Page 1

Nr 7/2015 (214) LISTOPAD

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

II Ostrowski Marsz Świętych


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Z życia parafii... - Na cmentarzu przy ul. Limanowskiego została wyłożona kostką brukową jedna ze ścieżek (500 m2).

NOWE GODZINY OTWARCIA

- 25 listopada podczas każdej Mszy św. miała miejsce proBIURA PARAFIALNEGO: mocja Światowych Dni Młodzieży. Młodzież wraz z kapłanami zachęcała do spotkania z Papieżem w Krakowie - poniedziałek w godz. 9.00 - 12.00 w 2016 r. - wtorek w godz. 9.00 - 12.00, 16.00 - 18.00 - Dziękujemy Dzieciom i ich Rodzicom za udział w nabożeństwach różańcowych, które gromadziły codziennie ok. - środa w godz. 9.00 - 12.00 100 dzieci. - czwartek w godz. 9.00 - 12.00

- 24 października w Konkatedrze ks. Biskup Edward Ja- - piątek w godz. 9.00 - 12.00, 18.00 - 20.00 niak odprawił uroczystą Mszę św. w intencji absolwentów, pracowników i uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych - - sobota w godz. 9.00 - 10.00 więcej na str. 14. - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00 - 12.00 - 31 października z kościoła św. Antoniego do Konkatedry przeszedł II Ostrowski Marsz Świętych - więcej na str. 15.

W najbliższym czasie...

- Spotkanie chóru św. Grzegorza w każdy poniedziałek i piątek o godz. 18.30 w sali Domu Katolickiego. Zapraszamy chętne osoby, które chcą chwalić Boga poprzez śpiew.

- Różaniec Fatimski, 13 listopada po Mszy św. wieczornej.

- Spotkanie wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w każdy poniedziałek o godz. 19.00.

- Spotkanie kręgu biblijnego w piątek, 20 listopada o godz. 18.30. Msza św., a po niej adoracja z rozważaniem Słowa Bożego w Domu Katolickim.

- Spotkanie dla ministrantów i chłopców pragnących służyć przy Ołtarzu Pańskim w sobotę, 14 i 28 listopa- Spotkania formacyjne dla młodzieżowej grupy mo- da o godz. 12.00 w salce Domu Katolickiego. dlitewnej w każdy piątek po wieczornej Mszy św. - Spotkanie Bractwa Więziennego w poniedziałek, 16 w Domu Katolickim. listopada o godz. 19.30 w Domu Katolickim.

- Msza św. dla Wspólnoty Krwi Chrystusa w pierwsze czwartki miesiąca o godz. 18.30, natomiast spotkania w każdy wtorek o godz. 10.00 w Domu Katolickim.

- Msza św. i spotkanie dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin, wspólnoty „Wiara-Światło” w sobotę, - Msza św. i spotkanie dla członków Straży Honoro- 21 listopada o godz. 15.00 w sali Domu Katolickiego. wej NSPJ i chętnych osób pragnących wstąpić w sze- W spotkaniu weźmie udział zaproszony gość z Zieloregi Arcybractwa - w pierwsze piątki miesiąca o godz. nej Góry. 8.00. - Promocja Światowych Dni Młodzieży w niedzielę,

- Spotkanie młodzieżowego zespołu muzycznego 22 listopada o godz. 18.00. Po Mszy św. spotkanie dla w soboty o godz. 11.00 w Domu Katolickim. wyjeżdżających na Światowe Dni Młodzieży. - Spotkanie Oazy Miłości Dwu Serc Jezusa i Maryi - Spotkanie dla członków i chętnych osób pragnących w poniedziałek, 9 listopada o godz. 17.00 w Domu wstąpić do Wspólnoty Apostolatu Maryjnego CudowKatolickim. nego Medalika we wtorek, 24 listopada o godz. 17.00. - Spotkanie Wieczernika Dusz Najmniejszych w zako- Po spotkaniu Msza św. o godz. 18.30. nie Sióstr Klarysek w poniedziałek, 9 listopada o godz. 19.00.

- Msza św. odpustowa ku czci św. Andrzeja Ap. w sobotę, 28 listopada o godz. 18.30.

- Msza św. w intencji Ojczyzny i naszego Miasta we - 29 listopada, I niedziela Adwentu, Nowego Roku Liwtorek, 11 listopada o godz. 10.00. turgicznego. 2

LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Kromka słowa Rozważania Ewangelii z Mszy św. na 4 kolejne niedziele 8.11.2015 - XXXII Niedziela Zwykła Ewangelia – Mk 12, 38-44 „Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich. Całe swe utrzymanie”

sze życie lepszym, szczęśliwszym, a nam tak ciężko czasem przyznać się do Niego przed innymi ludźmi. Żyjemy w czasach, w których chodzenie do Kościoła, czy wiara w Boga, mogą być wyśmiewane. Ale nie Uboga wdowa, która wrzuca do skarbony całe swoje znaczy to, że mamy „chować głowę w piasek” i zdrautrzymanie jest symbolem człowieka, który powierza dzać Jezusa. On chce, abyśmy innym ludziom o Nim swój los całkowicie Bogu. Wielu bogaczy wrzucało mówili. Nie mamy się Kogo wstydzić. To, że jakiś człowiele, ale nie wszystko co mieli. Chcieli zachować coś wiek nie rozumie jak wielkie rzeczy dzieją się podczas dla siebie, na wszelki wypadek. Jakże często i w na- Mszy św., nie oznacza, że mamy dać tej osobie to wyszym życiu kierujemy się tą samą zasadą. Niby ufamy śmiać. Musimy stawać w obronie Jezusa, On prawdziBogu, że On jest dla nas dobry i się o nas zatroszczy, wie na nas liczy. a tak naprawdę w wielu sytuacjach liczymy tylko na 29.11.2015 – I niedziela Adwentu własne siły, nawet nie myśląc o tym, że nasz Ojciec Ewangelia – Łk 21, 25-28. 34-36 w niebie może nam pomóc. Wiele kwestii uważamy „Uważajcie na siebie, żeby ten dzień nie przypadł na tylko za ludzkie, zapominając, że Bóg ma wpływ na was znienacka, jak potrzask” wszystko, co dzieje się w naszym życiu. Prośmy Go Po raz kolejny rozpoczynamy Adwent. W sklepach możezatem o radę i pomoc w każdej sprawie. On zawsze my już oglądać świąteczne wystawy, choinki, bombki czy nam odpowie. światełka. Adwent to – rzecz jasna – czas oczekiwania na 15.11.2015 – XXXIII Niedziela Zwykła Ewangelia – Łk 18, 35-43 „Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych” Jakże bardzo każdy z nas chciałby znaleźć się w gronie wybranych do wejścia do nieba. Lecz ten fakt, wydaje się nam bardzo odległy i niesamowicie trudny do osiągnięcia. Nic bardziej mylnego. Święci są pośród nas. Osoba, która chce być święta, w życiu stara się iść za Chrystusem, czyli kierować się w swoim postępowaniu Jego słowami i miłością do drugiego człowieka. I choć czasem może nam nie wychodzić, możemy się potykać, to zawsze wtedy możemy powrócić do naszego Pana przez spowiedź. I znowu zaczynać wszystko od nowa, z „nową kartą”. Świętość jest do osiągnięcia! Bycie wybranym jest do osiągnięcia! 22.11.2015 – Uroczystość Chrystusa Króla (XXXIV niedziela) Ewangelia – J 18, 33-37 „Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie”

święta Bożego Narodzenia, ale nie tylko. Jest to także czas przypomnienia sobie o tym, na co wszyscy jako chrześcijanie czekamy najbardziej – na powtórne przyjście Chrystusa na ziemię. W początkach Kościoła, po każdej odprawionej Mszy św., wierni wychodzili przed świątynię i wypatrywali, czy Chrystus już czasem nie nadchodzi. Przez dwa tysiące lat istnienia naszego Kościoła, ten zwyczaj wygasł, bowiem widzimy, że perspektywa ponownego przyjścia Jezusa jest daleka. Często słyszymy o datach końca świata, które wyznaczył jakiś człowiek i nagle cały świat zaczyna się obawiać danego dnia, w którym ma to rzekomo nastąpić. Nic bardziej mylnego. Ten dzień nadejdzie, ale kiedy- to wie tylko Bóg. Chrystus powróci znowu na ziemię – to pewne, gdyż sam to zapowiedział. Wtedy nastąpi koniec i nie będzie już czasu, aby się poprawić. Doceńmy więc to, że przychodzi On do nas każdego dnia we własnej osobie – na ołtarzu i daje nam jeszcze czas na to, aby naprawić wszystko to, co złe. Czy wierzysz prawdziwie w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie?

Dzisiejsza Ewangelia jest trudna. Nie w sensie zrozumienia o co w niej chodzi, ale w konieczności przyznania się do winy. Bo i my czasem wydajemy, czy zdradzamy Jezusa. On przychodzi do nas z ołtarza w kawałku chleba, aby nas uzdrawiać, aby czynić nawww.konkatedra-ostrowwlkp.pl

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Pod skrzydłami Anioła Stróża Rozmowa z ks. Jakubem Rachwalskim, wikariuszem Konkatedry. Księże Jakubie proszę się przedstawić… Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Mam na imię Jakub o czym nasi parafianie już wiedzą. Pochodzę z Krotoszyna, z Parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Urodziłem się w roku 1990 w Krotoszynie. I to właśnie tam się wychowałem i dorastałem. Mogę jakby powtórzyć słowa świętego już Jana Pawła II – „Tu w tym mieście Krotoszynie wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, (…), i kapłaństwo się zaczęło”. To właśnie w tym mieście uczyłem się czytać, liczyć, zdałem maturę, a przede wszystkim nauczyłem się modlić. W tym roku przyjął Ksiądz Święcenia Kapłańskie z rąk Biskupa Kaliskiego Edwarda Janiaka. Proszę opowiedzieć o swoim powołaniu… Myśl o byciu księdzem pojawiła się krótko po tym jak wstąpiłem do grona ministrantów. Miałem wtedy hmm 10 lat. Wydaje mi się, że wielu ministrantów się z tym spotyka, że gdzieś w ich głowach przewija się ta myśl. Ale tak szybko jak się pojawiła tak też szybko uciekła. Kolejny moment, kiedy Pan Bóg dawał o sobie znać to druga klasa gimnazjum. I podobnie jak wcześniej, szybko o tym zapomniałem. Kiedy zacząłem myśleć o powołaniu, ale już tak poważnie, byłem w klasie maturalnej. Wtedy nie zapominałem o powołaniu, ale starałem się je odrzucić. Nie chciałem tego zaakceptować… Później były matury i czas składania dokumentów na studia. Żeby zapomnieć o powołaniu, postanowiłem wyjechać do pracy do Poznania i tam studiować. Jak się później okazało, nie pojechałem do Poznania tylko do Kalisza, i nie studiowałem logistyki a teologię. Pan Bóg cały czas działał i udało Mu się hehe... 4

Komu, po Panu Bogu, zawdzięcza Ksiądz najwięcej w drodze ku kapłaństwu? Jest wiele osób, które miały wpływ na moje powołanie. Przede wszystkim muszę tu wspomnieć o moich rodzicach. To oni nauczyli mnie wszystkiego. Przez cały ten czas, kiedy rozwijało się powołanie, odczuwałem wsparcie z ich strony. Jednak nigdy nie byłem zmuszany do podjęcia takiej czy innej decyzji. Miał być to mój wybór i myślę, że właśnie tak się stało. Kolejną osobą, której wiele zawdzięczam to moja babcia. Pamiętam jak w dzieciństwie razem z bratem i babcią wspólnie śpiewaliśmy Apel Jasnogórski. Myślę, że już wtedy Matka Boża zaczynała działać w moim życiu, by w końcu doprowadzić mnie do Jej Syna. Kiedy młody człowiek stara się odpowiedzieć na powołanie, potrzebuje kontaktu z innymi kapłanami. Było ich kilku… ks. Bogdan Tyc, który był moim katechetą w szkole średniej, ks. Przemysław Hęciak czy też ks. Adam Gmerek. Droga do kapłaństwa nie obejmuje czasu tylko przed podjęciem decyzji o wstąpieniu do seminarium. To także czas, kiedy człowiek już się w nim znajduje. Tu chciałbym wspomnieć rok moich praktyk diakońskich, a w sposób szczególny księdza Proboszcza Krzysztofa, który również był moim proboszczem w Parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej. Mogłem się tam wiele nauczyć i myślę, że tu również będę miał do tego wiele okazji. Proszę opowiedzieć o latach spędzonych w seminarium… Seminarium to szczególny czas. Myślę, że każde napisane przeze mnie słowo nie wyrazi tego co można tam przeżyć. LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Wiele radości, spotkań i doświadczeń, ale to także czas, kiedy młody człowiek patrzy na swoje życie z trochę innej perspektywy. Seminarium to przede wszystkim czas umacniania swojego powołania, ale często jest to czas rozeznawania. To właśnie tam człowiek podejmuje decyzje na całe życie. Seminarium - to także miejsce, w którym często dochodzi do duchowej walki. Bo dziś człowiek raczej stara się odrzucić powołanie niż je przyjąć. Jaki był temat Księdza pracy magisterskiej, pod czyim kierunkiem została napisana i dlaczego wybrał Ksiądz takie zagadnienie? Pracę magisterską napisałem z liturgiki. „Kościół domem Słowa Bożego w świetle adhortacji Verbum Domini Benedykta XVI”. Taki jest temat mojej pracy. Dlaczego? Po pierwsze. Liturgia zawsze była dla mnie czymś ważnym, dlatego wybrałem właśnie takie seminarium naukowe pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Dariusza Kwiatkowskiego. Po drugie, Słowo Boże w czasach, w których żyjemy często jest wypierane przez różne reklamy, obrazy itp. Nawet w kościołach czy parafiach Słowo Boże nie zawsze zajmuje odpowiednie miejsce. Myślę, że przez moją pracę, trud pisania choć po części przyczynił się do tego, by wszystko wróciło na swoje miejsce. Jakie hasło zamieścił Ksiądz na obrazku prymicyjnym i dlaczego? Czy miłujesz mnie więcej aniżeli ci? Takie jest hasło na moim obrazku prymicyjnym. Dlaczego takie, ponieważ każdego dnia mamy dawać odpowiedź na to pytanie, które Jezus kieruje nie tylko do św. Piotra, ale do każdego z nas. Jak Ksiądz wspomina dzień Święceń Kapłańskich i swoją pierwszą Mszę św.? Przyznam szczerze, że wiele z tego nie pamiętam. Nie dlatego, że to nic dla mnie nie znaczyło. Wręcz przeciwnie. Stres, trema i emocje, jakie towarzyszyły temu wydarzeniu, zrobiły swoje. Z dnia święceń najbardziej pamiętam trzy rzeczy. Pierwsza z nich to litania do świętych, dalej, moment, kiedy pierwszy raz mogłem odprawić mszę z biskupem, a trzecie to zapach oleju, którym każdy z neoprezbiterów został namaszczony. Natomiast w dniu prymicji najbardziej przeżywałem błogosławieństwo udzielane przez rodziców, moment, kiedy podnosiłem Ciało i Krew Pana Jezusa, www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

a także moment podziękowań, kiedy wyrażałem swoją wdzięczność za dar powołania, szczególnie babci, której nie było dane doczekać tego dnia. Konkatedra to pierwsza parafia, jakie emocje towarzyszyły Księdzu w dniu otrzymania od Księdza Biskupa dekretu kierującego na tę parafię? Każdy z neoprezbiterów czekał na ten moment. Na początku pojawiła się radość, bo Ostrów był już mi znany. Z drugiej strony pojawiła się obawa przed tymi wszystkimi zadaniami, które miałem spotkać w największej z ostrowskich parafii. Proszę powiedzieć jak wygląda posługa w największej ostrowskiej parafii? Jest tu wiele zadań i obowiązków, każdego dnia pojawiają się nowe. Nie ma czasu na nudę! Jakimi grupami duszpasterskimi Ksiądz będzie się zajmował? Grupy, które zostały mi powierzone to przede wszystkim ministranci i dzieci, a także Apostolat Maryjny Cudownego Medalika. 5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Czy uczy Ksiądz katechezy w szkole? Jeżeli tak to proszę opowiedzieć jak pracuje się z młodzieżą w obecnych czasach? Uczę w I Liceum Ogólnokształcącym im. ks. J. Kompałły i W. Lipskiego w Ostrowie Wielkopolskim. Rola nauczyciela w szkole to bardzo ciekawe doświadczenie. Przez przebywanie wśród uczniów, człowiek poznaje problemy, z jakimi musi się zmagać dzisiejsza młodzież. Myślę, że nie można mówić, że młodzież jest zła. Raczej środowiska, w których młodzież przebywa, są często „do poprawki”. Czy Ksiądz powinien być „od wszystkiego”, czy powinien w czymś wyspecjalizować się? W co Ksiądz chciałby najbardziej zaangażować się? Słowa jednej z piosenek o tematyce religijnej, jaką często śpiewają dzieci brzmią: „Bo Pan Jezus w piłkę grał oj tak, tak…”. Te proste słowa ukazują, jakie było życie Boga – człowieka. Przede wszystkim było ono normalne. Dlatego my w sposób szczególny musimy brać przykład z Jezusa. Jeśli ksiądz będzie od wszystkiego, to tak naprawdę będzie do niczego. Tym, w czym kapłan ma się wyspecjalizować jest miłość, ale nie taka zwyczajna. Ma to być miłość Jezusa.

dzinie? Czy po Synodzie Rodziny, który odbył się w Rzymie, jakieś działania będą prowadzone w naszej parafii? To temat, który jest aktualny każdego dnia. Myślę, że kryzys, o którym się mówi jest w pewnym stopniu wykreowany przez media, które starają się uderzyć w normalną rodzinę. Dziś modne stają się związki partnerskie, a nie prawdziwe, kochające się rodziny. Co mamy zrobić? Złożyć te bezradnie rozłożone ręce i przedstawić te problemy Panu Bogu. W końcu musimy zacząć działać, to znaczy, musimy się więcej modlić w tej intencji. Jaka jest Księdza ulubiona modlitwa? Bez dwóch zdań to Modlitwa do Anioła Stróża. Dlaczego akurat ta? Wystarczy spojrzeć na datę moich urodzin. Anioł Stróż towarzyszy mi od pierwszych chwil życia. Kiedy rozpoczynam każdy kolejny dzień, proszę o siły tego szczególnego patrona.

Proszę opowiedzieć o swoich zainteresowaniach i pasjach… Moim głównym zainteresowaniem jest przede wszystkim wędkarstwo i motoryzacja. Tego pierwszego nauczył mnie mój chrzestny, za co jestem mu bardzo wdzięczny. W ostatnich latach dużo mówi się o kryzysie rodzi- Ten sport pomaga w wielu rzeczach. Można się wyciszyć ny. Co należy zrobić, aby przywrócić godność ro- i przemyśleć wiele spraw. Rozmawiała: Ewa Kotowska-Rasiak

6

LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Kim był św. Wincenty a Paulo (część 2)

Rok 1605 r. zapowiadał się pomyślnie dla Wincentego. Jego zakład wychowawczy zdobywał popularność, dochody wystarczały na skromne utrzymanie i na częściowe spłaty długów. Pewna kobieta z Tuluzy, biorąc pod uwagę popularność ks. Wincentego zapisała mu w testamencie cały swój majątek. Za radą przyjaciół sprzedał meble i parcelę, ponieważ dłużnik zamieszkał w Marsylii, wybrał się do niego po odbiór należności. Droga morska była krótsza i tańsza, wracał tą drogą. Niestety, na statek napadli korsarze, rabując przewożone towary a pasażerów uprowadzono i sprzedano na targach niewolników. Ks. Wincentego kupił pewien rybak, lecz ksiądz cierpiał na morską chorobę, wobec tego odsprzedał go lekarzowi – muzułmaninowi, który za przejście ks. Wincentego na muzułmanizm obiecał mu cały majątek i przekazanie tajemnic leczenia ludzi. Po dość szybkiej śmierci alchemika kolejnym właścicielem Wincentego został franciszkanin Wilhelm Gautier, który właśnie w niewoli, aby odzyskać wolność, odstąpił od wiary chrześcijańskiej i przyjął islam. Prowadził gospodarstwo w górach wraz z trzema żonami. Wincenty pracował ciężko na roli. Wieczorem wracał zmęczony, ale pełen nadziei, że Maryja wyzwoli go wkrótce z niewoli. Spotkanie z ks. Wincentym zaowocowało nawróceniem. „Odstępca” od wiary zapragnął powrócić do Francji oraz do Kościoła katolickiego. Ucieczka nastąpiła w czerwcu 1607 r. 2 lata spędzone w niewoli nie były stracone dla Ks. Wincentego. Pozyskał dla wiary swego właściciela, poznał cierpienia i moralną nędzę chrześcijańskich niewolników, a po latach zajął się ich losem, wysyłając do Tunisu misjonarzy. Uciekinierzy dotarli do Awinionu. Po powrocie z niewoli Wincenty w 1607 r. przybył do Rzymu. Uczył się tutaj języka włoskiego i miał możliwość zapoznania się z działalnością bractw miłosierdzia przy szpitalach i rzymskich parafiach. Wykorzystał tę wiedzę, zakładając własne instytucje dobroczynne. Kolejnym miejscem Wincentego był Paryż. Tutaj przeżywa bardzo przykre zdarzenie. W 1608 r. pozostawał bez pracy i potrzebnych do życia środków. Szukając taniego mieszkania, spotkał sędziego, który pochodził z jego rodzinnych stron. Razem wynajęli pokój. Wincenty zachorował i dlatego został w mieszkaniu, www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

oczekując na zamówione lekarstwa. Tymczasem chłopiec, który dostarczył lekarstwa wykorzystał nieuwagę chorego i niepostrzeżenie ukradł z szafy sędziego sakiewkę. Kiedy współlokator powrócił do domu, odkrył brak pieniędzy, posądził Wincentego o ich kradzież i nazwał złodziejem i kazał mu się wyprowadzić, a znajomym opowiadał, co go spotkało. Ks. Wincenty powoływał się na Boga, który zna prawdę i przenika ludzkie serca, ale sędzia nie dał temu wiary. Dopiero po sześciu latach, prawda wyszła na jaw, kiedy w Bordeaux uwięziono mężczyznę za popełnione przestępstwo, a podczas przesłuchania przyznał się on także, że ukradł w Paryżu pieniądze. Powiadomiony o tym sędzia - przeprosił listownie księdza, zobowiązując się do przyjazdu do Paryża, by na klęczkach prosić o przebaczenie. Materialna sytuacja ks. Wincentego poprawiła się dopiero w 1610 roku, kiedy ksiądz został wybrany kapelanem królowej Małgorzaty de Valais i zamieszkał na jej dworze. W tym czasie księdza o nazwisku Piotr de Berulle odznaczającego się cnotami i wiedzą teologiczną. Różni księża garnęli się do niego, poszukując porad i umocnienia w służbie kapłańskiej. Jak widzimy ks. Wincenty przechodził w swoim życiu wiele trudnych sytuacji. W wyniku tego stał się bardzo wrażliwy na ludzkie nieszczęścia i trudy życiowe. W związku z tym doszedł do wniosku, że Bóg oczekuje od niego, aby w miarę swoich możliwości zająć się tymi, którzy najbardziej potrzebują pomocy. W jednej z sierpniowych niedziel, w 1617 roku przed Mszą św. powiadomiono Wincentego, iż w niedalekiej okolicy zachorowała ciężko cała rodzina, która nie ma środków do życia. Głosząc kazanie, zachęcił parafian, aby otworzyli swoje serca do tych biednych wieśniaków i pośpieszyli im z pomocą. Słuchacze odpowiedzieli na apel księdza bardzo hojnie. Kiedy wieczorem ksiądz przyszedł do tej rodziny, aby udzielić im sakramentów stwierdził, że Bóg dotknął serc słuchaczy. Jednak taka duża ilość artykułów spożywczych może ulec zepsuciu (w przyszłości formę tej pomocy należy zmienić). Kilka dni później rozpoczął poszukiwanie pań, które mogłyby na zmianę nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują. Tak powstało pierwsze wincentyńskie BRACTWO MIŁOSIERDZIA.

Jerzy Grzegorski

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj Co to oznacza? W tych słowach zawiera się wszystko, co nam jest potrzebne do życia, do pracy, do różnych przedsięwzięć, które podejmujemy. Od rzeczy drobnych aż po te duże. Od gumki na sprawdzianie po nowe buty, samochód i po posiadanie sieci sklepów handlowych. Wszystko to jest naszym chlebem powszednim, jeżeli tego faktycznie potrzebujemy. To zależy od sytuacji życiowej, w której teraz się znajdujemy. Chlebem powszednim jest to, co jest praktycznie niezbędne byśmy prawidłowo funkcjonowali. Jeżeli pracujesz, jako przedstawiciel handlowy i potrzebujesz ładnego garnituru, skrojonego na miarę to tym jest twój chleb powszedni. I nie ma co marginalizować takiej potrzeby, bo jest to ważne. Może to być duży wydatek dla Ciebie, bo zawsze można pójść na bazar i kupić sobie garnitur tańszy pięciokrotnie, ale nie będzie to tym samym. Bo już nie będzie leżał jak należy i nie będzie tej samej prezencji. Jednak ważne jest, byśmy nasze pragnienia poprzez Boga Najwyższego realizowali. Byśmy kupili sobie ten garnitur mówiąc, Boże... jeśli możesz, to pomóż mi się zebrać w sobie i go kupić, pomóż mi znaleźć środki finansowe na ten strój. Czasem jest nam szkoda wydać odłożone pieniądze na coś, czego potrzebujemy, np. jakiś architekt do pracy potrzebuje specjalistycznych ołówków. Ma trochę odłożone na koncie, ale szkoda mu wydać oszczędności na ołówki, bo będzie mógł za to żyć przez dwa miesiące. Niech się ten architekt zwróci do Boga, by mu pomógł, by się działa Jego wola, niech pomoże mu zdobyć te ołówki. Bóg będzie działał. Albo dołoży pieniędzy temu architektowi, albo będzie przemieniał jego serce tak, by ten nie żałował oszczędności, by sobie to kupił, bo Bóg mu pokaże, że go stać na to, jak będzie miał trochę mniej pieniędzy na koncie to nic takiego się nie stanie. Czasem czegoś możesz potrzebować, ale nie masz na to pieniędzy. Wiedz, że Bóg nie chce Cię samym pozostawić i chce dawać Ci to, czego potrzebujesz. 8

Ale proś Go. On chce, byśmy kołatali, On chce, byśmy szukali, byśmy się domagali, byśmy się dobijali i prosili! Jeżeli nie będziesz kołatał, to drzwi nie zostaną otwarte i nie wejdziesz. Jeżeli nie będziesz prosił, to nie otrzymasz. Jeżeli nie będziesz szukał, to nie znajdziesz. Ważna jest nasza inicjatywa. Ważne jest później nasze zaufanie, że ten Wszechmogący Bóg może to zrobić, ale On wie, co dla nas jest lepsze, bo wszystko wie i prośmy, by nam pomógł jak najlepiej dla nas. Czasem rzecz, której potrzebujesz jest na wyciągnięcie Twojej ręki, ale nie chce Ci się po nią sięgnąć. I tu mówię, niech ci się zechce i sięgnij. Poprawisz dużo bardziej posługę, którą pełnisz dla ludzi (czy jesteś lekarzem i potrzebujesz stetoskopu, czy jesteś mechanikiem i potrzebujesz nowego klucza), sam będziesz bardziej zadowolony. Jeżeli możesz to wziąć, to to weź. Inni nie mogą tak łatwo, a walczą i też otrzymują. Bóg o nas zadba. On sam mówi, że wszystkie włosy na głowie mamy policzone, że nie martwmy się o codzienne rzeczy, a to, czego potrzebujemy, to sobie fundujmy. Patrzmy na ptaki, które o nic się nie martwią i je w tym naśladujmy, pamiętając, że jesteśmy od nich ważniejsi, a skoro Ojciec dba o nie, to czy nie bardziej będzie dbał o nas. Nie chodzi o to, byśmy ślepo działali, byśmy stwierdzili, jakoś to będzie i wydali wszystkie oszczędności, np.: na mieszkanie w apartamencie za 20 tysięcy na miesiąc, bo zawsze o tym marzyliśmy, albo byśmy kupili droższy samochód niż nas na to stać, bo zawsze tego pragnęliśmy. Potrzebna jest rozwaga i kontakt z wszystkomogącym Bogiem. Właśnie to jest kluczowe, by wsłuchać się w to, co On do nas mówi. A nie mówi on wprost (choć nieraz też), a poprzez różne wydarzenia życiowe, poprzez spotkanie z kolegą, który Ci doradzi, poprzez zmianę pogody, poprzez to, że Ci telefon „padnie” i zmieni Ci się porządek dnia, poprzez to, że samochód Ci „nawali” i nie dojedziesz tam, gdzie miałeś dojechać, ale holowany zobaczysz, gdzieś na wystawie z rzeczami LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

używanymi właśnie taki garnitur, jaki Ci się podoba. Idziesz tam, mają jeden egzemplarz i się okazuje, że akurat jest uszyty, jakby na Ciebie i nie jest drogi. Pamiętaj, że takie różne zbiegi okoliczności często nimi nie są, to Boża pomoc. Pomoc Boga, który chce dla Ciebie jak najlepiej, ale też chce, byś go prosił, byś swoje pragnienia na nim oparł. On dał ci wolną wolę i potrzebuje Twojej zgody na Jego działanie w Twoim życiu. A jak już go prosisz o pomoc, to On chce twego zaufania. Byś mu zaufał, zamknął oczy i skoczył w przysłowiową przepaść, nie bojąc się, że spadniesz, ale wiedząc, że Bóg się o Ciebie zatroszczy. Dlatego ważne byś zaufał tak, że nawet jak się będzie psuło, to zdaj się na niego i nie wątp w Jego pomoc. Spokojnie módl się w cichości serca i nie przeszkadzaj mu działać, a dostaniesz wszystko, czego

potrzebujesz, od rzeczy mały po wielkie. Pamiętasz jak Piotr kroczył po jeziorze? Przypomnij sobie, dlaczego wpadł do wody, dlaczego plan Boży na to by on kroczył po wodzie do końca się nie zrealizował. Bo Piotr zwątpił na widok wiatru, uląkł się i już nie pozwolił Bogu działać. Zdał się na siebie i „wpadł”. Dlatego zawsze pamiętaj, gdy czegoś potrzebujesz to proś i ufaj. Nie bój się prosić. Wiedz, że nigdy nie masz za dużo. Chcesz więcej, to proś, proś i zdawaj się na Jego wolę. A jak otrzymasz to, czego pragnąłeś to uczyń dziękczynienie za dar. Chwal wielkiego Boga, który nas kocha i który dba o nas w każdym czasie. Wasz brat Krzysiek

Liczby w Liturgii Podczas Mszy św. w czytanych tekstach z Biblii często stosowane są różne liczby. Niestety w naszej kulturze straciły one swoje pierwotne znaczenie, jakie miały w świecie żydowskim. W języku hebrajskim każda litera ma odpowiadającą sobie liczbę. Jest to ciekawe dlatego, że pewnych tekstów, w których występują liczby, nie zrozumiemy w pełni jeśli nie odniesiemy się do znaczenia tychże cyfr. Żydzi i pierwsi chrześcijanie żyjący na innych terenach niż my dzisiaj rozumieli je bezbłędnie. My, musimy nauczyć się tego, co oznacza dana liczba, dlatego że nie każda z nich to znaczenie ma. W tym numerze zajmiemy się pierwszymi liczbami, które dosyć często ukazują się na kartach Pisma Świętego, lub które spotykamy w obrzędach Kościoła.

1 – określa Jednego Boga, w którego wierzy- i dwie nawy boczne (2) = 3. Chrzest przez po-

my. Chrześcijanom, którzy odrzucają pogań- trójne polanie, lub trzy sakramenty, które są ską wiarę w wielu bogów, ta liczba w czasie wprowadzeniem w chrześcijaństwo – chrzest, lektury Pisma Świętego musi kojarzyć się jed- Komunia Święta i bierzmowanie. noznacznie. 5 – liczba ta wyraża wtajemniczenie. Swoje 2 – występuje bardzo często w Biblii i wyraża znaczenie wzięła ze Starego Testamentu – od parę, która jest nierozłączna, bez jedności któ- Pięcioksięgu Mojżesza, czyli 5 pierwszych rej pewne rzeczy są niezrozumiałe, lub wręcz Ksiąg Starego Testamentu. Obecnie 5 krzyży nie istnieją Przykładem mogą być dwie natury czyni kapłan przy poświęceniu ołtarza – jest Chrystusa – po pierwsze człowiek, po drugie to jakby wtajemniczenie, przekazanie tego ołtarza na to, by stanowił miejsce przychodzenia Bóg, albo postacie Adama i Ewy. Boga. 3 – jest to liczba uprzywilejowana przez Pismo Święte. Określa Trójcę Świętą, czyli Trzy 6 – jest to liczba związana ze stworzeniem Osoby Boskie – Boga Ojca, Syna Bożego i Du- świata. Oznacza panowanie Boga nad wszystcha Świętego. Wykorzystywano to nawet przy kim co stworzył na ziemi, wraz z nią samą i cakonstrukcji Kościołów – nawa główna (1) łym wszechświatem. kleryk Aleksy Stasiak www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Pod rzymskim niebem... Felietony ks. Waldemara Graczyka Dać czy nie dać? Oto jest pytanie... Nieodłącznym elementem rzymskiego krajobrazu są osoby, które w wielu punktach miasta, szczególnie przy bazylikach i kościołach, proszą o jałmużnę. Zadziwiająca niekiedy bywa ich natarczywość, która sprawia, że często zamiast miłosierdzia, ludzie ci wzbudzają albo poczucie winy albo tak irytują, że zaczyna się ich omijać szerokim łukiem. Na pewno ich widok skłania do refleksji nad chrześcijańskim miłosierdziem i sprawia, że człowiek zastanawia się: czy rzeczywiście to są prawdziwi ubodzy, którzy potrzebują pomocy, czy raczej jakaś dobrze zorganizowana korporacja, sterowana z zewnątrz? Dać czy nie dać? Jak się to ma do usłyszanego ostatnio w uroczystość Wszystkich Świętych zdania: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”? Wielu mieszkańców Wiecznego Miasta, duchownych i świeckich, turystów lub pielgrzymów wychodzi z założenia, że nie można wspomagać tych żebrzących, ponieważ nie pomagasz im, lecz komuś innemu o wiele potężniejszemu i bogatszemu. Wielu tzw. biedaków na pewno udaje albo wręcz kłamie tylko po to, by otrzymać kilka euro więcej. Lepiej pomagać w sprawdzony sposób, wpłacając jakąś sumę na organizacje charytatywne, np. na Caritas. Jest to z pewnością pewne rozwiązanie... Tylko czasami zastanawiam się, jak to powiedzieć owym żebrzącym: „Przepraszam Pana/Panią, ale ja już komuś pomogłem”. Hmm... Czy to nie jest trochę tak jakby powiedzieć tonącemu: „Przepraszam, nie mogę cię uratować, ponieważ już kiedyś kogoś tonącego uratowałem”? Często może okazać się, że wpadamy w tę samą pułapkę, o którą oskarżamy tych ludzi, kłamiąc, albo jak to się dziś popularnie mówi, zwłaszcza w mediach, mijając się delikatnie z prawdą: „Przepraszam, nie mogę pomóc, nie mam pieniędzy” zapominając, niby mimochodem, że jakieś 10 złotych albo chociaż kilka drobnych w portfelu jednak mam. Prawdą jest, że wielu z nich oszukuje albo nie chce pracować. A pracy w Rzymie akurat jest wiele... Pewnie są i tacy wśród nich, którzy żebractwo traktują po prostu jako pracę. Myślę, że tak właśnie podchodzi do życia pewien młody człowiek, noszący imię jednego z rzymskich cesarzy, Trajan, pochodzący z Rumunii, którego można spotkać przy mojej uczelni. Jest niepełnosprawny fizycznie, porusza się o kuli, co ma wzbudzać oczywiście współczucie. Założył już rodzinę, ma żonę i syna. Pewien czas byli z nim w Rzymie; teraz wrócili do Rumunii, a on 10

wciąż „pracuje”, ponieważ syn w przyszłym roku pójdzie do szkoły, więc trzeba mu zapewnić dobry start. Jego obecność przy uniwersytecie i proszenie o jałmużnę to dla niego praca z określonymi godzinami: od 9 do 14, czasami są również nadgodziny. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że oszukuje ludzi - taki cwaniak, który nie chce pracować i naciąga ludzi na swoje kalectwo. Możliwe, że tak jest. Możliwe, że jego kalectwo nie jest aż tak poważne, by nie pracować. Takie było i moje pierwsze wrażenie. Jednak po kilku rozmowach mogłem dostrzec, że to normalny młody człowiek ze swoimi marzeniami i pragnieniami. Bardzo kocha żonę, syna i chce im zapewnić godne życie. Jego „praca” nie jest tylko formą zarobku. Nawiązał wiele kontaktów ze studentami i profesorami akademii. Stał się pewnego rodzaju instytucją. Często jest tak, że nie chodzi mu tylko o jałmużnę, ale o coś zupełnie innego, o coś ważniejszego i bardziej potrzebnego do życia niż pieniądze. Chodzi o rozmowę, o dobre słowo, o zapewnienie o modlitwie... Po prostu on pragnie być zauważony, doceniony, pokochany przez innych, pragnie czuć się częścią pewnej wspólnoty. Czy nie są to znajome nam pragnienia? Czy również i my nie nosimy ich w sobie i chcemy, by zostały zaspokojone? Czy i my nie mamy swoich „głodów”, które powinny zostać nakarmione? Może się okazać, że czasami jesteśmy większymi żebrakami niż ci, którzy stoją przy naszych kościołach... Odpowiedź na tytułowe pytanie jest jedna: Dać! Dać, jeśli można, ale nie tylko pieniądze, by uspokoić sumienie, lecz coś ważniejszego. Dać temu drugiemu trochę czasu, poświęcić mu dwie, trzy minuty, zapytać dlaczego nie pracuje albo co się stało w życiu, że musiał wyjść na ulicę i żebrać. Zobaczyć człowieka z jego historią, często niezwykle pokręconą. Dostrzec człowieka - to prawdziwa sztuka, która dzisiejszemu światu często nie wychodzi, bo ten widzi dziś przeważnie tylko słupki wykresów i cyfry zarobionych bądź straconych sum. Dawać, by było i nam kiedyś dane. LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Apostoł z krzyżem na ramieniu Apostoł Andrzej, którego w liturgii Kościoła katolickiego wspominamy uroczyście w dniu 30 listopada, patronuje naszej ostrowskiej konkatedrze, gdzie wyobrażony został dwukrotnie: w niszy nad arkadami oraz w kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Postać św. Andrzeja przybliżają nam Ewangelie, Dzieje Apostolskie, a w sposób niemalże bajeczny apokryfy. Św. Andrzej był bratem św. Piotra i podobnie jak on, trudnił się rybołówstwem. Zanim powołany został przez Jezusa Chrystusa, był uczniem św. Jana Chrzciciela. Mieszkał w Kafarnaum, a pochodził z Betsaidy. Miał też głosić Ewangelię w Azji Mniejszej, Tracji (obecnie Bułgaria), Dacji i nad dolnym Dunajem. Umęczono go na krzyżu w formie litery „X” około 70 roku w mieście Patros w Achai.

sprawom matrymonialnym i podróżnym. Uważano go również za skutecznego orędownika przy braku potomstwa oraz w dyzenterii zwanej chorobą św. Andrzeja, kurczach, podagrze i róży. Jest on także patronem Kościoła prawosławnego, słowiańskich nacji, Austrii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Rosji i Szkocji oraz diecezji warmińskiej, Bordeaux i Hanoveru, a figuruje w herbach Przemętu i Złoczewa.

Justyna Sprutta

Ze wspomnianym krzyżem, zwanym w starożytnym Rzymie z powodu kształtu crux decussata, apostoł Andrzej przedstawiany jest w sztuce jako z najpopularniejszym swoim atrybutem. Często święty ów, odziany w tunikę i płaszcz, przytrzymuje krzyż jako narzędzie swego męczeństwa, chociaż równie często ukazywany jest także jako przywiązany, po obnażeniu z szat, sznurami do krzyża. O śmierci apostoła Andrzeja prezentujące postacie męczenników, rzymskie Martyrologium mówi: „Prokonsul Egeasz pojmał go i zamknął w więzieniu. Następnie kazał go okrutnie biczować, a w końcu przybić do krzyża. Dwa dni wisiał na nim żywy i nauczał lud stojący dokoła. Kiedy zaś uprosił Chrystusa, żeby nie dopuścił, by go zdjęto z krzyża, otoczyła go światłość z nieba. A kiedy znikła, oddał ducha swego (…)”. Należy również dopowiedzieć, że sam krzyż św. Andrzeja swoją popularność zdobył nie tylko w sztuce, ale spotykany jest także przed przejazdami kolejowymi, informując o dwutorowej drodze pociągu. Tradycja ikonograficzna przypisuje apostołowi Andrzejowi jeszcze inne, poza krzyżem i sznurem, atrybuty, mianowicie księgę lub zwój oraz ryby i sieć. Dzierżona przez św. Andrzeja w ręce księga bądź zwój wskazuje na obecność imienia owego świętego na kartach Biblii, podczas gdy ryby wraz z siecią mówią nam o zawodzie tego apostoła. Św. Andrzej patronował lub patronuje marynarzom, wzywany przez nich w czasie morskich burz, rybakom, żołnierzom, rzeźnikom, woziwodom, www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Radą i pomocą służyć Na ostrowskim Starym Cmentarzu pochowany jest ks. Augustyn Szamarzewski, proboszcz Fary w latach 1887-1891. Dlaczego o nim wspominam, skoro miałam pisać o święcie obchodzonym 11 listopada? Są historycy, którzy twierdzą, że gdyby nie zaangażowanie księży w działalność polityczną w XIX wieku, mogłoby nie dojść do odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Ks. Szmarzewski był patronem Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych. Gdyby żył w czasach nam współczesnych, pewnie niektórzy zarzucaliby mu nie tylko to, ale również mieszanie się do polityki. Dawnej nikt się temu nie dziwił. Księży zaangażowanych w sprawy Ojczyzny i człowieka było wielu. Wśród nich był ten nazywany pierwszym patronem Związku Spółek Zarobkowych. W drugiej połowie XIX wieku nasiliła się antypolska polityka w zaborze pruskim. Prowadzona przez Bismarcka „walka o kulturę” skierowana była przeciwko Kościołowi katolickiemu i polskości. Język polski usuwany był ze szkół i urzędów. Jedynym używanym językiem miał być niemiecki. Nawet polskie nazwiska miały być zmienione na niemieckie. Powołana została Pruska Ko-

12

misja Kolonizacyjna, której celem było wykupienie ziemi od Polaków, ograniczenie nauki religii w języku polskim, wprowadzenie ustaw o charakterze wyjątkowym. Działała „Hakata”. Polacy musieli bronić języka polskiego, polskości i swojego materialnego stanu posiadania. Ważne było również dążenie do ożywienia działalności gospodarczej, by dobrze zorganizowane państwo pruskie nie zapanowało nad nami materialnie. Dlatego powstały m. in. spółdzielnie bankowe. Nie chodziło w nich o zyski, takie jakie kojarzą nam się często ze współczesnymi bankami, ale przede wszystkim o to, by Polacy mieli pieniądze np. na rozwój swoich firm i nie musieli zwracać się o nie do banków niemieckich. Patron związku spółdzielni „miał najważniejsze i najtrudniejsze zadania. Oprócz czuwania nad ogólnym interesem spółek - miał obowiązek: rozpowszechniać spółki, służyć im radą na każde wezwanie, wizytować je, sporządzać budżet wydatków związku i przedkładać go komitetowi, wydawać pismo stosownie do uchwał komitetu”. Za pierwszego, który propagował ideę uspołecznienia zysku i za ojca wielkopolskiego systemu spółdzielczości kredytowej uważa się ks. Augustyna Szamarzewskiego. Zajął się on reorganizacją wszystkich spółdzielni kredytowych i tworzeniem jednolitego typu banku ludowego, zorganizowaniem spółdzielczej centrali bankowej i wewnętrzną reorganizacją istniejącego już Związku Spółek. Kim był ten człowiek, który tak wiele zdziałał dla Polski, Polaków i Kościoła? Augustyn urodził się 30 stycznia 1832 roku w Poczdamie. LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Po zdaniu matury Augustyn podjął pracę na poczcie. Ożenił się z Michaliną Kalawską, która wkrótce zmarła. Szamarzewscy nie mieli dzieci. Po śmierci żony Augustyn wstąpił do seminarium duchownego w Gnieźnie. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1859 roku. Pracował jako wikariusz w parafii w Środzie Wielkopolskiej. Był nie tylko duszpasterzem, działał jako społecznik i organizator Stowarzyszenia Czeladzi Rzemieślniczej. Kiedy wybuchło powstanie styczniowe ks. Augustyn wygłaszał patriotyczne kazania i organizował pomoc. Po pewnym czasie udało mu się nawet wyjechać do Kongresówki. Za udział w powstaniu został uwięziony w Poznaniu i Berlinie. Gdy odzyskał wolność, oprócz pracy duszpasterskiej w parafii, zajął się organizacją spółdzielczości kredytowo-oszczędnościowej wśród rzemieślników i rolników. Sam zdobywał wiedzę „o książkach kasowych, o rachunkach kupieckich, o wekslu, hipotekach”. Przyjrzał się, na jakich zasadach działają banki Franza Hermana Schulzego z Delitzsch w Niemczech i przystosował je do potrzeb polskich. Kasy najpierw działały jako stowarzyszenie założone przez ks. Szamarzewskiego, potem stały się

samodzielnymi spółdzielniami. W 1872 r. połączyły się w Związek Spółek Zarobkowych i Gospodarczych, którego ks. Augustyn został patronem. Za swoją działalność był prześladowany i więziony przez władzę, jednak nadal starał się integrować ruch spółdzielczy i szkolił nowych członków. Mówił, że „Radą i pomocą służyć bliźniemu jest obowiązkiem każdego człowieka, tem bardziej kapłana. Kapłan powinien podnosić moralność nie tylko nauką, ale także środkami materialnymi”. W 1886 roku po parafii w Środzie nadszedł czas na probostwo w parafii pw. św. Stanisława Bpa, czyli we Farze w Ostrowie. Nadal działał w związku spółek, ale przede wszystkim był proboszczem, m. in. zbierał pieniądze na nowy kościół, dbał o parafialny cmentarz. Ks. Szamarzewski zmarł nagle 8 maja 1891 roku, w święto św. Stanisława, w czasie odpustu w swojej parafii. Jego pogrzeb przerodził się w manifestację patriotyczną. Bez takich księży jak ks. Augustyn i ich działalności wielu ludziom trudno jest wyobrazić sobie mapę wolnej Polski. Marzenia ks. Szmarzewskiego o niepodległej Polsce spełniły się 27 lat po jego śmierci. RJ

Króluj nam Chryste! Drodzy ministranci! Za nami miesiąc październik, miesiąc Różańca Świętego i spotkań z Maryją - Matką Jezusa. Dziękuję Wam bardzo za to, że często mogliśmy Was spotkać przy ołtarzu, szczególnie z różańcem w ręku. Jednak na tym nie kończy się Wasza misja, jaka wynika z przynależności do grona ministrantów. Rozpoczęliśmy miesiąc listopad, to czas, kiedy w sposób szczególny chcemy pamiętać o tych, którzy już odeszli z tego świata. Pamiętajmy o nich także w modlitwie. Tego najbardziej teraz potrzebują, dlatego, kiedy w tym miesiącu przychodzicie, aby modlić się za zmarłych, dajecie sobą piękne świadectwo wiary. Bardzo gorąco chciałbym przywitać nowych ministrantów, którzy zasilili szeregi konkatedralnej służby ołtarza. Bycie ministrantem w Konkatedrze to wielki zaszczyt, bo to drugi kościół w naszej diecezji pod względem ważności. Dlatego cieszcie się z tego przywileju, a Wasza radość niech przenosi się na Waszą służbę przy ołtarzu Jezusa Chrystusa. Już dziś chcemy wspomnieć o Adwencie, który za kilka tygodni nastąpi, by się do tego oczekiwania już teraz dobrze przygotować, dlatego zapraszajcie swoich kolegów, by wstąpili w Wasze szeregi. Niech wszyscy zobaczą, co znaczy być radosnym ministrantem! www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

ks. Jakub

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Jubileusz Zespołu Szkół Ekonomicznych - Dobra szkoła uczy nas mądrości życiowej. Z tej racji, że szkoła wychowuje bardzo często porównujemy ją z matką - mówił Biskup Kaliski Edward Janiak z okazji 90-lecia jubileuszu Zespołu Szkół Ekonomicznych w Ostrowie Wielkopolskim. Uroczysta Msza św. w intencji absolwentów, pracowników i uczniów została odprawiona w ostrowskiej Konkatedrze. - Ekscelencjo Księże Biskupie Edwardzie bardzo cieszymy się, radujemy z obecności Księdza Biskupa wśród nas. Gromadzi nas tutaj piękny jubileusz 90-lecia Zespołu Szkół Ekonomicznych w Ostrowie Wielkopolskim. Jubileusz zawsze jest piękną okazją, aby Bogu dziękować za wszystkie dary, jakie w życiu od Niego otrzymujemy – powiedział na początku Mszy św. ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry. W homilii Biskup Kaliski wskazywał, że szkoła jest przedłużeniem domu rodzinnego. - Dom jest pierwszym etapem naszego życia, pierwszą wspólnotą, w której się wychowujemy. W rodzinie we wczesnym dzieciństwie zaczynamy poznawać ludzi i świat, w rodzinie spędzamy pierwsze lata. Przychodzi jednak czas, kiedy podejmujemy naukę w szkole i wchodzimy do innej, pozarodzinnej społeczności. W szkole uczymy się czytać, pisać, liczyć, modlić. Zapoznajemy się z historią naszego kraju, narodu, poznajemy świat, historię innych narodów, ale uczymy się także na lekcjach biologii, fizyki, chemii - poznając ten świat, prawa przyrody. Zdobywamy wiedzę o człowieku, o świecie, także o Bogu. Człowiek, który potrafi sobie stawiać pytania i szukać na nie odpowiedzi, ciągle się rozwija – mówił celebrans, który podkreślał, że szkoła nie tylko kształci, ale także wychowuje, kształtuje charaktery. - Dobra szkoła uczy nas mądrości życiowej, która jest później weryfikowana przez życie. Pochwała mądrości jest wyrażona na kartach Pisma Świętego. Z tej racji, że szkoła wychowuje bardzo często porównujemy ją z matką. Mówimy Alma Mater - Matka Karmicielka. Taką małą Alma Mater jest Wasza szkoła. Szkoła jak matka karmi nas mądrością, pokarmem duchowym – przekonywał kaznodzieja. Z okazji jubileuszu biskup życzył łaski wiary. - Wiara w Jezusa Chrystusa daje nam perspektywę, która nie kończy się na ziemi, nawet wtedy, kiedy człowiek musi dźwigać ciężki krzyż. Życie wieczne nie jest zamienne na żadne inne wartości. Tego nie można kupić, na to trzeba zapracować. Życzę Wam tej łaski wiary, byście pielgrzy14

Więcej zdjęć na stronie internetowej parafii: www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

mując ubogacali się w mądrości, z nadzieją, że warto być dobrym człowiekiem, bo tylko Bóg wszystko widzi, tylko Bóg potrafi czytać w naszych sercach. Człowiek, który jest mądry, dobrze wychowany potrafi być też wdzięczny wobec Boga i ludzi. Niech to spotkanie wzbogaci Was napełniając wdzięcznością wobec Boga i ludzi – powiedział pasterz Diecezji Kaliskiej. W procesji z darami Zespół Szkół Ekonomicznych przekazał produkty żywnościowe dla Ośrodka Ochrony Poczętego Życia w Odolanowie, w którym znajdują schronienie matki oczekujące dziecka. Dom prowadzony jest pod patronatem Biskupa Kaliskiego. Po komunii św. słowa wdzięczności wypowiedzieli: Beata Matuszczak, dyrektor szkoły, Dorota Jamińska, wicedyrektor i Henryk Sztukowski, prezes Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Zespołu Szkół Ekonomicznych. Wraz z ks. biskupem Edwardem Janiakiem modlili się: ks. kanonik Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry, ks. prałat Tomasz Ilski, poprzedni proboszcz, kapłani, przedstawiciele władz samorządowych, absolwenci, dyrekcja, pracownicy i uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych. Eucharystię uświetniła solistka operowa Genowefa Żłobińska, absolwentka szkoły. Po Mszy św. uczestnicy zjazdu udali się do Ostrowskiego Centrum Kultury na akademię okolicznościową. Wcześniej absolwenci spotkali się w szkole. Ewa Kotowska-Rasiak

LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

II Ostrowski Marsz Świętych - Nie ma większego szczęścia jak szczęście przebywania z Jezusem, z Bogiem. Nie ma większej radości dla człowieka wiary, dla chrześcijanina - mówił Proboszcz Konkatedry, ks. Krzysztof Nojman podczas II Ostrowskiego Marszu Świętych, który przeszedł ulicami miasta w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych. Marsz Świętych nie tylko z nazwy - Święci byli obecni w relikwiach niesionych przez wiernych. Od św. Antoniego do św. Stanisława wierni ze śpiewem maszerowali z kościoła św. Antoniego do Konkatedry w Marszu Świętych, który już na stałe wpisał się w kalendarz. - Bardzo się cieszymy, że tak wielu mieszkańców naszego miasta w tym marszu uczestniczyło. Cieszymy się, że dzieci, młodzież jest przebrana za świętych i błogosławionych - mówił ks. Proboszcz Nojman. W homilii Proboszcz Konkatedry wskazywał, że dzień Wszystkich Świętych obchodzony 1 listopada jest to dzień radości - Uroczystość Wszystkich Świętych jest przede wszystkim dniem pełnym radości i nadziei. To jest radość, ponieważ w uroczystość w tym dniu wspominamy całą rzeszę ludzi, którzy poprzedzili nas w tej ziemskiej wędrówce, którzy przez swoje życie, piękne, dobre życie, przez swoją miłość do Boga, poprzez swoje heroiczne wyznawanie wiary przebywają teraz w niebie, blisko Boga i wstawiają się za nami. To z tej racji ten dzień jest pełen radości - mówił. Wskazywał również, co należy zrobić, by zostać świętym - Żeby zostać świętym - trzeba być człowiekiem radości. Trzeba być człowiekiem cichym, człowiekiem, który pragnie sprawiedliwości, trzeba być człowiekiem pełnym miłosierdzia, czystego serca, takim człowiekiem, który tam, gdzie panuje kłótnia, nienawiść - wprowadza pokój, zgodę. Żeby stawać się świętym, trzeba nieraz umieć przyjąć różne prześladowania. Może ktoś się z nas śmieje, może ktoś nas wytyka palcami - znieść to w pokorze, potrafić przyjąć. Żeby osiągnąć świętość, trzeba być także, a może przede wszystkim - człowiekiem, który na zło stara się zawsze odpowww.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Więcej zdjęć na stronie internetowej parafii: www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

wiadać dobrem - powiedział Proboszcz. Na zakończenie dodał - Starajmy się być ludźmi świętymi. Starajmy się żyć słowem Boga. Starajmy się kroczyć drogą Bożych przykazań, nauki Kościoła, a wtedy osiągniemy świętość i osiągniemy niebo, wraz z wszystkimi innymi Świętymi będziemy przeżywać wielkie szczęście. Na zakończenie Eucharystii ks. Proboszcz podziękował wszystkim za udział w marszu. Dziękował również dzieciom i młodzieży, która przebrała się za świętych, śpiewającemu podczas marszu i Mszy św. chórkowi połączonemu z parafii Najświętszego Zbawiciela, Miłosierdzia Bożego, św. Pawła oraz z parafii Konkatedralnej. Po Mszy św. nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu plastycznego z wręczeniem nagród. Na wszystkich czekała również gorąca zupa z kuchni polowej. JR

15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Światowe Dni Młodzieży Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Wiele osób w ostatnim czasie pytało, co można robić na ŚDM? Jak wygląda przebieg? Jakie wydarzenia towarzyszą spotkaniu z Ojcem Świętym? Dlatego na łamach naszej parafialnej gazetki publikujemy oficjalny program ŚDM Kraków 2016 z krótkim komentarzem. Na program Światowych Dni Młodzieży składają się centralne dni spotkań młodzieży z Ojcem Świętym, zwane Wydarzeniami Centralnymi, oraz towarzyszące im wydarzenia o charakterze duchowym i kulturalnym, takie jak: liturgie, katechezy, spotkania ze znanymi wspólnotami i ruchami religijnymi działającymi na całym świecie czy koncerty i przedstawienia.

W Y DA R Z E N IA CENTRALNE Wydarzenia Centralne to najważniejsze spotkania Światowych Dni Młodzieży, w czasie których wszyscy młodzi pielgrzymi wspólnie przeżywają wielkie święto wiary. W Krakowie w 2016 roku będą przebiegać w następujący sposób: Msza Święta na Otwarcie (wtorek, 26.07.) Światowe Dni Młodzieży w Krakowie oficjalnie rozpocznie Msza Święta na Otwarcie, której przewodniczyć będzie biskup miejsca - Ks. Kard. Stanisław Dziwisz. Jest to moment, w którym podkreślony zostaje międzynarodowy charakter wydarzenia i zaprezentowany gospodarz Światowych Dni Młodzieży w Krakowie - Polska. Msza Święta na Otwarcie zachęca także wszystkich niezdecydowanych, aby wzięli udział w ŚDM. W Krakowie 2016 roku będzie miała ona miejsce we wtorek popołudniu – 26 lipca. Ceremonia Powitania (czwartek, 28.07.) Ważnym momentem jest pierwsze spotkanie z Ojcem Świętym, czyli Ceremonia Powitania, która jest 16

czasem szczególnej radości z powodu obecności Namiestnika Chrystusowego i wspólnej z Nim modlitwy. To nabożeństwo ze słuchaniem Słowa Bożego i pierwszym przemówieniem Ojca Świętego. Ceremonia ma charakter międzynarodowy. Podczas ŚDM w Krakowie pierwszy raz ujrzymy Papieża Franciszka w czwartek 28 lipca 2016 roku. Ceremonia Powitania Papieża zawsze mobilizuje młodych z kraju będącego gospodarzem wydarzenia, aby dołączyli do grona uczestników. Droga Krzyżowa (piątek, 29.07.) W piątek odbędzie się Droga Krzyżowa, która podkreśla wymiar pokutny ŚDM. Krzyż ŚDM zwykle niesiony jest w procesji, a młodzi idą wyznaczoną trasą, dając świadectwo swojej wiary (czasami Droga Krzyżowa trwa równocześnie w kilku różnych miejscach w mieście). Młodzież z całego świata spotka się z Chrystusem Ukrzyżowanym w Krakowie i odprawi to nabożeństwo 29 lipca 2016 roku. Czuwanie z Ojcem Świętym (sobota, 30.07.) Najbardziej osobistym momentem jest czuwanie z Ojcem Świętym. To wyjątkowo intensywny czas modlitwy i spotkania z Chrystusem, pełen skupienia i radości. Podkreśla w ten sposób młodzieżowy charakter ŚDM. Uczestnicy spotkania w Krakowie razem z Ojcem Świętym będą modlić się przed Najświętszym Sakramentem w sobotni wieczór 30 lipca 2016 roku. Msza Święta Posłania (niedziela, 31.07.) 31 lipca 2016 roku przyjdzie czas na ostatnie z Wydarzeń Centralnych, czyli Mszę Świętą Posłania, która celebrowana będzie przez Ojca Świętego. Jest to uroczyste podsumowanie ŚDM – moment kulminacyjny wszystkich spotkań. Podczas tej Eucharystii PaLISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

pież „posyła młodych na cały świat”. Na sam koniec, w trakcie modlitwy Anioł Pański, Ojciec Święty Franciszek - tradycyjnie - ogłosi miejsce i datę kolejnych Światowych Dni Młodzieży.

POZOSTAŁE WYDARZENIA Katechezy (środa, czwartek, piątek) Katechezy są głoszone w różnych językach, przez biskupów pochodzących z całego świata. Wprowadzą pielgrzymów w przesłanie błogosławieństwa „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7), wybranego przez Ojca Świętego na temat XXXI Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Katechezy odbędą się na terenie całego miasta, zarówno w kościołach, jak i w innych miejscach, dobranych tak, by zapewnić wszystkim młodym wzięcie w nich udziału. Podczas katechezy kapłani przygotowują młodzież do zrozumienia sensu sakramentu pokuty i pojednania, do którego młodzi mogą przystąpić przed południem. Wszystkie katechezy są zwieńczone celebracjami eucharystycznymi. Festiwal Młodych (wtorek, środa, czwartek, piątek) Jest to program religijny i artystyczno-kulturalny, który odbywa się popołudniami i wieczorami w czasie trzech dni katechez, z wyjątkiem czasu przeznaczonego na Wydarzenia Centralne. Festiwal Młodych składa się z otwartych i bezpłatnych inicjatyw o charakterze artystycznym, religijnym oraz duchowym. W ramach tej części ŚDM można wybrać się na różnorodne koncerty, wystawy, warsztaty, wydarzenia sportowe, teatralne, etc. Festiwal Młodych jest ofertą

przygotowaną dla pielgrzymów przez pielgrzymów – każdy ma szansę wziąć w nim udział nie tylko jako widz, ale także jako artysta czy organizator. Liczne wspólnoty, zgromadzenia i ruchy religijne dbają o duchowy aspekt Festiwalu Młodych podczas Światowych Dni Młodzieży. W 2016 roku kościoły Krakowa i okolic, place, parki, skwery i ogrody; boiska, hale, stadiony sportowe i instytucje kulturalne staną się miejscem spotkań modlitewnych oraz ewangelizacyjnych grup z Polski i z całego świata. Centrum Powołaniowe (wtorek, środa, czwartek, piątek) Targi Powołaniowe to okazja do zaprezentowania swojej działalności dla zgromadzeń zakonnych, katolickich szkół i uczelni wyższych, wydawnictw religijnych, organizacji misyjnych, ruchów i wspólnot krajowych i międzynarodowych. Ich celem jest wskazanie młodym pielgrzymom rozmaitych dróg realizacji powołania w Kościele oraz zachęta do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czego Bóg oczekuje od każdego z nas. Centrum Powołaniowe daje także możliwość zapoznania się z duchowym bogactwem Kościoła. Spotkanie wolontariuszy z Papieżem (niedziela) Na zakończenie każdych Światowych Dni Młodzieży, tuż przed opuszczeniem kraju-gospodarza, Ojciec Święty spotyka się z tymi, bez których organizacja ŚDM nie byłaby możliwa. W niedzielne popołudnie Papież Franciszek podziękuje tysiącom wolontariuszy z całego świata za ich pełną oddania posługę, wynagradzając im swoją bliskością trudy ostatnich dni. ks. Paweł

Ponowione śluby s. Krystiany Dzień 15 października 2015 roku na długo zostanie w pamięci siostry Krystiany (Henryki Gałeckiej). Tego dnia ponowiła roczne śluby franciszkańskie w ostrowskiej Konkatedrze. Świadkami byli siostra przełożona Aniela (Teresa Maciejewska) i bracia Augustyn (Jan Radziszewski) i Franciszek (Andrzej Wojtczak). Ze względu na niemożność przybycia Opiekuna Ojca Joela Kokotta śluby przyjął ks. Jakub Rachwalski podczas uroczystej Mszy św. o godz. 8.00. Po niej członkowie Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy ostrowskiej Konkatedrze spotkali się dla omówienia najważniejszych obecnie problemów. eRBe www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Porady lekarskie Badanie genetyczne - dziedziczenie raka Jeżeli choroby nowotworowe występowały w kolejnych pokoleniach twojej rodziny, oznacza to, że możesz być w grupie ryzyka zachorowania na raka. Możesz się zgłosić do poradni genetycznej i poprosić o wykonanie badań, czy masz geny, będące przyczyną nowotworów. Mutacją nazywamy zmianę w obrębie genu, której skutkiem jest powstanie nieprawidłowego białka. Mutacje można podzielić na: • somatyczne – występują w części komórek ciała, zostały nabyte w ciągu życia, zwykle nie stwierdza się tych mutacji w komórkach rozrodczych organizmu, • dziedziczne (germinalne) – obecne we wszystkich komórkach ciała, w tym w komórkach rozrodczych, są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dziedziczne podłoże zachorowań na raka należy podejrzewać przede wszystkim wówczas, gdy: • chorobę wykryto w bardzo młodym wieku, • taki sam typ nowotworu pojawił się u kilku blisko spokrewnionych osób, • rak wystąpił obustronnie w narządach parzystych (np. obustronny rak piersi, obustronny rak nerki), • pojawiały się zachorowania synchroniczne (np. w tym samym czasie w jelicie grubym stwierdzono dwa niezależne ogniska raka jelita grubego) lub metachroniczne (np. ta sama osoba zachorowała na raka błony śluzowej trzonu macicy, a następnie na raka jelita grubego), • stwierdzono szczególne cechy zachorowania (np. rak piersi u mężczyzny, rak jelita grubego współistniejący z mnogimi polipami jelita grubego, nowotwory związane z nerwiakowłókniakowatością). Do tej pory opisano kilkaset zespołów związanych z występowaniem raka na tle dziedzicznej predyspozycji, a dla znacznej części z nich znaleziono geny, których mutacje stanowią główny czynnik sprawczy zachorowań na raka. Najczęściej badaniu genetycznemu podlegają geny, co do których jesteśmy przekonani, że są przyczyną chorób nowotworowych. Dane zamieszczone poniżej pochodzą z Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych. • BRCA1 – mutacja w tym genie zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi blisko 10-krotnie, a na raka jajnika 30-40–krotnie. Mutacje genu są przyczyną 3 proc. zachorowań na raka piersi i 14 proc. zachorowań na nowotwór jajnika. • MSH2, MLH1, MSH6 – ich obecność zwiększa ryzyko wystąpienia raka jelita grubego oraz trzonu macicy od 10 do 40 razy. Geny te wywołują 2,5 proc. przypadków raka jelita grubego. • APC – mutacja zwiększa 40 razy ryzyko raka jelita grubego. • Rb1 – podnosi ryzyko nowotworu oka, tzw. siatkówczaka. • NOD2 – obecność genu 2,5-krotnie podnosi ryzyko raka jelita grubego i jest przyczyną 15 proc. przypadków tej choroby. • CHEK2 – zwiększa ryzyko wielu nowotworów, w tym raka piersi, prostaty oraz raka brodawkowego tarczycy. • I157T – może podnieść ryzyko raka prostaty, piersi, raka brodawkowego tarczycy, nerki i jelita grubego. • INBS1 – jego obecność może 2-krotnie zwiększyć ryzyko zachorowania na raka piersi i 4-krotnie na raka prostaty. • DKN2A (P16) – obecność genu 2-krotnie podnosi ryzyko zapadnięcia na czerniaka i 1,5-krotnie na raka piersi. Stwierdzenie obecności niebezpiecznych genów powinno nas zdopingować do szczególnego dbania o własne zdrowie. 18

LISTOPAD 2015


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Kochane dzieci! W miesiącu listopadzie szczególnie modlimy się za zmarłych, aby mogli przebywać z Bogiem w niebie. Dzisiaj Waszym zadaniem będzie pokolorowanie obrazka przedstawiającego św. Franciszka. Chciałabym także, abyście dowiedzieli się, kto może zostać świętym. Nie zapominajcie też w Waszych modlitwach o zmarłych!

Świętym może zostać: .............................................................................................................................................................................................. Anna Kierzek

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

19


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015

Sakramentalny związek małżeński zawarli... Adam Harych i Agnieszka Dera Piotr Hausmann i Martyna Celmer Hubert Parysek i Agnieszka Bieniek Paweł Nawrocki i Katarzyna Stachowiak

Tomasz Majtas i Magdalena Urban Szymon Lubarski i Agnieszka Krupa Michał Jarmolug i Agnieszka Porzucek Marcin Partyka i Alicja Doruch

Odeszli do Wieczności... + Jerzy Leki, l. 73 + Stanisław Adamczak, l. 93 + Janina Kowalińska, l. 79 + Barbara Adamek, l. 83 + Sławomir Babiński, l. 49 + Marian Woźniak, l. 82 + Władysław Beus, l. 70

+ Julian Bryll, l. 85 + Łucja Makowiecka, l. 91 + Janina Rataj, l. 56 + Władysława Biegańska, l. 89 + Urszula Tyrakowska, l. 87 + Zdzisław Pluciński, l. 85 + Urszula Gomółka, l. 70

+ Janusz Sienkiewicz, l. 62 + Józefa Szczublewska, l. 90 + Andrzej Dobras, l. 64 + Irena Ciesielska, l. 86 + Jan Porzucek, l. 78

Sakrament chrztu przyjęli... Jan Bartłomiej Adamiak Kasper Nasiadek Filip Maciej Maroszek Nadia Michalina Kubiak Kevin Maruszczak

Tomasz Tytus Kuźniewski Nicola Aleksandra Kędzierska Michalina Kalewska Michalina Dubiel Zuzanna Dubiel

Anna Jamry Filip Jan Komorowski Lilia Maria Płókarz Mikołaj Komorowski Maria Rogala

Msze Święte

W niedzielę: - 7.00, - 8.15, - 9.30, - 10.45 (ze szczególnym udziałem dzieci), - 12.00, - 13.15, - 18.00 (ze szczególnym udziałem młodzieży), - 20.30, - 7.00 (Siostry Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 8.00 (Siostry Klaryski, ul. Kard. Dalbora)

W dni powszednie: - 7.00, - 8.00, - 18.30, - 6.30 (Siostry Elżbietanki, ul. Gimnazjalna), - 7.00 (Siostry Klaryski, ul. Kard. Dalbora). NUMER KONTA PARAFIALNEGO BANK ZACHODNI WBK S.A.: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Zespół Redakcyjny: ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Waldemar Graczyk, kleryk Aleksy Stasiak, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz, Ryszard Bartoszek, lek. Małgorzata Kruszwicka i inni. Korekta: Elżbieta Kaźmierczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2015 (214) listopad  
Advertisement