Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

GMINY Październik 2013 KRZEMIENIEWO

Piękny koncert Nr 110

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

To było wzruszające spotkanie. W niedzielę, 13 października, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drobninie z pięknym koncertem wystąpiła Antonina Krzysztoń. Na gitarze akompaniował jej Marcin Majerczyk. Artystka od pierwszej piosenki zaskarbiła sobie sympatię publiczności. Liryczne i pełne ciepła utwory Antoniny Krzysztoń przypominały w sposób niezwykle prosty i dobitny o najważniejszych sferach życia człowieka - miłości, przyjaźni i stwórcy. U niejednego uczestnika koncertu pojawiły się łzy, a wszyscy mieli wrażenie, że zostali naładowani pozytywną energią. Artystka znana jest z tego, że podczas koncertów występuje boso, tak też było i tym razem. Występ Antoniny Krzysztoń zakończył się bisem przepiękną piosenką „Rzepakowy miód”. Kwiaty i podziękowanie artystom złożyła Anna Weber, dyrektorka Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie. Podziękowanie otrzymał także ks. proboszcz Stanisław Pietraszek za udostępnienie kościoła i pomoc przy organizacji koncertu. Tuż przed koncertem uhonorowano autorów najlepszych prac Papieskiego Konkursu Plastycznego. Piszemy o nim na stronie 15. Główne nagrody laureatom wręczyli proboszcz drobnińskiej parafii ksiądz Stanisław Pietraszek oraz przewodniczący Rady Gminy Stanisław Osięgłowski. Laureatów przedstawiamy na zdjęciach.

Cena 2 zł

Wójt gminy oraz pracownicy Zespołu Szkół w Drobninie zapraszają na gminne obchody Narodowego Święta Niepodległości. Uroczystość odbędzie się w piątek, 8 listopada, o godzinie 12 w szkole w Drobninie. Młodzież przedstawi okolicznościowy, patriotyczny program. Zaproszenie skierowane jest do wszystkich mieszkańców gminy.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Nauczycielskie święto

We wszystkich szkołach i przedszkolach odbyły się uroczystości związane z Dniem Edukacji Narodowej. Uczestniczyli w nich nauczyciele, pracownicy oświaty, goście i oczywiście uczniowie. Młodzież przygotowała apele i inscenizacje słowno-muzyczne. Były życzenia i gratulacje. Wójt gminy Andrzej Pietrula spotkał się z dyrektorami wszystkich placówek i za

ich pośrednictwem przekazał życzenia pedagogom i pracownikom szkół i przedszkoli. W tym roku nagrodą uhonorował wicedyrektorkę z Drobnina Elżbietę Juskowiak, nauczyciela z Nowego Belęcina Roberta Juskowiaka oraz nauczyciela z Pawłowic Karola Żalika. Gratulujemy. Na zdjęciu uroczystość w Nowym Belęcinie.

Harcerze z Pawłowic wraz z innymi drużynami z Wielkopolski uczestniczyli w uroczystym odsłonięciu Pomnika Harcerskiego na Malcie w Poznaniu. Potem zwiedzili miasto i wiele innych miejsc pamięci. Byli też w Starym Browarze oraz uczestniczyli w Nocy Naukowców, gdzie wykonywali różne doświadczenia i zdobywali nagrody. Przeżyli również nocne świeczkowisko, na którym prezentowali plakat na temat powstańców wielkopolskich. Pokazali sołtysa Pawłowic Jana Galona, uczestnika walk w latach 1918-1919. Na pożegnanie otrzymali odznaki i dyplom.

W grudniowym wydaniu „Życia...” znajdzie się prezent dla naszych czytelników. Będzie to mały kalendarzyk na rok 2014 w formie karty bankomatowej. Będzie go można nosić w portfelu i korzystać z niego przez cały rok. Kalendarzyk już wydrukowaliśmy i pokazujemy na zdjęciu. W tym roku na jego drugiej stronie jest zdjęcie sali balowej pawłowickiego pałacu. Uczniowie przyniosą kalendarz razem z grudniowym wydaniem gazety, jeszcze przed świętami.

Będzie choinkowy konkurs

Już dziś informujemy czytelników, że Gminne Centrum Kultury, jak co roku zorganizuje konkurs na najpiękniejszą choinkę. Piszemy o tym na kilka tygodni przed imprezą, bo udział w tej świątecznej rywalizacji wymaga przygotowania. Będziemy bowiem stroić choinki własnoręcznie zrobionymi ozdobami. A zatem warto już rozpocząć tę artystyczną pracę. Ozdoby mogą być z papieru,

włóczki, makaronu, waty i dziesiątek innych materiałów. Ważne, by były własne i piękne. A stroić je będziemy 14 grudnia. Regulamin konkursu zamieścimy w listopadowym wydaniu gazety. Do udziału w nim zachęcamy zarówno dorosłych, jak i dzieci, osoby indywidualne i grupy. Im więcej przystroimy pięknych choinek, tym świąteczny nastrój będzie bogatszy.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

Inwestycje * Inwestycje * Inwestycje

Powstaje grillowisko w Bojanicach. Już stoją ściany chaty, która będzie miejscem spotkań i imprez dla mieszkańców wsi. Przypomnijmy, że takie obiekty powstają we wsiach, które nie mają sal wiejskich. Wcześniej stanęły w Luboni i Kociugach. Grillowisko w Bojanicach gotowe będzie jeszcze w tym roku. Na jego sfinansowanie mieszkańcy przeznaczyli tegoroczny Fundusz Sołecki, a na wyposażenie przeznaczą fundusz z roku 2014. Do grillowiska prowadzi przejście przez skarpę. Aby było bezpiecznie, powstała tam ścieżka pokryta tłuczniem.

ontynuowana jest budowa ścieżki rowerowej od Pawłowic do Oporowa. Tę inwestycję wspólnie finansują powiat i gmina. Jeszcze w tym roku zakończony zostanie odcinek ścieżki od Oporówka do Oporowa. Jest to około 1300 metrów bieżących. Gmina stara się, aby w kolejnym roku powstał ostatni odcinek ścieżki, a więc przy drodze z Luboni do Oporówka. Wówczas cała inwestycja zostanie zakończona.

Przed miesiącem pisaliśmy o budowie ścieżki rowerowej w Garzynie. Dziś możemy już powiedzieć, że ścieżka jest gotowa. Mieszkańcy moga więc bezpiecznie docierać do domów. Ścieżka ma 850 metrów długości i prowadzi niemal do Zbytek.

Puchar przewodniczącego Rady odebrały Pawłowice

Po raz pierwszy rozegrano Mistrzostwa Sołectw Gminy Krzemieniewo w piłce nożnej. Do tej rywalizacji przystąpiło 10 drużyn. Pisaliśmy o tym przed miesiącem, kiedy odbywały się mecze półfinałowe. Ostatecznie do finału zakwalifikowały się cztery drużyny: Garzyn, Hersztupowo, Mierzejewo i Pawłowice. Zawodnicy walczyli o puchar przewodniczącego Rady Gminy. Finałowe rozgrywki odbyły się 28 i 29 września na boisku Orlik w Pawłowicach. Rozegrano 6 meczów. A oto ich wyniki: Pawłowice

Garzyn 2:2 (karne 1:2), Hersztupowo - Mierzejewo 4:3, Pawłowice - Mierzejewo 8:5, Garzyn - Hersztupowo 0:2, Pawłowice - Hersztupowo 4:3, Garzyn - Mierzejewo 3:8. Mecze stały na bardzo dobrym poziomie, grano czysto, a wyniki rozstrzygały się w sportowej walce. Ostatecznie mistrzem gminy Krzemieniewo zostało sołectwo Pawłowice. Kolejne miejsca zajęły Hersztupowo, Mierzejewo i Garzyn. Puchar przewodniczącego odebrali więc piłkarze z Pawłowic. Już dziś zapraszamy na kolejne rozgrywki za rok.


Fundusz Sołecki na rok 2014 [4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Do końca września odbywały się zebrania wiejskie, na których mieszkańcy decydowali o przeznaczeniu pieniędzy z Funduszu Sołeckiego w roku 2014. W sierpniowym numerze gazety podaliśmy kwoty, jakimi dysponować będą w przyszłym roku poszczególne wsie. Ogółem jest to 241. 381, 21 zł. Dziś możemy już poinformować, jak te pieniądze zainwestują mieszkańcy każdej z miejscowości. A powiedzmy jeszcze, że dzięki temu, iż w naszej gminie powoływany jest Fundusz Sołecki, część tych wydanych pieniędzy do Urzędu wraca. Za rok 2012 otrzymaliśmy z budżetu centralnego ponad 61. 000 zł. W przyszłym roku dostaniemy pieniądze za rok bieżący.

Takiego drugiego słonecznika nie zobaczy się często. Szczęście miała Eliza Hadrysiak z Pawłowic. Jej słonecznik jest naprawdę imponujący. Ciekawe, ile nasion dałoby się z niego wyłuskać.

Prawie 80 osób przyszło na obchody Dnia Seniora w Pawłowicach. Jak co roku imprezę organizowało Koło Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Wszystkich serdecznie przywitała przewodnicząca Koła Urszula Maciejczak. Wśród gości byli: wójt gminy, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, dyrektor szkoły, sołtys, a także członkowie zaprzyjaźnionych kół z Garzyna, Krzemieniewa, Kąkolewa i Ponieca. Najbardziej uroczystym momentem spotkania było wręczenie trzem członkom pawłowickiego Koła Złotej Odznaki Honorowej za szczególne zasługi dla Związku. Otrzymali je: Stefan Galon, skarbnik Koła oraz łączniczki Teresa Adamczak i Anna Jakubowska, która prowadzi też kronikę (na zdjęciu). Odznaki wręczała Bogumiła Patelka, sekretarz Zarządu Regionu Związku. W sali szkoły w Pawłowicach emeryci i renciści obejrzeli okolicznościowy program przygotowany przez uczniów. Było sporo radości i śmiechu. Na zakończenie spotkania wszyscy zasiedli do wspólnego posiłku.


Przedszkola

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

dostały pieniądze

Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego głośno było w kraju o organizacji zajęć dodatkowych w przedszkolach. Do tej pory odbywały się one na prośbę rodziców i były płatne. Brały w nich więc udział wyłącznie te dzieci, których rodzice zapłacili za poszczególne godziny zajęć. Od bieżącego roku zajęcia dodatkowe adresowane są do wszystkich przedszkolaków. Mają się odbywać poza 5-godzinnym czasem pracy placówek. Rodzice za dodatkowe zajęcia nie będą płacić, a koszt ich prowadzenia pokryje budżet państwa. Rodzice zapłacą jedynie złotówkę za godzinę pobytu dziecka w przedszkolu.

Do gminy Krzemieniewo dotarła już dotacja na ten właśnie cel. Na dwa miesiące, a więc wrzesień i październik, gmina otrzymała 61. 893 zł. Taka sama kwota trafi do budżetu na listopad i grudzień. Dyrektorzy przedszkoli i szkół, w których są oddziały przedszkolne, bardzo cieszą się z takiego prezentu. Pieniądze mogą bowiem przeznaczyć na poszerzenie oferty programowej, a także na zakup pomocy dydaktycznych, na wyjazdy do teatru, muzeum, kina, na doposażenie sal i placów zabaw. Urząd Gminy rozdzielił dotacje w zależności od liczby dzieci w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych, a placówki już zdecydowały, na co je wydadzą. Przedszkole w Krzemieniewie otrzymało 15.683 zł. Do przedszkola uczęszcza 93 dzieci. Dwa oddziały znajdują się na miejscu, a dwa w Drobninie. Pieniądze z dotacji przeznaczono na doposażenie jednego z oddziałów drobnińskich. Zakupiono zabawki, tablice, sprzęt gimnastyczny. Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe, to w porozumieniu z rodzicami ustalono, że będzie to nauka języka angielskiego. Wezmą w nich udział dzieci w wieku od 4 do 6 lat. Z kolejnych dotacji prawdopodobnie doposażony zostanie plac zabaw. Przedszkole w Pawłowicach otrzymało 10.455 zł. Do tej placówki uczęszcza 50 dzieci. Wszystkie będą brały udział w bezpłatnych zajęciach dodatkowych. A jest to nauka języka angielskiego i zumby, czyli zajęć taneczno - ruchowych. Angielski odbywać się będzie dwa razy w tygodniu, a nauka zumby raz. Za kolejne dotacje przedszkole doposaży plac zabaw oraz kupi aparat fotograficzny i projektor. Szkoła w Pawłowicach, razem z filią w Oporówku, otrzy-

mała 10. 873 zł. W obu szkołach łącznie do oddziałów przedszkolnych uczęszcza 50 dzieci. Pieniądze będą przeznaczone na naukę języka angielskiego dla 5- i 6-latków. Ponadto dzieci z wadami wymowy będą chodziły na zajęcia z logopedii, a dzieci z wadami postawy na zajęcia z gimnastyki korekcyjnej. Ponadto zakupiono pomoce do zajęć plastycznych. Przedszkole w Garzynie otrzymało 14. 428 zł. Do przedszkola uczęszcza 75 maluchów. Dla wszystkich zorganizowano zajęcia z języka angielskiego. Będą też godziny przeznaczone na zajęcia muzyczno - ruchowe oraz warsztaty plastyczne i teatralne. W dalszym ciągu przedszkolacy będą korzystać z zajęć logopedycznych i gimnastyki korekcyjnej. Za część pieniędzy zakupione zostaną pomoce dydaktyczne. Dzieci pojadą też na spektakle teatralne. Szkoła w Drobninie otrzymała 5. 227 zł. W oddziale przedszkolnym jest 25 dzieci. Dyrekcja szkoły skierowała do rodziców ankietę, w której mogli deklarować na jakie zajęcia przeznaczyć, dotację. Większość z nich opowiedziała się za nauką języka angielskiego i zajęciami z gimnastyki korekcyjno kompensacyjnej. Ponadto szkoła przeznaczy część funduszu na wyjazdy edukacyjne maluchów do teatru oraz na zakup pomocy dydaktycznych i materiałów do zajęć. Powiedzmy jeszcze, że zajęcia dodatkowe odbywają się w placówkach po bezpłatnych 5 godzinach. Za dłuższy pobyt dziecka w przedszkolu rodzice płacą 1 zł za godzinę. Natomiast zajęcia, a więc nauka, ćwiczenia, wyjazdy itp., są bezpłatne. Obok zamieszczamy zdjęcia z zajęć przedszkolnych w Krzemieniewie i Garzynie.

Życie Gminy Krzemieniewo

[5]

Maluchy z przedszkola w Krzemieniewie kisiły ogórki. Robiły to oczywiście pod okiem pań, a zadanie bardzo im się podobało. Myły warzywa, układały w słoikach, dokładały koper, marchew, chrzan, czosnek i robiły zalewę.

W przedszkolu w Garzynie ogłoszono konkurs na najpiękniejszą kukiełkę z owoców i warzyw. Dzieci przyniosły bardzo dużo ślicznych prac, a komisja miała problem z wyborem zwycięzcy. Ostatecznie pierwsze miejsce przyznano Blance Poprawskiej z grupy Pszczółek.

Przedszkole w Garzynie odwiedziły dzieci z Łęki Wielkiej z nauczycielkami i rodzicami. Goście obejrzeli przedstawienie, a potem na wszystkich czekał słodki poczęstunek. Nauczyciele i rodzice wymieniali się doświadczeniami.

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj

Najmłodsze przedszkolaki z grupy Wiewiórki i Jeżyki z krzemieniewskiego przedszkola zorganizowały Owocowy Dzień. Przyniosły więc owoce, opisywały je, a potem robiły z nich pyszne przysmaki. Na końcu z apetytem je zjadły.


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Chroniony gatunek grzyba w Pawłowicach

Na terenie szkoły w Pawłowicach znajduje się stanowisko chronionego gatunku grzyba, należącego do rodziny pieczarkowatych – purchawicy olbrzymiej, zwanej również czasznią olbrzymią. Nazwę polską nadał jej w 1997 roku A. Chlebicki. Gatunek ten wytwarza okazałe

owocniki, osiągające od 15 do 30 cm średnicy i masę do 20 kg w stanie świeżym. Początkowo są one białe, później kremowe, a w końcu szaro brązowe. Owocniki tego grzyba pojawiają się na łąkach, pastwiskach i w ogrodach, a w pawłowickiej szkole – na trawniku. Pożądane są

Pożegnanie

Ta wiadomość pogrążyła w smutku dziesiątki osób. Nagle, 16 października, na zawsze odszedł Andrzej Piotrowiak z Krzemieniewa. Tragedia dotknęła najbliższych, ale w żalu pogrążeni są też przyjaciele, znajomi, koledzy z pracy. Pan Andrzej odszedł nieoczekiwanie. Odszedł za wcześnie. Miał dopiero 56 lat.

Tak niedawno na łamach „Życia...” prowadziliśmy z Andrzejem Piotrowiakiem rozmowę. Wspominał, że urodził się w Karchowie i że tam mieszka jego mama. Kochał tę wieś i nie zamierzał rezygnować z małego rodzinnego domku. Chciał spędzać tam każdą wolną chwilę. Mówił nam o tym, jak z małej wsi wyjechał do szkoły średniej, a potem na studia. Jak marzył o podróżach i jak przeżył pierwszą wielką wyprawę na Kaukaz. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza studiował geografię, bo pociągał go świat i wiedza o nim. Pasjami czytał. W krzemieniewskiej bibliotece był najgorliwszym czytelnikiem. Wypożyczył około trzech tysiący tomów. Grał w szachy, warcaby, brydża, jeździł na rowerze. Pana Andrzeja pamiętamy, przede wszystkim jako nauczyciela. Uczył geografii i wychowania fizycznego. Swoimi pasjami zarażał młodych ludzi. Przez ostatnie lata prowadził zajęcia na boisku Orlik w Krzemieniewie. Był tam codziennie, także w niedziele i wolne dni. Kochał to, co robił. Jeszcze kilka dni temu umawiał się z nami na rozmowę o treningach piłkarskich żaków. Dał nam swoje zdjęcie w sportowym stroju. Zamieszczamy je obok, właśnie

takie codzienne, w dresie - tak jak lubił, jak czuł się najlepiej. Bo pan Andrzej był i sportowcem, i kibicem. Interesowała go lekkoatletyka, siatkówka, piłka nożna. Codziennie kupował “Przegląd Sportowy”. Andrzej Piotrowiak osierocił żonę, synów, zostawił mamę. To im będzie najtrudniej. Szczere wyrazy współczucia przekazujemy od władz gminy, pracowników Urzędu, kolegów ze szkół Centrum Kultury. Będziemy pana Andrzeja pamiętać. Na pewno nieraz wspominać go będą uczniowie, sportowcy, kibice z boisk. Oni wszyscy żegnają nauczyciela, kolegę, przyjaciela - po prostu dobrego człowieka.

dla nich żyzne gleby, bogate w azot. W Polsce gatunek ten jest najbardziej rozpowszechniony w północnej części kraju, a im bardziej na południe, tym rzadziej spotykany i podlega ścisłej ochronie. Grupa uczniów klas drugich gimnazjum w Pawłowicach (na zdjęciu) realizuje w bieżącym roku szkolnym projekt edukacyjny, dotyczący występowania gatunków chronionych grzybów i roślin na terenie wsi Pawłowice i jej okolic. Wszyscy uczniowie szkoły dobrze wiedzą, że występujące na traw-

niku szkolnym owocniki purchawicy olbrzymiej muszą być otoczone szczególną opieką i nie wolno ich niszczyć. Uczniowie biorący udział w projekcie z pewnością odnajdą na terenie wsi, np. w parku, wiele okazów organizmów, będących pod ścisłą ochroną. Prezentacja tego typu projektu pozostałym uczniom szkoły z pewnością przyczyni się do podniesienia świadomości ekologicznej i wpłynie na zachowanie chronionych gatunków. O tym projekcie będziemy na pewno na łamach „Życia...” jeszcze pisać.

U pana Jana

Jan Kozica z Nowego Belęcina zdziwił się trochę, że go odwiedziliśmt Mówi, że nie robi niczego szczególnego, że po prostu spokojnie żyje na emeryturze. I to prawda, tylko, że my zauważyliśmy jego niecodzienną pracowitość. Od lat dba bowiem o to, aby przy stawie przeciwpożarowym we wsi było bardzo czysto i ładnie. W końcu na ten staw patrzy codziennie przez okno. Pan Jan ma 73 lata. Od 1965 roku żyje z żoną w jej rodzinnym domu. Wychowali syna, a teraz mieszkają z nim, z synową i dwójką wnucząt. Mówią, że mają dobrze. Ale życie mieli naprawdę pracowite. Pan Jan jeszcze przed ślubem zatrudnił się w przedsiębiorstwie drogowym w Lesznie. Pracował więc przy remontach dróg, kładzeniu asfaltu, oczyszczaniu jezdni. Jeździł do Gostynia, Góry, Kościana, Wschowy. Ciężko pracował fizycznie. W jednym przedsiębiorstwie przepracował 42 lata. - Nie narzekam, bo wszyscy wtedy tak pracowali - mówi pan Jan. - Najważniejsze, że zdrowie dopisywało. Przez całe czterdzieści dwa lata miałem tylko sześć dni chorobowego. A przecież dorabiał jeszcze u rolników, uprawiał hektar swojej ziemi, łąkę, ogród. W domu z żoną zawsze hodowali świnie, kury. Nie miał wolnych dni. Może dlatego, jak twierdzi, codziennie trzeba coś robić. Inaczej by się chyba nudził. Pan Jan dba więc o staw, który jest tuż przy jego domu. Kiedyś nie

był ogrodzony, ale ze względów bezpieczeństwa postawiono wokół płot. Ale zarówno przed płotem, jak i zaraz za nim rośnie trawa, jest zielsko, lebioda. Pan Jan wykopuje je, kosi, grabi liście. Nikt oczywiście nie każe mu tego robić i nikt też za to nie płaci, ale on po prostu to lubi. - Mam zajęcie i cieszę się, że jest czysto - dodaje. - Wodę trzeba by wyszlamować, ale tego sam już nie zrobię. Na szczęście pożarów nie było u nas zbyt dużo i strażacy nie muszą z tego stawu korzystać, ale wyczyścić by go trzeba. Mogłoby tu być jeszcze ładniej. Pan Jan uśmiecha się i wyjaśnia, że to takie zwykłe zajęcie. Dziwi się, że ktoś chce mu za to dziękować. My uważamy, że warto. Nie tak często przecież ktoś bezinteresownie robi cokolwiek dla innych. A sąsiad pana Jana mówi, że on już taki jest, pomoże, tak zwyczajnie, po ludzku. Nic dziwnego, że mieszkańcy poprosili nas, by pana Jana odwiedzić i napisać o jego pracy. Zrobiliśmy to z przyjemnością.


Złote gody Obchodzimy ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Właśnie taką uroczystość obchodzić będą Stanisława i Kazimierz Dawidziakowie z Mierzejewa. Ostatniego października przypada bowiem 50. rocznica ich ślubu cywilnego, a 23 listopada ślubu kościelnego. Z tej okazji najbliżsi składać będą życzenia rodzicom i dziadkom, a władze gminy przekażą gratulacje i medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie”. Redakcja do tych życzeń serdecznie się przyłącza.

Pani Stanisława urodziła się i wychowała w Mierzejewie. Mieszkała z rodzicami i dwójką braci. Warunki mieszkaniowe były naprawdę ciężkie. Woda i ubikacja na zewnątrz, w piecach nie dawało się palić, miejsca mało. Ale przeżyli tam mnóstwo lat, także z mężem i dziećmi, już po ślubie. Bo kiedy pani Stanisława i pan Kazimierz się pobrali, zamieszkali u rodziców panny młodej. Wtedy bracia byli już poza domem, więc na początek mieszkali tam w czwórkę. A potem na świat przychodziły dzieci. Najpierw urodziły się dwie córki, a później syn. Pan Kazimierz pochodzi z Pawłowic. Już jako kawaler pracował w PGR-ze, w polu, na ciągniku, przy hodowli. Po wojsku na krótko był w grupie remontowo - budowlanej i czasem przyjeżdżał też do Mierzejewa. Tu poznał swoją przyszłą żonę. Wkrótce więc przeniósł się do pracy w tej wsi i już do końca zawodowej aktywności był pracownikiem gospodarstwa na miejscu. Ostatnie trzy lata był stróżem. Pan Kazimierz przepracował 40 lat, a na emeryturę przeszedł w 1995 roku. Jubilaci zapytani, jakie było ich życie, odpowiadają, że pracowite. W polu i w oborze trzeba się było sporo napracować, a przecież przy domu zawsze trzymało się owce,

kozy, świnie, kury, króliki. Pan Kazimierz pracował w PGR-ze, a pani Stanisława zatrudniała się sezonowo. Łatwo więc nie było. Ale w 1986 roku dostali mieszkanie w bloku i przenieśli się na swoje. Wtedy z nimi mógł przeprowadzić się już tylko ojciec, bo mama pani Stanisławy wcześniej odeszła. Ale tata pomagał w domu i ogrodzie jak tylko mógł. Dziś państwo Dawidziakowie mieszkają sami. Na szczęście tuż obok jest córka i wnuki, więc tak naprawdę samotni nie są nigdy. Codziennie odwiedzają ich bliscy, bywa, że do babci wpadają na dobry obiad. Jubilaci wychowali dwie córki i syna. Druga córka mieszka w Lesznie, a syn w Wilkowicach. Mają dziewiątkę wnucząt i dwóch prawnuków. Cieszą się wszystkimi i bardzo lubią, gdy wnuczęta do nich przyjeżdżają. A na co dzień oglądają telewizję, rozwiązują krzyżówki, latem pomagają córce w ogrodzie, robią zaprawy. Teraz mają zwyczajne, spokojne życie. Kiedy odwiedziliśmy ich z okazji jubileuszu, właśnie przyszła wnuczka Anita. Zgodziła się na wspólne zdjęcie. Zapewniała też, że dziadkowie zawsze będą mogli liczyć na pomoc najbliższych. A my jesteśmy pewni, że tak właśnie będzie. Życzymy więc jubilatom kolejnych wspólnych lat. No i zdrowia.

imieniny

[7]

Gertruda - 16 XI

To bardzo rzadkie imię. Dosłownie oznacza kobietę, którą cechuje siła i odwaga. Wśród znanych postaci z historii to imię nosiły: córka Mieszka II, córka Henryka II Pobożnego, wielka mistyczka z Halfy. Gertrudy to kobiety tak silne, jak siły przyrody. Potrafią działać skutecznie, w razie potrzeby startują jak strzały, zwłaszcza gdy bronić trzeba najbliższej rodziny. Mają nieco męski, zdecydowany charakter. Ich kolorem jest akwamaryna, rośliną tulipan, zwierzęciem skowronek, liczbą czwórka, a znakiem zodiaku Strzelec. Gertruda obchodzi imieniny także: 18 stycznia, 17 marca, 1 i 15 maja, 13 lipca, 13 sierpnia, 15 listopada i 6 grudnia. W naszej gminie są tylko trzy panie o imieniu Gertruda. Dwie mieszkają w Nowym Belęcinie, a jedna w Pawłowicach. Nie będziemy ukrywać, że nie są naj-

Ernest - 7 XI

Ernest jest mężczyzną, który nie tylko rwie się do walki, ale w tej walce jest zdecydowany na wszystko. Jest wrażliwy, szczodry, wielki oryginał, który uwielbia piękne rzeczy i dalekie podróże. Bywa zalotny i zazdrosny. Lubi światowe życie i chce, by go dostrzegano. Najpopularniejszym Ernestem jest Hemingway, noblista, autor powieści „Pożegnanie z bronią”, „Komu bije dzwon” i opowiadania „Stary człowiek i morze”. Kolorem Ernesta jest żółty, rośliną drzewo figowe, zwierzęciem jaguar, liczbą dziewiątka, a znakiem zodiaku Rak. Imieniny obchodzi również: 12 stycznia, 13 i 27 marca oraz 13 lipca. W gminie Krzemieniewo jest tylko trzech Ernestów. Najstarszym jest 34-letni mieszkaniec Krzemie-

Gertruda Wojtkowiak z Nowego Belęcina

młodsze, bo od lat nie nadaje się tego imienia dziewczynkom. A szkoda, bo przecież jest ładne, a już na pewno niecodzienne. Najmłodsza Gertruda z Nowego Belęcina ma 60 lat, a najstarsza z Pawłowic 78 lat. Całej trójce pań życzymy, by zawsze były zdrowe i by doczekały stu lat i więcej.

Ernest Chwaliszewski z Kociug

niewa, a najmłodszym 23-letni mieszkaniec Pawłowic. Trzeci Ernest mieszka w Kociugach. Panom Ernestom życzymy powodzenia, zdrowia i wszystkiego, co przynieść im może radość.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

20. 09 - Rzepecka Stefania, Garzyn

25. 09 - Piotrowiak Jerzy, Oporówko 02. 10 - Nowak Zofia, Garzyn

16. 10 - Piotrowiak Andrzej, Krzemieniewo


Odzyskany blask ołtarzy [8]

ŻYCIE GMINY K

Kościół pw. św. Łukasza Ewangelisty w Świerczynie jest niezwykły. Przede wszystkim w swej najstarszej części jest drewniany. Pochodzi z fundacji dziedziców miejscowych dóbr - rodziny Skarbek - Malczewskich. Świątynia wraz z ołtarzem była konsekrowana 23 kwietnia 1675 roku. Towarzyszy wiernym świerczyńskiej parafii, a więc także mieszkańcom Bojanic, Karchowa i Górzna od pokoleń. Mówią oni, że jest przemodlona przez pradziadów, dziadów, rodziców. Jest perłą na mapie sakralnych budowli.

W 1987 roku proboszczem parafii w Świerczynie został ks. Jan Wolniak. Od początku wiedział, że objął wyjątkowy zabytek. Bardzo szybko przekonał się jednak, że jego stan techniczny jest bardzo zły. Świątynia bez generalnego remontu mogła się po prostu rozpaść na oczach wiernych. To byłaby strata nie do odrobienia. Takich kościółków jest niewiele, a te z bogatym i pięknym wyposażeniem policzyć można na palcach. Ksiądz Wolniak nie miał wątpliwości, że trzeba go ratować. - W latach dziewięćdziesiątych nie było to łatwe - wspomina ksiądz Jan. - Władza nie dokładała się do renowacji kościelnych zabytków, a o materiały na remont trzeba było miesiącami zabiegać. Nasz kościół potrzebował przede wszystkim drewna. Niemal od zera trzeba było

zrobić więźbę dachową, elementy konstrukcji szkieletu ścian od zewnątrz, potem wyłożyć deskami całe drewniane wnętrze kościoła. Na to wszystko złożyć się musieli parafianie. Ich ofiarność była ogromna. I opowiada ksiądz proboszcz, jak dorośli mieszkańcy parafii pomagali zdejmować stary dach i jak młodzież oczyszczała wnętrze ścian po zerwaniu nałożonego przed stu laty tynku. Mówił o zwożeniu desek, o pomocy przy rozładunku, o remoncie dachu, o setkach godzin spędzonych przy renowacji. A także o zbiórkach pieniędzy przez niemal wszystkie te lata. Parafianie w całości pokryli koszt tamtych pierwszych inwestycji. A był jeszcze remont parafii i odbudowa kaplicy na cmentarzu.

Ksiądz Wolniak wszystkie prace konsultował z fachowcami i z konserwatorem zabytków. Każdy detal musiał być wykonany zgodnie ze sztuką konserwatorską i z technicznymi wymaganiami z epoki. Nie można było niczego zniszczyć, zaniedbać. Kościół miał przecież nie tylko wrócić do swego dawnego wyglądu, ale i przetrwać kolejne stulecia. Prace należało więc wykonywać solidnie. Obecny kościół w Świerczynie ma prawie 350 lat. Na przestrzeni wieków był oczywiście naprawiany i remontowany. W 1853 roku dobudowano do niego kaplicę Przemienienia Pańskiego. Przy tej okazji wyremontowano wieżę kościelną, a ściany wnętrza ocieplono zaprawą tynkową nakładaną na trzcinowe zbrojenia. W latach 1929-1930 na fali rozbudowy kościołów drewnianych dość bezceremonialnie przybudowano do niego murowany korpus nawowy, a dach nad nim pokryto blachą. Średnio co 50 lat ołtarz i kościół malowano. Okazuje się, że na niektórych elementach wyposażenia było aż 9 warstw farby. Dwa lata temu zapadła decyzja o odrestaurowaniu i konserwacji ołtarza głównego w świerczyńskiej

świątyni. Ołtarz jest przepiękny, barokowy, z rozbudowaną formą architektoniczną, z mnóstwem elementów dekoracyjnych i bogatą ikonografią. Jest oczywiście drewniany. W jego centralnym miejscu znajduje się tabernakulum, a nad nim nisza, w której umieszczono gotycką figurę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Rzeźba pochodzi z pierwszej połowy XV w. i przysłaniana jest obrazem. Ołtarz wzbogacają rzeźby świętych, m. in. Łukasza Ewangelisty i aniołów. Całość robi tak wielkie wrażenie, że nogi same układają się do klękania. W tym kościółku jest wszystko - kultura, historia, wiara, modlitwa, duch... Konserwacji ołtarza podjęła się firma z Osiecznej. Prowadzą ją: Daniel, Joachim, Szymon i Dawid Nowaccy. Są specjalistami w swojej dziedzinie, odrestaurowali dziesiątki świątyń, także w naszym regionie. - Ten ołtarz jest naprawdę wyjątkowy mówi Daniel Nowacki. - W czasie prac konserwatorskich dzień po dniu odkrywaliśmy jego piękno. Po zdjęciu wielu warstw farby nagle docieraliśmy do pierwotnej polichromii, do pierwszych stonowanych kolorów, do prawdziwego artystycznego zamysłu. Niektóre odkrycia nas zaskakiwały. Niezwykle piękna okazała się nisza, w której znajduje się piętnastowieczna figura Matki Bożej. Była zamalowana, zwyczajna. Teraz jest taka, jak przed wiekami. Staraliśmy się zachować zarówno kolory,


RZEMIENIEWO

Prawdziwe historie

Bardzo lubiłam pana Karola. To był ojciec mojej koleżanki z liceum. Ja mieszkałam w miasteczku, gdzie była szkoła, a Ada na wsi. Codziennie dojeżdżała na lekcje, ale nie były to zbyt uciążliwe dojazdy, bo do domu miała zaledwie 12 kilometrów. Zdarzało się, że latem pokonywała tę odległość rowerem. Sama też często do niej wpadałam, zwłaszcza w wakacje, gdy były żniwa. O dziwo, nauczyłam się pomagać w polu.

jak i technikę tamtych czasów. Założeniem programowym wszystkich prac była pełna konserwacja i restauracja ołtarza, przywracające jego trwałość techniczną i walory artystyczno - historyczne. Niezmiernie ważne było też odtworzenie stanu pierwotnego zabytku i zachowanie jego oryginalnej substancji. A więc wszelkie uzupełnienia musiały być wykonane tak jak w oryginale. Złocenia przeprowadzano zatem tą samą metodą, co w okresie baroku, zostawiając oczywiście niezniszczone elementy. Wszystkie zostały jednak wyczyszczone i zakonserwowane, a drewniane ubytki rzeźb odtworzone. - Ołtarz odzyskał swoją harmonię - dodaje Daniel Nowacki. - Wchodząc do świątyni, patrzy się na tabernakulum i nisze z figurą Matki Bożej. Wszystkie pozostałe elementy są tłem dla tej centralnej części ołtarza. Tak właśnie ma być, to jest piękne. Rok trwały prace przy głównym ołtarzu kościoła. Zaraz po nich rozpoczęto konserwację ołtarzy bocznych. Jeden został już skończony, drugi będzie wkrótce. W kościele jest oczywiście jeszcze mnóstwo elementów wymagających konserwacji, jak choćby ambona, chrzcielnica, obrazy. Pracy starczyłoby na kilka kolejnych lat. Obraz ołtarza głównego konserwowała Ewa Szydłowska-Nadolna z Poznania. Wiele elementów drewnianych wykonał Jarosław Borowczyk z Łoniewa. Na te wszystkie prace przy ołtarzach ksiądz proboszcz otrzymał dotację od konserwatora zabytków, od marszałka, a także z gminy i organizacji “Kraina Lasów i Jezior”. Swoją cegiełkę dołożyli też parafianie. - Jestem szczęśliwy, że kościół w Świerczynie odzyskał dawny blask - mówi ks. Wolniak. - Pielęgnujemy tu także kult Matki Bożej, są odpusty i święta maryjne. Do naszej świątyni zjeżdżają się pielgrzymi z całego regionu. Tak było przed setkami lat i tak jest dziś. Jestem pewien, że tak będzie zawsze. W naszym regionie są tylko dwa tak piękne drewniane kościoły - w Świerczynie i w Oporowie. Mieszkańcy wiedzą o ich wartości kulturowej i duchowej. Są z nich zwyczajnie dumni. A tak naprawdę są dzięki nim bogatsi.

HALINA SIECIŃSKA

Ada mieszkała z rodzicami i starszą siostrą. To był bardzo ciepły dom i kochająca się rodzina. Pan Karol był już po czterdziestce, ale na swoją żonę ciągle patrzył jak młokos. Wiedziałam, że ją kocha, zresztą wiedzieli o tym wszyscy. Zosia była całym światem pana Karola. Dlatego cios, który ich spotkał, był niewyobrażalny. Pani Zofia odeszła na zawsze. Krótko chorowała, nic nie dało się zrobić. Odeszła cichutko. Zostali we trójkę na gospodarstwie, które nagle jakby straciło duszę. Dom stał się pusty, choć przecież mieszkały w nim dwie młode dziewczyny. Nikt tam się nie cieszył, nie zapraszał gości, nie robił planów. Chyba wtedy tak bardzo zaprzyjaźniłam się z Adą. Po szkole często przychodziła do mnie. Moja mama robiła wtedy naleśniki albo tarła dla nas pełne talerze marchwi. Do dziś to pamiętam. Starsza siostra Ady wyjechała do technikum, tam mieszkała w internacie. Ada wypełniała całe życie Karola. Kiedy minęły miesiące, a potem lata, pan Karol potrafił już z nami rozmawiać o chwilach, które przeżył z żoną, o ich zwykłej codzienności, o ich marzeniach. Przegadaliśmy niejeden wspólny wieczór. Siostra Ady wyszła za mąż i już nie wróciła na wieś. Nie wyprowadziła się daleko, jakieś trzydzieści kilometrów od domu, ale miała coraz mniej czasu, by odwiedzać tatę. Pracowała, potem urodziła synka,

trochę zajmowała się działalnością społeczną. Jej mąż pracował na trzy zmiany, więc właściwie trudno było im znaleźć wspólny czas na wyjazdy do rodzinnego domu. Ale w święta byli tam zawsze. Mówili, że to miejsce jest jak korzeń, który trzyma ich wszystkich razem. Ada też podjęła naukę w średniej szkole. I też coraz częściej opuszczała swoje „gniazdo”. Kiedy pojawił się chłopak, zostawała czasem u jego rodziców, w moim miasteczku. Wtedy widywałyśmy się częściej. A pan Karol był sam. Dziś mogę sobie wyobrazić, jak było mu ciężko. Kochał te swoje dziewczyny, ale przecież musiał pozwolić im iść swoją drogą. Tęsknił, ale zawsze je zapewniał, że jest dobrze, że sobie radzi, że mają u niego swój dom. Ada wyszła za mąż trzy lata po swojej siostrze. Któregoś roku pan Karol urządził rodzinną naradę. Pamiętam to dokładnie, bo Ada przed wyjazdem do taty wpadła do mnie na pogaduszki. Bała się, że może tata jest chory albo że stało się coś złego. Tymczasem pan Karol postanowił sprzedać dom i gospodarstwo. Nie chciał już mieszkać sam na wsi bez córek i bez wnuczków. Nie chciał pracować tylko dla siebie. Ada była zszokowana. Przecież to dom mamy. Jak można sprzedać miejsce, w którym była mama i w którym one spędziły dzieciństwo? Jak można pożegnać wspomnienia? Córki nie zgadzały się na sprzedaż gospodarstwa. Nie chciały pieniędzy. Żądały, by tata

[9]

tam został. Pan Karol bardzo się zmienił. Odwiedziłam go kilka razy, ale to już nie były takie spotkania jak kiedyś. Mówił mniej, nie zwierzał się. Mimo to wiedziałam, że on jednak wyjedzie z tej wsi. Nawet jeśli zrani córki. Coś go stamtąd wypychało. I stało się. Sprzedał, kupił małe mieszkanie w miejscowości, gdzie była starsza córka, wyjechał. Ada nie chciała o tym dużo mówić, ale czułam, że ma żal do taty. Wiedziałam, że nie wzięła żadnego majątku. Kiedyś powiedziała mi, że te pieniądze są jak zdrada. Nie może ich po prostu wydać i zapomnieć, że kiedyś na wsi miała dom. Pan Karol był bardzo dobrym człowiekiem. Miesiące musiały minąć, zanim przekonał córki, że dom jest tam, gdzie są bliscy. Chyba zrozumiały, uwierzyły. Ale życie przyniosło im jeszcze jedną przeszkodę. Pan Karol poznał kobietę. Zaczął się z nią spotykać, spędzać wszystkie wolne chwile, wyjeżdżać. Ada nie mogła tego pojąć. Jej tata i jakaś obca pani. To niemożliwe. Razem z siostrą podjęły decyzję, że tego nie zaakceptują. Nie przyjmą do rodziny kobiety, o której nic nie wiedzą, nie polubią jej, nie pokochają. Tata oddalał się więc od nich coraz bardziej. Co wtedy czuł, nie wiem i nawet nie chcę sobie wyobrażać. Myślę, że po raz drugi w życiu grunt usuwał mu się spod nóg. Na pewno cierpiał. A życie biegło dalej. Pan Karol ożenił się, choć miał już po sześćdziesiątce. Przyjeżdżał czasem do mojego miasteczka, bo przecież na cmentarzu był grób pani Zosi. Widywałam go tam z żoną, jak razem zapalali znicze. Byli spokojni, wyciszeni, pogodzeni ze swoją codziennością. Nie namawiałam go już do rozmów. Nie chciałam, by mówił mi o córkach, o Adzie. Z moją koleżanką spotkałam się kilka lat później. W międzyczasie Ada wyprowadziła się i nasz kontakt trochę się urwał. Ale to było wspaniałe spotkanie. Po pierwsze, miałyśmy sobie tyle do opowiedzenia i do wspominania. A po drugie, Ada była szczęśliwa. Nie tylko dlatego, że stworzyła rodzinę podobną do tej z mamą, tatą i siostrą. Ale także dlatego, że pan Karol znalazł w niej swoje miejsce. Ada pogodziła się z tatą i jego żoną. Jej siostra zresztą też. Wiedzą, że były niesprawiedliwe, zaborcze, że nie potrafiły otworzyć się na nową miłość taty. Chyba są już dojrzalsze, na pewno mądrzejsze. Obie mówią, że szkoda tych lat, gdy gniewały się na tatę. Mama by im pewnie na to nie pozwoliła. Ale cóż, nie mogły jej zapytać o radę. A pana Karola czasem widuję w miasteczku. SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Głos trenera Po wygraniu pierwszego meczu ligowego z Tęczą-Osa Osieczna nadeszła dla krzemieniewskiego GKS-u czarna seria czterech porażek ligowych z rzędu. Warto w tym miejscu dodać, iż zespół GKS-u spotykał się wtedy z całą ligową czołówką. W 6. kolejce ligowej przyszła upragniona wygrana z Pelikanem Dębno Polskie, a następnie zwycięstwa z MasRolem Spławie i Lwem Pogorzela. Również remis na wyjeździe z faworyzowaną Koroną Piaski należy zapisać po stronie plusów. O krótki komentarz odnośnie ostatnich meczów poprosiliśmy trenera GKS-u Krzemieniewo Tomasza Sinieckiego. - Wszyscy w klubie podejrzewaliśmy, że nasza reaktywacja i początek zmagań ligowych będą trudne. Po serii czterech porażek nadeszło wreszcie długo wyczekiwane przełamanie z Pelikanem. Co prawda zaczęliśmy wygrywać

mecze, ale te wygrane nie są jeszcze takie przekonujące. Nasza forma nie jest jeszcze stabilna. Nadal popełniamy błędy, ale, co bardzo cieszy, popełniamy ich już mniej. Jesteśmy coraz lepsi w ofensywie, zaczynamy strzelać przeciwnikom bramki. Dużo dobrego wniósł do drużyny Krystian Kubiaczyk, który dobrze spisuje się w poczynaniach ofensywnych. Warte podkreślenia jest to, iż ciężar strzelania goli jest rozłożony na większą liczbę zawodników. Nie ma jednego topowego piłkarza, na którym spoczywa zadanie strzelania goli. Mamy trzech dobrych napastników, którzy wspierani są przez aktywnych obrońców i pomocników. Zagrożenie bramki rywali może przyjść z każdej strony, a w razie słabszej dyspozycji któregokolwiek wiem, iż będzie miał go kto wyręczyć. Mamy też bardzo mocną linię pomocy. Spore postępy poczyniła formacja obronna. Szczególnie muszę wyróżnić tu Mateusza Galona, który jest naj-

Uwaga konkurs!

Dziś publikujemy drugi kupon konkursowy wraz z pytaniem. Przypomnijmy, iż należy zebrać 3 kupony konkursowe, odpowiedzieć poprawnie na wszystkie zamieszczone pytania, a następnie nakleić kupony na kartę pocztową i wysłać na adres Gminnego Centrum Kultury. Wylosujemy 3 osoby, na które czekają bardzo atrakcyjne nagrody: plecak sportowy marki Puma, torba sportowa marki Puma i piłka nożna REDAGUJE: DAMIAN MARCINIAK, DROBNIN

firmy Adidas (na zdjęciu). Sponsorami naszego konkursu są: sklep z odzieżą, obuwiem i sprzętem sportowym SPARTAKUS SPORT Katarzyny i Pawła Kaźmierczaków z Gostynia, ul. Kolejowa 31 (obok poczty), Zakład Usługowo-Szkoleniowy i Pralnia Chemicznego Czyszczenia BARWEX Walentego Katarzyńskiego z Krzemieniewa, ul. Różana 13 oraz firma TRIO SYSTEM - kompleksowe wykończenia wnętrz i elewacje Artura Adamkiewicza i Rafała Jankowiaka, Drobnin 15.

Poznajmy się

Imię, nazwisko: Mariusz Ratajski Rocznik: 1994

Miejsce zamieszkania: Krzemieniewo Pozycja na boisku: bramkarz

Przebieg kariery piłkarskiej: Kłos Garzyn- drużyny juniorskie, GKSdrużyny juniorskie, Tęcza- Osa Osieczna (seniorzy), GKS Krzemieniewo (seniorzy).

jaśniejszym punktem obrony. Widać, iż z każdym meczem robi spore postępy. Jestem przekonany, że następne mecze mogą być dla nas jeszcze trudniejsze niż te, które rozgrywaliśmy z czołówką tabeli. Będziemy grali z drużynami, które są bezpośrednio za nami w tabeli i które będą bardzo chciały przerwać naszą dobrą passę.

O sobie: - Ja także kontynuuję rodzinną tradycję piłkarską, ojciec Grzegorz grał w Kłosie Garzyn, również mój brat Mateusz gra w GKS-ie. Pseudonim boiskowy-„Mario”. Piłka nożna to cały mój świat! Pracuję w firmie z branży ogólnobudowlanej i stolarstwa.

Opinia trenera: - Bardzo dobry zawodnik. Młody wiekiem, a już niezwykle dojrzały piłkarsko. Bronił bramki GKS-u w IV lidze. Prywatnie bardzo zabawny i dowcipny.

ZAKOŃCZENIE

RUNDY JESIENNEJ

Zapraszamy kibiców na dwa mecze kończące rundę jesienną: 3 listopada Awdaniec Pakosław- GKS KRZEMIENIEWO - niedziela godz. 13. 00 A w szczególności na ostatni tegoroczny mecz 10 listopada GKS KRZEMIENIEWO-Wielkopolanka Szelejewo - niedziela godz. 14. 00 Spędź niedzielne popołudnie na meczu GKS-u! Podziękujmy wspólnie naszym chłopakom za tak udane reprezentowanie Naszej Gminy gorącym dopingiem. A już 11 listopada zapraszamy wszystkich chętnych na turniej karciany gry w kopa, organizowany przez GKS KRZEMIENIEWO przy współpracy z Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie!

KUPON 2

Imię, nazwisko: Patryk Siniecki

Rocznik: 1995

Miejsce zamieszkania: Krzemieniewo Pozycja na boisku: obrońca, stoper

Przebieg kariery piłkarskiej: Kłos Garzyn- drużyny juniorskie, GKSdrużyny juniorskie, Tęcza-Osa Osieczna (seniorzy), GKS Krzemieniewo (seniorzy)

O sobie: - Całe moje życie kręci się wokół piłki. Kontynuuję rodzinne tradycje,

Ojciec Tomasz, aktualny trener GKSu - też był piłkarzem. Pseudonim boiskowy- „Bolo”.

Opinia trenera: - Patryk jest moim synem, więc nie jest mi łatwo go ocenić. Na pewno jest to dobry materiał na piłkarza. Pełni trudną rolę stopera, którego najmniejszy błąd może skutkować utratą gola. Często razem w domu analizujemy jego grę i staramy się poprawić niedociągnięcia.

Pytanie: W którym roku powstał klub GKS Krzemieniewo? 1………………………………………………


Międzyszkolne Sprzątali świat ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

mistrzostwa We wtorek, 24 września, na terenie Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie rozegrano Międzyszkolne Mistrzostwa Sportowe Gminy Krzemieniewo. Był to pierwszy etap realizacji projektu, mającego na celu upowszechnianie kultury fizycznej i sportu wśród młodzieży szkolnej - o tym projekcie pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Życia..”. Na starcie zawodów stanęło 60 zawodników reprezentujących szkoły z Drobnina, Nowego Belęcina i Pawłowic. Zawodnicy rywalizowali w pięciu dyscyplinach sportowych: bieg na orientację, tenis stołowy, badminton, dwa ognie lub piłka siatkowa oraz

sprawnościowy tor przeszkód. Najlepiej wśród drużyn gimnazjalnych wypadła reprezentacja z Nowego Belęcina, natomiast wśród szkół podstawowych - Drobnin. Projekt dofinansowano ze środków Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Całe przedsięwzięcie mogło się odbyć dzięki zaangażowaniu Stowarzyszenia Przyjaciół Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie, nauczycieli wychowania fizycznego szkół gminy Krzemieniewo oraz absolwentów Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie, na których pomoc zawsze można liczyć. Na zdjęciu sportowcy z Nowego Belęcina.

Wszystkie szkoły brały udział w akcji “Sprzątanie Świata”. Uczniowie uczestniczyli w lekcjach na temat selektywnego zbierania odpadów, organizowali tematyczne konkursy i wystawy, a także sprzą-

[ 11 ]

tali teren wokół szkół i lasy. Na zdjęciach pokazujemy gimnazjalistów z belęcińskiej szkoły w lesie w Bojanicach oraz uczniów z Pawłowic w czasie zajęć w klasie.

Święto latawca

Dzieci ze szkoły w Górznie wybrały się pociągiem do Rydzyny. Na miejscu poznały pracę zawiadowcy i dyżurnego ruchu. O historii kolei opowiedział im Aleksander Dziuba, który oprowadzał wycieczkę po peronach i pomieszczeniach służbowych. Dzieci podziękowały wykonanymi przez siebie upominkami.

Jesienią bardzo chętnie odwiedzamy las. Na taką wędrówkę wybrały się dzieci z klas I-III z Nowego Belęcina. Tym razem pojechały do Janiszewa i tam przeszły ścieżką ekologiczną. Na szlaku rozpoznawały drzewa i krzewy, zbierały liście, szyszki, żołędzie. Z tych darów jesieni urządziły w szkole wystawę.

Piękne i kolorowe latawce przygotowały dzieci z najmłodszych klas szkoły w Pawłowicach i w Oporówku. Pokazujemy je na zdjęciach. Imprezy odbyły się na początku października. Pogoda dopisała, więc większość latawców wzbiła się w powietrze. W Pawłowicach I miejsce zdobyli: Kamil Skorczyk, Jakub Andrzejczak, Miłosz Małycha, Julia

Raburska. Natomiast na II miejscu znaleźli się: Adrian Kaczmarek, Hanna Adamczak, Oliwia Kowalczyk, Maria Skrobała, Justyna Wilczkowiak, Bartosz Jakubowski, Jakub Skrobała, Karolina Peplińska, Adam Mazur, Zofia Skrobała, Wojciech Włodarczyk, Piotr Pindara, Dominika Ratajczak, Filip Rozwalka, Konrad Adamczak, Patryk Kowalczyk, Daniel Kubiak.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Najlepszym grzybiarzem w szkole w Oporówku jest Szymon Kowalczyk z kl.III. Wspaniałe okazy znalezionych prawdziwków przyniósł do szkoły pokazać kolegom.

Uczniowie kl.I-III szkoły w Oporówku uczestniczyli w projekcie edukacyjnym „Wielkopolska wieś – powrót do korzeni”, organizowanym przez fundację „Blisko Ciebie” w Kątach. W ramach projektu odbył się też konkurs wiedzy o wsi dawnych czasów. Uczniowie z klasy III - Patryk Ryczkowski, Kamil Wojtkowiak, Szymon Kowalczyk - zajęli III miejsce.

Uczniowie szkoły w Górznie gościli Andrzeja Szeremetę z Nadleśnictwa Karczma Borowa. Gość opowiadał o lesie i jego mieszkańcach. Zajęcia wzbogaciły barwne opowieści i ciekawostki łowieckie oraz prezentacja wybranych akcesoriów myśliwskich.

W szkole w Nowym Belęcinie 33 uczniów klas I-III wraz z wychowawczyniami postanowiło dołączyć do ogólnopolskiej akcji prowadzonej przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy "Ustanówmy razem rekord". Wydarzenie to dzieci na bieżąco śledziły na kanale YouTube. Akcja polegała na jednoczesnym wykonywaniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej na 5 fantomach, którymi dysponuje szkoła. Przez pół godziny dzieci podzielone na grupy nieustannie ćwiczyły wdechy i uciski klatki piersiowej w jednym rytmie z dziećmi z całej Polski.

Szkoła w Pawłowicach od wielu lat ściśle współpracuje z Powiatową Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną w Lesznie. Oprócz badań psychologiczno-pedagogicznych dla uczniów mających trudności w nauce poradnia prowadzi również badania uczniów klas trzecich gimnazjum w celu określania ich predyspozycji zawodowych i doradztwa w wyborze dalszej drogi edukacyjnej. Z jej usług korzystają również rodzice dzieci. Szkoła proponuje w tym zakresie prelekcje, warsztaty i spotkania z psychologami i pedagogami. 19 września, odbyła się prelekcja na temat „Rola rodziców w funkcjonowaniu dziecka w szkole”, podczas której panie psycholog i pedagog przybliżyły rodzicom zagadnienia związane z potrzebami dzieci, nakreśliły rolę rodziców w zabezpieczaniu tych potrzeb, a także podały sposoby właściwego niesienia pomocy dzieciom w sprawach szkolnych. Kolejne prelekcje odbędą się dla uczniów i będą dotyczyć sposobów uczenia się oraz preorientacji zawodowej.

Uczniowie ze szkoły w Górznie uczestniczyli w Mistrzostwach Placówek Kształcenia Specjalnego w Sztafetowych Biegach Przełajowych w Rydzynie. Celem imprezy nie były oczywiście wyniki, a popularyzacja sportu wśród osób niepełnosprawnych, integracja młodzieży oraz pokazanie efektów pracy z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Było wspaniale.

KRÓTKO

* W szkole w Nowym Belęcinie odbyły się wybory do Samorządu Uczniowskiego. Głosowało 122 uczniów. Najwięcej głosów uzyskali: Lidia Śmiejczak, Piotr Klimkowski, Marek Chwaliszewski, Zuzanna Bolewicz, Mateusz Łukaszewski, Dawid Zieliński, Mateusz Picz, Krzysztof Mrozek, Jakub Panok i Katarzyna Siniecka. Przewodniczącą została Lidia Śmiejczak. Opiekunem Samorządu Uczniowskiego jest Paulina Rzepecka. * Uczniowie klasy IIa i II Szkoły Podstawowej w Drobninie wybrali się do sadu w Brylewie. Na miejscu nie tylko zobaczyli sad, ale również sortownie owoców. Panu sadownikowi zadawali wiele ciekawych pytań. W prezencie dostali jabłka i gruszki. * Uczniowie ze szkoły w Oporówku wybrali się na dwie interesujące wycieczki. Najpierw pojechali na pocztę i prześledzili drogę listów i paczek. W placówce samodzielnie stemplowali listy oryginalnym datownikiem. Kilka dni później zwiedzili Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi. To unikatowe miejsce i fabryka powstały w 1922 roku. * Dzieci z oddziału przedszkolnego w Nowym Belęcinie odwiedziły Izbę Regionalną w Pawłowicach. Tam wzięły udział w kiszeniu kapusty. Maluchy szatkowały kapustę, tarły marchewki, deptały kapustę w beczce. * Dni Chłopaka zorganizowały przedszkolaki w Garzynie. Chłopcom złożono życzenia i wręczono upominki. Podobna impreza miała miejsce w szkole w Nowym Belęcinie. Dzieci z klas I-III spędziły ten dzień na sportowo. Była gra w piłkę nożną, tenis i inne zabawy ruchowe. * Wszyscy uczniowie szkoły w Nowym Belęcinie pojechali do Centrum Kultury Hutnik w Gostyniu. Obejrzeli tam spektakle teatralne w wykonaniu aktorów z Wrocławia. Klasy I-II zobaczyły „Jasia i Małgosię”, a starsi uczniowie „Mity greckie” i „Samotni w tłumie”. Do Gostynia na spektakl „Pinokio” przyjechali też uczniowie z Garzyna.


HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Samotne Barany mogą liczyć na nową znajomość, a te w związkach na sporo atrakcji. W pracy wpadniesz na nowe pomysły, co zaowocuje uznaniem szefa. Wolny czas warto poświęcić na ruch. Byk 20.04-20.05 Rodzina bardzo Cię teraz potrzebuje. Musisz więc ograniczyć nieco swoje plany. Ale wszystko potoczy się dobrze. W pracy skup się na tym, co ważne. Jest szansa na nagrodę. Bliźnięta 21.05-21.06 Wzruszające chwile splotą się z codziennością. Wszystkie problemy pójdą w niepamięć. Odśwież stare znajomości. A pod koniec miesiąca spodziewaj się ciekawej propozycji pracy. Rak 22.06-22.07 Nie odkładaj niczego na później. Z partnerem porozmawiaj o tym, co was boli. W pracy załatw zaległą sprawę. I czekaj na dobrą wiadomość od jednego z członków rodziny. Lew 23.07-22.08 Gwiazdy wróżą wielkie namiętności, ale jak zawsze trzeba zachować ostrożność jeśli chodzi o flirt. W pracy kilka wymagających spraw, z którymi świetnie sobie poradzisz. Czekaj na ważną przesyłkę. Panna 23.08-22.09 Ku Twojemu zdziwieniu w domu częściej wyręczać będą Cię bliscy. To dobrze, bo powinnaś trochę odpocząć. Uważaj na jesienne chłody, nie przeziębiaj się. Ktoś ważny dla Ciebie złoży Ci wizytę. Waga 23.09-22.10 Bliskość z partnerem przyniesie Ci sporo satysfakcji, a czas spędzony tylko we dwoje okaże się naprawdę wspaniały. Nie zaniedbuj zleceń w pracy. Te dodatkowe mogą dać Ci spory zastrzyk gotówki. Skorpion 23.10-21.11 Właśnie teraz z zapałem zadbasz o dom. Porządki, remonty, naprawy to będzie Twoja codzienność. Ale zdarzy się też ciekawe spotkanie towarzyskie. Może nawet nowa miłość? Strzelec 22.11-21.12 Przypływ uczuć ze strony partnera mile Cię zaskoczy. Zapowiada się bardzo romantyczny czas. W pracy, niestety, trochę kłopotów, ale takich do rozwiązania. Nie wydawaj zbyt dużo pieniędzy. Koziorożec 22.12-19.01 Nie rozdzielaj włosa na czworo. Znajdź z partnerem wspólny język i cieszcie się sobą. W rodzinie pojawi się okazja, by uporządkować stare sprawy. Będziesz mógł w tym pomóc. Finanse dobre. Wodnik 20.01-18.02 Spełnią się Twoje miłosne plany. Zobaczysz, jak bardzo partnerowi na Tobie zależy. W pracy nic nowego, choć może się zdarzyć niespodziewany przypływ gotówki. Przed zimą wybierz się do lekarza, skontroluj serce. Ryby 19.02-20.03 Gwiazdy sprzyjają rozwiązywaniu spraw wymagających uwagi i precyzji. Może to czas na załatwienie wszelkich zaległości. W związku trochę zawirowań. Szczera rozmowa bardzo się Wam przyda.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

Dobre rady

Krzyżówka z nagrodą Syn klępy

Długie warzywo

Zdobycz wojenna

Ptak śpiewający

“Serce” w kartach

10

Dawna nazwa przodka Greka

6

7

8

9

Nozdrza konia Werset Koranu Przodek Węgra

Podziemny wykop

Dachowiec lub żbik

Afrykańska duża mrówka Grecka litera po dzecie Rekwizyt ministra

5

8

2

9

12

Czeskie “tak”

3

Męskie imię z 5 lutego

1

1

Żywot, trwanie

2

4

Rosyjskie imię żeńskie Pierwiastek chemiczny Cs

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej

3

10

13

Wulkan na Filipinach

4

11

5

12

12

6

13

13

7

3

3

11

2

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 13 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: Czekamy na złotą jesień. Nagrodę wylosowała Agnieszka Olejnik - Jabczyńska z Garzyna. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

Tradycyjne nalewki

Już nasze babcie robiły jesienne nalewki. Wiedziały, że kieliszek takiego trunku rozgrzeje w chłodny wieczór, wzmocni w sezonie przeziębień, pomoże przy dolegliwościach żołądkowych. Podajemy więc przepisy na trzy nalewki z owoców, które właśnie teraz możemy zerwać w naszych ogrodach. Nalewka z jabłek: 1 kg jabłek, 0, 75 l spirytusu, szklanka wody, 5 goździków, cynamon, wanilia, 30 dag cukru. Jabłka umyj, pokrój na kawałki usuwając pestki. Wrzuć do słoja z goździkami, korą cynamonu (2 cm), 1/2 laski wanilii, cukrem. Zalej wodą, spirytusem i w ciepłym miejscu trzymaj około 6 tygodni. Po

tym czasie przefiltruj, odstaw na 3-4 dni. Następnie wlej do butelek, odstaw w ciemne chłodne miejsce. Gotowa za 3 miesiące. Pigwówka: 1, 5 kg pigwy, litr spirytusu, 50 dag brązowego cukru, 0, 5 litra miodu, woda 400 ml do rozcieńczenia spirytusu i 700 ml do syropu cukrowo - miodowego. Owoce umyj i pokrój, usuń pestki. Wsyp do słoja. Zalej rozcieńczonym spirytusem (litr + 400 ml wody). Zamknij, odstaw na 5 tygodni. Codziennie wstrząsaj. Po tym czasie zrób syrop: zagotuj wodę, rozpuść miód i cukier. Ostudź, wlej do wyciągu z pigwy (owoce można wykorzystać do dalszej obróbki), wymieszaj i przefiltruj, np. przez gazę, wlej do butelek. Odstaw w ciemne miejsce, aby dojrzała, gdzieś na 3 miesiące.

* Przypaloną stopę żelazka można oczyścić pastą do zębów. Na całej powierzchni nakładamy szmatką warstwę pasty, a gdy zastygnie ścieramy ją mokrą gąbką. Zabieg można powtórzyć. * Lawenda skutecznie odstrasza mole. Dobrze jest więc powiesić w szafie bukiecik suszonej lawendy lub jej pokruszone gałązki w bawełnianym woreczku. Mole nie cierpią też zapachu cytrusów. Na dnie szafy i szuflad warto położyć suszone skórki pomarańczy. * Mleko usunie brzydkie zacieki z soli, jakie tworzą się na butach zimą. Szmatką lub wacikiem nasączonym w ciepłym mleku przecieramy ślady tak długo, aż znikną. Po osuszeniu skóry buty trzeba wypastować. * Gdy pierzemy ręcznie delikatną, jedwabną bluzkę można dodać do ostatniego płukania łyżeczkę cukru. Tkanina stanie się jakby grubsza. * Torebki ze skóry sztucznej i prawdziwej wyczyścimy szarym mydłem. Wystarczy nałożyć je na gąbkę, a potem pocierać nią torebkę. Elementy lakierowane przecieramy mlekiem i polerujemy. * Białe staniki po jakimś czasie brzydko szarzeją. Można je odświeżyć proszkiem do pieczenia. Trzeba wsypać saszetkę proszku do miski, dolać ciepłej wody i namoczyć bieliznę. Następnie ją uprać.

(: (: HUMOR :) :)

Rozmowa znajomych: - Coś taki przybity? - A z czego mam się cieszyć? Dzisiaj taki jeden zabrał i kasę i jeszcze ząb straciłem. - Dresiarz? - Dentysta. *** Wykładowca pyta studenta: - Jak pan chce zdać ten rok, będąc aż tak leniwym? - Nie chce mi się odpowiadać na to pytanie.

Nalewka z dzikiej róży: 1 kg owoców dzikiej róży (bardzo ważne - zebranych po pierwszych przymrozkach), szklanka (250 ml) spirytusu 95 proc., 0, 5 litra wódki 40 proc., 60 dag cukru. Owoce oczyść, usuwając nasiona, umyj, osusz. Zasyp w dużym słoju cukrem i postaw w cieple, aby puściły sok. Co 2 dni potrząsaj słojem. Po 2 tygodniach wlej do słoja z owocami spirytus z wódką, zakręć i odstaw na kolejne 2 tygodnie, co parę dni wstrząsając. Po tym czasie zlej, przecedź i przelej do butelek. Postaw w ciemnym chłodnym miejscu. Nalewka będzie gotowa po 2 miesiącach (ale im dłużej stoi, tym jest lepsza).


[ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Sztafetowe przełaje

Siatkówka w Drobninie

W niedzielę, 13 października, na boisku środowiskowym w Drobninie odbył się kolejny Turniej Piłki Siatkowej. Udział w turnieju zgłosiły cztery drużyny: Oporowo, Drobnin, Leszczyna Garzyn oraz doradcabudowlany24.pl. Zwycięzcą została drużyna z Oporowa. Kolejne miejsca zajęli: Leszczyna Garzyn, doradcabudow-

lany24. pl, Drobnin. W skład zwycięskiej drużyny wchodzili: Robert Konieczny, Mateusz Przykłota, Wojciech Naskręt, Krzysztof Patelka, Ewelina Pecolt, Malwina Klupś, Jagoda Mikołajczak. Na zdjęciu wszyscy uczestnicy turnieju.

Uwaga! Na boisku środowiskowym w Drobninie odbędzie się Turniej Piłki Siatkowej z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Rozgrywki rozpoczną się o godz. 13 w niedzielę, 10 listopada.

Przez całe wakacje trwały rozgrywki tenisa ziemnego na boisku Orlik w Krzemieniewie. Brało w nich udział 9 zawodników. Turniej rozgrywany był systemem każdy z każdym. Pod koniec września podsumowano te rozgrywki. I miejsce zajął Szymon Rosik (na zdjęciu), II miejsce Denis Bolewicz, a III - Dominik Bolewicz.

W środę, 2 października, w leszczyńskim lesie odbyły się Mistrzostwa Powiatu w Sztafetowych Biegach Przełajowych. Bardzo dobrze w tych zawodach spisały się zespoły z Drobnina, zdobywając medale w każdej kategorii. Drużyny szkoły podstawowej i dziewcząt z gimnazjum wybiegały drugie miejsca, a gimnazjaliści trzecie. Drobnińskie zespoły biegały w składach: Szkoła podstawowa: Paula Nawrocka, Laura Gierczyk, Ewelina Szczench, Marika Siniecka, Zuzanna Dawidziak, Eryk Andrzejak, Tomek Łukaszewski, Marcin Konopka, Filip Frąckowiak, Tomek Gembiak, Magda Krzyżoszczak i

Miłosz Kaminski. Dziewczęta gimnazjum: Marianna Antkowiak, Kasia Dajewska, Irmina Siniecka, Joanna Biderman, Judyta Bartkowiak, Weronika Maćkowiak, Patrycja Spychaj, Weronika Fabich, Paulina Glapiak, Sandra Sikorka i Beata Robaszewska; Chłopcy gimnazjum: Arek Nadolny, Krystian Małecki, Piotr Siniecki, Kacper Dajewski, Adam Jankowiak, Jakub Kąkolewski, Krzysztof Szamański, Patryk Miedziaszczyk, Szymon Nawrocki, Patryk Loman i Łukasz Antkowiak. Na zdjęciu najmłodsi uczestnicy biegów.

BOISKA w listopadzie czynne będą:

Boisko wielofunkcyjne Oporówko poniedziałek-piątek - godz. 16-20

sobota-niedziela - godz. 14-18

tel. 669-367-059

sobota-niedziela - godz. 14-21

sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Marek Biernaczyk,

Boisko środowiskowe Drobnin poniedziałek-piątek - godz. 16-20 sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Grzegorz Ratajski,

tel. 500-283-315

Orlik Pawłowice poniedziałek - godz. 15.30-22

wtorek-czwartek - godz. 15.30-21 piątek - godz. 15.30-22

Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392

Orlik Krzemieniewo poniedziałek-piątek - godz. 15-21

Orlik Garzyn poniedziałek-piątek - godz. 16-21 sobota-niedziela - godz. 13-19

Animator: Łukasz Chmielewski od 1.11 do 15.11, tel. 661-680-927, Henryk Chwaliszewski - od 16.10 31.10, tel. 609-717-191

1.11.2013 r. oraz 11.11.2013 r. - boiska nieczynne. Od 1 grudnia boiska w gminie będą zamknięte. Działalność rozpoczną 1 marca 2014 roku.

Ta informacja dotarła do nas już po wydaniu poprzedniego numeru „Życia...”, ponieważ jednak osiągnięcia naszych zawodników w biegach na orientację są naprawdę dobre, podajemy wyniki z dwóch ostatnich zawodów. Zawodnicy klubu BUKOS Belęcin przebywali w ostatnich dniach sierpnia na obozie technicznym w Rumi, po którym wystartowali w międzynarodowych zawodach Grand Prix Pomorza. Zawody rozegrano w okolicach Gniewina na Kaszubach. W stawce prawie 400 uczestników z Polski, Rosji, Ukrainy i Szwecji startowało 7 zawodników reprezentujących nasz klub. Uzyskane wyniki: 3. miejsce Piotr Klimkowski, 4. miejsce Dariusz Krawczyk, 6. miejsce Adam Jankowiak w kategorii M14, 8. miejsce Klaudia Smektała K12 i Dawid Siniecki M12, 10. miejsce Lidia Mejza K12 i 12. miejsce Marcin Smektała. W dniach 13 i 14 września orientaliści udali się na kolejne zawody - Klubowe Mistrzostwa Polski do Wrocławia. Tam najlepiej pobiegli : 6 miejsce Piotr Klimkowski - bieg klasyczny, 7 miejsce Marcin Kowalski - bieg sprinterski, 10. miejsce Patryk Bolewicz - bieg sprinterski i bieg klasyczny.


Plastyczny Konkurs Papieski ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Z okazji 35. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Papieża Gminne Centrum Kultury zorganizowało konkurs plastyczny dla dzieci i młodzieży. Konkurs nosił tytuł „Jan Paweł II Polak - Pielgrzym”. Udział w nim był szczególny, bo poza rozwijaniem zdolności plastycznych pozwalał poszerzyć wiedzę o życiu Jana Pawła II. Uczestnicy konkursu dowiadywali się szczegółów o pielgrzymkach naszego Papieża, o jego dzieciństwie, studiach, posłudze kapłańskiej. Odkrywali jego troskę i miłość, jaką obdarzał dzieci, jego szczególną wrażliwość na krzywdę i biedę. Uczyli się nie tylko poznawać głoszone przez Papieża Polaka wartości, ale też postępować w ich duchu.

Ten konkurs miał więc podwójne znaczenie. Z jednej strony pobudzał wyobraźnię i dawał możliwość prezentacji talentów, z drugiej przybliżał młodszym ludziom postać Jana Pawła II i zwyczajnie wzruszał.

Dlatego tak cieszył organizatorów fakt, że do konkursu przystąpiło bardzo wielu uczniów. Łącznie wpłynęły bowiem 183 prace, i to we wszystkich kategoriach wiekowych. A były naprawdę piękne, wśród nich malarstwo, grafika, rysunek, kolaż. Jury musiało poświęcić sporo czasu, by wszystkie oceniać, a spośród tak wielu wybrać najlepsze. Ostatecznie nie przyznano kolejnych miejsc, natomiast 9 prac nagrodzono równorzędnie, a 29 wyróżniono. Jury pracowało w składzie: Izabela Topczewska - przewodnicząca oraz Alina Matykiewicz i Paulina Kowalczyk - członkinie. Oceniano zgodność pracy z tematyką konkursu, oryginalność i pomysłowość, walory artystyczne pracy, a także technikę i estetykę wykonania. Ostatecznie równorzędne nagrody otrzymali w kategorii 6-9 lat: Patrycja Buczek, Izabela Kowalczyk, Julia Raburska, Krzysztof Rosik i Jakub Skrobała. Laureatami nagród w kategorii wiekowej 10-12 lat zostali: Michał Pindara, Kornelia Rutkowska i Zofia Stachowiak. Nagrodzono także Klaudię Szczecinę w kategorii

wiekowej 13-16 lat. Wielu uczestników konkursu otrzymało wyróżnienia. W kategorii wiekowej 6-9 lat wyróżnienia otrzymali: Oliwia Krauze, Jagoda Andrzejczak, Roksana Glapiak, Aleksandra Bryl, Julia Lutowicz, Szymon Kowalczyk, Patrycja Harasymowicz, Adam Fiszer, Patryk Ryczkowski, Agnieszka Kempa, Natalia Gniłka, Joachim Skowronek, Aleksandra Matuszewska, Marta Jańczak, Magdalena Karpińska, Michał Rosik, Bartosz Jabłoński. W kategorii wiekowej 10-12 lat wyróżniono: Elizę Hadrysiak, Szymona Stachowskiego, Oliwię Łupicką, Macieja Urbaniaka, Julię Gwizdoń, Marcina Konopkę, Jakuba Jaszczaka i Aleksandrę Mazur. Z kolei Sandra Krawiec, Alan Apolinarski, Weronika Fabich i Katarzyna Dajewska to osoby wyróżnione w kategorii wiekowej 13-16 lat. Podsumowanie konkursu odbyło się 11 października w Gminnym Centrum Kultury. Tam też zwiedzać można wystawę nagrodzonych i wyróżnionych prac. Natomiast wręczenie nagród miało miejsce w kościele w Drobninie, podczas Koncertu Papieskiego, o którym piszemy na stronie 1. Zwycięzcy otrzymali album "Pielgrzymka do nieba" i płytę CD z pieśniami Polaków dla Papieża, a wszyscy dyplomy uczestnictwa. Dziewięć nagrodzonych prac publikujemy poniżej i na stronie 16.

Patrycja Buczek

Julia Raburska

[ 15 ]


[ 16 ]

Jakub Skrobała

Izabela Kowalczyk

Krzysztof Rosik

Klaudia Szczecina

Kornelia Rutkowska Michał Pindara

Zofia Stachowiak

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 110 - Październik 2013  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you