Page 1

www.wmh.pl

1


SKOCZ DO!


Adres Redakcji ul. Jasnodworska 3 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 20 prenumerata: wewnętrzny 120 fax: 22 616 15 24 tel. kom.: 509 707 590 e-mail: gazeta@wmh.pl strona internetowa: www.wmh.pl Redaktor Naczelny: Paweł Mirecki Z-ca Redaktora Naczelnego: Paweł Smyk e-mail: pawel@wmh.pl Zespół Redakcyjny Michał Krzyżanowski e-mail: michal@wmh.pl Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Multimedia: Robert Goluch Redaktor prowadzący: Zbigniew Mirecki Korekta: Grażyna Leciak Rysunki: Wojciech Górski, Paweł Smyk Stali współpracownicy: Mariusz Aleksandrowicz, Bogdan Barton, Maciej Brzezik, Dariusz Burzymowicz, Jędrek Chorążyczewski, Marian Firlej, Marek Forycki, Damian Furmańczyk, Mirosław Golański, Piotr Gwardiak, Daniel Hoffa, Robert Jernaś, Rafał Jędrzejewski, Remigiusz Kopiej, Marcin Kostera, Piotr Kozieł, Kamil „Lulu” Lukasczyk, Maciej Łuczkowski, Maciej Król, Krzysztof Malesa, Łukasz Marczyński, Piotr „Mysha” Meszyński, Anna Miechowicz, Dariusz Mrongas, Paweł Nadrowski, Sebastian Nowosiad, Grzegorz Pawlak, Piotr Piskorski, Oliwia Popławska, Grzegorz Siciński, Rafał Słowikowski, Waldemar Stachniak, Rafał Stępień, Tomasz Straszewski, Tomasz

Suwalski, Daniel Sypniewski, Paweł Szewc, Wojciech Szymański, Tomasz Wieczorek, Robert Wiśniewski, Wojciech Wiśniewski, Robert Wodziński, Sebastian Zamielski Dział Reklamy: Michał Krzyżanowski e-mail: reklama@wmh.pl Grafika i skład: Robert Wodziński Internet: Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Wydawca: Power Box Sp. z o.o. ul. Wybrzeże Gdyńskie 2 01-531 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: poczta@twojemedia.pl Dyrektor Generalny: Witold Żytka Produkcja: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Kolportaż: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl Dział Sprzedaży: Agnieszka Szen Księgowość: Grażyna Zaręba Prenumerata: Edyta Wojtycha ul. Jasnodworska 3, 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: prenumerata@wmh.pl Numer konta bankowego: 83 1750 0009 0000 0000 2722 0584 Wydanie: Wrzesień 2017 Fot. okładki: Paweł Nadrowski Druk: ArtDruk Zakład Poligraficzny Kobyłka www.artdruk.com

© Power Box Sp. z o.o. Żaden materiał ani jego część nie mogą być reprodukowane bez zgody wydawcy. Wydawca nie odpowiada za treść nadesłanych ogłoszeń i reklam. Nadesłanie materiałów redakcyjnych jest równoznaczne z udzieleniem zgody na publikację. Wydawca zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów. Materiały nie zamówione nie będą zwracane autorom.

SKOCZ DO!


od redakcji

Paweł Mirecki

Redaktor Naczelny magazynu „Wędkarstwo moje hobby”

Przed nami miesiąc obfitości – wrzesień. Podobnie jak czerwiec to czas, gdy dla wielu gatunków naszych ryb nizinnych woda ma optymalną temperaturę. O pogodzie nic tym razem nie napiszę, żeby nie zapeszyć. Niemniej jednak średnia wieloletnia jest taka, że sprzyja wędkarzom. Zgodnie z wszelkimi regułami sztuki na przełomie lata i jesieni ryby należące do dwóch podstawowych rodzajów zachowują się odmiennie. Natężenie brań ryb spokojnego żeru gwałtownie rośnie już pod koniec sierpnia, ale po osiągnięciu krótkotrwałego maksimum opada, przyjmując z końcem września wartości umiarkowane. Inaczej jest natomiast w przypadku drapieżników nizinnych. Ich apetyty zaczynają w tym samym czasie rosnąć, ale zwiększają się stale i regularnie, aż do osiągnięcia szczytu w październiku (wyjątek stanowią trocie, które przez cały wrzesień można z sukcesem łowić w rzekach). Tak więc im bliżej końca września, tym dla łowców drapieżników nizinnych lepiej. Tak to powinno wyglądać, jeśli klimatowi znów się coś nie pomerda i zamiast babiego lata nie dostaniemy pierwszego śniegu. W każdym razie my w redakcji WMH będąc dobrej myśli, zaplanowaliśmy zawartość tego numeru zgodnie z wszelkimi prawidłami wrześniowego wędkowania. Jeśli chodzi o film, to ci, którzy tego jeszcze nie widzieli, będą mieli rzadką okazję obejrzeć mnie w akcji z wędką spławikową. Ku zgrozie – łowię karasie. Srebrzyste! I wcale nie po to, aby je przeznaczyć na żywce sumowe. Chcąc to zobaczyć na własne oczy, wystarczy zerknąć między ostatnie stro4

ny niniejszego numeru WMH, gdzie tkwi ulotka z kodem umożliwiającym obejrzenie filmu „Sposób na karasia” w naszym własnym VoD www.filmy.wmh.pl. Kod znajdziecie rzecz jasna tylko w papierowym wydaniu WMH. Bo jak większość z Was wie, mamy także elektroniczne, dostępne za darmo, łatwe do czytania na komputerze, smartfonie i tablecie. Znajdziecie je zawsze na stronie www.issuu.com/wedkarstwomojehobby. Jest jednak małe „ale”. Otóż darmowe wydanie elektroniczne ukazuje się dopiero miesiąc po papierowym. Z przyczyn oczywistych. Komu więc się nie spieszy, może spokojnie poczekać i numer wrześniowy przeczytać nie 17 sierpnia (planowana data ukazania się nr 132), tylko w połowie września. A film można obejrzeć w każdej chwili. Wystarczy wejść na nasze VoD www.filmy.wmh.pl, zalogować się i w zakładce „Oferta filmów” znaleźć „Sposób na karasia” przez umieszczoną tam wyszukiwarkę. Potem jest już z górki. Mikroprzelew 5 zł i film jest gotowy do obejrzenia w każdej chwili, teraz lub w dowolnym innym czasie, raz albo więcej razy. Pierwszy rok funkcjonowania naszego VoD możemy uznać za udany, choć będziemy je jeszcze usprawniać. Jesień to nie tylko wędkowanie. To także coraz dłuższe i nie zawsze pogodne wieczory. Przez ostatni rok robiliśmy wiele, abyście mieli co czytać i oglądać w naszych serwisach, których działanie pokrótce omówiłem. A póki co – na ryby! Cieszmy się schyłkiem lata i związanym z nim ożywieniem naszych płetwiastych ulubieńców. Wędkarstwo

moje hobby


SKOCZ DO!

Copyright 2017 DAIWA-CORMORAN Sportartikel-Vertrieb GmbH

W tej odsłonie Morethan 2017 będzie dostępny w trzech rozmiarach 2500, 3000 i 3500. Wyposażony w topowe technologie Daiwa: Mag Sealed (łożyska, rolka prowadząca, oś), nowoczesny hamulec ATD, 12 łożysk, mechanizm Hyper DIGIGEAR, obudowa Monocoque (model 3500). Niezastąpiony do połowu sandaczy, szczupaków troci i okoni. Doskonała propozycja dla wytrawnych wędkarzy szukających niezawodnego sprzętu w ekskluzywnym wydaniu.

| 12-krotny splot | udźwig wyższy nawet o 20 % | odporność na ścierania większa nawet do 72 % względem standardowych plecionek | zmniejszenie tarcia na przelotkach nawet o 18 % dzięki silikonowej powłoce | made in Japan

Dołącz do nas na Facebook: www.facebook.com/DaiwaPoland

www.wmh.pl

5 www.daiwa.eu.com | www.daiwa.info.pl


spis treści

REDAKCJA ŁOWI

Siła w bezruchu 8

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Amur zamiast karpia 172

Wrzesień i rzeczne sandacze 22 Łowienie na ziemniaka 30 Spinningowa kanikuła 42

PORADY EKSPERTÓW Dzieje się samo 54 Sandacz z górki 58 Charakter małych rzeczek 68 Pstrągi po opadach 78

ZA GRANICĄ Łososie z rzeki Skjern 184

WĘDKARSTWO MUCHOWE Polskie OS-y 196

INNE

Pokarmowa sinusoida szczupaka 86

Instrukcja korzystania z systemu

Był sobie Pan,

WMH VoD 206

co z batem rzeką chadzał… 96

Polecamy 212

Wczesnojesienne okonie 104 Boleń ze środka rzeki 112 Magia spinningu 122 Ostatnie karasie 134 Wędkarskie babie lato 152

W następnym numerze m.in. 220

ARTYKUŁY SPONSOROWANE Raymarine Axiom. Sandaczowy test 146

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU Wrześniowe leszcze 162 6

Program Daiwa Prorex – stabilność to podstawa 180 Wędkarstwo

moje hobby


Tomasz Suwalski opisuje w swoim artykule, jak obławia podwodne górki, gdzie czają się jeziorowe sandacze.

Małe płytkie rzeczki to łowiska trudne i wymagające. Waldemar Stachniak czuje się tam jak w domu i oprowadza Was po swoich „włościach”.

Schyłek lata i początek jesieni to świetny czas na rekreacyjne zasiadki karasiowe. Daniel Sypniewski podpowiada, jak się do nich zabrać.

Amur biały to dla karpiarzy miłe urozmaicenie, bywa że pożądany gość na macie. O zasiadkach na te ryby opowie tym razem Daniel Hoffa.

58

134

www.wmh.pl

68

172 7


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Siła

8

w bezruchu Wędkarstwo

moje hobby


Paweł Mirecki

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/ onas

Fot. archiwum

Przynęty pozbawione pracy własnej to jeden z hitów ostatnich lat. Jedni im nie ufają, inni się w nich wręcz zakochali, na pewno jednak nie można przejść obok nich obojętnie. Ja na nie konsekwentnie łowię i uważam je za bardzo skuteczne.

www.wmh.pl

W

SPINNING

okół jaskółek i podobnych do nich wynalazków narosło sporo mitów. Spotkałem się z opinią, że przynęty typu no action mogą być dobre w rzekach, lecz w wodzie stojącej potrzebne jest mocne uderzenie ogona wyposażonego w dużą płetwę. No cóż, niech moim komentarzem do tych „rewelacji” będzie niniejszy artykuł, w którym zajmę się właśnie łowieniem w jeziorach. Większość rybokształtnych przynęt dostępnych na rynku ma mniej lub bardziej wyraźną pracę własną. W przypadku gum jest to zamiatanie ogonem i kolebanie się na boki, a w przypadku woblerów – różnego typu bujanie się, pokazywanie boków czy wężykowate ruchy korpusu. Od pewnego czasu bardzo popularne stały się natomiast przynęty bez pracy własnej, 9


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

które równo zwijane idą jak przecinak. Wystarczy jednak poruszyć wędką, aby nabrały wigoru i ujawniły pełnię swoich możliwości. Praca zarówno kija, jak i nadgarstka to jest to, co sprawia, że są one niezwykle łowne. Nie bez znaczenia jest fakt, że na naszych (i nie tylko na naszych) wodach dominują przynęty agresywne i ryby kolejny

10

raz widząc zamiatające ogonem kopyto czy mieszający wodę wobler, przestają na nie reagować. A czasem nawet zwyczajnie się płoszą. W klarownej wodzie łowisk np. pstrągowych czy szczupakowych można to zaobserwować bardzo wyraźnie. Ryby instynktownie się uczą i szybko zaczynają kojarzyć to „coś” nienaturalnie zachowujące się Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

w wodzie z zagrożeniem. Brzmi znajomo? To swoista forma przebłyszczenia. Lekarstwem na nie jest sięgnięcie po inny wabik, a ja już się przekonałem, że bardzo dobrze działają tu przynęty pozbawione pracy własnej. Oczywiście nie zawsze, ale na tyle często, żeby opłacało się dać im szansę, gdy te wcześniej stosowane zawiodły. Cechami wspólnymi przynęt typu jaskółka są mięsisty kor-

pus i długi wiotki ogonek, który może mieć różną postać: igły, widełek, płetewki z błonami rozpiętymi na mikropromieniach. Do takich gum pasują praktycznie tylko główki trójkątne, obustronnie spłaszczone. W moim pudełku zapewnione miejsce ma np. Lunker City z podwójnym jaskółkowatym ogonkiem ustawionym poziomo (obrazowo mówiąc: ma ogon ustawiony jak delfin, a nie jak ryba). Są na rynku przynęty,

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

11


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

których ogonki można przycinać, tworząc np. z płetewki widełki albo igłę (np. Daiwa Prorex Mermaid Shad); godne uwagi są również jaskóły Realistic Shad (100% made in Poland), których używam przede wszystkim do łowienia w toni. Czasami, gdy sandacze są wyjątkowo ospałe, opukuję nimi dno. Sztuka polega na tym, żeby tuż przed uderzeniem przynętą o podłoże wykonać podszarpnięcie, które sprawi, że guma na moment się zabuja. Brzmi to wprawdzie prosto, ale nie jest łatwe do poprawnego wykonania. Łowienie w toni jest natomiast już bardzo proste i nadzwyczaj skuteczne. Podam przykład. Namierzamy stado drobnicy w toni. Gdy zobaczymy typowe ataki okoni od góry, wtedy mamy święto. Żerujące pasiaki są łatwe do złowienia i nie ma co tutaj wydziwiać. Znacznie częściej jednak spotykamy się z sytu-

12

acją, kiedy drapieżniki stoją sobie pod ławicą drobnych rybek i na pozór ani myślą o żerowaniu. I to właśnie są bardzo dobre warunki do bujania jaskółką. Zapuszczamy ją pod drobnicę i ruchami nadgarstka kusimy okonie do brań. Bardzo często z sukcesem, bo te „nieżerujące” pasiaki nie będą miały wielkich oporów przed zaatakowaniem naszej przynęty. Ale na tym nie koniec zabawy... Jeśli założymy gumę długości kilkunastu centymetrów i zaczniemy ją podszarpywać na nieco większej głębokości, to mamy realne szanse na złowienie szczupaka, bo namierzona w toni chmura drobnicy ma swoje „przedłużenie” sięgające dość głęboko. Najprościej wyobrazić to sobie jako odwróconą piramidę (nomen omen jest to piramida pokarmowa). Na samej górze duże i rozległe piętro drobnicy, pod nim mniejsze i bardziej skupione piętro okoni, Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

13


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

a na samym spodzie – szczupaki. One nie są zainteresowane ganianiem za rybią sieczką. Nie mają za to nic przeciwko przekąsce w postaci większego okonia. I właśnie między te szczupaki zapuszczamy naszą jaskółę w rozmiarze XL, bujając nią nad dnem. Tu dobrze sprawdza się Dragon Jerky. Reprezentuje on inny typ przynęty niż opisany wcześniej Lunker. Jego korpus jest o wiele bardziej masywny, obły w przekroju poprzecznym (a nie spłaszczony bocznie), natomiast ogon to wiotka „igła”. Jerky bardzo dobrze kiwa się na boki, dzięki czemu „podnosi” duże drapieżniki, nawet te niechętne do ataków na przynęty o wyraźnej akcji własnej. W tym miejscu pora napisać, że konia z rzędem temu, kto w wodzie zobaczy rybki poruszające się jak klasyczny czy też kopytopodobny ripper, tzn. ostro zamiatające ogonami.

14

Nic z tych rzeczy, ruchy płetw napędowych małych rybek są dla nas praktycznie niedostrzegalne. Zrozumiałe staje się więc, dlaczego przynęty no action zachowują się w wodzie o wiele bardziej naturalnie niż „nomalne” i dlaczego bywają o wiele bardziej skuteczne niż przynęty agresywne. Podstawą jest stosunkowo lekkie obciążenie takiej przynęty. Nie można jej przeciążyć, bo cała naturalność weźmie w łeb. Lekka okoniowa jaskółka do prowadzenia w toni powinna być obciążona główką typu delta o wadze nieprzekraczającej 3 g. Większe przynęty szczupakowe obciążam nie bardziej niż 10–15 g. Maksymalnie, bo to wcale nie znaczy, że tej dolnej granicy (10 g) trzeba się sztywno trzymać, łowiąc szczupaki. Całkiem niedawno zdarzyła mi się sytuacja, że łowiąc na największego Jerky Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

15


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

(20 cm), aby doczekać się brań, musiałem założyć 5-gramową czeburaszkę, dzięki czemu mogłem gumę utrzymać w toni 16

nad wyjątkowo leniwymi tego dnia szczupakami na tyle długo, żeby sprowokować je do podniesienia się. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Wracając jednak do jaskółek, postępuję z nimi tak, że obcinam takiej przynęcie „główkę” i w to miejsce wpasowuwww.wmh.pl

ję główkę jigową typu delta. Kształt przynęty pozostaje niezmieniony, nadal wygląda i zachowuje się naturalnie. Ale z drugą z opisywanych tutaj gum sytuacja wygląda trochę inaczej. To naprawdę kawał dużej, mięsistej przynęty, lecącej daleko i stawiającej duży opór w wodzie i nie ma sensu zbroić jej główką jigową z pojedynczym hakiem. Służy do tego systemik z pojedynczą kotwicą na troku. W nos przynęty wkręca się trzpień na sprężynce, do którego z jednej strony jest przymocowane obciążenie na przegubie, a z drugiej wspomniany już trok z kotwiczką. Do kotwiczki zaś przymocowany jest trzpień wbijany w brzuch przynęty. Podczas zacięcia ów trzpień jest wyrywany z silikonu i hol odbywa się już tylko na troku z kotwicą, a ciężka przynęta buja się swobodnie, bo już niczym nie jest usztywnio17


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

na. Taki systemik można kupić lub zrobić samemu, wykorzystując kupną sprężynkę (są one w ofertach różnych firm). Jeśli nastawiamy się na łowienie przez podszarpywanie, kij – co zrozumiałe – nie może gasić ruchów nadgarst18

ka. Potrzebne jest wędzisko o akcji szczytowej pozwalające przynętę precyzyjnie podbijać. Z kolei aby móc utrzymywać przynętę długo i wysoko w toni, kij nie może być za krótki, nawet na łodzi. Właśnie długo trwająca prezentacja jest Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

kluczem do ożywienia leniwych drapieżników. Do tego zaś plecionka i tylko plecionka. Rozciągliwa żyłka do takiego łowienia po prostu się nie nadaje. Jaka średnica? Na okonie najczęściej wybieram 0,06-milimetrową, nie polecałbym grubszej niż 0,08. Na szczupaki, nawet te bardzo duże, z powodzeniem wystarcza mi grubość 0,16 mm. Obecnie używam plecionki 4-barwnej, w której kolory są umieszczone naprzemiennie. Jako żywo przypomina ona popularną dawno temu żyłkę tęczówkę, tyle że tęczówka była reklamowana jako idealnie się maskująca (czy słusznie – to inna rzecz), ja zaś stosuję plecionkę wielokolorową z przyczyn dokładnie odwrotnych. Mianowicie, brania często są możliwe do zauważenia tylko po ruchu plecionki na wodzie. Linka w kolorze stonowanym odpada z przyczyn oczywistych; www.wmh.pl

nie spełnia wymogu widoczności. A co z kolorowymi? Przecież od dawna są plecionki fluo: żółte, seledynowe... One z kolei nie spełniają wymogu widoczności W KAŻDYCH warunkach. Na przykład gdy jedyne tło stanowi lustro wody, żółta sprawdza się idealnie. Ale gdy napłyniemy w okolice uschłych trzcin, zaczyna się problem z widocznością. Rzecz sprowadza się bowiem do tego, że plecionkę trzeba dostrzegać w różnych warunkach, na różnych tłach i przy różnym oświetleniu. Dlatego wielokolorowa jest lepsza, bo jest bardziej uniwersalna. Nawet jeśli któryś z jej 4 kolorów zleje się z tłem, to pozostałe będą wystarczająco widoczne. To dla wędkarza, a co z rybami? Bez zmian pozostaje konieczność zamaskowania ostatniego odcinka zestawu. W przypadku okoni ja stosuję maskujący przypon fluorokarbonowy długości ok. 19


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

50 cm, tak aby nie było problemu z blokowaniem się węzła (zderzakowy) w przelotce szczytowej. Ostatni metr plecionki maluję czarnym flamastrem. Ale to tylko rodzaj szamanizmu z mojej strony, takie działanie na wszelki wypadek. Gdy bowiem się zdarza, że zapomnę zabrać nad wodę flamastra, nie dostrzegam różnicy w liczbie i jakości brań. Fluorokarbon zakończam agrafką. Łowiąc szczupaki, maluję ostanie 2 m plecionki i dowiązuję przypon ochronny. Ten zaś musi być miękki. Fluorokarbon, który chroniłby przed zębami szczupaka, musi mieć minimum 0,60 mm grubości, więc jest już zdecydowanie za sztywny do takiego łowienia. Podobnie jak wszelkie sztywne druty i linki, które dobrze nadają się do jerkowania, a nie do bujania jaskółkami. Wolframowe też niestety się nie sprawdzają. Są zbyt podatne na skręcenia, a przy podszarpywa-

20

niu dochodzi do niego bardzo szybko. Trzeba się trochę przekopać przez sklepowe półki. Ja używam przyponów Surfstrand 7×7 i mogę je z czystym sumieniem polecić jako nadające się do łowienia jaskółkami. Teraz bardzo ważna rzecz, czyli długość przyponu. Powinien on mieć nie mniej niż 40 cm; ja stosuję nawet 50-centymtrowe, gdy akurat takie mam pod ręką. Szczupak bardzo często atakuje przynętę od przodu, składając przypon na pół. I nagle z na pozór bezpiecznych 30 cm robi się... 15. To o wiele za mało. Nawet niepowalającej wielkości szczupak przecina żyłkę czy też plecionkę powyżej przyponu, a wędkarz zostaje z trzęsącymi się kolanami i dołującymi myślami o ponadmetrowym potworze. Niejedna już chyba legenda na tym tle powstała... Tak więc lepiej, żeby przypon był za długi niż zbyt krótki. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

High Carbon Steel • Chemically sharpened

OSTRE

MOCNE

SKOCZ DO!

PEWNE www.wmh.pl

www.robinson.pl

21


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Michał Krzyżanowski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Miesiąc temu opisałem łowienie sumów w usianych „drewnem” rynnach. Teraz kolej na rzeczne sandacze z podobnych miejsc. 22 22

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Wrzesień

i rzeczne sandacze www.wmh.pl

23 23


Ł

REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

owienie w rzece z łodzi stało się w ostatnich latach bardzo popularne. Na co jednak trzeba zwracać uwagę, aby łowiąc tak, nie wpaść na przysłowiową mieliznę? Łowienie z łodzi ma od strony wędkarskiej same zalety w porównaniu do łowienia z marszu. Odpada wielokilometrowe chodzenie po nie zawsze bezpiecznych, a najczęściej uciążliwych ścieżkach. Odpada konieczność bezsilnego spoglądania na obiecujące, lecz niedostępne dla rzutu miejscówki. Odpada oganianie się od „robactwa” i psikanie repelentem, jak też późniejsze szukanie kleszczy. Odpadają samoograniczenia w ilości i wadze bagażu, dzięki czemu można zabrać np. 2–3 wędki i zapas akcesoriów niezbędnych do maksymalnego wykorzystania każdego miejsca czy napłynięcia.

24

Minusy łowienia z łodzi są w zasadzie chyba tylko natury logistycznej: trzeba ją gdzieś zwodować i na czymś przewieźć (lub znać miejsce bezpiecznego przycumowania, a w przerwach między wyjazdami – zaparkowania). Nie bardzo nadaje się też na szybkie, spontaniczne wypady. A jeśli jesteśmy skazani na ponton, to jego stałe rozkładanie, pompowanie i składanie uświadomi nam dobitnie słuszność ostatniego z powyższych stwierdzeń. Przystani i slipów, gdzie można cały majdan spuścić na wodę i suchą stopą wejść na pokład łodzi, jest nad naszymi rzekami wciąż niewiele. Znacznie częściej wędkarz jest skazany na mniejszą lub większą prowizorkę i brodzenie w wodzie podczas wsiadania i wysiadania nie należy do rzadkości. Musimy zatem być zaopatrzeni w wodery lub przynajmniej wysokie gumowce. Na tym chyba jednak koniec niedogodności. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Niemniej jednak lista zalet wydaje się przeważać nad wadami i jeśli ktoś ma dostęp do łodzi, a jeszcze nią nie pływał po rzece, to wrzesień jest dobrym miesiącem, aby to w końcu zrobić. Zaręczam, rzeka odwdzięczy się po królewsku, jeżeli rzecz jasna nie wpadniemy na mieliznę – zarówno na tę przysłowiową, jak i prawdziwą. Z myślą o takich wędkarzach (a także o tych nieco już bardziej otrzaskanych z rzecznymi wyprawami) przygotowałem niniejszy artykuł. Gdy już wypłynęliśmy, to szkoda czasu i benzyny na penetrowanie bezrybnych miejscówek. Dlatego od razu zacznę z grubej rury, czyli od opisania miejsca, gdzie po prostu trzeba się zapuścić.

RYNNA Z TWARDYM DNEM Słowa użyte w śródtytule mówią wszystko i w zasadzie na tym można by ten artykuł zakończyć, www.wmh.pl

gdyby nie... kilka szczegółów, o których trzeba wspomnieć. Taka rynna jest najlepsza, gdy jest położona przy wysokim zadrzewionym i zakrzaczonym brzegu. Naprawdę warto poświęcić trochę czasu na szukanie takiego miejsca. Nawet na uregulowanych rzekach można znaleźć taką perełkę, a na dzikich wodach radzę rozglądać się przy sródrzecznych wyspach. Ale nawet jeśli burta jest brzegowa, nie na wyspie, to wysoki zarośnięty brzeg oznacza, że nikt lub prawie nikt z niego nie łowi, co najwyżej nieliczni najwięksi hardkorowcy, a w wodzie można się spodziewać „patyków”. Gdzie patyki, tam wyniki... Sandacze stosują się do tej zasady bez pudła, a gdy na dodatek rzadko widują wędkarskie przynęty (patrz warunek niedostępności miejsca), to zabawę mamy niemal gwarantowaną. Niemal, bo diabeł tkwi 25


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

w szczegółach. Jednym z nich jest ciśnienie. Przez kilka dni musi być ustabilizowane, więc śledzenie serwisów pogodowych lub barometru w domu jest nieodzowne. Ostatnie lata obfitowały w niżówki. Jak wiadomo, przy niskiej wodzie ryby chowają się w miejsca najgłębsze. Są nimi właśnie opisywane przeze mnie rynny, a dokładniej podstawy wysokich burt brzegowych usiane zaczepami. Dlatego nie należy się bać wpływania w takie rewiry. Tam ryba jest, a przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności nie będziemy mieli dużych strat w przynętach. Mam mieszane uczucia, zachęcając do łowienia resztek ryb rzecznych w ich ostatnich miejscach schronienia, ale z drugiej strony przecież łowić trzeba. Grunt to nie zabierać całego połowu, a już na pewno największych sztuk.

26

NAPŁYNIĘCIE Jak najlepiej obłowić rynnę położoną przy śródrzecznej wyspie? Właściwym miejscem zakotwiczenia łodzi jest napływ na takiej wysokości, aby móc bezkolizyjnie prowadzić przynętę, niemal skacząc nią po zatopionych końcówkach leżących w wodzie drzew. Między pnie i tak nie poślemy przynęty. Może opiszę, jak ja wykonuję napłynięcie na takie miejsce, będąc sam na łodzi, co ułatwia zachowanie bezwzględnej ciszy. Płynę pod prąd; jestem gotowy do rzucenia kotwicy. Ta gotowość polega na tym, że lewą ręką trzymam rumpel silnika, a prawą odknagowaną już linkę kotwiczną, która przechodząc przez rolkę na dziobie, zwisa nad wodą. Gdy łódź dopłynie w wybrane miejsce, gaszę silnik i jednocześnie opuszczam kotwicę na dno. Pod wpływam nurtu łódź ustawia się dokładnie dziobem pod prąd. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

We dwóch łatwiej jest to wszystko przeprowadzić, ale załogant musi być pewny, doświadczony i świadomy wymogu zachowania ciszy w każdych warunkach. Nieostrożne stuknięcie, kopnięcie w pudło z przynętami leżące na dnie łodzi i... po rybach. Rzeka nie lubi niecierpliwych. Trzeba się nastawić psychicznie na to, że może być kilka godzin bez brania, a potem – może, lecz wcale nie musi – przez kwadrans ryba za rybą. Dobrze wybrane miejsce ma to do siebie, że ryby w nim prędzej czy później się uaktywnią. I na te krótkie fale żerowania należy być przygotowanym. Nie jest to łatwe łowienie, potrzeba wiele samozaparcia i ogromnej koncentracji nawet w momentach zmęczenia.

TECHNIKA Tutaj nie ma co wydziwiać. Łowi się po prostu z opadu, zarzucając przynętę z prądem. Machanie www.wmh.pl

kijem, efektowne podbicia itp. nie są potrzebne. Całą robotę za wędkarza wykonuje nurt. Wystarczy zakręcić korbą, aby przynęta poszybowała w górę. Pauza – opad. Warunkiem jest dobrze dobrana główka. Taki sposób prowadzenia gumy sprawia, że mniejszymi lub większymi skokami penetrujemy miejsce, niemal skacząc nią po zaczepach. Co to znaczy „dobrze dobrana główka”? To taka, że przynęta opadnie na dno w wybranym miejscu i nie zostanie zniesiona, a po zakręceniu korbą podskoczy i utrzyma się w toni tak długo, jak chcemy. A możemy chcieć opadu szybszego lub wolniejszego, nurt może być też silniejszy bądź słabszy. Stąd też nie można podać konkretnych wartości. Rozwiązaniem jest zapakowanie pudła z różnymi główkami jigowymi i dopasowywanie obciążenia na bieżąco. Jak zawsze olbrzymim ułatwieniem jest 27


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

wędkowanie w kimś, kto się zna, i naśladowanie używanych przez tę osobę gramatur. Jeśli chodzi o mnie, to na bliskich mi wiślanych łowiskach standardem są główki o wadze 15–25 g, czasem jednak niezbędne będzie nawet 35 g. To już spora gruda ołowiu i trzeba ją mieć czym do wody posłać. Stosuję szybką mocną wędkę długości 210 cm o ciężarze wyrzutu do 30 g. Generalnie

28

nie ma się tu nad czym rozwodzić. Bardzo ważny jest za to kołowrotek. Rozmiar 3000, ale od wszelkich bajerów ważniejsza jest jego trwałość. Z silnym nurtem nie ma żartów; przekładnie słabszych modeli zużywają się błyskawicznie, tym bardziej że nawijam plecionkę, która nie zapewnia żadnej amortyzacji. Jakie gumy? Szczerze mówiąc, nie chce mi się snuć gawędy Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jący, który spławiam nad zaczepy i wykorzystując napór nurtu na jego ster, prowadzę powoli (lub wręcz gram w miejscu) nad głowami sandaczy. Bez obaw, nawet jeśli woda jest głęboka na 3–4 m, to one i tak podniosą się do wysoko prowadzonego woblera. Ten typ przynęty właśnie idealnie sprawdza się tam, gdzie dno jest zbyt zaczepowe do nawet najostrożniejszego prowadzenia gumy na główce jigowej. o tym, jakie to sandacze są nieprzewidywalne, że trzeba być przygotowanym, że różne kolory, że żarówiaste i naturalne itd. To są banały, które zna chyba każdy początkujący sandaczowiec. Pęka od nich Internet. Osobną sprawą jest łowienie na woblery. Bo to nie tak, że jest się uwiązanym do dna i trzeba je cierpliwie opukiwać. Sięgam także po wobler pływawww.wmh.pl

* * * W rynnach usianych zaczepami, zwłaszcza przy niżówce, chronią się wszystkie rzeczne drapieżniki. Nie tylko sandacze. Łowię tam sumy, bolenie, szczupaki, okonie... Odkrycie i spenetrowanie takiego miejsca daje nam miejscówkę, do której warto wracać. Byle jej przez pazerność nie przełowić! Dajmy rybom szanse, a na pewno sami na tym skorzystamy. ◀ 29


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

Łowienie

na ziemniaka

30 30

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Marcin Wosiek

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, P. Smyk

Ziemniak ma tylu zwolenników, ilu przeciwników. To karma bardzo łowna, ale stosunkowo trudna w przygotowaniu i stosowaniu. Dziś będziemy łowić nietypowo, bo na ziemniaka na poduszeczce, podanego z minimalnym obciążeniem.

www.wmh.pl

31


Z

REDAKCJA ŁOWI

PORADY

wędkowaniem na ziemniaka jest jak niegdyś z wojskiem: jeśli nie każdy, to prawie każdy miał z nim styczność. I jednym się ono spodobało, innym nie. Jedni się cieszą, że ten etap mają już za sobą, a drudzy wspominają go z sentymentem. Łowienie na ziemniaka ma długą i szacowną tradycję. Już w 1957 r. Józef Wyganowski w swojej książce Wędkarstwo pisał: „Ziemniaki gotowane są niezawodną przynętą na płocie, krąpie, leszcze, świnki, liny i karpie. Należy je gotować w łupinach. Przed założeniem na haczyk kraje się je na małe, niekształtne kawałki wielkości ziarnka kawy lub większe”. Ze wszystkim można się zgodzić bez oporów, z wyjątkiem owego krajania do rozmiarów ziarnka kawy. Na płocie czy świnki to i owszem,

32

ale na karpie, liny, amury czy japońce? Tu zdecydowanie przydają się kawałki o wiele większe. Kartofel to taka przynęta, z której zapewne wielu wędkarzy zrezygnowało z ulgą, gdy upowszechniły się przynęty nowoczesne, na czele z kulkami i pelletem. A nawet na rzecz gotowej do użycia kukurydzy, z zakupem której kiedyś – i owszem – był problem. Ziemniaki były zaś dostępne i nie trzeba było się nad nimi napocić jak nad gotowaniem kukurydzy „koński ząb”. Wybierając ziemniaki, można postąpić dwojako. Albo skupić się na małych, niewyrośniętych bulwach, albo na dużych i po ugotowaniu kroić je w grubą kostkę, którą następnie okroić w kształty zbliżone do kuli. Finalnie powinny mieć średnicę ok. 3-4 cm. Takie kartofelki to przekleństwo gospodyń domoWędkarstwo

moje hobby


PORADY

wych – więcej pracy przy obieraniu niż pożytku. Dla naszych celów będą jednak idealne. Kto ma możliwość nakopać ich sobie na zapas w swoim ogrodzie lub polu, ten jest już na starcie w dobrej sytuacji. Kto nie ma własnego zagonu, może poszukać takowych ziemniaków na bazarach, giełdach rolnych czy w sklepach warzywniczych. Ziemniaki wrzucamy do wrzącej nieosolonej wody i gotujemy do momentu, aż widelec wchodzi w nie bez większych oporów, ale jednak trzeba na niego wyraźnie nacisnąć (dla nas do jedzenia byłyby jeszcze trochę za mało miękkie). Muszą być twarde i spoiste, aby utrzymały się na haku. Trzeba zwracać uwagę, aby surowe bulwy miały bardzo podobne rozmiary, co ułatwi ich gotowanie. Po prostu wszystkie dojdą w tym samym www.wmh.pl

czasie. Ziemniaki odcedzamy i studzimy. Problem nr 1 to uchwycenie momentu, w którym należy gotowanie przerwać. Łatwo go przeoczyć. Jest to kwestia doświadczenia ewentualnie stania nad garnkiem i częstego, regularnego sprawdzania. Gdy jednak się zdarzy, że ziemniaki będą za miękkie, można je przeznaczyć na posiłek dla siebie albo użyć (po wystudzeniu) jako bazy dla świetnego łownego ciasta. Problem nr 2 to założenie ziemniaka na haczyk tak, aby się nie rozpadł w czasie zakładania i potem przy wyrzucie. Najlepsze są haczyki tzw. grochowe, czyli o łuku kolankowym okrągłym przechodzącym przez delikatną i kruchą przynętę roślinną bez rozrywania jej, co jest nieuniknione przy haczykach z wygięciem typu cristal. 33


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

1. Tylko ziemniaki i pieczywo. Ryby je uwielbiają.

2. Ze spodniej części bułki wycinamy kwadrat skórki z niewielką ilością miąższu. 34

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

3. W razie potrzeby docinamy go do potrzebnych rozmiarów.

4. Wbijamy hak w miąższ. www.wmh.pl

35


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

5. Przekłuwamy go na drugą stronę, obracamy i wbijamy ponownie.

6. Poduszeczka dla ziemniaka gotowa. 36

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

7. Teraz będzie potrzebne szydełko do kulek, którym przebijamy ziemniaka.

8. Zaczepiamy krętlik przyponu na zatrzask szydełka. www.wmh.pl

37


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

9. Przesuwamy ziemniak na przypon...

10. ...dosuwamy go do haka i finalnie nasuwamy na jego trzonek. 38

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

11. Przynęta gotowa.

12. Małymi ziemniakami bardzo wygodnie strzela się z procy. www.wmh.pl

39


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

Dobrym sposobem na założenie ziemniaka na haczyk jest nawleczenie go igłą wędkarską na przypon i nasunięcie od góry na trzonek haka. I teraz uwaga: gdy nasuniemy go do końca, wbijając na grot, mogą być problemy z trzymaniem się i zacięciem. Rozwiązaniem tej z kolei kwestii jest zastosowanie swego rodzaju poduszeczki. Taka poduszeczka pod ziemniaka może być wykonana z pieczywa najpodlejszej jakości: zleżałej w folii, gumowatej (nie świeżej czy czerstwo-chrupkiej) supermarketowej pseudokajzerki czy też najzwyklejszego pszennego chleba tostowego marki „dobry i tani”. Karpie (i nie tylko te ryby) są jak dzieci: im jedzenie mniej zdrowe, im więcej w nim konserwantów, wypełniaczy, polepszaczy i innych substancji, którymi producenci

40

taniej żywności psują zdrowie konsumentów, tym rybom bardziej ono odpowiada. Pewnie dlatego lubią zarówno groszek konserwowy, jak i pseudopieczywo. Wycinamy kawałek ze skórką (spodnia, miękka część bułki lub ostatnia kromka chleba tostowego) i nabijamy na haczyk tak, aby skórka była na dole, a miąższ na górze. Teraz wystarczy dosunąć ziemniak do pieczywa, dowiązać przypon do żyłki głównej i gotowe! Kłopotów z zacinaniem nie ma, ziemniak trzyma się natomiast wystarczająco mocno, aby przetrwać zarzucenie. Po wykonaniu zamieszczonej obok sesji zdjęciowej rzuciłem przynętą o trawę. Nic nie spadło. Kombinacja zapachów gotowanego ziemniaka i skórki pieczywa pszennego to coś, czemu żadna głodna lub Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

łakoma ryba się nie oprze! Tak wykonana przynęta jest odporna na skubanie przez drobnicę, a przy tym wystarczająco ciężka i zwarta, że nie jest potrzebne dodawanie dużego ciężarka gruntowego. Niewielka (najwyżej 10-gramowa) oliwka na bocznym troku lub konektorze przelotowym załatwi sprawę. Oczywiście nie jest to zestaw samozacinający, więc trzeba czuwać przy wędkach. Nie od dziś wiadomo, że karpie i ich współlokatorzy uznają plusk czegoś wpadającego do wody za dzwonek „podano do stołu”. Łowiąc z koszykiem zanętowym, trzeba więc przerzucać go bardzo często, powodując w wodzie plusk i tworząc poletko zanętowe. W naszym przypadku nie jest to ani potrzebne, ani za bardzo możliwe. Oczywiście, kto się uprze, ten będzie przerzuwww.wmh.pl

cał często, często też zakładając nową przynętę. Nie ma to jednak za bardzo sensu, skoro ciężkie ziemniaki można z powodzeniem wystrzeliwać z procy w miejsca, gdzie są zarzucone zestawy, tworząc i poletko zanętowe, i porządny wabiący plusk. Na początku zresztą można posłać kartofelki hurtem za pomocą spomba, a później już dostrzeliwać procą pojedynczo, seriami po kilka sztuk. Sprzyja temu duża masa ziemniaka i jego kształt zbliżony do kulistego. Wszystko zależy od opanowania celności. I tu kolejny raz pojawia się kwestia jednakowej wielkości ziemniaków. Jest z nimi tak, jak z kulami zanętowymi, tzn. jeśli są identyczne, to przy takim samym naciągu gumy lecą na taki sam dystans. Warto poświęcić trochę czasu na okrojenie ich do równej wielkości. ◀ 41


SPINNING

REDAKCJA ŁOWI

Spinningowa kanikuła

42

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Paweł Smyk

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Planowałem, że opiszę trzy typy łowisk, które wakacyjny „farbowany” Kaszub spinningista koniecznie powinien zaliczyć: rzekę na odcinku przyujściowym, jezioro oraz morze. Tymczasem cały misterny plan rozpoznania wymienionych wód wziął w łeb, kiedy uzbrojony w wędkę postawiłem swoje kroki nad malowniczo wijącą się Piaśnicą. Dlaczego? www.wmh.pl

43


P

REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

o raz pierwszy miałem okazję znaleźć się na jej odcinku przyujściowym kilka lat temu. Ciemna, upstrzona piaszczystymi płaniami woda toczyła się leniwie, a łany rdestnic i moczarki oraz poletka grążeli niezwykle pobudzały moją wyobraźnię jako potencjalne kryjówki kleni, okoni czy szczupaków. Miałem też możliwość przepłynięcia kajakiem kilka jej ostatnich kilometrów i to, co zobaczyłem, tak mocno wryło się w moją pamięć, że planując tegoroczny urlop, przygotowałem się sprzętowo także do jej obłowienia. Także, ponieważ – jak wspomniałem – planowałem również sprawdzenie rybności jeziora odległego od mojej kwatery o kilkanaście kilometrów oraz morza na niewielkim obszarze Zatoki Puckiej. Myszkowanie po Piaśnicy rozpocząłem w okolicy jazu na Jeziorze Żarnowieckim (oczy-

44

wiście w wymaganej przepisami RAPR odległości od niego). Pierwsze doświadczenia nie były zachęcające. Ryb było jak na lekarstwo. Prawie krystalicznie czysta woda uregulowanego odcinka nie dawała złudzeń – jedyne, na co można liczyć, to niewielkie okonki. Dopiero za częściowo zawalonym mostem, do którego dotarłem, rzeka traciła swój uregulowany charakter, a trzcinki dawały nadzieję na spotkanie z większymi rybami. Niestety, kolejne rzuty bez kontaktu z nimi utwierdzały mnie w przekonaniu, że albo przeniosę się dalej w kierunku morza, albo zacznę od końca. Wykonałem jeszcze kilkanaście rzutów i po złowieniu pasiastego zbója postanowiłem pójść dalej. Wraz z kolejnymi dziesiątkami metrów, które pokonywałem, idąc po lewej stronie koryta Piaśnicy, rzeka była coraz trudniej dostępna. Wysokie trawy i grząski grunt Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

sprawiły, że musiałem się wycofać z pomysłu obławiania jej od strony „Żarnowca”, samo jednak łowienie pozostawiło uzależniający niedosyt, który następnego ranka kazał mi wstać o 4.00, by wyruszyć w nadrzeczne krzaczory na wysokości Dębek. To

www.wmh.pl

był moment, w którym Piaśnica mną zawładnęła…

PORA Ponieważ na urlopie byłem z rodziną, to czas na myszkowanie z wędką miałem jedynie o świcie. Oczywiście chodziło

45


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

o to, by nie ukraść ani minutki przeznaczonej na rodzinny „plażing-smażing”. Był jeszcze jeden powód porannego wędkowania – kajakarze. My – wędkarze i zarazem urlopowicze – mamy pewien problem sami ze sobą. Chcielibyśmy zaspokoić potrzeby rodziny (spływ kajakowy z rodzicami to prze-

46

cież niewątpliwa atrakcja dla każdego pacholęcia), przy tym „całkiem przypadkiem” troszkę się rozejrzeć za wędkarskimi miejscówkami, a jednocześnie, już jako wędkarze, mieć ryby w rzece. Kajaki i ryby nieco się wykluczają i te drugie w poszukiwaniu świętego spokoju dają dyla w kanały, którymi poprzeciWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

nane są podmokłe nadmorskie łąki. Szanse na spotkanie z rybami mamy zatem tylko rankiem, kiedy nad rzeką panuje względny spokój.

MIEJSCÓWKI

Kolejne poranki były zatem areną moich zmagań z krzakami, kanałkami, mokradłami, zwalonymi drzewami i… oczywww.wmh.pl

wiście komarami, które „rąbały” bez litości po upływie ok. 15–20 min od użycia przeciwukąszeniowego detergentu. To jednak było niczym w porównaniu z niezwykłymi wrażeniami, których dostarczało mi przebijające się przez nadrzeczne drzewa wschodzące słońce, z zimorodkami, które cieszyły oko swoimi przelotami i… bra47


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Mój rzeczny zestaw: wędka 2,75-metrowa o ciężarze wyrzutu 5–25 g, kołowrotek 3000 z plecionką 0,12-milimetrową na szpuli. niami, które od czasu do czasu przypominały mi, w jakim celu się tu znalazłem. Dosyć szybko się zorientowałem, że zarówno pasiaki, jak i kaczodziobe są bardzo ostrożne i przebywają w okolicach podwodnej roślinności, patrolując wypłycenia 48

przy ujściach niewielkich kanałków oraz płanie. Nie zapomnę widoku szczupaka, który zaczaił się na pięknie prześwietlonej przez słońce płani pod drugim brzegiem i tam czekał na swoje potencjalne ofiary. Od leżących na dnie gałęzi odróżniał go Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jedynie widoczny poniżej niego cień. Niestety, nie mogłem go sięgnąć woblerem, bo zwalone drzewo nie pozwalało oddać bezzaczepowego rzutu, a spławiany wabik był sukcesywnie spychany przez nurt na środek rzeczki. Magia… Doskonałymi miejscówkami są okolice zanurzonej roślinności na styku płycizn i głębi, płytkie zatoczki, gdzie przynajmniej 15–20-centymetrowa woda przykrywająca dywan podwodnej roślinności pozwala poprowadzić przynętę przy powierzchni bez większego ryzyka zaczepów, a także wspomniane już płyci-

zny powstałe tam, gdzie kanały uchodzą do rzeki.

PRZYNĘTY Pierwsze rzuty wykonałem obrotówką o srebrnej paletce z czerwonymi kropasami (fot. 1). Moim zdaniem to najbardziej uniwersalna przynęta w miejscach, których nie znamy i dopiero próbujemy zbadać ich potencjał. W płytkich, zarośniętych rzekach o niewielkim uciągu daje się poprowadzić tuż pod powierzchnią lub w połowie wody i jest chętnie atakowana przez okonki (fot. 2). Sprawdzi się doskonale wszędzie tam,

Fot. 1 www.wmh.pl

49


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Fot. 2

Fot. 3

Fot. 4 50

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

gdzie prąd pozwoli na naprawdę wolne prowadzenie i kuszenie do brań ospałych ryb. Jej większą, lżejszą i agresywniej pracującą wersją była typowo szczupakowa obrotówwww.wmh.pl

ka (fot. 3), którą stosowałem bez obciążania dodatkową dedykowaną dla niej główką. Robiła pod powierzchnią sporo zamieszania i dzięki swej lekkości mogłem poprowadzić ją 51


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

w miejscach, gdzie długie łodygi rdestnic, moczarki czy liście podwodnych traw nie pozwalały na użycie innego wabika. Najbardziej jednak uniwersalną przynętą rzeczną pozostaje dla mnie wobler w wersji pływającej (fot. 4). Można go poprowadzić na wiele interesujących sposobów i posłać w miejsca, gdzie błystką trudno dorzucić. Nad moją rzeką na odcinku przyujściowym rośnie wiele pochylonych nad wodą drzew. Jedynym rozsądnym sposobem na dostanie się w okolice interesujących miejscówek jest spławianie woblera. Ważne, by dokładnie wiedzieć, czego się chce. Czasem, aby rozpocząć pracę woblerem, rzucałem nim w okolicę upatrzonego miejsca i tworząc ze spławianej plecionki łuk na powierzchni, wprowadzałem wabik tam, gdzie zaplanowałem. Innym razem kontrolowałem plecionkę od samego

52

rzutu w taki sposób, by wobler popracował nieco nawet „na wstecznym”. Pływalność wabika pozwalała mi skutecznie nurkować nim w okolicach podwodnych zaczepów i wyprowadzić go z nich bez szwanku. Nie obyło się jednak bez niemiłej niespodzianki z jego udziałem i to już na początku korzystania z niego. Zupełnie nie wiem, jak mogłem przegapić tak istotny szczegół. Kiedy go zapinałem na agrafce przyponu, nie zwróciłem uwagi, w jakie kotwice producent wyposażył wobasa. Reszty już się pewnie domyślacie. Podczas jednego z brań zaciąłem całkiem sporego szczupaka, który dał się podholować niemal do samego podbieraka. Kiedy już go miałem na wyciągnięcie ręki, ryba nagle się ożywiła i po zdecydowanym nie! nie! nie! wykonanym paszczą wypięła bez problemów się z kotwicy, pozoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

stawiając mnie z nietęgą miną. Uważna analiza sytuacji i ogląd wobka pozwoliły mi ustalić, że jeden z haków zwyczajnie się rozgiął, umożliwiając szczupakowi skuteczną ucieczkę. Byłem wściekły, ale bardziej na siebie niż na producenta. Nie od dziś bowiem wiadomo, że kotwiczki skutecznych woblerów bywają ich „piętą achillesową” i trzeba koniecznie sprawdzać, jaka jest ich jakość. Urlop na nadpiaśnickich mokradłach przyniósł mi sporo ciekawych spostrzeżeń. Po pierwsze – rzeka w okresie wakacyjnym nie jest tak rybna, jak myślałem. Ryby unikają kontaktu z ludźmi, głównie za sprawą kajaków, którymi urlopowicze przemierzają kilkukilometrowy odcinek ich rzecznego domostwa. Po drugie – nawet w tak przepłoszonym łowisku można liczyć na spotkania z pasiakami i kaczodziobymi, www.wmh.pl

które choć ostrożne, dają się zwabić na dobrze poprowadzonego wabika – woblerka czy obrotówkę. Po trzecie – przebywanie w tak pięknych okolicach i obławianie kolejnych miejscówek daje naprawdę potężnego pozytywnego „kopa” i pozwala zregenerować siły mimo wstawania o świcie, przedzierania się przez krzaczory i moczenia ubrań w porannej rosie. Po czwarte – kiedy widzicie pochylony nad wodą konar lub pień drzewa, który na pierwszy rzut oka idealnie nadaje się, by oprzeć na nim nogę, uważajcie – może być spróchniały. Przekonałem się o tym pewnego razu, zaliczając niezłą kąpiel. To był niezapomniany czas i cieszę się, że spędziłem go nad Piaśnicą. Na opis kaszubskiego jeziora czy płycizn Zatoki Puckiej musicie jeszcze poczekać. Sami rozumiecie – w tych okolicznościach nie dało się. ◀ 53


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Mirosław Golański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Fot. 1

Dzieje się samo Wierzcie lub nie, ale jakiekolwiek obciążenie umieszczone przelotowo przed przynętą żyje jakby własnym życiem.

54

Wędkarstwo

moje hobby


W

obler, guma, obrotówka, wahadło – obojętnie. Byle nie jerk lub cykada, które po prostu przestaną pracować tak, jak powinny. W poprzednim numerze przedstawiłem twister przelotowo dociążony ołowianą kulką, więc tym razem go pominę. Co do reszty, to robi się naprawdę ciekawie. Podam kon-

PORADY

kretne przykłady. Savage Gear (fot. 1) całkiem głupieje przy energicznym prowadzeniu z częstymi poderwaniami. Pływający wobler Salmo Minnow (fot. 2) bez pudła staje na głowie po położeniu zestawu na dnie. Warto nim poskakać w tzw. trudnych warunkach, bo tak dozbrojony jest wyjątkowo antyzaczepowy. To piękna zabawa także w czystej wodzie. Można np. pozwolić przynęcie opaść

Fot. 2

www.wmh.pl

55


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Fot. 3

na dno, wyluzować 1–2 m linki, pociągnąć wędziskiem, a wobler pójdzie w dno jak spanikowana drobna rybka. Obrotówka samoróbka (fot. 3) z lekkim korpusem wspaniale pracuje, mocno reagując na każde poruszenie wędziskiem. Wahadłówka z kulką (fot. 4) to po prostu inna jakość oznaczająca koniec fabrycznej nudy. Załóżcie kulkę przed wahadło i zacznijcie pracować kijem i kołowrotkiem razem lub osobno. Jak wyszło?

56

Pamiętacie, jak ona przedtem chodziła? Sądzę, że różnica jest aż nazbyt wyraźna. Dlaczego to wszystko piszę? To proste – chcę przekazać Wam trochę mojej radości z łowienia na „dziwadełka”. Jeśli macie ochotę na łowienie fantazyjne, to jest to patent dla Was. Owszem, są i trudności. Jedną z wymienionych przynęt trzeba rzucać wyjątkowo płynnie, inna potrafi się splątać podczas opadania, jeśli wyluzuje się Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Fot. 4

linkę… Nie napiszę nic więcej, bo zabrałbym Wam frajdę wynikającą z okiełznania „nowych” wabików. Zróbcie to na swój sposób, bo spinning to dyscyplina wyjątkowo indywidualna i dlatego też jest tak fascynująca. A jest pole do popisu. Wzajemny stosunek masy kulki i ciężaru przynęty ma decydujący wpływ na jej pracę. Jeśli zechcecie umieścić kulkę przed nieobciążonym do tej pory streamerem lub przed mokrą muchą, to www.wmh.pl

zaręczam, że otworzycie tym nowe możliwości. Moim zdaniem mucha na jigowej główce przegrywa z kretesem. Niecałą godzinę przed napisaniem tych słów dowiązałem do obrotówki dwójki, w miejsce kotwiczki, fluorokarbonowy przypon (0,30 mm), założyłem na niego plastikową kulkę w kolorze ikry, a na końcu zawiązałem mały karpiowy haczyk. Ciekaw jestem, co z tego wyniknie! A Wy co o tym myślicie? ◀ 57


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Tomasz Suwalski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Sandacz z górki

58

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Jednym z ciekawszych aspektów wędkarstwa jest rozpoznawanie nowego łowiska. Jak zawsze w takiej sytuacji rodzą mi się w głowie myśli o wielkich rybach i wspaniałych miejscach. www.wmh.pl

59


N

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

iekiedy rzeczywistość jest niestety zgoła odmienna, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z polskimi wodami. Smaku dodaje fakt, że wiedzy w Internecie jest mało (co dobrze wróży), a zasięgać informacjiu okolicznych wędkarzy jakoś mi głupio – później tylko pytania: na co?, a po co?, a gdzie? Zdecydowałem się na wybór nowego niewielkiego łowiska, mając jego małą mapkę batymetryczną o bardzo marnej dokładności oraz pewną informację – są w nim sandacze. Jak wiadomo, o ile na zbadanie kilkusethektarowej wody potrzeba naprawdę ogromu czasu, o tyle rozpoznanie kilkuczy kilkunastohektarowej kałuży odbywa się stosunkowo szybko. Decyzja była więc prosta – jadę zbadać wodę. Na pierwszych wyprawach nigdy nie obiecuję sobie zbyt wiele i nie nastawiam

60

się na wyniki. Nie każda woda jest aż tak gościnna. Z sandaczami też bywa różnie. Najczęściej jednak wygląda to tak, że gdy ktoś się dowie o mętnookich w jakimś jeziorze, to poczta pantoflowo-gołębiowa działa tak szybko, że lada moment następuje najazd trupko-żywcarzy. Skutek jest jeden – kilogramy ryb wyjeżdżają samochodami do domowych lodówek. Nie jestem oczywiście zwolennikiem takich zachowań, aczkolwiek gdyby rybostan naszych wód był wprost proporcjonalny do skuteczności takich metod, nie miałbym nic przeciwko – niestety tak nie jest i rokrocznie żywcówki dziesiątkują populacje sandaczy. Wiąże się to też z tym, że ta metoda w naszym kraju jest jeszcze na niskim poziomie i wiele wyholowanych ryb po prostu nie nadaje się do uwolnienia, ale to już problem etyki. Władze obudzą się zapewne o kilka lat i kilWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

kaset kilogramów ryb za późno. Jeśli woda jest kameralna, to 2–3 sezony „trupko-żywcowania” praktycznie ją zabijają. Przekonałem się już, że wody nie ma co oceniać zbyt pochopnie podobnie jak książki po okładce. Już na początku byłem zrażony, widząc kilku zasiadkowiczów na brzegu. Po załadowaniu do łodzi całego wędkarskiego „mandżuru” ruszyłem na poszukiwanie sandaczowych miejscówek. Mając w głowie niedokładną mapkę znalezioną w Internecie, starałem się płynąć w ciekawiej wyglądające na niej miejsca. O tym, jak jest niedokładna, przekonałem się po chwili, nie było na niej bowiem zaznaczonych żadnych podwodnych wzniesień; jedyne, co się zgadzało, to najgłębsze miejsca i w miarę dokładny zarys brzegów. Po opłynięciu wody, przy zachowaniu rzecz jasna bezpiecznej odległości od wyrzuconych przez brzegowych wędkarzy zestawów, trochę nabrałem optymizmu z dwóch powodów. Po pierwsze, grunciarze – moim zdaniem – stali w bardzo niesandaczowych miejscach i zapewne ich czatowanie na te ryby nie zakończy się sukcesem, a po drugie, zlokalizowałem wspomniane wyżej podwodne www.wmh.pl

Ponad 100

wzorów błystek

Błystki obrotowe, wahadłowe, tandemy, pilkery. 05-075, Warszawa Wesoła, ul. Asnyka 13 tel. +48 22 773 70 13; mobile +48 601 228 279 email: info@spinnex.pl • www.spinnex.pl

61


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Uwalnianie – bez tego wiele łowisk sobie nie poradzi. wzniesienia, których nie było na miejsca mętnookich, choć lubią mapie. Nie od dziś wiadomo, że je także inne gatunki ryb. Dla podwodne górki to bankowe mnie poniekąd było to novum, 62

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Fajnie, jeśli górka ma w sobie coś sandaczowego. Tym czymś są przede wszystkim kamienie i głazy. To w ich obecności sandacz czuje się doskonale, a i obławianie takiego miejsca jest przyjemniejsze – ja przynajmniej wolę, gdy przynęta twardo stuka po dnie. Po wytypowaniu miejsca trzeba wybrać przynęty i obciążenie, jakim będziemy operować. Jestem zwolennikiem dość lekkiego łowienia mętnookich, co wiąże się z większą możliwością grania przynętą. Preferuję też stosunkowo duże przynęty niezależnie od terminu wędkowania. W okresie czerwcowego startu sandaczowania dla małych ryb poniżej 60 cm przynęty ponad 10-centymetrowe w pewnym stopniu są barierą, ale zdarzają się wyjątponieważ na poprzednich ki, że i niewielkie ryby strzelamoich łowiskach nie było aż tak ją w takie wabiki. Warto mieć imponujących górek. przygotowanych kilka typów www.wmh.pl

63


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

główek. Przynęty należy wybierać według własnych preferencji i mieć nadzieję, że jeśli spodobają się nam, to i ryby będą w nich gustować. Nie ma tego jedynego skutecznego wabika. Stąd też nasze pudła wypełnione są po brzegi silikonem. Każdy ma swojego „sezonowego” faworyta. Kolejnym problemem jest przypon. Tu też w grę wchodzą nasze preferencje – ktoś woli „niewidzialny” fluorokarbon, a inny wędkarz wolfram czy np. stalowy drucik. Pewne jest jedno – jeśli sandacze dobrze gryzą, to nie przeszkadza im naprawdę gruba szczupakowa struna, jeśli zaś grymaszą, to niekiedy nie pomaga nawet przepuszczający promienie świetlne fluorokarbon. Przy próbowaniu swych sił na górce, kluczowe jest ustawienie łodzi. Najważniejsze jest to, aby przynęta jak najdłużej znajdowała się w pobliżu zbocza górki,

64

aż do samego jej podnóża. Nie możemy zatem ustawiać się za daleko od górki, bo trudno będzie wówczas dorzucać do szczytu wzniesienia, przez co stracimy stosunkowo rybodajne fragmenty dna. Ja ustawiam się u podnóża i przerzucam sam jej szczyt. Warto wręcz

Piękny zed z górki wraca do siebie. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

przerzucić „kant” górki, ponieważ ryby lubią stać na szczycie. Prawdziwe wilki czają się jednak na spadku, gdzie mają wszystko nad głową i bez jakiejkolwiek zdrady swej obecności mogą atakować. Prowadzenie „pod górkę” to złamanie podstawowej zasady opadu.

www.wmh.pl

Czasami warto się ustawić skosem do górki i sprowadzać przynętę po skosie – bardzo często zmiana kąta jej prowadzenia względem spadku kończy się sukcesem, mimo że łowimy nadal tą samą przynętą. Sandacz niekiedy jest więc zagadkowy i wybredny.

65


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Chybiony strzał sandacza – czasami są szybkie.

Cierpliwość i koncentracja – to prostu jest. Brania sandacza są najważniejsze cechy przy łowie- szybkie, zwłaszcza gdy przyniu z górki. Nierzadko bywa nęta leci w dół, i nietrudno je tak, że aktywność sandaczy „przespać”. Ryba potrafi zjechać trwa przysłowiowe pięć minut. z przynętą w dół górki, przez Ryby pojawiają się, strzelają co łatwo spóźnić zacięcie. Jeśli i znikają. Wydaje się to trudnasza reakcja niebędzie w porę, to zazwyczaj ryba zostanie źle ne do zrozumienia, ale tak po

66

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

zacięta i spadnie. Niekiedy jednak mętnooki strzela naprawdę pewnie i wtedy praktycznie zacina się sam. Sandacz z górki to klasyka gatunku. Miejsce to upodobały sobie nie tylko mętnookie. Praktycznie każdy drapieżnik kręci się w takich okolicach. Powodem jest obecność drobnicy, która również się tam zawsze grupuje. Ciekawym łowiskiem jest też woda między dwoma górkami, jeśli one są usytuowane w niedalekiej od siebie odległości. Takie przewężenie również potrafi obdarzyć rybami.

Moje rozpoznanie przyniosło sandacze już na pierwszej wyprawie. Odkrywanie na nowo tych samych miejsc w czasie kolejnych wypadów też dało dobre efekty. Sandacze aktywnie wchodziły w okolicę górki. Brania nie trwały długo – w zasadzie było ich kilka w ciągu dnia. Ponieważ zdarzały się o różnych godzinach, przyjąłem taktykę obławiania najciekawszego miejsca bez większych korekt w ustawieniu. Zdecydowanie lepsze wyniki miałem wówczas, gdy dokładnie obłowiłem jedną górkę niż kilka „met” po łebkach. ◀

DZIOBOWE SILNIKI ELEKTRYCZNE Xi5 ZE STEROWANIEM BEZPRZWODOWYM

SKOCZ DO! Solidność i niezawodność

• Kompozytowa kolumna posiada wieczystą gwarancję na pęknięcie • Osprzęt i elementy ze stali nierdzewnej i anodowanego aluminium • Uszczelniona i obudowana przed wpływem czynników zewnętrznych elektronika

Zaprojektowany dla wędkarzy

Super cicha praca

• Precyzyjne koła zębate, łożyska o minimalnych oporach i inne świetnie spasowane elementy powodują redukcję hałasów, wibracji i drgań - czynią Xi5 praktycznie bezszelestnym

Moc

• Uciąg od 55 lbs dla małych i średnich łodzi aż do 105 lbs dla dużych jednostek

Precyzyjne sterownie i kontrola

• Sterowanie bezprzewodowym pedałem nożnym. Modele Saltwater dostarczane z pilotem bezprzewodowym • Wielofunkcyjny pilot dla opcji Pinpoint®GPS • Połączenie poprzez bramkę Pinpoint®GPS umożliwia precyzyjną kontrolę za pośrednictwem urządzeń LOWRANCE • 50% szybszy obrót niż w produktach konkurencji

Prostota użycia www.wmh.pl SOLIDNOŚĆ NIEZAWODNOŚĆ

CISZA

MOC

PRECYZYJNA KONTROLA

PROSTOTA UŻYCIA

• Wygodna i prosta regulacja ustawień • Czytelny wyświetlacz LED

67

www.parker.com.pl


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

68

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Charakter małych rzeczek Waldemar Stachniak

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Zanim jeszcze uzyskałem jakiekolwiek prawo do wędkowania, swoje pierwsze kroki, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, stawiałem nad małą rzeką.

A

by akurat w tym miejscu nie siać zgorszenia, powstrzymam się od opisywania tego, co tak naprawdę potrafiłem wówczas przywiązać do końcówki leszczynowego kija. W każdym razie kontakt z owym środowiskiem miałem, i to jak najbardziej bezpośredni. Wędrując

www.wmh.pl

69


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

bowiem po strudze, wyciągałem z wody wszystko to, co w danej chwili mnie zaciekawiło. Oczywiście – jak nietrudno się domyślić – gołą ręką. Stąd uważam, iż wody tego rodzaju są mi dobrze znane tak „z zewnątrz”, jak i „od wewnątrz”. Kolejne lata (już z kartą wędkarską) to eksplorowanie znacz-

70

nie większych łowisk. Nie będę ukrywał, że miałem co robić i poznawać. Niemniej jednak odkąd nie biorę czynnego udziału w zawodach, z ogromną przyjemnością odwiedzam pomniejsze ciurki. Ich wielkość i głębokość nadal nie wzbudzają zaufania znacznej większości braci wędkarskiej. Toteż stąpaWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

jąc po ich brzegach, częściej niż w innych miejscach odnajduję spokój, czyli ukojenie duszy. To moim zdaniem bardzo ważny i przede wszystkim zdrowy czynnik w naszym codziennym miotaniu się pomiędzy obowiązkami. Wielu spinningistów jest wprost zafascynowanych osiąganiem odległych dystansów. Przy tym rajcuje ich korzystanie z solidnego, konkretnego sprzętu. Automatycznie też deklarują ogromną ochotę jak najwyraźniejszego odczuwania prowadzonych przynęt. Siłą rzeczy staje się zupełnie zrozumiałe zaadaptowanie ciężkich i o słusznych rozmiarach wabików. Niestety, przy postaci jaką ma opisywane środowisko, by móc z nim być „za pan brat”, o takich preferencjach zmuszony jestem zapomnieć. Stąd zdając sobie sprawę z ogólnych upodobań, uczciwie uprzedzam, że osiąganie dalekich rzutów fizycznie jest tu niemożliwe. www.wmh.pl

Poza tym wpadająca do wody z głośnym pluskiem duża przynęta powoduje, iż rzeka występuje z brzegów, a ryby na przestrzeni kilkudziesięciu metrów w panicznej ucieczce próbują schować się przed nami najszybciej, jak tylko potrafią. Ponadto dodam, że twiching czy jerkowanie sprawdzają się tylko niekiedy (ze stanowczym naciskiem na słowo niekiedy). Co prawda od czasu do czasu pozwalam sobie na podszarpywanie, lecz nawet wówczas ruch ten jest zminimalizowany. Dlatego uciechę z wędkowania przy tak szczególnym uroku łowiska czerpię zupełnie z innych powodów. Niejeden z moich kolegów przedstawioną alternatywę wędkowania traktuje jak pewnego rodzaju upierdliwość. Wcale się nie dziwię, gdyż w tym przypadku nawet wspólne przebywanie na łowisku nastręcza problemów. By uniknąć przy71


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

słowiowego „deptania sobie po piętach”, zmuszeni jesteśmy współpracować. W konsekwencji mamy dwie możliwości. Pierwsza oznacza rozdzielenie między siebie poszczególnych odcinków rzeki, a druga – przemieszczanie się na przemian. Mimo wszystko założę dzisiaj, iż co niektórzy z Czytelników mają już dość ciągłego machania ciężkim wędziskiem czy też ostrego szarpania bez ustanku. Dlatego proponuję inny wybór, a mianowicie celne i dokładne podrzucanie lekką przynętą, „zaglądanie” pod każdą gałązkę bądź listek leżący na dnie, dotykanie wabikiem kamyka czy rośliny, jak też muskanie nim o dno. Nie mogę napisać, że wędkuję tylko i wyłącznie w małych strugach, lecz na pewno często. Równocześnie jakby w zamian za pokładane w nich zaufanie i obdarzenie sentymentem przedstawione ciurki (choć absolutnie

72

na to nie liczyłem) szczodrze się rewanżują, obdarowując mnie swoimi skarbami. Przy okazji udowadniają, jak potężny i niedoceniany drzemie w nich potencjał. Z powodu używania małych, lekkich przynęt stało się konieczne odchudzenie całego zestawu, który siłą rzeczy stał się mniej wytrzymały. Toteż po pierwszych fajnych zdobyczach pojawiły się, choć jeszcze z niedowierzaniem, konkluzje w stylu „udało się”, „a jednak jest to możliwe”. Jednocześnie coraz mocniej utwierdzałem się w przekonaniu, iż tylko dzięki ostrożnemu holowaniu mam się czym chwalić. Stąd też jak najbardziej jest zrozumiałe rozglądanie się za wędką, która oprócz chronienia żyłkowego zestawu o nikłej wytrzymałości będzie również w stanie przyciągnąć spore ryby o różnych temperamentach. Przy okazji tychże poszukiwań pomachałem niejednym kijem. Uwierzcie mi Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

STWORZONY PRZEZ EKSPERTÓW DLA PROFESJONALISTÓW FEEDER CLASSIC Ten klasyczny feeder jest klasyczny tylko z wyglądu. Dedykowany jest wędkowaniu popularną metodą. Wędka posiada sprężystą akcję oraz smukły węglowy blank, który nie tylko niesamowicie się ładuje, ale tuż po rzucie bardzo szybko wraca do swojej wyjściowej pozycji. Z łatwością poradzi sobie z szerokim zakresem wagowym koszyczków, nawet na cienkich zestawach. W komplecie trzy szczytówki o różnej czułości.

FEEDER BIG RIVER Szukasz odpowiedniej wędki do dalekich dystansów? To jest to! Ten model został stworzony dla profesjonalnych wędkarzy łowiących na dalekich odległościach w rzekach i dużych jeziorach. Rzuty sięgające 100 metrów już nie są tylko marzeniem. Wędka perfekcyjnie się ładuje i pomaga wyrzucać koszyczki na ekstremalnie dalekie dystanse. Piękny burgundowy kolor blanku w połączeniu z wysokiej jakości korkową rękojeścią tworzą nie tylko perfekcyjne narzędzie wędkarskie, ale również przyjemność dla oka. W komplecie trzy szczytówki o różnej czułości.

www.wmh.pl

www.dam.de/pl

73


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

na słowo, sprostanie tak specyficznym potrzebom okazało się naprawdę trudne. Toteż przez długi czas biegałem z wędkami, które jeśli coś w sobie miały, to dla odmiany czegoś innego im brakowało. Dlatego dzisiaj (to do mnie niepodobne) napiszę wprost: jeśli ktokolwiek z Was zapała ochotą spinningowania w opisywanych warunkach, to doradzam wcześniejsze zaopatrzenie się w wędkę noszącą

74

nazwę Microflex. Jest to bowiem niespotykanie finezyjne narzędzie, które każdego rodzaju konieczność jest w stanie zamienić w przyjemność; jest to kij o takiej sprężystości, że niezależnie od głębokości wygięcia natychmiast stara się powrócić do wyprostowanej postaci. Równocześnie jego aktywny udział w holowaniu pozwala skrócić hol do minimum. Tym samym nam pozostaje zachowanie spokoju, a zaraWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

zem delektowanie się czymś, co dotychczas wywoływało przysłowiowe „jeżenie się włosów na karku”. W tym miejscu uczciwie uprzedzam, że rozsmakowanie się w podobnych akcjach bywa niezmiernie uzależniające. Ponieważ jestem przy omawianiu sprzętu, pozwolę sobie jeszcze na krótką sugestię. Obecnie jest jeszcze stosunkowo ciepło, ale przemieszczanie często odbywa się między mokrymi wysokiwww.wmh.pl

mi trawami. Nadal też co nieco ma ochotę nas ukąsić czy poparzyć. Dodatkowo od czasu do czasu wchodzi w rachubę wejście do wody. Toteż bardzo praktyczne, jak i wygodne – przynajmniej dla mnie – okazało się korzystanie z oddychających spodni do brodzenia Effzett oraz koszuli Airdry UV Protection Shirt – gorąco polecam. Poważną, jak i zniechęcającą barierą na drodze do zapałania 75


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

chęcią spinningowania w tak niepozornych wodach jest prozaiczny fakt, że przy małej głębokości więcej widzimy. W tej sytuacji słabo też oceniam swoje szanse na wytłumaczenie jakiemuś laikowi, iż choć często nie obserwujemy obecności ryb, to one z pewnością tam są. Uważam natomiast, że w opisywanym środowisku okazuje się dość łatwe, a już na pewno czytelne typowanie miejsc, jak również skuteczne prezentowanie przynęty. Prowadząc wabik w połowie gruntu na półmetrowej głębokości (standard), mogę bowiem równie dobrze liczyć na zainteresowanie ryb przebywających tuż pod powierzchnią wody, jak i przy dnie. Na głębszych łowiskach jest to niemożliwe. Moje zdobycze szokowały i nadal zaskakują mnie tym, z jak

nieprawdopodobnych miejsc potrafią wyskoczyć w pogoni za przynętą. Toteż i nie lekceważcie dosłownie niczego, co kontrastuje, wystaje, rośnie na dnie. Mało tego, nie do końca wierzcie własnym oczom, gdyż ryby wprost nadzwyczajnie się kamuflują. Znalezienie swojego „miejsca” nad małą wodą nie należy do zadań prostych. Subtelne wędkowanie przynajmniej w moim mniemaniu najnormalniej w świecie jest „ładne”, a przy tym nie męczy. Poza tym pośpiech nad taką wodą jest absolutnie niewłaściwy. Dlatego właśnie tu odnajduję wszystko to, czego tak naprawdę potrzebuję. Hole przy użyciu odpowiedniego sprzętu są natomiast fascynującą nagrodą, na którą za każdym razem i z niecierpliwością i nadzieją czekam. ◀

Patronem artykułu jest 76

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

77


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Artur Kaczurak Fot. autor

Pstrągi

po opadach

78

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Łowienie pstrągów potokowych w małych rzeczkach jest nieodłącznie związane z opadami atmosferycznymi i ich wpływem na żerowanie ryb. Sezon na nie dobiegł końca i można się pokusić o podsumowanie tego tematu z myślą o kolejnym.

stu muszę pojechać na ryby. Niewielkie rzeki jako pierwsze dostają zastrzyk świeżej wody i ich stan szybko się podnosi, ale równie szybko opada. Ten właśnie 2–3-dniowy czas stabilizacji stanu wysokiej wody i maksymalnie 2-dniowy opadania do stanu wyjściowego sprzed opadów wykorzystuję na tropienie pstrągów. Złowione ryby plują wtedy na potęgę robakami, które deszcz wypłukał z przybrzeżnych łąk. Nie leśne, ale łąkowe odcinki niewielkich cieków są najlepszymi łowiskami kropkowanych ryb bezpośrednio po opadach. Dodatkowo plusem jest to, iż woda staje się mniej przejrzysta, co ułatwia bardzo podejście do łowiska i samo iosną – każdą, łowienie, bo pstrągi biorą wtedy często tuż pod nogami. Mokre bez wyjąttrzciny nie trzeszczą, więc odpaku – padają intensywda element skradania się, lecz za to nasiąknięta ziemia lepiej nie deszprzenosi drgania, należy więc cze i wtedy wiem, że po pro-

W www.wmh.pl

79


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

pamiętać o w miarę delikatnym stąpaniu. Dobrze jest mieć rozpoznane wcześniej łowisko, gdyż pstrągi ustawione są standardowo za przelewami, w przybrzeżnych burtach i na wyjściach z zakrętów, a wysoka, na ogół rozlana na łąki woda jest zupełnie nieczytelna i nie daje informacji o tym, co znajduje się pod jej powierzchnią. Przynęty, jakie można, w zasadzie trzeba zastosować, to imitacje wszelkiego rodzaju robaczków o długości od 4 do 7 cm; dłuższe wcale nie są w tym przypadku bardziej selektywne, a na pewno zwiększą liczbę puknięć i pustych brań. Jest jeden prosty trik, dzięki któremu skuteczność podczas łowienia tego typu wabikami będzie lepsza, o ile są firmowo wyposażone w ogonek typu łopatka – po prostu trzeba go oderwać i pozostawić samo zgrubienie na łączeniu. Tego typu przy-

80

nęty w wartkiej wodzie nie muszą intensywnie pracować. Prowadzę ją skokami, dodatkowo zatrzymując na kilka sekund w ciekawszym miejscu. Wędka nie musi być długa, powinna jednak zapewniać komfort łowienia i dobre czucie przynęty. Idealna – moim zdaniem – jest szybka wędka Terminator Pro Rock & Street Spin o ciężarze wyrzutu 1–8 g. Przynętę zbroję zwykłym hakiem z główką jigową i jest to najbardziej efektywne, gdyż offsety na czeburaszce nie sprawdziły mi się podczas łowienia pstrągów. Prowadzę ją najczęściej pod prąd, ale w jamkach, podczas ostukiwania dna, kierunek poruszania się wabika nie ma większego znaczenia. To nie jest przypadek, że wiosną przy podniesionej wodzie sprawdził mi się również niewielki 4-centymetrowy wobler w zielonym kolorze, który pstrągi prawdopodobnie kojarzą Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

z żabami. Jigów wormopodobNA PRZEDWIOŚNIU nych jednak nic nie jest w staZimna, pośniegowa woda nie nie przebić, a ostatnio upodosprzyja łowieniu chyba żadnebałem sobie 6-centymetrowego go ze znanych mi gatunków ryb Spikey Shady Fox Rage’a. drapieżnych. Klenie i jazie powoli budzą się z letargu, ale jeszcze Sytuacja zmienia się odrobinie są przestawione na pobieranę w pełni lata, kiedy rzeki są nie pokarmu w postaci niewieljuż mocno pokryte roślinnośkich rybek. Im bliżej wiosny, tym cią zanurzoną. Przybory wody ich aktywność stopniowo rośnie, umożliwiają wtedy bezprobpodobnie jak okoni. Pstrągi nie są tu wyjątkiem, one też czekają lemowe podanie i poprowana ocieplenie. dzenie przynęty. Wystarczy, że

www.wmh.pl

81


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

woda będzie 20 cm nad roślinami, a już można próbować kusić ryby w kropki. Przynętą nr 1 jest wówczas agresywnie pracujący wobler w naturalnej kolorystyce prowadzony z prądem. Bezwzględnie wzmacniam wtedy swój sprzęt, a zastosowanie żyłki o średnicy 0,22 mm nie jest przesadą, gdyż hol musi być siłowy ze względu na bujne rośliny w rzece. Obrotówkę

82

w rozmiarze 1–2 odrobinę modyfikuję przed łowieniem, dodając jeżynkę. Najlepiej, gdy będzie to stara, zleżała już obrotówka, a nie błyszcząca i nowa prosto ze sklepowej półki. Jeśli takiej nie mam, staram się zmatowić paletkę drobnym papierem ściernym. W czasie wietrznej pogody, kiedy trzciny kładą się na wodę, często łowię na owadopodobne smużaki, które Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

w postaci klenia czy jazia, gdyż na moich wodach ryby te często występują razem. Zdarza się, że na wyprawie obławiam nawet kilka kilometrów rzeki i nie wynika to z pośpiechu, a z tego, że lubię szukać aktywnych kropkowańców. W moich rzekach ryby te nie występują zbyt licznie, ale mogę liczyć na prawdziwe okazy. Podczas łowienia obrotówkami i woblerami zatrzymuję się prawie w każdej potencjalnej miejscówce celem jej obłowielatem również prowadzę z prą- nia, a przy kuszeniu pstrągów za pomocą jigów i imitacji robadem rzeki w swoim kierunku. Im bliżej końca sezonu pstrąków, korzystam ze znajomości gowego, tym częściej zaglądam rzeki i łowię na upatrzonego. Potrzebuję fragmentów czystej, na górne odcinki niewielkich pozbawionej roślinności wody, by rzek. Łowienie jest tam ekstreefektywnie i wolno zaprezentomalnie trudne, a gdy lato jest upalne, możliwe tylko w godzi- wać przynętę, gdyż kropki nienach porannych. To jednak chętnie atakują gumowe robaki wystarczy, by wytropić i skusić prowadzone szybkim tempem. do brania wypasionego pstrąga, Jeżeli przynęta nie jest za długa, a często trafia się też przyłów to brania się pewne i zdecydowww.wmh.pl

83


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wane. Kolory, które mi się sprawdzają i nigdy nie zawodzą, to jasny brąz, ciemny beż i wszelkie odcienie, jakie może przyjąć wypłukany robak. Gdy woda opadnie do swojego pierwotnego stanu sprzed okresu deszczy, wtedy wracam do klasycznego łowienia na woblery i obrotówki ze zdecydowanym naciskiem na te drugie. Z analizy moich zapisków dotyczących liczby ryb ponad 50-centymetrowych złowionych na poszczególne rodzaje przynęt wynika, że wyraźnie dominują obrotówki o rozmiarze paletki 2–3. Woblery przyniosły mi również piękne ryby, lecz ich prezentacja musiała być znacznie dłuższa i wiele okazów na moich oczach podpływało do nich i uderzając zamkniętym

84

pyskiem je odganiało, traktując jak konkurencję, a nie jak potencjalny pokarm.

* * * W niewielkiej rzece holuję siłowo, o ile sprzęt i ryba na to pozwalają. Moment nieuwagi może spowodować utratę zdobyczy, gdyż w jednej chwili może ona zaraz po braniu znaleźć się pod moimi nogami, a chwilę później kręcić młynki pod drugim brzegiem. Ze względu na nieprzewidywalność i waleczność pstrągi są jednymi z moich ulubionych ryb łowionych na spinning. Okresy, kiedy po deszczu woda się podnosi, traktuję jak zaproszenie do wędkowania, gdyż kropki stają się mniej ostrożne i chętniej atakują prezentowane im przynęty. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


NOWY DESIGN

REPLICANT SHALLOW

REPLICANT WOBBLE

SKOCZ DO!

DOSTĘPNE KOLORY

INNOWACJA POPRZEZ IMITACJĘ ZANDER

PIKE

SUPER NATURAL ROACH PERCH

CHUB

NOWA GENERACJA PRZYNĘT REPLICANT, TERAZ W BARDZO NATURALNYCH WZORACH. FIRE TIGER MARBLE

RAINBOW TROUT

SILVER BLEAK

DOSTĘPNE MODELE: SHALLOW | WOBBLE | JOINTED | ROACH | PIKE

fox _ rage _ fishing FoxRageFishing

WWW.FOXRAGE.COM Fox Rage TV

PIKE


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Wśród spinningistów utarło się przekonanie, że szczupak to głupia i niewymagająca ryba. Mówi się, że rzucisz byle czym i jak trafisz pajkowi przynętą w głowę, to jest niemal pewne, że z impetem chwyci on twój wabik. Jestem przeciwnikiem tego poglądu. 86

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Remigiusz Kopiej

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Pokarmowa

sinusoida www.wmh.pl

szczupaka

87


L

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

iczne wyprawy, które poświęciłem szczupakom, utwierdziły mnie w przekonaniu, że aby złowić prawdziwą bestię, należy spełnić co najmniej kilka bardzo istotnych warunków. Prawda jest też taka, że jak mu się żerować nie chce, to nie skusisz go niczym… No, prawie niczym! Przynęty wędkarskie to dla mnie w spinningu temat numer jeden. Im właśnie od wielu lat poświęcam większość czasu i energii. Przez dłuższy czas kierunek w konstrukcji, pracy i kolorze przynęt wyznaczały mi klenie, potem bolenie, aż przyszła pora na pstrągi. Kiedy wydawało się, że po potokowcu nie ma już nic więcej, okazało się, że godnym przeciwnikiem jest szczupak. Ryba pospolita, żarłoczna, ale mimo to wredna i mająca swoje humory. Najfajniejsze jest to, że w przypadku szczupaka

88

bardzo łatwo możemy pracować na samej przynęcie. Konstruując jerki, możemy niemal dowolnie nadawać im charakter akcji oraz operować ich przeznaczeniem czy głębokością pracy i dopiero na samym końcu dodać jedynie detale w postaci faktury czy koloru. W skrócie o wędce. Aby pozostawić sobie najwięcej miejsca na meritum sprawy, krótko o zestawie do jerkowania z wykorzystaniem „poważnych” przynęt szczupakowych. Od dłuższego czasu, wspólnie z kilkoma doskonałymi łowcami szczupaków, holujemy pajki za pomocą przeróżnych wędek i dziś mogę śmiało stwierdzić, że to producenci z USA powinni stać się dla nas wyrocznią, jeśli chodzi o stosowane kije. Lansowane w ostatnich latach w Polsce krótkie i sztywne wędziska – mówiąc najprościej – do jerkowania się nie nadają. Amerykanie już Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

89


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

dawno doszli do wniosku, że kij na duże ryby łowione na solidną przynętę nie może być krótki, nie może być sztywny i nie może mieć krótkiego dolnika. Najwygodniejsze są wędki mocne, mięsiste, niemal gumiaste i nie krótsze niż 230 cm.

SINUSOIDY ŻEROWANIA

Do analizy tematu szczupaków zainspirował mnie pewien wędkarz, który polował na prawdziwe okazy w Irlandii. Miał pod dostatkiem ryb przeróżnej wielkości. Jego celem były jednak sztuki mierzące ponad metr. Konkluzją wielogodzinnych dialogów były dwie bardzo cenne informacje. Po pierwsze, duże (według irlandzkich statystyk) szczupaki zostały złowione na wielkie martwe ryby lub na potężne jerki. Po drugie, ryby w standardowym rozmiarze 60–80 cm żerowały niemal przez cały rok, a zgło-

90

szenia do statystyk osobników ponadmetrowych odnotowywane były jedynie w pewnych cyklach. Najprościej mówiąc, co kilka tygodni następowały szczupakowe żniwa. I teraz najciekawsze – najcięższe mamuśki były łowione w okresie, kiedy łowiono mniejszą liczbę średniaków! Zasadę tę potwierdzają nasi znajomi Szwedzi, którzy całe swoje spinningowe życie poświęcili szczupakom. Mówią tak: trzy tygodnie słabe, jeden tydzień dobry. I kolejna rada od Szwedów: przynęta nie mniejsza niż 12, a najlepiej 20 cm.

CECHY SZCZUPAKOWEJ AKCJI Jak zatem zinterpretować tego rodzaju informacje, aby w naszych rodzimych warunkach móc połowić z największym prawdopodobieństwem sukcesu? Moim zdaniem najważniejsze jest takie dobranie Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

przynęty, aby maksymalnie wykorzystać skłonności i charakter szczupaków. Nie zawsze jest bowiem „dzień konia”, znamy też rybność naszych łowisk, zatem warto stosować przynęty przygotowane celowo właśnie dla szczupaka. Co to zatem znaczy „dla szczupaka”? Najłatwiej będzie, jeśli wyobrazicie sobie konającą płotkę, która ostatkami sił stara się ustabilizować swoją pozycję. Mimo największych prób i starań ciągle przewala się z boku na bok i co kilka chwil osiada na dnie zbiornika. To dla pajka jasny sygnał do nakrytego stołu. Nie ma prawdopodobnie szczupaka, który pogardzi takim kąskiem. Takie właśnie jerki wybierajmy – przynęty bezsterowe, które wprawdzie trudno się prowadzi, ale można wydusić z nich wyjątkową pracę do złudzenia przypominającą trąconą rybę. Są one skuteczne nawet podczas okresów www.wmh.pl

słabego żerowania. Wielu wędkarzy może szybko z nich zrezygnować, bo na pierwszy rzut oka wydają się niestabilne, nieregularne, dziwne. I to właśnie takie przynęty moim zdaniem skrywają w sobie największą skuteczność. Bodaj trzy lata temu pierwszy raz pochwaliliśmy się naszym Koro CF. Prace nad tym jerkiem i testy trwały ponad dwa lata na różnych łowiskach w kraju oraz za granicą. Zadaniem Koro była możliwość obłowienia wody o głębokości od 50 cm do nawet 3 m. Jerk został tak skonstruowany, aby przy najmniejszym nawet drgnięciu szczytówką wędziska odskoczył, mignął lub zakołysał się podobnie jak słaba, konająca ryba, która za kilka chwil będzie najprawdopodobniej ofiarą szczupaka. Największą jednak zaletą Koro jest to, że dzięki odpowiedniemu prowadzaniu można uzyskać zupełnie inne akcje, 91


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

niemal jakbyśmy mieli kilka przynęt w jednej. Zdecydowanie większym wyzwaniem są głębsze łowiska, czyli woda od 2 do 5 m. Trudność polega na tym, że 92

w drewnianej przynęcie należy ukryć ołów wystarczający do tego, aby jerk zszedł na taką głębokość, gdzie spodziewamy się szczupaków. Będzie przy tym nadal pracował jak mucha Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

w smole. Muszę przyznać, że do takich zadań potrzebny jest ciężki i szybko tonący jerk, ale spełniający nadal zadania ulubionej pracy szczupakowej. Na bazie takich założeń powstał www.wmh.pl

Abor, czyli leszczyk z tendencjami do ostrej pracy w każdej niemal fazie prowadzenia. Ostry i agresywny, ale przy odpowiednim prowadzeniu jednocześnie nieregularny i trącony. Dlaczego akurat te dwie przynęty? Doskonale wiem, jak wyglądają przygotowania do kolejnej wędkarskiej wyprawy. Pakowanie któregoś z kolei ledwo domkniętego pudełka już mocno mnie zmęczyło. Obecnie zabieram po kilka wersji kolorystycznych Koro i Abora i dzięki tym dwóm modelom jestem w stanie obłowić niemal wszystkie jesienne łowiska. Ich właściwości pozwalają na to, że możemy je wykorzystać w niemal dowolny sposób, łowiąc od samej powierzchni szybkimi susami, aż po bardzo leniwe jedynie podrygiwanie na nawet 5 m głębokości. Co ciekawe, nasi szwedzcy koledzy Abora upodobali sobie w trollingu. Mamy zatem duet zadanio93


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wy na szczupaki w każdej fazie ich aktywności. Teraz kilka słów o tym, co najbardziej lubimy, czyli o kolorach. Wiadomo, że na starcie zawsze sięgniemy po klasyki i naturalne barwy. Te swoją skuteczność potwierdzają niemal we wszystkich warunkach, bez względu na rodzaj łowiska. Czasem bywa-

94

ją bardziej skuteczne, niekiedy mniej, zawsze jednak gwarantują dobre wyniki. Zdecydowane inaczej sprawa wygląda ze wszelkiego rodzaju papugami. Klasyczne fajertajgery doskonale sprawdzają się latem oraz przez cały sezon w Skandynawii. Prawdopodobnie dzieje się tak ze względu na przejrzystość i zabarwienie wody. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Wraz ze spadkiem temperatury wody jej przejrzystość zdecydowanie wzrasta i wówczas również u nas do łask powracają klasyki. Ja jednak zwróciłem uwagę, że szczupakowe upo-

www.wmh.pl

dobania do ostrych barw warto przenieść nawet na zimne pory roku. Dodając do klasycznych srebrnych boków ostry akcent na grzbiecie, uzyskujemy zestawienie, któremu szczupaki nie potrafią się oprzeć. Niestety warunki, w jakich łowimy, zmuszają nas do bezwzględnej precyzji i bardzo pragmatycznego podejścia do samego wędkowania. Tylko przemyślany dobór szczupakowej przynęty pozwoli na łowienie ryb przyzwoitej wielkości. Z drugiej zaś strony trening w naszych rodzimych wodach zmusza do bardzo wnikliwej analizy tego, co zaczepimy do agrafki. Efekt końcowy jest taki, że jestem bezwzględnie przekonany, iż polscy spinningiści są najbardziej kreatywni i bez wątpienia najlepsi na świecie. ◀

95


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Mirosław Golański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Był sobie Pan, co z batem rzeką chadzał… Metr od brzegu? Batem? W rzece? Jasne, że tak! Gorąco polecam, bo takie łowienie jest wręcz wymarzone dla łowców ceniących sobie wędkarską przygodę.

96

Wędkarstwo

moje hobby


K

iedyś widok „spacerowicza” z 7-metrowym batem budził we mnie pobłażliwość. Z czasem przyszło zaciekawienie, a potem niemal wpadłem w entuzjazm. Poprosiłem gościa o naukę i zaczęło się łowienie…

…ZE SPŁAWIKIEM Najlepiej, najwygodniej jest wtedy, gdy spławik o wyporności od 1 do 2 g ma kształt niezbyt wydłużony, krótki kil i zero antenki (fot. 1). Antena do tego sposobu łowienia pasuje jak wół do karety. Krótko mówiąc, czepia się, czego popadnie, i dokucza, jak tylko może. Obciążeniem spławiczka jest zaciśnięta na kilu i zalakierowana śrucina. To ważne, ponieważ tylko tak można ją zabezpieczyć przed obsuwaniem się, co w konsekwencji prowadzi do jej utraty. Obciążenie proponuwww.wmh.pl

PORADY

ję stosować w czasie testowania tego sposobu łowienia. Po dojściu do wprawy wystarczy sam spławiczek. Dlaczego? Po prostu można go zdecydowanie lżej położyć na wodzie i nie płoszyć tych najostrożniejszych ryb. Przypon (polecam fluorokarbon) nie cieńszy niż 0,12-, a w przypadku łowienia w rzece nawet 0,16-milimetrowy może być w sam raz. Na głównej żyłce też nie ma co oszczędzać, więc należy użyć 0,16- na stojącą i 0,18-milimetrowej na bieżącą wodę. Mocno? W żadnym wypadku, przecież łowi się batem, a wzdręga, leszcz, jaź, kleń, świnka, brzana, lin… potrafią zrobić demolkę, więc lepiej stracić tylko przypon. Uwaga – truizm! Haki dobiera się do stosowanej przynęty. To, co proponują producenci, czyli haki na poszczególne gatunki ryb, jest według mnie kompletną bzdurą. Bat długości 6–7 m 97


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

jest najpraktyczniejszy, a jeśli ma na dokładkę maksymalną masę zestawu opisaną w przedziale 25–35 g, jest wręcz idealnym kijkiem. Łowić w rzece można na kilka sposobów, ale najlepiej sprawdzają się wypuszczanka z prądem oraz bardzo popularna zasiadka. Wypuszczanka polega na powolnym przemieszczaniu się z biegiem rzeki tuż przy samej linii brzegowej i wypuszczaniu zastawu, aż do maksymalnego zasięgu, lub dreptaniu (jeśli warunki pozwolą) 5 m od linii brzegowej i przepływaniu zestawem na znacznie krótszym odcinku. Który sposób wybrać? W przypadku słabego żerowania zdecydowanie ten drugi, bo znacznie trudniej spłoszyć rybę, stojąc daleko od wody. Pierwszy przy zasięgu łowienia do ok. 12 m także nie jest „kulawy”, pod warunkiem że nasz ubiór będzie w mocno stonowanych

98

kolorach. Indiańskich podchodów nie proponuję, wystarczy zachować ogólnie znane zasady niepłoszenia. Nęcenie polega na systematycznym podsypywaniu kilku ziaren kukurydzy, paru białych lub czerwonych robaków itd. Zanętę rzucamy w wybranym torze łowienia porcja za porcją niedaleko od siebie. Prąd i tak zrobi swoje. Jak wyglądają miejsca godne obłowienia? Jest ich tyle, że trudno wprost opisać, ogólnie jednak biorąc interesujące są wszelkie anomalia przepływu, czyli wystające z wody kamienie, warkoczyki, zawirowania prądu, podłużne i poprzeczne obrywy dna (nawet gdy mają 30 cm uskoku), rynienki… Najłatwiej znaleźć je przy kamiennych opaskach, naturalnych kamieniskach lub w okolicy oberwanego brzegu. Jest co robić! Zasiadka to już czysta klasyka zmodyfikowana na tyle, że zestaw lokujemy Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

…ZE SPRĘŻYNKĄ

- dystrybutor marek

Najwyższa jakość w przystępnej cenie dla każdego wędkarza!

Zanęty MATCHPRO! +48 516-050-551 www.matchpro.pl

z prądem przy brzegu i na pełnym zasięgu. Jeśli w ciągu pół godziny nie ma brań, warto zejść z prądem rzeki, nie dalej jednak niż kilkanaście metrów. Bawi mnie do tej pory fakt, że w obu przypadkach można nie obciążać przyponu. Można, więc jeśli wolicie obciążyć przypon, nic złego się nie stanie, a z zachowania ryb wywnioskujecie, czy była to właściwa decyzja. Aha! Zapomniałbym dodać, że długość przyponu może sięgać nawet 1,5 m. Ale może być krótszy, a jaki, to musicie sami wypraktykować, bo każdy odcinek rzeki jest inny, a reguły nie ma. Gdy łowię w wodzie stojącej, chowam się za trzciny lub krzaki, zarzucam wzdłuż brzegu zestaw z obciążonym spławikiem i czekam, aż przynęta opadnie na dno. Długość przyponu jak wyżej. Nęcenie również małymi porcjami. Łowiłem tak do momentu, w którym wpadłem na pomysł modyfikacji pozwalającej zrezygnować ze spławikowania na rzecz połowu…

SKOCZ DO!

A konkretnie z minisprężynką własnej roboty, bo w handlu brak było tak www.wmh.pl

99


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

małych. Bat jako gruntówka? Zaręczam, że sprawuje się rewelacyjnie. Powiem więcej – uwielbiam tak łowić! Zestaw najprostszy z możliwych, niemal pusta torba, luz i wspaniały relaks, a na dokładkę z równym powodzeniem można się wyżyć w dużych i malutkich wodach. Ważne, że czulszej „drgającej” nie znajdziecie za żadne pieniądze. Branie wygląda niesamowicie, ale pierwsze powinniście sami przeżyć w pełni, więc opisu nie będzie. A tak na marginesie, czy zdarzyło się Wam łowić ryby, mając szczytówkę wędziska pod drugim brzegiem i zestaw ułożony z prądem? To fajne i w małych rzeczkach polecam, w szczególności gdy są tam nawisy krzaków. Oczywiście takim zestawem można obłowić wszystkie interesujące miejscówki. Można położyć sprężynę przed przelewem lub

100

zatopionymi krzakami, w dołku, w rynnie itd., itp. Można też, korzystając ze specyfiki sprzętu, całkowicie ukryć się przed wzrokiem ryb. W końcu branie obserwuje się, patrząc na szczytówkę. Prawdziwe łowienie zza węgła. Tak, zasięg bata to naprawdę coś w zupełności wystarczającego. Ze względu na odległość do wskaźnika brań warto zakończenie szczytówki pomalować na jaskrawy kolor lub nakleić na nim równie widoczną kulkę. OK! Teraz o sprężynce – 3, góra 4 cm długości, średnica 1 cm i lekka oś z plastikowej rurki (fot. 2). Za lekkie? No pewnie! By było w sam raz, na żyłce głównej, bezpośrednio nad sprężynką, umieszczam przelotową baryłeczkę o masie 5 g. Jakoś tak się składa, że obciążenie takie sprawdza się w większości łowisk ze stojącą i płynącą wodą. Teraz o zbiorWędkarstwo

moje hobby


PORADY

Fot. 1

Fot. 2 www.wmh.pl

101


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

nikach z mniej (kanały) lub bardziej (jeziora i stawy) stojącą wodą. Wyobraźcie sobie wysokie, lecz mało wchodzące w wodę trzciny. Zza nich wystaje tylko wędzisko, a leżący na dnie zestaw czeka wśród dennej roślinności na pierwszego głodnego lina. Czy można bardziej zniknąć nad wodą? Według mnie nie! A do tego przeżyć związanych z holowaniem lina batem nie jest w stanie dostarczyć żaden inny sprzęt. Kolejnym plusem gruntowego batowania jest niebywała precyzja i – w przypadku rzutu spod kija – delikatność kładzenia zestawu. Przy większej wprawie jest ono niesłyszalne dla łowiącego i obojętne dla ryb, a to już naprawdę wiele. Zanęta? Polecam typ heavy feeder na rzekę i stojącą wodę. Dlaczego? Ponieważ i tak zużywa się śladowe ilości zanęty, więc jej rozsypywa-

102

nie się jest nieistotne. Istotne natomiast jest doaromatyzowanie fabrycznego produktu. To trochę tak jak w method feeder, ten sam sznyt – mało zanęty i ostry aromat. Jaki? Zależy od wody i gatunku ryb. Uniwersały to krewetka, ochotka, ryba, truskawka, wanilia. Bywa, że rewelacją są dodane do zanęty suszone akwarystyczne dafnie. Haczykowym hitem potrafi się stać najzwyklejsza konserwowa mielonka. Ach te wzmacniacze smaku! One jednak bardzo mocno drażnią kubki smakowe. Przynęty? Trywialne – biały, kukurydza, pęczak, czerwony, mielonka, rosówka (uwaga, może być wojna z niespodziewanie dużą rybą), malutki trupek (np. uklejka) i co tam jeszcze zechcecie, bo lepiej ode mnie znacie swoje ulubione łowisko. Reszta jest w Waszych rękach. Dobrej zabawy! ◀ Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

103


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

104

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Wczesnojesienne Jędrek „Emdżej” Chorążyczewski więcej informacji o autorze na www. wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

okonie

Po upalnym lecie, kiedy już tylko czekam, aż temperatury zaczną znacznie spadać, preferuję wędkowanie, w którym łączę ze sobą dwie metody: bardzo techniczne łowienie z dna (jak w miesiącach zimowych) oraz łowienie na duże przynęty (jak latem).

105


J

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

uż czuję dreszczyk emocji. Chyba każdy spinningista wyobraża sobie wielkie, grube okonie przyklejone do dna, które tylko czekają na przepływającą bezbronną ofiarę. W moim przypadku nie jest inaczej i zawsze, gdy w ten sposób wędkuję, każdy „pstryk” jest magiczny i mam nadzieję, że przyniesie nową życiówkę. Do zmiany sprzętu, głównie przynęt, obciążeń oraz zbrojeń zaczynam się przygotowywać: już w sierpniu. Uzupełniam braki, bacznie śledzę filmy wędkarskie, portale społecznościowe oraz czytam czasopisma, by jak najwięcej nowinek wnieść do swojego hobby. Na łowisku weryfikuję wszystko to, co udało mi się wywnioskować, i sprawdzam, co na mojej wodzie jest skuteczne. Myślę, że każdy z nas niezależnie od tego, jaką dziedzinę wędkarstwa uprawia, robi bardzo podobnie. Aby w węd-

106

karstwie odnosić sukcesy, trzeba bowiem kombinować, stosować różne sztuczki, zwracać uwagę na niuanse i wprowadzać zmiany. Każda woda rządzi się własnymi prawami i to, co u kogoś jest skuteczne, u mnie może wcale nie przynosić efektów, ale mała modyfikacja zapewne sprawi, że otworzy się okoniowe eldorado. Tym krótkim wstępem chciałem Was przekonać, że nie warto chodzić wytartymi ścieżkami. Teraz do rzeczy, czyli co należy zabrać na łódkę, bo to właśnie z niej zawsze łowię w tym okresie. Gruby ekwipunek, czyli wędka i kołowrotek zostają te same, z których korzystałem latem. Dla nieśledzących uważnie moich poprzednich artykułów krótko streszczę, jak wygląda on u mnie. Kij jednoczęściowy 180–190-centymetrowy o ciężarze wyrzutu maksymalnie do 10 g. Akcja preferowana przeze mnie to szybka. Pozwala ona na Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

odpowiednią animację przynęty oraz niezawodny hol. Pewien zapas mocy w dolniku jest mile widziany, gdyby przeciwnik okazał się silniejszy niż sądziliśmy. Kołowrotek wielkości 2500 o wysokim przełożeniu spokojnie wystarczy, by komfortowo łowić nawet przez cały dzień bez zmęczenia ręki. Na szpuli może nastąpić lekka zmiana, ale nie jest ona konieczna. Nawijam plecionkę 8-splotową o średnicy 0,08 mm. Latem zazwyczaj łowię cieniej. Przypon końcowy z fluorokarbonu o grubości 0,18– 0,20 mm pozostaje niezmieniony. Jego wybór uzależniony jest od aktywności oraz ostrożności ryb danego dnia oraz rodzaju wody. Oczywiście nie korzystam z udogodnienia, jakim jest agrafka. W tym momencie wielu powie, że piszę głupoty, bo z agrafką ryba bierze tak samo. A właśnie, że nie i jest to element, który na większości łowisk w dużym stopwww.wmh.pl

niu ogranicza liczbę brań. Wiele osób, którym powiedziałem o tym szczególe, przekonało się, że miałem rację! No i przechodzimy do przynęty, która w wielu przypadkach jest tajemnicą i wędkarze niezbyt chętnie o niej mówią. W tej kwestii jest wiele przeróżnych teorii, sposobów i przemyśleń. Każdy ma inne doświadczenia i swoje wabiki „na te największe”. Zacznę od tego, że nad wodę nie zabieram mniejszych przynęt niż 3-calowe. Chcąc sprowokować te największe ryby z ławicy, muszę używać dużych przynęt. Dlaczego tak jest? Dlatego, że ryby instynktownie przeczuwają już, iż muszą gromadzić zapasy energii na zimę. A więc najmniejsze przynęty mają 3 cale, a największe aż 6, co jest już jednak wielką przesadą, jeśli chodzi o możliwości większości naszych pasiaków. Oczywiście okoń jest w stanie zaatakować i połknąć 107


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

żywą rybę mierzącą nawet ponad 20 cm, ale z gumą to już inna sprawa. Nim ją zassie, to wędkarz czuje już „pstryk” i zacina, wyrywając przynętę z pyska. Nawet jeśli tego nie zrobi, to i tak ryba najprawdopodobniej

108

wypluje wabik. W takiej sytuacji z pomocą przychodzą gumy zapachowe oraz smakowe. Każda z tych cech wydłuża czas na zacięcie. Mówiąc wprost, ryba po prostu nie wypluje jej tak szybko jak zwykłego silikonu. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Przynęty, których używam, dzielą się na 3 grupy. Są to rippery, jaskółki i raki. Najczęściej korzystam z ripperów mających pracę własną, w związku z czym nie trzeba nimi bardzo agresywnie grać. Wybieram gumy www.wmh.pl

o pracy tylko i wyłącznie ogonowej. Korpus przynęty nie kolebie się ani nie miga boczkami. Bardzo ważne jest też to, aby przynęta pracowała w opadzie przy najmniejszych obciążeniach, ale o tym za chwilę. Dość istotna jest kolorystyka. Ja zawsze wybieram wabiki w barwach naturalnych bądź nieodbiegających zbytnio od kolorów panujących pod taflą wody. Teraz kilka zdań na temat uzbrojenia oraz obciążenia przynęt. Do klasycznych ripperów używam klasycznych główek jigowych, ale o cienkim i mocnym drucie. Aby przynęta pewnie się trzymała, hak musi mieć subtelny kołnierz, na który zawsze daję kropelkę bezwonnego kleju szybko schnącego. Tak „ubrana” guma nie ma prawa spadać z haka i będzie bardzo pewnie zapinać ryby. Prowadzenie jest proste i każdy może bez problemu od razu je 109


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

opanować. Po rzucie czekamy, aż przynęta opadnie do dna. Gdy linka przestanie wysnuwać się z kołowrotka, zaczynamy zwijanie. Teraz 3–4 dość szybkie podbicia i na napiętej lince pozwalamy przynęcie opadać na podłoże. Nic trudnego, a jest to niebywale skuteczne. Drugi typ zbrojenia to czeburaszka z hakiem offsetowym. W tym przypadku nasze nadgarstki wezmą się trochę do

110

roboty. Ożywianie gum oczywiście odbywa się przy samym dnie. Najczęściej używam tu jaskółek oraz raków. Wykonujemy nadgarstkiem bardzo szybkie podbicia, które mają imitować ruchy rannej, konającej rybki. Wskazane są przy tym pauzy – krótkie 2–3-sekundowe postoje, gdy przynęta opadnie na dno lub gdy się podniesie, jeśli jest wykonana z pływającego silikoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

nu. Okonie bardzo często zasysają ją w tym momencie z dna, a branie objawia się napinaniem luźnej plecionki. Obciążenie, jakim się posługuję, waha sie od 2 do 3,5 g. Bardzo lekkie łowienie – dla wielu nie do pomyślenia. Nuda i można przy tym zasnąć – tak brzmią niektóre opinie. Ja zawsze wtedy mówię, że gruby garbus od razu stawia na nogi... Na koniec poruszę ważną kwestię, jaką jest miejsce łowienia. Wybieramy głębokie spady ok. 7–10-metrowe lub blaty znajdujące się w pobliżu górki. Koniecznie musi być białoryb, czyli po prostu pokarm grubych okoni. Jeśli mamy echosondę, to damy sobie radę z ich namierzeniem. Czy je złowimy – to już inna sprawa. Zbliża się ten piękny czas, życzę Wam zatem powodzenia i bicia własnych rekordów życiowych. Połamania! ◀ www.wmh.pl

SKOCZ DO! 111


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

112

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Mariusz Drogoś

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Boleń

ze środka rzeki Wrzesień jest miesiącem wyjątkowym. Urlopowicze znikają znad wód, nocni imprezowicze cichną, kończą się upały, a ryby za sprawą powoli ochładzającej się wody zaczynają intensywniejszy żer. A my – wędkarze – tylko na to czekamy.

C

hoć niemal cały miesiąc według kalendarza jest latem, to mówiąc wrzesień, myślimy – jesień. I nie bez powodu. Chodząc brzegami Odry, widzę

www.wmh.pl

113


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

w przyrodzie znaczące zmiany świadczące o tym, że prawdziwe lato już za nami. Zaczyna się np. sezon na „ulubione” przez spinningistów nasiona jednej z roślin o nazwie, która mówi wszystko: uczep trójlistkowy. Ja przestałem już na nie zwracać uwagę, ale dla niedzielnego wędkarza jest to z pewnością spore utrapienie, które może skutecznie wybić mu z głowy myśl o kolejnym wyjeździe na jesienne spinningowanie. Cóż, takie jest piękno natury – na „moim” odcinku Odry to ona dyktuje warunki i mam nadzieję, że tak pozostanie. Ale wróćmy do naszych bohaterek, czyli ryb. Dziewiąty miesiąc roku jest przeze mnie jednym z najbardziej ulubionych, jeśli chodzi o połów boleni. Okres ich aktywności zaczyna się znacząco wydłużać i możemy liczyć na dobre wyniki już nie tylko o świcie czy zmierz-

114

chu, ale także w środku dnia. Jest jednak coś jeszcze, co ustawia wrzesień na tak wysokim miejscu. Żerujące rapy często zdradzają swoje miejsca bytowania powierzchniowymi atakami, brania są atomowe, w trakcie holu nie brakuje im krzepy (jak na ten gatunek, rzecz jasna), a część z nich powoli zaczyna się przeobrażać w uklejowe magazyny. Do wielkich zimowych zgrupowań białorybu jeszcze daleko, a szybkie przelewy i różnorakie śródrzeczne zawady (o czym nieco później) nadal są okupowane przez drobnicę, która ściąga w bezpośrednie okolice drapieżniki. A nie ma chyba nic lepszego, jak strzał i hol grubego bolenia z samego środka rzeki. W takich warunkach nawet siedemdziesiątak potrafi się tak ustawić w nurcie, że jego doholowanie do brzegu wcale nie jest takim „hop-siup”. Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Ową taktykę łowienia w najsilniejszych wielkorzecznych prądach obieram pod jednym warunkiem: poziom wody jest niski lub wręcz bardzo niski. A siedzące daleko od brzegu bolenie zdejmuję na dwa sposoby.

SKOCZ DO!

KLASYKA Pierwszy to klasyczne „palenie korby” tzw. przecinakiem prostopadle do nurtu. Zaletą

MAX Empire Speed Hunter

„Tylko to co najlepsze” seria wędzisk, w której dzięki zastosowaniu krzyżowego splotu włókien IM 12 otrzymaliśmy mocne, dynamiczne, a zarazem lekkie wędki. Przelotki Fuji, omotki Gudebord, ergonomiczny uchwyt kołowrotka Fuji. Dolniki posiadają zestaw wymiennych pierścieni pozwalający na idealne wyważenie wędziska. Dostępne modele: SPIN, PIKE i ZANDER.

www.wmh.pl

www.maxkf.pl

115


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

takiego łowienia jest to, że bytujące na środku rzeki aspiusy nie bawią się w odprowadzanie przynęt pod same nogi 116

(jak to od czasu do czasu lubią robić ryby buszujące w strefach spokojnej wody), tylko namierzony wabik atakują tak Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

pierwszego bolenia przechytrzonego właśnie w ten sposób. Rekordowy nie był, miał ok. 75 cm, ale o mały włos nie wyrwał mi kija z ręki. Mówię oczywiście o sytuacji, gdy na kołowrotku mamy nawiniętą plecionkę, a właśnie taką linkę miałem wówczas na szpuli.

POWOLNE PROWADZENIE

nagle i z taką siłą, że nieuważny spinningista może zobaczyć w wodzie swoją uciekającą wędkę. Pamiętam mojego www.wmh.pl

Drugi sposób, w jaki kuszę nurtowe rapy, nie jest aż tak popularny, ale nie narzekam na jego skuteczność, a czasami okazuje się wręcz ostatnią deską ratunku. Jest to… zupełne przeciwieństwo tego pierwszego. Na agrafce pojawiają się woblery pływające o drobnej, ale bez problemu zauważalnej pracy, którą czuć na wędce. Są to przynęty, które w teorii mają łowić sandacze. Sprowadzane wachlarzem, bardzo powoli, a często nawet 117


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

bez używania korbki kołowrotka, mają za zadanie imitować nieostrożną ukleję, która jest zainteresowana pływającymi po powierzchni kąskami. Bolenie się na to nabierają i raczą mocnymi strzałami. Aczkolwiek

118

nie zawsze. Musimy być skoncentrowani, gdyż ta technika potrafi podnieść z dna najbardziej kapryśną rybę, która zgarnie nasz wabik tak delikatnie, że będzie to ledwo wyczuwalne „trawkowe muśnięcie”. Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Tego typu woblery nie są najlepszymi lotnikami, ale dzięki temu, że są pływające, unoszą się z nurtem rzeki i możemy je spławiać tak daleko, jak tego potrzebujemy. Chyba że ganiamy po opasce, wówczas ów problem znika. www.wmh.pl

Prowadzony bardzo wolno czy wręcz przytrzymany w nurcie wobler jest wydajny nie tylko w dzień. Świetnie nadaje się do łowienia rap także po zmroku. Oczywiście zaczynałem od przyłowów podczas polowania na 119


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

tam, zwłaszcza w zalegających na dnie dębowych pniach, ma jeszcze jedną zaletę. Bardzo często możemy trafnie wytyMIEJSCA Staram się, aby miejsca, w jakie pować niemal co do sekundy posyłam przynęty, nie były przy- moment, w którym nastąpi branie. Ale jest też druga stropadkowe. Jednym z nich jest ciągnąca się pod wodą ostrona medalu. Woblery też lubią drzewa i na samym początku ga, której szczyt sięga prawie tej przygody na pewno kilka środka rzeki. Dokąd dokładnie ona wychodzi, widać to bardzo sztuk zostanie niby bombki na choince, ale z czasem zaczniedobrze przy niskiej wodzie za sprawą „kreski”, którą można my lepiej dobierać przynęty, zaobserwować na powierzchni. które łatwiej poprowadzimy Inne potencjalne miejsca byto- maksymalnie blisko powierzchwania ryb, które przecinam ni i nasze straty zniwelujemy sztuczną ukleją, to wszelkiego do absolutnego minimum. typu zawirowania jednoznacz* * * nie świadczące o tym, iż na dnie znajduje się jakaś nierówŁowienie nurtowych boleni to ność. Najczęściej są to kamienie świetna rzecz. Nie da się ukryć, że nie należą one do najlepszych i drzewa będące jednocześnie wojowników, ale zrekompensuje i stołówką, i osłoną przed silnym nurtem. Bolenie uwielbiają to ich hol ze śródrzecznej krytam spędzać całe dnie, czekając jówki, w czasie którego hamulce na zmagającą się z rzecznymi w kołowrotkach będą się odzyprądami drobnicę. Łowienie wać częściej niż dotychczas. ◀ nocne sandacze, ale jak to się mówi: od przyłowu do sposobu.

120

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

na komputerze na smartfonie na tablecie SKOCZ DO!

DARMOWE e-wydanie WWW.WMH.PL

Teraz Twój ulubiony miesięcznik wędkarski jest dostępny na zupełnie nowej platformie elektronicznej. Można go łatwo czytać na ekranie komputera stacjonarnego, na laptopie, tablecie i smartfonie! E-wydanie WMH jest przeznaczone do czytania online i nie wymaga pobierania na Twoje urządzenie. Jego obsługa jest prosta i intuicyjna. A co najważniejsze – jest zupełnie za darmo! Wydanie elektroniczne danego numeru jest dostępne miesiąc po ukazaniu się jego wersji drukowanej. Znajdziesz je na www.issuu.com/wedkarstwomojehobby www.wmh.pl

121


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Magia spinningu

Marek Forycki

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wędkarstwo wciąga jak magnes, a czas spędzony na łowisku pędzi jak oszalały, pozostawiając zawsze niedosyt, co motywuje do kolejnych wyjazdów nad wodę. A każdy z nas ma swoją ulubioną metodę wędkowania, która przynosi mu największą satysfakcję...

122

Wędkarstwo

moje hobby


Z

azwyczaj odkrywanie tajników danej metody zawdzięczamy komuś bliskiemu z rodziny lub koledze, który swoimi opowiadaniami podczas wspólnych wypadów nad wodę przekonuje nas do swojego ulubionego sposobu łowienia. Wielu z nas pogłębia tę wiedzę, czytając czasopisma lub książki opisujące sekrety skutecznego łowienia rożnych gatunków ryb przy zastosowaniu różnorodnych technik wędkarskich. Następna faza to praktyka i udoskonalanie swoich umiejętności wędkarskich oraz odpowiednie stosowanie przynęt. Ja zdecydowanie wyżej cenię aktywne wędkarstwo niż zasiadki. Łowienie na spinning jest tą metodą, która dostarcza mi wiele satysfakcji. Spinning to nie tylko zwykłe rzucanie w wodne odmęty imitacji pokarmu ryb: woblera, gumy, koguta, a nawet muchy (metoda spidolino) i ściąwww.wmh.pl

SPINNING

ganie przynęty. Aby być prawdziwym spinningistą, potrzebne jest trochę tego czegoś, co możemy nazwać z przymrużeniem oka magią. Skuteczni spinningiści mają swoje „czarodziejskie” sposoby, aby przechytrzyć rybę. Właściwy dobór sprzętu do stosowanych wabików to połowa sukcesu, aby osiągnąć jego pełnię, trzeba się nauczyć prowadzenia sztucznych przynęt, czyli ich „ożywiania”, a na to nie ma innego sposobu niż wykonanie tysięcy rzutów. Wiele elementów składowych, takich jak dobrze dobrany sprzęt, zastosowanie odpowiedniego wabika, sposób jego prowadzenia dostosowany do stanu wody oraz panujących warunków atmosferycznych oraz obserwacja łowiska połączona z rozpoznaniem charakterystyki dna, daje nam szansę na owocne i w miarę mało kosztowne obławianie miejscówki. 123


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Jeśli chodzi o zasięg rzutu i pracę woblera, to z pewnością najlepsze wyniki uzyskamy, stosując cienkie plecionki 0,08–0,12-milimetrowe. Z drugiej jednak strony korzystanie z linek takich średnic niesie za sobą znaczne osłabienie mocy zestawu podczas holu lub zaczepu, ale ze swojego doświadczenia wiem, że warto zaryzykować. Gdy łowimy na gumy, gdzie kontakt z dnem jest nieodzowny, używajmy grubszych plecionek (powyżej 0,15 mm), aby była szansa na odstrzelenie przynęty z zaczepów oraz zastosowanie główek o dużym ciężarze. Ja chcąc osiągnąć dalekie dystanse podczas rzutu, korzystam z nanofilu, który idealnie sprawdza się też przy łowieniu na spidolino. Jedynie gdy nastawiam sie na jazie, używam żyłki 0,14-milimetrowej, aby zminimalizować spinanie się ryb spowodowane uszkodzeniem ich

124

delikatnych pyszczków. Kolejną rzeczą, którą warto polecić, jest agrafka szybkiego montażu, która niesamowicie ułatwia wymianę przynęt podczas spinningowania, a przy okazji świetnie trzyma wabik. Moje wędziska spinningowe charakteryzują się szybką akcją. Jeśli chodzi o przynęty, to każde łowisko rządzi się swoimi prawami i warto poeksperymentować, dokonując przeróbek woblerów i gum według własnych przemyśleń, gdyż takie „czarowanie” wabików niejednokrotnie przynosi rewelacyjne efekty. Spinning niesie jeszcze jedną niesamowitą „magię”, a mianowicie używając wyłącznie sztucznych przynęt, jesteśmy w stanie złowić różne gatunki ryb i co ciekawe nasza zdobycz niekoniecznie musi być typowym drapieżnikiem, jak szczupak, sandacz, sum, okoń czy boleń, gdyż na wędce spinningowej niejednokrotnie Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

potrafią się zameldować gatunki ryb spokojnego żeru. W moim przypadku nie bez znaczenia jest też piękno przyrody, które mogę podziwiać, przemierzając brzegi wód w poszukiwaniu ciągle to nowych miejsc stacjonowania drapieżników. Powiedzmy sobie szczerze – otaczająca nas natura niejednokrotnie koi gorycz porażki, którą fundują nam niezainteresowane wabikami ryby lub fundujemy sobie sami, popełniając błędy podczas holu skutkujące stratą ryby i niejednokrotnie ulubionego woblera. Pewnego popołudnia udałem się na rekonesans nad dawno nieodwiedzany przeze mnie odcinek górnej Wisły. Po zjechaniu z głównej drogi okazało się, że miejsce jest mocno zarośnięte wielkimi i gęstymi krzakami. Pierwsze, czym musiałem się zająć, to pokonanie żywej zapory, która blokowała dostęp do brzewww.wmh.pl

gu rzeki. Ale udało się. Celem mojego wypadu były bolenie i jazie. Na wodzie, której poziom był wyjątkowo niski, zaobserwowałem kilka ataków drapieżników, przystąpiłem więc do obławiania. Wybrałem odcinek rzeki za zatopionym konarem drzewa, gdzie była masa drobnicy, a zatem szansa na skuszenie jakiegoś drapieżnika była niemała. Po kilkudziesięciu rzutach swoim niezawodnym woblerem 9-centymetrowym postanowiłem go zmienić na coś mniejszego. Zdecydowałem się na 3-centymetrowy woblerek jaziowy, gdyż przy brzegu na drobnicy żerowały – jak podejrzewałem – jazie lub klenie. Na szpuli kołowrotka miałem nawinięty nanofil o średnicy 0,12 mm, aby móc obławiać jak największą partię wody. Ta zmiana okazała się bardzo ciekawa w skutkach. Kiedy wolno tonący wobler prowadzony spokojnie przy powierzchni zaczął 125


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

się zanurzać, poczułem narastający ciężar. Pierwsza myśl: Mariusz mówił, że widział na tym odcinku duże jazie, więc widocznie udało mi się któregoś skusić! Jakież było moje zdziwienie, gdy po zacięciu ryby napotkałem opór, którego nie mogłem pokonać, a właściwie moja zdobycz postanowiła majestatycznie odpłynąć od brzegu. Moje zaskoczenie rosło z każdym kolejnym metrem wyciąganej plecionki; postanowiłem dokręcić hamulec, ale ryba nadal oddalała się od mojego brzegu. W tym momencie pomyślałem, że jakiś sumik miał apetyt na drobną rybkę i padło na mojego woblerka. Ale wracając do tematu, ryba wreszcie się zatrzymała, lecz po chwili ruszyła pod prąd. Walka trwała ok. 30 min. Gdy udało mi się w końcu przyciągnąć okaz pod brzeg, moim oczom ukazała się ponadmetrowa tołpyga, która w tym momencie dokonała

126

kolejnego desperackiego zrywu. Brzeg był kamienisty i stromy, więc wyślizg nie wchodził w grę, a podbierak trociowy okazał się zbyt mały. Podjąłem decyzję o podebraniu maleństwa za płetwę ogonową, co mi się udało dopiero za trzecim razem. Sesja fotograficzna też nie była sprawą prostą ze względu na brak współpracy ze strony tołpygi i wykonywanie zdjęć z samowyzwalacza. Choć był to przypadkowy przyłów, mocowanie się z rybą dostarczyło wielu emocji i podniosło poziom adrenaliny. Wspaniałą nagrodą dla każdego spinningisty jest pobyt nad wodą, w czasie którego uda się zachęcić ryby do zainteresowania prowadzoną przez niego przynętą, a złowiony dorodny osobnik pozostanie na długi czas w pamięci i na fotografii. Zachęcam wszystkich wędkarzy, aby dali się oczarować spinningowej magii. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

127


P R E N U M E R ATA

WMH

w prenumeracie

99,00

SKOCZ DO!

12 wydań WMH (co kwartał wydanie z najnowszymi filmami na DVD, a niezależnie od tego co miesiąc dodawana jest płyta archiwalna) z archiwalnymi filmami na DVD

PRZEDŁUŻ PRENUMERATĘ 128

Wędkarstwo

moje hobby


P R E N U M E R ATA W M H

SKOCZ DO!

archiwalne filmy na DVD

8 × 6,99 zł 55,92 zł 4 × 11,90 zł 47,60 zł Razem 103,52 zł

A N Z ROC ERATA M U N PRE

TO SIĘ OPŁACA!

WEDŁUG ODŚWIEŻONYCH ZASAD! www.wmh.pl

129


ów

m a

PRENUMERATĘ i WYBIERZ

z

DODATEK

SKOCZ DO!

KOŁOWROTEK DRAGON SPECIALIST FD 1025I

Nr kat. DRA

Kompaktowy, wytrzymały i wszechstronny kołowrotek Bardzo mocny kołowrotek spinningowy w duraluminiowej obudowie, polecany do połowu dużych ryb; - waga: 286g - łożyska 9+1 - przełożenie 5,0:1 - pojemności szpuli 0,25 mm/120 m.

Oszczędzasz

244 zł

12 wydań WMH

Dragon Specialist FD 1025i 6 filmów WMH

130

Razem do zapłaty

104 zł

380 zł 89 zł 573 zł

99 zł 230 zł 0 zł

329 zł

Wędkarstwo

moje hobby


12 WYDAŃ WMH (w tym 4 z DVD) archiwalne filmy na DVD

SKOCZ DO!

NA Z C O R RATA E M U PREN

Nr kat. ROB

KOŁOWROTEK ROBINSON MIRAGE FD 3010 Nowoczesny kołowrotek posiadający bardzo precyzyjny przedni hamulec i mocną przekładnię: - łożyska 9+1, - przełożenie 5,1:1, - pojemność szpuli od 0,25 mm/150 m.

Oszczędzasz

184 zł

12 wydań WMH

Robinson Mirage FD 3010 6 filmów WMH

Razem do zapłaty www.wmh.pl

104 zł

190 zł 89 zł

383 zł

99 zł 100 zł 0 zł

199 zł

131


z

r e i yb

w

dodatek do prenumeraty 10 ARCHIWALNYCH FILMÓW WMH GRATIS!

132

SKOCZ DO!

Wędkarstwo

moje hobby


Oszczędzasz

SKOCZ DO!

154 zł

12 wydań WMH

99 zł 0 zł

104 zł 149 zł

10 filmów WMH

Razem do zapłaty

99 zł

253 zł

Lista tytułów filmów do wyboru (cz. 1). Pełny wykaz na stronie www.wmh.pl/DVD Nr 63

Sandacze na martwą rybkę

Nr 76

Spławik kontra lekki grunt

Nr 87

Feeder na stojącej wodzie

Nr 64

Spinning alternatywny/Bat z gumą

Nr 77

Rzeczny spinning na nizówce

Nr 88

Jeziorowe drapieżniki

Nr 65

Z gruntówką na sumy

Nr 78

Odkrywamy Zatokę Pucką/Wiślane bolenie

Nr 91

Sposób na karasia

Nr 66

Jak złowić karpia

Leszcze spod lodu/Zimne klenie/ Spinningowa wzdręga

Wędkarski wielobój/Method feeder na lekko

Wiślana opowieść

Nr 79

Nr 92

Nr 67

Nr 103

Spinning dla wytrwałych

Nr 68

Feeder bez tajemnic

Nr 80

Kleniowa przepływanka/Boatmaster

Nr 106

Opowieści z Zielonej Wyspy

Nr 70

Wyprawa na łososie/Legendarne monoblanki

Nr 81

Klenie z małej rzeczki na spinning

Nr 109

Spinning na Odrze

Nr 71

W poszukiwaniu ryby życia

Nr 82

Szczupaki z płytkiej wody

Nr 112

Vertical jigging od podstaw

Nr 72

Sposób na bolenia

Nr 83

Sandacze z zaporówki

Nr 115

60 mil od Grenlandii

Nr 73

Na tropie ludojada/Słowenia cz. 1

Nr 84

Sum po polsku

Nr 118

Sandaczowe manewry

Nr 74

Sposób na oporne/Słowenia cz. 1

Nr 85

Tyczka dla każdego/Z woblerem na pstrągi

Nr 121

Methodowe strategie

Nr 75

Żywiec kontra martwa rybka

Nr 86

Trudne szczupaki

Nr 124

Highway to Hel

Ciąg dalszy listy w następnych numerach WMH.

133


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

134

Fot. autor, rys. P. Smyk

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Ostatnie Daniel Sypniewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

karasie Karaś – ryba pospolita, którą niektórzy wędkarze wręcz gardzą, a zapomnieli chyba, że swe pierwsze wędkarskie kroki stawiali, łowiąc właśnie je. No bo któż z nas będąc dzieckiem, nie zaczynał swej przygody wędkarskiej od polowania na karasie?

P

rzypomnijmy sobie te stare wędki – baty z leszczyny lub bambusa (szczęśliwcy!) z grubą żyłką (pamiętam firmę Stilon z Gorzowa

www.wmh.pl

135


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Wielkopolskiego) lub ze zwykłą dratwą, korkowym spławikiem, którego rozmiar i wyporność odpowiadały dzisiejszym spławikom żywcowym, do tego obciążenie w postaci taśmy ołowianej (czy też przetapialiście rury ołowiane na wędkarskie ciężarki?) i podłej jakości haczyki. Takim sprzętem się dawniej łowiło i to z sukcesami! Szło się nad byle jaką sadzawkę i wycią-

136

gało z wody sztukę za sztuką, a wracając kłóciło się z kolegami o to, kto wyholował największą rybę. Łowienie karasi to dla mnie zawsze frajda, taka odskocznia od spinningu, podróż w dziecięce lata… Wielu wędkarzy powoli już się szykuje do jesiennego okresu spinningowego, marząc o metrowych szczupakach, ale ja chcę się jeszcze nacieszyć odchodzącym latem i nadal wybieram

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

się na zasiadkę na lina czy karasia właśnie, tym bardziej że wrzesień to miesiąc chyba najlepszy na złowienie rekordowego osobnika tego gatunku. Dziś łowić karasie z premedytacją jest niezwykle trudno, ponieważ małe stawy, w których występowały one w dużych ilościach, wyschły lub zamieniły się w bagienka. Ryb tych trzeba szukać w ocalałych jeszcze niedużych zbiornikach, takich jak glinianki, torfianki, starorzecza, no i oczywiście w jeziorach typu linowo-szczupakowych, gdzie często można złowić je jako przyłów, nastawiając się na lina. Podręcznikowe łowisko powinno być płytkie, maksymalnie 1,5-metrowe, koniecznie o mulistym dnie. Łowić powinno się w oczkach pośród kapelonów, na skraju trzcin, czyli zupełnie w takich samych miejscach, gdzie lina, i nic dziwnego, ponieważ oba te gatunki żyją obok siebie. Oba też mają podobne upodobania kulinarne. Świetne efekty można otrzymać, przygotowując mieszankę waniliową. Najlepiej kupić gotową zanętę o zapachu waniliowym i dodać do niej spożywczego ekstraktu również waniliowego w proszku lub w płynie. Ponieważ opisuję, www.wmh.pl

SKOCZ DO!

137


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

138

jak łowić karasie we wrześniu, to zaproponuję drugą równie skuteczną mieszankę na tzw. zimniejsze dni, choć wrześnie od kilku lat bywają nawet upalne. Kupuję 2 kg zanęty przespławik 1,5–2,5 g znaczonej właśnie na karasia, choć uważam, że nie ma aż takiego znaczenia to, na jaki żyłka główna 0,16–0,18 konkretny gatunek ryby jest dana zanęta. Staram się wybiestoper sznurkowy koralik rać zanęty z opisem „czerwony robak”; naturalnego czerwonego robaka oczywiście tam nie ma, ale producenci zastępują go jego substytutami o podobnym smaku i zapachu. Nie mam 100% pewności, ale słyołów przelotowy – łezka szałem, że w niektórych zanękoralik chroniący węzeł tach z tzw. górnej półki jest krętlik nr 20–22 dodatek natuprzypon 0,14–0,16 ralnych suszoo długości 30–40 cm nych robaków (w formie proszku lub grudek), śrucina niestety producenci pilnie haczyk nr 10–14 strzegą swych receptur i nawet Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

na opakowaniach nie ma zbyt wielu informacji, z jakich składników dana zanęta powstała. Wybierając się na łowienie odległościówką, batem czy feederem, nieważne, na jaką rybę się nastawiam, zawsze, ale to zawsze dodaję do zanęt dodatku o nazwie Coco-belge. Jest to mączka koloru brązowego pozyskiwana z obróbki orzecha kokosowego, której najważniejszym atutem jest działanie… przeczyszczające! Dodatek ten po prostu przyspiesza trawienie u ryb i moim zdanie działa BŁYSKAWICZNIE! Zwabić ryby to podstawa, ale sprawić, żeby w łowisku pozostały dłużej – to już trudniejsza sprawa, którą rozwiązuje właśnie Coco-belge. Dodatku tego nigdy nie oszczędzam, tu akurat przedobrzyć znaczy polepszyć i nie ma co oszczędzać w dosypaniu go do mieszanki zanętowej. Choć jest on docelowo przeznaczony do www.wmh.pl

połowu leszczy i płoci, nie sugerujmy się tym opisem i śmiało używajmy go w łowieniu każdego gatunku ryb spokojnego żeru. Następnie zanętę (2-kilogramowa paczka w zupełności starczy na cały dzień wędkowania) z dodatkiem Coco-belge mieszam z ok. 1 kg ziemi z kretowiska lub zakupionej w sklepie wędkarskim ziemi o podobnych właściwościach. Stosuję ją w celu przyciemnienia mieszanki, ale również ze względu na jej lekkość (prawie zerowa ilość piasku), która powoduje, że jest idealna na muliste dno. Przez to, że jest bardzo wilgotna, łatwo będzie uformować kule. Do przyciemnienia mieszanki zamiast ziemi możemy użyć odpowiednich barwników wędkarskich, ale te będą droższe, a poza tym dodanie ziemi zwiększy objętość i ilość zanęty. Do tak przygotowanej mieszanki dodaję wodę, mieszam 139


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

i odstawiam przynajmniej na 20 min, by się równomiernie nawilżyła. Po tym czasie przesiewam ją dwukrotnie przez sito o 5-milimetrowych oczkach, by ją napowietrzyć i żeby pozbyć się niepotrzebnych grudek. Za pomocą specjalnych nożyczek (z trzema parami ostrzy) kroję

140

czerwone robaki (zazwyczaj są to dendrobeny w rozmiarze „3”) z 3–4 pudełek. Te drobne kawałki wrzucam do gotowej już mieszanki i ręką delikatnie mieszam, by w miarę równomiernie je rozprowadzić. Zapach wyciekających soków trawiennych powoli zacznie się wchłaWędkarstwo

moje hobby


PORADY

NOWY SKLEP ONLINE ZAHACZ SIĘ! NAJWIĘKSZY WYBÓR • NISKIE CENY • ATRAKCYJNE PROMOCJE • SZYBKA WYSYŁKA

SKOCZ DO!

KUP 5 woblerów, a szósty*

dostaniesz GRATIS! * wybrany przez nas

Zapraszamy również do sklepu stacjonarnego! Poznań, ul. Piątkowska 199 www.wmh.pl

141


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

142

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

niać w mieszankę. Cały czas uważam na to, żeby nie mieszać zbyt mocno, by nie zlepić zanęty. Czasami dolewam dipu ochotkowego lub o zapachu czerwonych robaków (wcześniej rozcieńczam go z wodą w proporcji 1:1); w tym przypadku doradzam wstrzemięźliwość – zbyt duża ilość takiego środka zapachowego bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Niestety, zapachy te są za bardzo „chemiczne” i często mało przypominają aromat naturalnej przynęty. Kule zanętowe wielkości pięści formuję tak, by po uderzeniu o powierzchnię wody rozbiły się i opadły na dno, nie grzęznąc w mule. Staram się przyłożyć do celności rzutów, aby zanęcić ok. 1 m2 łowiska. Zapach pociętych robaków działa na ryby jak magnes i jeśli tylko będą krążyły gdzieś w okolicy, to na 100% pojawią się w zanęconym łowisku. Ponieważ karasie nie mają żołądków, to szybciej się nasycają pokarmem (krócej żerują) i raczej nie interesują się dużymi przynętami, więc trzeba używać mniejszych. Mniejsze przynęty to mniejszy haczyk, nr. 10–14 będą idealne do tego by nawlec na nie 2-3 białe robaki, ziarno kukurydzy lub ziarno kukurydzy zastopowane jednym białym robakiem tworząc kanapkę, małego czerwonego robaka, miąż chleba lub www.wmh.pl

143


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

kulkę ugniecionego chleba czy ziarenko pęczaku lub pszenicy. Karasie niekiedy żerują nietypowo, stoją w miejscu i pobierają pokarm, zupełnie się nie ruszając, więc zacinać trzeba nawet bardzo delikatne brania. Skąd wiem, że żerują w tak dziwny sposób? Dzięki koledze, którego jedną z pasji jest nagrywanie kamerą ryb w ich naturalnym środowisku. Tenże kolega zamontował kamerkę na sztycy, którą umieścił we wcześniej zanęconym miejscu i nagrywał to, co się dzieje w łowisku; potem mi to pokazał. Oczywiście nie zawsze tak żerują, często brania są zdecydowane, gdzie spławik dosłownie odjeżdża natychmiastowo. Nastawiając się na większe ryby tego gatunku, trzeba zestaw tak wygruntować, by przynęta z haczykiem stykała się z podłożem lub odcinek żyłki (z przyponem lub bez)

144

do pierwszej śruciny lub łezki przelotowej naturalnie leżał na dnie. Jeśli natomiast wiemy, że w łowisku występuje duża liczba mniejszych karasi, takich do 0,5 kg, i mamy zamiar łowić je masowo dla zabawy, warto zestaw wygruntować tak, by znajdował się w połowie wody. Brań powinniśmy się spodziewać więcej, ale nie jest to regułą i musimy dodatkowo inaczej skomponować mieszankę zanętową, aby bardziej wywindować jej frakcje ku powierzchni. Łowienie karasi to wielka frajda. Przypomnijcie sobie, czy gdzieś w okolicy Waszego miejsca zamieszkania nie ma jakichś zapomnianych stawów. Warto sprawdzić, czy nie ostały się w nich jeszcze karasie, których rozmiary mogą Was mile zaskoczyć. No i koniecznie na taką wyprawę zabierzcie swoje dzieciaki – będą miały sporo radości. Miłej zabawy. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

145


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

146

Raymarine Axiom.

Sandaczowy test Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Łukasz Marczyński

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

- Stawaj, podajemy temu. - Za mały, ma maksymalnie siedem dych. - Dobra, płyń dalej. - Czekaj, ten jest OK. Cofam, przygotuj się. - Jedziesz ! Stop. - Wyszedł! Ale kaban! - Wyżej, dobrze, dobrze. - A niech to! Cofnął się! - Zjedź niżej. Dobra, zatrzymaj. Dawaj! - Ruszył. Idzie, idzie. Siedzi! Jest osiemdziesiona!

P

owyższy dialog to autentyk z naszych pierwszych poważnych testów najnowszego urządzenia firmy Raymarine – Axioma. Urządzenie otrzymaliśmy w pierwszych dniach czerwca, więc jedynym słusznym miejscem testów musiał być zbiornik sandaczowy. Tak się złożyło, że mieliśmy już wcześniej zaplanowany wyjazd na łowi-

www.wmh.pl

147


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

sko znajdujące się w północnej Szwecji. Po kilkunastu dniach wodowaliśmy teamową łódź na nowej wodzie. Oczywiście zabraliśmy ze sobą także echosondy Dragonfly, jednak ostatecznie to Axiom pochłonął nas do reszty i chyba... uzależnił. Przetwornik RV-100, który otrzymaliśmy ma wszystko, czego wędkarz może zapragnąć. Oferuje nam aż 4 tryby obrazowania: Chirp, Down Vision, Side Vision i zupełną nowość – Real Vision 3D. Pierwsze trzy tryby nie miały dla nas większych tajemnic, ponieważ znaliśmy je z urządzeń Dragonfly i echosond serii „A” od Raymarine. Zapowiedź nowego trybu Real Vison 3D i filmiki reklamowe prezentujące Axioma wzmagały naszą ciekawość od dłuższego czasu i stał się on głównym celem naszych testów. Na początek kilka słów o samym urządzeniu. Axiom wygląda bardzo nowocześ-

148

nie i raczej nikt nie przejdzie obok niego obojętnie. Nie znajdziemy tu żadnych przycisków manualnych. Obsługa odbywa się dotykowo. Urządzenie błyskawicznie reaguje na dotyk za sprawą nowego systemu LightHouse 3, który został zaprojektowany specjalnie dla Axioma. Producent zapowiedział, że system będzie dynamicznie rozbudowywany i w momencie publikacji tego tekstu powinna pojawić się pierwsza aktualizacja. Ekran stanowi jednolitą szklaną powierzchnię, ale w tym przypadku została ona nieco zmatowiona. Dzięki temu producent ograniczył widoczność śladów po palcach i rzeczywiście doskonale sprawdza się to w praktyce. Kontrast, jasność i kąty widzenia, także w pełnym słońcu, jak zwykle u Raymarine'a pozostały na absolutnie najwyższym poziomie. Porównując ekrany nowych urządzeń konkurencji, mam wraWędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

żenie, że nikt już nie próbuje gonić amerykańskiego producenta, który stał się wyznacznikiem jakości obrazu. Axiom nie zawodzi także podczas deszczu i krople wody nie stanowią problemu w użytkowaniu (sprawdziliśmy to dokładnie podczas kilkugodzinnej ulewy). Aby wytrzeć mokry ekran bez przypadkowej zmiany obrazowania, wystarczy włącznikiem zasilania ustawić funkcję „blokada ekranu”. Urządzenie wyróżnia się możliwościami personalizacji przez użytkownika. Tutaj my decydujemy o wszystkim. Podział ekranu na kilka trybów, wielkość czcionki czy położenie wyświetlanych danych ustawiamy pod siebie i zapisujemy ustawienie jako własne, np. „vertical”. Ja ustawiłem kilka trybów wyświetlania i przełączałem się między nimi w zależności od sposobu łowienia. www.wmh.pl

Łowiliśmy sandacze z dna klasycznym opadem i w toni metodą wertykalną. Wyjaśnię jak najlepiej wykorzystać Axioma właśnie przy tych technikach. Przy poszukiwaniu „dennych” sandaczy najlepszym ustawieniem okazało się połączenie trybu Real Vision 3D, Chirpa i bocznego sonaru. Czym jest Real Vison 3D? W dużym uproszczeniu powiem, że pokazuje nam sytuację pod łodzią w trójwymiarze. W górnej części ekranu widzimy ikonę łodzi (jest kilka do wyboru), a pod nią siatkę z podziałką metryczną, która pozwala dokładnie określić głębokość i położenie ryb czy dennych przeszkód względem jednostki. Można powiedzieć, że to boczny sonar widziany z lotu ptaka. Ryby są pokazane jako kolorowe plamki, a ukształtowanie dna jest rysowane w trybie rzeczywistym, lecz nie wymaga od nas tyle wyobraźni co tryb Side Vision. Tu wszystko mamy 149


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

150

podane „na tacy”. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, jak ważne przy łowieniu sandaczy jest precyzyjne lokalizowanie górek, blatów i kantów koryta. Tutaj jest to dziecinnie proste. Na trybie 3D od razu widzimy też, po której stronie łodzi znajdują się ryby więc łatwo skorygujemy odpowiednie jej ustawienie. Potwierdzeniem informacji z trybu Real Vision jest dla mnie boczny sonar (SV), który dodatkowo pozwala określić wielkość ryb, a Chirp służy do precyzyjnego ustawienia się do rzutu. Jeżeli mamy już naniesione własne waypointy, warto podzielić ekran na cztery części, dodając mapę. Przy 9-calowym ekranie Axioma wszystko jest wyraźne i czytelne. Podczas naszego wędkowania najwięcej ryb złowiliśmy klasycznym opadem, jednak te największe padły w toni. Niestety, dopiero dzień przed wyjazdem duże sandacze podniosły się wyżej, ale dzięki Axiomowi złowiliśmy kilkanaście Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

naprawdę fajnych ryb. Przy takim łowieniu najlepszym ustawieniem okazał się wybór trybów: Chirp, Down Vision i Real Vision 3D. Pływając po najgłębszej części zbiornika, najpierw namierzaliśmy ryby za pomocą Real Vision przy czym suwak siatki odległości był maksymalnie oddalony. Po zlokalizowaniu echa na prawej lub lewej burcie robiliśmy szybką korektę kursu i wtedy klasycznym Chirpem napływaliśmy na rybę. Jeżeli przynęta i ryba były widoczne także w wąskim stożku Down Vision, mieliśmy pewność, że znajdujemy się bezpośrednio nad rybą. Teraz wystarczyło już tylko w zasięgu jej wzroku zaprezentować odpowiednią przynętę. www.wmh.pl

Tutaj należy wspomnieć o samym trybie Chirp. Już po pierwszym dniu łowienia wspólnie stwierdziliśmy, że Chirp w urządzeniu Axiom został dopracowany do perfekcji. Dialog z początku tego tekstu nie jest bynajmniej wróżeniem z fusów. Po lekkim „dopaleniu” czułości byliśmy w stanie oszacować wielkość ryby, której prezentowaliśmy przynętę. W ostatnim dniu wybieraliśmy już tylko najgrubsze echa i przełożyło się to na ryby o długości powyżej 80 cm. Axiom wciągnął nas niesamowicie i dał sporą przewagę nad pozostałymi uczestnikami wyprawy, korzystającymi ze starszych urządzeń. Brawa dla Raymarine ! ◀ 151


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Wędkarskie babie lato

152 152

Marcin Przygoda

Fot. autor Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Zbliża się jesień – jeden z ciekawszych okresów sezonu wędkarskiego. Choć pierwsza połowa września to jeszcze kalendarzowe lato, to jednak noce i poranki bywają już chłodne.

J

a sezon spławikowy zamykam około 10 października głównie z powodu pogody. Niezbyt ciepłe i deszczowe dni nie zachęcają do wypraw, jeżeli jednak aura sprzyja, to wszystkie kolejne wyskoki nad wodę traktuję jako „bonus”. Jednego roku przerwę zrobiłem dopiero w styczniu, bo przyszedł mróz i niestety taflę przykrył kilkucentymetrowy lód. W lutym odpuściło i słonko wygnało mnie nad wodę… Większość gatunków ryb bardzo dobrze żeruje we wrześniu. Ciągle zbierają pokarm, instynktownie wyczuwając nadchodzącą zimę. Kilkudniowe ochłodzenie lub nawet poranny przymrozek potrafią jednak zniechęcić ryby do intensywnego żerowania. www.wmh.pl

Przemieszczają się one wówczas w głębsze partie zbiorników w poszukiwaniu cieplejszej wody. Biorąc pod uwagę swoje obserwacje z poprzednich lat, w pierwszej połowie września postępuję tak jak w środku sezonu letniego. Bezkarnie sypię duże ilości zanęty, głównie grubej i w jaśniejszych kolorach. Druga połowa miesiąca to już typowa jesień i dominuje głównie glina. Dlaczego? To ona decyduje o kaloryczności mieszanki. Jej ilość w mieszance zwiększam proporcjonalnie do spadku temperatury wody. Im woda chłodniejsza, tym ryby szybciej się najadają i zaraz po posiłku zwykle odpływają z łowiska. Glina decyduje też o spoistości mieszanki. 153


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Minimalna ilość zanęty z dużą ilością gliny zmusza ryby do większego wysiłku w pobieraniu pokarmu, a tuż obok leży dużo łatwiejszy łup w postaci przynęty na haczyku… i to jest mój sposób na ostatki lata. Na dzisiejsze wędkowanie wybrałem mały staw, który jest zarybiany większością gatunków występujących w naszych wodach. Dominują jednak karasie, płocie i leszcze. Niejednokrotnie przyłowami są karpie oraz amury. Trafiają się również liny, ale w tym łowisku nie dorastają do dużych rozmiarów. Przed wyjazdem zdecydowałem, że ustawiam się pod karasie, które w ostatnim czasie nieźle żerują. Chcę łowić też leszcze, mając nadzieję, że pojawią się w późniejszych godzinach wędkowania. Mieszankę, którą przygotowałem, mam już sprawdzoną od wielu lat. Jest bardzo uniwersalna i smakuje

154

różnym rybom. Na sito lądują: 2 kg G5, 1 kg Gold Pro oraz 1 kg Robinson Breme. Do domoczenia używam atraktora leszczowego. Gliny nie dodaję, bo spodziewam się dużej liczby ryb, a presja wędkarska będzie zdecydowanie mniejsza niż podczas zawodów. W czasie wlewania wody do mieszanki trzeba uważać, żeby jej zbyt mocno nie przemoczyć. G5 ma właściwości klejące i za duża ilość wody może spowodować, że sklei zanętę na beton. Mieszankę prawie zawsze przygotowuję dzień wcześniej. Najpierw ją namaczam i przecieram przez sito, a tuż przed łowieniem spryskuję wodą. Samochód pakuję również dzień wcześniej, dokładnie sprawdzając, czy to, czego potrzebuję na dane łowisko, znajduje się w pokrowcach. Nigdy nie zabieram całego sprzętu, bo jest tego tyle, że już niedługo potrzebna byłaby furgonetka z przyczepką… Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Zanęty na dzisiejsze łowienie.

www.wmh.pl

155


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Większość sprzętu przewożę w pokrowcach. Jeszcze kilka lat temu używałem jednego, no może dwóch. Były słabej jakości i wszystko było wrzucone do tzw. wspólnego wora. Znalezienie czegokolwiek w tym galimatiasie graniczyło z cudem. Dziś firmy produkujące sprzęt wędkarski wyspecjalizowały

się również w ofercie toreb i pokrowców wędkarskich. Nie istnieje praktycznie coś takiego jak uniwersalny pokrowiec. Każdy ma swoje przeznaczenie i spełnia określoną funkcję. Kilka sezonów temu wprowadziłem u siebie zasadę „po 2”. To znaczy, że większość sprzętów jest zdublowanych. Tyczka – każdy

Zestaw pokrowców, w których przechowuję mój sprzęt. 156

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

szanujący się zawodnik ma 2 sztuki. Wyobraźmy sobie sytuację, że podczas treningu przed mistrzostwami Polski, mającymi się odbyć następnego dnia, łamiemy tyczkę… i co, wracamy do domu? O tym, w co i jak zapakuję sprzęt, decyduję po wyborze łowiska, na które mam zamiar się udać. Na przykład kanały i rzeki – zupełnie odmienne warunki i całkiem inny sprzęt. Jedna wędka z topami w jednym pokrowcu, druga w drugim. NIGDY ich nie mieszam, nie doszedłbym do ładu z elementami i topami. Podobnie jest z odległościówkami. Mam ich kilka o różnych długościach i ciężarach wyrzutu. Dzielę je na dwa pokrowce i zabieram na łowienie tylko te, które będą mi potrzebne. Siatka, sita, rolki, a nawet proce są pochowane do toreb. Zawsze wiem, gdzie ich szukać, a poza tym nigdy nie zapomnę czegoś, co będzie mi potrzebwww.wmh.pl

ne podczas łowienia. Pokrowce spełniają jeszcze jedną ważną rolę – zabezpieczają sprzęt przed przypadkowym uszkodzeniem. Podczas ich wyboru w sklepie wędkarskim nie należy się kierować głównie ceną. Trzeba sprawdzić jakość wykonania. Czy są usztywniane, wodoszczelne i mają porządne zamki. Ocieplone ochronią tuby przed słońcem, wodoszczelne przed przemoczeniem. Dla niektórych ważny może być również design; nareszcie przestał dominować kolor zgniłej zieleni. Pokrowce mają nam służyć przez lata i dlatego nie kupujmy byle czego. Sprzęt spakowany, rano wyjeżdżam na ryby… Budzik dzwoni, jeszcze ciemno. Normalni ludzie śpią w najlepsze o tej porze, ale mój instynkt łowcy zwycięża nad zdrowym rozsądkiem. Wstaję, toaleta, robaczki z lodówki i w drogę. Po dotarciu nad wodę wybieram miejsce, 157


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

gdzie nie jest ani za płytko, ani za głęboko. To mi da pewność, że ryby na 100% „przyjdą”. Rozkładam tyczkę oraz 2 odległościówki. Dwa dodatkowe topy powinny wystarczyć. Jeden uzbrajam w zestaw karpiowy z gumą 1,2-milimetrową; będzie służył jako rezerwa, gdyby w łowisku pojawiły się większe ryby. Pozostałe topy standardowo, tj. żyłka główna o średnicy 0,11, a przypon 0,08 mm plus amortyzator lateksowy 0,8-milimetrowy. Gruntuję dokładnie, choć w tym łowisku po przekroczeniu odległości 8 m dno jest stosunkowo równe bez większych zagłębień czy też z podwodnych górek. Skupiam się na dobraniu odpowiedniego gruntu, to samo robię, gruntując odległościówki. Jak już wspomniałem, ostateczne domoczenie zanęty wykonuję nad wodą. Delikatnie ją spryskuję i jeszcze raz przesiewam przez sito. Na

158

koniec do mieszanki dorzucam kukurydzę oraz garść mrożonych białych robaków. Zanęta jest już gotowa do użycia. Formuję kule, wyrzucam pod tyczkę oraz wystrzeliwuję mniejsze pod odległościówkę. Czekam parę minut i zarzucam pierwszą odległościówkę. Po kilku chwilach spławik delikatnie się unosi, zacinam i pierwszy karaś ląduje w podbieraku. Mała sztuka, ale i to dobre na początek. Zawsze najpierw drobnica robi raban w łowisku, a dopiero po jakimś czasie możemy się spodziewać większych osobników. Przez pierwszą godzinę łowię kilka karasi, ale największy ma 20 cm. Słabo. Donęcam procą, lecz zaraz zjawiają się małe rybki i nie pozwalają nawet na zejście przynęty do dna. Po kilku minutach sytuacja się stabilizuje i przypływają dorodniejsze ryby. Decyduję się w tym momencie na donęcenie większą dawką Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

zanęty, aby uniknąć w dalszym łowieniu sytuacji, kiedy drobnica nie pozwala mi na dobranie się do okazów z dna. Wrzucam ok. 1 kg zanęty i… przechodzę na tyczkę. Sprawdzam, czy w miejscu nęcenia zagościły już ryby. Zakładam 2 grube białe robaki i wstawiam zestaw z nadzieją na złowienie ładnego karasia. Spławik ustawia się i branie następuje od razu. Zacinam i po kilku sekundach mam wyciągniętą całą gumę z topa, a ryba nie odpuszcza i płynie w kierunku upatrzonego przez siebie schronienia. Przypon niestety nie wytrzymał. Wstawiam zestaw karpiowy, sądząc, że tym razem się uda, ale jak to zazwyczaj bywa, grubszy zestaw równa się mniej lub zero brań. Po 10 min zmieniam topa na delikatniejszy, wstawiam zestaw i od razu branie! Też tak macie? Po krótkiej szamotaniwww.wmh.pl

nie 30-centymetrowy lin ląduje do siatki. Wstawiam ponownie i kolejny „pociąg” nie daje mi żadnych szans. Próbuję więc z mocniejszym zestawem, ale efekt jak za pierwszym razem – brak brań. Postanawiam sprawdzić odległościówkę, bo zauważyłem spławy dużych ryb w pobliżu nęcenia. Zanęta leży na dnie od ponad 40 min, jest zatem szansa, że większe ryby zagościły już w łowisku. Zarzucam wędkę z tradycyjnym gnojaczkiem na haczyku i od razu odjazd. Hamulec wariuje, ale po paru szarpnięciach ryba powoli odpuszcza. Po niespełna 10 min walki 4-kilogramowy karp wyłania się tuż pod podbierakiem. Mam go! Piękna sztuka, zupełnie nieplanowana przed wyjazdem. Miałem przecież łowić karasie… Kolejny rzut, kilka chwil i następny karp na wędce i tak parę razy. Trafiają 159


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

się karasie oraz 2-kilogramowy amur. Nie donęcam celowo, aby nie ściągnąć w łowisko mniejszych ryb, ale liczę się z tym, że jak cała zanęta zniknie z dna, to ryby sobie odpłyną. Po godzinnym eldorado stało się to, czego się obawiałem, brania zanikły. I co teraz? Donęcam kolejny raz sporą dawką zanęty, ale nie czekam tym razem i wędkę zarzucam od razu. Rzut, branie, zacinam, ryba walczy, ale to nie to… znów wyciągam kolejny raz ledwie wymiarowego lina. Kolejny rzut i przynęta nie spada do samego dna, bo po drodze był mały karaś. Męczę się z tymi „drobiazgami” przez ponad pół godziny, ale w końcu odpuszczają i liczę na to, że zaczną brać większe ryby. Na haku lądują ziarno kukury-

dzy i 2 białe robaki. Rzut, spławik ładnie się ustawia i… NIC! Zero brań. Ryzykuję i do dwóch dobrze sklejonych kul dodaję atraktora Brasem i wystrzeliwuję je procą w łowisko. Po 2 min piękne wystawienie, zacinam i po kilku sekundach ryba jest pod drugim brzegiem. Walka jest wyrównana (ryby w tym czasie są bardzo silne po gorącym lecie). Po niedługim czasie mój przeciwnik słabnie, ale nadal nie wiadomo, kto wygra. Ryba szarpie, lecz już nie tak mocno jak na początku. I w końcu jest! Piękny karp ukazuje się pod powierzchnią. Na moje oko jakieś 3,5 kg. Ręce mnie już rozbolały od dzisiejszych wyczynów. Sprawdzam siatkę i nie mam siły jej wyjąć z wody. Jest w niej ponad 20 kg

Patronem artykułu jest firma Robinson Europe S.A., dystrybutor znanych i cenionych marek:

160

Ponad 25 lat na europejskim rynku wêdkarskim

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Ponad 20 kg ryb.

ryb. Pamiątkowe fotki i wszystkie w doskonałej kondycji wracają do swojego domu. Ale sobie dziś połowiłem… Jestem szczęśliwy. Pakuję sprzęt do pokrowców, i potem wszystko do samochodu i w drogę. Za www.wmh.pl

tydzień znów tam pojadę i za dwa, i za trzy…, aż do pierwszych lodów. Wykorzystam każdą chwilę przed zimą, choć mam nadzieję, że będzie łagodna i przerwy w sezonie w tym roku sobie nie zrobię. ◀ 161


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Wrześniowe leszcze

162

Wędkarstwo

moje hobby


U

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Marcin Kostera

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Wyczekuję września i spokoju – tak można zacząć każdy wrześniowy tekst. Wakacyjny zgiełk odchodzi w zapomnienie, nad wodą znów nastaje cisza. Czas więc na rzeczne zasiadki.

www.wmh.pl

wielbiam moment, gdy dojeżdżam nad łowisko i nie widzę obozowisk turystów. Cieszę się, gdy moje wędkarskie miejsca świecą pustkami. Mogę w końcu spokojnie odetchnąć i w pełni obcować z przyrodą. Po letnich wojażach, głównie nad stojącymi wodami, we wrześniu staram się spędzić czas nad rzekami. Wiąże się to z okresem świetnego żerowania leszczy oraz innych ryb lubiących nurt. Chłodne noce i bardzo rześkie poranki zwiastują nadchodzącą jesień. Trafiają się już pierwsze chłodniejsze dni, które zachęcają ryby do żerowania. Zaczynają one objadać się smakołykami, m.in. wszelkiego rodzaju owadami. Opychają się spływającym pokarmem, napełniając żołądki. Przy okazji stają się mniej płochliwe i ufniej żerują. 163


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Niestety, piękne duże leszcze coraz rzadziej lądują w naszych podbierakach. Szansę na spotkanie z nimi mamy przede wszystkim, łowiąc w rzekach..

Jeżeli chodzi o apetyty ryb, to wrzesień jest rewelacyjny i naprawdę trzeba to wykorzystać. Dla mnie głównym celem są leszcze, które walecznością niczym nie przypominają swoich jeziorowych rówieśników. Zaraz po zacięciu ustawiają się

164

bokiem do nurtu i korzystając z naporu wody, spływają w dół rzeki. Uczucie jest niesamowite, ponieważ ma się wrażenie, że podczepiliśmy małą lokomotywę, która pędzi, oddalając się od nas. Trzeba się wykazać umiejętnościami i bardzo Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

sprawnie przyciągnąć rybę pod brzeg, ponieważ w jego pobliżu woda zawsze jest spokojniejsza, a nasze szanse na jej wyciagnięcie rosną. Mówię oczywiście o osobnikach powyżej 1,5 kg; mniejsze też dzielnie walczą, lecz bardzo szybko tracą siły. Sztuką samą w sobie jest dobranie się do prawdziwych kolosów, te jednak są coraz rzadziej spotykane w naszych wodach. Presja wędkarska oraz rybacy robią swoje i o duże ryby niestety coraz trudniej. Na szczęście w tak dużych rzekach, jak Wisła czy Odra, jest jeszcze tyle kryjówek, że ryby mają szansę schować się przed łowcą. Żeby je złowić, potrzeba je odpowiednio nęcić. Wielokrotnie poruszałem ten temat na łamach WMH. Duże leszcze uwielbiają słodkości i można je ściągnąć z naprawdę sporej odległości. Warunkiem koniecznym jest dodanie do ich jedzonka np. melasy lub słodziwww.wmh.pl

ka. Zanęta koniecznie musi mieć grube frakcje, ponieważ te nie są zjadane przez drobnicę oraz zostają na dnie rzeki (w małych fałdach usypanych z piachu), nie poddając się nurtowi. Warto wiedzieć, że dno rzeki nie jest równe jak stół, lecz lekko pofałdowane. Mieszanka zanętowa osypująca się z kuli tworzy szlak, po którym ryby trafiają w nasze łowisko. Trzeba pamiętać o dopaleniu mieszanki atraktorem – może być karmel lub piernik. Leszcze przepadają za takim połączeniem. W sytuacjach kryzysowych, gdy nic już nie bierze, aromatyczny dodatek może się okazać jedyną deską ratunku. Pachnące dodatki stosuję w łowieniu zarówno na spławik, jak i na grunt. Używane mieszanki różnią się jednak stopniem sklejenia – na spławik jest dużo bardziej kleista. Z koszyka wszystko ma być wymywane sukcesywnie 165


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Niezbędne minimum w czasie łowienia leszczy - zanęta z gliną oraz robaki, za którymi ryby przepadają.

i powoli, na spławik natomiast kule powinny nęcić systematycznie i też powoli. Częstym błędem jest nęcenie zbyt lekkie; mieszanka jest wtedy bardzo szybko wypłukana i nic nie zostaje w naszym łowisku. Aby

166

zwiększyć atrakcyjność i skuteczność zanęty, można dodać do niej kolorowe chlebki, które po odrywaniu się z kul, są bardzo szybko zjadane przez ryby. Uwielbiają je przede wszystkim leszcze, jazie i klenie. Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Równie ważne są robaki, które obowiązkowo trzeba dodać do mieszanki. Grube białe barwione na różne kolory w zupełności wystarczą. Jeżeli ktoś ma możliwość kupna czerwonych, również warto je zabrać. Pocięte na drobne kawałki są prawdziwym rarytasem dla dużych ryb. W tym miejscu muszę co nieco napisać o selekcji, ponieważ we wrześniu dużo łatwiej skusić do brania okazałą rybę. Może to być duży leszcz, kleń, a nawet brzana. Dlatego nie przesadzam z delikatnością i stawiam na pewny hol i ewentualną szansę wyjęcia ryby. Kosztem jest oczywiście mniejsza liczba brań, ale – jak pisałem – nie chcę stracić szansy! Nie popadam rzecz jasna w skrajność i nie używam na przypon żyłki o średnicy 0,30 mm, w zupełności wystarczy dobrej jakości 0,16- lub 0,18-milimetrowa. Trochę umiejętności i szczęścia pozwolą na www.wmh.pl

wyjęcie nawet 4-kilogramowego leszcza lub niewiele mniejszej brzany. Trzeba pamiętać, że im silniejszy uciąg, tym mocniejsze przypony – w szybko płynącej wodzie żerujące ryby nie mają czasu na przyglądanie się przynęcie, muszą ją natychmiast pobierać, ponieważ mogą już nie mieć okazji na kolejny posiłek. Zbyt cienkie łowienie mija się wtedy z celem. Rozmiar przynęty ma niebagatelne znaczenie także wtedy, gdy chcemy pobawić się z drobnicą i zakładamy białe robaki. Ryby, na które czatujemy, lubią duże kąski, dlatego dopiero 2, a nawet 3 czerwone robaki założone na haczyk skuszą wielkiego leszcza. Alternatywą mogą być kukurydza lub twardy groch. Według moich obserwacji wrzesień to ostatni miesiąc w roku, kiedy można dobrze połowić na przynęty roślinne. W przypadku bardzo uporczywej drobnicy można spróbować na 167


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

pellety, które zyskują coraz więcej w oczach wędkarzy. Przynęty bardzo selektywne, ponieważ swoją twardością i zapachem nie kuszą rybiego drobiazgu. Jakiś czas temu byłem im przeciwny, lecz ten łatwo dostępny pokarm stał się jednak na tyle popularny, że na większości łowisk ryby znają jego smak. Warto mieć różne rozmiary i zapachy, aby się dopasować do upodobań ryb. Arsenał przynęt zabieranych przeze mnie na wrześniowe łowienie jest duży, ale tylko dzięki temu mam możliwość trafienia w gusty żerujących ryb. Żeby nie było jednak tak kolorowo, trzeba jeszcze ryby namierzyć, bo niestety nie przebywają wszędzie. Dobre będą prostki z rynną blisko brzegu, ważny jest równy i spokojny nurt. Usypana kamienna opaska daje schronienie rybom, ale przy okazji naszpikowana jest wieloma zaczepami. W przypadku umocnienia faszy-

168

nowego trzeba sięgnąć poza jego zasięg, jeżeli nie chcemy, aby liczba zerwanych przyponów była zastraszająca. Warto kontrolnie rzucić parę razy z przynętą; jeżeli o nic nie zaczepimy, możemy spokojnie przystąpić do łowienia. Dobrym miejscem są okolice główek, idealnie, jeżeli sąsiadują z głębszą wodą. Często we wrześniu, w szczególności o świcie ryby żerują w klatkach pomiędzy ostrogami. W południe przemieszczają się na głębszą wodę w okolicy warkocza. Planując dłuższą zasiadkę, należy to wziąć pod uwagę. W czasie nocnych łowów skupiam się głównie na klatkach i tam czekam na duże ryby. Ostatnimi miejscami, które odwiedzam, są zakręty z głęboką wodą; często prawie pod samymi nogami głębokość przekracza tam 4 m. Nie trzeba łowić daleko, wystarczy zestaw umieścić parę metrów od brzegu. Bliskość brzegu to obfiWędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Rzeczne ryby to nie lada przeciwnicy, trzeba więc być czujnym i ostrożnym; dopiero po podebraniu możemy odetchnąć. www.wmh.pl

169


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Rzeczne kule powinny być dobrze sklejone i przygotowane w różnych konsystencjach. Ich wielkość nie powinna dziwić, ponieważ im większe, tym skuteczniej ściągają ryby w łowisko.

ta stołówka, z burty wymywane są robaki, owady, czyli wszystko to, na czym ryby mogą żerować. Spływający pokarm powoduje, że ryby nie stoją w jednym miejscu, tylko pływają. Stąd też może się zdarzyć przerwa, po której mamy branie za braniem. Jeżeli trafi nam się kolejna prze-

170

rwa, skorzystajmy i zjedzmy śniadanie, cierpliwie czekając na nadpłynięcie ławicy. Wrześniowe poranki robią się już chłodne, dlatego pamiętajcie o cieplejszym ubraniu. Polarowy komplet uchroni nas przed zimnem, a w razie potrzeby bardzo szybko można go zdjąć. Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Nadciągającą jesień czują także drapieżniki, które o tej porze roku nader często wieszają się na haczyku. Szczupaki, a nawet sandacze to standardowe przyłowy. Dawniej myślałem, że to przypadki, ale powtarzające się hole albo ucięte przypony uświadomiły mi, że to norma. Zdarzyło mi się kiedyś, że nie mogłem wyjąć zaciętych krąpi, ponieważ szczupak trzykrotnie

atakował holowane ryby i odcinał przypon. Wrześniowe obcowanie z rzeką to naprawdę coś wspaniałego. Trochę włożonego trudu i jest szansa na połów pięknych ryb z tytułowymi leszczami na czele. Zachęcam także do uwalniania ryb, ponieważ nawet w tak dużym ekosystemie, jakim jest rzeka, też można znacznie uszczuplić rybią populację! ◀

METHOD BBQ

WYBÓR MISTRZÓW

SKOCZ DO!

Nowość: Seria zanęt Method BBQ skierowana do wszystkich zwolenników nowoczesnej „metody”.

black

GREEN MUSEL,

zielona wzbogacona małżami i mączką rybną www.wmh.pl

SWEET MAGNUM żółta z dużą zawartością składników pokarmowych

RED KRILL

czerwona swoim intensywnym kolorem wabi ryby do łowiska.

Jens Koschnik Feederowy Mistrz Świata 2016 poleca zanęty Browning! pantone 130

BLACK HALIBUT

ciemna o intensywnym rybnym aromacie.

171

www.zebco-europe.com · info-pl@zebco-europe.com


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Po sezonie letnim, który spędziłem na łowiskach obfitujących w karpie, przyszedł czas na krótką zmianę. Postanowiłem wyruszyć na połów amurów. Gdy łowiłem karpie, zauważyłem, że amury chętnie pobierają pokarm przygotowany na cyprinusy.

Amur

zamiast karpia

172

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Daniel Hoffa

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

173 173


A

PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

mur – przedstawiciel rodziny karpiowatych – żyje w stadach liczących od kilku do kilkunastu osobników. Dorasta do 150 cm długości i nawet 45 kg masy ciała, co dla niejednego wędkarza jest dodatkowym atutem tej ryby. W ciągu jednej doby potrafi pobrać tyle pokarmu, ile sam waży. Moim celem stał się jeden z większych zbiorników w Wielkopolsce (ponad 300 ha) z dużą populacją amurów osiągających pokaźne rozmiary. Wybrałem stanowisko nad zatoką na wschodnim brzegu, który na sporej długości był porośnięty pasmem trzcin. Ze względu na wielkość zbiornika musiałem się liczyć z podmuchami wiatru. Wschodni brzeg jest zawsze stroną zawietrzną. Ma to swoje plusy. Wiatr nawiewa pokarm, a za nim podążają w rejony zatoki liczne

174

stada amurów. Stanowisko nie jest łatwe, dlatego wędki ustawiam na pion, aby żyłki przeszły nad trzcinami. Łowię z rzutu na odległości ok. 40 m od brzegu, na początku spadu o głębokości wahającej się od 3 do 4 m. We wrześniu woda jest jeszcze dość ciepła, dlatego mogę sobie pozwolić poszukać amura głębiej. Aby móc nęcić, muszę mieć na sobie spodniobuty. Wchodzę do wody tak głęboko, na ile mi one pozwolą. Używam łyżki zanętowej umieszczonej na 2,5-metrowej sztycy. Dzięki niej kulki proteinowe oraz ugotowana kukurydza trafiają na początek spadu, na którym łowię. Ta metoda nęcenia jest wygodna, gdyż nie potrzebuję zabierać ze sobą pontonu. Jak wspomniałem, amury pobierają dużo pokarmu, dlatego nęcę regularnie i obficie – dwa razy w tygodniu zużywając po 5 kg Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Amur pobiera pokarm zdecykulek i 10 kg ziaren. Gdy przyjeżdżam już na zasiadkę, to dowanie w inny sposób niż karp. najpierw donęcam stanowisko Nie zasysa przynęty, lecz chwyta (3 kg kulek i 5 kg kukurydzy), ją piekielnie twardym pyskiem a następnie wrzucam zestaw i zgniata. Słyszałem wiele razy od z dowiązaną kiełbaską PVA wędkarzy, że na amura zamiast z pokruszonymi kulkami. Łowię standardowego karpiowego i nęcę na słodko, gdyż amury zestawu samozacinającego się lubią słodycz. Polecane przeze powinniśmy używać zestawu mnie i sprawdzone smaki to przelotowego, co większy szansę brzoskwinia, scopex i ananas. na udane zacięcie. Według mnie

www.wmh.pl

175


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

176

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

oba się sprawdzą, pod warunkiem że przywiążemy większą wagę do zestawów końcowych. Przedstawię teraz dwa przypony, dzięki którym zacięcie może się udać. Przypony wykonałem na podstawie instrukcji dołączonej przez producenta akcesoriów karpiowych, których obecnie używam. Pierwszym z nich jest chod rig – bardzo popularny i skuteczny przypon do pop-upów stosowany w ostatnich czasach przez karpiarzy. Ja również z niego korzystam przy połowach azjatyckich okazów. Do jego wykonania potrzebny jest sztywny materiał mono i haczyk z odgiętym na zewnątrz oczkiem. Odcinam 10 cm sztywnej żyłki przeznaczonej typowo pod chod riga, na której mocuję haczyk za pomocą węzła bez węzła, pozostawiając krótki włos. Następnie na ten włos nasuwam kółko od wkręta przeznaczonego do pop-upów www.wmh.pl

177


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

i przewlekam koniec włosa od tyłu przez oczko haka tak, aby powstała pętla w kształcie litery „D”. Odcinam pozostały koniec włosa, zostawiając kilka milimetrów. Stapiam koniec żyłki zapalniczką, uważając, aby pętla w kształcie litery „D” pozostała na miejscu. Do końca przyponu przymocowuję za pomocą węzła baryłkowego krętlik z podwójnym większym kółkiem. Zakładam przypon na pojemnik od Multi Choda i przytrzymuję kilka sekund nad parą. W wybraną przynętę pływającą wkręcam wkręt i sprawdzam wyporność przyponu. Jeśli kulka unosi mój zestaw, nakładam troszkę pasty dociążającej na krętlik z podwójnym oczkiem, tak aby wyważyć przynętę. Taki przypon chod rig pozwala mi w spokoju czekać na amurowego spryciarza. Kolejnym przyponem jest stiff rig. Jest on jednym z najbardziej skutecznych przyponów do przy-

178

nęt pływających. Jak go wykonuję? Część haczykową tworzy chod rig, który opisałem wyżej. Następnie przygotowuję kilkunastocentymetrowy materiał na część przegubową. W tym przypadku jest to bardzo sztywna plecionka w otulinie o wytrzymałości 35 lbs. Za pomocą węzła baryłkowego łączę koniec części przegubowej z kółkiem krętlika przywiązanego do części haczykowej. Na plecionkę nawlekam rurkę antysplątaniową. Przypon zakańczam pętlą, którą mocuję do krętlika z szybką wymianą. Rurkę antysplątaniową nasuwam na krętlik tak, aby zakryła pętelkę. Na plecionkę nakładam w dwóch miejscach pastę dociążającą, by lepiej przylegała do dna. Przypon ten bez wątpienia pomaga w łowieniu dużych amurów. Przy tych zestawach przynęta znajduje się bardzo blisko haczyka, co jest bardzo istotne przy braniach amurów. Musimy Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

bowiem mieć na uwadze, że ryby te przynętę pobierają znacznie delikatniej niż karpie. Kolejną bardzo ważną rzeczą jest elektroniczny sygnalizator brań. Powinien być on wyposażony w regulację czułości, abyśmy mogli ustawić ją na maksymalny poziom, ponieważ brania amurów potrafią być niewidoczne. Musimy być czujni i nie bać się zaciąć przy najsłabszym nawet dźwięku sygnalizatora. Czasami się zdarza, że go słyszymy, ale nie został naruszony hanger. Jeżeli mamy pełne zaufanie do swojego sygnalizatora i jesteśmy przekonani, że amury są w łowisku, a pod ręką mamy kij, to powinniśmy w takiej sytuacji zaciąć. Hangery muszą być odpowiednio dociążone. W przypadku brania amura do brzegu hanger zasygnalizuje to poprzez obsunięcie się w dół. Dobrze dociążony i odpowiednio naciągnięty nie jest podatny na wiatr, a każdy www.wmh.pl

jego ruch oznacza obecność azjaty w okolicy naszej przynęty. Powinniśmy pamiętać o dużym i mocnym podbieraku. Hol amura zazwyczaj jest spokojny do momentu, w którym próbujemy go podebrać. Wtedy zazwyczaj pokazuje on swoją siłę, wysnuwając kilkadziesiąt metrów linki z kołowrotka. Jeśli uda nam się go podebrać, musimy szybko złożyć podbierak, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że go połamie. Nie zapominajmy też o głębokiej i sporej wielkości macie, która zapewni mu bezpieczeństwo. Nie możemy jednak przetrzymywać go zbyt długo. Amur na lądzie szybko słabnie, dlatego po krótkiej sesji zdjęciowej niezwłocznie powinien wrócić do wody. Reasumując, jeśli macie ochotę łowić duże ryby, warto się zabrać za amury. Ja natomiast zostanę wierny swoim ukochanym karpiom. ◀ 179


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Program Daiwa Prorex – stabilność to podstawa

180

Prorex Mermaid Shad DF.

Prorex XR Spin. Prorex Classic Shad.

Seek your monster – szukaj swojego potwora. A gdy już go znajdziesz, Daiwa gwarantuje, nie obawiając się utraty wypracowanego przez dekady autorytetu, że sprzęt z programu Prorex będzie działał stabilnie i niezawodnie. Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Prorex Screw-in.

Składany podbierak do łodzi Prorex.

www.wmh.pl

181


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Prorex AGS.

S

tabilność – to jest słowo klucz, to jest coś, czego potrzebujemy, wybierając się na ryby. Oznacza ona, że bez względu na warunki sprzęt, z którego korzystamy, zachowa się jednakowo. Ale stabilność to także parametr, który powinien cechować określone elementy sprzętu w wymiarze bardziej szczegółowym. PROREX AGS W tej wędce zawarto chyba wszystkie innowacje konstrukcyjno-materiałowe, którymi może się poszczycić Daiwa Japan. Nie ma sensu się rozwodzić nad detalami technicznymi. Dla wędkarza ważniejsze są parametry wyjściowe, a są nimi mała waga oraz sztywny i dobrze się ładu-

182

jący blank o niezwykłej czułości. Jego konstrukcja redukuje skręcanie przy wyrzucie, co przekłada się na celność. Kij ten jest bardzo stabilny przy wyrzucie, prawie wcale nie odbija, co procentuje celnością i zasięgiem rzutów. Do łowienia z łodzi i łatwo dostępnego brzegu można polecić jeden z modeli długości 2,4 m, a na rzekę – 2,7 m. PROREX XR SPIN To kołowrotek, który można spokojnie podpiąć do wędziska AGS. Standardem jest tu system Mag Sealed uszczelniający główną oś mechanizmu i wraz z 8 łożyskami CRBB wydatnie wydłużający jego żywotność. Korpus został zabezpieczony także przed odpryskami i korozją, więc przy właściwym Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

użytkowaniu praktycznie nic złego nie ma prawa się tu stać. Do kompletu mamy aluminiową korbę mocno i stabilnie osadzoną w korpusie. Model 3020PEA został skonstruowany specjalnie do plecionek i na płytkiej aluminiowej szpuli (mieści 200 m plecionki o średnicy 0,20 mm) ma gumowy pierścień zapobiegający przesuwaniu się linki pod obciążeniem. PROREX MERMAID SHAD DF, WARIANT LOW ACTION Przynęta, która jest fabrycznie przygotowana do wprowadzania doraźnych modyfikacji – to brzmi ciekawie. Rzecz sprowadza się do ogonka, który można przycinać tak, aby uzyskiwać różne typy pracy. Praktycznie rzecz www.wmh.pl

biorąc, to 4 przynęty w jednej. 4 rozmiary, 10 wersji kolorystycznych. Prorex Classic Shad to coś dla wędkarzy lubiących mocniejszą pracę ogona. Można jeszcze bardziej urozmaicić akcję każdej z tych przynęt, stosując w miejsce zwykłej główki jigowej system zbrojenia i dociążenia Prorex Screw-in. To idealne rozwiązanie na płytkie żerowiska szczupaków. SKŁADANY PODBIERAK DO ŁODZI PROREX Przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy musimy go często przenosić. Głęboka siatka niechłonąca zapachów jest rozpięta na składanej obręczy, która ułatwia transport, a także podnoszenie zdobyczy, np. w celu jej zważenia. ◀ 183


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

184 184

Paweł Nadrowski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, A. Hołub

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Kolejny wyjazd i towarzysząca niepewność. Jak będzie? Czy będą brały? To, że są w rzece, jest pewne, ale jest obawa o wodę. Czy pogoda się nie zmieni? Czy dopłynie coś świeżego? W trakcie podróży im bliżej do celu, emocje się zmieniają i zaczyna się przygoda.

Łososie

z rzeki Skjern www.wmh.pl

185 185


Z

ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

a każdym razem, gdy odwiedzam to miejsce, zachwycam się jego pięknem. Rozległe łąki i wijąca się obszernymi zakrętami rzeka. Ten malowniczy krajobraz zagościł w moim sercu na dobre. Skjern to średniej wielkości rzeka nizinna o dość dużym przepływie, dzięki któremu stwarza dobre warunki wpływającym do niej łososiom. Okolica niby zwyczajna: łąki, pagórki, pola uprawne poprzegradzane szpalerami świerków oraz innych iglastych drzew, których nazw nie przytoczę. Patrząc z daleka, ma się wrażenie, jakby się było w lesie. W tej bezkresnej krainie panuje jednak wielki porządek. Na pastwiskach pasą się krowy, a wśród nich młode jałówki, bardzo ciekawskie. Za każdym razem, gdy tylko zobaczą wędkarzy, przybiegają, żeby powąchać, polizać. Dookoła wiosenna zieleń. Mnogość ptactwa

186

wodnego. Kanie dumnie szybujące na niebie. W pewnej chwili poczułem się jak w dzieciństwie, gdy obserwowałem czajki, które utykają na nogę lub udają, że mają złamane skrzydło, byle tylko odciągnąć zagrożenie od gniazda. Ale do rzeczy, ma być o łowieniu, a ja się rozmarzyłem. Na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem. Ceglany dom w otoczeniu lasu, cisza, spokój. Szybkie rozpakowanie, kolacja i spać, gdyż rano spotkanie z przepiękną rzeką Skjern. Nad wodą przywitał nas deszcz i bardzo silny wiatr. Ogólnie przez cały wyjazd pogoda była wyjątkowo dynamiczna – to wpływ Morza Północnego. Rano za ciepło było w koszuli, a wieczorem za zimno w puchówce. Rozpoczęliśmy przy moście w Boris. Wysokie burty utrudniały brodzenie i wymuszały rzuty tylko znad głowy. Witek łowiący na muchę, poszedł w górę Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

rzeki lewym brzegiem. Artur, pan Rysiu i ja ruszyliśmy w dół i czesaliśmy wodę metodycznie. Jeden rzut – jeden krok. Obowiązuje tu prosta i klarowna zasada rotacji, tak jak w całej Skandynawii i Szkocji – jeśli jeden łowi, to następny czeka. Łowiący natomiast musi się przesuwać; nawet jeśli spławiałoby się 10 łososi, to nie może stać w miejscu. Dzięki temu nie ma tłumu

wędkarzy i każdy może obłowić wszystkie odcinki rzeki. Kolejne godziny biczowania wody nie przyniosły efektu. Pierwszy dzień rzetelnego obławiania znanych miejsc bez brania. Pojechaliśmy po Witka, chwilę czekamy, przechodzi przez most i już z daleka widzimy uśmiech na jego twarzy. To znak, że złowił. Relacja z holu pobudza naszą wyobraźnię – piękna ryba, 90 cm

SKOCZ DO!

Kontakt:www.wmh.pl Łukasz Tomczak - Dyrektor/CEO - Tel. +48 501-656-650 - lt.saenger_polska@op.pl -

Polub nasz profil Saenger Polska na FB www.saengerpolska.pl

187


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

188

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICÄ„

www.wmh.pl

189


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

srebra, wzięła w jednym z ostatnich rzutów. Opowieść o walce, odjazdach, kilku próbach podebrania, przecież musiał radzić sobie sam, a na tej rzece to nie jest proste. Oglądamy nagranie, gratulujemy. Myśli kotłują się w głowie na zwiększonych obrotach. Jak będzie dalej? Niestety, czeszemy wodę po 14 godzin dziennie, jakieś brania, ale nic do ręki. Co jakiś czas z prozy łososiowych łowów wybudza potężny lej na wodzie lub wyskok ogromnej srebrnej jak lustro ryby. To od razu daje zastrzyk nowej energii. Kombinacja z przynętami, sposobami ich prowadzenia i tak przez kilka następnych dni. Czas wyciszenia, nic na siłę, przecież przyjechaliśmy czerpać przyjemności z wędkowania. Siadam na ławeczce przy urokliwym zakręcie rzeki, zapalam papierosa, coś tam popijam i celebruję chwilę. Przypominam sobie poprzednie wyjazdy oraz rzekę w złocistych

190

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICÄ„

www.wmh.pl

191


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

192

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

wczesnojesiennych barwach. Wpływające z morza łososie, wystrojone w barwy godowe samce z imponująco zakrzywionymi kufami, agresywne i gotowe do walki o samicę i najlepsze miejsca do tarła. Wspominam fajnych kolegów, z którymi przemierzałem kilometry rzeki, wieczorne świętowanie każdej złowionej ryby. Uświadamiam sobie, że jestem szczęściarzem, gdyż znów mogę tu być i łowić te szlachetne ryby, a to, że na tym wyjeździe jeszcze nic nie upolowałem, to trudno. „Każda klęska jest nawozem nowego sukcesu” – brzmi znany cytat z filmu „Poranek kojota”. Osiągnąłem taki spokój, że schodzę nad wodę i czuję świeżą energię. Jakbym zaczynał od początku. Kolejny dzień i upalne przedpołudnie bez kontaktu z rybą, widzimy jedynie kilka spławów. Robimy przerwę, krótki odpoczynek. W tym www.wmh.pl

193


ZA GRABICĄ

ZA GRANICĄ

czasie zmienia się pogoda – jest rześko, pada lekki deszcz. Zmieniam odcinek, idę na zakręt z korzystnym układem nurtów. Obławiam sumiennie, mam jakieś wewnętrzne przeczucie, że tym razem się uda. Na wyjściu z łuku delikatne przytrzymanie, zacinam i zaczyna się zabawa. Potężny lej na wodzie i niekończący się odjazd. Przez chwilę towarzyszy mi uczucie, że solidny kij łososiowy, który trzymam w rękach, zachowuje się jak wykałaczka. Łosoś błyskawicznie zmienia stronę rzeki, z ogromną prędkością płynie w górę, a ja tylko wybieram luz. W czasie tej szarży ryba robi takie akrobacje, że boję się myśleć, jak to się skończy na bezzadziorowej kotwicy. Na szczęście schodzi w miejsce brania i uspokaja się; czuję, że mam nad nią pełną kontrolę. Przychodzi pan Rysiu, przyjmuje pozycję do podebrania ryby, ale obaj wiemy, że to jeszcze o wiele za wcześ-

194

nie. Łosoś podpływa bliżej brzegu, wiedzę, jak na nas patrzy, i wtedy zaczyna się prawdziwa jazda. Fontanny wody, linka tnie powierzchnię jak brzytwa, takiego odjazdu to dawno nie widzieliśmy. Jakie pokłady energii są w tej rybie? Po kilku minutach robi się spokojniej. Przychodzi Artur z podbierakiem. Sprawne podebranie. Pan Rysiu mimo swojego wieku w takich momentach ma wigor osiemnastolatka, a do tego pełen profesjonalizm. Potężny wiosenny srebrny łosoś już na brzegu. Pełnia szczęścia. Mierzenie, zdjęcia, gratulacje i powrót ryby do wody. Łowimy jeszcze dwa, a właściwie trzy dni, bo przedłużamy swój pobyt. Przecież tu jest tak urokliwie. Niestety, nie udaje się nic więcej upolować, czas wracać do domu. Trochę szkoda wyjeżdżać, ale będąc jeszcze w Boris, już planujemy następną wyprawę. I to jest piękne. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICÄ„

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

195


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Mamy ich niewiele, a tych, które można nazwać prawdziwymi OS-ami i pochwalić się nimi za granicą, aż 3: San, Dunajec, Łupawa. Mirosław Wnuk Fot. autor

M

196

y – Polacy – lubimy narzekać… i mamy do tego powody! Powiedzmy

sobie szczerze, stan naszych wód oraz ich rybność niczym nie przypominają tych sprzed lat. Rzeki pełne ryb, które znamy z opowieści wędkarskich weteraWędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

Polskie OS-y

nów, to przeszłość; sami do tego doprowadziliśmy. Antidotum na to, aby chociaż trochę zaspokoić wędkarskie pragnienia, są odcinki specjalne. Trzy najlepsze www.wmh.pl

z nich – San, Dunajec i Łupawa – to łowiska położone w odległych od siebie częściach Polski i mające odmienne charaktery. Dzięki tej różnorodności każdy 197


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Płań głowacicowa nad OS San

znajdzie dla siebie coś ciekawego bez konieczności dalekich zagranicznych podróży. Lubisz wielkie, rwące i głębokie rzeki? Do metody nimfowej trudno sobie

198

wyobrazić lepsze łowisko niż OS Dunajec. Marzy Ci się wędkowanie na suchą muchę niczym na skandynawskich filmach? Zapewni Ci to San od Zwierzynia Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO W ę d k a r s t wMUCHOWE o muchowe

do ujścia Hoczewki – łowisko klasy światowej. A może preferujesz bardziej kameralne klimaty, mniejszą rzekę, drzewa nad głową i pod wodą? OS Łupawa welcome to. Jedni na OS-ach nie łowią w ogóle, uważając, że to komercja, a dla innych to łowisko jak każde inne tylko po Streamer Polish Pike gotowy na zębate. prostu lepsze i dodatkowo płatne. Każdy ma trochę racji, miękkich promieni, najlepiej czarnej kury, dzięki czemubo podczas nawet wyjątkowo delikatnego prowadzenia mucha „żyje” mówiąc szczerze, co zwgłównych tychczynniw wodzie. Wydaje mi się, że jest to jeden ków jej skuteczności. czasach niesięjest Na Przy okazji podzielę z Wamikomercją? anegdotą, która dziwnym trafem zapadła mi w pamięć. Pewnej jesieni wybrałem się ze pewno zaś jest nią cośokonie. takieznajomymi spinningistami na czorsztyńskie Żeby nie mówiono, że aż taki ze mnie muchowy ortodoks, wziąłem do go: do Popustej, ręki „korbę”. 2 godzinach zmeliorowanej obławiania przeróżnymi obrotówkami i gumami nic się nie wydarzyło. Pod pomostem stało całikiem zaśmieconej rzeczki fajne stadko okoni, ale rzeki cóż… rybylub nie reagowały na nasze przynęty. Chłopaki podirytowani zaistniałą sytuacją zaczęli wpuszcza się pstrągi w wymiakombinować, wygrzebywać spod kamieni robaki, przezbrajać spinningi w spławiki itd. Ja na całe szczęście przemyciłem rze „patelnianym” (najlepiej muchówkę, a jakże. Pierwsze pół godziny czesania puchowcami nie dało rezultatu i dżdżownice były górą. Na szczęście tęczowe, sądotanie). Dzienna szybko poszedłem bo po rozum głowy i na końcu przyponu zawisł Black Zulu. Rzut, naprowadzenie muchy w stadko nielicencja kosztuje aw ruchomych okoni, pierwszy lepszyniewiele, pasiak z brzegu podpływa, nieśmiało przyglądając się mojemu wynalazkowi, szybki skok jej ramach można 3 ryby. do muchy i jak to mówią za oceanemzabrać – fish on! Okoniowy worek się rozwiązał. Kolejne 2 godziny upłynęły pod znakiem Te zaśczystej nieradości zdążą jeszcze dobrze czerpania z przechytrzania, holowania i wypuszczania tych zagadkowych ryb. Pojedynek żywych robaków się po wypłynięciu z Blackrozejrzeć Zulu wygrała mucha! Korzystając z długich zimowych wieczorów, warto sobie zukręcić beczki, boimitacje w różnych wodzie jużżyjątek, czepodstawowe pospolitych takich jak: nimfy larwy ochotki (np. buzzery) czy też ważki kają naktóre nie przynęty członków (damsel fly), swoją drogą są także świetnymi muchami na jeziorowe pstrągi. Są one tanie i nieskomplikowane w wykofanklubu patelni na naniu. W Internecie„pstrąg znajdziecie setkizwzorów wraz z opisami www.wmh.pl www.wmh.pl

masełku”. Kto złowi hat-tricka, temu niemalże zwróci się licencja. I takim oto sposobem po tygodniu od „zarybienia” rzeka jest z powrotem w kondycji Narodowego Banku Grecji z 2012 r. Wędkarze nazywają to bardzo trafnie: burdel. Wróćmy jednak na pozytywne tory i przyjrzyjmy się tym łowiskom specjalnym, które zarzą-

Wybierz to co najlepsze!

Kurtki, spodnie, wodery, buty, torby, bielizna i akcesoria.

www.salar.pl

tel.604-614-641 199 85


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Poranek nad Sanem.

dzane przez rozsądnych ludzi każde z trzech wspomnianych osiągnęły już legendarny status na początku artykułu. Na każw świecie polskiego wędkarstwa dym z nich panuje zasada muchowego. Pokrótce opiszę „złów i wypuść”.

200

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

SAN

głowacicy. Nawet szukać daleOdcinek specjalny San pod ko nie trzeba, ponieważ dołki, względem charakteru, rybności w których na 100% czai się jakaś i uroków otaczającej przyrody głowatka, można policzyć na można uznać za nr 1 w Polsce. palcach jednej dłoni. Mało która W końcu to Bieszczady. Nie ukry- rzeka w Europie daje tak duże szanse na spotkanie z tą rybą. wam, że uwielbiam to miejsce. Chcąc łowić ryby mniejszego Licencje dzienne ograniczone do 15 sztuk w cenie 90 zł. Niemało, kalibru, na pewno nie możemy zapomnieć o sporym zapasie ale i tak chętnych nie brakuje. suchych much. Długie i powolne W jakim bowiem innym miejpłanie aż się proszą o zawiązanie scu jak na dłoni możemy obsersuchara, tyle że od prób dopawować w krystalicznie czystej wodzie prawie półmetrowe lipie- sowywania tego właściwego nie? Jest to bez wątpienia króle- wzoru można czasami dostać stwo grubych ryb tego gatunku, białej gorączki. Ale kiedy już traczego zazdroszczą nam wędkafimy na tę jedyną muchę, poczurze przybywający z zagranicy. To, jemy się, jakbyśmy brali udział że je widać, nie oznacza rzecz w grze komputerowej. jasna sukcesu. Początkującym wędkarzom albo tym, którzy DUNAJEC nie potrafią się dostosować, San O Dunajcu niejednokrotnie już nie wybacza. To woda i trudpisałem na łamach WMH. To bez dwóch zdań największa na, i wdzięczna zarazem. Coraz górska rzeka Polski. OS Dunajec więcej łowców okazów zaczyjest usytuowany między ujściana przyjeżdżać nad tę rzekę w poszukiwaniu wymarzonej mi potoków Krośniczanka www.wmh.pl

201


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Płynąca wśród starych lasów Łupawa.

w Krościenku i Ochotnica w Tylmanowej. Na usta cisną się dwa słowa: ,,gruba woda”. A jak to z takimi wodami bywa, czekają na nas grube ryby. Odcinek jest bardzo intensywnie zary-

202

biany pstrągiem potokowym, lipieniem oraz głowacicą. Nie można tu liczyć na ryby dzikie, ponieważ od czasu powstania zapory w Czorsztynie o naturalnym tarle trzeba zapomnieć. Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

Łowione ryby są jednak wystarczająco zasiedziałe, aby nabrać „dzikich” cech i waleczności. Wzdłuż całego odcinka biegnie droga wojewódzka 969, przez co nie jest to może oaza ciszy i spokoju, o jakiej byśmy marzyli, lecz plusem jest możliwość dogodnego przemieszczania się samochodem na dowolną miejscówkę. Głębokie na 2 m rynny pełne wielkich głazów i ścinający z nóg nurt na Dunajcu nie są niczym niezwykłym. Kto woli spokojniejszą wodę, aby pomachać suchą muchą, znajdzie swoje miejsce na jednej z kilku ogromnych płani. Złowienie paru pstrągów dziennie powyżej 40 cm nie powinno być większym problemem, a trafiają się także pięćdziesiątaki i większe. W co należy się uzbroić, jadąc nad OS Dunajec? Długa nimfowa wędka i garść ciężkich nimf na główkach co najmniej 4,0 to podstawa. www.wmh.pl

ŁUPAWA Łupawa to piękna dzika rzeka o iście pomorskim klimacie. W porównaniu do Sanu i Dunajca może jest niewielka, lecz uwierzcie mi, świetnych miejscówek tu nie brakuje. Co prawda złowienie lipienia 40-centymetrowego nie będzie łatwym zadaniem, ale nad Łupawę przyjeżdża się nie tyle po okazy, ile po przygodę. Dzięki licznym zarybieniom na OS-ie możemy częściej niż na pozostałych odcinkach tej rzeki liczyć na pstrągi potokowe, czasami bardzo okazałe, a już na pewno pięknie ubarwione. Na szczęście niszczycielska ręka człowieka dotknęła Łupawę w niewielkim stopniu, przez co ryby mają świetne warunki do rozrodu. Dzikie ryby nie są rzadkością. W szczególności świetnie radzi sobie tam populacja lipienia. Większość osobników znajduje się wprawdzie w prze203


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

dziale 30–40 cm, lecz ilościowo można się nałowić do znudzenia. Podstawą tutaj będzie ciężka nimfa. Mając łut szczęścia, trafimy na zbiórki z powierzchni. Z tego, co wiem – choć jeszcze nie miałem okazji doświadczyć – zdarzają się piękne wyloty jętki majowej. Liczne powalone pnie drzew i rynny pod brzegami są bankowymi miejscówkami. Charakter rzeki jest bardzo zróżnicowany. Trafiają się miejsca, gdzie woda leniwie się przemieszcza, po czym na odcinku kilkuset metrów rozciągają się bystrza z niemalże dunajeckimi głazami na dnie.

* * *

Chciałbym wspomnieć także o łowiskach, które stricte OS-ami nie są, ale wędku-

204

jąc tam, można się poczuć jak na łowisku specjalnym. Dla przykładu wystarczy chociażby wymienić odcinki „złów i wypuść” na Bobrze poniżej zapory w Pilchowicach czy Rabę poniżej zapory w Dobczycach. Dzięki niewielkim grupom zapaleńców wody te są obecnie w bardzo dobrej kondycji, a przy tym są ogólnodostępne i może się nimi cieszyć praktycznie każdy. Chcę życzyć Wam i sobie, aby w przyszłości jeszcze więcej rzek wróciło do stanu sprzed lat, kiedy widoczne gołym okiem ryby nikogo nie dziwiły. Łowienie na OS-ach kosztuje, ale warto się czasami „szarpnąć”, chociażby tylko po to, aby poczuć przypływ prawdziwej wędkarskiej adrenaliny. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

205


Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

INNE

Strona główna

206

WWW.FILMY.WMH.PL Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

WMH VoD

Instrukcja korzystania z systemu System VoD WMH umożliwia oglądanie filmów wędkarskich online, do których dostęp uzyskuje się po wpisaniu odpowiedniego kodu. Aby korzystać z naszych zasobów, należy się zarejestrować, co trwa minutę i jest bardzo proste. Filmy do obejrzenia można wybierać spośród pozycji dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Filmy, do których dostęp został już wykupiony, są zawsze dostępne po zalogowaniu się w dziale „Moje filmy” już bez konieczności wpisywania kodu. Kody są dołączane do wybranych numerów WMH; jest także możliwość ich zakupienia online w dziale „Oferta filmów”.

www.wmh.pl

207


INNE

Strona główna

Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

Adres www.filmy.wmh.pl wpisz w miejsce zaznaczone strzałką.

AKTYWACJA FILMU – kliknij w jedno z miejsc zaznaczonych strzałką, a następnie wprowadź kod z ulotki (lub kod zakupiony – czytaj dalej).

MOJE FILMY – tu znajdziesz wszystkie filmy, które aktywowałeś kodami. 208

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

REJESTRACJA I LOGOWANIE – jeśli nie masz konta w naszym VoD, zarejestruj się. Jeśli masz już konto – zaloguj się.

OFERTA FILMÓW – kliknij tu, aby zobaczyć spis dostępnych filmów. Uwaga, część filmów dostępna jest ZA DARMO! KUPOWANIE KODU – aby uzyskać dostęp do filmu, kliknij KUP KOD. Aby obejrzeć zwiastun, kliknij ZAPOWIEDŹ.

POWIĘKSZANIE OBRAZU – aby rozciągnąć obraz na cały ekran, najedź myszką na dolną część okna z filmem i kliknij w miejsce zaznaczone strzałką. JAKOŚĆ FILMU – aby obejrzeć film w najwyższej dostępnej jakości, najedź myszką na dolną część okna z filmem, kliknij w HD i wybierz 720p. www.wmh.pl

209


Strona główna

Tu wpisz kod

INNE

REJESTRACJA

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

LOGOWANIE

Aby uzyskać dostęp do zasobów Aby zalogować się do systewideo, należy się zarejestrować mu VoD WMH, kliknij przycisk w naszym systemie. Aby to uczy- „Logowanie” w prawym górnym rogu strony. Po przeniesieniu do nić, kliknij napis „Rejestracja” panelu logowania wpisz dane, w prawym górnym rogu strony. które zostały przez Ciebie podaPo przeniesieniu do formularza rejestracyjnego wpisz w odpone w czasie rejestracji. wiednie pola swój adres e-mail, podaj i potwierdź hasło (co ZAPOMNIANE HASŁO najmniej 8 znaków, w tym co Jeśli nie pamiętasz swojego hasła, najmniej jedna cyfra), a następkliknij na napis „Nie pamiętam hasła” w panelu logowania, nie kliknij przycisk „Zarejestruj”. następnie wpisz adres e-mail Utworzone w ten sposób konto podany w czasie rejestracji jest od razu aktywne i w pełni i zatwierdź je, klikając przycisk funkcjonalne. „Wyślij e-mail”. Link do aktywacji nowego hasła zostanie wysłany. Kliknij na niego, podaj e-mail, hasło, potwierdź je i zatwierdź wszystko przyciskiem „Reset”. Twoje nowe hasło zostało aktywowane i możesz się dzięki niemu zalogować.

210

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

CZYM SĄ KODY DOSTĘPU I JAK JE MOŻNA UZYSKAĆ? Kod dostępu umożliwia obejrzenie konkretnego filmu spośród dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Unikalne kody są dołączane do wybranych numerów miesięcznika WMH. Można je także zakupić, klikając „Kup kod” pod tytułem wybranego filmu w dziale „Oferta filmów”. Kody są także udostępniane za darmo podczas akcji promocyjnych WMH. Uzyskany kod należy wpisać do odpowiedniego okienka w dziale „Tu wpisz kod”. Po jego zatwierdzeniu można już obejrzeć online wybrany film.

www.wmh.pl

Wyloguj

JAKOŚĆ ODTWARZANIA Pamiętaj, że Twój komputer wybierze ją automatycznie tak, aby odtwarzanie było jak najbardziej płynne. Nie zawsze będzie to jakość najwyższa. Możesz ją wybrać ręcznie, według instrukcji zamieszczonej na ostatniej grafice poniżej. Pamiętaj także, że im wyższa jakość odtwarzania, tym film ładuje się dłużej, wymaga ona szybszego łącza internetowego i mocniejszego komputera. Nasze filmy aktualnie są dostępnie w jakości Full HD (720p) w cenie 5,00 zł oraz w nieco niższej jakości SD w cenie 3,50 zł. Niektóre filmy są dostępne za darmo. ◀

211


INNE

Polecamy EFFZETT® PRO-LITE MINNOW

DAIWA PROREX CRANKBAIT DR

SYSTEMIK DO ZBROJENIA DUŻYCH GUM DRAGON

JAXON HOLO SELECT CHRABĄSZCZ SMUŻAK

Pływające woblery na pstragi, klenie czy Nowość 2017. Kompaktowy 80-milimetrowy Crankbait zmusza do reagowania nawet bolenie, bardzo skuteczne także w małych najbardziej leniwe drapieżniki! Długi ster rzeczkach i strumykach. Pro-Lite Minnow pracuje najlepiej jak odrobinę nim jerkujemy sprawia, że błyskawicznie znajduje się na lub skręcamy w tempie „zwiń i pauza”, ide- właściwej głębokości i zaczyna wytwarzać alny do popularnego ostatnio twichingu. silne fale, a grzechotki zapewniają dodatDostępne rozmiary: 50 , 70 , 120 i 150 mm. kowe bodźce. Równie skuteczny podczas www.effzett-fishing.de/pl szybkiego, jak i powolnego prowadzenia. Przeznaczony na szczupaki, sandacze i okonie, także w czasie niskiej aktywności ryb. Waga 24 g. Pływający. Głębokość schodzenia ok. 2,5–3 m. www.daiwa.info.pl

Nowoczesne systemiki pozwalające w najWoblery powierzchniowe imitujące chrabardziej efektywny sposób uzbroić gumy bąszcza. Doskonale wabią gatunki, które o wielkości od 15 do 25 cm. 5 starannie zbierają owady z powierzchni wody. Dla dobranych długości plecionki stalowej i 3 klenia i jazia są to przynęty nie do odrzucenia, ale nie pogardzą nimi również pstrągi, wielkości kotwic umożliwią precyzyjne okonie, lipienie i inne ryby żerujące przy dopasowanie do każdego typu i kształtu powierzchni wody. Długość – 3 cm, waga przynęty. Bardzo ostre kotwiczki DRAGON V-POINT i mocny przypon (A.F.W. Surstrand 1,5 g. Dostępne w 9 kolorach. 1×7 o wytrzymałości 27 kg, w czarnej otuli- www.jaxon.pl nie nylonowej). www.firmadragon.eu 212

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

KEITECH SEXY IMPACT FINESSE

Przynęta naturalnie wyglądająca i zachowująca się w wodzie bez względu na sposób zbrojenia, choć zalecane jest stosowanie główki Football Shakey Jig Head (3.8'' – #2/0, 4.8" – #3/0). Praca jej ogona kusi wszystkie europejskie drapieżniki. www.larusfishing.eu/pl

SAENGER IRON CLAW TENSE MAG WILLOW SPINNER

Sumowa obrotówka z koralikami na osi głównej i chwostem, imitacją kałamarnicy. Cechują ją perfekcyjna rotacja i wytrzymały hak ze stali hartowanej (4/0). Oś stalowa ma średnicę 1,5 mm. www.saengerpolska.pl

DRAGON TWIN TAIL

Przynęta typu „jaskółka”. Klasyczna rybka dropshotowa. Uzbrojona w standardową główkę jigową doskonale wabi w łowiskach jeziorowych i rzecznych. Wspaniale sprawdza się podczas łowienia z łodzi. Mocno wydłużony, podwójny ogon prowokujący zwłaszcza szczupaki, sandacze i okonie. Dostępne wielkości: 12,5 i 15,0 cm. 9 wersji kolorystycznych. W opakowaniu 2 szt. www.firmadragon.eu

PELLET STIL MICRO FEEDER

KEITECH LITTLE SPIDER

Imitacja wodnego pająka wykonana ze sprężystej gumy. Zaprojektowana na okonie z mocno przełowionych łowisk. Fabrycznie nasączona atraktorem. Można ją zbroić na różne sposoby, ma też zagłębienie na hak offsetowy. www.larusfishing.eu/pl

Pellet koszykowy o średnicy 1,5 mm. Do długotrwałego wabienia, bogaty w atraktanty, takie jak mączka rybna. Można go dodawać do zanęt sypkich. Po zmieszaniu z zanętami STIL można stosować w koszyczkach zanętowych, co potęguje efekt wabienia. Pellet można też wrzucać do wody w małych ilościach z dużą częstotliwością, co sprawia, że ryby są ożywione. Uwalniający wiele cząstek na jednostkę wagi pellet Micro Feeder idealnie sprawdza się na łowiskach, na których nie można używać dużych ilości zanęt. W opakowaniu 200 g. www.stil.pl www.wmh.pl

213


INNE

ZANĘTA STIL METHOD FEEDER

Seria Professionell dla wędkarzy najbardziej wymagających. Zanęta bardzo skuteczna, o delikatnym aromacie orzechowym. Przeznaczona do łowienia z koszykiem zanętowym w łowiskach trudnych. Szczególnie polecana do metody. Przy stosowaniu w wodzie płynącej można dodać kleju zanętowego STIL. W opakowaniu 1 kg. www.stil.pl

MVDE HI-PRO CARP METHOD MIX, SUPER METHOD MIX I METHOD MIX GREEN

Rodzina zanęt na karpie przeznaczonych specjalnie do połowów na method feeder. Bogate w wysokiej jakości składniki odżywcze. Miks Hi-Pro Specimen Carp został opracowany przez legendę wędkarstwa Boba Nudda i jest szczególnie skuteczny przy połowach na kulki proteinowe. W opakowaniu 1 kg. Super Method Mix to kompletna zanęta niewymagająca dodatków. Jedynie w warunkach bardzo trudnych można ją zmieszać z prażonym pieczywem. Jest dostępna także w wersji zielonej (Green). W opakowaniu 2 kg. www.robinson.pl 214

KURTKA MAX

Innowacyjna, superlekka kurtka typu windstoper, zapinana na zamek. Zapewnia idealną wodoodporność, wiatroszczelność i oddychalność. Daje wyjątkowy komfort noszenia, który zapewniają bardzo lekkie włókna hydrofilowe i zoptymalizowany krój. www.maxkf.pl Wędkarstwo

moje hobby


INNE

FOX LIMITED EDITION CAMO HOODY

Bluza wykonana z materiału (80% bawełna, 20% poliester) z charakterystycznym wzorem Camo Fox. W pełni podszyta miękkim, ciepłym materiałem (100% bawełna). Przednia kieszeń podszyta materiałem ocieplającym dłonie. Elastyczne mankiety, ściągacz w kapturze. Markowe metalowe oczka, miękko szczotkowany tył. www.foxint.com/pl

KURTKA JAXON FT SOFTSHELL

FOX LIMITED EDITION CAMO JOGGERS

Wygodna kurtka softshellowa gwarantująSpodnie wędkarskie wykonane z materiału ca skuteczne zabezpieczenie podczas nie(80% bawełna, 20% poliester) z charakterykorzystnych warunków atmosferycznych. stycznym wzorem Camo Fox. W pełni podszyte miękkim, ciepłym materiałem (100% Materiał ma specjalistyczne właściwości, które chronią przed wiatrem, chłodem i wil- bawełna). Kieszenie z przodu zamykane na gocią. Wewnątrz podszyta jest delikatnym zamek, elastyczne ściągacze w pasie i na polarem, który gwarantuje ciepło i komfort końcach nogawek. Markowe metalowe noszenia. Rozmiary: M, L, XL, XXL. oczka, miękko szczotkowany tył. www.jaxon.pl www.foxint.com/pl www.wmh.pl

215


INNE

MATA MIERNICZA QUANTUM

Mata o długości 1,3 m do bezpiecznego mierzenia zdobyczy. Wytrzymały materiał łatwy do utrzymania w czystości. Szerokość 30 cm. www.zebco-europe.biz/pl

POKROWIEC NA FOTEL RADICAL

Brudne fotele w samochodzie po długiej podróży odchodzą w przeszłość. Nowe pokrowce Radical na fotele samochodowe nie tylko utrzymują je w czystości, ale także świetnie wyglądają. www.zebco-europe.biz/pl

QUICK TEMPER XLFS

Ten model z wolnym biegiem ma oznaczenie XL ze względu nie na jego wielkość, ale na jego powiększony rotor oraz płytką szpulę. Ten kołowrotek idealnie nadaje się do łowienia na method feeder z cienkimi plecionkami, dzięki którym rzuty będą dalsze. Moc hamulca 10 kg. Nawój 88 cm. www.quick-fishing.de/pl

216

SAENGER UNI CAT V-SHOT 6000

Kołowrotek sumowy, który w obudowie z aluminium kryje przekładnię Heavy Duty Wormshaft, wzmacnianą oś i 6 łożysk kulkowych ze stali szlachetnej, a także łożysko One Way Clutch. Cechuje go przedni hamulec z tarczami teflonowo-karbonowymi. Maksymalna siła hamowania 14 kg. Korba CNC, aluminiowa szpula. Pojemność 150 m żyłki 0,40-milimetrwej, przełożenie 4,9:1, waga 565 g. www.saengerpolska.pl Wędkarstwo

moje hobby


INNE

MEGA BAITS COMBAT FR

Kołowrotki typu baitfeeder o bardzo wysokim standardzie technicznym. Obudowa grafitowa. Wyposażone w system tzw. wolnego biegu. Wyprodukowane z zastosowaniem zaawansowanego wspomagania komputerowego i numerycznie sterowanych linii produkcyjnych. Przeznaczenie: mniejsze modele – quiver i feeder; większe (50) – specjalistyczny połów karpi. 5 łożysk kulkowych, łożysko oporowe, szpula główna z lotniczego duralu, zapasowa grafitowa, system zwalniania obrotów szpuli z regulacją siły oporu w tylniej części korpusu. www.firmadragon.eu

CRESTA METHOD BLASTER

Praktycznie jedyny na rynku nieduży feederowy kołowrotek z wolnym biegiem. 7 wysokiej jakości łożysk zapewnia płynną pracę. W komplecie 2 szpule: płytka i głęboka. Podwójna rączka pozwoli na sprawne operowanie zestawem. Dostępne wielkości 2000 i 3000; można więc dobrać odpowiedni model na konkretne łowisko. www.expertfloat.pl

www.wmh.pl

CRESTA EXT 6000

Duży, solidny i precyzyjnie wykonany kołowrotek feederowy. Wielkość 6000 i przełożenie 4,6:1 pozwalają na bezpieczny hol karpi nawet sporej wielkości, a szeroka szpula zapewnia duży nawój (ok. 90 cm/ obrót). Tytanowa powłoka rolki prowadzącej gwarantuje jej wysoką odporność na działanie plecionki. Precyzyjny hamulec wielotarczowy to cecha charakterystyczna kołowrotków z serii Cresta. www.expertfloat.pl 217


INNE

FIN-NOR LETHAL LC

Mocne kompaktowe kołowrotki o wytrzymałych mechanizmach i wysokiej jakości łożyskach. Obudowa każdego egzemplarza została wytoczona z pojedynczego kawałka aluminium i powleczona wielowarstwową powłoką MegaShield TM. Dostępny w 3 wielkościach. www.zebco-europe.biz/pl

LEADCORE MAX

Miękki, superwytrzymały materiał na przypony karpiowe. Ołowiany rdzeń został gęsto opleciony włóknami polietylenowymi. Perfekcyjnie przylega do dna, jest odporny na przetarcia. Niezastąpiony do zestawów rzutowych, gdzie eliminuje możliwość splątania zestawu. Wiąże się go, stosując zaplataną pętlę. Kolor camou. Wytrzymałość 45 i 55 lbs. www.maxkf.pl 218

ŻYŁKI ROBINSON TANAKA, PRIMERA I SUPERCUP

Rodzina japońskich żyłek wykonanych wg nowatorskiej technologii potrójnej kompozycji TCT (Triple Composition Technology). Rdzeń żyłki zbudowany jest z poliamidu MPC o modyfikowanych łańcuchach polimerowych (wyprostowane, długie łańcuchy zapewniają maksymalną wytrzymałość). Otulinę rdzenia stanowi poliamid RS, który wprowadza do kompozycji miękkość i wzmocnienia poprzeczne. Zewnętrzna warstwa zrobiona jest z uszlachetnionego termicznie fluorokarbonu, dzięki czemu żyłka staje się niewidoczna w wodzie oraz niewiarygodnie odporna na przecieranie. www.robinson.pl Wędkarstwo

moje hobby


INNE

CORMORAN RAYCOR-X

Nowość 2017. Litera X przy nazwie oznacza „EXtra-Fast” – superszybką akcję dla pełnej kontroli wyrzutów i maksymalnie skutecznego zacinania. Ma rezerwy mocy pozwalające przełożyć siłę wędkarza na dodatkowe metry zasięgu rzutu, a jednocześnie umożliwia skuteczne zacinanie z dużych odległości. Gwarantuje doskonałe czucie przynęty w każdej sytuacji. Świetnie sprawdza się w średnio ciężkim połowie pstrągów, szczupaków i wielu innych gatunków drapieżników. 8 modeli w popularnych długościach i ciężarach wyrzutu. www.cormoran.info.pl

QUANTUM SMOKE SPIN

Smukłe, eleganckie i supercienkie, lecz potężne blanki radzą sobie nawet z dalekimi zarzutami i walką z ogromnymi okazami. Spinningi te są oferowane w 12 wariantach, w tym Vertical, Vertical Inline i Traveller (5 sekcji). www.zebco-europe.biz/pl

EFFZETT NOVA SPIN

Zaprojektowane według najnowszych trendów wędkarstwa spinningowego. Blanki wykonane z wysokiej jakości węgla TC24, dzięki czemu są na tyle uniwersalne, aby sprostać wielu metodom spinningowym. To również propozycja dla wędkarzy ceniących jakość, ale niechcących wydawać fortuny na sprzęt. Dopełnieniem walorów są atrakcyjny wygląd oraz czarne przelotki K-frame. www.effzett-fishing.de/pl

FOX EOS 12FT 3LB 3 CZĘŚCI

Trzyczęściowa konstrukcja składająca się z 4-stopowych elementów. Poręczny skład jest idealny przy przewożeniu małymi samochodami. Lekki blank z małą zawartością żywic uzbrojono w przelotki Slik. Przelotka prowadząca – 40 mm, przelotka szczytowa – 14 mm. Czarne, matowe wykończenie. Ergonomiczny, zwężający się uchwyt na dolniku. 18-milimetrwoy uchwyt kołowrotka typu DPS. www.foxint.com/pl

www.wmh.pl

219


W następnym numerze m.in.:

Felieton

Daniel Sypniewski

Sebastian Rej

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Okres jesiennej niżówki otwiera przed nami wiele możliwości i jeśli wiemy, jak je wykorzystać, możemy skutecznie łowić m.in. brzany, bolenie i klenie. Jak to zrobić? – w swoimi kolejnym artykule podpowie Daniel Sypniewski.

Sebastian Rej tym razem przedstawi swoje sposoby na leszcze, podpowiadając, jak je łowić odległościówką na starorzeczach. Kto jest ciekaw, ten koniecznie powinien przeczytać artykuł Sebastiana w kolejnym wydaniu WMH.

Waldemar Stachniak więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Okazuje się, że słowo „finezja” może mieć wiele znaczeń. Waldek Stachniak uważa, że duże ryby zawdzięcza stosowaniu finezyjnych rozwiązań. Co to dla niego oznacza w praktyce? – dowiecie się już niebawem.

Krzysztof Kuryło

SPINNINGOWA FINEZJA

Wielu łowców drapieżników z niezwykłą ostrożnością podchodzi do łowienia na przynęty spinningowe w rozmiarze XXXL. Ale nie Krzysiek Kuryło, który zdradzi, co zrobić, aby stosując duże wabiki, spotkać się z okazowymi rybami.

Daniel Hoffa więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

U progu jesieni Daniel Hoffa przygotował gotowy do użycia „przepis” na październikowe karpie. Dobrze mądrego posłuchać, więc tym bardziej zachęcamy do przeczytania artykułu naszego karpiowego eksperta.

220

ZŁOTA KARPIOWA JESIEŃ Wędkarstwo

moje hobby


Felieton

ZŁAP OKAZJĘ!

SKOCZ DO!

Druga wędka lub kołowrotek z rabatem - 50%* *Rabat odliczany jest jest od tańszego produktu.

WWW.CENTRUM WĘDKARSTWA.PL WARSZAWA – UL. WYBRZEŻE GDYŃSKIE 2 GDAŃSK – AL. GRUNWALDZKA 295 www.wmh.pl

BYDGOSZCZ – UL. FORDOŃSKA 46 G POZNAŃ – UL. PIĄTKOWSKA 199

221


Ogłoszenia modułowe

OGŁOSZENIA MODUŁOWE

Oferujemy Państwu połączenie przyjem rekreacji morskiej oraz zmierzen

Rejsy czarterowe dla gr

klientów indywidualnych, o port Kołobrzeg oraz według

Jednostki SOLON, KA

Tel. 663-881-400 polarfish@in

Oferujemy Państwu połączenie przyjemności morskiego wędkowania, rekreacji morskiej oraz zmierzenia się z żywiołem Bałtyku.

Rejsy czarterowe dla grup zorganizowanych, klientów indywidualnych, na Bornholm w oparciu o port Kołobrzeg oraz według indywidualnych zamówień.

Jednostki SOLON, KAMEL i FLAMENCO.

Tel. 663-881-400 polarfish@interia.pl www.solon.com.pl

NORWEGIA W MARTIANACH

Jezioro Wersminia

o ŁowiskILL

NO K

TANIA REKLAMA MODUŁOWA

70 zł Moduł o rozmiarach 47x30 mm tel. 509 707 590 e-mail: marcin@wmh.pl

www.wersminia.pl +48 696 464 838

70 zł

TANIA REKLAMA MODUŁOWA

Moduł o rozmiarach

info@microbait.com

Warunki

(ceny netto za 1 moduł) 10 emisji 70 zł a 5 emisji 120 zł Ręczn ta! 47x30 mm robo1 emisja 200 zł

tel. 509 707 590 e-mail:www.Microbait.pl reklama@wmh.pl

222

Wędkarstwo

moje hobby

in

a Ręczrnob

www


Feeder i metoda SKOCZ DO!

OFICJALNY PRZEDSTAWICIEL W POLSCE

Firma Produkcyjno-Handlowa EXPERT Sp. z o.o.

ul. Sosnowa 10, 86-005 KRUSZYN KRAJEŃSKI, tel. 52 323 93 00 e-mail: handel@expertfloat.pl, www.expertfloat.pl


SKOCZ DO!

GŁÓWKI NA 183 OKAZJE! Tomek Krysiak to jeden z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych guidów w całej Skandynawii.

hak 7/0 5 g

hak 10/0 20 0 g

hak 6/0 35 g

hak 6/0

2g 1/0 hak

hak 6/0

5g hak 1/0

hak 6/0 15 g

hak 1/0 5 g

hak 1 5,5 g

hak 4

0,8 g

15 g

35 g

hak 3/0

3g

Od lat używam tylko i wyłącznie sprzętu firmy Dragon. Zawsze wybieram to, co najlepsze. W pracy nie stać mnie na awarie, zwłaszcza gdy łowię ryby z moimi klientami. Dragon daje mi poczucie pewności w każdej sytuacji. Główki V-Point to dla mnie najlepszy wybór. Najwyższej jakości haki produkowane specjalnie dla Dragona przez firmę Mustad, fantastycznie szeroka gama kształtów, wielkości i rodzajów. 183 główki to 183 możliwości zastosowań w każdych warunkach i na każdą rybę.

VIPER

X-FINE SPEED

PROTECTOR FOOTBALL

SPEED HD

rmadragon.eu

Wędkarstwo moje hobby nr 132  

Wrześniowy numer miesięcznika Wędkarstwo moje hobby 9 (132) 2017

Advertisement