Page 1

Wywiad z bp Edwardem J aniakiem. 3-4

Wywiad z bp Ĺ ukaszem Buzunem 4-6


AKTUALNOŚCI

ROK 1571, LEPANTO, GRECJA ZACHODNIA

'

Wiek XVI był okresem bardzo burzliwym. Państwa wyznaj ące islam od początku dążyły do narzucenia swojej religii całemu światu. Świat chrześcijański długo bronił się przed inwazją mahometan. Niemałą rolę odegrały tu kontrowersyjne wyprawy krzyżowe, które skutecznie powstrzymywały inwazję. Niestety, muzułmańskie imperium kończyło budować ogromną Hotę i było gotowe do ataku. Celem najeźdźcy było Zajęcie chrześcijańskich portów śródziemnomorskich, a następnie podbój Rzymu, stolicy świata chrześcijańskiego. Bazylikę papieską chcieli zamienić na stajnię dla swych koni.

Wszystko to działo się za pontyńkatu św. Piusa V. Był to pobożny dominikanin, czciciel Maryi i gorący propagator różańca. To on nadał Pozdrowieniu Anielskiemu ostateczną postać (z imieniem Jezus i prośbą „Święta Maiyjo, Matko Boża, módl się...” dodanymi do części biblijnej). Pisano o nim, że był jednym z niewielu chrześcijan traktujących słowa i czyny Chrystusa w sposób dosłowny. Nie uznawał wyjątków i ograniczeń. Przeszedł przez świat jak jasna pochodnia rozświetlająca mroki. Sława świętości Piusa V dotarła aż do sułtana Selima Il, niedoszłego „pana całej ziemi”, który do listy swoich tytułów chciał dopisać tytuł władcy Europy. Kronikarze odnotowali fakt, że kiedyś, spoglądając na Adriatyk, wyznał, że bardziej niż wszystkich gałeonów chrześcijańskich obawia się modlitw papieża. Niebawem okazało się, że jego strach był słuszny. We wrześniu 15 71 r. do Europy dotarła wieść, że armada turecka wyruszyła już z Konstantynopola. Zorganizowana przez Ojca Świętego Hota Świętej Ligi wypłynęła naprzeciw przeważającym liczebnie okrętom nieprzyjaciela. Ważyły się losy nie tylko państw europejskich, ale przede wszystkim chrześcijańskiej wiary. 7 października. Papież trwał na modlitwie w swym klasztorze, ze łzami w oczach wzywając Najświętszej Panienki. Nierówne siły starły się na wiele godzin. Kronikarze odnotowali, że wieczorem tego dnia, gdy papież siedział z kardynałami w bibliotece w Watykanie, nagle przerwał rozmowę i podszedł do okna. Gdy odwrócił się, na twarzy było widać rozpromienienie. Pius V ogłosił wielkie zwycięstwo dwa tygodnie przed przybyciem oficjalnego kuriera niosącego tę wieść do Rzymu. Zwycięstwo pod Lepanto było ogromne. Zatopiono pięćdziesiąt galer wroga, zdobyto połowę okrętów tureckich, uwolniono dwanaście tysięcy chrześcijańskich, galerników. Św. Pius V ogłosił ten dzień świętem Matki Bożej Różańcowej. W encyklice napisał: „Pragniemy szczególnie, aby nigdy nie zostało zapomniane wspomnienie wielkiego zwycięstwa uzyskanego od Boga przez zasługi i wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny w dniu 7 października 1571 r., odniesione w walce przeciw Turkom, nieprzyjaciołom wiary katolickiej”. Europa i chrześcijaństwo zostały ocałone przez posty i modlitwy papieża oraz wiernych, wezwanych przez niego do modlitwy róźańcowej. Przeżywamy kolejny miesiąc różańcowy. Dobrze jest pamiętać początek zwyczaju jego obchodzenia. Różaniec uratował chrześcijaństwo wtedy, pod Lepanto, jaki wiele razy później. Nie zawsze tak widowiskowo jak wtedy, ale zawsze było to ocalenie wierzących i wiary katolickiej. Dobrze się stało, że pamięć o różańcu trwa w Polsce, szczególnie w październiku. Są kraje, gdzie to nabożeństwo zanikło. Bardzo potrzebujemy tej modlitwy, bo i dzisiaj katolicyzm jest zagrożony. Owszem są zagrożenia zewnętrzne: ideologia gender, niektórzy politycy, dyskryminacja w życiu publicznym, czasem również zawodowym... Istnieją też jednak zagrożenia wewnętrzne. Wiele osób nazywających siebie katolikami przestało już wierzyć w obecność Boga w Najświętszym Sakramencie, niektórzy negują także boskość Chrystusa. Słyszę czasem: „wszystko jedno w co się wierzy, ważne, żeby być dobrym”. Albo: „Biblia to przenośnia”, „spowiedź nie jest potrzebna”, „nie ma cudów, są przypadki”. Chrześcijaństwo nie jest już prześladowane tak, jak kiedyś, przynajmniej w Europie. Za bycie katolikiem można być na ogół co najwyżej wyśmianym, ale na ogół nie grozi to śmiercią. To nie znaczy, że nasza wiara nie jest zagrożona. Także dzisiaj potrzebna jest nasza modlitwa za Kościół. Pamiętajmy o tym ,Dawid Łakomy w miesiącu różańcowym. PAZDZlERNIK 2014 2 '

.

'

'


TEMAT NUMERU

WYWIAD

z KSIĘDZEM BISKUPEM EDWARDEM

JANIAKIEM,

PASTERZEM DIECEZJI KALISKIEJ „

7 października minie dwa lata od ingresu Księdza Biskupa do Konkatedry w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak Ksiądz Biskup wspomina to wydarzenie?

Po ingresie do Katedry Kaliskiej 12 września 2012 roku została zaplanowana

podobna uroczystość W Konkatedrze W Ostrowie Wielkopolskim, która jest drugim kościołem biskupim. Wybrałem dzień wspomnienia Matki Bożej Różańcowej, 7 października. Muszę przyznać, że choć Wielokrotnie przejeżdżałem przez Ostrów Wielkopolski, to jednak nigdy nie miałem okazji nawiedzić i zobaczyć najważniejszy kościół ostrowski, stąd w mojej pamięci z ingresu utrwalił się obraz pięknej, dużej świątyni. Pomyślałem nawet, że Konkatedra jest większa od Katedry. Cieszyłem się z obecności wielu wiernych, szczególnie zapamiętałem liczne poczty sztandarowe, zwłaszcza szkół. Po uroczystości wyjeżdżałem z Ostrowa z miłym wrażeniem gościnności tutejszych mieszkańców.

Jak Ksiądz Biskup przyjął decyzję Ojca Świętego Benedykta XVI

mianowaniu na Biskupa Kaliskiego? Czy towarzyszyły Księdzu Biskupowi jakieś obawy? duchu ogromnej odpowiedzialności i jestem wdzięczny Ojcu Świętemu za przyjąłem w Decyzję papieską posłanie mnie do diecezji kaliskiej, gdyż patrząc po ludzku wydawało mi się, że idę do swoich — z terenu diecezji pochodzą moi Rodzice i ta ziemia zawsze była mi bliska. Znałem tutejszy lud jako wierny i tradycyjnie pobożny. Dlatego też nie czułem jakichkolwiek obaw czy lęków. o

Jak Ksiądz Biskup postrzega diecezję kaliską z perspektywy tych dwóch lat?

Dwa lata to nie jest długi okres, dlatego jednoznaczna ocena jest trudna i pewnie subiektywna. Muszę przyznać, że spotkałem w tym okresie wielu życzliwych ludzi, gorliwych kapłanów, dobrze współpracujące parafie z władzami samorządowymi. Od początku mojej posługi starałem się spotykać z moimi diecezjanami i poznawać wspólnoty różnych organizacji i stowarzyszeń nie tylko kościelnych. W związku z tym, że żyjemy w konkretnym czasie i miejscu, to także przed diecezją kaliską staje wiele wyzwań. Problemy jakie dostrzegam to są bolączki współczesnego, często zagubionego człowieka. Problemy rodzinne, osoby dotknięte ciężkim krzyżem choroby, depresji, a nawet rozpaczy. To są najczęściej sprawy, które w konkretnych przypadkach trzeba nieść wspólnie, a w miarę możliwości pomagać. Widzę te wyzwania, z którymi trzeba się

zmierzyć, jako zadanie, które jeżeli Opatrzność Boża pozwoli będę podejmował.

Od dawna Ksiądz Biskup jest czcicielem św. Józefa. Czy dostrzega Ksiądz Biskup szczególne dzialanie tego świętego w kierowaniu diecezją kaliską? Św. Józefa poznałem bliżej dzięki kapłanowi, który przeżył obóz koncentracyjny w Dachau, a którego spotkałem w czasie moj ej pracy duszpasterskiej w Dortmundzie. Od tego czasu codziennie odmawiam litanię do św. Józefa. Przychodząc do Kalisza Wiedziałem, że jest tu piękne sanktuarium ku czci Tego świętego, w którym kilkakrotnie bywałem. Ale nie zdawałem sobie sprawy, że jest tu tak żywy kult, który wyraża się przede wszystkim w nawiedzaniu tego miej sca każdego dnia przez grupy pielgrzymkowe z różnych stron naszej Ojczyzny. Św. Józef to wspaniały i potężny patron, czuwaj ący nad naszą diecezją. Jestem też przekonany, że w chorobie, nawet śmiertelnej, którą przeszedłem w ostatnim czasie, On swoim wstawiennictwem tym razem 3 www.konkatedra-ostrowwlkp.pl _


uchronił mnie jeszcze od śmierci. Czy zechce Ksiądz Biskup podzielić się z czytelnikami „Z Ostrowskiej Konkatedry” na temat spędzania wolnego czasu? Na tym odcinku mam Wiele zaniedbań. Starałem się poznawać diecezję, odpowiadać pozytywnie na liczne zaproszenia i brak mi było systematyczności co do wolnego czasu i rekreacji. Najchętniej wolne chwile spędzam W lesie. Udawało mi się przynajmniej dwa razy w miesiącu na wyjazdy, aby naj częściej W samotności cieszyć się urokiem przyrody. Warto pamiętać, że nasze lasy są naprawdę piękne i są naszym narodowym bogactwem. Odpoczywam także przy dobrej muzyce. Rozmawiała Ewa Kotowska-Rasiak '

W OBECNOŚCI MATKI Rozmowa z ks. bp. Łukaszem Buzunem, biskupem pomocniczym diecezji kaliskiej. Do naszej diecezji Ksiądz Biskup przybył z Jasnej Góry od Maryi, niektórzy mówią nawet: „od Maryido św. Józefa”. Jakie ma to znaczenie dla Księdza Biskupa? Ks. bp Łukasz Buzun: Dla mnie szczególne znaczenie miały słowa ks. bpa Stanisława Napierały, które wprowadziły dużo światła do mojego pojmowania sformułowania „od Maryi do św. Józefa”. Jeszcze na Jasnej Górze W rozmowie ze mną Ksiądz Biskup powiedział, że z jednej strony mianowanie mnie biskupem przez Ojca Świętego, to jest owoc dobrze

przeżytej peregrynacji Obrazu Jasnogórskiego

W

diecezji kaliskiej.

A z drugiej strony, że Maryja i Józef są małżeństwem, a małżeństwo zawsze jest razem. Maryja i św. Józef są razem w niebie. Te słowa utkwiły mi w sercu. Wydaje mi się, że nie można ich rozdzielić. Nie ma przejścia od Maryi do św. Józefa, oni są zawsze razem. Moje odniesienie do Maryi i św Józefa staje się coraz bardziej pełne. Najpierw w mojej pobożności więcej miejsca zajmowała Matka Boża ona ma tam swoje miejsce cały czas bo bez Maryi1 maryjności nie ma modlitwy, nie ma życia wewnętrznego. Ale teraz W mojej modlitwie, myśleniu coraz więcej jest odniesień do św. Józefa. Również W prośbach, które zanosze 1

przez jego wstawiennictwo.

Przeżywamy właśnie październik, który w Kościele jest poświęcony modlitwie różańcowej. Czy doświadczył Ksiądz Biskup mocy tej modlitwy? Modlitwa różańcowa zawsze była obecna W moim życiu, szczególnie W życiu seminaryjnym, kapłańskim i zakonnym. Właściwie jest obecna od mojej młodości, ponieważ W domu W każdą niedzielę odmawialiśmy jedną część Różańca, aj eżeli były j akieś poważne przeszkody to dziesiątek Różańca.Natomiast W październiku odmawialiśmy codziennie jedną część albo dziesiątek. To organizowała moja babcia, która była uformowana W ten sposób W bractwie działającym przy Kościele parafialnym. Istniało tam Bractwo Najświętszego Serca Pana Jezusa i Bractwo Franciszkańskie. Różaniec jest dla mnie czymś podstawowym. Przez modlitwę człowiek otwiera się na moc Bożą bez niej jesteśmy byle jacy W życiu i gaśnie W nas życie duchowe. Bez modlitwy różańcowej nie wyobrażam sobie kapłaństwa tym bardziej nie wyobrażam sobie biskupstwa, ani W ogóle życia wewnętrznego. Nie wyobrażam sobie, że można żyć Eucharystią bez maryjności. Tak jak ktoś pięknie powiedział, że skoro Eucharystia jest zakorzenianiem się W misterium paschalnym Jezusa Chrystusa, nabożeństwo Drogi krzyżowej czy Gorzkich 1

4

PAZDZIERNIK 20 l 4


Różaniec powodują,

żali jest zakorzenianiem Się W tajemnicę krzyża 1 zmartwychwstania, to maryjnośc uczucia i emocje, to co w człowieku się dzieje, że jesteśmy wysublimowani, mamy ład wewnętrzny, nasze Różaniec stajemy się nabiera innego blasku. Dokonuje się sublimacja duchowa W naszym wnętrzu. Przez 1

równocześnie delikatni i mocni.

modlitwy „Zdrowaś Niektórzy uważają, że modlitwa różańcowa jest nudna, bo to głównie powtarzanie

Maryjo”.

nie jest nudna, ale może być trudna. Zresztą Wydaje się, że ci ludzie chyba źle się modlą. Modlitwa różańcowa rodzaju każda modlitwa nie jest łatwa w wielu sytuacjach szczególnie dla osoby, która zajmuje się różnego będzie może dla potrzebne trudna, nas sprawami. Kiedy rozpoczynamy naszą modlitwę to może ona być i Ale doświadczeń myśli. potem przełamywanie barier, jakieś przebijanie się przez różne warstwy psychiki, Coraz bardziej człowiek zaczyna doświadczać tego, co go pociąga W stronę modlitwy. do tego, by cały dzień i całe Wydaje mi się, że kiedy odmawiamy Różaniec, to on staje się punktem wyjścia Różaniec, litania, czy nasze życie miały formę modlitewną. Modlitwa brewiarzowa w życiu kapłańskim, do Pana Boga. Żyjemy odniesieniu W jakakolwiek inna formuła modlitwy prowadzi nas ku temu, że żyjemy do Boga. Przez naszą modlitwę, nasze serce, jakby W ciągłym rachunku sumienia, bo wszystko odnosimy miłością. Wtedy, modlitwa myślenie, cała rzeczywistość staje się przebóstwiona. Jesteśmy przemieniani Bożą konkretne owoce i one nas motywują, by z powrotem wracać do modlitwy.

różańcowa przynosi

Przed chwilą wspomniał Ksiądz Biskup je w swoim życiu?

0

owocach modlitwy różańcowej, czy Ksiądz Biskup zauważa

Różaniec Na pewno było Wiele takich spektakularnych owoców modlitwy różańcowej. Naprawdę Bóg przez uchronił mnie od sytuacji, które były negatywne czy trudne. Przypominam sobie sytuację kiedy jechałem do samochodem i odmawiałem Różaniec. Wtedy coś mnie tknęło. żebym zjechał na drugi pas wjeżdżając Święty i Wrocławiai za chwilę przede mną pojawił się wielki karambol. Zatrzymałem się odetchnąłem: „Boże On mnie uchronił od tej trudnej sytuacji. jak dobrze, że się modlę na Różańcu, nawet jadąc samochodem”. i Jestem przekonany, że to jest owoc modlitwy różańcowej zwrotu ku Matce Bożej. i Na pewno wielkim owocem modlitwy różańcowejjest to, że nie tracę czasu uświęcam się. Druga sprawa: my A dzięki modlitwie różańcowej chcemy usłyszeć, że owocem modlitwy różańcowej jest pokój, uspokojenie. lecz W zamęcie, dotykały Go trudne sytuacje. mam świadomość, że Jezus wręcz przeciwnie - nie żył w pokoju, bez mistycyzmu Pomimo tego On po prostu był mocny, szedł W kierunku, który Mu wyznaczył Ojciec uspokojonego, W którym człowiek „odlatuj e” W sferę duchową. dokładnie Niedawno w Domu św. Marty papież Franciszek powiedział, że duszy towarzyszą dwie kobiety, że my, katolicy stawiamy niewiasty — Maryja i Kościół, ale z drugiej strony pojawiają się też zarzuty, Maryję na miejscu Boga. Co można odpowiedzieć na te zarzuty? Nigdy nie brałem sobie do serca takich zarzutów, ani nad nimi się nie zastanawiałem. Nie usłyszałem ich wprost, tylko pośrednio. kiedy spotkałem się z osobami, które były katolikami, a później przeszły do Kościoła baptystycznego albo do metodystów. Te osoby odrzuciły Kościół katolicki, a więc także Maryję. Myślę, że odpowiadając na tego rodzaju zarzuty można by podawać argumentację teologiczną, biblijną, Możemy wyjaśniać, że Maryja jest ,pośredniczką, wspomożycielką, jest przy Chrystusie i przede wszystkim jest człowiekiem, naszą siostrą, a nie Bogiem. Ale patrząc przez pryzmat"mojego Kościele protestanckim, doświadczenia, w skrócie mogę powiedzieć: jest to ogromna strata. Kiedyś byłem w doświadczałem wewnętrznej pustki. Teraz wiem, że odrzucenie i czy u metodystów na nabożeństwie po prostu Tak czuję, takie jest moje doświadczenie. Maryi to ogromna strata. zubożenie W religijności. Nie Wiem dlaczego. '

www.konkatedra-ostrowwlkp.pl .

5


AKTUALNOŚCI

Wiadomo, że tego rodzaju zarzuty są racjonalne, ale W świecie Wszystko dzieje się bardziej na płaszczyźnie ', emocjonalnej niż racjonalnej. Wojny są uzasadniane racjonalnie, ale pod tym uzasadnieniem kryją się emocje: nienawiść. zazdrość i inne. W takiej sytuacji może bardziej chodzi o uprzedzenia, emocje, niż o konkretne niż argumenty racjonalne. Ja też mam takie emocjonalne doświadczenie, W tym wszystkim bardziej czuję do myślę i Widzę, że najpierw W odrzuceniu Maryi jest jakiś brak, zubożenie i osamotnienie W odniesieniu obecna Pana Boga. Bo my potrzebujemy Właśnie matki, kogoś bliskiego. W życiu dziecka zawsze najpierw i jest matka. nie ojciec. To jest normalny, naturalny proces w życiu dziecka myślę, że w życiu duchowym jest tak samo. Najpierw jest Matka, póżniej jest Ojciec. To jest normalny proces, musimy go zauważyć, dlatego tak ważna jest dla nas maryjność. Rozmawiała Renata Jurewicz —

'

BŁ. ANIELA W KALISZU

-

'

14września,wŚwiętoPodwyższeniaKrzyżaŚwiętego,wkościeleOjcóWFranciszkanóW Anieli W Kaliszu, miało miejsce uroczyste Wprowadzenie relikwii błogosławionej Edward — Salawy. Mszy św. przewodniczył Pasterz naszej diecezji Ksiądz Biskup Janiak. który wygłosił również Słowo Boże. Przy klasztorze Ojców Franciszkanów W Kaliszu działa Franciszkański Zakon Świeckich. zwany też lll Zakonem Świętego Franciszka do którego należała również błogosławiona Aniela Salawa. Przedstawiciele wspólnoty Franciszkańskiego Zakonu Świeckich ż Ostrowa również dołączyli do uczestników uroczystości. Po mszy odprawionej przez ks. Biskupa Edwarda Janiaka spotkali się z nim na wspólnej agapie. eRBe ~—

'

W sobotę 20 września 20l4r. o godzinie 16.00 w parafii konkatedralnej wznowiliśmy co miesiecznie spotkania osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. c:]ebrowaną przez opiekuna osób niepełnosprawnych ks. dr Marka Zbarackiego. Po Eucharystii odbyło się spotkanie przy ciastku i kawie na salce W Domu Katolickim w miłej i sympatycznej atmosferze. Ks.,Marek

:

'

,

niepełnosprawnych ”informacją, że część młodzieży z liceum, W którym posługuje jako katecheta pragnie uczestniczyć W spotkaniach osób niepełnosprawnych jako wolontariusze. Pocieszającym jest również fakt, że młodzież pragnie nawiązać bliższe relacje osób z niepełnosprawnymi i uczestniczyć w ich życiu. Ks. Marek wyraził nadzieje, że duszpasterstwo życzenie roku na specjalne niepełnosprawnych i ich rodzin, które powstało W listopadzie ubiegłego i ku pożytkowi osób Kościoła dobra dla rozszerzać i prośbe J. E. Ks. Biskupa Edwarda Janiaka będzie się niepełnosprawnych. Ks. dr Marek Zbaracki

zaskoczył

'

6

PAŻDZIERNIK 2014


rus lAW srurtczwb Y

wuwei;

NIEPEŁNOSPRAWNYCH

JESZCZE RAZ O NIEPEŁNOSPRAWNYCH Współczesne nauczanie Kościoła na temat niepełnosprawnych koncentruje się wokół zagwarantowania godności osoby niepełnosprawnej, pomocy rodzinie z upośledzonym dzieckiem, wskazania miejsca i roli niepełnosprawnychw społeczeństwie oraz odkrycia ich powołania i posłannictwa w Kościele. Stosunek do osób niepełnosprawnych zmieniał się wraz Z rozwojem cywilizacji. Wyznaczały go dominujące na tym etapie rozwoju historycznego poglądy ńlozończne i społeczne, wierzenia religijne, system wartości oraz zwyczaje i obyczaje. Na przestrzeni dziejów można wyróżnić różne postawy wobec niepełnosprawnych, od do izolacji, postawy postawy dyskryminacji i wyniszczenia. Przełomem w zmianie stosunku ludzi zdrowych do osób niepełnosprawnych stało się nauczanie Jezusa Chrystusa. Szczególnie ważne są Jego słowa: „Wszystko co uczyniliście jednemu z moich braci najmniejszych Mnieście uczynili” (Mt 25 40). Kościół nigdy nie pozostawał obojętny ~ wobec ludzkiego cierpienia bólu choroby, zawsze dążył do zrozumienia wszystkich przywilejów godności osoby ludzkiej Faktemjest, że cierpienie jest bardzo trudne do przyjęcia przez człowieka. Najskuteczniejszą pomocą jest odwołanie się do Boga. Na potwierdzenie tego warto powołać się na największy autorytet moralny współczesnych czasów, papieża Jana Pawła II Twierdzi on, że „Bóg powołuje do życia każdą osobę niepełnosprawną i szczególnie się o nią troszczy. Zaznacza że chory, nie może być traktowany jak bierny przedmiot, gdyżjego ludzka godność domaga się podmiotowego odnoszenia. Jemu też Bóg daje powołanie do radości, w którym pomaga mu Duch— Pocieszyciel. Społeczeństwo w którym byłoby miejsce tylko dla osób w ełni s-rawn ch całkowicie niezależn ch, nie byłoby społeczeństwem godnym człowieka. Dyskryminacja według kryterium sprawności jest nie mniej haniebna niż dyskryminacja z powodu rasy, płci czy religii”. Według Ojca Świętego człowiek niepełnosprawny może odkrywać wymiar niedostępny dla ludzkiego rozumu, gdzie cierpienie przekształca się ze słabości w siłę, z ubóstwa w bogactwo. Do tego jednak potrzeba wiary, że w życiu nie jest najważniejsze zdrowie, ale miłość, a szczególnie ta, która wypływająca z Boga, jako źródło miłości. Jan Paweł II pokazał również swoje cierpienie jako dar, który umacnia, sprowadza na właściwą drogę, przywraca pogodę ducha i ufność w zwątpieniu. Spojrzenie na niepełnosprawność przez pryzmat nauczania Jana Pawła II jest dla wielu ludzi niepojętą tajemnicą. Dla tych którzy to zrozumieli życie staje się łatwiejsze._ Zdaniem Ojca Świętego ci którzy nie cieszą się tym, co nazywamy normalnym sposobem życia, bądź to poprzez upośledzenie psychiczne, są po części wynagradzani zaletami, których ludzie pod wpływem materialistycznego, społeczeństwa często nie dostrzegają lub zniekształcają, a są takie zalety jak: promienna miłość, przejrzysta, niewinna i tęskniąca” Jan Paweł II w swoich pismach i wypowiedziach wskazuje, że niepełnosprawność nie jest przypadkiem i fatum, znakiem przekleństwa czy odwrócenia Boga od człowieka, przeciwnie, skoro człowiek swoje życia zawdzięcza Miłości ojca, musi nabyć przeświadczenia o tym, że jego sytuacja życiowa jest dla niego najwłaściwszą, bo taką wybrał kochający Ojciec. Godność każdego człowieka domaga się przede wszystkim szacunku bez względu na to, w jakich warunkach żyje, w jakim jest stanie i bez względu na to kim jest. Człowiek dzięki swej godności posiada niezaprzeczalne prawa wrodzone nie nabyte, które nie mogą być naruszone przez nikogo i przez żadną instytucję społeczną. Osoby niepełnosprawne żeswej natury, podobnie jak i pełnosprawni, są ludźmi pełnowartościowymi. ' Ks. dr Marek Zbaracki '.

~

,

-

1

.

,

_

'

www.konkatedra—ostrowwlkp.pl

7


BOZE OKRUSZKI DLA NAJMŁODSZYCH

I

-

-

KOCHANE DZIECI Witam Was bardzo serdecznie w nowym roku szkolnym. Cieszę się, że po raz kolejny pozwolono mi pisać dla Was.

Dziś chciałabym przypomnieć Wam o odmawi aniu różańca. Zaczął się już pażdziernik, trochę szary i jesienny miesiąc, ale to nie szkodzi. Mimo szarugi i deszczu chcę zaprosić Was do naszego kościoła na nabożeństwa różańcowe, które odprawiane będą codziennie o godzinie 18.00. Podczas nich, kolejny raz będzie można przesuwać w palcach paciorki różańca, aby wypraszać potrzebne łaski dla siebie i najbliższych. Nie wiem, czy pamiętacie kolejne części różańca? Jeśli nie, chcę je teraz przypomnieć, otóż: Część pierwsza, to tajemnice radosne; Część druga, to tajemnice światła; Część trzecia, to tajemnice bolesne; Cześć czwarta, to tajemnice chwalebne. nie Wiem, jest łatwo je zapamiętać, ale to nie szkodzi, aby móc pięknie odmawiać na różańcu modlitwy: Oj cze nasz, Zdrowaś Mario oraz Chwała Ojcu. .. katechezie że podeszła do mnie mała dziewczynka z swoim, wielkim zmartwieniem Pamiętam, kiedyś na — jej piękny, utkany z różowych, drewnianych koralików różaniec, przestał pachnieć. Zupełnie nie wiedziałam jak tej mojej, małej Kasi pomóc. Pomyślałam, czy to aż takie ważne, czy różaniec pachnie, czy nie? Niestety dzieci miewają czasem probleby taaaakie wielkie jak droga z Ostrowa do Nowego Yorku. Zaprosiłam więc ja do tego, aby codziennie modliła się na różańcu, może to będzie najpiekniejszy dar dla Matki Bożej . .. 'Czy wiecie co było dalej...? Moja Kasienka, przybiegła do mnie po tygodniu 2 okrzykiem, że zna tajemnicę swojego różańca. Polegała ona na tym, że różaniec Kasi pachniał mocniej wówczas gdy ona dużo się na nim modliła, lecz kiedy pozostawiała go na szafie i zapominała o modlitwie - tracił zapach. To niesamowite odkrycie małego dziecka może wydawać się Wam śmieszne, ale ja myślę, że wcale takie nie jest. Nasza modlitwa różańcowa zawsze podoba się Matce Bożej i choć tego nie czujemy, może unosić się do nieba jak miły zapach, najpiękniejszych kwiatów. Życzę Wam — Kochane dzieci, abyście każdego dnia znalazły czas na modlitwę różańcową w naszym kościele. Zapraszam też do wzięcia udziału w konkursie. Mianowicie, proszę — pokolorujcie obrazek najpiękniej jak potraiicie i napiszcie jaką nazwę nosi tajemnica, Powodzenia którą on przedstawia. Podpowiem tylko, że jest to jedna z tajemnic radosnych. s.

Jadwiga

(dokończenie homilii ze strony 9) nas w chwale świętości. Miłość jest potężniejsza niż śmierć”. OdWOłał się papież do faktów świadectwa życia i męczeństWa świętego w taki sposób: „Nasze czasy, nasz wiek, nie stworzą legendy świętego Maksymiliana. Wystarczająco mocna jest wymowa samych faktów, świadectwo życia i męczeństwa. Trzeba wymowę tych prawie współczesnych faktów brać w życie polskie. Trzeba budować z niej przyszłość człowieka, rodziny, narodu. Co to znaczy, że miłość jest potężniejsza niż śmierć? To znaczy także: «Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj» Te słowa tłumacza ”prawdę o czynie oświęcimskim ojca Maksymiliana na różne wymiary: na wymiar życia codziennego; ale także na wymiar epoki, na wymiar trudnego momentu historycznego, na wymiar XX wieku, a może i czasów, które .

idą”.

Na zakończenie homilii zachęcał do odważnego, trudnego programu ewangelicznemu w taki sposób: „Ewangeliczny program. Trudny program— ale możliwy. Program nieodzowny.Udając się stąd w pielgrzymkę na Jasną Górę, będę prosił Królową Polski i Matkę wszystkich Polaków, aby wyjednała nam, za wzorem świętego Maksymiliana, moc ducha potrzebną do podjęcia tego programu. Abyśmy przyjęli do duchowego dziedzictwa polskości wymowę życia i męczeńskiej śmierci Rycerza Niepokalanej”. Amen. opracował ks. Aleksander PAŻDZIERNIK 2014 g


POZNAJEMY DZIEDZICTWO ŚW. JANA PAWŁA II

HOMILIA W CZASIE MSZY św. NIEPOKALANÓW, 18 CZERWCA 1983

Jan Paweł II odniósł się do dnia 10 października 1982 r., kiedy to dane było wynieść na ołtarze Kościoła powszechnego świętego Maksymiliana Marię Kolbego, syna polskiej ziemi. Mówił to w taki sposób: „(. .) niezwykła to była kanonizacja. Przybyli na nią również Polacy z kraju i emigracji w dość pokaźnej liczbie, ale stanowili oni tylkomniejszość tej wielkiej rzeszy pielgrzymów, która wypełniła w tę niedzielę plac Świętego Piotra. Stąd też powszechne było oczekiwanie na tę kanonizację, a udział ..w niej potwierdził to oczekiwanie”. W dalszej części odniósł się do miejsca kanonizacji śWiętego takimi słowami: „(...) dobrze, że tutaj właśnie zgromadziliśmy się po kanonizacji ojca Maksymiliana. Po beatyiikacji to nasze wielkie zgromadzenie na ziemi 3 ojczystej odbyłosięwOświęcimiu:przejmującauroczystość. Oświęcim: miejsce, W którym «dał życie za brata». Dzisiaj Niepokalanów. Niepokalanów, który mówi. o odkryciu nowego Początku ludzkości W Bogu. Niepokalanów: wielki warsztat franciszkańskiego apostolstwa. Niepokalanów: gdzie w stałym posłuszeństwie Duchowi. Prawdy na wzó1 ?f Niepokalanej człowiek tworzył siebie dzień po dniu tak, i. aby święty przerósł człowieka, nie tylko na miarę życia i apostolstwa, ale także na miarę męczeńskiej śmierci «za ,

biata>>”.

_,

,

.

Kontynuując homilię, nawiązał do zgromadzonych rolników1 ich posłannictwie w taki sposób „Wiem, że w tym dzisiejszym zgromadzeniu biorą liczny udział przedstawiciele wsi, polscy rolnicy. Uczestnicy duszpasterskich wspólnot rolników pracujących nad odnową wsi w łączności z Kościołem”. Wiem, że ożywia was myśl o odnowie najlepszych tradycji kulturalnych wsi, 0 chrześcijańskim życiu we wżajemnej miłości, o doskonaleniu się przez wspólną modlitwę, że tworzycie kręgi. wzajemnej pomocy, uczestniczycie w rekolekcjach, dokształcacie się, zapoznajecie się ze społeczną nauką Kościoła. Pragniecie w ten sposób odkiyać na nowo wasze szczególne posłannictwo, pracy na roli przywrócić właściwą jej ”godność i w jej trudach odnajdywać radość. Pozwólcie, że zwrócę się do was słowami wielkiego męża stanu, przedstawiciela polskiej wsi, Wincentego Witosa: „Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę do stworzenia państwa. Bez nich nie moglibyśmy go mieć. Gdzie chłop stanął, tam się podstawa przyszłego odrodzenia ostała” (słowa wypowiedzianelw Wierzchosławicach w 1928 roku). Stańcie z miłością przy Bogu! Chrystus, który siebie nazywał krzewem winnym, o Nim, o Bogu, swym Ojcu, powiedział, „że jest Tym, który uprawia” —— rolnikiem. Trwajcie W Chrystusie i przynoście owoc obiity, w Nim możemy uczynić wszystko. Bądźcie uprawą Bożą! l z miłością stójcie przy ziemi, przy tej naszej matce i żywicielce. To jest szczególnym źródłem godności pracy na roli. Waszej godności”. Kontynuując słowo, odwołał się do miejsca i historii świętego takimi słowami: „dzisiaj w Niepokalanowie, w centrum naszej pokanonizacyjnej uroczystości na Ziemi ojczystej znajduje się święty Maksymilian Maria Kolbe: pierwszy święty Z rodu Polaków na początku drugiego tysiąclecia. Pierwsze i drugie tysiąclecie Polski i chrześcijaństwa w Polsce spotykają się w jakimś głębokim symbolu. Mowa o synu tej ziemi, uczestniku jej doświadczeń, cierpień i nadziei — to w jakiś szczególny sposób patron Polski. Właśnie tej Polski, którą od końca XVIII wieku zaczęto skazywać na śmierć: na rozbiory, na zesłania, na obozy koncentracyjne, na bunkry głodowe. A kiedy po 120 latach wróciła do niepodległego bytu, odczekano do 1939 roku, aby ów wyrok śmiertelny raz jeszcze powtórzyć. Przecież właśnie Z pośrodka tych zmagań między 'życiem a śmiercią Ojczyzny wyrasta czyn oświęcimski świętego Maksymiliana. Mors et vita duello coniiixere mirando (śmierć i życie zwarły się w przejmującym pojedynku), jak czytamy w sekwencji wielkanocnej. Syn Ziemi polskiej, który padł na-swej Kalwarii, w bunkrze śmierci głodowej, «oddaj ąc życie za brata», wraca do ;

'

www.konkatedra—ostrowwlkp.pl

9


WOKÓŁ NAS

(

NINTEJSZE POGRZEBY, CHRZTY I ŚLUBY DOKONAŁY SIĘ w

<

SIERPNIU I WRZEŚNIU 2014 R.

L)

Odeszli do Wieczności...

Mydlak Władysława (ul.Targowa) Krzywda Wanda (ul.Partyzancka) Hadaś Władysława (ul.Prosta) Zemski Wiesław (ul.Rynek) Kania Ewa (ul.Wrocławska) Dziekan Teresa (ul. Puławskiego) Poźniak Bogdan (ul. Prof.Kaliny) Plesnior Ludwik (ul.Wrocławska) Bednarczyk Irena (ul. Armii Krajowej) Tylczyński Zdzisław (ul.Staszica) Łakoma Jadwiga (ul. Partyzancka)

%

Strauchman Roman (ul.Piastowska) ' Jarosik Jan (ul. Hallera ) Szwarc Zbigniew (ul.Gimnazjalna) Jurczak Marianna (ul. Piastowska) Kasprzak Kazimierz (ul.Targowa) Kaźmierczak Teresa (ul. Wolnosci) Kupczyk Anna (ul.Wrocławska) Dąbek Weronika (ul.Wrocławska) Winiarska Weronika (ul.Wrocławska) Matuzelska Marianna (ul.Kopernika) Walczak Marianna (ul.Wiosny Ludów)

Sakrament clwatu przyjęli...

Kacper Paceś (ul. Kopernika) Krzysztof Polowiec (ul. Wrocławska) Hanna Klawińska (ul. Kopernika) Lena Celmer (ul. Hallera) Milene Bourbonnais (Francja) Jan Ratajczyk (ul. Dalbora) Lena Maciaszek (Kościuszki)

X,.uu .::.", Aleks Muntlry (:. Pola Ostojska (ul. opornika) Kacper Lesniak (ul. Bartosza) Livia Ogrodowczyk (ul. Kamienna) Filip Brzezicha (ul. Wyjazdowa) '

ł<

Frąckowiak Genowefa (ul.Szamarzewskiego) Skup Włodzimierz (ul.Staszica) Powąska Kazimiera (ul.Piastowska) Finke Leokadia (ul. Wysocka) Koronowska Teodozja (ul. Partyzancka) Przerwa Mirosława (ul. Armii Krajowej) Suchecki Zdzisław (ul. Profesora Kaliny) Fulczyk Jadwiga (ul.Gimnazjalna) Borowy Weronika (ul. Ledóchowskiego) Julian Wiącek (ul. Piłsudskiego) '

% Oliwier Szóstakowski (Pl. Rowińskiego) M ikolaj Pachołek (ul. Paderewskiego) Michalina Dąbrowska (ul. Zamenhofa) Maja Paszek (ul. Smardowska) Szymon Mróz (ul. Grabowska) Marta Lubojańska (ul. Żwirki) Amelia Misterska (ul. Kopernika)

Związek małżenski zawarli... Gałka Mateusz Kołodziej Daria Słabisz Sławomir - Chlebińska Natalia Mikołajewski Marcin Kazimierczak Daria Berek Dawid - Grzesiak Anna Koliński Michał - Wiertelak Angelika Bąk Tomasz Bujakiewicz Joanna Puchalski Tomasz - Skrzypczak Natalia Burek Karol — Hausmann Agnieszka Śmiłowicz Rafał - Kazimierczak —

Małgorzata Świtała Mateusz ~ Oianicka Magdalena Dabrowski Marcin Mroczek Katarzyna Czuł Tomasz - Gajcrwaka Marta Zacharski Daniel - Czuk Magdalena Gzik Wojciech - Domagała Magdalena Cyna Mateusz - Karpińska Marta Folga Szymon - Urbaniak Kamila —

Gaca Krzysztof - Wojciechowska Aleksandra Paluiszyński Przemysław - Kaczmarek Katarzyna Dydo Michał - Czerwińska Aneta Strzyż Mateusz - Łączyńska Małgorzata Mochowicz Łukasz - Konieczna Martyna Konowalski Mateusz-Nowak Roklsana Pachołek Marcin-Owczarek Samanta

Zespół Rgdakcyjny: ks. AleksanderNawrocki (red. nacz.), Jerzy Grzegorski, Justyna Sprutta, Anna Kierzek, Dawid Łakomy, Jacek Ryczkiewicz.jDTP: Andrzej Nawrocki.) Korekta: Kibi. Nasi korespondeci: Renata Jurowicz, Ewa Kotowska-Rasiak, Ryszard Bartoszek i'inni. Rycina Konkatediy ze zbiorów firmy Wienerberger.

'

Wydawca: Parafia Konkatedralna pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Ostrowie Wielkopolskim. 2azetka@konkatedra-ostrowwlkopl Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania nadesłanych artykułów. 10

Gazetka przeznaczona do użytku wewnętrznego

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY 7/2014 (206) październik  
Advertisement