nasza gazeta "dwójeczka" nr 3/67

Page 1

nr 3/67 marzec 2021

n a s z a

g a z e t a

rok szkolny 2020/2021

fot. Shutterstock

Wiosna to czas szczególny w roku. Po długim okresie szarych kolorów zimy, tęsknimy do zieleni, kwiatów i słońca, dlatego każdy wypatruje oznak wiosny z nadzieją i radością. Każdy napotkany kwiatek, roślinka, śpiew ptaków napełniają nas radością, czujemy energię nowego życia w przyrodzie i coraz częściej uśmiechamy się również do siebie. Tej dobrej atmosfery i energii pełnej radości i uśmiechu życzymy Wam na początek wiosny . Wiktoria Superata, klasa 6e


Dzień Kobiet

2

Wietnamie, Włoszech, Zambii i Tunezji. W Polsce święto było popularne w okresie PRL. W latach 70. do popularnych podarunków dołączyły kwiaty. Początkowo ofiarowywano goździki, a później tulipany W zakładach pracy czy szkołach był obchodzony obowiązkowo. Była to okazja do uzupełniania braków w zaopatrzeniu, dlatego wręczano paniom takie dobra materialne jak rajstopy, ręcznik, ścierkę, mydło, kawę. We Włoszech kobiety obdarowywane są żółtymi mimozami. Wybór właśnie tych kwiatów to upamiętnienie trzech bojowniczek ruchu oporu za panowania faszystów, które wybrały je jako swój symbol. Od tego czasu żółta mimoza jest we Włoszech uważana za znak wyzwolenia kobiet z męskiego ucisku.

Podobnie jak na Madagaskarze i w Nepalu, 8 marca to w Chinach święto tylko dla kobiet. W chińskich przedsiębiorstwach państwowych często otrzymują one wtedy pół dnia wolnego, czasami firmy rozdają również drobne prezenty. W firmach prywatnych i dużych miastach te dwie tradycje są jednak rzadko kultywowane. W wielu miejscach na świecie Dzień Kobiet wykorzystywany jest jako okazja do organizacji manifestacji w interesie praw kobiet. Panie walczą o równe płace, zaostrzenie kar wobec sprawców przemocy domowej, a także o prawo do decydowania o sobie i swoim ciele. Podsumowując, Dzień Kobiet to miła, ale również bardzo ważna tradycja. Martyna Serafin, klasa 6d

rys. Markia Olszowska, klasa 6d

8. marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet. Panie otrzymują kwiaty, prezenty oraz życzenia od mężczyzn. Dzień ten ma wieloletnią tradycję i symbolizuje trudną drogę kobiet do równości i niezależności. Inicjatorami pierwszego w historii święta pań były socjalistki z USA. 8 marca 1908 r. na ulicach Nowego Jorku odbył się marsz 15 tys. pracownic zakładów odzieżowych (upamiętniających z kolei podobny marsz z 1857 roku), domagających się praw politycznych i ekonomicznych dla kobiet. Zainspirowane tym marszem pracownice zakładów odzieżowych (głównie imigrantki) podjęły trzymiesięczny strajk zimą na przełomie 1909 i 1910 roku przeciwko wyzyskującym je właścicielom fabryk. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet, który służyć miał krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla kobiet. Dzień Kobiet jest obecnie oficjalnym świętem w Albanii, Algierii, Armenii, Azerbejdżanie, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Bułgarii, Kamerunie, Chinach, Kubie, Laosie, Kazachstanie, Kirgistanie, Macedonii, Mołdawii, Mongolii, Czarnogórze, Polsce, Rumunii, Rosji, Serbii, Tadżykistanie, Ukrainie, Uzbekistanie,

nasza gazeta

nr 3 (67)


tradycje wielkanocne Święta Wielkanocne w tradycji kościoła katolickiego przypadają na okres od Wielkiego Czwartku do Poniedziałku Wielkanocnego. Są więc stosunkowo krótkie, ale obfitują w wiele wydarzeń i tradycji. W okresie poprzedzającym święta najbardziej rozpowszechnionym zwyczajem jest robienie wielkanocnych jajek. Najczęściej są to: pisanki – tworzone przy wykorzystaniu wosku, barwnika i ostro zakończonego narzędzia; drapanki – powstające w efekcie wydrapywania wzoru na zabarwionych jajkach; kraszanki - jajka barwione na jeden kolor; oklejanki – jajka oklejane, np. materiałem, muliną, papierem. Często są one wykorzystywane jako ozdoba stroików wielkanocnych. Inną tradycją jest sadzenie rzeżuchy oraz przygotowywanie charakterystycznych potraw. Do najbardziej popularnych należą w tym okresie żur, faszerowane jajka, drożdżowe baby oraz mazurki. Ostatnia niedziela przed Świętami to Niedziela Palmowa, nazywana również „Kwietną” lub „Wierzbną”. Upamiętnia ona wjazd Jezusa do Jerozolimy. W ten dzień wierni przychodzą do kościoła z palmami na znak odradzającego się życia. Tradycyjnie palmy wykonywane są samodzielnie z wykorzystaniem, np. bibuły, gałązek, bazi, kwiatów, bukszpanu. W wielu miejscach w Polsce odbywają się tego dnia konkursy na największą i najpiękniejszą palmę wielkanocną. Wielki Czwartek rozpoczyna okres tzw. Triduum Paschalnego. W tym dniu tradycyjnie kapłan obmywa stopy 12 dorosłym mężczyznom na

pamiątkę ustanowienia kapłaństwa i Eucharystii. Wielki Piątek to dzień, który upamiętnia mękę i śmierć Chrystusa na krzyżu. W Kościele panuje cisza, nie odbywają się msze. Tradycją jest odwiedzanie Grobów Pańskich oraz udział w misterium Męki Pańskiej. Najbardziej znane ma miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej. W Wielką Sobotę we wszystkich kościołach święcone są pokarmy przynoszone przez wiernych. Tradycyjnie są to jajko – znak życia, cukrowy baranek – symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, sól – znak odrodzenia, kiełbasa – płodność, zdrowie, dostatek oraz kawałek chleba – pomyślność, dobrobyt. Umieszczone są one w przyozdobionym bukszpanem koszyczku i przykryte białą serwetą. Po poświęceniu przynoszone są do domu i tradycyjnie spożywane podczas uroczystego śniadania w Niedzielę Zmartwychwstania. W Niedzielę Wielkanocną w niektórych regionach Polski

nasza gazeta

nr 3 (67)

ludzie tradycyjnie witają się pozdrowieniem: „Chrystus Zmartwychwstał” – „Prawdziwie Zmartwychwstał”. Tego dnia oficjalnie kończy się post i rozpoczyna okres radości i zabawy, który kontynuowany jest w Poniedziałek Wielkanocny tradycją wzajemnego oblewania się wodą. Śmigus - dyngus wywodzi się jeszcze z czasów pogańskich i nawiązuje do wiosennego przebudzenia przyrody. Chrześcijanie przejęli ten zwyczaj jako symbol oczyszczenia z grzechu. W niektórych regionach Polski można odnaleźć pewne wyjątkowe zwyczaje. Jednym z nich są tzw. pucheroki - tradycja wywodząca się z podkrakowskich wsi. W Niedzielę Palmową można spotkać tu barwnie przebranych chłopaków. Chodzą oni od domu do domu, ubrani w wysokie kolorowe czapy i śpiewają charakterystyczne przyśpiewki. Święta Wielkanocne upamiętniają śmierć Chrystusa, który umarł za nasze grzechy, abyśmy byli zbawieni i mogli żyć wiecznie. Pomagają nam zrozumieć, że powinniśmy przeżyć nasze życie jak najlepiej, aby być przygotowanym na wieczność. Matylda Drzewiecka, klasa 6e


Obudź wiosnę W jasnym świetle poranka nieśmiało złote słońce w okna zastukało. Wstawaj, wstawaj ręce złóż radośnie, wyjdź naprzeciw kolorowej wiośnie . Ubierz sukienkę w zielone kwiaty, pędzlem pomaluj kwiatowe rabaty. Już gdzieniegdzie witają Cię ptaki. W pąkach kwiatów budzą się krzaki. Wszystkim śpieszno do łąk zieleni, w sercach radość w promieniach się mieni. Z utęsknieniem drzewa czekają, pełne nadziei ciepła wyglądają. Ale ja- wiosna pomału budzę się w przyrodzie, chwilkę poczekajcie, a za moment będę w każdym ogrodzie. Wiktoria Superata, klasa 6e

WIOSNA, ACH TO TY Wiosna jest jedną z czterech pór roku. Rozpoczynamy ją w równonoc wiosenną, która najczęściej przypada 20 marca. W religii chrześcijańskiej wiosną obchodzone jest święto Wielkiej Nocy. To wydarzenie poprzedza Wielki Tydzień. Z obchodami Świąt Wielkanocnych związanych jest wiele obyczajów. Bardzo dużo z nich niestety nie przetrwało do współczesności. Są jednak zwyczaje jak, np. topienie marzanny, które mimo wszystko zostało w naszej pamięci. Julia Surma, klasa 4e Pożegnanie zimy, czyli topienie marzanny polega na wrzuceniu do rzeki kukły zrobionej ze słomy. Jest ona najczęściej odziana w biały materiał, a do tego ma założone korale oraz inne dodatki. Wiosną wszystko budzi się do życia. Zwierzęta, które zapadły w sen zimowy budzą się teraz do życia. Wszystkie rośliny zaczynają ożywać. Według mnie jest to najprzyjemniejsza pora roku, ponieważ mamy wiele ciepłych dni i robi się kolorowo.

fot. Wiktoria superata 6e”Kwitnąca wiśnia”

Alicja Piotrowska, klasa 6e

4

Gabriela Zawierucha, klasa 4c nasza gazeta

nr 3 (67)

Natalia Chachlowska, klasa 5c


fotografia kreacyjna

Te prace są efektem zmagań siódmoklasistów z fotografią kreacyjną i pokazują ich nieograniczoną wyobraźnie i twórcze pomysły.

Maksym Diumin, klasa 7e

Leon Suszyna, klasa 7d

Marek Szmyd, klasa 7g

Julia Żarnowska, klasa 7c

Julia Motyl, klasa 7f

Oskar Skóra, klasa 7d nasza gazeta

nr 3 (67)

5


Pan Tomasz już miał krzyczeć na kataryniarza, aż zobaczył, że dziewczynka tańczy przy oknie. Mężczyzna uświadomił sobie wtedy, że jest niewidoma i postanowił jej pomóc. Najpierw wziął telefon i wyszukiwał najlepszych okulistów, dzwonił do nich. Jeden, z którym się porozumiał to Krzysztof Marciński, który pochodził z Polski, ale pracował w Szpitalu Uniwersyteckim w Szwajcarii. Uznał, że to świetny okulista i chore dziecko dostanie od niego najlepszą opiekę. Poszedł więc do mamy bohaterki i przedstawił się: - Dzień dobry, jestem Tomasz, były mecenas. - Bardzo mi miło, panie Tomaszu. Ja jestem Marta, a to moja córka Kasia. Niestety nie widzi – rozpłakała się kobieta. Na to mężczyzna poklepał ją po plecach i powiedział – Wiem, przyszedłem tutaj, żeby wam pomóc – i wręczył kobiecie sto dwadzieścia dolarów oraz kartkę z informacją: „Krzysztof Marciński. Szpital Uniwersytecki w Szwajcarii”. Następnie wyjął z kieszeni bilet: „Warszawa, lotnisko Chopina, boeing 7”. - Jedziecie do szpitala – poinformował zdumione damy. Marta zarumieniła się i przytuliła pana Tomasza. – Ale ja nie mogę tego przyjąć… - Może pani. - Dziękuję! Następnego dnia wybrali się wszyscy na lotnisko. Kasia cieszyła się bardzo, chociaż nie widziała samolotu. Czuła wiatr płynący z niego, muskający jej twarz.. - Mamo chwycisz mnie za rękę? - Oczywiście, kochanie - odpowiedziała kobieta. Pan Tomek i Marta trzymali dziewczynkę za ręce, kiedy wsiadała do maszyny. Samolot ruszył. Jechał tak szybko po pasie startowym, że Kasi wydawało się, że jest orłem, który wzbija się ponad górskie ścieżki… W końcu znalazł się w powietrzu i leciał bardzo długo, aż dziewczynka zasnęła. Obudziły ją silne wstrząsy. Zapytała

6

Dalsze losy niewidomej dziewczynki opowiadanie na podstawie „Katarynki” Bolesława Prusa. – Co to? - To tylko turbulencje – uspokoił ją były adwokat. - Zbliżamy się do Szwajcarii. - Lądujemy – rozległ się miły głos stewardessy. Dziewczynka znowu poczuła się jak orzeł, który siada na gnieździe. Wysiedli. - A oto Szwajcaria – bardzo ładny kraj, ale brakuje mi tu polskiego powietrza – oświadczył mecenas. Pojechali busem pod sam szpital. Był to duży szary budynek ze szklanymi drzwiami. Dziewczynka bardzo się bała, podobnie jak jej mama. Czekali godzinę w kolejce, aż przyszedł do nich bardzo wysoki i przystojny lekarz. - Jestem Krzysztof Marciński, zajmę się wami – przedstawił się. Po konsultacji z okulistą dziewczynka została przewieziona na blok operacyjny. - Będziecie ze mną? - zapytała ze strachem. - Tak mała – odpowiedzieli. Minęła godzina. Marta i Tomasz bardzo się denerwowali. Pili wodę, ale nic nie pomagało. Aż z sali wyszli lekarze okuliści. - Jak córka? Wszystko z nią dobrze? – zapytała roztrzęsionym głosem mama. - Sami się przekonajcie – odparł pan

Krzysztof. Pobiegli do sali, gdzie leżała dziewczynka z bandażami na oczach. Odsłonili je. - Mamo widzę cię za mgłą! - wykrzyknęła uradowana dziewczynka – A teraz już całkiem normalnie cię widzę!! - Kasia rzuciła się mamie na szyję, a potem wpadła w ramiona dobrego człowieka, który zdecydował się jej pomóc. Marta i Tomasz płakali ze szczęścia. Wdzięczności dla pana Tomasza nie można było opisać słowami. Wracali identycznym samolotem, ale dla dziewczynki był on inny, wszystko było teraz inne! Warszawa była piękna i kolorowa, a pan Tomasz stał się dla niej jak tata, którego nigdy nie miała. Po ich powrocie ciocia przygotowała podróżnikom pyszne śniadanie i cieszyła się razem z nimi. Radości nie było końca! Pan Tomasz zabierał Kasię na koncerty, aby poznawała nowych przyjaciół. W końcu poszła do najlepszej szkoły w mieście. Były mecenas namalował obraz obu kobiet i został sławny. Codziennie odbierał dziewczynkę ze szkoły, a ona czuła się najszczęśliwszą osobą na całym świecie! Aleksander Plichta, klasa 5e

redaguje zespół: p. Ilona Piotrowska-Fryc, p. Anna Maria Drewniak - opieka merytoryczna p. Teresa Diaczuk - skład komputerowy www.sp2.krakow.pl nasza gazeta

nr 3 (67)