__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

ISSN 1508-2229 INDEX 321389

31 marca

ROK XXI NR 2 (972) 31.03.2021 r.

2021 r.

[Kępno] Kolejne środki na rozwój szpitala – konferencja prasowa str. 7

Wręczenie statuetek za promowanie sportu na terenie Gminy Lututów

str .9


2

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Moje dzieciństwo w Lututowie Urodzeni po II wojnie światowej mogli dorastać w pokoju, nie wiedzą czym jest tak naprawdę wojna, jak wyglądało codzienne życie pod jarzmem niemieckiej okupacji. Dzieciństwo to najpiękniejszy okres w życiu człowieka, pełen beztroskiej zabawy, nadziei, ufności i miłości. Wybuch wojny sprawił, że świat ten przestał istnieć, zastąpiły go groza i codzienne okrucieństwa. Chciałabym przedstawić Państwu wyjątkowe świadectwo mieszkanki Lututowa Pani Aliny Rydel z d. Duś (1933), która dorastała tutaj w tym tragicznym czasie. Kochanym wnukom z wyrazami miłości.

Tym pisaniem chcę Wam przekazać mój świat i chcę Was zachęcić do refleksji nad tym co było i nad rzeczywistością, w której żyjecie. Chcę objąć myślą czas, którego ramy wyznaczają daty 1939 …1945 …. Będzie to zaduma nad plątaniną miejsc, wydarzeń i przeżyć własnych. 1939 rok. To był koniec sierpnia 1939 rok. Cały dzień było otwarte okno od pokoju sypialnego. W oknie było wstawione duże radio, które coś nadawało. Dziewczynki, moje koleżanki, bawiłyśmy się lalkami, chłopcy grali w palanta. Poszliśmy spać, a radio ciągle grało ciszej, pod oknem zbierali się sąsiedzi, słuchali wiadomości. Mnie obudził głos tatusia, który krzyknął „Kazia bombardują Wieluń „. Ja wstałam szybciej od mamusi i też już byłam na dworze i słyszałam, jak lecą bomby, a potem ucichło. Niektórzy sąsiedzi też przyszli pod okno i trwały długie rozmowy. Nasz samochód Polski Fiat przyjechał z Wielunia i całe auto było ludzi, którzy byli w bardzo długich koszulach nocnych. To byli mężczyźni. Kobiet nie pamiętam. Póź-

nym wieczorem wyjeżdżaliśmy w nieznane. Wyjeżdżały z nami panie nauczycielki ze swoimi dziećmi, było wesoło i cieszyliśmy się, że gdzieś jedziemy. Pierwszy przystanek był w Łodzi, przespaliśmy się trochę w aucie i jedziemy dalej. Później już tak wesoło nie było. Droga, którą jechaliśmy była zatłoczona, wozy ze sporą ilością ludzi i dzieci ciągnęły krowy. Tych wozów było bardzo dużo, mnie dziwił fakt dlaczego męczą krowy.

kilka razy dziennie. Tak po woli przyzwyczajaliśmy się, do nalotów, do biedy do brudu, czasem do braku chleba. Mamusia miała duży woreczek cukru w kostce. Tym cukrem obdarowywała wszystkich.

Droga powrotna do Lututowa Zdecydowaliśmy, że wracamy do Lututowa. Wszystkim zarządzała mamusia. Z gospodarzem załatwiła, furmankę, zapłaciła i wracamy. Był to zwykły chłopski wóz i jeden koń. Jedziemy bardzo wolno Była to droga w kierunku Warsza- i bardzo długo. Po iluś kilometrach, wy. (W latach późniejszych, rodzi- zmiana furmanki, koń zmęczony i ce powiedzieli mi, że uciekaliśmy głodny. Za nami jest 80 kilometrów. do Rumunii). Po drodze były naloty samolotowe, szczęście było gdy Mamusia wszystko organizuje, znalazł się chociaż mały lasek. Na- panie szykują na wozie jedzenie i gle jest mały lasek brzozowy, tatuś picie (zwykła woda i resztki cukru szybko skręcił. I już wyskoczyliśmy w kostce, które zostały). Zmiana z auta i chowamy się, jak kto mo- Furmanki. Znów udaje się załatwić że. Mamusia złapała mnie i przy- transport, są dwa konie i trochę tuliła do siebie i drzewa, i zaczęła lepszy wóz. Droga monotonna, jesię modlić, a ja mówię ,,co mówisz dziemy, jesteśmy już bardzo zmę…co mówisz to ja będę to też mó- czeni, dzieci szczególnie bardzo wiła,,. Z brzozowego drzewa sypa- zmęczone. Przed Łodzią znów ły się listki strącone przez karabin zmiana furmanki. Jedyne szczęmaszynowy. Spadła też w oddali ście, że nie ma nalotów. Co pejedna bomba, nie wiem dlaczego wien czas zatrzymują nas Niemcy. sypały się na nas odłamki. Pytają skąd wracamy i dokąd jedziemy. Tych kontroli było bardzo Mnie zaczęła płynąć mała stróż- dużo, już powoli akceptujemy, ten ka krwi, ale ja tego nie czułam, szu- trudny czas, byle wrócić do domu. kaliśmy się, tatuś szedł do nas zo- Mamusia znów organizuje furmanbaczył, że płynie mi krew z głowy kę, jedziemy dalej. Z tych wszysti krzyczy ,,bandyci zabili mi dziec- kich furmanek, ta była najlepsza, ko,,. Natychmiast miałam zrobiony można było się trochę położyć. Już opatrunek z octu i jechaliśmy da- Łódź ale przed nami jeszcze 100 lej. Następny nalot złapał nas, gdy km. Szczęście dopisuje, bo nie zbliżaliśmy się do miejsca, gdzie ma już nalotów, często zatrzymują było gołe pole, i tylko stała maleń- nas Niemcy, zastanawiają się skąd ka kapliczka, samolot trochę po- wracamy i dokąd jedziemy. Jakiś strzelał i szczęśliwie przetrwaliśmy pan pyta – dokąd jedziecie? -Do ten nalot. Na tym polu rosły dwa Lututowa. -O, tam miasto zbomdrzewa, na których było bardzo bardowane. Trudno, jedziemy dadużo śliwek. Tak pysznych i słod- lej. Byle do domu. kich, nigdy już takich o tym smaku do dziś nie jadłam. Szczęście, Jesteśmy już w Lututowie na rynże nie zbombardowali auta, może ku, radość ogromna – idzie mój tanie wiedzieli, kto jedzie tym samo- tuś. chodem. Szaleństwo w powitaniu. Mamusia wypytuje a gdzie auto? -ZoKontynuując tę historię stało pod Warszawą zbombardoJedziemy dalej, zbliża się wie- wane, mnie udało się wrócić. To czór. Nagle wojsko polskie za- nasze tułanie trwało ponad 3 tygotrzymuje nas, zabierają auto i za- dnie, wróciliśmy pod koniec paźbierają tatusia. Nas wysadzili i dziernika. W dniu nalotu na Wietak zostaliśmy sami na drodze, a luń, samolot w powrotnej drodze idzie noc. W pobliżu widać było rzucił bombę i zniszczył dwa domjakieś nędzne chałupki. Idziemy, ki na nieszczęście bardzo biedmoja mamusia trzymała się dziel- nych ludzi. nie i przewodziła, mówiła do swoich koleżanek ,,nie można płakać, Okupacja niemiecka musimy znaleźć nocleg,,. Jakoś z trudem, ale nocleg był. Warunki Zarządzanie niemieckie. Tatuś noclegu, nie do opisania i tragicz- musiał zgłaszać się do jakiejś prana ilość pcheł. To byli bardzo bied- cy, nie wiem do jakiej. Przyszedł ni ludzie i mieszkali w tragicznych czas na dzieci, i dzieci też musiawarunkach, bez wody i studni. Wo- ły pracować. Rynek w mieście był dę przynoszono nie wiem, czy ze wybrukowany kamieniami, a wostrumyka? Ci ludzie bali się wojny kół rosły chwasty, trzeba było czytak samo jak my. Częste były na- ścić wszystko co zielone. Każda z loty, więc gospodarze chowali się nas miała jakiś mały nożyk, wyciędo schronu wykopanego w ziemi, te zielsko, składało się do koszyczczy tam było bezpiecznie tego nie ka i wynosiło na specjalne miejsce. wiem. Wywieszali obrazy święte – Porządek musi być – krzyczał na ścianach, by chroniły ich przed po niemiecku. Jeszcze kilka mieśmiercią. Naloty towarzyszyły nam sięcy temu był Polakiem, teraz

NIEZALEŻNE PISMO REGIONALNE - WYDAWCA: ANNEX MEDIA ITP Eugeniusz Tomaszek, konto: RBS Lututów O/Wieruszów, 53 9256 0004 2609 4256 2000 0010 REDAKCJA w WIERUSZOWIE: 98 - 400 Wieruszów, ul Nowa 2 (wejście od ul. Nowej i ul. Piskorskiej), witryna internetowa: www.powiatowy.pl --- istnieje e-mail: wieruszow@powiatowy.pl, kepno@powiatowy.pl REDAKTOR NACZELNA: Anna Świegot, tel. 517 960 768; Z-ca Redaktora naczelnego - Eugeniusz Tomaszek tel. 722 316 206 Dział reklamy: 517 960 768; STALE WSPÓŁPRACUJĄ: Anna Świegot, Eugeniusz Tomaszek, Piotr Kołodziejczyk, Przemek, Rafał Wróbel, Marek Zgadzaj, Andrzej Olbromski, Jerzy Maciejewski, Zbigniew Machelak, szkoły, instytucje, urzędy. SKŁAD, ŁAMANIE,GRAFIKA: własne, DRUK: Polskapresse Sp. z o.o. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmiany tytułów i adiustacji tekstów. Nie ponosi odpowiedzialności za treści ogłoszeń, reklam i artykułów sponsorowanych oraz listów do redakcji. Materiałów nie zamówionych nie zwracamy.

od 1999r. ---


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Baranów Bralin Kępno Ł.Opatowska Perzów Rychtal Trzcinica

wszystko po niemiecku. Nadeszło upalne lato, Na wieży kościelnej był punkt obserwacyjny, upały męczyły do omdlenia. Ale życie już uczy- tam żołnierze czuwali całą dobę, obserwowało mnie. Na drugi dzień miałam kapelusik na li kiedy bomba poleci. Pewnego dnia pasłam głowie, kanapkę i buteleczkę wody. kozę na łączce, był słoneczny piękny dzień, cisza w powietrzu. Przyszła Babcia, przywiąSkończyły się upały, jest wrzesień. Było no- zała kozę do palika, bo ja ją pasłam prowawe zajęcie, maszerowaliśmy do lasu. Tam każ- dzając na pasku. Nagle huk nie do opowieda z nas dostała torebkę z mocnego papieru z dzenia, szalony wiatr, patrzymy w niebo, a tam napisem niemieckim. Ja miałam z napisem: li- gwiezdna flotylla z milionami kolorowych płoście maliny, Każda z nas zbierała inne liście nących się drucików, szybuje na miasto. Już zgodne z napisem na torebce. Następnie by- pali się miasto. To bomba V1 rozerwała się w ło wykopywanie ziemniaków. Mocniejsi chłop- powietrzu, kilka sekund później jeszcze gorszy cy zbierali ziemniaki, a my dziewczynki napo- huk, druga bomba padła koło cmentarza, zrotkane kamienie zbierałyśmy i odnosiło się na biła ogromny lej, który w szybkim czasie wywyznaczone miejsce. Po tej pracy nie było od- pełnił się wodą. poczynku. Pewnego jesiennego dnia tatuś był we WroNa rynku była remiza, w tej remizie sala, w cławiu, zaparkował samochód w okolicy jakiektórej wyświetlano filmy o zwycięstwie narodu goś dworca kolejowego. Wyszedł z auta i słyniemieckiego. Wówczas trzeba było klaskać. szy głosy dzieci, zainteresował się co to za Ta rozrywka powtarzała się. Były czasy, gdy dzieci są w wagonie. Nadszedł wartownik i zaNiemcy zdobywali Afrykę, to śpiewaliśmy spe- częli rozmawiać. Tatuś wypakował swoje kacjalną piosenkę i były wielkie brawa. Niemcy napki i poczęstował strażnika. Nawiązała się pilnowali byśmy wszyscy cieszyli się i bili bra- rozmowa i tatuś dowiedział się, że to polskie wa. Gdy zbliżały się święta Bożego Narodze- dzieci jadą w głąb Niemiec. Te kanapki zmięknia, uczono nas kolędy świątecznej. Oczywi- czyły Niemca, że zgodził się aby zabrał z waście z wielkimi okrzykami i brawami kończyła gonu czterech chłopców i jedną dziewczynkę. się ich radość. Gdy wrócił w nocy i przywiózł dzieci do domu, w pokoju było już 9 dzieci. To były dzieci z ZaW zimie spotykaliśmy się w remizie. Ale to mojszczyzny. Na następny dzień dzieci zostały było coś zupełnie nowego. zabrane przez życzliwych ludzi z miasta. Pani Niemiecki lekarz nas badał, mierzył wzrost, Guranowska wzięła chłopca, Pani Brzostowgłowę ręce, nogi. Trzeba było rozebrać się ska też chłopca, reszta dostała dobre zakwaprawie do naga, z bibuły karbowanej zrobione terowanie. Po wojnie ogłosiło się w prasie, robyły koszulki, które zakładało się przez głowę, dzice przyjechali po swoje pociechy. troszkę już wstydziłyśmy się. To trwało bardzo długo i prawie codziennie Następny przypadek. Tatuś jeździł do Łodzi, było coś innego. W następnym dniu były ro- tam było getto żydowskie. Żydzi czyścili i rebione zdjęcia z tabliczką na piersi i numerem. perowali mundury, które przychodziły z frontu. Załadowują samochód i Tatuś przewozi do jaWtedy my dziewczynki nie interesowałyśmy kiegoś magazynu. Nie wiem czy na terenie Łowojną, ale zaczęto wyświetlać filmy o zwycię- dzi, czy gdzieś w inne miejsce. Podchodzi do stwie pod Stalingradem. Musieliśmy się cie- tatusia stary człowiek, zniszczony i prosi, żeby szyć i bić brawa. Nasze badania ciągnęły się tatuś zabrał mu dwóch chłopczyków -oni już w normalnym tempie. Dostawałyśmy jakieś nie mają rodziców a ja też mam policzone dni. tabletki, coś bardzo strasznego i obrzydliwe- Dziś nie mogę jak przyjadę następnym razem. go do picia (okazało się, że to był tran). Przyszedł jakiś zły czas dla narodu niemieckiego, Następnym razem przyjechał i mówi tatuś – już nie chodzimy do kina. Badania skończyły mam na aucie dwie beczki, zróbcie jakieś zasię. Idzie lato. mieszanie, żeby dzieci wskoczyły do beczek, potem mundury tak szykować by trudny był Już nie szło się do pracy, nareszcie wolność. dostęp do beczek w razie kontroli. Dzieci zoIdziemy do leśniczówki, tam też były koleżan- stały wywiezione i poszły w dobre ręce. Ten ki, było wesoło. Ale wojna trwała nadał. Wybie- biedny żydowski dziadek, dał tatusiowi moneramy się do leśniczówki, pójdziemy na jago- tę, która była w obrocie tylko w Getcie, monedy ( Polakom wstęp do lasu był zabroniony). ta niby aluminiowa, ale pali się jak papier. Ten Po drodze do leśniczówki, była droga między biedny stary Żyd, szczęśliwy był, że jego wnurosnącym zbożem, a w zbożu piękne chabry i ki będą żyły. Ta moneta to, po to, żeby ludzie maki. Wychodząc z domu Babcia powiedzia- wiedzieli co Żydzi przeszli w czasie wojny. ła -przystroicie mocno i pięknie koszyczek, tak jak lubię. Były piękne maki, chabry. Robiłyśmy To był rok 1940 wianki na głowę, stroiłyśmy koszyczek. Miałam koleżankę Haję. Życie jednak choćby najbardziej dziecięce ma swoje prawa i caWszystko już gotowe idziemy i śpiewamy, łe szczęście. Była z nami koleżanka, która bybyło wysokie żyto. Nagle z tego żyta wyro- ła bardzo ładna. Miała śliczne wyraziste oczy i sło dwóch młodych żołnierzy, mówią: Halt kręcone włosy. Codziennie rano schodziłyśmy Halt. To już rozumiemy, chcą obejrzeć koszy- się w jedno miejsce i zaczynała się zabawa czek. Obejrzeli i śmieją się. Obejrzeli wianki, lalkami, wszystkim tym co każda miała. Nagle pośmiali się i poszli dalej. (po wielu latach po zbliża się do nas wielki hałas i ujadanie psów. wojnie, dowiedziałam się, że w koszyczku był Okazało się, że Niemcy pędzą ludzi przez pogryps). Gdy teraz wspominam ten koszyczek, la, biją ich pałkami, a psy skaczą na tych ludzi. myślę ile ja miałam szczęścia, że ten żołnierz Wpadają na nas, łapią Haję i dalej w krzykach, nie szukał w koszyczku. i biciu idą dalej. Zastanawiałam się, dlaczego Haja została zabrana, na pewno dlatego, bo Czas szybko leci, zrobiła się jesień. jest bardzo ładna. Tatuś był od początku wojny zatrudniony w firmie niemieckiej, z szyldem na drzwiach samochodu ,,Pracują dla III Rzeszy,,. To auto i ten napis miał przywileje, gdy kontrola zatrzymywała, pokazywał jakiś dokument i był wolny, mógł dalej jechać. Niemcy respektowali polecenia.

Wieczorem z odległości słychać było płacz dzieci i ludzi. Wszystkich pędzących zapędzili do kościoła. Dowiedziałam się, że Haja to była żydówką. Rodzice nigdy mi o tym nie mówili. W Lututowie, prawie jak w każdym mieście mieszkali Żydzi. Codziennie całe transporty Żydów przywozili do kościoła. Na dziedzińcu kościelnym stał Posąg Chrystusa. Nadszedł Tego dnia Tatuś wracał z pracy. Był w Breslau dzień, że Żydzi musieli go zlikwidować. Po(Wrocław). Cieszymy się, że szczęśliwie wró- sąg utrudniał wjazd samochodów na dziedzicił, ale radość trwa krótko, jemy kolację, wie- niec kościelny. czór zapowiada się spokojnie. Nagle straszny huk i nie mamy szyb. W całym mieście wypa- Zakwaterowani Żydzi w kościele powybijali w dły szyby z okien. Za kilka dni mówiło się, że okienkach witraże. Kościół był pełen ludzi, tobyła to bomba V1. alety kościoły nie mają a załatwiać się trzeba. Nadszedł czas, pod kościół podjeżdżają nie-

mieckie samochody i żołnierze. Jest przenoszenie Żydów do Łodzi. Gdy samochód jest pełen ludzi to, jeszcze kolbami tłuką ich, bo dokwaterują jeszcze kilka osób. Gdy myślę o tych podłych czasach i mam zamknięte oczy, słyszę te krzyki, lament matek i rozpaczliwy płacz dzieci. Nogi trzęsą mi się, nie mogę swobodnie oddychać, to trauma wraca. Dlaczego ludzie ludziom zgotowali taki los. Wojna ciągle trwa Niemcy podejrzewali tatusia, że ma kontakty z partyzantami. Od tej chwili codziennie od godziny 16 –tej przychodził polski Niemiec, ubrany w brunatną koszulę, na rękawie ma opaskę z haken kroitz. Opuszczał tylko mieszkanie, gdy tatuś wyszedł do pracy. I tak było codziennie, przez lata.

3

pamiętam jak długo. Drezno Coś wisiało w powietrzu. Tatuś wrócił z Breslau (Wrocławia). Jemy kolację spokojnie. Po kolacji już nie przyszedł ten Niemiec pilnować tatusia. W domu zrobiło się milej. Natomiast przyszedł szef mojego tatusia i mówi -Mam do pana prośbę, Niemcy przegrali wojnę (mówi po polsku). Ja nie umiem prowadzić auta, chciałbym żeby mnie pan odwiózł,, i wymienił miejscowość, ja nie pamiętam jej. -Zostawię panu auto, by mógł pan wrócić do domu. Świtem wyjechali. W mieście robiło się jakieś zamieszanie. Przyjeżdżały samochody Niemcy odjeżdżali. Nie było radia, nikt nic nie wiedział.

Nagle mamy wojsko rosyjskie. Trochę to trwa, tatusia nie ma. Mamusia już się denerwuje, popłakuje, martwi się, dlaczego tatuś nie wraca. Nagle w drzwiach stoi tatuś. Opowiadał nam, jaką miał drogę powrotną. Kiedy Ditberner pożegnał się z nim, dał mu auto by wrócił do domu. Wracał zadowolony. Niemcy uciekali. Droga zatłoczona, dojeżdża do Drezna. Zbliża się noc. Postawił auto, coś zjadł i położył się w miarę możliwości w aucie. W nocy nadleciały samoloty, zaczęło się bombardowanie Drezna. Trwało to kilka godzin, uliMagazyny niemieckie w całych Niemczech ce bez przejazdu, nikt nie odgarnia, trudno wyTatuś jeździł po różnych miastach niemiec- jechać. Tak trwało przez kilka dni. kich. Breslau (Wrocław), Berlin, Lipsk, Drezno. Trochę Niemców z Breslau (Wrocławia) Wreszcie naloty się skończyły. Drezno było pracowało w Lututowie. Przyszedł jeden star- jednym gruzowiskiem. Trudno wyjechać z miaszy Niemiec i w wielkiej tajemnicy mówi i pro- sta. Już jest na drodze do domu. Zatrzymywasi, gdy tatuś pojedzie do Breslau, żeby zabrał li go Niemcy ale szef napisał odręcznie pismo paczkę żywnościową, bo córka ma małe dzie- i pieczątka SS z nazwiskiem. Niemcy to toleci i są „ trochę głodne „. Tylko, żeby była to ta- rowali, po drodze zabrał Polaków, którzy wyjemnica. Oczywiście, to musiała być tajemni- wiezieni byli do Niemiec na roboty. Wszystko ca, jego córka pracowała w aptece. Ucieszyła pięknie szło. Bliżej domu już byli Rosjanie, zasię bardzo z paczki, natychmiast zapropono- trzymują, tatuś pokazuje dokument, nie czywała, że gdyby ktoś był chory to ona może po- ta tylko drze i wyrzuca. Każe wysiadać. Teraz móc lekami. Ta oferta spadła z nieba, ale na już w piątkę idą, do domu daleko, sroga zima. wszelki wypadek dała różne leki, między inny- Kręciły się rosyjskie samochody, od czasu do mi gdyby było zapalenie płuc. Mój dziadek An- czasu któryś kierowca stanął, powolutku dotarł toni Krysiński choruje, nie wiadomo co jest, ale do domu. dr. Bąk stwierdza, że to zapalenie płuc, są leki ale za mała dawka, gdyż stan zapalny zbyt Szkolne podziemie długo trwa. Umiera dziadziuś. Gdy wkroczyli Niemcy, natychmiast były pozamykane szkoły. Panie nauczycielki: JasyW dniu pogrzebu wybuchła afera, że Jan- kowa, Krysińska, Pietrzykowska i inne uczyły ka Mazurowska i jej córka, które pracowały w dzieci. Każde dziecko miało zeszyt i książeczsklepie nabiałowym, fałszowały kartki, a zdo- kę schowane pod bluzą. Idąc do swojej nabyte masło i jeszcze coś wysyłały do oflagu uczycielki oglądało się bacznie ulicę, czy nas polskim żołnierzom. One uciekły do nas. Mat- ktoś nie obserwuje. W ten sposób uczyliśmy ka poleciała dalej, nie wiedzieliśmy, że Danu- się pięć trudnych lat. sia skryła się u sąsiada w stodole. Szukali jej kilka godzin. Stodoła wypełniona słomą, me- ciąg dalszy nastąpi… talowymi prętami przebijają słomę. Nie ma. Rezygnują i w drodze powrotnej napotkali ta- Wspomnień Pani Aliny Rydel z d. Duś wysłuki krzywy ledwie stojący ustęp. Taki mały żoł- chała nierz otwiera, jest Danusia. Nie będę opisywa- Anna Świegot ła, jak ją strasznie bili. Była w więzieniu, nie redaktor naczelna ITP i powiatowy.pl Zdarzyło się jeden raz, że tatuś przywiózł człowieka z lasu z bólem brzucha. Nasz znajomy lekarz stwierdził, że to wyrostek robaczkowy, wtedy mówiło się ślepa kiszka. Pamiętam w kuchni zrobiono operację. Wtedy nie było nici chirurgicznych tylko klamerki. Mimo takich prymitywnych warunków operacja się udała. Pacjent po wojnie przyszedł i powiedział ,,wszyscy mieliśmy szczęście, dzisiaj dziękuję,,.


4

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

AGRECOL Sp. z o.o. to polski producent, lider branży Home & Garden, działający na rynku od ponad trzydziestu lat. W związku z prężnym rozwojem spółki

AGRECOL Sp. z o.o. to polski producent, lider branży Home & Garden, działający na rynku od ponad trzydziestu lat. W związku z prężnym rozwojem spółki

poszukujemy pracownika na stanowisko:

poszukujemy pracownika na stanowisko:

REFERENT DS. SPRZEDAŻY W BIURZE OBSŁUGI KLIENTA

PRACOWNIK BIUROWY – SEKRETARKA

Miejsce pracy: Mesznary

Miejsce pracy: Mesznary

Opis stanowiska:

Opis stanowiska:

Realizacja zamówień zgodnie z przyjętymi standardami Terminowe przygotowywanie dokumentacji handlowej i logistycznej Zapewnienie prawidłowego obiegu protokołów niezgodności i monitoring zwrotów produktów Bieżąca obsługa klientów biura obsługi klienta Obsługa systemów informatycznych obsługujących przewoźników i współpraca z przewoźnikami Współpraca z działem handlowym, produkcji, działem kontroli jakości oraz magazynem Budowanie dobrych relacji i długofalowej współpracy z klientami firmy

obsługa sekretariatu spółki obsługa centrali telefonicznej spółki umiejętność redagowania korespondencji przyjmowanie, rejestrowanie i wysyłanie poczty organizowanie i zaopatrywanie spółki w materiały potrzebne do funkcjonowania biura koordynacja i obsługa spotkań na salach konferencyjnych spółki

Profil kandydata:

Profil kandydata:

Mile widziane doświadczenie na stanowisku związanym z logistyczną obsługą sprzedaży Wiedza z zakresu standardów profesjonalnej obsługi klienta biznesowego Wykształcenia co najmniej średnie Wysoko rozwinięte umiejętności interpersonalne Umiejętność pracy w zespole Umiejętność organizacji pracy własnej Umiejętności analitycznego myślenia, dokładność i sumienność w wykonywaniu obowiązków

komunikatywność, dokładność, miła aparycja, wysoka kultura osobista, samodzielność, umiejętność nawiązywania współpracy wykształcenie policealne lub wyższe znajomość języka angielskiego znajomość obsługi komputera i urządzeń biurowych mile widziane praktyczne doświadczenie w zakresie procesów administracyjno-biurowych

Oferujemy:

Oferujemy:

zatrudnienie w stabilnej firmie o ugruntowanej pozycji na rynku atrakcyjne i stabilne warunki zatrudnienia zatrudnienie na podstawie umowy o pracę wsparcie w okresie wdrożenia, onboarding

zatrudnienie w dynamicznym, ambitnym zespole atrakcyjne i stabilne warunki zatrudnienia możliwość zdobycia doświadczenia i podnoszenia własnych kwalifikacji niezbędne narzędzia pracy możliwość rozwoju i awansu zawodowego

Dołącz do lidera

Dołącz do lidera

Osoby zainteresowane ofertą pracy proszone są o przesłanie CV na adres: rekrutacja@agrecol.pl l ub dostarczenie go na adres siedziby: Mesznary 2, 98-400 Wieruszów. Telefon kontaktowy w sprawie prowadzonej rekrutacji: • Adrian Prymas + 48 609 730 593 • Renata Świeściak +48 601 828 276, +48 62 78 32 000 wew. 106

Osoby zainteresowane ofertą pracy proszone są o przesłanie CV na adres e-mail: rekrutacja@agrecol.pl lub dostarczenie go na adres siedziby: AGRECOL Sp. z o.o. Mesznary 2, 98-400 Wieruszów. Telefon kontaktowy w sprawie prowadzonej rekrutacji: +48 601 828 276. W CV prosimy o dopisanie następującej klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez AGRECOL Sp. z o.o. dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych (Dz. Ustaw z 2018, poz. 1000) oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).”

O F E R T A

P R A C Y

O F E R T A

P R A C Y

O F E R T A

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

P R A C Y

O F E R T A

P R A C Y

W CV prosimy o dopisanie następującej klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez AGRECOL Sp. z o.o. dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych (Dz. Ustaw z 2018, poz. 1000) oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO).”

O F E R T A

P R A C Y

O F E R T A

P R A C Y

O F E R T A

P R A C Y

O F E R T A

P R A C Y


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Baranów Bralin Kępno Ł.Opatowska Perzów Rychtal Trzcinica

5

Relacja KS Husaria Wieruszów 20 lutego w Gliwicach odbyło się szkolenie z zakresu Boksu oraz Kick Boxing prowadzone przez Tomasza Sararę ( wielokrotny Mistrz Polski K 1, vice Mistrz Europy K1, Mistrz Świata K1,Pas zawodowej Federacji DSF K1, zwycięża zawodowego turnieju w boksie Bigger’s Better 22). Udział w szkoleniu wziął zawodnik i trener naszego klubu Marcin Bartnik.

Anton w drugiej rundzie przez RSC , natomiast jednogłośną decyzją sędziów wygrał swoją pierwszą walkę Dawid Kasprzak. Karolina i Wojtek swoje pierwsze walki przegrali. W narożniku naszych zawodników stanęli trenerzy Wojciech Pisula i Szymon Szlak. 6 marca w Warszawie odbyły się konsultacje Kadry Narodowej juniorów młodszych i starszych K1/low kick, Polskiego Związku Kick Boxingu z ramienia KS Husaria udział wzięła nasza kadrowiczka Mistrzyni Polski Marta Gabas.

21 lutego w Warszawie odbyła się 56 edycja kick bokserskiej ligi „Warszawska Grandy na Pięści I Giry” , ze względu na duża ilość ( 250 startujących) edycja ta odbyła się na dwóch ringach . KS Husaria wystawiła czterech zawodniZrealizowana w ramach projektu współfików, Karolina Nowak (senior), Wojciech No- nansowanego przez Miasto I Gminę Wieruwakowski (senior), Dawid Kasprzak (senior), szów Anton Schevchenko (junior). Swoje walki wy„Nie musisz być wielki aby zacząć, ale mugrali : sisz zacząć, aby być wielkim.”

Nowe biuro GOKSiT w Sokolnikach Z przyjemnością prezentujemy Państwu nowe biuro GOKSiT w Sokolnikach. Nowe pod względem lokalizacji oraz wyglądu. Pomieszczenie w którym dotychczas mieściło się biuro GOKSiT przekazaliśmy w użytkowanie Bibliotece, która zrobiła z niego piękne miejsce dla najmłodszych czytelników. A my po gruntownym remon-

cie przenieśliśmy się do pomieszczenia w którym ponad 50 lat temu przyjmowała interesantów Dyrektor Domu Kultury Pani Teresa Żbik. Bardzo się cieszymy, że udało nam się w tych niełatwych czasach wyczarować nowe wnętrza, w których będzie nam się miło pracowało, a jeszcze miłej przyjmowało Państwa, kiedy zawitacie w

nasze progi. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w tym przedsięwzięciu, w szczególności dziękujmy Panu Wójtowi naszej gminy za wsparcie. Na zdjęciach pomieszczenie przed i po metamorfozie. Zachwycamy się i to nawet bardzo i jesteśmy pewni, że Wam również bardzo się spodoba.


6

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Harmonogram wiosennych remontów dróg powiatowych

Wesołego Alleluja!

Harmonogram wiosennych remontów dróg 20.04-30-04 powiatowych o nawierzchni bitumicznej ad- DP 4704E Wieruszów-Teklinów Jutrków ministrowanych przez Powiatowy Zarząd DP 4716E Rzepisko-Łubnice-most rz. ProDróg w Wieruszowie. sna DP4723E Chróścin-most rz. Prosna Remonty będą wykonywane w technologii DP4713E Galewice-Spóle-gr.woj.wlkp. grysami i emulsją asfaltową, masą na zim- DP4507E Klatka-Parcice no, masą na gorąco w zależności od zakwalifikowania odcinków dróg, warunków atmos- Maj – 04.05-14.05 ferycznych. DP4535E Lututów-Dymki DP4546E Dymki-Huta Zakłada się niezależnie od powyższego DP4711E Zdzierczyzna-Borki-Ryś harmonogramu częściową realizację remon- DP4720E Czastary-Przywory tów masami na gorąco w formie zleconej DP4511E Parcice-Dolina przy wykorzystaniu układarki. DP4712E Sokolniki-Zdzierczyzna 14.05-30.05 Zalewanie szczelin i spękań będą wykony- DP4724E Wójcin-Gola wane w okresie letnim przy stosownych tem- DP4726E Kolonia Dzietrzkowice-Wójcin peraturach otoczenia. DP4710E Ostrówek-Lututów DP4728E Mieleszynek-Zdżary Kwiecień – 10.04-20.04 DP4705E Kuźnica Skakawska-WielisławiDP 4715E Bolesławiec – Galewice ce DP4510E Toplin – Bolesławiec-most rz. Prosna Czerwiec – 01.06-25.06 DP4708E Wieruszów –Galewice – Bia- DP4718E Kuźnica Skakawska-Biadaszki daszki DP4717E Czastary-Stępna DP4545E Świątkowice – Lututów-Kopani- DP4711E Ostrówek-Zdzierczyzna ny DP4709E Węglewice-Biadaszki DP4714E Wieruszów-Bolesławiec-Chró- DP4721E DW482-Stary Ochędzyn ścin DP4702E Wyszanów-Plugawice DP4502E Józefów-Walichnowy

Wieruszów – Zdrój już wkrótce Kiedy niemożliwe staje się możliwe, to nie tylko tytuł książki Stanislava Grofa – światowej sławy psychiatry i psychoterapeuty. Co dla wielu wydawało się niemożliwe może się wkrótce ziścić.

Nowe eksponaty w Izbie Pamięci Ziemi Lututowskiej W poniedziałkowe popołudnie 29 marca 2021 nastąpiło oficjalne przekazanie nowych eksponatów do Izby Pamięci Ziemi Lututowskiej. Stowarzyszenie Gloria Victis przekazało dwa ubiory nawiązujące do okresu Powstania Styczniowego. Jest to strój kobiety – czarna suknia oraz zimowy strój powstańca z tamtej epoki. Podarowane stroje w doskonały sposób nawiązują do historii Lututowa. W okolicy miasta, pod lasem zwanym ,,Koziołek,, stoczono bitwę powstańców z Moskalami.

Eksponaty w imieniu Stowarzyszenia Gloria Victis ofiarowali: Katarzyna Idzikowska i Tomasz Jaciuk. Aby dobrze wyeksponować te stroje niezbędne były do tego manekiny, które podarował dyrektor ZSCKR Robert Majchrowicz. Proboszcz parafii za pośrednictwem naszej Redakcji składa serdeczne podziękowania darczyńcom. Wielki patriotyzm był źródłem i siłą napędową Powstania Styczniowego w roku 1863. Była to kolejna nadzieja na niepodległość. Legenda Powstania Styczniowego trwała jeszcze kilkadziesiąt lat

po jego upadku i była ważnym elementem budowy niepodległości w roku 1918. Kobiety nosiły się na czarno. Władze rosyjskie nie dały za wygraną i zakazały noszenia czerni w całym zaborze pod karą grzywny i pozbawienia wolności. „Schowaj, matko, suknie moje, perły, wieńce z róż: Jasne szaty, świetne stroje… To nie dla mnie już! Niegdyś jam stroje, róże lubiła, Gdy nam nadziei wytrysnął zdrój, Lecz gdy do grobu Polska zstąpiła, Jeden mi tylko przystoi strój: Czarna sukienka!…,,

two, wziewanie tj. inhalacje olejkowe i mineralne, centrum fitness, jaskinia solno-jodowa. Kurort zapewni leczenie wielu chorób, wchłanianie dobroczynnych składników wody oraz poprawę samopoczucia.

Gmina Wieruszów właśnie ogłosiła prze- Dopełnieniem kuracji zdrowotnej będzie targ, planuje zagospodarować teren pomię- tężnia solankowa, do której będzie prowadzy rzekami: Prosną i Niesobem wraz z par- dzić trasa spacerowa. Woda solankowa niekiem przy ulicy Wrocławskiej. zbędna do funkcjonowania tężni będzie dostarczana cysternami z ujęć kopalni soli w Teren duży to i inwestycja duża. Będzie Kłodawie. Tężnia stworzy bogaty w jod mitężnia solankowa i park zdrojowy. W parku kroklimat, naturalne, lecznicze inhalatorium. zdrojowym stanie pawilon dla 210 kuracju- Planowanej inwestycji sprzyjają tereny obszy. Wszystkie pokoje komfortowo urządzo- darzone przez naturę unikatowymi walorami ne, z widokiem na park i na Prosnę, w ła- widokowymi i klimatycznymi. zienkach do kąpieli wykorzystywana będzie Dofinansowanie unijne pozwoli na powstawoda termalna. Powstanie hala spacerowa nie zdrojowiska i tężni. Pozostaje liczyć na i dom zdrojowy. wyłonienie specjalistycznego wykonawcy i Baza uzdrowiskowa to: basen, spa i cen- dopełnienie terminu oddania obiektu na kotrum odnowy biologicznej, zakład przyrodo- niec kadencji. leczniczy, kapsuły młodości i bicze szkockie, Artykuł primaaprilisowy. nowoczesna baza zabiegowa, wodolecznic- 1 kwietnia – dzień żartów PRIMA APRILIS


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Baranów Bralin Kępno Ł.Opatowska Perzów Rychtal Trzcinica

7

[Kępno] Kolejne środki na rozwój szpitala – konferencja prasowa Opublikowana została lista podmiotów, któ- westycji Lokalnych. W zestawieniu znalazł się Jest to kolejna dotacja z przeznaczeniem rym przyznano dofinansowanie w ramach wniosek Powiatu Kępińskiego opiewający na na rozwój kępińskiego szpitala. Te środki zodrugiego naboru Rządowego Funduszu In- kwotę 5,5 mln zł. staną przeznaczone na przebudowę Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii, przebudowę Oddziału Położniczo-Ginekologicznego i Noworodkowego oraz przebudowę traktu porodowego. Jak przyznał starosta kępiński – Robert Kieruzal – to dofinansowanie jest ważne również dlatego, ponieważ nie będzie dotyczyło tylko mieszkańców jednego powiatu. – Dotyczy to przede wszystkim powiatu kępińskiego, ale nasz szpital powoli zmienia się w szpital regionalny. To jest ważne, że to dofinansowanie dotyczyć będzie pacjentów spoza powiatu. Sąsiadujemy z województwem dolnośląskim, opolskim oraz łódzkim i również ci pacjenci są pacjentami naszego szpitala. To cieszy, że nasze starania zostały zauważone, starania zarządu powiatu kępińskiego. Teraz w gestii pani dyrektor będzie dobre i celowe spożytko-

Pochwalił się narkotykami przed policjantami Funkcjonariusze do spraw nieletnich Komendy Powiatowej Policji w Kępnie w dniu 20 marca zatrzymali 20-letniego mieszkańca gminy Łęka Opatowska, który posiadał przy sobie środki odurzające w postaci marihuany. Asystenci do spraw nieletnich Komendy Powiatowej Policji w Kępnie podczas wykonywania czynności służbowych, zauważyli na Kępińskim Rynku grupę młodych osób. Podczas obserwacji młodych ludzi, jeden z mężczyzn z kieszeni kurtki stojąc przed nieoznakowanym

wanie tych pieniędzy. – powiedział starosta. Ta inwestycja to przede wszystkim poprawa komfortu, standardu i jakości pobytu pacjentek na oddziale położniczo-ginekologicznym jak i noworodków na oddziale noworodkowym. Kępiński szpital jest jedyną placówką z oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii wśród sąsiadujących powiatów. – Ten oddział zwiększy liczbę łóżek z 4 do 6. Jest to ważne, bo będziemy mogli wprowadzić specjalizację lekarzy i zyskać przyszłą kadrę dla naszego szpitala. – przyznała dyrektor Beata Andrzejewska. W konferencji udział wzięli Starosta Kępiński – Robert Kieruzal, Wicestarosta Kępiński – Alicja Śniegocka, Dyrektor SPZOZ w Kępnie – Beata Andrzejewska, Joanna Budzik-Janek, Ordynator odziału ginekologiczno-położniczeko – Adam Kapica oraz Dyrektor ds. medycznych – Zbigniew Bera. pwr.

Inwestycje oświatowe

radiowozem wyciągnął z kieszeni zawiniątko z zawartością suszu roślinnego. Policjanci widząc i nie dowierzając w to co widzą, podjęli natychmiastowe czynności służbowe, efektem których było zatrzymanie 20 – latka z gminy Łęka Opatowska, który posiadał przy sobie 8 gramów suszu roślinnego w postaci marihuany. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie i w najbliższym czasie zostaną mu postawione odpowiednie zarzuty. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Kępnie

Trwa opracowywanie dokumentacji projektowej instalacji gazu ziemnego w Zespole Szkół w Trzcinicy w celu podłączenia kotłowni zasila-

jącej w ciepło Szkołę Podstawową w Trzcinicy, Publiczne Przedszkole Samorządowe w Trzcinicy oraz Gminny Żłobek w Trzcinicy. Takie

źródła zasilania posiada już Zespół Szkół w Laskach, w którym w bieżącym roku wykonany zostanie kolejny etap modernizacji Małej Szkoły.


8

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

Gminna Biblioteka w Trzcinicy otrzymała dofinansowanie do dwóch projektów Dwa projekty złożone przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Trzcinicy w ramach Programu „Partnerstwo dla książki” otrzymały dofinansowanie z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Wartość obu projektów wynosi 36.825 zł. Pierwszy z projektów pt. „Podróże z książką” uplasował się na bardzo wysokim 16 miejscu (najwyżej w powiecie kępińskim) wśród projektów zakwalifikowanych do dofinansowania przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

dróżniczej, animujących życie kulturalne na terenie Gminy Trzcinica, tj. zorganizowaniu cyklu warsztatów literackich dla dzieci w oparciu o literaturę globtroterską oraz udziału młodszych czytelników w interaktywnym spektaklu o tematyce ekologicznej traktującym o ochronie przyrody. Ponadto młodzież, dorośli i seniorzy zostaną zaproszeni do wzięcia udziału w rajdzie rowerowym po najpiękniejszych zakątkach naszej gminy i bliższej okolicy połączonym z quizem wiedzy z zakresu literatury regionalnej.

Projekt polega na zorganizowaniu atrakcyjnych przedsięwzięć kultuW ramach drugiego projektu pt. ralnych dla dzieci i młodzieży, doro- „Zaczytani” najmłodsi czytelnicy skosłych i seniorów skoncentrowanych rzystają z pakietu pt. „Mali Zaczywokół książki krajoznawczej i po- tani”, tj. 10 zajęć kulturalno-edu-

kacyjnych połączonych z głośnym czytaniem tekstu literackiego (w bibliotece gminnej oraz Filii Bibliotecznej w Laskach) oraz udziału w interaktywnym spektaklu gry aktorskiej. Dla pasjonatów „żywego słowa” zostanie zorganizowany koncert poezji śpiewanej. Ponadto wszyscy mieszkańcy zostaną zaproszeni do wzięcia udziału w spektaklu multimedialnym – animacji światła, dźwięku i obrazu, którym motywem przewodnim będzie książka i biblioteka. Animacja w sposób doskonały połączy muzykę, przestrzeń przed biblioteką oraz architekturę obiektu. Efekty zanurzenia w świetlnej projekcji, w rytmie dobranej muzyki i efektów specjalnych, jaką zaprezentują specjaliści od świateł, zapewni widzom wszechogarniające doznania estetyczne. Z myślą o mieszkańcach Gminy Trzcinica staramy się pozyskiwać zewnętrzne fundusze, by móc poszerzać i urozmaicać ofertę kulturalną biblioteki. W ramach realizacji tych dwóch projektów dla mieszkańców gminy zostanie zorganizowanych wiele innowacyjnych przedsięwzięć kulturalnych, do tej pory jeszcze nie realizowanych przez trzcinicką książnicę – podsumowuje Renata Gość – dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Trzcinicy.

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Baranów Bralin Kępno Ł.Opatowska Perzów Rychtal Trzcinica

9

Wręczenie statuetek za promowanie sportu na terenie Gminy Lututów

25 marca po raz XXXI obradowa- wyróżnić trzy osoby, które dzisiaj ła Rada Miejska w Lututowie. W po- otrzymają statuetki. rządku obrad znalazł się punkt wręczenia statuetek za promowanie Paweł Gwiazdowski – to młody sportu na terenie Gminy Lututów. wiekiem sportowiec ale doświadczony i wszechstronny zawodnik. Co roku Rada Sportu działają- W drużynie piłki nożnej ,,Jaga Luca przy Burmistrzu Lututowa roz- tutów,, gra od 21 lat z 4- letnią przepatruje działaczy związanych ze rwa na szkolenie w WKS Wieluń, sportem i wspierających sport. Bur- gdzie występował w drużynie jumistrz Marek Pikuła wyraził za- niorów w lidze wojewódzkiej. Dla dowolenie, że na terenie Gminy ,,Jagi,, której obecnie jest kapitaLututów są jeszcze osoby, które an- nem zdobył przez ten okres ok. 300 gażują się i chcą promować sport bramek. Grał również w siatkówpoprzez różne swoje działalności. kę oraz piłkę plażową, gdzie wyPodkreślił, że pandemia utrudniła grał wiele turniejów. Był mistrzem organizację różnych imprez sporto- województwa łódzkiego w warcawych, również kulturalnych i w in- bach 100 polowych, w swojej kanych dziedzinach. Aby dopełnić te tegorii wiekowej. Jest również szazałożenia, które postawiła Społecz- chistą. Zajmował czołowe miejsca na Rada Sportu w Lututowie posta- w turniejach wiedzy sportowej. Bienowiono wyróżnić działaczy sporto- rze udział w zawodach sportowo – wych. pożarniczych, gdzie wraz z drużyną pożarniczą zajmował czołowe miejPodczas sesji zostały wręczo- sca na szczeblu gminnym i powiane trzy podziękowania: Dla Pa- towym. Na ostatnich mistrzostwach na Sławomira Binkowskiego, Pana Polski w sporcie pożarniczym służb Roberta Majchrowicza i dla Pana mundurowych zdobył indywidualnie Pawła Gwiazdowskiego. brązowy medal. Osoby wyróżnione zasłużyły się w dziedzinie sportu na rzecz lututowskiego społeczeństwa. Robert Majchrowicz dyrektor Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Lututowie jest prezesem klubu sportowego ,,Jaga,,. Burmistrz zaznaczył, że głęboko na sercu władzy Lututowa leży dobro sportu w mieście i gminie, jego promocja a co za tym idzie zdrowie. Pogratulował wyróżnionym osobom. – Bardzo dziękuję, bo to na waszych barkach jest dbanie o sport w gminie, promocja, a że jest to działalność społeczna to niekiedy pojawiają się problemy. Życzę Panom, aby tych problemów było jak najmniej. Proszę abyście nadal dbali o rozwój sportu, o kulturę fizyczną. Zapewniam, że doceniamy wkład Panów, przekłada to się również na naszą młodzież i młodszych lututowian, a także seniorów z ,,Jagi,,. Na terenie Lututowa jest Akademia Piłkarska, która skupia tych najmłodszych, by zaszczepić w nich zamiłowanie do sportu i w przyszłości sukcesy sportowe. Następnie głos zabrał Przewodniczący Rady Sportu Pan Edward Perdek -Covid przeszkodził nam w realizacji wielu przedsięwzięć sportowych. W roku ubiegłym miały odbyć się trzy znaczące imprezy sportowe, odbyła się jedna -Mistrzostwa LZS w warcabach 100-polowych, w których zdobyliśmy pięć medali. Rada Sportu działająca przy Burmistrzu postanowiła w tym roku

ny piłkarskiej w Niemojewie, gdzie mieszkał w latach 70. i 80. Po kilku latach większość tych piłkarzy stanowiła trzon drużyny LZS Lututów, która brała udział w meczach związkowych. Tu trzeba zaznaczyć, że grał w niej nasz obecny burmistrz Marek Pikuła. Sławomir Binkowski piastował wiele funkcji w zrzeszeniu LZS w naszej gminie a także w radzie wojewódzkiej LZS. Odznaczony brązową, srebrną i złotą odznaką LZS. Posiada odznakę ,,Zasłużony Działacz Ludowych Zespołów Sportowych,,. Organizator turniejów wiedzy sportowej i wyjazdów na wojewódzkie letnie igrzyska sportowe oraz rejonowe letnie i zimowe zawody LZS. Brał czynny udział w nich jako zawodnik. Grał w szachy, warcaby, tenis stołowy, tenis ziemny oraz siatkówkę. Uprawiał lekkoatletykę. Nieobce są mu udziały w zawodach brydża sportowego. Ale najwięcej czasu poświęcił piłce nożnej. Jako jeden z nielicznych zawodników grał na wszystkich pozycjach łącznie z bramkarzem. To piłkarz lututowskiego klubu oraz ,,Złoczewi Robert Majchrowicz urodził się w Złoczew,,. Był trenerem naszych 1978 roku w Poddębicach. To wie- piłkarzy. To także były sędzia i obloletni działacz sportowy. W 2011 serwator piłkarski. roku został odznaczony złotą odznaką honorową za wybitne zasłuWręczenia statuetek za promowagi dla rozwoju sportu i turystyki na nie sportu na terenie Gminy Lutuwsi. Od 2008 roku sędzia piłkarski tów wyróżnionym działaczom dow Okręgowym Związku Piłki Noż- konał Burmistrz Lututowa Marek nej w Sieradzu. W 2020 roku otrzy- Pikuła i Przewodniczący Społeczmał stosowny puchar za przepro- nej Rady Sportu Pan Edward Perwadzenie 500 meczy w karierze. dek. Od wielu lat związany z działalnoW imieniu wyróżnionych głos zaścią klubu LKS ,,Jaga Lututów,,, brał Pan Robert Majchrowicz. wcześniej jako zawodnik, później – Jest mi niezmiernie miło w imiejako trener drużyny młodzieżowej i niu swoim oraz pozostałych osób członek komisji rewizyjnej. Od 2017 wyróżnionych odbierać te stosowroku prezes klubu. W obecnym se- ne podziękowania i gratulacje. Nie zonie 2020 i 2021 piłkarze zajmują mniej jednak dążenie do laur, do II miejsce w rozgrywkach klasy A. zaszczytów nie jest naszą ideą Od 2002 roku popularyzator histo- w działaniu sportowym. Wiadorii sportu i zasad fair play poprzez mo jest, że sama satysfakcja jest współorganizowanie turnieju gmin- z działania i osiągania sukcesów. nego wiedzy sportowej. Jego ostat- Niemniej jednak takie podziękonia edycja w roku 2020 odbyła się wanie jest bardzo miłe i polecamy pod hasłem ,,Od Rzymu do Rzy- się na przyszłość. Ze swojej strony mu,,. Od 2017 roku będąc dyrekto- obiecujemy, że na tym nasza dziarem Zespołu Szkół Centrum Kształ- łalność się nie kończy i dopóki sicenia Rolniczego w Lututowie ły i zdrowie pozwolą będziemy na popularyzuje ducha sportowego w rzecz popularyzacji i rozwoju sporszkole, wśród uczniów. Odnosił cy- tu w Lututowie działać. Chciałbym kliczne sukcesy na szczeblu po- podkreślić rolę wszystkich osób, wiatowym w piłce siatkowej, w pił- które zostały nagrodzone…Powince ręcznej, tenisie stołowym. Warto niśmy dążyć do tego aby pojawiapodkreślić, że w ostatniej edycji mi- li się młodsi działacze, zawodnicy, strzostw Polski szkół rolniczych w którzy by od nas tę pałeczkę przepiłce nożnej zarówno dziewczęta, jęli i kontynuowali dzieło, poniejak i chłopcy zakwalifikowali się do waż sport jest bardzo ważny w żyturniejów finałowych. ciu człowieka. Nie tylko hartowanie ciała fizycznie ale to również hartoSławomir Binkowski ur. w 1956 wanie osobowości, hartowanie poroku, długoletni społeczny działacz stawy i charakteru. sportowy. Założyciel LZS i druży-

Policjanci zatrzymali sprawców pobicia Wieruszowscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o pobicie obywatela Gruzji. Do tego zdarzenia doszło w minioną niedzielę. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia. Do zdarzenia doszło 28 marca 2021 roku około godziny 14:00 w Wieruszowie na ulicy Fabrycznej. Jak wstępnie ustalili policjanci, pomiędzy trzema mężczyznami doszło do kłótni, która przerodziła się w bijatykę. W następstwie tego incydentu 27-letni obywatel Gruzji z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Dwaj kolejni uczestnicy tej awantury uciekli piechotą z miejsca zdarzenia. Sprawna interwencja policjantów pozwoliła na szybkie namierzenie agresorów. Już po kilkunastu minutach, nieopodal miej-

sca zdarzenia, w rejonie pobliskiego osiedla, funkcjonariusze zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu wieruszowskiego w wieku 29 i 30 lat podejrzewanych o pobicie obcokrajowca. Mężczyźni w chwili zatrzymania byli pijani. W ich organizmach stwierdzono ponad 1,5 promila alkoholu. Policjanci ustalają, czy zatrzymani mieli wcześniejsze konflikty z prawem. 29 marca obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty pobicia. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Wobec podejrzanych prokurator zastosował dozór policyjny. Policjanci szczegółowo analizują zebrane dowody i wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia oraz motywy działania jego uczestników. Czynności nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Wieluniu. asp. sztab. Damian Pawlak


10

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

W Lututowie na Wielkanoc obowiązkowo fiołki… Jak to dawniej na Wielkanoc w Lututowie bywało? – zapytałam bohaterki moich publikacji; Panią Zofię Rozalię Zator z d. Pawelska (1933) i Panią Alinę Wiktorię Rydel z d. Duś (1933). – Wielkanoc przed wojną w Lututowie była bardzo uroczysta – zaczyna opowieść Pani Zosia. Koszyczki wielkanocne przystrajano widłakiem lub borówczewiem. Przed wojną na święcenie niosło się duże koszyki, a w nich: mendel jaj, szynki kawał, pęto kiełbasy, babka. Kobieta ledwo dźwigała ten kosz chustą nakryty. Ksiądz święcił w kościele. Dwory zapraszały księdza do siebie. Wszystkie ciężkie prace wykonane musiały być do Wielkiego Czwartku. Obowiązywał post. W pierwszy dzień świąt rano szło się na Rezurekcję. Uroczysta procesja była wokół kościoła. Fiołek polny kwiat, liliowym oczkiem patrzył w świat. Dwa zajączki hyc i kic nie bały się pana nic. Za Chrystusem Panem szły, przyniosły mu orzeszki dwa. Niech Pan Jezus sobie ma. Alleluja w cały głos, gwizdał słowik, śpiewał kos. W Lututowie obowiązkowo na Wielkanoc lututowianki miały przypięte fiołki, czy to żywe czy sztuczne. Do żakietu lub do płaszcza. Na Wielkanoc nowa sukienka, nowe buty. W kościele musiała być parada. Boczne ławki były wykupione dla tych bogatszych. Zawsze tak było, bogaty i biedny. Pani Kurnatowska siedziała bliżej księdza. Miała swoją ławkę. Lututowianki były bardzo eleganckie.

wiązkowo i tort, ale tort nie był taki, jak dzisiaj przekładany. To był biszkopt pieczony w tortownicy. – Poproszę kawałek tortu- mówiłam. W Lututowie na galaretę z nóżek mówiło się zimne. Galareta musiała być z nóżek wieprzowych. Koniecznie musiał być bigos w drugie święto. Chlebek swojski, mieliśmy piekarza w rodzinie to chleb był z piekarni. Przed wojną babcia miała na Dobrosławiu dwóch braci Karbowskich, to przynosili na Wielkanoc po wielkim bochnie chleba. Pamiętam ten chleb i miód, ten miód był cudowny. Po śniadaniu rodzina się odwiedzała. Zakrapiane te przyjęcia były. Piło się wódkę czystą i na spirytusie. Butelki były lakiem zalakowane, był wytłaczany stempel. Były korkociągi, z jednej strony korkociąg z drugiej młoteczek. We dworach robiło się nalewki, lecznicze, na każde schorzenie inna nalewka.

W drugie święto – „rzesze za miasto” jak mówiono. Ludzie wychodzili na spacer za miasto. W stronę lasu pichelskiego lub nad staw. Wielkanoc roku 1943, ostatnia moja Wielkanoc w Lututowie. Moja ciotka uszyła mi nową sukienkę, granatową, a Jędrek Stalski napełnił wodą przebitą piłkę, jak mnie obsikał, to nowa sukienka była cała mokra. Wszystko dozwolone było, bo to tradycja.

przygrywa. A pan Marcin podśpiewuje, podskakuje. Oj jody, jody, oj dana oj dana…” Przed wojną, jak robiło się zakupy w sklepie na święta to dawali prezenty, na Boże Narodzenie i na Wielkanoc: ładne posrebrzane łyżeczki, komplety do tortu, do ciasta. Po wojnie nie przyjeżdżaliśmy na Wielkanoc do babci Róży Leszczyńskiej. Przyjeżdżaliśmy w wakacje albo wtedy kiedy tatuś miał urlop. Mamusia tak lubiła chodzić zbierać grzyby do pichelskiego lasu.

-Wielkanoc w przedwojennym Lututowie kojarzy mi się przede wszystkim z pisankami i obfitością potraw na świątecznym stole -mówi Pani Alina. Pamiętam duży stół nakryty białym obrusem. W Wielką Sobotę ksiądz był zapraszany aby poświęcić pokarmy. Każdy z domowników odświętnie ubrany. Obowiązkowe uczestnictwo w nabożeństwie. W Wielką Niedzielę w naszym kościele rozdzwaniały się dzwony na znak radości ze Zmartwychwstania Pana Jezusa. Wszyscy domownicy spożywali wspólnie śniadanie. Piękna zastawa stołowa, dużo potraw. Pamiętam takie mięso wieprzowe piekło się w piekarni. Ja tego nie lubiłam. Ciasta pięknie udekorowane. Kwiaty na stole i cała Rodzina w komplecie. W czasie wojny już tak nie było. Było biednie, skromnie. Nie było księdza, kościół zamknięty. Żywność na kartki. Na sklepach napisy: Nur für Deutsche. Wielkanoc obchodzono w cieniu terroru i niepewności życia. Wielkanocne i patriotyczne symbole pomagały przetrwać, i doczekać końca wojny.

„Chodzę, chodzę po dyngusie, leży placek na obrusie. Gospodyni kraje, gospodarz rozdaje. Proszę o jedno święcone jajo, a jak nie jedno, to o sześć, żeby w tym domu było co jeść!” Chodziliśmy po dyngusie, od domu do domu, składaliśmy życzenia wesołych świąt. Tam za lasem niedaleko, leży sobie cicha Przyjmowano nas życzliwie, dawano cukier- wioska. ki ale najczęściej to jajka. Wszyscy się znali, Przyszła do niej raz podróżna a była to MatŚniadanie wielkanocne – stół pięknie nakry- chociaż jedni patrzyli wysoko, inni nisko. ka Boska. ty białym obrusem, duży stół, bo były rodziny Ludzie o tym nie wiedzieli bo ubrana była z liczne i wszystko było wyłożone na stole. Do „Święcone jajeczko, śliczna malowanka, wiejska, śniadania kawa, z jęczmienia lub z żołędzi. Na skaczę sobie śpiewam od samego ranka. WeGospodarze nie poznali, że Królowa to stole koniecznie musiała być szynka z kością, soły dzień nastał, Zadźwięczały dzwony! Ko- Anielska. nie mogło być świąt wielkanocnych bez szynki łem, kołem boróweczki, jak wianek zielony. z kością, która przez całe święta była na stole. Ścielże się, obrusie, jako śnieżek biały; moA remizy na rynku żal Była też biała kiełbasa, na obiad obowiązko- jej Mamy rączki drogie Ciebie rozkładały. wo rosół z perłą. Moja mama zaprzyjaźniona Rozkładały ciebie na tym długim stole, żeby „Oj, sierotka nieboga, stoi bosa u proga. z panią Grafińską, zawsze razem robiły cia- było dla sierotki miejsce w naszem kole”. Czem ją mogę, wspomogę, i przeżegnam na sta według przepisów z gazety ,,Moja Przyjadrogę. Te trzewiczki, choć z łatą, dam sierotciółka,,. Przeczytały przepis na ciasto robione Stare piosenki takie były wesołe. ce na lato, i buciki na zimę. A sam, chyc! — srebrną łyżką. Zachodziły w głowę, jak my to „Na Wielkanoc u Marcina oj zebrała się dru- pod pierzynę,,. zrobimy, posrebrzaną łyżkę mamy ale srebr- żyna, bo to Marcin szefc nie lada, dobrze gaPani Grażyna Cichecka uczyła nas w przednej nie. Mama piekła wspaniałe babki, później da, dobrze jada. Oj jody, jody, oj dana oj da- szkolu – opowiada Pani Zosia z Cieplic. Coje lukrowała. Cudne te babki były. Sernik obo- na. Jest spirytus, antał piwa a gramofon wciąż dziennie z innym wierszem wracałyśmy z tej

ochronki.

Ochronka to nasza szkoła, grzeczne dzieci chodzą do niej. Maszerujmy równo wszyscy śmiało do szkoły. Gdy chcesz chodzić do ochronki, to musisz słuchać swej pani „W ogrodzie „ W ogrodzie na gruszce, oświadczał się komar muszce. Muszko, ja Cię kocham szalenie, Muszko, ja się z Tobą ożenię ! Coooooo….. Ja, taka piękna muszka, Mam wyjść za takiego żółtobrzuszka?! Nigdy na to nie pozwolę, starą panną zostać wolę. Pyta Pani o herbaciarnie w Lututowie? Herbaciarnia mogła być tylko u pani Rawickiej. Pan Rawicki ożenił się w Łodzi i sprowadził żonę do Lututowa. Na rogu Gimnazjalnej i Rynku było pięć sklepów. Państwo Rawiccy mieli tam dom, w tym domu była herbaciarnia. Jej córka wyszła za Rybczyńskiego. Mieli sklep mięsny. Było kilka szynków w Lututowie. Restaurację miał Mazurowski. W rynku małą restaurację miał Kuś. Żyd Szylit miał sklep. Mówię do tatusia: U Szylita są takie dobre ciastka, jakbyś mi kupił to bym ci dała spróbować. To były dobre ciastka, z kremem. Jak Żydów wywieźli, to już nie mogłam chodzić się uczyć do Erlichówny, poszłam do Oleńki Rozmarynowskiej, po wojnie skończyła stomatologię. Zabrała mamę, wyprowadziła się do Szczecina. Lututowianie są w całej Polsce i na świecie. W Australii na pewno. Romek Grafinski mi mówił, że po wojnie przyjechał ktoś z Australii i wykupywał obrazy Paprzyckiego, aby lututowskiego malarza mieć, i zabrał kilka tych obrazów. W sali na rynku były bale, panie robiły piękne parasolki, jakieś korony na głowę, a czego one nie wyprawiały. My dzieci też tam występowałyśmy. Na rękach miałyśmy bibuły i parasolki. Mówiłam taki wierszyk: ,,Raz królewna złotowłosa cudny miała sen, że splatała złote włosy, złociste jak len. I przyszedł do niej grajek, na skrzypcach zaczął grać, i mówi: Pójdź, królewno konwalie ze mną rwać…,,, Jak były przed wojną zabawy w tej sali, to panie ubierały się w piękne suknie. Do tego poczta była. Sekretniki były. To takie karteczki złożone, przekłute i związane nitką. Panie do panów, panowie do pań przesyłali pocztę. U pani Rawickiej był żydowski sklep, dała mi tych sekretników. Na bale piękne suknie szyła pani Woźniakowska, ale nie na każdy bal szyło się nową suknię. Piękne materiały były, piękne jedwabie. Suknie przenicowane były tzn. na drugą stronę przerzucone, dodawano nowe dodatki. Piękne fryzury, kwiaty przypięte do włosów, rękawiczki. Patyk i Tyczka -dwóch fryzjerów było w Lututowie. Piękne fale robili na włosach pań. Lututowianki dbały o fryzurę i o wygląd. Pięknie panie poubierane, było na co popatrzeć. Kapelusze, na Wielkanoc inne, na lato inne, na zimę inne. Po wojnie już było inaczej, już tych towarów nie było. Szarość wchodziła. Buty tzw. trumniaki były z jedwabiu i papieru. Czarne i białe. Po wojnie, jak przyjeżdżałam to zaglądałam na salę. Było zdarzenie, że dwa trupy wynieśli. W sali były występy teatru amatorskiego. Działo się, działo w tym Lututowie. Lututów przedwojenny tętnił życiem. Świątecznie pozdrawiają i zdrowych Świąt Wielkanocnych 2021 Wszystkim Lututowianom życzą Panie: Pani Zofia Rozalia Zator z d. Pawelska – Cieplice Śląskie – Zdrój i Pani Alina Wiktoria Rydel z d. Duś – Bystrzyca Kłodzka.


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Ogłoszenia

11

Szanowny śmieciarzu z Parcic… Mail do Redakcji Szanowny śmieciarzu z Parcic, który posprzątałeś u siebie i wywaliłeś do lasu te śmieci, uprzejmie prosimy, abyś zabrał swoje śmieci z lasu. W stercie odpadów są licz-

NIERUCHOMOŚCI SPRZEDAM/KUPIĘ/ WYNAJMĘ

Wynajmę pomieszczenie na działalność gospodarczą. Powierzchnia 74 m2 wraz z zapleczem socjalnym. Dodatkowo wiata około 100 m2. Kępno, ul. Sportowa 33. Kontakt – 728 458 563. (05.03) Sprzedam działkę pod budowę 8. budynków mieszkalnych w miejscowości Rybka, obręb 0017 Rybka, nr ewidencyjny działki 522/3, gmina Galewice. Ustalone warunki zabudowy. Do działki doprowadzone woda i prąd. Bardzo korzystna cena. Kontakt: 604 173 083. Wynajmę pokój w Wieruszowie dla osoby potrzebującej. Kontakt 669 873 264

ne dokumenty i prywatne notatki, wiŚmieci leżą w lesie za Krajanką, jadać listy polecone, nawet koperty z dąc w kierunku pomnika w Nalepie. danymi odbiorcy, odczyty liczników energii elektrycznej, nawet zezwoleDane autora maila do wiadomości nie ze Starostwa z Wielunia. redakcji

PRACA DAM

Przyjmę podwykonawstwo mebli tapicerowanych. Kontakt 665 295 595 (02.03) Zatrudnię do docieplenia budynków. Atrakcyjne zarobki. Praca w woj.mazowieckim z zakwaterowaniem. Tel. kontaktowy 501 624 562 Zatrudnię technika farmacji do pracy w aptece w Kępnie. Kontakt: 604 431 151, e-mail: cosmedic@o2.pl. Dam pracę doświadczonym pracownikom przy rigipsach. Polska/Austria. Zjazd co dwa tygodnie. Dobre zarobki. Kontakt: tel. :+43 699 124 82 531; +48 601 588 698; email: z-biela@wp.pl.

USŁUGI

Pomoc: psycholog, terapeuta, psychonkolog. Kępno.

Kontakt tel. 696 802 831 Obsługa firm w zakresie BHP. Szkolenia Pierwszej Pomocy Przedmedycznej. Krzysztof Kozera; Tel. 663 821 651

SPRZEDAM/KUPIĘ

Kupię maciory i knury, tuczniki oraz bydło. Odbiór i płatność na miejscu. Kontakt: 667 892 096 SPRZEDAM SŁOMĘ. TEL 603 545 921

TOWARZYSKIE

Lekko niepełnosprawny szuka dziewczyny nr. tel. 723735551 Szukam partnerki. Tylko poważne oferty. Tel. 726 034 488 Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń, reklam, wpisów na portalu i listów do redakcji


12

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Moje dzieciństwo w Lututowie Urodzeni po II wojnie światowej mogli dorastać w pokoju, nie wiedzą czym jest tak naprawdę wojna, jak wyglądało codzienne życie pod jarzmem niemieckiej okupacji. Dzieciństwo to najpiękniejszy okres w życiu człowieka, pełen beztroskiej zabawy, nadziei, ufności i miłości. Wybuch wojny sprawił, że świat ten przestał istnieć, zastąpiły go groza i codzienne okrucieństwa. Chciałabym przedstawić Państwu wyjątkowe świadectwo mieszkanki Lututowa Pani Aliny Wiktorii Rydel z d. Duś (1933), która dorastała tutaj w tym tragicznym czasie. Kochanym wnukom z wyrazami miłości. Tym pisaniem chcę Wam przekazać mój świat i chcę Was zachęcić do refleksji nad tym co było i nad rzeczywistością, w której żyjecie. Chcę objąć myślą czas, którego ramy wyznaczają daty 1939 …1945 …. Będzie to zaduma nad plątaniną miejsc, wydarzeń i przeżyć własnych. Alina Wiktoria Rydel z domu Duś

cd. Rok 1945- bardzo sroga zima Rosjanie wyzwalają Polskę. Późnym popołudniem 20 stycznia rosyjska szpica dotarła do Lututowa. Poszukują odpowiedniego i bezpiecznego miejsca dla swojego Generała. Nasze mieszkanie odpowiada. Życzyli sobie miejsca w sypialni i wygodnym łóżku. Mamusia przygotowała ładną białą haftowaną pościel. Pokój podobał się Generałowi. W drugim pokoju i kuchni spało na podłodze po sześciu żołnierzy. Babcia opowiadała, że chrapali tak głośno, słychać ich było na ulicy. Mamusia przyszła z zapytaniem, czy dobrze się spało? Generał przedstawił się ,, Jestem Generał Popławski. Spało się świetnie. Wy mieszkacie jak burżuje,,. ( powiedział po polsku ). Podziękował jeszcze raz. Służba przyniosła śniadanie i zaraz wyjechali. Front dalej szedł. Żołnierze maszerowali, od czasu do czasu jechało jedno auto. Ludzie witali serdecznie, była nadzieja na Wolność. W zimie mrok zapada wcześniej. Z daleka słychać było odgłosy i huki. Na horyzoncie wisiały piękne lampiony w kształcie choinek, pomarańczy. Pięknie to wyglądało, nie wiedzieliśmy co to znaczy i gdzie to jest. Gdy Niemcy przegrywali wojnę, okazało się, że to był bombardowany Breslau (Wrocław). Niemcy nie chcieli oddać miasta, a Rosjanie idą dalej. Trwa front. Po wojnie niemiecki ksiądz Paul Peikert wydał książkę pod ty-

tułem. „Kronika dni oblężenia Wrocław 22. 1.1945„. Koniec wojny 1945 rok

Pierwsze tygodnie wolności. Radość nie do opisania. Niemców już nie ma. Nie boimy się, nosimy biało czerwone chorągiewki. Wolność… wolność… Zaczynają organizować szkoły. Jest zapisywanie dzieci. Jaka to radość, nie trzeba się bać. Kto tej traumy nie przeżył, nigdy nie zrozumie. Okazało się, że w Polsce jest wielki analfabetyzm. Nauczyciele podejmują się uczyć te osoby, które nie umieją się podpisać. Okazało się, że tymi osobami wypełnione były dwie klasy szkolne. Smutne to. Zaraz po wojnie organizowało się szkoły Młodzież według lat, ale też według wiedzy. Pamiętam, że w mojej klasie nagle znaleźli się chłopcy jacyś dorośli. (później dowiedzieliśmy się, że to byli chłopcy z lasu). Od półrocza już byli przeniesieni do klasy o rok starszej. Byli różni nauczyciele, nie miejscowi. Sporo było nauczycieli z powstania Warszawskiego. Między innymi był wspaniały nauczyciel muzyki Pan Chojnacki. Założył chór szkolny. Tak potrafił urozmaicać śpiewanie, muzyką nas zainteresować. Przygotowujemy chór na występ. Jesteśmy przygotowani. Nie ma Pana Chojnackiego, nie przyszło też dwóch chłopców ze starszej klasy. (już oni nigdy nie przyszli). Nie było nam wolno na ten temat rozmawiać. Robiły się znów, jakieś gorsze czasy. Otwierają się małe sklepiki. Ludzie organizują się. Trzeba jakoś pracować, trzeba żyć. Mój tatuś choruje, ciągle przychodzi dr. Bąk i mówi mamusi ,,To jest straszna nerwica, stres w którym żył i pracował pięć lat. Musi odpoczywać. Odpoczywanie też tatusiowi wiele nie pomaga. Leczenie trochę trwa. Leżenie w łóżku źle wpływa na bezczynność. Martwi się, co i jak zorganizować, by zacząć od zera. Etos ojca i obywatela dominuje. Z każdym dniem trochę lepiej czuje się. Rozmawia z rolnikami, nasunęła się myśl, z której skorzystał. W czasie wojny nie było odstrzału zwierząt. Nie będę wchodziła w każdy szczegół. Tatuś w krótkim czasie zorganizował pracę, zatrudnił 12 – 15 osób, założył garbarnię. Sprowadził z Łodzi garbarzy, kuśnierzy. Szukał w Łodzi odpowiedniego pomieszczenia na sklep z futrami. Ludzie chętnie pracowali, byli bardzo zadowoleni. Teraz szuka auta do transportu. Auto też łatwo przychodzi, u gospodarza w stodole stało auto. Zabrakło benzyny. Niemcy uciekając porzucali auta. Kilka miesięcy trwała praca i już przynosiła efekty. Ale tatuś nie lubi bezczynności. Sklep dobrze prosperował. Rok 1950 zrobił to co zrobił. Rodzice organizują się by otworzyć szkołę średnią. Udało się załatwić osobę z wykształceniem wyższym. Pani dr. filozofii Zofia Szymanowska Wspaniała organizatorka. Pomogła stworzyć szkołę. Została dyrektorem szkoły w Lututowie. Lubiła młodzież, młodzież odwzajemniała się. Lubiła porządek, punktualność. Młodzież ubrana była; dziewczynki granatowa spodniczka, biała lub granatowa bluzka, tarcza szkolna na lewym rękawie, beret granatowy z tarczą. Płaszcze czy kurtki też granatowe z tarczą. Chłopcy podobnie; czapki uczniowskie z tarczą. (Ten wyjątkowy strój wyróżniał ucznia i dodawał dumy). Lubiła obserwować czy młodzież podporządkowuje się zaleceniom. Na ulicy, gdy uczeń zauważył z daleka, że idzie Pani dyr. to natychmiast – hyc do bramy, bo może być jutro pytany. Gdy zadane lekcje, były nie odrobione, jeżeli zdarzało to się kilka razy, to uczeń zostawał

w szkole przez dwie godziny, by odrobić zaległość. Była to tak zwana koza. Kozy każdy się bał, to był wstyd. Zdarzało się, gdy były rozmowy uczniów, po dwóch upomnieniach była „łapa” linijką po dłoni. Mogę jeszcze długo opisywać ale dziś już młodzieży i rodziców nie przekona się do słusznych tamtych lat. Tamte lata równocześnie wychowywały i uczyły kultury, i zachowania. Młodzież akceptowała te zasady. Wtedy nie było bezstresowego wychowania. Moja ciekawość jest od dziecka Wojna skończona. Koło kościoła ludzie kręcą się, chłopcy biegają na wieżę kościelną. Ja też z nimi lecę zobaczyć coś ciekawego. Wejście na wieże było łatwe, bo były schody, wyżej były drabiny. Pod górę jakoś się szło. Chłopcy trochę starsi pooglądali i szybko polecieli z powrotem, mnie zostawili. Ja chciałam obejrzeć miasto z góry, jednak za wysoko do okienka, z którego Niemcy obserwowali nalot bomby V 1. Przystawiam cegły, jedną na drugą. Weszłam, włożyłam głowę do okienka, wszystko widzę. Miałam zaplecione warkocze, zawiązane wstążki koło ucha. Nie mogę wyjąć głowy. Wołam ratunku, kilka razy, nie wiem kto usłyszał, ale pomoc przyszła. Drabiny stoją prosto, jak świece. Boję się. Było dwóch mężczyzn, jeden pan pierwszy schodził, ja za nim czymś przywiązana, drugi pan trzymał mnie za nogi strasznie bałam się tej pustej przestrzeni. Byłam na dole. Mamusia już stała i czekała. Tatuś z tobą porozmawia, trochę bałam się. Rozmowy nie było, bo ja szybko poszłam spać. Wrocław 1946 We wrześniu tego roku były już w Lututowie uruchomione szkoły. Została zorganizowana wycieczka do Wrocławia. Mój brat Edmund i ja pojechaliśmy zobaczyć nasz Polski Wrocław. Nie umiem powiedzieć co zobaczyłam, dopadł mnie taki strach, cała trzęsłam się. To

było wielkie cmentarzysko, nie do opisania. Szkielety domów, ruina i strach. Myślałam, co będziemy zwiedzać? Zbliża się wieczór, przewodnik prowadzi nas ścieżką między gruzami do zbombardowanej kamienicy. Tam w podziemiu wre życie. Jemy jakąś kolację, od czasu do czasu słychać piski. To głodne szczury kręcą się. Po kolacji idziemy spać. Myśl o szczurach odbiera mi sen. We Wrocławiu byliśmy dwa dni. Pociągiem jedziemy do Jeleniej Góry. Wielka radość i oczekiwanie, jak wyglądają góry. Miasto przywitało nas serdecznie. Ludzie uśmiechnięci, miasto jak z bajki, domy stoją, nie słyszały o wojnie. Zwiedzamy dokładniej miasto. Natrafiliśmy na placyk, na którym odbywa się sprzedaż chyba wszystkiego. Ja upatrzyłam sobie małą śliczną karafkę. Pani podała mi ją. Oglądam, podnoszę szklaną zatyczkę a szyjka jest lekko wyszczerbiona. Pani mówi ,,ona była na wojnie,,. Innej nie ma. Kupiłam piękną kryształową karafkę, do dziś stoi w mojej serwantce. Gdy patrzę na tą karafkę, widzę ten placyk i ludzi spragnionych spokoju i szczęścia. W następnym dniu – wyprawa na Śnieżkę. Z dala widać, jaka ona wysoka. Jesteśmy u podnóża góry. Wchodzimy, pierwsze kroki lekkie, ale im wyżej tym gorzej, nie mamy siły dalej iść. Wszyscy byliśmy wyczerpani wojną, niedożywieni i ten ciągły stres, który towarzyszył przez pięć lat. Wróciliśmy do domu szczęśliwi i zdrowi. Z nadzieją na przyszłość . Czas płynie …. Nastąpiła likwidacja gimnazjum i liceum, nie znam powodu. Jestem już w Łodzi. Maturę zdałam mając 17 lat. Studiowałam farmację. Po studiach dostałam nakaz pracy do Bystrzycy Kłodzkiej. Jestem tutaj do dzisiejszego dnia. Wspomnień Pani Aliny Wiktorii Rydel z d. Duś wysłuchała Anna Świegot redaktor naczelna ITP i powiatowy.pl Zdjęcie: Zbiory prywatne


www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

13

Kierował mimo braku uprawnień Kępińscy funkcjonariusze w miejscowości Mianowice zatrzymali do kontroli drogowej pojazd marki Audi. Kierowcą pojazdu był 22 letni mieszkaniec gminy Trzcinica, który kierował pojazdem pomimo decyzji Starosty Powiatowego w Kępnie o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi za przekroczoną liczbę punktów karnych. W myśl przepisów czyn ten stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do 2 lat. Art. 180a k.k. stanowi, iż „Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, prowadzi pojazd mechaniczny, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” Celem art.180a Kodeksu Karnego jest wyeliminowanie z ruchu osób, którym zostały cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi, a pomimo cofnięcia uprawnień prowadzą dalej pojazdy mechaniczne. Z taką odpowiedzialnością musi liczyć się 22-letni mężczyzna mieszkaniec gminy Trzcinica. Został on zatrzymany do kontroli drogowej w niedzielę kilka minut po północy w miejscowości Mianowice. Podczas sprawdzania w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić auta. 22-latek tłumaczył policjantom, że decyzją Starosty Powiatowego w Kępnie ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi za przekroczoną liczbę punktów karnych. Teraz odpowie on przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Posiadali przy sobie środki psychoaktywne 10 aparatów do terapii wysokoprzepływowym tlenem dla pacjentów szpitala w Kępnie chorych na covid-19 Z uwagi na coraz trudniejszą sytuację epidemiczną Oddział covidowy w Szpitalu w Kępnie rozpoczął przyjmowanie pacjentów dzień wcześniej, tj. w niedzielne popołudnie 21 marca br. Oddział zapełnił się z poniedziałku na wtorek. Oddział liczący obecnie jest 50 łóżek, w tym 2 łóżka intensywnej terapii jest pełen. Pacjenci trafiają z terenu całej Wielkopolski, jak również z ościennych województw. Na pewno daje się zauważyć coraz młodszych pacjentów również w ciężkich stanach. Z uwagi na poważny stan pacjentów i większą niż poprzednio liczbę leczonych pacjentów dyrekcja Szpitala zawnioskowała do Pana Wojewody Wielko-

polskiego Michała Zielińskiego o pilne zaopatrzenie Szpitala w 10 szt. aparatów do terapii wysokoprzepływowym tlenem. Natychmiast podjęto działania i otrzymaliśmy informację, że aparaty mają być dostarczone. Szpital niezwłocznie wysłał własny transport po niezbędny sprzęt. Dzięki bardzo dobrej współpracy i wspólnej koordynacji działań już w sobotę kolejni pacjenci oddziału zakaźnego mogli zostać poddani wysokoprzepływowej tlenoterapii. Obecnie szpital jest wyposażony w 13 takich aparatów. Statystyka Oddziału (7 dni funkcjonowania): 72 pacjentów, w tym 3 leczonych na łóżkach intensywnej terapii (respiratorowych). 20 pacjentów

zostało wypisanych, w tym 4 przeniesionych z uwagi na stan zdrowia oddziały Anestezjologii i Intensywnej Terapii zarówno w Kępnie jak i w innych szpitalach. Wzrosło zużycie tlenu. Szpital wyposażony jest w 3 tonowy zbiornik. Dobowe zużycie wynosi obecnie ok. 680 kg na dobę. Zbiornik jest uzupełniany co dwa dni. Oddział covidowy funkcjonuje w wyodrębnionej części szpitala. Wszystkie pozostałe oddziały, poradnie i pracownie diagnostyczne oraz laboratorium funkcjonują normalnie. Bez zmian działa też Oddział PołożniczoGinekologiczny wraz z porodami rodzinnymi.

W miniony weekend funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kępnie zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy posiadali przy sobie środki psychoaktywne. Do pierwszego zatrzymania doszło w dniu 27 marca br. o godzinie 21.20 w Kępnie na ul. Rynek. Funkcjonariusze ds. nieletnich zauważyli jak młody mieszkaniec Kępna na ich widok zaczął się nerwowo zachowywać. Podczas czynności legitymowania 23-letniemu mieszkańcowi Kępna z kieszeni wypadł woreczek strunowy z zawartością białego proszku o łącznej wadzę 2,31 grama. Następnego dnia tj. 28 marca br. o godzinie 18.30 funkcjonariusze Posterunku Policji w Łęce Opatowskiej w miejscowości Wielisławice zatrzymali 27 – letniego mieszkańca powiatu Wieruszowskiego, który również posiadał przy sobie woreczek foliowy z zawartością amfetaminy o łącznej wadzę 2,65 grama. W obu przypadkach, związku z podejrzeniem posiadania środków psychoaktywnych mężczyźni zostali zatrzymani oraz osadzeni w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych.


14

Bolesławiec Czastary Galewice Lututów Łubnice Sokolniki Wieruszów

www.powiatowy.pl 31 marca 2021 r.

Premie dla młodych rolników i restrukturyzacja małych gospodarstw – wystartowały nabory 31 marca ARiMR rozpoczyna przyjmowanie wniosków w ramach dwóch poddziałań finansowanych z budżetu PROW 2014-2020. O bezzwrotną premię mogą ubiegać się młodzi rolnicy, a także osoby zainteresowane restrukturyzowaniem małych gospodarstw.

Wnioski można składać przez najbliższe dwa miesiące, czyli do 29 nych produkcji rolnej. Wielkość ekonomiczna takiego gospodarstwa mumaja 2021 roku. si być mniejsza niż 13 tys. euro. Wniosek może złożyć osoba zaPremie dla młodych rolników To już kolejny – 7. nabór wniosków równo ubezpieczona w KRUS, jak i o bezzwrotne „Premie dla młodych w ZUS. Nie ma również zakazu jedrolników”. Wsparcie to ma zachęcić noczesnego prowadzenia działalnomłode pokolenie do rozwijania rolni- ści gospodarczej lub pracy na etacie czego biznesu. Wysokość finanso- (dochód lub przychód z działalności rolniczej musi stanowić co najmniej wej pomocy to 150 tys. zł. 25 proc. całości dochodów lub przyMogą ją otrzymać osoby, które chodów). m.in.: w dniu złożenia wniosku mają Pomoc może być przyznana tylnie więcej niż 40 lat; posiadają odpowiednie kwalifikacje zawodowe (lub ko raz w czasie realizacji PROW uzupełnią je w ciągu 36 miesięcy od 2014-2020. W przypadku małżondnia doręczenia decyzji o przyznaniu ków może ją otrzymać tylko jedno, pomocy); posiadają gospodarstwo niezależnie od tego czy prowadzą rolne o powierzchni minimum 1 hek- gospodarstwo wspólnie, czy każde tara; rozpoczęły prowadzenie dzia- osobno. łalności rolniczej przed dniem złożeO wsparcie nie mogą ubiegać się nia wniosku, lecz nie wcześniej niż 24 miesiące przed dniem złożenia osoby, którym wypłacono pomoc fiwniosku; posiadają lub utworzą go- nansową z następujących prograspodarstwo o wielkości ekonomicz- mów wsparcia: „Ułatwianie starnej mieszczącej się w przedziale od tu młodym rolnikom”, „Modernizacja 13 tys. do 150 tys. euro; przedłożą gospodarstw rolnych”, „Różnicobiznesplan dotyczący rozwoju go- wanie w kierunku działalności nierolniczej”, „Wdrażanie lokalnych spodarstwa. strategii rozwoju” objętych PROW Środki będą wypłacane w dwóch 2007-2013, a także „Modernizacja gospodarstw rolnych”; „Premia na ratach na wniosek rolnika: • I rata: 120 tys. zł wypłacana po rozpoczęcie działalności pozarolnispełnieniu warunków do przyznania czej”, „Premie dla młodych rolników” w ramach PROW 2014-2020. pomocy; • II rata: 30 tys. zł wypłacana po reRolnik, starający się o pomoc finanalizacji biznesplanu. sową na restrukturyzację gospodarRestrukturyzacja małych gospo- stwa, może uzyskać 60 tys. zł bezzwrotnej premii. Jest ona wypłacana darstw Tegoroczny nabór jest dziewiątym w dwóch ratach na wniosek rolnika: • 48 tys. zł – po spełnieniu warunz kolei. O wsparcie finansowe może starać się rolnik posiadający go- ków określonych w decyzji o przyspodarstwo obejmujące co najmniej znaniu pomocy; • 12 tys. zł – po prawidłowej realiza1 hektar użytków rolnych lub nieruchomość służącą do prowadzenia cji biznesplanu. produkcji w zakresie działów specjalWspólny mianownik obu naborów

Obie premie muszą zostać w całości przeznaczone na prowadzenie gospodarstwa lub przygotowanie do sprzedaży wytwarzanych w nim produktów rolnych. W przypadku młodych rolników minimum 70 proc. dofinansowania należy zainwestować w środki trwałe, natomiast w przypadku właścicieli małych gospodarstw – minimum 80 proc. Katalog takich inwestycji jest bardzo szeroki. Przyznane przez ARiMR pieniądze można przeznaczyć np. na przebudowę lub remont budynków czy kupno nowych maszyn. Wsparcie można wykorzystać na zakup gruntów, stada podstawowego zwierząt czy zakładanie sadów i plantacji wieloletnich gatunków użytkowanych efektywnie dłużej niż 5 lat. Spośród poddziałań finansowanych z PROW 2014-2020 „Premie dla młodych rolników” i „Restrukturyzacja małych gospodarstw” cieszą się szczególnie dużym zainteresowaniem beneficjentów. W przypadku pierwszego z wymienionych, do tej pory niemal 25 tys. młodym adeptom rolnictwa przyznano prawie 3 mld zł wsparcia. Jeśli zaś chodzi o drugie – ponad 45 tys. właścicieli małych gospodarstw otrzymało ok. 2,7 mld zł. W obu naborach wnioski o przyznanie pomocy należy składać do oddziału regionalnego ARiMR właściwego ze względu na miejsce położenia gospodarstwa. Można to zrobić osobiście np. korzystając z wrzutni, przesyłką rejestrowaną nadaną w placówce Poczty Polskiej lub elektronicznie za pośrednictwem skrzynki podawczej ePUAP. Więcej informacji na stronie: www. arimr.gov.pl i pod numerem bezpłatnej infolinii: 800 38 00 84

Profile for powiatowy.pl

Ilustrowany Tygodnik Powiatowy 31.03.2021 r.  

31 marca 2021 r.

Ilustrowany Tygodnik Powiatowy 31.03.2021 r.  

31 marca 2021 r.

Advertisement