Issuu on Google+

www.wmh.pl

1


SKOCZ DO!

Film na VoD WMH. Kod znajdziesz na ulotce.

WWW.FILMY.WMH.PL

Zimne klenie

„Zimne klenie” to film nie tylko dla miłośników łowienia z gruntu ryb spokojnego żeru. To również bardzo ciekawa propozycja dla tych, którzy po raz pierwszy sięgną po drgającą szczytówkę, by spróbować złowić te niezwykle płochliwe ryby. Robert i Marian pomogą wybrać rybodajną miejscówkę, wykonać prosty i skuteczny

zestaw, przygotować przynęty i zanęty oraz odpowiednio zaprezentować je w łowisku. Okazuje się, że bezludna o tej porze roku Odra, może obdarzyć wędkarza ładnymi rybami, które łowione na finezyjne pickery dostarczą wędkarzowi wielu niezapomnianych wrażeń. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia tego filmu! Wędkarstwo

moje hobby


Adres Redakcji ul. Jasnodworska 3 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 20 prenumerata: wewnętrzny 120 fax: 22 616 15 24 tel. kom.: 509 707 590 e-mail: gazeta@wmh.pl strona internetowa: www.wmh.pl Redaktor Naczelny: Paweł Mirecki Z-ca Redaktora Naczelnego: Paweł Smyk e-mail: pawel@wmh.pl Zespół Redakcyjny Michał Krzyżanowski e-mail: michal@wmh.pl Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl

Szewc, Wojciech Szymański, Tomasz Wieczorek, Robert Wiśniewski, Wojciech Wiśniewski, Robert Wodziński, Sebastian Zamielski Dział Reklamy: Michał Krzyżanowski e-mail: reklama@wmh.pl Grafika i skład: Robert Wodziński Internet: Marcin Wosiek e-mail: marcin@wmh.pl Wydawca: Power Box Sp. z o.o. ul. Wybrzeże Gdyńskie 2 01-531 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: poczta@twojemedia.pl

Multimedia: Robert Goluch

Dyrektor Generalny: Witold Żytka

Redaktor prowadzący: Zbigniew Mirecki

Produkcja: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl

Korekta: Grażyna Leciak

Kolportaż: Urszula Chodyła e-mail: ula.k@twojemedia.pl

Rysunki: Wojciech Górski, Paweł Smyk Stali współpracownicy: Mariusz Aleksandrowicz, Bogdan Barton, Maciej Brzezik, Dariusz Burzymowicz, Marian Firlej, Damian Furmańczyk, Mirosław Golański, Piotr Gwardiak, Robert Jernaś, Rafał Jędrzejewski, Remigiusz Kopiej, Marcin Kostera, Piotr Kozieł, Kamil „Lulu” Lukasczyk, Maciej Łuczkowski, Maciej Król, Krzysztof Malesa, Łukasz Marczyński, Piotr „Mysha” Meszyński, Anna Miechowicz, Adrian Modzelewski, Dariusz Mrongas, Paweł Nadrowski, Sebastian Nowosiad, Grzegorz Pawlak, Piotr Piskorski, Oliwia Popławska, Grzegorz Siciński, Rafał Słowikowski, Rafał Stępień, Tomasz Straszewski, Tomasz Suwalski, Paweł

Dział Sprzedaży: Agnieszka Szen

MADE IN JAPAN FLUOROCARBON COATED Najnowsza technologia Robinson TCT wykorzystuje trzy różne surowce: poliamid MPC (Modified Polymer Chains) o modyfikowanych łańcuchach polimerowych, elastyczny poliamid RS (Reinforced Structure) o wzmocnionej poprzecznej strukturze wiązań oraz fluorocarbon. Rdzeń superżyłki zbudowany jest z poliamidu MPC o modyfikowanych łańcuchach polimerowych – wyprostowane, długie łańcuchy zapewniają maksymalną wytrzymałość na zrywanie. Otulinę rdzenia stanowi poliamid RS, który wprowadza do kompozycji miękkość oraz olbrzymie wzmocnienie poprzeczne (żyłka nie załamuje się). Ostatnia, zewnętrzna warstwa wykonana jest z uszlachetnionego termicznie fluorocarbonu, dzięki czemu żyłka staje się niewidoczna w wodzie (współczynnik załamania światła dla fluorocarbonu jest identyczny jak dla wody) oraz niewiarygodnie odporna na przetarcia.

SKOCZ DO!

Paralle l

Windin

g

SKOCZ DO!

Księgowość: Grażyna Zaręba Prenumerata: Edyta Wojtycha ul. Jasnodworska 3 01-745 Warszawa tel: 22 616 16 04 fax: 22 616 15 24 e-mail: prenumerata@wmh.pl Numer konta bankowego: 83 1750 0009 0000 0000 2722 0584 Wydanie: grudzień 2016 Fot. okładki: archiwum Druk: ArtDruk Zakład Poligraficzny Kobyłka www.artdruk.com

© Power Box Sp. z o.o. Żaden materiał ani jego część nie mogą być reprodukowane bez zgody wydawcy. Wydawca nie odpowiada za treść nadesłanych ogłoszeń i reklam. Nadesłanie materiałów redakcyjnych jest równoznaczne z udzieleniem zgody na publikację. Wydawca zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów. Materiały nie zamówione nie będą zwracane autorom.

Marcel Van Den Eynde to jedna z najlepiej rozpoznawalnych marek wędkarskich na świecie. Najwyższa jakość zanęt Marcela została potwierdzona nie tylko przez wielokrotnych mistrzów Świata – Marcela Van Den Eynde, Alana Scotthorna i Boba Nudda, lecz także mistrzów Polski Lidię Kulkę, Artura Kulkę łowiących w klubie Robinson Team. Mistrzowie polecają żyłki opracowane do łowienia z koszykiem zanętowym – PRO FEEDER, do techniki odległościowej – PRO MATCH oraz profesjonalne żyłki zawodnicze PROFESSIONAL i SUPERCUP.

www.robinson.pl


od redakcji

Paweł Mirecki

Redaktor Naczelny magazynu „Wędkarstwo Moje Hobby”

Piękna jest nasza jesień, aż chce się żyć, mając świadomość, że w cichej, chłodnej wodzie czają się głodne drapieżniki. O ile z tym pierwszym nie ma problemu (piękno polskiej jesieni jest niezaprzeczalne), o tyle z tym drugim na wodach będących w gestii Okręgu Mazowieckiego PZW bywa różnie. Ryby co prawda są, nie da się ukryć, a czasem nawet puknie w wędkę coś większego, tyle że nieczęsto. Niemniej jednak są jeszcze w Polsce wody dobrze zarządzane albo też takie, w których duże, solidnie przećwiczone drapieżniki nauczyły się unikać wędkarskich przynęt, a od rybaków i kłusowników chroni je rozległość ich siedlisk z urozmaiconą konfiguracją dna. W tym miesiącu proponujemy różne sposoby dobrania się do takich ryb. Michał Krzyżanowski stawia na trolling, co nie powinno nikogo dziwić, gdyż właśnie ta metoda była stosowana na duże toniowe szczupaki niemal „od zawsze” przez naszych dziadów i pradziadów. Ale dobranie się do drapieżników w toni jest możliwe także podczas łowienia na martwą rybkę i inne przynęty naturalne. Ten z kolei sposób, popularny w wielu krajach, opisuje Marcin Wosiek. Warto to przetestować, bo podczas wędkarskich wojaży widywałem już piękne ryby złowione taką metodą. Wędkowanie w toni jest oczywiście możliwe także na spinning. Pewnie zaskoczę niektórych z Was, ale uważam, że drapieżniki – powszechnie kojarzone z dnem – da się równie skutecznie łowić wysoko ponad nim. W swoim artykule opisałem, jak stopniowo dochodziłem do łowienia zębaczy przebywających w pobliżu zimowych zgrupowań białorybu, a raczej... w nich. Myślę, że niezbyt wielu wędkarzy w Polsce łowi w ten sposób. Moje doświadczenia zadają także kłam kolejnemu stwierdzeniu, jakoby 4

„szwedzkie” rozmiary przynęt gumowych są na polskie warunki zdecydowanie za duże. Część z Was czeka na artykuły poświęcone rybom spokojnego żeru. Tu także oferujemy coś do przeczytania i... obejrzenia. Ze względu jednak na porę roku (sezon na łowienie spławikowo-gruntowe w zasadzie się już zakończył, wędkują tylko najwięksi pasjonaci) w tym miesiącu będzie tych materiałów mniej. Z tekstu Patryka Urbana dowiecie się, jak zabrać się do zasiadki na karpie w dzikich zbiornikach wodnych. Karpiowanie to zupełnie nie moja bajka, ale doceniam trud wkładany w penetrację dzikich łowisk i wartość wyholowanej tam ryby! Łowienie typu match to z kolei temat, którego podjął się Marcin Kostera. Potrafię go dobrze zrozumieć, bo uważam, że trudne warunki to dobre warunki, a ryba złowiona teraz cieszy w dwójnasób. Oczywiście przygotowaliśmy także inne artykuły poświęcone tej tematyce. W niniejszym numerze przekazujemy kod umożliwiający bezpłatne obejrzenie – w naszym systemie VoD dostępnym na www.filmy.wmh.pl – filmu „Zimowe klenie”, z którego się dowiecie, jak łowić te ryby w dużej rzece metodą drgającej szczytówki. Niezależnie od tego otrzymujecie od nas DVD z kolejnym, losowo wybranym filmem archiwalnym. No i na koniec najważniejsza nowość. Od tego momentu wdrażamy nową koncepcję naszego wydania elektronicznego. Ukazuje się ono obecnie na nowej, przyjaznej platformie. Co najważniejsze, bez rejestracji i zupełnie za darmo! Wprowadzamy też zasadę, że darmowe e-wydanie ukazuje się miesiąc po papierowym i nie zawiera kodu do filmu na naszym VoD. Wędkarstwo

moje hobby


SKOCZ DO!

Copyright 2016 DAIWA-CORMORAN Sportartikel-Vertrieb GmbH

Daiwa prezentuje najnowszą serię PROREX nagrodzoną na EFTTEX 2016: kołowrotek z przednim hamulcem, wędkę spinningową oraz przynętę.

Dołącz do nas na Facebook: www.facebook.com/DaiwaPoland www.wmh.pl

www.daiwa.eu.com | www.daiwa.info.pl

5


spis treści

REDAKCJA ŁOWI

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Przedzimowe łowienie XXL 8 – 21 Duże woblery na grudniowe szczupaki 32 – 41 Na martwą rybkę pod łodzią 42 – 51

PORADY EKSPERTÓW Wygrzechotać szczupaka 52 – 59 Na ryby w spartańskich warunkach 60 – 69 Jak i gdzie łowić ryby? 70 – 81 Trolling cz. 1 86 – 91 Okonie na drop shota 92 – 101 Zimą na drapieżnika 118 – 126 Podsumowanie sezonu... 128 – 137 Karpie na sportowo 146 – 155 Grudniowe szczupaki 156 – 164

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU Match na kanale

166 – 174

WĘDKARSTWO KARPIOWE Dzika woda karpiowa na szybko Karpiowe ostatki

178 – 186 190 – 197

6

INNE Najlepszy w gruncie (rzeczy) 22 – 31 Nowości DAM 2017 82 – 85 Gunki Iron Tournament 2016… 108 – 116 Pokaz nowości Zebco... 175 – 177 Nowości marek Okuma, ProLogic i Savage Gear na rok 2017 187 – 189 Nowości Mikado 2017 198 – 199 Polecamy 226 – 233 Instrukcja korzystania z systemu WMH VoD 234 – 239 IV Wędkarskie Mistrzostwa Adwokatów 240 – 242 W następnym numerze m.in. 243

FELIETON Głupi ma zawsze szczęście…

222 – 225

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ZA GRANICĄ Brzany z Krainy Jeży

Woda słodka vs „solanka” 214 – 221

200 – 213

Nowe echosondy DEEPER 138 – 145 Wędkarstwo

moje hobby


Grudzień to czas, kiedy wytrawni wędkarze ruszają na największe toniowe szczupaki. A jak się dobrać do tych ryb – radzi Michał Krzyżanowski.

32

Tym razem Waldemar Stachniak opisuje, jak podjął się roli wędkarskiego nauczyciela. Pouczająca historia, którą powinien przeczytać każdy, kto uważa, że o wędkarstwie wie już wystarczająco dużo.

70

www.wmh.pl

Łowienie tuż przy burcie łodzi jest fascynującym zajęciem, nic więc dziwnego, że zyskuje coraz szersze grono zwolenników. Zapoznania nas z tą metodą podjął się Marcin Wosiek.

42

Dowcipna gawęda o męskim wypadzie na brzany, czyli Mariusz Alek-sandrowicz opowiada, jak spinningowi i muchowi wyjadacze radzili sobie z gruntówkami nad brzegami rzeki pełnej wąsatych ryb.

200 7


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Paweł Mirecki

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, rys. P. Smyk

Przedzimowe łowienie XXL

8

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Wraz z pierwszymi przymrozkami stada drobnicy przemieszczają się na zimowe stanowiska. Co naturalne, masom białorybu towarzyszą drapieżniki. Wiemy, że tam są, ale zdarzają się sytuacje, że omijają wędkarskie przynęty szerokim łukiem. Co wtedy począć?

Z

azwyczaj nastawiam się na drapieżniki przebywające pod stadem drobnicy albo na jego krawędzi. Wtedy można je łowić bez większych przeszkód. Najczęściej prowokuję je 15–20-centymetrowymi gumami w naturalnych kolorach. Oddalający się od stada maruder wydaje im się łatwym łupem i chętnie jest atakowany. www.wmh.pl

9


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Problem zaczyna się wtedy, gdy „zębate” stoją w środku zgrupowania płotek czy krąpi. W takiej sytuacji bardzo trudno jest sprowokować je do brania zwykłymi przynętami, bo nie są one konkurencyjne dla naturalnego pokarmu. Przez wiele sezonów starałem się radzić sobie w takiej sytuacji, łowiąc na przynęty silnie działające na zmysły drapieżników. Używałem dużych wahadłówek, mocno pracujących w wodzie woblerów i możliwie największych (z dostępnych na polskim rynku) obrotówek. W akcie desperacji zakładałem wabiki z grzechotką, smarowałem je „smrodami”, przemalowywałem na jaskrawe kolory. Muszę przyznać, że czasem to działało, ale nie zauważyłem w tym żadnej reguły. Zapewne nadal bym tak kombinował, gdyby nie splot różnych zdarzeń i obserwacji, jakie poczyniłem podczas

10

wypraw na polskie i skandynawskie łowiska. I tak podczas jednego z wcześniejszych wiosennych wyjazdów na szkiery widziałem Szwedów łowiących na gumy długości 30–40 cm, którymi wyprowadzali z resztek trzcin nieżerujące szczupaki. To był wyraźny sygnał, że duży może więcej. Innym razem jesienią zdarzyło się, że obok łodzi mojej i moich kolegów łowili Skandynawowie, rzucając istnymi monstrami długości po 30–40 cm, podczas gdy my trzymaliśmy się gum do 20 cm. Łowiliśmy w dryfie, z dryfkotwą, kusząc toniowe szczupaki. Rezultat tego „współzawodnictwa” – 5:2 dla gospodarzy. Oni złowili 5 potężnych esoksów, a my tylko 2... Dało mi to do myślenia. Szwedzi nie mieli oporów przed pokazaniem nam swoich przynęt i całej reszty ekwipunku. Nawet „poczęstoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING 98 modeli kołowrotków w tym 42 nowe

Pulsar FD 10 łożysk

Perfekcyjne

New

cena od 205 zł*

SeaFox Atlantic

New

7 łożysk

od 265 zł*

Method Feeder FD 5 łożysk

i niezawodne New

SKOCZ DO!

Więcej modeli w katalogu

New

7 łożysk cena od 219 zł*

z wolnym biegiem

od 139 zł*

Fighter RD 4 łożyska

z hamulcem walki

od 105 zł*

VDE-R Tournament FD 6 łożysk

Nowy patent – dwie prędkości zwijania! matchowy

www.wmh.pl

* Orientacyjna cena detaliczna, z uwagi na zmienny kurs dolara amerykańskiego powyższe ceny mogą ulec zmianie.

New

od 125 zł*

11


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

wali” nas gumami w rozmiarze XXL, ale nasze kije o ciężarze wyrzutu do 40 g okazały się o wiele za słabe... Muszę przyznać, że mimo obserwowanych przez wiele lat przejawów skuteczności wielkich gum miałem poważne opory przed ich stosowaniem. Łowiłem tylko na duże i ciężkie Bulldogi przywiezione kiedyś z Irlandii, ale też niezbyt często. Powodem była waga całego sprzętu. Otóż używałem kijów

12

jerkowych z multiplikatorami, co mocno obciążało ręce i skłaniało do szybkiej zamiany zestawu na lżejszy, dostosowany do „standardowych” przynęt. Wspomniani wcześniej Szwedzi łowili inaczej. Ich wędki miały górny ciężar wyrzutu w przedziale 120–150 g. Były to jednak wędki wykonane z lekkiego włókna węglowego, które w czasie holu przechodziły w piękną parabolę. Słowem, coś zupełnie innego niż stosowany Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

przeze mnie wcześniej toporny jerkowy „kołek”. Kołowrotki mieli mocne, ale były to zwyczajne młynki spinningowe. Oczywiście można stosować zestaw castingowy, ale trzeba naprawdę dobrze radzić sobie z multiplikatorem, by bez ryzyka splątania plecionki daleko rzucać tak ciężkimi i stawiającymi duży opór w powietrzu przynętami. Kolejna moja obserwacja to wpływ na osiągane wyniki

14

łowienia wertykalnego, które rozpracowuję od kilku sezonów. W ten sposób łowi się naprawdę duże ryby, ale też często na przynęty 20–30-centymetrowe bez problemu siadają ledwie wymiarowe sandacze, a nawet okonie niewiele większe lub zgoła mniejsze od samych przynęt (i takie rzeczy się zdarzają). Często „stojąc” nad rybą, która nie reaguje na bujaną wertykalową gumę, zmieniam przyWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

nętę na rozmiar większą i atak następuje od razu po jej opuszczeniu. To wszystko świadczy o tym, że duża przynęta budzi agresję u drapieżników. Atakują ją nie zawsze z głodu, tylko często dlatego, że chcą się pozbyć intruza. Reasumując, po doświadczeniach z ostatnich lat nie pozostało mi nic innego jak przygotować się do „łowienia XXL”. Oczywiście teraz trzeba było znaleźć odpowiedni sprzęt, co w Polsce wcale nie było takie proste... Oszczędzę Wam opisów poszukiwań. W końcu udało mi się wyszperać wędkę Cast’Izm firmy Daiwa (nazwę podaję tylko dlatego, że może komuś się to przyda, a naprawdę niełatwo trafić w tym segmencie rynku na coś sensownego) z ciężarem wyrzutu do 150 g, do tego kołowrotek wielkości 3000. Ja zastosowałem swoją starą, 10-letnią trociową www.wmh.pl

Team Daiwę wyprodukowaną jeszcze w Japonii, na którą nawinąłem plecionkę o średnicy 0,20 mm. I tak oto uzbrojony wybrałem się na kolejny wyjazd. Tym razem padło na pomorskie jezioro słynące z dużych drapieżników. Łowiliśmy z kolegami szczupaki i sandacze kręcące się właśnie na krawędziach stada drobnicy. Szło nieźle, ale nagłe ochłodzenie spowodowało, że i drapieżniki, i ich ofiary zbiły się w jedno stado. Na ekranie echosondy było widać jedną chmurę ryb, w której wyróżniały się większe łuki drapieżników. Przyznam, że z niecierpliwością czekałem na ten moment. Wreszcie mogłem przetestować w praktyce to, co od dłuższego czasu chodziło mi po głowie. W ruch poszedł zestaw do zadań specjalnych i 30-centymetrowa guma zaczęła penetrować toń jeziora. Muszę przyznać, że 15


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

wbrew temu, na co liczyłem, fajerwerków nie było. Szczerze mówiąc, po 4 godzinach bezowocnego czesania wody byłem bliski zwątpienia i gdy już miałem zamiar zmienić zestaw na delikatniejszy, nastąpiło pierwsze branie. Niestety, po krótkiej walce ryba spadła. Żal był niewielki, bo ślady zębów na gumie wskazywały na to, że szczupak mógł być najwyżej dwa razy większy od przynęty. Dzięki temu zdarzeniu postanowiłem jednak konsekwentnie łowić na grubo. Do wieczora upolowałem jednego esoksa długości 85 cm. Następnego dnia wpłynęliśmy na 4-metrowy blat, na którego dnie była na wpół opadła roślinność podwodnej łąki. Na powierzchni widać było spławiającą się drobnicę. Słowem – miejsce wymarzone dla szczupaka i na kolejne testy mojego zestawu. Jako przynętę zało-

16

żyłem największego „Lunkersa” w seledynowym kolorze uzbrojonego w główkę 20-gramową i dozbrojkę na brzuchu. Zaraz po wpadnięciu gumy do wody zaczynałem powolne zwijanie. Raz na kilka obrotów korbką lekko wędką podbijałem wabik do góry. Tak prowadzona przynęta pracowała maksymalnie w pół wody. Łowiąc w ten sposób, do końca dnia złowiłem dwie sztuki ok. 80-centymetrowe i jedną dziewięćdziesiątkę. Jak na polskie warunki wynik całkiem niezły. Na czym polega skuteczność dużych przynęt w opisanych wyżej warunkach? To proste: jeśli do stada drobnicy wrzuci się nawet superłowną przynętę (w innych warunkach), poprowadzi ją po mistrzowsku, „namaści” atraktorem, to i tak nic się nie złowi, gdy będzie ona zbyt mała. Wabik po prostu „zginie” w tłumie drobnicy. Sytuacja Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

będzie zupełnie inna, gdy pod- zależy od warunków pogodorzucimy coś, co sprawia wraże- wych w danym dniu. Następna ważna sprawa to nie konkurencji pokarmowej dla drapieżników. Te, sprowokowa- głębokość prowadzenia. Nie jest istotne, jak głęboko stoją szczune, ruszą do akcji. I to działa! Przynęta musi być duża i mieć paki. Można mieć pod łodzią agresywną akcję. Tamtego dnia 14 m, a ryby mogą być i na 10, łowiłem na gumy w kolorach i na 7 m. I tak na ogół prowadzi brąz z pieprzem, innym razem się gumę 2 m pod powierzchna tym samym zbiorniku killenią wody, a nagle pobudzone i agresywne esoksy startują do rem był seledynowy ripper. To, jaki kolor przynęty zastosować, niej z głębin bez oporów.

www.wmh.pl

17


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Kolejnym poligonem doświadczalnym było duże jezioro w Szwecji. Zameldowałem się tam późną jesienią, już po przymrozkach, z twardym postanowieniem, że będę łowił ciężko. O zlokalizowaniu drapieżników na sonarze mogłem zapomnieć, bo obraz większości znanych mi z poprzednich wyjazdów rybodajnych blatów zakryty był chmurą drobnicy. Wyglądało to tak, jakby echosonda zwariowała. Od drugiego do dziesiątego metra na ekranie widać było tysiące mikrołuków sklejających się w jedną chmurę. Miejscami ryb było tak gęsto, że sygnał nie był w stanie się przebić i na wyświetlaczu zamiast 14, pokazywał 2 m głębokości. Gdy wypływałem poza stado białorybu, nie byłem w stanie namierzyć żadnej ryby (zupełnie jakby na wodzie gospodarował PZW). Nie pozostawało mi nic innego, jak tak ustawić łódkę, by z wia-

18

trem spływać na dryfkotwie przez całą długość „rybnej chmury”. Dryfując, obławiałem wodę wielkimi gumami i gigantycznymi wahadłami. Na wyniki długo nie czekałem, pierwszą rybą był szczupak długości 103 cm. Potem było wiele okazów między 90 a 115 cm. Przez 6 dni miałem na rozkładzie kilkanaście dorodnych esoksów. Dla porównania dwaj koledzy wędkujący w tym samym czasie na drugiej łodzi w „tradycyjny” sposób dostali 4 godne szczupaki i sporo sandaczowej sieczki. Krótko mówiąc, metoda „na okazy” się sprawdziła. Zadziałała w konkretnych warunkach, w których inaczej łowiąc, można byłoby liczyć tylko na łut szczęścia. Z czystym sumieniem mogę zatem zachęcić wszystkich do jej stosowania tam, gdzie są duże szczupaki i niezliczone stada drobnicy. Sprawą, o której należy koniecznie pamiętać, jest odpoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wiednie uzbrojenie dużej gumy. Cały wic polega na tym, że nie może być ona „przesztywniona”. Systemiki do zbrojenia dużych gum nie są w Polsce łatwo dostępne, więc trzeba sobie radzić inaczej. A zatem gumę zbroimy w główkę jigową o możliwie krótkim haku, dodając dozbrojkę w postaci kotwiczki na metalowej lince. Polskie przepisy dopuszczają tylko dwa tzw. narzędzia kaleczące, czyli hak i kotwicę. Można jednak obciąć główce jigowej hak tuż za www.wmh.pl

pierścieniami mocującymi i wcisnąć ją w nos gumy (dla pewności można dodać kroplę kleju szybko schnącego). Jej zadaniem jest tylko utrzymanie przynęty, a zbrojeniem są w tym przypadku dwie kotwiczki na dozbrojkach umocowanych do „szczątkowej” główki. Gumy nie można także przeciążyć. Ona sama jest już dość ciężka, a przecież nie prowadzimy jej głęboko. Do 30-centymetrowego rippera wystarczy dać główkę o wadze 25–40 g. 19


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Nie jest to metoda, która się sprawdzi zawsze i wszędzie, ale pozwala wyciągać ryby ze stad drobnicy (jeziora) i z trzcin (wiosenne szkiery; tu jednak stosuje się przynęty niemal lub w ogóle pozbawione dociążenia). Nie polecam łowienia w ten sposób z kotwicy. Niezbędne są dryf i duże połacie wody.

20

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Jak już wspomniałem, nie prowadzimy gumy głęboko. Trzeba się więc pozbyć odruchu dotykania przynętą dna. Stojący nisko szczupak z przyczyn anatomicznych patrzy do góry i jeśli łowimy za głęboko, guma przejdzie pod nim. Z dwojga złego lepiej poprowadzić przynętę za wysoko

www.wmh.pl

niż za nisko. Na koniec dodam, że nieraz już dzięki echosondzie widziałem na wodzie o głębokości kilkunastu metrów drapieżniki stojące 1,5–2 m pod powierzchnią. To powinno dać do myślenia wszystkim, którzy wierzą, że szczupak i dno to związek nierozerwalny. ◀

21


PORADY EKSPERTÓW

INNE

Najlepszy

Rozmawiał Paweł Smyk Fot. P. Smyk

w gruncie (rzeczy) 22

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Młody, skromny, utalentowany. Wędkarz, który w ciągu dwóch 6-godzinnych tur finału Matrix & Baitbox Feeder Cup 2016, w bardzo trudnych październikowych warunkach, złowił łącznie blisko 140 kg ryb! Adam Szeliga – bo o nim tu mowa – to zawodnik, który we wspaniałym stylu zdominował wspomniany finał, dosłownie demolując czołówkę startujących feederowców. Jak on to zrobił? Zapytajmy Mistrza. 1. Do finału stanęło 20 najlepszych feederowców wyłonionych spośród grupy aż 79 startujących w cyklu 10 zawodów. Nie była to więc przypadkowa grupa, tylko same „łowne kocury”. Jak przed finałem oceniałeś swoje szanse na zwycięstwo? Których zawodników typowałeś na potencjalnych faworytów finałowej rywalizacji? A.S. Swoje szanse oceniałem raczej nisko, gdzieś z tyłu głowy byłem przygotowany, że zawody zakończę może w połowie stawki, bo przecież do finału zakwalifikowali się sami bardzo dobrzy www.wmh.pl

zawodnicy. Przed finałem typowałem, że na podium staną znakomity wędkarz Adam Skrzypek lub Janusz Lange, który świetnie sobie radzi na łowisku Przystanek Stawy w Grębowie. Do czołówki finalistów zaliczałem także Pawła Zuziaka. 2. W czasie finałowych zmagań pogoda, delikatnie mówiąc, nie rozpieszczała. Pierwszego dnia – w sobotę – padał deszcz, było zimno, a wiatr kilkakrotnie zmieniał kierunek. Jaką strategię przyjąłeś, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne i wylosowane stanowisko? Jak zamierzałeś 23


PORADY EKSPERTÓW

INNE

łowić? Czy plan okazał się trafiony, a może musiałeś zweryfikować strategię? A.S. Przyznam się szczerze, że nie miałem tak naprawdę żadnego planu (śmiech). Łowisko Przystanek Stawy jest specyficzne i żyjące w nim ryby lubią naprawdę zaskoczyć miejscem swojego przebywania, a to z kolei zależy od kierunku wiatru. Podszedłem do finału na spokoj-

nie, zgodnie z maksymą „będzie, co ma być”. Wiem, że akurat na tym łowisku trzeba szukać twardego dna, omijając tym samym zamulone odcinki. Postawiłem również na stosunkowo dużą ilość „towaru”. Używałem zanęty o ostrym aromacie i pelletu 2-milimetrowego na bazie mączki rybnej w stosunku 50:50. Stwierdziłem przed finałem – ryzyk-fizyk – ryby szykują

Adam rzadko siadał, praktycznie cały czas holował. 24

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

się do zimy, budując masę, i na pewno szukają jeszcze pokarmu. Strategia więc sama się znalazła, a jej dopełnieniem było szczęście w losowaniu stanowiska, bo jak się później okazało mnóstwo ryb stało (dosłownie) na ok. 60 m od brzegu łowiska (uśmiech). 3. Pierwszy dzień zmagań zakończyłeś jako jedynka sektorowa z wynikiem 64,94 kg ryb, osiągając jednocześnie najlepszy wynik spośród wszystkich startujących zawodników. Drugi – Tomek Płocki – miał wynik o 6 kg niższy. To stosunkowo niewielka różnica, biorąc pod uwagę umiejętności Tomka i perspektywę jeszcze jednego etapu zawodów. Wiedziałeś, że kolejny dzień przyniesie nowe losowanie stanowisk i zamianę brzegów. Myślałeś w hotelu o zmianie strategii? A.S. Po pierwszym dniu, gdy waga pokazała wspomniawww.wmh.pl

ne przez Ciebie liczby, byłem przez chwilę w szoku (śmiech). Później w głowie zaświtała jednak myśl: a może się uda, bo mam przecież najwyższą wagę. Może w niedzielę będzie równie dobrze?... Tomek Płocki jest świetnym zawodnikiem, co nieraz pokazał, wygrywając właśnie na łowisku Przystanek Stawy. Po zastanowieniu się zdecydowałem, że zostawiam wszystko tak jak jest i w niedzielę łowię tak samo. Po prostu podjąłem ryzyko. 4. O czym pomyślałeś po losowaniu stanowisk drugiego dnia? A.S. Pomyślałem sobie, że jest ono dobre, bo niejednokrotnie łowiłem na eliminacjach oraz zawodach innego cyklu tuż obok wylosowanego przeze mnie stanowiska. Wiedziałem, że na pewno można tam połowić! 5. Drugiego dnia poprawiłeś wynik z dnia poprzedniego o blisko 10 kg, nie pozosta25


PORADY EKSPERTÓW

INNE

wiając innym złudzeń, kto w tym finale jest najlepszy. Praktycznie cały czas holowałeś! W pewnym momencie miałem wrażenie, że nawet „konkurencja” zaczęła Ci kibicować. Gdzie szukałeś ryb? W jaki sposób udało Ci się zatrzymać je w polu nęcenia? A.S. Tak, powiem bez owijania w bawełnę, że komentarze wypowiadane przez konkurentów naprawdę były pozytywne. Nawet bardzo! Nieraz myślałem, że ze śmiechu osunę się z siedziska, no bo jak wytrzymać, jak ktoś Ci mówi: „Adam, zostaw już te wędki, wystarczy... naprawdę”. Było to zwyczajnie miłe! Ryb szukałem tak jak pierwszego dnia. Zarzuciłem zestaw możliwie najdalej, po czym badałem dno. Okazało się, że jest ono twarde, w związku z czym zaklipsowałem odległość na kołowrotku i pozostałem na niej, nie zmieniając kompletnie nic przez 6 godzin

26

zawodów. Mieszankę miałem taką samą jak w sobotę i myślę, że po prostu posmakowała ona karpiom, gdyż wracały i krążyły wokół niej przez cały czas. Gdy brania słabły, co stwierdziłem na stoperze, zacząłem „ładować” metodę podwójnie (z ang. double spinning – podwójna skóra), podwajając tym samym ilość zanęty. Myślę, że był to klucz do sukcesu, który tym samym sposobem osiągnąłem dzień wcześniej. 6. Porozmawiajmy nieco o sprawach technicznych. Jak zbudowane były Twoje zestawy? Jakiego sprzętu używałeś? Jaką mieszankę wkładałeś do koszyczków? Co znalazło się na włosie przyponu? A.S. W przypadku method feeder – tak samo jak we wszystkim, co wędkarskie – stosuję zasadę bardzo dużej prostoty, bez udziwnień i wymyślnych rozwiązań. A zatem: zestawy Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Częściowy połów Adama w pierwszym dniu finału. www.wmh.pl

27


PORADY EKSPERTÓW

INNE

proste zbudowane przelotowo na koszyczkach w średnim rozmiarze i wadze 30 g, wędki Horizon S Class firmy Matrix o długości 3,60 m, kołowrotki wielkości 5000 z nawiniętą żyłką o średnicy 0,22 mm. Jako przynęty wybrałem różnego koloru pellety do gumki, tzw. dumbellsy (zwane również bandumami), i kulki. W tych warunkach najlepiej pracowały przynęty pomarańczowe i czerwone. 7. Jak oceniasz zasadność organizowania zawodów gruntowych w Polsce? Czy masz wrażenie, że uczestnicząc w nich, rozwijasz się jako wędkarz? A.S. Uważam, że w Polsce sferę sportową w wędkarstwie zdominowały spławik i spinning. Zapomniano nieco o feederze czy karpiarstwie. Jest więc bardzo zasadne organizowanie zawodów gruntowych opierających się na wspominanych technikach

28

połowów. Naprawdę chciałbym, żeby organizowane były zawody Grand Prix w klasycznym feederze, którym uwielbiam łowić, oraz mistrzostwa na szczeblu krajowym. Póki co organizujemy się sami, poza PZW, czego przykładem są odbywające się na łowiskach komercyjnych eliminacje Matrix Feeder Cup, Sensas Feeder Tech itd. Obecnie przeżywamy w naszym kraju swoisty boom rozwojowy gruntowych metod połowu i z liczby startujących zawodników można wnioskować, że jest wielkie zainteresowanie zawodami method feeder, feeder czy też karpiowymi. Każde zawody uczą mnie pokory i myślenia. Dzięki temu mam szansę nadal się rozwijać. 8. Mimo jesiennej słoty finałowej imprezie towarzyszyła gorąca i bardzo przyjazna atmosfera. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla startujących liczą się nie tylko cenne nagroWędkarstwo

moje hobby


INNE

Stanowisko, które przyniosło Adamowi szczęście drugiego dnia zawodów. www.wmh.pl

29


PORADY EKSPERTÓW

INNE

dy, ale również możliwość spotkania w gronie dobrych znajomych… A.S. O tak! To doskonała okazja, by z ludźmi, z którymi rozmawiasz głównie przez telefon, pogadać w cztery oczy, uścisnąć dłonie czy pożartować. To możliwość pobycia razem i wymiany doświadczeń. 9. Przed nami druga połowa listopada i grudzień. Z punktu widzenia możliwości łowienia karpi jest to czas niezwykle trudny. Czy masz jakiś swój tajny sposób na przekonanie cyprinusów do brań w tym okresie? Gdzie ich szukasz na swoich łowiskach? Co z przynęt i zanęt warto zabrać ze sobą na późnojesienne łowy? A.S. Uważam, że ważna w tym okresie jest prezentacja przynęty oraz to, co zakładamy na włos czy haczyk. Przynęty nie mogą być duże jak w lecie. Ja rezygnuję również z dużej ilości zanęty,

30

zmniejszając tym samym wielkości koszyczków. Wybierając się na pobliskie łowisko, szukam w pierwszej kolejności głębszych miejsc oraz takich, które rybom kojarzą się z bezpieczeństwem. Jednocześnie stale zarzucam zestawy w różne rejony łowiska. Może się okazać, że w którymś z nich przebywają! Myślę, że warto postawić na pellety o małej zawartości tłuszczu oraz zanęty na bazie mączek rybnych o ostrzejszym aromacie. Warto też zabrać puszkę poczciwej kukurydzy i kromkę chleba tostowego! Nigdy w takim okresie nie łowię „na bogato”. Zmniejszam znacznie porcję podawanej zanęty oraz rozmiary przynęt. Gorąco dziękuję za wywiad i życzę Ci wielu zwycięskich zawodów. Jeszcze raz serdecznie gratuluję pierwszego miejsca w finale Matrix & Baitbox Feeder Cup 2016! Wygrałeś naprawdę w pięknym stylu! ◀ Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Zasłużona nagroda w rękach zwycięzcy. www.wmh.pl

31


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Michał Krzyżanowski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, D. Celeda

32

Dlaczego w grudniu wybieram się akurat na szczupaki? Odpowiedź jest prosta: raz, że wybór gatunków jest ograniczony, a dwa, że właśnie teraz jest czas łowienia prawdziwych olbrzymów. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Duże woblery na grudniowe szczupaki

S

zarobura grudniowa woda sprawia wrażenie wręcz ołowianej, podobnie nieprzyjaźnie wygląda niebo. Od obu wręcz aż wieje zimnem. Wędkarzy teraz widuje się rzadko, są to najczęściej profesjowww.wmh.pl

naliści, którzy muszą trenować łowienie w każdych warunkach, i/lub najwięksi zapaleńcy, których pasja wygania nad wodę bez względu na aurę. Wśród nich są także łowcy szczupaków. Bo właśnie teraz te największe osobniki (a trzeba pamiętać, 33


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

że są to wyłącznie samice) są grube i odpasione z racji szykowania się nie tylko do zimy, ale i do wiosennego tarła. Podstawą łowienia okazałych esoksów jest znalezienie łowiska, gdzie jest ich na tyle dużo (a tych największych nigdzie nie jest za wiele), aby polowanie miało sens, tzn. żeby spotkanie z mamuśką słusznych rozmiarów było realne. Zapomnijcie o małych jeziorkach. Nie są najlepiej utrzymywane i chronione, nie spełniają więc tego warunku. Poza tym jest jeszcze jedna ważna sprawa. Choć nawet w takich wodach trafiają się duże kaczodzioby, to jednak właściwym środowiskiem tych wielkich, toniowych drapieżników są rozległe i głębokie jeziora. Takie szczupaki tradycyjnie nazywa się sielawowymi, choć w polskich wodach już nader rzadko mają one do czynienia z sielawami. Najczęściej żerują

34

na stadach leszczy, płoci i krąpi, choć nie pogardzą żadną inną rybą, w tym swoimi mniejszymi pobratymcami. Nie może zatem dziwić nikogo, że i ja w grudniu kieruję się przede wszystkim na duże i głębokie zbiorniki naturalne i zaporowe, gdzie wielkie esoksy mają wystarczającą przestrzeń oraz całą masę kryjówek, aby omijać pułapki rybaków, wędkarzy i kłusowników. Przy tym takie pokaźne jeziora zapewniają im dostatek pokarmu w postaci stad wyrośniętych ryb spokojnego żeru. A trzeba pamiętać, że dorodny szczupak zakąsza konkretnie i kilogramowy leszcz to dla niego smaczne jedno danie. Akwen już mamy, ale zlokalizowanie w nim stale przemieszczających się toniowych szczupaków to niełatwa sprawa. Na szczęście działa tu stara zasada: znajdź ofiary, to znajdziesz też Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

ich prześladowców. I rzeczywiście, białe ryby gromadząc się w wielkie zimowe stada, przyciągają drapieżniki z rozległych obszarów toni. To jest już jakaś wskazówka. Esoksy kręcą się przy nich w różnym układzie: czasem kilka metrów pod ławicami, innym razem gdzieś obok, a niekiedy w samym ich środku. Brzmi to nieźle, ale i tak trzeba się napływać i naszukać, bo zbiorniki, które należy cierpliwie spenetrować, są naprawdę ogromne i znalezienie w nich zimowiska białych ryb nie jest zajęciem prostym. W pierwszej kolejności kieruję się na wszelkiego rodzaju dołki albo śródjeziorne blaty, w okolicach których znajdują się jakieś łagodne spady ewentualnie same stoki. Szukam szczupaków także w pobliżu szczytów podwodnych górek mających wierzchołki kilka metrów pod powierzchnią wody, a podstawy www.wmh.pl

na głębokościach rzędu kilkunastu metrów. Każdą wyraźną głębinową formację denną wystającą nad płaskie dno staram się opłynąć przynajmniej dwa – trzy razy. Najczęściej pływam po głównym plosie jeziora. Gdyby we wszystkich takich miejscach zimował białoryb, byłoby idealnie. Niestety, w naszych warunkach tak nie jest, więc trzeba albo uparcie przeszukiwać takie okolice, pływając w trollingu, albo posiłkować się echosondą, najlepiej z funkcją bocznego skanera. Bo nie ma się co oszukiwać, duże przestrzenie i małe zagęszczenie wielkich szczupaków wymuszają użycie metody trollingowej. Oczywiście można łowić również na spinning, ale jest to niezwykle czaso- i pracochłonne, co nie znaczy rzecz jasna, że niemożliwe. Ale właśnie do takich celów wymyślono ciągnięcie przynęty za łodzią. 35


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

Storm Giant FlatStick – 22 cm, 104 g, gł. pracy 4 m.

Giant Bait Time – 35 cm, 190 g, gł. pracy 6 m.

Najlepiej pływać we dwie osoby. Raz, że jest się do kogo odezwać, a dwa, że można wtedy zapuścić 2 różne przynęty i podawać je na odmiennych głębokościach. To bardzo zwiększa szanse na udany połów, gdyż penetrujemy różnorodne warstwy wody. Trolling pozwala też o wiele szybciej i dokładniej poznać ogólną konfigurację dna

36

jeziora, co przekłada się na późniejsze wyniki. W tym momencie przejdziemy do sprawy tempa pływania, bo jest to jedno z podstawowych zagadnień. Otóż najwięcej brań miałem przy prędkości średniej 4 km/godz., przy czym bardzo „owocne” są zmiany szybkości prowadzenia – co jakiś czas należy nieco zwalniać i zaraz Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Sebile Koolie Minnow LL – 19 cm, 88 g, gł. pracy 15 m.

Sebile Koolie Minnow BRL – 19 cm, 78 g, gł. pracy 6 m. potem nieznacznie przyspieszać. To naprawdę kusi szczupaki. Zestaw musi być mocny. To akurat jest ta dziedzina wędkarstwa, w której finezja nie przekłada się na wzrost skuteczności. Używam wędek długości 2,10–2,40 m (ciężar wyrzutu do 100, a nawet do 150 g). Wybierając kij do trollingu, unikajmy jak ognia wędzisk www.wmh.pl

sztywnych. Pełne ugięcie równa się mniej spadów. Na takim kiju montuję multiplikator załadowany plecionką o wytrzymałości 15 kg. Do tego stalowy przypon ochronny długości 1 m, który zabezpiecza linkę przed obcinką, a dorodny szczupak często atakuje duże przynęty od przodu, czyli za głowę. W takiej sytuacji 0,5-metrowy przypon 37


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

potrafi się złożyć wpół i przestać chronić plecionkę, a wędkarz z trzęsącymi się kolanami zwija sflaczały zestaw i szykuje opowieść o esoksie gigancie, który połknął i przynętę, i przypon. Długość przyponu daje dodatkowy bonus przy sprowadzaniu wabika na głębszą wodę. W takiej sytuacji wystarczy dołożyć do agrafki ołowianą oliwkę, a dzięki tak długiemu przyponowi ciężarek nie będzie zaburzał pracy przynęty. Hamulec kołowrotka pozostawiam niedokręcony, aby zacięty esoks mógł zrobić odjazd, nim zatrzymamy płynącą łódź i zabierzemy się za holowanie. Bardzo często ryba jest zacięta płytko lub „w nożyczki” i każde mocniejsze, nieamortyzowane szarpnięcie może się skończyć jej odpięciem. Właśnie także dlatego kij nie może być za sztywny. Sztywna wędka dobrze nadaje się do rzucania i szarpania przy-

38

nętą (tam jest wręcz koniecznością), ale nie tutaj. Jeśli chodzi o przynęty, to sięgam po woblery długości 20–35 cm. Duże ryby naprawdę nie mają z nimi problemów i jak już nieraz pisałem – i nie tylko ja – wolą pochwycić jedną ofiarę sporej wielkości niż wielokrotnie skakać do mniejszych, tracąc za każdym razem tyle samo energii. Dobry wobler do łowienia szczupaków powinien pracować szeroko i wolno, stawiając odczuwalny opór. Jeśli chodzi o kolory, to barwy naturalne przeznaczam na dni słabszego żerowania kaczodziobów i od nich zaczynam polowanie. Gdy okazuje się, że szczupaki są agresywne, sięgam po kolory jaskrawsze. Tu stawiam w pierwszej kolejności na fire-tigera, czyli wobler o żółtych bokach z czarnymi paskami i ciemnym grzbietem. Wielka ryba zapięta, wyholowana i teraz przewala się przy Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

burcie łodzi. Jak ją podebrać? Moim zdaniem przy zdobyczach tych rozmiarów wszelkie chwytaki sprawdzają się tak samo źle jak chwyt dłonią za pokrywę skrzelową. Nawet jeśli ktoś naprawdę bezbłędnie potrafi podbierać szczupaka ręką – a takich wędkarzy jest bardzo niewielu, a zdecydowana większość po prostu krzywdzi ryby – to i tak przy osobnikach okazowych nie zdaje to egzaminu. Pamiętajcie, że łowimy ryby nabrzmiałe już od ikry. To są ciężarne samice i należy je traktować delikatnie (sama myśl o ich uśmiercaniu jest już barbarzyństwem). Podnoszenie ich za łeb do góry może prowadzić do poważnych urazów. Ja wożę ze sobą duży podbierak. Nie jest wygodny, zajmuje sporo miejsca w bagażniku i na łodzi, ale jest po prostu nieodzowny. Dobry podbierak ma rozmiary metr na metr (mój ma 90×90 cm) www.wmh.pl

i długą, mocną sztycę, jest też proporcjonalnie głęboki. Siatka koniecznie gruba, gumowana, bo tylko taka nie kaleczy ryby węzełkami i nie zaczepia się o jej zęby, płetwy czy pokrywy skrzelowe. Ryba w podbieraku i co dalej? Nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy widzę wielkiego drapieżnika rzuconego na szorstkie i twarde dno łodzi, gdzie szarpiąc się, obija swoje cielsko i zdziera ochronną warstwę śluzu, a wędkarze nie są w stanie nad nim zapanować. Wożenie ze sobą maty do odhaczania ryb nie jest żadnym powodem do wstydu. Można je znaleźć w ofertach firm handlujących sprzętem spinningowym oraz karpiowym i wcale nie są drogie. Wielu spinningistów może się na to krzywić, no bo jak to tak? Mata? To dla karpiarzy. Łowca drapieżników się „tym czymś” nie kala... Podbierak? 39


REDAKCJA ŁOWI

SPINNING

40

Ale przecież podbieranie ręką jest „najbardziej sportowe”. Tymczasem taka postawa prowadzi w prostej linii do powodowania u ryb urazów kończących się śmiercią. Bo co z tego, że ryba zostanie uwolniona, co z tego, że odpłynie żwawo, skoro po paru godzinach albo dniach zacznie chorować? Nawet jeśli wyzdrowieje,

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

to o skutecznym tarle może już raczej zapomnieć. A ono jest wielokroć bardziej potrzebne niż jakiekolwiek zarybianie. Dużych ryb jest już coraz mniej i najwyższy czas zmienić nawyki i zacząć o nie naprawdę dbać. ◀

www.wmh.pl

SK0MENTUJ ARTYKUŁ NA STRONIE WWW.WMH.PL


PORADY

REDAKCJA ŁOWI

Na martwą rybkę

pod łodzią Marcin Wosiek

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, archiwum, rys. P. Smyk

42

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Ryby drapieżne uwielbiają martwe rybki i dotyczy to chyba wszystkich gatunków. W naszych warunkach przede wszystkim zaś sandaczy i szczupaków. Na zachodzie Europy bardzo popularne jest ich łowienie tuż przy łodzi na przynęty naturalne.

www.wmh.pl

43


C

REDAKCJA ŁOWI

PORADY

i z Was, którzy śledzą nowości w branży wędkarskiej, wiedzą, jak wygląda łowienie na vertical jigging. W skrócie polega to na opuszczeniu przynęty spod szczytówki wprost na rybę widoczną na ekranie echosondy i takim manewrowaniu wabikiem, aby sprowokować drapieżnika do ataku. Jest to metoda niebywale skuteczna. Na podobnej zasadzie opiera się łowienie na przynęty naturalne. Na przykład we Francji bardzo rozpowszechnione jest

kuszenie w ten sposób sumów, a w Szwecji – sandaczy. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że takie łowienie odbywa się co do zasady w dryfie. Tę metodę stosujemy wtedy, kiedy jesteśmy pewni, że w danym miejscu są ryby – na podstawie wyników wcześniejszych połowów bądź aktualnych wskazań echosondy albo dzięki... wędkarskiemu nosowi. Na początek istotna informacja. W ten sposób można łowić na żywe i martwe ryby, jak też na inne przynęty naturalne, np.

Łowienie przy dnie. 44

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

pęczki rosówek (tak właśnie wygląda popularna we Francji metoda na sumy, przy czym łowi się na plecionkę trzymaną w ręku poza szczytówką wędki) czy filety. Ponieważ łowienie odbywa się w dryfie, z przyczyn regulaminowych odpada stosowanie żywca. W Polsce obowiązuje bowiem zakaz łowienia na niego z niezakotwiczonej łodzi i kropka, co jest kuriozum, no ale takie mamy przepisy. Na szczęście sandaczom i szczupakom nie robi różnicy, czy ryba jest martwa, czy też

żywa. Choć z punktu widzenia wędkarza byłoby lepiej, gdyby esoksy bardziej gustowały w żywcach, bo jednym z warunków sukcesu jest... niestosowanie przyponów metalowych, ale o tym dalej. Sam zestaw jest bardzo prosty. Na żyłkę nakładamy najpierw ciężarek, potem stoper. Wiążemy krętlik, do którego dowiązujemy ok. 30-centymetrowy przypon zakończony pojedynczym hakiem. Oczywiście przypon dowiązujemy już po założeniu na niego przynęty (zostańmy

Łowienie w toni. www.wmh.pl

45


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

przy martwej rybce) za pomocą igły. Jeśli chodzi o zbrojenie martwej rybki „od głowy” czy „od ogona”, to jak zwykle są szkoły falenicka i otwocka. Na filmie „Sandacze z gruntu” który można obejrzeć na naszym VoD WMH (www.filmy.wmh.pl) Paweł 46

i Sati przetestowali różne sposoby i tam odsyłam zainteresowanych. Tu skupię się tylko na jednym z nich, ze zbrojeniem od głowy. Dlaczego proponuję zbroić przynętę akurat tak? Otóż gdy jest niskie ciśnienie atmosferyczne, drobne rybki ustawiają Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

się głowami w dół i wyrównują ciśnienie w pęcherzu. Jestem przekonany, że dla drapieżnika takie ustawienie jest wtedy sygnałem, że czeka go łatwy łup, stąd też zaprezentowane w tym artykule zbrojenie trupka. W przypadku jednak trudności z zacięciem należy rybkę uzbroić odwrotnie, tzn z hakiem po stronie ogona. Przypon najlepiej wykonać z fluorokarbonu, który jest niewidoczny, a poza tym daje jakąś minimalną ochronę przed zębami szczupaka (o ile ma co najmniej 0,45 mm grubości, bo cieńszy szczupaki tną bardzo szybko). Jeśli nie ma ryzyka ataku szczupaka, wystarczy zwykła żyłka. Takim zestawem łowi się bardzo prosto. W rzece opuszcza się go nad dno pod łódź i dryfując, kilka razy przepływa przez interesujące miejsce (uwaga na nieuniknione straty zestawów). Podobnie sprawa www.wmh.pl

wygląda w wodzie stojącej. Jeśli łowimy na wodzie sfalowanej, nie trzeba już nic robić – fala sama załatwia wszystko. Gdy jest flauta, trzeba co kilkadziesiąt sekund poruszyć przynętą (nie w osławiony „sposób ciągły w pionie”). Głębokość opuszczenia zestawu dobieramy w taki sposób, aby przynęta bujała się 10–15 cm nad dnem, i puszczamy łódź w dryf. I tu właśnie docieramy do kluczowej sprawy, czyli wagi ciężarka. Nie może on być za lekki, bo nastąpią dwie bardzo nieprzyjemne sytuacje. Otóż ruch łodzi sprawi, iż zestaw podniesie się nad dno i będzie wleczony wysoko w toni, ponad strefą którą chcemy akurat obłowić. W takim przypadku zaczniemy również popełniać czyn który można zinterpretować jako zabronione ciągnięcie za łodzią przynęty naturalnej. Wagę ciężarka należy dobrać zatem 47


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

w taki sposób, aby mimo dryfu przynęta znajdowała się bez przerwy nad dnem, co w praktyce oznacza łowienie stale pod łodzią. Na rzekę musi on być oczywiście zdecydowanie bardzo ciężki. Branie poznamy po ruchach szczytówki (o sprzęcie nieco dalej) lub po tym, że znika pętelka z żyłki wsunięta pod gumkę nałożoną na blank (nie stosujemy zapałek ani innych drewienek). Tyle jeśli chodzi o łowienie z dna. Gdy jednak posiłkując się echosondą, ustalimy, że drapieżniki stoją w toni, np. „pasąc” zimowe zgrupowanie białorybu, to warto zakotwiczyć łódź ewentualnie bardzo powoli dryfować w interesującym nas małym fragmencie wody. Tu jednak lepiej sprawdza się zestaw innego rodzaju. Otóż na echosondzie o wiele wyraźniej widać ciężarek niż przynętę (jej w zasadzie nie widać wcale),

48

a zatem jeśli chcemy precyzyjnie orientować położenie zestawu względem łuków ryb, musi on się kończyć ciężarkiem z przynętą podaną powyżej niego. Jak zaś z tego opisu wynika, jest to najzwyklejszy paternoster. Fluorokarbonowy trok z przynętą powinien być krótki, ok. 20 cm jest w sam raz. Wędzisko do takiej techniki łowienia nie może być zbyt długie. Ponieważ niełatwo na naszym rynku znaleźć odpowiedni model, do opisania wymagań można się posłużyć tylko przykładami z pokrewnych dziedzin. Wędziska sumowe z rodzaju „vertical”, czyli przeznaczone do łowienia przy burcie, mają zazwyczaj ok. 2 m długości, podobnie jak wędki do vertical jiggingu. Powód jest prosty: wygoda manewrowania. Może być każda nie za długa, dobrze pracująca wędka, np. picker 2,7-metrowy. Nie ma co Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

ZBROJENIE MARTWEJ RYBKI – SPOSÓB Z IGŁĄ „OD GŁOWY”

2. Wbijamy igłę przed płetwę grzbietową trupka.

3. Przeciągamy ją przez jej ciało możliwie blisko grzbietu.

4. Do oczka igły zaczepiamy przypon z hakiem i przeciągamy go przez rybkę.

1. Martwa rybka (w tej roli rip- 5. Trzonek haka wbijamy per), igła, haczyk, krętlik, fluoro- w rybkę tak, aby łuk kolankokarbon na przypon. wy sterczał możliwie szeroko. Przynęta gotowa. www.wmh.pl

49


REDAKCJA ŁOWI

PORADY

jednak przesadzać z długością, bo na łodzi krótkim kijem po prostu łowi się łatwiej. Jeśli ktoś ma szansę na kupno wędki do vertical jiggingu, warto się w nią zaopatrzyć. Dobry jednak będzie także zwykły, głęboko uginający się podczas holu spinning z czułą szczytówką, a takich wędzisk jest w Polsce wiele. Wymagania stawiane tego rodzaju kijowi podczas holu są identyczne jak w vertical jiggingu, wszystko bowiem rozgrywa się blisko, dość często tuż pod łodzią. Trzeba pamiętać, że wędka pracuje najbardziej efektywnie i bezpiecznie (dla siebie) wtedy, gdy kąt między żyłką a szczytówką jest bliski kątowi prostemu. Gdy kotłujemy się z dużą rybą pod łodzią, kąt ten najczęściej jest bliższy 180 niż 90º. Oczywiście szczytówki współczesnych węglówek można wygiąć niemalże w kółko, ale zawsze jest to balansowanie

50

na krawędzi, no i amortyzacja jest tutaj bliska zeru. Temat nabiera wagi, zwłaszcza gdy łowimy na plecionkę (co nie jest tu jakoś specjalnie wymagane). Znacznie bezpieczniej jest jednak skorzystać z zalet żyłki, która nawet na odcinku kilku metrów potrafi się na tyle wystarczająco rozciągnąć, żeby zapewnić dodatkową amortyzację. Ale i tak jeśli na haku jest większa ryba, najlepiej byłoby po zacięciu nieco zluzować hamulec, żeby drapieżnik mógł odejść od łodzi. Wtedy można go zmęczyć w sposób bardziej bezpieczny. W każdym razie podczas łowienia tuż przy łódce wskazana jest zimna krew i ostrożne obchodzenie się z wędką. Tematem nieczęsto poruszanym jest dopasowanie wytrzymałości wędki do wytrzymałości żyłki. Trudno się dziwić, bo rzadko który producent podaje ten parametr, a nawet rzecz tak Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

podstawową, jak wynik testu ugięcia kija (test curve) zwany mocą wędki lub, niepoprawnie, krzywą ugięcia (swego rodzaju masło maślane). W skrócie, jest to ciężar, pod jakim szczytówka ugnie się pod kątem 90º w stosunku do dolnika. Dlaczego jest to takie ważne? Otóż jeśli stosujemy żyłkę o wytrzymałości (nie grubości, bo tu się dzieją różne cuda) zalecanej dla danego wędziska, to wtedy tworzą one harmonijną całość. Gdy żyłka jest zbyt słaba, to nie wykorzystamy w pełni mocy amortyzującej wędziska (zadziała hamulec kołowrotka i nie ugnie się ono wystarczająco głęboko), a jeśli za mocna, to z kolei nie wykorzystamy jej zapasu wytrzymałości i niepotrzebnie będziemy łowili z linką za grubą. Dopasowanie wędki i żyłki nabiera znaczenia, gdy zacinamy dużą rybę niemal pod szczy-

tówką. Na szczęście są w Polsce kije opisane pod tym względem. Jeśli nawet nie ma podanej zalecanej wytrzymałości żyłki, to bywa chociaż (też nie za często) określona moc wędziska. A znając ten parametr, możemy już sobie obliczyć zalecaną wytrzymałość żyłki. Wynik testu ugięcia podany w funtach (lb) mnożymy przez 5 (jeśli nastawiamy się na ryby naprawdę duże, czego życzę każdemu, to przez 6), a otrzymany iloczyn przeliczamy na kilogramy (1 funt = 0,454 kg). Na przykład przeznaczony na średnią białą rybę feeder o mocy 1,5 lb będzie najlepiej współpracował z żyłką o wytrzymałości ok. 7,5 kg. Dobór średnicy zostawiam już każdemu indywidualnie, gdyż – jak już wspomniałem – jeśli porównać średnice i wytrzymałości produktów różnych firm, to dzieją się tutaj różne cuda... ◀

www.wmh.pl SK0MENTUJ ARTYKUŁ NA STRONIE WWW.WMH.PL

51


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

52

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Jacek Gorny

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Wygrzechotać

szczupaka

www.wmh.pl

53


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Szczupaki potrafią przestać reagować na przynęty. Kiedy nie żerują, trudno zrobić cokolwiek, aby je sprowokować. Są jednak sposoby pozwalające w takich sytuacjach jeszcze odrobinę połowić. Kiedyś pisałem o płytkim trollingu, w którym pobudzamy ryby pracą silnika. Dzisiejszy artykuł poświęcę woblerom z zamontowanymi bardzo głośnymi grzechotkami.

T

emat jest bardzo świeży. Zaledwie kilka tygodni przed napisaniem tego tekstu brałem udział w dwudniowych zawodach wędkarskich, na których niestety nie udało mi się zrobić dobrego wyniku. Wiele ekip, teoretycznie świetnie przygotowanych, również nie sprostało warunkom, w jakich przyszło nam się zmagać. Pogoda była zbyt dobra na odpowiednie żerowanie szczupaków, a to one na tej wodzie dawały gwarancję sukcesu. Wyróżniły się 3 drużyny, które – jak się okazało po zawodach – łowiły w bardzo podobny sposób, w płytkich, porośnię-

54

tych miejscach, używając takich samych woblerów. Zajęli trzy pierwsze miejsca, łowiąc każdego dnia po ok. 10 wymiarowych szczupaków i kilka okoni, które były przyłowem. Na ich łodziach byli sędziowie, którzy wszystko dokładnie obserwowali i podzielili się informacjami z naszą drużyną po zawodach. Właśnie przynęta i jej technika prowadzenia okazała się kluczem do sukcesu. Mimo że łowili w tych samych miejscach co inni zawodnicy, to potrafili sprowokować ryby, które dla pozostałych były zbyt trudne.  Zapewne zastanawiacie się, co było takiego wyjątkowego Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

NanoCORE & NanoPOWER made in

Plecionka Dragon NanoCORE: • wyprodukowana przez japońską firmę MOMOI FISHING MFG Co., Ltd. z najwyższej jakości wysoko przetworzonych włókien polietylenowych (HPPE), poddanych specjalnemu procesowi wzmacniania warstwy powierzchniowej; • perfekcyjnie okrągły kształt, zerowa rozciągliwość i wysoka odporność na przecieranie; • kolory: jasnoszary, ciemnoczerwony; • szpule: 135, 270 i 1000 metrów; • średnice: od 0.06 do 0.30 mm; • wytrzymałości: SKOCZ od 4.90 do 29.90 kg.

DO!

0DGHLQ-DSDQ

0.12 135 m 10.50

mm

Art. Nr 41-06-012

kg

Żyłka Dragon NanoPower: • wyprodukowana przez japońską firmę MOMOI FISHING MFG Co., Ltd. z najnowszej generacji włókien kopolimerowych o zwiększonej wytrzymałości liniowej i na węzłach; • niska pamięć kształtu, powłoka antyodblaskowa, pełna ochrona przed promieniowaniem UV i wysoka odporność na przecieranie; • kolory: zielony (SZCZUPAK), szaroniebieski (OKOŃ), pomarańczowy (SANDACZ); • szpule: 150 metrów; • średnice: od 0.16 do 0.35 mm • wytrzymałości: od 3.25 do 11.80 kg.  www.wmh.pl

55


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

w ich technice? Już odpowiadam – wobler. Jak wiadomo, przynęta przynęcie nie jest równa. O jej łowności często decydują detale. Wszystkie zwycięskie drużyny używały woblerów do twitchingu. Jest to metoda polegająca na nadawaniu ruchu przynęcie poprzez mniej lub bardziej intensywne podszarpywanie. Ruch wykonuje się za pomocą wędki, kasując kołowrotkiem luz powstały na plecionce. Woblery zwykle są delikatnej, uklejkowej budowy i mają niewielki ster (choć nie jest to regułą). Ich

56

praca podczas podszarpywania zbliżona jest do gliderów, takich jak popularny Slider, czyli odskakują raz w prawo, raz w lewo. Różnica polega jednak na tym, że te skoki są niesynchroniczne. Przynęta niemal za każdym razem wykonuje nieco inne ruchy. Woblery te mają różne stopnie tonięcia. Są modele pływające, neutralne i tonące z mniejszą bądź większą szybkością. Większość przynęt używanych przez zwycięzców wspomnianych zawodów była również wyposażona w system dalekiego Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

rzutu, czyli miała umieszczone wewnątrz stalowe kulki, które podczas wyrzutu przesuwają się w tylną część wabika, powodując jego stabilizację w czasie lotu. Dzięki temu stosunkowo lekką przynętą można osiągnąć znaczne odległości. Najważniejszą jednak rzeczą w tych woblerach są grzechotki. Jedne są ciche i subtelnie nadają dodatkowy dźwięk, a inne bardzo hałaśliwe. Te, z których korzystali nasi zwycięzcy, były tak głośne, że kiedy byliśmy oddaleni od nich o jakieś 80–100 m, a ryba w ich podbieraku zaczęła się szamotać, to wyraźnie słyszeliśmy mocne grzechotanie. Późniejsza rozmowa z ich sędzią to potwierdziła. Technika prowadzenia była również bardzo ciekawa. Przynęty zwycięskich ekip miały od 12 do 15 cm. Wędziska były dość sztywne i krótkie, ok. 2-metrowe. Wabik był posyłany możliwie jak najdalej i od momentu dotknięwww.wmh.pl

cia powierzchni wody zaczynała się praca wędkarza. Muszę powiedzieć, że jeszcze nigdy nie widziałem tak mocnych uderzeń wędziskiem w celu nadania właściwej pracy. Jeden z wędkarzy na łódce prowadził przynętę pojedynczymi szarpnięciami, a drugi wykonywał 2 mocne szarpnięcia. Łączyło ich to, że po nadaniu ruchu pauzowali z przynętą na ok. 2 s. Potem następowały kolejne szarpnięcia. Choć widzieliśmy, jak wyciągają ryby, nie mając odpowiednich przynęt na łodzi, musieliśmy pozostać przy „swoim” łowieniu.  Dzień po zawodach już rano byliśmy na wodzie. O dziwo, spotkaliśmy tam również zwycięską ekipę. Łowili w tym samym miejscu co w czasie turnieju. Oczywiście stosowali tę samą technikę. Ponownie mieliśmy okazję przyjrzeć się, jak to robią. Dalsze dni to kompletowanie przynęt, dobór wędzisk 57


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

i sprawdzanie ich możliwości w wodzie. Ponieważ prawie codziennie wędkuję z klientami i o tej porze roku łowimy niemal tylko szczupaki, wszystko szło bardzo sprawnie. Kilkanaście dni spędzonych na dobrych łowiskach dało mi pewien obraz. Doszedłem do wniosku, że jest to świetna technika polowania na małe i średnie esoksy. Swoim klientom dawałem przynęty sprawdzo-

58

ne na tych wodach, a sam testowałem grzechoczące twitchbaity. Każdego dnia łowiłem coraz większą liczbę szczupaków, ale byłem „miażdżony” jakościowo. Moje największe ryby miały ok. 80 cm, bardzo sporadycznie więcej, a klienci zaliczali wiele okazów przekraczających 1 m. Przewaga stosowanej przeze mnie techniki była wyraźna w momentach słabej aktywności ryb. Jeśli żero-

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wały dobrze, to ilościowo mieliśmy podobne rezultaty, ale cały czas „moje” ryby były mniejsze. A zatem, grzechotka wyraźnie pobudza mało aktywne osobniki. Mocne szarpnięcie zwraca ich uwagę, dźwięk intryguje, a atak następuje w pauzie. Nabierają się na to mniejsze ryby, duże są zbyt sprytne na tę technikę. Dodatkowym atutem tych przynęt jest to, że bardzo lubią je okonie. Zdecydowana większość pasiaków jest powyżej 30 cm. Ekipie, która zajęła pierwsze

www.wmh.pl

miejsce na zawodach, przytrafił się przypadek złowienia dwóch okoni ponad 30-centymetrowych na jedną przynętę! Choć jestem zwolennikiem używania mocnych zestawów na szczupaki, to w tej metodzie tak się nie da. Plecionka o średnicy 0,12–0,14 mm jest odpowiednia. Niestety, muszę wtedy unikać trudnych technicznie miejsc z dużą ilością roślinności. Jeśli chodzi o same przynęty, to większość z nich jest produkowana w Japonii; kosztują sporo – od kilkunastu do nawet ponad 30 euro. Należy wybrać te modele, które są neutralne, bo one najlepiej sprawdzą się w momentach zatrzymania. Wiele dobrych przynęt znajdziecie w ofertach takich firm, jak np. Megabass, Ponton 21, OSP, Jackall. Myślę, że warto zastosować te przynęty w polskich wodach. Powinny „otworzyć worek” nawet na najbardziej obleganych łowiskach. ◀ 59


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Na ryby w spartańskich warunkach

60

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Tomasz Suwalski więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

Gęsta niczym olej i wyglądająca jak zastygający ołów tafla wody. W głębszych partiach kryją się jednak drapieżne ryby. Ich metabolizm jest w tych warunkach spowolniony, ale ulegną pokusie zdobycia smakołyka, gdy się nim odpowiednio „zagra”. Drapieżniki są ospałe i zazwyczaj leżą na dnie, zbierając siły na kolejny atak.

61


J

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

esień przemienia się w zimę. Nie zawsze jest to odczuwalne; zwłaszcza w ostatnich latach te pory roku płatały nam figla. Granica między nimi wyraźnie się zacierała. Niemniej jednak grudzień to przedzimie. To czas trudny wędkarsko – niekiedy trzeba się zmierzyć z ciężkimi warunkami pogodowymi, które odstraszają wielu. To okres, kiedy skupienie musi być ogromne, ponieważ możemy mieć jedno branie dziennie. Spartańskie warunki – mróz, wiatr, deszcz – mnie jednak znad wody nie wygonią. Plusem jest też komfort wędkowania na opuszczonym przez innych łowisku. To czas na „gruby” ubiór. Nie mam tu na myśli grubości wędkarskiej garderoby, która źle dobrana może krępować ruchy bądź – co gorsze – nie utrzymywać optymalnej temperatury ciała. Wszelkie próby ubioru na

62

cebulkę zazwyczaj prowadzą do utrudniania ruchów, co w spinningu jest irytujące. Oczywiście najlepszym wyborem będzie kombinezon zimowy, ale można też korzystać z trzech warstw odzieży – bielizny termoaktywnej, dobrego polaru i kurtki wiatroi w miarę możliwości wodoszczelnej. W grudniu bywają tak mroźne dni, że nawet w kombinezonie nie można wysiedzieć, jak i dni, w których wystarczy polar. Niemniej jednak ubiór to podstawa i od niego zaczynam. Nic tak nie psuje wyprawy jak przemarznięcie. Późną jesienią i wczesną zimą poluję głównie na sandacza. Wybieram więc wody, w których mętnooki występuje. Naturalną koleją rzeczy są przyłowy zarówno pasiastych, jak i cętkowanych kuzynów mojego bohatera. W tych warunkach cieszą każde branie i każda złowiona ryba. Stawiam na jeziorka małe, Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

63


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

leśne, które już znam. Szukam bankowych miejsc, a więc podwodnych górek, garbów czy stoków. Nie skreślam blatów, choć w tym przypadku warunek jest jeden – obecność zbitej w stada drobnicy. Pod nią zawsze znajdziemy drapieżniki. Temperatura wody przy powierzchni jest już niska, ale

64

na dnie zbiornika zawsze wynosi 4ºC, a to właśnie strefa, która nas szczególnie interesuje. Wędkujemy więc w głębszych partiach łowiska gdyż takie miejsca zazwyczaj wybierają drapieżniki, jak i potencjalne ofiary kłębiące się nad ich głowami. Sandaczy szukam od 5 m w głąb. Najlepsze są te miejsca, Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

w których jest mnóstwo białej ryby – nawet jeśli na ekranie echosondy nie widać drapieżników, to i tak warto tam stanąć. Mimo spowolnionego metabolizmu i ograniczonej mobilności mętnookich w stosunku do cieplejszych miesięcy możemy liczyć na to, że pojawią się one znikąd i zaczną atakować drobnicę, a zatem istnieje szansa, że zaatakują również nasz wabik. Poświęcam więc dłuższą chwilę, by skrupulatnie obłowić interesujący fragment dna. Obławianie miejscówki następuje szybciej, gdy wędkuję w towarzystwie. Ma to swoje plusy, zwłaszcza w takich porach roku, kiedy ryby trzeba „wypracować”. Dwie osoby to dwa razy więcej przynęt w wodzie, co znacząco zwiększa szansę na złowienie być może ostatniej ryby w sezonie. Do połowu sandaczy ostatnio często używane są krótkie www.wmh.pl

monoblanki – szybkie i cięte wędziska. Nic w tym dziwnego, taki kij genialnie przenosi brania, szczytówkę praktycznie mamy na wysokości wzroku, wobec czego bez zmęczenia jesteśmy w stanie obserwować zarówno ją, jak i styk plecionki z wodą. Nie zawsze musimy na to patrzeć, ale niekiedy branie sandacza jest delikatne i widać tylko minimalne „przesunięcie” czy – jak kto woli – drgnięcie plecionki. Ja wpadłem po uszy. Już myślę, jak łowiłoby się jeszcze krótszym wędziskiem. Takie wędki najlepiej sprawdzają się na jednostkach pływających, wobec czego są mało uniwersalne, a co za tym idzie nie są jeszcze dość popularne, choć już zaczynają być modne. Obserwując wielu wędkarzy, mam wrażenie, że chcą złowić jednym wędziskiem wszystkie gatunki ryb i na wszelkie dostępne metody. Nie jest tak, że tylko monoblankiem się 65


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

da... ale jest niezaprzeczalnie wygodniej. Przynęty na sandacze z gęstej niczym olej wody to głównie rybokształtne wariacje. Sięgam przeważnie po klasyki, ale lubię też zaskoczyć ryby czeburaszką z wyporną gumą. Mam jedną zasadę, którą się kieruję – łowię na lekko, by opad był spowolniony do maksimum. Przecież zimowe ryby nie są tak żwawe. Owszem, nie zawsze to kusi, ale zazwyczaj działa z dość niezłym skutkiem. Sandacze uwielbiają wiszącą im nad głową gumę, której trudno im się oprzeć.

66

Dodatkowo wyporny wabik kusi też po długim i wolnym opadzie. Gumy zrobione z pływającej mieszanki genialne są do muskania dna. Po lekkim szarpnięciu guma startuje, czeburaszka smuży dno, a w chwilowej pauzie guma kusząco się unosi. Temu też mętnookie nie potrafią się oprzeć. Taki „szurak” dał mi już wiele ryb. Kształt gumy ma znaczący wpływ na „jakość” opadu, a co za tym idzie na jego długość. Możemy go wydłużyć, odchudzając główkę jigową czy czeburaszkę, ale także wybierając gumy szerokie oraz o dużym mięsistym Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

ogonie. Nie są to jakieś duże różnice, ale na tyle znaczące dla ryb, że to dostrzegają. Wąski wabik z drobniejszym ogonem pracuje zgoła odmiennie. To typowy śmigacz, który mimo odchudzenia zestawu i tak dość zwiewnie opada, gdyż stawia mniejszy opór w wodzie. Opada więc nieco szybciej, ale też bywa skuteczny. Należy mieć na uwadze fakt, że zbyt lekkie obciążenie w pewnej fazie opadu potrafi wygasić gumę – ruch ogonka zanika i guma opada „bez pracy”. Oczywiście wówczas również kusi i nie jest to złe. Wielu wędkarzy w takim momencie zmienia jednak przynętę, ponieważ nie czują jej pracy na kiju. Każdy z nas z szerokiej oferty firm i domowych twórców wybierze dla siebie przynęty idealne, odpowiadające nie tylko pracą, ale i krojem czy kolorem. Coraz częściej przekonuję się do perfekcyjnych wabików wykonanych www.wmh.pl

w domowych warunkach; charakteryzują się one ulubionymi przez nas cechami. Dzień grudniowy jest już krótki. Słońce wschodzi późno i zachodzi wcześnie, łowimy więc w zasadzie od wschodu do zachodu. Trudno jednak wytypować aktywność drapieżników, będąc na rybach kilka godzin. Może być tak, że gdy my wracamy do domu, one dopiero ruszają. Warto więc poświęcić jeden pełny dzień na sprawdzenie okresów aktywności ryb. Należy mieć jednak na uwadze fakt, że świt i zmierzch to dwie najlepsze pory, które zazwyczaj zawsze przynoszą jakieś kontakty. Nie każdy jednak ma możliwość wędkowania od świtu do zmierzchu, więc znajomość aktywności ryb w porach porannych i popołudniowych też jest przydatna. Grudniowe łowy to sprawdzian wędkarskiego charakteru. Jest zimno, a ryby mogą, lecz 67


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

nie muszą brać. Często bywa tak, że możemy mieć jedno branie... Najprzyjemniejsze w tym jest to, że sandacz o tej porze roku to już pięk-

68

na opasła sztuka. Pozostałe gatunki również są w świetnej zimowej formie. Ich atomowy strzał w lekkim opadzie

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

daje olbrzymią dawkę adrenaliny i rozgrzewa na kolejne godziny łowów w gęstej wodzie. Uwielbiam wędkowanie w grudniu. Jest niebywałe, a fakt, że jestem sam nad

www.wmh.pl

wodą i mogę liczyć na spotkanie z naprawdę dużą rybą, zachęca do kolejnych wyjazdów. Korzystam, bo zaraz lód i znowu trzeba będzie marznąć. ◀

69


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

70

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Waldemar Stachniak Fot. autor

Jak i gdzie łowić ryby?

www.wmh.pl

Mimo że tytułowe pytanie jest jak najbardziej normalne, prześladuje mnie niczym powracająca mantra. Powód – właśnie teraz muszę się z nim zmierzyć.

P

ragnę podkreślić, iż grono moich rozmówców jest dość liczne. Do klubowiczów oraz internautów dochodzą również wędkarze po drugiej stronie sklepowej lady. Często są to osoby młode, cechujące się dużą ufnością. Należy więc każdą odpowiedź poprzeć odpowiednimi argumentami. Niestety, to pytanie powtarza się na tyle często, że zacząłem rozważać, czy aby właśnie z tego powodu nie przysługuje mi swego rodzaju dodatek za „szkodliwe warunki pracy”. Łowiska, na których wędkujemy, mają różnorodny charakter i są 71


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

różnej wielkości. Toteż za każdym razem stawiają przed nami inne wymagania. Równocześnie bytujące w nich ryby w mniejszym bądź większym stopniu prowadzą odmienny styl życia. Na całość wędkarskiej układanki niebagatelny wpływ mają też pory roku i pogoda. Tym samym staje się zrozumiałe, że przy ogromie istniejących możliwości nie wchodzą w rachubę jednozdaniowe, szablonowe odpowiedzi. Dlatego

72

w ramach zaledwie przybliżenia problematyki posłużę się przykładem młodego wędkarza o imieniu Michał, którego nie tak dawno poznałem w momencie dokonywania przez niego zakupów. Z pierwszej, krótkiej rozmowy wynikało, iż Michał przemieszcza się komunikacją miejską. Stąd zazwyczaj odwiedza oblegany przez spławikowców wielkomiejski odcinek Bystrzycy. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Zainteresowany tym faktem, zapytałem o jego efekty. Niestety, odpowiedź w żaden sposób mnie nie zaskoczyła, a wręcz odwrotnie – potwierdziła znany mi stan rzeczy. W dużym skrócie, polegała ona na przytoczeniu przykładów złowienia ryb przez innych wędkarzy, i to sprzed wielu lat, a na końcu przekazaniu pobożnego życzenia: „ja też takie i w identyczny (czytaj: wygodny) sposób chcę łowić”. Ponieważ absolutnie nie jest moim celem pozbawianie kogokolwiek marzeń, w zaistniałej sytuacji tylko zachęciłem Michała do kolejnych prób. www.wmh.pl

Błystki obrotowe, wahadłowe, tandemy, pilkery. 05-075, Warszawa Wesoła, ul. Asnyka 13 tel. +48 22 773 70 13; mobile +48 601 228 279 email: info@spinnex.pl • www.spinnex.pl

73


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Prawdopodobnie jednak wzbudziłem odrobinę zaufania, gdyż kolejnym razem mój klient specjalnie czekał na odpowiednią chwilę, by móc ze mną porozmawiać. Wówczas dowiedziałem się, że założył się z kolegą o to, który z nich na trzech kolejnych wyjazdach złowi więcej ryb. Pierwszą podpowiedź Michał otrzymał bez uargumentowania i większego zagłębiania się w szczegóły. Całą sytuację mogę porównać do podsunięcia gotowca lub ściągawki. Wyszedł ze sklepu uzbrojony w odpowiednio małe przynęty gumowe z lekkimi główkami i miękką, cienką, 0,14-milimetrową żyłkę Damyl Tectan Superior. Dodatkowo poinformowałem go, iż w tym czasie ryby ma szansę znaleźć nie pod przeciwległym brzegiem czy w rynnach oraz zagłębieniach, lecz wprost pod nogami przy brzegu, na którym stoi. Jednocześnie podkreśliłem,

74

że okoniom, które przede wszystkim powinien wziąć pod uwagę, może odpowiadać krótki skok wabika z dość szybki opadem. Z całej rywalizacji Michał wyszedł zwycięsko. Otrzymałem tym samym wyraźną deklarację, iż nie mam najmniejszych szans na „pozbycie się” miłego klienta. Oczywiście cieszyłem się z takiego obrotu sytuacji, niemniej jednak dokładnie też zdawałem sobie sprawę z tego, że to zaledwie początek. Kolejne wizyty nowego kolegi pokryły się z okresem klubowych przygotowań do zawodów rozgrywanych na szczególnej (przynajmniej w moim mniemaniu) rzece Bug. Przy okazji uzmysłowiłem Michałowi, iż istnieje możliwość również jego uczestnictwa w spotkaniu w tzw. grupie eliminacyjnej. Siłą rzeczy w tygodniu poprzedzającym wydarzenie mój sympatyk wpadł do sklepu. Ściskał przy tym ciężko zdobyte Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

e n d u r t a n . . . ryby!

, UV NOWEW NE AKTY RY! KOLO

SKOCZ DO!

EFFZETT® GREEDY SHAD Dostępne w rozmiarach 80 mm, 100 mm oraz 120 mm. Doskonałe do spininngowania, jiggowania, dropshota. Teraz w dodatkowych 5 kolorach, a łącznie już w 13 kolorach - w tym kolorach UV aktywnych! Nasączone aromatem z kalmara wyjątkowo atrakcyjnym dla okoni i sandaczy. Koniecznie wypróbuj również nasze zestawy jiggowe, haki i ciężarki dropshotowe.

www.effzett-fishing.de/pl www.facebook.com/DAMPolska www.facebook.com/EFFZETTPolska www.wmh.pl

75


SPINNING

PORADY EKSPERTÓW

pieniążki, oczekując zarazem podania kolejnego równie fantastycznego przepisu. Ja nie uważam za dobry pomysł wędkowanie na zawodach w inny sposób niż zazwyczaj. Niestety, po tym wyjaśnieniu na twarzy młodego adepta dostrzegłem rozczarowanie. Kontynuując rozmowę, nakłoniłem go do obserwowania i podpatrywania. Oprócz

76

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

tego zachęciłem do zadawania pytań bezpośrednio już na miejscu zawodnikom o największym bagażu doświadczeń. Uzmysłowiłem jednocześnie, iż nowicjuszowi nikt nie

www.wmh.pl

odmówi pomocy. Przy okazji uprzedziłem również fakty, podając kilka z możliwych wersji odpowiedzi, a mianowicie: „jakie duże ryby pływają w Bugu”, „jak mocne (dopasowane do zaczepów) należy stosować plecionki” lub „jak ciężkich główek jigów używać, by mogły dotknąć dna w przepastnych dołkach”. Zarazem – choć zestaw Michała kompletnie nie pasował do rzeczywistości – poprosiłem, wręcz wymusiłem

77


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

pozostanie przy nim, sugerując wędkowanie w taki sposób, jak potrafi najlepiej, oraz przy korzystaniu z tego, w co już wierzy i wcześniej sprawdził. Na koniec zapewniłem, iż w naszym klubie nie istnieje coś takiego jak rozliczenie z wyniku. Za to wielce wskazane jest uczciwe objaśnienie faktów, a także podzielenie się spostrzeżeniami. Oczywiście ironia losu dotyczy również zawodów. Mianowicie Michał w niecodziennym jak na Bug stylu wygrał to spotkanie. Udowodnił jednocześnie, iż

78

nie należy lekceważyć żadnej z ewentualności. W efekcie stało się też oczywiste, że mam już przechlapane. Zyskałem bowiem fana, który od tego momentu oczekiwał, iż każda kolejna podpowiedź zakończy się podobnym lub większym sukcesem. Z kolei u Michała całe zdarzenie zainicjowało chęć zmiany wyposażenia. Nie chodziło o kupowanie sprzętu droższego (niby wówczas lepszego), ale o innych parametrach. Dla przykładu dotychczasową wędkę długości 2,7 m zamienił na kij 1,9-metrowy o nazwie Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Perch Specjal, a mały, modny kołowrotek – na Quick Winair 940 z szeroką szpulą. Dwa tygodnie po zawodach spotkaliśmy się na klubowym treningu nad Wisłą. Podejrzewam niestety, że Michał bogatszy już zarówno w sprzęt, jak i doświadczenia, niechętnie przystąpi do wspólnego wędkowania. Od samego początku nie mogłem narzekać na osamotnienie i to nie tylko z powodu Michała. Zatrzymując się gdziekolwiek na wale okalającym Wisłę, zauważałem, że „moi” młodzi koledzy stali już nad wodą dokładnie na tej samej wysokości. Jeżeli z kolei brodząc, obrałem jakikolwiek kierunek, za moment miałem ich przed sobą. Gdy zmieniłem kierunek – bez oporów wyprzedzali mnie i cała sytuacja się powtarzała. Oczywiście, nie w taki sposób wyobrażam sobie trening i nie uważam, by w opisanej www.wmh.pl

postaci mógł on przynieść praktyczne efekty. Dlatego pomyślałem o kolejnej podpowiedzi, a może bardziej lekcji. Widząc u Michała totalny brak poszanowania dla potencjalnych stanowisk ryb, wyczekałem na odpowiedni moment. Toteż gdy tylko od kolejnego, fajnego miejsca po kilku chaotycznych rzutach Michał próbował się oddalić, poprosiłem, by poczekał. Następnie wolno, ostrożnie stąpając, zmierzałem w jego kierunku. Zanim dotarłem, dwa razy próbował się urwać – nie pozwoliłem na to. Znajdując się już na miejscu, zapytałem, czy obłowił stanowisko oraz czy uważa, że nie ma tu ryb. W obu przypadkach otrzymałem odpowiedź twierdzącą. Wtedy kilkukrotnie dokładnie rzuciłem przynętę. Już w pierwszym przeprowadzeniu ryba zainteresowała się moim wabikiem. Kolejne rzuty przyniosły jeszcze 2 klenie. 79


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Późniejsze tygodnie to czas zapewnień młodego wędkarza, że wszystko wykonuje już dokładnie tak, jak mówię, z dodatkowym usprawiedliwieniem, że Wisła to nie Bug. Los tak chciał, że pod koniec sezonu wybraliśmy się większą grupą właśnie nad Bug. Jesienna niżówka, zwiększona przezroczystość wody oraz nadzwyczaj duża frekwencja powodują, iż wędkowanie staje się nie lada wyzwa-

80

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

niem. Stąd oprócz odpowiedniego sprzętu i określonego sposobu łowienia niebagatelny wpływ na osiągane wyniki mają miejsca, w których zatrzymujemy się częściej. Próbowałem o tym powiedzieć Michałowi. Z mojego bowiem doświadczenia wynikało, iż bez względu na głębokość okonie w tych warunkach preferują spokojne, nieprzedeptane stanowiska. Inaczej mówiąc, każdy kawałek brzegu z utrudnionym dostępem był po prostu korzystniejszy. W konsekwencji już nad wodą co najmniej przez dwie godziny deptałem za Michałem przepięk-

www.wmh.pl

ne miejscówki, by na koniec usłyszeć „panie, tu nie ma ryb”. Toteż uznałem, iż przyszedł odpowiedni moment, by na powrót przejść cały odcinek, zatrzymując się w zgoła odmiennych miejscach. Już na pierwszym z nich zameldował się na moim zestawie okoń. Równocześnie (tego nie przewidziałem) prawie na głowę ze skarpy zsunął się młody adept. Po chwili łamał gałąź, o którą zaczepiła przynęta. Następnie stał w wodzie, próbując szczytówką wędki uwolnić wabik z zaczepu. Dlatego nie omieszkałem zapytać, czy kiedykolwiek wspomniałem, że tak należy postępować?... ◀

SK0MENTUJ ARTYKUŁ NA STRONIE WWW.WMH.PL


INNE

INNE

DAM Quick 1000-4000.

Nowości DAM 2017 W minionym sezonie Jezioro Dadaj ściągało nad swoje brzegi wielu miłośników wędkarstwa. Tym razem 4–5 października przybyli przedstawiciele handlowi marek DAM, Quick, Effzett, Mad, Madcat i Stelpower, aby jak co roku zaprezentować nowości.

P

iękne, duże i w ostatnich latach znów rybne Jezioro Dadaj stanowiło świetną oprawę dla tej imprezy, która dzięki

82

temu przebiegła w stylu prawdziwie wędkarskim. Na brak wygód nie można było narzekać, a to za sprawą położonego na jeziorowym półwyspie Hotelu „Star Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Dadaj”, gdzie zostali ugoszczeni przybyli licznie wędkarze. Mogli oni obejrzeć pełny przekrój nowości, i to takich, których ceny będąnaprawdę przystępne. Przykładem może być 9-łożyskowy Quick 1000--4000 – przedstawiciel flagowej serii kołowrotków z portfela marek DAM. Pierwsze egzemplarze sprzed dekad to już często rarytasy kolekcjonerskie! Czy nowy 1000-4000 powtórzy ten sukces? Czas pokaże. Zaprezentowano także wędki Effzett Impulse w szerokiej palecie rodzajów, długości i ciężarów wyrzutu. Cała rodzina obejmuje modele Spin, Zander, Dropshot, Jerk, Worm BC&Specialist BC oraz Bigbait; łącznie 22 warianty. Pokazano je łącznie z lekkimi kołowrotkami Quick Impulse. Kolejnym ciekawym kijem jest wędzisko Effzett Nova Spin wykonane na blankach z węgla TC24 i uzbrojone w przelotki K-Frame. Jest ono uniwersalne, przeznaczone do różnych technik spinningowych. Oczywiście najlepszych efektów można oczekiwać po dobraniu parametrów wędziska Elastic Rod Protector. do swojego łowiska i jego www.wmh.pl

83


INNE

INNE

Inline Rattlers.

Effzett Nova Spin i Effzett Impulse. 84

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

rybostanu, a do wyboru jest 17 wersji – od 1,6 do 2,7 m. Wśród produktów sumowej marki Madcat uwagę zwracał wabik o nazwie Inline Rattlers. Ciekawym szczegółem jest to, że linka utrzymująca kotwicę biegnie wewnątrz przynęty, przez co po zacięciu zdobyczy holujemy ją na samej kotwicy z wabikiem poza pyskiem, zmniejszając szansę na odpięcie się drapieżnika. Do dobrego sprzętu na pokazach można się przyzwyczaić i w takiej sytuacji docenia się zwłaszcza nietypowe smaczki.

www.wmh.pl

Dbałość o sprzęt w czasie transportu to jedna z cech świadczących o wędkarzu. Do zabezpieczania złożonych wędek służy zaprezentowany DAM Elastic Rod Protector – połączenie dwóch kapturków gumową, rozciągliwą (umożliwiającą dopasowanie do długości elementów składowych) taśmą z dodatkowym jednym rzepem na środku. Te i inne nowości można było nie tylko zobaczyć, ale i poczytać o nich w opasłym, bo liczącym – bagatela – 450 stron, katalogu DAM na rok 2017. ◀

85


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

86

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Wojciech Szymański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Trolling cz.1 www.wmh.pl

87


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

Każda pora roku ma swoje wędkarskie uroki. Sezon trociowy, pstrągowy? Majowa jętka? Proszę bardzo! Potem szczupaki, czerwcowe sandacze, lipcowe sumy, wrześniowe i październikowe uganianie się za drapieżnikami. Ale dla mnie to zima jest najpiękniejsza.

M

oim zdaniem najbogatszy w wędkarskie przeżycia okres zaczyna się na początku listopada, a kończy w połowie maja. Od kilku lat cały rok wyczekuję na sygnał, kiedy łososie w swojej wędrówce po Bałtyku wejdą w Zatokę Gdańską i zaczną żerować w ławicach szprotek, a prognoza pogody pozwoli na wypłynięcie łodzią na wodę. I co w tym takiego fajnego? Phi! Arcynudna „dorożka” z kilkoma wędkami… Zimno, mokro, wiatr, buja… Ale o to chodzi! Przed laty pierwsze doświadczenia zdobywałem na

88

Bornholmie. Przewodnik wydawał mi się wówczas niedościgłym prestidigitatorem. Myślałem wtedy, że umrę na morską chorobę, w związku z tym niewiele byłem w stanie zapamiętać, ale mimo słabości nigdy nie zapomnę holu i radości ze złowionego wielkiego łososia! Kiedy później wypłynęliśmy małą łódką i już samodzielnie zaczęliśmy zdobywać ostrogi, okazało się to bardziej skomplikowane niż się wstępnie wydawało. Zresztą cały czas dowiaduję się czegoś nowego, co udowadnia, że ta „dorożka” nie jest tak prosta, jak wygląda to na pierwszy rzut oka. Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Trolling, który sprawia mi najwięcej frajdy, to wyprawy moją „Baśką” – otwartopokładową 5-metrową „Skyllą. Choć czasem zdarza mi się kierować dużo większą, kabinową jednostką, to łowy na małej łódce, na której niekiedy można porządnie dostać w kość, podniecają mnie najbardziej. Po prostu taka łódź czy ponton umożliwiają tak bliski kontakt z żywiołem, że już bliżej być nie może, i zmuszają do najwyższej czujności oraz błyskawicznego reagowania na wszystko, co się dookoła dzieje. A może tylko tak próbuję sobie wytłumaczyć fakt, że nie jestem posiadaczem kabinówki? Łódka to podstawa. Do niej należy dokomponować całą masę sprzętu. A składa się na to wiele elementów. Są to więc środki ratunkowe, radio, sonar, ploter, windy, maszt do sideplanerów, psy, uchwyty do www.wmh.pl

wędzisk, multiplikatory, sztuczne przynęty, systemy do zbrojenia martwych rybek, kilometry żyłek, najrozmaitszej grubości fluorokarbony na przypony, specjalne kotwice, flashery, dodgerry, inne wabiki, czasem sztuczne muchy i dziesiątki drobiazgów, o których opowiem, kiedy przyjdzie na to czas. Równie istotny jak nasz wędkarski hardware jest „soft”, czyli to, o czym każdy trollingowiec powinien wiedzieć i pamiętać! A więc: przepisy, które z racji wymaganego patentu trzeba znać, umiejętność czytania map i znaków nawigacyjnych, wprawa w posługiwaniu się radiem, wiedza meteorologiczna, a przede wszystkim doświadczenie! Przybywa go z każdym wypłynięciem i dopóki nie dojdzie się do przekonania, że jest się już mistrzem świata i okolic, jesteśmy bezpieczni. 89


PORADY EKSPERTÓW

PORADY

90

Wędkarstwo

moje hobby


PORADY

Co jeszcze? Trollingowcy to jedyna znana mi grupa wędkarzy, która jest wobec siebie lojalna. Tu nie ma ściemy, podpuchy, jest pełna informacja o tym, co i gdzie się dzieje, a każdy na każdego może liczyć. Oczywiście, że daje się wyczuć rywalizację, ale ona jest zawsze, kiedy zgromadzi się choćby kilku samców alfa, bo tylko tacy mają z tego typu wędkowania „fun”. W następnych artykułach będę próbował podzielić się bardziej „detaliczną” wiedzą. Pierwszym tematem będzie przygotowanie i wyposażenie łodzi. ◀ www.wmh.pl

91


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Bartek Tułodziecki Fot. autor

Okonie

na drop shota

92

Z drop shotem po raz pierwszy spotkałem się, uprawiając modny w dzisiejszych czasach street fishing. Długo broniłem się przed tą metodą, pozostając wierny tradycyjnemu jigowaniu, lecz wyniki innych wędkarzy osiągane wśród nadmotławskiego zgiełku zachęciły mnie do jej spróbowania. Jak się potem okazało, był to kamień milowy w moim okoniowym rozwoju. Wędkarstwo

moje hobby


D

SPINNING

rop shot w skrócie polega na wprowadzaniu przynęty w ruch za pomocy drgań szczytówką wędziska. Stąd też potocznie wśród wędkarzy nazywany jest delirką, huśtawką i tym podobnymi określeniami. Został zapoczątkowany przez amerykańskich łowców bassów, z myślą o jak najdłuższej prezentacji przynęty przy podwodnych zaczepach, w pobliżu których przebywał drapieżnik. Nasi rodzimi wędkarze zaadaptowali tę metodę, która bardzo spodobała się okoniom, sandaczom, a nawet rybom słonowodnym, jak dorsz. Okazała się przy tym przełomem z uwagi na przepisy niepozwalające na łowienie wertykalne (w pionie) w wodach PZW. Łowiąc zestawem drop shot, możemy drgać przynętą w miejscu i przesuwać zostaw co jakiś czas, przez to omijamy ten nieżyciowy – jak sądzę, nie tylko moim zdaniem – przepis.

ZASTOSOWANIE Jak wspomniałem, pierwsze doświadczenia z drop shotem zdobywałem na miejwww.wmh.pl

93


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

skich odcinkach Motławy. Jest to łowisko dość głębokie, z twardym dnem i dużą presją wędkarską. Ot co, taka woda okoniowa pod ręką, gdzie zawsze mogę wyskoczyć na godzinkę i pomoczyć kija. Pierwszym plusem tej metody, jaki wysunął się przed

94

Akcesoria na dobry początek. szereg, był fakt, że mogłem małą 2–3-calową przynętę prezentować naturalnie w okolicach dna, co przy klasycznym opadzie – wędkując na większej głębokości i przy silnym wietrze – jest możliwe tylko przy doborze dużych główek jigoWędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wych. Okonie nie zawsze lubią obiekty szybko nurkujące w toni i walące o dno (chociaż oczywiście zdarzają się dni, że są przyłowami sandaczowych łowów na ciężko). Przy delirce gumowa przynęta na zawiązanym luźno haku, znajdującym się nad obciążeniem spoczywającym na dnie, prezentuje się bardzo apetycznie. Gdy namierzam okonie żerujące w toni, przestawiam się na klasyczne jigowanie. Łowiąc jednak na dużych głębokościach na małe przynęty przy dnie, metoda drop shot według mnie nie ma sobie równych. Idealnie wpasowuje się ona w kontekst łowienia jesiennych pasiaków. Gdy woda robi się coraz zimniejsza, a były już pierwsze przymrozki, ryby zajmują głębsze stanowiska i im bliżej zimy, tym stają się bardziej leniwe. Żerują krótko w ciągu dnia i często są niezdecydowane. Wtedy wprowadzona w drgania przed nosem drapieżnika przynęwww.wmh.pl

ta jest morderczo skuteczna. Co dla niektórych nudne huśtanie szczytówką pokaże swoją magię i praktycznie w każdym rzucie będzie się coś działo. Uwielbiam łowić grube okonie na drop shota w jeziorach o charakterze linowym. Wtedy wykorzystuję docelową zadaniowość przynęty wymyśloną przez Amerykanów. Okonie często stoją w miejscu zetknięcia

Przynęty

ręcznie malowane

TFL

Tradition Fishing Lures member of HRT Group

POLSKI PRODUKT uzbrojone w kotwice

95


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Zbrojenie na każdą wodę.

„Drobiazg” na chimeryczne ryby. 96

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

szczytówką i robię kilkusekundową przerwę, po czym powtarzam sekwencję i jak nic się nie wydarzy, przesuwam zestaw. Brań najwięcej odnotowałem właśnie w czasie pauz. Słyszałem nawet takie teorie, żeby nie robić nic, bo samo trzymanie wędki i kołowrotka owe drgania już wywołuje. Jest to jednak skrajność i najlepiej sprawdza mi się wyżej wspomniana technika. Oczywiście, gdy nic się nie dzieje, zmieniam agresywność drgań lub też zwiększam ich liczbę. Z mojego doświadczenia wyniDRGAMY Co do samej techniki drgań, to ka, że również waga ciężarka z biegiem czasu ewoluowała. ma znaczenie. Mam wrażenie, Na początku podpatrywałem że czasem ryby się uaktywniają, innych wędkarzy nad wodą czy gdy zrobimy trochę zamieszania też oglądałem na YouTube filmiki na dnie, przesuwając masywzagranicznych kolegów po kiju. niejszy ołów. Innym razem lepWiększość z nich nadawała sporo sze brania bywają wtedy, kiedy drgań z dużą amplitudą, po ciężarek jest lżejszy, a nie do czym przesuwała zestaw. Później końca napięty zestaw pozostajednak zacząłem łowić inaczej: wia trochę luzu w czasie pauz. wykonuję 3 delikatne drgania Odległość ołowiu od dyndającej

roślinności wynurzonej i otwartej wody. Łowiąc klasycznie i rzucając na owy skraj, na ogół możemy się spodziewać brania – niekiedy od razu. Tutaj drgając przynętą jak najdłużej w interesującym nas miejscu, mocno zwiększamy swoje szanse. To, że dno nie jest twarde, a wręcz muliste i przeważnie porośnięte, nic nie szkodzi. Możemy zastosować lekki 5-gramowy ciężarek i trochę wydłużyć odległość między nim a haczykiem.

www.wmh.pl

97


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

gumy nie jest raczej w moim przypadku za duża (30–40 cm). Jak już wspomniałem, szukam tą metodą ryb bliżej dna, a rzucanie naprawdę długim zestawem nie należy dla mnie do przyjemnych.

PRZYNĘTY

Jeżeli chodzi o przynęty, to mamy spore pole do popisu. Najczęściej łowię na jaskółki, proste ogonki czy wormy (małe riperki też mi się sprawdzały, zwłaszcza podczas słabych brań). Wczesną wiosną łowię na wabiki mniejsze 2–3-calowe, a z biegiem pór roku zwiększam je, na 5-calowych kończąc. Nawet nie za duży okoń spokojnie poradzi sobie z taką przynętą. Ważne, abyśmy używali odpowiednich haków. Do mniejszych przynęt wybieram haki dedykowane do metody (kształtem przypominają te karpiowe) i zbroję gumy w okoli-

98

cach pyszczka. Większe gumy zbroję klasycznie (jak w główkę jigową) i offsetowo. Przy drugiej opcji stosuję haki offsetowe z szerszym kolankiem i siodełkiem. Najlepiej do tego rodzaju operacji nadają się miękkie gumy, dobrze jeżeli mają rowek, w którym schowamy hak. Z rozmiarami haków też nie ma co przesadzać. W tej metodzie ryby atakują przynęty pewnie i często od przodu wabika. Zwieńczeniem zestawu jest fluorokarbon przywiązany do plecionki, którego średnicę również dobieram do wielkości okoniowych smakołyków, zazwyczaj w przedziale od 0,26 do 0,35 mm. Haczyk zawiązuję tzw. owijką, robiąc ok. 5–6 oplotów.  Nie jestem fanem cieńszych troków, bo zestaw na tym odcinku powinien być sztywny. Na koniec montuję zaciskowy ciężarek, który można przesuwać, zmieniając głębokość. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

99


SPINNING

PORADY EKSPERTÓW

SPRZĘT

Specjalnie zostawiłem ten akapit na koniec, bo moim zdaniem w dzisiejszej prasie i w Internecie za dużo jest o sprzęcie, a za mało o samym łowieniu. Nie dajmy się zwariować. Wędzisko do drop shota powinno mieć delikatną szczytówkę (która będzie nadawać drgania) i ładne ugięcie, aby holować skutecznie pasiaki. Używam wędek długości 2,1–2,4 m. Czy to będzie wklejanka, czy jednoskłado-

100

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

we wędzisko z pracowni, zależy od naszych preferencji (i zasobności portfela). Obecnie rynek jest spory, więc nie będziemy mieli problemów z dobraniem odpowiedniego kija, uwzględniając ciężar wyrzutu, akcję i jego długość. Kołowrotek powinien dobrze układać plecionkę i mieć sprawny hamulec. Wybierzmy taki, aby również odpowiednio wyważał kij. ◀

www.wmh.pl

101


P R E N U M E R ATA

WMH

w prenumeracie

99,00

12 wydań WMH (co kwartał wydanie z najnowszymi filmami na DVD, a niezależnie od tego co miesiąc dodawana jest płyta archiwalna) z archiwalnymi filmami na DVD

PRZEDŁUŻ PRENUMERATĘ

SKOCZ DO!


P R E N U M E R ATA W M H

SKOCZ DO!

archiwalne filmy na DVD

8 × 6,99 zł 55,92 zł 4 × 11,90 zł 47,60 zł Razem 103,52 zł

A N Z ROC ERATA M U N PRE

TO SIĘ OPŁACA!

WEDŁUG ODŚWIEŻONYCH ZASAD!


ów

m a

PRENUMERATĘ i WYBIERZ

z

DODATEK

SKOCZ DO!

KOŁOWROTEK DRAGON SPECIALIST FD 1025I

Nr kat. DRA

Kompaktowy, wytrzymały i wszechstronny kołowrotek Bardzo mocny kołowrotek spinningowy w duraluminiowej obudowie, polecany do połowu dużych ryb; - waga: 286g - łożyska 9+1 - przełożenie 5,0:1 - pojemności szpuli 0,25 mm/120 m.

Oszczędzasz

244 zł

12 wydań WMH

Dragon Specialist FD 1025i 6 filmów WMH

Razem do zapłaty

104 zł

380 zł 89 zł 573 zł

99 zł 230 zł 0 zł

329 zł


12 WYDAŃ WMH (w tym 4 z DVD) archiwalne filmy na DVD

SKOCZ DO!

NA Z C O R RATA E M U PREN

Nr kat. ROB

KOŁOWROTEK ROBINSON MIRAGE FD 3010 Nowoczesny kołowrotek posiadający bardzo precyzyjny przedni hamulec i mocną przekładnię: - łożyska 9+1, - przełożenie 5,1:1, - pojemność szpuli od 0,25 mm/150 m.

Oszczędzasz

184 zł

12 wydań WMH

Robinson Mirage FD 3010 6 filmów WMH

Razem do zapłaty

104 zł

190 zł 89 zł

383 zł

99 zł 100 zł 0 zł

199 zł


z

w

r e i yb

dodatek do prenumeraty 10 ARCHIWALNYCH FILMÓW WMH GRATIS!

SKOCZ DO!


Oszczędzasz

154 zł

SKOCZ DO!

10 ARCHIWALNYCH FILMÓW WMH GRATIS!

12 wydań WMH

10 filmów WMH

Razem do zapłaty

104 zł 149 zł

253 zł

99 zł 0 zł

99 zł


INNE

INNE

Gunki

Iron Tournament 2016

– 24 h Street Fishing Marathon in Rotterdam 108

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

W weekend 24–25 września Rotterdam po raz trzeci z rzędu stał się areną zmagań najdzielniejszych europejskich spinningistów gotowych do wzięcia udziału w trwającym 24 godziny maratonie Street Fishing Gunki Iron Tournament. Polski zespół nie dał szans konkurentom, zdobywając pierwsze miejsce.

Z Tekst i zdjęcia

Team Gunki Polska www.wmh.pl

głosiło się 130 trzyosobowych drużyn z 15 krajów: Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Węgier, Włoch, Litwy, Luksemburga, Maroka, Holandii, Rumunii, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i z Polski (4 drużyny). Niemal 400 zawodników stawiło się w sobotni poranek w Pływającym Pawilonie z całym ekwipunkiem niezbędnym do całodobowej rywali109


INNE

INNE

110

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

zacji. Wszyscy byli objuczeni przynętami i główkami jigowymi (na ewentualne rwanie) oraz wędziskami do różnych technik połowu. Uczestnicy poprzednich edycji i doświadczeni streetfishingowcy zaopatrzeni byli w przemyślnej konstrukcji wózki ułatwiające transport sprzętu w trakcie przemieszczania się po mieście. Każdy zespół odbierając licencję, otrzymywał pakiet startowy z identyfikatorami, koszulkami, miarką do fotografowania ryb i przynętami „na testy”. Nast��pnie organizator zaprosił kapitanów drużyn na szczegółowe omówienie zasad obowiązujących w czasie zawodów. Innowacją w tegorocznej edycji była aplikacja stworzona na smartfony specjalnie na potrzebę Gunki Iron Tournament. Na jej pobranie już 2 miesiące przed zawodami czekali z niecierpliwością wszyscy, którzy www.wmh.pl

chcieli zgłosić do udziału swoje drużyny. W trakcie zawodów poprzez aplikację informowano o złowionych rybach i wysyłano ich zdjęcia na specjalnej miarce, na których musiały być również uwidocznione 2 identyfikatory. Wszystko trafiało do organizatorów mających swą siedzibę w Pływającym Pawilonie. Aplikacja dzięki współpracy z komórkowymi GPS-ami ustalała pozycje złowionych ryb, co wykluczało wędkowanie poza wyznaczonym obszarem. Poprzez aplikację zawodnicy mieli obowiązek wysyłania co 6 godzin zdjęcia całej drużyny na tle tablicy metra. Z 8 dostępnych tablic zawodnicy musieli w trakcie zawodów wybrać 4 pasujące do ich trasy przemieszczania się. Mogli przez to lepiej poznać miasto, przemierzając na piechotę dodatkowych kilka lub kilkanaście kilometrów. W Rotterdamie wody 111


INNE

INNE

112

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

do łowienia jest pod dostatkiem, ale niektóre miejsca są szczególnie atrakcyjne. Wymuszenie na zawodnikach poruszania się po mieście umożliwiło im dostęp do dobrych miejscówek. Dzięki aplikacji tablica wyników była aktualizowana w czasie rzeczywistym, co dostarczało wielu emocji kibicom i dawało rozeznanie zawodnikom, jak radzi sobie reszta ekip. Drużyny, które miały szansę trenować przed zawodami, nie były zadowolone z wyników. Stosunkowo ciepła jak na tę porę roku woda i dużo słabsze pływy morskie przyczyniły się do mniejszej niż w zeszłym roku liczby migrujących z morza sandaczy i okoni. Bartek Mizera, Radek Bitowt i Grzesiek Zarębski, czyli ekipa Gunki Polska, mając do dyspozycji zaledwie pół dnia na trening, łowiąc z opadu w głównym korycie rzeki, szybko sprawdziwww.wmh.pl

li, czy mają szanse na dobre punkty w bankówkach, które rok temu dawały ryby. Okazało się, że sandaczy jest znacznie mniej niż przed rokiem, a okonie nie zachwycają rozmiarami. W tych okolicznościach jedyną szansą na dobry wynik (15 największych ryb złowionych w ciągu 24 godzin) było dobranie się do wielkich szczupaków z tutejszych kanałków lub liczniejszych, ale średniej wielkości rzecznych boleni. To dwa całkiem inne, odległe od siebie o kilka kilometrów łowiska, zupełnie inne metody, przynęty i różny sprzęt. Aby podjąć dobrą decyzję, trzeba było poświęcić ostatnie chwile piątkowego treningu na sprawdzenie miejscówek. Ogromne doświadczenie łowiącego od wielu lat w zawodach Grześka Zarębskiego pomogło obrać właściwą taktykę. Ocenił, że woda w kanałkach jest jeszcze 113


INNE

INNE

zbyt ciepła, a na szał żerowania szczupaków nie ma co liczyć. Trafność decyzji potwierdziły bolki, które wieczorem regularnie pobijały podawane im przy114

nęty: cykady Kaiju Blade i wirujące ogonki Gunki Jiger. 24 września o godzinie 11.00 nastąpił oficjalny start zawodów i wypuszczenie zawodników na Wędkarstwo

moje hobby


INNE

24-godzinne łowienie w rzece Mass oraz we wszelkich jej portach. Dozwolone było również wędkowanie w śródmiejskich fosach i kanałach w wydzielonym przez organizatora obszarze; cieki te łącznie miały długość ok. 30 km. Zawodnicy ekipy Gunki Polska – mający doświadczenia zdobyte w czasie zeszłorocznej edycji zawodów, a do tego wzbogacone o wnioski z treningu – ruszyli w miasto z konkretnie wytyczonym planem oraz odpowiednio dobranymi zestawami i przynętami. Celem było regularne łowienie dobrze punktowanych bolków. Drużyna w pełnym skupieniu realizowała swój plan, łowiąc na przyborach i przemieszczając się w czasie niższych stanów, a także robiąc obowiązkowe fotki przy metrze podczas słabego żerowania ryb. Przy łowieniu bolenia w Rotterdamie bardzo istotne www.wmh.pl

okazały się precyzja w punktowym podawaniu wabika i odpowiednia jego prezentacja. Ważną rolę odegrały również odchudzona plecionka, dobrze ładujące się kijki i zasięgowe przynęty. Równocześnie kilkanaście kilometrów od boleniowych miejscówek innym zespołom udawało się złowić kanałowe szczupaki. Zgłaszali ryby mierzące średnio 60–75 cm, a komuś trafił się nawet 109-centymetrowy. Kaczodzioby potrafią zachwiać tabelą wyników, bo liczy się przecież 15 największych ryb. Choć to Holandia, to złowienie 15 sztuk tego drapieżnika przez 3-osobowy zespół w ciągu 24 godzin okazało się tym razem niemożliwe. Za to prawie połowę wszystkich boleni zgłoszonych w trakcie trwania zawodów przez 130 drużyn wyholowali członkowie zespołu Gunki Polska, w tym największe115


INNE

INNE

go bolka zawodów (66 cm) złowionego przez Radka. Strategia połowu upatrzonego gatunku okazała się kluczem do sukcesu, bo polski zespół jako jedyny zgłosił więcej niż komplet ryb – 20 szt. tego samego gatunku. Żadnej z pozostałych drużyn to się nie udało. Do punktacji zgłoszono najwięcej 13 szt. Liczba i rozmiar złowionych boleni dał drużynie Team Gunki Polska pierwsze miejsce

116

w 3. edycji GIT. Bartek, Radek i Grzesiek uzyskując 781 pkt, wyprzedzili rywali Tik Tik Boom o niemal 200 pkt. Trzecie miejsce z wynikiem 523 pkt przypadło łowiącym w barwach ILLEX-a Ishad Team. Warto wspomnieć o kolejnej polskiej drużynie APS Team, która zajęła piąte (również nagradzane) miejsce, mając jedynie 2 pkt straty do zespołu będącego na czwartym miejscu. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

117


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Obecnie pojęcie tzw. martwego sezonu wędkarskiego odchodzi do lamusa. Dzięki wszechobecnej dostępności sprzętu do wszystkich metod połowu możemy wędkarstwo uprawiać przez cały rok. Marek Forycki Fot. autor

Zimą na drapieżnika

118

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

119


P

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

rzymrozki, śnieg, wiatr lub deszczowa plucha, kojarzące się każdemu z późnojesienną i zimową pogodą, nie nastrajają zachęcająco do wypadu z wędką nad wodę. Ale z odsieczą przychodzą czapki, rękawice, specjalne buty, wodery i inne wodoszczelne ubrania oddychające pozwalające wędkować, a nawet długo brodzić w dużo większym komforcie cieplnym. Jeżeli chodzi o sprzęt, to przekładnie kołowrotków są obecnie tak smarowane, że przy niskich temperaturach nie musimy się siłować z rączką kręciołka, aby zwinąć żyłkę lub plecionkę. Ze swojego doświadczenia do spinningu mogę polecić linkę typu NanoFil. Cechuje ją zerowa rozciągliwość, brak absorpcji wody i gładkość, dzięki czemu cicho przesuwa się po przelotkach i zwiększa dystans rzutu. Do łowienia z brzegu używam

120

mojej ulubionej wędki długości 275 cm o ciężarze wyrzutu 5–25 g z kołowrotkiem wielkości 4000, a w przypadku wędkowania z łódki korzystam z kija 183-centymetrowego o ciężarze wyrzut 10–30 g i kołowrotka również 4000. Gdy mamy zmarznięte palce, idealnym rozwiązaniem jest zastosowanie agrafek szybkiego montażu w rozmiarach 0 lub 1. W dniu rozpoczęcia okresu ochronnego sandacza i szczupaka, tj. 1 stycznia, przypada początek okresu połowu troci, do końca lutego możemy łowić lipienie i głowacice, potem rusza sezon pstrągowy, na suma możemy się wybierać do 1 listopada, a dodatkowo cały czas wolno nam łowić okonie. Spinningiści i muszkarze przez okrągły rok mogą przemierzać nadwodne ostępy i brodzić w wodzie, poszukując większych lub mniejszych zdobyczy. Są Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

wyposażeni w świetny sprzęt wędkarski. Ich ubrania i buty są odpowiednio dopasowane do pory roku. Gdy robi się coraz zimniej, nie można zapominać o zmianie podawania i prowadzenia wabików. Przy niskiej temperaturze wody wabiki prowadzę delikatnie i wolno, co wydłuża czas prezentacji przynęty, a przez to zwiększa szansę na skuszenie drapieżnika. Czytanie wody, czyli znalezienie miejsc zimowania ryb, to kolejny z czynników, który powoduje, że nasze późnojesienne i zimo-

we eskapady nad wodę zakończą się sukcesem. Bywają takie dni, kiedy zaczynamy wątpić w swoje doświadczenie, umiejętności oraz skuteczność stosowanych przynęt. Nie można się poddawać, lecz trzeba zawsze wierzyć w to, że wyprawa na ryby będzie udana. Pewnego roku wyszukałem zimowisko drobnicy, byłem nad wodą kilkadziesiąt razy i nie doczekałem się brania drapieżnika. Gdy byłem już bliski zrezygnowania z odwiedzania tego miejsca, mój upór został nagrodzony i na spinningu jako pierw-

DZIOBOWE SILNIKI ELEKTRYCZNE Xi5 ZE STEROWANIEM BEZPRZWODOWYM

SKOCZ DO! Solidność i niezawodność

• Kompozytowa kolumna posiada wieczystą gwarancję na pęknięcie • Osprzęt i elementy ze stali nierdzewnej i anodowanego aluminium • Uszczelniona i obudowana przed wpływem czynników zewnętrznych elektronika

Zaprojektowany dla wędkarzy

Super cicha praca

• Precyzyjne koła zębate, łożyska o minimalnych oporach i inne świetnie spasowane elementy powodują redukcję hałasów, wibracji i drgań - czynią Xi5 praktycznie bezszelestnym

Moc

• Uciąg od 55 lbs dla małych i średnich łodzi aż do 105 lbs dla dużych jednostek

Precyzyjne sterownie i kontrola

• Sterowanie bezprzewodowym pedałem nożnym. Modele Saltwater dostarczane z pilotem bezprzewodowym • Wielofunkcyjny pilot dla opcji Pinpoint®GPS • Połączenie poprzez bramkę Pinpoint®GPS umożliwia precyzyjną kontrolę za pośrednictwem urządzeń LOWRANCE • 50% szybszy obrót niż w produktach konkurencji

Prostota użycia SOLIDNOŚĆ

NIEZAWODNOŚĆ

www.wmh.pl

CISZA

MOC

PRECYZYJNA KONTROLA

PROSTOTA UŻYCIA

• Wygodna i prosta regulacja ustawień • Czytelny wyświetlacz LED

www.parker.com.pl

121


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

szy zameldował się okoń, a po nim kilka niewymiarowych sandaczyków. To odbudowało moją wiarę w obecność drapieżników w tym łowisku. Kolejny wyjazd oraz częste zmiany woblerów i gum przyniosły 2 dorodne sandacze. Okazało się, że najbardziej odpowiadały im woblery imitujący ukleje. Taki wabik podawałem pod kątem 45º w sam środek nurtu, następnie pozwalałem mu opaść do dna, a po pode-

122

rwaniu i wyczuciu jego pracy prowadziłem go, wolno zwijając linkę kołowrotkiem, momentami zatrzymywałem, aby znowu zacząć go zwijać. Brania następowały w większości, gdy wobler zaczynał lekko opadać. Niestety, w następnym roku pogłębiarka tak zmieniła strukturę dna, że ryby opuściły to łowisko. Nie pozostało mi nic innego jak znowu zacząć szukać nowego miejsca do zimowych połowów. Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

W ubiegłym sezonie zima była łagodna, wędkowałem więc z łodzi. Miejscem obfitującym w drapieżniki było ujście małej rzeczki do Wisły. Za 6-metrowym dołkiem zaczynało się wypłycanie. Na pograniczu tego wypłycania i przybrzeżnej kamienistej rafy łowiliśmy wraz z kolegą szczupaki, okonie i sandacze. Większość sandaczy miała ok. 50–60 cm. Moje woblery i technika ich prowadzenia z poprzedniej zimy w tym miejscu się nie sprawdziły, nie licząc jednego brania i szczupakowej obcinki. Skutecznym wabikiem okazało się kopyto fluo, a inne odcienie i typy gum wzbudzały znikome zainteresowanie drapieżników . Ponieważ ryby dopisywały, pływaliśmy do końca grudnia i żadne niesprzyjające warunki atmosferyczne nie były nas w stanie powstrzymać. Samochód z łódką na przyczepie zmierzający w grudniu nad www.wmh.pl

brzeg Wisły wzbudza zdziwienie i wiele osób na samą myśl o zimnej wodzie dostaje dreszczy. My natomiast byliśmy rozgrzani nadzieją na kolejne pstryki i hole. Temperatura jeszcze na plusie, wodujemy łódkę i płyniemy na miejscówki. Po kilku chwilach opatulamy się szczelnie i zakładamy rękawiczki. Pierwsza miejscówka obłowiona bez efektów. Po 30 min zapada decyzja o przepłynięciu na ujście rzeczki. Tam po kilku rzutach mamy pierwszego małego sandaczyka, kolejne rzuty przynoszą brania i następne maluchy. Potem delikatne branie, zacięcie, krótka walka z rybą oraz z nurtem rzeki i w podbieraku ląduje fotogeniczny sandacz; musiała się więc odbyć sesja zdjęciowa. Po tym holu cisza, pływamy zatem 50 m niżej. W którymś z kolejnych rzutów kolega energicznie zacina i po chwili wiemy, że to jest coś dorodnego. Ryba pokazuje się na 123


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

124

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

chwilę przy powierzchni, za moment przykleja się jednak do dna. Walka trwa kilka minut i obok łódki wyłania się piękny złoty sandacz. Z jego zamkniętego pyska wychodzi plecionka, czyli łyknął całą gumę. Przy pierwszej próbie podebrania ryba z pluskiem odpływa od łódki, a już prawie była w podbieraku. No właśnie… prawie. Kolega kontroluje jej poczynania, a ja przymierzam się do drugiej próby podebrania okazałego mętnookiego. Walka trwa już dość długo, a ponieważ przynęta jest połknięta głęboko, jesteśmy pewni zdobyczy i cieszymy się na myśl o pamiątkowych fotkach. Wkładam podbierak do wody, kolega naprowadza sandacza i nagle ryba otwiera paszczę, z której jak z procy wylatuje guma. Jesteśmy zszokowani, zastygamy w bezruchu, ale nurt robi swoje i oddala zmęczoną walką rybę od łodzi. Po chwili podejmuję desperacką próbę jej sięgnięcia, kończy się jednak fiaskiem i okrzykiem kolegi – co robisz! Dopiero ten okrzyk uświadamia mi, że na łódce nie należy wykonywww.wmh.pl

125


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

wać gwałtownych ruchów, gdyż może się to zakończyć kąpielą, a w lodowatej wodzie byłoby to niebezpieczne. Widzimy, jak sandacz powolutku się zanurza i gnie nam z oczu. Cali rozdygotani sprawdzamy hak, który jest ostry i nieodkształcony. Kolejny raz ryba wygrała pojedynek i nie dała się namówić na sesję fotograficzną. Pozostaje nadzieja na następne z nią spotkanie. Dyskusjom, jak to się mogło stać, nie było końca, przecież mętnooki był już na wyciągniecie ręki. Przygoda ta

126

mocno nas rozgrzała i zachęciła do kolejnych zimowych wodowań łódki. Pamiętajmy, aby dostosowywać się do panujących warunków pogodowych oraz wykorzystywać zmiany struktury dna zbiorników i rzek spowodowane ręką człowieka lub siłami natury. Wyciągajmy wnioski z każdej wyprawy na ryby, przełamujmy stereotypy, a to z pewnością przełoży się na wyniki kolejnych wędkarskich potyczek z drapieżnikami, czego wszystkim życzę. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

www.wmh.pl

127


SPINNING

PORADY EKSPERTÓW

Podsumowanie

sezonu

128

Każdy sezon to nowe doświadczenia, znajomości, dziesiątki złowionych ryb, kolejne nietypowe zdarzenia nad wodą, a także następna porcja wspomnień, do których będziemy wracać przez wiele lat. Jak wyglądał w moim przypadku ończący się kalendarzowy rok 2016, postaram się opisać w tym artykule.

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Mariusz Drogoś

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

www.wmh.pl

129


T

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

egoroczna częstotliwość moich pobytów nad wodą była jedną wielką porażką. Nawet w czasach szkolnych mój rejestr miał więcej wypełnionych kartek. Średnio musiałem się zadowalać jedną wizytą nad wodą tygodniowo. Od tak sporadycznego wędkowania odzwyczaiłem się dawno temu, więc każdy kolejny dzień bez „rybaczenia” przeciągał się w nieskończoność. Skoro już jesteśmy przy matematyce, to obliczyłem, że pod względem średniej liczby wyholowanych ryb w czasie jednego wypadu lepszego roku nie miałem. Tak więc – summa summarum – był to kolejny dobry sezon.

BRZANY NA SPININING W swoim życiu tych ryb złowiłem bardzo dużo, ale wszystkie wyłącznie metodą grun130

tową. Przełom nastąpił tego lata, gdy namierzyłem brzany, które były do złowienia z brzegu za pomocą wędki spinningowej. A wszystko zaczęło się od przypadku. Pojawiłem się na łowisku, zanim dotarły tam sandacze, i – aby nie czekać na nie bezczynnie – zało��yłem „jakiś” wobler z myślą, że może coś się trafi. Długo czekać nie musiałem. Kilka rzutów na przelew i po wyraźnym pstryknięciu oraz skutecznym zacięciu wiedziałem od razu, że hol nie potrwa 2 czy 3 min. Gdy ryba przez dłuższy czas nie dała się oderwać od dna i w pewnym momencie zaczęła płynąć w górę rzeki, podejrzewałem już, co się święci. Ale prawdziwe emocje zaczęły się wtedy, kiedy przewaliła się na powierzchni i ujrzałem pomarańczowe płetwy. Miałem pierwszą w życiu odrzańską brzanę na spinning i właśnie Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

spełniało się moje kolejne wędkarskie marzenie. Po kilku dniach, uzbrojony w SDR-y, pojawiłem się przy tym samym przelewie i… taki był początek mojej przygody z barwenami łowionymi z pełną premedytacją metodą spinningową. Przy ich łowieniu (bądź niełowieniu) panowała żelazna zasada: jeśli na wodzie była cisza, branie następowało bardzo szybko, gdy natomiast siłaczki się spławiały bądź wyskakiwały pionowo z wody, o braniu mogłem zapomnieć. Polowanie na te ryby jest bardzo proste. Rzut po skosie w kierunku środka rzeki i sprowadzanie woblera na napiętej lince po samym przelewie lub tuż przed nim. Wygląda to banalnie i takie faktycznie jest. Aby jednak ten banał działał, potrzebna jest miejscówka z brzanami oraz chęć współpracy z ich strony. www.wmh.pl

SANDACZE NA „GRZECHOTKI” Łowione dotychczas przeze mnie nocne sandacze kusiłem na gumy i woblery, których wspólną cechą była bardzo drobna i cicha praca. W czerwcu dostałem od Pawła Mireckiego kilka woblerów do przetestowania na odrzańskich mętnookich. Mocno odbiegały od tych, które były w moim pudełku. Miały ołowiane kulki wewnątrz korpusu i charakteryzowały się żwawą pracą. Patrzyłem na nie trochę sceptycznie. Długo leżały nieużywane między przegródkami. Ale w końcu się przełamałem, zapiąłem jednego z nich na agrafce i… po kilku minutach miałem na brzegu pięknego, przeszło 80-centymetrowego mętnookiego zbója. Nie łowiłem wcześniej „sandałów” na tego typu woblery nie dlatego, że nie wierzyłem w ich skuteczność. Po prostu lubowałem się w wabi131


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

132

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

kach o możliwie naturalnym zachowaniu. Dziś, w dużej mierze dzięki Pawłowi, do moich ulubionych należą także te, które poza kształtem z naturą nie mają właściwie nic wspólnego. Zarówno przez całe lato, jak i kończącą się jesień wszystkie duże sandacze złowiłem na grzechoczące woblery. Oczywiście nieuniknionymi przyłowami były sumy, które nie za każdym razem dały się wyholować na sandaczowym zestawie. Owszem, swoimi dawnymi pewniakami też łowiłem, ale w nich gustowały mniejsze egzemplarze oraz klenie, które de facto ratowały nocne łowy, gdy sandacze zamykały pyski.

BOLENIE Z ŁACH Na początku października podniósł się poziom wody i wciąż się utrzymuje, co jest korzystne dla wędkarzy. Basenowe łachy schowały się pod lustrem wody, na nich pojawiły się stada uklei, a w okolicy zaczęły kręcić się duże bolenie, które od czasu do czasu wychodzą na owe łachy, aby skonsumować kolejną porcję drobnicy. Bezcenna okazuje się w takiej sytuacji dobra znajomość rzeki z niżówki, gdyż wówczas wiemy, gdzie są, a gdzie nie ma łach, a także www.wmh.pl

133


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

134

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

możemy ocenić, które z nich są lepsze, a które gorsze. Mając w głowie taką „mapę”, będziemy wiedzieć, gdzie można się spodziewać krążących nieopodal stołówki rap. Samo łowienie nie jest skomplikowane: daleki rzut z ostrogi za łachę i szybkie prowadzenie boleniowego woblera tuż pod lustrem wody. Gdy trafimy na odpowiedni moment, to często już pierwszy rzut kusi do pewnego brania odpasionego aspiusa. A tym odpowiednim momentem jest oczywiście wyjście drapieżnika na wypłycenie, które najczęściej jest sygnalizowane powierzchniowym atakiem.

BOLENIE NA SDR W trakcie łowienia brzan jako przyłów miałem jednego bolenia, za jakiś czas drugiego… Dokładnie przyjrzałem się przynęcie i patrząc na jej pracę, stwierdziłem, że to nie był przypadek. Zacząłem więc łowić bolki, posyłając wobler w główne nurty odrzańskich odmętów. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Gdy „klatkowe” rapy strajkowały, przypinałem SDR-a, posyłałem go w najsilniejsze uciągi i trzymając szczytówkę przy samej wodzie oraz prowadząc wobler bardzo wolno po łuku, notowałem pstryknięcia, które za www.wmh.pl

135


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

każdym razem kończyły się wyjęciem grasującego bądź odpoczywającego przy dnie bolenia. Czasami były to wręcz „dotknięcia” nieustępujące nieżerującemu sandaczowi. Polowanie na rapy w ten sposób różniło się od wędkowania brzanowego tym, że nie łowiłem boleni z przelewów, tylko… zewsząd. A gruba 70–80-centymetrowa sztuka w głównym nurcie dużej nizinnej rzeki to zupełnie inna para kaloszy niż ta w basenie, gdzie uciąg jest znikomy. A do tego dochodzą te pstryki, które bez względu na poławiany gatunek mają w sobie ogromną moc przyciągania i nieustannego emocjonowania się nimi.

POZOSTAŁE Nie samą Odrą i spinningiem człowiek żyje. Co prawda, „mobilne” metody odkładałem bardzo rzadko na bok, ale jak 136

co roku zaliczyłem też feederowe zasiadki, które obdarowały mnie dużą liczbą leszczy. Były to głównie nocne marki; gdy wpłynęły na łowisko całą ławicą, wówczas do samego rana miałem ręce pełne roboty. Taka fajna odskocznia z ogniskiem, fotelem karpiowym i innymi przyjemnościami, na które nie ma ani miejsca, ani czasu podczas spinningowych wędrówek. Kilkukrotnie udałem się także na górskie rzeki, które „częstowały” mnie pięknymi pstrągami potokowymi i pojedynczymi lipieniami łowionymi na małe jaskółki. Standardowo już zaliczyłem także tydzień na skandynawskim jeziorze, gdzie w zacnym gronie, z Naczelnikiem i Sandaczowym Dziadkiem na czele, uganiałem się za tamtejszymi drapieżnikami. Była to dobra okazja, aby legalnie spróbować łowienia wertykalnego. Obserwowanie Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

na echosondzie podnoszącego się sandacza na wąskim pasku, który pokazuje czas rzeczywisty, jest niesamowicie elektryzujące. Mogłem się przekonać, że jest to świetna zabawa i piekielnie skuteczna metoda.

gółach. Czy uda się je zrealizować i z jakim skutkiem, będę wiedział dopiero za 12 miesięcy. Zdradzę jedynie tyle, że owe plany są poważne i namieszają w moim prywatnym kalendarzu wędkarskim. Ale o tym zapewne będę informował na bieżąco * * * na własnym fanpage’u, który od niedawna mam przyjemność Plany na przyszły rok są, choć na razie nie chcę mówić o szcze- prowadzić. ◀

www.wmh.pl

137


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Nowe echosondy

Deeper

138

Tekst Paweł Karwowski

Na początku 2016 r. światło dzienne ujrzały trzy zupełnie nowe modele echosond z serii Deeper, które od razu stały się hitami. Wędkarstwo

moje hobby


D

eeper Smart Fishfinder 3.0 to wersja bazująca na module Bluetooth. Deeper Smart Sonar PRO oraz Deeper Smart Sonar PRO+ z wbudowanym odbiornikiem GPS to modele, których funkcjonowanie jest oparte na technologii  łączności Wi-Fi. Te wszystkie echosondy cechuje ponad 2-krotnie większy zasięg działania oraz zdecydowanie wyższa rozdzielczość skanowania niż w przypadku wcześniejszych wersji urządzenia.

CZYM JEST DEEPER? Deeper to echosonda jak żadna inna. To niewielkie urządzenie w kształcie kuli o średnicy kilku centymetrów, ważące ok. 100 g, łączy się z naszym telefonem (system Android oraz iOS) za pomocą specjalnej, w pełni darmowej aplikacji mobilnej www.wmh.pl

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

w technologii Bluetooth lub Wi-Fi. Urządzenie pełni rolę sonaru, nasz telefon natomiast jest w tym przypadku wyświetlaczem, na którym pojawia się odczyt struktury dna. W przeciwieństwie do echosond klasycznych, z Deepera możemy korzystać również na odległość – wrzucamy go do wody za pomocą wędki na określony dystans, a następnie sprawdzamy strukturę dna czy występowanie ryb w łowisku, łącząc się z nim za pomocą naszego smartfonu. Zasięg działania w przypadku wersji PRO oraz PRO+ to ok. 100 m. W pełni mogą to wykorzystać wędkarze łowiący karpie, podczepiając Deeper do łódki wywozowej.

JAK DZIAŁA DEEPER? Urządzenie po wrzuceniu do wody włącza się automatycznie. Pierwsze połączenie z telefonem musimy jednak wykonać 139


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

nad wodą lub podczas ładowania urządzenia, po pobraniu z internetowego sklepu Google Play lub App Store darmowej aplikacji producenta, która pozwala na korzystanie z Deepera. Wybierając się kolejnym razem na ryby, wystarczy, że włączymy moduł Wi-Fi lub Bluetooth w przypadku wersji 3.0, oraz odpalimy aplikację mobilną, a zanurzone w wodzie urządzenie automatycznie połączy się z naszym smartfonem,

140

przekazując w czasie rzeczywistym obraz na jego ekran. Co istotne, Deeper jest odporny na działanie słonej wody, więc możemy używać go również w morzu.

MOŻLIWOŚCI ECHOSONDY DEEPER Tak naprawdę, za możliwości echosondy odpowiada specyfika sonaru oraz rozbudowany interfejs aplikacji. W przypadku samego Deepera możemy ustawić: Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

• tryb działania sonaru: standardowy, wędkarstwa podlodowego, łowienia z łodzi pozwalający na tworzenie własnych map batymetrycznych oraz tryb nadbrzeżny GPS (w wersji PRO+ z wbudowanym modułem GPS) pozwalający tworzyć mapy batymetryczne podczas

www.wmh.pl

łowienia z brzegu, gdy wyrzucamy Deepera za pomocą wędki; • kolor ekranu odczytu (klasyczny, dzień, noc), co znacząco poprawia widoczność w każdych warunkach; • szerokość wiązki odczytu: 290kHz to wąska i niezwykle dokładna wiązka badająca dno

141


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

142

Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

pod kątem 15º, a 90kHz to wiązka szeroka umożliwiająca szybkie zbadanie większego obszaru dna pod kątem 55º; • włączenie powiadomień dźwiękowych informujących o namierzeniu ryby; • włączenie powiadomień o zbyt małej lub wielkiej głębokości; • włączenie widoku ikon ryb, które również wskazuje głębokość, na jakiej się one znajdują. • W przypadku aplikacji bardzo przydatne okazują się takie funkcje, jak: • kalendarz brań dla konkretnej, wybranej lokalizacji, z możliwością sprawdzenia intensywności brań w danej godzinie; • dziennik połowów, z zaznaczonym miejscem połowu, pogodą, notatkami i zdjęciami; • notatki pisemne dla konkretnego dnia; • dokładna pogoda dla konkretnego miejsca – temperatura, wiatr, wilgotność powietrza, www.wmh.pl

ciśnienie, wschód i zachód słońca, fazy księżyca, z możliwością zapisywania i sprawdzania pogody w wybranych lokalizacjach, np. nad ulubionym jeziorem; • dokładne mapy online z funkcją wyszukiwania miejsc, np. sklepu, przystani, parkingu, pola namiotowego; • mapy działające offline; • podgląd historii naszych wypraw i odczytów struktury dna oraz występowania ryb w trybie offline, dzięki czemu możemy analizować w późniejszym czasie nasze odczyty i szukać ciekawszych miejsc w akwenie.

PRZYDATNE AKCESORIA PRZEZNACZONE DLA DEEPERA Producent echosondy Deeper oferuje nam możliwość dokupienia kilku opcjonalnych i niezwykle przydanych akcesoriów. 143


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Pierwszym z nich jest osłona górna urządzenia w kolorze pomarańczowym, która przydaje się w łowieniu nocnym, choć równie dobrze sprawdza się podczas wędkowania w ciągu dnia. Jest ona półprzezroczysta, a po włączeniu funkcji „Tryb nocny” dioda pod pokrywą zaczyna pulsować i rozświetlać urządzenie, które jest widoczne z dużych odległości. Drugim niezwykle praktycznym gadżetem jest uchwyt do telefonu montowany bezpośrednio na wędce, pozwalający równocześnie zarzucać Deepera, ściągać go i sprawdzać odczyty. Jest on uniwersalny i niezwykle mocno trzyma smartfon, dzięki czemu jest w 100% bezpieczny. Trzecim, najbardziej praktycznym dodatkiem jest Flexible Arm, czyli uchwyt, za pomocą którego możemy zamontować Deepera przy łodzi. Jest on wówczas ułożony we właściwej

144

pozycji względem lustra wody, co z kolei przekłada się na dokładniejsze odczyty podczas płynięcia.

DLACZEGO DEEPER JEST TAK PRZYDATNY? Odpowiadając na to pytanie, nie możemy zapominać, jak trudno złowić przyzwoitą rybę w naszych wodach. Deeper daje ogromne możliwości, jeżeli chodzi o rozwój szeroko pojętej wędkarskiej wiedzy. Możemy z jego pomocą poznawać dno, wyszukiwać ciekawe miejsca, a nawet – choć zabrzmi to prozaicznie – znaleźć miejsca, w których ryby nie występują, co również jest niezwykle istotną wskazówką. Z Deepera lub innych echosond korzysta wielu wędkarzy traktujących łowienie czysto sportowo. Są to zarówno spinningiści, spławikowcy, wędkarze gruntowi, jak i karpiarze. Wędkarstwo

moje hobby


ARTYKUŁY SPONSOROWANE

Wszyscy oni uważają Deepera za niezwykle przydatne urządzenie pozwalające wytypować dobrą miejscówkę, a niekoniecznie od razu namierzyć bezpośrednio dużą rybę. Na koniec musimy dodać jeszcze jedno – nowe modele Deepera bazujące na module Wi-Fi,

www.wmh.pl

a więc wersja PRO oraz PRO+, są krokiem milowym w dziedzinie echosond mobilnych. Dlatego właśnie decydując się na zakup tego rodzaju urządzenia, powinniście bez zastanowienia wybrać któryś z nich. Test-Wedkarski.pl ◀

145


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kamil Geisler Fot. autor

Karpie na sportowo

146

Wędkarstwo

moje hobby


N

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Karp to ryba wybitnie sportowa – silna i zdeterminowana. Potrafi wystawić na próbę zarówno wędkarski sprzęt, jak i nasze umiejętności. Już stosunkowo niewielkie ryby, ważące od 1 do 3 kg, mogą podczas holu dostarczyć sporo wrażeń, pod warunkiem że będziemy je łowić na dopasowany do ich siły sprzęt.

www.wmh.pl

ajwiększe jednak emocje towarzyszą polowaniu na okazy; karpie potrafią bowiem dorosnąć do ogromnych rozmiarów, rzędu 20–30 kg, a to już oznacza, że wchodzimy w zakres wędkarstwa ekstremalnego. Aby skutecznie zapolować na takiego olbrzyma, potrzeba specjalistycznego wyposażenia, w tym wędzisk, kołowrotków, odpowiednio mocnych linek, a także, a może przede wszystkim przyponów włosowych i kulek proteinowych. To właśnie z tymi „wynalazkami”, jak również z przynętami o dużej zawartości protein związany jest boom na łowienie rekordowych karpi. Wielu wędkarzy jest wręcz przekonanych, że jeśli nie zastosuje się najnowszej generacji przynęt z wysoką zawartością protein, koniecznie nasyconych minerałami, witaminami i innymi zaawan147


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

sowanymi składnikami, to karpia nie da się złowić. Nie jest to do końca prawda, gdyż stara, dobra szkoła spławikowa także się sprawdzi, ale przygotowując się do takiego stylu łowienia cyprinusów, powinniśmy pamiętać o kilku zasadach. Nie wybierajmy się z motyką na słońce. Wiadomo, że sprzęt stosowany przez typowych łowców karpi (czyli tych wędkarzy, którzy polując na okazy, stosują metodę włosową i kulki proteinowe) ma siłę i moc odpowiednią do tego, by sprostać największemu nawet

148

okazowi pływającemu w wodach Europy. Ten sam jednak karp na wędzisku bez przelotek to już wyczyn nie lada. A zatem mamy 2 (a nawet 3) różne „karpiowe” światy: po pierwsze metoda włosowa i związany z tą techniką sprzęt, po drugie dynamicznie rozwijająca się w Europie method feeder i po trzecie coraz modniejsze łowienie karpi na zestawy spławikowe. Dla wielu wędkarzy ryby łowione tą trzecią metodą mogą nie być satysfakcjonujące, biorąc jednak pod uwagę fakt, że stosowany sprzęt jest proporcjo-

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

nalnie delikatniejszy, to emocje potrafią być nie mniejsze. Co najważniejsze, dużych karpi nie łowi się na zawołanie. Niewielu wędkarzy może poświęcić potrzebną ilość czasu do przygotowania łowiska i odpowiednie zanęcenie, co nierzadko wymaga nawet kilku dni. Łowienie na spławik to sposób na szybkie, kilkugodzinne zasiadki. Aby spławikowa sesja przyniosła rezultaty, musi się zgrać kilka czynników. Trzeba zacząć od łowiska, bo tak naprawdę w tym przypadku od niego zale-

www.wmh.pl

ży niemal wszystko. W warunkach naturalnych w zasadzie nie mamy szansy zwabienia stada karpi, które byłyby chętne do brania na każde zawołanie. Istnieje także kwestia różnicy w wadze (i sile) ryb – nasza zanęta może zwabić oprócz niewielkich osobników także kolosy. Zdarza się to często w zbiornikach, które były zarybiane karpiem przez lata i żyją w nich ryby różnych roczników. Rozwiązaniem jest możliwość wędkowania na specjalnych łowiskach karpiowych, które

149


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

w Polsce określa się niekiedy jako „łowiska komercyjne”. Jest to jednak dalece nieprecyzyjne, gdyż łowiskiem komercyjnym może być w polskich warunkach zarówno łowisko pstrągowe, jak i specjalistyczne łowisko z rekordowymi karpiami. Lepiej ideę tego rodzaju łowisk oddaje włoska nazwa carpodromo. Wędkarze spławikowi szukają tutaj mocnych i intensywnych wrażeń; podczas kilkugodzinnej zasiadki na karpodromie można złowić nawet kilkadziesiąt kilogramów karpi. W Europie Zachodniej, zwłaszcza w Anglii,

150

a także we Francji, w Hiszpanii i we Włoszech takich łowisk jest bardzo wiele. Powstają także w Polsce, a wraz z nimi nasila się moda na tego typu styl wędkowania. Ich cechą charakterystyczną jest to, że są zarybiane karpiami osiągającymi maksymalną wagę 3–4 kg, a więc możliwymi do wyholowania wędziskami bez przelotek. Przejdźmy więc do drugiego elementu tej układanki – odpowiedniego sprzętu. Najczęściej stosuje się wzmocnione tyczki uzbrojone w ekstremalnie mocne amortyzatory. Na rynku Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

wędkarskim, także w Polsce, można dzisiaj kupić odpowiedni sprzęt wyczynowy, który oferuje już wiele firm, ale bez trudu znajdziemy elementy potrzebnego wyposażenia na nieco niższej półce cenowej, wystarczającej jednak, żeby rozpocząć zabawę z cyprinusami na karpodromach. Generalnie tyczki karpiowe są nieco cięższe niż wędziska standardowe stosowane w czasie zawodów (bo ścianki wędzisk są grubsze) i bardziej elastyczne (to cecha pożądana, bo taka wędka „pomaga” w czasie holu), wyposażone we wzmocnione topy karpiowe (tzw. Power Kit lub Carp Kit). Można do nich zastosować mocniejsze zestawy, których podstawą są żyłki o średnicy 0,16–0,20 mm, a także specjalnie opracowane do tej metody mocne haczyki będące w stanie wytrzymać ogromne napięcia związane z siłowym holem karpi. Wspomniałem już o tym, www.wmh.pl

jak ważne jest używanie ekstremalnie mocnych i elastycznych amortyzatorów; do holowania karpi małych i średniej wielkości wystarczą amortyzatory klasyczne, lecz o odpowiedniej średnicy, nie mniejszej niż 2,5–3 mm. Do łowienia okazów ważących ponad 5–7 kg zastosowanie mają amortyzatory nowej generacji, nazywane z angielska „hollow”, z tzw. pustym rdzeniem lub tubowe. Charakteryzują się tym, że pozwalają na holowanie nawet dużych ryb bez ryzyka zerwania. Problemem jest zakończenie holu, co wcale nie jest takie łatwe, gdy na haku walczy 10-kilogramowy karp. W takiej sytuacji dobrze jest mieć do dyspozycji top ze specjalnym otworem w ściance, dzięki któremu można ściągać lub popuszczać amortyzator w czasie holu. W tym przypadku potrzebny jest oczywiście także odpowiedni montaż. 151


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Kolejnymi elementami, bez których trudno mówić o sukcesie, są poprawnie dobrane zanęta i przynęta. Od wielu lat dostępne są na rynku specjalne mieszanki zanętowe przeznaczone do łowienia w karpiowych łowiskach komercyjnych. Cechuje je bogaty skład, przede wszystkim w elementy zawiera-

152

jące łatwo przyswajalne białko i proteiny. Karpie są żarłokami i lubią porządnie pojeść. Nowoczesne zanęty karpiowe charakteryzuje również obecność

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

grubszych frakcji, a wśród nich m.in. całych ziaren kukurydzy (surowych i preparowanych), części rozdrobnionych kulek proteinowych oraz pelletu. To pozwala na wstępną segregację ryb, gdyż grubszych cząstek nie będzie raczej atakować drobnica. Gotową zanętę można jeszcze

www.wmh.pl

podrasować, aby była bardziej atrakcyjna dla karpi. Z dodatków można polecić te, które są adresowane są do łowców dużych ryb. Bez problemu kupimy je w sklepach; są wśród nich różnego rodzaju boostery, czyli wzmacniacze smaku i zapachu, aktywatory, stymulatory apetytu oraz substancje słodzące. Jest

153


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

wiele kombinacji smakowo-zapachowych, których paleta rozciąga się od typowo owocowych, poprzez korzenne aż do mięsno-rybnych. Tym wędkarzom, którzy nie mają szczególnej żyłki do eksperymentów, polecam zanęty Marcela van den Eynde, najczęściej jednak standardową mieszankę o dużej zawartości protein oraz specjalistyczną mieszankę na karpia, które wzbogacam dodaniem słodkiej

154

kukurydzy oraz pelletu. Dobrym rozwiązaniem jest wsypywanie luzem porcji ziaren kukurydzy bezpośrednio z kubeczka. Jedną z głównych zasad, której przestrzegam w czasie łowienia ryb, jest ta, że w zanęcie powinny się znaleźć te przynęty, które będziemy zakładać na haczyk. Oprócz wspomnianej kukurydzy będą to białe robaki, a w ostatnim czasie coraz większe znaczenie zdobywa pellet. Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

W czasie łowienia karpi technikami spławikowymi kulki proteinowe oraz pellet są tylko jednymi z opcji. Wielu wędkarzy stosuje je, ale warto podkreślić, że w przypadku ryb małych i średnich nie są to przynęty przez nie szczególnie preferowane. Warto je mieć na podorędziu, ale ze świadomością, że paleta przynęt powinna być dużo szersza. Sprawdzą się tzw. przynęty partykularne, czyli różnego rodzaju ziar-

www.wmh.pl

na, zwłaszcza słodka kukurydza. Niemal zawsze skuteczne będą białe robaki, ale lista dobrych przynęt jest dłuższa; znajdują się na niej zarówno chleb, jak i czerwone robaki, orzechy tygrysie, różnego rodzaju ciasta, makaron oraz wspomniane już pellet i kulki proteinowe (a raczej mikrokulki, które pojawiły się w wędkarskich sklepach jako odpowiedź na zainteresowanie wędkarzy method feederem). ◀

155


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Grudniowe

szczupaki

156

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

Remigiusz Kopiej

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor

Tuż przed zimą mamy okazję zapolować na naprawdę grubego zwierza i – jak się okazuje – zadanie to nie jest nadzwyczaj trudne. Naszym sprzymierzeńcem jest... niska temperatura, która zdecydowanie ułatwia połów. www.wmh.pl

157


T

PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

ym razem podpowiem, jak wykorzystać warunki atmosferyczne do tego, aby zwiększyć szansę na złowienie zimowych szczupaków. Szykujemy zatem ciepłą bieliznę, termos z gorącą herbatą i jedno pudełko przynęt. Jedziemy na zmarznięte pajki! Przedzimie to czas wielkiej zmiany w podwodnym świecie. We wszystkich zbiornikach ryby albo przeszły już wielką migrację, albo właśnie są w jej trakcie. Migracje związane są z temperaturą wody oraz dostępnością pokarmu. Białe ryby grupują się w duże stada po to, aby zająć tzw. zimowiska. Zazwyczaj są to głębsze odcinki wody, w obrębie których znajdują się wypłycania lub choćby zatopione konary albo nawet zalegające na dnie liście. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co determinuje grupowanie się drob-

158

nicy w określonych miejscach, zwróciłem jednak uwagę na to, że zawsze obok zimowiska jest to „coś”. Moim zdaniem sukces wędkarski na przedzimiu zależy od znajomości wody. Jeśli potrafimy przewidzieć, gdzie znajdują się zimowiska płoci lub leszczy, to zwycięstwo mamy niemal gwarantowane. Pokuszę się o stwierdzenie, że fajnego szczupaka łatwiej jest złowić wówczas na przedzimiu niż w maju lub jesienią.

JAK SZUKAĆ ZGRUPOWANEJ DROBNICY Jeśli dysponujemy łodzią wyposażoną w sonar, to sprawa jest banalnie prosta. Wystarczy pływać, gapiąc się w ekran echosondy. Gdy pojawią się na nim obłoki drobnych ryb lub czasem ciągnące się pasy drobnicy, to jesteśmy w domu. Ale uwaga – nie należy stawać w środku Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

zimowiska i czymkolwiek walić rybom po łbach. To metoda nieodpowiednia. O technice i podejściu do łowienia jednak nieco dalej. Tym razem skupimy się jednak na trudniejszym zadaniu, czyli łowieniu z brzegu. Pozostaje nam obserwowanie otoczenia wody. Wiele nam podpowie ukształtowanie terenu. Jeśli będą to nierówności, przegrabienia, pofałdowania lub ostre nachylenie brzegu, to pod wodą dno może wyglądać podobnie. Warto to sprawdzić, rzucając kilkanaście razy ciężką gumą. Sukces określi w pierwszej fazie nagłe wypłycenie albo… śluz na plecionce. Jeszcze pewniejszym miejscem jest pas wody tuż za grążelami. Te rośliny rosną tylko do określonej głębokości. Gdy zwrócimy uwagę, że rant grążeli kończy się prostą linią, to znak, że nieco dalej będzie znacznie głęwww.wmh.pl

biej, a w takich miejscach zimą zawsze grupują się ryby.

JAK MUCHA W SMOLE Późną jesienią i wczesną zimą w wodzie panują bardzo specyficzne warunki do łowienia. Musimy wiedzieć, że ryby w tym okresie żerują krótko i niezbyt intensywne i nie uganiają się za swoimi ofiarami. Poruszają się jakby były pozbawione energii i zazwyczaj zalegają w okoli-

There is only one ORIGINAL...

by

SÄNGER ROLLENLAGER GMBH & CO KG (SP Z O O SPÓŁKA KOMANDYTOWA) ODDZIAŁ W POLSCE Rynkowa 18• 62-081 Przeźmierowo • www.saengerpolska.pl

159


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

160

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

cach dna. Do takich sytuacji należy dostosować zarówno sposób łowienia, jak i przynęty, którymi będziemy chcieli naśladować naturalny pokarm ryb. Fundament jest jednak jeden i niezmiennie działa we wszystkich łowiskach od lat – wabiki należy dobierać tak, aby można było je prowadzić najwolniej jak się da. Często się zdarza, że szczupaki atakują leżącego na dnie jerka, a to tylko kolejny dowód, co kusi drapieżniki. A zatem bezwzględnie wolno i leniwie, czyli… na luja. Do tego typu łowienia pasują tylko określone rodzaje przynęt. Ja jestem wierny swoim ulubionym ciężkim i mozolnym jerkom. Mój faworyt na zimę to Rutta CF w wersji 8 cm i 35 g. Nadaje się do łowienia na głębokości do ok. 4 m. Praca tego wabika jest bardzo nieregularna. Po sprowadzeniu w okolicę dna możemy go pobudzić jedywww.wmh.pl

161


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

nie lekkim puknięciem szczytówki. Wówczas jerk przechyla się z boku na bok, wiernie imitując trąconą rybkę. Możemy też prowadzić go leniwie, zwijając plecionkę i co jakiś czas dając przynęcie odpocząć. Największą zaletą tego jerka jest to, że jego niemrawe podrygiwania nad dnem są dla pajków wyjątkowo kuszące.

162

Kolejne przynęty to wahadłówki. Bez dobrej blachy nie ma co się wybierać na szczupaka. Tak samo jak w przypadku jerków mam też swoją faworytkę wśród wahadłówek. Od kilku lat łowienie zaczynam od Hauera. To spora i przedziwne krępowana blacha imitująca dużą leniwą rybę. Hauer pozwala na łowienie w opadzie. Podciągnięcie

Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

przynęty wykonujemy w sposób powolny, czasem wspomagając proces szczytówką. Opad robimy dokładnie taki, jak w przypadku lekkich gum. Najfajniejsze jest to, że Hauery są dwa: lekki i ciężki. Wersja lżejsza pozwala na łowienie do ok. 4 m i jest przynętą wyjątkowo powolną, wręcz ślamazarną. Model cięższy został

www.wmh.pl

wykonany z blaszki o grubości 1,5 mm i możemy nim spokojnie łowić na głębokości nawet 8 m. Jako trzecią przynętę zabieram 12–14-centymetrowego rippera wykonanego z miękkiej gumy. Koniecznie zbroję go na dużym haku, ale główka musi być nieco lżejsza – na wodzie 6-metrowej wystarczy 5-, a nawet 3-gramowa.

163


PORADY EKSPERTÓW

SPINNING

Wszystkie przynęty prowadzę na dwa sposoby: albo najzwyczajniej w świecie najwolniej jak się da zwijam linkę, albo gram nią, robiąc długie przerwy. Aby dodatkowo wykorzystać powolny opad i leniwe zachowanie wabików, stosuję ok. 1-metrowy przypon z fluorokarbonu, który pełni rolę spadochronu. Warto zabrać ze sobą kołowrotek z nawiniętą grubą plecionką, powiedzmy o wytrzymałości 10 kg, aby dodatkowo spowalniała opad.

KILKA WSKAZÓWEK

Kij powinien być mocny, bez finezji i ceregieli. Koniecznie musi to być wędka mięsista z akcją środkową, gdyż zimowe szczupaki często pstrykają jedynie w przynętę i wiszą zaczepione gdzieś w kąciku pyska. Miękki kij nie pozwoli rybie na uwolnienie w trakcie holu.

164

Nie zabierajmy ze sobą zbyt wielu przynęt, większości i tak nie będziemy wyciągali z pudełka. Pamiętajmy o odpowiedniej odzieży; źle ubrani nie wytrzymamy zbyt długo nad wodą. Nad wodę warto zabrać gorącą herbatę w termosie oraz jakiś dobry kawałek kiełbaski na ognisko. Taki zestaw ułatwi przetrwanie. Zachęcam też, aby grudniowych szczupaków nie zabierać na spacer do domu. Niech spokojnie odpłyną w swoje ulubione miejsca, aby paść się tłustymi krąpiami, bo przed nimi już za kilka miesięcy trudny okres tarła. I na koniec… kolor blue. Jest coś magicznego w tej barwie stosowanej w przynętach zimowych. Chodzi mi oczywiście o detal lub jakiś element dekoracyjny, ale jak się okazuje ta drobnostka działa i to nie tylko w moim przypadku. ◀ Wędkarstwo

moje hobby


SPINNING

OFERTA PRACY

POSZUKUJE DO NOWO POWSTAJĄCEGO SALONU W ŁODZI PRACOWNIKÓW NA STANOWISKA KIEROWNICZE ORAZ DORADCÓW KLIENTA Jako firma działamy na polskim rynku wędkarskim od 2005 roku i wciąż odnotowujemy coraz większe zainteresowanie naszą ofertą. Wyjątkową pozycję pośród innych dużych sklepów wędkarskich osiągamy nie tylko dzięki bardzo szerokiemu asortymentowi, konkurencyjnym cenom, ale przede wszystkim dzięki doskonale dobranemu zespołowi fachowców, którzy zapewniają naszym klientom profesjonalną obsługę i doradztwo na najwyższym poziomie. Jeżeli chciałbyś lub chciałabyś dołączyć do naszego zespołu, albo zostać jednym z jego liderów, zapraszamy do złożenia aplikacji. Mile widziane osoby niepełnosprawne. Nasze wymagania wobec Ciebie: • Szeroka, praktyczna wiedza na temat wędkarstwa i sprzętu wędkarskiego • Komunikatywność i chęć pomagania klientom w dokonywaniu najlepszych wyborów • Jeżeli aplikujesz na stanowisko Kierownika, oczekujemy również bardzo dobrego rozeznania w branży wędkarskiej popartego kilkuletnim doświadczeniem na stanowisku handlowca oraz umiejętności zarządzania kilkuosobowym zespołem pracowników. Zapewniamy: • Dobre warunki pracy i stałe zatrudnienie • Atrakcyjne wynagrodzenie, uzależnione od posiadanych kwalifikacji • Jeżeli aplikujesz na stanowisko Kierownika, oferujemy też możliwość uzależnienia wynagrodzenia od wyniku finansowego salonu CV ze zdjęciem prosimy wysłać na adres: ula.k@twojemedia.pl Prosimy o zawarcie w CV klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji prowadzonego przez Power Box Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz. U. z 2014 r. poz. 1182, 1662)”. Informujemy, że Administratorem danych jest Power Box Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Wybrzeże Gdyńskie 2. Dane zbierane są dla potrzeb rekrutacji. Ma Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych w zakresie określonym przepisami ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy oraz aktów wykonawczych jest obowiązkowe. Podanie dodatkowych danych osobowych jest dobrowolne. www.wmh.pl

165


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Marcin Kostera

więcej informacji o autorze na www. wmh.pl/onas

Fot. autor

Match

na kanale

166

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

Późną jesienią chętnie zamieniam gruntówkę na matchówkę. Nie ma się co dziwić, wędka spławikowa rewelacyjnie sprawdza się w zimnej wodzie.

Z

imowe łowienie na spławik to jednak zawsze kontrowersyjny temat. Na taką opinię składa się wiele czynników, m.in. słaba aktywność ryb, pogoda, temperatury w okolicach zera. Potrzeba sporo samozaparcia, żeby wybrać się nawet na krótką zasiadkę. Zapewniam jednak, że warto wykonać ten pierwszy krok i posmakować grudniowego łowienia. Subtelne zanurzenie antenki spławika kwituję lekkim, ale pewnym zacięciem. Miękka odległościówka amortyzuje pierwsze zrywy ryby. Łowię bardzo lekko, dlatego hol musi

www.wmh.pl

167


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

być stonowany i powolny. Nawijam na kołowrotek cienką żyłkę główną, nie obawiając się o przybrzeżną roślinność, która o tej porze roku opadła już na dno. Ryba kręci kółka i próbuje się zerwać. Krótkie, ale mocne zrywy doskonale amortyzuje cienki blank wędki. Z podebraniem nie ma problemu – długa

168

sztyca pomaga w zagarnięciu zdobyczy. W moich dłoniach znalazła się duża grudniowa płoć. Widok pomarańczowych płetw sprawia, że dzień jest o wiele milszy. To właśnie dla takich momentówporzucam gruntówkę na rzecz lekkiej spławikówki. Skuteczność metod można

Wędkarstwo

moje hobby


porównywać, ale zarówno jedna, jak i druga przynosi zadowalające efekty. W tym okresie ryby reagują tylko na małą przynętę podaną na bardzo cienkim zestawie. Mój zestaw odległościowy zbudowany jest na żyłce głównej 0,14-milimetrowej. Przy zakupie warto sprawdzić parametry, czy na pewno jest to linka do łowienia na matcha. Najważniejszą cechą jest zatapialność. Słabej jakości linka pływa, a jej zatopienie graniczy z cudem. Łowienie jest wówczas utrudnione, a wędkarz niepotrzebnie zdenerwowany. Pomocnym zabiegiem jest odtłuszczenie, np. za pomocą paru kropel płynu do mycia naczyń. Tak przygotowana żyłka dużo łatwiej tonie, nie znosząc zestawu poza pole nęcenia. Takie znoszenie to często ogromny problem. Ułatwieniem jest użycie długiego spławika, nawet 60-centymetrowego. Dzięki niemu żyłka idzie dużo głębiej, przez to jest mniej narażona na prądy powierzchniowe. Wybór spławika ma kolosalne znaczenie, trzeba jednak pamiętać żeby był odpowiednio doważony. Najlepiej łowić na punkt, czyli tak, żeby nad powierzchnię wody wystawała sama końcówka spławiwww.wmh.pl

SKOCZ DO!

169


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ka (ok. 3–5 mm). Brania zawsze są bardzo delikatne, ledwie widoczne. Nawet lekkie wagglery przy nieodpowiednim obciążeniu nie pokażą brania! Niestety, mało widoczna antenka nie pomaga w łowieniu. Dlatego nie ma co przesadzać z dystansem; łówmy tak daleko, jak nam wzrok na to pozwa-

170

la. Raz to może być 20, innym razem 30 m. Ja najpewniej czuję się na 32 m, ponieważ wybieram łowiska z bardzo podobną głębokością na różnych odległościach. Takimi łowiskami bez wątpienia są kanały wybudowane przez człowieka. Bardzo często tego typu cieki wodne są zimową ostoją białorybu. Ławice

Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

ryb stoją w nich aż do pierwszego lodu. Co ciekawe, ryby z każdym dniem chętniej odwiedzają miejsca gdzie systematycznie sypana jest zanęta. Częste nęcenie przez wędkarzy wabi i utrzymuje w łowisku sporo ryb karpiowatych.Po przybyciu nad taką wodę wystarczy podać trochę „dobroci” i ryby zostaną

www.wmh.pl

w tym miejscu na dłużej. Gdy wybierzemy zły odcinek kanału, będziemy musieli czekać na napłynięcie ryb. Dlatego przed wyprawą warto zasięgnąć języka, w której okolicy wędkarze łowią ryby. Ja lubię luz i spokój nad wodą, a po weekendzie miejscówki najczęściej świecą pustkami. Co więcej, są dobrze

171


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

zanęcone, więc naprawdę jest duża szansa na niezłe efekty. Czym nęcić o tak późnej porze roku? Na pewno nie można wrzucać dużych porcji byle czego, co nie znaczy, żeby ograniczać się z ilością zanęty. Posłużę się przykładem z pewnego grudniowego dnia, kiedy to ryby nie chciały współpracować i dopiero donęcenie czystą zanętą zwabiło płocie w okolice zestawów. Zaciekawiło mnie to na tyle, że postanowiłem sprawdzić, czy to nie był przypadek. Na wstępne nęcenie poszło prawie 1 kg drobnej płociowej zanęty wymieszanej z 5 kg ziemi i jokersem. Mieszanka bardzo lekka, dlatego część doklejałem, żeby otrzymać różne stopnie spoistości. W ten sposób otrzymałem kilka różnych mieszanek, które powinny utrzymać ryby w łowisku przez parę godzin. Moje przypuszczenia potwierdziły się w trakcie łowienia – ryby

172

zanęty nie jadły, ona je tylko zwabiała w okolicę. Spożywcza zanęta tworzy w wodzie zamieszanie którym interesują się ryby. Płocie i leszcze wyjadały jedynie jokersa. Co ciekawe, ubogie nęcenie pozbawione zanęty nie skutkowało poprawą brań, ryby takie strefy omijały z daleka. Jeżeli już coś brało to tylko jazgarze, które gustują w jokersie podanym w ziemi. Właśnie dlatego uważam, że nie należy całkowicie rezygnować z frakcji zanętowych. Należy je dozować z umiarem. Uważam, że jest to koniecznie do utrzymania ryb w łowisku. Na haczyk zakładam dobrej jakości ochotkę. Larwy koniecznie muszą żyć. Inaczej po nakłuciu „wylewa się” cała zawartość i zostaje mało atrakcyjna resztka. W trakcie łowienia najwygodniej trzymać delikatne ochotki w pudełku z wodą na specjalnym sitku niepozwalającym im Wędkarstwo

moje hobby


OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

spaść na dno.Sitko takie ułatwia również wybranie larw. Zaznaczę tylko, że tak przechowywane larwy są świetnej jakości przez bardzo długi czas. Trzeba zwrócić uwagę, jak ochotka wygląda na haczyku; koniecznie musi się ruszać. Dlatego też nie można przesadzić z grubością haczyka, bo zbyt masywny grot zniszczy strukturę larwy. Zawsze przykładam się do zakładania. Pojedyncza ochotka na haku 22 to czasem jedyna deska ratunku. Poza ochotką na stanowisku mam także pinkę w różnych kolorach, w tym buraczkową fluo, bo właśnie na tę barwę w zimnej wodzie jest najwięcej brań i to najokazalszych ryb. Zimowa odległościówka sprawia dużo frajdy, gdyż najczęściej mamy sporo brań. Jako pierwsza dobiera się do zanęty drobnica, która stopniowo ustępuje miejsca bardziej pokaźnym rybom. Większe sztuki lubią www.wmh.pl

spokój, dlatego donęcam tylko w razie braku brań. Sypanie im na głowę zanęty nie przynosi oczekiwanego efektu. Częściej powoduje zanik brań; wtedy do ataku ponownie przystępują drobne rybki. Trzeba z rozwagą podawać kolejne porcje zanęty. Na pewno należy zwrócić uwagę na dokładność; starajmy się nie przestrzelić żadnej kulki. Lepiej dostrzelić ciut bliżej niż odciągnąć ryby poza pole nęcenia. Nie wolno się spieszyć. Celność przyjdzie z czasem, tak więc nie można się przejmować pierwszymi niepowodzeniami. Bardzo ważne jest wygruntowanie łowiska! Musimy być świadomi, na jakiej głębokości łowimy. Jeżeli ryby biorą na styku z dnem, to właśnie tam musi być przynęta. Leszcze uwielbiają stabilnie podaną przynętę, koniecznie trzeba położyć cały przypon, opierając śrucinę sygnalizacyjną o dno. Takie niuanse to być albo 173


PORADY EKSPERTÓW

OD SPŁAWIKA DO GRUNTU

nie być. Zwłaszcza teraz, gdy głościówka, która nie wymaga ryby są bardzo mało ruchliwe, dużego nakładu sprzętowetrzeba im podać atrakcyjną przy- go. Pojemnik z zanętą, siedzinętę pod pysk. Tylko w ten spo- sko, wędka i można ruszać nad sób uda się sprowokować jakie- wodę. Cieszy fakt, że o miejkolwiek branie. sce najczęściej nie jest trudno, Dobrze dobrany sprzęt plus ponieważ kanał ma wiele kiloodrobina chęci wystarczą, żeby metrów. Zachęcam do spróbomiło spędzić grudniowy dzień. wania swoich sił w zimowym Idealnie do tego pasuje odlewędkowaniu. ◀

174

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Pokaz nowości

Zebco

2017

BLX 70.

VR.

W tym roku firma Zebco Polska zaprosiła przedstawicieli polskiego rynku wędkarskiego nad Zalew Sulejowski, gdzie można się było zapoznać z nowościami na przyszły sezon. www.wmh.pl

175


Z

INNE

INNE

aproszeni goście zostali zakwaterowani w komfortowym Hotelu Centrum Molo położonym nad Zalewem Sulejowskim. Sąsiedztwo rozległej toni wodnej sprawiło, że spotkanie nabrało dodatkowego uroku. A niezależnie od tego było na co popatrzeć. Na pierwszy plan wybijał się Browning Sphere Feeder – seria sześciu najwyższej klasy wędek o różnych parametrach, pokrywających całe spektrum zapotrzebowania polskiego wędkarza gruntowego. Już krótkie testy najlżejszego z nich (3,30 m, do

70 g, szczytówki 0,75; 1; 1,5 i 2 uncje) pokazały, że dobrze nadaje się i do metody, i do otwartego koszyczka (open feeder) na wody stojące lub o niedużym uciągu. Bo tak naprawdę, jaka jest różnica między kijem do metody a kijem do open feedera? Chyba tylko w nazwie... Najcięższy kij (4,20 m, do 145 g, szczytówki 2; 3; 4 i 5 uncji) ma wszelkie cechy solidnego wędziska na dużą rwącą rzekę nizinną. Kolejnymi nowościami spośród zaprezentowanych były wędki sumowe marki Black Cat. Jedna z nich to Battle Cat Short Stick, czyli lekkie jednoczęściowe wędzisko przeznaczone do

Sphere Feeder.

176

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

łowienia wąsaczy w mniejszym przedziale wagowym. Bardzo dobrze pracuje i ma duży zapas mocy. Zaprojektowano ją do łowienia z łodzi i... kajaka wędkarskiego, ale sprawdzi się także w innych warunkach. Z czym kojarzy Wam się nazwa Van Staal? Chyba ze stalą nierdzewną i takie jest też tłumaczenie tego zwrotu. Pod tą marką Zebco proponuje trwałe i w pełni zabezpieczone przed wpływem niekorzystnych czynników kołowrotki. Jednym z nich jest VR. Dlaczego akurat na niego warto zwrócić uwagę? Oprócz niewątpliwych zalet ma on w komplecie także ciekawy

system bezkabłąkowy do montażu. Kołowrotek ten można podpiąć do wędki każdego rodzaju – zarównomocnego spinningu, jak i gruntówki. W grupie produktów Rhino wyróżniał się nowy zaburtowy silnik elektryczny BLX 70. A oto jego zalety: uciąg 70 lb przy napięciu 12V, co odpowiada ok. 2 KM; bezobsługowy dzięki konstrukcji bezszczotkowej; wyposażony w wiele przydatnych funkcji podnoszących wygodę użytkowania – od wyświetlacza wskazującego poziom naładowania akumulatora po gniazdo USB do ładowania telefonu lub lampy. ◀

Battle Cat Short Stick. www.wmh.pl

177


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Dzika woda

karpiowa na szybko Dzikie leśne jeziora, zapomniane przez większość wędkarzy, to jeden z moich ulubionych typów zbiorników. Mała populacja karpia oraz trudne warunki brzegowe sprawiają, że łowienie w nich nie jest łatwe oraz wymaga dużo pracy i poświęcenia.

178

Wędkarstwo

moje hobby


P

Patryk Urban Fot. autor www.wmh.pl

WĘDKARSTWO KARPIOWE

roblem pojawia się, gdy czas, jaki możemy poświęcić na zasiadki oraz przygotowanie łowiska, jest mocno ograniczony. Co zrobić, kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji, a marzy nam się piękna dzkia ryba na macie? W artykule tym postaram się wyjaśnić, jak poradzić sobie z tym kłopotem. Jak wiadomo, łowienie karpi nie jest wcale taką prostą sprawą, zwłaszcza gdy ryb w danym zbiorniku nie ma zbyt dużo. Wysiłek włożony w przechytrzenie cyprinusa jest wówczas podwójny i wymaga czasu oraz dużo samozaparcia. Niestety, w dzisiejszym świecie,w którym czas biegnie szybko, a natłok obowiązków nie pozwala nam poświęcać go tak dużo, jakbyśmy chcieli, na uprawianie naszego wspaniałego hobby, wielu karpiarzy po prostu odpusza te nieco trudniejsze wody. W poprzednim sezonie ja również znalazłem się w takiej sytuacji, gdy brak czasu mocno utrudnił mi reali179


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

zację wcześniej obmyślonego planu na jedną niewielką dziką wodę, w której karpi jest jak na lekarstwo. Postanowiłem jednak nie poddać się i mimo mniejszej liczby godzin spędzonych nad wodą moje wyniki okazały się bardzo zadowalajace. Zacznijmy od początku.

WYBÓR ŁOWISKA

Podstawowym warunkiem w przypadku takiego „szybkiego” łowienia jest to, aby wybrane łowisko nie było zbyt daleko od miejsca zamieszkania. Nie musimy wówczs marnować cennego czasu na dojazdy nad wodę, a w przypadku dzikich zbiorników jest to dość istotne, gdyż niewielka populacja ryb oraz ich duża ostrożność wymuszają wcześniejsze nęcenie. Oczywiście zasiadki z tzw. partyzanta też mogą przynieść efekt, myślę jednak, że nie ma co liczyć na szczęście, tylko

180

dobrze się przygotować, by póżniej cieszyć się regularnymi braniami. W odnalezieniu wody z pewnością pomogą Internet oraz mapy. Gdy już znajdzemy pożądany zbiornik, warto się upewnić, czy są w nim karpie, by nasze nęcenie nie poszło na marne. Oczywiście 100% pewności da nam dopiero pierwsza ryba na macie, ale myślę, że lepiej jest zawczasu popytać ludzi lub poszperać w Internecie.

OBSERWACJA KLUCZEM DO SUKCESU Gdy wytypujemy już łowisko, musimy wybrać miejscówkę, w której będziemy próbować swoich sił. Warto to zrobić najlepiej wczesną wiosną, kiedy tylko zejdzie lód. Zajmie to dosłownie parę godzin, np. podczas niedzielnego spaceru z rodziną. Pozwoli nam to uniknąć niepowodzeń związanych Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

z wyborem złego miejsca. Gdy zbiornik jest niewielki, zawsze staram się obejść go dookoła. Dobrze, gdy jest słoneczna pogoda, która znacznie ułatwia obserwację. Niekiedy już podczas pierwszego spaceru udaje się wypatrzeć karpie, co jest sygnałem, że dana miejscówka może dać nam rybę. Problem pojawia się wtedy, kiedy mamy do czynienia z nieco większą wodą, której obejście zajmie sporo czasu. Wówczas interesujące nas miejsce lepiej wybrać za pomocą mapy. Mogą to być wszelkiego rodzaju zatoki, okolice wysp, wcinające się w wodę cyple, trzcinowiska, powalone

www.wmh.pl

drzewa, kołki po starych pomostach, ale także różne dopływy. Wpływające do jeziora stumyki lub rzeczki natleniają dotatkowo wodę, dzięki czemu karpie chętniej tam przebywają. Gdy wytypujemy już miejsce, konieczne będzie sprawdzenie, co jest na dnie. Najchętniej używam do tego celu wędki z markerem, nie muszę wówczs marnować czasu na pompowanie pontonu, a dotatkowo nie niepokoję ryb, pływając im nad głowami. Jeśli jednak obszar, jaki chcemy zbadać, jest dość rozległy, będziemy zmuszeni skorzystać ze środka pływającego, echosondy oraz stukadełka.

181


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Interesujące miejsca to wszelkie załamania dna, spadki, podwodne górki, rowy, okolice zielska lub takie, w których dno twarde łączy się z częścią mulistą. Ponieważ czasu na zasiadki nie mamy za wiele, warto wybrać miejscówkę, do której będziemy mogli dorzucić wędką z brzegu. Ułatwi nam to późniejsze nęcenie i łowienie.

182

Po znalezieniu odpowiedniego miejsca trzeba je jakoś zapamiętać. Pomocny jest w tym klips na kołowrotku, za który zaczepiam żyłkę, a następnie po zwinięciu markera odmierzam odległość. Warto też obrać jakiś punkt orientacyjny po drugiej stronie zbiornika (np. drzewo), dzięki któremu będziemy wiedzieć, w jakim kierunku rzucać.

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

NĘCENIE

smaki są tu indywidualną kweJak wspomniałem, kluczem do stią i zależą od upodobań ryb. regularnego łowienia dzikich Polecam miksy z najlepszych karpi jest przyzwyczajenie ich mączek. Oprócz kulek warto do stosowanych zanęt. Dzięki przez pierwsze dni nęcić rowtemu, że łowisko znajduje się nież mieszanką drobnych ziaren blisko naszego miejsca zamiesz- oraz pelletu. Pomoże to szybkania, będziemy w stanie syste- ciej ściągnąć karpie do naszej jadłodajni. Do nęcenia używam matycznie je donęcać. Ważne, by robić to w miarę regularnie, zazwyczaj kobry, wędki typu spod oraz rakiety bądź spomnp. codzienne lub co dwa dni wieczorem. Nęcenie rozpoba, oczywiście w miejscach bliczynam zazwyczaj wtedy, gdy sko brzegu wystarczy zwykła woda już trochę się nagrzeje, łyżka zanętowa. Rozkładanie a intensywność żerowania ryb środka pływającego do każnieco wzrośnie. Aby dobrze dego nęcenia mija się z celem przyzwyczaić ryby do nowej dla i wymaga dużo więcej czasu, nich stołówki, warto nęcić przez dlatego lepiej nęcić z brzegu. ok. 2 tygodnie przed pierwDodatkowo uważam, że pływaszą zasiadką. Ilość zanęty jest nie płoszy nieco ryby. uzależniona od ilości drobnicy w danym akwenie. Jeśli jest jej SPRZĘT dużo, to porcja zanęty także Jak wiadomo, czasu mamy mało, powinna być spora. Pokarm, jaki a łowić chcemy jak najdłudajemy rybom, musi być przeżej, a zatem wszystko musi być wcześniej przygotowane de wszystkim dobrej jakości, – zanęta, przynęty oraz zestaaby karpie po niego wracały; www.wmh.pl

183


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

jednak w ciągu maksymalnie dwóch nocy nad wodą doczekać się brania? W takiej sytuacji warto sięgnać po wszelkiego rodzaju dopalacze, które uatrakcyjnią naszą przynętę oraz zanetę. Mnie bardzo dobrze sprawdza się robienie bałwanków, czyli podpinanie kuki tonącej małym pop-upem, dzięki czemu przynęta jest bardziej widoczna i wpływający w łowisko karp szybciej ją zauważa. Lubię także stosować szybko pracujący pellet oraz różnego rodzaju sick mixy zalewane liquidami. Jeśli chodzi o przynęty, to polecałKIEDY DOCZEKAMY bym stosować nieco mniejsze ze względu na dużą ostrożność SIĘ BRANIA? Niewielka liczba godzin spędzo- dzikich ryb. Jak planować zasiadki? nych nad wodą oraz chimeryczPrzede wszystkim warto spęnie żerujące, ostrożne karpie mocno utrudniają nasze zadadzać jak najwięcej godzin nad wodą, bo tylko to pozwoli nam nie. Czsami nawet tygodniowa lub dłuższa zasiadka nad dzikim nabrać doświadczenia i w konzbiornikiem może się zakońsekwencji dobrać się do najokaczyć bez karpia. Co zrobić, aby zalszych mieszkańcow zbiornika.

wy. Nie ma nic gorszego niż tracić cenne minuty nad wodą na zbędne wiązanie przyponów czy konstruowanie zestawów. Minimalizacja w przypadku takiego łowienia również jest wskazana, zabierajmy tylko to, co będzie nam niezbędne, aby móc w szybki i łatwy sposób przemieścić się na kolejną miejscówkę. Jest to szczególnie ważne podczas szybkich jednonocnych zasiadek, po których rano musimy zwijać się do domu i wracać do codziennych obowiązków.

184

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Mogą być to kilkugodzinne wieczorne zasiadki. Polecam jednak wybrać się na szybką nockę, i to częściej niż raz w tygodniu. To właśnie dzięki takim wypadom udało mi się w zeszłym sezonie wyholować kilka pięknych ryb. Gdybym jeździł jedynie na weekendowe zasiadki, których i tak było bardzo niewiele, moje wyniki byłby znacznie gorsze. Nad dziką wodą Poprzednia owocna zasiadka napełniła mnie optymizmem i postanowiłem dalej próbować swoich sił nad małym dzikim jeziorkiem. Tym razem wybrałem się razem z kolegą Kubą Pellowskim – członkiem klubu Carp Gravity. Przez jakiś czas Kuba sypał co dwa dni sporą ilość kulek o zapachu kryla i drobnych ziaren. W piątek nadszedł dzień wędkowania. Wytypowaliśmy 4 miejsca, w których ulokowaliśmy swoje zestawy.  Dwa z nich poszły na www.wmh.pl

głębokość 4 m tuż przed pasem dosyć gęstego zielska. Kolejny położyliśmy na twardym blacie kilka metrów od przeciwległego brzegu, a ostatni umieściliśmy w zatoce między zielskami na głębokości 2 m. Pierwszej nocy notujemy 2 piękne odjazdy, niestety obydwie ryby spinają się we wcześniej wspomnianych gęstych zaroślach. Kolejne branie następuje drugiego dnia w samo południe i po bardzo emocjonującym holu Kuba ląduje pięknego 11-kilogramowego karpia. Około 18.00 przewożę swoje zestawy i niedługo po godz. 20.00 mam piękne branie z zestawu położonego przed pasem zielska. Szybko pakujemy się do pontonu i płyniemy po zaparkowanego w chaszczach karpia. Wydostanie go z gęstej roślinności nie było łatwe, ale dzięki pracy zespołowej udało się podebrać ponad 185


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

13-kilogramową rybę. Kolejne branie następuje o 3 w nocy; trudny hol kończy się sukcesem. Tym razem na macie mamy lustrzenia o wadze 12,5 kg. Była to zarazem ostatnia ryba naszej weekendowej zasiadki. Wszystkie brania zanotowaliśmy na kulki krylowe, które w tym roku wykonały niesamowitą „robotę”. Nęciliśmy sporą ilością kukurydzy, pelletu arctic krill oraz kulkami tego samego zapachu.

186

* * * Mam nadzieję, że rady zawarte w tym krótkim tekście zachęcą wielu zabieganych karpiarzy do spróbowania swoich sił nad dzikimi wodami. Przy odrobinie chęci brak czasu wcale nie będzie wielką przeszkodą. Myślę, iż dzięki odpowieniemu przygotowaniu uda się Wam przechytrzyć dzikiego karpia, którego widok w podbieraku z pewnością zrekompensuje trud włożony w jego upolowanie. ◀

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

Nowości marek

Okuma, ProLogic i Savage Gear na rok 2017 Helios SX.

3D Suicide Duck. Ceymar XT Match-Feeder. 3D Rad.

www.wmh.pl

187


INNE

INNE

Przedstawiciele polskiej branży wędkarskiej mieli okazję wziąć udział w pierwszym w Polsce pokazie firmy Svendsen Sport, dystrybutora marek Savage Gear, Okuma, Scierra, Ron Thompson, ProLogic, Water Wolf, Lenz Optics i wielu innych.

S

potkanie odbyło się 15–16 października w Hotelu Narvil Conference & Spa w nadnarwiańskim Serocku. W otoczeniu pięknej przyrody i w luksusowych warunkach przedstawiciele Svendsen Sport Polska opowiadali o kluczowych nowościach w poszczególnych dziedzinach wędkarstwa, a także odpowiadali na pytania zaproszonych gości. W sali konferencyjnej i w hotelowej loggi wystawiono sprzęt, który wszyscy mogli obejrzeć i wypróbować. Nie zabra-

kło czasu na rozmowy. Sama prezentacja (która mogłaby być wzorem dla tego typu spotkań) była krótka, skupiona na kluczowych tematach, bez zbędnego wyliczania detali, a przede wszystkim urozmaicana emocjonującymi materiałami wideo z atakującymi rybami w rolach głównych. Na pierwszy ogień poszły produkty marki Okuma (najnowszy nabytek w „stajni” Svendsen Sport), które omawiał Daniel Kaniut. Zapoznał on gości z nowościami i stosowanymi w nich rozwiąza-

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

niami technicznymi. Można było zobaczyć takie kołowrotki, jak spinningowy Helios SX oraz Ceymar XT Match-Feeder, bogato wyposażone i estetycznie wykonane. Następnie głos zabrał Marcin Burek, przybliżając kluczowe pozycje z oferty marki ProLogic. Tutaj przykuwały uwagę m.in. wędziska karpiowe z serii C2 Natura o akcji parabolicznej, sprawiającej dużo przyjemności w czasie holu. Są to wędki rzutowe, dostosowane do plecionek, o mocy w zakresie 2,75–3,5 lb, co predestynuje je do zastosowania na większych lub trudniejszych łowiskach. Dostępne są 3 wersje z rękojeściami dzieloną korkową, dzieloną piankową oraz z pełną piankową.

Ostatnim prelegentem był Rafał Malinowski, który przybliżył najciekawsze nowości z oferty Savage Gear. Jego narracji towarzyszyły nakręcone m.in. w Polsce krótkie filmy dokumentujące ataki szczupaków na przynęty powierzchniowe 3D Suicide Duck i 3D Rad. Pierwsza z nich to realistyczna imitacja kaczątka, a druga – szczura. Obie mają ściśle określony obszar zastosowania i najlepsze efekty przynoszą na łowiskach płytkich, zarośniętych, gdzie pojawiają się i kaczki, i gryzonie. Następnie głos zabrała urocza szefowa marketingu Svendsen Sport Polska, zapraszając zebranych do hotelowej restauracji, gdzie ugoszczono ich wystawnym obiadem. ◀

C2 Natura FC. www.wmh.pl

189


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Karpiowe ostatki Adrian Modzelewski

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. autor, rys. P. Smyk

190

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

Minusowe temperatury zmieniają scenerię łowisk – wszystko po prostu zwalnia. Tak samo dzieje się z karpiami, ale czy to jest powód, aby przestać je łowić? Nie!

J

eśli macie odrobinę chęci i nie straszny Wam mróz, musicie odwiedzić swoje łowisko i przeżyć prawdziwe karpiowe ostatki!

TAKTYCZNIE

Chcąc oszczędzić swój czas, powinniście wybierać zbiorniki o głębokości powyżej 3 m. Z moich doświadczeń wynika, iż wody płytsze nie są atrakcyjne o tej porze roku. Automatycznie zmniejsza to liczbę akwenów nadających się do późnojesiennego wędkowania. Świetnymi łowiskami są wówczas wszystkie starorzecza, glinianki, żwirownie i jeziora. W zasadzie musimy www.wmh.pl

191


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

unikać tylko stawów, chociaż nie jest to na 100% regułą. Najważniejsze to nie poddawać się za szybko i dobrać odpowiednią taktykę. Jeśli znacie zbiornik, na którym przyjdzie Wam łowić, to sprawa jest prosta. Gdy jednak macie upatrzoną nową wodę, musicie zlokalizować jej najgłęb-

szą część, ale pamiętać przy tym o niepozornych, a ciekawych dołkach (zob. rys). Potrafią przyciągać masę ryb na zimowisko. Często widziałem, jak karpiarze łowili na dużym głębokim obszarze, pomijając odnogi, na których miałem niesamowite wyniki. Karpiowe szlaki na ogół są

Jesienny grubas w podbieraku. 192

Wędkarstwo

moje hobby


nieprzewidywalne, nie inaczej bywa późną jesienią. Dlatego nie można zapomnieć o każdym, nawet najmniejszym namierzonym dołku.

Z ŻYCIA WZIĘTE Nawiązując do powyższej sytuacji, posłużę się przykładem. Działo się to dobre kilka lat temu na jednym ze znanych mi łowisk – zbiorniku zaporowym z dość dużą tamą. Temperatura nad ranem spadała do minus 6ºC. Zasiadkę zaplanowaliśmy pod tamą, gdzie wylądowały aż 3 zestawy. Kolejne powędrowały w kierunku płytszej wody. Przez pierwsze dni mieliśmy jedno branie spod samej tamy zakończone holem 12-kilogramowego karpia. Zasiadka trwała tydzień, coś nam jednak nie pasowało i postanowiliśmy obłowić płytsze jak na tę porę roku miejsca, czyli 3–4-metrowe. Po pierwszej dobie mieliśmy na macie 5 ryb, a zestawy pod tamą stały jak zaczarowane. Z życia wzięty przykład potwierdza to, co zawsze powtarzam – musimy być mobilni i przygotowani na każdą ewentualność. Jesień jesienią, ale pod wodą dzieją się różne rzeczy. www.wmh.pl

SKOCZ DO!

193


WĘDKARSTWO KARPIOWE

PORADY EKSPERTÓW

LIŚCIASTE PROBLEMY

Powoli jesienne kolory zawitały na łowisko. 194

Kłopoty z opadłymi liśćmi pojawią się wszędzie tam, gdzie występują drzewa liściaste, co jest całkiem logiczne. Ale warto na to zwrócić uwagę. Jeśli nasze miejscówki znajdują się blisko takich drzew, możemy być niemal pewni, że na dnie zalega spora warstwa liści, a co za tym idzie powstaje niebezpieczeństwo w postaci źle ułożonego zestawu. Często podczas wywózki czy zwykłego przeciągnięcia zestawu na haczyk nadziewa się liść, co w rezultacie skutkuje pudłem. Możemy więc szukać czystych placyków, choć nie polecam takiego rozwiązania. Karpie doskonale czują się wśród liści, a zatem my musimy kombinować inaczej. Doskonałym sposobem jest zastosowanie worka PVA. Jesienią lubię korzystać z worków, ponieważ jeden w zupełności wystarczy do podania Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

bardzo proste – drobnym pelletem, który można dodatkowo zalać boosterem bądź dipem dla spotęgowania efektu. Oprócz tego kilkoma pokrojonymi lub pokruszonymi kulkami. Nasza przynęta może być wyróżniona wcześniejszym aromatyzowaniem, dzięki czemu przebije się przez wszystkie inne „obce” AROMATY, zapachy. Tak przygotowany ZAPACHY I SMAKI worek w zupełności wystarczy, To nieprawda, że jesień to czas „śmierdziucha”; to oklepany sche- musicie jednak być pewni swojej mat, który od wielu lat jest sku- przynęty, ponieważ taki zestaw z powodzeniem możecie pozotecznie łamany! Czym powinien być wypełniony worek PVA? To stawić nawet na 4 dni w wodzie. zarówno zanęty, jak i przynęty w tym samym miejscu. O tej porze roku karpiowy metabolizm się osłabia i ryby nie pobierają pokarmu już tak aktywnie. Mimo to cały czas żerują i to jest sygnał do tego, jakie kroki powinniśmy zrobić w pierwszej kolejności.

2m 6m 10 m 15 m 15 m

Niepozorny dołek www.wmh.pl

195


PORADY EKSPERTÓW

WĘDKARSTWO KARPIOWE

Jesień to wolne łowienie, ale to także czas dużych karpi. Z dodatków zdecydowanie polecam pastę, która nigdy nie nasyci ryb, a skutecznie wabi je w obszar naszego nęcenia.

MAŁE ZMIANY Z DUŻYM EFEKTEM

Doszliśmy do punktu kulminacyjnego, w którym małe zmiany przynoszą wielki efekt. Tutaj także posłużę się przykładem, abyście mogli dokładnie to zrozumieć. Czytając o wielkich

karpiach łowionych późną jesienią, każdy startuje z „big bojlą” i… różnie to bywa. O ile kulka 18-milimetrowa jeszcze się „łapie”, o tyle 24-milimetrowa nie nadaje się na każde łowisko. Oczywiście sam też łowiłem na tę większą. Mówimy tutaj jednak o różnych przypadkach nad wodą, a więc i takich, kiedy nic się nie dzieje ani nie bierze. Warto wówczas postawić na minikulki: 12–16 mm to kaliber idealny na ostrożne karpie z lodowatej wody. Bardzo często ryby mają

Jesienny zachód słońca. 196

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO KARPIOWE

problem z pobieraniem dużego pokarmu, który latem zasysają bez najmniejszego kłopotu w sporych ilościach. Moja propozycja jest następująca: stawiajcie jeden zestaw grubiej, a drugim – nazwijcie go „searcherem” – na drobne kulki szukajcie ryb w głębokiej wodzie.

da w grudniu nas rozpieszczała i coraz więcej słyszeliśmy o karpiach łowionych w tym okresie. Zamiast siedzieć w domu, warto więc spróbować swych sił i wybrać się na ryby. Żegnając sezon w grudniu czy styczniu, skracamy tym samym bolesną dla każdego z nas zimową przerwę. Karp złowiony w takiej sceDO SAMEGO KOŃCA nerii cieszy niesamowicie oraz jest potwierdzeniem wytrwałości, Nawet jeśli za oknem straszna zimnica, ale woda jeszcze nie jest skuteczności i dobrania odpozamarznięta, polecam wędkowiedniej taktyki w bardzo ciężwanie. W ostatnich latach pogo- kim okresie. Polecam! ◀

www.wmh.pl

197


INNE

INNE

Fishunter Goliat.

Nowości Mikado 2017 Na przełomie września i października zaproszeni przedstawiciele branży wędkarskiej mieli okazję zapoznać się z nowościami Mikado na najbliższy sezon.

S

potkanie odbyło się w kameralnym hotelu Nosselia ukrytym wśród mazowieckich lasów. Tam właśnie goście z całej Polski mogli zobaczyć, co ciekawego przygotowuje firma na rok 2017. Atrakcją była również możliwość wędkowania w należącym do

hotelu łowisku – stawie rybnym. Gościom udało się złowić karpie w przedziale 8–14 kg, sumy do 20 kg i 98-centymetrowego szczupaka, co pozwoliło sprawdzić w praktyce niektóre z prezentowanych nowości. Ale po kolei.

Fly Mix Nymph.

Aperio.

Black Stone Method Feeder. 198


INNE

Doskonale znana przynęta Fishunter doczekała się wersji Goliat dostępnej w rozmiarach 18 i 22 cm oraz w 9 kolorach. Jest to z założenia wabik selektywny na prawdziwie wielkie szczupaki, w dużej mierze ograniczający ryzyko ataku małego osobnika. Aby zacięcia były skuteczne, tę masywną, zamiatającą ogonem przynętę należy zbroić główką jigową Nihonto 6/0, koniecznie z dozbrojką Predator Hardware na metalowej lince. Wśród muchówek zwracała uwagę seria Fly Mix – 4 estetycznie wykończone modele (Streamer, Trout, Nymph i Grayling) przeznaczone do różnych odmian wędkarstwa muchowego. Mają one smukłe jednostopkowe przelotki oraz charakteryzują się dobrymi właściwościami rzutowymi i ugięciem progresywnym blanku pod obciążeniem. www.wmh.pl

R��wnież interesująca była seria wędek z drgającą szczytówką Black Stone. Zaprezentowano 3 modele różniące się mocą blanku, akcją i pracą, dostępne w różnych długościach. Model Commercial to kij na nieduże dystanse, typowo paraboliczny, miękki, chroniący przed szarpnięciami. Method Feeder 350 cm to wędka sztywniejsza i mocniejsza, ale również z głębokim ugięciem. Z kolei Big Fish to już wędzisko na duże ryby i zdecydowanie większe dystanse, charakteryzujące się jednak ugięciem pod ciężarem okazałego karpia czy amura. W wędkarstwie – jak wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach i drobiazgach. Jednym z nich jest nowatorski podajnik metodowy Aperio. Zgodnie z zapewnieniami producenta jego kształt, konstrukcja i specjalna podstawa pod przynętę sprawiają, że ryby ufnie ją pobierają, a mimo braku żeberek zanęta trzyma się w nim wystarczająco dobrze. ◀ 199


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

„Wśród ryb są one najdzielniejsze i najwytrwalsze. Stale płyną pod prąd, praktycznie bez przerwy w nim przebywają i dlatego są odporne i silne. Pyszczkiem wywracają kamienie, pod którymi szukają raczków i innego drobiazgu na żer. Mają mocne płetwy i walcowate ciało, wyglądają jak samoloty naddźwiękowe”. Ota Pavel, Mariusz Aleksandrowicz więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Fot. J. Przetacznik

200

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Brzany z Krainy Jeży

www.wmh.pl

201


O

ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

d kilkunastu lat niczym legendarny koziołek błąkam się po całym świecie w poszukiwaniu najbardziej egzotycznych ryb. Mimo że zmierzyłem się już z kilkudziesięcioma najróżniejszymi gatunkami – jeden wciąż pozostawał w sferze niespełnionych marzeń. I wcale nie były to pyzata arapaima ukryta pod korzeniem sucupiry czy bezwzględny niczym birmański partyzant wężogłów. Obiekt moich westchnień był bardziej prozaiczny, gdyż była nim nasza rodzima brzana. Mieszkam na północy Polski, gdzie ten wąsaty amator słoniny i nieświeżego sera nie występuje, a znany jest mi od początku wędkarskiej kariery jedynie z branżowej prasy i opowieści wędkarzy. Pierwszą i jedyną próbę złowienia tej ryby podjąłem kilkadziesiąt lat

202

temu (jak ten czas leci) jako jedenastoletni adept sztuki machania kijem. Wyczytałem, że najbliższym od sopockiego molo miejscem jej występowania jest rzeka Drawa. Przez cały wieczór suszyłem ojcu głowę, w nocy moczyliśmy ser w niehomogenizowanym mleku, a rano ruszyliśmy na weekendowy brzanowy wypad. Niestety, mimo że dwa dni od świtu do zmierzchu spędziliśmy nad brzegami urokliwej Drawy, nie zanotowaliśmy nawet brania. I tak niespełnione marzenie odeszło do lamusa na następne kilkadziesiąt lat (jak ten czas leci), aż do kolejnego, tym razem udanego weekendu. Przy śniadaniu niby mimochodem powiedziałem do żony: – Na weekend wybieram się z chłopakami na ryby. – Znowu… dopiero co wróciłeś z Mongolii. Gdzie jedziecie? Nad Wisłę? Wędkarstwo

moje hobby


W ę d k a r s ZA t w oGRANICĄ morskie

T

rzeba kombinować, myśleć

ry. Pomagają w tym zestawy potrzebne

sytudo do skutecznego morskiego – Nie,i obserwować, chcemyponieważ wyskoczyć Anglii na trollingu. brzany. acje na morzu są różne i rzadko Potężne przestrzenie, ogrom wody i mrok zdarzająna się cyklicznie, na większych głębokościach – Do kiedy Anglii weekend?panujący To się opłaca? a ktoś, kto sądzi, iż poznał już wymuszają używanie wielu zestawów łososie, że rozszyfrował je – nawet nie prowadzonych na różnych głębokościach, Zdążycie tylko dojechać i trzeba będzie wie, jak daleko jest od rozszyfrowania które dzięki flasherom i innym błyskotzagadkowej natury tych ryb. wracać. kom mogą być zauważone przez srebrne, Obserwując bacznie zjawiska zachomorskie żarłoki. – dzące Lecimy w ryb środę wieczorem, a w niedzielę w morzu, ruchy i ich pokarmu, zapamiętując, zapisując lub nagrywając FLASHERY UŻYWANE rano będziemy już w domu. DO ZESTAWÓW zdarzenia, a dodatkowo będąc często WINDOWYCH na łowisku oraz zbierając informacje – Aod innych od kiedy weekend zaczyna w bardzo środę? zaprzyjaźnionych załóg, Z uwagi na to,się że łososie często wzbogacamy swoją wiedzę i umieżerują na głębokości nawet 50–60 m, – powiedziała i spojrzała nazmuszeni mnie takimflajesteśmy do stosowania jętności. Takie doświadczenie sherów o dużych rozmiarach. Muszą przyczyni się do skuteczniejwzrokiem, że ostatni kęs kanapki zastygł mi być dobrze widoczne tam, gdzie panuje ciemność. Moglibyśmy korzystać w gardle na wiele godzin. z wabików fosforyzujących, zauważyłem jednak, iż Do tego wyjazdu przygotowywadużo blasku w ciemności powoduje skutek raczej odwrotny. Dobrze, gdy łem się potajemnie od dłuższego czasu. flashery są tylko okraszone elementaminajświePrzeglądałem Internet w poszukiwaniu cącymi w ciemnościach. Jakiśw pasek czy kilka kropek lepszego brzanowego łowiska Europie. pobudziły już do ataku na ciągnącą się za nim przynętę niejednego „łośka”. Wybór padł na rzekę Wye na pograniczu Czy jest ona postrzegana przez ryby jako szego łowiemaruder oderwany od stada, czy jako Anglii i Walii. Niestety, jedyną dopusznia większej liczby mały konkurent pokarmowy – to dla mnie ryb, lecz tylko wtedy, gdy obojętne. Najważniejsze, że staje czonąbędąmetodą łowieniacałkiem była gruntówka. one w naszym zasięgu. się ofiarą mojej potencjalnej zdobyczy. Możemy sobie w tym pomóc, poszerzając Tak to już tenzakończyła świat funkcjonuje. Moja znajomość się zasięg rażenia, a raczej – wabienia. tej W tymmetody Jest kilka rodzajów tych wabików celu stosujemy błyskotki. Dogger, flasher, charakteryzującychwyprawie się różną pracą i barwkrótce po ostatniej umbrella i inne świecidełka powodują, że drawskiej dziej lub mniej skomplikowanym wygląw ogromie wody, jaką mamy do spenedem, lecz to, co je łączy, to wielkość, (jak ten trowania, są lepiejczas widoczneleci). przez kuszoa co za tym idzie – duży opór stawiany ne przez nas łososie. Aby to zrozumieć, w5-częściowego wodzie. Z tego względu wszystkie Nasiętę okazjęczymkupiłem feenależy zainteresować, żywi się akcesoria potrzebne do uzbrojenia wędki łosoś. Ryba ta żyje krótko i przyrasta kilka do downriggera powinny być bardzo dera, składane krzesełko z regulowaną kilogramów rocznie. W morzu przebywa mocne. Wielkość flashera, głębokość tylko po to, aby jeść i gromadzić tłuszcz prowadzonych a przez to opór, długością podbierak z zestawów, 3-metrową potrzebny mu późniejnóżek, w rzece podczas jaki wszystko razem stawia w wodzie, męczących i często długich wędrówek w połączeniu z mocą i prędkością ucieczsztycąa także i całą zanętowych, tarłowych, w czasiemasę wyczerpu- koszyczków ki zaciętego łososia wymuszają używanie jących godów. Łosoś żywi się głównie solidnych agrafek grubszego przyponów oraz przyrządów, oi krętlików, których szprotami, niekiedy niedużymi śledziamateriału przyponowego i żyłki o sporej mi. W jego menu znajdują się również średnicy. Już wyjaśniam. Duży flasher istnieniu nie zielonego pojęcia. tobiasze oraz cierniki, któremiałem przed zimą stawia w wodzie silny opór. Ryba bardzo zbijają się w małe ławice. I o to tu chodzi! szybko i z ogromną mocą a zrywa zestaw Gruntówka była flashemi zupełnie obca, czasu Ławice! Właśnie je mają imitować www.wmh.pl www.wmh.pl

SKOCZ DO!

203 79


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

Do rzeki już niedaleko. choćby na jeden trening nad wodą nie znalazłem. Moje przygotowania były więc czysto teoretyczne. W „Wędkarstwie moje hobby” przeczytałem kilka artykułów, obejrzałem parę filmów i nawet parokrotnie pozwoliłem sobie zadzwonić do znanego redaktora tejże gazety, zadając mnóstwo pewnie banalnych z jego perspektywy pytań. Na wszystkie otrzymałem rzeczowe odpowiedzi, 204

co sprawiło, że poczułem się zwarty i gotowy. O umówionej godzinie zameldowałem się na lotnisku, gdzie czekali już na mnie dwaj przyjaciele, których udało mi się namówić na ten – jak sami mówili – dziwaczny i bardziej towarzyski niż wędkarski wyjazd. Nie muszę dodawać, że moi kompani o metodzie gruntowej wiedzieli znacznie mniej ode mnie. Choć przed Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

wyjazdem wysłałem im sporo linków do przeczytania o łowisku i samej metodzie, już po kilku pierwszych pytaniach, przypominających te zadawane Clevingerowi przez nowych żołnierzy w Paragrafie 22 Josepha Hellera, można było wywnioskować, że zadania domowego nie odrobili. – A gdzie właściwie jedziemy? – Co to za rzeka? – A są tam lipienie albo pstrągi?

Okazało się również, że Janek zabrał ze sobą tylko dwie muchówki, a Karol górę swojskiej kiełbasy i kilka butelek przezroczystego płynu. Wye to piąta co do wielkości rzeka Królestwa Wielkiej Brytanii o długości 210 km. Znacząca jej część objęta jest ochroną jako obszar o wybitnym pięknie naturalnym. I rzeczywiście, dolina rzeki jest urzekająca, woda wije się przez urokliwe pola i łąki

Rzeka Wye – królestwo brzany. www.wmh.pl

205


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

No to zaczynamy. porośnięte pojedynczymi, wiekowymi dębami i lipami. W dali widoczne są zalesione góry i pagórki (jak widać, nie wszystkie lasy w Anglii zostały wycięte na paliwo do parowców). Rzeka jest bardzo zadbana, a rybostan bogaty. Dominującym gatunkiem jest brzana, której towarzyszą opasłe klenie, licznie występujące, nierzadko dwucyfrowe szczupaki i łososie oraz – węgorze. W górze rzeki lipienie 206

i pstrągi (pytanie Janka okazało się więc jak najbardziej słuszne) Specyficzne regulacje prawne dotyczące wędkowania sprawiają, że ryb jest mnóstwo. Można łowić jedynie na jedną wędkę, stosować haczyki bezzadziorowe, a każdą zdobycz bezzwłocznie wypuścić (zakaz stosowania siatek do przechowywania ryb). Rzeka podzielona jest na różnej długości odcinki, na które sprzedawane są dzienne licencje Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

w ograniczonej liczbie. Na jednym odcinku może łowić zazwyczaj od 2 do 4 osób w zależności od długości. Kupując licencję, mamy więc pewność, że nad wodą nie będzie tłoku i że będziemy mieć do dyspozycji swój „prywatny” kawałek wody. Jedyną zmorą wędkarzy (skąd my to znamy) mogą być kajakarze (narodowa pasja wyspiarzy), ale i ten problem został w kompromisowy sposób rozwiązany (to

jest możliwe!). Otóż nad wodą w okolicach przystani stoją tablice informujące, że kajakiem wolno spływać od 10 do 16, ponieważ pozostałe godziny to czas intensywnego żerowania ryb i nie można przeszkadzać wędkarzom. Późnym wieczorem wylądowaliśmy w Birmingham, skąd wynajętym autem ruszyliśmy w godzinną drogę do hrabstwa Herefordshire i miasteczka Ross

Brzany brały pewnie. www.wmh.pl

207


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

Portret brzany. on Wye położonego nad brzegiem naszej rzeki. Osiedlający się w tym urokliwym zakątku wyspy już 1500 lat temu Celtowie nadali pierwotnej osadzie nazwę Ergyng, czyli Kraina Jeży, a 15 wieków później zamieszkujący te okolice nasi rodacy nazywają miasteczko zwyczajnie Rosją… Zamieszkaliśmy w pensjonacie w staroangielskim stylu. Z głośników niemal bez przerwy płynęły 208

dźwięki muzyki Dvoraka, Haydna i Czajkowskiego. Hrabstwo znane jest nie tylko z licznej populacji brzan, ale pewnie bardziej z Herefordshire Cider. Ten cydr to coś na kształt musującego wina z jabłek, produkowanego tu w ogromnej różnorodności. Najpopularniejsze marki to Woodpecker i Strongbow, ale zdaniem smakoszy najlepsze są produkty niszowe, niepasteryzowane... cloudy – jak sami Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

mawiają. Samo miasteczko Ross on Wye sprawia wrażenie, że czas zatrzymał się tu przed wiekami. Kamienne domy porośnięte mchem, wąskie brukowe uliczki, fragment murów miejskich z okrągłą basztą – pamiątką po dawnych umocnieniach. Nad miastem góruje przeszło 60-metrowa iglica kościoła pod wezwaniem Maryi Dziewicy, w którym na wieczny spoczynek złożono tu kilka pokoleń przedstawicieli rodu Rudhall. Gdy w końcu zaczęło robić się ciasno, jednego z nich pochowano na stojąco. Wróćmy jednak do ryb. O świcie meldujemy się nad rzeką, do której droga we mgłach pro-

www.wmh.pl

wadzi przez mroczny staroceltycki cmentarz. Nieopodal kryje się w lesie Jaskinia Króla Artura (Little Doward Hill), gdzie według legendy znajduje się Okrągły Stół, a może nawet jest tam miejsce królewskiego pochówku. Sprawdzić tego jednak nie mamy czasu z wiadomych względów. Pora na debiut z feederem w ręku. Rozrabiamy zanętę. Na włos zakładam pellet halibutowy o średnicy 15 mm, który dodatkowo oklejam pastą krylową. Do koszyczka pakuję zanętę o zapachu czosnku z serem, a na haczyk „kiełbaskę” z siatki PVA wypełnioną mieszanką pelletu o średnicy 2,4 i 6 mm. Uciąg jest bardzo silny, woda nieco pod-

209


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

niesiona i trącona (czy to dobrze dla brzan, nie mam zielonego pojęcia). Koszyczek 80-gramowy niestety nie daje rady, więc zastępuję go cięższym (120 g). Cały zestaw waży kilkaset gramów i rzucić czymś takim do wody, na dodatek celnie i bez splątania, graniczy niemal z cudem. Cuda jednak się zdarzają. Na pierwsze branie nie czekamy długo, niestety zostaje najzwyczajniej spartolone. Drugie kończy się urwaniem zestawu, który najpewniej koszyczkiem zaklinował się w podwodnych skałach. Trzecie jest tak silne, że wyrywa wędkę z widełek. Ryba zacina się sama i ciągnie jak lokomotywa. Daję jej odejść na kilkanaście metrów, wiem z literatury, że pierwszy zryw jest najsilniejszy. Holuję ostrożnie, za plecami mam już Karola z długaśnym podbierakiem, do którego po chwili wprowadzam swoją

210

pierwszą angielską brzanę, swoją pierwszą brzanę w życiu. Ryba ma ponad 60 cm. Patrzę jej głęboko w oczy, robię zdjęcie i wypuszczam. - Po ciebie tu przyjechałem – mówię sam do siebie, drżą-

KOSZTY: – bilet z Polski do Birmingham i z powrotem – ok. 450 zł, – licencja dzienna na rzekę Wye w zależności od odcinka – 20–25 £, – nocleg w okolicy rzeki – 20 £, – wynajęcie auta na lotnisku na 4 dni (w segmencie D) – ok. 500 zł, – paliwo – 120 zł, – jedzonko można zabrać ze sobą z Polski. Tak więc w przypadku grupy 4-osobowej za 4-dniowy wypad zapłacimy w wariancie ekonomicznym ok. 1200 zł na głowę. Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICÄ„

SKOCZ DO!

www.wmh.pl

211


ZA GRANICĄ

ZA GRANICĄ

cymi rękami pakując zanętę do koszyczka. Kolejną rybą był ponad 50-centymetrowy kleń. Gdy go holowałem, Karol w tym samym czasie uwalniał z haczyka przyzwoitego węgorza.

212

Rzeka Wye okazała się dla nas łaskawa, choć brytyjska pogoda mniej. Niemal przez cały czas lało. Przemoczony do suchej nitki Karol pod koniec pobytu skomentował poirytowany wyspiarską aurę – tu się nie da żyć.

Wędkarstwo

moje hobby


ZA GRANICĄ

Ostatecznie w ciągu dwóch dni, właściwie w dwie osoby (łowienie Janka na muchę się nie liczy!) pokonaliśmy 15 brzan, w tym 4 ryby powyżej 70 cm.

www.wmh.pl

Wiele wąsali nie zacięliśmy, kilka straciliśmy z przyponami. Jak na pierwszy raz chyba nieźle. Marzy się, abyśmy i w Polsce doczekali się takich łowisk. Co musi się wydarzyć, ile wody upłynąć w Wiśle? Nie wiem, ale z pewnością jest to możliwe. ◀

SK0MENTUJ ARTYKUŁ NA STRONIE WWW.WMH.PL


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

Mirosław Wnuk Fot. autor

Woda słodka

„solanka”

214

W ostatnim numerze pisałem o swoich początkach łowienia w wodzie słonej. Ten artykuł jest kontynuacją wziętego wcześniej na warsztat tematu. Opierając się na swoich refleksjach zebranych podczas kilkudziesięciu dni spędzonych z muchówką na norweskich fiordach, opiszę, czym – z muszkarskiego punktu widzenia – różnią się wody słodkie od słonych. Wędkarstwo

moje hobby


M

WĘDKARSTWO W ę d k a r s t wMUCHOWE o muchowe

Streamer Polish Pike gotowy na zębate.

miękkich promieni, najlepiej czarnej kury, dzięki czemu podczas nawet wyjątkowo delikatnego prowadzenia mucha „żyje” w wodzie. Wydaje mi się, że jest to jeden z głównych czynników jej skuteczności. Przy okazji podzielę się z Wami anegdotą, która dziwnym trafem zapadła mi w pamięć. Pewnej jesieni wybrałem się ze znajomymi spinningistami na czorsztyńskie okonie. Żeby nie mówiono, że aż taki ze mnie muchowy ortodoks, wziąłem do ręki „korbę”. Po 2 godzinach obławiania przeróżnymi obrotówkami i gumami nic się nie wydarzyło. Pod pomostem stało całkiem fajne stadko okoni, ale cóż… ryby nie reagowały na nasze przynęty. Chłopaki podirytowani zaistniałą sytuacją zaczęli kombinować, wygrzebywać spod kamieni robaki, przezbrajać spinningi w spławiki itd. Ja na całe szczęście przemyciłem muchówkę, a jakże. Pierwsze pół godziny czesania puchowcami nie dało rezultatu i dżdżownice były górą. Na szczęście szybko poszedłem po rozum do głowy i na końcu przyponu zawisł Black Zulu. Rzut, naprowadzenie muchy w stadko nieruchomych okoni, pierwszy lepszy pasiak z brzegu podpływa, nieśmiało przyglądając się mojemu wynalazkowi, szybki skok do muchy i jak to mówią za oceanem – fish on! Okoniowy worek się rozwiązał. Kolejne 2 godziny upłynęły pod znakiem czerpania czystej radości z przechytrzania, holowania i wypuszczania tych zagadkowych ryb. Pojedynek żywych robaków z Black Zulu wygrała mucha! Korzystając z długich zimowych wieczorów, warto sobie ukręcić podstawowe imitacje różnych pospolitych żyjątek, takich jak: nimfy larwy ochotki (np. buzzery) czy też ważki (damsel fly), które swoją drogą są także świetnymi muchami na jeziorowe pstrągi. Są one tanie i nieskomplikowane w wykonaniu. W Internecie znajdziecie setki wzorów wraz z opisami www.wmh.pl www.wmh.pl

orze wygląda jak wielkie jezioro. Wizualnie pewnie i tak, ale... Pod powierzchnią są to dwa odmienne podwodne światy całkowicie różniące się fauną i florą. Pierwszą rzeczą, jaka przychodzi mi na myśl, są pływy morskie niemające odpowiednika na

Wybierz to co najlepsze!

Kurtki, spodnie, wodery, buty, torby, bielizna i akcesoria.

www.salar.pl

tel.604-614-641 215 85


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

216

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

żadnych, nawet największych jeziorach świata. Oczywiście czynników kształtujących podwodny morski świat jest wiele, jak np. zasolenie, prądy morskie, głębokość itd. Nie będę tutaj opisywał zależności między organizmami a ich środowiskiem, ponieważ żaden ze mnie naukowiec, a tym bardziej biolog czy zoolog. Zobaczmy, jak wygląda to w praktyce, z muchówką w dłoni.

RYBY O ile w przypadku wody słodkiej (w zależności od tego, jakiego typu łowisko wybierzemy) możemy zaplanować cel połowów, a niespodziewane przyłowy zdarzają się bardzo rzadko, o tyle wędkując w morzu, możemy się spodziewać dosłownie wszystkiego. Przeglądając na Facebooku informacje podawane przez wędkarzy z Norwegii, bardzo często można trafić www.wmh.pl

na posty ze zdjęciem jakiegoś dziwoląga i pytaniem: ,,co to za ryba?”. Za każdym razem łowiąc we fiordzie, do ostatniej minuty holu ryby nie jestem w 100% pewien, co wisi na drugim końcu zestawu. Oczywiście w każdym z tych typów wód występują gatunki, które chętniej biorą na muchę, oraz takie, na które z różnych powodów nie ma co liczyć, jak chociażby węgorz albo jego w pełni słonowodny kuzyn – konger.

MIEJSCE Zarówno w wodzie słodkiej, jak i słonej są charakterystyczne miejsca, które upodobały sobie konkretne gatunki ryb. Tyle że miejsca uznawane na jeziorach za głębokie w morzu są normą. Dla nas muszkarzy im płycej, tym lepiej. Mając odpowiedni sprzęt, w miarę skutecznie i komfortowo możemy łowić na głębokości 5–10 m. Na 217


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

218

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

wybierać nad wodę z wędeczkami w klasie #4 jak podczas łowienia pstrągów w rzekach czy okoni w jeziorach, bo lekko powieje i po zabawie. Łowiąc w morzu, trzeba być gotowym na wszystko; nawet zakładając, że zdobyczami będą makrelki, warto mieć wędkę w klasie minimum #6–7. Producenci starający się nadążyć za postępującą w wędkarstwie modą, oferują nam sprzęt opisywany jako „saltwater”. Możemy go z powodzeniem zastąpić tym SPRZĘT samym, którym posługujemy się Przekonałem się na własnej skórze, że sprzęt musimy dopa- na wodach słodkich, lecz trzesować nie tylko do wielkości ba pamiętać o destruktywnym ryb, ale też warunków, z jakimi działaniu soli. Dlatego wszystkie będziemy zmuszeni zmierzyć metalowe sprzęty narażone na się nad wodą. Chodzi mi głów- kontakt ze słoną wodą należy po łowieniu dokładnie opłunie o wiatr, który – jak to nad każdym morzem świata – wieje kać wodą słodką. W przeciwczęściej niż rzadziej. Do „saltwa- nym przypadku skorodowane np. kołowrotki rozsypią nam się ter fly fishingu” potrzebujemy sprzętu z założenia solidniejsze- w rękach po paru miesiącach użytkowania. go (klasa AFTM). Nie ma co się

jeziorach w naszym zasięgu są względnie głęboko stojące ryby, na morzu ryby z głębin są ewidentnie poza naszymi możliwościami. Pozostaje więc łowienie w strefach przybrzeżnych lub na mieliznach. Każde wybrzeże jest inne i oferuje co innego. Zainteresowanych odsyłam do przejrzenia w sieci filmów kryjących się pod frazami ,,saltwater fly fishing” czy (marzenie wielu) ,,bonefish fly fishing”.

www.wmh.pl

219


WĘDKARSTWO MUCHOWE

WĘDKARSTWO MUCHOWE

TECHNIKA I MUCHY

i much, a w głowie zawartość W wodach słodkich każdy gatu- kilkudziesięciu książek na temat życia i połowu każdego gatunnek ma inne zwyczaje żerowania oraz odmienny jadłospis. ku z osobna. Na wodzie słonej Wymaga to więc od wędkarza wydaje mi się to jednak prostogromnej wiedzy i wszechstron- sze. Myślę, że od razu możemy ności w posługiwaniu się mucho- wykluczyć coś takiego, jak klawymi metodami. W skrócie: syczna metoda suchej muchy chcąc skutecznie łowić wszystkie czy bawienie się w mikronimfki ryby we wszelkich akwenach i tego typu rzeczy. Słonowodne słodkowodnych świata, musiryby dorastają do dużych rozmy mieć cały arsenał sprzętu miarów, w związku z tym lubią

220

Wędkarstwo

moje hobby


WĘDKARSTWO MUCHOWE

spore kąski. Łowiłem co prawda z powodzeniem makrele za pomocą niewielkich błyszczących mokrych much, lecz – pomijając ten fakt – wszystkie inne sposoby łowienia, prowadzenia oraz poszczególne muchy są pochodną metody znanej jako

www.wmh.pl

streamer – niezależnie od tego, czy łowi się belony w Bałtyku, rdzawce w Morzu Norweskim, czy tarpony w pobliżu wybrzeży Florydy. Muchy imitują przede wszystkim małe rybki bądź większe bezkręgowce, jak raczki czy krewetki. ◀

221


FELIETON

FELIETON

222

Wędkarstwo

moje hobby


FELIETON

Wojciech Szymański

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Rys. W. Górski

Euforia jesiennego wyjazdu do Szwecji na sandacze. Jeszcze tysiąc spraw do załatwienia, ale nic to.

N

ie muszę ciągnąć znowu „Baśki”, bo została jakiś czas temu zaparkowana na szwedzkim podwórku u zaprzyjaźnionego gospodarza. Ostatnie zakupy, wszystko dopięte na ostatni guzik i… trzy dni przed wyjazdem telefon. W nocy ukradli silnik! Zawał serca! Cały misterny plan trafia szlag! Zanim dotarło do mnie, że pierwszy raz w tym roku nie wykupiłem pełnego ubezpieczenia, telefon dzwoni ponownie. Silnik się znalazł. Uff… Złodzieje dali radę

Głupi ma

zawsze szczęście, czyli przezorny (powinien być) zawsze ubezpieczony

www.wmh.pl

223


FELIETON

FELIETON

przetaszczyć 100-kilogramową „pięćdziesiątkę” jakieś 200 m w krzaki i zostali przepłoszeni. Po złoczyńcach został tylko zarejestrowany kamerą monitoringu film z ukradzionym w Hiszpanii samochodem, którym się posługiwali. Zakres działań od Półwyspu Iberyjskiego po Skandynawski – światowcy! Przychodzą zdjęcia łódki i silnika. Totalna demolka. Pocięte wszystkie kable, przewody hydrauliczne, linki od manetki. Do wyjazdu zostało dwa i pół dnia. Dzięki pomocy przyjaciół udało się ściągnąć odpowiedniej długości hondowskie linki, przewody hydrauliczne i potrzebne śruby. Zaopatrzyłem się w odpowiednie zestawy narzędzi i akcesoriów do prac mechanicznych i elektrotechnicznych, dokupiłem tysiąc najróżniejszych dupereli, próbując przewidzieć wszystkie możliwe komplikacje, i ruszyłem na prom. W Karlskronie byłem w piątek rano. Na miej-

224

sce dojechałem w południe. Pierwszy ruch – wizyta na policji w Norchopingu. Ogromny budynek świecący pustką. Jedyna policjantka urzędująca w czymś w rodzaju recepcji informuje, że właśnie zaczął się weekend, sezon polowań, a w ogóle to połowa etatów nieobsadzona, bo nikt tu nie chce być policjantem… Proszę przyjechać jutro. Jutro sobota, ale może ktoś będzie. W sobotę to samo, tyle że dochodzi wiadomość, iż prowadzący sprawę właśnie poszedł na urlop i wróci za trzy tygodnie. Nawet gdyby był, to i tak nic nie dałoby się zrobić, bo silnik jest dowodem w sprawie… Odebrałem z lotniska kolegów, z którymi mieliśmy spędzić uroczy wędkarski tydzień. Na szczęście były jeszcze na miejscu „Kaja”, na której od tygodnia pływał Paweł, i nasza średnia łódka przeznaczona do verticalu. Koledzy łowili, dla mnie nie było Wędkarstwo

moje hobby


FELIETON

miejsca, łaziłem więc przez całą niedzielę z kąta w kąt. W poniedziałek wizyta na policji – bez zmian. Wszyscy znajomi Szwedzi wydzwaniali, nękali, gnębili nieszczęsnych gliniarzy, w końcu przyszła wiadomość, że w środę silnik zostanie wydany. Wyjechał wózek widłowy z paletą, na której leżało serce „Baśki”; nikt nie zapytał nawet o moją tożsamość. Zapakowaliśmy maszynę do samochodu i już… po południu w czwartek łódka była zwodowana. Prawda jest taka, że bez pomocy Jacka, który poskładał wszystko do kupy (a przyleciał połowić sobie sandacze), z paroma rzeczami nie poradziłbym sobie. W każdym razie nie w takim tempie. Połowiłem sobie pół czwartku i cały piątek! Vertical rządzi! Już w niedzielę byłem w rodzinnym domu. Od poniedziałku łódka stoi w stoczni, bo w przyszłym tygodniu ruszamy na Zatokę Gdańską. www.wmh.pl

Ta przygoda nauczyła mnie bardzo wiele. Po pierwsze – dowiedziałem się, że już nie ma tej wspaniałej, bezpiecznej Szwecji, w której nikt nie zamyka drzwi, a łódź może stać przy pomoście na sznurku. Zmiany, których jestem świadkiem od pewnego czasu, zaczynają iść w niedobrym kierunku. Społeczeństwo od pokoleń wychowywane w poszanowaniu drugiego człowieka, prawdy, demokratycznych swobód, bezpiecznej opieki socjalnej w zderzeniu z brutalnością, z którą przyszło mu się zmierzyć, wydaje się bezradne i bez pomysłu na przyszłość. Druga nauka, a właściwie może nauczka? Mimo że tym razem udało się wyjść z opresji bez większego uszczerbku, już nigdy nie będę próbował oszczędzać na ubezpieczeniu… Wasz (już wypoczęty) Sandaczowy Dziadek ◀ 225


INNE

Polecamy WAHADŁÓWKA TROCIOWA DRAGON MADMAN

Madman to wahadłówka o nowatorskiej konstrukcji i bardzo szerokim zakresie stosowania. Główna część jej masy znajduje się w dolnej części, od strony kotwiczki. W efekcie porusza się ona w wodzie w bardzo specyficzny sposób, mocno „zamiatając” tyłem. Bardzo ciekawie zachowuje się również w opadzie, wysyłając sygnały i wibracje w każdym kierunku. Łatwo też nią rzucać na bardzo duże odległości. Można powiedzieć, że ten typ wahadłówki wręcz zrewolucjonizował połów morskich troci z brzegu. Przynęty te sprawdziły się też znakomicie na wyprawie pstrągowej na norweskie jeziora i rzeki na płaskowyżu Jotunheim. www.firmadragon.eu

SAENGER IRON CLOW ADD-ON-BLADES

Dodatkowe wirówki na gumowe przynęty, zwiększające ich skuteczność. Listek mocuje się w wybranym miejscu na przynęcie, a krętlik z łożyskiem kulkowym zapewni odpowiednią jakość pracy. Dostępne rozmiary 23; 27; 35; 42 i 50 mm. www.saengerpolska.pl 226

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

SAENGER IRON CLOW GOBODY

Babki w coraz większych ilościach występują w zbiornikach wodnych najróżniejszych regionów i stały się jednym z ulubionych pokarmów sandaczy i okoni. W odpowiedzi na ten proces powstała dopracowana w najdrobniejszych szczegółach przynęta, skuteczna także na duże pstrągi. Dostępne rozmiary 9 i 11 cm. www.saengerpolska.pl

KEITECH CRAZY FLAPPER

Dostępna w trzech rozmiarach (2,8; 3,6 i 4,4 cala) i w szerokiej palecie barw imitacja raka wzbogacona o imitujące odnóża wypustki. Dobra do podawania w systemach Texas i Carolina oraz na tradycyjnej główce jigowej. Tworzywo PCV nasączone aromatem kałamarnicy. Dystrybucja Larus. www.larusfishing.eu/pl

KOLCE ASEKURACYJNE MAX

Nieodzowne wyposażenie dla miłośników połowów spod lodu. Przeznaczone do wydostania się na pokrywę lodową po zarwaniu się lodu. Wyposażone w gwizdek. www.maxkf.pl www.wmh.pl

227


INNE

KOMBINEZON TERMICZNY DAM EFFZETT ® THEROSUITE

Nowość 2017. Wysokiej jakości termiczne kombi z kurtką typu 3 w 1. 100% wodoszczelności dzięki membranie TPU o wydajności 8000 mm. Klejone szwy. Wysokiej jakości ocieplenie polarowe 160 gsm. Dwa rodzaje kurtek w komplecie: zewnętrzna z usztywnianym daszkiem oraz wewnętrzna z dodatkowym ociepleniem polarowym rzędu 120 gsm. www.facebook.com/EFFZETTPolska

SPODNIE GEOFF ANDERSON URUS 4™ KING

Najbardziej zaawansowane spodnie wodoodporne Geoffa Andersona, Urus 4, w wersji King dla dobrze zbudowanych wędkarzy. Zapewniają 100% ochronę przed deszczem i wiatrem, a także doskonałą oddychalność. Oferują maksymalny komfort podczas wielogodzinnego wędkowania w pozycji siedzącej. Bardzo wygodne są też rozpinane nogawki, pozwalające na łatwe zakładanie spodni na podwyższone obuwie. Właściwości: wodoszczelność – ciśnienie 2000 mm słupa wody, zdolność o odparowywania ok. 170 g wilgoci z m2 na godzinę. Kolor zielony. Rozmiary od M do XL, wersja King poszerzona o 40 cm w pasie. Waga 910 g bez szelek. Oferowane są bez paska. www.firmadragon.eu 228

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

KOMBINEZON WYPORNOŚCIOWY DAM STEELPOWER FLOATATION SUIT

Nowość 2017. Lekki, dwuczęściowy kombinezon wypornościowy (ISO 12402-5) z miękkim i bardzo trwałym materiałem zewnętrznym, wzmocnionym dodatkowo w okolicach kolan, siedziska, łokci, ramion oraz barków.  Wodoodporność co najmniej 10 000 mm. Kombinezon jest wyposażony w specjalną piankę wypornościową o niskiej gęstości z dodatkowymi perforacjami dla lepszej oddychalności. W komplecie gwizdek bezpieczeństwa oraz kieszeń tzw. piersiówka. www.facebook.com/DAMPolska

SIEDZISKO WYCZYNOWE MATRIX SUPERBOX 36

Profesjonalne siedzisko wyposażone w nogi o średnicy 36 mm z rozkładanymi teleskopowo 25-milimetrowymi rurkami wewnętrznymi. Mają lekką aluminiową ramę, zwiększoną przestrzeń między platformą na stopy a szufladami, nieodkształcalną platformę na stopy wsuwaną pod siedzenie i odpinany, wygodny pasek na ramię. Konstrukcja wykorzystuje popularne szuflady Matrix. Zestaw obejmuje: 1 głęboka szuflada, 1 głęboka kaseta (90 mm) i 1 wieko transportowe. Obracane stopki o dużej średnicy zwiększają stabilność na nierównym podłożu. Mocowania Snag-Free, miękkie siedzenie z wbudowaną poziomicą, gwint do przykręcenia akcesoriów w górnej części nogi. Rama z siedzeniem dostępna także osobno. Kolory szary lub zielony. www.foxint.com www.wmh.pl

229


INNE

FOTEL MATRIX DELUXE ACCESSORY

Wygodny fotel z grubym wypełnieniem, przeznaczony do łowienia na spławik i feeder. Lekka, aluminiowo-stalowa konstrukcja, jego aluminiowe nogi o średnicy 25 mm pozwalają na montaż wszystkich akcesoriów 3D. Wyjmowane przedłużki nóg z tyłu, kieszeń na przedłużki nóg. Składa się płasko, co ułatwia transport. W zestawie pasek do noszenia. www.foxint.com

SPRO RED ARC THE LEGEND 2017

Długo oczekiwany następca jednego z najpopularniejszych kołowrotków spinningowych na rynku – Red Arca. Stara, sprawdzona konstrukcja została delikatnie zmodyfikowana i ulepszona tak, aby służyła długie lata. 9 łożysk kulkowych + 1 wałeczkowe, ślimakowy system posuwu szpuli, korpus, korbka i szpula z aluminium, rotor z wysokomodułowego grafitu, chromowana rolka prowadząca żyłkę. www.expertfloat.pl

ROBINSON SASHIMA FD

Ażurowa konstrukcja tego dobrze przyjętego przez wędkarzy kołowrotka sprawia, że jest on idealny przede wszystkim do lekkich i średnich odmian spinningu. Lekkość idzie w parze z płynnością pracy dzięki 10 łożyskom i precyzji spasowania. Przełożenie 5,2:1, dwie szpule duralowe. Dostępne wielkości 210, 310 i nowy 410. Rączka z anytypoślizgowym uchwytem EVA z możliwością przekładania lewo/prawo. www.robinson.pl 230

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

JAXON SERINUS

Zaprojektowany w nowoczesnym stylu flagowy model kołowrotka spinningowego. Ażurowy rotor, oś główna ze stali nierdzewnej oraz wysokiej jakości łożyska. Płynnie działający mechanizm został zamknięty w metalowym korpusie z elementami z włókna węglowego. Dużą zaletą jest wysokie przełożenie 5,8:1, pozwalające na bardzo szybkie i agresywne prowadzenie przynęty. Kołowrotek ma szpulę główną z aluminium i taką samą w zapasie. Dostępny w 4 wielkościach. www.jaxon.pl

DAM QUICK 1000–4000

Nowość 2017. Kołowrotek wymyślony i zaprojektowany w Niemczech. Seria Quick to już legenda, w której jej pierwsze modele to często okazy kolekcjonerskie. Seria Quick od zawsze miała reputację kołowrotków praktycznie niezniszczalnych i niezawodnych. Najnowsze modele mają smukłą aluminiową obudowę oraz wzmocniony grafitem rotor. www.facebook.com/DAMPolska

DAIWA PROREX XR SPIN

Nowość 2017. Nagrodzony na Efttex 2016 kołowrotek wyposażony w najlepsze rozwiązania techniczne prosto z DAIWA Japan. Konstrukcja Mag Sealed zapobiega przedostawaniu się wody (w tym słonej) i szkodliwych drobin poprzez główną oś do wnętrza korpusu. Specjalne wykończenie powierzchni „No Paint” zapobiega korozji i odpryskom nawet przy bardzo intensywnym użytkowaniu. Wielkość 3020 skonstruowana specjalnie do połowu plecionkami – płytka szpula mieści 200 m PE 2,0 (0,20 mm J-Braid). www.daiwa.info.pl www.wmh.pl

231


INNE

ŻYŁKA ZIMOWA MAX ICE CUBE

Zwiększenie liczby wiązań amidowych w procesie polimeryzacji zaowocowało powstaniem żyłki o mocno powiększonej odporności mechanicznej, jak i poprawieniem jej wszystkich właściwości fizykochemicznych, w tym odporności na gwałtowne zmiany temperatur. Żyłka o dużej długowieczności. Występuje w kolorze jasnoszarym, w odcinkach 25 m; średnice od 0,08 do 0,25 mm. www.maxkf.pl

DAIWA PROREX

Nowość 2017. Cechują je zredukowana waga i zwiększona szybkość blanku. Ich akcja została zoptymalizowana pod kątem wymagań nowoczesnych metod spinningowego połowu gumowymi imitacjami i woblerami. Wędki te charakteryzują się dużą sztywnością i ugięciem przechodzącym pod obciążeniem aż po rękojeść. Blank z kompozytu węglowego HVF jest dobrze wyważony i stabilny, doskonale ładuje się przy zamachu, umożliwiając dalekie i celne zarzucanie. Złącze czopowe V-Joint optymalizuje krzywą ugięcia. Przelotki Titanium Oxyd, uchwyt kołowrotka Fuji. Długości od 2,1 do 3 m, szeroka paleta ciężarów wyrzutu. www.daiwa.info.pl

SPRO PROTOCOL

Seria szybkich węglowych spinningów do połowu lekkimi i średnimi przynętami. Smukłe, matowe blanki oraz wąskie przelotki typu SiC nadają wędce bardzo elegancki wygląd, a jej szybka akcja na pewno przypadnie do gustu wszystkim spinningistom. Twardy uchwyt na końcu rękojeści wykonany z pianki EVA gwarantuje pewny chwyt. Dostępne w długościach 2,4 i 2,7 m oraz ciężarach wyrzutu 3–15, 5–25 i 10–40 g. www.expertfloat.pl

232

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

JAXON VARIS PRO

Nowa seria wędzisk spinningowych wykonanych w całości z pełnego włókna węglowego. Dzięki temu wędziska te są niezwykle wytrzymałe na najbardziej ekstremalne odkształcenia oraz mają niezwykłą odporność udarową. Ta cecha sprawia, że nawet nieszczęśliwe przydepnięcie nie spowoduje złamania szczytówki i wędka nadaje się do dalszego użytkowania. Dostępne długości – od 1,97 do 2,22 m w 4 przedziałach ciężaru wyrzutu, od wersji ultralight przez medium, aż do mocnego kija na sandacze i szczupaki. www.jaxon.pl

SPINNINGI TEAM DRAGON BIG RIVER I LONG RANGE (X-FAST)

Seria 17 wędzisk spinningowych. Wśród nich Big River 2,9 m, ciężar wyrzutu 14–35 g (akcja X-Fast) i 2 modele Long Range 2,90 m i 2,75 m, ciężar wyrzutu 10–28 g (akcja X-Fast). Długie, mocne i zbalansowane kije rzeczne na bolenie, sandacze i szczupaki o konstrukcji wielomodułowej (multimodulus) opartej na trzech odmianach grafitu japońskiej firmy TORAY: supernowoczesny grafit tzw. space grade o sztywności 72 mln PSI; jako podstawowy materiał blanków – grafit wysokomodułowy 62 mln PSI; grafit o podwyższonej sztywności 40 mln PSI. Przelotki Fuji Alconite, rękojeści z portugalskiego korka klasy AAA, uchwyt Fuji DPS, nici do omotek Gudebrod. www.firmadragon.eu

BATY VDE-ROBINSON TEAM HMC DYNAMIC POLE

Paleta nasadowych wędek dla wyczynowca (TX, o strukturze ceramicznej, na bazie najsztywniejszych grafitów o module do 80 mln PSI, dł. 5, 6, 7 i 8 m), dla najbardziej wymagającego amatora (MX, najwyższa klasa wędek multimodułowych wytworzonych na bazie najsztywniejszych grafitów o module do 62 mln PSI, dł. 5, 6 i 7 m) oraz ekonomiczne (SX, wędki do łowienia rekreacyjnego i do treningów, grafit o sztywności do 42 mln PSI, dł. 4, 5, 6 i 7 m). Lekkie, sztywne i dobrze wyważone, a także odporne na uszkodzenia mechaniczne. Dzięki smukłości nie płoszą ryb na płytkiej, przezroczystej wodzie. www.robinson.pl

www.wmh.pl

233


Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

INNE

Strona główna

234

WWW.FILMY.WMH.PL Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

WMH VoD

Instrukcja korzystania z systemu System VoD WMH umożliwia oglądanie filmów wędkarskich online, do których dostęp uzyskuje się po wpisaniu odpowiedniego kodu. Aby korzystać z naszych zasobów, należy się zarejestrować, co trwa minutę i jest bardzo proste. Filmy do obejrzenia można wybierać spośród pozycji dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Filmy, do których dostęp został już wykupiony, są zawsze dostępne po zalogowaniu się w dziale „Moje filmy” już bez konieczności wpisywania kodu. Kody są dołączane do wybranych numerów WMH; jest także możliwość ich zakupienia online w dziale „Oferta filmów”.

www.wmh.pl

235


INNE

Strona główna

Tu wpisz kod

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

Adres www.filmy.wmh.pl wpisz w miejsce zaznaczone strzałką.

AKTYWACJA FILMU – kliknij w jedno z miejsc zaznaczonych strzałką, a następnie wprowadź kod z ulotki (lub kod zakupiony – czytaj dalej).

MOJE FILMY – tu znajdziesz wszystkie filmy, które aktywowałeś kodami. 236

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

Wyloguj

REJESTRACJA I LOGOWANIE – jeśli nie masz konta w naszym VoD, zarejestruj się. Jeśli masz już konto – zaloguj się.

OFERTA FILMÓW – kliknij tu, aby zobaczyć spis dostępnych filmów. Uwaga, część filmów dostępna jest ZA DARMO! KUPOWANIE KODU – aby uzyskać dostęp do filmu, kliknij KUP KOD. Aby obejrzeć zwiastun, kliknij ZAPOWIEDŹ.

POWIĘKSZANIE OBRAZU – aby rozciągnąć obraz na cały ekran, najedź myszką na dolną część okna z filmem i kliknij w miejsce zaznaczone strzałką. JAKOŚĆ FILMU – aby obejrzeć film w najwyższej dostępnej jakości, najedź myszką na dolną część okna z filmem, kliknij w HD i wybierz 720p. www.wmh.pl

237


Strona główna

Tu wpisz kod

INNE

REJESTRACJA

Moje filmy

Oferta filmów

Instrukcja

Kontakt

LOGOWANIE

Aby uzyskać dostęp do zasobów Aby zalogować się do systewideo, należy się zarejestrować mu VoD WMH, kliknij przycisk w naszym systemie. Aby to uczy- „Logowanie” w prawym górnym rogu strony. Po przeniesieniu do nić, kliknij napis „Rejestracja” panelu logowania wpisz dane, w prawym górnym rogu strony. które zostały przez Ciebie podaPo przeniesieniu do formularza rejestracyjnego wpisz w odpone w czasie rejestracji. wiednie pola swój adres e-mail, podaj i potwierdź hasło (co ZAPOMNIANE HASŁO najmniej 8 znaków, w tym co Jeśli nie pamiętasz swojego hasła, najmniej jedna cyfra), a następkliknij na napis „Nie pamiętam hasła” w panelu logowania, nie kliknij przycisk „Zarejestruj”. następnie wpisz adres e-mail Utworzone w ten sposób konto podany w czasie rejestracji jest od razu aktywne i w pełni i zatwierdź je, klikając przycisk funkcjonalne. „Wyślij e-mail”. Link do aktywacji nowego hasła zostanie wysłany. Kliknij na niego, podaj e-mail, hasło, potwierdź je i zatwierdź wszystko przyciskiem „Reset”. Twoje nowe hasło zostało aktywowane i możesz się dzięki niemu zalogować.

238

Wędkarstwo

moje hobby


Moje konto

CZYM SĄ KODY DOSTĘPU I JAK JE MOŻNA UZYSKAĆ? Kod dostępu umożliwia obejrzenie konkretnego filmu spośród dostępnych w dziale „Oferta filmów”. Unikalne kody są dołączane do wybranych numerów miesięcznika WMH. Można je także zakupić, klikając „Kup kod” pod tytułem wybranego filmu w dziale „Oferta filmów”. Kody są także udostępniane za darmo podczas akcji promocyjnych WMH. Uzyskany kod należy wpisać do odpowiedniego okienka w dziale „Tu wpisz kod”. Po jego zatwierdzeniu można już obejrzeć online wybrany film.

www.wmh.pl

Wyloguj

JAKOŚĆ ODTWARZANIA Pamiętaj, że Twój komputer wybierze ją automatycznie tak, aby odtwarzanie było jak najbardziej płynne. Nie zawsze będzie to jakość najwyższa. Możesz ją wybrać ręcznie, według instrukcji zamieszczonej na ostatniej grafice poniżej. Pamiętaj także, że im wyższa jakość odtwarzania, tym film ładuje się dłużej, wymaga ona szybszego łącza internetowego i mocniejszego komputera. Nasze filmy aktualnie są dostępnie w jakości Full HD (720p) w cenie 5,00 zł oraz w nieco niższej jakości SD w cenie 3,50 zł. Niektóre filmy są dostępne za darmo. ◀

239


INNE

INNE

IV Wędkarskie Mistrzostwa Adwokatów

Janusz Łomża Fot. autor

240

Wędkarstwo

moje hobby


INNE

14–16 października 2016 r. na wodach Jeziora Dadaj odbyły się IV Wędkarskie Mistrzostwa Adwokatów zorganizowane przez Okręgową Radę Adwokacką w Lublinie oraz Lubelskie Towarzystwo Wędkarskie „Pro Natura”. Mistrzostwa objął swoim patronatem Prezes NRA adw. Andrzej Zwara. Komandorem był autor tego sprawozdania – adw. Janusz Łomża.

U

czestnicy spędzili weekend w trzygwiazdkowym Ośrodku Star Dadaj Hotel & Spa położonym bezpośrednio nad wodą. W piątek, 14 października, podczas kolacji grillowej odbyła się odprawa zawodników, zapoznanie z regulaminem oraz programem mistrzostw. Otrzymali oni okolicznościowe koszulki, czapeczki, plakaty, a także upominki w postaci woblerów od firmy KawaleC (producenta najwyższej jakości wędek na zamówienie). www.wmh.pl

Rozgrywki odbyły się w sobotę w godzinach od 10 do 15. Wzięło w nich udział 24 zawodników w dwóch kategoriach: Adwokaci i Open. Jak zawsze dopisała bezdeszczowa aura. Niestety, z innymi elementami pogody nie było już tak dobrze. Wiatr, chmury, sfalowana woda, a także skok ciśnienia w znacznej mierze przyczyniły się do małej liczby złowionych ryb. Łowiono jedynie okonie i zawody wygrali ci, którzy się na te ryby nastawili. Spora część uczestników próbowała obławiać – niestety bez rezultatu – bankowe miejsców241


INNE

INNE

ki szczupaków. Kilku z nich miało kontakt z dużymi rybami, ale brania były mało agresywne i ryby się spinały. Impreza zakończyła się w niedzielę rano. Część uczestników pomimo wietrznej pogody kontynuowała jednak wędkowanie. Sponsorzy: DAIWA (wysokiej klasy sprzęt wędkarski), LOWRANCE (dwie najnowszej generacji echosondy Elite-7 oraz Hook-5x), renomowane biuro turystyki wędkarskiej EVENTUR FISHING (10% zniżki na dowolnie wybrany wyjazd wędkarski dla zwycięzcy). Wszyscy uczestnicy zawodów wzięli udział w losowaniu nagród ufundowanych przez pozostałych sponsorów: CUPIDO, SALMO, WĘDKARSTWO MOJE HOBBY, WĘDKARSKI ŚWIAT, oprócz tego każdy otrzymał upominki od URODA POLSKA, a także okolicznościowe koszulki, cza-

242

peczki i plakaty ufundowane przez Sponsora Głównego PERŁA – Browary Lubelskie S.A. Nieocenionego wsparcia udzielił pan Jarosław Misiak, który zorganizował łodzie dla uczestników, a ponadto sędziował podczas zawodów. Zawody uświetnił swoją obecnością mec. Stanisław Estreich – Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej, Przewodniczący Komisji Kultury, Integracji Środowiskowej, Sportu i Turystyki Naczelnej Rady Adwokackiej. Gościem specjalnym był także Sebastian Brzozowski, przedstawiciel firmy LOWRANCE. ◀

WYNIKI ZAWODÓW KATEGORIA ADWOKACI 1. Andrzej Grad 730 pkt 2. Andrzej Kozielski 300 pkt 3. Radosław Nysztal 190 pkt 4. Łukasz Nysztal 50 pkt Wędkarstwo

moje hobby


W NASTĘPNYM NUMERZE M.IN.: Marcin Kostera więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Ciepłe zimy sprawiają, że Marcin Kostera również w styczniu odwiedza z gruntówką niezamarznięte porty. W ich wodach można spotkać ryby, które są typowymi przedstawicielami rzecznego ekosystemu.

Waldemar Stachniak

Waldek Stachniak zaprosi nas na pstrągowe podchody z ultradelikatną wędką w ręku. Zechce udowodnić, że finezyjny sprzęt doskonale radzi sobie w pojedynkach z kropkowanymi przeciwnikami.

Jędrek „Emdżej” Chorążyczewski

Kiedy okres ochronny „odeśle” szczupakowe i sandaczowe wabiki do pudełek, pozostaje nam tylko uzbroić agrafki w przynęty przeznaczone dla okoni. Okoniowa alternatywa? Dlaczego nie! www.wmh.pl

Marcin Wosiek

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas

Lasso rig to ciekawy sposób podawania przynęty na zestawie włosowym. Z artykułu Marcina Wośka dowiecie się, jak wykonać taki węzeł i kiedy go stosować.

Paweł Szewc

więcej informacji o autorze na www.wmh.pl/onas Tak, tak! Nie kto inny, ale sam Paweł Szewc pomoże nam wybrać odpowiednią strategię na zimowe karpie. Nasz ekspert w łowieniu cyprinusów doradzi, w co się wyposażyć, żeby spotkać się z „miśkami”. 243


Ogłoszenia modułowe

OGŁOSZENIA MODUŁOWE

Oferujemy Państwu połączenie przyjem rekreacji morskiej oraz zmierzen

Rejsy czarterowe dla gr

klientów indywidualnych, o port Kołobrzeg oraz według

Jednostki SOLON, KA

Tel. 663-881-400 polarfish@in

Oferujemy Państwu połączenie przyjemności morskiego wędkowania, rekreacji morskiej oraz zmierzenia się z żywiołem Bałtyku.

Rejsy czarterowe dla grup zorganizowanych, klientów indywidualnych, na Bornholm w oparciu o port Kołobrzeg oraz według indywidualnych zamówień.

Jednostki SOLON, KAMEL i FLAMENCO.

Tel. 663-881-400 polarfish@interia.pl www.solon.com.pl

NORWEGIA W MARTIANACH

Jezioro Wersminia

o ŁowiskILL

NO K

TANIA REKLAMA MODUŁOWA

70 zł Moduł o rozmiarach 47x30 mm tel. 509 707 590 e-mail: marcin@wmh.pl

www.wersminia.pl +48 696 464 838

TANIA REKLAMA info@microbait.com MODUŁOWA

70 zł

ęcznoabota! RModuł r o rozmiarach 47x30 mm

tel. 509 707 590 e-mail: www.Microbait.pl marcin@wmh.pl

244

Wędkarstwo

moje hobby

in

a Ręczrnob

www


SKOCZ DO!


Jerky

Niezwykła przynęta na niezwykłe ryby

Jerky

SKOCZ DO!

Wielkość: Waga: Kolory: Łowione ryby:

12.5 – 15 – 17.5 – 20 cm 12 – 21 – 33 – 40 g 31 rodzajów szczupak, sandacz, okoń

Technika prowadzenia: opad, jerkowanie Zbrojenie: główka jigowa, hak offsetowy, hak offsetowy z wymienną główką, systemik z dwiema kotwicami i wymienną główką




Wędkarstwo moje hobby 123