nasza gazeta "dwójeczka" nr 3/75

Page 1

nasza gazeta

luty 2023

rok szkolny

2022/2023

W tym numerze przedstawimy wam

wywiad na temat szkolnictwa w Wielkiej Brytanii, opowiadanie i komiks walentynkowy, wiersz z okazji

Dnia Babci i Dziadka oraz słodki artykuł o pączkach.

Zapraszamy do czytania.

Emilia Pazdańska i Dominika Pulit, klasa 7e

fot. thoughtco.com

3/75
nr

Dzień Babci i Dziadka

Babcia ma zawsze uśmiech na twarzy

Miłością i ciepłem nas wszystkich darzy

Co niedzielę zaprasza na obiadki Zawsze pyta: ,,Chcesz dokładki?

Dziadek jest jak Pan Hilary Często gubi okulary

Gdy je znajdzie, za nie chwyta A wieczorem bajki czyta

KRZYŻÓWKA

Oboje opowiadają historie z młodości, które zapamiętam aż do starości Zawsze dobre rady dają Wszystkie błędy wybaczają

Za opiekę wam dziękujemy, super, że jesteście z nami bardzo mocno was całujemy Babciu, Dziadku ukochani!

Anna Nowakowska, klasa 6d

Zapraszamy do udziału w konkursie, który polega na rozwiązywaniu krzyżówek publikowanych w gazetce „Dwójeczce” oraz wysłaniu rozwiązań na maila m.serafin@sp2.szkola.pl. Chcemy przypomnieć, że wygrywa osoba z poprawnymi odpowiedziami wszystkich krzyżówek. Zwycięzca otrzyma nagrodę pod koniec roku szkolnego. Zachęcamy do rozwiązania trzeciej krzyżówki!

Zapraszamy do udziału w konkursie, który poleca na rozwiązywaniu krzyżówek publikowanych w gazetce „Dwójeczce” oraz wysłaniu rozwiązań na maila m.serafin@sp2.szkola.pl. Chcemy przypomnieć, że wygrywa osoba z poprawnymi odpowiedziami wszystkich krzyżówek. Zwycięzca otrzyma nagrodę pod koniec roku szkolnego. Zachęcamy do rozwiązania trzeciej krzyżówki!

Katarzyna Leszczak, Martyna Serafin klasa 8d

1 Zaczynają się 30 stycznia.

2 Niezbędne na lodowisku.

3 8 marca to …

4 Odbywa się obecnie w głównym korytarzu.

5 Różowe...

6 Rozdaje listy miłosne.

7 Obchodzimy 14 lutego.

nasza gazeta nr 3 (75) 2
5 7 1 5 7 6 2 8 3 2 4 6 10 3 4 1
1 2 3 4 2 5 6 2 7 2 8 9 7 10

Tłusto i słodko!

Tłusty czwartek jest zdecydowanie jednym z ulubionych świąt wielu osób lubiących się najeść. Wypada on w ostatni czwartek przed Wielkim Postem (czyli 52 dni przed Wielkanocą), a że jego data jest zależna od daty Świąt Wielkiej Nocy, to określamy je świętem ruchomym.

Zwyczaj tego dnia sięga czasów pogańskich, kiedy to chcąc pożegnać zimę serwowano rozmaite potrawy, takie jak pieczone mięsa, czy chleb z winem. Obchodzono go również ze względu na zbliżający się post. W XVI wieku, po zapoczątkowaniu zwyczaju na pączki, tłusty czwartek, zwany też niegdyś ostatkami czy mięsopustem, zaczął być świętem w obecności o wiele słodszych przysmaków.

Dzień ten na dobre zadomowił się w polskiej kulturze, a wokół niego również powstało wiele tradycji. Dawniej w środku pączka umieszczano orzechy lub migdały, które miały symbolizować szczęście. Obecnie mówi się o tym, że im więcej pączków i innych smakowitości zje się tego dnia, tym większe szczęście nas spotka w tym roku.

Co ciekawe, dawniej w trakcie karnawału praktykowano też inne tego typu święta, jak np. ,,smalcowa niedziela”, czy ,,błękitny poniedziałek”, lecz ich tradycja nie zakorzeniła się u nas tak mocno.

Nie tylko w Polsce

obchodzi się dzień przed postem, w którym ostatni raz je się do syta.

W Polsce jest to oczywiście Tłusty Czwartek, lecz nie w każdym kraju obchodzi się go tak samo jak u nas.

W Wielkiej Brytanii celebruje się ,,Pancake Tuesday”, czyli naleśnikowy wtorek. Jak sama nazwa wskazuje, Brytyjczycy obchodzą ostatni dzień karnawału we wtorek przed Środą Popielcową, ze stołami pełnymi naleśników. Mogą być one serwowane na słodko, np. z czekoladą lub bitą śmietaną, ale także na słono, np. z mięsem lub warzywami. Inną ciekawą tradycją obchodzoną w Wielkiej Brytanii jest tzw. ,,Pancake Race”, czyli naleśnikowy wyścig. Jego tradycja sięga już XV wieku. Konkurencja polega na tym ,że zawodnicy biegną i jednocześnie podrzucają naleśnika na patelni.

We Francji też jest obchodzony Tłusty Czwartek, który jest bardzo podobny do dnia świętowanego u nas. Obchodzi się go bardzo hucznie, organizuje się parady, festiwale, a ludzie wychodzą na ulice w przebraniach karnawałowych.

Litwa też ma odpowiednik tłustego czwartku. W ten dzień Litwini jedzą tyle, ile zmieści im się do żołądka, ponieważ zwyczajem jest jedzenie 12 posiłków podczas corocznego festiwalu Uzgavenes. Poza tym mieszkańcy Litwy są zachęcani

do przebierania się , najlepiej w diabły, czarownice lub kozy, a wszystko po to, by odpędzić zimę. Jest też dużo tańca, śpiewu i wody. Jednak największym wydarzeniem na tym festiwalu jest inscenizowana scena bitwy pomiędzy człowiekiem wieprzowiną, który uosabia zimę, a człowiekiem konopią uosabiającym wiosnę. Oczywiście walkę wygrywa wiosna.

W Polsce

najpopularniejszym daniem w tłusty czwartek jest oczywiście pączek. Oto kilka ciekawostek o tej przekąsce:

• Najcięższy pączek na świecie został usmażony 21 stycznia 1993 roku przez zespół kucharzy z 2 amerykańskich cukierni i ważył 1 tonę i 695 kilogramów.

• Najdłuższa linia z pączków mierzyła 3 kilometry i 453 metry i została zrobiona przez ,,Hamburg Enhanced Recreation Organization” 19 czerwca 2015 roku.

• 16 maja 2020 roku zostało zjedzonych najwięcej pączków z dżemem. Leah Shutkever zjadła aż 10 pączków w ciągu trzech minut. Co ciekawe normalny człowiek powinien maksymalnie zjeść 3 pączki.

Życzymy wszystkim czytelnikom smacznych pączków! Dacie radę zjeść 10 w trzy minuty?

Dominik Kubiak, Damian Zawadzki, klasa 8d

nasza gazeta nr 3 (75) 3

Coraz więcej osób zastanawia się, czy polska edukacja na pewno jest dobra. Szukając odpowiedzi na to pytanie, postanowiłyśmy porozmawiać z nauczycielką języka angielskiego – Panią Alicją Latuszek, która uczyła przez kilka lat w Wielkiej Brytanii.

Na początek zapytamy, czym różni się brytyjski system edukacji od polskiego?

Różni się on wieloma rzeczami, dzieci w Wielkiej Brytanii idą do szkoły wcześniej niż polskie – do przedszkola idą mając 3 lata, gdzie uczą się pisać, liczyć i rysować. Reception, czyli polska zerówka, zaczyna się w wieku 5 lat, dzieci tam uczą się 6 i pół godziny dziennie; muszą nosić mundurki, jednak nie mają takich plecaków jak my, jedynie lunch box, czyli śniadaniówkę. Szkoła zapewnia zeszyty i przybory. Również nie ma tam książek, nauczyciele wszystko kserują. W szkole podstawowej, która trwa 6 lat wszystkich przedmiotów uczy jeden nauczyciel, poza muzyką, której uczą zawodowcy, którzy sami przywożą instrumenty dla dzieci, takie jak: keybordy, dzwonki, bębny. Szkoła średnia trwa od 11 do 16 roku życia i dopiero tam pojawiają się podręczniki, jednak są one tylko w budynku, nie bierze się ich do domu. Rok szkolny w tym kraju dzieli się na 3 semestry – pierwszy od początku roku do Bożego Narodzenia, drugi od Bożego Narodzenia do Wielkanocy

szkoła w Wielkiej Brytanii

a trzeci od Wielkanocy do końca roku szkolnego, czyli do 20 lipca. Angielskie wakacje są krótsze i trwają zwykle około 5 tygodni, jednak jest więcej wolnych dni w środku roku szkolnego. Codziennie jest apel szkolny, na którym jest cała szkoła, ponieważ wszystkie dzieci zaczynają lekcje o tej samej porze. Po każdej lekcji jest przerwa 15 minutowa, podczas której dzieci wychodzą na zewnątrz. W połowie dnia jest tzw. lunchtime, czyli godzinna przerwa na lunch, podczas której wolne mają też nauczyciele, a do klasy przychodzi dinner lady, czyli osoba, która przez godzinę zajmuje się dziećmi. W tych szkołach każdy semestr ma określony temat, mogą to być, np. Himalaje, w tym czasie na każdym przedmiocie są nawiązania do nich. Największą różnicą jest to, że angielska szkoła jest dużo cichsza.

Oooo tak, u nas jest bardzo głośno podczas przerw.

Skoro już znamy różnice, to który system uważa Pani za lepszy?

Mnie się osobiście podoba bardziej brytyjski. Angielka szkoła jest po prostu bardziej ciekawa, ciekawsza dla uczniów. W Polsce uczymy się więcej faktów i szczegółów; a w Wielkiej Brytanii dzieci uwielbiają szkołę, jest tam bardzo dużo organizowanych wydarzeń. Pamiętam Airport Day, czyli dzień lotniska.

Wtedy cała szkoła była zmieniona w lotnisko, w największej sali było zrobione checking desk, czyli punkt odprawy, każde dziecko przyszło z

walizką i była zrobiona specjalna tablica, na której były napisane godziny lotów. Wszyscy nauczyciele się poprzebierali, Panie za stewardesy, Pan Woźny był strażnikiem. Ogólnie jest tam dużo przebierania. My też czasem mamy podobne dni, jednak tam każdy to bardzo poważnie traktuje. Dla dzieci to jest bardzo fajne, tworzy to klimat szkoły. Nasz samorząd też często organizuje ciekawe wydarzenia i wszyscy chętnie angażują się w różne inicjatywy. Czy my – uczniowie- różnimy się od brytyjskich dzieci?

Nie, jesteście tacy sami, jednak w dalszym ciągu autorytet nauczyciela jest większy. Bardzo poważnie jest traktowana sprawa uczęszczania do szkoły, jeśli ktoś jest nieobecny to sekretarka natychmiast dzwoni do rodziców Na przykład szkoła zaczyna się o 8.45, natychmiast nauczyciele sprawdzają obecność i już o 9 sekretarka widzi, kogo nie ma w szkole i zaczyna dzwonić do rodziców. Musi się upewnić, że dany uczeń na pewno jest chory.

Bardzo Pani dziękujemy za rozmowę, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o brytyjskim systemie szkolnictwa. Może kiedyś uda nam się pojechać na wymianę i doświadczyć tego, o czym nam Pani opowiedziała.

nasza gazeta nr 3 (75) 4
Martyna Serafin, Natalia Narek, klasa 8d

asamblaz

(fr. assemblage, tłum. gromadzenie/zbieranie/zbiór) – forma artystyczna, będąca odmianą kolażu, według której tworzy się trójwymiarowe kompozycje z przedmiotów gotowych

nasza gazeta nr 3 (75) 5
.
Gabriela Stokłosa, klasa 7f Maja Winiarska, klasa 7a Jagoda Hojdys, klasa 7d Natalia Chachlowska, klasa 7c Denys Kolotylin, klasa 7f Jakub Rolnik, klasa 7f Emilia Pazdańska, klasa 7e Jerzy Ciepiela, klasa 7a

Niespodziewana miłość

W pewnym lesie, nieopodal strumyczka żył sobie rudy lisek. Miał na imię Kitek.

Mieszkał w norze pod drzewem. Było to ciasne, ale przytulne miejsce. Wisiało w niej dużo obrazów i plakatów. Pod ścianą stała mała, błękitna kanapa. Ściany były pomalowane na kolor bzu, a na podłodze leżał piękny, czerwony dywan. W takim właśnie domku mieszkał bohater naszej bajki. Był spokojny, uczynny i zawsze, gdy tylko ktoś miał jakiś problem, natychmiast ruszał z pomocą.

Pewnego słonecznego dnia zobaczył na polance śliczną, puchatą zajęczycę,

w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Miała na imię Kluseczka i bardzo lubiła płatać figle. Mieszkała koło wzgórza, na które często wchodziła, by popatrzeć na las rozpościerający się aż po horyzont. Miała wielu przyjaciół i zawsze mogła liczyć na ich pomoc. Tak więc lisek darzył Kluseczkę dużą sympatią i chciał, żeby i ona polubiła jego. Nie namyślając się długo, doszedł do wniosku, że musi coś z tym zrobić. Postanowił, że kupi czekoladki i wręczy je swojej sympatii. Spakował się i chwilę później opuścił swoją norkę udając się na zakupy do pobliskiego miasteczka. Kupił

najlepsze czekoladki, jakie znalazł i wrócił do domu. Owinął je ozdobną, czerwoną wstążką i kiedy zamierzał poszukać torebki na prezent, nagle usłyszał głośny krzyk. Wybiegł czym prędzej z domku i zaczął się kierować w stronę, z której dochodził ten odgłos. Przyspieszył kroku, jednak po chwili zatrzymał się, bo nagle ujrzał przed sobą coś potwornego… Jeśli chcesz zobaczyć, co stało się potem, zajrzyj do komiksu.

Nina Langie, klasa 6d

redaguje zespół:

p. Ilona Piotrowska-Fryc - opieka merytoryczna

p. Teresa Diaczuk - skład komputerowy

nasza gazeta nr 3 (75)

www.sp2.krakow.pl

6
Liwia Szczupał, klasa 6d
Issuu converts static files into: digital portfolios, online yearbooks, online catalogs, digital photo albums and more. Sign up and create your flipbook.