Page 1

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

ŻYCIE

Nr 108

ISSN 1733-4551

GMINY Sierpień 2013 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

ROWEROWY RAJD

Ten rajd jest wyjątkowy. Biorą w nim bowiem udział nie tylko mieszkańcy naszej gminy, ale i pozostałych gmin powiatu. W tym roku ze wszystkich stron leszczyńskiego regionu rowerami do Górzna przyjechało ponad 400 osób. Już po raz trzeci rajd nosił imię Zdzisława Adamczaka, jednego z inicjatorów takiego właśnie spędzania czasu wolnego. W naszej gminie do rajdu przyłączyło się 106 osób, choć oczywiście w Górznie było nas jeszcze więcej. A w peletonie jechał 82-letni Henryk Sołtysiak z Oporówka z żoną. Rowerzyści otrzymali w prezencie koszulki odblaskowe z napisem Gmina Krzemieniewo. Naprawdę się wyróżniali. Trasa rajdu wiodła z Pawłowic oraz z Krzemieniewa do Mierzejewa. Stamtąd wszyscy razem pojechali przez Grabówiec i Karchowo do Górzna. Pokonali około 18 kilometrów. Najdalej na metę rajdu mieli rowerzyści z Wijewa, bo aż 50 kilometrów. Na miejscu dla każdego był bigos, kawa, ciasto. No i oczywiście czas na biesiadowanie i udział w konkursie wiedzy o regionie oraz w warsztatach festiwalu „Przystań”. Wielu rowerzystów zostało do wieczornych koncertów i zabaw przy ognisku. Rajd udał się wspaniale, co pokazujemy na zdjęciach. A jego organizatorami byli: Organizacja Turystyczna Leszno-Region, Miasto Leszno oraz Urząd Gminy Krzemieniewo.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

PRZYSTAŃ

Festiwal Artystycznych Poszukiwań „Przystań” zagościł w Górznie po raz czwarty. Można więc powiedzieć, że wpisuje się w kalendarz imprez na stałe i że plaża nad jeziorem będzie już co roku miejscem prawdziwie artystycznych przeżyć. Tak było i tym razem - od piątku, 30 sierpnia, do niedzieli, 1 września. „Przystań” jest przede wszystkim świętem piosenki. Na plażowej scenie wystąpiły zespoły i gwiazdy z nurtu poezji śpiewanej i nurtu folk. Była też wolna scena dla wszystkich, którzy chcieli grać i śpiewać. Było balladowo, poetycko, turystycznie. W tym roku przyjechało do Górzna dużo więcej osób niż w latach poprzednich. O festiwalu się mówi, pisze, na kolejną edycję zaprasza. Nic dziwnego, że przyjechali miłośnicy takich właśnie klimatów z Wrocławia, Poznania, Warszawy, Leszna

i wielu innych miejscowości w Polsce. Liczniej przybyli też mieszkańcy naszej gminy i samego Górzna. A każdy mógł zasiąść przy ognisku, słuchać, śpiewać i przeżyć wspaniałą muzyczną przygodę. Dodatkową atrakcją „Przystani” są warsztaty dla uczestników imprezy. Prowadzą je absolwenci wyższych szkół artystycznych. W tym roku w ramach warsztatów odbyła się nauka zumby, hula-hoop, haftów koralikowych, biżuterii z recyklingu, dużych baniek, a nawet papierowej wikliny. Organizatorzy zapraszali też na warsztaty śmiechu i próby odpowiedzi na pytanie, jak rozmawiać, by żyło nam się łatwiej. W kilkunastu zajęciach wzięło udział ponad sto osób. „Przystań” odbyła się przy pięknej pogodzie i wspaniałej atmosferze. Piosenka łączyła wszystkich.

W sobotę, 31 sierpnia, dzieci uczestniczące w wakacyjnych zajęciach w bibliotekach w Krzemieniewie i Garzynie oraz dzieci z grup tanecznych Małe Krzemieniewo, Małe Krzemieniewo-Bis oraz z grupy Garzyn wraz z instruktorami pojechały do Rajskiego Sadu. Tam na miejscu uczyły się nowych tańców, podziwiały okolicę z wieży widokowej oraz wspaniale się razem bawiły.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

Inwestycje * Inwestycje * Inwestycje

W Krzemieniewie przy ul. Wiejskiej, na odcinku prowadzącym do Bielaw zbudowano chodnik, który jest równocześnie ścieżką rowerową. Była to wspólna inwestycja powiatu i gminy, a wsparła ją też wieś z Funduszu Sołeckiego. Chodnik ma 400 metrów długości i w znacznym stopniu poprawi bezpieczeństwo mieszkańców.

W Zbytkach i Hersztupowie założono pierwsze w gminie lampy solarno-wiatrowe. Będą one oświetlać drogi dzięki prądowi wytwarzanemu przez słońce i wiatr. Łącznie są 4 takie lampy, a każda z nich kosztowała 16 tysięcy złotych. Stanęły w miejscach, do których nie prowadzi sieć energetyczna.

Zakończono układanie kostki brukowej przy Sali Wiejskiej w Nowym Belęcinie. W tym roku kostka znalazła się na wjeździe na plac obok sali. W ten sposób zakończono inwestycję, która finansowana była z Funduszu Sołeckiego i z gminy. Roboty wykonał zakład budowlany z Górzna.

W Starym Belęcinie mieszkańcy zdecydowali o remoncie chodnika, finansowanym z Funduszu Sołeckiego. Na części nawierzchni wymienili płytki na kostkę brukową. Prawdopodobnie za rok prace te będą kontynuowane. Na osiedlu w Krzemieniewie rozpoczęto budowę trzech kolejnych ulic: Jaworowej, Jodłowej i Modrzewiowej. Prace wykonuje firma Brukpol ze Strzelec Wielkich. Inwestycja kosztować będzie około 120 tysięcy złotych, a zakończona ma być na początku września.


[4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Budżet po 6 miesiącach

Na sesji, 29 sierpnia radni zapoznali się z realizacją budżetu za pierwsze półrocze 2013 r. Informacje przekazał wójt gminy - Andrzej Pietrula.

Najwyższa ocena

Przed czterema miesiącami pisaliśmy na łamach „Życia...” o Samorządowym Funduszu Poręczeń Kredytowych z Gostynia. Gmina Krzemieniewo jest jednym z udziałowców tego Funduszu. Właśnie dotarła do nas bardzo dobra wiadomość. Samorządowy Fundusz Poręczeń Kredytowych Sp. z o.o. w Gostyniu został poddany ocenie wiarygodności kredytowej, którą przeprowadziła trzecia europejska pełnoprawna agencja ratingowa, zarejestrowana przez Komisję Nadzoru Finansowego w Bułgarii oraz Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) - BCRA – Credit Rating Agency we współpracy z PKF Capital Sp. z o.o. W pierwszej kolejności oceny otrzymały cztery fundusze, w przypadku których oceniano standard działalności oraz wiarygodność i stabilność finansową. Samorządowy Fundusz Poręczeń Kredytowych z siedzibą w Gostyniu otrzymał rating długoterminowy na poziomie A, co w stosowanej skali ratingowej oznacza bardzo dobrą stabilność finansową, silną zdolność obsługi zobowiązań, na którą słabo mogą wpłynąć wydarzenia w dającej się przewidzieć przyszłości. Fundusz wypadł najlepiej wśród czterech ocenianych dotychczas funduszy. Ponadto w pierwszym etapie projektu – w ramach nadawania wstępnych ocen ratingowych dla 24 funduszy poręczeniowych, Samorządowy Fundusz Poręczeń Kredytowych Sp. z o.o. w Gostyniu otrzymał najlepszą ocenę. - Nadanie ratingu niewątpliwie zwiększa wiarygodność i prestiż Funduszu przed bankami oraz innymi instytucjami finansowymi. Uzyskanie niezależnej oceny ratingowej wiarygodności kredytowej pozwoli na osiągnięcie wielu

korzyści, w tym podniesienie standardów działania Funduszu poprzez umocnienie swej pozycji zarówno wśród instytucji finansowych, jak i klientów oraz partnerów okołobiznesowych. Przeprowadzony monitoring ryzyka kredytowego Funduszu jest dla współpracujących banków istotną oceną świadczącą o stabilnej pozycji SFPK. Warto pokreślić, że uzyskanie pozytywnej oceny ratingowej przyczyni się do uznawania przez banki zabezpieczenia kredytów w postaci poręczenia Funduszu, jako zabezpieczenia o wysokiej i trwałej wartości. Jednocześnie przedsiębiorca korzystający z poręczenia Funduszu będzie miał świadomość, że jego kredyt jest zabezpieczony w sposób pewny i trwały – powiedziała Aneta Karkosz prezes Zarządu SFPK Sp. z o. o. 19 czerwca w Warszawie na ręce prezes Anety Karkosz oficjalnie wręczono certyfikat z przeprowadzonej oceny ratingowej. Obok Samorządowego Funduszu Poręczeń Kredytowych Sp. z o. o. w Gostyniu certyfikaty otrzymali: *Poznański Fundusz Poręczeń Kredytowych Sp. z o. o. w Poznaniu z oceną A-, *Świętokrzyski Fundusz Poręczeniowy Sp. z o. o. w Kielcach z oceną BBB, *Śląski Regionalny Fundusz Poręczeniowy Sp. z o. o. w Katowicach z oceną BBB+. W dalszej kolejności ocenionych zostanie kolejnych 20 funduszy poręczeniowych.

Najważniejsze dane, wynikające z przedstawionych dokumentów, dotyczą procentowej realizacji dochodów i wydatków gminy. Otóż dochód do 30 czerwca br. wyniósł 12. 243, 580 zł. A to stanowi 51, 27 procent założeń na rok bieżący. A zatem dochody wykonano z niewielką nadwyżką. Warto podkreślić, że swoje zobowiązania podatkowe w terminie realizują wszystkie firmy, a wśród osób fizycznych nie notuje się więcej zaległości niż w latach ubiegłych. Wykorzystanie całego tegorocznego budżetu po stronie dochodów nie jest więc zagrożone. A powiedzmy jeszcze, że gmina skutecznie zabiegała o pieniądze ze środków zewnętrznych. W pierwszym półroczu do budżetu wpłynęło prawie 600 tysięcy złotych z funduszy unijnych. W tej kwocie jest dofinansowanie kanalizacji w Pawłowicach i kilka mniejszych projektów. Jeśli chodzi o wydatki, to wykonaliśmy je w 44, 42 procentach. Jest to kwota 11.676, 357 złotych. Mniejsze realizacje w sto-

sunku do założeń wynikają stąd, że część inwestycji trwała do lipca i płatności dla wykonawców realizowano w pierwszych tygodniach drugiego półrocza. Tak było na przykład przy budowie chodnika w Krzemieniewie, kanalizacji w Pawłowicach i drogi w Zbytkach. Dziś te rachunki są już realizowane i żaden wykonawca nie czeka na zapłatę. Wydatki z funduszu sołeckiego na rok bieżący zrealizowano w 49 procentach, a zatem bardzo dobrze. Wszystkie założenia budżetowe i inwestycyjne realizowane są zgodnie z uchwałami. Gmina nie zaciągnęła żadnych kredytów czy pożyczek i nawet największe zadania finansuje ze środków własnych. W ciągu sześciu miesięcy zanotowała nadwyżkę budżetową w kwocie 567 222 złotych. Te pieniądze, łącznie z nadwyżką z roku ubiegłego, znajdują się na rachunku bankowym. Do gminy w terminach docierają też pieniądze z subwencji i dotacji.

Narada sołtysów

W Urzędzie Gminy odbyła się narada sołtysów, w której udział wziął przedstawiciel Związku Komunalnego Gmin Regionu Leszczyńskiego. Rozmawiano oczywiście o tak zwanej ustawie śmieciowej i pierwszych tygodniach realizacji nowych zasad odbioru odpadów komunalnych z gospodarstw. Sołtysi otrzymali pisma do wszystkich właścicieli nieruchomości, w których raz jeszcze przypomniano o terminach odbioru śmieci. Najważniejsze jednak, że w tej korespondencji podano numery kont, na które mieszkańcy wnosić muszą opłaty. Każdy właściciel nieruchomości ma swoje indywidualne konto. Za lipiec i sierpień wpłacić musi należność w ciągu 7 dni od otrzymania pisma. Teraz sołtysi roznoszą listy do mieszkańców. Przedstawiciel Związku zapewnił, że nikt nie zapłaci odsetek za zwłokę, jeśli należność za minione dwa miesiące uiści do końca sierpnia.

Awanse nauczycieli

Bardzo uroczyste było wręczenie aktów nadania kolejnego stopnia awansu nauczycielskiego. Miało ono miejsce w Urzędzie Gminy, we wtorek, 27 sierpnia. Awans na stopień nauczyciela mianowanego otrzymały Sława Olejniczak i Kinga Żak-Frąckowiak. Obie nauczycielki zdały egzamin i złożyły uroczyste ślubowanie. Sława Olejniczak uczy w Zespole Szkół w Drobninie, a Kinga Żak - Frąckowiak w Zespole Szkół w Nowym Belęcinie. Pracują w zawodzie od sześciu lat i uczą głównie matematyki. Awansu gratulujemy.

Przetarg rozstrzygnięty W Bojanicach jeszcze w tym roku powstanie drewniany budynek, nazywany grillowiskiem. Będzie podobny do tych, jakie stoją już w Luboni i Kociugach. Do przetargu na jego budowę stanęły trzy firmy. Jedynym kryterium wyboru wykonawcy była cena. Najkorzystniejszą ofertę złożył Zakład Usług Leśnych

Hieronima Koszyczarka z Luboni i to on prowadzić będzie inwestycję. Grillowisko znajdzie się na gminnej ziemi, w lasku niedaleko wjazdu do wsi, od strony Krzemieniewa. Kosztować będzie około 120 tysięcy złotych. Dla mieszkańców Bojanic będzie to jedyne miejsce do wspólnych spotkań, imprez, zebrań.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dożynki

[5]

Rolnicy w całej gminie szczęśliwie zakończyli żniwa. W sierpniu przyszedł więc czas na dożynki. Mieszkańcy wsi uczestniczyli we mszach świętych i dziękowali za tegoroczne zbiory. Do kościołów zanosili wieńce i chleb upieczony z tegorocznego zboża. A potem bawili się na wspólnych imprezach. Były dożynkowe obrzędy, korowody, występy i zabawy. Poniżej zamieszczamy zdjęcia z wiejskich dożynek w Pawłowicach, Kociugach i Górznie.

Fundusz Sołecki na kolejny rok Do końca września mieszkańcy wszystkich wsi zdecydują na co wydadzą Fundusz Sołecki w roku 2014. Teraz więc odbywać się będą zebrania wiejskie, organizowane przez rady sołeckie i sołtysów. Zachęcamy mieszkańców, by uczestniczyli w tych zebraniach, bo na nich wspólnie podejmowane będą decyzje, o tym co zmieni się w poszczególnych miejscowościach w roku 2014. To mieszkańcy ustalą czy remontować będą chodniki, doposażać salę, organizować imprezy czy też pieniądze zostaną wydane na jeszcze inny cel. Uchwały podjęte na tych zebraniach będą obowiązująca. Warto więc w nich uczestniczyć. A poniżej podajemy kwoty, jakie w roku 2014 otrzymują poszczególne wsie na swój Fundusz Sołecki. Łącznie będzie to 241 381, 21 zł.

Bielawy - 5 879, 05 zł Bojanice - 13 337, 19 zł Brylewo - 9 353, 04 zł Drobnin - 13 288, 60 zł Garzyn - 24 293, 60 zł Hersztupowo - 11 733, 80 zł Karchowo - 9 523, 09 zł Kociugi - 10 859, 24 zł Krzemieniewo - 24 293, 60 zł Nowy Belęcin - 13 167, 13 zł Lubonia - 14 308, 93 zł Mierzejewo - 11 879, 57 zł Oporówko - 12 122, 51 zł Oporowo - 13 264, 30 zł Pawłowice - 24 293, 60 zł Stary Belęcin - 9 425, 92 zł Górzno - 13 215, 72 zł Zbytki - 7 142, 32 zł


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

JUBILEUSZOWE URODZINY PANI JANINY

Janina Musielak z Garzyna skończyła właśnie 90 lat. Na jubileuszową uroczystość przyjechali najbliżsi, czyli ponad 60 osób. A jubilatkę odwiedzili też wójt i przewodniczący Rady oraz delegacja emerytów i kombatantów. Życzenia pani Janinie składali również dalsi krewni, sąsiedzi, znajomi. Było bardzo uroczyście i wzruszająco. Pani Janina potrafi interesująco opowiadać o swoim życiu. Ma wspaniałą pamięć i sięga do szczegółów nawet sprzed osiemdziesięciu lat. Urodziła się 7 sierpnia 1923 roku w Garzynie. Rodzice prowa-

dzili dość duże gospodarstwo rolne. Już jako dziewczyna pomagała na roli i w domu. Podobnie jak jej trzy siostry. Kiedy wybuchła wojna, miała zaledwie 16 lat, a Niemcy zmuszali ją do pracy u siebie. Nikomu nie było wtedy łatwo. Jeszcze przed wojną poznała swojego przyszłego męża. Był sąsiadem zza miedzy, też z rolniczej rodziny. Ale wojna ich rozdzieliła i choć pisywali do siebie listy, zobaczyli się dopiero w 1945 roku. A ślub wzięli dwa lata później. Antoni Musielak był kolejarzem, najpierw pracował w Garzynie, a

90- urodziny Anny Zuzańskiej z Krzemieniewa przypadły na dzień 23 sierpnia. Była okazja, aby powspominać i opowiedzieć o życiu. Anna Zuzańska dzieciństwo i młodość spędziła w miejscowości Święte Jezioro na Ukrainie, tuż obok Wołynia. Pamięta trudne lata przedwojenne i wybuch wojny. Tam poznała przyszłego męża, który z lubelskiego przyjechał do jej wsi, do brata. Pobrali się w 1941 roku. Mąż był młynarzem i okupanci zabrali go na roboty do Niemiec. Przez kilka lat nie wiedział co dzieje się z bliskimi. A miał już wtedy najstarszego syna. Do Polski wrócił dopiero w 1945 roku. Pani Anna w tym czasie uciekła z Ukrainy, razem z matką i synem. Na jakiś czas utknęli w Chełmie. Potem dostali gospodarstwo w Krzemieniewie. I właśnie tu osiedlili się na stałe. Domek, w którym mieszkali przez kilkanaście powojennych lat, stoi do dziś. Jest teraz częścią zabudowań gospodarczych, ale ciągle przypomina tamte czasy. W nim wy-

chowywały się kolejne dzieci pani Anny. Bo urodziła jeszcze dwie córki i syna. Wszyscy pomagali rodzicom na 11-hektarowym gospodarstwie. Łatwo nie było, bo przecież hodowali świnie, krowy, odstawiali mleko i co najważniejsze kształcili dzieci. Najstarszy syn wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkała siostra pana Zuzańskiego. Tam założył rodzinę i pozostał na stałe. Do niego po latach pojechała córka pani Anny. Też urządziła sobie życie na obczyźnie. W Stanach Zjednoczonych pani Anna ma troje wnuków. Była u nich kilka razy, oni też przyjeżdżali do Krzemieniewa. Nie ukrywa, że do nich tęskni. A w Krzemieniewie państwo Zuzańscy wybudowali nowy dom. Przeprowadzili się do niego w 1974 roku. Przez lata postawili też nowe budynki gospodarcze, dobudówkę, garaże. Kupowali maszyny rolnicze i urządzenia. Dziś gospodarstwo jest zupełnie inne niż to, do którego po wojnie przyjechała pani Anna. Od kilkunastu lat prowadzi je już najmłodszy

PANI ANNY

potem razem z żoną wyjechali za pracą do Głogowa. Tam przeżyli 16 lat. Pani Janina dobrze wspomina tamten okres. Pamięta, że wyprowadzali się zabierając walizkę swoich rzeczy. A wszystkiego dorabiali się na ziemiach zachodnich. Pan Antoni pracował na kolei, ale też potrafił naprawiać maszyny, urządzenia, pomagał sąsiadom. Pani Janina sezonowo pracowała w cukrowni i wychowywała dzieci. Bo urodziła trzech synów i córkę. Wszystkie pieniądze odkładali, aby postawić w Garzynie dom i wrócić na swoje. Ziemię dostali od rodziców, a towar na budowę przesyłali z Głogowa. Przez trzy lata budowali swój dom. Pomagali im oczywiście bliscy, którzy przecież mieszkali w Garzynie. Oni sami wrócili do rodzinnej miejscowości w 1963 roku. Wtedy najmłodsza córka szła do pierwszej klasy. I potem już zawsze mieszkali w Garzynie. Pan Antoni zatrudnił się na kolei w Lesznie, a pani Janina prowadziła dom. Uprawiali też dwa hektary ziemi i hodowali trzodę chlewną. Ciągle coś w domu budowali, zmieniali, dokupowali rolniczy sprzęt. Wspólnie przeżyli też najtrudniejszy czas w swoim życiu. W cukrowni w Gostyniu zginął w wypadku ich drugi syn. Miał zaledwie 16 lat. Pani Janina nie potrafi mówić o tym bez łez w oczach. Każdego dnia do syna tęskni. Ale życie musiało biec dalej.

Dzieci dorastały, synowie założyli rodziny. Jeden mieszka w Lasocicach, drugi w Głogowie. Na miejscu z rodzicami została córka. Kiedy wyszła za mąż, dobudowali piętro domu, potem kolejno budynek gospodarczy, garaże, świniarnię z oborą, wiatę do maszyn. Pani Janina z mężem zawsze pomagali. Tak naprawdę to pani Janina wychowała synów swojej córki. A jest ich czwórka, więc było o kogo się troszczyć. Nic dziwnego, że jest dziś ukochaną babcią swoich wnuków. A szanują ją wszystkie wnuczęta, których ma dziewięcioro. Wśród nich jest tylko jedna wnuczka. Pani Janina doczekała się też czternastu prawnuków. Najmłodszy - Bronek dopiero skończył roczek i codziennie jest w domu u prababci. To wielka radość dla niej. Janina Musielak od 16 lat jest wdową. Ciągle pomaga w domu, choć oczywiście jest już słabsza niż przed laty. Kiedyś wyjeżdżała z dziećmi na wczasy czy wycieczkę, teraz już o tym nie myśli. Zawsze dużo pracowała w ogrodzie, robiła zaprawy, przez lata udzielała się w „Róży”, należała do koła emerytów. Mówi, że teraz jest przede wszystkim domatorką. Lubi kwiaty, chętnie coś zmieniałaby w domu, cieszy się, gdy przyjeżdżają bliscy. A o czym marzy? Wyłącznie o zdrowiu. I właśnie tego pani Janinie serdecznie życzymy.

syn z żoną. Trzecia córka mieszka z dziećmi w Lesznie. Pani Anna ma sześciu wnuków i jedną wnuczkę. Wszystkich kocha jednakowo. W 2000 roku odszedł na zawsze mąż pani Anny. Dwa lata temu pożegnała też najstarszego syna. To były bardzo trudne dni w jej życiu. Wspierają ją najbliżsi. Do dziś może na nich liczyć. Ma dobrą opiekę i miłość. Pani Anna nie musi już teraz nic robić w domu. Może wypoczywać, czytać gazety, oglądać telewizję. Jeszcze niedawno sama chodziła do kościoła i do sklepu, ale

teraz jest na to już zbyt słaba. Przekonuje jednak wszystkich, że zdrowie jak na swój wiek ma dobre. Zdarza się, że na kilka dni jedzie do córki do Leszna. Najbardziej lubi jednak być w Krzemieniewie. Pani Anna nie ma już żadnych planów. Zwyczajnie chce jak najdłużej być sprawna i cieszyć się szczęściem bliskich. Obiecała, że zaprosi nas na kolejne jubileusze. A my będziemy panią Annę trzymać za słowo. A zatem do zobaczenia za kilka lat. Życzymy spokoju, zdrowia, miłości.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Do właścicieli psów Ten tekst kierujemy do konkretnych osób w naszej gminie, a mianowicie do wszystkich którzy w domach i zagrodach mają psy. Wydawałoby się, że psy od dawna już są naszymi przyjaciółmi, a niekiedy wręcz członkami rodzin. Że je lubimy, traktujemy z oddaniem, opiekujemy się nimi. Niestety, coraz częściej jesteśmy świadkami bezdusznego obchodzenia się z czworonogami. Ostatnio w Krzemieniewie właścicielka dużego psa wyjechała na kilka dni z domu. Zostawiła go bez opieki, po prostu wypuszczając na osiedle. Pies nie tylko nie miał jedzenia i picia, ale wałęsał się, ściągał inne bezpańskie psy, zagrażał mieszkańcom. Taka sytuacja wywołała wręcz osiedlową awanturę i interweniować musiała policja. To skandaliczna nieodpowiedzialność właścicielki psa i oburzająca beztroska. Ale podobnych do tego przykładów jest więcej. Przepisy prawa mówią, że z psem należy spacerować trzymając go na smyczy. W naszych wsiach opiekunowie psów po prostu je wypuszczają na drogi i ulice nie zważając na to, że mogą przestraszyć przechodniów. A zda-

rza się, że kogoś zaatakują, ugryzą, poszarpią ubrania. Kilka razy zauważyliśmy jak ktoś porzuca psa. A to przy wiejskiej drodze, a to w lesie, to z samochodu. To są skandaliczne zachowania, nie mówiąc już o tym, że to nieludzkie. Psy cierpią, niekiedy giną, czasem trafiają do schroniska. A pobyt psów w schronisku też kosztuje. Gmina z naszych podatków płaci za każdy dzień psa oddanego do schroniska. Dobrze, że one są - źle, że właściciele skazują psy na taki los. Pies to żywe stworzenie, ufne, przywiązane do człowieka. Ma prawo oczekiwać, że będzie dobrze traktowane. Jeśli tak nie jest, właściciele muszą za to odpowiadać. Tamta pani z osiedla zapłaciła mandat za pozostawienie psa bez opieki. Podobna kara może spotkać osoby, które wypuszczają psy na wieś. A także tych, którzy nie zapewniają im dobrych warunków w kojcach. Takie sytuacje powinniśmy wręcz sygnalizować i wspólnie z nimi walczyć. Jeśli ktoś nie potrafi zadbać o swojego psa, niech go po prostu odda. Potraktujmy ten apel poważnie.

Trzeba nie mieć wyobraźni, aby tak blisko chodnika przeorać pole wyrywając nawet resztki betonu. Wystarczy trochę deszczu, aby kostka brukowa osunęła się w głąb ziemi. Będą nie tylko straty, ale także niebezpieczne sytuacje. Może się bowiem zdarzyć, że właśnie wtedy chodnikiem przejdzie mama z dzieckiem w wózku. O nieszczęście nietrudno. A taką niefrasobliwość zauważyliśmy na ulicy Spółdzielczej w Krzemieniewie. Mamy nadzieję, że właściciel pola podsypie ziemią chodnik.

Życie Gminy Krzemieniewo

Nakład 1.300 sztuk

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj

[7]

Obchodzimy imieniny Michalina - 29 IX

Michalina jest osobą tak pewną siebie, że może sprawiać wrażenie nieprzystępnej. To jednak tylko pozory. Prawda jest taka, że owa wyniosłość ma jej zapewnić ochronę przed wścibskimi spojrzeniami, przed którymi chroni swoje wrażliwe wnętrze. Michalina nie znosi hałasu, gwaru miasta i najchętniej spędziłaby życie w kręgu najbliższych, odgrodzona wysokim murem od świata. Jest żeńskim odpowiednikiem imienia Michał, choć nie jest tak popularna jak on. Jej kolorem jest czerwień, rośliną winorośl, zwierzęciem renifer, liczbą piątka, a znakiem zodiaku Waga. Imieniny obchodzi także 19 czerwca i 24 sierpnia. W naszej gminie mieszka tylko 15 pań o imieniu Michalina. Nie ma wśród nich staruszek, bo najwięcej lat ma mieszkanka Kociug, która w tym roku skończy 60 lat. Natomiast

Michalina Ratajczak z Nowego Belęcina

najmłodsza Michalinka mieszka w Pawłowicach i ma dopiero dwa latka. Wszystkim Michalinom życzymy dużo szczęścia. A powiedzmy jeszcze, że 10 Michalinek urodziło się już w XXI wieku, więc od roku 2000. W Garzynie i Pawłowicach mieszkają po 4 Michaliny, w Bojanicach - 2, natomiast w Kociugach, Krzemieniewie, Luboni, Nowym Belęcinie i Oporówku - po jednej.

Bogusław - 23 IX Imię Bogusław znane jest we wszystkich językach słowiańskich. Jest to piękne, dynastyczne imię książąt pomorskich, które zmieniało się przybierając formy: Bohusława, Bogosława, Bogusza, Bosława, Boguty. Od XIX wieku, po przerwie, wróciło do łask. W Bogusławie, mówiąc najkrócej, gra dusza artysty. Jest serdeczny, szczery, nie przywiązuje nadmiernej wagi do pieniędzy, dysponuje fantastyczną intuicją i jak nikt zna się na ludziach. Fałsz wyczuje z daleka. Jego kolorem jest zieleń, rośliną wawrzyn, zwierzęciem nietoperz, a znakiem zodiaku Strzelec. Imieniny obchodzi także: 20 i 22 marca, 18 i 29 kwietnia, 1 lipca i 18 grudnia. W całej gminie Krzemieniewo mieszka tylko 10 panów Bogusławów. W Hersztupowie, Mierzejewie i

Bogusław Kowalski z Drobnina z wnukami Pawłowicach jest ich po dwóćh, a w Drobninie, Garzynie, Kociugach i Zbytkach - po jednym. Wszystkim życzymy zdrowia i wielu radości na co dzień. Najstarszym jest 65-letni Bogusław z Drobnina, a najmłodszym 27letni Bogusław ze Zbytek.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: 10. 07. - Krzysztof Siniecki, Krzemieniewo

15. 07. - Stanisława Ginter, Brylewo

24. 07. - Tadeusz Wyrwiński, Garzyn

28. 07. - Irena Baum, Garzyn

30. 07. - Krzysztof Józefiak, Kociugi


[8]

ŻYCIE GMINY K

Nasz proboszcz - ks

Od 1 lipca parafia Siemowo ma nowego proboszcza. Jest nim ksiądz Marek Kędziora.

Ksiądz Marek ma 41 lat. Pochodzi z Wymysłowa koło Krobi. Rodzice są rolnikami i prowadzili gospodarstwo rolne. Teraz na roli pracuje z nimi jeden z braci księdza Marka. A ma ksiądz trzech młodszych braci. Dwóch założyło już swoje rodziny, jeden jest kawalerem. Wychowali się w typowo katolickim domu. Do kościoła chodzili do Krobi, uczęszczali na religię, modlili się. - Miałem zwyczajne, szczęśliwe dzieciństwo - mówi ksiądz Marek Kędziora. - Pomagałem w gospodarstwie, bawiłem się z kolegami, szkołę podstawową ukończyłem w Krobi, a liceum w Gostyniu. To była normalna droga chłopaka ze wsi. Dziś trudno byłoby mi powiedzieć, w którym momencie poczułem powołanie. Myślę, że dojrzewałem do kapłaństwa przez całe liceum. A potem jeszcze w seminarium duchownym. Ostatecznie, dopiero po sześciu latach pobytu w seminarium ma się pewność, że duszpasterstwo jest tym, co chce się robić w życiu. I jak chce się żyć. Ksiądz Marek mówi, że nigdy nie żałował wyboru życiowej drogi. Gdyby mu przyszło raz jeszcze decydować o swoim

losie, nie zmieniłby nic ze swoich wyborów. Jest szczęśliwy. I modli się o to, aby tak już było do końca życia. Do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu wstąpił w 1991 roku. Święcenia odebrał 24 maja 1997 roku. Jest magistrem teologii, a pracę magisterską pisał z prawa kanonicznego. Przede wszystkim jednak jest oddanym ludziom księdzem. Podkreśla, że to ludzie są skarbem duszpasterstwa. Siłę czerpie z poznawania ich, słuchania, okazywania troski. Ksiądz Marek był wikariuszem w pięciu parafiach. Przez pierwsze dwa lata przebywał w parafii Świętego Jana Chrzciciela w Pniewach. Potem, również na dwa lata, skierowany został do parafii Świętego Maksymiliana Kolbego w Luboniu. Stamtąd przeniósł się do parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bojanowie. Kolejne pięć lat spędził w parafii Świętej Katarzyny we Wronkach, a ostatnie trzy lata w parafii Świętego Michała w Połajewie koło Czarnkowa. Każda z tych parafii była inna i w każdej ksiądz Marek uczył się czegoś nowego. Wika-

riat jest przecież zdobywaniem doświadczenia, jest naturalną drogą do objęcia swojej parafii. Ksiądz Marek jest proboszczem po raz pierwszy, a Siemowo jest jego pierwszą parafią. Mówi, że czuje się szczęśliwy także z tego powodu, że może powiedzieć „moi parafianie”. Zrobi wszystko, aby wierni zawsze czuli, że jest ich proboszczem, ich duszpasterzem. - Największą parafią w moim wikariacie były Wronki - dodaje ksiądz Marek. - To specyficzna posługa, bo także w więzieniu. Bardzo często rozmawiałem z więźniami, słuchałem ich spowiedzi. Wielu z nich to bardzo religijni ludzie, szukający powrotu do życia, do Boga. Widziałem w nich dobro i czułem, że jestem im potrzebny. Posługa w więzieniu ma ogromny sens. Ksiądz Marek pięknie mówi o bliskości Pana Boga, ale także o bliskości z ludźmi. Twierdzi, że źródłem jego siły jest codzienna msza święta, rozdzielanie sakramentu, słuchanie spowiedzi. Konfesjonał zbliża go do wiernych. To tam najbardziej widać, jak ludzie chcą się zmieniać, poprawiać, ile mają w sobie dobra i jak bardzo im zależy na bliskich,

Ksiądz Marek z rodzicami.

na rodzinie. Ksiądz Marek mówi, że widzi w nich świętość, nawet, jeśli zgrzeszą. Do Siemowa ksiądz Kędziora przyjechał w połowie czerwca. Nie znał ani tej wsi, ani tego kościoła. Przez gminy Gostyń i Krzemieniewo czasem przejeżdżał, ale nigdy nie zatrzymał się tu na dłużej. Wszystko jest więc dla niego nowe. Kościółkiem się zachwycił, jest piękny. A prawdziwą niespodziankę przygotowali mu wierni, gdy ostatniego czerwca wprowadzał się do plebanii. Czekali na niego, przyjęli z ogromną życzliwością. Uczestniczyli we mszy świętej, którą odprawił razem z odchodzącym księdzem Rafałem. Poczuł, że jest u siebie. - To jest najpiękniejsze, że nigdy nie wiadomo do jakiego środowiska się trafi - dodaje ksiądz Marek. - Nie ma parafii lepszych i gorszych. Wszędzie są ludzie. Jestem pewien, że w Siemowie wspólnie zrobimy wiele dobrego. Parafia jest mała, liczy zaledwie tysiąc wiernych. Należą do niej Siemowo, Płaczkowo, Hersztupowo oraz Nowy i Stary Belęcin. Ale działa tu Rada Parafialna, są Matki Różańcowe, jest Caritas, Dom Modlitwy. W każdy piątek prowadzona jest adoracja, a w każdą pierwszą sobotę miesiąca odprawia się Różaniec Fatimski. Ksiądz Marek będzie miał kogo i co poznawać. Oficjalnie do parafii księdza Marka wprowadził dziekan z Gostynia. Odczytał dekret biskupi, przedstawił proboszcza. Ksiądz Marek złożył wyznanie wiary. Teraz więc jest już w swojej parafii i ze swoimi wiernymi. Na plebanii mieszka sam. Z uśmiechem mówi, że da sobie radę. Jest pogodny, otwarty na ludzi, ma przyjaciół. Wie, że często odwiedzać go będą wierni z jego poprzednich parafii, ale też rodzina, bo przecież do domu w Wymysłowie jest zaledwie 20 kilometrów. Natomiast swoich parafian będzie poznawał każdego dnia, najbardziej w czasie pierwszej kolędy. Wtedy trafi do każdego domu. Póki co, dowiaduje się o stanie materialnym parafii, o jej potrzebach remontowych na najbliższe lata, o pracy Rady Parafialnej, o przygotowaniach do dożynek, a także o wyjeździe do Rzymu. Na razie nie ma wolnych dni. I z tego powodu bardzo się cieszy. - Na każdą mszę świętą przychodzą wierni, także w dni powszednie - mówi ksiądz Marek. - A to znaczy, że razem jesteśmy blisko Boga. Nie wyobrażam sobie większego szczęścia. Wybrałem piękne życie.


RZEMIENIEWO

[9]

iądz Marek Kędziora W swojej parafii w Siemowie.

Na pielgrzymce do Gniezna.

W czasie prymicji w kościele w Krobi.

Z kościelnym chórem parafialnym w Połajewie.


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wrócili z półkolonii Uczniowie wszystkich szkół wrócili z półkolonii. Łącznie wzięło w nich udział około 300 dzieci. Nauczyciele zorganizowali dziewięć tygodniowych turnusów. W każdym z nich zaproponowali uczniom wyjazdy do ciekawych miejsc w regionie, pobyt w salach zabaw i na basenie oraz w ZOO, oglądanie filmów, zajęcia sportowe i kulturalne, a także mnóstwo innych atrakcji. Dzieci miały półkolonie bezpłatnie, a do domów wracały zadowolone i wypoczęte. Teraz rozpoczynają nowy rok szkolny. Życzymy więc im samych piątek i szóstek.

DROBNIN

GARZYN


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Bardzo miłe spotkanie urządzili sobie członkowie kół emerytów i rencistów z gminy. Tym razem zorganizowali je w wigwamie nad jeziorem w Górznie. Przybyło ponad sto osób, a ponieważ pogoda dopisała wszyscy bawili się wspaniale. Było oczywiście smażenie kiełbasek na grillu, wspólne biwakowanie i rozmowy. W ten sposób żegnali lato, choć oczywiście w tym roku nieraz jeszcze wezmą udział we wspólnych imprezach. WARTO WIEDZIEĆ * WARTO WIEDZIEĆ * WARTO WIEDZIEĆ *

Podatek dochodowy ze sprzedaży nieruchomości w 2013 roku

Decydujące znaczenie dla skutków podatkowych przy zbyciu nieruchomości ma moment jej nabycia. Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych podatek dochodowy płaci się w przypadku, jeżeli zbycie nieruchomości zostało dokonane przed upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie przedmiotowej nieruchomości. Jeżeli więc dokonujemy teraz sprzedaży nieruchomości nabytych do końca roku 2007, to takie zbycie nie stanowi źródła przychodu w rozumieniu art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i w konsekwencji nie powstaje obowiązek uiszczenia podatku dochodowego. Od 1 stycznia 2007 roku, na skutek wprowadzonych dwóch zmian przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, uległy zmianie zasady rozliczania, wysokość podatku i możliwość skorzystania z ulg podatkowych przy zbyciu nieruchomości. Pierwsza zmiana dotyczy sprzedaży nieruchomości nabytych, wybudowanych od 1 stycznia 2007 roku do 31 grudnia 2008 roku, a druga zmiana dotyczy sprzedaży nieruchomości nabytych, wybudowanych od 1 stycznia 2009 r. Według obowiązujących zasad, podatek dochodowy ze sprzedaży nieruchomości nabytych, wybudowanych do 31 grudnia 2008 roku, obliczany jest od dochodu. Oznacza to, że przychód uzyskany ze sprzedaży pomniejszany jest o koszty przychodu, tj. o udokumentowane koszty nabycia lub koszty wybudowania oraz o koszty poniesione w czasie jej posiadania, które zwiększyły jej wartość. Wysokość poniesionych nakładów ustala się na podstawie faktur VAT oraz dokumentów stwierdzających poniesione opłaty administracyjne. Podatek dochodowy wynosi 19% i należy go zapłacić w terminie złożenia zeznania podatkowego za rok podatkowy, w którym nastąpiło odpłatne zbycie. Obliczony podatek należy wykazać w jednym z trzech formularzy zeznań PIT-36, PIT36L lub PIT-38. Jeżeli zbywający był zameldowany w zbywanym lokalu lub budynku mieszkalnym na pobyt stały przez okres nie krótszy niż 12 miesięcy przed datą zbycia, wtedy zgodnie z ustawą o podatku dochodowym przychody ze sprzedaży tego lokalu lub budynku mieszkalnego są wolne od podatku (ulga meldunkowa). Aby skorzystać z tego zwolnienie zbywca musi złożyć we właściwym urzędzie skarbowym oświadczenie, że spełnia warunki do zwolnienia. Oświadczenie to należy złożyć w terminie złożenia zeznania za rok podatkowy, w którym nastąpiło zbycie. Od 1 stycznia 2009 roku zlikwidowano ulgę meldunkową. Wprowadzono nowe zwolnienie, tzw. ulgę mieszkaniową. Wysokość podatku jak i regulacje dotyczące ustalania dochodu pozostały bez zmian. Nowa ulga podatkowa zakłada, że wolne od opodatkowania są dochody ze zbycia nieruchomości w wysokości, która odpowiada iloczynowi tego dochodu i udziału wydatków poniesionych na własne cele mieszkaniowe w przychodzie, że zbycia nieruchomości, jeżeli począwszy od dnia zbycia, nie później niż w okresie 2 lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym nastąpiło zbycie, przychód uzyskany ze zbycia tej nieruchomości został wydatkowany na własne cele mieszkaniowe. Aby skorzystać z tego zwolnienia, nie trzeba składać żadnego oświadczenia. Po zakończeniu roku, w którym nastąpiło zbycie nieruchomości, w terminie do 30 kwietnia należy złożyć zeznanie roczne – PIT-39. W zeznaniu tym wykazujemy dochody uzyskane ze sprzedaży nieruchomości lub dochody zwolnione z podatku ze względu na ulgę mieszkaniową. Do wydatków na własne cele mieszkaniowe zalicza się m. in. wydatki na nabycie budynku mieszkalnego, lokalu mieszkalnego, na remont i adaptację, a także wydatki na spłatę kredytu wraz z odsetkami zaciągniętego na sfinansowanie własnych potrzeb mieszkaniowych. Renata Lachiewicz Kierownik Działu Obsługi Bezpośredniej Urzędu Skarbowego w Lesznie

To piękne zdjęcie dotarło do nas z Oporowa. Przesłała je Małgorzata Smektała. Ten wyjątkowo wysoki słonecznik urósł na ogródku Teresy i Stanisława Mikołajczaków, dziadków pani Małgorzaty. Słonecznik ma ponad 3 metry i jest ozdobą warzywniaka. Nam bardzo się podoba.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Lato w Pawłowicach KUK-SON Pawowice trenowali w Darłówku

Tę imprezę Rada Sołecka, sołtys oraz KGW i przyjaciele rowerówek zorganizowali na początku lata. Do dziś ją jednak wspominają, bo na festyn przyszło naprawdę dużo osób. Na stadionie sportowym zgromadzili się rodzice, dziadkowie i dzieci. Dla wszystkich przygotowano różne konkurencje sportowe i sprawnościowe oraz sporo zabaw i pokazów. Odbyły się m.in. pokazy ratownictwa medycznego, umiejętności strażackich, a także taekwondo w wykonaniu

uczestników sekcji z Pawłowic. Każdy mógł też z bliska obejrzeć szybowiec. A oto nazwiska zwycięzców kilku punktowanych konkurencji. Puchar sołtysa w rzucie lotką zdobyli Ewa i Mikołaj Kajak z Leszna. Najdłużej hula-hoop tańczyła Oliwia Matuszewska z Robczyska. Mistrzem Pawłowic w rzucie oponą został Hubert Maśląka. Zabawy było sporo. Organizatorzy już teraz zapraszają na podobny festyn za rok.

W dniach od 23 lipca do 02 sierpnia 8-osobowa kadra Klubu Sportowego „KUKSON” Pawłowice brała udział w obozie sportowym przygotowującym do kolejnych zawodów w Taekwondo Olimpijskim. Tym razem obóz zorganizowaliśmy w Darłówku. W obozie uczestniczyli zawodnicy z 5 klubów: UKS Taekwondo Jarocin, UKS Taekwondo Pleszew, K.S. Rapid Śrem, K.S. Końskie i oczywiście „KUK-SON” Pawłowice. Podczas obozu zawodnicy podzieleni byli na trzy grupy treningowe ze względu na poziom sportowy i wiek. Dwie najbardziej zaawansowane grupy trenowały trzy razy dziennie na sali lub w terenie natomiast najmłodsza grupa

miała tylko jeden trening. Zawodnicy doskonalili głownie elementy techniki i taktyki walki sportowej oraz cechy motoryczne. Pogoda dopisała i wiele czasu spędziliśmy na plaży i kąpieli w morzu. Korzystaliśmy też z innych atrakcji jak: park linowy, wesołe miasteczko, basen i odnowa biologiczna, profesjonalna dyskoteka. Odbył się również tradycyjny marszobieg i mecz piłki nożnej KADRA kontra ZAWODNICY a także wiele innych zabaw i gier obozowych. Obóz był elementem przygotowań do Międzynarodowego Turnieju „POLISH OPEN WARSAW CUP 2013”, który odbędzie się w dniach 30.08-01.09 w Warszawie. OD WRZEŚNIA ZAPRASZAMY NA TRENINGI TAEKWONDO OLIMPIJSKIEGO DO SEKCJI W PAWŁOWICACH, GARZYNIE I KRZEMIENIEWIE. DAMIAN SADOWSKI

Siatkówka plażowa

W ostatnich tygodniach odbyły się w gminie dwa turnieje siatkówki plażowej. Najpierw zorganizowano czwarty już turniej o puchar przechodni sołtysa w Pawłowicach. Do zawodów stanęło 12 zespołów. Po bardzo emocjonujących pojedynkach do finału dotarły 3 drużyny. Ostatecznie wygrała drużyna Debeer z Krzemieniewa w składzie Damian Shmidt i Damian Kaczmarek. Drugie miejsce zajęła drużyna BolPlast, także z Krzemieniewa. W niej grali Patryk Bolewicz i Krzysztof Markowski. Natomiast na trzecim miejscu uplasowali się zawodnicy z drużyny Bad Boys z Pawłowic. Drugi turniej siatkówki plażowej

BOISKA we wrześniu czynne będą: Boisko wielofunkcyjne Oporówko poniedziałek-piątek - godz. 16-20

sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Marek Biernaczyk,

tel. 669-367-059

Boisko środowiskowe Drobnin poniedziałek-piątek - godz. 16-20 sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Grzegorz Ratajski,

tel. 500-283-315

Orlik Pawłowice poniedziałek i piątek - godz. 15:30-22

wtorek - czwartek - godz. 15:30-21

sobota-niedziela - godz. 14-18 Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392

Orlik Krzemieniewo poniedziałek-piątek - godz. 15-21 sobota-niedziela - godz. 14-21 Animator: Andrzej Piotrowiak, tel. 505-601-579

Orlik Garzyn poniedziałek-piątek - godz. 16-21 sobota-niedziela - godz. 13-19

Animator: Łukasz Chmielewski od 1.9 do 15.9, tel. 661-680-927, Henryk Chwaliszewski - od 16.9 30.09, tel. 609-717-191

odbył się w Krzemieniewie. Był to turniej dożynkowy, także o puchar sołtysa wsi. Do rozgrywek przystąpiło 12 zespołów, w których grali zarówno dziewczęta, jak i chłopcy. Zwycięskie zespoły nagrodzone zostały pucharami. Ostatecznie pierwsze miejsce zajęła drużyna Goniembice I. Na drugim miejscu uplasowało się Krzemieniewo, a na trzecim - Goniembice II. W skład drużyny z Krzemieniewa wchodzili: Natalia Weber, Patryk Bolewicz i Krzysztof Markowski. Na zdjęciu: zawodnicy krzemieniewskiego turnieju.


HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Jeśli właśnie kogoś poznałaś, nie przyśpieszaj biegu zdarzeń. To może być prawdziwe uczucie. W pracy trzeba uporać się z zaległościami. Czeka Cię też sporo niespodziewanych wydatków. Byk 20.04-20.05 Twój związek da Ci sporo radości, natomiast samotne Byki mogą liczyć na nową znajomość. W pracy wzmocnisz swoją pozycję i być może otrzymasz nowe zadania. Bliźnięta 21.05-21.06 W związku zmiany na lepsze i przypływ romantycznych uczuć. W pracy nowy pomysł okaże się strzałem w dziesiątkę. Pod koniec miesiąca miłe spotkanie. Rak 22.06-22.07 Praca i pieniądze nie są teraz najważniejsze. Możesz skupić się na przyjemnościach. A jeśli jeszcze nie miałeś urlopu, zaplanuj go na wrzesień. Czekaj na ciekawą wiadomość. Lew 23.07-22.08 Znajdź czas na rozmowę z bliską Ci osobą. Szczerość wiele zmieni w waszym związku. Warto też szukać dodatkowych źródeł dochodu. I nie pożyczaj teraz pieniędzy. Panna 23.08-22.09 Ogrom obowiązków domowych może sprawić, że będziesz zmęczona. Pozwól sobie trochę pomóc. W połowie miesiąca czeka Cię bardzo miła niespodzianka. Waga 23.09-22.10 Czeka Cię nagroda za cierpliwość i uprzejmość. W domu nie zapomnij o ważnych rocznicach. Gwiazdy wróżą też ciekawą znajomość. Zdrowie dobre. Skorpion 23.10-21.11 Rób to, co lubisz i niczego nie żałuj. Teraz jest najlepszy czas na spełnienie marzeń. Nie odrzucaj też nowych propozycji w pracy. Mogą Ci dać dodatkowy zarobek. Strzelec 22.11-21.12 Jeśli na trochę rozstałaś się z partnerem, po powrocie będzie jeszcze lepiej. Ale wyjaśnij wszystkie sprawy. W pracy dobry moment na zmiany. Skontroluj zdrowie. Koziorożec 22.12-19.01 Nie wszyscy zaakceptują Twój związek, ale Ty powinnaś o niego walczyć. W pracy wzmocnisz swoją pozycję i zyskasz sympatię szefa. Oczekuj też pewnej przesyłki. Wodnik 20.01-18.02 Przed Tobą czas pełen atrakcji. Skorzystaj z zaproszeń i spotkań. W ostatnim tygodniu września ktoś sprawi Ci pewną niespodziankę. To może zmienić Twoje plany. Ryby 19.02-20.03 Sprawy rodzinne wzywają. Nie uda Ci się uciec od sprzątania, przyjmowania gości, organizowania rodzinnych obiadów. Ale trud się opłaci. Finanse dobre, może nawet znaczny przypływ gotówki.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

Dobre rady

Krzyżówka z nagrodą

Środek tarczy Wakacyjny wczasowicz

6

Imię z 26 lipca

Narząd wzroku

Gorące źródło

Srebrzysty miękki metal

7 Dobra ziemskie seniora

2

4

Azjatycki koczownik

5 Pierwiastek chemiczny

Otwór wulkanu

9

Janina w wieku szkolnym

Zawsze z Adamem

1

Niemieckie miasto nad Dunajem 12

Tatarak Przerywnik, np. kwiat lub traktor

Sagan, duży pojemnik

Radioaktywny pierwiastek chem.

10

Krewny ze strony ojca

3

(: (: HUMOR :) :) 8

11

Liść wawrzynu dla zwycięzcy

Założyciel Krakowa

1

2

3

4

5

6

7

5

8

3

4

6

9

10

11

1

11

6

12

4

* Skórka pieczonych jabłek będzie chrupiąca i zrumieniona, jeśli po umyciu i dokładnym osuszeniu owoce kilkakrotnie posmarujemy masłem lub olejem kukurydzianym. * Panierka nie odpadnie podczas smażenia ryb, jeśli przygotujemy ją z mąki pszennej i ziemniaczanej. Mąkę mieszamy w proporcji 1:1 i obtaczamy nią ryby. * Do ciasta na pierogi zamiast jajek warto dodać 1 łyżeczkę drożdży i 1/4 szklanki chudego mleka. Tak przygotowane pierogi będą delikatniejsze i pulchniejsze. * Jeśli ciasto biszkoptowe bardziej wyrośnie w środku niż przy brzegach, należy odwrócić je razem z formą spodem do góry i zostawić na kilka minut. Na pewno się wyrówna. * Zrazy z wołowiny nie będą się rozpadać, jeśli będziemy je dusić zanurzone do połowy w wodzie lub bulionie. Z kolei dodanie kieliszka koniaku w trakcie duszenia sprawi, że mięso szybciej zmięknie.

Rozwiązanie powstanie po przeniesieniu liter oznaczonych cyframi od 1 do 12 do odpowiednich kratek poniżej. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: SŁONECZNY LETNI WYPOCZYNEK. Nagrodę wylosowała Dorota Sadzka ze Starego Belęcina. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

- Panie doktorze, mój mąż zachowuje się jak koń! Rży, je siano... czy można mu pomóc? - Można, ale to będzie dużo kosztowało - odpowiada psychiatra. - O pieniądze niech się pan nie martwi, mąż wygrał ostatnio parę gonitw na Służewcu. *** Żona do męża: - Andrzej, jakie ty masz właściwie te okulary? - Minusy. - A jak mnie widzisz bez nich? - Z bliska normalnie. - A z daleka? - Wyglądasz atrakcyjnie. *** Pewien myśliwy opowiada, jak będąc na polowaniu w Afryce, przeprawiał się dziurawą łodzią przez Nil. - To straszne! - woła słuchająca go kobieta. - Przecież mógł pan utonąć! - Wykluczone, droga pani! Krokodyle nigdy by do tego nie dopuściły.

Brzoskwiniowy deser bez pieczenia Składniki: 50 ml mleka, 2 żółtka, 3 łyżki mąki pszennej, 3 łyżki mąki ziemniaczanej, 100 g masła, 5 łyżek cukru, 48 pełnoziarnistych herbatników, 1 puszka brzoskwiń, 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej. Przygotowanie: Połowę mleka wlać do garnka, dodać 5 łyżeczek cukru i zagotować. Pozostałe mleko zmiksować z żółtkami i mąką ziemniaczaną oraz pszenną. Mieszkankę wlać do gotującego się mleka. Cały czas mieszając, ugotować budyń.

Gotową masę ostudzić. Masło zmiksować na puch, a następnie dodawać porcjami ostudzony budyń, nie przestając mieszać. Galaretkę rozpuścić w 500 ml gorącej wody. Brzoskwinie osączyć z zalewy i pokroić w cienkie plasterki. W prostokątnej blaszce wyścielonej folią spożywczą ułożyć warstwę herbatników (16 sztuk), a na ciastka wyłożyć 1/3 kremu budyniowego i równomiernie rozsmarować.

Wierzch przykryć 1/3 owoców. Następnie na warstwie brzoskwiń ułożyć kolejne 16 herbatników, 1/3 kremu budyniowego, 1/3 brzoskwiń, resztę ciastek, pozostały krem oraz owoce. Całość przykryć tężejącą galaretką brzoskwiniową. Przed podaniem ciasto chłodzić przez kilka godzin w lodówce, a po tym czasie wyjąć i pokroić w kostki. Deser można ozdobić listkami świeżej mięty.


[ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Prawdziwe historie

Mój tato miał dziesięciu braci i siostrę. Poza jednym wszyscy mieszkali na wsi. Wsie te niemal ze sobą sąsiadowały, do każdego z wujków mieliśmy więc niedaleko. Mój tato często ich odwiedzał. A jeździło się wówczas do krewnych rowerami. Kiedy byłam malutka, tato sadzał mnie na rurze roweru i zabierał ze sobą. Później kupił mi także rower. Oczywiście nie taki piękny jak dziś dostają dzieci, ale ja i tak byłam szczęśliwa. Mogłam jechać nie tylko z tatą, ale obok taty. To były wspaniałe chwile.

piersi. Chyba obydwoje wiedzieliśmy, że tamten wyjazd do wujka mógł być naszym ostatnim wspólnym dniem. Nawet nie mieliśmy odwagi o tym mówić. Los dał mi drugie życie. Dziś trudno uwierzyć, że kiedyś umiałam pływać. Od tamtego dnia nigdy nie weszłam do jeziora, ani nawet do basenu. Po prostu bałam się wody i nie udało mi się pokonać tego strachu. Ale na wieś dalej chętnie jeździłam. Nietrudno się pewnie domyśleć, że jeździłam tam też dla tego chłopaka znad brzegu jeziorka. On był trzy lata ode mnie starszy i już chodził do szkoły zawodowej. Ja po roku poszłam do liceum, w tym samym miasteczku. Wtedy mogliśmy się spotykać już bez tych rowerowych wycieczek. I lubiliśmy te swoje spotkania. Nasza przyjaźń była niezwykła. Wiedziałam o wszystkim co się dzieje w jego życiu, o rodzinie, o kłopotach. Pomagałam mu, kiedy zakładał zakład rzemieślniczy. Jeździłam, gdy zachorowała jego mama. A on był na każde moje zawołanie. Nieraz wypłakiwałam się w jego marynarkę, bo to w szkole coś nie wychodziło, to chłopak mnie zostawił, to chciałam się poradzić. Przez moment myśleliśmy nawet, że to jest miłość albo że kiedyś będzie. Ale stało się inaczej. Miłość każde z nas znalazło gdzie indziej. I

chyba byliśmy w tych swoich związkach szczęśliwi. Dla nas została tylko przyjaźń albo aż przyjaźń. Takiej przyjaźni z nikim już potem nie dzieliłam. Z tej wsi z jeziorkiem „mój” chłopak wyprowadził się do miasta. Nie do tego, w którym kończyliśmy szkoły, ale dużo dalej. Wtedy wydawało mi się, że ktoś zabiera mi część życia, że będę samotna, że sobie nie poradzę, gdy przyjdą kłopoty. Oczywiście życie zweryfikowało te odczucia, bo przecież przyjaźnić można się też na odległość. Po latach poznaliśmy ze sobą nasze dzieci. Znają historię mojej kąpieli i wiedzą o wszystkim co działo się później. Są tym zafascynowani. Może też się zaprzyjaźnią? Wyobrażacie sobie, że mam do dziś ten rower, na którym jeździłam z tatą do jego braci? Kiedyś pewien kolekcjoner chciał go kupić ode mnie. Nawet dużo płacił. Oczywiście nie sprzedałam go. Nie ma takiej ceny, za którą mogłabym sprzedać tamte wspomnienia. Czasem wydaje mi się, że jeśli siądę na tę rurę, to za plecami poczuję silne ręce taty. Ile bym dała, aby to było możliwe? SPISAŁA HALINA SIECIŃSKA

Bezterminowe Ubezpieczenie na Życie z Premią Finansową

- gwarantowana akceptacja do 85. roku życia - brak badań lekarskich oraz pytań o stan zdrowia - składki już od 1 zł dziennie - premia finansowa po każdych 10 latach trwania polisy

tel. 512-804-419

Któregoś lata pojechaliśmy do najstarszego brata mojego taty. W tej wsi było jezioro, a może tylko duży zbiornik, gdyż z daleka widać było drugi brzeg. Nad wodą zawsze bawiły się dzieci i bardzo lubiłam tam zaglądać. Tato mi na to pozwalał, bo umiałam pływać, a mnie wydawało się, że jestem prawie dorosła. Wtedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej. Tamtego dnia postanowiłam się wykąpać. Bez obaw wskoczyłam do wody i pluskałam się prawie przez godzinę. W pewnej chwili chciałam stanąć i dotknąć stopami dna, ale nie poczułam gruntu. Zaczęłam spadać w dół, jakby z jakieś wysokiej góry. To pamiętam do dziś.

Tak naprawdę to nie wiem co się potem działo. Ktoś mnie szarpał, ktoś krzyczał, ja dalej spadałam.... Oprzytomniałam dopiero na brzegu. Obok mnie stał chłopak i wręcz krzyczał. Między zdaniami docierało do mnie, że na środku jest niebezpiecznie, że tam nie powinnam stawać, że chyba się zachłysnęłam. Później słyszałam, że w jeziorze zatopiono kiedyś wielką maszynę, którą mieszkańcy po latach wydobyli. W tym miejscu pozostał głęboki lej i do dna jeziora jest tam kilka metrów. Właśnie w tę czarną dziurę wpadłam. Ten chłopak uratował mi życie. Nie opiszę, co wtedy przeżywał mój tato i jak bardzo przytulał mnie do

Gabinet Urody w Krzemieniewie poleca:

- zabiegi odchudzające oraz antycellulitowe ultradźwiękami i bańką chińską, - pedicure frezarkowy, - depilację woskiem Czynny od wtorku do czwartku w godz. 13.00 do 17.00 w piątki i soboty wyłącznie na zapisy !!!

tel. 789 24 48 40


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Wakacje w bibliotece

[ 15 ] Od 5 do 21 sierpnia biblioteka w Krzemieniewie zaprosiła dzieci do wspólnego spędzenia wakacji. W tym roku odbyły się one pod hasłem „Ciesz się mamo, Ciesz się tato, w bibliotece spędzam lato”. Dzieci spotykały się dwa razy w tygodniu. Rok 2013 poświęcony jest Julianowi Tuwimowi. Podczas zajęć dzieci poznały życie i twórczość pisarza. Dla nich przygotowano prezentacje multimedialne, konkursy wiedzy, głośne czytania. Dzieci wykonały wiele prac plastycznych, m. in. lokomotywę z wagonikami, maski, ilustracje do czytanych wierszy i bajek. Poznały też kontynent afrykański, jego faunę i florę, jego mieszkańców i panujące zwyczaje. Podczas zabaw ruchowych na świeżym powietrzu poznały również zabawy afrykańskich dzieci. Zajęcia dla dzieci nie obeszły się również bez bajek o bezpiecznych wakacjach i zachowaniu na drodze. Za udział w konkursach, rozwiązanie rebusów, krzyżówek i rywalizacji w grach ruchowych dzieci otrzymały drobne upominki. W dwa piątki dzieci spotkały się na warsztatach plastycznych. Pod okiem Hani Nowaczyk poznawały kolory oraz techniki malowania i wykonały piękne prace. W nagrodę za udział w zajęciach dzieci w sobotę, 31 sierpnia, pojechały na wycieczkę, o której piszemy na str. 2.

NOCNE BAJANIE Konkurs papieski Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie serdecznie zaprasza dzieci w wieku od 6 lat na NOCNE BAJANIE. W tym roku przebiegać będzie pod hasłem „Wróżki, czarownice, czary-mary, hokus - pokus”, a odbędzie się w piątek, 6 września 2013 roku. W programie m.in.: gry i zabawy tematyczne, wspólne wykonanie pracy plastycznej, głośne czytanie bajek i wierszy, wyświetlanie filmów, gość- niespodzianka. Początek imprezy o godzinie 19, a zakończenie o 8 dnia następnego (sobota). Zapisy przyjmuje GCK w Krzemieniewie pod nr. telefonu 65/536-06-77 do dnia 5 września. Uwaga! Prosimy dzieci o przybycie w przebraniu wróżki, czarodzieja… oraz zabranie śpiworów i latarek.

Zapisy do sekcji

- SEKCJA PLASTYCZNA – dzieci i młodzież od lat 6. (zajęcia w Garzynie) - GRUPA WOKALNA – dzieci i młodzież od 10. lat (zajęcia w Krzemieniewie i /lub w Garzynie)

- ZESPÓŁ ŚPIEWACZY BELĘCIN – panie, panowie (zajęcia w Belęcinie)

- CHÓR MIESZANY KRZEMIEŃ – dzieci, młodzież i dorośli (zajęcia w Krzemieniewie i/ lub w Gminne Centrum Kultury w KrzeGarzynie)

mieniewie ogłasza nabór do sekcji i Zajęcia prowadzić będą wykwalifikogrup oraz zespołów działających w wani instruktorzy. Aby dana grupa rozpoCentrum: częła swoje zajęcia, musi się do niej - SEKCJA TANECZNA 1. grupa MAŁE KRZEMIENIEWO – dzieci zapisać minimum 10 osób. Udział w zajęod 8. do 12. lat (zajęcia w Krzemieniewie) ciach jest bezpłatny. Zajęcia rozpoczną się w październiku. Zapisy przyjmujemy w 2. grupa MAŁE KRZEMIENIEWO-BIS – dzieci od 4. do 8. lat (zajęcia w Krzemie- Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie: osobiście lub telefonicznie pod nr niewie) 3. grupa GARZYN – dzieci od 6. do 12. lat 655360677 i 605567878 do 20 września 2013 r.. Informujemy, że do grup tanecz(zajęcia w Garzynie) nych nie będzie dodatkowych zapisów w 4. grupa TAŃCA LUDOWEGO – dzieci i młodzież od 10. lat (zajęcia w Krzemie- ciągu roku. niewie i/lub w Garzynie)

Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie zaprasza dzieci i młodzież z terenu gminy Krzemieniewo do udziału w Konkursie Plastycznym pn. „Jan Paweł II – Polak - Pielgrzym”. Konkurs jest organizowany z okazji 35. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na papieża, a jego głównym celem jest pogłębianie wiedzy o życiu Jana Pawła II i jego pielgrzymowaniu. W pracach konkursowych można ukazać życie Karola Wojtyły od okresu dziecięcego i młodzieńczego poprzez kapłaństwo po okres papieski. Istotnym elementem tematyki konkursu jest „Jan Paweł II jako wybitny Polak”, a także podkreślenie miłości i troski, jaką obdarzał szczególnie dzieci i młodzież. Prace mogą być wykonane przy użyciu różnych technik, np. malarstwa, rysunku, grafiki, kolażu czy technik mieszanych. Nie dopuszcza się jednak użycia materiałów sypkich czy nietrwałych, takich jak: plastelina, modelina i bibuła. Prace muszą być wykonane w formacie A3 i oprawione w

passe-partout. Przy ocenie jury weźmie pod uwagę pomysłowość i oryginalność ujęcia tematu, walory artystyczne pracy oraz technikę i estetykę jej wykonania. Prace należy złożyć w Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie do 30 września 2013 r. Wernisaż wystawy odbędzie się w dniu 11 października 2013 roku o godz. 17 w sali Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie, natomiast nagrody zostaną wręczone podczas Koncertu Papieskiego, który odbędzie się w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drobninie w dniu 13 października 2013 r. o godz 17. Szczegóły dotyczącego konkursu precyzuje jego regulamin, który można otrzymać w sekretariatach szkół gminy Krzemieniewo, w Gminnym Centrum Kultury w Krzemieniewie lub pobrać ze strony www.gck.krzemieniewo.pl.


[ 16 ]

TURNIEJ WSI GARZYN-GÓRZNO To była naprawdę wesoła impreza. Mieszkańcy dwóch wsi spotkali się przed Domem Kultury w Garzynie, by wspólnie bawić się i wziąć udział w sprawnościowej rywalizacji. Tym razem gospodarzem imprezy był Garzyn, ale widzowie kibicowali wszystkim. Sporo więc było emocji oraz okrzyków i oklasków. A było na co popatrzeć, bo zespoły obu wsi konkurowały w przeciąganiu liny, rzucie beretem, wbijaniu gwoździ i wyścigach z jajkiem i w kaloszach. Ostatecznie żeby wybrać tak zwaną „łebską drużynę”, jury mierzyło obwody głów piątce zawodników z każdej wsi. Śmiechu nie brakowało.

A rywalizacji towarzyszyły występy dziecięcych grup tanecznych z Gminnego Centrum Kultury. Przed publicznością wystąpili zarówno najmłodsi tancerze, jak i ci trochę starsi. Jedni i drudzy bardzo się podobali, a goście z Górzna obdarowali ich czekoladkami. Dla małych widzów GCK przygotowało też zabawy z farbą i inne atrakcje. Turniej zaledwie dwoma punktami wygrało Górzno. Oczywiście nikomu nie chodziło o zwycięstwo, ale wyłącznie o zabawę, więc wszyscy z uśmiechem mówili, że gospodarzom wypadało przegrać. W ubiegłym roku pierwszy turniej odbywał się w Górznie i tam wygrała drużyna z Garzyna. Teraz jest więc sprawiedliwy remis. Nic dziwnego, że obie drużyny otrzymały od wójta takie same puchary. A na zakończenie turnieju wszyscy bawili się na dożynkowej zabawie.

Rodzinny rowerowy festyn w Górznie Już po raz drugi Leszczyński Klub Kolarski zaprosił wszystkich miłośników jazdy na dwóch kółkach na II Maraton MTB o Puchar Gminy Krzemieniewo do Górzna. W niedzielę, 18 sierpnia, około 300 zawodników wystartowało z plaży nad Jeziorem Górznickim do wyścigów: Junior (ok. 9 km), Mini (ponad 20 km) i Mega (ponad 40 km). Dla sympatyków nordic walkingu przygotowano trasę „Marsz po zdrowie” długości 5 km. Całej imprezie towarzyszył Piknik Rodzinny z prezentacją służb mundurowych, pokazem udzielania pierwszej pomocy i konkursami dla najmłodszych. Swoje stoiska miały firmy związane z branżą rowerową, które zaprezentowały najnowszy sprzęt oraz odzież przeznaczoną zarówno na rower, jak i nordic walking. Piękna pogoda, jak i dobry humor licznych uczestników pozwalają sądzić, iż niedzielną imprezę należy zaliczyć do naprawdę udanych. TEKST I FOT: DAMIAN MARCINIAK

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 108 - Sierpień 2013  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you