Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 117

ISSN 1733-4551

GMINY Maj 2014 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

W piątek, 2 maja, w miesiącu spotkań z książką i biblioteką placówka w Krzemieniewie zorganizowała spotkanie dla najmłodszych czytelników zatytułowane „Popołudnie z baśniami H. Ch. Andersena”. Biblioteka gościła dzieci oraz ich rodziców. Tematem spotkania było przybliżenie sylwetki duńskiego baśniopisarza H. Ch. Andersena – znanego z autorstwa najpiękniejszych baśni. Widzowie mogli obejrzeć przedstawienie pt. „Calineczka” w wykonaniu dzieci uczęszczających na piątkowe zajęcia do biblioteki. Po pożegnaniu się z rodzicami dzieci spędziły jeszcze trzy godziny na wspólnych zabawach i konkursach. Najpierw obejrzały prezentację multimedialną o pisarzu, a później rozwiązywały zagadki i testy. Dzieci czytały na głos baśnie „Słowik” oraz „Dzikie łabędzie”, obejrzały krótki film „Kwiaty małej Idy”, wykonały rysunki do przeczytanych baśni, opowiadały o bohaterach z poznanych baśni oraz brały udział w przygotowanych zabawach. Popołudniowe spotkanie przebiegało w miłej i sympatycznej atmosferze. Na zakończenie dzieci otrzymały słodycze i książeczki, a mali artyści drobne upominki.

Po absolutoryjnej sesji Rozmowa z Andrzejem Pietrulą, wójtem gminy Krzemieniewo

— Sesja, na której radni udzielają absolutorium wójtowi, zawsze jest oceną wykonania budżetu za miniony rok. Jak wypadła ta ocena? — Budżet to pieniądze, a więc przychody i wydatki. W naszej gminie od lat się one równoważą bez zaciągania pożyczek i kredytów. Co roku mamy też budżetową nadwyżkę, którą przeznaczamy na dodatkowe inwestycje. W skali kraju uznaje się, że gminy, które oddają siedemnaście procent swojego bu-

dżetu na budowy i remonty, należą do tych o wysokim stopniu inwestowania. I to stawia je w szeregu aktywnych samorządów. W gminie Krzemieniewo w ubiegłym roku przeznaczyliśmy na inwestycje ponad dwadzieścia dwa procent budżetu. A to znaczy, że zmieniamy nasze wsie, że staramy się, by były ładniejsze, nowocześniejsze, bezpieczniejsze. Nasz ubiegłoroczny budżet po stronie dochodów wyniósł nieco ponad 25 milionów złotych. Wydatki były o

373 tysiące złotych niższe. A zatem rozsądnie gospodarujemy tymi pieniędzmi. Za wykonanie budżetu pozytywną ocenę wydała nam Izba Obrachunkowa, a radni udzielili mi absolutorium. To był dobry rok. A dodam jeszcze, że rok bieżący będzie pod względem inwestycyjnym wręcz rekordowy. Na inwestycje przeznaczamy aż dwadzieścia sześć procent budżetu. — Porozmawiajmy więc o szczegółach. Które ubiegłoroczne inwestycje były najwięk-

ZAPROSZENIA NA IMPREZY

* Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu Powiatu Leszczyńskiego i Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie zapraszają: - w sobotę 7 czerwca, godz. 18 do pałacu w Pawłowicach na koncert "Muzyczne spotkania" w wykonaniu zespołu "BIG BAND". Wstęp wolny. - w niedzielę, 8 czerwca, od godz. 15 na plac przy Centrum w Krzemieniewie na "Piknik Sportowo-Rekreacyjny dla dzieci". W programie występy artystyczne, zabawy na dmuchańcach, spotkanie ze sportowcem, zumba, fitness i inne niespodzianki. Wszystko za darmo. * Gminne Centrum Kultury zaprasza na kolejne spektakle profilaktyczne: - w środę, 4 czerwca, do Domu Kultury w Garzynie - godz. 9.30 - dla najmłodszych"Smoczy festyn" (o zdrowym żywieniu i ruchu), - godz. 10. 30 dla młodzieży i rodziców "ON-LINE" (o niewłaściwym korzystaniu z internetu). * Gminne Centrum Kultury zaprasza w niedzielę, 29 czerwca, do Domu Kultury w Garzynie na koncert w wykonaniu uczniów Ogniska Muzycznego, dedykowany rodzicom i najbliższym. Początek o godz. 15. * w dniach od 1 do 8 czerwca zapraszamy do bibliotek na XIII Ogólnopolski Tydzień Czytania. sze lub najważniejsze? — Jeśli można, to chciałbym na początku powiedzieć o problemie, który od wielu lat próbowaliśmy rozwiązać, a który właśnie teraz doczekał się finału. Chodzi mianowicie o kanalizacje naszych wsi. Budowa oczyszczalni ścieków i wszystkich sieci przesyłowych kosztuje miliony złotych. Gdybyśmy chcieli przeznaczać na tę inwestycję kolejne budżetowe pieniądze, to budowa kanalizacji potrwałaby około piętnastu lat, przy założeniu, że w nic innego nie inwestujemy. Takiej decyzji nie mogliśmy oczywiście podjąć. Była też możliwość zaciągnięcia kosztownych kredytów, ale one obciąży-

(dokończenie na str.4)


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Święto Konstytucji 3 Maja

Z nadzieją w przyszłość - to myśl przewodnia gminnej uroczystości przygotowanej przez Zespół Szkół w Nowym Belęcinie.

W. Glapiak, D. Toporowicz i J. Kordusa - na długo pozostaną w pamięci widzów. Na uwagę zasługuje także charyzmatyczny taniec do muzyki Wojciecha Kilar,a ukazujący zniewolenie Ojczyzny w wykonaniu dziewczyn z klasy drugiej i trzeciej gimnazjum. Pięknie i z rozmachem udekorowana scena

Akademię rozpoczął dyrektor szkoły M. Kulczak, który powitał zebranych i przedstawił krótki referat tematycznie związany ze Świętem Trzeciego Maja. Wśród zaproszonych gości znaleźli się: wójt gminy - A. Pietrula, wicestarosta leszczyński – J. Wawrzyniak, przewodniczący Rady Gminy – St. Osięgłowski, sekretarz Urzędu – L. Szulc, ks. M. Kędziora, dyrektorzy szkół i instytucji gminnych, radni, sołtysi oraz nauczyciele i uczniowie szkoły. Część artystyczna

oraz stroje młodych aktorów podkreśliły uroczysty nastrój. W programie znalazło się miejsce na ciepły akcent skierowany w stronę patrona szkoły – Józefa Ponikiewskiego, gdyż 7 maja przypada jego święto. Pamięć tego lokalnego patrioty uczczono rysem historycznym, wierszem i piosenką. W organizację apelu oprócz wymienionych osób zaangażowali się także: D. Chałupka, B. Glura, K. Żak-Frąckowiak oraz P. Rzepecka. Uroczystości Konstytucji 3 Maja odbyły się we wszystkich szkołach w gminie.

przygotowana przez liczną grupę dzieci i młodzieży pod opieką I. Kubackiej i R. Juskowiaka kolejny raz zaskoczyła swoją niepowtarzalną konwencją. Nie zabrakło wierszy i słowa, ukazujących tło historyczne uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz sytuacji ówczesnej Rzeczypospolitej. Rangę wydarzenia podniósł występ szkolnego chóru pod batutą K. Klimkowskiej. Współczesne pieśni patriotyczne wykonane przez solistów - D. Nowak,

Najładniejszy Wianek Świętojański - regulamin

1. Przedmiot konkursu: wianek świętojański. 2. Miejsce składania prac: plaża przy jeziorze w Górznie. 3. Termin: wianki należy przynosić w dniu 22 czerwca od godziny 15 do 18. 4. Wianek powinien być wykonany z żywego materiału roślinnego (zioła, kwiaty, bylica itp.) i trwale przymocowanej świecy. Średnica wianka powinna wynosić do 40 cm. 5. Wianki zgłoszone do konkursu wezmą udział w widowisku świętojańskim. 6. Prace konkursowe powinny zawierać metryczkę: imię i nazwi-

sko autora, dane kontaktowe. 7. Uczestnicy konkursu biorą udział w dwóch kategoriach: a) indywidualnej (udział biorą wyłącznie osoby indywidualne zamieszkujące obszar WLGD Kraina Lasów i Jezior), b) wiejskiej (udział biorą sołectwa z terenu gminy Krzemieniewo). 8. Autorzy pięciu najładniejszych wianków w kategorii indywidualnej otrzymają słuchawki nauszne, a autorzy pięciu najładniejszych wianków w kategorii wiejskiej - czajniki elektryczne. Więcej szczegółów dotyczących regulaminu znaleźć można na stronie internetowej GCK.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Ważne dla mieszkańców Pawłowic

Zakończyła się budowa kanalizacji w Pawłowicach. Włączono już główną sieć do dwóch przepompowni i oczyszczalni ścieków. Teraz przychodzi czas na przyłączenie się do systemu indywidualnych odbiorców. Będzie to możliwe od 1 lipca br.

Na początku czerwca odbędzie się sesja Rady Gminy. Jednym z punktów obrad będzie dyskusja dotycząca zawarcia umowy między gminą a Instytutem Zootechniki w Pawłowicach na przejęcie kanalizacyjnej sieci w zarządzanie. Po podpisanu takiej umowy całością problemów kanalizacyjnych zajmować się będą służby Instytutu. Mieszkańcy wsi już teraz mogą zacząć przygotowania do instalacji przyłączy na terenie swoich posesji. Każdy zrobić to musi na własny koszt. Przed rozpoczęciem robót niezbędny jest jednak kontakt z Instytutem. Na miejscu właściciele gospodarstw dowiedzą się, jakie warunki techniczne trzeba będzie spełnić, jakie są wymagania dotyczące włączenia przyłączy do sieci, jak przebiegać będą kontrole tych instalacji, a

także, kto i kiedy dokona ich odbioru. W czerwcowym wydaniu „Życia…” napiszemy więcej o tych technicznych wymaganiach. Dziś informujemy tylko, że rozmowy właścicieli indywidualnych gospodarstw z Instytutem są konieczne i że kanalizacja może ruszyć już 1 lipca. Mówimy oczywiście o tej części wsi, która do tej pory sieci nie miała. A zatem realizuje się ostatecznie wieloletni postulat mieszkańców dotyczący kanalizacji gminy. Chodzi przede wszystkim o ochronę środowiska, ale i o wygodę mieszkańców. Jesteśmy pewni, że wszyscy skorzystają z możliwości przyłączenia się do sieci i już w lipcu, a najpóźniej w kolejnych miesiącach tego roku, zainstalują przyłącza.

Charter Agro-Masz Sp. z o. o. w Garzynie poszukuje pracownika biurowego

Wymagania: - znajomość pakietu MS Office (Word, Excel), - komunikatywność, - prawo jazdy kat. B, T.

CV i list motywacyjny prosimy przesłać na adres: biuro@charteragromasz.pl

Wysyłając dokumenty prosimy o załączenie klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb procesu rekrutacji zgodnie z Ustawą z 2002 roku o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. Nr 101 poz, 926 ze zmianami)”.

[3]

KO M UNI KAT Uwaga właściciele nieruchomości zamieszkanych.

Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego informuje, że zmieszane odpady komunalne są odbierane tylko z pojemników. Nie są odbierane dodatkowe odpady, które nie mieszczą się w pojemniku i są dokładane w workach wystawionych obok pojemników. Jeżeli wytwarzane systematycznie odpady nie mieszczą się w pojemnikach, właściciel nieruchomości jest zobowiązany wyposażyć ją w dodatkowy pojemnik lub zmienić dotychczasowy na pojemnik o większej objętości. W wyjątkowych sytuacjach, gdy okazjonalnie występuje na nieruchomości zwiększenie wytworzenia odpadów, np. z powodu rodzinnej uroczystości (imieniny, urodziny, komunia św., stypa itd.) organizowanej w miejscu zamieszkania, lub z powodu sprzątania strychu, piwnic itp. odpady mogą być odebrane w workach dostarczonych do pojemników na odpady pod warunkiem, że właściciel nieruchomości przynajmniej na dwa dni robocze przed wynikającym z harmonogramu terminem odbioru odpadów powiadomi KZGRL o fakcie wytworzenia większej ilości odpadów i wystawienia ich w workach. Zgłoszenie należy dokonywać pod numerem tel. 65 540 77 93 od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-15:00. Zarząd Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego

15 maja w ZS w Nowym Belęcinie zainaugurowano konkurs wiedzy o Wielkopolsce. Rywalizowali ze sobą gimnazjaliści z Belęcina i Drobnina. Zadania przygotowane przez nauczycieli D. Chałupkę i R. Juskowiaka były urozmaicone i dotyczyły najbliższej okolicy oraz regionu. Uczestnicy malowali herb gminy Krzemieniewo, wymieniali miejscowości, udowodnili, że znają wielkopolską gwarę i elem e n t y stroju. Wędrowali szlakami rowerowymi po mapie i rozpoznawali fakty z życia Hipolita Cegielskiego. W jury zasiedli zaproszeni goście: sekretarz gminy Longina Szulc, dyrektorka GCK Anna Weber, nauczyciele Jerzy Kownacki i Danuta Chałupka. Rywalizację wygrała drużyna z ZS w Drobninie w składzie: Jagoda Hofman i Krystian Małecki, drugie miejsce zajęli uczniowie z Belęcina: Damian Tomczak i Mateusz Łukaszewski.


Po absolutoryjnej sesji [4]

(dokończenie ze str.1)

łyby gminę na kilka dziesięcioleci. Dlatego próbowaliśmy tę inwestycję prowadzić wspólnie z innymi samorządami i uzyskać wsparcie unijne, ale i ta inicjatywa nie powiodła się. Stąd nieustające oceny tej sytuacji, kolejne opracowania rozwiązań, dyskusje z fachowcami, no i oczywiście rozmowy z mieszkańcami, którzy oczekiwali rozpoczęcia budowy. — Ostatecznie samorząd postanowił budować kanalizację etapami? — I to jest właśnie finał, o którym mówię, choć w tym momencie dotyczy Pawłowic. Ta inwestycja była największą w minionych dwóch latach i kosztowała nieco ponad trzy miliony złotych. Pawłowice korzystają z oczyszczalni ścieków Instytutu, a sieć budowaliśmy w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013. Teraz przystępujemy do rozwiązania tego problemu w pozostałych częściach gminy. W Urzędzie odbyła się narada na temat koncepcji dalszego kanalizowania poszczególnych miejscowości. Przewiduje ona budowę oczyszczalni ścieków w Luboni i przyłączenie do niej w pierwszym etapie siedmiu wsi. Sama oczyszczalnia będzie kosztować około dziesięciu milionów złotych. Oczywiście będziemy się starać o uzyskanie pieniędzy unijnych i z budżetu centralnego. Z naszych pieniędzy w tym roku zlecimy opracowanie dokumentacji. Przy realizacji tej koncepcji za dwa, trzy lata kanalizację będzie już miała połowa mieszkańców gminy. Potem przyłączać będziemy kolejne wsie. Ostatecznie kanalizację będzie miało ponad dziewięćdziesiąt procent gospodarstw. — Jest to największe i najkosztowniejsze przedsięwzięcie samorządu? — To prawda, ale od tej inwestycji nie da się uciec. Z jednej strony jest to wymóg współczesności i wygoda, a z drugiej dbałość o środowisko i stworzenie lepszych warunków do powstania stref przemysłowych w gminie. Dobrze, że przyjęliśmy sposób rozwiązania tego problemu i że już go rozpoczęliśmy realizować. Teraz czeka nas wysiłek związany z uzyskaniem zewnętrznych pieniędzy i prowadzeniem samej inwestycji. — Niektórzy mówią, że rozkopując gminę zniszczymy wiele wyremontowanych dróg i ścieżek. Czy nie należało naj-

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

pierw budować kanalizację, a dopiero potem drogi? — Nie da się prowadzić sieci kanalizacyjnych bez rozkopania dróg czy pól, niezależnie od tego, kiedy byśmy te prace rozpoczęli. Dziesięć lat temu też były nowe drogi i ulice i też trzeba by było je rozkopywać. Dla przykładu powiem, że pierwsza nasza rowerowa ścieżka między Garzynem a Drobninem powstawała szesnaście lat temu. Obok niej pójdzie sieć kanalizacyjna. I wtedy, i dziś trzeba było ją rozkopać. Ale teraz ścieżka wymaga już remontu i niezależnie od kanalizacji musielibyśmy położyć ją na nowo. Zrobimy więc to przy okazji robót kanalizacyjnych. Podobnie jest z wieloma innymi drogami. Gdybyśmy przez te lata nie inwestowali w drogi, to mieszkańcy nie mieliby ulic i chodników na osiedlach, nie jeździliby bezpieczniej po drogach, nie budowaliby oświetlenia, nie byłoby objazdów, rond i tak dalej. Po prostu nie można było zatrzymać rozwoju wsi i czekać na kanalizację. Na pewno po tej inwestycji wszystkie drogi i ulice będą naprawione, tak jak już w tej chwili jest w Pawłowicach. Koszty tej inwestycji przewidują bowiem również naprawę nawierzchni wszystkich przekopanych miejsc. — Oceniając ubiegły rok radni dużo mówili o inwestycjach drogowych. Pod tym względem to też były dobre miesiące. — Przede wszystkich w ubiegłym roku zbudowaliśmy drogę Zbytki - Krzemieniewo. Kosztowała nieco ponad dwa i pół miliona złotych, ale otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości milion sześćset tysięcy złotych. To była jedna z największych zewnętrznych kwot jakie gmina pozyskała przed rokiem na inwestycje. Na to dofinansowanie złożyli się: województwo, powiat i partnerzy z gminy. Nowa droga zmniejszyła ruch dużych samochodów przez Krzemieniewo, co oczywiście podnosi bezpieczeństwo mieszkańców. — Skoro mówimy już o bezpieczeństwie, to głównie z tego powodu jest Pan takim entuzjastą budowy ścieżek rowerowych. — To prawda, zwłaszcza że wielu uczniów jeździ nimi do szkół. Ale ścieżki stały się też miejscem rowerowych wycieczek. Niektóre prowadzą przez piękne okolice, nad jezioro, łączą miejscowości. Moim marzeniem jest połączyć ścieżkami gminę z Lesznem. W ubiegłym roku powstało siedem kilometrów nowych ścieżek w Ga-

rzynie, między Oporowem a Oporówkiem, w Krzemieniewie, w kierunku na Bielawy. W tym roku ogłoszono już przetarg na budowę ścieżki z Luboni do Oporówka, a będzie też w Zbytkach. A dodam jeszcze, że gmina współfinansuje budowę drogi z Nowej Wsi do Pawłowic, przy której przewidziano rowerową ścieżkę. A zatem już w tym roku będziemy mogli ścieżkami przejechać od Oporowa do Pawłowic, a stamtąd do Leszna. Wierzę,że wielu naszych mieszkańców wybierze się tą trasą na bezpieczną wycieczkę. Mam nadzieję, że ten pomysł będziemy realizować także w północnej części gminy. — Aby zakończyć to drogowe podsumowanie, poproszę o kilka zdań na temat chodników. — Powtórzę więc, że przy tych inwestycjach głównie chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom no i o ich wygodę. W każdym budżecie jest więc kilka zaplanowanych robót na chodnikach. Niektóre realizują mieszkańcy w ramach funduszu sołeckiego. W ubiegłym roku remontowano chodniki w Starym Belęcinie, Bielawach, Oporówku i Oporowie. W tym roku i w kolejnych będą to prace w Garzynie, Kociugach i dalej w Oporowie i Oporówku. — Mieszkańców zapewne zainteresuje inwestycja w Mierzejewie. — Kilkakrotnie na łamach „Życia…” informowaliśmy o konieczności budowy stacji uzdatniania wody w Mierzejewie. Chodzi o to, by dostarczać mieszkańcom wodę lepszej jakości. W ubiegłym roku przygotowaliśmy dokumentację na tę inwestycję, a w tym roku rozpocznie się budowa samej stacji. Potem przystąpimy do położe-

nia sieci przesyłowej. W pierwszej kolejności dla mieszkańców Mierzejewa. Później lepszą wodę już istniejącą siecią dostaną też mieszkańcy Drobnina. — Każda z większych inwestycji w gminie zaplanowana jest na kilka lat. — Nie da się inaczej przewidywać rozwoju gminy. Z jednej strony musimy brać pod uwagę potrzeby i aspiracje mieszkańców, z drugiej możliwości finansowe samorządu. W końcu wydajemy na inwestycje pieniądze, które mamy z podatków, a więc własne. Każdą złotówkę trzeba wydawać rozważnie, a przy tym starać się, aby ten inwestycyjny budżet powiększać o pieniądze z zewnątrz. W tym roku będziemy mieć dodatkowo około dwóch milionów złotych, a w przyszłym roku Urząd będzie się starał o dofinansowanie kanalizacji. — Mieszkańcy Pawłowic otrzymają nową bibliotekę, a Drobnin grillowisko. — W Pawłowicach wykupimy dawne przedszkole i urządzimy tam nowoczesną, dobrze wyposażoną bibliotekę. Dotychczasowe pomieszczenia będzie miała Izba Regionalna. A grillowisko w Drobninie stanie w pięknym miejscu przy stawie. Będzie miejscem spotkań i imprez dla mieszkańców wsi. — Wróćmy więc do kwietniowej sesji. Nie tylko o inwestycjach rozmawiano. — Zadań budżetowych jest oczywiście dużo więcej. Odpowiadamy przecież za oświatę, opiekę społeczną, gospodarkę komunalną, administrację i wiele innych działań. Ocena radnych dotyczyła realizacji całego budżetu. Jest ona pozytywna, chciałbym więc podkreślić, że budżet realizują wszyscy pracownicy Urzędu i podległych placówek, a także samorząd gminy i samorządy wiejskie. — Dziękuję za rozmowę. HALINA SIECIŃSKA

Zakład Karny w Rawiczu organizuje

kurs samoobrony dla pań!

Jeśli jesteś zainteresowana zgłoś swój udział! Zajęcia 5-6 czerwca 2014 w godzinach 16:30-19:00 Miejsce - sala gimnastyczna w szkole w Pawłowicach W programie: — instynktowne reakcje obronne — obrona przed uzbrojonym i nieuzbrojonym napastnikiem — wykorzystanie przedmiotów w samoobronie — psychologiczne aspekty samoobrony — zachowanie się w sytuacji zagrożenia — trening sytuacyjny — certyfikat ukończenia szkolenia

Kontakt i zapisy: tadamczak3@wp. pl - tel. 661 349 303


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Mateusz zachęca do biegania

Przed kilkoma dniami odebraliśmy korespondencję od Mateusza Jędraszczyka. Mateusz pochodzi z Brylewa, ma 26 lat i jest ultramaratończykiem. Z przyjemnością zamieszczamy jego artykuł na łamach „Życia…”. Mamy nadzieję, że naszych czytelników zachęci do biegania.

Moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się przed czterema laty, gdy pozbyłem się nadwagi (ważyłem 105 kg), a wcześniej rzuciłem nałóg palenia papierosów. Naturalną koleją rzeczy jest, że gdy chudniemy, pojawia się ochota na jakąś aktywność. U mnie myśl o tym, że będę biegał, zaczęła kiełkować w głowie, gdy pozbyłem się pierwszych 20 kg i ważyłem już tyle, iż spokojnie mogłem zacząć truchtać. Początki były miłe, a jakże. Bieganie jest bowiem bardzo przyjemną formą aktywności pod warunkiem, że nie jest ono

„narzędziem”, dzięki któremu chcemy szybko pozbyć się zbędnych kilogramów. W takim przypadku zwykle się zniechęcamy i bieganie zamiast stać się naszym „przyjacielem” staje się wrogiem numer jeden. Początki swojego biegania pamiętam do dzisiaj. Pierwsze biegowe kroki postawiłem w Zakopanem. Następnie, gdy wróciłem do domu, biegałem dalej. Pamiętam szczególnie przyjemność, która pojawiała się po każdym bieganiu i pojawia się ona po dziś dzień. Na początku nie były to

powalające dystanse, bo też nie o to w tym chodzi. Biegałem po 800 m, w porywach do 1 km. Bazowałem tylko i wyłącznie na swoim samopoczuciu. Nigdy nie stosowałem i nie stosuję planów treningowych, które początkującym biegaczom odradzam. Wsłuchiwałem się w swój organizm i gdy ten podpowiadał, że jestem w stanie przebiec więcej, po prostu biegłem 2, 3, 5, aż w końcu udało się przebiec 10 km. A trwało to kilka miesięcy. Swoją przygodę z bieganiem rozpocząłem od pokonywania wiejskiego terenu i do dzisiaj pozostaję mu wierny. Nigdy nie lubiłem biegać po asfalcie. Wraz z upływem czasu i wzrostem formy zacząłem myśleć o biegach na długim dystansie. Celowałem w biegi powyżej dystansu maratońskiego (42, 195 km), czyli ultramaratony. A ponieważ w pewnym momencie zrodziła się we mnie pasja do Tatr, wiedziałem już, że te ultramaratony muszą być biegami górskimi. I tak oto w 2013 roku przebiegłem swój pierwszy bieg powyżej 42 km. Był to maraton Gór Stołowych, jednak maraton tylko z nazwy. Dystans bowiem wynosił 46 km, a więc można powiedzieć, że był to bieg ultra. Kolejne po Górach Stołowych były biegi w Tatrach – Bieg ultra Granią Tatr na dystansie 68 km, po nim Bieg 7 Dolin w Krynicy (festiwal biegowy) na dystansie 66 km (23. miejsce), a na zakończenie sezonu 2013 wystartowałem w Czechach w nocnym biegu na

[5]

orientację (Stovka Podkrkonoším) na dystansie 115 km, w którym wywalczyłem 11. miejsce. Oczywiście, oprócz biegów na długich dystansach, w ramach treningu, startuję również w krótszych biegach. Nie mam jednak na swoim koncie żadnego półmaratonu czy też maratonu. Od razu zacząłem od biegów ultra. Dziś mogę na co dzień biegać po górach, albowiem udało mi się zrealizować jedno ze swoich marzeń, zamieszkałem na stałe pod Tatrami, gdzie mogę dalej szlifować formę biegając i chodząc po górach. Pisząc tekst, jestem w trakcie przygotowań do ultramaratonu w Szczawnicy. Tym razem do pokonania będzie 95 km z sumą przewyższeń ponad 4 km w górę i dół. Będzie więc co robić. Bieganie jednak to nie wszystko, poza bieganiem rozwijam wspólnie z dziewczyną firmę - TatraActive, która zajmuje się kompleksową organizacją aktywnego wypoczynku pod Tatrami. Bieganie jest naprawdę doskonałe, odmienia życie. Dla tych, którzy chcieliby rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, zalecam przede wszystkim umiar. Efekty przyjdą same, z czasem, to nieuniknione. Plany treningowe, które dostępne są w internecie, mogą nas jedynie zniechęcić i nim rozpocznie się nasza przygoda z bieganiem, zakończyć ją przedwcześnie. Na początku, zanim zakupimy buty do biegania, które są naprawdę istotne, warto wziąć stare adidasy, wyjść przed dom i po prostu zacząć biec. Po pewnym, krótkim czasie będzie jasne, czy bieganie jest właśnie dla nas, czy nie. Gdzie biegać? Najlepszy będzie teren, czyli drogi gruntowe, których w gminie nie brakuje. Doskonałe tereny do uprawiania tego sportu, po których biegam, gdy mam tylko okazję, to teren dookoła jeziora w Górznie. Pętla liczy około 4 km. Ponadto doskonałym miejscem do biegania są tereny Karczmy Borowej w Lesznie czy też górki w Grzybowie (te jednak warto zostawić na później, gdy już nasza forma podskoczy). Dla tych, którzy chcieliby rozpocząć biegać, ale myślą, że samemu to nudne, polecam imprezę biegową ParkRun, która odbywa się w weekendy w Karczmie Borowej i jest bezpłatna. Wszystkich, którzy zechcieliby śledzić moje biegowe losy, zapraszam na mój profil Biegowe Tatry, który dostępny jest na Facebooku. Jeśli natomiast ktoś chciałby mnie o coś zapytać, zapraszam do kontaktu: runfanpl@onet.pl Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę wszystkiego dobrego. MATEUSZ JęDRASZCZyK


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Jubileusz Koła Gospodyń Wiejskich w Pawłowicach

Na jubileuszowe spotkanie w Pawłowicach przybyło wiele osób. Przede wszystkim były członkinie Koła, ale także goście z gminy i powiatu oraz przedstawiciele organizacji i placówek ze wsi. Organizatorzy zaprosili też Zespół Śpiewaczy Razem Raźniej z gminy Święciechowa i kabaret z Krobi. Było bardzo uroczyście i radośnie. Przede wszystkim wspominano. KGW powstało w Pawłowicach w maju 1965 roku. Założycielką była Urszula Lisiecka i to ona przez 20 lat kierowała or-

ganizacją. Wówczas Koło funkcjonowało w ramach Związku Samopomocy Chłopskiej. Na początek przede wszystkim organizowało

zajęcia i spotkania, które pozwalały paniom zmienić ich codzienne życie. Były więc kursy gotowania, szycia, pieczenia. Ale Zarząd Koła zapraszał też na wyjazdy do operetki, występy Mazowsza, na wycieczki. Większość członkiń z tych propozycji korzystała, ciesząc się z wyrównania szans kulturalnych miasta i wsi. W 1984 roku przewodniczącą Koła została Maria

Urodziny pani Janiny

Dom, w którym mieszka w Mierzejewie Janina Dwornik, pochodzi z 1895 roku. Pierwsze dziecko, które przyszło w nim na świat, to była mama pani Janiny. Potem oczywiście rodziły się tu kolejne dzieci, ale dom ciągle był ten sam. Niewielki, stojący w centrum wsi, z ładnym ogrodem. Dla Janiny Dwornik to po prostu miejsce na życie.

W Mierzejewie pani Janina przeżyła dokładnie 90 lat. Urodziny obchodziła 27 maja. Kiedy odwiedziliśmy ją, by złożyć życzenia, spacerowała po ogródku. Jak zawsze pogodna i uśmiechnięta. Wie, że jest najstarszą mieszkanką wsi, ale nie bardzo chciała mówić o starości. Prosiła, by powiedzieć, że wokół ma życzliwych ludzi, że młodzież odnosi się do niej z szacunkiem, że często słyszy pytanie, czy w czymś pomóc. Oczywiście jest za to wdzięczna, ale nie mieszka sama, ma opiekę. Właśnie teraz na kilka miesięcy przyjechała do niej córka Zofia. Potem przyjedzie syn, kolejno drugi syn, druga córka. Pani Janina już nie pozostaje w swoim domu sama. Janina Dwornik była jedynaczką. Mama prowadziła dom, a tato pracował jako murarz. Kiedy kończyła szkołę podstawową, wybuchła wojna. O dalszej nauce mogła więc tylko marzyć. Zaraz po wojnie wyszła za mąż. Pan Henryk też pochodził z Mierzejewa, był nauczycielem, ale w zawodzie nie

pracował. Przez całe lata pełnił funkcję specjalisty do spraw inwestycji i budownictwa w POHZ Garzyn. Stamtąd przeszedł na emeryturę. Wspólnie z żoną wychowali piątkę dzieci trzech synów i dwie córki. Kiedy zapytaliśmy panią Janinę, jakie miała życie, mówi, że zwyczajne, jak wszyscy na wsi. Nie chce, by podkreślano, że pracowite. Dzień na wsi to zawsze krzątanina w domu, praca w ogro-

dzie, hodowla zwierząt, uprawa kawałka ziemi, w jej przypadku także szycie, … normalność. Najważniejsza była nauka dzieci. Kolejno każde z nich wychodziło z domu w wieku 14 lat. Szli do szkół z internatem, potem na studia, do pracy, zakładali rodziny. Żadne na stałe nie wróciło do Mierzejewa. Ale pani Janina miała do kogo jeździć. Dzieci są w Szczecinie, Kielcach, w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych. Ma też ośmioro wnucząt i trzech prawnuków. Wspomina czas, gdy w domu prowadziła punkt biblioteczny, dużo czytała, wyjeżdżała na wycieczki. Opowiada o miejscach, które zwie-

Przybylska. Rozpoczęto uroczyście obchodzić Dzień Matki, Dzień Kobiet, Dzień Babci. Były też rodzinne spotkania wigilijne. Od stycznia 2008 roku przewodniczącą Koła jest Aleksandra Dolacińska. To pani Aleksandra powitała wszystkich gości na jubileuszowej imprezie i przedstawiła sprawozdanie z działalności. Zwracała szczególną uwagę na to, że Koło jest częścią społeczności wiejskiej. Współpracuje więc z Radą Sołecką, ze szkołą, z placówkami kultury. Wspólnie organizują festyny dożynkowe, razem uczestniczą w imprezach, chętnie pomagają też w społecznej pracy. Tak było na przykład po otwarciu Sali Wiejskiej, gdy brały udział w jej modernizacji i wyposażeniu. Przewodnicząca mówiła o tradycji rodzin pawłowickich, o rozwoju wsi, o zaangażowaniu członkiń Koła w prace Rady i wiejskiego samorządu. Były więc wspomnienia, ale także gratulacje i życzenia. Wszyscy zapewniali, że Koło Gospodyń Wiejskich nadal będzie działać. Panie z Pawłowic mają jeszcze dużo do zrobienia.

dziła, o zdarzeniach, w których brała udział. Także o tych najtrudniejszych. W 1993 roku na zawsze odszedł jej mąż. Wizyta u pani Janiny to swego rodzaju spacer po Mierzejewie, Drobninie, Krzemieniewie. Każde zdjęcie, które wisi na ścianie w jej domu, to ciekawa opowieść, każdy stary talerzyk przypomina historię sprzed dziesięcioleci, a każde drzewo wywołuje wspomnienie dni, kiedy się je sadziło wokół kościoła, obok drogi przy domu. Niektórych już niestety nie ma. Pani Janina opowiada niezwykle ciekawie, a kiedy jeszcze przekomarza się z córką Zofią, można poczuć się u nich jak w domu. Zresztą naprawdę tak było. Były i porcelanowe talerzyki, i domowy sernik, i kwiaty z ogródka na drogę. Pani Janino, życzymy pogodnych lat. Zdrowia, miłości bliskich oraz kolejnych jubileuszy. No i tego, by domek w Mierzejewie był miejscem, do którego zawsze wracać będą bliscy.

Życie Gminy Krzemieniewo

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Życzenia dla jubilata

[7]

Magda - 1 VI

U Jana Maćkowskiego w Pawłowicach byliśmy już kilka razy. Pięć lat temu składaliśmy panu Janowi życzenia z okazji 90. urodzin, a potem w 2010 roku na łamach naszej gazety napisaliśmy o 65. rocznicy ślubu Felicji i Jana Maćkowskich. Zawsze były to wizyty serdeczne i pogodne, bo wszystkich cieszył fakt, że jubilaci są zdrowi, sprawni i otoczeni miłością. Pan Jan właśnie skończył 95 lat. Obiecywaliśmy kiedyś, że będziemy odwiedzać go przy okazji kolejnych jubileuszy, więc dotrzymujemy słowa. Pana Jana z życzeniami odwiedzili też przedstawiciele władz gminy. 95 lat to przecież piękny jubileusz. Były więc gratulacje, kwiaty i upo-

minki. Ale były też życzenia, aby pan Jan doczekał stu lat i więcej. Jan Maćkowski pochodzi z Sulejewic koło Miejskiej Górki. Do Pawłowic przyjechał w 1945 roku, po ślubie z panią Felicją. Był piekarzem i przez całe zawodowe życie pracował w tym zawodzie. Wychował z żoną szóstkę dzieci i doczekał się 11 wnucząt oraz 16 prawnucząt. Mieszka z bliskimi i zawsze może liczyć na pomoc i opiekę. Zdrowia nie ma już najlepszego, ale krząta się po mieszkaniu, wychodzi na podwórze, chętnie żartuje. Życzymy panu Janowi dalszych pogodnych dni, poprawy zdrowia i serdecznych spotkań z bliskimi i rodziną.

W niedzielę, 6 kwietnia, ponownie wędkarze z Koła PZW w Osiecznej oraz osieckiej sekcji Koła w Rakoniewicach zorganizowali zbieranie śmieci, tym razem nad brzegami jeziora Górznickiego. Najpierw spotkali się nad jeziorem, aby powędkować, a później posprzątać śmieci. Zebrano ponad 20 worków pełnych śmieci, które pozostawili nie tylko wędkarze, ale także biwakowicze. Warto zaznaczyć, że inicjatywą i pomysłem organizacyjnym wykazał się Ryszard Marciniak, wędkarz i mieszkaniec gminy Krzemieniewo, który poprosił władze swojej gminy o współpracę. Gmina zapewniła worki na śmieci i pełne zabrała je znad jeziora. My bardzo dziękujemy wędkarzom.

Co by nie mówić, to Magda jest skrótem od Magdaleny. Czasem mówi się o niej Madzia, Magdusia, a nawet Lena. Jest związana ze znakiem Skorpiona. Magda jest romantyczką, podążającą za głosem serca, zdolną do poświęceń i niesienia pomocy. Lubi dobrze wyglądać i robić odpowiednie wrażenie na otoczeniu. Dba o domowe ognisko, jest kochającą choć niepokorną żoną oraz wzorową matką. Na ogół jest spokojna, ale miewa też chwile czarnej rozpaczy, z którymi szybko sobie radzi. Jej kolorem jest fiolet, rośliną jemioła, zwierzęciem kogut, liczbą siódemka. Imieniny obchodzi też: 13 i 27 maja oraz 22 lipca. W naszej gminie jest tylko jedna Magda. Mieszka w Krzemieniewie, ma 12 lat, chodzi do szkoły. Jest pogodną i wesołą dziewczynką. Ży-

Benedykt - 29 VI

Imię to niegdyś spopularyzował założyciel zakonu i Opactwa benedyktyńskiego na Monte Cassino Benedykt z Nursji. Dziś to imię nadawane jest bardzo rzadko, o czym świadczy fakt, że w naszej gminie jest tylko jeden Benedykt. A panowie o tym imieniu mają niełatwy, ale twardy charakter. Łatwo potrafią zdobyć pieniądze. Mają bardzo nowoczesne, nawet nowatorskie pomysły. Są niezwykle zajęci swoimi sprawami. Ich kolorem jest żółty, rośliną bakłażan, zwierzęciem zebra, liczbą piątka, a znakiem zodiaku Koziorożec. Imieniny obchodzi także: 12 stycznia, 7,11,16 i 21 lipca oraz 13 listopada. Już wspominaliśmy, że w naszej

Magda Krzyżoszczak z Krzemieniewa

czymy jej dużo radości na wszystkie kolejne lata.

Benedykt Kurowski z Pawłowic

gminie jest tylko jeden pan Benedykt. Mieszka w Pawłowicach i ma 48 lat. Twierdzi, że lubi swoje imię. Panu Benedyktowi życzymy zdrowia i szczęścia.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 16. 04 - Biegała Zofia, Oporowo 17. 04 - Wójcik Kazimierz, Pawłowice 20. 04 - Stachowiak Łucjan, Bojanice 25. 04 - Mencel Tomasz, Karchowo 25. 04 - Olejnik Weronika, Nowy Belęcin 25. 04 - Rosadziński Szymon, Pawłowice 04. 05 - Kajoch Katarzyna, Górzno 17. 05 - Grześkowiak Janina, Krzemieniewo 17. 05 - Siniecki Marian, Krzemieniewo 20. 05 - Florkiewicz Kazimierz, Krzemieniewo


Dom, który może być [8]

ŻYCIE GMINY K

Dokładnie rok temu pisaliśmy o otwarciu Środowiskowego Domu Samopomocy w Kąkolewie. Placówka dopiero rozpoczynała działalność, a uczestnicy poznawali Dom i pracowników. Uczyli się też przebywać w grupie i niekiedy po raz pierwszy zrobić coś wspólnie. Już wówczas obiecaliśmy czytelnikom, że za kilka miesięcy odwiedzimy kąkolewską placówkę po raz drugi. Dziś spełniamy tę obietnicę. Na początek jednak przypomnijmy kilka faktów. Środowiskowy Dom Samopomocy w Kąkolewie podlega Starostwu Powiatowemu. Jego powstanie sfinansowali: wojewoda wielkopolski, powiat i PFRON. Budynek i dwie przylegające do niego działki sprzedał powiatowi Urząd Miasta i Gminy w Osiecznej. Remont i wyposażenie obiektu oraz przystosowanie go do potrzeb osób niepełnosprawnych kosztowało półtora miliona złotych. Dzięki temu powstał dom, na który wiele rodzin czekało. A jest on miejscem dla osób dorosłych, chorych psychicznie lub upośledzonych umysłowo. Może przyjąć 30 uczestników. - Po roku działalności mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że placówka wpisała się w życie lokalnej społeczności – wyjaśnia Elżbieta Gazda - Zielony, pełniąca obowiązki kierownika Środowiskowego Domu Samopomocy. - Dobrze współpracuje nam się z gminą, ze szkołą, z samorządem wiejskim. We wsi nikt już nie dziwi się, że nasi uczestnicy odwiedzają pocztę, sklepy, idą do kościoła. Niektórzy do nas przychodzą, oferują pomoc. To bardzo cieszy. W tej chwili w kąkolewskim domu są 24 osoby uczęszczające na zajęcia. Kilkoro musiało w międzyczasie zrezygnować, bo odczuwali silne nawroty choroby, niektórzy mieli zbyt duże ograniczenia lub byli za bardzo agre-

sywni. W tym Domu uczestnicy powinni wykonywać podstawowe czynności samoobsługi, nie mogą zagrażać bezpieczeństwu swojemu lub innych. Ale mogą być na wózkach, poruszać się przy chodziku. Przez pierwsze trzy miesiące kadra placówki poznaje więc uczestników, obserwuje ich zachowanie, pozwala im określić swoje zainteresowania. A potem rozpoczyna realizację programu aktywizacyjno-wspierającego. Około dwadzieściorga osób jest w Domu od początku. Znaleźli tu swoje miejsce i, co najważniejsze, czują się w tym Domu dobrze i bezpiecznie. Kiedy rok temu pytaliśmy panią kierownik, co w pierwszej kolejności będą musieli zrobić, odpowiedziała, że uruchomić pracownie. Dla uczestników zajęć było to ogromnie ważne. Każdy z nich jest przecież inny, każdy oczekuje indywidualnego zainteresowania. Jeden chciałby malować, inny szyć, jeszcze inny zagrać na prostym instrumencie. Dom miał im taką możliwość stworzyć. - Najwięcej chętnych zgłosiło się do pracowni plastycznej i robótek ręcznych – dodaje Elżbieta Gazda-Zielony – Ale zapraszamy wszystkich także na inne zajęcia. Kilkoro uczestników uczy się gry na instrumentach, inni siadają przy komputerze, ostatnio oblegana jest pracownia krawiecka. A w pracowni gospodarstwa domowego może wykazać się każdy. Sami przygotowują sobie jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Aż trudno uwierzyć, że pod okiem terapeutów zrobili karmniki dla ptaków, szafki na kluczyki i wydali pierwszy numer swojej gazetki. Nazywa się „Nasz kwartalnik”. Uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy dojeżdżają z Krzemieniewa, Rydzyny, Lipna i Święciechowy. Dziesięcioro jest z gminy Osieczna. Jeździ po nich samochód, i to bezpośrednio pod ich domy. Rodziny nie mają więc

problemu z dowozem swoich bliskich na zajęcia. Od niedawna dom ma swojego busa, więc jest bardziej niezależny. Może też zabrać uczestników na wycieczkę, wyjazd do kina czy do muzeum. Już tam byli. - Niektórzy po raz pierwszy odwiedzili bibliotekę i obejrzeli film w kinie – mówi Monika Poprawa, pracownik socjalny. – Chyba nawet nie wiedzieli, że tak można, że poczują się normalnie wśród innych ludzi. To tak jakbyśmy zapisywali czystą kartę. - Uczę gry na gitarze, na instrumentach klawiszowych, perkusyjnych – dodaje Sławomir Otulakowski. – W większości są to zajęcia indywidualne, ale już teraz kilka osób potrafi coś wspólnie zagrać. Daje mi to wielką radość. - Nie zamieniłabym tej pracy na inną – mówi Gizela Maćkowiak, instruktorka plastyki. – Tutaj każdego dnia obserwuje się efekty zajęć. Nie tylko dlatego, że powstają ładne prace, ale nasi uczestnicy cieszą się nimi, uśmiechają się, są dumni z siebie. A o to przecież chodzi. Rehabilitantka Sławomira Stachowiak opowiada, że dziewczyna ze Świerczyny przyjechała na wózku, a dziś już chodzi przy balkoniku. Wszystko ją interesowało, miała tak olbrzymią motywację, że rehabilitacja wręcz ją uskrzydlała. A inna dziewczyna zwyczajnie zaczęła się uśmiechać, choć dotąd była smutna. Rodzice jednego z chłopaków dzwonili, że zrobił on coś w kuchni po raz pierwszy w życiu. A więc stać go na to. - Nasi uczestnicy po prostu się zmieniają – mówi Monika Błaszyk, pedagog i instruktorka pracowni kulinarnej. – Są pewni siebie, otwarci. Niektórzy nawiązują przyjaźnie, sympatie, myślę, że nawet poznają uczucie miłości. Na pewno są szczęśliwsi. Przez miniony rok trochę zmian zaszło też w otoczeniu Domu. Pojawiła się altana z grillem, stanął

garaż dla busa, utwardzono teren, jest zagospodarowany ogród warzywny, zrobiono podjazd dla wózków. W zasadzie nic więcej nie da się już zrobić. Co prawda w placówce przydałaby się większa świetlica i magazyn na różne przedmioty potrzebne w pracowniach, ale w budynku nie ma na nie miejsca. - Współpraca z rodzicami i członkami rodzin jest ogromnie ważna – mówi Elżbieta Gazda - Zielony. – Zapraszamy rodziny na indywidualne spotkania, rozmawiamy o ich dzieciach czy małżonkach, pokazujemy zdjęcia. Ale również organizujemy zebrania przy kawie i spotkania na okolicznościowych imprezach. Nam zależy, aby terapia i rehabilitacja były wspólne, zarówno w domu rodzinnym, jak i w naszym Domu. Dlatego między innymi uczestniczyć bę-

Rozpoczęcie nad jeziorem

Jak co roku w czerwcu rozpoczyna się nie. Tym razem oficjalne otwarcie kąpielis Urząd Gminy przygotowuje teren do roz ławki, kosze, pojemniki na śmieci i toalety. wodą. Turyści i wczasowicze będą więc mog pola namiotowego. Zakładamy, że pogoda w ciągu lata będzie ludzi. Dla nich kąpielisko otwarte będzie codz bezpieczeństwem wypoczywających czuwać jeziorem możliwy jest przez całą dobę, ale dnia. Sezon potrwa do końca sierpnia. Kąpielisko poprowadzi Daniel Orzełek. B meldunkowym pola namiotowego. Do jego o nie sprzętu pływającego i jego konserwacja na plaży i wokół niej. Pan Daniel prowadzić W czasie sezonu odbędzie się nad jezior Wianki. Osobom przebywającym nad jeziore i wigwam. Wszystkim życzymy udanego wyp


ć nasz Prawdziwe

KRZEMIENIEWO

historie

Urodziłam się na wsi i tam spędziłam dzieciństwo. Moi rodzice prowadzili gospodarstwo i jak tylko pamiętam zawsze byli zajęci. To ja zajmowałam się młodszym rodzeństwem, a potem także kuzynką. Mama kuzynki zmarła, gdy ona miała osiem lat. A mieszkali w tej samej miejscowości, więc nic dziwnego, że przybiegała do nas każdego dnia. Potrzebowała bliskich.

dziemy w wyjazdach szkoleniowych, w których udział wezmą rodzice, terapeuci i podopieczni. To będzie ogromne wsparcie dla rodzin. W Środowiskowym Domu Samopomocy w Kąkolewie są ciągle wolne miejsca. Rodziny, które opiekują się osobami chorymi psychicznie lub upośledzonymi umysłowo, mogą skorzystać z pomocy placówki. Uczestnicy spędzają w niej osiem godzin dziennie, z czego sześć na terapii. A terapia jest skuteczna, mówią o tym zarówno rodzice, jak i pracownicy Domu. Warto dać taką szansę chorym. Być może czekają na nią także niepełnosprawni mieszkańcy gminy Krzemieniewo.

e sezonu m w Górznie

HALINA SIECIŃSKA

ę sezon turystyczny nad jeziorem w Górzska nastąpi 21 czerwca. zpoczęcia akcji letniej. Już nad jeziorem są Wkrótce będzie też wóz sanitarny z ciepłą gli korzystać ze wszystkich urządzeń oraz z

e słoneczna i że nad jezioro przyjedzie sporo ziennie od godz. 10 do 18. W tym czasie nad ć będą dwaj ratownicy. Oczywiście pobyt nad ratownicy pracować będą 8 godzin w ciągu

Będzie przyjmować wczasowiczów w biurze obowiązków należeć też będzie wypożycza, patrolowanie jeziora, utrzymanie porządku też będzie mały punkt gastronomiczny. em kilka imprez. Najbliższą będą tradycyjne em gospodarz udostępnia estradę, pomosty poczynku.

Wybrałam sobie szkołę z internatem. Zaraz po podstawówce wyjechałam z domu. Moi bracia też „za chwilę” kończyli szkołę podstawową i kolejno decydowali się na naukę zawodu. Młodszy został na gospodarstwie. Wtedy czułam, że uwolniłam się od obowiązków i wyrwałam od codziennej pracy w domu. Że zwyczajnie odpocznę. Dlatego przez pierwsze miesiące nie przyjeżdżałam na wieś nawet w niedziele. Cieszyłam się szkołą, miastem, wolnym czasem. Powiem parę słów o mojej kuzynce. Ma na imię Krysia. Jest ode mnie trzy lata młodsza. Nie miała łatwego dzieciństwa, bo tata drugi raz się ożenił, a ona chyba nigdy nie zbliżyła się do swojej nowej mamy. Wujek jej zresztą do tego nie zmuszał, ale też nie zrobił nic, by Krysia czuła się w swoim domu dobrze. Nic dziwnego, że tak bardzo przylgnęła do moich rodziców. Pierwszy raz tak wyraźnie to odczułam w gwiazdkowe święta, gdy po czterech miesiącach wreszcie przyjechałam do domu. W kuchni obok mamy krzątała się Krysia. Mama prosiła ją o pomoc, co chwilę o coś pytała, tłumaczyła. Wydawało mi się, że jestem gościem w rodzinnym domu. Poczułam się dziwnie. A później było już tylko gorzej. Często do mamy dzwoniłam.

Opowiadała mi o braciach, o tacie, o tym, co robią w gospodarstwie. Oczywiście o Krysi także. Wiedziałam, że zaocznie się uczy, że chodzi do pracy przy pieczarkach, że wyjechała na wycieczkę… coraz bardziej jej zazdrościłam. Była blisko mojej mamy i zajmowała moje miejsce. Chwilami wydawało mi się, że coś mi kradnie. Kiedy przyszły kolejne święta, a pod choinką znalazł się prezent dla Krysi, odebrałam to jak jakąś krzywdę. Obraziłam się i wcześniej wyjechałam do internatu. Szkołę średnią ukończyłam w takim właśnie nastroju. Do mamy miałam ciągłe pretensje, a z Krysią prawie nie rozmawiałam. Na szczęście często kontaktowałam się z braćmi i dobrze wiedziałam, co dzieje się w domu. Szokiem dla mnie była wiadomość, że Krysia się do nas wprowadza. Już wtedy zamierzałam dalej studiować, więc nie planowałam powrotu, jednak czułam, że Krysia zajmuje nie tylko mój pokój, ale także miejsce przy sercu mamy. Niszczyła mnie zazdrość. Chyba na złość nie wróciłam na wieś. Na studia się nie dostałam, więc rozpoczęłam naukę w dwuletniej szkole pomaturalnej. Byle tylko nie zamieszkać z Krysią, byle być dalej od niej. W ten sposób jednak oddalałam się też od ro-

[9]

dziny. Już wtedy to czułam, ale trudno było mi się do tego przyznać. Przez kilka lat pielęgnowałam te swoje pretensje i urojenia. Nie było łatwo o nich zapomnieć, a jeszcze trudniej wyrzucić z codziennego życia. Musiało się zdarzyć coś bardzo trudnego. Nie wiedziałam, że mama od kilku już lat chorowała. Nie mówiła o tym, bo chciała, abym spokojnie kończyła naukę. Chroniła mnie przed złymi wiadomościami. Na początku nie wiedzieli też o chorobie bracia ani mój ojciec. Mama sama niosła to cierpienie. Dziś wiem, że robiła to dla mnie. Miałam przecież skończyć pierwszy rok technikum, potem drugi, trzeci. Miałam spokojnie przygotować się do matury. Później dowiedziała się, że idę na studia, więc zabroniła bliskim martwić mnie „na zapas”. Boże, gdybym ja o tym wtedy wiedziała. W którymś momencie mama o swojej chorobie powiedziała Krysi. To wtedy kuzynka zaczęła u nas bywać tak często. Ona zwyczajnie mojej mamie pomagała. W gospodarstwie zawsze jest co robić, a kiedy jeszcze brakuje rąk do pracy, to liczy się każde wsparcie. Krysia przed południem chodziła do pieczarek, a po południu przychodziła do moich rodziców. Robiła wszystko i w domu, i w zagrodzie. Tata mówił, że nawet wychodziła w pole. Wówczas poprosili ją, by u nas zamieszkała. A ja byłam o nią zazdrosna! Do rozmowy z Krysią przygotowywałam się przez tygodnie. Nigdy wcześniej się z nią nie kłóciłam, ale też nigdy nie miałam serdecznych kontaktów. Między nami zawsze była jakaś bariera, i to ja ją zbudowałam. Nie wiedziałam, jak się tego muru pozbyć, jak się przed Krysią otworzyć. Jak ją przeprosić. Bo, że powinnam przeprosić, byłam pewna. Moja mama leżała prawie dwa lata. Teraz już chodzi i nabiera sił. Ja ukończyłam tamtą szkołę i znalazłam pracę w miasteczku. Ale mieszkam z rodzicami i bratem. A Krysia? Nasza rozmowa nie trwała tylko jeden wieczór. Przegadałyśmy dziesiątki wieczorów. Nigdy nie miałam siostry. Krysia zresztą też, więc uczymy się tej siostrzanej miłości każdego dnia. I chyba nam to wychodzi, bo mama jest szczęśliwa. Na początku zajmowałyśmy wspólnie pokój, ale niedawno Krysia wyprowadziła się. Znalazła chłopaka i będzie mieszkać z nim i jego mamą. Planują ślub. Jak będzie trzeba, to jej pomogę. SPISAŁA

HALINA SIECIŃSKA


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Czas na kolejne zmiany Ostatnie kilka tygodni obfitowało w klubie w wiele ważnych wydarzeń, nie tylko sportowych.

W 18. kolejce spotkań, po przegranej w meczu u siebie z Ruchem Bojanowo w stosunku 0:4, ze stanowiska zrezygnował trener Tomasz Siniecki. Przegrana z Ruchem była już piątym wiosennym meczem z kolei, w którym GKS nie potrafił odnieść zwycięstwa, tracąc przy tym aż 10 goli i strzelając zaledwie 2 bramki. Na 15 możliwych do zdobycia punktów uzyskaliśmy tylko 2. Warto w tym miejscu dodać, iż spotykaliśmy się z bardzo silnymi ekipami, które brylują w tegorocznych rozgrywkach A klasy. Dodajmy tylko, iż praca trenera Sinieckiego z drużyną GKS Krzemieniewo, przypadła na bardzo trudny okres w historii tego klubu. Trenerowi dziękujemy więc za pracę i wniesiony trud, życząc sukcesów w dalszej działalności sportowej. Nie musieliśmy czekać długo na poznanie nazwiska nowego szkoleniowca. Już po kilku dniach stery objął Jerzy Radojewski, znany i cieszący się sporą renomą w regionie trener z Ponieca, który w przeszłości trenował tak uznane w okolicy kluby, jak: Kania Gostyń, Rawia Rawicz i Polonia Leszno. - Największy wpływ na to, że tu się znalazłem, miał bez wątpienia prezes Witczak, który spowodował, iż ponownie zawitałem na boisko w Pawłowicach. Miałem okazję już tutaj pracować, ale było to przed niemal trzydziestu laty. Wspominam te czasy naprawdę bardzo serdecznie. Dobrze się tu pracowało i osiągaliśmy fajne wyniki. Mam w dalszym ciągu wielki sentyment do tego miejsca i to też bez wątpienia miało wpływ na moją decyzję - przyznaje nowy trener GKS –u. W sobotę, 3 maja, na stadionie w Pawłowicach odbył się mecz z Mas - Rolem Spławie. Był to mecz szczególny, gdyż miał być sportowym pożegnaniem naszego zmarłego kolegi. Pierwotnie miał zostać rozegrany na stadionie w Garzynie, ale klubowi działacze i piłkarze chcieli pożegnać Szymona na boisku w jego rodzinnej miejscowości, gdzie sam grał w piłkę. W pożegna-

Stronę redaguje: Damian Marciniak

niu na murawie boiska wzięli udział działacze, piłkarze uczestniczący w meczu, zawodnicy juniora młodszego GKS -u i nasi najmłodsi adepci futbolu z MTS – u Pawłowice. Na stadionie zasiedli również rodzice Szymona, a także liczne grono jego przyjaciół, znajomych i kibiców. Pamięć Szymona uczczono minutą ciszy i wspomnieniem jego osoby. Warto powiedzieć, iż piłkarze GKS - u Krzemieniewo, podobnie zresztą jak we wcześniejszym spotkaniu w Dębnie Polskim, grali w tym meczu z czarnymi opaskami na ramieniu. Jak się później okazało, był to również wyjątkowy mecz pod względem wydarzeń, które odbyły się tego dnia na murawie. W 32. minucie byliśmy świadkami koszmarnej kontuzji, jaka przytrafiła się piłkarzowi MAS Rolu, który walczył o piłkę z jednym z naszych pomocników. Wykręcona w nienaturalny sposób stopa i przeraźliwe krzyki kontuzjowanego zawodnika nie wróżyły niczego dobrego. Mecz przerwano, a zwijającemu się z bólu piłkarzowi starano się udzielić pierwszej pomocy. Kontuzja okazała się na tyle poważna, iż trzeba było wezwać karetkę pogotowia, która w niedługim czasie pojawiła się na murawie pawłowickiego stadionu. Atmosfera zrobiła się bardzo nerwowa. Niestety, działacze i piłkarze ze Spławia podjęli decyzję, że dalej nie będą kontynuować meczu i zeszli do szatni, po czym udali się w drogę powrotną. Wielka szkoda, iż tego dnia nie udało się ukończyć zawodów sportowych w przewidzianym do tego czasie. Za wycofanie się drużyny przyjezdnej otrzymaliśmy walkower. Pod wodzą nowego trenera rozegraliśmy w ostatnim czasie 4 spotkania. Poprosiliśmy Jerzego Radojewskiego o krótkie podsumowanie tego okresu. - W naszych ostatnich czterech meczach były momenty dobre, bardzo dobre, ale i niestety słabe. W meczu wyjazdowym z Dębnem Polskim zagraliśmy na wysokim poziomie i to zadecydowało o zwycięstwie. Musieliśmy tam przecież dwukrotnie gonić wynik, ale dzięki cechom wolicjonalnym, zaan-

gażowaniu i duchowi walki udało się pokonać przeciwnika. Trudno coś więcej powiedzieć o spotkaniu z Mas – Rolem, gdyż mecz trwał niewiele ponad pół godziny, ale było w nim widać, że potrafimy narzucić swój styl gry przeciwnikowi i stworzyliśmy kilka ciekawych sytuacji. Osobiście byłem bardzo zdziwiony, iż drużyna ze Spławia nie chciała kontynuować meczu. W meczu z Lwem w Pogorzeli mieliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę. Pokazaliśmy, iż potrafimy dominować na boisku pod względem piłkarskim. Niestety, w drugiej połowie troszkę się pogubiliśmy i oddaliśmy inicjatywę. Prowadzenie dwiema bramkami sprawiło chyba, iż poczuliśmy się za pewnie. Myślę, że przegranego meczu z Koroną Piaski nie musimy się wstydzić! Mimo iż Korona zostawiła po sobie lepsze wrażenie, to i my mieliśmy swoje dogodne sytuacje. Po tych kilku meczach mogę stwierdzić, iż najciekawszą formacją w naszej drużynie jest pomoc. Dwójka środkowych – Michał Wels i Łukasz Kruger, z bocznymi – Szymonem Bzdęgą i Kacprem Kaczmarkiem to na obecną sytuację kadrową stan optymalny w tej linii. Niewątpliwie w drużynie przydałaby się szersza ławka. W ostatnim meczu było tylko trzech rezerwowych. Nie jest to sytuacja komfortowa. Podajmy jeszcze ostateczne wyniki spotkań: Pelikan – GKS (3:4), GKS – Mas Rol (walkower 3:0), Lew Pogorzela – GKS (1:2), GKS – Korona Piaski (0:2).

Pożegnanie Szymona

W piątek wieczorem, 25 kwietnia, dotarła do nas przejmująca wiadomość o nagłej śmierci jednego z piłkarzy GKS –u Szymona Rosadzińskiego. Nasze lokalne środowisko piłkarskie doznało kolejnej bolesnej straty. Straty tym trudniejszej do zrozumienia, iż odszedł człowiek bardzo młody, zaledwie 20-letni, przepełniony marzeniami i planami na przyszłość. - Był miłym, sumiennym i uczynnym kolegą. Zawsze można było na nim polegać. Uśmiech nie schodził mu z twarzy. Charakteryzował się wysoką kulturą osobistą. Szymek od najmłodszych lat trenował piłkę. Piłka nożna była dla niego całym światem – wspomina Szymona bramkarz GKS- u Mariusz Ratajski. Takim go właśnie zapamiętamy.

TERMINARZ

GKS KRZEMIENIEWO – Awdaniec Pakosław 8 czerwca ( niedziela ) Godz. 15.00 Stadion w Pawłowicach

Wielkopolanka Szelejewo – GKS KRZEMIENIEWO 15 czerwca ( niedziela ) Godz. 15.00

Kacper Kaczmarek z Oporówka (z lewej) coraz śmielej poczyna sobie w drużynie seniorskiej GKS-u.


Zuchy i harcerze na biwakach

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Kwiecień był bardzo pracowitym miesiącem dla 9. Drużyny Harcerskiej i Gromady Zuchowej Tęczowe Słoneczka działających przy ZS w Pawłowicach.

Uczniowie szkoły w Oporówku podziwiali występy grupy cyrkowej Heca z Ukrainy. W pięknym programie artyści zaprezentowali: żonglerkę, ekwilibrystykę, różne akrobacje, tresurę pieska i węża. Przez cały czas dzieci zabawiał bardzo śmieszny klown. Program był wyjątkowy i wszystkim bardzo się podobał.

Dzieci ze Szkoły w Oporówku wybrały się też do Pracowni Ćwiczeń Praktycznych Zespołu Szkół Rolniczo-Budowlanych w Lesznie, gdzie zapoznały się z wiosennymi pracami w ogrodzie i tunelach foliowych. Uczyły się pod okiem fachowca, jak prawidłowo siać i sadzić rośliny. Dzieci zwiedziły sad i ogrody Pracowni.

Zielona szkoła

W pierwszej połowie maja uczniowie klasy III z Drobnina oraz klas IV z Nowego Belęcina i z Pawłowic wraz z wychowawczyniami odwiedzili Leśniczówkę Kocury w Nadleśnictwie Włoszakowice. Pracownik leśniczówki zapoznał dzieci z zasadami zachowania się w lesie. Dzieci miały okazję zobaczyć, jak wygląda leśniczówka i jej zagospodarowanie. Wielką przyjemność sprawiło oglądanie wolier, w których znajdują się różne zwierzęta, tj.: jelenie, sarny, kozy, zające, lis, króliki, wiewiórki chińskie, dziki, kuna, pawie, bażanty, dziki i nutrie. Na szczególną uwagę zasługiwała bardzo duża ilość różnego rodzaju kolorowych papug. W leśniczówce nie brakowało piesków i kotków. Część zwierząt została uratowana i leczona przez leśników. Uczniowie mieli okazję pograć w piłkę, jak również wykazać się umiejętnościami sprawnościowymi przy pomocy skakanek. Wizyta w leśniczówce połączona była też z pieczeniem i konsumpcją kiełbasek. Zorganizowano ją we współpracy ze Starostwem Powiatowym w Lesznie w ramach akcji "Zielona szkoła".

W połowie miesiąca spotkaliśmy się na biwaku „Mydło i powidło” w Domu Harcerza w Lesznie. Uczyliśmy się samodzielnie robić mydełka i biżuterię. Komponowaliśmy nuty zapachowe i dobieraliśmy składniki. Harcerze przygotowali i przeprowadzili dla zuchów grę terenową, a potem sami mieli zajęcia z ceremoniału harcerskiego, gdzie uczyli się odpowiedniego zachowania w poczcie sztandarowym. Pierwszego wieczoru oglądaliśmy filmy, których tytuły wybieraliśmy demokratycznie, a kolejnego śpiewaliśmy przy obrzędowym ognisku ułożonym i przygotowanym przez zuchy i harcerzy. W programie zajęć znalazła się także wizyta kosmetyczki, która podpowiedziała dziewczynom, jak prawidłowo zadbać o skórę. Panowie w tym czasie mieli zajęcia w terenie. Weekend 26-27 kwietnia upłynął pod znakiem bohaterów. Po raz kolejny wzięliśmy bowiem udział w corocznym Rajdzie „Bohater”. Tym razem poświęcony był on pamięci powstańców wielkopolskich i odbywał się na trasie Leszno – Kąkolewo - Osieczna. Dla naszej drużyny była to impreza szczególna, ponieważ wystąpi-

liśmy w charakterze organizatorów. Do naszych zadań należało przygotowanie i obsługa trasy harcerskiej z zadaniami, które rozwiązywało kilkudziesięciu uczestników podzielonych na patrole rajdowe. Musieli oni wykazać się cierpliwością, znajomością historii powstania wielkopolskiego, umiejętnościami udzielania pierwszej pomocy czy zdolnościami manualnymi przy budowie wiatraka. Zuchy natomiast bawiły się jako uczestnicy podczas gry miejskiej na terenie Osiecznej. Wzięły też udział w zawodach latawcowych oraz zwiedziły wiatraki Franciszek i Józef, które mieszczą się na terenie Muzeum Młynarstwa i Rolnictwa w Osiecznej. Wkrótce Zuchowe Powitanie Lata w Boszkowie połączone z Regatami o Puchar Komendanta Hufca. A w lipcu prawdziwy obóz harcerski. Nie możemy się doczekać! Wy też możecie jechać. Śledźcie nasze profile na Facebooku. Zapraszamy! facebook. com/DH.Pawlowice

facebook. com/gzteczowesloneczka

9. DRUŻyNA HARCERSKA ORAZ GROMADA ZUCHOWA TęCZOWE SŁONECZKA


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Konkurs recytatorski

We wtorek, 6 maja, odbyło się nie lada wydarzenie w garzyńskiej szkole, a mianowicie Gminny Konkurs Recytatorski poezji Jana Brzechwy i Juliana Tuwima „Czarodzieje słowa i poeci dziecięcej radości”. Uczestniczyli w nim przedstawiciele wszystkich klas I, II oraz III klas podstawowych z każdej szkoły podstawowej w naszej gminie. Przewodnim motywem konkursu była twórczość znanych poetów, Jana Brzechwy oraz Juliana Tuwima. Ich popularność wśród kilku już pokoleń czytelników jest niezwykła. Świadczą o tym nie tylko nakłady wciąż wznawianych książek, ale także setki listów, które autorzy otrzymywali od dzieci. Nie tylko my, ale

również nasi rodzice i dziadkowie wiedzą że nad rzeczką opodal krzaczka mieszkała Kaczka Dziwaczka, że na tapczanie siedział leń, a w kącie stała Samochwała i że to wszystko to są rzeczy niesłychane... W tak pięknej scenerii uczniowie recytowali przygotowane utwory. Naszą szkołę reprezentowali: I klasę Adrian Misiewicz, II klasę Anna Zięba, III klasę Roman Staniszewski. Poziom konkursu był wysoki. Jury miało bardzo trudny orzech do zgryzienia, a wyniki przedstawiają się następująco: kategoria: uczniowie klas I: I miejsce – Marta Ciszak, II miejsce – Adrian Misiewicz, Emilia Mróz, Jakub Skrobała, III miejsce – Daria Krupka, kategoria: uczniowie klas

Przygotowując się do kanonizacji naszego Papieża szkoła w Garzynie zaproponowała uczniom udział w konkursie plastycznym. Dzieci w swoich pracach pokazywały drogowskazy, jakie pozostawił nam święty Jan Paweł II. Wcześniej na zajęciach z katechezy przypomnieli sobie życie i posługę Papieża. Prace oglądać można na wystawie w szkole oraz w garzyńskim kościele. A oto nazwiska uczniów którzy zajęli najwyższe miejsca: JULIA KUBASIK – I miejsce, MARIA JUŚKIEWICZ – II miejsce, JULIA LUTOWICZ – III miejsce, Paulina Pudliszewska, Oliwia Dutkiewicz, Nikola Flaczyk, Jakub Skrzypczak, Tobiasz Aleksandrzak, Magdalena Karpińska, Anna Zięba, Natalia Gniłka, Aleksandra Adamiak, Adrian Stachowski, Adam Ciesielczyk, Patrycja Flaczyk, Julia Zbieżak, Natalia Lutowicz, Bartosz Jabłoński, Roman Staniszewski, Oliwia Michalak, Julia Maćkowiak, Daria Pudliszewska, Jolanta Kamieniarz.

Przez dwa dni maja dzieci z przedszkola w Krzemieniewie wybrały się na wycieczkę do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie. Na miejscu dowiedziały się, na czym polega praca strażaka, jakim sprzętem posługują się strażacy oraz jak zachować się w czasie pożaru, a także jaki jest numer alarmowy. Wycieczka wszystkim bardzo się podobała a z ust niejednego chłopca padły słowa: „Jak dorosnę zostanę strażakiem!”.

II, I miejsce – Anna Zięba, II miejsce – Agnieszka Kempa, Karolina Śmieszała, III miejsce – Amelia Kolańczyk, Natalia Ratajczak, kategoria: uczniowie klas III: I miejsce –Nina Żalik, II miejsce –

Marta Lubiejewska, Roman Staniszewski, III miejsce – Julia Lasik. Wszyscy otrzymali nagrody książkowe oraz pamiątkowe dyplomy. Jeszcze raz wszystkim serdecznie gratulujemy.

W dniu 8 maja na stadionie w Lesznie odbyły się Mistrzostwa Powiatu w Czwórboju Lekkoatletycznym dla szkół podstawowych. Szkołę z Drobnina reprezentowały drużyny dziewcząt i chłopców. Wszystkie szkoły rywalizowały w czterech grupach. Drobnińskich zawodników przydzielono do grupy pierwszej. Każdy z zawodników startował w czterech konkurencjach : bieg na dystansie 60 m., skok w dal, rzut piłeczką palantową, bieg na dystansie 600 m. (dziewczęta) i 1000 m. (chłopcy). Komisja sędziowska przeliczyła wyniki na punkty według tabel punktowych i po dodaniu otrzymała sumę punktów każdej drużyny. Dziewczęta z Drobnina wywalczyły trzecie miejsce, zdobywając po szkole z Pawłowic i Rydzyny 1059 punktów, a chłopcy

wygrali zawody i zostali mistrzami powiatu, uzyskując 927 punktów. Uczniów udekorowano medalami, dyplomami oraz pucharem. Ponadto wyróżniono uczniów, którzy zdobyli najwięcej punktów. Trzecie miejsce zajęła Paula Nawrocka z 244 punktami, a wśród chłopców drugi był Eryk Andrzejewski, uzyskując 222 punkty. Dziewczęta startowały w składzie: Paula Nawrocka, Zuzanna Dawidziak, Marika Siniecka, Zofia Maciejczyk, Magdalena Krzyżoszczak, Maria Adamska, Martyna Galon. Skład drużyny chłopców: Marcin Konopka, Tomasz Łukaszewski, Filip Frąckowiak, Kamil Flaczyk, Eryk Andrzejak, Tomasz Gembiak, Miłosz Kamiński.

Mistrzostwa powiatu

W połowie maja w Szkole Podstawowej nr 6 w Lesznie odbył się VII Międzyszkolny Konkurs Wiedzy o Unii Europejskiej w związku z dziesięcioleciem uczestnictwa Polski w UE. Konkurs przebiegał pod tytułem „Unia Europejska – cóż to takiego?” Oprócz wiedzy uczestnicy musieli wykazać się sprawnością fizyczną i zdolnościami plastycznymi, projektując koszulkę z logo Unii. Szkoła w Górznie po raz pierwszy brała udział w tym konkursie i zajęła III miejsce. Gratulujemy!


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Pyszne sałatki

Baran 21.03-19.04 Trochę za dużo czasu poświęcasz sprawom zawodowym. Zostawiaj te problemy w pracy, a w domu zajmij się bliskimi. Pomyśl też o sobie, trochę odpocznij. Dobre finanse. Byk 20.04-20.05 Spodziewaj się nieco zawirowań w sprawach uczuciowych. Nowa znajomość może przerodzić się w miłość. W pracy trochę więcej obowiązków. Nie przesadź z wydatkami. Bliźnięta 21.05-21.06 Najbliższe tygodnie mogą okazać się ważne dla rodziny. Będziecie musieli podjąć wspólnie pewne decyzje. Dobrze je przedyskutujcie. Skontroluj zdrowie. Rak 22.06-22.07 Przyjdzie czas na mały flircik. Ważne, byś nie przesadziła z obietnicami. W pracy najlepiej pracować w zespole. Poproś o pomoc kolegów. Zdrowie dobre. Lew 23.07-22.08 Czas na szczerą rozmowę z partnerem. Nieporozumienia trzeba wyjaśnić od razu. W pracy zwróć uwagę na podział obowiązków. Chyba trochę za dużo bierzesz na siebie. Panna 23.08-22.09 Będziesz się cieszyć powodzeniem. Nawet zwykłe spotkania mogą zmienić się w ciekawą randkę. Oczekuj dobrej wiadomości od dawnych znajomych. Waga 23.09-22.10 Czeka Cię spory przypływ energii. Wykorzystaj to do rozpoczęcia nowego pomysłu zawodowego. Uda Ci się. Zwróć uwagę na pewnego Lwa. Jest Tobą zainteresowany. Skorpion 23.10-21.11 To będą pracowite tygodnie. W firmie dojdą nowe zadania, a w domu czekają Cię pewne zmiany. Ale gwiazdy wróżą przypływ gotówki. Strzelec 22.11-21.12 Jeśli pogoda dopisze, korzystaj z wyjazdów w plener i długich spacerów. Potrzebujesz wyciszenia. W drugiej połowie miesiąca możesz liczyć na dobrą wiadomość. Koziorożec 22.12-19.01 Nic nie stoi na przeszkodzie, byś właśnie teraz rozpoczęła jakiś nowy biznes. Jest ktoś, kto Ci w tym pomoże. Nie przejmuj się plotkami, unikaj rozmów na ten temat. Wodnik 20.01-18.02 Zaskoczą Cię nagłe dowody sympatii. Okazywać je będzie ktoś, kto od dawna patrzy na Ciebie życzliwym spojrzeniem. Możesz liczyć na podwyżkę. Ryby 19.02-20.03 W stałych związkach spodziewać się należy sporo oznak miłości. Single mogą spotkać bardzo miłych partnerów. Ale uważajcie za kierownicą.

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 14 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe hasło można wysłać emailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzedniej rozsypanki brzmiało: KWIECIEŃ. Nagrody wylosował Karol Cieślak z Bojanic. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie. Publiczny popis aktora na scenie Obszar powyżej 300 m n.p.m.

Góra, gdzie Mojżesz otrzymał 10 przykazań Łup drapieżnika

Kara dyscyplinarna wpisana do akt

1

Nocny wypoczynek

Udaje towar na wystawie

6

2

10

Anion lub Kation

Uzdrowisko w Ardenach

Kochanek w filmie

Zwrot kredytu w ratach

...Tse-Tung przywódca

Płynie z oka 7 Interwał muzyczny po oktawie

5

4

14

1

2

3

Samochód marki Daewoo

4

9

Lantan dla chemika lub nuta na pięciolinii

12

Japoński wachlarz składany Sensu

Aktor grający w dramatach

13

Gra w piłkę na koniach lub koszula

Popielata papuga

Zero, czyli...

8 11

2

5

2

6

7

3

8

9

Domowe eliksiry na wzmocnienie włosów 10

3

4

9

10

11

— Napar miętowo - pokrzywowy. Po łyżce mięty pieprzowej i pokrzywy (możesz te zioła zastąpić też tymiankiem i rozmarynem) zalej litrem wrzątku. Zaparz pod przykryciem. Przecedź, dodaj łyżkę soku z cytryny. Płynem polewaj umyte pasma, delikatnie (opuszkami palców) wmasuj go też w skórę głowy. Zabieg najlepiej jest powtarzać po każdym umyciu włosów. — Winogronowa oliwka. Łyżkę oleju z pestek winogron połącz z łyżeczką octu winnego lub jabłkowego. Wmasuj w pasma. po 15 minutach umyj je szamponem. — Serum z rzepy. Rzepę obierz ze skórki i zetrzyj na tarce o małych oczkach. Przez gazę odciśnij sok. Wetrzyj go starannie we

8

12

13

14

13

włosy, pozostaw na 30 minut Umyj głowę szamponem. — Cebulowy sok. W sokowirówce wyciśnij sok z dwóch cebul, wmasuj go w skórę głowy i pozostaw na pół godziny. Po tym czasie umyj głowę szamponem. Powtarzaj dwa razy w tygodniu. — Mleczna płukanka. Umyte wilgotne włosy polej 1/2 litra tłustego zimnego mleka. Głowę owiń ręcznikiem, po 20 minutach, spłucz włosy, obficie wodą - najlepiej chłodną. — Piwna odżywka. 1/4 szklanki jasnego piwa starannie wymieszaj z żółtkiem. Nałóż na wilgotne włosy i spłucz je zimną wodą po upływie 15 minut. Następnie umyj głowę jak zwykle.

Fasolowo - ziemniaczana

Składniki: 30 dag mielonego mięsa, 15 dag mrożonej zielonej fasolki szparagowej, pęczek rzodkiewki, 3 średnie ziemniaki, 2 łyżki musztardy, łyżeczka miodu, 6 łyżek oleju słonecznikowego, łyżka białego octu winnego, koperek, sól mielony pieprz. Sposób przygotowania: Ziemniaki ugotować w mundurkach, ostudzić, obrać, a następnie pokroić w plasterki. Fasolkę szparagową gotować około 10 minut w osolonej wodzie na półtwardo. Wodę odlać, zahartować fasolkę na sicie, przelewając ją zimną wodą. Mielone mięso wyrobić dokładnie z łyżką musztardy oraz szczyptą mielonego pieprzu. Uformować z masy malutkie klopsiki. Na patelni rozgrzać 3 łyżki oleju, usmażyć je i wyłożyć na warzywa. Rzodkiewki opłukać, pokroić na ćwiartki. Pozostały olej wymieszać z resztą musztardy, octem, miodem, szczyptą soli i pieprzu. Składniki sałatki polać sosem, delikatnie wymieszać. Przed podaniem obłożyć gałązkami koperku.

Z salami

Składniki: 40 dag ziemniaków ugotowanych w mundurkach, 15 dag pomidorów koktajlowych, 2 garście świeżych liści szpinaku, 30 dag kiełbasy salami, łyżeczka płynnego miodu, sok z połowy cytryny, 6 łyżek oleju, 2 garście kiełków słonecznika, sól, pieprz. Sposób przygotowania: Ugotować ziemniaki, obrać, pokroić w dość grube talarki. Pomidory dokładnie umyć, każdy przekroić na połowę. Liście szpinaku dokładnie opłukać, osuszyć i oberwać ogonki. Salami pokroić w grubsze plastry, potem w paski. Miód połączyć z sokiem z cytryny i olejem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Przygotowane warzywa i salami wymieszać z kiełkami słonecznika. Polać sosem.

(: (: HUMOR :) :)

Wycieczka odwiedziła muzeum. Zwiedzający wchodzą do małej salki, gdzie znajdują się dwie czaszki - jedna mała, druga duża. Przewodnik pyta: — Może ktoś z was wie, do kogo należała ta duża czaszka? — Do Napoleona. — Doskonale. A ta mała? — Też do Napoleona, kiedy był jeszcze dzieckiem. *** — Czy ta kuracja czosnkowa, którą panu zaleciłem, pomogła? - pyta lekarz pacjenta. — O tak! Straciłem przeszło 15 kg i wszystkich przyjaciół. *** Przychodzi mężczyzna do bankomatu, aby pobrać pieniądze. Bankomat szura, szumi, coś tam miele i w końcu na ekranie pojawia się napis: „Stary, masz pożyczyć pięć dych do poniedziałku?”.


Uwaga na burzę! [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Burzy z piorunami zazwyczaj towarzyszą błyskawice. Zdarzają się one w każdym zakątku Polski i nie można im zapobiec ani w pełni skutecznie przewidzieć ich wystąpienia. Bądź przygotowany poprzez zaangażowanie członków swojej rodziny w opracowanie i przedyskutowanie rodzinnego planu na wypadek burzy.

Zanim uderzy piorun - Spoglądaj w niebo. Szukaj ciemnych chmur, błysków światła lub nasilającego się wiatru. Nasłuchuj odgłosów grzmotu. - Jeżeli usłyszysz grzmot, oznacza to, że jesteś wystarczająco blisko burzy, aby być uderzonym przez piorun. Natychmiast udaj się w bezpieczne miejsce. - Słuchaj komunikatów meteorologicznych w radiu lub prognoz pogody w telewizji. Gdy burza się zbliża - Poszukaj schronienia w budynku lub samochodzie. Zamknij okna. - Linie telefoniczne i metalowe rury mogą przewodzić prąd. Odłącz wszystkie odbiorniki prądu i urządzenia. Unikaj używania przyrządów zasilanych energią elektryczną. Oświetlenie możesz zostawić włączone, gdyż nie wpływa to na prawdopodobieństwo porażenia piorunem. - Unikaj kąpieli w wannie lub pod prysznicem oraz używania bieżącej wody do celów gospodarczych. - Wyłącz komputery, pralki i inne urządzenia elektryczne. W razie przeładowania sieci w wyniku uderzenia pioruna czeka cię kosztowna naprawa. - Zaciągnij story i opuść żaluzje. W razie rozbicia szyb przez przedmioty z zewnątrz skutecznie zatrzymają szkło przed rozsypaniem się w mieszkaniu. Jeżeli burza zaskoczy cię na zewnątrz - Jeżeli jesteś w lesie- szukaj schronienia wśród najniższych drzew. - Jeżeli pływasz lub żeglujesznatychmiast skieruj się ku lądowi i znajdź schronienie. Ochrona, gdy jesteś na zewnątrz - Udaj się do nisko położonego otwartego miejsca, z dala od drzew, słupów lub metalowych

obiektów. Upewnij się, że miejsce gdzie się znalazłeś, nie zostanie zalane przez wody opadowe. - Bądź bardzo małym celem. Przylgnij do podłoża, rękoma chwyć kolana i umieść głowę między nimi. Skurcz się tak bardzo, jak to tylko możliwe. - Nie leż płasko na ziemi, bowiem ta pozycja robi z ciebie większy cel. Gdy burza minie - Pozostań poza terenem dotkniętym zniszczeniami spowodowanymi przez burzę do czasu usunięcia jej skutków. - Słuchaj radia i lokalnej telewizji, oczekuj komunikatów o sytuacji i zaleceń służb ratowniczych. Jeżeli ktoś został porażony piorunem - Pilnie wezwij pomoc. - Udziel pierwszej pomocy. Jeżeli oddech jest zatrzymany, zastosuj sztuczne oddychanie. Gdy praca serce została wstrzymana, rozpocznij jego masaż lub poproś kogoś, kto umie to zrobić. Gdy tylko poszkodowana osoba odzyska przytomność/oddech/pracę serca, rozejrzyj się, czy nie trzeba komuś innemu udzielić podobnej pomocy.

W środę, 1 maja, na boisku Orlik w Krzemieniewie odbył się Turniej Piłkarski Oldboys o Puchar Orlika Krzemieniewo. W turnieju udział wzięły 4 drużyny. Mecze rozgrywano systemem „każdy z każdym”. Poziom turnieju był bardzo wyrównany i przebiegał fair play. Klasyfikacja końcowa przedstawia się następująco: I miejsce - ślumpa Krzemieniewo, II miejsce - Siemowo, III miejsce - Oldboys Krzemieniewo, IV miejsce - drużyna z Góry Śląskiej. Skład zwycięskiej drużyny (na zdjęciu): Tomasz Siniecki, Łukasz Konieczny, Mariusz Michalak, Michał Chwaliszewski, Arkadiusz Nadolny, Sławomir Niedziela, Sebastian Niedziela.

Maj to miesiąc, który obfitował w wiele wydarzeń piłkarskich, w których uczestniczyli gimnazjaliści z Nowego Belęcina. Nasi młodzi piłkarze startowali między innymi w turnieju Coca Cola Cup. Turniej ten zakończyli na drugim etapie, zajmując III miejsce. Największy jednak sukces naszych gimnazjalistów to zdobycie pierwszego miejsca w Mistrzostwach Powiatu Leszczyńskiego Gratulujemy !

GMINNE BOISKA W CZERWCU

Pamiętaj! W czasie nadzwyczajnych zdarzeń – burza z piorunami, fala upałów, powódź, pożar lub inne nieszczęście - zawsze możesz liczyć na pomoc niżej wymienionych służb ratunkowych. Telefon ratunkowy – 112 Policja – 997 Straż pożarna – 998 Pogotowie ratunkowe – 999

Dnia 14 maja już po raz czwarty w ramach współpracy z przedszkolem w Krzemieniewie odbyła się w Zespole Szkół w Belęcinie Nowym Olimpiada Sportowa Przedszkolaka. W sportowych zmaganiach uczestniczyli wszyscy przedszkolacy z obydwóch placówek. Na początku była prezentacja grup przedszkolnych, złożenie olimpijskiego ślubowania oraz krótka rozgrzewka. Następnie dzieci przystąpiły do sportowej rywalizacji. Wystąpiły w takich konkurencjach, jak: biegi z klockiem na rakietce, biegi z pałeczką, sadzenie „ziemniaków”, wyścigi taczek, przechodzenie przez szarfę, przenoszenie klocków z obręczy. Wyścigi wzbudzały emocje zarówno wśród uczestników turnieju i ich opiekunów, jak i wśród kibiców. Zawody to świetna okazja do integracji dzieci i wspólnej zabawy. Dla dzieci to również wielkie przeżycie. W nagrodę za wspaniałą postawę wszyscy uczestnicy otrzymali medale i słodki upominek.

Boisko wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek 16:00-20:00, niedziela 14:00-18:00. Animator: Karol Jankowski - tel. 726-186-110. Boisko środowiskowe w Drobninie: poniedziałek - piątek 16:30-20:30, sobota i niedziela - 13:00-17:00. Animator: Grzegorz Ratajski - tel. 500-283-315. Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek 15:30-22:00, wtorek-czwartek 15:30-21:00, sobota i niedziela 14:00-18:00. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - czwartek 15:00-20:00, piątek 14:00-20:00, sobota i niedziela 15:00-20:00. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782-956-941. Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek 16:00-21:00, sobota i niedziela 13:00-19:00. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15.06) - tel. 601-470-537, Henryk Chwaliszewski (od 16.06) - tel. 609-717-191. Uwaga - 19.06 - boiska nieczynne.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Majowe dni książki

Tradycyjnie maj to miesiąc poświęcony książce i czytelnictwu. W dniach 8 - 15 maja obchodzony jest Tydzień Bibliotek. W tym roku XI Ogólnopolski Tydzień Bibliotek odbywał się pod hasłem "Czytanie łączy pokolenia" i nawiązywał do Roku Jubileuszu 650 lat w służbie książki, obchodzonego pod patronatem honorowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. Hasło Tygodnia Bibliotek 2014 nawiązuje także do ogłoszonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa 2014-2020, którego celem jest rozwój i promocja czytelnictwa, poprawienie społecznego wizerunku książki oraz zwiększenie funduszy na zakup nowości do bibliotek. Uczestnicy tegorocznej edycji Tygodnia w naszych bibliotekach poznali drogę książki od pomysłu do wydania. Na każdych zajęciach prezentowaliśmy ofertę bibliotek oraz omawialiśmy zasady korzystania ze zbiorów. Wszyscy mogli miło spędzić czas w bibliotece. W

tym czasie nasze biblioteki odwiedziło wiele grup dzieci. Byli u nas przedszkolacy oraz uczniowie najmłodszych klas szkół podstawowych. Dla przykładu w bibliotece w Krzemieniewie zorganizowaliśmy spotkania okolicznościowe dla najmłodszych przedszkolaków z Krzemieniewa. Odwiedzili nas również uczniowie klas 0 z Drobnina i klas I-III z Oporówka. Podczas spotkań 7 i 9 maja dzieci poznały bliżej postać H. Ch. Andersena oraz jego baśnie. Odbyła się prezentacja multimedialna, głośne czytanie w wykonaniu dzieci i bibliotekarzy, zgadywanki, rebusy, filmy. Dzieci dowiedziały się, jak powstaje książka. Natomiast w bibliotece w Pawłowicach dzieci z klasy 0 z Pawłowic uczestniczyły w głośnych czytaniach, a uczniowie klasy II w lekcji bibliotecznej o niezapominajce. Dzieci z bibliotek wychodziły z upominkami w postaci książeczek, zakładek czy słodyczy. Dziękujemy wszystkim za życzenia i wizyty w bibliotekach. Zapraszamy i zachęcamy do czytania!

Na zakończenie Tygodnia Bibliotek w Pawłowicach w ramach Nocy w Bibliotece z czytelnikami spotkali się Eleonora i Ryszard Biberstajnowie. Najpierw czytelnicy skorzystali z wizażu. Panie i panowie mogli poznać swój typ urody. Pani Eleonora dobierając kolory do urody pani lub pana określała indywidualny typ według teorii czterech pór roku. Informacja o tym jakie kolory podkreślają naszą urodę, są "zapisane" przez naturę w pigmentach występujących w skórze, włosach i tęczówkach oczu. Prawie kazdy z nas ma swoje upodobania w dziedzinie kolorów, w które lubi się ubierać. Czasem intuicyjnie wybieramy to, w czym rzeczywiście wyglądamy korzystnie. Jednak częściej zdarza się, że dobieramy kolory dość przypadkowo, z przyzwyczajenia albo pod wpływem aktualnych trendów w modzie. Wszyscy rady pani Eleonory skrzętnie zapisywali. W drugiej części spotkania w wykonaniu Eleonory i Ryszarda usłyszeliśmy m. in. wiersze pisane na zamówienie, wiersze dla mamy, ojca oraz poetycki dialog, podczas którego poeci wcielili się w osoby Zofii i Stanisława Rostworowskich, właścicieli pobliskich Gębic. Na koniec spotkania pani Eleonora czytała wiersze z tomiku "W pogodę serca" poświęcone Edycie Stein. Spotkanie w miłej i sympatycznej atmosferze trwało trzy godziny, a później czytelnicy do późnych godzin nocnych mogli wspaniale się bawić i ciekawie spędzić tę noc. Najlepsi czytelnicy otrzymali dyplomy i nagrody książkowe, można było zmierzyć sobie ciśnienie, zbadać poziom cukru, były konkursy o zdrowiu i książkach. Jednym słowem tę noc uczestnicy spotkania spędzili inaczej niż co dzień.

[ 15 ]

Małe Konfrontacje

Konkurs „Małe Konfrontacje” adresowany jest do dzieci i młodzieży szkolnej województwa wielkopolskiego. Odkrywa talenty, uzdolnienia, możliwości wyrażania siebie w trzech dziedzinach twórczości: literackiej, fotograficznej i plastycznej. W tegorocznej - trzynastej edycji konkursu wzięło udział 481 młodych twórców. W dziale literackim - 122 autorów, w fotografii 121 oraz w plastyce - 238. Łącznie komisja konkursowa oceniła 1449 prac. Jury w poszczególnych działach konkursu wybrało „złote dziesiątki” laureatów. Wybrało również prace do wystawy pokonkursowej: w dziale fotografii - 64 prace 48 autorów, w dziale plastyki 66 prac 58 autorów. Gminne Centrum Kultury wysłało na konkurs 17 prac plastycznych 13 autorów.

Podsumowanie konkursu z wręczeniem dyplomów, nagród i wyróżnień odbyło się w leszczyńskim ratuszu w dniu 8 maja. Wśród laureatów „złotej dziesiątki” w dziale plastyki znaleźli się nasi mali artyści: Marianna Schope (za pracę „Wycieczka”) i Adaś Ciesielczyk (za pracę ”Samoloty”) oraz Paulina Pudliszewska (za pracę „Kosmos”). Na wystawie znalazły się również prace małych plastyków uczęszczających na zajęcia w GCK: Natalii Gniłki, Nikoli Markowskiej, Zuzi Skrzypczak, Amelii Stachowiak, Oli Adamiak. Sekcję prowadzi Hanna Nowaczyk. Na wystawie znalazły się również prace Klaudii Szczeciny - lat 16 – z Kociug, Patrycji Zep - lat 7 oraz Patryka Zep - lat 7 z Pawłowic, a także w dziale fotografii Izabeli Zep - lat 17 z Pawłowic.


Siódma Krzemieniówka za nami [ 16 ]

W pierwszy majowy weekend mieszkańcy gminy wzięli udział w siódmym już rajdzie rowerowym pod nazwą Krzemieniówka. Ta impreza na stałe weszła do kalendarza wiosennych imprez i co roku gromadzi na starcie ponad trzysta osób. Na rowerową wyprawę wybierają się zarówno starsi, jak i całkiem mali rowerzyści. Wśród nich widzieliśmy rodziny, dziadków z wnukami, pracowników Urzędu, szkół, sołtysów, radnych. Mimo niesprzyjającej pogody frekwencja nie była niższa niż przed rokiem. Na starcie w peletonie było 340 osób, ale wiemy, że po drodze do rowerówki przyłączali się też inni. Wszyscy pokonali około 20kilometrową trasę. Najstarszym rowerzystą tegorocznej Krzemieniówki był 83-letni Henryk Sołtysiak z Oporówka. Natomiast najmłodszy uczestnik miał zaledwie roczek i trzy miesiące. To Piotruś Gołębiowski z Drobnina. Na mecie rajdu na wszystkich czekała grochówka, a potem zabawa taneczna na świeżym powietrzu. Bawiono się naprawdę wesoło.

Pięknie recytowali

W wtorek, 13 maja, zakończyła się kolejna edycja konkursu recytatorskiego „ Humor w literaturze”, organizowanego przez Gimnazjum im. Sułkowskich w Rydzynie. Finał rozegrany został w sali widowiskowej Rydzyńskiego Ośrodka Kultury. Podczas całorocznych zmagań sześcioosobowe drużyny rywalizowały w trzech kategoriach: klas I –III i IV – VI szkoły podstawowej oraz gimnazjum, prezentując się przed komisją konkursową trzykrotnie – 3 grudnia 2013 r. przedstawiając wiersz, 25 lutego 2014 r. fragment prozy i w maju ponownie poezję. Reprezentanci Gimnazjum im.

Powstańców Wielkopolskich w Pawłowicach odnieśli podwójny sukces - zwycięzcą trzeciego etapu jak i całego konkursu w klasyfikacji generalnej gimnazjów został uczeń klasy II B Kacper Kubiak ( II miejsce w trzecim etapie uzyskał ex aequo z przedstawicielką Rydzyny Jakub Wieland z klasy II A). W końcowej klasyfikacji zespołowej pawłowickie gimnazjum w składzie : Maria Śmieszała i Jakub Wieland z kl. II A oraz Weronika Baksalary , Kacper Kubiak, Barbara Oleszak i Zuzanna Stachowiak z klasy II B - uplasowało się na II miejscu. Jak co roku, rywalizacji recytatorów towarzyszył konkurs plastyczny „ Humorystyczne

spojrzenie na dzieło sztuki”. Również w tej dziedzinie uczniowie Zespołu Szkół w Pawłowicach odnieśli znaczący sukces. W kategorii uczniów klas I – III szkoły podstawowej zwyciężył Maciej

Kubiaczyk z klasy I, natomiast wśród uczniów klas IV – VI I miejsce zajęła Paulina Ratajczak z klasy V, a II - Aleksandra Mazur z klasy IV. Oliwia Łupicka z klasy IV zdobyła wyróżnienie.

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 117 - Maj 2014  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you