Issuu on Google+

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 88

8 Listopada 2013

Cena/Price: 50p

WSPÓŁPRACA PARTNERSKA

1

32 strony! Tylko: 50 pensów!

UDOWODNIŁ ŻE NIE MUSI ZAPŁACIĆ HENRYK KRZYWOSZYŃSKI PETERBOROUGH ZA TV LICENCE! str. 9

CZY WOŚP ZDĄŻY NA CZAS PRZED NASZE STRONY, NASZE HISTORIE - TAK WYGLĄDA ŻYCIE POLAKÓW ZA GRANICĄ! SPRZEDAŻĄ KRÓLOWA ELŻBIETA II ZAPROSIŁA KLUBU KLUB POLSKI PETERBOROUGH POLAKÓW DO WIELKIEJ BRYTANII! POLSKIEGO? str. 11 SANDY - SKARSZEWY

Mało kto dziś pamięta, że Elżbieta II podczas wizyty w Polsce, w marcu 1996 roku, zapraszała Polaków do przyjazdu na wyspy brytyjskie. Królowa oferowała wówczas mieszkańcom postkomunistycznego państwa, by to właśnie w Wielkiej Brytanii nauczyli się demokracji. Z zaproszenia skorzystali mieszkańcy Skarszew, którzy słowa monarchini wzięli sobie głęboko do serca. Napisali list, który tra�ił do rady miejskiej w Sandy. Tak narodziła się partnerska współpraca obu miast. str.3

www.naszestrony.co.uk

W BRANŻY ODSZKODOWAŃ LICZY ACCIDENT SPECJALISTS SEBASTIAN MISZTELA SIĘ PETERBOROUGH DOŚWIADCZENIE str. 20


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


3

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Rada Miejska wciąż pamięta ten dzień, w którym do urzędu trafił list napisany po polsku!

Królowa Elżbieta II zaprosiła Polaków do Wielkiej Brytanii!

Polacy ze Skarszewa z wizytą w Sandy

Skarszewy z wizytą u partnerów w Sandy!

sandy Mało kto dziś pamięta, że Elżbieta II podczas wizyty w Polsce, w marcu 1996 roku, zapraszała Polaków do przyjazdu na wyspy brytyjskie. Królowa oferowała wówczas mieszkańcom postkomunistycznego państwa, by to właśnie w Wielkiej Brytanii nauczyli się demokracji. Z zaproszenia skorzystali mieszkańcy Skarszew, którzy słowa monarchini wzięli sobie głęboko do serca. Napisali list, który trafił do rady miejskiej w Sandy. Tak narodziła się partnerska współpraca obu miast. Był 23 marca 1996 roku. Tego dnia minęły dokładnie 3 miesiące od zaprzysiężenia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Na lotnisku w Warszawie wylądował samolot, którym do Polski przyleciała Elżbieta II. Była to szczególna wizyta angielskiej Królowej. Monarchini była niezwykle ciekawa jak Polska radzi sobie po 7 latach od upadku komunizmu. Zaczęło się od odejścia od protokołu, kiedy to zamiast gestu ręką w kierunku witających ją osób, uścisnęła dłoń swoim tłumaczom. Barierę językową pomógł jej wówczas pokonać doktor Witold Skowroński, nazywany „tłumaczem prezydentów”. Ciekawa kultury wschodniej Elżbieta II, postanowiła osobiście podziękować tancerce baletowej Luizie Żymełka, którą pochwaliła po spektaklu. Podczas tamtej wizyty Królowa posadziła jeszcze dąb w pobliżu Grobu Nieznanego Żołnierza, a także odwiedziła Sejm, gdzie wzięła udział w uroczystym Zgromadzeniu Posłów i Senatorów. Tego dnia, po raz pierwszy w historii transmisji z Sejmu, przekaz na żywo nadano za pośrednictwem Internetu. Królowa Elżbieta II na własnych oczach przekonała się o tym jakie zmiany zaszły w Polsce. Wtedy też, podczas mało znanego historycznie stwierdzenia, Elżbieta II zachęciła Polaków, by przyjeżdżali do Wielkiej Brytanii i uczyli się demokracji od Brytyjczyków. Była to niezwykła otwartość brytyjskiej monarchini na kraj, który w strukturach Unii Euro-

Dariusz Skalski

skarszewy Max Hill pejskiej znalazł się dopiero 8 lat po tej pamiętnej wizycie. Dopiero wtedy wielu Polaków mogło swobodnie skorzystać z zaproszenia Królowej. Skarszewianie nie czekali jednak tak długo. Z własnego doświadczenia znali znaczenie prawdziwości słów Elżbiety II, kiedy niejednokrotnie zachęcała rady miejskie z polski miast, by nawiązywały współpracę z podobnymi miastami w Zjednoczonym Królestwie. Około roku przed pamiętną wizytą Elżbiety II w Polsce, listonosz Royal Mail przyniósł do Sandy list ze Skarszew. W środku znajdowała się prośba o pomoc w założeniu centralnego ogrzewania dla miasta. List napisany był po polsku, a jak łatwo zgadnąć, nikt w Radzie Sandy nie znał tego wschodnioeuropejskiego języka. Polska była wciąż mało znanym krajem w Wielkiej Brytanii. Po wielu latach zimnej wojny Polaków wciąż pytano czy są Eskimosami. Niewłaściwe skojarzenia budziła forma opowiadania o Polakach. Mówiono wówczas, że skoro w atlasach istnieją miejsca opisane jako „North Pole” oraz „South Pole”, tak musi istnieć coś takiego jak „Pole”. Niewłaściwe skojarzenie do bieguna Północnego i Południowego sprawiło, że o Polakach myślano, iż przybyli ze zlodowaciałych krain. Niestety po dziś, powtarza je np.: irlandzka młodzież w ankietach przy okazji pytań o emigrantów z Polski. Nadesłany z Polski list postanowiono przesłać do Maxa Hilla, dyrektora Szkoły Wyższej, noszącej nazwę Sandy Upper School. Ktoś z rady miejskiej zapamiętał,

że w szkole był kiedyś pewien uczeń, który miał rodziców Polaków. Jak się okazało był mechanikiem i jako młody człowiek interesujący się przez większość czasu motoryzacją, nie znał jednak słownictwa z zakresu tematyki demokracji lokalnej. Mimo wszystko Max Hill zaprosił go do pełnienia roli tłumacza podczas pierwszej wizyty delegacji rady miejskiej ze Skarszew, która przyjechała do leżącego w pobliżu Bedford, Sandy. Na spotkanie z delegatami z Polski zaproszono nie tylko oficjeli, ale również ludność miasta. Przyszły 3 osoby. Przed zebraniem delegaci wspomnieli, że mają problem z bezrobociem młodzieży w Polsce. Kiedy pośród obecnych usłyszeli polski głos, prosili jedną z kobiet, by była ich tłumaczem. Tą kobietą była Irena Litte, która dostrzegając potrzebę nauki języka angielskiego założyła niedługo potem Sandy Languge Study. Była to szkoła dla Polaków, którzy chcieli spędzić wakacje z rodziną brytyjską ucząc się angielskiego. Niestety z uwagi na wysokie koszty utrzymania w Anglii, dla większości Polaków wręcz zastraszające, mało kto mógł sobie na taki luksus pozwolić. Powstała więc wtedy propozycja, by młodzież z Sandy jeździła do Skarszew w czasie wakacji i tam uczyła języka angielskiego zapoznając się jednocześnie z Polską kulturą. Jak się szybko okazało, pomysł był bardzo udany. Od tamtej pory ponad 1000 Polaków poznało język angielski. Brytyjskiej i polskiej młodzieży organizowano nie tylko zajęcia lekcyjne www.naszestrony.co.uk

Brytyjskie miasto Sandy (Bedfordshire), z czterodniową wizytą odwiedził Dariusz Skalski Burmistrz Skarszew. Rozpoczęta dziś wizyta potrwa do poniedziałku. W tym czasie przedstawiciel polskiego samorządu lokalnego weźmie udział w obchodach uroczystości z okazji 11 Listopada, którego obchody przygotowała organizacja Sandy Twinning Association. Dariusz Skalski, Burmistrz Skarszew przyjechał do Sandy po raz pierwszy. Jednak drogę do Sandy na terenie Bedfordshire utorowali mu jego poprzednicy, którzy od 1995 roku prowadzili stałą partnerską współpracę z mieszkańcami Sandy. Delegację z Polski przywita Susan Sutton burmistrz Sandy (Mayor Councillor), która na tę okazję w porozumieniu z radą miejską w klasie, ale również wspólne zabawy i wycieczki. Wielu do dziś wspomina długie popołudnia nad jeziorem Borówno. Pomysł sprzed lat realizowany jest do dziś. Osobą, której należą się szczególne podziękowania jest Max Hill, który w tym czasie zdążył się już nauczyć języka polskiego. Nie tylko organizował szkoły językowe, ale pomógł tysiącom Polaków w poszerzeniu swoich horyzontów i życiowych możliwości. Od tej pory nikt już się w Sandy nie pyta czy Polacy są Eskimosami. Kiedy mieszkańcy Skarszew przyjeżdżają do Sandy, mają okazję poćwiczyć swój angielski, a warto też podkreślić, że dzięki tej umiejętności, wielu z nich znala-

przygotowała wyjątkową oprawę wizyty. Skwer w parku przy Bedford Road w Sandy zostanie dedykowany przyjaźni i współpracy między miastami, poprzez nadanie mu uroczystej nazwy. Miejsce zostanie nazwane ‚Sandy-Skarszewy Community Garden’. Tę uroczystość zaplanowano na piątek o godzinie 15.30. Z kolei w sobotę, podczas mniej oficjalnej części wizyty, goście z Polski zwiedzą okolice, podziwiając lokalne atrakcje turystyczne. Pośród miejsc, które zobaczą będzie młyn Jordans Mill oraz farmę w Blunham. Delegacja z Polski złoży wieńce pod pomnikiem ofiar wojen, we wspólnej dedykacji z mieszkańcami Skarszew i Mauloney we Francji. Uroczystości zakończą się paradą przez miasto, której przy dźwiękach orkiestry towarzyszyć będą kadeci lotnictwa oraz piechoty, a także harcerze oraz przedstawiciele władz miejskich i mieszkańców miasta Sandy. newsman zło pracę w Wielkiej Brytanii. Są częścią brytyjskiego społeczeństwa. Zapracowali na to swoją pracowitością, uczciwością no i oczywiście gorliwością. Dzięki nim mieszkańcy Sandy wiedzą kim jest Mikołaj Kopernik, Maria Skłodowska-Currie, Kazimierz Funk oraz Tadeusz Kościuszko. Społeczność Sandy i Skarszew jest wzorem na to jak powinna wyglądać modelowa współpraca partnerska. Jest to przede wszystkim wzajemny szacunek i godne traktowanie każdej ze stron, bez względu na to kto w danej chwili pełni rolę gospodarza, a kto wciela się w rolę gościa. Adam Andrzejko


4

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Na zakupy do Asdy poszedł ubrany w mundurze nazistowskiego SS’mana!

east anglia wspierajmy nasze biznesy:

brytyjczyk paradował w mundurze oficera ss cambridge

W tych miejscach, od 3 lat, co 2 tygodnie kupisz Nasze Strony: Polish Market Jess: 72  Newmarket Road, Cambridge CB5 8DZ Sklep Sami Swoi: 419  Newmarket Road, Cambridge CB5 8LP Sklep Polish Taste: 7 Manor Mews, Bridge Street, St Ives PE27 5UW Sklep Polish Taste: 16  St. Benedicts Court, Huntingdon PE29 3PN Sklep Smak: 21 Huntingdon street, PE19 1BL Saint Neots Salon Iwona: 67 High St, Huntingdon PE29 3DN MK Food & Wine: 48 Elstow Road, Bedford MK42 9LP Nasza Biedronka: 55 Ford End Road, Bedford MK40 4JF Bestpol: 3-5 Howard Street Bedford Pychotka: 33 Alexandra Road, MK40 1JB Bedford Maxim: 1 Pebble Lane, Wellingborough NN8 1AS Maxim: High Street, Corby NN17 1UX 1AS Mini Sam: 80-82 Rockingham Rd, Corby NN17 1AE Mini Poli: Unit A, Ashwood House Limesquare Estate, Peterborough PE3 8YE Triangle Supermarket: 1253 Bourges Boulevard Peterborough PE1 2AU Julia: 577 Lincoln Road Peterborough PE1 2PB Seven Eleven: 335 Lincoln Road Peterborough PE1 2PF Kubuś: 252  Lincoln Road, Peterborough PE1 2ND Biedronka: 4 Midgate, Peterborough PE1 1TN Extra Booze: 95 Eastfield Road, Peterborough PE1 4AS Chinz Food and Wine: 102 Fletton Avenue Fletton PE2 8BB Sklep Delicja: Unit 2 20 Westlode Street Spalding PE11 2AF Kupując w wymienionych sklepach i zakładach usługowych wspierasz lokalny biznes! Pomagasz właścicielom firm w utrzymaniu kolejnych miejsc pracy w Twoim mieście!

Mieszkaniec Cambridge, nazistowski fanatyk ubrał się w mundur oficera SS i wybrał się na zakupy do sklepu Asda. Ze względu na liczne skargi klientów marketu mężczyzna został z niego wyproszony. 31 października 48 letni Paul Dutton ubrany w nazistowski mundur SS wpadł na zakupy do marketu Asda w Cambridge. Klienci sklepu nie wierzyli własnym oczom, kiedy w sklepowych alejkach napotykali Dutton’a. Mężczyzna oblepiony swastykami w postaci emblematów i tatuaży na ciele odstraszał każdego kto się do niego zbliżył. Jak później stwierdził chciał porozdawać trochę swoich wizytówek, by rozreklamować swoją stronę internetową. Na tej stronie, której nazwy nie podamy, można znaleźć wiele informacji na temat fanatyzmu nazistami opisywanymi przez samego Dutton’a. Mężczyzna, który jest ojcem szóstki dzieci, tak zszokował swoim wyglądem klientów marketów, że jeden z nich wezwał policję. Skargi i zażalenia posypały się lawinowo w kierunku managera marketu. Ten z kolei zmuszony był wyprosić fanatyka ze sklepu. - Domagam się wyprowadzenia tego człowieka. Moja babcia i dziadek zostali zagazowani w Auschwitz - powiedziała Polka robiąca tego dnia zakupy w markecie Asda. Jak podają brytyjskie media, kobieta podobno mówiła to ze łzami w oczach. Paul Dutton nie widzi jednak nic złego w eksponowaniu swoich fanatycznych upodobań do nazistów. Często ubiera mundur oficera SS. Jego mieszkanie to istna nazistowska mekka oddająca cześć Hitlerowi. Wszędzie można tam znaleźć liczne obrazy i swastyki.

Nawet na chodniku w ogródku ułożył sobie wzór swastyki. Poul Dutton nie ukrywa, że ma zaburzenia psychiczne. Przyznaje się do tego, ale to nie jest powodem jego fanatycznych przekonań. 31 października, gdy Dutton został wyproszony z marketu, na miejsce przybyła policja wezwana przez jednego z klientów sklepu. Funkcjonariusze nie podjęli jednak pościgu za przebieranym SS’manem, ponieważ stwierdzili, że mężczyzna ten nie popełnił żadnego przestępstwa. Policjanci po kilku godzinach odwiedzili Brytyjczyka w jego domu, by porozmawiać o sytuacji do jakiej doszło w markecie. Cambridgeshire Police jasno

stwierdziło, że w przypadku Duttona mogą interweniować tylko w określonych sytuacjach. Mogliby go zatrzymać gdyby zachęcał i propagował nazizmu. Jednak samo ubieranie się w mundur najbardziej okrutnej formacji paramilitarnej na świecie nie jest przestępstwem, nawet jeśli jest odpychające dla społeczeństwa i dotyka wielu osób. Dutton twierdzi, że zakupy w Asda w nazistowskim mundurze i to w towarzystwie trzech innych mężczyzn podobnie ubranych robi regularnie od trzech lat i to dwa razy w tygodniu. Zachodzi tylko pytanie czemu dopiero teraz ktoś zareagował? Krzysztof Szczepaniak

Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony Czytaj nas w Internecie: Polish Local Newspaper Nasze Strony

www.naszestrony.co.uk

Newsbridge Publishing & Advertising Agency. Nasze Strony - nakład 2.000 sztuk, Redaktor Naczelny: Adam Andrzejko, tel.074021 80554, kontakt@naszestrony.co.uk. Redakcja East Anglia: Joanna Owsiana, tel.: 075 950 28 800, redakcja@naszestrony.co.uk. Reklama / Advertising: Krzysztof Szczepaniak, tel.: 077 951 48 565, reklama@naszestrony.co.uk. Dział Sportowy: Jacek Przybyło, tel.: 075 217 495 22, sport@naszestrony.co.uk; Fotografie / zdjęcia: Rafał Marcinkiewicz: tel. 075 140 974 27. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Nie uzasadniamy powodów niepublikowania tekstów. Termin wnoszenia o sprostowanie lub uzupełnienie treści to okres 14 dni od publikacji. Wydawcą Polskiej Gazety Lokalnej Nasze Strony jest Newsbridge Publishing & Advertising Agency - spółka zarejestrowana w Companies House pod numerem 07675386. Wszelkie spory dotyczące treści zamieszczonych w gazecie rozstrzygać można na drodze postępowania administracyjnego i cywilnego w urzędach i sądach brytyjskich, właściwych dla siedziby spółki. www.naszestrony.co.uk


5

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Kontrowersyjny burmistrz skrytykowany za próbę integracji imigrantów!

kazał powyrzucać z biblioteki wszystkie obcojęzyczne gazety!

Dystans: 1 mila. Czas przemarszu: około 20 minut!

11 listopada marszem przejdą przez peterborough

londyn/Newham Przewodniczący rady miejskiej, londyńskiego Newham, Burmistrz Sir Robin Wales został poważnie skrytykowany za podejmowane próby integracji imigrantów mieszkających na tej dzielnicy. Jednocześnie zarzuca mu się też niepochlebne wyrażanie się o imigrantach z poza terenu Unii Europejskiej. Sir Robin Wales, jako burmistrz najbardziej zróżnicowanej etnicznie i kulturowo dzielnicy w UK, postanowił podjąć kroki w celu integracji swoich rezydentów. Pierwsze co zrobił, by zasygnalizować swój odrębny stosunek do powszechnego dążenie w kierunku integracji, to kazał lokalnym bibliotekom, by pozbyły się wszystkich zagranicznych gazet. Urząd dzielnicy musiał zrobić to samo z licznymi formularzami wydrukowanymi w różnych językach. Burmistrz ograniczył także korzystanie przez urzędników z pomocy tłumaczy. Celem tych działań jest nauczenie społeczeństwa komunikacji ze sobą w jednym języku, czyli angielskim. W zamian za usunięcie zagranicznych treści i publikacji, wprowadził darmowe lekcje tego języka. Są one dostępne w różnych godzinach dnia, siedem dni w tygodniu. Wszystko po to by, każdy mógł z nich skorzystać. Burmistrz przekazuje również liczne środki pieniężne na organizację różnych ulicznych imprez. Eventy te mają być organizowane przez przedstawicieli różnych grup etnicznych i kulturowych w celu ich ścisłej integracji. W praktyce wygląda to tak, że pieniądze te na pewno nie są wydawane na celebrację na przykład muzułmańskich świąt.

Chodzi o to, by robić wspólne imprezy, tak by wszystkie nacje zamieszkujące Newham mogły się ze poznać i wspólnie działać. 139 tysięcy mieszkańców tej dzielnicy urodziło się w Wielkiej Brytanii. Jest to zaledwie połowa wszystkich rezydentów Newham. Kolejne 130 tysięcy mieszkańców pochodzi z poza Unii Europejskie, najczęściej z Azji i Afryki. Jak obliczono na podstawie rejestru ludności, w całym UK nie ma takiego miejsca o tak dużym zróżnicowaniu kulturowo etnicznym jak Newham. Burmistrz stara się zachęcić mieszkańców dzielnicy do integracji, lecz zamiast z aprobatą spotkał się z bardzo głośną krytyką. Najbardziej protestują muzułmanie, którzy uważają poczynania burmistrza za próby umniejszenia ich religii i kultury. Uważają oni, że przez takie działania burmistrz chce zachęcić białych ludzi średniej klasy społecznej do zamieszkania w Newham. Swoje uwagi podpierają na przykład tym, że urzędnicy odmówili im pozwolenia budowy mega wielkiego meczetu w tej właśnie dzielnicy. Wypowiedzi niektórych oburzonych muzułmanów szokują wie-

loletnich mieszkańców dzielnicy. - Jaki problem widzą muzułmanie w tym, że burmistrz stara się zintegrować naszą lokalną społeczność. Przecież on chce nauczyć ich języka angielskiego i to za darmo. Nawet jeżeli dążyłby do zachęcania białych Brytyjczyków do osiedlania się w Newham to co z tego? Jaki problem mają muzułmanie do tego? Przecież to jest Wielka Brytania. Muzułmanie wymagają od nas wprowadzenia prawa szarijatu i takich regulacji, by wszyscy według tego prawa byli sądzeni. Organizują na londyńskich ulicach muzułmańskie patrole. Kiedy taki patrol zauważy białą kobietę lekko ubraną to może ona liczyć się z licznymi obelgami pod jej adresem. Tyle wymagają a nie chcą zaakceptować prób integracji z nami i bezpłatnej nauki języka angielskiego. To jest niedorzeczne” – mówił w wywiadzie dla lokalnej gazety mieszkaniec Newham, Henryk Cruse. Niezadowoleni z poczynań burmistrza mieszkańcy nie odpuszczają i zapowiadają, że nadal będą kierować swoje zażalenia w kierunku burmistrza. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

peterborough Z jednej strony, o wydarzeniu tym mówi się jako o pokojowej manifestacji patriotycznych więzi z historią Polskich żołnierzy, którzy ponieśli śmierć w czasie działań wojennych na terenie Wielkiej Brytanii, z drugiej jako o sprawdzianie obywatelskiej postawy, którą Polscy emigranci chcą wypełnić swoją codzienność na obczyźnie! Co dalej? Czy nieformalna grupa przekształci się po wydarzeniu w mocniejszą formację? Pochód przez miasto poprowadzą organizatorzy marszu, których imiona widnieją na plakacie zapowiadającym obchody 11 Listopada w Peterborough. O planowanym wydarzeniu poinformowano Peterborough City Council, który zgłoszenie przekazał do konsultacji właściwej terytorialnie Cambridgeshire Police. W ocenie zagrożenia wynikającego z przemarszu przez miasto kilkudziesięcioosobowej grupy,

policji pomogły nasze artykuły opublikowane w sieci i w poprzednim wydaniu gazety. Z treści obu artykułów wynika jednoznacznie, że w związku z zapowiadanymi działaniami nie są wiązane żadne zagrożenia. Policjanci z Cambridgeshire Police mimo wszystko chcieli upewnić się, jakie są zamiary organizatorów marszu. - Wszystko jest już praktycznie gotowe. Dostaliśmy pozwolenie od policji na przemarsz przez miasto. Pochód prowadzę ja oraz drugi współorganizator. Osobiście liczę na 50 do 100 osób. Bardzo ważnym czynnikiem będzie pogoda, ponieważ jeśli będzie padać, to zapewne odbije się to na frekwencji – mówi mówi Mateusz Ślęzak, współorganizator marszu. - Jesteśmy nastawieni bardzo pozytywnie. Pierwszy raz orgaznizujemy taką akcję. Na wszelkie oceny trzeba bedzie zaczekac na kilka dni po 11 Listopada. Mam tylko nadzieje, że nasze najważniejsze święto państwowe przebiegnie spokojnie i bez ekscesów. Adam Andrzejko


6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Według straży pożarnej to miejsce nie byłoby bezpieczne!

po konsultacjach Car boot sale odwołany

20% uczestników wypadków w UK, to młodzi kierowcy w wieku od 17 do 19 lat ...

dla początkujących limit zero promila!

Próbne prawo jazdy na okres 12 miesięcy, znaczek „P” - praktyka, a także restrykcyjny limit „zero promila!” - to kolejne propozycje rządu dla młodych kierowców, którzy wciąż giną na drogach! wielka brytania Przyszli kierowcy, a zwłaszcza ci najmłodsi mogą już niebawem zostać objęci bardzo restrykcyjnym planem rządowym. Nowe zasady przyznawania prawa jazdy to tylko początek. Tuż po nich w życie wejdą kolejne zmiany. Przeczytaj uważnie i bądź na bieżąco!

peterborough W ubiegłą niedzielę 3 listopada miał odbyć się pierwsza wyprzedaż z bagażnika (car boot sale) pod zadaszeniem na parkingu Northminster w centrum Peterborough. W ostatniej chwili wyprzedaż odwołano ze względów bezpieczeństwa. Straż pożarna już od samego początku zgłaszała swoje obawy o bezpieczeństwo biorących udział w wyprzedaży osób. Piętrowy parking nie jest przystosowany do tego, by w jednym czasie przebywała w nim duża liczba osób. Jak wskazywali strażacy – na parkinu brak odpowiednich

zabezpieczeń przeciwpożarowych. Organizator po rozmowach ze strażą pożarną postanowił odwołać wyprzedaż. Stało się tak pomimo zgody wydanej przez Peterborough City Council. Warto zauważyć, że szefowie straży pożarnej nie zabronili całkowicie organizacji wydarzenia, lecz określili maksymalną liczbę 200 osób mogących wziąć w nim udział. Organizator uważa jednak, że przy tych liczbiwych ograniczeniach, przedsięwzięcie byłoby finansowo nie opłacalne. Póki Antonio D’Alessio nie znajdzie innego miejsca, car boot sale - tak jak do tej pory, będzie odbywać się co niedzielę na Wellington Street w Peterborough. J.S.

Wszystko zaczęło się od wyników raportu zleconego grupie badawczej TRL przez brytyjski rząd. Raport jasno mówi, że należy wprowadzić zakaz zdawania na prawo jazdy osobom poniżej 18 roku życia. Ma to rzekomo zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i zmniejszyć liczbę wypadków dokonywanych przez młode osoby. Kolejne plany rządu obejmują wprowadzenie okresu przygotowawczego nowych kierowców. Wstępnie miałoby to wyglądać tak, że kierowca w ciągu 12 miesięcy będzie musiał wyjeździć z instruktorem minimum 100 godzin w dzień i 20 godzi w nocy. Po zakończeniu kursu i zdaniu testów kierowca otrzyma tylko tymczasowe lub próbne prawo jazdy na okres 12 miesięcy. Przez

www.naszestrony.co.uk

ten okres kierowca będzie musiał mieć zamieszczony na swoim samochodzie zielony znaczek „P” oznaczający praktykę. Po 12 miesiącach bezwypadkowej jazdy nowy kierowca automatycznie otrzyma normalne prawo jazdy. Kolejne restrykcje miałyby zakazywać nowym kierowcom jazdy po zmroku przez okres pierwszych 12 miesięcy. To samo miałoby tyczyć się zakazu rozmów przez telefon nawet przy użyciu urządzeń głośnomówiących. Nowi kierowcy będą musieliby być zawsze w stu procentach trzeźwi ponieważ planuje się wprowadzić dla nich limit 0 promila we krwi. Dodatkowo świeżo upieczeni kierowcy do lat 30 nie będą mogli przewozić innych osób poniżej 30 roku życia. To znaczy zakaz szaleństw i popisów samochodem z kolegami. Jeżeli kierowca przez pierwsze 12 miesięcy nie popełni żadnych wykroczeń to wszystkie powyższe restrykcje zostaną dla niego zniesione. Największe zastrzeżenia do nowych zasad budzi pomysł z odbyciem kursu obejmującego 120 godzin jazdy. Według dzisiejszych cen instruktorów kosztowałoby około 2500 funtów. Mało kto w wieku 18 lat mógłby sobie na to pozwolić bez

wsparcia rodziców. Poważne obawy zachodzą też odnośnie pomysłu wprowadzenia zakazu jazdy po zmroku. Mogłoby to stanowić ogromny problem dla osób pracujących na zmiany popołudniowe i nocne. W mniejszych miejscowościach transport publiczny nie funkcjonuje w godzinach wieczornych i nocnych. W takim przypadku aby dojechać do pracy wiele osób musiałoby liczyć na kolegów lub kosztowne taksówki. TRL twierdzi, że wprowadzenie zmian mogłoby zmniejszyć o 4000 liczbę poważnych wypadków, w tym śmiertelnych. Według statystyk, aż 20% uczestników wypadków w UK, to młodzi kierowcy w wieku od 17 do 19 lat aż w 20. Rząd jeszcze w tym roku ma się wypowiedzieć na temat raportu przygotowanego przez TRL i o ewentualnym wdrożeniu powyższych zmian w życie. K.S.


7

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Ruszył proces słowackich gwałcicieli z Peterborough

Nastoletni rowerzysta uznany winnym seksualnych napaści!

Opóźnioną dziewczynę zmuszali do nierządu! była ich sex-zabawką!

16-letni Polak skazany za seksualne wybryki!

peterborough Gang słowackich gwałcicieli z Peterborough stanął przed sądem Old Bailey w Londynie. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Prokurator w swoim akcie oskarżenia przedstawił w sądzie aż 57 różnych przypadków molestowania i gwałtów dokonanych przez oskarżonych na 12 i 13 letnich dziewczynkach. Przed sądem stanęło 7 Słowaków romskiego pochodzenia i jeden Kurd. Zdeno Mirga lat 18, Dusan Mirga lat 20, Hassan Abdulla lat 32, David Ziga lat 19 oraz dwóch 17 latków i dwóch 14 latków  usłyszało zarzuty molestowania seksualnego i gwałtów. Wszyscy z nich to mieszkańcy Peterborough. Według prokuratury oskarżeni dokonali wszystkich zarzucanych im czynów w okresie od kwietnia do grudnia 2012 roku. Ich ofiary to 5 młodych dziewczyn także zamieszkałych w Peterborough. Cała sprawa wypłynęła na światło dzienne kiedy jedna z nich trafiła do opieki społecznej. Wtedy dziewczynka wyznała całą prawdę pracownikowi socjalnemu, który zaalarmował policję. Wszczęto dochodzenie w tej sprawie, które ujawniło jak cygański gang działał na terenie miasta. Zaczęło się od zgwałcenia jednej z dziewczynek w parku w pobliżu centrum Peterborough. Dziewczynka została opisana w

„Oskarżeni z uwagi na trudności ze zrozumieniem języka angielskiego, na sali sądowej siedzieli ze słuchwkami na uszach”. sądzie jako osoba lekko opóźniona w rozwoju. Jej oprawcy wykorzystywali ten fakt i bardzo szybko udało im się ją sobie podporządkować. Zdarzało się, że kiedy była nieposłuszna to grozili jej i używali przemocy fizycznej. Na przestrzeni kilku miesięcy dziewczynka była często gwałcona i molestowana seksualnie. Zabierano ją na imprezy domowe na terenie Peterborough, gdzie wypożyczana była przez gang innym imprezowiczom jako seks zabawka. Szefowie gangu brali za to pieniądze za które potem kupowali wódkę i marihuanę. Jej los podzieliły cztery inne mieszkanki Peterborough. Śledztwo policji w tej sprawie zajęło niespełna 10 miesięcy. Po jego zakończeniu prokuraturze udało się postawić odpowiedzialnych za ten proceder przed sądem w Peterborough. Jednak

na pierwszej rozprawie uznano, że sprawa ta jest zbyt dużej wagi i przekazano ja do sądu koronnego w Londynie. Szokuje ona nie tylko lokalna społeczność. Wszystkie największe brytyjskie media poruszają ten temat. Jak się okazuje, w innych brytyjskich miastach prowadzonych jest kilka podobnych śledztw. W większości z nich zamieszani są w nie Słowacy romskiego pochodzenia. Najbardziej szokujący w tym wszystkim jest wiek oskarżonych. Najmłodsi z nich mają po 14 lat. Prokurator podczas pierwszej rozprawy w Londynie podkreślił jednak, że część z oskarżonych brało znacznie mniejszy udział w dokonywanych przez gang przestępstwach. Niektórzy z nich decydowali się do udziału w molestowaniach lub gwałtach pod wpływem presji kolegów. Krzysztof Szczepaniak

szkocja/dundee Mateusz Witkowski, zamieszkały przy Dens Road, w szkockiej miejscowości Dundee, uznany został winnym seksualnej napaści, publicznego obnażania się i onanizowania na oczach przypadkowych kobiet. Nastolatek atakował swoje ofiary w okolicach parku przy Law Crescent w Dundee. Niczego nie spodziewające się kobiety były klepane po pośladkach, zaskakiwane znienacka widokiem mężczyzny pokazującego genitalia, do których sięgał ręką jednoznacznie potrząsając przyrodzeniem.

Ministerstwo sprawiedliwości zgodziło się na filmowanie!

czy kamery wyprą szkicowników? wielka brytania Ława przysięgłych, sędziowska peruczka i sędziowski młotek to podstawowe atrybuty znane powszechnie z brytyjskiej sali sądowej. Obok tych skojarzeń, głęboko zapadające w pamięć sa szkice rysowników pochodzące z sali rozpraw. Brytyjskie sądownictwo jest przedmiotem nie jednej dyskusji, w której stosowane zasady i obyczaje wskazywane są jako wzór. Najistotniejszym elementem będącym niemalże nieodzownym warunkiem sprawiedliwego wyroku jest obecność ławy przysięgłych, która decyduje o winie

www.naszestrony.co.uk

16-letni Mateusz Witkowski do Szkocji przyjechał w kwietniu. Po czterech miesiącach pobytu poczuł się na tyle wolnym człowiekiem, że dopuścił się co najmniej dwukrotnie seksualnych wybryków. Jak udowodniono przed sądem miało to miejsce w dniu 20 i 28 sierpnia. Polak ze wstydem musiał przyznać, że młodzieńczą energię spalał nie tylko jeżdżąc po okolicy na rowerze, ale również zaczepiał kobiety w sposób, który budził ich wyraźny sprzeciw i oburzenie. Nastolatek przyznał się do winy pod koniec października. Wyrok nie został jeszcze ogłoszony. Do spraw z pewnością wrócimy. newsman

lub jej braku względem oskarżonego. Nie bez znaczenia jest sposób prowadzenia rozpraw, podczas których sędzia w całości decyduje o przebiegu rozprawy. To on może zdecydować o wyłączeniu jawności lub zakazie prowadzenia notatek Dziś środowisko sędziowskie nieustannie zastanawia się jak wyglądać rozprawy, gdy na sali rozpraw pojawią się kamery? Dotychczas niemalże nieodzowną tradycją jest, że na sali sądowej, pośród publiczności zasiada szkicownik, który naprędce przygotowuje wizerunek najgroźniejszych przestępców? Czy szkicowników wyprą kamery, które mają niebawem na stałe trafić do sądów? newsman


8

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Uwaga: Przebudowa tego odcinka zajmie 11 miesiecy!

obwodnica do poszerzenia peterborough Już za dwa miesiące rozpoczną się prace drogowe na obwodnicy Peterborough. Drogowcy mają zamiar poszerzyć bardzo ruchliwą arterię miasta. Remont potrwa około 11 miesięcy. Kierowcy uzbrojcie się lepiej w cierpliwość. Remont obwodnicy obejmie tylko jeden odcinek Fletton Parkway. Prace drogowe prowadzone będą dokładnie od skrzyżowania z autostradą A1 do zjazdu nr 2 prowadzącego do Orton Goldhay. Remont polegać będzie na poszerzeniu tego odcinka o jeden dodatkowy pas w obu kierunkach. W rezultacie pod koniec przyszłego roku, ta część obwodnicy będzie trzypasmowa. Nie bez powodu do remontu wybrano akurat ten odcinek drogi. Łączy się on z autostradą A1 i w godzinach szczytu

ruch tam jest znacznie utrudniony. Tym bardziej, że przy zjeździe nr 1 powstaje nowy park biznesowy. Po oddaniu go do użytku, ruch na tym odcinku znacznie się zwiększy. Prace remontowe obejmą również same skrzyżowanie Fletton Parkway z A1. Ma ono zostać przebudowane, dzięki czemu ruch samochodów będzie się tam odbywał w płynniejszy sposób. Inwestycja finansowana jest z budżetu Departamentu Transportu oraz z Greater Cambridge Greater Peterborough Local Enterprise Partnership. Ma ona wynieść około 13 milionów funtów. Szczegółowe informacje odnośnie tego projektu będzie można uzyskać podczas dwóch miejskich prezentacji. Odbędą się one 7 listopada w bibliotece Orton Library, Bushfield oraz 12 listopada w Serpentine Green Shopping Centre. Will.O.

Droga A14 od Huntingdon do Cambridge zyska dodatkowe pasy, ale będzie płatna!

Kto będzie musiał płacić za przejazd przez A14? cambridgeshire Odcinek A14 pomiędzy Huntingdon, a Cambridge zostanie przebudowany. Po zakończeniu prac droga będzie płatna. Stanie się to jednak dopiero w 2016 r. Kierowcy pytają o to kto oraz ile będzie płacił za przejazd? Oto odpowiedź. Odcinek drogi A14 pomiędzy Huntingdon, a Cambridge w 2016 roku zostanie poszerzony o dwa dodatkowe pasy. Ma to rozwiązać problem bardzo częstych korków i zatorów drogowych pomiędzy tymi dwoma miastami. Przebudowa A14 ma wynieść kilkadziesiąt milionów funtów. W harmonogramie prac zapisano również wymianę barierek energochłonnych. Dodatkowo oznakowanie drogowe w dużej części zostanie zastąpione oznaczeniami elektronicznymi. Nowe tablice będą na bieżąco infor-

www.naszestrony.co.uk

mować kierowców o utrudnieniach drogowych i pogodowych. Wszystko wygląda obiecująco ale kto za to zapłaci? Pieniądze na remont A14 pochodzą z rządu oraz Cambridgeshire County Council. Jednak dużą część tej inwestycji zostanie zwrócona z pieniędzy kierowców chcących przejechać ten odcinek drogi. To już niemal jest pewne, że będzie on płatny. Przejazd samochodem osobowym ma kosztować od 1,00 do 1,50 funta. Za samochody ciężarowe opłaty będą podwojone. Samochody posiadające zagraniczne tablice rejestracyjne także będą liczone podwójnie. Prawdopodobnie lokalni mieszkańcy będą całkowicie lub częściowo zwolnieni z opłat. Będzie się to tyczyło samochodów zarejestrowanych w Huntingdon, Cambridge i pobliskich wioskach. Niestety mieszkańcy takich miast jak Peterborough, Bedford czy St. Neots będą musieli płacić za każdy przejazd odcinkiem

od Huntingdon do Cambridge. Rada hrabstwa Cambridgeshire opracowuje plan systemu pobierania opłat za przejazdy tą drogą po ukończeniu jej remontu. - „System musi być skuteczny, tak aby nikt nie uniknął opłaty zjeżdżając z drogi na zjazdach przed bramkami poboru. Zachodzi duża obawa, że wielu kierowców będzie starało się przejechać znaczną część tej drogi za darmo. Możliwe, że przed bramkami poboru będą zjeżdżać na zjazdach do okolicznych wiosek. Następnie będą kontynuować podróż właśnie przez tereny wiejskie i podmiejskie” – mówi jeden z radnych. Jednak wielu z nich uważa, że mało kto chcąc zaoszczędzić 1 funta wybierze dłuższą i wolniejszą drogę. Według wstępnych planów przy zjazdach do okolicznych wiosek będą ustawione znaki informujące o ile dłużej tą drogą będzie się jechało na przykład do Cambridge. K.S.


9

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Sprawa jest bezprecedensowa! Henryk Krzywoszyński jest pierwszym Polakiem, który ...

udowodnił że nie musi zapłacić za tv licence! Peterborough

zwierzeta z farmy łupem złodzieja peterborough Policja z Peterborough prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży zwierząt z lokalnej farmy. Śledztwo jest nietypowe, bo dotyczy kradzieży zwierząt.

29 października Henryk Krzywoszyński który sądzony był za brak wykupionego abonamentu telewizyjnego wygrał sprawę w sądzie w Huntingdon. Był on jedynym Polakiem w tym dniu, który triumfalnie opuścił salę sądową. Przypadek Henryka Krzywoszyńskiego z Peterborough opisywaliśmy w 85 numerze gazety Nasze Strony. Oficer TV Licence odwiedził Henryka w jego mieszkaniu w celu przeprowadzenia kontroli czy ogląda telewizję bez licencji. Henryk oznajmił wówczas oficerowi, że posiada telewizor ale nie służy on jako odbiornik. Jest on podłączony tylko i wyłącznie do odtwarzacza DVD. Dodał również, że planuje instalacje telewizji w przyszłości ale na dzień dzisiejszy telewizor nie odbiera żadnego kanału. Oficer zanotował oświadczenie Henryka i wyszedł. Po pewnym czasie Henryk jednak otrzymał wezwanie do sądu. W piśmie stwierdzono, że ogląda telewizję bez opłaconej licencji. Pierwsza sprawa odbyła się pod koniec września. Odroczono ją jednak ze względu na słabą znajomość języka angielskiego oskarżonego. Pan Henryk był zdumiony całą sytuacją. Nie rozumiał czemu oficer TV Licence widział jedno, a zanotował zupełnie coś innego. 29 października odbyła się druga rozprawa przy udziale tłumacza przysięgłego. Henrykowi tak jak i na pierwszej rozprawie towarzyszył jego kolega Zenon Szymański. Obaj panowie wiedzieli, że oskarżenia wysuwane pod adresem Krzywoszyńskiego są bezpodstawne i trzeba zawalczyć o swoje. W końcu chodziło o grzywnę w wysokości do 1000 funtów. W tym celu panowie dokładnie zaczęli studiować brytyjskie prawo i regulacje TV Licence. Pomagał im w tym obeznany w tych sprawach zaprzyjaźniony pan Michał z firmy Lex & Lingua z Peterborough. Podczas przeglądania materiałów prawnych, panowie dopatrzyli się wielu rozbieżności w interpretacji takich definicji jak na przykład telewizor lub kto musi płacić, a kto nie abonamentu telewizyjnego. Przed rozprawą jednak Zenon w imieniu Henryka wystosował pismo ‚position statement’, czyli

Skradziono zwierzęta z Sacrewell Farm

oficjalną odpowiedź na zarzut przeciwnej strony. Niestety oskarżyciel odrzucił ten list z wyjaśnieniami Henryka i postanowił doprowadzić do drugiej rozprawy. 29 października Henryk w charakterze oskarżonego, a Zenon w charakterze świadka, stanęli przed sadem w Huntingdon. Tym razem Henryk miał możliwość zadawania pytań oskarżycielowi czyli oficerowi TV Licence. Oficer po raz drugi przedstawił sądowi swój protokół sporządzony podczas kontroli w mieszkaniu Henryka. Na pierwszej rozprawie urzędnik utrzymywał, że widział na budynku antenę telewizyjną. Na drugiej rozprawie ani razu o niej nie wspomniał. Dodał natomiast, że Henryk podczas kontroli włączył telewizor po czym wyświetliły się kanały telewizyjne. Tego jednak nie był w pierwszych zeznaniach oficera. Jego stanowisko zszokowało Henryka, który zaniemówił i zapomniał zupełnie o co miał go pytać. Po chwili Henryk oznajmił przed sądem „On kłamie! Jego zeznania mijają się z prawdą!”. Henryk dysponował zeznaniami dwóch świadków, którzy regularnie odwiedzają jego mieszkanie i poświadczyli, że nie ma on dostępu do telewizji kablowej czy też satelitarnej. Oficer nie miał żadnych dowodów na to co mówił. Nie dysponował on żadnymi konkretnymi dowodami. Henryk z Zenonem posiadali zeznania świadków oraz zdjęcia budynku w którym odbyła się kontrola. Sąd w takiej sytuacji postanowił uznać Henryka za niewinnego zarzucanych mu wykroczeń. Panowie triumfalnie mogli wyjść z sali sądowej i z satysfakcją, że udało im się dowieść niewinności oskarżonego, uścisnęli

sobie dłonie przed budynkiem. - Cieszę się, że tak to się zakończyło. Chciałem serdecznie podziękować Zenonowi Szymańskiemu oraz Michałowi z firmy Lex & Lingua za ogromną pomoc. Poświęcili oni bardzo dużo czasu studiując brytyjskie prawo i regulacje. Zawiodłem się tylko na oficerze występującym w charakterze oskarżyciela. Zabolał mnie fakt, że kłamał w żywe oczy i to pod przysięgą - powiedział Henryk, w wywiadzie dla nas, udzielonym tuż po rozprawie. Przypadek pana Henryka jest dowodem na to, że nawet osoba nie mówiąca biegle po angielsku jest wstanie walczyć o swoje w brytyjskim sądzie. Walczyć i wygrać. Nie udałoby mu się dokonać tego oczywiście bez pomocy przyjaciół. W końcu po to oni są. Krzysztof Szczepaniak

Zwierzęta zostały skradzione w niedzielę 27 października około godziny 14:30. W śród nich znajdują się żółw i cztery pisklęta przepiórki. Zwierzaki były atrakcją dla dzieci odwiedzających farmę. Pracownicy Sacrewell Farm szczególnie obawiają się o żółwia ponieważ zapadł on już w stan zimowej hibernacji. Jego zbyt wczesne wybudzenie może

mieć dla niego poważne skutki – twierdzi zarządca farmy. Policja obecnie przegląda zapisy z kamer CCTV i przesłuchuje osoby które w czasie kradzieży odwiedzały farmę. Jeżeli znasz kogoś, kto nagle został posiadaczem żółwia lub przepiórek to zadzwoń na policję. Zgłoszenia przyjmowane sa pod numerem 101. Will O.

Na przebudwę parku przeznaczono £60,000!

Siłownia i plac zabaw w parku kettering Rockingham Road Pleasure Park w Kettering przejdzie całkowitą metamorfozę tej jesieni. Przebudowa miejskiego parku kosztować będzie £60,000. Za tą kwotę kupione zostaną sprzęty do siłowni na wolnym powietrzu oraz nowe elementy do palcu zabaw dla dzieci. Mieszkańcy Kettering będą mogli korzystać z siłowni w każdej chwili bez żadnych ograniczeń. Sprzęty do ćwiczeń będą podob-

ne do tych jakie spotkać można w konwencjonalnej siłowni czy fitness centrum. Kontrakt na wybudowanie siłowni na wolnym powietrzu wygrała lokalna firma Wicksteed Playscapes. Firma ta zajmie się również przebudową placu zabaw dla dzieci mieszczącego się na terenie parku. Projekt został opracowany i współfinansowany przez Kettering Council i Friends of Rockingham Road Pleasure Park. Znaczną kwotę w wysokości £48,000 na realizację projektu przeznaczyła organizacja non profit Wren. J.S.

Dr Martens sprzedany za 300 milionów funtów!

ikona subkultury zmienia właściciela Northampt’shire

Zasłyszane w sądzie: „Regulacje dotyczące obowiązku płatności TV Licence są jednoznaczne. Urzędnik musi jednak udowodnić, iż ma ewidentne dowody na to, że posiadacz odbiornika telewizyjnego faktycznie ogląda telewizję.” www.naszestrony.co.uk

Dr Martens to jedna z najbardziej znanych marek hrabstwa Northamptonshire. Od pewnego czasu firma produkująca obuwie znane na całym świecie ma nowego właściciela. Premira Funds, właściciel takich marek jak Hugo Boss i New Look, kupił R Griggs Group wraz z licencją marki Dr Martens za £300 milionów. Firma przej-

dzie pod nowe kierownictwo w styczniu 2014 roku. David Suddens prezes R Griggs Group powiedział, że Premira została wybrana na nowego właściciela firmy gdyż dzieli ona pasję obecnych właścicieli do marki, która stała się ikoną subkultury. Nowy właściciel planuje dalszy rozwój globalnie rozpoznawalnej marki Martensów. Dr Martens od lat sprzedaje tysiące wysokiego, sznurowanego obuwia na twardej podeszwie. J.S.


10

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


11

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Tajemnicą nie jest, że należący do Kombatantów budynek ma zostać sprzedany!

To jemu przypisują sprawstwo ewakuacji hotelu!

czy wośp zdąży na czas przed „bombiarz” stanął sprzedażą klubu polskiego? przed sądem! peterborough

peterborough

Klub Polski w Peterborough, to nieruchomość i grunty, które przed rokiem wyceniano na 795 tysięcy funtów. Wtajemniczeni w zagmatwane sprawy ‚Polish Ex-Servicemens Club in Peterborough’ wiedzą, że nie jest tak łatwo wykupić z rejestru gruntów odpis aktu własności odnoszącego się do budynku przy 63 Church Street w Peterborough. Czy uda się uratować klub przed sprzedażą?

Policja z Peterborough aresztowała 39 letniego mężczyznę, który podłożył podejrzany pakunek w hotelu Park Inn w Peterborough. Przez niego ewakuowano 110 gości hotelowych i zaangażowano w akcję saperów wojskowych.

Klub Polski w Peterborough to, według informacji zawartych w ofercie sprzedaży, budynek z 7 sypialniami i łączną powierzchnią użytkową 650 m.kw. Za nieruchomość wystawioną na sprzedaż w ubiegłym roku oczekiwano blisko 800 tysięcy funtów. Obiekt służący przed laty za plebanię pobliskiego kościoła, przebudowano na cele użytkowe, które wyznaczyli sobie członkowie ‚Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii’. Organizacja licząca w 1946 roku 200 kół i 27 tysięcy członków nie ma pomysłu na dalsze funkcjonowanie klubu. Prezesi nie kryją się z tym, że nieruchomość jest im zbędna. Inaczej nie figurowała by w spisie agencji pośredniczących w sprzedaży nieruchomości. O wystawieniu budynku na sprzedaż zadecydowała ekipa działająca pod zarządem Barbary

Orłowskiej. Prawnicy z Londynu uznali jednak jej rządy nad organizacją za nielegalne. Po wyborach, nazywanych praworządnymi, na stanowisko prezesa SPK wybrano Wiktora Moszczyńskiego. Budynku przy 63 Church Street nie zdjęto jednak ze spisów nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. Nie ważne zatem kto jest u sterów organizacji, bo budynek i tak spotka ten sam los. Jeśli trafi w nowe ręce, to nie będzie już można w nim organizować polonijnych imprez, kibicowania polskiej drużynie piłkarskiej, dobroczynnej kwesty, czy też w końcu zapowiadanego na początek 2014 roku XXII finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jeśli emigranci z Polski, chcący pielęgnować patriotyczne tradycje kombatantów wojen-

nych, nie zadecydują szybko o tym, by uratować to miejsce, to już wkrótce Klub Polski w Peterborough podzieli los wielu innych nieruchomości, które bezpowrotnie stracono. Wówczas nie będzie tu można zorganizować żadnej polskiej imprezy. Jest sposób, by uratować to miejsce, ale trzeba do tego odważnych i zdecydowanych ludzi. Potrzeba Polaków, których celem nie jest jedynie chciwość i chęć zysku! Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk

David Morfill, mieszkaniec Welwyn Garden City, został aresztowany przez policję w środę 6 listopada. Po niemalże dwutygodniowym dochodzeniu policji w tej sprawie udało się go zidentyfikować i namierzyć. Śledczy są przekonani, że to właśnie ten mężczyzna jest odpowiedzialny za spowodowanie chaosu i ewakuacji hotelu Park Inn w Peterborough. Przypomnijmy, że goście hotelu mieszczącego się w centrum miasta, zostali zmuszeni do ewakuacji budynku z powodu zagrożenia bombowego. Do tego incydentu doszło 22 października około godziny 23:00. Personel hotelowy zauważył podejrzany pakunek pozostawiony na jednym z pięter hotelu. Natychmiast po odnalezieniu podejrzanego ładunku zadecydowano o ewakuacji 110 gości hotelowych. Wezwano policję, która przybyła ze wsparciem z jednostki saperów wojskowych. Gości hotelowych przetransferowano do pobliskiego Bull Hotell, gdzie oczekiwali na zakończenie

akcji policji. Podczas sprawdzania hotelu i badania podejrzanego pakunku, policja zablokowała w obu kierunkach drogę Bourges Boulevard. Zablokowany został odcinek tej drogi od Bus Station do ronda przy sądzie. Saperzy wraz z policją, po kilku godzinach sprawdzania hotelu stwierdzili, że zagrożenie bombowe nie istnieje. Około 4 nad ranem goście mogli powrócić do swoich pokoi. Podejrzany o celowe spowodowanie chaosu publicznego, od ub. środy 6 listopada przebywa w areszcie w Peterborough. 8 listopada oskarżony stanął przed sądem, lecz tylko w celu potwierdzenia jego tożsamości i odczytaniu mu aktu oskarżenia. Mężczyzna apelował o zwolnienie go za kaucją. Sąd jednak się na to nie zgodził. Kolejna rozprawa odbędzie się także w sądzie w Peterborough 14 listopada. Do tego czasu oskarżony David Morfill pozostanie w areszcie. K.S.


12

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Popularna aktorka tra�iła do sądu w Peterborough za zbyt szybką jazdę samochodem!

13

Program działa, ale dopiero od stycznia 2014 będzie tanio!

AKTORKA ZŁAMAŁA PRAWO PROGRAM RZĄDOWY ALE PRAWKA NIE STRACIŁA! HELP TO BUY (cz.2) ZDANIEM EKSPERTA

PETERBOROUGH

Kontynuując rozpoczęty w poprzednim numerze temat, przyjrzymy się dziś bliżej drugiej fazie programu Help to Buy, który umożliwia zakup nieruchomości w kredycie 95%. Głównym założeniem programu jest pomoc w zakupie domu osobom, które posiadają mały depozyt w wysokości 5% wartości nieruchomości.

Gemma Bissix, brytyjska aktorka serialowa, tra�iła do sądu za znaczne przekroczenie prędkości na autostradzie koło Peterborough. Aktorkę kolejno zatrzymał patrol policji, skazał sędzia ale wyrok wprawił wszystkich w osłupienie. Dlaczego? Oto odpowiedź. Bissix wracając z teatru w Lincoln została zatrzymana przez policję za znaczne przekroczenie prędkości. Zatrzymanie pojazdu miało miejsce na autostradzie A1 w okolicach Peterborough. Według policji aktorka jechała ponad 108 mil na godzinę. Sprawę skierowano do sądu w Peterborough, gdzie Bissix stawiła się osobiście i przyznała do winy. Sąd ukarał ją grzywną w wysokości 800 funtów oraz nałożył na nią 6 punktów karnych. Ku zdziwieniu osób zainteresowanych tą sprawą, kobiecie nie

zabrano prawa jazdy. Zazwyczaj, jeżeli kierowca zostanie złapany na prowadzeniu samochodu z prędkością większą niż 100 mil na godzinę, to może spodziewać się zabrania prawa jazdy. W tym wypadku sąd był jednak wyjątkowo pobłażliwy. Można jedynie podejrzewać, że stało się tak ze względu na oświadczenia aktorki, w któ-

rym twierdziła, iż prawo jazdy jest jej niezmiernie potrzebne. W czasie składanych zeznań stwierdziła między innymi, że musi cały czas wozić swojego ojca na zakupy oraz jako bezrobotna musi szukać pracy. Bez prawa jazdy byłoby to dla niej nie możliwe. Jak wyjawiono przed sądem, Bissix ostatnio straciła rolę aktorki w serialu Hollyoaks. Jak na ironię producenci serialu uśmiercili graną przez nią bohaterkę w wypadku samochodowym. Wcześniej Bissix grała w serialu EastEnders. Przed sądem w Peterborough kobieta przyznała również, iż ostatnio przeprowadziła się w takie miejsce gdzie nie ma dostępu do komunikacji miejskiej. Sąd uznał, że aktorka może zachować prawo jazdy, co wyraźnie oburzyło opinię publiczną. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

W chwili obecnej banki i towarzystwa budowlane preferują osoby w wyższym depozytem, ze względu na mniejsze ryzyko dla kredytodawcy. W związku z tym państwo zdecydowało się na zmniejszenie tego ryzyka, poprzez gwarancje spłaty 20% wartości nieruchomości w przypadku, gdyby nieruchomość miała zostać zajęta przez kredytodawcę ze względu na zaległości w spłacie kredytu. Gwarancja ta, udzielana jest poprzez ubezpieczenie nazywane indemnity guarantee. W praktyce oznacza to, że bank bierze na siebie mniejsze ryzyko I dlatego może zaoferować klientowi korzystniejsza stopę oprocentowania kredytu. Oczywiście należy pamiętać, że program Help to Buy ma swoje plusy i minusy. Zdecydowanym plusem jest równiez to, że w tym przypadku, zawsze będziemy właścicielami 100% nieruchomości i z nikim nie musimy się nią dzielić. Nie

będziemy musieli również płacić za dom dodatkowego czynszu lub spłacać pożyczki, która jest dołączona do kredytu, czy też oddawać części zysku ze sprzedaży nieruchomości. Musimy również pamiętać, że oprocentowanie raty przy kredycie 95% będzie wyższe niż na przykład przy kredycie 75%, lecz dla osób, które posiadają mały depozyt jest to jedyna opcja. Minusem jest zdecydowanie data wprowadzenia programu, która została przyspieszona przez rząd. Program ma wejść w życie 01.01.2014. W związku z tym tylko 2 banki mają obecnie dostępne kredyty w swojej ofercie. Brak konkurencji sprawia, że kredyty 95 % są jeszcze dość drogie, co powinno się zmienić w styczniu 2014, gdy do programu dołączy się więcej banków i towarzystw budowlanych. W celu uzyskania dodatkowych informacji zapraszam na bezpłatną konsultacje. Marta Manuszewska 07805 407636


14

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Dofinansowanie z Ministerstwa Zdrowia

14 lat pozbawienia wolności dla właścicieli psów zabójców

Rozbudowa za atak psa - kary więzienia! radioterapii spalding w miejskim szpitalu Rząd przedstawił plan wdrożenia nowych wyższych kar dla właścicieli groźnych psów. Najwyższa kara została zwiększona z 2 lat do 14 lat pozbawienia wolności. Na tyle będą mogli trafić do więzienia właściciele psów, które spowodowały śmierć zaatakowanej ofiary.

peterborough Peterborough City Hospital otrzymał od rządu dofinansowanie w wysokości £5.4 miliona na rozbudowę oddziału radioterapii. Pieniądze z Ministerstwa Zdrowia pokryją w całości planowaną ekspansję radioterapii w miejskim szpitalu. Na oddziale znajdują się obecnie dwa akceleratory liniowe, które używane są do radioterapii w leczeniu pacjentów chorujących na raka. Dzięki dofinansowaniu szpital zakupi trzeci akcelerator oraz wybuduje dwa dodatkowe bunkry do radioterapii. Pieniądze pokryją koszt ich budowy i wyposażenia w niezbędne sprzęty. Oddział radioterapii od otwarcia czyli od maja 2011 roku przeprowadził leczenie około

2200 pacjentów chorych na raka. Dzięki rozbudowie oddział będzie mógł leczyć dwa razy więcej pacjentów z nowotworami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem prace rozpoczną się wczesną wiosną przyszłego roku. J.S.

Na maksymalną karę 5 lat więzienia będą skazani właściciele psów, które podczas ataku spowodowały obrażenia ciała ofiary. Na 3 lata do więzienia mogą trafić właściciele psów, które zaatakowały psa przewodnika powodując śmierć lub obrażenia. Najwyższy wymiar kary zrównany został z karą dla kierowców, którzy na skutek niebezpiecznej jazdy spowodowali śmiertelny wypadek. Nowe przepisy nie będą dotyczyć właścicieli domów lub firm, których czworonogi broniąc nieruchomości zaatakowały włamywacza. Jeśli zapowiadane regulacje

www.naszestrony.co.uk

zostaną zaakceptowane kolejno przez Izbę Lordów, Izbę Gmin i królową, to mogą zacząć obowiązywać już w przyszłym roku. Obecnie każde z wyżej wymienionych wykroczeń podlegało karze grzywny, a maksymalna kara więzienia wynosiła jedynie dwa lata. Nowe przepisy mają za zadanie chronić przed niebezpiecznymi

psami mieszkańców, a także osoby, których profesja związana jest z pracą w domach pacjentów czy klientów. Szczególnie na ataki ze strony psów narażeni są listonosze. Tysiące pracowników poczty każdego roku pada ofiarą ataku groźnych psów. Stanowią oni największą liczbę ofiar ataków psów w Wielkiej Brytanii. J.S.


15

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Pierwsza Polska hurtownia budowlana we wschodniej Anglii zaprasza!

Zaginął 36-letni mieszkaniec Spalding!

mają tu budowlany raj! czy rozpoznajesz tego mężczyznę?

peterborough Polbud to pierwsza jak do tej pory polska hurtownia budowlana w Peterborough. Drugiej takiej nie ma w całej wschodniej Anglii. Jej otwarcie, z dniem 21 października, stało się zapowiedzią poszerzenia polonijnego biznesu o kolejną branżę. Hurtownia prowadzona przez Adama i Dominikę Sokołowskich stara się dostarczyć lokalnym budowlańcom polskich materiałów bardzo wysokiej jakości, w konkurencyjnych cenach. Niektórych produktów nie można znaleźć w żadnej z brytyjskich hurtowni i sklepów budowlanych. Właściciele firmy największą uwagę przykładają do jakości produktów, dlatego współpracują z najlepszymi producentami materiałów budowlanych. - Pomysł otwarcia tego typu biznesu nasunął się zupełnie przypadkowo – mówi Adam Sokołowski. - Podczas prowadzonego przez nas remontu zauważyliśmy, że niektórych materiałów jakie chcieliśmy kupić w ogóle nie ma na brytyjskim rynku. Jeżeli już znaleź-

liśmy to czego szukaliśmy to cena i jakość produktu daleko odbiegała od polskich standardów. Z takim problemem na pewno boryka się wiele osób chcących zrobić porządny remont domu. Właściciele hurtowni „odrobili lekcje” i zapoznali się z ofertami polskich oraz niemieckich producentów z branży. Złożyli pierwsze zamówienia i wynajęli halę idealnie nadająca się do tego typu biznesu. Sprawdziliśmy ofertę Polbud i rzeczywiście oferta firmy jest godna uwagi. Między innymi w

bardzo niskich cenach można kupić tam: gwoździe i wkręty £5.99/kg, panele podłogowe firmy Classen już od £8 za m2, listwy podłogowe z możliwością ukrycia kabli elektrycznych wewnątrz listwy £5 za szt, silikon sanitarny od £4.79 za szt. Dodatkowo warte uwagi są niespotykane na rynku brytyjskim fugi z brokatem firmy Atlas oraz gładzie i wylewki samopoziomujące oraz wiele innych materiałów wykończeniowych. Polbud jest także wstanie realizować niestandardowe czy też specjalne zamówienia klientów. Asortyment firmy z biegiem czasu sukcesywnie będzie poszerzany o nowe produkty. - Będziemy starać się stale powiększać nasze zatowarowanie. Wszystko zależy od potrzeb klientów do których na pewno dostosujemy ofertę firmy – dodaje Adam Sokołowski. Krzysztof Szczepaniak Polbud: 40 Ivatt Way, Peterborough PE 3 7PN. Pon-Sob.: od 9:00 - 18:00, Niedziela: od 10:00 – 16:00. 074 149 12 823 074 296 21 566.

spalding Lincolnshire Police prowadzi śledztwo w sprawie dziwnego zniknięcia mieszkańca Spalding. 36 letni Jamie Abrams ostatni raz widziany był 4 listopada około godziny 15:00. Mężczyzna wyszedł na chwilę z domu do swojego kolegi mieszkającego w pobliżu. Jamie niestety nie dotarł do domu kolegi. Wychodząc do znajomego nie zabrał ze sobą telefonu komórkowego, kluczyków od domu, ani też nie wsiadł do samochodu. Nie wziął również portfela z dokumentami i kartami bankomato-

Policja na eBay’u sprzedaje przejęte łupy

odzyskane fanty trafią na aukcje corby

Nieuczciwie zdobyty dorobek przestępców z Northamptonshire będzie wystawiony na sprzedaż na eBay’u. Northamptonshire Police w ubiegłym tygodniu utworzyła własne konto w serwisie aukcyjnym i za jego pomocą będzie sprzedawać łupy przejęte między innymi od dilerów narkotyków. Jednostki policji w całym kraju coraz częściej korzystają z takich właśnie rozwiązań. W Internecie najczęściej sprzedawane są torebki znanych projektantów, luksusowe sportowe samochody i drogie zegarki. Northapmtonshire Police, już po raz drugi w tym roku, skonfiskowała mały samolot. Awionetka, która trafi na

www.naszestrony.co.uk

wymi. Według jego rodziny Jamie miał szybko wrócić do domu. Zaginionego opisuje się jako białego mężczyznę o drobnej posturze ciała i wzroście około 164 cm. Mężczyzna wychodząc z domu miał założone okulary, które widać na zdjęciu. Według członków rodziny brak kontaktu lub nagłe zniknięcie, jest zupełnie nie w jego stylu. Policja prosi o kontakt każdego kto wie gdzie przebywa Jamie lub posiada jakiekolwiek informacje mogące pomóc w jego odnalezieniu. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem 101. Podczas zgłoszenia należy podać numer sprawy 427 z 4 listopada. Will O.

internetową aukcję jako pierwszy przedmiot, została odebrana dilerowi uprawiającemu marihuanę. Wartość narkotyku oceniono na £170,000. 27-letni John Fyfe z Ridding Close w Corby musi zwrócić £39,276 z nielegalnie zarobionych pieniędzy. Część tych kosztów pokryją środki pieniężne jakie uda się uzyskać właśnie ze sprzedaży przedmiotów wcześniej do niego należących. W ręce Internautów trafią dzięki temu awionetka, VW Golf, zegarek marki Gucci i słuchawki lotnicze, które wraz z szeregiem innych przedmiotów zostały przejęte przez policję. 50% dochodów z aukcji internetowych przekazanych zostanie do rządu, a pozostałe 50% zostanie rozdzielone pomiędzy policję, prokuraturę i sądy w Northamptonshire. Joanna Szczepaniak


16

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Dostawcy energii wypłacą odszkodowania

Ocalona przez tuńczyka czyli “czarna magia” działalności gospodarczej osób fizycznych

odszkodowanie za huragan

Wszystko zaczęło się od kanapki z tuńczykiem… Twój biznes Była 8:45 rano, jeden z normalnych czwartkowych poranków kiedy przyszłam do biura w którym pracowałam już ponad rok. Poprzedni dzień był ciężki i bardzo długi, ale udało nam się zamknąć wszystkie rozliczenia co oznaczało puste biurka i zero pracy na dziś!

east england UK Power Network wypłaci odszkodowanie wszystkim tym osobom, które zostały odcięte od prądu podczas dwóch ostatnich huraganów. Firma jest właścicielem całej sieci energetycznej na terenie Wschodniej Anglii i odpowiada za jej konserwacje i naprawy. Niezależnie od jakiego dostawcy pobiera się prąd, UK Power Network chce wypłacić odszkodowania osobom, które zostały odcięte od energii elektrycznej podczas dwóch ostatnich huraganów. Szacuje się, że poszkodowanych jest około 700 tysięcy domostw tylko we wschodniej Anglii. Do otrzymania odszkodowania kwalifikują się osoby, które nie miały prądu przez minimum 48 godzin. Zazwyczaj wysokość odszko-

dowania w takich przypadkach mniej więcej wynosiła 27 funtów. Firma jednak chce pokazać dobrą wolę w stosunku do swoich klientów i tym razem podwoiła tą sumę do 54 funtów. Za każde kolejne 12 godzin bez prądu po upływie wcześniej wspomnianych 48 godzinach, firma wypłaci kolejne 54 funty. Maksymalna wysokość odszkodowania może wynieść nawet 432 funty. Szacuje się, że firma w taki sposób wypłaci ponad 1 milion funtów. Osoby dotknięte brakiem prądu do połowy listopada powinny otrzymać list informacyjny w tej sprawie. Jeżeli jednak z jakiś powodów ktoś nie dostanie powiadomienia, to może zgłosić się do firmy poprzez stronę internetową www.ukpowernetworks.co.uk. Tam też można uzyskać szczegółowe informacje odnośnie wypłacanych odszkodowań. Will O.

Więc tak siedziałam do 12-ej, czytając kilka razy te same maile, bawiąc się włosami, patrząc tępym wzrokiem raz na paznokcie raz na monitor kiedy wszystko się zaczęło… Wyjęłam z pudełka moją kanapkę z tuńczykiem przygotowaną na lunch i zaczęłam jeść. Po biurze rozniósł się zapach kanapki, ale biorąc pod uwagę brak pomieszczenia na konsumpcję i fakt, że parę innych osób również zaczęło jeść inne aromatyzowane posiłki, począwszy na curry, a skończywszy na ‚fish & chips’ i konsumowali przy biurku, nie czułam się z tego powodu winna. Dlatego wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy pani manager ni z tego ni z owego powiedziała: „bardzo proszę zostaw kanapkę na później, bo ma za mocny zapach i mi przeszkadza!” Muszę przyznać, że jak piesek skarcony przez swojego pana zaniemówiłam, straciłam apetyt i schowałam kanapkę. Rozejrza-

www.naszestrony.co.uk

łam się dookoła, popatrzyłam na koleżanki, które również chowały swoje posiłki i mnie olśniło – co ja tu robię! Ileż produktywnych rzeczy mogłabym zrobić przez te 8 godzin dziennie, mogłabym znaleźć własnych klientów, pracować w czasie, dogodnym dla mnie, a nie dla biura. Byłabym odpowiedzialna sama przed sobą, tak! Koniec z chowaniem się w toalecie żeby podać mężowi listę zakupów! Otwieram własny biznes! To było dwa lata temu. Teraz jestem sobie sama sterem, żeglarzem, okrętem i cieszę się wolnością. U mnie punktem zwrotnym była kanapka z tuńczykiem, a czym on jest u Was? Czy też chcielibyście

pracować dla siebie ale przeraża was cały proces? Czy HMRC brzmi groźnie? Ta seria artykułów jest stworzona, by ułatwić Wam wejście na drogę własnego biznesu, pokazać jak się zarejestrować, jak prowadzić administracje, księgowość i rozwiązywać problemy. W kolejnym artykule postaram się Wam pomóc w wyborze najlepszej formy działalności gospodarczej ale jeśli już macie jakiekolwiek pytania, kierujcie je na email: magda.dudek@haverfords.co.uk. Najciekawsze pytania zostaną opublikowane z zachowaniem pełnej anonimowości. Jesteśmy tu by pomoc – dzięki kanapce z tuńczykiem Magda Dudek


17

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Mają spore dofinansowanie, własne cenniki usług, a kiedy mało to „na lewo” proszą o datki!

Polak oskarżony o pobicie partnerki

Polonii wciąż mało

Pił dwa dni z rzędu potem ją pobił!

wielka brytania

Bury St. Edmunds

MSZ zapewnia, że współpraca i rozdział środków na współpracę z Polonią, w przyszłym roku odbywać będzie się w sposób przejrzysty. Dopóki jednak finansowe wsparcie nie popłynie kolejnym wartkim strumieniem do organizacji polonijnych, muszą one sobie radzić na własną rękę. Oto przykłady jak z finansami radzą sobie organizacje polonijne w UK. Gdyby transfer środków z MSZ porównać do koryta rzeki, to POSK w Londynie byłby rozległą zatoką z szerokim ujściem. Nikt kto tam pracuje w zasadzie nie powinien narzekać na brak pieniędzy. Dotacje na tamtejszą działalność płyną z Warszawy do Londynu wieloma odnogami, tworząc przy tym naprawdę mocny strumień. Pisaliśmy już o tym, że „Kasę z MSZ na ‚powroty’ wziął Dziennik Polski” oraz że „Oferują Polakom po 25 funtów do ręki!”. Tym razem dowiedzieliśmy się, że POSK ma własny cennik usług dla organizatorów imprez. Skontaktowali się z nami przedstawiciele organizacji zainteresowanej przygotowaniem imprezy dla Polonii. Plan był taki, by umieścić plakat na tablicy informacyjnej POSK w Londynie. Przed umieszczeniem plakatu zapytano o pozwolenie szefów POSK. Okazało się, że organizatorzy muszą zapłacić 40 funtów za powieszenie plakatu na tablicy informacyjnej w POSK! Z kolei Dom Polski w Bed-

Kolejny Polak ze Wschodniej Anglii jest podejrzany o dotkliwe pobicie swojej partnerki. Pijąc przez dwa dni z rzędu mężczyzna stracił panowanie nad sobą i zaatakował swoją narzeczoną – podaje Bury Free Press.

ford, organizacja widniejąca w Companies House jako uśpiona, mimo wszystko prowadzi zbiórkę pieniędzy na remont budynku. W sklepach z polską żywnością w Bedford, wystawiono puszki z napisem: „Na dom Polski w Bedford”! Jak to możliwe, że organizacja nie zarejestrowana nigdy w Charity Commision prowadzi publiczną zbiórkę pieniędzy? Członkowie organizacji spotykających się w Domu Polskim, po dotychczasowych doniesieniach gazety Nasze Strony, zebrali się ostatnio na nadzwyczajnym, podobno bardzo burzliwym spotkaniu. Na tę chwilę brak jednak szczegółowych informacji nad czym dokładnie obradowano. Domyślać się jedynie można, że przedmiotem obrad były między innymi wytknięte przez gazetę nieprawidłowości. Publikacje gazety odbierane są jako atak na suwerenność orga-

nizacji. Warto jednak zauważyć, że Polacy zamieszkujący teren Bedfordshire niejednokrotnie już wypowiadali się pozytywnie o publikacjach gazety, która ich zdaniem przyczyniła się do tego, że to dzięki artykułom właśnie udało się ocalić Klub Polski w Bedford od złego losu. O mały włos nie podjęte zostały decyzje, by sprzedać nieruchomości, czego niewątpliwym następstwem byłby podział uzyskanych środków i bezpowrotne zniszczenie wieloletniego dorobku emigrantów oddanych w swym działaniu brytyjskiej Polonii. Społeczeństwo polonijne z Bedfordshire jest również dalece zaniepokojone i zniesmaczone słowami piosenki nadanej przez Radio Bedford. O utworze nadanym przed godziną 22.00 w piątek 25 października pisaliśmy w artykule pt.: „Tak gra polonijne radio w Bedford!”. Adam Andrzejko

27 letni Patryk Badura, mieszkaniec Bury St. Edmunds, podejrzany jest o dotkliwe pobicie swojej partnerki. Według ofiary, jej narzeczony pił alkohol przez dwa dni z rzędu. Kobiecie bardzo się to nie podobało i przestała się do niego odzywać. Nie przypuszczała jednak, że może to bardzo rozwścieczyć jej partnera. Według pobitej Badura pierwszy raz zaatakował ją w ich mieszkaniu podczas pierwszego dnia picia alkoholu. Pijany Badura chwycił ją mocno za szyję i przycisnął do ściany. Następnie uderzył ją kilkukrotnie. Nazajutrz sytuacja się powtórzyła, lecz tym razem świadkiem zdarzenia była 4 letnia córeczka narzeczonych. Kobieta została z impetem uderzona pięścią w twarz. Zaraz po tym została uderzona butem sportowym co spowodowało, że przewróciła się na podłogę. Badura miał wtedy kopać ją po całym ciele. Polka czuła, że tym razem doznała poważniejszych obrażeń i zgłosiła się do szpitala. Jej oprawca nie pomógł jej nawet wstać z podłogi. Widząc ranną partnerkę poszedł do swojego pokoju spać zamiast wezwać ambulans. Po przeprowadzonych badaniach

w szpitalu ustalono, że Polka miała złamane prawie przedramię. Pracownicy szpitala zaczęli podejrzewać, że kobieta została pobita i powiadomili o tym policję. Polka początkowo nie chciała złożyć zeznań. Obawiała się późniejszej reakcji Badury na postawione mu zarzuty. Po namowach policji jednak zdecydowała się o wszystkim opowiedzieć funkcjonariuszom, którzy jeszcze tego samego dnia aresztowali jej narzeczonego. 5 listopada mężczyzna stanął przed sądem Ipswich Crown Court. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. W swoim oświadczeniu powiedział, że pierwszy raz zdarzyło mu się pić alkoholu dwa dni z rzędu. Atak na swoją narzeczona według niego był spowodowany podejrzeniem romansu jaki jego narzeczona miała mieć w ostatnich tygodniach. Wcześniej Patryk Badura nie był notowany i nie miał nigdy podobnych problemów. Wyrok ma zapaść na następnej rozprawie, której daty jeszcze nie wyznaczono. Krzysztof Szczepaniak

Poszukiwani są świadkowie śmiertelnego wypadku!

czy wiesz coś o tym wypadku? peterborough Policjanci z Peterborough poszukują świadków tragicznego w skutkach wypadku. Zdarzenie to miało miejsce 3 listopada około godziny 19:10 w pobliżu Millennium Bridge, North Bank, Whittlesey. Młoda kobieta, którą zidentyfikowano jako 18 letnią Hannah Yates, zginęła na miejscu. Jej www.naszestrony.co.uk

samochód z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z drogi i wpadł do kanału melioracyjnego. Gdy wyciągnięto jej ciało z wody, kobieta już nie żyła. Peterborough Police prosi każdego kto widział to zdarzenie prosi o kontakt telefoniczny. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem 101. Należy pytać o oficera prowadzącego tą sprawę sierżanta Tanner’a. Will .O.


18

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


19

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Pomysł na tę okrutną zabawę uczniowe zaczerpnęli z telewizyjnego serialu „South Park”!

Farmerom z UK nie podoba się nowy pomysł UE!

“Dzień kopania rudych” Polskie kurczaki wywołał oburzenie rodziców

z paszportem UK?

uk/rotherham Uczniowie Wingfield Academy w Rotherham ustanowili sobie nieformalne święto „Dzień kopania rudych”. Ponad 20 uczniów szkoły mających rude włosy, wróciło tego dnia do domów z licznymi siniakami na ciele. Uczniowie zaczerpnęli pomysł na dokuczanie z telewizyjnego serialu: „South Park”. Niektórzy z 850 uczniów akademii w Rotherham poprzez portal Facebook ustanowiło nieformalny „Dzień Kopania rudego”. Dzień później w szkole skąd pochodzili inicjatorzy akcji, osoby o rudawej barwie włosów, musiały uciekać przed kopiącymi ich szkolnymi kolegami. Część z upatrzonych przez okrutnych rówieśników ofiar, nie doczekała do końca lekcji i zadzwoniła po rodziców z żądaniem natychmiastowego zabrania ich ze szkoły. Niektórzy z nich do dzisiaj nie wrócili do tej placówki z obawy przed kolejnymi atakami. Ten bezmyślny proceder na szczęście zorganizowany był tylko przez uczniów tej jednej akademii. Uczniowie innych szkół jak na razie nie skopiowali tego święta i podobnych incydentów nie odnotowano nigdzie indziej. Ku ogólnemu zdziwieniu uczniowie w szkole w Rotherham nie próżnują. Wymyślili jeszcze inne, nie mniej bolesne święta. Dzień

po „dniu kopania rudych” miał mieć miejsce w tej samej szkole „dzień kopania blondynów”. Na szczęście pierwsze święto wywołało falę skarg ze strony rodziców i personel szkolny podjął odpowiednie kroki, by nie dopuścić do podobnych incydentów. Rodzice pokrzywdzonych dzieci zaalarmowali również policję, która przyjęła zgłoszenie. Niestety policjanci stwierdzili, że dopóki szkoła sama tego do nich nie zgłosi, funkcjonariusze nie mogą interweniować. Takie wyjaśnienie wydało się to bardzo dziwne nawet dla brytyjskich mediów. Dyrektor szkoły zapewnia, że podjęto odpowiednie środki, by nie dopuścić do podobnych incydentów. Gwarantuje również, że pokrzywdzone dzieci mogą bez obaw wrócić do szkoły. Brytyjscy dziennikarze bardzo

szybko jednak znaleźli w Internecie próby organizacji kolejnych idiotycznych świąt w Wingfield Academy w Rotherham. Uczniowie tym razem organizują się na mniej popularnych stronach internetowych, by trudniej było ich namierzyć. Czas pokaże co z tego wyniknie. Pomysł „Dnia kopania rudych” jak się okazało nie narodził się w uczniowskich głowach. Uczniowie skopiowali go z serialu animowanego „South Park”, w którym prawie w każdym jego odcinku można obejrzeć rasistowskie i dyskryminujące sceny. Serial ten często w wulgarny i obraźliwy sposób odnosi się do czarnoskórych, Azjatów, rudych, łysych i Kanadyjczyków. Od lat cieszy się on ogromną popularnością wśród młodzieży na całym świecie. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

wielka brytania Wielkiej Brytanii szykuje się kolejna afera z zagranicznym mięsem w tle. Do parlamentu europejskiego wpłynął wniosek nowelizacji ustawy regulującej zasady zamieszczania informacji na produktach spożywczych. Sprawa dotyczy mięsa ze zwierząt, które według propozycji Brukseli mogą zmieniać narodowość czy też kraj pochodzenia. Według nowych regulacji polska kura, która zostanie przywieziona do UK, już po 28 dniach pobytu ma być traktowana jako brytyjska. I tak też później, polska kura będzie paczkowana z etykietą „British Chicken”. To samo dotyczy innych zwierząt jak na przykład świni. Zwierzęta te, by uznać za brytyjskie, będą

musiały spędzić żywe w UK przynajmniej pół roku. Brytyjski rząd nie chce się zgodzić na takie manipulowanie informacją. Według przeciwników tego pomysłu - to nic innego jak wprowadzanie konsumenta w błąd. Brytyjscy farmerzy obawiają się z kolei, że nowa regulacja zwiększy import tanich kurczaków z Polski. Byłby to dla nich bardzo duży cios. Brytyjski Departament Środowiska jest w trakcie rozmów z Brukselą na ten temat. Przedstawiciel departamentu w swoim oświadczeniu powiedział „Zrobimy wszystko aby dojść do jakiegoś kompromisu. Najważniejsze dla nas jest aby brytyjski konsument wiedział co je i skąd to tak naprawdę pochodzi. Nie będziemy tolerować celowego wprowadzania naszych obywateli w błąd”. Will O.


20

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Łotewski włamywacz ze Spalding leci do domu

Accident Specjalists, firma z Peterborough, która ma już za sobą 12 lat doświadczeń!

odleci na Łotwę! w branży odszkodowań

liczy się doświadczenie odszkodowania

east england Pavel Zukovs, skazany na dwa lata wiezienia za dokonanie wielu włamań do domów na terenie Spalding zostanie deportowany. 23 letni seryjny włamywacz 6 listopada usłyszał, że resztę kary pozbawienia wolności odbędzie w swoim ojczystym kraju. Zadecydował o tym Lincoln Crown Court, który stwierdził, że należy pozbyć się tego mężczyzny z Wysp Brytyjskich jak najszybciej. Zukovs oprócz deportacji dostał zakaz wjazdu do UK na okres 10 lat. Seryjny włamywacz ze Spalding o którym już pisaliśmy, 5 kwietnia został skazany na 2 lata pozbawienia wolności. Zukovs’skiemu udowodnione wiele włamań na terenie Spalding i okolic. Mężczyzna często dokonywał przestępstw w biały dzień. Głównie wchodził do domów przez niezabezpieczone drzwi od ogródka lub konserwa-

toriów. Często zdarzały mu się konfrontacje z domownikami, którzy podczas włamań przebywali w swoich domach. Łotysz kradł głównie biżuterię, sprzęty RTV i wszystko co miało większą wartość i mógł to sprzedać na ulicy. Szacuje się że podczas pobytu w UK dokonał kilkudziesięciu włamań do domów i lokalnych przedsiębiorstw. Zukovs 6 listopada został przeniesiony z więzienia w Lincoln do centrum deportacyjnego w Londynie, gdzie oczekuje na transport na Łotwę. Nie wiadomo, czy w swoim ojczystym kraju będzie mógł liczyć na wcześniejsze zwolnienie. 10 letni zakaz wjazdu do UK jaki otrzymał od sądu w Lincoln jednak nie gwarantuje, że Łotysz będzie go respektował. W przeszłości wielokrotnie zdarzało się że osoby z takim zakazem bez problemu dostawały się do UK i dalej trudniły się przestępczą działalnością. Rekordzista mimo zakazu powracał na Wyspy Brytyjskie aż 8 razy. Will O.

Wypadek w pracy? Wypadek na drodze? Złamana ręka, stłuczone auto? Jeśli dotąd tylko czytałeś o tym, że ktoś uległ wypadkowi, a teraz i Twoja codzienność przewróciła się do góry nogami i na własnej skórze przekonałeś się jak bardzo trudne są to chwile, to mamy dla Ciebie gotowe rozwiązanie. Bądź pewny, że jest szybki i bardzo prosty sposób, by załagodzić skutki nieszczęśliwych okoliczności, do 3 lat wstecz! Przeglądanie gazet w poszukiwaniu najlepszej oferty nie ma już dziś większego sensu. Szkoda tracić cenny czas. Im szybciej zgłosisz szkodę, tym szybciej uda Ci się uzyskać należną rekompensatę. Zdaj się na 12 letnie doświadczenie firmy Accident Specjalists, mającej swą siedzibę w Peterborough. - Skuteczność spraw prowadzonych przez nasze biura jest możliwa dzięki bezpośredniemu kontaktowi z klientem. Telefonicznie umawiamy się na spotkanie, ale resztę formalności bezproblemowo wykonujemy w obecności klienta. Dzięki temu dajemy klientowi możliwość właściwego opisania sprawy, z która do nas przychodzi - mówi Sebastian Misztela, z firmy Accident Specjalists, która swoje biuro ma przy Loncoln Road. - Od początku istnienia firmy mieliśmy do czynienia z tak szerokim zakresem spraw, że bez żadnych wątpliwości możemy używać w nazwie firmy słowa ‚specialists’. Wypadki komunikacyjne, wypadki w pracy – to tylko pewien ogólny zakres podejmowanych przez nas spraw. Najważniejsze jest, by we właściwy sposób określić uszczerbek na zdrowiu lub poniesioną szkodę. Wątpliwości rozwiane w trakcie pierwszego spotkania z klientem, pomagają nam później przeprowadzić go przez procedurę zgłoszenia, bez zbędnych kłopotów i konieczności aktualizowania danych i dokumentów. Żadna firma zajmującą się uzyskiwaniem odszkodowania nie ma recepty na to jak sprawę przyspieszyć lub nadać jej nadzwyczajny tryb. Takie rozwiązania nie istnieją. Są jednak sposoby na to, by uniknąć zbędnych opóźnień. Po kilkunastu już latach działalności firmy Accident Specialis, jej pracownicy gotowi są udzielić cenwww.naszestrony.co.uk

nych wskazówek, które pomagają w sprawnym i szybkim załatwieniu wniosków o odszkodowanie. - W chwili wypadku drogowego kierowcy są bardzo często pod wpływem emocji. Czasem są też ranni. Podobnie w czasie innych wypadków i zdarzeń losowych. Za każdym razem istnieje zależność, że poszkodowani tym właśnie emocjom ulegają, bo obawiają się o dalszy przebieg sprawy lub konsekwencje. Dzwonią do ubezpieczyciel, gdzie próbują zgłosić szkodę. Z naszego doświadczenia wiadomo, że wtedy popełniana jest największa ilość błędów proceduralnych, które w efekcie opóźniają wypłatę pieniędzy lub nawet spowodowanie, że zaistniała szkoda jest źle zaklasyfikowana - mówi Sebastian Misztela. Do zalet Accident Specjalists z pewnością można więc zaliczyć nie tylko możliwość bezpośredniego kontaktu, ale również gwarancja doświadczenia, które pozwala utrzymać właściwą jakość i sprawny przebieg sprawy. Firma oferuje darmowa wycenę wartości szkody samochodu. Accident Specjalists współpracuje z klinika medyczną niezależną od firm ubezpieczeniowych. Klinika ta rzetelnie i bezstronnie określa odniesione obrażenia klienta. To wskazówka szczególnie cenna, bo większość firm ubezpieczeniowych ma swoich własnych lekarzy, którzy działając na zlecenie ubezpieczyciela, stara określić obrażenia ciała w sposób najmniej korzystny dla poszkodowanego. Ma to na celu doprowadzenie do zmniejszenia kwoty odszkodowania. Accident Specjalists współpracuje również z lokalnymi warsztatami samochodowymi,

które wybrano z uwagi na profesjonalne usługi. Dzięki temu samochód klienta nie zostanie wywieziony do warsztatu ubezpieczalni, który może mieścić się nawet do kilkudziesięciu mil od miejsca zamieszkania klienta. Nie utrudnia to i tak skomplikowanej po wypadku codzienności. Firma dysponuje samochodami zastępczymi każdego rodzaju. Jeżeli klient miał stłuczkę np.: dostawczym vanem, którego używa do pracy, to wedle indywidualnych potrzeb, jako auto zastępcze dostanie vana, czyli pojazd spełniający podobne przeznaczenie. też vana (jeśli chce). Jeżeli auto terenowe to terenowe itp. itd. - Z doświadczenia wiemy, że bardzo ważne jest to, by klient był na bieżąco informowany o postępach w sprawie. Można odwiedzić biuro firmy, od poniedziałku do soboty, by zapytać co zostało w sprawie uczynione. Jeśli istnieje taka potrzeba, o status sprawy można pytać np.: raz w tygodniu. Inne firmy przyjmują zlecenia i unikają kontaktu z klientami. Kiedy trwa to nawet po kilka miesięcy klient wyraźnie się niecierpliwi, tracąc zaufanie do osób działających w jego imieniu – uzupełnia Sebastian Misztela. - Podpisując umowę z jedną firmą, klient nie ma możliwości zgłoszenia się równolegle do drugiej firmy. Jest związany umową i choć jego sprawa jest przedłużana, to nie może zrobić nic. To frustrujące. Tyle o firmie, teraz pora na Twoją decyzję. Accident Specjalists, czy inna firma, o której nie wiesz nic. zapraszamy Accident Specjalists 249 Lincoln Road Peterborough PE1 2PL


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Cambridgeshire Police przyznaje, że był to bardzo nietypowy nocny patrol!

Ilu Litwinów policja może aresztować w jedną noc? wisbech Ilu? Zależy gdzie i kiedy. Ponownie powracamy do Wisbech i narastającej tam przestępczości. Jak już wcześniej pisaliśmy w Wisbech bardzo dużo przestępstw popełnianych jest przez imigrantów z Litwy, Łotwy i Polski. Policjanci nie ustają w podejmowaniu akcji mających na celu zaprowadzenia porządku w tej miejscowości. Dobrym przykładem na to, iż policja wciąż walczy z problemem, jest choćby jeden z ostatnich patroli, który odbył się w tym mieście pod koniec października. Policja jest widoczna codziennie, ale warto zwrócić uwagę na ten jeden, podczas którego w podjętych interwencjach dominowali imigranci. Był to nocny patrol, który zaczął się o godzinie 20:00. Czterech funkcjonariuszy w oznakowanym radiowozie patrolowało ulice miasta. Ich uwagę zwrócił biały van z kierowcą w środku zaparkowany w okolicy centrum Wisbech. Po wstępnej kontroli okazało się, że samochód wypchany był pluszowymi maskotkami. Kierowca narodowości Litewskiej nie był wstanie wyjaśnić w języku angielskim skąd pochodzą zabawki. Sprawdzono, że mężczyzna jest mieszkańcem Wisbech i pozwolono mu odjechać. Kilka uliczek dalej funkcjonariusze zauważyli dwóch mężczyzn z trudem utrzymujących się na nogach. Po krótkiej kontroli okazało się, że byli to dwaj Litwini, którzy byli mocno pijani. W momencie zatrzymania mężczyźni nie byli agresywni. Policjanci zdecydowali o zawiezieniu ich do domu. Biorąc pod uwagę stan ich upojenia alkoholowego, zachodziły obawy, że panowie w drodze do domu mogą „przypadkowo” wplątać się w jakieś problemy. Godzinę później patrol policji zauważył zaparkowany samochód na liniach typu zig zag. Jest to wykroczenie drogowe więc funkcjonariusze chcieli spisać dane samochodu w celu wystawienia mandatu. Okazało się, że w środku samochodu znajdują się dwie osoby. Był to obywatel Litwy wraz ze swoją dziewczyną. Policjanci wyczuli od kierowcy alkohol. Mężczyzna został aresztowany. Tłumaczył się, że tylko siedział w samochodzie i z wyłączonym silnikiem rozmawiał ze swoją dziewczyną.

Według brytyjskiego prawa pijana osoba nie może siedzieć na miejscu kierowcy bez względu na to czy silnik jest włączony czy też nie. Ze względu na fakt, iż była to już późna pora i areszt w Wisbech był już zamknięty, mężczyznę przewieziono do King’s Lynn. Tam też usłyszał zarzuty. Kilka minut później patrol policji napotkał młodego mężczyznę niosącego coś pod kurtką. Po zatrzymaniu i sprawdzeniu okazało się, że był pijany Litwin, który niósł pod kurtką kota. Tłumaczył policji, że znalazł go idąc do domu przez centrum Wisbech. Zwierzak tak mu się spodobał, że postanowił go przygarnąć. Na pytanie funkcjonariuszy po co mu ten kot, odpowiedział: „He likes me”. Policjanci kazali wypuścić kota na wolność, a mężczyznę pokierowali do domu. Godzinę przed zakończeniem służby uwagę funkcjonariuszy zwrócił transportowiec samochodowy zaparkowany na przedmieściach Wisbech. Patrolowi wydało się dziwne to, że na jego naczepie znajdowały się rozbite samochody i luksusowe BMW o przybliżonej wartości ok. 40 tysięcy funtów. Podjeżdżając bliżej transportowca policjanci zauważyli ustawione przy naczepie zbiorniki na paliwo. Kierowca Litewskiego pochodzenia nie mówił po angielsku. W celu wyjaśnienia sytuacji na miejscu zdecydowano o połączeniu się z litewskim tłumaczem pracującym dla policji. Rozmowa telefoniczna pomiędzy podejrzanym, tłumaczem i policjantami - tylko w małej części pozwoliła na wytłumaczenie tej sytuacji. Mężczyzna został przewieziony na komendę gdzie w obecności tłumacza złożył zeznania. Cambridgeshire Police na bieżąco

informuje naszą i inne redakcje prasowe o przebiegach prowadzonych patroli, interwencji i akcji policyjnych w naszym regionie. Nocny patrol policji w Wisbech, który właśnie opisaliśmy, nie przebiegł standardowo jak to ma miejsce zazwyczaj w tym mieście. Nie zdarzyło się jeszcze bowiem, że podczas jednego patrolu zatrzymano i aresztowano tylko samych obywateli Litwy. Zazwyczaj interwencje policji związane są z przestępstwami dokonywanymi przez osoby różnych narodowości. Pośród zatrzymywanych na co dzień osób są Brytyjczycy, Polacy, Łotysze, Węgrzy, Czesi, Słowacy, Pakistańczycy oraz oczywiście Litwini. Wzrost przestępstw dokonywanych przez imigrantów w Wisbech jest jednak z roku na rok coraz bardziej zauważalny. W porównaniu z dużo większym Peterborough czy Cambridge, takich przestępstw w Wisbech jest znaczniej więcej. W Większych miastach problemy z imigrantami są mniej zauważalne. Imigranci rozproszeni po całym mieście nie rzucają się tak bardzo w oczy. W tak małym mieście jak Wisbech lub na przykład w Spalding, imigranci są zdecydowanie bardziej widoczni. Stanowią dużą część lokalnego społeczeństwa, które dokładniej przygląda się fali imigracji i skutkom z nią związanych. To właśnie w małych miastach odbyły się pierwsze w historii UK anty imigracyjne demonstracje. Miały one miejsce właśnie w Spalding, Wisbech i w Bostonie. Porównując liczbę mieszkańców tych trzech miast z liczbą przestępstw dokonywanych przez przybyszy z Europy Wschodniej, demonstracje anty imigracyjne mogą wydawać się uzasadnione. Krzysztof Szczepaniak www.naszestrony.co.uk

21


22

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Dave Hodgson, burmistrz Bedford zapewna mieszkańców, że ...

miasto gotowe na atak zimy!

To będzie ostatnia szansa na uczestnictwo Polaków w życiu samorządu lokalnego w UK!

Wybory samorządowe dekada polski w unii! east england Nie więcej niż pięciu Polakom udało się w ciągu 9 lat wejść do rad miejskich na terenie całej Wielkiej Brytanii. To wstydliwy wynik, o którym lepiej nie mówić zbyt głośno. Docenić należy tych, którym się udało, a pozostałym niech twarz skryje zasłużony rumieniec.

bedford Po całym roku przygotowań zespół do zwalczania skutków zimy w Bedford jest gotowy do pracy. Nagromadzono już wystarczające ilości soli, a także zakupiono trzy nowe solarki. Bedford Borough Council uruchomił także szereg usług, dzięki którym mieszkańcy na bieżąco będą informowani o wysiłkach w utrzymaniu dróg przejezdnych gdy zima zaatakuje. Jednym z serwisów, z którego przez 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu można dowiedzieć się o aktualnych warunkach drogowych jest konto @grittertweets na Twitterze. Jeśli nie posiadasz konta na Twitterze aktualności dotyczące pracy solarek, a także transportu publicznego i wywozu śmieci dostępne są na stronie www. bedford.gov.uk/winterupdates.

Jeśli pogoda ma się pogorszyć i chcesz sprawdzić czy nie ma żadnych opóźnień w pracy komunikacji miejskiej czy wywozie śmieci bieżące informacje na ten temat znajdziesz właśnie na tej stronie. Pod tym adresem znajduje się również mapka z rzeczywistą lokalizacją solarek. Solarki wyposażone są w technologię GPS, za pomocą której każdy mieszkaniec może sprawdzić kiedy i gdzie pojazdy pracują. Bedford w ciągu całego roku nagromadziło zapasy 5000 ton soli, która powinna wystarczyć na całą zimę. Oprócz trzech nowych solarek zakupiono także quada, który odśnieżać będzie najbardziej niedostępne miejsca i chodniki dla pieszych oraz centrum miasta. Burmistrz Bedford, Dave Hodgson przyznał, że liczy na łagodną zimę lecz dodał również, iż mieszkańcy mogą być pewni tego, że miasto jest dobrze przygotowane na zminimalizowanie skutków ataku zimy. Joanna Szczepaniak

Gunthorpe: 27 interwencji straży pożarnej w ciagu 6 m-cy!

Podpalacz nadal nieuchwytny! peterborough Policja z Peterborough prowadzi śledztwo odnośnie regularnych podpaleń domów i przydomowych śmietników w dzielnicy Gunthorpe. Podpalenia w tej dzielnicy miasta są niezwykle częste i bardzo uciążliwe. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy doszło tam do 27 pożarów

Nie każdy ma odpowiednie predyspozycje, by zostać radnym czy też burmistrzem. Nie istnieje szkoła lokalnej demokracji, która w czasie wykładów pozwalałaby przyswoić wiedzę z zakresu życia społeczności lokalnej. Mimo wszystko co kilka lat w każdym z brytyjskich miast odbywają się wybory, po których zwycięscy kandydaci otrzymują od swoich wyborców mandat zaufania. Jakie zdobywają poparcie? To zależy od wielkości obszaru na jakim organizowane są wybory i zaangażowania w przedwyborczą kampanię. W wyborach w Peterborough, Cambridge czy też w Bedford mowa o poparciu od kilkuset do ponad tysiąca głosów. Z Kolei w St. Ives i St. Neots liczby są już zdecydowanie mniejsze. By zostać radnym wystarczy zdobyć tam od kilkudziesięciu do kilkuset głosów. Dokładne dane publikowane są na internetowych stronach urzędów miejskich. Dostęp do nich jest bezpłatny, każdy więc może oszacować swoje szanse siedząc w domowym fotelu. Wybory to nie tylko kampania wyborcza i wyniki samego głosowania. To odzwierciedlenie społecznego zaufania. W tym sama istota głosowania nie różni się

budynków i śmietników. Podpalacz najczęściej podkładał ogień na ulicy Swale Avenue. Przez ostatnie pół roku naliczono tam 16 podpaleń. Ostatnie z nich miało miejsce 6 listopada. Wszystkie incydenty miały miejsce w nocy lub nad ranem. Każdy kto ma jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do złapania podpalacza proszony jest o kontakt z policją. Zgłoszenia przyjmowane są pod numerem 101. K.S. www.naszestrony.co.uk

niczym od tego co znamy z Polski. Logicznym jest, że więcej głosów zbierze ten kandydat, który coś dla społeczności w mieście zrobił. Wystawianie kandydatów, którzy mają ze sobą opracowany program, a nie wsławili niczym w życiu lokalnej społeczności jest tym samym czym było startowanie Stana Tymińskiego, który przyjechał nie wiadomo skąd z teczką obciążających materiałów i workiem pieniędzy. Co z tego, że stać go było na kampaniewyborczą jak nie wiele wiedział o potrzebach Polaków. O kraju wiedział „tyle o ile” z telewizji, którą oglądał za oceanem, ale w praktycznie mógłby nic społeczeństwu polskiemu zaoferować jako prezydent. Jedyny sukces jaki do dziś jest mu przypisywany, to taki, że tajemniczą teczką wzbudził zainteresowanie mediów, które niemalże za darmo przygotowały mu kampanię wyborczą we wszystkich działających ówcześnie środkach masowego przekazu.

Chcecie zostać na kolejne 10 lat w Wielkiej Brytanii? chcecie, by na stałe zamieszkały tu wasze dzieci? Jeśli tak, to już dziś zadbajcie o to, by miały tu zagwarantowane wszystkie prawa, na które zasługują. Jak tego dokonać? Z pewnościa nie kontynuacją pobierania ‚child benefit’ lub ‚child tax credit’, od których uzależniły was biura pomocy Polakom. Nauczcie się języka i weźcie swoje sprawy w swoje ręce! Koniec spolegliwego patrzenia na Wielką Brytanię, która za przyzwoleniem władz polskich w osobie premiera, szefa MSZ, aż w końcu pracowników ambasad i konsulatów, pozwalają, by w nieskończoność drwiono, lekceważono równe traktowanie, które należy się Polakom. Przez blisko 10 lat od wejscia Polski do Unii Europejskiej, udowodniliście, że jesteście pracowici. Teraz pora na to, by pokazać, że macie też swoje własne potrzeby i poglądy na to jak ma wygladać lokalne społeczeństwo. Adam Andrzejko


23

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Brytyjska psychoza przed groźnymi pająkami

Zbiórka darów dla potrzebujących nadal trwa

tysiące brytyjczyków zbiórka darów nadal trwa! straciło od tamtej pory apetyt na banany!

Gniazdo znajdowało się w kiści bananów zakupionych w sklepie Sainsbury’s. W ramach przeprosin rodzinie przekazano £2800! Fałszywa wdowa widziana była również w miejscowościach: Spalding, Norfolk, Cambridge, Corby i Peterborough! wielka brytania 4 listopada w jednym z domów w Londynie odkryto gniazdo zabójczo jadowitych pająków. Od tego momentu Brytyjczycy w całym kraju podchodzą do znalezionych przypadkiem pająków ze szczególną ostrożnością. Gniazdo zabójczych pająków do swojego domu przyniosła Consi Taylor. Gniazdo znajdowało się w kiści bananów zakupionych w sklepie Sainsbury’s. Kobieta chcąc zjeść banana zauważył wiele ciemnych kropek na jego skórce. Przyglądając się dokładniej zauważyła, że kropki się poruszają, a u podstawy kiści odkryła całe kokony z jajkami jakiegoś insekta. W panice Consi upuściła banana, a ciemnego koloru kropki rozbiegły się po pokoju. Kobieta zaczęła je zabijać ale zanim to zrobiła sfotografowała kilka z nich. Zdjęcia przesłała do ekspertów od insektów, którzy bardzo szybko stwierdzili, że kokony i malutkie pajączki należą do najbardziej jadowitego pająka na świecie. Jest nim Wałęsak brazylijski, który sieje postrach w Ameryce południowej. Kobieta zdecydowała o ewakuacji całej rodziny z domu i zamówiła dokładne czyszczenie nieruchomości silną chemią. Consi Taylor wraz z rodziną przez te zdarzenie musieli spędzić trzy dni w hotelu. Sainsbury’s przekazało rodzinie 2800 funtów w ramach przeprosin. Incydent ten rozdmuchały brytyjskie media. Brytyjczycy zaczęli panikować na widok każdego większego pająka. Jak się okazało przez te kilka dni największy strach wywołuje widok pająka nazywanego fałszywą czarną wdową. Można go spotkać w różnych częściach Wielkiej Brytanii, w tym również we Wschodniej Anglii. Jest on o wiele większy od standardowych sufitowców i ma dość duży odwłok. Przypomina on czarną wdowę, ale nią w rzeczywistości nie jest, co nie oznacza, że nie może ugryźć.

east england Akcja pomocy potrzebującym w Polsce nadal trwa i wciąż zachęcamy do jej wsparcia. Zbiórka darów dla Domu Pomocy Społecznej w Nowym Czarnowie cieszy się dość sporym zainteresowaniem wśród Polonii ze Wschodniej Anglii. Od incydentu z pająkiem Wałęsakiem brazylijskim, RSPCA, policja i inne służby otrzymują bardzo wiele zgłoszeń z całego kraju odnośnie zauważenia podejrzanego pająka. Zazwyczaj chodzi właśnie o fałszywą czarną wdowę. Pająk ten zamieszkuje południowe i wschodnie tereny UK od ponad 100 lat. Jednak coraz częściej można go spotkać również w innych regionach kraju. Na Wyspy Brytyjskie został przypadkowo przywieziony w kiściach bananów z Wysp Kanaryjskich. Zazwyczaj z tego rodzaju pająków nie było żadnych problemów. Zdarzały się ugryzienia lecz miał oto miejsce bardzo sporadycznie. W niejednym przydomowym ogródku czy tez w garażu na pewno niejeden z was miał okazje go zobaczyć. Pająki te gryzą tylko wtedy, kiedy czują się zagrożone. Objawy ukąszenia zazwyczaj nie są groźniejsze od tych po użądleniu przez osę. Objawy mogą być poważniejsze tylko w przypadku osób uczulonych na jad os, pszczół itp. Fałszywa czarna wdowa może stanowić problem dla domowników, kiedy występuje na małym obszarze w dużych ilościach. Oznacza to, że w pobliżu jest gdzieś gniazdo lub kilka gniazd. Można je zlikwidować używając różnych chemicznych preparatów. Najtańszym i jednym z najskuteczniejszych z nich jest śro-

dek o nazwie Eraza. Kosztuje on około 3,50 funta i wystarczy go na likwidację kilkuset pająków. W ostatnich dniach odnotowano obecność pająka rodzaju fałszywej wdowy w takich okolicznych miastach jak Spalding, Norfolk, Cambridge, Corby i Peterborough. W tym ostatnim, na jednej z nowszych dzielnic znajduje się dom, w którym problem pająków jest naprawdę poważny. Mieszkają w nim Polacy, którzy codziennie walczą z plagą pająków. - Najgorzej jest w okresie letnim. W naszym ogrodzie są ich setki. Mamy środki chemiczne aby je tępić, ale ich ciągle przybywa. Nie jesteśmy zwolennikami zabijania pająków, ale takie ich ilości są zdecydowanie przesadą. Codziennie jestem w stanie zabić około 40 pająków. Mój rekord to 135 pająków w ciągu jednej nocy. Tylko w tym roku zlikwidowaliśmy około 15 dużych gniazd z kokonami i ciągle odnajdujemy nowe - mówi jeden z Polaków, który podzielił się swoim doświadczeniem z pająkami. Przypominamy, że w przypadku znalezienia pająka z rodzaju fałszywej wdowy, nie należy zgłaszać tego na policję lub straży pożarnej czy też RSPCA. Zgłoszenia tego typu zakończa się bowiem odmową podjęcia interwencji. Will O. www.naszestrony.co.uk

Do tej pory udało się uzbierać ponad dwie palety różnych rzeczy. Na pewno ucieszą one personel i pensjonariuszy DPS. Zbiórkę darów organizuje Daniel z St. Ives, przy współpracy z naszą redakcją oraz innymi lokalnymi firmami. Miejsce na ich składowanie Daniel otrzymał dzięki polskiemu sklepowi Polish Taste z Huntingdon. To właśnie

tam zawożone są wszystkie przekazane przez was rzeczy. Jeżeli ktoś chce dołączyć do tej akcji i przekazać to co w obecnej chwili jest mu zbędne, to zrobić w każdej chwili. Wystarczy zadzwonić do Daniela Guza pod numer 077 045 269 06 i umówić się na przekazanie darów. Jakie rzeczy potrzebuje Domu Pomocy Społecznej w Nowym Czarnowie? Dosłownie wszystko. Ubrania, meble, środki higieniczne, przybory do nauki, książki, koce, zabawki itp. Jeżeli więc w waszych domach zalegają niechciane, nieużywane rzeczy to dajcie nam znać! Na pewno komuś w Polsce się przydadzą. Zachęcamy również innych właścicieli firm do wsparcia tej inicjatywy. redakcja

Z okazji urodzin... “To nie Grecja, to nie Chiny, to są Twoje urodziny.”

Dla Marty Owsiany, która obchodzi w dniu 12 listopada swoje kolejne urodziny, życzę dużo zdrowia, szczęścia oraz pociechy z synka oraz spełnienia wszystkich marzeń. życzy przyjaciółka Rosa z rodziną!


24

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Poczta w Kempston dłużej otwarta w soboty

Polscy piloci upamiętnieni przez młodych Polskich imigrantów

teraz poczta jest Święto zmarłych w Liverpool liverpool już jak nowa... 2 listopada 2013r. wolontariusze z Merseyside Polonia zebrali się na cmentarzu w dzielnicy Allerton w Liverpoolu przy grobach polskich żołnierzy, którzy tworzyli część Brygady Powietrznej Wielkiej Brytanii, w której walczyli u boku Sił Alianckich. Wolontariusze zapalili znicze i złożyli wieńce by uczcić pamięć pilotów.

peterborough Urząd pocztowy w Kempston został ponownie otwarty po kapitalnym remoncie. Oprócz nowego wyglądu zmieniły się również godziny otwarcia poczty, która od tej pory będzie dłużej otwarta w soboty. Urząd pocztowy w Kempston pracować będzie od poniedziałku do soboty od 9 do 17:30. Po gruntownym remoncie poczta ma być bardziej funkcjonalna i wygodna dla klientów. Z myślą o tym utworzono cztery stano-

wiska do obsługi klienta. Dwa z nich stanowią okienka bez szyby dzielącej klienta od urzędnika co ma ułatwić kontakt i łatwiejszą komunikację pomiędzy nimi. Klienci poczty będą mogli skorzystać także z prywatnego pokoju konsultacyjnego, w którym będą mogli dowiedzieć się więcej na temat usług finansowych znajdujących się w ofercie poczty. Remont urzędu pocztowego w Kempston jest częścią programu modernizacji całej sieci urzędów Post Office. Jest to największa tego typu inwestycja w historii Post Office. J.S.

Na drogi wyjechało więcej „złotych” autobusów!

dziewięć nowych złotych!

northampt’shire Pasażerowie komunikacji podmiejskiej od tej pory będą mogli podróżować wygodniej i bardziej ekologicznie. Dziewięć nowych „złotych” autobusów od 2 listopada przewozić będzie pasażerów linii X46 i X47 w Northamptonshire. Przewoźnik Stagecoach zainwestował £1.8 milionów na zakup dziewięciu nowych autobusów, które kursować będą pomiędzy Thrapston, Raunds, Higham Ferrers, Rushden, Wellingborough,

Earls Barton i Northampton. „Złote” autobusy są nie tylko o wiele wygodniejsze od zwykłych autobusów lecz są także bardziej ekologiczne gdyż posiadają najnowsze silniki o niskiej emisji dwutlenku węgla. Dodatkowo pasażerowie podczas podróży mogą korzystać z darmowego Internetu za pomocą łącza wi-fi. „Złote” autobusy po raz pierwszy wyjechały na trasę X4 Peterborough – Milton Keynes w listopadzie 2011 roku. Duże zainteresowanie liniami sprawiło, że przewoźnik zdecydował się kupić kolejne pojazdy. J.S.

Odwiedziny grobów 2 listopada są bardzo ważną tradycją w Polsce. Dzień Zaduszny, zwany też Dniem Zmarłych następuje zaraz po Dniu Wszystkich Świętych. Jego tradycja sięga wierzeń z czasów pogańskich, iż zapalnie specjalnych świec, które mogą palić się przez wiele godzin pomoże duszom zmarłych znaleźć drogę w ciemności. W Polsce w tym dniu cmentarze są rozświetlone setkami zniczy. Podczas II Wojny Światowej wielu polskich żołnierzy walczyło w Europie Zachodniej. Działania polskich oddziałów, takie jak udział w Bitwie o Anglię czy Bitwie o Monte Casino stanowiły

strategiczny wkład w zwycięstwa Aliantów. Po zakończeniu wojny okazało się jednak, że w nowej sytuacji politycznej powrót do ojczyzny był dla nich niebezpieczny zatem wielu z nich pozostało w Europie Zachodniej, m.in. w Wielkiej Brytanii. Obecność przy grobach polskich pilotów jest symbolicznym wyrazem pamięci, kontynuowania tradycji i wyraża chęć łączności pomiędzy tzw. ’starą’ i ‘nową’ emigracją. Gosia McKane

Merseyside Polonia jest zarejestrowaną organizacją charytatywną, która tworzy pozytywne relacje miedzy Polakami i lokalną społecznością. Organizuje wydarzenia zainspirowane polską kulturą, sztuką i historią. Organizacja inicjuje również projekty kulturalne jak i zapewnia forum dla tych, którzy prowadzą polskie organizacje w regionie Merseyside oraz dla polskich reprezentantów lokalnych służb.

Związek Kombatantów i Rodzin ZKR: „Zapraszamy do wzięcia udziału w marszu!”

PRZEMARSZ NIEPODLEGŁOŚCIOWY londyn

10 listopada 2013 r. PLAN PRZEMARSZU

W niedzielę 10 listopada 2013 o godz.12.30 rozpoczną się uroczystości Święta Niepodległości Polski i Remembrance Day. Przemarsz z tej okazji rozpocznie Msza Święta w Kościele Little Brompton Oratory o godz 12.30.

1. 12.30 – Msza Święta w Kościele Little Bromton Oratory (Brompton Road SW7 2RP) 2. 13.30 – Przemówienie dr Marka Laskiewicza 3. 13.40 – Herbata i ciasto poczęstunek dla uczestników 4. 14.00 – odśpiewanie Hymnu Narodowego. 5. 14.10 – Utworzenie kolumny marszowej – przemarsz do Ogniska Polskiego, ze śpiewem polskich pieśni patriotycznych. 6. 14.25 – przed Ogniskiem Polskim” odśpiewanie pieśni „Boże coś Polskę”. 7. 14.40 – nastąpi zakończenie przemarszu przed Instytutem im. Gen Sikorskiego 8. Chętni do udziału w obiedzie okolicznościowym w Ognisku przejdą do restauracji

W czasie mszy Ksiądz Proboszcz Grzegorz Stachurski pobłogosławi Przemarsz. Następnie przemówienie okolicznościowe w językach polskim i angielskim wygłosi dr Marek Laskiewicz – Prezes Związku Kombatantów i Rodzin.Przed rozpoczęciem przemarszu uczestnicy zostaną poczęstowani herbatą i ciastem. Około godz. 14.00 ruszy Przemarsz. Będzie się odbywał w centrum Londynu na trasie : Kościół Little Brompton Oratory, przy Ognisku Polskim do Instytutu im. Gen. Sikorskiego. Zapraszamy też do zgłaszania udziału w obiedzie okolicznościowym w Ognisku, cena £30. Przemarsz będzie aktem hołdu dla Polaków, którzy zginęli na www.naszestrony.co.uk

frontach obydwu wojen światowych jak też byli ofiarami Zimnej Wojny. Udział w przemarszu mogą wziąć nie tylko weterani i żołnierze, ale wszyscy, którym leży na sercu niepodległość Polski. Można przynieść ze sobą sztandary kombatanckie i flagi polskie, wyłączając flagi i insygnia ugrupowań politycznych, bowiem zostaną one wycofane z Przemarszu.Przemarsz poprowadzi tak jak w ubiegłym roku dr Marek Laskiewicz.Wszystkich pragnących wziąć udział w tej manifestacji patriotyzmu zachęcamy do zgłaszania swojego uczestnictwa na adres mailowy: srkosiec@ googlemail.com <mailto:srkosiec@pwwb.co.uk> gdzie można uzyskać więcej informacji.

Prezes ZKR dr Marek Laskiewicz Dodatkowe wiadomości na stronie www.pwwb.co.uk w zakładce ZKR


25

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Bezwzględni policjanci postawili zarzut 10-letniemu chłopcu, który zniszczył reflektor!

Klinika dla przyszłych rodziców

dziesięcioletni chłopiec zanim urodzisz postawiony przed sądem pierwszy raz peterborough 10-letni chłopiec stał się najmłodszym oskarżonym, który stanął przed sądem dla nieletnich w Peterborough Youth Court. Został on oskarżony o zniszczenie mienia i spowodowanie szkód w wysokości £60. Prokuratora umorzyła proces. Chłopiec pojawił się w sądzie dla nieletnich 7 października. Dziecko zostało postawione przed sądem za rzekome rozbicie reflektora samochodowego. Szkody wyceniono na £60. 10-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. To najmłodsze dziecko w historii sądownictwa Peterborough postawione przed sądem. W ubiegłym tygodniu prokuratura podjęła decyzję o umorzeniu sprawy podając za powód fakt, iż proces będzie nieproporcjonalny do zarzucanego czynu. Rzecznik prokuratury wyjaśniając całą

sytuację powiedział, że chłopiec został postawiony w stan oskarżenia przez policję. Następnie sprawa została przekazana Prokuraturze Koronnej Wschodniej Anglii. Po przeanalizowaniu sprawy podjęto decyzję o umorzeniu postępowania przeciwko chłopcu. Decyzję uzasadniono tym, iż

nie znajduje się to w interesie publicznym, by kontynuować proces, w którym dziesięciolatek będzie karany za przestępstwo z kategorii występku chuligańskiego polegającego na zniszczeniu mienia. Policja nie skomentowała decyzji prokuratury. J.S.

Budowę nowej uczelni dofinansował brytyjski rząd kwotą £16 milionów funtów!

Nowy kampus Tresham College w Wellingborough wellingborough We wrześniu 2015 roku planowane jest otwarcie nowego kampusu Tresham College w Wellingborough. Budynek zostanie wybudowany na miejscu istniejącego kampusu. Budowa kosztować będzie £16 milionów, na sfinansowanie tego projektu uczelnia uzyskała dofinansowanie z rządu. Uczelnia po przebudowie nadal będzie oferować naukę na obecnie dostępnych kierunkach takich jak budownictwo, inżynieria, mechanika pojazdowa, fryzjerstwo i kosmetyka, informatyka, zdrowie i opieka oraz sztuka i projektowanie. W nowym kampusie kładziony będzie jednak dodatkowy nacisk na kierunki związane z naukami ścisłymi, inżynierią i matematyką. Nowy program nauczania będzie ściśle powiązany z aktualnymi potrzebami na rynku pracy. To wynik między innymi wyników badań brytyjskich komisji rządowych próbujących poradzić

lincolnshire W Lincolnshire ruszyła nowa klinika dla par, które planują założyć rodzinę. Przyszli rodzice będą mogli uzyskać porady i wsparcie w utrzymaniu możliwie najlepszego zdrowia przed zajściem w ciążę. Klinika od listopada działać będzie w Carlton Road Children’s Centre w Bostonie. Spotkania odbywać się będą w każdy czwarty czwartek miesiąca od godziny 10 rano. Kobiety planujące ciążę będą mogły uzyskać również porady dietetyczne oraz pomoc w rzuceniu palenia. Klinika została utworzona przez położne pracujące na co dzień

w szpitalu Pilgrim Hospital w Bostonie. Uczestnictwo w zajęciach umożliwi zapoznanie się nie tylko z codzienną profilaktyką w życiu kobiet ciężarnych i przyszła opieką noworodkiem, ale pozwoli również na zaznajomienie się z procedurami poząwszy od pierwszego badania usg, aż po moment porodu w szpitalnej sali. Podobne zajęcia są organizowane w całej wielkiej Brytanii i cieszą się dużą popularnością pośród przyszłych matek. Aby umówić się na wizytę w klinice należy zadzwonić do położnych na numer 01205 445414 w godzinach od 9 do 10 rano lub do Carlton Road Children’s Centre na numer 01205 355056. J.S.

dla najmłodszych Kolorowanka: Kanarek na drążku

sobie z bezrobociem pośród młodzieży opuszczającej szkolne mury. Nie od dziś bowiem wiadomo, że absolwenci zamiast podejmować pracę od razu po zakończeniu nauki, rejestrują się w urzędzie pracy, by dostać zasiłek, zamiast podjąć pracę zgodną z kierunkiem wykształcenia. Tresham College dzięki współpracy z lokalnymi przedsiębiorstwami będzie w stanie zapewnić odpowiedni rozwój umiejętności studentów by zaspokoić potrzeby

przyszłych pracodawców. Uczelnia będzie w pewien sposób przypominała znane nam z Polski zawodowe szkoły profilowe, po których uczniowie znajdą pracę w lokalnych zakładach. J.S.

www.naszestrony.co.uk


26

JEST PRACA Oferty Fryzjerki/stylistki paznokci Peterborough Nowy salon piękności w Peterborough zatrudni fryzjerki i stylistki paznokci. Istnieje również możliwość podnajęcia stanowiska zarówno dla fryzjerki jak i stylistki paznokci. Więcej informacji można uzyskać w salonie Vanity Hair & Beauty 91a Eastfield Road, Peterborough PE1 4AS lub pod numerem Tel. 01733 314 313 Operator wózka widłowego Peterborough Firma Linsco Ltd zatrudni operatora wózka widłowego typu Telcopic Forklift do pracy na budowie. Wymagana aktualna karta CPCS. Start natychmiastowy dla odpowiedniego kandydata. Praca na caly etat. Stawka £11.00 za godzinę. Kontakt: Alan Tel. 02476 493 400 lub 07875 319 444 Hydraulik Peterborough Firma Apex Engineering Solutions Ltd zatrudni hydraulika do pracy na terenie Peterborough. Wymagane doświadczenie i ważna karta CSCS. Kontakt: Jamie 0113 3570182

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Sprzątanie Peterborough Thorokleen Trading Ltd firma z 26-letnim doświadczeniem zatrudni osobę do sprzątania w Whittlesey. Praca od poniedziałku do piątku w godzinach od 17:30 do 19:30. Uniform zapewniony. Stawka £6.50 za godzinę. Kontakt Tel. 01733 325500, email: dan.ward@thorokleen.co.uk Pracownicy robót ziemnych Cambridge Praca dla doświadczonych pracowników robót ziemnych. Praca na różnych stanowiskach na terenie Cambridge. Wymagana ważna karta CSCS oraz własna odzież ochronna. Praca od poniedziałku do piątku, dziewięć godzin dziennie. Możliwość pracy również w soboty. Stawka £10.50 - £11.00 za godzinę. Kontakt: Tel. 01268778488, Email: info@ jmcrservices.com Pracownik administracyjno biurowy Cambridge Praca dla pracowników administracyjno biurowych. Wymagane doświadczenie, dobra znajomość języka angielskiego w piśmie, znajomość obsługi MS Office. Praca na cały etat. Stawka £16.500 - £19.500 rocznie. Aplikację można znaleźć na stronie www.searchjobvacancies.co.uk/application.html

Fryzjerka St. Ives Zakład fryzjerski damsko-męski zatrudni fryzjerkę. Praca od 10 do 50 godzin tygodniowo zazwyczaj poniedziałki i soboty. Wymagane doświadczenie. Stawka najniższa krajowa. CV należy wysłać na adres email: arifandco@btinternet.com Murarz Huntingdona Praca dla murarzy w Huntingdon. Wymagane odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie i ważna karta CSCS. Praca na cały etat. Wyślij sms-em na numer 07825 839556 swoje imię i numer rejestracyjny karty CSCS. Operator wózka widłowego Spalding Firma Linsco Ltd zatrudni doświadczonego operatora wózka widłowego. Wymagana licencja na wózek typu telescopic forklift oraz referencje. Kontakt: Christian Tel. 01159106666 Pomocnik kucharza Spalding Firma Edwards & Blake Ltd zatrudni osobę do pracy na kuchni w charakterze pomocnika kucharza. Praca od poniedziałku do piątku od 6:30 do 15:00 i okazyjnie w weekendy. Praca na kantynie w fabryce.

Praca na cały etat. Stawka £7.00 za godzinę. Kontakt: Denise Tel. 01406 703050. Zadzwoń lub wyślij swoje CV na adres email: Denise.Gower@bakkavor.co.uk Operator wózka widłowego Bedford Tradeline Recruitment Ltd zatrudni operatora wózka widłowego typu telescopic forklift do pracy na budowie. Wymagana ważna karta CPCS oraz doświadczenie. Praca na cały etat. Stawka £10.00 £11.00 za godzinę. Kontakt: Andy Johnson Tel. 01234 332960. Stolarz Bedford Praca dla doświadczonego stolarza. Praca na cały etat. Stawka £11.50 -£13.00 za godzinę. Kontakt: Tel. 01618344040 Ochroniarz Wellingborough Praca dla ochroniarza w centrum dystrybucji. Wymagana licencja SIA. Praca w systemie zmianowym (dniówki, nocki, weekendy, bank Holiday). Stawka powyżej najniższej krajowej. Kontakt: Tel. 01933373399 Sprzątanie Kettering Przedszkole Mawsley Day Nursery zatrudni osobę do sprzątania wieczorami w godzi-

nach pomiędzy 18 a 21 (dni do uzgodnienia). Stawka do uzgodnienia. CV należy wysłać na adres email: kidslh@aol.co.uk Ochroniarz Kettering Firma General Guard Security Services zatrudni ochroniarza. Wymagana karta SIA. Własny transport mile widziany lecz nie wymagany. Praca na cały etat. Kontakt: generalguard@btconnect.com Kucharz/pomocnik kucharza Corby Praca dla kucharzy i pomocników kucharzy w Corby. Praca na pół etatu. Stawki £6.33 - £7.24 za godzinę. Kontakt: Tel. 01604 626162, Email: carol@johnsonunderwood.co.uk Kierowca/kurier Corby Praca dla kierowcy/kuriera na terenie Corby. Praca od poniedziałku do piątku. Stawka £6.35 to £7.11 za godzinę. CV wyślij na adres email: travailcorby@ teg77.com lub zadzwoń na numer 01536 408 111

Jeśli jesteś pracodawcą i pilnie szukasz pracownika, ogłoś to na naszej stronie Internetowej: www.naszestrony.co.uk

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących poszczególnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

+ www.naszestrony.co.uk


27

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii Będzie to już 13 sklep Tesco typu One Stop w Bedford.

tesco dobrze sobie radzi w bedford! bedford Tesco dostało pozwolenie na otwarcie kolejnego sklepu w Bedford. Będzie to już 13 sklep Tesco typu One Stop w Bedford. Nowy sklep sieciówki powstanie na miejscu byłego sklepu z warzywami mieszczącego się przy Avon Drive w Bedford. Jak na razie nie podano dokładnej daty jego otwarcia. O dziwo, tylko kilku lokalnych mieszkańców wyraziło swoje niezadowolenie z faktu wprowadzenia się Tesco do tej dzielnicy. Obawiają się oni, że małe, nie markowe sklepy spożywcze mieszczące się w pobliżu stracą na obecności sieciowego giganta w tej dzielnicy. Według mieszkańców mogą one upaść, ponieważ Tesco będzie od nich tańsze, a zarazem dysponować będzie szerszym asortymentem. Ostatecznie miasto wydało jednak zgodę na tą inwestycję. Po otwarciu nowego Tesco One Stop, miasto Bedford znajdzie się pomiędzy innymi 25 miastami, w których ta firma ma najwięcej swoich sklepów. Rzecznik Tesco nie ukrywa, że w najbliższej przyszłości powstanie więcej oddziałów Tesco One Stop w Bedford i okolicach. Powstaje pytanie, czy wielokulturowe miasto jakim niewątpliwie jest Bedford, znajduje się na liście

marketingowych celów, które należy zrealizować, by pobić konkurencję? To oczywiście tylko wyimaginowana lista, o której istnienie w rzeczywistości nikt nie wierzy. Fakt faktem, zestawienia liczbowe dużo mówią o tym w jakim kierunku zmierza sieć. Za zwyczaj, kiedy markety inwestują pieniądze w rozwój sieci, władze miasta widzą w tym interes społeczny. Wiadomościom trafiającym do prasy, informującym o otwarciu nowego sklepu lub magazynu, towarzyszą wówczas liczby określające ile miejsc pracy uda się dzieki temu pozyskać. W przypadku Tesco jest to tylko informacja odnosząca się do ogólnej liczby sklepów „one stop” w mieście. Jaki jest zatem

interes radnych, którzy zezwolili na otwarcie w Bedford kolejnego mini marketu giganta? Nawet jeśli przypadkiem pominięto istotną informację o tym ile osób zatrudni sklep, to wielkim błędem nie będzie stwierdzenie, że da on pracę od kilku do kilkunastu osób. Z kolei jeśli godziny otwarcia mini marketu będą takie same jak wszędzie, to sklep nie bedzie w niczym szczególnie wyróżniał się od pozostałych. W tym konkretnym przypadku najwłasciwsza odpowiedzią jest stwierdzenie, ze radni kierowali się regułą mówiąca o tym, że „lepiej mieć coś niż nic”. Jeśli taki był argument głosujących „za”, to nie sposób się mu sprzeciwić. Will O.

www.naszestrony.co.uk

Dlaczego warto spisać testament?

east england Zapewne niewielu z nas zastanawiało się nad tym, tymczasem w Wielkiej Brytanii jest to jeden z najważniejszych dokumentów. To właśnie w testamencie wyznaczamy opiekunów prawnych dla naszych dzieci, żeby po naszej śmierci nie trafiły one do rodziny zastępczej. Również w testamencie wskazujemy spadkobierców oraz wykonawców testamentu, którzy będą zarządzać naszym majątkiem. Jest to szczególnie ważne,

w przypadku gdy posiadamy kredyt hipoteczny lub polisy na życie. Spisanie testamentu nie zajmuje dużo czasu, dlatego warto uregulować sprawy spadkowe zanim będzie za późno. W miesiącu listopadzie firma Taylor Rose Financial oferuje wszystkim osobom, które zdecydują się na zawarcie kredytu hipotecznego lub wykupią ubezpieczenie na życie lub od utraty dochodów darmowy testament o wartości £120. W celu uzyskania dodatkowych informacji prosimy o kontakt z Martą Manuszewską: tel.: 07805407636 lub: 01733 557763


28

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Druga książka Sir Alexa Fergusona

Niektórym zmył głowę piszą o sporcie Wiele książek pisanych przez gwiazdy sportu to gnioty. Redagowane przez ghostwriterów, nie zawierają specjalnych ciekawostek, ani odkrywczych myśli. Inaczej jest z „My Autobiography” Sir Alexa Fergusona. No i mamy szum w środowisku. Te inne też są z początku komentowane – choć nie tak szeroko – ale rychło trafiają na półkiz przeceną. I może to być nawet książka dobrego napastnika Manchesteru United (tzn. przez niego firmowana) i tak wkrótce poleci o pół ceny. Z publikacją Sir Alexa może tak nie być, mimo że przecież też nie pisał sam. To w końcu człowiek futbolu, nie miał czasu na studiowanie literatury i zasad działaności pisarskiej. To jego druga książka i nie koncentruje się ona bardziej na dalszym okresie jego kariery, od począku obecnego stulecia. Ale i tak udało się w niej zawrzeć sporo interesujących, czy wręcz „soczystych” kawałków. Media rozebrały ją już na czynniki pierwsze, ale kolejni wciąż wynajdują co ciekawsze momenty. Jak to, że Sir Alex miał u siebie w gabinecie obraz autorstwa Kierana Richardsona. Na półce z książkami leżała zaś taka poświęcona despotom... Ciekawe rzeczy wynalazł „Sport”. Jak to, że bramkarz Fabien Barthez błagał, aby wystąpić... w ataku podczas meczu kontrolnego. Lub to, że Nemanja Vidić nalegał na wypuszczenie go do serbskiej armii, gdyby był potrzebny na froncie w Kosowie. Jak zwykle interesujące są stosunki Fergusona z jego najbardziej znanymi gwiazdami i innymi trenerami. Wiemy o tym, że w kierunku Davida Beckhama poleciał kiedyś but. To w kontekście gry, ale poza tym menadżer chyba nie za bardzo pozytywnie zapatrywał się na jego karierę

komercyjną. Dostało się takim postaciom jak Roy Keane którego jego były trener ma chyba za niezłego świra – Oven Hargreaves, czy Rafa Benitez. Z Hargreavesem, którego zatrudnienie nazwał „klęską” i którego oskarżył o brak determinacji, jest taki problem, że tego uzdolnionego pomocnika prześladowały kontuzje. Hargreaves odpowiedział, choć w cywilizowany sposób, zarzucając też sobie, że nie pogadał z menadżerem w odpowiednim momencie. Menadżer Liverpoolu Brendan Rodgers stwierdził natomiast m.in., że jest bardzo rozczarowany rewelacjami Fergusona i że temu „brak etyki ze starej szkoły”. Trener ManUtd bowiem łamie niepisane zasady szatni, ujawniając informacje nt. swoich graczy, które z niej nie powinny wychodzić. Gorącokrwisty Keane stwierdził zaś, że Ferguson nie rozumie pojęcia lojalności i krytykuje graczy, dzięki którym tak wiele osiągnął. - Ale nie spędza mi to snu z powiek – podsumował Irlandczyk. Inna sprawa, że dawny kapitan ManUnited to też był niezły krytykant. A że jak twierdzi Sir Alex, „jego najtwardszą częścią ciała był język” i patrzył tak, że nawet facet z Glasgow mógł się przestraszyć – to jest o kim pisać. A że jest tam jeszcez o wielu znanych postaciach i to w soczystych słowach – polecamy! Książka „My Autobiography”, Sir Alexa Fergusona, wydali ją Hodder & Stoughton. Kosztuje oficjalnie £25, ale online dostaniecie taniej. JP

Po nominacji Nawałki

Potrzebna jest Nawałnica PIŁKA NOŻNA Przepowiadano, że Adam Nawałka zostanie selekcjonerem reprezentacji i jest nim. Wyczekiwany od jakiegoś czasu, może od momentu, kiedy uznawano go za jednego ze zdolniejszych trenerów młodego pokolenia. Już taki młody nie jest (56 lat), ale wciąż to człowiek z talentami. Rozlicznymi. Kiedyś wielka nadzieja polskiej piłki. Zawodnik niesamowitej ekipy Wisły Kraków z lat 70. Tej, z której garściami brano do reprezentacji narodowej. Uczestnik Mistrzostw Świata w 1978 roku. Tych, na na których rozczarowaliśmy, zajmując „tylko” 5. miejsce. Później „w nagrodę” wysłano go na Światowy Festiwal Młodzieży w Hawanie, razem z młodym Aleksanderm Kwaśniewskim. Miało to wpływ na kontuzję po powrocie (brak przygotowań do sezonu) i jego zahamowanie, a później zakończenie kariery piłkarskiej w młodym wieku. Ówczesna reprezentacja ma zresztą spore „zasługi” w rujnowaniu zdrowia piłkarzy Wisły (Iwan, Jałocha, Skrobowski). Nawałka grał jeszcze w Stanach Zjednoczonych, później imał się różnych zajęć, np. prowadził aptekę lub sprowadzał trabanty z silnikiem golfa.

Zajął się też trenerką, najpierw w sąsiednich klubach. Zaczął jednak piąć się po szczeblach kariery szkoleniowca. Prowadził Wisłę, był asystentem Leo Beenhakkera, do niedawna „robił cuda” z zespołem zabrzańskiego Górnika. Było to możliwe, bo swój fach traktuje bardzo poważnie i profesjonalnie. Dużo się uczył, podglądając najlepszych. Sam organizował sobie staże,w tym w klubach włoskich, jest zresztą sympatykiem tamtejszej kultury. Pomogły mu w tym też koneksje rodzinne (wuj zakonnik we Włoszech) i kolega z reprezentacji – Zbigniew Boniek. Jest poza tym człowiekiem bardzo zorganizowanym, jak podkreślają koledzy. Umiącym się wypowiedzieć, choć w pewnym momencie unikającym mediów. Niżej podpisany nie miał jednak kiedyś problemów w przepytywaniu Nawałki, a ostatnio tenże udzielił ponad godzinnego wywiadu(!) w Orange TV. Jako się rzekło, Nawałka dobrze zna się z Bońkiem. W tej reprezentacji z 1978 r. reprezentowali wszak ten sam przedział wiekowy. Wraz z Andrzejem Iwanem, którzy jak chcą niektórzy, miał pewien wpływ na obecne powołanie kolegi z Wisły. Jakby nie było, jasnym jest, że Boniek – jako prezes PZPN – od pewnego czasu obserwował swojego kolegę z boiska. No i zrobił jak chciał i jak

Nie na sprzedaż? KRÓTKO Zespół Wisły Kraków jest rewelacją bieżących rozgrywek. Mimo żenady zademonstrowanej w Bielsku-Białej. Jednak mimo dobrych wyników w prasie pojawiły się rewelacje, jakoby właściciel klubu, Bogusław Cupiał, chciał się wreszcie pozbyć „Białej Gwiazdy”. O możliwości sprzedaży Sportowej Spółki Akcyjnej przebąki-

www.naszestrony.co.uk

wano nie raz. Cupiał, który jest jest właścicielem Wisły od 1997 roku, interesował awans do Ligi Mistrzów. Do niego nigdy nie doszło. Z wielorakich przyczyn, również finansowych. Jednak biznesmen z Myślenic wciąż trzymał się Wisły. Niemniej, kiedy Wiśle szło gorzej, mówiło się, że sprzeda akcje zespołu. Odmówił np. Waldemarowi Kicie, gdy ten złożył oficjalną ofertę. Podobno pojawił się nowy chętny. Tak przynajmniej twierdził „Fakt”. To Wiesław Włodarski

wielu oczekiwało – mimo że najpewniej nie jest to nominacja na zamówienie społeczne. Problemów jest teraz kilka. Nawałka szedł cały czas w górę – choć sukcesy ma umiarkowane. Teraz ma jednak sporą szansę, aby popsuć swoją markę. Reprezentacja Polski to trudne trenerskie wyzwanie. Piłkarzy mamy teraz paru o formacie europejskim, problemem jednak może być ich ego. Eks-trener Górnika uchodzi zaś za dyktatora. Czy nie przesadzi? Czy dogada się z nimi? Chociaż jak żartuje rysownik Andrzej Sawka: „Nawałka to może być za mało. Potrzebna jest nawałnica”. Nie zamyka przed nikim drogi do reprezentacji. Jak – i czy w ogóle – uda mu się na powrót wprowadzić do ekipy np. Ludo Obraniaka? Jak poradzi sobie z „Warszawką”? Która najpewniej tylko czeka na jego potknięcie... Pytania można mnożyć. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że będzie dobrze. Jacek Przybyło czytaj więcej na blogu absurdalnarp.blog.pl - jeden z najbogatszych Polaków, właściciel koncernu FoodCare. Jako taki nieobcy zresztą na Reymonta. Ta firma to jeden ze sponsorów Wisły i polskiej reprezentacji. Sam Włodarski zajmuje 39. miejsce na liście najbogatszych Polaków. Jak napisał „Fakt”, kluczowe rozmowy na temat transakcji uzależnione są od dalszych losów klubu w lidze. Obóz z Myślenic ucina te dywagacje. I to bardzo lakonicznie: „Nie toczą się z nikim żadne rozmowy w sprawie sprzedaży klubu Wisła Kraków SA”. Nie toczą się, ae mogą się toczyć... Jac


29

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Widziane spod Wawelu

Wybrali tego, który miał wybierać

Nawałka nie zrobił Beczka śmiechu nic nowego Na początek z żużlowej beczki śmiechu. Potem troche pośmiejemy się z piłki.

Piłka noŻna Nie jest żadnym zaskoczeniem, że nowy selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej, Adam Nawałka, zaskoczył powołaniami na pierwsze pod jego kierunkiem mecze – ze Słowacją i Irlandią. Było to pewne, jak brak deszczu na pustyni Atacama. Pewne nazwiska mimo wszystko nie zadziwiają, choć oponentów jest cała masa. Choćby bramkarz Rafał Leszczyński z pierwszoligowego Dolcanu Ząbki. Nie jest znany zbyt wielu kibicom, ale jest młodym i perspektywicznym zawodnikiem, dobrze wywiązującym się ze swoich obowiązków. Bardzo wątpliwe nawet jest, czy zasiądzie w którymś z tych spotkań na ławce rezerwowych. Będzie je raczej oglądał z trybun, jeśli nawet nie z domowego fotela. Nominację otrzymał już myślą o przyszłości. Treningi z najlepszymi powinny wiele mu dać i możliwe, że skorzysta kiedyś na tym polska reprezentacja. Ta sama uwaga dotyczy Pawła Olkowskiego z Górnika Zabrze, który występuje na prawej obronie bądź po tej samej stronie pomocy. Ten piłkarz zapewne znacznie szybciej zadebiutuje w drużynie narodowej niż Leszczyński, może już w tych najbliższych meczach, ale takich graczy trzeba poszukiwać i dawać im szansę właśnie w takich towarzyskich konfrontacjach, żeby nie spalili się w meczach o stawkę. Obaj są też potwierdzeniem, że Nawałka nie boi się stawiać na młodych. W Polsce całkiem niedawno podobnie się zdarzało. Choćby występujący obecnie w Jagiellonii Białystok obrońca Michał Pazdan. Kiedyś powoływał go Leo Beenhakker i pojechał nawet na ME do

Austrii. Wzburzenie, zwłaszcza wśród warszawskich dziennikarzy, było wielkie. Kim jest Pazdan, jak ten Holender śmie powoływać tego kopacza. Dziś jest jednym z lepszych defensorów w ekstraklasie i Nawałka widzi go w swojej kadrze. Podobnych przykładów z innych krajów nie trzeba szukać daleko. W ubiegłym roku powołanie przed Euro 2012 do drużyny narodowej Anglii otrzymał bramkarz Norwich, John Ruddy. Żadna gwiazda, nie wszyscy kibice go dobrze kojarzyli, ale trener Roy Hodgson myślał o tym, co może być za kilka lat. Potwierdzeniem takiego sposobu postępowania było, że po kontuzji owego golkipera, zastąpił go młodziak Jack Butland z Birmingham. On podczas mistrzostw pobierał nauki i może się zdarzyć, że jednak się nie sprawdzi – wciąż jest zresztą w Championship, ale trzeba pamiętać, że ma 20 lat – ale nikt nie będzie rezygnował ze sprawdzonych metod selekcji. Nawałka sięga też po inne sposoby budowania drużyny i nie są to żadne nowatorskie rozwiązania. Stosowane są w innych krajach.

Trzy miesiące temu w reprezentacji Anglii pojawił się napastnik Southampton, Rickie Lambert, rocznik 1982. Szerszemu gronu sympatyków futbolu stał się znany dopiero, gdy przed dwoma laty zaczął ze „Świętymi” występować w Championship, a w ubiegłym rok – wraz z Frankiem Lampardem – został najskuteczniejszym Anglikiem w Premier League. O rok młodszy od Lamberta jest Rafał Kosznik, który rozegrał niewiele mniej meczów w polskiej ekstraklasie niż Anglik w swojej lidze. Kosznik jest obecnie obrońcą Górnika Zabrze i należy do wyróżniających się zawodników. Efektem jest powołanie do kadry narodowej – w jednej z polskich gazet pojawiło się stwierdzenie, że Nawałka robi z niej Górnika – ale jeśli zawodnik dobrze gra, to dlaczego nie może dostąpić zaszczytu występu w reprezentacji narodowej? Niezależnie od wieku. Dlaczego zatem w innych krajach nie wywołuje to kontrowersji, za to w Polsce zawsze się one pojawiają? (bp)

www.naszestrony.co.uk

Na Unibax Toruń nałożono grzywnę w łącznej wysokości niemal 2,5 miliona złotych oraz 12 ujemnych punktów na rozpoczęcie zmagań w nowym sezonie. Na pierwsze trzy spotkania w nowym sezonie na Motoarenie w Toruniu kibice będą mogli wejść, bez względu na rodzaj biletu czy karnetu, za symboliczną złotówkę. Na finansową część kary złożyło się: 363 tys. złotych za przewinienia związane z nieprzestrzeganiem regulaminu, 574 810 złotych odszkodowania na rzecz Stelmetu Falubazu za utracone dochody oraz 1,5 mln złotych na rzecz trzech wybranych z listy organizacji pożytku publicznego zbierających pieniądze na leczenie chorób nowotworowych dzieci. Skąd kary? Unibax nie wyjechał na tor w finale ligi przeciw Stelmetowi. Chciał wymusić przełożenie meczu z powodu absencji swojego zawodnika Tomasza Golloba (kontuzja). Zielona Góra zdobyła mistrzostwo walkowerem. Sławomir Kryjom - menedżer ekipy z Torunia - przez 18 miesięcy nie wejdzie do parku maszyn w żadnym polskim stadionie żużlowym. Pozbawiono go wszelkich licencji. Unibax odwoła się od kary. Szkoda czasu i pieniędzy - torunianie nie mają racji, a rezygnacja z jazdy była zwykłym tchórzostwem. Kary są słuszne i sprawiedliwe, a czyny Unibaksu skandaliczne. To co chcieli osiągnąć - przełożenie meczu bowiem gwiazda ekipy jest kontuzjowana - było nieprofesjonalne. W zawodowym sporcie, a taki jest polski speedway, takie cuda nie mogą się zdarzać. Nawet jeśli właścicielem klubu jest jeden z najbogatszych Polaków - Roman Karkosik. Nie wiedzieliście? Jest postacią mało znaną publicznie, ponieważ uważa, że rozgłos nie służy interesom. To teraz jest już osobą bardzo dobrze znaną. Na pewno tego nie chciał, ale bez konsultacji z nim tak głupiego kroku przecież nikt nie zrobił... ----Nowy selekejoner reprezentacji Polski powołał graczy z polskiej ligi na mecze ze Słowacją oraz Irlandią. Nie może być normalnie w naszym kraju musi być dziwnie. I jest. Nawałka zaczął przegląd szeregów, wskazał pięciu debiutantów. Do reprezentacji trafił bramkarz Leszczyński z Dolcanu Ząbki. Gdzie grywa Dolcan (kiedyś Ząbcovia)? W I lidze. Klub stracił w tym sezonie 20 goli, jest na 5. miejscu. Stracił najwięcej goli z tej czołowej piątki. Leszczyński bronił we wszystkich

meczach. Znaczy talent. Nawałka powołał Kosznika i Olkowskiego z Górnika Zabrze. Nie spodziewałem się innej decyzji - dziwię sie nawet, że wprost z Zabrza wziął tylko dwóch. Mógł wziąć pięciu, chyba że na następny mecz powoła innych siedmiu... Z Cracovii wezwał Marciniaka - nie, żeby się tak strasznie wyróżniał w Cracovii, ale wcześniej grał w... Zabrzu (oczywiście). Ten sam klucz otwiera tajemnicę powołania Pazdana z Jagiellonii nie dość, że krakus (jak Nawałka), to jeszcze do Białegostoku zawędrował z.. Górnika (to jasne). W pęku kluczy jest kolejny - powołany Hołota gra w Śląsku, lecz występował w Katowicach, gdzie w latach 2008-2009 pracował dla... Nawałki, a jakże. Nie mam nic przeciwko Nawałce - znamy się całe życie, uważam go za nieźle zakręconego na punkcie futbolu. Teraz jednak prowadzić będzie ekipę narodową i naturalne są kontestacje jego decyzji. Testować może całe stada ludzi i zapewne będzie tak robić, ale... z Legii powołał tylko dwóch zawodników, a to Legia jest mistrzem i liderem tabeli. Tylko Jodłowiec i Brzyski umieją tam grać w piłkę i są Polakami? Brzyski 10 stycznia obchodzić będzie 32. urodziny a na najbliższym Mundialu miałby 34 lata. Czy dociągnie? Przez grzeczność Nawałka nie spojrzał na rodzinny Kraków, a tak się hecnie składa, że jego Wisła jest wiceliderem po I rundzie. Biała Gwiazda straciła tylko osiem (!) goli w 15 meczach, czyli ma albo furę szczęścia, albo bardzo dobrą obronę. Tak naprawdę jedno i drugie, ale też w bramce Miśkiewicza, który puścił osiem goli w ekstraklasie. Tymczasem do kadry trafia talent z Ząbek... To mi przypomina promocję Pazdana przed finałami mistrzostw Europy w 2008 roku. Wypromowano go tak, że nie zagrał ani minuty, ale się przejechał. Asystentem Beenhakkera był wtedy Nawałka. Pazdan wraca po pięciu latach nieobecności w kadrze. Że niby przypadkiem? Nie będzie dobrze z selekcjonerem jeśli jego decyzje nie będą logiczne, ba - będą niezrozumiałe, jeśli nie będzie widać dokąd zmierza, nie poznamy jego pomysłu. Pierwsze powołania mogą nic nie znaczyć, ale mogą pokazywać w jakim kręgu nazwisk obracać się będzie selekcjoner. Jest problem, bowiem polskiej piłki nie stać na trzecią porażkę - po wpadkach Smudy i Fornalika musi przyjść sukces Nawałki i Bońka. Inaczej razem zatoną. Krzysztof Mrowka Interia.pl


30

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

Kubica w Rajdzie Wielkiej Brytanii

Tylko spokojnie

rajdy Zapowiadaliśmy już start Roberta Kubicy w Rajdzie Wielkiej Brytanii i wielu kibiców ostrzy sobie apetyt na motoryzacyjne emocje. Jednak musimy ich trochę stonować, jak sam mistrz kierowcy zapewnia, nie należy się spodziewać po nim zbytnich fajerwerków. Przypomnijmy: Rajd odbędzie się dniach 13-17 listopada i obejmie 22 odcinki specjalne o łącznej długości 316 kilometrów. Rejonem,w którym będą jeździć jest północna Walia, a start zaplanowano w DeesideService Park, Flintshire. Kubica wybierze się na trasę citroenem DS3 WRC - pożyczonym od kierowcy z Kataru Al Qassimiego. Obecnie testuje pojazd. Wcześniej nim nie jeździł, chociaż to nie pierwsze jego kilometry w aucie WRC. Pod koniec ubiegłego roku Polak startował Citroenem C4 WRC m.in. we francuskim Rajdzie du Var. - Musimy podejść do startu w Wielkiej Brytanii spokojnie. Wiem, że ludzie chcieliby, żebym pojechał bardzo szybko, ale to będzie bardzo trudne - mówi polski kierowca. - Jazda tempem

pierwszej piątki czy szóstki będzie poza moim zasięgiem. Przy doświadczeniu innych zawodników oznaczałoby to, że coś jest nie tak z systemem. Zachowuję spokój. Nie wydaje mi się, by Rajd Wielkiej Brytanii miał dla mnie jakieś znaczenie w kontekście tego sezonu lub przyszłego roku. Dla mnie to szansa nauki nowego auta i nowych odcinków. Możliwe, że pilotem Kubicy w Rajdzie Wielkiej Brytanii nie będzie Maciej Baran, ale Włoch Michele Ferrara. Tak przynajmniej twierdzi włoski serwis stopandgo.tv. W momencie zamykania tego numeru „NS” nie była to jednak jeszcze potwierdzona informacja,a na liście zgłoszeń wciąż był Baran. JP

Rozgrywki League One

Posh wpadli w dołek

FUTBOL Wszystko co dobre nigdy nie trwa zawsze, o czym przekonali się piłkarze Peterborough United. Wciąż są jednym z najlepszych zespołów League One, ale spadli na trzecie miejsce i ich pozycja jest teraz słabsza niż było to choćby w połowie poprzedniego miesiąca. Ostatni raz zwyciężyli 19 października i w trzech kolejnych spotkaniach stracili aż 8 pkt. Co gorsza, ulegli u siebie jednemu z najgroźniejszych konkurentów, Leyton Orient i to na swoim stadionie. W dołek wpadli jeszcze przed tym spotkaniem, może poza bramkarzem Robertem Olejnikiem, który został jednym z czterech kandydatów do miana zawodnika października w League One. Wcześniej ulegli bowiem na wyjeździe Colchester i nie wszyscy już podczas tego meczu mogli się pogodzić z tym, że im się nie wiedzie. Wśród nich była wiodąca

www.naszestrony.co.uk

postać The Posh, Lee Tomlin, który powrócił po dłuższej kontuzji. Nie szło mu podczas tego występu. Widać było jego frustrację, a tak najczęściej jest, gdy zawodnik jest bez formy. Jakby tego było mało, został wyrzucony z boiska, skutkiem czego zabrakło go podczas następnego starcia z liderującymi londyńczykami i nie będzie podczas dwóch kolejnych. Jest to poważne osłabienie Peterborough, ale nie tylko to wpłynęło na dyspozycję zespołu z London Road z Leyton Orient. Teraz ma 6 pkt. straty do pierwszego miejsca, a do tego zostało wyprzedzone o cztery oczka przez Wolverhampton - Nie ma paniki, nikt nie wygrał jeszcze ligi w listopadzie – stwierdził menedżer Darren Ferguson, ale punkty z tego miesiąca mają też znaczenie w maju. Zdaje się również, iż trochę innego zdania jest klubowy boss, Darragh MacAnthony, który nie krył rozczarowania po porażce z liderem. Zanosi się bowiem na to, że poczynione zostaną jakieś

ruchy personalne i Peterborough United postara się o jakiegoś ofensywnego gracza. Na szczęście The Posh mają dłuższą przerwę w ligowych występach, co Ferguson powinien wykorzystać, aby popracować nad formą. Kolejne zmagania w League One czekają ich dopiero 18 listopada – wcześniej grają w Pucharze Anglii u siebie z Exeter i może w tym spotkaniu dojść do rywalizacji dwóch bramkarzy Polaków - Olejnika i Artura Krysiaka z drużyny gości – kiedy to pojadą do Walsall, który w tym sezonie dobrze się prezentuje i odebrał np. punkty „Wilkom”. A potem do końca miesiąca czekają ich jeszcze trzy występy. W tym wizyta Wolverhampton 30 listopada. Już zresztą rozpoczęła się sprzedaż biletów na te zmagania i zanosi się, że padnie podczas nich rekord frekwencji w tym sezonie. Zwłaszcza, że ma przyjechać liczna grupa kibiców gości. (bp)


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

31


32

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


NS88