Issuu on Google+

Pewnego ranka Lilka zobaczyła w ogrodzie coś wspaniałego. Był duży, brązowy i włochaty. Miał cztery łapy, ogonek i duży, mokry nos. To był on, od ZAWSZE upragniony…


k e s Pie


Jak na pieska był… całkiem duży


Dobry pies.

Lilka uznała jednak, że jest uroczy.

Po prostu potrzebował kogoś, kto by się nim zaopiekował. Kogoś takiego jak ona.

Chodz

i trochę marudny.


Głupiutki Piesek!