Issuu on Google+

STW. DIAB. 1302

Czwartkowe Obiady u Diabetyk贸w


Magazyn Cukrzyca a Zdrowie ma ugruntowaną Magazyn Cukrzyca a Zdrowie ma ugruntowaną pozycjępozycję wśród stałych czytelników i uczestników wśród stałych czytelników i uczestników organizowanych redakcję organizowanych przezprzez redakcję Czwartkowych Obiadów u Diabetyków. Przykładamy szczególną Czwartkowych Obiadów u Diabetyków. Przykładamy szczególną wagę, wagę, sięgając do tradycji czasów Oświecenia sięgając do tradycji czasów Oświecenia i wzorując „rozumnych” obiadach Stanisława Augusta, i wzorując nana „rozumnych” obiadach królakróla Stanisława Augusta, poszukiwania, nowych, skutecznych form edukacji. dodo poszukiwania, nowych, skutecznych form edukacji. Uważamy, o zagadnieniach najważniejszych i najpoważniejszych, Uważamy, że że o zagadnieniach najważniejszych i najpoważniejszych, dotyczących choroby i zdrowia, można rozmawiać bobo dotyczących choroby i zdrowia, można rozmawiać atmosferze dobrej zabawy smacznym jedzeniu. ww atmosferze dobrej zabawy i przyi przy smacznym jedzeniu. Jest nam niezmiernie miło, iż Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Wsi Jest nam niezmiernie miło, iż Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju zauważyło w nas partnera i że Pan Minister Stanisław Kalemba zauważyło w nas partnera i że Pan Minister Stanisław Kalemba objął patronatem trzytrzy kolejne wydania magazynu Cukrzyca a Zdrowie. objąłhonorowym honorowym patronatem kolejne wydania magazynu Cukrzyca a Zdrowie. Patronat Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi utwierdza nas w słuszności Patronat Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi utwierdza nas w słuszności dotychczasowych działań, a także zachęca do dalszego rozwoju dotychczasowych działań, a także zachęca do dalszego rozwoju i kontynuowania misji,misji, i kontynuowania jaką szerzenie w naszym społeczeństwie zdrowego stylu odżywiania. jakąjest jest szerzenie w naszym społeczeństwie zdrowego stylu odżywiania. W bliżej przedstawiamy jednąjedną z grupz grup produktów żywnościowych, Wkażdym każdymnumerze numerze bliżej przedstawiamy produktów żywnościowych, wskazując na jej znaczenie w naszej diecie. wskazując na jej znaczenie w naszej diecie. Wspieramy także Program Poznaj DobrąDobrą Żywność, Wspieramy także Program Poznaj Żywność, którego zadaniem jest promowanie produktów wysokiej jakości,jakości, którego zadaniem jest promowanie produktów wysokiej regionalnych orazoraz ekologicznych. regionalnych ekologicznych. Opiekę merytoryczną nad programem sprawuje Opiekę merytoryczną nad programem sprawuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Czujemy się w obowiązku informować Państwa o takoinspirujących inicjatywach, Czujemy się w obowiązku informować Państwa tak inspirujących inicjatywach, których jesteśmy częścią, w myśl zasady, że od dobrej żywności zależy nasze zdrowie. których jesteśmy częścią, w myśl zasady, że od dobrej żywności zależy nasze zdrowie. REDAKCJA REDAKCJA 1 1


Spis Treści Glukoza w górę, glukoza w dół ................................................................................str. 4 Leki inkretynowe.....................................................................................................str. 8 Naturalne antyoksydanty w profilaktyce chorób cywilizacyjnych............................str. 10 Aronia - polski czarny skarb....................................................................................str. 14 Program Poznaj Dobrą Żywność............str. 17 Probiotyki na zdrowie............................str. 18 Pożywni sojusznicy ...............................str. 20 Ślad dawnych smaków .........................str. 22 Źródło radości nie musi wysychać.........str. 25 Niezbędny makroelement.....................str. 28

Cukier jak narkotyk..................................................................................................str. 31 Grypa budzi cukrzycę...............................................................................................str. 34 Zdrowie w buraku................................................................................................... str. 36 Przy świątecznym stole........................................................................................... str. 38 Test na życie............................................................................................................str. 40 Trzustka okiem USG................................................................................................str. 42 Diabetycy gorzej słyszą!.........................................................................................str. 43 Smaczne i zdrowe...................................................................................................str. 44 ...gdy zawodzi bezustanny „obrót” wapniem........................................................str. 46 Pamiętaj o bezpiecznym przechowywaniu insuliny!..............................................str. 48 Odnaleźć pasję......................................................................................................str. 50 Ruszaj się by schudnąć..........................................................................................str. 51 Ogniwa życia........................................................................................................str. 52 Czwartkowe Obiady u Diabetyków......................................................................str. 53

2


Redakcja Magazynu „Cukrzyca a Zdrowie” PSd Ow w Białymstoku Adres redakcji: ul. Warszawska 23, 15-062 Białystok tel. 085 741 57 01, tel./fax 085 732 99 74 e-mail: redakcja@cukrzycaazdrowie.pl www.cukrzycaazdrowie.pl

Redaktor naczelna: Danuta Maria Roszkowska

Tak

niewiele

trzeba,

aby

czło-

wiekowi stała się krzywda, wystarczy obojętność albo chwila bezmyślności. Powszechne przekonanie, że jesteśmy wrażliwi i wyczuleni na przejawy dyskryminacji, stają się pustym frazesem, gdy na przykład w tłumie pasażerów autobusu chłopcu jadącemu z zajęć do domu inny chłopiec podpala zapalniczką kurtkę na plecach. Nikt go nie broni, bo to

z Redakcją wSPółPRacują:

„daun”. Szczęściem polar nie był łatwopalny.

dr n. med. Hanna Bachórzewska-gajewska prof. dr hab. Maria Borawska Adam Bohdan Anna Danilewicz Marek dolecki dr n. med. joanna Filipowska mgr Małgorzata Frąś prof. dr hab. n. med. Maria górska prof. dr hab. n. med. ida kinalska dr n. med. Małgorzata korolczuk-zarachowicz Justyna Małaszkiewicz Krzysztof Malinowski prof. dr hab. n. med. ewa otto-Buczkowska prof. dr hab. n. med. Danuta Pawłowska Paweł Rudnicki Joanna Sacharczuk Renata Saniewska prof. dr hab. n. med. jacek Sieradzki Dariusz Szada-Borzyszkowski Ewa Szarkowska prof. dr hab. n. med. Małgorzata Szelachowska Lucyna Szepiel Joanna Wasilewska Anna Worowska Dorota Wysocka Marzena Zaremba Tłumaczenie z języka angielskiego: mgr Michał iwańczuk Tłumaczenie z języka hiszpańskiego: Marcin Szachowicz

„Dziwny” przypadek spotkał też młodego ekonomistę, kompetentnego, sumiennie wykonującego swoje obowiązki. Przyznał się, że ma cukrzycę. Następnego dnia dostał wypowiedzenie. O podobnych zdarzeniach, incydentach, dotykających osoby nawet w niewielkim stopniu „odbiegające od normy” wiemy, słyszymy, a nawet w nich uczestniczymy; wszak nagminnie łamany jest przez nieuprawnionych kierowców zakaz parkowania na kopertach. Podobnie jest z miejscami w autobusach, wydzielonymi dla pasażerów mniej sprawnych ruchowo. Nadzieja w tym, że balansując wciąż między obojętnością a skrajną ostrożnością, uczestniczymy w budowie społeczeństwa, którego człowiek choćby z największą

dysfunkcją

jest

pełnosprawnym

członkiem.

Zresztą, początek zawsze jest trudny. Danuta Maria Roszkowska

www.cukrzycaazdrowie.pl www.czwartkoweobiadyudiabetykow.pl Zamieszczamy przedruki dla celów dydaktycznych i edukacyjnych w oparciu o przepisy art. 25, 26, 29,3 3 i 49 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. Dz.U z dn. 23.02.1994 r. nr 24, poz. 83) i przyjęte zwyczaje edytorskie.

3


Hipoglikemia może wystąpić w różnych okolicznościach, o różnej porze dnia.

P

oziom glukozy we krwi (glikemia) na czczo, u zdrowej osoby wynosi 70-99 mg/dl (3,9-5,5 mmol/l). Cukrzycę rozpoznaje się, gdy wartość glikemii na czczo wynosi co najmniej 126 mg/dl (7 mmol/l), a w drugiej godzinie po posiłku przekracza 160 mg/dl (8,9 mmol/l). Mówi się wówczas o hiperglikemii. Objawy hiperglikemii u pacjentów z cukrzycą typu 2 narastają powoli, tak że choroba przez kilka lat może być nierozpoznana. U pacjentów z cukrzycą typu 1 objawy hiperglikemii rozwijają się na ogół gwałtownie. Niezależnie od

4

glukoza w górę glukoza w dół Ostre powikłania cukrzycy

typu cukrzycy, przy hiperglikemii > 300 mg/dl rozwija się kwasica ketonowa, która jest poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia pacjenta. Przyczyną kwasicy ketonowej jest bardzo wysoki poziom glikemii, w wyniku której dochodzi do nieprawidłowego spalania tłuszczów w ustroju i powstania tzw. ciał ketonowych. Objawy mogą się pojawiać stopniowo lub bardzo gwałtownie (w zależności od tempa narastania poziomu cukru). Początkowo odczuwa się zwiększone pragnienie oraz oddaje duże ilości moczu. Kwasica prowadzi do znacznego odwodnienia organizmu. Powoduje to zmęczenie, senność i bóle głowy. Skóra staje się sucha i szorstka. Następnie dołączają się mdłości, bóle

brzucha i wymioty. Mogą występować bóle w klatce piersiowej i duszność. Oddech chorego jest szybki i głęboki (przypomina oddech gonionego psa). Z ust można wyczuć nieprzyjemny zapach acetonu („kwaśnych jabłek”). Jeżeli hiperglikemia się zwiększa, może dojść do zaburzeń świadomości i śpiączki. Pacjenci z kwasicą ketonową wymagają leczenia w szpitalu. Zbyt późno podjęte leczenie może doprowadzić do śmierci chorego. Kwasica ketonowa występuje najczęściej u chorych dotychczas nie leczonych, ale może też

fot. www.adam.com

Cukrzyca jest chorobą, która oddziałuje na cały organizm i może powodować różnego rodzaju zaburzenia jego funkcji, czyli powikłania. Niektóre z tych powikłań pojawiają się nagle i są wywołane bardzo dużymi (hiperglikemia) lub zbyt małymi (hipoglikemia) stężeniami glukozy we krwi. Zaburzenia te zwane są ostrymi lub wczesnymi powikłaniami cukrzycy.


być ostrym powikłaniem u pacjentów leczonych, np. w czasie infekcji wirusowej, w zapaleniu płuc, po ciężkim urazie, zabiegu operacyjnym, udarze mózgu czy zawale serca. Przyczyną kwasicy ketonowej może być również lekceważenie choroby przez pacjenta (nieprzestrzeganie diety, zmniejszanie lub opuszczanie zalecanych dawek leków doustnych lub insuliny). , inaczej niedocukrzenie, jest stanem, w którym stężenie glukozy we krwi spada poniżej 55 mg/dl (3,0 mmol/l). Objawy hipoglikemii może wywołać gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi, nawet do wartości powyżej 100 mg/dl, jeżeli pacjent miał wysokie stężenie glukozy. Znaczne obniżenie poziomu cukru we krwi jest szczególnie niebezpieczne dla tkanki mózgowej. Mózg potrzebuje około 150 g glukozy na dobę, a gdy jej nie otrzymuje, dochodzi do uszkodzenia narządu. Spadek poziomu glukozy we krwi do 40 mg/dl (2,2 mmol/l) jest bezpośrednim zagrożeniem życia pacjenta. Niedocukrzenie częściej występuje u pacjentów z cukrzycą typu 1 niż u chorych z cukrzycą typu 2.

Hipoglikemia

U osób chorych na cukrzycę najczęstszymi przyczynami hipoglikemii są: • długotrwałe głodzenie • niewystarczająca ilość węglowodanów w diecie, zbyt mały posiłek, opuszczenie posiłku, za długie przerwy między posiłkami • gwałtowne odchudzanie się (drastyczne diety odchudzające) • przyjęcie zbyt dużej dawki insuliny lub doustnych leków hipoglikemizujących • niewłaściwe podanie insuliny (domięśniowo, dożylnie) • ogrzanie miejsca wstrzyknięcia insuliny • zbyt długa przerwa między dawką insuliny a posiłkiem • uruchomienie do pracy mięśniowej miejsca podania insuliny • znaczny wysiłek fizyczny • spożywanie alkoholu • interakcja leków przeciwcukrzycowych z innymi lekami

Objawy hipoglikemii są zróżnicowane i zależą od poziomu glukozy we krwi. Można wyróżnić łagodny, umiarkowany i ciężki stan niedocukrzenia. W łagodnej postaci hipoglikemii („małe” hipoglikemie) objawami mogą być bóle głowy, zmęczenie, rozdrażnienie lub depresja. Objawy te są często bagatelizowane przez pacjentów, którzy w takich sytuacjach zażywają np. leki przeciwbólowe lub uspokajające. Charakterystyczne objawy hipoglikemii występują w umiarkowanym i ciężkim niedocukrzeniu („duże” hipoglikemie). Należą do nich: • silne uczucie głodu • osłabienie • wzmożone pocenie się • nudności i wymioty • niepokój • przyspieszenie czynności serca • ziewanie • bóle głowy • zawroty głowy • uczucie drżenia wewnątrz ciała • drżenie rąk • uczucie omdlenia • drętwienie wokół ust • zblednięcie lub zaczerwienienie twarzy • rozszerzenie źrenic • zmiany w zachowaniu (wesołkowatość przypominająca stan upojenia alkoholowego, depresja, rozdrażnienie, nieuzasadniona agresywność, nielogiczne zachowanie) • zaburzenia pamięci • zaburzenia koncentracji • spowolnienie myślenia • zaburzenia widzenia (podwójne widzenie) Przedłużający się stan niedocukrzenia prowadzi do ciężkiej hipoglikemii (stężenie glukozy we krwi poniżej 50 mg/dl – 2,8 mmol/l), w której dodatkowo występują drżenia mięśniowe, bóle w okolicy serca, zaburzenia koordynacji ruchowej, zaburzenia mowy, drgawki, senność, a nawet utrata przytomności, kończąca się śpiączką hipoglikemiczną. Utrata przytomności i śpiączka hipoglikemiczna występują na ogół przy glikemii mniejszej niż 2,5 mmol/l. 5


K

ażdy chory na cukrzycę powinien umieć rozpoznawać objawy hipoglikemii, aby móc im zapobiec i nie dopuścić do skrajnego stanu, jakim jest utrata przytomności i śpiączka. Nie wszyscy pacjenci odczuwają takie same objawy, zwłaszcza w stanach łagodnego czy umiarkowanego niedocukrzenia. Pacjent, u którego choć raz wystąpiły objawy hipoglikemii, umie je rozpoznać i zapobiec groźnym dla życia następstwom. Prawidłowa samokontrola i odpowiednia edukacja terapeutyczna to najlepsza profilaktyka ostrych i przewlekłych powikłań cukrzycy. Chorzy powinni powiadomić osoby wspólnie zamieszkujące, nauczycieli w szkole, kolegów, przewodników grup turystycznych o możliwości wystąpienia hipoglikemii. Należy mieć przy sobie kartę cukrzycową, bransoletkę lub znaczek informujące o chorobie. Jest to szczególnie ważne w przypadkach, gdy hipoglikemia może być mylnie potraktowana jak upojenie alkoholowe lub padaczka.

Postępowanie uzależnione jest od stanu pacjenta. Osoby przytomne powinny spożyć coś słodkiego. Może to być słodki napój (np. szklanka soku owocowego, woda lub herbata osłodzona 2-3 łyżkami cukru bądź miodu), cukierek, czekoladka, tabletka glukozy (5-20 g). Zawsze należy sprawdzić poziom glikemii. Gdy pacjent poczuje się lepiej, po upływie 15-30 min. powinien spożyć posiłek dostarczający węglowodanów złożonych, aby zapobiec kolejnemu epizodowi niedocukrzenia. W tym celu chory powinien zjeść np. kanapkę, obiad z ziemniakami, jogurt, serek, ryż, suchary czy banana. Bezwzględnie należy skontrolować glikemię po 60 min. od posiłku. Jeżeli hipoglikemia wystąpiła podczas wysiłku fizycznego, to należy natychmiast zaprzestać pracy mięśniowej, spożyć coś słodkiego, odpocząć i zjeść posiłek węglowodanowy. Osobom nieprzytomnym lub mającym zaburzenia świadomości i niemogącym połykać nie wolno niczego podawać doustnie. 6

w

hipoglikemii Właściwym postępowaniem jest dożylne podanie 20 proc. roztworu glukozy, ale jest to możliwe do wykonania tylko przez służby ratunkowe. Chorzy na cukrzycę typu 1

powinni mieć przy sobie iniekcje glukagonu, które niejednokrotnie ratują życie w przypadku śpiączki hipoglikemicznej. Osoby bez przygotowania medycznego, udzielające pomocy pacjentowi nieprzytomnemu, powinny ułożyć go w pozycji bezpiecznej na boku. Jeżeli pacjent ma przy sobie glukagon, należy go podać domięśniowo i wezwać na pomoc pogotowie ratunkowe. Bliskie osoby powinny być przeszkolone w zakresie podawania glukagonu. Poprawa i odzyskanie przytomności następuje na ogół po upływie około 30 min. Po odzyskaniu przytomności i poprawie stanu ogólnego, należy podać choremu posiłek zawierający węglowodany złożone i kontrolować stopień glikemii. Zastosowanie glukagonu jest przeciwwskazane w przypadku hipoglikemii wywołanej alkoholem lub doustnymi lekami przeciwcukrzycowymi. Podanie glukagonu w takich przypadkach wymaga hospitalizacji.


U chorych leczonych metodą intensywnej insulinoterapii, z zastosowaniem analogów insulinowych lub podczas leczenia za pomocą osobistej pompy insulinowej, taktyka postępowania w hipoglikemii polega zwykle na podaniu 15 g glukozy i kontroli glikemii po 15 min. Jeśli nadal utrzymuje się niski poziom glukozy we krwi, to należy powtórzyć podanie glukozy i skontrolować glikemię po kolejnych 15 min. (reguła 15/15).

H

ipoglikemia może wystąpić w różnych okolicznościach, o każdej porze dnia.

Dlatego też rozsądni pacjenci wychodząc z domu zabierają ze sobą słodki napój lub kilka kostek cukru, tabletki glukozy oraz 2-3 kanapki z chudą wędliną. Konieczne jest również posiadanie przy sobie iniekcji glukagonu, ale tylko ze wskazań lekarskich. Takie zabezpieczenie pozwala bezstresowo rozwiązać problem spadku poziomu cukru we krwi. Pacjent z cukrzycą typu 2, gdy poczuje zwiastuny niedocukrzenia, ale nie ma możliwości kontroli glikemii, powinien spożyć glukozę lub sacharozę i udać się do lekarza. Aby hipoglikemia nie występowała w nocy, należy przed snem spożyć dodatkowy posiłek, np. kanapkę.

Organizm nie pozostaje obojętny na spadek poziomu cukru we krwi. Do akcji wkracza wiele hormonów, które starają się podnieść poziom cukru. Szybkość ich działania jest jednak zróżnicowana, co powoduje efekt zwany „odbiciem” (dobrze znany diabetykom), czyli hiperglikemią nawet do dwunastu godzin po niedocukrzeniu. W odpowiedzi na hipoglikemię zwiększa się wydzielanie adrenaliny, glukagonu, kortyzolu i somatotropiny. Adrenalina uwalnia glukozę z glikogenu oraz aktywuje produkcję glukozy z aminokwasów i hamuje syntezę insuliny (u osób ze sprawną trzustką). Glukagon aktywuje produkcję glukozy z glikogenu i jednocześnie sprzyja powstawaniu acetonu w wątrobie (tzw. aceton głodowy). Kortyzol powoduje rozpad białek i tłuszczów, które mogą być substratami do produkcji glukozy oraz zmniejsza zużycie glukozy w komórkach. Somatotropina (hormon wzrostu) zmniejsza zużycie glukozy w tkankach obwodowych, sprzyja syntezie glikozy z aminokwasów. U niektórych pacjentów z cukrzycą występuje poranna hiperglikemia, która może być spowodowana zjawiskiem brzasku, efektem Somogyi lub złą kontrolą glikemii. Zjawisko brzasku pojawia się, gdy zmniejsza się wydzielanie endogennej insuliny lub gdy skończy się działanie podanej pacjentowi egzogennej insuliny i jednocześnie wzrasta wydzielanie hormonów, uwalniających glukozę z wątroby. Efekt Somogyi występuje w przypadku nadmiernej dawki insuliny egzogennej. W celu odróżnienia tych dwóch zjawisk należy przez kilka kolejnych dni kontrolować glikemię między 3.00 a 5.00 rano. W przypadku zjawiska brzasku glikemia będzie prawidłowa lub podwyższona, zaś w efekcie Somogyi wystąpi hipoglikemia. W obu przypadkach o leczeniu decyduje lekarz. dr hab. n. med. Danuta Pawłowska Zakład Zdrowia Publicznego, WSAP Białystok

Przy stosowaniu nowoczesnych terapii (tabletki) cukrzycy typu 2 nie jest konieczne stosowanie iniekcji. Nowoczesne trapie sporadycznie powodują niedocukrzenie lub nie powodują ich wcale (brak hipoglikemii).

Nowoczesne leki mają wpływ na wyrównanie metaboliczne cukrzycy typu 2. Mają wysoką skuteczność i mogą być stosowane w każdym etapie leczenia Osłabiają apetyt i zmniejszają spożycie pokarmów. Powodują produkcję insuliny tylko w reakcji na posiłek, tak jak w fizjologii człowieka. 7


Najważniejsze pytania i odpowiedzi dla pacjentów

pic peptide, glukozozależny peptyd insulinotropowy). Ich działanie jest wielokierunkowe, np. GLP-1 poza wpływem na sekrecję insuliny hamuje wydzielanie glukagonu, opóźnia opróżnianie żołądka, hamując przez to odczuwanie głodu (zmniejsza głód także poprzez wpływ na ośrodek apetytu w podwzgórzu), a także zwiększa masę komórek ß trzustki. GLP-1 nie pozostaje obojętny dla wątroby – przeciwdziała jej stłuszczeniu oraz zmniejsza produkcję glukozy przez ten narząd.

Leki inkretynowe

Co to są inkretyny i efekt inkretynowy?

Inkretyny jest to grupa hormonów, cząsteczek o strukturze peptydów, wydzielanych pod wpływem bodźca pokarmowego przez przewód pokarmowy, a dokładniej przez komórki błony śluzowej jelit. Mają one duże znaczenie w kontroli stężenia glukozy we krwi poprzez stymulację komórek ß trzustki do wydzielania insuliny po posiłku, co nazywane jest efektem inkretynowym.

Szacuje się, że u osób zdrowych inkretyny odpowiadają za około 50-70 proc. wydzielania insuliny okołoposiłkowej. U pacjentów z cukrzycą inkretyny działają słabiej, odpowiadając za wydzielania zaledwie około 20 proc. insuliny. Odkryto wiele hormonów inkretynowych, najważniejszą rolę spośród nich w pobudzaniu wydzielania insuliny odgrywa GLP- 1 (glucagon-like peptide 1, glukagonopodobny peptyd 1) oraz GIP (glucose-dependent insulinotro8

Co to są leki inkretynowe i jak działają? Leki inkretynowe to leki, które są stosowane w leczeniu cukrzycy typu 2. Swój efekt leczniczy wywołują poprzez wpływ na układ inkretynowy, wzmagając efekty jego działania. Leki z tej grupy wykorzystują dwa mechanizmy działania, na podstawie których leki te możemy podzielić na dwie grupy: 1. Inhibitory DPP-4, zwane również gliptynami, np. wildagliptyna, sitagliptyna, saksagliptyna i linagliptyna. DPP-4, czyli dipeptydylopeptydaza IV, jest enzymem, który rozkłada inkretyny, m.in. GLP-1. Poprzez inhibicję, czyli zahamowanie aktywności tego enzymu, rozkład inkretyn ulega zahamowaniu, a w organizmie ob-


serwowane jest ich większe stężenie, a także wydłużenie czasu ich działania. 2. Agoniści receptora dla GLP-1, np. eksenatyd, liraglutyd lub liksysenatyd. Leki te działają poprzez związanie się z receptorem GLP-1, przez co naśladują działanie GLP-1 (patrz wyżej).

Kto może przyjmować leki inkretynowe? Wskazaniem do stosowania leków inkretynowych jest cukrzyca typu 2. Obecnie leki te mogą być stosowane już w monoterapii, jeżeli są przeciwwskazania do stosowania metforminy, a także mogą być dołączane do metforminy w drugim etapie leczenia farmakologicznego. Kto nie może przyjmować leków inkretynowych? Głównymi przeciwwskazaniami do stosowania agonistów receptora GLP-1 jest neuropatia żołądkowo-jelitowa oraz brak rezerw w zakresie komórek ß. Przeciwwskazaniem do stosowania inhibitorów DPP-4 jest niewydolność wątroby.

http://news.money.pl

Jakie są korzyści z przyjmowania leków inkretynowych?

Agoniści receptora GLP-1 obniżają hemoglobinę glikowaną o około 1 do 1,5 proc. oraz glikemię na czczo średnio o 50 mg/dl, obniżają ciśnienie tętnicze, cholesterol LDL oraz trigli-

cerydy, podwyższają cholesterol HDL, a także znacznie redukują masę ciała. Inhibitory DPP-4 obniżają hemoglobinę glikowaną o około 0,5 do 1 proc. oraz glikemię na czczo średnio o 50 mg/dl, utrzymują na stałym poziomie frakcję LDL cholesterolu i triglicerydy, a podwyższają cholesterol HDL, nie wpływając istotnie na masę ciała. Jakie są działania niepożądane leków inkretynowych? Głównymi działaniami niepożądanymi wynikającymi ze stosowania agonistów receptora GLP-1 są zaburzenia żołądkowojelitowe, głównie nudności i wymioty, natomiast w przypadku inhibitorów DPP-4 istotne działania niepożądane nie występują. dr Bernadetta Kałuża

prof. dr hab. n. med. Edward Franek Klinika Chorób Wewnętrznych, Endokrynologii i Diabetologii CSK MSW w Warszawie, Zakład Epigenetyki Człowieka IMDiK PAN, Warszawa

9


Naturalne antyoksydanty w profilaktyce chorób cywilizacyjnych cz. 1 Choroby cywilizacyjne są skutkiem rozwoju cywilizacji i zmiany stylu życia. Zalicza się do nich miażdżycę tętnic, chorobę niedokrwienną serca, udar mózgu, nadciśnienie tętnicze, nowotwory, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc, dychawicę oskrzelową, cukrzycę typu 2, marskość wątroby, zaburzenia psychiczne, choroby reumatyczne. Powszechnie panuje pogląd, że czynnikami odpowiedzialnymi za ich rozwój są nieprawidłowe odżywianie, mała aktywność fizyczna i nadmierne spożywanie używek. Liczne badania kliniczne i epidemiologiczne dowiodły, iż czynnikiem etiologicznym wielu groźnych dla człowieka chorób jest nasilenie procesów utleniania w organizmie, związane z nadmiarem wolnych rodników.

10


Wolnymi rodnikami nazywa się atomy lub cząsteczki posiadające na swoich orbitach jeden lub więcej pozbawionych pary elektronów, zdolne do samodzielnego istnienia. Szybko wchodzą one w reakcje z innymi cząsteczkami, poszukując elektronów, z którymi mogłyby, w wyniku przyłączania lub oddawania, utworzyć parę. Najbardziej znane są wolne rodniki tlenowe, zwane reaktywnymi formami tlenu (RFT), powstające w warunkach fizjologicznych w wielu metabolicznych przemianach. Małe stężenia RFT są korzystne dla organizmu, gdyż pobudzają komórki do wzrostu i rozwoju, ale nadmierna ich ilość prowadzi do zahamowania wzrostu i śmierci komórkowej (apoptoza). Reaktywne formy tlenu tworzą się w otaczającym nas środowisku wskutek działania promieni UV i promieniowania jonizującego. Palenie papierosów, zanieczyszczenie środowiska, dodatek niektórych związków chemicznych do żywności, nadmierne spożywanie alkoholu sprzyjają powstawaniu wolnych rodników tlenowych. Nadmierna ilość RFT w organizmie człowieka prowadzi do tzw. stresu oksydacyjnego, w którym nasilone są procesy utleniania. Skutkiem takiego zjawiska jest utlenianie lipidów, białek i węglowodanów oraz uszkodzenie DNA. Uważa się, że to właśnie stres oksydacyjny jest przyczyną powstawania miażdżycy, nowotworów i zmian zwyrodnieniowych. W warunkach fizjologicznych zachowana jest równowaga między reakcjami utleniania i redukcji. Organizm człowieka wytworzył system obronny przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Endogenne antyoksydanty, takie jak glutation i dysmutaza ponadtlenkowa, zapobiegają powstawaniu wolnych rodników tlenowych, hamują procesy łańcuchowych reakcji utleniania lipidów, a specyficzny układ enzymów dba o naprawę oksydacyjnych uszkodzeń w cząsteczkach DNA. W zachowaniu równowagi między reakcjami utleniania i redukcji pomagają także egzogenne substancje o właściwościach przeciwutleniających. To właśnie one mogą hamować powstawanie RFT w żywności w przewodzie pokarmowym człowieka

oraz zmniejszać proces utleniania w płynach pozakomórkowych, w cytoplazmie komórek i błonach komórkowych. Źródłem egzogennych przeciwutleniaczy są warzywa, owoce i zboża, które powinny dominować w codziennej diecie.

Do naturalnych przeciwutlniaczy zalicza się związki fenolowe, betalainy, kwas askorbowy (witamina C), karotenoidy, tokochromanole (tokoferole – witamina E i tokotrienole).

Najliczniejszą grupę stanowią związki fenolowe (polifenole), których około dziewięć tysięcy występuje w roślinach. Ze względu na strukturę chemiczną wyróżnia się kwasy fenolowe, flawonoidy, stilbeny i lignany.

Kwasy fenolowe pochodne kwasu benzoesowego (kwas galusowy, elagowy) – truskawki, maliny, jeżyny, cebula, herbata, borówki, granat, winogrona pochodne kwasu cynamonowego (kwas kawowy, p-kumarowy, ferulowy, sinapinowy) – czarna porzeczka, aronia, winogrona, czarne jagody, żurawina, zboża

Flawonoidy flawony (glikozydy luteoliny i apigeniny) – pietruszka, seler, proso, pszenica flawonole (kempferol, kwercetyna) – cebula, skórka jabłek, czarna porzeczka, herbata, brokuły flawanony (naringenina, naringina, hesperydyna) – pomidory, aromatyczne zioła (np. mięta), owoce cytrusowe flawanole (katechina, epikatechina) – morele, wiśnie, winogrona, herbata, nasiona roślin strączkowych antocyjany (cyjanidyna, pelargonidyna, petunidyna, malwidyna) – porzeczki czarne i czerwone, aronia, owoce dzikiej róży, truskawki, maliny, jeżyny, poziomki, borówki, winogrona, śliwki, morele, wiśnie, bakłażany, kabaczki, cebula, fasola, czerwona kapusta, skórka rzodkiewki, kolorowe ziemniaki izoflawony (genisteina, daidzeina, glyciteina) – 11


soja, nasiona roślin strączkowych chalkony (izosalipurpol, florentyna, florydzyna) – chmiel, nasiona jabłek

Lignany soczewica, czosnek, szparagi, marchew, gruszki, śliwki, całe ziarna zbóż

Stilbeny (resweratrol)

winogrona, czerwone wino, czerwona porzeczka, borówka brusznica, agrest Polifenole są nie tylko bardzo aktywnymi przeciwutleniaczami. Wiele z nich wykazuje szereg innych prozdrowotnych właściwości. Izoflawony obniżają poziom cholesterolu LDL. Lignany regulują metabolizm kwasów tłuszczowych w wątrobie. Kwas elagowy ma właściwości bakteriostatyczne i antywirusowe, uspokajające, przeciwbólowe, obniżające ciśnienie krwi oraz hamujące wydzielanie soku żołądkowego. Antocyjany uszczelniają śródbłonek naczyń krwionośnych, działają przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo i ochronnie na wątrobę. Stilbeny wykazują właściwości antybakteryjne. Większość polifenoli hamuje rozwój komórek nowotworowych. Kwas askorbowy (witamina C) jest szeroko rozpowszechniony w świecie roślin. Mimo że w stanie suchym wykazuje dużą stabilność, to wodne roztwory są bardzo nietrwałe. Szybkość utleniania witaminy C zależy od temperatury, obecności tlenu i metali katalizujących reakcje utleniania oraz innych składników żywności.

12

Dla człowieka, małp człekokształtnych, świnki morskiej, niektórych gatunków nietoperzy, ptaków i ryb witamina C jest związkiem egzogennym, gdyż organizmy te nie potrafią jej syntetyzować.

Warzywa

Owoce

Boćwina

34

Agrest

25,9

Bób

32

Cytryny

50

Brokuły

83

Grejpfruty

40

Brukselka

94

Gujawa

240

Chrzan

114

Kiwi

59

Czosnek

31

Maliny

31,4 30,8

Groszek zielony

34,2

Mandarynki

Jarmuż

120

Papaja

62

Kalafior

69

Pomarańcze

49

Kalarepa

64,7

Porzeczki białe

40

Kapusta biała

48

Porzeczki czarne

182,6

Kapusta czerwona

54

Porzeczki czerwone

45

Kapusta włoska

60

Poziomki

60

Papryka czerwona

144

Truskawki

66

Papryka zielona

91

Morele suszone

31,7

Pietruszka liście

177

Owoce dzikiej róży

1000

Szczypiorek

41

Owoce rokitnika

250

Zawartość witaminy C w warzywach i owocach (mg/100g części jadalnych)


Witamina C jest efektywnym zmiataczem reaktywnych form tlenu, uważanym za najistotniejszy przeciwutleniacz w komórkach i płynach pozakomórkowych. Kwas askorbowy hamuje peroksydację hemoglobiny, zapobiega utlenianiu inicjowanemu przez wzbudzone leukocyty, chroni mitochondria przed oksydacyjnym uszkodzeniem, regeneruje witaminę E, redukuje rodniki tiolowe białek do grup tiolowych. Witamina C jest kofaktorem w biosyntezie kolagenu, noradrenaliny, kwasów żółciowych i innych związków. Wspomaga wchłanianie wapnia i niehemowego żelaza. Stymuluje odporność immunologiczną. Zapobiega rozwojowi nowotworów przewodu pokarmowego, głównie żołądka, przełyku, jelita grubego. Karotenoidy są barwnikami nadającymi żółtą, pomarańczową i czerwoną barwę warzywom, owocom i kwiatom. Znanych jest ok. sześciuset barwników naturalnych i dwustu otrzymanych syntetycznie, z których pięćdziesiąt może być absorbowanych i metabolizowanych w organizmie człowieka. Karotenoidy wykazują aktywność prowitaminową. Stwierdzono, że do syntezy 1 mg retinolu (witamina A) potrzeba 6 mg ß-karotenu lub 12 mg innych karotenoidów. Dla człowieka ważne są: ß-karoten, likopen, zeakseantyna i luteina. Wszystkie są przeciwutleniaczami. Luteina i zeaksantyna są nie tylko barwnikami roślinnymi, ale występują w siatkówce oka człowieka. Chronią one gałkę oczną przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Luteina jest szczególnie skuteczna w profilaktyce zaćmy. ß-karoten, jako prowitamina A, poprawia nocne widzenie. Likopen zapobiega rozwojowi nowotworów przewodu pokarmowego, prostaty, sutka. Działa przeciwzakrzepowo, zmniejsza agregację Żywność Zboża: pszenica, owies, jęczmień, gryka, żyto Nasiona strączkowe: groch, fasola, soczewica Nasiona oleiste: soja, rzepak, len Warzywa krzyżowe: kapusta, kalafior, brukselka, brokuły Inne warzywa: ziemniaki, cebula, seler, buraki, marchew, sałata Pomidory

Warzywa Boćwina

4020 Agrest

160

Brokuły

920

Arbuz

230

Brukselka

447

Brzoskwinia

595

Cykoria

1586 Gujawa

475

Dynia

2974 Mango

2350

Fasolka szparagowa

378

Śliwki z pestką, suszone

925

Groszek zielony

408

Morele

1523

Jarmuż

5350 Nektarynka

103

Kapusta pekińska

640

1200

Koper ogrodowy

2100 Pomarańcza

114

Marchew

9938 Śliwki

295

Papryka czerwona

3165 Wiśnie

240

Pietruszka liście

5410 Banany suszone

181

Pomidor

640

Jabłka suszone

124

Por

885

Morele suszone

7842

Papaja

Sałata

1153 Melon

Szczaw

3848

Szczypiorek

3400

Szpinak

4342

1100

Zawartość ß-karotenu w warzywach i owocach (µg/100g części jadalnych)

płytek oraz zapobiega chorobom układu sercowo-naczyniowego. Tokochromanole to grupa związków występujących tylko w świecie roślin i mikroorganizmów fotosyntetyzujących. Z uwagi na budowę chemiczną wyróżnia się tokoferole i tokotrienole. Najważniejszym dla organizmu człowieka związkiem z tej grupy jest α-tokoferol, znany jako witamina E. Tokoferole występują w korzeniach, bulwach, łodygach i kwiatach, a największą ich ilość oznaczono w nasionach roślin oleistych i owocach palmy czerwonej. Tokotrienole występują w mniejszej ilości przede wszystkim w nasionach – łusce i kiełkach. Są silnymi przeciwutleniaczami. Witamina E zapobiega utlenianiu lipidów błon komórkowych, hamuje hemolizę krwinek czerwonych, zapobiega stłuszczeniu wątroby, bierze Polifenole (mg/g) udział w procesach rozrodczych. 0,7-1,6 Najlepszym źródłem witaminy E 1,1-6,3 są oleje roślinne, zwłaszcza sło1,5-18,4 necznikowy, nasiona słoneczni0,7-3,2 ka, orzechy laskowe. 0,9-2,4 0,6

Owoce cytrusowe: pomarańcze, cytryny, grejpfruty

0,5-0,6

Inne owoce

0,6-7,1 Zawartość związków polifenolowych w żywności

Owoce

dr hab. n. med. Danuta Pawłowska Zakład Zdrowia Publicznego, WSAP, Białystok Część druga artykułu w następnym numerze

13


Antocyjany to czerwone barwniki, obecne w dużych ilościach w ciemno zabarwionych owocach, między innymi aronii, czarnych jagodach, czarnych porzeczkach, czarnym bzie, wiśniach, żurawinach czy ciemnych winogronach. W krajach północnych owoce jagodowe zawsze były ważnym składnikiem diety. Medycyna ludowa polecała je przy infekcjach, stanach zapalnych, w walce z nadciśnieniem i kruchością naczyń krwionośnych.

Aronia - polski czarny skarb

Choć nad Biebrzą zwalczamy gatunki obce, tym razem zrobimy wyjątek, dając zielone światło aronii w przydomowych ogródkach.

Aronia przywędrowała do Polski poprzez Rosję i Skandynawię, ale pochodzi z Ameryki Północnej. We wschodniej części Ameryki, od Krainy Wielkich Jezior po Florydę, rosną gatunki aronii o czarnych i czerwonych owocach. Aronia jest spokrewniona z jarzębiną. W Rosji jest nazywana „czarną jarzębiną”, ale Anglicy mówią „chokeberry” (dławiąca jagoda). Niestety, owoce aronii są cierpkie i nie wszystkim smakują. Kryją jednak w sobie bogactwo składników korzystnie wpływających na zdrowie, o czym ciągle za mało wiemy. Największą zaletą aronii jest jej unikalny skład chemiczny: mają bardzo dużo antocyjanów, katechin i ich polimerów (tanin) i kwasu chlorogenowego. 14

Czerwone wino i przetwory z aronii mogą chronić przed zawałem

Duże zainteresowanie świata medycznego antocyjanami rozpoczęło się od czerwonego wina, kiedy udowodniono, że jego spożycie zmniejsza ryzyko zawału serca. Śmiertelność była znacznie mniejsza w południowej Francji – zjawisko to nazwano „francuskim paradoksem”. Korzystny wpływ czerwonego wina wynika przede wszystkim z antyutleniającego działania związków polifenolowych, takich jak antocyjaniny czy katechiny. Środowiska medyczne przyjęły te informacje dość życzliwie, kieliszek czerwonego wina do kolacji jest zaleceniem racjonalnym i sympatycznym. Jednak zwiększone spożycie przetworów (soku, wina czy nalewki) z aronii, czarnej porzeczki czy wiśni też mogłoby zmniejszyć liczbę zawałów serca! Antocyjany aronii obniżają ciśnienie nawet o 7-10 mmHg, co wykazano w badaniach klinicznych wykonanych w 2007 r. w trzech polskich ośrodkach uniwersyteckich. Aronia może być cenna w profilaktyce miażdżycy. Gdyby Polacy naprawdę zastosowali aronię w codziennej diecie – moglibyśmy mówić o „polskim paradoksie”. Po porównaniu zdolności antyoksydacyjnych serii soków owocowych okazało się, że liderem nie jest sok pomarańczowy, ale sok z aronii. Wśród syropów owocowych najsilniejsze właściwości antyoksydacyjne miał syrop z aronii. Cie-


kawe jest porównanie win: najwyższą aktywność antyoksydacyjną miały wina zrobione z aronii, następne w kolejności było wino z czarnych porzeczek i czarnych jagód. Miały one większą aktywność niż wino z winogron. Wyniki przestają dziwić, jeśli wziąć pod uwagę zawartość w owocach związków czynnych. Owoce aronii to jedno z najbogatszych źródeł antocyjanów w przyrodzie, ponad 500 mg w 100 g owoców, znacznie więcej niż w owocach czarnego bzu czy w czarnej porzeczce. Dzięki obecności antocyjanów sok ma piękny, ciemnoczerwony kolor, bardzo podobny do czerwonego wina. Również katechiny występują w owocach aronii w bardzo dużych ilościach (ponad 1,5 proc.), niespotykanych w innych owocach jagodowych, co nadaje aronii cierpki smak. Bioaktywne zwiazki obecne w owocach aronii mają korzystny wpływ na poziom cukru, insuliny, cholesterolu i trójglicerydów we krwi, a także zwiększają pojemność antyoksydacyjną płynów ustrojowych. Dzięki tym właściwościom aronia w postaci soku (zwłaszcza słodzonego stewiozydami) może stanowić cenne uzupełnienie diety diabetyków. W czasie II wojny światowej lotnikom RAF-u podawano dżem z czarnych jagód, aby zachowali lepszy wzrok i lepiej widzieli o zmroku. Dzisiaj antocyjany czarnych jagód czy aronii są potrzebne przede wszystkim osobom spędzającym długie godziny przed komputerem.

Aronia szansą dla polskiego przemysłu przetwórczego

Aronia nie tylko ma najwięcej antocyjanów i katechin ze znanych owoców, ale jest uprawiana w Polsce na dużych plantacjach. Jest to największy areał uprawy aronii na świecie, zbieramy jej 30-50 tysięcy ton rocznie. W XXI w. szansę na sukces mają tylko te owoce, które można uprawiać na plantacjach i zbierać kombajnem, dzięki czemu są łatwo dostępne i tanie. Aronia jest głównie przerabiana na sok i koncentraty soku, ale z owoców aronii wytwarza się też dżemy, mrożonki, herbatki owocowe, wina i nalewki (szkoda, że na tak małą skalę!). Obecność Polski w UE stwarza możliwość promowania aronii na zachodzie Europy, może to być szansą dla polskiego rolnictwa i firm przetwórstwa rolno-spożywczego.

W USA i Kanadzie coraz bardziej popularny jest ruch konsumencki na rzecz świeżej żywno-ści: „eat local”, czyli „jedz lokalne produkty”. Amerykańscy konsumenci są zachęcani do zakupu żywności wyprodukowanej w promieniu stu mil od domu. Czy Polacy muszą się aż tak bardzo uzależniać od produktów z daleka? Sok pomarańczowy nie powinien dominować na polskich stołach, powinniśmy częściej pić bardzo zdrowy sok z aronii, czarnych porzeczek czy jabłek. Praktycznie przestaliśmy robić przetwory w domu i stale kupujemy gotową żywność w supermarketach.

„Czarny skarb” dla właścicieli ogródków Co można robić z aronii? Bardzo smaczne są kandyzowane owoce aronii (i aronia w czekoladzie), które można wykorzystać podobnie jak bakalie, dodawać do ciastek i deserów. Polecamy domowy dżem z aronii, znakomity z dodatkiem truskawek czy jabłek oraz powidła aroniowo-śliwkowe, które można dodawać jako nadzienie do ciastek czy rogalików. Sok z aronii lepiej smakuje, kiedy jest posłodzony miodem lub brązowym cukrem trzcinowym (z niewielkim dodatkiem soku z cytryny). Dlatego osoby mające ogródek lub działkę zachęcam do posadzenia 2-3 krzaków aronii. Są dekoracyjne w maju, w czasie kwitnienia, oraz jesienią, kiedy liście są intensywnie czerwone. Zebrane owoce można przerobić na smaczne przetwory, z których będzie się cieszyła cała rodzina. prof. Iwona Wawer Zakład Chemii Fizycznej na Wydziale Farmaceutycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Uprawą aronii w przydomowym ogródku oraz sprzedażą sadzonek, soków i nektaru z aronii zajmuje się Augustowsko-Podlaskie Stowarzyszenie Ekorolników. Więcej informacji o aronii oraz przepisy na aroniowe dania w książce: I. Wawer, P. Eggert, B. Hołub „Aronia superowoc”, wyd. Wektor, Warszawa 2012 do kupienia w sklepie internetowym: www.skarbydlazdrowia.pl

15


PROGRAM POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ Program Poznaj Dobrą Żywność to program promujący jakość żywności. Celem Programu Poznaj Dobrą Żywność jest kreowanie pozytywnego wizerunku artykułów rolno-spożywczych wysokiej jakości wśród krajowych i zagranicznych konsumentów. Znak Poznaj Dobrą Żywność umieszczany na opakowaniu, ma ułatwiać konsumentowi dokonanie wyboru wśród wielu podobnych produktów, jakie znajdują się na półkach sklepowych. Konsument otrzymuje informację o tym, że wybrany przez niego produkt jest wytworzony ze sprawdzonych surowców, że znajduje się w nim niewiele substancji dodatkowych oraz że jest prawidłowo oznakowany. Oznaczenie produktu znakiem PDŻ, to również szansa na promocję produktów i firm zarówno w kraju, jaki i za granicą, poprzez wzmocnienie prestiżu firm i renomy produktów.

Procedura Programu Poznaj Dobrą Żywność

Znak PDŻ przyznawany jest tylko tym wyrobom, które spełnią O wyróżnienie znakiem Programu PDŻ mogą ubiegać się producenci i kryteria Programu PDŻ i otrzymają pozytywną rekomendację Koprzetwórcy artykułów rolno-spożywczych, bez względu na ich wielkość legium Naukowego ds. jakości produktów żywnościowych Programu i formę własności. Jednym z wymogów uczestnictwa w Programie jest Poznaj Dobrą Żywność, powołanego przez Ministra Rolnictwa i prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Unii Europejskiej. ProRozwoju Wsi. W skład Kolegium wchodzą specjaliści z dziedziny ducent zainteresowany wyróżnieniem swojego produktu znakiem PDŻ przetwórstwa żywności, żywienia, medycyny, hodowli roślin i zwiemoże w dowolnym momencie zwrócić się do Ministra Rolnictwa i Rozwo rząt, a także prawa i ekonomii. ju Wsi o wszczęcie postępowania, którego efektem jest nadanie Znaku PDŻ. Do wyróżnienia można zgłosić dowolną liczbę produktów. Program Poznaj Dobrą Żywność to również działania informacyjno-promocyjne. Działania te popularyzują znak Poznaj Dobrą Żywność wśród konsumenZnak Poznaj Dobrą Żywność przyznawany tów, producentów i przetwórców oraz handlowców i dystrybutorów żywności. Służą przekazywaniu rzetelnych i wiarygodnych informacji o produktach jest grupom produktów: rolno-spożywczych oraz upowszechnieniu wiedzy o korzyściach wynikających 1) mięso i produkty mięsne; z uczestnictwa w Programie PDŻ. 2) mleko i produkty mleczne; Działania promocyjne Programu to także informowanie konsumentów o wa3) ryby, owoce morza i ich przetwory; runkach pozyskiwania surowców, technologiach wytwarzania i systemach nad4) jaja i przetwory jajczarskie; zoru nad jakością i bezpieczeństwem żywności oraz zasadach prawidłowego 5) miody; znakowania produktów. W ramach działań promocyjnych popularyzujących 6) tłuszcze spożywcze; Program PDŻ Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi bierze czynny udział w 7) przetwory zbożowe, strączkowe i okopowe; licznych wydarzeniach wystawienniczo-targowych krajowych i zagranicznych. Działania promocyjne Programu PDŻ obejmują formy promocji służące zwięk8) owoce, warzywa, grzyby i ich przetwory; szaniu rozpoznawalności znaku i popularyzacji produktów nim oznaczonych, 9) wyroby cukiernicze i ciastkarskie; którymi są: promocje w sieciach handlowych, reklama w czasopismach oraz 10) zioła i przyprawy; programach telewizyjnych i radiowych, a także masowe imprezy plenerowe. 11) środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieWnioski umożliwiające zgłoszenie artykułu rolno-spożywczego do Programu niowego; PDŻ oraz wykaz niezbędnych do oceny załączników dostępne są na stronie 12) wyroby mieszane i przetworzone na bazie wyżej internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w zakładce Poznaj Dobrą wymienionych produktów; Żywność, a szczegółowe informacje można uzyskać pod adresem:

13) wody i napoje bezalkoholowe; 14) napoje alkoholowe;

W celu utrzymania stałego, wysokiego poziomu jakości oznaczonych artykułów rolno-spożywczych, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nadaje produktowi znak Poznaj Dobrą Żywność na okres 3 lat. Obecnie znakiem Poznaj Dobrą Żywność oznaczonych jest 515 artykułów rolno-spożywczych pochodzących z 99 firm sektora rolno-spożywczego.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi Program POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ ul. Wspólna 30 00-930 Warszawa tel.: 22 623 16 30; 22 623 18 10, fax: 22 623 16 08 e-mail: pdz@minrol.gov.pl Internet: www.minrol.gov.pl

17


O bakteriach probiotycznych i ich dobroczynnym wpływie na nasze zdrowie niemal każdy, za sprawą telewizyjnych reklam, zachwalających słodkie jogurty, coś słyszał, ale niewielu rozumie, na czym on polega.

Odporność naszych organizmów ma źródło w jelitach. Tam znajduje się ponad siedemdziesiąt proc. komórek układu odpornościowego. System ten wymaga nieustannego wspierania. Jednym ze sposobów jest świadome uzupełnianie przewodu pokarmowego prozdrowotną florą bakteryjną (probiotykami). spółcześnie probiotykiem nazywamy produkt zawierający odpowiednio dużą ilość ściśle określonych drobnoustrojów, zwłaszcza tak zwanych bakterii kwasu mlekowego i bifidobakterii, pozytywnie wpływających na zdrowie. Istotne jest, by właściwości określonych szczepów bakterii probiotycznych udowodnione były badaniami klinicznymi. Przy czym uważa się, że efekt leczniczy wywiera minimalna dawka 106 jtk/g do 108 jtk/g (ilość żywych bakterii w gramie preparatu).

W

Prozdrowotna flora bakteryjna, występująca w odpowiedniej ilości, w procesie swego metabolizmu wytwarza witaminy, kwasy organiczne, związki prozdrowotne i antyseptyczne oraz antyutleniacze, ponadto odciąża i wspiera układ odpornościowy świadome jej wyniszczenie prowadzi do osłabienia systemu immunologicznego i w następstwie do dysfunkcji organizmu. Zdrowy człowiek nosi w sobie ponad pięćset gatunków prozdrowotnych bakterii. Każde zaburznie tej mikroflory jest nieko-

18

Probiotyki na zdrowie

rzystne dla zdrowia. Takie zmiany pozwalają rozprzestrzeniać się bakteriom chorobotwórczym, wywołują osłabienie i brak witalności. Wiele czynników wpływa na wyniszczanie prozdrowotnej flory bakteryjnej, na przykład fascynacja antybiotykoterapią czy chemiczna likwidacja bakterii chorobotwórczych. Na szczęście zaczynamy rozumieć, że w środowisku dominują te bakterie, którym pozwalamy dominować – albo chorobotwórcze, albo prozdrowotne. Na naszą rzecz „pracuje” wiele bakterii prozdrowotnych. To właśnie one, zasiedlając w odpowiedniej ilości układ pokarmowy, stają się biologicznym strażnikiem organizmu, hamującym rozprzestrzenianie się chorobotwórczej flory bakteryjnej. Gdy tych strażników brakuje, bakterie chorobotwórcze zaczynają proces rozregulowywania organizmu, którego najlżejszym objawem są osłabienie, brak witalności, przeziębienia i tak dalej. Mechanizm wydaje się prosty, jednak wpływ bakterii jest bardzo z��ożony. aburzenia ciągłości bariery jelitowej mogą mieć na przykład wpływ na powstanie tzw. zespołu jelita przesiąkliwego, a w konsekwencji na wiele przewlekłych chorób, w tym alergię, astmę, depresję czy cukrzycę typu 1. Dążenie do rozpoznania wpływu flory bakteryjnej jelit na kształtowanie reakcji immunologicznej organizmu staje się impulsem do coraz liczniejszych badań. Wiadomo już, że przewód pokarmowy człowieka zamieszkuje co najmniej kilkaset zróżnicowanych gatunków bakterii. Najważniejsze z nich, zapewniające jego homeostazę, stanowią w każdym organizmie mniej więcej jedną trzecią, pozostałe, o unikatowym składzie, naukowcy przyrównują do linii papilarnych. Nie sposób określić, jakie gatunki i w jakiej liczbie powinny występować w jelitach i jaki ich zestaw jest optymalny. Niezależnie jednak od mechanizmu działania, probiotykom przypisuje się wpływ na kształtowanie i odbudowę prawidłowego składu flory jelitowej, a w ślad za tym na wiele funkcji ludzkiego organizmu, w tym profilaktykę i terapię chorób alergicznych, łagodzenie objawów jelita drażliwego, skracanie czasu trwania biegunek i na inne. Ta tak ważna dla prawidłowego funkcjonowania naszych organów mikroflora bakteryjna jest bardzo wrażliwa na wiele niszczących ją czynników. Do najsilniejszych należą

Z


chemioterapia i antybiotykoterapia, dalej stres, wolne rodniki, niewłaściwa dieta, nieregularny tryb życia, przemęczenie, inwazja bakterii chorobotwórczych. Z najnowszych badań wynika, że probiotyki wpływają na neutralizację zaburzeń psychicznych, w tym lęków i stanów depresyjnych. Trwają już badania nad probiotykami jako naturalnym środkiem redukującym poziom stresu. Poza tym naukowcy starają się wykazać pozytywny wpływ probiotyków na zapobieganie otyłości, cukrzycy i chorobom serca. Badania wykazują na przykład, że istnieje związek między chorobami metabolicznymi i populacją bakterii w jelitach. Badania składu mikroflory jelitowej u ludzi z cukrzycą typu 2 i osób bez cukrzycy wykazały, że różni się ona znacznie. Prowadzone są także poszukiwania czynników chorobotwórczych wpływających na autyzm. One także doprowadziły naukowców do mikroflory jelitowej. Inne prace wykazały, że bakterie probiotyczne, występujące naturalnie w organizmie człowieka, mogą mieć wpływ na neurochemię mózgu. Poza tym stwierdzono, że regularne zasilanie organizmu bakteriami probiotycznymi ma wpływ na redukcję stężenia hormonu stresu. Niektóre badania dowiodły, że probiotyki mogą przyczynić się do złagodzenia objawów afektywnych, które towarzyszą zespołowi jelita drażliwego i/lub zespołowi przewlekłego zmęczenia.

Stwierdzono ponadto, że dysfunkcji organów i wielu chorobom towarzyszy nadmiar bakterii patogennych. Równoległy deficyt probiotycznej flory bakteryjnej potwierdza, że bakterie prozdrowotne są nieodzownym wsparciem dla harmonijnego i zdrowego życia całego organizmu. Ich skuteczność jest przy tym znacznie wyższa w profilaktyce chorób niż w łagodzeniu istniejących już objawów. Ekosystem jelitowy naszego organizmu, jego wpływ na zdrowie tak fizyczne, jak i psychiczne człowieka, zależy zatem od tego, jakie bytują w nim mikroorganizmy. Jest też już jasne, że to właśnie probiotyczna flora bakteryjna, zasiedlająca w odpowiedniej ilości układ pokarmowy człowieka, jest zarówno wsparciem procesów trawienia, jak i biologicznym strażnikiem jego organizmu, hamującym zasiedlanie się i rozprzestrzenianie w nim chorobotwórczej floty bakteryjnej oraz innych patogenów. Bakterie prozdrowotne możemy wprowadzać do organizmu wraz z pożywieniem roślinnym wyhodowanym na glebach obfitujących w pożyteczną mikroflorę bakteryjną oraz poprzez spożywanie produktów zawierających w swym składzie żywe kultury bakterii probiotycznych. Jędrzej Soporowski

DBAŁOŚĆ O ZDROWY STYL ŻYCIA NAJSKUTECZNIEJSZĄ PROFILAKTYKĄ ZDROWIA EKOLOgICZNE PRODUKTY

JOY DAY

ZAWIERAJĄ ŻYWE KULTURY PROTYCZNYCH BAKTERII

ZDROWIE i… probiotyczne DOBRE BAKTERIE Organizm potrzebuje wody, węglowodanów, białek, witamin, związków mineralnych i … prozdrowotnych mikroorganizmów, tzw. probiotyków, które, gdy w odpowiedniej ilości zasiedlają przewód pokarmowy człowieka, są podstawą dobrego trawienia i zdrowia całego ciała. Są one także jego biologicznym strażnikiem hamującym zasiedlanie się w nim chorobotwórczej flory bakteryjnej i innych patogenów. Bakterie probiotyczne w ciele człowieka mają pozytywny wpływ na: • rozkład pokarmu i zwiększone przyswajanie jego pożytecznych składników, • układ immunologiczny, ponieważ ich metabolity to nie tylko witaminy, minerały, antyoksydanty, czy enzymy trawienne, ale i liczne związki antyseptyczne i prozdrowotne, • przeciwdziałanie kolonizacji organizmu przez niepożądane bakterie chorobotwórcze, • neutralizację toksyn wydzielanych przez patogeny, • i inne.

PROBIOTYCZNE PRODUKTY SPOŻYWCZE, CODZIENNEgO UŻYTKU DLA CAłEJ RODZINY

Badania coraz liczniej potwierdzają ten dobroczynny wpływ bakterii probiotycznych, ostatecznie jednak najdoskonalszym weryfikatorem jest nasz organizm. Tak… tylko kiedy nas to interesuje? Czy jedynie wtedy, gdy mamy wzdęcia i zaparcia lub, gdy „dobry” lekarz zaleci nam probiotyki na przykład po terapii antybiotykowej? Natura wiedziała co robi! Nadmierna konsumpcja, niezdrowa żywność, patogeny, toksyny, wolne rodniki, prowadzą do upośledzenia układu odpornościowego, jesteśmy coraz bardziej podatni na choroby, z którymi organizm już sobie nie radzi. Na szczęście mamy bezkompromisowych sprzymierzeńców – bakterie probiotyczne! Potrzebna jest jednak troska o ich znaczną obecność w organizmie. Dlatego tak ważne jest uzupełnianie ich niedoboru i strat spowodowanych stresem, inwazją wolnych rodników, antybiotykami, środkami bakteriobójczymi i innymi czynnikami. Producent: Living Food sp. z o.o. www. joy-day.pl tel. 95 333 07 02

KONCENTRATY NAPOJÓW PROBIOTYCZNYCH RÓWNIEŻ DLA DIABETYKÓW

odniesienie: www.gutmicrobiotaforhealth.com

ZAPRASZAMY DO SKLEPU: www.mikroorganizmy.com


Komórkowa sieć łączności, powalająca na rozmowy w każdym miejscu i o każdej porze, skazuje nas często na wysłuchiwanie wynurzeń, których tematyka do niedawna nie wychodziła poza ściany domu czy gabinetu lekarza.

Pożywni sojusznicy Zdarzyło się w autobusie miejskim, gdy pasażerka uskarżała się komuś przez komórkę na dolegliwości i wyjaśniała, co przyjmuje na kolejne przeziębienie, że do rozmowy włączył się starszy mężczyzna. - Pani, ja mam osiemdziesiątkę – wyznał – a nie choruję na nic! Nawet kataru nie mam. Powiedzieć, czemu? Nie musiał, ów okaz zdrowia wionął intensywnym aromatem czosnkowym, którym zapowietrzył połowę zatłoczonego autobusu.

Na ogół nie kojarzymy ciągłych przeziębień, powracający infekcji, czy nawet ciężkich chorób ze stresem, ubogą dietą, a często ogólnym niedożywieniem – czynnikami powodującymi spadek odporności organizmu. I bagatelizujemy fakt, że niektóre pokarmy mogą tę odporność znacznie wzmocnić. Aktywność fizyczna z odpowiednią ilością snu i duża dawka pozytywnego myślenia, a przede wszystkim różnorodna i zrównoważana dieta dają potężny impuls naszemu układowi odpornościowemu. Owoce i warzywa są najbardziej dostępnym i najbogatszym źródłem witamin, których potrzebuje nasz układ odpornościowy. Włączając do jadłospisu np. szpinak, marchew, rukiew wodną, brokuły, paprykę mango, dostarczamy organizmowi β-karotenu, który przetwarza on w witaminę A.

Witamina A jest najważniejszym przeciwutleniaczem, od niej zależy zdrowie skory i błon śluzowych, które są pierwszą linią obrony przeciwko inwazji obcych czynników. Witamina A za20

pewnia prawidłowe funkcjonowanie komórek układu odpornościowego, ponadto osłabia tempo starzenia się i chroni skórę przed rakiem. Warto więc, by na naszym talerzu zagościły m.in. dania z wątróbek, tłuste morskie ryby, pełnotłuste mleko, masło, żółtka jaj – produkty w nią zasobne. Witamina C wzmaga odporność, zwiększając ilość komórek układu odpornościowego i wzmacniając zdolność zabijania bakterii oraz wirusów. Najlepszym jej źródłem są czarne porzeczki, maliny, truskawki, owoce cytrusowe. Natomiast włączając do menu orzechy, zarodki pszenne, pełnoziarniste pieczywo, żółtka jaj oraz nasiona i olej z nasion zapewnimy organizmowi odpowiednie ilości witaminy E. Witamina ta zapobiega szkodom wywoływanym przez utlenianie kwasów wielonienasyconych w błonie komórkowej. Pomaga również zachować strukturę komórek odpornościowych oraz tkanek. Witamina E usprawnia także funkcjonowanie tkanki limfatycznej.


Do głównych czynników ochronnych zaliczany jest również cynk i żelazo. Cynk jest niezbędny do wytwarzania przeciwciał – odpowiada więc za zdrowie systemu odpornościowego. Nawet niewielkie braki tego pierwiastka mogą zmniejszyć odporność na infekcje. Jedzmy zatem nasiona roślin strączkowych, pestki z dyni i pełnoziarniste pieczywo. Bogatym źródłem cynku są również ostrygi i inne owoce morza. Natomiast żelazo stanowi niezbędny składnik hemoglobiny i wielu enzymów, biorących udział w procesie przemiany energii w organizmie. A kiedy wskutek niedoboru żelaza słabnie aktywność białych ciałek krwi, zmniejsza się odporność na infekcje. Powinniśmy zatem jeść czerwone mięso, wątrobę, żółtka jaj, nasiona roślin strączkowych oraz warzywa o ciemnozielonych liściach.

Czosnek znany był już w starożytności ze swych leczniczych właściwości. Uznawany jest za roślinny antybiotyk, działający zarówno bakteriobójczo, jak i grzybobójczo. Czosnek zaliczany jest, podobnie jak naturalny jogurt czy grzyby, do produktów uodparniających organizm.

Według statystyk ponad jedna trzecia nowotworów ma źródło w ubogiej diecie. Zatem prawidłowo dobrany jadłospis może ograniczyć ryzyko zachorowania na raka. Stwierdzono, że w menu antyrakowym powinny się znaleźć, jako stały element, warzywa, owoce – świeże, mrożone, w puszkach lub suszone – zjadane przynajmniej pięć razy dziennie. Według diabetyków i specjalistów ds. żywienia, sałatka owocowa jest prawdziwym „dopalaczem” dla układu odpornościowego. Można to przetestować na sobie – z pożytkiem dla zdrowia. Inne, niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, związki i mikroelementy to witaminy z grupy B6, kwas foliowy, kwas pantotenowy, selen, miedź, magnez, nikiel i cyna. Jednak nadmiar niektórych witamin i minerałów może uszkodzić system odpornościowy. Należy uważać, by nie przekroczyć dozwolonych dawek. Powinniśmy też pamiętać, że owoce i warzywa zawierają grupę związków fitochemicznych, znanych jako przeciwutleniacze czy antyoksydanty. Bez nich nie wygralibyśmy z chorobami. Wprawdzie organizm wytwarza swoje własne przeciwutleniacze, ale można je uzupełniać, pobierając również z pożywienia. oprac. Lucyna Szepiel

21


We wszystkich rodzajach mediów przeżywamy ostatnio wysyp programów kulinarnych, który może przyprawić o ból głowy i brzucha. Wszyscy gotują! I mistrzowie, i celebryci serwują przeróżne wymyślne dania z nieznanych produktów, co w konfrontacji z naszą rzeczywistością miast edukować, wywołuje frustracje i spore zamieszanie, gdy wpadamy w sidła zwariowanych diet, a groźba utycia zagłusza rozsądek.

Nie grozi nam przytycie, jeździmy rowerami, chodzimy na dalekie spacery i pływamy – czasem nawet kiedy pada, bo wtedy woda w jeziorze jest cieplutka, a komary nie potrafią nurkować. Dobry humor opuszcza pana Janusza, gdy kończy się urlop i trzeba wracać do hałaśliwej rzeczywistości. Pociesza się perspektywą przyjazdu w te strony za rok i już „zaklepuje” dodatkowe spania

Czyżbyśmy zapomnieli, że jedzenie jest prostą, zwyczajną czynnością, naturalnym elementem życia? Na szczęście, nie do końca. Dla wielu szansą na przywrócenie zdrowego podejścia do jedzenia są wypady za miasto czy choćby na zaprzyjaźnioną działkę, gdzie w miłej atmosferze i przyjemnym otoczeniu, posiłek przy wspólnym stole staje się nieraz najskuteczniejszym remedium na problemy i stres.

dla narzeczonego córki i jego mamy. Tyle dobrego słyszeli o tym magicznym miejscu, że chcą to sprawdzić osobiście.

Ślad dawnych smaków Inni, jak pan Janusz, wypoczywają „pod gruszą”. Dla niego jest to najlepiej spędzony urlop. Od lat przyjeżdża ze swoją rodziną z południa kraju do zaprzyjaźnionych agrogospodarzy, aby w zielonej głuszy północno-wschodnich okolic naładować akumulatory na cały rok. Odwiedza dobrze już sobie znane zakątki puszczy – z jagodami, malinami, grzybami. Wie, w którym jeziorze będą okonie czy szczupaki. Zna też tamtejsze obyczaje oraz tradycje kulinarne. A jada się tam prawie jak za dawnych lat, posiłki są przygotowywane ze świeżych i w większości własnych produktów. ięknie podane potrawy nie wymagają reklamy, bo też gospodyni przyrządza je z niezwykłą starannością. Nie jedliśmy nigdzie tak smacznych młodych ziemniaczków upieczonych z ziołami. – przyznaje pan Janusz. I dodaje: – Zajadamy się, na przykład, pierożkami i pierogami - gotowane, pieczone, na słodko, pikantne, z mięsem, grzybami, z serem czy owocami – wszystkie są pyszne. A jakie ciasta nasza czarodziejka nam wypieka...

P

22

Gospodyni, pani Jadwiga, peszy się, słysząc tyle pochwał. Mówi, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego, kiedy, na przykład, do śniadania podaje jajka w koszulkach – każde ułożone na pięknym liściu sałaty, lekko posolone i posypane szczypiorkiem. Do tego swój chleb lub grzanki z masłem. Inna wersja to jajka włożone do uprzednio wydrążonych połówek pomidorów, posypane również szczypiorkiem, lekko oprószone solą i pieprzem, ułożone również na sałacie, którą się zjada. Ślicznie wyglądają i doskonale smakują. A twaróg? Naturalnie, że swój, można go jeść z miodem z sąsiedzkiej pasieki, albo z konfiturami. Świetny jest także ze szczypiorkiem, rzodkiewkami, ogórkiem – do wyboru i prosto z grządek. Niektórzy jedzą ten biały ser bez


dodatków – odkrojony z klinka plaster wędruje na pajdę ciemnego chleba z masłem, a później… jeszcze jeden – do syta.

Sekretem kuchni pani Jadwigi jest prostota – zarówno w daniach głównych, jak i w dodatkach, np. surówkach z sałaty, ogórków, pomidorów, rzodkiewek, szczypioru i… wszystkiego, co zdobi grządki warzywnika oraz sad. Bardzo smakuje gościom pani Jadwigi m. in. surówka z sałaty i truskawek, albo młodej kapusty z truskawkami. Przyrządza się je, rozdrabniając liście, do których trzeba dodać sporo pokrojonych truskawek – bo tutejsze bywają dość okazałe. Całość, skropioną oliwą i posoloną, trzeba wymieszać lekko i… gotowe!

Aleksy Korzukin „Zabawa”

Z jabłek wyczarowuje gospodyni dania równie proste i smakowite. Na przykład chłodnik z kilku antonówek (ok. 750 g), litra mleka, 4-5 łyżek cukru, 2 żółtek i odrobiny wanilii. Umyte jabłka należy pokroić na ćwiartki, zalać szklanką wrzącej wody, rozgotować, przetrzeć przez sito. Mleko zagotować z dwiema łyżkami cukru i cienko pokrojoną wanilią. Utrzeć do białości żółtka z pozostałym cukrem i, cały czas mieszając, wlewać cienkim strumieniem na gorące mleko. Przestudzić, a następnie dokładnie wymieszać z przetartymi jabłkami i wstawić do lodówki. Schłodzony chłodnik jabłkowy smakuje z groszkiem ptysiowym.

23


Więcej czasu i pracy wymagają zawijańce, albo krokiety z soczewicą. Należy ugotować w mundurkach ziemniaki i namoczyć na noc soczewicę. Potrzebny będzie delikatny pieprz, sól, trochę mąki, skwareczki usmażone z cebulą oraz nieco oleju do posmarowania blachy. Wykonanie: obrane ze skórki ziemniaki zemleć, dodać trochę soli, wyrobić ciasto, uformować z niego wałek, z którego wykrawamy porcje do „rozklepania” na placuszki. Tu potrzebna jest mąka, aby ziemniaczane ciasto nie przywierało do rąk. Zmielona dwukrotnie soczewica stanowi bazę farszu. Dodajemy skwareczki z cebulką, lekko do-

smaczamy solą, pieprzem, nakładamy na placuszki, zalepiamy i układamy na blaszkę posmarowaną olejem. Pieczemy w temperaturze ok. 170 stopni do zrumienienia. Podajemy polane masłem. Zawijańce jeszcze bardziej smakują następnego dnia odsmażone albo na zimno. - To bardzo stary przepis naszych babek – tłumaczy pani Jadwiga – taki ślad dawnych smaków. Nie było wtedy zbyt wielu możliwości na urozmaicanie potraw, a mimo to tamta kuchnia nie była monotonna, a na pewno jadło się smacznie i zdrowo. Warto więc wracać do tej smakowitej tradycji. Lucyna Szepiel


- Potrzebuję się leczyć? Ależ skąd! Mam już swoje lata i po prostu odechciało mi się nawet myśleć o seksie.

Źródło radości nie musi wysychać Tak diabetycy na ogół tłumaczą swoje wycofanie z życia seksualnego, wycofanie mające źródło w chorobie, ale maskowane przez wstyd i tak zwane normy zachowań. Głęboko kryją poczucie straty, brak takiej jak wcześniej radości życia. Najważniejsze, że na zewnątrz niczego nie widać.

Zaburzenia seksualne odczuwa mniej więcej dwie trzecie chorych na cukrzycę, którzy ukończyli pięćdziesiąt lat. Mniej więcej, bo i lekarzom pacjenci się do nich nie przyznają, zresztą zwykle nie bywają ciągnięci za język.

U mężczyzn objawiają się głównie kłopotami z erekcją, u kobiet suchością pochwy. U jednych i drugich spadkiem libido, mniejszym zainteresowaniem tą sferą życia. Kobiety rezygnują z niej łatwiej, wydaje im się to „w pewnym wieku” naturalne, ba, czują się czasem uwolnione od uciążliwego obowiązku. Dlatego pomocy w gabinetach lekarskich na pięciu mężczyzn szuka tylko jedna kobieta, a zresztą trafia tam tylko niewielka część tych, którzy powinni. Z mężczyznami problem ma się inaczej. W skali hierarchii wartości seks umieszczają oni wysoko, sprawność seksualna czyni z nich – we własnych oczach – prawdziwych mężczyzn, z niej czerpią radość i dumę. Cios w tę sprawność to uderzenie w samą istotę męskości.

8 proc., jak wynika ze statystyk,

szuka pomocy u specjalistów, ponad 20 proc. próbuje pomóc sobie sama, wsparcia szukając w internecie i sex shopach. Reszta nie robi nic, odpowiedzialność często rzucając na partnerki. To one przemieniły się z latami w mało atrakcyjne jędze, do których nie warto się zbliżać. Zdarza się, że mężowie prowokują kłótnie, które kończą się osobnymi posłaniami. „Nie mogę sypiać z kimś tak podłym” – przekonują sami siebie, rozwiązując problem ambicjonalny.

Co robią zatem mężczyźni, gdy dociera do nich, że spadek chęci i możliwości nie jest chwilowy?

25


Tym, który zgłaszają się do gabinetów lekarskich, też niełatwo uzyskać pomoc. Lekarzy-seksuologów jest garstka, przyjmują tylko w dużych miastach. Diabetolodzy czy urolodzy, o lekarzach medycyny rodzinnej nie wspominając, to przede wszystkim kobiety. Nawet gdy trafią na mężczyzn, nie potrafią nimi rozmawiać. Nie wiedzą, jak nazwać dolegliwość, czują się zażenowani. Lekarze nie wychodzą im naprzeciw, usprawiedliwiając się: – Moglibyśmy, zadając pytania, wtargnąć w intymną sferę pacjentów. Lekarze zatem nie pytają, pacjenci nie opowiadają. Jeżeli już, to ogródkami. Łatwiej zamiast do kłopotów z erekcją przyznać się do spadku libido. – Przestało mi się chcieć – mówią na przykład. – Nie nie, żadnych problemów z erekcją, jakbym chciał, to bym miał. Ale mi się nie chce. To nie organizm ich zawiódł. Są przepracowani, mają problemy z żonami. Znacznie łatwiej naleźć pomoc w internecie. Nie jest to pomoc lekarska, choć mowa tam o farmaceutykach, a słowo „gabinet” odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Dostawcy proponują przede wszystkim suplementy diety i afrodyzjaki. Żadne nich nie są porządnie przebadane laboratoryjnie. Nie znaczy to, że trują. Autorzy zestawu „na impotencję” dobierają z tabeli dużo witaminy E, trochę selenu, nieco więcej cynku... „Co by tu jeszcze mogło pasować?” – kombinują. Pole do popisu mają niemałe, na świecie znanych jest około sześciuset substancji, wykorzystywanych, na przykład w medycynie ludowej, jako afrodyzjaki. Do tej pory przebadano kilkanaście z nich. Nowe preparaty pojawiają się co chwila, zastępując te, które oceniono jako nieskuteczne. Kupowane są za ciężkie niekiedy pieniądze, ale wygodnie, bez komplikacji. Działają jak placebo, raz lepiej, raz gorzej. Rzadko szkodzą.

W internecie łatwo też naleźć rozwiązanie innego, dotykającego diabetyków, problemu. Otóż chorzy na cukrzycę mężczyźni, nawet prawidłowo leczeni, jeśli zarzucą aktywność seksualną, po pewnym czasie zaczynają mieć wrażenie, że zmniejszył im się członek. Wrażenie jest subiektywne, żadna miarka tego nie potwierdzi, ale dyskomfort prawdziwy.

Ofert w sieci jest mnóstwo. „Powiększ sobie członka w siedem dni” – zachęcają. Można zacząć od ciężarków, stopniowo coraz większych. Dostępne są i bardziej złożone 26

instrumenty. Wspomagają je pompki próżniowe oraz żele, kremy, iniekcje, tabletki. Niepotrzebne konsultacje, dostawa gratis. Tu już o groźne komplikacje łatwo. Prywatne gabinety urologiczne, do których na ogół trafiają użytkownicy takich przyrządów, mają co robić.

Zarabiają też dobrze chirurdzy, ogłaszający się, że wydłużą penisa. To możliwe, trzeba tylko wydobyć tę jego część, która kryje się wewnątrz ciała. Kosztuje to wiele bólu i kilkadziesiąt tysięcy złotych. Efekt – półtora do dwóch centymetrów.

A przecież zaburzenia erekcji od wielu już lat można leczyć skutecznie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych na rynku pojawiły się niebieskie tabletki, których podstawowy składnik, sildenafil, zrewolucjonizował kurację. Początkowo dość drogie, po obejściu patentu i wprowadzeniu pokrewnych specyfików, jak wardenafil czy tadalafil, bardzo staniały. Leki na potencję to jednak nie suplement diety, dostępne są tylko na receptę, mają bowiem przeciwwskazania i działania uboczne. Tymczasem gdy tylko preparat trafił do aptek, ruszył potężny czarny rynek. Głównie za pośrednictwem internetu kupowano lek niekoniecznie taniej, ważne, że z ominięciem krępujących wizyt u lekarza (lekarki). Do dziś tą drogą trafia do pacjentów ponad połowa tabletek. Bywa, że to po prostu tak zwane generyki, działające tak samo jak lek oryginalny, ale znaczna ich część to podróbki o nieznanym składzie. Niebieskie tabletki okazały się dobrodziejstwem dla wielu mężczyzn, ale trzeba przy ich używaniu zachować wielką ostrożność. Diabetycy powinni przede wszystkim pamiętać, że zaburzenia erekcji – mimo że chorują od lat – nie zawsze mają źródło w


cukrzycy. Mogą być tak zwanym objawem zwiastunowym, o kilka lat wyprzedzającym inne, chorób układu sercowo-naczyniowego, nadciśnienia, depresji. Tylko uważna diagnostyka wykluczy też zespół niedoboru testosteronu, przy którym sildenafil nie pomoże.

Świadomość tego powinna docierać do pacjentów, ale i lekarze muszą zdawać sobie sprawę, z jak delikatną a ważną materią mają do czynienia, jak wiele zależy nie tylko od ich wiedzy, ale i empatii i umiejętności rozmawiania. Udany seks utrzymuje się na szczycie hierarchii męskich wartości, ale i dla kobiet jest on ważny. Zbyt często decyduje o jakości życia jako takiego, by pozwolić go sobie odebrać cukrzycy. Dorota Wysocka podstawowe informacje pochodzą z wykładu prof. Zbigniewa LwaStarowicza, wygłoszonego na organizowanej przez Termedia konferencji “Cukrzyca i choroby współistniejące. Interdyscyplinarne spojrzenie na codzienne problemy w diabetologii”

27


ROLA KRZEMU W ORGANIZMIE CZŁOWIEKA KRZEM I BIOLOGIA Przez długie lata krzem uważany był za pierwiastek śladowy. Jednak prowadzone w ostatnim dwudziestoleciu badania wykazały, że w rzeczywistości jest on makroelementem W organizmie znajduje się ok. 7 g krzemu, czyli prawie dwa razy więcej niż żelaza. Znaleźć można go we krwi (ok. 10 mg/l), oraz w narządach i tkankach - kościach, ścięgnach, mięśniach, naczyniach krwionośnych, sercu, wątrobie, śledzionie, trzustce, nerkach, skórze. Jest obecny w każdej komórce biologicznej (w centriolach). Niestety, wysoka zawartość krzemu w organizmie, obserwowana w stadium płodowym i u noworodków, zmniejsza się z wiekiem, nawet o 80 proc. Dlatego niezbędne jest systematyczne uzupełnianie diety produktami „wysokokrzemowymi” lub prawidłowo dobraną suplementacją, gdyż wymagania, dotyczące poziomu krzemu w organizmie, są dość wysokie. Zalecana dzienna dawka krzemu pierwiastkowego wynosi 30-50 mg dla utrzymania właściwego funkcjonowania organizmu oraz dwukrotnie więcej w celu uzupełnienia braków (odbudowa tkanki łącznej).

KRZEM A KOŚCI I STAWY Tkanka kostna zawierająca 25 proc. wody, 25 proc. włókien (głównie kolagenowych) i 50 proc. soli mineralnych (Ca). Kiedy sole gromadzą się na włóknach kolagenowych, dochodzi do krystalizacji i wapnienia kości. Proces ten nazywany jest mineralizacją. Twardość kości zależna jest od przebiegu krystalizacji, a ich elastyczność od obecności włókien kolagenowych. Te ostatnie zapewniają kościom większą ciągliwość, innymi słowy sprawiają, że kości stają się mniej łamliwe. Skorupka jajka czy muszla ostrygi, które w swoim składzie nie zawierają tych włókien, są np. znacznie bardziej podatne na uszkodzenia. Przy braku kolagenu nie może zachodzić proces mineralizacji kości. Różne prace badawcze wykazały ogromną rolę krzemu w syntezie włókien kolagenowych, a co za tym idzie w tworzeniu i metabolizmie kości (Nielsen 1994, Seaborn

28

i Nielsen 2002). Reffitt i współpracownicy wykazali w hodowli in vitro, że kwas ortokrzemowy w stężeniach fizjologicznych stymuluje syntezę kolagenu i poprzez wzrost aktywności enzymów (prolylohydroksylazy) w ludzkich osteoblastach (komórki kościotwórcze) przyczynia się do ich różnicowania. Wysoka zawartość krzemu jest zawsze obserwowana w obszarach większego uwapnienia, np. w kościach kończyn, które rosną. Kiedy mineralizacja jest w danym miejscu zakończona, zawartość krzemu obniża się. W związku z tym wydaje się, iż krzem odgrywa ważną rolę w procesie wzrostu kości,

Niezbędny makroelement a jego niedobór może być czynnikiem ograniczającym go. U piskląt z niedoborem krzemu występują na przykład anomalie rozwojowe czaszki, kości długich oraz tkanki łącznej. Włókna kolagenowe są wszechobecne w stawach. Aby umożliwiać poruszanie się i zapewniać wytrzymałość na napięcie, muszą być elastyczne. Zapewnia im to tkanka chrzęstna, pokrywająca powierzchnie stawowe kości, substancja maziowa, wypełniająca szczelinę stawu i zmniejszająca tarcie w trakcie ruchu oraz więzadła stabilizujące staw.

Wszystkie te elementy mogą ulegać zwyrodnieniom lub przedwczesnemu starzeniu się, które pojawia się około 45 do 50 roku życia.

Zazwyczaj problemy te w pierwszej kolejności dotykają stawy podtrzymujące masę ciała – kręgosłup, biodra, kolana, stopy, a także niektóre stawy ręki. W pierwszej kolejności zanika chrząstka stawowa, co prowadzi do odsłonięcia powierzchni kostnych, ocierania o siebie i w następstwie do zniekształceń. Dodatkowo osoby uprawiające czynnie sport, szczególnie dyscypliny przeciążające układ kostno-stawowy lub narażone na kontuzje w sportach kontaktowych, muszą się liczyć z pojawieniem zwyrodnień stawów we wczesnym wieku. Podnoszenie ciężarów, skoki, biegi głównie długodystansowe, koszykówka, siatkówka, piłka nożna, gimnastyka i prawie wszystkie dyscypliny zimowe niestety są zabójcami dla stawów i kości. W świetle powyższych informacji wskazane wydaje się profilaktyczne uzupełnianie diety krzemem w okresie intensyw-


nego wzrostu, po 40. roku życia i u osób czynnie uprawiających sport lub narażonych na inne, znaczące obciążenia. W ostatnich latach zwiększyła się liczba zgonów zawodników w trakcie treningów lub zawodów. Wyśrubowane wyniki zmuszają do maksymalnego wysiłku. Tak obciążone serce nie zawsze wytrzymuje.

KRZEM A UKŁAD SERCOWO-NACZYNIOWY I KRĄŻENIE Elastyczność oraz kurczliwość naczyń krwionośnych to dwie istotne cechy charakterystyczne dla właściwego funkcjonowania układu krążenia. Istnieje zależność pomiędzy zawartością krzemu w tkankach aorty (włókna kolagenowe i elastyny) a arteriosklerozą, czyli zmianami miażdżycowymi, polegającymi na twardnieniu tętnic, prowadzącymi do nadciśnienia. Nasilenie procesów polegających na przenikaniu lipidów przez naczynia krwionośne jest odwrotnie proporcjonalne do poziomu krzemu w organizmie. Działanie przeciwmiażdżycowe wykazała Boguszewska i współpracownicy (2003). Autorzy przeprowadzili badania na trzech grupach pacjentów: 1. niewykazujących objawów choroby, 2. ze stabilną chorobą niedokrwienną serca oraz 3. chorych ze świeżo przebytym

zawałem mięśnia sercowego. Wykazały one, że stężenie krzemu w surowicy krwi w 2 i 3 grupie pacjentów było znacząco niższe niż w grupie 1 i dodatkowo najniższe u pacjentów po świeżym zawale mięśnia sercowego. Według autorów, niski poziom krzemu w organizmie może zwiększać ryzyko miażdżycy, prowadząc do ostrej lub przewlekłej postaci choroby niedokrwiennej serca m.in. wpływając na elastyczność tętnic.

KRZEM A SKÓRA Skóra zawdzięcza swoją elastyczność obecności specjalnych włókien kolagenowych, które z wiekiem stają się coraz słabiej odnawialne. W wyniku tego procesu struktura tkanek ulega rozluźnieniu, pojawiają się zmarszczki i obwisłości. Dostarczanie kolagenu z zewnątrz, bezpośrednio na skórę, ma ujemne strony. Po pierwsze, organizm w niewielkim stopniu jest w stanie w ten sposób uzupełnić niedobory kolagenu. Po drugie, taka forma podania kolagenu może utrudniać wymianę gazową skóry, hamując jej oddychanie, a co za tym idzie przyspieszając starzenie. Dodatkowo krzem ma istotne znaczenie w procesie gojenia się ran. Powstałe w wyniku urazów (np. sportowych) otarcia naskórka, drobne skaleczenia i stłuczenia szybciej się regenerują, gdy w organizmie mamy prawidłowe stężenie krzemu. Można go również podawać w formie żelu, miejscowo nakładając na uszkodzoną skórę lub śluzówki. Pomaga również likwidować świąd skóry, np. po ukąszeniach owadów. Działa też łagodząco w oparzeniach słonecznych. Zwiększymy skuteczność żelu, gdy będzie on schłodzony.

INNE DONIESIENIA Na podstawie ostatnich badań można zakładać, iż krzem bierze udział w syntezie białek, a także ochronie polimeraz (enzymy mające zdolność syntezy nici komplementarnej na matrycy nici kwasu nukleinowego - DNA lub RNA) i telomerów czyli fragmentu chromosomu, który zabezpiecza go przed uszkodzeniem podczas kopiowania, chroniąc komórkę przed nowotworzeniem. Bezpośredni i pośredni wpływ krzemu na funkcje immunologiczne nadal stanowi przedmiot wnikliwych badań naukowych. Z innych ciekawych doniesień należy przytoczyć badania doświadczalne przeprowadzone przez Bellesa i In. (1998), potwierdzające hamujące działanie krzemu w stosunku do glinu, metalu o działaniu neurodegeneracyjnym, najprawdopodobniej będącego przyczyną choroby Alzheimera. Analiza stężenia glinu w mózgu, wątrobie, śledzionie i kościach wykazała, że jego poziom był znacząco niższy u zwierząt, którym podawano krzem, niż w grupie kontrolnej.

29


WNIOSKI W świetle badań możemy określić krzem mianem pierwiastka młodości, biorącego udział w wielu procesach życiowych, gdyż: Regeneruje tkanki poprzez stymulację syntezy kolagenu, Wpływa na odbudowę chrząstki stawowej, łagodzi ból, stany zapalne i dolegliwości związane z urazami, Odgrywa zasadniczą rolę w procesie wzrostu i mineralizacji kości, przyspiesza zrost po złamaniach oraz zmniejsza ryzyko osteoporozy, Niski poziom krzemu zwiększa ryzyko miażdżycy, prowadząc do ostrej lub przewlekłej choroby niedokrwiennej serca, Jest antidotum na toksyczne działanie glinu, Bierze udział w syntezie białek i enzymów.

KRZEM I SPORT MŁODZIEŻOWY Pierwiastek ten odgrywa kluczową rolę w sferze aktywności fizycznej, związanej zarówno ze sportem rekreacyjnym, jak i kwalifikowanym. Dotyczy to przede wszystkim szkolenia w szkółach mistrzostwa sportowego, głównie gimnazjach i liceach sportowych. Warunkiem osiągnięcia dobrych wyników szkolenia młodzieży jest zachowanie równowagi pomiędzy obciążeniami treningowymi a możliwościami rosnącego i rozwijającego się organizmu. Poznawanie tajników sportu, niezależnie od rodzaju dyscypliny, zawsze związane jest z urazami. Ilość kontuzji wśród uczniów jest większa niż w grupie zawodników dorosłych. Dodatkowo należy pamiętać, że w wieku 13-16 lat u chłopców radykalnie zmienia się budowa ciała. Dla tego okresu charakterystyczny jest intensywny wzrost kości i przyrost masy mięśniowej. Każdy uraz lub z pozoru niegroźna kontuzja mogą trwale uszkodzić rosnący organizm. Wynika stąd, że profilaktyczne przyjmowanie krzemu nie tylko stymuluje wzrost młodego organizmu, ale również zmniejsza ryzyko zaburzenia prawidłowego rozwoju, spowodowanego przetrenowaniem lub urazem.

30

KRZEM I SPORT KWALIFIKOWANY W grupie sportowców wyczynowych, niezależnie od uprawianej dyscypliny, suplementacja krzemem jest wskazana nie tylko ze względu na ryzyko kontuzji. Do obciążeń fizycznych dochodzi również ogromny stres, związany z zawodami. Szalenie ważnym elementem jest więc umiejętność wyciszenia się i koncentracji. Krzem poprzez swój wpływ na układ nerwowy koryguje sferę psychiczną. Wzmacnia procesy myślenia, poprawia sen. Dodatkowo zwiększenie stężenia krzemu w diecie zmniejsza ryzyko kontuzji, a w ekstremalnych sytuacjach przyspiesza procesy rehabilitacji po urazach. Jednocześnie jego prawidłowy poziom we krwi zmniejsza ryzyko ostrej niewydolności serca, powstałej w wyniku przeciążenia fizycznego i stresu. Krzem przyspiesza również okres regeneracji organizmu sportowca w okresie roztrenowania.

KRZEM I SPORT AMATORSKI U osób po 35. roku życia, zwłaszcza aktywnych fizycznie, ćwiczących w klubach fitness, siłowniach, klubach tenisowych, uprawiających sporty zimowe itp., suplementacja krzemem staje się koniecznością. Niestety wiek daje nam nie tylko przywilej stabilizacji finansowej, ale również dodaje kilogramów i jednocześnie zmniejsza kondycję fizyczną. Moda na jej poprawienie, wyrzeźbienie sylwetki, odchudzenie nie zawsze idzie w parze z rozsądkiem. Nagły przeskok z biurka na stok narciarski czy kort tenisowy może zakończyć się tragicznie. To nie jest tylko kwestia większego ryzyka urazów i złamań. Zagrożeniem jest nasze serce i cały układ krążenia. Konsekwencją nagłego przeciążenia może być zawał mięśnia sercowego. W świetle badań Boguszewskiej i współpracowników uzupełnianie codziennej diety krzemem staje się koniecznością. Ponadto uelastyczni on nasze stawy, kości i wpłynie na wygładzenie skóry, co nie jest obojętne w wieku dojrzałym.

oprac. Anna Olszewska-Niewieczerzał Chirurg ogólny, specjalista chirurg plastyk


Cukier, tak jak nikotyna czy alkohol, jest substancją uzależniającą i państwo powinno zaangażować się w zwalczanie jego spożycia. Prof. Robert Lustig, pediatra z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, uważa, że to nie brak ruchu czy nadmiar tłuszczu w diecie, a apetyt na cukier odpowiada za epidemię otyłości. Na świecie żyje już znacznie więcej ludzi z nadwagą, niż niedożywionych. Kampania ograniczania tłuszczów w jedzeniu, rozpoczęta w latach siedemdziesiątych, odniosła sukces. Jest go tam coraz mniej. Tyle że tłuszcz to podstawowy nośnik smaku, bez niego żujemy wszystko jak karton. Producenci żywności zastąpili go więc innym, cukrem właśnie. Jest teraz wszędzie – w chlebie i wędlinach, twarogu i wędzonym łososiu, sosie sałatkowym i słonych paluszkach. Światowe spożycie cukru w ostatnim półwieczu się potroiło, sięga już 165 mln ton rocznie, najszybciej zaś rośnie w krajach rozwijających się i bogacących. Równolegle rozprzestrzeniają się tam choroby cywilizacyjne – otyłość, cukrzyca, choroby układu krążenia. Najbardziej otyłym narodem świata są jednak Amerykanie. Statystycznie każdy zjada 58 kilogramów cukru rocznie. I wciąż tyją. Ruch, więcej ruchu – to klucz do zdrowia, bez niego obrośniemy tłuszczem – głoszą popularne hasła. Badania naukowe wcale

 Cukier

jak narkotyk

tego nie potwierdzają. Owszem, regularne ćwiczenia podnoszą sprawność, pomagają utrzymać zgrabną sylwetkę, czujemy się po nich lepiej, ale nie chudniemy. W dodatku, dowodzą naukowcy, wcale nie jesteśmy tak niemrawi, jak nam się wmawia. Z badań wynika, że brytyjskie dzieci zażywają tyle samo ruchu co pięćdziesiąt lat temu, a pracownik biurowy spala nie mniej kalorii niż członek wschodnioafrykańskiego ludu Hadza, utrzymującego się ze zbieractwa i myślistwa. Niechęć do ćwiczeń fizycznych to raczej skutek nadwagi, niż jej przyczyna. Dzieci z nadwagą, biorące przez trzy lata udział w specjalnych, monitorowanych programach sportowych, straciły w tym czasie średnio 90 gram. Nie wykluczone, że więcej ćwicząc, zaczęły też więcej jeść, średnio sto kalorii ponad to, co spaliły w czasie dodatkowego ruchu.

Już w 2003 roku Światowa Organizacja Zdrowia – WHO – chciała wydać zalecenie, by cukier w pożywieniu był źródłem nie więcej niż 10 proc. kalorii. Producenci cukru i słodkich napojów gwałtownie zaprotestowali, w rezultacie WHO zaleciła tylko redukcję spożycia cukru – opowia31


da Marion Nestle, amerykańska badaczka żywienia. – W ciągu kilku dekad przemysł spożywczy zmienił w naszym kraju normy społeczne. Jedzenie stało się dostępne wszędzie i o każdej porze. To jednak nie wyjaśnia, dlaczego aż tylu ludzi traci w jedzeniu umiar. Może to kwestia tego, co jedzą? Ciekawe, związane z tym doświadczenie – na myszach – przeprowadził Anthony Sclafani, profesor psychologii w nowojorskim Brooklyn College. Cukier, podawany myszom w czystej postaci, jako biały proszek, nie budził w nich zachwytu. Wodny roztwór, żel, a jeszcze lepiej słodką piankę, jadły i piły za to bez umiaru, stając się grube i apatyczne. Najbardziej, tak jak ludziom, smakowała im mieszanka cukru i tłuszczu. Wystarczyła jedna z tych substancji, by utyły. Czy to wyjaśnia nieskuteczność diet niskotłuszczowych? – Cukier odgrywa decydującą rolę w procesie tworzenia się nadwagi – uważa prof. Sclafani. – Przy tym buduje w mózgu te same wzorce aktywności, co narkotyki. Uzależnia. Sprawia, że chcemy więcej. Tłuszcze, białka, węglowodany złożone, najpierw muszą zostać przekształcone w jelitach. Cukier dostaje się do krwi błyskawicznie, jego poziom szybko tam rośnie i równie szybko – za sprawą insuliny – opada. Znowu chcemy cukru. Z ewolucyjnego punktu widzenia wewnętrzny mechanizm, chroniący nas przed przedawkowaniem cukru, nigdy nie był potrzebny. – Słodycz to w naturze sygnał, że coś jest wysokokaloryczne i nietrujące – dowodzi prof. Sclafani. – Kiedy nasi przodkowie znajdowali gdzieś słodkie owoce, zjadali ich ile mogli. Nie wiedzieli przecież, czy jeszcze na nie natrafią. Prof. Lustig jako neuroendokrynolog zetknął się z grupą dzieci po ciężkiej operacji guza mózgu. Wcześniej ważyły normalnie, potem co roku przybierały po kilkanaście kilogramów. Ciągle były głodne i zmęczone, rodziców ogarniała rozpacz. Po przebadaniu ich odkrył, że uszkodzenie podwzgórza wyłączyło hormon sytości – leptynę. Ich ciało reagowało tak, jakby nieustannie było morzone głodem. Nerw błędny stymulował zwiększone wydzielanie insuliny, co z kolei obniżało poziom cukru we krwi. Lustig podał dzieciom lek tłumiący wydzielanie insuliny, a one zaczęły zjadać kilkaset kalorii dziennie mniej, stopniowo traciły na wadze i znów miały siłę się ruszać. Ciągle słyszymy, że spożywanie cukru powoduje nadwagę. Owszem, ale tylko wtedy, gdy przez dłuższy czas dostarcza się organizmowi więcej kalorii niż potrzebuje. 32

Lustig zadał sobie pytanie, czy taki lek może pomóc ludziom z nadwagą, których mózg nie jest uszkodzony. – U blisko 20 proc. otyłych dorosłych zauważyłem ten sam efekt. Zaczęli chudnąć i więcej się ruszać. A pozostali? Problemem pozostałych nie było zwiększone wydzielanie insuliny, a insulinooporność. Insulinooporność, zmniejszona wrażliwość komórek ciała na insulinę, prowadzi do cukrzycy typu 2, której często towarzyszy duża nadwaga. Co ją jednak wywołuje? Wiele badań wskazuje, że nagromadzenie tłuszczu w wątrobie. – Zainteresowałem się wtedy fruktozą – opowiada prof. Lustig – cukrem owocowym, który – w odróżnieniu od glukozy – rozkładany jest niemal wyłącznie w wątrobie, czego skutkiem jest gromadzenie się w niej tłuszczu. Insulina to złoczyńca – wierzcie mi – a cukier jest jej wspólnikiem. Na podobny trop wpadł prof. Lewis Cantley, onkolog z Harvard Medical School. – Istnieje związek pomiędzy nadwagą a pewnymi rodzajami raka i wiele wskazuje na kluczową w tym rolę insuliny – twierdzi. – U osób z nadwagą określone nowotwory piersi, jelit, jajników i nerek występują o blisko jedną trzecią częściej, niż u osób z prawidłową wagą. W przypadku raka prostaty, trzustki i macicy wskaźnik jest na takim samym poziomie, ale rokowania gorsze.


Profesor przypuszcza, że sprawia to zaburzony metabolizm cukru. – We wczesnym stadium raka komórki nowotworowe w wielu tkankach mają na powierzchni receptory insuliny. Insulina stymuluje wchłanianie glukozy z krwi i w ten sposób pobudza wzrost tych komórek. Wysoki poziom insuliny, wywołany insulinoopornością i cukrzycą typu 2, może zatem pobudzać wzrost guzów. Najlepszą ochroną przed insulinoopornością jest utrzymywanie zawartości tłuszczu w wątrobie na niskim poziomie. Można to osiągnąć, spożywając jak najmniej cukru. Uważa, że nadwaga to obok palenia najważniejsza przyczyna występowania nowotworów. – Gdyby ludziom udało

się opanować te dwie plagi, na całym świecie liczba zachorowań na raka spadłaby o połowę.

Rządy wielu krajów wydały zdecydowaną walkę przemysłowi tytoniowemu. Kelly Brownell, dyrektor Centrum Polityki Żywieniowej i Otyłości Uniwersytetu Yale jest przekonany, że przemysł spożywczy można poskromić jedynie podobnymi metodami – podatkami, przepisami, zakazami. – Za każdym razem, gdy ktoś głosi, że powinniśmy lepiej informować ludzi na temat zdrowego odżywiania, mam przed sobą obraz szefów koncernów spożywczych, zacierających ręce z radości. Skoro dwie trzecie społeczeństwa nie jest w stanie dzięki silnej woli oprzeć się trikom i pokusom przemysłu spożywczego, musi wkroczyć polityka.

- Z odżywianiem jest jak z paleniem – uważa Brownell. – Uzmysławiając palaczom fatalne skutki palenia tytoniu, być może skłonimy kilku z nich do rzucenia nałogu. Ale to, że obecnie w Stanach Zjednoczonych pali o połowę mniej młodzieży niż jeszcze dziesięć lat

temu, zawdzięczamy wysokiej akcyzie na wyroby tytoniowe i zakazowi palenia w miejscach publicznych. Cukier, podobnie jak tytoń, można uznać za środek uzależniający. – Nikt nie twierdzi, że ma on taki potencjał uzależniający, jak heroina czy morfina – mówi Brownell – wystarczająco jednak duży, żeby ludzie odczuwali potrzebę jego ciągłego przyjmowania. A skutki uzależnienia od cukru, tak jak i innych używek, obciążają wszystkich podatników. Brownell zaleca ograniczenie, a jeszcze lepiej całkowity zakaz reklamowania niezdrowych artykułów spożywczych, zwłaszcza tych kierowanych wprost do dzieci. Radykalnie powinno się zwalczać zwłaszcza słodzone napoje, jedno z głównych źródeł cukru. Poza tym podatki, przepisy, zakazy... – Możemy bowiem czekać parę tysięcy lat, aż ewolucja dopasuje nas do trującego środowiska. Możemy też zmienić środowisko, aby przestało wpędzać nas w choroby. Dorota Wysocka Na podstawie artykułu Samihy Shafy, Der Spiegel 36/2012

33


Cukrzyca typu 1 jest – naukowcy nie mają już co do tego wątpliwości - chorobą autoimmunologiczną. Układ odpornościowy, powołany do obrony organizmu przed zagrożeniami z zewnątrz, potrafi niekiedy z całym impetem zaatakować własną trzustkę, niszcząc komórki beta, produkujące insulinę.

Grypa

budzi cukrzycę

Dlaczego jednak dotyka to tylko niektóre osoby? Udowodniono, że predyspozycje do cukrzycy są dziedziczne. Same geny jednak nie wystarczą. Co wyzwala agresję?

Naukowcy od dawna, od lat siedemdziesiątych podejrzewali wirusy. Choroba zbyt często pojawiała się wkrótce po infekcji wirusowej, by mógł to być przypadek. Pod uwagę brano enterowirusy, rotawirusy, wirusy różyczki i cytomegalii. Na właściwy być może trop wpadła Ilaria Capua, weterynarz i mikrobiolog ze Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, zajmująca się ptasią grypą w laboratorium uniwersytetu w Lengaro we Włoszech.

Obserwowała ona zarażone wirusem grypy indyki, zauważono bowiem, że 34

pojawia się u nich wtedy stan zapalny w obrębie trzustki. Wirusy grypy zazwyczaj nie opuszczają płuc i górnej części przewodu pokarmowego (żołądek), potrafią jednak niekiedy dostać się do krwiobiegu i pokonać przewód trzustkowy.

I rzeczywiście, do uszkodzenia trzustki i nadmiernej aktywności lipazy, enzymu trzustkowego, doszło u ponad połowy zwierząt. Potem rozwinęła się u nich hiperglikemia, w końcu cukrzyca. Kolejnym etapem badań była hodowla ludzkich linii komórkowych trzustki oraz fragmentów tkanki trzustkowej, z czterema rodzajami wirusów – dwoma ludzkiej grypy sezonowej i dwoma ptasiej. Wirusy


miały się bardzo dobrze, zainfekowały też produkujące insulinę komórki β. – Na poziomie biochemicznym obecność wirusów grypy w komórkach trzustki pobudziła produkcję wielu związków zapalnych, o których wiadomo, że są kluczowe w procesie reakcji autoimmunologicznej, co w konsekwencji doprowadziło do wystąpienia cukrzycy typu 1 – objaśnia Ilaria Capua.

Czy zwykła grypa, nie jakiś jej szczególnie zjadliwy szczep, rzeczywiście może uszkodzić trzustkę? – To nie zdarza się powszechnie, ale jeśli już wirus się tam dostanie, odkrywa doskonałe miejsce do namnażania się – mówi mikrobiolog. Ilaria Capua rozpoczęła podobne doświadczenia na myszach. Szuka także osób, u których niedawno zdiagnozowano cukrzycę typu 1, a wcześniej chorowały na grypę. Znaleźli już je włoscy lekarze z wydziałów pediatrii i medycyny eksperymentalnej rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. Po analizie komplikacji pogrypowych u dzieci hospitalizowanych z powodu świńskiej grypy ustalili, że gwałtownie wzrosła wśród nich liczba zachorowań na cukrzycę typu 1.

ważny czynnik środowiskowy. Stąd wnikliwsze zainteresowanie wirusami. Nawet jeśli wirusy grypy odpowiadają tylko za część nowych zachorowań na cukrzycę typu 1, to da się im zapobiegać. Przeciwko sezonowej grypie możemy się przecież zaszczepić i ochronić w ten sposób ludzi, którzy mają genetyczne predyspozycje do wystąpienia choroby - podsumowuje Ilaria Capua. Dorota Wysocka na podstawie artykułu Debory McKenzie, New Scientist 11/2012

Dlaczego akurat teraz zaczęto szukać powiązań między grypą a cukrzycą? Czyż te wirusy nie towarzyszą nam od dawna? Chorych na cukrzycę typu 1 nie przybywa tak gwałtownie, jak typu 2, ale i tak jest to wzrost znaczący, o 2-5 proc. rocznie. Sugeruje to, że na rozwój choroby wpływa jakiś po35


Wartość odżywcza boćwiny i korzenia buraka jest zróżnicowana. Młode liście są mniej kaloryczne, zawierają mniej węglowodanów przyswajalnych i więcej błonnika pokarmowego niż buraki.

B

urak ćwikłowy należy do podgatunku buraka zwyczajnego (Beta Vulgaris L. subsp. vulgaris) z rodziny komosowatych. Pochodzi z basenu Morza Śródziemnego. Jego historia sięga czasów starożytnych, przy czym uprawiane wówczas formy różniły się znacznie od współczesnych. Grecka bogini miłości – Afrodyta zawdzięczała mu swoją urodę. W Babilonie, 2000 lat p.n.e., liście buraka stosowano w celach leczniczych. W Polsce buraki były znane od średniowiecza, jadano je na dworze króla Władysława Jagiełły. W dawnych czasach znano tylko buraki liściowe, nazywane boćwiną. Nazwa buraki oznaczała ukiszoną boćwinę. Później tak zaczęto określać bulwy buraków czerwonych. W ciągu stuleci upraw z cienkiego korzenia udało się włoskim ogrodnikom wyhodować współczesną bulwę buraka. Burak ćwikłowy ma jadalny, czerwony korzeń spichrzowy i czerwonawe liście. Jest rośliną dwuletnią. Kształt korzenia spichrzowego jest cechą odmianową. Odmiany o korzeniach wydłużonych mają dłuższy okres wegetacji niż odmiany o korzeniach kulistych. Burak jest warzywem powszechnie uprawianym w Polsce. Nasiona wysiewa się w kwietniu. Okres wzrostu trwa 3-4 miesiące. Młode liście buraka są jadalne jako boćwina. Energia (kcal/100g) Białko (g/100g) Tłuszcz (g/100g) Węglowodany ogółem (g/100g) Sacharoza (g/100g) Skrobia (g/100g) Błonnik pokarmowy (g/100g)

BOĆWINA BURAKI 17 38 2,1 1,8 0,5 0,1 5,5 9,5 0,2 6,5 0 0,1 4,4 2,2

Zawartość podstawowych składników odżywczych w boćwinie i buraku.

36

Boćwina charakteryzuje się wysoką zawartością witaminy A, ß-karotenu, witaminy E i witaminy C, natomiast buraki obfitują w kwas foliowy. Obie zawierają wiele składników mineralnych, przy czym zawartość wapnia, fosforu, magnezu i cynku jest zdecydowanie wyższa w młodych liściach.

Zdrowie

w buraku

Charakterystyczna barwa buraka spowodowana jest obecnością barwników betalainowych, głównie czerwonofioletowych betacyjanów. Około 80 proc. ogólnej zawartości betacyjanów stanowi betanina. Czerwone barwniki betalainowe wykazują dużą aktywność antyoksydacyjną, dzięki czemu buraki mogą być stosowane w profilaktyce nowotworowej, chorób układu krążenia, miażdzycy, cukrzycy, starzenia się organizmu. Zawarty w buraku zestaw witamin z grupy B, głownie B1, B3, B6, B9 pomaga w prawidłowej funkcji układu nerwowego. Witamina B9 (kwas foliowy) jest szczególnie cenna dla kobiet w wieku rozrodczym i ciężarnych, gdyż warunkuje prawidłowy rozwój cewy nerwowej u płodu. Kwas foliowy jest również niezbędny w procesach prawidłowego tworzenia krwinek czerwonych, a jego niedobór powoduje rozwój anemii. Medycyna ludowa uważa buraki za doskonały „budulec” krwi. Buraki i boćwina, ze względu na zawarte w nich składniki mineralne mają właściwości alkalizujące. Regulują równowagę kwasowo-zasadową przy diecie bogatej w mięso, ciasta, pieczywo. Błonnik pokarmowy, obecny w boćwinie i buraku, nie tylko reguluje pracę jelit, ale zmniejsza wchłanianie


tłuszczów, węglowodanów, toksyn, wolnych rodników. Zapobiega zaparciom, otyłości, miażdżycy, cukrzycy typu 2, nowotworom jelita grubego. Buraki i boćwina, ze względu na swoją wartość odżywczą, powinny być spożywane przez wszystkich. Rodzi się pytanie, czy diabetycy mogą bez obaw spożywać buraki, skoro zawierają duże ilości węglowodanów przyswajalnych. WITAMINY A (µg) ß-karoten (µg) D (µg) E (mg) B1 (mg) B2 (mg) B3 (mg) B6 (mg) Foliany – B9 (µg) C (mg)

BOĆWINA 670 4020 0 1,66 0,08 0,08 0,4 0,1 38 34

BURAKI 2 12 0 0,03 0,02 0,05 0,4 0,05 87 10

Buraki należą do warzyw z tzw. grupy B, czyli warzyw zawierających, co najmniej 6 proc. węglowodanów. W diecie o dobowej wartości 1500 kcal dla osób dorosłych, opracowanej przez Centrum Diabetologii w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie, wskazane jest codzienne spożycie 200 g warzyw z grupy B (np. 3 małe buraki lub 4 czubate łyżki startych). SKŁADNIKI MINERALNE

Sód (mg) Potas )mg) Wapń (mg) Fosfor )mg) Magnez (mg) Żelazo (mg) Cynk (mg) Miedź )mg) Mangan (mg) Jod (µg)

BOĆWINA 56 548 97 36 43 2,2 1 0,18 0,26 0

BURAKI 52 348 42 17 17 1,7 0,57 0,1 0,44 2,6

Wartość odżywcza boćwiny i buraka (jednostki w 100 g części jadalnych)

Buraczki z cebulą Składniki:

1 duży burak ćwikłowy lub 3 małe (150 g), ½ małej cebuli (10 g), łyżeczka oleju słonecznikowego, sól, sok z ¼ cytryny, słodzik Buraki umyć pod bieżącą wodą, wrzucić do litra wrzącej, lekko osolonej wody i gotować pod przykryciem, aż będą miękkie. Po ugotowaniu wyjąć, ostudzić, obrać ze skórki, opłukać i zetrzeć na grubej jarzynowej tarce. Cebulę obrać, umyć i pokroić w kostkę. Do buraków dodać pokrojoną cebulę, olej i dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku. Podawać do drugich dań.

Wartość odżywcza:

energia 89,4 kcal, białko 2 g, tłuszcz 4,7 g, węglowodany 10,1 g (1 WW).

Nie strońmy zatem od buraków. Można je spożywać na surowo, gotowane, zapiekane, kiszone. Największą wartość odżywczą mają buraki surowe i sok. Gotowanie obniża zawartość witamin i aktywność antyoksydacyjną betaniny. Dr hab. n. med. Danuta Pawłowska Zakład Zdrowia Publicznego, WSAP Białystok

Buraczki z jabłkiem Składniki:

2 większe buraki ćwikłowe (120 g), ½ małego jabłka (50 g), łyżeczka oleju słonecznikowego, sól, słodzik Buraki umyć pod bieżącą wodą, wrzucić do litra wrzącej, lekko osolonej wody i gotować pod przykryciem, aż zmiękną. Po ugotowaniu wyjąć, ostudzić, obrać ze skórki, opłukać i zetrzeć razem z jabłkami na grubej jarzynowej tarce. Dodać olej i dobrze wymieszać. Doprawić do smaku. Podawać do drugich dań.

Wartość odżywcza:

energia 96,1 kcal, białko 1,7 g, tłuszcz 4,8 g, węglowodany 11,6 g (1,2 WW).

37


Święta, urodziny, imieniny to czas wyjątkowy dla wszystkich, zarówno dla zdrowych, jak i tych, którzy zmagają się z cukrzycą. Woń i aromat potraw unoszących się nad stołem kusi. I właśnie wtedy diabetycy stają przed dylematem - ostro się pilnować, czy folgować sobie bez umiaru. Co zrobić, żeby móc cieszyć się świętem i nie odmawiać sobie przyjemności skosztowania przygotowanych potraw?

Przy świątecznym stole

GIWERA.PL/16534ae

Przede wszystkim warto zaufać przekonaniu, że potrawy gotowane albo pieczone bez tłuszczu, odpowiednio przyprawione, mogą być o niebo lepsze i zdrowsze od smażonych. Warto też pamiętać, żeby danie przewodnie nie bazowało na tłustych mięsach zwierząt rzeźnych, czyli np. wieprzowinie czy baraninie, obfitujących w tłuszcze nasycone. Zamiast tego można wybrać niezbędne nienasycony kwasy tłuszczowe, których bogactwo skoncentrowane jest w rybach morskich. Można zatem podać na stół pieczonego halibuta albo dorsza i śledzie w oliwie z oliwek, bogate w omega-3. Królewski karp, głęboko zakorzeniony w polskiej tradycji, mimo że słodkowodny, jest jak najbardziej pożądany, ale nie smażony, lecz np. gotowany na parze i podany w galarecie. Warto też pamiętać 38

o warzywach ‒ marchew, pietruszka w korzeniu i zielonej natce, seler, por, papryka, cebula, czosnek i wiele innych ‒ które doskonale komponują się z potrawami gotowanymi i są przebogate w witaminy oraz składniki mineralne. Jeżeli nie przepadamy za rybami, można zaproponować potrawy z cielęciny, królika czy chudego drobiu ‒ z indyka, kurczaka bez skóry. Bogate w białko pełnowartościowe, gotowane, lub pieczone, łagodnie doprawione, mogą ucieszyć niejedno podniebienie.

Lekkie sałatki Sałatki są niezawodne i sprawdzają się na urodzinowym, imieninowym i świątecznym stole. Zachwycają kolorem i smakiem, są doskonałym źródłem witamin i składników


mineralnych, zwłaszcza surowe, ponieważ podczas gotowania warzywa i owoce tracą witaminy. Na wysoką temperaturę najwrażliwsza jest witamina C, której straty mogą sięgać aż 50 proc. Obieranie warzyw ze skórki przyczynia się do ich zubożenia w witaminy, ponieważ najwięcej witamin i minerałów kryje się właśnie tuż skórką. Niewątpliwie smak sałatki uzależniony jest od dodatku białkowego, może to być np. drób, ryba, jajko, ale również od sosu, który do niej dodamy. Najlepsze są sosy na bazie jogurtu z dodatkiem czosnku i ziołowych przypraw, a także octu winnego, który podkreśli smak sałatki. Z majonezów i tłustych sosów na bazie śmietany, żółtek jaj zagęszczanych mąką warto zrezygnować, by nie obciążać organizmu „złym” cholesterolem.

Groźne węglowodany Na przyjęciach okolicznościowych nie może zabraknąć ciast, deserów, tortów, które rozpieszczają podniebienie słodyczą i mogą znacząco podbić poziom glukozy we krwi. Dlatego przy sporządzaniu ciast i tortów dżemy wysoko słodzone, miody, tłuste kremy z dodatkiem żółtek warto zastąpić galaretką owocową, kisielem, budyniem na chudym mleku, musem owocowym. Dodatki te z pewnością nie spowodują drastycznego wzrostu indeksu glikemicznego.

Zdrowie w płynie Ważnym elementem okolicznościowego stołu są zupy, np. kapuśniak, barszcz czerwony, barszcz biały, grzybowa i żur z jajkiem i kiełbasą. Najwyższą wartość odżywczą do naszego organizmu wnosi kapuśniak na bazie kiszonej kapusty i barszcz z czerwonych buraków. Kiszona kapusta jest doskonałym źródłem witaminy C, β-karotenu, witaminy E, K, a także witamin z grupy B. Zawiera również składniki mineralne, wapń, magnez, żelazo, potas, siarkę oraz dużo błonnika, który powoduje uczucie sytości i co – nie jest bez znaczenia – ma niski indeks glikemiczny. Podobnie buraki są doskonałym źródłem wapnia, potasu, magnezu, żelaza, kobaltu, kwasu foliowego i β-karotenu, a także substancji o działaniu antynowotworowym. Trzeba uważać na alkohol, który jest bogatym źródłem energii i spożywany w nadmiarze sprzyja wzrostowi triglicerydów w surowicy krwi. Przemyślany wybór menu i sposób jego przygotowania pozwoli nam cieszyć się ucztą, a jednocześnie poczuć się lekko i zdrowo. mgr inż. dietetyk Małgorzata Rakowska

39


Podczas letniego grilla jedna z pań nagle potknęła się i osunęła na ziemię. Zapewniała, że czuje się dobrze i że nic jej nie jest, że tylko się poślizgnęła, bo ma nowe pantofelki. Parę osób w pobliżu chciało zadzwonić na pogotowie. Przyjaciółki pomogły jej wstać i podały nowy talerz z jedzeniem. Kobieta wyglądała na trochę oszołomioną, ale zdecydowała się uczestniczyć w przyjęciu, jakby się nic jej nie stało. Późnym wieczorem mąż kobiety przedzwonił do przyjaciół i poinformował, że pogotowie zabrało żonę do szpitala. Zmarła o osiemnastej następnego dnia. Okazało się, że podczas imprezy dostała wylewu krwi do mózgu. Gdyby uczestnicy spotkania wiedzieli, jak zdiagnozować wylew krwi do mózgu, może mogliby uratować jej życie.

Test na życie

JAK RATOWAĆ W WYPADKU UDARU MÓZGU?

Specjalista neurolog twierdzi, że jeżeli pacjent znajdzie się pod jego opieką w przeciągu trzech godzin, to jest możliwość nawet całkowitego wyleczenia efektów wylewu. Sztuka polega na rozpoznaniu w tym czasie objawów i postawieniu prostej diagnozy. Udar mózgu może być krwotoczny (wywołany wylaniem krwi do mózgu) lub niedokrwienny (wywołany zatrzymaniem dopływu krwi do mózgu).

JAK ROZPOZNAĆ UDAR, GDY NIE MA SIĘ PRZYGOTOWANIA MEDYCZNEGO?

Lekarze uzgodnili prostą trzypunktową metodę pomocną w rozpoznaniu zagrożenia udarem: 1. Poproś, by pacjent się uśmiechnął. 2. Poproś, by pacjent podniósł obydwie ręce do góry.

40


3. Poproś, by pacjent powtórzył proste zdanie, np.: Dzisiaj jest ładna pogoda. Jeżeli ma trudności z jednym z tych zadań, wzywaj natychmiast karetkę pogotowia (reanimacyjną!) i opisz objawy. Lekarze zauważyli, że właśnie tym sposobem nawet laik potrafi zauważyć objawy towarzyszące udarowi, czyli: niepełnosprawność mięśni twarzy, brak sił w rękach i trudności z mową. Zwracają się więc do wszystkich, by zapamiętali te trzy podstawowe zadania testowe. Rozpowszechnienie tej prostej metody umożliwi szybką diagnozę, wcześniejsze leczenie wylewu i uniknięcie trwałego kalectwa. Lekarze są przekonani, że każdy kto pozna ten test i przekaże informację o jego zastosowaniu co najmniej dziesięciu osobom, może uratować jedno ludzkie życie.

JAK RATOWAĆ SIEBIE W WYPADKU ZAWAŁU SERCA? Powiedzmy, że jest 18.15 i wracasz do domu samochodem (oczywiście sam) po niezwykle ciężkim dniu pracy. Jesteś naprawdę zmęczony i zestresowany. Nagle odczuwasz silny ból w klatce piersiowej, który zaczyna promieniować w kierunku ramienia i w górę, w kierunku szczęki. Do szpitala, najbliższego miejsca Twojego zamieszkania jest niedaleko. Niestety nie wiesz, czy będziesz w stanie tam dotrzeć. Byleś szkolony w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej w zawale serca, ale człowiek, który prowadził szkolenie, nie powiedział, jak postępować z samym sobą! Ponieważ wielu ludzi w trakcie zawału serca jest zdanych na samych siebie, osobie której serce bije nieprawidłowo i która zaczy-

na omdlewać ZOSTAJE TYLKO OKOŁO 10 SEKUND DO UTRATY PRZYTOMNOŚĆI! Przede wszystkim nie wolno panikować, trzeba zacząć kaszleć bardzo intensywnie. Przed każdym kaszlnięciem trzeba zrobić głeboki wdech, kaszel ma być głęboki i przedłużony, aby uwolnić plwocinę, zalegającą w klatce piersiowej. Oddech i kaszel trzeba powtarzać co 2 sekundy bez przerwy, aż do przybycia pomocy lub do chwili, w której serce ponownie zacznie bić normalnie. Głęboki oddech doprowadza TLEN do płuc, a ruch związany z kaszlem uciska serce i utrzymuje KRĄŻENIE krwi. Ciśnienie wywołane uciskiem na serce podczas kaszlu pomaga również odzyskać prawidłowy rytm serca. Dzięki temu ofiary ataku serca mogą dotrzeć do szpitala.

Proszę przekazać tę wiadomość tak wielu ludziom, jak tylko to możliwe. To może uratować komuś ŻYCIE! Artykuł opublikowany w numerze 240 Journal of General Hospital Rochester.

41


trzustka okiem Trzustka odgrywa w cukrzycy nadrzędną rolę. Na właściwą ocenę jej stanu pozwala ultrasonografia, która mimo znacznego postępu diagnostyki obrazowej nadal pozostaje jej podstawowym, nieinwazyjnym narzędziem.

Ryc. 1 Trzustka, obraz z USG

Ultrasonografia ułatwia wykrywanie zmian ogniskowych, zwapnień, zwłóknień w obrębie miąższu trzustki, jak i ocenę progresji choroby. Dzięki obserwacji zmian w miąższu narządu można ustalić mechaniczne przyczyny występowania cukrzycy (guzy, zwłóknienie trzustki). Trzustka jest narządem przypominającym kształtem literę S, rozciągającym się od wewnętrznej części pętli dwunastnicy do wnęki śledziony.

Ryc. 2 Pomiary wielkości trzustki w usg

42

USG

Gruczoł ten położony jest na wysokości L1-L2 (1 i 2 kręg lędźwiowy) i ma od 12 do 20 centymetrów, ważąc przy tym do 100 gram. Opis badania trzustki powinien uwzględniać jej wielkość, echogeniczność, szerokość głównego przewodu trzustkowego, ujście przewodu żółciowego wspólnego, czyli PŻW. Anatomicznie można w trzustce wyróżnić głowę, trzon, szyjkę (cieśń), która je łączy oraz ogon. Niekiedy w obrębie głowy trzustki można wyodrębnić także wyrostek haczykowaty. Trzustka może przybierać ultrasonograficznie kształt ,,kijanki”, ,,hantli”, „kiełbaski”, „podkowy”. Rycina 1 przedstawia prawidłowy obraz trzustki (oznaczona kolorem niebieskim). Widać jej głowę, trzon, jak i ogon. Powyżej miąższu trzustki widać lewy płat wątroby, tuż poniżej żyłę śledzionową. Mierzy się głowę, trzon i ogon trzustki. Narząd, wszystkie jego części, jest zwykle mniejszy u starszych pacjentów. Echogeniczność trzustki prawidłowej jest nieco większa od echogeniczności zdrowej wątroby, mówimy wówczas o trzustce normechogenicznej. Prawidłowa trzustka może być zarówno hipo- jak i hiperechogeniczna, bowiem echogeniczność miąższu trzustki prawidłowej zależy od wieku i ilości tkanki tłuszczowej. Miąższ prawidłowej trzustki ma budowę zrazikową i jednorodną echostrukturę, zaś obrysy trzustki powinny być gładkie. Należy pamiętać, iż echogeniczność trzustki wrasta z wiekiem.


Ryc. 4 Topograficzne położenie trzustki

Ryc. 3 Pomiary wielkości trzustki w usg

Przewód Wirsunga (główny przewód trzustkowy) ma światło nieznacznie szersze w głowie niż w trzonie i ogonie, jednakże jego średnica nie powinna przekraczać 3 milimetrów.

Możliwość dokładnej oceny trzustki zależy w dużej mierze od przygotowania pacjentów do badania, dlatego też niezwykle ważne jest, ażeby zgłaszający się na badanie pacjenci pozostawali na czczo (tj. bez przyjmowania posiłków, w tym także używek takich jak kawa, tytoń) osiem godzin przed badaniem, co eliminuje gazy jelitowe, utrudniające ocenę usg. dr Marta Trypuć

Diabetycy gorzej słyszą! Chorzy na cukrzycę cierpią na zaburzenia słuchu częściej niż inni – wynika z pracy, zamieszczonej na łamach pisma „Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism” (JCEM). Zdaniem autorów diabetycy powinni już w młodym wieku mieć oceniany słuch. Wczesna diagnoza i terapia mogą zapobiec takim skutkom upośledzenia słuchu, jak depresja czy pogorszenie sprawności intelektualnej. – Wyliczyliśmy, że wśród osób z cukrzycą uszkodzenie słuchu występuje ponad dwukrotnie częściej niż wśród osób bez tego schorzenia – komentuje Chika Horikawa z Uniwersytetu Niigata. Związek ten był niezależny od wieku

pacjentów (upośledzenie słuchu było wręcz częstsze u młodszych diabetyków) oraz narażenia ich na hałas w środowisku. W trakcie rozwoju cukrzycy wysoki poziom glukozy we krwi może uszkadzać naczynia prążka naczyniowego (jest to część ślimaka w uchu wewnętrznym) oraz nerwy słuchowe, a przez to zmniejszać zdolność odbioru dźwięków. Upośledzenie słuchu jest jednym z rzadziej wymienianych powikłań cukrzycy. Najczęściej mówi się o schorzeniach układu sercowo-naczyniowego, niewydolności nerek, uszkodzeniu siatkówki oka oraz neuropatii cukrzycowej, tj. uszkodzeniu nerwów obwodowych i autonomicznych, które leży u podłoża tzw. stopy cukrzycowej. Źródło: PAP

43


Smaczne i zdrowe

W problemach zdrowotnych, wynikających z niedomagań trzustki, niezwykle ważne jest odżywianie pacjenta. Dieta bowiem, podobnie jak w cukrzycy, wspomaga leczenie. Stąd dietetycy zalecają potrawy niskotłuszczowe, a posiłki częste, ale

w małych porcjach, po to by nie obciążać trzustki. Przygrywką do każdego posiłku powinna być zupa. Ma pobudzać apetyt, może też być przedsmakiem dania głównego. Taka pożywna i smaczna zupa może wystarczyć za cały posiłek, przy tym niewiele kosztuje, więc nie obciąża budżetu domowego. I co ważne, przyrządza się to danie łatwo i szybko. Maciej Lutka

a go o. Możn g e n w y ar zyw . war z aru, np wając w y w ż y u w , k d my o ały ro Zacznij pr zez c ć a w y w o pr zygot h. yc w o minut sezon nie: 10 a ut w o t o 45 min . Pr zyg k o : ie aru. dzan litr wyw Pr zyr zą 1 jach: y m je u proporc h c y Otr zym zyr ządzenia: ln dowo i parę pr Warzywny omlet r zyw (w ruszka t a Sposób ie w p g k , e 0 la b 0 ą u 5 z b e o c 1 ł z patelni ć r, 1. Oko ić, doda łązki tymieler, po s o r , k a o k p w Na duszone na ś lubi) , 2 ga marche ć 1,3 l gdy kto piepr zu , la o a g w z e ó maśle warzywa , n k a r b za nk gr zy ziaren c włożyć do gar 6 , u (różne) wylewamy k czosn owy, liść laur 1 jajka roztrzepane , u k n a ć bez wać gotowa o a t o Z g . z solą i pieprzem. i y d ń wo zyć ogie rać . js ia ie c n y r Omlet jest gom k z b pr zy zeby ze garnek, r t ć o y p r k y ie towy, gdy jajecw raz 2. Pr z pr zed minut, 0 ić z 3 d znica się zetnie. z u e t z s y pr sito i w ę. z in e z w r o Jeśli użyliśmy wiep m r szu ić wywa z d e c i. e w k z lu jajek – smażyć w b 3. Pr do lodó 4 dni lu o m d ie n e c ie z obu stron. lodów wstaw ywać w . y w c o h ię s c e ie z Pr 2m arce do zamraż Ratatui z rybą Na papierze do piecz enia układamy w dw óch rzędach pokrojone w plasterki: pomidory, cukinie, bakłażany, cebulę. Na tę warstwę warzyw kładziemy file t z ryby (pstrąg, sand acz, dorsz – co mamy) po solony, oprószony pie pr zem. Na rybę kładziemy po krojoną w kostkę wa rstwę papryki czer wonej i ro zdrobniony czosnek, solimy ponownie z odrobiną piepr zu. Zawijamy ści śle papier i układamy na brytfannie lub w nacz yniu żaroodpornym. Piecze my w piekarniku w te mperaturze 170° pr zez ok. 35 minut. Upieczona po rcje ryby układamy na ta ler zu z zieloną sałatą .

44


irem wiowa z imb ńczy nadaje Zupa march ku i pomara sn o cz , u ir b dnikom. t im Ostry aroma czajnym skła y zrozw ru te k iej, gdy jest chara ep o jl g a łe n k y je u zw k a ie n e sm epłym kolorz y również Ta zupa o ci ie. Jest wted n o li u b m y w o biona na dom niej soli. ż zawiera m y d g , zdrowsza ie: 15 minut Przygotowan t ie: 40 minu Przyrządzan bularządzenia: 1 średnia ce , ek w li o z Sposób przy y ny ą 2 łyżki oliw ku- zmiażdżo ęd sn b o e cz n b ek ze b tr zą o P a, 1 imbiru – bno pokrojon go kor zenia że ie św obrana i dro cm 5 grubo pokrojony, marchewki – g 0 0 6 , albo drobno o eg a n rubo pokrojo , star ta skórk o eg n w y rz a obranego i g uw y, świeży 00 ml bulion pieprz czarn l, só , pokrojonej, 7 y cz ń ra ch poma brania. i sok z 2 duży jony do przy ro k o czosp o n b – dro łożyć cebulę, w , lu d n szczypiorek ro m -4 minuty. oliwę w duży nim ogniu 3 ed 1. Rozgrzać śr a n ć a ając od podgrzew minut, miesz 5 ze ls a nek i imbir, d ć ży skórkę, hewkę i sma arańczowy i m o p k so Dodać marc , n o wać 30 su. Dolać buli ć ogień i goto zy js czasu do cza ie n m Z ć. gotowa zmięknie. doprawić, za poarchewka nie m i k ó p dgrzać przed o o d P t, i. śc o k minu d ła ć całość do g a talerzu. 2. Zmiksowa ypiorkiem n cz sz ć a p sy o daniem i p

Równie proste może być przyrządzanie innych potraw. Oto przykład: Pokrojony w kostkę filet kurczaka lekko oprószony solą, pieprzem, majerankiem, zalewamy niewielką ilością wrzącej wody, gotujemy ok. 10 minut mieszając, dodajemy mrożone warzywa, np. marchewkę z groszkiem. Dusimy pod przykryciem, pod koniec dodajemy ok. 2 łyżek masła i dosmaczamy solą, pieprzem. Posypujemy świeżym (mrożonym) koperkiem. Potrawkę podajemy z ryżem, pasuje też do każdej kaszy i ziemniaków z wody.

Zupa z pr zyg e świeżyc h pom otow an Sposó i b pr z ie: 25 m dorów i p inut apryk yr ząd Potr z e z i 2 mn bnych będ enia: ie z śwież jsze czer w ie 500 g ej ba śwież one p zy y Pomi dory, lii, 2 łyżk apryki, 2 ch pomid or i gorąc marc p hewk ów, 1 spo ej wo aprykę, m śmietany , 1-2 i, sól, dy, d Dusić ra lu arche b od p ł p zmik od pr zyk ać masło wki pokro yżki masł iepr z, list sowa a ki ić, za ć, do ryciem na . lać n . do sm dać w i e m w aku, a ielką łym yw i wr z d ilości ucić l odać śmi ar war zy ogniu. G ą e istki d w Jeszc t y a n n z y, za m ę bazyl ze ła i ękn gotow ii d tw naszy ać, p ą – m sto iejszym s o zupy n r zypr a p Wyst awić arczy le jest sko osobem n taler zu. r zyst a cod fasolo komp an zie w o wodę ą, ogórko zycję war ie z bogat nnie świe e ż zyw, wą c bez r z np. p j ofer ty m ą zupę na i „do o smac zmrażan y barszcz iecza r ożon ia – r zeniu by po ukraiński kową, wi ek. ” zas os iąść d w o zdr krótkim g r zucić na enną, oweg otow wr zą aniu o pos cą iłku.

45


Zwierzęta nie chorują na reumatyzm

...gdy zawodzi bezustanny „obrót” wapniem

Wszystko, co jemy, wpływa na trwałość naszego kośćca. Prawidłowe odżywianie decyduje o naszej kondycji – o prostej sylwetce i sprawności ruchowej do końca życia. Sole mineralne wapnia, fosfor i magnez zawarte w kościach stale się wyczerpują i konieczne jest uzupełnianie tych braków. Najważniejszym czynnikiem jest wapń. W kościach i zębach zmagazynowane jest prawie 99 proc. zasobów wapnia w organizmie. Reszta krąży razem z krwią, gdyż jest niezbędna do pracy komórek, przewodzenia impulsów nerwowych do włókien mięśniowych, kurczenia się i rozkurczania mięśni oraz krzepnięcia krwi. W zdrowym organizmie odbywa się bezustanny „obrót” wapniem, a jego zasoby utrzymywane są w równowadze. Jednak wystarczy np. przymusowe unieruchomienie, aby ta równowaga została zaburzona. Najlepszym sposobem na zachowanie mocnych kości do późnego wieku jest zdrowy styl życia, a zwłaszcza zrównoważona dieta i regularne ćwiczenia fizyczne. Organizm powinien otrzymywać wapń w jak największej ilości pokarmów, trzeba więc tak układać jadłospis, by zawierał różnorodne składniki pokarmowe. Jest to ważne zwłaszcza dla osób ze skazą mleczną, 46

które nie tolerują mleka i przetworów mlecznych – najważniejszych źródeł wapnia. Mleko, sery, twarożki i jogurty mają wysoki poziom wapnia również w wersji odtłuszczonej, ale są uboższe w witaminę D. Ryby w konserwie – sardynki, łosoś, makrela – zawierają sporo tego pierwiastka, szczególnie w małych, miękkich ościach tych ryb. Wapń jest również w pieczywie, płatkach śniadaniowych, nasionach roślin strączkowych, w morelach, ziarnie sezamowym i ciemnozielonych warzywach liściastych, np. w szpinaku i sałacie. Najczęściej nie zastanawiamy

Produkty zawierające dużo wapnia:

Mleko półtłuste – 225 ml – 290 mg Mleko odtłuszczone – 225 ml – 302 mg Jogurt odtłuszczony – 150g - 295 mg Ser biały – 115 g – 89 mg Ser cheddar – 50 g – 89 mg Drób pieczony (bez skóry) – 100 g – 179 mg Drób smażony (bez skóry) – 100 g – 216 mg Jajko- jedno duże – 90 mg Ziemniak pieczony – jeden, ze skórką – 115 mg


się nad tym, czy nasza żywność zawiera wszystko, czego potrzebuje organizm i nie kojarzymy niedomagań z błędami dietetycznymi. Zresztą, kto chodzi do dietetyka? Chyba, że musi. Według najnowszych badań naukowych, które wskazują na konieczność dostarczenia organizmowi odpowiednich suplementów, witamin i minerałów, w dziennej porcji naszego pożywienia powinno znaleźć się 91 składników, czyli 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy niedobór któregoś z tych składników, np. witamin czy minerałów, może być przyczyną wielu chorób. Współczesne, wielkoprzemysłowe uprawy wszystkiego, co trafia na nasz stół, bazują na sztucznym nawożeniu, zapewniającym przede wszystkim wzrost i dobre plony. Na szczęście, odradza się system upraw ekologicznych, dzięki czemu możemy liczyć na zdrową żywność – z witaminami i mikroelementami. Uczeni wyliczyli, że niedobór np. wapnia w organizmie może mieć wpływ na powstawanie aż 140 chorób. Jedną z nich jest reumatyzm – w krajach zachodnich plasujący się na 10. miejscu

wśród chorób powodujących śmierć. Uczeni twierdzą też, że wszelkie bóle kręgosłupa w 90 proc. spowodowane są brakiem wapnia w organizmie. Zazwyczaj ratujemy się sięganiem po środki przeciwbólowe, które łagodzą cierpienie, ale nie leczą przyczyny. Z tego też powodu, w bardzo ciężkich przypadkach, pacjentom wymienia się stawy – zabieg skomplikowany i bardzo kosztowny. Nie doszłoby do tego stanu, gdyby wcześniej organizmowi dostarczono odpowiednią dawkę łatwo przyswajalnego wapnia w tabletkach – twierdzi doktor Joel Wolles, nominowany w 1991 roku do Nagrody Nobla. Brak wapnia – zdaniem uczonego – odpowiada również za wysokie ciśnienie krwi. Opublikowane w Stanach Zjednoczonych wyniki eksperymentu z udziałem 5 tys. nadciśnieniowców doskonale ilustrują zależność ciśnienia od poziomu wapnia. Pacjentom w sześciotygodniowej kuracji podawano zwiększoną dawkę wapnia, w efekcie u 86 proc. z nich ciśnienie krwi spadło i uregulowało się. Inną chorobą, uwarunkowaną brakiem wapnia, jest insania. Człowiek wstaje bardziej zmęczony, niż gdy się kładł spać, a ratuje się przeważnie lekami nasennymi. Także nocne skurcze mięśni, problemy kobiet w cza47


sie miesiączki, czy bóle w dolnej części kręgosłupa są skutkiem niedoboru wapnia. Zwierzęta nie chorują na reumatyzm – mówi doktor Wolles. – Rolnik nie dopuści do choroby swoich zwierząt, ponieważ daje im codziennie wapń. Farmerzy, podobnie jak leśnicy, zawieszają w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby tego nie zrobili, nie wypłaciliby się weterynarzowi. I dodaje: – Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Wapń – zapotrzebowanie dzienne

Dzieci 4-10 lat – ok. 550 mg Młodzież 11 – 24 lata – 1000 mg Matki karmiące – ok. 1200 mg Osoby powyżej 50 lat – ok. 1500 mg

Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec i nie wierz tym, którzy twierdzą, dodatkowe zażywanie suplementów nie jest konieczne, lub że w codziennym pożywieniu znajdziesz potrzebne witaminy i minerały. Bo to dzięki nim możesz cieszyć się długim życiem i dobrą kondycją.

pamiętaj

Lucyna Szepiel

o bezpiecznym przechowywaniu insuliny!

Insulina jest wrażliwa na wysokie i niskie temperatury oraz wstrząsy. Jak chronić ją przed utratą cennych właściwości?

sami, które mogą powodować zmętnienie lub grudki.

Producenci radzą, aby insulinę przechowywać w lodówce w temperaturze 2-8°C, natomiast doraźny zapas będzie bezpieczny w temperaturze pokojowej. Jeżeli temperatura otoczenia dochodzi do 30°C, trzeba zadbać o schłodzenie hormonu Przegrzana insulina ulega dezaktywacji i traci swoje właściwości. Nieprzydatność do użycia sygnalizuje zmiana koloru lub pływające wewnątrz drobne skrystalizowane cząsteczki. Taką insulinę najlepiej oddać do apteki. Insulinę chronić trzeba i przed zamrażaniem, zamrożonej nie wolno używać nawet po jej rozmrożeniu. Należy również zabezpieczyć hormon przed wstrzą-

Przed podróżą samolotem warto zaplanować wizytę u diabetologa, a zwłaszcza upewnić się, że mamy wyrównany poziom cukru. Będzie również potrzebna podpisana przez lekarza informacja, że chorujemy na cukrzycę, dzięki czemu służby celne zezwolą na przewiezienie insuliny i urządzeń potrzebnych do jej wstrzykiwania. Powinny się tam znaleźć dane osobowe (imię, nazwisko, adres, telefon), grupa krwi, spis stosowanych

48

Wypoczynek z insuliną


leków (z podaniem ich dawek) oraz kontakt do lekarza diabetologa. Taki dokument (najlepiej przetłumaczony na język kraju, do którego się wybieramy) oraz potwierdzenie ubezpieczania będą potrzebne, gdy niezbędna stanie się pomoc medyczna lub gdy insulina zostanie utracona – wówczas będziemy mieli prawo udać się do szpitala i poprosić o ten lek ratujący życie. W luku bagażowym samolotu panuje zbyt niska temperatura, dlatego wszystkie leki zawsze trzymać trzeba w bagażu podręcznym. Ważny jest łatwy i szybki do nich dostęp. Istotne jest również, aby przekraczając strefy czasowe częściej kontrolować poziom glukozy i odpowiednio dostosować ilość podawanej insuliny. Przed włożeniem insuliny do nieznanej lodówki warto sprawdzić temperaturę w jej wnętrzu. W niskiej jakości urządzeniach często dochodzi do przemrożeń lub temperatura jest zbyt wysoka. W krajach Dalekiego Wschodu raczej nie unikniemy zaników zasilania, dlatego niezbędny będzie alternatywny sposób chłodzenia. Przed każdym wyjazdem warto zaopatrzyć się w dodatkowe recepty i odpowiednią ilość insuliny, sprzętu do wstrzykiwania oraz testów do badania poziomu glukozy we krwi. Zapas insuliny niezbędny okaże się, gdy aktualnie używana zaginie lub się zepsuje. Przed hipoglikemią

zabezpieczy glukagon do wstrzyknięcia i słodkie przekąski, nie rozpuszczające się w wysokiej temperaturze. Diabetyk nie musi rezygnować z wyjazdu nawet w najgorętsze zakątki świata. Dostępnych jest wiele rozwiązań, ułatwiających przechowywanie insuliny we właściwej temperaturze. Najpopularniejsze z nich to etui z chłodzącym żelem, który aktywuje się po zanurzeniu w zimnej wodzie, torby termoizolacyjne, wymagające użycia wkładów z lodem oraz przenośne lodówki, wyposażone w baterie, podłączane do samochodowego akumulatora zapalniczki i sieci. KILKA WAŻNYCH ZASAD PRZY PRZECHOWYWANIU INSULINY: 1 zawsze miej zapas insuliny w lodówce na wypadek, gdyby ta aktualnie używana zepsuła się, zniszczyła lub zgubiła, 2 obejrzyj dokładnie fiolkę, upewniając się, czy nie zmieniła koloru lub w środku nie pływają skrystalizowane cząsteczki, 3 nie zostawiaj insuliny w samochodzie, na gor��cym parapecie, w pobliżu urządzeń grzewczych, 4 nie zamrażaj insuliny, 5 sprawdź, czy w lodówce, w której przechowujesz insulinę, panuje dodatnia temperatura (szczególnie w hotelach czy domkach kempingowych), 6 chroń insulinę przed promieniami słonecznymi i światłem, 7 sprawdzaj termin ważności.

49


W życiu jest coś więcej do zrobienia niż tylko zwiększać jego tempo. Mohandas Gandhi

Wówczas najlepiej zacząć od wyszukiwania tematów, które mogą nas zainteresować, czy to w prasie, czy w internecie, a następnie zgłębiać tajniki wiedzy i wdrażać je w czyn. Rozmawiajamy też z innymi ludźmi, bo oni mogą nas zainspirować swoimi pasjami. Spędzajmy razem czas i wspólnie róbmy to co lubimy. Nie zamykajmy się na jedno zajęcie. Szukajmy różnych dróg. Bądźmy kreatywni. Oto kilka przykładów zainteresowań, które mogą przerodzić się w pasje i czasem stać się sposobem na życie:

Taniec

Istnieje wiele różnych rodzajów tańca: - orientalne (taniec brzucha, bollywood, taniec hawajski, taniec hinduski), - europejskie (tango, walc, taniec towarzyski),

Odnaleźć pasję J ak mało mamy radosnych chwil w życiu - tak nam się nieraz wydaje. Często nas coś przytłacza, przerasta, przeraża, boli i zabiera chęć do życia. Tak jakbyśmy z góry byli predestynowani i skazani na nieszczęście, a przecież nie ubiegamy się o tytuł najnieszczęśliwszej osoby na świecie. Przynajmniej nie chcemy nią być.

Dlaczego więc ulegamy złym emocjom, nastrojom, snujemy czarne wizje, które są niczym innym jak tylko naszymi wyobrażeniami, a właściwie stanem umysłu? Skąd się to bierze i dlaczego tak się dzieje? Czy nie lepiej jest być optymistą? Może i tym nazbyt ufnym, często niezrozumianym i w pewien sposób naiwnym, ale za to z sercem otwartym na życie, na ludzi, na sytuacje gorsze i lepsze. Czy nie lepiej byłoby z uśmiechem przechodzić przez ścieżki życia. Stwarzać dobrą aurę dla siebie i dla innych. Nie ,,dołować”, ale wspierać pogodą ducha.

W życiu piękny jest każdy dzień, trzeba tylko nauczyć się doceniać drobne sprawy. Te drobne sprawy to nie tylko to co nas spotyka, ale też to czym możemy cieszyć się w wolnych chwilach. Są to nasze pasje, talenty. Coś, co daje nam radość. Często jest tak, że mimo chęci i motywacji trudno jest nam pasję odnaleźć. Chcielibyśmy coś robić ale właściwie nie wiemy co.

50

- latynoskie (flamenco, salsa, zumba), - nowoczesne (hip-hop, modern balet, brodway jazz), - etniczne (taniec country, taniec afro, tańce cygańskie). Zajęcia są prowadzone w szkołach tańca zarówno dla dzieci, jak i dla osób starszych. Taniec rozwija koordynację ruchową, dodaje pewności siebie i wzmacnia ciało. Podczas tanecznych ruchów poprawia się krążenie i zmniejsza napięcie mięśni. Taniec jest też formą wyrażenia siebie, ekspresji uczuć i emocji.

Sport

Gdy wzrasta nasza aktywność fizyczna, dotleniamy organizm i kształtujemy smukłą sylwetkę. Systematyczne ćwiczenia doskonalą funkcjonowanie wątroby, gruczołów dokrewnych, gospodarkę hormonami i enzymami. Wysiłek fizyczny redukuje stres


i napięcia. Do najpopularniejszych zimowych sportów należy jazda na nartach, snowboardzie i łyżwach. W ciepłe dni wiele osób jeździ na rowerze, biega lub pływa. Bez względu jednak na to, jaką formę aktywności wybierzemy, na pewno wpłynie ona pozytywnie na poprawę naszego zdrowia i samopoczucia.

Czytanie książek

Czytanie rozwija pod względem intelektualnym i emocjonalnym. Wzbogaca wiedzę o świecie i rozwija wyobraźnię. Czytelnicy doskonalą swoje umiejętności językowe, zasady gramatyki i stylistyki. Książka jest doskonałym sposobem na relaks i może być naszym towarzyszem w samotności. Łatwo ją wszędzie ze sobą zabrać. Biblioteki i księgarnie oferują ogromny zasób książek o różnorodnej tematyce, wystarczy tylko chcieć czytać.

Pamiętajmy, że aby odnaleźć swoją pasję, najpierw musimy zajrzeć w głąb siebie i zastanowić się nad tym co nam daje radość i w czym możemy się spełnić. Szukajmy, aż do skutku, nie zrażając się przeciwnościami. Niech u nas zawsze świeci słońce.

Gra na instrumencie

Przy wyborze instrumentu, na którym chcielibyśmy grać, należy zastanowić się nad tym, jaki rodzaj muzyki lubimy. Wspólne muzykowanie w grupie uczy kreatywności i pracy zespołowej. Ruchy palców i odczytywanie nut przyczyniają się do polepszenia pamięci i koncentracji. Kształceniem w zakresie muzyki zajmują się szkoły muzyczne, w których mamy możliwość wyboru instrumentu zgodnego z naszymi predyspozycjami. Wioleta Korolczuk-Kopaniec

Ruszaj się by schudnąć

Nasze mięśnie potrzebują do pracy dwóch podstawowych paliw – węglowodanów i tłuszczów. Podczas krótkotrwałego wysiłku, nie przekraczającego piętnastu minut, glukoza pobierana jest głównie ze spichlerza w mięśniach, jakim jest glikogen, który przetwarza się w glukozę, a ta spala się, uwalniając energię niezbędną do skurczu mięśni. Po wysiłku nadmiar glukozy ponownie przemienia się w glikogen, a poziom cukru wyraźnie się zmniejsza. Jeżeli wysiłek trwa dłużej niż piętnaście min., glukoza musi już być dostarczana z wątroby, gdzie jest wytwarzana i skąd wraz z krwią dopływa do mięśni. Kiedy zdrowa osoba ćwiczy ponad pół godziny, zaczynają się spalać zapasy tłuszczu. Najpierw uwalniany jest tłuszcz z mięśni (lokalny zapas), a później z tkanki tłuszczowej (stały zapas).

51


Życie – proces i czasoprzestrzeń, w darze i zobowiązaniu czujących i myślących istot. Jestem taką istotą, która mimo swego całokształtu, wciąż podlega dopełnianiu się życiem. W swych ogniwach: kropli krwi, rytmie oddechu, pulsie. Każda z niezliczonych kropli czyni mnie człowiekiem. Mimo swej skrytości, choroby, włącza mnie w żywą tkankę świata. Swą barwą wyraża emocjonalne, fizyczne wibracje prawdy.

Ogniwa życia

Życie w świecie jest dążeniem do poznania, potrzebą miłości, obrazem – wyraźnym i ostrym bądź łagodnym, przesłoniętym woalem mgły. Jest objawieniem i zatajeniem, jest śladem stwarzania i jego zanikaniem. Życie, jak krwi kropla, płynie i krzepnie w bezmiarze znaków. Jest krzykiem i milczeniem. Prostotą codziennej prozy i patosem momentu. W dobre, piękne godziny dzienne i wieczorne, staję się na nowo – istotą. Życie napływa do mnie nowym nurtem. Zarazem odchodzę i staję się miniona sama sobie. Niczym krew pobrana z palca, tworzy stan na krótkie teraz, a przecież płynie arteriami żył jak drogami świata – życiem. Kropla ma w sobie coś z krwi i coś z deszczu, gdy oznacza wewnętrzne przeżywanie i kiedy ono na zewnątrz się staje odbierane przez zmysły, otwierające mi miejsce na życie. Kropla kształtuje żywą tkankę, krew jest mym ogniwem życia, daje mi je, włącza mnie w nie i jest moją identyfikacją w nienasyceniu i wysyceniu tym wszystkim, co ono dla mnie oznacza. Poprzez to, że w swej kruchości emanuje urokiem powrotów z daleka, przywracania radości i wiary. Pobudza me serce do bicia, by wybrzmiał w nim sens. Oddech otwiera me oczy, wypełnia mnie powietrzem przestrzeni, w której jestem i pragnę...odnaleźć, ocalić. Dążyć do odnajdywania w pejzażach, sytuacjach, istotach i zjawiskach własnych emocji i celów. Starać się o ocalenie trwałego pierwiastka bytu. Spajającego ze sobą obrazy i pokolenia, człowieka z drugim człowiekiem, życia z tym światem. Zwalnia lub przyspiesza tętno w pulsie ziemi, wibracji powietrza i zależnie od intensywności dziejących się spraw, ich akceptacji przeze mnie, miejsca w mej duszy. Jestem tu i teraz w życiu, które w czasie chwilą pulsuje i nigdy identyczne nie powraca. Zmienia koloryt i formy. Westchnienie, myśl, emocja są jak wiatr, odsłaniając nowe możliwości, nieznane obszary. Czasem będąc impulsem do zmiany, pójścia dalej, większego zaangażowania.

52

Ogniwa życia; krew puls i rytm W mych żyłach Łączą się meandry istnienia; melodie słowa i milczenie Pulsuje życiem dziecka ślad Krew krzepnie w grono dojrzałości Pory roku; dusza ciało stany i nastroje Na krok anioła Odległe są od siebie sen i jawa.

Żyję - dopóki czuję miłość lub jej brak, zmienne nastroje jak cykl dni i nocy, gdzie dzień może zasnuć się mrokiem i niezgłębioną zagadką życia noc dnieje, pojawia się w niej jasność spraw, orientacji i zmysłów. Ogniwem życia jest wola jako imperatyw otwierający wciąż jakieś dalej, skutkujący koniecznością odnalezienia swego miejsca w sobie, gdyż tylko z niego mogę wyruszać i do niego powracać. To symbol tego kim jestem, moje inicjały. Choroba jakby blokuje kompatybilność krążenia ustrojowego istoty z rytmem życia. Powoduje, że tkwię w jego miazmatach, muszę zejść niżej, tam, gdzie budzi się zamykający możliwości smutek. Jednak daje też inną perspektywę, w której wszystko, co dobre i piękne, z najmniejszego staje się tak wielkie, że zajmuje świat cały, maluje życie kolorem nadziei. I mogę poczuć, że wspięłam się wyżej, w niewysłowione wyzwolenie, gdzieś między stopnie świadomości, pod niebo, które mnie dotyka – powietrzem najczystszym. Mam życzenia, w swej myśli i duszy, w sercu. Właściwie są nawet samą immunologią. Pytam samą siebie – czego sobie życzę? Pełni życia? Tak. Mimo zdawania sobie sprawy, że to strefa światła i smuga cienia, to, co dobre i złe, męczące i trudne oraz kojące. Zatem w aspekcie wiedzy o sobie, znajdowania się w pewnej sytuacji, mam życzenie. Aby – cokolwiek jest i będzie - zawierało pierwiastek mej obecności. Uśmiechu, który jest symbolem życia, tłem, inspiracją, jego wartością. Lila


Czwartkowe Obiady u Diabetyków

Tradycja królewskich obiadów czwartkowych odżyła w pobliżu miejsca, gdzie ją zapoczątkowano. W pięknej Auli Kryształowej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na Ursynowie, w towarzystwie króla Stasia i hetmana Branickiego, rozmawialiśmy o sprawach ważnych i niełatwych. Spotkanie było wyjątkowe także dzięki gościom, wiceminister rolnictwa Zofii Szalczyk, rektorowi SGGW Alojzemu Szymańskiemu i prorektorom Wiesłowowi Bielawskiemu, Janowi Niemcowi i Markowi Szyndelowi.

W duchu Niemcewicza

– To nie przypadek, że spotykamy się tutaj – rozpoczął Mistrz Ceremoniału, Dariusz Szada-Borzyszkowski. – Właścicielem dóbr ursynowskich, od którego rodowego przydomku wzięły nazwę, był przez pewien czas Julian Ursyn Niemcewicz, stały uczestnik obiadów czwartkowych u króla Stanisława Augusta. Mistrz, pragnąc podkreślić historyczne inspiracje współczesnych obiadów, wystąpił w stroju z epoki stanisławowskiej. Towarzyszył mu, w stroju sarmackim, wicemarszałek województwa podlaskiego, Mieczysław Kazimierz Baszko. Razem, jako król i jego związany z Białymstokiem szwagier, Jan Klemens Branicki, serdecznie powitali trzystu pięćdziesięciu gości. Niemały więc chór odśpiewał wspólnie hymn Czwartkowych Obiadów u Diabetyków do muzyki Giuseppe Verdiego. I zaraz podano pierwsze danie menu edukacyjnego. Prof. Danuta Pawłowska mówiła o naturalnych antyoksydantach w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. Przypomniała, że zasady prawidłowego żywienia wymagają nie tylko troski o właściwe proporcje tłuszczów, węglowodanów, białka, witamin czy składników mineralnych, ale i tak zwanych antyoksydantów, które hamują działanie, bądź likwidują złowrogie skutki wolnych rodników tlenu. Antyoksydanty mają możliwość neutralizowania wolnych rodników. Ich największe ilości znajdują się w czarnych jagodach, aronii, śliwkach, malinach, brokułach, jabłkach, gruszkach, orzechach i niektórych przyprawach, a to tylko cząstka przykładów. Do menu edukacyjnego sięgano tego dnia jeszcze dwa razy, najpierw jednak przystąpiono do przygotowywania dania głównego. Do ustawionego na podwyższeniu, dobrze dla

- To nie przypadek, że spotykamy się tutaj – rozpoczął Mistrz Ceremoniału, Dariusz SzadaBorzyszkowski. W stroju sarmackim hetman Branicki, czyli Marszałek Mieczysław Kazimierz Baszko.

53


Uroda Aulii Kryształowej podnosiła uroczystą i ciepłą atmosferę spotkania

wszystkich widocznego, stołu kuchennego zaproszono minister Zofię Szalczyk, marszałka Mieczysława Kazimierza Baszko i rektora Alojzego Szymańskiego. Szanowni „kucharze” przygotowywali zupę z dyni, filet z kurczaka z sezonowymi warzywami i sałatkę z białej kapusty z sosem winegret. Do tego tradycyjny deser, śliwki w gorzkiej czekoladzie. Tym razem nie wystąpiły samotnie. W czekoladzie zanurzano bowiem i drobne owoce aronii, doskonałego antyoksydantu.

Obiad przygotowują Marszałek Mieczysław Kazimierz Baszko i Rektor Alojzy Szymański

54


Goście, w oczekiwaniu na obiad, mogli się sycić zdrowymi produktami, ustawionymi na stołach. Czekał tam na nich ser koryciński, duma Podlasia, przygotowywany według tradycyjnej receptury w indywidualnych gospodarstwach, którego oznaczenie geograficzne od sierpnia chronione jest przez Unię Europejską, jogurt, kefir, maślanka z Bakomy, chleb na naturalnym zakwasie, przepyszne (i ekologiczne) do niego smarowidła Bio.k, tłoczone na zimno oleje - rzepakowy, lniany, z lnianki, dyni i wiciokrzewu firmy „Zielony Nurt” i „Szarłat”, sok aroniowy znad Biebrzy czy mętny, z zachowanym błonnikiem (ekologiczny), sok jabłkowy firmy Royal. Gotują minister Zofia Szalczyk i rektor Alojzy Szymański

W przerwie gotowania pani minister powiedziała: – W imieniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stanisława Kalemby przekazuję na ręce organizatorów wyrazy uznania za podjęcie inicjatywy, jaką są Czwartkowe Obiady u Diabetyków. Jest to piękne przedsięwzięcie, będące odpowiedzią na potrzeby wielu osób. Gratuluję i życzę owocnej realizacji kolejnych ciekawych pomysłów.

55


Deserem artystycznym w trakcie spotkania były występy zespołu Cymes Kapela, w którego repertuarze znalazła się muzyka klezmerska, irlandzka, refleksyjne ballady, ale i skoczne melodie z Podlasia

Po posiłku na scenie pojawiły się Anioły. Magazyn medyczny „Cukrzyca a Zdrowie” swoje wyróżnienie, przyznawane osobom i instytucjom szczególnie wspierającym chorych na cukrzycę, nazwał właśnie Anioły dla Aniołów. Anioły, gdyż jego materialnym wyrazem jest drewniana płaskorzeźba Anioła, autorstwa Aleksandra Grzybka, dla Aniołów, gdyż dostają je osoby zaangażowane w proces poprawy ich dobrostanu, niosące pomoc z zaangażowaniem, sercem, ze zrozumieniem i akceptacją, ponad standard. W tym roku uhonorowano prof. dr hab. Waldemara Karnafla, cenionego przez pacjentów diabetologa, kierownika Katedry i Kliniki Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, a przy tym znakomitego edukatora, który potrafi w zrozumiały sposób przedstawić zawiłości choroby, oraz Elżbietę Gnas, prezes mazowieckiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, rasowego społecznika, pełnego energii, ale co najważniejsze – skutecznego.

Prof. dr hab. Mariusz Jasik przyjął Anioła, przyznanego prof. dr hab. Waldemarowi Karnaflowi

56

Aniołem uhonorowano Elżbietę Gnas, prezes mazowieckiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

I szybko powróciliśmy do menu edukacyjnego. Prof. dr hab. Mariusz Jasik mówił o nowoczesnych metodach leczenia cukrzycy. Na wstępie przypomniał alarmujące statystyki. W Polsce na cukrzycę oficjalnie choruje 2 670 tys. osób, szacuje się jednak, że 750 tysięcy wciąż nie wie, że problem i ich dotyczy, a u sześciu milionów można mówić o stanie przedcukrzycowym. Tylko jedna czwarta chorych jest dobrze prowadzona przez lekarza. A przecież dostępne są już skuteczne i bezpieczne leki, które uwzględniają najnowsze osiągnięcia w diabetologii. Profesor główną uwagę skupił na inkretynach (hormonach jelitowych), które hamują wydzielanie glukagonu, zmniejszają glikemię i zwiększają uwalnianie


insuliny, dostępnych na polskim rynku, ale nie refundowanych, mówił o terapiach skojarzonych, łączących na przykład używaną od kilkudziesięciu lat metforminę z inhibitorem DPP-4, wspomniał też, że w USA zaleca się już spersonalizowane, dobierane indywidualnie po różnorodnych badaniach, leczenie cukrzycy. Droższe, owszem, ale bardziej oszczędzające trzustkę, o wyraźnie mniejszych skutkach ubocznych.

Problemy z oczami mają chorzy tak na cukrzycę typu 1, jak i 2. U tych drugich w początkowym okresie dotykają one 20 proc. diabetyków, po dwudziestu latach już sześćdziesiąt. Cukrzycowy obrzęk plamki jest niezwykle groźnym powikłaniem, prowadzącym do całkowitej utraty wzroku. Warunkiem skutecznego leczenia jest szybkie wyrównanie poziomu glikemii. Medycyna pozwala już poprawiać upośledzone widzenie, ale i tu najważniejsze jest wczesne wykrywanie zmian, tylko ono daje szansę na dobrą jakość życia – podkreślała pani doktor, apelując o regularne badanie dna oka w specjalistycznych gabinetach.

Dr Agnieszka Kamińska

Dr Agnieszka Kamińska wykład, poświęcony diagnostyce i leczeniu cukrzycowego obrzęku plamki, poprzedziła badaniem dna oka, ułatwiającego wczesną diagnozę retinopatii cukrzycowej. Uczestnicy mieli możliwość wykonania takiego badania w trakcie Czwartkowego Obiadu u Diabetyków przy użyciu ustawionego w holu aparatu typu fundus camera. Z możliwości wykonania badania skorzystało wiele osób. – Mam dla państwa dobrą wiadomość – zaczęła. – Nikt z obecnych na tej sali nie ma głębokich, nieodwracalnych zmian. Ale wiele osób wymaga leczenia.

Przed Aulą Kryształową nie tylko wzrok można było skontrolować. Kilka wolontariuszek mierzyło poziom cukru we krwi, ciśnienie, wagę. Skorzystało z tego ponad dwieście osób

Czwartkowy Obiad u Diabetyków zorganizowany w Warszawie trwał dłużej niż zwykle, ale też i nagromadzenie atrakcji było niemałe. Cała sala włączyła 57


się na przykład w prowadzony przez Mistrza Ceremoniału konkurs, w którym do wygrania były glukometry. Na pożegnanie uczestnicy wspólnie odśpiewali hymn Czwartkowych Obiadów u Diabetyków. Wszyscy wychodzili nasyceni smacznym i zdrowym jedzeniem, przydatną wiedzą, dobrą muzyką i dobrym towarzystwem. Cukrzyca – choroba, która dotknęła już 200 milinów ludzi na świecie, nie wybiera według grup społecznych, stanowisk czy wieku, może dotknąć każdego z nas. Razem jesteśmy silni, razem nie jesteśmy sami.

Redakcja magazynu Cukrzyca a Zdrowie dociera wszędzie tam, gdzie potrzebna jest edukacja w dziedzinie cukrzycy i zdrowego stylu życia. Cukrzyca dotyka nie tylko mieszkańców dużych aglomeracji miejskich, dlatego z Czwartkowymi Obiadami u Diabetyków odwiedziliśmy kilka mniejszych miejscowości. Byliśmy kolejny raz w Supraślu, uroczym miasteczku, leżącym w sercu Puszczy Knyszyńskiej. Trasą międzynarodową, prowadzącą aż do przejścia granicznego w Kuźnicy, dotarliśmy do Sokółki, słynącej z różnorodności 58

Redakcja

Czwartkowe Obiady u Diabetyków w Supraślu, Bielsku Podlaskim i Sokółce

kulturowej i religijnej jej mieszkańców, nazywanej stolicą polskiego Orientu. Gościliśmy także w Bielsku Podlaskim, jednym z większych miast województwa, gdzie od wieków harmonijnie przenikają się tradycje kultury katolickiej i prawosławnej.


Bielsk Podlaski odwiedziliśmy kolejny raz. Gotowali tam między innymi Dyrektor firmy „Suempol” Danuta Witkiewicz i dr Adam Łęczycki Przewodniczący Rady Powiatu

Gotują Wicemarszałek Województwa Podlaskiego Walenty Korycki i Urszula Kitlas-Bańkowska, Dyrektor PCPR w Bielsku Podlaskim

59


W białostockim klubie „Gaj” gotowali Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Rodzina Kolejowa” Andrzej Rojek i dziennikarka telewizyjna Beata Matyskiel

W Sokółce za kuchennym stołem stanęli Ks. Dziekan Kanonik Józef Kuczyński i Komendant Powiatowy Policji, Podinspektor Krzysztof Mróz

Na spotkaniu prezentowaliśmy produkty z programu Poznaj Dobrą Żywność

60


Produkty polecane przez organizatora Czwartkowych Obiadów u Diabetyków

W trosce o dobre samopoczucie i prawidłową glikemię naszych gości i ich rodzin redakcja magazynu Cukrzyca a Zdrowie zaprosiła na kolejny Czwartkowy Obiad u Diabetyków do Supraśla,. Jak zwykle goście stawili się licznie, do wspólnego stołu zasiadło 350 osób, nie tylko mieszkańcy puszczańskiego miasteczka oraz gminnych wsi, Sobolewa czy Grabówki, innych podlaskich miejscowości, takich jak Hajnówka, Bielsk Podlaski, Dąbrowa Białostocka, Sokółka, ale także mazowieckiego Sierpca i Warszawy. Wspólnie biesiadowali lekarze i pacjenci, włodarze miast i ich mieszkańcy.

Z królewską dystynkcją powitał zebranych gospodarz – Stanisław August Poniatowski, w którego rolę wcielił się Dariusz SzadaBorzyszkowski, Mistrz Ceremoniału Czwartkowych Obiadów u Diabetyków. Wraz ze swoim „szwagrem”, hetmanem Janem Klemensem Branickim, panem na Białymstoku, w roli którego jak zwykle wystąpił znany aktor Adam Zieleniecki, zaprosił do wspólnego odśpiewania hymnu Czwartkowych Obiadów u Diabetyków, do muzyki Giuseppe Verdiego.

Król Stanisław i Hetman Branicki czyli Dariusz Szada-Borzyszkowski i Adam Zieleniecki

61


Spotkanie rozpoczęło się wyjątkowo słodkim deserem artystycznym – na scenie pojawiła się zaledwie jedenastoletnia, ale obdarzona mocnym głosem oraz scenicznym wdziękiem i obyciem Ewa Maciak, która między innymi za piosenkę o ciastkach zebrała gromkie brawa od zachwyconej jej występem publiczności.

Ewa Maciak

Redaktor naczelna magazynu Cukrzyca a Zdrowie, Danuta Roszkowska, wręczyła przyznawane przez pismo wyróżnienie, kierowane do ludzi, którzy w wyjątkowy sposób, ponad standardy, troszczą się o chorych na cukrzycę, o ich zdrowie, ale i jakość życia - Anioły dla Aniołów. Anioły przyjęły materialny kształt płaskorzeźb Aleksandra Grzybka, odbierały je Anioły Prawdziwe – dr Jadwiga Peczyńska, dr Małgorzata Buraczyk, dr Mariola Wandiuk-Lewoniewska i dr Alina Maliszewska-Tur, które opiekę nad

pacjentami pojmują nie tylko jako wyuczony zawód, ale i wyzwanie, lecząc, edukując. Zasłużyły sobie na takie miano, gdyż już św. Augustyn powtarzał, że Anioł to nie duch, lecz funkcja, a papież św. Grzegorz Wielki podkreślił, że Aniołem staje się każdy, kto wypełnia zadania właściwe Aniołom. Anioły służą dobru. To łączy niebiańskich posłańców, czyste energie, które nasza wyobraźnia obdarowuje skrzydłami i Anioły Prawdziwe, z krwi i kości, dzielące z nami ludzki los – napisano w dedykacji.

Anioły dla Aniołów otrzymały (od lewej) dr Jadwiga Peczyńska, dr Małgorzata Buraczyk oraz dr Alina Maliszewska-Tur i dr Mariola Wandiuk-Lewoniewska

62


I zaraz zaserwowano gościom pierwsze danie z menu edukacyjnego, wykład prof. Danuty Pawłowskiej „Alkohol a choroby cywilizacyjne”. Pani Profesor dużo miejsca poświeciła zgubnym skutkom picia alkoholu przez kobiety w ciąży, surowo też przestrzegła przed efektami ubocznymi spożywania napojów wyskokowych przez diabetyków. – Ani kieliszka, nawet podczas świąt – podkreśliła. Doradziła wznosić toasty sokiem aroniowym.

Prof. Danuta Pawłowska

Dr n. med. Elżbieta Jabłońska-Szadkowska

Dr hab. Beata Telejko

Po wzruszającym przerywniku powrócono do menu edukacyjnego. Dr hab. Beata Telejko mówiła o nowoczesnych metodach leczeniu cukrzycy, a dr n. med. Elżbieta Jabłońska-Szadkowska wskazała na cukrzycowy obrzęk plamki żółtej oka jako realną groźbę całkowitej utraty wzroku, namawiając wszystkich na coroczne kontrole u specjalisty.

A potem na scenę znów wkroczyła Ewa Maciak, prezentując tym razem dwujęzyczny, polski i grecki, repertuar. Występ uświetniła Eliza Sacharczuk, laureatka Grand Prix festiwalu piosenki greckiej, notabene nauczycielka młodziutkiej artystki.

Eliza Sacharczuk, laureatka Grand Prix festiwalu piosenki greckiej, wzruszyła słuchaczy pięknym głosem

Dzięki Chłodni Eskimos z Sokółki możemy naszych gości nawet zimą raczyć bogactem rokitnika, borówki amerykańskiej, truskawki i aronii

63


Po występach nastąpił oczekiwany przez wszystkich punkt główny programu – wspólne gotowanie. Stanisław August Poniatowski i Jan Klemens Branicki zaprosili do kuchennego stołu wicemarszałka województwa podlaskiego Mieczysława Kazimierza Baszko, burmistrza Supraśla Radosława Dobrowolskiego, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków Oddział w Sierpcu Krzysztofa Wiśniewskiego i dyrektora Podlaskiego Oddziału PFRON Adama Wińskiego. Wszyscy panowie włożyli fartuszki i chętnie zabrali się do pracy.

Wspólne gotowanie pod czujnym nadzorem króla Stanisława i hetmana Branickiego, od prawej prezes Krzysztof Wiśniewski, marszałek Mieczysław Kazimierz Baszko, burmistrz Radosław Dobrowolski, dyrektor Adam Wiński

Burmistrz Radosław Dobrowolski sprawnie ugotował zupę krem z brokułów, kalafiorów i marchwi, którą doprawił olejem dyniowym i pestkami słonecznika. Marszałek Mieczysław Kazimierz Baszko perfekcyjnie zadbał o pieczeń drobiową, do której sałatkę z wędzonej piersi kurczaka i kapusty pekińskiej z sosem winegret przyrządził prezes Krzysztof Wiśniewski. Dyrektorowi Adamowi Wińskiemu powierzono zadanie przygotowania owoców aronii, rokitnika, borówek i truskawek w gorzkiej czekoladzie. To nowa tradycja, do tej pory bowiem na zakończenie Czwartkowych Obiadów u Diabetyków podawano, tak jak u króla Stanisława, jego ulubione owoce, śliwki. Gotowanie wraz z uczestnikami było jednocześnie gawędą o gotowaniu, o zdrowych składnikach i sposobach ich przyrządzania. Przygotowane dania pojawiły się na wszystkich stołach. Smakowały bardzo. Pokrzepieni goście chętnie wzięli udział w konkursach, zręcznie prowadzonych przez Mistrza Ceremoniału. Gdy oficjalna część Czwartkowego Obiadu u Diabetyków dobiegła końca, lawiną posypały się podziękowania, komplementy i gratulacje. Wyrażano też nadzieję na kolejne, rychłe spotkanie. Tradycją Czwartkowych Obiadów u Diabetyków jest składanie urodzinowych życzeń jubilatom, którzy akurat tego dnia obchodzą urodziny. Tym razem kwiaty otrzymuje pani Ewa Kulikowska

64



Cukrzyca a Zdrowie