Page 1

BEZPŁATNY MIESIĘCZNIK BRANŻY ZOOLOGICZNEJ DLA PRACOWNIKÓW SKLEPÓW I HURTOWNI ZOOLOGICZNYCH W CAŁEJ POLSCE

PAŹDZIERNIK 2016

nr 10 (13)

ISSN 2450-0372

/ZOOBRANZA

Preparaty na odporność dla psów i kotów s. 48

FUNDUSZE EUROPEJSKIE

na założenie sklepu zoologicznego s. 28


Od redakcji

Witam Państwa, w poprzednim numerze ZooBranży sporo miejsca poświęciliśmy formom własności sklepów zoologicznych. Przedstawiliśmy różne opcje dostępne na rynku, które dają przedsiębiorczym osobom szansę na poprowadzenie takiej placówki bez konieczności posiadania znaczącego wkładu własnego na jej założenie. Niejako kontynuując ten temat zapraszamy do zapoznania się z  możliwościami, jakie w  zakresie finansowania własnego biznesu dają nam fundusze europejskie. Bardzo wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że można się o nie ubiegać i że wcale nie jest to ani takie trudne, ani skomplikowane. Uzyskana tą drogą dotacja lub korzystna pożyczka może pozwolić na udany start i rozwinięcie skrzydeł w  biznesie. Wystarczy dobry pomysł i  konsekwentna, ciężka praca. Tematem miesiąca październikowej ZooBranży jest gluten, a raczej karmy bezglutenowe. Opisujemy szczegółowo, czym właściwie jest owa osławiona substancja (a  raczej grupa białek) oraz odpowiadamy na pytanie czy faktycznie jest aż tak „zła”, jak kreują ją media. Lekturę tego artykułu polecam zresztą nie tylko właścicielom zwierzaków, ale i  pasjonatom „ludzkiej” dietetyki. Można się z  niego dowiedzieć sporo ciekawych rzeczy obalających powszechnie przyjęte mity. Nie zapominamy również o  handlowcach – specjalnie dla nich przygotowaliśmy materiał o  skutecznej sprzedaży relacyjnej stanowiący wprowadzenie do dalszych tematów, które będą poruszane w kolejnych numerach ZooBranży. Podpowiadamy również, jak świadomie kreować potrzebę klienta, która – jak wiadomo

– jest podstawą wszelkiego handlu, sprawia bowiem, że w ogóle przychodzi on do naszego sklepu. Dla spragnionych wiedzy Czytelników przygotowaliśmy też obszerną rubrykę „tematów zawodowych”. Wyjaśniamy w  niej, jakie są podstawowe różnice między psim gryzakiem, a  przysmakiem oraz kiedy i  w  jakich sytuacjach warto je stosować. W okresie jesiennym podpowiadamy, jak skutecznie sprzedawać preparaty zwiększające odporność pupili. Wskazujemy również najczęstsze przyczyny osławionej kociej „wybredności” pokarmowej oraz doradzamy, jak temu przeciwdziałać i jakie produkty polecać. Dokonujemy wreszcie przeglądu dostępnych na rynku żwirków naturalnych dla kotów i nie tylko. Ponieważ z listów i maili od naszych Czytelników wiemy, że chętnie zapoznają się z różnymi egzotycznymi zwierzakami przygotowaliśmy niespodziankę – zestawienie naprawdę oryginalnych „klatkowych” ssaków wraz z  poradami komu i  z  jakimi produktami komplementarnymi warto je polecać. Podpowiadamy wreszcie, jaką grzałkę polecić akwaryście oraz na co zwrócić jego uwagę podczas wyboru optymalnego modelu tego urządzenia. Zapraszam Państwa do lektury, dr n. wet. Joanna Zarzyńska Redaktor Naczelna

Joanna Zarzyńska

3


Spis treści

Karolina Hołda

W numerze Sklep miesiąca

06 Sklep Miesiąca: SMOK Słupsk 08 Echa branży 16 Wydarzenia: ZooWeekend 18 Co nowego na rynku? Temat miesiąca

24 Karmy gluten-free – rzeczywista potrzeba czy

absolwentka Zootechniki, obecnie doktorantka na Wydziale Nauk o Zwierzętach w SGGW. Specjalizuje się w dietetyce psów i kotów. Odbyła staż naukowy w Ghent University (Belgia) na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej, gdzie zajmowała się doradztwem żywieniowym u  zwierząt towarzyszących. Prowadzi szkolenia dla osób i  firm związanych z rynkiem zoologicznym oraz indywidualne konsultacje dla właścicieli psów i kotów. Autorka szeregu publikacji naukowych oraz popularno-naukowych.  Członek European Society of Veterinary and Comparative Nutrition oraz kapituły konkursu branży kynologicznej – Top for Dog. Więcej informacji na stronie: www.canidiet.pl.

Sabina Janikowska absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, Wydziału Politologii i Nauk Społecznych. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe (HR – manager), trener i  coach. Jest terapeutą w  trakcie szkolenia. Ukończyła Szkołę Trenerów Rozwoju Osobistego bazującą na metodzie Nonviolent Communication oraz Szkołę Coachów Akademii TROP w Warszawie (z  tego tytułu posiada wewnętrzną certyfikację coacha). W  latach 2010–2011 odbyła roczny Program Pomocy Psychologicznej w  ujęciu Gestalt w  Warszawie. Od 2012 roku szkoli się w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt w Krakowie.

kolejny trend? 28 Fundusze europejskie na założenie sklepu zoologicznego?

Przemysław Lewandowski

54 Wybredny kot – jakie karmy polecać?

od grudnia 2007 r. związany z Centralnym Punktem Informacyjnym FE. Najpierw jako konsultant, a od 2010 r. jako jego kierownik. Odpowiada za pracę zespołu specjalistów ds. funduszy europejskich, którzy udzielają bezpłatnych informacji na temat dofinansowania ze środków unijnych. W  pracy zależy mu na tym, by wysoką jakość usług CPI łączyć z  dobrą atmosferą w  zespole. Współpracuje z  urzędami administracji publicznej, organizacjami pozarządowymi i  mediami szerząc wiedzę na temat wsparcia ze środków unijnych. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego (politologia) i Wyższej Szkoły Bankowej (zarządzanie projektami). W  wolnym czasie rysuje.

60 Porównanie produktów – żwirki naturalne

dr Jacek Wilczak

32 Psychologia sprzedaży – sprzedaż relacyjna, czyli jak sprzedawać skutecznie! 36 Wywołać potrzebę ale jak? 40 Nie każdy przysmak to gryzak! 48 Preparaty na odporność dla psów i kotów

62 A jeśli nie chomik, czyli oryginalny pupil w klatce 68 Idzie zima, czyli jak dobrać odpowiednią grzałkę akwariową 72 Porady 74 Krzyżówka

specjalista w zakresie żywienia, dietoprofilaktyki schorzeń metabolicznych i  promocji zdrowia. Adiunkt w  Zakładzie Dietetyki Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW w  Warszawie. Właściciel czekoladowego labradora retrievera – więc z  autopsji wie jak ważna jest właściwie zbilansowana dieta dla prawidłowego wzrostu i  rozwoju psa. Autor publikacji naukowych i popularno-naukowych z zakresu wykorzystania związków biologicznie czynnych w żywieniu człowieka i zwierząt. Ważny element jego pracy stanowią badania nad wykorzystaniem związków biologicznie czynnych w  konstruowaniu żywności funkcjonalnej – grupy produktów żywnościowych o właściwościach „prozdrowotnych”.

Joanna Zarzyńska

4

Redaktor naczelna magazynu ZooBranża. Doktor nauk weterynaryjnych, lekarz medycyny weterynaryjnej, absolwentka Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz Studium Doktoranckiego przy Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie. Od 2006 r. pracuje naukowo na stanowisku adiunkta w Katedrze Higieny Żywności i Ochrony Zdrowia Publicznego WMW SGGW. Prowadzi m. in. zajęcia fakultatywne dla studentów i słuchaczy Studiów Podyplomowych z  zakresu pielęgnacji zwierząt egzotycznych. Autorka lub współautorka ponad 800 publikacji w tym 19 książek głównie na tematy związane z kynologią. Właścicielka kilku psów wystawowych, od wielu lat aktywnie uczestniczy w wystawach psów w Polsce i w Europie.


Wyniuchaj najlepszą karmę! Twój pies będzie promieniał zdrowiem i tryskał radością. Jego mokry nos, błyszcząca sierść i doskonała sylwetka pokażą Ci od zewnątrz jak OPTI LIFE pracuje wewnątrz. • łatwostrawne białko zwierzęce w połączeniu z ryżem zapewniają optymalne trawienie i właściwą konsystencję odchodów • karma bez kukurydzy i pszenicy, które są mało wartościowym wypełniaczem w karmach • karma bezglutenowa, nie zawierająca sztucznych dodatków aby zapewnić maksymalną ochronę przed alergiami Podsumowując, OPTI LIFE to doskonale zbilansowana karma, zapewniająca optymalne żywienie Twojego wiernego pupila, zarówno wielkiego jak i malutkiego, młodego i starszego, aktywnego i spokojnego. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowymi informacjami odnośnie wszystkich produktów wchodzących w skład linii OPTI LIFE na stronie www.versele-laga.pl.


Sklep miesiąca

W tym miesiącu odwiedziliśmy wyjątkowy sklep zoologiczny o wdzięcznej nazwie SMOK, znajdujący się w Słupsku. To niewielka placówka, ale wyróżnia ją zarówno unikalny dobór towarów jak i pasja widoczna w jego prowadzeniu. Właścicielka sklepu – Pani Milena Podkowa – adoptowała bowiem kilka kotów „po przejściach”, co znajduje odzwierciedlenie zarówno w  jej stosunku do klientów (tak dwu- jak i  czworonożnych ) oraz w trosce o zapewnienie im optymalnych, starannie wyselekcjonowanych i  niedostępnych w innych sklepach produktów. Swoim zaangażowaniem zaraża wszystkich kupujących i sprawia, że chętnie do niej wracają po kolejne zakupy dla swoich pupili. Jak udało się jej to osiągnąć? O to, i nie tylko, zapytaliśmy Panią Milenę. ZooBranża: Skąd wzięła się dość niezwykła nazwa Waszego sklepu? Jaka była historia jego powstania? Milena Podkowa, Sklep SMOK: Smok to imię mojego ukochanego kocura, to był pierwszy i najważniejszy powód, poza tym, chociaż mityczne, to jednak zwierzę . Chciałam też, żeby nazwa sklepu wyróżniała się na tle innych i przyciągała uwagę. Podobnie było z logo, to bajkowa smoczyca, kolorowa, wesoła i z przymrużeniem oka, miała budzić pozytywne skojarzenia i  uśmiech, dokładnie tak, jak sam sklep.

6

Pierwsza była zdecydowanie pasja, koty towarzyszyły mi w domu rodzinnym praktycznie od urodzenia, a w bliskiej rodzinie zawsze były psy. Moim marzeniem było stworzenie miejsca przyjaznego zwierzakom i  ich Właścicielom, takiego w którym można porozmawiać, uzyskać rzetelną poradę i  do którego wraca się z  przyjemnością. Przez lata sama byłam klientką wielu sklepów zoologicznych i  na podstawie tych obserwacji powstawał obraz obecnego Smoka. Niezwykle ważne było i jest dla mnie, żeby sposób prowadzenia sklepu był zgodny z moimi osobistymi przekonaniami, dlatego też w Smoku jedynymi żywymi zwierzętami są dwa kocury – Waldziu i Misiek, które najpierw trafiły do naszej „stołówki”, a  potem po prostu zostały rezydentami. Również w  kwestii naszego asortymentu nie wchodzimy w  kompetencje lekarzy weterynarii, jest tak dużo tematów, w których to my możemy Klientom najlepiej doradzić, że temat zdrowia pozostawiamy właśnie lekarzom i  w  razie jakichkolwiek wątpliwości, zawsze zachęcamy do odwiedzenia kliniki. Mimo początkowego zaskoczenia nasi Klienci docenili fakt, że odczuwamy tak dużą odpowiedzialność za wszystkie nasze działania. Na co dzień, w  miarę naszych możliwości, wspieramy lokalne organizacje prozwierzęce (po-

przez m.in. stałą zbiórkę karmy, specjalne rabaty, dla osób, które adoptują zwierzaka ze schroniska, czy lokalnej fundacji albo przekażą na ich rzecz potrzebne akcesoria, a także promowanie psów i  kotów szukających nowego domu) i  przede wszystkim, zarówno moja współpracownica Iwona, jak i  ja, prywatnie pomagamy potrzebującym zwierzętom, które pojawiają się wokół nas. To wszystko sprawia, że z pełnym przekonaniem podpisuję się pod wszystkim działaniami Smoka. ZooBranża: Wasz sklep to placówka ogólnozoologiczna. Czy jest jednak jakaś dziedzina zoologii w  której szczególnie się specjalizujecie? SMOK: To nasi Klienci wyznaczyli kierunek specjalizacji Smoka, większość z  nich ma psy, koty i  gryzonie. W  temacie kotów mamy zdecydowaną przewagę, wynikającą z  wieloletnich doświadczeń i  dużej wiedzy praktycznej. Zarówno nasze prywatne koty, jak i rezydenci Smoka, stanowią silną grupę testową . ZooBranża: Według jakiego klucza dobieracie produkty znajdujące się w  Waszej ofercie? Z  jakimi markami współpracujecie? SMOK: Wybieramy zarówno sprawdzone i  lubiane przez Klientów produkty, ale też staramy się wyszukiwać ciekawe nowości


i mniej znane produkty, które wyróżniają się spośród innych. Zawsze pamiętamy, żeby nasze wybory były również przyjazne dla portfela Klientów Smoka . W  naszej ofercie znajdują się produkty takich marek, jak m.in. Royal Canin, Hill's, Acana, Orijen, Carnilove, Josera, Purina, Animonda, Rinti, Dolina Noteci, Schesir, Applaws, Almo Nature, Miamor, Pawerce, Brit, Maced, Hunter, 8in1, Trixie, Nobby, Flexi, Dingo, Sumplast, Vitapol, DakoArt, Interzoo, Yarro i wielu innych. ZooBranża: Kim są Wasi klienci? W  jaki sposób pozyskujecie nowych kupujących? SMOK: Główną grupą są oczywiście Klienci indywidualni, chociaż mamy również zaprzyjaźnionych hodowców. Nasi Klienci zazwyczaj szukają czegoś więcej, niż tylko podania konkretnego towaru z półki, oczekują rozmowy, porady, zaangażowania w dobór najlepszej opcji dla ich pupila. Doceniają to, że staramy się poszerzać asortyment pamiętając o konkretnych zwierzakach. Największą nagrodą jest dla nas fakt, że nowi Klienci trafiają do Smoka najczęściej z polecenia . Oczywiście wykorzystujemy w tym celu również media społecznościowe i  lokalne akcje skierowane do miłośników zwierząt. ZooBranża: Jaka gałąź zoologii jest obecnie – według Waszych spostrzeżeń – najmodniejsza?

SMOK: Z naszych obserwacji wynika, że zdecydowanie wszystko, co jest związane z  prawidłowym żywieniem zwierząt. Po pierwsze, Klienci są coraz bardziej świadomi, jak istotna jest to kwestia, a  drugim powodem jest znaczące zwiększenie liczby zwierząt z chorobami, które wymagają dopasowania karmy o odpowiednich parametrach. Klienci oczekują produktów wysokiej jakości, które spełnią ich oczekiwania i będą też smakowały pupilom. Dlatego tak dobrze zareagowali np. na nową markę przysmaków dla psów Pawerce, która idealnie łączy w sobie te dwa warunki. ZooBranża: Wiedza sprzedawcy to podstawa sukcesu w  branży zoologicznej. W jaki sposób dbacie o rozwój Waszych pracowników? SMOK: Tak, jak już wcześniej wspomniałam, pasja jest u nas na pierwszym miejscu, dlatego z  przyjemnością wspólnie poznajemy nowinki, porównujemy składy, słuchamy opinii naszych Klientów i wyszukujemy dla nich najlepsze rozwiązania. Posiłkujemy się fachową literaturą z  zakresu weterynarii i  zoologii, a  także rozmowami z  zaprzyjaźnionymi lekarzami i  hodowcami. Staramy się nieustannie poszerzać naszą wiedzę, w tym momencie kończę kurs z zakresu dietetyki zwierząt oraz kurs p oz walają c y

zdobyć wykształcenie behawiorysty kotów. ZooBranża: Co jest najważniejsze w rozmowie z  klientem? Na co kładziecie szczególny nacisk? SMOK: Przede wszystkim na uważne słuchanie Klienta, poznanie jego oczekiwań i zdobycie jak największej ilości informacji na temat zwierzęcia, tak by dopasować najlepszy dla niego i Właściciela produkt. ZooBranża: Co w  Waszej codziennej pracy sprawia Wam najwięcej trudności? SMOK: Myślę, że jak większość prywatnych sklepów zoologicznych odczuwamy skutki działalności dużych sieci sprzedaży detalicznej, ale traktujemy to raczej w kategorii wyzwania i motywacji do tego, by tym bardziej wyróżniać się jakością i elastycznością reagowania na potrzeby naszych Klientów. ZooBranża: Czy w swojej pracy korzystacie z pomocy prasy branżowej, takiej jak „ZooBranża”? Milena Podkowa: Oczywiście, z  przyjemnością korzystamy z  prasy branżowej, to dla nas istotne i  bardzo wygodne źródło wiedzy, które dostarcza nam ciekawych wskazówek. ZooBranża: Proszę dokończyć zdanie „Klienci wybierają nasz sklep bo…”. SMOK: … czują, że to naprawdę nasza pasja ! ZooBranża: Dziękujemy za rozmowę.

7


Echa branży PURINA® PRO PLAN® edukuje Purina® Pro Plan® zaprosiła swych partnerów handlowych na niecodzienne warsztaty. Od maja do września br. w 7 miastach Polski edukowała właścicieli sklepów oraz ich pracowników, jak OPTYmalnie żywić czworonogi. Uczestnicy spotkań poznali, jak właściwie dopasować karmę, by zapewnić psom optymalne odżywianie zgodnie z nowym konceptem marki OPTINUTRITION®. OPTINUTRITION® to unikalne formuły zawarte w  karmie Purina® Pro Plan® opracowane, by pomagać psom i  ich właścicielom. Stworzone z  wykorzystaniem prawie 100-letniego doświadczenia

firmy, są połączeniem najważniejszych rozwiązań zapewniających różne korzyści dopasowane do potrzeb konkretnego psa, na każdym etapie jego życia. Szkolenie obejmowało również prezentacje właściwości wszystkich produktów marki, tajniki merchandisingu oraz sposoby na najlepszą ekspozycję karmy w sklepie tak, by zwiększyć rotację produktu. Na wykłady zaproszono ponad 280 właścicieli oraz pracowników 122 sklepów wraz z  osobami towarzyszącymi. Każde ze spotkań odbyło się w sali kinowej i zakończyło się seansem filmowym.

Dolina Noteci gwiazdą na Paluchu! W drugi weekend września w  warszawskim Schronisku na Paluchu odbyła się wyjątkowa impreza wspierająca adopcję czworonogów. Powodów do radości było dużo, ponieważ to już kolejna edycja „Gwiazd na Paluchu”. Głównym celem tego wydarzenia była promocja podopiecznych schroniska, aby znaleźli odpowiedzialnych opiekunów, którzy dadzą im nowe, kochające domy. Zwierzęta towarzyszą nam niemalże w  każdej chwili życia, większość z nas od małego dziecka marzyła, aby mieć swojego prywatnego przyjaciela na czterech łapach. Niektórym to marzenie się spełnia… zyskują kogoś, kto kocha bezgranicznie, jednak… zdarzają się sytuacje, że zwierzęta nagle pozostają bez opieki, bez domu – samotne i niepotrafiące odnaleźć się w nowych okolicznościach. Ratunkiem dla takich „sierot” staje się schronisko, przytulisko, czy fundacja. Na szczęście są osoby, od których każde potrzebujące zwierzę otrzymuje bezinteresowną opiekę oraz schronienie. Pośród wielu schronisk, które otrzymało zdrową i jakościową karmę od Doliny Noteci jest Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt „Na Paluchu”. To właśnie w tym miejscu 10 września pracownicy Doliny Noteci byli świadkami charytatywnej imprezy: „Gwiazdy na Paluchu”! Gwiazdy także kochają zwierzęta, a wyraz swojej sympatii do czworonogów pokazały podczas imprezy. Udział w wydarzeniu wzięli między innymi aktorzy, dziennikarze i muzycy. Spotkać można było Patrycję Markowską – piosenkarkę, Michała Olszańskiego – dziennikarza i  wielkiego miłośnika zwierząt, Stana Borysa – wokalistę i kompozytora, Agnieszkę Wielgosz - aktorkę teatralną i  telewizyjną, czy Adama Kraśko – rolnika poszukującego żony. W  programie „Gwiazd na Paluchu” oprócz spotkań ze znanymi osobami można było obserwować pokazy tresury i mody, a przede wszystkim prezentacje psów do adopcji. Każda z  gwiazd przedstawiała zebranym jednego z  podopiecznych „Palucha”. Nie zabrakło również konkursów dla gości i ich czworonogów. Przez całą imprezę odbywały się spotkania z  lekarzami weterynarii, treserami, zoopsychologami i kynoterapeutami. A to wszystko dla zwierzaków! Dolina Noteci była obecna, aby dostarczyć psiakom to, co mamy najlepsze – zdrową polską karmę. Firmie zależy, aby każdy pies czuł się wyjątkowo, dlatego z  przyjemnością wspiera takie przedsięwzięcia. A co najważniejsze -obiecuje, że na tym nie poprzestanie! Więcej na: www.dolina-noteci.pl

8


Wielki Atlas Ryb Akwariowych AQUAEL wyróżniony Nagrodą JM Rektora SGGW Z radością informujemy, że „Wielki Atlas Ryb Akwariowych AQUAEL” autorstwa redaktorów czasopisma ZooBranża Joanny i Pawła Zarzyńskich został wyróżniony prestiżową Nagrodą Jego Magnificencji Rektora Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w  Warszawie jako publikacja o  szczególnym znaczeniu dydaktycznym!

Przypomnijmy, że książka ta ukazała się w 2015 roku jako jeden z  elementów obchodów jubileuszu 30-lecia istnienia firmy AQUAEL i  z  miejsca zyskała ogromną sympatię i uznanie akwarystów oraz stała się bestsellerem na rynku publikacji zoologicznych. „Wielki Atlas Ryb Akwariowych” jest bowiem wyjątkowy choćby ze względu na swą objętość i  rozmach. Zawiera opisy i  fotografie aż 1021 gatunków słodkowodnych ryb akwariowych! Zamieszczono je na ok. 400 stronach formatu 340x245 mm Wśród opisywanych gatunków można znaleźć płaszczki słodkowodne, prapłetwce, ryby karpiowate i kąsaczowate, 75 gatunków zbrojników, ryby żyworodne, karpieńcowate, najeżki, ponad 300 gatunków pielęgnic w tym endemiczne ryby z Malawi i Tanganiki, ryby labiryntowe i wiele, wiele innych. Całość została zilustrowana ponad 1400 fotografiami autorstwa najlepszych polskich fotografów akwarystycznych. Każdy z  gatunków opatrzony jest dokładnym opisem dotyczącym miejsca jego pochodzenia, charakterystyki zachowania, wymogów co do urządzenia i wyposażenia zbiornika, opisu (ze szczególnym uwzględnieniem cech dymorfizmu płciowego oraz ewentualnych form i odmian barwnych), rodzaju przyjmowanego pokarmu oraz możliwości i warunków rozrodu. Dodatkowo Czytelnik znajdzie przy nim przejrzyste piktogramy ilustrujące maksymalne rozmiary osiągane przez dany gatunek, minimalną wielkość zbiornika niezbędnego do jego pielęgnacji, pożądane parametry wody (temperaturę, twardość i odczyn), stopień łatwości jego pielęgnacji i ewentualny status zagrożenia w  Czerwonej Księdze Zwierząt. „Wielki Atlas Ryb Akwariowych AQUAEL” doskonale zapełnił widoczną lukę na akwarystycznym rynku księgarskim. Tym bardziej cieszy uznanie, jakim został obdarzony przez Władze warszawskiej SGGW w roku obchodów 200-lecia tej zasłużonej Uczelni oraz prestiżowa nagroda przyznana jego autorom.

Ruszają szkolenia Akademii KrakVet! Już 15 października rozpoczną się bezpłatne szkolenia w ramach Akademii KrakVet. Zarówno w Krakowie, jak i w Warszawie właściciele czworonogów będą mogli przejść profesjonalny kurs z certyfikowanym trenerem-behawiorystą. Sklep KrakVet w  swojej Akademii już od kilku lat w  bezpieczny i  przyjazny sposób szkoli psy i edukuje właścicieli. Zmiany w zachowaniu pupila są widoczne już po kilku dniach szkolenia. - Cieszymy się, że możemy wspierać właścicieli i pomagać im lepiej rozumieć zachowanie ich podopiecznych – mówi Marek Batko, właściciel firmy KrakVet. Uczestnicy projektu nauczą się praktycznych komend, które umożliwią lepszą komunikację z ich podopiecznymi. Wskazówki uzyskane przez trenerów pozwolą poznać psi sposób myślenia i lepiej kontrolować reakcje na otoczenie. Program jest nastawiony na poprawę zachowania psów w codziennych sytuacjach. - Po przejściu szkolenia mój Riko wreszcie zaczął reagować na polecenia i przestał niszczyć meble. Teraz lepiej rozumiem jego potrzeby i mam wrażenie, że on też to czuje mówi pani Ewelina, uczestnik jednej z poprzednich edycji. W Krakowie uczestnicy zostaną przydzieleni do trzech grup szkoleniowych, są to: Cross Fit (dla aktywnych psów od 5 miesiąca do 2,3 roku życia), Psie Przedszkole (dla szczeniaków do 5 miesiąca życia) oraz Aktywy Senior – Inteligent (dla starczych piesków). W Warszawie natomiast realizowany będzie program Akademia Psa Rodzinnego, który skupi się na posłuszeństwie pupila w codziennym życiu z rodziną. Uczestnicy zostaną tam podzieleni na dwie grupy (szczeniaki do 5 miesiąca życia i psy dorosłe). Zajęcia w obu miastach poprowadzą certyfikowani behawioryści: Sonia Maciuszek i Łukasz Wacławski. Od lat specjalizują się oni w pracy ze zwierzętami i są ekspertami w dziedzinie psich zachowań. Spotkania będą się odbywać dwa razy w  tygodniu, przez cztery tygodnie. Każdy kurs zakończy się egzaminem. Uczestnicy otrzymają dyplom ukończenia wraz z miłym upominkiem.

AKCJA-ZAPACH etap drugi!

Akcja-zapach, zapowiadana w wakacyjnym numerze ZooBranży, przechodzi w  kolejny etap. Do akcji przystąpiło ostatecznie kilka wybranych sklepów, które otrzymają dla swoich klientów próbki żwirków. Podłoża będą testowane pod kątem wyboru najlepszego – zdaniem klientów i  ich pupili – zapachu. Firma Certech chce w  ten sposób zaangażować sklepy oraz ostatecznych odbiorców w  realne kształtowanie produktów, z  którymi mają do czynienia na co dzień. Dzięki tej akcji nawiązana zostanie żywa relację na linii producent-sklep-konsument. Badanie konsumenckie produktu przed ostatecznym wprowadzeniem go na półki sklepowe jest nieodłącznym elementem polityki sprzedażowej firmy Certech i  pozwala od lat kontrolować te indeksy, które trafiają do ostatecznej oferty przedsiębiorstwa. www.certech.com.pl

9


Echa branży Dziękujemy za 2 lata dobrej współpracy! Z radością informujemy, że w październiku 2016 r minie dwa lata od kiedy firma Naturea Petfoods pojawiła się na polskim rynku. Od samego początku nasza firma jest rezultatem miłości i pasji do zwierząt domowych a naszym głównym celem jest rozwój i tworzenie wysokich standardów w diecie psów i kotów. Te wyjątkowe dwa lata obfitowały we wspaniałe doświadczenia, nawiązanie dobrych relacji z ciekawymi ludźmi a przede wszystkim w promocję zdrowej żywności dla naszych czworonożnych przyjaciół. Dlatego z tego miejsca chcielibyśmy serdecznie Wam podziękować za to że, zaufaliście naszej marce i że, jesteście razem z nami. Dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli i wspierali nas podczas naszego rozwoju i dążenia do osiągnięcia celów. Wasze wsparcie i miłe słowa były i są dla nas największą motywacją do dalszej ciężkiej pracy. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy i życzymy Wam i sobie aby następne lata były jeszcze lepsze. www.naturea.com.pl

Międzynarodowa Wystawa Kotów w Bydgoszczy

24 i 25 września odbyła się XXI i XXII Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych w Bydgoszczy w Artego Arenie. Goście mogli podziwiać kocie piękności z  całego świata oraz porozmawiać z hodowcami. Zobaczyliśmy przedstawicieli takich ras jak maine coon, norweski leśny, brytyjski, sfinks i wiele, wiele innych. Fundatorem nagród dla zwycięzców był Happy Cat. W trakcie imprezy, na stoisku marki była możliwość zasięgnięcia porad na temat żywienia kocich podopiecznych od specjalistów zajmujących się tą dziedziną. Można było także zakupić smakowite produkty z  pełnego asortymentu marki Happy Cat. Triumfatorem XXI wystawy był kot brytyjski, natomiast XXII edycja imprezy okazała się sukcesem dla rosyjskiego kota niebieskiego. Wszystkim zwycięzcom gratulujemy, a  organizatorom życzymy więcej tego typu przedsięwzięć ze świetną atmosferą. www.happycat.pl

Best 4 Animal Care Sp z o.o. – gwarancja karm najwyższej jakości! Oferujemy najwyższej jakości naturalne karmy wspierające życie pupili w zdrowiu i komforcie. Współpracujemy z producentami respektującymi ochronę zasobów naturalnych oraz stosującymi przyjazne środowisku rozwiązania. Posiadamy prawo posługiwania się znakiem „Myślimy ekologicznie”. Jesteśmy importerem i dystrybutorem na terenie całej Europy mokrej karmy dla kotów Petite Cuisine od lat z sukcesem obecnej na amerykańskim rynku i wielokrotnie nagradzanej. To pełnoporcjowa karma dla kotów w  każdym wieku, w  100% kompletna i  naturalna, produkowana wyłącznie z najwyższej jakości surowców. Spełnia normy żywieniowe instytutu AAFCO. NIE ZAWIERA: pszenicznego glutenu, zbóż, sztucznych dodatków, aromatów, barwników, konserwantów. Jesteśmy także dystrybutorem duńskiej suchej karmy Go Care i Go Care Royal. Best 4 Animal Care Sp. zo.o. ul. Waszyngtona 34/36, 81-342 Gdynia www.best4animalcare.eu

10

Kontakt do działu handlowego: Janusz Drygalski jd@best4animalcare.eu, tel. 58 624 99 22, tel. kom. 692 223 594


Sukces szkoleń akwarystycznych B2B firmy Z satysfakcją informujemy, że już ponad 220 właścicieli i pracowników sklepów zoologicznych wzięło udział w  wyjątkowych szkoleniach sprzedażowych dla akwarystów zorganizowanych przez firmę AQUAEL, producenta markowego sprzętu akwarystycznego. Bezpłatne szkolenia te pod hasłem „AKWARYSTYCZNY KLUCZ DO BIZNESU” odbyły się jak dotąd we Wrocławiu, Trzebini, Gdańsku, Lublinie, Poznaniu i Warszawie

i cieszyły się ogromnym zainteresowaniem ze strony personelu sklepów. Dzięki nim uczestnicy dowiedzieli się, jak w prosty sposób sprzedawać więcej, łatwiej i szybciej. Nauczyli się również, jak sprzedawać z zyskiem bez niepotrzebnego obniżania cen. Mieli wreszcie okazję na obejrzenie jako jedni z  pierwszych najnowszych wyrobów firmy AQUAEL, które dopiero późną jesienią trafią do oferty sprzedażowej. Udział w szkoleniach przybliżył im skuteczne metody sprzedażowe, takie jak up-selling i corss-selling. Na konkretnych, praktycznych przykładach przekonali się też, jak wydajniej sprzedawać produkty akwarystyczne i notować dzięki temu pokaźne zyski. Prowadzącym szkolenia jest dr inż. Paweł Zarzyński, redaktor miesięcznika ZOOBRANŻA, autor „Wielkiego Atlasu Ryb Akwariowych AQUAEL” oraz wielu innych publikacji o tematyce akwarystycznej od ponad 15 lat związany z branżą zoologiczną i  posiadający praktyczne doświadczenie w  sprzedaży związanych z nią wyrobów. Kolejne szkolenia odbędą się już 25 października w Bydgoszczy oraz 26 października w Szczecinie. Co więcej, zachęcona olbrzymim powodzeniem dotychczasowych szkoleń firma AQUAEL już teraz nosi się z zamiarem zorganizowania kolejnych ich edycji, tym razem przeznaczonych nie tylko dla akwarystów, ale i  przedstawicieli innych gałęzi zoologii zatrudnionych w  sklepach zoologicznych w całej Polsce. O terminach i innych szczegółach przyszłych szkoleń natychmiast poinformujemy naszych Czytelników na łamach kolejnych numerów ZooBranży. Aby zgłosić się do udziału w  październikowych szkoleniach AQUAEL wystarczy wysłać e-mail ze swoim imieniem i  nazwiskiem oraz wybranym terminem szkolenia na adres marketing@aquael.pl lub skontaktować się z  przedstawicielem handlowym AQUAEL! Dla uczestników szkoleń przygotowano atrakcyjne promocje oraz nagrody w postaci „Wielkich Atlasów Ryb Akwariowych”! Organizator zapewnia również catering. Wraz z firmą AQUAEL serdecznie zapraszamy na kolejne szkolenia. Zdobądź nowe umiejętności handlowe i zostaw swoją konkurencję w tyle! Postaw na wiedzę, a na pewno osiągniesz sukces!

Producent Carry Pet Food buduje sieć dystrybucji dla gryzaków marki Pawerce Na przełomie października i listopada gryzaki marki Pawerce z linii Support, Dental i Salmon będą dostępne w czołowych hurtowniach i promow kraju. Sklepy zainteresowane poznaniem oferty cenowej i promo cyjnej prosimy o kontakt z następującymi dystrybutorami: Ogólnopolską hurtownią zoologiczną Molos, Warszawa Hurtownią weterynaryjno-zoologiczną Eskulap, Zabierzów Hurtownią zoologiczną Rokus, Inowrocław Rutek Łukasz Rutkowski, Poznań

Naturea Biszkopty dla psa, które i Ty możesz jeść !

Te niesamowicie pyszne i chrupiące biszkopty  są ręcznie wykonywane i  wypiekane w  tradycyjnej portugalskiej piekarni z  tych samych składników co ciastka dla ludzi, ale nie zawierają żadnych konserwantów, sztucznych aromatów, soli czy cukrów. Ten niepowtarzalny przysmak dostępny w sześciu różnych smakach to kompozycja doskonała, która uwiedzie podniebienie nie tylko Twojego psa. Biszkopty Naturea zapewniają radość z jedzenia oraz dobre samopoczucie psów i ich właścicieli. Teraz nasze Biszkopty dostępne są w niezwykłej promocji 2+1 gratis. Nie zwlekaj i zrób sobie i swojemu psu smakowity prezent. Postaw na oryginalność i wyróżniaj się z marką Naturea! Naturea.com.pl

11


Echa branży MEATLOVE – nowe jedzenie dla psów i kotów w Polsce. Firma MEATLOVE położona jest w  sercu Lasu Bawarskiego, w regionie zwanym zielonymi płucami Niemiec, który znany jest ze swojej rzeźniczej profesji. Mięso, warzywa, owoce czy zioła: zapewniamy, że wszystko dostarczane jest zawsze świeże od małych regionalnych dostawców, którzy zaopatrują również firmy przygotowujące żywność dla ludzi. Jedzenie MEATLOVE jest wolno i  delikatnie gotowane. Nie dodajemy sztucznych konserwantów, niezależnie od tego czy jest to jedzenie mokre, surowe, suszone czy liofilizowane. Zapraszamy do kontaktu: MEATLOVE POLSKA S.C. ul. Stawowa 1 55-220 Jelcz-Laskowice tel. 662 263 272 biuro@meatlovepolska.pl www.meatlovepolska.pl

Pokarmy i kolby dla królików, gryzoni i ptaków ozdobnych teraz w ofercie PET INN!

Oferta marki PET INN rozszerzyła się o zupełnie nowe produkty, którymi są doskonałe karmy oraz kolby smakowe dedykowane dla królików, gryzoni i ptaków ozdobnych. Jakie są ich cechy szczególne i  co sprawi, że klienci chętnie będą po nie sięgali? „Linia pokarmów podstawowych PET INN MENU dla królików, gryzoni i  ptaków ozdobnych zawiera mieszanki ziaren dla królików, świnek morskich, chomików, myszy i szczurów, szynszyli, kanarków, papużek falistych i papug średnich, takich jak nimfy, nierozłączki, aleksandretty, rozelle – mówi Daniel Kuchenbecker, Kierownik Działu Pokarmy i Zwierzęta AQUAEL. – Obejmuje również specjalistyczne granulaty dla szynszyli oraz ogólny dla pozostałych gryzoni i królików. Starannie dobrany skład, najwyższej jakości składniki oraz rygorystyczny proces produkcji zapewniają bogactwo smaku oraz pełnię walorów odżywczych. Co więcej, pokarmy PET INN MENU dostępne są w kolorowych, ułatwiających sprzedaż opakowaniach zawierających aż 550 g produktu (w cenie 500 g = 10% gratis!). Opakowania granulatów zawierają po 500 g produktu!”. Pokarmy to jednak nie wszystko. Obok nich w ofercie PET INN znalazły się produkty komplementarne, które można polecać klientom

12

równolegle. To linia kolb dla królików, gryzoni i ptaków ozdobnych. Jakie są ich cechy szczególne? „Kolby PET INN MENU stanowią smaczny i  zdrowy pokarm uzupełniający – wyjaśnia Daniel Kuchenbecker. – Wykonane wyłącznie z  naturalnych komponentów zapewniają porcję składników odżywczych oraz zmuszają zwierzę do gimnastyki, chroniąc przed otyłością. Kolby PET INN MENU dostępne są w  kolorowych, ułatwiających sprzedaż opakowaniach zawierających po dwie sztuki przysmaku. Linia kolb dla królików i gryzoni obejmuje: kolby jabłkowe, miodowe, orzechowe, owocowe, warzywne, bakaliowe i  kokosowo-hibiskusowe. W  skład linii kolb dla ptaków wchodzą przysmaki o smaku biszkoptowym, jajecznym, owocowym (w  wersjach dla papużek falistych i  papug średnich), miodowym i orzechowym.” Nowe pokarmy i  kolby PET INN MENU są już dostępne na rynku. Można zamawiać je u  przedstawicieli handlowych AQUAEL oraz bezpośrednio w  Biurze Obsługi Klienta. W  imieniu producenta zapraszamy do ich przetestowania oraz polecania Państwa klientom! Więcej na: www.petinn.pl


„Hycel” najlepszy w konkursie fabularnych filmów krótkometrażowych w Gdyni! Festiwal Filmowy w  Gdyni to jedna z  najstarszych imprez filmowych w  Europie, promująca na tak wielką skalę rodzimą kinematografię. Istnieje od 1974 roku. Co roku widzowie – bardzo często jako pierwsi w Polsce – mogą zapoznać się z najnowszymi polskimi produkcjami. O statuetkę Złotych i Srebrnych Lwów, a także szereg nagród indywidualnych rywalizują najciekawsze rodzime filmy, premiery, debiuty i laureaci na międzynarodowych festiwalach filmowych. W kategorii filmów krótkometrażowych najlepszym został film „Hycel”, którego sponsorem była Dolina Noteci. „Hycel” to historia Bru (gra go Janusz Chabior), który zarabia na życie porywając rasowe i ukochane psy. Jest to czarna komedia o człowieku, który porywa psy dla okupu, by potem zwracać je w glorii i chwale wybawiciela. Kradnie je bogatym ludziom, a  gdy oferują nagrodę pieniężną, oddaje. To dla niego idealne źródło zarobku, bo każda rodzina, której pies się "odnalazł", widzi w znalazcy bohatera, a nie oszusta jakim jest. Pies Prezes – pies będący pod opieką Doliny Noteci gra właśnie jednego z porwanych psów, który szczęśliwie powraca do swojej ukochanej rodziny. Jest to ogromne wyróżnienie dla reżyserującej film Darii Woszek, która napisała scenariusz we współpracy z Jagodą Janowską. Więcej na: www.dolina-noteci.pl

Wystawy psów rasowych w Wasilkowie! W dniach 3-4 września w leżącym niedaleko Białegostoku Wasilkowie odbyły się aż trzy wystawy psów rasowych zorganizowane przez Związek Kynologiczny w  Polsce Oddział w  Białymstoku: VI  Krajowa Wystawa Psów Rasowych 2. Grupy FCI (3 września), I Krajowa wystawa Psów Rasowych 9. Grupy FCI (4 września) oraz X Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych (3-4 września). Sponsorem wystawy 2. grupy była firma ARION,

9. grupy – marka PURINA PROPLAN, a wystawy międzynarodowej – firma JOSERA. Można było podziwiać niemal 1400 psów należących do niemal 190 ras! Na wystawach nie mogło zabraknąć redakcji ZooBranży i PSA RASOWEGO. Zapraszamy do zapoznania się z naszą fotorelacją z tych wyjątkowych imprez na profilu facebookowym https://www.facebook.com/PiesRasowyPL

13


Echa branży Piętnasta edycja Targów ZOO-BOTANICA już za nami! W dniach 24-25 września 2016 r. we wrocławskiej Hali Stulecia odbyła się jubileuszowa, piętnasta edycja Targów ZOO-BOTANICA. Jak przystało na takie wydarzenie zgromadziła ona rekordową liczbę 160 wystawców, którzy na ponad 4000 m kw. powierzchni zaprezentowali swoją ofertę. Oprócz producentów i dystrybutorów sprzętu zoologicznego były to wiodące sklepy branżowe oraz liczne stowarzyszenia i kluby hodowców. Targi, jak co roku, przyciągnęły tłumy zwiedzających na których czekały liczne atrakcje. Obok zorganizowanych z  wyjątkowym rozmachem wystaw akwarystycznych i  terrarystycznych do szczególnie obleganych należały wystawa kotów rasowych, rasowych świnek morskich oraz stoiska z oryginalnymi roślinami owadożernymi. Przygotowano również liczne prelekcje tematyczne prowadzone przez uznane autorytety zoologiczne z kraju i zagranicy. W  trakcie Targów odbyły się konkursy dla wystawców. Trzyosobowe Jury, w skład którego wchodził redaktor prowadzący ZooBranży – dr Paweł Zarzyński – przyznało następujące nagrody: za najciekawsze stoisko w kategorii Zoologia: Salon Akwarystyczny Trzmiel, za najciekawsze stoisko w kategorii Botanica: Argus Aquarium Design&Garden, za najciekawszą Wystawę: Arachnea-Znawcy Sieci, w kategorii Produkt Zoologiczny: Velti Sp. z o.o. Ponadto wyróżnienie w kategorii najciekawsze stoisko Botanica otrzymał: GTP Harvey Michał Gąstał – Roraima. Zapraszamy do zapoznania się z  naszą fotorelacją z  tej imprezy (również na profilu FB: https://www.facebook.com/ZooBranza) oraz do udziału w następnych Targach ZOO-BOTANICA, które odbędą się już za rok!

XXIV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych we Wrocławiu W dniach 24-25 września br. we Wrocławiu odbyła się na Stadionie Olimpijskim przy ul. Paderewskiego 35 tradycyjna już XXIV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych. Tegoroczna edycja, dzięki pięknej pogodzie, przyciągnęła rekordową liczbę widzów. Nie zawiedli również wystawcy, którzy zaprezentowali aż 2587 psów należących do ponad 200 ras. Po dwóch dniach oceniania sędziowie wybrali najpiękniejszego czworonoga wystawy, którym został chart polski. Dodatkową atrakcją wystawy była niezwykle widowiskowa konkurencja „Kobieta i pies” podczas której liczyło się oryginalne przebranie i pomysłowy sposób prezentacji czworonoga. Sponsorem głównym wystawy była marka BOSCH. Redakcja ZooBranży i  PSA  RASOWEGO miała zaszczyt czynnie uczestniczyć w tej wyjątkowej imprezie. Zapraszamy do zapoznania się z naszą fotorelacją na profilu facebookowym https://www.facebook.com/PiesRasowyPL

14


Wydarzenia Wystawy zoologiczne należą do ulubionych imprez każdego pasjonata zwierząt domowych. Niestety, jak dotąd, w naszym kraju było ich jak na lekarstwo. Nie licząc lubelskiego ZooParku, wrocławskiej ZooBotaniki i poznańskiego AquaZoo, dużych wystaw „ogólnozoologicznych” praktycznie w Polsce nie organizowano, zwłaszcza w największych aglomeracjach miejskich, takich jak Warszawa, Trójmiasto czy Katowice. Już w przyszłym roku się to jednak zmieni! Jako jedni z pierwszych informujemy o zupełnie nowym projekcie, nad którym objęliśmy właśnie patronat medialny. ZooWeekend to cykl wyjątkowych wystaw zoologicznych na niespotykaną dotąd skalę, które – począwszy już od przyszłego roku – odbędą się w kluczowych miastach Polski. Jako pierwsi będą mogli cieszyć się nim mieszkańcy Śląska. W ostatni weekend maja w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w samym centrum Katowic w dniach 27-28.05.2017 będzie miała miejsce pierwsza odsłona ZooWeekendu. Jaka jest idea tej wyjątkowej imprezy? Na co mogą liczyć jej goście? I jakie instytucje wspierają ZooWeekend? O odpowiedzi na te i inne pytania poprosiliśmy pomysłodawcę i organizatora tego projektu, Pana Stanisława Kaczorowskiego.

Nowy projekt

na zoologicznej mapie Polski!

ZooWeekend ZooBranża: Skąd wziął się pomysł na zorganizowanie takiej imprezy? Jaka jest jej myśl przewodnia? Stanisław Kaczorowski: Pomysł zrodził sie spontanicznie. Pewnego razu patrzyłem na dzieci pochłonięte grami na tabletach i zacząłem zastanawiać się nad stworzeniem inicjatywy na tyle interesującej, aby całe rodziny wyszły z domu i wspólnie spędziły weekend w świecie przyrody. Będąc w branży zoologicznej od ponad 20 lat zobaczyłem dużą lukę na rynku. Katowice, Warszawa i Gdańsk to trzy największe aglomeracje w Polsce gdzie nie ma organizowanej żadnej poważnej i dużej imprezy z branży „zoo”. Wtedy wymyśliłem Projekt ZooWeekend „Wyłącz telewizor, zabierz rodzinę na ZooWeekend”. Gdy opowiadałem o  tej inicjatywie firmom z  branży spotkałem się z dużym zainteresowaniem, wtedy już wiedziałem że to strzał w dziesiątkę. ZooBranża: Pierwsza edycja ZooWeekendu już w maju w Katowicach. Prosimy o uchylenie rąbka tajemnicy – na jakie atrakcje mogą liczyć wszyscy, którzy zdecydują się na udział w tej imprezie? Stanisław Kaczorowski: Nawet w  dobie obecnego rynku internetowego klient lubi osobiście zobaczyć produkt i „namacalnie” przekonać się o jego wartości. Każdy zwiedzający będzie miał możliwość zobaczenia ciekawych ekspozycji w  różnorodnej tematyce zoologiczno-botanicznej oraz terrarystycznej. Nawiązania kontaktów z  firmami i  hodowcami które proponują nowe produkty i usługi. Atrakcją będzie też możliwość zrobienia zakupów oraz udział w wielu konkursach z ciekawymi nagrodami. Ciężko wymienić wszystkie pomysły na

16

raz, dlatego o największej atrakcji dla zwiedzających opowiem w  kolejnym wydaniu ZooBranży. ZooBranża: Wyjątkowa wystawa zoologiczna to nie wszystko, na co mogą liczyć osoby, które zdecydują się wziąć udział w tym wydarzeniu. Proszę zdradzić naszym Czytelnikom co daję współpraca z  Pańskim Projektem i  dlaczego warto zgłosić się do ZooWeekend? Stanisław Kaczorowski: Dla firm oraz hodowli przygotowujemy Projekt „Mój klient” skierowany do odbiorców hurtowych i detalicznych. Dodatkowo jest tworzony panel profesjonalnych szkoleń dla właścicieli firm i pracowników celem podniesienia jakości obsługi i  sprzedaży . Będą to wyjątkowe wykłady prowadzone przez profesorów uczelni wyższych oraz długoletnich praktyków z  branży „zoo”. Biorąc pod uwagę, że w tych trzech aglomeracjach żyją miliony osób, a – tym samym – miliony potencjalnych klientów, to wyobraźnia sama się rozkręca... Co ciekawe, firmy które już się zgłaszają na ZooWeekend dostrzegają jak wielu jest nowych graczy na rynku, którzy walczą o każdego klienta. Gdy pomyślimy o potencjale rynku na Śląsku, w Warszawie i Trójmieście to mamy odpowiedź dlaczego warto brać udział w ZooWeekend. ZooBranża: Czy zamierza Pan współpracować ze sklepami, stowarzyszeniami zoologicznymi oraz z  prywatnymi hodowcami? Jak mogą zgłaszać się do Pana osoby i instytucje zainteresowane zaprezentowaniem swoich okazów na ZooWeekendzie? Stanisław Kaczorowski: Jak najbardziej TAK. Strona www zaczyna rozkręcać się

z każdym dniem, ciągle umieszczamy nowe informacje. Karta zgłoszenia jest ogólnodostępna. Na każde dodatkowe pytania odpowiemy z chęcią telefonicznie. ZooBranża: W jaki sposób zamierza dotrzeć Pan do mieszkańców Katowic i Śląska tak, aby jak najwięcej osób odwiedziło ZooWeekend? Stanisław Kaczorowski: Platforma informacyjno reklamowa jest tworzona na kilku płaszczyznach. W odpowiednim czasie będzie bardzo głośno o imprezie od portali społecznościowych, poprzez tradycyjne środki przekazu, kończąc na mediach, na razie wolę nie zdradzać wszystkich szczegółów. ZooBranża: Gdzie i kiedy odbędą się kolejne edycje ZooWeekendu? Stanisław Kaczorowski: Pierwsza edycja to Katowice gdzie już napływają zgłoszenia także firm z  zagranicy tym bardziej, że do 16 grudnia jest 15% rabatu. Kolejne edycje ZooWeekend to 21-22 Październik 2017 w  Warszawie oraz marzec 2018 w Gdańsku. Zorganizowane z  rozmachem wystawy zoologiczne to prawdziwe „koło napędowe” dla całej branży. Imprezy tego typu zwiększają bowiem znacząco zainteresowanie zoologią i sprawiają, że więcej osób odwiedza sklepy zoologiczne oraz decyduje się na zakup zwierzęcia. Życzymy zatem Pańskiemu projektowi spektakularnego sukcesu i trzymamy kciuki! W  kolejnych numerach ZooBranży będziemy na bieżąco informować o  przygotowaniach do wystawy i o kolejnych atrakcjach jakie się na niej pojawią.


Co nowego na rynku? PIPER – doskonałe karmy dla wymagających psów! Karma Piper produkowana przez Dolinę Noteci dedykowana jest właścicielom czworonogów, którzy szczególnie dbają o pełnowartościową dietę swoich podopiecznych. Najwyższej jakości składniki przechodzące wieloetapowy proces selekcji dają pewność, że karma spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających psów. W  karmach PIPER zastosowano taki dobór składników białkowych, aby jakość biologiczna i  odżywcza białka była jak najwyższa. Karma z tej linii jest lekkostrawna i nie obciąża przewodu pokarmowego psa. W karmach PIPER dodatek olejów roślinnych, w tym oleju lnianego, gwarantuje utrzymanie na prawidłowym poziomie nienasyconych kwasów tłuszczowych z rodzin n-3 i n-6. Substancje te przyczyniają się do regulacji procesów metabolicznych oraz utrzymania skóry w  dobrej kondycji. Karmy PIPER zapewniają prawidłowe zmineralizowanie kości i zębów oraz prawidłowy przebieg wszystkich procesów metabolicznych. Karma nie zawiera substancji konserwujących, ani barwników poprawiających smak i  stymulujących apetyt. W  celu odpowiedniego dawkowania karmy produkt dostępny jest w puszkach

400 i 800 g w 4 smakach: z dziczyzną i dynią, z wątróbką wołową i  ziemniakami, z  jagnięciną, marchewką i  ryżem brązowym, oraz z sercami kurczaka i ryżem brązowym. Dostępna u najlepszych dystrybutorów!

www.dolina.noteci.pl

Zdrowe Żywienie kotów rasowych w całkiem nowej odsłonie! Początek października tego roku to czas dużej zmiany w wyglądzie opakowań karm Royal Canin dla kotów rasowych. Nowy wygląd opakowań ułatwi opiekunom odnalezienie odpowiedniego produktu dla ich kota. Wśród obecnie dostępnych na rynki polskim produktów dla kotów perskich, maine coon, brytyjskich krótkowłosych, syjamskich, ragdoll i norweskiego leśnego, pojawi się także całkiem nowy produkt. Od tego momentu właściciele kotów bengalskich będą mogli wybrać rozwiązanie żywieniowe opracowane specjalnie dla kotów tej rasy. www.royalcanin.pl

Classic Variety Wysoce smakowita karma dla kota, dedykowana szerokiej rzeszy Klientów, wybierających karmę ekonomiczną. Oferuje doskonały stosunek jakość / cena i charakteryzuje się niezwykle atrakcyjnym w tym segmencie opakowaniem, przyciągającym uwagę Klienta. Jako, że świat nie jest idealny i nie wszyscy właściciele kotów mogą stosować karmy super premium – warto mieć dla nich dobrą, uczciwą alternatywę. Dostępne opakowania: 4 kg i 10 kg Producent: Versele-Laga Dystrybutor: AniDis www.anidis.pl

18


MEATLOVE – nowa droga odżywiania psów i kotów! MEATLOVE to nowa droga odżywiania psów i  kotów. Dieta złożona w  100% z  surowego mięsa, urozmaicona różnorodnością świeżych warzyw, owoców i  ziół. Najwyższej klasy produkty dostarczane są od małych, regionalnych dostawców, którzy zaopatrują również firmy przygotowujące żywność dla ludzi, a  wszystkie wykorzystywane przez nas składniki roślinne spełniają wymogi wysoce odżywczych i bezglutenowych. Dlaczego MEATLOVE? Zawartość świeżego mięsa od 80% - 100% Najlepsza, jakość niemieckich rzeźników Wszystkie surowe składniki pochodzą od dostawców zaopatrujących firmy przygotowujące żywność dla ludzi Ekologiczne opakowania, bez Bisfenolu A Bez antyoksydantów, cukrów, zagęszczaczy BEZ tanich wypełniaczy. BEZ odpadów rzeźniczych 100% naturalne. Bez sztucznych barwników, dodatków smakowych i konserwantów Wolne od G.M.O. Bez glutenu Gwarancja mięsa bez antybiotyków Hipoalergiczne receptury, rekomendowane przez lekarzy weterynarii.

Zapraszamy do kontaktu: MEATLOVE POLSKA S.C. ul. Stawowa 1, 55-220 Jelcz-Laskowice tel. 662 263 272, biuro@meatlovepolska.pl www.meatlovepolska.pl

Naturea Wetlands duck zawiera aż 60% kaczki! Naturea Wetlands Duck to niezwykle smakowita karma, która została opracowana w celu zaspokojenia potrzeb żywieniowych psów wszystkich ras i wielkości. Karma ta zawiera aż 60% kaczki, z  dodatkiem owoców, warzyw, aromatycznych ziół i  wodorostów.  Dzięki temu, że jedynym źródłem białka w  tej karmie jest kaczka, dieta ta jest hipoalergiczna, lekkostrawna, bardzo dobrze przyswajalna i polecana psom o wrażliwym przewodzie pokarmowym. Dodatkowo karma Wetlands Duck zawiera zestaw niezbędnych witamin i minerałów, antyoksydantów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6, które dbają o zdrowie psa oraz utrzymują jego skórę i sierść w doskonałej kondycji, a wysokie poziomy glukozaminy, chondroityny i MSM wspierają stawy i ruchliwość Twojego najlepszego przyjaciela. Naturea – podawaj swojemu psu to co najlepsze! www.naturea.com.pl

SUPER BENEK Karma dla kotów sterylizowanych z drobiem! Do linii karm Super Benek dołączyła właśnie nowa karma dla kotów sterylizowanych. Karma pełnoporcjowa Super Benek Sterilised to smakowite kawałki z drobiem w sosie dla dorosłych kotów po zabiegach sterylizacji. W suchych kawałkach znajduje się nie mniej niż 76% mięsa i składników pochodzenia zwierzęcego, co gwarantuje kotu kompletny i zbilansowany posiłek, aktywne trawienie oraz zapewnia pupilowi zdrowy wygląd skóry i błyszczącą sierść. www.certech.com.pl

19


Co nowego na rynku? PINOKIO CLUMPING – nowy pelet zbrylający w ofercie COMFY! Nowością w  ofercie żwirków COMFY jest pelet zbrylający dla kotów COMFY PINOKIO CLUMPING, który dołączył do tradycyjnego zbrylającego żwirku COMFY PINOKIO. Ma postać estetycznych wałeczków wykonanych wyłącznie z  drewna iglastego z dodatkiem naturalnego lepiszcza. Posiada doskonałe właściwości zbrylające. Świetnie chłonie wilgoć i maskuje nieprzyjemny zapach z kuwety. Polecany jest szczególnie dla kotów długowłosych, gdyż nie przyczepia się do ich futra, dzięki czemu nie wydostaje się poza obręb kuwety. Podobnie jak pozostałe żwirki PINOKIO jest proekologiczny i  można go kompostować. Nadaje się również jako podłoże do klatek królikówi i gryzoni. Jedno opakowanie zawiera 7 l produktu. Argumenty sprzedaży: w 100% naturalny wykonany wyłącznie z drewna drzew iglastych doskonale chłonie wilgoć nie przykleja się do futra (idealny dla kotów długowłosych) można go kompostować niewielkie ilości żwirku można usuwać w toalecie do stosowania również jako podłoże do klatek www.comfypet.pl

Game Dog Performance Nutrition Omega 3 Game Dog Omega 3 to preparat dedykowa dedykowany jako uzupełnienie diety psów w każdym wieku w  niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z  rodziny omega 3. Szczególnie zalecany dla psów sportowych i  pracują pracujących, szczeniąt w  okresie wzrostu, repro reproduktorów i suk hodowlanych, psów z obni z obniżoną odpornością i skłonnościami do alergii oraz zwierząt cierpiących z  powodu nie niewydolności nerek, wad serca i  zwyrodnień stawów. Stosowanie preparatu poleca się także w czasie okresowej wymiany okrywy włosowej, przy nadmiernym wypadaniu sierści oraz w  przypadkach stanów zapal zapalnych i chorób skóry.

Zawartość kapsułek stanowi olej pochodzący z ryb, stanowiący doskonałe źródło kwasów omega-3, przede wszystkim bardzo ważnych dla ssaków kwasów EPA (180 mg / 1 kaps.) i DHA (120 mg / 1 kaps.). Argumenty sprzedaży: Wzmacnia układ odpornościowy Wspomaga pracę serca i  prawidłowe działanie układu krążenia Poprawia kondycję skóry i sierści Przyspiesza regenerację powysiłkową Podnosi zdolność uczenia się i zapamiętywania

Game Dog Performance Nutrition Spirulina Organic Game Dog Performance Nutrition Spirulina Organic to suplement uzupełniający dietę psa w szereg aminokwasów, witamin, mikroelementów i  innych aktywnych biochemicznie substancji, dostępnych w  łatwo przyswajalnej dla organizmu formie. Zwiększa zdolność regeneracji powysiłkowej mięśni. Wzmacnia układ immunologiczny zwierzęcia, wykazuje również działanie przeciwhistaminowe – hamuje reakcje alergiczne. Wpływa na poprawę pigmentacji skóry i  włosa, a  także neutralizuje nieprzyjemne zapachy wydzielane przez zwierzęta. Warto polecać dla psów pracujących i  hodowlanych, zwierząt cierpiących z powodu alergii skórnych, w trakcie wymiany okrywy, w czasie odchowu młodych, w stanach osłabienia kondycji i spadku odporności.

20

Argumenty sprzedaży: Poprawia kondycję skóry i okrywy włosowej Zwiększa zdolność regeneracji powysiłkowej mięśni Wzmacnia układ odpornościowy Zmniejsza mniejsza reakcje alergiczne Wpływa na poprawę pigmentacji skóry i włosa

www.gamedog.eu


Sezon jesień/zima w szafie Twojego pupila! Niedawno pożegnaliśmy lato, a co za tym idzie i pogodną aurę. Czas wyjąć z szafy cieplejsze swetry i kurtki. Nasi czworonożni przyjaciele nie powinni w tym czasie narzekać na chłód. Firma TRIXIE proponuje właścicielom psiaków nową linię ubrań. Prawdziwe hity to pulowery. Te z serii Vico czy Carnia, wykonane są z syntetycznej wełny ze ściągaczami na tyle łapy. Sweterki idealnie dopasowują się do ciała zwierzęcia dzięki troczkom czy specjalnym szwom. Oba mają otwory na przymocowanie smyczy. Na deszczowe dni warto zaopatrzyć się w Pulower Burnaby z wodoodpornym, chowanym kapturem oraz wysokim, prążkowanym kołnierzem i wzmocnionym obrzeżem. Jeżeli psiak jest szczególnie wrażliwy na zimno, na pewno ucieszy się z  płaszczyka Prime. Ubranie jest wodoodporne, dzięki zgrzewanym szwom oraz pokryciu Teflon, chroni także przed wiatrem. Dodatkowo posiada odblaskowe elementy, co zwiększa widoczność psa na drodze. Okrycia TRIXIE są dostępne w różnych wariantach kolorystycznych, by  zadowolić gusta każdego miłośnika psiej mody.

www.trixiepolska.pl

Zabawki HILTON SMART DOG Zabawki HILTON SMART DOG w przeciwieństwie do zdecydowanej większości analogicznych produktów dostępnych na rynku są wyprodukowane w  Unii Europejskiej. Ich struktura sprawia, że pomagają w usuwaniu kamienia nazębnego. Są wykonane z nietoksycznego, w pełni bezpiecznego dla ludzi i  zwierząt materiału. Polecamy je w  atrakcyjnych wzorach i  kilku wersjach kolorystycznych, które zwracają na siebie uwagę klientów i łatwo znajdują nabywców. Argumenty sprzedaży: wyprodukowane w EU pomagają w  usuwaniu kamienia nazębnego wykonane z nietoksycznego materiału dostępne w atrakcyjnych wzorach i kilku wersjach kolorystycznych

www.zoo-factory.pl

BeFrendi – preparat do zabrudzeń odzwierzęcych beFrendi spray do zabrudzeń odzwierzęcych to nowoczesny produkt z linii innowacyjnych środków czystości, przyjaznych dla ludzi, zwierząt i  środowiska. Preparat oparty został na nowoczesnych, aktywnych składnikach, które w  szybki i  łatwy sposób usuwają plamy pochodzenia zwierzęcego (np. po odchodach, wymiocinach) oraz innego rodzaju zabrudzenia. Unikatowa formuła aktywnej piany czyści dogłębnie i  neutralizuje nieprzyjemne zapachy,

jednocześnie odświeżając powierzchnię i jej otoczenie. Preparat może być stosowany na materiałach tkaninowych, dywanach, tapicerce oraz powierzchniach twardych (np. drewno, glazura, plastik). Produkt z łatwością czyści legowiska, klatki, czy nawet odzież. Co bardzo ważne – jest także bezpieczny: nie niszczy włókien i nie odbarwia tkanin. www.certech.com.pl

21


Co nowego na rynku? LEDDY SLIM – lampy ledowe do zbiorników otwartych od AQUAEL! Już wkrótce w ofercie AQUAEL pojawią się innowacyjne lampy ledowe LEDDY SLIM przeznaczone do oświetlania zbiorników otwartych (bez pokrywy), tak słodkowodnych, jak i  morskich. Zawierają starannie dobrane diody LED, które zapewniają idealne oświetlenie zbiornika gwarantując doskonałe warunki do życia dla jego mieszkańców oraz wyjątkowy efekt wizualny. Płaski, futurystyczny kształt i modny, biały kolor sprawiają, że doskonale komponują się z nowoczesnymi zbiornikami akwariowymi i świetnie wyglądają w każdym wnętrzu. Poza tym są uniwersalne – rozsuwane wsporniki umożliwiają ich instalowanie na akwariach o różnej długości, w tym również na zbiornikach o niestandardowych rozmiarach. Lampy LEDDY SLIM dostępne będą w  czterech wersjach: SUNNY i  PLANT do akwariów słodkowodnych, w tym do zbiorników roślinnych oraz MARINE i ACTINIC do akwariów morskich. W  ofercie znajdą się modele do oświetlania zbiorników o długości od 20 do 120 cm (LEDDY SLIM 20, LEDDY SLIM 50-60, LEDDY SLIM 70-90, LEDDY SLIM 100-120). Dzięki zastosowaniu diod LED nie

wymagają częstego wymieniania na nowe oraz zużywają o połowę energii elektrycznej mniej niż tradycyjne świetlówki. Argumenty sprzedaży: energooszczędne (zużywają o  połowę energii mniej niż tradycyjne świetlówki) długowieczne (do 50 tys. godzin pracy) uniwersalne (do zbiorników o różnej długości) również do akwariów o niestandardowych rozmiarach modny, biały kolor płaski, nowoczesny kształt cztery wersje diod (SUNNY, PLANT, MARINE, ACTINIC) www.aquael.pl

SERA DELTA HEATER – bezpieczna grzałka z termostatem! Grzałki SERA DELTA HEATER wykonane są z odpornego na gwałtowne zmiany temperatury szkła, a ze względu na smukły kształt mogą być stosowane także w  małych akwariach. Zintegrowana ochrona przed przegrzaniem wyłącza grzałkę w przypadku pracy poza wodą, co zapewnia dodatkowe bezpieczeństwo. Dobrze widoczny wyświetlacz pokazuje tryb pracy za pomocą trzech kolorów: zielonego (temperatura prawidłowa), czerwonego (podgrzewanie) i  fioletowego (ochrona przed przegrzaniem). Kabel zasilający o  długości 1,8 m sprawia, że instalacja jest łatwa i  umożliwia skręcenie przewodu w  pętlę, aby zapobiec dostawaniu się wody do gniazdka sieciowego. Dystrybucja: A. Ziarko www.aziarko.pl, www.sera.pl

Planet Pet Society Przysmak Paski z królika 80 g W 100% naturalne i mięsne przekąski Planet Pet Society nie zawierają dodatku zbóż, konserwantów ani sztucznych barwników. Przysmak Paski z królika stanowi idealną nagrodę dla pupila oraz doskonałe narzędzie pomocne w jego tresurze. Estetyczne i praktyczne opakowanie strunowe sprawia, że produkt zachowuje świeżość i pełnię smaku na długo po pierwszym otwarciu. www.planetpet.pl

22


PAWERCE SALMON BONE – zdrowe i smaczne gryzaki z łososiem norweskim oraz szpinakiem W  połowie października do oferty Carry Pet Food weszła nowa linia kości z nadzieniem Pawerce Salmon, idealna dla psów lubiących ryby. Gryzaki zawierają aż 20% mięsa oraz skóry z łososia, które są naturalnym źródłem kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6. Z kolei dodatek szpinaku dostarcza organizmowi psa cenne dla zdrowia przeciwutleniacze, potas, żelazo i kwas foliowy. Kości zawinięte w skórę łososia dostępne są w sprzedaży w dwóch rozmiarach 12 cm (dla średnich ras) i 17 cm (dla dużych ras).

Naturalne mokre karmy dla kotów Petite Cuisine zyskały uznanie w oczach hodowców kotów Petite Cuisine naturalna i  pełnoporcjowa karma dla kotów zyskuje coraz szersze grono kocich wielbicieli. W ostatnim okresie byliśmy obecni na wielu międzynarodowych wystawach kotów – w  tym m.in. w  Sopocie, Warszawie, Wrocławiu. Karma Petite Cuisine zyskała uznanie w oczach hodowców, a jej smakowitość została doceniona przez koty. W  najbliższym czasie będziemy obecni na wystawach w Pruszkowie (22-23 października) i Poznaniu (12-13 listopada). Zapraszamy do odwiedzenia naszego stoiska nie tylko wszystkich miłośników kotów, ale i właścicieli sklepów. Na miejscu można zapoznać się

z pełną ofertą karm, ocenić skład, wygląd, zapach i smak karmy (oczywiście wspólnie z kotem ). www.best4animalcare.eu

KetoScan – szampon dermatologiczny dla psów i kotów Nowy szampon dermatologiczny KetoScan zawiera ketokonazol, który wykazuje właściwości przeciwgrzybicze. Szampon przeznaczony jest dla psów i kotów ze skłonnością do łupieżu, dermatoz i stanów zapalnych tła grzybiczego. Ketokonazol hamuje rozwój grzybów, w tym drożdżaków Malassezia pachydermatis. Szampon posiada naturalne pH, nie zawiera siarczanów i  parabenów. Opakowanie 100 ml. www.scanvet.pl

Innowacyjny szampon dermatologiczny KetoScan PLUS Innowacyjny szampon dermatologiczny KetoScan PLUS zawiera ketokonazol i chlorheksydynę. Przeznaczony jest dla psów i kotów ze skłonnością do łupieżu, dermatoz i  stanów zapalnych tła grzybiczego i  bakteryjnego. Ketokonazol hamuje rozwój grzybów, w  tym drożdżaków Malassezia pachydermatis. Chlorheksydyna działa antyseptycznie, szczególnie wobec bakterii Gram-dodatnich (m.in. gronkowców Staphylococcus pseudintermedius). Szampon posiada naturalne pH, nie zawiera siarczanów i parabenów. Opakowanie 100 ml. www.scanvet.pl

23


Temat miesiąca

KARMY

GLUTEN-FREE

rzeczywista potrzeba czy kolejny trend? Karolina Hołda

Specjalistka żywienia zwierząt, Wydział Nauk o Zwierzętach SGGW

Osoby obserwujące rynek karm dla zwierząt domowych z pewnością zauważyły wszechobecne reklamy produktów gluten-free dla psów i kotów. Choć nie ma wyraźnych dowodów naukowych na to, że produkty te przynoszą znaczące korzyści dla przeciętnego zwierzęcia, stały się one niezwykle popularne. Bodźcem dla producentów, aby wykorzystać tę strategię marketingową, był sukces jaki odniosły produkty bezglutenowe na „ludzkim” rynku spożywczym. Część właścicieli zwierząt kopiuje własne wybory żywieniowe przy doborze diety dla swojego pupila. Jeśli rośnie liczba konsumentów kupujących żywność bezglutenową, można przewidywać, że podobne produkty dla zwierząt będą chętnie kupowane przez ich opiekunów.

24

Moda na dietę gluten-free związana jest z powszechną obawą przed nietolerancją glutenu, czyli chorobą autoimmunologiczną zwaną u  ludzi celiakią. Jest to przypadłość wymuszająca od chorych wykluczenie nawet śladowych ilości glutenu z  diety, pod groźbą poważnych komplikacji zdrowotnych (m. in. zniszczenie kosmków jelitowych oraz stan zapalny jelita). W ostatnim czasie pojawiło się też nowe zjawisko – nieceliakalna nietolerancja glutenu. Na celiakię cierpi zaledwie 1% populacji ludzkiej, natomiast dane na temat nieceliakalnej nietolerancji glutenu nie są jeszcze dokładnie określone – szacuje się, że dotyka ona 6% populacji. Mimo marginalnego problemu w społeczeństwie, wiele osób mylnie przypisuje sobie szeroko

pojętą nietolerancję glutenu, w następstwie eliminując ten składnik z  diety „na wszelki wypadek”. Prawdopodobnie ma na to wpływ rosnąca popularność bezglutenowych blogów kulinarnych i wzrost ilości produktów gluten-free na półkach sklepowych. Może działać tutaj efekt nocebo, czyli przeciwieństwo efektu placebo. Podczas gdy przekonanie o pozytywnym działaniu jakiejś substancji może pomóc, tak uleganie negatywnej sugestii, może powodować objawy chorobowe. Innymi słowy, jeśli jesteśmy przekonani, że coś nam zaszkodzi, to tak się może stać. W  konsekwencji, podążając za trendami w  żywieniu człowieka, glutenu unika się także w żywieniu czworonogów.


Czym właściwie jest gluten pszenny? Gluten pszenny jest mieszaniną białek roślinnych pochodzących z dwóch grup: prolamin i  glutelin. W  85% składa się z  białka, z  czego połowę stanowi gliadyna. W  procesie wymywania skrobi uzyskuje się gumowatą sprężystą masę o  szarej barwie, która jest niemal czystym glutenem. To właśnie ze względu na jego ciągliwą konsystencję przypominającą klej wzięła się nazwa (z ang. glue). Gluten pszenny jest wysoko skoncentrowanym źródłem białka (80-82%), wolnym od amin biogennych, o bardzo niskim poziomie włókna pokarmowego oraz doskonałej strawności jelitowej (aż 99%). W wyniku tego, użycie znacznych ilości glutenu pszennego w diecie pomaga zredukować przepływ niestrawionych białek do okrężnicy o 20-40%. Badania przeprowadzone na psach wykazały, że strawność glutenu jest porównywalna ze strawnością białka drobiowego. Co więcej, stwierdzono pozytywny wpływ glutenu na jakość odchodów, szczególnie u psów dużych ras, cechujących się wrażliwym przewodem pokarmowym. Gluten pszenny jest także bogatym źródłem glutaminy. Ten aminokwas odgrywa istotną rolę w  utrzymaniu integralności przewodu pokarmowego, zachowaniu masy mięśniowej podczas intensywnej aktywności fizycznej oraz w homeostazie tauryny – w przypadku chorób lub stresu. Glutamina jest także zaangażowana w  syntezę białek i  jest prekursorem białek nukleinowych. Ze względu na powyższe

Zboża i produkty pozbawione glutenu

Zboża zawierające gluten Zboże Pszenica Żyto Jęczmień Owies

Prolamina Glitadyna Sekalina Hordeina Awenina

Czynnik toksyczny 500 peptydów 270 peptydów 100 peptydów 7 peptydów

Kukurydza, mąka kukurydziana, skrobia kukurydziana Skrobia pszenna bezglutenowa Mąka z roślin strączkowych Ziemniaki i mąka ziemniaczana Ryż i mąka ryżowa Soja i mąka sojowa

Tabela 1. Białka tworzące frakcje białek glutenowych oraz produkty bezglutenowe właściwości, gluten stosuje się jako substytut białek mleka w żywieniu noworodków.

A co z owsem, ryżem i kukurydzą? Owies może być silnie zanieczyszczony innymi zbożami, na skutek kontaktu z nimi podczas przechowywania czy produkcji przetworów zbożowych takich jak mąka, kasza, płatki czy otręby. Czysty, „bezglutenowy owies” jest tolerowany przez większość osób cierpiących na celiakię, jednak część chorych może mieć problem z  tolerancją znajdującej się w owsie aweniny. Ryż może być bezpiecznie spożywany w  diecie bezglutenowej. Dla anglojęzycznej części populacji jeden gatunek ryżu zdaje się być mylący – ryż kleisty. W języku angielskim „glutinous” oznacza jednak „kleisty” – a nie „glutenowy”! Podobnie jak zwykły ryż, ryż kleisty nie zawiera glutenu. Po ugotowaniu staje się charakterystycznie lepki – stąd jego nazwa. Mączka glutenu kukurydzianego to proszek otrzymywany w proce-

sie wytwarzania skrobi kukurydzianej i melasy. Gluten kukurydziany jest niezbyt drogim surowcem pochodzenia roślinnego stosowanym w karmach jako źródło białka (zawiera około 60% białka surowego). Białko glutenu kukurydzianego zawiera duże ilości aminokwasów egzogennych – metioniny i cystyny. Słowo „gluten” jest pewną nieścisłością – początkowo było powiązane wyłącznie z  białkami pszenicy – gliadyną i  gluteliną, obecnie odnosi się do wszystkich białek prolaminowych i  glutelinowych. Bywa to powodem nieporozumień dotyczących nazewnictwa w obrębie tej frakcji. Spośród białek należących do frakcji białek glutenowych, tylko pszenica zawiera gliadynę, białko powodujące u określonej grupy osób nietolerancję glutenu. Żyto i jęczmień zawierają inne rodzaje białek (sekalina i  hordeina), ale tak jak pszenica powodują u  tej grupy osób reakcje zapalne. Natomiast owies zawiera minimalne ilości potencjalnie szkodliwych białek, co tłumaczy najmniejsze ryzyko wystąpienia objawów nadwrażliwości (Tab. 1).

Warstwa aleuronowa (źródło glutenu)

25


Temat miesiąca

Gluten mogą (ale nie muszą) zawierać takie produkty jak: wyroby garmażeryjne, mielone mięso, parówki, pasztety, wędliny oraz słodycze (nadziewana czekolada, cukierki), śmietany, jogurty, serki; alkohol (piwo, wódka) oraz leki. Wymagania dla oznakowania żywności bezglutenowej w Europie regulowane są przez przepisy rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE)

Większość psów nie wymaga diety bezglutenowej. Jeżeli przewód pokarmowy psa funk funkcjonuje prawidłowo, nie drapie się gdy dostaje karmę zawierającą gluten, najprawdopodobniej nie ma on nietolerancji na ten składnik. Nie ma więc wyraźnej potrzeby, aby kupować bardziej kosztowne karmy gluten-free. Tym bardziej, że nie zaobserwowano wyraźnych korzyści ze zmiany diety na bezglutenową.

26

nr 828/2014. Co prawda owe przepisy nie dotyczą pasz i karm dla zwierząt, ale potencjalnie mogłyby być wykorzystane przez Inspekcję Weterynaryjną jako podstawa do określenia czy deklaracje na etykietach karm dla zwierząt towarzyszących są prawdziwe i nie wprowadzają w błąd. Zgodnie z  powyższym rozporządzeniem, produkt oznakowany jako bezglutenowy nie może zawierać więcej niż 20 ppm glutenu, co oznacza, że nie mogą się w  nim znaleźć nawet niewielkie ilości zbóż zawierających gluten ani ich krzyżówki (jak pszenżyto) lub składniki pochodzące z  tych ziaren, które nie zostały przetworzone w  celu usunięcia glutenu. Wtedy produkt może zostać oznaczony symbolem przekreślonego kłosa. Nie ma natomiast wymogu, aby producent badał produkt końcowy na zawartość glutenu, zanim zostanie wprowadzony do obrotu.

Czy psy wymagają diety bezglutenowej?

Białka glutenu ze zbóż (np. pszenicy, jęczmienia) zostały szczegółowo przebadane, ponieważ mogą powodować nadwrażliwości pokarmowe u ludzi oraz mogą potencjalnie powodować podobne problemy u zwierząt

towarzyszących. Podobnie jak u ludzi, nadwrażliwość na gluten zdarza się rzadko. Większość psów nie wymaga diety bezglutenowej. Jeżeli przewód pokarmowy psa funkcjonuje prawidłowo, nie drapie się gdy dostaje karmę zawierającą gluten, najprawdopodobniej nie ma on nietolerancji na ten składnik. Nie ma więc wyraźnej potrzeby, aby kupować bardziej kosztowne karmy gluten-free. Tym bardziej, że nie zaobserwowano wyraźnych korzyści ze zmiany diety na bezglutenową. Wyjątkiem są psy ze zdiagnozowaną enteropatią z  nadwrażliwości gluten - to szczególny typ nadwrażliwości pokarmowej powodowany przez niepożądaną reakcję na gluten (białko pszenicy). Problem dotyczy części seterów irlandzkich, chociaż nawet w obrębie tej rasy jest to wyjątkowo rzadko spotykana diagnoza w  praktyce klinicznej. Stan kliniczny wykazuje podobieństwa z ludzką celiakią, jednak patogeneza jest inna. Diagnoza stawiana jest w podobny sposób jak przy innych nadwrażliwościach pokarmowych, a leczenie wymaga żywienia dietą bezglutenową. Interesujące, że wiele seterów irlandzkich dotkniętych tą chorobą w młodym wieku, wyrasta z niej w wieku dorosłym. Biorąc pod uwagę, że częstotliwość występowania niepożądanych reakcji na pokarm jest zwy-


kle związana ze źródłem białka podawanym w karmie komercyjnej, nie ma powodu przypuszczać, że psy są wyjątkowo wrażliwe na białka pszenicy. Dlatego też dyskusyjne jest unikanie glutenu w  każdym przypadku nadwrażliwości pokarmowych. Jest to składnik warty rozpatrzenia u pacjentów niewrażliwych na to źródło białka. Produkty bezglutenowe mogą być pomocne dla osób z celiakią, nieceliakalną nietolerancją glutenu czy z  alergią na pszenicę – nie oznacza to jednak, że są one zdrowsze, tak jak sugerowałoby umiejscowienie ich na półkach ze „zdrową żywnością”. Pamiętając, że nietolerancja glutenu u psów może wystąpić jako dziedziczna choroba jedynie u  seterów irlandzkich, wyeliminowanie z  diety glutenu u  zdrowych osobników nie ma właściwie uzasadnienia. Niemniej jednak diety „glutenowe” mogą okazać się nieodpowiednie dla niektórych pacjentów z  nietolerancją pokarmową. Nie oznacza to jednak, że zwierzę ze zdiagnozowaną

alergią na pszenicę, ma jednocześnie nietolerancję glutenu. Jeśli występuje problem z nietolerancją glutenu, szczególnie istotne jest czytanie etykiet wszystkich produktów – czy to dla ludzi czy zwierząt. Nie istnieją jednak wskazania, aby osoby cierpiące na celiakię musiały stosować dietę bezglutenową również dla swoich pupili. Suchą karmę wystarczy przechowywać szczelnie zamkniętą (tak jak powinno się to robić w  każdym przypadku). Nawet bezpośredni kontakt z karmą nie powinien wywołać reakcji alergicznej – o ile nie zostanie spożyta. Jeżeli zwierzęciu przygotowywana jest dieta domowa do krojenia i rozdrabniania surowców najlepiej użyć oddzielnych narzędzi oraz naczyń. Dobierając karmę dla psa czy kota warto zwrócić uwagę między innymi na zastosowane źródło węglowodanów. Autorzy publikacji naukowych podkreślają różnice w  strawności czy indeksie glikemicznym, w  zależności od źródła skrobi użytej w  suchych karmach, co wskazuje na potencjalne korzyści

Produkty bezglutenowe mogą być pomocne dla osób z celiakią, nieceliakalną nietolerancją glutenu czy z alergią na pszenicę – nie oznacza to jednak, że są one zdrowsze, tak jak sugerowałoby umiejscowienie ich na półkach ze „zdrową żywnością”. Natomiast wyeliminowanie z diety glutenu u zdrowych psów nie ma właściwie uzasadnienia. płynące ze stosowania innych źródeł węglowodanów niż zboża. Zatem może się zdarzyć, że zwierzę będzie funkcjonować lepiej na diecie bezglutenowej, ale przyczyną może być zmiana źródła węglowodanów (skrobi czy włókna pokarmowego).


Temat na czasie

Przemysław Lewandowski

Koordynator Centralnego Punktu Informacyjnego FE

Fundusze Europejskie dają wiele możliwości uzyskania dofinansowania na założenie swojej firmy. Jeśli masz pomysł na biznes, warto postarać się o środki unijne, które pomogą Ci wystartować. Są one dostępne w  formie dotacji lub w  formie pożyczek. Poza wsparciem finansowym możesz korzystać także ze szkoleń, porad przy prowadzeniu firmy, a czasem także miejsca do pracy i  potrzebnego wyposażenia.

Pamiętaj, że fundusze unijne stawiają przede wszystkim na dobrze przemyślane i rokujące pomysły na biznes. Możesz założyć sklep zoologiczny, usługi fryzjera dla zwierząt albo stworzyć aplikację mobilną dla właścicieli czworonogów. Ważne, żeby pokazać, że ma się dobry pomysł oraz wiedzę i  kompetencje do tego, by z  sukcesem prowadzić działalność. Ze środków na założenie firmy możesz skorzystać przede wszystkim biorąc udział w projektach skierowanych do osób przedsiębiorczych. Instytucje doświadczone w  udzielaniu pomocy w starcie działalności gospodarczej dostają fundusze na organizację projektu. Twoim zadaniem jest wybór instytucji i  zgłoszenie do niej Twojego pomysłu na firmę.

Firma dla młodych…

Jeśli nie ukończyłeś jeszcze 30 lat, nie uczysz się i nie pracujesz, możesz starać się o dotację na własny biznes. Takie fundusze znajdziesz w  projektach realizowanych przez urzędy pracy oraz inne instytucje wspierające osoby młode w aktywności zawodowej (np. hufce pracy, agencje zatrudnienia). Musisz pamiętać, że nie każda osoba może uzyskać taką dotację. Kiedy zgłosisz się do projektu, w  pierwszej kolejności potrzebna

28

będzie analiza Twojej sytuacji i indywidualnych predyspozycji. Na jej podstawie zostanie opracowany indywidualny plan działania, który będzie zawierał kolejne kroki mające na celu poprawę Twojej sytuacji na rynku pracy. Z  pakietu dostępnych działań zostaną wybrane dla Ciebie te, które w  Twoim wypadku okażą się najskuteczniejsze. Będziesz mógł skorzystać z  doradztwa zawodowego, pomocy w  znalezieniu pracy, szkoleń i  studiów podyplomowych, staży i praktyk zawodowych. Jednym z  elementów pakietu działań służących poprawie Twojej sytuacji są też środki na otwarcie swojej firmy. Co możesz wtedy dostać? Dotację na start Twojego biznesu (ponad 20 tys. zł), szkolenia i  doradztwo, pomoc finansową i  porady na pierwszym etapie działania Twojej firmy. Pamiętaj, że powinieneś wcześniej mieć już pomysł na swój biznes. Gdzie powinieneś szukać projektów? Skontaktuj się ze swoim powiatowym urzędem pracy (jeśli jesteś zarejestrowanym bezrobotnym) lub odwiedź stronę internetową wojewódzkiego urzędu pracy. Dlaczego tam? Bo to on wybiera instytucje, które mogą przyznać Ci dotacje na start firmy. Możesz także zadzwonić lub napisać do Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich (kontakt znajdziesz na końcu).

…i nie tylko dla młodych A  jeśli ukończyłeś już 30 lat? To wcale nie oznacza, że masz mniejsze szanse uzyskania dofinansowania na założenie firmy. Zmienia się tylko jego źródło. W takiej sytuacji możesz szukać wsparcia w  programie regionalnym, który jest realizowany w Twoim województwie. Każdy program regionalny jest inny, warunki dofinansowania na założenie firmy mogą się różnić. Podstawowe zasady są jednak zawsze takie same. Jeśli masz więcej niż 30 lat i nie pracujesz, możesz starać się o dotację na założenie firmy. Najczęściej musisz dodatkowo wykazać, że Twoja sytuacja zawodowa nie jest ła-


FUNDUSZE EUROPEJSKIE na założenie sklepu zoologicznego?

29


Temat na czasie

twa. Co to oznacza? Tak określona została sytuacja kobiet, osób mających więcej niż 45 lat, niepełnosprawnych, mających niskie wykształcenie, niepracujących już od dłuższego czasu. Jeśli pracujesz bądź jeśli nie wpisujesz się w żadną z  tych grup, najpewniej będziesz mógł uzyskać pożyczkę na założenie firmy. Co prawda musisz ją zwrócić, ale jest znacznie łatwiej dostępna, procedury są krótsze i  prostsze, a  warunki spłaty bardzo korzystne niż np. w banku. Jaką pomoc możesz uzyskać w  programach regionalnych? Szkolenia, doradztwo, dotację lub pożyczkę na założenie firmy, pomoc finansową na początku działania firmy. Podstawowa dotacja najczęściej wynosi ponad 20 tys. zł. Kwoty pożyczek często są wyższe i  mogą się różnić w  zależności od województwa. Pamiętaj, że w niektórych projektach będzie potrzebna analiza Twojej sytuacji i  predyspozycji, aby uzyskać pewność, że założenie firmy to dobre

30

rozwiązanie dla Ciebie. Będzie się to odbywało na takich samych zasadach, jak czytałeś wcześniej (w przypadku osób mających mniej niż 30 lat). Gdzie możesz szukać dodatkowych informacji? Zajrzyj na portal swojego programu regionalnego. Adres znajdziesz na stronie www. funduszeeuropejskie.gov.pl w zakładce „Serwisy programów”. Skontaktuj się ze swoim wojewódzkim urzędem pracy (najczęściej to on odpowiada za wybór instytucji, które udzielają Ci dotacji lub pożyczek). Możesz też zadzwonić lub napisać do Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich (kontakt znajdziesz na końcu).

Firma innowacyjna Może masz niestandardowe pomysły na swoją firmę? Niektóre z nich, przy odpowiednim wsparciu, można przekuć na dochodowy biznes. Tu z  pomocą przychodzą dwa

programy unijne: Inteligentny Rozwój i Polska Wschodnia. W pierwszym z nich znajdziesz instrumenty: Starter oraz BizNest – oba adresowane do młodych firm typu start-up. Bezpośrednią pomoc uzyskasz od wyłonionych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości funduszy zalążkowych, funduszy venture capital czy sieci aniołów biznesu (czyli inwestorów wspierających wartościowe pomysły potencjalnych przedsiębiorców lub młodych firm). Jeśli masz innowacyjny pomysł na firmę, możesz zgłosić się do któregoś z nich. Wybiorą one najciekawsze pomysły, które przejdą tzw. preinkubację. Polega ona na badaniach i analizach, które pozwolą ustalić, czy Twoje rozwiązanie ma potencjał i  może przynieść zysk. Jeśli przeprowadzone analizy będą rokujące, inwestor pomoże Ci założyć i rozwinąć firmę. Będziesz mógł zawiązać spółkę i dostać zasilenie kapitałowe na start biznesu. Zarówno Starter, jak i BizNest urucho-


mione zostaną w 2016 r. Dodatkowych informacji szukaj na stronie: www.poir.parp.gov.pl. Program Polska Wschodnia oferuje młodym ludziom kompleksowe wsparcie w  tworzeniu i  rozwoju startupów. Pomoc uzyskasz w  ośrodkach innowacji (parki technologiczne, inkubatory) z Polski Wschodniej, realizujących specjalny projekt „Platformy startowe dla nowych pomysłów”. Z ich oferty będziesz mógł skorzystać, jeśli masz mniej niż 35 lat, masz innowacyjny pomysł na biznes i chcesz otworzyć firmę we wschodniej Polsce. Są to województwa: lubelskie, podkarpackie, podlaskie, świętokrzyskie i  warmińsko-mazurskie. Co możesz zyskać? Będziesz miał zapewniony dostęp do infrastruktury (np. stanowisko pracy), mentoringu, coachingu oraz innych usług niezbędnych do rozwinięcia nowego pomysłu biznesowego. Następnie, kiedy Twoja firma będzie już gotowa do wejścia na rynek, będziesz mógł uzyskać dofinansowanie na rozwój swojej działalności. Szczegóły znajdziesz na stronie www.popw.parp.gov.pl.

Dając poręczenie (gwarancję spłaty) takiemu bankowi w Twoim imieniu. Środki dla start-upów pochodzą z programów regionalnych realizowanych w każdym województwie. Najlepiej skontaktuj się z Punktem Informacyjnym Funduszy Europejskich w Twoim województwie, który pomoże Ci wyszukać odpowiednie instytucje (kontakt znajdziesz na końcu).

Co dalej?

Kiedy dostaniesz dotację czy pożyczkę na założenie swojego biznesu, czeka Cię jeszcze dużo pracy z rozkręceniem firmy. Dzięki dofinansowaniu na pewno będzie Ci łatwiej. Pamiętaj także, że dostanie takiej pomocy na start nie zamyka Ci drogi do Funduszy Europejskich. Prowadząc firmę, nadal będziesz mógł z nich korzystać. W  jaki sposób? Dowiesz się tego na Portalu Funduszy Europejskich oraz kontaktując się z Punktami Informacyjnymi.

Firma na wsi Jeśli mieszkasz na wsi i tu chcesz założyć swoją firmę, możesz skorzystać z tych funduszy, o których czytałeś wcześniej. Są jednak także specjalne środki dla Ciebie. Znajdziesz je w  Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jeśli jesteś rolnikiem ubezpieczonym w  KRUS, możesz skorzystać z tzw. premii na rozpoczęcie działalności. Dofinansowanie wynosi maksymalnie 100 tys. zł, a wniosek o jego uzyskanie składasz do Agencji Restrukturyzacji i  Modernizacji Rolnictwa (www.arimr.gov.pl). Pamiętaj, że kiedy zdecydujesz się założyć firmę, będziesz musiał przenieść swoje ubezpieczenie do ZUS. Jeśli mieszkasz na wsi, ale nie zajmujesz się rolnictwem, są dla Ciebie inne źródła finansowania otwarcia firmy. Kto może Ci pomóc? Lokalne Grupy Działania, które działają najczęściej w  kilku sąsiednich gminach. O grupę w Twojej okolicy możesz zapytać w swoim urzędzie gminy albo wyszukać na stronie www.ksow.pl w zakładce „Baza LGD”. Wniosek składasz do Lokalnej Grupy Działania, a dotacja dla Ciebie może wynieść do 100 tys. zł. Pamiętaj jednak, że ze swoim pomysłem musisz się wpisać w  lokalne strategie, dlatego najpierw zapoznaj się dokładnie ze wszystkimi dokumentami.

Gdzie szukać dalszych informacji? www.funduszeeuropejskie.gov.pl www.poir.parp.gov.pl www.popw.parp.gov.pl

Start-up Czasem nie możesz albo nie chcesz czekać na uzyskanie dofinansowania na założenie firmy. Dzieje się tak np. wtedy, kiedy masz już na oku jakiś kontrakt i zależy Ci na czasie. Co wtedy? O  fundusze na założenie firmy, o  których czytałeś wyżej, możesz się starać jeszcze przed założeniem działalności gospodarczej. Jeśli już zarejestrujesz firmę, to nawet kiedy będzie ona jeszcze bardzo młoda, będziesz mógł się starać o środki dla start-upów. Takim mianem określamy nowo powstałe albo krótko działające firmy. Fundusze dla start-upów są dostępne w formie pożyczek. Będziesz musiał je zwrócić, ale dostaniesz je łatwiej niż w banku, a warunki spłaty będą korzystniejsze. Jeśli będziesz chciał jednak wziąć kredyt w  banku, to wtedy Fundusze Europejskie też mogą Ci pomóc. Jak?

31


Poradnik handlowca

PSYCHOLOGIA SPRZEDAŻY

SPRZEDAŻ RELACYJNA

czyli jak sprzedawać skutecznie! Sabina Janikowska coach www.manikowska.eu

Każdy z nas – w zależności od sytuacji zarówno życiowej jak i zawodowej bywa albo kupującym albo sprzedawcą. Każdy z nas, w codziennych relacjach i  różnych kontekstach (jakby na to nie patrzeć) – „sprzedaje siebie”. I nie jest to pejoratywne określenie. Przecież zawsze w jakiś sposób się prezentujemy, dzielimy się poglądami, żyjemy według osobistego sytemu wartości. A że człowiek jest istotą społeczną, to chcąc, nie chcąc i często zupełnie nie świadomie, prowadzimy swój osobisty marketing. Jak świat światem ludzie będą kupować. I  zawód sprzedawca zawsze będzie wpisany, mówiąc górnolotnie, w  historię najbardziej popularnych zawodów świata. Stece Gibson stwierdził, że „…aby zdobyć szacunek, trzeba postępować zgodnie ze starą zasadą: traktować

32

innych tak, jak sam chciałbyś być traktowany”. I to jest klucz, mantra, nie tylko każdego procesu sprzedażowego, ale także każdej relacji, w której nie ma przegranych i  w  której każdy uczestnik czuje się komfortowo. Aby sprzedaż zakończyła się sukcesem trzeba, pisząc najprościej,

stworzyć taką relację z drugim człowiekiem, aby on nie tylko kupił nasz produkt, ale także wrócił ponownie i  pochwalił nas przed innymi potencjalnymi kupcami. Trzeba wreszcie tak ułożyć proces, aby osoba, która przychodzi po coś – wyszła usatysfakcjonowana.


Jak to zrobić aby w relacji kupujący – sprzedawca czuć się dobrze? Dlaczego ludzie kupują? Co to jest sprzedaż relacyjna i czym się różni od sprzedaży transakcyjnej? Postaram się wyjaśnić te zagadnienia w tym artykule. W  kolejnym przedstawię Państwu typy klientów według typologii Yungowskiej. I  opiszę w  jaki sposób „sklasyfikować” określoną osobowość, oraz, w jaki sposób rozmawiać z klientem, aby jemu i sobie zapewnić sukces sprzedażowy.

Jak to zrobić aby w relacji sprzedażowej czuć się dobrze? Za stworzenie pozytywnej relacji sprzedażowej zawsze odpowiedzialny jest sprzedawca. To on/ona stwarza – już od pierwszego wrażenia podwaliny pod dalszą konwersację. Dlatego bardzo ważne jest zadbanie o  swój własny komfort psychiczny. O  pozytywną relację ze sobą samym. Zrób tak, abyś wchodząc do pracy czuł się ze sobą jak najbardziej w  porządku. O tym, że tak się stanie bardzo często decydują podstawowe sprawy: • • • •

to, że się wyspałeś/ wyspałaś że lubisz swoją pracę znasz asortyment lubisz ludzi (w zawodzie sprzedawcy to absolutnie warunek konieczny!) • masz merytoryczną świadomość procesów sprzedażowych.

nie – wycofuję się z decyzji o zakupie. Dlaczego więc ludzie kupują? Odpowiedź jest prosta. Kupują z  powodów racjonalnych – ponieważ realnie czegoś potrzebują, bądź chcą coś mieć z  powodów emocjonalnych – ponieważ….. – i tu wachlarz odpowiedzi jest szeroki i bardzo indywidulany.

Jakie czynniki emocjonalne wpływają na decyzję o zakupie? Zawsze za decyzją o  kupnie jest ludzka POTRZEBA wynikająca z braku czegoś. Cokolwiek to jest. A, uwierz – ludzie kupujący samochody (to powszechny przykład, więc na pewno to wiesz) – kupują nie tylko środek transportu. Bardzo często kupują prestiż, poczucie własnej wartości, czas, wrażenia estetyczne. Przykłady można mnożyć. Bardzo istotną rolę w  procesie sprzedaży odgrywają czynniki ekonomiczne, czyli na ile mogę sobie REALNIE pozwolić. Po produkt z  której półki mogę sięgnąć, aby zachować stabilność finansową i  emocjonalną. Pamiętaj, że emocje klienta to także jego/jej reakcja na relację ze sprzedawcą. To przywiązanie do miejsca w  którym znajduje się realnie potrzebny klientowi asortyment. To pozytywne skojarzenia klienta związane

Kim więc są nasi klienci? • Klienci to ludzie jak my. Mają uczucia i należy się im szacunek. • Klienci zawsze przychodzą do nas po coś. Mają swoje oczekiwania i potrzeby. Naszym zadaniem jest ich zaspokojenie. Każdy z  klientów zasługuje na •K 100% uwagi jaką możemy mu dać. • I najważniejsze – klienci nie są od nas zależni, to my jesteśmy zależni od klientów!

z jakością obsługi, czasami niezależnie od ceny towarów konkurencyjnych. Proces sprzedaży, to w ogromnej części EMOCJE. Twoje i klienta. Pamiętaj (choć może to zabrzmieć absurdalnie), że ludzie nie zawsze wiedzą z  jakiego powodu sięgają po konkretny produkt. Nasze potrzeby – to wspólnie dla nas wszystkich są: 1. świadome 2. podświadome 3. nieświadome

Zanim przejdę do wspomnianych procesów sprzedażowych – które z całą pewnością znasz, skoro pracujesz jako sprzedawca (być może tylko są one nieświadome) postaram się odpowiedzieć na pytanie:

Dlaczego ludzie kupują? Tak naprawdę nie wiesz nigdy do końca. Nie masz dostępu do procesów myślowych innych ludzi. Choć zawsze mają oni jakieś potrzeby i z tymi potrzebami przychodzą do Ciebie. Zatem – najpierw – ujmując sprawę najprościej – klient odczuwa bodziec, potrzebę zakupu. Potem dokonuje procesu myślowego, aby na końcu zdecydować – tak – kupuję lub,

33


Poradnik handlowca prawdę tego nie wiedzą. Nie mają dostępu do swojej świadomości w tym względzie. To trudna grupa klientów. Twoje zadanie polega na tym, aby tak poprowadzić analizę potrzeb klienta, aby pomóc mu ale, także i  przede wszystkim sobie.

Cecha. Zaleta. Korzyść. Czyli jak konstruktywnie odpowiedzieć na realne potrzeby klienta Jak już wiesz każdy klient ma w procesie zakupu i interakcji z Tobą do zrealizowania swoje potrzeby. Twoim zadaniem jest takie poprowadzenie rozmowy handlowej, aby klient w  cechach produktu rozpoznał realne KORZYŚCI, które uzyska kupując od Ciebie dany produkt. Uściślając: • cecha produktu to jego właściwości fizyczne (zapach, kolor, konsystencja) • zaleta produktu to właściwość jego funkcji – sprowadza się do określenia, w jaki sposób dany produkt może być przydatny dla konkretnego klienta (kawa W  pierwszym przypadku klient zawsze WIE co chce kupić. Zna nie tylko produkt, ale także jego cechy. Zwraca się do sprzedawcy: „Chcę kupić mieszkanie 100-metrowe ze wschodnim balkonem, dwiema sypialniami na pierwszym piętrze w  budynku z  2013 roku”. Kiedy z  kimś takim masz do czynienia w  procesie sprzedażowym, to gratulacje – masz szczęście. Klienci o  podświadomej znajomości swoich potrzeb, to ludzie, którzy nie do końca wiedzą, jakiego rodzaju produkt chcieliby kupić. Są to kupujący którym zdarza się użyć kłamstwa, osłaniając realne powody zakupu. Możesz sprzedawać doskonały apartament, ale w  „złej” według klienta dzielnicy. Nie poinformuje Cię on o tym wprost, ponieważ, np. może się obawiać twojej oceny, tego, że uznasz go za snoba. Dlatego bardzo ważne jest, aby na samym wstępie urzeczywistnić REALNE potrzeby klienta. Trzeci przypadek, to klienci, którzy realnie nie mają dostępu do osobistej motywacji zakupu. Wiedzą tylko, że chcą kupić. Coś z Twojego asortymentu. Ale co, po co i za ile. Tego nie wiedzą. Oni na-

34


rozpuszczalna, bardzo łatwa w użyciu) • korzyść z produktu, to rezultat który w konsekwencji zaspakaja konkretną potrzebę klienta (śpiesząc się rano do pracy nie muszę długo parzyć kawy, wystarczy, że zaleję granulki wrzątkiem).

Sprzedaż relacyjna a sprzedaż transakcyjna. Różnica między jedną a  drugą jest bardzo istotna. Pisząc najogólniej – w  sprzedaży relacyjnej tworzysz relację. Zarówno Ty i  klient jesteście podmiotami relacji handlowej. Natomiast w  sprzedaży transakcyjnej – trochę upraszczając sprawę, działasz w schemacie: Klient: Poproszę pudełko zapałek Sprzedawca: Różowe czy grantowe? Klient: Białe. Sprzedawca: Nie ma. Koniec rozmowy. Bez „do widzenia”.

Sprzedaż RELACYJNĄ określił w jednym zadaniu Joe Gandolfo (i  abstrahując od wiary czy nie we Wszechmogącego) opisuje on ową sprzedaż właściwie tylko jednym zdaniem: „Bóg dał Ci dwoje uszu i  jedne usta, chciał bowiem, żebyś dwa razy więcej słuchał niż mówił”. Tak więc sprzedawca relacyjny to osoba, która potrafi aktywnie słuchać (zakładam, że przysłowiowe ABC aktywnego słuchania polegające na: kontakcie wzrokowym, odzwierciedlaniu, parafrazie i  podsumowaniu masz w  jednym palcu) to co najistotniejsze w Twojej pracy to sensowne, adekwatne pytania. Za Twoimi pytaniami idą konkretne odpowiedzi klienta. Za odpowiedziami klienta następują Twoje pogłębione pytania. I  – w  finale – ma miejsce pozytywna RELACYJNA sprzedaż. W  sprzedaży relacyjnej ważne jest to, co dzieje się „poza słowami”. Energia kontaktu, o  której klient mógłby powiedzieć: „czułem/czułam się zatroszczona/zatroszczony, wysłuchana/ wysłuchany, potraktowana/potraktowany z  szacunkiem”. Dając szacunek drugiej osobie zyskujesz od niej to samo. To właśnie postawienie klienta w  centrum uwagi gwarantuje – w  przestrzeni merytorycznej – adekwatną odpowiedź na jego – klienta – potrzeby. W  sferze emocjonalnej – tworzy lojalność. A  za lojalnością idzie powrót klienta do konkretnego miejsca sprzedaży oraz, co najważniejsze – tzw. marketing „pantoflowy” czy „szeptany”, czyli pozytywna opinia przekazywana dalej następnemu potencjalnemu kupującemu.

Tak więc:

• SŁUCHAJ. • MIEJ SZACUNEK. Do siebie i klienta.

• ZNAJ ASORTYMENT. (cecha, zaleta, korzyść).

Do dzieła!

35


Poradnik handlowca

! ę b e z r t o p ć a Wywoł Ale jak? dr inż. Paweł Zarzyński Wielokrotnie już pisaliśmy na łamach ZooBranży, że klient przychodzi do sklepu tak naprawdę nie po towar, ale w celu realizacji swojej potrzeby. Dobry handlowiec powinien zatem nie tylko tę potrzebę trafnie zdiagnozować ale nawet więcej, wywołać ją w kupującym i sprawić, aby jeszcze chętniej oglądał on (i kupował ) oferowane towary. Pytanie tylko, jak się do tego najlepiej zabrać?

36


Wiedza klienta – no właśnie… Zacznijmy od tego, że w kontaktach z klientem bardzo wielu sprzedawców, i to nawet tych doświadczonych, popełnia spory błąd. Będąc ekspertami w dziedzinie zoologii często niejako podświadomie zakładają, że kupujący, który wchodzi do ich sklepu, ma wiedzę zbliżoną do tej, jaką sami posiadają. No, może nie do końca, ale wychodzą z założenia, że przynajmniej w podstawowych kwestiach klienci „na pewno” się orientują. Tymczasem – w praktyce – bywa zupełnie odwrotnie. Pamiętam, jak kiedyś zdziwiłem się, gdy dorosła osoba zapytała mnie w  sklepie najzupełniej poważnie, czy świnka morska może jeść jabłko. Dla mnie było to tak oczywiste, że aż śmieszne. Sytuacja ta dobrze obrazuje poziom wiedzy przeciętnego nabywcy.

Jedna potrzeba – wiele możliwości Co z tego wynika? Otóż pamiętajmy, że każdą potrzebę klienta możemy najczęściej zrealizować co najmniej na kilka sposobów, których rezultatem będzie zaoferowanie mu takich lub innych produktów. Nie wszystkie kosztują tyle samo – prawie na pewno pewne rozwiązania będą pociągały za sobą konieczność zaoferowania droższych produktów niż inne. Nie wszystkie rozwiązania są także równie dobre. Niemal pewne jest, że niektóre z nich lepiej spełnią oczekiwania klienta. I tak to już złośliwie w życiu bywa, że owe lepsze rozwiązania niemal zawsze bywają tymi droższymi. Dla nas, jako pracowników sklepu, to jednak doskonała wiadomość, zyskujemy bowiem oręż do walki z klientem (a raczej z jego tendencją do oszczędzania, żeby nie rzec wręcz, że ze skąpstwem ) i mamy niepowtarzalną szansę sprawić, aby wybrał sposób droższy, ale lepszy dla niego, a  nam pozwalający znacznie więcej zarobić. Jak wygląda to w praktyce? Otóż na przykład przychodzi do nas kupujący i prosi o filtr wewnętrzny do powiedzmy 50-litrowego akwarium (takie zbiorniki o  długości 50-60 cm to wszak rynkowy standard, chętnie wybierany zwłaszcza przez początkujących). Niedoświadczony sprzedawca z reguły zdejmuje wtedy taki filtr z półki i inkasuje np. 40 zł w poczuciu dobrze spełnionego zadania. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest jednak zapytanie kupującego, czy nie chciałby kupić „czegoś skuteczniejszego”. W naszej ofercie są wszak filtry przelewowe i kanistrowe górujące skutecznością i wygodą użytkowania nad wewnętrznymi. Wielu sprzedawców zakłada od razu, że „nie warto pytać – klient i  tak nie kupi, bo za drogie”). Popełniają jednak w tym momencie zasadniczy błąd – jeśli nie zapytają, to klient NA PEWNO NIE KUPI, a  jeśli uczynią ten „wysiłek” to jest szansa, że MOŻE KUPI. W tym miejscu trzeba bowiem pamiętać, że wielu kupujących ma prawo nawet nie wiedzieć, iż do tak małych akwariów da się zainstalować filtr inny niż wewnętrzny – ba! mogą nawet nie widzieć, że jakiekolwiek inne rozwiązania techniczne w dziedzinie filtracji w  ogóle istnieją! Jeśli im to uświadomimy, mamy szansę na realną sprzedaż. Pamiętajmy zawsze o jednym – jeśli klient nie wie, że może a nawet powinien zostawić u nas więcej pieniędzy niż pierwotnie zamierzał to tego po prostu nie zrobi. I to naszym zadaniem jako sprzedawcy jest mu to uświadomić. I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy, czyli WYKREOWANIA JEGO POTRZEBY.


Poradnik handlowca Oszczędność vs. konformizm Aby skutecznie przekonać klienta do droższego produktu i wzbudzić w  nim potrzebę jego nabycia konieczne jest przedstawienie odpowiednich argumentów. Pamiętajmy, że zdecydowana większość kupujących to ludzie oszczędni, czyli nie lubiący bez powodów wydawać swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Co prawa, w sklepie zoologicznym, jako typowo hobbystycznym, problem ten jest nieco mniejszy (ludzie przychodzą tu wszak nie dlatego, że muszą, jak np. do spożywczaka, ale dlatego, że chcą; tym samym ich niechęć do wydawania jest dużo mniejsza, niemniej, niestety, nadal istnieje). Musimy zatem sprawić, że sami zechcą głębiej sięgnąć do portfela. Pytanie tylko, jak to zrobić? Wbrew pozorom, może to być prostsze niż nam się wydaje. Wystarczy rozmawiać z  kupującym używając uniwersalnego na całym świecie i  we wszystkich branżach języka korzyści. Po prostu – przekonajmy klienta, że nabycie droższego towaru zwyczajnie mu się opłaci, a  wtedy sam z  chęcią po niego sięgnie. Najlepiej odwołać się tutaj do najgłębiej skrywanych potrzeb człowieka. A  co kocha każdy z  nas? Czy raczej – czego nie lubi? Otóż nikt z nas nie lubi dodatkowej pracy. Jeśli przekonamy kupującego, że nabyte towary mu jej odejmą, to od razu będzie chętniejszy do włożenia ich do koszyka. Wróćmy do przykładu z  filtrami. Te wewnętrzne faktycznie są tanie, ale nie ma róży bez kolców – trzeba je czyścić średnio raz w  tygodniu, co większość osób odbiera jako czynność dosyć uciążliwą. Z  kolei filtry przelewowe, a  zwłaszcza kanistrowe są wprawdzie droższe, ale konieczność ich czyszczenia zachodzi nie częściej niż raz na kilka miesięcy. Dla bardzo wielu osób będzie to niezwykle istotny argument sprzedażowy, który może zachęcić ich do wydatku większego, niż pierwotnie planowali. A więc w języku korzyści bardzo ważnym narzędziem jest WYGODA klienta i  bazując na niej łatwo wykreować u niego potrzebę nabycia droższych produktów. To jednak nie koniec możliwości! Innym, niezwykle cenionym przez człowieka

38

„towarem” jest BEZPIECZEŃSTWO. Nikt z nas nie lubi niepotrzebnie narażać się na ryzyko i  dotyczy to praktycznie wszystkich dziedzin naszego życia, w  tym nawet tak, zdawałoby się, banalnych jak… zakupy. Badania prowadzone przez socjologów wykazały, że bardzo wiele osób wyżej niż chęć nabycia czegoś wyjątkowego ceni sobie pewność, że nabyli coś, co się sprawdzi i nie sprawi im kłopotów. Na osoby takie doskonale działają wszystkie argumenty odnoszące się do jakości produktu i  to we wszystkich jego aspektach. Bardzo liczy się marka, najlepiej, aby była długo działająca na rynku, znana i sprawdzona. Ważne są materiały z  jakiego został wykonany oraz zastosowane rozwiązania techniczne (najlepiej powszechnie znane i  akceptowalne, choć wiele osób może skusić się również na innowacje, zwłaszcza, jeśli mają one bezpośredni wpływ na jakość i niezawodność produktu). Aby dodatkowo skusić takiego „obawiającego się” klienta możemy posłużyć się również tzw. „dowodem społecznym”. Jeśli wtrącimy od niechcenia, że sami mamy takie urządzenie w domu i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, albo że jest to bestseller najczęściej kupowany i chwalony przez klientów to


zbudujemy w kupującym pewność, że oto dokonuje właśnie dobrego wyboru i nie będzie go później żałował. A jeśli na dokładkę dodamy, że produkt ma gwarancję, a serwis producenta słynie z niezawodności i sprawności działania to z  pewnością rozwiejemy resztki jego obaw. Zwłaszcza, jeśli zapewnimy go, iż w  razie jakichkolwiek problemów z  produktem nasz sklep weźmie na siebie wszystkie formalności związane ze zgłoszeniem i  rozpatrzeniem gwarancji, a  on sam nie będzie musiał się tym kłopotać.

Nie tylko człowiek… Argumenty „proludzkie” stosowane w celu wywołania w kliencie potrzeby skłaniającej go do większego wydatku są bardzo dobre, ale bynajmniej nie jedyne, jakimi możemy się posłużyć. Branża zoologiczna posiada bowiem pewną specyficzną cechę – otóż klienci kupujący wyroby dla swoich zwierząt nie są wszak ich „ostatecznymi konsumentami”. Filtr akwariowy ma wszak za zadanie czyszczenie wody dla ryb. Pokarm dla psa trafi do żołądka czworonoga. Niemniej to człowiek decyduje, co włoży do koszyka. Powstaje tutaj swoisty paradoks

– idealny wyrób zoologiczny musi podobać się kupującemu i – jednocześnie – jego pupilowi, czyli jak najlepiej spełniać potrzeby tego ostatniego. Wbrew pozorom, nie jest to proste i spece od marketingu w  firmach produkujących towary dla zwierząt często miewają tutaj twardy orzech do zgryzienia. To jednak ich problem. W przypadku sprzedawcy w sklepie zoologicznym paradoks ten jest zaletą, bowiem daje mu do ręki dodatkowe argumenty sprzedażowe. Oprócz sugerowanych już wyżej „proludzkich”, równie dobrze może posłużyć się „prozwierzęcymi”. Jeśli przekona właściciela, że wybrany przez niego produkt sprawi, że jego pupil będzie szczęśliwszy, zdrowszy i ładniejszy, słowem, będzie miał lepsze i  „fajniejsze” życie to z  reguły nietrudno będzie mu nakłonić go do jego zakupu. Zwłaszcza, jeśli nasz klient jest prawdziwym miłośnikiem zwierząt i  zrobiłby wszystko dla swego psa, kota czy rybek. A takich kupujących w  sklepie zoologicznym przecież nie brakuje. Powstaje tylko pytanie, jakich argumentów użyć najpierw, tych „ludzkich” czy „zwierzęcych”? To oczywiście zależy od klienta. Bardzo przydaje się tutaj umiejętność wnikliwej obserwacji i  choćby podstawowa znajomość ludzkiej psychologii. Jeśli ktoś w  rozmowie z nami co chwila wspomina swojego zwierzaka, wymienia jego imię i  wyraża o  niego troskę, to odpowiedź jest oczywista. Jeśli z  kolei ktoś podkreśla głównie ile ma z  tym zwierzakiem kłopotów, to odpowiednie argumenty również od razu się nasuwają . W każdym razie doświadczony sprzedawca już po kilku zdaniach będzie wiedział z jakim typem kupującego ma do czynienia i jakiej broni najlepiej przeciwko niemu użyć. Potrzeba klienta jest tym, co kieruje go do sklepu (w  naszym przypadku – zoologicznego). Nie oznacza to jednak, że potrzeby tej nie da się dodatkowo pobudzić, powiększyć i  zmodyfikować. Warto się o  to postarać, bowiem działanie taki pozwala nam na skuteczne zwiększenie sprzedaży produktów, czyli na osiągnięcie lepszego wyniku finansowego i… większej satysfakcji z  własnej, dobrze wykonanej pracy.

39


Pies

Nie każdy

PRZYSMAK

to gryzak

dr inż. Jacek Wilczak

Zakład Dietetyki Katedry Nauk Fizjologicznych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW jacek_wilczak@sggw.pl

Naturalną potrzebą każdego właściciela jest chęć dzielenia się pokarmem ze swoim czworonożnym przyjacielem. Dlatego też tak chętnie właściciele przygotowują karmę w domu oraz stosują różnego rodzaju przekąski – niekiedy przygotowane własnoręcznie. Mogą być one wykorzystywane w  czasie spaceru lub treningu ale ich podstawowa funkcja powinna polegać na pogłębieniu relacji między właścicielem, a jego psem. Temat związany z  różnymi produktami – teoretycznie spożywczymi – które podajemy zwierzętom w  formie przekąsek lub gryzaków wymaga wprowadzenia, w  którym należy przede wszystkim wskazać cel dla którego właściciel miałby je podawać swoim czworonożnym podopiecznym. Natomiast to, z czego powinny być one zrobione musi wynikać przede wszystkim z funkcji, jaką miałyby one pełnić.

Gryzak, czy przysmak? Obecnie na rynku duża ilość producentów przysmaków i gryzaków wychodzi naprzeciw oczekiwaniom właścicieli psów i  produkuje różne rodzaje tych surowców. Ta grupa asortymentu

40

cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony właścicieli psów. Są to najczęściej produkty wykonane z surowców pochodzenia zwierzęcego (mięso, fragmenty tkanek, skóry, kości). Część tych produktów bazuje jednak na surowcach pochodzenia roślinnego pełniących funkcje zarówno technologiczną w czasie produkcji jak i  funkcje odżywcze poprzez wysoką zawartość składników węglowodanowych i  tłuszczowych. I  tutaj powinien nastąpić zdecydowany rozdział na dwie podstawowe grupy: gryzaki, których funkcją jest stymulowanie naturalnych i instynktownych zachowań psa w  postaci gryzienia, pomoc w  utrzymaniu właściwej higieny jamy ustnej poprzez ścieranie płytki nazębnej czy zapewnienie psu zajęcia przez dłuższy


okres czasu oraz przekąski, które służą np. jako atraktanty w czasie spaceru lub szkoleń ale dostarczają dodatkowej porcji składników odżywczych. Dlatego też gryzaki powinny być wykonane z  surowców, które w  naturalny sposób będą pozwalały psu na dłuższe ich użytkowanie. Z założenia gryzaki są produktami, które nie są dla organizmu źródłem składników odżywczych - owszem wykonywane są z  naturalnych surowców spożywczych, natomiast sposób ich obróbki (długotrwałe suszenie, obróbka termiczna) powodują obniżenie wartości odżywczej poprzez zmniejszenie strawności przede wszystkim białka. Asortyment tych produktów jest bardzo szeroki i  opiera się głównie na surowcach pochodzenia zwierzęcego. Są to surowce, które gwarantują trwałość mechaniczną, takie jak skóry ścięgna, fragmenty tkanek czy ostatecznie kości. Obecnie na rynku

zoologicznym można znaleźć gryzaki wykonane z produktów pochodzenia roślinnego, głównie jest to skrobia odporna, która po odpowiednich obróbkach technologicznych podobnie jak surowce pochodzenia zwierzęcego pozwala na długotrwałe żucie. Wymienione surowce są jedynymi, które pozwalają nazwać dany produkt gryzakiem, tzn. takim produktem, który ma wysoką wytrzymałość mechaniczną oraz nie jest źródłem dodatkowych składników odżywczych.

Uwaga na konserwanty! Tak jak w przypadku każdej grupy produktów spożywczych istnieją jednak pewne procesy technologiczne, które z punktu widzenia bezpieczeństwa żywienia psa nie powinny być stosowane. Najniebezpieczniejszym procesem wykorzystywanym w  pro-

Funkcją gryzaków jest stymulostymulo wanie naturalnych i instynktownych zachowań psa w  postaci gryzienia, pomoc w utrzymaniu właściwej higieny jamy ustnej poprzez ścieranie płytki nazębnej czy zapewnienie psu zajęcia przez dłuższy okres czasu. Przekąski (przysmaki) służą np. jako atraktanty w czasie spaceru lub szkoleń ale dostarczają też dodatkowej porcji składników odżywczych. dukcji klasycznych gryzaków jest wędzenie bądź ewentualnie wstępne suszenie i stosowanie substancji konserwujących będących składnikami dymu wędzarniczego. Wśród wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA) występujących w dymie wędzarniczym a nawet w  uważanych za mniej toksyczne preparatach dymu wędzarniczego najbardziej toksyczne są benzo[a] antracen, chryzen, antracen i  piren – związki te mają bezpośredni udział w  powstawaniu nowotworów. Ze względu na wysoką zawartość tłuszczu w  niektórych surowcach wyko-

Monika Gliga

Zoo Factory

Wysokiej jakości naturalne, suszone przysmaki Hilton Pyszne Super Snaki to idealne uzupełnienie karmy podstawowej dla psów. Hilton Pyszne Super Snaki charakteryzują się wysoką zawartością mięsa i białka. Nie zawierają cukrów, ani zbędnych tłuszczy. Brak sztucznych dodatków pozwala zachować naturalny i niepowtarzalny smak przysmaków. Mogą służyć jako przekąska między posiłkami. Dostępne smaki: Miękkie piersi z kurczaka dla psa, Miękkie piersi z kaczki dla psa, Kurczakowe maczugi dla psa, Miękkie piersi z jagnięciny dla psa (NOWOŚĆ), Miękkie paski z kurczaka dla kota, Miękkie ciasteczka z kaczki dla kota. Opakowania: 100 g

41


Pies Bezpieczeństwo przede wszystkim!

rzystywanych w produkcji gryzaków konieczne jest ich konserwowanie. Udowodniono, że systematyczne i długotrwałe stosowanie niektórych konserwantów może mieć bezpośredni wpływ na zdrowie zwierząt. Dotyczy to przede wszystkim gryzaków w  postaci sprasowanych fragmentów ścięgien czy skór, które w celu przedłużenia trwałości, muszą zawierać substancje konserwujące i  przeciwutleniające. Warto zatem spośród tego typu gryzaków wybierać te mniejsze (niższa zawartość substancji konserwujących) oraz stosować je sporadycznie. Alternatywą dla gryzaków tego typu mogą być frag-

Przekąski są dodatkowym źróźró dłem białka, tłuszczy i węglowoi węglowo danów w codziennej diecie psa. Mogą być także źródłem składskład ników witaminowych i  mineralmineral nych oraz związków biologicznie czynnych – dzięki czemu ich war wartość odżywcza jest wyższa niż porcja standardowej diety/kar diety/karmy. Dlatego też wykorzystując każdą okazję należy uwrażliwiać właściciela, że stosując przekąprzeką ski w codziennym żywieniu psa ich kaloryczność powinna być uwzględniona w  dobowym bibi lansie energetycznym zwierzęzwierzę cia.

42

menty tkanki mięśniowej, ścięgien czy innych fragmentów niezawierających tłuszczu poddane procesowi suszenia, ale bez dodatku substancji konserwujących i przeciwutleniających. Wykorzystanie surowców niskotłuszczowych daje gwarancję, że np. wysuszone fragmenty tkanki mięśniowej nie będą zawierały produktów peroksydacji lipidów i  przez to będą bezpieczne dla psa. Dodatkowo ich struktura pozwala na długotrwałe użytkowanie gryzaka oraz powolne uwalnianie z niego wartości odżywczej – takie gryzaki są źródłem aminokwasów egzogennych – chociaż, jak wspomniano wcześniej, nie powinniśmy traktować asortymentu w  postaci gryzaków jako elementu diety. Niezaprzeczalną wartością stosowania gryzaków w  takiej formie - wysuszonych kawałków mięsa – jest skuteczna pomoc w higienie jamy ustnej oraz zabezpieczaniu przed powstawaniem oraz w  usuwaniu powstałej już płytki nazębnej.

Oddzielnym zagadnieniem związanym z gryzakami jest ich bezpieczeństwo stosowania. Większość omawianych form gryzaków pozwala na ich długotrwałe gryzienie i  żucie. Problemem są kości pełniące funkcje gryzaków. Pomijając fakt, iż w  celu przedłużenia trwałości najczęściej są to produkty wysoko wędzone, to mogą one przede wszystkim przyczyniać się do uszkodzenia jamy ustnej i dalszych odcinków przewodu pokarmowego. Wskazane byłoby wybieranie kości niewędzonych, a  ich rozmiar powinien być dostosowany do wielkości psa: mniejszym ryzykiem będzie podanie kości szynkowej bądź od łopatki psu małej rasy aniżeli psu rasy dużej. Alternatywą dla tradycyjnych gryzaków zapewniającą podobne funkcje (zajęcia dla psa oraz ścieranie płytki nazębnej) są produkty wykonane z bawełnianych sznurków. Pies, wybijając w nie swoje zęby, jednocześnie je czyści.

Smaczne, ale kaloryczne! Całkowicie odrębnym zagadnieniem w stosunku do gryzaków – a  często łączonym z  nimi – są przekąski, których rola jest mylnie interpretowana przez właścicieli.


Elżbieta Juszczak

Marketing Manager Carry Pet Food Sp. z o.o.

Wielu właścicieli psów zapomina o tym, że pies w każdym wieku, zarówno szczenięcym, jak i dorosłym, musi gryźć. Jest to o tyle ważne, że jeśli przysmak dla psa jest formą nagrody, tak gryzak ma więcej funkcji dla naszego pupila. W ofercie gryzaków marki Pawerce dla naszych klientów mamy do wyboru kości lub batony w różnych wielkościach, dostosowane do rasy psa. Gryzaki Pawerce to trzy linie Support, Dental i Salmon. Linia Support z większą zawartością penisów i żwaczy wołowych oraz zdrowymi dodatkami takimi jak: siemię lniane, żeń-szeń, żurawina i rokitnik. W linii Dental natomiast znajdują się smaczne penisy i żwacze wołowe, pietruszka odświeżająca oddech oraz kompleks mineralno-enzymatyczny chroniący zęby przed osadzaniem się kamienia nazębnego. Ostatnia w tym roku wprowadzona linia – Salmon – to aż 20% mięsa i skóry z łososia norweskiego oraz szpinak, które są źródłem naturalnych kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6. Wszystkie produkty marki Pawerce są produkowane w naszym zakładzie w Polsce wyłącznie z naturalnych składników. Należy także podkreślić, że niektórzy producenci przekąsek, w  celu podniesienia walorów swoich produktów, w  sposób celowy pozwalają interpretować ich funkcję dodatkowo jako gryzaki. Przekąski są to produkty będące dodatkowym źródłem białka, tłuszczy i  węglowodanów w  codziennej diecie psa. Mogą być także źródłem składników witaminowych i mineralnych oraz związków biologicznie czynnych – dzięki czemu ich wartość odżywcza jest wyższa niż porcja standardowej diety/karmy. Dlatego też wykorzystując każdą okazję należy uwrażliwiać właściciela, że stosując przekąski w  codziennym żywieniu psa ich kaloryczność powinna być uwzględniona w  dobowym bilansie energetycznym zwierzęcia. Problem nadwagi i  otyłości wśród psów jest między innymi konsekwencją nieświadomości właścicieli związanej ze zbyt dużą ilością energii znajdującej się w tego typu produktach. Większość przemysłowo produkowanych przekąsek to atrakcyjnie wyglądające dwukolorowe ciastka, które są głównie źródłem łatwostrawnych węglowodanów oraz tłuszczu jako podstawowego nośnika smaku. Nie ma żadnych przeciwskazań, żeby produktów tych w  żywieniu psów nie traktować tak, jak kruchych ciastek w  żywieniu człowieka. Stosowanie ich ma być przyjemnością rozłożoną na raty i  generować tę przyjemność zarówno u  psa jak i  u  jego właściciela. Systematyczne stosowanie takich przekąsek powoduje głównie zwiększenie ilości energii pochodzącej z węglowodanów w codziennej diecie psa. Tego typu produkty nie są najczęściej źródłem białka czy wysoko wartościowych składników biologicznie czynnych i nie powinny być traktowane jako element prawidłowo zbilansowanej diety. Dość istotnym problemem związanym z  masowością produkcji i dostępnością tego typu przekąsek jest ich

bezpieczeństwo stosowania. Ze względu na stosunkowo wysoką zawartość tłuszczu – jako podstawowego nośnika smaku, oraz warunki przechowywania – duże, otwarte pojemniki z łatwym dostępem powietrza, produkty te muszą być zabezpieczone przed powstawaniem produktów peroksydacji lipidów i  białek poprzez dodatek substancji konserwujących i  przeciwutleniających. Mimo niskiej zawartości wody – niska aktywność wody – w  produktach pieczonych może dochodzić także do rozwoju pleśni groźnych dla zdrowia nie tylko psa. Stąd też przekąski dostępne w  sklepach zoologicznych, kupowane w  dużych opakowaniach zawierają szereg substancji, które co prawda są dopuszczone do produkcji tego typu produktów, ale jednak ich systematyczne podawanie psu w nieograniczonych ilościach nie jest zalecane.

Przysmaki funkcjonalne

Osobnym zagadnieniem związanym z przekąskami są produkty pełniące jednocześnie funkcje przekąsek – chwilowe zaspokojenie potrzeby nawiązania kontaktu – oraz wnoszące do codziennej diety dodatkową wartość odżywczą w postaci np. związków biologicznie czynnych, dodatkowej porcji kwasów tłuszczowych, witamin czy związków mineralnych. Możemy wtedy traktować je jako tzw. przekąski funkcjonalne, czyli produkty, które poza swoją wartością odżywczą wynikającą z  zawartości białka, tłuszczu i węglowodanów przyczyniają się do poprawy parametrów zdrowotnych bądź są stosowane w  specyficznych okresach życia psa wymagających dodatkowej suplementacji diety. Zwiększona ilość białka czy tłuszczu w  czasie budowania bogatszej warstwy sierści, żywienie suki ciężarnej czy budowanie odporności w okresie rekon-

43


Pies

Piotr Makuch

Pet Food Consulting Poland Sp. z o.o.

W 100% naturalne i mięsne przekąski Planet Pet Society nie zawierają dodatku zbóż, konserwantów ani sztucznych barwników. Stanowią idealną nagrodę dla pupila oraz doskonałe narzędzie pomocne w jego tresurze. Estetyczne i praktyczne opakowania strunowe gwarantują świeżość i pełnię smaku produktów na długo po pierwszym otwarciu.

walescencji i regeneracji to przykładowe zastosowania przekąsek funkcjonalnych. Dodatkowym ważnym aspektem jest możliwość uświadamiania i uwrażliwiania właściciela na potrzeby psa – jeżeli zamiast wysokowęglowodanowej przekąski świadomie zastosuje przekąskę zawierającą dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, prebiotyki, frakcje włókna pokarmowego bądź roślinne polifenole to w  realny sposób wpłynie na zachowanie zdrowia swojego psa. Niektórzy producenci poprzez dodatek do wyrobów pełniących funkcję przekąsek różnych składników próbują dodać tej grupie asortymentu funkcję gryzaków. Powszechnie uważa się, że w  przypadku głównie zwierząt dorosłych gryzienie twardych przedmiotów ułatwia oczyszczanie zębów z nalotu i płytki nazębnej, co w efekcie sprzyja zachowaniu higieny jamy ustnej. Wiele osób uważa wręcz, że tego rodzaju gryzaki są

Ważnym aspektem jest możliwość uświadamiania i uwrażliwiania właściciela na potrzeby psa – jeżeli zamiast wysokowęglowodanowej przekąski świadomie zastosuje przekąskę zawierającą dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, prebiotyki, frakcje włókna pokarmowego bądź roślinne polifenole to w  realny sposób wpłynie na zachowanie zdrowia swojego psa.

44

sposobem mechanicznego oczyszczania zębów i uzupełnieniem funkcji karmy suchej. Przekąski pełniące funkcję gryzaków nie zawsze jednak działają tylko mechanicznie, mogą także działać enzymatycznie dzięki między innymi zawartości polifosforanów, które chronią przed powstawaniem kamienia z nalotu nazębnego czy zawartości cynku, który utrudnia wytrącanie się kamienia nazębnego. Dodatkowo zawartość ekstraktów z  pietruszki czy zielonej herbaty hamuje wzrost niektórych bakterii w jamie ustnej i w ten sposób poprawiają higienę jamy ustnej. Problem jednak polega na tym, że wartość odżywcza takich produktów jest podobnie wysoka jak w  przypadku klasycznych przekąsek. Pozostaje mieć nadzieję, że ze względu na stosunkowo wysoką

ich cenę nie będą one stosowane jako klasyczna przekąska, ale alternatywa dla gryzaka – chociaż z dodatkowym „bagażem energetycznym”. Podsumowując, gryzaki w  klasycznym rozumieniu ich funkcji są nieodzowną częścią codziennego funkcjonowania psa, ale żeby pełniły one swoją funkcję w bezpieczny sposób właściciel powinien dysponować dostateczną wiedzą pozwalającą mu na prawidłowy ich wybór. Umiejętność rozróżnienia przekąski, przekąski pełniącej funkcję gryzaka od gryzaka pozwoli uniknąć ryzyka związanego z  nadmierną podażą energii psu prowadzącą do nadwagi i  otyłości oraz utrwalaniu nieprawidłowych nawyków żywieniowych.


Pies

gryzaki, jakich jeszcze nie było!

Robert Tchórzko

Firma Carry Pet Food Sp. z o.o. należąca do grupy kapitałowej Euro Industry, której udziałow udziałowcem jest Jerzy Malek, wprowadziła na rynek własną markę gryzaków dla psów PAWERCE. Spółka Carry Pet Food została założona w 1992 roku w Weidzie w Niemczech. Przeniesienie firmy w 2014 roku do Polski (Trzebielino), do zakładu o powierzchni blisko 7.000 m2, spowodowało rozbudowę parku maszynowego oraz unowocześniło proces produkcyjny. Istotnym punktem rozwoju był też rozrost asortymentu gryzaków dla psów, które sprostają najnowszym trendom w branży zoologicznej oraz zaprezentowanie ich na największych targach branżowych Interzoo w Norymberdze w Niemczech. Gryzaki marki PAWERCE miały tam swój debiut i zostały przyjęte bardzo pozytywnie przez innych wystawców oraz odwiedzających. Jeszcze w 2016 roku Carry Pet Food Sp. z o.o. planuje wprowadzić markę PAWERCE do 3-4 krajów Europy, w tym do Polski, a w następnych latach rozwijać dystrybucję o kolejne. O nowej marce, jej filozofii oraz planach na przyszłość rozmawiamy z Dyrektorem, Panem Robertem Tchórzko oraz Panią Elżbietą Juszczak, Marketing Managerem Carry Pet Food Sp. z o.o. ZooBranża: Państwa firma istnieje od niemal ćwierćwiecza, jednak do tej pory produkowała wysokiej jakości gryzaki dla innych marek. Co było impulsem do stworzenia własnej marki PAWERCE? Robert Tchórzko: Przez wiele lat firma działała na rynku europejskim i jest założeniami było wyłącznie tworzenie oraz produkcja marek własnych dla klientów. Jednak potencjał firmy nie był do końca wykorzystywany, byliśmy jedynie jednostką doradczą, a  doświadczenie i  wiedza, którą posiadamy nie były w pełni wykorzystane. Zakład produkcyjny Carry Pet Food Sp. z o.o. Trzebielino

46

Z zamiarem stworzenia własnej marki nosiliśmy się już od dawna, czekaliśmy jednak na moment, w którym to rynek będzie przygotowany na nasze pomysły i produkty. W obecnej sytuacji, gdy doceniane są przez właścicieli psów produkty produkowane w Europie a nie w Azji, gdzie liczy się jakość wykonania i  naturalne składniki, nareszcie możemy wprowadzać swoje koncepty i swoją markę gryzaków dla psów. ZooBranża: Jaki jest profil Państwa produkcji? ELŻBIETA JUSZCZAK: Firma Carry Pet Food zajmuje się produkcją gryzaków głównie ze skóry

wołowej, łososiowej, końskiej, a niedługo również z dorsza. Naszym klientom oferujemy kości z  wypełnieniem, batony, paluchy i  inne gryzaki dostosowane do wielkości oraz rasy psa, wykonane wyłącznie z naturalnych składników. ZBR: Czym Państwa wyroby różnią się od analogicznych produktów oferowanych na rynku? E.J: Nasze gryzaki to najlepsze na dzień dzisiejszy gryzaki dla psów na rynku europejskim. W  porównaniu do gryzaków produkowanych w Azji są bezpieczne, naturalne, skóra pachnie i smakuje


Artykuł sponsorowany

psom. Poza tym gryzaki, w tym np. kości nadziewane są o wiele bardziej wytrzymałe niż produkty konkurencji, dzięki czemu zajmują psa na kilka godzin, a czasami dni, a nie na krótką chwilę. Każdy gryzak z  linii Pawerce Support, Dental, Salmon zawiera zdrowe i smaczne dodatki takie jak penisy i żwacze wołowe, siemię lniane, żurawinę, żeń-szeń, rokitnik, pietruszkę, łososia oraz szpinak, dzięki temu również dostarczają do organizmu psa minerały, witaminy oraz kwasy tłuszczowe. ZBR: Jakich argumentów sprzedażowych powinien użyć sprzedawca, polecając klientom produkty marki PAWERCE? E.J: Sprzedawca powinien podkreślić jakość produktów oraz śmiało mówić o  producencie. Dla niektórych ten aspekt może wydawać się mało istotny, ale dla samego właściciela psa wiedza, gdzie i  kto w  rzeczywistości produkuje produkt, który później podawany jest psu, ma ogromne znaczenie. Obecnie 90% gryzaków dostępnych na naszym rynku pochodzi z Azji, a „producenci” informację, jak i  gdzie produkt jest wytwarzany, pozostawiają wyłącznie dla siebie. Jeśli chodzi o argumenty sprzedażowe, należy podkreślać cechy produktu: bezpieczeństwo, naturalne składniki, wysoką smakowitość, zdrowe nadzienie i długi czas gryzienia. ZBR: A  jak najlepiej wyeksponować Państwa produkty w sklepie? E.J: Obecnie gryzaki mamy dostępne w dwóch rodzajach opakowań foliowych, które mogą zostać

zawieszone na haku lub prezentowane na półce (pakowanie w displayach) oraz pojedynczo pakowane w  folii i  banderoli, które również dostępne są w ładnych displayach prezentujących atuty produktów. ZBR: Skąd pochodzą surowce, z których produkują Państwo swoje wyroby? R.T: Wszystkie surowce wykorzystane do produkcji pochodzą wyłącznie z  krajów Unii Europejskiej od naszych partnerów, z którymi współpracujemy od lat. Staramy się również nabywać surowce od naszych krajowych dostawców, surowce i dodatki, takie jak: siemię lniane, penisy i żwacze wołowe, żurawina, szpinak, mieszanki mineralne. Łosoś w gryzakach linii Pawerce Salmon pochodzi z zaprzyjaźnionych hodowli w Norwegii i Islandii. ZBR: Czy już wkrótce możemy spodziewać się rozszerzenia linii produktów PAWERCE? R.T: Już w październiku będą dostępne oczekiwane kości z linii Salmon, miesiąc później natomiast batony. W  2017 roku planujemy dalsze rozszerzanie asortymentu o przysmaki dla psów oraz rozbudowę asortymentu o  wysokiej jakości produkty dla kotów. ZBR: Jakie są Państwa plany biznesowe na najbliższą i dalszą przyszłość? R.T: Planujemy intensywny rozwój asortymentu, poszerzanie dystrybucji w  Polsce i  za granicami kraju, ale przede wszystkim inwestycje, zarówno w  rozbudowę parku maszynowego oraz wsparcie partnerów biznesowych w  propagowaniu marki

Pawerce i edukowanie właścicieli psów odnośnie potrzeby zdrowego gryzienia przez psy. ZBR: W dzisiejszych czasach sprzedaż produktu do sklepu czy hurtowni to dopiero połowa sukcesu. Liczy się dalsza odsprzedaż, gwarantująca regularne zamówienia. Na jakie wsparcie marketingowe mogą liczyć sklepy i hurtownie, które z Państwem współpracują? E.J: Zależy nam, aby nie być tylko biernym producentem i sprzedawcą, chcemy czynnie uczestniczyć w  życiu właścicieli psów oraz sklepów. Już w  tym miesiącu rozpocznie się duża kampania w  Internecie, prezentująca markę na rynku oraz pokazująca gryzaki Pawerce konsumentom. Również w  najbliższym czasie ukaże się szereg artykułów pokazujących, dlaczego pies powinien gryźć. Chcemy również aktywnie uczestniczyć w  lokalnych wydarzeniach plenerowych, propagujących ciekawe i aktywne spędzanie wolnego czasu z psem oraz konkursach organizowanych przez sklepy. Aktualnie na wprowadzenie produktów Pawerce dostępne są dwie atrakcyjne promocje. Już po ich zakończeniu będziemy planować akcje promocyjne zarówno dla sklepów, jak i konsumentów. ZBR: Dziękujemy za rozmowę.

Dane kontaktowe firmy: office@pawerce.com www.pawerce.com Carry Pet Food Sp. z o.o. Trzebielino 32A, 77-235 Trzebielino Elżbieta Juszczak


Pies Kot

Preparaty na odporność dla psów i kotów

dr n. wet. Joanna Zarzyńska Wielkimi krokami zbliżają się jesienne słoty, a o  tej porze roku nietrudno o infekcję spowodowaną osłabieniem organizmu. Dotyczy to nie tylko nas, ale i naszych czworonożnych pupili. Jak zatem zabezpieczyć psa lub kota przed uciążliwymi kłopotami zdrowotnymi? Warto zaproponować ich właścicielowi nabycie odpowiednio dobranego preparatu zwiększającego odporność jego zwierzęcia i  chroniącego go przed chorobami.

Odporność odporności nierówna Odporność organizmu, czyli umiejętność ochrony i zwalczania drobnoustrojów z którymi się organizm styka, jest zapewniana przez układ odpornościowy, a  także przez ciągłość barier, np. bariery skórnej. Możemy wyróżnić odporność swoistą (nabytą), związaną z  wytwarzaniem określonego rodzaju przeciwciał przeciwko antygenom. Przeciwciała, po urodzeniu, są przekazywane zwierzętom wraz z mlekiem matki (dlatego tak ważne jest pozostawienie kociąt/szczeniąt z matką i naturalne karmienie; jest to tzw. odporność bierna). Potem chronimy naszych pupili przed najgroźniejszymi patogena-

48

mi, poprzez stosowanie okresowych szczepień ochronnych. Kalendarze szczepień i choroby zakaźne, na które się szczepi są określone zarówno dla psów, jak i  kotów. Szczepionki pobudzają wytwarzanie przeciwciał – jest to odporność czynna (i tak na przykład w badaniu kontrolnym można określić miano przeciwciał przeciwko wirusowi wścieklizny – obowiązkowe coroczne szczepienia w naszym kraju!). Po przebytej chorobie zwierzę też ma w organizmie przeciwciała przeciwko danemu patogenowi. Ale wyróżniamy także odporność nieswoistą (wrodzoną), związaną z występowaniem komórek takich jak makrofagi, komórki „zabójcy” (NK, K), neutrofile, monocyty. One unieszkodliwiają drobnoustroje na tyle szybko, że te nie zdążą wywołać choroby. Tak

się dzieje, kiedy zwierzę jest w dobrej kondycji. Natomiast odporność wrodzona może być osłabiona, wzrasta wtedy podatność na infekcje albo wydłuża się czas choroby. Co może być przyczyną spadku odporności? Jest ich bardzo wiele. Może to być skutek niedoborów żywieniowych (np. zwierzęta zabrane z  ciężkich warunków takich jak schroniska), czy stresu (zwłaszcza długotrwałego – w  tym np. zmiana właściciela, utrata właściciela, pojawienie się nowego zwierzęcia w domu, wyjazdy). Także choroby wyniszczające, np. nowotworowe osłabiają układ odpornościowy, podobnie choroby przewlekłe. Zmiany stanu fizjologicznego (ciąża, laktacja) również mogą wpłynąć na odporność – stąd zaleca się dobre przygotowanie suki/kotki do ciąży, w  tym szczepienia i  odroba-


czenie, zmienia się system odżywiania. Odporność spada także wraz z wiekiem. Warto wzmacniać również odporność u psów sportowych i pracujących. Trzeba pamiętać także o roli skóry, jako bariery mechanicznej w  odporności organizmu oraz o  roli miejscowego układu odpornościowego przewodu pokarmowego (tzw. dobre bakterie zasiedlające niszę ekologiczną, poprawiające efektywność trawienia i  niedopuszczające do kolonizacji przewodu pokarmowego przez groźne patogeny). U psa w treści przewodu pokarmowego może się znajdować średnio 10 tysięcy bakterii/g, co jest wartością stosunkowo niewielką, jeśli porównamy ją z kolonizacją przewodu pokarmowego człowieka.

Jak poprawić odporność zwierzęcia? Czy można poprawić odporność nieswoistą? Tak! Warto pomyśleć o dobrze zbilansowanej diecie, dostarczającej organizmowi odpowiedniej ilości aminokwasów i  związków mineralnych. Można zastosować tzw. preparaty immunostymulujące, które pobudzają i  wzmacniają odporność. Są one oparte na substancjach czynnych, których rolę w  stymulacji odporności wykazano. Jedną z takich substancji jest beta glukan. Beta glukan jest naturalnie występującym w  ścianach komórkowych drożdży (jak Saccharomyces cerevisiae – drożdże piwne), grzybów (np. Hiratake Pleurotus ostreatus, czy Shiitake Lentinus edodesi) i  zbóż wielocukrem. Izoluje się wiele izomerów, w  zależności od pochodzenia o  różnej funkcjonalności i  czystości. Za skuteczny w  kwestii odporności uważa się izomer beta-1,3/1,6D, nierozpuszczalny w wodzie. Ma szerokie działanie przeciwdrobnoustrojowe, również przeciwpasożytnicze. Wspomaga skuteczność antybiotykoterapii. Wpływa na pobudzenie hemopoezy w szpiku kostnym. Chroni komórki przed wolnymi rodnikami. Przyspiesza gojenie ran (aktywowanie fibroblastów) – bariera skórna. Wykazano jego rolę również w  walce z  nowotworami (aktywacja komórek układu odpornościowego). Beta glukan pobudza zwłaszcza aktywność makrofagów (wydzielanie interleukin), które maja właściwości żerne (fagocytoza) i  prezentują antygeny limfocytom.

Makrofagi posiadają specjalne receptory dla beta-glukanu. Beta glukan podnosi także miejscową odporność w przewodzie pokarmowym. Jest też skutecznym przeciwutleniaczem – neutralizuje wolne rodniki. W preparatach odnaleźć też można kwasy omega. Zwane są również pod nazwą ą niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) n-3 i  n-6. Są niezbędne gdyż nie są wytwarzane przez organizm i  powinny być dostarczane z  pożywieniem. Najlepszym źródłem omega- 3 (EPA i DHA ) są ryby morskie (tłuste, pochodzące z wód zimnych, jak łosoś, śledź, dorsz, makrela, sardynki) i  oleje z  tych ryb, a  także owoce morza i  algi. Zaś olej z  wiesiołka, ogórecznika, sojowy, kukurydziany, z  nasiona dyni i  olej słonecznikowy są bogate w  kwasy tłuszczowe omega-6 (kwas gamma-linolenowy i arachidonowy). Najczęściej kojarzymy rolę kwasów omega we wspomaganiu pracy skóry i  poprawie jakości sierści. Ale to też właśnie kwestie odporności- czyli utrzymania ciągłości bariery skórnej. Kwas linolowy i gamma-linolenowy zapewnia elastyczność skóry (przyspieszenie gojenia ran, regeneracja naskórka). Kwasy omega-6 wchodzą w skład bariery hydrofilowej skóry (ceramidy). Suplementacja NNKT wskazana jest także przy infekcjach grzybiczych skóry i  uszu. Ale rola w  odniesieniu do skóry, to nie wszystko. Zwłaszcza kwasy omega-3 wspomagają układ odpornościowy, działają przeciwzapalnie i  przeciwbólowo, hamują syntezę mediatorów reakcji zapalnej. Obniżają efekty stresu komórkowego, poprawiają natlenowanie komórek. Jeśli korzysta się z  preparatów w  formie olejów, ważne, aby olej był tłoczony na zimno (nie poddawany niekorzystnej rafinacji, zachowuje dobroczynne właściwości zdrowotne)! Na etykiecie powinna być wymieniona zawartość poszczególnych

Aby poprawić odporność nieswoistą warto pomyśleć o dobrze zbilansowanej diecie, dostarczającej organizmowi odpowiedniej ilości aminokwasów i związków mineralnych. Można zastosować tzw. preparaty immunostymulujące, które pobudzają i wzmacniają odporność. kwasów omega. Trzeba je chronić przed światłem (nieprzezroczyste butelki!) i  przechowywać w  chłodnym miejscu. Powinno się nabywać takie objętości, aby zużyć je w przeciągu 2 miesięcy - cykl kuracji (łatwo jełczeją). Często są również dostępne preparaty olejowe z dodatkiem np. witamin. Kolejnym składnikiem wielu preparatów jest pierwiastek – cynk. Mimo tego, że występuje w  organizmie w  niewielkich ilościach (mikroelement), to pełni wiele istotnych funkcji, w  tym w  odniesieniu do

Suplementacja NNKT wskazana jest przy infekcjach grzybiczych skóry i uszu. Ale rola w  odniesieniu do skóry, to nie wszyst wszystko. Zwłaszcza kwasy omega-3 wspomagają układ odpornościowy, działają przeciwzapalnie i przeciwbólowo, hamują syntezę mediatorów reakcji zapalnej. Obniżają efekty stresu komórkowego, poprawiają natlenowanie komórek. 49


Pies Kot

lek. wet. Magdalena Wiśniewska specjalista chorób psów i kotów www.scanvet.pl

Skutecznym środkiem podnoszącym w naturalny sposób odporność u  zwierząt jest Beta-1,3/1,6-D-glukan II generacji, izolowany z grzybów Pleurotus ostreatus - (opatentowana nazwa Pleuran). Wykazuje silne działanie immunostymulujące, wzmacnia naturalną odporność. Polecany jest przy spadku odporności, osłabieniu, podatności na infekcje wirusowe i bakteryjne, problemach dermatologicznych, alergiach, w okresie rekonwalescencji, u młodych zwierząt w okresie luki immunologicznej. Warto pamiętać, że skuteczne są tylko produkty o najwyższym stopniu oczyszczenia!

Witamina C ma kompleksowe działanie na układ odpornościowy. Uczestniczy w produkcji limfocytów. Pobudza wytwarzanie przeciwciał. Łagodzi objawy infekcji. Uczestniczy w  syntezie hormonów biorących udział w odpowiedzi na stres w organizmie – czyli działa mobilizująco. Ma działanie przeciwutleniające. Jest niezbędna do syntezy kolagenu, wzmacnia więc również barierę skórną. Przydatna zwłaszcza organizmom narażonym na wzmożony wysiłek. 50

odporności. Wiele czynników transkrypcyjnych i białek regulatorowych ma tzw. palce cynkowe. Jest składnikiem wielu enzymów (około 200), uczestniczy w  przemianach białek, węglowodanów i  tłuszczów. Wzmacnia odporność, łagodzi objawy wielu chorób. Chroni komórki przed działaniem wolnych rodników. Przyspiesza gojenie ran, łagodzi podrażnienia skóry. Dobrym źródłem cynku są małże, wołowina, podroby oraz zioła. Stosuje się w  suplementach także dobrze przyswajalny siarczan cynku – nieorganiczny związek chemiczny (łac. Zincum sulfuricum; ang. Zinc Sulfate). Może być też chelat organiczny, aminokwasowy (np. metionina, glicyna). Karmy gotowe są wzbogacane o cynk (np. zawarty w  mączkach sojowych, zwierzęcych). Działają hamująco na wchłanianie cynku wpływają np. związki fitynowe z  roślin. Niższą zawartość cynku odnotowuje się w tzw. dietach domowych. Cynk dobrze działa w  połączeniu z  selenem, witaminą A  (kontroluje utrzymanie prawidłowego stężenia tej witaminy w organizmie) oraz witaminą C. Selen jest pierwiastkiem (mikroelement) o silnych właściwościach wzmacniających układ odpornościowy. Zwiększa produkcję przeciwciał, pobudza makrofagi. Selen jest niezbędny do funkcjonowania enzymu peroksydazy glutationowej, chroniącej komórki przed wolnymi rodnikami. Selen zmniejsza ryzyko nowotworzenia. Działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo. Wspiera barierę skórną. W  suplementach występuje często w formie selenianu sodu. Witamina C (forma chemiczna to kwas L-askorbionowy, pochodna np. askorbinian sodu) ma kompleksowe działanie na układ odpornościowy. Uczestniczy w  produkcji limfocytów.

Pobudza wytwarzanie przeciwciał. Łagodzi objawy infekcji. Uczestniczy w syntezie hormonów biorących udział w  odpowiedzi na stres w  organizmie – czyli działa mobilizująco. Ma działanie przeciwutleniające. Jest niezbędna do syntezy kolagenu, wzmacnia więc również barierę skórną. Przydatna zwłaszcza organizmom narażonym na wzmożony wysiłek. W  przyrodzie witamina C występuje z kompleksem bioflawonoidów (naturalnych antyoksydantów). Psy i  koty w  przeciwieństwie do ludzi mogą same syntetyzować witaminę C w organizmie (średnio 5-8 miligramów/kg masy ciała). W  procesach odpornościowych ważna jest także L-lizyna. Jest to egzogenny aminokwas – czyli musi być dostarczany organizmowi z zewnątrz, w diecie. Występuje w mięsie drobiowym, rybach, czy też drożdżach, a także w  mleku. Wysoka temperatura ją niszczy. Lizyna uczestniczy w  wytwarzaniu kolagenu (wraz z  witaminą C), czyli uszczelnia barierę skórną i przyspiesza gojenie ran. Pełni istotna rolę w  produkcji hormonów, enzymów i  przeciwciał. Łagodzi objawy chorobowe. Co jest ważne, szczególnie dla kotów, lizyna skuteczna jest w  walce z Herpes wirusami (FHV-1), zaburzając proces replikacji wirusa. Lizyna jest antyoksydantem. Polecana organizmom osłabionym i w stresie. A także kotom przebywającym w dużych grupach, czy uczestniczącym w  wystawach. W preparatach często w formie mikrokapsułkowanej, co pozwala zamaskować gorzki smak.

Prebiotyki i probiotyki Nie można zapominać o  wspomaganiu odporności miejscowej


Pies Kot

Maria Sobczuk

Game Dog Performance Nutrition www.gamedog.eu

Prozdrowotne działanie kwasów n-3 ma szerokie zastosowanie w dietoterapii i dietoproilaktyce weterynaryjnej. Niedobór kwasów eikozapentaenowego (EPA) i dokozaheksaenowego (DHA) może zwiększać podatność organizmu na zakażenia. Badania przeprowadzone na psach w różnym wieku wykazały, że wzbogacenie diety w nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, a dokładnie właśnie w kwasy EPA i DHA mają pozytywny wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego. W preparacie Game Dog Omega 3 znajduje się olej z ryb, o wysokiej zawartości kwasów EPA i DHA, co czyni ten produkt bardzo przydatnym w suplementacji, mającej na celu zwiększenie odporności psa lub kota.

w przewodzie pokarmowym. Do tego celu stosuje się prebiotyki, czyli substancje z  pokarmu, które stymulują rozwój korzystnej mikrobioty jelit. Ich źródłem są pokarmy roślinne. Zaliczamy tu MOS-mannooligosacharydy oraz fruktooligosacharydy (FOS, np. inulina i  oligofruktoza). MOS to np. ekstrakt z drożdży, jest bogaty w witaminy z grupy B, enzymy i sole mineralne. Stabilizuje funkcje bariery skórnej. Pobudza miejscową odporność błony śluzowej jelit (IgA), a także hamuje wzrost patogennej mikrobioty bakteryjnej. FOS stanowią frakcję włókna rozpuszczalnego, zakwaszają treść jelitową. Ich źródłem może być np. pulpa buraczana, korzeń cykorii, bulwa topinamburu. MOS i  FOS dostarczają substancji odżywczych

Nie można zapominać o wspomaganiu odporności miejscowej w przewodzie pokarmowym. Do tego celu stosuje się prebiotyki, czyli substancje z pokarmu, które stymulują rozwój korzystnej mikrobioty jelit. Podobnie jak u ludzi, także u mięsożerców, kotów i  psów można zastosować również dodatek probiotyków, probiotyków czyli bakterii, które skolonizują jelita i poprawią ich funkcje.

52

do wzrostu bakterii korzystnych w okrężnicy. Zmieniają pH środowiska jelit, mogą wiązać receptory bakterii chorobotwórczych, co umożliwia ich usunięcie z  przewodu pokarmowego. FOS jako dodatek diety suk zwiększa ilość przeciwciał w siarze. Podobnie jak u ludzi, także u mięsożerców, kotów i  psów można zastosować dodatek probiotyków, czyli bakterii, które skolonizują jelita i poprawią ich funkcje. Przynoszą one wiele korzyści. Zasiedlając niszę ekologiczną hamują możliwość rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych. Łagodzą stany zapalne, poprawiają trawienie, również poprzez produkcję enzymów własnych. Wytwarzane przez nie krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe odżywiają błonę śluzową, stymulują procesy regeneracyjne. Biorą udział w syntezie wielu witamin (grupa B, K).Zwiększają aktywność przeciwciał. Dawniej zwierzęta naturalnie pobierały bakterie z  przewodów pokarmowych swoich zjadanych ofiar, gdyż w  jelitach mięsożerców bakterii jest niewiele, związane jest to z niskim pH. Obecnie można zastosować preparaty oparte na szczepach bakterii: Lactobacillus casei ssp. rhamnosus (Lactobacillus GG), Lactobacillus casei strain Shirota, Lactobacillus casei DN-114 001, Lactobacillus plantarum, Lactobacillus rhamnosus, Enterococcus faecium, Bifidobacterium longum. Wykazano także korzystne działanie drożdży szczepu Saccharomyces boulardii. Mikroorganizmy musza być

żywe i dotrzeć do jelit w  takiej ilości (min. ok. 1 mld), żeby były w stanie je skolonizować (muszą przetrwać w żołądku i  dwunastnicy, aby dostać się do jelita grubego). Preparaty, w  których połączono probiotyki z  prebiotykami noszą nazwę symbiotyków, daja efekt synergistyczny. Polecane są np. po terapii antybiotykowej, w zaburzeniach trawienia i  przemiany materii, przy zatruciach. Najlepiej dobierać wyselekcjonowane w  obrębie danego gatunku zwierzęcia. Preparaty wzmacniające odporność najlepiej zacząć podawać odpowiednio wcześniej (np. przed sezonem zimowym, przed wyjazdem, przewidywana sytuacją stresową) i  przez czas określony przez producenta – na efekty trzeba zawsze poczekać (choć beta glukan mobilizuje układ odpornościowy dość szybko, po 72 godzinach od zastosowania). Można wybrać wygodną dla siebie formę preparatu – kapsułki, tabletki, pasty, żele, tubostrzykawki, syropy, oleje, proszki – w  zależności co najchętniej zwierzę będzie przyjmować. Są również preparaty dedykowane specjalnie dla szczeniąt/kociąt. Oprócz stosowania preparatów immunostymulujących należy pamiętać o zapewnieniu regularnych dawek ruchu na świeżym powietrzu – dotyczy to zwłaszcza psów. Podtrzymuje to dobrą kondycję zwierzęcia!


Omega-3

· Wzmacnia układ odpornościowy · Wspomaga pracę serca i prawidłowe działanie układu krążenia · Poprawia kondycję skóry i sierści · Przyspiesza regenerację powysiłkową · Podnosi zdolność uczenia się i zapamiętywania

Zapraszamy do współpracy

Algis Animals Sp. z o.o. Ul.Racjonalizacji 6/8 02-673 Warszawa tel.+ 48 734 130 179 contact gamedog.eu

www.gamedog.eu


Kot

Wybredny kot jakie karmy polecać? dr inż. Paweł Zarzyński Powszechnie uważa się, że koty to zwierzaki wybredne i chętnie „przebierające” w jedzeniu. Choć nie zawsze jest to prawdą, a za takie a nie inne nawyki pokarmowe zwierzaka bardzo często odpowiada jego niefrasobliwy właściciel, faktycznie zdarzają się osobniki bardzo wymagające. Co zatem polecać opiekunom takich kotów i jak karmić pupila tak, aby wszystko znikało z jego miski?

Kot swój rozum ma… Aby wytłumaczyć, skąd w bardzo wielu przypadkach bierze się domniemana „wybredność” kotów pozwolę sobie posłużyć się pewną historią, która utkwiła mi w pamięci. Śpieszę jednak wyjaśnić, że – choć rzecz miała być o kotach – to zacznę od… szczura. Przez kilka pierwszych lat mego beztroskiego dzieciństwa znałem te stworzenia praktycznie wyłącznie z  telewizji i  z  kart książek (w  sklepach zoologicznych szczurów podówczas praktycznie nie było – kanon klatkowych futrzaków stanowiły świnka morska oraz chomik syryjski).

54

Pierwszego prawdziwego szczura (i to całkiem dorodnego) zobaczyłem w wieku 8 czy 9 lat w dość niecodziennych okolicznościach. Była to połowa lat 80. i mój Tata kupił właśnie pralkę, która trafiła do garażu. Dlaczego do garażu? Otóż wszystkim młodszym Czytelnikom należy się wyjaśnienie, że w  „epoce słusznie minionej” (czyli przed rokiem 89’) dobra trwałe, takie jak wspomnianą pralkę, lodówkę, czy telewizor bardzo często nabywało się nie tylko wtedy, kiedy były naprawdę potrzebne, ale wtedy, gdy trafiała się ku temu okazja. Produkty takie traktowano jako swoistą lokatę kapitału, której ufano bardziej niż ówczesnej gotówce, która lubiła gwałtownie

tracić na wartości (na PRL-owskich banknotach wzdłuż ich krawędzi biegł napis „Bilety Narodowego Banku Polskiego są prawnym środkiem płatniczym w Polsce” – popularny żart polegał na takim złożeniu banknotu, aby „skrócić” ten napis do „Bilety Narodowego Banku Polskiego są (…)niczym w  Polsce” ). Ponieważ nasza stara pralka była jeszcze zupełnie sprawna nowa trafiła więc do garażu. Po dwóch dniach na wewnętrznej stronie drzwi garażowych zauważyliśmy charakterystyczne wygryzienia, zaś w samochodzie na podłodze duże odchody przypominające nieco mysie bobki. Wszystko wskazywało na to, że w  pomieszczeniu pojawił się jakiś


nieproszony lokator. Skojarzyliśmy to z nowo nabytą pralką i  we trzech z  Tatą i  starszym bratem w towarzystwie domowego kocura zabraliśmy się do jej rozpakowywania. Po usunięciu warstwy grubych desek (pralki w  PRL-u  jako dobro cenne i  rzadkie były bardzo solidnie pakowane) i styropianu dobraliśmy się do samego urządzenia. Po podniesieniu stalowej pokrywy pralki ujrzeliśmy dorodnego szczura, który radośnie wylazł na chromowany bęben i  ze zdziwieniem nam się przypatrywał, po czym zgrabnie zeskoczył na podłogę. Niewiele myśląc złapałem kota – bestię wielką i spasioną, której obawiały się nawet psy sąsiadów i postawiłem go

vis a vis zapędzonego w  kąt garażu gryzonia. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu kocisko spokojnie podeszło do przerażonego szczura, obejrzało go sobie ciekawie, po czym… odwróciło się na pięcie (jeżeli kot ma pięty?) i  bezczelnie odmaszerowało do domu. Zgodnie uznaliśmy wtedy, że musi być z nim „coś nie tak”, skoro pogardził tak okazałą zdobyczą… Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że to kot „miał rację”, a my – ludzie – pozostawaliśmy w błogiej niewiedzy na temat kocich zwyczajów i  zachowań. A  zachowania te mają swoje źródło w dalekich przodkach naszych poczciwych mruczków. Dlaczego kot nie był zainteresowany

Koci żołądek jest na tyle mały, że stosunkowo łatwo go zapełnić. Jednorazowa ilość karmy pobieranej przez kota odpowiada ok. 25 kilokaloriom. To właśnie tyle przeciętny kot jest w stanie jednorazowo „pomieścić”. Sprawia to, że kot musi jeść stosunkowo często, nawet kilka razy na dobę oraz stosunkowo źle znosi głód. Nawet 2-3 dniowa głodówka u  kota może doprowadzić do uszkodzenia wątroby.

Małgorzata Prosowicz

Specjalista ds. Marketingu, PTH Certech Sp. J. ul. Fabryczna 36, 33-132 Niedomice, www.certech.com.pl

Kot to prawdziwy smakosz. Dopasowanie karmy, która będzie odpowiednio zbilansowana względem potrzeb żywieniowych naszego pupila, a dodatkowo smakowita w stopniu zadowalającym mruczka, stawia przed opiekunami trudne wyzwanie. Jeżeli ponadto nasz pupil jest kotem sterylizowanym musimy pamiętać o szczególnych zaleceniach dietetycznych, które pozwolą utrzymać jego zdrowie i kondycję w należytym stanie. Nowość, jaką jest karma dla kotów Super Benek Sterilised to odpowiedź na wciąż rosnące zapotrzebowanie rynku zoologicznego w segmencie karm dla kotów stery sterylizowanych. Pełnoporcjowe kawałki z drobiem dla kotów dorosłych to posiłek w praktycznej saszetce, gwarantujący pełną kontrolę nad ilością podawanej karmy. Co istotne, w suchych kawałkach znajduje się nie mniej niż 76% mięsa, co znakomicie podnosi jakość i smakowitość karmy. Odpowiednio dopasowany skład gwarantuje kotu kompletny i zbilansowany posiłek oraz aktywne trawienie oraz zapewnia pupilowi zdrowy wygląd skóry i błyszczącą sierść.

dużym szczurem? Aby to wyjaśnić, pozwolę sobie porównać kota do drugiego z najpospolitszych zwierząt domowych – czyli do psa. Wiele osób uważa, że kot i pies jedzą mniej więcej „to samo”. To jednak nieprawda, zarówno jeśli chodzi o  skład ich diety, jak i sposób pobierania pokarmu. Psy pochodzą od wilków – zwierząt stadnych, polujących zespołowo i  zdolnych dzięki temu do powalenia dużo większej od nich zdobyczy. Aby zdobycz ta się nie zmarnowała natura wyposażyła je w  możliwość pochłaniania jednorazowo dużych porcji mięsa. Tym samym mogą jeść stosunkowo rzadko, bowiem pojemny układ pokarmowy gwarantuje im swego rodzaju zapas żywności. Dzięki temu są też stosunkowo odporne na głód i  przez dłuższy czas mogą obywać się bez jedzenia. W  przypadku kota

jest zupełnie inaczej – jego przodkami były dzikie koty afrykańskie, zwierzęta nieduże i polujące w  pojedynkę. Wyspecjalizowały się one w chwytaniu niewielkiej zdobyczy, takiej jak małe gryzonie i ptaki, a nawet większe owady i  inne bezkręgowce. Ich żołądek jest na tyle mały, że stosunkowo łatwo go zapełnić. Koci dietetycy – dla określenia jednorazowej ilości karmy pobieranej przez kota – stworzyli nawet termin „kaloryczności jednej myszy” odpowiadający ok. 25 kilokaloriom. To właśnie tyle przeciętny kot jest w  stanie jednorazowo „pomieścić”. Sprawia to, że kot musi jeść stosunkowo często, nawet kilka razy na dobę oraz stosunkowo źle znosi głód. Nawet 2-3 dniowa głodówka u  kota może doprowadzić do uszkodzenia wątroby. Nic dziwnego więc, że doświadczony kot raczej nie

interesuje się tak dużą zdobyczą jak wyrośnięty szczur – i tak nie byłby w stanie jej pożreć, zaś bezsensowna walka z takim przeciwnikiem wiązałaby się dla niego ze sporym i zupełnie niepotrzebnym ryzykiem. Dlaczego piszę o tym wszystkim? Otóż domniemana „wybredność” kotów stanowiąca myśl przewod-

Często wystarczy zaprzestać nieplanowanego dokarmiania kota, aby znów wszystko zaczęło znikać z jego miski. War Warto udzielić tej rady każdemu, kto szuka u nas czegoś specjalnego dla „wyjątkowo wybrednego” pupila. 55


Kot

Monika Marnocha

Brand Manager marki Happy Dog w Polsce

Większość właścicieli kotów spotkała się z problemem wybrednego lub nudzącego się po pewnym czasie smakiem obecnej karmy kota. W takim wypadku najlepsza będzie zmiana pokarmu, na taki, którego smak będzie dla kota nowy, ciekawy ale jednocześnie będzie charakteryzował się wysoką jakością. Tutaj z pomocą przychodzi nam nowa linia Happy Cat Sensitive. Wykorzystane w niej zostały surowce, z którymi większość kotów nie miała wcześniej do czynienia. Pierwszą z karm jest bezglutenowa Sensitive Ente o smaku przepysznej kaczki, której mięso stanowi jedyne źródło białka zwierzęcego. Została wzbogacona o żurawinę, która dodatkowo wspomaga kondycję dróg moczowych. Druga pozycja, to również produkt bezglutenowy i monobiałkowy. Sensitive Land-Geflugel to karma z mięsem kurczaka pochodzącego z hodowli ekologicznych. To drób z wolnego chowu, karmiony w sposób naturalny certyfikowanymi paszami bez GMO. Gwarantuje to najwyższą jakość mięsa, co przekłada się na smakowitość karmy. Dla jeszcze bardziej wybrednych kotów polecić można dwa pozostałe produkty z tej linii – Sensitive Kaninchen oraz Seefisch. Obie to karmy bezzbożowe, co zupełnie zmienia smak dla naszego pupila. Kaninchen, czyli królik, to mięso bardzo delikatne i  smakowite, dzięki czemu zainteresuje nawet największego niejadka. Seefisch to pokarm z rybami głębokomorskimi, takimi jak dorsz czy czarniak. Pochodzą one z kontrolowanych łowisk, więc mamy pewność, że kupując tę karmę nie wpływamy negatywnie na środowisko. Najczęściej stosowaną rybą w kocim pokarmie jest łosoś, więc również jest to swoista odskocznia dla naszego pupila. Wielki plus to też fakt, że nie powinniśmy mieć problemów gastrycznych u zwierzaka przy zmianie smaków wewnątrz tej linii produktowej. Jeśli więc kupimy jedną z tych czterech karm, zawsze mamy jeszcze trzy inne smaki w odwodzie jeśli nasz pupil znów znudzi się swoim jedzeniem. nią niniejszego artykułu bardzo często – tak naprawdę – wynika nie tyle z  rzeczywistej „przebierności” tych zwierząt, a  z  ich uwarunkowań ewolucyjnych oraz… błędów popełnianych przez ich opiekunów. Otóż bardzo wielu właścicieli kotów

Jeśli właściciel kota skarży się nam, że jego pupil nie chce „niczego” jeść, warto polecić mu karmę o smaku, jakiej jeszcze nie próbował. Jest duża szansa, że zaciekawiony kot wykaże nią zainteresowanie i łaskawie zechce dokonać konsumpcji. Dodat Dodatkowo trzeba pamiętać, że koty szczególnie kierują się węchem oraz są też mistrzami wybierania różnych kształtów i  tekstur granul karmy. Z  tego powodu warto posiadać w sklepie jak najszerszą paletę smaków kocich karm.

56

uskarżających się na wybredność ich pupili ma w zwyczaju ich dokarmianie pomiędzy posiłkami, ot, choćby plasterkiem kiełbasy czy kawałkiem mięsa przy obiedzie („No bo kotek jest taki głodny i tak się na mnie patrzy” ). Taka z  pozoru niewinna i  „nic nie znacząca” przekąska często zawiera właśnie wspomniane 25 kilokalorii, czyli odpowiada pod względem energetycznym jednej myszy i praktycznie zapełnia koci żołądek. Nic dziwnego więc, że gdy godzinę później właściciel otwiera saszetkę choćby najsmaczniejszego pokarmu i  wyrzuca jej zawartość na kocią miskę jego pupil ma ją głęboko… pod ogonem i co najwyżej – z grzeczności – od niechcenia zliże sos. Opiekun interpretuje takie zachowanie jako „wybredność”, podczas gdy – w rzeczywistości – sam jest temu winien. Wystarczy zaprzestać nieplanowanego dokarmiania kota, aby znów wszystko zaczęło znikać z jego miski. Warto udzielić tej rady każdemu, kto szuka u nas czegoś specjalnego dla „wyjątkowo wybrednego” pupila. W  tym miejscu należy dodać, że dokarmianie obejmuje nie tylko „ludzkie” jedzenie, ale i specjalistyczne kocie smakołyki – jeśli właściciel podaje je kotu powinien po pro-

stu wliczyć je w bilans energetyczny zwierzaka i  zmniejszyć wielkość lub częstotliwość jego głównych posiłków.

Urozmaicenie solą życia… Tak więc najczęstszą przyczyną kociej „wybredności” bywa nieplanowe i niekontrolowane podkarmianie. Nie oznacza to bynajmniej, że nie istnieją również inne powody sprawiające, że nasz kot „kręci nosem” na zawartość swojej miski i jest w tej kwestii o  wiele bardziej wrażliwy od psa. Jak już wspomnieliśmy, przodkowie tego ostatniego polowali stadnie i  również zespołowo pożerali swoją zdobycz. A  jak mówi popularne powiedzenie „pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł i  jedzeniu ze wspólnej miski”. Aby ułatwić psu to zadanie natura wyposażyła go w  najprawdopodobniej stosunkowo niewysublimowany smak (nieważne co jeść, byle dużo ). W  przypadku indywidualisty-kota jest zupełnie inaczej – mając możliwość wyboru zdobyczy oraz jej niespiesznej konsumpcji (z  myszą w  pysku można wszak bezpiecznie schronić się w  dziupli


Kot

Daniel Kuchenbecker

Kierownik Działu Pokarmy i Zwierzęta www.aquael.pl

Koty są zwierzętami o bardzo wrażliwym smaku, dlatego karmy im dedykowane muszą odznaczać się znaczną smakowitością, zachęcającą pupili do konsumpcji. Oferowane przez AQUAEL włoskie karmy marki TRAINER wytwarzane są wyłącznie z mięsa dehydratyzowanego – proces dehydratyzacji pozwala nie tylko na zachowanie wszystkich jego walorów odżywczych, ale gwarantuje również naturalny smak, tak lubiany przez koty. Co więcej, w obrębie marki TRAINER wyróżnione są aż trzy linie karm dla kotów o różnych preferencjach smakowych oraz potrzebach. Szczególnie wybrednym okazom polecamy zwłaszcza karmy TRAINER NATURAL, które – dzięki obecności wyjątkowych składników i naturalnych dodatków smakowych – zaspokoją potrzeby podniebienia nawet najbardziej wymagającego mruczącego konesera. Wszystkie karmy dla kotów TRAINER oferujemy w trwałych, eleganckich workach o masie od 300 g do 3 kg, których atrakcyjne kolory wpadają w oko klienta i już z daleka zachęcają go do zakupu.

wysoko na drzewie) został obdarzony stosunkowo wrażliwym smakiem. W związku z  tym (podobnie zresztą jak my) nie lubi jeść ciągle tego samego i jest otwarty na nowe smaki. Cechę tę błyskawicznie dostrzegli producenci kocich karm zasypując wręcz rynek najrozmaitszymi ich smakami, począwszy od „banalnego” kurczaka czy wołowiny, po frykasy, takie jak bażant, struś czy krewetki. Jeśli więc właściciel kota skarży się nam, że jego pupil nie chce „niczego” jeść, warto polecić mu karmę o smaku, jakiej jeszcze nie próbował. Jest duża szansa, że zaciekawiony kot wykaże nią zainteresowanie i łaskawie zechce dokonać konsumpcji. Dodatkowo trzeba pamiętać, że koty szczególnie kierują się węchem (zapach to kwestia zawarte-

go w karmie tłuszczu oraz określonego białka zwierzęcego). Koty są też mistrzami wybierania różnych kształtów i tekstur granul karmy. Z tego powodu warto posiadać w sklepie jak najszerszą paletę smaków kocich karm. Na marginesie trzeba dodać, że oryginalne smaki takie jak homar czy trufle  świetnie działają nie tylko na kota, ale i  na właściciela. Pamiętajmy wszak, że specyfiką branży zoologicznej jest fakt, iż klient naszego sklepu nie jest ostatecznym konsumentem sprzedawanych mu towarów. Innymi słowy, dobry towar zoologiczny musi budzić zainteresowanie zarówno człowieka, jak i  pupila. A  czy można oprzeć się egzotycznym smakom opisanym na opakowaniach pokarmów. Wspomniane krewetki, bażant czy trufle

Elżbieta Anioł

Dyrektor Handlowy Planidis sp. z o.o.

Linia karm i przysmaków Lara oferuje wszystko to, czego poszukują właściciele kotów: różnorodność, smakowitość, dobry skład i to wszystko w przystępnej cenie. Karmy suche Lara charakteryzuje wysoka zawartość mięsa, są łatwostrawne i  wzbogacone nutraceutykami. Zapewniają kotu doskonałą kondycję i witalność, a specjalnie zaprojektowany kształt granulek ułatwia pobieranie karmy. Lara oferuje produkty w wielu smakach ( kurczak, indyk, kaczka, indyk, wołowina, jagnięcina, łosoś ), dla kotów w różnym wieku a także produkty specjalne np. sterilized, urinary care, indoor. Uzupełnieniem karm suchych są karmy mokre oraz wysokiej jakości przysmaki np. fileciki z kurczaka i ryby w aromatycznym ekstrakcie, którym żaden kot się nie oprze…

58

łechcą wszak nie tylko kocie podniebienie, ale i próżność właściciela. O ile przyjemniej będzie wszak opowiedzieć przyjaciółkom przy herbatce, że „mój kot żywi się WYŁĄCZNIE takimi przysmakami”, a  nie „zwykłym” kurczakiem . Między innymi właśnie dlatego wyszukane karmy dla kotów świetnie się sprzedają, nawet jeśli są znacząco droższe od tych bardziej powszednich.

Suche czy mokre? Aby skutecznie rozwiązać problem kociej wybredności warto zastanowić się wspólnie z właścicielem „mruczka” nie tylko nad smakiem, ale również nad teksturą karmy. Kocie je-


www.naturea.com.pl

Dobre samopoczucie Twojego kota jest proporcjonalne do jakości jego diety. Koty są tak delikatne, że czasami zapominamy, że są mięsożercami. Ich zęby są typowe dla drapieżników a układ pokarmowy przystosowany jest do trawienia mięsa, a nie zbóż. W tradycyjnej produkcji karm dla kotów, ziarna są częstym dodatkiem ze względu na ich niski koszt. Natomiast w naturalnym środowisku, koty jedzą upolowane przez siebie myszy, małe ptaki i ryby, które są ich głównym źródłem białek i tłuszczu. Bezzbożowa karma Naturea posiada starannie opracowaną i doskonale zbilansowaną recepturę, w celu zaspokojenia naturalnych, biologicznych potrzeb każdego kota. Karma Lands cat and kitten zawiera aż 75% mięsa i ryb, głównie łososia, królika, kurczaka, śledzia i posiada najlepszy smak jakiego Twój kot może doświadczyć. Dzięki zawartości naturalnych antyoksydantów, prebiotyków MOS i FOS i kwasów tłuszczowych Omega 3 i Omega 6 zapewnia witalność, zdrową skórę, puszystą i błyszczącą sierść oraz wspomaga naturalny system odporności kota. A błonnik zawarty w karmie Lands Cat and Kitten pomaga zapobiegać tworzeniu się kul włosowych. Karmiąc swojego kota karmą Naturea oferujesz mu zdrowe i szczęśliwe życie.

dzenie można wszak podzielić na suche i na mokre. Nie jest tajemnicą, iż bardzo wiele kotów uznaje to ostatnie za smaczniejsze i  chętniej podchodzi do miski w której w apetycznym sosie czy galaretce pływają soczyste kawałki mięsiwa. Suche granulki nie mogą się wszak z nimi równać. Dlatego, jeśli ktoś uparcie twierdzi, że jego kot to „niejadek” warto zaproponować mu całkowite przejście na karmy wilgotne. Jest to rozwiązanie korzystne również i dla nas, bowiem te ostatnie są znacznie droższe niż odpowiadające im jakościowo i  ilościowo karmy suche i dzięki temu mamy szansę zarówno na lepszy zarobek, jak i częstsze oraz bardziej regularne odwiedziny klienta w  sklepie. Żywienie karmą mokrą jest też o  tyle korzystne dla kota, iż w  znacznym stopniu zmniejsza ono ryzyko wystąpienia nadwagi. Istotną jej część stanowi bowiem… po prostu woda – innymi słowy jest ona o  wiele mniej kaloryczna od suchej i  porcja, która zapełni kotu żołądek dostarczy mu o  wiele mniej energii niż analogiczna dawka karmy suchej. Dodatkowo, ponieważ kota kusi zapach, podniesienie temperatury karmy mokrej (podgrzanie jej) znacznie ją uatrakcyjnia. A jeśli właściciel nie chce całkowicie eliminować z  diety pupila granulatu można poradzić mu, aby mieszał go z karmą mokrą lub polewał sosem z kociej puszki. Może to okazać się niezawodną metodą na skłonienie do jej konsumpcji nawet najwybredniejszego kociego smakosza.

Nie tylko karma

Niechęć do jedzenia u kota nie koniecznie musi być spowodowana jego negatywnym nastawieniem do karmy. Często zdarza się, że kotu nie odpowiada miska (jej kształt lub np. głębokość) – przez co utrudnione jest pobieranie posiłku. Koty nie lubią misek głębokich i  wąskich…oraz brudnych , dlatego należy delikatnie przypomnieć klientowi o regularnym myciu naczyń pupila. Innym czynnikiem może być stres – miski ustawione w  złym miejscu (kot nie może w  spokoju się najeść) albo czynniki psychologiczne (nowe inne zwierzę w  domu, pojawienie się dziecka, wyjazd właściciela itp.). O  to też warto zapytać klienta i  ewentualnie służyć poradą (można przy okazji polecić suplementy diety na stres, czy innego typu preparaty np. z feromonami). Można zaproponować także dodawanie do karmy czegoś „do smaku”, np. olej rybny, sproszkowany tłuszcz – zdrowy dodatek, czy pastę dla kotów. Należy się też upewnić, czy problemy z jedzeniem nie wynikają z kwestii zdrowotnych – np. starszy kot może mieć problemy z  gryzieniem (zmieniamy wtedy karmę na taką o  delikatniejszej teksturze). Również wiele poważnych chorób daje nieswoisty objaw, jakim jest brak apetytu – nie należy tego lekceważyć. Reasumując, każdemu kto przychodzi do nas z problemem „kociego

Bardzo wiele kotów uznaje karmy mokre za smaczniejsze i chętniej podchodzi do miski w  której w  apetycznym sosie czy galaretce pływają soczyste kawałki mięsiwa. Suche granulki nie mogą się wszak z nimi równać. Dlatego, jeśli ktoś uparcie twierdzi, że jego kot to „niejadek” warto zaproponować mu całkowite przejście na karmy wilgotne. niejadka” powinniśmy doradzić aby, po pierwsze, przestał dokarmiać kota między posiłkami ( i dotyczy to wszelkiego rodzaju przekąsek!), po drugie, aby spróbował nowych smaków, które mogą zachęcić pupila do jedzenia. Po trzecie zaś warto zasugerować całkowite przestawienie zwierzaka na bardziej smakowitą karmę mokrą. Warto postarać się i  spróbować rozwiązać problem klienta. Pamiętajmy bowiem, że – jeśli nam się to uda – kupujący zacznie traktować nas jak swego rodzaju „kociego guru”, będzie od nas regularnie wracać i poleci nas swoim znajomym. A  tym samym zyskamy nie tylko wiernego i  lojalnego klienta, ale i  nowych nabywców co pozwoli nam realnie zwiększyć zyski naszego sklepu.

59


Porównania i testy

Żwirek Bazyl Pellet Drewniany 7,5l

SUPER BENEK CORNrest

COMFY PINOKIO Pelet drewniany

naturalny pellet drewniany

materiał na bazie kukurydzy

drewno drzew iglastych

Materiał z którego wykonany jest żwirek

Krótki opis

Komu polecać

Uniwersalny, niezbrylający żwirek (pellet) drewniany przeznaczony do wypełniania kuwet dla kotów oraz klatek dla królików, gryzoni, fretek, ptaków ozdobnych i innych zwierząt domowych. Jest produkowany Żwirek Benek Corn jest niezwykle wydajny, w całości z drewna sosnowego i świerko a jednocześnie ekologiczny i przyjazny śroi świerkowego pochodzącego z polskich lasów. Nie dowisku. Receptura podłoża została oparta zawiera żadnych sztucznych dodatków – w 100% o naturalny materiał na bazie kukuBazyl Pellet Drewniany powstaje ze sprapotwierdza to jego naturalny, „drewniany” rydzy, który ulega całkowitej biodegradacji. sowanych trocin drzew iglastych. Bardzo kolor uzyskany bez udziału wybielaczy ani Zbrylone grudki można spłukiwać w toalecie, dobrze wchłania wilgoć. Jest lekki, naturalny, innych substancji chemicznych. COMFY gdzie ulegają zupełnemu rozpadowi. Innowaantyalergiczny. Całkowicie biodegradowalny – PINOKIO odznacza się doskonałymi wła cyjna technologia produkcji żwirku gwarandoskonałymi włamożna go kompostować i może być wrzucany tuje najlepszą jakość i wyjątkowe parametry ściwościami chłonnymi, błyskawicznie do toalety. użytkowe. Odpowiedni ciężar właściwy ziaren wiąże wilgoć, zaś jego przyjemny, żywiczny ogranicza jego wynoszenie poza kuwetę, a ich zapach maskuje niemiłą woń kuwety czy chłonność pozwala użytkować żwirek nieprze- klatki. Jest przy tym całkowicie biodegrado biodegradokomposto ciętnie długo. walny – doskonale nadaje się do kompostowania w warunkach ogrodowych. Co więcej, niewielkie ilości zużytego żwirku pochodzą pochodzące z kociej kuwety można bezproblemowo usuwać w toalecie.

Polecany każdemu właścicielowi, dla którego Żwirek polecany jest wszystkim właścicielom ważne jest aby ściółka była lekka, w 100% kotów, w tym również młodych kociąt – naturalna i biodegradowalna. Każdy właściciel naturalny surowiec nie zagraża kotu w przydoceni także doskonałe własności pelletu padku połknięcia, a delikatne ziarna są przyBazyl, który stanowi idealną podściółkę dla jazne dla miękkich kocich łapek. Ze względu gryzoni, kotów i innych małych zwierząt na swoją wydajność Benek Corn jest polecany domowych. także posiadaczom kilku kotów.

Właścicielom kotów ceniącym sobie naturalne, proekologiczne rozwiązania; właścicielom królików, gryzoni i ptaków ozdobnych do wypełniania kuwet w klat w klatkach i wolierach.

Atrakcyjna cena w stosunku do jakości i wydajności podłoża Żwirek wyprodukowany w 100% z naturalnego surowca Szybko i trwale się zbryla, a bryłki można usuwać drogą sanitarną Nieprzeciętna wydajność podłoża – żwirek idealny dla posiadaczy kilku kotów Wyjątkowa kontrola nieprzyjemnych zapachów Odpowiedni ciężar właściwy ziaren ogranicza ich wynoszenie poza kuwetę Przyjazny środowisku – całkowicie biodegradowalny

100% naturalny Wykonany ykonany wyłącznie z drewna sosnososno wego i świerkowego W 100% biodegradowalny Naturalny kolor – bez zawartości wy wybielaczy Wyjątkowo chłonny Można go kompostować oraz usuwać w toalecie

100 % naturalny Biodegradowalny Przyjazny dla alergików Wolny od pyłu Lekki Bardzo dobrze wchłania wilgoć

Argumenty sprzedaży

Można polecać razem z

Bazyl Ag+ pochłaniacz zapachów z nano srebrem

neutralizatorami i pochłaniaczami zapachów Super Benek (neutralizatory w spray'u oraz pochłaniacz Super Benek Zapach Trawy z włókien drzewnych z dodatkiem silica gelu)

kuwetami i klatkami marki PET INN

Wielkość i rodzaj opakowania

7,5 l / papierowy worek

6l (karton) oraz worki: 7 l, 14 l, 25 l

Sugerowana cenadetaliczna (z VAT)

1400 zł

Producent / dystrybutor

6 l (karton) – 2000 zł; 7 l – 2000 - 2500 zł; 14 l – 3900 zł

trwały worek foliowy o pojemności 7 l

CELPAP www.celpap.pl

CERTECH www.certech.com.pl

60

1399 zł AQUAEL www.aquael.pl


ŻWIRKI NATURALNE PORÓWNAJ ZDECYDUJ

TOFIK – drewniany kruszon zbrylający

Żwirek ze słomy Velti

HILTON Żwirek drewniany uniwersalny 7l

drewno

100% słomy

z czystych włókien roślinnych (świerk i sosna)

Żwirek ze słomy to absolutna nowość na rynku zoologicznym. Formą przypomina rozkruszony pelet drzewny, jego zapach jest przyjemny i naturalny. Nasz żwirek powstaje ze słomy pozyskanej z lokalnych gospodarstw rolnych, dlatego mamy w pełni kontrolę nad jego jakością. Nowoczesne rozwiązania techno technologiczne zastosowane podczas termicznej obróbki ściółki, pozbawiają go szkodliwych dla zdrowia zwierząt bakterii, grzybów, pleśni oraz innych czynników Kruszon zbrylający do wypełniania chorobotwórczych. Poddajemy go również procesowi kocich kuwet. Wykonany z drewna odpylania, w którym usuwane są drobne zanieczysz zanieczyszposiada naturalny zapach. BłyskawiczŻwirek drewniany uniwerczenia takie jak kurz, piach czy pył, dzięki czemu nie salny jest w 100% naturalną nie pochłania i neutralizuje nieprzypodrażnia oczu i nozdrzy zwierząt. Niska wilgotność podściółką wyprodukowaną jemną woń. Zapewnia higienę i wygodę żwirku słomianego wpływa na wysoką wchłanialność z czystych włókien roślinnych. stosowania. Ogranicza do minimum Dzię płynów i neutralizację nieprzyjemnych zapachów. Dzięki swojej biodegradowalności zużyty żwirek słomiany namnażanie się bakterii i innych drobDzięki zastosowaniu granulek można z powodzeniem kompostować lub użyć jako z włókien roślinnych cechuje się noustrojów. Ułatwia czyszczenie kociej naturalny nawóz – nie zakwasza gleby. Podstawową naturalnymi właściwościami wiątoalety i sprawia, że kuweta pozostaje zaletą naszego żwirku jest jego naturalny skład bez higieniczna i świeża. Posiada doskonałe zania zapachów i bardzo dobrą dodatków chemicznych i spoiw, dzięki czemu jest chłonnością. właściwości zbrylające. Powstające antyalergiczny i czysty mikrobiologicznie. Potwierdzają w wyniku jego użytkowania bryłki to regularne badania w Weterynaryjnym Laboratorium można usuwać w toalecie. dostosowa Diagnostycznym. Żwirek jest odpowiednio dostosowany do potrzeb kotów oraz małych zwierząt domowych, ma postać rozkruszonego granulatu i jest od niego lżejszy. Jego drobniejsza struktura sprawia, że jest on bardzo delikatny dla łapek pupila. Nie przyczepia się do futerka, przez co nie roznosi się po mieszkaniu i nie zostawia śladów. Łatwość zastosowania oraz szybki i prosty sposób usuwania drogą sanitarną to kolejny plus naszego produktu.

Właścicielom kotów oraz małych zwierząt domo domowych. Obecnie Klient jest coraz bardziej świadomy.

Właścicielom wszystkich kotów.

Przyjemny i delikatny dla łapek kota Szybko pochłania nieprzyjemne zapachy Pozostawia naturalny zapach drewna Neutralizuje nieprzyjemną woń Doskonale się zbryla Ogranicza namnażanie się bakterii Można go usuwać w toalecie

Zaczyna wymagać produktów, które będą spełniać wy wysokie wymagania zarówno jego jak i jego pupila. Dla Dlatego VELTI stworzyła produkt, który zapewnia komfort i bezpieczeństwo zwierzętom oraz ich właścicielom.

Brak bakterii, grzybów i pleśni Wykonany w 100% ze słomy, bez jakichkolwiek dodatków i spoiw Pochłania płyny do 400% swojej objętości. Bardzo dobrze neutralizuje zapachy W niewielkich ilościach ściółkę słomianą można usuwać drogą sanitarną Zużytą ściółkę można z powodzeniem kompostować lub użyć jako naturalny nawóz Niska pylistość- nasz żwirek w procesie produkcji jest odpylany, dzięki czemu jest niemal wolny od pyłu Niezbrylający, można wymieniać miejscowo

Właścicielom kotów, chomików, papug oraz innych małych zwierząt.

Wiąże zapachy Błyskawicznie wchłania oraz zapobiega powstawaniu nieprzyjemnych zapachów W pełni biodegradowalny Przyjazny dla środowiska

klatkami i kuwetami

granulatem ze słomy VELTI

kuwetami i klatkami

papierowe worki o pojemności 5, 7 i 25 l

ekologiczne papierowe opakowania w wielkości 8 i 18 l

7l

5 l – 900 zł; 7 l – 1260 zł; 25 l – 4000 zł PELLETSFARM www.pelletsfarm.pl

W dziale „Porównanie produktów” prezentu prezentujemy – na podstawie materiałów przesłanych przez producentów i dystrybutorów – analogiczne wyroby poszczególnych firm dostępne na polskim rynku. W bieżącym numerze przedstawiamy żwirki naturalne dla kotów i nie tylko, wykonane z drewna, słomy, kukurydzy i innych materiałów pochodzenia roślinnego znajdujące się w ofercie marek (w kolejności alfabetycznej): CELPAP, CERTECH, COMFY, PELLETSFARM, VELTI Sp. z o.o. i ZOO FACTORY S.A.

8 l – 1200 zł 18 l – 2200 zł

1499 zł

VELTI Sp. z o.o. www.velti.pl

ZOO FACTORY S.A.

61


Króliki i spółka

A JEŚLI NIE „CHOMIK”, czyli oryginalny pupil w klatce

Zapewne zdarzyło się Wam, że klient pragnący nabyć coś milusiego i puchatego do trzymania w klatce „kręcił nosem” na „oklepane” chomiki, świnki morskie czy króliki. Co możemy zaproponować takiej osobie? Rynek zwierząt „klatkowych” (lub częściowo „klatkowych”) jest dzisiaj bardzo bogaty i  z  łatwością znajdzie się na nim coś, co zaspokoi oczekiwania każdego kupującego. Poniżej przedstawiamy kilka propozycji ciekawych zwierzaków wraz ze wskazówkami dotyczącymi produktów, które należy zaproponować klientowi razem z nimi.

Szop pracz (Procyon lotor)

Pochodzenie: Ameryka Północna, Środkowa i Południowa (introdukowany w Europie, obecnie w stanie dzikim występuje także w Polsce). Wielkość: ok. 65  cm długości, dodatkowo ok. 45  cm przypada na ogon; masa ciała 3,5–9 kg. Pomieszczenie: szop nie jest typowym zwierzęciem klatkowym, ale musi posiadać dużą, mocną klatkę w której zamyka się go na czas nieobecności domowników. Jest to konieczne, bowiem zwierzęta te, pozostawione samopas, mogłyby wyrządzić w mieszkaniu bardzo dużo szkód (potrafią być bardzo niszczycielskie, co ułatwia im wrodzony spryt i inteligencja). Pokarm: podstawę diety stanowi karma dla psów (sucha i  mokra); można również podawać mięso i  podroby drobiowe, wołowinę i ryby. Konieczne są owoce i warzywa w formie sałatek oraz niewielkie ilości produktów mlecznych (jogurt naturalny, chudy twaróg). Nie wolno karmić szopów żywnością wysoko przetworzoną zawierającą duże ilości cukrów i soli. Szopy mają bardzo duży apetyt i wykazują tendencję do otyłości, nie wolno więc ich przekarmiać! Warunki pielęgnacji: jako pupila najlepiej nabyć młodego szopa pochodzącego z hodowli domowej, a nie z  wolierowej (fermowej). Zwierzę takie jest już wstępnie

62

zsocjalizowane z ludźmi i znacznie łatwiej je oswoić. Płeć zwierzęcia nie ma większego znaczenia. Szopy są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi i  szybko przywiązują się do człowieka. Należy zapewnić im dużo ruchu i zabawy – pozostawione bez opieki dziczeją i mogą stać się agresywne. W mieszkaniu podczas obecności domowników muszą się swobodnie poruszać (poza klatką). Można nauczyć je korzystania z kuwety dla kotów. Bardzo lubią wodę i kąpiele (np. w wannie, do kąpieli stosujemy delikatny szampon dla psów), uwielbiają głaskanie i przytulanie, świetnie się wspinają (przyda się duży koci wielopiętrowy drapak).


Szopy chętnie wychodzą na spacery (na smyczy); pod kontrolą można również wypuszczać je w ogrodzie. Wymagają regularnego czesania (zwłaszcza w  okresie linienia) oraz przycinania pazurów. Komu polecać: osoby posiadające duże mieszkanie lub dom jednorodzinny z ogrodem, spędzające dużo czasu w domu (np. pracujące w systemie home-office), osoby aktywne wieczorem i  w  nocy (szopy są najaktywniejsze właśnie po zmierzchu); doskonały towarzysz zabaw dla starszych dzieci, ale nie dla maluchów! Produkty komplementarne: duża, mocna klatka metalowa z solidnym zamknięciem (kłódka) – można polecać duże klatki dla psów lub dużych papug – uwaga! klatka ma służyć wyłącznie do zamykania w niej zwierzaka podczas nieobecności domowników!; duża kuweta + żwirek dla kotów; miski; zabawki dla psów; legowisko lub domek do spania; duży, wielopiętrowy drapak dla kotów do wspina-

nia; szczotka do sierści; cążki do pazurów; delikatny szampon dla psów; szelki; smycz; transporter; karma dla psów.

Skunks zwyczajny (Mephitis mephitis)

Pochodzenie: rozległe obszary Ameryki Północnej. Wielkość: do 30-40 cm długości, plus ogon ok. 40 cm; masa ciała od 1,5 kg do 4 kg. Pomieszczenie: nie jest to zwierzę typowo „klatkowe”, ale wymaga dużej i solidnej klatki z dobrym zamknięciem w której należy pozostawiać go na czas nieobecności domowników. Pokarm: skunksom należy podawać suchy lub mokry pokarm dla psów, owady karmowe oraz niewielkie ilości mięsa, jaj i  białego, chudego sera. Łącznie składniki pochodzenia zwierzęcego powinny stanowić ok. 50% diety. Na pozostałą część składają się owoce (oprócz winogron i awokado, które są dla tych zwierząt szkodliwe) i warzywa, świeże oraz suszone. Uzupełniająco można podawać niewielkie ilości makaronu lub ryżu. Konieczna jest stała suplementacja dobrej jakości preparatami mineralno-witaminowymi oraz kontrola ilości podawanej karmy, bowiem skunksy łatwo tyją, zaś nadwaga wiąże się z kłopotami zdrowotnymi. Warunki pielęgnacji: oferowane w sprzedaży młode skunksy są oczywiście chirurgicznie pozbawione kłopotliwych gruczołów zapachowych. Wychowanie jest podobne jak w  przypadku szczeniąt. Dobrze „poprowadzony” skunks staje się zwierzakiem przyjacielskim i  towarzyskim. Lubi spędzać czas ze swoim opiekunem. W żadnym wypadku nie może przebywać cały czas w klatce (ma ona służyć jedynie do zamknięcia zwierzaka na czas nieobecności domowników, aby niczego nie zbroił i nie zrobił sobie przy tym krzywdy). Skunksy lubią wchodzić na kolana człowieka, przytulać się i być głaskane. Jeśli są przyzwyczajone od młodości łatwo zaprzyjaźniają się z kotami i psami. Są inteligentne i – wbrew powszechnemu mniemaniu – bardzo czyste, szybko uczą się korzystania z kuwety. Należy zapewnić im wygodne legowisko. Ze skunksem można również wychodzić na smyczy na dwór oraz – pod czujnym okiem opiekuna – wypuszczać go do ogrodu. Komu polecać: wyłącznie osobom, które mają czas dla zwierzęcia i są gotowe na poświęcenie go na prawidłową socjalizację pupila. Najlepiej nabyć co najmniej 8-tygodniowego malucha. Doskonały pupil dla wszystkich,

którzy spędzają dużo czasu w domu. Świetny towarzysz zabaw dla starszych dzieci (nie dla maluchów!). Produkty komplementarne: duża, mocna klatka metalowa z solidnym zamknięciem – można polecać duże klatki dla psów lub dużych papug – uwaga! klatka ma służyć wyłącznie do zamykania w  niej zwierzaka podczas nieobecności domowników!; kuweta + żwirek dla kotów; miski; zabawki dla psów; legowisko lub domek do spania; szczotka do sierści; cążki do pazurów; delikatny szampon dla psów; szelki; smycz; transporter; karma dla psów; preparat mineralno-witaminowy.

63


Króliki i spółka Susłogon preriowy (susełek Richardsona) (Urocitellus richardsonii)

Pochodzenie: równiny południowej części Kanady i północnych stanów USA. Wielkość: dorasta do 25–35  cm długości, plus ogon ok. 8 cm, masa ciała ok. 350–500 g Pomieszczenie: zwierzęta te żyją w  naturze w  rozległych systemach nor tworzących skomplikowane labirynty. W warunkach hodowlanych również należy im zapewnić możliwość kopania. Konieczna jest solidna, najlepiej metalowa duża klatka o  wymiarach min. 120x80x60 cm z bardzo głęboką kuwetą. Należy ją wypełnić grubą warstwą ściółki, którą mogą stanowić pozbawione ostrych krawędzi grubo heblowane wióry drewniane, mieszanka torfu, słomy i kory drzewnej lub drewniany pelet. Odstępy między prętami w klatce muszą być stosunkowo małe. Suseł rozsypuje ściółkę poza klatkę oraz niszczy jej wyposażenie. W klatce powinien znaleźć się wykonany z drewna domek przeznaczony na gniazdo wypełniony miękką ściółką (lignina, tkanina polarowa, pakuły), poidło smoczkowe oraz miski. Wskazana jest również kuweta narożna, z której zwierzak szybko uczy się korzystać. Uzupełnienie wyposażenia powinny stanowić solidne, drewniane zabawki i duży kołowrotek o pełnej bieżni. Pokarm: dobrej jakości siano, zielonki (trawa, liście, kwiaty i bulwy roślin łąkowych, np. mniszek lekarski, zioła doniczkowe), susze roślinne i  gałązki. Uzupełniająco należy podawać pelety dla szynszyli, koszatniczek, czy burunduków, lub specjalistyczne karmy dla piesków preriowych), kiełki, larwy mączniaka młynarka czy inne owady karmowe. Dodatek do diety stanowią niewielkie kawałki owoców takich jak jabłko, banan, melon, czy pozbawione pestek śliwki oraz warzyw (marchew, burak). Konieczna jest również suplementacja mineralno–witaminowa (płynna lub w postaci kostki).

Warunki pielęgnacji: susły są aktywne w dzień. Najlepiej polecać młode, mniej więcej 8-tygodniowe okazy, bowiem najłatwiej się one oswajają. Wskazane jest pielęgnowanie wspólnie co najmniej dwóch osobników, najlepiej zgodnych i towarzyskich samic. Dość szybko się oswajają i powinny być regularnie wypuszczane z klatki. Lubią kontakt z opiekunem, branie na ręce i głaskanie, a także wspólne zabawy. Chętnie śpią w obszernej kieszeni lub za pazuchą opiekuna. Komu polecać: osobom spędzającym dużo czasu w domu (zwłaszcza rankiem i przed południem, bo wtedy susły są najbardziej aktywne). Dobrze nadają się jako pupile dla odpowiedzialnych nastolatków, absolutnie nie dla małych dzieci! Produkty komplementarne: duża, mocna klatka z  głęboką kuwetą (nadają się niektóre klatki dla fretek); pelet drewniany, ew. trociny; duży domek; miski; poidło smoczkowe; zabawki; kołowrotek o  pełnej bieżni; siano; suszone zioła; granulat dla szynszyli, kosztaniczek lub burunduków; suche gałązki; owady karmowe; preparat mineralno-witaminowy; transporter.

Piesek preriowy (Cynomys ludovicianus)

Pochodzenie: zachodnia część USA, od Kanady po Meksyk. Wielkość: dorasta do 34–43 cm długości, masa ciała wynosi od 0,5 do 1,5 kg. Pomieszczenie: piesek preriowy wymaga obszernego terrarium lub bardzo dużej klatki o  długości co najmniej 2 m z głęboką kuwetą umożliwiającą kopanie nor wypełnioną ściółką. W tym celu można wykorzystać trociny pochodzące z drzew liściastych (pieski są wrażliwe na olejki eteryczne wydobywające się z  drewna iglastego), pelet drewniany (również z drewna liściastego) lub mieszaninę torfu, słomy i  kory drzewnej. Pomieszczenie należy wyposażyć w  duży, drewniany domek z  miękką ściółką na gniazdo (polar, lignina), poidło smoczkowe, solidne miski, drewniane zabawki i kuwetę. Pokarm: podstawę diety powinno stanowić dobrej jakości, niepylące siano i susze roślinne, zaś w sezonie wiosenno-letnim zielonki składające się ze świeżej trawy i ziół takich jak mniszek lekarski, gwiazdnica i tasznik. Dodatko-

64

wo należy podawać mieszankę ziaren przeznaczoną dla królików, ew. dla dużych papug oraz granulat dla szynszyli (można je ze sobą zmieszać). Konieczne są twarde dodatki, takie jak wysuszona bułka oraz świeże lub suszone gałązki, które pomagają w ścieraniu siekaczy. Uzupełnienie diety powinny stanowić świeże warzywa i owoce takie jak mandarynki, brzoskwinie, winogrona, melony, pozbawione pestek brzoskwinie i śliwki, marchew czy burak). Spo-


radycznie można podawać również ugotowane na twardo jajko lub larwy mącznika (nie więcej niż kilka dziennie). Uwaga: siano z łubinu, awokado, kalafior, brokuły i sałata są szkodliwe dla piesków preriowych i nie należy ich podawać! Warunki pielęgnacji: pieski preriowe rodzą się wiosną więc najlepszym rozwiązaniem jest zakup właśnie o  tej porze roku młodego osobnika pochodzącego z  hodowli. Jesienią wskazana jest jego sterylizacja, bowiem w  przeciwnym razie zwierzę może stać się agresywne i  terytorialne. Prawidłowe wychowanie młodego okazu wymaga poświęcenia mu dużo czasu i cierpliwości. Oswojone pieski są bardzo przyjacielskie, uwielbiają pieszczoty i  potrzebują stałego kontaktu z  opiekunem. Pod względem swej natury przypominają nieco koty. Wymagają regularnego wypuszczania z  pomieszczenia, bardzo chętnie śpią z opiekunem w łóżku i spędzają czas na jego kolanach. Wymagają regularnego czesania (bardzo to lubią) oraz – od czasu do czasu – kąpieli w  ciepłej wodzie. Po przyzwyczajeniu chętnie wychodzą na dwór na spacer w szelkach i na smyczy. Komu polecać: osobom dysponującym dużym mieszkaniem i  spędzającym sporą część dnia w  domu. Dobry pupil dla nastolatków i starszych dzieci, ale nie dla maluchów!

Produkty komplementarne: bardzo duża klatka z głęboką kuwetą lub terrarium robione na indywidualne zamówienie; ściółka (trociny lub pelet z drzew liściastych, kora, słoma, torf), duży domek; ściółka do domku; poidło smoczkowe; miski; paśnik na siano; drewniane zabawki; kuweta; siano; susze roślinne; mieszanka ziaren dla królików lub dużych papug; granulat dla szynszyli; larwy mącznika; łagodny szampon dla psów,; miękka szczotka lub zgrzebło; cążki do pazurów; szelki; smycz; transporter.

Wielkoszczur gambijski (Cricetomys gambianus)

Pochodzenie: rozległe tereny Afryki od Senegalu do Kenii oraz od Angoli do Mozambiku. Wielkość: długość ciała 25-45 cm, plus ogon 40 cm, masa ciała do 1,5 kg (kawał szczura! ) Pomieszczenie: duża klatka lub woliera wewnętrzna wykonana w całości z metalu (zwierzę ma bardzo mocne zęby i z łatwością niszczy mniej odporne materiały) wyposażona w głęboką, również metalową kuwetę. Jako ściółka sprawdzają się grube trociny lub pelet drewniany. Klatkę należy wyposażyć w solidny drewniany domek wyścielony materiałem na gniazdo. Jej wyposażenie stanowi duże poidło smoczkowe, mocne miski (metalowe lub ceramiczne), drewniane zabawki dla gryzoni oraz ew. duży kołowrotek o pełnej bieżni. Pokarm: podstawę diety powinna stanowić mieszanka ziaren dla gryzoni (może być dla szczurów). Uzupełnienie jadłospisu może stanowić sucha i  mokra karma dla psów lub kotów. Dodatkowo należy podawać kawałki kolb kukurydzy, liście mniszka lekarskiego, figi, orzechy, pestki dyni oraz owoce i  warzywa, a  także gotowane jajka. Nie należy podawać surowego mięsa ani ludzkiej żywności zawierającej sól i cukier Konieczne jest zapewnienie bogatej i  urozmaiconej diety. Zaleca się również suplementację preparatami mineralno-witaminowymi dla gryzoni. Warunki pielęgnacji: należy polecać wyłącznie wstępnie zsocjalizowane z człowiekiem młode okazy pochodzące ze sprawdzonych hodowli. Na wstępie należy zachować dużą ostrożność, gdyż zęby wielkoszczura są ostre, a ugryzienia bardzo dotkliwe. Z reguły pupil szybko się oswaja. Należy wtedy jak najczęściej wypuszczać go poza klatkę, jednak spacery powinny odbywać się pod pełnym nadzorem opiekuna, aby uniknąć przypadkowych

zniszczeń w mieszkaniu. Stopień przywiązania do opiekuna zależy od charakteru danego okazu – większość osobników bardzo lubi branie na ręce, głaskanie, drapanie za uszami i  inne pieszczoty. Chętnie też chodzą na spacery w szelkach i na mocnej smyczy. Komu polecać: tylko odpowiedzialnym i zrównoważonym osobom poszukującym naprawdę oryginalnego pupila. Doskonały towarzysz dla „nocnych marków”. Produkty komplementarne: duża, solidna klatka wykonana w całości z metalu wyposażona w głęboką kuwetę; ściółka (trociny lub pelet); mocny drewniany domek; materiał na gniazdo (np. bawełna); duże poidło smoczkowe; ceramiczne lub metalowe miski; drewniane zabawki; duży kołowrotek o pełnej bieżni; pokarm dla gryzoni; szelki; smycz; preparat mineralno-witaminowy.

65


Króliki i spółka Lotopałanka karłowata (Petaurus breviceps)

Pochodzenie: północna i wschodnia część Australii, Tasmania, Nowa Gwinea i Indonezja. Wielkość: długość ciała ok. 11-15 cm, plus ogon 15-18 cm; masa ciała 90-130 g. Pomieszczenie: te niewielkie torbacze wymagają obszernej woliery lub terrarium typu wertykalnego, o wysokości co najmniej 100 cm. Należy zapewnić dobrą wentylację i wyposażenie składające się z gałęzi, lin i licznych kryjówek. W pomieszczeniu można umieścić sztuczne rośliny. Zaleca się zainstalowanie nocnych żarówek dokładnie osłoniętych przed zwierzętami. W pomieszczeniu należy umieścić duże poidło smoczkowe oraz kilka miseczek na pokarm. Pokarm: lotopałanki wymagają specyficznej diety składającej się z produktów wysokobiałkowych o jak najmniejszej zawartości tłuszczu. Ok. 50% ich jadłospisu powinny stanowić owady karmowe (dowolne) posypywane preparatem mineralno-witaminowym. „Awaryjnie” lub uzupełniająco można podawać niewielkie ilości dobrej jakości mokrej karmy dla kotów, ugotowane na twardo jaja kurze i przepiórcze oraz chude gotowane mięso drobiowe. Na drugą połowę diety składają się dojrzałe owoce i warzywa: banan, arbuz, śliwka, jabłko, gruszka, melon, ogórek, rozdrobniona marchew, nać pietruszki. Uzupełniająco podajemy naturalne miody. Bardzo ważny jest prawidłowy stosunek wapnia do fosforu w  diecie (2:1), niedobór wapnia może powodować rozmaite schorzenia. Warunki pielęgnacji: zwierzę stadne, najlepiej pielęgnować harem złożony z jednego samca i kilku samic.

Są to typowe zwierzęta wolierowe – nie przepadają za braniem na ręce, choć do pewnego stopnia dają się oswoić. Komu polecać: miłośnikom oryginalnych i niekłopotliwych zwierząt terraryjnych, którzy będą w stanie zapewnić lotopałankom odpowiednie warunki. Produkty komplementarne: duże terrarium typu wertykalnego; ozdoby (tło, konary, gałęzie, liny, tunele, rury bambusowe, łupiny orzechów kokosowych itp.); oświetlenie nocne; duże poidło smoczkowe; miski; owady karmowe; preparat mineralno-witaminowy.

Sosnowiórka (wiewiórka) czerwona (Tamiasciurus hudsonicus)

Pochodzenie: niemal cała Ameryka Północna, od Alaski po Nowy Meksyk. Wielkość: długość ciała 17-23 cm, plus ogon 9-16 cm; masa ciała 140-360 g. Pomieszczenie: wymaga woliery lub obszernej klatki o wymiarach co najmniej 150x100x100 cm. Powinna być wykonana z bardzo solidnej siatki, gdyż wiewiórki te mają wyjątkowo mocne zęby. Wyposażenie powinny stanowić mocne konary z drzew liściastych umożliwiające zwierzęciu swobodne bieganie i  skoki, a  także drewniane półki i domki, stanowiące kryjówki (do tego celu dobrze nadają się budki dla ptaków). Przyda się również duży kołowrotek o pełnej bieżni, a także poidło smoczkowe oraz miski na pokarm. Pokarm: podstawę wyżywienia powinien stanowić dobrej jakości pokarm dla gryzoni (np. dla burunduków); dodatkowo należy podawać świeże i  suszone warzywa i owoce (marchew, brokuły, paprykę, pomidory, jabłka, banany, truskawki, gruszki, borówki). Konieczne jest uzupełnianie diety o składniki białkowe, takie jak owady karmowe, gotowane jajka, niewielkie ilości dobrej jakości suchej karmy dla psów lub kotów. W celu ścierania stale rosnących siekaczy warto podawać suchy chleb i całe orzechy, a także umieścić w pomieszczeniu zwierzęcia dużą kostkę wapienną.

66

Warunki pielęgnacji: najlepiej zaproponować kupującemu młodego osobnika pochodzącego z dobrej hodowli domowej. Zwierzak dość szybko się oswaja – najlepiej przekupić go w tym celu podawanymi z ręki smakołykami. Po pewnym czasie można zacząć wypuszczać go z woliery. Spacery po domu muszą odbywać się pod czujnym okiem opiekuna, koniecznie też trzeba pamiętać o  uprzednim dokładnym zamknięciu okien i drzwi. Komu polecać: osobom dysponującym dużym mieszkaniem poszukującym oryginalnego i przywiązującego się do opiekuna pupila. Produkty komplementarne: obszerna metalowa klatka lub woliera; gałęzie; domki; poidło smoczkowe; miski; pokarm dla gryzoni; owady karmowe.


Strefa akwarystyki

Idzie zima, czyli

jak dobrać odpowiednią grzałkę

akwariową

O zbliżającej się powolutku zimie nieuchronnie świadczy coraz chłodniejsze powietrze za oknem. Za oknem, ale często również i w mieszkaniach. Dlatego wielu akwarystów o tej porze roku decyduje się na zakup nowej grzałki do swojego zbiornika. Co oferuje nam rynek, na co zwrócić uwagę kupującego i jaki model mu polecić?

Ogrzewanie wody – jak to drzewiej bywało… Zacznijmy od tego, że grzałka akwariowa stanowi nieodzowny element wyposażenia technicznego w ogromnej większości zbiorników. Historycznie to właśnie problem z utrzymaniem odpowiedniej temperatury wody w akwarium był jednym z największych kłopotów akwarystów. W XIX wieku zbiorniki z egzotycznymi rybami (pierwsze egzotyczne ryby, nie licząc złotych rybek, trafiły do Europy w 1869 r. – były to sprowadzone z  Chin wielkopłetwy wspaniałe) pierwotnie lokalizowano więc wyłącznie w ciepłych, specjalnie dogrzewanych pomieszczeniach, takich jak oranżerie, palmiarnie czy popularne podówczas wśród wyższych sfer hodowle storczyków. Później pojawiły się pierwsze rozwiązania mające za zadanie ogrzewanie wody w  zbiorniku. W  dnach akwariów naszych prapradziadków instalowano więc

68

lampki oliwne lub naftowe, których płomień miał podnosić temperaturę wody. Stosowano również ogrzewanie podłogowe stawiając akwarium na gorącej metalowej płycie. Były to jednak półśrodki uniemożliwiające, na dłuższą metę, utrzymanie stabilnej temperatury wody niezbędnej do udanej hodowli bardziej wrażliwych gatunków ryb. Przełomem okazała się elektryfikacja i pojawienie się pierwszych urządzeń elektrycznych. Zasilane prądem grzałki były dostępne (również w  Polsce) już przed drugą wojną światową, jednak – jak wynika z  ówczesnej literatury – sporo kosztowały i  daleko było im do bezawaryjności. Pierwszą w  miarę niezawodną i bezpieczną konstrukcją była tzw. grzałka solna, stosowana zresztą w Polsce jeszcze w latach 60. XX w. Jej wielką zaletę stanowił fakt, że dość łatwo można było wykonać to urządzenie samodzielnie. Później na rynku pojawiły się grzałki piaskowe oraz gazowe w  postaci szklanej probówki ze spiralą grzejną. Wszystkie one dość dobre spełniały swoją

rolę, miały jednak pewien znaczący mankament. Otóż, po włączeniu do prądu nieustannie grzały wodę, aby więc utrzymać w akwarium pożądaną temperaturę trzeba było bardzo precyzyjnie dobrać moc grzałki do wielkości zbiornika i  warunków termicznych pomieszczenia w  którym się on znajdował. Opracowano w tym celu skomplikowane tabele, które można podziwiać w  starszej literaturze akwarystycznej. Na niewiele się jednak one zdawały, bowiem na przestrzeni pór roku temperatura w mieszkaniu i tak się zmieniała, więc grzałka latem podgrzewała wodę mocnej, zimą zaś słabiej i nadal utrzymanie stabilnej temperatury w zbiorniku pozostawało wysoce problematyczne. Aby obejść ten problem na rynku pojawiły się tzw. termoregulatory, czyli wyposażone w  czujnik urządzenia włączające i  wyłączające grzałkę w  zależności od potrzeb. Urządzenia te w latach 80. XX w. były już powszechnie dostępne, jednak ich cena sprawiała, że nie każdy akwarysta mógł sobie na nie pozwolić.


Kolejnym przełomem w historii techniki grzewczej w  akwarystyce było upowszechnienie się automatycznych grzałek wyposażonych w  termostat, czyli zminiaturyzowany termoregulator ukryty we wnętrzu urządzenia. Grzałki takie pojawiły się w  Polsce już w  latach 80., ale były wtedy trudno dostępne i  dość kosztowne. Dopiero w  następnej dekadzie powszechnie zagościły w akwariach. Włączały się one i wyłączały samoczynnie, teoretycznie więc gwarantowały utrzymanie stabilnej temperatury wody w akwarium. Niestety, dostępne wówczas modele nie mogły być uznane za stuprocentowo bezawaryjne i  precyzyjne. Problem leżał bowiem w  rozwiązaniach technicznych, jakie zostały w  nich zastosowane. Grzałka automatyczna – w  gruncie rzeczy – składa się bowiem z trzech głównych podzespołów. Pierwszym z nich jest termostat zlokalizowany najczęściej na szczycie grzałki i  wyposażony w  pokrętło do nastawu temperatury. W klasycznych grzałkach najczęściej działa on z  dokładnością do 1°C, to znaczy, włącza grzałkę gdy temperatura wody spadnie o 1°C w stosunku do nastawionej, wyłącza zaś, gdy temperatura wody wzrośnie również o  1°C w  stosunku do nastawionej. Jeśli więc nastawimy przykładowo 25°C, to dzięki termostatowi temperatura w akwarium będzie nieustannie wahać się między 24 a 26°C, czyli w zakresie dwóch stopni, co jest wielkością absolutnie dopuszczalną dla większości gatunków roślin i  zwierząt akwariowych. Na przeciwległym w  stosunku do termostatu końcu grzałki znajduje się natomiast spirala grzewcza, zazwyczaj owinięta wokół radiatora ceramicznego. Jest ona uruchamiana i  wyłączana przez termostat. W  grzałce automatycznej znajduje się jeszcze trzeci, bardzo ważny podzespół. Otóż między termostatem, a spiralą grzejną zlokalizowane są tzw. styki. Mają postać metalowej, odchylającej się blaszki. Pełnią one rolę przekaźnika impulsów. Gdy termostat „stwierdzi”, że temperatura wody jest za niska (w  stosunku do nastawionej) wysyła impuls do styków, a te się zwierają. W przypadku gdy temperatura wody wzrośnie, kolejny impuls od termostatu powoduje rozwarcie się styków. Czynności te mają miejsce nawet kilkadziesiąt razy w  ciągu doby. Nietrudno więc się domyślić, że to właśnie styki są

najbardziej narażonym na zużycie i – jednocześnie – najbardziej podatnym na ewentualne awarie elementem grzałki. Aby wyeliminować ową awaryjność w dziedzinie budowy styków w  ciągu ostatnich dwóch dekad dokonała się prawdziwa rewolucja. Produkowane przed 20 laty grzałki (które, jak już wspomnieliśmy, trudno było uznać za niezawodne) posiadały rzeczone styki wykonane wyłącznie z bimetalu. Wychodzący z termostatu impuls miał charakter wyładowania elektrycznego (mówiąc obrazowo, termostat generował coś w  rodzaju miniaturowego pioruna, którym raził styki). A jeśli na metal działa elektryczność to – jak pamiętamy z lekcji chemii – jego powierzchnia silnie się utlenia i osadza się na niej nalot złożony z  tlenków tego metalu (tak, jak na świecy w  samochodzie). Takie bimetalowe styki miały więc stosunkowo ograniczoną żywotność. Po pewnym czasie stawały się tak brudne, że przy którymś z kolejnych zwarć spiekały się i trwale sklejały. W rezultacie – mimo impulsów ze strony termostatu – grzałka nie była w stanie się wyłączyć i zaczynała grzać w sposób ciągły, co groziło „ugotowaniem” akwarium wraz z jego mieszkańcami. Aby obejść ten problem w  pierwszej dekadzie XX w. pojawiły się nowoczesne grzałki automatyczne z  elektronicznym wspomaganiem styków. Zostały one wyposażone w  miniaturową elektroniczną płytkę drukowaną, która pozwoliła na zminimalizowanie efektu „pioruna”, a  – tym samym – bardzo znaczne ograniczenie zużycia styków. Żywotność i  niezawodność takich elektronicznych grzałek była więc dużo dłuższa. W  kolejnej dekadzie pojawiło się jeszcze lepsze rozwiązanie – wiodący producenci grzałek – obok elektronicznego wspomagania – zaczęli stosować do produkcji styków metale szlachetne, odporne na utlenianie, np. złoto. Grzałka taka jest praktycznie bezawaryjna i  – teoretycznie – może pracować długie lata bez konieczności wymiany. Dlaczego „teoretycznie”? Bowiem jej korpus nadal jest wykonany ze szkła, więc – na szczęście dla wszystkich właścicieli sklepów zoologicznych i  producentów takich urządzeń – statystyczny akwarysta prędzej czy później i  tak potłucze grzałkę i  będzie musiał udać się do sklepu po nowy egzemplarz  . Co ciekawe, do potłuczenia grzałki najczęściej dochodzi wcale nie

na skutek urazu mechanicznego, ale podczas podmian wody. Przystępując do tej czynności należy bowiem pamiętać, aby bezwzględnie wyłączyć grzałkę z prądu. W przeciwnym razie wynurzona część jej korpusu po uruchomieniu spirali grzejnej bardzo silnie się nagrzeje. Gdy akwarysta wleje do akwarium świeżą wodę może nastąpić pęknięcie grzałki. Uszkodzenie takie przez producentów traktowane jest jako typowy uraz mechaniczny, więc nie podlega ochronie gwarancyjnej.

Grzałka potrzebna (prawie) zawsze Zanim przedstawimy najpopularniejsze obecnie rodzaje grzałek powtórzmy jeszcze raz, że urządzenie to jest potrzebne – zwłaszcza w okresie zimowym – w zdecydowanej większości zbiorników akwariowych. Wyjątek stanowią akwaria ze zwierzakami i  roślinami zimnolubnymi, takimi jak wiele odmian krewetek karłowatych (liczne z  nich preferują zakres temperatur 20-23°C, który można osiągnąć w  dobrze ogrzewanym pomieszczeniu bez grzałki), popularne neony Innesa, kardynałki i  sporo innych ryb. Grzałka nie zawsze bywa również potrzebna w akwarium morskim, bowiem tam stosuje się często na tyle silne oświetlenie i  taką ilość urządzeń technicznych (m.in. pomp) przy okazji podgrzewających wodę, że zdecydowanie częstszym problemem bywa zbyt wysoka temperatura wody (i  związana z  tym konieczność jej chłodzenia), niż zbyt niska. W przypadku całej reszty akwariów ogrzewanie wody jest jednak po prostu niezbędne.

69


Strefa akwarystyki Robert Zdunek Dyrektor d/s sprzedaży

A. Ziarko www.aziarko.pl

Wysokiej jakości grzałka z odpornym na wstrząsy szkłem kwarcowym, precyzyjnym wyłącznikiem bezpieczeństwa i  osłoną zabezpieczającą. Grzałki akwariowe SERA są bardzo krótkie, więc mogą się zmieścić nawet w najmniejszych akwariach.

Co oferuje rynek?

Na rynku królują obecnie szczegółowo opisane powyżej automatyczne grzałki szklane z termostatem. Można kupić modele o mocy od 25 W do 300 W, a niekiedy nawet i więcej. Należy je dobierać tak, aby na każdy litr wody w  akwarium przypadał mniej więcej jeden Wat mocy urządzenia. Zapewnia to odpowiednią temperaturę wody i  – w  razie ewentualnej awarii grzałki – chroni przed szybkim przegrzaniem i „ugotowaniem” akwarium (akwarysta ma wtedy czas na interwencję).

Dobierając ofertę grzałek szklanych do naszego sklepu warto postawić na opisane wyżej sprawdzone rozwiązania, takie jak elektroniczne wspomaganie styków grzałki i modele ze stykami wykonanymi z  odpornych na utlenianie metali. Pozwoli to nam na uniknięcie przykrych i kłopotliwych sytuacji w  których nabywca słabej jakości grzałki przychodzi do nas w  celu jej zareklamowania (pół biedy, jeśli zepsuła się sama grzałka, gorzej, gdy „przy okazji” ugotowała klientowi ryby w  akwarium) i  ma do nas pretensje o  to, że sprzedaliśmy mu wadliwy produkt. Najlepsze grzałki na rynku (oprócz elektroniki i  sty-

ków ze szlachetnych metali) posiadają obudowy wykonane ze wzmocnionego, hartowanego szkła, starannie dobrane radiatory ceramiczne dla lepszego odprowadzania ciepła oraz są dokładnie testowane (każdy egzemplarz) przed wprowadzeniem ich do obrotu. Niektórzy producenci oferują dodatkowo możliwość samodzielnej kalibracji urządzenia. Od kilku lat na rynku są również dostępne grzałki z obudowami wykonanymi z  tworzyw sztucznych. Dzięki temu są one – w  warunkach akwariowych – praktycznie nietłukące się. Warto polecać je zwłaszcza w przypadkach, w których tradycyjna

Dariusz Kozera

Kierownik Kategorii Akwarystyka i Terrarystyka www.aquael.pl

Oferując klientom grzałki akwariowe należy zwrócić szczególną uwagę na ich jakość. Urządzenia te utrzymują wszak pożądaną temperaturę wody, a każda nieprawidłowość w ich pracy może mieć zgubne skutki dla zamieszkujących zbiornik ryb. Niestety, nie wszystkie grzałki oferowane na rynku można uznać za niezawodne. AQUAEL jest uznanym wytwórcą grzałek zajmującym się ich produkcją nieprzerwanie od 1998 r. W naszych produktach wprowadziliśmy szereg innowacji. Przed laty – jako jedni z pierwszych – zastosowaliśmy elektroniczne wspomaganie styków, co znacząco przedłużyło żywotność grzałek i ograniczyło do minimum ich awaryjność. Jako jedyni na rynku wdrożyliśmy do produkcji grzałki COMFORTZONE GOLD ze stykami pokrytymi warstwą złota, które praktycznie się nie zużywają. W naszej ofercie posiadamy również nietłukące się grzałki EASY HEATER – są one idealne dla dużych ryb i żółwi wodnych. Co więcej, posiadają skalę nastawu temperatury rozszerzoną aż do 36°C. Sprawia to, że z powodzeniem można wykorzystywać je do leczenia wielu chorób ryb (jak choćby popularnej „ospy”) poprzez stopniowe podniesienie temperatury wody. Metoda ta jest bardzo skuteczna i bodaj najbezpieczniejsza dla akwarium, nie wymaga bowiem dodawania do wody żadnych toksycznych środków chemicznych obecnych w większości oferowanych na rynku preparatach do leczenia ryb.

Comfort Zone Gold

70

Comfort Zone Fix

Easy Heater


inż. Jerzy Strzelecki PPHU RESTER - Rzeszów www.rester.pl

Grzałka mikroprocesorowa firmy RESTER Thermagic EL to pierwszy na świecie opatentowany, całkowicie elektroniczny – bez ruchomych części – produkt nowej generacji. Zdalna regulacja temperatury, spoza akwarium, z pomocą nie wymagającego zasilania pilota. Wyposażona w  dokładny, cyfrowy termometr oraz czytelny wyświetlacz LED i system informacyjno-ostrzegawczy (kolorowe diody). Wyjątkowy komfort użytkowania zapewniają BEZPIECZEŃSTWO, JAKOŚĆ i  BEZAWARYJNOŚĆ – niewątpliwe atuty tego produktu. Grzałka została wyróżniona na Międzynarodowych Targach Zoologicznych PET-FAIR oraz otrzymała certyfikat TOP INNOWACJA.

grzałka szklana mogłaby być narażona na szybkie zniszczenie, a więc np. do zbiorników z żółwiami czy dużymi rybami (okazałe pielęgnice, sumy itp.). Grzałki takie mają jeszcze inną bardzo istotną zaletę – otóż nie parzą one ryb. Specyfika przewodzenia tworzywa sztucznego z  którego zostały wykonane ich obudowy sprawia bowiem, że doskonale odprowadza ono ciepło. Urządzenia te warto polecać więc do zbiorników z  rybami wrażliwymi na poparzenie, a  do takich zaliczają się m.in. zbrojniki (przysysając się do rozgrzanej grzałki szklanej mogą poparzyć sobie pyski), pozbawione łusek sumy oraz płaszczki słodkowodne. Swego rodzaju nowością na rynku są szklane grzałki automatyczne nie posiadające regulacji. Wyposażono je w  tzw. preset, czyli fabrycznie skalibrowaną stałą nastawę temperatury z  reguły na 24 lub 25°C (wartości te są najbardziej uniwersalne). Ich zaletą z  punktu widzenia użytkownika (a zdecydowaną wadą z punktu widzenia sprzedawcy) jest niska cena. Warto posiadać je w ofercie, ale najlepiej umieścić na przysłowiowej „niższej półce” i w pierwszej kolejności zawsze polecać klientom droższe rozwiązania dające im większe możliwości zastosowania. Grzałki z presetem mają jeszcze jedną zaletę użytkową – z reguły są dużo mniejsze niż analogiczne urządzenia z  termoregulacją, dzięki temu dobrze nadają się do małych, a nawet bardzo małych akwariów.

Grzałka jako lekarstwo? Jak najbardziej!

Warto wspomnieć, że większość grzałek odstępnych na rynku posiada zakres nastawu temperatur w granicach 18-32°C. Od reguły tej są jednak

PRAKTYCZNE RADY: dobierając moc grzałki automatycznej do akwarium klienta najprościej przyjąć zasadę, aby na każdy litr wody przypadał 1 W mocy urządzenia (a więc np. grzałka o mocy 100 W do 100-litrowego akwarium). Zapewni to odpowiednią temperaturę wody, zaś w przypadku ewentualnej awarii urządzenia zapobiegnie błyskawicznemu przegrzaniu wody dając akwaryście czas na interwencję. do bardzo dużego, a  zwłaszcza długiego akwarium (300 l pojemności oraz 150 cm długości i więcej) zamiast jednej mocniejszej grzałki warto polecić dwie słabsze do umieszczenia w przeciwległych narożnikach zbiornika. Pozwoli to na uzyskanie równomiernej temperatury wody, dla sklepu jest zaś szansą na lepszy zarobek. do dużych ryb oraz żółwi lepiej polecić nietłukącą się grzałkę, której korpus wykonany jest z tworzywa sztucznego. grzałkę o podwyższonym zakresie nastawu temperatur (do 34°C i więcej) można polecić nie tylko do grzania wody, ale i do leczenia wielu chorób ryb, w tym powszechnie występującej „ospy”. sprzedając grzałkę (obojętnie jaką) warto zapytać, czy klient ma w  akwarium termometr, a jeśli takowego nie posiada, polecić mu jego zakup (w myśl starej zasady, mówiącej, że „kontrola jest najwyższą formą zaufania”).

wyjątki i niektóre firmy posiadają modele umożliwiające podgrzewanie wody do 34-36°C. Chętnie kupują je m.in. hodowcy dyskowców (choć przetrzymywanie tych ryb w aż tak wysokiej temperaturze jest mocno dyskusyjne), ale – i  warto o  tym pamiętać – można polecić je również do… leczenia ryb. Sprawcy bardzo wielu chorób w  tym pierwotniak Ichthyophthirius multifiliis (sprawca „ospy”) są wrażliwi na wysokie temperatury. Jeśli w akwarium klienta pływają ryby, które wytrzymają przejściowo ciepłotę rzędu 33°C (spośród popularnych gatunków można wymienić np. większość żyworódek, ryby labiryntowe, większość kąsaczy i  pielęgnic poza mieszkankami Malawi i  Tanganiki) to zamiast taniego preparatu „na ospę” można zaproponować mu taką właśnie grzałkę. Leczenie polega na stopniowym podniesieniu temperatury do wspomnianych 33°C (większość szczepów pierwotniaka powodującego ospę ginie całkowicie w  32°C), odczekaniu

4 dni i powolnym powrocie do poprzedniej ciepłoty. Metoda ta jest bardzo bezpieczna, bowiem nie wiąże się z dodawaniem do wody żadnych środków chemicznych, nie zakłóca więc prawidłowego funkcjonowania filtracji biologicznej co pozwala na utrzymanie równowagi w  zbiorniku. Warto pamiętać, aby – sprzedając grzałkę do leczenia ryb – równolegle polecić zakup napowietrzacza wraz z  całym oprzyrządowaniem. W  wyższej temperaturze wody spada bowiem rozpuszczalność tlenu i wskazane jest jej bardzo silne napowietrzanie. Na zakończenie wspomnijmy jeszcze o  jednym szczególe dotyczącym sprzedaży łączonej. Sprzedając grzałkę nie omieszkajmy zapytać klienta, czy posiada termometr, a jeśli nie, to zaproponujmy mu jego zakup. Urządzenie to nie kosztuje wiele, a  pozwala mieć pewność, że pracująca w akwarium grzałka działa właściwie i pozwala na utrzymanie prawidłowej temperatury wody.

71


Lekarz radzi

Lekarz

radzi Szanowni Państwo, w niniejszym dziale odpowiadamy na wszelkie pytania o tematyce weterynaryjnej związane ze zwierzętami towarzyszącymi i  egzotycznymi. Zapraszamy do ich zadawania.

Trombikuloza u psów i kotów Chorobę nazywa się także swędzikiem jesiennym. Wywoływana jest przez roztocza z  rodziny Trombiculidae (Neotrombicula autumnalis najpowszechniej występujący w  Europie oraz N. inopinata – wiedza o  tym gatunku jest bardzo ograniczona). Cykl rozwojowy trwa 50-70 dni, dorosła samica żyje około roku. Dorosłe osobniki zimują pod powierzchniowymi warstwami gleby, a  odżywiają się małymi stawonogami, ich jajami oraz szczątkami roślin. Tylko larwy bytujące w  wilgotnej ściółce i  roślinach są formami pasożytniczymi. Larwy wylęgają się z  jaj na przełomie lipca i sierpnia. Lubią tereny zacienione, zadrzewione, z bujną roślinnością, pola uprawne (obserwowane są także na terenach podmiejskich – zaniedbane trawniki, ogródki działkowe). Atakują psy i  koty (a  także ludzi jako przypadkowe ofiary, jak również dzikie zwierzęta i ptaki naziemne) zwłaszcza późnym latem i jesienią (szczyt aktywności sierpień-październik) i  na żywicielu bytują przez kilka dni (2-7 dni),

72

po czym odpadają. Ale też zdarzają się inwazje na wiosnę po zimowym przesileniu. Roztocza najbardziej aktywne są w dni suche i  słoneczne. Najczęściej spotyka się je na delikatnej skórze np. warg, czy okolic oczu. A  także w  miejscach stykających się z  roślinami podczas buszowania na spacerach – głowa, uszy, łapy, brzuch. Do klasycznych objawów zalicza się bardzo uporczywy świąd (larwy posiadają jak kleszcze aparat gębowy typu kłująco-ssącego; podczas pobierania krwi od żywiciela wraz ze śliną wprowadza drażniące enzymy proteolityczne, substancje przeciwkrzepliwe; ślina może powodować reakcje alergiczne). Skóra jest podrażniona i  zaczerwieniona. W  skórze powstaje tzw. stylostom, kanał umożliwiający pobieranie pokarmu. Na skórze pojawiają się zmiany w  postaci grudek, pęcherzyków, krost i  strupów. Zwierzę, drapiąc się, powoduje rozwój wtórnych infekcji bakteryjnych, bądź grzybiczych. Przy zaawansowanych zmianach skóra pachnie nieprzyjem-

nie, dochodzi do łojotoku i wypadania włosa. Lekarz weterynarii może stwierdzić obecność larw roztoczy (barwa czerwonopomarańczowa, wielkość 0,25-0,4 mm, oskórek z  licznymi szczecinkami, 3 pary odnóży krocznych) klasycznie wykonując zeskrobiny powierzchniowych warstw skóry z  miejsc zmienionych i  obserwując pod powiększeniem, przy nasilonej inwazji widoczne na skórze przy użyciu szkła powiększającego. Można je też wyczesać na ciemne podłoże lub wykonać test z przylepcem. Różnicuje się inwazję larw od innych pasożytów zewnętrznych. Na roztocza działają klasyczne środki do stosowania zewnętrznego przeciwko ektopasożytom. Poleca się używanie szamponów keratynolitycznych. Środowisko domowe psa trzeba oczyścić – gruntowne odkurzanie, zamiatanie i  pranie posłań. Stosuje się preparaty ograniczające świąd. Konieczne jest także zwalczanie wtórnych infekcji.


Helicobacter u fretek Nazwa tych bakterii kojarzy się z  występującą u  ludzi Helicobacter pylori, która może wywoływać wiele chorób górnego odcinka przewodu pokarmowego, w tym choroby wrzodowej. Helicobacter to gram ujemne pałeczki. U fretek może dojść do infekcji H. mustelae. Według literatury bakteria ta występuje w żołądku u większości fretek. Dostaje się tam drogą pokarmową, poprzez kontakt z kałem zakażonego osobnika, a  najczęściej przechodzi od matki na potomstwo. Kolonizację okolic odźwiernika żołądka obserwuje się już u zwierząt w 5.6. tygodniu życia. Bardzo wiele fretek jest nosicielem bezobjawowym tej bakterii. Nie obserwuje się żadnych nieprawidłowości w  funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. Natomiast najczęściej mechanizmem wyzwalającym jest silna reakcja stresowa lub poważne osłabienie organizmu, czy wystąpienie innej jednostki chorobowej. Wspomina się także o efekcie głodzenia zwierzęcia, czy gwałtownej zmianie diety. Wówczas bakterie się uaktywniają i powodują stan zapalny przewodu pokarmowego, z nacieczeniem limfocytarnym tkanek, niszczą

także śluzówkę żołądka (zapalenie zanikowe). Stan zapalny błony śluzowej żołądka jest procesem przewlekłym, zanikają komórki okładzinowe odpowiedzialne za produkcję soku żołądkowego, a na ich miejsce wchodzi tkanka łączna. Zaburzone zostaje trawienie. Ochronny płaszcz śluzowy w żołądku jest niszczony, więc narząd narażony jest na niszczące działanie kwasu solnego – może to prowadzić do owrzodzeń. Nieprawidłowe funkcjonowanie żołądka może skutkować niedoborami dostarczanych organizmowi składników odżywczych, anemią, a  w  skrajnych przypadkach nowotworem żołądka i  zejściem śmiertelnym. Choroba najczęściej dotyczy zwierząt młodych (w  wieku 14-20 tygodni). Objawy zakażenia są typowymi objawami z  przewodu pokarmowego: spadek apetytu, wymioty, biegunka (kał smolisty), bolesność powłok brzusznych. Spada masa ciała. Zwierzę może być odwodnione w związku z ostrą biegunką i wymiotami. Może wystąpić ślinotok oraz zgrzytanie zębami. Zwierzę może wykazywać zachowania letargiczne. Niezbędna jest wizyta w  gabinecie

weterynaryjnym! Lekarz dokonuje rozpoznania różnicowego, konieczne jest potwierdzenie obecności bakterii w żołądku (np. gastroskopia i badanie histopatologiczne bioptatów błony śluzowej odźwiernika). W  leczeniu stosuje się antybiotykoterapię (kombinacja leków, bo bakteria wykazuje lekooporność), płynoterapię oraz dietę lekkostrawną. Leczenie jest długotrwałe. Jeśli fretka nie chce jeść i  pić to konieczne jest karmienie i pojenie „na siłę”. Przygotowuje się pokarm zmiksowany i koktajle. W celu poprawy profilu bioty jelitowej podaje się probiotyki.

scentom, ale też koniom użytkowym i sportowym, także w okresach linienia. Składniki meszu to siemię lniane (dużo białka i  substancji śluzowych, mikroelementów; działa osłonowo na przewód pokarmowy), otręby pszenne (dużo białka i błonnika – duża wartość odżywcza, dobrze wpływa na perystaltykę), gnieciony owies (pasza treściwa, bogata w tłuszcze, błonnik, witaminy i minerały) oraz dodatki (np. sól). Mesz zalewa się gorącą wodą, zaparza ok. 15 minut i  podaje się na ciepło (szybko tężeje przez śluz zawarty w siemieniu lnianym, co obniża atrakcyjność posiłku). Zaleca się podawanie koniom 2-3 razy w tygodniu. Mesz można mieszać samemu, albo korzystać z produktów gotowych. Są one łatwe w przygotowaniu, zawierają dodatki ziołowe, wyciąg z drożdży, warzywa, wytłoki z  jabłek, oleje. Na rynku są także wersje bezzbożowe.

Mesz jest bardzo lubiany przez konie . Jeśli w  okolicy sklepu zoologicznego znajduje się wiele stajni to wprowadzenie tego dodatku paszowego do oferty jest jak najbardziej uzasadnione i może przysporzyć jego właścicielowi dodatkowych zysków.

Mesz dla koni Często słyszy się tę nazwę w rozmowach „koniarzy”. Co to takiego ten mesz i  czy warto np. wprowadzić go do oferty sklepu zoologicznego? Żywienie w  odniesieniu do koni jest jednym z  najważniejszych elementów zachowania dobrostanu zwierzęcia. Związane jest to ze specyfiką przewodu pokarmowego. Konie do prawidłowego trawienia potrzebują pokarmów bogatych we włóknik, stąd podstawą ich diety są pasze objętościowe – trawa i  siano. Żywienie dostosowuje się do pory roku i  typu użytkowego. Natomiast mesz (ang. mash) jest paszą świetnie nadającą się dla wszystkich koni. Bogata w substancje odżywcze, korzystnie wpływa na procesy trawienia, stymulując je, a  do tego oczyszcza przewód pokarmowy (ważne szczególnie w  dniach niskiej aktywności ruchowej konia). Polecana jest zwłaszcza rekonwale-

73


Rozrywka Na pierwsze trzy osoby, które prawidłowo rozwiążą krzyżówkę i prześlą jej zdjęcie na adres redakcja@zoobranza.com.pl czekają unikalne kartonowe domki dla kotów CATVENTURE ufundowane przez producenta – firmę COSY & DOSY. POZIOMO: 1. nadchodzi po październiku 4. do przewożenia w nim kota lub małego psa 6. górna część jamy gębowej 13. okazały afrykański kuzyn szczura 15. drobny drewniany żwirek dla kotów 16. sprawdzenie ilości towarów w sklepie 17. chroni przed chorobami 19. inaczej swędzik jesienny 20. najmniejszy pies świata PIONOWO 1. drobny ssak potrafiący "latać" 2. wyjście wielkiej Brytanii z UE 3. twardy smakołyk dla psa przeznaczony do gryzienia 5. koci żwirek w postaci drewnianych wałeczków 7. biblijna opowieść z morałem 8. odżywcza pasza do zaparzania dla koni 9. do wyciągania gwoździ 10. część grzałki która kontroluje temperaturę wody 11. … Rex, oryginalna rasa kotów 12. do obcinania psich pazurków 14. rasa szczurów z dużymi uszami 18. popularny gatunek papug

Fundatorem nagród jest firma COSY & DOSY. Życzymy miłej zabawy!

Hasło: Laureatami poprzedniej krzyżówki zostali Państwo: Lilla Jadanowska, Aneta Woźnicka i Robert Krzewicki. Zwycięzcy otrzymali „Wielkie Atlasy Ryb Akwariowych” ufundowane przez firmę AQUAEL! Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do udziału w kolejnych edycjach naszej zabawy!

WWW.ZOOBRANZA.COM.PL Wydawnictwo: FIDELIS PRESS Sp. z o.o. Redaktor naczelna: dr n. wet. Joanna Zarzyńska joanna.zarzynska@zoobranza.com.pl Redaktor prowadzący: dr inż. Paweł Zarzyński pawel.zarzynski@zoobranza.com.pl Sekretarz redakcji: Żaneta Żołnierczuk zaneta.zolnierczuk@zoobranza.com.pl Reklama: Bernadeta Stańko-Łuczka bernadeta.stanko@zoobranza.com.pl tel. 606-448-000 Adres redakcji: ZooBranża ul. Bankowa 11A/2 05-090 Dawidy Bankowe Copyright © FIDELIS PRESS Sp. z o.o.

74

Współpraca autorska: mgr inż. Karolina Hołda dr hab. Michał Jank dr Agnieszka Kurosad prof. dr Marek Łabaj dr n. wet. Grzegorz Madajczak lek. wet. Andrzej Mastalerz prof. dr hab. Piotr Ostaszewski mgr inż. Agnieszka Tomusiak dr inż. Jacek Wilczak dr n. wet. Joanna Zarzyńska dr inż. Paweł Zarzyński i inni. Projekt graficzny: PRO CREO Piotr Łuczka piotr.luczka@procreo.pl Skład i łamanie: MT-DTP Michał Trochimiuk biuro@mt-dtp.pl Nakład: 4000 egz. ISSN 2450-0372 Druk: Top Druk

/ZOOBRANZA

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. W przypadku materiałów opublikowanych redakcja zastrzega sobie prawo do ich skracania i zmiany tytułów. Warunkiem przyjęcia materiału do druku jest złożenie przez autora oświadczenia, że nie został on złożony do opublikowania w innej redakcji. Materiały publikowane w magazynie ZooBranża mogą by wykorzystywane publicznie pod warunkiem podania źródła. Opinie wyrażane na łamach pisma nie zawsze są zgodne z poglądami redakcji. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść opublikowanych ogłoszeń i  reklam. Jednocześnie zastrzega sobie prawo odmowy przyjęcia lub odmowy publikacji albo też wstrzymania publikacji ogłoszenia, reklamy lub insertu na wcześniej uzgodnionych warunkach, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności z  tego tytułu, z  przyczyn siły wyższej, sprzeczności ogłoszenia, reklamy lub insertu z prawem bądź zasadami współżycia społecznego (dobrymi obyczajami), albo też sprzeczności z linią programową bądź charakterem publikacji, a także z negatywną oceną przez redakcję tytułu treści zawartych w  ogłoszeniu, reklamie lub insercie, oraz sądowego zabezpieczenia bądź zgłoszenia przez osoby trzecie przeciwko Wydawcy, lub osobom trzecim roszczeń lub uprawdopodobnionych zastrzeżeń związanych z ogłoszeniem, reklamą lub insertem bądź ich emisją w zakresie objętym umową.


LIPIEC – SIERPIEŃ – WRZESIEŃ 2016

nr 7/8-9 (6) ISSN 2450-257x

Bezpłatny magazyn hodowców i wystawców

www.piesrasowy.pl

OKIEM SĘDZIEGO: Ocena uzębienia u psów EKSPERT RADZI:

Pies myśliwski – wybór szczenięcia, pierwsze szkolenia Poradnik

HODOWCY

I WYSTAWCY RASA MIESIąCA:

Chart polski 2

Jedyny taki magazyn w Polsce, tworzony przez specjalistów, pasjonatów i praktyków z myślą o potrzebach hodowców, wystawców i właścicieli psów rasowych. PiesRasowy_NR6_7-8-9-2016_v04 _OKLADKI_pojedyncze.indd 2 16-08-18

/PiesRasowyPL

11:57

www.piesrasowy.pl


Kup karmę Royal Canin dla psa lub kota rasowego i odbierz unikalne etui na telefon!* Szczegóły na: royalcanin.pl/etui

* Promocja trwa od 10 października 2016 r. do 30 kwietnia 2017 r. Promocją objęte są wybrane karmy Royal Canin, oznaczone naklejką. Szczegółowe informacje i regulamin na stronie royalcanin.pl/etui.

Zoobranża październik 2016  

ZooBranża to niezależny, nowoczesny i dynamiczny bezpłatny miesięcznik skierowany do właścicieli i pracowników sklepów oraz hurtowni zoologi...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you