Page 1

Kazanie Księdza Biskupa Stanisława Napierały wygłoszone W uroczystość Bożego Ciała W Ostrowie Wielkopolskim ~ 19 czerwca 2014 r. Drodzy Bracia i Siostry, Ostrowianie Pozdrawiam Was wszystkich według Waszych stanów, godności i urzędów. Pozdrawiam gorąco W imieniu Księdza Biskupa Edwarda, Biskupa Diecezji Kaliskiej i własnym imieniu. Ciała Uroczystość Najświętszego i Krwi Pańskiej, zwana Bożym Ciałem wyrasta Czwartku. z rzeczywistości Wielkiego W Wielki Czwartek Pan Jezus zaistniał w nowy sposób, W nowy W stosunku do tego, W którym zaistniał we Wcieleniu. We Wcieleniu Jezus, Syn Boży przyjął z Maryi nasze człowieczeństwo i zaistniał jako Bóg Człowiek. Natomiast W Wielki Czwartek Jezus, Bóg Człowiek zaistniał jako Eucharystia. Zaistniał W nowy sposób, to jest pod eucharystycznymi postaciami chleba i wina zaczął być z nami po wszystkie dni az do skończenia świata. Zaistniał w Eucharystiijako nieustanna Ofiara Przebłagalna za grzechy nasze i całego świata. Zaistniał jako pokarm daj ący nami.-życie Boże, życie wieczne. Zdumiewająca rzeczywistość Wielkiego Czwartku'źWielki cud Eucharystii wymaga godnego aktu czci. Dobrze więc, że ustanowiono osobne święto uroczystość Bożego Ciała, które pozwala oddawać Jezusowi Eucharystii cześć i uwielbienie nie tylko prywatnie W naszych świątyniach W czasie Mszy świętej, ale także społecznie i publicznie. Taka cześć i uwielbienie Jemu się od nas należy. Ten bowiem, który podąża dziś ulicami i drogami wiosek i miast, niesiony W złocistej monstrancji, ukryty pod postaciami chleba jest Panem i Bogiem, jest Tym, przez którego wszystko się stało i dzieje, jest Królem Wszechświata, jest Panem historii, jest Tym, którego wyznaj emy Królem Wiecznej Chwały. Potrzebne, więc było święto obchodzone w porze roku, gdzie cała przyroda zmartwychwstała po martwocie zimy włączyłaby się bogactwem swoj ego piękna i życia w pieśń uwielbienia zanoszoną przez ludzi sławiących cud Eucharystii Wielkiego Czwartku. —

Tobie cześć i chwała. Kłaniamy się Tobie przedwieczny Boże, którego niebo objąć nie może. Cieszymy się wielce z Twej Boskiej chwały, niech Ci się kłania


z niebem świat cały.

Nasuwa się porównanie procesji Bożego Ciała Z uroczystym wjazdem Pana Jezusa do Jerozolimy. Wtedy W Jerozolimie poruszyło się całe miasto. Tłumy wyszły Jezusowi na spotkanie. Ludzie zdejmowali szaty i zasyłali nimi drogę, ścinali gałązki palmowe i kładli je pod nogi zwierzęcia, na którym jechał Jezus. Pełni radości wołali: „Hosanna Synowi Dawida. Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie, chwała na wysokościach”. I tak wielbili Boga za cuda, jakich dokonał Jezus. Ta spontaniczna cześć złożona Jezusowi na ulicach Jerozolimy dwa tysiące lat temu nie wszystkim się podobała. Obecni tam faryzeusze ze złością mówili jeden do drugiego: „Patrzcie cały świat poszedł za Nim”. Niektórzy domagali się, by Jezus zakazał ludziom oddawać Mu taką cześć i wtedy usłyszeli: „Powiadam Wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą”. Dziś też są ludzie, są ośrodki wpływowe i opiniotwórcze, są ugrupowania i partie polityczne, nawet są władze, którym nie podoba się wiara w Boga wyznawana publicznie. Nie podobają się nabożeństwa urządzane poza budynkami kościołów. Nie podobają się pielgrzymki podążające publicznymi drogami i szlakami. Nie podoba im się dzisiejsze Boże Ciało, udekorowane domy i ulice i tłumy ludzi modlących się i śpiewających pieśni, często z towarzyszeniem orkiestry. Do gniewu doprowadzają ich znaki i symbole religijne, zwłaszcza krzyż. W minionych tygodniach z ust człowieka, który pretenduje do ponownego

kandydowania na stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego usłyszeliśmy zapowiedź działań, których celem ma być usuwanie symboli religijnych z miejsc publicznych. Głównie chodzi o krzyż. To jeden z przejawów zorganizowanej ateizacjiwspółczesnegożycia społecznego i publicznego. Na różne sposoby lansuje się dziś modę na przemilczanie Boga, jakby Go nie było, jakby wiara w Boga należała do jakiejś wstydliwej przeszłości. Wiarę w Boga wolno dziś ośmieszać publicznie. Wolno bezkarnie w przestrzeni publicznej znieważać krzyż Jezusa rozpiętego na nim. Wolno pastwić się nad świętymi księgami. Od jutra za tydzień w uroczystośćNajświętszego Serca Pana Jezusa ma odbyć się w Poznaniu spektakl teatralny zatytułowany „Golgota piknik”. „Przedstawienie to w opinii wielu osób — pisze w liście otwartym nasz Metropolita Ksiądz

Arcybiskup Stanisław Gądecki — jest wyjątkowo ordynarnym przedstawieniem. Ukazuje Chrystusa jako degenerata, egoistę odpowiedzialnego za całe zło na świecie. Spektakl obiituje w lubieżne sceny, a pod adresem Chrystusapadają liczne wulgaryzmy. Występujący nago artyści kpią z Męki Pańskiej, a całość przesycona jest pornograiicznymi odniesieniami do Pisma Świętego”. Mimo wieluprotestów spektaklma się odbyćito zawielkie publicznepieniądze


pochodzące z kasy Miasta Poznania i z kasy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ma być przedstawiony W imię wolności, jaka przysługuje artystom. Oczywiście, artystom przysługuje wolność. Przysługuje wolność, jak wszystkim ludziom przysługuje. Artystomjednak, o których tu mowa brakuje czegoś. Brakuje minimalnej wiedzy o tym, czym jest wolność. Wolność nie jest prawem do czynienia bezkarnie czegokolwiek. Wolność jest zdolnością wyróżniającą człowieka do tworzenia dobra, tworzenia dobra świadomie w sposób niezdeterminowany. To jest ta zdolność, która wyróżnia człowieka. Wolność nie jest więc prawem do satanicznego pastwienia się nad Jezusem ukrzyżowanym. Nie jest prawem do bluźnierstw miotanych przeciwko Bogu. Nie jest prawem do obrażania czyichkolwiek uczuć religijnych. Nie jest prawem do poniżania godności ludzi wierzących. Ateizacja życia społecznego i publicznego jest złem, a nie postępem. Jest ateizacja złem, ponieważ uderza w człowieka, w każdego człowieka, również i w ateistę uderza. Uderza w życie człowieka. Uderza w małżeństwo, w rodzinę, w kulturę, w cywilizację. A skąd my to wiemy, że uderza? Wiemy z dziejów. Właśnie dzieje są argumentemkDzieje uczą. Doświadczenie historii pokazuje, iż bez Boga wszystko ostatecznie pogrąża się w zamęcie. Beż Boga smutek wypełnia ludziom serca, chociaż ciągle pragną i poszukują radości. Bez Boga coraz więcej w ludziach niepokoju, poczucia pustki, bezsensu. Bez Boga brak człowiekowi punktu oparcia. Bez Boga ludzie grzęzną w dewiacjach, wynaturzeniach, przyjemnościach cielesnych i zmysłowych nieraz takich, których powinni się wstydzić, a się nie wstydzą, owszem obnoszą się nimi publicznie jako rzekomym wyzwoleniem, nowoczesnością, postępem. W parze z ateizacją obserwujemy, że idzie seksualizacja. To jest dzisiaj szczególny program reformatorów. Seksualizacja ma wszystkich objąć, wszyscy mamy się uczyć, a zwłaszcza ma objąć młode pokolenie, sięgając nawet do przedszkolaków. Oni tez powinni się dowiedzieć, gdzie są rozłożone te sfery na ciele człowieka, skąd ma się przyjemność, doznania. Oni powinni wiedzieć, już te maluchy. Bracia i Siostry Tego rodzaju działania są wbrew rozumowi, wbrew zdrowemu rozsądkowi. Ludzie nie mogą tak postępować. Ludzie mają rozum. Więc jak to tłumaczyć? Nasuwają się myśli o obecności i władztwie szatana. Te działania obfitujące nieraz W dewiacje, wynaturzenia, ten jakiś trend seksualizacji nie miałyby żadnych szans powodzenia, gdyby nie popierały ich potężne środowiska wpływowe, liberalne i medialne. Nie miałyby też żadnych szans, gdyby nie posługiwały się siłą, kłamstwem, manipulacją. '


Bracia i Siostry Nie lękajmy się. Nie bójmy się. Jest Bóg. Jest Bóg. Nie lękajmy się publicznie wyznawać wiary W Niego. Mamy do tego prawo. Mamy taki obowiązek i nikt nie może nam zamykać ust, jeśli my sami ust sobie nie zamkniemy. A zamykamy sobie usta my ludzie wierzący, chrześcijanie, katolicy, jeśli milczymy. Nie wolno nam milczeć. Nie wolno nam pozostawać biernymi. I powiedzmy też sobie - nie wolno nam wybierać do parlamentów i na urzędy ludzi głoszących walkę z Bogiem, z religią, z Kościołem, ludzi promujących rozwiązłość. Europa potrzebuje przywódców mądrych i dobrych. Przywódców, którzy znają jej dziedzictwo, którzy chcą jej bronić przed utratą tego, co stanowi jej tożsamość, a jej tożsamość stanowi chrześcijaństwo. Nie można zrozumieć Europy bez Chrystusa, bez chrześcijaństwa. Nie można tej rzeczywistości historycznej zacierać. Jakim prawem? Europa potrzebuje przywódców, którzy chcą ją budować jako wspólnotę nie tylko dobrobytu, lecz także ducha. Bracia i Siostry Niedawno było dziesięciolecie wejścia Polski do Unii Europejskiej. Słyszeliście w mediach, ilu mówiło o Europie ducha? Wszyscy mówili o pieniądzach, o dotacjach, o subwencjach. Owszem, to jest ważne, ale przecież nie samym chlebem żyje człowiek. To wszyscy wiedzą. Europa jak podkreślał święty Jan Paweł II winna mieć duszę. Odszedł Jan Paweł II, jest świętym, ale tu na ziemi, jakby zapomniano o tych najważniejszych przesłaniach, o Europie ducha.

Zróbcie Mu miejsce, zróbcie Mu miejsce. Pan idzie, cichy, bez chwały, milczący. Pan idzie. Padnijmy na kolana, uczcijmy niebios Pana. Przepraszamy Cię Jezu za grzechy publicznie dokonywane, za publiczne znieważanie Ciebie i Twoj ej męki na krzyżu dokonywane w teatralnych przedstawieniach organizowanych przez ludzi, którzy nazywają siebie artystami, ale w tym co czynią okazują się niszczycielami, a nawet barbarzyńcami. Przebacz im Panie. Oni chyba nie wiedzą, co mówią i co czynią. Jezu zostań z nami. Potrzebujemy Ciebie, jak zeschła ziemia potrzebuje deszczu. Jezu, tak jesteśmy słabi i grzeszni. Chcemy dobra, czynimy zło. Do kogo pójdziemy? W Tobie nasz ratunek. Jezu pozostań z nami. Jezu ufamy Tobie. Spisała: Ewa Kotowska-Rasiak

Z OSTROWSKIEJ KONKATEDRY dodatek do nr 6/2014 (205) wrzesień  
Advertisement