Issuu on Google+

KU­LI­SY ­PowIatU

KluczborK - oleSNo www.kulisypowiatu.pl

ISSN 1731 - 9897 Indeks 381314 Nakład 6000 cena 2,50 zł (w tym 5%VAT) Nr 12 (484) czwartek 21 marca 2013 r.

reklama

Łapówka dla policjantów

s. 17

reklama

Po­sadz­ki­ i­ tynk ­ i­ ­ at ­ em,­ ­-­ agreg tel.: 605 568 901.

tynki­ maszynowe,­ ociePlanie­ budynków,­ ­ tel.: 692 537 363. reklama

Boj si s siadów gru lików reklama

s. 5 Powiat oleski

Marszałek województwa Józef Sebesta chwalił lokalnych producentów ywnoci, którzy stworzyli klaster oleski Koszyk i wspólnie chc si promować. s. 4

z bowice

od trzech lat uczniowie zespołu Szkolno - Gimnazjalnego płac za wy ywienie i nauk Tharasse z rwandy, który chce zostać lekarzem. roczny koszt jego edukacji to ponad 200 euro. s.15

Powiat kluczborski

Fortuna wraca! Już tysiące ludzi skorzystało z porad blogującego aspiranta Fortuny (www.fortunaradzi.pl), który o pieniądzach wie prawie wszystko. Zdobądź sprawność finansową z Fortuną! Czytaj kolejne porady!

s. 7

Uwaga, KONKURS! Wycinaj z gazety i zbieraj znaczki sprawności finansowych, aby wziąć udział w konkursie i wygrać dla siebie lub dla wskazanej osoby w wieku 16-19 lat wyjazd na obóz naukowy Akademii Leona Koźmińskiego, realizowany na licencji amerykańskiego Camp Millionaire.

rek ­ lam ­ a? 660­745­013

Szkoły ponadgimnazjalne ruszyły do boju. Walcz o gimnazjalistów i prze cigaj si w pomysłach jak przekonać ich do siebie. Ka da z placówek działaj cych na terenie powiatu ma si czym pochwalić. s. 16 - 17


2 KULISY POWIATU

Wokół nas

21 marca 2013

Cytat tygodnia

Nasza sonda internetowa

liczba tygodnia

W poprzedniej sondzie pytali my: - Czy powrót Aleksandra - Siadłem na belk , poskładałem si , a Kwa niewskiego na scen polityczn dobrze wró y dla lewicy? potem to ju nic ze skoku nie pami tam. Oto wynik: TAK – 37,5 proc., NIE – 62,5 proc. Piotr YłA Dzi pytamy: - Czy zaskoczył ci wybór kardynała z Ameryki po zwyci stwie Południowej na papie a? w zawodach Pucharu wiata Głosuj na www.kulisypowiatu.pl

informujemy, e nasz tygodnik mo na zaprenumerować tylko za po rednictwem poczty poprzez listonoszy i urz dy pocztowe. Do 20 dnia ka dego miesi ca na prenumerat realizowan od 1 dnia nast pnego miesi ca. Zaprenumerować mo na na miesi c, kwartał, półrocze lub rok.

reklama

Tyle miliardów złotych w ci gu najbli szych 10 lat planuje przeznaczyć na obron powietrzn kraju Ministerstwo Obrony Narodowej.

olesno: Z przedszkola

Wiosno, przyjd do nas iosna w kalendarzu mo e i jest, ale niestety za oknami wci jej nie widać. Ale kto wie, czy po takim przywitaniu przez przedszkolaków, wkrótce nie zawita. - Dzieci wcieliły si w role egnanych nie ynek, bałwanków oraz bardzo wyczekiwanych ju kwiatów,

ptaków, zwierz t i sło ca – mówi Katarzyna Jackowska, dyrektor przedszkola nr 4 w Ole nie. Najmłodsi wiosn nawoływali w kilku j zykach, a stroje i dekoracje zostały wykonane z materiałów plastycznych zakupionych w ramach projektu unijnego „Dzieci s nasz przy-

szło ci – warto w nie inwestować”. Przedszkolaków do uroczysto ci przygotowały nauczycielki: Jadwiga Kocha ska, Dorota Korzonek, Anna Wieczorek oraz Katarzyna osika. MK / Zdj cie PP nr 4 olesno

Milusi scy z oleskiej "Czwórki" po egnali zim i ju nie mog si doczekać wiosny.

Kluczbork: Zapowied

B d debatować o ekologii

W rod 27 marca w Zespole szkół ogólnokształc cych odb dzie si debata z udziałem opolskich parlamentarzystów i samorz dowców.

D

WYDAWCA: Centrum “KolisKo” Krzysztof wieykowski; 46-320 Praszka, ul. Senatorska 3, tel. 34/3588774, fax.: 34 359 19 21 Nakład: 6000 Redaktor naczelny: Aleksander wieykowski. Zat pca redaktora naczelnego - redaktor prowadz cy: Andrzej Szatan tel. 34 358 86 21 lub 603 85 14 14 (a.szatan@wp.pl) sekretarz redakcji i korekta: Milena Zatylna (milenazatylna_pro@o2.pl). Redakcja: Małgorzata Kuc (malgorzatakuc@interia.pl), Agnieszka Kozłowska (ramkozlowska@op.pl), Damian Pietruska. Współpraca: Stanisław Bana kiewicz, Dominika Gorgosz, Agnieszka Jasiniak, Marcin Szecel, Edward Tomenko, El bieta Wodecka. Marketing: Bartosz Szaraniec, tel. 660 745 013, Zdzisław Pochorecki, Kazimierz Zar ba. skład komputerowy: Bartosz Szaraniec, tel. 660 745 013, (redakcja_ pro@o2.pl) Prenumerata “Kulis Powiatu”: redakcja_pro@o2.pl lub tel. 34 358 87 74, w urz dach pocztowych na terenie woj. opolskiego lub u listonoszy. Nasz numer konta bankowego: Bs Namysłów 46 8890 0001 0000 5962 2000 0001 Ksi gowo ć: Biuro Rachunkowe - Alina Poniatowska, tel. 34/35-91-310. Druk: Druk: Polskapresse Sp. z o.o., Oddział Poligrafia, drukarnia w Łodzi Redakcja zastrzega sobie prawo skracania materiałów. Nie zamówionych tekstów nie zwracamy. Redakcja nie odpowiada za tre ć ogłosze i reklam. REKLAMA 660 745 013 lub 34 358 87 74

szczypta polityki

W dzie astronomicznej wiosny, czyli w rod 20 marca milusi scy z przedszkola nr 4 wierszem i piosenk witali upragnion wiosn .

W

stopka redakcyjna

80

ebat organizuj dwaj pierwszoklasi ci – Dawid Patyk i Krzysztof Wróbel. Jej tytuł to „Ekorozwój - ekologiczny transport w lokalnym rodowisku”. - Sprawy ekologii s wa ne, trzeba chronić rodowisko naturalne i my te chcemy co na jego rzecz zrobić – informuje Krzysztof Wróbel. - Mo e podczas wspólnej dyskusji uda si wypracować jakie ciekawe i po yteczne dla naszego terenu rozwi zania. W debacie wezm udział opolscy posło-

ogłoszenie

wie Andrzej Buła i sławomir Kłosowski, przewodnicz cy Rady Powiatu Władysław Zawadzki, starosta Piotr Po piech, burmistrz Jarosław Kielar i dyrektor Administracji O wiaty Roman Kami ski, a tak e uczniowie ZSO i mieszka cy Kluczborka. - Serdecznie zapraszamy do udziału wszystkich ch tnych – mówi Krzysztof Wróbel. - Debata rozpoczyna si o dziesi tej w auli szkoły. MZ

Pomagamy setkom osób! stowarzyszenie Janko Muzykant z Praszki Twój 1 % du o znaczy! Pomó nam pomagać: KRs 0000 275 156

Habemus papam

„Oznajmiam Wam rado ć wielk : mamy papie a”. T formułk pami tamy od 16 pa dziernika 1978 roku, gdy wiat poznał polskiego kardynała Karola Wojtył , który przewodził ko ciołowi katolickiemu jako Jan Paweł II. Dla Polaków to był dzie wielkiej rado ci. Dla wiata - niespodzianka. Cały pontyfikat Jana Pawła II, polskiego Papie a, to epoka, która zmieniła wiata. Teraz wiat yje kolejn niespodziank . Papie em został zakonnik z Argentyny, jezuita kardynał Jorge Mario Bergoglio. Siedziałem przed telewizorem, tak jak miliony Polaków, wpatruj c si w zasłoni te długi czas papieskie okno na Bazylice w. Piotra. Tak samo przed bazylik na Placu w. Marka czekał tłum. W chwili, kiedy kardynał protodiakon oznajmił, i papie em został jezuita z Argentyny, tłum zamarł w bezruchu. Dopiero po chwili rozległy si brawa. Rado ć dało si odczuć po pierwszych słowach Ojca wi tego. Pierwsze dni po wyborze to okres spekulacji, prognoz, analiz, a tak e próby opisu nowej rzeczywisto ci i – odnosiłem wraenie – czekania na sensacje. Wreszcie wtorkowa uroczysto ć obejmowania funkcji biskupa Rzymu – bo tak, dla podkre lenia skromno ci, papie Franciszek postanowił nazwać t uroczysto ć. Zgromadzenie jednego dnia w jednym miejscu wszystkich kardynałów z całego wiata i ich marsz przez bazylik w. Piotra zawsze robi wra enie. A potem symboliczny przejazd papamobilem po Pl. w. Marka w ród tłumów. Krótka, prosta, skromna homilia i bezpo rednia wymiana zda z delegacjami 130 pa stw wiata. Dzi nie ma ju w tpliwo ci. Nie ma chłodu i waha . Przybywa sympatii i rado ci. Jest i entuzjazm. Zwłaszcza w Ameryce Południowej. Pojawiła si taka sama nadzieja jak w 1978 roku w Polsce, w Europie za elazn kurtyn . Aleksander WieYKoWsKi


Wie

21 marca 2013 Olesno: Ciekawostka

ci gminne

KULISY POWIATU

3

Praszka: Zaproszenie

Od Armii Krajowej do Konspiracyjnego Wojska Polskiego

Od poniedziałku 18 marca w muzeum mo na ogl dać wystaw po wi con kapitanowi Stanisławowi Sojczy skiemu „Warszycowi”.

N

Luksusowy prom M/S Viking Grace jest ekologiczny m.in. dzi ki armaturze Oras.

Oras na promie

We wszystkich kajutach luksusowego promu M/S Viking Grace zamontowane zostały baterie i natryski produkowane w oleskiej fabryce Oras.

V

iking Grace to luksusowy i co wa ne ekologiczny prom. To te pierwszy na wiecie du y statek pasa erski, który zasilany jest skroplonym gazem ziemnym LNG. – Ekologiczne rozwi zania zastosowano w ka dym mo liwym miejscu – informuje Marek Biały, dyrektor handlowy irmy Oras w Polsce. - Nie bez przyczyny łazienki wyposa ono w baterie naszej marki. Inteligentna armatura sprawia, e go cie wypoczywaj cy na promie nie musz pami tać o oszcz dzaniu, baterie robi to za nich. Prom, którego wybudowanie i wyposaenie kosztowało 240 mln euro, ma długo ć 214 metrów, wysoko ć 31 metrów i mo e pomie cić 2,8 tys. pasa erów. Od stycznia pływa regularnie pomi dzy Finlandi , Wyspami Alandzkimi i Szwecj . Je li kto wybierze si nim na przeja d k po Bałtyku, to we wszystkich kajutach zobaczy ekologiczne baterie i natryski z oleskiej fabryki Oras. Dokładnie z linii Oras Cubista i Hydra, które oszcz dzaj wod , ale nie obni aj komfortu brania natrysku. Oras to obecnie najwi kszy pracodawca w Ole nie, który zatrudnia 250 osób. Firma powstała w Finlandii w 1945 roku i od lat jest liderem w projektowaniu i produkcji armatury ł cz cej ekologiczne rozwi zania, nowoczesny design i inteligentne systemy. Działa w 18 krajach Europy. W Polsce obecna jest od 1998 roku. Posiada dwie fabryki: w Finlandii i Ole nie. Jednym z kluczowych zało e , którymi kieruje si irma jest dbało ć o rodowisko. MK/Zdj cie Oras

a trzydziestu panelach ukazane jest ycie kpt. Stanisława Sojczy skiego, w czasie wojny oicera Armii Krajowej, który po zako czeniu okupacji niemieckiej nie zło ył broni. Stał si zało ycielem i dowódc Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Była to najliczniejsza podziemna organizacja zbrojna, która za główny cel postawiła sobie walk z komunizmem. Oddziały podległe „Warszycowi” działały w całej Polsce centralnej, w tym równie na terenie Praszki i okolic. Sojczy ski został uj ty w grudniu 1946 r. przez UB i skareklama

zany na kar mierci. Stracono go w lutym 1947 r. Ekspozycj przygotowała Delegatura Instytutu Pami ci Narodowej w Opolu, Muzeum w Praszce, Stowarzyszenie Solidarno ć Walcz ca z Wrocławia oraz Muzeum Regionalne w Radomiu. O „Warszycu” i innych ołnierzach Wykl tych opowiadał dr Ksawery Jasiak, historyk Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Opolu. Odbyła si tak e projekcja filmu po wi conego kapitanowi Sojczy skiemu. Tekst i zdj cie MZ

Dr Ksawery Jasiak opowiadał o drodze yciowej kapitana Stanisława Sojczy skiego "Warszyca".


4

KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

21 marca 2013

Koszyk to znakomity pomysł Powiat oleski: Inicjatywa

- Ten wasz Oleski Koszyk to znakomity pomysł, to przykład dla innych w województwie – mówił marszałek Józef Sebesta do producentów zdrowej ywno ci.

D

wunastu producentów zdrowej ywno ci z powiatu oleskiego, którzy jeszcze w tym roku chc utworzyć klaster i wspólnie si promować, to wła nie Oleski Koszyk. - Listy intencyjne w sprawie utworzenia klastra zostały podpisane w grudniu minionego roku - mówi Norbert Hober, naczelnik Wydziału Edukacji i R o z w o j u Gospodarczego ze Starostwa Powiatowego, które patronuje tej inicjatywie. - Teraz trwa dopełnianie wszelkich formalno ci, by w czerwcu zarejestrować si jako stowarzyszenie. W Oleskim Koszyku na razie znalazły si dwadziecia cztery produkty. - Ka dy z klastrowiczów mógł zaproponować dwa – wyja nia Norbert Hober. Jako ć i walory smakowe produktów, a tak e sposób ich wytwarzania zostały

reklama

poddane skrupulatnej ocenie i… degustacji. - Członkowie powstaj cego klastra sami decyduj , które produkty znajd si w koszyku – zaznacza naczelnik. – Oczywi cie, e musz ich skosztować, by przyznać certyikaty daj ce prawo

posługiwania si logiem Oleskiego Koszyka. Co wa ne mog je te odebrać, je li dany produkt nie b dzie spełniał odpowiednich wymogów. Oleski Koszyk ma być mark sam w sobie, gwarantem najwy szej jako ci produktów naturalnych i zdrowych. - Ten wasz Oleski Koszyk to znakomity pomysł, to przykład dla innych w województwie –

mówił marszałek Józef Sebesta, który w ostatnim czasie w Pałacu Pawłowice wr czył trzy kolejne certyikaty dla domowego urku i domowego barszczu z Wytwórni Barszczu w Odcinku oraz dla dania „Głodny Hrabia”, które serwowane jest w pawłowickim pałacu. - Marszałek obiecał te rodkami z Regionalnego Programu Operacyjnego wesprzeć nasz klaster, który docelowo ma skupiać jeszcze raz tyle producentów – podsumowuje Norbert Hober. – Marzy mi si , by w Oleskim Koszyku znalazło si chocia jedno sztandarowe danie z ka dej restauracji znajduj cej si na terenie powiatu oleskiego. Oczywi cie, do klastra zapraszamy te producentów zdrowej ywno ci. W oleskim koszyku na razie znajduj si : m ka pszenna dalachowska typu 480 z Młyna Dalachów; ser

Marszałek Józef Sebesta (z prawej) chwalił producentów zdrowej ywno ci za inicjatyw stworzenia klastra.

twarogowy półtłusty i masło extra z Olesna z Okr gowej Spółdzielni Mleczarskiej; bułka i chleb wieloziarnisty swojski z piekarni „U Marcina” w Wysokiej; chleb razowy ziarnisty i chleb koło z piekarni Jana Kuzaja w Wojciechowie; kiełbasa my liwska i szynka domowa z li ciem z PPHU „Wacław” w ytniowie; kiełbasa rudnicka drobiowa i salceson z indyka z PPH

„Feks” z Mirowszczyzny; ogórki konserwowe i papryka konserwowa z Przedsi biorstwa Przetwórczego Edwarda Gładysza z Bobrowy; miód wielokwiatowy i gryczany z Gospodarstwa Pasiecznego „Maja” w Rudnikach; chleb mleczny z Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” z Praszki; ciastka domowe i kołocz l ski z piekarni „Kłos” w Kujakowicach Górnych; jabłka

rubinola i decosta z Gospodarstwa SadowniczoOgrodniczego w Brzezinach; domowy urek i domowy barszcz z Wytwórni Barszczu w Odcinku; „Głodny Hrabia” (kilka rodzajów mi sa uło onego na jednym półmisku w towarzystwie l skich klusek i zasma anych ziemniaków otoczonych warzywami) z Pałacu Pawłowice. MK / Zdj cie MK /Starostwo Powiatowe


Wie

21 marca 2013

ci gminne

KULISY POWIATU

5

Ludzie boj si gru licy Miechowa: Gor cy temat

Troje mieszka ców wioski choruje na gru lic . - To ludzie, dla których alkohol jest wa niejszy ni leczenie – mówi miechowianie. - Boimy si , e przez ich zaniedbanie my si zarazimy.

N

a gru lic choruje czterdziestokilkuletnia kobieta, jej konkubent oraz syn. - Najpierw zachorowała ta pani, leczyła si w ubiegłym roku, wiosn , ale nie dotrwała do ko ca leczenia i choroba si wznowiła – tłumaczy Joanna My li ska, kierownik O rodka Pomocy Społecznej w Byczynie, której sprawa jest bardzo dobrze znana. Zreszt było to praktycznie nieuniknione, bowiem kobieta i jej partner byli bezdomni. Przez kilka miesi cy mieszkali w namiocie nad zalewem Brzózki w Biskupicach. Alkohol, złe warunki ycia i niedojadanie - w takich warunkach o gru lic nietrudno. Para wybłagała mieszkanie od gminy Byczyna. Dostała je poza kolejno ci wła nie ze wzgl du na chorob kobiety. Do Miechowej nowi mieszka cy przeprowadzili si latem. Wówczas okazało si , e pr tkuj ca kobieta zaraziła domowników. Poniewa chorzy nie chcieli si leczyć – prowadzili z nimi pertraktacje pracownicy reklama

socjalni i policjanci, w rezultacie zostali odwiezieni do szpitala w Kup pod eskort mundurowych. Poniewa nie byli ubezpieczeni, na czas hospitalizacji ubezpieczenie zdrowotne wykupił im byczy ski OPS. Ale leczenia nie sko czyli. Cała trójka została w grudniu wyrzucona z oddziału ze wzgl du na picie alkoholu. Chorzy wrócili do wsi, a na pozostałych mieszka ców padł blady strach. - Boimy si , e w Miechowej dojdzie do jakiej epidemii – mówi mieszka cy. – Chorzy chodz do sklepu, a ich mieszkanie stało si miejscem schadzek dla podejrzanych typów i z wioski, i z całej okolicy. Pij , a pó niej wracaj do własnych domów i nie ma pewno ci, czy ognisko choroby si nie rozszerzy. Jest niestety takie prawdopodobie stwo. Czujemy si zagro eni. Boimy si o nas i nasze dzieci. Słyszeli my, e cała trójka nie kontynuuje leczenia. Je li tak faktycznie jest, to rozniesienie si choroby jest tylko kwesti czasu. Ci, którzy mieli kontakt z zara onymi, zostali poddani

badaniom. Skorzystali z nich policjanci, pracownicy OPS – u, kuratorka, a tak e bezpo redni s siedzi chorych. - Mieli tak e tak mo liwo ć inni mieszka cy Miechowej, ale nikt si nie zgłosił – mówi doktor Janusz Kluczy ski, pulmonolog, który prowadzi Poradni Chorób Płuc i Gru licy w Kluczborku – pod jego opiek znajduje si chora rodzina. – Co do zara onych – to pani leczy si nadal. Jej partner te regularnie raz na miesi c, a czasem i cz ciej zgłasza si w poradni i nie pr tkuje. Czy bior systematycznie leki, a od tego przecie zale y powodzenie leczenia, nie mog zagwarantować. Całkowity nadzór nad chorymi niestety nie jest mo liwy w ramach panuj cego w Polsce systemu. Chodzi o to, e jeszcze kilka lat temu polscy chorzy na gru lic byli leczeni lekiem produkowanym w kraju. Był on podawany dwa- trzy razy w tygodniu. - Od pewnego czasu Polska nie ma swojego lekarstwa na gru lic i sprowadza go z Czech – tłumaczy doktor Janusz Klu-

czy ski. – Musi być on podawany codziennie. To uniemo liwia nadzór nad podawaniem leku. Po pierwsze chory nie b dzie codziennie przyje d ał do poradni, aby za yć medykamenty, a po drugie adna poradnia nie pracuje siedem dni w tygodniu. Wydajemy chorym leki i musimy ufać, e je bior , ale czy tak jest, tylko oni wiedz . Na pewno jednak za ywania leków i picia alkoholu pogodzić si nie da. Z mojej praktyki wiem, e chorzy, którzy stoj przed takim „dylematem”, rezygnuj niestety raczej z tego pierwszego. Od 2009 roku zachorowania i podejrzenia zachorowa na gru lic w województwie opolskim zgłaszane s organom Pa stwowej Inspekcji Sanitarnej. - Liczba chorych z roku na rok wzrasta – mówi Małgorzata Zabierowska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Kluczborku. W 2010 na terenie powiatu zarejestrowano siedem nowych przypadków i jedn wznow ,

Rok pó niej zachorowało dwana cie osób, a w 2012 roku zanotowano ju szesna cie przypadków – w czternastu przypadkach była to gru lica potwierdzona bakteriologicznie. - Wzrost liczby zachorowa bierze si pewnie głównie z lepszej diagnostyki – tłumaczy dyrektor Sanepidu. – Gru lic tak naprawd trudno si jest zarazić. Na pewno cz sto stykamy si z osobami chorymi, a nawet pr tkuj cymi – w sklepach, ko ciołach, komunikacji publicznej, ale je li nasz układ odporno ciowy działa dobrze, niebezpiecze stwo, e zachorujemy, jest bardzo małe. eby si zarazić gru lic musimy z chorym pr tkuj cym mieć stały kontakt – zagro eni s głównie domownicy. - Wzrost zachorowa wynika tak e z tego, e Polacy coraz cz ciej wyje d aj zagranic na przykład do pracy i zara aj si gru lic „ze wiata”, która jest odporna na polskie leki – ostrzega pulmonolog. – Jest ona rzeczywi cie bardzo gro na, zwłaszcza ta pochodz ca z Afryki, któr mo na si zarazić

choćby w Holandii przy ta mie pracuj c obok Maroka czyków czy obywateli Konga. Nasz polsk jeste my w stanie lekami opanować, ta " wiatowa" jest wielolekoodporna i bywa nawet miertelna. Zgodnie z polskim prawem ka da osoba pr tkuj ca lub z uzasadnionym podejrzeniem pr tkowania podlega przymusowemu leczeniu szpitalnemu. - W praktyce jest jednak problem z egzekwowaniem tych przepisów – wyja nia Małgorzata Zabierowska. – Pacjenci cz sto s osobami bezdomnymi, nie posiadaj uprawnie z tytuły ubezpieczenia zdrowotnego, nie s zapisani do adnego lekarza pierwszego kontaktu, a tym samym nie posiadaj skierowania do specjalisty. Te same problemy dotycz okresu po leczeniu szpitalnym, gdy nie ma ju podstaw do hospitalizacji, a pacjent musi si zgłosić do poradni specjalistycznej i tam kontynuować antybiotykoterapi . To utrudnia prowadzenie i zapewnienie skutecznego nadzoru nad gru lic w powiecie. Milena ZATYLNA


6

Wie

KULISY POWIATU

ci gminne

Gorzów l ski: Spotkanie

Kosmetyczka – zawód z przyszło ci

21 marca 2013

Kluczbork: Spotkania z europarlamentem

Uczniowie Zespołu Szkolno – Gimnazjalnego uczestnicz w projekcie, dzi ki któremu maj okazj poznać ró ne zawody. W pi tek 15 marca spotkali si z kosmetyczk .

W

gorzowskiej szkole realizowana jest innowacja pedagogiczna pod nazw „Gimnazjalny przewodnik po zawodach”. Dzi ki temu uczniowie jeszcze przed podj ciem jednej z najwa niejszych decyzji w yciu – wyboru kierunku kształcenia – maj szans poznać ró ne profesje. Przy tym trudno ci, jakie mog spotkać wybieraj c wła nie taki a nie inny zawód, a tak e korzy ci płyn ce z jego wykonywania. Go ciem pi tkowego spotkania była kosmetyczka Justyna Bielska. - Uczniowie nie tylko poznali arkana zawodu kosmetyczki, ale skorzystali te z fachowych porad dotycz cych dbania o zdrowie i urod – wyja nia Urszula Zybura, nauczycielka koordynuj ca projekt. - Pani Justyna opowiedziała równie o prowadzeniu salonu kosmetycznego „Justin Cosmetik”, a ponadto zach cała do realizowania swoich pasji w yciu zawodowym. Wcze niej z uczniami spotkali si tak e: Rafał Kotarski, menager w gorzowskiej restauracji „Pod Lip ”, Andrzej Zadworny, podró nik przemierzaj cy wiat na rowerze, Kryspin Nowak, były nauczyciel i dyrektor szkół oraz gorzowskiego domu kultury, były wicestarosta oleski, a obecnie radny sejmiku wojewódzkiego, Joanna Erd, kurator s dowy i Agnieszka Kozłowska, dziennikarz „Kulis Powiatu”. AK / Zdj cie archiwum szkoły reklama

To laureatki konkursu wiedzy o Unii Europejskiej. Od lewej stoj : Dominika Kossok. Olga Grajek, Kristina Gładys, Maria Mateja i Sandra Kowol.

W nagrod bilet do Brukseli

Ile trwa kadencja prezesa Europejskiego Banku Centralnego i na czym polega efekt cappuccino – mi dzy innymi na takie pytania musieli odpowiedzieć uczestnicy VII Konkursu Wiedzy o Unii Europejskiej dla szkół ponadgimnazjalnych.

K

O zawodzie kosmetyczki gimnazjalistom opowiedziała Justyna Bielska.

onkurs odbył si w czwartek 14 marca w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. Patronowała mu europoseł Lidia Geringer de Oedemnberg. W rywalizacji udział wzi ło 23 uczniów z powiatów kluczborskiego i oleskiego, którzy mieli za zadanie rozwi zać test wiedzy o Unii Europejskiej. - Poziom był bardzo wysoki, a ró nica mi dzy pierwszym a drugim miejscem wynosiła zaledwie jeden punkt – mówi Przemysław Ziółkowski, nauczyciel w ZSP nr 1 i organizator konkursu. Podium zdominowały dziewczyny. Zwyci yła reprezentantka gospodarzy Kristina Gładys. W nagrod pojedzie do Brukseli na zaproszenie europarlamentarzystki. - Niedawno byłam w Strasburgu, wi c dzi ki temu b d miała okazj odwiedzić

obie unijne stolice – mówi zwyci czyni. - Do tegorocznego konkursu specjalnie si nie przygotowywałam, natomiast w ubiegłym roku byłam czwarta. Działam w szkolnym klubie europejskim i to mi wystarczyło. Drugie miejsce wywalczyła Sandra Kowol z Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształc cych w Ole nie, a trzecie Maria Mateja z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Praszce. Na wyró nienia zasłu yły Olga Grajek z ZSP nr 1 w Praszce oraz Dominika Kossok z ZSEiO w Ole nie. - Na bie co ledzimy informacje zwi zane z Uni , bo warto si w tym orientować, to s sprawy, które dotycz bezpo rednio ka dego z nas – tłumacz Sandra i Maria. - Pytania testowe dotyczyły euro, a Polska przymierza si do wprowadzenia wspólnej europejskiej

waluty. Wiedza, któr zdobyły my, na pewno si przyda. W konkursie startowali ponadto: Kornelia Duchnowska, Michał Adamski i Jakub Rakoczy z Gimnazjalno – Licealnego Zespołu Szkół w Wołczynie, Marek Kraska i Rafał Sabok z Zespołu Szkół Zawodowych w Ole nie, Dominika Fic i Piotr Petela z ZSP nr 1 w Kluczborku, Maciej Sitek z I Liceum Ogólnokształc cego w Kluczborku, Zuzanna Szydło i El bieta Maćczak z I LO w Praszce, Amanda Rejak z ZSEiO w Ole nie, Michael Dankowski, Błaej Paluch i Dawid Radom z Zespołu Szkół Licealno – Technicznych w Kluczborku, Paweł Rzepka z ZSP nr 1 w Praszce oraz Paweł Krzy anowski, Mateusz Konarski i Łukasz Mierzchała z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Kluczborku. Tekst i zdj cie MZ

Kluczbork: Zmiany w policji

B dzie nowy zast pca

Młodszy inspektor Tadeusz Mucha nie jest ju pierwszym zast pc komendanta powiatowego policji w Kluczborku.

M

łodszy inspektor Tadeusz Mucha pracował w Komendzie Powiatowej Policji w Kluczborku od 2006 roku. Nadzorował prac policjantów pionu prewencji. Od 15 marca rozkazem opolskiego komendanta wojewódzkiego policji nadinspektora Leszka Marca został powołany na stanowisko pierwszego zast pcy komendanta miejskiego policji w Opolu młodszego inspektora Jacka Tomczaka. Pierwszy zast pca kluczborskiego komendanta nadkomisarza Wojciecha Augustynka zostanie wyłoniony w konkursie. MZ Nadkom. Wojciech Augustynek po egnał swego zast pZdj cie KPP Kluczbork c mł. insp. Tadeusza Much .


AkcjA EdukAcyjnA

21 marca 2013

KULISY POWIATU

Zdobądź sprawność finansową z Fortuną: przezorny

Jak unikać fałszywych proroków ? Współczesne rynki finansowe są pełne wynalazków i innowacji. Podobno na świecie jest około 30 tys. instrumentów finansowych, których już chyba nikt nie jest w stanie ogarnąć. Jak zatem ma sobie z nimi poradzić zwykły człowiek?

Pokusa nadużycia

Za dużo komplikacji Ekonomiści upatrują jednej z przyczyn obecnego kryzysu w zbyt licznych i niezrozumiałych narzędziach finansowych służących inwestowaniu, a czasem spekulacji. Choć nasz rynek finansowy nie jest tak rozbudowany jak amerykański, to tylko fachowcy wiedzą, czym są derywaty albo tzw. ETF-y (zainteresowanym wyjaśnię to na stronie www.fortunaradzi.pl).

Amator na giełdzie Z tego powodu wiele osób sądzi, że samodzielnie coraz trudniej lokować kapitał, inwestować na giełdzie, kupować jednostki uczestnictwa. Uważam, że to się udaje, ale przydaje się też pomoc fachowców. Tylko komu wierzyć? Jak odróżnić fałszywych proroków od dobrych doradców? Kiedy dołączyć z inwestycjami do korzystnego trendu? Jak uniknąć łapania spadającego noża, czyli kupowania taniejących akcji po zbyt wysokiej cenie?

Własne reguły Podstawowe kryteria inwestowania trzeba sobie wyznaczyć we własnym zakresie. Jeśli chcemy spać spokojnie, to większą część środków włóżmy w obligacje skarbowe lub przyzwoicie oprocentowaną lokatę bankową objętą gwarancjami BFG. Jeśli liczymy na wyższe zyski, a jednocześnie jesteśmy gotowi do poniesienia większego ryzyka (i ewentualnej straty), możemy zainwestować oszczędności na giełdzie. Byleby zawczasu odpowiedzieć sobie na pytanie: czy liczę na wzrost kursu akcji, czy na wypłatę dywidendy.

Pomoc doradców Dla osób, które nie mają wystarczającej wiedzy, by wybierać instrumenty finansowe

lub czasu, by śledzić, co się dzieje na rynkach, dobrym rozwiązaniem może być zdanie się na maklerów i doradców finansowych. Zanim jednak zaniesiemy oszczędności do biura, dobrze jest ustalić opinię innych klientów o jego skuteczności, poznać pracowników, zapytać o ukończone kursy, doświadczenie i wyniki osiągane dla klientów. I koniecznie trzeba sprawdzić, czy firma nie znajduje się na czarnej liście Komisji Nadzoru Finansowego.

Nie wszystko złoto… Bo fałszywych proroków wszędzie pełno. Nawet telewizja reklamuje fundusze oferujące tzw. odwróconą hipotekę. Akurat wczoraj wpadła do mnie sąsiadka, pani Irena, aktywna emerytka po siedemdziesiątce. Przyniosła ulotkę funduszu hipotecznego. – Dosłownie spadli mi z nieba, panie Fortuna. Obiecują kilkaset złotych do emerytury właściwie za nic. Wreszcie będę żyła jak niemiecki emeryt. Tylko co właściwie znaczy ta odwrócona hipoteka?

Ćwiczenie 1

Ćwiczenie 2

Nietrafione inwestycje Poszukaj przykładów ryzykownych inwestycji w swoim otoczeniu, wśród znajomych, w artykułach w naszym tygodniku czy w internecie. Jak dużo stracili naiwni inwestorzy? Czy rozumieli, w co wkładają pieniądze? Czyich porad posłuchali? Podziel się swoją wiedzą z rodziną, przyjaciółmi, także z rodzicami i dziadkami. Może w ten sposób uchronisz ich przed fałszywymi prorokami?

Ile za mieszkanie emeryta? Wraz z rodzicami lub dziadkami oszacuj wartość ich mieszkań lub domów. Oblicz, jaką miesięczną kwotą dysponowaliby po sprzedaży swoich mieszkań czy domów w wieku 65 lat (załóż, że będą żyli jeszcze przez 15 lat). Rodzice lub dziadkowie musieliby wówczas wynająć mieszkanie w okolicy, a ich koszty utrzymania byłyby większe. Czy takie rozwiązanie opłaciłoby się emerytom i całej rodzinie? Rozważ argumenty za i przeciw.

– Odwrócona hipoteka to ciekawy pomysł na godne życie na emeryturze, ale na razie nie w naszym kraju – odpowiedziałem. – Póki nie będzie właściwych regulacji prawnych, proszę ostrożnie podchodzći do funduszy hipotecznych.

Da się uczciwie Odwrócona hipoteka powinna działać jak w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych. Tam jest to kredyt bankowy udzielany osobom starszym jednorazowo lub w formie rat. Jego wysokość ustala się z góry na podstawie rynkowej wartości nieruchomości. Zabezpieczeniem jest hipoteka. Po śmierci kredytobiorcy spadkobiercy mogą spłacić zaciągnięty przez niego kredyt i wtedy hipoteka wygasa. Jeśli kredyt nie jest spłacany przez spadkobierców, to bank dochodzi wierzytelności, sprzedając nieruchomość na rynku. Po zaspokojeniu roszczeń nadwyżkę pieniędzy bank przekazuje spadkobiercom zmarłego. Bank zarabia na operacji, może nawet spore kwoty, ale nie przejmuje podstępnie nieruchomości na własność i nie uprawia lichwy.

- U nas, pani Ireno – wyjaśniam sąsiadce – tzw. fundusze hipoteczne wykorzystują instytucje dożywocia i renty, znane z Kodeksu cywilnego. W zamian za przeniesienie własności, fundusz wypłaca dotychczasowemu właścicielowi rentę aż do śmierci. I co najważniejsze, własność mieszkania, domu przechodzi na instytucję już przy podpisaniu umowy. Umowy są tak zawierane, że spadkobiercy nie uzyskają nawet części wartości nieruchomości. Można sobie wyobrazić, że senior umiera zaraz po podpisaniu umowy. Wtedy nieruchomość przejmuje fundusz – praktycznie za kilkaset złotych, a spadkobiercy nie mają nic. Z kolei, gdy senior – jakby na złość funduszowi – żyje długie lata, a fundusz hipoteczny bankrutuje, to kto wtedy wypłaca rentę? Czy senior może mieszkać w nie swoim mieszkaniu? Firmy oferujące odwróconą hipotekę to zwyczajne przedsiębiorstwa działające na zasadach ogólnych, nie podlegające regułom Komisji Nadzoru Finansowego.

Brakuje gwarancji Ryzyko nadużycia bierze się z zastosowania umowy dożywocia, z założenia zawieranej między osobami bliskimi, zwykle spokrewnionymi. W tej konstrukcji zbywca miał być traktowany jak domownik, któremu przysługuje wyżywienie, opieka, pielęgnacja w chorobie i na koniec pogrzeb. Tymczasem firmy, nie objęte nadzorem finansowym, użyły przepisów regulujących życie rodzinne do celów komercyjnych.

Gwarancja niezależności Jeśli nie udało się nam zgromadzić nic poza mieszkaniem, to nawet ta nieruchomość może dać gwarancję niezależności lub być trampoliną finansową dla następnych pokoleń. – Trzeba jednak – i tu spoglądam na panią Irenę – z nieruchomościami postępować rozważnie, bo życie potrafi sprawiać różne niespodzianki, a o fałszywych doradców nietrudno.

Wasz aspirant Fortuna Zapraszam na moją stronę www.fortunaradzi.pl.

Jak (obecnie) działają fundusze hipoteczne? Dla kogo?

• właściciele nieruchomości • emeryci • powyżej 65 lat

Kto wypłaca? Wypłaca firma pożyczkowa, a nie bank. Zasada działania Cywilna umowa dożywocia z rentą, a nie kredyt.

ĆWICZENIA Wytnij i zachowaj kupon ze sprawnością, a rozwiązania ćwiczeń prześlij na adres e-mail: fortunaradzi@gmail.com

KONKURS

Zmiana właściciela Przy podpisaniu umowy, a nie po śmierci emeryta.

Camp Millionaire to obozy edukacyjne, na które Amerykanie wysyłają dzieci i młodzież, by nauczyć ich niezależności finansowej.

Kolejna sprawność za tydzień!

Zbierając systematycznie wycinane z gazety znaczki sprawności, możesz zdobyć miejsce na takim obozie dla siebie lub dla wskazanej osoby w wieku 16-19 lat. Tygodniowy obóz zorganizuje Akademia Leona Koźmińskiego w czerwcu 2013 r. Laureaci konkursu mają sfinansowany cały pobyt w Warszawie.

Wysokość wpłat Zależy od oferty i wyceny funduszu hipotecznego. Prawa spadkobierców

Szczegóły KONKURSU znajdziesz na www.fortunaradzi.pl

Projekt realizowany we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej

Ograniczone albo żadne, zysk po sprzedaży nieruchomości trafia do funduszu hipotecznego.

7


8

Wie

KULISY POWIATU

Olesno: Z teatralnej sceny

21 marca 2013

ci gminne

Dobrodzie : Gospodarka odpadami

Co dalej b dzie z odpadami?

Gmina przyst pi do przetargu na gospodarowanie odpadami wraz ze Zwi zkiem Gmin Górnej Małej Panwi oraz Górnej Liswarty. - Liczymy na oszcz dno ci inansowe – mówi Marek Witek, zast pca burmistrza Dobrodzienia.

T Grupa teatralna Echo z Praszki na przegl dzie w Ole nie została wyró niona po raz pierwszy.

Aktorzy z wyró nieniem

W pi tek 15 marca scen Miejskiego Domu Kultury zawładn li młodzi aktorzy, a to za spraw XXIX Wojewódzkiego Festiwalu Teatrów Dzieci cych. W ród nagrodzonych zespołów znalazło si Echo, grupa teatralna działaj ca przy praszkowskim domu kultury.

O

leski przegl d od lat utrzymuje wysoki poziom, a grupy prezentuj ce si na nim trudno czasem nazwać amatorskimi. W festiwalowe szranki tym razem stan ło 13 zespołów z województwa opolskiego. Z repertuarem dopracowanym w najmniejszym szczególe, rolami mocno osadzonymi w pami ci i nadziej na docenienie. Jury – Andrzej Szyma ski i Sławomir Kuligowski (obaj z Opola) oraz Bartosz Kopeć (Cz stochowa) – Olga Tokarska, grajaca ropierwsze miejsce przyznało l Błazna, znalazła si w zespołowi Flug z PSP nr 9 w pi tce najlepszych aktoK dzierzynie - Ko lu, drugie rów festiwalu. Gromadce z MDK – u w Opolu, a trzeci lokat grupie Gałganek z PSP w Luboszycach. W ród wyró nionych znale li si te i przedstawiciele powiatu oleskiego – młodsza grupa teatralna Echo, działaj ca przy Miejsko – Gminnym O rodku Kultury i Sportu w Praszce za spektakl „Ksi niczka na ziarnku grochu” dostała 200 zł. - W przegl dzie teatrów w Ole nie startowali my ju nie niejednokrotnie, jednak po raz pierwszy zostali my dostrzeeni i wyró nieni – mówi Barbara Adamska, instruktorka M-GOKiS w Praszce prowadz ca zaj cia teatralne. – Moi podopieczni bardzo du o czasu po wi cili na przygotowania. Nim stan li przed jury, pi ciokrotnie zagrali dla praszkowskiej publiki. Ciesz si , e tak intensywne przygotowania zaowocowały wyró nieniem, bo konkurencja była naprawd bardzo silna. Na oleskiej scenie Echo reprezentowali: Karolina Simbor, Julia Simbor, Maria Owczarek, Kuba Włodarski, Zuzanna Garyga, Kajetan Janicki, Igor Głuch, Julia Pietrzykowska oraz Olga Tokarska, która w roli Błazna znalazła si w pi cioosobowym gronie najlepszych aktorów festiwalu. W nagrod otrzymała mp4. - Olga, choć z Echem jest ju do ć długo, w Ole nie wyst piła pierwszy raz, wcze niej na przeszkodzie zazwyczaj stawała jej jaka niespodziewana choroba – tłumaczy instruktorka. – Zagrała jak zawsze – po prostu pi knie i jurorzy to docenili. Ponadto w przegl dzie, tyle e poza konkursem, swój dorobek zaprezentował te Miejski Dom Kultury w Ole nie - wyst pił ze spektaklem „Kram z bajkami”. Fundatorem nagród rzeczowych dla wyró niaj cych si aktorów był Urz d Marszałkowski w Opole, a nagrody pieni ne oraz statuetki ufundował MDK w Ole nie. Tekst i zdj cia AK

o nie pierwsza tego typu współpraca gmin nale cych do zwi zku. - Mamy ju do wiadczenia uczestnictwa w przetargu na zakup energii elektrycznej – wyja nia Marek Witek. - Wszyscy uczestnicy dogadywali si idealnie, dlatego z nadziej przyst pili my do kolejnego przetargu, który ma być ogłoszony jeszcze w marcu. Wst pnie gmina Dobrodzie przyj ła cen 10 zł na miesi c od osoby za mieci segregowane. Z analizy kosztów, któr wykonała irma reklama

zewn trzna w ramach Zwi zku Gmin Dolnej Małej Panwi wynikała kwota 11,68 zł na miesi c od osoby, jednak Rada Miejska przyj ła ni sz stawk . - Przetarg wymaga jednomy lno ci w ród uczestników, dlatego zgodnie została przyj ta jeszcze ni sza kwota w wysoko ci siedmiu złotych na miesi c od osoby za odpady segregowane i czternastu złotych od osoby za odpady niesegregowane – tłumaczy burmistrz Witek. - Ceny jakie uzyskamy w przetargu s jednak bardzo trudne do przewidzenia. Tym

bardziej, e oprócz samego odbioru odpadów, trzeba b dzie jeszcze uwzgl dnić koszt budowy punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych oraz koszty administracyjne. Przetarg, do którego przyst pi zwi zek gmin, powinien przynie ć zmniejszenie kosztów gospodarowania odpadami. Nowe ceny i nowe zasady b d obowi zywały od 1 lipca. - Zmieni si sposób naliczania opłaty – mówi Marek Witek. - Do tej pory mieszka cy płacili za wywóz mieci raz na miesi c od ka dego posiadane-

go kubła. Od pierwszego lipca b dzie to cykl kwartalny i opłata b dzie naliczana od ka dej osoby zamieszkałej, niekoniecznie zameldowanej. Ponadto wywóz odpadów b dzie si odbywał cz ciej. Mieszka cy gminy musz zło yć do 15 kwietnia deklaracj o liczbie osób zamieszkałych oraz o posiadaniu indywidualnego kompostownika, b d ch ci odprowadzania odpadów biodegradowalnych z posesji przez irm odbieraj c odpady. DG


Wie

21 marca 2013

ci gminne

Kobiety obradowały Pawłowice: Forum

KULISY POWIATU

9

Powiat kluczborski: Unia dla bezrobotnych

Trzy dni – od 13 do 15 marca - w pawłowickim pałacu trwało Forum Kobiet Wiejskich zatytułowane „Rola kobiet w kształtowaniu wizerunku współczesnej wsi”.

N

a forum, które oicjalnie otworzyli Antoni Konopka, członek zarz du województwa opolskiego i Herbert Czaja, prezes Izby Rolniczej w Opolu, przyjechało 80 kobiet z Polski, Ukrainy i Niemiec. Panie dyskutowały o opodatkowaniu działalno ci zwi zanej za sprzeda bezpo redni z gospodarstw rolnych, rozwa ały, czy poł czenie funkcji – matka, ona, kobieta aktywna – to wybór czy po wi cenie. Natomiast je eli chodzi o lokalne grupy działania, to głównym podj tym tematem była aktywizacja kobiet wiejskich. - Bardzo du o ciekawych informacji mo na było wynie ć z tego spotkania i mog stwierdzić, e powinno ich być znacznie wi cej – mówi Eryka Jonek, sołtys z Pawłowic. – Mogłymy wymienić si do wiadczeniami, poznać problemy i pomysły innych, a dodatkowo spotkanie było te okazj do wr czenia medali dla kobiet zasłu onych dla rolnictwa i propaguj cych samorz d rolniczy województwa opolskiego. Ja te zostałam doceniona, to bardzo miły gest. Według kobiet wiejskich głównym problemem

Agnieszka Krynicka dzi ki pieni dzom z Unii Europejskiej zało yła gabinet rehabilitacyjny. Przez trzy dni trwało Forum Kobiet Wiejskich. Panie o problemach małych aglomeracji dyskutowały w pawłowickim pałacu.

małych miejscowo ci jest ich starzenie si , choć trzeba przyznać, e coraz wi cej młodych ludzi na wiejskich terenach widzi ogromny potencjał i rolnictwo niekoniecznie jest wiod c lini dochodów. Dlatego te panie poruszyły spraw alternatywnego dochodu na wsi – dać go mog produkty tradycyjne, regionalne czy gospodarstwa agroturystyczne przecigaj ce si w atrakcjach – prostych, ale cz sto sprawiaj cych znacznie wi ksz frajd ni pobyt w niejednym luksusowym kurorcie. Uczestniczki forum doszły do wniosku, e dawny wizerunek gospodyni ju dawno uległ zmianie – dzi ta najefektywniejsza jest wykształcona i tryskaj ca pomysłami, ale propaguj ca kultur regionu i bazuj ca na tradycjach.

Bezrobotni po raz kolejny b d mogli si starać o pieni dze na prowadzenie własnej firmy w ramach projektu „PO KLucz do biznesu”. Jest o co powalczyć – kwota dotacji to 40 tys. zł.

Medal sołtys Eryce Jonek wr czył Herbert Czaja, prezes Izby Rolniczej w Opolu.

Ponadto wyci gn ły wiele wniosków, np. po dyskusjach stwierdziły, e próg okre laj cy produkty obj te sprzeda bezpo redni , jest ustawiony w złym miejscu i wymaga zmiany. Obecnie rolnik mo e sprzedać tylko wytwory produkcji

pierwotnej, czyli nieprzetworzone – oznacza to, e mleko i owszem sprzedać mo e, ale masła czy sera ju nie, a szkoda, bo w ten sposób pozbywamy si prawdziwych rarytasów. AK / Zdj cia archiwum prywatne

Rudniki: Turniej po arniczy

Test sprawdzaj cy wiedz i umiej tno ci pozwolił wyłonić najlepszych zawodników z gminy Rudniki, którzy reprezentować b d j w powiatowym etapie.

O stra y wiedz wszystko

We wtorek 19 marca odbyły si gminne eliminacje Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Po arniczej „Młodzie zapobiega po arom”.

Z

awodnicy stan li w konkursowe szranki w dwóch kategoriach wiekowych: gimnazjali ci oraz uczniowie szkół podstawowych. Wiedz o po arnictwie sprawdzili rozwi zuj c testy. Ich poczynania bacznie obserwowało jury – mł. bryg. Jarosław Zalewski (przewodnicz cy), Maria

Dorczy ska, Jan Stasiak, Eugeniusz Kaczmarek i Andrzej Zaj c. W kategorii szkół podstawowych najwi ksz wiedz po arnicz ma Filip Napieraj z ytniowa. Tu za nim uplasowali si Wiktoria Surowa z Cieciułowa, Sandra Zaj c z ytniowa, Weronika Dzier ak z

Si gn po klucz do biznesu

Jaworzna i Marcelina yta z ytniowa. W ród gimnazjalistów bezkonkurencyjna była Emilia Maryniak, zdobyła najwi ksz liczb punktów – 40 – udowadniaj c tym samym, e ubiegłoroczne 6. miejsce w Polsce wywalczone w poprzedniej edycji konkursu nie było przypadkowe. Na drugie miejsce w

gminnych eliminacjach zapracowała Ewa Kwas, a trzecia była Aleksandra Wró . Wszyscy zawodnicy otrzymali pami tkowe dyplomy, a najlepsi upominki ufundowane przez Urz d Gminy w Rudnikach oraz irm Montex z ytniowa.. AK / Zdj cie UG Rudniki

„PO KLucz do biznesu” to projekt inansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego i skierowany do bezrobotnych. W pierwszej edycji o dotacj starało si 68 osób z powiatu kluczborskiego. Dostało j 47. W drugiej zło ono 59 wniosków, a doinansowanie przyznano 45. Sze cioro zainteresowanych dotacjami jeszcze ma prawo odwołania si od decyzji i wi kszo ć z tego prawa skorzysta. - Zainteresowanie obiema edycjami projektu było ogromne – mówi El bieta Gabry , dyrektor Powiatowego Urz du Pracy w Kluczborku, który był instytucj po rednicz c w przyznawaniu pieni dzy. - Ale było o co powalczyć. Czterdzie ci tysi cy to dla pocz tkuj cego przedsi biorcy kwota niemała. Pozwala zaistnieć na rynku. I w przeciwie stwie do bankowych kredytów jest bezzwrotna – je li irma przetrwa rok. To bardzo dobra wiadomo ć dla mieszka ców naszego powiatu, e b dzie trzecia edycja. Ilu beneicjentów otrzyma doinansowanie, nie wiadomo. Pierwotnie zakładano, e bezrobotni z powiatu kluczborskiego dostan w sumie w ramach wszystkich edycji 110 dotacji. Kiedy nabór na trzecie "rozdanie" zostanie ogłoszony, tego nie wiadomo. Nie b dzie to pr dzej ni w drugim kwartale tego roku. - Którzy bezrobotni b d si mogli starać o rodki, te jeszcze nie wiemy – tłumaczy El bieta Gabry . – W poprzednich edycjach musieli być zarejestrowani w urz dzie pracy co najmniej trzy miesi ce od dnia podpisania deklaracji o ch ci przyst pienia do projektu. O tym, e o te pieni dze warto si starać, przekonuje Agnieszka Krynicka, wła cicielka gabinetu rehabilitacyjnego, który mie ci si w Kluczborskim Inkubatorze Przedsi biorczo ci. - Zawsze marzyłam o tym, by być rehabilitantk i izjoterapeutk , i dzi ki temu pomagać ludziom – opowiada kobieta. - Kiedy sko czyłam studia, okazało si , e rynek jest zapchany specjalistami w tej dziedzinie. Szukałam pracy w szpitalach i gabinetach rehabilitacyjnych niemal w całym województwie, ale bezskutecznie. W ko cu pani Agnieszka pomy lała o zało eniu własnej irmy. - Jedynym co mnie powstrzymywało był brak funduszy – relacjonuje. – W gabinecie rehabilitacyjnym nie mo e obyć si bez specjalistycznych łó ek, aparatury i sprz tu do ćwicze . Z pomoc przyszła Unia Europejska. Dostałam pieni dze i robi to, co lubi . W ofercie gabinetu s masa e lecznicze i gor cymi kamieniami, kinezyterapia, a w jej ramach jako nowo ć w Kluczborku ćwiczenia norwesk metod s-e-t. Oprócz tego gimnastyka korekcyjna, rehabilitacja osób po wypadkach, urazach czy choruj cych na reumatyzm. A ponadto mnóstwo zabiegów izykoterapeutycznych. - Ka dy mo e dzi ki dotacji zrealizować swoje marzenie i realizować si zawodowo – mówi Agnieszka Krynicka. – Ja jestem szcz liwa, e si odwa yłam. Tekst i zdj cie Milena ZATYLNA


10 KULISY POWIATU Olesno: Podsumowanie targów pracy

Wie

ci gminne

21 marca 2013

Gorzów l ski: Szkolne wie ci

Kuchenne rewolucje

Uczniowie z Zespołu Szkół w Gorzowie l skim uczestnicz w projekcie „Sieć współpracy na rzecz nowoczesnej szkoły zawodowej”. W jego ramach urz dzili wiatowe gotowanie.

P

Na targach pracy dwudziestu pracodawców przedastawiło 42 oferty zatrudnienia.

Tylko dla fachowców

Na 6. Powiatowych Targach Pracy i Edukacji przedsi biorcy szukali pracowników, ale tylko z fachem w r ku. Brakowało ofert dla ludzi z wy szym wykształceniem.

- Wła nie brak ofert pracy dla ludzi z wy szym wykształceniem to nasz najwi kszy problem – przyznaje Maciej Flank, dyrektor Powiatowego Urz du Pracy, który był głównym organizatorem 6. Targów Pracy i Edukacji. Na targach oferty pracy były, ale głównie dla fachowców – malarzy, stolarzy, tynkarzy, posadzkarzy, piekarzy, szwaczów tapicerki meblowej, kucharzy, kelnerów. Dziesi ć zaprezentowała oleska spółka ARWO działaj ca w bran y budowlanej, kolejne dziesi ć Przedsi biorstwo Handlowo – Produkcyjne Artura Kniejskiego z Olesna, pi ć – irma Polan z Praszki, dwie – Pałac Pawłowice, tak e dwie – Hotel Olesno. - W sumie dwudziestu pracodawców przedstawiło czterdzieci dwie oferty pracy – podsumowuje Maciej Flank. – Swoje oferty miało tak e Młodzie owe Biuro Pracy i urz dy pracy – nasz, wojewódzki, kłobucki, lubliniecki oraz agencje zatrudnienia. Prezentowane były równie oferty urz dów pracy z Wielunia i Kluczborka, mimo e nie wystawiały one swoich stoisk. W sumie w ród 440 ofert, w tym 80 zagranic , zaledwie 4 cztery były dla bezrobotnych z wy szym wykształceniem. Trzech lektorów j zyków obcych szukała Multilingua z Kluczborka, graika komputerowego - oleski Zakład Fotograiczny Mirosława Dedyka. - Pewnie, e chcieliby my zaktywizować rynek pracy dla młodych osób, bo co roku po wakacjach rejestruj si w naszym urz dzie wie o upieczeni magistrowie - mówi Maciej Flank. – Problem polega na tym, e wi kszo ć programów, z których pozyskujemy dodatkowe pieni dze, zakłada pomoc osobom długotrwale bezrobotnym po pi ćdziesi tym roku ycia. I tak na przykład w ostatnim czasie oleski PUP pozyskał 463 tys. zł na aktywizacj osób bezrobotnych 50 plus. - Ale nie zakładamy bezradnie r k, w ostatnim czasie złoyli my wniosek do programu, który zakłada wła nie pomoc młodym – mówi dyrektor. – Czekamy na rozstrzygni cie i mamy nadziej , e uda nam si pozyskać te dodatkowe rodki. Na bie co, oczywi cie w miar naszych inansowych mo liwo ci, wła nie bezrobotnym do dwudziestego pi tego roku ycia oferujemy sta e. Wielu z nich otrzymuje te dotacje na zało enie własnej działalno ci. W tym roku sytuacja w po redniaku zdaje si nie być najgorsza. Oleski PUP tylko w ci gu pierwszego kwartału na aktywizacj bezrobotnych, czyli sta e, prace interwencyjne, szkolenia, dotacje, refundacje stanowisk pracy otrzymał blisko 3,5 mln zł. - To tyle, co otrzymali my z ministerstwa na cały zeszły rok – zaznacza dyrektor. – Te rodki powoli si ko cz i czekamy na kolejn transz . Stopa bezrobocia w powiecie oleskim wynosi 11,5 procenta (dane na koniec lutego) i jest po mie cie Opolu najni sza w województwie. W oleskim PUP jest zarejestrowanych 2780 bezrobotnych. Tekst i zdj cie MK

ozalekcyjne zaj cia realizowane w ramach projektu poprowadziły nauczycielki: Izabela Błaszczyk, która postawiła na temat „Kuchnie ró nych narodów” oraz Magdalena Piasecka, promuj ca „Sporz dzanie potraw kuchni regionalnych”. Do kulinarnej walki stan li natomiast uczniowie klasy drugiej i trzeciej Technikum Organizacji Usług Gastronomicznych w Zespole Szkół. - Przygotowuj c przepyszne potrawy poznawali tajniki kuchni ró nych narodów oraz ró nych regionów Polski – podkrelaj nauczycielki. A do tego testowali prze-

ró ne przepisy – i te wyci gni te z domowych zapisków, i te zupełnie nowe – przywiezione przez koordynatorki projektu z kulinarnych szkole . Na stołach królowały takie przysmaki, jak spaghetti carbonara – potrawa kuchni włoskiej wyró niaj ca si smakiem i prostot wykonania czy rosyjskie bliny, czyli delikatne dro d owe placuszki podawane z intensywnymi dodatkami – w gorzowskiej wersji był to kawior. - Były te krewetki po hiszpa sku - to ulubiona potrawa moich rodziców mówi Agnieszka Kramza, uczennica klasy III TOUG. - Natomiast wyrainowa-

Chłopcy w rozwałkowywaniu ciasta równych sobie nie maj - robi to perfekcyjnie.

Kluczbork: Edukacja

n hiszpa sk paell z kurczakiem i warzywami, któr te ugotowali my, na pewno powtarzać b dziemy na domowych przyj ciach – dodaj pozostali uczniowie. – Choć najsmaczniejsza jest jednak dla nas kuchnia polska. Jak na przykład goł bki z ziemniakami i kasz gryczan , czy szpajza – tradycyjny l ski deser, bez którego dawniej nie mogła si obej ć adna rodzinna uroczysto ć. Cytrynowo – kakaowy przyrz dzony na bazie piany z białek i elatyny. Nasze polskie, to zdecydowanie najlepsze smaki. Uwie czeniem gorzowskich kuchennych rewolucji była pieczona g .

Nadziewana w tróbk i jabłkami, jak przystało na tradycyjn potraw regionu pomorsko –kujawskiego. Uczniowie w roli kucharzy sprawdzili si rewelacyjnie. Potrawy kusiły nie tylko wygl dem, ale i pi knym aromatem. - W tym samym czasie zaj cia mieli słuchacze szkoły dla dorosłych – wyja niaj uczniowie. Zapachy wydostaj ce si z pracowni gastronomicznej dra niły ich podniebienia. Dania przygotowane przez praktykuj cych uczniów miało mogłyby zago cić na restauracyjnych stołach. AK/Zdj cia archiwum ZS

Uwie czeniem wielkiego gotowania w gorzowskim Zespole Szkół było przygotowanie pieczonej g si.

Szkoła wcale nie jest straszna

Nauczyciele z „Dwójki” znale li sposób jak przekonać przedszkolaków do szkoły. Zaprosili ich na spotkanie z Plastusiem.

- Chcieli my pokazać przedszkolakom, e szkoła wcale nie jest straszna i stresuj ca, ale fajna i przyjazna – tłumaczy nauczycielka Zofia Hu ka. - Zaprosili my dzieci do szkoły, a w roli ich

przewodnika wyst pił Plastu . Zaproszenie przyj li milusi scy z publicznych przedszkoli nr 1, 5 i 7. Dzieci słuchały opowie ci o Plastusiu, lepiły go z plasteliny, a na koniec obejrzały ilm

Najpierw przedszkolaki słuchały opowie ci o Plastusiu...

po wi cony bohaterowi spotkania. - Na pocz tku bałam si szkoły, bo wydawało mi si , e to tylko nauka i nauka, i zero zabawy – mówi Maja Kinal z PP nr 1. - Okazało si , e wcale jest tak le.

- Wprawdzie przedszkole jest fajniejsze, bo jest wi cej zabawek, ale szkoła te nie jest zła i nudna – dodaj Oliwia Rajewska i Paweł Kromp. - Podobało nam si tu. Tekst i zdj cia MZ

... a pó niej musiały ulepić go z plasteliny.


Wie

21 marca 2013

KULISY POWIATU

ci gminne

Praszka: Z muzeum

Przyszedł czas na remont

11

Kluczbork: Spotkanie

Kolejka w skotorowa – historyczna pami tka miasta – ju na stałe zostanie w praszkowskim muzeum. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraził zgod na skre lenie jej ze stanu Muzeum Kolejnictwa w Warszawie.

M

inisterialna decyzja wydana po zasi gni ciu opinii Rady do Spraw Muzeów dała Muzeum Kolejnictwa w Warszawie mo liwo ć nieodpłatnego przekazania taboru Muzeum w Praszce. Teraz ju na pewno nie dojdzie do takiej sytuacji, jak ta w 2010 roku, kiedy to ciuchci szczególnie zainteresowały si władze Milicza. Tabor miał zostać wykorzystany w projekcie realizowanym przez tamtejsz gmin i wywieziony z Praszki. W ród mieszka ców wówczas zawrzało. Z tak decyzj nikt zgodzić si nie zamierzał. Kolejka w skotorowa słu yła praszkowianom od 1916 roku, a ostatni raz tras pokonała w 1987 roku. Pi tna cie lat stała na torowisku przy stacji kolejowej. W grudniu 2002 roku przeniesiona została na plac ogrodowy przy muzeum i gdyby nie to posuniecie, dzi ju pewnie byłaby ruin . - Dzi kujemy wszystkim

tym, którym los kolejki nie był oboj tny i przył czyli si do wspierania nas w d eniu do utrzymania taboru w miecie – mówi Irena Szczepa ska, dyrektor muzeum w Praszce. – Na szcz cie całe zamieszanie sko czyło si dla nas korzystnie i teraz, ju jako prawni jego wła ciciele, choć moim zdaniem dokumenty, jakimi dysponujemy zawsze o tym wiadczyły, mo emy zabrać si za jego remont. Niezb dna jest gruntowna konserwacja, wymiana okien, podłóg, remont ławeczek, uzupełnienie relektorów, których brakuje i mnóstwo pieni dzy. - W 2016 roku b dziemy wi tować stulecie otwarcie linii kolejowej i bardzo zale y nam, by do tego czasu wszystkie prace konserwatorskie i remontowe zostały zako czone – mówi dyrektor. Pomysł na zagospodarowanie taboru i muzealnego placu wraz z budynkiem gospodarczym, który mógł-

Był czas na prezentacj tanecznych umiej tno ci.

Podzi kowali przyjaciołom

Praszkowska ciuchcia w muzealnym ogrodzie zostanie minister wyraził zgod na skre lenie jej z inwentarza Muzeum Kolejnictwa w Warszawie.

by zostać przerobiony na stacj kolejow , tak sprzed lat, jest. rodki inansowe przeznaczane na kultur raczej wszystkich kosztów nie pokryj . - B dziemy robić tyle, na ile wystarczy nam funduszy

– wyja nia Irena Szczepa ska. – Dlatego te zwracamy si z pro b o wsparcie. Ka da złotówka jest wa na, a pieni dze przekazane przez mieszka ców wykorzystane zostan tylko na ten jeden cel. Tekst i zdj cie AK

I Ty mo esz pomóc

Wszyscy chc cy wesprzeć remont praszkowskiej ciuchci mog wpłacać pieni dze na konto muzeum w Praszce. BS Praszka, nr konta 85 8269 0007 2000 0000 4629 0001, z dopiskiem: darowizna na działalno ć statutow muzeum (remont kolejki).

Rudniki: Konkurs

Nagrodzone gimnazjalistki uj ły jury dojrzał recytacj i przemy lanym doborem repertuaru. Na zdj ciu z oceniaj ca je Lidi Madeł (z prawej).

W przedszkolnej rywalizacji najlepsza była Marlenka Gacek.

Trzy dni ze słowem i rymem

Od wtorku 12 do czwartku 14 marca w rudnickim domu kultury o miano najlepszych recytatorów w gminie rywalizowali przedszkolacy, uczniowie szkół podstawowych i gimnazjali ci.

W

konkursowe szranki stan ło a pi ćdziesi t osób, a ich oceny podj ły si Bogdana Krzak, Joanna Bry , Małgorzata Lukas i Lidia Madeła. - To nie było łatwe zadanie – przyznały jurorki. Wszyscy uczestnicy doskonale si przygotowali, bior c pod uwag zarówno walory estetyczne j zyka, a mianowicie dykcj , rytm i intonacj , jak i wła ciwy dobór repertuaru. W grupie przedszkolnej dwa równorz dne pierwsze miejsca zaj ły pi ciolatki -

Marlena Gacek z Jaworzna i Alicja Cie la z Cieciułowa. Drugie miejsce zdobyła Iga Staniszewska z przedszkola w Rudnikach, a trzy równorz dne trzecie nagrody otrzymały Marta Garncarek z Dalachowa oraz Daria Kałwak i Wiktoria Gorzelak z przedszkola w Rudnikach. W klasach I - III bezkonkurencyjna była Ewelina Kostek z PSP w Cieciułowie, za ni uplasowali si : Igor Augustyniak z PSP w Dalachowie ilia Rudniki oraz Laura Materak z PSP

w ytniowie. Na wyró nienia zapracowali: Julia Jachymska (Jaworzno), Wiktoria Pre , Kinga Kubacka i Weronika Pawelec (Dalachów) oraz Vanessa Wilk (Cieciułów). Dominika Mirowska z Jaworzna to najlepsza recytatorka z klas IV – VI. Drugie miejsce ex aequo zaj li Jakub Jachymski z Jaworzna i Magdalena Kubacka z Dalachowa, trzecie Wiktoria Surowa z Cieciułowa, a wyró nienia otrzymały Julia Ramus z ytniowa, Weronika Dzier ak z Jaworzna i

Julia Sikora z Dalachowa. W gimnazjalnej grupie najlepiej wypadła Marcelina Koterba, drugie miejsce – wyrecytowała Aleksandra Ptaszy ska, a dwa równorz dne trzecie – Agata Adamska i Roksana Lewandowska, wyró nienie otrzymała Julia Słowik. Najlepsi recytatorzy otrzymali nagrody ksi kowe, pozostali uhonorowani zostali pami tkowymi dyplomami i upominkami. Organizatorem konkursu był GOKSiR w Rudnikach. AK/Zdj cia GOKSiR

Podopieczni Towarzystwa Przyjaciół Dzieci podzi kowali tym, którzy na co dzie ich wspieraj . Darczy ców zaprosili na kolacj , która odbyła si ju po raz czwarty.

S

potkanie odbyło si we wtorek 12 marca. Tradycyjnie dzieci ze wietlicy Terapeutyczno – Wychowawczej Parasol I oraz młodzie z Klubu Parasola II pochwalili si swoimi talentami. Młodsi udowodnili, e s doskonałymi tancerzami, a starsi w muzyczno – słownej prezentacji pokazali z jakimi problemami borykaj si ka dego dnia. W trakcie uroczystego wieczoru mo na było posłuchać debiutuj cego zespołu Diffriends. Co roku pod opiek Klubu pozostaje około 90 młodych ludzi. To alternatywa dla młodzie y, która nie chce sp dzać wolnego Prezes TPD Mateusz Dybka. czasu w blokowiskach. - W Parasolu zawsze znajdzie si kto , kto pomo e nam odbić si od dna – mówi podopieczni. - Wierzymy w bezinteresown pomoc dorosłych. W naszym klubie nigdy nie jest nudno. Mamy nadziej , e osoby, które na co dzie wspieraj nasze inicjatywy, inansowo, rzeczowo i merytorycznie wiedz jak bardzo jeste my im wdzi czni. - Coroczne spotkanie to przede wszystkim forma podzi kowania darczy com, ale równie informacja zwrotna dla nich jak funkcjonowało Towarzystwo przez miniony rok – informuje Mateusz Dybka, prezes TPD. Podczas kolacji prezentowano inicjatywy, które w ubiegłym roku zorganizowało TPD. Ostatnio wolontariusze Towarzystwa wł czyli si w ogólnopolsk akcj Szlachetna Paczka. Paczki dzi ki nim otrzymało jedena cie rodzin w całego powiatu, a warto ć prezentów wyniosła 21 tys. zł. MZ/Zdj cia TPD

Podopieczni ju po raz czwarty zaprosili darczy ców na kolacj . Tak podzi kowali im za wsparcie.


12 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

21 marca 2013

Z bowice: Działo si

Wielkanoc tu , tu

Swoje pi ć minut na scenie miała te miejscowa schola liturgiczna.

W wokalnym popisie mocno oklaskiwanym przez widowni zaprezentowały si te Promyki Maryi.

Atmosfer nadchodz cych wi t czuć było w niedziel 17 marca w Domu Spotka Polsko – Niemieckich w czasie czwartej ju biesiady wielkanocnej.

N

iemal na ka dym stoisku, a było ich kilkanacie, dominował symbol tych wi t – jajko. - W naszej niewielkiej gminie, co mnie niezmiernie cieszy, wci ywa jest tradycja kroszonkarstwa – mówi Monika Czyrnia, dyrektor Gminnego O rodka Informacji, Kultury i Czytelnictwa w Z bowicach. – Chcemy, by nie zagin ła i dlatego te zapraszamy nasze panie kroszonkarki do nas. By miały szans pokazać swoje małe dzieła sztuki. By mogły zarazić t pasj młodsze pokolenie. I godne to pochwały, bo kroszonkarstwo to pi kna tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenia. - W domu przed Wielkanoc zawsze najpierw malowało si , a pó niej skrobało jajka – mówi Maria Ledwig z Radawia. – Tak robiła moja babcia, pó niej mama, a teraz ja.

Dzi 75-letnia pani Maria doskonale pami ta jak w dzieci stwie w jej r kach p kały kolejne skorupki. - Mama si miała, e same jajka jem, ale nie zbrzydły mi – opowiada mieszkanka Radawia i dodaje, e sztuka kroszonkarstwa wymaga wr cz anielskiej cierpliwo ci, a p kni t skorupk nie ma za bardzo co si przejmować. - To si zdarza nawet najlepszym – kontynuuje pani Maria. – Jeden zbyt mocny ruch no yka i kurze jajko p ka, nawet to gotowane ponad godzin . Najgorzej jak jest ju prawie całe ozdobione. Mo e człowieka szlag traić. Ale co zrobić, bierze si kolejne jajko i zdobi na nowo. Ale pi knie pomalowane, jeszcze pi kniej ozdobione jaja nie były jedyn atrakcj z bowickiej biesiady.

- Przygotowali my nie tylko co dla oka, ale i dla ducha – zaznacza dyrektorka. Na scenie zaprezentowała si po pierwsze schola liturgiczna z Z bowic. - Jeste my roz piewane, bo dzie wcze niej brały my udział w warsztatach liturgiczno – muzycznych we Wrzoskach, które poprowadzili Marcin Pospieszalski i Piotr Pałka – mówi Beata Jendrzej, opiekun scholi. Po drugie wyst piły z bowickie Promyki Maryi, którymi od dwudziestu pi ciu lat dyryguj Krystyna i Jan Miozgowie. - Nie ma chyba w Z bowicach rodziny, która nie miałaby dawniej b d teraz w naszym chórze choćby jednego Promyka – mówi Krystyna Miozga. – piewaj ju dzieci naszych dawnych chórzystów i chórzystek.

Najmłodszy Promyk ma 4 latka, najstarszy 22 lata. - Nikogo do piewania nie trzeba zach cać, dzieci po prostu uwielbiaj scen – dodaje dyrygentka. – A jak usłysz , e do wykonania jest solówka, to ustawiaj si w długim rz dku. Ka dy chciałby j dostać. Po trzecie wyst piła graj ca na letni pana Daria Nory ska, po czwarte Zespół Pie ni Regionalnej z Dobrodzienia. - Wszyscy nasi go cie zaprezentowali si w wi tecznym repertuarze, a biesiad uznać trzeba za udan – podsumowuje Monika Czyrnia. – Pojawiły si nowe osoby, tak e spoza gminy Z bowice, które nigdy wczeniej nie prezentowały u nas swoich wielkanocnych dzieł. To dowód na to, e warto takie spotkanie organizować. Tekst i zdj cia MK

W gminie Z bowice kroszonkarstwem zajmuje si mi dzy innymi Maria Ledwig z Radawia.

Na letni pana zagrała Daria Nory ska.

Kluczbork: Pierwsza rada

Młodzie bierze si za władz

W poniedziałek 18 marca w sali konferencyjnej Urz du Miejskiego odbyło si zaprzysi enie Młodzie owej Rady Miasta zło onej z 16 radnych.

W

skład Młodzie owej Rady Miasta wchodzi 16 osób. To przedstawiciele kluczborskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz stowarzysze . Radni po zaprzysi eniu wybrali ze swego grona przewodnicz cego – został nim Krzysztof Wróbel z Zespołu Szkół Ogólnokształc cych. Łukasz Lica z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 jest wiceprzewodnicz cym, a Karolina Kalina z Publicznego Gimnazjum nr 1 sekretarzem. Pozostali rajcy to: Dawid Rojowski (Kluczborski Klub Karate), Monika Lata ska (UKS Bogda czowice), Agnieszka Lasek

(Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Maciejów „Miodowa Kraina”), Luiza Rzadkowska (Zwi zek Harcerstwa Rzeczpospolitej), Małgorzata miałek (radny senior,

Towarzystwo Przyjaciół Dzieci), Agnieszka Lepszy (Emaus), Katarzyna Smereczy ska (Publiczne Gimnazjum w Bogacicy), Agnieszka Bobowska

(Publiczne Gimnazjum nr 3), Wiktor Kurtz (Publiczne Gimnazjum w Kujakowicach Górnych), Marta Hu ka (szkoła społeczna STO), Agnieszka Michalewska

Młodzie owa Rada Miejska spotkała si na pierwszej sesji. W jej skład wchodzi 16 radnych.

(ZSLT), Aneta Kucia (Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bogda czowicach) oraz Łukasz Raj (Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2). Opiekunem młodzie owych samorz dowców jest radny miejski i dyrektor ZSLT Piotr Sitnik, a koordynatorem pracownik magistratu i prezes Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Mateusz Dybka. - Zach cam was do tworzenia bud etu gminy i wzbogacania go o wasze pomysły – mówi burmistrz Jarosław Kielar. - Nie ka dy pomysł zostanie zrealizowany, bo na wszystko nie wystarczy pieni dzy, ale nie zniech cajcie si .

A jakie pomysły chc zrealizować młodzie owi radni? - W kampusie powinny powstać cie ki do joggingu, które zim mogłyby być wykorzystywane do jazdy na nartach – tłumaczy Krzysztof Wróbel. - I jeszcze przydałaby si siłownia na wolnym powietrzu – dodaje Łukasz Lica. Taka jest na przykład w Namysłowie i cieszy si ogromnym powodzeniem. Nie ka dy ma pieni dze, by skorzystać z siłowni w klubie itness. Na nast pnej sesji młodzie owi radni zdecyduj , które pomysły przedstawi dorosłej radzie do realizacji. Tekst i zdj cie MZ


Wie

21 marca 2013

KULISY POWIATU 13

ci gminne

Olesno: Ci g dalszy konfrontacji

Teatr zagrał po raz wtóry

Kostów: Trzy lata po

W sobot 16 marca w I Liceum Ogólnokształc cym odbył si I Wojewódzki Przegl d Szkolnych Zespołów Teatralnych Stowarzyszenia Szkół Innowacyjnych Regionu Opolskiego. - Tydzie wcze niej na deskach naszej szkolnej auli odbyły si trzynaste ju Szkolne Konfrontacje Teatralne, w których zaprezentowało si pi tna cie grup - informuj Wioletta Wojczyszyn i Ewa Szczurek, nauczycielki j zyka polskiego. – T teatraln atmosfer postanowili my nieco przedłu yć. Pomysłodawc wojewódzkiego przegl du szkolnych zespołów teatralnych był Marek Le niak, dyrektor oleskiego Zespołu Szkół. - Do udziału w nim zaproszone zostały szkoły nale ce do Stowarzyszenia Szkół Innowacyjnych Regionu Opolskiego – zaznaczaj polonistki. Ostatecznie stawiło si sze ć grup teatralnych reprezentuj cych I LO Olesno, LO Namysłów, PG nr 2 Olesno, PG nr 4 Opole, LG Chró cice, PG Ko cierzyce. - Nasi gimnazjali ci pokazali si w nieco skróconym spektaklu, kt��ry powstał z okazji przypadaj cego w grudniu wiatowego Dnia Walki z AIDS – mówi Katarzyna Jurczyk, która wspólnie z Ew Wiech – Jung, była opiekunk oleskiej grupy z „Dwójki”. – I taki te był temat przedstawienia. Pokazywał problemy ludzi

Ksi dz Rafał Grze kowiak prezentuje: projekt graiczny pami tkowej tablicy oraz jej lokalizacj i planowane wokół niej zaj cie przestrzeni.

Epitafium ofiar

Uczniowie III b I Liceum Ogólnokształc cego za swój spektakl “Nikt si nie ogl da, ka dy patrzy” zdobyli ju drug nagrod .

zara onych wirusem HIV i chorych na AIDS. - Z kolei nasz ogólniak reprezentowali Ekwilibrystyczni Ambiwalenci Ta aj cy si (pisownia oryginalna - przyp. red.) w Walce z Absurdalnymi Wiatrakami, czyli klasa III b, która zwyci yła w szkolnych konfrontacjach – mówi Wioletta Wojczyszyn i Ewa Szczurek. I tym razem jury, w zupełnie innym składzie - Krzysztof yli ski, Bogusława Szychowska, Iwona Baldy, Ernest Hober i Kamila Brodacka – uznało, e najwy szy laur nale y si włanie ole nianiom. - Nasz spektakl, tak jak i nazwa grupy, jest absurdalnie „zakr cony”, ale widać

Na placu przy ko ciele pod wezwaniem w. Augustyna zostanie wbudowana tablica upami tniaj ca katastrof pod Smole skiem. W tej sprawie Rada Miasta wypowiedziała si jednomy lnie.

E

Gimnazjali ci z “Dwójki” zaprezentowali si w spektaklu, obrazuj cym problemy ludzi zara onych wirusem HIV i chorych na AIDS.

si podoba, bo znów byli my najlepsi – mówi uczniowie III b. – A najwi ksza w tym zasługa Kai Wolak, bo to ona napisała scenariusz i wspólnie z King Opolony go wyre yserowała.

Drugie miejsce ze spektaklem „Kartoteki XVI” zaj ł namysłowski ogólniak, a trzecie z „Przygodami z bogami i boginiami” ko cierzyckie gimnazjum. MK/Zdj cia Agata B K

pitaium o wymiarach 60 x 45 cm b dzie wykonane w czarnym kamieniu. Zostanie na nim umieszczony br zowy metalowy krzy i napis: „Pami ci prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczy skiego oraz wszystkich oiar katastrofy lotniczej pod Smole skiem”. Prace nad realizacj zamierzenia zacz ły si ju w styczniu. - Nie spodziewałem si , e projekt b dzie wymagał tylu dokumentów, zgód – przyznaje ksi dz Rafał Grze kowiak, proboszcz paraii Kostów, który t inicjatyw podj ł. – Sam nie dałbym rady, dlatego dzi kuj tym wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomagaj mi. Filarami tej grupy s panowie Leszek Baczy ski z Kostowa i Wiesław Jagieło z Miechowej. Przedsi wzi cie w cało ci zostanie sinansowane przez parai . Uroczysto ć odsłoni cia i po wi cenia epitaium zaplanowano na niedziel 5 maja. Tekst i zdj cie EW

Olesno: Z policji

Wachów: Z ycia szkoły

Przedszkolaki w szkole

W Publicznej Szkole Podstawowej po raz pierwszy odbył si dzie otwarty dla przedszkolaków.

D

rzwi Publicznej Szkoły Podstawowej dla przedszkolaków otwarte zostały w czwartek 12 marca. - Dzieci wraz rodzicami mogły zwiedzić ka de miejsce w szkole – informuje Ewa Płaziuk, dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Wachowie. – I tym samym upewnić si , e dysponuje ona dobrze wyposa onymi salami lekcyjnymi, kolorow wietlic , bibliotek oraz pracowni komputerow , w której znajduj si komputery stacjonarne i laptopy. Milusi scy, którzy wkrótce pomaszeruj do szkoły, wzi li udział w zaj ciach otwartych, przygotowanych przez nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. - Były to zaj cia plastyczne, muzyczne, j zykowe i ruchowe – wylicza dyrektorka. – Najmłodsi z ch ci brali w nich udział. W tym czasie rodzice

mogli porozmawiać z dyrekcj , wychowawc wietlicy oraz nauczycielami edukacji wczesnoszkolnej. - Było to spotkanie pełne niespodzianek – zaznacza Ewa Płaziuk. - Uczniowie zaprezentowali si w krótkim przedstawieniu, przeplatanym wyst pami

muzycznymi. Dla naszych go ci przygotowali my te słodki pocz stunek oraz foldery informacyjne o szkole. W drukowanej ofercie edukacyjnej PSP w Wachowie wyliczone zostały atuty szkoły, osi gni cia dydaktyczne i sportowe uczniów oraz ró norodny wachlarz

zaj ć dodatkowych. - W tym dniu przyszli pierwszoklasi ci i rodzice otrzymali spor porcj informacji o tym, jak si pracuje w naszej szkole, ale te jak sp dza si wolny czas – podsumowuje dyrektorka. MK / Zdj cie PSP w Wachowie

Zatrzymany przyznał si do kradzie y 34 metrów siatki ogrodzeniowej.

Ukradł siatk i przyznał si

Czterdziestodziewi cioletni mieszkaniec gminy Olesno usłyszał zarzut kradzie y. Grozi mu kara do pi ciu lat pozbawienia wolno ci.

W

Przedszkolacy, którzy ju wkrótce pomaszeruj do szkoły, wzi li udział m.in. w zaj ciach plastycznych.

sierpniu ubiegłego roku z terenu jednego z zakładów usługowych w Ole nie nieznany wówczas sprawca skradł 34 metry siatki ogrodzeniowej o warto ci 340 złotych. - Działania oleskich kryminalnych doprowadziły do ustalenia i zatrzymania podejrzewanego o t kradzie - informuje mł. asp. Stanisław Filak, rzecznik prasowy oleskiej policji. – Policjanci odzyskali równie skradzione mienie. Funkcjonariusze siatk ogrodzeniow znale li na posesji zatrzymanego 49-letniego mieszka ca gminy Olesno. - Została zwrócona ona wła cicielowi, a zatrzymany traił do policyjnego aresztu – mówi Stanisław Filak. Czterdziestodziewi ciolatek przyznał si do zarzutu kradzie y. Teraz grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolno ci. MK/Zdj cie KPP Olesno


14 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

21 marca 2013

Uczniowie pisali bajki Olesno: Projekt

Uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 1 przez cztery dni go cili rówie ników z W gier i Austrii.

- To była pierwsza z czterech wizyt, które odbywaj si w ramach mi dzynarodowego projektu Comenius – informuj Ewa Wystalska i Zuzanna W sik, nauczycielki i koordynatorki projektu w Publicznym Gimnazjum nr 1. W projekcie oprócz oleskiej „Jedynki” udział bierze szkoła z austriackiego Weisenbach i z w gierskiego Zalakaros, miasta partnerskiego Olesna. I to włanie uczniowie tych placówek w ostatnim czasie go cili w PG nr 1. - By pomi dzy uczestnikami nawi zała si nić porozumienia, nasi zagraniczni go cie spali w domach naszych uczniów – mówi Ewa Wystalska. - Go ciłam dwie dziewczyny z Austrii – dodaje Karolina Wiendlocha. – Szybko znalazły my wspólny j zyk i pasje, a teraz utrzymujemy kontakt na facebooku.

W mi dzynarodowym projekcie Comenius udział bior ole nianie z "Jedynki", W grzy i Austriacy. Namacalnym zwie czeniem projektu b dzie wspólnie wydana ksi ka z bajkami.

- Zarówno W grzy jak i Austriacy to bardzo otwarte narody – mówi Dominik Sanetra. – Z tymi pierwszymi porozumiewali my si głównie w j zyku angielskim, z tymi drugimi – w niemieckim. A jak trzeba było to i na migi. W czasie czterodniowej

wizyty młodzie zwiedziła Opole, Kraków, no i rzecz jasna Olesno. Ale przede wszystkim ci ko pracowała nad ksi k z bajkami, która b dzie namacalnym efektem projektu. - W niemieckoj zycznej ksi ce znajd si bajki, któ-

Praszka: Sukces

piewaj co po angielsku

rych autorami s uczestnicy projektu – zaznaczaj koordynatorki. – W sumie czterdzie ci pi ć – po pi tna cie z ka dego kraju. Zakładamy, e publikacja liczyć b dzie sto – sto dwadzie cia stron. Na oleskim spotkaniu zapadła te decyzja, e

wybrane bajki w czasie kolejnej wizyty zostan przedstawione w formie teatralnej. - Nasz bajk „Pocałuj osła”, której autork jest Aneta Kołodziej, wystawi Austriacy – tłumaczy Ewa Wystalska. – My na scenie zilustrujemy w giersk histo-

ri o odwa nym nied wiedziu i strasznym smoku. Mimo e olesko – w giersko – austriackie spotkanie dobiegło ko ca praca w oleskiej „Jedynce” wre. - Cały czas pracujemy nad ostatecznym kształtem bajek, wykonujemy ilustracje do nich, piszemy krótkie streszczenia w j zyku polskim – wyliczaj koordynatorki. - I cały czas dzi ki specjalnej platformie i oczywi cie facebookowi utrzymujemy kontakt z naszymi nowymi kolegami i kole ankami – dopowiada Natalia Rataj. – Naprawd al było si z nimi egnać i ju nie mo emy doczekać si kolejnego spotkania. MK / Zdj cia PG nr 1 w Ole nie Projekt współinansowany z funduszy Komisji Europejskiej w ramach programu „Uczenie si przez całe ycie”. KE nie ponosi odpowiedzialno ci za wykorzystywanie informacji w jakikolwiek sposób.

Cz stochowa: Akcja

Strzelali dla Zosi

Sebastian Garncarek, ucze pi tej klasy PSP 2 w Praszce, jest finalist W niedziel 17 marca Elitarna Jednostka Specjalna z Olesna „strzelała”… Wojewódzkiego Konkursu J zyka Angielskiego. Uzyskał najlepszy wynik dla półtorarocznej Zosi, u której wykryto guz prawego płata w troby. spo ród wszystkich uczniów powiatu oleskiego. - Do Cz stochowy poje-

S

ebastian Garncarek, choć jest dopiero w pi tej klasie i nie zd ył jeszcze zapoznać si z całym materiałem szkoły podstawowej, postanowił sprawdzić swoje umiej tno ci j zykowe. Wystartował w eliminacjach do Wojewódzkiego Konkursu J zyka Angielskiego. - Najpierw bez problemu poradził sobie z etapem szkolnym, potem z zapasem punktów przeszedł te eliminacje gminne – przekroczył osiemdziesi ciopi cioprocentowy próg i zakwaliikował si do inału wojewódzkiego – mówi Justyna Pilak, nauczycielka j zyka angielskiego w PSP 2. – Warty

podkre lenia jest te fakt, e Sebastian nie bierze adnych dodatkowych lekcji. Pilnie uczy si materiału realizowanego w szkole, interesuje si te histori i kultur , a tak e zwyczajami panuj cymi w krajach angloj zycznych, a i taka wiedza była sprawdzana w te cie. J zyk angielski wcale nie przypadkowo jest konikiem Sebastiana. - Chciałbym w przyszło ci podró ować po wiecie, a eby to marzenie zrealizować, znajomo ć j zyków obcych jest podstaw – mówi pi toklasista. – Dlatego te na nauk angielskiego po wi cam sporo czasu.

Pi toklasista Sebastian Garncarek z j zykiem angielskim radzi sobie doskonale - udowodnił to plasuj c si w czołówce wojewódzkiego konkursu przedmiotowego.

Ka dego dnia ucz si kilkunastu nowych słówek, do tego powtarzam te ju poznane wcze niej. Sporo te czytam. Przegl dam strony internetowe w j zyku angielskim, a niezrozumiałe zwroty tłumacz . Ponadto Sebastian dykcj i angielsk wymow ćwiczy piewaj c. - To taka zabawa z karaoke, która zapewnia nie tylko rozrywk , ale do tego te uczy – mówi chłopiec. – I mimo i w ten sposób poznałem wiele nowych zwrotów, to na te cie wła nie najwi kszy problem sprawiło mi słownictwo. Sebastian spo ród uczniów szkół podstawowych z powiatu oleskiego zaszedł w województwie najwy ej. Ostatniego słowa te jeszcze nie powiedział. - Pierwsz konkursow prób mam ju za sob , wypadła dobrze, wi c b d próbował dalej - zapewnia Sebastian. – To dodatkowa motywacja do nauki. Poza Sebastianem w 72 – osobowej grupie inalistów z naszych powiatów znale li si równie : Michał Jo ko z PSP w Dobrodzieniu, Jakub Płatek z PSP nr 1 w Kluczborku i Karolina Sarnicka z SP nr 1 Wołczyn. Tekst i zdj cie AK

chali my na zaproszenie Cz stochowskiego Oddziału Niezale nego Airsoftu C.O.N.A – mówi Adrian Nawrat z Elitarnej Jednostki Specjalnej z Olesna. – Ten wyjazd miał dla nas podwójne znacznie. Oczywi cie, głównym była pomoc półtorarocznej Zosi, ale te rozpocz cie sezonu ASG. Miło nicy ASG, a było ich w sumie osiemdziesi ciu, by móc wzi ć udział w zaimprowizowanej strzelaninie, musieli kupić cegiełk w wysoko ci 10 zł. - Pieni dze te przeznaczone zostan na leczenie dziewczynki – zaznacza Adrian Nawrat i dodaje, e pó niej było to co on i jego koledzy Paweł Wojciechowski, Mateusz Robok i Maciej Imiełowski lubi najbardziej, czyli ASG. - I to wietnie przygotowane – zaznaczaj ole nianie, którzy przydzieleni do wi kszego teamu na dobry pocz tek zabawy musieli obronić własn baz . Oczywi cie z u yciem pneumatycznej broni naładowanej plastikowymi kulkami o rednicy 6 milimetrów. - Pozornie nic trudnego – kontynuuje ole nianin. – Ale

Elitarna Jednostka Specjalna z Olesna, czyli (od lewej) Adrian Nawrat, Mateusz Robok, Paweł Wojciechowski i Maciek Imiełowski.

o dziwo, pierwsze strzały padły wła nie przy naszej bazie. Wróg próbował przebić si przez nasz lini defensywn , ale skutecznie utrudnili my mu to zadanie. Atak na baz został odparty, a dowódca zarz dził przeprowadzenie masowego atak na punkt poboru ropy. - Po wszystkich zmaganiach, jakie nasza strona wykonała i po ko cowym podliczeniu posiadanych baryłek ropy okazało si , e wynikiem trzy do dwóch wygrała strona ameryka ska, do której nas przydzielono – podsumowuje Adrian

Nawrat, który zach ca do wst pienia w szeregi EJS. – Przede wszystkim trzeba mieć sko czone szesnacie lat – mówi ole nianin. – Co do wymaga izycznych s wa ne, ale nie najwa niejsze. Wła nie prowadzimy rekrutacj dla osób, które maj kłopoty z wykonaniem prostych ćwicze na lekcjach wuefu. Zapraszamy do nas, pomo emy polubić sport. Szczegółowe informacje na temat rekrutacji do EJS mo na znale ć na stronie http://www.ejs-olesno.cba. pl/kontakt.html MK / Zdj cie archiwum prywatne


Wie

21 marca 2013

KULISY POWIATU 15

ci gminne

Z bowice: Inicjatywa

Pomagaj od trzech lat

Borki Małe: Tradycja

Od trzech lat uczniowie Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego płac za wy ywienie i nauk Tharasse Nsabimana. To nastolatek z Rwandy, który chce zostać lekarzem.

- Trzy lata temu w naszej szkole po raz pierwszy zorganizowali my Dzie Misyjny – mówi Stanisław Kozłowski, katecheta i opiekun Szkolnego Koła Misyjnego. – Wówczas te wspólnie podj li my decyzj , e wł czamy si w program „Adopcja Serca”. Szkoła zaadoptowała osiemnastoletniego wówczas Tharasse Nsabimana, który pochodzi z Rwandy targanej wojn domow . - Ojciec Tharasse zgin ł na wojnie, gdy ten miał roczek – opowiada Ania Plotnik. – Nasz kolega mieszka w glinianym domu tylko z mam , dwójk braci i siostr . Rodzina yje z tego, co uda si wyhodować w małym przydomowym ogródku. Dzi ki gimnazjalistom z Z bowic, nastolatek mo e chodzić do szkoły. - Z listu, na który czekalimy ponad pół roku, wiemy, e Tharasse chodzi do klasy o proilu matematyczno-izyczno- chemicznym – kontynuuje Kasia Janczyk. – W przyszło ci chce zostać lekarzem. Koszt całodziennego

Najmłodsi chodzili z gaikiem i koszyczkami, do których zbierali darowane przez mieszka ców słodycze.

Gaik przywitał wiosn

We wsi ju od kilkudziesi ciu lat kontynuowana jest tradycja przywitania wiosny.

N

Z bowiccy gimnazjali ci ju trzeci rok opłacaj nauk i wy ywienie Tharasse, który mieszka w targanej wojn domow w Rwandzie.

wy ywienia i nauki nastolatka z Rwandy wynosi dwa i pół złotego. - To tyle, co guma do ucia czy pół paczki chipsów – przelicza Dominika Wojczyk. Niby to kwota niewielka, ale w skali miesi ca daje ju 17 euro, czyli około 75 zł. - Jednorazowo zebrać tak sum to aden problem, ale nasza pomoc jest

długofalowa – mówi Stanisław Kozłowski. – Wi c je li przemno yć siedemnacie euro razy dwana cie miesi cy, a pó niej jeszcze przez trzy, bo tyle lat opiekujemy si Tharasse, to robi si poka na suma. Dlatego te z bowiccy gimnazjali ci wykorzystuj ka d okazj , by zebrać fundusze dla chłopca z Rwandy. W sobot 16 mar-

ca z puszkami kwestowali w czasie biesiady wielkanocnej. - Jeste my obecni na ka dej imprezie organizowanej w Z bowicach, nie mogło wi c nas zabrakn ć i na biesiadzie wielkanocnej – mówi wolontariusze. – A nu , kto b dzie chciał zrobić dobry wielkopostny uczynek. Tekst i zdj cie MK

Olesno: Inicjatywa

Jedena cie litrów ycia

ie inaczej było w tym roku, gdy jak zawsze tydzie przed niedziel palmow dzieci odwiedziły mieszka ców wioski, chodz c z gaikiem. - Chodziło nas w tym roku trzydziestu dwóch - tłumaczy Dawid Wiendlocha. - Byli my podzieleni na cztery grupy i ka da z nich chodziła w innej cz ci wioski. Najmłodsze dzieci były w wieku przedszkolnym, a najstarsze z drugiej klasy gimnazjum. Wszystkie grupy chodziły z koszyczkiem - zbierały do niego słodycze, którymi si pó niej podzieliły - i przede wszystkim z gaikiem, czyli przystrojon gał zk . W Borkach Małych o tej tradycji pami ta si ju od kilkudziesi ciu lat. - Super, e dzieci i młodzie s ci gle ch tne, by kontynuować ten fajny zwyczaj - mówi Iwona Bogatka, mieszkanka wsi. - Kiedy tak e chodziłam z gaikiem i zawsze czekali my na to, by pochodzić po wiosce ze piewem na ustach. Oprócz słodyczy dzieci otrzymywały od ludzi tak e pieni dze. Dzi ki nim, a tak e przy pomocy sołtys Teresy Wiendlochy, b dzie zorganizowany dla nich Dzie Dziecka, ognisko b d zabawa taneczna. - Dzi ki tej tradycji tak e integrujemy si - tłumaczy Dawid. Tekst i zdj cie Martin Huć

Kluczbork: Ma być bezpieczniej

To efekt zbiórki krwi, która w ostatnim czasie przeprowadzona została w I Liceum Ogólnokształc cym.

I

nicjatorem zbiórek krwi w I Licuem Ogólnokształc cym jest Marcin Gawlita, absolwent szkoły i wolontariusz Klubu O miu, aktualnie student medycyny. - Marcin prosił, by my jako klub t jego inicjatyw kontynuowali – mówi Grayna Chałupka, opiekun Klubu O miu w I LO im. Lotników Polskich. I tak ju od pi ciu lat, minimum raz w roku odbywa si szkolna Wampiriada. Ch tnych do ukłucia zawsze jest wielu. - W sierpniu sko czyłem osiemna cie lat, ale ju wcze niej my lałem o oddaniu krwi – mówi Kamil Al-Hag. – W ko cu nadarzyła si okazja, pod szkoł podjechał ambulans, wi c dałem si ukłuć. - Nic a nic nie bolało – zapewnia Weronika Falkiewicz, która yciodajnym płynem podzieliła si równie po raz pierwszy. - Po prostu mo na było

Porozumienie w sprawie dodatkowych patroli kluczborskich policjantów podpisali burmistrz Jarosław Kielar i komendant Wojciech Augustynek.

S pieni dze na dodatkowe patrole

yciodajnym płynem podzielili si (od lewej) Rafał Piekarczyk, Weronika Falkiewicz i Patryk Kołecki.

zrobić co dobrego, wi c grzechem byłoby nie skorzystać z takiej szansy, a nu moja krew uratuje komu ycie – dodaje Patryk Kołecki, tak e debiutant. - Pomaganie wchodzi nam w krew, ja na pewno jeszcze nie raz dam sobie jej upu cić– mieje si Rafał

Piekarczyk. W sumie 11 litrów krwi oddało 24 licealistów. - Ale ch tnych było znacznie wi cej, bo a sze ćdziesi t pi ć osób – zaznacza Gra yna Chałupka. – Niestety, potencjalnych dawców zdyskwalifikował mi dzy katar, wizyta u kosmetyczki,

za yty poprzedniego wieczoru gripex czy opryszczka. Mimo to kolejn ju zbiórk krwi w I LO zaliczyć nale y do udanych. - Dzi kuj wszystkim za tak hojny i bezcenny dar serca – podsumowuje opiekunka klubu. MK/Zdj cie I LO

Gmina Kluczbork zdecydowała o przekazaniu policji pieni dzy na dodatkowe patrole. To 15 tys. zł.

- Dodatkowe patrole b d odbywać si wiosn i latem w newralgicznych punktach miasta, tych najbardziej zagro onych wandalizmem – mówi burmistrz Jarosław Kielar. - A zatem w parku miejskim, nad zalewem, w rynku, ale tak e w innych miejscach gminy, w zale no ci od potrzeb. Pieni dze od gminy zasil Fundusz Policji. Pierwsza rata ju została wypłacona. Druga wpłynie w kolejnym półroczu. - Straty wyrz dzane jednorazowo przez wandali si gaj kilku, a nawet kilkunastu tysi cy złotych, tak wi c te pi tnacie na zapewnienie porz dku jest naprawd niewielk kwot – dodaje burmistrz. MZ/Zdj cie archiwum policji


16 KULISY POWIATU

Wie

21 marca 2013

ci gminne

Wszystkie fajne, nasza Powiat kluczborski: Edukacja

We wtorek 19 marca odbyły si targi edukacji i pracy. Wszystkie szkoły ponadgimnazjalne z powiatu kluczborskiego zaprezentowały swoj ofert . Gim

U

czniowie ponadgimnazjalnych placówek udowadniali, e to wła nie w ich szkołach powinni kontynuować nauk absolwenci gimnazjów. Czynili to na ró ne sposoby. Pomysłów im nie brakowało. Antyterrory ci wyposa eni w dług bro zatrzymali w hali O rodka Sportu i Rekreacji gro nego przest pc i skuli go w kajdanki. Takim mocnym wej ciem zacz li prezentacj swojej placówki uczniowie Zespołu Szkół Licealno – Technicznych w Kluczborku. - Bo wła nie klasy mundurowe o specjalizacji policyjnej

i wojskowej s wizytówk naszej szkoły – mówi Dorota Bieniek i Sylwia Jantos. - Ale nie tylko. W liceum ogólnokształc cym mo na tak e uczyć si w klasach humanistycznej, biologiczno – chemicznej i politechnicznej – to propozycja dla uczniów, którzy s zainteresowani przedmiotami cisłymi i nowymi technologiami. - My polecamy technikum, a w nim przede wszystkim klas logistyczn – zachwalaj Beata Frasek i Sandra Wojtków. - To nowy kierunek, którego absolwenci s poszukiwani na rynku pracy. Logistyk

- W STO ka dy mo e dowolnie wybierać nauk przedmiotów na poziomie rozszerzonym - mówi uczniowie (od lewej) Maciej Kurowski, Monika Król i Natalia Cudyk.

Mundurowi z ZSLT prezentowali m.in. techniki obronne i musztr .

potrzebny jest niemal w ka dej irmie. Odpowiada za transport, dystrybucj , zarz dza lot ludzi. Szkoła dobrze przygotowuje nas do zawodu. Kładzie ogromny nacisk na nauk j zyków obcych – uczymy si mi dzy innymi angielskiego zawodowego, a na zako czenie edukacji dostaniemy certyikaty tak e w tym j zyku. ZSLT kształci tak e techników mechaników i techników informatyków. Stoisko szkoły cieszyło si ogromnym powiedzeniem nie tylko ze wzgl du na mundurowych, którzy prezentowali swoje umiej tno ci. Prawdziwym hitem okazał si ilm nagrany specjalnie na targi. - Ten ilm pokazuje, e w naszej szkole jest naprawd super – mówi młodzie z „Sienkiewicza”. Wyst pili w nim wszyscy uczniowie – jest ich niemal 600 i nauczyciele. Oj, du o si działo. A dyrektor Piotr Sitnik grał na perkusji, a pó niej ta czył tango z uczennic Korneli Durk . Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 przy ul. Byczy skiej te ma si czym pochwalić. Placówka kształci techników budownictwa, techników elektryków i techników pojazdów samochodowych – to klasa patronacka Peugeota. - A od nowego roku szkolnego powstan trzy nowe kierunki – informuj Tomasz Wojtu , Daniel Miskala i Mariusz Chodała. – Technik urz dze i systemów energii odnawialnej, technik automatyk sterowania ruchem kolejowym oraz technik transportu kolejowego. Natomiast w szkole zawodowej kształc si m.in. lusarze, mechanicy pojazdów samochodowych, sprzedawcy, murarze – tynkarze, monterzy zabudowy oraz fryzjerzy,

Stoisko ZSP nr 1 kusiło przygotowanymi przez młodzie smakołykami. - Bo w naszej szkole mo na nauczyć si wielu rzeczy przydatnych w codziennym yciu - zachwalali uczniowie.

kucharze małej gastronomii, operatorzy obrabiarek sterowanych numerycznie, lakiernicy czy złotnicy. - Szkoła cały czas si unowocze nia, od nowego roku szkolnego b dziemy mieli nowe pracownie – tłumaczy Jarosław Mrugalla, nauczyciel przedmiotów zawodowych. - B dzie to pracownia i laboratorium budowlane, pracownia elektryczna oraz spawalnicza – elektryczna i gazowa. W laboratorium uczniowie b d mogli wykonywać próby wytrzymało ciowe materiałów budowlanych, w pracowni budowlanej – odbywać praktyki zawodowe. - Natomiast lusarze b d mogli zdobyć podstawowe uprawnienia spawalnicze, wydawane przez Instytut Spawalnictwa w Gliwicach – dodaje Jarosław Mrugalla. Wielu pracodawców poszukuje pracowników na stanowisko lusarz – spawacz. Szkoły kształc albo lusarzy, albo spawaczy. My chcemy wypełnić t luk . Uczniowie ZSP nr 2 udowodnili, e choć ceni solidny fach w r ku, nie brakuje im poczucia humoru i scenicznych talentów. Ofert placówki zaprezentowali rapuj c i w formie wierszowanej na bazie „Lokomotywy”. - Wysoki poziom nauczania i rodzinna atmosfera – to atuty naszej szkoły – zachwalaj wołczy skie liceum Dagmara Rakoczy, Marzena Luberda, Anna Grabowska, Kornelia Duchnowska, Maciej Siry i Kamil Zator. - Poniewa klasy s niezbyt liczne, mamy bardzo dobry kontakt z nauczycielami. Nasza szkoła współpracuje z uczelniami wy szymi, a dzi ki wielu kołom zainteresowa , które s tworzone na podstawie naszych propozycji,

mo emy rozwijać własne talenty i zainteresowania. A budynek naszej szkoły nale y do najpi kniejszych i najnowocze niejszych w powiecie. Zespołowi Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Bogda czowicach patronuje Ministerstwo Rolnictwa. Kształc si tu technicy rolnicy i technicy agrobiznesu, a w szkole zawodowej m.in. rolnicy, ogrodnicy i pszczelarze. - To jedna z nielicznych szkół w Polsce, która daje dobre rolnicze wykształcenie, dlatego wła nie j wybrali my, choć nie jeste my mieszka cami powiatu kluczborskiego – tłumacz Michał Bartczyszyn (powiat namysłowski) i Marta Kosala (powiat oleski). Szkoła ma internat, dzi ki czemu nie musimy codziennie doje d ać. A od przyszłego roku szkolnego powstan dwa naprawd ciekawe kierunki – technik weterynarii i technik meliorant. Zwłaszcza ten drugi jest godny uwagi, bo specjalistów w tej dziedzinie brakuje i s rozchwytywani na rynku pracy. W Zespole Szkół w Polanowicach ucz si przyszli technicy agrobiznesu i handlowcy. - Mamy szanse na sta e zawodowe w irmach polskich i zagranicznych oraz wyjazdy w ramach projektów – w tym roku na Cypr, do Turcji i Hiszpanii, byli my ju w Austrii i w Niemczech, niedawno nawi zali my tak e współprac ze szkoł na Ukrainie - wyliczaj Janusz Sosnowski, Patrycja Czekała, Wiktoria Pawnuk, Adrian Kłodzi ski i Katarzyna Czumałowska. Młodzie mo e tak e realizować swoje pasje. W szkole działaj koła zainteresowa z j zyka angielskiego i niemieckiego, teatralne oraz ekologiczne, grupa ratownicza w ramach koła PCK.

- A je li chodzi o sport to mo emy uprawiać mi dzy innymi tenis ziemny, lekkoatle tyk i piłk no n – dodaj uczniowie. - Niew tpliwym atutem jest tak e to, e mo e my zupełnie bezpłatnie zdobyć prawo jazdy. Zespół Szkół Ogólnokształ c cych w Kluczborku oferuje absolwentom gimnazjów nauk na kierunkach biolo giczno – chemicznym, mate matyczno – izycznym, spo łeczno – prawnym i medyczno – farmaceutycznym. - Nauka w klasie medyczno – farmaceutycznej jest po pro stu fascynuj ca – mówi Katarzyna Zubek, Renata Olejnik, Tomasz Jeziorowsk i Katarzyna Leszczy ska. Odwiedzamy apteki, laborato ria analityczne i inne punkty medyczne, i mo emy podpa trzeć ich prac „od kuchni” Robimy kremy, maseczki, toni ki – to wietna zabawa i dosko nała forma zdobywania wie dzy oraz umiej tno ci. Od nowego roku szkolnego w ZSO powstan dwa nowe kierunki – lingwistyczno – dziennikarski z rozszerzonym polskim, angielskim, wiedz o społecze stwie i zwi kszon liczb godzin z j zyka nie mieckiego oraz turystyczny – z rozszerzon geograi , j zy kiem obcym o zaj ciami tury styczno – rekreacyjnymi. - A w naszym liceum nie ma kierunków i to jest wielki atu szkoły – informuj Macie Kurowski, Monika Król Natalia Cudyk z STO. - Uczy my si jak w Stanach Zjedno czonych – ka dy wybiera przedmioty rozszerzone takie jakie chce i ka dy wariant jes mo liwy. Mamy w tygodniu wiele godzin nauki j zyków obcych – i to z native speake rami. Raz w miesi cu wyje d amy do teatru – i sami te gramy, zdobywaj c nagrody

- A w naszym liceum jest naprawd wysoki poziom nauczania, mnóstwo kół zainteresowa - argumentuj wołczynianie.


21 marca 2013

najlepsza

Wie

KULISY POWIATU 17

ci gminne Dobrodzie : Zlot morsów

mnazjali ci maj w czym wybierać.

o y e-

m eć

łe w oeoo

o o-

a ki oy a”. ioe-

o e – m o

na szczeblu regionalnym i wojewódzkim. Techników hotelarstwa, ywienia i usług gastronomicznych, ekonomistów, handlowców, organizacji reklamy kształci Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1. - Od nowego roku powstanie jeszcze technikum kelnerskie – tłumacz Małgorzata Kowalska, Renata Warych, Bartosz Szachnowski, Paulina Nawrot, Magdalena Fabjan i Agnieszka Kułakiewicz. - To zawody poszukiwane na rynku i takie, które daj bardzo przydatne umiej tno ci na co dzie . Mo na si nauczyć wietnie gotować i pi knie ozdabiać stół, a swoje talenty szlifować nie tylko podczas praktyk, ale tak e kółka gastronomicznego. Dla tych, którzy maj artystyczne dusze, ZSP te posiada propozycje – chór Fabryka Muzyki, który nagrał ju drug płyt . Targi edukacji zorganizowało Starostwo Powiatowe i Komenda Ochotniczych Hufców Pracy. Tekst i zdj cia MZ

Po k pieli ka dy z morsów otrzymał pami tkowy medal.

- Bogda czowicka placówka jest jedn z nielicznych w kraju, która kształci rolników - tłumacz Michał Bartczyszyn i Marta Kosala.

Przemarszem ulicami Dobrodzienia oraz wspóln k piel rozpocz ł si I Zlot Morsów Opolszczyzny. Impreza została zorganizowana przez dobrodzie ski klub Sopel.

Z

- Na kierunku medyczno - farmaceutycznym uczymy si robić kremy,maseczki i toniki - wyja niaj liceali ci z ZSO.

e– yy-

a ut ej i yoa e st u w e-

y

Gor ca atmosfera w lodowatej wodzie

- Je li chcesz mieć w r ku dobry fach, przyjd na Byczy sk - zach caj uczniowie. - Tu znajdziesz te przyzne miejsce do rozwoju swoich zainteresowa .

zaproszenia skorzystała setka morsów z całego województwa. Pomimo i k piel odbyła si w lodowatej wodzie, to atmosfera na zlocie była naprawd gor ca. Na pomysł zlotu wpadł Edmund Graca z klubu z Dobrodzienia. - Na zako czenie poprzedniego sezonu zapytałem, dlaczego nie zorganizować czego na wzór krajowego zlotu w Mielnie – tłumaczy Edmund Graca. – Wprawdzie jeszcze w lutym nie było zgłosze , ale potem mieli my obawy, e nie pomie cimy si . Do Dobrodzienia przyjechali miło nicy morsowania z K dzierzyna - Ko la, Praszki, Dobrzenia Wielkiego, Opola, Kadłuba Strzeleckiego oraz z Kluczborka. Liczn grup stanowili równie gospodarze, czyli reprezentanci klubu Sopel. - Do morsowania zach cili mnie znajomi – opowiada 19-letnia Aleksandra Bodnaru z Rudnik, najmłodsza uczestniczka zlotu. – Kiedy pierwszy raz wyszłam z wody, wiedziałam, e b d dalej morsować.

Czuj si rze ka. W ogóle nie odczuwam zimna. W dodatku zdrowie mi dopisuje. Najstarsz kobiet morsuj c w trakcie zlotu była Maria Czerchla ska z klubu Renifer z Praszki. – Nie wiedziałam, ze jest nas a tylu – mówi praszkowianka. - Jestem morsem ju drugi sezon. Chciałam podreperować zdrowie i przede wszystkim to mój bunt przeciwko aptece, w której zostawiałam za du o pieni dzy. Od tego czasu, odpukać, moje samopoczucie poprawiło si . Klub Renifer z Praszki wyró niał si w trakcie zlotu kolorowymi przebraniami i akcesoriami. - W Dobrodzieniu morsuj po raz pierwszy – mówi Marian Madeła z klubu Renifer. – wietnie si bawimy i bardzo cieszymy, e mamy wi cej zwolenników ni krytyków. Na zlocie morsów nie mogło zabrakn ć te Jerzego Krzciuka z Kluczborka, który ju ponad 2170 razy wchodził do lodowatej wody i sp dził w niej ponad 400 godzin.

- Bardzo ciesz si , e mamy a tylu morsów na Opolszczy nie – podkre la Krzciuk. – To s jakby moje dzieci, poniewa ja nale do najstarszych morsów. Od czternastu lat k pie si codziennie bez wzgl du na pogod . Z Kluczborka przyjechała te Ewa Maciborko oraz Mariola urek. - Pogoda nam dopisała, a atmosfera jest wspaniała – zapewniały. – Takie imprezy powinny być cz ciej organizowane. W ród m czyzn najstarszym morsem był 75-letni Stanisław Wolkiewicz z K dzierzyna-Ko la, a najmłodszym 7-letni Jeremi Radli ski z Lubli ca, nalecy do dobrodzie skiego klubu Sopel. - Jeste my bardzo zadowoleni, e impreza si udała – zapewnia Włodzimierz Wr czycki, organizator spotkania. – Chcieliby my zloty kontynuować w kolejnych latach i mamy nadziej , e do organizacji wł cz si inne kluby. Tekst i zdj cie DG

Byczyna: Z policji

Chciał dać policjantom łapówk

Kluczborscy policjanci zatrzymali 53 – letniego nietrze wego kierowc forda escorta. Chciał on wr czyć mundurowym łapówk .

W - Praktyki zagraniczne, wyjazdy,ciekawe projekty, mo liwo ć zdobycia prawa jazdy - to oferuje polanowicki Zespół Szkół - reklamuje młodzie . - W szkole si nie nudzimy - ta gra to efekt naszej pracy.

czwartek 14 marca o 11.00 w Byczynie policjanci zatrzymali do kontroli drogowej forda escorta. Wyczuli od kierowcy alkohol. Badanie wykazało, e ma on 1,5 promila we krwi. - Zatrzymany pi ćdziesi -

ciotrzyletni mieszkaniec gminy Byczyna zaproponował mundurowym trzysta złotych łapówki za odst pienie od czynno ci – informuje starszy aspirant Aneta Czekaj, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.

Funkcjonariusze zatrzymali kierowc w policyjnym areszcie. Usłyszał zarzut wr czenia korzy ci maj tkowej oraz jazdy pod wpływem alkoholu. M czyzna stanie przed s dem. Grozi mu kara nawet do 10 lat wi zienia. MZ


18 KULISY POWIATU

Wie

ci gminne

21 marca 2013

Dziennik z podró y

Autostopem dookoła wiata (32)

Dwudziestoo mioletni ole nianin Jakub Peciak wyruszył autostopem w podró dookoła wiata. Na łamach „Kulis Powiatu” opisuje kolejne etapy swojej yciowej przygody.

P

od koniec drugiego dnia moich kolejowych wojay, krajobraz zacz ł ulegać powolnej transformacji. Wszechobecne do tej pory piasek, kamienie i wydmy powoli zacz ły chować si pod złocistym kobiercem sło ca z traw i krzewów. Kołysz c si w rytm akompaniamentu wybijanego przez koła tocz cego si poci gu, wkroczyłem w nowy pi kny wiat - Step Kazachski. Jak zahipnotyzowany wygl dałem zza poci gowej szyby. Stuk-tuk-tuk, stuk-tuk-tuk, stuk-tuk-tuk, stuk-tuk-tuk... Jak e ałowałem, e nie mog wyskoczyć z mojego metalowego wi zienia, poczuć wiatru we włosach, ciepła promieni zachodz cego sło ca. Do wiadczyć

tego bezkresu, który był matk daj c moc, pot g i chwał , innym za katem i oprawc nios cym w darach cierpienie i zgub . Do Aralska, niegdysiejszej chluby Kazachstanu, dotoczyłem si około 3 nad ranem. Gdyby nie konduktor, upominaj cy si o zwrot zestawu po cielowego, który utwierdził mnie tym samym, e czas opu cić prycz , pewnie dalej trwałbym w letargu. Wychodz c w zimn kontynentaln noc, zastanawiałem si czy dobrze traiłem. W całym mie cie wieciły si dwie lampy, po jednej z ka dej strony dworca. W takich warunkach nie było sensu wybierać si na poszukiwanie kwatery. Rozsiadłem si wygodnie (o ile to mo liwe na metalowej ław-

ce) w dworcowej poczekalni, przypi łem do siebie baga i starałem si jako przeczekać do rana. Wraz ze wschodz cym sło cem, moim oczom ukazał si nie do ko ca taki widok, na jaki czekałem. Wiedziałem, e Aralsk dni wietno ci ma ju dawno za sob , ale bieda jak zobaczyłem, bardzo kontrastowała nawet z niezbyt bogatym Aktau. Port, przetwórnie i fabryki zamkni te na cztery spusty, ludzie handluj cy cebul i ziemniakami na jednym z głównych placów, zdezelowane łady przemykaj ce od czasu do czasu główn ulic . Jednak mimo tego ludzie, których spotkałem (z dwoma wyj tkami) promieniowali pozytywn energi .

Rudniki: Spotkanie

Jeszcze w latach czterdziestych ubiegłego wieku mieszka cy Aktau byli powszechnie szanowani nie tylko w Kazachstanie, ale tak e republikach o ciennych. To dzi ki ich morderczej pracy i po wi ceniu, codziennie w kierunku frontu odje d ały wagony wypełnione po brzegi rybami. Tak e bezpo rednio po wojnie aralskim rybom udało si uratować niejedn dusz od mierci głodowej. W podzi ce za trud i po wi cenie, t gie głowy na Kremlu wymy liły, e praktycznie cał wod z rzek zasilaj cych Morze Aralskie, skieruj na otaczaj ce je pola. I tak, od lat 60. rozpocz ł si proces wycofywania, który trwał a do 2005 roku,

ogłoszenie

w którym to uko czono budow tamy. W szczytowym momencie, brzegi morza oddalone były od Aralska o ponad 100 km. Obecnie dystans ten si zmniejsza, jednak w dalszym ci gu nie jest wystarczaj cy, by przywrócić miastu jego wietno ć. W tak ponurym otoczeniu, na noc zatrzymałem si w jedynym w mie cie hotelu. Łó ko, stolik i krzesło. Czego chcieć wi cej? Mo e by tak wybrać si na wycieczk , zobaczyć wraki du ych łodzi rybackich poło one w szczerym polu? Jedyne 150 dolarów! Nie masz? To mo esz poczekać a kto przyjedzie i wtedy we dwóch, trzech, czterech b dzie taniej. Jako e nikt nie przyje-

chał, musiałem zadowolić si w drówk po samym Aralsku, co i tak dostarczyło mi nie lada prze yć i powodów do przemy le . Do tego kolacja w poło onej nieopodal hotelu jadłodajni, składaj ca si z ziemniaków oraz sma onych płuc, nerek, w troby i chyba mózgu, na stałe zago ciła w mojej pami ci. Nast pnego dnia, wraz z nastaniem witu wybrałem si w drog powrotn do stacji kolejowej, gdzie czekał na mnie poci g do Szymkientu. Jakub PECIAK, cdn

To warto wiedzieć

W czwartek 14 marca go ciem gminnej biblioteki był Zbigniew Kołba, magister rekreacji ruchowej, autor ksi ki „Krioterapia. To warto wiedzieć”.

K

si ka opisuje leczenie nisk temperatur i leczenie bezsenno ci. I takie te były tematy spotkania. - W autorskim wykładzie uczestniczyli przede wszystkim emeryci – wyja nia Wioleta Wolna – Meryk, kierownik biblioteki. – Słuchali rad, kiedy na przykład krioterapia, czyli leczenie zimnem, jest pomocna, a kiedy mo e zaszkodzić zdrowiu. Dowiedzieli si , e takie zabiegi w dziewi ćdziesi ciu procentach s skuteczne, w dziesi ciu jednak niewskazane. Oznacza to, e nie zawsze słuchanie „dobrych rad” znajomych pomo e i w naszym schorzeniu. Przed podj ciem jakichkolwiek decyzji o leczeniu niekonwencjonalnym zawsze nale y skonsultować to ze specjalist . Go ć poruszył te tematyk hartowania organizmu. - A przy omawianiu przyczyn zm czenia i bezsennoci podkre lał, e ycie w ci głym napi ciu i zdenerwowaniu doprowadza mi dzy innymi do niedoboru pierwiastków – mówi Wioleta Wolna – Meryk. Szczególn rol odgrywaj witaminy z grupy B, C, selenu, magnezu i wapnia. Na przykład witamina B6 jest naturalnym rodkiem nasennym, C – odpowiada za system odporno ciowy, a

B1 łagodzi stan niepokoju i nerwowo ci, gwarantuje prawidłowe trawienie. Autor mówił te o niebezpiecze stwie jakie niesie ze sob przem czenie psychiczne – krótko, to główna przyczyna depresji, coraz cz stszej choroby. Brak odpoczynku psychicznego wpływa na nasz nastrój, objawia si to zło ci , niecierpliwo ci czy wyolbrzymianiem problemów. - Dowiedzieli my si mi dzy innymi, e bezsenno ci nie da si wyleczyć w tydzie , czy miesi c, to walka jak z nałogiem – mówi bibliotekarka. – Wykonuj c jednak ćwiczenia, które opisane s w ksi ce – regularnie i

sumiennie – mo na osi gn ć oczekiwany skutek bez szpikowania si lekami. Pomocne jest na przykład oddychanie przeponowe – niby proste, a jednak bardzo m cz ce, czy odpowiednie od ywianie si i przestrzeganie zasad, np. by na kilka godzin przed snem nie pić mocnej herbaty czy kawy, nie palić papierosów. - Półtoragodzinny wykład był bardzo ciekawy i wyczerpuj cy – podkre la Wioleta Wolna – Meryk. – Zawierał odpowiedzi na wszystkie pytania słuchaczy. Niektóre z porad na pewno zastosuj te sama. AK / Zdj cie archiwum biblioteki

• • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

Go ciem biblioteki był Zbigniew Kołba.

operator wiertarko-frezarek sterowanych numerycznie tokarz (tokarki karuzelowe, tym sterowane numerycznie) frezer operator maszyn przeróbki plastycznej lusarz - monter konstrukcji maszynowych spawacz metod MAG (135) z uprawnieniami W01 i umiej tno ci łobienia spawacz metod TIG (141) spawacz metod łuku krytego (121) lusarz-przepalacz malarz konstrukcji stalowych metod natryskow pracownik transportu zakładowego wymagania: - znajomo ć pracy na danym stanowisku maszynista spalinowych pojazdów trakcyjnych manewrowy wymagania: - uprawnienia do pracy na danym stanowisku technolog budowy maszyn technolog-spawalnik technolog-programista maszyn CNC wymagania: - wykształcenie wy sze techniczne, kontroler bada nieniszcz cych kontroler jako ci wymagania: - wykształcenie minimum rednie techniczne, zast pca kierownika wydziału przygotowania produkcji zast pca kierownika oddziału obróbki mechanicznej zast pca kierownika oddziału malarni wymagania: - do wiadczenie w pracy na danym stanowisku minimum 1 rok


Wie

21 marca 2013

KULISY POWIATU 19

ci gminne

Wołczyn: Projekt edukacyjny

Moc atrakcji z nauki

Dobrodzie : Projekt

W pi tek 15 marca w PSP nr 2 i auli Gimnazjalno-Licealnego Zespołu Szkół w ramach projektu Eduscience odbył si piknik z naukowcami z Instytutu Geoizyki PAN, którzy w interesuj cy sposób pokazali, e mo na poł czyć nauk z zabaw . - Projekt zakłada zwi kszenie zainteresowania naukami matematyczno-przyrodniczymi – mówi Witold Lachowicz, dyrektor PSP nr 2 w Wołczynie i koordynator projektu. Wspóln podró w wiat nauki i eksperymentów z czwartoklasistami z wołczy skiej podstawówki odbyli ich rówie nicy z PSP nr 2 z Praszki oraz młodsi koledzy ze szkół z O arowa, Wie ca i Hanulina. Go cinnie doł czyli do nich tak e wołczy scy gimnazjali ci z koła izyków. - W zwi zku z du ym zainteresowaniem projektem placówki zostały wyłonione w drodze losowania – tłumaczy gospodarz pikniku. – Znale li my si w ród dwustu pi ćdziesi ciu szkół, z czego jestemy dumni. Dzi ki realizacji projektu mo emy urozmaicać prowadzone w szkole lekcje przyrody, informatyki i matematyki. Pi tkowy piknik współorganizowały nauczycielki: Mirosława Galica-Sowa, Beata Tymkiewicz i El bieta Wesołowska. Rozpocz ł si on od pokazu naukowego w wykonaniu pracowników PAN.

Naukowcy m.in. wywołali par na wzór tej buchaj cej z lokomotywy, stworzyli past do z bów w ilo ci potrzebnej dla słonia, pokazali wła ciwo ci płynu, który zachowuje si raz jak ciecz, a raz jak ciało stałe. Dla dobra nauki starali si te spalić banknot dziesi ciozłotowy. - Najwi ksze wra enie zrobiła na mnie pasta do z bów – mówi Martyna Krupa, uczennica z Wołczyna. - Poranny pokaz był niesamowity – przyznaje gimnazjalista Rafał liwka. Drugim punktem programu były warsztaty. Uczniowie zastanawiali si m.in. czy woda ma skór , czy balon mo e działać jak silnik odrzutowy oraz jak mieszaj si kolory. Przy czterech stanowiskach obserwowali i prowadzili proste do wiadczenia. Swoje spostrze enia mogli zanotować na kartach uczestnika warsztatów i dzi ki nim wzi ć udział w konkursie z nagrodami. - Warsztaty i eksperymenty były bardzo ciekawe – mówi Paulina Janowska i Weronika Stankiewicz. –

Du ym zainteresowaniem cieszył si nerwusometr. Pokonanie trasy bez dotkni cia przewodu było niemo liwe.

Fajnie, e mogli my tu współpracować. Po warsztatach przyszedł czas na wizyt w przenonym planetarium. To tutaj młodzi odkrywcy z bliska przyjrzeli si planetom układu słonecznego oraz gwiazdozbiorom widocznym na niebie półkuli północnej. Atrakcj były tak e samoobsługowe stoiska do wiadczalne, gdzie uczestnicy pikniku mogli zrekonstruować układ słoneczny i ciało człowieka, zbudować most Leonarda oraz na nerwusometrze sprawdzić czy s nerwusami. - Nerwusometr spodobał mi si najbardziej – przyznaje Jacek Wierzbicki, ucze wołczy skiej „Dwójki”. – Gra polega na tym, by jak najmniej razy dotk ć przewodu z pr dem. Ka de dotkni cie sygnalizowane było przera liwym piskiem. Zdarzyło mi si to tylko cztery razy. To chyba najlepszy wynik w mojej szkole. Ponadto uczniowie wzi li udział w lekcjach dydaktycznych dotycz cych złudze optycznych, robotyki, składu powietrza i odczynów pH.

Na zako czenie spo ród wszystkich uczestników pikniku wylosowano nazwiska 40 uczniów, którzy otrzymali od naukowców pami tkowe nagrody. Szkoły zakwaliikowane do projektu, który potrwa jeszcze w przyszłym roku szkolnym, otrzymały tablice interaktywne, kamery, sprz t do pomiarów meteorologicznych. - Projekt pozwala, by uczniowie poznawali wiat przez proste do wiadczenia i korzystali ze rodków multimedialnych – podsumowuje Małgorzata Jama, nauczycielka przyrody z Praszki. – To bardzo atrakcyjne formy, dzi ki którym dzieci ch tniej si ucz . - Pokazy, warsztaty, do wiadczenia i ciekawe lekcje to wietny sposób, by rozbudzić ciekawo ć w ród uczniów i zaszczepić w nich pasj badania otaczaj cego wiata – dodaje Mirosława Galica-Sowa, nauczycielka przyrody w wołczy skiej „Dwójce”. AJ / Zdj cia AJ / archiwum szkoły

Mimo tylu ostrych gwo dzi napompowany balon wcale nie chciał p kn ć.

Szkoła w Turzy otrzymała m. in. gr , podczas której ćwiczy si koordynacj wzrokowo-ruchow .

Uczniowie dostaj wsparcie

W gminie realizowany jest projekt „Idziemy z indywidualizacj , zdobywaj c rozwój”. Obj ci s nim uczniowie klas I-III.

W

ramach projektu przeprowadzane s dodatkowe zaj cia pozalekcyjne. Doposa ono placówki w pomoce dydaktyczne i meble. W szkole w Dobrodzieniu prowadzonych jest sze ć ró nych zaj ć, w których bierze udział 38 uczniów. To zaj cia dla dzieci ze specyicznymi trudno ciami w czytaniu i pisaniu, w tym tak e zagroonych dysleksj , zaj cia logopedyczne dla dzieci z zaburzeniami mowy, zaj cia socjoterapeutyczne i psychoedukacyjne, gimnastyka korekcyjna, zaj cia rozwijaj ce zainteresowania uczniów szczególnie uzdolnionych j zykowo (j zyk niemiecki) oraz artystycznie. - Szkoła została doposa ona w pomoce dydaktyczne na kwot ponad pi ćdziesi ciu tysi cy złotych – mówi Bo ena Ga , dyrektor placówki. – Po zako czeniu realizacji zaj ć b d słu yć wszystkim uczniom z młodszych klas. W Turzy raz w tygodniu odbywaja si zaj cia dla dzieci z trudnociami w czytaniu i pisaniu, logopedyczne oraz z j zyka niemieckiego. - Zaj cia prowadzozne s w małych grupach, co sprzyja osi gni ciu dobrych efektów terapeutycznych – podkre la Zbigniew Cytera, dyrektor szkoły w Turzy. - Otrzymali my równie wysokiej jako ci, atrakcyjnie wykonane pomoce dydaktyczne, w ród nich ró ne gry. W szkole podstawowej w Pludrach uczniowie pracuj m.in. w grupie matematyczno – przyrodniczej oraz artystycznej, uczestnicz w zaj ciach z gimnastyki korekcyjnej. Ł cznie w projekcie bierze udział 18 osób. Szkoła otrzymała te około 60 pomocy dydaktycznych. - Uczniowie ucz si i bawi , ale tak e rozwijaj twórcze my lenie – mówi Jolanta Padberg, nauczycielka. - Pomoce te pozwalaj te na wdra anie własnych pomysłów podczas zabawy, rozwijaj sprawno ć manualn , my lenie, ucz si współpracy w grupie. W Szemrowicach prowadzone s zaj cia dla dzieci z trudnociami w czytaniu i pisaniu oraz rozwijaj ce zainteresowania uczniów uzdolnionych ze szczególnym uwzgl dnieniem nauk matematyczno – przyrodniczych. Szkoła została doposa ona w pomoce dydaktyczne oraz funkcjonalne meble do dwóch klas, w których prowadzone s dodatkowe zaj cia. - Dzieci ju teraz wykazuj popraw w opanowaniu wiadomo ci i umiej tno ci w zakresie czytania i pisania – mówi Urszula Witczak, dyrektor szkoły w Szemrowicach. - Uczniowie stali si bardziej otwarci i pewni siebie. Lepiej funkcjonuj w kontaktach z rówie nikami, jak równie i z dorosłymi. Na projekt „Idziemy z indywidualizacj , zdobywaj c rozwój”, który b dzie realizowany do ko ca czerwca, gmina otrzymała dotacj w wysoko ci 156.516,40 zł z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. DG / Zdj cie archiwum szkoły

Kluczbork: Konkurs

O kolejno ci decydowały niuanse

Ju po raz pi ty odbył si konkurs recytatorski im. ks. Jerzego Szymika. Wyst pili w nim uczniowie szkół podstawowych i gimnazjali ci.

K

onkurs odbył si w pi tek 15 marca w Kluczborskim Domu Kultury. Jego pomysłodawczyni jest Jolanta Wielgosz – Bazan, inspektor w Administracji O wiaty. Na starcie rywalizacji na rymy i strofy stawiło si 26 uczniów (12 z gimnazjów i 14 ze szkół podstawowych). Recytacje oceniało jury: ks. Piotr Janaszczyk (przewodnicz cy), Iwona Baldy,

Agnieszka Chrobot, Agnieszka Kurek i Barbara łobi ska. - Mieli my du y problem z wyborem najlepszych, bo poziom był naprawd wysoki – mówi jurorzy. - O kolejnoci ko cowej decydowały niuanse. Widać, e uczniowie wiedz na czym polega kultura ywego słowa. W ród gimnazjalistów zwyci yła Aleksandra

Radzioch z PG nr 1, druga była Ewelina Bursy z PG w Bogacicy, a trzeci Daniel Fichte z PG w Kujakowicach Górnych. Wyró nienia traiły do Eweliny Celmerowskiej z PG nr 1, Małgorzaty Chrzan z PG nr 3 i Karoliny Czai z PG nr 5. W kategorii szkół podstawowych wygrał Jerzy Baldy z PSP nr 2, który wyprzedził Sar Nowak z PSP w

Kujakowicach Dolnych oraz Aleksandr Hałaszewsk ze szkoły społecznej STO. Wyró nienia jury przyznało Marcelowi Wi ckowskiemu z PSP w Bogacicy, Sandrze Kalus z Kuniowa i Paulinie Łasce z kluczborskiej „Jedynki”. Konkurs odbył si pod patronatem starosty kluczborskiego Piotra Po piecha, burmistrza Jarosława

Kielara i Romana Kami skiego, dyrektora AO. - W szkole jest coraz mniej czasu na recytacj , cz sto nauczyciele nie wiedz jak ćwiczyć z uczniami kultur słowa, dlatego ju w maju organizujemy dla nich warsztaty dla pedagogów z profesjonalistami – zapowiada Maria urek, kierownik Referatu Promocji Starostwa Powiatowego. Tekst i zdj cie MZ

Ewelina Bursy z Bogacicy wywalczyła drugie miejsce.


20 KULISY POWIATU

OgłOszenia

21 marca 2013 Wójt Gminy Rudniki ogłasza I przetarg ustny nieograniczony na sprzeda nieruchomo ci gruntowych poło onych w Dalachowie i ytniowie 1. Nieruchomo ć gruntowa zabudowana: budynkiem produkcyjno-gospodarczym z zapleczem administracyjno-socjalnym, budynkiem gara owo-magazynowym oraz budynkiem gospodarczym o nieustalonej funkcji, poło ona w Dalachowie, nr 181/9, o pow. 0,4193ha, Kw. nr OP1L/00028855/2, zgodnie ze studium uwarunkowa i kierunków zagospodarowania przestrzennego poło ona jest w strefie osadniczej produkcyjno - usługowej O.PU., w terenach istniej cych obiektów produkcyjnych i składowych, wyceniona przez rzeczoznawc na kwot 68.100,00 złotych. Cena wywoławcza: 72.000,00 zł, wadium: 7.200,00 zł. Obci e i zobowi za brak. O wysoko ci post pienia decyduj uczestnicy przetargu-minimalne 720,00 zł. Przetarg odb dzie si 22 kwietnia 2013 roku, godz. 9.00 w sali narad Urz du Gminy w Rudnikach, ul. Wojska Polskiego 12 2. Nieruchomo ć gruntowa poło ona w ytniowie, oznaczona numerem geodezyjnym 281, o pow. 0,7900 ha, Kw. nr OP1L/00052855/9, znajduj ca si zgodnie ze studium uwarunkowa i kierunków zagospodarowania przestrzennego w streie gospodarczej produkcyjno-usługowej G.PU., w terenach gruntów rolnych produkcyjnych, przeznaczonych do rozwoju obiektów produkcyjnych i składowych, wyceniona przez rzeczoznawc na kwot 35.000,00 złotych, przeznaczona do sprzeda y w drodze przetargu nieograniczonego. Cena wywoławcza: 38.000,00 zł, wadium 3 800,00 zł. Obci e i zobowi za brak. O wysoko ci post pienia decyduj uczestnicy przetargu-minimalne 380,00 zł. Przetarg odb dzie si 22 kwietnia 2013 roku, godz. 10.00 w sali narad Urz du Gminy w Rudnikach, ul. Wojska Polskiego 12 Informacje dodatkowe dotycz ce zbywanych nieruchomo ci: 1. Zgodnie z ustaw z dnia 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. nr 54, poz. 535) do ceny osi gni tej w przetargu zostanie doliczony podatek VAT. 2. Termin zło enia wniosku przez osoby, którym przysługuje pierwsze stwo w nabyciu nieruchomo ci na podstawie art. 34 ust. 1 pkt. 1 pkt. 2 ustawy z dnia 21.08.1997 roku o gospodarce nieruchomo ciami ( Dz. U. 2010 r. Nr 102 poz. 651 ze zm. ) upływa dn. 21.03.2013 r. 3. Nabycie nieruchomo ci przez cudzoziemca wymaga uzyskania promesy wydanej przez Ministra Spraw Wewn trznych i Administracji w oparciu o przepisy ustawy a dnia 24 marca 1920 roku o nabyciu nieruchomo ci przez cudzoziemców ( Dz. U. z 2004r. Nr 167, poz. 1758 z pó . zm. ). 4. Wadium w wysoko ci 10 % ceny wywoławczej nale y wpłacić w Punkcie Kasowym w Rudnikach Banku Spółdzielczego w Zawadzkiem Oddział Radłów lub na rachunek Gminy Rudniki w Banku Spółdzielczym w Zawadzkiem oddział Radłów nr 41 8909 1045 0050 0500 1661 0007 do dnia 19.04.2013r., z dopiskiem „wadium na nabycie działki nr 181/9 – obr b Dalachów lub wadium na nabycie działki nr 281, obr b ytniów.” Za dat wpłacenia wadium uwa a si wpływ wymaganej kwoty na rachunek Gminy Rudniki. 5. Wadium wpłacone przez uczestnika, który wygra przetarg, zostanie zaliczone na poczet ceny nabycia. Pozostałym uczestnikom wadium zwraca si niezwłocznie. Cena za nabycie nieruchomo ci płatna jest przed zawarciem aktu notarialnego. 6. W przypadku, gdy uczestnikiem przetargu jest podmiot gospodarczy, wymagany jest aktualny wpis z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalno ci Gospodarczej lub wypis z rejestru s dowego. Osoby reprezentuj ce mocodawców przedkładaj potwierdzone notarialnie pełnomocnictwa, a osoby prawne dodatkowo pełnomocnictwo do udziału w przetargu. 7. Zawiadomienie o terminie i miejscu zawarcia umowy notarialnej nast pi w ci gu 21 dni od daty zamkni cia przetargu. Nie przyst pienie bez usprawiedliwienia w ustalonym miejscu i terminie oznaczać b dzie odst pienie od umowy i przepadek wadium. Koszty zwi zane z zawarciem umowy ponosi nabywca. Zastrzega si prawo odwołania przetargu z uzasadnionych przyczyn. Szczegółowe informacje: Urz d Gminy w Rudnikach, ul. Wojska Polskiego 12, pokój nr 8 lub telefonicznie (034) 3595 072 wew. 18 w godz. 7.30 do 15.00. Rudniki, dnia 19 marca 2013 r. Wójt Gminy Rudniki Andrzej Pyziak


Kulisy Powiatu