Page 1

Nr 63

Marzec 2016

ISSN 2082-7679

Cena 1,50 zł

www.poniec.eu

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego Mieszkańcom i Przyjaciołom Ziemi Ponieckiej składamy najserdeczniejsze życzenia spokoju, radości, miłych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół oraz nadziei w życiu i wiary w dobro. Niech tegoroczne Święta Wielkanocne staną się dla nas wszystkich okazją do pojednania i okazywania sobie miłości i szacunku. Przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Kusz

Burmistrz Ponieca Jacek Widyński ze współpracownikami

Festiwal Piosenki Harcerskiej Przekazując 1% podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz ZHP Chorągiew Wielkopolską wspierasz działalność ZHP na terenie miasta i gminy Poniec.

Chcąc nam prze kazać 1% wystar czy wpisać w PIT nr KRS 0000 266321 cel szczegółow y : dla zhp Poni ec

W sobotę, 20 lutego, 15 osobowa żeńska reprezentacja 6. Drużyny Harcerskiej Dziupla wzięła udział w Festiwalu Piosenki Harcerskiej zorganizowanym przez Hufiec Leszno z okazji Dnia Myśli Braterskiej. W auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Lesznie w pięknej harcerskiej scenerii drużyny prezentowały po dwie piosenki - harcerską i turystyczną. Ponieckim harcerkom poszło wyśmienicie. Wyśpiewały I miejsce, otrzymały statuetkę, dyplom i nagrody. Był to też ważny moment dla drużynowego 6. DH pana Pawła Szynki, gdyż złożył on na ręce komendanta Hufca ZHP Leszno zobowiązanie instruktorskie i otrzymał stopień przewodnika. MK


[2]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Jednodniowy burmistrz

Swego rodzaju tradycją stał się fakt, że burmistrz Ponieca Jacek Widyński na kilka godzin dzieli się obowiązkami włodarza gminy. W tym roku także oddał swój fotel zwycięzcy licytacji, jaka odbyła się w czasie 24. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Poniecu. Najwyższą kwotę na konto WOŚP ofiarował pan Tadeusz Ciechanowski z Janiszewa. Podczas swojej krótkiej kadencji "jednodniowy burmistrz" zapoznał się z funkcjonowaniem

Urzędu Miejskiego, jednostek organizacyjnych oraz zakładów budżetowych. Z perspektywy najważniejszej osoby w gminie zaznajomił się także z budżetem oraz realizacją kluczowych inwestycji w bieżącym roku. Dzięki swojej ofiarności pan Tadeusz miał okazję wesprzeć zakup urządzeń medycznych dla oddziałów pediatrycznych oraz przez jeden dzień pełnić najważniejszą funkcję w naszej gminie. MK

Rusza program Rodzina 500+

Wraz z dniem 1 kwietnia 2016 roku wchodzi w życie ustawa o wspieraniu rodziny w wychowaniu dzieci, zwana popularnie programem Rodzina 500+. Program ten zakłada bezwarunkowe przyznanie nieopodatkowanej kwoty 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko, które nie ukończyło 18 lat. W przypadku rodzin, których dochód na osobę nie przekracza 800 zł. netto, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego jest to 1200 zł. na osobę, wsparcie otrzyma rodzina na pierwsze lub jedyne dziecko.

Realizacją programu w naszej gminie będzie się zajmował Ośrodek Pomocy Społecznej w Poniecu przy ul. Krobskiej 45a. Należy się tam zgłosić z wypełnionym wnioskiem. Druki wniosków dostępne są w siedzibie Ośrodka oraz na stronie internetowej www.poniec. opsinfo. pl. Można też wypełnić i wysłać wniosek drogą elektroniczną. W tym celu trzeba wejść na stronę www.empatia. mpips. gov. pl. Należy wejść w zakładkę "eWnioski" i postępować zgodnie z instrukcją. Składanie wniosku należy powtarzać co roku. Ważne informacje dotyczące

programu: - Wnioski można składać od 1 kwietnia do 1 lipca 2016 roku wtedy, niezależnie od daty złożenia, nastąpi spłata świadczenia od 1 kwietnia br. - Po 1 lipca br. również można złożyć wniosek - jednak wówczas nie zostanie przyznana spłata świadczenia od 1 kwietnia br. Świadczenie zostanie przyznane od miesiąca złożenia wniosku wraz z dokumentami. - Prawo do świadczenia wychowawczego ustala się począwszy od dnia wejścia w życie ustawy, tj. od 1 kwietnia 2016 roku Oznacza

Aby dokonać jak najbardziej przemyślanego wyboru szkoły ponadgimnazjalnej i wykonywanego w przyszłości zawodu, uczniowie klasy trzeciej Gimnazjum w Żytowiecku po raz kolejny uczestniczyli w wycieczce zawodoznawczej. 29 lutego wzięli udział w odbywających się w Zespole Szkół Zawodowych w Gostyniu Drzwiach Otwartych zatytułowanych "Nadszedł czas zawodowców". Tam, wraz ze swymi rówieśnikami z Bodzewa, Pępowa i Szelejewa, wysłuchali prelekcji wicedyrektora gostyńskiej placówki Jacka Kasperskiego, w której scharakteryzował kierunki kształcenia w ZSZ w Gostyniu. Gimnazjaliści mieli przyjemność obejrzeć kilkuminutowy film, w którym uczniowie oraz absolwenci szkoły wyjaśniali, dlaczego zdecydowali się na kształcenie w tej właśnie placówce. Podczas wizyty w Zespole Szkół Zawodowych uczniowie mieli okazję, by zwiedzić poszczególne pracownie, porozmawiać z nauczycielami oraz uczestniczyć w ćwiczeniach laboratoryjnych i grach edukacyjnych. MK

to więc, że w przypadku złożenia wniosku w czerwcu br. prawo do świadczenia wychowawczego zostanie ustalone od 1 kwietnia br. i rodzina otrzyma spłatę świadczenia za ten okres. - Gdy rodzina będzie ubiegać się o świadczenie wyłącznie na drugie i kolejne dzieci, nie będzie konieczności dokumentowania sytuacji dochodowej. W takim przypadku najczęściej wystarczy okazanie dowodu osobistego wnioskodawcy oraz odpisów skróconych aktów urodzenia dzieci. - Świadczenie otrzyma rodzina bez względu na stan cywilny rodziców. Otrzymają je zatem zarówno rodziny, w których rodzice są w związku małżeńskim, jak i rodziny niepełne oraz rodzice pozostający w nieformalnych związkach. W przypadku rodziców rozwiedzionych wsparcie otrzyma ten rodzic, który faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem. - Osoby ubiegające się o wsparcie na pierwsze dziecko

będą dokumentowały sytuację dochodową dołączając do wniosku odpowiednie oświadczenie o dochodach. - Jedynie świadczenie na pierwsze dziecko uzależnione będzie od kryterium dochodowego i w takim przypadku co roku trzeba potwierdzić fakt nieprzekroczenia tego progu. We wniosku trzeba podać dane osoby starającej się o świadczenie, dane drugiego z rodziców oraz dane dzieci wraz z dodatkowymi zaświadczeniami i oświadczeniami, jeśli takie będą w indywidualnej sprawie niezbędne. Do wniosku będą potrzebne następujące dokumenty: 1. odpisy skrócone aktów urodzenia dzieci, 2. ksero dowodu osobistego, 3. numer konta bankowego, na które będą wypłacane świadczenia, 4. dochody za 2014 rok, tak jak do świadczeń rodzinnych / gdy nie są pobierane obecnie świadczenia - dotyczy to osób ubiegających się o świadczenie na pierwsze dziecko. Szczegółowe informacje udzielane są przez pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Poniecu pod numerem telefonu 65 5731318.a od 1 kwietnia 2016 roku również pod numerem 65 5731030. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Nagrodzeni muzycy

Za nami XXXII Wielkopolski Konkurs Młodych Instrumentalistów Członków Orkiestr Dętych im. Jana Schulza w Osiecznej, którego organizatorami byli: Centrum Kultury i Biblioteka w Osiecznej oraz Orkiestra Dęta OSP Osieczna.

[3]

Bracia kurkowi podsumowali kadencję

W przesłuchaniach wzięło udział aż 57 młodych muzyków amatorów. Reprezentowali 14 orkiestr dętych, m. in.: z Gostynia, Grodziska Wielkopolskiego, Kościana, Krzywinia, Miejskiej Górki, Śmigla czy Śremu. Jury, wybierając zwycięzców poszczególnych kategorii, nie miało łatwego zadania. Dziecięco - Młodzieżową Orkiestrę z Ponieca reprezentowało sześcioro muzyków. Wszyscy pomimo ogromnego stresu i debiutu w solowych występach bardzo do-

brze się zaprezentowali. Hanna Drewniak, grająca na trąbce, została wyróżniona. Natomiast grający na saksofonie altowym Alan Maciejewski zajął 3. miejsce w kategorii wiekowej do 18 lat. Laureatom oraz wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy. Szczególne podziękowania należą się instruktorom Tadeuszowi Urbaniakowi i Borysowi Kaźmierczakowi oraz Oliwii Szygulskiej za akompaniament przy fortepianie.

Nowy semestr w szkole

26 lutego w Szkole Podstawowej w Poniecu odbyły się apele podsumowujące pracę w I półroczu roku szkolnego 2015/2016. Uczniowie z klas IV - VI osiągający wysokie wyniki w nauce i mający wzorowe zachowanie uhonorowani zostali odznaką "Wzorowy Uczeń Westerplatczyk", a wcześniej stypendiami. Młodszym koleżankom i kolegom - z klas I-III - za wysokie wyniki w nauce oraz zna-

MK

komite zachowanie dyrektor szkoły wręczył nagrody książkowe. Również nagrodami książkowymi zostali obdarowani najlepsi w konkursach przedmiotowych i zwycięzcy konkursów plastycznych. Wsparcia finansowego na zakup nagród udzielili: Szkolna Rada Rodziców, Firma Woldrew z Ponieca oraz Parlament Uczniowski. MK

19 lutego w restauracji Kryształowa odbyło się zebranie sprawozdawczo - wyborcze Bractwa Kurkowego. Prezes Bractwa Dariusz Kędziora złożył sprawozdanie za lata 2013 - 2016. W tym czasie Bractwo poważnie wzbogaciło swoją bazę materialną, kończąc budowę strzelnicy, na której mogą odbywać się strzelania z broni małokalibrowej. Imprezy organizowane przez Bractwo cieszą się dużym powodzeniem wśród okolicznych bractw, których członkowie chętnie na nich goszczą. Zebrani udzielili absolutorium Za-

Dyżury

radnych

W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca poszczególni radni Rady Miejskiej Ponieca pełnią swoje dyżury od godz. 14 do 16 w pokoju nr 8 Urzędu Miejskiego. Można wówczas zgłaszać wszelkie problemy i sprawy, które wymagają zainteresowania władz gminy. Dnia 4 kwietnia 2016 roku dyżur będą pełnili Stanisław Machowski i Tadeusz Twardy. Ponadto pod numerem telefonu biura Rady 65 573 - 14 - 33 zawsze w godzinach pracy można umówić się na rozmowę i spotkanie z dowolnym radnym, który nie ma zaplanowanego dyżuru w najbliższym czasie. MK

Wieści z gminy Poniec

rządowi i w wyniku głosowania zadecydowali, że będzie on sprawował swoją funkcję w następnej trzyletniej kadencji. Wręczono także odznaczenia dla szczególnie aktywnych braci. Otrzymali je: Andrzej Wolanin, Piotr Kuropka, Henryk Andrzejewski, Jan Łukasik, Krzysztof Nowicki, Krzysztof Boguszyński, Jakub Kędziora. Krzyż Rycerski Zjednoczenia Bractw Kurkowych otrzymali Leszek Andrzejak i Henryk Andrzejewski.

GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

23 lutego w hali sportowo - widowiskowej w Poniecu odbyła się I Zimowa Spartakiada Przedszkolna, podczas której dzieci z Przedszkola Samorządowego rywalizowały w zimowych konkurencjach. Na uroczystym otwarciu olimpiady wystąpiły maluchy z grupy Kubusiów. Następnie rozpoczęła się rywalizacja. Dzieci konkurowały ze sobą między innymi w biegu na nartach, wyścigach saneczkowych czy grze w hokeja, a rodzice z trybun wspomagali przedszkolaków w ich zmaganiach. MK

Wydawca i redakcja: Gminne Centrum Kultury w Poniecu, ul. Szkolna 3, tel. 65 5731169 Redaktor naczelny: Paweł Klak Przesyłanie materiałów do gazety i archiwum PDF: www.poniec.eu Druk: Drukarnia HAF LESZNO Skład: HALPRESS, Leszno - www.halpress.eu


[4]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Z bukietem kwiatów do... Igi - 13 IV

Imię Iga to zdrobnienie od imienia Jadwiga, jednak w czasach współczesnych występuje jako osobna forma. Iga to kobieta o dobrych manierach i dużej godności osobistej. Wyróżnia się niezwykłym opanowaniem. Jest to często jednak tylko zewnętrzna skorupa, pod którą znajdziemy bardzo wrażliwą i nierzadko zakompleksioną kobietę. Iga nie daje poznać po sobie tych wszystkich słabości i często oceniana jest jako osoba bez uczuć. Założenie rodziny dla Igi to podstawowy życiowy cel. Podchodzi do tego bardzo odpowiedzialnie, dojrzale i dba o najdrobniejszy szczegół - zarówno jeśli chodzi o dobór partnera, jak i wychowanie dzieci. Związek Igi jest gorący, romantyczny i pełen atrakcji. Na pewno żaden mężczyzna nie będzie się przy jej boku nudził. Niestety, wykazuje ona tendencję do zazdrości oraz bywa niewierna. Jest za to wspaniałą matką i dba o rozwój i wychowanie swoich dzieci. Ma do nich świetne podejście. Mimo swojej powierzchownej oschłości Iga jest osobą lubianą. W przyjaźni stawia na jakość, a nie ilość. Najważniejsze dla niej są szczerość i lojalność. Obdarzona tymi uczuciami na pewno je odwzajemni. W trudnych sytuacjach można na nią liczyć. Potrafi podtrzymać na duchu i wesprzeć w słowie i działaniu.

Kariera zawodowa Igi jest pełna wzlotów i upadków. Często zmienia pracę i szuka tej odpowiedniej, zarówno jeśli chodzi o względy finansowe, jak i atmosferę w pracy. Jako indywidualistce ciężko jest się jej odnaleźć w pracy zespołowej. Sporo czasu potrzebuje na wykazanie swoich umiejętności oraz na zdobycie odpowiedniego doświadczenia zawodowego. Iga sprawdzi się w prowadzeniu małego biznesu. Jej liczbą  jest 5, kolorem pomarańczowy, a kamieniem jaspis. W gminie Poniec są tylko dwie Igi. Jedna z nich ma 22 lata i jest mieszkanką Janiszewa, a druga to trzyletnia Iga z Ponieca.

Na niecodzienną lekcję historii udali się trzecioklasiści z Gimnazjum w Żytowiecku. 22 lutego uczniowie wybrali się do Muzeum w Gostyniu, by w sali wystaw czasowych obejrzeć wystawę zatytułowaną "Wielkopolska w cieniu WRON - y", której tematyka dotyczyła stanu wojennego w Polsce. Uczniowie mogli zobaczyć dokumenty i zdjęcia ukazujące demonstracje uliczne, miejsca internowania i osoby internowane.

Zobaczyli także film ukazujący okoliczności wprowadzenia stanu wojennego. W trakcie wizyty w muzeum młodzież miała również przyjemność spotkać się z szefem Grupy Rekonstrukcji Historycznej KGMO 44/90 z Gostynia Krzysztofem Głowaczem, który przedstawił historię istniejącej w latach 1944 1990 Milicji Obywatelskiej oraz obejrzeć film z działalności tejże grupy. MK

Iga Maćkowiak z Ponieca

Lekcja historii w muzeum

Grzegorza - 24 IV

Grzegorz to imię męskie pochodzenia greckiego. Wywodzi się od słowa grêgorikós i oznacza czujny, gorliwy. Grzegorz to człowiek mocno stąpający po ziemi. Dzielnie stawia czoło codziennym wyzwaniom i nie zwraca uwagi na przeciwności losu. Pomaga mu w tym wysoka inteligencja, która pozwala mu odnaleźć się w każdej sytuacji. Mimo ogromnej pewności siebie potrafi wykazać się obiektywizmem, zarówno w stosunku do swojej osoby, jak i innych. Osoby o tym imieniu są trudne we współżyciu, ale za to odwdzięczają się wiernością. Kobieta, która znajdzie się u boku Grzegorza nie będzie zasypywana komplementami. Czułość i troskliwość, to ostatnie rzeczy, o jakich myśli Grzegorz. Trudnością dla niego jest również zdecydowanie się na założenie rodziny, która jest dla niego przykrą koniecznością. Jeśli już to zrobi, to będzie rządził twardą, męską ręką. W towarzystwie Grzegorz bywa bardzo bezpośredni i rzadko liczy się z czyimiś uczuciami. Często swoim zachowaniem rani obecnych. Odnajdzie się za to praktycznie w każdym środowisku społecznym. Wzbudza zainteresowanie kobiet, ale nie w głowie mu przelotne romanse. Postępuje zawsze w zgodzie z własną moralnością, nie ulega wpływom i naciskom. Bardzo razi go brak sprawiedliwości i często staje w jej obronie. Grzegorz odnajduje się w pracy zespołowej, ale pod warunkiem, że to on będzie tym zespołem dowodził. Do swoich współpracowników podchodzi bardzo despotycznie i

Grzegorz Kołodziej z Waszkowa

rygorystycznie, przez co jest mało przez nich lubiany, ale na ogół osiąga wysokie wyniki zawodowe. Jest dobrym i czujnym obserwatorem. Obdarzony jest świetną pamięcią i ciekawością. Bardzo dobrze odnajdzie się w takich zawodach jak: handlowiec, inżynier czy też mechanik samochodowy. Liczbą Grzegorza jest 5, kolorem zielony, a kamieniem oliwin. W naszej gminie mieszka 63 mężczyzn o tym imieniu. Aż 22 w samym Poniecu, po 6 w Śmiłowie i Dzięczynie, 5 w Łęce Wielkiej, po 3 w Szurkowie i Waszkowie, po 2 w Drzewcach, Sarbinowie, Żytowiecku, Zawadzie, Wydawach i Grodzisku oraz po 1 w Czarkowie, Franciszkowie, Łęce Małej, Bączylesie, Teodozewie i Miechcinie. Najstarszy z nich ma 64 lata i mieszka w Szurkowie, natomiast najmłodszy Grzegorz to czterolatek z Ponieca.

W ramach bloku tematycznego "Poznajemy różne sklepy" dzieci z grupy Biedronek i Krasnali z Przedszkola Samorządowego w Poniecu odwiedzają miejscowe sklepy z różnorakim asortymentem. W minionym czasie były z wizytą w sklepie spożywczym na ponieckim rynku. Wszystkie dzieci dziękują pani sprzedawczyni za życzliwe przyjęcie. MK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[5]

Razem przez życie

Krystyna i Mieczysław Sobczakowie z Ponieca to kolejna para z naszej gminy, która w tym roku obchodzi diamentowe gody.

Ich 60. rocznica ślubu przypadać będzie w najbliższym miesiącu. Małżeństwo pobrało się 7 kwietnia 1956 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poniecu. Dzień później swą miłość przysięgali w ponieckim kościele parafialnym. Pani Krystyna urodziła się w 1936 roku w Poniecu. Wychowała się z czworgiem rodzeństwa dwiema siostrami i dwoma braćmi. Wszyscy uczęszczali do Szkoły Podstawowej w Poniecu, po zakończeniu której bracia uczyli się zawodu, a ona - wraz z siostrami poszła do pracy. Jako piętnastolatka zatrudniła się w Zakładzie Przetwórczym w Pudliszkach, a po roku w ponieckiej cegielni, w której pracowała aż do urodzenia pierwszego dziecka. Następnie dorywczo pracowała w spółdzielni w Czarkowie. Pan Mieczysław jest starszy od

swej żony o cztery lata. Urodził się w roku 1932 w Śmiłowie - w domu, gdzie obecnie mieści się Świetlica Wiejska. Jako kilkuletni chłopiec wraz z rodziną - przeprowadził się do Czarkowa. Miał dwóch braci, z którymi uczył się w szkole w Drzewcach. Po szkole pracował u ojca w gospodarstwie. Swą żonę poznał w 1953 roku, kiedy przyjechał do Śmiłowa na potańcówkę. Od razu wpadła mu w oko siedemnastoletnia panna, a i panią Krystynę również zauroczył chłopak z Czarkowa. Jednak, by być ze sobą, musieli przeczekać okres, kiedy pan Mieczysław przebywał w wojsku w Kożuchowie. Z jednostki wrócił w 1955, a rok później byli już małżeństwem. Po ślubie zamieszkali w Poniecu - w domu, w którym mieszkają do dziś. Pani Krystyna zajęła się wychowaniem trojga dzieci:

Alternatywa dla pań 40+

W 2014 roku w Gminnym Centrum Kultury w Poniecu swą działalność rozpoczęła sekcja taneczna dla pań 40 +. W każdy poniedziałek i czwartek o godz. 19 w sali GCK na darmowych zajęciach spotykają się panie z całej naszej gminy. Zajęcia te polegają na wykonywaniu prostych ćwiczeń przy muzyce, które następnie w sposób płynny zostają połączone w układy niewymagające dużej sprawności fizycznej. Głównie jest to taniec przy muzyce country. - Większość kobiet po przekroczeniu wieku 40 lat wciąż chce być aktywna i chce utrzymać dobrą kondycję, a przy okazji dobrze się bawić - mówi prowadząca zajęcia Violetta Maćkowiak. - Często jest to okres w życiu kobiety, kiedy sytuacja zawodowa jest stabilna, dzieci stają się samodzielne i wreszcie można pomyśleć troszkę o sobie i pozwo-

lić sobie na miłe popołudnie z koleżankami, które może tu spotkać. Spotkania sekcji są nieodpłatne, nie ma przymusu występowania na scenie, każdy ma się czuć swobodnie. - Obecnie w grupie jest około 14 - 16 pań. Najstarsza z nich jest już babcią i ma ponad 60 lat mówi pani Violetta. - Chciałybyśmy zachęcić wszystkie panie, by do nas dołączyły. Zbliża się wiosna, a to najlepszy czas, by ruszyć się z kanapy. Zajęcia w GCK to nie tylko ćwiczenia i taniec. To również czas spędzony na miłych pogawędkach przy wspólnej kawie. Ostatnio panie zorganizowały sobie wyjazd do rawickiego Hotelu Diament na wspólne świętowanie Dnia Kobiet. Jeszcze raz wszystkie chętne panie zapraszamy do udziału w tanecznych zajęciach. MK

Hieronima, Aliny i Jarosława. Pan Mieczysław cały czas pracował w spółdzielni w Czarkowie jako traktorzysta i kombajnista. Nasi jubilaci dochowali się pięciorga wnuków i sześciorga prawnuków. Dziś mieszkają z najmłodszym synem i jego rodziną. Jak mówią, cały czas mają zajęcie - pani Krystyna zajmuje się domem i opieką nad wnukiem,

kiedy jego rodzice są w pracy. Natomiast pan Mieczysław ma małe przydomowe gospodarstwo, w którym hoduje kury i świnie. Jubilaci wciąż są aktywni i nie narzekają na swoje zdrowie. Jak mówią - "byle tak dalej". Tak więc życzymy im dalszych lat w zdrowiu oraz niekończącej się pogody ducha. MK

W Szkole Podstawowej w Dąbczu odbyło się Święto Zucha połączone z Dniem Myśli Braterskiej. Spotkało się siedem gromad zuchów, m. in.: z Leszna, Pawłowic, Lasocic i Kąkolewa. Nie mogło zabraknąć zuchów z ponieckiej Gromady Zuchowej Leśne Skrzaty. Impreza, w formie biwaku, rozpoczęła się w piątek, 26 lutego.

Był apel, świecowisko, wspólne śpiewanie piosenek oraz tort. Na sobotę dla dzieci przewidziano wiele atrakcji, polegających głównie na grach i zabawach. Warto podkreślić, że dla zuchów biwaki są nie lada przeżyciem, gdyż wielu z nich ma 6 - 7 lat, a mimo to dzielnie znoszą rozłąkę z rodzicami.

Smerfny weekend

POŻEGNANIE

W lutym na zawsze odeszli od nas :

01. 02 - Marianna Młynarczyk (1934), Żytowiecko 08. 02 - Teodor Woziński (1945), Janiszewo 10. 02 - Walenty Bąk (1937), Czarkowo 10. 02 - Krystyna Staśkiewicz (1952), Poniec 19. 02 - Andrzej Sikorski (1960), Janiszewo 21. 02 - Teresa Prałat (1951), Łęka Wielka 23. 02 - Teodor Szynka (1948), Poniec 25. 02 - Tadeusz Kaźmierczak (1943), Żytowiecko 26. 02 - Stanisława Musielak (1935), Łęka Wielka

MK


[6]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

O Puchar Dyrektora Szkoły

W sobotę, 20 lutego, odbył się XIII Gminny Halowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Dyrektora Szkoły Podstawowej w Poniecu. W rywalizacji udział wzięły drużyny złożone z uczniów klas IV, V i VI. Po raz pierwszy turniej zorganizowano w nowo otwartej hali Ośrodku Sportu i Rekreacji w Poniecu. Prócz gospodarzy w zawodach uczestniczyli uczniowie szkół z Sarbinowa i Pawłowic. Ci ostatni okazali się zwycięzcami w każdej kategorii wiekowej. Sponsorem turnieju była Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w

Poniecu.

Wyniki turnieju: Kategoria klas IV 1. miejsce: klasa IV SP Pawłowice

2. miejsce: klasa IVb SP Poniec

3. miejsce: klasa IVa SP Poniec Kategoria klas V

1. miejsce: klasa V SP Pawłowice

2. miejsce: klasa Va SP Poniec

3. miejsce: klasa Vb SP Poniec Kategoria klas VI

1. miejsce: klasa VI SP Pawłowice

2. miejsce: klasa VI SP Sarbinowo 3. miejsce: klasa VIc SP Poniec

4. miejsce: klasa VIa SP Poniec

Mateusz Wojtyniak

5. miejsce: klasa VIb SP Poniec MK

zwycięzcą turnieju squasha

Uczniowie klas IV - VI Szkoły Podstawowej w Sarbinowie brali udział w różnorodnych projektach przyrodniczych. Celem projektów było uporządkowanie zdobytej wiedzy, poszukiwanie informacji na zadany temat, ćwiczenie umiejętności korzystania ze schematów i rysunków oraz rozwijanie zdolności manualnych i kreatywności dzieci. Każda z klas przygotowała inną pracę powiązaną z treściami omawianymi na lekcjach przyrody. I tak, klasa IV zajęła się tematem budowy oka i ucha oraz przygotowywaniem zdrowych posiłków, klasa V - rozprawą sądową nad Wyżyną Śląską i schematem budowy jaskini krasowej, natomiast klasa VI - modelem krajobrazu sawanny w porze suchej i deszczowej. MK

23 lutego w Zespole Szkół w Żytowiecku odbyły się Mistrzostwa Powiatu Szkół Podstawowych w unihokeju dziewcząt. Spośród zgłoszonych drużyn dotarła na pojedynek z naszymi mistrzyniami tylko jedna drużyna - ze Starej Krobi. Mecz odbył się pod dyktando dziewcząt z Żytowiecka, które pewnie pokonały rywalki, awansując tym samym do finału rejonowego. MK

Przeszło sześć godzin trwała rywalizacja w I Amatorskim Turnieju Squasha w Poniecu. Przeprowadzony w niedzielne popołudnie, 21 lutego, turniej był pierwszym, który odbył się w hali widowiskowo - sportowej w Poniecu. Profesjonalny kort do gry i duże zainteresowanie nim na co dzień spowodowało, że poniecki OSiR przygotował ofertę przeprowadzenia amatorskiego turnieju, na którą odpowiedziało 9 zawodników. Po-

dzieleni na dwie grupy walczyli o awans do fazy finałowej. Pojedynki okazały się niezwykle interesujące i wyczerpujące dla zawodników. Trudy turnieju najlepiej zniósł Mateusz Wojtyniak, który w fazie finałowej odniósł trzy zwycięstwa. Na drugim stopniu podium stanął Piotr Zarwański. Trzecia pozycja przypadła Hendrikowi Olwagenowi. Dla najlepszej trójki przygotowano okolicznościowe puchary, dyplomy i wejściówki na poniecki kort. OSiR


I edycja Ponieckiej Ligi WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[7]

Bowlingowej rozstrzygnięta

Zorganizowana przez Ośrodek Sportu i Rekreacji w Poniecu rywalizacja w I edycji Ponieckiej Ligi Bowlingowej toczyła się od lutego do marca. Przez pięć kolejnych tygodni - w każdą środę o godzinie 17 szesnastu zawodników toczyło rywalizację o zdobycie jak największej liczby punktów. W każdej rundzie uczestnik oddawał minimum 40 rzutów.

Już pierwsze spotkanie, które odbyło się 3 lutego, pokazało, że o zwycięstwo w lidzie będzie niezwykle trudno. Zawodnicy prezentowali wyrównany poziom, a o wyższym miejscu decydowały pojedyncze rzuty. Po pierwszej kolejce prowadził Tomasz Maćkowiak z Leszna. Tuż za nim uplasowali się Oskar i Szymon Karolewicz. Drugą kolejkę, podczas której 311 zdobytych punktów dało zwycięstwo Szymonowi Karolewiczowi, rozgrano 11 lutego. Zmagania, podobnie jak tydzień wcześniej, były bardzo wyrównane, o czym świadczy fakt, że pomiędzy zwycięzcą a drugim zawodnikiem różnica wynosiła tylko 1 punkt. Po tej rundzie w klasyfikacji generalnej na prowadzeniu znajdowało się trzech zawodników -

Maćkowiak z 46 punktami. Przedostatnia runda Ponieckiej Ligi Bowlingowej odbyła się w środę, 24 lutego. Najskuteczniejszym zawodnikiem był Adrian Nowak, który po raz pierwszy zwyciężył w ligowej rywalizacji. Na drugiej pozycji rundę zakończył Oskar Karolewicz, a trzecią pozycję zdo-

trzeciego miejsca przez pana Tomasza wystarczyło do wygrania klasyfikacji generalnej. Kolejne miejsce zajął Oskar Karolewicz, a trzecie jego syn Szymon. Najlepszym zawodnikiem z gminy Poniec był Marcin Pazdaj, który zmagania zakończył na 5. miejscu.

był Tomasz Maćkowiak. Przed ostatnią rundą, która odbyła się 2 marca, sytuacja w tabeli wyglądała bardzo interesująco. Tomasz Maćkowiak i Oskar Karolewicz mieli po 60 punktów i to właśnie między nimi rozstrzygnęła się walka o zwycięstwo w całych rozgrywkach. Piątą rundę turnieju wygrał Szymon Karolewicz, drugie miejsce przypadło Adrianowi Nowakowi, a trzecie Tomaszowi Maćkowiakowi. I to właśnie zajęcie

Na zakończenie ligi na zwycięzców czekały dyplomy, puchary i vouchery. Każdy z uczestników otrzymał też koszulkę z logo PLB. Kolejna edycja turnieju odbędzie się wkrótce. Organizatorzy już teraz zapraszają mieszkańców naszej gminy do uczestnictwa w nim. Wszystkich chętnych zapraszają też do wzięcia udziału w I Gminnym Bowlingowym Turnieju Par o Puchar Burmistrza Ponieca, który odbędzie się już 17 kwietnia. MARTA KOPANIA/OSIR

Szymon Karolewicz, Oskar Karolewicz oraz Tomasz Maćkowiak, którzy zgromadzili po 30 punktów. Do kolejnej rundy turnieju, która obfitowała w wysokie wyniki, zawodnicy przystąpili 17 lutego. Większość biorących udział w rozgrywkach z każdym kolejnym spotkaniem poprawiała swoje poprzednie osiągnięcia. Na uwagę zasługiwał wynik Oskara Karolewicza, który wyrównał własny rekord, uzyskując w pierwszej grze 214 punktów. Tak wysoki wynik nie wystarczył jednak do wygranej w całej rundzie. Zwyciężył bowiem Tomasz Maćkowiak, który w dwóch grach zdobył 366 punktów. Tuż za nim uplasował się Oskar Karolewicz. Na trzecim miejscu rundę zakończył Adrian Nowak. W klasyfikacji generalnej po trzech rundach prowadził Tomasz


Historia Ponieca z b [8]

WIEŚCI Z G

25 lutego w sali GCK w Poniecu odbyło się spotkanie z historykiem, autorem książek o Poniecu Damianem Płowym. Dyrektor ponieckiego Gminnego Centrum Kultury Maciej Malczyk przywitał wszystkich zebranych, przedstawiając głównego bohatera prelekcji. Po kilku słowach wstępu mogliśmy zobaczyć fragment rosyjskiego filmu "Bitwa pod Połtawą", odtwarzający w sposób wiarygodny walki oddziałów w owym czasie. Zebrani w sali goście mogli zobaczyć bitwy w szyku liniowym i wzajemne ostrzeliwanie się oddziałów z bliskiej odległości.

Tak zapewne wyglądała również bitwa pod Poniecem. Po kilku-minutowym, jakże ciekawym filmie Damian Płowy rozpoczął prelekcję na temat opublikowanego w Stanach Zjednoczonych artykułu "The Battle of Poniec (Punitz) 1704", wydanego w książce "Great Northern War Compedium". Ta dwutomowa praca zbiorowa poświęcona wielkiej wojnie północnej stanowi kolekcję artykułów napisanych przez 44 historyków z USA i Europy, wśród których znalazł się właśnie pan Płowy. Artykuł niezwykle rozsławiający nasze miasto znajduje się w pierwszym tomie tej pracy. Dziejopisarz wspomniał również o wielkim zain-

teresowaniu artykułem i samą bitwą historyków z innych krajów, m. in.: Rosji, Hiszpanii, Francji, a nawet z odległej Australii czy Kanady. Po artykule przyszedł czas na przedstawienie nowej książki Damiana Płowego "Od Ponieca do Bełcza Wielkiego", która jest kontynuacją jego wcześniejszej pracy "Poniec 7 XI 1704. Kampania jesienna Karola XII". Nowa praca opowiada o odwrocie armii saskiej po bitwie ze Szwedami pod Poniecem oraz działaniach pościgowych Karola XII. Autor przedstawił zebranym trasy odwrotu, a także pokazał, jaki wysiłek marszowy musieli poczynić sascy żołnierze

pod dowództwem generała Schulenburga. Po zakończonej prelekcji przyszedł czas na dyskusję. Tu padło wiele pytań. m. in. o pobliskie wsie jak: Lasotki, Trzebosz czy Lubonię. Historyk chętnie odpowiadał na zadane pytania, pogłębiając tym samym wiedzę zainteresowanych. Po zakończonej dyskusji głos zabrał wiceburmistrz Ponieca Eugeniusz Nowak, mówiąc o wartości tej pozycji i pracy, jaką autor włożył w tę publikację, dziękując również za sławienie naszego miasta w kraju jak i poza jego granicami. Na sam koniec spotkania można było zakupić nową książkę z autografem autora. GCK

Baśniowa wizyta w bibliotece

20 lutego odbyły się Otwarte Mistrzostwa Legnicy w tenisie stołowym. Sekcję Piasta Poniec reprezentowali dwaj zawodnicy - Wojciech Walencki oraz Arkadiusz Płoszajczak. W kategorii 36 - 50 lat, pokonując wyżej rozstawionych zawodników, pan Arkadiusz zajął 2. miejsce. Na tej samej pozycji, w kategorii open, turniej ukończył Wojciech Walencki. Zawodnikom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów przy tenisowych stołach. OSiR


bliska

GMINY PONIEC

Uczniowie klasy IV ze Szkoły Podstawowej w Żytowiecku 24 lutego wybrali się na wycieczkę do Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gostyniu. Wzięli tam udział w konkursie czytania baśni Hansa Christiana Andersena oraz braci Grimm. Uczestniczyli także w konkursie ze znajomości treści "Słowika" - jednej z najbardziej popularnych baśni Andersena. Dzięki uprzejmym pracownikom biblioteki czwartoklasiści mieli też okazję zapoznać się ze zbiorami w oddziale dla dzieci, jak i dorosłych. W trakcie wycieczki znalazł się czas na gry planszowe rozwijające wyobraźnię przestrzenną i umiejętność logicznego działania. Pobyt w bibliotece minął ciekawie i bardzo szybko. MK

[9]

Szkolna zabawa karnawałowa

6 lutego odbyła się zabawa karnawałowa organizowana, przez Radę Rodziców przy Szkole Podstawowej w Poniecu. Była to już 11. edycja imprezy, której celem jest zbiórka pieniędzy na nagrody dla uczniów oraz organizację Dnia Dziecka.

Przez wiele lat zabawa odbywała się w pałacu w Pawłowicach, w restauracji w Krzemieniewie czy też ponieckiej restauracji Kryształowa. Trzeba przyznać, że "szkolna" impreza karnawałowa cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. W tym roku uczestniczyły w niej 54 pary z naszej gminy, jak i spoza niej. Stałymi bywalcami są goście z samego Paryża. W organizację imprezy zaangażowanych było wiele osób. Kilka dni przed zabawą przygotowywano nagrody oraz cegiełki w kształcie serduszek, w których kryły się nagrody niespodzianki. Na stołach znalazły się różnego rodzaju ciasta, przygotowane przez rodziców z każdej z klas, w sumie było ich 16. Zaangażowali się także uczniowie, którzy w dniu zabawy wystąpili przed zgromadzonymi w restauracji gośćmi. W trakcie trwania zabawy, jak co roku, odbyła się licytacja. Tym razem licytowano prace uczniów, za którymi były ukryte bardzo atrakcyjne nagrody rzeczowe, m. in.: sprzęt AGD, biżuteria, talony podarunkowe czy też sesja fotograficzna. Zebrano ponad 6 000 zł. Nagrody ufundowali: - Burmistrz Ponieca Jacek Widyński - Maciej Morchel - Hurtownia Artykułów Instalacyjnych i Armatury Przemysłowej Hydro Mak Plus - Bożena Kaczmarek - Handel Detaliczny i Obwoźny - Krzysztof Kołodziejczyk - Foto Video Reklama - Honorata Gidaszewska - Drogeria Laboo - Anna i Krzysztof Mateccy - Przemysław Boniec - Sklep Pupil - Iwona i Andrzej Kruś - Gospodarstwo Agroturystyczne Zagroda u Szwagra - Anita Jankowska - Glura - Grzegorz Wachowiak - Bogumiła i Hieronim Malczykowie - Joanna Juskowiak - Pizzeria Tutti - Andrzej Szymański - Naprawa Maszyn Biurowych Leszno - Piotr Sawarzyński - RASCO Polska - Maria Swarzyńska - Mała Gastronomia - Sklep Wędkarsko - Zoologiczny Mikołajczak - Krzysztof Żurczak - Dariusz Kędziora - Zakład Stolarski - Firma Intermax - Paweł Szynka

- Emilia Malczyk - Zakład Kosmetyczny - Piotr Sibiński - Usługi Tapiceskie - Agata Bartkowiak - Beata Huchrak i Ewa Wozich Salon Fryzjerski - Renata Maćkowska - Drogeria Siódemka - Martyna Janaszak - Salon Fryzjerski - Grzegorz Skrzypczak - Instal Gwint - Olejniczak Marek - firma Mag Mar - Zakład Usług Instalacyjnych S. C. Jacek Matusz, Roman Marciniak Leszno - Firma Woldrew Sp. z o. o Poniec - Restauracja Zielona Antresola - Leszno - Alina Nowak - Katarzyna i Piotr Sobór - Pizzeria Małe co nieco - Ewa Walkowiak - firma Smakuś - Marzena i Piotr Lisiakowie - Paweł Grylewicz - “Panorama Leszczyńska” - Anna i Mariusz Buszowie -Huta Szkła Gloss - Prezes Zarządu firmy CUBATO Sp. z o. o. Rafał Maćkowiak - Akademia Reissa - Stefania i Piotr Kuropka ZPHU KUROPKA - Barbara i Jarosław Kuropka Frezja S. C. - Damian Pawlak - Złomowanie Pojazdów Dwcar - Robert Szumny - firma Sector El - Danuta Kowalska - Musiołowska i Gabriela Gościniak - Jerzy Gluma - Edward i Marcin Krzyżaniak Famag Sp. J. - Bank Spółdzielczy w Poniecu - Katarzyna i Jarosław Twardy - Adriana Perska - Sklep z upominkami Ada - Iwetta Ziegler - Gabinet Kosmetyczny For You

- Ewelina Skrzypczak - Biuro Rachunkowe - Paweł i Krzysztof Sierakowscy - Zakład Stolarski Sierakowski Sp. J. - Arkadiusz Nowak - Zakład Stolarski Arwak - Sławomir Brodziak - firma Brod - Mont - PUB STOP RIDERS 66 Giera - Maciej Żurawski - Michał Wojtkowiak - Dach - Styl - Usługowy przewóz osób autobusem Maćkowiak Waldmar - Marcin Ferens - Marbut - Beata Andrzejewska - Studio Fryzur Krobia - Małgorzata Sikora - Fachowiec FHU - Tadeusz Ciechanowski Sprzedaż Artykułów do Produkcji Rolnej - Pizzeria Olimp Oporówko - Szymon Andrzejewski FOTOGRAFIA - Katarzyna Kulak - Gabinet Kosmetyczny MAGNESIUM - Katarzyna Rzepecka - Salon Fryzjerski - Koło Łowieckie Diana - Lidia Świtalska - Promicom Sp. z o. o. - Elżbieta Jusiak i Zdzisław Jusiak - Meblex Sp. J. - Solarium Toscania - Kamila Kosińska - Salon Fryzjerski Venezja - Krzysztof Kurzawski - Ośrodek Sportu i Rekreacji w Poniecu Organizatorzy są  wdzięczni wszystkim za okazane serce i wsparcie. Podziękowania należą się również gościom, którzy z roku na rok coraz liczniej chcą uczestniczyć w tej imprezie. Tak więc dziękują za wspaniałą wspólną zabawę, a wszystkich tych, którym musieli odmówić za względu na brak miejsc, zapraszają za rok. MARTA KOPANIA


Prawdziwe historie [ 10 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Zacznę od tego, że mamy na wsi mały domek. Naprawdę mały, bo są w nim tylko dwie izby i sień. Tak mówiła moja babcia, która się tam wychowała, tam urodziła dwójkę dzieci i tam doczekała starości. Nieraz zastanawiałam się, jak mogła żyć z rodziną na takiej małej przestrzeni. Oczywiście bez wody i bez ubikacji, bo to wszystko było na zewnątrz. A przecież spędziła tam prawie osiemdziesiąt lat. Nie bardzo ją pamiętam, gdyż umarła, gdy byłam mała, ale mama powtarzała mi, że żyła tam szczęśliwie. Wierzę, że tak właśnie było.

Odkąd sięgam pamięcią, domek babci był zawsze pusty. W spadku dostała go moja mama, ale nigdy się tam nie przeprowadziliśmy. Już wtedy rodzice mieli mieszkanie w mieście, ja chodziłam do przedszkola, tata pracował w piekarni. Trudno byłoby nam dojeżdżać ze wsi do miasta. No a poza tym w tym domku nigdy nie było żadnych wygód. Mama wiedziała to najlepiej, bo spędziła tam dzieciństwo. I pewnie dlatego nie chciała go sprzedawać. Ten domek to były jej wspomnienia i lata jej młodości. Brat mamy dostał kawałek ziemi, a ona domek z ogrodem. Obydwa pokoje mają nie więcej niż trzydzieści metrów kwadratowych. No i z sześć metrów korytarzyka. Wszystko razem to taka większa altana. I tak właśnie postanowili traktować go moi rodzice. Jako domek wypoczynkowy, letniskowy. Trochę go wyremontowali, trochę unowocześnili, zmienili meble. Z tamtych lat została drewniana skrzynia, duży święty obraz i małe stoliki, które babcia nazywała ryczkami. No ale to było w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Piszę o tym domku, bo on jakby układał nasze życie. Przez sam fakt, że stał zaledwie kilka kilometrów od naszego miasteczka, bardzo często tam jeździliśmy. W lecie każdą sobotę i niedzielę spędzaliśmy na wsi.

Całe wakacje uprawiałyśmy z mamą ogród. Tam robiłyśmy zaprawy, do mnie na wieś przyjeżdżały koleżanki. Nie pamiętam, abyśmy z rodzicami gdziekolwiek wyjeżdżali na wypoczynek. Moje dzieciństwo upływało między dwoma mieszkaniami - tym w mieście i tym w domku babci. Przez lata czułam tam jej obecność. Teraz, gdy nie ma również mamy, wydaje mi się, że ona ciągle krząta się po tych izbach, a właściwie izdebkach. Tata też odszedł na zawsze. A więc wyjaśniłam wam, dlaczego ja, kobieta z miasta, mam taki sentyment do wsi. Dlaczego pozostawiłam sobie babciny domek i dlaczego ciągle tam jeżdżę. Ale tak naprawdę to dzielę się tą historią z zupełnie innego powodu. Ta opowieść ma być o moim sąsiedzie Franku. Oczywiście sąsiedzie ze wsi, którego znam, odkąd zaczęłam jeździć do naszego letniska. Wtedy miał zaledwie sześć, siedem lat i był trochę młodszy ode mnie. Mogę powiedzieć, że razem dorastaliśmy, bo mieszkał w gospodarstwie obok. Od początku było wiadomo, że on przejmie gospodarkę i zostanie w rodzinnym domu. Był przygotowywany na rolnika. Z roku na rok obserwowałam, jak coraz lepiej zajmuje się zwierzętami, jak jeździ ciągnikiem, jak organizuje żniwa. Częściej widywałam się z jego sios-

trą i starszym bratem, ale Franek ciągle był gdzieś obok. Lubiłam go, zresztą tak pozostało do dziś. Franek to Franek. Ja wyszłam za mąż i dalej mieszkam w mieście. Franek pozostał kawalerem. Nic dziwnego, że w jego domu robiło się coraz bardziej pusto. Najpierw rodzinne gniazdo opuścili jego brat i siostra, a potem kolejno odchodzili rodzice. W końcu na tej swojej gospodarce Franek pozostał sam. To nie jest dobre dla mężczyzny. Ten chłopak zgorzkniał, opuścił się, miałam wrażenie, że bardzo szybko się postarzał. Ziemię oczywiście dalej lubił, ale czuło się, że nie ma dla kogo pracować. Zawsze, kiedy przyjeżdżałam do babcinego domku, starałam się chociaż zamienić z nim parę słów. Czasem pomagał mi w ogrodzie, bywało, że pokazywał króliki, niektóre hodował tuż przy moim płocie. Do tych królików bardzo lubiły zaglądać moje dzieci. Bo w międzyczasie urodziłam dwie córki. Gdzie, jak nie do babci na wieś mogłabym je przywozić każdej niedzieli. Wtedy żyła jeszcze moja mama, więc było jak dawniej. Wiele razy urządzałyśmy tam święta, sylwestra, wielkanocne poszukiwania koszyczków. Nigdy nie sprzedałabym naszego domku i ogrodu. Nie wiem, jak gospodarstwem Franka zadysponowali jego rodzice przed śmiercią. Nigdy nie pytałam go, czy miał zapisane gospodarstwo, czy też rodzice zostawili je dla wnuków od brata lub siostry. Wiedzieli przecież, że Franek nie ma potomstwa. Dość powiedzieć, że pewnego lata u mojego sąsiada zobaczyłam młodych. Najpierw myślałam, że przyjechali pomóc wujkowi w czasie żniw, ale szybko okazało się, że się wprowadzili. Miejsca Franek ma dużo, więc to nic trudnego zorganizować wspólne życie, tyle tylko że to Franek musiał ustępować. I znowu obserwowałam, jak z roku na rok Franek się zwija, a tak naprawdę jak jego zwijają. Nie jest jeszcze taki stary, a już dostał pokój dla dziadka. Tak młodzi uzasadnili

jego przeprowadzkę z salonu. Zburzyli chlewik w podwórzu. Może rzeczywiście nie był najładniejszy, ale Franek miał tam wszystkie swoje narzędzia, części do maszyn, cały swój gospodarski "majdan". Zdarzało się, że godzinami coś tam naprawiał. Już nie wyjeżdża w pole. Nie wiem, czy mu zabraniają, czy on sam czuje się źle w swoim własnym domu. Ostatnio przeżył wyrzucenie klatek dla królików. Ponoć szpecą ogród. Przez kilka ostatnich tygodni nie jeździłam na wieś. Pogoda była brzydka, a ja już przecież też przekroczyłam sześćdziesiątkę. Planujemy z mężem pojechać tam na Wielkanoc. Trochę posprzątam, może już coś zasieję w ogrodzie. Kiedy jesienią rozmawiałam z Frankiem, pytał mnie, czy mógłby opiekować się moim domem. Mówił, że zajrzałby czasem, otworzył okna, przepalił w piecu. Oczywiście bez wynagrodzenia, tak po sąsiedzkiej znajomości. Chętnie też przekopie ogródek. Wtedy odmówiłam, nie chciałam go wykorzystywać. Ale teraz myślę sobie, że on tak zwyczajnie po ludzku chce być komuś potrzebny. Dlaczego tej pomocy nie oczekują najbliżsi? Co się stało, że Franek mieszkając z piątką młodych ludzi czuje się samotny? Postanowiliśmy z mężem, że w naszym ogrodzie Franek będzie mógł hodować króliki. Postawimy klatki zaraz po przyjeździe. Pewnie częściej też będziemy się spotykać. Właśnie przeszłam na emeryturę. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w mojej, babcinej izbie powspominać z Frankiem dzieciństwo. Ta izba niejedno przecież słyszała. SPISAŁA H. SIECIŃSKA

Uczniowie klasy II a Szkoły Podstawowej w Poniecu wybrały się na wycieczkę do Gminnej Biblioteki Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Dzieci zapoznały się z formą zapisu, układem książek na półkach oraz zasobami. Dowiedziały się, co to jest biblioteka, co się w niej robi i czy jest potrzebna we współczesnym świecie. Wysłuchały także fragmentów książek: "Dzieci z ulicy Awanturników" Astrid Lindgren oraz "Pacynek" Guya Basso, czytanych przez panią Magdę Kubeczkę i bibliotekarkę z Oddziału dla Dzieci i Młodzieży. Na koniec spotkania każdy z uczniów otrzymał zakładkę do książek, którą będzie mógł wykorzystać przy czytaniu swoich lektur. GCK


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 11 ]

Zebranie sprawozdawcze PSW Perkoz

W niedzielę, 6 marca, w budynku kina w Poniecu odbyło się coroczne zebranie Ponieckiego Stowarzyszenia Wędkarskiego Perkoz. Ze względu na zbyt małą liczbę członków (54 osoby), którzy przybyli na godzinę 14, zebranie odbyło się w drugim terminie, czyli o 14.30.

Zebranie otworzył prezes Stowarzyszenia Mieczysław Matuszewski, który powitał wszystkich, a następnie na przewodniczącego zebrania wybrano Huberta Glabsia. Po wybraniu sekretarza i komisji skrutacyjnej przystąpiono do realizacji planu zebrania. Najpierw sprawozdanie z działalności Zarządu Stowarzyszenia przedstawił jego prezes. Władze PSW Perkoz w zeszłym roku spotkały się 12 razy, aby poruszać tematy z zakresu działalności finansowej, stanu czystości wód i zdrowia ryb, spraw organizacyjnych i zarybieniowych oraz działalności sportowej. W roku 2015 do Stowarzyszenia Perkoz należało 204 członków. Niestety, w zeszłym roku zmarło 4 członków, których uczestnicy zebrania uczcili minutą ciszy. PSW Perkoz było organizatorem 6 zawodów wędkarskich: Puchar Burmistrza Ponieca, Puchar Prezesa PSW Perkoz, Oldboy 55+, Sołtysiada 2015, Zawody Sumowe oraz cyklu Grand Prix Karpiowego, w którym mogli startować również członkowie Koła PZW nr 190 Perkoz Poniec. Delegacje Stowarzyszenia Perkoz uczestniczyły w wielu uroczystościach samorządowych, państwowych, jak również w jubileuszach wszystkich lokalnych organizacji działających na terenie gminy. Z inicjatywy wędkarzy, którzy kierują się zasadą "złów i wypuść", powstał Klub Karpiowy przy Zarządzie PSW Perkoz. Latem nad stawy w Dzięczynie zawitała delegacja z Domu Pomocy Społecznej w Chwałkowie, której członkowie Stowarzyszenia przybliżyli kilka podstawowych metod wędkarskich. Zarząd przedstawił również plany na ten rok. Są wśród nich: ogólnodostępny grill, podium przy stawie sportowym, odnowienie ławek i wiaty oraz zawieszenie bannera Stowarzyszenia. Na koniec dużo miejsca znalazło się na podziękowania dla: firmy Matchpro, mleczarni z Gostynia, Harcerzy z Ponieca, dyrektora GCK Macieja Malczyka i współpracowników,

Ochotniczej Straży Pożarnej, Gospodarza Wody Stanisława Biegały, Jarosława Poślednika z Dzięczyny, PZW Perkoz, Starostwa Powiatu Gostyńskiego, gminy Poniec i przede wszystkim dla burmistrza Ponieca Jacka Widyńskiego. Wszystkie te organizacje, jak również osoby przyczyniły się do sprawnego i efektywnego działania ponieckiego Stowarzyszenia. Ostatnią informacją było ogłoszenie, że burmistrz Ponieca przedłużył umowę dzierżawną stawów w Dzięczynie do roku 2020. Następnie sprawozdania przedstawili skarbnik Stowarzyszenia Mariusz Piaszczyński i przewodniczący Komisji Rewizyjnej Kazimierz Musielak. Wynikało z nich, że gospodarka finansowa Stowarzyszenia była prowadzona prawidłowo. Jedno z najciekawszych sprawozdań przedstawił przewodniczący Komisji Zarybieniowej Wojciech Przybylak. Z niego słuchacze dowiedzieli się, że rok 2015 był rekordowy pod względem ilości ryb wpuszczonych do Łowiska Dzięczyna. Od wiosny do jesieni do czterech stawów PSW Perkoz trafiło prawie 1,5 tony karpi handlowych, 1 tona leszczy dużych, 1 tona karasi srebrzystych, 25 kg jesiotrów dużych i 230 sztuk narybku, blisko 400 kg linów, i 150 kg szczupaków. A w tym roku wpuszczono już 700 kg karpi! Kolejnym punktem zebrania było głosowanie wniosku o przyznanie absolutorium Zarządowi PSW Perkoz. Po podliczeniu głosów okazało się, że poza jedną osobą, która się wstrzymała, wszyscy byli za. Później przyszedł czas na wolne głosy i wnioski. Jeden z uczestników zgłosił wniosek o wpuszczenie w tym roku pstrągów tęczowych. Niestety, po głosowaniu okazało się, że większość tego nie chce. Dużą część dyskusji zajął temat rekultywacji stawów w Dzięczynie. Niektórzy wędkarze wyrazili obawy, że zakończony kilka tygodni temu trzyletni cykl oprysków, mimo dużego

nakładu finansowego nie spełnia żądanych oczekiwań. Zarząd Stowarzyszenia jako dowód, że są efekty, przedstawił zdjęcia z 2013 i 2015 roku. Było na nich widać bardzo dużą różnicę w ilości roślinności wynurzonej ze wskazaniem na dobrą efektywność zabiegów rekultywacyjnych. Jako ostatni głos w dyskusji zabrał burmistrz Ponieca. Pan Jacek podziękował za dobrą działalność i wkład pracy w dzięczyńskie stawy. Życzył wszystkim wielu przyjemnych chwil w nadchodzącym sezonie i owocnej pracy Zarządowi Stowarzyszenia. Przedostatnim punktem zebrania było ogłoszenie zwycięzców w kategorii Największy Sum 2015 i

GP Karpiowego. W pierwszej kategorii najlepszy okazał się Krzysztof Borowiec, który wyprzedził Andrzeja Kasińskiego i Bolesława Dykiera. Wśród karpiarzy najlepszy był Rafał Aksamit. Drugie miejsce zajął Andrzej Foriasz, a trzeci był Bolesław Dykier. Po wyczerpaniu planu zebrania prezes Mieczysław Matuszewski podziękował za przybycie i uwagi wędkarzy, które będą brane pod uwagę podczas realizacji planów w ostatnim roku działalności tego Zarządu. Zebranie sprawozdawczego za rok 2015 skończyło się około godz. 15.30. NORBERT LINDNER

W ostatnią niedzielę lutego łowisko rybne w Dzięczynie zostało zarybione karpiami pełnołuskimi o wadze 1,5 - 3 kg. Ryby podzielono następująco: duży staw 450 kg, staw kwadrat 120 kg, staw sportowy 70 kg i staw trójkąt 60 kg. Łącznie wpuszczono 700 kg ryb. Zarybienie odbyło się w obecności członków Komisji Zarybieniowej, Zarządu PSW Perkoz oraz kilku członków Stowarzyszenia PSW Perkoz. NL foto: www.pswperkoz. pl

W sobotę, 20 lutego, kilku członków Stowarzyszenia PSW Perkoz wzięło udział w budowie podium przy stawie sportowym w Dzięczynie. Dzięki temu ogłaszanie wyników zawodów wędkarskich, które będą się odbywały na terenie dzięczyńskich stawów, nabierze odpowiedniego splendoru. MK


[ 12 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Dzieje Ponieca z niemieckiej perspektywy Część 5. Budowa ratusza w Poniecu

Autor "Punitz. 1271 - 1945. Berichte zur Geschichte der Stadt" stosunkowo dużo miejsca poświęcił ponieckiemu ratuszowi, traktując jego budowę jako ważny element wkładu społeczności niemieckiej w rozwój Ponieca. Świadczą o tym słowa: "Naszym przodkom, urzędnikom administracji z lat 1842 - 1843 - wszyscy byli Niemcami - należy się wdzięczność, że trzymając się konsekwentnie swej decyzji, doprowadzili do wybudowania nowego ratusza". Zaletą omawianego fragmentu książki Paula Waehnera jest wykorzystanie, zaginionych obecnie, notatek burmistrza Bernarda Poescha. Poszerzają one informacje na temat budowy i dziejów ponieckiego ratusza, zawarte w "Dziejach Ponieca", (s. 130 - 131). Z tego względu warte są publikacji. W wyniku II rozbioru Polski w 1793 r. Wielkopolska, w tym Poniec, przeszła pod panowanie pruskie. Rząd pruski zlecił wówczas komisarzom państwowym ustalanie stanów przejętych miast. Poniec przedłożył sprawozdanie ze stanu miasta na dzień 8 września 1793 r. Znajdowała się w nim również notatka dotycząca ówczesnego ratusza. Był on w tak beznadziejnym stanie, że groziło mu zawalenie. W tej sytuacji miasto musiało wynajmować pokój w prywatnym domu, w którym odbywały się posiedzenia Rady Miejskiej, za co płaciło 3 talary rocznie. Rząd pruski nakazał 20 sierpnia 1794 r. wybudowanie nowego ratusza. Jednak burzliwe wypadki następnych lat, głównie wojny napoleońskie, odsunęły ten zamiar na dalszą przyszłość. Kiedy Prusy ponownie przejęły Poniec we władanie w 1815 r., nadal stary ratusz nazywany "domem gminnym" stał pośrodku rynku, ale był nieużywany, ponieważ groził zawaleniem. Miasto musiało czekać jeszcze prawie trzy dziesięciolecia na rozpoczęcie budowy. 17 czerwca 1841 r. władze państwowe podjęły decyzję o zakupie od kupca Rotherta działki nr 12 przylegającej do rynku za 800 talarów. Stał na niej dom, który zamieszkiwał ówczesny burmistrz Dutschke. Miał tutaj także swoje biuro, kasę miejską, salę posiedzeń. Tym samym prywatny dom miał przejść na własność miasta i pełnić rolę ratusza. Radni miejscy nie zgodzili się z decyzją władz państwowych i odrzucili ją na posiedzeniu w dniu 19 lipca 1841 r. Żądali budowy nowego ratusza. Nie wszyscy jednak zgadzali się z tym pomysłem. Sam burmistrz był przeciwnikiem budowy nowego ratusza. W sprawie budowy ratusza mieszkańcy Ponieca skierowali do władz prowincji poznańskiej specjalne pismo. Zostało ono wystosowane po zebraniu ogólnym mieszkańców miasta, w którym wzięło udział ponad 200 osób, co

świadczyło o wielkim zainteresowaniu. Mieszkańcy Ponieca w piśmie wyrazili nadzieję, że "nie tylko nasze życzenie zostanie spełnione, lecz dzięki temu nasze miasto stanie się piękniejsze, dzięki czemu dorównamy innym miastom". Pismo podpisali wszyscy przedstawiciele magistratu ponieckiego i radni, z wyjątkiem burmistrza. Powołano także komitet budowy ratusza, do którego należeli: radny Heinrich, urzędnicy miejscy Rothert i Tschirschnitz oraz reprezentujący społeczeństwo obywatele Karl Kollewe i Samuel Kloss. Komitet ten w ciągu roku uzyskał wszystkie dokumenty niezbędne do budowy. Najtrudniejsza była oczywiście kwestia finansowa. Na

Według Waehnera położenie kamienia węgielnego miało miejsce 2 września 1842 r., natomiast Anna Bittner - Nowak w "Dziejach Ponieca" podaje datę o miesiąc wcześniejszą, czyli 2 sierpnia 1842 r. Ta rozbieżność może wynikać z błędów w źródłach historycznych. Kamień węgielny sprowadzono z Miechcina. Trzeba było użyć zaprzęgu złożonego z 12 koni, których użyczyli bezpłatnie mieszkańcy miasta. Zaprzęgowi towarzyszyło Bractwo Kurkowe. Budowa posuwała się szybko. Jej kierownikiem był burmistrz Grunwald z Bojanowa. Prawdopodobnie w Poniecu nie znaleziono osoby o odpowiednich kwalifikacjach. Po roku od rozpoczęcia bu-

budowę miasto potrzebowało sporej sumy 5000 talarów. Posiadało natomiast w rezerwie na ten cel 3434 talary, 11 srebrnych groszy, 4 fenigi. Na resztę brakującej sumy trzeba było zaciągnąć kredyt. Paul Waehner podaje, że "rząd poznański (chodzi o władze prowincji poznańskiej - GW) uzyskał pozwolenie na przyjęcie pożyczki 2000 talarów”. Z "Dziejów Ponieca" wiemy, że pożyczka ta została zaciągnięta u superintendenta Heinricha we Wrocławiu. Po załatwieniu kwestii finansowych budowa szybko ruszyła. Stary ratusz został rozebrany, po czym odbyła się uroczystość położenia kamienia węgielnego. Jest niewielka rozbieżność co do daty.

dowy, 13 listopada 1843 r., miała miejsce uroczystość poświęcenia ratusza. O godz. 12 odbył się uroczysty obiad, a wieczorem bal w nowym ratuszu. Zaproszono aż 20 przedstawicieli miasta Bojanowa i 28 reprezentantów różnych miejscowości z ówczesnego powiatu krobskiego, do którego należał Poniec. Paul Waehner twierdzi, że pochodzili oni z takich miast, jak m. in.: Sarnowa, Miejska Górka, Jutrosin, Krobia i Gostyń, chociaż według Anny Bittner - Nowak na tej uroczystości nie było nikogo z Krobi i Gostynia. Na uroczystość zaproszono ponadto 21 ważniejszych obywateli miasta i sądu powiatowego, urzędników z Rawicza, urzędników miejskich, rad-

Ratusz przed I wojną  światową.

nych, duchownych z Ponieca i Waszkowa oraz nauczycieli. Z tej okazji dla wszystkich mieszkańców miasta ufundowano 6 ton piwa, które podawano w miejscowych wyszynkach (gospodach). Następnego dnia Bractwo Kurkowe zorganizowało w sali ratusza bal z 1 toną piwa. Podczas uroczystości śpiewano pieśń, która rozpoczynała się od słów: "Na poświęcenie dzieła, uroczyście jesteśmy zjednoczeni, dzieła, które wszyscy chwalimy. Na poświęcenie domu, który jest przyjazny, mocno dążymy do celu. Ten ratusz z pewnością powinien wszystkich zjednoczyć w imię dobra obywatelskiego. Więc chociaż często padają puste słowa wokół, tutaj wzmacnia się duch działania". Utrzymana w radosnym tonie pieśń kończyła się toastem na cześć rodziny królewskiej, a szczególnie królowej pruskiej Elżbiety, małżonki Fryderyka Wilhelma IV, która właśnie obchodziła 42. urodziny: "Dalej przyjaciele, z pełnym pucharem toast na cześć królowej niech rozbrzmiewa. Z okazji jej urodzin niech panuje radość i głośno na sali rozbrzmiewa. Niech żyje król, niech długo stoi dom! Zawsze z mądrości powstaje dobro. Niech rośnie ono z każdym rokiem na zdrowie i chlubę miasteczka". (autor słów nieznany, tłumaczenie M. Krzykowska)

Autor w podsumowaniu opisu uroczystości stwierdził, że było to wesołe i niezwykłe wydarzenie dla miasta i jego obywateli. Podkreślał przy tym, że chociaż takie wydarzenie w dziejach miasta, jakim jest budowa nowego ratusza, jest jednym z najważniejszych, to jednak miało ono stosunkowo skromną oprawę. Ta skromność wynikała zarówno z prostego trybu życia przodków, jak i niewielkich możliwości finansowych miasta. GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

Kalendarium ponieckie Działo się w Waszkowie Część 1:

Okolice obecnego Waszkowa były zamieszkane już w czasach prehistorycznych. W XIX w. natrafiono na przedmioty na tzw. Śnieci. "Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich", (Tom X, s. 933) zawiera następującą notatkę: "Śnieć, (niem. Die Schnitsch) na mapie sztabowej (Swicz ?), wzgórze i przyległy obszar, powiat krobski, o 4 km, na północ od Bojanowa, pod Waszkowem, przy granicy Szląska i pow. wschowskiego. Odkopano tu śmietnik kuchenny i 8 mogił z przedmiotami archeologicznemi". 1309 - Nazwa wsi po raz pierwszy pojawia się w dokumentach. W źródłach występowała ona pod różnymi postaciami, jako Waszków, Waszkowo, Waschke, Wlaszkowa, Wiszkowa, Vascow (1309), Vąskowo (1564), Węskowa (1580). W 1309 r. należała do rycerza Stanisława, który pisał się "de Vascow". Wieś weszła w skład dystryktu ponieckiego utworzonego przez księcia Henryka Głogowskiego. 1382 - Tomisław Waszkowski brał udział w zjeździe w Radomsku, na którym zadecydowano, że tron w Polsce po śmierci króla Ludwika obejmie jego córka Jadwiga Andegaweńska. 1419 - Bota Czerniński i Mikołaj Gołaszyński toczyli proces o długi Mikołaja Osęki z jego matką Małgorzatą z Waszkowa, która dowodziła, że nie ma koni synowskich, a jedynie żyto oraz odpierała ich roszczenia, dowodząc, że Waszkowo jest jej macierzyzną (spadkiem po matce). 1424 - W źródłach wymieniony jest Piotr, kapelan w Poniecu, brat Michała, posiadacz 1/2 wsi Waszkowo i folwarku Szyb. 1519 - Rozgraniczenie dóbr Poniec z wsiami Waszkowo i Zawada. Granica Miechcina i Janiszewa z wsią Waszkowo biegła z zachodu na wschód, od kopca pod Gąsiorową Górą, przez błota Rudne, a następnie wzdłuż kopców ściennych do kopca narożnego przy Samicy za waszkowską groblą. Ten narożnik dzielił: Janiszewo, Waszkowo i Poniec. 1564 - Biskup poznański pobierał z 4 ćwierci roli po 3 grosze, czyli razem 12 groszy. 1580 - We wsi było 4 ½ łana osiadłego i 3 zagrodników. Ok. 1600 - Waszkowo przeszło na własność rodu Zawadzkich. 1606 - W Waszkowie osiedlili się bracia czescy, na czele których stał duchowny ks. Valentin Cornelius. Wcześniej bracia czescy zamieszkiwali Poniec, ale zostali stamtąd wygnani przez nową dziedziczkę Annę Rydzyńską i jej męża Andrzeja Roszkowskiego. 1609 - Początek budowy kościoła Jednoty Braci Czeskich w Waszkowie. Pierwsza świątynia była prawdopodobnie drewniana. I połowa XVII w. - Wśród pierwszych duszpasterzy parafii wymienia się Jakuba Memoratusa oraz Jakuba Wolfagiusa - obaj pochodzili ze zboru czeskobraterskiego św. Jana w Lesznie. Po Jakubie Wolfagiusie zachowała się tylko notatka o tym, że po przeniesieniu go z parafii św. Jana w Lesznie miał uczcić swoje przenosiny do Waszkowa huczną zabawą i tańcami z patronką. Wywołało to ogromne oburzenie, jako że wtedy bardzo rygorystycznie podchodzono do duchownych czeskobraterskich. 1627 - Duchownym wspólnoty czeskobraterskiej w Waszkowie został Jakub Wigilancjusz. Źródła: Marcin Błaszkowski. Waszkowo k. Ponieca - reformowana historia małej osady http://www.magazyn. ekumenizm.pl Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, wydany pod red. Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego iWładysława Walewskiego, Warszawa 1880 - 1902.wersja elektroniczna dostępna pod adresem: http://dir. icm. edu. pl/Slownik_geograficzny (dostęp 11. 03. 2016) Słownik historyczno - geograficzny ziem polskich w średniowieczu http://www.slownik. ihpan. edu. pl/search. php?id=20625&q=MIechcin&d=0&t=0 (dostęp 11. 03. 2016) GRZEGORZ WOJCIECHOWSKI

[ 13 ]

Lekarz weterynarii Roman Szymański radzi... Pielęgnacja racic u bydła mlecznego Część 1 - Stan zdrowotny racic

Choroby racic poza problemami w rozrodzie oraz mastitis (choroba wymienia) stanowią trzecią przyczynę brakowania krów w stadach. Ciągły wzrost wydajności zwierząt, znaczne zagęszczenie hodowli oraz zmiana systemu utrzymania sprawiły, że odsetek krów eliminowanych ze stad z powodu schorzeń racic i ich powikłań wynosi obecnie ok. 15 - 25%. A w stadach wysoko wydajnych może nawet dochodzić do 50%. O racice zwierząt należy dbać od ich najmłodszego wieku. Właściwa pielęgnacja w tym okresie może nawet całkowicie wyeliminować wady postawy ze względu na dużą elastyczność kończyn. Pierwszej kontroli stanu racic dokonuje się u jałówek w wieku 12 - 16 miesięcy. Jednak zgodnie z zasadą, że profilaktyka jest najważniejsza, im wcześniej zaobserwujemy i zdiagnozujemy problem, tym większą będziemy mieli szansę na szybką reakcję i jego rozwiązanie. U zwierząt bez wad postawy pierwszą korekcję wykonuje się w wieku 18 - 20 miesięcy. Od tego czasu zabieg powinien być powtarzany minimum 2 razy w roku. W przypadku obór, gdzie schorzenia racic są częstsze (powyżej 40%) oraz takich, gdzie wydajność przekracza 8000 - 9000 kg, korekcja powinna być robiona 3 - 4 razy w roku. U krów korzystających z pastwiska korekcja racic powinna być wykonywana na 4 - 6 tygodni zarówno przed wyjściem na pastwisko jak i przed powrotem do obory na okres zimy. W obu sytuacjach istotne jest aby podeszwy racic były grubsze ze względu na zmianę rodzaju podłoża. Racice zbudowane są z kości racicowej i koronowej, skóry właściwej, ściany, obwódki, puszki rogowej, piętki, podeszwy i struktur dodatkowych (ścięgna, staw racicowo-koronowy, kaletka i trzeszczki racicowe). Róg racicy rośnie od korony (owłosiona część racicy) w dół w kierunku wierz-

chołka w tempie 5 mm miesięcznie lub 60 - 80 mm rocznie. Wyrastanie przedniej części racic uniemożliwia zwierzętom naturalny chód. Staje się on sztywny i krótki, podeszwa przedniej części racicy grubieje, co powoduje załamanie osi palca w kierunku piętki, a w konsekwencji nacisk ciężaru ciała przenoszony jest na podeszwę i piętkę, prowadząc do zmian patologicznych.

Miejsce oddziaływania przeciążeń wywołanych wyrośnięciem racicy.

W sobotę, 5 marca, odbył się Turniej Tenisa Stołowego w Bodzewie, który zalicza się do prestiżowego grona w województwie wielkopolskim. W rywalizacji wzięło udział 31 zawodników, w tym reprezentanci sekcji ponieckiego Piasta. Zmagania zakończyły się sukcesem Wojciecha Walenckiego, który w finale pokonał zawodnika gospodarzy 3 : 0. Pozostali reprezentanci Piasta: Arkadiusz Płoszajczak, Wojciech Marszałek, Adrian Olejniczak, ukończyli turniej w przedziale miejsc 17. - 24. OSiR


[ 14 ]

HOROSKOP

Baran 21.03-19.04 Na Twojej drodze pojawią się przeszkody, których pokonanie będzie wymagało nie lada wysiłku. Na szczęście nie zostaniesz z tym sama. Tuż przed świętami możesz spodziewać się ważnej przesyłki. Dobre zdrowie. Byk 20.04-20.05 W związku poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. W pracy trochę więcej zadań, ale dla całego zespołu. Poradzicie sobie. Nie przesadzaj z wiosennymi porządkami. Twój organizm wymaga odpoczynku. Bliźnięta 21.05-21.06 Dużo obowiązków domowych i spraw rodzinnych. Nie bierz wszystkiego na siebie. W okresie świąt czeka Cię mnóstwo spotkań, także z osobami, których dawno nie widziałaś. Zadbaj o zdrowie. Rak 22.06-22.07 Będzie Ci się dobrze wiodło. Możesz liczyć na korzystne zbiegi okoliczności, zwłaszcza w pracy. Single spotkają interesujące osoby. To może być początek miłości. Warto trochę oszczędzać. Lew 23.07-22.08 Zajmij się sobą, nie bierz odpowiedzialności za innych. W czasie świąt odpocznij, może wyjedź na kilka dni. Oczekuj też dobrej wiadomości od kogoś bardzo ważnego. Panna 23.08-22.09 Łatwo dogadasz się z rodziną. Będziesz cieszyć się uznaniem i miłością bliskich. W pracy nie odmawiaj pomocy współpracownikom. Ktoś bardzo liczy na Twoje wsparcie. Waga 23.09-22.10 Pewna osoba z dalszego otoczenia zechce nawiązać z Tobą bliższą znajomość. Być może to początek przyjaźni. W finansach znaczna poprawa. Strzeż się wirusów. Skorpion 23.10-21.11 Znajdź więcej czasu dla partnera. Rozmowy i bliskość mogą zażegnać spory. Zaproś rodzinę na święta. Będzie okazja do wspomnień. Uważaj w czasie podróży. Strzelec 22.11-21.12 Masz szansę spełnić marzenia o wielkim uczuciu. Nie myśl o tym, co było, tylko śmiało szukaj nowej miłości. Może jest tuż-tuż. Porozmawiaj z szefem o podwyżce. Koziorożec 22.12-19.01 Koniec z nudą. Potraktuj najbliższe tygodnie jako okazję do nawiązywania nowych znajomości. Idź na imprezę, wyjedź na weekend, umów się z przyjaciółmi. Finanse dobre. Wodnik 20.01-18.02 W najbliższym czasie zajmiesz się przede wszystkim sprawami zawodowymi. Nie będzie łatwo, ale potem będziesz mogła liczyć na podwyżkę. Ktoś chce Cię poznać. Ryby 19.02-20.03 Dobre dni dla Twojego portfela. Nieoczekiwany przypływ gotówki pozwoli Ci uregulować wszystkie zaległości. Tuż po świętach ciekawa propozycja wyjazdu.

KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Aby rozwiązać krzyżówkę, należy w wolne kratki wpisać znaczenie słów. Potem układając kolejne litery od 1 do 14 odczytać hasło. Prawidłowe rozwiązanie należy przepisać na kartkę i wysłać lub dostarczyć do Gminnego Centrum Kultury w Poniecu. Rozwiązanie można też przesłać e-mailem na adres krzyzowka@gck.poniec.eu. Prosimy pamiętać o podaniu imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi wylosujemy nagrodę. Na rozwiązania czekamy do 10 kwietnia. Rozwiązanie poprzedniej krzyżówki brzmiało: MARCOWE SŁOŃCE. Nagrodę wylosowała Małgorzata Pawlak z Ponieca. Zapraszamy do GCK po odbiór nagrody.

1

4

2 3 4 5 6 7 8

11 3

1

8

12 7

1

2

3

kolorowanki

Pokoloruj zajączka, pisankę  i kurczaczka. Kolorowe obrazki prześlij do redakcji. Wśród nadawców tych malunków rozlosujemy słodką nagrodę. Obrazków nie trzeba wycinać z gazety. Można je zeskanować.

10 6

2

9

13

9

10

5

Świąteczne

4

5

14

6

7

11 12 13 14

1. Z fiakrem na koźle 2. Talarek cytryny 3. Bohater westernu 4. Obok posła 5. Automatyczny kasjer

Ciasteczka

Wielkanocne

Składniki: 100 g masła, 5 łyżek cukru, 1 szklanka mąki + do posypania stolnicy, 1 opakowanie cukru o smaku migdałowym, 1 jajko, gotowy biały lukier, motylki z masy cukrowej do dekoracji. Przygotowanie: 100 g schłodzonego masła, 5 łyżek cukru, 1 szklankę mąki, 1 opakowanie cukru o smaku migdałowym oraz 1 jajko przełożyć do miski i dokładnie zagnieść. Przygotowane ciasto wstawić do lodówki na 30 min. Po tym czasie je rozwałkować na stolnicy posypanej mąką. Z płata wycinać ciasteczka za pomocą foremek, np. w kształcie jajka lub kwiatka. Ciasto przełożyć na wyłożoną pergaminem blachę. Piec przez 10 - 12 min w temp. 180 stopni. Ciastka ostudzić, polukrować i ozdobić cukrowymi motylkami.

8

9

7

10

6. Zbiór zasuszonych roślin 7. Futrzana pelerynka 8. Dojrzewa w sadzie 9. Kamienna z Wieliczki 10. Hałda

Sosy na świąteczny stół

CHRZANOWO - JAJECZNY Do wędlin, serów: 4 jajka na twardo pokroić, wymieszać z 4 łyżkami chrzanu, 4 łyżkami śmietany 18 % doprawić cukrem, solą i pieprzem. ŻURAWINOWY Do mięs, wędlin: 40 dag żurawin gotować 25 minut z 4 goździkami, 5 dag cukru, skórką i sokiem z pomarańczy oraz 120 ml słodkiego wina. MUSZTARDOWO - MIODOWY Do serów, jajek: 2 łyżki musztardy francuskiej wymieszać z 3 łyżkami śmietany 18%, łyżką miodu, skórką z 1/2 cytryny i szczyptą kurkumy.

(: (: HUMOR :) :)

Pani pyta Jasia: - Kiedy odrabiasz zadanie domowe? - Po obiedzie. - To czemu nie masz odrobionego zadania? - Bo wczoraj nie jadłem obiadu. *** Ojciec Romka pyta synka: - Co chcesz, żebym ci podarował na urodziny? - Kluczyk od szafki, w której chowasz słodycze.


WIEŚCI Z GMINY PONIEC

[ 15 ]

Teresa Werner oczarowała publiczność

Teresa Werner jest jedną z największych gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej. Jej piosenki oraz teledyski regularnie emitowane są na antenach radiowych i telewizyjnych stacji. W niedzielny wieczór, 6 marca, wystąpiła przed poniecką publicznością. Koncert piosenkarki zgromadził rzesze wielbicieli jej muzyki. Bilety na koncert sprzedały się w bardzo szybkim tempie. Wokalistka wystąpiła w wypełnionej sali widowiskowo - sportowej w Poniecu w towarzystwie dwóch muzyków. Zaśpiewała zarówno nowe piosenki, jak i znane przeboje. Nie zabrakło hitów: "Dałabym Ci dała", "Miłość jest piękna" czy "Piosenka na dobry humor".

Teresa Werner porwała wszystkich gości do świetnej zabawy. Publiczność wspólnie śpiewała i gorąco oklaskiwała jej występ. Owacjom nie było końca, zatem były też i bisy. Koncert zakończył się wielkimi brawami oraz wręczeniem bukietu kwiatów przez dyrektora Gminnego Centrum Kultury w Poniecu Macieja Malczyka. Nie zabrakło również życzeń dla wszystkich pań. Każda z nich z okazji Dnia Kobiet otrzymała od organizatorów mały upominek. Artystka jak zwykle nie zawiodła swoich fanów i po koncercie spotkała się z najbardziej wytrwałymi, podpisując płyty i pozując do wspólnych zdjęć. GCK


[ 16 ]

WIEŚCI Z GMINY PONIEC

12 marca przy wspólnej kawie i słodkim poczęstunku spotkały się panie z Wydaw. Okazją do tego był obchodzony niedawno Dzień Kobiet. Obecne na spotkaniu panie powitał sołtys wsi Andrzej Maćkowiak i wraz z Krzysztofem Petrów złożyli im najszczersze życzenia. Nie zabrakło też tradycyjnego podarunku, jakim w tym dniu są kwiaty.

W sobotni wieczór, 5 marca, panie z Teodozewa zebrały się w świetlicy, aby świętować Dzień Kobiet. Tym razem miłą niespodziankę przygotowała dla nich męska część wioski. Przedstawiciel Rady Sołeckiej złożył paniom życzenia, a następnie wraz z sołtysem obdarowali kobiety kwiatkiem i czekoladą. Po kolacji przedstawicielki firmy kosmetycznej zaprezentowały nowości kosmetyczne.

7 marca Zarząd Koła Gospodyń Wiejskich zorganizował Dzień Kobiet dla pań z Bogdanek i sąsiednich miejscowości. W restauracji Dobrodziej w Krzemieniewie na wszystkie panie czekała pyszna kolacja, a tuż po niej niespodzianka. W obiekcie znajduje się bowling i wszyscy chętni mogli spróbować swoich sił w zmaganiach z dość ciężkimi kulami. Śmiechom i wygłupom nie było końca. Wszystkie panie były bardzo zadowolone, że mogły spędzić wspólnie miły wieczór.

W Czarkowie spotkanie z okazji Dnia Kobiet odbyło się 6 marca w miejscowej Sali Wiejskiej. Na spotkanie zaproszono sołtysa wsi Kazimierza Jakubowskiego, radnego Rady Miejskiej w Poniecu Zdzisława Zdęgę oraz prezesa OSP Ryszarda Gierę, którzy złożyli wszystkim paniom życzenia oraz wręczyli każdej z nich pięknego tulipana. Panie oraz panowie poczęstowani zostali pysznym deserem lodowym oraz tradycyjnym tortem i lampką wina. Spotkanie upłynęło w miłej i przyjemnej atmosferze.

Dzieci z grupy Kubusiów przy okazji Dznia Kobiet poznały zasady savoir - vivre’u. Mali dżentelmeni wręczali kwiaty koleżankom, odsuwali krzesełka, ustępowali im miejsca oraz przepuszczali je pierwsze przez drzwi. Chłopcy bardzo dobrze się spisali i dziewczynki były zachwycone. Życzymy sobie i im, by nauka nie poszła w las i tymi zasadami kierowali się przez całe życie.

Nie mogło zabraknąć życzeń i kwiatów dla wszystkich pań z ponieckiego Przedszkola Samorządowego. 8 marca na scenie przedszkolnej auli wystąpiły dzieci, które wcieliły się w rodzinę "Murzynków" oraz muzycy z kapeli rockowej. Czas upłynął na wspólnej wesołej zabawie.

Wieści z gminy Poniec - nr 63 - Marzec 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you