Page 1

Cena detal. 29,90 zł

Tornielli_AD_okladka_druk.indd 1

2012-01-13 15:00:42


WYDAWNICTWO ZNAK | KRAKÓW 2012


Wstęp

W oczekiwaniu na Apokalipsę?

Żyjemy w czasach obfitujących w „proroków” i „proroctwa”. Dość powiedzieć, że przepowiednie dotyczące bliskiego końca świata cieszą się wielkim zainteresowaniem i stanowią inspirację dla setek książek i programów telewizyjnych. Niezliczone strony internetowe opisują fantastyczną planetę Nibiru czy kalendarz Majów, z którymi miałaby się wiązać najbliższa przyszłość Ziemi zmierzającej do katastrofy. Zecharia Sitchin, autor powieści osadzonych w kontekście cywilizacji sumeryjskiej, twierdzi, że odnalazł i przetłumaczył sumeryjskie przekazy dowodzące, iż ta starożytna kultura została stworzona przez pozaziemską rasę Anunnaków, pochodzących z niewidocznej planety Nibiru, która rzekomo wchodzi w orbitę słoneczną tylko raz na trzy tysiące sześćset lat. Podająca się za jasnowidzącą Nancy Lieder, która „utrzymuje kontakt z obcymi z gwiazdy Zeta Reticuli”, ujawniła, iż powiadomili ją oni o bliskim zagrożeniu dla naszej planety. Kataklizm – który przeważnie występuje w tego rodzaju przepowiedniach – był 7


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

zapowiadany początkowo na maj 2003 roku. Ponieważ (dzięki Bogu) w tym terminie nic podobnego się nie stało – jako następną datę podano grudzień 2012 roku. Fantastyczne przepowiednie Sitchina i Lieder zostały ostatnio z sobą powiązane za sprawą antycznego kalendarza Majów, według którego obecna Era Złota (piąta era ludzkości) ma się zakończyć właśnie w tym okresie. Poprzednie cztery ery (kolejno: Wody, Powietrza, Ognia i Ziemi) kończyły się, według wyznawców tej przepowiedni, straszliwymi kataklizmami spowodowanymi zamianą ziemskich biegunów magnetycznych. W naszym kalendarzu gregoriańskim datą odpowiadającą podanej w kalendarzu Majów dacie końca świata miałby być właśnie 21 grudnia 2012 roku. Poważni badacze starożytnej kultury mezopotamskiej i prekolumbijskiej nie potwierdzają w najmniejszym stopniu owych przewidywań i wierzeń związanych z ruchem New Age. Jednakże jedną z cech naszej epoki jest właśnie owa naiwna wiara w „cokolwiek”, nawet jeśli jest to zupełnie irracjonalne. Skądinąd coraz bardziej aktualne staje się zdanie przypisywane katolickiemu pisarzowi Gilbertowi Keithowi Chestertonowi: „Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie znaczy, że w nic nie wierzą, tylko że wierzą w cokolwiek”. Zniknięcie Boga z ludzkiego horyzontu, indyferentyzm, relatywizm, tak charakterystyczne dla naszych czasów, uczyniły człowieka jeszcze bardziej podatnym na działanie mitów, przesądów, nieraz wręcz 8


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

oczywistych bredni, rozpowszechnianych przez to nadzwyczajne i wielce efektywne – ale także niebezpieczne – narzędzie komunikacji, jakim jest internet. Człowiek wierzący powinien zachować słuszny dystans wobec owego natłoku mrocznych i apokaliptycznych hipotez. Kto otrzymał dar wiary w Jezusa Chrystusa, wie dobrze, że Bóg kieruje historią i trzyma pewnie jej wodze, i to właśnie On zapewnił człowiekowi ostateczne zwycięstwo dobra nad złem. Chrześcijanin, dzięki temu, że ma Pismo Święte – „Słowo Boże”, zawierające także tekst Apokalipsy, dobrze wie, jak bardzo jego własne życie, w każdym momencie, zależy od Tego, Który mu je dał. Dlatego też, zamiast gorączkowo śledzić przepowiednie i przewidywania bliskich katastrof, powinien raczej uświadomić sobie, iż Sąd i koniec jego własnego czasu może nastąpić w każdej chwili – nie znamy przecież dnia ani godziny, kiedy zakończy się nasze życie. W nawiązaniu do istoty wiary katolickiej nie można zapomnieć, pomimo wielkiej liczby pseudoproroków apokalipsy w naszych czasach, że prawdziwe proroctwo jest zakorzenione w chrześcijaństwie i że w sposób szczególny łączy się z objawieniami maryjnymi. Nasuwa się pytanie o powód stałej obecności Maryi w historii ludzkości, szczególnie w dwóch ostatnich wiekach. Odpowiedź, mądra i zarazem prosta, wskazuje na głębokie pragnienie, jakie żywi Najświętsza Maryja Panna, by nam pomagać, wymagając 9


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

jednak równocześnie – jako oznaki naszej dobrej woli – uwzględnienia Jej napomnień. W jednej z najbardziej znanych i popularnych pieśni maryjnych Santa Maria del cammino słychać błaganie: „Przyjdź, o Matko, bądź wśród nas, do nas zejdź”. I Ona przychodzi stale, lecz niewielu – nawet tych, którzy Ją o to prosili – jest gotowych rozpoznać Jej obecność i przyznać, że naprawdę spełniła to, o co tak usilnie błagano. Wydarzenia w Medjugorie są w tym kontekście symboliczne. Królowa Pokoju uczyniła bowiem w ciągu trzydziestu lat wiele proroczych znaków, począwszy od samej daty Jej pierwszego objawienia. Jej zgodność z objawieniem w Guadalupe w Meksyku wydaje się bezpośrednia i dopełniająca. To objawienie jako pierwsze w historii mariologii zostało oficjalnie uznane przez Kościół. Ustanowiono nawet święto liturgiczne przypadające 12 grudnia (pozostałe święta związane z objawieniami to: Lourdes – 11 lutego, Fatima – 13 maja, i objawienia Cudownego Medalika z Rue du Bac – 27 listopada). Między 9 i 12 grudnia 1531 roku Matka Boska ukazała się cztery razy zdumionym oczom Juana Diego. Ostatniego dnia, według obowiązującego wówczas kalendarza juliańskiego, przypadało przesilenie zimowe. Co więcej, dokładne studium gwiazd widniejących na płaszczu Matki Boskiej wykazało, że odpowiadają one układowi gwiazd widzianych w Meksyku (mieście) tamtej właśnie nocy. 10


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

Pierwsze objawienie w Medjugorie miało miejsce 24 czerwca, czyli w dniu, w którym obchodzone jest ludowe święto związane z przesileniem letnim, astronomicznie przypadającym z 21 na 22 czerwca. Na głowie Najświętszej Maryi Panny widniała taka sama korona z dwunastu gwiazd, jak przy objawieniu z Guadalupe oraz objawieniu z Rue du Bac w 1830 roku, które jest uznawane za pierwsze w nowoczesnym świecie. Korona była potwierdzeniem tego, że objawiła się Niewiasta z Apokalipsy. Warto także podkreślić dziwny zbieg okoliczności, który dla wierzącego stanowi dodatkowy znak: 24 czerwca 1497 roku Amerigo Vespucci postawił stopę na kontynencie amerykańskim, a Giovanni Caboto dotarł do wyspy Cab Breton, na terytorium Nowej Szkocji. Jest to data odkrycia nowego kontynentu przez Europejczyków. Jeśli Guadalupe, jak pisał mariolog René Laurentin, została uznana przez historyków za „fundament kultury i cywilizacji metyskiej Nowego Świata”, to można zasugerować, że, odpowiednio, Medjugorie stanowi miejsce odnowienia cywilizacji chrześcijańskiej na granicy pomiędzy Zachodem, który utracił swe dawne korzenie, a Wschodem, który coraz silniej zmusza do stawiania pytań o integralizm religijny i rozwój islamu. Wszystko wskazuje na to, że po meksykańskiej północy nastąpił świt objawienia paryskiego, kiedy Katarzynie Labouré w 1830 roku objawiła się Matka 11


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

Boska Cudownego Medalika, i doczekaliśmy południa, a więc pory o największym blasku. Według dyrektora włoskiego Radia Maria ojca Livia Fanzagi „jest to czas wielkiej intensywności i światła, w którym objawia się nadzwyczajna obecność Matki Boskiej w historii Kościoła i historii ludzkości. Wobec blasków i cieni tej epoki, pełnej wielkich nadziei, lecz zarazem poważnych zagrożeń, Maryja pojawia się jako matka, aby nam pomóc i aby nas prowadzić”. Najciekawsza jest jednak zbieżność ze wspomnieniem św. Jana Chrzciciela, obchodzonym właśnie 24 czerwca. Urodzony, według przekazu ewangelicznego, sześć miesięcy przed Chrystusem, znany jako „poprzednik” i „ten, o którym napisano: »Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę«* (Mt 11, 10), jest jedynym świętym, którego Kościół wspomina w dniu jego ziemskich narodzin, a nie – jak to przyjęto w odniesieniu do innych świętych – w dniu „narodzin dla nieba”, czyli w dniu śmierci. W tym kontekście, w historii duchowości maryjnej dobrze znana jest myśl św. Ludwika Marii Grignion de Montfort (1673–1716), autora nadzwyczajnego Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, w którym zgłębia on związek Maryi i „czasu ostatecznego” w perspektywie historii zbawienia. * Tłumaczenie za Biblią Tysiąclecia, Poznań 2003 (przyp. tłum.).

12


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

Jego wniosek jest radykalny: „Przez Najświętszą Maryję Pannę przyszedł Jezus Chrystus na świat, przez Nią też chce On panować w świecie” (Traktat 1). Stefano De Fiores, monfortianin i mariolog, dodaje: „»Czasy ostateczne« zbiegają się z pełnym objawieniem Maryi, nie tyle w sensie Jej lepszego, abstrakcyjnego poznania, ile rozpoznania ujawniających się Jej aktów miłosierdzia wobec grzeszników, Jej walki z nieprzyjaciółmi Boga i pomocy wiernym uczniom Chrystusa: »Maryja musi w owych czasach ostatecznych więcej niż kiedykolwiek zajaśnieć miłosierdziem, siłą i łaską«” (Traktat 50). Jest to przepowiednia znajdująca niezwykłe potwierdzenie w pismach mistyczki Marii Valtorty (1897– 1961), nadzwyczajnej autorki Il Vangelo come mi è stato rivelato („Ewangelii, jaka została mi objawiona”), która wskutek nadprzyrodzonej wizji stwierdza: „Maryja, czysta Gwiazda Morza, będzie poprzedzać ostateczne nadejście Chrystusa” oraz „w Jego powtórnym, ostatecznym przyjściu, Anioł Boży, Zbawiciel, Święty Świętych nie będzie poprzedzany przez pokutującego na pustyni [czyli Jana Chrzciciela – przyp. autora], ale przez naszego Anioła, Tę, która, choć obleczona w ciało, była Serafinem, Tę, w której znaleźliśmy mieszkanie [to jest Matkę Boską – przyp. autora]”. W czasie dyskusji o prywatnych objawieniach przypomina się zawsze starożytną formułę mówiącą o tym, że Objawienie chrześcijańskie – to, że Bóg objawił się 13


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

nam poprzez wcielenie Jezusa Chrystusa – zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego z apostołów. Teolog Karl Rahner pisał: „Nie należy mylnie postrzegać »końca« Objawienia publicznego (»śmierć apostołów«), uznając, że od tego momentu Bóg, przeciwnie niż wcześniej, milcząco dystansował się od historii powszechnej i indywidualnej. »Koniec« oznacza niezmienność i stały charakter normatywny Objawienia Chrystusa, który stale wzbudza nowe dowody działania Ducha Świętego w Kościele”. W Konstytucji dogmatycznej o Objawieniu Bożym Dei Verbum, poświęconej Słowu Bożemu, stwierdza się, że Objawienie publiczne wypełniło się, co nie oznacza jednak, iż niemożliwe są żadne dalsze objawienia prywatne. Należy także zauważyć, że II Sobór Watykański nie podjął formuły „Objawienie zakończyło się wraz ze śmiercią apostołów”, ponieważ w powszechnej opinii teologów niektóre zapisy Nowego Testamentu mogły zostać ostatecznie zredagowane już po śmierci apostołów. Oznacza to, że doświadczenia i interpretacja wczesnego Kościoła dotyczące życia i zmartwychwstania Jezusa, w ich natchnionej wersji, są częścią konstytuującą Objawienie publiczne. W związku z tym Yves Congar, teolog i kardynał, utrzymuje, że Dei Verbum „pozostawia oczywiście otwartą możliwość »objawień prywatnych« dotyczących historycznego życia Kościoła, lecz nie artykułów konstytucyjnych wiary apostolskiej”. 14


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

Można by zatem zapytać, jaką cechę szczególną mają objawienia prywatne, które nastąpiły po Objawieniu publicznym? Congar wyjaśnia, iż nie tylko powtarzają one to, co zostało już objawione, ale też odnoszą się do konkretnej sytuacji Kościoła w danym czasie. Naturą objawień prywatnych jest zatem charyzmat prorocki, który nie przekazuje nowych dogmatów, lecz stanowi nowy sposób przeżywania wiary, odpowiadający aktualnym problemom. Przywołując postanowienia Soboru, wydarzenia kluczowego w historii Kościoła XX wieku, nie należy też zapominać, że Konstytucja Gaudium et spes głosi: „Aby takiemu zadaniu sprostać, Kościół zawsze ma obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je w świetle Ewangelii, tak aby mógł w sposób dostosowany do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania dotyczące sensu życia obecnego i przyszłego oraz ich wzajemnego stosunku” (Gaudium et spes 4). W tym kontekście można chyba stwierdzić, że naglące napomnienia zawarte w objawieniach maryjnych, aby odczytywać znaki czasu, wzywają nas, by skierować wzrok ku dzisiejszemu światu i ludziom. Nakazują interpretowanie wydarzeń we współczesnym świecie z nadprzyrodzonego punktu widzenia. Objawienia maryjne mogą bowiem pomóc nam pogłębić wiarę w konkretną i stałą obecność Boga w historii ludzkości. 15


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

Objawieniom towarzyszą najczęściej przekazy, cuda i zjawiska nadprzyrodzone, służące jako znaki wiarygodności. Ponadto ukazywanie się Maryi stanowi wielki i nadzwyczajny znak naszych czasów. Objawienia fatimskie na przykład świadczą, że nasz wiek w zbawczym projekcie Boga jest „wiekiem Maryi”. Najświętsza Maryja Panna powiedziała Łucji w drugim objawieniu 13 czerwca 1917 roku: „Jezus chce posłużyć się tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałabym ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy będą je odmawiać, obiecuję zbawienie. Te dusze będą umiłowane przez Boga i jak kwiaty otaczać mnie będą przed Jego tronem”. To przesłanie, wywodzące się z jednego z najważniejszych i profetycznie najbardziej „dynamicznych” objawień zeszłego stulecia, ukazuje, że właśnie nasze czasy są „erą Maryi”, erą Jej szczególnej, stałej i macierzyńskiej bliskości. Wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny jest intensywniejsze, działa jako narzędzie Ducha, by ratować lud Boży od wszelkiego niebezpieczeństwa. Podobnie ostatni papieże wskazywali, iż nasze czasy są epoką, w której Maryja jest obecna w sposób szczególny. Pius XII opisywał obecność i misję Maryi jako „najbardziej optymistyczny znak czasów” naszej epoki (Horatio pastoralis, 10 marca 1948). Przy innej okazji papież Pacelli nie tylko mówił o Maryi jako o „znaku czasów”, lecz stwierdził również, że nasze 16


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

czasy są „czasem Maryi” (List apostolski Augustissimam, 25 marca 1949). Nieco później Jan XXIII w informacji radiowej z kongresu Zgromadzeń Maryjnych powiedział, że „w naszym wieku występują oczywiste znaki wskazujące na to, iż jest to wiek maryjny” (Tribuite Domino, 20 sierpnia 1959). Szczególna misja Maryi została wyraźnie potwierdzona także przez Pawła VI, papieża pochodzącego z Brescii, następcę Jana XXIII, po którym otrzymał trudne zadanie doprowadzenia do końca prac II Soboru Watykańskiego oraz kierowania Kościołem w niespokojnych latach posoborowych. Papież Montini, podejmując wyrażenia użyte przez swoich bezpośrednich poprzedników, rzekł: „nasz wiek można by nazwać »epoką maryjną«. Istotnie, dzięki niezwykłej łasce Boga lud chrześcijański jaśniej niż przedtem zrozumiał opatrznościowe posłannictwo zlecone Maryi w historii zbawienia” (Adhortacja apostolska Signum magnum). Wiek XX był straszliwym stuleciem ideologii totalitarnych i katastrofalnego morza krwi przelanej w pierwszej i drugiej wojnie światowej; wiekiem nazistowskiego barbarzyństwa, którego kulminacją stała się Zagłada, ludobójstwo Żydów; był czasem milionów ofiar sowieckiego komunizmu. I właśnie u zarania tego stulecia święty papież Pius X uznał objawienia za szczególną i skuteczną formę orędownictwa Maryi, która chciała w ten sposób dać poznać ludziom ich 17


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

niedostateczną wiarę, niedostateczną wolę poszukiwania prawdziwych znaków Bożej obecności w świecie: „Czyż nie trzeba posądzać o małą wiarę tych, którzy zaniedbują zgłębianie i poznawanie dzieł Bożych w ich prawdziwym świetle? Któż bowiem może przeliczyć, kto ocenić tajemnicze skarby łask, jakich Bóg udzielił w swym Kościele za sprawą wstawiennictwa Najświętszej Dziewicy?” (Encyklika Ad diem illum). W późniejszym czasie Pius X, którego pontyfikat obejmował lata 1903–1914 i zakończył się w przeddzień pierwszej wojny światowej, określił objawienia jako ukryte dary Boga dla naszych czasów. Objawienia potwierdzone przez władze kościelne i uznane za autentyczne należy zatem postrzegać jako szczególną interwencję Boga, znak Nieba dla naszego pokolenia wygnańców. Pokolenia, które utraciło zdaje się wszelkie punkty odniesienia, odeszło od Boga, i to poczynając od Europy, kontynentu, który był niegdyś sercem i siłą napędową cywilizacji chrześcijańskiej. Pius X, odwołując się do biblijnej Apokalipsy, uznał Maryję – Niewiastę obleczoną w słońce i cierpiącą bóle i męki rodzenia (por. Ap 12, 1) – za wielki znak dla naszych czasów, w których wiara katolicka jest poważnie zagrożona nieustannymi atakami ludzkiej niewiary, racjonalizmu i materializmu. Pięćdziesiąt lat po pontyfikacie Piusa X II Sobór Watykański ogłosił Maryję znakiem wśród ludu 18


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

Bożego w historii zbawienia. „Tymczasem zaś Matka Jezusowa jak w niebie [...] tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy” (Lumen gentium 68). Pomimo że Sobór nie wypowiedział się wyraźnie na temat roli Matki Boskiej w kwestii objawień, to jednak analizując maryjne dokumenty ostatnich papieży, można domniemywać, że objawienia Maryi należałoby interpretować jako wielki znak nadziei dla naszych czasów. Paweł VI nie wahał się nazwać Maryi „Niewiastą obleczoną w słońce”, stosując język Apokalipsy św. Jana Apostoła. Tytuł jego adhortacji apostolskiej, przygotowanej z okazji pięćdziesiątej rocznicy objawień fatimskich, brzmi Signum Magnum. Objawienia traktowane są tu jako „wielki znak” dla Kościoła pielgrzymującego na ziemi w oczekiwaniu na powtórne przyjście Chrystusa. Ten wielki znak staje się gwarancją zbawczej miłości i obecności Boga wśród Jego ludu. Także Jan Paweł II, papież, który do swojego herbu włączył „M” Maryi i dewizę św. Ludwika Marii Grignion de Montfort Totus Tuus („Cały jestem Twój, Maryjo”), w homilii wygłoszonej w Fatimie mówił wyraźnie o roli objawień jako punktu odniesienia do odczytania teraźniejszości. „Pani orędzia zdawała się ze szczególną przenikliwością odczytywać »znaki czasu«, znaki naszego czasu”. Papież Wojtyła w encyklice 19


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

Redemptoris Mater mówił o Maryi jako o wielkim znaku na niebie Apokalipsy, a w encyklice Evangelium vitae jest Ona przedstawiana jako „Niewiasta obleczona w słońce” w kontekście walki o zbawienie lub zatratę ludzkości; widziana jako znak z nieba oświetlający proroczo historyczne wydarzenia stanowiące część wielkiej walki dobra ze złem. Z powyższych cytatów widać wyraźnie, że wszyscy papieże pragnęli podkreślić znaczenie Maryi i Jej szczególnej obrony dla cierpiącej i grzesznej ludzkości w naszych czasach. Im bardziej ludzie oddalają się od Boga, tym bardziej Bogurodzica, z prawdziwie macierzyńskim oddaniem i troską o powszechne zbawienie, poświęca się, nie tylko orędując u Syna – jak to czyni od godów w Kanie Galilejskiej – lecz także ostrzegając żyjących dziś ludzi przed niebezpieczeństwami wynikającymi z oddalenia się od Boga w procesie sekularyzacji, który w szczególny sposób dotknął Europę, a nazywany jest przez błogosławionego Jana Pawła II „cichą apostazją”. Wniosek, jaki można wyciągnąć z historii objawień maryjnych, jest taki, że poza Jej macierzyńskim udziałem w ludzkich losach Matka Boża wyraża swoją bliskość także za pośrednictwem objawień i proroctw. I Sobór Watykański, zwołany przez Piusa IX i przerwany zajęciem Rzymu w roku 1870, podkreślał, iż nie tylko cud, ale również przepowiednie należy uznawać za znak. Zasadniczo jeśli przepowiednia 20


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

wypowiedziana przez ukazującą się Dziewicę Maryję rzeczywiście się spełnia, stanowi to potwierdzenie i gwarancję prawdziwości samego objawienia, oczywiście, o ile pewne jest, że świadek objawienia nie mógł znać z wyprzedzeniem faktycznego rozwoju zdarzeń. Ojciec Antonio Gentili, teolog, nie ukrywa, że przepowiednie maryjne stawiają wiele problemów: „Język lub gatunek literacki, w jakim są przekazywane; uprzywilejowani bezpośredni odbiorcy orędzia, wywodzący się, można by rzec – nieuchronnie – spośród »maluczkich« i »prostaczków«, którym jako jedynym objawione są »tajemnice Królestwa« (por. Mt 11, 25); kontekst i instrumentalne, polityczne ich wykorzystywanie (na przykład podczas wyborów we Włoszech w roku 1953 – pierwszych według nowego prawa wyborczego nazwanego »oszukańczą ustawą« – kiedy rzekomo w Syrakuzach ukazała się płacząca Madonna); geograficzne umiejscowienie objawień, a także towarzyszące im zjawiska, z których najjaskrawsze, szczególnie w ostatnich latach, są płaczące lub pocące się krwią figury. Pomimo to proroctwo maryjne niewątpliwie stanowi jeden z owych »znaków czasu«, jakie Sobór zalecał »analizować i interpretować w świetle Ewangelii« (Gaudium et spes 4), a więc badać mieczem rozsądku, jakim jest słowo Boże (por. Hbr 4, 12)”. Nie można jednak pozwolić, by trudności interpretacyjne, ryzyko fanatyzmu, a nawet możliwe działanie 21


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

szatana (należy wszak pamiętać, że Maryja jest wielkim przeciwnikiem, wielkim wrogiem węża-szatana) sprawiły, że zapomnimy o znaczeniu pewnych przepowiedni. Należy je odczytywać skrupulatnie, bez gorączkowego pragnienia poznania przyszłości, za to w dążeniu do rozpoznania nauki i przekazywanego ostrzeżenia. Ostatecznym celem orędzia i przepowiedni jest bowiem nawrócenie serc i pełne radości oddanie Bogu, Panu historii. Mariolog René Laurentin poświęcił wiele tekstów proroctwom maryjnym, a w książce Marie, clé du mystère chrétien („Maryja – klucz do misterium chrześcijaństwa”) tłumaczy, dlaczego Matka Boska jest uznawana za proroka. Według ks. Laurentina nie jest to tytuł przypisany Jej arbitralnie, wynikający li tylko z religijnego nabożeństwa, ale przeciwnie – to fakt podany w samym Piśmie Świętym. Biblia uznaje charyzmat prorocki kobiet, już w Starym Testamencie opisując je wielokrotnie jako prorokinie. Tytuł prorokini nadano Miriam – siostrze Mojżesza (Wj 15, 20), Deborze (Sdz 4, 4) czy Chuldzie – której wyrocznia była decydująca dla historii i nawrócenia Izraela (2 Krl 22, 14). Ewangelia św. Łukasza określa osiemdziesięcioletnią Annę mianem „prorokini” i ukazuje, że Elżbieta i Maryja były pierwszymi dwiema prorokiniami Nowego Testamentu (Łk 1, 42–56). Nie nadaje im co prawda wprost tytułu prorokiń, lecz czyni coś więcej – przekazuje nam ich natchnione hymny. 22


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

Ks. Laurentin tłumaczy, że dla Elżbiety Maryja jest rzeczywiście prorokiem (pro-feta), w dosłownym, pierwotnym znaczeniu tego słowa, jako że mówi (gr. phemi) w imieniu Boga (prò) i tylko o Bogu, którego wysławia, któremu dziękuje i który jest podmiotem prawie wszystkich zdań w Magnificat. Nadto hymn Maryi obejmuje przepowiednię odnoszącą się do niej samej: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia”. W dalszych słowach znajdują się kolejne przepowiednie, które Maryja, paradoksalnie, wyraża w czasie przeszłym, tak bardzo pewna jest zwycięstwa Bożego: „Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych”*. Herod zasiadał jeszcze w owym czasie na tronie i miał wkrótce zagrozić życiu Dzieciątka, ale Maryja proroczo zwiastuje, że on, król „wielki” przeminie, a Jezus, Zbawiciel, żyć będzie wiecznie. Magnificat, jak dodaje francuski autorytet mariologii, jest istotnie hymnem Maryi, która przekazała go wspólnocie w Jerozolimie, gdzie był śpiewany i gdzie zapisał go św. Łukasz. Niewątpliwie pięć hymnów z Ewangelii dzieciństwa zawdzięczamy pamięci Maryi – w czasach, gdy rodziny nie posiadały bibliotek, kobiety przekazywały pamięć narodu. * W Biblii Tysiąclecia – inaczej niż w tekście cytowanym przez autora – zdanie to jest przetłumaczone w czasie teraźniejszym (przyp. tłum.).

23


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

Łukasz przetłumaczył jedynie na piękną grekę oryginalny tekst hebrajski. Magnificat wyraża wdzięczność Maryi i całego ludu za samą istotę dzieła zbawienia, odkąd ucieleśnione zostaje ono w Jezusie, którego imię oznacza „Jhwh Zbawiciel”: „raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy”, rozpoczyna swój hymn Maryja. Wszystkie te fakty są tak oczywiste, że Kościół przyznał Matce Bożej miano proroka już w II wieku (vide Ojcowie Kościoła: Ireneusz z Lyonu, Klemens Aleksandryjski, Orygenes, Cyryl z Aleksandrii, Ambroży i inni). Maryja, konkluduje René Laurentin, „zajmuje sam szczyt proroczej hierarchii za sprawą swego hymnu, który w całości poświęcony jest samemu tylko Bogu. Maryja zabiera głos wyłącznie po to, by wychwalać Boga i sławić Jego dzieło, za które wcześniej Elżbieta oddała Jej chwałę”. Maryja „ukazuje się swemu ludowi w objawieniach, które stanowią kontynuację Jej proroczego daru. Moglibyśmy wspomnieć w tym miejscu Maryję »pielgrzymującą«, Jej obecność na kartach Ewangelii oraz w historii – wszystko to wiąże się z Jej charyzmatem prorockim”. Zanim przejdziemy do analizy jednego z głównych objawień maryjnych w historii oraz do jego wartości proroczej, powinniśmy jeszcze bliżej przyjrzeć się związkowi owych nadzwyczajnych działań Maryi z losami ludzkimi. Matka Boża istotnie po wielokroć pojawia się, nakłaniając ludzi do pokuty, do porzucenia 24


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

grzechu dla uniknięcia straszliwych katastrof. Jako Matka duchowa ludzkości Maryja nie może ograniczać się jedynie do patrzenia, jak rodzaj ludzki sam siebie niszczy przez grzech i egoizm. Jak zauważył Jan Paweł II w swojej słynnej homilii w Fatimie w roku 1982: „Czy Matka, która całą miłością, jaką budzi w Niej Duch Święty, pragnie zbawienia każdego, może milczeć w obliczu kwestionowania samej podstawy ich zbawienia? Nie, nie może. Tak więc, ponieważ orędzie Matki Boskiej Fatimskiej jest orędziem macierzyńskim, jest ono silne i jednoznaczne. Brzmi poważnie. Brzmi jak mowa Jana Chrzciciela na brzegu Jordanu. Nawołuje do pokuty. Ostrzega. Wzywa do modlitwy. Poleca Różaniec. Orędzie jest skierowane do każdego człowieka. Miłość Matki Zbawiciela dosięga każdego miejsca, którego dotknęło dzieło zbawienia. Jej troska rozciąga się na każdą jednostkę naszych czasów, na wszystkie społeczeństwa, narody i ludy. Społeczeństwa zagrożone przez apostazję stoją przed groźbą degradacji moralnej. Upadek moralności pociąga za sobą upadek społeczeństw”. Jakże nie wspomnieć innych słów papieża Wojtyły, który w 2000 roku, roku Wielkiego Jubileuszu, przyjął figurę Matki Boskiej Fatimskiej na placu Świętego Piotra i wygłosił przy tej okazji homilię, której znaczenie nie zostało wówczas odpowiednio zrozumiane. Wielki Papież Polak, dziś błogosławiony Kościoła, 25


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

który padł ofiarą zamachu właśnie 13 maja, a więc w dniu, w którym rozpoczęły się objawienia w Fatimie, mówił o „rozdrożu”, na którym stanęła ludzkość. Zawierzając nowe tysiąclecie błogosławionej Dziewicy Maryi, papież Wojtyła powiedział: „Ludzkość ma dziś narzędzia niespotykanej mocy. I może z tego świata uczynić ogród lub obrócić go w gruzy. Ale tak samo dziś, jak i w przeszłości, ludzkość stoi na rozdrożu i, jeszcze raz, Matko Przenajświętsza, nasz ratunek jest całkowicie i wyłącznie w Synu Twoim, Jezusie Chrystusie”. Donald Anthony Foley w książce poświęconej objawieniom maryjnym zauważył, że reforma protestancka stanowiła osłabienie ideału i jedności chrześcijaństwa, a jednym z jej najpoważniejszych skutków stała się sekularyzacja kultury zachodniej, która z kolei utorowała drogę Oświeceniu i rewolucji francuskiej. Od tamtej chwili do naszych czasów światem wstrząsnęły nazizm, komunizm, dwie wojny światowe i oto dziś wkraczamy w XXI wiek, wiek rosnącego postępu ekonomicznego, ale zarazem wiek upadku moralnego i kulturowego. Dalej pisze, iż odnosi się wrażenie, że „objawienia maryjne były swego rodzaju preludium do jakiegoś wydarzenia rewolucyjnego lub odpowiedzią na nie. Pierwszym przykładem jest seria objawień Matki Boskiej w Guadalupe, które miały miejsce w Meksyku w kulminacyjnym momencie reformacji – w roku 1531. To samo można powiedzieć 26


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

o objawieniach z Rue du Bac w roku 1830 – równoczesnych z rewolucją, która wybuchła wtedy w Paryżu. Objawienia w La Salette wydarzyły się w roku 1846 – także burzliwym momencie dziejów – i poprzedziły falę ruchów rewolucyjnych, które objęły całą Europę w 1848 roku. Objawienia w Pontmain i Knock to lata siedemdziesiąte XIX wieku, epoka jakże bolesna dla Kościoła: Kulturkampf i prześladowania katolików w Niemczech stały się »wzorem« dla represji w innych państwach europejskich”. Podobnie, pisze dalej Foley, „wydarzenia fatimskie w roku 1917 i ich pełne mocy orędzie dotyczące przyszłych błędów Rosji i ogólnie postępów ateizmu, który zaczął się rozprzestrzeniać na całym świecie – miały miejsce tuż przed rewolucją październikową. Objawienia w Banneux i Beauraing nastąpiły w latach 1932– 1933 – w kluczowym momencie, gdy sąsiednie Niemcy obierały drogę nazizmu. Jakkolwiek nie uznane dotąd oficjalnie przez Kościół ukazania w Tre Fontane we Włoszech oraz w L’Île-Bouchard we Francji – oba w roku 1947 – wydają się autentyczne i są jak gdyby odpowiedzią na groźbę komunizmu, jaka w obu tych krajach pojawiła się w latach czterdziestych. Jeśli nawet brak szczególnych zdarzeń rewolucyjnych związanych z Lourdes, gdzie Matka Boska objawiła się w roku 1858, to jednak także te objawienia w małej pirenejskiej wiosce zdają się potwierdzać powyższy wzór, w kontekście opublikowania w roku 1859 27


ANDR EA TOR NIELLI – SAVERIO GAETA  A.D. 2012

przez Karola Darwina książki O pochodzeniu gatunków, która promowała materialistyczną ewolucję i stanowiła zaczątek nowoczesnej, ateistycznej rewolucji intelektualnej”. W Guadalupe Maryja ukazała się jako nowa Ewa. Przy Rue du Bac – jako Pośredniczka wszelkich łask i Drabina Jakubowa łącząca ludzkość z Bogiem. W La Salette ukazała się jako nowy Mojżesz, napominając rodzaj ludzki i przypominając o konieczności pokuty. W Lourdes nazwała siebie Niepokalanym Poczęciem. W Pontmain i Knock przybyła jako nowa Arka Przymierza. W Fatimie niczym Eliasz znów ostrzegała ludzkość przed niebezpieczeństwami, jakie jej grożą, a szczególnie „błędami Rosji”. W Beauraing i Banneux ukazała się jako nowa Brama Wschodu i Bogurodzica Dziewica, by nawoływać do żarliwej modlitwy. W Tre Fontane – jako Dziewica Objawienia, wskazując w ten sposób, jak ważne jest rozpoznanie znaków czasów, w których żyjemy. Te sposoby ukazania się oraz nazwy, jakimi była określana – dalekie od prostego przypisania atrybutów – odzwierciedlają realność pośrednictwa Maryi. Ona jest duchową Matką rodzaju ludzkiego, Matką mistycznego ciała Jezusa, a więc i matką każdej istoty ludzkiej w wymiarze łaski. W kolejnych rozdziałach postanowiliśmy wyróżnić pogrubionym drukiem pewne znaczące przesłania i te części przekazów prorockich, które stanowią swego rodzaju „nić przewodnią” pozwalającą 28


WSTĘP. W OCZEKIWANIU NA APOKALIPSĘ?

połączyć konkretne wydarzenia i napomnienia. Chcieliśmy w ten sposób ułatwić czytelnikowi ich odnalezienie, jako że wnioski zawarte w ostatnim rozdziale opierają się głównie na tych właśnie fragmentach.


Cena detal. 29,90 zł

Tornielli_AD_okladka_druk.indd 1

2012-01-13 15:00:42

A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?  

Andrea Tornielli, Gaeta Saverio: A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you