Page 1

Nr 84

Grudzień 2017

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

że Dziecię o B , ę k ę r Podnieś ę miłą… n z y z jc O m miga! i o w s Błogosław m łe t da świa z ia w g ściga. m a o t g k e a w j s , ie a c n z Patr enia Pa z c z c u o d wesołym i Pewnie m ły a i śm Krokiem czołem y m z r e d iu śpieszmy etlejem. B w m e n odzenia przed Pa ożego Nar Skład

ia z okazji n ze c ży e psz amy najle iczący Przewodn cu iej w Ponie k js ie M y Rad z Jerzy Kus

świąt B

z Ponieca Burmistr yński Jacek Wid mi racownika ze współp


I Mikołajkowy Marsz Nordic Walking [2]

W niedzielne przedpołudnie Sekcja Nordic Walking "Krok za krokiem" Gminnego Centrum Kultury w Poniecu zorganizowała I Mikołajkowy Marsz. W dzięczyńskim Centrum Sportowo - Rekreacyjnym zaroiło się od kijkarzy - zgromadziła się ponad 70-osobowa grupa, m. in.: Bojanowskie Kijki Szczęścia, z Pakosławia Włóczykije znad Orli, z Miejskiej Górki grupa Łaziki, Deptaczki z Rawicza, Azymut z Mórkowa oraz kijkarze z Pawłowic, Pudliszek, Osiecznej, Żytowiecka i Ponieca. Po powitaniu chodziarzy i zaproszonych gości przez dyrektora GCK w Poniecu Macieja Malczyka, krótkiej rozgrzewce i pamiątkowym zdjęciu wszyscy wyruszyli w przygotowaną leśną trasę. Pokonanie 6 km nikomu nie sprawiło trudności, tym bardziej że dopisała świetna

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

pogoda. Po marszu wszyscy mogli odpocząć przy ognisku i poczęstować się grillowaną kiełbaską, dobrym plackiem, kawą czy barszczem. Dla uczestników przygotowano również losowanie drobnych upominków.

nego czasu. Organizatorzy imprezy - gmina Poniec, sekcja GCK Krok za krokiem, Bojanowskie Kijki Szczęścia oraz Sołectwo Dzięczyna dziękują wszystkim uczestnikom za przybycie i udział w imprezie. GCK

Weekend zaczynamy w szkole

Smerfy w Łęce Wielkiej Z okazji mikołajek rodzice z grupy teatralnej Agrafka z Łęki Wielkiej przygotowali dla swoich pociech przedstawienie pt. "Smerfy". Tym samym sprawili niezwykłą przyjemność dużym i małym. Całe przedsięwzięcie owiane było wielką tajemnicą i dopiero w dniu występu dzieci dowiedziały się, jakie talenty ukrywają ich rodzice. Przedszkolaki z dumą i ogromną radością obserwowały swoich bliskich, którzy wcielili się w role mieszkańców smerfnej wioski. Prócz Smerfów nie zabrakło też Gargamela, Klakiera i Hogaty. Bajka dobrze się skończyła,

Zorganizowany I Mikołajkowy Marsz NW na terenie naszej gminy miał na celu zaprezentowanie walorów krajobrazowych gminy Poniec, jej promocję, jak również propagowanie nordic walkingu jako formy aktywnego spędzania wol-

dlatego że wszyscy postanowili żyć w zgodzie i przyjaźni. Cały występ został nagrodzony gromkimi brawami, a gratulacjom nie było końca. Rodzice biorący udział w przedstawieniu byli bardzo wzruszeni miłym przyjęciem i wyrazami uznania ze strony pracowników przedszkola, a przede wszystkim dzieci. Dziękujemy rodzicom za wspaniałą inicjatywę i iście mistrzowską grę aktorską. Ten oryginalny prezent na długo pozostanie w pamięci maluchów. MK

Tymi słowami uczniowie z klas IVc oraz IVd ze Szkoły Podstawowej w Poniecu radośnie powitali weekend. W piątek, 24 listopada, przyszli do szkoły na godz. 18 z materacami, kocami i śpiworami, by spędzić noc w szkole. W ten sposób otworzyli tydzień katarzynkowo - andrzejkowych zabaw. Rozpoczęli imprezę od dyskoteki i wróżb. Były: andrzejkowe serca, kubeczki ze szpilkami, "wędrówka" butów do drzwi oraz wróżba ciasteczkowa - śmiechu i dobrej zabawy nie brakowało. Po

Wieści z gminy Poniec

kolacji w swoich salach przygotowali miejsca do spania. Zamiast szkolnych ławek pojawiły się materace, karimaty i śpiwory. Dzieci miło zorganizowały sobie wieczorny czas grając w gry planszowe. Potem już tylko wieczorne mycie zębów i "dobranocka", czyli wspólne oglądanie filmu. Jednak seans nie uśpił wszystkich, odgłosy rozmów i śmiechy jeszcze długo dochodziły z sal. Czwartoklasiści przekonali się, że szkoła o każdej porze dnia i nocy daje ogrom radości i dzięki niej właśnie są szczęśliwi. MK

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Marta Kopania Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[3]

Nowi inwestorzy w ponieckiej strefie inwestycyjnej Samorząd Ponieca sprzedał dwie działki w strefie inwestycyjnej, na których prawdopodobnie powstaną nowe zakłady. Przygotowania do budowy ruszają już teraz, a gmina planuje część zysków przeznaczyć właśnie na uzbrojenie strefy w media i drogę. O planie sprzedaży działek w ponieckiej strefie inwestycyjnej mówiło się już od dawna. Samorząd ostrożnie anonsował o dużym zainteresowaniu terenami. Ostatecznie grunty sprzedano dwóm przedsiębiorcom z terenu Wielkopolski. - Bardzo nas cieszy powodze-

nie postępowań przetargowych. Dla gminy takie inwestycje oznaczają rozwój i konkretne dochody mówi Jacek Widyński, burmistrz Ponieca. - Nowy właściciel dużej działki planuje tam szeroki zakres usług. By wykorzystać ją w maksymalnym stopniu, teren ma być zabudowany aż w 90 procentach. Z naszej strony konieczne jest jak najszybsze doprowadzenie tam mediów, w tym gazu i budowa drogi. Jak podkreśla burmistrz Ponieca, budowa drogi traktowana jest jako inwestycja i sygnał dla kolejnych inwestorów, że gmina wywiązuje się z obietnic. MK

Kopali pod czujnym okiem ks. Leona Kamińskiego

Dwanaście drużyn rywalizowało w II Turnieju Poniec Cup im. ks. Leona Kamińskiego, który odbył się w niedzielę, 10 grudnia.

W hali widowiskowo - sportowej w Poniecu zaprezentowały się drużyny księży, kleryków, policjantów, strażaków, ministrantów z Ponieca i Leszna, Drzewiec, Rokosowa, Ciechanowskich, bierzmowanych, gminy Poniec i byłych zawodników Lecha Poznań. Zorganizowany przez ks. Roberta Łopatkę przy współpracy z gminą Poniec, Gminnym Centrum Kultury oraz Ośrodkiem Sportu i Rekreacji turniej przyniósł sporą dawkę sportowych emocji. Niewątpliwą atrakcją był udział byłych zawodników Lecha Poznań, którzy mimo zakończenia sportowej ka-

riery nadal spotykają się i biorą aktywny udział w okolicznościowych turniejach i meczach piłkarskich. Przyjazd m. in.: Jarosława Araszkiewicza, Jacka Dembińskiego, Waldemara Krygera, Tomasza Bekasa, Norberta Tyrajskiego, Marcina Drajera czy wywodzącego się z Ponieca Damiana Łukasika był nie lada gratką dla starszych kibiców. Piłkarze, jak przystało na profesjonalnych sportowców, chętnie rozmawiali z kibicami, rozdawali autografy i pozowali do zdjęć. Mimo upływu lat pokazali także, że nie zapomnieli, jak gra się w piłkę nożną.

Dyżury radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 8 stycznia 2018 r. dyżur będą pełnili Zdzisław Zdęga i Aneta Wrotyńska. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 14 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

Sam turniej rozpoczął się od rywalizacji w czterech 3-zespołowych grupach, by w dalszej kolejności wyłonić ośmiu ćwierćfinalistów. W finale, po pełnym emocji meczu, lepsza okazała się

drużyna Ciechanowskich z Janiszewa, która 1:0 pokonała gości z Poznania. Najlepszym strzelcem, z czterema bramkami, został Waldemar Przysiuda, były zawodnik Lecha Poznań. OSiR

Kamishibai, czyli papierowy teatr lub teatr obrazkowy, to mała nowość w Gminnej Bibliotece Publicznej w Poniecu, która została przedstawiona młodszym czytelnikom. Teatr, w którym zamiast kukiełek wykorzystuje się karty z obrazkami, to świetny sposób na rozwijanie wyobraźni oraz pobudzanie ciekawości. Ta niepozornie wyglądająca drewniana teczka, potrafi zaskoczyć piękną bajką. Uczniowie klas trzecich ze Szkoły Podstawowej w Poniecu wraz z wychowawczyniami mieli okazję się o tym przekonać słuchając bajek pt. "Słowik" oraz "Pani Zamieć". GCK Szanowni Państwo! Chcielibyśmy poinformować, że od najbliższego numeru "Wieści z Gminy Poniec" cena gazety wzrośnie z 1,50 zł na 2,00 zł. Koszt naszej gazety, od pierwszego numeru wydanego w 2011 r., był niezmienny, jednak z roku na rok wzrastają koszty jej wydawania, co zmusza nas do poczynienia tego kroku. Bardzo cieszymy się z poczytności "Wieści...", wiemy, jak bardzo dużym zainteresowaniem gazeta się cieszy i jak bardzo Państwo czekacie na każdy kolejny numer. Liczymy na to, że wzrost ceny nie wpłynie negatywnie na Państwa odbiór, a ze swojej strony dołożymy wszelkich starań, by treści w niej umieszczane były jeszcze ciekawsze i bardziej interesujące niż dotychczas. Z wyrazami szacunku Redakcja "Wieści z Gminy Poniec"


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Ilustrowali książki

Jedną z najpopularniejszych współczesnych polskich ilustratorek książek dla dzieci jest Elżbieta Krygowska - Butlewska, która w czwartek, 16 listopada, przyjechała do Szkoły Podstawowej w Żytowiecku. Podczas spotkania z czwartoklasistami ilustratorka omówiła m. in. etapy powstawania książki. Uczniowie dowiedzieli się również, że zanim ilustrator zacznie tworzyć ilustracje, musi bardzo dokładnie przeczytać tekst książki. Ilustracja zawsze musi być zgodna

z tekstem i pokazywać dokładnie to, o czym pisarz pisze w swojej książce. Z pewnością najatrakcyjniejszą częścią zajęć okazały się warsztaty plastyczne, podczas których uczniowie "ożywiali cyferki", tworząc ilustracje do wymyślonych przez siebie książek. Na zakończenie E. Krygowska - Butlewska podarowała czytelnikom szkolnej biblioteki książki z wykonanymi przez siebie ilustracjami. MK

We wtorek, 21 listopada, uczniowie najmłodszych klas Szkoły Podstawowej w Żytowiecku mieli okazję wziąć udział w niecodziennej lekcji muzyki. W ciekawą muzyczną wyprawę do Ameryki Południowej dzieci wybrały się wraz z gośćmi z Peru. Muzycy w bardzo interesujący sposób zaprezentowali peruwiańskie instrumenty strunowe, perkusyjne i dęte, a następnie zagrali na nich porywające, piękne indiańskie melodie. Chętni uczniowie towarzyszyli też muzykom grając na niektórych instrumentach. Koncert ten odbył się w ramach cyklu zajęć wychowawczo - edukacyjnych z muzyki organizowanych przez Centrum Edukacji ATUT Dolny Śląsk. MK

POŻEGNANIE

W listopadzie na zawsze odeszli od nas :

01.11 - Helena Wawrzyniak (1931), Szurkowo 04.11 - Stanisław Staszczyk (1938), Poniec 04.11 - Tadeusz Gill (1935), Poniec 06.11 - Jan Matuszak (1948), Grodzisko 11.11 - Kazimierz Wojczak (1925), Grodzisko 17.11 - Hieronim Przybył (1949), Śmiłowo 30.11 - Helena Dopierała (1937), Bączylas

Z bukietem kwiatów do... Anieli - 4 I

Aniela jest to spolszczona forma łacińskiego imienia Angela i oznacza posłańca. Aniela to bardzo wrażliwa kobieta. Wszystkie niepowodzenia bierze do siebie i mocno je przeżywa. Porażki zniechęcają ją do dalszego działania. Spokój i równowagę odzyskuje dzięki pomocy rodziny i przyjaciół. Dobre serce i życzliwy stosunek do ludzi jest często wykorzystywany przez innych, szczególnie przez mężczyzn. Mimo że Aniela jest miłą, sympatyczną i pełną wdzięku kobietą, to ciężko jest jej ustabilizować się w życiu prywatnym. Jest często niezrozumiana przez mężczyzn, którzy źle interpretują jej życzliwość. Nie sposób nie lubić Anieli. Tryska humorem, życiowym optymizmem i jest ciągle uśmiechnięta. Żadna impreza nie może odbyć się bez niej. W pracy Aniela jest systematyczna i cierpliwa. Skupia się na swoich działaniach i sumiennie wykonuje polecenia przełożonych. Często służy pomocą swoim współpracownikom, niekiedy kosztem własnych obowiązków. Lubi

Aniela Kurzawska z Miechcina

działać po cichu, nie interesuje jej praca na świeczniku. Sprawdzi się w takich zawodach, jak: sekretarka, księgowa czy też asystentka. Liczbą Anieli jest 6, kolorem srebrny, a kamieniem malachit. W gminie Poniec mieszka 14 kobiet o tym imieniu. W Poniecu jest ich 6, w Łęce Wielkiej 2 i po jednej w Teodozewie, Żytowiecku, Sarbinowie, Miechcinie, Dzięczynie i Łęce Małej. Najstarsza Aniela mieszka w Poniecu i ma 84 lata, najmłodsza zaś w Teodozewie - skończyła właśnie 10 miesięcy.

Juliana - 7 I

Julian to imię pochodzenia łacińskiego. Jest to spolszczona forma imienia Julianus. Julian to mężczyzna, który wszelkimi dostępnymi środkami osiąga zamierzony cel. Jest ambitny i dąży do ciągłego rozwoju i samodoskonalenia. Ze względu na swoją wiedzę i inteligencję Julian jest autorytetem wśród znajomych, którzy często korzystają z jego rad. Mężczyznai o tym imieniu nigdy nie narzeka na brak zainteresowania płci przeciwnej. Ma szereg cech, które powodują, że będzie dobrym mężem i ojcem. Wybranka jego serca musi być wykształconą kobietą, która będzie mu dotrzymywała kroku przy wszelkich biznesowych spotkaniach. Ważną częścią życia Juliana są przyjaciele. Dobiera ich bardzo starannie, dzięki czemu minimalizuje możliwość zawiedzenia się na nich. Niezwykła pracowitość w połączeniu z ambicją i inteligencją czyni z Juliana idealnego kandydata na kierownicze stanowiska. Ma przy tym szacunek wśród pracowników, którzy są w niego wpatrzeni jak w

Julian Skopiński z Ponieca

obrazek. Wszystko dlatego, że Julian traktuje ich z szacunkiem i jest sprawiedliwy wobec wszystkich. Odnajdzie się takich zawodach, jak: adwokat, prokurator czy też biznesmen. Liczbą Juliana jest 4, kolorem szary, a kamieniem agat. W gminie Poniec jest tylko dwóch mężczyzn o tym imieniu. Jeden z nich to 47 - latek z Rokosowa, drugi ma 16 lat i mieszka w Poniecu.

Potrzebujesz reklamy w naszej gazecie? Zapoznaj się z cennikiem ogłoszeń na www.poniec.eu


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Razem przez życie

[5]

Parą, która w grudniu obchodziła platynowe gody, są państwo Marianna i Franciszek Giera z Łęki Wielkiej. Nasi jubilaci ślub cywilny zawarli 23 grudnia 1962 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu, a 12 stycznia następnego roku stanęli na ślubnym kobiercu w kościele w Żytowiecku. Państwo Giera są rówieśnikami, mają po 77 lat i pochodzą z Łęki Wielkiej. Pani Marianna miała siostrę i trzech braci. Nie miała łatwego dzieciństwa, bo wcześnie, w wieku 12 lat, straciła rodziców. Pozostawione same sobie dzieci już miały trafić do domu dziecka, ale uparcie trwały przy tym, że sobie poradzą i wychowają się same. I dokonały rzeczy niemożliwych. Bez jakiejkolwiek pomocy ze strony ludzi starszych przetrwały najcięższe chwile, wychowały się wzajemnie i założyły własne rodziny. Pani Marianna znała swojego

wybranka od najmłodszych lat. Najpierw byli kolegami z podwórka a później ze szkolnej ławki. Pan Franciszek od 1960 r. przez dwa lata odbywał służbę wojskową w Pomorskiej Brygadzie WOPR w Szczecinie. Po powrocie do Łęki Wielkiej wrócił też do pracy jako traktorzysta w miejscowym PGR. Tak przepracował cały okres do emerytury. Pani Marianna zajmowała się obowiązkami domowymi oraz wychowywaniem dzieci. Mają ich czworo: córkę Stanisławę oraz synów Jerzego, Mirosława i Sławomira. Synowie naszych jubilatów,

podobnie jak ojciec, służyli w wojsku, dlatego też rodzice otrzymali srebrny medal "Za Zasługi dla Obronności Kraju". Pani Marianna i pan Franciszek dochowali się 8 wnuków oraz 9 prawnuków. Naj-

Czterech druhów z OSP Sarbinowo uczestniczyło w Szkoleniu Podstawowym Strażaków Ratowników OSP zorganizowanym przez Komendę Powiatową PSP w Gostyniu. Odbywało się ono w systemie spotkań, zajęć praktycznych oraz e - learningu (uczenia na odległość - przyp. red.). Szkolenie trwało dokładnie dwa miesiące, a zakończyło się egzaminem w Lesznie. W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu podsumowano dwumiesięczny kurs strażaków ratowników oraz uroczyście wręczono zaświadczenia. Przewodniczył temu komendant powiatowy PSP w Gostyniu bryg. mgr inż. Tomasz Banaszak w asyście kierownika zastępcy dowódcy szkolenia JRG mł. kpt. Mar-

cina Nyczki. W kursie brało udział 52 druhów z jednostek OSP z terenu powiatu gostyńskiego, w tym z OSP Sarbinowo: Szymon Bzdęga, Tomasz Kończak, Paweł Maćkowiak, Patryk Jankowiak. Podczas szkolenia poruszano takie zagadnienia, jak: taktykę

zwalczania pożarów, ratownictwo wodne, ratownictwo techniczne czy choćby formy działań gaśniczych. Szerokie spektrum tematów, jakie zostały przybliżone druhom, oraz fachowe szkolenia praktyczne realizowane przez doświadczonych druhów z komendy PSP w Gostyniu podniosły kwalifikacje członków

Strażacy podnosili kwalifikacje

24 listopada w Świetlicy Wiejskiej w Rokosowie rozpoczęła się zabawa andrzejkowa, która została zorganizowana przez sołtysa wsi, Radę Sołecką oraz opiekunkę świetlicy środowiskowej w Rokosowie.Zabawa ta była skierowana do dzieci, dlatego też przygotowano dla nich poczęstunek oraz wiele ciekawych atrakcji. Każde dziecko uczestniczące w imprezie otrzymało od sołtysa drobny upominek, w tym andrzejkowy pamiątkowy kubek. Organizatorzy przygotowali dla uczestników wiele wróżb andrzejkowych, podczas których najmłodsi mogli poznać swoją przyszłość. Nie zabrakło wspólnej zabawy przy muzyce, jak i wielu konkursów, w których można było zdobyć atrakcyjne nagrody. Andrzejki poprowadziła opiekunka świetlicy środowiskowej w Rokosowie Marta Patelka. Mamy nadzieję, że zabawy andrzejkowe staną się tradycją wsi Rokosowo i z niecierpliwością czekamy już na kolejną tego typu imprezę. MK

młodsze z nich to kilkutygodniowe bliźnięta Julka i Bartek. Jubilatom życzymy dużo zdrowia, samych pogodnych chwil i wiele życzliwości od ludzi. MK

miejscowej jednostki. Po części teoretyczno - praktycznej nastąpił egzamin w komorze dymowej przeprowadzony w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lesznie. Sprawdzano tam nie tylko sprawność fizyczną, ale i psychiczną w sytuacjach zagrożenia zbliżonych do tych, jakie mają miejsce podczas prawdziwej akcji ratowniczo gaśniczej. Wszyscy druhowie z uśmiechem na twarzy, ale i lekkim zmęczeniem zaliczyli egzamin z wynikiem pozytywnym. Nadmienić trzeba, że dh Szymon Bzdęga oraz dh Paweł Maćkowiak odbyli także Kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Uczono na nim, jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej, która jest niesiona w pierwszej kolejności przez ratowników OSP po przybyciu na miejsce zdarzenia. Tekst i fot. T. KOŃCZAK


[6]

St. Perkoz mistrzem W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymała dwójka z St. Perkoz II. 531 pkt w VIII rundzie dało 6. miejsce i ostatecznie jeden punkt przewagi nad drugim OSiR em. Para - Wojciech Wojciechowski i Eugeniusz Dziewiątka - została więc nowym mistrzem ligi bowlingowej. Drugie miejsce przypadło OSiR - owi, a trzecie Sołectwu Janiszewo, które o jeden punkt wyprzedziło PZW Perkoz. Warto też podkreślić, że w trakcie całego cyklu najlepszy wynik w pojedynczej grze indywidualnie osiągnął Dariusz Dykiert, który w V rundzie uzyskał wynik 211 pkt. Najwyższym wynikiem w rundzie może pochwalić się Andrzej Bączyk, zdobywca 395 pkt.

Goście w szkole

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Klasyfikacja generalna IV Zakładowej Ligi Bowlingowej 1. St. Perkoz II - 168 pkt 2. OSiR - 167 pkt 3. Janiszewo - 140 pkt 4. PZW Perkoz - 139 pkt 5. ZPHU Kuropka - 120 pkt Ciechanowscy - 120 pkt 7. Woldrew - 106 pkt 8. Mag Mar - 104 pkt 9. Bank Spółdzielczy - 85 pkt 10. Przedszkole - 85 pkt 11. KGU - 78 pkt 12. St. Perkoz I - 74 pkt 13. OSP Czarkowo - 68 pkt 14. GZWiK Drzewce - 64 pkt 15. Drzewce - 61 pkt 16. Policja - 33 pkt 17. GCK Poniec - 29 pkt 18. Venus - 25 pkt

Mikołaje ze swoimi pomocnikami zawitały i do naszej szkoły. Dzień 6 grudnia, mimo że za oknem nie było śniegu, wprowadził wszystkich w cudowny nastrój świąt. Wszyscy uczniowie i nauczyciele założyli mikołajowe czapki i z niecierpliwością oczekiwali na wizytę Świętego Mikołaja. Nie zawiódł i jak co roku pojawił się z workami pełnymi słodkich paczek. Każdy uczeń osobiście odebrał upominek z rąk Mikołaja i musiał przeskoczyć przez rózgę. Uroku i wspaniałości temu spotka-

niu dodały świąteczne piosenki oraz przystrojona zielona choinka. Wszyscy uczestnicy poczuli nastrój zbliżających się świąt - do pełni szczęścia zabrakło tylko śniegu, ale współczesny Mikołaj pokonał i tę przeszkodę odjeżdżając bez sań, żegnany wielkimi brawami oraz ciepłymi słowami podziękowań. Uczniowie, nauczyciele i dyrekcja szkoły składają wyrazy podziękowania Radzie Rodziców za przygotowanie tak miłej i słodkiej niespodzianki mikołajkowej dla dzieci. MK


Rewia na lodzie

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Światowy Dzień Życzliwości

We wtorek, 21 listopada, obchodzono Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień. Pomysł, by świętować taki dzień, narodził się już w 1973 roku pod nazwą World Hello Day w Stanach Zjednoczonych i symbolizuje cel tego dnia, czyli mówienie "hallo" (cześć) przynajmniej dziesięciorgu osobom dziennie. Do kręgu życzliwych i uśmiechniętych postanowiły dołączyć dzieci ze Szkoły Podstawowej w Poniecu oraz ze świetlicy. Społeczność szkolna spotkała się na apelu. Przedstawienie pt. "Królewna Gburka" oraz wiersze i piosenki na temat dobrych manier i zasad kulturalnego zachowywania przygotowali uczniowie klasy IIb. Podczas spotkania dzieci z każdej klasy zaprezentowały swoje wiersze i piosenki, a następnie wszyscy złożyli podpisy na radosnym słońcu, deklarując, że każdego dnia życzliwość i miłe słowo

będą im towarzyszyć. Apel był okazją do wręczenia przez dyrekcję szkoły reprezentantom klas Orderu Królowej i Króla Życzliwości. Spotkanie zakończyła "Bajka o ciepłym i puchatym", mówiąca o tym, jak miło i przyjemnie żyje się we wzajemnej życzliwości oraz empatii. Każdy uczestnik apelu został także obdarowany żółtym balonem. Natomiast w czasie zajęć świetlicowych przeprowadzono rozmowy na temat ludzi życzliwych, wykonano prace plastyczne, ordery i drzewko życzliwości. Uczniowie przygotowali też dla swoich nauczycieli oraz pracowników szkoły słodkie niespodzianki z sentencjami. Przesłanie akcji jest proste - bądźmy życzliwi codziennie, nie tylko od święta. Pamiętajmy, że pozytywna energia, którą przekazujemy w świat do ludzi, wraca do nas z nawiązką. MK

W środę, 22 listopada, w ramach kampanii edukacyjnej "Przedszkolaki z Segregolandii", w Przedszkolu Samorządowym w Łęce Wielkiej zostało zorganizowane spotkanie z przedstawicielką KZGRL w Lesznie. Były to warsztaty edukacyjne dla dzieci 5- i 6letnich, dotyczące segregacji odpadów. Przedszkolaki poznały członków drużyny Segregolandii: Papę Piera, Petunię i Szkłaki, którzy zachęcali je do segregowania śmieci poprzez działania praktyczne. Dzieci z radością wkładały śmieci do odpowiednich worków oraz dowiedziały się, do czego można wykorzystać odpady. Mamy nadzieję, że maluchy jeszcze bardziej zachęcą rodziców do systematycznej segregacji odpadów. Na koniec każdy otrzymał kolorowankę edukacyjną oraz kredki. MK

W środę, 29 listopada, uczniowie klas czwartych ze Szkoły Podstawowej w Poniecu wybrali się na wycieczkę do Poznania, by uczestniczyć w niecodziennym widowisku Moskiewskiej Rewii na Lodzie. Gdy tylko zasiedli na trybunach poznańskiej Areny, wiedzieli, że warto było tu przyjechać. Niesamowite, świąteczne dekoracje, gra świateł i przygotowana dla artystów biała tafla lodu, na którą zaczęli wyjeżdżać łyżwiarze - młodziutcy artyści, wprawiało w cudowny nastrój. Uwagę przykuwały nie tylko łyżwiarskie tańce i popisy - skoki, piruety, kroki, spirale, ale również sporo zachwytu wzbudzały przepiękne kostiumy. Czwartoklasiści nie poprzestali na tej atrakcji, skorzystali jeszcze z "przepysznych" warsztatów w Poznańskiej Manufakturze Lizaków i Cukierków "Słodkie Czary Mary".

[7]

Wzięli tam udział w tworzeniu smakołyków - od momentu wylania karmelu na kamienny blat, poprzez nadawanie mu smaku i kolorów, aż do chwili pakowania gotowych produktów. W trakcie zajęć każdy uczeń spróbował swoich sił w roli cukiernika i wykonał własnego lizaka, którego później zabrał do domu z paczuszką cukierków. Stąd mieli bardzo blisko do Starego Rynku, a że było samo południe, poszli się przywitać z koziołkami, które, jak zwykle o tej porze, ukazały się na ratuszowej wieży i oczywiście się trykały. Mieli także okazję poczuć cudowną magię świąt, bo udali się na plac Wolności, gdzie już od wielu dni trwa bożonarodzeniowy jarmark Betlejem Poznańskie. Spacerując między kolorowo ubranymi i oświetlonymi choinkami, poczuli, że święta Bożego Narodzenia tuż - tuż i czas pomyśleć o prezentach. MK

W ciągu trwającego roku szkolnego uczniowie klasy III Gimnazjum w Żytowiecku systematycznie uczestniczą w spotkaniach, zajęciach warsztatowych i wycieczkach zawodoznawczych. We wtorek, 21 listopada, uczniowie spotkali się z fryzjerkami z Gostynia. Przybyłe do Żytowiecka panie przybliżyły uczniom tajniki wykonywanego przez siebie zawodu. Przyznały również, że to zawód, który wymaga ciągłego doskonalenia się oraz umiejętności nawiązywania odpowiednich, niemal rodzinnych relacji z klientem. MK


Żabki z Ponieca napisały książkę [8]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

We wtorek, 21 listopada, w sali Gminnego Centrum Kultury w Poniecu odbyła się wyjątkowa uroczystość - promocja książki pod tytułem "Przygody kota Stefana".

Autorem zbiorowym książki są przedszkolaki z Przedszkola Samorządowego w Poniecu z rocznika 2016/2017. Maluchy z grupy Żabek wraz z rodzicami napisały książkę o przygodach pluszowego kotka. Pomysł napisania książki przez przedszkolaków i rodziców zrodził się zupełnie spontanicznie w ubiegłym roku. Był to Rok Promocji Czytelnictwa i tę okazję postanowiła uczcić wychowawczyni grupy Magdalena Ferens. Rodzice

zaakceptowali pomysł i chętnie zgodzili się na współpracę. Wszystko zaczęło się od pluszaka, którego do przedszkola przekazał jeden z rodziców. Maskotka otrzymała imię Stefan i trafiała kolejno do domów podopiecznych przedszkola. Każde dziecko, przy wsparciu mamy i taty, miało opisać swoje przygody z kotem. Tak powstała pierwsza książka pt. “Przygody kota Stefana'', która składa się z 24 rozdziałów.

Dzięki sponsorom udało się wydać publikację w 40 egzemplarzach. Promocję książki rozpoczęło przedstawienie pt. "Rzepka", w którym wzięli udział rodzice z poprzedniego rocznika oraz obecnych Żabek. Następnie kilkoro z zaproszonych gości przeczytało fragmenty książki. Na koniec pomysłodawczyni projektu rozdała egzemplarze przybyłym sponsorom, zaproszonym gościom oraz dzieciom.

Zapraszamy do przeczytania "Przygód kota Stefana" - książkę można znaleźć w Bibliotece Publicznej w Poniecu. Magdalena Ferens bardzo serdecznie dziękuje wszystkim rodzicom za zaangażowanie w projekt, gdyż - jak podkreśla - bez ich wsparcia nie osiągnęliby takiego efektu. Podziękowania należą się także sponsorom za wsparcie finansowe, a są nimi: Mateusz Wolanin, Marek Konieczny, Adam Giera, Firma Agrochest, Martyna Janaszak.


[9]

X Turniej Piłkarski im. Jana Dopierały WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Pięć drużyn - Polonia Leszno, Kania Gostyń, Korona Piaski, MTS Pawłowice oraz gospodarze PKS Piast Poniec - wzięło udział w X Turnieju Piłkarskim im. Jana Dopierały.

padło zespołowi gospodarzy. Trzecie miejsce zajęła leszczyńska Polonia. Na czwartej pozycji uplasowała się Kania Gostyń, a miejsce piąte przypadło drużynie z Pawłowic. Wręczenia okolicznościowych pucharów dokonali: Burmistrz Ponieca Jacek Widyński, córki śp. Jana Dopierały Małgorzata i Agnieszka oraz gość turnieju Paweł

Tradycją stało się, że kluby zaproszone przez Piasta Poniec upamiętniają byłego działacza i społecznika, rywalizując o puchar jego imienia. Nie inaczej było też w sobotę, 2 grudnia, kiedy to w hali widowiskowo - sportowej w Poniecu odbyła się kolejna edycja piłkarskiego turnieju. Sama rywalizacja sportowa okazała się bardzo zacięta. Do ostatniej kolejki

ważyły się losy poszczególnych miejsc. Wśród drużyn nie było zdecydowanego faworyta, a o wynikach końcowych niejednokrotnie decydowała jedna bramka. Ostatecznie w turnieju triumfowała drużyna Korona Piaski, która w czterech spotkaniach zdobyła osiem punktów. Drugie miejsce z dorobkiem siedmiu punktów przy-

Ptak, fizjoterapeuta z Miedzi Legnica, na co dzień współpracujący z kadrą piłkarską trenowaną przez Adama Nawałkę. Obecność zaproszonego gościa była też niewątpliwie okazją dla kibiców, aby mogli dowiedzieć się o pracy i planach kadry przygotowującej się do zbliżającego się Mundialu. OSiR

Kolejny sukces zawodniczek Piasta Poniec. W sobotę, 9 grudnia, podopieczne Łukasza Kubeczki rozegrały II kolejkę III edycji Grand Prix o Puchar Prezesa MKS Piast Głogów. Po raz kolejny dziewczyny z Ponieca spisały się znakomicie. Trójki w składzie: Kasandra Juskowiak, Roksana Rychel, Zuzia Kistowska i Amelia Zielińska wygrały wszystkie spotkania. Na szczególną pochwałę zasługuje mecz półfinałowy, podczas którego nasze dziewczyny toczyły zacięty bój z drużyną z Głogowa i potrafiły podnieść się z kolan i zwyciężyć 26 : 24 mimo, że przegrywały już 17 : 23. W dwójkach po raz kolejny bez porażki turniej zakończyły Julia Małyszek z Zuzią Lisiecką. W spotkaniu finałowym, tak jak poprzednio, dziewczyny spotkały się z koleżankami klubowymi. Tak więc drugie miejsce w dwójkach również dla Piasta w składzie: Martyna Sawarzyńska, Kamila Borowiec i Zosia Ratajczak. ŁK


Prawdziwe historie [ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Ja też mam ciocie, o których chciałabym opowiedzieć. Dwie ciocie. Jak tylko pamiętam, zawsze mieszkały razem. Są przyrodnimi siostrami, miały jednego ojca, ale inne mamy. Ich tata owdowiał, gdy ciocia Regina miała pięć lat. Ożenił się po raz drugi i na świat przyszła Weronika. Wychowywały się więc razem i kochały jak prawdziwe siostry.

A dlaczego zawsze mieszkały razem? Otóż obie zostały z rodzicami. Tyle że młodsza Weronika wyszła za mąż i ona z mężem dostała rodzinny dom, a Regina była panną. Rodzice przepisując majątek młodszej córce, zapewnili Reginie miejsce w domu i możliwość korzystania ze wszystkiego, co zostawili. Tak naprawdę nie musieli tego robić, bo siostry naprawdę się kochały, więc o żadnej krzywdzie cioci Reni nie mogło być mowy. Jednak rodzice chcieli spokojnie odejść. Dziś nie ma ich już wśród nas, a ciocia Renia "dobija" do siedemdziesiątki. Chcę w tej historii opowiedzieć przede wszystkim o cioci Reni, ale nie mogę nie rozpocząć od Weroniki. Ciocia Wera dosyć wcześnie wyszła za mąż. Jej mąż był kierowcą dużych samochodów i często nie było go w domu. Póki żyli rodzice, obie siostry opiekowały się nimi, pracowały zawodowo, utrzymywały dom. Ale kiedy dziadkowie - ja ich tak nazywałam - kolejno odchodzili, rodzinne gniazdo stawało się puste. Ciocia Wera nie miała dzieci, a jej mąż nie przyjeżdżał tak chętnie do rodziny. Przez lata ich małżeństwo coraz bardziej przypominało przyjazny

układ, a ja miałam wrażenie, że istnieje tylko na papierze. Ale ciocia nigdy się nie rozwiodła. Jest mężatką do dziś, chociaż wujek nie mieszka z ciocią już chyba z piętnaście lat. Ciocia Renia to zupełnie inna historia. Podobno jako młoda dziewczyna była bardzo ładna. Ja oczywiście nie mogę tego pamiętać, ale mój tata często o tym mówił. Żartował czasem, że gdyby nie poznał mojej mamy, pewnie ożeniłby się z ciocią Renią. A Renia też była zakochana. W chłopaku ze swojej szkoły. Chodzili ze sobą kilka lat. Nie wiem, co się stało, że chłopak wyjechał, że przez lata nie dawał znaku życia. Dość powiedzieć, że nie pobrali się, a ciocia Renia nie wyszła za mąż. No i mieszkała ciągle w rodzinnym domu ze swoją siostrą i szwagrem. Chyba była samotna. Gdyby ktokolwiek chciał znaleźć moje ciocie, nie miałby z tym żadnego problemu. Zwłaszcza ciocię Renię. Nie zmieniła nazwiska, zawsze mieszkała w tym samym domu, nawet nową pracę miała tylko dwa razy w życiu. Więc jej były chłopak nie musiałby jej szukać miesiącami czy latami. Oczywiście jeśliby tylko chciał. Wszyscy

W piątek, 24 listopada, w świetlicy w Szurkowie odbyła się impreza andrzejkowa zorganizowana przez miejscową Ochotniczą Straż Pożarną, Koło Gospodyń Wiejskich oraz Kółko Rolnicze. Na zabawie, która skierowana była do mieszkańców wsi, jak i okolic, przygrywał DJ a Propos. MK

w rodzinie wiedzieli, że Renia na to czeka. Mijały lata, a ona ciągle liczyła na spotkanie. Najpierw na to, że mimo wszystko się pobiorą, będą mieli dzieci, dadzą rodzicom wnuki. Potem, że chociaż sobie wyjaśnią to rozstanie, że zostaną przyjaciółmi. W końcu chciała go tylko zobaczyć. Nie była jakaś zgorzkniała czy zamknięta w sobie. Nie. Ja pamiętam, że bawiła się, dużo podróżowała, miała przyjaciół. Ale o założeniu rodziny nigdy już nie wspominała. Ciocia Wera mówiła, że kiedy zostawała sama, czuło się jej smutek. Nikt tak naprawdę nie wie, jak oni spotkali się po czterdziestu latach. Może tylko ciocia Wera, ale i ona o tym nie mówi. Pan Wacław po prostu pojawił się w naszej miejscowości i w życiu cioci Reni. Ciocia już była na emeryturze, on także, więc czasu mieli sporo. Spotykali się niemal codziennie. Po roku pan Wacław kupił niedaleko mieszkanie. Dużo później dowiedzieliśmy się, że był wdowcem, że sprzedał swój dom na drugim końcu Polski, że ma dzieci. Te wiadomości docierały do nas tak po trochu, jak ciocia chciała coś powiedzieć. Ze swoim "chłopakiem" nie przychodziła do domu. Mówiąc szczerze, rodzina nie bardzo to akceptowała, bo ciocia nagle znalazła się jakby w innym świecie. Nie interesowała jej już codzienność bliskich, nie pytała, czy jest komuś potrzebna, nie przychodziła na rodzinne spotkania. Ona zwyczajnie chciała być z Wacławem. I wyobraźcie sobie, że moja prawie siedemdziesięcioletnia ciocia wyszła za mąż. Oczywiście wyprowadziła się od cioci Weroniki, mimo że ciągle ma tam swoje rzeczy. Mieszka w mieszkaniu męża i po prostu się nim opiekuje. Pan Wacław nie jest najzdrowszy, więc często spotykamy ich w przychodni, albo w aptece, był już

także w szpitalu. Ciocia jest naprawdę zabiegana, jej siostra mówi, że pozwoliła zmienić się w pielęgniarkę i opiekunkę. Czasem bywa zmęczona, na nic nie ma czasu. O wyjazdach czy imprezach może tylko pomarzyć. Teraz jej życie sprowadza się do obecności obok męża i dla męża. Oddaje mu całą siebie. Rodzina uważa, że ciocia Renia zrobiła źle. Przecież miała tak wygodnie. Razem z Werą mogły doczekać spokojnej starości. Teraz żadnej z nich nie jest dobrze. Weronika została sama, a Renata przez lata będzie opiekować się starszym mężczyzną. Bo pan Wacław jest od cioci starszy. Podejrzewają nawet, że odnalazł ciocię właśnie dla tej opieki, z wygody. Tak mówi rodzina. A ciocia Renia tylko się uśmiecha. Rozmawiam z nią czasem na ulicy, byłam też u nich w domu. Są pogodni, wyciszeni. Nie wiem, czy to, co ich łączy, można nazwać miłością, Chyba nie. Ale może jest to zaspokojenie tęsknoty, może potrzeba zastąpienia czegoś, co nie było im dane. Naprawdę patrzy się na nich z czułością - chociaż ciocia najczęściej jest zmęczona. Wracam jeszcze raz do cioci Weroniki. Ona najwięcej mogłaby powiedzieć o nowym życiu swojej siostry. Ale przecież ma o czym myśleć każdego dnia. Została sama. I nagle uświadomiła sobie, że nawet w jesieni życia można coś zmienić naprawdę. Jej mąż podobno mieszka sam. Podobno ona wie, gdzie przebywa, podobno… gdyby tak zechciała spróbować raz jeszcze. Jest młodsza od swojej siostry o kilka lat. Ma więcej do zyskania. A ciocia Renia już trzecią Wigilię spędzać będzie z mężem. Spisała HALINA SIECIŃSKA


Mali cukiernicy

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Na początku grudnia dzieci z Przedszkola Samorządowego w Poniecu, z grup Motylki i Muminki wybrały się na wycieczkę do cukierni Hoffmann w Rydzynie. Celem wycieczki było poznanie pracy cukiernika oraz obserwacja etapów produkcji ciasta i świątecznych pierników. Wszystkie dzieci z zainteresowaniem słuchały oraz przyglądały się pracy cukierników. Podczas wycieczki maluchy miały możliwość zobaczyć, jak wygląda cukiernia. Z wielkim zainteresowaniem przyglądały się pracy cukier-

ników, poznały etapy powstawania ciast oraz produkty potrzebne do ich wypieku. Zobaczyły również maszyny, które pomagają cukiernikom w pracy. W cukierni wszystko było ciekawe: ogromne misy na ciasto czy też wózki z gotowymi wypiekami. Największą radość sprawiła jednak możliwość samodzielnego wykrawania pierników oraz ich degustacja. Dzieci wróciły do przedszkola uśmiechnięte, zadowolone i bogatsze o nowe doświadczenia. MK

Przedszkolaki z Łęki Wielkiej obchodziły święto królowej warzyw - dyni. Dzieci nie ograniczyły się jedynie do wykonania dyniowych dekoracji, ale także poznały wszystkie odżywcze wartości tych jesiennych warzyw. Maluchy wraz z rodzicami przynosiły, gromadziły, a nawet toczyły do przedszkola wszelkiego rodzaju, różnej wielkości i koloru dynie. Wszystkie zostały wyeksponowane w salach. Dzieci we wszystkich grupach rysowały i kolorowały obrazki przedstawiające dynie, rozwiązywały zagadki, oglądały i układały historyjki obrazkowe, słuchały wierszy, uczyły się rymowanek o dyniach, porównywały kolory dyń, ich wielkości, określały, które są największe, a które najmniejsze, próbowały je posegregować, zmierzyć, policzyć. W salach odbywały się również zabawy i ćwiczenia ruchowe z wykorzystaniem dyń. Panie z dużym zaangażowaniem opowiadały o pysznych potrawach, jakie można wyczarować z tego niedocenionego warzywa, a także postanowiły przygotować specjalnie na tę okazję dyniowe smakołyki. Dzieci miały okazję spróbować dżemu z dyni, zupy, kompotu czy placków dyniowych. Przedszkolaki wykonały również ciekawe prace plastyczne. MK

Turniej siatkówki w Tuszynie

Zawodniczki Piasta Poniec w dniach 1 - 3 grudnia udały się na Ogólnopolski turniej minisiatkówki do Tuszyna pod Łodzią. W turnieju wzięło udział ponad 400 dziewcząt z całej Polski z takich

klubów, jak: UMKS Tuszyn, Eco Opole, Joker Świecie, Spartakus Lniano, Volley 34 Łódź, Lider Konstantynów Łódzki, Siatkarz Jarocin, Łaskovia Łask, MUKS Kalisz, Spartakus Września, Ale-

[ 11 ]

ksandrów Łódzki, Aluproof Bielsko - Biała, AMS SMS Jastrzębie, UKS 6 Rawicz, Tytan Ostrowy, UKS Środa Wielkopolska, UKS Ozorków, Salos Staniątki, Kłobuck, Akademia Leśna, Micro Ełk, Dąbrowiak Dąbrowa Górnicza, Kluczewsko, Nowy Targ oraz PKS Piast Poniec. Nasz klub w kategorii dwójek reprezentowały: Julia Małyszek, Zuzia Lisiecka, Marysia Sobczyk (Piast 1) oraz Zosia Ratajczak, Kamila Borowiec, Martyna Sawarzyńska (Piast 2). W kategorii trójek zespół tworzyły: Amelia Zielińska, Roksana Rychel, Kasandra Juskowiak i Jessica Musielak. W kategorii dwójek startowało 47 zespołów. Nasze dziewczyny wypadły bardzo dobrze. Pierwszy zespół uplasował się na 11. pozycji natomiast drugi zespół na miejscu 13. Warto dodać, że Piast 1 w całym turnieju na 15 spotkań wy-

grał aż 13 i niewiele zabrakło, by dziewczyny grały o puchary. Jak to bywa na takich turniejach, znów decydowały małe punkty i niestety szczęście, które nam tym razem nie sprzyjało. Szkoda, pozostał niedosyt, bo dziewczyny na tle czołowych drużyn prezentowały się równorzędnie. Dziewczyny z drugiego zespołu również spisały się bardzo dobrze. Cały turniej rozegrały na swoim poziomie i zajęły miejsce, które odzwierciedla ich rzeczywiste umiejętności. Dziewczyny z trójek zagrały natomiast nierówno. Był to dopiero drugi ich turniej w tej kategorii i widać jeszcze brak ogrania. Bardzo dobre momenty przeplatają prostymi błędami własnymi. Niemniej jednak widać, że ta drużyna posiada potencjał oraz charakter i stopniowo będzie już tylko coraz lepiej. Trójki zostały sklasyfikowane na miejscach 17. - 21. na 32 zespoły. Wszystkim dziewczynom należą się ogromne brawa za walkę i serce, jakie zostawiły na boisku w trakcie trzydniowych zmagań. ŁK


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Niemiecka pieśń o Poniecu Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy

Część 26 (ostatnia)

Przez ponad dwa lata na łamach "Wieści..." omawiałem treść pracy Paula Waehnera “Punitz : 1271 - 1945 : Berichte zur Geschichte der Stadt” (Poniec 1271 - 1945: Przyczynki do dziejów miasta). Starałem się przede wszystkim przekazać te informacje, które wzbogacały dotychczasową wiedzę o dziejach miasta. Nie unikałem też uwag krytycznych.

Pracę zamyka utwór autorstwa Bernarda Poescha pt. "Pieśń rodzinna". Przypomnę, że autor był burmistrzem Ponieca do listopada 1918 r. Musiał ustąpić pod naciskiem Polaków krótko przed wybuchem powstania wielkopolskiego. Opuścił Poniec i zamieszkał w Berlinie. W czasie II wojny światowej jego mieszkanie zostało zniszczone w czasie nalotu bombowego. Poesch przeprowadził się wówczas do swojego miasta rodzinnego Sorau w Górnych Łużycach. Zmarł 5 sierpnia 1945 r. fizycznie oraz psychicznie załamany. W okresie zamieszkiwania w Berlinie Poesch grupował wokół siebie byłych Niemców ponieckich i nosił się z myślą napisania historii miasta. Zamiaru tego nie zrealizował. Z jego notatek skorzystał Paul Waehner przy pisaniu swojej pracy. Zamieścił w nim utwór Bernarda

Poescha, napisany w 1940 r. pt. "Pieśń rodzinna" z podtytułem "poświęcona miastu Poniec". Wiersz jest wyrazem nostalgii za miastem, w którym autor spędził znaczną część swojego życia. Jednocześnie zawiera on wyraźne stwierdzenie, że Poniec jest miastem niemieckim, położonym w niemieckiej krainie. Z takim punktem widzenia my, Polacy, oczywiście się nie zgadzamy. Dla nas Poniec jest miastem polskim, chociaż trzeba przyznać, że do jego rozwoju przyczynili się mieszkańcy narodowości niemieckiej. Jednak zarówno Bernard Poesch, jak i Paul Waehner wyrażają swój bardzo subiektywny punkt widzenia i tego ukryć się nie da. Poziom artystyczny wiersza też nie należy do najwyższych. Mimo to warto go poznać, gdyż mimo tych zastrzeżeń jest świadectwem miłości do małej ojczyzny.

Pieśń rodzinna (poświęcona miastu Poniec)

Na ziemi poznańskiej, na niemieckim wschodzie, tam leży stara rodzinna miejscowość, Trzy duże wieże stoją na warcie, Masywne i ciągle stawiające opór! Wraca się tam chętnie myślami, Gdy się jest daleko od tamtego miejsca, Gdzie kochano i spoglądano w przyszłość. Domek, mały, z okiennicami, ukryty w zaroślach. Stara lipa kwitnie obok, Niski dach, myślę o was. Co mnie kiedyś uszczęśliwiało, Teraz znów daje mi natchnienie. Ukochana ojczyzna i historia: Cmentarz, łąka, las i pole Dawni obywatele niemieckiej dzielnicy, kiedyś wędrowali do Ponieca. Budowali kościoły na zielonych błoniach, Wnieśli kulturę i niemiecki zmysł. Mój Poniecu, ogromnie cię kocham, Często byłem tam mocno wzruszony. Niech los będzie ci łaskawy, jestem tobie wierny, jak długo żyję! "Trzem wiernym ", strumyczkowi, łące małym uliczkom w mieście, górze Hexenberg, piosenkom, dzisiaj ślę moje pozdrowienie, jako gościa, Kiedy zabrzmią ukochane dzwony, Z wież mojego rodzinnego miasta, Podnosi się moja pierś, także dziś, pełna dumnej radości, nowej siły. Kolejne obrazy przesuwają się, poeta podaje wam radośnie braterską dłoń, od serca do serca, z ust do ust, rozbrzmiewa przez całą ziemię nad Wartą, Mój Poniec, stare, niemieckie miasto, Niech rozkwita pracowitość dobrych obywateli! Wychowuj dobre, niemieckie dziewczyny i chłopców, ku chwale Niemiec.

27 kwietnia 1940, Bernard Poesch


WIEŚCI Z GMINY PONIEC [ 13 ] Kalendarium ponieckie Lekarz weterynarii

Z dziejów kościoła pw. Narodzenia NMP w Poniecu

Część 3:

1464 - Anna z Zakrzewa, wdowa po Janie Chełmskim, na mocy jego testamentu funduje altarie NMP, św. Jana Ewangelisty, Jana Chrzciciela i Barbary w kościele parafialnym w Poniecu i zapisuje jej 10 grzywien czynszu z Zakrzewa z zastrzeżeniem prawa wykupu za 120 grzywien. Prawo patronatu altarii ma przysługiwać Ściborowi z Ponieca (bratu męża fundatorki). Druga połowa XV w. - Rozbudowa kościoła parafialnego. Data zakończenia prac nie jest znana, najprawdopodobniej przypada ona na koniec XV stulecia. Dobudowano drugą część kościoła: od dzisiejszej chrzcielnicy do chóru, w taki sposób, że świątynia otrzymała formę trójnawowej bazyliki z wysoką nawą główną i niższymi, sięgającymi połowy jej wysokości, nawami bocznymi. Kościół został wzniesiony z cegły w tzw. układzie polskim, na rzucie wydłużonego czworokąta z wielobocznym, niewyodrębnionym prezbiterium. Na zewnątrz budowlę opięto 3-uskokowymi skarpami. Znajdujące się między nimi okna zakończone były gotyckimi ostrymi łukami. W kościele było już wtedy osiem ołtarzy. 1493 - Spór o obsadę altarii w kościele w Poniecu wakującej po śmierci altarysty Jana Miaskowskiego, plebana w Krzywiniu, między Wojciechem Pakosławskim (z Pakosławia k. Miejskiej Górki) kanonikiem poznańskim a Wojciechem, klerykiem z Sierakowa. Oficjał instytuuje Pakosławskiego. 1501 - Kościół został wyposażony w kamienną kropielnicę. 1510 - Dokumenty poświadczają istnienie sześciu altarii w kościele parafialnym. Altarzystami byli: Jan Hanusek, Mikołaj, Wojciech, Mikołaj Oleski, Stanisław Lipowiec, Marcin Lutomski. Istniała także prepozytura św. Ducha. 1519 - Mikołaj Oleski, posiadacz wsi Police, kupuje 5 grzywien czynszu od sumy 60 grzywien na ratuszu w Poniecu (tzn. od władz miejskich) jako fundację na msze w kościele. Mają ją śpiewać wikariusze wraz z kościelnym (minister). Pleban uposaża więc trzeciego wikariusza w Poniecu swymi dziesięcinami snopowymi z Golinki. 1580 - Katarzyna Rydzyńska, kupiwszy Poniec od Jana Roszkowskiego, oddała kościół parafialny braciom czeskim. 1598 - Dziedzic Ponieca Andrzej z Górki Roszkowski i jego żona Anna Rydzyńska zwrócili kościół katolikom, wypędzając "waldensa Walentego Korneliusza z kościoła farnego ponieckiego w sam dzień świąteczny". Ten sam dziedzic przedstawił na plebanię w Poniecu Piotra Sztetlewskiego, a w kościele zbudował kaplicę NMP. Nowego poświęcenia odzyskanej świątyni dokonał biskup sufragan poznański Jakub Brzeziński.

Roman Szymański radzi...

Punkt uboju trzody chlewnej z konieczności

W minionym miesiącu rozpoczął działalność nowy punkt uboju zwierząt przeznaczony do uboju z konieczności. Do grupy tej zalicza się zwierzęta z uszkodzeniami lokomocyjnymi kręgosłupa, z przewlekłymi złamaniami kości kończyn, z przewlekłymi urazowymi zapaleniami stawów kończyn oraz ze wszystkimi schorzeniami, których leczenie jest ekonomicznie nieuzasadnione. Punkt ten mieści się pod adresem: AMG Mariusz Gunia, Brzostek 5, 63 - 021 Śnieciska Tel. 691 494 517 Należy pamiętać, aby przed dostarczeniem zwierząt do punktu uboju zgłosić się do lekarza weterynarii po POŚWIADCZENIE ZDROWOTNOŚCI, które ważne jest tylko przez 24 godziny od daty wystawienia. Miłych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, zdrowia właścicielom zwierząt, zdrowia zwierzętom w Nowym Roku 2018 i zasłużonego świątecznego wypoczynku.

Źródła • Anna Bitner - Nowak, Zofia Wojciechowska, Grzegorz Wojciechowski, Dzieje Ponieca, Poniec 2000 • Edyta Wojciechowska, Kościół pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Poniecu, Poniec 1998 • Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu, edycja elektroniczna, redakcja ogólna: Tomasz Jurek, opracowanie informatyczne; Stanisław Prinke, http://www.slownik.ihpan.edu. pl

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

W poniedziałkowy wieczór 27 listopada uczniowie klas IV - VI ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku bawili się na zabawie andrzejkowej. Muzykę przygotowali chłopcy z klasy VI, a wróżby dziewczyny z poszczególnych klas. Panował niezwykle magiczny nastrój. Każdy uczestnik andrzejkowych szaleństw z niecierpliwością przekłuwał papierowe serce, aby odczytać imię swojej sympatii, losował magiczne bileciki bądź kręcił butelką, aby wybrać swój zawód w przyszłości. Katalog wróżb był obszerny i bogaty, a każdy pragnął wywróżyć sobie coś wyjątkowego. Wspólne zabawy sprawiły uczniom wiele radości i z pewnością pozostaną na długo w ich pamięci. MK


[ 14 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Dobre rady

Baran 21.03-19.04 Najbliższe dni będą bardzo pracowite. Czekają Cię dodatkowe zajęcia, związane z reorganizacją. Przed świętami trochę luzu. Oczekuj dobrej wiadomości od bliskich. Zdrowie lepsze. Byk 20.04-20.05 Nie przesadzaj z porządkami, będziesz zbyt zmęczona, by cieszyć się świętami. Więcej czasu poświęć rodzinie. W drugiej połowie miesiąca czeka Cię miłe spotkanie z dawnymi znajomymi. Bliźnięta 21.05-21.06 To będzie dobry czas, zwłaszcza na początku nowego roku. Możesz liczyć na kilka wolnych dni. Trochę lepsza będzie też sytuacja finansowa. Możesz pozwolić sobie na większy wydatek. Rak 22.06-22.07 Druga połowa miesiąca może Cię zaskoczyć propozycjami. Zwłaszcza w pracy. Nie odmawiaj pomocy współpracownikom. Oczekuj przesyłki urzędowej. Lepsze finanse. Lew 23.07-22.08 Bliscy sprawią Ci wiele radości w święta. Dostaniesz coś, o czym od dawna marzysz. Nie przesadzaj z wydatkami. Po nowym roku zajmij się zaległymi sprawami w pracy. Panna 23.08-22.09 Trochę dobrze, trochę źle. Zwłaszcza w sprawach finansowych. Nie ryzykuj z nowymi pomysłami, jeśli mają kosztować zbyt wiele. Odpocznij, wyjedź na kilka dni. Waga 23.09-22.10 Przyszedł czas na zmiany. Może mały remont w domu? Ktoś z bliskiej rodziny potrzebuje wsparcia. Przed świętami dostaniesz ciekawą wiadomość. Skontroluj zdrowie. Skorpion 23.10-21.11 Zapowiada się trochę towarzyskich spotkań. Poznasz kogoś bardzo interesującego. Nie daj się wciągnąć w plotki w pracy. Zaraz po świętach wybierz się na krótki wypoczynek. Strzelec 22.11-21.12 Cały świąteczny czas poświęć rodzinie. Będziesz miała sporo gości. Czeka Cię też niespodzianka pod choinką. W połowie stycznia drobne zmiany w pracy. Skontroluj zdrowie. Koziorożec 22.12-19.01 Jesteś zmęczona i zasługujesz na dłuższy odpoczynek. W domu poproś o pomoc bliskich. Możesz liczyć na niewielką podwyżkę. Pod koniec miesiąca oczekuj dobrej wiadomości. Wodnik 20.01-18.02 Partner czeka na szczerą rozmowę. Święta będą do tego dobrą okazją. Spodziewaj się pewnych zmian w pracy. Może być więcej obowiązków. I uważaj w podróży. Ryby 19.02-20.03 Nie lekceważ oznak złego samopoczucia. Zadbaj o zdrowie. W święta dowiesz się czegoś bardzo miłego. Już teraz zaplanuj urlop, najlepiej na początku roku. Gwiazdy wróżą wyprawę.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 stycznia. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: ZŁOTA ALE I WIETRZNA SŁOTNA JESIEŃ. Nagrodę wylosowała Iwona Sobka z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1

25

2

21 16

3 4 5

1

7

7

6

9

14

10 11

E

28 31

12 13 1

L

11

2

29

3

9 4

5

Y

O

6

R

17 24

R

26

8

14

6

O

35

Z

Ł

S

33

34

10

23

3

7

8

17 18 19 20 21 22 23 24

9

25

32 33 34 35

1. Odwiedziny 2. Od dziecka na Dzień Matki 3. Nakaz, polecenie 4. Chłop jak dąb 5. Powłoka na kołdrę 6. Komin wulkanu 7. Unosi się nad ciastem

C

T F

4

32

5

27

2

19

15

22

18

8

13

20

T 30 12

10 11 12 13 14 15 16 26 27 28 29 30 31

8. Wynik dzielenia 9. Tragedia 10. Oponent prawicy 11. Imię żeńskie na literę  Ż 12. Z bronią w lesie 13. Awaryjna zapinka 14. Dołączony do gazety

* Czerwona kapusta oczyszcza organizm. Warto więc z niej zrobić kapuścianą kurację. Wystarczy wycisnąć kapustę w sokowirówce. Codziennie należy pić szklankę soku. Jak ktoś lubi, może łączyć go z wodą. Kurację stosować przez miesiąc i powtórzyć na wiosnę. * Herbata z pieprzem wspomaga leczenie infekcji dróg oddechowych, zwalcza stany zapalne, rozgrzewa. Gdy chorujemy, warto ją pić codziennie. Torebkę zielonej herbaty i 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu wsypujemy do kubka. Zalewamy wrzątkiem i pod przykryciem parzymy przez 5 min. Potem odcedzamy przez sitko, dodajemy plasterek cytryny i łyżeczkę miodu. Pijemy drobnymi łykami * Kakao obniża ciśnienie. Trzeba je pić gorące co drugi dzień w ramach podwieczorku. W ciągu trzech tygodni możemy pozbyć się wieczornych skoków ciśnienia. Najlepiej pić je przygotowane na wodzie, bez cukru. Ale jeśli zrobimy je z chudym mlekiem, też będzie dobrze. Ciemne kakao zawiera składniki, które hamują wzrost enzymu podwyższającego ciśnienie. * Pietruszka powinna znaleźć się w domowej apteczce. Między innymi wyleczy urazy skóry. Średni korzeń pietruszki należy utrzeć na tarce o drobnych oczkach. Uzyskaną papkę owinąć w gazę i przyłożyć do chorego miejsca, na przykład stłuczonego bądź opuchniętego. Trzymać pół godziny, potem zmyć. Zabieg powtarzać codziennie przez tydzień.

(: (: HUMOR :) :)

Motto dnia: Nie denerwuj się, że nie masz pieniędzy. Są przecież rzeczy, których nie kupisz za żadne pieniądze. Na przykład żywe dinozaury.

Pyszne dania na świąteczny stół

Gęsina w pomarańczach Składniki: 3 gęsie udka, 2 - 3 gałązki rozmarynu, 1/2 l czerwonego wina stołowego, 3 pomarańcze, 2 - 3 ząbki czosnku, świeżo utłuczony czarny pieprz, sól. Przygotowanie: Gęsie udka umyć, włożyć do miski. Dodać rozmaryn i całość zalać czerwonym winem. Odstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia wyjąć udka z marynaty. Pomarańcze sparzyć wrzątkiem, jedną pokroić w plastry. Z reszty wycisnąć sok. Czosnek przecisnąć przez praskę, utrzeć z łyżeczką soli i szczyptą pieprzu. Dodać sok i skórkę z pomarańczy. Natrzeć dokładnie udka. Mięso ułożyć w żaroodpornym naczyniu Na udka nałożyć plasterki pomarańczy. Naczynie przykryć, wstawić do piekarnika i piec 2 godz. w temperaturze 120 st. Po tym czasie udka przełożyć na drugą stronę i piec jeszcze 1,5 godz. Zdjąć pokrywkę i dopiec ok. 15 minut w temperaturze 180 st. Kaczka z orzechami Składniki: 1/2 piersi kaczki, cebula, 10 dag orzechów włoskich, 3/4 szklanki soku z czarnej porzeczki, kostka rosołowa, sól, pieprz, cukier, kurkuma, masło, mąka. Przygotowanie: Opłukać mięso, osuszyć i pokroić w plastry. Obraną cebulę posiekać w drobną kostkę, wrzucić na patelnię z łyżką masła i chwilę smażyć. Oprószyć solą, pieprzem i kurkumą. Wymieszać i przełożyć na talerz. Na tę samą patelnię włożyć mięso, oprószyć je mąką, dodać łyżkę masła i orzechy. Smażyć 5 min. Wlać 3/4 szklanki soku z czarnej porzeczki. Wrzucić kostkę rosołową. Dusić 1 godz. Pod koniec dodać podsmażoną cebulę. Doprawić solą, pieprzem i cukrem


Gminne Mikołajki

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

W sobotnie popołudnie 9 grudnia mieszkańcy gminy Poniec licznie wypełnili halę widowiskowo-sportową Ośrodka Sportu i Rekreacji w Poniecu gdzie wszyscy wspólnie świętowaliśmy Mikołajki. Dzieci obiecane miały że odwiedzi ich św. Mikołaj z prezentami. I przyszedł... po krótkim oczekiwaniu dzieci doczekały się wizyty upragnionego Św. Mikołaja, który zasiadł na specjalnie przygotowanym tronie i w asyście swojej Śnieżynki przystąpił do swojego zadania. Dzieci prezenty od Św. Mikołaja przyjmowały z wypiekami na twarzy i z nieskrywaną radością, często obiecując, że będą grzeczne i postarają się nie sprawiać swoim rodzicom kłopotu.

Na powitanie Św. Mikołaja dzieci z Przedszkola Samorządowego z Ponieca przygotowały inscenizacje zawierającą recytowane wierszyki i śpiewane piosenki. Po nich swoje występy wokalne zaprezentował zespół Humoreska a zapierające dech w piersiach występy taneczne grupy Natia to była przysłowiowa wisienka na torcie. Atrakcji tego dnia dla wszystkich było, co niemiara. Dzieci świetnie bawiły się na dmuchańcach, tworzyły wymyślne brokatowe bombki, pisały listy do św. Mikołaja, brały udział w grach i zabawach z animatorami specjalnie

przygotowanymi na ten wspaniały dzień. Jedno jest pewne, dzieciaki miały przednią zabawę i były bardzo zadowolone. Dla tych nieco starszych Przedszkole z Ponieca przygotowało kiermasz bożonarodzeniowy, gdzie każdy mógł znaleźć coś do ustrojenia swojego domu oraz kawiarenkę, w której brylowały pyszne ciasta przygotowane przez rodziców maluchów. Organizatorami imprezy byli Gmina Poniec, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Poniecu, Gminne Centrum Kultury w Poniecu oraz Przedszkole Samorządowe w Poniecu. MK


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Wieści z gminy Poniec - nr 84 - Grudzień 2017  
Wieści z gminy Poniec - nr 84 - Grudzień 2017  
Advertisement