Page 1

Numer 61, Styczeń 2017

Witaliśmy Nowy Rok Były sylwestrowe bale, fajerwerki, szampan, a przede wszystkim życzenia dobrego, pełnego radości i nadziei 2017 roku, a także sukcesów w życiu rodzinnym i zawodowym.

Gmina ma logo

Gmina Święciechowa ma swoje logo. Jest to znak graficzny, który odtąd będzie wykorzystywany we wszystkich materiałach promocyjnych. Znajdzie się więc na urzędowych drukach, materiałach biurowych, folderach, broszurach, katalogach, a także na tablicach informacyjnych, prezentacjach multimedialnych oraz reklamie w prasie. Logo zaprojektowano w nowoczesnym, dynamicznym stylu. Składa się z czterech niebieskich znaków w kształcie kropli oraz trzech półokręgów. Unoszące się krople są symbolem innowacyjności, dążenia do ciągłego wzrostu i rozwoju. Ich ilość odpo-

wiada liczbie partnerów zagranicznych gminy Święciechowa. Natomiast niebieski kolor jest synonimem świeżości i nowoczesności. Z kolei półokręgi zaprojektowano w dwóch kolorach. Niebieski półokrąg symbolizuje fundament, punkt odbicia i stabilność. Pozostałe dwa są zielone, wskazują na nieustannie powiększającą się i rozwijającą gminę. Zielony kolor odzwierciedla rolniczo - turystyczny charakter gminy. Kompletny znak graficzny nawiązuje również do fontanny znajdującej się na rynku, przypominającej o legendzie przecięcia osi kuli ziemskiej na terenie naszej gminy.

Logo składa się ze znaku graficznego oraz nazwy: Gmina Święciechowa. Będzie na co dzień towarzyszył wszystkim samorządowym przedsięwzięciom. Już  znalazł się  na kalandarzu na rok 2017 wydanym przez Urząd Gminy. Kalendarz zawiera dwanaście prac plastycznych Macieja Piotrowskiego ilustrujących ciekawe miejsca Święciechowy.


Wspólne Kolędowanie [2]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

“Hej kolęda, kolęda!”

Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie zaprosił mieszkańców gminy na III Wspólne Kolędowanie. Odbyło się ono w niedzielę, 8 stycznia, w kościele w Lasocicach. Do świątyni przyszło bardzo wielu wiernych ze wszystkich parafii. W pięknym wnętrzu i przy niecodziennym nastroju rozbrzmiewały kolędy wykonywane przez zespoły działające przy Samorządowym Ośrodku Kultury, ale i przez mieszkańców. Kolędy śpiewali: Chór Cecylia ze Święciechowy, Zespół Śpiewaczy Karolinki z Gołanic, Zespół Śpiewaczy Razem Raźniej z Długiego Starego, Zespół Śpiewaczy Wiola ze Święciechowy. Do wspólnego kolędowania przystąpili też sołtysi: Urszula Dolacińska z Przybyszewa, Wiesława Małycha ze Strzyżewic. Kolędy zaśpiewali: radna Anna Wasilewska i ksiądz Józef Wilk. Wśród innych wykonawców znaleźli się: Mikołaj Kostaniak, Aleksandra Liske, Agnieszka Pawełczyk oraz rodzina Tulewiczów. Dyrektor Samorządowego Ośrodka Kultury Marek Tulewicz prowadził to niecodzienne Wspólne Kolędowanie, nawiązując do historii powstawania kolęd i tradycji śpiewania w kościołach. Wiele kolęd wszyscy wierni śpiewali wspólnie.

Zagramy z Orkiestrą W niedzielę, 15 stycznia, w całej Polsce grać będzie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku odbędzie się jubileuszowy 25 Finał. Gmina Święciechowa zagra razem z wszystkimi mieszkańcami kraju. Na ulicach każdej miejscowości, a także przed kościołami, szkołami, placówkami kultury, sklepami pojawią się wolontariusze Orkiestry. Zbierać będą pieniądze na leczenie dzieci i godną opiekę seniorów. Liczyć się będzie każda złotówka wrzucona do puszki. W naszej gminie działają dwa sztaby Orkiestry, w szkole w Święciechowa i w szkole w Lasocicach. Jednym z punktów programu finałowego będzie bieg pod nazwą "Święciechowa biega z WOŚP”. Start przewidziano na godzinę 13 przy

Sali Wiejskiej w Święciechowie. Uczestnicy pobiegną na dystansach: 300.1000.1400 i 2000 metrów, w zależności od kategorii wiekowych. Warunkiem udziału w biegu będzie wrzucenie 5 zł do puszki wolontariuszy. Po biegu organizatorzy zapraszają na smaczną grochówkę i gorące napoje. W szkole w Święciechowie imprezy rozpoczną się  o godzinie 16.00. W dużej sali gimnastycznej odbędą  się: mecz piłki siatkowej, pokazy taneczno-sportowe oraz licytacje. Tam też  będzie można skosztować domowych wypieków i przekąsek. W małej sali gimnastycznej organizatorzy zaproponują atrakcje dla najmłodszych. A zatem do zobaczenia na wspólnym graniu! Razem poślemy Światełko do Nieba!


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Budżet na 2017 rok

Radni gminy Święciechowa w dniu 20 grudnia 2016 podjęli uchwałę w sprawie budżetu gminy na 2017 rok. Dochody gminy w bieżącym roku zaplanowane zostały na kwotę 31. 100. 900 zł, natomiast wydatki na kwotę 34. 240. 900 zł, z tego wydatki bieżące w kwocie 26. 754. 914,81 zł i wydatki inwestycyjne w kwocie 7. 485. 985,19 zł. Różnicę między dochodami a wydatkami samorząd sfinansuje z kredytu zaciągniętego na realizację inwestycji z dofinansowaniem unijnym oraz pozostałymi środkami z lat ubiegłych.

Dochody Na dochody gminy składają się głównie podatki, subwencje i dotacje. Największą pozycję stanowią podatki i opłaty lokalne. W tym roku gmina planuje uzyskanie ze wszystkich podatków kwoty 13. 274. 050 zł. Są to zarówno podatki lokalne, jak i udział gminy w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Dla przykładu podajemy kilka wielkości dotyczących podatków, i tak: podatek od nieruchomości zaplanowany został na kwotę 6. 037. 168 zł, podatek od środków transportowych - 376. 000.00 zł, podatek rolny - 399. 8874 zł, udziały w podatku dochodowym od osób fizycznych na kwotę 5. 573. 086 zł, a od osób prawnych - 250. 000 zł. Kolejną największą pozycją w budżecie są otrzymywane przez gminę dotację na zadania zlecone z zakresu administracji rządowej oraz inne zadania zlecone gminie. W 2017 roku wynoszą one 9. 224. 394 zł. W związku z wprowadzeniem w 2016 roku programu 500+ to dotacje na jego realizację stanowią największą pozycję w budżecie tegorocznym i wynoszą aż 6. 610. 831 zł. Na wypłaty świadczeń rodzinnych, świadczeń alimentacyjnych gmina otrzymuje dotację w kwocie 2. 527. 192 zł. Trzecią największa pozycję w budżecie gminy w 2017 roku stanowią subwencje zaplanowane na kwotę 6. 168. 405 zł. Ponad 5 mln złotych stanowi subwencja oświatowa, która w całości przeznaczana jest na działalność szkół w

naszej gminie. Kolejną pozycję dochodów stanowią dochody ze sprzedaży mienia komunalnego, różnych opłat i zwrotu podatku VAT od inwestycji realizowanych przez gminę. Wydatki Jak co roku największą pozycją w wydatkach gminy są wydatki na oświatę. Na działalność oświatową i wychowawczą samorząd przeznacza całą subwencję i dodatkowo pieniądze z dochodów własnych. Łącznie na ten cel przewiduje się 12. 598. 607,37 zł. W ramach tych kwot utrzymane będą szkoły podstawowe, gimnazja i przedszkola. W ramach tych wydatków mieszczą się również remonty przeprowadzane w placówkach oświatowych, dowóz dzieci do szkół, utrzymanie stołówek szkolnych, dokształcanie nauczycieli. W 2017 roku realizowane będą przy współudziale środków europejskich dwie ważne inwestycje oświatowe, jakimi są: termomodernizacja Zespołu Szkół w Święciechowie i budowa nowego Przedszkola w Święciechowie. Wydatki na oświatę i wychowanie stanowią 36,79 proc. całego budżetu. Dużą część budżetu samorząd przeznacza na pomoc społeczną i rodzinę. Łączne planowane na 2017 rok wydatki wynoszą 10. 249. 004 zł. Oprócz już wspomnianej realizacji programu 500+ i wypłaty świadczeń rodzinnych i alimentacyjnych gmina wspierać będzie rodziny zastępcze, domy pomocy społecznej, placówki

opiekuńczo - wychowawcze. Utrzyma też Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Ponadto przewiduje się pomoc dla potrzebujących w formie dodatków mieszkaniowych, finansowania składek zdrowotnych, zasiłków celowych i okresowych oraz stałych dla osób z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności. Kontynuowane będzie finansowanie pobytu dwóch osób w Centrum Integracji Społecznej w Kłodzie. Bardzo ważną i dużą część wydatków gminy stanowią wydatki na inwestycje. W tym roku wyniosą one 7. 485. 985,19 zł. Jest to 21,86 proc. wszystkich tegorocznych wydatków, a w rzeczywistości nie obejmują środków przeznaczonych na realizację programu 500+ stanowią aż 27,09 proc. wydatków gminy w 2017 roku. Największymi planowanymi inwestycjami w 2017 roku są: budowa Przedszkola w Święciechowie, termomodernizacja Zespołu Szkół w Święciechowie. Pozostałe inwestycje to między innymi: rozbudowa sieci kanalizacji sanitarnej i wodociągowej, budowa sieci kanalizacji sanitarnej w Krzycku Małym, budowa dróg gminnych i

[3]

chodników, budowa oświetlenia drogowego. O wszystkich inwestycjach, które gmina zamierza realizować w 2017 roku, napiszemy w lutowym wydaniu "Kuriera…". Wówczas podamy, jakie prace i zakupy inwestycyjne oraz remonty przeprowadzone będą w poszczególnych miejscowościach. I jeszcze kilka innych znaczących wydatków. Na Samorządowy Ośrodek Kultury - 545. 890 zł, na bibliotekę - 220. 462 zł, na gospodarkę mieszkaniową - 538. 760 zł, na bezpieczeństwo publiczne i ochronę przeciwpożarową - 268. 219 zł, na sale wiejskie - 810. 721,99 zł, na administrację publiczną, Urząd Gminy, Radę Gminy, pracowników obsługi, promocję, współpracę zagraniczną - 3. 187. 240,68 zł, na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska 1. 317. 666,55 zł, na sport - 321. 072 zł, na spłatę odsetek od pożyczek - 200. 000 zł oraz na dotacje dla mieszkańców na przydomowe oczyszczalnie ścieków, usuwanie azbestu, produkcję ciepłej wody, zmianę sposobu ogrzewania czy produkcję energii elektrycznej 114. 000 zł.

Jak załatwić sprawę

W URZęDZIE GmINy?

Szanowni Państwo, zgodnie z ustawą antyterrorystyczną posiadacze telefonów na kartę muszą zarejestrować aktywne numery u operatorów sieci. Mają na to czas do 1 lutego 2017 roku. O czym muszą wiedzieć klienci sieci komórkowych? Do tej pory tylko osoby korzystające z abonamentów i ofert typu mix były zobowiązane do przekazania operatorowi swoich danych osobowych. Od momentu wejścia w życie nowych przepisów, czyli od 25 lipca 2016 roku, wszystkie karty SIM podlegają rejestracji na konkretne nazwisko lub firmę. Zmiany mają wpłynąć na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa polskich obywateli i oznaczają koniec anonimowych kart SIM w Polsce. Rejestracji musi dokonać każdy, kto korzysta z oferty na kartę, niezależnie od tego, czy jest to telefon, czy internet. Jeżeli nie zarejestrujemy karty, nie grożą nam żadne konsekwencje prawne. Po upływie tego terminu operator po prostu wyłączy numer. Włączy go dopiero po jego zarejestrowaniu. W celu zarejestrowania karty SIM trzeba się wybrać do najbliższego punktu obsługi operatora komórkowego z dowodem osobistym lub paszportem. Do wypełnienia formularza konieczne jest podanie imienia, nazwiska, numeru PESEL i numeru oraz serii dowodu osobistego lub paszportu. Jeżeli ktoś będzie chciał zarejestrować służbowy telefon na kartę, musi dodatkowo podać NIP, REGON lub numer KRS firmy. Na jedną osobę można zarejestrować maksymalnie 20 numerów. Jeżeli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, limit wynosi 100 numerów. Zgodnie z prawem można też zarejestrować kartę za kogoś. W takiej sytuacji do salonu należy się zgłosić z pełnomocnictwem notarialnym. Rejestracja jest darmowa. Przy rejestracji trzeba mieć przy sobie kartę SIM lub jej numer. (Uwaga: numer karty i telefonu to dwa różne numery). Rejestracji mogą dokonać także osoby niepełnoletnie, które ukończyły 13 lat. Żeby to zrobić, muszą jednak posiadać paszport lub dowód osobisty. Karty należące do dzieci poniżej 13. roku życia muszą zostać zarejestrowane przez rodziców, opiekunów prawnych lub starsze rodzeństwo. Wszystkie dane, które podajemy w czasie rejestracji, podlegają ochronie zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych i będą wykorzystane tylko do procesu rejestracji. Pamiętajmy jednak, aby nie podawać danych osobowych nieupoważnionym do tego podmiotom. ZastęPca WóJta PatRyk tOmcZak


[4]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Nowy radny gminy W związku ze śmiercią radnego Jana andrzejewskiego wyborcy okręgu nr 1 w Święciechowie wybierać będą nowego radnego. Do 27 grudnia można było zgłaszać do Państwowej komisji Wyborczej w Lesznie komitety wyborcze poszczególnych kandydatów. W tym terminie zarejestrowano tylko jeden komitet Wyborczy Wyborców. Komisarz Wyborczy w Lesznie powołał do 9 stycznia Gminną Komisję Wyborczą w Święciecho-

wie. Natomiast do 24 stycznia Komitet Wyborczy zgłasza do Gminnej Komisji Wyborczej swojego kandydata. Dzień wyborów nowego radnego wyznaczono na 5 marca. Jeśli nic się nie zmieni, to do wyborów stanie tylko jeden kandydat. Nie będzie wówczas zarządzonego głosowania. W takim przypadku Gminna Komisja Wyborcza sporządza protokół o wyborze radnego bez głosowania. Na najbliższej sesji po 5 marca nowy radny złoży ślubowanie.

imieniny obchodzą

KINGA - 13 I

Kinga jest polską wersją imienia Kunegunda, a pojawiła się za sprawą żony Bolesława Wstydliwego. Z nią wiąże się legenda, która głosi, że księżniczka dowiedziawszy się o braku soli w Polsce przywiozła z Węgier górników, którzy w Wieliczce natrafili na bogate złoża. W dzień imienin świętej, a więc 24 lipca, górnicy wraz z rodzinami zjeżdżają do podziemnej kaplicy błogosławionej Kingi, by wspólnie się modlić i prosić ją o pomyślność. Jest patronką Polski, Diecezji Tarnowskiej i solnych górników. Współczesna Kinga jest osobą targaną rozterkami. Z jednej strony do tańca i różańca, z drugiej - mało praktyczna, melancholijna, romantyczna. Lubi luksusowe życie. Zazwyczaj jest bardzo urodziwa i atrakcyjna do późnej starości. Jej kolorem jest żółty, rośliną żarnowiec, zwierzęciem mrówka, a znakiem zodiaku Lew. Imieniny obchodzi przede wszystkim 24 lipca. W gminie Święciechowa mamy 22 panie o tym imieniu. Najwięcej,

EDWARD - 5 I

***kOmUNIkat***

W związku z modernizacją ewidencji gruntów i budynków przeprowadzoną przez starostwo Powiatowe w Lesznie Wydział Geodezji kartografii, katastru i Gospodarki Nieruchomościami, obejmującą założenia ewidencji budynków i lokali w obrębie wsi strzyżewice i Henrykowo - Wójt Gminy Święciechowa prosi wszystkich właścicieli i samoistnych posiadaczy nieruchomości w obrębie ww. miejscowości o aktualizację informacji w sprawie podatku od nieruchomości oraz podatku rolnego. Zaktualizowane informacje należy składać w Urzędzie Gminy Święciechowa, ul. Ułańska 4.pokój nr 3 w terminie od dnia 9 do 27 stycznia 2017 r. Zaktualizowane dane stanowić będą podstawę wymiaru podatków w 2017 r. W przypadku braku złożenia informacji w powyższym terminie wszczynane będą postępowania podatkowe. W związku z powyższym wymiar podatku na rok 2017 dla wsi Strzyżewice i Henrykowo oraz termin I raty podatku mogą zostać przesunięte w czasie. Telefony kontaktowe: 65 533 35 25, 65 533 35 26. Druki informacji można też pobrać na stronie internetowej: www.swieciechowa.pl.

W styczniu

Imię Edward w języku staroangielskim oznacza "obrońca szczęścia" lub "strażnik pomyślności". Stąd pewnie na angielskim tronie było aż dziewięciu Edwardów. Warto też powiedzieć, że istnieje Jezioro Edwarda na Antarktydzie Zachodniej. Edward to nieprzeciętna indywidualność, chodzi własnymi ścieżkami, ceni dom i rodzinę. Wiele uwagi poświęca sobie, potrafi też być mediatorem. Jest miły, towarzyski, ma wielu przyjaciół. Jego kolorem jest czerwony, rośliną kukurydza, zwierzęciem foka, a znakiem zodiaku Skorpion. Imieniny obchodzi też: 18 marca, 7 kwietnia, 6 maja, 4 i 30 lipca, 30 sierpnia, 1, 13 i 30 października oraz 3 grudnia. W gminie Święciechowa mamy 18 panów o tym imieniu. W Święciechowie mieszka ich 5, w Długiem Starem - 3, w Niechłodzie i Strzyżewicach - po 2, a w Henrykowie, Książęcym Lesie, Gołanicach, Trze-

Kinga Małucka ze Święciechowy

bo 9 mieszka w Święciechowie, w Długiem Starem - 5, w Przybyszewie i Gołanicach - po 2, w Krzycku Małym, Niechłodzie, Długiem Nowem i Ogrodach - po jednej. Najmłodsza Kinga ma 2 latka, najstarsza 46 i obie są mieszkankami Święciechowy. Wszystkim Kingom życzymy zdrowia i samych sukcesów w życiu.

Edward Kurpisz z Niechłodu

binach, Przybyszewie i Lasocicach po jednym. Najstarszy ma 84 lata i jest mieszkańcem Święciechowy, najmłodszy mieszka w Długiem Starem i ma 54 lata. Wszystkim Edwardom życzymy dużo szczęścia i powodzenia w Nowym Roku.

POŻEGNaNIE

W ostatnich tygodniach odeszli od nas: 10. 12 - sotera kwas (1919), Długie stare 11. 12 - stefania Giera (1938), Długie Nowe 30. 12 - Roman klemczak (1965), Święciechowa 01. 01 - Genowefa Blask (1930), Niechłód 02. 01 - Zdzisław Homski (1950), Święciechowa 05. 01 - Józef Łomnicki (1947), Henrykowo


Konkurs potraw wigilijnych KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

W niedzielę, 18 grudnia, Koło Gospodyń Wiejskich w Trzebinach zaprosiło do udziału w konkursie na potrawy wigilijne i ciasta. Impreza odbyła się w Sali Wiejskiej w Piotrowicach. A tematem proponowanych potraw w tym roku była kapusta i grzyby, natomiast ciastem piernik. Wszyscy uczestnicy konkursu przygotowali więc paszteciki,

pierogi i krokiety z kapustą i grzybami, łazanki, kapuśniaczki. Pierniki były z miodem, orzechami, jabłkami i powidłami. Wszystkich tych pyszności można było spróbować, ocenić je i podzielić się przepisami na ich przygotowanie. Do konkursu przystąpiło sześć kół gospodyń wiejskich z naszej gminy. Wigilijne potrawy prezento-

Wkrótce jedne z najpiękniejszych dni w roku. 21 i 22 stycznia obchodzić będziemy Dzień Babci i Dzień Dziadka. Jesteśmy pewni, że o tych dniach nie zapomni żaden wnuk i żadna wnuczka. Będą więc laurki, kwiatki, spotkania z dziadkami w przedszkolach i szkołach, a także uściski, pocałunki i podziękowania. Do tych

wszystkich oznak miłości i przywiązania dokładamy życzenia od redakcji. Niech wszyscy dziadkowie będą zawsze zdrowi i uśmiechnięci, niech jak najdłużej bywają z bliskimi i niech starcza im sił na aktywne życie, także sportowe i artystyczne. Oby najbliższy rok był dla dziadków po prostu szczęśliwy.

Dzień Babci i Dziadka

Miniony rok w Radzie

Ostatnia sesja Rady Gminy w 2016 roku odbyła się w czwartek, 29 grudnia. Łącznie w całym roku odbyło się 11 sesji Rady.

W minionym roku samorząd podjął 90 uchwał. Większość z nich dotyczyła spraw budżetowych, a więc przyjęcia budżetu na kolejny rok, ustalenia wysokości podatków, zmian w budżecie itd. Ale radni podejmowali też uchwały w innych, ważnych dla gminy sprawach. Mię-

dzy innymi w sprawie utworzenia Centrum Usług Wspólnych dla szkół i GOPS. W sprawie powołania punktu przedszkolnego w Lasocicach, a także opłat za korzystanie z wychowania przedszkolnego. W sprawie zasad udzielania dotacji celowych z budżetu gminy na

[5]

wały panie z Gołanic, Święciechowy, Trzebin, Niechłodu, Długiego Nowego i Przybyszewa. Stoły uginały się od talerzy pełnych wigilijnych dań, a do sali przybyło mnóstwo gości. Wszystkich witały kolędy, a w trakcie imprezy wystąpił duet akordeonistów. Grali: dyrektor SOK ze Święciechowy Marek Tulewicz oraz sołtys Niechłodu Rafał Jóźwiak. Nie trzeba nikogo przekonywać, że potrawy naprawdę wszystkim smakowały. Dania oceniała komisja w składzie: Agnieszka Rosik z firmy cateringowej, Elżbieta Miszczak, radna gminy Święciechowa oraz Paweł Michalak, kucharz z restauracji Hubertus. Spróbowali wszystkich potraw konkursowych i

każdego z pierników. Ostatecznie uznali, że pierwsze miejsce za potrawę z kapusty i grzybów zdobyło Koło Gospodyń Wiejskich z Niechłodu. Natomiast najlepszy piernik upiekły panie z Długiego Nowego. Zwycięzcy dostali upominki, a wszyscy dyplomy za uczestnictwo. Sponsorami konkursu byli: gmina Święciechowa, Samorządowy Ośrodek Kultury ze Święciechowy, Firma Gastronomiczna Wiktor Adamski oraz PU Ferrum Marek Wróbel. A powiedzmy jeszcze, że przepisy na wszystkie prezentowane potrawy i pierniki wydano w specjalnej broszurce. Otrzymali je uczestnicy konkursu.

zmianę sposobu ogrzewania na instalację kolektorów słonecznych lub pomp ciepła oraz na instalacje paneli fotowoltaicznych. Przez cały rok pracowały wszystkie komisje Rady. Łącznie Komisja Kultury, Zdrowia, Oświaty i Pomocy Społecznej, Komisja Rolnictwa i Ochrony Środowiska oraz Komisja Budżetowa i Finansów odbyły 16 posiedzeń. Natomiast Komisja Rewizyjna obradowała 9 razy. W sesjach obok radnych zawsze uczestniczyli wójt gminy, sekretarz, skarbnik, a także sołtysi wsi i kierownicy jednostek organizacyjnych z terenu gminy.

kolejny rok w naszej gminie zakończył się powiększeniem liczby mieszkańców. Na dzień 31 grudnia zameldowane u nas były 8303 osoby, czyli o 77 więcej niż w roku 2015. Przez cały miniony rok w gminie Święciechowa na świat przyszło 97 dzieci. Urodziło się 39 dziewczynek oraz 58 chłopców. Najwięcej urodzeń odnotowano w marcu i listopadzie (po 11) oraz w maju (10), a najmniej w grudniu (2). Wśród nadawanych maleństwom imion popularnością cieszyły się: Tymoteusz, Michał, Antoni, Maria, Julia. Przez minionych dwanaście miesięcy na zawsze pożegnaliśmy 59 mieszkańców. Zmarło 29 kobiet i 30 mężczyzn. Najsmutniejsze pod tym względem były miesiące: październik (11), lipiec (7), marzec (6). W Urzędzie stanu cywilnego w 2016 roku zawarto 35 ślubów.

Mieszkańcy

w liczbach


W świąteczno-noworocznym nastroju [6]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Stary rok pożegnali radni gminy Święciechowa. Po ostatniej w 2016 roku sesji spotkali się, aby podsumować minione dwanaście miesięcy. Podzielili się opłatkiem, złożyli sobie nawzajem życzenia, mówili o tym, co udało się zrobić dla mieszkańców gminy i poszczególnych wsi. Obok radnych i kierownictwa Urzędu w spotkaniu wzięli udział sołtysi, przedstawiciele organizacji społecznych oraz dyrektorzy i kierownicy jednostek organizacyjnych gminy.

Czas świąt Bożego Narodzenia jest ulubionym okresem dla przedszkolaków, a jednocześnie bardzo pracowitym. Grupa 5-6 latków Tygryski przygotowała Jasełka, które zaprezentowała mieszkańcom Domu Pomocy Społecznej w Lesznie. Swoimi umiejętnościami pochwalili się również przed rodzicami, a także kolegami i koleżankami z grup Krasnoludki, Pszczółki i Kotki.

W czwartek, 5 stycznia, rok podsumowali sołtys i Rada Sołecka Gołanic. Na spotkanie zaprosili: Zarząd KGW, Zarząd OSP, gospodarza sali, sponsorów, przedstawicieli gminnego samorządu z wójtem gminy, dyrektora SOK, księdza i delegacje zespołu Karolinki. Sprawozdanie z rocznej działalności wsi przedstawiła sołtys Kornela Sztor. Podziękowała wszystkim za pomoc i współpracę przy organizacji, imprez, spotkań, wyjazdów itp. Wszyscy zasiedli do wspólnej kolacji, składali sobie noworoczne życzenia, omawiali plan przyszłorocznych działań.

W środę, 21 grudnia, na strzelnicy w Święciechowie odbyły się II Świąteczne Zawody Strzeleckie Zespołu Pieśni i Tańca MARYNIA, zorganizowane przez Klub Żołnierzy Rezerwy LOK przy SOK. Rywalizowali tancerze najstarszych grup zespołu. Ostatecznie w kategorii kobiet kolejne miejsca zajęły: Kamila Dudkowiak, Agnieszka Ławniczak, Dominika Wawrzyniak, Natalia Pludra, Paulina Spławska. Najlepszymi strzelcami w kategorii mężczyzn okazali się: Hubert Suszka, Szymon Frankowski, Fabian Łomiński. Wszyscy uczestnicy zawodów otrzymali dyplomy, a dla najlepszych były nagrody ufundowane przez Samorządowy Ośrodek Kultury w Święciechowie..

Tuż przed świętami na wyjątkowych zajęciach spotkali się członkowie sekcji plastycznej działającej przy Samorządowym Ośrodku Kultury w Święciechowie. Dzieci z trzech grup wiekowych wspólnie zorganizowały wystawę plansz do robienia zdjęć i wykonywały fotografie swoich twarzy. Opiekunka plastyków Barbara Hałas zaprosiła na te zajęcia także ich rodziców i dziadków i wszyscy wspólnie przygotowywali się do świąt. Robili choinkowe bombki, częstowali się pierniczkami, prezentowali prace plastyczne. A robią naprawdę piękne rzeczy, między innymi: kartki, zaproszenia, zabawki, obrazy i wiele innych. Już wkrótce szyć będą maskotki. A dodajmy jeszcze, że dzieci z sekcji plastycznej spotykają się raz w tygodniu i nie tylko malują czy rysują, ale uczestniczą też w zajęciach ogólnoplastycznych, kreatywnych. Tworzą swój piękny, kolorowy świat.


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Z Kroniki Święciechowy Dziś kolejne fragmenty kroniki z roku 1982.

3.07.1982 r. - Jednodniowa wycieczka seniorów z Klubu Złotej Jesieni w Gołanicach na zwiedzanie Wrocławia i Trzebnicy. 4.07.1982 r. - Na stadionie w Święciechowie turniej drużyn piłki nożnej z kół LZS na szczeblu ligi gminnej o wyjazd do okręgu: 1. miejsce - Święciechowa, 2. miejsce - Krzycko Małe, 3. miejsce - Niechłód, 4. miejsce - Długie Stare. Wrzesień 1982 r. - Nadal brak opadów. Susza sprawiła wiele szkód w uprawach. Powysychały całe pola ziemniaków. Słabo wschodzą zasiane zboża ozime. Poprzysychało wiele drzew. Zasycha też kilka kasztanów z zabytkowej alei kasztanowej ze Święciechowy do Leszna. Rolnicy wyprzedają bydło, trzodę. Występują coraz większe trudności paszowe związane z suszą i trudnościami w zakupie pasz treściwych. Są gospodarstwa rolne, które nie będą miały dostatecznej ilości ziemniaków na własne potrzeby. Zakłady pracy w kraju poszukują ziemniaków jadalnych na zaopatrzenie zimowe swych pracowników. Napływają nadal do Polski dary z zagranicy - /Kanady, USA, Szwe-

cji, Belgii, Anglii, Austrii/, dla dzieci, rodzin niepełnych, ludzi starszych, na poprawienie zaopatrzenia w żywność, odzież i środki higieny. Na terenie gminy Święciechowa dary do podziału otrzymuje Zarząd Gminny Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej oraz Towarzystwo Przyjaciół Dzieci przy Zbiorczej Szkole Gminnej w Święciechowie. 19.09.1982 r. - IGRZYSKA PRACOWNIKÓW SPÓŁDZIELNI PRODUKCYJNYCH na boisku sportowym w Święciechowie. Organizatorami są: Urząd Gminy w Święciechowie, Wojewódzki Zarząd Rolniczych Spółdzielni Produkcyjnych w Lesznie, Rada Wojewódzka Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe w Lesznie. Udział w igrzyskach brały: Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna Goniembice, RSP Kaczkowo, RSP Wojnowice, RSP Górka Duchowna, RSP Łaszczyn, RSP Święciechowa, RSP Szemzdrowo. Najwięcej punktów dodatnich i pierwsze miejsce wywalczyły Goniembice. Najlepszym na torze przeszkód był prezes RSP Święciechowa ob. Czesław Fabiański. Dnia 10.11.1982 r. w USC w Święciechowie uroczyste nadanie

odznaczeń ZA DŁUGOLETNIE POŻYCIE MAŁŻEŃSKIE - 50 LECIE parom małżeńskim: Teresa i Antoni Golik - Lasocice, Wanda i Stefan Roszak - Gołanice, Anna i Antoni Błażejczak - Święciechowa, Petronela i Florian Stachowscy - Długie Nowe. W 1982 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Święciechowie zawarły związek małżeński 52 pary. W tymże roku - 1982 - dziewięciu rolników przekazało swe gospodarstwa rolne swym młodym następcom, z powodu starczego wieku i niezdolności do pracy, uzyskując rentę za zdane gospodarstwo. Trwa nadal budowa Ośrodka Zdrowia w Święciechowie, z nadzieją rychłego rozwiązania problemu lecznictwa na terenie gminy. Gmina Święciechowa otrzymała drugiego lekarza. Zamknięto jednak jedyny punkt apteczny przy starym Ośrodku Zdrowia w Święciechowie z powodu braku farmaceuty - pełniąca pracę aptekarza siostra zakonna przy parafii Święciechowa odeszła na zasłużoną emeryturę. W 1982 roku zakończono wodociągowanie całej gminy Święciechowa, która jest pierwszą gminą województwa leszczyńskiego w pełni zwodociągowaną. Ułożono również przez wieś Długie Stare dywanik asfaltowy na drodze wiejskiej w kierunku suszarni. Pracowali rolnicy i mieszkańcy bloków PGR-u w

[7]

czynie społecznym. Państwowe Gospodarstwo Rolne Długie Stare udzieliło sprzętu do dowozu materiału na budowę drogi. 26.05.1982 r. - W Urzędzie Gminy odbyło się uroczyste nadanie imienia dwutysięcznej mieszkance Święciechowy. Na zdjęciu powyżej mała Paulina Jagodzińska z rodzicami i władzami gminy.


Urząd Gminy po remoncie [8]

KURIER ŚWIĘ

mieszkańcy gminy, którzy w ostatnich dniach załatwiali sprawy w Urzędzie, są naprawdę zachwyceni. Po prawie trzech latach remontu wnętrze budynku Urzędu Gminy zyskało zupełnie nowy wygląd. Zniknęły stare wąskie schody, jest duży sekretariat, na nowo urządzono biura, powiększono powierzchnię o kilkadziesiąt metrów. Petenci mówią, że przychodzą teraz do pięknego wnętrza oraz do estetycznie wykończonych i bardzo wygodnych pomieszczeń.

Decyzję o remoncie Urzędu samorząd gminy podjął w 2014 roku. Wówczas planowano rozłożyć prace na pięć etapów i realizować je do 2018 roku. Najważniejsze były roboty związane z podniesieniem bezpieczeństwa budynku. Od lat wiadomo było, że stara kamienica ma jeszcze aluminiowe instalacje elektryczne, że stropy wymagają nowocześniejszych zabezpieczeń przeciwpożarowych, że kotłownia powinna zniknąć z piwnic budynku. A także, że bardzo niewygodna i niebezpieczna jest klatka schodowa prowadząca na pierwsze i drugie piętro. Od tych robót postanowiono więc rozpocząć remont. Przetarg wygrał Zakład Budownictwa Ogólnego Sławomir Białasik Leszno. I to właśnie ten zakład stawał do wszystkich kolejnych przetargów i ostatecznie wykonał cały remont. W trakcie kolejnych prac kierownictwo Urzędu zdecydowało, że całość wykonać trzeba w ciągu trzech lat. Niektórych robót nie można było bowiem odkładać, jak choćby instalacji wszystkich sieci, inne były niezbędne do funkcjonowania Urzędu, niektóre mogłyby okazać się droższe po wielu miesiącach oczekiwań. A zatem w roku 2014 zrealizowano etap pierwszy, w 2015 - zaplanowany etap drugi, a w 2016 - pozostałe trzy etapy. Prace rozpoczęły się 14 kwietnia 2014 roku. Mieszkańcy pamiętają, że pierwszy remont dotyczył

parteru budynku. Nowe wnętrza otrzymały trzy biura. Na parterze powstało też WC dla osób niepełnosprawnych. Za rok przystąpiono do przebudowy klatki schodowej. W tym celu trzeba było dobudować sporą przestrzeń w części podwórza. Tam też urządzono drugie wejście do budynku Urzędu. Przy nim jest wygodny wjazd dla osób poruszających się na wózkach. Oczywiście równocześnie biegły wszystkie prace związane z instalacjami, zabezpieczeniami przeciwpożarowymi, wymianą drzwi itd. W roku 2016 zakres robót był

największy. Przeprowadzono bowiem remont dachu, przebudowano pomieszczenia na I i II piętrze, rozebrano stary budynek gospodarczy. Na miejscu starego powstał budynek magazynowy, do którego przeniesiono kotłownię, archiwum, a na piętrze uzyskano dwa dodatkowe biura. Całość prac zakończono w grudniu 2016 roku. Budynek Urzędu Gminy po remoncie ma być przede wszystkim przyjazny dla mieszkańców. Tutaj przecież swoje sprawy codziennie załatwia wiele osób. Z myślą o nich najbardziej uczęszczane biura umieszczono na parterze. To tam mieszkańcy mogą informować się i składać dokumenty dotyczące podatków, ochrony środowiska, planowania prze-

strzennego, gospodarki gruntami oraz rolnictwa i oświaty. Na wyższe piętra przeniesiono księgowość i inwestycje. Powiedzieliśmy już, że obiekt przystosowano też dla osób niepełnosprawnych jest specjalny podjazd oraz ubikacja. Na parterze w jednym z biur, niepełnosprawni obywatele będą mogli uzyskać poradę i w razie potrzeby spotkać się z urzędnikami z poszczególnych stanowisk. Na I piętrze natomiast jest duży sekretariat, wygodny dla interesantów, którzy oczekują na spotkanie z wójtem, zastępcą wójta czy skarbnik. Jest po prostu przyjaźnie. Siedziba Urzędu Gminy zyskała na estetyce, bezpieczeństwie i wygodzie. Jest teraz naprawdę wizytówką gminy. Codziennie przekonują się o tym mieszkańcy oraz goście, także spoza regionu i z zagranicy.


To już 60 wspólnych lat

CIECHOWSKI

[9]

W Piotrowicach odwiedziliśmy marię i Edmunda matuszczaków. 12 grudnia obchodzili oni rocznicę ślubu cywilnego. Okazało się jednak, że w tamtych latach ślub kościelny mogli wziąć wcześniej. a więc sakramentalne "tak" powiedzieli sobie już 17 listopada 1956 roku. minęło zatem dokładnie 60 lat, odkąd idą przez życie razem. a pani maria miała wówczas zaledwie 17 lat.

- Do gospodarstwa w Piotrowicach przyjeżdżali sezonowo pracownicy wspomina pani maria. - W polu pracowała siostra mojego przyszłego męża z Jezierzyc Kościelnych. Byłyśmy koleżankami i kiedy ona wychodziła za mąż, zaprosiła mnie na wesele. Tam poznałam Edmunda. Maria Matuszczak pochodzi z Niechłodu. Ojciec pracował w PGR-ze, mama i dziadkowie prowadzili dom i pracowali dorywczo. Miała dwóch braci, najtrudniej było im w czasie wojny, kiedy na front poszedł tata. Wrócił dopiero po wojennej zawierusze. I wtedy, w 1952 roku, ojcu zaproponowano przeprowadzkę do Piotrowic. W miejscowym folwarku został brygadzistą. Wszyscy więc zamieszkali w służbowym mieszkaniu - rodzice, przez rok jeszcze dziadek i babcia, trójka dzieci. Aż trudno uwierzyć, że w tym miejscu pani Maria mieszka już 64 lata. Nigdy się nie wyprowadzała, nigdy nawet o tym nie pomyślała. Piotrowice stały się jej domem na całe życie. A pan Edmund urodził się w Jezierzycach Kościelnych. Rodzice mieli trochę ponad hektar ziemi. Kiedy wybuchła wojna, miał dopiero 7 lat. O szkole mógł jedynie pomarzyć. Wtedy chodziło się trochę do niemieckich szkół, ale dopiero po wojnie młodzież robiła po dwie klasy naraz. Siódmą klasę pan Edmund kończył już wieczorowo. - Miałem dwie siostry, a w domu się nie przelewało - mówi pan Edmund. Jak tylko skończyłem czternaście lat, poszedłem do pracy do rolnika. Potem zabrano mnie do Służby Polsce. Po powrocie zatrudniłem się w gospodarstwie rolnym w Niechłodzie, a później w POM-ie w Lesznie. Jeździłem traktorem. Pan Edmund wspomina też, że odsłużył wojsko, że po reorganizacji zakładu trafił do POM-u w Krzycku Wielkim, że właśnie wtedy poznał młodziutką Marię. Pokochali się, pobrali i razem zamieszkali w Piotrowicach. W tym samym mieszkaniu, w którym są do dziś. - Jeszcze przed ślubem pracowałam w Urzędzie Gminy - dodaje pani Maria. - Potem przez lata prowadziłam kiosk spożywczy we wsi. Ale chodziłam też do sezonowych prac w polu. Byłam wszędzie, gdzie mnie potrzebowano. Z jubilatami z przyjemnością się rozmawia. Zarówno pani Maria, jak i pan Edmund mają świetną pamięć. Opowiadają o wielu szczegółach z

tamtych lat, przy czym mówią szczerze i z pewną radością. Czuje się, że mimo ciągłej pracy są zadowoleni z życia. Lubili i lubią tę swoją wspólną drogę. - Całe życie byłem kierowcą mówi pan Edmund. - Najpierw na traktorze, potem na samochodzie ciężarowym, na końcu prowadziłem autobus. Zaraz po ślubie przeniosłem się do gospodarstwa w Niechłodzie. Później należało ono do Przedsiębiorstwa Rolnego w

cami pani Marii. Kiedy bracia się pożenili i wyprowadzili z domu, ich dzieci zaczęły odwiedzać rodzinny dom w Piotrowicach. Przyjeżdżali do dziadków, ale także do cioci Marii i wujka Edmunda. Spędzali tu wakacje, święta, wolne dni w tygodniu. Jubilaci bardzo się do nich przywiązali. Dwójka synów od młodszego brata jest właściwie u nich przez wszystkie te lata, pomagają, odwiedzają, jak trzeba wspierają w chorobie. Teraz mają

Długiem Starem. Pracowało się czasem od rana do nocy. I w polu, i w gospodarstwie, i na autobusowych wycieczkach. Opowiada pan Edmund, jak jeździł z dziećmi i pracownikami gospodarstwa na wycieczki. Zwiedził całą Polskę, a był też w Niemczech, Czechach, na Węgrzech. Z żoną bywali też nad morzem, w górach. Pan Edmund mówi, że nie wyobraża sobie innej pracy. Rano wsiadał za kółko, po południu lub wieczorem podjeżdżał samochodem pod dom i kończył zmianę. Miał do pracy tak blisko, jak tylko można. Przepracował jako kierowca 40 lat. A na emeryturze jest od 1990 roku. Państwo Matuszczakowie nie mieli swoich dzieci. Przez ponad dwadzieścia lat mieszkali z rodzi-

już swoje pociechy, a państwo Matuszczakowie są dla nich po prostu dziadkami. - Mamy szczęście, że dzieci i wnuki brata są z nami tak bardzo związani - dodaje pani Maria. Nigdy nie będziemy sami. To oni dbają, żebyśmy mieli drewno na zimę, oni robili remont w domu, oni jadą z nami do lekarzy, robią większe zakupy. Jesteśmy pewni, że nas kochają, a my kochamy ich. Tak naprawdę to pani Maria ciągle jeszcze wszystko robi sama w domu. Przekonuje nas, że praca jest jej potrzebna. Lubi mieć ciągle zajęcie. Kiedy okazało się, że do emerytury będzie jej brakować lat, zatrudniła się w rzeźni w Piotrowicach. Przez dziesięć lat sprzątała i przygotowywała posiłki dla pracowników. A potem jeszcze trzy

lata pracowała w pieczarkarni. W domu mieli nutrie, kury, świnie. Pan Edmund mówi, że kiedy on jeździł, często do późnej nocy, pani Maria wszystko to oporządzała. I radziła sobie wspaniale. A przy tym miała też duży ogród. Do dziś sama go przekopuje, sadzi, pielęgnuje. - To jest moja pasja - mówi z uśmiechem pani Maria. - Od wiosny do jesieni spędzam czas w ogrodzie. Mamy swoje owoce, warzywa, robię dziesiątki zapraw, oczywiście także dla rodziny. Dopóki sił mi starczy, na pewno z ogrodu nie zrezygnuję. W tych wspomnieniach z sześćdziesięciu lat są i takie, które dziś pamiętają tylko najstarsi. Pani Maria opowiada, jak z sąsiadami darły pierze w zimowe wieczory. Wspomina robotę na kołowrotku przędła wełnę, a potem robiła swetry na drutach. Potrafiła kosą kosić trawę, i zboże - kto dziś umiałby "klepać" kosę, aby ją naostrzyć? Sama rąbała drewno na opał, smażyła powidła, robiła podpiwek… wspaniale słucha się takich zwierzeń. Gdyby nie choroby, państwo Matuszczakowie nie mogliby mieć pretensji do losu. Niestety, muszą radzić sobie i z tym, zwłaszcza pan Edmund. Ale nie narzekają. Leczą się, odwiedzają szpitale i lekarzy i cieszą się każdym kolejnym wspólnym dniem. Pan Edmund lubi wyjść na spacer z kijkami, ogląda zbiory na polach, zajmuje się kurami. A pani Maria gotuje, sprząta, prowadzi dom, no i ciągle pracuje w ogrodzie. Razem jeżdżą samochodem do kościoła, do Leszna, do chłopców. Pan Edmund ciągle jeszcze prowadzi. W końcu jest zawodowym kierowcą. No i marzą o tym, żeby jak najdłużej być razem. Właśnie tego życzyli im też najbliżsi. Bo oczywiście wszyscy spotkali się na jubileuszowej uroczystości w listopadzie. A my od redakcji życzymy państwu Matuszczakom przede wszystkim zdrowia. I tej pogody ducha oraz serdeczności, którą naprawdę daje się zauważyć. No i tego, abyśmy spotkali się na kolejnych uroczystościach - może 65 lat ślubu, może 70? Oby jak najdłużej.


Kuźnia działa [ 10 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Kuźnia Marzeń w Lasocicach, o której pisaliśmy przed czterema miesiącami, naprawdę tętni życiem. W każdym tygodniu do mieszkańców wsi - zarówno dzieci, jak i dorosłych - kierowane są oferty spędzania czasu wolnego. 25 listopada zaproszono zaintere-

sowanych na spotkanie z autorką książki "Łódki Pana Boga" Barbarą Zaborską. 7 grudnia ponad 50 dzieci robiło w Kuźni kartki świąteczne. Tydzień później mieszkańcy zebrali się na darciu pierza. Ta tradycja znika już z kalendarza naszych wsi. Tym cenniejszy był

powrót do zajęć niejednej babci i prababci i pokazanie ich młodym. 14 grudnia dzieci, po wieczornych roratach, robiły ozdoby choinkowe i ubierały ogromne drzewko w Kuźni. A w samą Wigilię podsumowywały roraty, jadły słodkości, od-

Bibliotekarz radzi

PIękNE ŚWIĄtEcZNE LamPIONy

Dziś polecamy dwie kolejne ciekawe lektury.

PLAN NA ŻYCIE kRIstIN HaRmEL

Znalezienie miłości po raz pierwszy jest darem. Kiedy młoda wdowa Kate Waithman znajduje ją po raz drugi, zdaje sobie sprawę, jak wielkie miała szczęście. Kate, muzykoterapeutka z Nowego Jorku, właśnie zaręczyła się z przystojnym, odnoszącym sukcesy mężczyzną. Otwiera się przed nią szansa na wspaniałe życie. Na przeszkodzie jednak stają dziwne, niespokojne sny o pierwszym mężu, które nagle zaczynają ją nawiedzać. W tych snach mąż Kate żyje, nie zginął dwanaście lat temu, a w dodatku mają córkę Hannah. Obrazy i uczucia są tak żywe, że Kate zastanawia się, co mogą oznaczać. Czy Patrick próbuje jej coś przekazać? A może po prostu ona boi się skorzystać z drugiej szansy na szczęście? Powoli senny świat dostarcza Kate rozmaitych wskazówek. Gdy łączy je ze sobą, odkrywa nieoczekiwaną prawdę.

AKUSZERKA katJa kEttU

bierały nagrody. No a poza tym w Kuźni Marzeń co tydzień są zajęcia z aerobiku i działa językowa kawiarenka, którą prowadzą wolontariusze z Grecji, Turcji i Hiszpanii. Do Kuźni naprawdę warto zaglądać.

Biblioteka w Święciechowie zorganizowała konkurs na świąteczny lampion. Mogli je wykonać osoby indywidualne oraz rodziny. Do konkursu zgłoszono 30 prac. Zaprezentowano je zarówno w siedzibie biblioteki, jak i podczas konkursu wigilijnych potraw w Piotrowicach. Wszystkie prace zostały nagrodzone, a w każdej kategorii kilka lampionów wyróżniono. Autorzy prac otrzymali książki. W większości prace wykonały dzieci. Nagrodę w głosowaniu internetowym otrzymał lampion z Przedszkola w Niechłodzie.

Krzywe Oko, wychowana w surowej rodzinie zastępczej, wyrasta na outsiderkę i godnie nosi swoje niepochlebne przezwisko. Bogata wyobraźnia pomaga jej w pracy akuszerki i sprowadzaniu dzieci na świat, gdy przez Finlandię przetacza się druga wojna światowa. Dziewczyna zakochuje się w bardzo przystojnym esesmanie i fotografie wojennym Johannesie Angelhurście. Aby być blisko niego, Dzikie Oko - jak czule nazywa ją ukochany - zgłasza się na ochotnika do pracy pielęgniarki w obozie jenieckim, w którym stacjonuje Johannes. "Akuszerka" jest opowieścią o burzliwym romansie, przeszywających duszę rozterkach i surowym pięknie zacisznego fiordu, która dzieje się na tle brutalnej rzeczywistości niemieckiego obozu, ale także niezwykłych zórz polarnych rozpościerających się nad Morzem Arktycznym.

Wszystkie archiwalne wydania “Kuriera Święciechowskiego” znajdziesz na www.swieciechowa.eu Zapraszamy do lektury!


Świąteczne paczki rozdane KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Już po raz kolejny w naszej gminie przeprowadzono akcję "Paczka pod choinkę". Organizowali ją: młodzieżowa Rada Gminy, stowarzyszenie ZmW Przybyszewo oraz Gminny Ośrodek Pomocy społecznej. Jak zawsze chodziło o to, aby sprawić radość osobom samotnym, potrzebującym, takim, dla których kupno prezentów dla najbliższych było zbyt dużym wydatkiem. Po prostu ofiarodawcy chcieli sprawić, by świąteczny czas dla każdego był wyjątkowy. I udało się. i Długiem Nowem pojawiły się choinki. Na tych drzewkach zawieszono papierowe bombki z numerami osób, dla których organizatorzy postanowili przygotować paczki. Nazwiska tych osób czy rodzin zgłaszali mieszkańcy poszczególnych wsi, ale także młodzieżowi radni, pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Potem bombki z choinek zabierali mieszkańcy, którzy robili prezent dla konkretnej osoby. Wiedzieli tylko, ile lat ma potrzebująca osoba: czy to dziewczynka czy chłopiec,

mężczyzna czy kobieta. Dla nich pakowali słodycze, zabawki, odzież, kosmetyki, potrawy na świąteczny stół. Takie prezenty przynosili na probostwa, do Urzędu Gminy oraz do sklepów i hurtowni. Łącznie przygotowali 83 paczki. A w samą Wigilię te paczki organizatorzy rozwozili do domów w

Te chwile złe i tragiczne

Najpierw w kościołach w Lasocicach, Święciechowie, Długiem Starem i Gołanicach oraz w sklepach w Niechłodzie, Strzyżewicach

Nigdy i nigdzie takich nie brakowało. Resztki ocalałych pożogę drugiej wojny światowej gazet, przechowały dla nas i takie wydarzenia. a ponieważ życie składało się - niestety - i ze złych chwil, może warto je sobie przypomnieć.

Na początku listopada 1928 roku policjanci aresztowali narzeczonych, oboje byli młodymi mieszkańcami Święciechowy. Mieli po 23 lata. To Jan Włodarczak oraz Erna Klopschówna. Oskarżono ich o dzieciobójstwo, co okazało się straszną prawdą. Oboje od jakiegoś czasu mieszkali razem - tu warto podkreślić, że par żyjących bez ślubu nie było wówczas niemal wcale. Z tego związku mieli dziecko, które zabili. Erna Klopschówna przez jakiś czas jego ciało ukrywała w piecu. Później wyrzuciła na pole, gdzie zostało zaorane. Nie wiemy, w jakich okolicznościach je znaleziono. Tak się jednak stało, w efekcie para trafiła do więzienia. Niestety, przed wojną zabijanie czy pozbywanie się dzieci nie było niczym niezwykłym. Tak jak i nielegalne aborcje. Brzmi to makabrycznie, ale wówczas często zajmowali się nimi ludzie, którzy nie mieli żadnego wykształcenia ani w ogóle nic wspólnego z medycyną. To między innymi mieszkanki Leszna: Janina oraz Maria Markowskie (nie wiemy, jakie były ich koligacje rodzinne). Pod koniec marca 1937 roku obie stanęły przed obliczem Sądu Okręgowego w Lesznie. Oskarżono je o przeprowadzenie "zabiegu" przerywania ciąży. Przeprowadziły go tak fatalnie, że

kobieta zmarła. Była nią mieszkanka Święciechowy Franciszka Białasówna. Relacja z ówczesnej gazety nie zachowała informacji, kiedy aborcję przeprowadzono. Podczas procesu sędzia uznał obie kobiety za winne, w efekcie czego usłyszały wyroki. Janina Markowska spędzić miała w więzieniu dwa i pół roku. Natomiast Maria skazana została na dziesięć miesięcy, ale w zawieszeniu. tragiczne zgony Tych nie brakowało. Ludzie ginęli w różnych okolicznościach. Pod koniec marca 1937 roku podczas nielegalnego przekraczania granicy został postrzelony w brzuch mieszkaniec Długiego Starego Leon Chałupka. Przez kilka dni przebywał w szpitalu w Lesznie, gdzie zmarł. Krótko potem, 9 kwietnia tego samego, czyli 1937 roku, straszliwą śmierć poniósł kolejarz, starszy torowy Florian Dodot z Lasocic. O godz. 7. 55 znajdował się na torze między Lasocicami a Lesznem. Zajęty pracą nie zauważył pociągu, który na niego wjechał. To był straszny widok, wagony ciągnęły mężczyznę przez sto metrów. Dopiero wtedy maszynista zdołał zatrzymać skład. Oczywiście Florian Dodot już nie żył. Jego ciało przewieziono do kostnicy w Lesznie. Tragicznie zmarły miał 42 lata, zostawił żonę

i czwórkę dzieci. Zdarzały się też wypadki przy pracy. Na początku września 1934 w Długiem Nowem w rakarni Stanisława Mańkowskiego wybuchł kocioł parowy. W jego pobliżu znajdował się robotnik Józef Kamieński, który zginął na miejscu. Napad, żywioł i wielki pożar Oczywiście dochodziło do napadów. W nocy z 11 na 12 października 1938 roku trzej nieznani sprawcy włamali się do zagrody Jozefa Plewki z Lasocic. Próbowali kraść po cichu, co im się jednak nie udało. Jeden z przestępców, plądrując dom, obudził gospodarza. Ten szybko zrozumiał, co się dzieje. Skoczył na przestępcę, usiłując go obezwładnić. Doszło do bijatyki, nagle złodziej wyciągnął nóż i raz za razem zadawał nim ciosy. Następnie uciekł z łupem. Dodajmy, niezwykle żałosnym, skradł bowiem tylko trochę ubrań i wędlin. Policjanci wszczęli pościg za złodziejami. Nie wiemy, czy ich złapano i najważniejsze, co stało się z Józefem Plewką?. Jak się okazało, został ugodzony nożem aż dziesięć razy. Mimo to, gdy do jego domu wkroczyli funkcjonariusze policji, jeszcze żył. Zdarzało się, że ludzie przegrywali z naturalnymi żywiołami. W połowie lipca 1932 roku nad Święciechową przeciągnęła potężna

[ 11 ]

całej gminie. Byli u rodzin w Święciechowie, Lasocicach, Ogrodach, Przybyszewie, Niechłodzie, Piotrowicach, Długiem Starem i Długiem Nowem, Trzebinach, Gołanicach, Strzyżewicach i Henrykowie. Sprawili prawdziwą niespodziankę, ale też sporo radości i wzruszeń. Szczęśliwi byli zarówno obdarowani, jak i obdarowujący. A my dodajmy, że po raz kolejny w takiej chwili nasi mieszkańcy okazali wrażliwość i serce.

burza z piorunami. Miała tak ogromną siłę, że przewracała drzewa z korzeniami. Co gorsze, w pewnym momencie piorun uderzył w pracujący wiatrak. Drewniana konstrukcja nie miała szans, by oprzeć się płomieniom. Wiatrak spłonął doszczętnie. W połowie września 1933 roku mieszkańcy Leszna z przerażeniem patrzyli na łunę, która od strony Henrykowa rozjaśniała się za miastem. Jak odnotowano w ówczesnej gazecie, wielu mieszkańców miasta wychodziło zobaczyć, co się dzieje? W pobliżu Henrykowa, około stu metrów od najbliższych zabudowań tej wsi, znajdowało się pięć wielkich stogów słomy, które płonęły. Na miejsce przybyły jednostki kilku ochotniczych straży pożarnych. Nie było szans, by słomę uratować. Została ona zebrana w henrykowskiej majętności. Nie należała jednak już do niej, ale do jednostki wojskowej w Lesznie, która krótko wcześniej tę słomę kupiła. Jakie były przyczyny pożaru? Ówczesna gazeta podała informację, iż "ze względu na to, że ogień powstał bardzo nagle, przypuszczają, że ma się tu do czynienia ze zbrodniczym podpaleniem z zemsty". I jak się okazuje, policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. DamIaN sZymcZak

Źródło: Nowy Kurjer, nr 219 z 1933 r., Nowy Kurjer, nr 261 z 1928 r., Orędownik, nr 74 z 1937 r., Orędownik, nr 84 z 1937 r., Orędownik, nr 200 z 1934 r., Orędownik, nr 237 z 1938 r., Orędownik, nr 237 z 1938 r., Nowy Kurjer, nr 168 z 1932 r., Nowy Kurjer, nr 219 z 1933 r.


Prawdziwe historie [ 12 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

to będzie inna opowieść niż te, które czytam każdego miesiąca w waszej gazecie. Nie wiem nawet, czy będzie smutna, czy pokrzepiająca. ale pomyślałam, że może warto się nią podzielić, może komuś się przyda? może sprowadzi wspomnienia?

Pamiętam, jak moi rodzice "dobijając" do siedemdziesiątki mówili, że wchodzą na ostatnią ścieżkę. Przekonywali mnie, że ta ścieżka może być bardzo długa, czasem nawet piękna, ale na pewno będzie ostatnia. Wtedy często z mamą siadałam przy stole i rozmawiałyśmy. Właśnie wówczas najwięcej dowiedziałam się o jej dzieciństwie, latach nauki, o tym, jak poznała mojego tatę, jak się przeprowadzili ze wsi do miasteczka… Lubiłam te rozmowy. Nie będę ukrywać, że właśnie przekroczyłam siedemdziesiąt lat. Nie wiem, czy dlatego, czy też z innych powodów coraz częściej przywołuję wspomnienia z mojego dzieciństwa. Siadam w swoim pokoju, przykrywam się kocem, za-

mykam oczy i… wracają do mnie obrazki. Wcale nie te ważne wydarzenia, nie uroczystości czy wyjazdy lub spotkania, a właśnie obrazy. Wydawałoby się mało ważne, nic nieznaczące, takie drobiazgi. A jednak je widzę. W dzieciństwie mieszkałam z rodzicami, siostrą i bratem w niewielkim mieszkaniu w miasteczku. Mama prowadziła solidny, uporządkowany dom. Zawsze było czysto, zawsze wspólnie siadaliśmy do stołu, zawsze tata rozpoczynał modlitwę. W niedzielę wszyscy chodziliśmy na mszę świętą o godz. jedenastej. Po mszy świętej razem z mamą wstępowałyśmy do pani Józi. Już od wejścia czuło się zapach świeżego pieczywa. Pani Józia każdej niedzieli piekła pączki.

Przedszkolaki ze Święciechowy zorganizowały zbiórkę karmy dla zwierząt ze schroniska w Henrykowie. Dzieci były zachwycone, gdy w przedszkolu pojawiła się przedstawicielka schroniska z psem Wijkiem i opowiedziała o losie zwierząt w schronisku. Jeszcze większą radość sprawiła maluchom możliwość osobistego zawiezienia zebranej karmy do schroniska i zwiedzenie tego miejsca.

Kupowałyśmy dziesięć pączków i wszyscy razem wracaliśmy do domu. Potem mama parzyła kawę i herbatę i każdy dostawał swoje dwa pączki. Boże, jak one smakowały. Miękkie, wypełnione powidłami, posypane cukrem. Nigdy nie jadłam takich pączków, jak te od pani Józi. Ja je teraz nie tylko widzę, ja wręcz czuję ich smak. W części kamienicy nie było wody. Mieli ją tylko lokatorzy, których mieszkania wychodziły na ulicę. My mieszkaliśmy w podwórzu. Po wodę trzeba więc było chodzić na zewnątrz. Nie było to takie proste, bo kran znajdował się w niewielkiej, ciemnej piwnicy. To były takie skrytki na węgiel, do których wchodziło się kilka stopni w dół. Kiedy miałam pięć, sześć lat, bardzo bałam się zaglądać do tej piwniczki. Ale mama zabierała mnie tam każdego dnia. Sama niosła duże wiadro wody, a ja takie do zabawy w piasku, maleńkie. Gdy dorastałam, sięgałam po coraz większe wiaderko, w końcu sama tę wodę nosiłam. Nie wiem dlaczego ciągle przypominam sobie te obrazki z wiadrami. Chyba nie dlatego, aby pamiętać, że w latach pięćdziesiątych żyło się naprawdę trudno. Myślę, że w ten sposób wspominam też mamę. Ona uczyła mnie, jak się nie bać, jak pomagać innym, jak uporać się z niedogodnościami. Nikt z nas nie narzekał, że każdego dnia trzeba było przytargać do mieszkania kilka wiader wody. Tak po prostu było i już. Jeszcze jeden, szczególny smak z dzieciństwa pamiętam. Wraca do mnie, gdy na stole leżą słodkości, cukierki, batoniki, czekolady. Mam je zawsze w zasięgu ręki. A mój ojciec chrzestny kupował mi landrynki. Tylko takie cukierki były wtedy w domu. Któregoś lata mama dowiedziała się, że za granicą mieszka jej rodzina. Załatwiła paszport, wizę i wyjechała na miesiąc do Francji. Na drogę powrotną krewni dali jej trochę pieniędzy, tak na wszelki wypadek, gdyby coś się stało. Ale podróż przebiegła spokojnie, a obcych walut nie można było przywozić do kraju. Mama wymyśliła więc, że na jednej ze stacji w Niemczech, kiedy pociąg miał pół godziny postoju, kupi czekolady. Za wszystkie pieniądze. Możecie sobie wyobrazić, jak patrzyliśmy na nie z bratem i siostrą. Wydawało nam

się, że mamy w domu najwspanialszy sklep. Czekolady były w różnych smakach, w pięknych opakowaniach, duże i małe. Jedliśmy je przez kilka tygodni. Kiedy dziś zamykam oczy, widzę ten wyjątkowy obrazek. Żadna czekolada przez całe moje życie nie sprawiła mi takiej radości, jak tamte przywiezione przez mamę. Moja babcia ostatnie miesiące życia spędziła w naszym domu. To była mama mamy. Chorowała i albo leżała w łóżku, albo siedziała w takim głębokim, dużym fotelu. Z moim dzieciństwem kojarzy mi się z powodu imienia. Byłam mała, ale pamiętam, że siadywałam przy niej, a ona głaskała mnie po głowie. No i ciągle mówiła: "Anielka podaj mi herbatę", "Anielka, podaj mi kocyk", "Anielka…". Ja mam inne imię. W całej naszej rodzinie nie było żadnej Anielki. Nie wiem dlaczego babcia mnie tak nazywała. Ale wiem, że wymawiała to imię z czułością, uśmiechała się do mnie, zwyczajnie mnie kochała. Ja tę babciną miłość czuję do dziś. Kiedyś obiecywałam sobie, że jeśli urodzę córkę, to na pewno będzie Anielka. Urodziłam synów. Ale w tych moich obrazkach jest babcia i jest Anielka. Wystarczy zamknąć oczy. Mogłabym takich małych wspomnień opowiedzieć dużo więcej. Przychodzą do mnie każdego dnia. Pojedynczo są tylko okruchami życia, ale przecież splatają się w całość, która wypełnia teraz moją ostatnią ścieżkę. Na szczęście mam ich tyle, że jest do czego wracać. Moja mama powiedziałaby, że starczy ich na wiele lat. sPIsaŁa

HaLINa sIEcIŃska

kURIER ŚWIęcIEcHOWskI Miesięcznik Samorządowy

Wydawca: samorządowy Ośrodek kultury w Święciechowie Red. naczelny: marek tulewicz. kontakt do Redakcji: tel. 65 5330691 Redaktorzy: Halina siecińska i Ewelina konieczna Redakcja: sOk w Święciechowie, Śmigielska 1a, 64-115 Święciechowa Internet: gazeta@swieciechowa.pl DRUk: Drukarnia Leszno skład: Halpress - www.halpress.eu Przesyłanie materiałów i numery archiwalne: www.swieciechowa.eu


KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Kotlet inaczej

Baran 21.03-19.04 Wspaniały czas dla bliskich. Powrót romantycznych chwil z partnerem. W pracy "robota będzie palić się w rękach". Dobry miesiąc na remont w domu. Lepsze finanse. Byk 20.04-20.05 Do połowy miesiąca dużo odpoczywaj i dbaj o siebie. Nie pozwól sobie na infekcję. Kontroluj też stan konta, by nagle nie okazało się, że jest puste. Porozmawiaj z przyjaciółką. Bliźnięta 21.05-21.06 Kłopoty finansowe szybko się rozwiążą. Nie martw się na zapas. Jak ognia unikaj plotek. Teraz, jak nigdy dotąd, możesz liczyć na wsparcie partnera. Może wspólny wyjazd? Rak 22.06-22.07 W najbliższych tygodniach odwiedzi Cię wiele osób. Będą liczyły na radę lub pomoc. Nie zamykaj się przed nimi. Zadbaj o zdrowie, nie przeziębiaj się. Lew 23.07-22.08 Napięcia w pracy mogą sprawić, że zechcesz szukać nowej posady. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Ktoś czeka na sygnał od Ciebie. Uważaj w czasie podróży. Panna 23.08-22.09 Nowy rok sprzyja zmianom. Jeśli coś niepokoi Cię w domu lub w pracy, to właśnie teraz należy to rozwiązać. Wpadniesz w oko pewnemu mężczyźnie. Finanse w normie. Waga 23.09-22.10 Gwiazdy radzą, by w połowie miesiąca wyjechać z bliskimi na zimowy wypoczynek. W finansach możesz wysoko mierzyć, ale nie daj się ponieść zachłanności. Czekaj na dobrą wiadomość. skorpion 23.10-21.11 Nowy rok to także nowe znajomości. Poznasz kilka ciekawych osób, w tym tę najważniejszą. Nie lekceważ oznak słabszego zdrowia. I nie przesadzaj z dodatkową pracą. Wypoczywaj. strzelec 22.11-21.12 I samotnym, i będącym w związkach Strzelcom mocniej zabije serce. Przed wami czas uniesień i czułości. W pracy trochę zmian. Może się okazać, że przybędzie Ci obowiązków. koziorożec 22.12-19.01 Masz trochę za dużo obowiązków. Pewne prace w domu rozdziel między domowników. W pracy nie angażuj się w konflikt, to sprawa szefów. Upomnij się o podwyżkę. Wodnik 20.01-18.02 Warto coś zrobić dla "starego" małżonka. Może romantyczna kolacja, może wyjście z domu, może wyjazd? Samotnicy powinni rozejrzeć się wokół. Jest ktoś, kto marzy o spotkaniu. Ryby 19.02-20.03 Otwórz się na nowe środowisko, zmieni to Twoje spojrzenie na życie. Bardziej zaczną się liczyć sprawy uczuciowe niż materialne. W pracy pewne ograniczenia, ale zwolnień nie będzie.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło.Prawidłowe hasło należy przesłać pod adresem redakcji lub na e-mail: gazeta@swieciechowa.pl (prosimy podać adres zamieszkania). Rozwiązaniem konkursu ogłoszonego w ostatnim numerze „Kuriera...” było hasło: WEsOŁycH RaDOsNycH ŚWIĄt. W drodze losowania wyłoniliśmy zwyciężczynię. Jest nią Wioletta Bednarczyk z Piotrowic. Nagrodę można odebrać w Samorządowym Ośrodku Kultury w godz. od 8 do 15. Gratulujemy. Na rozwiązania czekamy do 30 stycznia.

1 2 3 4 5 6 7

E 13

21

19

L

14

16

U 3

O 18

1

11

14 15 9

8

6

10

L

9

17 12

1

2

R

23 3

k

t

B 22

9

13

11

15

8

12

a 10

R 2

20

4

4

5

5

k k

6

7

7

10 11 12 13 14 15 16 17 18

1. Złoty dla Włodarczyk 2. Królestwo straganiarzy 3. Atrybut Kojaka (filmowego policjanta) 4. Pełen kartofli 5. Imię męskie 6. Efekt szychty 7. Niejedna w alfabecie

Czy wiesz, że

... stawianie baniek praktykowano już w starożytnych Chinach? ... komputer DNA MAYA-II potrafi już grać w kółko i krzyżyk i nigdy nie przegrywa? ...Dąb Bartek, jedno z najstarszych drzew w Polsce, ma około 700 lat? ...fiński zespół Apocalyptica gra utwory Metalliki na wiolonczelach? ...początkowo polska waluta miała się nazywać lech, a nie złoty? ...nazwę Poland nosi miasto, gmina i trzy wsie w USA oraz wioska w Kiribati?

Ogrzej stopy

c F

Składniki: pierś z kurczaka, 2 plastry (po 1, 5 cm) żółtego sera, pomidor, 1/2 czerwonej papryki, 2 ogórki konserwowe, 3 łyżki majonezu, łyżka koncentratu pomidorowego, 2 jajka, bułka tarta do panierki, olej do smażenia, sól i pieprz do smaku Przygotowanie: Opłukaną i osuszoną pierś z kurczaka przekroić na pół i rozbijać. Oprószyć solą i pieprzem. Pomidora, paprykę i ogórki pokroić w kostkę i wymieszać w misce. Kotlety obtoczyć w jajku i bułce tartej. Smażyć je na oleju z obu stron na rumiano i przełożyć na talerz. Plastry sera obtoczyć najpierw w jajku, a potem w bułce i także smażyć na oleju z obu stron na rumiano. Kotlety posmarować sosem z majonezu i koncentratu, włożyć na nie usmażony ser, a na to sałatkę z pomidora, ogórka i papryki.

a 8

19 20 21 22 23

8. Stroni od pracy 9. Choroba nerkowa 10. Stoi przy torach 11. Okresy pobytu na wczasach 12. Praktykant prawniczy 13. Luksusowy samochód 14. W muzeum 15. Po Wielkiej Sobocie

Domowe wafle

Składniki: 150 g masła, opakowanie wafli, 350 g cukru, 2 galaretki wiśniowe, 350 ml, śmietany 18%. Przygotowanie: Do rondla włóż masło oraz cukier i zagotuj. Gdy cukier prawie się rozpuści, wlej śmietanę i wsyp galaretkę w proszku. Gotuj, ciągle mieszając, aż masa zacznie gęstnieć. Gorącą masę szybko rozsmaruj na czterech waflach i złóż w całość. Przykryj suchym waflem i dociśnij deseczką. Odstaw na kilka godzin w chłodne miejsce, aby masa dobrze zastygła. Krój ostrym nożem.

W zimowe wieczory często nie możemy sobie poradzić z zziębniętymi stopami. Sposobem na to może być imbirowa oliwka do wcierania. Wspaniale rozgrzewa, pięknie pachnie, a jednocześnie pielęgnuje skórę stóp. A robi się ją bardzo prosto. Kawałek imbiru wielkości kciuka myjemy i ścieramy na tarce. Przekładamy do słoiczka i zalewamy 3/4 szklanki oliwy. Dorzucamy 7-10 goździków i odstawiamy na 3 dobry w ciepłe miejsce. Co kilka godzin słoikiem należy wstrząsnąć. Potem przecedzić i wcierać codziennie w umytą i suchą skórę.

(: (: HUMOR :) :)

Do radia dzwoni słuchaczka: - Znalazłam dziś na ulicy portfel. W środku był tysiąc złotych i prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski. I w związku z tym mam wielką prośbę... byście puścili panu Stasiowi jakąś fajną piosenkę. xxx Rozmawia dwóch przyjaciół: - Słyszałem, że twoja teściowa miała wypadek. - Tak, szła do piwnicy po ziemniaki na obiad, na schodach potknęła się i złamała rękę. - I co zrobiliście? - Spaghetti. xxx Żona: "Nasz nowy sąsiad zawsze całuje żonę na do widzenia. Czemu ty tego nie robisz?" Mąż: "Przecież nawet jej nie znam!" .


Noworoczne spotkania zespołów śpiewaczych [ 14 ]

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Tradycyjnie od kilku lat na początku stycznia spotykają się członkowie wszystkich zespołów śpiewaczych z gminy. Jest to okazja do prezentacji kolęd i wspólnego śpiewania, a także do biesiady przy stołach. W tym roku takie kolędowe śpiewanie odbyło się w Sali Wiejskiej w Święciechowie, a gospodarzem imprezy był Chór Cecylia. Wśród gości zasiedli: wójt gminy Marek Lorych, członkowie Komisji Kultury, Zdrowia, Oświaty i Pomocy Społecznej, sołtys. Na scenie zaprezentowali się: Zespół Śpiewaczy Razem Raźniej z Długiego Starego, Zespół Śpiewaczy Wiola ze Święciechowy, Zespół Śpiewaczy Karolinki z Gołanic oraz Chór Cecylia. W świątecznym nastroju członkowie zespołów podsumowali miniony rok, wspominali występy i wyjazdy integracyjne, snuli plany na najbliższe miesiące.

Spotkania przy planszy

samorządowy Ośrodek kultury w Święciechowie zaprasza na spotkania przy nowoczesnych grach planszowych. Odbędą się one dwukrotnie w czasie ferii - w czwartek, 2 lutego oraz kolejny czwartek, 9 lutego. Rozgrywki potrwają dwie godziny - od 13. 30 do 15. 30 w sali Ośrodka Kultury w Święciechowie. Zapraszamy dzieci od 12. roku życia oraz młodzież i dorosłych. Prowadzący zajęcia po-

Wszystkie przedszkolaki z naszej gminy wzięły udział w ogólnopolskiej akcji "Góra Grosza". Dzieci z poszczególnych oddziałów przedszkola każdego dnia przynosiły pieniążki, które zostały policzone i wysłane do Towarzystwa Nasz Dom.

każą, czym są nowoczesne gry planszowe. Będzie też okazja zarejestrować się w ogólnopolskiej lidze gier planszowych i zdobyć w niej pierwsze punkty. Na uczestników czekać będą zarówno gry klasyczne, np. Splendor, Carcassonne, jak i bardziej wymagające tytuły. Spis gier można sprawdzić na stronie http://www.gry.leszno.eu A zatem do zobaczenia przy planszy!


Rozświetlone Strzyżewice KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

[ 15 ]

W strzyżewicach zorganizowano Świąteczny konkurs na najładniejszą dekorację domu i ogrodu. Do przystrojenia swoich domostw i stworzenia magicznego, świątecznego nastroju zachęcali radni, sołtys i Rada sołecka oraz towarzystwo Przyjaciół strzyżewic.

Oświetlony dom państwa Grabarów

Mieszkańcy nie zawiedli. Strzyżewice naprawdę są wieczorami kolorowe i rozświetlone. Komisja konkursowa 30 grudnia ogłosiła wyniki tej świątecznej rywalizacji. W jury byli: Jan Korytowski, Natalia Rychwalska, Przemek Mikołajczak i Wiesława Małycha. Nagrodzili cztery najpiękniejsze dekoracje. I miejsce przyznano państwu Grabarom z ul. Radarowej. W nagrodę otrzymali bilet na lot widokowy samolotem. II miejsce i bilety na spektakl w Teatrze Miejskim w Lesznie przypadły państwu Homskim z ul. Lotniczej. Natomiast III miejsca i zaproszenia do kawiarni Delicje trafiły do państwa Wiśniewskich z ul. Balonowej oraz Sabiny i Mai Pawlaczyk z ul. Skrzydlatej. Każda z nagrodzonych osób odebrała też upominki

od Starostwa Powiatowego oraz szampana od pani sołtys. Wręczenie nagród i podsumowanie konkursu odbyło się w Świetlicy Wiejskiej. A sponsorami konkursu byli: Irena i Dariusz Zawidzcy z Wilkowic, Błażej Baraniak, dyrektor Teatru Miejskiego, Starostwo Powiatowe oraz sołectwo Strzyżewice. Tego samego dnia, 30 grudnia, kilkunastu mieszkańców Strzyżewic spotkało się wieczorem przy figurze Matki Boskiej. Tam wspólnie kolędowali, a na gitarach przygrywały im Natalia Rychwalska i Mariola Dutkiewicz. Kacper Homski z rodziną grali na fletach. Zarówno wspólne kolędowanie przy figurze, jak i świąteczne strojenie domów będzie odtąd stałą tradycją mieszkańców wsi.

ŚPIEWaNIE W NIEcHŁODZIE

Mieszkańcy Niechłodu w sobotę, 7 stycznia, spotkali się w Sali Wiejskiej na wspólnym śpiewaniu. Wcześniej wszyscy uczestniczyli w mszy świętej w miejscowym kościele, a po nabożeństwie przeszli do sali. Tam śpiewali kolędy oraz obejrzeli przedstawienie przygotowane przez Agnieszkę Pawełczyk.


Konkurs na najpiękniejszą choinkę [ 16 ]

Urząd Gminy ogłosił w grudniu konkurs "Na najpiękniejszą choinkę". Udział w nim wzięły wszystkie wsie, które od Urzędu otrzymały żywe drzewka. A konkurs polegał na tym, by choinki pięknie ubrać. Ozdoby choinkowe robiły przede wszystkim dzieci, ale przy strojeniu drzewek byli także ich rodzice i dziadkowie. Do akcji włączyli się sołtysi wsi i członkowie rad soleckich. Choinki stanęły w wiejskich świetlicach, a jedna przed przedszkolem. Wszystkie były ładne, kolorowe i oryginalne. Tuż przed świętami oceniała je trzyosobowa komisja. Do każdej wsi przyjechał wójt gminy i pracownicy Urzędu. Ostatecznie pierwsze miejsce w konkursie zajęła choinka przystrojona w świetlicy w Niechłodzie. Natomiast wyróżnienie otrzymała choinka z Gołanic. Nagroda za zwycięstwo trafi do dzieci z tej wsi w czasie baliku karnawałowego. Oczywiście o tym napiszemy.

KURIER ŚWIĘCIECHOWSKI

Kurier Święciechowski - numer 61 - Styczeń 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you