Issuu on Google+

1

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

DWUTYGODNIK WE WSCHODNIEJ ANGLII - PETERBOROUGH, SPALDING, BOSTON, CAMBRIDGE, BEDFORD, WELLINGBOROUGH, CORBY, HUNTINGDON

ISSN 2043-8540

Wydanie Nr 104

18 Lipca 2014

Cena/Price: 50p

www.naszestrony.co.uk

POLAK INTERWENIOWAŁ ODPYCHAJĄC NOŻOWNIKA NASZA RELACJA PETERBOROUGH

TO MIAŁA BYĆ ZEMSTA ZA DZIEWCZYNĘ! POLACY WE TRZECH POBILI RODAKA...

PO WYROKU CZEKA ICH DEPORTACJA DO POLSKI!

PETERBOROUGH NASZE STRONY, NASZE HISTORIE - TAK WYGLĄDA ŻYCIE EMIGRANTÓW ZA GRANICĄ!

10 listopada ub. roku trzech Polaków z Peterborough postanowiło pokazać swojemu rodakowi, jak wiele znaczy dla nich nietykalność ukochanej jednego z nich. Wiktor Broda słysząc od swojej dziewczyny, że napadł na nią mieszkający w pobliżu mężczyzna, zadzwonił po kolegów. Z pomocą ruszyli mu (Fot: PiotrKowalski Budakiewicz) i Kamil Szpikowski. Paweł (patrz str.3)

www.naszestrony.co.uk

str.11

ZA TATUAŻ Z MOTYLKIEM ZWOLNIONO JĄ Z PRACY! JO PERKINS (L.38) MILTON KEYNES

str.15

JEST PRACA NA FARMACH TAM WCIĄŻ REKRUTUJĄ... PRACA SEZONOWA LINCOLNSHIRE

str.19


2

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


3

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO...

23 LATA MINĘŁY, A ONI WCIĄŻ GRAJĄ...

TO MIAŁA BYĆ ZEMSTA ZA PEARL JAM, JEREMY! DZIEWCZYNĘ! POLACY WE TRZECH POBILI RODAKA... MILTON KEYNES

PETERBOROUGH 10 listopada ub. roku trzech Polaków z Peterborough postanowiło pokazać swojemu rodakowi, jak wiele znaczy dla nich nietykalność ukochanej jednego z nich. Wiktor Broda słysząc od swojej dziewczyny, że napadł na nią mieszkający w pobliżu mężczyzna, zadzwonił po kolegów. Z pomocą ruszyli mu Paweł Kowalski i Kamil Szpikowski. Jeszcze tego samego wieczora stanęli przed drzwiami domu mężczyzny, któremu we trójkę zarzucili napaść na dziewczynę Brody. Wspólnie pomogli wymierzyć mu sprawiedliwość... Osiem miesięcy od zdarzenia trójka Polaków oskarżonych o napaść stanęła przed sądem w Peterborough. W czasie rozprawy, która odbyła się 11 lipca, 22 letni Wiktor Broda, 38-letni Paweł Kowalski oraz 18-letni Kamil Szpikowski uznani zostali winnym zarzucanych im czynów. Obok dotkliwego pobicia Polacy splądrowali mieszkanie ofiary i dopuścili się kradzieży kilku wartościowych przedmiotów. Oto co w tej sprawie ustalili śledczy.

Wszystko zaczęło się po tym jak dziewczyna Wiktora Brody wyjawiła swemu ukochanemu, że została napadnięta. Wskazała na mężczyznę, który mieszkał w pobliżu. Broda będąc przekonanym o prawdziwości wyznania wezwał na pomoc dwójkę zaufanych i uczynnych kolegów. W myśl przysłowia „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” w umówionym miejscu stawili się Paweł Kowalski i Kamil Szpikowski. Nie czekając aż opadną emocje pobudzone przez opowieść dziewczyny Brody, szybko zjawili się pod drzwiami przyszłej ofiary. Zapukali, a gdy otworzył im mężczyzna wskazany przez dziewczynę, wtargnęli do jego domu i zaczęli go bić rękoma oraz kopać nogami. Przy okazji nastraszyli porządnie innego mieszkańca. Napadnięta niespodziewan ie ofiara nie miała szans, by stawić opór trójce agresorów. Porządnie oberwał. Rozwścieczeni Polacy celowali w twarz, nabijając ofierze sporo siniaków. W rezultacie dotkliwej napaści mężczyzna trafi do szpitala ze złamaną kością policzkową. Napastnicy opuszczając teren posesji zabrali ze sobą trzy laptopy. Pobity mężczyzna wezwał pomoc.

Przyjechał policyjny radiowóz i karetka pogotowia. Na podstawie przyjętych zeznań bardzo szybko ujęto wszystkich trzech sprawców napaści. Prokurator postawił Polakom zarzut celowego spowodowania poważnego uszkodzenia ciała innej osoby oraz kradzież wartościowych przedmiotów. - „To był okrutny atak fizyczny. Skazani przychodząc około północy do domu swojej ofiary zaskoczyli go całkowicie. Poszkodowany ma bardzo duże szczęście, że nie odniósł poważniejszych obrażeń. Ten bezwzględny i okrutny atak mógł się dla niego skończyć na wózku inwalidzkim albo nawet na cmentarzu” mówił po procesie prokurator. Podczas rozprawy, która odbyła się 11 lipca, Wiktor Broda (l.21) zamieszkały przy Burmer Road oraz Paweł Kowalski (l.38) z Gladstone Street zostali skazani na 5 lat pozbawienia wolności. Najmłodszy z nich, Kamil Szpikowski (l.18) zamieszkały przy Tower Court, ma spędzić w więzieniu 4 i pół roku. Wszyscy trzej po odbyciu zasądzonych wyroków zostaną deportowani do Polski. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

W piątek przed tygodniem w Milton Keynes zagrał zespół Pearl Jam. Był to jeden z dwóch tegorocznych koncertów amerykańskiej gwiazdy podczas trasy na wyspach brytyjskich. Grupa mająca na swym koncie 10 albumów, wciąż kołysze i unosi fanów muzyki grunge... Grunge, rock alternatywny - takie

brzmienie porywało fanów muzyki już w połowie lat 80-tych. Gdy na przełomie kolejnej dekady na scenę wskoczyli muzycy z Pearl Jam, od zniekształconych dźwięków gitar elektrycznych nie było się wręcz jak oderwać. Zespół, choć daleki był od trendu znanego z MTV, to na długo zagościł na listach przebojów. To były czasy gdy na topie była jeszcze Nirvana i Alice in Chains. To były czasy... Wspomnienia wróciły! newsman

THE WILLOW FESTIVAL 2014

3 DNIOWY MARATON

PETERBOROUGH 3 dni i ponad 30 godzin muzyki - to wydarzenie, którego po prostu nie można przegapić. Wiele wskazywało, że plany organizatorów może pokrzyżować deszcz, ale intensywność dźwięków rozpędziła deszczowe chmury znad Peterborough. Udało się po raz kolejny... Jedni mówią, że się udało, drudzy,

że tak po prostu miało być. Podczas trzech dni zagrało blisko 160 artystów muzycznych, w grupach jak i w solowych występach. Jak zapewniali organizatorzy podczas koncertów nie było miejsca na granie z playbacku. Grasz? To graj tak jak potrafisz najlepiej i daj się poznać. I tak właśnie zagrano w tym roku. Był R&B, funk, soul i SKA. Impreza po raz kolejny zgromadziła tysiące fanów w różnym wieku w jednym miejscu. redakcja


4

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W CIĄGU DEKADY NA WYSPACH ZAGINĘŁO BLISKO 40 POLAKÓW...

CZY TO JEST MOŻLIWE ŻE ZAGINĘLI BEZ ŚLADU? WIELKA BRYTANIA Na listach osób zaginionych na terenie Wielkiej Brytanii znajduje się obecnie ponad 40 polskich nazwisk. W dalszym ciągu nieznany jest los 34 mężczyzn i 7 kobiet. Najmłodszą z zaginionych osób jest 16 letnia Monika Madej, która zaginęła 1 kwietnia ub. r. Z kolei najstarszą osobą jest 66 letni Mirosław Wiśniewski, którego po raz ostatni widziano 13 grudnia ub. roku.

KALENDARIUM NAJBLIŻSZYCH WYDAŃ GAZETY:

NASZE STRONY (NR.105): 8 SIERPNIA 2014 R. NASZE STRONY (NR.106): 22 SIERPNIA 2014 R. W KOLEJNYM WYDANIU GAZETY ZAPLANOWANYM NA 5 WRZEŚNIA 2014 R. PONOWNIE 32 STRONY!

Poszukiwaniem osób zaginionych na wyspach brytyjskich zajmują się organizacje powołane do życia i prowadzone na co dzień przez wolontariuszy. Najbardziej znaną jest Fundacja ITAKA (Zaginieni. pl), która współpracuje z polską policją, przyjmującą zgłoszenia od polskich rodzin zaniepokojonych losem osób zbyt długo nie dających znaku życia. Biura Fundacji znajdują się w Polsce, skąd jej wolontariusze nawiązują kontakt z mediami polonijnymi w UK. O efektywności tego rodzaju współpracy już nie raz pisaliśmy, wykazując poważne niedociągnięcia. Efekt jest taki, że nie zawsze poszukiwania prowadzone są w sposób precyzyjny przez co nie są wolne od błędów. Drugą organizacją, która zajmuje się poszukiwaniem zaginionych Polaków w UK jest Missing Zaginieni, z którą jako redakcja gazety Nasze Strony, utrzymujemy bliski kontakt. Dzięki sprawnej i szybkiej współpracy udało nam się już wspólnie odnaleźć kilkoro Polaków zaginionych na wyspach brytyjskich. Dzięki ofiarności i poświęceniu wolontariuszy przed 2 tygodniami do domu wrócił Waldemar Zieliński (l.40), który po wielokrotnie ponawianym apelu odnalazł się w pobliżu Birmingham. W dalszym ciągu nieznane są jednak losy ponad 40 innych Polaków. Przyjrzeliśmy się ponownie bardzo dokładnie wszystkim prowadzonym obecnie poszukiwaniom. Oto co wynika z tego niepokojącego bilan-

su, będącego odzwierciedleniem ilości zaginięć z kilku ostatnich lat. W dalszym ciągu poszukuje się 4 kobiet i 8 mężczyzn, którzy zaginęli w 2013 roku, oraz 7 mężczyzn i 2 kobiet, którzy zaginęli w 2012 r. a także 8 mężczyzn i 1 kobiety, którzy zaginęli bez śladu w 2010 r. W okresie od roku 2010 do 2013 doszło do największej ilości zaginięć. Mowa oczywiście o Polakach, których los jest w dalszym ciągu nieznany. Pośród wszystkich zaginięć w okresie od 2005 do 2014 najczęstszym dniem, w którym znikali nasi rodacy był poniedziałek. W ten dzień tygodnia zaginęło aż 10 osób. Kolejnym „czarnym” dniem jest piątek, kiedy ostatni raz widziano aż 9 zaginionych osób. Trzecim dniem tygodnia kiedy najczęściej dochodzi do zaginięć jest środa. Na przestrzeni 9 lat, aż 7 zaginięć miało miejsce tego dnia. Ślad po Polakach najczęściej urywał się z kolei w miesiącu grudniu, kiedy zaginęło 6 osób. Kolejne miesiące dominujące pod względem ilości zaginionych osób to kwiecień, wrzesień i październik, kiedy zaginęło aż 5-cioro Polaków. Z kolei w styczniu, maju oraz sierpniu zaginęły po 4 osoby. Polacy zaginieni na wyspach brytyjskich są w różnym wieku. Kobiety, które zniknęły bez śladu są w wieku od 16 do 40 lat, a mężczyźni od 17 do 66 lat. Średnia wieku zaginionych kobiet to 29 lat, a mężczyzn 37. To oczywiście tylko statystyki, za którymi kryją się prawdziwe ludzkie tragedie. Matki i ojcowie szukają zaginionych dzieci. Bracia i siostry szukają rodzeństwa, po którym z tygodnia na tydzień nie ma ani śladu. W kilku przypadkach doszło do zaginięć osób starszych, ale szybko odnajdywały się. Część po kilku dniach lub tygodniach odnajdywano martwe. Brytyjska policja informowała wówczas, że doszło do samobójstwa na skutek załamania emocjonalnego. Powodem targnięcia się na życie były niepowodzenia osobiste powodowane utratą bliskiej osoby, rozstaniem lub nawet utrata pracy.

Co jednak dzieje się z osobami w dalszym ciągu uznawanymi za zaginione? Czy to możliwe, by zniknęły bez śladu? Otóż w wielu przypadkach poszukiwania prowadzone są w pewnym stopniu w sposób bierny. Oznacza to, iż policja zobligowana do poszukiwań zaginionych, posiada listę nazwisk i ich wizerunków uznawanych za zaginione. Publikacje danych trafiają do mediów, a czynności te koordynuje organizacja zajmująca się poszukiwaniem. To tyle jeśli chodzi o aktywne poszukiwania. Aktywność kończy się na przekazaniu prośby o publikację wizerunku lub wycofanie, gdy osoba jest odnaleziona. Po rutynowych czynnościach osoby zaginione są częścią statystyk. Czy można temu zapobiec? Osoby zajmujące się poszukiwaniami twierdzą, że najistotniejsze są pierwsze dni po zaginięciu. Część z osób, które początkowo uznaje się za zaginione wracają lub ujawniają swoje miejsce pobytu. Gdy mija pierwszy tydzień powstają uzasadnione obawy, że doszło do utraty zdrowia lub sił, czy też zaginiony uległ wypadkowi. Nie bez znaczenia jest przy okazji wszczynanych poszukiwań aktywność wszystkich zaangażowanych w poszukiwania osób. Zarówno rodziny, policji jak i organizacji. Dopiero ścisła współpraca daje efekty. Bez niej, osadzony w brytyjskim więzieniu Kamil Jabłoński (l.34) nadal byłby poszukiwany, a bezdomny Szymon Lipka (l.25) śpiący na ulicy we Włoszech byłby nadal uznawany za zaginionego. Adam Andrzejko (więcej na temat zaginionych: www.naszestrony.co.uk)

Polska Gazeta Lokalna Nasze Strony Czytaj nas w Internecie: Polish Local Newspaper Nasze Strony

www.naszestrony.co.uk

Newsbridge Publishing & Advertising Agency Ltd - Litton House, Saville Road, Peterborough PE3 7PR. Nasze Strony - nakład 2.000 sztuk, Redaktor Naczelny: Adam Andrzejko, tel.074021 80554, kontakt@naszestrony.co.uk. Redakcja East Anglia: Joanna Szczepaniak, tel.: 075 950 28 800, redakcja@naszestrony.co.uk. Reklama / Advertising: Krzysztof Szczepaniak, tel.: 077 951 48 565, reklama@naszestrony.co.uk. Dział Sportowy: Jacek Przybyło, tel.: 075 217 495 22, sport@naszestrony.co.uk; Fotografie / zdjęcia: Rafał Marcinkiewicz: tel. 075 140 974 27. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Za treść ogłoszeń i reklam redakcja nie odpowiada. Nie uzasadniamy powodów niepublikowania tekstów. Termin wnoszenia o sprostowanie lub uzupełnienie treści to okres 14 dni od publikacji.

Wydawcą Polskiej Gazety Lokalnej Nasze Strony jest Newsbridge Publishing & Advertising Agency - spółka zarejestrowana w Companies House pod numerem 07675386. Wszelkie spory dotyczące treści zamieszczonych w gazecie rozstrzygać można na drodze postępowania administracyjnego i cywilnego w urzędach i sądach brytyjskich, właściwych dla siedziby spółki. www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

KASJER MUZUŁMANIN POWOŁAŁ SIĘ NA WZGLĘDY RELIGIJNE...

5

CAMBRIDGE TONIE W ŚMIECIACH

TESCO: ODMÓWIŁ KOBIECIE MIASTO ŚMIERDZI! SPRZEDAŻY WINA I SZYNKI! WIESZ DLACZEGO? UK/NEASDEN Menadżer sklepu Tesco w Neasden zwrócił się z przeprosinami do klientki, której jeden z kasjerów odmówił sprzedaży wina i szynki. Powodem tej sytuacji było oburzenie Julie Cottle, która poskarżyła się na piśmie kierownictwu sieci. Brytyjka poskarżyła się na Muzułmanina, który odmówił jej obsługi, powołując się na obowiązujący go ramadan. Ramadan to dziewiąty miesiąc islamskiego kalendarza. W tym okresie muzułmanie powstrzymują się od spożywania posiłków między świtem i zmierzchem. Czcząc Mahometa mają przetrwać na czczo przez cały dzień. Religia zabrania im również całkowitego sięgania po alkohol i wieprzowinę pod każdą postacią. Na te właśnie względy powołał się pracownik sklepu Tesco w Neasden, gdy przy jego kasie znalazła się matka z trójką dzieci, Julie Cottle, która pośród wybranych produktów miała wino i szynkę. Kasjer odmówił obsługi, więc Brytyjka musiała skorzystać z kasy samoobsługowej. Kobieta zapłaciła za kupione produkty, ale postanowiła napisać skargę, po czym szczegóły sprawy postanowiła nagłośnić w mediach.

CAMBRIDGE - Jestem oburzona. Jeśli on odmawia wykonywania pracę, to nie powinno go tam być - stwierdziła kobieta, która po złożeniu skargi zapewniono,, że z zaistniałej sytuacji wyciągnięte zostaną konsekwencje względem pracownika. - Mam nadzieje, że to zrobią. Jeśli nie może sprzedawa żywności, to nie powinien pracować w supermarkecie. Rzecznik Tesco komentując sprawę, stwierdził ,że firma nie ma odrębnych regulacji odnośnie takich przypadków. Mimo wszystko sprawa zostanie zbadana, by podobnych okoliczności uniknąć w przyszłości. Klientkę przeproszono. Brak informacji o tym czy została jej wręczona

jakakolwiek gratyfikacja, np.: drobny upominek czy voucher. To nie pierwszy przypadek, gdy wschodnia kultura zakłóca życie mieszkańców wysp brytyjskich. W grudniu ub. roku okazało się, że Marks & Spencer pozwala Muzułmanom odmawiać sprzedaży wina i wieprzowiny. W sytuacji do jakiej doszło w Tesco, M&S przewiduje pomoc innego kasjera. Sprawa wydaje się prosta, ale nie dla sieci Tesco, gdzie odmowa zakończyła się skargą. W praktyce kasjer musiałby zejść z zajmowanego stanowiska pracy, wylogować się z obsługi kasy, a na jego miejsce musiałby przyjść kto inny. Drugi kasjer musiałby się zalogować co umożliwiałoby obsługę klienta z zakwestionowanymi produktami. Jak widać dla Tesco ten zabieg był nie do wykonania, a kasjer czy też menadżer nawet o tym nie pomyślał. W sieci M&S te sytuacje przewidziano już dużo wcześniej. Problemu udało się uniknąć bez medialnego szumu. Co zrobić, by uniknąć podobnych sytuacji? Upewnij się co masz w koszyku i spróbuj zobaczyć kim z wyglądu jest kasjer, zanim staniesz do kasy w Tesco. Adam Andrzejko

www.naszestrony.co.uk

Ze względu na strajk pracowników sektora publicznego, aż 8 tysięcy domostw w Cambridge zostało z pełnymi kubłami śmieci. Stało się tak, ponieważ pracownicy komunalni w planowany dzień wywozu odpadów nie podjęli pracy. Służby starają się zredukować to opóźnienie i jak na dzień 16 lipca udało się opróżnić połowę zalegających kubłów. W rezultacie nadal 4 tysiące domów pozostaje

z zalegającymi i z każdym dniem powiększającymi się odpadami. Zaczyna śmierdzieć. Miasto specjalnie wynajęło dodatkowe trzy śmieciarki, by w ten sposób nadrobić powstałe zaległości. Wstępnie szacuje się, że nadzwyczajne porządki uda się to zrobić do czwartku 24 lipca. Rzecznik rady miasta Cambridge apeluje do poszkodowanych w tym temacie mieszkańców o wystawianie na ulicę jeszcze nieopróżnionych kubłów codziennie przed 7:00 rano. Miejmy nadzieję, że służby podołają terminom. Will O.

BĘDZIE IMPREZA:


6

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

DOWIEDZ SIĘ JAK WIELU BRYTYJCZYKÓW MIESZKA POZA GRANICAMI SWOJEGO KRAJU.

BRYTYJSKA EMIGRACJA W LICZBACH

Australia 1.277.474, United States of America 758.919, Canada 674.371, Spain 381.025, New Zealand 31.850, South Africa 305.660, Ireland 253.605, Germany 96.938, Channel Islands 73.030, Italy 72.234, Netherlands 48.977, Switzerland 47.327, Cyprus 42.854, Isle of Man 39.344, Least developed countries 38.447, Poland 37.020 ... OBYWATELE UK Home Office oraz brytyjskie media ochoczo podliczają nas, czyli emigrantów. Przerzucają się liczbami, statystykami i raportami na temat nas w UK. Tym razem Organizacja Narodów Zjednoczonych podliczyła Brytyjczyków! Według raportu ONZ aż 5 milionów obywateli Wysp Brytyjskich mieszka poza granicami kraju i liczba ta stale rośnie. Niespełna w jedną dekadę z UK wyjechało ponad 1 milion Brytyjczyków szukając za granicą wygodniejszego życia. Jak się okazuje najwięcej z 5 milionów brytyjskich emigrantów wyprowadziło się do Australii. Na stałe mieszka ich tam dokładnie 1.327.474. Kolejne popularne lokalizacje to USA z 758.919 Brytyjczykami i Kanada gdzie mieszka ich tam 674.371.

Najpopularniejszy kraj w Europie do którego emigrują wyspiarze to Hiszpania. Ich British Community liczy sobie 381.025 obywateli. Jednak, co ciekawe w ostatnich latach prawdziwą furorę robi Polska. Brytyjska społeczność mieszkająca tam na stałe liczy sobie 37.020 i z każdym rokiem

United Arabm Emirates 33.856, Bangladesh 32.852, Saudi Arabia 31361, Turkey 28008, Belgium 27.835, Indonesia 27.351, Sweden 23.129, Israel 22.250, Japan 20.812, Norway 20322,Portugal 18989, Denmark 18047, China, Hong Kong Special Administrative Region 17.455, Zimbabwe 15.561, China 12.623, Malta 11.429, Chile 10.801, Austria 9.843, Malaysia 9.676, Kuwait 8.672, Greece 8.445, Botswana 7.534, Jamaica 7.139, Libya 7.090, Qatar 6.846, Luxembourg 5.927, Hungary 5.829, Oman 5.613, Finland 5.570, Republic of Korea 5.149, Brazil 5.013, India 4.956, Brunei Darussalam 4.624, Czech Republic 4.456, Gibraltar 4.327, Philippines 4.309, Slovakia 4276, Bermuda 4.047, Barbados 4.015, Mexico 3.885, Romania 3.846, Bulgaria 3.206, Ecuador 3.144, Bahrain 3.119, Egypt 2.978, Cayman Islands 2.753, Thailand 2.531, Lithuania 2.187, Ghana 2.117, Trinidad and Tobago 2.087, Peru 1.928, Monaco 1.862, Panama 1.732, Russian Federation 1.688, Vietnam 1.627, Algeria 1.606, Bahamas 1.492, Venezuela (Bolivarian Republic of) 1.473, Latvia 1.423, Malawi 1.402, Mauritius 1.326, Uganda 1.278, Argentina 1.256, Fiji 1.246, Colombia 1.205, Iceland 1.184, Falkland Islands (Malvinas) 1.120, United Republic of Tanzania 1.070, Andorra 9.73, Antigua and Barbuda 969, Saint Lucia 924, Saint Vincent and the Grenadines 891, Dominican Republic 803, Bolivia 767, France 720, Jordan 704, Zambia 588, Dominica 587, Guyana 583, Slovenia 577, Papua New Guinea 573, Costa Rica 524, Anguilla 513, Belize 513, British Virgin Islands 459, Belarus 440, Turks and Caicos Islands 414, Guadeloupe 411, Saint Helena 401, Sri Lanka 378, Sierra Leone 343, Saint Kitts and Nevis 315, Democratic People’s Republic of Korea 294, Croatia 290, Seychelles 275, Tajikistan 265, Lebanon 261, Faeroe Islands 252, Puerto Rico 227, Guatemala 213, Serbia 201, Uzbekistan 189, Uruguay 176,Paraguay 172, Maldives 171, Rwanda 160, Madagascar 156, Martinique 151, Republic of Moldova 133, Solomon Islands 120, Vanuatu 108, Montserrat 105, French Polynesia 102, Cambodia 94, El Salvador 89, Mongolia 86, Honduras 74, Nicaragua 73, Central African Republic 61, Cook Islands 61, Liberia 60, Eritrea 56, Estonia 54, Caribbean Netherlands 54, Cape Verde 52, Cuba 52, Sint Maarten (Dutch part) 52, Liechtenstein 48, Bhutan 38, Samoa 32, Curaao 24, Kiribati 22, Niue 11, Bosnia and Herzegovina 10, Tuvalu 7, San Marino 4. Razem: 5.044.388 Żródło: Trends in International Migrant Stock

liczba ta rośnie. Ostatnio w brytyjskim parlamencie poruszano temat emigrujących z kraju Brytyjczyków, którzy decydują się na zamieszkanie w innym kraju głównie ze względu na lepszą pogodę, wyższe zarobki i niższe podatki. Wielu Brytyjczyków wyprowadzając się z UK „zapomina” jednak

o tym poinformować urzędy jak Job Centre czy HMRC. W rezultacie wychodzi na to, że nadal pobierają wysokie zasiłki mieszkając i pracując w innym, zazwyczaj tańszym w utrzymaniu się kraju. Są także przypadki takich Brytyjczyków, którzy pobierają brytyjskie i na przykład hiszpańskie zasiłki nie kwapiąc się do pracy w

www.naszestrony.co.uk

ani jednym z tych krajów. Parlament brytyjski pracuje nad nową ustawą, która ułatwi wykrywanie takich oszustw i pozwoli ścigać nieuczciwych obywateli. W podsumowaniu raportu ONZ można również znaleźć dane dotyczące światowej emigracji.

Według organizacji aż 232 miliony ludzi mieszka poza granicami kraju, w którym się urodzili. Stanowi to 3,2 procent całej populacji ludzi na ziemi.

Brytyjczycy osiedli się w aż 152 krajach. Zobacz ilu z nich mieszka w poszczególnych lokalizacjach. Krzysztof Szczepaniak


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

OSZUKAŁ POLICJĘ. TERAZ ZA TO ODPOWIE!

ZOSTAŁ POSZKODOWANY W NAPAŚCI KTÓREJ NIE BYŁO!

7

MIEJSKIE PARKINGI ZAROBIŁY MNIEJ

ZBYT DROGI PARKING TO SZCZUPŁY BUDŻET!

CAMBRIDGESHIRE W kwietniu tego roku opisywaliśmy zdarzenie z Haddenham, podczas którego kierowca ciężarówki kilkukrotnie został dźgnięty nożem – jak wszyscy sądziliśmy, w celu kradzieży jego pojazdu. Po wnikliwym śledztwie okazało się jednak, że 45 latek oszukał policję i do opisywanego przez niego zdarzenia nigdy nie doszło. Cała prawda wyszła na jaw, kiedy po kilkukrotnym przesłuchaniu podający się za ofiarę napaści kierowca sam przyznał się do tego, że skłamał. Teraz mężczyzna odpowie za marnowanie czasu i pieniędzy Cambridgeshire Police oraz prawdopodobnie za próbę wyłudzenia odszkodowania za rzekomo skradzioną ciężarówkę. Przypomnijmy, że w kwietniu policja otrzymała zgłoszenie od przypadkowego kierowcy odnośnie znalezienia rannego 45 letniego kierowcę ciężarówki. Podający się za poszkodowanego stwierdził wówczas, że odpoczywając na postoju przy Sutton Road w pobliżu Haddenham został zaatakowany od tyłu przez nieznanego mu napastnika. Kierowca opowiedział policji, że kilkukrotnie został dźgnięty nożem w plecy kiedy wychodził z kabiny pojazdu. Według pierwotnej wersji kierowcy, napastnik

BOSTON widząc go leżącego w kałuży krwi na ziemi, odjechał jego ciężarówką. Rzekomo poszkodowany kierowca nawet opisał sprawcę, ale jego charakterystyka była tak uboga, że nie pozwalała wszcząć poszukiwań tej konkretnej osoby. Przez trzy miesiące prowadzono śledztwo w tej sprawie. Zaangażowano do niego nawet jednostki z okolicznych hrabstw. Śledczy zaczęli podejrzewać kierowcę, że kłamie dopiero po otrzymaniu raportu ze szpitala w Cambridge na temat odniesionych przez niego ran. Raport lekarzy mówił, że rany kłute na ciele mężczyzny nie wyglądają na takie, aby ktoś z zaskoczenia mógł je zadać. Lekarze stwierdzili, że rany są na tyle płytkie, że bardzo możliwe, że mężczyzna mógł je sam sobie zadać. W rzeczywistości tak było.

Śledczy podczas kilku intensywnych przesłuchań „ofiary” napadu doszli do momentu, kiedy ten miał już dosyć i plątał się w swoich zeznaniach. Wtedy też wyjawił prawdę detektywom. Teraz mężczyzna odpowie za marnowanie czasu i pieniędzy policji. Firma ubezpieczeniowa, w której została wykupiona polisa na ciężarówkę, także nie wyklucza pozwu. Jednak mężczyzna cały czas czekał na zakończenie śledztwa i wcześniej nie kontaktował się z ubezpieczycielem w celu uzyskania odszkodowania. Zdążył tylko powiadomić ubezpieczyciela o zaistniałej sytuacji, dlatego też kierowca mający tendencjędo zmyslania może uniknąć batalii sądowej z tą firmą. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Radni z urzędu miasta Boston chcą bliżej przyjrzeć się zjawisku spadku liczby osób korzystających z miejskich parkingów. Jak się okazało, rok i dwa lata wcześniej Boston sprzedał o 26 tysięcy biletów parkingowych więcej niż w tym roku. Oznacza to, że miasto zarobiło mniej o 88 tysięcy funtów. Radni chcą znaleźć przyczynę tego problemu i znaleźć sposób na zachęcenie większej ilości osób do korzystania z parkingów należących do miasta. Eksperci uważają, że jeden z problemów w tej kwestii leży po stronie Internetu. Coraz więcej osób robi zakupy w sieci, rzadziej przy tym odwiedzając lokalne sklepy w centrum miasta. Inni znowu twierdzą, że

ceny miejskich parkingów są tak wysokie, że wręcz zniechęcają z częstego ich odwiedzania. Radni z kolei odpowiadają, że ostatnia podwyżka cen miejsc parkingowych miała miejsce w 2012 roku i wtedy nie było z tym problemu. Dodają również, że obecne ceny parkingów należących do miasta są porównywalne z cenami parkingów prywatnych oraz tych z sąsiednich miejscowości. Rada miasta Boston w bieżącym okresie wakacyjnym ma zamiar zająć się tym właśnie problemem. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rada jednak ulegnie krytykom i obniży ceny wszystkich parkingów należących do miasta. Z podobnymi problemami borykają się również inne urzędy miast we Wschodniej Anglii. Możliwe, że obniżki cen zauważymy również w Peterborough lub Spalding. Will O.


8

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

DZIĘKI STARANIOM RADNEGO PRACODAWCY I AGENCJE PRACY PODPISAŁY KODEKS POSTĘPOWANIA...

NA STRAŻY PRAW PRACOWNICZYCH CORBY W ubiegły piątek w Corby odbyło się spotkanie Corby Employment Agencies Forum (CEAF), na którym przedyskutowano między innymi sposoby rozwiązania problemów dotyczących wynagrodzeń i warunków pracy pracowników agencyjnych. Spotkanie dotyczyło także zaplanowania dalszych działań w celu ochrony praw pracowników tymczasowych. Grupa CEAF zebrała się po raz pierwszy od wprowadzenia kodu postępowania, według którego zgodziły się postępować zarówno agencje pracy oraz pracodawcy. Kodeks postępowania wprowadzono w ubiegłym roku. Podczas obrad przyglądano się temu jakie rezultaty udało się osiągnąć dzięki kodeksowi oraz zastanawiano się czy rzeczywiście miało to wpływ na poprawę warunków pracy tysięcy pracowników w hrabstwie. Radny Andy Sawford, który jest inicjatorem walki o prawa pracowników agencyjnych był zadowolony z postępów jakie dokonano do tej pory. Od czasu wprowadzenia kodu postępowania rozwiązano 11 problemów dotyczących wypłacania wynagrodzenia w całości i na czas. Do tej pory pod kodem postępowania podpisało się 11 agencji pracy z Corby oraz niektóre z najwięk-

szych firm w mieście. Kodeks ten będzie stale uaktualniany tak by zapewnić pracownikom jak najlepszą ochronę przed wyzyskiem i nierównym traktowaniem. Na spotkaniu poruszono również kwestię agencji pracy czerpiących korzyści ze sprzedaży ubezpieczeń od wypadków swoim pracownikom. Andy Sawford w styczniu tego roku poruszył ten problem w Parlamencie brytyjskim. Corby Employment Agencies Forum planuje teraz spisać wytyczne dotyczące ubezpieczeń od wypadków i wpisać je do kodu postępowania. Jak podkreśla radny Andy Sawford to ważne aby pracownicy mieli dostęp do wszystkich informacji na temat ubezpieczeń od wypadków oraz by osobiście mogli dokonać wyboru czy chcą wykupić dodatkowe ubezpieczenie. Niejednokrotnie zdarzało się bowiem, że lokalne agencje pośrednictwa pracy potrącały swoim pracownikom £2.50 tygodniowo za ubezpieczenie, które kupowały za grosze i sprzedawały pracownikom z dużym zyskiem. Nie informowały przy tym swoich pracowników o tym, że każdy z nich jest ubezpieczony przez ubezpieczenie tzw. employer’s liability insurance, które musi posiadać każdy pracodawca. Nie jest to jednak jedyny problem pracowników tymczasowych borykających się z nieuczciwymi agencjami, które szukają każdej okazji by zarobić jak najwięcej.

fot.: www.andysawfordmp.org.uk Często zdarza się, że agencje nieuczciwie potrącają z wypłaty za transport, odzież ochronną jak np. kamizelki odblaskowe, a nawet obciążają pracowników kosztami zatrudnienia firmy zajmującej się listami płac. Wszystkie te potrącenia zabierane są z wypłaty osób pracujących za najniższą krajową często pracujących zaledwie kilka dni w tygodniu. Dlatego radny z Corby postanowił walczyć o ich prawa i wspólnie z lokalnymi agencjami i przedsiębiorstwami, związkami zawodowymi i radą miasta Corby utworzyli i wprowadzili kod postępowania. Kod

www.naszestrony.co.uk

ten będzie stale uzupełniany by po kolei eliminować problemy z jakimi borykają się pracownicy agencyjni. Kolejnym problemem jaki będzie głównym tematem kolejnego spotkania grupy, które odbędzie się jesienią tego roku będzie nielegalna rekrutacja pracowników za granicą. Na piątkowym spotkaniu David Camp z Gangmaster Licensing Authority zapoznał uczestników z tematem „współczesnego niewolnictwa”. Przedstawił niezliczone przykłady osób rekrutowanych za granicą, którym po przyjeździe do Wielkiej Brytanii zabierano

paszporty i zmuszano do niewolniczej pracy. Wprowadzane jest nowe prawo by zwiększyć kary za stosowanie takich praktyk. Musimy się upewnić, że Corby będzie stało na czele zapobiegania tego typu wyzysku – dodaje Andy Sawford. Zapewne musi minąć jeszcze dużo czasu aby pracownicy agencyjni byli traktowani uczciwie i tak samo jak ich kontraktowi koledzy jednak dzięki osobom takim jak radny Andy Sawford staje się to bardziej realne. Joanna Szczepaniak


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

W CIĄGU 6 MIESIĘCY SŁUŻBY ZATRZYMAŁY 660 OSÓB

POLICJA NIE USTAJE W WALCE Z PEDOFILIĄ

We wspólnej akcji wymierzonej przeciwko środowiskom osób podejrzanych o upowszechnianie pedofilii uczestniczy brytyjska policja oraz National Crime Agency. Są już konkretne wyniki...

9

TAK WYGLĄDA NOWY BANKNOT 5 FUNTOWY

ZAPREZENTOWANO PLASTIKOWE PIENIĄDZE

EAST ENGLAND Od 6 miesięcy w Wielkiej Brytanii trwa największa w historii kraju operacja mająca na celu odszukać i aresztować podejrzanych. Do tej pory zatrzymano aż 660 osób, z czego aż 14 osób to mieszkańcy Lincolnshire. W operacji przeciwko seksualnemu wykorzystywaniu dzieci i nie tylko, biorą udział jednostki policji z Anglii, Walii, Szkocji i Irlandii Północnej przy współpracy z takimi organizacjami jak National Crime Agency. Ogólnie to właśnie ta agencja koordynuje całą operację. Policja oraz funkcjonariusze NCA skupiają się głównie na Internecie. To właśnie w sieci pedofile publikują, sprzedają i wymieniają się zdjęciami oraz nagraniami video nagich dzieci lub dzieci w trakcie aktów seksualnych. Jak wynika z policyjnych zestawień, z każdym rokiem proceder ten narasta. Pedofile działający w Internecie są coraz bardziej nieuchwytni, korzystając z nowoczesnych sposobów ukrycia swojej obecności w sieci i danych swojego swojego komputera. Całe siatki pedofilii łączą się z innymi tego typu grupami z zagranicy,

WIELKA BRYTANIA co zmusza policję do współpracy ze służbami z innych krajów. Mimo to wyniki pracy policji i różnych organizacji są bardzo udane, a zarazem przerażające. W ciągu ostatnich 6 miesięcy tylko na terenie UK zatrzymano 660 osób podejrzanych o aktywność pedofilską, to ilu ich jeszcze jest? Policja jak na razie nie podaje szczegółów prowadzonej operacji. Wiadomo tylko tyle, że wśród zatrzymanych już osób znajdują się mężczyźni i kobiety w wieku od 18 do nawet 85 lat. Najgorsze chyba jest to, że wśród zatrzymanych znajdują się między innymi nauczyciele, pracownicy medyczni, pracownicy przedszkoli,

dyrektorzy dużych firm itp. Jak na razie mało kto z zatrzymanych usłyszał zarzuty. Policja wciąż kompletuje dowody, aby móc postawić ich w stan oskarżenia i osądzić przed sądem. Przypomnijmy, że za samo posiadanie materiałów pornografii dziecięcej można wylądować w więzieniu na okres do 5 lat. Natomiast za produkowanie, tworzenie, dystrybuowanie, sprzedawanie, udostępnianie i publikowanie takich materiałów do więzienia można trafić nawet na 10 lat. O kolejnych rezultatach tej akcji na pewno będziemy jeszcze informować. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Po raz pierwszy zaprezentowano nowy banknot 5 funtowy, który został zrobiony z plastiku i zostanie wprowadzony do obiegu już w przyszłym roku. Nowy banknot został wyprodukowany z polimeru przez Clydesdale Bank, który został upoważniony do jego produkcji. Inne banknoty też to czeka w niedalekiej przyszłości i w rezultacie będziemy płacić plastikowymi pieniędzmi. Kanada i 19 innych krajów na świecie już od kilku lat wprowadziła do swojego obiegu tego typu banknoty. Wielka Brytania

idzie w ślad za nimi i oto mamy nowe 5 funtów. Na nowym banknocie widniej zabytkowy most Forth Bridge, który wpisano na listę UNESCO oraz wizerunek Sir William Arrol, który zaprojektował tą konstrukcję. Banknot ma trafić do obiegu w marcu 2015 roku, czyli w rocznicę zakończenia budowy Forth Bridge. Plastikowe banknoty są nieco droższe w produkcji od tych, które używamy obecnie. Jednak są trwalsze średnio o 2,5 roku oraz są wodoodporne. Do zalet należy to, iż już będą w użyciu nie będzie się trzeba martwić, jeżeli zapomnieliśmy wyciągnąć banknoty ze spodni przed wsadzeniem ich do pralki. K.S.


ATAK NOŻOWNIKA NA LINCOLN ROAD

11

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

KONIEC Z PICIEM POD CHMURKĄ

POLAK INTERWENIOWAŁ BĘDZIE ŁAPANKA! CORBY ODPYCHAJĄC NOŻOWNIKA Policja z Corby po raz kolejny wychodzi na ulice by rozprawić się z osobami pijącymi alkohol w miejscu publicznym. Osób tych niewątpliwie przybywa w okresie letnim w takich miejscach jak centrum miasta, Coronation Park czy Corby Boating Lake.

PETERBOROUGH Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 9 lipca na ulicy Lincoln Road w Peterborough, gdzie młody mężczyzna dźgnął nożem dwie przypadkowe osoby. Do tego incydentu doszło około godziny 13:15, kiedy ulica Lincoln Road była dość zatłoczona. 27 letni Sabeil Parvez w amoku dźgnął nożem przejeżdżającego na rowerze obok niego mężczyznę, a zaraz po tym zaatakował kolejną osobę. W rezultacie jeden mężczyzna został dźgnięty w lewe ramię i plecy. Druga ofiara została dźgnięta w klatkę piersiową. Według rzecznika Cambridgeshire Police napastnika próbował obezwładnić inny mężczyzna znajdujący się w pobliżu. Według nieoficjalnych informacji tego bohaterskiego czynu dokonał Polak, który przejeżdżał wraz z żoną przez Lincoln Road. Nożownik wystraszył się go i wskoczył do samochodu i wraz z innym mężczyzną odjechał z miejsca zdarzenia. W między czasie przechodnie widząc tą sytuację zaczęli wzywać policję i pogotowie, po czym sami próbowali pomóc rannym mężczyznom. Około godziny 14:15 policji udało się zatrzymać podejrzanych i dokonać ich aresztowania. Zatrzymania nożownika i towa-

Każde z wyżej wymienionych miejsc oznaczone jest jako Designated Public Places Orders (DPPO) co oznacza, że spożywanie alkoholu w tym miejscu jest zabronione i podlega karze grzywny. Stąd też zauważyć moż-

na w tej okolicy wzmożone patrole policji szczególnie w weekendy. Podczas ostatniego weekendu funkcjonariusze skonfiskowali ponad dwadzieścia puszek i butelek alkoholu oraz wydali trzem osobom nakazy opuszczenia miejsca, w którym spożywały alkohol z zakazem powrotu na 48 godzin. Policjanci oraz funkcjonariusze PCSO maja prawo skonfiskować alkohol i na 48 godzin wydalić z okolicy osoby pijące w miejscach, w których jest to zakazane. Na osoby, które wielokrotnie zostaną złapane na piciu alkoholu w miejscu publicznym zostanie nałożony Anti-Social Behaviour Order w skrócie ASBO wraz z grzywną.. J.S.

BĘDZIE REMONT, TAKI BARDZO MINI REMONT

rzyszącego mu osobnika dokonano kilkaset metrów od miejsca zdarzenia przy Aleksandra Road. Obu mężczyzn od razu przewieziono do aresztu przy Thorpe Wood Police Station, gdzie przeszli serię przesłuchań. W rezultacie Sabeil Parvez, zamieszkały przy Aleksandra Road usłyszał zarzut próby podwójnego zabójstwa. Jego kolegę, po przesłuchaniu zwolniono do domu. Ranni mężczyźni, którzy ucierpieli w tym ataku zostali przetransportowani do szpitala w Peterborough. Jeden z poszkodowanych miał tak poważne obrażenia, że musiał przejść dwie natychmiastowe operacje. Druga ofiara odniosła mniej poważne rany. Oboje do tej pory przebywają w szpitalu. Według lekarzy już nic nie zagraża ich życiu.

Aresztowany nożownik już 11 lipca stanął przed sądem w Peterborough. Jednak rozprawę tą przerwano, ponieważ zarzuty stawiane 27 latkowi są zbyt poważne. Dlatego kolejne posiedzenia w sprawie Parveza odbywać będą się w sądzie koronnym w Cambridge. Przewiduje się, że zakończenie tego procesu będzie miało miejsce około 5 stycznia 2015 roku. Krzysztof Szczepaniak

ODNOWIĄ DWORZEC BOSTON

Dworzec autobusowy w Bostonie już niebawem zostanie lekko odświeżony. Rada miasta Boston w zeszłym tygodniu zatwierdziła projekt przebudowy. Na ten cel przekazano ponad 20 tysięcy funtów. Kwota nie powala, ale zawsze lepsze to niż nic. Za te pieniądze mają zostać wymienione przystanki autobusowe. Mianowicie 8 obecnych, nie ciekawie wyglądających wiat zastąpią dwa duże przystanki, które mają wyglądać atrakcyjniej niż obecnie. Będą one usytuowa-

www.naszestrony.co.uk

ne na dwóch końcach dworca. Pomiędzy nimi powstanie przejście dla pieszych. Dodatkowo na dworcu zostaną zainstalowane nowe znaki witające przybyłych. Członkowie Boston Disability Forum żądali od miasta również zainstalowania na nowych przystankach specjalnych ławek dla osób niepełnosprawnych. Ta propozycja została jednak odrzucona z powodu „braku środków”. Niepełnosprawni usłyszeli od rady miasta, że ławki mogą zostać zainstalowane ale na ich koszt lub przy pomocy finansowej sponsora, którego sami muszą poszukać. Mini remont dworca ma się rozpocząć już wkrótce. J.S.


12

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

PO TRZECH LATACH SPORU WYREMONTUJĄ MOST „NIEZGODY”!

W KOŃCU SIĘ DOGADALI! CORBY Po trzech latach batalii pomiędzy Northamptonshire County Council a lokalną firmą z Corby na temat tego, kto ma naprawić miejski most, obie strony doszły do porozumienia. Chodzi o most na drodze Geddington Road, który od kilku lat groził zawaleniem się. Z tego powodu od 2011 roku wprowadzono na nim zakaz przejazdu dla ciężarówek co sprawiło, że pobliskie firmy i zakłady bardzo na tym ucierpiały. Nie wszyscy jednak kierowcy zastosowali się do tego zakazu. Ujawniono conajmniej kilka przypadków, gdzie kierowcy kilkudziesięciotonowymi pojazdami przejeżdżali przez most całkowicie ignorując wcześniej wprowadzone restrykcje. Dlatego też, by uniknąć tragedii, władze ustawiły na drodze Geddington Road betonowe murki, które skutecznie blokowały przejazd pojazdom ciężarowym. Blokady okazały się być nie tyle skuteczne, co również bardzo irytowujące. Problem dotyczył głównie niedoświadeczonych kierowców pojazdów osobowych. Murki zostały ustawione tak wąsko, że niedoświadczeni kierowcy mieli problem przejechać pomiędzy nimi. Świadczą o tym choćby uszkodzenia betonowych bloków jak i ślady po lakierach samochodowych. Taka sytuacja w Corby trwała dobrych kilka lat, ponieważ nikt nie kwapił się do zainwestowania

Zamów reklamę w tym miejscu: 077 951 48 565 / reklama@naszestrony.co.uk

www.naszestrony.co.uk

w naprawę rozpadającego się mostu. Lokalna firma Tata Steal wybudowała go w 1936, kiedy pojazdy ciężarowe nie były aż tak ciężkie jak pojazdy obecnie poruszające się po naszych drogach. Zaprojektowano go do ówcześnie obowiązujących standardów. Jednak z biegiem czasu gabaryty i ładowność ciężarówek znacznie wzrosły i zaczęły stanowić problem dla wytrzymałości mostu przy Geddington Road. W 2010 roku inspektorzy budowlani stwierdzili, że most musi zostać wyremontowany, aby nadal móc z niego korzystać. I w tym właśnie momencie pojawił się problem. Firma Tata Steal, która faktycznie wybudowała most, głównie dla swoich potrzeb, ale udostępniając go mieszkańcom Corby stwierdziła, że od lat go nie używa i to miasto powinno zadbać o jego remont. Urząd miasta Corby z kolei stwierdził, że naprawy powinna dokonać firma Tata Steal lub

Northampton County Council. Kłótnia ta trwała latami a między czasie mieszkańcy Corby codziennie przeciskali się samochodami przez wąskie betonowe murki. Na początku tego roku wszystkie strony zaangażowane w zaistniały konflikt doszły w końcu do porozumienia. Kilkumilionowy remont mostu zostanie sfinansowany przez Corby Council, NCC oraz firmę Tata Steal. Remont mostu już się zaczął. Mianowicie od 14 lipca droga Geddington została zamknięta na okres 16 tygodni. W tym czasie budowlańcy mają wzmocnić nośność mostu i wymienić jego nawierzchnię. Niewykluczone, że okres remontu może wydłużyć się o kilka dni lub tygodni. Wszystko zależy od tego czy podczas jego prowadzenia nie zostaną odkryte inne ubytki konstrukcji mostu. Miejmy nadzieje, że do końca października, most zostanie oddany do ponownego użytku. Poczekamy, zobaczymy... Krzysztof Szczepaniak


13

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

KILKADZIESIĄT OSÓB BIŁO SIĘ MIĘDZY SOBĄ - POLICJA NIE ZDĄŻYŁA!

KOLEJNE MIEJSCA PRACY ZAGROŻONE

ZAMIESZKI W SPALDING? JUŻ POZAMIATANE! POLICJA USPOKAJA: TAK BYWA W PORZE LETNIEJ! CORBY

Kilkadziesiąt miejsc pracy może zostać zlikwidowanych w fabryce płatków śniadaniowych Weetabix w Corby i Burton Latimer. Około 50 do 60 stanowisk pracy w dziale zajmującym się utrzymaniem czystości w fabryce jest zagrożonych likwidacją gdyż firma planuje wynająć zewnętrzną firmę do sprzątania.

SPALDING Po raz kolejny w Spalding doszło do rozruchów pomiędzy dwoma grupami ludzi. Z relacji świadków wynika, że w sobotnią noc, tuż zaraz po meczu Brazylia – Holandia, około 50 osób wzięło udział w ulicznych walkach. Incydent miał miejsce przed północą 12 lipca w rejonie Spring Gradens. Według okolicznych mieszkańców, dosyć spora grupa ludzi przeszła ulicami Spalding śpiewając i wykrzykując sportowe hasła. Wiele wskazywało, że osoby te wracały z pobliskiego pubu. W pewnym momencie inna grupa młodych ludzi zaczęła krzyczeć w kierunku przechodzących kibiców. W raporcie policyjnym opisano to zajście jako „ataki werbalne”, a więc były sprowokowane. Ze wstępnych ustaleń wynika, że grupa młodych osób, to mieszkańcy Spring Garden i to właśnie oni sprowokowali fanów futbolu, którzy mieli być na dodatek pod wpływem alkoholu. Po kilku minutach potyczek słownych, pomiędzy grupami doszło do ulicznych walk wręcz - jak zajście opisał jeden z okolicznych mieszkańców, którego zbudziły

krzyki i hałasy. Z jego relacji wynika, że około 50 osób biło się na środku ulicy, a całe zajście wyglądało tak, jakby zaraz miały w mieście wybuchnąć zamieszki. Kiedy policja przybyła na miejsce zdarzenia, walki ustały, a wszystkie osoby rozeszły się do domów, dlatego też nie udało się nikogo aresztować. Jest to już kolejny incydent tego typu w tej części Spalding. W weekend przed tygodniem również na terenie Spalding pobito trzech Polaków i dwóch Litwinów. Według policji wszystkie te przypadki miały związek z nadmiernym spożyciem alkoholu. Część z nich dodatkowo można nazwać incydentami o podłożu rasistowskimi.

Policja po tych wszystkich zdarzeniach ma zamiar znacznie zwiększyć patrole w okolicach centrum miasta oraz w pobliżu Spring Garden. Zdaniem policji, ładna pogoda przyczynia się do nadmiernego spożywania alkoholu na świeżym powietrzu, a to powoduje wzrost liczby niebezpiecznych sytuacji. Według statystyk taka sytuacja ma miejsce każdego roku o tej porze. Za zwyczaj zwiększanie patroli ulicznych pomaga zredukować liczbę podobnych incydentów. Emocje potęgowane przez alkohol słabną, gdy w pobliżu miejsc publicznych pojawiają się mundurowi policjanci. Krzysztof Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Specjalistyczna firma sprzątająca miałaby przejąć obowiązki dotychczasowych pracowników już od jesieni tego roku. Weetabix rozpoczęło już konsultacje z pracownikami, którzy zostaną dotknięci tymi zmianami. Jeden z pracowników fabryki, który chce zachować anonimowość powiedział lokalnej gazecie, że w styczniu tego roku pracownicy tego działu zostali poinformowa-

ni o tym, że stanowiska ich pracy zostaną przeanalizowane i poddane ocenie. Po czym w ubiegłym tygodniu zostali poinformowani, że w ciągu kilku miesięcy ich stanowiska zostaną definitywnie zlikwidowane i zastąpione przez usługi zewnętrznej firmy. Weetabix zatrudnia około 2000 pracowników w dwóch fabrykach. Firma najwyraźniej szuka kolejnych oszczędności po tym jak przeprowadzała z pracownikami konsultacje dotyczące wprowadzenia nowego modelu zmian związanych z tym zmianami w zarobkach. Jak tłumaczy firma dzieje się tak na skutek spadającej sprzedaży, która jest znacznie większa niż zakładano. Związki zawodowe USDAW działające na terenie fabryki będą brały udział w konsultacjach zarządu zakładu z pracownikami. O efektach tych rozmów będziemy informować na bieżąco na łamach gazety. J.S.

60 KOTÓW CZEKA NA NOWY DOM

WEŹMIESZ KOCIAKA? WELLINBOROUGH Organizacja charytatywna Animals In Need z Irchester koło Wellingborough poszukuje osób, które chciałyby zaopiekować się porzuconymi kotami. W ciągu ostatnich tygodni do schroniska podrzucono 60

kotów, które czekają na nowych właścicieli. Ze względu na tak dużą ilość porzuconych zwierząt w schronisku zaczyna po woli brakować miejsca. Jeśli chciałbyś zaopiekować się jednym z bezdomnych kotów zadzwoń na numer 01933 278080 lub odwiedź stronę www. animals-in-need.org. J.S.


15

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

STRACIŁA PRACĘ GDY PRACODAWCA ZMIENIŁ ZDANIE NT.: TATUAŻY!

MIĘDZYNARODOWY PIKNIK

ZA TATUAŻ Z MOTYLKIEM PRZYJDŹ ZWOLNIONO JĄ Z PRACY! Z RODZINĄ

I PRZYŁĄCZ SIĘ DO WSPÓLNEGO ŚWIĘTOWANIA

MILTON KEYNES 38 letnia Jo Perkins została zwolniona z pracy, za tatuaż na stopie przedstawiający motylka, ponieważ nie jest on spójny z profesjonalnym wizerunkiem firmy. Kobieta pracowała dla firmy Salisbury FM w Milton Keynes od pięciu miesięcy. Kiedy Jo Perkins rozpoczęła nową pracę nikomu nie przeszkadzał tatuaż na jej stopie. Jednak po upływie kilku miesięcy firma postanowiła wprowadzić nową zasadę ‘żadnych widocznych tatuaży’. Jo Perkins została zwolniona gdyż zakrycie tatuażu okazało się trudne przy eleganckim ubiorze jaki nosi na co dzień do pracy. Jedynym sposobem na jego zakrycie byłoby założenie skarpetek. - Jestem bizneswoman i do pracy ubieram się elegancko więc wyglądało by to po prostu głupio. Zaklejanie tatuażu plastrem również nie wyglądałoby profesjonalnie – dodaje Jo. W związku z tym, że kobieta nie była w stanie zakryć tatuażu firma postanowiła ją zwolnic. Gdy pewnego dnia tak jak zwykle przyszła do pracy nakazano jej opuścić budynek. Później dowiedziała się, że firma zerwała z nią kontrakt. Jo Perkins mówi, że pracowała dla wielu poważnych firm, lecz nigdzie nie słyszała o

CORBY

czymś tak absurdalnym. Dlatego teraz konsultuje się z prawnikami z zamiarem wytoczenia firmie procesu o odszkodowanie. Wygranie takiej sprawy może być jednak trudne, gdyż kobieta zatrudniona była na kontrakt przez agencję, a nie bezpośrednio przez firmę Salisbury FM. Dyrektor firmy Ed Swales komentując całą sprawę powiedział, że firma nie wprowadziła zakazu tatuaży lecz zakaz widocznych tatuaży. - Nowa zasada została wprowadzona po to by upewnić się, że pracownicy firmy reprezentują profesjonalizm, a Jo Perkins nie poczyniła żadnych starań aby dostosować się do nowych zasad. Na jej niekorzyść nie ma żadnych przepisów prawnych, które chroniłyby pracowników przed

zwolnieniem bądź nie przyjęciem do pracy z powodu tatuażu. I jeśli taka jest polityka firmy to ma ona prawo ją egzekwować – dodaje prawnik Nicholas Lakeland. Joanna Szczepaniak

www.naszestrony.co.uk

Już w sobotę 26 lipca w Corby odbędzie się wydarzenie poświęcone różnorodności mieszkańców miasta, którzy będą świętować poprzez taniec, sport, sztukę i tradycyjne potrawy. Pośród pokazów tradycyjnego tańca szkockiego, irlandzkiego i serbskiego nie zabraknie również przysmaków polskiej kuchni. Corby Borough Council zaprasza wszystkich do wspólnego świętowania i pokazania tego co mamy najlepsze. Impreza odbędzie się w godzinach od 10:00 do 15:00 przed Corby Cube i Corby East Midlands Pool. Będzie to dzień pełen darmowych atrakcji dla całej rodziny i okazja do tego by zapoznać się bliżej z innymi mieszkańcami Corby. Dla tych, którzy lubią aktywny wypoczynek lokalne kluby sportowe przygotowały pokazy i próbne sesje treningowe. Szczegółowe informacje znajdują się poniżej: W ciągu dnia przedstawiciele

różnych narodowości będą mieli okazje do tego aby innym przybliżyć swoja kulturę i tradycje. Zaprezentowane zostaną wspomniane wcześniej pokazy tradycyjnego tańca szkockiego, serbskiego i irlandzkiego. Smakosze będą mieli okazje zakosztować w smakach z różnych stron świata w tym z Polski i Indii. Organizatorzy zaplanowali wiele innych atrakcji tak by każdy znalazł coś dla siebie. Przyjdź z rodziną i przyłącz się do wspólnego świętowania. Plan dnia wg. godzin: 10:00 -10:45 - Corby Netball Club 10:00 - 12:30 – Corby Amateur Boxing Club 10:45 - 11:30 - Corby Gems Girls FC 11:30 - 12:15 - Corby Hockey Club 12:15 - 13:00 - S&L Rugby Club 12:30 - 15:00 – Corby Olympic Amateur Boxing Club 13:00 - 13:45 - Corby Tennis Centre 13:45 - 14:30 - ABACAS Netball Club J.S.


16

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


17

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

UWAGA RODZICE: NA TYCH ULICACH JUŻ NIE ZAPARKUJECIE!

W SZPITALU BRAKUJE PERSONELU

MIESZKAŃCY STAJĄ DO CZARNY ALARM! WALKI Z KIEROWCAMI!

WELLINGBOROUGH Mieszkańcy Churchill Avenue i Blaydon Walk w Wellingborough mają dosyć rodziców dzieci ze szkoły Redwell School parkujących swoje samochody blokując ulice i wjazdy do ich domów. I choć wakacje już się rozpoczęły mieszkańcy postanowili jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego wziąć sprawy w swoje ręce i powstrzymać bezmyślnych kierowców stwarzających zagrożenie przez niebezpieczne parkowanie. Codziennie począwszy od środy 16 lipca mieszkańcy będą ustawiać słupki, które uniemożliwią kierowcom parkowanie na tych ulicach. Każdy z mieszkańców dostał dwa słupki, które wystawiane będą codziennie rano przed rozpoczęciem i po południu przed zakończeniem zajęć lekcyjnych. W ten sposób będą chronić dostęp do swoich posesji, który codziennie był ograniczony przez parkujące samochody należące do rodziców.

CAMBRIDGE

Słupki powinny również ułatwić dostęp dla służb ratunkowych w razie potrzeby. Rada miasta Wellingborough wraz policją poszukiwała odpowiedniego rozwiązania po wielu skargach zgłaszanych przez mieszkańców okolicy szkoły. Policja patrolowała ten teren wystawiając mandaty, pouczając i ostrzegając źle parkujących kierowców, jednak wraz ze zniknięciem patrolu z okolic szkoły problem ponownie zaczął się nasilać. Dlatego radny Malcolm Waters

postanowił zakupić 70 słupków drogowych sfinansowanych z funduszu rady hrabstwa i przekazać je mieszkańcom dotkniętym tym problemem. Również szkoła postanowiła wesprzeć mieszkańców. Rozesłano już wiadomości do wszystkich rodziców by poinformować ich o nowych zasadach parkowania, które będą od tej pory obowiązywać. Pomysł wydaje się być na tyle dobry, że warto go powielić. Joanna Szczepaniak

NIKIEL W IPADACH POWODUJE ALERGIE U DZIECI

UCZULONY NA IPADA

Szpital zmaga się z poważnym brakiem personelu pomimo wzmożonej i wciąż trwającej rekrutacji. Placówka nadal będzie przyjmować pacjentów z obrażeniami zagrażającymi życiu jednak inni pacjenci będą odsyłani do alternatywnych szpitali lub będą musieli dłużej czekać

DLA NAJMŁODSZYCH

EAST ENGLAND

Kolorowanka: Na plażę czas...

Nikiel wchodzący w skład materiałów, z których wykonuje się urządzenia elektroniczne może powodować alergie u dzieci - donosi Irish Examiner. W szeregu publikacji na łamach amerykańskich czasopism medycznych został poruszony temat osobistych urządzeń elektronicznych, które mogą być jedną z prawdopodobnych przyczyn pojawiania się wysypki czy alergii u dzieci. Autorzy publikacji powołują się na przypadek 11 letniego chłopca, u którego nasilały się łuszczące zmiany na skórze. Tradycyjne metody leczenia, jakie zastosowali wobec niego lekarze ze szpitala w San Diego, nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Coraz bardziej bezsilni lekarze szukali wszędzie przyczyn cho-

Addenbrooke’s Hospital ogłosił „czarny alarm” oznaczający ekstremalnie niski poziom personelu medycznego. Ten najwyższy stan pogotowia utrzymuje się już od prawie dwóch tygodni. W związku z tym szpital 10 lipca rozesłał listy informujące o swoich problemach do przychodni, pogotowia ratunkowego i czterech szpitali w regionie.

na otrzymanie opieki medycznej. Szpital odnotował w kwietniu, maju i czerwcu 9% wzrost liczby pacjentów na ratunkowym oddziale A&E w porównaniu z tym samym okresem w roku ubiegłym. W latach 2012/13 Addenbrooke’s Hospital ogłosił „czarny alarm” na okres 190 dni w porównaniu z 124 dniami w roku poprzednim. Oznacza to rosnące zapotrzebowanie na usługi szpitala. By sprostać temu zapotrzebowaniu szpital wciąż prowadzi rekrutację lecz nie jest to takie proste gdyż w kraju brakuje wykwalifikowanego personelu medycznego. Obecnie rozważane jest podjęcie działań tymczasowych takich jak całodobowe otwarcie oddziałów funkcjonujących tylko w dzień oraz odraczanie zaplanowanych operacji. Joanna Szczepaniak

roby, aż w końcu sprawdzili jego iPada. Chłopiec niemal nie rozstawał się z tym urządzeniem. Badania wykazały, że w obudowie urządzenia znajduje się nikiel, który jest substancją uczulającą. Mały pacjent poczuł się znacznie lepiej gdy ograniczył bezpośredni kontakt z obudową poprzez

założenie ochronnego etui. Firma Apple nie komentuje tej sprawy. Nie wiadomo w skład których modelów iPadow wchodzi uczulający nikiel, którego domieszki znaleziono także w biżuterii, oprawkach od okularów czy zamkach błyskawicznych. Joanna Szczepaniak www.naszestrony.co.uk


18

OFERTY PRACY FRYZJERKA/ KOSMETYCZKA Peterborough Salon Wiktoria zatrudni fryzjerkę i kosmetyczkę. Więcej informacji pod numerem telefonu 07792927013

KIEROWCY CIĘŻARÓWEK BOSTON CDS Labour Ltd zatudni kierowców ciężarówek. Wynagrodzenie do negocjacji. Kontakt email: jobs@carldavidsteele.co.uk, Tel. 01775302110

ADMINISTRATOR BOSTON Firma Pilgrim Foodservice Ltd zatrudni osobę na stanowisko administratora do pracy w magazynie. Wymagana znajomość obsługi komputera. Praca 40 godzin tygodniowo, od poniedziałku do piątku. CV należy wysłać na adres email: Magdalena@pilgrimfoods.co.uk lub zadzwonić na numer 01205 312 765 by otrzymać aplikację PRACA NA LINII PRODUKCYJNEJ BOSTON Praca na linii produkcyjnej i przy pakowaniu. Wymagane doświadczenie. Możliwość pracy na różne zmiany oraz możliwość pracy na stałe dla odpowiednich kandydatów. Stawka £6.31 za godzinę. Kontakt: Tel. 01912324816, Email: steve@centralemployment.co.uk

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

ROBOTY ZIEMNE PETERBOROUGH Praca od zaraz przy robotach ziemnnych. Praca polega na wznoszeniu ogrodzeń, budowie kanalizacji itp. Praca na czas nie określony. Prawdopodobnie do końca zlecenia. Możliwość podjęcia stałej współpracy. Mile widziane własne narzędzia oraz karta CSCS lecz nie wymagane. Wymagane doświadczenie. Kontakt z Jenna lub Callum 01376 514819. 

BUDOWLAŃCY PETERBOROUGH Praca dla dwóch osób przy wykończeniach pawilonów komercyjnych. Wymagana karta CSCS oraz PPE. Więcej informacji można uzyskać dzwoniąc do Inter Recruitment pod numer 01223 311735 ASYSTENT KUCHARZA HUNTINGDON Poszukujemy asystenta kucharza do pracy w hotelu w Huntingdon. Wymagane doświadczenie w pracy na kuchni. Atrakcyjne warunki pracy. Wynagrodzenie do 16 tysięcy funtów na rok plus napiwki oraz 28 dni urlopu. Praca od zaraz. Zainteresowani mogą przesyłać CV w języku angielskim na adres www.chef-selection. co.uk MALARZ / DEKORATOR PETERBOROUGH Poszukujemy malarza / dekoratora do pracy w Peterborough. Praca od 21 lipca na okres 10 dni po 12 godzin dziennie. Stawka

12 GBP na godzinę. Zadzwoń do Eddie Taggart 01582 722221 po więcej informacji.

OPERATOR WÓZKA SPALDING Linsco Recruitment zatrudni operatora teleskopowego wózka widłowego. Wymagane referencje z poprzedniej pracy oraz kartę CPCS. Praca stała na terenie Spalding. Zainteresowani proszeni są o kontakt telefoniczny z Christian pod numerem 01159106666.

SPAWACZ – SPALDING S & L Mezzanines Ltd zatrudni spawacza MIG do pracy na terenie Spalding. Wymagane doświadczenie oraz umiejętność pracy z naszkicowanymi projektami. Praca stała. Dobre zarobki. Więcej informacji można uzyskać w siedzibie firmy pod adresem Bars Bridge, Bourne Road, West Pinchbeck Spalding Lincolnshire PE11 3NQ MAGAZYNIER – BEDFORD Praca dla magazynierów w magazynie odzieży w Kempston koło Bedford. Wymagana dobra sprawność fizyczna oraz umiejętność zwracania uwagi na szczegóły. Praca zawiera wszystkie aspekty pracy magazyniera. Kontakt przez stronę Job Centre. Kod referencyjny 8908490. ROBOTY ZIEMNE – BEDFORD Poszukujemy pracowników do robót ziemnych. Wymagana karta CSCS lub CPS. Praca stała z dobrym wynagrodzeniem. Jeżeli

nie podoba ci się praca w takim charakterze to mimo to skontaktuj się z nami w celu rejestracji ponieważ niebawem będziemy mieli więcej innych ofert pracy. Zadzwoń do Dean 07984070893

OGRODNICY – BEDFORD Poszukujemy osoby do prac ogrodowych na terenie Bedfordshire i okolic. Idealny kandydat powinien być rzetelny, sumienny, punktualny i nie powinien bać się ciężkiej pracy. Godziny pracy od 8:00 do 16:00. Mile widziane doświadczenie lecz nie wymagane. Firma oferuje szkolenie. Zainteresowani powinni skontaktować się z Ross pod numerem 07855 235020. MONTAŻ OKIEN / SZKLARZ WELLINGBOROUGH Travail Employment Group Ltd zatrudni monterów okien i szklarzy do pracy na terenie Wellingborough i okolic. Wymagane doświadczenie. Stawka 6,50 za godzinę. Zainteresowani powinni skontaktować się z agencją Travail Employment Group Ltd pod numerem 01933 222282.

SPRZĄTACZKA WELLINGBOROUGH Praca na pół etatu w piątki po godzinie 18:00 lub w weekendy po dwie godziny na dzień. Praca polega na odkurzaniu, zmywaniu podłóg oraz czyszczeniu toalet. Praca w budynku przy Hinwick Road Woolaston. Zainteresowani powinni dzwonić pod numer 01933 315872.

OPERATORZY WÓZKÓW CORBY Praca od zaraz dla doświadczonych operatorów wózków widłowych typu reach truck. Wymagane uprawnienia akredytowane przez RTITB lub ITTSAR. Praca w magazynie mieszczącym się przy Oakley Hay Industrial Estate, Corby. Zmiany od 6:00 do 14:00 i od 14:00 do 22:00. Jeżeli jesteś zainteresowany to wyślij swoje imię i nazwisko sms’em pod numer 07584027247. PRACA FIZYCZNA W związku z rozwojem i dalszą ekspansją, agencja pracy poszukuje pracownikow od zaraz. Okolice: Boston, Spalding, Lincoln POTRZEBNI PRACOWNICY DO • SORTOWANIA ZIEMNIAKÓW - praca na godziny, • Cięcia WARZYW - praca w akord, • ZBIERANIE CEBULEK – praca na godziny, • KIEROWCY ze znajomoscia jezyka angielskiego.

Praca w pełnym wymiarze godzin – stanowiska sezonowe i stałe zatrudnienie Zainteresowanych prosimy o kontakt, Tel: 07989705530 (Anita) www.llrecruitment.com – LINCOLNSHIRE Information, Contact: ANITA LLR, 07989705530 Email: info@llrecruitment.com

Jeśli jesteś pracodawcą i szukasz pracownika, ogłoś to na naszej stronie Internetowej: www.naszestrony.co.uk

INFORMACJA DLA CZYTELNIKÓW NASZYCH STRON Odkąd publikujemy ogłoszenia dotyczące ofert pracy, odbieramy coraz więcej telefonów dotyczących pomocy w przeprowadzeniu pierwszej rozmowy kwalifikacyjnej z podanymi w ogłoszeniach pracodawcami. Niejednokrotnie zdarzają się również prośby o potwierdzenie szczegółów dotyczących indywidualnych pracodawców. Pytania dotyczą informacji na temat okresowości wypłat (tygodniówka, dwutygodniówka), czasu i miejsca pracy (wymiar godzin, adres gdzie praca będzie wykonywana), lub też czy jest to praca na kontrakt stały czy tymczasowy? Dlatego też w niniejszym ogłoszeniu chcielibyśmy wyjaśnić, iż redakcja gazety Nasze Strony nie prowadzi czynności wyżej opisanych i nie dysponuje dodatkowymi informacjami ponad te, które są publikowane. redakcja

www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

19

AGENCJE POSZUKUJĄ PRACOWNIKÓW DO PRACY SEZONOWEJ

FIRMA WARTA 178 MLN POSZŁA ZA BEZCEN!

JEST PRACA NA FARMACH TAM WCIĄŻ REKRUTUJĄ...

KIDDICARE SPRZEDANY

LINCOLNSHIRE Lokalne farmy z Lincolnshire masowo zatrudniają pracowników do pracy przy zbiorach warzyw i owoców, ich przetwórstwie oraz transporcie. Według niektórych lokalnych ogłoszeń pracę w tym sektorze można otrzymać od zaraz, nawet jeżeli nie posiada się doświadczenia lub nie mówi się biegle po angielsku. Ogromne zapotrzebowanie farm na dodatkowych pracowników spowodowane jest pozyskaniem nowych odbiorców oraz jak do tej pory znakomitą pogodą dla upraw. To też znacznie przyczynia się do spadku bezrobocia w regionie, o czym piszemy w osobnym artykule w obecnym wydaniu. Oferowane wakaty reklamowane są przez agencje pracy. Na przykład agencja Local Link Recruitment ogłasza, że rekrutuje od zaraz do pracy na farmach i zakładach przetwórstwa spożywczego w okolicach Spalding, Boston i Lincoln. Pani Anita zatrudniona w tej agencji reklamuje się, że zatrudni osoby do sortowania ziemniaków, cięcia warzyw, zbierania cebulek oraz kierowców. Jak twierdzi pani Anita jest to praca sezonowa oraz stała w zależności od wykonywanego zawodu. Jeśli chodzi o zarobki to

PETERBOROUGH

bywa różnie. Za niektóre prace agencja płaci na akord, czyli ile uzbierasz czy przerobisz tyle pieniążków otrzymasz. Agencja ma również pracę za konkretnie określone stawki za godzinę. Więcej informacji można uzyskać

pod numerem 07989705530 lub w celu przejrzenia aktualnych ofert pracy oferowanych przez tą agencję można odwiedzić stronę firmy wpisując w przeglądarkę www.llrecruitment.com. . Krzyszto Szczepaniak

EAST: SPADŁO BEZROBOCIE!

Bezrobocie w naszym regionie ponownie spadło w stosunku do tego samego okresu z przed roku. Na przykład w Bostonie pod koniec czerwca 2013 zasiłek dla bezrobotnych pobierało 1199 bezrobotnych. W tym roku w tym samym okresie ich liczba wynosi tylko 798. Jest to niemal o 100 osób mniej niż w maju. Tak niskiego bezrobocia w tym mieście nie było od czerwca 2008 roku, kiedy w „pośredniaku” zarejestrowanych było 760 osób poszukujących pracy. Podobna sytuacja ma miejsce w Peterborough, Bedford, Spalding i Corby. W każdym z tych miast odnotowuje si�� spadki liczby bezrobotnych porównywując dane z lat poprzednich. Duży wpływ ma na to coraz mocniejsza gospodarka, rozwijająca się branża budowlana, nowe inwestycje regionalne oraz coraz to lepiej prosperujące farmy, które zatrudniają coraz to więcej pracowników rolnych. Przez to zakłady przetwórstwa spożywczego także mają ręce pełne roboty, co odbija się na większym zapotrzebowaniu na transport. (Will O.)

www.naszestrony.co.uk

Firma Kiddicare z siedzibą w Peterborough w połowie lipca została sprzedana nowemu inwestorowi. Nabywcą jest firma Endless, która kupiła Kiddicare za zaledwie 2 miliony funtów. Jest to dosyć dziwne ponieważ poprzedni właściciel firmy czyli Morrisons niespełna trzy lata temu kupił Kiddicare za 70 milionów. Wygląda to tak, jak by Kiddicare oddano za darmo, byle by tylko pozbyć się problemu. Morrisons w swoim oficjalnym oświadczeniu prasowym przyznaje, że suma za jaką sprzedano Kiddicare jest nie zbyt wielka w stosunku do tego za ile ją wcześniej kupiono. Rzecznik jednak tłumaczy, że odsprzedanie tej firmy nowemu inwestorowi wiąże się ze stratami jakie Morrisons poniósł w zeszłym roku podatkowym. Stra-

ty całej firmy oszacowano na 178 milionów funtów. Dlatego też firma chce skupić się na odzyskaniu swojej pozycji na rynku niż kierować i inwestować w inne projekty jak na przykład Kiddicare. Nowy właściciel firmy zapowiedział, że w przyszłości ma zamiar dokonać kilku kluczowych zmian w organizacji i funkcjonowaniu firmy, tak aby umocnić markę Kiddicare i zwiększyć sprzedaż oferowanych produktów. Kiddicare został założony w 1974 roku przez małżeństwo Neville i Marilyn Wright. Firma od samego początku miała swoją główną siedzibę w Peterborough. Zajmując się sprzedażą modnych i markowych produktów dziecięcych bardzo szybko stała się pionierem w tej branży na rynku brytyjskim. Obecnie firma zatrudnia 1100 pracowników i posiada 11 swoich oddziałów. Jej obrót roczny za ostatni rok podatkowy wynosił ponad 80 milionów funtów. . K.S.


20

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

PO MISTRZOSTWACH ŚWIATA W BRAZYLII

JEDEN ROBI RÓŻNICĘ PIŁKA NOŻNA Zakończone właśnie Mistrzostwa Świata pokazały parę prawd, czy też reguł nowoczesnego futbolu. Ci ciekawe – niby przeciwstawnych. Wiadomo, że piłka nożna jest grą zespołową. Są takie dyscypliny, w których też występują drużyny, ale ich końcowy rezultat jest składową indywidualnych osiągnięć poszczególnych zawodników. Takich, w których nikt im nie pomaga. Są np. drużynowe skoki narciarskie czy żużel. Piłka nożna jest jednym z ewidentnych przykładów gry zespołowej. I podczas tej najważniejszej piłkarskiej imprezy globu, na przykładzie kilku meczów widać było jak na dłoni, jak ważny jest kolektyw – lub jego brak. Co do tego drugiego można by wskazać mecze Holandia – Hiszpania czy Niemcy – Brazylia. Sponiewierane zostały zespoły składające się z mocnych indywidulaności, które jednak dane dnia nie stanowiły zespołu. Ale stwierdziliśmy „można by” dlatego, że rozmiar porażek wynikał nie tylko z braku organizacji, ale i słabej gry indywidualnej. Za to jeszcze wyraźniej widać było plusy dobrze zorganizowanej gry zespołowej na przykładzie ekip, które wielkich gwiazd nie posiadają – no może paru w miarę znanych zawodników. Jednak zdecydowanie mniej od rywali, którym znakomicie stawiały czoła. Takim zespołem jest np. Grecja. Niektórych ich styl męczy, nudzi – ale jakie to ma znaczenie? Liczy się końcowy rezultat. Również Kostaryka, choć potrafiła zagrać błyskotliwie, to kiedy przyszło co do czego, zacieśniła szeregi i w sposób zdyscyplinowany kontrolowała grę. Cóż, jeżeli na polu karnym trzeba „postawić autobus”, bo takie są nasze możliwości i to najlepszy sposób na osiągnięcie celu, to go postawmy. I nie przejmujmy się tym, że to się komuś nie podoba. Nie gra-

my dla stylu, tylko dla wyniku. Jednak w końcu te zespoły odpadły. Nie dały się zdeptać jak byli mistrzowie świata, jednak przegrały. Nieznacznie, w końcówkach. Czasem może się okazać, że posiadanie jednego zawodnika jest decydujące. Nie, facet sam nie wygra meczu. To nie są czasy tych, co to „nogą krawaty wiązali”. Owszem, zdarza się, że ktoś strzeli kilka goli – ale gdzie by był, gdyby nie koledzy z zepołu? Jednak taki człowiek potrafi „postawić kropkę nad i”, porwać do boju resztę ekipy lub przeprowadzić jedną akcję, która decyduje o końcowym wyniku. Mówimy, że on „robi różnicę”. Widzieliśmy to np. w meczu Argentyńczyków ze Szwajcarami. Angel di Maria strzelił gola, który rozstrzygnął o awansie, choć zagrał tak sobie... bo nie o niego tu chodzi. To Lionel Messi, który ruszył dynamicznie do przodu, nie dał się w tym rajdzie sfaulować (to też jest sztuka) i wytrącić z rytmu, a na koniec znakomicie podał - był tym, którego posiadanie w swoich szeregach „zrobiło różnicę”. Niemcy to bardzo wyrównany zespół i pewnie poradzili by sobie bez Thomasa Mullera, ale nie da się zbagatelizować jego wkładu w to, co osiągnęli. Nie tylko gole, ale i asysty tego zawodnika miały kapitalne znaczenie dla medalu. A zespół Kolumbii, który zostawił po sobie jak najlepsze wrażenie? Nie da się ukryć, że sześć goli i dwie asysty Jamesa Rodrigueza wydatnie przyczyniło się do dobrej postawy tej drużyny. Nawet zaś kiedy taki gość sam nie strzela i nie wykonuje ostatniego podania, to jakież znaczenie ma dla innych nieustanne angażowanie przez niego obrony? Jak powiedzieliśmy, żaden z nich sam nie wygrywa meczu. Jednak w obecnych czasach, kiedy poziom futbolu i jest tak wysoki i wyrównany, potrzeba czegoś – lub kogoś – kto przechyli szalę na naszą stronę. Takim „języczkiem u wagi” jest właśnie ten kluczowy zawodnik, który „robi różnicę”. Jacek Przybyło

Z CZEGO ZAPAMIĘTAMY MUNDIAL W BRAZYLII

ZWYCIĘZKI POGROM

PIŁKA NOŻNA Dla wielu były to jedne z najlepszych w historii piłkarskich mistrzostw świata. Zasługa w tym pewnie rundy grupowej, w której padało mnóstwo goli oraz znakomicie radzących sobie niby-outsajderów. Ocena mistrzostw to sprawa subiektywna, jednak bez wątpienia doszło na ich do paru wydarzeń, które zostaną w pamięci kibiców i komentatorów. Nie będziemy tych zdarzeń układali w dokładny ranking, choć pewnie jedne są bardziej spektakularne od drugich. Pomyślmy o nich chronologicznie – z jednym wyjątkiem, o czym poniżej. Bardzo szybko na tych mistrzostwach dali o sobie znać sędziowie. Ich pomyłki mogły mieć nawet znaczenie dla ostatecznych wyników meczów. Wyczyny arbitrów można liczyć już od meczu otwarcia. Japończyk Yuichi Nichimura – pięć lat temu sędziował w polskiej ekstraklasie i nic ciekawego nie pokazał – sprezentował gospodarzom karnego w starciu z Chorwacją. Miało to duży wpływ na wygraną słabej Brazylii. Następnie Nicola Rizolli (Włochy) nie odgwizdał faulu na bramkarzu Hiszpanii przy golu na 1-3 z Holandią i było po aktualnych jeszcze mistrzach świata. Natomiast Peter O’Leary (Nowa Zelandia) nie uznał prawidłowego gola Bośniaka Edina Dżeko i jego reprezentacja przegrała z Nigerią. Wilmar Roldana (Kolumbia) z kolei nie uznał dwóch prawidłowych bramek Meksykanów z Kamerunem. Uzyskali oni jednak zwycięskie trafienie, ale przecież bramki mogą mieć znaczenie. Itd.- niestety. Klimat i odległości miały być przeszkodą w normalnym przebiegu zawodów. Nie było tak źle. Ale w Manaus, przed meczem Anglia – Włochy, podobno trzeba było malować trawę na zielono.

www.naszestrony.co.uk

Z innymi niedogodnościami klimatycznymi próbowano sobie radzić. Stąd FIFA zezwoliła na przerwę na uzupełnienie płynów. Znając konserwatyzm futbolowych działaczy, to zmiana wręcz rewolucyjna.

Chyba najbardziej negatywnym i szokującym wydarzeniem tych mistrzostw było słynne ugryzienie. Luis Suarez po raz trzeci w karierze ukąsił rywala podczas meczu. W wygranym 1-0 spotkaniu z Włochami jego ofiarą padł Giorgio Chiellini. Przez to „urugwajski wampir” w na tej imprezie już nie wystąpił, a przez to pewnie i przyczynił się do odpadnięcia jego zespołu w kolejnej rundzie. Miał go już też dość jego dotychczasowy klub Liverpool, ale dzięki temu trafił do Barcelony. Ciekawe, czy tam przypiłują mu kły... Dramatycznym wydarzeniem okazała się też kontuzja Neymara w ćwierćfinałowym meczu Brazylijczyków z Kolumbią. Obrońca Juan Zuniga wskoczył mu na plecy atakując kolanem. Brazylijski napastnik doznał złamania trzeciego kręgu lędźwiowego, opuścił boisko na noszach i miał już głowy cały Mundial. Leczenie pewnie jeszcze trochę zajmie.

W innym meczu ćwierćfinałów było ciekawie z innego powodu. Holendrzey długo męczyli się Kostaryką, a z ich teoretycznej przewagi nic konkretnego nie wynikało. Doszło do dogrywki i rzutów karnych. Jednak wcześniej Louis Van Gaal, selekcjoner Holandii, w miejsce bramkarza Jaspera Cillesena wprowadził rezerwowego Tima Krula. To pokerowe zagranie okazało się trafione. Krul obronił dwa rzuty karne wykonane przez Bryana Ruiza i Michaleala Umanę (którzy udanie strzelali wcześniej w meczu z Grecją) i stał się bohaterem bo Holandia wygrała! Nie jest on tymczasem wielkim specjalistą od karnych (obronił 2

z 34 w zawodowej karierze, choć jeden wykonywany przez Franka Lamparda), ale jest lepszy od Cillesena, który nie obronił nic. Najlepszy zaś u Holendrów jest trzeci bramkarz, Michael Vorm – 25% obronionych karnych.

Jednak jeszcze bardziej godny zapamiętania będzie drugi półfinał. Choć może słowo „godny” brzmi tutaj jak dysonans, jako że to co wykonała Brazylia niegodne jest pięciokrotnych mistrzów świata. A raczej co na niej wykonano. Wygrana Niemiec w wymiarze 7-1 bije wszelkie rekordy. Tak jeżeli chodzi o półfinały, jak i o samą Brazylię. Nie, to nie jest powód, aby wszczynać rozruchy. To raczej powód, aby schować się do dziury i siedzieć cicho. Bo dla otoczenia to przede wszystkim powód do żartów. Co prawda w tej porażce niejaki udział mogła mieć wcześniejsza kontuzja Neymara, ale przecież, to nie usprawiedliwia. Nie pamiętam kiedy Brazylia miała tak słaby zespół. I to wypadło akurat, kiedy gościła u siebie mistrzostwa świata... Fakt faktem, pewnie ma coś z tym wspólnego osoba trenera, Luiza Felipe Scolari. Nawet Polska swoje ostatnie ważne zwycięstwo osiągnęła w meczu z Portugalią prowadzoną przez Scolariego. Tym razem zawinił chyba trochę selekcją. Co prawda nie miał do dyspozycji najlepszej generacji brazylijskich piłkarzy. Ronaldinho mógłby się przydać, Coutinho również. JP


PIŁKARSKI MUNDIAL W TVP

21

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

WIDZIANE SPOD WAWELU

NIETRAFIONE POCHWAŁY KOŃCZ PAN,

PANIE GMOCH, WSTYDU OSZCZĘDŹ

PIŁKA NOŻNA Ktoś, kto zdałby się na oglądanie piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii i zdobywanie o nich informacji tylko w Telewizji Polskiej, mógłby z powodzeniem mieć spaczony obraz tej imprezy. Wychwalano w niej tę imprezę za bardzo wysoki poziom rywalizacji, chyba rzeczywiście najwyższy w historii, choć słowa uznania zbierali najczęściej ci, którzy nie zasługiwali na peany, krytykowano natomiast reprezentacje, którym pochwały się należały. Zacznijmy może od końca, gdyż to, co wyprawiały osoby zgromadzone w studiu w Warszawie podczas finału Niemcy – Argentyna kwalifikowało niektóre z nich do natychmiastowego zwolnienia z pracy, a innym wydania zakazu wstępu do pomieszczeń TVP. Powodów było sporo. Choćby brak obiektywizmu, nieudolność, czy nawet okłamywanie telewidzów(!). - Futbol jest niesprawiedliwy – zaczął prowadzący studio Włodzimierz Szaranowicz zaraz po zakończeniu spotkania wygranego 1-0 przez europejską reprezentację. – Niemcy nie zasłużyli na zwycięstwo – perorował z kolei Jacek Gmoch, kiedyś selekcjoner naszej drużyny narodowej. – Mieli tylko jedną setkę – twierdził z kolei Jerzy Engel, co kolokwialnie mówiąc można uznać za wciskanie ciemnoty telewidzom. On także prowadził w przeszłości polski zespół, po awansie do MŚ 2002 wydając książkę „Futbol na tak”, chwalącą ofensywną piłkę nożną. Reprezentacje obu panów zamęczały jednak kibiców swą grą, nastawioną na obronę, podobnie jak robiła to teraz Argentyna. Wtórował im Marcin Żewłakow, kiedyś piłkarz, podopieczny Engela, który choć początkowo był za Niemcami, ale potem zwyczajnie bał im się przeciwstawić. – Futbol

jest niesprawiedliwy – powtarzał za zebranymi. Jedynym pomiędzy nimi, który zachował umiar i rozsądek, był gorący sympatyk latynoskiego futbolu, redaktor Tomasz Wołek. Jego ulubione reprezentacje – Argentyna, Brazylia i Urugwaj – nie pokazały podczas tych zawodów nic godnego zapamiętania i on to doskonale widział. Grały brzydko, nieskutecznie, brutalnie, nawet chamsko, mając słabych piłkarzy. Już pierwsze zwycięstwa zawdzięczały sędziom, Argentyna z Bośnią, a Brazylia nad Chorwacją. – Przecież trener Felipe Scolari doskonale przygotował Brazylię – mamrotał Engel po kolejnej jej kompromitacji w meczu o brązowy medal, przegranym przez nią z Holandią 0-3. Żałuję, że nie słyszałem, co bredził po laniu 7-1, jakie Niemcy sprawili Canarinhos. Z przyjemnością natomiast patrzyło się na inne latynoskie ekipy – Chile, Kolumbia, Kostaryka czy Meksyk, do tej pory przeważnie bite przez wspomnianą trójkę. Pokazały, że w tamtym rejonie są jeszcze narody, które potrafią pięknie grać. Dzięki temu zyskały powszechną sympatię i wypada tylko żałować, że nie udało się żadnej z nich dostać do strefy medalowej. Futbol najbardziej efektowny i skuteczny zaprezentowali jednak

Niemcy. Grali z polotem, jakiego kiedyś trudno było się po nich spodziewać. Im fajerwerki zdarzały się może raz na dekadę. Nie zaskakuje zatem, że sympatyzowali z nimi kibice z wielu europejskich krajów, szczególnie z tych, które nie miały swoich przedstawicieli. Okazało się, że indywidualnymi umiejętnościami biją przereklamowanych Latynosów, dokładając do tego świetne przygotowanie fizyczne i taktyczne, a także waleczność. Ktoś, kto widział zakrwawionego, ciągle kopanego przez Argentyńczyków – może dlatego Gmoch był za nimi, bo sam był boiskowym kopaczem polującym na innych – Bastiana Schweinsteigera, ten musiał mu życzyć jak najlepiej. Swoich zwolenników mieli również Holendrzy, ale po nich można było się spodziewać ofensywnej gry. Oranje tak zawsze grają i tylko wypada żałować, że w półfinale nie udało im się rozbić „autobusu” ustawionego w argentyńskim polu karnym. Skuteczność odzyskali dopiero w walce o brąz. Tej z kolei w ogóle zabrakło takim potentatom jak Anglia – przyzwyczaja do tego od lat – poprzedni mistrz Hiszpania i Włochy. W szybkim tempie więc pojechały do domu i jakoś niewielu ich żałowało. (bp)

www.naszestrony.co.uk

RED. KRZYSZTOF MRÓWKA INTERIA.PL FELIETON Na bok sympatie i antypatie. Nie przeczę, że Niemcy milionami palili ludźmi w piecach i niech mordercy z tamtej epoki po wsze czasy smażą się w piekle, ale tutaj będzie wyłącznie o piłce. Takie coś przydarzyło się pierwszy raz w historii mistrzostw świata w piłce nożnej - ekipa z Europy wygrała w Ameryce walkę o najważniejszy tytuł w futbolu. Dlatego, już wiemy, że była to mocno nietypowa impreza. W fazie grupowej porywająca, w fazach decydujących taka jak zawsze - kunktatorska, cwaniacka. Do tego w wykonaniu Brazylii i Argentyny wyjątkowo brutalna (większych łamaczy nóg jak Urugwaj jednak nie znajdziemy). Dobrze się stało, że Brazylia i Argentyna przegrały od własnej broni. Brazylia w półfinale próbowała grać twardy futbol z Niemcami. Skończyło się 1-7. Argentyna uprawiała antypiłkę konsekwentnie do samego końca. W półfinale i finale (240 minut gry) nie zdobyła bramki. W ten sposób mistrzostwa się nie zdobywa.

Nie zdobywa się też szacunku widzów, poza własnymi, ociemniałymi na punkcie reprezentacji kibolami. Przynajmniej jeden faul kwalifikował się na czerwoną kartkę - w finale w jego efekcie Niemiec opuścił murawę bez filmu i ze wstrząsem mózgu, dobrze że w tym meczu nikomu nie wydłubano oka... Świetny piłkarz, jakim jest Messi, dostał nagrodę dla najlepszego piłkarza turnieju, co jest merytorycznym nieporozumieniem, lecz zapewne marketingowym sukcesem. Dlaczego nie ktoś z ekipy mistrzowskich Niemiec? Drugie miejsce wzięła Argentyna - geniusz Messi bez formy, za nim grupa rębajłów z toporkami w zębach. Na trzecim miejscu niby wspaniała Holandia, lecz w ćwierćfinale i półfinale nie zdobyli ani jednego gola i nie wygrali meczu. A chcieli być mistrzami... W składzie jednak, podobnie jak u Niemców, wielu kapitalnych graczy i charyzmatyczny trener. Mundial za nami, skończyły się sportowe emocje dla gawiedzi. Teraz w ruch idą pieniądze i menedżerowie. Zaczyna się ten prawdziwy Mundial - transferowy. Za chwilę ruszą właściwe emocje - ligi krajowe, Liga Mistrzów. Żarty się kończą. PS Transmisje w TVP. Okropne i tylko Laskowski komentował z zacięciem i znajomością rzeczy. Goście opowiadali w kółko niestworzone pierdy w studiu (zwłaszcza Gmoch i Engel), bez pomocy komentatorów z Canalu+ ludzie usypialiby przed telewizorami. Ocena niedostateczna. Tzw. Studio Plaża było pomysłem tyleż idiotycznym, co poronionym, a przypadkowi ludzie tam zapraszani błaźnili się masowo. Zapomnieć, szybko zapomnieć! KM


22 POJADĄ W FINALE PUCHARU LIGI

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

TO BRAK FORMY, A MOŻE ZŁA PASSA?

POSH PRZED SEZONEM

OSTATNIO TYLKO ODCHODZĄ

PIŁKA NOŻNA Przez minione dni Peterborough United nie udało się nikogo pozyskać. Zanotowano natomiast straty, gdyż w tym czasie niektórzy piłkarze przenieśli się do innych klubów. Posh na razie zostali bez prawego obrońcy i jeszcze wzmacniają konkurentów z League One, w tym najpoważniejszego, przynajmniej obecnie, kandydata do awansu.

BEZ WYNIKÓW Coś dziwnego jest w zespołach z Peterborough, niezależnie od dyscypliny. Piłkarze Peterborough United okazali się najlepsi w Football League Trophy, ale nie awansowali do Championship. Z kolei żużlowcy Peterborough Panthers męczą się w Premier Leauge, ale za to wiedzie im się w rozgrywkach pucharowych tej ligi. Dotarli w nich do finału, choć we wcześniejszej fazie przyszło im zmierzyć się z wyżej stawianymi Workington Comets. Na początek ligowego sezonu gładko przegrali z nimi na wyjeździe i były obawy, jak to będzie w Premier League Cup. Zaczęli od wygranej 49-43, ale odnieśli ją na swoim torze i było to w czerwcu. Rewanż był jednak dopiero po miesiącu, a przez ten okres wiele w speedway potrafi się zmienić, do tego przyszło im startować na obiekcie rywali. I tak się stało. W zespole z Peterborough zabrakło Ryana Fishera, dla którego sezon skończył się po kontuzji barku oraz Alesza Drymla. Bardzo dobrze jednak pojechali Francuz David Bellego (startował jako gość) oraz Nicki Barret. Pantery prawie od początku prowadziły. Prawie,

gdyż pierwszy bieg zakończył się remisem, a po następnym starcie do końca już przeważały. Finał, zwyciężyły 48-42, zapewniły sobie po remisowym XIII biegu, wygranym przez ich zawodnika, Lewisa Blackbirda. Nie będzie łatwy, jego termin jest nieznany, gdyż przyjdzie im się w nim zmierzyć z niepokonanym liderem Premier League, Edinburgh Monarchs, którzy w półfinale pucharu pokonali Sheffield Tigers. Ale wiele może powiedzieć o tej rywalizacji najbliższe ligowe spotkanie ekipy z Cambridgeshire na jej obiekcie. Odbędzie się w niedzielę, 20 lipca (godz. 17), a zmierzy się w nim właśnie z Monarchami. Patrząc na ligowe poczynania Panthers i wyniki szkockiego zespołu trudno jednak uwierzyć, aby odnieśli w nim sukces. Do tej pory w Premier League na dziesięć występów zwyciężyły tylko cztery razy i zajmują dopiero dziewiąte miejsce. (bp)

Wcześniej do Bristol City przeniósł się Mark Little i w tej sytuacji postanowiono dogadać się z Craigiem Alcockiem, z którego także już zrezygnowano. Nic z tego jednak nie wyszło i porozumienia nie osiągnięto. Mało tego, Alcock przeprowadził się do Sheffield United, który to zespół jest powszechnie widziany na pierwszym miejscu na zakończenie rozgrywek. Do takich sytuacji nie można dopuszczać, bo zapłacić można za to w maju 2014. W wyjazdowym sparingu z Barnet – Peterborough wygrał 1-0 – na prawej stronie obrony wystąpił młody Adam Drury (wywodzi się ze szkółki Manchesteru City), który poddany ma być następnym sprawdzianom. Kolejnym

kandydatem do gry w defensywie podobno jakiś czas temu miał być grający na prawym boku bądź środku Nathan Thompson ze Swindon Town, czyli drużyny z tej samej ligi. Według lokalnej prasy owa oferta miała zostać odrzucona, co jest możliwe, gdyż mają interesować się nim inne klubu, w tym Leeds United. Opuścił także Posh irlandzki pomocnik, Danny Kearns. On z kolei przeprowadził się na północ, do Carlisle United (League Two). Ma więc nad czym pracować menedżer Darren Ferguson. – Potrzebuję jeszcze ze dwóch

zawodników – stwierdził przed zgrupowaniem w Portugalii – Widzę także, iż będziemy musieli dokonać paru przesunięć. Nie powiem jednak, o jakie chodzi pozycje. Mało również jest prawdopodobne, żeby stało się to przed naszym wyjazdem. Prędzej tam coś może się zdarzyć. Przy tylu stratach Posh, do których doszło w ostatnich tygodniach, są to bardzo skromne potrzeby. Wydaje się jednak, że na wiele transferów nie pozwalają możliwości finansowe klubu. Dlatego też szanse może dostać kilku młodych piłkarzy. (bp)

STEVENAGE CUP 2014 - WIĘCEJ W INTERNECIE: NASZESTRONY.CO.UK

www.naszestrony.co.uk


Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk

23


24

Nasze Strony - Polska Gazeta Lokalna we Wschodniej Anglii

www.naszestrony.co.uk


NS104