsze, nawet, jeśli jest to trwanie u stóp Krzyża, w bólu i we łzach… Tak, jak mówi jedno z wezwań Litanii Loretańskiej, konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
gdyż dzisiaj, to jest w środę 5 maja 1943 o godz. 61/4 [6.15] wieczorem jestem ścięty. Zmówcie, proszę, wieczny odpoczynek!!! jest godzina może 1, a o drugiej przyniesie nam ksiądz Pana Jezusa, a za 5 godzin już będę zimny, ale to nic, nie płaczcie, ale raczej módlcie się za moją duszę a dusze naszych kochanych. Pozdrowię tam kochanych […] od Was, Ojca, Zosię, Janka, Ignaca i wszystkich nam drogich i krewnych. Matce to nie wiem, czy macie donieść żem stracony czy też, że zmarłem, zróbcie, jak uważacie za lepsze. Od Antosiów list otrzymałem. Bóg zapłać, ale adresu nie mam, więc piszę do Was. Pozdrawiam Was wszystkich i czekam ma Was u Boga, ukochaną Matkę, Kazię, Franka, Andrzeja i żonę, Wicka i żonę, Feliksa i żonę, Zygmunta żonę i babcie, Antosia i żonę i wszystkie dzieci, Braci z Bruczkowa i tego w Poznaniu. Wszystkich krewnych i znajomych. Niech Wam Bóg błogosławi i bądźcie dobrymi katolikami. Dzieci chowajcie w bojaźni Bożej, abyście sąd Boży mieli lekki. Ten list Antosie niech czytają, to tu piszę do Wszystkich braci i bratowych. Proszę, przebaczcie mi wszystko. Żal mi starej ukochanej Matki. Zostańcie z Bogiem, do widzenia w niebie, co daj Bóg. Syn, Brat, Szwagier, Stryj Bolesław. Janek i Zosia w maju, Ignac 12 maja i ja w maju – piękny miesiąc Maryi. Moje habity po wojnie ojcom do Bruczkowa dać”. Błogosławiony brat Grzegorz patronuje dzisiaj braciom zakonnym i ojcom rodzin, ten, który, podobnie jak święty Maksymilian Maria Kolbe, oddał swe życie za bliźnich, ten, który na początku swej dojrzałej drogi duchowej napisał: „Świętym być, tego jedynie pragnę, o Jezu […]”. Justyna Sprutta
jest Przyczyną naszej radości, jednak owa radość nie ma płynąć z faktu, że wszystko się dzieje po naszej myśli. Ona pragnie nauczyć nas prawdziwej, głębokiej radości, doprowadzić do prawdziwego głębokiego pokoju, który nie jest pustką, lecz głębią miłości Bożej! Takiej radości nie zmąci żaden ból, choć życie i ból przynieść może. Jej pokój i wytrwałość w czekaniu, aż Pan Bóg wypowie ostatnie słowo ma być dla nas i oparciem, i przykładem… Zwyczajowo maj jest miesiącem szczególnej czci Najświętszej Maryi Panny, zaraz po świętach paschalnych Kościół stawia nam przed oczy Matkę Pana, by ugruntować naszą wiarę w zmartwychwstanie i miłość do Tego, który nas pierwszy i do końca umiłował. Nie straćmy tej okazji, niech nasze życie stanie się pełniejsze i prawdziwsze, pod opieką Niepokalanej! Poznajmy Maryję i umiłujmy Ją, jak tego pragnie Pan Jezus! Na koniec powtórzę za pewnym starszym zakonnikiem: Niechaj to będzie najpiękniejszy maj w Twoim życiu!
Bł. Jan Duns Szkot
wego spowiednika, ojca Pawła Kiczkę, również werbistę) rozpoczęły się aresztowania. Brat Grzegorz miał możliwość ucieczki, lecz w dniu 8 września 1942 roku udał się do ojca Kiczki, również werbisty (zapytał go, czy może wziąć całą „winę” na siebie, a uzyskał odpowiedź, że tak, o ile czuje się na siłach, gdyż wymaga to heroizmu), przystąpił do sakramentu pokuty i pojednania, przyjął Komunię świętą oraz postanowił, że całą winę za kolportaż „niedozwolonej” gazetki weźmie na siebie, aby dzięki temu ocalić przed zagładą ojców rodzin, prosząc też o to, by na niego składano obciążenia. Zdołał uratować wielu. W następnym dniu zaaresztowano brata Grzegorza uważanego przez hitlerowców, wiedzących o jego tajnym duszpasterstwie i okrutnie przezeń traktowanego w więzieniu, za znienawidzonego „klechę”: chociaż bito go, nie wydał nikogo, biorąc „wszystko” na siebie. Szczególnie dręczono go po odkryciu zaszytego w jego czapce dużego medalika – pamiątki ślubów zakonnych. Męczeńska droga brata Grzegorza wiodła przez Jarocin (gdzie znalazł się po aresztowaniu, konkretnie w więzieniu), Środę Wielkopolską, Fort VII w Poznaniu, Zwickau i zakończyła się w dniu 5 maja 1943 roku ścięciem gilotyną na dziedzińcu więzienia w Dreźnie. Tuż przed śmiercią, na pięć godzin przed nią, pisał w swoim pożegnalnym liście do matki i braci: „Moi ukochani! […]. Matko, Bracia, Bratowe, dzieci, krewni i znajomi. Ostatni raz w tym życiu marnym i na tym łez padole piszę Wam Moi kochani ten list. Gdy go otrzymacie, już mnie na tym świecie nie będzie,
Siostry Klaryski Kapucynki twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
15
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Co o Bogu i sprawach Bożych mówi fauna i flora (część 4) W chrześcijańskiej starożytności i średniowieczu w świecie roślin i zwierząt dostrzegano „żywe” symbole prawd o Bogu, dogmatach czy chrześcijańskiej moralności. Przyjrzymy się wybranym symbolom.
Roślinne symbole cnót Maryi
Maj uchodzi w rodzimej tradycji za miesiąc Maryi. Jest to także miesiąc obfitego kwitnięcia flory. Warto w związku z tym przyjrzeć się jej symbolice nawiązującej do cnót Matki Bożej. Jedną z takich cnót jest pokora. Ową u Maryi cnotę symbolizuje babka zwyczajna, ponieważ roślina ta najlepiej rozwija się w miejscach deptanych przez ludzi. Ponadto pokorę u Matki Bożej symbolizują: cyprys, fiołek, groch, ziarenko gorczycy i mirt. Cyprys, poza pokorą, wskazuje na Jej czystość, skromność, posłuszeństwo, miłość, miłosierdzie i wytrwałość. Co więcej, na cyprysowej desce z nazaretańskiego domu miano namalować pierwsze wizerunki Maryi. Jednakże najbardziej znaną rośliną symbolizującą pokorę Maryi oraz Jej skromność jest fiołek chylący się pokornie ku ziemi. Następująco zwraca się w VII stuleciu do Matki Bożej Ildefons z Toledo: „Fiołek jest kwiatkiem ozdobnym o barwie hiacyntu, cudownie pachnącym i pożytecznym w medycynie. Ów kwiat, o Pani, bardzo przystoi Twojej koronie, ponieważ Ty naśladujesz go w cnotach. Ty bowiem, święta Dziewico, jesteś Fiołkiem czystości, Fiołkiem skromności, Fiołkiem niewinności, Fiołkiem uzdrawiającym, Fiołkiem pachnącym, Fiołkiem słodyczy, Fiołkiem świętości. Barwa hiacyntu, podobna pogodnemu niebu, wskazuje na Twoją miłość wznoszącą się z ziemi ku niebu”. Ponadto w Maryi widzi się nie tylko fiołek pokory, ale też lilię czystości i różę miłości, przyrównując Ją do raju, ponieważ wydała Ona na świat Jezusa Chrystusa – znane z rajskiego ogrodu Drzewo Życia. Natomiast groch nie tylko jest symbolem pokory, ale i pozostałością po łzach 16
Matki Bożej. Legenda mówi, że kiedy w odległej przeszłości ludzie cierpieli z powodu wielkiego głodu będącego karą za grzechy, Maryja, wstawiając się za ludzkością, zaczęła płakać, a jej łzy, spadające na ziemię, przeobrażać w spożywany następnie groch. Istotną cnotą Matki Bożej jest również czystość. Symbolizuje ją, podobnie jak niewinność i dziewictwo, idealna biel lilii, ale też, wraz z dziewictwem, wierzba (najwybitniejszy przedstawiciel teologicznej myśli franciszkańskiej święty Bonawentura nazywa Maryję „zieloną wierzbą”) i mirra. Symbolem maryjnej czystości oraz niewinności i skromności jest także stokrotka, która obok fiołka widnieje na obrazie Ogród różany Stefana Lochnera z około 1440 roku, tudzież migdał, róża i biel kwiatu poziomki, natomiast o miłości jako cnocie Maryi mówi nam czerwony kolor jej owocu. Co więcej, według dawnej tradycji widziano w poziomce rajski pokarm zbawionych, w szczególności dusz zmarłych dzieci, które Maryja wiodła do raju na poziomki. Miłość i czystość, jako cnoty zdobiące Matkę Bożą, symbolizuje również róża, natomiast hiacynt jest symbolem Jej mądrości. Na piękno duchowe i fizyczne Maryi wskazuje palma. Wszystkie zaś cnoty u Matki Bożej symbolizuje na przykład pachnący goździk. Justyna Sprutta
MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021 dokończenie ze str. 12
Chrystusie, kochaj Chrystusa zmartwychwstałego, który umarł za Ciebie, który cię odkupił zbawił – podkreślał proboszcz z Pogrzybowa. Przekonywał zgromadzonych w świątyni do odwagi, by nie bać się kochać i wybaczać. – Najpiękniejszy dzień w życiu Świętego Stanisława Biskupa to był dzień jego konsekracji biskupiej? Jak myślisz jaki był to dzień? – pytał kapłan. – Dzień jego męczeństwa, jego śmierci, kiedy zamknął swoje oczy i zobaczył Chrystusa zmartwychwstałego. Najpiękniejszy dzień w twoim i moim życiu będzie ten, kiedy pewnego dnia zamkniemy nasze oczy fizyczne, otworzymy je i zobaczymy Chrystusa po
drugiej stronie. Wierzysz w to, wierzysz w życie wieczne, że Bóg cię kocha, że tęskni za tobą – podkreślał. Na zakończenie Eucharystii modlono się Litanią do św. Stanisława. Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem zaśpiewano „Boże, coś Polskę”. W uroczystości udział wzięły poczty sztandarowe oraz wierni zgromadzeni w świątyni i przed nią. Obecny był również Chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej. Z racji obostrzeń uroczystość odpustowa była transmitowana poprzez media społecznościowe naszej parafii. Jacek Ryczkiewicz
jak wiemy nie ma jeszcze listy białoruskiej katyńskiej. Ale w świetle wiedzy tej, którą już mamy, to wiemy, że zbrodni katyńskiej śmierć poniosło 33 duchownych różnych wyznań. 26 było wyznania rzymskokatolickiego, 1 grekokatolik, 3 prawosławnych, 2 ewangelików i jeden rabin – mówił dr Łukasz. Podkreślał, że kapelani byli wierni Bogu i Ojczyźnie aż do śmierci, a wśród nich był działający na terenie Ostrowa, Krotoszyna i Pleszewa ks. ppłk. Andrzej Niwa. –W ubiegłym roku nasze Stowarzyszenie postanowiło uhonorować, uczcić jego pamięć w Ostrowie. Po kilku rozmowach telefonicznych przyjechaliśmy tutaj do fary. Życzliwie przyjął nas, nieżyjący niestety już, ks. Krzysztof Nojman. Nie trzeba było długo przekonywać Księdza Kanonika, żeby uczcić pamięć ks. Niwy w tej świątyni. Wiemy, stało się tak, jak chciał Bóg, i dziś wierzymy, że ksiądz Andrzej razem z księdzem Krzysztofem błogosławią nam z okna Domu Ojca – mówił Prezes Stowarzyszenia. – Chciałbym w tym momencie podziękować księdzu śp. Krzysztofowi, że podjął naszą inicjatywę, dziękuję księżą wikariuszom, że wypełniają ten testament, który zostawił ksiądz Krzysztof. Dziękuję fundatorowi tablicy, nieobecnemu dzisiaj panu Janowi Niwie, członkowi rodziny. Dziękuję również panu Marianowi Szpunarowi, który wspierał inicjatywę od samego początku, który dzisiaj przyjechał z Rzeszowa i jest z nami i będzie tą tablicę odsłaniał – mówił. – Kiedy żegnaliśmy się z księdzem Nojmanem w kruchcie tej fary, powiedział do nas tak: „Panowie, miejsce, które wybraliśmy, jest dobre. W kaplicy Matki Bożej ciągle trwa modlitwa”. Były to mądre słowa, mądrego duchownego, gdyż jeżeli chcemy mówić o wyniesieniu na ołtarze księdza Andrzeja Niwy, modlitwa jest niezbędna. Ksiądz Andrzej jest jednym z kandydatów w procesie męczenników wschodu. Tu dziś z tego miejsca, proszę was drodzy Ostrowianie, kiedy będziecie wstępować z miasta w dzień na modlitwę, odmówcie „Zdrowaśkę” za wstawiennictwem księdza Andrzeja. O to was bardzo proszę – zakończył dr Łukasz Stefaniak konkatedra-ostrowwlkp.pl
facebook.com/konkatedra
Poświęcenie tablicy upamiętniającej ks. Niwę | fot. Jacek Ryczkiewicz
dokończenie ze str. 13
ze Stowarzyszenia Pamięci Kapelanów Katyńskich. Po Mszy św. złożone zostały kwiaty pod pomnikiem ks. kard. Ledóchowskiego. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych na czele z Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego Beatą Klimek, Przewodniczącym Rady Miejskiej Jarosławem Lisieckim oraz starostą ostrowskim Pawłem Rajskim.
Jacek Ryczkiewicz
ks. ppłk Andrzej Niwa
(1900-1940) kapelan WP i KOP
książka do nabycia w biurze parafialnym cena 30 zł
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
17
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
KOCHANE DZIECI Niedawno obchodziliśmy Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Pan Jezus chciał, aby pierwsza niedziela po Wielkanocy była Świętem Miłosierdzia Bożego. Zapewne często widujecie obraz Pana Jezusa Miłosiernego. Jest on obecny także w naszym kościele. Jak widzicie, z serca Pana Jezusa wychodzą dwa promienie. Czy wiecie co one oznaczają? Pokolorujcie obraz Pana Jezusa Miłosiernego. Pod spodem, w tabelce znajdują się literki. Pokolorujcie co drugą, zaczynając od pierwszej (J) i odczytajcie napis. Pomyślcie, czy staracie się kierować tymi słowami. Z Miłosierdziem Bożym bardzo mocno związana jest również Koronka do Miłosierdzia Bożego. W drugim zadaniu macie do uzupełnienia teksty tej modlitwy.
Ojcze ...................................., ofiaruję .............Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego ........................Twojego, a Pana naszego ...................................Chrystusa, na ................................ za ...................................nasze i całego świata. Dla ....................... bolesnej męki, miej ................................................... dla ............. i .............................. świata. Anna Kierzek
18
MAJ 2021
Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 4/2021
Odeszli do Wieczności... Jurek Maria Owczarek Lucyna Jędrzejak Franciszek Karolewski Grzegorz Jabczyński Grzegorz siostra Zabrocka Monika Artmańska Natalia Grzela Damian Bogaczyk Helena Jarosz Aleksandra Galewska Krystyna Kaźmierczak Józef
Sobczak Anna Roszczak Wiktoria Łąkowska Regina ks. Nojman Krzysztof Wange Tadeusz Urbaniak Lidia Szymańska Janina Gruszka Andrzej Szewczyk Władysław Jakubek Janina Sokołowski Jacek Basiński Roman
Kasprzak Mirosława Skotarska Elżbieta Kraska Danuta Mazurek Jerzy Niemczyk Eugeniusz Roszczak Piotr Roszczak Józef Matschi Joanna Modrzejewska Kazimiera Bojarin Wioletta Frąszczak Wiesława Kurzawska Teresa
Sakrament chrztu przyjęli... Pastuszak Lena Maria Morawska Emilia Maria Artmański Jakub Szymon Tarnówka Oliwia Maria Kluczyk Filip
Hauschild Igor Kraszkiewicz Zuzanna Barbara Nadstawek Piotr Sobczak Aleksander
Sakramentalny związek małżeński zawarli...
Kurcz Artur – Pluta Mariola Frankiewicz Roman – Roguszna Adriana POZYCJE KSIĄŻKOWE, KTÓRE WARTO MIEĆ W DOMOWEJ BIBLIOTECZCE Wyjątkowy album fotograficzny
„Niezłomni Kościoła XX wieku”
„Ostrowskie Misteria Męki Pańskiej 2014-2020”
Ostrowskie wspomnienie kard. Wyszyńskiego – Prymasa Polski i kard. Wojtyły – papieża Jana Pawła II
do nabycia w biurze parafialnym
do nabycia w biurze parafialnym cena 50 zł
- poniedziałek w godz. 9.00-12.00 - wtorek w godz. 9.00-12.00, 16.00-18.00 - środa w godz. 9.00-12.00 - czwartek w godz. 9.00-12.00 - piątek w godz. 9.00-12.00, 17.00-18.00 - sobota w godz. 9.00-10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00-12.00 (w I-sze soboty m-ca biuro parafialne dla narzeczonych nieczynne)
PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)
konkatedra-ostrowwlkp.pl
Msze Święte W niedzielę: • Konkatedra: 7.00, 8.15, 9.30, 10.45 (z udziałem dzieci), 12.00, 13.15 (z wyjątkiem wakacji i Wielkiego Postu), 18.00 (z udziałem młodzieży), 20.30. • s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 8.00 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 8.00
• s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna: 6.30 • s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora: 7.00
skanuj telefonem!
BIURO PARAFIALNE
cena 30 zł
W soboty: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 18.30.
Od poniedziałku do piątku: • Konkatedra: 7.00, 8.00, 17.30 (z wyjątkiem stycznia i wakacji), 18.30.
konkatedra-ostrowwlkp.pl
NUMER KONTA PARAFIALNEGO SANTANDER BANK POLSKA: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496
Zespół Redakcyjny: ks. Marcin Kierzek (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Justyna Sprutta, Ewa Kotowska-Rasiak, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz i inni. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.
Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów.
facebook.com/konkatedra
Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego
twitter.com/konkatedra
youtube.com/konkatedraow
19
bł. brat Grzegorz Frąckowiak