Page 1

Numer 68, Sierpień 2017

POCIĄG DO COOLTURY Pociąg do Cooltury zatrzymał się po raz kolejny w Lasocicach. Międzynarodowe warsztaty dla dzieci i młodzieży odbywały się w dniach od 17 do 21 lipca. W tym roku w ramach wolontariatu europejskiego przebywa na naszym terenie 18 wolontariuszy z całego świata. W Lasocicach gościliśmy wolontariuszy z: Gruzji, Portugalii, Wielkiej Brytanii, Słowacji, Hiszpanii, Fin-

landii, Włoch, Indii, Francji, Turcji i Bułgarii. Pociąg do Cooltury odbywa się w Lasocicach od 2010 r. i dofinansowany jest z programu Erasmus +. Wsparcia w warsztatach udzieliła też Rada Rodziców Zespołu Szkół w Lasocicach. Nad bezpieczeństwem czuwały panie: Taszbajew, Frąckowiak i Mosion. Każdy dzień rozpoczynał się grami i zabawami ruchowymi. Okazało się, że w każdym kraju występują podobne gry, ale pod inną nazwą. Po zabawach wolontariusze prezentowali kraj, z którego pochodzą - w poniedziałek Nisha zabrała uczestników w podróż do Wielkiej Brytanii, we wtorek przenieśli się z Borislavą do Bułgarii, w czwartek Gemma zabrała dzieci do słonecznej Hiszpanii, w piątek Amit do Indii. Każdego dnia wolontariusze

przygotowywali warsztaty dla dzieci - tworzenie latawców, recyklingowych makiet miast, malowanie zwierząt na talerzach. W piątek odbyła się pożegnalna zabawa przy pizzy i skeczach przygotowanych przez wolontariuszy. W ramach półkolonii odbyła się też wycieczka rowerowa do Gołanic.


[ 2 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

We wtorek, 25 lipca, po sesji Rady Gminy Święciechowa wmurowano akt erekcyjny pod budowę nowego12-oddziałowego Przedszkola Samorządowego w Święciechowie. Po odczytaniu treści aktu nastąpiło jego podpisanie przez wójta gminy, wszystkich radnych Rady Gminy oraz dyrektorkę Przedszkola Samorządowego. Następnie wszyscy obecni na obradach sesji pojechali na plac budowy przedszkola i tam nastąpiło wmurowanie kamienia węgielnego. Inwestycja finansowana jest z budżetu gminy Święciechowa oraz ze środków Unii Europejskiej w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014 - 2020. Budynek będzie miał jedną kondygnację, będzie przeznaczony też dla osób niepełnosprawnych. Na 2719 m2 powierzchni użytkowej powstanie dwanaście sal dydaktycznych, sala do zajęć ruchowych, gabinet lekarsko - pielęgniarski, gabinet zajęć indywidualnych, zaplecze socjalne, biurowe oraz nowoczesny węzeł gastronomiczny. Nowe przedszkole stworzy maluchom możliwość wspaniałego rozwoju w grupie rówieśników - w atmosferze radości, życzliwości i ciepła, rozbudzi w nich ciekawość świata i drugiego człowieka, nauczy samodzielności i odpowiednio przygotuje je do rozpoczęcia nauki w szkole.

W piękny słoneczny dzień, 30 lipca, na Placu Zabaw w Święciechowie odbył się Festyn Rodzinny. W imprezie udział wzięły całe pokolenia: dzieci, młodzież, rodzice i dziadkowie. Podczas pikniku uroczyście otwarto nową wiatę sfinansowaną ze środków budżetu sołeckiego gminy Święciechowa. Był poczęstunek, słodkości, wata cukrowa, kiełbaski z grilla. Dla najmłodszych uczestników przeprowadzono gry i zabawy ze stowarzyszeniem "MOŻEMY". Największą atrakcją okazała się jednak kurtyna wodna przygotowana przez miejscowe OSP, która dała bawiącym się dzieciom trochę ochłody w ten słoneczny dzień.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI DOŻYNKI W NASZEJ GMINIE

Zapraszamy do udziału w dożynkach organizowanych przez sołtysów i rady sołeckie poszczególnych wsi.

W tym roku na terenie naszej gminy odbędą się następujące imprezy dożynkowe:

13 sierpnia - dożynki w Gołanicach 19 sierpnia - dożynki w Długiem Nowem 26 sierpnia - dożynki w Święciechowie 27 sierpnia - dożynki w Niechłodzie

W dniu 20 lipca rozpoczęto roboty budowlane na zadaniu “Budowa sieci kanalizacji sanitarnej i wodociągowej w rejonie działki 162 w Krzycku Małym". Roboty wykonuje Zakład Sprzętowo Transportowy Henryk Stróżyk z Leszna. Koszt wynosi 116 921,38 zł. Termin wykonania budowy sieci kończy się 31 sierpnia. Długość sieci wodociągowej wynosi 124,75 m, a długość kanalizacji sanitarnej 162,50 m.

[ 3 ]

Jak załatwić sprawę

W URZĘDZIE GMINY?

Szanowni Państwo, na mocy uchwały Rady Gminy Święciechowa ustanowiono tytuły: "Honorowy Obywatel Gminy Święciechowa" oraz "Zasłużony dla Gminy Święciechowa". W uchwale tej ustalono także regulamin nadawania tych tytułów, o czym poniżej. Tytuł "Honorowy Obywatel Gminy Święciechowa" jest wyrazem najwyższego uznania i nadawany jest osobom niebędącym mieszkańcami Gminy Święciechowa, a szczególnie zasłużonym dla Gminy, jej rozwoju, których działalność przyczyniła się do promocji Gminy Święciechowa w dziedzinie życia społecznego, gospodarczego lub nauki, kultury i sportu, a także wybitnym osobistościom. Tytuł "Zasłużony dla Gminy Święciechowa" jest wyrazem wyróżnienia i uznania, a nadawany jest za wybitne zasługi osobom lub podmiotom, które w istotny i wyróżniający się sposób swą działalnością lub pracą przyczyniły się do rozwoju lub promocji Gminy Święciechowa. Tytuł może być przyznawany mieszkańcom Gminy Święciechowa oraz innym osobom, organizacjom, stowarzyszeniom i instytucjom. Przyznaje się go w szczególności za zasługi w dziedzinie: oświaty, nauki, kultury i sportu, działalności społecznej i samorządowej, ratowania życia ludzkiego i mienia, inicjatyw gospodarczych. Z wnioskiem o nadanie ww. tytułów mogą występować: Wójt Gminy Święciechowa, stałe komisje Rady Gminy Święciechowa, grupa co najmniej 5 radnych, jednostki pomocnicze, organizacje społeczne, stowarzyszenia, grupy mieszkańców liczące nie mniej niż 25 osób. Składa się go do Przewodniczącego Rady Gminy Święciechowa w terminie do 30 sierpnia 2017 r. A w latach następnych w terminie do 30 marca i do 30 września każdego roku kalendarzowego. Wniosek powinien zawierać dane o kandydacie i jego charakterystykę oraz uzasadnienie z podpisem wnioskodawcy. Komisje Rady Gminy Święciechowa badają, czy wniosek odpowiada wymogom formalnym, zapoznają się z uzasadnieniem wniosku, a następnie go opiniują. Pozytywnie zaopiniowany wniosek przez wszystkie stałe komisje Rady Gminy Święciechowa upoważnia Przewodniczącego Rady Gminy Święciechowa do wprowadzenia projektu uchwały do porządku obrad sesji. W danym roku przyznaje się nie więcej niż cztery (łącznie) ww. tytuły. Zastępca Wójta Patryk Tomczak

Zapraszamy na pielgrzymki

Pielgrzymki do Górki Duchownej z terenu naszej gminy odbędą się w następujących terminach: 27 sierpnia - pielgrzymka rowerowa z Długiego Starego (organizator - Rada Sołecka Długiego Starego). 27 sierpnia - pielgrzymka piesza ze Święciechowy 29 sierpnia - pielgrzymka rowerowa z Przybyszewa i Święciechowy (organizatorzy - Stowarzyszenie ZMW Przybyszewo i Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie).

W dniu 7 lipca br. gmina Święciechowa podpisała umowę na budowę Przedszkola w Święciechowie z Konsorcjum Budowlanym: Lider - Usługi Budowlane Piotr Giera z Dzięczyny i Uczestnik - PB KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI Miesięcznik Samorządowy Gminy Święciechowa Kontrakt Sp. z o. o., Spółka Komandytowa z Wilkowic. W dniu 12 Wydawca: Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie lipca przekazano plac budowy. Koszt robót brutto wynosi 9 359 Red. naczelny: Marek Tulewicz. Kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 951,26 zł. Termin wykonania zamówienia ustala się do dnia 31 Redaktorzy: Halina Siecińska i Ewelina Konieczna lipca 2018 r. Przedmiot niniejszej umowy jest współfinansowany Redakcja: SOK w Święciechowie, ul. Śmigielska 1A, 64-115 Święciechowa ze środków Unii Europejskiej w ramach Wielkopolskiego RegioInternet: gazeta@swieciechowa.pl nalnego Programu Operacyjnego na lata 2014 - 2020. W chwili Skład: Halpress - www.halpress.eu obecnej wykonawca prowadzi roboty przygotowawcze oraz urząPrzesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu dza plac budowy. DRUK: Drukarnia Leszno


Pożegnanie [ 4 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Na cmentarzu w Święciechowie pożegnaliśmy Barbarę Roszczak. W ostatniej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele, znajomi. Wszyscy wspominali dobrego wychowawcę i pedagoga, a nade wszystko wspaniałego oraz szlachetnego człowieka. Barbara Roszczak odeszła 12 czerwca. Miała 86 lat.

Pani Barbara urodziła się w 1931 r. w Gołanicach. Ojciec, a także rodzeństwo rodziców byli nauczycielami. Pani Barbara razem z bliskimi mieszkała w budynku szkoły, więc od dzieciństwa poznawała ten zawód. W czasie wojny rodzina wywieziona została do Tomaszowa Mazowieckiego. Ale tuż po powrocie do domu znowu byli w szkole. Nic dziwnego, że młoda Barbara podjęła naukę w Liceum Pedagogicznym, a potem ukończyła jeszcze Studium Nauczycielskie. Zawsze uczyła dzieci z klas I - III. Od nauczyciela najmłodszych uczniów wymaga się szczególnej wrażliwości, cierpliwości, wręcz matczynej troski. Taką nauczycielką była Barbara Roszczak. Uczniowie, ale i koledzy oraz rodzice dzieci znali ją jako człowieka otwartego, życzliwego i chętnego dzielić się swoją wiedzą i zawodowym doświadczeniem. Zawsze szukała w drugim człowieku dobra, pomagała innym, pracowała dla środowiska. A setki osób pamiętają ją jako nauczyciela pracowitego, pogodnego, uśmiechniętego. Taką Barbarę Roszczak znali mieszkańcy Lasocic, Gołanic, Święciechowy. Pracę zawodową rozpoczęła w 1951 r. w Szkole Podstawowej w Lasocicach. Później była nauczycielką w szkole w Święciechowie, a przez dwa lata od - 1972 do 1974 - pełniła po swoim ojcu stanowisko kierownika szkoły w Gołanicach. Na rentę, a potem na emeryturę przeszła ze

święciechowskiej szkoły w 1978 r. Za swoją pracę Barbara Roszczak została uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Barbara Roszczak była troskliwą żoną, mamą dwójki dzieci, babcią. I to bliscy najbardziej odczuwają jej odejście. Przez całe życie mogli liczyć na wsparcie, radę, na otwarte serce pani Barbary. Zawsze razem z mężem mieszkali z córką, zięciem i ich dziećmi. Pomagała prowadzić dom, wychowywać wnuki. Cieszyła się z wizyt syna i jego bliskich. Teraz najbliższym będzie tego bardzo brakowało. Mama i babcia odeszła od nich za wcześnie. Składamy wyrazy współczucia rodzinie, a pani Barbarze podziękowania za wszystko, co zrobiła dla innych. Będziemy o tym pamiętać.

Zakończono prace związane z budową wiaty przeciwsłonecznej na placu zabaw w Święciechowie. W ramach inwestycji utwardzono plac pod wiatę oraz przeprowadzono jej montaż. Utwardzenie placu wykonała firma MPBUD Paweł Matysik z Leszna, wiatę natomiast Zakład Remontowo - Budowlany Paweł Chrzan z miejscowości Parzymiechy. Koszt inwestycji brutto wyniósł 21 305,16 zł. Inwestycję wykonano w ramach Funduszu Sołeckiego.

W sierpniu

imieniny obchodzą

ANITA - 17 VIII

Imię Anita może mieć pochodzenie hebrajskie i wówczas znaczy "ciesząca się łaską Bożą". Inni mówią jednak, że jest to hiszpańskie zdrobnienie imion Anna lub Juanita, a nawet, że to przekształcenie popularnego Jana. Anita to kobieta, która lubi, kiedy wiele się dzieje i kiedy można wypłynąć na fali wydarzeń. Spotyka się ją tam, gdzie ludzie uczą się żyć w nowy sposób, gdzie powstają finansowe imperia. Najczęściej swoje cele osiąga dzięki partnerowi o silnej osobowości. Jej kolorem jest żółty, rośliną żarnowiec, zwierzęciem termit, liczbą czwórka, a znakiem zodiaku Lew. Imieniny obchodzi także 26 lipca. W naszej gminie mieszka 16 Anit. Najwięcej jest ich w Święciechowie - 4 oraz w Strzyżewicach 3. Mieszkają też w Przybyszewie, Niechłodzie, Gołanicach - po 2 oraz w Długiem Starem, Piotrowicach i

EMIL - 5 VIII

Emil to spolszczona forma Emiliusza. Występuje w wielu językach, zawsze w tej samej formie. Podobno jest jak krab, który atakuje, szczypie, wycofuje się rakiem ciągnąc za sobą przeciwnika, a kiedy walka jest nierówna, zagrzebuje się w piasku. Emil bywa introwertykiem, uciekającym przed raniącą rzeczywistością w głębiny podświadomości. Jego kolorem jest niebieski, rośliną bez, zwierzęciem krab, a znakiem zodiaku Rak. Imieniny obchodzi wiele razy w roku: 10 marca, 22 maja, 8 sierpnia, 15 września, 11 października, 14 listopada oraz 6 grudnia. W gminie Święciechowa mieszka 7 panów o imieniu Emil. Najstarszy Emil ma 33 lata i mieszka w Długiem Starem, a najmłodszy ma półtora roku i jest mieszkańcem Święciechowy. Najwięcej jest ich w Święciechowie - 4,

Anita Zajdel ze Święciechowa

Lasocicach - po jednej. Najstarsza Anita w gminie ma 43 lata i mieszka w Święciechowie, a najmłodsza ma 17 lat i jest mieszkanką Przybyszewa. Paniom Anitom redakcja życzy samych radosnych i szczęśliwych chwil w życiu.

Emil Musielak z Długiego Starego

mieszkają też w Długiem Starem 2 oraz w Gołanicach - jeden. Wszystkim życzymy dużo uśmiechu i zdrowia.

POŻEGNANIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas: 03.07 - Jerzy Stanek (1941), Lasocice

24.07 - Wawrzyniec Wasiołka (1931), Przybyszewo


Kolejne wnioski na 500+ KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Program "Rodzina 500+" wszedł w życie w kwietniu 2016 r. Okres zasiłkowy 2016/2017 trwa więc od 1 kwietnia 2016 r. do 30 września 2017 r. Jeśli przykładowo rodzina złoży po raz pierwszy wniosek dopiero w lipcu tego roku (np. z powodu urodzenia się dziecka), to przysługujące jej świadczenie wychowawcze będzie wypłacane tylko do końca trwającego okresu zasiłkowego, czyli do 30 września tego roku. Natomiast nowy okres zasiłkowy 2017/2018 trwać będzie od 1 października 2017 r. do 30 września 2018 r. Dlatego też wszystkie rodziny, które mają przyznane świadczenie wychowawcze na swoje dziecko/dzieci, będą i tak musiały złożyć nowy wniosek. Wnioski na nowy okres zasiłkowy można składać już od 1 sierpnia br. Zgodnie z projektem ustawy terminy składania wniosków na nowy okres zasiłkowy 2017/2018 będą wyglądały następująco: W przypadku gdy osoba ubiegająca się o świadczenie wychowawcze na nowy okres zasiłkowy złoży wniosek wraz z dokumentami do dnia 31 sierpnia br., ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego oraz wypłata świadczenia przysługującego za miesiąc październik następuje do dnia 31 października br. W przypadku gdy osoba ubiegająca się o świadczenie wychowawcze na nowy okres zasiłkowy złoży wniosek wraz z dokumentami w okresie od dnia 1 września do 30 września br., ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego oraz wypłata przysługującego świadczenia wychowawczego następuje do dnia 30 listopada br. W przypadku gdy osoba ubiegająca się o świadczenie wychowawcze na nowy okres zasiłkowy złoży wniosek wraz z dokumentami w okresie od dnia 1 paździer-

nika do 31 października br., ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego oraz wypłata przysługującego świadczenia wychowawczego następuje do dnia 31 grudnia br. W przypadku gdy osoba ubiegająca się o świadczenie wychowawcze na nowy okres zasiłkowy złoży wniosek wraz z dokumentami w okresie od dnia 1 listopada do 30 listopada br., ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego oraz wypłata przysługującego świadczenia wychowawczego następuje do dnia 31 stycznia 2018 r. Podstawowe zasady Programu "Rodzina 500+", tj. świadczenie w wysokości 500 zł miesięcznie wypłacane do 18. roku życia dziecka oraz kryterium dochodowe obowiązujące jedynie na pierwsze dziecko 800 zł lub 1200 zł (w przypadku dziecka niepełnosprawnego) netto na osobę w rodzinie pozostają bez zmian. Planowane zmiany w 500+, które mają wejść od 1 października, miałyby objąć osoby pozos-

tające w nieformalnych związkach i deklarujące samotne wychowanie dzieci, ponieważ pojawiały się przypadki składania oświadczeń przez rodziców dziecka, którzy nie są małżeństwem, że są osobami samotnie wychowującymi dziecko w celu wyłączenia drugiego z rodziców ze składu rodziny i jego dochodu. Dlatego konieczny będzie wymóg ustalenia alimentów na rzecz dziecka od drugiego rodzica. Jeśli samotny rodzic nie wystąpi o alimenty wobec drugiego, wniosek zostanie odrzucony. Drugą korektą, którą rząd planuje wprowadzić, jest wyłączenie stosowania przepisów dotyczących utraty i uzyskania dochodu w sytuacji, gdy wnioskodawca lub członek rodziny utraci dochód z pracy zarobkowej lub dochód z pozarolniczej działalności gospodarczej i w okresie trzech miesięcy od daty utraty dochodu ponownie uzyska dochód u tego samego pracodawcy lub ponownie rozpocznie pozarolniczą działal-

tacek począwszy, na dużych meblach kończąc. Południową stronę gminy w pobliżu Rowu Polskiego zajmowały wielkie plantacje wierzby. W latach dziewięćdziesiątych spółdzielnia przeniosła się z

Przybyszewa do Leszna i chałupnictwo się skończyło. Przygotowująca tegoroczną edycję NOCY MUZEÓW Ewa Jankowska zapytała mnie, czy nie znam osoby umiejącej wyplatać koszyki. Po-

Rękodzieła pani Doroty

Czy pamiętają państwo jeżdżące po całej gminie samochody Spółdzielni Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego Wiklina z Przybyszewa? Rozwoziły materiał, odbierały gotowe wyroby - w każdej miejscowości kilka osób, a czasem całe rodziny zajmowały się wyplataniem z wikliny przebogatego asortymentu - od małych

[ 5 ]

ność gospodarczą. Niektórzy świadczeniobiorcy rozwiązują umowę o pracę, aby następnie podpisać umowę na niższą kwotę. Dzięki temu wnioskodawcy kwalifikują się do otrzymania świadczenia 500+. Tak więc, jeżeli umowa z pracodawcą zostanie rozwiązana, a później te same strony podpiszą kolejną, to świadczenie wychowawcze na pierwsze dziecko będzie można otrzymać dopiero po trzech miesiącach. Trzecią zmianą jest ustalanie dochodu osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą podlegającą opodatkowaniu na podstawie przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Obecnie osoby prowadzące taką działalność, rozliczające się w formie uproszczonej (karta podatkowa lub ryczałt ewidencjonowany), składają niepodlegające weryfikacji oświadczenie, w którym w sposób dowolny deklarują wysokość swojego dochodu. Dlatego rząd chce wprowadzić regulację, zgodnie z którą, w przypadku ustalania dochodu z ww. działalności, organ właściwy przyjmie, że dana osoba uzyskuje dochód miesięczny w wysokości ogłaszanej corocznie w drodze obwieszczenia przez ministra właściwego do spraw rodziny. Zmiany te zgodnie z projektem ustawy będą miały zastosowanie na okres rozpoczynający się od dnia 1 października 2017 r. wspominałyśmy stare czasy, ale we mnie ta rozmowa wzbudziła zainteresowanie tematem: czy dzisiaj można się nauczyć wyplatania z wikliny?, kto i gdzie prowadzi takie warsztaty i ile to kosztuje? W internecie znalazłam odpowiedzi na moje pytania, a szczególnie zainteresowała mnie jedna: oferta Narodowego Centrum Kultury o organizacji projektu “LETNIA AKADEMIA RĘKODZIEŁA I SZTUKI" w Łucznicy koło Garwolina, prowadzona przez certyfikowanych wykładowców praktyków. Oprócz interesującego programu, ciekawa była również dofinansowana przez NCK cena /połowa zwyczajowej ceny za warsztaty/.Zakwalifikowałam się na te warsztaty. Od 23 czerwca do 1 lipca przez osiem godzin dziennie uczyłam się wyplatania denek koszy, tac, kosza z pałąkiem, kul, wianków oraz form ogrodowych. Swoje wyroby za wyjątkiem oczywiście formy ogrodowej mogłam zabrać ze sobą. Myślę teraz o zakupie wikliny i ćwiczeniach, bo w przyszłym roku znów jest NOC MUZEÓW. DOROTA WRÓBEL


Wyjazdy z członkami związku [ 6 ]

Członkowie Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów z oddziałem w Święciechowie oraz osoby zainteresowane z terenu gminy w dniach od 1 do 2 lipca zwiedzali Pragę. Wycieczka przygotowana została przez Biuro Podróży. Z zaproszenia do wspólnego wyjazdu skorzystała 45-osobowa grupa. Przewodnik oprowadził wycieczkę po Starym Mieście. Uczestnicy mieli okazję zobaczyć klasztor na Strachowie, Loretta, Hradczany, katedrę św. Wita, stary pałac królewski, Bazylikę św. Jerzego, Złotą Uliczkę i gotycki most Karola. Drugiego dnia zwiedzania odwiedzili Stare Miasto z ratuszem i zegarem kurantowym Orloj, Bramę Prochową, plac Wacława i plac Królewski. Wspólne zdjęcie przedstawione powyżej wykonano na gotyckim moście Karola.

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Natomiast w sobotę, 15 lipca, grupa emerytów udała się do Nowego Tomyśla. Tam zwiedzali Muzeum Wikliniarstwa i Chmielnictwa. Na ten wyjazd zebrała się 44-osobowa grupa. Przewodnik oprowadził ich po muzeum i skansenie. Podziwiali prace wikliniarskie z całego świata, którymi byli zachwyceni. Następnym punktem programu był pokaz wyplatania kosza. Wróciły wspomnienia paniom, które w przeszłości pracowały przy wiklinie w Przybyszewie w nieistniejącym już zakładzie. W drodze powrotnej wstąpili do Parowozowni Wolsztyńskiej związanej z historią transportu kolejowego. Tam robiono sobie zdjęcia przy parowozach, a kto miał ochotę, wchodził do lokomotywy. Wycieczkę zakończono wspólnym obiadem i kawą.

Pokój Zagadek

Uczniowie III klasy Gimnazjum z Długiego Starego, kończąc swoją przygodę w tej szkole, wybrali się na ostatni wspólny wyjazd do Pokoju Zagadek w Lesznie. Tam musieli rozwikłać dwie zagadki. Była to świetna zabawa. W nowojorskim hotelu doszło do serii zaginięć. Detektyw, który zajmował się tą sprawą, również zginął bez śladu. W jednym z pokoi prowadził śledztwo, a młodzież została poproszona o dokończenie sprawy. Każdy, kto

przebywał w pokoju dłużej niż godzinę, dzielił los zaginionych, dlatego musieli się pośpieszyć, by rozwiązać sprawę na czas. Gdy to się udało, nastolatkowie szukali skarbu na statku pirackim. Dostali się do kajuty, groźnego pirata i mieli tylko godzinę, żeby zdobyć skrzynie ze skarbami i wydostać się z kajuty zanim wróci ich właściciel. Okazało się, że młodzi potrafą nieźle główkować, rozwiązali bowiem obie zagadki.

Country w Pakosławiu 

Tancerze Zespołu Pieśni i Tańca Marynia wzięli udział w niezwykłej imprezie zorganizowanej w stylu country. Odbyła się ona 16 lipca przy zalewie w Pakosławiu i nosiła nazwę "Unia wspiera polskie wsie i Pakosław z country w tle". Nasi tancerze dwukrotnie zaprezentowali się na parkiecie, za co nagrodzeni zostali gromkimi brawami. W Pakosławiu spędzili całe popołudnie. Odbyła się tam także parada i wystawa motocy-

klowo - samochodowa, koncerty zespołów: Drink Bar, Lonstar, Paka, Chojnioki, Reverse. Ponadto przeprowadzono naukę podstawowych kroków tanecznych w stylu country, dosiadano mechanicznego byka, rzucano lassem, a także przeprowadzono pokaz bata meksykańskiego. Wydarzenie odbyło się pod patronatem honorowym marszałka województwa wielkopolskiego.


Festyn w Piotrowicach  KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 7 ]

Zawiąż worek

Z okazji rozpoczęcia wakacji 1 lipca w Piotrowicach zaproszono mieszkańców wsi na festyn rodzinny. Impreza zorganizowana została przez Radę Sołecką Piotrowic i Stowarzyszenie Piotrowice na Nowo. Gry i zabawy zapewnił animator Krzysztof Tumko. Zorganizowano także catering. Pomimo kapryśnej pogody uczestnicy spotkania bawili się przy wspólnym ognisku do późnych godzin wieczornych.

Geocaching, czyli... ...rowerzyści zostawiają skrzynki, zaznaczają na mapie ich miejsce, a inni rowerzyści je znajdują. I zostawiają kolejne... i tak to się kręci! DOŁĄCZ DO ZABAWY!

www.rowery.swieciechowa.eu

Piknik rodzinny w Krzycku 

W sobotę, 1 lipca, w Krzycku Małym odbył się II Piknik Rodzinny. Pogoda niestety nie dopisała, ale nie przeszkodziła dzieciom rozegrać meczu piłki nożnej dziewczynki kontra chłopcy. Główna impreza przeprowadzona została w miejscowej Sali Wiejskiej, jednak w momentach, gdy nie padało, dzieci brały sprzęt sportowy i wychodziły na boisko. Była kiełbaska z grilla, kawa,

ciasto i mnóstwo pysznych sałatek. Różnorodność sprzętu sportowego, który udało się zakupić dzięki sponsorom, zaskoczyła dzieci i spowodowała, że czasami nie mogły się zdecydować, co zabrać albo w co zagrać. Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy przyszli i docenili trud, jaki stowarzyszenie wkłada w to, aby Krzycko Małe ponownie się zjednoczyło.

Informujemy, że podczas selektywnej zbiórki odpadów wystawiane worki z odpadami powinny być zawiązane. Do każdego zestawu dołączane są sznurki, którymi powinien być związany każdy worek. Podczas przewrócenia się worka, który nie jest zawiązany, na zewnątrz wydostaje się część jego

zawartości, co uniemożliwia dokładny odbiór odpadów. Przy otwartych workach częściej spotyka się również zwierzynę, która rozrzuca zawartość worków. Prosimy o zwrócenie większej uwagi na to, aby pozostawiane worki przed posesjami były zawiązywane.

Warsztaty pierwszej pomocy  W poniedziałek, 3 lipca, w Sali Wiejskiej w Długiem Starem odbyły się warsztaty udzielania pierwszej pomocy z ekonomią społeczną w tle. Między innymi mówiono o tym, jak aktywnie poszerzać swe umiejętności i nie narażać się na wykluczenie. Uczestnicy mieli możliwość porozmawiania z ratownikiem medycznym oraz wykonania ćwicze-

nia z użyciem fantomu, przeprowadzając resuscytację krążeniowo - oddechową. Celem warsztatów było oswojenie z ideą pomagania oraz nabycie praktycznych umiejętności na temat tego, jak należy zachować się w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia oraz jakie czynności trzeba podjąć udzielając pomocy poszkodowanym z różnymi urazami.


80 lat OSP w Krzycku Małym  [ 8 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Jubileuszowe uroczystości strażackiej organizacji w Krzycku Małym organizowane są co kilka lat. Najstarsi strażacy pamiętają spotkania z okazji pięćdziesiątej, sześćdziesiątej, potem siedemdziesiątej rocznicy powstania OSP. Pięć lat temu na naszych łamach opisaliśmy historię krzyckiej straży pożarnej. Wówczas była to już 75. rocznica. Dziś strażacy i mieszkańcy świętowali 80. rocznicę powstania swojej OSP. Uroczystość odbyła się w sobotę 15 lipca. Obchody rozpoczęły się mszą św. w miejscowym kościele. Po nabożeństwie wszyscy przeszli na plac obok remizy. Wśród gości byli: członkowie Rady Sołeckiej, ksiądz proboszcz, panie z Krzyckiej Wyspy Marzeń, sołtys, radna gminy. Po oficjalnym przywitaniu składano strażakom życzenia, także od władz gminy. Potem strażacy i goście udali się na poczęstunek. A mieszkańców wsi zaproszono na festyn. Najwięcej atrakcji przygotowano dla dzieci. Były dmuchańce, zabawy z animatorami, loteria fantowa z nagrodami, a dla każdego lody, wafelki, cukierki. Rodzice chętnie brali udział w konkursach z najmłodszymi. Dorośli strzelali z wiatrówki i walczyli o puchar oraz nagrody. A wieczorem wszyscy bawili się  na zabawie na świeżym powietrzu. Strażacy dziękują  za pomoc sponsorom. Przypomnijmy więc kilka najważniejszych wydarzeń z całej historii strażackiej organizacji w Krzycku Małym. Jednostkę powołano jesienią 1936 r. z inicjatywy ówczesnego sołtysa wsi Stanisława Frąckowiaka i właścicielki majątku w Krzycku Małym. Do straży przystąpiły wówczas 24 osoby. Byli to gospodarze ze wsi oraz pracownicy majątku. Do dyspozycji mieli beczkę o pojemności 1500 l. Po wojnie patronat nad jednostką przejęło Państwowe Gospodarstwo Rolne Krzycko Małe. Strażacy dostali dwie motopompy, wózek do nich, węże, prądownice, drabiny, a także ubrania, buty, mundury. PGR udostępnił też pomieszczenie na remizę. W 1990 r. we wsi wybudowano nową remizę, a sześć lat później strażacy ją rozbudowali. Obok stanęła sala, a całość unowocześniono. W czasie uroczystości z okazji 60-lecia istnienia OSP organizacja otrzymała sztandar odznaczony Srebrnym Medalem Zasługi dla Pożarnictwa. Strażacy dziesiątki razy brali udział w zawodach sportowo - pożarniczych zarówno na szczeblu gminy, jak i w powiecie, i rejonie. W 2000 r. w zawodach gminnych startowało sześć drużyn z Krzycka Małego. Cztery z nich zdobyły pierwsze miejsca, a dwie drugie miejsca. W 1997 r. jednostka kupiła starego żuka. Strażacy przerobili go na samochód pożarniczy. Naprawili też kanał remontowy pod samochód. Przez lata wykonywali wiele prac społecznych na rzecz jednostki. Między innymi zrobili suszarkę do węży, odnowili i pomalowali motopompę, wymalowali salę itd. Pracowali również na rzecz wsi i mieszkańców. W 2006 r., w czasie jubileuszu 70 - lecia, przed remizą strażacką odsłonięto pomnik patrona strażaków św. Floriana. Prezesami OSP w Krzycku Małym przez 80 lat byli: Stanisław Frąckowiak, Edmund Cichoszewski, Ryszard Kordus, Jan Rachmajada, Leszek Witkowski, Danuta Rolla, Magdalena Ratajczak. Krzycka jednostka od lat organizuje dużo imprez. Są to Dni Strażaka, festyny strażackie, "Popołudnia ze strażakami", wycieczki i wiele innych. Pomagają też przy organizacji dożynek, są na wielu uroczystościach religijnych. Funkcje naczelnika pełnili: Brunon Cieślik, Józef Zielonarski, Jan Poprawski, Julian Urbańczak, Ryszard Krawczyk, który jest naczelnikiem od 43 lat. W ostatnich pięciu latach OSP w Krzycku Małym dalej organizowała imprezy, a do stałego programu działania dopisała Strażacki Turniej Kopa. Strażacy biorą  też  udział w ćwiczeniach bojowych organizowanych przez gminę. Dziś w krzyckiej OSP jest 16 czynnych strażaków, z których 12 może jeździć  do pożarów i likwidowania miejscowych zagrożeń. Na szczęście w ostatnich latach pożarów we wsi nie było. Strażacy przeprowadzili bieżący remont sali oraz dokupili podstawowy sprzęt. Dysponują samochodem żuk, dwiema motopompami, wężami. Mają  też  ubrania bojowe i umundurowanie wyjściowe. Obecny Zarząd tworzą: prezes Magdalena Ratajczak, naczelnik Ryszard Krawczyk, zastępca naczelnika Łukasz Ratajczak, sekretarz Arkadiusz Witkowski, skarbnik Monika Nabywaniec i członek Leszek Witkowski.

Salezjańska pielgrzymka do Częstochowy

W piątek, 4 sierpnia, przez gminę Święciechowa przeszła 26. Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna do Częstochowy. Pielgrzymi odpoczywali i posilali się na postoju przygotowanym na terenie kościoła w Święciechowie. Przede wszystkim jest to pielgrzymka młodzieżowych wspólnot salezjańskich z całej Polski.


Z wizytą u jubilatów KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 9 ]

Przed kilkoma dniami odwiedziliśmy Eleonorę i Henryka Wośkowiaków ze Święciechowy. Właśnie teraz obchodzą 60. rocznicę wspólnego życia. Sakramentalne "tak" powiedzieli sobie 24 sierpnia 1957 roku, a ślub cywilny wzięli dzień wcześniej. Poprosiliśmy ich o wspomnienia z minionych lat i opowieść o sobie, dzieciach, wnukach. Państwo Wośkowiakowie doskonale wszystko pamiętają. Henryk Wośkowiak urodził się w Zbarzewie w gminie Włoszakowice. Pochodzi z rodziny rolniczej, miał czwórkę rodzeństwa. Kiedy wybuchła wojna, skończył dopiero dwa latka. Niewiele więc z tamtych czasów pamięta, ale na szczęście rodziny nie wysiedlono. Po wojnie poszedł do szkoły podstawowej, a potem uczył się zawodu tokarza. - Jako tokarz pracowałem zaledwie kilkanaście miesięcy - mówi pan Henryk. - Szybko zrobiłem prawo jazdy i zostałem kierowcą. To był mój zawód na całe życie. Lubiłem siadać za kółkiem. A pani Eleonora pochodzi z Lasocic. Kiedy jednak Niemcy zabili ojca w obozie, mama przeniosła się do brata do Przemętu. Potem wyszła drugi raz za mąż za wdowca, męża swojej siostry. Razem wychowali piątkę dzieci. To było już w Niechłodzie. Tak więc Niechłód stał się rodzinnym miejscem pani Eleonory. Mieszkała w tej wsi prawie 30 lat. - To nie były dobre lata - wspomina pani Eleonora. - Gospodarstwo było małe, ojczym dorabiał wożeniem mleka, dzieci jak tylko dorastały, szły w pole. Ja po szkole podstawowej latem sadziłam drzewka w lesie. Większość dzieci na wsi miała takie dzieciństwo. Państwo Wośkowiakowie z uśmiechem mówią, że ich wspólna droga zaczęła się już w podstawówce. Razem kończyli siódmą klasę. Co prawda potem każde poszło w swoją stronę, ale spotkali się znowu na zabawie w Niechłodzie. I wtedy już wiedzieli, że chcą być razem. Ślub wzięli w kościele w Niechłodzie. Zaraz po nim wynajęli pokój z kuchnią i zamieszkali sami. W tym niewielkim mieszkaniu na świat przyszli dwaj synowie jubilatów. Pani Eleonora wychowywała ich, odrabiała dzierżawę, prowadziła dom. A pan Henryk przede wszystkim jeździł. Przez dwa lata był kierowcą w Gminnej Spółdzielni, ale potem już zawsze pracował w PKS. Często poza domem. - Jeździłem towarowymi samochodami - mówi pan Henryk. - Woziłem najróżniejsze rzeczy, w zależności od tego, jakie zlecenia przyjmował PKS. Były to cukierki z Goplany, tytoń dostarczany na statki, mąka, cukier. Ładowało się nawet do osiemnastu ton. I rozwo-

ziło po całym kraju. Jeździłem do Szczecina, Częstochowy, Gdańska, Warszawy, Bydgoszczy i wielu innych miast. Naprawdę poznałem drogi w całej Polsce. Pan Henryk obliczył, że w ciągu miesiąca "nakręcał" około 7 tysięcy kilometrów. Bywało, że w drogę zabierał synów albo żonę z córką. Mogli zwiedzać miejscowości, w których się zatrzymywał. Do zawodu przyuczał też pracowników, najczęściej jeździli w dwójkę. W samym PKS pan Henryk przepracował 35 lat. Wkrótce po ślubie jubilaci kupili działkę budowlaną w Święciechowie. Bardzo chcieli mieć swój dom. Stawiali go prawie cztery lata. Ale powstał duży, piętrowy, z budynkiem gospodarczym. Przeprowa-

wyposażyliśmy dom. Pan Henryk nie wyobraża sobie życia bez samochodu. Jako zawodowy kierowca zawsze marzył o czterech kółkach. Kupił więc później fiata, a już na emeryturze opla. Ma dziś 81 lat, ale do Leszna samochodem jeszcze jeździ. Jubilaci wychowali trójkę dzieci. Najstarszy syn mieszka w Krzycku Wielkim. Drugi jest w Zielonej Górze. A córka została z rodzicami w Święciechowie. Cała trójka zdobyła zawody, założyła rodziny, ma swoje dzieci. Dziadkowie szczęśliwie doczekali się piątki wnucząt. Najstarszy wnuk ma 34 lata, a najmłodszy 16 lat. Dziadkowie wspominają, jak pomagali ich wychowywać, jak zapraszali na wakacje, jak cieszyli się każdym

dzili się do niego w 1968 r. I tutaj na świat przyszła jeszcze córka państwa Wośkowiaków. Rodzina liczyła więc pięć osób. Było na kogo pracować. Nic dziwnego, że poza pracą pana Henryka trzeba było znaleźć sposób na dorabianie. Zaczęli więc hodować przy domu nutrie. W każdym roku sprzedawali około 200 sztuk. No i mieli dwie duże działki. Uprawiali owoce, warzywa, …. naprawdę się napracowali. - Nie narzekamy - dodaje pani Eleonora. - Byliśmy młodzi, zdrowi. Dzieci się uczyły, potem też pomagały. Najważniejsze, że byliśmy na swoim. A potem jeszcze, że szczęśliwie wylosowaliśmy przed laty samochód. Z jego sprzedaży

dniem spędzonym z maluchami. Na pewno wszyscy przyjadą na jubileuszową uroczystość. Przywiozą też prawnuki, bo tych także jest piątka. Sami chłopcy. - Cieszymy się z tego, jak dzieci ułożyły sobie życie - dodaje pan Henryk. - Starszy syn jest technikiem samochodowym, drugi inżynierem konstruktorem, córka

pracuje w Metalplaście. Mają dobre, spokojne rodziny. Zawsze możemy liczyć na pomoc i wsparcie. Zapytaliśmy więc, jak dziś wygląda codzienność państwa Wośkowiaków. Pan Henryk jest już 21 lata na emeryturze. Pani Eleonora zrezygnowała z uprawiania działek, od dawna nie mają już nutrii. Co więc robią w ciągu dnia? Przede wszystkim sami prowadzą swój dom. Córka z bliskimi mieszka na piętrze i w każdej chwili może pomóc, ale jubilaci chcą się ciągle krzątać, gotować, sprzątać. Wtedy czują się dużo lepiej. Uprawiają ogródek przy domu, robią zaprawy, jeżdżą do sanatorium, spotykają się z dziećmi i wnukami. To taka spokojna codzienność. Zdrowie trochę nie dopisuje, ale mówią, że i z tym sobie radzą. Oby nie było gorzej. I z uśmiechem dodają, że tak naprawdę nie wiedzą, kiedy minęło to 60 lat. Wydaje się, że ślub był tak niedawno. A na dowód pokazują nam ślubne zdjęcia. Zamieszczamy je powyżej, razem z tym, które zrobiono, gdy odbierali medale “Za długoletnie pożycie małżeńskie” przyznane przez Prezydenta RP podczas jubileuszu 50-lecia. I dołączamy życzenia - zdrowia, miłości bliskich i doczekania kolejnych jubileuszy. Na pewno o nich napiszemy. HALINA SIECIŃSKA

Wszystkie wcześniejsze wydania “Kuriera Święciechowskiego” znajdziesz na stronie www.swieciechowa.eu w formie elektronicznej. Zapraszamy do lektury!


[ 10 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Z Kroniki Święciechowy Poniższy fragment zaczerpnięto z Kroniki Święciechowy. Dotyczy on handlu oraz rzemiosła w 1983 roku na terenie gminy Święciechowa. HANDEL I USŁUGI Zadania w tym zakresie realizowane są głównie przez Gminną Spółdzielnię "SCH" w Święciechowie. Do najważniejszych zadań inwestycyjnych realizowanych przez Gminną Spółdzielnię w 1983 r. należą:

- rozpoczęcie budowy stacji paliw w Święciechowie, na bazie GS - ogólna wartość 2,6 mln zł, budowa na bazie istniejących obiektów w miejscowości Długie Nowe rozlewni wód gazowanych, a następnie przetwórni owocowo - warzywnej, ogólny koszt budowy 78 mln zł, - modernizacja warsztatu wielobranżowego w Święciechowie, wartość 2 mln zł - wykonanie IV kw. 1983 r.

Bibliotekarz radzi

Proponujemy czytelnikom dwie pozycje książkowe, które w ostatnim czasie pojawiły się na półkach biblioteki w Święciechowie. A są to: "Słodycz zapomnienia" Cristiny Harmel oraz "Uciekająca narzeczona" Denise Hunter.

"Słodycz zapomnienia" Kristin Harmel Bohaterka książki Hope ma trzydzieści sześć lat, mieszka w niewielkim miasteczku letniskowym na Cape Code. Od niedawna jest rozwódką, ma dwunastoletnią córkę Annie i prowadzi rodzinną cukiernię, którą założyła jej babcia Rose. Jednak z powodu wielu nieszczęśliwych sytuacji życiowych czuje się samotna, przegrana i stara. Pewnego wieczoru babcia Hope, przebywająca w domu opieki, chwilowo odzyskuje pamięć i prosi wnuczkę, aby dowiedziała się, co się stało z rodziną Rose, o której nigdy wcześniej nie wspominała. Spełniając tę prośbę. Hope pozna dramatyczne losy babki, która jako młoda kobieta musiała uciekać z Francji przed koszmarem wojny i Holokaustu. Życie Hope ulegnie zmianie.

"Uciekająca narzeczona" Denise Hunter Ona pamięta tylko tyle, że go kocha. On nie może zapomnieć, w jaki sposób go rzuciła. Wstrząs mózgu wymazał siedem miesięcy z życia Lucy. Dziewczyna nie przypomina sobie rozstania z narzeczonym - Zakiem Callahanem - na tydzień przed ślubem ani przeprowadzki do Portland. I naturalnie nic nie wie o swoich następnych zaręczynach. Jedyne, co pamięta, to to, że Zac jest jej droższy nad życie. Po nieoczekiwanym i niewyjaśnionym odejściu Lucy Zac przez wiele miesięcy nie mógł odzyskać równowagi. Z rozpaczy rzucił się w wir pracy na rodzinnej plantacji i w swojej restauracji w Summer Harbor. A teraz Lucy znowu pojawia się w jego świecie - bezdomna, bezradna i… zakochana. Potrzebuje go, by poskładać od nowa swoje życie. Lecz co będzie, gdy Lucy wróci pamięć?

Relacje i zdjęcia z wydarzeń kulturalnych w gminie Święciechowa znajdziecie Państwo również w Internecie na stronie www.kultura-swieciechowa.pl

W zakresie zapewnienia prawidłowej działalności handlowej planuje się podjęcie działań mających na celu polepszenie bazy sklepów i tym samym lepszego zaopatrzenia mieszkańców. W tym celu będzie realizowane: - sklep spożywczo - przemysłowy w Strzyżewicach (malowanie sklepu i zaplecza), - sala przy sklepie w Strzyżewicach (remont sali i przygotowanie na magazyn opakowań), - sklep spożywczo - przemysłowy Długie Nowe (malowanie sklepu, zaplecza i fasady), - sklep AGD w Święciechowie (malowanie elewacji zewnętrznej), - sklep spożywczo - przemysłowy w Przybyszewie (malowanie elewacji zewnętrznej), - sklep spożywczo - przemysłowy w Niechłodzie (malowanie sklepu i zaplecza), - sklep spożywczo - przemysłowy Długie Stare (malowanie elewacji zewnętrznej), - sklep chemiczno - papierniczy w Święciechowie (malowanie elewacji zewnętrznej), - sklep przemysłowy w Święciechowie (malowane sklepu, zaplecza, elewacja zewnętrzna), - sklep meblowy w Święciechowie (malowane sklepu, zaplecza, elewacja zewnętrzna),

- sklep spożywczo - przemysłowy w Gołanicach (malowanie sklepu, zaplecza, elewacja zewnętrzna). RZEMIOSŁO Na terenie gminy Święciechowa działalność rzemieślniczą prowadzą 82 zakłady. Najwięcej zarejestrowanych jest warsztatów w takich branżach, jak: murarstwo - 22, ślusarstwo - 8, instalatorstwo elektryczne - 6, krawiectwo - 6, malarstwo - 4. W 1983 r. przewiduje się uruchomić dalszych 5 zakładów na terenie gminy. Zgodnie z potrzebami mieszkańców niezbędne byłyby zakłady w zakresie: wulkanizacji opon, stolarstwo, naprawa zmechanizowanego sprzętu gospodarstwa domowego. Uruchomienie takich zakładów będzie możliwe z uwagi na wydzielenie działek rzemieślniczych o zwiększonej powierzchni, co umożliwi prowadzenie usług dla ludności we wspomnianych zakresach. Poza prywatnymi zakładami rzemieślniczymi działają w Święciechowie 3 punkty usługowe - fryzjerstwo, szewstwo i fotografika, podległe Spółdzielni Usługowej "Jedność" w Lesznie. Na rok 1983 nie planuje się zwiększenia ilości ww. punktów z uwagi na brak odpowiednich pomieszczeń na ten cel.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 11 ]

Zespół Śpiewaczy Wiola nad morzem

Nadmorską przygodę przeżyli członkowie Zespołu Śpiewaczego Wiola ze Święciechowy. W dniach od 24 do 26 czerwca przebywali w Świnoujściu. Jadąc nad morze oglądali postument Chrystusa Króla w Świebodzinie. Po drodze zwiedzili jeszcze Międzyzdroje. Widzieli m.in Park Zdrojowy z Aleją Gwiazd, molo i Muzeum Figur Woskowych. Kolejny punkt zwiedzania to grodzisko w Lubinie - średniowieczna historia regionu i zapierający dech w piersiach punkt widokowy na Zalew Szczeciński oraz krainę 44 wysp. W Świnoujściu brali udział w wieczornym koncercie z okazji zakończenia Dni Morza, podczas którego ogromne wrażenie wywarły na nich oświetlone w nocy statki i fregaty. Kolejny dzień rozpoczęli mszą św. w kościele pw. Chrystusa Króla, a później płynęli statkiem wycieczkowym pomiędzy wyspami Wolin, Uznam, Mielin. Stała tam flota morska i promy. Tego dnia zwiedzali także Wioskę Rybacką w Ahlbeck, stamtąd przeszli przez przejście graniczne z Niemcami, a następnie pieszo plażą do Świnoujścia. Ostatniego dnia pojechali kolejką do Niemiec, gdzie spacerowali po najdłuższym molo w Niemczech i wrócili nadbrzeżem do Świnoujścia. Na zakończenie pobytu weszli na najwyższą nad Bałtykiem latarnię morską, pokonując 308 schodów do punktu widokowego. Spojrzeli ostatni raz na morze, po czym wyruszyli w drogę powrotną do domu.

Kuźnia pomysłów

W środę, 5 lipca, odbyła się druga, a zarazem ostatnia część szkolenia w ramach projektu SLOW - Potęga Partycypacji. Szkolenie poprowadziła Joanna Jękot - Łaźniak. Wolontariusze zrobili m. in.

ogromną burzę mózgów, z której wynikło wiele ciekawych pomysłów. W ten sposób zaczęły się przygotowania do wielkiego show, który odbędzie się już w sierpniu! A będzie to… o tym powiemy wkrótce.

Pocztówka z Lasocic

W Kuźni Marzeń odbywają się warsztaty fotograficzne, które są częścią projektu "Śladami naszych przodków - pocztówka z Lasocic". Projekt grupy nieformalnej "Kuźnianki" z Lasocic zyskał dofinansowanie z Programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. W zajęciach uczestniczy 15 - osobowa grupa młodzieży z naszych miejscowości. Młodzi adepci uczą się podstaw fotografowania, następnie będą robić zdjęcia wybranym budynkom o znaczeniu historycz-

nym, a z tego powstaną oficjalne pocztówki z Lasocic, Przybyszewa i Ogrodów. We wtorek, 18 lipca, odbyło się spotkanie historyczne w ramach projektu "Śladami naszych przodków - pocztówka z Lasocic", podczas którego starsi mieszkańcy przekazywali tym młodszym ciekawe historie, opowiadali o różnych miejscach, pokazywali stare zdjęcia i mapy z naszych miejscowości. A każdy do domu wrócił bogatszy o nową dawkę wiedzy historycznej.


Prawdziwe historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Zawsze lubiłam ciocię Karolę. Tak naprawdę to była ciocia Kazimiera, więc powinniśmy mówić Kazia, ale utarło się, że Karola. Ciocia mieszka na wsi, i jak to mówi moja mama, zawsze miała pod górkę. Przede wszystkim ciężko pracowała w swoim gospodarstwie. I bardzo wcześnie owdowiała, a w domu było dwoje małych chłopców. Sama wychowywała ich przez lata.

Pamiętam moje wakacje u cioci Karoli. Kiedy byłam już panienką, bardzo dużo ze sobą rozmawiałyśmy. Wtedy tłumaczyła mi, że kiedy chłopcy dorosną, będzie jej lżej. Pomogą, może przejmą gospodarstwo, na pewno dadzą jej wnuki. Na taką przyszłość, a potem starość czekała. Dziś wiemy, że nie będą to spokojne lata. Ciocia ma prawie sześćdziesiąt lat i ciągle wychowuje synów. Bo dorośli oni naprawdę nie są. Robert dobrze się uczył. Zrobił szkołę średnią i nawet myślał o studiach. Ale zakochał się. Rzucił więc wszystko, wyjechał do miasta i już za rok był mężem. Znam jego żonę, to fajna dziewczyna, ale to

szybkie małżeństwo chyba ją trochę przytłoczyło. Mając dwadzieścia lat, była już mamą dwójki dzieci. Miałam wrażenie, że to ona ciągle jest dzieckiem. A Robert czuł się w rodzinie jak ryba w wodzie. Ile razy ze sobą rozmawiajest że powtarzał, liśmy, szczęśliwy, zadowolony, że ma wspaniałe córki. Był tylko jeden problem. Robert ciągle szukał pracy. Zatrudniał się na miesiąc, dwa, potem rezygnował z firmy. Albo się zwalniał, albo jego zwalniali. Kilka razy zakładał swój biznes. A to handlował, to znów kupił samochód, aby dostarczać towary, w pewnym okresie wyjechał za granicę, bo tam miały

być lepsze zarobki. Nic mu nie wychodziło. Mało tego, zawsze tę swoją działalność kończył długami, a w najlepszym wypadku wychodziła na zero. Gdyby wtedy był sam, to pewnie nikt by się tym nie martwił. Ale przecież miał żonę i dzieci. A oni zwyczajnie nie mieli za co żyć. Kochana ciocia Karola dostała więc troje dodatkowych bliskich do wykarmienia. Najczęściej przyjeżdżali do niej na kilka dni, aby się najeść, pobiegać po ogrodzie, oderwać się od swojej biedy. Bo w mieście naprawdę skromnie żyli. Ale ciocia jeździła też do nich z wałówkami. Woziła jajka, owoce, warzywa, czasem mięso. Robert przyjmował tę pomoc jako coś naturalnego. Obiecywał, że nowa firma już się uda, że wymyślił sposób na duże pieniądze. Ciocia Karola zawsze powtarzała, że postępowanie Roberta to jedna wielka nieodpowiedzialność. Miała żal do siebie, że nie przygotowała go do dorosłego życia, nie nauczyła, jak być mężczyzną. Może brak ojca miał tu jakieś znaczenie, nie mieli wzorców prawdziwej odpowiedzialności, nie wiedzieli, co to wsparcie ojca. Dla nich to mama wszystko robiła, za każdego myślała. Ciocia Karola po prostu była niezastąpiona. Żona Roberta poszła w końcu do pracy. Nie dało się przecież żyć czekając codziennie na parę groszy na chleb. Ma swoje, niewielkie pieniądze, czasem Robert coś zarobi, ciocia Karola dołoży. I tak się to wszystko toczy. Ale przecież tak miało być. Ciocia Karola ciągle wychowuje swojego prawie czterdziestoletniego syna. A to on miał być jej podporą na stare lata. Drugi syn, Bartek, wybrał jeszcze trudniejszą drogę. Ukończył zawodówkę i zaraz poszedł do pracy. Zatrudniał się na budowach, czasem wyjeżdżał na kilka dni. Był bardzo młody, gdy trafił w to budowlane towarzystwo. Starzy wyjadacze niejednego go nauczyli. Najgorsze, że również zaglądania do kieliszka. Na początku to było tylko piwo albo wino. Jednak ciocia zauważyła, że lubi też wódkę. Coraz częściej całymi tygodniami nie wracał do domu. Nie martwiło go że mama sama została na gospodarstwie. Radził, by wszystko sprzedać albo wydzierżawić. W końcu zamieszkał u pewnej rodziny. Później okazało się, że u starszej pani, z którą po prostu żył w konkubinacie. Jak im było razem, nie wiadomo, bo Bartek nikomu się nie zwierzał. Nie kontaktował się z bratem, nie przyjeżdżał nawet na święta. Kilka razy spotkali się tylko na grobie ojca, ale nie chciał wpaść do domu. Jemu ciocia Karola nawet pomagać nie mogła. Bardzo z tego powodu cierpiała.

Ale dwa lata temu Bartek nagle przyjechał do mamy. Ciocia mówiła mi, że był opryskliwy, nieprzystępny, z niczego się nie zwierzał. Alkohol niestety dalej lubił. Jednak do pracy nie poszedł. Chodził na fuchy, a to, co zarobił zostawiał w barze. Bo we wsi był bar, ulubione miejsce Bartka. No a do spania i jedzenia był przecież dom rodzinny. Ciocia Karola - jak to ona karmiła i drugiego syna. Nieraz obydwaj równocześnie korzystali z pomocy mamy. Ale Bartek z miesiąca na miesiąc stawał się coraz słabszy. Wszyscy to zauważyli. W końcu powiedział, że jest chory. Stało się oczywiste, że zostawił tę swoją partnerkę, żeby w chorobie być wśród bliskich. A może ona nie chciała go chorego? Wrócił i chyba bardzo cierpiał, bo chodził do lekarzy i przywoził coraz silniejsze przeciwbólowe leki. Oczywiście ciocia za nie płaciła. To od lekarzy ciocia Karola dowiedziała się, że przed rokiem miał bardzo poważną operację. Powinien poddać się chemii, ale zrezygnował. Postanowił, że nie będzie się leczył. Bartek jest u cioci Karoli już od kilkunastu miesięcy. Teraz głównie leży, bardzo mało wychodzi na podwórze. Dalej jest zamknięty w sobie i trudno odgadnąć, czy w ten sposób żegna się ze światem. Na pewno ze swoją mamą. Ona też to rozumie. Niedawno ich odwiedziłam. Z ciocią jak zawsze przegadałam cały wieczór. Jest jakaś bezradna, mówi o swoich błędach w wychowaniu dzieci, o tym, że coś przegapiła. Usprawiedliwia tych swoich dorosłych synów. Jak to mama. Bartek niewiele chciał powiedzieć. A ja zastanawiam się, kto pomoże cioci Karoli. Ziemię rzeczywiście wydzierżawiła. Ale myślę o takiej zwykłej, ludzkiej pomocy. Ciocia Karola zasługuje na to, by ją kochać, przytulić, powiedzieć, jaka jest niezwykła. Może wnuki? SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Wykorzystaj najbliższe dni na pozałatwianie spraw rodzinnych. Spokojnie możesz wiele rzeczy zaplanować. Wyjedź na kilka dni. Nie oszczędzaj na wydatkach na zdrowie. Byk 20.04-20.05 Gwiazdy zapewniają dobrą aurę w miłości. Single mogą więc liczyć na nowe, bliskie znajomości. A w stałych związkach zaiskrzy. Dobry czas na zdobycie drugiego zawodu. Bliźnięta 21.05-21.06 Nareszcie poczujesz się spokojnie i bezpiecznie. Staraj się jednak częściej przebywać na świeżym powietrzu. Ktoś z czasów dzieciństwa odezwie się w sprawach towarzyskich. Spotkaj się z nim. Rak 22.06-22.07 Spadnie na Ciebie grad nowych zajęć. Trzeba więc będzie zakasać rękawy i wziąć się do dodatkowej pracy. W miłości trochę zawirowań. Kogoś poznasz i to może być znajomość na lata. Lew 23.07-22.08 Upominaj się o swoje, bądź w tym konsekwentna i zdecydowana. To dotyczy także spraw finansowych. W związku uważaj na ostre słowa. I nie przenoś kłopotów zawodowych na łono rodziny. Panna 23.08-22.09 Doskonały czas, by pomyśleć o remoncie mieszkania. Nie masz gotówki? Zacznij planować dodatkowe zajęcia i poszukaj sprzymierzeńców do takich robót. Może dzieci? Skontroluj zdrowie. Waga 23.09-22.10 Wrócą stare, dobre czasy. Okazji dostarczą Ci spotkania ze znajomymi z młodości. W pracy nie przesadź z próbą naprawiania wszystkiego. Nie każda Twoja rada się spodoba. Skorpion 23.10-21.11 Możesz mieć szczęście związane z wyjazdem lub dobrą wiadomością. Czekaj więc na jakiś sygnał z daleka. W pracy drobne zmiany mogą mieć wpływ na Twoje finanse. Strzelec 22.11-21.12 Podtrzymaj dobre relacje ze znajomymi i dbaj o przyjaźnie. Życzliwość ludzi może pomóc Ci rozwiązać pewne problemy. Nie przesadzaj z wydatkami. Ktoś będzie potrzebował Twojego wsparcia. Koziorożec 22.12-19.01 Pierwsza połowa miesiąca będzie pasmem sukcesów i rodzinnych uroczystości. Zagrasz pierwsze skrzypce. W trzeciej dekadzie spadnie na Ciebie sporo obowiązków. Nie daj się wytrącić z równowagi. Wodnik 20.01-18.02 Będziesz radosna, z każdym się dogadasz. Wolny czas poświęć na czytanie, spacery, odpoczynek. W pracy wróć do pomysłów na pewne usprawnienia. Szefowie to docenią. Ryby 19.02-20.03 Niestety, gwiazdy zapowiadają spory i nieporozumienia. Postaraj się nad tym zapanować. Sprzymierzeńców szukaj wśród najbliższych. Ostatnio zbyt mało czasu im poświęciłaś. Finanse lepsze.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło.Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: CZAS URLOPU I WCZASÓW. W drodze losowania wyłoniliśmy zwycięzcę. Jest nim Franciszek Zadworny ze Święciechowy. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 sierpnia. 1. Łączy łydkę z udem 10 3. Lodowe warzywo

O

2

4. ... Księżycowa

5. Stała na nim Julia

L

G

2. Świeczka dla diabła

A 5

6. W filmie szukał miliona

7. Może być do włosów

8. "Spokojnie, to tylko ... "

9. Królewskie zarządzenie

10. Przy nim krzesełka

E

O

11. Miejsce w klasyfikacji 12. Rowerowa taksówka

13. Tam zatrzymuje się pociąg

1

2

3

4

5

11

12

9

6

7

8

T

8

1

4

14

R

T 15

O 6 7

L 18

16

9

3

R

Z 13

17

10

11

Dania z brukselki 12

13

14

15

Te małe, pyszne kapustki można przyrządzić na wiele sposobów. Najpopularniejsza jest gotowana, polana masłem z bułką tartą. Ale można podać ją także jako zupę, sałatkę, babeczki. ZUPA Z GRZANKAMI Składniki: 500 g brukselki, 2 marchewki, 2 pietruszki, cebula, 100 g boczku wędzonego, 2 l bulionu warzywnego, śmietana, sól, pieprz, tymianek, grzanki. Przygotowanie: Obierz pietruszkę, marchew i cebulę. Pokrój na duże kawałki. Zalej bulionem i ugotuj. Dodaj brukselkę i gotuj jeszcze 15 minut, by zmiękła (kilka surowych listków możesz zostawić do dekoracji). Zdejmij z ognia, ostudź. Połowę brukselki wyjmij, resztę zupy zblenduj. Brukselkę ponownie dołóż. Dopraw, zabiel śmietaną i podaj z grzankami i podsmażonym, pokrojonym boczkiem. KOLOROWA SAŁATKA Składniki: po szklance obgotowanych z solą brukselek oraz marchewek, 1/4 czerwonej kapusty,

16

17

18

1/2 szklanki uprażonych orzechów nerkowca, sól, pieprz, oliwa, ocet winny. Przygotowanie: Brukselki i marchewki pokrój, kapustę poszatkuj. Wymieszaj z uprażonymi orzechami, dopraw do smaku solą, pieprzem, skrop oliwą, octem lub sosem i od razu podaj. BABKI JAJECZNE Składniki: 2 szklanki małych obgotowanych z solą brukselek, 100 g groszku z puszki, 6 jajek, cebula, 2 ząbki czosnku, 3 łyżki kwaśnej śmietany, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, olej, bazylia lub inne zioła do dekoracji. Przygotowanie: Brukselki pokrój na połówki. Cebulę i czosnek obierz, posiekaj, podduś na oleju na patelni. Dodaj groszek, dopraw do smaku. Jajka ubij na puszysto ze śmietaną, dodaj gałkę muszkatołową, posól. Do sześciu sylikonowych (lub ceramicznych natłuszczonych) foremek włóż warzywa i zalej masą jajeczną. Piecz w 180 stopniach około 20 minut (aż masa się zetnie). Podaj na ciepło.

[ 13 ]

Jak czyścić szkło?

* Ślady po kawie i herbacie można usunąć octem lub cytryną. Należy przetrzeć nimi pokryte osadem miejsca, a potem wypłukać i wypolerować naczynia. * Osad z wazonu zejdzie, gdy w brud wetrzemy pastę zrobioną z 1/2 łyżki soli i octu. Jeśli wazon jest głęboki, należy napełnić go ciepłą wodą z łyżką sody i octu. Wsypać piasek lub ryż i energicznie potrząsać. * Tłuste ślady palców i zaschnięte drobiny lakieru do włosów znikną z lustra, gdy delikatnie umyjemy je preparatem zrobionym ze szklanki wody i 1/4 szklanki denaturatu. Potem trzeba lustro osuszyć mikrofibrą i wypolerować starą pończochą. Pięknie je nabłyszczy. * Zmatowiałe kryształy czyścimy miałką solą z wodą lub denaturatem. Do wąskiej karafki wrzucamy obierki ziemniaków i zalewamy wodą. Po trzech godzinach energicznie wstrząsamy, a potem płuczemy naczynie w zimnej wodzie. * Szkiełko zegarka warto dokładnie przecierać płynem do czyszczenia obiektywów lub ściereczkami do czyszczenia okularów. * Jeśli w szklanym świeczniku pozostały resztki wosku, można usunąć je na kilka sposobów. Świecznik wkładamy do zamrażarki. Gdy wosk mocno zamarznie, zacznie pękać i schodzić. Potem myjemy go i polerujemy. Świecznik z grubego szkła można umyć w zmywarce. * Szklany blat stolika czyścimy z obu stron, najpierw z wierzchu potem pod spodem. Najlepiej nadaje się do tego spray do szyb. Ale można też przemyć blat wodą ze spirytusem (na litr wody 1/2 szklanki spirytusu). Po umyciu szklany blat polerujemy ściereczką z mikrofibry lub zgniecioną gazetą.

(: (: HUMOR :) :)

- Dlaczego śmietana ma siniaki? - Bo jest bita. xxx 5 rzeczy, których o mnie nie wiesz: 3) Jestem leniwy. 7) Jestem słaby z matematyki. xxx - Dlaczego w wojsku jest pobudka o 6.00? - Bo jedyne, co się chce o tej porze, to zabijać... xxx Główny dylemat: Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.


Przydrożne kapliczki i krzyże [ 14 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Dziś pokazujemy dwie kapliczki stojące w Święciechowie. Są to tak zwane kapliczki domkowe. Podobne już prezentowaliśmy w Długiem Starem i Długiem Nowem. Te kapliczki miały najczęściej kształt czworościenny, bielone były wapnem, pokryte daszkiem dwu- lub czterospadowym, z wejściem niekiedy do połowy zasłoniętym sztachetową bramką. Wewnątrz znajdował się ołtarzyk z mensą, rzeźba lub obraz. W Święciechowie istniały cztery takie kapliczki. Stanęły tuż po pomorze cholery, jaka przeszła przez wieś w 1705 roku. Miały chronić mieszkańców Święciechowy przed tą chorobą. Postawiono je więc na obrzeżach miasta, przy ulicach: Lasocickiej, Leszczyńskiej, Wschowskiej i Krzyckiej. Do dziś przetrwały tylko dwie. Kapliczki przy Lasocickiej i Leszczyńskiej rozebrano.

Kapliczka przy ul. Krzyckiej 23 znajduje się na terenie posesji Renaty i Jerzego Derów. Właściciele kupili dom i działkę, na której stała kapliczka ponad 30 lat temu. Zawsze pozostawała dostępna dla mieszkańców, jest bowiem przed ogradzającym działkę płotem. Można się przy niej zatrzymać, pomodlić, wyciszyć. Co roku tuż przed Bożym Ciałem parafianie udają się do kapliczki z procesją. Proszą Matkę Boską o dobre zbiory.

Kiedy państwo Derowie zamieszkali w swoim domu, kapliczka była dość zaniedbana. Groził jej los dwóch innych, które rozsypały się ze starości. Postanowili więc ją uratować. Przede wszystkim zadbali o mury kapliczki. Zlecili jej odwilgocenie, ocieplenie, położenie nowego tynku. Kapliczka otrzymała też nowy dach, potem założono we wnętrzu prąd, są kafelki na podłodze. W ciągu minionych 30 lat wielokrotnie była odnawiana. Jest piękna. Niezwykle wartościowy jest obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, który znajduje się wewnątrz. Ma prawdopodobnie tyle lat co kapliczka, a więc około 300. Państwo Derowie zlecili jego konserwację. Na pewno przetrwa kolejne stulecia. A wokół kapliczki zawsze jest zielono. Gospodarze posadzili iglaki, róże, kwiaty jednoroczne. Są pewni, że kapliczka chroni ich domostwo.

Ta kapliczka stoi przy ul. Wschowskiej 32. Należy do posesji Ireny i Sylwestra Utracików. Z domem łączy ją mur, który postawili rodzice pana Sylwestra - Zofia i Józef. Jest więc niejako przyklejona do domu. Jest zawsze otwarta, można do niej wejść, obejrzeć wnętrze, zadumać się przy obrazach. Kapliczka ma wewnątrz trzy wgłębienia w murze. I właśnie w nich wiszą obrazy Matki Boskiej oraz Pana Jezusa. Stoją kwiaty, świece. Są to małe ołtarzyki. Do tej kapliczki również przychodzą wierni z procesją. Najpierw odwiedzają kapliczkę przy ul. Krzyckiej, a potem przechodzą do tej przy ul. Wschowskiej. Na stałe bowiem wpisała się w pejzaż Święciechowy.


Cyfrowi Rewolucjoniści  KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 15 ]

W ramach projektu Wielkopolska Wiara - Cyfrowi Rewolucjoniści w Lasocicach w okresie od 30 lipca do 8 sierpnia odbywał się cykl zajęć poświęconych nowym technologiom: drukowi 3D, programowaniu dla najmłodszych (na podstawie wersji edukacyjnej Minecraft i Lego Wedo), eksperymentom, a w każdą niedzielę lipca po mszy świętej odbywało się niedzielne rodzinne granie w gry planszowe, które zostały wypożyczone z Zespołu Szkół w Lasocicach.

Na dobry cel 

Akcja honorowego oddawania krwi na stałe wpisała się już do wydarzeń w Niechłodzie. W niedzielę, 23 lipca, w miejscowej Sali Wiejskiej zorganizowano kolejną zbiórkę krwi. Nasza bezinteresowna pomoc może uratować czyjeś życie - warto o tym pamiętać. W tym dobrym celu krew oddało

40 osób, uzyskując tym samym wynik 18 litrów zebranej krwi. Zbiórkę przygotowali: Klub Honorowych Dawców Krwi PCK oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Niechłodzie. Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy oddali krew oraz osobom, które pomogły w organizacji akcji.

Na zajęciach poświęconych nowym technologiom dzieci malowały używając długopisów 3D. Można dzięki nim rysować bezpośrednio w trzech wymiarach. Warsztaty rozwijały zdolności manualne, wyobraźnię przestrzenną, kreatywność, precyzję, a także wyrabiały cierpliwość i koncentrację. Na zajęciach z eksperymentów dzieci miały do czynienia z różnymi substancjami. Dowiedziały się, jak zapalić rękę bez oparzenia, dlaczego atrament znika w gorącej wodzie, co się dzieje z podpaloną saszetką herbaty, jak

wcisnąć jajo do butelki. Hitem był jednak glut z kleju i płynu do prania. Kolejne tygodnie poświęcone były programowaniu - z użyciem edukacyjnej wersji Minecrafta dla starszych i Lego Wedo dla młodszych. Projekt realizowany był w ramach Mikrodotacji Wielkopolska Wiara ze środków Programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich pozyskanych przez Centrum PISOP. Patronem projektu była Fundacja Centrum Aktywności Twórczej. Wszystkie zajęcia odbywały się w Kuźni Marzeń.


Rodzinna wycieczka rowerowa [ 16 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W dniu 9 lipca Ochotnicza Straż Pożarna w Niechłodzie zorganizowała rodzinną wycieczkę rowerową do leśniczówki Koczury. Do udziału w wyprawie zgłosiło się 81 osób w wieku od 3 do 87 lat. O godz. 12.30 stawili się przy Sali Wiejskiej w Niechłodzie, gotowi na przygodę z rowerem.

Zanim uczestnicy zostali poinformowani o zasadach bezpiecznego poruszania się w kolumnie rowerowej, pożegnali członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej wyjeżdżających na obóz do Brenna. Potem sprawdzono obecność, rozdano przygotowane pamiątkowe breloczki i zaproszono do wyjazdu. Trasa liczyła 16 km i biegła przez miejscowości Zbarzewo i Jezierzyce Kościelne. Pogoda była wspaniała, a humory dopisywały wszystkim uczestnikom wycieczki. Po przyjeździe do leśniczówki na rowerzystów czekał poczęstunek. Były lody, placki, babeczki, kawa i inne napoje, a także kiełbaski z grilla. Uczestnicy miło spędzili czas na grze w piłkę nożną i innych konkurencjach sprawnościowych. Ważnym elementem był aspekt poznawczy. Zapoznano się ze zbiorami tutejszej Izby Pamiątkowej, a także z

mieszkańcami ochronki dla zwierząt. Strażacy nie byliby sobą, gdyby nie przemycili treści związanych z ratownictwem. Przygotowano pokaz i naukę udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej, zwracano uwagę na potrzebę posiadania gaśnic w gospodarstwach domowych, jak również korzyści wynikających z instalowania czujników czadu. Na zakończenie imprezy wśród rowerzystów rozlosowano nagrody ufundowane przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie oraz Urząd Gminy w Święciechowie. We wczesnych godzinach wieczornych nastąpił powrót do Niechłodu. Zarząd OSP w Niechłodzie serdecznie dziękuje uczestnikom za udział, a także wszystkim, którzy pomogli przeprowadzić rodzinną wycieczkę rowerową.

Kurier Święciechowski - numer 68 - Sierpień 2017