Page 1

Nr 2/2017 (226) WIELKANOC

Pismo parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim

Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZĘ DROGIM PARAFIANOM, ABY ZMARTWYCHWSTAŁY JEZUS NAPEŁNIAŁ SERCA MIŁOŚCIĄ I POKOJEM. NIECH PRZEMIENI KAŻDY SMUTEK I ZMARTWIENIE W RADOŚĆ. NIECH RADOSNA NOWINA PORANKA WIELKANOCNEGO DODAJE SIŁ, ABYŚMY BYLI W NASZYCH ŚRODOWISKACH ŚWIADKAMI ZMARTWYCHWSTANIA PANA. ks. Proboszcz Krzysztof Nojman


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzymy wszystkim Bożego błogosławieństwa, prawdziwej radości, pokoju i nadziei na każdy dzień, który jest przed nami. Wesołego Alleluja!

Redakcja gazetki „Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY”

DrogaKrzyżowaŚrodowiskTwórczych Ostrowscy artyści odprawili w Niedzielę Palmową Drogę Krzyżową pod hasłem „Droga Tradycji”. Nabożeństwu przewodniczyli: bp Łukasz Buzun i proboszcz konkatedry ks. kan. Krzysztof Nojman. Nabożeństwo rozpoczęło się Mszą św. wieczorną w konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej Łukasza Buzuna sprawowanej w intencji ludzi kultury. Rozważania do stacji drogi krzyżowej przygotowali i odczytali bp Łukasz Buzun, ks. kan. Krzysztof Nojman i ks. Adam Kraska oraz ostrowscy twórcy: Małgorzata Błoch, Wojciech Gawłowski, Bogumiła Gruszczyńska-Kozan, Jerzy Kania, Aleksandra-Kiełb Szawuła, Ewa Kotowska-Rasiak, Elżbieta Mikołajczyk, Łukasz Mikołajczyk, Tomasz Mieloch, Daniela i Paweł Mochowie, Regina Podskarbi, Monika Rzegocińska-Wiącek, Marek Wiącek, Krystyna Wojciechowska. Pomiędzy kolejnymi stacjami w świątyni rozbrzmiewał śpiew w wykonaniu m.in.: Chóru Nauczycielskiego im. Stanisława Wiechowicza pod dyrekcją Janusza Lipińskiego, Aleksandry Kiełb-Szawuły, Marii Agnieszki Kozan i Małgorzaty Puchalskiej. Na instrumentach zagrali soliści Ostrowskiej Orkiestry Koncertowej pod kierunkiem Mariana Sikorskiego: Weronika Stolarska (flet), Norbert Wardawy (trąbka) i Piotr Zieleziński (trąbka) oraz Maciej Bąk (organy), Radosław Grzelak (trąbka), Karol Kopiec (organy), Łukasz Kryjom (organy), Marek Raczycki (pianino), Emanuel Ratajczyk (pianino) i Natalia Sołtysiak (skrzypce). Na zakończenie drogi krzyżowej pasterskiego błogosławieństwa udzielił bp Łukasz Buzun. – Droga krzyżowa jest rekonstrukcją człowieka. To wszystko co przeżywamy w drodze krzyżowej, czego doświadcza2

my, co kontemplujemy jest nieodzowne, żeby człowiek z tych różnych doświadczeń, myśli i spraw, które niesie w swoim sercu i które wydarzyły się na drodze jego życia odnajdywał to co jest najważniejsze, czyli tą Bożą nić miłości i wtedy to wszystko co jest porozrywane, pełne niepokoju, co napełnia człowieka lękiem i bólem tworzy harmonijną mozaikę. Ta wędrówka drogą krzyżową niech owocuje odnalezieniem Bożej nici miłości, która tworzy wielką jedność chociaż w różnorodności – mówił diecezjalny duszpasterz środowisk twórczych. Na tę okazję wydana została broszura pod redakcją Małgorzaty Judy-Mieloch zawierająca wszystkie rozważania przygotowane przez twórców, które ubogacono zdjęciami stacji drogi krzyżowej z ostrowskiej konkatedry autorstwa Tomasza Mielocha. Taką drogę krzyżową odprawiono w Ostrowie Wielkopolskim po raz piąty, a jej inicjatorem jest Andrzej Leraczyk. Organizatorami nietypowego nabożeństwa są: ostrowskie środowiska twórcze i proboszcz konkatedry. Patronat nad przedsięwzięciem objęli: prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beata Klimek, poseł RP Tomasz Ławniczak i senator RP Łukasz Mikołajczyk. Ewa Kotowska-Rasiak

WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Kromka słowa

kleryk Aleksy Stasiak

Rozważania Ewangelii z najbliższych Mszy św.

16 kwietnia 2017, Wielkanoc Ewangelia: J 20, 1-9 W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o dwóch uczniach Chrystusa, którzy przyszli do Jego grobu i nie znaleźli Jego ciała. Na widok leżącego płótna, które okrywało ciało zmarłego Pana, jeden z uczniów uwierzył, że On naprawdę zmartwychwstał. Dziś nie ma między nami zmartwychwstałego Chrystusa, gdyż później wstąpił on do nieba. Ale dziś nie jesteśmy skazani tylko na wiarę, bez dowodów. Każdego dnia możemy widzieć działanie Boga w naszym życiu. Czasem musimy tylko szerzej otworzyć oczy. 23 kwietnia 2017, Niedziela Miłosierdzia Bożego Ewangelia: J 20, 19-31 Dzisiejsza niedziela jest niedzielą miłosierdzia Bożego. Możemy doświadczać go często w naszym życiu, gdy Bóg odpuszcza nam grzechy, lub wspomaga nas w codzienności. On jednak liczy na to, że obdarzeni miłosierdziem od Niego pochodzącym i my pójdziemy nieść je innym. Warto zatem przy tejże niedzieli przypomnieć sobie uczynki miłosierdzia względem ciała: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, podróżnych w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych grzebać, oraz te względem duszy: grzeszących upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych.

Mszy, jakim jest właśnie przeistoczenie chleba w Ciało Chrystusa i wina w jego Krew. Właśnie to, że ponowił wydarzenia z Ostatniej Wieczerzy, sprawiło, że uczniowie uwierzyli, że razem z nimi znowu jest sam Chrystus. Warto zatem, zastanowić się, jak wygląda moja wiara w prawdziwą obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Czy przystępowanie do Komunii Świętej jest dla mnie ważne, czy może jest mi obojętne? 4 maja 2017, IV Niedziela Wielkanocna Ewangelia: J 10, 1-10 W dzisiejszej Ewangelii Jezus przedstawia nam siebie jako bramę owiec. Wskazuje On na to, że wiara w Niego jest jedyną drogą do znalezienia Boga i poznania Go. Żyjąc w świecie, otoczeni różnymi religiami i wyznaniami, możemy pomyśleć, że nasza wiara jest tylko jedną z wielu dróg do znalezienia Boga. Czy zatem jest prawdziwa? Czy Msza Święta ma sens? Czy Jezus jest obecny pośród nas w Komunii Świętej? Jeśli nasza wiara byłaby tylko jedną z wielu, to co byłoby w niej prawdziwe? A Jezus sam o sobie mówi: Ja jestem drogą i prawdą i życiem. Tylko przez Jezusa poznajemy prawdziwego Boga. Wyznawcy innych religii również Go szukają, lecz jeśli nie poznają Chrystusa, nigdy nie zobaczą jak wielką miłością jest prawdziwy Bóg, którego my już znamy i do którego zmierzamy.

30 kwietnia 2017, III Niedziela Wielkanocna Ewangelia: Łk 24, 13-35 W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o uczniach, którzy zmierzają do Emaus, a po drodze spotyka ich Chrystus, którego rozpoznają dopiero przy Łamaniu Chleba. W pierwotnym Kościele właśnie tak nazywano Mszę Świętą. Nazwa ta odnosi się do najważniejszego momentu www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

3


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

O Bogu pędzlem, czyli malarstwo w Ostrowskiej Konkatedrze – cz. I

fot. JR

Ostrowską konkatedrę (do 1992 roku-farę) ozdobił piękną i pełną teologicznej wymowy polichromią w 1929 roku Henryk Jackowski-Nostitz. Ten sam artysta analogicznymi freskami, lecz nie tak harmonizującymi ze sobą kolorystycznie jak w naszej konkatedrze, udekorował także bydgoską katedrę. Najistotniejszą częścią każdej chrześcijańskiej świątyni jest prezbiterium. Dwukondygnacyjne, nazywane ze względu na sprawowaną w nim liturgię „miejscem świętym” (sanktuarium) tworzą na rzucie półkola arkady, na których ścianach (na osi kolumn) widnieją niewielkie, otoczone ornamentem freski-tonda, przedstawiające symbole i alegorie związane z dogmatami i życiem sakramentalnym. Pierwsze (od północy) z malowideł ewokuje sakrament chrztu, ukazując na tle aureoli, w ręku kapłana, naczynie w formie muszli ze spływającym z niego strumieniem wody symbolizującej odrodzenie i zmartwychwstanie. Odchodzących od aureoli sześć promieni wskazuje na akt stwórczy Boga (sześć dni stwarzania), ponieważ chrzest inicjuje nowe stworzenie wolne od grzechu pierworodnego, o czym pisze między innymi św. Augustyn z Hippony. Na następnym fresku, dwukrotnie pojawiającym się ponad kolumnami arkad, widnieje chrystogram „IHS” z umieszczonym na literze „H” krzyżem, ewokujący Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela. Na kolejnym Pięćdziesiątnica (Zesłanie Ducha Świętego), na którym ukazaną w nimbie, zlatującą ku ziemi gołębicę (symbol Ducha Świętego) otacza dwanaście promieni oznaczających zgromadzonych w Wieczerniku apostołów. Czwarty z kolei fresk przedstawia na tle krzyża srebrzystą rybę mogącą w tym kontekście symbolizować zarówno Zbawiciela, jak i Eucharystię. Krzyż ma ramiona spowite niebieską aureolą i nieproporcjonalnie duża podpórką pod nogi (tzw. suppedaneum). Sa-

4

krament Eucharystii ewokuje także kolejne malowidło, gdyż przedstawia Hostię (z chrystogramem „IHS”) w unoszonej przez kapłana monstrancji. Kolejne freski obrazują Pasję Jezusa Chrystusa, ukazując „spętany” niebieskimi wstęgami krzyż oraz arma Christi narzędzia Męki Pańskiej w postaci sznura, wiązki ciernistych łodyg i bicza o trzech rzemieniach. Natomiast wyobrażone na następnym malowidle: klepsydra (sugerująca przemijanie), płonąca świeca (gromnica) oraz zwieńczone krzyżem cyborium tudzież umieszczone poniżej greckie litery: „A” (Alfa) i „Ω” (Omega), oznaczające początek i koniec, symbolizują sakrament tak zwanego „ostatniego namaszczenia”. Ponadto wspomniane litery można też interpretować jako symbol upływu czasu, ale również mogą one wskazywać na zespolenie w Jezusie Chrystusie wszelkiego bytu i wszelkiej czasoprzestrzeni, gdyż jest On początkiem i kresem rzeczy ograniczonych przestrzennie i czasowo oraz rzeczy istniejących poza czasoprzestrzenią. Na kolejnym fresku widnieje znak „Chi-Rho”, który cesarz Konstantyn Wielki miał ujrzeć przed stoczoną z Maksencjuszem przy Moście Mulwijskim w 312 roku zwycięską walką. Legenda mówi, że ukazał się mu anioł, który zwrócił się do imperatora z następującą zachętą: „Spójrz na ten krzyż na niebie, umieść go na swoim sztandarze, pod tym znakiem zwyciężysz”. Za sugestią anioła Konstantyn Wielki nakazał ozdobić labarum (cesarską chorągiew) greckimi literami „Chi” i „Rho”. Ten oznaczający Jezusa Chrystusa chryzmon, zwany również monogramem Konstantyna, łączący się niekiedy z literami „A” i „Ω”, dominował zwłaszcza w IV wieku, pojawiając się między innymi na sarkofagach, monetach i epitafiach. Następne malowidło, przedstawiając na tle eucharystycznego kielicha otwartą księgę Ewangelii ze spływającymi na nią końcami stuły, przedstawia sakrament kapłaństwa, zaś ostatni z fresków wskazuje na sakrament małżeństwa, ukazując na tle stuły połączone ze sobą dłonie nowożeńców. Cdn.

Justyna Sprutta

WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

IV Misterium Męki Pańskiej Po raz czwarty w Ostrowie Wielkopolskim odbył się wielki spektakl inscenizujący wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat związanych z męką Jezusa Chrystusa. Sceny Misterium Męki Pańskiej pod hasłem „Być dobrym jak chleb” odegrano w Parku Miejskim oraz w Konkatedrze. Uczestniczyło w nim kilkuset widzów. – Wkraczamy w obchód Wielkiego Tygodnia. Niech nasz udział w tym Misterium sprawi, abyśmy głębiej poznali wielkie tajemnice naszej wiary, wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Męka, śmierć Jezusa i Jego Zmartwychwstanie – to właśnie dzisiaj

Misterium rozpoczęło się od przybycia Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową. W kolejnych scenach przedstawiono wydarzenia z Wieczernika, Ogrodu Oliwnego, pałacu Kajfasza i Piłata. Bardzo realistycznie przedstawiono scenę biczowania. Z Parku Miejskiego Jezus przeszedł pod Konkatedrę, gdzie został ukrzyżowany. Ciało Zbawiciela zostało przeniesione do grobu zlokalizowanego w prezbiterium kościoła. Spektakl zakończył się przybyciem Zmartwychwstałego do świątyni i wystawieniem Najświętszego Sakramentu. W przygotowanie Misterium zaangażowanych było kilkadziesiąt osób – młodzież ze szkół średnich i gimnazjów, kapłani z parafii ostrowskich,

przeżyjemy idąc z Jezusem, który będzie dźwigał krzyż. Krzyż – znak zbawienia, krzyż – znak miłości Boga do ludzi. Zechciejmy przeżyć ten najbliższy czas jako nasze spotkanie z Bogiem. Niech to, że tutaj jesteśmy pomoże nam dobrze przeżyć Wielki Tydzień i dobrze duchowo przygotować się do przeżycia świąt Zmartwychwstania Jezusa – powiedział na wstępie Proboszcz Konkatedry ks. kan. Krzysztof Nojman.

klerycy i inni. W rolę Jezusa wcielił się po raz kolejny ks. Darek Brylak, proboszcz parafii pw. św. Augustyna w Kostowie. Misterium wyreżyserowała Pani Wiesława Dankiewicz-Czajka. Całe wydarzenie zorganizowała parafia Konkatedralna przy wsparciu Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. JR Fotorelacja z Misterium dostępna na naszej stronie internetowej www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

5


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Diecezja Kaliska ma 25 lat - W głębi duszy czułem radość, że diecezja, której stałem się pasterzem, będzie miała tak potężnego patrona. Pod opieką św. Józefa rozpoczęło się życie młodego Kościoła Kaliskiego – mówi ks. biskup Stanisław Napierała, wspominając narodziny Diecezji Kaliskiej. To już dwadzieścia pięć lat upłynęło od momentu, kiedy ostrowskie parafie i wiele innych znalazło się w strukturach nowej diecezji.

mówiło się o przygotowaniach do nowego podziału diecezji w Polsce. Gdy jednak wszystkich dziekanów z Archidiecezji Poznańskiej wezwano pisemnie do Kurii Metropolitarnej w Poznaniu w samą uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, w dniu 25 marca 1992 r., już byliśmy pewni, że tematem będzie ogłoszenie nowych decyzji w Polsce. Nie myliliśmy się. Po modlitwie „Anioł Pański”, która odbyła się o godz. 12.00, ks. biskup Zdzisław Fortuniak otworzył kopertę z dokumentami Stolicy Apostolskiej. Z czytanych tekstów dowiedzieliśmy się, że Ojciec Święty ustanowił 13 nowych diecezji, wśród nich także Diecezję Kaliską – wspomina ks. prałat Alfred Mąka, ówczesny proboszcz ostrowskiej Konkatedry.

Biskupi w diecezji Ordynariuszem diecezji mianowany został ks. biskup Stanisław Napierała, pełniący wcześniej funkcję biDiecezję Kaliską powołano do istnienia 25 marca skupa pomocniczego Archidiecezji Poznańskiej. In1992 r. na mocy bulli Jana Pawła II ,,Totus Tuus Pogres, czyli uroczystość liturgicznego wejścia biskupa lniae Populus’’, która ustanowiła nowy porządek addo diecezji i objęcie przez niego w zarząd kościoła kaministracyjny Kościoła w Polsce. W skład Diecezji tedralnego, miał miejsce 12 kwietnia 1992 r. Trzy lata Kaliskiej wchodzą tereny należące przed podziałem później – 4 kwietnia 1995 r. – Jan Paweł II biskupem do trzech archidiecezji: poznańskiej, gnieźnieńskiej i pomocniczym Diecezji Kaliskiej mianował ks. Teofiwrocławskiej oraz trzech diecezji: włocławskiej, częla Wilskiego, którego konsekracja odbyła się 8 maja stochowskiej i opolskiej. – Już od dłuższego czasu 1995 r. w Katedrze w Kaliszu. W 2011 r. na emeryturę przyszedł ks. biskup Teofil Wilski, a rok później – Biskup Kaliski Stanisław Napierała. Z woli papieża Benedykta XVI nowym ordynariuszem Diecezji Kaliskiej został w dniu 21 lipca 2012 r. ks. biskup Edward Janiak, dotychczasowy biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej, który ingres do Katedry odbył Ks. biskup Stanisław Napierała w Katedrze kaliskiej 25 marca 1992 r. | fot. ks. Jerzy Jeżowski 6

WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017 Od 2012 r. Diecezją Kaliską kieruje ks. biskup Edward Janiak fot. Ewa Kotowska-Rasiak

12 września 2012 r. Natomiast 5 lipca 2014 r. Ojciec Święty Franciszek ustanowił o. Łukasza Buzuna, paulina biskupem pomocniczym Diecezji Kaliskiej, który sakrę biskupią przyjął na Jasnej Górze w dniu 16 sierpnia 2014 r.

nowieniu nowych metropolii i diecezji, wśród których była Diecezja Kaliska – mówi ks. biskup Stanisław Napierała. Patronem nowo powstałej diecezji został św. Józef, Oblubieniec NMP i Opiekun Zbawiciela. Ostrowskie akcenty Nasze miasto też od początku ma swój udział w diecezji, ponieważ Konkatedrą mianowano dotychczasową Farę, czyli kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Ostrowie. Ingres biskupa Stanisława Napierały do naszej Konkatedry miał miejsce po Świętach Wielkanocnych, w niedzielę 26 kwietnia 1992 r. W dniu 16 kwietnia 1992 r. Biskup Kaliski mianował trzech wikariuszy biskupich, wśród których był ks. infułat Tadeusz Szmyt, ówczesny proboszcz parafii św. Antoniego w Ostrowie. Z biegiem czasu okazało się, że urząd wikariuszy biskupich nie wystarczał do sprawnego funkcjonowania diecezji i dlatego w dniu 29 czerwca 1993 r. ks. biskup Stanisław Napierała mianował dwóch wikariuszy generalnych. Jednym z nich został wspomniany ks. infułat Tadeusz Szmyt. Dwadzieścia lat później, 7 października 2012 r., odbył się ingres ks. biskupa Edwarda Janiaka do ostrowskiej Konkatedry.

Potężny patron Ks. biskup Stanisław Napierała pojawił się w Kaliszu w środę, 25 marca. Papież w Kaliszu – Do Kalisza przybyłem Wizyta Jana Pawła II w pod wieczór. Pierwsze Kaliszu dla wielu jest kroki skierowałem do najważniejszym wydabazyliki, gdzie czczorzeniem w Diecezji Kany jest obraz św. Józefa. liskiej. W dniu 4 czerwTowarzyszyło mi kilca 1997 r. ok. godz. 9.05 ku kapłanów, których helikopter z Papieżem spotkałem po drodze. na pokładzie wylądował Wśród nich był nie żyna lądowisku przy Sejący już ks. infułat Staniminarium Duchownym. sław Piotrowski. To była Po powitaniu i krótkiej bardzo ważna chwila. rozmowie Jan Paweł II Św. Józefowi powierzyudał się Bazyliki św. Jółem siebie i diecezję. Pod W 1997 r. młodą diecezję odwiedził Papież Jan Paweł II | fot. Krzysztof Maleszka zefa, a następnie przejeopieką św. Józefa miało rozpocząć się życie młodego chał wśród radośnie pozdrawiającego tłumu wiernych Kościoła Kaliskiego – wspomina pierwszy Biskup Kaliski. Powitanie nowego pasterza odbyło się 25 marca zgromadzonych na Placu św. Józefa do ołtarza celebry, o godz. 18.30 w Katedrze św. Mikołaja w Kaliszu. - W gdzie odprawił uroczystą Mszę św. i wygłosił pamiętKatedrze zastałem ludzi świeckich, siostry zakonne ną homilię na temat rodziny i obrony życia. Po Euchaoraz kapłanów z Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego, rystii Papież nawiedził – poza oficjalnym programem Krotoszyna, Odolanowa i innych miejscowości. Pod- – Katedrę św. Mikołaja. Szczególne znaczenie dla dieczas Mszy św. proboszcz Katedry odczytał stosowne cezji miało poświęcenie Seminarium Duchownego. dokumenty Nuncjatury Apostolskiej w Polsce o usta-

Ewa Kotowska-Rasiak

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

7


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017 Plakaty z Ojcem Świętym | fot. TT Adelante la Fe

Pod rzymskim niebem... Felietony ks. Waldemara Graczyka

Ni e w ygo dny p api e ż

Niedawno w Rzymie na ulicach pojawiły się plakaty, na których papież Franciszek jest przedstawiony w dość nieprzyjemny sposób. Pod zdjęciem papieża, który ma wyjątkowo ponurą minę, umieszczono napis w dialekcie rzymskim: „Ej, Franek! Wprowadziłeś zarząd komisaryczny w kongregacjach, usunąłeś księży, sprawiłeś, że poleciały głowy w Zakonie Kawalerów Maltańskich i u franciszkanów Niepokalanej, zignorowałeś kardynałów. Gdzie jest twoje miłosierdzie?”. Do dziś nie ustalono sprawców tego zdarzenia, ale przypuszcza się, że są to osoby ze środowiska kościelnego, które są zaniepokojone obecną linią pontyfikatu papieża z Argentyny. Zarzuty odnoszą się do przeprowadzanej reformy Kurii rzymskiej oraz interwencji papieskich w sprawy Zakonu Maltańskiego i włoskiego zakonu franciszkanów, instytucji, które przeżywają dość głęboki kryzys. Zaniepokojenie może być zrozumiałe, ponieważ wielu nie rozumie tego co się dzieje w niektórych organizacjach kościelnych, ale forma dyskusji i zarzuty są chyba nietrafione. Tym bardziej, że rzymskie kongregacje pracują, mają swoich prefektów, a ich struktura nie zmieniła się aż tak znacząco jak się spodziewano. Argument o zarządzie komisarycznym watykańskich „ministerstw” jest po prostu kłamliwy. Takie akcje potwierdzają jednak, że papież Franciszek jest dla wielu persona non grata. Dlaczego takie, a nie inne nastawienie wobec obecnego następcy św. Piotra? Myślę, że Ojciec Święty jest dla wielu osób bardzo niewygodnym papieżem. To człowiek, który złamał wiele schematów panujących na Watykanie, w Kościele i w samym funkcjonowaniu urzędu Piotrowego. Racją jest, według mnie, że z wieloma zmianami można by dyskutować czy są potrzebne, np. z mieszkaniem w Domu św. Marty, a nie w Pałacu Apostolskim, który i tak jest używany przy okazji oficjalnych audiencji. Jednak sprawy tego typu są drugorzędne. Skoro papież chce mieszkać w hotelu, to przecież ostatecznie jego sprawa. Jest papieżem, więc może mieszkać, gdzie mu się podoba. Uważam jednak, że problem niechęci wobec Franciszka jest nieco bardziej złożony. Przede wszystkim to człowiek, który zwrócił uwagę całego świata na problem ubóstwa, pełzającej, jak sam ją określa, „III wojny światowej”, imigracji oraz bezradności współczesnych społeczeństw wobec głodu czy handlu narkotykami, dziećmi czy bronią. Papież jest niewygodny, ponieważ mówi prawdę. Nie lęka się jej mówić także kapłanom. Wielu może się oburzać na słowa papieża, ale czy to nie potwierdza właśnie tego, że ma rację? Uderz w stół, a nożyce się odezwą… Papież, który mówi o tym, by wyjść na peryferie, przygarniać tych, którzy są daleko 8

od Kościoła, wychodzić im naprzeciw to człowiek niewygodny, bo uderza w nasze katolickie sumienia, które może już trochę są zasuszone pyłem naszego katolickiego sposobu myślenia, ukształtowanego często pod wpływem bojaźni, by nie stracić tego, co już osiągnięto. Papież Franciszek to człowiek, który głosi Ewangelię, a ta zawsze była niewygodna. W wielu miejscach na świecie w podobny sposób oburzano się na bł. Pawła VI, św. Jana Pawła II czy wręcz znienawidzonego przez media papieża-seniora Benedykta XVI. Ktoś powie teraz: przecież media uwielbiają cytować papieża, zwłaszcza kiedy przyjdzie mu krytykować księży. Owszem, to racja, ale wynika ona wyłącznie z perfidii mediów komercyjnych. Nikt nie zacytuje bowiem Franciszka, który mówi o złu jakim jest aborcja czy eutanazja, a takie wypowiedzi przecież są. Nieliczne media wspomniały o tym jak papież skrytykował, podczas rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich, instytucje Unii Europejskiej za ich biurokratyzm i oddalenie od zwykłego człowieka. Nikt jednak w mediach nieprzychylnych chrześcijaństwu nie odważy się otwarcie podważać papieskiego autorytetu. Dlatego wyciąga się to, co jest wygodne akurat w danym momencie, by przeciwstawić papieża duchowieństwu, zwłaszcza hierarchii kościelnej. Tymczasem widać bardzo jasno, że papież szanuje i kocha ojcowską miłością swoich kapłanów i braci w biskupstwie. Mogłem tego doświadczyć kilka razy biorąc udział w papieskich celebracjach. Po zakończonej Mszy świętej papież zawsze pragnie przywitać się nie tylko z kardynałami czy biskupami, ale przynajmniej chwilę spędzić ze zwykłymi księżmi podając im rękę czy błogosławiąc. Nie zawsze była taka możliwość w poprzednich latach. Papież Franciszek, tak jak wskazałem, kocha kapłanów i każdego z napotkanych ludzi miłością ojcowską, a więc miłością wymagającą, która czasami musi użyć mocnych słów, by przekazać daną prawdę. Czy tak nie robił sam Chrystus? Kiedy czytamy Ewangelię, to nie raz słyszymy słowa trudne: o potrzebie nawrócenia, zaparcia się samego siebie, uwolnienia od hipokryzji. Ja również wiele razy byłem zadziwiony postawą obecnego następcy św. Piotra. Nie zawsze rozumiem jego decyzje czy działania, ale przecież nie muszę od razu ich zrozumieć. WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Kim jestem, by oceniać czy krytykować papieża? Jestem tylko prostym księdzem, który nie dysponuje takim oglądem sytuacji jaki ma Ojciec Święty. Nie mówiąc już o asystencji Ducha Świętego. Wielu nie rozumie papieża, jest niewygodną postacią dla wielu ludzi Kościoła, ale to chyba tylko potwierdza, że kroczy właściwą drogą. Z drugiej strony, również w jego posługę są wpisane ludz-

Chrzest święty – cz. 5 Przez sakrament chrztu świętego do Kościoła zostaje włączony nowy człowiek, otrzymuje imię Chrystusa i wiarę. Woda zmywa grzech pierworodny i przywraca godność dziecka Bożego. Odtąd będzie się nazywał chrześcijaninem. Z tym tytułem związana jest wielka łaska, ale i zobowiązanie. Te dwie rzeczywistości ma symbolizować zapalona świeca, która będzie odtąd towarzyszyła nowoochrzczonemu niekiedy przez całe życie. W czwartym wieku, tych którzy przygotowywali się do chrztu (katechumenów) nazywano „tym, który ma być oświecony”. Chrzest jest traktowany jako oświecenie udzielone przez Chrystusa – Światłość Świata. Chrześcijanin był nazywany oświeconym, ponieważ rozbłysło w nim nowe światło. Od momentu chrztu ma przykładać wielką troskę, by ono w nim nie zgasło. Kiedy po ziemskim świetle nastąpi noc śmierci, właśnie to światło, otrzymane od Jezusa i chronione za życia przez człowieka, będzie rozjaśniało mrok. Stanie się pochodnią, która wskaże drogę do zbawienia. „A światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,5). Cyryl Jerozolimski powie, że jasność poranka i światło dnia nie jest tak mocne, jak świeci i błyszczy dusza oświecona łaską Ducha. Kiedy mrok spowija duszę, łatwo można się pomylić w ocenie dobra i zła. Nam może się wydawać, że czynimy dobro, że postępujemy właściwie, podczas gdy po prostu nie widzimy wyraźnie. Dusza oświecona łaską, oczyszczona w spowiedzi łatwiej i pewniej wybierze dobro prawdziwe. Chociaż w sakramencie chrztu otrzymujemy niewyczerpane łaski, to jednak jednocześnie jesteśmy zobowiązani by być „światłem świata”. Nasz ogień wiary, który w chrzcie znajduje swoje źródło i umocnienie, nie może pozostać www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

kie błędy, od których przecież nikt się nie uchroni. Sam Franciszek wiele razy o tym wspominał i wskazał, że dlatego przystępuje regularnie do sakramentu pojednania co tydzień. Pozwólmy więc papieżowi być papieżem, a historia sama go oceni, a przede wszystkim oceni go sam Bóg. Poza tym módlmy się za niego, o co sam prosi przy okazji każdego spotkania z wiernymi. zamknięty tylko w nas. Chrześcijanin nie może pozwolić, by inni ginęli w ciemnościach, skoro on ma w sobie ogień. Chrzest jest misją, posłaniem, by nieść innym ludziom radosną nowinę o Świetle, które nigdy nie gaśnie, które potrafi rozproszyć ciemności twojego życia. „Nie może ukryć się miasto położone na górze. Nie zapala się światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, by świeciło wszystkim domownikom, Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (por. Mt 5, 13-16). Szczególnie w dzisiejszych czasach potrzeba nam na nowo rozpalić światło wiary. Ogień, który ma moc oczyścić z błędów i dać użyźnienie wyjałowionej glebie. Żeby tak się stało, najpierw my sami musimy się zahartować w tym Bożym ogniu. Musimy nieustannie pracować, by ogień łaski bożej, zapalony na chrzcie świętym trwał w nas i oczyszczał. Ale jak to zrobić? Korzystając owocnie z innych darów łaski, jakie pozostawił nam Jezus Chrystus i przekazuje Kościół. Sakrament pokuty i pojednania jest doskonała pomocą w podtrzymywani wewnętrznego światła. W czasie rachunku sumienia możemy prześwietlić swoje życie światłem miłości Chrystusa. Wtedy zobaczymy, jakie sprawy, jakie uczynki przysłaniają do Boże światło. Wtedy możemy je przedstawić w spowiedzi świętej, wrzucić do ognia Miłosierdzia Bożego. W sakramencie chrztu otrzymujemy wiarę. Wiara jest łaską, ale i zadaniem – pomaga nam w życiu, ale domaga się pielęgnacji i przekazywania. Najpierw wiarę tą rozniecają i podtrzymują rodzice i chrzestni, z czasem staje się to naszym osobistym zadaniem. Starajmy się codziennie postępować tak, by światło naszej wiary było silne, było widzialne i byśmy nim oświeceni tak kierowali wyborami, by w przyszłości znaleźć się w wiecznej światłości. diakon Łukasz Urban

9


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Fatima – sto lat później… [część VI] PIĄTE SPOTKANIE – 13 WRZEŚNIA 1917 R. Czytając Ewangelie, z ogromną łatwością możemy dostrzec, że Jezusowi zawsze towarzyszyły rzesze ludzi. Gdziekolwiek by się nie udał, w jakimkolwiek miejscu nie zjawił, tam zawsze gromadziły się tłumy – głodne Słowa Bożego, poranione, zmęczone i zniszczone życiem, oczekujące cudu i pocieszenia. Nie inaczej jest dzisiaj, dwa tysiące lat później. Tam, gdzie możemy doświadczyć żywego Boga, czy – mówiąc kolokwialnie – „złapać Pana Boga za nogi”, zawsze są obecni – bardzo licznie – ludzie. Tak też było w Fatimie. We wrześniu 1917 roku, na piąte spotkanie pastuszków z Maryją, do wioski przybywa już ponad 25 tysięcy ludzi. Siostra Łucja po latach tak wspomina ten dzień: kiedy teraz czytam w Nowym Testamencie o tych cudownych scenach, które się zdarzały w Palestynie, kiedy Pan Jezus przechodził, przypominam sobie te, które jako dziecko mogłam przeżyć na ścieżkach i ulicach Fatimy. Dzieci, podążając w kierunku skalnego dębu, na którym ukazywała się Matka Boża, musiały „zmierzyć się” z napierającym zewsząd tłumem ludzi. Pielgrzymi pragnęli tylko przedstawić prośby, aby wizjonerzy wypowiedzieli je wobec Maryi. Z każdej strony dało się słyszeć o biedzie i nieszczęściach, w różnym stopniu dotykających zgromadzonych wiernych: proście Matkę Bożą, żeby mi wyleczyła mego syna kalekę; niech wyleczy moje niewidome dziecko; a znowu inny: a moje jest głuche, i znowu inny: niech mi nawróci grzesznika; niech mnie uzdrowi z gruźlicy…. Komentując wrześniowe objawienie, Łucja dos Santos zwraca uwagę na jedną rzecz – do Fatimy przybyli ludzie różnych stanów i pozycji społecznych. Jednakowo zgromadzili się ludzi bogaci i biedni. Dlaczego jest to takie szczególne? Ponieważ przed stu laty było to nie do pomyślenia. Biedni i bogaci to dwa różne światy, hermetycznie zamknięte, nie funkcjonujące razem. A jednak, Bóg potrafi jednoczyć. Sprawia, że ludzi mogą tworzyć jedność, ponad podziałami czy różnicami. Obraz „wspólnoty” fatimskiej staje się dla nas, po stu latach, niezwykle wymowny i istotny. Doświadczamy dziś wiele niesprawiedliwości. Coraz bardziej dają się zauważyć i odczuć liczne nierówności społeczne w wielu sferach życia. Widzimy „bogatych”, którzy mogą więcej i „biednych”, pozbawionych praktycznie wszystkiego. Ale z wrześniowego objawienia płynie dla nas dobra nowina. Obnaża kruchość pieniądza, za który wszystkiego nie kupimy. I to właśnie tam, gdzie kończą się możliwości pieniędzy, gdzie – nawet najlepsze – znajomości i wpływy zdają się nie 10

mieć żadnego znaczenia, tam otwiera się przestrzeń działania Boga. Wobec Stwórcy wszyscy jesteśmy równi, mamy te same szanse. Dla Niego nie liczy się to, co posiadamy i ile zgromadziliśmy, ale najistotniejsze jest nasze serce. Królestwo Boga rządzi się innymi prawami – to miejsce sprawiedliwości, pokoju, miłości, szacunku, gdzie każdy znajdzie swoje miejsce, zostanie przyjęty i wysłuchany. Po tym, jak pastuszkowie - z ogromnymi trudnościami - dotarli na miejsce objawień, zaczęli odmawiać Różaniec. W modlitwie wzięli udział również zgromadzeni wierni. Następnie, tak jak w poprzednich miesiącach, zjawiła się Matka Boża i rozpoczęła rozmowę: • Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny. W październiku przybędzie również Nasz Pan, Matka Boża Bolesna i z Góry Karmelu, św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia. • Polecono mi, żebym Panią prosiła o wiele rzeczy: o uzdrowienie pewnego chorego i jednego głuchoniemego. • Tak, kilku uzdrowię, innych nie. W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli. Komentując wrześniowe spotkanie wizjonerów z Maryją, chciałbym zatrzymać się nad słowami Pięknej Pani, w których zwraca się do dzieci z prośbą o zaprzestanie noszenia sznura pokutnego w ciągu nocy. Pastuszkowie bardzo poważnie potraktowali wezwanie Matki Bożej do pokuty i ofiarowania cierpienia. Szukali wszelkich możliwych sposobów, aby wynagradzać Bogu za grzechy ludzi. Podejmowali nie tylko to, co niósł powszedni dzień, ale chcieli dać Panu znacznie więcej. Nie zatrzymywali się na tym, co konieczne, ale pragnęli jednego – dać Bogu więcej, najwięcej … . Z tego krótkiego objawienia wyłania się dla nas obraz dwóch rodzajów duchowości. Możemy je nazwać: minimum i maksimum. Duchowość minimum polega na ofiarowaniu Bogu tylko codziennych trudności, cierpień, niepowodzeń, ogranicza się tylko do tego, co jest „w zasięgu ręki” i nic poza tym. Łucja, Franciszek i Hiacynta wybrali duchowość maksimum, a więc robili wszystko, by dać Stwórcy wszystko, co możliwe. Warto w kontekście omawianego zagadnienia spojrzeć na swoje życie i przyjrzeć się duchowości praktykowanej przez nas. Ile dajemy od siebie Bogu? WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

budować Królestwo Boże, sprowadzać Boże prawa na ziemie i wcielać je w swoje życie oraz życie innych. To nasze być albo nie być. Z wiarą jest jak z ogniskiem. Im więcej drewna, tym większy żar i światło ognia. Ale istnieje niebezpieczeństwo wygaśnięcia, kiedy nikt nie będzie dokładał do ogniska. Karl Rahner, jeden z największym teologów ubiegłego wieku, powiedział kiedyś, że chrześcijanin XXI wieku albo będzie mistykiem albo nie będzie go wcale. Współczesny chrześcijanin musi żyć w głębokiej i zażyłej więzi z Jezusem. W przeciwnym razie „wyginie”, jak dinozaury. Jesteśmy dziś odpowiedzialni za przyszłość wiary, za jej przekaz kolejnym pokoleniom. Każdy z nas, bez wyjątku. Do tego zobowiązuje nas chrzest i bierzmowanie. Co przekażemy naszym dzieciom i wnukom? Wspomnienia o historii chrześcijaństwa w Polsce i Europie? Czy może żywą i głęboką wiarę w Jezusa Chrystusa? ks. Dariusz Kuliński

Matka Boska Różańcowa z Fatimy. W koronie znajduje się kula, którą w 1981 r. ranił Jana Pawła II zamachowiec Ali Agca | fot. www.fatima.pt

Czy chcę i staram się poświęcić Panu maksymalnie, czy też ograniczam się do minimum? Z przykrością musimy stwierdzić, że dla wielu z nas, katolicyzm stał się tylko dodatkiem do życia, jest jednym z wielu elementów i to wcale nie najważniejszych. Wiara chrześcijańska stała się formą tradycji odziedziczonej po dziadkach i rodzicach, zwyczajem – podobnie jak karp na wigilijnym stole. Takie wnioski można wysunąć z prostej obserwacji – „wyznawana” wiara nie zmienia naszego życia. Dla ogromnej grupy, znakiem potwierdzającym trwanie w wierze jest codzienny pacierz, niedzielna Eucharystia i spowiedź (dwa razy do roku). I uważamy, że to wystarczy. Co więcej, bardzo często usprawiedliwiamy samych siebie notorycznym brakiem czasu, pracą, czy innymi wymówkami. Ale to najczęściej tylko przykrywka do tego, by nie powiedzieć wprost, że mi się nie chce. Kolejny element dystansowania się od Boga to tłumaczenie polegające na wmawianiu sobie, że przecież nie mam sobie nic do zarzucenia: nikogo nie zabiłem, nikogo nie skrzywdziłem, nikogo nie okradłem, żyję przyzwoicie. Nie chcemy zajrzeć w głąb własnego serca, dokonać gruntownego przeglądu własnego życia, bo czasem moglibyśmy się porządnie przerazić. Taka postawa jest oznaką letniości. A ten pozorny spokój to być może sygnał, że zły duch ma nas w garści. Największa walka toczy się zawsze tam, gdzie są rzeczy najcenniejsze. Podobnie dla szatana. Zacięte bitwy toczy o osoby, żyjące niezwykle blisko Boga. Ogromne zło, przeciwności i pokusy pojawiają się równolegle z niezwykłym dobrem i łaską w życiu człowieka wierzącego. Wrześniowe objawienie Matki Bożej jest zaproszeniem do więcej. Byśmy nie ograniczali się w życiu chrześcijańskim do tego, co konieczne, ale chcieli dać Bogu więcej. Więcej modlitwy, Słowa Bożego. To zachęta do częstszego i dokładniejszego przyglądania się własnemu sercu i życiu, przystępowania do sakramentu pokuty i karmienia się Eucharystią. To wezwanie do tego, by więcej codziennych trudów, cierpienia, których nikomu z nas nie brakuje, ofiarować Bogu, łącząc z miłością do Niego i wynagradzać za grzechy ludzi. Jako chrześcijanie mamy najpierw

11


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Prymas Tysiąclecia w Ostrowie - część V Ksiądz Prymas z całą świtą udał się teraz do pre- będziecie teraz polecać Księdza Prymasa Królowej zbiterium, gdzie po odśpiewaniu Apelu Jasnogórskie- Polski, którą tu czcicie, by wyprosić Księdzu Prymago – na prośbę księdza Proboszcza – udzielił razem z sowi i Episkopatowi łaskę Bożą, by mógł swe posłanEpiskopatem wszystkim zgromadzonym w świątyni i nictwo pełnić i by mógł Narodowi Polskiemu zapewna dworze błogosławieństwa Bożego. nić pomyślność, doprowadzić do Boga”. Na plebanię odprowadzili Księdza Prymasa pod W czasie ubierania Ksiądz Pietrzykowski odczytał baldachimem i Księży Biskupów ministranci oraz komunikaty parafialne, dotyczące przede wszystkim nadzieci z chorągiewkami i lampionami. W czasie dro- uki religii. Mszę św. odprawił Ksiądz Prymas w asyście gi Ksiądz Prymas błogosławił, zbliżając się razem z Księdza Prałata Przykuckiego i Księdza Prałata MatuszKsiędzem Arcybiskupem do dzieci składając na ich czaka oraz licznych ministrantów. Ksiądz Arcybiskup czołach osobny Metropolita asykrzyżyk. Wierni stował z tronu. zaś, zadowoleni, Po Mszy św. że Ksiądz Prywygłosił Ksiądz mas odwiedził Prymas krótkie Ostrów Wielkokazanie, w któpolski, z entuzjarym przekazał zmem okazywali młodzieży i dziaswą wdzięczność twie życzenia i wznosili nieKościoła Chryustannie okrzystusowego, by w ki na Jego cześć. tym nowym roku Przed plebanią pamiętała o tym naokoło klombu, najważniejszym na tle żywopłotu, przykazaniu: stanęły sztandaSzukajcie najry, a przed nimi pierw Królestwa utworzyły dzie- Ks. Prymas i ks. Biskupi udzielają arcypasterskiego błogosławieństwa | fot. ze zbiorów Parafii Bożego i to w ci z zapalonymi każdym trudzie lampionami i proporczykami ogromne półkole. Był w każdej pracy, w każdej nauce. Trzeba dostrzec wszęto wspaniały i nastrojowy widok wśród ciemnej nocy. dzie Boga – Ojca i Syna i Dycha Miłości. Wszystkie Zegar kościelny wybił wtedy akurat kwadrans po go- bowiem jesteście ochrzczone i nauczone w Imię Trójcy dzinie 22. Uśmiechem serdecznym i miłym gestem Przenajświętszej, która w was mieszka i niezależnie od pożegnał Ksiądz Prymas zebranych i udał się na za- tego, gdzie się znajdujecie, czy na ulicy, czy w domu, służony posiłek i wypoczynek. czy w szkole. Z książek, z życia, przyrody, kwiatów, roDnia następnego – czyli w niedzielę koronacji ślin, gwiazd i z nieba, wyczytać musicie prawdę. Jest Matki Bożej Szkaplerznej 4 września – wyprowadzo- Ojciec Niebieski, jest Syn Boży, jest i Duch Święty, przez no 5 minut przed godziną 8.00 Księdza Prymasa do którego Miłość Boża rozlana jest w sercach waszych. O Fary, gdzie miał odprawić zapowiedzianą dnia poprzedniego Mszę św. w intencji dzieci i młodzieży. Kościół nie mógł pomieścić wiernych. Całe zastępy Parafian stały wokół kościoła. Księdza Prymasa powitał od ołtarza w krótkich słowach Ksiądz Arcybiskup Metropolita, prosząc o pobłogosławienie młodzieży i dzieci na nowy rok pracy w szkole i na katechizacji. Przypomniał, że „Pan Jezus chciał być chętnie wśród dzieci, miłował je za ich niewinność, dobroć, wiarę i za dziecięcą miłość. Ksiądz Prymas też chciał być wśród was. Śpiewem i modlitwą 12

WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

tym pamiętajcie w Waszym nowym trudzie Roku Szkolnego. Następnie Ksiądz Prymas oddał młodzież i dziatwę Najlepszej Matce i złożył razem z Księdzem Arcybiskupem w macierzyńskie ramiona, by Ona nauczyła ich wszystkiego, cokolwiek Syn im mówi. Udzielił następnie z Księdzem Metro-

czytamy: Niech pobyt Millenijnego Prymasa Polski w mieście naszym zespoli nas – jak to podkreślał Ksiądz Arcybiskup Metropolita w swym powitalnym przemówieniu – jeszcze bardziej z Kościołem i niech wśród niepokojów współczesnych stanie się rzeczywiście naszym pokrzepieniem i umocnieniem. ks. Mateusz Setecki

politą błogosławieństwa na nowy Rok Szkolny w pracy w i w rodzinie, na katechezie i szkole. Odprowadzono następnie Księdza Prymasa i Księdza Arcybiskupa na plebanię, gdzie Dostojnicy zasiedli do śniadania razem z Księdzem Biskupem Jopem i Wyciskiem z Opola, którzy rano wstąpili do Ostrowa, w drodze do Skalmierzyc z Księdzem Biskupem Wronką z Wrocławia i naszymi Biskupami Sufraganami z Poznania. Dwadzieścia minut przed 10 wyruszyło kilka aut z plebanii, wiozących nam drogiego Księdza Prymasa i całą świtę do Skalmierzyc, gdzie na Głowę Dzieciątka Jezus i Matki Bożej złożył Ksiądz Prymas uroczyście złote korony w asyście Księdza Metropolity Antoniego Baraniaka i Ordynariusza Włocławskiego Księdza Biskupa Pawłowskiego. Ten krótki pobyt Księdza Prymasa i tylu Biskupów na długo pozostał mieszkańcom Ostrowa w niezapomnianej pamięci. Z ostatniego akapitu historycznego wydarzenia www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

13


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

25 lat naszej gazetki parafialnej

Warunkiem życia i rozwoju każdej katolickiej parafii jest istnienie i pogłębianie życia religijnego jej parafian. Z kolei pogłębianie tego religijnego życia następuje wówczas, gdy parafianie sami do tego dążą. Dzieję się tak, gdy modlą się, uczestniczą we Mszy Św. i nabożeństwach, ale również ożywiają swoją wiarę przez udział w różnych grupach parafialnych. Środkiem do pogłębiania wiary i tego, co się dzieje w parafii może być gazetka parafialna. Do celowości takiego działania zdecydował się w 1992 roku ówczesny proboszcz ostrowskiej fary, ks. prałat Alfred Mąka. Zachętą do tej formy działania było zapoznanie się Proboszcza ze stosowaniem takiej metody na terenie Niemiec. Okolicznością umożliwiającą takie działanie było wprowadzenie w Polsce nowych przepisów umożliwiających również w Polsce korzystanie w kościele z maszyn do pisania i kserokopiarek. W związku z tym ks. Alfred Mąka powołał grupę osób stanowiących redakcję gazetki „Z OSTROWSKIEJ FARY”. Pod taką nazwą ukazało się pięć numerów. Po utworzeniu diecezji kaliskiej i podniesieniu godności kościoła farnego do konkatedry, nazwa gazetki zmienił się. Nr 6 z 17 maja 1992 r. ukazał się pierwszy numer pod nazwą „Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY”. W pierwszym składzie redakcji wymienić należy: ks. prał. Alfred 14

Mąka (red. nacz.), Zbigniew Hajnowski, Jerzy Mikołajczyk, Jerzy Grzegorski, Michał Morisson, Andrzej Wojtczak, Dorota Morisson. Od 1992 roku wydaliśmy 226 numerów gazetki. Ks. Mąka w wielu numerach przytaczał najważniejsze daty, fakty i dokumenty związane z powstaniem i istnieniem naszej parafii, m.in.: • I rocznica powstania nowej diecezji – specjalne nabożeństwo w katedrze kaliskiej celebrowane przez Księdza Biskupa – 1(10)/1992; • Z historii naszej parafii – 1(10)/1992; • Przebudowa prezbiterium Konkatedry – 1(13)/1994; • Powiększenie cmentarza przy ul. Limanowskiego – 5(46)/1998; • Dzieje plebanii farnej – 10(64)/1999. Proboszcz przybliżył w 45 częściach (od nr 32 z kwietnia 1997 r. do nr 93 z marca 2002 r.) życie Sługi Bożego ks. Kazimierza Rolewskiego, którego grób znajduje się przy ołtarzu MB Częstochowskiej w naszym kościele. Na przestrzeni lat ukazały się, m.in.: • Abp Kowalczyk: „W strukturach państwa nie ma miejsca dla imienia Jezus” - nr 4 (16) luty 1995 r. WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

• Biskup Kaliski: „Dekret o ustanowieniu Akcji Katolickiej w Diecezji Kaliskiej 31.12.1995 r.” - nr 10(22) styczeń 1996 r. • Nela Mikołajczyk: „Matka Boża w Figurze Fatimskiej odwiedziła diecezję kaliską” - nr 14(26) sierpień 1996 r. • Jerzy Grzegorski: „Moje przeżycie z wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Kaliszu” - nr 7-8(35-36) lipiec-sierpień 1997 r. • Waldemar Graczyk: „Sługa Sług Bożych” - nr 7(107) wrzesień 2003 r. • Ewa Kotowska-Rasiak: „60 lat w służbie Bogu – o posłudze kapłańskiej ks. prał. Alfreda Mąki” - nr 4(211) czerwiec 2015 r. • Ewa Kotowska-Rasiak: „Trzecia rocznica ingresu Biskupa Kaliskiego Edwarda Janiaka” nr 6(213) październik 2015 r. • Renata Jurowicz: „Radą i pomocą służyć – o ks. Augustynie Szamarzewskim” - nr 7(214) listopad 2015 r. • Ewa Kotowska-Rasiak: „Obchody 1050-lecia Chrztu Polski w Konkatedrze” (nr 3/2016)

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

Skład redakcyjny naszej gazety na przestrzeni lat ulegał wielu zmianom. Obecnie skład redakcji jest następujący: ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Dariusz Kuliński, ks. Waldemar Graczyk, diakon Łukasz Urban, kleryk Aleksy Stasiak, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, dr Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz, Maksymilian Stasiak. Na koniec chciałbym serdecznie podziękować wszystkim tym osobom, które swoją bezinteresowną pracą i zaangażowaniem przyczyniły się do wydawania kolejnych numerów i rozwoju naszej gazetki. Serdeczne Bóg zapłać!

Jerzy Grzegorski

15


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

GWAŁTOWNIK BOŻY. RZECZ O KS. FRANCISZKU BLACHNICKIM Po raz pierwszy z postacią Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego spotkałem się kilka lat temu, kiedy jako kleryk kaliskiego seminarium duchownego wybrałem się na rekolekcje oazowe dla rodzin, organizowane przez naszą diecezję. Pewnego wieczoru wyświetlany był fil o takim właśnie tytule Gwałtownik Boży – Franciszek Blachnicki. To właśnie wtedy, podczas tej sierpniowej oazy mogłem bliżej poznać Krościenko, miejsce związane z ojcem Blachnickim, a także samą ideę Kościoła Domowego. Jednakże fakt, że dziś trwa proces beatyfikacyjny ks. Franciszka Blachnickiego poprzedzony jest wieloma innymi procesami i niesłusznymi oskarżeniami. Kim w zasadzie jest owy Gwałtownik Boży? I co to w ogóle znaczy? Jaka jest historia jego życia? I czy ks. Franciszek Blachnicki może być zaliczony do grona kapłanów wyklętych? Na te pytania spróbujemy znaleźć wspólnie odpowiedź. Franciszek Blachnicki urodził się 24 marca 1921 roku w Rybniku na Śląsku w wielodzietnej rodzinie Józefa Blachnickiego i Marii z domu Miller. Do gimnazjum uczęszczał w Tarnowskich Górach. Był bardzo aktywny w harcerstwie. W 1938 roku zdał maturę, we wrześniu podjął służbę wojskową. Brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku, aż do kapitulacji. W październiku w Tarnowskich Górach rozpoczął działalność konspiracyjną. W marcu 1940 roku musiał uciekać przed gestapo. Ujęty w Zawichoście i aresztowany, po kilku tygodniach przesłuchań został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przebywał tam, z numerem 1201, przez 14 miesięcy, z tego przez 9 miesięcy w karnej kompanii, w bloku 13 oraz przez prawie miesiąc w bunkrze. We wrześniu 1941 roku przewieziony z Oświęcimia do więzienia śledczego w Zabrzu, potem w Katowicach. W marcu 1942 roku został skazany na karę śmierci przez ścięcie za działalność konspiracyjną przeciw hitlerowskiej Rzeszy. Po prawie 5 miesiącach oczekiwania na wykonanie wyroku został ułaskawiony, a karę śmierci zamieniono mu na 10 lat więzienia. W czasie pobytu na oddziale skazańców dokonało się nagłe, cudowne nawrócenie Franciszka na osobową wiarę w Chrystusa, połączone z decyzją oddania życia na Jego służbę. W testamencie, który tam napisał, stwierdził m.in.: Rzeczywistość wiary – od tamtej chwili, bez przerwy przez 44 lata, określa całą dynamikę mego życia i jest we mnie „źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu”. Nigdy w tym okresie nie przeżywałem wątpliwości co do wiary i nigdy nie miałem innych celów i dążeń, zainteresowań, poza wynikającymi z wiary i skierowanymi ku Ojcu przez Syna w Duchu Świętym, w realizacji wielkiego planu zbawienia. Wszystkie decyzje były podejmowane 16

z motywacji wiary. Wiarę przy tym zawsze pojmowałem jako decyzję osoby, polegającą na oddaniu siebie, i moje zaangażowanie – przynajmniej na płaszczyźnie intencji – było niepodzielne. Wydarzenie to, jak potem wspominał, to jedno z jego najważniejszych w życiu. 14 sierpnia 1942 roku, po prawie 5 miesiącach, które spędził w celi śmierci, został ułaskawiony, a karę śmierci zamieniono mu na 10 lat ciężkiego więzienia, które miał odbyć po zakończeniu wojny. W tym czasie miał przebywać w obozach pracy. Przez następne lata, aż do 17 kwietnia 1945 roku, kiedy został uwolniony przez armię amerykańską, przebywał w hitlerowskich obozach i więzieniach w Raciborzu, Rawiczu, Börgermoor, Zwickau i Lengenfeldzie (KL Flossenbürg). Po zakończeniu II wojny światowej, 20 lipca 1945 roku wrócił do Tarnowskich Gór i 6 sierpnia wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie, a 25 czerwca 1950 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Stanisława Adamskiego w Kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach. Następnie pracował jako wikariusz w następujących parafiach: św. Marii Magdaleny w Tychach, Matki Bożej Królowej Różańca Świętego w Łaziskach Górnych, św. Jerzego w Rydułtowach, św. Marii Magdaleny w Cieszynie i św. Bartłomieja w Bieruniu Starym. Po raz pierwszy w roku 1954 odbyły się rekolekcje Oazy Dzieci Bożych, metodą rekolekcji zamkniętych. W latach 1954-1956, w okresie wysiedlenia biskupów śląskich uczestniczył w pracach tajnej Kurii w Katowicach. Przez rok przebywał poza diecezją w Niepokalanowie, studiował tam duchowość i metody pracy apostolskiej o. Maksymiliana Kolbego. W październiku 1956 roku uczestniczył w organizowaniu powrotu biskupów do diecezji. W tym samym roku rozpoczął pracę w Referacie Duszpasterskim Kurii diecezjalnej w Katowicach i w redakcji tygodnika Gość Niedzielny. Zorganizował i prowadził Ośrodek Katechetyczny, a od 1957 roku społeczną akcję przeciwalkoholową pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości, która przybrała charakter ruchu odnowy religijno-moralnej, opartego na duchowości o. Maksymiliana Kolbego. Krucjata wydawała swój dwutygodnik pt. Niepokalana zwycięża. 29 sierpnia 1960 roku Centrala Krucjaty Wstrzemięźliwości w Katowicach została zlikwidowana przez władze państwowe, a w marcu 1961 roku ks. Franciszka Blachnickiego aresztowano. Po ponad 4 miesiącach aresztu w więzieniu w Katowicach otrzymał wyrok 13 miesięcy więzienia z zawieszeniem na trzy lata, po czym został zwolniony. W październiku 1961 roku ks. Blachnicki podjął dalsze studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim W latach WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

1964-1972 pracował na KUL-u w charakterze asystenta i adiunkta, współorganizował Instytut Teologii Pastoralnej. W czerwcu 1972 roku zrezygnował z etatu na uczelni, na znak protestu wobec niezatwierdzenia jego habilitacji ( Eklezjologiczna dedukcja teologii pastoralnej) przez Ministerstwo Oświaty. W latach 1964-1980 ks. Franciszek Blachnicki rozwijał ożywioną działalność w dziedzinie posoborowej odnowy liturgii w Polsce. Założył Lubelski Zespół Liturgistów. Przez 10 lat był redaktorem Biuletynu Odnowy Liturgii. Od roku 1967 był Krajowym Duszpasterzem Służby Liturgicznej. Wypracował koncepcję i metody posoborowej formacji służby liturgicznej. W 1963 roku na nowo podjął prowadzenie rekolekcji oazowych. Metodę 15-dniowych rekolekcji przeżyciowych zastosował stopniowo do różnych grup młodzieży, dorosłych i całych rodzin. Praca formacyjna zapoczątkowana w oazie rekolekcyjnej, była kontynuowana w małej grupie w parafii. Ks. Blachnicki opracował potrzebne do niej pomoce. W ten sposób oazy rozwinęły się w ruch, zwany dziś Ruchem Światło-Życie. Celem Ruchu, obejmującego ludzi każdego wieku i stanu, jest wychowanie dojrzałych chrześcijan i zrealizowanie soborowej wizji Kościoła – wspólnoty wspólnot. Ruch rozwijał się w Polsce mimo różnych trudności zewnętrznych. Przenikał też na Słowację i do Czech, a nawet do Boliwii. Podejmował nowe inicjatywy ukazywane przez ks. Blachnickiego: w roku 1979 Krucjatę Wyzwolenia Człowieka w celu przezwyciężenia alkoholizmu i innych zniewoleń współczesnego człowieka, w 1980 roku plan Wielkiej Ewangelizacji Ad Christum Redemptorem, by dotrzeć z Ewangelią do każdego człowieka w Polsce. W okresie rewolucji Solidarności (lata 1980-1981) ks. Franciszek powołał do istnienia Niezależną Chrześcijańską Służbę Społeczną, mającą upowszechniać ideę Prawda – Krzyż – Wyzwolenie, tzn. działać w duchu chrześcijańskiej nauki społecznej i ruchu wyzwolenia bez przemocy. 10 grudnia 1981 roku Franciszek Blachnicki wyjechał do Rzymu. Tam zastał go stan wojenny. Rok później osiadł w ośrodku polskim Marianum w Carlsbergu w Republice Federalnej Niemiec, gdzie rozpoczął organizowanie Międzynarodowego Centrum Ewangelizacji Światło-Życie. Prowadził w nim pracę duszpasterską wśród polskich emigrantów. Ks. Franciszek Blachnicki był odważny. Nie bał się komunistów. On, który przeżył hitlerowski obóz, któremu śmierć zajrzała w oczy, miał inną perspektywę. Strasznie grał na nerwach partyjnym, wspomina jeden z księży, www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

znający ojca Blachnickiego. Władza w Polsce zaczęła go szykanować. Zaczęło się od drobnych złośliwości. Np. nie dawali mu przydziałów na węgiel i w zimie nie miał czym ogrzać sali na rekolekcje. Wtedy wymyślił, żeby członkowie oaz wysyłali pocztą po pięć kilo węgla w paczkach do Krościenka. I tamtejsza poczta była zawalona paczkami. Komuniści byli wściekli – opowiada ks. Sołtysik. Zrozpaczeni pracownicy poczty wymusili na władzach Krościenka, by już mu dały te przydziały, bo im się na posterunku skład węgla zrobił. Żadna sytuacja nie stanowiła dla ojca Franciszka większego problemu. Gwałtownik Królestwa Bożego - tak mówił o ks. Blachnickim papież Jan Paweł II, jego przyjaciel. Trafnie określił determinację, z jaką kapłan budował ruch oazowy (Światło-Życie). Z początku nic jednak nie zapowiadało, że zostanie księdzem. Trzeba było wyroku na gestapo i pobytu w celi śmierci, by przeszedł przemianę. Wyniki śledztwa prowadzonego przez IPN w latach 2001-2005 wykazały, że ks. Franciszek Blachnicki był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa za pośrednictwem jego najbliższych współpracowników (małżeństwa Jolanty i Andrzeja Gontarczyków, którzy okazali się tajnymi współpracownikami SB)oraz że prawdopodobnie zmarł na skutek otrucia. W tej sprawie katowicki oddział IPN wszczął dochodzenie w 2005 roku (sygnatura akt S 23/05/Zk). Proces beatyfikacyjny Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego rozpoczął się 9 grudnia 1995 roku. Postulatorem procesu został ks. bp Adam Wodarczyk, a wicepostulatorem ks. Stanisław Adamiak. 1 kwietnia 2000 roku jego szczątki zostały przeniesione do Krościenka i złożone w kościele Chrystusa Dobrego Pasterza w dolnej kaplicy. 27 lutego 2013 roku na ręce prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato oddano tzw. Positio. 16 października 2014 roku Komisja Teologów w Rzymie uznała jednomyślnie heroiczność cnót Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, co potwierdził 1 października 2015 roku papież Franciszek promulgując dekret o heroiczności jego cnót. Dziś potrzeba nam nie tylko takich świętych orędowników jak ojciec Franciszek Blachnicki, ale przede wszystkim potrzeba nam dobrych wzorców, dobrych ideałów do naśladowania. W świecie, gdzie wszystko staje się, by tak rzec byle jakie, gdzie wiele przyzwolenia na zło, na grzech, postać Franciszka Blachnickiego jawi się jako przewodnik po zawiłych drogach, z których tylko jedna jest właściwa. Tylko jedna prowadzi do Królestwa Bożego. Gwałtownik Boży – to określenie użyte wobec ks. Blachnickiego niech zachęci każdego z nas, by z determinacją próbować wejść do nieba. ks. Paweł Nasiadek

17


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

Odeszli do Wieczności... Anna Podemska, l.77 Krystyna Walczak, l.82 Salomea Nowak, l.84 Stefan Roszak, l.65 Kazimierz Nowicki, l.102 Dariusz Maj, l.55

Eugenia Mielczarek, l.82 Henryk Śniegowski, l.82 Kazimiera Urbaniak, l.88 Czesław Kaczmarek, l.93 Henryka Górajec, l.79 Radosław Dera, l.44

Barbra Kwiecińska, l.68 Tadeusz Orzechowski, l.69 Anna Danielak, l.91 Wojciech Kujawiński, l.83 Alicja Madalińska, l.89

Sakrament chrztu przyjęli... Natan Ordziejewski Wiktoria Jakubowska Marcel Pilarczyk

Krystian Usarek Wiktor Błaszczyk Wiktor Jan Szklarek

PORADNIA RODZINNA DLA NARZECZONYCH I RODZIN czynna w biurze parafialnym w piątki od godz. 18.00 (tel. 793 266 798)

Filip Matuszewski Kacper Kowalski

GODZINY OTWARCIA BIURA PARAFIALNEGO:

- poniedziałek w godz. 9.00 - 12.00 - wtorek w godz. 9.00 - 12.00, 16.00 - 18.00 - środa w godz. 9.00 - 12.00 - czwartek w godz. 9.00 - 12.00 - piątek w godz. 9.00 - 12.00, 18.00 - 20.00 - sobota w godz. 9.00 - 10.00 - sprawy przedślubne sobota w godz. 10.00 - 12.00

Droga krzyżowa ulicami Miasta

fot. RJ

Tegoroczna Droga Krzyżowa ulicami Miasta rozpoczęła się w kościele św. Antoniego. 7 kwietnia wierni z całego miasta przeszli ulicami: Raszkowską, Konopnickiej, 60. Pułku Piechoty, Królowej Jadwigi, Rynek, Kościelną i pl. Rowińskiego do Konkatedry. W świątyni, przed ołtarzem była ostatnia, czternasta stacja - złożenie Jezusa do grobu. Przy poszczególnych stacjach wierni wsłuchiwali się we fragmenty odnoszących się do opisu drogi Chrystusa na Golgotę i tekstów odnoszących się do współczesnych wyzwań dla chrześcijan czytanych przez przedstawiciele wszystkich parafii ostrowskich.

18

WIELKANOC 2017


Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017

KOCHANE DZIECI Czas Wielkiego Postu dobiegł końca. Pan Jezus pokonał śmierć i zmartwychwstał, aby nas wszystkich wyzwolić z niewoli grzechu. Dzięki Jego zmartwychwstaniu my również możemy osiągnąć życie wieczne. Pamiętajcie więc o modlitwie i spełnianiu dobrych uczynków. W pierwszym zadaniu postarajcie się znaleźć przynajmniej 5 różnic między obrazkami. W Wielką Sobotę przychodzimy do kościoła, aby poświęcić pokarmy, dlatego w drugim zadaniu chciałabym, abyście znaleźli znaczenie niektórych z nich i odpowiednio je połączyli. Trzecie zadanie polega na uporządkowaniu stacji drogi krzyżowej.

….. ….. ….. ….. ….. ….. …..

Jezus do grobu złożony Jezus z krzyża zdjęty Jezus bierze krzyż na swoje ramiona Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi Jezus umiera na krzyżu Jezus spotyka płaczące niewiasty Jezus upada po raz trzeci

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl

….. ….. ….. ….. ….. ….. …..

Jezus upada po raz drugi Jezus z szat obnażony Pan Jezus spotyka swoją Matkę Jezus do krzyża przybity Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem Weronika ociera twarz Jezusa Jezus na śmierć skazany

Anna Kierzek

19


SEMINARIUM ODNOWY WIARY To forma 8-tygodniowych rekolekcji „w domu” przeznaczonych dla osób dorosłych. Każdy tydzień ma określony temat, związany z najważniejszymi kwestiami dotyczącymi życia duchowego (m. in. Bożej Miłości, działania Ducha Świętego, grzechu i nawrócenia, osobistej relacji z Bogiem itd.). Cotygodniowe spotkania, które obejmują wspólną modlitwę, konferencję, dopełnia indywidualna modlitwa z Pismem Świętym, którą podejmuje każdy uczestnik Seminarium w domu. Całość rekolekcji wieńczy modlitwa o przyjęcie darów Ducha Świętego.

ZAPRASZAMY NA SPOTKANIA • Czwartek, 20 IV 2017, godz. 19:15 • Czwartek, 27 IV 2017, godz. 19:15 • Czwartek, 4 V 2017, godz. 19:15 • Czwartek, 11 V 2017, godz. 19:15

• • • •

Czwartek, 18 V 2017, godz. 19:15 Czwartek, 25 V 2017, godz. 19:15 Czwartek, 1 VI 2017, godz. 19:15 Czwartek, 8 VI 2017, godz. 19:15

Parafia św. Stanisława BM / Konkatedra [Sala w domu katolickim] W dni powszednie: - 7.00, - 8.00, - 18.30,

NUMER KONTA PARAFIALNEGO BANK ZACHODNI WBK S.A.: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496

Msze Święte

W niedzielę: - 8.00 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 8.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora)

skanuj telefonem!

W niedzielę: - 7.00, - 8.15, - 9.30, - 10.45 (z udziałem dzieci), - 12.00, - 13.15, - 18.00 (z udziałem młodzieży), - 20.30,

W dni powszednie: - 6.30 (s. Elżbietanki, ul. Gimnazjalna) - 7.00 (s. Klaryski, ul. Kard. Dalbora) konkatedra-ostrowwlkp.pl

Zespół Redakcyjny: ks. Mateusz Setecki (red. nacz.), ks. Paweł Wczesny, ks. Jakub Rachwalski, ks. Dariusz Kuliński, ks. Waldemar Graczyk, diakon Łukasz Urban, kleryk Aleksy Stasiak, Jerzy Grzegorski, Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Jacek Ryczkiewicz, Maksymilian Stasiak i inni. Korekta: Elżbieta Kaźmierczak. Kolportaż: Marcin Roszczak. Rycina Konkatedry ze zbiorów firmy Wienerberger. W gazetce wykorzystujemy grafiki pochodzące z serwisu freepik.com. Wszelkie prawa do grafik należą do ich autorów.

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. gazetka@konkatedra-ostrowwlkp.pl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017 (226) Wielkanoc  

W numerze m. in.: O Bogu pędzlem, czyli malarstwo w Ostrowskiej Konkatedrze – rozpoczynamy cykl artykułów związanych z malarstwem; Pod rzyms...

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 2/2017 (226) Wielkanoc  

W numerze m. in.: O Bogu pędzlem, czyli malarstwo w Ostrowskiej Konkatedrze – rozpoczynamy cykl artykułów związanych z malarstwem; Pod rzyms...

Advertisement