Issuu on Google+


NewScientist

Mick O’Hare

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!


NewScientist

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam! Mnóstwo zdumiewających doświadczeń dla odkrywców amatorów pod redakcją Micka

O’Hare’a

przełożyła

Maria Brzozowska


Tytuł oryginału

How to Fossilise Your Hamster

and other amazing experiments for the armchair scientist First published in Great Britain in 2007 by Profile Books Ltd. 3a Exmouth House, Pine Street, Exmouth Market London ec1r 0jh

Copyright © New Scientist, 2007

All rights reserved. The moral law of the author has been asserted. Redakcja

Katarzyna Cieślar Redakcja techniczna i korekta

Dominika Pycińska Piotr Mocniak

Skład i przygotowanie do druku

Tomasz Brzozowski

Copyright © for the translation

Maria Brzozowska

Copyright © for this edition

Insignis Media, Kraków 2011 Wszelkie prawa zastrzeżone

ISBN-13: 978-83-61428-34-3 Każdy, kto podejmuje jakiekolwiek działania opisane w niniejszej książce, czyni to wyłącznie na włas­ ne ryzyko i odpowiedzialność. Za ewentualne ich konsekwencje „New Scientist”, Profile Books, Insignis Media ani indywidualni autorzy i redaktorzy odpowiedzi oraz osoby i instytucje wymienione w podziękowaniach nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Dzieci mogą wykonywać opisane w niniejszej książce eksperymenty wyłącznie pod opieką dorosłych. Nawet jeśli w opisie danego eksperymentu nie zawarto żadnych ostrzeżeń, zawsze należy zachować ostrożność i zadbać o bezpieczeństwo.

Insignis Media ul. Sereno Fenna 6/10, 31-143 Kraków telefon / faks +48 (12) 636 01 90 biuro@insignis.pl www.insignis.pl facebook.com/Wydawnictwo.Insignis Druk i oprawa:

www.opolgraf.com.pl Wyłączna dystrybucja:

Firma Księgarska Olesiejuk www.olesiejuk.pl


Spis treści

Przedmowa

9

1

W kuchni

Ulotna teoria Makaronowa łamigłówka Bananowa zbroja Człowiek z żelaza Sposób na keczup Ryżowe podskoki Grająca filiżanka Zielone jajka Całopalenie Srebrne jajko Ciągnący ser Ciepłe kluchy Włochate zęby Płatki gagatki Zdradliwe jabłko Zmiana kształtu Celuj i wlewaj Wróżenie z fusów Plastik domowej roboty Żółta łódź podwodna Cytrynowa tajemnica Kasztanowe mydło Czekolada na gorąco

13 13 15 20 23 25 29 32 35 37 39 40 42 45 47 49 51 53 57 60 62 64 68 70


6

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

2 W salonie

Spijając śmietankę Pieniactwo Biała woda Wstrząśnięte, nie zmieszane Płacząca whisky Rum z colą Kłopoty z pianą Ała! Pioruny z telewizora Ładne kwiatki Oświecenie

3 W gabinecie

Palcówki Wzrok jak brzytwa Zmiana koloru Świetlna pieczęć Fantastyczna elastyczna Gumowy horror Zdzierstwo Spóźnione reakcje Przestrzeń powietrzna Wsysanie jajek? Chmura na własność Przebłysk geniuszu Lampka oliwna Po drugiej stronie lustra

4 W łazience

Esencja życia Próba wody Aromatyczny mocz Zamiana wina w wodę Trawienie czasu

73 73 75 77 79 82 84 85 87 89 90 94 99 99 102 104 107 109 111 113 116 118 122 125 127 129 132 137 137 139 141 144 147


Spis treści

Niesforna woda Lustrzane rysunki Przykre następstwa mycia zębów

5 W warsztacie

Gorący temat Lodowe kolce Zamrożone bąbelki Pranie brudnych pieniędzy Słodki sposób na rdzę Uparte drzwiczki

6 W ogrodzie… i dalej

150 153 156 159 159 165 169 172 174 176

Skamieniałość z chomika Rozmyty wzrok Łamigłówka Kompletne załamanie Zmieszany mieszaniem Zupa stygnie! Odpychające warzywa Próba dźwięku Bum! Lot z bąbelkami Hodowla wulkanów Jojo Szalone balony Papierowy ptak Zamki z piasku Wężowa zagadka Superreakcja

179 179 183 185 188 190 193 196 198 201 202 204 207 212 215 220 224 225

Podziękowania Indeks

229 233

7


Przedmowa To właśnie eksperymenty są siłą napędową nauki. Obserwacje, notowanie spostrzeżeń i kolejne obserwacje nauczyły nas wszystkiego, co wiemy o wszechświecie i o naszym otoczeniu. Bez danych doświadczalnych nauka sprowadza się zaledwie do zestawu teorii. Prawdziwi naukowcy – od Newtona przyglądającego się spadającemu jabłku po Pawłowa badającego zachowanie psów – działają i śledzą przebieg zjawisk albo (jak w przypadku czytelników magazynu „New Scientist”) idą do kuchni lub ogródka i sprawdzają, w jaki sposób i dlaczego dzieją się różne rzeczy. Ponadto, kiedy naukowcy zaobserwują coś i zanotują, co widzieli, przeprowadzają eksperyment ponownie, aby przekonać się, czy wyniki są powtarzalne. Właśnie tego dotyczy ta książka – eksperymentowania i samodzielnej obserwacji. Na tym polega prawdziwa przyjemność uprawiania nauki. Naukowcy nie są szaleńcami w laboratoriach – to ludzie eksperymentujący gdzie się da, z wykorzystaniem tego, co jest pod ręką. Czytając tę książkę zrozumiesz, w jaki sposób badania doświadczalne przyczyniły się do rozwoju nauki. Zgodnie z duchem magazynu „New Scientist”, skupiamy się na kwestiach pozornie banalnych. Dowiesz się, dlaczego wstrząśnięte martini smakuje inaczej niż zmieszane, ale nie zrozumiesz, dlaczego wszechświat się rozszerza. Nauczysz się wydobywać żelazo z płatków śniadaniowych, ale nie odkryjesz, co znajduje się we wnętrzu czarnej dziury. Jeśli zainspirują cię przedstawione poniżej doświadczenia, to kiedyś możesz zająć się także wielkimi odkryciami.


10

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

Tymczasem, dzięki tej książce, będziesz na przykład w stanie sprawić, że twój ukochany martwy chomik przetrwa całą wieczność (chociaż nie dowiesz się niestety, ile ona naprawdę trwa). Mimo że nie każde z omówionych tu zagadnień można nazwać prawdziwym eksperymentem, wszystkie pozwolą ci w prosty sposób sprawdzić w domu, jak nauka działa w praktyce. Przedstawiliśmy tu różne doświadczenia: od chemicznych (dlaczego cola i mentosy stanowią tak silnie wybuchową mieszankę?) po biologiczne (dlaczego niektóre pokarmy przechodzą przez nasz układ trawienny w pozornie


Przedmowa

nienaruszonym stanie?). Zamieściliśmy też opisy wielu eksperymentów z napojami alkoholowymi – w końcu w „New Scientist” pracują dziennikarze. Oczywiście te doświadczenia są przeznaczone wyłącznie dla dorosłych, ale wszystkie pozostałe nadają się dla całej rodziny. Dzieci wykonujące opisane tu eksperymenty powinny mieć zapewnioną właściwą opiekę. Wprawdzie wybierając doświadczenia braliśmy pod uwagę kwestie bezpieczeństwa, jednak niektóre z nich wymagają użycia potencjalnie niebezpiecznych materiałów (gorącej wody, zapałek, noży itd.), dlatego należy zachować ostrożność. Niektóre eksperymenty trzeba przeprowadzać na dużej, otwartej przestrzeni, ale większość z nich będziesz w stanie wykonać „od ręki” albo po krótkiej wyprawie do pobliskiego sklepu. Niemal wszystkie zrealizujesz bez uciekania się do specjalistycznego sprzętu. Nauka w najlepszym wydaniu zawsze wymaga współpracy, dlatego jestem bardzo wdzięczny wszystkim czytelnikom naszego czasopisma, kolegom, naukowcom i innym mądrym ludziom, którzy przyczynili się do powstania tej książki (wykaz ich nazwisk znajduje się na stronach 229–232). I jeszcze jedno: pamiętaj, że teorie naukowców należy podawać w wątpliwość. Jeśli przeprowadzając któryś z eksperymentów dojdziesz do innych wniosków niż my, koniecznie nas o tym poinformuj, korzystając ze strony www.last-word.com. Nauka nieustannie rozwija się w odpowiedzi na nowe dane doświadczalne – właśnie dlatego jest tak wspaniała i tak inspirująca. Nic nie ucieszyłoby nas bardziej niż gdyby ktoś, przeprowadzając jakiś eksperyment z tej książki, doszedł do innych wniosków niż my. Bo przecież prawdziwi naukowcy eksperymentują nie od przypadku do przypadku, ale nieustannie… Mick O’Hare

11


W kuchni Ulotna teoria Słyszałem, że szampan nie zwietrzeje przez noc, jeśli w szyjce butelki zawiesi się łyżeczkę do herbaty. W jaki sposób to działa? Omawiamy to zagadnienie nie dlatego, że efekt jest spektakularny, ani nawet nie dlatego, że w ogóle występuje. Na tym przykładzie chcemy jedynie pokazać, jak duże znaczenie ma kontrolowanie warunków eksperymentalnych podczas prób potwierdzenia lub obalenia jakiejś hipotezy. Co jest potrzebne?

■■ kilka butelek szampana lub wina musującego ■■ lodówka ■■ łyżeczka ■■ kieliszki do szampana Co trzeba zrobić? Otwórz dwie butelki szampana. Wypij po trochu z każdej a następnie w szyjce jednej z nich umieść łyżeczkę – trzonek powinien zwisać w dół, nie dotykając jednak płynu (w razie potrzeby trzeba wypić jeszcze trochę szampana). Drugą butelkę należy pozostawić po prostu otwartą. Aby warunki rzeczywiście były porównywalne, postaraj się, by w obu butelkach było tyle samo szampana. Butelki umieść w lodówce i pozostaw tam na noc. Sprawdzaj je w regularnych odstępach czasu, notując jak bardzo musująca


14

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

jest zawartość każdej z nich i czy jest między nimi jakaś znacząca różnica. Najlepiej przeprowadzić testy kolejnego dnia rano, w porze obiadu i wieczorem, a później w kolejne dni, aż szampan w obu butelkach zupełnie zwietrzeje. Co widać? Musisz być obiektywny w ocenie stopnia musowania napoju w obydwu butelkach. Jako miarę możesz przyjąć na przykład ilość szampana, jaką trzeba nalać do kieliszka, aby piana dotarła do brzegów, ale aby ta metoda się sprawdziła, musisz za każdym razem nalewać napój z tą samą szybkością. Odkryjesz (szczególnie jeśli powtórzysz eksperyment, tak jak zrobiliby to wszyscy prawdziwi badacze), że podczas każdego z testów szampan w obu butelkach musuje w tym samym stopniu. Co się dzieje? To, że badane zagadnienie uzyskało status miejskiej legendy, jest klasycznym przykładem pokazującym, jak zwodnicze są eksperymenty przeprowadzane w niekontrolowanych warunkach. Ludzie myślą, że ta metoda działa, bo napoczęty wieczorem szampan w butelce z łyżeczką rano wciąż ma bąbelki. Tymczasem zaskakująca prawda jest taka, że tak czy inaczej, szampan nie wietrzeje przez wiele dni, z łyżeczką czy bez. Potwierdzają to nasze testy. Otwarta butelka bez łyżeczki spełnia rolę próbki kontrol­ nej, z którą można porównywać stan szampana w butelce z łyżeczką w szyjce. Okazuje się, że stopień musowania szampana w obu butelkach zmniejsza się dokładnie w tym samym tempie. Ludzie rzadko otwierają dwie butelki szampana jednocześnie, więc gdy przechowują napoczętą butelką z zawieszoną w szyjce łyżeczką, to fakt, że na drugi dzień szampan musuje, przypisują obecności łyżeczki. Jednak teraz już wiesz, że szampan wietrzeje dopiero po trzech dniach lub nawet później.


W kuchni

Często się zdarza, że nie dysponując danymi kontrolnymi, z którymi można by porównać obserwacje, nadajemy znaczenie wydarzeniom związanym z sobą jedynie pozornie. Nierzadko słyszy się, jak ktoś mówi: „Niesamowite! Właśnie o tobie myślałem, kiedy zadzwonił telefon, i to byłeś właśnie ty!”. Tymczasem telepatia nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu nie bierzemy pod uwagę ogromnej liczby tych sytuacji, kiedy myśleliśmy o kimś i telefon nie zadzwonił. PS Jeśli budżet nie pozwala ci na zakup szampana, eksperyment wyjdzie równie dobrze z winem musującym, nawet domowej roboty.

Makaronowa łamigłówka Dlaczego jeśli zgina się nitkę suchego spaghetti, trzymając ją za oba końce, makaron zawsze łamie się na trzy lub więcej części? To rzeczywiście dziwne zjawisko. Z pewnością można by się spodziewać, że trzymana za oba końce nitka suchego spaghetti złamie się podczas zginania jedynie na dwie części, ale tak dzieje się bardzo rzadko – zwykle powstają co najmniej trzy kawałki. Ta zagadka ukazała się w „New Scientist” po raz pierwszy w 1995 roku, a następnie trzy lata później. Mimo to nie udało się jej rozwiązać aż do roku 2006. Ten problem zaprzątał umysły potężniejsze od naszych, łącznie z fizykiem Richardem Feynmanem, laureatem Nagrody Nobla.

15


16

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

Co jest potrzebne? ■■ nitki suchego spaghetti ■■ coś do łapania spadających kawałków makaronu Co trzeba zrobić? Chwyć nitkę spaghetti za oba końce i zginaj ją, aż się złamie. Powtórz eksperyment z następnymi nitkami. Co widać? Prawie zawsze spaghetti łamie się na co najmniej trzy części. Nawet w tych nielicznych przypadkach, kiedy wydaje się, że powstały jedynie dwa kawałki, często okazuje się, że ten trzeci (kawałek lub odłamek) poleciał gdzieś w odległe zakamarki kuchni. Co się dzieje? W 1998 roku jeden z czytelników „New Scientist” spróbował uporać się z tym zagadnieniem i prawie udało mu się je zrozumieć. Po pierwsze, kiedy zgina się nitkę spaghetti, zwykle nie łamie się ona u samego wierzchołka łuku, gdzie naprężenia są największe, ponieważ miejsce złamania zależy również od położenia defektów w makaronie. Pierwsze złamanie zachodzi blisko wierzchołka, w punkcie, gdzie kombinacja stopnia naprężenia i rozmiaru defektu osiąga wartość krytyczną. Wskutek tego makaron łamie się na dwa kawałki – dłuższy i krótszy. Następnie dłuższa część spaghetti odchyla się z powrotem w ten sposób, że jej końcówka ulega odgięciu w przeciwną stronę względem położenia neutralnego (początkowego prostego ułożenia nitki), co powoduje znaczne naprężenie w pobliżu kolejnego defektu. Miejsce to zostało wcześniej naruszone, kiedy znajdowało się na zewnętrznej powierzchni wygiętej w łuk nitki, dlatego spaghetti przy wygięciu w drugą stronę łatwo pęka.


W kuchni

17


18

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

Po drugie, kolejność wydarzeń można odtworzyć, przyglądając się końcom odłamanych kawałków makaronu. Pęknięcie pojawiające się najpierw na rozciąganej, wypukłej powierzchni łuku jest równe, natomiast jest poszarpane po ściskanej, wklęsłej stronie, gdzie zwykle na jednym z końców odrywa się mała drzazga. Staranne zbadanie odlatującego z impetem środkowego kawałka spaghetti pozwala zauważyć, że na obu jego końcach utworzyły się drzazgi, i to po przeciwnych stronach. Świadczy to o tym, że każde z dwóch złamań, dzięki którym powstał środkowy fragment makaronu, nastąpiło, kiedy nitka była wygięta w inną stronę, co jest zgodne z dynamiką liniowej struktury spaghetti. Mimo że nasz czytelnik był na bardzo dobrej drodze do rozwiązania badanego problemu, jego obserwacje pozwoliły rozwikłać zagadkę jedynie częściowo. Dopiero Basile Audoly i Sebastien Neukirch sprawdzili, co dokładnie się dzieje podczas wyginania spaghetti i opisali to w artykule zatytułowanym Fragmentation of rods by cascading cracks: Why spaghetti does not break in half („Fragmentacja prętów poprzez pęknięcia kaskadowe. Dlaczego spaghetti nie łamie się na pół”), opublikowanym w „Physical Review Letters” (t. 95, s. 95505), co zapewniło im Nagrodę Ig Nobla (Antynobla) w dziedzinie fizyki w 2006 roku (zob. niżej). Audoly i Neukirch łamali nitki spaghetti o różnej długości i grubości, mocując jeden z ich końców w zacisku i wyginając drugi. Odkryli, że sprzeczne z intuicją złamanie na trzy części wynika z pojawienia się tak zwanych fal giętnych (ang. flexural waves). Kiedy wygięcie spaghetti osiąga punkt krytyczny, pojawia się pierwsze pęknięcie. Związany z tym wstrząs sprawia, że wzdłuż każdego z dwóch powstających kawałków nitki makaronu zaczyna się rozchodzić fala giętna o dużej szybkości i amplitudzie. Ponieważ rozchodzi się ona we fragmentach makaronu, które nie mają czasu, by się wyprostować, obydwie części ulegają wygięciu


W kuchni

w przeciwną stronę i znów się łamią, co prowadzi do całej kaskady pęknięć. Właśnie dlatego makaron zwykle łamie się na więcej niż trzy kawałki. Mimo że łamanie spaghetti samo w sobie jest raczej monotonnym, choć może zabawnym zajęciem, praca Audoly’ego i Neukircha dostarcza również ważnych informacji o defektach w innych wydłużonych, kruchych strukturach, włączając w to ludzkie kości i przęsła mostów. PS W książce No Ordinary Genius („Nie zwykły geniusz”), ilustrowanej biografii Richarda Feynmana, opublikowanej w 1994 roku, Danny Hills opisuje eksperymenty z makaronem, które przeprowadzali wspólnie z Feynmanem: Jeśli weźmiesz nitkę spaghetti i ją złamiesz, okaże się, że zamiast pęknąć na pół, prawie zawsze złamie się na trzy części. Dlaczego tak jest – dlaczego prawie zawsze powstają trzy części?… Cóż, po kilku godzinach cała kuchnia pełna była połamanych kawałków spaghetti, a my nadal nie mieliśmy dobrej teorii wyjaśniającej, dlaczego nitka makaronu łamie się na trzy części.

Wydaje się, że tego typu eksperymenty przeprowadzane były wielokrotnie – podobno Feynman często wręczał swoim gościom nitki spaghetti i prosił ich o pomoc w zrozumieniu tego zagadnienia. Jest sporo ironii w fakcie, że tej zagadki nie mógł rozwiązać sam Feynman, laureat Nagrody Nobla z fizyki w 1965 roku, natomiast 41 lat później ci, którzy ją rozwikłali, zostali nagrodzeni przeciwieństwem Nobla, czyli Nagrodą Ig Nobla z fizyki. Nagrodami Nobla honoruje się najwyższe osiągnięcia w wybranych działach nauki, podczas gdy Antynoble, kojarzące się raczej z przeciwnym końcem spektrum badań, przyznaje się za nieprawdopodobne eksperymenty, humor i, dość często, głupotę.

19


20

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

Chcesz wiedzieć więcej? Film pokazujący łamanie spaghetti można zobaczyć pod adresem www.lmm.jussieu.fr/spaghetti/index.html, gdzie można też znaleźć więcej informacji na temat badań Audoly’ego i Neukircha. Książka No Ordinary Genius pod redakcją Christophera Sykesa ukazała się nakładem wydawnictwa W. W. Norton and Company.

Bananowa zbroja Czy skórka banana ciemnieje szybciej w lodówce niż poza nią? Tym, którzy wyrośli w przekonaniu, że chłodzenie żywności spowalnia jej psucie się, wyda się to sprzeczne z intuicją. Ale prosty eksperyment pozwoli nam się przekonać, jak jest naprawdę. Co jest potrzebne? ■■ 2 banany lub więcej (i ewentualnie świeże skórki bananowe) ■■ lodówka (ewentualnie z zamrażalnikiem) ■■ sok cytrynowy Co trzeba zrobić? Włóż jednego banana do lodówki, a drugiego pozostaw w temperaturze pokojowej (około 20°C). Oglądaj każdy z owoców trzy–cztery razy dziennie i notuj przebarwienie skórek. W ramach dodatkowego eksperymentu, natrzyj trzeciego banana sokiem cytrynowym i również włóż go do lodówki. Co widać? Banan umieszczony w lodówce zbrązowieje lub sczernieje szybciej niż owoc w temperaturze pokojowej. Natomiast


W kuchni

banan natarty sokiem cytrynowym i włożony do lodówki nie zepsuje się tak szybko, jak ten nienasmarowany. Co się dzieje? Co prawda chłodzenie przedłuża trwałość wielu owoców, ale większość owoców tropikalnych i podzwrotnikowych, w szczególności banany, ulega uszkodzeniom wynikającym z niskiej temperatury. Testy wykazują, że temperatura idealna dla bananów to 13,3°C. Poniżej 10°C psucie przebiega szybciej, ponieważ błony komórkowe owocu ulegają uszkodzeniu, uwalniając enzymy i inne substancje. Owoc wtedy mięknie i psuje się, a jego skórka czernieje nawet w ciągu jednej nocy. Błony oddzielające zawartość poszczególnych obszarów komórek owocu składają się głównie z półpłynnych warstw cząsteczek lipidów (tłuszczy). Po schłodzeniu molekuły te stają się bardziej lepkie, a same błony – mniej elastyczne. Banany starają się dopasować skład swoich błon lipidowych, tak by zachowały one płynność zbliżoną do tej, jaką mają w temperaturze, w której normalnie dojrzewają. Osiągają to zmieniając zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych w błonie lipidowej: im wyższy poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych w danej temperaturze, tym bardziej płynna jest błona. Mimo to, jeśli owoc jest za bardzo schłodzony, niektóre obszary błony stają się zbyt lepkie i metabolizm komórki ulega zakłóceniu. Ostatecznie, enzymy i substraty, które w normalnych warunkach są rozdzielone, zaczynają się mieszać w miarę jak błony lipidowe rozpadają się, co przyspiesza proces rozmiękania miąższu owocu. Ciemnienie skórki związane jest z działaniem innego enzymu niż ten, który odpowiada za mięknięcie owocu. Enzym odpowiedzialny za ciemnienie to tak zwana oksydaza polifenolowa, zawarta w skórce, która prowadzi do utleniania naturalnie występujących w niej fenoli.

21


22

Skamieniałość z chomika. Zrób to sam!

W wyniku polimeryzacji otrzymanych w ten sposób związków powstają polifenole podobne w strukturze do melaniny obecnej w opalonej ludzkiej skórze. Banany w lodówce ciemnieją szybciej, bo uszkodzenie błon komórkowych przez zimno sprawia, że normalny proces rozkładu, który zachodziłby również w temperaturze pokojowej, w tym przypadku rozpoczyna się wcześniej. Zimno nie zwiększa natomiast szybkości brązowienia. Wręcz przeciwnie – jeśli w lodówce dojdzie do uszkodzenia błon komórkowych, to wyciągnięcie z niej banana zwiększy tempo procesu brązowienia, ponieważ rozpoczęta już reakcja ciemnienia przyspieszana jest przez ciepło. Można to zademonstrować wkładając skórkę banana na kilka godzin do zamrażalnika. Jej wewnętrzna powierzchnia pozostanie kremowobiała, ponieważ mimo że błony komórkowe zostają zniszczone przez proces zamarzania, oksydaza nie może działać w tak niskich temperaturach. Następnie należy wyciągnąć skórkę i rozmrozić ją przez noc w temperaturze pokojowej. Rano skórka będzie zupełnie czarna ze względu na uszkodzenia, jakim błony komórkowe uległy podczas zamarzania. Stanowi to dowód na to, że skórka zmienia kolor pod wpływem działania oksydaz. Gdyby bowiem czernienie było wywoływane jedynie przez niską temperaturę, skórka sczerniałaby już w zamrażalniku. Rozkład owocu można spowolnić stosując kwasy, które zapobiegają uwolnieniu oksydazy polifenolowej. To właś­ nie dlatego skropienie skórki sokiem z cytryny, bogatym w kwas cytrynowy, może spowolnić proces brunatnienia. Ciemnienie skórki można również opóźnić, pokrywając banana warstwą wosku – odcina on dostęp tlenu, który przyspiesza rozkład owocu. Więcej o brązowieniu owoców i metodach zapobiegania temu procesowi możesz dowiedzieć się z eksperymentu „Cytrynowa tajemnica” ze s. 64.


W kuchni

PS Owoce rosnące w klimacie umiarkowanym, takie jak jabłka i gruszki, mogą być przechowywane w temperaturach bliskich 0°C, natomiast owoce tropikalne w takich warunkach szybciej się psują, co przeczy naszej intuicyjnej wiedzy dotyczącej chłodzenia. Uszkodzenia tych owoców wynikające z niskiej temperatury stanowią duży problem w ich magazynowaniu. Ponieważ pomidory, obecnie powszechne w północnej Europie i Ameryce Północnej, pochodzą z obszarów podzwrotnikowych, można spodziewać się, że również one dłużej zachowują trwałość poza lodówką. Czekamy więc na opisy domowych eksperymentów naszych czytelników z pomidorami oraz innymi owocami pochodzącymi ze strefy międzyzwrotnikowej.

Człowiek z żelaza Podobno płatki zbożowe często są wzbogacane w żelazo. Czy to prawda? To prawda, a co więcej, jeśli dysponujesz magnesem, możesz to żelazo odzyskać! Tak więc podczas śniadania przeanalizuj listę składników na opakowaniu twoich płatków, a następnie zabierz się za wydobywanie jednego z zawartych w nich pierwiastków… Co jest potrzebne? ■■ płatki zbożowe z dodatkiem żelaza (mogą być płatki kukurydziane); sprawdź na opakowaniu, jaka jest zawartość żelaza – im wyższa, tym lepiej ■■ kubek ■■ łyżka lub tłuczek do pokruszenia płatków (a najlepiej blender) ■■ gorąca woda ■■ bardzo silny magnes ■■ przezroczysta strunowa torebka śniadaniowa

23



Skamieniaość z chomika