Issuu on Google+


IX Slaski Maraton Fotograficzny W programie: 10.00 10.30 11.00 11.30 12.30 13.00 13.30

Absolwenci szkoły „Fotoedukacja” Jerzy Kleszcz Przemysław Jendroska Jakub Ociepa Maciej Jarzębiński Arkadiusz Gola Tadeusz Rolke

Prowadzący: Antoni Kreis Fot. Tadeusz Rolke

22 lutego 2014

wstep wolny

(sobota) godz. 1000

Szczegóły oraz rezerwacja miejsc: fotoedukacja.edu.pl Organizator

Siemianowice Śląskie Park Tradycji ul. Orzeszkowej 12

Współorganizator

Interesuje Cię

Patronat artystyczny

??

fotografia ?

UCZ SIĘ U NAS!

Fotoedukacja jest obrazem, pozytywem naszej idei nauki fotografii, która została stworzona specjalnie dla Ciebie. Od samego początku naszej działalności tj 2000 roku, upowszechniamy szeroko pojętą naukę fotografii. Organizowane przez FOTEDUKACJĘ Szkoły, Kursy i Warsztaty są przestrzenią w której ogniskują się zainteresowania wielu naszych słuchaczy, uczniów, kursantów i wykładowców. Fotografia to dla wielu z nas hobby, dla niektórych to sztuka a dla innych to jeszcze coś więcej. Dzięki powszechnej i totalnej technologii cyfrowej z „komórkami” w kieszeni, wszyscy jesteśmy fotografami. No bo któż nie wykonywał zdjęć? Szkoła fotoedukacja to nie tylko zajęcia w studiu w pracowni komputerowej

to również plenery w bardzo ciekawych, interesujących miejscach. Byliśmy z naszymi słuchaczami miedzy innymi na śląsku w Elektrociepłowni „Szombierki”, Szyb Wilson w Nikiszowcu. Zabieramy również słuchaczy na plenery zagraniczne, między innymi te plenery odbyły się w Wiedniu, Pradze, Budapeszcie. Plenery fotograficzne to ciekawe uzupełnienie zajęć dydaktycznych dla naszych słuchaczy.

fotoedukacja.edu.pl ul. Harcerz Września 1939 r. Nr2 40-659 Katowice-Piotrowice tel 32 206 46 81 kom 506 146 407

Znajdź nas na Facebooku

Patronat medialny


temat główny

się gorszy od Was i chce was mu, bo ma nadzieję, że wtedy odobnie zazdrości Wam tego, co zasłużyliście, by mieć aż tyle przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was w ten ukryty sposób. Na pewno nonimy chce zyskać władzę nad szelką kontrolą. To on będzie li wam na dobry humor czy też ec otaczającego was świata, czy

ób działa, by osiągnąć swe cele. w niepewności. On nie podaje ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”.

Co w sercu to… na koszulce

wając swe żądło pod zasłoną , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zam, co napisał nasz popychany l, pomyślmy z satysfakcją, że oto ć, i na przekór jego chęciom częściem. Anonim traktujmy jak i iść dalej, nie poświęcając mu

Fot. QDizajn

rzy anonimów to ludzie ulepieni nas czasami nie drażni cudza odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś jamy małej szpileczki, by komuś by nie wypadł zbyt korzystnie korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anonidajmy się dręczyć! Są toksyczni także, zapewniam, bardzo nie-

6

/40/2014

www.magazynstyle.pl

tekst: Marta Ochman


temat główny Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową.

Nie ma bardziej uniwersalnej i demokratycznej części ubioru. Koszulka o klasycznym kroju w kształcie litery T to jednak coś więcej niż rodzaj ŻYCZLIWY odzieży - to także nośnik informacji. Odkąd zyskała Nasz X to ktoś, kto czuje się od Was i chce was ogodny poranek przerywa ostry dźwiękmówi telefonu.we Pani wszystkich głos, językach, nagorszy różne ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co do aparatu. tematy, o każdym z nas. Zna nawet śląską gwarę.

P

- Słucham? posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was - grzmi złowieszczo nieznajomy. o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych wami, pozostając poza wszelką kontrolą. To on będzie donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem Kilkanaście lat później T-shirt zaistniał w  nowym Noszą go zarówno dzieci, rodzice jak i dziadkodecydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” kontekście ideologicznym. Było możliwe wie, w kobiety mężczyźni, przei kieruje się z powrotem stronęoraz kuchni. Ale dobryczłonkowie nastrój nie, czy będziecie ufni-wobec otaczającego wastoświata, czy za rozwoju sitodruku na skalę przemysłową. różnych grup zawodowych, prysł. Nie dlatego, że Pani Zofia niespołecznych, ufa mężowi. Przykre jest etniczpełni lęku sprawą i podejrzeń.

T jak T-shirt

Ubiór zaangażowany

to, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój,Służyć że chcemoże ją osaczyć, Znana od starożytności technika graficzna przynych i kulturowych. za bieliznę albo wepchnąć w sieć podejrzeń. Przyjrzyjmy się, wsię jakido sposób osiągnąć swe cele. czyniła tego, działa, że tak by zwane „Tees” przestały odzież wierzchnią. Ma charakter sportowy i styPrzede wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje być gładkie i  jednokolorowe. Zaczęło się niewinlowy. Jest praktyczny, wygodny, powszechnie akJak przystało na rozsądną kobietę, pani Zofia postaścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być nie, od nadruków z postaciami Disneya, aż nastaceptowany. Każdy ma choć jeden w swojej szafie. okazać się nawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku nietrafione. Brunet w zielonym płaszczu mógłby ły burzliwe lata sześćdziesiąte. Ale nie zawsze się, tak było. nie kochankiem a bratem itp. On więc tylko insynuuje, dniach telefon jednak powtarza, potem znowu i znodość sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. ciekawowu. Kiedy w piątekKiedy mąż nieoczekiwanie Rozpolitykowana młodzież, Podsycane protestująca przeciwMarlon Brando spóźnia w filmie się „Tramwaj zwany solidnie na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – ścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce ko wojnie w  Wietnamie i  propagująca wolnąnamipożądaniem” (1951 r.) bez ceregieli paradował spięta i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad samą myśl o tym „Taka bogata, proszę - już jej nie będzie tak łość, kreatywnie wykorzystywała powierzchnię w  białym obcisłym T-shircie, wzbudził zachwyt działa. wesoło. Jaki szczęśliwy żonkoś, no, no, jeden liścik i małswoich koszulek. Pokrywano wymyślnymi hasłamłodzieży i  oburzenie ich rodziców. Dotąd żeńska koidylla pęknie jak bańka mydlana.jeSławna? - to niech mi i symbolami, które wyrażać miały postawę woPan Stanisław wolno wraca z pracy rozkoszując się słosię trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”. szulka uznawana była za część męskiej bielizny, necznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na bec świata. T-shirty stały się nośnikiem nowych, coś co nosiło się pod ubraniem, a nie na wierzlisty i w nastroju radosnego oczekiwania na wieści od Działając z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną młodzieżowych idei, negujących panujący ówczechu. Została wymyślona na początku XX wieku, znajomych sięga po białą kopertę. Ze zdziwieniem czyta, co troskliwości i współczucia, trafia celnie, a ponieważ jest w celu podniesienia wygody żołnierzy amerykańnieuchwytny, nie można udowodnić mu fałszu. Zamiast zanastępuje: „Czy Pan wie, że Pańska żona spotyka się z pewskiej marynarki Przedtem bieliźniaProszę zainteresować stanawiać się więc nad tym, co napisał nasz popychany nym przystojnym i majętnym panem. wojennej. się tą sprawą, póki nie jest za późno. Nieznany Panu życzliwy zawiścią i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto nym standardem były kalesony połączone z górą X”. No tak - mruczy do siebie PanNic Stanisław - zatem, jakiś że jest w rodzaj śpiochów. dziwnego wy- nam czego zazdrościć, i na przekór jego chęciom początkujący i mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak godna koszulka przypominająca krojem literę klasyczne „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc kontenansu zwija pył, który trzeba strzepnąć i iść dalej, nie poświęcając mu się welist wszystkich list w trąbkę i wciskaT,wrozpowszechniła kieszeń. Drugi, podobny wywołuje armiach, więcej uwagi. równie błyskawicznie jak karabin maszynowy. zniecierpliwienie, trzeci irytację. Pan Staś czuje się trochę Nie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie ulepieni mniej szczęśliwy niż był przedtem. Skrzynka pocztowa Żołnierze nie rozstawali się z nią nawet w cywiz innej gliny niż my. Czy nas czasami nie drażni cudza przestaje kojarzyć się z miłą niespodzianką, staje się lu, po zrzuceniu mundurów. Dlatego szybko spoprzedmiotem budzącym napięcie. I ta myśl, odpychana radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś się bez takżeognia, wśród w robotników, ale powracająca: pularyzowała „Nie ma dymu każdej farmeuszczypliwej uwagi, nie wbijamy małej szpileczki, by komuś rów i  górników. Porządni, eleganccy mężczyźni plotce jest źdźbło prawdy”. nie było za dobrze lub by nie wypadł zbyt korzystnie w oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejnosili ją jednak „pod koszulą”, nigdy samodzielPani Zofio, Panie nie. Stanisławie Państwa reakcje szenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej Dopiero -zastop! sprawą idoli popkultury takich świadczą o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie jak Marlon Brando oraz James Dean, koszulka z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na stanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anonizyskała kontekst modowy. Wrazsię z  jeansami sta- A tym ostatnim nie dajmy się dręczyć! Są toksyczni wędce dokładnie tam, gdzie zamierzył. Zamiast mu mów. ła się w wyznacznikiem buntowniczego wizerunku, jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo niepoddawać i szukać dziury całym, zastanówcie się, dlaczego w tej właśnie trudnej sytuacji. chce on postawić was elementem stylu młodzieżowego. Seksowna, szczęśliwi. pożądana i niewiarygodnie praktyczna część ubioru w  niedługim czasie zawładnęła wyobraźnią Amerykanów, a następnie całego świata.

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Fot. QDizajn

/40/2014

www.magazynstyle.pl

7


temat główny

śnie porządek. Pacyfka, wizerunek Che Geuvary, hasło „Make love not war” należały do najpopularniejszych nadruków tamtych czasów.

Modnie znaczy oryginalnie

Lata sześćdziesiąte, to również wielki rozkwit

W  maju 2012 roku marka Local Heroes, prowa-

muzyki rockowej. Nie pozostało to bez wpływu

dzona przez dwie młode Polki: Aretę Szypurę oraz

na design koszulek. Obok politycznych manife-

Karolinę Słotę, była na ustach całego świata. Idol

stów znalazły się na nich podobizny, lub okład-

nastolatek, Justin Bieber dał się sfotografować

ki płyt popularnych wykonawców. Takim przykłasię gorszy od Was i chce was dem jest mu, bo ma nadzieję, że słynny wtedy jęzor Rolling Stonesów, który do odobnie zazdrości Wam tego, co dziś nosi na piersi liczne grono fanów rock’n’rolzasłużyliście, by aż podstawie tyle la. mieć Na tej zaczęły wyłaniać się muprzez niego w stan niepokoju zyczne subkultury. Widać to szczególnie wśród tu, nie mieli siły i ochoty na słuchaczy nięciami. Być może ma domuzyki Was metalowej, gdzie koszulka z lo-

w  koszulce ich projektu, z  prowokacyjnym napi-

giem Na ulubionego pewno zespołu jest wręcz elementem w ten ukryty sposób. nonimy chce zyskać władzę nad dress codu. obowiązującego szelką kontrolą.Potencjał To on będzie koszulek jako nośnika informacji, szybli wam na dobry humor czy też ko dostrzegła także branża reklamowa. W  erze ec otaczającego was świata, czy przed internetowej stanowiły bardzo popularny

sem: „DOING REAL STUFF SUCKS”. Dziewczyny znalazły jego adres w Internecie i wysłały T-shirt, z  nadzieją, że trafią w  gusta piosenkarza. Udało się. Obecnie Local Heroes wśród swoich klientów ma takie gwiazdy jak: Rihanna, Rita Ora, oraz Cara Delevingne. Przewrotne, młodzieżowe hasła noszone na piersi, mocno przysługują się celebrytom. W świecie szybkiej, rzeczowej informacji, nośny koszulkowy slogan przekazuje więcej niż tysiąc słów wywiadu.

ób działa, by osiągnąć swe cele. w niepewności. On nie podaje ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”.

Kiedy Marlon Brando w filmie „Tramwaj zwany pożądaniem” (1951 r.) bez ceregieli paradował w białym obcisłym T-shircie, wzbudził zachwyt młodzieży i oburzenie ich rodziców.

wając swe żądło pod zasłoną , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zam, co napisał nasz popychany l, pomyślmy z satysfakcją, że oto ć, i na przekórśrodek jego chęciom promocji. Do dziś zresztą, w  miejscach, częściem. Anonim traktujmy jak gdzie przykłada się dużą wagę do bezpośredniei iść dalej, nie poświęcając mu go kontaktu z  klientem, T-shirt z  logiem firmy jest często obowiązującym uniformem roboczym.

rzy anonimów toLata ludzie ulepieni osiemdziesiąte przywróciły tę część gardenas czasami nie drażni cudzamody. Wszystko za sprawą Katharoby do świata odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś rine Hamnett, brytyjskiej projektantki. Spopulajamy małej szpileczki, by komuś ryzowała ona szerokie, „za duże”, białe koszulby nie wypadł zbyt korzystnie

Zresztą dziś każdy chce być wyrazisty. Potrzebie tej sprostać próbują powstające w  szybkim tempie młode marki odzieżowe. Najłatwiej i najtaniej można zaś produkować oryginalne koszulki. Nie trzeba być mistrzem projektowania i krawiectwa, żeby stworzyć coś wyjątkowego. Klasyczny format plus pomysłowy nadruk to klucz do sukcesu wielu nowych marek.

ki chęć z  czarnymi korci nas czasem umniej-napisami. Niby nic atrakcyjnego, y nie wyrastali zbytnio powyżej gdyby nie prowokacyjne nadruki. Znana ze spoast te okropne zapędy, żeby nie łecznego zaangażowania Hamnett jest autorką mi strasznymi autorami anonim.in. takich haseł jak: „CHOOSE LIFE”, „USE dajmy się dręczyć! Są toksyczni ONEbardzo – USEnieCONDOMS” czy „SAVE THE FUTUtakże, zapewniam,

Jak stworzyć ciekawy design T-shirtu? Wystarczy

RE”. Brytyjka zwykła podkreślać, że projektuje

ułatwia porozumienie. Za sprawą wymownego

bardziej z  myślą o  ludziach o  odpowiednim sta-

nadruku na koszulce manifestujemy swoje podej-

nie umysłu, niż określonej grupie wiekowej. Dziś

ście do świata. Obnosimy się publicznie z  uwiel-

stanowi wzór do naśladowania dla nowej fali pro-

bieniem dla konkretnego serialu telewizyjnego,

jektantów. Moda na koszulkowe manifesty we-

przynależnością do czytelników danego serwisu

szła bowiem w kolejną fazę.

internetowego, czy poglądami na tematy społecz-

dobrze się orientować czym żyją młodzi ludzie. Memy internetowe, popkulturowe motywy, hasła i obrazki humorystycznie opisujące rzeczywistość to swoiste kody pokoleniowe, których znajomość

no - polityczne. Dokładnie tak jak na portalach

8

/40/2014

www.magazynstyle.pl


temat główny Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową.

ŻYCZLIWY

P

ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega do aparatu. - Słucham? - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! - grzmi złowieszczo nieznajomy. Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” i kieruje się z powrotem w stronę kuchni. Ale dobry nastrój prysł. Nie dlatego, że Pani Zofia nie ufa mężowi. Przykre jest to, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, wepchnąć w sieć podejrzeń. Jak przystało na rozsądną kobietę, pani Zofia postanawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku dniach telefon jednak powtarza, się, potem znowu i znowu. Kiedy w piątek mąż nieoczekiwanie spóźnia się dość solidnie na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – spięta i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad działa.

Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad wami, pozostając poza wszelką kontrolą. To on będzie decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też nie, czy będziecie ufni wobec otaczającego was świata, czy pełni lęku i podejrzeń. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. Przede wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje ścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być nietrafione. Brunet w zielonym płaszczu mógłby okazać się nie kochankiem a bratem itp. On więc tylko insynuuje, sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. Podsycane ciekawością i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na samą myśl o tym „Taka bogata, proszę - już jej nie będzie tak wesoło. Jaki szczęśliwy żonkoś, no, no, jeden liścik i małżeńska idylla pęknie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech się trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”.

Pan Stanisław wolno wraca z pracy rozkoszując się słonecznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na listy i w nastroju radosnego oczekiwania na wieści od Działając z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną znajomych sięga po białą kopertę. Ze zdziwieniem czyta, co troskliwości i współczucia, trafia celnie, a ponieważ jest nieuchwytny, nie można udowodnić mu fałszu. Zamiast zanastępuje: „Czy Pan wie, że Pańska żona spotyka się z pewstanawiać się więc nad tym, co napisał nasz popychany nym przystojnym i majętnym panem. Proszę zainteresować się tą sprawą, póki nie jest za późno. Nieznany Panu życzliwy zawiścią i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto X”. No tak - mruczy do siebie Pan Stanisław - jakiś jest nam czego zazdrościć, i na przekór jego chęciom początkujący i mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak Fot. archiwum gryfnie.com klasyczne „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc kontenansu zwija pył, który trzeba strzepnąć i iść dalej, nie poświęcając mu list w trąbkę i wciska w kieszeń. Drugi, podobny list wywołuje więcej uwagi. zniecierpliwienie, trzeci irytację. Pan Staś czuje się trochę Nie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie ulepieni mniej szczęśliwy niż był przedtem. Skrzynka pocztowa z innej gliny niż my. Czy nas czasami nie drażni cudza przestaje kojarzyć się z miłą niespodzianką, staje się gdzie kreujemy swój wizerudruk powodzenie? na T-shircie ma coś o jego właścicieprzedmiotem budzącymspołecznościowych, napięcie. I ta myśl, odpychana radość lub nadmierne Czymówić nie rzucamy jakiejś ale powracająca: „Nie nek ma za dymu bez prostych, ognia, wale każdej uwagi, wbijamy małej szpileczki, by komuś pomocą treściwychuszczypliwej informalu, nie a  każdy chciałby przecież porozumiewać się plotce jest źdźbło prawdy”. nieuwagę, było za dobrze lubwłasny by niegłosem. wypadłZ tego zbyt korzystnie cji. Wszystko po to, by zwrócić na siebie swoim powodu popularne w oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejwyróżnić się z tłumu. sieciówki, nastawione na sprzedaż masową mocPani Zofio, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje szenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej tracą na atrakcyjności. świadczą o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony nas? Odganiajmyno natychmiast te okropne zapędy, żeby nie przemysłu to z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na stanąć w jednej Wspieranie linii z tymi polskiego strasznymi autorami odzieżowego anonisię dręczyć! toksyczni wędce dokładnie tam, gdzie zamierzył. Zamiast się mu mów. A tym ostatnim nie dajmy nie jedyne oblicze swoistej Są mody na lokalność. jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo niepoddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego Coraz więcej młodych ludzi (i nie tylko) wyraźnie szczęśliwi. chce on postawić was w tej właśnie trudnej sytuacji. Za modą na krzykliwe koszulki kryje się jeszcze podkreśla przywiązanie do obszaru zamieszkania

Myśl lokalnie

jeden aspekt - lokalny. Polacy coraz chętniej się-

lub pochodzenia. Także na koszulkach. Świadczy

gają po odzież krajowej produkcji. W ofercie au-

o  tym rosnąca popularność marek odzieżowych

torskich, lokalnych marek łatwo bowiem o  pro-

wyraźnie lansujących lokalną kulturę.

dukt wyjątkowy, jedyny w  swoim rodzaju. Przy

Kilka z  nich znajdziemy na Śląsku. Wyjątkowa

okazji koszulkomanii to szczególnie istotne. Na-

tradycja tego regionu inspiruje młode pokolenie

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

/40/2014

www.magazynstyle.pl

9


temat główny

do jej reinterpretacji. - Wielu ludzi Śląsk koja-

rię, np. King Kong - Srogŏ Afa, na moim plakacie

rzy tylko z  brudem i  kopalniami. Postanowiłam

znajduje się na budynku Altusa w  Katowicach. -

udowodnić innym, że Śląsk to nie tylko kopalnie

tłumaczy autorka. Akcje na swoim facebookowym

i  hałdy, ale specyficzna kultura i  nasza piękna

profilu zapoczątkowała marka Gryfnie. Jej zało-

gwara. - tłumaczy Monika Kudelko, autorka mar-

życiele Klaudia i  Krzysztof Roksela, prócz pro-

ki QDizajn. Dlaczego mamy nosić koszulki z bu-

wadzenia strony internetowej promującej lokal-

dynkami Nowego Yorku, a  nie z  panoramą na-

ną kulturę, sprzedają również koszulki i gadżety

szych śląskich się gorszy od Was i chce was miast? - dodaje. Na koszulkach jej autorstwa znajdziemy humorystyczne nadruki, mu, bo ma nadzieję, że wtedy odobnie zazdrości Wam co któretego, stanowią udane połączenie ciekawej grazasłużyliście, by fiki miećz  aż tyle gwarą. Monika Kudelko odpowialokalną przez niego w stan niepokoju da także za niedawny hit internetu, czyli śląskie tu, nie mieli siły i ochoty na - Chciałam po prostu pokazać nięciami. Być możeplakaty ma do filmowe. Was

ze śląskimi motywami. Podobnie jak Maciej Zim-

jakNa znane filmy wyglądałyby w śląskim klimacie, pewno w ten ukryty sposób. nonimy chce zyskać nad bowładzę one nie tylko są przetłumaczone na śląski, ale szelką kontrolą. To on będzie również niektóre z  nich pokazują śląską sceneli wam na dobry humor czy też ec otaczającego was świata, czy

ób działa, by osiągnąć swe cele. Fot. archiwum w niepewności. On nie podajegryfnie.com ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”.

wając swe żądło pod zasłoną , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zam, co napisał nasz popychany l, pomyślmy z satysfakcją, że oto ć, i na przekór jego chęciom częściem. Anonim traktujmy jak i iść dalej, nie poświęcając mu

rzy anonimów to ludzie ulepieni nas czasami nie drażni cudza odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś jamy małej szpileczki, by komuś by nie wypadł zbyt korzystnie korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anonidajmy się dręczyć! Są toksyczni także, zapewniam, bardzo nie-

10

/40/2014

www.magazynstyle.pl

mer, który na nazwę swojej marki wybrał numer kierunkowy 0-32. W  jego ofercie znaleźć można T-shirty z  autorskimi grafikami przedstawiającymi charakterystyczne dla regionu budowle. - Chodziło mi o to, żeby było wiadomo, że jestem stąd - podkreśla Zimmer. Miło wiedzieć, że z tym wyznaniem identyfikuje się coraz więcej młodych ludzi. Gotowi są nawet nosić je na piersi.


felieton Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

INGMAR VILLQIST

INGMAR VILLQIST, historyk sztuki, dramatopisarz, reżyser teatralny, filmowy, Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach teatru radiowego, scenarzysta, nauczyciel akademicki. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów teatru,wywołujący skrajnie różne Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół opinie problematyki relacjidwudziestu międzyludzkich w bliskich krytyki. Autor dramatów wystawianych od 1998 roku na wielu scenach teatralnych w Polsce i za granicą, w Teatrze Telewizji, w Polsce i Czechach związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi i w Teatrze Polskiego Radia. Dramaty Villqista zostały przetłumaczone na kilkanaście także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na Laureat wielu nagród m.in: Tygodnika Powszechnego za jednoaktówkę język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorskąjęzyków. i szkoleniową. „Kostka smalcu z bakaliami”, Nagroda Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w dziedzinie dramatu, Nagrodę Prezydenta Chorzowa w dziedzinie kultury w 2004 roku. W 2005 uhonorowano go statuetką Orła Śląskiego za niepodważalną wartość oraz wkład do kultury narodowej, a w 2011 roku otrzymał z rąk Janusza Głowackiego statuetkę Don Kichota za debiut reżyserski w Teatrze Polskiego Radia. Czterokrotnie nominowany do paszportu „Polityki”. Za swój debiutancki film fabularny pt. „Ewa” (wspólnie z Adamem Sikorą) otrzymał nagrodę za debiut reżyserski na 10 Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Noweod Horyzonty Nasz X to ktoś, kto czuje się Era gorszy Was i chce was ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani Wrocławiu w 2010 roku i nagrodę za debiut fabularny bo za ten (wspólnie że wtedy ściągnąć do swego poziomu, mafilm nadzieję, Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzynywe i podbiega z Adamem Sikorą) na 17 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Nowym Jorku.

ŻYCZLIWY

P

do aparatu. - Słucham? - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! - grzmi złowieszczo nieznajomy. Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” i kieruje się z się powrotem w stronę kuchni. Ale dobry nastrój owtarza to co roku. Wstajemy rano, odsłaniamy zaprysł.słonę, Nie dlatego, że Pani Zofia nie ufa mężowi. Przykre jest a za oknem śnieg. Mimo prognoz w telewizji zato, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, wsze to jednak niespodziewany widok. Może i już wczewepchnąć w sieć podejrzeń. śniej kilka razy poprószyło trochę, ale to dziś jest ten prawdziwy pierwszy raz. Najważniejszy. Zawsze bure podwórko Jak przystało na rozsądną kobietę, pani Zofia postateraz pokryte jest nieskazitelną bielą. Zamiecione pod śnieżnawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku ny dywan wszystkie brudy, śmieci. Wyraźnie rysują się teraz dniach telefon jednak powtarza, się, potem znowu i znodrzewa, nędzne krzaczki, łapią kontrast na bieli wróble i wielwu. Kiedy w piątek mąż nieoczekiwanie spóźnia się dość kie kruki. Od razu jaśniej w mieszkaniu. Śnieg na parapecie. solidnie na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – W dzieciństwie otwierałem okno, zbierałem dłońmi biały puch spięta i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad z  parapetu, lepiłem kilka śnieżek i  rzucałem w  skrzeczące działa. gawrony. Jedną śnieżkę zabierałem do łazienki , wkładałem do wanny. Miała tam czekać, aż wrócę ze szkoły. Ale po powroPan Stanisław wolno wraca z pracy rozkoszując się słocie zastawałem tylko małą, brudną kałużę i pełno w niej było necznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na czarnych które opadały razem z tym pierwszym śnielisty i wdrobin, nastroju radosnego oczekiwania na wieści od giem z  kominów hut i  fabryk. A  terazczyta, kominy znajomych sięgachorzowskich po białą kopertę. Ze zdziwieniem co wyburzono, albo zakorkowano i śniegżona jest chyba czystszy niż następuje: „Czy Pan wie, że Pańska spotyka się z pewkiedyś, tak mi się dziś przynajmniej wydaje. Podobno EskimoProszę zainteresować nym przystojnym i majętnym panem. sisię posługują się nieskończoną ilością określeń na śnieg, a kotą sprawą, póki nie jest za późno. Nieznany Panu życzliwy lor sto tysięcy odcieni, alboStanisław i więcej. Czytam X”.„biel” No ma taku nich - mruczy do siebie Pan - jakiś w Słowniku Języka Polskiego hasło: „Śnieg”„Opad atmosfepoczątkujący i mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie ryczny złożony z kryształków lodu, najczęściej w postacizwija szeklasyczne „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc kontenansu ścioramiennych gwiazdek”. Bardzo nieromantyczna list w trąbkę i wciska w kieszeń. Drugi, podobny list definicja. wywołuje Ciekawe jakby Eskimosi śnieg moim chorzowskim zniecierpliwienie, trzecinazwali irytację. Panna Staś czuje się trochę podwórku. Co by wymyślili. taki niepewny śnieg, mniej szczęśliwy niż był Trochę przedtem. Skrzynka ten pocztowa staje się przestajewarstwa kojarzyćcieniutka. się z miłą niespodzianką, wstydliwy, Jakby ktoś szybko białą farbą przedmiotem budzącym napięcie. ta myśl, odpychana emulsyjną pomalował brudne okienne Iframugi. Taka niecierale powracająca: „Nie ma dymucoś, bez każdej pliwa powłoka kiepsko kryje. Zawsze co ognia, nie tak, w spod niej plotce jest źdźbło prawdy”. wylezie. I w oczy kłuje. Ale dziś wszystko mi się wokół podoba. Jest wyraźnie ciszej. Śnieg tłumi kroki, inaczej niesie głos, saPani Zofio, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje mochody jeżdżą wolniej, ludzie drepczą uważniej. Tylko dziś świadczą o tym, połknęliście obrzydliwy rzucony jakoś tak pusto naże moim podwórku. Pół wiekuhaczyk temu, z dniem z rozmachem przez „życzliwego”, który was terazDo na pojawienia pierwszego śniegu, kończył sięciągnie sezon piłkarski. wędce tam, gdzie zamierzył. Zamiast mu tego dniadokładnie panował niepodzielnie Fussball, grało się odsię końca poddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie dlaczego lekcji do zmroku, albo i dłużej. A potem nastawałsię, czas hokeon postawić was w tej właśnie trudnej sytuacji. chce ja. Z dnia na dzień. To była kiedyś bardzo popularna dyscypli-

P

poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad wami, pozostając poza wszelką kontrolą. To on będzie decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też nie, będziecie ufni wobec was świata, czy dziwiczy hokeiści. Z łyżwami było otaczającego krucho. Większość z nas miapełni lęku i podejrzeń.korbką do podeszw butów. Produkowała łyżwy przykręcane

BIELSZY ODCIEŃ BIELI

na sportów zimowych. Każdy z  nas, bachorów galopujących pomiędzy domami musiał zdobyć kij hokejowy. Najlepiej taki, jaki widziało się u hokeistów w czarno białej telewizji. Ale te były strasznie drogie. Brało się więc kij od miotły, albo listwę i przybijało na końcu pod kątem prawie prostym krótką deszczułkę. Owijało się deseczkę plastrem, tak jak robili to praw-

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

no wtedy nawet takie zimowe buty do kostki, które w obcaPrzyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. sie miały dziurkę na bolec od tych łyżew. Spadało to z butów Przede wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje i  było do niczego. Nieliczni mieli normalne hokejówy, czyli ścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być buty z  łyżwami przytwierdzonymi na stałe. Szczęśliwcy. No nietrafione. Brunet w zielonym płaszczu mógłby okazać się i  krążek. Prawdziwych, kauczukowych nie było, więc grało nie kochankiem a bratem itp. On więc tylko insynuuje, się pudełkami po paście do butów wypełnionych plasteliną. sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. Podsycane ciekawoŻeby były cięższe. No, ale co było w tym starannym kompleścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na towaniu wyposażenia hokeisty najważniejsze? LODOWISKO! samą myśl o tym „Taka bogata, proszę - już jej nie będzie tak W jednej chwili wszystkie skłócone na co dzień podwórkowe wesoło. Jaki szczęśliwy żonkoś, no, no, jeden liścik i małbandy zawiązywały sojusz, wyciągały z piwnic łopaty i zaczyżeńska idylla pęknie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech nało się wyznaczanie prostokąta ,odgarnianie się trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”.śniegu, usypywanie band. Potem podłączało się długie szlauchy do kranów w piwnicach się hektolitry na uklepane plaDziałając z i wylewało ukrycia, ukrywając swewody żądło pod zasłoną cyki. Pod koniec dnia praca była skończona. Teraz wystarczytroskliwości i współczucia, trafia celnie, a ponieważ jest ło tylko czekać,nie czymożna woda udowodnić do rana zamarznie i będzie można nieuchwytny, mu fałszu. Zamiast zajuż od jutra grać. Pamiętam jak wstawałem i odsłaniastanawiać się więc nad tym, co napisał w nocy nasz popychany jąc firanę ipatrzyłem, czy taflapomyślmy wody już zzamarzła podże moim zawiścią złością dręczyciel, satysfakcją, oto oknem. A potem grało i grało; się jego hokejowe kije, jest nam czego się zazdrościć, i nałamały przekór chęciom ręce, wylatywały zęby, a  i  mały wstrząs mózgu się zdarzał. cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak O, jak pięknie było. Jak któryś z  sąsiadów mógł już mu wypył, który trzeba strzepnąć i iść dalej, nie nie poświęcając trzymać niekończących się wrzasków pod oknem, to posypywięcej uwagi. wał w nocy piaskiem nasze lodowisko. Zdrapywało się piach łopatami, znów lało wodę i grało. I tak w kółko. Doulepieni wiosenNie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie nych roztopów. Potem grało, w wodzie po podeszwy z innej gliny niż my. też Czysię nas czasami nie drażni cudza radość lub nadmierne Czy niednia rzucamy łyżwiarskich butów. Ażpowodzenie? wreszcie któregoś łyżwyjakiejś zapauszczypliwej nie roztopiony wbijamy małej bywkrótce komuś dały się przezuwagi, cieniutki lód szpileczki, w  gliniastą, niewiosenną było za ziemię. dobrzeTak lubkończył by niesięwypadł zbyt korzystnie już sezon hokejowy, a zaczyw oczach innych? nie korci nas czasem chęć umniejnał piłkarski. WedleCzy niezmiennych praw natury. Patrzę dziś szeniana naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio długo moje zaśnieżone podwórko. Od dekad niktpowyżej nie robi nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie już lodowisk. Nie ma kto. Niż demograficzny. Poza tym komu stanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anoniby się chciało. Nikt nie tłucze się już śnieżkami, nie lepi bałdajmy Są toksyczni mów. Anie tymbuduje ostatnim nienie wanów, igloo, jeździsię nadręczyć! ślizgawkach zwanych jak najgorsza trucizna, także, wataha zapewniam, bardzo niewdzięcznie klojzdami, nieale zagania bachorów najładszczęśliwi. niejszej dziewczyny w  klasie pod śmietnik, żeby natrzeć ją śniegiem. Pewnie wolą sobie spokojnie serfować po zaśnieżonych równinach Internetu, a nie po takim podwórku. Nie ma co już tak dłużej wystawać przed tym oknem. Jeszcze zgarnę śniegu w dłonie z parapetu, ulepię kulkę, włożę do wanny i idę do roboty. Może jak wrócę zaczeka na mnie i tym razem nie stopnieje?

/40/2014

www.magazynstyle.pl

11


Andrew Paul

Amerykanin w Bytomiu

“I  have the right of way! Oh, you want to come on the DTŚ from the entrance ramp! Wait your turn! I  have no intention of leaving the slow lane! After all, I got the right of way! Who cares if the other lanes are empty?!” I cannot begin to tell you how frustrating Polish drivers can be. Many would never think of yielding to another driver. Over the seven years I’ve been here, I cannot count the times drivers “in the right” have nearly caused an accident. “You know, honey, Poles would rather cause an accident than cede their ‘right of way!’” These days, my wife only rolls her eyes in response. Okay, I am prone to exaggeration. The Polish infrastructure has, to put it mildly, had difficulty keeping pace over the past two decades with the influx of cars. Poles drive thousands of kilometers per month because of their jobs; some are so much more hard-worked and stressed than their European counterparts that I  can only marvel at their tenacity and will-power. However, the bone I  have to pick with you, Poles, is not limited to driving; rather, it is your lack of consideration. This past November, my wife gave birth to a baby daughter, Lena. As I  ran like a  madman from work, to my son’s school and then to the hospital, I  was reminded how divided Polish society is. A day after Lena was born, I found myself at the supermarket picking up necessities for my wife still recuperating at the hospital. The store was relatively quiet. There was an elderly woman taking her time as she purchased items. Right by her was a  thirty-something-year-old working mother running frantically up and down the store trying to pick up last-minute groceries for the family. As luck would have it,

14

/40/2014

www.magazynstyle.pl

the elderly lady wound up first in line. At the cashier’s, the pensioner took her time looking for her wallet, carefully counted her coins, and then checked her receipt to see that she wasn’t being cheated. All the while, the overworked mom huffed as she fidgeted uncontrollably with her smart phone to see what time it was. Neither seemed to be considerate of the other. So many of us seem to hold others suspect; at worst we feel downright contempt for others who seem to have it better. The elderly all too rightly feel that the young have no respect for them and often dependent on ZUS and NFZ, they feel the costs of living increase year after year. The younger generations see themselves paying into a system whose rewards they may never reap. On the other hand, they do not know what it means to survive in an authoritarian state living day in day out in a  state of fear. Nevertheless, members of the younger generation are familiar with the capriciousness of capitalism, frightened they might lose their jobs tomorrow and be unable to pay off their loans. To tell you the truth, I  really couldn’t care less who has the so-called right of way. I’ve made a  New Year’s resolution: Every time I find myself frustrated, I will look at the situation from the other person’s perspective. So, in other words, I will kindly ask you to move the car away from the gate to our courtyard so that I  can pull my car out. I  won’t beep ferociously or scream as is so common; after all, parking is a  pain in the neck on my street. And maybe, maybe, when I  ask you to move, you will simply smile – and promise to be more considerate to others on and off the road.

„Mam pierwszeństwo! Ooo, chcesz wjechać na DTŚ z drogi wjazdowej?! Czekaj na swoją kolej! Nie mam zamiaru zjeżdżać z  prawego pasa przecież mam pierwszeństwo! Kogo to obchodzi, że inne pasy są puste.. ?!”. Nie da się opisać, jak frustrujący mogą być polscy kierowcy. Wielu z nich nigdy nie pomyślało, że mogliby z grzeczności ustąpić innym kierowcom. W  ciągu tych siedmiu lat mojego pobytu w Polsce, wiele razy byłem świadkiem sytuacji, kiedy to ci kierowcy, którzy mają pierwszeństwo o  mały włos nie spowodowali wypadku. Dziś kiedy mówię do żony: „Wiesz Kochanie, Polacy raczej spowodują wypadek niż komuś ustąpią”, ona w  odpowiedzi tylko przewraca oczy. Ok, może trochę przesadzam… W  końcu infrastruktura polskich dróg, delikatnie mówiąc, ma trudności z nadążeniem za ciągle się zwiększającą ilością samochodów w ciągu ostatnich dwóch dekad. Polacy przejeżdżają tysiące kilometrów miesięcznie z powodu swojej pracy, wielu z nich jest o wiele bardziej zapracowanych i  zestresowanych niż ich Europejscy koledzy, dlatego też podziwiam wytrwałość Polaków i  ich siłę woli. Jednakże moje wywody nie dotyczą tylko zachowania się Polaków na drodze a raczej ogólnego braku wzajemnego szacunku i zrozumienia. W listopadzie moja żona urodziła córeczkę Lenę. Gdy biegałem jak szalony z pracy by odebrać syna ze szkoły, a potem do szpitala, zauważyłem jak podzielone jest polskie społeczeństwo. Dzień po tym jak Lena się urodziła, byłem w  lokalnym supermarkecie by kupić mojej żonie, dochodzącej do siebie w  szpitalu, kilka potrzebnych jej rzeczy. Sklep był stosunkowo pusty. Była tam np. starsza pani powoli robiąca swoje zakupy. Obok niej trzydziestoparoletnia pracująca matka, wcześniej gorączkowo biegająca po całym sklepie by

zrobić szybkie zakupy dla całej swojej rodziny. Traf chciał, że starsza pani oczywiście trafia do kolejki do kasy jako pierwsza. Przy kasie emerytka najpierw powoli szuka swojego portfela, potem dokładnie liczy monety, następnie sprawdza rachunek czy nikt jej nie oszukał. Przez cały ten czas przepracowana mama wzdychała wiercąc się niespokojnie i patrzyła niecierpliwie na swój telefon sprawdzając która godzina. Żadna z  nich nie liczyła się z  tą drugą. Tak wielu z  nas wydaje się być podejrzliwym w  stosunku do innych, a  czasem wręcz czujemy pogardę do tych, którym wiedzie się lepiej. Starsze osoby słusznie uważają, że młodzi nie mają do nich szacunku a często zależni od ZUS-u i NFZ-u, czują jak ich koszty utrzymania rosną z roku na rok. Młodsze pokolenie widzi siebie jako te płacące do systemu, z  którego w  przyszłości być może nic nie otrzyma. Z drugiej strony jednak, nie wiedzą oni, co to znaczy żyć dzień po dniu w państwie autorytarnym w  nieustannym strachu. Dobrze za to jest im znana kapryśność kapitalizmu, ze strachem o utratę pracy i niemożnością spłaty kredytów. Szczerze mówiąc, naprawdę mnie nie obchodzi, kto ma rzekome pierwszeństwo. Mam nowe postanowienie noworoczne: za każdym razem, gdy poczuję się sfrustrowany, spróbuję spojrzeć na sytuację z  punktu widzenia tej drugiej osoby. Więc, innymi słowy, uprzejmie Cię poproszę o  przeparkowanie Twojego samochodu sprzed naszej bramy wjazdowej abym mógł wyjechać. I nie będę trąbić zaciekle ani krzyczeć, choć jest to tak powszechne - w  końcu parkowanie na mojej ulicy jest bardzo trudne. I być może, gdy Cię o to poproszę, Ty się po prostu uśmiechniesz i  obiecasz bardziej liczyć się z innymi ludźmi na drodze i poza nią.

ANDREW PAUL - rodowity Amerykanin pochodzący z przedmieść Nowego Jorku, obecnie mieszkający w Bytomiu wraz ze swoją żoną i sześcioletnim synkiem. Z wykształcenia politolog oraz magister muzealnictwa i dziedzictwa kulturowego. Od prawie 15 lat naucza języka angielskiego w Polsce, a wcześniej na Litwie. Od roku 2007 pracuje jako lektor w bytomskiej szkole Świat Języków, a od 2009 r. został wraz z żoną Danutą, jej właścicielem. Specjalizuje się w indywidualnym coachingu językowym dla kadry zarządzającej oraz pracowników firm, prowadzi także zajęcia grupowe i zapewnia opiekę metodyczną nad kursami prowadzonymi w swojej szkole przy ul. Dworcowej 1 w Bytomiu.

Świat Języków

ul. Dworcowa 1 41-902 Bytom tel. 32 282 30 03 www.swiatjezykow.eu


felieton Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich Renata Przemyk związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi

także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. także przekładać wiedzę naukowa na Artystka niezwykle ceniona ze względu na nieprzeciętny Lubi talent język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową. muzyczny, niepowtarzalny głos i indywidualność artystyczną. Większość jej płyt uzyskała status złotych. Z wykształcenia jest bohemistką. Urodziła się w Bielsku-Białej, studiowała w Katowicach. Na scenie oficjalnie od 1989 r., kiedy to zdobyła Grand Prix Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Pierwszą swoją płytę wydała w 1990 r., wraz z zespołem Ya Hozna. W 1991 r. rozpoczęła solową karierę. Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani Lubi Virginię Woolf, Marqueza i Yourcenar, ale też Björk i Richarda ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega Galliano. Fascynatka teatru, kompozytorka, czasem aktorka. poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co do aparatu. Marzy o podróży dookoła świata.

ŻYCZLIWY

P

- Słucham? - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. tekst: Przemyk foto: Elżbieta SchonfeldPani Zosia. - Nie ma,Renata jest w pracy - informuje życzliwie - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! - grzmi złowieszczo nieznajomy. Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” i kieruje się z powrotem w stronę kuchni. Ale dobry nastrój prysł. Nie dlatego, że Pani Zofia nie ufa mężowi. Przykre jest to, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, wepchnąć w sieć podejrzeń. awsze ciekawi nas co by się stało, gdybyśmy postąpili inaczej, poszli inną drogą,kobietę, związali się z innym człowieJak przystało na rozsądną pani Zofia postakiem. Możemy wybrać jedną opcję w danym momencie nawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku bez szansy sprawdzenia co jest za zakrętem. Zdarza się, że dniach telefon jednak powtarza, się, potem znowu i znoco najmniej dwie wydają się interesujące. Dokonywanie nieoczekiwanie spóźnia się dość wu. Kiedy w piątek mążnam wyborów nas dorosłości, z jej jest bolesną konstatacją, nie – solidnie uczy na obiad, pani Zofia – wbrew swej że woli można wszystkiego. Jakiś czas, we wczesnej młodości spiętamieć i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad zazwyczaj, próbujemy się temu przeciwstawić. Wymuszamy działa. na rodzinie wszelkie dobra, uwagę ,czas na rozrywki i dostęp do Przełamujemy wszelkie się normy Panwszystkich Stanisław możliwych. wolno wraca z pracy rozkoszując słokonstruowane dlaW naszej higieny zdrowia i beznecznym dniem. bramie domupsychicznej, przystaje przy skrzynce na pieczeństwa. Granicęradosnego stanowi wytrzymałość - fizyczna nasza listy i w nastroju oczekiwania na wieści od znajomych sięga po Czasem białą kopertę. zdziwieniem czyta, co i psychiczna rodziny. jeszczeZe finansowa. następuje: „Czy Pan ktoś wie, czuje że Pańska żona spotyka przez się z pewW  innym przypadku się nierozumiany blizainteresować nym przystojnym i majętnym panem. skich, inny , nie dość akceptowany, nie Proszę dość taki ,jaki sądzi, siępowinien tą sprawą, póki nie jest późno. Nieznany Panu życzliwy że być , żeby byćza kochanym. I odwleka konstrukX”. No tak - roztrząsaniem mruczy do siebie Pan Stanisław - jakiś tywne działanie - co by było, gdyby- urodził początkujący i małobogatej doświadczony ten autorzyna. Gdzie się w  innej rodzinie, ,wykształconej albo po prostu klasyczne „uprzejmie donoszę”. Nie tracącna kontenansu zwija bardziej kochającej. Albo, gdyby przyszedł świat w innym list w trąbkę wciska winnego kieszeń. Drugi, podobny list wywołuje kraju, innych iczasach, koloru i był podobny na przyzniecierpliwienie, trzeci irytację. Pansuperpięknych, Staś czuje się którzy trochę kład do Kena i Barbie tudzież innych mniej szczęśliwy niż był przedtem. Skrzynka pocztowa nie wymagają absolutnie żadnych poprawek. Dość popularną staje się przestaje kojarzyć się z za miłą niespodzianką, sprawą jest obarczanie winą swoje przeróżne niepowodzeprzedmiotem budzącym napięcie. I ta myśl, odpychana nia życiowe genów po rodzinie albo wychowania. Są rzeczy, ale powracająca: „Nie ma dymu bezdalszej ognia, w ciągle każdej których nie możemy zmienić ,ale… wybór drogi plotce jest źdźbło prawdy”. jest w naszym zasięgu.

Z

posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad wami, pozostając poza wszelką kontrolą. To on będzie decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też nie, czy będziecie ufni wobec otaczającego was świata, czy pełni lęku i podejrzeń.

A jeśli…

I to jest trochę straszne. Trudne do zaakceptowania jest to, że Pani Zofio, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje jak pójdziemy w jedną stronę to już nigdy nie sprawdzimy jakświadczą o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony by było po drugiej. Czas zawsze jest do przodu i każdy dzień z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na pcha nas ku stacji docelowej. Każdego ranka budzimy się wędce dokładnie tam, gdzie zamierzył. Zamiast się mu o dzień starsi, ale to do nas należy wybór czy wypijemy kawę poddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego czy herbatę, czy zjemy coś na szybko czy zapalimy celebrując chce on postawić was w tej właśnie trudnej sytuacji. chwilę. I czy pocałujemy dziecko na dzień dobry z uśmiechem czy warkniemy na męża zamiast się do niego przytulić. Są takie gry interaktywne i spektakle i film taki widziałam, gdzie w zależności od tego co zrobi w danym momencie główny bohater jego los potoczy się w odmienny sposób, o którym przekona się dopiero jak to zrobi. Można nie zdążyć na jakiś

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Przyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. pociąg rozmyślnie wsiąść do innego, można przegapić Przedealbo wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje stację albofaktów, celowo bo ją ominąć, za mąż za złego ścisłych ich nie można ma, awyjść zmyślone mogą być z miłości alboBrunet za dobrego z rozsądku. I dowiemy co dalej okazać się nietrafione. w zielonym płaszczu mógłbysię jak będzie dalej.a Nie zawsze jest tak bogata, żebyniejuż kochankiem bratem itp.oferta On więc tylko insynuuje, śmy byli pewni naszych wyborów. WtedyPodsycane życie byłoby bardzo sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. ciekawoproste. Każdy w duchu czegoNasz by chciał. ścią i wyobraźnią a nużwie urośnie? autorKażdy zacierachce ręcebyć na szczęśliwy własnego pomysłu. punkt widzesamą myślwedług o tym „Taka bogata, proszęPodobno - już jej nie będzie tak nia wszystko Ocena sytuacji taka łaskawa siewesoło. Jaki zmienia. szczęśliwy żonkoś, no, -no, jeden liścikdla i małbie i  dlaidylla własnego losu. tego,Sławna? że nasze wybory żeńska pęknie jak Docenienie bańka mydlana. - to niech były szczere i zrobiliśmy zgodnie się trochę pomartwi, nie coś będzie jej takz własnym dobrze”. sumieniem i w dobrej wierze. I że to jest już bardzo dużo. A że nie wszystko potoczyło w  wersji full opcja, to żądło i  tak wydarzyło się Działając z się ukrycia, ukrywając swe pod zasłoną współczucia, trafia celnie, piekiełka a ponieważ jest troskliwości dużo dobrego.i Można też drogą polskiego cieszyć nieuchwytny, można udowodnić mu fałszu. Zamiast zasię, że inni mająnie gorzej. sięmyśleć? więc nad co mamy. napisałJest nasz popychany I stanawiać po co o  tym Bo tym, już tak jeszcze opcja zawiścią i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto wyjścia z tego pociągu wcześniej jeśli nam się kierunek nie jest nam czego zazdrościć, i na transportu przekór jego chęciom podoba albowybór innego środka w  innym tocieszmy się Można dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy warzystwie. w strachu przez złym wyborem zdać jak się pył, który strzepnąć dalej, nie poświęcając mu na los, albotrzeba na innych i wtedyi iść mieć pretensje do wszystkich więcej uwagi. równo. Znajoma opowiedziała mi historię swojej krewnej. Miała daNie ciocię, myślmy jednak, autorzy anonimów to ludziew jednym ulepieni leką która byłaże kiedyś szaleńczo zakochana z innejporządnym gliny niż my. Czy nas czasami nie drażni cudza niezbyt chłopaku. Wszyscy odradzali jej związek radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś z nieodpowiedzialnym przystojniakiem o ciepłym uśmiechu. uszczypliwej uwagi,zanie wbijamy szpileczki, by komuś Posłuchała. Wyszła mąż późnomałej za wspaniałego dobrego nie było za dobrze lub by zbytMieli korzystnie człowieka, który ją kochał, alenie onawypadł jego …nie. dwoje w oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejudanych dzieci a  ciocia zawsze była stawiana rodzinie za szenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej wzór niewdzięczności i  wiecznego narzekania. Będąc już nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie babcią zauważyła na ulicy pijanego obdartusa o rysach przystanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anonipominających jej młodzieńczą miłość. Okazało się, że to on, mów. A tym ostatnim nie dajmy się dręczyć! Są toksyczni bezdomny pijak, samotny i już nie piękny cień po człowieku jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo nieco był królem życia. Nigdy nie dowiemy się czy gdyby ciocia szczęśliwi. za niego wyszła to by go uratowała czy jak twierdzi rodzina, pociągnąłby ją z sobą na dno. Czy wujek ,z którym połączyła swoje życie był choć trochę z nią szczęśliwy. I czy ona sama miała szansę na szczęście, gdyby wybrała inaczej. A  jeśli pisałabym na inny temat to mniej marnowałabym czas…?

/40/2014

www.magazynstyle.pl

15


odkrywanie Śląska

1. 2.

NIEDOCENIANY MISTRZ Tekst i zdjęcia Edward Wieczorek

W ubiegłym roku minęła 150 rocznica śmierci Teodora Erdmanna Kalide, jednego z najwybitniejszych górnośląskich rzeźbiarzy i modelarzy, uważanego za artystę, który przerzucił pomost między rzeźbą klasycystyczna a romantyczną. Jego życiorys, obfitujący w momenty popularności i niepopularności, mógłby stanowić kanwę scenariusza filmowego. I chociaż swe najpłodniejsz e artystycznie lata spędził w Berlinie, pozostał wierny swemu rodzinnemu Górnemu Śląskowi, projektując m.in. modele dla królewskiej odlewni żelaza w Gliwicach. W Gliwicach dokonał też żywota i spoczął na tamtej szym Cmentarzu Hutniczym. Teodor Erdmann Kalide urodził się w  1801  r. w  Królewskiej Hucie (dzisiejszym Chorzowie) w  rodzinie urzędnika hutniczego Gottlieba Kalide, któremu podlegał między innymi ruch wielkich pieców „Huty Królewskiej” i kontakty z  rządowymi kopalniami. Teodor był drugim z  kolei dzieckiem ze związku z  Charlottą Wilhelminą Beck ze Świerklańca. Starszy o  6 lat brat Teodora – Wilhelm, podążając śladem ojca, podjął pracę w Hucie Królewskiej, a następnie w gliwickiej Królewskiej Odlewni Żelaza, gdzie przeszedł wszystkie szczeble kariery – od ucznia do nadinspektora hutniczego i  najwyższego stanowiska w odlewni. Młodsza od Teodora siostra – Alwina (Albina) – została w 1823 r. żoną Franciszka Winklera z  Miechowic (wówczas jeszcze mistrza zmianowego, a  w  kilkanaście lat później – jednego z najbogatszych ludzi na Górnym Śląsku). W  1816  r. Teodor Erdmann rozpoczął naukę w gimnazjum gliwickim, a jednocześnie pracę w  Królewskiej Odlewni Żelaza w  Gliwicach, gdzie pracował już jego starszy brat. Podjął

16

/39/2013 /40/2014

www.magazynstyle.pl

również naukę w modelarni artystycznej u Fryderyka Ludwiga Bayerhausa, by po trzech latach wyjechać do Królewskiej Odlewni Żelaza w  Berlinie, studiując jednocześnie jako wolny słuchacz na Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Przez berlińską odlewnię artystyczną przewijało się wówczas wielu rzeźbiarzy skupionych wokół czołowych artystów ówczesnych Prus: Johanna Gottfrieda Schadowa i Chrystiana Raucha. Właśnie w pracowni Schadowa w 1819 roku Teodor Kalide podjął naukę, co niewątpliwie odbiło się na jego całej późniejszej twórczości. Schadow, powszechnie znany i  podziwiany, był autorem słynnej Kwadrygi wieńczącej Bramę Brandenburską, wspaniałych rzeźb królowej Luizy, księżniczek Fryderyki i Luizy oraz licznych posągów (m.in. Blüchera, Goethego, Lutra i  Fryderyka Wielkiego). Po dwóch latach studiów u Schadowa przeniósł się Kalide do pracowni Christiana Raucha, u  którego nabierał szlifów cyzelera, ucząc się jednocześnie rysunku i modelowania. W  czasie studiów w  Berlinie po raz pierwszy zetknął się z  żywymi lwami, których szkice

w różnych pozach wykorzystał potem w swoich dziełach rzeźbiarskich. Wówczas też w Berlinie w  1823  r. wystawił w  Akademii dwa modele gipsowe „Lwa czuwającego” i „Lwa śpiącego”. Oba modele były często odlewane, rozsławiając nazwisko Kalidego daleko poza Śląskiem. Śpiące lwy znajdują się do dziś m.in. na berlińskim Cmentarzu Inwalidów (grób generała Scharnhorsta), na rynku w  Bytomiu, w  Gliwicach (Skwer Valenciennes) oraz w Pokoju w powiecie namysłowskim (na cześć Eugeniusza księcia Wirtemberskiego, zwycięzcy spod Kulm w 1813 r.). Drugi z kolei jego najbardziej znany lew – czuwający – znajduje się np. w Gliwicach przy ul. Dolnych Wałów. Po ponad dziesięciu latach nauki i  praktyce u Raucha, w 1831 r. Teodor Kalide został mianowany „Artystą akademickim w  dziedzinie rzeźby i cyzelowania” i rozpoczął samodzielną działalność artystyczną w berlińskiej dzielnicy Cölln. W  jego pracowni przez prawie sześć lat powstawała dekoracyjna „Waza prowincji pruskich”, która w 1838 r. stanęła w poczdamskim Sanssouci. Równocześnie powstawał mo-


3. 4. 6. 7.

5. 8.

1. CHŁOPIEC Z ŁABĘDZIEM W GLIWICACH | 2. GRÓB KALIDEGO W GLIWICACH | 3. BACHANTKA | 4,5. miejsce narodzin Teodora Erdmanna Kalide i tablica pamiątkowa na kamienicy w chorzowie | 6. śpiący lew w bytomiu | 7. czuwający lew w GLIWICACH | 8. śpiący lew w GLIWICACH

del słynnego „Chłopca z  łabędziem”, którego pierwszy brązowy odlew, kupiony przez króla, ozdobił berlińską Wyspę Pawią (Pfaueninsel). Potem z  modelu, odlewnia gliwicka produkowała odlewy żeliwne, które stanęły m.in. w Chorzowie, Wrocławiu, Miechowicach, Ogrodzie Saskim w Warszawie, Gliwicach, Legnicy, Koniecpolu, Czeladzi, na angielskiej wyspie Wight i zapewne w wielu innych miejscach, bowiem odlewnia gliwicka proponowała fontannę za 150 talarów, co nie było kwotą zbyt wygórowaną (przykładowo za 1 talara można było kupić parę butów albo koszulę; 12 kg chleba lub2 butelki szampana). Część tych odlewów pojawiła się współcześnie na podstawie dawnych modeli. W  1838  r. Kalide zaprezentował gipsowy model „Dziewczyny z lirą”, która stała się logo Muzeum w Gliwicach. Dobra passa na zamówienia nagle została przerwana za sprawą skandalu towarzyskiego, jaki w  berlińskiej society wywołał model gipsowy nagiej, pijanej „Bachantki na panterze”, wykonanej ostatecznie w 1848  r. w karraryjskim marmurze. Rzeźbę potraktowano jako afront, a  dwór dopatrzył się w  niej nawet intrygi politycznej, określając ją jako „rewolucyjną” (rok

1848 to rok Wiosny Ludów). Rzeźba powstała na zamówienie szwagra Franciszka Wincklera, który wyobrażał ją sobie jako bardziej „grzeczną”. Zobaczywszy oryginał, odesłał ją Kalidemu, nie chcąc nawet z  powrotem należności zapłaconej z  góry. Teodor Erdmann zapisał ją w  testamencie swej córce, która wystawiła ją na sprzedaż. Dopiero w  1878  r., a  więc piętnaście lat po śmierci twórcy, kupiła ją Galeria Narodowa. Poważnie uszkodzona w  czasie II wojny światowej rzeźba jest obecnie eksponowana na stałej wystawie w berlińskim kościele Friedrichswerde. Ów skandal towarzyski na długi czas popsuł Kalidemu rynek zamówień, a dwór wręcz oświadczył: „Jego majestat nie zamierza zlecić panu Kalide wykonania statui Winckelmanna i  nie jest zainteresowany w najbliższym czasie zleceniem mu innych zadań”. Cóż, łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Kilka lat przed śmiercią wykonał Kalide pomnik hr. Fryderyka Wilhelma Redena (patrona XIXwiecznego przemysłu górnośląskiego), który stanął w Królewskiej Hucie w 1853 r. (w 2002 r. odsłonięto jego replikę wykonaną przez Augusta Dyrdę).

Życie osobiste nie układało się Kalidemu najlepiej: przez długi okres żył z młodą dziewczyną, która pozowała mu do „Bachantki”, później się z  nią ożenił i  miał dwie córki, ale małżeństwo to się rozpadło. Pod koniec życia się rozpił i zamieszkał u  brata w  Gliwicach. Tam też został pochowany na Cmentarzu Hutniczym przy ul. Robotniczej. Dwa znakomite dzieła artysty znajdują się w Bytomiu. To „Śpiący lew”, który dziś zdobi rynek, a  niegdyś był elementem pomnika poległych w wojnie francusko-pruskiej 1870-71, oraz ostatnia praca Kalidego „Madonna z  Dzieciątkiem”, zamówiona przez drugą żonę szwagra Kalidego, Franciszka Winklera – Marię i córkę Wincklera – Valeskę. Ta wspaniała rzeźba z karraryjskiego marmuru stoi w kościele Świętego Krzyża w Bytomiu-Miechowicach. Do 1945 r. przed miechowickim zamkiem Wincklerów i Tiele-Wincklerów stała fontanna „Chłopca z łabędziem”. Niestety, jej los po 1945 r. jest nieznany. Do naszych czasów, oprócz kilkunastu dzieł Teodora Kalidego zachował się także dom przy ul. Kalidego 1 w Chorzowie, w którym rzeźbiarz się urodził, a na Cmentarzu Hutniczym w Gliwicach odnowiono jego zniszczony nagrobek.

Edward Wieczorek - historyk, dziennikarz, instrukto r krajoznawstwa i przewodnictwa, kierownik Regionalnej Pracowni Krajozna wczej PTTK. Jest autorem i współautorem kilkunastu przewodników i monografii krajozna wczych o województwie śląskim i jego atrakcjach oraz kilkaset artykułów prasowy ch m.in. w Dzienniku Zachodnim, Trybunie Śląskiej, Sporcie, Krajoznawcy Górnoślą skim, MM Magazynie Przemysłowym.

/40/2014

www.magazynstyle.pl

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

17


felieton

Jacek Rykała Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

Jacek Rykała

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi www.jacekrykala.com także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową. Malarz. Profesor zwyczajny. Na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach prowadzi

Pracownię Malarstwa. Miał ponad 60 wystaw indywidualnych w Polsce, Niemczech,

ŻYCZLIWY

Holandii, Austrii, Francji, Norwegii, USA, we Włoszech i na Węgrzech.

Jego prace znajdują się w kilkudziesięciu muzeach w Polsce i za granicą.

P

Jest pierwszym żyjącym artystą, który miał wystawę retrospektywną w Muzeum Narodowym w Krakowie. Od roku 2005 reżyseruje też swoje teatralne sztuki.

Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega wdo Katowicach, poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co aparatu. a ostatnio Chłodne poranki w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. - Słucham? posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was - grzmi złowieszczo nieznajomy. o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych wami, pozostając poza wszelką kontrolą. To on będzie donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” i kieruje się z powrotem w stronę kuchni. Ale dobry nastrój nie, czy będziecie ufni wobec otaczającego was świata, czy prysł. Nie że Pani Zofia nie ufaTeatru mężowi. Przykrezdjął jest pełni lęku i podejrzeń. o dlatego, i  stało się. Nowy dyrektor Śląskiego Podczas tych siedmiu sezonów bardzo często bywały wieczory to, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, z  afisza „Mleczarnię” (jak również kilka innych niezapomniane, gdy aktorzy musieli wielokrotnie przerywać wepchnąć w siećcóż podejrzeń. Przyjrzyjmy się, w osiągnąć swe cele. sztuk), jego prawo, a jednak… nie jestem przegranie, bo ludzie sięjaki taksposób śmiali,działa, że nie by było nic słychać. CzePrzede trzyma w niepewności. On Tak, nie podaje konany czy miał rację. Fakty są takie, że graliśmy ją z dużym kali więcwszystkim spokojnie aż się wyśmieją i grali dalej. to było Jak przystałosiedem na rozsądną pani lata, Zofiagdy postaścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogąprzed być powodzeniem sezonów.kobietę, Przez pierwsze przybardzo przyjemne. Kiedyś przyszedłem do garderoby się nawia przestać zajmować incydentem. kilku nietrafione.tylko Brunet zielonym płaszczuzostać mógłby chodziłem od czasu do czasusię natym spektakl musiałemPo wynosić spektaklem na w chwilę, nie mogłem naokazać przedstanie kochankiem a zobaczyłem bratem itp.dużą On więc insynuuje, dniach jednak się, potem znowu i znokrzesło telefon z garderoby, bo powtarza, nie było wolnych miejsc. wieniu i wychodząc grupętylko pań, chyba koło nieoczekiwanie spóźnia się dość sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. ciekawowu. Kiedy w piątek mąż W  2012 roku spektakl jako pierwszy został zarejestrowany osiemdziesiątki czekających na wejście.Podsycane Taka grupowa wysolidnie naprojektu obiad, pani – wbrew woli – ścią i wyobraźnią nuż urośnie?sobie Naszze autor zaciera że ręce na (w ramach Teatr Zofia Śląski jest w twoim domu)swej przez Telecieczka do teatru.aPomyślałem strachem, pewspięta i pełna i wyemitowany złych przeczuć. Żądłonocy zostało wbite, jad samą o tym „Taka bogata, proszę - już jejze niewzględu będzie tak wizję Katowice podczas teatrów, bardzo nie po myśl dziesięciu minutach wyjdą oburzone na działa. wesoło.jakim Jaki szczęśliwy żonkoś, no, jeden liścik dwóch i małpóźno bo o 23.30 (jest sztuką dla dorosłych, informowaliśmy słownik operują aktorzy (to no, w końcu spotkanie żeńska idylla pęknie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech o  tym w  repertuarze). I  tu nastąpiło olbrzymie zaskoczenie facetów po pięćdziesiątce w izbie wytrzeźwień), myliłem się. Pan Stanisław wolno z pracy rozkoszując słosię trochę pomartwi, nie będzie jej takbyli dobrze”. dla wszystkich, bowiemwraca o tak późnej porze, w sobotę,się przedPanie reagowały cudownie, a aktorzy zachwyceni. necznym W bramie domu przystaje skrzynce na stawieniedniem. obejrzało 22,5 tys. ludzi! Podobnoprzy został pobity reJeden spektakl zagraliśmy w  plenerze, dosłownie. Pewien listy w nastroju radosnegoEmisja oczekiwania na w telewizji wieści od Działając z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną kord ifrekwencji TV Katowice. „Mleczarni” przedsiębiorca, miłośnik teatru (podobno razem z Krzysztowspółczucia, trafiamiał celnie, a rocznicę ponieważfirmy, jest znajomych sięga po białą kopertę. Ze zdziwieniem czyta, co troskliwości nie wpłynęła negatywnie na obecność widzów na przedstafem Jasińskimizakładał Teatr Stu), jakąś nieuchwytny, nieWykupił można udowodnić muz warunkiem, fałszu. Zamiast następuje: „Czy Pan do wie, że Pańska żona się zpełnej pewwieniach w teatrze, końca graliśmy ją spotyka przy niemal którą prowadził. cały spektakl że zazastanawiać sięw ogrodzie więc nad na tym, co napisał nasz popychany nym sali. przystojnym i majętnym panem. Proszę zainteresować gramy u niego przyjęciu. I zagraliśmy. Postawił się tą sprawą, nie to jest za późno. Panu życzliwy zawiścią i złością dręczyciel, z satysfakcją, że oto Siedem lat dlapóki sztuki szmat czasuNieznany w teatrze. Siedzę więc wielki namiot, ustawił ławki napomyślmy których zasiadło sto kilkadzieX”. No tak - mruczy siebie Pan Stanisław jakiś jestelegancko nam czego zazdrościć, i na przekórw rękach. jego chęciom sobie i przypominam bo do „Mleczarnia” zasłużyła sobie- na to, siąt ubranych gości z kieliszkami Niezapoczątkujący i mało doświadczony autorzyna. Gdzie cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak jest bez wątpienia niezwykłą dla mnie ten przygodą. pomniany widok. klasyczne donoszę”. Nie tracąc kontenansu zwija pył, który trzeba strzepnąć iść dalej, niewciąż poświęcając mu Napisałem„uprzejmie ją w  tydzień Wielkanocny, który wtedy wypadał Przez te całe siedem lat graniai „Mleczarni” dostawałem list w trąbkę i wciska kieszeń. Drugi, podobny wywołuje więcej w marcu. Była podław pogoda, zimno – deszcz zelist śniegiem pamaile oduwagi. obcych ludzi z pytaniem jak się nazywa piosenkarka, zniecierpliwienie, trzecitylko irytację. Pan Staś czuje się trochę dał cały czas. Zabrałem psa do samochodu i pojechałem która śpiewa piosenkę będącą leitmotifem i jaki jest tytuł tej Nie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie ulepieni mniej szczęśliwy przedtem. Skrzynka pocztowa do domu w górach.niż Gdybył już dojeżdżałem kupiłem w Makowie piosenki. To była Lhasa, niezwykła argentyńska piosenkarka, staje ciesię z innej glinynieznana, niż my. Czy nas trzy czasami nie drażni przestaje kojarzyć się z miłą niespodzianką, Podhalańskim dużą szynkę z  kością i  kilka kilogramów u nas prawie niestety lata temu zmarłacudza nagle przedmiotem budzącym napięcie. I ta myśl, odpychana radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś lęciny, którą po przyjeździe upiekłem, i  tak żyliśmy z  moim w Paryżu w wieku trzydziestu kilku lat. ale powracająca: ma dymu każdej uszczypliwej uwagi, nie wbijamy małej szpileczki, by komuś psem Rapem szynką„Nie i cielęciną przezbez cały ognia, tydzień.wI pisałem Wiem, że grupa widzów, którzy widzieli spektakl więcej niż plotce jest prawdy”. nie było za wcale dobrzeduża. lub Niemal by nie na wypadł korzystnie od rana do źdźbło wieczora. Do domu wróciłem z prawie gotowym jeden raz jest każdej zbyt premierze w Tew oczach innych? Czy nie korci nas była czasem chęć umniejtekstem. Potem znakomity aktor Andrzej Warcaba, z  myślą atrze Śląskim spotykam panią, która cztery razy i  gdy Pani Zofio, Paniejedną Stanisławie - stop! reakcje szenia naszych by nie wyrastali powyżej o którym pisałem z ról odmówił mi jejPaństwa zagrania mówiąc tylko mnie widzibliźnich, zaraz pyta kiedy będzie zbytnio Mleczarnia bis. świadczą tym, obrzydliwy haczyk rzucony nas? Odganiajmy teale okropne zapędy, żeby nie – „No ile o razy myżetopołknęliście zagramy? Trzy może cztery, a potem ja Mleczarni bis póki natychmiast co nie będzie, może to nie jest jednak zzostanę rozmachem który ciągnie was teraz na stanąćjej w żywota jednej bo linii tymi strasznymi anoniz tymprzez całym„życzliwego”, tekstem.” koniec otoz Andrzej Dopierała,autorami od siedemnastu się dręczyć! Są toksyczni wędce dokładnie tam, gdzie Zamiast się mu mów. tym ostatnim nie dajmywiceprezes Do dzisiaj mnie przeprasza jakzamierzył. się spotkamy. Andrzejka zalat szefA„TEATRU BEZ SCENY”, Stowarzyszenia jak najgorsza trucizna, także, zapewniam, bardzo poddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego grał więc Wiesiu Kańtoch i stworzył rolę nominowaną do ZłoFAMI.LOCK wynajął lokalale w centrum Katowic i jego Teatrniebęon postawić w tej właśniei w roku trudnej 2010 sytuacji. szczęśliwi. chce tej Maski. Potem was się rozchorował Andrzejkiem dzie miał nie tylko scenę, ale również stały adres na ul. 3-go Zrealizował Dom przeznaczony do wyburzenia i Mleczarnię w Teatrze Śląskim

N

MLECZARNIA

został Andrzej Dopierała, który zbudował zupełnie inną niezwykle wyrazistą postać. Mareczkiem od początku (dla niego pisałem tę postać) był Wiesiu Sławik, wspaniały, niezawodny aktor, z  którym zaprzyjaźniłem się podczas realizacji mojej pierwszej sztuki „Dom przeznaczony do wyburzenia”. Premiera „Mleczarni” miała miejsce w Malarni, a gdy rozpoczęto jej remont została przeniesiona na Kameralną.

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Maja i  gdy „Mleczarnia” „spadła” z  afisza Teatru Śląskiego wymyślił sobie, że będziemy ją grać dalej w  jego Teatrze. Może co nieco przerobimy, scenografia będzie skromniejsza, ale dalej - on będzie Andrzejkiem, a Sławik – Mareczkiem, a to przecież najważniejsze, bo oni są jakby stworzeni do tych ról. Zapraszamy więc już wkrótce. „Mleczarnia” w  nowej odsłonie! Adres: TEATR BEZ SCENY, Katowice ulica 3-go Maja 11.

/40/2014

www.magazynstyle.pl

19


strony na sztukę

się gorszy od Was i chce was mu, bo ma nadzieję, że wtedy odobnie zazdrości Wam tego, co zasłużyliście, by mieć aż tyle przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was w ten ukryty sposób. Na pewno nonimy chce zyskać władzę nad szelką kontrolą. To on będzie li wam na dobry humor czy też ec otaczającego was świata, czy

ób działa, by osiągnąć swe cele. w niepewności. On nie podaje ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”.

wając swe żądło pod zasłoną , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zam, co napisał nasz popychany l, pomyślmy z satysfakcją, że oto ć, i na przekór jego chęciom częściem. Anonim traktujmy jak i iść dalej, nie poświęcając mu

rzy anonimów to ludzie ulepieni nas czasami nie drażni cudza odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś jamy małej szpileczki, by komuś by nie wypadł zbyt korzystnie korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anonidajmy się dręczyć! Są toksyczni także, zapewniam, bardzo nie-

20

/39/2013 /40/2014

www.magazynstyle.pl


/40/2014

www.magazynstyle.pl

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

21


felieton

Robert Talarczyk

Autor. Adaptator. Czechofil. Marzyciel. Reżyser. Ślązak. Laureat m.in. Nagrody Marszałka Województwa Śląskiego dla Młodych Twórców w dziedzinie kultury, Specjalnej Złotej Maski za kreatywność i wszechstronność umiejętności adaptacyjnych, aktorskich i reżyserskich, Nagrody Głównej Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@port i dwóch Pereł Sąsiadów, nagród Festiwalu Teatrów Europy Środkowej. Od 2005 roku dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. Stale współpracuje też z chorzowskim Teatrem Rozrywki, katowickim Korezem i warszawskimi teatrami: Capitol, Kamienica i Rampa. Zrealizował ponad 30 spektakli teatralnych. Najważniejsze – także dla niego – to: „Cholonek,czyli dobry Pan Bóg z gliny”, „Krzyk według Jacka Kaczmarskiego”, „Kometa, czyli ten okrutny wiek XX wg Nohavicy”, „Testament Teodora Sixta”, „Żyd”, „Moje drzewko pomarańczowe” oraz się gorszy od Was i& chce was Story”. Jego ostatni spektakl "Piąta strona świata" zrealizowany na podstawie „Mistrz Małgorzata mu, bo ma nadzieję, że wtedyKutza w Teatrze Śląskim jest wydarzeniem teatralnym w Polsce. książki Kazimierza odobnie zazdrości tego, coDyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach. Od Wam września 2013

zasłużyliście, by mieć aż tyle przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was w ten ukryty sposób. Na pewno nonimy chce zyskać władzę nad szelką kontrolą. To on będzie li wam na dobry humor czy też ec otaczającego was świata, czy ażdy ma swoje miasta. Ja mam trzy. Lizbona, Berlin i  Praga. Nie wliczam do tej trójcy miasta urodzenia. ób działa, by osiągnąć sweOno cele.jest jak matka. Jedyne. I należą mu się względy w niepewności. On specjalne. nie podajeAle o nim innym razem. Teraz chciałbym pospacerować ie ma, a zmyślone mogą być po stolicy Braci Czechów. I  to niekoniecznie głównym traktem przez Most Karola, ale odrobinym płaszczu mógłby okazać się nę skręcając w bok, nieco dalej od turystycznych szlaków. itp. On więc tylko insynuuje, poznałem 26 lat temu. Było upalne lato 1988 roku. epewności.Pragę Podsycane ciekawoStulecie powoli a wraz z nim komunizm. Byśnie? Nasz autor zaciera ręcedogorywało, na dwudziestoletnim ata, proszę -łem już jej nie będzie tak studentem szkoły artystycznej, który jeden przypadkiem znalazł się na Placu Wacława. Przede mną nkoś, no, no, liścik i małwidniał wielki postument, a na nim ów Wacław na koniu. ńka mydlana. Sławna? - to niech Minęło 20 lat od rozkwitu praskiej wiosny, po której został dzie jej tak dobrze”. ledwo wyczuwalny ślad i zapach. Ten ślad i zapach za kilwając swe kanaście żądło pod zasłonąprzyniesie Czechom i  Słowakom aksamiesięcy , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zaMetro. Praha. Godzina 3.07 m, co napisał nasz popychany Pusta knajpa. Za barem dziewczyna l, pomyślmy z satysfakcją, że oto Lat 55 ć, i na przekór jego chęciom W głowie Absynt zielony częściem. Anonim traktujmy jak Jak oczy barmanki i iść dalej, nie poświęcając mu Plącze myśli i ślady stóp „Szczur połknął gulasz zły Już pora wyjść z kantyny rzy anonimów to ludzie ulepieni Karcianej zapis gry nas czasami nie drażni cudza Na liście od dziewczyny” odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś Nucimy cicho piosenkę jamy małej szpileczki, by komuś Karela Kryla by nie wypadł zbyt korzystnie I patrzymy na barmankę korci nas czasem chęć umniejJa po polsku y nie wyrastali zbytnio powyżej Ty po czesku ast te okropne zapędy, żeby nie A ona uśmiecha się leciutko mi strasznymi autorami anoniNie patrząc na nas dajmy się dręczyć! Są toksyczni Popychasz mnie delikatnie także, zapewniam, bardzo nieIdź... W głowie Absynt zielony Jak oczy barmanki Plącze myśli i ślady stóp Nucę Opieram się ciężko o bar Niczym Lemoniadowy Joe I strzelam

PRAGA

K

22

/40/2014

www.magazynstyle.pl

mitną rewolucję, która wyniesie na Hradczany człowieka o  pięknym sercu, artystycznej duszy i  niepolitycznej mądrości. No i  oczywiście cudownym wyczuciu absurdu i groteski. Prawdziwe dziecko swojego narodu. Ale to się wydarzy za rok z okładem. Póki co z plecakiem na ramieniu, kołysząc się z boku na bok po kilku piwach wypitych w Hospode u Pinkasů, szedłem sobie brzegiem Wełtawy. Było gorąco, rzeka trochę śmierdziała, chciało mi się jeść, a Praga powoli odsłaniała swoje tajemnice. Co kilkaset metrów zatrzymywałem się, żeby wypić kolejne piwo i zjeść bramborowe knedliczki. Piwo było tanie jak barszcz, a gulasz przepyszny. Tak było w 1988 roku. Potem bywałem w tym mieście wielokrotnie. A dzięki mojemu przyjacielowi Igorowi Šebo poznałem liczne praskie tajemnice... Dwa... Ona milczy zasłuchana w muzykę nocnego radia Spoglądam z tryumfem na ciebie Będzie moja Wiemy to obaj Dwa... Powtarzam Zielone oczy barmanki Odwracają się w moją stronę DWA. Strzelam ostatni raz Ona Nachyla się do mnie Milczy Patrzy W końcu ALE CO DWA? Pyta Kulę się niczym zbłąkany psiak Który zgubił drogę do domu Piwa... Szepczę cichutko NO... ANO... Mruczy cud piękność z knajpy obok metra lat 55 I nalewa Zázrak se koná...


w bliskich Prowadzi ukowa na

felieton hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS Dr Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na Społecznej w Katowicach Wydziału Zamiejscowego Szkoły Wyższej Psychologii także badania nad percepcją czasu i Dziekan jej konsekwencjami. Lubi także przekładać wiedzę naukowa na język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową. język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi także badania nad percepcją czasu i jej konsekwencjami. Lubi przekładać wiedzę naukową na język praktyki: prowadzi działalność popularyzatorską i szkoleniową.

ŻYCZLIWY ŻYCZLIWY

PPCO PATRZY NA NAS Z PÓŁEK

ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani ogodny poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega do aparatu. do aparatu. kto czuje się gorszy od Was i chce was - Słucham? - Słucham? ego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy - Czy jest mąż? - pyta obcy głos w słuchawce. - Czy jest mąż? - pyta obcy głos j. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, cow słuchawce. - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. - Nie ma, jest w ża, że nie zasłużyliście, bypracy mieć- informuje aż tyle życzliwie Pani Zosia. - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! - Tak?niego To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! wprawieni przez w stan niepokoju - grzmi zytamy złowieszczo o tym,nieznajomy. że generalnie rzecz biorąc nie czytamy - grzmi złowieszczo dyskomfortu, nie mieli siły i nieznajomy. ochoty na Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych książek. Czy to Najpierw chcemy zaprzePani Zosia jakmożliwe? należy traktować anonimowych ymi osiągnięciami. Być świadoma, może ma do Was donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem czyć. Przecież tyle razy czytaliśmy do rana, można donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno „Jakiśnim maniak, otna co!” odkłada słuchawkę komentując głośnodzięki w nich utonąć, uciec od rzeczywistości, inaczej maniak, ot co!” odkłada słuchawkę komentując e właśnie anonimy chce zyskać władzę nad głośno „Jakiś i kieruje się z Jednak, powrotem wzaczynamy stronę kuchni. Ale dobry nastrój nią popatrzyć. gdy się zastanawiać, to… i kieruje się z powrotem w stronę kuchni. Ale dobry nastrój ąc poza wszelką kontrolą. To on będzie prysł. gazet Nie dlatego, że Paniczarno Zofia nie ufa mężowi. Przykre jest Stosy w domu i tych białych i tychPrzykre kolorowych Niedobry dlatego, że Pani mężowi. jest dziś pozwoli prysł. wam na humor czy Zofia też nie ufa to, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, pokazują wyraźnie co przeczytaliśmy Częże ktoś postanowił zburzyć że chceksiążek. ją osaczyć, e ufni wobecto, otaczającego was świata, czy jej spokój,zamiast wepchnąć w sieć podejrzeń. sto bez w wyboru, jak leci, i bardzo często okazywało się, że wepchnąć sieć podejrzeń. rzeń. w każdej z gazet było to samo i co gorsza nic po tym w nas Jak przystało na rozsądną kobietę, pani Zofia postanie zostało. Jak przystało na rozsądną w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. kobietę, pani Zofia postanawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku przestać zajmować się tym incydentem. Nie ma już tych księgarni, w których sprzedawca Po znałkilku swom trzyma wnawia niepewności. On nie podaje dniach telefon jednak powtarza, się, potem znowu i znojednak powtarza, się, potem i znoich klientów i ich upodobania, doradzićznowu zagubionym, bo ich niedniach ma, atelefon zmyślone mogą być potrafił wu. Kiedy w piątek mąż nieoczekiwanie spóźnia się dość nieoczekiwanie spóźnia się dość wu. Kiedy wmógłby piątekokazać mąż a co najważniejsze wiedział które miał na sięwiele o książkach, net w zielonym płaszczu solidnie na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – solidnie naI nie obiad, pani Zofia wbrew swej woli – półkach. zdarzyłoby mu sięjest coś,–co miało miejsce w jeda bratem itp. On więc tylko insynuuje, spięta i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad spięta pełna złych przeczuć. Żądło zostało nym iz EMPIKów, żeciekawoMrożka ulokowano w dzialewbite, poezji. jad a ziarno niepewności. Podsycane działa. działa. ą a nuż urośnie? Nasz autorsami zaciera ręce na wobec masy kolorowych, częZostajemy i bezbronni

C

„Taka bogata, proszę - już jej okładek, nie będzie tak sto na nas ponuro, Panmylących Stanisław wolno a z półek wraca zspoglądają pracy rozkoszując się słoPanusiłując Stanisław wolno z pracy rozkoszując sięprzez słozęśliwy żonkoś, no, no, nas jeden liścikwraca i małonieśmielić i zbić z tropu, wymieniane necznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na necznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na knie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech Italo „ zwarte zasieki groźnych Książekna Nigdy Nie listy Calvino i w nastroju radosnego oczekiwania wieści od listy i wdobrze”. nastroju radosnego oczekiwania Dobrze na wieści od twi, nie będzie jej tak Przeczytanych, znajomych sięgaKsiążek po białąKtórych kopertę.Równie Ze zdziwieniemMożesz czyta, co znajomych sięga po białą kopertę. Ze zdziwieniem czyta, Niż co Nie Czytać, Książek Przeznaczonych Do Innych Celów następuje: „Czy Pan wie, że Pańska żona spotyka się z pewnastępuje: „Czy Pan wie, że Pańska Zanim żona spotyka się zOtwarpewycia, ukrywając swe żądło podPrzeczytanych zasłoną Lektura, Książek Jeszcze Je nym przystojnym i majętnym panem. Proszę zainteresować zainteresować nym przystojnym i majętnym spółczucia, trafia celnie, a ponieważ jestpanem. to Należą donie Kategorii Tych Proszę Co Zostały PrzeczytasięGdyż tą sprawą, póki jest za późno. Nieznany Panu życzliwy się ne tą sprawą, póki nie jest za późno. Nieznany Panu„rusza życzliwy e można udowodnić mu fałszu. Zamiast zaPrzed Napisaniem…, a zaraz nimi X”.Jeszcze No tak - mruczy do siebie PanzaStanisław - na jakiś X”.coNo tak nasz - mruczy do siebie Pan Stanisław - jakiś ięc nad tym, napisał popychany ciebie piechotai Książek Które Z Pewnością Byś Przeczytał, początkujący mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie i mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie ą dręczyciel, początkujący pomyślmy zMiał satysfakcją, że oto Gdybyś Przed Sobą WięcejNie Niżtracąc Jedno kontenansu Życie Ale Nieklasyczne „uprzejmie donoszę”. zwija „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc kontenansu zwija zazdrościć,klasyczne i stety na przekór jego chęciom Ci Przeznaczonych Jest Tyle podobny Ile Jest. Na list w Dni trąbkę i wciska w kieszeń. Drugi, list stołach wywołuje list w trąbkę i wciska w kieszeń. podobny list wywołuje naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak Drugi, wokół ciebie są teżtrzeci „Książki KtórePan Masz Zamiar zniecierpliwienie, irytację. Staś czuje Przeczysię trochę trzeci irytację. Pan Staś czuje się trochę strzepnąć izniecierpliwienie, iśćtać dalej, nie poświęcając mu Chociaż Przedtem Przeczytać Inne.,pocztowa Książmniej szczęśliwy niż Powinieneś był przedtem. Skrzynka mniej szczęśliwy niż był przedtem. Skrzynka pocztowa przestaje kojarzyć Już sięWszyscy z miłą A Zatem niespodzianką, ki Które Przeczytali Jest Tak staje Jakbyśsię przestaje kojarzyć się z miłą niespodzianką, staje się przedmiotem budzącym napięcie. I ta myśl, Ty Przeczytał Je Także”. Na tym nie koniec. Italoodpychana Calvino przedmiotem napięcie. I ta myśl, odpychana ak, że autorzy anonimów tobudzącym ludzie ulepieni ale powracająca: „Nie ma dymu bez Książek ognia, w każdej wymienia jeszcze nękające nas Podjazdy Dawno ale czasami powracająca: „Niecudza ma dymu bez ognia, w każdej ż my. Czy nas nie drażni plotcePrzeczytanych jest źdźbło prawdy”. Temu Które Należałoby Przeczytać Ponowplotce Czy jestnie źdźbło prawdy”. ierne powodzenie? rzucamy jakiejś nie, a także budzące poczucie winy Książki Pozornie Przez agi, nie wbijamy małej szpileczki, by komuś Pani Zofio, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje Ciebie Przeczytane Które Najwyższy Czas Byłoby PrzeczyZofio, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje brze lub byPani nie wypadł zbyt korzystnie świadczą o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony tać Naprawdę. kategorie książek zaczerpnięte świadczą o tym, chęć że/Wszystkie połknęliście h? Czy nie korci nas czasem umniej- obrzydliwy haczyk rzucony z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na zostały z tomu Italo Calvino „Jeśli zimową nocą z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie waspodróżny” teraz na bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej wędce dokładnie tam, gdzieW.A.B. zamierzył. Zamiast się wydanej przez Wydawnictwo w  2012 roku, w  tłu-mu wędce dokładnie tam, gdzie y natychmiast te okropne zapędy, żeby nie zamierzył. Zamiast się mu poddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego maczeniu Anny Wasilewskiej, str. 9-10/. i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego linii z tymipoddawać strasznymi autorami anoniwasi w tej właśnie trudnej Ale sytuacji. chce on postawić To wszystko skłania dotrudnej ucieczki. przecież są on postawić was w tej właśnie sytuacji. chce się dręczyć!osacza Są toksyczni atnim nie dajmy sposoby, żeby przedrzeć się przez te kordony i znaleźć coś ucizna, ale także, zapewniam, bardzo nienaprawdę dla siebie. Najlepszy jest przekaz od przyjaciół. W dodatku książka wyszukana tą drogą staje się wspaniałym pomostem w  kontaktach i  nadaje czytaniu dodatkowy sens - będzie można o  książce pogadać, porównać bohaterów do znajomych, poczytać sobie nawzajem co lepsze urywki i mieć towarzysza w szukaniu następnych lektur.

www.swps.pl www.swps.pl ul. Kossutha 9; 40-844 40-844 Katowice Katowice ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was o coś pretensje i sobie mści z  się w ten ukryty sposób. na Na któpewno Ostatnio zrobiliśmy Sylwestra, Na pewno o coś pretensje i mści się wprzyjaciółmi ten ukryty sposób. jednak poprzezczytania te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad rym była godzina przyniesionych ze sobą fragmenjednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad pozostając pozadzisiaj wszelką kontrolą. To on będzie tów,wami, które uwielbiamy. się tym cieszymy, wami, pozostając pozaDowszelką kontrolą. To on a wiele będzie decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też zwrotów weszło do codziennego kodu Lekardecydował, czy dziś pozwoli wam na porozumienia. dobry humor czy też nie, czy będzieciew przychodni, ufni wobec otaczającego was świata, czy ka, którą odwiedzam wiedząc, że uczę studennie, czy będziecie ufni wobec otaczającego was świata, czy pełni lęku i podejrzeń. tów, poprosiła mnie kiedyś na wizycie o polecenie jakiejś ciepełni lęku i podejrzeń. kawej książki, bo całkiem straciła busolę w tej kwestii. DaPrzyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. łam jej trzy tytuły. Jak sposób się okazało z  dwoma trafiłam, poPrzyjrzyjmy się, w jaki działa, by osiągnąć swea  cele. Przede wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje nieważ były to pozycje autorów żyjących współcześnie, teraz Przede wszystkim trzyma w niepewności. On nie podaje ścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być sama już czeka z niecierpliwością na a ichzmyślone nowe dzieła, buszuje ścisłych faktów, bo ich nie ma, mogą być nietrafione. Brunet w zielonym płaszczu mógłby okazać się okazać się nietrafione. Brunet w zielonym mógłby po dorobku i przy okazji trafia napłaszczu podobnych pisarzy. Ma już nie kochankiem a bratem itp. On więc tylko insynuuje, nie kochankiem a bratem itp. On więc tylko nieznanym insynuuje, własne ścieżki, poczuła się pewniej w dotychczas sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. Podsycane ciekawosugeruje, zasiewa niepewności.na Podsycane gąszczu. Co więcejziarno obie podkreślamy kolorowo ciekawoulubione ścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na ścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na zdania, a także piszemy na marginesach książek /własnych !/ samą myśl o tym „Taka bogata, proszę - już jej nie będzie tak samą tym bogata,muszę proszęto- już jej nie będzie uwagimyśl typu:oja też,„Taka och bzdura, zastosować, skądtak on wesoło. Jaki szczęśliwy żonkoś, no, no, jeden liścik i małwesoło. JakiJolka szczęśliwy żonkoś, no, jeden liścik istniei małwie, to cała etc., co powoduje, żeno, mamy poczucie żeńska idylla pęknie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech żeńska idyllawspólnym pęknie jakniewidzialnym bańka mydlana. Sławna? - to niech niasię w jakimś klubie trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”. się trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”. Bywa, że książki budzą lęk, bo mamy gdzieś zakodowane wo-

becDziałając nich obowiązki. Na przykład, że koniecznie trzeba z ukrycia, ukrywając swe żądło poddoczyzasłoną Działając z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną taćtroskliwości do końca. Ano trzeba, czasem część trafiajakaś celnie, a wprowadza ponieważ jest i nie współczucia, i współczucia, trafia celnie, a ponieważ jest troskliwości nasnieuchwytny, w świat tworzony przez autora, albo mu pokazuje pronie można udowodnić fałszu.jakąś Zamiast zanieuchwytny, nie można udowodnić mu fałszu. Zamiast zapozycję, co do formy, którą nasycamy się dość szybko i nie stanawiać się więc nad tym, co napisał nasz popychany stanawiać się więcej. więc nad co napisał nasz popychany pragniemy No,tym, ale przecież przerwać nie wypazawiściąjuż i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto zawiścią i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto da,jest więcnam to niedoczytanie będzie nam inczego zazdrościć, i nablokować przekór podjęcie jego chęciom jest nam czego zazdrościć, i na przekór jego chęciom nejcieszmy lektury. Otóż wypada, więc ruszajmy śmiało dotraktujmy nowej po- jak się dalej naszym szczęściem. Anonim cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak zycji! kilku strzepnąć książek naraz bywa - tu mu pył,Czytanie który trzeba i iśćteż dalej, nieprzydatne poświęcając pył, który trzeba strzepnąć i iść dalej, nie poświęcając mu reportaż, powieść, a tu eseje. Wszystko się pomieści zawięcejtam uwagi. więcej uwagi. równo na nocnym stoliku jak i w nas. Wspomniany tu jednak, Italo Calvino (jak widać, jestemtoodludzie niegoulepieni uzaNie myślmy że autorzy anonimów Nie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie ulepieni niż my.stworzenie Czy nas czasami drażni cudza z innejpoleca gliny jeszcze leżniona) pewnegonie rytuału czytaz innej gliny niż my. Czy nas czasami nie drażni cudza lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś nia.radość Oto jeden z nich: radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś uszczypliwej nie wbijamy szpileczki, by komuś „Uniesione nogi uwagi, to pierwszy warunekmałej do czerpania przyjemuszczypliwej uwagi, nie wbijamy małej szpileczki, by komuś niez lektury. było zaDobrze dobrze lub na by co nie wypadłWyciągnij zbyt korzystnie ności zatem, czekasz? nogi, nie było za dobrze lub by nie wypadł zbyt korzystnie w oczach innych? Czy niena korci naspoduszkach, czasem chęć umniejstopy ułóż na poduszce, albo dwóch na pow oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejszenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej ręczy kanapy, na oparciu fotela, na stoliku do herbaty, na szenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej nas? na Odganiajmy natychmiast te Przedtem okropne zapędy, żeby nie biurku, fortepianie, na globusie. zdejmij buty. nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie stanąć wjeśli jednej linii zunieść tymi nogi, strasznymi autorami anoniOczywiście, zechcesz bo jeśli nie zechcesz, stanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anoniSą toksyczni mów. Apowrotem. tym ostatnim nie dajmy dręczyć! włóż jeA z  taksię z się butami w Są jednej ręce, dajmy dręczyć! toksyczni mów. tym ostatnimNie niesiedź jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo niea z książką w drugiej. Źródłem ten sam tom, co wymieniony jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo nieszczęśliwi. poprzednio, str.8. szczęśliwi. Czytajmy też książki o książkach, gdzie autorzy opisują różne rodzaje radości doznawanych przy czytaniu i  ich najdziwniejsze powody. To jest zaraźliwe i przenosi się na nas natychmiast. Warto zacząć od Anne Fadiman „Ex libris. Wyznania czytelnika”, od rozdziału o półce osobliwości. Każda chandra ucieknie w popłochu, a życie stanie się pyszne jak waniliowe lody.

/40/2014

www.magazynstyle.pl

23


strony na sztukę

Dźwiękiem butli gazowej i chińskiej cytry – tętni Nikiszowiec Tomasza Drozdka tekst: Adriana Urgacz-Kuźniak, zdjęcia: Tomasz Drozdek

Choć trudno mi w to uwierzyć, Tomasz Drozdek z ręką na sercu zapewnia mnie, że pośród licznych zajęć znajduje jeszcze czas na sen. Tymczasem lista projektów, w których bierze udział, zdaje się nie mieć końca. Jest członkiem poszerzonego składu MUMIO, pisuje artykuły dla magazynu FOLK24 i jest członkiem zespołów CANAU, KALOKAGATHOS i MAKABUNDA. Najnowszym projektem mieszkającego w Nikiszowcu muzyka jest T.ETNO (wymawiane podobnie jak "tętno”), w którym łączy brzmienie instrumentów pochodzących z całego świata z elektroniką i techniką loopingu, a czasami także z dźwiękami wydobywanymi przez przedmioty codziennego użytku. – Od kilku lat myślałem o możliwości łączenia brzmień bardzo różnych instrumentów podczas solowych występów – rozpoczyna swoją opowieść Tomasz Drozdek. – Długo zastanawiałem się też nad rozwiązaniem technicznym tego przedsięwzięcia, brałem pod uwagę m.in. rejestrację dźwięku w  czasie rzeczywistym za pomocą komputera. Potem uświadomiłem sobie, że odpowiedzią na moje potrzeby jest urządzenie o nazwie looper, które pozwala na sprawne rejestrowanie i odtwarzanie fraz. Efekt ostateczny jest taki, że właśnie dzięki technice loopingu brzmienia kilkudziesięciu instrumentów z całego świata łączę z elektroniką, a podczas moich koncertów sam tworzę na oczach widzów rozbudowane formy muzyczne, które mogłyby być wykonane przez kilku muzyków.

24

/40/2014

www.magazynstyle.pl

Tak powstał projekt T.ETNO, w  ramach którego artysta gra na ponad 100 instrumentach z  całego świata oraz na takich, które zbudował ze „śmieci”. Zdobywał je na różne sposoby. Niektóre znalazł, zwyczajnie, w  polskich i  zagranicznych sklepach muzycznych, na aukcjach internetowych, targowiskach instrumentów i  targach staroci. Dzięki licznym znajomościom z muzykami z Polski i zagranicy, udało mu się pozyskać prawdziwe perełki. – Zagranicą jest wiele sklepów muzycznych, które specjalizują się w  sprzedaży instrumentów nietypowych, a  zakup artykułów spoza granic naszego kraju nie sprawia w  tej chwili większych problemów – mówi Drozdek. – Czasem zdarza się również, że na polskich aukcjach znajduję rzadkie, niekompletne instrumenty, do których brakujące elementy można sprowadzić z Niemiec, Anglii, czy USA. 

Dziwaczne przedmioty o  walorach muzycznych bardzo łatwo jest wykorzystać np. do tworzenia rytmów. Jednym z  największych dziwactw, znajdujących się w  arsenale artysty jest stary czajnik służący jako bębenek, z podłączoną rurką, za pomocą której muzyk ustami wpompowuje powietrze, zmieniając wysokość dźwięków. – To wynalazek mojego przyjaciela Marcina Grodzkiego, który jest nieocenioną inspiracja i  pomocą w  wyszukiwaniu i  tworzeniu dźwiękowych dziwolągów –

zdradza artysta.  Aby wydać płytę Tomasz Drozdek postanowił skorzystać z  wciąż mało popularnego w  Polsce sposobu finansowania crowdfundingu. Opiera się on na prostej zasadzie – ktoś ma ideę, prezentuje ją potencjalnym odbiorcom, a  ci z  góry mogą kupić produkt, wpłacając pieniądze  na specjalnie w tym celu stworzone konto. Je-


śli zostanie zgromadzona lub przekroczona założona kwota, pomysłodawca otrzymuje zebrane środki na realizacje swojego zadania i  produkt, w  tym przypadku płyta, trafia do właścicieli. Jeśli się to nie uda, pieniądze wracają do wpłacających. Crowdfunding to rodzaj uczciwej umowy, dzięki której twórca może dotrzeć do swoich potencjalnych odbiorców i  dzięki ich zaangażowaniu zrealizować swój pomysł. – Mój projekt, „T.ETNO – świat dźwięków, dźwięki świata”, został przeprowadzony na portalu MYSEED.PL – precyzuje nasz rozmówca. – Jest to nowy twór crowdfundingowy w  Polsce, którego założeniem jest stworzenie internetowej społeczności, której członkowie wymieniają się pomysłami i wzajemnie wspierają swoje projekty. Myślę, że to bardzo dobra forma wykorzystania idei finansowania społecznościowego. I widać, że działa, czego dowodem jest

mój projekt – dodaje. Potwierdzeniem tego jest fakt, że w efekcie projektu crowdfundingowego Tomasz Drozdek zebrał aż 152% założonej minimalnej kwoty! Aktualnie kończy tworzyć materiał na płytę, która będzie zarejestrowanym na żywo koncertem wydanym w  formie DVD. Materiał będzie realizowany w podziemnej krypcie zabytkowego kościoła św. Anny na Nikiszowcu. – Projekt crowdfundingowy jest zakończony, ale wciąż można wesprzeć wydanie płyty w ramach sponsoringu – zachęca artysta. Tomasz Drozdek trafia ze swoją muzyczną twórczością do szerokiej gamy odbiorców, m.in. dzięki wachlarzowi stylów, jakimi

jego fascynacja instrumentami świata. – Przez pewien czas grałem w dwóch zespołach ludowych, a przez kilka lat związany byłem z  chórem i  orkiestrą symfoniczną, wykonującą  m.in. dzieła Mozarta – ze śmiechem wspomina artysta. Na co dzień mieszka i tworzy w Nikiszowcu, do którego przeprowadził się całkiem niedawno. – Przed przyjazdem do Nikiszowca nie wiedziałem w  ogóle, że takie miejsce w  Polsce istnieje – mówi Drozdek. – Kiedy po raz pierwszy dotarliśmy tu z  żoną, chodziliśmy jak zahipnotyzowani pomiędzy budynkami i  nie wierzyliśmy własnym oczom.  To niezwykłe miejsce. Chcę, aby na okładce płyty mojego solowego projektu T.ETNO znalazły się nikiszowskie klimaty. To miejsce, ze względu metal czy hard-core. na swój wiek, ma specyficznego ducha, Zamiłowanie do ciężkich dźwięków nie który przyciąga coraz więcej artystów. ie przeminęło, jednak w pewnym momenc Mieszkając tu czuję, że mam do czyniebez muzykę na otwierać artysta zaczął się nia nie tylko z ceglanymi budynkami, ale zbędnego jej szufladkowania. – Przestałem również z historią pokoleń ludzi, którzy tu skupiać się na konkretnych gatunkach, żyli, pracowali i również realizowali się arto, o a  po prostu przyjmowałem wszystk tystycznie. To wszystko jest inspiracją dla je przyzna – iowe wartośc co uznawałem za mojej pracy twórczej. Drozdek. – I  tak nagle zacząłem słuchać Postępy w  przygotowaniu płyty i  inforjazzu, różnych odmian muzyki alternatywmacje o  projektach, w  których Tomasz muzyki nej, trip-hopu, ambientu, a nawet Drozdek bierze udział, śledzić można na klubowej.  stronie www.tomaszdrozdek.info. ZnajduW  graniu różnorodność przyszła trochę ją się tam również informacje ułatwiające później. Przez wiele lat Tomasz Drozdek kontakt z  artystą, które mogą być cenne rockoobracał się głównie w środowisku dla tych wszystkich, którzy chcą zorganipogo zaczęło czasem wo-metalowym. Z  zować z jego udziałem koncert lub zaprociągać w  muzyce to, co pierwotne. I  tak ponować prowadzenie warsztatów i pokaw jego świat dźwięków zaczęły wkraczać zów instrumentalnych. najw  etno oraz polska muzyka ludowa się zaczęła tu właśnie I  czystszej formie.

operuje i które łączy – etno, rock, metal, hip-hop i folk'n'nroll. CANAU, jeden z zes -połów, w  których gra, został laureatem kilku festiwali szantowych. Jak wyjaśnia, ta różnorodność jest świadomie wybraną drogą. – Zainteresowanie bardzo różnymi stylami muzycznymi to coś, co towarzyszy mi od dzieciństwa – wyznaje. – Już jako 12 latek słuchałem z jednej strony polskiego rocka i  zagranicznych ikon muzycznych typu Pink Floyd, a  z  drugiej różnych odmian muzyki instrumentalnej (m.in. Mike’a  Oldfielda, Jean Michel Jarre’a, czy Andreasa Vollenweidera). Był taki krótki moment w  moim życiu, kiedy jako już praktykujący perkusista interesowałem się jedynie cięższymi klimatami, takimi jak


miejsca i ludzie

Polskie instalacje na australijskim wybrzeżu Sculpture by the sea – to coroczna impreza plenerowa, w ramach której trzy plaże w Sydney: Bondi, Tamarama i Marks Park, zmieniają się w galerie pełne spektakularnych rzeźb i instalacji. Na to wydarzenie ściągają artyści nie tylko z Australii, ale i z innych stron świata. Nie zabrakło również polskiego akcentu, a postawili go Michał Turski i Iwona Król, dziś Australijczycy, wczoraj gliwiczanie.

ób działa, by osiągnąć swe cele. w niepewności. On nie podaje ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”.

wając swe żądło pod zasłoną , trafia celnie, a ponieważ jest owodnić mu fałszu. Zamiast zam, co napisał nasz popychany l, pomyślmy z satysfakcją, że oto ć, i na przekór jego chęciom częściem. Anonim traktujmy jak i iść dalej, nie poświęcając mu

rzy anonimów to ludzie ulepieni nas czasami nie drażni cudza odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś jamy małej szpileczki, by komuś by nie wypadł zbyt korzystnie korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anoniElewacja instalacji Michała Turskiego dajmy się dręczyć! Są toksyczni przypomina złożony w  sześcian plaster także, zapewniam, bardzo niemiodu. Nie jest to jednak zwyczajna figura geometryczna – wewnątrz znajduje się biuro artysty, który na co dzień tworzy komputerowe wizualizacje projektów budynków i wnętrz. Do wzniesionego na plaży boxu „zaprzężone” są trzy stacjonarne rowery w  ostrych, przyciągających uwagę kolorach, które wabić mają widzów w podobny sposób, w jaki

The hive

26

/40/2014

www.magazynstyle.pl

tekst: Adriana Urgacz-Kuźniak

kwiaty przyciągają pszczoły. Każdy, kto z nich skorzysta, ładuje baterie tego ekologicznego pomieszczenia. – Moja rzeźba spotkała się z dużym zainteresowaniem – mówi Michał Turski. – Zwiedzający wystawę chętnie wsiadali na rowery i siłą swoich mięśni produkowali energię potrzebną do pracy. Na drzwiach quba powiesiłem kartkę z  moim numerem telefonu i  z  prośbą, żeby zadzwonili do mnie, jak naładują baterie, a wtedy przyjdę do pracy. W so-

Fot. The hive | www.facebook.com/thehivebymichaelturski

się gorszy od Was i chce was mu, bo ma nadzieję, że wtedy odobnie zazdrości Wam tego, co zasłużyliście, by mieć aż tyle przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was w ten ukryty sposób. Na pewno nonimy chce zyskać władzę nad szelką kontrolą. To on będzie li wam na dobry humor czy też ec otaczającego was świata, czy

botę o  9 rano dostałem 50 wiadomości i  telefonów od osób, które skorzystały z rowerów i czekały na mnie, żeby zobaczyć jak pracuję. Artysta nie ukrywa, że jedną z  ról, jakie pełnić miała instalacja, była reklama jego firmy. Dziś leży zdemontowana i czeka na swoje drugie życie, w którym ponownie przyjdzie na świat jako nietypowe biuro. Stanie na specjalnym pontonie w Zatoce Elżbiety, w bliskiej odległości od domu Turskiego.


QR Code

Zupełnie inna przyszłość czeka wybudowaną we współpracy z Michałem Turskim instalację autorstwa Iwony Król. QR Code (kod graficzny, który odczytać możemy za pomocą urządzeń mobilnych), zostanie przebudowany i  wystawiony w marcu pod nazwą „SOS recycled no 1” na wystawie Sculpture at Sawmillers. Będzie to dla niego dopiero początek przygody – jego przeznaczeniem jest miejsce oddalone o 5 000 km od Sydney, nad jeziorem Eyre. Po raz pierwszy stanął jednak na plaży Tamarama, w  ramach Sculpture by the sea, jawiąc się zwiedzającym jako labirynt światła i  cienia. Ten niezwykły cyfrowy zapis zajął 158 m2 plaży i  mierzył 2,4 m wysokości. Odczytany przez urządzenie mobilne, alarmowałby znanym na całym świecie wołaniem o  pomoc – SOS. Co ciekawe, jest kontynuacją innej, wcześniejszej instalacji o tym samym przekazie, zapisanej alfabetem Morse’a, – Doświadczenie wędrówki w  labiryncie niesie ze sobą dezorientację i  niepewność – wyjaśnia autorka projektu, graficzka, absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, Iwona Król. – Bezskutecznie, na podstawie wędrówki słońca i  szumu morza staramy się określić pozycję, drogę i  cel, które są względne. Jednocześnie mamy świadomość, że nie możemy być naprawdę sami, ale nie możemy się oprzeć poczuciu izolacji. Tak symbolikę kodu stworzonego przez Iwonę Król zrozumieć mogą zamieszkujący Australię emigranci. Znaczenie instalacji odczytywane być jednak może na wiele sposobów. Jest jednocześnie alarmem w coraz ciaśniejszym świecie cyfrowych przekazów i budzącym sprzeciw, przewrotnym obrazkiem, w którym rozbitek potrzebujący pomocy marnotrawi czas i zużywa cenny materiał, jakim jest drewno, aby przelatujący nad nim samolot odczytał jego wołanie. Jak na ironię, wykrzyczane w  labiryncie SOS odbija się pustym echem w odciętej od świata przestrzeni.

Sprawa ideowa

Do budowy instalacji zużyto 3 km  desek  sosny,  7 000  wkrętów  do  drewna i 100 m2 sklejki. - Koszt materiałów, wynajęcia warsztatu i  narzędzi dla każdej z  instalacji to 15 000 dolarów australijskich (ok. 80 000 PLN – przyp. red.) – wylicza Michał Turski. – Kwotę tę musieliśmy pokryć sami, jedynie Iwona otrzymała od organizatorów dotację na budowę w wysokości 3 000 dolarów australijskich. Pochodzący z Gliwic artyści nie wystawili swoich dzieł na sprzedaż. Jak tłu-

maczą, są to instalacje efemeryczne, a  ich wartością jest towarzyszące im przesłanie. Tymczasem większość instalacji, w  zminiaturyzowanej postaci, znalazła nabywców. Ceny małych rzeźb osiągają wartość od 2 000 do 10  000 dolarów australijskich, duże i  średnie sprzedawane są nawet za 60  000, a były też takie, które w poprzednich latach wystawione zostały z ceną opiewającą na 500 000 dolarów!

znajduje się park rzeźby, zafascynował się tego rodzaju ekspozycją. Sześć lat później wraz z  przyjacielem spacerował malowniczą plażą Bondi. I wtedy właśnie zobaczył to miejsce, stworzone przez naturę, jako niemal gotową na przyjęcie instalacji plenerową galerię. Rok później pojawiły się tam pierwsze rzeźby. Nie obyło się jednak bez finansowych zawirowań – pierwszy budżet imprezy rozpoczynał się kwotą 100 dolarów

Fot. The hive | www.facebook.com/thehivebymichaelturski

Fot. QR Code | www.facebook.com/thehivebymichaelturski

Epilog

Jeśli wierzyć programowi telewizyjnemu DOMO, w  rezydencji każdego liczącego się sydneyczyka stoi przedmiot będący dumą dla jego właściciela – rzeźba pochodząca z  wielkiego w  tym mieście wydarzenia, jakim jest Sculpture by the sea. Warto podkreślić, że idea tego nadmorskiego festiwalu sztuki przestrzennej u  źródeł ma europejskie korzenie – pomysłodawca imprezy, David Handley w latach 90 pracował na Starym Kontynencie, i  całkiem blisko nas, w  pobliżu czeskiej miejscowości Klatowy, gdzie

australijskich. Z pomocą przyszli jednak wolontariusze i inni entuzjaści urzeczeni pomysłem Handleya. A samo zainteresowanie tematem w błyskawicznym tempie przerosło oczekiwania organizatorów. Aż 100 artystów zgłosiło swoje prace na wystawę, a media zwietrzyły nośny temat… Z  roku na rok impreza się rozrasta. Ostatnia edycja zapisała się w historii aż 500 zgłoszeniami, z których do konkursu dopuszczonych zostało 100. Dwa zgłoszenia łączą to wydarzenie ze Śląskiem – podpisali się pod nimi pochodzący z Gliwic Michał Turski i Iwona Król.


lewa strona prawa

Instytucja prawna miarkowania kary umownej jako ochrona dłużnika przed nadmiernym wzbogaceniem po stronie wierzyciela

się gorszy od Was i chce was mu, bo ma nadzieję, że wtedy odobnie zazdrości Wam tego, co RAFAŁ KOLANO - właściciel Kancelarii Prawniczej w Katowicach, pojedynczy mąż, podwójny zasłużyliście, bypasjonat mieć aż ojciec, piłkityle nożnej i kuchni śródziemnomorskiej, uwielbia twórczość E.A. Poe i nie tylko. przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was od Na pojęciem miarkowania częcia procesu miarkowania jest niepewno w ten ukryty sposób. karywładzę umownej, wątpliwie zgłoszenie przez dłużnika nonimy chce zyskać nad rozumieć windłużnika do do właściwego sądu stosownego żąszelką kontrolą.noTosięonuprawnienie będzie przyteż zachowaniu ustadania. Sporna na tle dogmatyki prali wam nazmniejszenia, dobry humor czy wowych kuświata, temu przesłanek, wysokowa jest natomiast kwestia dotyczące ec otaczającego was czy ści świadczenia wynikającego z  kary tego czy koniecznym jest, aby wnioumownej, w oparciu o stosowne orzesek ten zgłoszony został poprzez wyób działa,czenie by osiągnąć swe cele. sądowe. raźne oświadczenie woli dłużnika, czy w niepewności. nie podaje ZgodnieOn z treścią art. 484 § 2 Kodeksu też uznać możemy, iż zawiera się on ie ma, acywilnego zmyślone (dalej: mogą Kc) być „Jeżeli zobowiąjuż w  samym żądaniu oddalenia pookazać się nym płaszczu mógłby zanie zostało w znacznej części wykowództwa z  tytułu kary umownej. Wyitp. On nane, więc tylko insynuuje, dłużnik może żądać zmniejszedaje się jednak, iż na tle przeważająepewności. ciekawo-to samo dotyczy niaPodsycane kary umownej; cego poglądu doktryny oraz orzeczśnie? Naszwypadku, autor zaciera gdy ręce karana umowna jest rażąnictwa Sądu Najwyższego przychylić ata, proszę jej nie będzie tak co- już wygórowana”. należy się do stanowiska pierwszego. nkoś, no, Miarkowanie no, jeden liścik i małkary umownej leży w geJeśli chodzi o przesłanki miarkowania ńka mydlana. - to niech stii Sławna? właściwego w  tym zakresie sądu, kary umownej, Kodeks cywilny w art. dzie jej takuregulowanie dobrze”. art.  484 §  2  Kc posiada 484 § 2 Kc przewiduje dwie równocharakter normy bezwzględnie obowiąrzędne przesłanki miarkowania kary wając swe żądło a zatem pod zasłoną zującej, kontrahenci nie mogą umownej, przy czym zaznaczyć nale, trafia celnie, a ponieważ jest w  treści łączącej ich umowy, poprzez ży, iż zrealizowanie minimum jednej owodnić mu fałszu. Zamiast zazgodne oświadczenia woli, wyłączyć z  ww. przesłanek stanowi podstawę m, co napisał nasz popychany możliwości miarkowania kary przez do zaistnienia sposobności miarkowal, pomyślmy z satysfakcją, że oto sąd. Poruszając tematykę żądania miarnia kary umownej przez sąd. Rażące ć, i na przekór jego chęciom kowania kary umownej, zaznaczyć nawygórowanie, jako przesłanka miarczęściem. Anonim traktujmy jak leży, iż sąd nie posiada z  urzędu komkowania kary umownej, stanowi kryi iść dalej, nie poświęcając mu petencji do miarkowania kary umowterium dające sądowi szerokie pole do nej. Co więcej, zgodnie z  art. 6 Kc, to elastycznej oceny rzeczywistych stadłużnik wykazać będzie musiał okolicznów faktycznych. Umożliwia to okrerzy anonimów to ludzie ulepieni ności, skutkuje ślenie właściwej jego zdaniem wysonas czasami niektórych drażni udowodnienie cudza zmniejszeniem jego świadczenia. kości kary umownej w oparciu o okoodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś Nauka prawa jest zgodna co do tego, liczności konkretnego przypadku. Co jamy małej szpileczki, by komuś iż składnikiem koniecznym dla rozpoistotne, w  unormowaniu kodeksoby nie wypadł zbyt korzystnie

P

korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anonidajmy się dręczyć! Są toksyczni także, zapewniam, bardzo nie-

29.01.-19.02.

wym prawodawca posługując się wysoce niedookreśloną formułą „rażące wygórowanie” nie wskazał choćby przykładowych okoliczności oddziałujących na ww. ocenę sądu. Możemy więc stwierdzić, iż zabieg taki stanowi furtkę prawną dla sposobności objęcia tym określeniem szerokiego spektrum sytuacji faktycznych. Judykatura szeroko porusza analizowana kwestię, wskazując stany faktyczne, w  których mówić możemy o  karze cechującej się rażącym wygórowaniem.  Drugą z  przesłanek miarkowania kary umownej stanowi fakt wykonania przez dłużnika zobowiązania w  znacznej części. Podobnie jak w  przypadku rażącego wygórowania, również tutaj mamy do czynienia z koniecznością dokonania przez sąd oceny stosownej do indywidualnego przypadku. Problem pojawia się oczywiście z potrzebą doprecyzowaniem nieostrego zwrotu dotyczącego wykonania zobowiązania w części o wymiarze „znacznym”. Reasumując, miarkowanie kary umownej zapewnia dłużnikowi drogę prawną, dzięki której może bronić się on przed nadmiernym wzbogaceniem wierzyciela, przy czym to sąd decyduje o tym, czy mamy do czynienia z ww. nadmiernością.

Zbigniew Blukacz „Mapy Światła” Galeria ASP w Katowicach, Rondo Sztuki

Zbigniew Blukacz w cyklu pokazywanym w Rondzie Sztuki stawia na emocje -„wzruszenia, o których istnieniu zapominamy, lub których do siebie nie chcemy dopuszczać.” Ważny jest dla niego sam język budujący optykę obrazu. Ucieka od fotograficznego zapisu.” Od pewnego momentu w trakcie malowania obrazu jego przedmiotowość przestaje mnie już interesować, zajmuję się samym zapisem, jego abstrakcyjną muzycznością, jego brzmieniem.” – dopowiada. „Mapy Światła” to osobista opowieść o życiu w mieście i związanymi z nim stanami samotności i zagubienia, ale też zastanowienia się nad ludzką egzystencją w bardziej uniwersalnym kontekście. Malarstwo Blukacza opowiada o człowieku we współczesnym świecie. Świecie niezwykle zróżnicowanym, wielowątkowym. Artysta nie narzuca odbiorcy jednego sposobu interpretacji, zaprasza raczej do poszukiwań własnych dróg do odczytywania jego twórczości. Zbigniew Blukacz ma na koncie 22 wystawy indywidualne (m.in. we Włoszech, Niemczech, Szwajcarii, Czechach) i udział w ok 140 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Profesor, prowadzi Pracownię Malarstwa na ASP w Katowicach.

28

/40/2014

www.magazynstyle.pl


zapowiedzi

14-16.02.

WALENTYNKOWE KONCERTY | Opera Śląska

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

Dziekan Wydzialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej w Katowicach

14 i 15 lutego o godz. 18.00 – koncert MUZYKI ŚRÓDZIEMNOMORSKIEJ 16 lutego o godz. 18.00 koncert „Bądź Walentynką” – EWA URYGA z gościnnym udziałem Briana Fentress’a! Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich związkach, sposobów pomocyMuzyki i wsparcia, zachowań w sytuacjach kryzysowych. Prowadzi W piątkowy i sobotni udzielania wieczór w koncercie Śródziemnomorskiej pod batutą dyrygenta z Portakżetugalii badania nad percepcją czasu i jej-konsekwencjami. także przekładać wiedzę Jose Ferreira Lobo wystąpią soliści Karina SkrzeszewskaLubi i Juliusz Ursyn-Niemcewicz, balet naukowa na Opery Śląskiejdziałalność oraz portugalska artystka grająca ina kastanietach - Margarita Guerra Pejęzyki orkiestra praktyki: prowadzi popularyzatorską szkoleniową. inado. Podczas koncertu usłyszymy gorące, pełne pasji i namiętności utwory basenu Morza Śródziemnego – rytmy hiszpańskie, portugalskie, greckie czy włoskie, a wśród nich m. in.: ”Wróć do Sorento”, „Walencja”, „Funiculi Funicula”, „Taniec Zorby”, „W Barcelonie”. Koncert poprowadzi Joanna Kściuczyk-Jędrusik. W niedzielę na scenie Opery Śląskiej wystąpi Ewa Uryga – znana wokalistka o ciepłej, aksamitnej barwie głosu, kojarzona z jazzem, soulem i muzyką gospel. Artystce towarzyszyć będzie wokalista Brian Fentress. Na program koncertu złożą się lubiane i znane utwory światowej sławy wykonawców: W. Houston, St. Wondera, R. Flack czy L. Richie’go; piosenki w pięknych aranżacjach, przeboje, które pozwolą się przenieść w romantyczny świat, jak np: „What a wonderful World”, Moon River”. „Memory”, „My love is your love”, „Hello”. Wraz z wokalistami wystąpią: Piotr Wrombel – instrumenty klawiszowe, Dariusz Ziółek – gitara basowa, Grzegorz Poliszak – perkusja. Serdecznie Nasz X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce was ogodny zapraszamy! poranek przerywa ostry dźwięk telefonu. Pani

ŻYCZLIWY

P

ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy Zosia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega poczuje się lepiej. Prawdopodobnie zazdrości Wam tego, co do aparatu. - Słucham? posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle - Czy jest mąż? - pyta obcy fot. głosPiotr w słuchawce. i chce, abyście wprawieni przez niego w stan niepokoju Kubic - Nie ma, jest w pracy - informuje życzliwie Pani Zosia. i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na - Tak? To niech pani zapyta, gdzie był naprawdę i z kim! cieszenie się swymi osiągnięciami. Być może ma do Was - grzmi złowieszczo nieznajomy. o coś pretensje i mści się w ten ukryty sposób. Na pewno 17.02. godz. 19:00, 3.03. godz. 19:00, 8.04. godz. 19:00 jednak poprzez właśnie anonimy chce zyskać władzę nad Pani Zosia świadoma, jak należy traktować anonimowych Sala te koncertowa Centrum Kultury Katowice, plac Sejmu Śląskiego wami, pozostając poza wszelką2 kontrolą. To on będzie donosicieli, nie wdaje się w żadne dyskusje, z trzaskiem decydował, czy dziś pozwoli wam na dobry humor czy też odkłada słuchawkę komentując głośno „Jakiś maniak, ot co!” Do czego może posunąć się mężczyzna by zdobyć kobietę ? Ona, Bianka (Magdalena Walach) rozdarta pomięi kieruje się z powrotem w stronę kuchni. Aledzydobry nastrój nie, czy będziecie wobec otaczającego was świata, czy humowzględami dwóch adoratorów (Paweł Okraska,ufni Marcel Wiercichowski), tryskających inteligentnym rem Przykre i wyszukanymi kobiety. Który z nich okaże się zwycięzcą, a który będzie miał prysł. Nie dlatego, że Pani Zofia nie ufa mężowi. jest podstępami pełniw celu lęku zdobycia i podejrzeń. złamane serce ? Nie dajcie się zwieść klasycznej oprawie! Romanca to niezapomniana przygoda w teatrze, pełto, że ktoś postanowił zburzyć jej spokój, że chce ją osaczyć, na pikantnego humoru, namiętności, skłaniająca do głębszych przemyśleń, a także gorących dyskusji po spekwepchnąć w sieć podejrzeń. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele. a także taklu. Doborowa obsada z ognistą choreografią Jarosława Stańki („Kochaj i tańcz”, ”You can Dance”), dopełniająca całości, zmysłowa oprawa muzyczna, sprawią, na długo pozostanie Przede wszystkim trzymażewspektakl niepewności. On nie w pamięci. podaje To taksztuka o poszukiwaniu prawdy, prawdy o sobie samym. Bo prawda zawsze zwycięża w teatrze. Bo on sam Jak przystało na rozsądną kobietę, paniże Zofia postaścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być prawdą jest. I prawdę mówi zawsze, nawet kiedy kłamie… nawia przestać zajmować się tym incydentem. Po kilku nietrafione. Brunet w zielonym płaszczu mógłby okazać się Bilety: 30, 40 zł/ indywidualne; zł grupowe (>20 osób i szkolne) Kupbilecik.pl. nie 25 kochankiem a bratem itp. Biletyna.pl, On więc Ticketportal.pl, tylko insynuuje, dniach telefon jednak powtarza, się, potem znowu i znoRezerwacje: bow@ck.art.pl, 32 609 03 31, 32 609 03 32. się dość sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. Podsycane ciekawowu. Kiedy w piątek mąż nieoczekiwanie spóźnia solidnie na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – ścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na spięta i pełna złych przeczuć. Żądło zostało wbite, jad samą myśl o tym „Taka bogata, proszę - już jej nie będzie tak działa. wesoło. Jaki szczęśliwy żonkoś, no, no, jeden liścik i małżeńska idylla pęknie jak bańka mydlana. Sławna? - to niech Tychy Teatr Mały,rozkoszując godz. 18.30 się słoPan Stanisław wolno wraca z pracy się trochę pomartwi, nie będzie jej tak dobrze”. necznym dniem. W bramie domu przystaje przy skrzynce na W 2014 roku mija 25 lat od pojawienia się na polskim rynku muzycznym wyjątkowej artystki listy Renaty i w Przemyk. nastrojuZagranych radosnego na wieści od Działając ponad oczekiwania 1800 koncertów, nagrody na największych polskich festi-z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną walach takich czy kultowy Jarocin, złote płyty, muzyka teatralnych, i współczucia, trafia celnie, a ponieważ jest znajomych sięgajakpoSopot, białąOpole kopertę. Ze zdziwieniem czyta, co do sztuk troskliwości wiele przebojów granych do dziś i wierna publiczność oczekująca niecierpliwie kolejnych utwonieuchwytny, następuje: „Czy Pan wie, że Pańska żona spotyka się z pewrów - to bilans ćwierćwiecza pracy kobiety, która, jak twierdzi "sama siebie stwarza muzyką". nie można udowodnić mu fałszu. Zamiast zazainteresować stanawiać nym Z okazji przystojnym i majętnym panem. przypadającego jubileuszu, RenataProszę wraz ze swoim zespołem, przygotowuje dla swo-się więc nad tym, co napisał nasz popychany fanów niespodziankę w postaci specjalnych koncertów zachęcasię tąich sprawą, póki nie jest za późno. Nieznany Panuurodzinowych. życzliwy Serdecznie zawiścią i złością dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto my do rezerwacji biletów. X”. No tak - mruczy do siebie Pan Stanisław - jakiś jest nam czego zazdrościć, i na przekór jego chęciom fot. I. Barski początkujący i mało doświadczony ten autorzyna. Gdzie cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim traktujmy jak klasyczne „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc kontenansu zwija pył, który trzeba strzepnąć i iść dalej, nie poświęcając mu list w trąbkę i wciska w kieszeń. Drugi, podobny list wywołuje więcej uwagi. zniecierpliwienie, trzeci irytację. Pan Staś czuje się trochę Nie myślmy jednak, że autorzy anonimów to ludzie ulepieni mniej szczęśliwy niż był przedtem. Skrzynka pocztowa z innej gliny niż my. Czy nas czasami nie drażni cudza przestaje kojarzyć się z miłą niespodzianką, staje się Koncert w cyklu „Muza w Śląskim” na Dużej Scenie Teatru Śląskiego w Katowicach przedmiotem budzącym napięcie. I ta myśl, odpychana radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś w trasie z Leonardem Cohenem, jednak muzycznie siostry znajdują też czas na ale powracająca: „Nie ma dymu bezZazwyczaj ognia,koncertują w każdej uszczypliwej uwagi, nieutalentowane wbijamy małej szpileczki, by komuś solowe projekty. Ich dynamiczne,nie ekspresyjne, utworyzbyt przy dźwiękach gitary i harfy plotce jest źdźbło prawdy”. było zaa zarazem dobrzeharmonijnie lub by wykonane nie wypadł korzystnie przenoszą słuchaczy w świat folku i folk-jazzu rodem z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ostatnio weszły do w oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejstudia nagrań, by zrealizować swój kolejny album, którego premiera będzie miała miejsce na wiosnę 2014 r. Solowy w Katowicach będzie drugim w Polsce, dzień wcześniej wystąpią w warszawskiej Trzciny. Pani Zofio, Panie Stanisławie - stop!koncert Państwa reakcje szenia naszych bliźnich,artystki by nie wyrastali zbytnio Fabryce powyżej świadczą o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie z rozmachem przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na stanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anoniwędce dokładnie tam, gdzie zamierzył. Zamiast się mu mów. A tym ostatnim nie dajmy się dręczyć! Są toksyczni jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo niepoddawać i szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego właśnie trudnej sytuacji. szczęśliwi. chce on postawić was w tej Dom Muzyki i Tańca, Zabrze, godz.18.00 Ceny biletów: 40 zł – 70 zł – koncert Muzyki Śródziemnomorskiej; 30 zł – 50 zł – koncert „Bądź Walentynką”.

17.02.-8.04.

19.02.

Koncert Renaty Przemyk

10.03.

14.03.

SPOSÓB NA KOBIETĘ

Koncert jazzowo - folkowy The Webb Sisters - Charley i Hattie

„KULT UNPLUGGED”

Legenda polskiego rocka po raz kolejny zaprasza swoich fanów na niezwykłą trasę „KULT UNPLUGGED”! Pierwszy z unikatowej serii koncertów akustycznych zespołu KULT został zarejestrowany 22 września 2010 roku w warszawskim Och-Teatrze, przy współpracy z MTV Polska. Jeszcze w tym samym roku nagrania z tego niezapomnianego wydarzenia zostały wydane na wielu nośnikach, takich jak: CD, DVD, blu-ray, a także na wyjątkowych płytach winylowych „MTV Unplugged”. Wydawnictwo, zawierające niepowtarzalne wersje utworów zarówno z nowszych, jak i starszych krążków grupy, osiągnęło szczyty popularności i zyskało rzadko spotykane, najwyższe wyróżnienie muzyczne – status „diamentowej płyty”! Wiele zainteresowania wzbudziła nowa, oryginalna wersja przeboju Tadeusza Woźniaka „Zegarmistrz Światła” oraz premierowy utwór „Szantowy”. Po trzech latach od pierwszej trasy koncertowej, na której KULT wystąpił z tym niepowtarzalnym materiałem akustycznym, grupa po raz kolejny zabierze swoich fanów w absolutnie nadzwyczajną podróż, aby podczas niej znów mogli usłyszeć i zobaczyć to szczególne i zupełnie unikalne oblicze Zespołu!

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

/40/2014

www.magazynstyle.pl

29


zapowiedzi

15-16.03.

Klimakterium 2 czyli menopauzy szał...

fot. Michał Broll

15.03, godz. 16:30 i 19:30 / 16.03, godz. 18:30 Sala koncertowa Centrum Kultury Katowice, plac Sejmu Śląskiego 2

O spektakularnym sukcesie „Klimakterium... i już” wie każdy, kto choć trochę interesuje się kulturą i teatrem. Socjologowie popularność tej sztuki uznali wręcz za „ciekawy fenomen społeczny”. Choć spektakl nadal cieszy się niesłabnącą popularnością, twórcy dzieła, na wyraźną prośbę publiczności, postanowili dopisać ciąg dalszy losów bohaterek - już nie młodych, ale jakże młodych. Nasze bohaterki ,,wyklęte wstały z poniżenia'' i realizują to, o co tak walczyły w pierwszej części: udowadniają, że klimakterium to nie koniec świata, a dopiero początek nowego życia. Zupełnie nowe piosenki we wspaniałych aranżacjach i z zabawnymi tekstami, których nie można przestać nucić, złożone choreograficzne układy i ta niepowtarzalna energia, którą występujące na scenie aktorki dzielą się z publicznością. Częścią z nich spotkaliśmy się w „Klimakterium...i już!”, ale do tego zacnego grona dołączyły też nowe artystki, jedna lepsza od drugiej i wszystkie zupełnie znakomite. I każda z nich wnosi do spektaklu coś zupełnie niepowtarzalnego. Podczas spektaklu panie bawią się wyśmienicie - także te na widowni. I panowie ze zdumieniem stwierdzają, że coraz śmielej klaszczą i śpiewają ze wszystkimi. To prawdziwa terapia śmiechem - kojąca i skuteczna - pod jej wpływem nabieramy dystansu do siebie, innych, naszych zranień i lęków. Bo „Menopauzy szał” ogarnia wszystkich, a zwłaszcza tych, którzy się tego zupełnie nie spodziewają.

się gorszy od Was i chce was Bilety 75zł normalne, 65 zł ulgowe i grupowe (> 20 osób). Ticketportal.pl, Biletyna.pl. Kupbilecik.pl. Rezerwacje: bow@ck.art.pl, mu, bo ma tel. nadzieję, wtedy 32 609 03 że 31, 32 609 03 32. odobnie zazdrości Wam tego, co zasłużyliście, by mieć aż tyle przez niego w stan niepokoju tu, nie mieli siły i ochoty na nięciami. Być może ma do Was w ten ukryty sposób. Na pewno Katowice Teatr KOREZ | 17.03. godz. 18:00 i 20:30, nonimy chce zyskać władzę nad 24.03. godz. 18:00, 26.03. godz. 18:00, 31.03. godz. 18:00 szelką kontrolą. To on będzie li wam na dobry humor czy też Seler, sklep rybny i kanapa. Małżeństwo z długim stażem i przyjaciel, który nie umie zbudować trwałego związku. Rozwiązanie problemu? Swing! ec otaczającego was świata, czy

17-31.03. Swing

Odkrycie amerykańskich naukowców, niezawodny sposób na rutynę i kobiety. Glen Miller przewraca się w grobie, a pozostali na sofie. Swing to seks, swing to emocje, swing to intryga! Swing to nie tylko proste y-y-y ze wszystkimi! Na scenie dwaj przyjaciele: Mirosław Neinert i Dariusz Stach. Do tego żona zawodowa, żona prywatna i nie-żona (Grażyna Bułka, Katarzyna Tlałka, Barbara Lubos). Tekst jednego z lepszych młodych satyryków, Abelarda Gizy. Wszyscy oni mają sporo do pokazania. Sami zobaczycie. „Swingujesz, swingujesz i związek ratujesz!”

ób działa, by osiągnąć swe cele. w niepewności. On nie podaje ie ma, a zmyślone mogą być nym płaszczu mógłby okazać się itp. On więc tylko insynuuje, epewności. Podsycane ciekawośnie? Nasz autor zaciera ręce na ata, proszę - już jej nie będzie tak nkoś, no, no, jeden liścik i małńka mydlana. Sławna? - to niech dzie jej tak dobrze”. Teatr Śląski, Katowice

30.03.

„Karnawał, czyli pierwsza żona Adama”

scenie Teatru Śląskiego zaprezentują artyści Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. wając swe Na żądło pod zasłoną W historii Sławomira Mrożka wyreżyserowanej przez Bogdana Cioska na dziwnym, letnim kar, trafia celnie, a ponieważ jest się m.in. Adam i Ewa, Goethe, Prometeusz, Szatan i tajemnicza Linawałowym balu, pojawiają pierwsza żona Adama, owodnić mulith, fałszu. Zamiast za- z którą rzekomo pierwszy mężczyzna nie wytrzymał zbyt długo. Postacie historyczne i literackie wrzucone są w świat współczesnych pragnień, płytkich emocji i niekońm, co napisał nasz popychany czących się wyborów: pościć czy szaleć? Kochać czy nienawidzić? Żyć skromnie czy się jednak nie l, pomyślmyograniczać, z satysfakcją, że oto bo w imię czego? Na scenie m.in. Marta Konarska, Natalia Strzelecka, Krzysztof Jędrysek, Daniel Malchar, Wojciech Skibiński i Feliks Szajnert. ć, i na przekór jego chęciom częściem. Anonim traktujmy jak i iść dalej, nie poświęcając mu

rzy anonimów to ludzie ulepieni nas czasami nie drażni cudza odzenie? Czy nie rzucamy jakiejś jamy małej szpileczki, by komuś by nie wypadł zbyt korzystnie korci nas czasem chęć umniejy nie wyrastali zbytnio powyżej ast te okropne zapędy, żeby nie mi strasznymi autorami anonidajmy się dręczyć! Są toksyczni także, zapewniam, bardzo nie-

25-27.04.

12.04.

fot. Piotr Kubic

Gaelforce Dance Zabrze, Dom Muzyki i Tańca

Gaelforce Dance wracają, aby zaspokoić niedosyt polskiej publiczności, która wprost uwielbia ich szalone, pełne energii, spektakularne występy, dzięki którym do grupy przylgnęło określenie „ferrari tańca irlandzkiego”. Tak oszałamiającym sukcesem jaki odnoszą na świecie niewiele grup może się pochwalić – ich perfekcjonizm, który prezentują na scenie, stał się już legendą. Wiosną 2014 roku wystąpią w największych polskich miastach, aby po raz kolejny udowodnić, że są najlepszym zespołem tańca irlandzkiego na świecie! Gaelforce Dance to zespół składający się z najlepszych tancerzy i muzyków, którzy swoim spektaklem taneczno-muzycznym opartym na irlandzkim folklorze od 16 lat podbijają serca widzów na całym świecie. W genialny sposób ukazują oni kulturę Zielonej Wyspy. Łączą taniec nowoczesny z celtyckimi rytmami, balet ze stepowaniem, muzykę z grą świateł, tradycję ze współczesnością.

Siesta Festival 2014 Sześć koncertów w Filharmonii Bałtyckiej i Klubie Parlament w Gdańsku

25 lat w radiowej Trójce - z tej okazji Marcin Kydryński postanowił uraczyć nas najwybitniejszymi artystkami afrykańskiej sceny. Kobietami wielkich talentów i urody. Bez względu na kaprysy wiosennej pogody, możemy być pewni, że Gdańsk w tych ostatnich dniach kwietnia będzie najgorętszym miastem w Polsce. Podczas tegorocznej edycji Siesta Festival będzie aż pięciokrotnie gościć Państwa we wnętrzach Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance. W tradycji festiwalu są też ogromnie oczekiwane, intymne Noce Fado, z kolacją i muzyką na wyciągnięcie ręki. Tegoroczny gość festiwalu, Duarte, wystąpi podczas dwóch pierwszych festiwalowych wieczorów, po zakończeniu głównego koncertu. A z racji niezwykłego wręcz charakteru tych wieczorów, postanowiliśmy przenieść je do Sali Zielonej, również w Filharmonii Bałtyckiej. Festiwal zakończy niedzielna afrykańska fiesta w jak zwykle przy takich okazjach, rozbujanym do szaleństwa Klubie Parlament. www.siestafestival.pl

30

/40/2014

www.magazynstyle.pl


repertuar/luty-marzec

Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

scena GTM przy Nowym Świecie scena w Malarni 25.02., godz. 18:00 Straszny dwór Teatr Śląski Stanisław Moniuszko opera w 4 aktach luty LUTY w Katowicach zialu Zamiejscowego Szkoly Wyzszej Psychologii Spolecznej 8.02., godz. 17.00 MAŁY KSIĄŻĘ spektakl 27.02., godz. 18:00 KARNAWAŁ ZE 11.02., godz. 17.00 Autograf. Ludzie Rynek 2, Katowice w 2 aktach STRAUSSEM: Zemsta nietoperza Teatr Śląskiego. Spotkanie rezerwacja biletów (32) 259 93 60 9.02., godz. 17.00 TOSCA opera w 3 aktach Johann Strauss operetka w 3 aktach z K. Wiśniewska i W. Sławikiem resowania naukowe koncentrują się wokół problematyki relacji międzyludzkich w bliskich spektakl Opery Śląskiej z Bytomia 28.02., godz. 18:00 KARNAWAŁ ZE 15.02., godz. 20.30 Słowa walentynkowy duża scena h, sposobów udzielania pomocy i wsparcia, zachowań w sytuacjach 10.02., godz. 17.00,20.15 KLIMAKTERIUM STRAUSSEM: Baron cygański Johann recital Roberta Talarczykakryzysowych. z niespodzianką Prowadzi 2, CZYLI MENOPAUZY SZAŁ spektakl Strauss LUTY czasu i jej konsekwencjami. Lubi 20,21.02., godz. 19.00 Mojawiedzę ABBA naukowa ania nad percepcją także przekładać naoperetka w 3 aktach muzyczny w 2 aktach 8.02., godz. 18.00popularyzatorską Lot nad Tomasz Man ktyki: prowadzi działalność i szkoleniową. 12,13.02., godz. 9.00,12.00 MAŁY KSIĄŻĘ MARZEC kukułczym gniazdem 22,23.02., godz. 19.00 Kontrakt spektakl w 2 aktach 1.03., godz. 18:00 Carmen Georges Bizet Dale Wasserman Sławomir Mrożek 14,15.02., godz. 18.30 KSIĘŻNICZKA 9.02., godz. 18.00, 19.00 Lot nad 27.02., godz. 19.00 Całuję twoją dłoń, opera w 4 aktach CZARDASZA operetka w 3 aktach 4.03., godz. 18:00 Baron cygański kukułczym gniazdem madame... recital Bernarda Krawczyka 16.02., godz. 12.00 LXXXV KRAKOWSKI Johann Strauss operetka w 3 aktach Dale Wasserman SALON POEZJI W GLIWICACH. Miłość Ci 7,8.03., godz. 18:00 Dzień Kobiet w 10.02., godz. 18.00 Aida Giuseppe Verdi MARZEC Operze – Koncert – Muzyczna Podróż wszystko wybaczy gościnnie Opera Śląska 1.03., godz. 19.00 Meblościanka 16.02., godz. 17.00 KSIĘŻNICZKA od Broadway’u do Hollywood 14.02., godz. 19.30 Dr Misio / koncert gościnny spektakl absolwentów WTT CZARDASZA operetka w 3 aktach 11.03., godz. 11:00 Kot w butach walentynkowy w Bytomiu PWST w Krakowie 21.02.,was godz. 19.00 MICHAŁ BAJOR – MOJE Bogdan Pawłowski bajka baletowa godz. 18.00 Piąta stronatelefonu. 6,7.03., godz. 19.00Nasz Synek monodram X to ktoś, kto czuje się gorszy od Was i chce dny poranek15.02., przerywa ostry dźwięk Pani PODRÓŻE recital w 2 aktach świata Kazimierz Kutz Pawła Gawła / gościnnie Strefa K8-Kopalnia ściągnąć do swego poziomu, bo ma nadzieję, że wtedy ia rzuca na bok płukane właśnie jarzyny i podbiega 22.02., godz. 18.30 NOC W WENECJI 16.03., godz. 18:00 My Fair Lady 16.02., godz. 16.00,19.00 Piąta strona Guido w 2 aktach Frederick Loewe musical zazdrości w 2 aktach Wam operetka świata Kazimierz Kutz 14.03., godz. 19.00 poczuje Brel raz jeszcze się lepiej. Prawdopodobnie tego, co aparatu. 23.02., godz. 17.00 NOC W WENECJI 23.03., godz. 18:00 Nabucco Giuseppe 17.02., Wesele na Górnym Śląsku monodram śpiewany ? posiadacie, uważa, że nie zasłużyliście, by mieć aż tyle operetka w 2 aktach Verdi opera w 4 aktach gościnnie Zespół Pieśni i Tańca Śląsk 15,16.03., godz. 19.00 Moja ABBA 28.02., godz. 18.00 ANNA KARENINA 25.03., godz. 18:00 Straszny 20,21.02., 18.00 Mayday Ray mąż? - pyta obcy głosgodz. w słuchawce. Tomasz Man i chce, abyście wprawieni przez niego dwór w stan niepokoju dramat muzyczny w 3 aktach Stanisław Moniuszko opera w 4 aktach 24.03., Bajki edukacyjne est w pracy -Cooney informuje życzliwie Pani Zosia. i psychicznego dyskomfortu, nie mieli siły i ochoty na 27.03., godz. 18:00 Międzynarodowy 22.02., godz. 16.00,19.00 Cinema! 28-30.03., godz. 19.00 Ostatnie tango niech pani 23.02., zapyta, byłLot naprawdę iw z Paryżu kim! Robert cieszenie się swymi osiągnięciami. Być Giuseppe może ma MARZEC do Was Dzień Teatru: Don Carlos godz.gdzie 16.00,19.00 nad Alley godz. 18.00 ANNA KARENINA dramat Verdi opera w 2ten aktach kukułczym gniazdem pewno wieszczo nieznajomy. o coś pretensje i mści się w ukryty sposób. Na1.03., muzyczny w 3 aktach 30.03., godz. 18:00 Borys Godunow Dale Wasserman jednak poprzez te właśnie anonimy chce zyskać władzę nad17.00 WAKACJE DON ŻUANA a świadoma, jak należy traktować anonimowych 2.03., godz. Modest Musorgski dramat muzyczny Teatr Korez w 2 aktach 4 częściach wami, pozostając wpoza wszelką kontrolą. To onmusical będzie i, nie wdajeMARZEC się w żadne dyskusje, z trzaskiem plac Sejmu Śląskiego 2, Katowice 3.03., godz. 19.00 STARE DOBRE 1.03., godz. 18.00 Wieczór Saladobry im. A. Didura rezerwacja (32) 209 00czy 88 dziś pozwoli Bytom, „Jakiś maniak, ot co!” biletów decydował, wam na humorMAŁŻEŃSTWO czy też uchawkę komentując - MÓWI MĄDROŚĆ koncert kawalerskigłośno Robin Hawdon 4.03., godz. LUTY wobec otaczającego was świata, 2.03.,wgodz. 16.00,19.00 Wieczór ię z powrotem stronę kuchni. Ale dobry nastrój nie, czy będziecie ufni czy18.30 NOC W WENECJI operetka w 2 aktach 16.02., godz. 11:00 Salon Poezji i kawalerski Robin Hawdon luty dlatego, że Pani Zofia nieSkazany ufa mężowi. Przykre pełni lęku podejrzeń. 8.03., godz. 17.00,20.00 ŚMIERTELNIE Muzyki Anny Dymnej 7.03., godz. 18.00 na bluesa 9.02.,jest godz. 16.30,19.00 Swing A. iGiza 16.02., godz. 18:00 Zasmakuj muzyki… POWAŻNE UCZUCIE komedia kryminalna Angermanjej P. Kidawa-Błoński Spektakl tylko dla widzów dorosłych! postanowił P.zburzyć spokój, żePREMIERA chce ją osaczyć, w 2 aktach spektakl Teatru Capitol z Warszawy 8,9.03., godz. 18.00 Skazany na 10.02., godz. 19.00 Swing A. Giza Spektakl ”North Cape” w sieć podejrzeń. Przyjrzyjmy się, w jaki sposób działa, by osiągnąć swe cele.godz. 18.30 THE BEATLES & 13,14.03., bluesa P. Angerman P. Kidawa-Błoński tylko dla widzów dorosłych! widowisko taneczne w 2 częściach 10.03., godz. 19.00 The Webb Sisters 12.02., godz. 19.00 Przede Poczekalnia P. Bułka MARZEC wszystkim trzyma w niepewności. On nieQUEEN podaje z udziałem tancerzy GTM i Opery Śląskiej 9.03., godz. 11:00 Salon Poezji – koncert jazzowy (Wigilia wigilii Walentynek…) tało na rozsądną kobietę, pani Zofia postaścisłych faktów, bo ich nie ma, a zmyślone mogą być 15.03., godz. 18.30 WESOŁA WDÓWKA 13,14.03., godz. 18.00 Skazany na 13.02., godz. 19.00 Poczekalnia P. Bułka i Muzyki Anny Dymnej operetkasię w 3 aktach godz. 18:00płaszczu Benefis Tadeusza bluesa P.się Angerman P. Kidawa-Błoński Po (Wigilia Walentynek…) zestać zajmować tym incydentem. kilku nietrafione. Brunet15.03., w zielonym mógłby okazać 16.03., godz. 12.00 LXXXVI KRAKOWSKI Kijonki 15.03., godz. 16.00 Skazany na 14.02., godz. 20.00,22.30 Swing A. Giza nie tylko kochankiem a bratem itp. On więc tylko insynuuje, lefon jednak powtarza, się, potem znowu(Walentynki i zno- !!!) Spektakl SALON POEZJI W GLIWICACH bluesa P. Angerman P. Kidawa-Błoński dla widzów spektakle wyjazdowe ciekawo16.03., godz. 17.00 WESOŁA WDÓWKA 16.03., godz. 18.00 Wiśniowy sad dorosłych! nieoczekiwanie spóźnia się dość sugeruje, zasiewa ziarno niepewności. Podsycane w piątek mąż operetka w 3 aktach LUTY A. Czechow gościnnie Teatr Studio 15.02., godz. 19.00 Kolega Mela na obiad, pani Zofia jest – wbrew swej woli – ścią i wyobraźnią a nuż urośnie? Nasz autor zaciera ręce na 27.03., godz. 19.00 DŹWIĘKI MUZYKI 9.02., godz. 17:00 Tosca Giacomo Puccini z Warszawy Gibsona T. Jachimek ełna złych 17.03., przeczuć. Żądło zostało wbite, jad samą myśl o tym „Taka bogata, proszę już jej nie będzie musicaltak w 2 aktach Premiera godz. 18.00 Złote hity 16.02., godz. 12.00 Cholonek wg Janoscha opera w 3 aktach. Gliwice, Gliwicki Teatr 28.03., godz. 18.30 DŹWIĘKI MUZYKI Muzyczny operetkowe gościnnie Opera Śląska 16.02., godz. 19.00 wesoło. Scenariusz dlaszczęśliwy 3 Jaki żonkoś, no, no, jeden liścik i małmusical w 2 aktach Premiera II 10.02., godz. 18:00 Aida Giuseppe Verdi z Bytomia aktorów B. Schaeffer idylla pęknie jakwbańka mydlana. - 29.03., to niech godz. 18.30 DŹWIĘKI MUZYKI opera 4 aktach. Katowice, TeatrSławna? Śląski 19,20.02., godz. 18.00 Mayday 2 Ray 17.02., godz. 19.00 żeńska Cholonek wg Janoscha musical w 2 aktach 19.02., godz. 19.00się gość: Babciapomartwi, nie będzie jej tak dobrze”. sław wolnoCooney wraca z pracy rozkoszując się słotrochę 30.03., godz. 17.00 DŹWIĘKI MUZYKI MARZEC i Einstein, Teatr BEZSCENNI 21-23.03., godz. 18.00 Skazany na dniem. W bramie przystaje przy skrzynce na Norasa musical w 2 aktach 2.03., godz. 18:00 Baron cygański Grzegorza bluesadomu P. Angerman P. Kidawa-Błoński Johann Strauss operetka w 3 aktach, Kielce, 20.02., godz. 19.00 gość: Benefis, czyli 25,26.03., godz. 18.00 Lot nad nastroju radosnego oczekiwania na wieści od Działając z ukrycia, ukrywając swe żądło pod zasłoną spektakle wyjazdowe Filharmonia Świętokrzyska kukułczym gniazdem Dale Wasserman rzecz dla aktora restauratora trafia celnie,& a ponieważ jest h sięga po białą zdziwieniem czyta, co na scenie: troskliwości MARZEC 9.03., godz. 18:00 The Beatles M. Dziaczko, Lesław Witosz i współczucia, 28.03.,kopertę. godz. 18.00Ze Piąta strona 8.03., godz. Queen Widowisko taneczne godz. 19.00 nieuchwytny, Sztuka Y. Reza świata nie można udowodnić muz udziałem fałszu. Zamiast za-19.00 WAMPIRY I UPIORY „Czy Pan wie, że Kazimierz PańskaKutz żona spotyka się 21.02., z pewKOCHAJĄ TEŻ KOBIETY koncert tancerzy Opery Śląskiej i Gliwickiego Teatru 29.03., godz. 16.00,19.00 Piąta strona 22.02., godz. 19.00 gość. Kochanek stanawiać się więcMuzycznego, nad tym, co Radomska napisałOrkiestra nasz popychany tojnym i majętnym panem. musicalowy w 2 częściach, KRAKÓW Radom, H. Pinter, Teatr RAWA świata Kazimierz KutzProszę zainteresować Filharmonia Kameralna - Sala Koncertowa, spektakl 23.02., godz. 16.30,19.00 SwingiA.złością Giza godz. 18.00 Karnawał, wą, póki nie30.03., jest za późno. Nieznany Panu życzliwy zawiścią dręczyciel, pomyślmy z satysfakcją, że oto Krakowska 9.03., godz. 18.00 THE BEATLES & QUEEN wyjazdowy Spektakl tylko dla widzów dorosłych! czyli pierwsza żona Adama ak - mruczy do siebie Pan Stanisław jakiś jest nam czego zazdrościć, i na przekór jego chęciom widowisko taneczne w 2 częściach z udziałem 24.02., godz. 18.00 Swing A. Giza Spektakl 13,14.03., godz. 18:30 The Beatles & S. Mrożek spektakl gościnny z Teatru tancerzyjak GTM i Opery Śląskiej, RADOM Queen Widowisko taneczne z udziałemtraktujmy dla widzów dorosłych! J. Słowackiego z Krakowa ący i mało im. doświadczony ten autorzyna.tylko Gdzie cieszmy się dalej naszym szczęściem. Anonim Radomska Orkiestra Kameralna tancerzy Opery Śląskiej i Gliwickiego 28.02., godz. 19.00 Kolega Mela scenakontenansu kameralna Gibsona „uprzejmie donoszę”. Nie tracąc zwija T. Jachimek pył, który trzeba strzepnąć i iść Gliwice, dalej,Gliwicki nie poświęcając mu Teatru Muzycznego, Teatr Muzyczny kę i wciska wLUTY kieszeń. Drugi, podobny list wywołuje więcej uwagi. Bytomskie Centrum Kultury MARZEC 17.03., godz. 18:00 Koncert – Muzyczna 8,9.02., godz. 18.30 Małe zbrodnie wienie, trzeci irytację. Pan Staś czuje się trochę 1.03., godz. 19.00 gość: Katechizm Podróż od Broadway’u do małżeńskie Eric-Emmanuel Schmitt ul. Plac Karin Stanek 1, Bytom NieTeatr myślmy jednak,Hollywood, że autorzyKatowice, anonimów to ludzie ulepieni zęśliwy niż13,14.02., był przedtem. Skrzynka pocztowa Białego Człowieka RAWA Młoda Teatr Śląski godz. 18.30 Bóg mordu kasa (32) 389 31 09 w. 101 Scenasię Teatru Korez z innej gliny niż my. 21.03.,Czy godz. nas 18:00 Don Carlosnie Giuseppe Yasmina Reza niespodzianką, staje czasami drażni cudza kojarzyć się z miłą 2.03., godz. 19.00 2 J. Cartwright Verdi spektakl w ramach XXII Olsztyńskich 19,20.02., godz. 10.00,12.45 Oskar SALA TOTU tem budzącym I ta myśl, radość lub nadmierne powodzenie? Czy nie rzucamy jakiejś Spotkań Teatralnych opera w 2 aktach, i Pani napięcie. Róża Eric-Emmanuel Schmitt odpychana luty Olsztyn, Teatr im. Stefana Jaracza 21.02., godz. 10.00 Oskar i Pani Róża acająca: „Nie ma dymu bez ognia, w każdej uszczypliwej uwagi, nie wbijamy małej szpileczki, by komuś 17.02., godz. 19.30 Kobieta w klatce Opera Śląska Eric-Emmanuel Schmitt t źdźbło prawdy”. nie Bytom było za dobrze lub by nie wypadł zbyt korzystnie – thriller; reż.: Mikkel Norgaard ul. Moniuszki 21-23, Gliwicki T eatr Muzyczny 24.02., godz. 19.30 Kamerdyner MARZEC w oczach innych? Czy nie korci nas czasem chęć umniejrezerwacja biletów (32) 396 68 15 – dramat/biograficzny; reż.: Lee Daniels 1,2.03., godz. 18.30 Małe zbrodnie ul. Nowy Świat 55/57, Gliwice o, Panie Stanisławie - stop! Państwa reakcje szenia naszych bliźnich, by nie wyrastali zbytnio powyżej 07-20.02., Jack Strong – dramat/ małżeńskie Eric-Emmanuel Schmitt Bytom, scena Opery Śląskiej rezerwacja biletów (32) 230 49 68 biograficzny; 6.03., godz. 18.30 Białas kontra o tym, że połknęliście obrzydliwy haczyk rzucony nas? Odganiajmy natychmiast te okropne zapędy, żeby nie reż.: Władysław 14.02., godz. 18.00 Ukryte pragnienia LUTY piąta strona świata – spotkanie Scena Bajka-Kino Amok em przez „życzliwego”, który ciągnie was teraz na stanąć w jednej linii z tymi strasznymi autorami anoni– dramat obyczajowy; reż.: Bernardo 8.02., godz. 18:00 Traviata Giuseppe Verdi z Irmą Koziną Bertolucci; operamu w 4 aktach mów. A tym ostatnim lutynie dajmy się dręczyć! Są toksyczni 12.03., godz. 10.00,12.45 Oskar i Pani się kładnie tam, gdzie zamierzył. Zamiast 16.02., godz. 11.00 Kraina lodu 2D 14,15.02., godz. 18:00 Walentynki 8.02., godz. 18.45 THE METROPOLITAN Róża Eric-Emmanuel Schmitt jak najgorsza trucizna, ale także, zapewniam, bardzo niei szukać dziury w całym, zastanówcie się, dlaczego – Disney, animacja; reż.: Chris Buck OPERA: LIVE IN HD – RUSAŁKA 13.03., godz. 10.00 Oskar i Pani Róża w Operze Koncert muzyki 22.02., godz. 18.45 THE METROPOLITAN Eric-Emmanuel Schmitt stawić was w tej właśnie trudnej sytuacji. śródziemnomorskiejszczęśliwi. SALA KI-NOWA 16.02., godz. 18:00 Koncert – Bądź OPERA: LIVE IN HD – TOSCA 21.03., godz. 18.30 Rebelia luty Walentynką Ewa Uryga z zespołem M. Sieniewicz PREMIERA 07-13.02., godz. 19.00 Wielkie piękno z gościnnym udziałem Briana Fentress’a MARZEC 22.03., godz. 18.30 Rebelia – komediodramat; reż.: Paolo Sorrentino 17,18,20.02., godz. 11:00 Dziadek do 1.03., godz. 18.00 THE METROPOLITAN M. Sieniewicz 14-20.02., godz. 19.00 Matterhorn orzechów Piotr Czajkowski balet OPERA: LIVE IN HD – KNIAŻ IGOR 23.03., godz. 18.30 Rebelia – komediodramat; reż.: Diederik Ebbinge Aleksander Borodin M. Sieniewicz PREMIERA NAUCZYCIELSKA w 2 aktach 21-27.02., godz. 19.00 Anioł Śmierci 21.02., godz. 18:00 Aida Giuseppe Verdi 15.03., godz. 18.00 THE METROPOLITAN 27.03., godz. 18.30 Rebelia – thriller; reż.: Lucía Puenzo opera w 4 aktach OPERA: LIVE IN HD - WERTHER Jules M. Sieniewicz 23.02., godz. 16.00 Biała wstążka 22.02., godz. 18:00 Koncert Zespołu Massenet – dramat; reż.: Michael Haneke Pieśni i Tańca „Śląsk” – „A to Polska 30.03., godz. 16.45 THE BOLSHOI BALLET: właśnie” LIVE IN HD - ZŁOTY WIEK

ŻYCZLIWY

www.swps.pl

ul. Kossutha 9; 40-844 Katowice

Dr hab. Katarzyna Popiołek, prof. SWPS

/40/2014

www.magazynstyle.pl

31



Magazyn STYLE | luty-marzec 2014