Page 1

Nr 77

Maj 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Poniki Wehikuł Czasu Niedziela, 14 maja, w Poniecu przebiegła w bardzo niecodzienny sposób. W godzinach popołudniowych mieszkańcy miasta mogli zauważyć przemieszczające się grupy osób w jednakowych niebieskich koszulkach z mapą w rękach. Dodatkowo zdziwić mogły osoby ucharakteryzowane na postacie historyczne, które zostały rozlokowane w różnych punktach naszego miasta. W taki właśnie sposób rozpoczęła się długo planowana i oczekiwana gra miejska zatytułowana "Poniecki Wehikuł Czasu". Do gry przystąpiło 17 drużyn. Byli to nie tylko uczniowie i nauczyciele, ale także całe rodziny oraz przyjaciele i znajomi. O godz. 13 przed Domem Strażaka burmistrz Ponieca Jacek Widyński przywitał podróżników w czasie, życząc wszystkim dobrej zabawy. Pierwszym zadaniem przygotowanym dla zespołów było ułożenie puzzli z widokiem ponieckiej fary. Po wykonaniu zadania można było ruszać w dalszą trasę. Podczas podróży wehikułem czasu na uczestników czekało wiele zadań tj.: poszukiwanie monet, układanie wierszy, malowanie obrazu, ułożenie przestrzennej bramy Ponieca, dopasowanie starych przedmiotów do zawodów rzemieślniczych, uzupełnianie mapy gminy oraz łamigłówki pamięciowe. W trakcie wypełniania zadań na uczestników czekały postacie historyczne związane z historią gminy Poniec: Marcin Poniecki, Karol XII, Jan Mycielski, średniowieczni rycerze - to właśnie oni zadawali pytania podróżnikom w czasie gry. Ostatnim punktem trasy był szpital polowy, który prowadził ks. dr Jan Respądek wraz z siostrami miłosierdzia, znajdujący się na terenie dzisiejszego Przedszkola Samorządowego w Poniecu. Zadanie polegało na udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowanym osobom. W tym właśnie miejscu rozpoczął się minipiknik historyczny. Na uczestników gry oraz mieszkańców czekało wiele atrakcji, np.: stoisko średniowieczne z pokazami walk rycerskich oraz strzelanie z łuku. Dodatkowo na zaproszenie organizatorów swoje wozy bojowe zaprezentowała Grupa Rekonstrukcji Historycznej przy GCKSTiR w Bojanowie. Po dotarciu wszystkich grup nastąpiło losowanie nagród wśród uczestników gry miejskiej oraz podsumowanie imprezy przez burmistrza Ponieca. Zwycięzcą “Ponieckiego Wehikułu Czasu” została drużyna W&W w składzie: Edyta Wojciechowska, Aneta Wrotyńska, Roman Wrotyński, Zofia Wojciechowska, Wiktoria Wrotyńska oraz Joanna Wojciechowska. Gminne Centrum Kultury w Poniecu dziękuje wszystkim osobom, które przyczyniły się do organizacji niedzielnej gry miejskiej “Poniecki Wehikuł Czasu”: - 11. Drużynie Harcerzy Starszych w Poniecu pod opieką dh. przewodnika Pawła Szynki, - dr. Grzegorzowi Wojciechowskiemu, Damianowi Płowemu oraz grupie badań historycznych Regiment za pomoc i wsparcie przy każdym aspekcie gry miejskiej, - wszystkim wolontariuszom i osobom, które wsparły nas podczas imprezy, - Ochotniczej Straży Pożarnej z Ponieca. Bardzo dziękujemy burmistrzowi Ponieca Jackowi Widyńskiemu za patronat i wsparcie imprezy. GCK


Wiwat 3 Maja! [2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

W poniedziałek, 15 maja, dzieci z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej spotkały się z instruktorem z Letniej Szkoły Żeglarstwa w Boszkowie Michałem Klawińskim. W ramach spotkania maluchy poznały zasady bezpieczeństwa na wodzie, głównie czynności eksploatacyjne wykonywane na jachcie, podstawowe pojęcia i wiedzę żeglarską oraz najważniejsze umiejętności żeglarskie. Były to bardzo ciekawe i świetne ćwiczenia zachęcające dzieci do uprawiania żeglarstwa. MK

Tradycyjnie w gminie Poniec uroczyście obchodzono Święto Narodowe Trzeciego Maja. W kościele pw. Chrystusa Króla odbyła się msza św. za Ojczyznę, którą swymi występami uświetniła młodzież z Publicznego Gimnazjum w Poniecu. Po mszy św. - przy dźwiękach orkiestry dętej - uczestnicy uroczystości przemaszerowali ulicami miasta i złożyli wieńce w Miejscach Pamięci Narodowej. W obchodach udział wzięli: burmistrz Ponieca Jacek Widyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Poniecu Jerzy Kusz wraz z radnymi, proboszcz ponieckiej parafii ks. Krzysztof Szymendera wraz z wikariuszami, delegacje przedszkoli i szkół, sołtysów, strażaków, Koła Łowieckiego Diana, Bractwa Kurkowego, Ponieckiego Stowarzyszenia Wędkarskiego Perkoz, delegacja Klubu Seniora Złota Jesień, delegacja Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz mieszkańcy gminy Poniec. Serdecznie dziękujemy wszystkim mieszkańcom za udział w obchodach Święta Narodowego oraz wywieszenie flag narodowych. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

ALPN wraca do gry Po dwóch latach przerwy rozgrywki wznowiła Amatorska Liga Piłki Nożnej w Poniecu. W piątkowe popołudnie, 26 maja, dru-

[3]

żyny rywalizowały po raz pierwszy. Poniżej wyniki pierwszej kolejki. Więcej informacji na stronie www.osir.poniec.pl.

Obchody Dnia św. Floriana

Wszystkie poprzednie wydania “Wieści...” znajdziesz na stronie:

4 maja swoje święto obchodzili strażacy. Druhowie ze wszystkich jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu naszej gminy, a także strażacy z jednostek OSP Sowiny i OSP Gościejewice spotkali się na placu przed Gminnym Centrum Kultury w Poniecu, gdzie rozpoczęły się obchody Dnia św. Floriana. Uczestników uroczystości przywitał dh Jerzy Wendzonka. Następnie prezes Zarządu Oddziału Miejsko - Gminnego ZOSP RP w Poniecu Ryszard Giera przedstawił plan obchodów, po czym uroczystości jubileuszowe rozpoczęły

się wyprowadzeniem sztandarów i odegraniem hymnu strażackiego przez orkiestrę GCK w Poniecu. Burmistrz Ponieca Jacek Widyński w swym wystąpieniu podziękował przybyłym strażakom za trud, odwagę oraz poświęcenie, które ofiarowują dla dobra drugiego człowieka. Za wsparcie oraz dobrą współpracę. Następnie w asyście orkiestry dętej przemaszerowano do kościoła pw. Chrystusa Króla na uroczystą mszę św. w intencji strażaków oraz ich rodzin. Obchody zakończono złożeniem kwiatów na cmentarzu paraMK fialnym.

szard Bura z Bractwa Kurkowego we Włoszakowicach. Najlepszą z pań była Nina Boguszyńska, a w strzelaniu dla dzieci zwyciężył Mikołaj Klimasz. Ryngraf Przechodni Jarosława Glonka wywalczył Jacek Gilewski. Ostatnią konkurencją było zgodnie z tradycją strzelanie do kura. Udało się go strącić Henrykowi Andrzejewskiemu. Drugie miejsce zajęła Mariola Pazdaj, a trzecie Filip Kędziora. Po zakończeniu zawodów odbyła się uroczystość intronizacji Króla i Księcia 2017 oraz rozdania nagród. Następnie bracia z rodzi-

nami oraz goście bawili się, mimo zimna i deszczu, do późnych godzin nocnych. W czasie strzelania odbyła się zbiórka dla chorego Stasia. Bractwo oferowało również część przychodu ze strzelania na potrzeby jego leczenia. Następną imprezą bracką będzie Strzelanie na Powitanie Lata w dniu 24 czerwca, na które Bractwo Kurkowe w Poniecu serdecznie zaprasza wszystkich zainteresowanych sportem strzeleckim.

Strzelanie Królewskie 2017 www.poniec.eu

6 maja, corocznym zwyczajem, odbyło się strzelanie królewskie Bractwa Kurkowego w Poniecu. Uroczystość rozpoczęła się przemarszem przez miasto, złożeniem wiązanki kwiatów w Miejscu Pamięci Narodowej na rynku i mszą w intencji Bractwa w kościele parafialnym.

Po mszy uczestnicy udali się na strzelnicę bracką, położoną przy drodze do Sowin. Przez kilka godzin odbywały się zawody strzeleckie. Oprócz ponieckich braci kurkowych udział w nich brali bracia i siostry kurkowe z bractw w Rydzynie, Krobi, Jutrosinie, Poznaniu, Włoszakowicach oraz osoby niezrzeszone. Najlepszym strzelcem okazał się Krzysztof Boguszyński. Został on tegorocznym Królem Kurkowym. Drugie miejsce zajął Krzysztof Nowicki, a trzecie Jakub Kędziora. Odbyły się także inne konkurencje strzeleckie. Młodzie-

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz

żowym mistrzem Bractwa, czyli Księciem Kurkowym został Mikołaj Klimasz. Drugie miejsce zajął Jakub Konieczny, a trzecie Maksymilian Kuropka. W strzelaniu do Tarczy sponsorowanej przez Grażynę i Krzysztofa Boguszyńskich zwyciężył Filip Kędziora. W strzelaniu do Tarczy Brackiej najlepszy wynik uzyskał Krzysztof Łabusinski z Bractwa Kurkowego w Krobi. On również zwyciężył w strzelaniu do Tarczy Ustępującego Króla 2016 Pawła Sierakowskiego. Najlepszy w strzelaniu do Tarczy sponsorowanej przez Jana Łukasika był Ry-

gminy. Dnia 5 czerwca 2017 r. dyżur będą pełniły Barbara Mendyka i Aneta Wrotyńska. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 - 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Lucyny - 30 VI

Dzieci z Przedszkola Samorządowego w Łęce Wielkiej odwiedzili artyści cyrkowi. 8 maja zaproszono małych widzów na wspaniały występ. Celem wspólnej zabawy było rozwijanie zainteresowań sztuką cyrkową, kształtowanie umiejętności uważnej obserwacji, rozwijanie wyobraźni i poczucia humoru, poznanie pracy artystów cyrkowych, stwarzanie okazji do wyzwalania wielostronnej aktywności dzieci. Artyści cyrkowi przedstawili pokaz żonglerki, magii cyrkowej oraz tresurę zwierząt. Występ był bardzo ciekawy, wzbudził ogromne zainteresowanie i duże emocje u małych widzów. MK

Dofinansowanie na budowę

przydomowych oczyszczalni ścieków Mieszkańcy gminy Poniec mogą ubiegać się o dofinansowanie na budowę przydomowych biologicznych oczyszczalni ścieków. Wysokość dofinansowania wynosi 50 proc. poniesionych kosztów, przy czym kwota ta nie może przekroczyć 8.000 zł. W przypadku budynków wielorodzinnych dofinansowanie wynosi 8.000 zł na każdy samodzielny lokal mieszkalny. O dofinansowanie mogą ubiegać się podmioty niezaliczane do sektora finansów publicznych, tj. osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne, przedsiębiorcy, a także jednostki sektora finansów publicznych będące gminnymi lub powiatowymi osobami prawnymi, mające tytuł prawny do nieruchomości zlokalizowanej na terenie gminy Poniec. Wnioski można pobrać w Urzędzie Miejskim w Poniecu (pok. nr 10), u sołtysów oraz na stronie internetowej www.poniec.pl Do wniosku należy dołączyć: - kserokopię tytułu prawnego do władania nieruchomością,

Lucyna to imię żeńskie pochodzenia łacińskiego. Oznacza tę, która niesie światło. Kobieta nosząca to imię jest niezależna i pewna siebie. Nie zwraca zbytnio uwagi na to, co inni o niej myślą. Z natury skromna i nierzucająca się w oczy. Woli wsłuchiwać się w problemy innych niż mówić o swoich. W życiu kieruje się rozsądkiem i nie w głowie jej romanse i flirty. Lubi angażować się w różne zajęcia i podejmować wyzwania. Kobiety o tym imieniu są stałe w uczuciach. W sprawach sercowych nie lubią niedomówień i domysłów. Perfekcyjnie zajmą się domem i zaplanują każde działanie w najdrobniejszych szczegółach. Niestety, ale ich poświęcenie nie zawsze zostaje docenione. Wrodzona skromność nie pozwala Lucynie na huczne zabawy i bale. Wolny czas lubi spędzać w gronie zaufanych znajomych i przyjaciół. Często wsłuchuje się w ich problemy i pomaga je rozwiązywać. Bywa niestety wybuchowa i reaguje zbyt impulsywnie na niektóre zachowania. Pracowitość i upór w dążeniu do celu to główne cechy, dzięki którym Lucyna jest doceniana w pracy. Sumiennie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Chętnie również pomaga innym. Nie lubi stagnacji i

Lucyna Gałka z Ponieca

ciągle poszukuje wyzwań zawodowych. Lucyna na pewno sprawdzi się w prowadzeniu własnego biznesu. Kolorem Lucyny jest brąz, liczbą 2, a kamieniem agat. W gminie Poniec mieszkają 22 kobiety noszące to imię: 6 z nich w Poniecu, 3 w Łęce Małej, po 2 w Łęce Wielkiej, Sarbinowie i Rokosowie, po jednej w Szurkowie, Janiszewie, Śmiłowie, Grodzisku, Bogdankach, Drzewcach i Teodozewie. Najstarsza Lucyna ma 75 lat i mieszka w Poniecu, natomiast najmłodsza to osiemnastolatka z Łęki Małej.

Zenon - 23 VI

- opis techniczny przydomowej oczyszczalni ścieków, - aprobatę techniczną przydomowej oczyszczalni ścieków, - kopię mapy lub szkicu sytuacyjnego z zaznaczeniem planowanej do budowy oczyszczalni, - dokument potwierdzający dokonanie zgłoszenia staroście gostyńskiemu zamiaru prowadzenia robót budowlanych budowy przydomowej oczyszczalni ścieków lub pozwolenie na budowę przydomowej oczyszczalni ścieków. Więcej informacji można uzyskać w Urzędzie Miejskim w Poniecu - pok. nr 10, tel. 65 5731 433.e - mail: rolnictwo@poniec.pl

POŻEGNANIE

W kwietniu na zawsze odeszli od nas :

17. 04 - Pelagia Raś (1928), Poniec 26. 04 - Stanisława Lorenc (1932), Szurkowo 28. 04 - Stanisława Maćkowiak (1935), Poniec

Zenon to imię męskie pochodzenia greckiego. Jest to skrócona forma imienia Zenodoros i oznacza dar Zeusa. Zenon jest bez wątpienia inteligentnym i bardzo statecznym mężczyzną. Drobiazgowo podchodzi do życia, jak i jego wszelkich zagadnień. Z pozoru zamknięty w sobie, jednak po bliższym poznaniu okazuje się, że tryska humorem. Ostrożnie podchodzi do spraw sercowych. Niepowodzenia nie podcinają mu skrzydeł. Do swoich obowiązków nie zawsze odnosi się sumiennie. Zenon ma problemy w wyborze partnerki, gdyż jest bardzo wybredną osobą. Jako poukładany i stateczny mężczyzna ma jasno określone potrzeby i oczekiwania. Kobieta, która je spełni, będzie obdarzona miłością i poczuciem bezpieczeństwa. Chętnie wyręczy partnerkę w domowych obowiązkach. Osoby o tym imieniu mają problem z nawiązywaniem towarzyskich kontaktów. Wynika to z przesadnej ostrożności i obawy przed odrzuceniem. Wystarczy jednak bliżej poznać Zenona, żeby od razu obdarzyć go sympatią. Na pewno z każdym znajdzie wspólny język. Filozoficzne podejście do życia nie pozwala Zenonowi na pełną koncentrację. Zamiast skupić się nad sensem swojej pracy Zenon wiecznie szuka dziury w całym. Nie lubi przy tym zmian i nowości, nad którymi nie na-

Zenon Ambroży z Ponieca

dąża. Świetnie pracuje w grupie i jest skory do kompromisów. Bardzo solidny fachowiec, który sprawdzi się w takich zawodach jak prawnik czy też inżynier. Kolorem Zenona jest zielony, liczbą 2, a kamieniem perła. W naszej gminie jest 25 mężczyzn o tym imieniu. W Poniecu mieszka ich 5, po 3 w Dzięczynie i Śmiłowie, po 2 w Waszkowie, Żytowiecku i Zawadzie oraz po jednym w Sarbinowie, Wydawach, Janiszewie, Miechcinie, Franciszkowie, Łęce Wielkiej, Teodozewie i Rokosowie. Najstarszy Zenon ma 72 lata i jest mieszkańcem Sarbinowa, natomiast najmłodszy 34-letni mieszka w Rokosowie.


Czerwonak 2017

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Dzień 19 maja w auli Przedszkola Samorządowego w Poniecu zapisał się kartą eliminacji powiatowych do XXII Wojewódzkiego Festiwalu Piosenki Przedszkolaków “Czerwonak 2017”. Widzowie oraz konkursowe jury w składzie: Edyta Wojciechowska, Agata Antonicka oraz Jolanta Pawłowska wysłuchało występów 24 uczestników, reprezentujących dziewięć przedszkoli z powiatu gostyńskiego, w tym: Ponieca, Łęki Wielkiej, Borku Wlkp., Gostynia, Podrzecza, Zalesia, Wycisłowa, Domachowa i Krobi. Prezentowany poziom był bardzo wysoki, a przedszkolaki odważnie prezentowały swoje zdolności wokalne na scenie. Wraz z młodymi wokalistami rodzice i opiekunowie śpiewali piosenki i trzymali kciuki za swoje pociechy. Wyłonienie pięciorga nominowanych do kolejnego etapu konkursu było nie lada wy-

zwaniem. Po ocenie w skład której wchodziły: dobór repertuaru, estetyka wykonania oraz ogólny wyraz artystyczny, do etapu rejonowego w Lesznie awans uzyskali: Cezary Twardy - Przedszkole Niepubliczne "Bajka" w Gostyniu, Stanisław Żelichowski - Przedszkole Samorządowe Pod Świerkami w Krobi, Julia Janaszak - Przedszkole Samorządowe w Poniecu, Marta Berdychowska - Przedszkole Niepubliczne Ochronka im. Edmunda Bojanowskiego w Podrzeczu, Maja Twardowska - Przedszkole Samorządowe w Poniecu. Dla wszystkich występujących organizatorzy eliminacji w Poniecu przygotowali upominki. Wszystkim małym wykonawcom jeszcze raz gratulujemy, a tym, którym udało się awansować do dalszego etapu, życzymy powodzenia w reprezentowaniu naszego powiatu. GCK

[5]

Z siatkarskich parkietów 13 maja zawodniczki Piasta Poniec udały się na turniej półfinałowy KINDER + SPORT. Roksana Rychel i Kasandra Juskowiak rozpoczęły rozgrywki od porażki. W kolejnych meczach było już jednak zdecydowanie lepiej. Dziewczyny odniosły kilka wygranych, w tym pewne 2:0 nad Energetykiem Poznań. Niestety porażka w pierwszym spotkaniu zdecydowała, że młode siatkarki przystąpiły w drugiej rundzie do gry o miejsca 4 - 9. Dzięki wygranej nad Kaliszem 2:1 w kolejnym spotkaniu wystarczyło wygrać

seta, aby wejść do pierwszej piątki turnieju i zapewnić sobie awans do wielkiego finału wojewódzkiego. Niestety, mimo dużej przewagi w drugim secie przegrały z MKS MOS Śrem i zostały ostatecznie sklasyfikowane na miejscach 15 - 18 w województwie wielkopolskim na ponad 130 drużyn, które przystąpiły do rozgrywek. Jest to wielki sukces podopiecznych trenera Łukasza Kubeczki i całej sekcji siatkówki, która swoją działalność rozpoczęła zaledwie w zeszłym roku. ŁK

OSP Śmiłowo, II miejsce - OSP Żytowiecko, III miejsce - OSP Szurkowo. Ogółem w zawodach sportowo - pożarniczych udział wzięło około 160 strażaków ochotników. Zdobywcy trzech pierwszych miejsc w grupie "A" otrzymali bony finansowe na zakup sprzętu, natomiast wszystkie startujące drużyny MDP drobne nagrody rzeczowe ufundowane przez Urząd Miejski w Poniecu. Ponadto wszystkie uczestniczące w zawodach dru-

żyny otrzymały dyplomy pamiątkowe. Nagrody i dyplomy pamiątkowe drużynom wręczyli: burmistrz Ponieca Jacek Widyński, komendant powiatowy PSP w Gostyniu st. brygadier Tomasz Banaszak, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Gostyniu dh Andrzej Małecki, prezes Zarządu Oddziału Gminnego ZOSP RP w Poniecu dh Ryszard Giera oraz prezes gminny OSP dh Jerzy Wendzonka. MK

Gminne zawody sportowo-pożarnicze

7 maja o godz. 14 na stadionie sportowym w Poniecu odbyły się miejsko - gminne zawody sportowo - pożarnicze jednostek OSP z terenu gminy Poniec. Po złożeniu meldunku burmistrzowi Ponieca o gotowości do zawodów rozpoczęła się rywalizacja drużyn OSP. Do rywalizacji przystąpiło 14 drużyn w następujących grupach: grupa "A" męska - seniorzy startowało 10 drużyn, w grupie I MDP 12 - 16 lat (grupa żeńska) 1 drużyna i MDP 12 - 16 lat (grupa męska) 3

drużyny. Zawody przeprowadzono w dwóch konkurencjach: sztafecie pożarniczej i ćwiczeniu bojowym. Po zakończeniu zawodów sędzia główny zawodów st. kpt. Jacek Sowiński z PSP w Gostyniu, ogłosił wyniki rywalizacji w poszczególnych grupach. W grupie A - I miejsce zajęła OSP Łęka Wielka, II miejsce - OSP Śmiłowo a III miejsce - OSP Dzięczyna. W grupie I MDP żeńska na I miejscu uplasowała się drużyna OSP Dzięczyna. Natomiast w grupie I MDP męska I miejsce zajęła drużyna


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Razem przez życie

Małżeństwem, które w kwietniu obchodziło 60. rocznicę ślubu, są państwo Krystyna i Henryk Dudziakowie z Czarkowa. Ślub cywilny zawarli oni w Radzie Gromadzkiej w Łęce Małej, natomiast przed Bogiem przysięgali sobie w kościele parafialnym w Poniecu 29 kwietnia 1957 roku.

Henryka. Oboje całe życie pracowali w gospodarstwie, wspólnie też wybudowali nowy dom. Wychowali troje dzieci - córki Grażynę i Bernadettę oraz syna Marka, który wraz z żoną Małgorzatą przejął rodzinne gospodarstwo. Jubilaci dochowali się także dziesięciorga wnucząt i piętnaściorga prawnucząt. Państwo Dudziakowie wciąż są pełni energii. Pani Krystyna zaj-

muje się prowadzeniem domu, ogródkiem, a dla relaksu czyta gazety. Natomiast pan Henryk cały czas pomaga synowi w pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa, co daje mu dużo radości. Państwu Dudziakom życzymy dalszych lat w zdrowiu, wielu powodów do uśmiechu i zadowolenia z życia. MK

Wizyta absolwentki

z Wielkiej Brytanii

W ramach cyklu spotkań z serii "Dzień dobry absolwencie" 28 kwietnia żytowiecką szkołę odwiedziła Arletta Skotowska - Călin, która od 2009 roku mieszka w Wielkiej Brytanii. Pani Krystyna urodziła się w 1939 r. w Czarkowie. Wychowywała się wraz ze starszym i młodszym bratem. Uczyła się w Szkole Podstawowej w Drzewcach i Łęce Wielkiej. Podczas II wojny światowej rodzina pani Krystyny została wysiedlona do Wielunia. Po walkach wszyscy wrócili w rodzinne strony. Pan Henryk urodził się w 1934r. również w Czarkowie. Był jedynakiem. Gdy miał sześć lat, wraz z bliskimi został wysiedlony do Parzniewic w dawnym województwie

piotrkowskim. Wówczas zginął ojciec pana Henryka. Po powrocie do rodzinnej wsi musiał łączyć naukę z obowiązkami domowymi oraz pracami w gospodarstwie. W związku z tym, że pan Henryk był jedynym żywicielem rodziny, został zwolniony z obowiązku odbycia służby wojskowej. Państwo Dudziakowie znali się od najmłodszych lat. Od zawsze darzyli się dużą sympatią, która z czasem przerodziła się w miłość. Po ślubie państwo młodzi zamieszkali w domu rodzinnym pana

Dzieci z grupy: Krasnale, Biedronki i Pszczółki z Przedszkola Samorządowego w Poniecu wybrały się na wycieczkę do gospodarstwa rolnego w Drzewcach. Podczas wycieczki maluchy mogły obejrzeć nowoczesną oborę, zapoznały się z procesem powstawania mleka, karmienia krów oraz sprzętem rolniczym. Najwięcej radości sprawiło dzieciom spotkanie z małymi cielaczkami. Bardzo serdecznie dziękujemy Karolinie i Michałowi Hądzlikom za miłe i życzliwe przyjęcie oraz za upominki, którymi obdarowano każde dziecko. MK

Trwające niemal godzinę spotkanie z mieszkającą na co dzień w mieście Newbury absolwentką żytowieckiej szkoły dotyczyło jej dzieciństwa, okoliczności zamieszkania w Wielkiej Brytanii oraz jej pracy zawodowej. Gość ze wzruszeniem i uznaniem opowiadał o czteroletnim okresie nauki w Łęce Wielkiej, wspominając niezapomniane występy w zespole tanecznym, coroczne festyny, Święto Latawca oraz wiele innych uroczystości. Mówiąc o swoich latach nauki w murach żytowieckiej szkoły pani Arletta opowiedziała o swej zabawie w dziennikarstwo podczas czteroletniego okresu redagowania gazetki klasowej "Ludki

Wieści z gminy Poniec

ze Szkolnej Budki". Absolwentka jest z wykształcenie chemikiem oraz fizjoterapeutą. Początki jej pobytu w Wielkiej Brytanii nie były łatwe - pracowała jako opiekunka osób starszych oraz chorych. Obecnie pracuje w firmie zajmującej się badaniami klinicznymi, gdzie przygotowuje i opracowuje dokumentację pozwalającą na prowadzenie badań medycznych. Absolwentka szkoły w Żytowiecku zachęcała swoich młodszych kolegów do nauki języków obcych, do otwartości na innych i nierezygnowania ze swoich planów i marzeń. MK

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Marta Kopania Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[7]

Warsztaty dla nauczycieli

Decoupage to technika zdobnicza znana od dawna. Dzięki niej można niemal każdy przedmiot w szybki i łatwy sposób efektownie ozdobić. Poprzez wydzieranie elementów papierowych i naklejanie ich na wybraną powierzchnię upiększa się meble, skrzynki, kasetki, doniczki. Do zdobienia przedmiotów potrzebne są farby akrylowe, płaskie i miękkie pędzle, klej, serwetki oraz środki konserwujące. W czwartkowe popołudnie, 20 kwietnia, nauczyciele ze Szkoły Podstawowej w Poniecu mieli okazję uczestniczyć w warsztatach

decoupage w ramach wewnątrzszkolnego doskonalenia zawodowego. Celem spotkania było przypomnienie podstawowych zasad ozdabiania przedmiotów, a także pokazanie, jak można rozpocząć przygodę z decoupage bez wydawania majątku na specjalistyczne produkty. Nauczyciele ozdabiali według własnych upodobań świeczniki, serca i zakładki do książek, które zdaniem organizatorki warsztatów pani Moniki Nadolnej - Chudzińskiej wyszły bardzo fachowo. Sami nie podejrzewali, że mają takie zdolności manualne. MK

Festyn Rodzinny

13 maja odbył się kolejny Rodzinny Festyn Przedszkolny, zorganizowany przez Przedszkole Samorządowe w Poniecu. Każda grupa dzieci uczęszczających do przedszkola przedstawiła wspaniałe występy taneczne. Można było również skorzystać z wielu atrakcji przygotowanych specjalnie dla najmłodszych m.in było to: malowanie twarzy, kolorowe tatuaże, skręcane balony czy wspaniałe Koło Fortuny. Dla rodziców

nie zabrakło kawy i ciasta. Rodzice mogli także nabyć prace plastyczne swoich pociech. Pogoda tego dnia była fantastyczna, dlatego też wszyscy bawili się wyśmienicie. Podczas festynu zebrano 3595,25 zł, 1 euro i 2 funty. Z tej kwoty 500 zł zostanie przeznaczona na rzecz przedszkolaków, natomiast pozostała kwota przekazana zostanie na rehabilitację Stasia Szymańskiego. MK

Potrzebujesz reklamy w naszej gazecie? Zapoznaj się z cennikiem ogłoszeń na

www.poniec.eu

Trzej mieszkańcy Łęki Wielkiej: Bernard Kruszka, Paweł Drewniak i Mariusz Kruszka z własnej inicjatywy odmalowali przydrożną figurę św. Teresy. Stoi przy samym wjeździe do miejscowości. Figura ta już od wielu lat nie była malowana, a stara farba odpadała. Panowie najpierw ją oczyścili, a następnie pomalowali nowymi kolorami charakterystycznymi do przedstawionej postaci. W majowe dni zostały także posadzone świeże kwiaty i założone nowe wstążki. Tu swoją pracę włożyła Krystyna Walkowiak opiekująca się figurą od lat. MK

Słoneczna sobota, 13 maja, była doskonałym dniem do przeprowadzenia prac remontowo - porządkowych w parku w Drzewcach. Grupa ochotników podjęła się malowania oraz posprzątania terenu amfiteatru. Farbę na ten cel zakupiono z Funduszu Sołeckiego. Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które w tym dniu poświęciły swój czas i z pełnym zaangażowaniem pracowały na rzecz poprawienia wizerunku tego miejsca. MK


Setki kół i mnóstwo uśmie [8]

WIEŚCI Z G

Jedenasta edycja Rodzinnej Majówki Rowerowej, jednej z największych wydarzeń już za nami. Pomimo wietrznej pogody na placu przed Gminnym Centrum Kultury w Po 300 rowerzystów, dla których pierwszomajowa jazda to już tradycja impreza, na które

Po powitaniu i przedstawieniu spraw związanych z bezpieczeństwem uczestników przez przewodniczącego Rady Miejskiej w Poniecu Jerzego Kusza oraz dyrektora GCK w Poniecu Macieja Malczyka głos zabrał ksiądz Krzysztof Szymendera, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Poniecu, który pomodlił się za bezpieczny przejazd rowerzystów. Tegoroczna wycieczka została poprowadzona przez takie miejs-

cowości: jak Dzięczyna, Szurkowo, Zakrzewo, Kawcze, Sowiny i Poniec. Blisko 30-kilometrowa trasa wiodła przez drogi asfaltowe, leśne i polne. Jak można było zauważyć, na wycieczkę przyjechali młodzi i starsi, kobiety i mężczyźni, doświadczeni i amatorzy turystyki rowerowej. Królowali rowerzyści z naszej gminy, jednak nie zabrakło cyklistów z Krzemieniewa, Bojanowa, Krobi, Leszna, Gostynia, Rawicza, a nawet ze Śmigla. Wszyscy mieli jeden cel - dobrze

się bawić i miło spędzić majowy dzień. Organizatorzy zadbali również o dodatkowe atrakcje. Nie zabrakło drożdżowego placka i kawy oraz pysznej kiełbaski z grilla. Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy buton, a także szansę na wylosowanie nagród rzeczowych. Były lampki, kosze, piszczałki, bidony oraz inne gadżety rowerowe, ale wszyscy czekali na losowanie tej najważniejszej nagrody, jaką był rower. Szczęśliwcem okazał się Waldemar Przegoń z Ponieca, któremu wręczono bicykl. Zakończenie rowerówki odbyło się na terenie strzelnicy Bractwa Kurkowego z Ponieca, gdzie każdy z uczest-


echów

GMINY PONIEC

rowerowych w regionie oniecu zjawiło się ponad ej po prostu trzeba być. ników rajdu mógł poznać ten obiekt. Impreza rowerowa przy tak dużej liczbie uczestników wymagała pracy wielu osób. Organizatorzy serdecznie dziękują Ochotniczej Straży Pożarnej z Ponieca oraz Posterunkowi Policji a Ponieca - za dbanie o bezpieczeństwo uczestników podczas rajdu, Kole Gospodyń z Szurkowa oraz Bractwu Kurkowemu z Ponieca - za ugoszczenie rowerzystów. Szczególne podziękowania dla sponsorów, którzy kolejny raz wspomogli organizację XI już edycji Rodzinnej Majówki Rowerowej. GCK Fot. "Poniec Moje Miasto"

Strażacy kulali

W piątek, 5 maja, tory bowlingowe w ponieckiej hali zostały przejęte przez jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Dzięki współpracy Zarządu Oddziału Miejsko - Gminnego OSP w Poniecu, gminy Poniec i OSiR zorganizowano II Drużynowy Turniej Strażaków Gminy Poniec w Bowlingu. Do rywalizacji przystąpiło 10 dwuosobowych drużyn reprezentujących oddziały OSP z terenu gminy Poniec. Strażacy mieli do rozegrania dwie gry, po jednej na każdym z torów. O wyższym miejscu miała zadecydować suma zbitych kręgli. Największą precyzją wykonywanych rzutów mogli pochwalić się Mateusz Nowak i Paweł Machowski, reprezentujący - OSP Rokosowo. Ich łączny

wynik, 533 punkty - dał im zwycięstwo w turnieju. Na drugim miejscu zmagania zakończyła drużyna Zarządu Oddziału Miejsko - Gminnego reprezentowana przez

[9]

Andrzeja Mireckiego i Ryszarda Gierę. Ich wynik to 517 punktów. Trzecie miejsce przypadło OSP Dzięczyna. Ewelina Janeczek i Mariusz Nowak uzyskali łącznie 495 punktów. Indywidualnie najlepszym zawodnikiem okazał się Mateusz Nowak, który uzyskał 289 punktów. OSiR

Trzech ponieckich biegaczy stanęło na starcie Ultramaratonu "Król Parku", którego 60-kilometrowa trasa wiodła leśnymi duktami Wielkopolskiego Parku Narodowego. Adrian Poprawski, Norbert Szymkowiak i Łukasz Idowiak znaleźli się w grupie przeszło 170 zawodników, którzy w sobotę, 22 kwietnia, zmierzyli się z trudną trasą biegową. Aby dobrze przygotować się do startu i wielkiego wysiłku, każdy z biegaczy intensywnie trenował od kilku miesięcy. O sporym pechu może mówić Norbert, który przez ponad 30 kilometrów znajdował się w ścisłej czołówce biegu, jednak trudna trasa dała mu się we znaki. Pojawiające się skurcze mięśni skutecznie uniemożliwiły rywalizację o czołowe miejsca. Ostatecznie cała trójka zameldowała się na mecie osiągając: Łukasz Idowiak 55. czas w kat open (19 w M30), Adrian Poprawski 82. czas open (31 w M30), Norbert Szymkowiak 96. czas open (15 w M20). Gratulujemy wytrwałości i życzymy powodzenia w kolejnych startach. OSiR

13 maja w Dąbczu został rozegrany II Turniej Wamet Cap. Stał on na wysokim poziomie sportowym, gdyż w gronie zaproszonych zawodników było 11 przedstawicieli grających w klubach II ligi. Mimo silnej obsady zwycięstwo, bez straty seta, odniósł trener ponieckiego Piasta Wojciech Walencki, który pokonał w finale Mikołaja Grzębkę 3:0. W Dąbczu wystąpił również trenujący w Poniecu Eryk Sarbinowski, który również stoczył kilka wyrównanych pojedynków. OSiR


Prawdziwe historie [ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Panią Helenę znałam od zawsze. Kiedy biegałam po wsi jako mała dziewczynka, ona była już panienką. Mnie się podobała, choć rodzice często mówili, że jej siostry są ładniejsze. Bo pani Helenka ma aż trzy siostry. Kiedyś miała też brata, ale wcześnie umarł. Wychowywały się więc we czwórkę, ale pamiętam, jak na całe wakacje przyjeżdżały do nich kuzynki i kuzyni. U nich zawsze było pełno dzieciaków i młodych ludzi. Ja jestem jedynaczką.

Z tej naszej niewielkiej wsi trudno było dostać się do miasta. Autobusy jeździły bardzo wcześnie i wracały, gdy już robiło się ciemno. Kiedy pani Helena zatrudniła się w mieście, wyjeżdżała o piątej rano. Wtedy widywaliśmy ją rzadziej. Ale w sobotnie popołudnia jeszcze pomagała swojej mamie w ogrodzie. Zdarzało się, że czasem rozmawiałyśmy przy płocie. Dobrze wspominam tamte młodzieńcze lata. O pani Helenie mogłabym powiedzieć, że była bardzo pracowita. U nas na wsi dziewczyny rzadko

znajdowały mężów. Najczęściej było tak, że tych swoich wybranków poznawały w sąsiednich miejscowościach albo w miasteczku. Wychodziły za mąż i wyjeżdżały. Wszystkie siostry pani Heleny w ten sposób wyfrunęły z gniazda. To ona została z rodzicami i się nimi opiekowała. Wtedy na wsi mówiło się, że jest starą panną. Ale kiedy już dawno skończyła trzydzieści lat, nagle przywiozła narzeczonego. Był młodszy od niej, też pracował w mieście, okazał się taką "złotą rączką". Potrafił naprawić dużo rze-

W piątek, 5 maja, w hali w Pleszewie odbył się Wielkopolski Turniej w Aerobiku Grupowym w dwóch kategoriach wiekowych, w którym rywalizowały zespoły z Wielkopolski. Tancerze Natii z GCK w Poniecu, uczniowie Szkoły Podstawowej i ponieckiego Gimnazjum zwyciężyli w konkurencji szkół podstawowych i zdobyli srebrny medal w kategorii gimnazjów. Potwierdzili tym startem swoją bardzo dobrą formę i perfekcyjne wykonanie elementów technicznych i to, że znajdują się w czołówce Wielkopolski. Oba układy opracowane przez trenerkę grup - Anetę Wrotyńską otrzymały wysokie noty za choreografię, dobór muzyki, rysunek, ćwiczenia w pozycjach górnych i dolnych, element akrobatyczny i wrażenie artystyczne. W zawodach startowały: Amelia Brodziak, Oliwia Brodziak, Ewelina Jankowska, Julianna Kociemba,

Aleksandra Ferens, Natalia Szynka, Anna Mróz, Jagoda Urbaniak, Wiktoria Wróbel, Julia Twardowska, Anna Dechnik, Wiktoria Rosa i Klaudia Wróblewska. W grupie młodszej: Anna Bartków, Zuzanna Gałka, Natalia Gol, Klaudia Hantkiewicz, Mikołaj Katarzyński, Kornelia Nowak, Wiktoria Piaszczyńska, Roksana Rychel, Kornelia Urbaniak, Wiktoria Wrotyńska, Oliwia Jankowska, Julia Małyszek i zawodniczki rezerwowe - Wiktoria Idowiak i Zuzanna Kistowska. Pleszewskie zawody zostały przygotowane bardzo dobrze. Nad oceną występów drużyn pracowało wykwalifikowane jury. Zwycięskie drużyny otrzymały grawertony i nagrody rzeczowe. W przerwach zorganizowane zostało losowanie nagród i tańce integracyjne. GCK

Kolejny sukces "Natii"

czy, malować, murować, ocieplić dom. Przez lata pomagał sąsiadom. Minęło sporo czasu zanim mąż pani Heleny zadomowił się u nas. Wtedy - w latach osiemdziesiątych - wieś była dość hermetyczna, zamknięta. Niechętnie przyjmowało się nowych. Na początek rodzice pani Heleny także nie akceptowali "obcego" zięcia. W domu dostali tylko pokój na piętrze, mimo że na dole były trzy wolne pomieszczenia. Tam musieli za własne pieniądze urządzić kuchnię, doprowadzić wodę, prąd, postawić ścianki. Ale nie narzekali. W tym domu za dużo nie przebywali, bo razem o piątej rano wyjeżdżali do pracy. I wracali wieczorem, Trochę trudniej było im wtedy gdy urodziła się córka. I to nie ze względu na miejsce, ale dlatego że nie mieli opiekunki do dziecka. Ojciec pani Heleny już wtedy nie żył, mama nie chciała zajmować się maleństwem, a sąsiedzi raz obiecywali pomoc, innym razem odmawiali. Jakoś jednak udało im się przetrwać ten najtrudniejszy czas. Kiedy na zawsze odeszła mama pani Heleny, rozpoczęły się wizyty sióstr w rodzinnym domu. Pamiętam, jak przyjeżdżali tu szwagrowie, ich dzieci, siostry. Nietrudno było się domyślić, że chodzi o majątek. Był przecież dom i kawałek ziemi obok. Trochę to trwało, zanim coś uzgodnili. Pani Helena opowiadała mi kiedyś, że kłócili się o każdy sprzęt, każde naczynie, rzeczy. Sporo wtedy wywieźli. Jednak dalej musiało być źle, bo któregoś lata mąż pani Heleny rozpoczął budowę swojego domu. Trwało to kilka lat, gdy w końcu przenieśli się na swoje. Do dziś nie wykończyli piętra, ale na parterze mają trzy pokoje i kuchnię. A najciekawsze jest to, że dom rodziców do dziś stoi pusty. Minęło już dwadzieścia lat, a tam nikt nie zamieszkał i nikt nie podjął decyzji, by dom sprzedać. Siostry do dziś się kłócą, jak rozdzielić majątek. Niedługo nic z niego nie zostanie. Z daleka widać, że sypie się dach, okna, ściany. To już jest rudera. Córka pani Heleny też wyjechała do miasta. Wynajęła tam pokój, pracuje, rzadko wraca do domu. A pani Helena i jej mąż doczekali się emerytury. I właśnie wtedy zaczęło się z nią dziać coś niedobrego. Na początku to tylko dziwnie wyglądało. Na przykład przychodziła do sklepu i kupowała dwadzieścia jogurtów. Albo wsiadała do autobusu, po dwóch przystankach wysiadała i pieszo wracała do domu. To znowu odwiedzała sąsiadów, nie wiedząc po co przyszła. Kiedy dostała komórkowy telefon, dzwoniła do wszystkich krewnych, po kilkanaście razy dziennie, także w nocy. Na początku niewiele o tym wiedzieliśmy na wsi, ale zachowanie pani Heleny zaczęło stawać się kłopotliwe. Pukała do obcych drzwi, żą-

dała jedzenia, krzyczała. Mąż pani Heleny chodził do ludzi i tłumaczył, mówił o chorobie, przepraszał. Jest coraz gorzej. Przede wszystkim bardzo ciężko ma mąż pani Heleny. Ona zaczęła żyć w jakimś zagrożonym świecie. Niby jest normalna, zdrowa, ale wszędzie widzi niebezpieczeństwo. Wszyscy chcą dla niej źle, każdego o coś posądza, kłóci się w sklepie, na drodze, w autobusie. Ja wiem, że to jest choroba, ale trudno to wytłumaczyć obcym ludziom. Nie wszyscy pamiętają ją jako ładną, młodą dziewczynę ani jako zabieganą mamę lub pracownicę, która o piątej rano wsiadała do autobusu. Dzieci wręcz twierdzą, że jest wariatką. Najsmutniejsze jest to, że rodzina nie chce nic o tym wiedzieć. Siostry nie były u pani Heleny od kilku lat. Dwie z nich też są na emeryturach, mają czas. Mogłyby czasem wpaść do niej, posiedzieć, uspokoić ją. Może z nimi potrafiłaby wrócić do tamtych lat, dobrych dni, przypomnieć je sobie. Nie przyjeżdżają. Pewnie gdyby w końcu sprzedały rodzinny dom, to wszystkie zameldowałyby się natychmiast po swoje. A teraz są tylko kłopoty. Ostatnio znowu większe. Mąż pani Heleny nagle zachorował. Zabrało go pogotowie. Przeszedł operację, jest w szpitalu. A to on gotował obiady, sprzątał, prał, palił w piecu. Żona, jak zwykle, gdzieś biegała, odwiedzała sąsiadów, "coś załatwiała". Teraz jest sama. Widzę, jak wcześnie rano wychodzi z domu. Nie wiem, gdzie idzie, komu chce zrobić awanturę. U nas już kilka razy dobijała się do drzwi. Kiedy nie otworzyłam, wysypała pod furtkę śmieci. Boże, jakie to smutne. Choroba nie wybiera. Nikt nie jest na nią przygotowany. Na taką, jaka dotknęła panią Helenę, tym bardziej. Ale nikt nie powinien zostawać z nią sam. Pani Helena ma córkę, ma dużą rodzinę, ma siostry, siostrzeńców, bratanice. To jest gromada ludzi. Wystarczyłoby, żeby każdy z nich poświęcił w roku chociaż tydzień dla cioci, siostry, mamy. Jaka ona mogłaby być szczęśliwa. I jak bardzo pomogłoby to jej mężowi. Tyle tylko, że aby tak się stało, trzeba po prostu kochać bliskich. Zwyczajnie na co dzień, nie "za coś". Boję się o panią Helenę. SPISAŁA HALINA SIECIńSKA


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Na zaproszenie Gminnej Biblioteki GCK w Poniecu gościł Profilaktyczno - Edukacyjny Teatr dla Dzieci i Młodzieży Moralitet z Krakowa. 25 kwietnia w sali kina, dla uczniów klas I, II i IV Szkoły Podstawowej z Ponieca została przedstawiona bardzo sympatyczna, ciepła bajeczka, która miała na celu pomóc zaakceptować najmłodszym widzom odmienność kolegów. Nie jest przecież ważne, że przyjaciel ma troszkę inny kolor skóry, włosów czy niezbyt sprawną nóżkę. Najważniejsze, że można z przyjacielem wspaniale spędzić czas. Opowieść "Wielkie hece w bibliotece" poruszyła też ważną kwestię dbałości o książki oraz zamiłowania dzieci do czytania. Widowisko spotkało się z bardzo miłym przyjęciem młodej widowni. GCK

[ 11 ]

13 maja, w sobotę, uczniowie Szkoły Podstawowej w Poniecu wzięli aktywny udział w akcji "Sprzątanie Świata". Akcję przygotowano i przeprowadzono przy udziale Urzędu Miejskiego i Publicznego Gimnazjum w Poniecu. Dzieci dojeżdżające sprzątały w miejscach zamieszkania, miejscowe - na terenie miasta i w okolicy Ponieca. Przed wyjściem w teren uczniowie z każdej klasy wysłuchali pogadanki na temat bezpiecznego zachowania w czasie trwania akcji. Nauczyciele opiekunowie zaopatrzeni zostali w odpowiednią liczbę worków oraz rękawic dla dzieci.

Spotkanie z leszczyńską pisarką

24 kwietnia uczniowie klas IV - VI ze Szkoły Podstawowej w Poniecu wzięli udział w spotkaniu z leszczyńską pisarką Ewą Rosolską, znaną również pod pseudonimem Marta Osa. Gościa powitała dyrektorka wraz z grupą dzieci, które przedstawiły krótką scenkę reklamującą książki i bibliotekę szkolną. Podczas spotkania autorka cyklu powieści przygodowych pt. "Tajemnica starego witraża" opowiadała o swojej pisarskiej przygodzie, podkreślając, że fascynuje ją świat niesamowitych przygód, nie-

zwykłych tajemnic i fantazji. Uczniowie z zainteresowaniem wysłuchali barwnej opowieści o tym, jak powstawała seria. Ewa Rosolska nie zdradziła jednak wszystkich tajemnic starego witraża, zachęcając do samodzielnego sięgnięcia po napisane przez nią powieści. Niektóre dzieci skorzystały z tego zaproszenia, kupując książki z dedykacjami autorki. W trakcie spotkania pisarka odpowiadała również na nurtujące młodych czytelników pytania dotyczące źródeł twórczych inspiracji oraz pisarskiego warsztatu. MK

Wyniki akcji: uczniowie zamiejscowi zebrali 80 worków oraz monitor i rozbitą umywalkę, a uczniowie miejscowi 50 worków śmieci. MK

W piątek, 12 maja, 48 - osobowa grupa dzieci i młodzieży uczęszczająca na zajęcia świetlicowe w gminie Poniec wybrała się razem z opiekunkami do Parku Linowego Tarzan w Lesznie, by sprawdzić swoje możliwości spinaczkowe i miło spędzić czas na świeżym powietrzu. Wyjazd został zorganizowany na podsumowanie zajęć świetlicowych, które odbywały się na terenie naszej gminy w roku szkolnym w pięciu miejscowościach: Poniecu, Sarbinowie, Szurkowie, Rokosowie i Łęce Wielkiej. Uczestnicy wycieczki podczas pobytu w parku linowym mogli skorzystać z dwóch tras: trasy łatwej Cheetah oraz średniej Jane. Każde przejście wymagało od nich skupienia, dużej koordynacji ruchowej oraz wiary we własne możliwości. MK


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

część 19

Szkoła niemiecka w Poniecu 1919 - 1945 r.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę część ludności niemieckiej opuściła Poniec. W 1919 r. w mieście zamieszkiwało 813 osób narodowości niemieckiej, dwa lata później (1921 r.) takich osób było już tylko 555. W 1929 r. w mieście mieszkało 333 Niemców, co stanowiło około 10 procent populacji. Stan taki z niewielkimi zmianami utrzymał się do 1939 r. Migracja Niemców z Ponieca miała wpływ na spadek liczby uczniów narodowości niemieckiej. Paul Waehner ubolewa, że "ostateczne wcielenie miasta do nowego państwa polskiego na mocy traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 r. przyniosło zarówno koniec tak doskonałej instytucji, jaką była miejska szkoła komunalna, jak i niekorzystne dla Niemców (ewangelickich) rozporządzenie szkolne". Chodzi mu prawdopodobnie o zwolnienie niemieckich nauczycieli ze szkoły komunalnej i zastąpienie ich polskimi. Z dawnych niemieckich nauczycieli pracował tylko jeszcze nauczyciel Paul Ruske, który zdecydował się pozostać w Poniecu. Nauczał on dzieci niemieckie wyznania ewangelickiego i katolickiego. W miejsce dawnych nauczycieli niemieckich nauczania podjęła się Marie Salzwedel. Posadę objęła dzięki poparciu miejscowej parafii ewangelickiej. Paul Waehner pisze, że była to osoba "dobrze wykształcona, jednakże jej działań szkolnych Polacy nie mogli długo tolerować". Nie wyjaśnia dokładnie, na czym owa nietolerancja miała polegać. Początkowo niemieckie dzieci z Ponieca tworzyły odrębne klasy i dysponowały własnymi salami w miejskiej szkole komunalnej. Kiedy jednak liczba uczniów niemieckich spadła poniżej czterdziestu, władze zadecydowały o ich przydzieleniu do czysto polskich klas. Parafia ewangelicka podjęła starania o zachowanie niemieckiego szkolnictwa. Przy poparciu miejscowych Niemców powołała odrębną szkołę. Na jej potrzeby oddała dom parafialny przy ul. Krobskiej. Początkowo nauczanie w szkole prowadzli Marie Salzwedel i Paul Ruske. Oboje jednak zrezygnowali ze swych stanowisk, rzekomo zmuszeni przez władze polskie. Paul Waehner nie podaje na jakiej podstawie opiera to stwierdzenie. Po opuszczeniu Ponieca przez Paula Ruske w

1921 r. nauczanie przejęła panna Jolly Lengert. Nauczycielką robótek ręcznych była panna Alma Arndt. W szkole pracował również nauczyciel Włodarczyk, który nauczał języka polskiego. Paul Waehner podaje, że szkoła niemiecka powstała w 1927 r. Nie wyjaśnia przy tym, na jakich podstawach prawnych nauczanie odbywało się do tej pory. Od 1 kwietnia 1927 r. dyrektorem szkoły był Johann Hennig. Mieszkał on w budynku szkolnym przy ul. Krobskiej. Do szkoły uczęszczały nie

odwołania Henninga, była jego aktywność pozaszkolna. Pełnił bowiem funkcję organisty kościoła ewangelicko - luterańskiego i kierownika chóru kościelnego. Ponadto aktywnie działał w różnych niemieckich organizacjach. Nie zostały one wymienione z nazwy. Można jednak przyjąć, że jedną z nich był Deutscher Schulverein (Niemiecki Związek Szkolny), który utworzono w Poniecu w 1933 r. Henning odszedł ze stanowiska kierownika szkoły 31 sierpnia 1935 r. Jego następcą był

Budynek niemieckiej szkoły przy ul. Krobskiej

tylko niemieckie dzieci z Ponieca, lecz również z sąsiadujących wiosek: Zawady, Śmiłowa, Waszkowa, Dzięczyny. Zakryty wóz konny przywoził dzieci nawet z dalej położonej wioski Ziemlin i jej okolic. W latach 1933/34 było 91 uczniów, których nauczał w dwóch grupach (I-IV kl. i V-VIII kl.) nauczyciel Hennig. Uczył języka polskiego. Wykładał również historię i geografię Polski, ale w języku niemieckim. Niemcy skutecznie przeciwstawili się dążeniom polskich władz oświatowych, które starały się, aby przedmioty te nauczano po polsku. Ze względu na dużą liczbę uczniów pojawiła się konieczność utworzenia drugiej klasy oraz zatrudnienia jeszcze jednego nauczyciela. Zmiany zaplanowano na rok szkolny 1935/36. W tym momencie Kuratorium oświaty w Poznaniu odebrało Henningowi pozwolenie na nauczanie. Paul Waehner twierdzi, że powodem

Wilhelm Krebs. Oprócz niego w szkole pracowała panna Kuhnert. Funkcję pełnił do wybuchu wojny w 1939 r. Paul Waehner krytykuje polskie władze oświatowe. Oskarża je o działanie na szkodę niemieckiego szkolnictwa, chociaż Polska podpisała w 1919 r. układ, który chronił prawa mniejszości narodowych, w tym Niemców. Całkowicie pomija tutaj fakt, że Niemcy często nadużywali uprawnień do ochrony. Oskarżali bezpodstawnie Polskę na forum Ligi Narodów w Genewie o łamanie niemieckich praw narodowych. Te działania, jak wiadomo, miały na celu dyskredytację Polski w oczach społeczności międzynarodowej. Jako dowód na potwierdzenie tezy, że rząd polski był nieprzychylny niemieckiemu szkolnictwu, podaje tajne dyrektywy z 1937 r., które zmierzały do ograniczenia niemieckiego szkolnictwa. Twierdzi, że 21 lipca 1939 r. władze

wojewódzkie w Poznaniu zadecydowały, aby zlikwidować szkolnictwo niemieckie. W tym samym roku przedłożono już projekt ustawy, który zakładał na rok szkolny 1939/1940 ostatecznie likwidację całego niemieckiego szkolnictwa w Polsce. Całkowicie abstrahuje od sytuacji międzynarodowej. Nasilająca się groźba agresji ze strony Niemiec wymuszała na władzach polskich różnego rodzaju działania obronne. Do jednej z nich należało poddanie niemieckiego szkolnictwa silniejszemu nadzorowi, ponieważ było ono niekiedy używane do antypolskich działań. Całkowicie nie można zgodzić się z oceną działań niemieckich władz okupacyjnych dokonanej przez Paula Waehnera. Nie widzi on niczego złego w tym, że w latach 1939 - 1945 polskie szkolnictwo zostało zlikwidowane. Niemcy na powrót zajęli budynek przy ul. Szkolnej, natomiast polskie dzieci były zmuszone uczyć się w ciasnocie w pomieszczeniach Domu Katolickiego. Twierdzi - nie wiadomo, na jakiej podstawie - że było to rozwiązanie przejściowe: "Przypuszczalnie to kształcenie było pomyślane tylko przejściowo na skutek wojny uwarunkowane stosunkami osobowymi". Sugeruje, że po wojnie wszystko miało wrócić do normy, czyli Polacy mieli odzyskać prawo do pełnego wykształcenia. Wiadomo przecież, że strategicznym celem III Rzeszy była likwidacja narodu polskiego. O żadnym przywróceniu praw narodowych dla Polaków nie mogło być więc mowy. Przyznaje, że "Była to z pewnością niedostateczna forma kształcenia, która musiała wywołać sprzeciw. Ta przez ówczesnych nazistów ustalona regulacja nie znalazła aprobaty niemieckich obywateli miasta; musieli oni jednak ją przyjąć". Z pewnością wielu miejscowych Niemców, zżytych z Polakami, nie chciało takiej sytuacji. Nie mamy żadnego dowodu, że którykolwiek z Niemców, przychylnie nastawionych do Polaków, podejmował jakiekolwiek działania w ich obronie. Nie można jednak o to mieć do nich pretensji. Władze hitlerowskie nie tolerowały żadnego sprzeciwu, nawet ze strony własnych obywateli. Nauczycielem, który kierował niemieckim szkolnictwem, był, podobnie jak przed wojną, Wilhelm Krebs. Dzieje niemieckiego szkolnictwa w Poniecu definitywnie kończą się w styczniu 1945 r., kiedy to Niemcy opuścili Poniec.

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii Działo się w Żytowiecku Część 3:

Koniec XVI w. - Źródła wymieniają jako dziedziców wsi ród Żytowieckich herbu Łodzia oraz Rokossowskich. 1580 - Jakub Żytowiecki posiadał we wsi 5 łanów osiadłych, 1 zagrodnika, 5 komorników, 1 osadnika i 1 rzemieślnika. Barbara Żytowiecka była właścicielką 3 łanów osiadłych, 3 zagrodników, 1 komornika i wiatraka. Jakub Rokossowski, skarbnik koronny, posiadał 4 łany osiadłe, 3 zagrodników, 1 osadnika i 30 owiec. 1606 - Wieś w rękach dwóch właścicieli - Andrzeja Żytowieckiego i Zofii Krzyckiej. 1610 - W akcie podziałowym Żytowiecka wymieniono Odłogi, czyli błonie położone między Łęką Małą a Pijanowicami, natomiast między tym błoniem a smugiem ze stawem znajdowała się Dąbrowa z Grodziskiem. 1630 - Właścicielem Żytowiecka był nieznany z imienia Krzycki. 1638 - Wojciech Mycielski, syn Krzysztofa Mycielskiego i Anny z Sokołowa Rosnowskiej, kupił od Andrzeja Krzyżanowskiego za 10 tysięcy złotych polskich sadzawkę w Żytowiecku. Rok wcześniej od Jana Piotra Opalińskiego nabył za 120 tysięcy złotych polskich Łękę Wielką, Łękę Małą, Grodzisko, Kopanie i Błonie w powiecie kościańskim 1651 - Wojciech Mycielski za 32 tysiące złotych polskich kupił dalsze części Żytowiecka, a rok później skwitował Wojciecha Żytowieckiego sumą 6 tysięcy złotych polskich tytułem reszty zapłaty. 1660 - Wojciech Mycielski przekazał synom część swych majętności. Starszy syn Krzysztof otrzymał Łękę Wielką i folwark Kopanie, a młodszy Mikołaj całe Żytowiecko, Łękę Małą i folwark Grodzisko. Oficjalna cesja dokonana została rok później (1661 r.). 1667 - Informacja o szkole pochodząca z relacji sporządzonej po wizytacji przeprowadzonej przez ks. Wolskiego: "Pleban utrzymuje rektora szkoły sławetnego Grzegorza z Mokronosa, który ma pomocnika, pobierając od plebana pensję, na jaką się z nim ugodzić może. Dla tego rektora szkoły znajduje się w Żytowiecku dom szkolny i ogród temuż domowi przyległy". 1682 - Dziedzic Żytowiecka Adam Mycielski przekazał wieś w zastaw. Posesorem zastawnym był Władysław Kęszycki herbu Nałęcz. Przyczyny przekazania wsi w zastaw nieznane. Być może wynikały z trudności finansowych Mycielskiego. Źródła: • Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. T. 14. Warszawa : nakł. Filipa Sulimierskiego i Władysława Walewskiego, 1880 - 1914. t. XIV s. 914 • Robert Grupa, Nowa Gazeta Gostyńska, nr 8/2007, • Internetowe kroniki wsi gminy Gostyń, http://www.zytowiecko. powiatgostyn. pl/ • Materiały z Muzeum w Gostyniu

Roman Szymański radzi...

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

Uczniowie klasy III b ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku zaprezentowali swoim młodszym koleżankom i kolegom ze szkoły przedstawienie pt. "Cztery żywioły". Dzieci pięknie odtworzyły powierzone im role. Dzięki tej inscenizacji młodsi koledzy mogli poznać znaczenie żywiołów w życiu człowieka. Po występie uczniowie stanęli do rywalizacji, rozwiązując zagadki dotyczące poznanych żywiołów. Do przedstawienia zaangażowali się również rodzice, którzy przygotowali stroje dla swoich pociech. MK

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Poniecu 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja uczcili już w piątek, 28 kwietnia. Tego dnia wszyscy przyszli odświętnie ubrani i uczestniczyli w uroczystym apelu przygotowanym przez starszych kolegów z gimnazjum.Pierwsza część przedstawienia zawierała sporą dawkę materiału edukacyjnego oraz recytacji wierszy patriotycznych wygłaszanych przez uczniów ze szkolnego Koła Recytatorskiego. Następnie, dzięki scence teatralnej przygotowanej przez grupę gimnazjalnych aktorów, mogliśmy być świadkami burzliwych obrad posłów w czasie trwania Sejmu Czteroletniego i uchwalenia konstytucji ustawy regulującej ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. MK


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Pijmy wodę

Baran 21.03-19.04 Doskonały czas na spotkania, z których może wyniknąć coś ciekawego. Twój urok osobisty zapewni Ci dobre notowania. Nie daj zrzucić na siebie cudzych obowiązków. I skontroluj zdrowie. Byk 20.04-20.05 Czeka Cię więcej spraw do załatwienia i zorganizowania. Poradzisz sobie doskonale. Zadbaj o kondycję sport, spacery, praca w ogródku wprawią Cię w doskonały nastrój. Finanse trochę lepsze. Bliźnięta 21.05-21.06 Nie żyj ciągle przeszłością. Rozpamiętujesz to, co było i nie dajesz sobie szansy na nowy związek. Uwierz, że szczęśliwa miłość przed Tobą. W stałych związkach dużo romantycznych chwil. Rak 22.06-22.07 Samotne Raki nawiążą teraz ciekawe znajomości. Małżeństwa mają szansę na wspólny wyjazd. Ostrożnie ze zwierzeniami, bo ktoś zazdrosny może to wykorzystać. Lepsza sytuacja finansowa. Lew 23.07-22.08 Sprzyja Ci szczęście. Może znajdziesz zgubę, może coś wygrasz, może zakończysz spór. Wykorzystaj ten czas dla siebie. W pracy oczekuj niewielkich zmian. Panna 23.08-22.09 Wkrótce nadejdzie Twoje pięć minut i będziesz mogła udowodnić, ile potrafisz. Kto wie, może nawet dostaniesz podwyżkę. W domu pytaj bliskich, czego potrzebują, nie decyduj za nich. Waga 23.09-22.10 Zapowiada się udany miesiąc. To dobry czas na duże zakupy i poważne inwestycje. W miłości trochę zawirowań, ale wzmocni to wasze uczucia. Oczekuj ważnej przesyłki. Skorpion 23.10-21.11 Zostaniesz wysłuchana w sprawie, na której Ci bardzo zależy. To szansa na pewne zmiany. Samotne Skorpiony poznają kogoś wyjątkowego. A małżeństwa spotkają dawnych przyjaciół. Strzelec 22.11-21.12 Mocniej zabije Ci serce. Najbliższe tygodnie to czas uniesień i czułości. Podsycaj ten ogień, aby zachować taki stan na dłużej. W pracy przyznaj się do błędu, zyskasz sympatię i pomoc. Koziorożec 22.12-19.01 Uwierz w siebie. Samoocenę możesz poprawić nową fryzurą, nowym strojem, wizytą u kosmetyczki. Wiosna sprzyja takim zmianom. W pracy nie faworyzuj wybrańców, bądź sprawiedliwa. Wodnik 20.01-18.02 Warto szybko uporać się z obowiązkami i wrócić do hobby. Ostatnio zapomniałaś o swoich zainteresowaniach. W miłości unikaj kłótni i nie narzucaj partnerowi swojego zdania. Ryby 19.02-20.03 Świetny moment na zyskanie przyjaciół lub poznanie kogoś, kto na zawsze odmieni Twoje życie. Nie odmawiaj spotkań towarzyskich. Zdrowie dopisze.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba do poziomych rzędów wpisać znaczenie 18 wyrazów. W zaznaczonym pionowym rzędzie utworzy się wówczas hasło. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 czerwca. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: RAZEM NA SPACER. Nagrodę wylosowała Dorota Kaczmarek z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1 2 3 4 5 6 7 8 9

Nie tylko wtedy gdy czujemy pragnienie. To uczucie sygnalizuje, że organizm jest nieco odwodniony. A niedobór wody bywa przyczyną zawrotów i bólów głowy. Może też pogorszyć koncentrację. A zatem pijmy wodę przez cały dzień. Wodę pijemy w małych porcjach - co godzinę, dwie. Koniecznie należy po nią sięgnąć pół godziny przed posiłkiem lub godzinę po jedzeniu. Specjaliści ogłosili, że regularne picie płynów nawet o 30 proc. przyśpiesza metabolizm. A zatem dzięki wodzie możemy też schudnąć. Najlepiej do tego nadaje się woda średnio zmineralizowana, niegazowana. Wodę należy pić powoli, małymi łykami. Organizm lepiej wykorzystuje jej niewielkie ilości. Duże porcje mogą sprawić, że woda "przeleci" przez nerki i zostaje szybko usunięta z organizmu. Pijmy około 2 litrów wody dziennie.

Dobre rady

10 11

12 13 14 15 16 17 18

1. Elastyczna deska nad wodą 2. Miejsce zesłań wielu Polaków 3. Zaciśnięta ... 4. Wysoki płot 5. ... Santor 6. Zmywa lakier 7. Miękkie pantofle domowe 8. Gromada ryb 9. Smużka światła

10. Figlarz 11. Część dworca PKP 12. Język dawnych mszy św. 13. Polowy szpital 14. Prostopadła do podłogi 15. Rodzinna fabryka rowerów 16. Odziedziczony majątek 17. Brak przestrzeni 18. Kasjer organizacji

Pyszne dania z drobiu PLACUSZKI

Składniki: filet z kurczaka, 2 ząbki czosnku, 2 jajka, 2 łyżki majonezu, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 10 - 15 dag żółtego sera, sól, pieprz, papryka, olej. Przygotowanie: Do naczynia wbijamy jajka, wsypujemy mąkę, mieszamy. Dodajemy drobno posiekany czosnek, majonez i ser. Filet kroimy w kostkę, doprawiamy. Dodajemy do masy i dokładnie mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Nakładamy masę łyżką i smażymy na złocisty kolor.

KOTLECIKI

Składniki: pierś z kurczaka, 25 dag żółtego sera, 25 dag pieczarek, 1 łyżka majonezu, 1 łyżka mąki pszennej, jajko, bułka tarta, mała cebulka, sól, pieprz. Przygotowanie: Pierś z kurczaka mielimy w maszynce, używając sitka o dużych oczkach. Żółty ser ścieramy na tarce o dużych oczkach. Pieczarki oczyszczamy i kroimy w drobną kostkę. Oba składniki mieszamy z mięsem, dodajemy jajko, przyprawy, majonez i mąkę. Wyrabiamy i formujemy kotleciki. Obtaczamy je w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju na złoto.

NA BÓL GARDŁA Łyżkę kwiatów ślazu zalać szklanką gorącej, ale nie wrzącej wody i odstawić na noc do naciągnięcia. Rano wystarczy odcedzić zioła i pić 3 razy dziennie po filiżance. NA PĘKAJĄCE PIĘTY Przed snem moczyć stopy w wodzie z solą, a potem tarką usunąć zgrubiały naskórek. W osuszone pięty wcierać miksturę sporządzoną z łyżki soku z kiszonej kapusty, łyżki oleju kokosowego i trzech kropel olejku goździkowego. Nałożyć skarpety i pójść spać. NA CHRYPKĘ Dwa średnie obrane buraki zetrzeć na tarce do rondelka. Dodać 1 łyżkę miodu. Podgrzewać na kuchence przez 15 minut, aż puszczą sok. Przecedzić do słoiczka. Gdy syrop buraczany jest gotowy, pić kilka razy dziennie po 1 łyżce, a chrypka ustanie.

(: (: HUMOR :) :)

Spotyka się dwóch starych przyjaciół: - Słyszałem, że podobno się ożeniłeś. - Tak, dobrze słyszałeś. - Pewnie musisz być teraz bardzo szczęśliwy. - Muszę. xxx - Kochanie, życz mi czegoś miłego na noc! - Smacznego! Tylko lodówkę domknij...


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Trzy dni w Sudetach

logicznej Izerska Łąka gdzie obejrzeli prezentację zatytułowaną "Układ Słoneczny". W Świeradowie - Zdroju uczestnicy wycieczki skorzystali również z kolejki gonWycieczka w góry u niejednej osoby wywołuje szybkie bicie serca oraz dreszczyk emocji. To właśnie one stały się miejscem trzydniowej wycieczki dydaktyczno - krajoznawczej, na którą 17 maja wybrali się uczniowie klasy pierwszej z Gimnazjum w Żytowiecku, której organizatorem był wychowawca klasy Krzysztof Bladzi. Pierwszym punktem w programie wycieczki była wizyta w nazywanym Wersalem Dolnego Śląska, zamku w Polsce - Książu koło Wałbrzycha. Uczestnicy wycieczki zwiedzili kilka zamkowych sal oraz obejrzeli film przedstawiający historię potężnego rodu Hochbergów przez kilka stuleci właścicieli Książa. Następnie odwiedzili Muzeum Sportu i Turystyki w Karpa-

czu, gdzie wzięli udział w lekcji muzealnej zatytułowanej "Sporty zimowe w Karkonoszach". Nastepny dzień upłynął na poznawaniu atrakcji Szklarskiej Poręby oraz Kowar. W Leśnej Hucie obejrzeli pracę hutników, po czym wzięli udział w warsztatach polegających na grawerowaniu otrzymanych później szklanek. Kolejnym punktem programu był średniowieczny skansen odtworzeniowy urządzeń górniczych i hutniczych o nazwie Żelazny Tygiel Waloński oraz Stara Chata Walońska, w której mieści się siedziba Sudeckiego Bractwa i Wielkiego Mistrza Walońskiego. W Kowarach odwiedzili kopalnię Liczyrzepa. Ostatniego dnia odwiedzili uzdrowisko w Świeradowie Zdroju oraz Centrum Edukacji Eko-

[ 15 ]

dolowej, którą wjechali na Stóg Izerski. Po emocjonujących i bardzo aktywnych trzech dniach wszyscy uradowani wrócili do domów. MK

Jak co roku przedszkolacy z Przedszkola Samorządowego w Poniecu wraz ze swymi opiekunkami przygotowały obchody z okazji Światowego Dnia Ziemi. W tym dniu wszystkie dzieci przyszły do przedszkola ubrane na zielono, na znak tego, że wszyscy chcemy, aby nasza planeta była czysta i zielona. Maluchy dowiedziały się, co należy robić, a czego nie, aby Ziemia była zdrowa i zadbana. Kolejnym punktem obchodów był przemarsz ulicami miasta z transparentami, na których znajdowały się ekologiczne hasła. Dzieci zachęcały społeczność, aby włączyła się do akcji dbania o naszą planetę Ziemie. Dziękujemy policji i Straży Pożarnej za pomoc w organizacji przemarszu. MK

Obchody Dnia Dziecka w gminie Poniec były pełne atrakcji, dobrej zabawy, a szczególnie uśmiechu, który zagościł na wszystkich twarzach zarówno dzieci jak i ich rodziców. Najmłodsi w sobotnie popołudnie mogli skorzystać z przygotowanego specjalnie dla nich dmuchanego placu zabaw, wziąć udział w konkursach, grach i zabawach z animatorami, zobaczyć występy taneczne i wokalne zespołów Nati, Humoreski oraz pokazu taekwondo w wykonaniu Tiger Wielkopolska. Ponadto dla dzieci wystąpił teatrzyk Herbi w przedstawieniu „Jak Dyzio stracił zdrowie”. Dla całych rodzin przygotowano przejazdy bryczką, a dla mniejszych dzieci przejazdy na kucyku. Był to dzień pełen niespodzianek, a te dla każdego dziecka przygotowały w postaci ślicznych skręcanych baloników Panie z Koła Gospodyń z Czarkowa, a malowanie twarzy w wykonaniu animatorów dodały niesamowitego kolorytu całej imprezie. Organizatorami imprezy było Gminne Centrum Kultury w Poniecu oraz Ośrodek Sportu i Rekreacji w Poniecu Sp. z o.o..


Święto naszej planety [ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

wisko. Występ urozmaiciły żywiołowo zaprezentowane piosenki o tematyce ekologicznej. Bardzo cieszy fakt, że nauczyciele, a przede wszystkim zaproszeni goście - dyrekcja szkoły doskonale odnajdują się z zielonymi akcentami w tym dniu. Apel to początek działań młodszej społeczności ponieckiej

Dzień Ziemi to doskonała okazja do promowania ochrony środowiska, poszerzania świadomości ekologicznej i życia w zgodzie z naturą. Z tej okazji uczniowie klas młodszych ze Szkoły Podstawowej w Poniecu, w poniedziałek 24 kwietnia tradycyjnie ubrali się w zielone barwy i uczestniczyli w apelu. Wspólne spotkanie rozpoczęło przedstawienie teatralne pt. "Królewna Przy-

roda i siedmiu krasnoludków" w wykonaniu uczniów klasy I b. Wspaniała gra aktorska, piękne stroje oraz scenografia zrobiły duże wrażenie na odbiorcach. Druga część apelu przygotowana przez uczniów klasy II a miała na celu edukowanie dzieci pod kątem segregacji odpadów. Drugoklasiści w praktyczny sposób uświadamiali swoich kolegów i koleżanki, jak ważne jest dbanie o nasze środo-

szkoły na rzecz dbania o środowisko. Kolejnym był udział w akcji sprzątania gminy, którego podsumowanie nastąpiło podczas wyjazdu uczniów z opiekunami do leśniczówki w Oporówku. Dzięki uprzejmości pana leśniczego Tomasza Stachowiaka uczniowie uczestniczyli w pogadance oraz posadzą młode drzewka. Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem z grilla. Takie zajęcia pomogą dzieciom lepiej zrozumieć zagrożenia naszej planety, aby nie dopuścić do jej wyniszczenia. MK

Wieści z gminy Poniec - nr 77 - Maj 2017  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you