29 LISTOPADA 2025
Karolina & Dariusz
KOPNĘŁA GO... PROSTO W SERCE
A TERAZ BIORĄ ŚLUB!
To nie będzie zwykła historia. Raczej taka trochę z przypadku, doprawiona solidną dawką intrygi i sportowych emocji. W rolach głównych: nauczycielka przedszkolna Karolina i trener taekwon-do Darek. Chcecie wiedzieć, jak to się stało, że znokautowała ich… miłość?
Zaczęło się od tego, że Darek (facet z misją) szukał przedszkola, w którym mógłby prowadzić zajęcia sportowe. „Przyjdź do mojego, tam pracuje taka fajna nauczycielka” – rzuciła mimochodem jedna z koleżanek.
Nieco później, gdzieś z drugiej strony barykady do Karoliny (tej fajnej nauczycielki) dobiegł news: „Przyjdzie nowy trener. Wolny, przystojny i w dodatku sportowiec!”. Brzmiało obiecująco, trzeba przyznać. W końcu nadszedł ten dzień, w którym się spotkali. Wszedł uśmiechnięty, pewny siebie i z energią, która od razu przyciąga. Dzieciaki trochę się wstydziły, więc postanowiła im pomóc i ćwiczyła razem z nimi. Serce od razu zabiło mu do niej mocniej, ale nie dał tego po sobie poznać. Grał twardziela i udawał niezainteresowanego. Klasyka gatunku! Zadziałało. Karolina z koleżanką zapisały się na jego zajęcia dla dorosłych – „żeby rozładować się po pracy”. Na miejscu okazało się, że to tylko pretekst. Darek kazał dobrać się w pary, a potem te pary zmieniać – aż trafili na siebie.
I wtedy się zaczęło – te spojrzenia, ten śmiech i te „tylko sportowe” przepychanki. Chemię między nimi trudno było już ukryć.
Po zajęciach cwany strateg podszedł do Karoliny: „Żebym mógł
dodać cię do grupy na Messengerze, musisz napisać do mnie wiadomość”. Najpiękniejszy sposób na podryw w historii przedszkolnych romansów!
Oczywiście, że napisała. Zaczęło się od jednej wiadomości, a skończyło na długich rozmowach, żartach i pisaniu po nocach.
W końcu padło zaproszenie na spacer nad Zalew Nowohucki. Było ciemno, zimno, romantycznie – trochę jak w filmie. Ona w butach tak żółtych, że do dziś chodzą mu po głowie. On otoczony mgiełką perfum, które już zawsze kojarzyła będzie z zakochaniem. Siedzieli na ławce, udając, że wcale nie marzną. On oddał jej swoją kurtkę i twardo twierdził, że mu gorąco. (Spoiler: kłamał, prawie zamarzł).
W końcu ruszyli do auta, a gdy zatrzymali się na zakręcie, pocałowali się po raz pierwszy –spontanicznie, prawdziwie i trochę zaskakująco, nawet dla nich samych.
Druga randka? Czekolada Wedla, spacer po rynku i Karolina z gorączką. Przyszła chora, bo przecież „nie mogła odwołać randki życia”. Po drodze zaliczyła też szybkie spotkanie z przyszłym teściem i dwa kieliszki „na zapoznanie”. Potem poszło już z górki: sushi, filmy, godziny rozmów i śmiechu. Żadne z nich nigdy nie zapytało: „To, co je -
steśmy razem?”. Jakoś tak wyszło. Za datę początku związku uznali umownie 30 października 2022 roku.
Od tamtej pory zwiedzają świat razem. Dosłownie!
Najpierw Zakopane, potem Grecja (gdzie Darek utopił kluczyki do samochodu w termach – 150 euro kary i bezcenna lekcja życia). Były też „bieda-wakacje” w Barcelonie – zupki chińskie, bagietki i pokój bez okien, a potem pełen relaks w Albanii i wyprawa życia na Islandię –z lodowcem, gejzerami, czarnymi plażami i noclegiem w kamperze.
Ale największa przygoda wydarzyła się na małej greckiej wyspie Pserimos.
Darek zorganizował rejs i zabrał Karolinę na klif. Pierścionek – przemycony przez lotnisko głęboko w plecaku –czekał na swój moment. Wyciągnął go i uklęknął przed nią, kiedy przystanęli na chwilę pod pretekstem zdjęcia.
„Zostaniesz moją żoną?” – poniosło się nad brzegiem morza. Zgodziła się, a ludzie zaczęli bić brawo. Było magicznie!
I tylko gdzieś w tle ta jedna przypadkowa dziewczyna, która robiła im zdjęcie, rugała swojego chłopaka za to, że jej to się nikt jeszcze nie oświadczył. Kto wie, może oni też trafią niedługo przed ołtarz?

KAROLINA
Najpiękniejsza panna młoda!
Magister pedagogiki, która na co dzień walczy na pierwszej linii frontu edukacji – w przedszkolu. Z pasją i uśmiechem ogarnia grupę małych pięcioletnich wulkanów energii. Czasem mówi, że to nie praca, tylko sport ekstremalny z elementami misji pokojowej. Po pracy rzuca kredki, zakłada sportowe buty i leci na salę fitness. Pilates, cardio step, body pump – co akurat wpadnie w grafik. A gdy nie ćwiczy, odpoczywa po królewsku: pies Mamba na kolanach, muzyka w tle, zero planów. Mamba to zresztą niezły gagatek – gdy się obrazi, potrafi zrobić z doniczki pole bitwy. Co jeszcze kocha Karolina? Podróże, oczywiście. Grecja to jej osobiste „miejsce na Ziemi”. Była tam już pięć razy, ale nikt nie wierzy, że na tym poprzestanie. W życiu stawia na równowagę – trochę poukładania, trochę chaosu, a czasem jedno i drugie naraz. Uśmiecha się często, mówi szczerze i nigdy nie jest tłem wydarzeń – zawsze w ich centrum.
JEJ ULUBIONE
Kolor: butelkowa zieleń (niebieski też daje radę)
Jedzenie: wszystko (co dobre!), ale kiełbasa to świętość – kto wie, ten wie
Muzyka: od popu po spokojne nuty – byle do posprzątania i potańczenia
Filmy / seriale: od akcji po romanse
Miejsce: Grecja – bo tam człowiek czuje, że żyje
Styl życia: między ruchem a nicnierobieniem , czyli „żyj i daj odpocząć”
DAREK
Najprzystojniejszy pan młody!
Rocznik ’99. Typ człowieka, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. Z wykształcenia pedagog, z zamiłowania i zawodu: trener taekwon-do i kickboxingu. Medalista mistrzostw świata, który potrafi w jednym momencie kopnąć przeciwnika, a w drugim… rozbroić wszystkich śmiechem. Sport to jego żywioł. Nie tylko na macie, bo Darek kocha każdą formę ruchu: koszykówkę, siatkówkę, rower, a nawet zwyczajne wyprawy w stylu „byle gdzie, byle działać”. Gdy nie trenuje, kibicuje kierowcom Formuły 1, buduje bolidy z LEGO i marzy o tym, by zobaczyć Grand Prix na żywo (najlepiej w Singapurze!). Wieczorami dla relaksu chętnie włącza filmy i uczy się grać na akordeonie. Sąsiedzi twierdzą, że robi postępy (albo po prostu już się poddali). W jego kuchni króluje Meksyk, w szafie garnitury, a w życiu zasada „nigdy nie nudzę się dwa dni z rzędu”.
JEg O ULUBIONE
Kolor: klasycznie, czyli czarny, biały i złoty Jedzenie: kuchnia meksykańska (burrito, tacos i nachosy z salsą)
Muzyka: od PRO8L3M-u po Jamesa Blunta, w zależności od nastroju i treningu Filmy / seriale: „Zielona Mila”, „Na rauszu”, „Peaky Blinders”
Miejsce: Islandia – surowa, dzika i piękna Styl życia: zero nudy, maksimum działania – jak nie robi, to planuje










Uwaga, Goście!
Wchodzicie na teren wesela Karoliny i Dariusza.
Od tej chwili:
• zdrowy rozsądek zostaje przy wejściu,
• wstyd traci ważność po pierwszym toaście,
• a pamięć kończy się mniej więcej po torcie.
Dziękujemy, że jesteście z nami
– serio, nie wiemy, jak przekonaliśmy tyle fajnych ludzi, żeby przyszli tu dobrowolnie!
Obiecujemy, że:
• nie zabraknie alkoholu (no... chyba że świadek znów coś źle policzył),
• muzyka będzie różnorodna – od „Przez te oczy zielone” po „Livin’ la vida loca”,
• jedyne, co musicie zrobić, to śmiać się i przeżyć!
Rozsiądźcie się, zapnijcie pasy i pamiętajcie:
TO WESELE MOŻE MIEĆ SKUTKI UBOCZNE*
* ból brzucha ze śmiechu, zanik godności i nowe znajomości z ludźmi, których nigdy wcześniej nie widzieliście.
Z miłością, w lekkim chaosie,
– Para Młoda
JAKIM GOŚCIEM WESELNYM JESTEŚ?
1. Ile razy miałaś/eś okazję zaszaleć na parkiecie jako gość weselny?
a. to moje... pierwsze wesele b. policzę na palcach jednej ręki c. tak dużo, że nie do uwierzenia d. jestem kolekcjonerem winietek!
2. Czy zawsze potwierdzasz swoją obecność na weselu?
a. nigdy – powinni wiedzieć, czy będę b. nie, chyba że dzwonią i błagają c. staram się, ale pamięć już nie ta d. oczywiście! przecież na mnie liczą!
3. Czy zdarzyło Ci się potwierdzić, że będziesz, a potem się nie pojawić?
a. to mój ukryty antytalent b. tak, ale miałam/em dobrą wymówkę c. nie, szanuję budżet nowożeńców d. zawsze na miejscu wydarzeń!
4. Jaka jest Twoja największa motywacja do przyjścia na wesele?
a. idę, bo nie wypada odmówić b. liczę na garść świeżych ploteczek c. jedzenie, alkohol i zabawa d. dobrych imprez nigdy dość!
5. Co najczęściej dajesz młodym w prezencie z okazji ślubu?
a. jaki prezent? jestem gościem! b. jakiś kurzołap i kwiatki do tego c. na leniwca: bon podarunkowy d. klasyka gatunku: koperta z wkładką
Najwięcej odp. A
ANTYFAN WESEL
Starasz się unikać wesel, bo to nie Twój klimat. Jeśli już się na jakimś pojawiasz, znikasz po angielsku szybciej, niż na salę wjeżdża tort. Nie przejmuj się, nawet tak zagorzałego przeciwnika wesel da się wyciągnąć na parkiet!
6. Co myślisz na temat przydzielania gościom miejsc przy stołach?
a. mam zasady i siadam, gdzie chcę b. bez różnicy, byle jedzenie było blisko c. to sensowne, gdy wesele jest duże d. tak! nie lubię wyścigów do krzeseł...
7. Co zrobisz, gdy na stół wjedzie danie niegodne MasterChefa?
a. skomentuję, aż im w pięty pójdzie b. ponarzekam sobie za plecami c. wezmę to, co wygląda najbezpieczniej d. zjem, bo babcia patrzy
8. Jak oceniasz swoje zdolności przetrwania podczas misji „wesele”?
a. max. 2 godziny i mnie nie ma b. ewakuuję się zaraz po oczepinach c. energia do rana, potem jestem wrakiem d. wesele? ja się dopiero rozkręcam!
9. Z czym najchętniej wychodzisz do domu po zakończeniu wesela?
a. z zastawą, bo akurat w domu brakuje b. z serią dziwnych zdjęć w telefonie c. z pełnym żołądkiem i ciężką głową d. z ciastem i nowymi znajomościami
10. Czy chętnie oglądasz nagrania lub zdjęcia ze ślubu i wesela?
a. wolę obejrzeć mecz albo serial b. z grzeczności zerknę, jeśli podeślą c. tak, szukam na nich zawsze siebie d. zwołuję rodzinkę i robimy seans
Najwięcej odp. B
WESELNY MARUDA
Z reguły chodzisz tylko na wesela najbliższych, bo wypada. Nie jesteś duszą towarzystwa, nie bierzesz udziału w zabawie. Twoją ulubioną weselną rozrywką jest komentowanie wszystkiego. Na szczęście nikt nie traktuje tego marudzenia serio!
Najwięcej odp. C
GOŚĆ IDEALNY
Jesteś gościem, który umie się zachować. I choć nie zawsze bawisz się dobrze, nigdy tego nie okazujesz, szanując innych weselników. Nic dziwnego, że wszyscy chętnie zapraszają Cię na wesela – takiego gościa ze świecą szukać!
Najwięcej odp. D WESELNIK NA 100%
Nie ma wesela, na którym by Cię nie było. Jesteś duszą towarzystwa, nie schodzisz z parkietu, kochasz przejmować stery wodzireja. I choć czasem w weselnym szaleństwie trochę Cię poniesie, to młodzi zawsze wspominają Cię z uśmiechem!

po przyjeździe na salę OBIAD WESELNY po obiedzie ŻYCZENIA
19:30 PIERWSZA KOLACJA
ok. 20:00 PODZIĘKOWANIA DLA RODZICÓW
20:00-00:00 FOTOBUDKA
21:00 TORT WESELNY
ok. 22:00 BIESIADA PRZY STOŁACH
23:00 DRUGA KOLACJA
00:00 OCZEPINY
01:30 TRZECIA KOLACJA
następnie BALANGA Z ZESPOŁEM KOZAKY po 4:00 CZAS POKAŻE
Para młoda zastrzega sobie Prawo do zmiany Godzin i modyfikacji harmonogramu w trakcie wesela. bądźcie czUjni!

INSTRUKCJA OBSŁUGI WESELA
reGulamin oBowiĄzuJe do oStatnieGo kieLiSzka
1. Wesele zaczyna się na początku, a kończy gdy para młoda pójdzie spać. 2. Ktokolwiek pojawi się w złym humorze, zostanie natychmiastowo wysłany na parkiet po zastosowaniu procentowego środka leczniczego.
3. Na tym weselu obowiązuje zasada 3×0: zero stresu, zero diety, zero wstrzemięźliwości od tańca i zabawy.
4. Wszyscy niezadowoleni z przydzielonych miejsc przy stole następnego dnia będą mieli do dyspozycji całą salę.
5. Wszelkie niedociągnięcia należy wybaczać parze młodej, bo jest to pierwsze i (z dużym prawdopodobieństwem) ostatnie wesele w życiu, które organizują.
6. Jeśli alkohol wyleje się na odzież, prosimy nie panikować! Za chwilę zostanie przyniesiona następna butelka.
7. Radzi się wszystkim panom przynajmniej raz zatańczyć z własną małżonką. Kosztuje to tylko parę minut, a unika się w ten sposób wielu niepotrzebnych kłopotów.
8. Zabrania się kobietom przewracania oczami oraz używania innych znaków werbalnych i niewerbalnych w celu zmuszenia mężczyzn do pójścia do domu.
9. Co było na weselu, zostaje na weselu: czy to spalone kalorie (dziś się nie liczą), czy zagubione buty, czy utracona godność.
10. Wszyscy ci, którzy wybierają się już do domu, proszeni są o zabranie swoich partnerów. Nie dopuszcza się przy tym żadnych zamian!
11. Ktokolwiek ma uwagi dotyczące tego wesela zobowiązany będzie do zorganizowania lepszego w przeciągu pół roku.
12. Każdy z uczestników ma obowiązek przestrzegania powyższych zasad niezależnie od koloru skóry, płci czy wyznania pod groźbą zmywania naczyń po weselu.
NA POCZĄTEK
Przystawka
Pasztet z gęsią wątróbką, sos żurawinowy
Zupa
MENU WESELNE
Rosół domowy podany z makaronem
Danie główne
Karczek pieczony / sakiewka kurczaka z boczkiem i rukolą
Zapiekanka ziemniaczano-brokułowa
Sos pieczeniowy
Bukiet surówek
Deser
Gorący suflet czekoladowy z sorbetem truskawkowym
PIERWSZA KOLACJA
Indyk ze szpinakiem w sosie cytrynowo-maślanym z kluskami gnocchi i sałatką z buraków czerwonych
NA SŁODKO
Tort o smaku mango-marakuja
DRUGA KOLACJA
Płonący udziec wieprzowy z ziemniakami pieczonymi w łupinach i kapustą zasmażaną
TRZECIA KOLACJA
Aromatyczny barszcz czerwony z pasztecikiem w cieście francuskim
PRZEZ CAŁE WESELE
Do Waszej dyspozycji są:
• wiejski stół,
• słodka płyta,
• tyle alkoholu, ile jesteście w stanie przepić!