Page 1

Numer 64, Kwiecień 2017

Wszystkim Mieszkańcom Gminy życzymy, aby te Święta Wielkanocne wniosły do Waszych serc wiosenną radość i świeżość, pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję. Wójt gminy Marek Lorych

Przewodniczący Rady Gminy Jan Dutka Redakcja Kuriera Święciechowskiego

To już tradycja. Tancerze z Zespołu Pieśni i Tańca Marynia od wielu lat świętują 21 marca, gdy zaczyna się kalendarzowa wiosna. Najmłodsi tancerze przebrani w kolorowe stroje, z rekwizytami w rękach, przeszli w korowodzie przez Święciechowę, a na koniec spalili wcześniej przygotowaną Marzannę. Co roku z uśmiechem na ustach żegnają ponurą zimę. Cały zespół wziął także udział w wiosennej imprezie zorganizowanej w Sali Wiejskiej. Nie zabrakło wierszy, piosenek, gier, konkursów i wiosennych opowieści. Więcej zdjęć z powitania wiosny na str. 16.


Biesiada włoska [2]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Samorządowy Ośrodek Kultury ze Święciechowy zaprosił panie z okazji ich święta na biesiadę włoską. W niedzielę, 12 marca, w Sali Wiejskiej w Święciechowie zagrał zespół Grandi Band. Panowie przez dwie godziny doskonale bawili publiczność. Dominowały

oczywiście klimaty włoskie, ale nie zabrakło aktualnych muzycznych hitów. Panie otrzymały z rąk wójta Marka Lorycha, sekretarza Patryka Tomczaka, sołtysa Józefa Buszewicza i dyrektora SOK - u Marka Tulewicza kwiaty oraz poczęstowane zostały kawą i słodkościami.

W niedzielę, 19 marca, w Twardogórze odbył się III Ogólnopolski Turniej Tańca Freestyle 2017 z cyklu Grand Prix Polski PZTF. W turnieju wzięła udział rekordowa liczba uczestników. Tancerze przyjechali z całej Polski. Nasz region reprezentowała sekcja taneczna Hayat z UKS Dragon Długie Stare. Turniej został rozegrany w kategoriach: Street Dance, Jazz, Modern Jazz, Disco Dance i Inne Formy Tańca, tj.: Belly Dance, Art, Bollywood. Tancerki z zespołu Hayat zajęły następujące miejsca w kategoriach: I miejsce wytańczyła średnia grupa w kategorii Inne Formy - 11 lat II Liga: Anastazja Matyla, Julia Tom-

czak, Martyna Mruk, Patrycja Książkiewicz, Hania Andrzejewska i Oliwia Lipowa. II miejsce zajęły najmłodsze w kategorii Inne Formy - 11 lat III Liga: Joasia Witkiewicz, Iga Kołodziejczyk, Kornelia Malinowska, Aleksandra Kołodziejczyk, Aleksandra Chorążak, Hania Chudzińska, Marysia Buszewicz i Zuzia Nejdora. III miejsce wywalczyły najstarsze w kategorii ART 15 lat I Liga: Zuzanna Kołodziejczyk, Martyna Kłys, Maria Łakomska, Natalia Bartkowiak, Weronika Pieczyńska, Marta Roszak. Najmłodsza tancerka miała zaledwie trzy latka. Wszystkim dziewczynkom gratulujemy.

Tanecznym krokiem

UWAGA!!! WIELKA POGOŃ ZA ZAJĄCZKIEM WIELKANOCNYM W NASZEJ GMINIE:

8 kwiecień - godz. 13.00, Świetlica Wiejska w Strzyżewicach, 9 kwiecień - godz. 15.00, plac zabaw w Przybyszewie, 9 kwiecień - godz. 15.00, przy Sali Wiejskiej w Święciechowie, 13 kwiecień - godz. 11.00, boisko sportowe w Niechłodzie, 13 kwiecień - do południa, przy Sali Wiejskiej w Trzebinach, 13 kwiecień - godz. 15.00, Sala Wiejska w Piotrowicach, 13 kwiecień - popołudnie, Sala Wiejska w Długiem Nowem, 13 kwiecień - godz. 9.30, szkoła w Długiem Starem.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

*** INWESTYCJE ***

[3]

Jak załatwić sprawę

W URZĘDZIE GMINY?

Rozpoczęły się prace na inwestycji “Budowa drogi ulicy Lipowej do nr 43 w Święciechowie". Wykonawcą robót jest Przedsiębiorstwo Dróg i Ulic Leszno Sp. z o. o. Wykonawcę wyłoniono w 2016r. Koszt robót brutto to 124. 778,24 zł. Termin wykonania do 31 maja 2017r. Roboty będą finansowane ze środków niewygasających.

Rozpoczęły się roboty związane z budową II etapu kanalizacji deszczowej na ul. Pilotów w Strzyżewicach. Wykonawcą robót jest firma BRUKPOL Sp. z o. o. ze Strzelec Wielkich. Koszt robót wynosi 187. 644 zł. Termin wykonania prac kończy się 5 maja 2017r. tj. 100 dni od dnia podpisania umowy.

Szanowni Państwo, Coraz częstszym zjawiskiem obserwowanym w gospodarstwach rolnych stają się szkody wyrządzone przez zwierzęta wolno żyjące. Szczególnie uciążliwa dla rolników staje się działalność bobra europejskiego, która powoduje zalewanie łąk i pastwisk, niszczenie upraw rolnych, sadów, zadrzewień, lasów, stawów rybnych. W myśl ustawy o ochronie przyrody za szkody wyrządzone przez bobry, które są gatunkiem chronionym, odpowiada Skarb Państwa. Zatem do kogo możemy zwrócić się o wypłatę odszkodowania? W celu uzyskania rekompensaty za szkody należy złożyć wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu (dostępny na stronie: http://bip. poznan. rdos. gov. pl/szacowanie - szkod - wyrzadzonych przez - zwierzeta - objete - ochrona - gatunkowa). Do wniosku trzeba dołączyć: aktualny wypis z rejestru gruntów; fragment mapy obejmujący działkę, na której została wyrządzona szkoda lub inny materiał graficzny z zaznaczonymi działkami, na których wystąpiła szkoda; tytuł prawny do władania nieruchomością, np. odpis z księgi wieczystej - dopuszczalny wydruk z portalu Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych; w przypadku kiedy wnioskodawca nie jest właścicielem gruntu - umowę najmu, dzierżawy; w przypadku szkód wyrządzonych w obwałowaniach stawów rybnych pozwolenie na budowę lub pozwolenie wodno - prawne w przypadku korzystania z wód płynących; upoważnienie od ewentualnych współwłaścicieli; oświadczenie do celu podatku dochodowego od osób fizycznych. Oględzin i szacowania szkód, a także ustalania wysokości odszkodowania i jego wypłaty dokonuje Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu. Odszkodowanie nie przysługuje jednak osobom, którym przydzielono grunty stanowiące własność Skarbu Państwa oraz gdy poszkodowany nie zebrał plonów w ciągu 14 dni od zakończenia zbiorów konkretnego gatunku roślin w danym regionie, a także gdy nie wyraził zgody na budowę urządzeń lub wykonanie zabiegów zapobiegających szkodom. Odszkodowanie nie przysługuje też w sytuacji, gdy w ciągu roku szkody nie przekraczają wartości 100 kg żyta w przeliczeniu na 1 ha upraw oraz gdy uprawy założono z naruszeniem powszechnie stosowanych wymogów agrotechnicznych. ZASTĘPCA WóJTA PATRYK TOMCZAK

Numeruj posesje Mamy złote medale

Policjanci przypominają o obowiązku oznakowania swojej posesji numerem porządkowym. Nieprawidłowe oznakowanie domów lub jego brak, nieaktualne nazwy ulic na znakach i płotach to problemy, które w wielu przypadkach sprawiają kłopot w codziennej pracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Na terenie naszej gminy już w marcu przeprowadzane były pierwsze kontrole. Niezastosowa-

nie się przez właściciela nieruchomości do przepisów grozi mandatem. Dodajmy, że każdy właściciel nieruchomości zgodnie z prawem geodezyjnym ma obowiązek oznaczenia nieruchomości na własny koszt w ciągu 30 dni od nadania przez daną gminę numeru porządkowego dla jego nieruchomości. Brak oznakowania budynku utrudnia lub wręcz uniemożliwia interwencję pogotowia ratunkowego i innych służb ratowniczych. Chodzi przecież o nasze bezpieczeństwo.

W sobotę, 11 marca, w Zieleńcu odbyły się Mistrzostwa Powiatu Leszczyńskiego w KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI Miesięcznik Samorządowy Gminy Święciechowa Snowboardzie i Narciarstwie Wydawca: Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie Zjazdowym. Na starcie stanęło blisko 200 Red. naczelny: Marek Tulewicz. Kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 uczestników. Wśród nich znaleźli Redaktorzy: Halina Siecińska i Ewelina Konieczna Redakcja: SOK w Święciechowie, ul. Śmigielska 1A, 64-115 Święciechowa się także reprezentanci gminy Święciechowa, którzy zdobyli Internet: gazeta@swieciechowa.pl cztery złote medale. Krążki z najSkład: Halpress - www.halpress.eu cenniejszego kruszcu w swoich Przesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu kategoriach wiekowych otrzymali: DRUK: Drukarnia Leszno

Maciej Woźny, Donata Woźna i Michał Bartkowiak w narciarstwie oraz Dorota Wełyczko, uczennica Zespołu Szkół w Lasocicach - w snowboardzie. Reprezentację naszej gminy stanowili również: Maksymilian Tulewicz, Konrad Kamiński, Emilian Marach i Grzegorz Wełyczko. Wszystkim zawodnikom gratulujemy i życzymy sukcesów w przyszłym roku.


Mistrzostwa zakończone [4]

Na terenie naszej gminy co roku odbywają się Mistrzostwa Gminy w Grze w Kopa o Puchar Wójta Gminy. W całej rywalizacji rozegrano sześć turniejów: 29 października w Niechłodzie, 19 listopada w Strzyżewicach, 17 grudnia w Długiem Nowem, 21 stycznia w Krzycku Małym, 25 lutego w Przybyszewie. Ostatnie spotkanie odbyło się 25 marca w Święciechowie. Łącznie w zawodach brało udział 54 graczy. Zawody sędziował Ryszard Płachta. Do ostatecznych wyników całej klasyfikacji zaliczano punkty zdobyte w poszczególnych rozgrywkach. W tym roku Puchar Wójta Gminy otrzymał Wiesław Antoniak. Na podium stanęli również Zdzisław Tomczak i Piotr Antoniak.

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Na następnych miejscach znaleźli się kolejno: Zygmunt Linka, Wojciech Szczepaniak, Lech Nyczka, Leszek Stefaniak, Adam Wasiołka, Paweł Strzelczyk, Piotr Nyczka, Edward Gzyl, Jędrzej Skorupiński, Karol Koźmiński, Marek Antoniak, Mariusz Góralczyk, Wojciech Marach, Andrzej Kruk i Jerzy Włodarczak. Nagrodzonych zostało 18 zawodników klasyfikacji ogólnej. A wśród nagród znalazły się m. in.: rower, piła spalinowa, wiertarka, wkrętarka, szlifierka czy skrzynia z narzędziami. Na zakończenie turnieju w Święciechowie rozegrano dodatkowe rundy o Puchar im. Henryka Majchrzaka, w której zwyciężył Edward Gzyl oraz rundę o Puchar im. Jana Andrzejewskiego, w której zwycięzcą został Lech Szulc.

W kwietniu imieniny obchodzą

Ilona - 23 IV

Ilona to Helena, tyle że o węgierskim rodowodzie. Najkrócej można powiedzieć, że imię znaczy "blask, jasność, pochodnia, a nawet księżyc". Ilona jest kobietą wrażliwą, pełną temperamentu i obdarzoną wielką intuicją. Jest elegancka i bezkompromisowa. Nie znosi rozkazywania. Lubi mężczyzn, ale wierna pozostaje jednemu. Jej kolorem jest żółty, rośliną orchidea, zwierzęciem wątłusz, liczbą szóstka, a znakiem zodiaku Bliźnięta. Imieniny obchodzi także 27 stycznia i 5 sierpnia. W naszej gminie mieszka 15 pań o imieniu Ilona. Najwięcej jest ich w Święciechowie - 8. Dwie mieszkają w Gołanicach, natomiast w Długiem Starem, Strzyżewicach, Trzebinach, Niechłodzie i Krzycku Małym - po jednej. Najmłodsza

BARTOSZ - 21 IV

Bartosz to staropolskie zdrobnienie od Bartłomieja. W zasadzie to jedno i to samo imię, choć funkcjonuje oddzielnie. Inne też przypisuje mu się cechy. Bartoszowie są mężczyznami poważnymi, upartymi, potrafią w imię swoich ideałów wszystko zaczynać od nowa. Czują się odpowiedzialni za innych, pociągają ich urzędy i rozwiązywanie trudnych spraw. Życie pojmują jako zadania i obowiązki. Imię Bartosz jest najbardziej odpowiednie dla Skorpionów i Koziorożców. Imieniny obchodzi także 24 sierpnia. W gminie Święciechowa mieszka 66 panów Bartoszów. Najwięcej jest ich w Święciechowie 29, następnie w Długiem Starem 8, Przybyszewie - 7, Lasocicach - 6, Krzycku Małym - 5, Strzyżewicach 4, Gołanicach - 3, Niechłodzie - 2 oraz w Książęcym Lesie i Henryko-

Ilona Król z Krzycka Małego

Ilonka ma 6 lat i mieszka w Długiem Starem, natomiast najstarsza to 50letnia mieszkanka Święciechowy. Wszystkim paniom Ilonom redakcja życzy wszelkiej pomyślności.

Bartosz Rzyski z Lasocic

wie - po jednym. Najmłodszy Bartuś ma skończony rok, a najstarszy Bartosz liczy sobie 42 lata. Obaj mieszkają w Święciechowie. Wszystkim panom Bartoszom życzymy zdrowia i uśmiechu każdego dnia.

Wszystkie archiwalne wydania “Kuriera...” dostępne są na www.swieciechowa.eu w formie gazety elektronicznej. Zapraszamy do lektury.

Potrzebujesz reklamy w naszej gazecie? Zapoznaj się  z cennikiem ogłoszeń na: www.swieciechowa.eu/cennik.png

POŻEGNANIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas:

03. 03 - Józefa Ambrowczyk (1927), Przybyszewo 04. 03 - Edward Tyrała (1933), Święciechowa 14. 03 - Halina Stefania Brink (1935), Święciechowa


Konkurs recytatorski KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[5]

W czwartek, 23 marca, w Sali Wiejskiej w Długiem Starem odbył się Gminny Konkurs Recytatorski. Dzieci i młodzież ze szkół w Lasocicach, Długiem Starem i Święciechowie zaprezentowały się zarówno w poezji, jak i prozie. Wszystkich obowiązywały utwory współczesnych polskich pisarzy. W konkursie udział wzięło 19 osób. Komisja w składzie: Ewelina Konieczna, Piotr Kalitka i Tomasz Kopydłowski po burzliwych obradach wyłoniła zwycięzców. W kategorii szkół podstawowych klas II - IV przyznano następujące miejsca: I - Stanisław Czubała, II - Izabela Karpowicz, III - Józef Pietrucha. W kategorii szkół podstawowych klas V VII uczniowie uplasowali się na następujących miejscach: I - Wiktoria Jachowska, II - Wojciech Mroziński, III Jakub Palik. Uczniowie gimnazjum zajęli następujące miejsca: I ex aequo Maksymilian Tulewicz i Julia Kapała, II - Konrad Żukowski. W kategorii open udział wzięła tylko jedna uczestniczka Agnieszka Gierzyńska i to jej jury wręczyło nagrodę. Wszyscy wymienieni wyżej uczestnicy otrzymali nagrody książkowe, okolicznościowe pamiątki oraz dyplomy. Organizatorami konkursu byli Zespół Szkół Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Długiem Starem oraz Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie.

Młodzież zapobiega pożarom

Co roku dzieci i młodzież z terenu naszej gminy biorą udział w Turnieju Wiedzy Pożarniczej. Eliminacje gminne odbyły się w środę, 22 marca, w Sali Wiejskiej w Lasocicach. W Gminnym Turnieju Wiedzy Pożarniczej o nazwie "Młodzież zapobiega pożarom" udział wzięli uczniowie ze szkół w Święciechowie, Lasocicach i Długiem Starem oraz mieszkający na terenie naszej gminy uczniowie leszczyńskich szkół ponadgimnazjalnych. Konkurs przeprowadziło jury w składzie: mł. asp. Szymon Kurpisz, dh Jerzy Machowiak, dh Wojciech Konatowski i Marek Tulewicz. Turniej podzielony był na dwa etapy. Każdy dotyczył tematyki pożarniczej. W pierwszej, pisemnej części wytypowani zostali

finaliści i to oni przechodzili do kolejnego etapu. Część druga to odpowiedzi ustne. To na tym poziomie wyłonieni zostali zwycięzcy gminnego turnieju. W kategorii szkół podstawowych I miejsce przyznano Adrianowi Horbikowi, II - Hubertowi Gorwie, III Igorowi Nowakowi. W kategorii szkół gimnazjalnych najlepszy był Eliasz Kuźniak, II miejsce zajęła Wiktoria Olejniczak, a III - Tymoteusz Dworak. W kategorii szkół ponadgimnazjalnych przyznano następujące miejsca: I - Oliwia Skorupińska, II - Daria Sadowczyk, III Karol Jamroziak. Zwycięzcy otrzymali nagrody oraz okolicznościowe dyplomy. Osoby, które zajęły pierwsze miejsca w poszczególnych ka-

tegoriach, przeszły do powiatowego etapu, który odbył się w Lesznie. Ponadto przeprowadzono konkurs dotyczący obrony cywilnej. W kategorii szkół podstawowych przyznano następujące miejsca: I - Mikołaj Fic, II - Igor Nowak, III - Hubert Gorwa. Uczniowie gimnazjum upla-

sowali się na miejscach: I - Jakub Rutkowski, II - Tymoteusz Dworak i III Miłosz Pindara oraz Wiktoria Olejniczak. Natomiast uczniowie szkół ponadgimnazjalnych zajęli następujące miejsca: I - Daria Sadowczyk, II - Karol Jamroziak i III Oliwia Skorupińska.


Z wizytą u radnego [6]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W poprzednim numerze naszego miesięcznika poinformowaliśmy, że w wyniku wyborów uzupełniających do Rady Gminy Święciechowa nową radną została Ewelina Konieczna.

Panią Ewelinę w gminie zna chyba każdy. Urodziła się w Lesznie. Do Święciechowy przeprowadziła się wraz z rodzicami jako pięcioletnia dziewczynka. Z tą miejscowością związane jest całe jej życie. Obecnie mieszka w Święciechowie wraz z mężem i dwójką dzieci. Naukę rozpoczęła w miejscowej szkole. Edukację kontynuowała w IV Liceum Ogólnokształcącym w Lesznie na profilu dziennikarskim. Po maturze podjęła naukę w poznańskim studium, kończąc specjalizację "Taniec towarzyski". Następnie ukończyła studia licencjackie w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu na kierunku kulturoznawstwo o specjalności "Zarządzanie instytucjami kultury" oraz w tej samej uczelni studia magisterskie na kierunku pedagogika ze specjalnością "Pedagogika pracy z doradztwem zawodowym". W międzyczasie zdobyła w Poznaniu tytuł instruktorski na kierunku taniec nowoczesnny. Początkowo pracowała w

handlu oraz nieruchomościach, a od 2012 r. jest pracownikiem Samorządowego Ośrodka Kultury w Święciechowie jako instruktorka tańca oraz redaktorka lokalnego miesięcznika samorządowego. Od czternastu lat jest instruktorką w Zespole Pieśni i Tańca Marynia. Praca pozwala jej rozwijać zainteresowanie tańcem i dziennikarstwem jednocześnie. Pani Ewelina została zaprzysiężona na sesji Rady Gminy 30 marca. Właśnie wtedy składała ślubowanie. Praca w Radzie dla pani Eweliny dopiero się zaczyna. To jej pierwsza kadencja. Zasiadła w Komisji Kultury, Zdrowia, Oświaty i Pomocy Społecznej. Nie ukrywa zadowolenia, bowiem ta tematyka jest jej najbliższa. Uczestniczyła już w pierwszych pracach komisji. Zapytaliśmy panią Ewelinę, dlaczego chce próbować swoich sił jako radna. Uśmiecha się. Wyjaśnia, że kilka lat temu, gdy ogłoszono wybory do Młodzieżowej Rady Gminy, chciała startować. Kontakt z młodzieżą ma przecież na co dzień w swojej pracy. Okazało się wtedy,

że nie zalicza się już do młodzieży. Tak więc spróbowała w Radzie Gminy. Tam byłaby najstarsza, a teraz jest w Radzie najmłodsza. Jako radna może jednak pomóc opiekunowi Młodzieżowej Rady w realizacji ich planów. Jest otwarta na propozycje. - Dołączyłam do Rady Gminy w połowie kadencji - mówi Ewelina Konieczna. - Prawdopodobnie lepiej byłoby zaczynać z innymi nowicjuszami. Zawsze jednak szybko odnajduję się w nowym otoczeniu i nowych rolach, więc myślę, że i tym razem nie będzie problemu. Czy to działa na moją korzyść, czy nie, dopiero się okaże. Niemniej jednak, na początku muszę dać sobie czas, aby zapoznać się z dotychczasową pracą obecnej Rady. Czym zajmowali się do tej pory, nad czym pracują obecnie. A potem zacznę się zastanawiać, co dalej. Praca radnej dla pani Eweliny dopiero się zaczyna, ale dzięki swojej dotychczasowej pracy zawodowej dobrze zna gminę. Jeździ po miejscowościach, spotyka się z ludźmi, organizacjami, instytucjami.

Poniżej prezentujemy kolejne fragmenty z Kroniki Święciechowy. Nadal jesteśmy w roku 1983. Tym razem informacje dotyczą kultury, sztuki, kultury fizycznej, turystyki i wypoczynku w gminie w tym właśnie okresie. KULTURA I SZTUKA Koordynatorem działalności kulturalnej jest Gminny Ośrodek Kultury w Święciechowie. Z uwagi na brak w chwili obecnej osoby zajmującej się całością poczynań kulturalnych na naszym terenie działalność tę w pewnym zakresie prowadzić będą biblioteki i czytelnie, świetlice wiejskie i kluby rolnika w poszczególnych wsiach. W chwili obecnej na terenie gminy istnieją: 1 biblioteka w Święciechowie, 2 filie biblioteczne w Niechłodzie i Lasocicach oraz 4 punkty biblioteczne Długie Nowe, Gołanice, Henrykowo i Przybyszewo. W 1983 r. planuje się wznowić działalność w pozostałych punktach na terenie wsi. Do głównych zadań ww. placówek należą: wystawki z okazji rocznic kulturalnych i państwowych, upowszechnianie czytelnictwa,

przeglądy nowości wydawniczych, organizowanie wieczorów poetyckich i spotkań z pisarzami. KULTURA FIZYCZNA, TURYSTYKA I WYPOCZYNEK W zakresie rozwoju kultury fizycznej, turystyki i wypoczynku podejmowane będą działania na

rzecz dalszego rozwoju bazy wypoczynkowo - turystycznej i stworzenie warunków do upowszechniania sportu. W 1983 r. zakłada się dokończenie prac związanych z modernizacją boiska sportowego w Święciechowie poprzez: ułożenie 1 rzędu ławek przy ul. Sportowej, na-

Z Kroniki Święciechowy

Ma do czynienia z dziećmi, młodzieżą i ich rodzicami na terenie całej gminy. Od dawna uczestniczy prawie w każdej lokalnej imprezie. Na dzień dzisiejszy może potwierdzić, że będzie pracować dla dobra gminy. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie przyjmowała zgłaszane przez mieszkańców gminy postulaty i przedstawi je organom gminy do rozpatrzenia. Pani Ewelina prywatnie jest szczęśliwą żoną i mamą dwóch chłopców, Eryka i Wiktora. Największą radość sprawia jej praca z dziećmi i młodzieżą oraz spędzanie czasu wolnego z rodziną. Lubi jak wokół dużo się dzieje, gra muzyka, śmieją się dzieci, zarówno w domu jak i na zajęciach, jak jest dużo pracy, imprez, występów. Nie lubi nudy. M.T

prawa ogrodzenia, dokończenie budowy bieżni (nawiezienie żużla), remont szatni. W ramach działalności Rady Gminnej LZS planuje się w 1983 r. następujące imprezy sportowe: turniej gminny indywidualny w tenisie stołowym, turniej gminny drużynowy w tenisie stołowym, biegi przełajowe z okazji Dnia Sportu i świąt państwowych z udziałem Zbiorczej Szkoły Gminnej i członków LZS, rozgrywki piłkarzy w klasie gminnej.

W środę, 22 marca, w Kuźni Marzeń w Lasocicach odbyły się warsztaty artystyczne pn. "Zrób palmę wielkanocną". Młodzież przygotowała dużo różnokolorowych i bardzo barwnych palm. Członkowie stowarzyszenia dziękują przybyłym dzieciom i młodzieży, a zwłaszcza Młodzieżowej Radzie Gminy Święciechowa za pomoc i wspólnie spędzony czas.


60 wspólnych lat KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Od miesięcy odwiedzamy małżonków, którzy idą razem przez życie już sześćdziesiąt lat. Zawsze są to bardzo miłe wizyty, pełne wspomnień oraz opowieści z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. A kiedy jeszcze nasi rozmówcy mają wspaniałą pamięć i przywołują szczegóły ze swojego życia, można się o tamtych czasach sporo dowiedzieć. Taką wizytę złożyliśmy ostatnio Genowefie i Stanisławowi Szymańskim w Niechłodzie. Pani Genowefa pochodzi z Goniembic. Urodziła się tuż przed wojną w 1937 r. Rodzice pracowali w majątku, a dzieci po prostu były w domu. Pani Genowefa ma młodszego brata.

stanowili szybko się pobrać. Z uśmiechem dziś wspominają, że narzeczony do swojej dziewczyny jeździł rowerem ze Świerczyny do Goniembic. Ślub cywilny wzięli w kwietniu 1957 r., a kościelny kilka

- Byłam mała, kiedy zaczęła się wojna - wspomina pani Genowefa. - Pamiętam jednak, jak przez naszą wieś przejeżdżały niemieckie czołgi. Takiego widoku się nie zapomina. A potem była szkoła podstawowa i praca. Większość dzieci tak wchodziła w dorosłość. Młoda Genowefa szła po prostu z mamą w pole. Pomagała przy burakach, ziemniakach, przy żniwach. Nikt nie pytał ile ma lat. Podobny życiorys ma pan Stanisław. Urodził się w Świerczynie. Miał trzech braci i dwie siostry. Był najmłodszy. Niestety, nikogo z rodzeństwa już dziś nie ma. Jako chłopak pracował w Spółdzielni Produkcyjnej w Świerczynie. Trafił do betoniarni. To była ciężka, ręczna praca. Kto wie, czy dzisiejszych kłopotów ze zdrowiem pan Stanisław nie "zawdzięcza" właśnie tamtej harówce. A młodzi poznali się na weselu. Ojciec pana Stanisława był wtedy po wypadku, mama w szpitalu. Po-

miesięcy później - 5 października. I wtedy razem zamieszkali u rodziców pani Genowefy. - U teściów byliśmy tylko dwa miesiące - mówi pan Stanisław. Już w styczniu następnego roku przeprowadziliśmy się do Niechłodu. Tu mieszkamy całe nasze wspólne życie. Mieli w bloku zaledwie jeden pokój z kuchnią. Ale byli na swoim, u siebie. Na miejscu - w PGR-ze pan Stanisław miał także pracę. Przez dwa lata pracował wszędzie, gdzie było potrzeba - w świniarni, w oborze, w polu. W 1960 r. zrobił prawo jazdy i siadł na traktor. Jako kierowca pracował 25 lat. O pracy mówiliśmy z państwem Szymańskimi bardzo dużo. Całe życie na wsi sprowadzało się wtedy do pracy. Wszyscy tak żyli. PGR zatrudniał wielu mieszkańców Niechłodu. Samych traktorzystów było prawie trzydziestu. A każdy miał co robić. Pan Stanisław wspomina, że w sezonie niekiedy przez dwa, trzy dni nie wracało się

z pól do domu. Jeździło się do Zbarzewa, do Długich, do gospodarzy. Do dorywczych prac chodziła też pani Genowefa. Pamięta ustawianie stogów, młócenie, jesienne wykopki, prace przy burakach. A wszystko oczywiście ręcznie, bez wielu maszyn, które dziś zastępują ludzi. Takie były czasy. A trzeba jeszcze powiedzieć, że wszystkie rodziny miały też przydzielone działki, więc pracowało się także u siebie. Na potrzeby rodziny, żeby mieć własne warzywa, owoce, swoje kury, świnie. Nie było łatwo. Pan Stanisław poszedł na rentę, a potem na emeryturę po 36 latach pracy. Ale gdyby doliczyli mu pracę, którą wykonywał jako chłopak, byłoby to 40 lat. W tym swoim pokoju z kuchnią jubilaci wychowali czwórkę dzieci. Mają dwie córki i dwóch synów. Dopiero po 20 latach przenieśli się do bloku obok. Tu jest trochę większe mieszkanie, ma dwa pokoje. Po latach można je było od gospodarstwa wykupić. Później założyli centralne ogrzewanie, zrobili remont łazienki, mają nowe okna, podłogi. Jest wygodnie. W większości tych prac pomaga syn Grzegorz, który został z rodzicami. Pozostała trójka dzieci założyła ro-

[7]

dziny. Zbigniew i Hania mieszkają z bliskimi w Niechłodzie, a Danka w Lesznie. Państwo Szymańscy mają więc dzieci i wnuków tuż obok. Nic dziwnego, że widują ich niemal codziennie. A doczekali się jubilaci ósemki wnucząt oraz siedmiu prawnuków i trzech prawnuczek. Rodzinka jest naprawdę duża. Wspominaliśmy z panią Genowefą i panem Stanisławem te dobre i te trudniejsze chwile w życiu. Zawsze są takie. Najgorzej, jak bliskich dotyka choroba. A właśnie pan Stanisław poważnie choruje. Wymaga opieki i pomocy żony oraz bliskich. Na szczęście ma ich tuż obok. Ale nie może już na przykład jeździć gdzieś dalej, jak choćby na wycieczki. A przecież korzystali z nich, gdy organizował je PGR. Zwiedzili Zakopane, Kraków, Oświęcim i wiele innych miejscowości. Jest co wspominać. Chętnie wracają pamięcią do czasów nauki dzieci, do ich ślubów, do narodzin wnuków. Są szczęśliwi, że mają tyle wnucząt i prawnucząt. Dziś pan Stanisław głównie odpoczywa. A pani Genowefa od wiosny pracuje w ogródku, oczywiście prowadzi dom, gotuje, pierze, sprząta. Chętnie wpada do córki w Niechłodzie, do synowej, do przyjaciół. Czasem razem jadą do córki do Leszna. No a poza tym dbają, by pan Stanisław czuł się jak najlepiej. A zapytani, co - ich zdaniem najważniejsze jest we wspólnej drodze przez życie, bez wahania odpowiedzieli "zgoda". A więc zdrowia i zgody życzymy jubilatom z okazji ich diamentowych godów. I jeszcze miłości bliskich i oczywiście kolejnych rocznic ślubu. Oby było ich jak najwięcej.

W Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie dobiegają końca prace remontowe. Remont dotyczy pomieszczeń sanitarnych w siedzibie ośrodka. Prace wykonuje firma ogólnobudowlana MG Matuszewski z Przybyszewa.


Rowerem po Hiszp [8]

KURIER ŚWIĘ

Wiosna zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu i jazdy na rowerze. woli zapełniają się miłośnikami dwóch kółek. Sezon dla kolarzy można uznać pasji do kolarstwa postanowił opowiedzieć nam Jakub Bordecki ze Święciech swój trzeci rowerowy sezon. Jakub ma 22 lata. Uczęszczał do szkoły w Święciechowie, potem do Technikum Ochrony Środowiska w Lesznie i do prywatnego Liceum Ogólnokształcącego w Lesznie. Obecnie pracuje na produkcji w firmie Werner Kenkel w Krzycku Wielkim. Do kolarstwa przekonali go mieszkaniec Święciechowy, a prywatnie jego wujek Kamil Kowalski i jeżdżący z nim Grzegorz Żyliński. Początkowo jeździli we trójkę. Potem dołączył do nich Bartosz Kapała. Cała czwórka od poprzedniego sezonu jeździ w leszczyńskim teamie GALIBIER Bikefan. To grupa około 16 pasjonatów, amatorów z Leszna i okolic. Team prowadzą Mirosław Kajoch i Piotr Kukla. Mają swoje żelazne zasady i tradycje. Na wyścigi jeżdżą z

udział, bowiem w ciągu roku organizowanych jest w okolicach Leszna około 35 zawodów. Członkowie teamu GALIBIER biorą udział w cyklach zawodów prowadzonych przez: Leszczyńską Ligę Rowerową, Solid oraz MTB Kaczmarek. W ubiegłym roku w zawodach zorganizowanych przez LLR zajęli drużynowo III miejsce. Jakub Bordecki posiada dwa rowery. Pierwszy to rower górski MTB firmy KTM, którym porusza się na trasach leśnych. Rower ten cechuje się dużą wytrzymałością, ma mocne przełożenia, jest lekki. Bez problemu pokonuje się nim najwyższe wzniesienia. Ma też rower szosowy, tzw. kolarzówkę. Jest to rower firmy Superior. Rozwija się na nim duże prędkości. Trenuje naprzemiennie raz na jed-

własnym namiotem klubowym, w którym przygotowują się do startu. Po wyścigu tętni w nim życie towarzyskie. Członkowie grupy sami organizują sobie treningi, dostosowują je do swoich potrzeb. Spotykają się w wyznaczonych wcześniej miejscach i ruszają w trasę. Trenują pojedynczo, w parach, grupowo. Wszyscy są pracujący, więc nie zawsze udaje się zorganizować całą grupę. - Najgorsze treningi są w okolicy Trzebani - mówi Jakub Bordecki. - Tam przewyższenia sięgają około 350 m. Jest to trasa trudna do pokonania. Trenują dla przyjemności, jednocześnie przygotowując się do zawodów. A jest w czym brać

nym, raz na drugim. Jakub jest członkiem grupy o nazwie "Ustawka - kolarskie Leszno". Tam padają różne propozycje rowerowych wypadów. Umawiają się w ustalonym miejscu i pokonują wyznaczoną trasę. Na miejsce startu potrafi zjechać się od 10 do 60 osób. Pokonują zazwyczaj dystanse od 40 do 70 km z prędkością 35 - 40 km/h. W zeszłym roku od maja do grudnia zorganizowano 40 ustawek na terenie Leszna i okolic. Jakub Bordecki w zeszłym roku przejechał na rowerze około 5000 km, a w tym roku 1500 km ale dodajmy, że sezon kolarski dopiero się zaczął. Z ubiegłorocznych wypadów najlepiej wspomina wjazd

na Śnieżkę na przewyższenie 1603 m. Na szczyt góry dotarł razem z Kamilem Kowalskim. Panowie dopingowani byli przez przyjaciół. Kolarze z teamu prywatnie przyjaźnią się i spotykają nie tylko na treningach. Na jednym z takich spotkań padła propozycja wyjazdu do Hiszpanii na zgrupowanie. Trzeba było szybko podjąć decyzję, czy jadą. Mieli na to zaledwie dwa dni. Na wyjazd bez wahania zgłosiło się 30 osób. Organizacją zajął się prezes StrefySportu.pl Maciej Richter. A to nie była jedyna grupa, która w tym czasie brała udział w zgrupowaniu

w Hiszpanii. Wyjechała tam też około 70 - osobowa grupa kolarzy z teamu 64 - sto Leszno. Stało się. Wyjechali do Hiszpanii. Pobyt w Lloret de Mar trwał od 1 do 12 marca. Na miejsce lecieli samolotem z Wrocławia, tylko z bagażem podręcznym. Rowery i bagaże czekały już na nich na miejscu - dojechały busem. Na miejsce dotarli wieczorem i do późnych godzin nocnych zajmowali się skręcaniem i przygotowaniem rowerów do jazdy. Następnego dnia z rana wszyscy uczestnicy poddani zostali testowi 20 minut. - To test, w trakcie którego pokonuje się w danym czasie dystans pod górkę - dodaje Jakub. - W ten sposób sprawdza się wydajność i wytrzy-


panii

CIECHOWSKI

[9]

WIELKANOCNE CIEKAWOSTKI

Ścieżki rowerowe poza otwarty. Właśnie o howy, który rozpoczął małość organizmu. Grupa dzielona jest na trzy mniejsze podgrupy pod względem umiejętności. Ale jeszcze tego samego dnia wszyscy razem pokonali trasę 70 km w ramach tzw. małej rozgrzewki. Zapoznawali się z otoczeniem. Na każdy dzień ich pobytu w Hiszpanii przygotowane zostały niepowtarzalne trasy. Na rowery wsiadali codziennie. Raz pokonywali krótsze, rekreacyjne trasy, następnym razem dłuższe, treningowe. Kolarze każdego dnia mieli do pokonania od 80 do 160 km, co przekładało się na wspinaczki sięgające od ok. 1500 do 2800 m przewyższeń. - Wyglądało to tak, że na miejscu startu spotykaliśmy się wszyscy - mówi Jakub. - Po około 30 kilometrach rozdzielaliśmy się na trzy grupy. Najsilniejsza jechała najdłuższą trasę, na najwyższych wzniesieniach, kolejne grupy trasy krótsze i na niższych wzniesieniach. Wszyscy spotykaliśmy się w tym samym czasie i miejscu na mecie. Po wykonaniu intensywnych treningów przychodził w końcu czas na zasłużoną regenerację. Trasy, które pokonywali, były sprawdzone już przez osoby, które wcześniej brały udział w zgrupowaniach w tym miejscu. Nie mogli się więc zgubić. Dodatkowo Jakub posiadał specjalny licznik z nawigacją. Wgrywał więc trasę, a

Zbliża się Wielkanoc. Czas wielkiej radości, kolorowych jajek i wielkanocnego króliczka. Czy znacie najbardziej interesujące fakty związane z tym świętem?

nawigacja przez cały czas go prowadziła. - To była wspaniała przygoda, ale bardzo wyczerpująca - dodaje Jakub. - Wszystkie trasy prowadziły przez przewyższenia sięgające 1800 - 2500 metrów. Do tego wysokie temperatury - od 20 do 30 stopni. Niezbędne były więc napoje, tak zwane izotoniki i żele energetyczne. Jakub żałuje trochę, że w trakcie pobytu w Hiszpanii nie było czasu na zwiedzanie pobliskich miast, zabytków. Nie było na to też i sił. Dodaje jednak, że widoki z tras rekompensowały wszystko. Zapierały dech w piersiach. - Sezon dla kolarzy już się rozpoczął. Z roku na rok poziom zawodów wzrasta - wyjaśnia Jakub. Trzeba więc trenować cały rok, aby dobrze wypaść w sezonie. Konkurencja nie śpi, też trenuje. Jakub Bordecki w tym sezonie zdążył wziąć udział 26 marca w zawodach LLR w Trzebani, 1 kwietnia w zawodach Solid w Krzywiniu i 2 kwietnia w zawodach MTB Kaczmarek w Rydzynie. A już myśli o kolejnych. Póki co trenuje, przygotowuje się.

Angielska nazwa Wielkiej Nocy (Easter) pochodzi od imienia anglosaskiej bogini wiosny Ēostre. W pierwszą niedzielę, po pierwszej pełni księżyca, następującej po wiosennym przesileniu organizowano niegdyś w pogańskiej Anglii radosne festiwale na jej cześć. Najbardziej popularnym symbolem Wielkiej Nocy jest jajko w starożytności symbol nowego życia. Zapożyczony od pogan idealnie wpisał się w klimat świąt wielkanocnych, w których chodzi przecież o świętowanie Zmartwychwstania Chrystusa, czyli początek nowego życia. Najstarsze pisanki pochodzą z terenów sumeryjskiej Mezopotamii i liczą ponad 5 tysięcy lat. Nieco późniejsze wywodzą się z Egiptu, Persji, Cesarstwa Rzymskiego i Chin. W Polsce zwyczaj malowania wielkanocnych jajek pojawił się najprawdopodobniej w X wieku. Najsłynniejszymi wielkanocnymi jajkami są te wykonane przez rosyjskiego jubilera Petera Carla Fabergé. W 1883 roku ówczesny car Rosji Aleksander II Romanow z okazji świąt zlecił mu wykonanie prezentu dla cesarzowej Marii Aleksandrownej. Fabergé zainspirowany tradycyjnymi rosyjskimi pisankami postanowił zrobić coś wyjątkowego. Podarował carowi jajko. Z zewnątrz miało ono emaliowaną, wysadzaną kamieniami półszlachetnymi i szlachetnymi skorupkę. W jajku tym znajdowało się kolejne - mniejsze, lecz równie kunsztownie wykonane. A w nim - mały złoty kurczaczek i przepiękna replika Korony Imperialnej Rosji. Dzieło Fabergé spodobało się zarówno carowi, jak i carycy. Było to pierwsze na świecie, jakże kunsztownie wykonane jajko z niespodzianką! Fabergé wykonał 56 różnych jajek jubilerskich dla dworu carskiego i arystokratów - w każdym jajku znajdowała się niespodzianka w postaci misternie wykonanej miniaturki jakiegoś przedmiotu. Do dziś zachowało się 47 jajek. Na światowych aukcjach osiągają one zawrotne ceny. W 2002 roku za jedno z jajek Fabergé zapłacono 9,5 miliona dolarów! Według Księgi rekordów Guinnessa największe wielka-

nocne jajo powstało na zlecenie belgijskiego producenta czekoladek Guyliana. Nad ogromnym czekoladowym jajkiem pracowało 26 osób. Po 525 godzinach jajko było gotowe. Mierzyło 8,32 metra. Na jego wykonanie zużyto 1950 kg czekolady! Innym wielkanocnym symbolem odrodzenia jest zając - legendarny towarzysz i święte zwierzę bogini Ēostre, symbol odradzającej się przyrody, wiosny i płodności. Wielkanocny króliczek nie jest więc żadnym współczesnym wynalazkiem. Symbol ten został zaczerpnięty ze starej germańskiej tradycji. W związku z czym najpierw tylko dzieci z kręgu kultury germańskiej w wielkanocny poranek poszukiwały kolorowych jajek, zostawionych im przez wielkanocnego zajączka. Pierwsze jadalne zajączki są pomysłem Niemców. Na rynku pojawiły się w 1800 roku. Do wyboru były zajączki zrobione z ciasta bądź cukru. Podobnie jak w przypadku jajka, również i w przypadku króliczka artyści prześcigali się w stworzeniu największej, czekoladowej rzeźby, która trafiłaby do Księgi rekordów Guinnessa. Rekord należy do Harry’ego Johnsona - artysty z Johannesburga. Jego czekoladowy królik mierzy 3,82 metra i waży ponad 3 tony!


Bibliotekarz radzi [ 10 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Przedstawiamy dwie kolejne propozycje książkowe, po które można sięgnąć w święciechowskiej bibliotece.

"Dobroć nieznajomych" Katerina Kittle Z pozoru normalna rodzina skrywa za zamkniętymi drzwiami mroczny sekret, który zmieni życie wszystkich jej znajomych… Sarah Laden, młoda wdowa wychowująca dwóch synów, robi wszystko, aby jej rodzina, wbrew wszelkim przeciwnościom, trzymała się razem. Gdy wskutek wstrząsającego odkrycia rozpada się rodzina jej najlepszej przyjaciółki, Sarah znajduje w swoim i bez tego burzliwym życiu miejsce dla jeszcze jednego chłopca, ciężko doświadczonego przez los. Jordan, cichy, wyobcowany szkolny kolega syna Sarah Danny’ego, przeżył straszliwy koszmar. Sarah zgadza się wziąć go pod opiekę, nieświadoma, że decyzja ta zmusi ją do zakwestionowania wszystkiego, w co od dawna wierzyła. Gdy łączące ich kruche więzy zaczynają pękać, Ladenowie muszą zmierzyć się z trudnymi prawdami o sobie i swoich relacjach i odkryć moc miłości - niezbędną, by przebaczyć i zaleczyć rany.

"Moja siostra.. czy ja?" Ann Morgan Sześcioletnie bliźniaczki Helen i Ellie są identyczne jak dwie krople wody. Pozornie… To dwie różne osobowości. Helen jest tą "dobrą" dziewczynką. Pieszczona i kochana przez matkę. Ellie - upośledzona, ciągle strofowana - ma problemy z nauką i zachowaniem. Aż do chwili, gdy Helen wymyśla zabawę: zamienią się imionami. Lecz niewinny żart okazuje się tragiczny w skutkach. Bo oto Ellie - ta gorsza - nieoczekiwanie przejmuje dowodzenie i odmawia powrotu do swojej tożsamości. Tak zaczyna się koszmar Helen. Nikt jej nie słucha. Nikt jej nie wierzy. Zamiany nie zauważa nawet matka, zimna i obojętna. Ellie żyje udanym życiem siostry. Helen uwięziona w klatce zaburzonej osobowości coraz bardziej traci świadomość tego, kim jest. Dwadzieścia pięć lat później Ellie ma wypadek. Jest w śpiączce. Czy teraz udręczona Helen, która jest już tylko cieniem dawnej siebie, będzie miała szansę odzyskać swoje życie? I odkryć, co naprawdę stało się z jej siostrą i z nią samą…

Dzieci ze świetlicy Zespołu Szkół w Długiem Starem aktywnie uczestniczą w programie "Cała Polska Czyta Dzieciom". Aby uatrakcyjnić uczniom to spotkanie z książką, tym razem zaproszono do świetlicy Dominikę Dudzisz, mamę jednego z uczniów. Pani Dominika przeczytała dzieciom książkę "Tupcio Chrupcio nie chce jeść". Jest to wesoła opowieść o myszce, która miała problemy z jedzeniem. Panująca atmosfera skupienia i ciszy oznaczała, że wybór książki był trafny. Na zakończenie spotkania dzieci wręczyły pani Dominice drobny upominek.

Dzień kariery We wtorek, 14 marca, w szkole w Święciechowie odbyło się spotkanie uczniów klas II i III gimnazjum z przedstawicielami szkół ponadgimnazjalnych. Na zaproszenie odpowiedziały wszystkie szkoły leszczyńskie: I LO, II LO, III LO, Zespół Szkół Ekonomicznych, Zespół Szkół nr 4, Zespół Szkół Rolniczo - Budowlanych, Zespół Szkół Elektroniczno - Telekomunikacyjnych, Zespół Szkół Technicznych oraz TEB Edukacja. Spoza Leszna przybyli do nas goście z Zespołu Szkół w Nietążkowie oraz Zespołu Szkół we Wschowie.

Szkoły ciekawie i atrakcyjnie zaprezentowały swoje oferty, a przy stoiskach uczniowie pozyskali dodatkowe informacje na temat wybranych przez siebie kierunków i zawodów. Dużym zainteresowaniem cieszył się pokaz umiejętności praktycznych uczniów z ZS w Nietążkowie. Na spotkanie przybyli też absolwenci święciechowskiej szkoły, którzy wspierali gimnazjalistów w ich wyborach. Mamy nadzieję, że podjęcie decyzji o dalszej drodze edukacyjnej będzie dla uczniów klas III gimnazjum łatwiejsze. Życzymy mądrych wyborów.


Przydrożne kapliczki i krzyże KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 11 ]

Dziś odwiedzamy dwie ostatnie wsie w gminie, poza Święciechową. Są to Henrykowo i Ogrody. Okazuje się, że nawet najmniejsze miejscowości mają dowody na to, że mieszkańcy oddawali się w opiekę Jezusowi i Matce Boskiej. W Henrykowie stoi krzyż, a w Ogrodach tuż pod lasem na drzewie wisi mała kapliczka. O krzyżu w Henrykowie opowiadała nam sołtys Lucyna Jurgawka. Mówi, że najstarsi mieszkańcy wsi pamiętają, iż stał on we wsi jeszcze przed wojną. Niektórzy widzieli zdjęcia z 1933 r., na których w tle widać krzyż. Ponoć postawili go pracownicy zatrudnieni w majątku prowadzonym przez Niemca. Krzyż przetrwał wojnę i przez lata był miejscem, gdzie odbywały się nabożeństwa majowe i gdzie w październiku odmawiano różaniec. Do dziś przy tym krzyżu ksiądz święci potrawy w Wielką Sobotę. W 2003 r. stary krzyż zamieniono na nowy. Pozostała jednak na nim ta sama figurka Pana Jezusa. Teraz o miejsce przy krzyżu dba Krystyna Szymanek. Zawsze są przy nim kwiaty i zieleń.

Ta niewielka skrzyneczka na drzewie jest już w tym miejscu w Ogrodach około 60 lat. Wcześniej rosły tu dwie lipy, ale jedna zmarniała. Podobno przed dziesięcioleciami właśnie tam stał kościół. To zapewne legenda, jednak na tę pamiątkę mieszkańcy powiesili na lipie maleńką kapliczkę. Zbudował ją Stanisław Wira, ale potem mieszkańcy jeszcze kilkakrotnie robili nową. W środku jest święty obrazek, też zmieniany co kilka lat. A wokół zawsze są kwiaty, ułożone kamienie, czasem znicze. Dbają o to rodziny, które mieszkają w pobliżu. Wspaniale jest się tam zatrzymać.

Od dwóch lat odwiedzamy wszystkie miejscowości w gminie, aby zobaczyć, gdzie stoją przydrożne kapliczki, krzyże i figury. Okazuje się, że są one w każdej wsi. Powstawały z różnych intencji - w podziękowaniu za powrót z wojny, na pamiątkę ważnych wydarzeń, z prośbą o opiekę nad domostwem i rodziną. W naszej gminie jest ich około 50. Dziś podamy kilka danych liczbowych dotyczących wszystkich wsi, poza Święciechową. Święciechowę opiszemy wkrótce, spacerując po ulicach i ścieżkach. Powiedzmy więc, że w jedenastu miejscowościach gminy jest aż 14 kapliczek, 15 figurek i 14 krzyży. Najwięcej znajduje się ich w Długiem Starem. Natomiast w Henrykowie i Ogrodach jest tylko jeden krzyż i jedna kapliczka na drzewie. O tych piszemy powyżej. Kapliczki i krzyże stawały w naszym regionie od dziesięcioleci. Budowała je zarówno społeczność wsi, jak i osoby prywatne. Wśród wszystkich jest 21 wiejskich i 22 prywatne. W całej gminie są dwie figury św. Nepomucena, jedna figurka św. Antoniego z Padwy i jedna św. Józefa. Są też kapliczki i figurki Pana Jezusa, najczęściej Serca Jezusowego. Tych jest 8. Natomiast najwięcej jest kapliczek i figurek poświęconych Matce Boskiej. W Gołanicach, Strzyżewicach, Długiem Starem i Przybyszewie są po dwie, a w Piotrowicach, Niechłodzie, Krzycku Małym i Trzebinach - po jednej. Wszystkie zawsze są przystrojone kwiatami, ozdobami, zniczami. Przy każdej zatrzymują się wierni.


Prawdziwe historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Pochodzę z małej wsi. Moja babcia zawsze mówiła, że to taka "większa familia". To była prawda, wszyscy tam znali się jak w rodzinie. I pomagali sobie.

Piszę o tym, żeby wyjaśnić, dlaczego tak bardzo poruszają mnie sprawy tej drugiej wsi. Już nie mojej rodzinnej, a wsi mojego brata. Mam wrażenie, że nie pasujemy do niej. Babcia nauczyła nas, aby być nie tylko blisko ludzi, ale zwyczajnie z ludźmi. U brata jakby ci ludzie mijali się. Nie wiem, może dlatego, że wieś jest większa albo że wielu mieszkańców sprowadziło się tu z miasta. A może nie widzimy wszystkiego, nie chcemy widzieć? Nie mieliśmy gospodarstwa rolnego. Tata pracował na kolei, mama była w domu. Wychowaliśmy się tam razem z bratem. Ale tata bardzo wcześnie odszedł na zawsze. Potem pożegnaliśmy babcię. A potem… dorośliśmy. Ja wyszłam za mąż i wyprowadziłam się do miasta. Brat ożenił się i prze-

niósł do żony. Dziś jest rolnikiem. Razem z mamą uradziliśmy, że nie będziemy zatrzymywać tego małego domku na wsi, kiedy nikogo z bliskich już tam nie ma. Mama sprzedała dom i zamieszkała u brata. Pomaga w gospodarstwie, wychowuje wnuki, jest szczęśliwa. A ja mam do nich nawet trochę bliżej. No i jeżdżę tam, jak tylko czas pozwala. To nie jest babcina "familia". W mojej wsi wszyscy sąsiedzi wiedzieli, które dzieciaki chodzą do szkoły, gdzie wkrótce będzie wesele, kto wyprawia chrzciny, do kogo pójść zrywać porzeczki… i takie tam. Wiem, że czasy się zmieniły i nikt dziś nie oczekuje, aby wieś żyła "jak na talerzu", ale przy okazji chyba coś zgubiliśmy. Nie wyobrażam sobie na przykład, by moja babcia nie chciała pocie-

szać pani Agnieszki. By jej nie zapraszała do nas, nie pogadała choć chwilę każdego dnia. To byłoby normalne, oczywiste. Tymczasem w tej naszej nowej wsi pani Agnieszka mieszka na jednym końcu miejscowości, my na drugim. I tylko czasem w sklepie słyszę, jak opowiadają, że chodzi smutna, że ciągle czeka i czeka. Okazuje się, że pani Agnieszka miała kiedyś dużą rodzinę. Był czas, że mieszkała z rodzicami, siostrą i bratem. Potem miała męża, córkę, tu urodził się wnuczek. Niestety, od kilku lat jest już sama. Rodzice i rodzeństwo odeszli na zawsze, sama też została wdową. Jej świat ograniczył się więc do córki. Kiedy córka wyszła za mąż i urodziła maleństwo, pani Agnieszka znowu była szczęśliwa. Przez kilka lat. Bo córka postanowiła pojechać do pracy za granicę. Najpierw jeździła sama i raz na miesiąc odwiedzała bliskich. Potem zabrała synka i do kraju przyjeżdżała co pół roku, co rok. Po jakimś czasie z domu wyprowadził się zięć. Ponoć sobie kogoś znalazł. Dom pani Agnieszki stał się pusty, ona mówi, że "zimny". Widuję czasem panią Agnieszkę we wsi. Zdarzało się, że rozmawiałyśmy. Opowiadała o córce i wnuczku. Mówiła, że przyjadą może w wakacje, może na Gwiazdkę. Kiedy spotkałyśmy się kilka tygodni temu, była pewna, że Wielkanoc spędzą razem. W końcu nie widziała ich już prawie trzy lata. No więc czeka… Chyba nie ma odwagi zapukać do sąsiedzkich drzwi. Usiąść z sąsiadami do świątecznego śniadania, powspominać. Bo przecież musi przygotować swój stół, może przyjedzie córka. Moja babcia nie zgodziłaby się, aby pani Agnieszka była w te dni sama. I chyba nie podarowałaby nam, gdybyśmy na to pozwolili. Już rozmawiałam z bratem. Będzie jak w Wigilię - jeden talerz więcej… i to nieważne, że sąsiadka mieszka na drugim końcu wsi. Ostatnio dowiedziałam się, że w okolicznych lasach niedaleko

miejscowości brata mieszka bezdomny. Ludzie snują domysły, kto to może być, są nawet przypuszczenia, że to jeden z krewnych dość dobrze sytuowanej rodziny. Ale tak naprawdę nikt nie sprawdził. Jest to jest. A czy ma tam co jeść, czy nie jest mu zimno, czy czasem nie zachorował? Nie oskarżam nikogo, ludzie boją się zapuścić w las. Ale w takich momentach ciągle wracam wspomnieniami do tej mojej maleńkiej, rodzinnej wsi. Jestem pewna, że u nas nie mogłoby się to wydarzyć. I nie dlatego, że nie było potrzebujących ludzi, tylko że wszyscy by o tym wiedzieli. Już widzę babcię i sąsiadki, jak organizują wycieczkę do lasu. Jak opowiadają o tym przed domem, jak zabierają coś do koszyczków i idą, niby na jagody. Zresztą na jagody i grzyby naprawdę razem chodziły. Ale do tego bezdomnego poszłyby z potrzeby serca. Nie wiem, jak jest teraz w mojej rodzinnej wsi. Nie mieszkamy już tam prawie 20 lat. Na pewno i tam sprowadziło się wielu młodych ludzi. Te sąsiedzkie więzy nie są już takie jak dawniej. No i ciągle jesteśmy w biegu - za czymś gonimy, czegoś chcemy. Marzy mi się, aby choć na chwilę wróciły tamte czasy. Starsi czytelnicy na pewno wiedzą, o czym mówię. Wtedy byśmy w jesienne wieczory razem z panią Agnieszką darły pierze dla córki. W Wielkanoc z dzieciakami biegałybyśmy za Siwkiem. Tuż przed weselem sąsiadki młodzież organizowałaby "pulteram". Kto dziś pamięta, że to było rozbijanie szkła na szczęście? Pan Kaziu - mieliśmy takiego sąsiada - wieczorami na ławce przed domem grałby nam na akordeonie. Mama smażyłaby powidła w wielkim garnku…. Rozmarzyłam się. Tamte lata są piękne, bo przypominają młodość. Ale mają też tę wartość, że uczyły zwykłej ludzkiej życzliwości. A może tylko ja miałam takie szczęście? SPISAłA HALINA SIECIŃSKA


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Warto wiedzieć

Baran 21.03-19.04 Ciesz się sprzyjającą aurą. Gwiazdy wróżą miłe niespodzianki w uczuciach i w finansach. Zostaniesz też wysłuchany w ważnej dla Ciebie kwestii. Nie daj się wciągnąć w spory. Byk 20.04-20.05 Zbliża się korzystny czas dla rozstrzygnięcia spraw urzędowych i zawodowych. Weź to pod uwagę, zwłaszcza w pracy. W związku czekają Cię chwile szczególnej radości. Single mogą spotkać wielką miłość. Bliźnięta 21.05-21.06 Bieżące sprawy mogą Cię nieco przytłoczyć, a cudze prośby zmęczyć. Bądź dla siebie wyrozumiała, nie zmuszaj się do przesadnego wysiłku. Oczekuj dobrej wiadomości od bliskich. Rak 22.06-22.07 Doskonały czas na spotkania, z których może wyniknąć coś ciekawego. Kto wie, może nawet dostaniesz propozycję nowej pracy. Ale uważaj na zdrowie, wysypiaj się, odpoczywaj. Lepsze finanse. Lew 23.07-22.08 Nie żyj ciągle przeszłością, daj sobie szansę na nowy związek. Uwierz, że szczęśliwe chwile ciągle przed Tobą. W pracy trochę więcej zajęć, może nawet nadgodziny. Pod koniec miesiąca ciekawe spotkanie. Panna 23.08-22.09 Planety Ci sprzyjają. Nie musisz być samotna, nie rezygnuj z propozycji towarzyskich. Przed Tobą także dobry czas na zakupy. W pracy przedstaw swój nowy projekt. Spodoba się szefom. Waga 23.09-22.10 Świetny czas na zyskanie przyjaciół lub poznanie kogoś, kto na zawsze odmieni Twoje życie. Może warto wyjechać na kilka dni. Gwiazdy wróżą dobrą wiadomość w połowie miesiąca. Skorpion 23.10-21.11 Nie popsuj sobie relacji w pracy. trzymaj nerwy na wodzy. Wśród bliskich jesteś autorytetem. Pomóż im podjąć decyzję. Nie zapomnij o ważnej rocznicy. I skontroluj zdrowie. Strzelec 22.11-21.12 Już niedługo nadejdzie Twoje pięć minut. Będziesz miała okazję powiedzieć, ile jesteś warta. W pracy to docenią. W uczuciach trochę zawirowań. Nie podejrzewaj partnera o zdradę. Lepiej porozmawiać. Koziorożec 22.12-19.01 Pomyślna pogoda doda Ci energii, a zmiany w pracy poprawią humor. W domu nie wyciągaj spornych spraw. Nie warto. Oczekuj dobrej wiadomości w sprawach finansów. Wodnik 20.01-18.02 I samotnym, i tym w związkach mocniej zabije serce. Przed Wami czas uniesień i czułości. Jeśli w pracy popełniłaś błąd, przyznaj się. Zyskasz wsparcie i pomoc. Ktoś koniecznie chce Cię poznać. Ryby 19.02-20.03 W sprawach uczuć kieruj się intuicją. Nie dopuść, by nieporozumienia zawładnęły Waszym związkiem. W najbliższych dniach spotkasz dawnych znajomych. Będzie sporo wspomnień. Nie przesadź z wydatkami.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Rozwiązanie powstanie w pionowym szarym rzędzie.Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: MARZEC TO WIOSNA. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Dagmara Antoniak z Trzebin. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 kwietnia.

1

K

2 3 4 5

K

7 8 9

10 11

U

R

6

O

T

12 13

S

E D T

I

K

E

1. Zasięg, granica 2. Np. marki Ursus 3. Jest nim szuler 4. Główna ulica miasta 5. Ozdoba spodni 6. Naczynie oświaty 7. Leciał wyżej niż Dedal

8. Załoga bobsleja 9. Sprawowana nad dziećmi 10. Książka dla geografa 11. Benedyktynów w Tyńcu 12. Kelnerski obszar 13. Efekt pracy górnika

OPONKI Składniki: 1 kg mąki, 400 g sera białego, 150 g masła, 1,5 szklanki cukru, 4 jajka, 1 łyżka sody, 1 cukier wanilinowy, olej do smażenia. Sposób przygotowania: Twaróg zmiel. Cukier utrzyj z jajkami, Wymieszaj ze stopionym masłem i cukrem wanilinowym. Stopniowo dodawaj mąkę, twaróg i sodę oczyszczoną. Wyrób ciasto. Rozwałkuj na grubość około 1/2 cm. Szklanką wykrój krążki, a w środku otwory kieliszkiem. Olej rozgrzej na patelni lub w niskim garnku. Smaż oponki z obu stron na złoty kolor. Wyjmij i odsącz na papierowym ręczniku. Po wystudzeniu posyp obficie cukrem pudrem. KRUCHE CIASTKA Składniki: 300 g mąki pszennej,

2 jajka, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka cukru wanilinowego, 110 g masła lub margaryny, 120 g cukru pudru. Sposób przygotowania: Na stolnicę przesiej mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia. Dodaj posiekane masło i wbij jajka. Dosyp cukier. Całość dość szybko zagnieć na gładkie ciasto. Odłóż do lodówki na 20 minut. Schłodzone ciasto rozwałkuj na duży placek o grubości około 2 mm. Wycinaj foremką dowolne, niewielkie kształty. Gotowe ciastka układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 8 - 9 minut w piekarniku nagrzanym do 170 180 stopni C - do lekkiego zarumienienia. Gotowe ciastka sklejaj konfiturą.

Słodkości na szybko

Kosmetyki na wiosnę i lato muszą zapewniać uczucie świeżości - nie tylko dezodoranty, ale również żele pod prysznic i do kąpieli, balsamy do ciała, aromatyczne wody i perfumy. Mogą być prawdziwą ucztą dla zmysłów i ciała, ponieważ olejki eteryczne, pozyskiwane z kwitnących kwiatów i dojrzewających owoców, nie tylko pięknie pachną, ale mogą mieć dobroczynne działanie dla skóry. Oto te, które najczęściej można znaleźć w kosmetykach. BEZ - proces ekstrakcji olejków z jego kwiatów jest niezwykle trudny, dlatego naturalny olejek z bzu jest rzadko spotykany i dość drogi - bywa jednym ze składników luksusowych perfum. Ma urzekający zapach, który poprawia nastrój. Sprawdza się jako składnik kosmetyków pielęgnacyjnych do przemywania skóry z trądzikiem różowatym, łojotokiem, pomaga też zwalczać worki i cienie pod oczami. LAWENDA - jest rośliną o wspaniałym odświeżającym, relaksującym zapachu. Sprawdza się w pielęgnacji każdego rodzaju skóry ma właściwości antyseptyczne, łagodzi podrażnienia skóry, stymuluje regenerację jej uszkodzeń. Nawilża, oczyszcza, tonizuje. Dlatego olejek pozyskiwany z lawendy jest częstym składnikiem nie tylko wód toaletowych, ale także balsamów do ciała i różnych kosmetyków do twarzy. MALINY - odżywiają cerę, przyśpieszają regenerację i chronią przed wolnymi rodnikami. Pomagają też oczyszczać skórę, nadając jej blask, a także redukują zaskórniki i niedoskonałości, opóźniają procesy starzenia. MELON - nadaje kosmetykom słodki i jednocześnie odświeżający aromat. Ekstrakt z tego owocu ma właściwości odżywcze i nawilżające skórę. Czyni ją miękką i delikatną. Dzięki właściwościom złuszczającym melon sprawia, że skóra staje się gładka, sprężysta i miękka.

(: (: HUMOR :) :)

- Głosy w mojej głowie mówią mi, żebym poszedł do wojska. A na komisji wojskowej mówią mi, że z powodu głosów w mojej głowie do wojska mnie nie wezmą. xxx Kiedy Stefan zobaczył przez okno, że ktoś kradnie samochód sąsiada, nie stracił zimnej krwi. Natychmiast wybiegł z mieszkania i zaparkował swoje auto na zwolnionym miejscu. xxx - W odpowiedzi na pana podanie o podwyżkę muszę odmówić. Nie stać nas, żeby płacić panu więcej. - To może chociaż częściej?


[ 14 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Zawody strzeleckie W niedzielę, 26 marca, w strzelnicy znajdującej się w Sali Wiejskiej w Święciechowie odbyły się zawody strzeleckie Klubu Żołnierzy Rezerwy LOK działającego przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie. Pierwsze dwie kolejki z broni pneumatycznej oraz z pistoletu wliczały się do rankingu rocznego. W tych zawodach zwyciężył Stanisław Jankowski. Kolejne miejsca zdobyli: II - Jerzy Mierzyński, III - Karol Bartkowiak, IV - Zbigniew Zajdel i V - ex aequo Władysław Pisarek i Stanisław An-

drzejewski. Dodatkowo przeprowadzono konkurencję nie zaliczającą się do rankingu rocznego. Było to strzelanie do zapadek "biatlon" - konkurencja polegająca na jak najszybszym strąceniu pięciu zapadek. Zwycięzców wyłoniono drogą eliminacji. W tej konkurencji przyznano: I miejsce Maciej Konieczny, II miejsce Karol Bartkowiak, III miejsce - Stanisław Jankowski i IV miejsce Stanisław Andrzejewski. W zawodach udział wzięło 13 strzelców. Zwycięzcom gratulujemy.

Tancerze z Zespołu Pieśni i Tańca Marynia w dniach 23 i 24 marca uczestniczyli w dwóch leszczyńskich imprezach. W czwartek Leszczyńskie Stowarzyszenie Dzieciom Niepełnosprawnym zorganizowało koncert integracyjny dedykowany wszystkim, którzy wspierają działania stowarzyszenia. Na scenie poza zespołem Marynia wystąpili także: uczniowie PSM w Lesznie, SP 13. MOKtoniki, sekcja wokalna CKiR we Wschowie oraz podopieczni Środowiskowego Domu Samopomocy w Lesznie i Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego we Wschowie. W piątek tancerze na zaproszenie prezesa Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Okręgowego w Lesznie wzięli udział w obchodach jubileuszu 10lecia towarzystwa w Galerii Sztuki w Lesznie. W koncertach uczestniczyły dwie grupy koncertowe.

Z Podwórka na Stadion

W poniedziałek, 27 marca, dzieci ze szkoły w Długiem Starem wzięły udział w XVII Finale Wojewódzkim o Puchar Tymbarku we Wrześni. Turniej "Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku" to największy turniej piłkarski dla dzieci w Polsce i w Europie, w którym do tej pory wzięło udział ponad 1,5 miliona dziewcząt i chłopców z całego kraju. Zakończenie turnieju jest wyjątkowe, bo mecze finałowe rozgrywane są na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Do rywalizacji stanęły 32 zespoły. Drużyna z Długiego Starego grała w grupie ze szkołami podstawowymi z Raszkowa i Kuźnicy Grabowskiej. Niestety naszym reprezen-

tantom nie udało się wyjść z grupy, ale pomimo że nie zakwalifikowali się do kolejnych rozgrywek, wrócili bardzo zadowoleni z udziału w tak dużej imprezie sportowej. Wszyscy uczestnicy rozgrywek otrzymali pamiątkowe medale oraz słodkie upominki.

W niedzielę, 26 marca, w Lasocicach zorganizowano kiermasz wielkanocnych ozdób świątecznych. Pojawiły się stroiki, zajączki, pisanki. Organizatorem było miejscowe przedszkole. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży ozdób trafiły oczywiście do dzieci przedszkolnych. Miejsce sprzedaży udostępniło Stowarzyszenie Kuźnia Marzeń z Lasocic.


DZIEŃ KOBIET KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W marcu wszystkie panie mają swoje święto. Okolicznościowe spotkania z okazji Dnia Kobiet zorganizowano także na terenie naszej gminy. W wielu miejscowościach panie zasiadały do stołów przy słodkościach i kawie oraz dobrej muzyce. Spędziły czas w miłej atmosferze. Obdarowywane były przez panów kwiatami. Odbierały najszczersze życzenia. Przedstawiamy zdjęcia z imprez w Przybyszewie, Długiem Starem, Strzyżewicach, Trzebinach i Piotrowicach. W Święciechowie z tej okazji dodatkowo odbyła się biesiada włoska dla mieszkanek gminy. Więcej informacji o tym wydarzeniu na str. 2 oraz na www.kultura-swieciechowa.pl

[ 15 ]


[ 16 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Dzieci witały wiosnę! O Marzannie pamiętali także przedszkolacy i uczniowie z terenu całej gminy. Dzieci i młodzież z placówek szkolnych wraz z wychowawcami i opiekunami uczestniczyli w barwnych korowodach w swoich miejscowościach. Zadowolone dziecięce buźki na pewno na dobre przepędziły zimę.

Kurier Święciechowski - numer 64 - Kwiecień 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you