Page 1

Koszalin Słupsk Kołobrzeg SIERPIEŃ 2018 R. / NUMER 6 (53) / WYDANIE BEZPŁATNE

S.U. Bałtyk w Kołobrzegu: relax z najlepszym widokiem Strona 11-13


#wydarzenia


#

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

#3

#wydarzenia Spis treści

3


#spis

treści

#spis treści sierpień

2018

#14-18 EDYTORIAL

Historia jednej sukienki

#11-13

TEMAT Z OKAŁADKI

S.U. Bałtyk w Kołobrzegu: daj się zaczarować

#newsroom 9-10

#aktywnie 26-27

#felieton 40-44

Premiery, wydarzenia, nowości

Magiczna kraina jezior: pomysł na weekend

O wnętrzach, ogrodach i parawanach

#mTeatr 20-22 Kochacie teatr? To impreza dla Was!

#rozmowa 24-25 O kobietach, ich prawach i wolnej Polsce

4

#uroda 32-33

#kultura 46-48

Piękna latem - bez makijażu

Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać

#smacznie 38-39

#kronika 50-52

Cukinia w roli głównej

Spotkania z gwiazdami

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wydarzenia

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

5


Od redaktora Na zdjęciu Adriana Dziedziela Fot. Radek Koleśnik

Redakcja Magazyn Miejski Trendy – MM Trendy / Wydanie bezpłatne Redakcja: ul. Mickiewicza 24, 75-004 Koszalin tel.: 94 34 73 555, 94 34 73 522 faks: 94 34 73 540 e-mail: mmtrendy.koszalin@polskapress.pl Redaktor naczelna: Joanna Boroń Product manager: Robert Lipiński Promocja i marketing: Katarzyna Głodek Redakcja: Katarzyna Chybowska, Krzysztof Tuz, Ewa Worsowicz Projekt: Krzysztof Ignatowicz Ilustracja: Krzysztof Urbanowicz

G

dy przeglądam kartki, które złożą się na ten numer

MM Trendy Koszalin, mam jedną refleksję - stworzyliśmy numer, którego przewodnim tematem jest myśl: zrób coś dla siebie. Podaruj sobie kilka dni w uzdrowisku albo choć popołudnie

w salonie kosmetycznym, wybierz się na niezwykłą rowerową wycieczkę,

Dział fotograficzny: Radek Koleśnik, Izabela Rogowska, Izabela Bobrowicz, Alla Boroń

kup karnety na wyjątkowe teatralne spektakle

Korekta: Joanna Gliszczyńska

albo po prostu ugotuj sobie gar pysznego leczo.

Skład: Mobile Plus Druk: FHU Zeta

Mamy coraz mniej czasu, a coraz więcej obowiązków. Swój czas i uwagę poświęcamy innym, często zapominając o sobie.

Prezes Oddziału: Piotr Grabowski Reklama: 697 770 229 e-mail: robert.lipinski@polskapress.pl Wydawca: Polska Press Grupa ul. Domaniewska 45, 00-838 Warszawa

Siebie umieszczamy na dalekim miejscu naszej listy priorytetów. A tak być nie powinno. Jesteśmy ważni. Zasługujemy na to, co najlepsze. Niech to będzie nasze przesłanie na sierpień, wrzesień... na zawsze.

Prezes: Dorota Stanek Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń. Materiałów, które nie zostały zamówione, redakcja nie zwraca. Na podst. art. 25 ust. 1 pkt. 1 b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Polska Press Grupa sp. z o.o. zastrzega, że dalsze rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w „MM Trendy” jest zabronione bez zgody wydawcy.

6

Joanna Boroń / redaktor naczelna MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wydarzenia

Zostań konsultantką

BIURO AVON

Hotel Gromada (wejście od Kaszubskiej) Koszalin, ul. Zwycięstwa 24b, MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

tel. 605 251 962

7


#newsroom

Kulinarne święto kwiatów Ogrody Tematyczne Hortulus w Dobrzycy to miejsce, które warto odwiedzić przez cały rok. Piękna, zadbana roślinność we wspaniałych aranżacjach znajduje swoich amatorów już od prawie 25 lat. Mimo tłumów zwiedzających ogrody cały czas szukają nowych sposób na poszerzenie swojej oferty. W tym roku po raz drugi przygotowały jedyny w Polsce Festiwal Kwiatów Jadalnych, na którym tym razem królowała róża. Na pokazach kulinarnych można było zobaczyć, które kwiaty można spożywać, a także jak je przyrządzać. Ogromną popularnością cieszyły się degustacje. Oprócz tego pokazano zastosowanie kwiatów m.in. w kosmetyce. Festiwal przyciągnął miłośników ogrodnictwa z całego kraju.

(zp)

Fot. Radek Koleśnik

Z Kołobrzegu do Ameryki!

W lipcu dotarła do nas świetna wiadomość. Znana i lubiana autorka powieści historycznych z Kołobrzegu Elżbieta Cherezińska wyda swoje książki w Stanach Zjednoczonych. Na swoim oficjalnym profilu napisała: „Drodzy! Z Wami pierwszymi dzielę się dobrą nowiną - Harda leci do Stanów! Tor, legendarne amerykańskie wydawnictwo należące do grupy Macmillan, postawiło na Świętosławę. Formalności za nami, teraz czas dla tłumaczki. Amerykańskie wydanie planowane jest na 2021 rok. Mieszko byłby dumny, co?”. Jeśli chodzi o Mieszka, trudno nam powiedzieć, my jednak jesteśmy bardzo dumni.

Fot. Radek Koleśnik

8

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#newsroom

Mama Tata Dziecko 2018

Po raz drugi w Koszalinie odbędą się targi, które w kompleksowy sposób odpowiadają na potrzeby rodziców, ale też dzieci i osób, które stoją na progu macierzyństwa. W pierwszą niedzielę września w hali widowiskowo-sportowej zgromadzą się firmy i instytucje z Koszalina oraz regionu. Będą reprezentować różne branże - od edukacyjnej, medycznej, dbałości o zdrowie i urodę, szczególnie w trakcie i po ciąży, po turystyczną i żywieniową. Jak zapewniają organizatorzy, zarówno obecni, jak i przyszli rodzice będą mogli w czasie targów rozwiać wiele swoich wątpliwości oraz zapoznać się z najnowszymi produktami i technologiami. Będzie to miejsce, w którym nie tylko zaplanujecie zajęcia pozalekcyjne starszych dzieci, ich wyjazd na przyszłoroczne ferie czy kolonie, ale też opiekę dla najmłodszego członka rodziny. Będziecie mogli również zadbać o siebie. Na targach nie zabraknie punktów informacyjnych, w których przedstawiciele różnych organizacji będą doradzać, jak uzyskać pomoc od władz samorządu. Odpowiedzą też na wszystkie pytania związane z takimi programami rządowymi jak 500+.

Targi odbędą się 2 września, godz. 10-17, hala widowiskowo-sportowa, ul. Śniadeckich 4. Wstęp wolny.

Fot. Radek Koleśnik

9


#newsroom

Nagranie i wydanie płyty planuje też koszaliński zespół Woodland Spirit. Na premierę trzeba będzie jednak poczekać do przyszłego roku. Natomiast już teraz w serwisie YouTube można obejrzeć teledysk zapowiadający ten album. W obrazie do utworu „Let Me Be Free” oprócz muzyków wystąpili także tancerze z grupy Top Toys - znana wszystkim Diana Staniszewska oraz Krzysztof Wikowicz.

Fot. Archiwum zespołu

Muzyczne premiery „Fantazja” to tytuł najnowszej płyty, która ma zostać wydana już we wrześniu przez koszalińskiego rapera. Mroku, który znany jest z opowiadania niesamowitych historii i tym razem postawił na album koncepcyjny. Będzie to 9-utworowa, 38-minutowa metaforyczna podróż wędrowca do króla tyrana. Album można zamówić przez stronę mroku.pl

Fot. Marcin Golik

10

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#temat

z okładki

Daj się zaczarować piękną panoramą czyli Sanatorium Uzdrowiskowe „Bałtyk” w Kołobrzegu Tekst Joanna Boroń/Fot. Radek Koleśnik

Dziś żyjemy inaczej, intensywniej. Inaczej też odpoczywamy - czasem na to, by naładować wyczerpane pracą i życiem akumulatory mamy kilka dni. Jak je dobrze wykorzystać?

Sanatorium Uzdrowiskowe „Bałtyk” to miejsce idealne, by wypocząć, a przy okazji zrobić coś dla swojego ciała. Nie trzeba czekać, aż ciało się zbuntuje i zacznie szwankować. Czasem wystarczy weekend. Kilka rehabilitacyjnych masaży, solankowa kąpiel, wizyta w kriokomorze albo inny z niezwykle szerokiej gamy zabiegów oferowanych przez sanatorium - to inwestycja we własne zdrowie. - Wszystkich serdecznie namawiam na łączenie wypoczynku z dbaniem o zdrowie - mówi Małgorzata Ragin-Tworek, Dyrektor Generalny.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Zdrowie na pierwszym miejscu Jedną z wielu zalet Sanatorium Uzdrowiskowego „Bałtyk” jest niezwykle bogata oferta zabiegów rehabilitacyjnych. Jednym z nich jest kriokomora, w której ciało poddawane jest ekstremalnej temperaturze do minus 130 stopni. O dziwo, nietrudno to znieść. Potem porcja ruchu dla pobudzenia krążenia. Efekt? Niezwykły przypływ energii i młodsza, jędrniejsza skóra. Ale kriokomora, dzięki której możliwa jest terapia zimnem, daje też wspaniałe rezultaty w le-

11


#temat

z okładki

czeniu wielu schorzeń, takich jak zmiany reumatologiczne, zapalenie stawów, schorzenia neurologiczne i nerwice. Popularna wśród gości jest kąpiel lecznicza z wykorzystaniem borowiny, czyli specjalnego rodzaju torfu zawierającego duże ilości substancji organicznych. Powoduje łagodne przegrzanie organizmu, rozluźnienie mięśni. Przegrzanie tkanek wywołuje zwiększone pocenie się i wydalanie m.in. soli, tłuszczów, cholesterolu, kwasu mlekowego. Działa przeciwbólowo i wpływa na działanie gruczołów dokrewnych. A może masaż tkanek głębokich? Nazwa mogłaby sugerować silne i bolesne oddziaływanie na ciało pacjenta, w rzeczywistości metoda ta okazuje się wyjątkowo delikatna i subtelna. Wszystkie ruchy wykonuje się z wielką precyzją, a dodatkowo bardzo wolno, siła nacisku aplikowana jest dla każdego pacjenta indywidualnie - dobrana do siły napięcia tkanek. Wszystko to powoduje, że metoda staje się skuteczna, a pożądane efekty zauważyć można już po pierwszym zabiegu. Warto się skusić na okłady fango. Jest to mieszanina parafiny z dodatkiem pyłu wulkanicznego. Masa ta jest rozgrzewana do ok. 50 st. C, a następnie przykładana na chore miejsce. Okład ma działanie przegrzewające. Efekt ten jest osiągany poprzez szybkie i długotrwałe rozgrzanie mięśni. Prowadzi to do zmniejszenia napięcia mięśniowego, a co za tym idzie - do złagodzenia dolegliwości bólowych. Dodatkowym działaniem okładów fango jest usuwanie szkodliwych i toksycznych produktów przemiany materii. Ci, którzy mają problemy z oskrzelami, miażdżycą czy chorobą niedokrwienną serca, powinni zainteresować się tlenoterapią. Działa ona korzystnie również w przypadkach przemęczenia i braku energii. Kolejnym z serii interesujących zabiegów są ultradźwięki oferowane przez SU „Bałtyk”. To fale akustyczne o wysokiej częstotliwości przekraczającej granicę słyszalności ucha ludzkiego. Zabieg ma działanie przeciwbólowe, rozszerza naczynia krwionośne, hamuje procesy zapalne i zmniejsza napięcia mięśniowe. O tym, że SU „Bałtyk” to sanatorium, przypomina też pijalnia wód, gdzie nie tylko można spróbować różnych zdrowotnych wód, ale i zamówić ziołową herbatę czy napić się świeżo wyciskanego soku z warzyw i owoców. Na terenie obiektu znajdziemy także tężnie solankowe - jedyne takie miejsce w Kołobrzegu, w którym goście mają niepowtarzalną możliwość zażywania zbawiennych dla zdrowia inhalacji. Unoszący się w powietrzu naturalny aerozol o 3-procentowym stężeniu solanki wspomaga leczenie schorzeń górnych dróg oddechowych, zapalenia zatok, rozedmy płuc, nadciśnienia tętniczego, alergii, nerwicy wegetatywnej. Natomiast grota solna jest najnowszą oryginalną metodą zastosowania soli w celach leczniczych i rekreacyjnych, według opatentowanych technologii. Jest to miejsce o zbawiennym działa-

12

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


niu na ciało i psychikę. Naturalna sól lecznicza zawiera mikroelementy niezbędne do stworzenia unikalnego mikroklimatu, który korzystnie wpływa na samopoczucie i działa relaksująco. Czyste, zjonizowane powietrze w grocie solnej poprawia stan zdrowia i wspomaga leczenie wielu chorób.

Tradycja po nowemu SU „Bałtyk” to sanatorium, które powstało ponad 40 lat temu, miejsce z tradycją, które przeszło metamorfozę. Dziś to nowoczesny obiekt, z najlepszą lokalizacją na polskim wybrzeżu zachodnim - tuż przy plaży i kołobrzeskim molo. Z pokoi i apartamentów roztacza się jedyny w swoim rodzaju widok na morze. Hotelowe pokoje są wyremontowane i praktycznie urządzone. Sanatorium Uzdrowiskowe „Bałtyk” dysponuje także nowoczesnymi, przestronnymi apartamentami, których nie powstydziłby się żaden luksusowy hotel.

Połączenie Sanatorium Uzdrowiskowego „Bałtyk” z luksusowym hotelem Hotelowy jest nie tylko budynek, oprócz niezwykłego zaplecza rehabilitacyjnego (ponad 2 tysiące metrów kwadratowych) SU „Bałtyk” ma strefę SPA, w którym dbanie o urodę powierzyć można profesjonalistom, oraz aquapark „Morska Odyseja”. To więcej niż kompleks basenów pływackich. W basenie z solanką można korzystać z leczniczych właściwości kołobrzeskiego białego złota, w jacuzzi zrelaksować ciało po całym aktywnym dniu. Uzupełnieniem oferty jest „Świat saun” - oferta przygotowana z myślą o osobach chcących skorzystać z dobroczynnego działania wysokich temperatur w saunie fińskiej, parowej lub na podczerwień. W restauracji „ Bałtyk” gościom serwowane są trzy posiłki dziennie w formie bufetu szwedzkiego, skorzystać można również z karty dań i zamówić m.in. dania przygotowane w oparciu o najlepsze świeże ryby. Natomiast „Café Bałtyk” to miejsce kultowych już w Kołobrzegu dancingów przy muzyce na żywo. Napić się tu można pysznej kawy, zjeść jeden z deserów przygotowanych przez naszych cukierników i podziwiać morską panoramę. By korzystać z tych wszystkich atrakcji, nie trzeba być gościem sanatorium - mieszkańcy Kołobrzegu czy Koszalina są oczywiście mile widziani.

Na wyjątkowe okazje SU „Bałtyk” to również miejsce polecane na świętowanie wyjątkowych chwil - szef kuchni w restauracji hotelowej spełni kulinarne życzenia gości. Kawiarnia „Café Bałtyk” z tanecznym parkietem to idealne miejsce na urządzenie wesela albo firmowej imprezy, a apartamenty na najwyższym piętrze to niezwykłe tło i sceneria dla uczczenia rocznic, ślubów i innych okazji.

Sanatorium Uzdrowiskowe „Bałtyk” ul. Rodziewiczówny 1 Kołobrzeg www.subaltyk.pl tel. +48 94 355 34 34

13


#edytorial

Z Kalifornii do nas - historia pewnej sukienki

14

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#edytorial

Nicki Minaj wypatrzyła ją podczas Fashion Week w Berlinie. Tak trafiła na plan teledysku „Barbie Tingz”, a stamtąd do Szczecina. Różowa sukienka projektu Mariny Hoermanseder przebyła ocean, by stać się częścią stylizacji Krzysztofa Komorowskiego, znanego też jako Christopher Keyy. Rozmawiała: Agata Maksymiuk

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

15


#edytorial Różowa sukienka, którą prezentuje Agnieszka, przejechała szmat drogi, by pojawić się w naszym magazynie. Jakby tego było mało, to część stylizacji, którą ma na sobie Nicki Minaj w teledysku do piosenki „Barbie Tingz”. Jak udało Ci się zdobyć tę kreację? - Przez jakiś czas pracowałem w Los Angeles. To niesamowite, jak szybko zdobywa się tam nowe kontakty. Miasto wręcz samo podsyła do ciebie nowe osoby, pełne pasji do sztuki i mody. Tak poznałem managera pochodzącej z Austrii Mariny Hoermanseder, projektantki, która stworzyła różową sukienkę. Okazało się, że designerka jest zafascynowana tym, co tworzymy w Polsce, naszymi pomysłami. Bez wahania zdecydowała się udostępnić mi swoje prace, gdy usłyszała o moim pomyśle na sesję. - Może na zdjęciach dokładnie tego nie widać, ale sukienka to w rzeczywistości ręcznie robiona, skórzana zbroja w rozmiarze nieco mniejszym niż słynne 0. Jakie jest zastosowanie kostiumu? Czy może to kreacja stworzona jedynie na potrzeby teledysku Nicki? - Historia tego projektu zaczyna się od Fashion Week w Berlinie. Podczas pokazu sukienkę wypatrzyła Nicki Minaj. Jej zamiłowanie do skóry i plastiku jest wszystkim bardzo dobrze znane. Artystkę tak zaabsorbował koncept sukienki, że zdecydowała się wykorzystać go przy realizacji kolejnego teledysku. Dokładnie ten sam projekt ma na sobie Agnieszka. - No właśnie. Do sesji zdjęciowej zaprosiłeś Agnieszkę Szeremetę. Na co dzień to ona szykuje gwiazdy do występów, tym razem sama została gwiazdą. Skąd ten pomysł? - Kiedy się poznaliśmy, od razu poczułem, że to kwestia czasu, aż stworzymy coś razem. Agnieszka zdecydowanie wyróżnia się urodą i osobowością. Poza tym, tak jak wspomniałaś, sukienka jest w słynnym rozmiarze 0. Nie każda kobieta ma szansę się w niej zaprezentować. Razem z Pauliną Rosą, autorką makijażu, nie mieliśmy cienia wątpliwości, w jaki sposób chcemy przedstawić Agnieszkę. Naszą ideą było ukazanie jej w zupełnie nowej odsłonie. Zależało nam, by zachować jej naturalne piękno i wyeksponować seksapil oraz pewność siebie. Niestety, wciąż wielu kobietom tego brakuje. Do tego uwielbiam metamorfozy. - Różowa zbroja to nie jedyna stylizacja, choć na pewno najbardziej wyzywająca. - Racja, jest jeszcze skórzana spódnica z pasków, również dzieło Mariny i nieco bardziej stonowana, lekka niebieska sukienka. Chciałem pokazać różnorodność i możliwości mody. Odpowiednio dobrane ubrania pozwalają pokazać kobietę w sposób elegancki, klasyczny, awangardowy czy nawet kiczowaty. Grunt, by wszystko miało odpowiednie proporcje, tak by stylizacja nie tłumiła osobowości modelki. Mocno inspirowałem się latami 70., 80. i 90. - Obecnie pracujesz dla Armaniego w Berlinie. Dużo też podróżujesz, współpracując z innymi projektantami. Na czym właściwie polega Twoja praca? Jesteś stylistą, dbasz o image innych? - Jeśli chodzi o Armaniego, to jestem odpowiedzialny za visual merchandising we wszystkich sklepach w północnej Europie. Ponadto odpowiadam za sesje do kampanii reklamowych, lookbooków, edytoriali, gdzie pełnię rolę stylisty. Praca jako freelancer pozwala mi się rozwijać i realizować pasje. Projektanci i firmy, z którymi działam, zazwyczaj dają mi wolną rękę przy kampaniach i edytorialach. Na obecną chwilę skupiam się na projektach w Berlinie i Los Angeles.

16

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wydarzenia

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

17


#wydarzenia

Modelka: Agnieszka Szeremeta @agnieszkaszeremeta.pl Make up: Paulina Rosa @beautybehindthebrushes Stylist: Krzysztof Komorowski @christopherkeyy WĹ‚osy: Lukasz Barzyk @lukbaar Photo: Jakub Kosiarz @jakubkosiarz

18

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

19


#mteatr

Młodzi skonfrontują swoje spektakle Tekst: Katarzyna Chybowska

Znamy już szczegółowy program dziewiątej odsłony Koszalińskich Konfrontacji Młodych m-teatr. Warto zadbać karnety. Sprzedaż biletów rusza bowiem już za kilka dni. Co twórcy tego wyjątkowego wydarzenia przygotowali dla nas w tym roku? Czym nas zaskoczą? Po chwili niepokoju spowodowanej informacją o braku dotacji z Ministerstwa Kultury dziś już wiemy, że 9. Koszalińskie Konfrontacje Młodych m-teatr odbędą się na pewno. Wniosek BTD został rozpatrzony ponowienie, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało dotację wysokości 120 tys. zł. Festiwal odbędzie się tradycyjnie we wrześniu, w dniach od 19 do 23. Od 14 sierpnia rusza sprzedaż biletów. Można się zaopatrzyć w karnety na cały festiwal - za 160 zł możemy zobaczyć 8 spektakli konkursowych oraz galę finałową. Pojedyncze bilety na spektakle konkursowe oraz towarzyszące będą w cenie 18 zł, gala finałowa za 70 zł parter oraz 60 zł (balkon). Bilety i karnety festiwalowe będą do kupienia online na stronie: btd.koszalin.pl oraz w kasie teatru pl. Teatralny 1.

Natan Mędrzec 19 września, godz. 19 Teatr im. W. Horzycy w Toruniu „Natan Mędrzec” Gottholda Ephraima Lessinga to opowieść ponadczasowa. Twórcy spektaklu wpisują ją we współczesny kontekst świata, w którym coraz bardziej widoczne są podziały i konflikty na tle religijnym. Dzieło Lessinga to opowieść o wierze ponad podziałami: religijnymi, rasowymi, politycznymi oraz o potrzebie tolerancji i uznania równości poglądów. Czy jednak życie w społeczeństwie wielokulturowym jest w ogóle możliwe? Czy może wielowyznaniowy zgodny świat to jedynie utopia? Opracowanie tekstu, reżyseria: Piotr Kurzawa Scenografia, kostiumy: Małgorzata Pietraś

20

W tym roku w czasie konkursu w szranki stanie siedem spektakli: „Natan Mędrzec”, „Tlen”, „Curko moja, ogłoś to”, „Kibice”, „Krym”, „Zakonnice odchodzą po cichu”, „Rokcy Babloa”. Jako spektakl towarzyszący będziemy w tym roku mogli zobaczyć ostatnią premierę Bałtyckiego Teatru Dramatycznego pt. „Aktorzy prowincjonalni, czyli komedia prowincjonalna”. Za to galę finałową uświetni spektakl Teatru Capitol z Warszawy pt. „Di, Viv i Rose”. W programie festiwalu znalazło się też miejsce, tak jak w latach ubiegłych, na m-gadugadu-teatr, czyli rozmowy z twórcami oraz aktorami. Spotkania odbywają się po spektaklach w foyer teatru. To nie tylko okazja do wyrażenia swojej opinii na temat spektaklu, ale też zapytanie o inspirację, wzorce, którymi kierowali się reżyserowie, aktorzy.

Muzyka: Paweł Szamburski, Patryk Zakrocki Foto: Wojtek Szabelski/freepress.pl Obsada: Maria Kierzkowska, Joanna Rozkosz, Agnieszka Wawrzkiewicz, Niko Niakas, Maciej Raniszewski, Paweł Tchórzelski, Michał Ubysz, Tomasz Mycan


#mteatr

Tlen 19 września, godz. 21.30 Nowy Teatr im. Witkacego w Słupsku Tekst Iwana Wyrypajewa opowiada historię, która mogłaby się przydarzyć zarówno w głębokiej Rosji, jak i gdzieś na Pomorzu. Słupski „Tlen” inspirowany jest bowiem lokalnymi postaciami i wydarzeniami. Spektakl to muzyczna podróż, sekwencja scen nacechowanych biblijną, starocerkiewną estetyką. Główny bohater, zanurzony w codzienności, zabija z potrzeby metafizycznych przeżyć. Poszukuje miłości, która pozwala mu oddychać. „Tlen” jest przypowieścią o moralności, egzystencji i brutalnej rzeczywistości zabierającej powietrze. Tutaj sacrum nieustannie miesza się z profanum, a czystość z brudem. Walka o tlen staje się głównym celem i swoistą obsesją Saszy. Reżyseria: Aleksandra Skorupa Scenografia i multimedia: Tomasz Schaefer Kostiumy i plakat: Izabela Banaszek Foto: Tomasz Schaefer Obsada: Monika Janik, Wojciech Marcinkowski i zespół muzyczny Ze Velocipedes w składzie: Łukasz Sasko, Adrian Kondratowicz i Przemysław Bartos.

Curko moja, ogłoś to 20 września, godz. 20 Stowarzyszenie „Teatr Zamiast” Malarka Maria Wnęk (1922-2005) nie była absolwentką akademii ani uczennicą wielkich mistrzów palety. Ukończyła zaledwie cztery klasy, w rodzinnej wsi uważano ją za osobę niespełna rozumu. Jako malarka zadebiutowała dopiero po czterdziestce. Twierdziła, że malować każe jej sam Bóg, którego gorliwie czciła od najmłodszych lat. Jej ekspresyjne obrazy - przedstawiające głównie świętych, a na rewersach zawierające przesłanie artystki do świata - znajdują się dziś w najważniejszych galeriach sztuki art brut na całym świecie. „Curko moja, ogłoś to” - rytmizowany biuletyn z wystawy Marii Wnęk to sztuka, która mówi zarówno o niezwykłej postaci, jak i o świecie, który jej się przygląda, o wyobcowaniu i wyobraźni, o prawdziwej sztuce i o tym, jak ją postrzegamy. „To spektakl o różnych sposobach patrzenia na świat. O empatii i ludziach, którzy nie potrafią pokonać poczucia wyższości w stosunku do drugiego człowieka” (Magdalena Drab). Scenariusz: Magda Drab Muzyka i konsultacja reżyserska: Albert Pyśk Inspicjent/sufler: Mariusz Sikorski Foto: Karol Budrewicz Obsada: Magda Drab

Kibice 21 września, godz. 19 Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie. Centrum Kultury Jidysz w Warszawie Dwie grupy o bardzo silnym poczuciu wspólnoty: Żydzi oraz kibice Legii Warszawa. W prawdziwym życiu nigdy nie dochodzi do ich spotkania. Projekt Teatru Żydowskiego jest pomyślany jako realizacja w warunkach scenicznych takiego właśnie wydarzenia. Szuka odpowiedzi na pytanie o motywy, sposoby i korzyści z tworzenia tych zbiorowych tożsamości.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Scenariusz i reżyseria: Michał Buszewicz Scenariusz i dramaturgia: Sebastian Krysiak Scenografia i kostiumy: Anna Met Choreografia: Katarzyna Sikora Muzyka: Kuba Wandachowicz Reżyseria świateł, wideo: Jakub Laskowski Asystent reżysera: Piotr Wiszniowski Asystentka scenografa: Sandra Stępień Konsultant merytoryczny: Piotr Żelazny Foto: Bartek Warzecha Obsada: Ryszard Kluge, Joanna Rzączyńska, Małgorzata Trybalska, Jerzy Walczak, Piotr Wiszniowski Kibice: Elwira Szyszka, Tomasz Jakubczyk

21


#mteatr

Krym 21 września, godz. 20 Stowarzyszenie Upowszechniania Inicjatyw Kulturalnych Sztuka Nowa w Warszawie Ten spektakl nie jest o Krymie. Ten spektakl nie jest o tym, co obecnie kojarzy się z tym miejscem. Ten spektakl nie jest o wojnie. Ten spektakl nie jest o polityce. Ten spektakl nie jest o dwóch (albo wielu) skonfliktowanych narodach. Ten spektakl nie jest o Ukrainie, o Rosji ani o Tatarach Krymskich. W tym spektaklu nie ma Putina. Ten spektakl nie zostanie anektowany. W tym spektaklu słowo „Krym” nie będzie używane. Ten spektakl nie jest manifestem. Ten spektakl nie jest deklaracją. Reżyseria, koncepcja, wykonanie: Vera Popova, Maciej Tomaszewski, Gosia Trajkowska Wideo/projekcje: Kuba Matuszczak Muzyka: Zoi Michailova Scenografia: Piotr Szczygielski Obsada: Vera Popova, Gosia Trajkowska

Odchodzą po cichu 22 września, godz. 19

Teatr im. J. Kochanowskiego w Opolu Historie bohaterek reportażu „Zakonnice odchodzą po cichu” Marty Abramowicz stanowią punkt wyjścia spektaklu. Stają się pomostem między obserwacją kreacji aktorskiej a osobistym stosunkiem aktorek do interpretowanych przez nie postaci. Nadrzędnym tematem spektaklu jest powołanie, rozumiane zarówno w kontekście sacrum, jak i profanum, poprzez służbę Bogu, aż po misję i etos aktora. Podczas spektaklu widzowie będą świadkami budowania więzi emocjonalnej pomiędzy początkowo obcymi sobie kobietami: aktorką i interpretowaną przez nią bohaterką. Spektakl stawia pytania o istotę tożsamości, metafizykę i szeroko pojęty humanizm. Teatr to idealne miejsce na analizę tematu łączącego rzeczywistość z fikcją, świętość ze świeckością, kreację z reportażem. Reżyseria: Daria Kopiec Scenariusz: Martyna Lechman Muzyka na żywo: Natalia Czekała Choreografia: Aneta Jankowska Kostiumy: Patrycja Fitzet Foto: Krzysztof Ścisłowicz Obsada: Cecylia Caban, Natalia Czekała (gościnnie), Karolina Kuklińska, Joanna Sokołowska (gościnnie), Małgorzata Mikołajczak (gościnnie).

Rokcy Babloa 22 września, godz. 21 Fundacja Teatr Alatyr w Warszawie Autorski spektakl Teatru Alatyr inspirowany filmem „Rocky” oraz biografią Sylvestra Stallone, obecnie gwiazdy i ikony Hollywoodu, kiedyś początkującego aktora dorabiającego jako bileter w kinie. Jego niskobudżetowy film bokserski, do którego scenariusz napisał w ciągu trzech dni, na 49. ceremonii wręczenia Oskarów dostał dziesięć nominacji i trzy statuetki. Świat zakochał się w historii o pięściarzu amatorze, który stanął do walki o tytuł mistrza świata z aktualnym championem. Scenariusz i reżyseria: Jakub Kasprzak Przestrzeń: Adam Karol Drozdowski Muzyka: Paweł Jeleniewski Produkcja: Paweł Klica Foto: Artur Wacławek Obsada: Bartosz Budny, Michał Karczewski i Rafał Pietrzak.

22

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#rozmowa

Kobiety to już nie jest część tłumu za plecami facetów Rozmawiała: Agata Maksymiuk / Foto: Natalia Sobotka

100 lat temu odzyskaliśmy niepodległość. 100 lat temu Polki wywalczyły prawo głosu. Taka rocznica zobowiązuje, dlatego ten rok na Pomorzu Zachodnim ogłoszono rokiem kobiet. Na pytania, co udało nam się wypracować przez ten czas, odpowiada Kazimiera Szczuka, ambasadorka zachodniopomorskich obchodów.

100 lat temu kobiety uzyskały prawa wyborcze. Nasz głos zaczął się liczyć. Jak to zmieniło ówczesną sytuację kobiet? To było jak wyraźne postawienie kreski między tym, co dawniej, a tym, co nowe, czy raczej jak sygnał, że coś zaczyna się zmieniać? - Zdobycie praw wyborczych przez kobiety nie było wcale początkiem naszej emancypacji. To było ukoronowanie wszystkich działań, w które kobiety angażowały się cały XIX wiek. Polki aktywnie włączały się w walkę o niepodległość. Prowadziły działalność konspiracyjną, spiskową, powstańczą. Nie tylko dbały o edukację i zdrowie, czyli te

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

miękkie dziedziny, ale też dzierżyły w ręku broń. Tak pracowały na przyszłość kraju, który dopiero miał się urzeczywistnić. Dzięki temu nauczyły się samoorganizacji, aktywności, zaangażowania, sieciowania - to wszystko bardzo się przydało w drodze do odzyskania ojczyzny. W tym kontekście nadanie praw wyborczych kobietom to konkret. Tylko co nam z tego przyszło? - Na początku była chwila cudowności, a później powrót na schody. Powstały prace naukowe na ten temat. To była równość praw, ale nie równość szans. Kobiety miały możliwość

23


#rozmowa głosowania w wyborach, ale pozostałe kwestie zostały nietknięte, szczególnie kwestie obyczajowe, związane z seksualnością i płodnością. Pisała o tym Zofia Nałkowska, kontynuowała Irena Krzywińska, po nich inne pisarki drążące temat wolności. Można powiedzieć, że przecież kobiety zaczęły już wtedy działać jako posłanki. Tyle że jako posłanki nie mogły zajmować się kwestiami swoich praw w sposób feministyczny. To było zbyt kontrowersyjne, więc podejmowały się takich spraw, jak np. walka z alkoholizmem czy prostytucją, która była związana w dużej mierze z higieną i zdrowiem. Mimo wszystko ten czas był przełomem - wszystkie kobiety, które podjęły pracę: pierwsze prawniczki, lekarki, artystki, profesorki, robotnice - każda mogła powiedzieć: jestem obywatelką, a nie częścią tłumu stojącego za plecami facetów. Po 100 latach kobiety znów wychodzą na ulicę. Zrobiliśmy krok wstecz? Czy taka jest kolej rzeczy, że po chwilowej stabilizacji musi wybuchnąć rewolucja? - W ciągu ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej nie zostały poruszone kwestie, których Kościół pilnuje jak swoich. Mam na myśli złagodzenie przepisów antyaborcyjnych, skuteczność klauzuli sumienia, zalegalizowanie związków partnerskich. Mówiono o tym, ale nie wydarzyło się nic. Dla strony progresywnej to bardzo rozczarowujące. Jednak to też nie tak, że nic nie zyskaliśmy. Gwarancja 30 proc. miejsc na listach wyborczych, ściganie gwałtu z urzędu i ratyfikacja antyprzemocowa - to konkrety, które udało się wypracować ruchom kobiet, szczególnie tym działających w regionach. Tych ustaleń nikt nam odbierze. Gdyby ktoś się tego podjął, wybuchłby ogólnoświatowy skandal. Obecnie mamy władzę, która chwilę po zajęciu stołka chciała dokręcić kobietom śrubę. Okazało się, że z nami tak łatwo nie pójdzie. Stopniowe jednoczenie się wytworzyło w nas zaczyn potrzebny do wybuchu rewolucji, która jest fenomenalna, którą tworzą nowi ludzie. To pokazuje, jak ogromna drzemie w nas siła. W dodatku jesteśmy na froncie walki globalnej. Niedawno Irlandia zrzuciła z siebie jarzmo i usunęła zapis o zakazie aborcji. Argentyna i Malta są na tej samej drodze. Niedługo okaże się, że tylko Polska została w okopach Świętej Trójcy. Nie liczę na to, że za tej władzy coś się zmieni. A jak traktować zarzuty, że wiele kobiet wykorzystuje to, co się obecnie dzieje na świecie, do wyolbrzymiania swoich problemów, robienia z igły widły? Ruch #MeToo, czarne protesty... Doszliśmy do momentu, w którym za molestowanie uważa się każdy najmniejszy gest, a sprzeciw wobec kobiety za podważenie autorytetu. - Przyznam, że kiedyś źle radziłam sobie z takimi komentarzami. Nigdy nie dawałam wiary, że kobiety mogą wykorzystywać swoją sytuację. Teraz jest inaczej. Wiem, że tak jest. Tylko co mamy z tym zrobić? Powiem jasno - nie popieram tego, rozważam to w kategorii ludzkiego odruchu obronnego. Myślę, że każdy człowiek bez względu na płeć stara się wykorzystać swoje położenie. Nie zmienia to faktu, że takie akcje jak choćby #MeToo są potrzebne. Zmiana świadomości, jaka jej towarzyszyła, zwłaszcza w początkowej fazie, dała nam bardzo dużo. Wielu osobom otworzyły się oczy choćby na takie sprawy jak niechciane komplementy

24

i zaloty. To, co mężczyznom wydaje się fajne, nie musi być fajne dla nas. Z drugiej strony, jeśli spojrzymy na sytuację kobiet w krajach islamskich czy nawet na Ukrainie, to nasuwa się wniosek, że trochę przesadzamy. Rozumiem delikatność, ale wspierajmy swoją siłę, nie róbmy z siebie ofiar. Przy okazji rocznicy odwiedza pani miasteczka i wsie. Czy kobiety stamtąd są tak samo świadome swoich praw i możliwości, jak kobiety w dużych miastach? - Kobiety, z którymi się spotykałam, miały bardzo mocne charaktery. Wśród nich było wiele nauczycielek. To osoby uświadomione, liderki lokalnych społeczności, osoby, które się nie boją. Pytanie - co z tymi, które nie przyszły? Pomorze Zachodnie ma niezwykły klimat. Miasta, miasteczka, wsie są dość mocno oddalone od siebie, dzięki temu widoczna jest różnorodność. Każde z miejsc, które odwiedziłam w ostatnim czasie, było zupełnie inne. To bardzo inspirujące. Nasza akcja była przeprowadzona znakomicie, nawet jeśli część działań była niewidoczna na zewnątrz, to najważniejsze, żeby była widoczna wewnątrz. Te babki, które nie przyszły, które się boją… one zawsze obserwują kątem oka. Mam nadzieję, że dostrzegą to co trzeba. Pytam o to, bo podczas ostatnich czarnych protestów, kiedy w dużych miastach ulicami przechodziły tłumy kobiet, w Gryficach na ulicę wyszła jedna. Reszcie zabrakło pewności siebie? - To nie jest „tylko jedna”, to „ta jedna”. Są miasta, które w ogóle nie wyświetliły się na mapie protestu i o nich nie mówimy wcale. O Gryficach zrobiło się głośno, bo jest tam „ta jedna”. Ta kobieta zmierzyła się z sytuacją, z którą nikomu innemu się nie chciało. Kiedy nie ma się wsparcia, zawsze pojawia się strach, ale proszę spojrzeć, w jak ogromną pewność siebie może się przerodzić. Dzięki niej nagle cały kraj zwrócił oczy na miasto, w którym żyje. W ten sposób już nie była sama. Nie potępiałabym tej sytuacji. Byłabym dumna, że jest „ta jedna”. Może pozostałym zabrakło zwykłego zgadania się? Tylko jakie ma to znaczenie w momencie, kiedy jedna kobieta swoją postawą realizuje akcję edukacyjną na skalę całego kraju? Pewności siebie można się nauczyć? - Spotkania, rozmowy, akcja One Billion Rising, czarne protesty, Ratujmy Kobiety, ruch #MeToo, wspieranie liderek, za którymi podążają inni - to wszystko pomaga budować

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#rozmowa pewność siebie. Chodzi o zwykłe wzajemne wsparcie. Podczas naszych spotkań poznałam nauczycielkę, która powiedziała mi - głupio o tym opowiadać, ale moim koleżankom zawsze mówię - „jak ja was kocham”. Niby nic, ale to pokazuje, jak dużą frajdą dla kobiet jest jednoczenie się. Wiem, że dla osób, w których coś zostało złamane, które często od dzieciństwa zmagają się z traumami, to nie są proste kwestie. Jednak liczę na to, że małymi krokami to uczucie, że można przestać się bać, w końcu dotrze i do nich. Po prostu musimy wspierać się nawzajem. A co z kołami gospodyń wiejskich? To bardzo silna baza, która zrzesza wiele kobiet, ale o bardzo konserwatywnym charakterze. - Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ poznałam kobiety działające w kołach gospodyń wiejskich, które były bardzo progresywne. Dziś nawet w takich strukturach coś zaczyna się zmieniać. To prawda, kiedyś na zjazdach w trzech pierwszych rzędach sali zasiedli faceci, którzy zarządzali kołami. Dziś się to zmienia. Myślę, że babki, które działają w kołach i mają w sobie iskrę feminizmu, powinny tam działać dalej, a co z tego wyjdzie, zobaczymy. Z działalnością kół często wiąże się Kościół. - To błędne koło. Politycy zaspokajają potrzeby Kościoła, Kościół rozkazuje politykom i tak bez końca. Może któraś ze stron chciałaby się od tego odciąć, ale robi to z musu, nie z chęci. I tak wracamy do punktu wyjścia. Mam tylko nadzieję, że Kościół trochę się przestraszył, widząc na uli-

cach tłumy kobiet wściekłych na Kościół. Tak jak Kościół ma prawo głosić wiarę i jednoczyć w tej wierze, tak kobiety mają prawo do walki. Przykład Irlandii pokazuje, że żadna władza nie jest wieczna. Z drugiej strony barykady stoją media, które równie silnie co Kościół wpływają na nasz sposób postrzegania świata. Czy media są odpowiednim kanałem do prostowania tej zakrzywionej rzeczywistości? - Doszliśmy do problemu, który leży gdzieś między Bogiem a rynkiem. W tym przypadku najcenniejsza jest edukacja, ale taka właściwa edukacja, obywatelska. Chodzi o jasne zdefiniowanie kwestii równości. Żeby ta równość, o której się uczymy, naprawdę była równością. Żeby prawa kobiet były traktowane jak prawa obywatelskie, nie jak kobiece widzimisię. Niestety, tego wciąż nam brakuje. I niestety po raz drugi, bo ścieżka, jaką obecnie podąża polskie szkolnictwo, nieprędko wyprowadzi nasze społeczeństwo ze średniowiecznych przekonań. Skoro żadna władza nie jest wieczna, to czy możliwe jest, że za następne 100 lat kobiety zamienią się na role z mężczyznami? - Ach, myślę, że i za 100 lat jedni będą tacy, inni siacy (śmiech). To, że teraz nasze przyzwyczajenia i styl bycia ciut się zmieniły, nie oznacza, że zmienią się całkiem. Prędzej bałabym się, że faceci, którzy mają dużo kasy, wywalą świat w kosmos, niż że cała populacja chłopaków nam zniewieścieje. Reklama

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

25


#pomysł

na weekend

Szlakiem jezior i stawów

Tekst i Fot. Joanna Krężelewska

Chcesz aktywnie spędzić dzień i zobaczyć, jak piękny jest nasz region? Nasza propozycja to rowerowa wyprawa nad Stawy Paciorkowe w gminie Tychowo.

To wyprawa na cały dzień. Trasa liczy ponad 80 kilometrów, dlatego warto zdecydować się na nią po wcześniejszym wprawieniu na krótszych dystansach. Można też wybrać inny środek transportu, ale wtedy ominą was uroki samej trasy. A ciekawych miejsc na niej nie brakuje. Celem wyprawy są Stawy Paciorkowe, zlokalizowane w lesie między Tychowem a Tyczewem, na prawym dopływie rzeki Leszczynki. Paciorkowe, bowiem z lotu ptaka wyglądają jak nawleczone na wstążkę paciorki. To 12 zbiorników połączonych ze sobą groblami, a różnica poziomów między pierwszym i ostatnim stawem wynosi aż 16 metrów. Są skąpane w soczystej zieleni. Trzcina pospolita, grążel żółty, grzybień biały, rzęsa wodna - to tylko ułamek bogatego

26

świata roślin, w którym można się fantastycznie zrelaksować. Przy odrobinie szczęścia można zauważyć wydrę czy sarnę, która korzysta z wodopoju. Wprawne oko może dostrzec najpospolitszego chrząszcza wodnego - pływaka żółtobrzeżka.

Historia stawów Prace nad stworzeniem tego miejsca zaczęły się dziewięć lat temu. A co było tu wcześniej? Od 1929 roku działały w tym miejscu stawy hodowlane. Pływały w nich karpie i pstrągi. Właścicielem gospodarstwa leśno-rybackiego do wybuchu wojny był leśniczy Ernst Preusse (leśnictwo Tietzow). Stawy pełniły jednocześnie ważną funkcję prze-

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#pomysł ciwpowodziową. Kiedy poziom wody w Parsęcie stawał się groźny dla Karlina i Białogardu, spiętrzano ją w stawach, a nadmiar kierowano do polderu zlokalizowanego na terenie lasu. Po wojnie opuszczone stawy dziczały, a wiosenne roztopy stopniowo niszczyły groble. Projekt rewitalizacji powstał dzięki inicjatywie leśników Nadleśnictwa Tychowo. Prace przeprowadzono w latach 2009-2010. Przy stawach można znaleźć głazy z wyrytymi imionami osób, dzięki którym gmina Tychowo może się pochwalić taką właśnie atrakcją.

Jak tu dotrzeć? Proponujemy trasę, na której nie brakuje... wody. Kąpiel w jeziorze, okłady z borowiny, piknik na pomoście - to kilka dodatkowych atrakcji, które mogą wzbogacić wakacyjną wyprawę. I jeszcze jedno - trasa do stawów przebiega głównie przez las. Widok biegnącej obok sarny jest bezcenny. Za punkt startu przyjmijmy Urząd Miejski w Koszalinie. Jedziemy ulicą Zwycięstwa do Lubiatowskiej. I nią, wzdłuż jeziora, cały czas prosto. Czerwony szlak zaprowadzi nas do lasu. Przy drewnianej wiacie wypoczynkowej skręcamy w prawo i przez mostek kierujemy się leśną drogą do Manowa. Na pierwszym rozstaju leśnych dróg jedziemy w lewo, na kolejnym, wyjeżdżając już z lasu, ponownie w lewo, na drogę z betonowych płyt. Przez pole dojedziemy do strzelnicy myśliwskiej i dalej prosto do Manowa (szlak przez kilkadziesiąt metrów będzie dość wąski, zarośnięty m.in. pokrzywami). Dotrzecie do krajowej jedenastki. Trzeba skręcić w lewo i dojechać do kościoła. Na słupie jest drogowskaz - czerwony szlak zaprowadzi was po 8,5 km do Rosnowa. Jedziemy zatem obok kościoła, na skrzyżowaniu w lewo i dalej wzdłuż torów kolejki wąskotorowej. Później przez las dobrze oznaczonym czerwonym szlakiem. W Rosnowie warto zrobić pierwszy przystanek - nad wodą, na pomoście. Jedziemy dalej - pokonujemy Jezioro Rosnowskie wzdłuż torów (w kierunku ośrodka wczasowego Radew) i wjeżdżamy do lasu na czerwony szlak (w prawo, oznaczenie zobaczycie na wbitym w ziemię słupie). Przez las dojedziemy do drogi asfaltowej. Trzeba skręcić w prawo i zaraz za rzeką Bielicą zjechać w lewo w leśną drogę gruntową (można też do niej dojechać z drugiej strony - drogą nr 168 z Rosnowa do pierwszego skrzyżowania w lesie, na nim w lewo i przed Bielicą w lewo). Do miejscowości Pobądz dojedziemy „rowerową autostradą”. Szlak jest szeroki, niezbyt wymagający. W Pobądzu zobaczymy urokliwy staw, przejedziemy rzekę Chotlę i dojedziemy do Tyczewa, gdzie miniemy kolejny staw. Z Tyczewa jedziemy cały czas prosto - tą drogą dojedziemy już do Stawów Paciorkowych - parking leśny z tablicą jest po prawej stronie drogi, jakieś 2,5 km od Tyczewa.

na weekend

82 km Tyle wskazał licznik rowerowy po zamknięciu pętli od ratusza do ratusza w Koszalinie.

do ścieżki rowerowej, którą dojedziemy już do Koszalina. Zanim jednak meta, wybierzcie choć jedno jezioro. Po drodze - 3 km od ścieżki - jest nad Hajkę, kilkadziesiąt metrów nad jezioro w Niedalinie, wreszcie zaledwie kilometr do borowinowego Jeziora Czarnego. Zdecydowaliśmy się na to ostatnie - znajduje się między Strzekęcinem a Świeszynem. Charakterystyczną brązową wodę zbiornik zawdzięcza temu, że jest położony na pokładach borowiny. Lecznicze błoto można wyciągnąć z dna (nie mylić z piaskiem, borowina jest lepka, gęsta i czarna). Kąpiel i piknik ładują akumulatory na ostatnie 10 kilometrów jazdy. Od ratusza do ratusza w Koszalinie dystans to około 82 kilometry. Z trzema piknikami wyprawa zajęła niewiele ponad 10 godzin. Do drogi trzeba się przygotować - warto zabrać zapas wody, prowiant. Przyda się kanapka, banan i coś słodkiego. Warto wrzucić do sakwy lub plecaka środek odstraszający komary i kleszcze. Nie zapomnijcie też naładować komórek. Zrobicie wiele zdjęć, a w razie pomyłki na trasie przydadzą się mapy Google.

Powrót Drogę powrotną wybraliśmy przez Zaspy. Trzeba wrócić do Pobądza, tam przy stawie skręcić w lewo w leśną drogę. Nią dojedziemy do Zasp Małych, a później do Wielkich. Po prawej stronie znów sporo wody! Jedziemy dalej, do drogi nr 167. I tu czeka nas niezbyt przyjemny, na szczęście krótki odcinek trasy. Niewielki dystans musimy pokonać ulicą -

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

27


#turystyka

Pomysły na ciekawe i... pyszne wakacje Podpowiadamy gdzie warto się wybrać na wycieczkę, kolacje, albo deser. Od smażalni do karczmy - legenda Krakena dotarła do Łazów i... jest bardzo smacznie! Od dwóch sezonów w Łazach działa lokal gastronomiczny o nazwie Kraken. Od początku specjalizował się w kuchni opierającej się na rybach, jednak prężny rozwój sprawił, że oferta została poszerzona o dania mięsne. Smażalnia stała się karczmą! - Nie zapominamy jednak o nawiązaniu do tematyki morskiej. Dania rybne to nasze flagowe produkty - mówi Tomasz Krakowski, właściciel lokalu. Nazwa karczmy nie jest przypadkowa. Pierwszy powód, chyba najważniejszy, to nawiązanie do morskich legend i mitów, w których występował Kraken - morski potwór zatapiający okręty, który najprawdopodobniej był przedstawicielem kałamarnicy olbrzymiej. Drugi powód jest bardziej prywatny, bo właściciel lokalu w czasach studenckich miał pseudonim „Kraken”. - W końcu nazwisko zobowiązuje - wspomina właściciel. Firma stawia na jakość. Ryby są pozyskiwane na dwa sposoby: z jednej strony są nabywane od zaprzyjaźnionego rybaka, z drugiej natomiast są kupowane w hurtowni w Mścicach. - Nie decydujemy się na mrożone, ponieważ zależy nam na najwyższej jakości naszych produktów, a co za tym idzie - na zadowoleniu klientów

- potwierdza właściciel. - Działamy na piecu konwekcyjnym - dodaje szef kuchni Hubert Kaźmierczak. - Co do potraw mięsnych, to są pieczone w piecu w marynacie, tradycyjne kotlety są smażone na patelni. Specjałami lokalu są ryba z pieca, prażona na niewielkiej ilości oliwy, oraz nowość w tym roku - kurczak po bogdańsku, potrawa podchodząca pod tajską kuchnię. Nazwa wywodzi się od drugiego imienia autora potrawy, szefa krakeńskiej kuchni. Na uwagę zasługuje również ryba na maśle palonym, w Łazach dostępna tylko w Krakenie.

Dla każdego coś słodkiego!

Rodzinny klimat w kuchni

Urlop to czas wypoczynku, czas, w którym zapominamy o szarej codzienności, obowiązkach i wyrzeczeniach. Jednak ciężko będzie restrykcyjnie trzymać się diety, kiedy będziemy przechodzić obok Cafe Galeria u Sióstr w Mielnie. Już sam zapach ciepłych gofrów nie pozwoli nam przejść obojętnie. W kawiarni znajdziemy wszystko, czego dusza zapragnie: gofry, lody, naleśniki, desery, shake i kawy. Jeśli chodzi o lody, bo o nich trzeba wspomnieć przede wszystkim, to poza tradycyjnymi włoskimi dostaniemy tu również lody rzemieślnicze produkowane na miejscu. Lokal słynie także z bubble waffla - gofra złożonego w rożek, do którego klient sam może dobrać sobie dodatki. Miejsce utrzymuje się na mapie Mielna już 20 lat i można przypuszczać, że zasługą tego jest dbałość o jakość produktów. - Śmietana jest w 100% naturalna, a receptura ciasta gofrowego przekazywana jest z pokolenia na pokolenie - mówi pan Kazimierz Maksjan, właściciel kawiarni. Przyjazna atmosfera w Cafe Galerii u Sióstr sprawia, że z roku na rok chce się tam wracać. Mimo wieloletniej tradycji właściciele idą z duchem czasu, dostosowując się do panujących trendów. Właściciel zdradził nam tajemnicę - szykowana jest specjalna niespodzianka dla gości w przyszłym sezonie, więc koniecznie musicie to sprawdzić!

W zglobalizowanym świecie, gdzie każda kuchnia świata jest na wyciągnięcie ręki, coraz częściej przychodzi nam ochota na domowe jedzenie, jak niegdyś u mamy. Jak mówi właściciel restauracji Caro w Mielnie Wojciech Adamczewski, w domowej kuchni najważniejsze jest doświadczenie. A tego panu Wojciechowi nie brakuje, bo restauracja Caro to rodzinny interes prowadzony od 1972 roku, a pan Wojciech przejął restaurację po rodzicach w 1991 roku. Menu lokalu to przede wszystkim tradycyjna kuchnia polska i domowa. Największą popularnością cieszy się typowy zestaw polskich stołów - tradycyjny rosół oraz schabowy z surówką i ziemniakami lub frytkami. Jak mówi właściciel, taka oferta pojawiła się w jego resturacji kilkanaście lat temu i była pierwszą tego typu w Mielnie, co szybko podłapała konkurencja, jednak jego kuchnia bazuje na sprawdzonych recepturach i wysokiej jakości produktach. Pan Wojciech przyznaje, że stali klienci nie są rzadkością i to właśnie oni są największą motywacją do działania, a ich grono wciąż się powiększa. Są to zarówno wczasowicze, jak i mieszkańcy Mielna i okolic, gdyż w restauracji pana Wojciecha możliwa jest rezerwacja sali bankietowej na różnego rodzaju imprezy okolicznościowe, bankiety, konferencje czy spotkania firmowe. Zeszłoroczny remont wlał wiele świeżości do wnętrza restauracji.

Cafe Galeria u Sióstr ul. 6 marca 41, Mielno-Unieście tel.: 602 738 463

Restauracja Caro, Lechitów 43, Mielno, tel. 94 316 62 89

28

ul. Leśna 11, 76-002 Łazy Tel.: 882 102 610

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#turystyka

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

Domowe smaki w „Sumie”

Wielu turystów będąc na urlopie, tęskni za domową kuchnią, dlatego naprzeciw wszystkim głodomorom, spragnionym posiłków jak u mamy, wychodzi mieszcząca się w Sarbinowie Chatka Władka. Jadłodajnia, o której mowa, to lokal z rodzinną tradycją działający na rynku od 25 lat. Założycielami byli Teresa i Władysław Włodykowie. Stołówka jest czynna przez cały sezon od maja do września. Poza zwykłym zaproszeniem na obiad ciekawą propozycją jest również możliwość wykupienia abonamentu przez klientów, który będzie obowiązywał podczas całego ich pobytu na wczasach. Chatka Władka ze względu na domową specyfikę lokalu specjalizuje się głównie w polskiej kuchni. Kucharze dbają, aby menu było urozmaicone, serwując codziennie inny zestaw dań, jedynie w niedzielę tradycyjnie podawany jest rosół z makaronem i kurczak. Właściciele lokalu cenią sobie przede wszystkim jakość produktów. Warzywa sprowadzane są od lokalnych producentów, co daje gwarancję świeżości, ekologiczności oraz tego, że nie znajdziemy w nich jakiejkolwiek chemii. Klienci mogą mieć pewność, że ryba podana na talerzu kilka godzin wcześniej została złowiona, a mięso jest świeże i nie było mrożone. W kuchni Chatki Władka nie znajdziemy żadnych konserwantów, emulgatorów i wzmacniaczy smaku, bo wszystko przygotowywane jest w naturalny sposób. Stołówka Chatka Władka ul. Młyńska 12, Sarbinowo tel. 664 762 462

Bar „Sum” od wielu lat serwuje swoim klientom odwiedzającym Unieście najlepsze dania kuchni domowej. Tu smakuje jak u mamy! Ten rodzinny lokal posiada obsługę, która dba o zadowolenie swoich klientów, dążąc do ich największej satysfakcji. Z racji lokalizacji na morskim wybrzeżu „Sum” posiada w swojej ofercie wiele dań rybnych. Ryby są świeże, dostarczane od lokalnego rybaka prosto z kutra. Jak można przyjechać nad morze, nie wybierając się na rybkę. Toż to grzech! W ofercie lokalu poza rybami smażonymi i pieczonymi dostępne są również tradycyjne domowe obiady oraz zupa rybna. Każdy znajdzie coś dla siebie. Wielkość lokalu oraz stoliki obecne w ogródku przy lokalu sprawiają, że jest to doskonałe miejsce dla grup. Można również dokonać rezerwacji, choć nie jest to konieczne. - Jeśli naszym klientom brakuje czasu, możemy przygotować dania na wynos - podkreśla Krzysztof Kochański, współwłaściciel.  Lokal jest otwarty cały dzień, więc można w nim się posilić w dowolnym momencie.

Róż i już! Restauracja z kolorem... i ze smakiem! Rodzinna firma z pasją i ambicją wraz z młodym, pełnym pomysłów, ciągle rozwijającym się zespołem już od dwóch sezonów ma przyjemność zarażać Dąbki swoją pozytywną energią i iście rodzinną atmosferą, za którą odpowiedzialny jest ciągle uśmiechnięty personel i jego rodzinne podejście do klientów. - Z tego miejsca nie ma możliwości, aby jakakolwiek osoba wyszła nienajedzona - informuje pani Róża. - Restauracja oferując ogromne porcje posiłków, chce, aby każdy czuł się w niej jak u siebie w domu, zapewniając mu wygodę oraz komfort przez cały tydzień. Nazwa restauracji pochodzi od imienia jednego z członków rodziny. Została wymyślona spontanicznie przez panią Różę, która - jak wspomina - powiedziała: „Niech będzie Róż i już! Tak po prostu”. Restauracja oferuje codziennie rano własnoręcznie robione pączuszki do kawy, herbaty, a nawet obiadu, w formie poczęstunku za przybycie, proponowanego przez właścicieli, na które klienci bardzo często przychodzą. A ich specjalnością są: placek węgierski, 9 rodzajów pierogów i smażone lody na deser. Darłowska 24 76-156 Dąbki Tel.: 697 562 997

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

ul. 6 Marca 37, Unieście tel. 94 318 95 26 e-mail: brat100@wp.pl

Smak ryb z całego świata w jednym miejscu Nad polskim morzem roi się od rybnych restauracji i smażalni, jednak znalezienie miejsca, w którym możemy mieć pewność co do świeżości produktów i ich wysokiej jakości, może być trudne. O nasze dobre samopoczucie możemy być spokojni w restauracji Belona w Kołobrzegu. Lokal istnieje na rynku już 15. rok, a najważniejsza dla właścicieli jest jakość potraw, dlatego od lat korzystają z usług tych samych rybaków. Znajdziemy tu rybę bałtycką prosto z kutra, a także te pochodzenia oceanicznego. Flagowymi daniami Belony są pierogi po rybacku, flaczki z kalmara, zupa z łososia i klasyczny smażony dorsz. Różnorodność w menu gwarantuje, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wszystkie smażone potrawy przygotowywane są w krystalicznie czystym tłuszczu, co klient może sprawdzić osobiście w kuchni. Właściciel zapewnia, że nawet najdrobniejszych szczegółów pilnuje sam, mając na uwadze zadowolenie gości. Poza doznaniami kulinarnymi nie zabraknie klientom również rozrywki. W centralnym punkcie sali życiem tętni ponad 1000-litrowe akwarium rafowe, w którym można podziwiać wiele gatunków koralowców i pięknie ubarwionych ryb. Obsługa nie kończy się na podaniu potrawy, tutaj ważna jest również rozmowa z klientem. Personel chętnie doradzi, wysłucha opinii, a nawet krytyki, bo atmosfera i chęć rozwoju są elementami niezbędnymi w dobrze prosperującej restauracji, która chce, aby klient do niej wrócił za rok. Restauracja Belona, Bulwar Jana Szymańskiego 4, Kołobrzeg tel.: 94 354 03 87 e-mail: belona@op.pl

29


#turystyka

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

Przeżyj prawdziwą morską przygodę!

Polskie morze to nie tylko piaszczysta plaża i gofry z bitą śmietaną, to przede wszystkim smaczna smażona bałtycka rybka, na którą warto przyjechać. Na kulinarnej mapie Mielna z pewnością warto odwiedzić restaurację Atol. Królują tam przede wszystkim smażone ryby, a spośród nich trzeba wyróżnić dorsza, na którego chce się wracać. Ryby są sprowadzane bezpośrednio od lokalnych rybaków, dlatego klient może mieć pewność, że to, co trafi na jego talerz, jest świeże i najlepszej jakości. Oprócz tego na talerzach zagościć mogą również owoce morza, tatar i carpaccio z łososia oraz ryby i mięsa z grilla. Atol w Mielnie istnieje od 1972 roku, a wszystkie receptury są przekazywane z pokolenia na pokolenie, co nadaje potrawom niepowtarzalny smak. Właściciele cenią sobie tradycję, co oczywiście przekłada się na popularność restauracji i zadowolenie klientów. Lokal był prekursorem zmian w Mielnie odnośnie podnoszenia standardów. Odpowiednio zadbany, z profesjonalnym i doświadczonym personelem wyróżniał się spośród innych okolicznych restauracji. Personel lokalu charakteryzuje się profesjonalizmem i doświadczeniem. Restauracja jest także otwarta na czworonożnych gości, na których zawsze czeka miska z zimną, świeżą wodą.

Wielu z nas podczas urlopu przyciąga zapach smażonej ryby i dobrej kuchni, jednak delektowanie się morskimi przysmakami na świeżym powietrzu to wciąż dla niektórych za mało. Do tych, którzy nie lubią mieć wszystkiego podanego na tacy i przy okazji cenią sobie aktywny wypoczynek, wychodzi z ofertą Konrad Dojlidko, właściciel firmy Baltic Shipping. Firma zajmuje się organizacją rejsów na połów dorsza. Jest to świetne rozwiązanie na spędzenie wolnego czasu zarówno dla zaprawionych wędkarzy, jak i dla amatorów. Nie potrzebujemy żadnych licencji na połów, ponieważ nad wszystkim czuwa pan Konrad, wystarczy zgłosić się na rejs z jednodniowym wyprzedzeniem, żeby wziąć udział w wyprawie. Firma gwarantuje sprzęt i przynęty w cenie rejsu, dodatkowo nasze zdobycze patroszone są nieodpłatnie na miejscu. Przewidywany czas takiego rejsu to 12 godzin, jeśli jednak grupa zażyczy sobie, aby odbył się on w innym wymiarze czasowym, nie będzie stanowiło to najmniejszego problemu. Na rejs dzienny zabieranych jest maksymalnie 17 osób, natomiast na kilkudniowy - z noclegiem na Bornholmie - może zapisać się 12 uczestników. Baltic Shipping w swojej ofercie posiada również rejsy wycieczkowe dla tych, których wędkarstwo nie interesuje. Wszelkich informacji o ofercie można dowiedzieć się bezpośrednio w biurze lub drogą telefoniczną.

Kościuszki 10b Mielno, tel.: 502 671 323, www.facebook.pl/Mielnoatol

Vanilla Cafe Mielno, coś dla wielbicieli słodyczy i poszukiwaczy orzeźwienia.

Baltic Shipping, Konrad Dojlidko tel. 602744179 www.nadorsze.kolobrzeg.pl

Świetniej kawy nigdy za wiele!

Lody, desery, gofry i wszelkie słodkości to niedłączny element każdej nadmorskiej wycieczki. Vanilla Cafe to idealne miejsce, żeby znaleźć to wszystko. Lokal jest czynny przez cały letni sezon od rana do wieczora i zachęca turystów swoim bogatym menu. Właściele stawiają przede wszystkich na jakość oraz ilość oryginalnych składników. W dobie wysokiej konkurencji Vanilla Cafe stara się podążać za coraz większymi potrzebami klientów, co zaowocowało poszerzeniem ofety smakowej, głównie gofrów. Mocną stroną lokalu są również koktajle, które bazują na winie musującym prosecco, natomiast na upał najbardziej polecają Aperol Spritz oraz Mimozę. Prawdobnie jako jedyny punkt w Mielnie serwują swoim gościom wino z tzw. kija. - Zależy nam na tym, aby każdy się dobrze czuł w naszym lokalu. Mamy strefę chilloutu. Zadowolenie klienta jest najważniejsze. Chcemy, aby nasze menu było smaczne i bogate. Dostrzegamy, że ludzie z roku na rok do nas wracają, co jest najlepszym dowodem na ich zadowolenie - podkreśla pan Tomasz, właściel lokalu. Nie ukrywa także, że jeśli interes w dalszym ciągu będzie tak prosperował, to będziemy mogli wkrótce spodziewać się kolejnych punktów Vanilla Cafe na naszym wybrzeżu.

Wielu z nas rozpoczyna swój dzień od kubka gorącej kawy. Jest to poniekąd rytuał, który pozwala nam pobudzić się i cieszyć dniem z całych sił. Ale czy oby na pewno wszyscy przykładamy należytą uwagę do jakości tego gorącego napoju? Na jakości kawy na pewno zależy właścicielom kawiarni „Wakacyjna” w Gąskach, którzy z pasją serwują klientom kawę już od 5 lat. Ziarna najwyższej jakości Speciality Coffee sprowadzane są z rodzinnej palarni kawy w Krakowie. Poza tradycyjnymi gorącymi kawami parzonymi z ekspresu ciśnieniowego w kawiarni można dostać orzeźwiające mrożone kawy - idealne na upalne dni, a także soki i koktajle ze świeżych owoców, mięty czy herbaty. Serce klientów szczególnie podbija tonic espresso, które jest połączeniem toniku z mocną kawą i cytrusami. W karcie znajdziemy również desery, lody i domowe ciasta przygotowywane ze świeżych i naturalnych składników oraz dla większych głodomorów - wybór tostów serwowanych z sałatą. Ciekawą propozycją są również śniadania. Dla fanów jedzenia na słodko jest wyśmienita granola, a dla bardziej wytrawnych - domowy chleb z najlepszej jakości oliwą. Właściciele pragnęli stworzyć miejsce dla gości, którzy chcą na chwilę przysiąść i odpocząć od zgiełku i zatłoczonej plaży, dlatego ich wakacyjny przydomowy ogródek z hamakami i leżakami ma wielu fanów. Stąd też hasło „Slow Life” w nazwie, czyli miejsce, gdzie można choć na chwilę zwolnić i zrelaksować się.

Vanilla Cafe Wojska Polskiego 3, Mielno tel. 602 661 228

WAKACYJNA Slow Life Caffe, ul. Wydmowa 9, Gąski, w ogrodzie pensjonatu „Spokój i Dobro” https://www.facebook.com/wakacyjnacafe

30

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


Smartwatch, który chroni dzieci

#wydarzenia

M

artwisz się o swoje dziecko, gdy wychodzi z domu do szkoły lub na spotkanie z przyjaciółmi? Zastanawiasz się czy jest bezpieczne, czy nic mu nie grozi? Pewność, że dziecko jest bezpieczne to dla każdego rodzica to najważniejsza kwestia. Gdy dziecko jest jeszcze małe, masz je pod swoimi skrzydłami bez przerwy. Dzieci szybko rosną i stają się bardziej samodzielne, szybciej niż się tego spodziewasz. Z biegiem czasu Twój maluch nie wymaga przesadnej obecności rodziców czy ciągłej pomocy. Jednak Ty nadal martwisz się o niego tak samo, jak wtedy, gdy potrzebował nieustannej opieki... Na szczęście innowacyjne technologie wychodzą naprzeciw wszystkim troskliwym rodzicom. Właśnie takim urządzeniem jest

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

smartwatch dla dziecka, który pozwoli rodzicom na kontrolę nad dzieckiem i kontakt z nim w każdej chwili. Funkcje łączności i lokalizacji czuwają nad bezpieczeństwem dziecka, a w razie niebezpieczeństwa alarmują rodzica. Na pierwszy rzut oka, jest to niepozornie wyglądający zegarek, wyświetlający datę i godzinę. Tak naprawdę jest to zaawansowane urządzenie zapewniające bezpieczeństwo Twojego dziecka. Pozwala na śledzenie położenia dziecka przez opiekuna. Ustalanie strefy bezpieczeństwa dla dziecka. Każde wyjście poza strefę uruchamia alarm w telefonie opiekuna. Zegarek umożliwia wykonywanie i odbierania połączeń wprost z nadgarstka. Czuły mikrofon i specjalny głośnik, zapewniają, że jakość połączenia bę-

dzie porównywalna do zwykłej rozmowy telefonicznej. Przycisk SOS, który może ochronić Twoje dziecko. W razie zagrożenia wystarczy przytrzymać SOS na smartwatchu, aby aktywować alarm w telefonie opiekuna. Czuły mikrofon wbudowany w smartwatch umożliwia podsłuchiwanie otoczenia, w którym obecnie przebywa dziecko. Alarm przy zdejmowaniu smartwatcha poinformuje każdorazowe ściągnięcie zegarka z nadgarstka dziecka oraz wysyłanie natychmiastowego alarmu do rodzica. Aplikacja SeTracker Całość zarządzania zegarkiem odbywa się dzięki intuicyjnej polskojęzycznej aplikacji, bardzo prostej w obsłudze dla rodzica. Aplikacja dostępna na platformę Android i iOS.

31


#uroda

Skóra muśnięta słońcem

Tekst: Katarzyna Chybowska /Fot. Fotolia.pl

Temperatury wreszcie zaczęły nas w te wakacje nieco rozpieszczać. Dzięki temu chętniej wybieramy się nad morze, jezioro, spędzamy czas na świeżym powietrzu. Mimo upałów chcemy świetnie wyglądać. Postanowiłyśmy zapytać nasze zaprzyjaźnione makijażystki, jak zadbać o urodę latem.

Co do pierwszej zasady obie panie nie mają żadnych wątpliwości: latem powinnyśmy dać skórze nieco odetchnąć. - Jeśli nie musimy, nie malujmy się. To sprawi, że z jednej strony skóra nam odpocznie, z drugiej strony będzie to okazja do tego, żeby lekko się opalić - radzi Aleksandra Władyko, MakeUpByAlexW. - Powinnyśmy skupić się bardziej na pielęgnacji, nie wolno nam zapominać o kremach z filtrem i nawilżaniu. Szczególnie o tej porze roku warto pamiętać o kilku rzeczach w torebce. - Powinnyśmy dużo pić, szczególnie wody. Warto też mieć zawsze przy sobie wodę termalną albo coś, co w szybki sposób nawilży naszą twarz - dodaje Agnieszka Kwiecień, BlumArt Makeup. Obie ekspertki przypominają, że nawilżając skórę, szczególną troską powinnyśmy otoczyć nasze usta. - Na rynku jest dostępna tak szeroka gama produktów, że każda z nas znajdzie coś dla siebie. Balsamy, błyszczy-

32

ki, pomadki - dodaje Agnieszka Kwiecień.

Bez makijażu? Nie! Oczywiście nie zawsze da się nawet latem wyjść bez makijażu. Wiele pań źle i niekomfortowo się wtedy czuje. Co w takich przypadkach można zrobić? - Przede wszystkim wybierajmy lekkie podkłady. Świetnie o tej porze sprawdzają się kremy BB czy CC w zależności od naszej cery. Osoby, które mają cerę lekko przetłuszczającą się, mogą ją wesprzeć, szczególnie w strefie T, czyli czoło, nos, broda, odrobiną pudru - radzi Aleksandra. Nie wszystkie panie są przekonane do tego typu kremów koloryzujących, ale i dla nich jest alternatywa. - Mamy różne pory roku i dedykowane dla nich produkty, bardzo polecam, żeby zwracać na to uwagę. Latem możemy śmiało korzystać z podkładów, ale wybierajmy te lżejsze. Wiele z nich jest oznaczonych, ale wystarczy też zwrócić uwagę na ich konsystencję, powinny być rzadsze - radzi

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#uroda Agnieszka. - O tym, że powinny one zawierać filtr - im wyższy, tym lepszy - raczej nikomu przypominać nie trzeba. Wspomniane produkty na lato to nie tylko podkłady, ale też pomadki, kredki, tusze. - To jest wreszcie ten moment na korzystanie z wodoodpornych produktów. One pozwolą nam w miarę bezpiecznie czuć się na plaży czy w czasie kąpieli - stwierdza właścicielka MakeUpByAlexW. - Jest tu jednak jeden haczyk, ponieważ tego typu kosmetyki są trudno zmywalne. Do tego potrzebny jest na przykład płyn dwufazowy. Inny produkt może sprawić, że będziemy niepotrzebnie trzeć skórę czy rzęsy, niszcząc je w ten sposób.

Wieczorowe szaleństwo Wesela, przyjęcia na świeżym powietrzu, wieczorowe wyjścia - tego latem na pewno nie brakuje. Zapytaliśmy więc o to, jakie trendy obowiązują w makijażu wieczorowym tego lata. - Osobiście polecam rozświetlić oko i do tego zdecydować się na kolejny raz modne mocne usta: fuksja, pomarańcz, odcienie brudnego różu, czy nudziak - zaznacza Aleksandra Władyko.

Agnieszka Kwiecień przypomina, że nadal modne są kolory pastelowe: - Koniecznie też powinnyśmy dobrać odpowiedni bronzer. U jednych w delikatny sposób podkreśli opaleniznę, u innych to sposób na zamaskowanie tego, że jeszcze jej nie mamy.

Kilka trików! Nasze ekspertki podpowiadają, o czym warto pamiętać przy tych upałach. - Modne są bardzo matowe czy półmatowe pomadki, pamiętajmy jednak, że u osoby z suchymi ustami będzie to źle wyglądało, jeszcze bardziej podkreśli brak nawilżenia - podpowiada Ola. Agnieszka radzi, żeby dobrze rozejrzeć się po sklepowych półkach. - Cały czas pojawiają się nowości. Ciekawe są na pewno chłodzące błyszczyki do ust. Warto też korzystać z produktów trzy w jednym, gdzie mamy produkt do ust, policzków i powiek. Ja osobiście polecam żele chłodzące. Świetnie działają przy takich temperaturach. Można nimi posmarować tylko nogi i ramiona, a ulga będzie od razu odczuwalna.

#rekomendacje

Optyk Okularnia: miejsce przyjazne klientowi Salon optyczny Optyk Okularnia na mapie Koszalina i Sianowa pojawił się trzy lata temu. Wspólne dzieło Katarzyny i Damiana Urbanowiczów to rodzinny, regionalny interes. - Staramy się przy każdej decyzji myśleć przede wszystkim o klientach. Stąd choćby nasza lokalizacja przy dużym i bezpłatnym parkingu. Nie ma tu ani jednego schodka, tak aby osoby niepełnosprawne mogły się do nas łatwo dostać. W salonie oraz w gabinecie również mamy ułatwienia pod takim kątem - informuje Damian Urbanowicz. To nie jedyna zaleta salonu, już na pierwszy rzut oka widać, że jest on nowoczesny. „Duża pomoc w wyborze oprawek i szkieł, profesjonalna obsługa :) 100% Polecam dla dzieci i dla dorosłych!!!”. „Doskonała obsługa. Polecam w 100% . Jestem megazadowolona”. „Świetnie wykonane zarówno okulary korekcyjne, jak i okulary przeciwsłoneczne ze szkłami korekcyjnymi”. To tylko kilka opinii, jakie można znaleźć na stronie Salonu Optyk Okularnia. - Bardzo nas to cieszy. Myślę, że ma na to wpływ fakt, że nie pozastawiamy klienta samego sobie. Jeśli ktoś zgłosi się do nas w sprawie soczewek kontaktowych, oferujemy pakiet startowy, w którym oprócz próbnych soczewek i płynów do ich pielęgnacji jest też ich dobranie oraz nauka zakładania i zdejmowania - zaznacza nasz rozmówca. - Dopiero kiedy klient jest pewny wyboru, może zgłosić się po soczewki w pełnym opakowaniu. Salon współpracuje z takimi markami jak Rodenstock, oferując wysoką jakość soczewek okularowych. - W ofercie mamy oprawki w bardzo zróżnicowanych cenach, zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Można znaleźć trwałe, ale niedrogie rozwiązania. Można też pokusić się o kupno oprawek takich marek, jak Mexx, Metropolitan

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

i OWP, Calvin Klein czy Lacoste - wymienia Damian Urbanowicz. - Z jednej strony cały czas podążamy za modą, ale w ofercie mamy też bardzo nietypowe kształty i kolory. W salonie można od ręki przeprowadzić badanie wzroku. Dla klientów jest ono darmowe, ale można je wykonać również odpłatnie. - Współpracujemy także z Narodowym Funduszem Zdrowia i realizujemy refundowane recepty - zaznacza właściciel Salonu Optyk Okularnia.

Salon Optyczny Okularnia Damian Urbanowicz Koszalin Poprzeczna 1 a (Pasaż Czerwona Torebka) poniedziałek - piątek, godz. 9 - 18, sobota, godz. 9 -14 tel. 735 008 009 Sianów Armii Polskiej 20 poniedziałek - piątek, godz. 9.30-17.30 tel. 606 500 142

33


#uroda

Bezpiecznie i nieinwazyjnie, a jednak skutecznie Kiedy na szali kładziemy nasz wygląd lub zdrowie, mało kto z nas idzie na kompromisy. Szukamy miejsc sprawdzonych, z doświadczoną załogą i nowoczesnym sprzętem. Wie o tym doskonale Grażyna Orlikowska, która od prawie 30 lat prowadzi gabinet kosmetyczny w centrum Koszalina. - Stawiamy na sprawdzone, ale nowoczesne marki. Nasze klientki to osoby, które często są z nami od wielu lat. Nie chcemy, żeby miały poczucie, że nasz gabinet zatrzymał się w czasie. Zmierzamy raczej w drugą stronę - pokazujemy, że często jesteśmy pierwsi na rynku - podkreśla Grażyna Orlikowska. Taką nowością na rynku jest Dermia Solution, urządzenie, z którego można skorzystać w gabinecie. - To nowoczesny system zabiegów i preparatów. Zabiegi pozwalają na odmłodzenie skóry, również w wielu newralgicznych miejscach. Specjalistyczne preparaty podtrzymują efekty. To realna alternatywa dla medycyny estetycznej - dodaje ekspertka. - Wśród zalet trzeba też wymienić brak podrażnień, bólu czy krwawienia, czego wiele pacjentek i pacjentów się obawia. Dermia Solution pozwala w sposób bezpieczny walczyć ze zmarszczkami mimicznymi, bruzdami, rozstępami, bliznami. W naszym gabinecie specjalizujemy się w zabiegach na twarz w tej technologii. Jednak zabiegi na twarz to tylko ułamek oferty. Osoby,

które kiedykolwiek borykały się z problemami wrastających paznokci u stóp czy pękającej skóry na piętach, też znajdą u nas ratunek. - Tu mamy swoje sprawdzone metody, cały czas się rozwijamy. Wykonujemy takie zabiegi jak medyczny pedicure, usuwamy nagniotki. Korzystamy z tak zwanej metody Arkady, która w sposób bezinwazyjny pozwala pozbyć się wrastających paznokci - dodaje Grażyna Orlikowska. - Dbamy również o dłonie naszych klientek. Gabinet Kosmetyczny Grażyny Orlikowskiej   ul. Waryńskiego 2B/1 Tel. 94 345 20 96 gabinetgrazyny.pl

Lato to dobry moment, żeby coś zmienić. Pomoże wam NaturHouse To, jak się odżywiamy, nie powinno być zależne od pory roku, ale prawdą jest, że latem natura sama nam pomaga. Wiedzą o tym doskonale ekspertki z NaturHouse - Agnieszka Faryniarz i Marta Stachnik, które zajmują się nie tylko zbędnymi kilogramami, ale przede wszystkim zdrowym odżywianiem, mającym ogromny wpływ na nasze zdrowie. - Zapraszamy do zgłaszania się przez cały rok. Prowadzimy szereg różnych kuracji. Nie tylko dla osób walczących z nadwagą, ale też borykających się z różnymi dolegliwościami - podkreśla Agnieszka Faryniarz, dietetyk. - Teraz jest dobry moment, ponieważ nasz metabolizm działa latem na wyższych obrotach niż w zimowych miesiącach, mamy więc mniejszą tendencję do gromadzenia tłuszczu w organizmie, a co za tym idzie - łatwiej jest pozbyć się nadmiarów tkanki tłuszczowej już zgromadzonej. W NaturHouse obecnie trwa aż do 23 sierpnia bardzo ciekawa promocja. - Naszym klientom w prezencie dajemy 1 lub 2 dania gotowe przy paragonie powyżej 130 zł. Kwota ta oprócz rozpisa-

34

nia diety obejmuje także ekstrakty oczyszczające organizm z toksyn oparte na wyciągach z ziół, warzyw i owoców - dodaje nasza ekspertka. - Na wątrobę świetnie działa wyciąg z karczocha, ale warto też stosować czarny bez czy ekstrakt z ciemnych owoców dla wzmocnienia naczyń krwionośnych. Za wyborem NaturHouse przemawia wiele, przede wszystkim jednak profesjonalizm. - Oferujemy opiekę dietetyka - regularne wizyty pozwalają monitorować efekty kuracji i utrzymać wysoką motywację, indywidualnie dobrany plan żywieniowy oraz naturalne suplementy - podkreśla dietetyk. Zdrowe odżywianie i zmiana złych nawyków mogą sprawić, że będziemy żyć nawet 8-10 lat dłużej. A ponadto możemy znacząco zmniejszyć ilość zażywanych leków! Aby lepiej zapoznać się z ofertą NaturHouse, można zapisać się na pierwszą, bezpłatną konsultację pod numerem telefonu: 796 380 100 lub bezpośrednio w Centrum NaturHouse, Pasaż Millenium, ul. Czesława Domina 3/7.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#rekomendacje

najlepsze płożenie w Kołobrzegu, kilka kroków od piaszczystej plaży

kameralny hotel, komfortowe wnętrza, zabiegi kosmetyczne i SPA

aromatyczna kawa, pyszne desery nominacja w MISTRZ SMAKU 2018

domowa kuchnia, regionalne smaki, imprezy okolicznościowe

POZNANIANKA.PL MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Kołobrzeg, ul. C.K. Norwida 1 94 352 60 81 rezerwacja@poznanianka.pl

35


#zdrowie

i uroda

Zdrowie to cenny dar. Jak o niego dbać? Przy pomocy specjalistów! Zgodnie z prawdą i pasją! „Jesteś tym, co jesz” - to znane powiedzenie często jest lekceważone, choć w swojej krótkiej formie ma wiele do zakomunikowania. Jak wiele kryje się za tym hasłem, może powiedzieć pan Jacek Kurkus, właściciel Eko-Smaków - sklepów ze zdrową i ekologiczną żywnością oraz z ziołami. W Eko-Smakach znajdziemy produkty, o które ciężko na tradycyjnych półkach sklepowych, a część z nich sprowadzana jest od lokalnych producentów. Wybór towaru dokonywany jest po dokładnym sprawdzeniu składu, wartości analitycznych i właściwości zdrowotnych, a część produktów sprowadzana jest na życzenie klientów. Historię sklepów można skrócić w trzech słowach: pasja, pomoc i rodzina. Pasja, bo pomysł na działalność zrodził się z własnych doświadczeń właściciela i jego rodziny. Pomoc, bo kontakt z klientem nie kończy się na zwykłym wydaniu towaru, obsługa często rozpoczyna się od rozmowy i poszukiwania rozwiązań. Rodzina, bo wszyscy są zaangażowani w pracę przy dwóch sklepach skupionych wokół zdrowej żywności i zielarstwa. Dewiza Eko-Smaków brzmi „Z miłości do zdrowia”, a główny cel

właściciela to uświadamianie ludzi, jak ważne jest podejmowanie dobrych wyborów. W sklepach każdy może liczyć na poradę od pana Jacka i jego syna Mikołaja, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą z zakresu zdrowego żywienia i zielarstwa.

“Uśmiechaj się szeroko!

NA WAKCJE BIOFEEDBACK

Niestety nie wszyscy mamy możliwość cieszenia się pięknym, zdrowym uśmiechem i często jedynym rozwiązaniem problemu jest wizyta u specjalisty. Specjalistyczna Praktyka Stomatologiczna Aneta i Krzysztof Kałużyńscy działa na rynku koszalińskim już od 5 lat. W gabinecie pracuje doświadczony i profesjonalny zespół lekarzy i higienistek stomatologicznych, wykorzystujących w swojej praktyce nowoczesne technologie medyczne. Miejsce wyróżnia się przede wszystkim szerokim zakresem usług. Często leczenie zębów musi mieć charakter wielospecjalistyczny, a tutaj pacjent może mieć pewność, że jego leczenie będzie kompleksowe. Ponadto gabinet słynie z innowacyjnej metody ortodontycznej leczenie nakładkami Invisalign. Metoda polega na zastosowaniu serii przezroczystych nakładek, co pozwala na bardzo precyzyjne przesuwanie zębów w krótkim czasie. Dodatkowo przezroczyste nakładki sprawiają, że pacjent nie odczuwa estetycznego dyskomfortu, a w razie potrzeby może je ściągać i zakładać kiedy zechce. Informacje na temat zakresu usług można znaleźć na stronie internetowej gabinetu lub bezpośrednio pod numerem telefonu rejestracji, który jest czynny od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00. Specjalistyczna Praktyka Stomatologiczna Aneta i Krzysztof Kałużyńscy ul. Zientarskiego 5/58, Koszalin tel.: 602 78 23 78

Nie ma rodziców, którzy nie pragnęliby, by ich dzieci uzyskiwały jak najlepsze wyniki w nauce, by współuczestniczyły w grupie równieśników, były zaradne, dzielne, w pełni wykorzystywały swoje zdolności i możliwości. Rodzicom, którzy odnoszą wrażenie, że ich pociechy funkcjonują poniżej swoich predyspozycji, wychodzi naprzeciw gabinet Bioma pana Andrzeja Miarki. - Podczas sesji diagnostycznej określa się mocne i ewentualnie słabe strony dziecka. Dobra wiadomość jest taka, że te słabe obszary można trenować, w zależności od rodzaju dysfunkcji uzyskujemy zadowalającą poprawę lub zupełne wyeliminowanie problemu mówi terapeuta Andrzej Miarka, właściciel specjalistycznego gabinetu Bioma. Dlaczego w wakacje? Treningi EEG Biofeedback stosowane są przy zaburzeniach uwagi i koncentracji, zachowania, ADHD, ADD i zaburzeniach uczenia się. Zatem nieinwazyjną metodą zwiększamy motywację do pracy oraz kreatywność, polepszamy działanie procesów intelektualnych, koncentrację, szybkość zapamiętywania oraz wyciszamy, zmniejszamy drażliwość. Taki uczeń wraca do szkoły pełen potencjału, nastawiony na sukces i świadomy swoich możliwości. BIOMA Andrzej Miarka ul. Gen Wł. Andersa 16A, 75-950 Koszalin , tel. 512 406 423 www.e-bioma.pl | gabinet@e-bioma.pl | FB/biomakoszalin

36

Eko-Smaki zdrowa i ekologiczna żywność C.H. Atrium Koszalin, ul. Paderewskiego 1 Pon. - Sob.: 9:00 – 21:00 , Niedz.: 10:00 – 20:00 Sklep Zielarsko medyczny Eko Smaków Ul. Piłsudzkiego 27 Pon. - Pt.: 10:00 – 17:00, Sob.: 10:00 – 14:00

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#zdrowie

FITESKA – ZDROWY ROZMIAR S Szczupła i atletyczna sylwetka - niejednemu to marzenie spędza sen z powiek. FITESKA - miejsce pełne pasji i pozytywnej energii, oferujące najwyższy poziom treningów, prowadzone przez Agnieszkę i Łukasza Łapko, którzy w profesjonalny sposób poprowadzą do osiągnięcia wymarzonego celu, zachowując przy tym ZDROWY TRYB ŻYCIA. - Dbamy o każdy aspekt aktywności fizycznej oraz motywujemy do zmiany przyzwyczajeń, przede wszystkim żywieniowych, tworzymy autorskie programy treningowe, a to wszystko dla osiągnięcia maksymalnych efektów naszych podopiecznych mówi pani Agnieszka Łapko, właścicielka i trenerka w FITESKA. Sztandarowymi programami dla kobiet są Brazylijskie pośladki i GAB 60. Pierwszy to trening wzmacniający, ukierunkowany na ujędrnienie i podniesienie mięśni pośladkowych, redukujący cellulit. GAB 60 to skrót od słów GYM, AEROBIK I BELLY. To program wspomagający spalanie tkanki tłuszczowej, przyśpieszający metabolizm, a przede wszystkim modelujący mięśnie brzucha. Natomiast do dyspozycji męskiego grona jest pan Łukasz Łapko, zawodnik MMA, instruktor kulturystyki, trener boksu i dietetyk sportowy. Przekazuje swoją wiedzę i umiejętności ku najszybszej i najbardziej efektywnej drodze do sprawnego i zdrowego ciała. FITESKA aktywuje również poza swymi murami, dla wszystkich sympatyków pięknej i zdrowej sylwetki zostały opracowane treningi na płytach DVD - efekt doświadczenia, profesjonalizmu i innowacyjnych technik ćwiczeń. Fiteska Studio Koszalin, Podgórna 11, Koszalin, www.fiteska.pl

i uroda

„CENTRUM LECZENIA LASEREM Chirurgia, Neurologia Bicom Med, Centrum Leczenia oprócz konsultacji specjalistycznych chirurgicznych i neurologicznych oferuje leczenie z zakresu chirurgii ogólnej, naczyniowej, estetycznej, onkologicznej, laserowej, proktologii oraz neurologii. - Na medycznej mapie Koszalina jesteśmy od 23 lat. Niezmiennie stawiamy na profesjonalizm, dokładność i rzetelność. Wciąż podnosimy swoje kwalifikacje, by wyjść naprzeciw oczekiwaniom naszych pacjentów. Jesteśmy po to, by służyć pomocą, swój autorytet budujemy na wiedzy i doświadczeniu zawodowym - mówi dr Idres Abdulla-Gardi, lekarz specjalista chirurg z Bicom Med Chirurgia, Neurologia. Leczenie laserem, mimo dość krótkiej historii, ma już duże zastosowanie w medycynie, pozwalając na mało inwazyjne leczenie. Począwszy od lasera naczyniowego i chirurgicznego, przez usuwanie pajączków na twarzy i nogach, tatuaży, depilację, liposukcją laserową, po nieoperacyjne leczenie hemoroidów. Poza tym możemy usunąć laserowo przebarwienie, piegi, włókniaki, brodawki, kurzajki itp. Proponujemy również zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, w tym botox, kwas hialuronowy oraz karboksyterapię. Poza zabiegami za pośrednictwem lasera wykonujemy zabiegi metodą chirurgii klasycznej w przyjaznych dla pacjenta warunkach, między innymi kaszaki, tłuszczaki, wszywanie Esperalu, zanokcice, przepukliny, żylaki, stulejki, torbiele, ropnie różnego pochodzenia. Chirurgia, Neurologia BICOM•MED Koszalin ul. Piłsudskiego 73 tel. 94 340 49 40, tel. 94 340 20 76 Czynny od poniedziałku do piątku 9:00-18:00 Soboty po uzgodnieniu telefonicznym www.bicommed.pl | kontakt@bicommed.pl

#autopromocja

GAELFORCE DANCE

- mistrzowie tańca irlandzkiego 1 grudnia odwiedzą Koszalin!

Gaelforce Dance wracają, aby zaspokoić niedosyt polskiej publiczności, która wprost uwielbia ich szalone, pełne energii, spektakularne występy.

zawsze grają, śpiewają i stepują całkowicie na żywo. Nowatorski sposób ukazania irlandzkiej kultury zjednuje im fanów, którzy nie pozostawiają ani jednego wolnego miejsca na żadnym z ich przedstawień, niezależnie czy mowa o USA, Kanadzie, Europie, czy Azji. Bilety do nabycia na www.kupbilecik.pl www.abilet.pl | www.ebilet.ploraz w salonach Empiku.

Gaelforce Dance to zespół składający się z najlepszych tancerzy i muzyków, którzy swoim spektaklem taneczno-muzycznym opartym na irlandzkim folklorze od lat podbijają serca widzów na całym świecie. Richard Griffin, choreograf zespołu, tak go określa: „Staramy się być innowacyjni i bardzo teatralni. Nasz show jest w 100% na żywo”. I to jest właśnie główny atut zespołu - jako jedyna grupa tego typu

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

37


#smacznie

Tyle smaku w jednym garnku Tekst Joanna Boroń/Fot. Alla Boroń

Leczo z cukinią i papryką to świetny pomysł na letni obiad albo kolację. Jest pełne zdrowych warzyw i letnich smaków. Większość z was pewnie ma w swoim kuchennym repertuarze sprawdzony przepis. My chcemy was namówić na naszą, nieco orientalną wersję.

Potrzebujemy sporo warzyw: duża cukinia (lud dwie mniejsze), do tego trzy papryki, spora cebula, kilka świeżych dojrzałych pomidorów i nieco oliwy. Warzywa kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka z grubym dnem - zaczynamy od cebuli, a gdy ta się lekko zeszkli, dodajemy paprykę i cukinię. Smażymy kilka minut i dodajemy pomidory (najlepiej obrać je ze skórki). Gdy warzywa

38

się chwilę razem podduszą, dodajemy dwie szklanki soku pomidorowego lub tzw. passaty. Jeśli lubimy bardziej intensywny pomidorowy smak, możemy dodać czubatą łyżkę koncentratu dobrej jakości. Czas na aromaty - oczywiście sól i pieprz, do tego starty czosnek (ząbek lub dwa), koniecznie kumin i łyżeczka curry oraz szczypta płatków chili. Połączenie tych przypraw sprawi, że nasze danie będzie miało egzotyczny charakter.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#smacznie

Cukinia, potocznie zwana kabaczkiem, jest odmianą dyni zwyczajnej. Pochodzi z Meksyku oraz Ameryki Południowej, natomiast do Polski została sprowadzona z Włoch.  Cukinia jest warzywem lekkostrawnym o łagodnym w smaku. 100 g surowej cukinii dostarcza około 16 kcal, 1,2 g białka, 0,1 g tłuszczów, 3,1 g węglowodanów oraz 1 g błonnika. Cukinia dzięki dużej zawartości witamin oraz związków mineralnych posiada wiele prozdrowotnych właściwości, między innymi ma działanie alkalizujące, dzięki czemu zapobiega zakwaszeniu organizmu, pomaga w prawidłowej pracy układu nerwowego, ma działanie moczopędne, dlatego przyspiesza usuwanie toksyn z organizmu oraz wzmacnia krzepliwość krwi. Dzięki zawartości luteiny wspomaga wzrok oraz zapobiega powstawaniu zwyrodnienia plamki żółtej. 

Zwykle w leczo jest kiełbasa lub boczek, my proponujemy małe klopsiki. Mięso mielone wyrabiany z jajkiem i odrobiną bułki tartej, doprawiamy solą, pieprzem. Lepimy kuleczki wielkości włoskiego orzecha, rumienimy chwilę na oleju i dodajemy do lecza. Gotujemy dwa kwadranse - danie jest gotowe, gdy warzywa zmiękną, a całość będzie gęsta. To dobra chwila, by sprawdzić smak i ewentualnie jeszcze danie doprawić. Serwujemy gorące, z bagietką albo ryżem. Dobrym dodatkiem jest pokruszona... feta. Sami spróbujcie! Reklama

PRZY DOBREJ MUZYCE JEDZENIE LEPIEJ SMAKUJE!

W

ykorzystaj subtelną żywą muzykę do stworzenia w swoim lokalu szczególnego klimatu. Uczyń swoją restaurację miejscem wyjątkowym i wyróżnij się spośród innych. Zapewniam artystyczną i biznesową satysfakcję.

Zapraszam do współpracy. Adam Wroński

tel. 691 952 951

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

www.muzykaipromocja.pl znajdź mnie na facebook’u 39


#wnętrza

Horror vacui, czyli ściana na celowniku

Czy ktoś kiedyś napisał rozprawkę o ewolucji w dekoracjach ścian? Jeśli tak, to czapki z głów, bo prześledzenie wszystkich trendów, choćby z ostatnich kilku lat, to zadanie godne orderu. W tym czasie przez nasze mieszkania przewinęły się już setki pomysłów na najmodniejszą tapetę, był i industrialny beton, powróciła nowoczesna wersja boazerii, by ustąpić pola panelom 3D czy żywym ścianom. Bez wątpienia to najlepsza droga, by zderzyć się ze ścianą możliwości podczas aranżacji swoich czterech kątów. Najczęściej jednak nasze poszukiwania nadawały ścianom funkcję czysto dekoracyjną. Warto zastanowić się, czy nie podejść do tematu w bardziej kreatywny sposób.

Często narzekamy na małe przestrzenie naszych mieszkań. Jednocześnie zupełnie zapominamy, że do naszej dyspozycji jest nie tylko podłoga. Ta często jest przeładowana mnogością mebli, przedmiotów i dekoracji, co ogranicza nie tylko naszą przestrzeń do życia, ale także zaburza nieco harmonię między podłogą a niezagospodarowanymi ścianami. Aranżując ściany, często koncentrujemy się wyłącznie na wyborze koloru farby, wzoru tapety czy na zdjęciach i obrazach. Jeśli zaczniemy postrzegać tę powierzchnię jako dodatkową przestrzeń do „magazynowania”, okaże się, że otwierają się przed nami spore możliwości. Dzięki współczesnym projektantom użytkowym bez trudu wybierzemy funkcjonalne półki, wieszaki, lustra zintegrowane z minikomodami, pod-

40

wieszane regały itp. Najważniejsze, że będą to produkty nie tylko praktyczne, ale także dekoracyjne, wpisujące się w projekt mieszkania i nadające mu nasz indywidualny charakter. Pamiętajmy, aranżując ścianę, że nie musimy dokonywać wyboru między aspektami dekoracyjnymi a funkcjonalnymi. Ściany nie muszą być tylko i wyłącznie ładne - mogą, a nawet powinny być także praktyczne. Projektanci przedmiotów użytkowych nieustająco poszukują nowych form i funkcji, nadając znanym już przedmiotom niecodzienne zastosowanie. Skandynawowie znani są z przywiązywania roli do użyteczności i starają się wpleść jej sporą porcję w każdy projekt. Dzięki takiemu kreatywnemu podejściu wśród bestsellerowych pro-

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wnetrza

pozycji znajdziemy np. system modułowych półek Mini Stacked Muuto, które umożliwiają zmianę ich układu w bardzo prosty sposób, wpływając tym samym na aranżację całej przestrzeni. Półki Folded tej samej marki wyposażono z kolei w praktyczne haczyki, na których powiesić możemy kurtkę (korytarz), przenośny głośnik (pokój młodzieżowy) lub ręcznik (łazienka). Co ciekawe, samym wieszakom nadano także ciekawe formy, np. kropli - Drop it Normann Copenhagen, dużych guzików - Dots Muuto czy tablicy z mobilnymi kołkami - Scoreboard WeDoWood. Dzięki temu wieszak jest dekoracją samą w sobie, nawet gdy nie jest używany zgodnie z jego podstawową funkcją. Chcąc powiększyć optycznie nasze wnętrze, warto zadbać o ciekawy dobór luster. Nie zawsze muszą być one wykorzystywane zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Projektanci także zauważyli taką potrzebę i oferują nam rozwiązania o barwionej tafli szkła, z dołączonymi półkami czy zintegrowane z kameralnym oświetleniem. Jeśli jednak aranżacja ścian ma być bardziej tradycyjna, wówczas warto sięgnąć po klasyczne rozwiązania - ciekawe kinkiety w dużej grupie będą tworzyć efektowną dekorację. Można także wybrać kinkiety na dłuższych ramionach, które umożliwiają dowolne skierowanie światła. Wówczas w zależności od potrzeb mogą oświetlić ulubioną grafikę, posta-

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

wiony przy ścianie stół lub biurko, albo po prostu stanowić doskonały dodatek podczas lektury. Dla miłośników całkowitej klasyki polecam ciekawe zestawienia swoich ulubionych zdjęć, plakatów (doskonała polska szkoła plakatu) czy grafik na płótnie (np. lokalnej marki Onwall). Szczególnie te ostatnie są odpowiedzią na potrzeby nowoczesnych mieszkań, do których nijak nie pasują „jelenie na rykowisku”. Nie bójmy się eksperymentować, otwierać na niestandardowe rozwiązania i nowości. Dekorując ściany, myślmy także o naszej wygodzie, dodatkowej użyteczności, jaką możemy zyskać. Aby uniknąć przesady czy chaosu, dobierajmy rozwiązania z rozwagą, zaczynając od elementów największych i przechodząc do detalu. Warto też ograniczyć się do węższej palety kolorów, jeśli nie czujemy się na siłach do tworzenia barwnego miszmaszu. W chwilach wątpliwości udajmy się po poradę do wyspecjalizowanego sklepu lub projektanta wnętrz. Adam Wysocki, właściciel kołobrzeskiego Pufa Design Showroom, miłośnik wzornictwa

41


#felieton

Szumiące trawy w nowoczesnych ogrodach

Istotnym elementem współczesnych dobrych projektów ogrodów powinno być uspójnianie architektury, wnętrz oraz zagospodarowania ogrodu w harmonijną całość. Dobrym przykładem jest projekt ogrodu dla Hotelu PROVITA w Kołobrzegu wykonany przez naszą pracownię. Ogród zaprojektowaliśmy w taki sposób, aby tworzył całość z architekturą i całą filozofią założenia. Projekt ściśle odwołuje się do kontekstu, w jakim powstaje. Otaczający nadmorski krajobraz posłużył nie tylko za inspirację przestrzenną dla kształtowania wielofunkcyjnego terenu rekreacyjnego z placami zabaw czy przestrzeni wypoczynkowych. By osiągnąć ten efekt, zastosowaliśmy nasadzenia zgodne z siedliskiem, a także maksymalizację powierzchni biologicznie czynnej poprzez wykonanie trawników, różnorodnych nasadzeń oraz użycie nawierzchni mineralnej zamiast nawierzchni utwardzonej. Jest to również dobry przykład dla osób pragnących posiadać nowoczesny ogród przy minimalnym  nakładzie pracy. Ze względu na olbrzymią różnorodność mamy możliwość uprawy roślin trawiastych na zróżnicowanych stanowiskach od słonecznych po cieniste.

42

Zdecydowana większość traw woli stanowiska w pełni słoneczne, tylko nieliczne będą preferować stanowiska bardziej zacienione, jak np. turzyca japońska, turzyca palmowa, turzyca ciborowata, perłówka jednostronna, kosmatka olbrzymia czy turzyca letnia. Nowoczesne ogrody tworzone głównie z różnych gatunków traw mają wiele zalet. Trawy nie wymagają zbytniej pielęgnacji (jedynie odświeżające cięcie wczesną wiosną). Kwitną całe lato do późnej jesieni. Szumią pięknie i kołyszą się na wietrze. Najpiękniej wyglądają przy nowoczesnej architekturze - dodają jej ciepła i miękkości. Nie trzeba być znawcą roślin, żeby stworzyć piękny trawiasty ogród.

Monika Buśko-Kuś Jej pracownia CONCEPT istnieje od 2003 roku. Zajmuje się projektowaniem wnętrz prywatnych, komercyjnych oraz publicznych, a także projektowaniem ogrodów.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wydarzenia

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

43


#felieton

Zza parawanu o braku kultury

Parawany to podobno szczyt obciachu i znak rozpoznawczy polskich plaż. Według mnie dużo większym problemem od chęci grodzenia się jest notoryczne zatruwanie życia innym plażowiczom. Czym? Głośną muzyką i dymem z papierosów.

Jedna z ostatnich nadmorskich obserwacji. Młodzi ludzie rozłożeni w samym środku plażowego gąszczu ręczników, kocyków i parawanów. Bawią się świetnie, głośno słuchają muzyki z głośnika bezprzewodowego i nie zwracają najmniejszej uwagi na to, co dzieje się wokół nich. Przekleństwa słychać nie tylko w trakcie ich głośnych rozmów, ale też w refrenie przeboju dobiegającego uszu wszystkich w promieniu kilkudziesięciu metrów. Uwagę zwraca im starsza pani. Bezskutecznie. Za chwilę ta sama kobieta, wyraźnie zdenerwowana plażowym towarzystwem, sięga po papierosa. Musi jakoś ukoić nerwy i szuka wolnego skrawka piasku w innym zakątku kąpieliska. Równocześnie z modą na najwymyślniejsze sposoby słuchania muzyki pojawiła się moda na to, by na spacer, na plażę czy w najkrótszą podróż zabierać ze sobą telefon lub głośnik. W ten sposób można rozkręcić imprezę w dowolnym miejscu i swoją ulubioną muzyką katować wszystkich przebywających w pobliżu. Dla mnie to nic innego jak przejaw całkowitego braku kultury. Równie przykry jest widok palaczy, którzy po papierosa

44

sięgają nie tylko na plaży, ale też w restauracjach ze stolikami na świeżym powietrzu czy w innych miejscach publicznych. Dlatego zdecydowanie bardziej popieram tych, którzy tworzą kąpieliska zamknięte dla palaczy niż tych walczących z parawanami. Głośna muzyka i dym z papierosów to zresztą nie tylko problem polskich plaż. Odnoszę wrażenie, że dla wielu z nas to wyznacznik życiowej niezależności. Im głośniej ktoś słucha muzyki w swoim domu, mieszkaniu czy na balkonie, im częściej sięga po papierosa tam, gdzie z pewnością przeszkadzać to będzie komuś w pobliżu, tym większą ma z tego satysfakcję. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. To osoba, która dopomina się, by ktoś uszanował jej prawo do spokoju i zdrowego stylu życia, musi udowadniać przeszkadzającemu, że ten zachowuje się niewłaściwie. Ktoś powie, że takie czasy, że trzeba walczyć o swoje. Dla mnie to nie znak czasów, to powszechne przyzwolenie na nieszanowanie innych i myślenie tylko o sobie. Ale to już temat na inną opowieść.

Rafał Nagórski

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#wydarzenia

Profesjonale oklejanie samochodรณw Tuning oPTyczny i mechaniczny auTo deTaling Szczeciล„ska 64, Koszalin Wrap& Tuning Polonez Garages 696 766 766 p.cieslak@wrapperformance.pl

www.wrapperformance.pl

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

45


#niebawem

Kul tu ral nie ZAPOWIADAMY POLECAMY ZAPRASZAMY

W rytmach

reggae po raz 10.

Jeśli sierpień, to koniecznie X Reggaenwalde Festival w Darłowie. To jedna z największych, ciągle rozwijających się imprez tego typu w regionie. W tegorocznej edycji swój udział potwierdziły takie gwiazdy, jak: Mesajah, Bob One & Bas Tajpan, DonGURALesko & DJ Kostek, Etna Kontrabande, Radykalna Wieś, The Djangos. Impreza rozpocznie się w piątek 17 sierpnia o godz. 15:30 przy ul. Władysława IV (Darłówko Zachodnie, przy rozsuwanym moście) streetowymi warsztatami bębniarskimi - warto wziąć ze sobą własne instrumenty, tj. bębny, grzechotki. Stamtąd uczestnicy warsztatów przejdą kolorowym pochodem na teren festiwalu. 17-19 sierpnia, od godz. 17, Darłówko Zachodnie/port/ ul. Nadmorska. Wstęp wolny.

46

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#niebawem

The Roseline zawita do Koszalina Colin Halliburton, bo tak brzmi prawdziwe nazwisko wokalisty używającego pseudonimu The Roseline, odwiedzi nasze miasto na początku września. Przez 10 lat The Roseline stworzył śpiewnik, który jest jednocześnie znajomy i oryginalny. Halliburton rozpoczął projekt w Lawrence w 2006 roku jako akustyczne trio i od tego czasu przekształcił się w sześcioelementową grupę rockową. Dobre recenzje prasy zagranicznej pozwalają mu na międzynarodową trasę koncertową. 9 września, godz. 20, Club 105, ul. Zwycięstwa 105. Bilety w cenie 30 zł.

Czesław zaśpiewa! Ostatni występ Czesława Mozila i jego grupy został bardzo ciepło przyjęty przez koszalińską publiczność. Nic więc dziwnego, że artyści powracają do nas. Właśnie ruszyła sprzedaż biletów na ich jesienny koncert w Centrum Kultury 105. Czy dacie wiarę, że oni są z nami już od 10 lat? „Maszynka do świerkania” oraz „Żaba tonie w betonie” to piosenki, które weszły już do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej. Obecna trasa koncertowa to repertuar w dużej części oparty na płycie „Debiut”, a także przekrojowa podróż przez kolejne płyty zespołu, czyli „Pop”, „Czesław śpiewa Miłosza” oraz obie części „Księgi emigrantów”. 4 października, godz. 20, sala widowiskowa CK 105, ul. Zwycięstwa. Bilety do kupienia w cenie 70 zł.

Wsiądź do pociągu! Ryszard zaprasza! Na razie za oknem słonecznie, ale już dziś warto zaplanować coś na ponure grudniowe dni. Szczególnie że można już kupować bilety na właśnie ogłoszony koncert Ryszarda Rynkowskiego w Koszalinie. Ten artysta to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych piosenkarzy w Polsce. Obdarzony znakomitym, mocnym głosem od lat kojarzony jest z takimi przebojami, jak: „Dziewczyny lubią brąz”, „Wypijmy za błędy”, „Inny nie będę”, „Szczęśliwej drogi już czas”.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Jego płyty regularnie pokrywają się platyną i złotem. Co zaprezentuje na koncercie? Na pewno największe hity ze swojego repertuaru. 6 grudnia, sala widowiskowa CK 105, ul. Zwycięstwa. Bilety w cenie 75/85 zł dostępne w kasie recepcji CK 105, w kasie kina.

47


#niebawem

5 lat jak jeden dzień! We wrześniu mija dokładnie 5 lat, kiedy Darek Gadowski i Jacek Stramik zaczęli zapraszać do Koszalina stand -uperów z całego kraju. Na deskach Klubu Kawałek Podłogi mieli okazję zaprezentować się zarówno doświadczeni artyści, dobrze znani na arenie kraju, jak i młode talenty, które dopiero zdobywają publiczność. Na okrągłą rocznicę zaproszeni zostali Adam Van Bendler i Jasiek Borkowski. Organizatorzy zapowiadają też niespodzianki. 16 września, godz. 20, Klub Kawałek Podłogi, ul. Piastowska. Bilety: 35 zł.

Ustka na Fali razem z O.S.T.R. HIP HOP na Fali Ustka 2018 - pod takim hasłem odbędzie się koncert O.S.T.R. To kolejna impreza, która ma na celu wsparcie młodej sceny muzycznej w regionie. W czasie wydarzenia odbędą się zawody taneczne w stylu breakdance oraz Otwarta RAP Scena dla lokalnych raperów. Umożliwi to młodym artystom zaprezentowanie się na dużej, otwartej scenie za pomocą profesjonalnego nagłośnienia oraz obsługi technicznej. Od godz. 1 zacznie się pokaz malowania ulicznej sztuki - graffiti. Finałem całej imprezy będzie koncert wspomnianej już gwiazdy polskiej muzyki hiphopowej. 25 sierpnia, od godz. 12, promenada Ustka. Wstęp wolny.

48

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#prezentacja

Trio Basket Koszalin

- lokalna inicjatywa z ogólnopolskim potencjałem

Niemal 50 drużyn z Polski i 140 rozgrywek - ósma edycja Trio Basket Koszalin w tym roku osiągnęła rekordowe zainteresowanie i zyskała miano święta ulicznej koszykówki. Kolejna edycja jednej z największych imprez streetballowych na Pomorzu przeszła do historii. Trio Basket Koszalin to zawody ulicznej koszykówki utrzymane w klimacie rodzinnego pikniku, połączone z koncertami. W tym roku zainteresowanie zawodami było wyjątkowo duże. W turnieju udział wzięło 48 zespołów z całej Polski, w tym zespoły kobiece i mieszane. Na boisku pojawili się też zawodnicy koszykarskiej ekstraklasy oraz obecni przedstawiciele rozgrywek I i II ligi. - W turnieju mógł wziąć udział każdy, kto ukończył 16. rok życia - wyjaśnia Patryk Pietrzala, wiceprezes Stowarzyszenia Trio Basket Koszalin. - Każda drużyna mogła składać się z maksymalnie 4 osób, czyli 3 zawodników podstawowych oraz jednego zmiennika. - Trybuny były wypełnione po brzegi - mówi Konrad Szwabczyński, technik Trio Basket Koszalin. - Rozegrano ok. 140 spotkań, odbyły się też konkursy wsadów i rzutów za trzy punkty. Pracy przy organizacji było sporo, ale widząc, jak impreza się rozrosła w ciągu ostatnich lat, czuję, że warto. Sport to moja pasja, prywatnie pracuję w firmie NordGlass, która w tym roku była jednym ze sponsorów wydarzenia. - Po raz pierwszy braliśmy udział w evencie streetballowym - mówi Ewa Majewska z firmy NordGlass. - W zawodach wzięło udział niemal 50 drużyn koszykarskich z całej Polski. Sami zasiedliśmy na trybunach. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem poziomu rozgrywek oraz ich organizacji. Cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć Trio Basket - wydarzenie polecił nam jeden z naszych pracowników.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Oddział NordGlass w Koszalinie tworzą przede wszystkim mieszkańcy miasta, dlatego też jesteśmy otwarci na wszelkie zgłaszane nam inicjatywy. Czekamy na kolejne, nawet najdrobniejsze pomysły, każdy będziemy rozpatrywać indywidualnie i na pewno chętnie się zaangażujemy. Najlepszą drużyną turnieju została ekipa Nie Skaczemy w składzie: Mirosław Rajkowski, Paweł Kowalczuk, Sebastian Balcerzak oraz Andrzej Kowalczuk. Tuż za nimi uplasował się zespół Atlanta Oks w składzie: Adam Szałek, Grzegorz Skoczyk, Grzegorz Gajdziel i Adam Szczęsny. Konkurs wsadów wygrał Jakub Skurtaj z Kalisza, z kolei w rzutach z dystansu za trzy punkty najlepiej spisał się Krzysztof Bober z Koszalina. Podczas zawodów obecny był też Arek „ARO” Przybylski, czołowy polski dunker, który wykonał popisowy wsad, przeskakując mierzącego 210 cm mężczyznę. Po wydarzeniu sportowiec podkreślił, że w jego opinii Trio Basket mieści się w top 3 w kraju zawodów streetballowych. Po części sportowej odbyła się część muzyczna wydarzenia, która trwała do późnego wieczoru. - Uczestniczyliśmy w imprezie do samego końca - dodaje Ewa Majewska z NordGlass. - Ta impreza to świetny dowód na to, że mieszkańcy Koszalina potrafią się zjednoczyć i wspólnie stworzyć coś niepowtarzalnego. Cieszymy się, że od jakiegoś czasu udostępniamy naszym pracownikom salę gimnastyczną w Gimnazjum nr 3 w Koszalinie. Mogą tam wspólnie spędzać czas i doskonalić sportowe pasje, co sprzyja dobrym pomysłom. Niedawno mieliśmy też przyjemność wspierać inicjatywę Krew Darem Życia MOTOSERCE w Białogardzie czy dofinansować organizację przedstawienia dla dzieci w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. Każda z tych akcji pokazuje, jak wiele można zrobić razem.

49


#towarzysko

Media i Sztuka

Podczas trzech dni Festiwal Media i Sztuka Darłowo - organizowany po raz kolejny odwiedziło wiele znanych osób. Wśród nich gościem specjalnym był Lech Wałęsa, były prezydent Polski, którzy otrzymał honorowe obywatelstwo Darłowa. W tym roku nowością były spotkania z podróżnikami, m.in. z Aleksandrem Dobą oraz z Arkadym Fiedlerem. Poza tym można było posłuchać dyskusji dziennikarzy, aktorów, filmowców i pisarzy. Fot. Radek Koleśnik

50

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018


#towarzysko

Festiwal Legend Rocka Za nami kolejne emocjonujące koncerty w Dolinie Charlotty. Gwiazdami 12. edycji tego niezwykłego festiwalu, który w okolice Ustki ściąga nie tylko legendy muzyki, ale i tysiące fanów rockowego brzmienia, byli Bryan Ferry - legendarny głos Roxy Music oraz Billy Idol, który Polskę odwiedził po raz pierwszy. Panowie wraz ze swoimi muzykami zapewnili publiczności niezapomniane przeżycia. Już się nie możemy doczekać kolejnych koncertów! Fot. Krzysztof Piotrkowski

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

51


#towarzysko

Sensacyjny

Kołobrzeg Kołobrzeg już po raz siódmy był przez pięć dni polską stolicą kina gatunkowego. Podczas Suspense Film Festival sensacyjne filmy z całego świata (w tym premierowe) można było oglądać w sali kinowej, plenerowej, a nawet na plaży. Jak zwykle festiwalowi towarzyszyły konkursy filmowe i spotkania z gwiazdami. W tym roku nagrody Ikony Polskiego Kina odebrali aktorzy Anna Seniuk i Jan Englert. Nagrodę Latarnika, za całokształt pracy reżyserskiej, dostał Janusz Zaorski.. (zp) Fot. organizatorzy

52

MAGAZYN MIEJSKI | 5/2018


#felieton

Wyjdźmy z domu, nieważne dokąd

Kiedy ten numer MM Trendy Koszalin trafi do waszych rąk, będzie już po pierwszej odsłonie Przystanku Woodstock pod nową nazwą Pol’and’Rock Festival. Za nami będzie też druga część 12. edycji Legend Rocka w Dolinie Charlotty czy RCK Pro Jazz w Kołobrzegu. Sporo można by było wymieniać takich muzycznych imprez, które już w te wakacje się odbyły. Dużo jednak jeszcze przed nami, lecz niestety nie będzie wśród nich Czad Festiwalu, na którym miały pojawić się takie gwiazdy, jak choćby Papa Roach czy Dropkick Murphys. Impreza pod koniec lipca została odwołana. Powody, jakie podawał organizator, to m.in. małe zainteresowanie oraz utrudnienia ze strony lokalnych instytucji. Ogromna szkoda, bo festiwal, który przez kilka lat się rozwijał, nagle zniknął i nie ma żadnej pewności, że w przyszłym roku podjęta będzie próba jego reaktywacji. Mnie osobiście zasmuciła pierwsza część oświadczenia organizatorów: brak zainteresowania. Wakacje to jednak nie tylko koncerty, to też festiwale filmowe, spotkania z ciekawymi ludźmi, rekonstrukcje. Wystarczy spojrzeć na wydarzenia w Darłowie, wspomnianym już Kołobrzegu czy Ustce. Czemu o tym piszę? Bo tak naprawdę w te wakacje w odległości około godziny drogi większość z nas znalazłaby czy znajdzie coś dla siebie. Mimo to, jako dziennikarz, ciągle słyszę: pani kochana, tu się nic nie dzieje, nie ma co robić.

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

Faktycznie, to co oferuje w te wakacje Koszalin, nie zachwyca. Trochę zawodów sportowych, festynów dla dzieci, kilka wydarzeń muzycznych. To jednak nie oznacza, że powinniśmy założyć nogę na nogę i całe lato przesiedzieć w domu. Moja babcia zwykła mówić: rusz się, w domu ludzie umierają. Jako dziecko nie do końca ją rozumiałam. Dziś mogę jej śmiało przyznać rację. Siedząc na kanapach, nawet tych najwygodniejszych, gnuśniejemy. Szkoda życia i tak pięknej pogody. Tu wracamy do wspomnianego Czad Festiwalu, który przynajmniej w tym roku zabiła frekwencja. Właśnie, jeśli my nie będziemy w nich uczestniczyć, imprezy zaczną znikać. Bo po co je robić? Miejmy to w pamięci, kiedy następnym razem nie będzie się nam chciało gdzieś iść i będziemy się usprawiedliwiać przed samym sobą: następnym razem. Bo następnego razu może nie być.

Katarzyna Chybowska Dziennikarka MM Trendy Koszalin, miłośniczka dobrych książek i dobrych filmów. W wolnym czasie, na którego brak chronicznie cierpi, podróżuje lub marzy o podróżach.

53


#wydarzenia

Tu nas znajdziesz

Wyjątkowe miejsca w Koszalinie i Kołobrzegu BAWIALNIE DLA DZIECI

• Smokuś, ul. Franciszkańska 24 • Frajda, ul. Zwycięstwa 106-108 • Bajeczna Chatka Kubusia Puchatka, ul. Morska 28 • Bajeczna Chatka Kubusia Puchatka, ul. Paderewskiego 1 • Motylek, ul. Jana z Kolna 38 • Madagaskar, ul. Bohaterów Warszawy 2 (parter) • Sala Zabaw w Galerii Emka • Sala Zabaw w Galerii Atrium

• Carbo Clinic, ul. Traugutta 33 • Optyka, ul. Łużycka 30 • ARTMED Chrostowscy ul. Piłsudskiego 74 • Bogurscy Gabinet stomatologiczny ul. Boczna 11

KAWIARNIE I CUKIERNIE

• Powidoki, ul. Piłsudskiego 4 • Bez cukru, ul. Zwycięstwa 109 • Soko Slow Juice, CH Atrium, CH Emka • IL Boun Cafe, ul. Domina 3/6 • Park Caffe, ul. Asnyka 11 BIURA NIERUCHOMOŚCI • Caffe Mondo, Rynek Staromiejski 13 • Ciastkarnia Poznańska, I DEWELOPERZY ul. Połtawska 2 • Urbanowicz Centrum • Cukiernia - Pizzeria Niedźwiadek, Nieruchomości, ul. Andersa 2 pl. Gwiaździsty 1 • Kiljan Nieruchomości, • Przystanek Drzewiańska, ul. Zwycięstwa 40/48 ul. 1 Maja 42 • Ilecki Nieruchomości, • Kawiarnia Pauza Koszalin, ul. 1 Maja 20/5 ul. Kaszubska 6A/2 • LECHBUD, ul. Podgórna 8 • Cafe Arabica Koszalin, • PBO Piotr Flens, ul. Gnieźnieńska 74 ul. Śniadeckich 7A • Interhouse Nieruchomości, • Cafe Mondo, Galeria Emka, ul. Zwycięstwa 77/4 ul. Jana Pawła II 20, • Pol-Eden, ul. Zwycięstwa 196/5 • So Caffe (CH Atrium), • Abakus Nieruchomości, ul. Paderewskiego 1 ul. Zwycięstwa 143 • Furora (CH Atrium), • Mielno-Holding Firmus Group, ul. Paderewskiego 1 Mścice, ul. Dworcowa 29 • Między Kartkami, • Gadomska Nieruchomości, ul. Zwycięstwa 90-92 ul. Zwycięstwa 46/U14 • Przystanek Drzewiańska • Biuro Lider Nieruchomości ul. 1-go Maja 42 Oliwia Bindas, ul. Jana z Kolna 36 • Przystanek Drzewiańska u (obok NOTu) l. Władysława IV 33A • Goldfarb Nieruchomości, ul. Odrodzenia 2b KLUBY SPORTOWE I FITNESS • Amadeus, ul. Modrzejewskiej 40 BIURA PODRÓŻY • Studio Tańca i Fitnessu OFF, ul. • TUI Centrum Podróży, Podgórna 11 ul. Paderewskiego 1 (Atrium) • Dom Tańca, ul. Jana Pawła II 20 • Salon Firmowy Rainbow Tours, (Galeria Emka) uI. Paderewskiego 1 (Atrium) • Forma Squash, ul. Franciszkańska 24 • Exodos, ul. Kaszubska 6A • MK. Bowling, ul. Okrzei 3 (Kosmos) • Itaka, ul. Domina 7/9 (Millenium) • Studio Tańca Pasja, • Polskie Biuro Podróży M. Wolski, ul. J. Pawła II 4A ul. Dworcowa 15 • Centrum Zgrabnego Ciała Lejdis Fit, • Masz Wakacje s.c., ul. Harcerska 9c ul. Komisji Edukacji Narodowej 5/1 • Fitness Studio Dominika, ul. Franciszkańska 104B GABINETY LEKARSKIE • Park Wodny Koszalin, ul. Rolna 14 I MEDYCYNY ESTETYCZNEJ • Strefa 3L, ul. Jana Matejki 1 • Centrum Rekreacji Forma, • Adent, ul. 4 Marca 23G ul. Rolna 14 • Pulsmed, ul. Stoczniowców 11-13 • Centrum Medyczne Beta Tarnowski, ul. Traugutta 31/3 KULTURA • Dentalmed, ul. Sygietyńskiego 14 • Centrum Kultury 105, • Stan-Med., ul. Staszica 8A ul. Zwycięstwa 105 • Remedica, ul. Śniadeckich 4 • Teatr Variete Muza, ul. Morska 9 • Przychodnia Sanatus, ul. Żwirowa 10 • Koszalińska Biblioteka Publiczna, • Oculus, ul. Nowowiejskiego 3 ul. Polonii 1 • Medical Beta, ul. Modrzejewskiej 15 • Bałtycki Teatr Dramatyczny, • Dermalogica. Instytut Kosmetologii i ul. Modrzejewskiej 12 Medycyny Estetycznej, • Filharmonia Koszalińska, ul. Zwycięstwa 40 ul. Piastowska 2 • Nefretete - Mediderma, ul. Zwycięstwa 40 RESTAURACJE I BARY • Klinika Medycyny Estetycznej • Maredo, ul. Zwycięstwa 45 i Dermatologii dermaArt, • Viva Italia Bistro Cafe, ul. Świętego Wojciecha 16 ul. Skłodowskiej-Curie 1-3 • Instytut Pięknego Ciała, • Viva Italia, ul. Jana Pawła II 20 ul. Modrzejewskiej 13 (Galeria Emka)

• Pablo & Arni, ul. Waryńskiego 7 (Sąd Okręgowy) • Club 2CV, ul. Piastowska 1 • Pizzeria Toscana, ul. Domina 5 • Kukuryku Lunch bar & shop, pl. Gwiaździsty 5 • Villaggio, ul. Matejki 5 • Piwnica pod Gryfami, ul. Piłsudskiego 28 • Studnia, ul. Mickiewicza 6 • Restauracja Fregata ul. Podgrodzie 1A • Restauracja City Box, Rynek Staromiejski 14 • Restauracja Jamneńska, ul. Młyńska 37 • Bistro LOFT7, ul. Jana z Kolna 7 • Bar Vittorio, ul. 1 Maja 22

SALONY FRYZJERSKO-KOSMETYCZNE

• Instytut Pięknego Ciała, ul. Modrzejewskiej 13 • Dermalogica, ul. Zwycięstwa 40/55-56 (w CH Jowisz) • Avon, ul. Zwycięstwa 24B (Hotel Gromada) • Visage, ul. Połtawska 6 • Salon Fryzjerski Kaskada, ul. Langego 21A • Centrum Urody Koliberek, ul. Traugutta 33/1 • Salon Urody Awangarda, ul. Zwycięstwa 173 • Beauty Art Gabinet Kosmetyczny Dorota Koperska, ul. Nowowiejskiego 3/3 • Cosmedica ul. Zwycięstwa 17/2 • Gabinet Harmonia, ul. Śniadeckich 7b/e • My Atelier - Visage, ul. Dzieci Wrzesińskich 19A/6 • LALI - Ekspresowa Pracownia Urody, ul. 1 Maja 4, • Salon Fryzjerski Dorota S.C, ul. B. Krzywoustego 4a • TOP LASER Centrum Depilacji Laserowej, ul.Jana z Kolna 20 • C&C Studio Urody i Tatuażu, ul. Księżnej Anastazji 3/3

SALONY SAMOCHODOWE

• Citroen A. Drewnikowski, ul. Piastowska 1 • Mitsubishi A. Drewnikowski, ul. Piastowska 1 • Renault i Dacia F. Dubnicki, ul. Gnieźnieńska 81 • Nissan Polmotor, Stare Bielice 8B/1 • VW Krotoski Cichy • Skoda Krotoski Cichy • Mercedes Mojsiuk sp. z o.o., Stare Bielice 128 • Honda Auto Mojsiuk, Stare Bielice 128 • Peugeot Mojsiuk Motor, Stare Bielice 128 • Opel Dowbusz sp z o.o., ul. Lniana 3 • Toyota Jankowscy sp. j., ul. Diamentowa 2 • MAX-CAR, Stare Bielice 2

SKLEPY I SALONY MODOWE

• CH Emka, ul. Jan Pawła II 20 • CH Atrium Koszalin, uI. Paderewskiego 1 • Meble VOX, ul. Poprzeczna 6 • Best Meble, ul. Poprzeczna 6 • Aryton, Zwycięstwa 46 (Merkury) • Traper, uI. Paderewskiego 1 (Atrium) • Atelier-Mara Salon Sukni Ślubnych, ul. Kaszubska 29 • Livia Corsetti Fashion, ul. Wenedów 1A • Chaton, ul. Zwycięstwa 40/37 (Jowisz) • Salon Bella Donna, ul. Drzymały 18 • Młoda Para, ul. Piłsudskiego 21 • VIA ROMA ul. Młyńska 49 lok

INNE

• Auto-Service Żukowski, ul. Kamieniarska 2 • Hotel Unitral, Mielno, ul. Piastów 6 • Pensjonat Marina, Mielno, ul. Chrobrego 26 A • Willa Alexander, Mielno, ul. BoWiD 7 • Emocja Hotel&SPA, Unieście, ul. 6 Marca 16 • Brukarnia, ul. Połczyńska 64 • Chwostek PPHU, ul. Strażacka 1 • Marcus Sat, ul. Domina 11 • Centrum Dietetyczne Naturhouse, ul. Fałata 11D • Salon Łazienek Blu ul. Morska 33A • Format, ul. Władysława IV 139B • Q4Glass, ul. BoWiD 10 • Protektorzy.pl, ul. Zwycięstwa 126 • Instytut Dobrych Praktyk • Biznesowych, ul. Zwycięstwa 126 • Centrum Biznesu, ul. Zwycięstwa 42 • MEC, ul. Łużycka 25A • Royal Park Hotel&SPA, Mielno, ul. Wakacyjna 6 • Mati-Glass Kraina Szkła i Luster, ul. Jasna 6 • Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Pomorza Środkowego, ul. Dworcowa 11-15 • CH ATRIUM, ul. Paderewskiego 1 - biuro, administracja • KARR, ul. Przemysłowa 8

KOŁOBRZEG HOTELE:

• Arka Medical Spa, ul. Sułkowskiego 11 Aquarius, ul. Kasprowicza 24 • Marine, ul. Sułkowskiego 9 • Sand, ul. Zdrojowa 3 • Jantar, ul. Rafińskiego 10 • Ikar Plaza, ul. Wschodnia 35 • Diva, ul. Kościuszki 16 • Balic Plaza, ul. Plażowa 1 • Leda, ul. Kasprowicza 23 • Senator, Dźwirzyno, ul. Wyzwolenia 35 5 • Sanatorium Uzdrowiskowe Bałtyk, ul. Rodziewiczówny 1

INNE:

• Pro-Bud SA, św. Wojciecha 4


MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

55


#wydarzenia

56

MAGAZYN MIEJSKI | 6/2018

MM Trendy sierpień 2018  
MM Trendy sierpień 2018  
Advertisement