Page 1

???

Oto nadzwyczajna historia, którą – po wnikliwym zbadaniu – Stolica Apostolska uznała za cud. Młoda kobieta znalazła się w stanie błogosławionym. Już pierwsze tygodnie ciąży ujawniły niebezpieczeństwo utraty dziecka. Młoda matka znalazła się w  szpitalu. Zastosowano skuteczną terapię. Stan jej zdrowia się poprawił. Na podstawie przeprowadzonych ostatniego dnia jej pobytu w  szpitalu badań USG uchwycono akcję serca płodu oraz określono jego wielkość. Radość nie trwała jednak długo. Już następnego dnia pojawiły się niepokojące symptomy, świadczące o tym, że istnieje zagrożenie poronieniem. Kolejne badanie USG przyniosło smutną diagnozę. Ponieważ ustała akcja serca płodu i  zmniejszyła się jego wielkość, lekarz stwierdził, że dziecko nie żyje. Zalecił matce odstawienie lekarstw podtrzymujących ciążę. Kolejne badanie wykonane następnego dnia potwierdziło poprzednią diagnozę. Lekarz spodziewał się, że wkrótce nastąpi samoistne poronienie. Za kilka dni pacjentka miała zgłosić się na kontrolę.

Cuda-i-laski-Papczynskiego.indd 11

11

2016-06-17 12:09:16


cud beatyfikacyjny

Po trzech dniach udała się do tego samego lekarza. Ten wykonał kolejne badanie USG, aby sprawdzić, czy nastąpiło samoistne poronienie; gdyby do niego nie doszło, miał przystąpić do zabiegu usunięcia martwej ciąży. Ku swemu i matki zaskoczeniu stwierdził akcję serca płodu. Zważywszy na wcześniejszą, dwukrotnie potwierdzoną diagnozę, wydawało się to niemożliwe. Lekarz postanowił powtórzyć badanie innym aparatem. Wynik niezbicie potwierdził, że dziecko żyje. W niecałe siedem miesięcy później rodzina cieszyła się narodzinami dziecka, które przyszło zdrowe na świat 17 października 2001 roku i rozwija się prawidłowo. Tę radosną wiadomość przekazał nam kuzyn, a  zarazem ojciec chrzestny szczęśliwej matki, który przybył do grobu o. Stanisława Papczyńskiego, Założyciela Zgromadzenia Księży Marianów, aby podziękować za tę łaskę Panu Bogu i o. Stanisławowi Papczyńskiemu. Dowiedziawszy się wcześniej o  ciężkim stanie ciąży swej córki chrzestnej i  jej pobycie w  szpitalu, rozpoczął on nowennę za przyczyną o. Stanisława w  intencji uratowania dziecka. Opisane powyżej fakty miały miejsce w  trakcie odmawiania dziewięciodniowej modlitwy. Do nowenny, z czasem, włączyli się także inni członkowie rodziny. Tak pomyślne

Cuda-i-laski-Papczynskiego.indd 12

12

2016-06-17 12:09:16


cud beatyfikacyjny

zakończenie tego dramatycznego zdarzenia – bez jakichkolwiek wątpliwości – związano ze wstawiennictwem naszego Założyciela. Ojciec chrzestny od długiego czasu jest żarliwym czcicielem naszego Założyciela. Przed laty, pielgrzymując pieszo na Jasną Górę, zatrzymał się na Mariankach, przy grobie o. Stanisława Papczyńskiego, gdzie wyznaczono odpoczynek dla pielgrzymów. Tam dowiedział się o  naszym Założycielu oraz usłyszał o  łaskach, jakie otrzymują wierni wzywający jego wstawiennictwa u Boga. Szybko się przekonał, że to prawda. Pośród wielu łask wyproszonych przez niego za wstawiennictwem naszego Założyciela może najbardziej znaczącą jest ta, która dotyczyła osoby uzależnionej od alkoholu. Niemal natychmiast zdołała ona wyrwać się z nałogu. Nie dziwi więc fakt, że za przyczyną o. Stanisława błagał Boga o uratowanie dziecka swej chrzestnej córki. Razem z całą rodziną, w której dokonał się wspomniany cud, jako Zgromadzenie dziękujemy Bogu za wielką łaskę ożywienia martwego dziecka w  łonie matki, jednocześnie prosząc naszego Założyciela o  dalsze wstawiennictwo, zwłaszcza za wszystkimi dziećmi nienarodzonymi.

Cuda-i-laski-Papczynskiego.indd 13

ks. Wojciech Skóra MIC

13

2016-06-17 12:09:16

Cuda i łaski za przyczyną św. St. Papczynskiego fragment  
Cuda i łaski za przyczyną św. St. Papczynskiego fragment  
Advertisement