Page 1

Monte Cassino - przykład polskiego bohaterstwa

str. 18-19

28 maja 2019 r. NR 66

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Film, który dodał odwagi polskim katolikom ! str. 4-5 i 10 Zapewnienie sobie przez Kościół katolicki pozycji jedynego słusznego szafarza praw moralnych prędzej czy później musiało utrwalić w ich funkcjonariuszach przekonanie o bezkarności wobec prawa powszechnego. To przekonanie brało się też ze świadomości, że Kościół, jako ów autorytet moralny, nie dopuści do tego, by przestępstwa jego funkcjonariuszy wychodziły na światło dzienne, ponieważ podważałoby to wyjątkowość owej instytucji w kwestiach moralnych, godziło w jej dobro i autorytet. Skoro więc jesteśmy bezkarni, bezkarne pozostają występki, wykroczenia i przestępstwa, które są naszym udziałem. Hulaj dusza, piekła nie ma!We wrześniu 2018 r. na ekrany polskich kin wszedł film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Problem pedofilii został w nim wyraźnie ukazany, ale mimo iż film oglądnęło w kinach ponad 5 mln widzów, i odbił się głośnym echem w społeczeństwie, nie wywołał powszechnego wzburzenia. Prawicowi krytycy pisali przeróżne bzdury, by zdyskredytować film, jego twórców i aktorów, a nawał przeróżnych aferalnych wydarzeń w sferze polityki, „wygasił”, mówiąc językiem politycznych piarowców, zainteresowanie opinii publicznej filmem. Hierarchowie Kościoła odetchnęli, przekonani, że strategia „na przeczekanie” znów okazała się skuteczna. Ale „Kler” był tylko uwerturą. Cisza, jaka zapadła po kilku miesiącach dyskusji nad „Klerem”, była ciszą przed burzą. W tej ciszy swój dokumentalny film o pedofilii w polskim Kościele katolickim kończyli bracia Marek i Tomasz Sekielscy. Film ma tytuł „Tylko nie mów nikomu”. Jego premiera miała miejsce 11 maja br. o godz. 14.30. Genialnym posunięciem twórców była decyzja o dystrybuowaniu go w internecie na youtubie. Do dziś klikało na film ponad 20 mln osób.

Opowieści Lady Bunii - str. 6

Prawo Agaty - str. 8

Chiny ciagle głodne - str. 24


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

3

Słowo wstępne

Pęk­nięty­krysz­tał­Mo­ra­wiec­kie­go Mateusz Morawiecki, szczup³y, elegancki, znaj¹cy jêzyki, jednym s³owem - marzenie matek posiadaj¹cych córki na wydaniu, z chwil¹ wejœcia w orbitê prezesa Jaros³awa Kaczyñskiego, natychmiast przyj¹³ jego myœli. M³ody Morawiecki (stary to Kornel Morawiecki – za³o¿yciel w czasach stanu wojennego Solidarnoœci Walcz¹cej) jest zaprzeczeniem modelu pochodz¹cych z ludu polskich pos³ów. Z pe³n¹ œwiadomoœci¹ nie u¿ywam s³owa „polityk”, poniewa¿ w odniesieniu do zbyt du¿ej ich liczby jest ono a¿ nadto przesadne. Do polskiego parlamentu, a wczeœniej w szeregi ró¿nych partii, garnie siê mnóstwo ludzi, dla których mandat poselski jest równoznaczny z radykaln¹ zmian¹ na lepsze swojej sytuacji materialnej. „Do polityki id¹” wiêc dla pieniêdzy. M³ody Morawiecki jest przeciwieñstwem tego modelu. On wszed³ do polityki maj¹c za sob¹ karierê bankowca, by³ prezesem BZ WBK (dziœ Santander Bank Polska), a co za tym idzie - konto zape³nione milionami z³otych. Takie jest po prostu materialne ¿ycie prominentnego bankowca. Morawiecki nie szed³ wiêc do polityki dla pieniêdzy, bo ju¿ je mia³. Chyba, ¿e uwa¿a³, i¿ polityka powiêkszy jego maj¹tek z kilkunastu milionów z³otych do kilkudziesiêciu albo nawet kilkuset. Ale w tej kwestii mo¿emy tylko spekulowaæ, poniewa¿ nigdy siê nie dowiemy, jakie by³y jego rzeczywiste motywacje, by z samodzielnego prezesa banku staæ siê marionetk¹ Kaczyñskiego. Wiadomo bowiem by³o, ¿e skoro przylgn¹³ do Kaczyñskiego, który w statucie swojej partii zagwarantowa³ sobie do¿ywotnie jej prezesowanie, musi siê Kaczyñskiemu podporz¹dkowaæ. I to zrobi³. Mówi¹c innymi s³owami - sta³ siê przekaŸnikiem myœli prezesa i jego ustami. Z liberalnego bankowca, którego celem (taki jest cel ka¿dego prezesa banku) jest maksymalizacja dochodów i zysku kierowanej przezeñ instytucji, Morawiecki zacz¹³ siê przeistaczaæ w skromnisia, który ¿yje tak, jak ¿yj¹ miliony Polaków zarabiaj¹cych poni¿ej œredniej krajowej i dla którego pieni¹dze nie stanowi¹ celu dzia³alnoœci. Jej celem jest natomiast dobro i poprawa bytu tych, którzy ¿yj¹ od pierwszego do pierwszego ratuj¹c siê pod koniec ka¿dego miesi¹ca chwilówkami z kasy zapomogowo-po¿yczkowej albo kredytami lichwiarskich parabanków. Ów liberalny bankier bardzo szybko przej¹³ te¿ retorykê Kaczyñskiego dotycz¹c¹ poprzedników, szczególnie z PO i PSL, ale te¿ ca³ej epoki III RP. Ulubionym bêbnem do bicia Kaczyñskiego by³o piêtnowanie poprzednich rz¹dów, które w epoce III RP przyzwala³y na uw³aszczanie siê na pañstwowym maj¹tku elitom, szczególnie zaœ postkomunistom. Te „ballady peruwiañskie” prezesa PiS (zawsze by³y to bowiem insynuacje, nigdy nie poda³ konkretnego przyk³adu) by³y wielce mi³e uszom m³odego premiera Morawieckiego, tote¿ szybko zacz¹³ je powielaæ. W ubieg³ym roku w wywiadzie udzielonym jednemu z pra-

Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Antoni Fajkowski (Kanada), Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Andrzej Fliss, Hubert Lupus (Polska) Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska)

wicowych dziennikarzy powiedzia³: „Wielu ludziom, w tym i mnie, oczy otwiera³y siê coraz szerzej, kiedy patrzyliœmy, jak pod p³aszczykiem hase³ wolnego rynku nastêpuje uw³aszczenie postkomunistów i osób dokooptowanych do systemu III RP”. Oskar¿a³ wzorem Kaczyñskiego nie podaj¹c ¿adnych przyk³adów. To by³o tok temu. W poniedzia³ek 20 maja br. Gazeta Wyborcza odpali³a bombê ukazuj¹c¹ ob³udê premiera Mateusza Morawieckiego. Nie jest ani osob¹ „dokooptowan¹ do systemu III RP”, ani tym bardziej postkomunist¹, ale jest modelowym przyk³adem uw³aszczania siê na maj¹tku pochodz¹cym z zasobów pañstwa. Z góry uprzedzam, ¿e w tym, co zrobi³, nie ma z³amania prawa, natomiast jest wiele dwuznacznoœci i czynów ukazuj¹cych pokrêtn¹ naturê obecnego polskiego premiera. W roku 1999 wroc³awska cywilno-wojskowa parafia pw. œw. El¿biety we Wroc³awiu sta³a siê w³aœcicielem 15 hektarów gruntów w dzielnicy Oporów w tym mieœcie. To konsekwencja ustawy, w wyniku której dolnoœl¹skie parafie uznane zosta³y spadkobiercami parafii niemieckich i w zwi¹zku z tym mog³y wystêpowaæ o zwrot gruntów z zasobów skarbu pañstwa, o maksymalnej powierzchni 15 hektarów. Parafia pw. œw. El¿biety to zrobi³a i zosta³a w³aœcicielem 15 ha gruntów. W 2002 r. od proboszcza tej parafii, S³awomira ¯arskiego, dzia³ki kupi³ Mateusz Morawiecki. Poniewa¿ urzêdnicy zajmuj¹cy siê przekazywaniem dzia³ek Koœcio³owi kat. w wielu przypadkach domagali siê od ksiê¿y ³apówek, sprawa trafi³a do prokuratury. W 2006 r. w prokuraturze przes³uchiwany by³ te¿ Mateusz Morawiecki, który w chwili prowadzenia sprawy przez œledczych by³ ju¿ w³aœcicielem gruntów na Oporowie. W prokuraturze zeznawa³ nastêpuj¹co: „O mo¿liwoœci nabycia dzia³ek na Oporowie dowiedzia³em siê od ksiêdza kardyna³a Henryka Gulbinowicza. Moja rodzina od wielu lat dobrze zna ksiêdza kardyna³a i z tego powodu czasami bywam u niego w goœcinie. Pod koniec lat 90. g³oœno by³o o mo¿liwoœci nabycia nieruchomoœci od Koœcio³a i ja, s³ysz¹c te informacje, zapyta³em w czasie któregoœ spotkania z ksiêdzem kardyna³em o takie nabycie. (…) Mia³em œwiadomoœæ, ¿e Wroc³aw bêdzie siê rozwija³ w tym kierunku, i uzna³em to za atrakcyjn¹ inwestycjê. (…) W ofercie wskaza³em numery dzia³ek, które mnie interesuj¹, a mia³em je z kancelarii kurii. Tak zaleci³ mi kardyna³, abym ustali³ w kancelarii numery i wskaza³ je w ofercie. (…) W chwili, gdy dokonywa³em zakupu tej nieruchomoœci, dla tego terenu nie by³o uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego”. Z brakiem planu to prawda, tyle tylko, ¿e Mateusz Morawiecki od 1998 do 2002 r. by³ radnym sejmiku woj. dolnoœl¹skiego, a prace nad uchwaleniem owego planu rozpoczê³y siê w roku 2001. Jako radny móg³ mieæ w ka¿dej chwili

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

dostêp do szczegó³ów planu, który przewidywa³ m.in. budowê drogi szybkiego ruchu (do dziœ jeszcze nie powsta³a) akurat przez œrodek dzia³ek posiadanych przez Morawieckiego. Za 15 ha terenu kupionego od proboszcza ¯arskiego, Morawiecki zap³aci³ 700 tys. z³, czyli 46,6 tys. z³ za hektar, a wiêc ledwie 466 z³ za ar. Wed³ug poœredników zajmuj¹cych siê obrotem nieruchomoœci, realna wartoœæ gruntu kupionego przez przysz³ego premiera wynosi³a w dniu transakcji ok. 4 mln z³. A dziœ? W biurze prasowym wroc³awskiego urzêdu miasta mo¿na us³yszeæ, ¿e podczas ostatnich trzech lat ceny terenów pod dzia³alnoœæ gospodarcz¹ we Wroc³awiu osi¹gnê³y wartoœæ 250 z³ za metr kwadratowy, czyli 25000 z³ za ar. Ale pani Marlena Joks, prezes dolnoœl¹skiego stowarzyszenia firm zajmuj¹cych siê obrotem nieruchomoœci twierdzi, ¿e na Oporowie ceny metra kwadratowego siêgaj¹ od 300 do 447 z³ za m kw., czyli od 30 tys. do 44,7 tys. z³ za ar. Wartoœæ posiadanych przez Morawieckiego gruntów waha siê wiêc od 45 mln do 67 mln z³. W przypadku najni¿szej ceny jest to 64 razy wiêcej ni¿ zap³aci³ w roku 2002, a w przypadku najwy¿szej a¿ 96 razy wiêcej. Trzeba przyznaæ, ¿e Morawiecki umie robiæ biznes i pamiêta o tych, którzy mu „w tej robocie” pomagaj¹. Ksi¹dz S³awomir ¯arski, który by³ proboszczem cywilno-wojskowej parafii œw. El¿biety, mia³ te¿ stopieñ wojskowy i w 2018 r. awansowa³ na genera³a. Mateusz Morawiecki by³, z racji zajmowanego urzêdu, w gronie tych, którzy decydowali o nadaniu mu tego stopnia. Dwuznacznoœci i niejasnoœci zwi¹zane z milionowym biznesem premiera, potêguje wypowiedŸ jego ¿ony, która, jak napisa³y s³u¿by prasowe rz¹du odpowiadaj¹c na pierwszy tekst GW w tej sprawie, dowiedzia³a siê o mo¿liwoœci kupna dzia³ek na Oporowie „od znajomego, który zajmowa³ siê poœrednictwem w sprzeda¿y nieruchomoœci”. Sprawa jest o tyle istotna, ¿e albo Morawiecki mówi³ nieprawdê prokuratorom w 2006 roku, albo nieprawdê mówi teraz jego ¿ona, co zosta³o zapisane w komunikacie prasowym rz¹du. Wspó³pracownicy Morawieckiego z BZ WBK twierdz¹, ¿e bardzo nie lubi³, by informacje o jego zarobkach i maj¹tku przedostawa³y siê do opinii publicznej. Przed podjêciem dzia³alnoœci politycznej wiêkszoœæ maj¹tku przepisa³ wiêc na ¿onê, by nie wykazywaæ go w oœwiadczeniu maj¹tkowym, które musi z³o¿yæ ka¿dy polityk. Dobra o wartoœci milionów z³otych nie przystaj¹ bowiem do kreowanego wizerunku skromnego premiera, od rana do nocy haruj¹cego w pocie czo³a, by ze strefy biedy i nêdzy wydobyæ rodaków, którzy nie mieli tyle szczêœcia co on na liberalno-kapitalistycznej œcie¿ce ¿ycia. Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii

Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, glospoloniivancouver@gmail.com Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Film, który doda³ odwagi polskim katolikom

„Tylko nie mów Krzysztof Pipa³a Ponad 30 lat temu w jednym z w³oskich kurortów patrzy³em jak m³ody mê¿czyzna w krótkich spodenkach, koszuli z koloratk¹ pod szyj¹ i du¿ym s³omkowym kapeluszem na g³owie kosi trawê wokó³ letniej kaplicy, w której podczas wakacji s³u¿y³ wiernym i panu Bogu. By³ zlany potem od czubka g³owy po klapki na go³ych stopach. Zapyta³em go, kto przychodzi do niego na niedzielne msze. Odpowiedzia³ jednym s³owem: Polacy. Dwadzieœcia kilka lat póŸniej ze zdumieniem i niedowierzaniem czyta³em s³owa jakiegoœ wychowanego w polskim Koœciele arcybiskupa, który poucza³ z ambony uczestników mszy, ¿e niedopuszczalne jest, by ch³opców zmuszaæ do prania w³asnej bielizny i skarpetek. W tym samym mniej wiêcej czasie pewna babina z zapad³ej ma³opolskiej wsi na widok czarnoskórego mê¿czyzny, który przyjecha³ odwiedziæ mieszkaj¹c¹ w jej wsi kole¿ankê, ¿egna³a siê kilkakrotnie w przekonaniu, ¿e spotka³a antychrysta. Przywo³ujê te trzy migawki, by zilustrowaæ stosunek Polaków do Koœcio³a kat., a tak¿e mentalnoœæ polskich ksiê¿y wobec wiernych. Polscy ksiê¿a zostali wychowani, ¿e s¹ panami myœli i czynów tych, którzy wierz¹ w Boga wedle kanonów wiary katolickiej i przychodz¹ do koœcio³ów, by do tego Boga siê modliæ. Uwa¿aj¹ siê za tych, którzy maj¹ wiernym dyktowaæ, jak maj¹ siê modliæ, co myœleæ i czyniæ, by zas³u¿yæ na godne ¿ycie pozagrobowe. W³adcy Koœcio³a w Polsce narzucili wiernym poddañczy wrêcz stosunek do siebie, wynosz¹c siê na pasterzy, a wiernych degraduj¹c do roli owieczek. Nic bardziej upodlaj¹cego dla godnoœci cz³owieka. Ale „lud bo¿y” podda³ siê tej indoktrynacji, bo polski „lud bo¿y” jeszcze dziœ jest w swojej masie niewy kszta³ co ny, a cz³o wiek nie wy kszta³cony nie ma w sobie wiedzy, która pozwoli³aby mu na krytyczn¹ ocenê s³ów i czynów osób drugich, w tym przypadku ksiê¿y. Dla setek tysiêcy polskich katolików jedyn¹ dostêpn¹ lektur¹, z któr¹ maj¹ do czynienia, stanowi ksi¹¿eczka do nabo¿eñstwa,

czytana mo¿e raz w niedzielê, a i to nie wiadomo czy z pe³nym zrozumieniem. W tej sytuacji nie dziwi, ¿e jedyn¹ nauk¹ kszta³tuj¹c¹ osobowoœæ takich ludzi jest „s³owo bo¿e” p³yn¹ce do nich z ambony podczas niedzielnej mszy.

Bezkarnoœæ ludzi Koœcio³a Polskie „owieczki” wychowane zosta³y w przeœwiadczeniu, ¿e akceptowalne s¹ tylko zasady moralne, które p³yn¹ z ust ksiê¿y, co jest równoznaczne z tym, ¿e niepodwa¿alna jest moralnoœæ tych, którzy te zasady krzewi¹. W ten sposób hierarchowie Koœcio³a katolickiego zapewnili sobie bezkarnoœæ dla swoich s³ów i czynów. Jeszcze teraz, gdy próbuje siê im wytkn¹æ postêpowanie kardynalnie sprzeczne z kanonami szerzonej przez nich wiary, podnosz¹ larum, ¿e jest to atak na Koœció³. Nie ró¿ni¹ siê pod tym wzglêdem od pierwszego lepszego aparatczyka z epoki komunizmu, który na s³owa krytyki pod swoim adresem wrzeszcza³, ¿e jest to atak „na partiê”.

¯yczenie œmierci papie¿owi Spo³eczeñstwa Zachodu, które ju¿ w epoce Odrodzenia podda³y krytyce i negacji dogmaty Koœcio³a, jego nieomylnoœæ i sybarytyzm ksiê¿y, a w Oœwieceniu tylko siê w tej krytyce wzmocni³y, w kwestiach moralnych dawno ju¿ wyzwoli³y siê spod dyktatu Koœcio³a. Kolejnym etapem by³a sekularyzacja i rzeczywisty rozdzia³ Koœcio³a od œwieckiego pañstwa. Polskê to szczêœcie ominê³o. Warto tylko przypomnieæ, ¿e spoœród krajów europejskich, w³aœnie w Polsce kontrreformacja, czyli przeciwstawianie siê wszelkim reformom Koœcio³a, mia³a najbardziej radykalny charakter i przebieg. Reformacja i kontrreformacja to by³ wiek XVI, dziœ mamy wiek XXI, ale opór polskiego Koœcio³a wobec wszelakich reform jest taki sam jak piêæ wieków wczeœniej. ¯aden z polskich ksiê¿y nie powie otwarcie, ¿e jest przeciwnikiem reform wprowadzanych przez papie¿a Franciszka, ale wiele ich wyst¹pieñ potwierdza ten opór w sposób oczywisty. Zreszt¹ w ¿adnym innym Koœciele katolickim na œwiecie, a tylko w polskim w³aœnie, znalaz³ siê ksi¹dz profesor Edward Staniek, który ¿yczy³ papie¿owi Franciszkowi œmierci.

Moralnoœæ i bezkarnoœæ Zapewnienie sobie przez Koœció³ katolicki pozycji jedynego s³usznego szafarza praw moralnych prêdzej czy Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

póŸniej musia³o utrwaliæ w ich funkcjonariuszach przekonanie o bezkarnoœci wobec prawa powszechnego. To przekonanie bra³o siê te¿ ze œwiadomoœci, ¿e Koœció³, jako ów autorytet moralny, nie dopuœci do tego, by przestêpstwa jego funkcjonariuszy wychodzi³y na œwiat³o dzienne, poniewa¿ podwa¿a³oby to wyj¹tkowoœæ owej instytucji w kwestiach moralnych, godzi³o w jej dobro i autorytet. Skoro wiêc jesteœmy bezkarni, bezkarne pozostaj¹ wystêpki, wykroczenia i przestêpstwa, które s¹ naszym udzia³em. Hulaj dusza, piek³a nie ma! Taka postawa i przekonanie, ¿e ujawnianie przestêpstw, godzi w dobro Koœcio³a, musia³y doprowadziæ do pope³niania przez ksiê¿y najbardziej obrzydliwych przestêpstw, wœród których szczególnie ohydne jest przestêpstwo pedofilii, czyli seksualnego wykorzystywania dzieci. O tym jak na œwiecie, szczególnie w Irlandii, Holandii, Niemczech, USA, Kanadzie czy Australii zaczê³o siê odkrywanie pedofilów w sutannach, ukrywanie ich przez prze³o¿onych, jak wygl¹da³a walka z tymi przestêpstwami i czym to siê skoñczy³o dla tamtejszych Koœcio³ów, pisaliœmy na naszych lamach wielokrotnie. Sygnalizowaliœmy równie¿, ¿e do podobnych przestêpstw dochodzi w Polsce, ale tak¿e ¿e polskie w³adze, i koœcielne, i œwieckie, nie podejmuj¹ ¿adnej inicjatywy, by tym przestêpstwom przeciwdzia³aæ.

Uwertura pt. „Kler” We wrzeœniu 2018 r. na ekrany polskich kin wszed³ film „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Problem pedofilii zosta³ w nim wyraŸnie ukazany, ale mimo i¿ film ogl¹dnê³o w kinach ponad 5 mln widzów, i odbi³ siê g³oœnym echem w spo³eczeñstwie, nie wywo³a³ powszechnego wzburzenia. Prawicowi krytycy pisali przeró¿ne bzdury, by zdyskredytowaæ film, jego twórców i aktorów, a nawa³ przeró¿nych aferalnych wydarzeñ w sferze polityki, „wygasi³”, mówi¹c jêzykiem politycznych piarowców, zainteresowanie opinii publicznej filmem. Hierarchowie Koœcio³a odetchnêli, przekonani, ¿e strategia „na przeczekanie” znów okaza³a siê skuteczna. Ale „Kler” by³ tylko uwertur¹. Cisza, jaka zapad³a po kilku miesi¹cach dyskusji nad „Klerem”, by³a cisz¹ przed burz¹. W tej ciszy swój dokumentalny film o pedofilii w polskim Koœciele katolickim koñczyli bracia Marek i Tomasz Sekielscy. Film ma tytu³ „Tylko nie mów nikomu”. Jego premiera mia³a miejsce 11 maja br. o godz. 14.30. Genialnym posuniêciem twórców by³a decyzja o dystrybuowaniu go w internecie na youtubie. Do dziœ klika³o na film ponad 20 mln osób. Nie znaczy to oczywiœcie, ¿e wszyscy, którzy kliknêli, ogl¹dnêli film w ca³oœci. Ale nawet jeœli zrobi³a to tylko po³owa, liczba widzów jest ogromna. Ma³o kto bowiem ogl¹da film w domowym zaciszu w pojedynkê.


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

5

nikomu” Rêka Kaczyñskiego Film wywo³a³ i szok, i burzê. Nie jest to film fabularny lecz surowy dokument, w wielu sytuacjach filmowany ukryt¹ kamer¹. Autorzy dotarli do ksiê¿y, którzy dopuszczali siê przestêpstw seksualnych wobec dzieci i nigdy nie odpowiedzieli za swoje czyny. Szokuj¹ce s¹ ich t³umaczenia. Przera¿aj¹ ewidentne przyk³ady i dowody, jak koœcielni hierarchowie, pocz¹wszy od biskupów na kardyna³ach koñcz¹c, robili wszystko, by przestêpstwa seksualne swoich podopiecznych kryæ. Za wszelk¹ cenê, by tylko nie wydosta³y siê na œwiat³o dzienne, bo w ich przekonaniu by³oby to uderzenie w pozycjê i autorytet Koœcio³a. Teraz ten autorytet wali siê, mo¿e jeszcze nie w gruzy, ale w bagno na pewno. Polacy s¹ zszokowani, bo w wielu domach ogl¹da³o siê film w trakcie przygotowañ pociech do uroczystoœci zwi¹zanych z pierwsz¹ komuni¹, w dodatku na dwa tygodnie przed wyborami do europarlamentu, w trakcie kampanii, podczas której Jaros³aw Kaczyñski broni³ Koœcio³a mówi¹c, ¿e „rêka podniesiona na Koœció³ jest rêk¹ podniesion¹ na Polskê”. To mówi³ przed premier¹ filmu, po premierze ju¿ tych s³ów nie powtórzy³.

Koniec z ba³wochwalstwem Zdezorientowani wierni szli do koœcio³ów, by szukaæ pomocy w odczytaniu przes³ania filmu. Od jezuity Jacka Prusaka, psychologa z wykszta³cenia, us³yszeli: „Nadchodzi s¹d nad wilkami w koloratkach. To ksiê¿a krzywdz¹ wasze dzieci. Nie swoje. Ofiarom nale¿y siê troska, tak¿e wasza, a nie wasze bieganie na klêczkach wokó³ ksiêdza czy biskupa. Koniec z tym ba³wochwalstwem” . Wierni wstali z ³awek i bili brawa. Jezuita wypowiedzia³ te s³owa w koœciele œw. Barbary w Krakowie. W archidiecezji, na której czele stoi arcybiskup Marek Jêdraszewski. To ten, który podczas s³ynnej konferencji o pedofilii w polskim Koœciele katolickim mówi³ o mi³osierdziu dla winnych, ani s³owem nie wspominaj¹c o ofiarach. A tymi ofiarami by³y przecie¿ i zapewne jeszcze s¹, bezbronne dzieci, istoty ufne wobec ksiê¿y, którzy je bestialsko wykorzystywali.

cze stanowisko przyj¹³ abp Wojciech Polak, prymas, który, przynajmniej werbalnie, potêpia przestêpców w sutannach i mówi o wprowadzaniu do polskiego Koœcio³a zasad ustanawianych przez papie¿a Franciszka. Warszawski kardyna³ Kazimierz Nycz, który odmówi³ Sekielskim wypowiedzi do filmu, dziœ mówi, ¿e przecie¿ by rozmawia³. Zachowawczy polski Koœció³, oderwany od wspó³czesnego œwiata, z monopolem na racjê, taki Koœció³ w wydaniu œredniowiecznym, kiedy to ksi¹dz by³ Bogiem, reprezentuje abp S³awoj Leszek G³ódŸ. Zapytany o film Sekielskich z w³aœciw¹ sobie „bosk¹” bezczelnoœci¹ powiedzia³, ¿e „byle czego nie ogl¹da”, a dopytuj¹c¹ go dziennikarkê oskar¿y³ o prowokowanie.

Episkopat do dymisji Takie typy polskiego Koœcio³a jak G³ódŸ i stoj¹ca przy jego boku co najmniej kompania biskupów, powinny jak najszybciej jego szeregi opuœciæ. Po premierze filmu pojawi³y siê glosy, ¿e ca³y polski episkopat powinien wzorem chilijskiego podaæ siê do dymisji. I spo³eczna presja na takie rozwi¹zanie narasta. Stanis³aw Obirek, by³y jezuita, obecnie profesor Uniwersytetu Warszawskiego twierdzi, ¿e „Koœció³ katolicki jak dot¹d nigdy sam dobrowolnie siê nie zmieni³, zawsze by³ do zmian przymuszany. Miejmy nadziejê, ¿e tak jak to siê sta³o w innych krajach, i w Polsce spo³eczeñstwo obywatelskie, a zw³aszcza rodzice skrzywdzonych dzieci, zacznie domagaæ siê zadoœæuczynienia za doznane krzywdy”. W badaniu sonda¿owym Kantar 60 proc. ankietowanych jest zdania, ¿e winê za pedofiliê w Koœciele polskim ponosi ca³y Koœció³ jako instytucja, a 34 proc., ¿e ksiê¿a którzy tych czynów siê dopuœcili. A¿ 72 proc. odpowiedzia³o te¿, ¿e nareszcie pokazano prawdziwy rozmiar problemu pedofilii w Koœciele. W badaniu sonda¿owym Pollster 54 proc. ankietowanych jest zdania, ¿e ca³y polski episkopat powinien podaæ siê do dymisji. Lud mówi „do widzenia” i z tym g³osem ludu musi siê zmierzyæ papie¿ Franciszek. Nie nale¿y jednak s¹dziæ, ¿e op³ywaj¹cy w „boski komfort i dostatek” polscy biskupi sami posypi¹ sobie g³owy popio³em i podadz¹ siê do dymisji. Tak postêpuj¹ tylko ludzi honoru.

„Intelektualista” z Torunia

W³adza zblatowana z Koœcio³em

Jezuita Jacek Prusak przemawia³ w Krakowie, a w Toruniu s³ynny ju¿ chyba na pó³ œwiata ksenofob, homofob i antysemita, niejaki Tadeusz Rydzyk, który doi z pañstwa dziesi¹tki milionów z³otych, mówi³ do swoich wiernych, ¿e film Sekielskich jest atakiem na Koœció³. Po tym „intelektualiœcie” maj¹cym za sob¹ seminaryjn¹ zawodówkê, a w CV szemrany handel samochodami z Niemiec, niczego innego nie mo¿na siê by³o spodziewaæ. Widaæ te¿, ¿e film podzieli³ polskich hierarchów. Pojednaw-

Na kanwie filmu braci Sekielskich mówi siê i pisze o przestêpczych czynach ludzi Koœcio³a, jako winnych przestêpstw wskazuje nie tylko ksiê¿y, którzy dopuœcili siê zbrodni seksualnych wobec dzieci, ale tak¿e biskupów, arcybiskupów i kardyna³ów, którzy te zbrodnie ukrywali. Ma³o mówi siê natomiast o odpowiedzialnoœci w tej kwestii polskiego pañstwa. Za pan brat chcieli ¿yæ z Koœcio³em przedstawiciele wszystkich opcji politycznych gdy byli u w³adzy i wszystkie te partie polityczne maj¹ swój

udzia³, mniejszy lub wiêkszy, w bezkarnoœci ludzi Koœcio³a. Poczesne miejsce i szczególnie istotny udzia³ ma w tym partia Jaros³awa Kaczyñskiego. Gdy prezes PiS powiedzia³, ¿e rêka podniesiona na Koœció³ jest równoznaczna z rêk¹ podniesion¹ na Polskê, a kilka dni póŸniej dosz³o do premiery filmu Sekielskich, zorientowa³ siê, ¿e wsadzi³ rêkê do naczynia, które zazwyczaj sta³o niegdyœ pod ³ó¿kiem. I obwieœci³, ¿e PiS bêdzie walczyæ z pedofili¹ karami nawet do 30 lat pozbawiania wolnoœci. Us³u¿ny minister Ziobro natychmiast sformu³owa³ ustawê, która tak¿e natychmiast okaza³a siê bublem prawnym. Gdy opozycja wnios³a projekt o ustanowienie specjalnej niezale¿nej komisji bez polityków i przedstawicieli Koœcio³a, Kaczyñski natychmiast przyklasn¹³ potrzebie powo³ania takiej komisji, ale pod warunkiem, ¿e bêdzie siê ona zajmowaæ przypadkami pedofilii w odniesieniu do wszystkich, a nie tylko wobec ludzi Koœcio³a. W propisowskiej telewizji od razu ukaza³y siê informacje, ¿e wiêcej pedofilów jest wœród murarzy ni¿ wœród ksiê¿y. Cel Kaczyñskiego jest jasny – rozmyæ problem, roz³o¿yæ na lata. Bo Kaczyñski jest cz³owiekiem Koœcio³a. Nie w sensie wiary, poniewa¿ on wierzy zapewne tylko w siebie, ale w sensie politycznej u¿ytecznoœci. Kaczyñski jest przekonany, ¿e wspieraj¹c Koœció³ i przypochlebiaj¹c siê mu ma zapewnion¹ bezp³atn¹ propisowsk¹ agitacjê z ambony ka¿dej parafii w kraju. Byæ mo¿e, ale do czasu. Czy po filmie „Tylko nie mów nikomu” nadszed³ ten czas, przekonamy siê ju¿ w poniedzia³ek 27 maja.

Ofiary nabieraj¹ odwagi Film „Tylko nie mów nikomu” doda³ natomiast odwagi ludziom, dziœ doros³ym, którzy byli w przesz³oœci seksualnie wykorzystywani przez ksiê¿y i przez lata bali siê to ujawniæ. Marek Lisiñski, prezes fundacji „Nie lêkajcie siê”, która rejestruje i gromadzi ludzi wykorzystywanych przez przestêpców w sutannach, mówi ¿e w fundacji dzwoni telefon za telefonem. Film Sekielskich zdj¹³ z ofiar strach, doda³ im odwagi. Nap³ywaj¹ dziesi¹tki nowych zg³oszeñ. Fundacja na razie nie ujawnia ani nazwisk tych ludzi (i nigdy bez ich zgody tego nie zrobi), nie ujawni te¿ nazwisk ksiê¿y przestêpców, ale tylko do czasu dopóki nie zweryfikuje zg³oszonych przypadków. Wszystko wskazuje na to, ¿e „Tylko nie mów nikomu” jest zaledwie preludium w³aœciwej burzy. Przypadki gromadzone przez fundacjê „Nie lêkajcie siê” mog¹ po ujawnieniu spowodowaæ tornado, które zmiecie z powierzchni ziemi pysznych panów w koloratkach z pastora³em albo z kapeluszem kardynalskim na g³owie. Bracia Sekielscy zapowiadaj¹ produkcjê drugiej czêœci filmu. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


6 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Opowieści Lady Buni Jolanta Lipińska - lat 44, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od pięciu lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!

Gumka go zdradziła G

oœ­ka­ wpa­d³a­ w­ sza³­ wio­sen­nych­ po­rz¹d­ków.­ Kie­dy­ ju¿­ prze­wa­li­³a­ ca­³y­ dom po­je­cha­³a­na­myj­niê.­Ko­lej­no­za­wio­z³a­do­ge­ne­ral­ne­go­sprz¹­ta­nia­sa­mo­chód swój­i­mê­¿a.­Wia­do­mo,­¿e­¿y­j¹c­szyb­ko,­a­tak­¿y­je­wiêk­szoœæ­z­nas,­ma­my­w sa­mo­cho­dzie­mnó­stwo­nie­po­trzeb­nych­rze­czy.­Ja­oso­bi­œcie­to­prze­bi­jam­wszyst­kich.­W ba­ga¿­ni­ku­mie­wam­za­po­mnia­ne­za­ku­py,­na­szczê­œcie­nie­spo­¿yw­cze.­Przez­ostat­nie­pó³ ro­ku­wo­¿ê­w­ba­ga¿­ni­ku­wie­szak­ku­chen­ny,­ga­lon­spray­-u­na­roz­ma­ite­ro­bac­two,­ze­sto to­reb­na­za­ku­py,­m³ot­kon­trak­tor­ski,­wier­tar­kê,­kil­ka­par­bu­tów­i...­sa­ma­nie­wiem­co jesz­cze.­Goœ­ka­jest­bar­dzo­po­uk³a­da­n¹­oso­b¹­wiêc­po­sta­no­wi­³a­przy­go­to­waæ­sa­mo­cho­dy­do­my­cia,­czy­li­przej­rzeæ­wszyst­kie­schow­ki­i­kie­sze­nie­no­i­po­za­bie­raæ­wszyst­ko. W­swo­im­au­cie­tra­dy­cyj­nie­zna­la­z³a­kil­ka­ko­sme­ty­ków,­lal­kê­cór­ki­i­ulu­bio­ny­no­tes. Praw­dzi­w¹­ skarb­ni­c¹­ nie­spo­dzia­nek­ oka­za³­ siê­ na­to­miast­ sa­mo­chód­ ma³­¿on­ka.­ M¹¿ Goœ­ki­to­spo­koj­ny,­ci­chy,­ra­czej­skry­ty­fa­cet.­Ta­ki­typ­pra­co­ho­li­ka­ca³­ko­wi­cie­od­da­ny pra­cy­w­„kor­po”.­Cia­g³e­wy­jaz­dy,­szko­le­nia.­Tak­wiêc­stan­dar­do­wo­by­³o­z­piêæ­³a­do­wa­rek­to­te­le­fo­nu­i­to­na­pa­pie­rów.­Ale­w­schow­ku­Goœ­ka­zna­la­z³a­te­le­fon...­Dzia­³a­j¹­cy i­ na­³a­do­wa­ny.­ Pew­nie­ ktoœ­ zna­jo­my­ zo­sta­wi³­ –­ po­my­œla­³a­ i­ na­wet­ spe­cjal­nie­ siê­ nad tym­ nie­ za­sta­na­wia­³a.­ Kie­dy­ jed­nak­ zna­la­z³a­ ko­sme­tycz­kê,­ da­³o­ jej­ to­ do­ my­œle­nia.­ Bo­w­ko­sme­tycz­ce­by­³o­mnó­stwo­pre­zer­wa­tyw,­do­ko­lo­ru­do­wy­bo­ru,­sma­ko­we,­z­lu­bry­kan­tem,­ z­ wy­pust­ka­mi­ i­ ja­kie­ tyl­ko­ mo¿­na­ so­bie­ wy­ma­rzyæ.­ Asor­ty­ment­ by³­ na­praw­dê­im­po­nu­j¹­cy.­By­³o­to­o­ty­le­in­try­gu­j¹­ce,­¿e­oni­ni­gdy­nie­u¿y­wa­li­pre­zer­wa­tyw. Po­dzie­li­³a­ siê­ wiêc­ od­kry­ciem­ z­ przy­ja­ció³­ka­mi.­ Bab­ski­ wie­czór,­ kil­ka­ drin­ków­ i­ siê dziew­czy­ny­roz­krê­ci­³y.­Oka­za­³o­siê,­¿e­nie­by­³a­je­dy­na. Kaœ­ka­zna­la­z³a­w­sza­fie­mê­¿a­dwie­sztu­ki,­le­¿a­³y­pod­spodnia­mi.­Nie­u¿y­wa­li­pre­zer­wa­tyw­od­kil­ku­do­brych­lat­przy­naj­mniej,­a­tu­ta­ka­nie­spo­dzian­ka.­Przy­naj­bli¿­szym zbli­¿e­niu,­spro­wo­ko­wa­³a­sy­tu­acjê­a­mo­¿e­tak­z­gum­k¹­dziœ­siê­za­ba­wi­my.­Ko­cha­nie, prze­cie¿­my­gu­mek­nie­ma­my!­Gdy­byœ­po­wie­dzia­³a­wcze­œniej­ku­pi³­bym.­Wte­dy­ona nie­wy­trzy­ma­³a­otwo­rzy­³a­sza­fê­i­py­ta,­a­to­co?­I­dla­cze­go­dwie­nie­trzy­jak­te­s¹­sprze­da­wa­ne­w­trój­pa­ku?­Na­sztu­ki­ku­pi­³em­w­kio­sku.­A­po­co?­Nie­u¿y­wa­my­prze­cie¿­od lat?­-­Ko­le­dzy­cza­sem­po­trze­bu­j¹­-­g³up­szej­od­po­wie­dzi­nie­móg³­wy­my­œliæ.­Jak­to­ko­bie­ta­ob­je­cha­³a­chy­ba­wszyst­kie­kio­ski­w­mie­œcie­i­sta­cje­pa­liw­i­ni­gdzie­na­sztu­ki­nie sprze­da­j¹!­Na­iw­nie­wie­rzy³,­¿e­ura­to­wa³­sy­tu­acjê.­Bo­nie­by­³o­awan­tu­ry,­ba­na­wet­sex by³­z­gum­k¹­ku­pio­n¹­na­sztu­ki.­Ty­le,­¿e­od­tej­po­ry­¿o­na­bacz­nie­go­ob­ser­wo­wa­³a,­za­in­sta­lo­wa­³a­mu­w­te­le­fo­nie­apli­ka­cjê,­dziê­ki­któ­rej­za­wsze­mo­g³a­spraw­dziæ­gdzie­ma³­¿o­nek­ak­tu­al­nie­prze­by­wa.­Do­wo­dy­zdra­dy­mia­³a­w­rê­ku.­Przy­go­to­wy­wa­³a­siê­do­roz­wo­du­spo­koj­nie­i­do­k³ad­nie,­ze­msta­bo­wiem­naj­le­piej­sma­ku­je­na­zim­no.­I­tak­z­uwa­gi na­ry­zy­ko­pro­wa­dzo­nej­przez­nie­go­dzia­³al­no­œci­go­spo­dar­czej­na­mó­wi­³a­go­ko­lej­no­na

prze­pi­sa­nie­bez­piecz­ne­go­biz­ne­su­na­ni¹,­dom­te¿­prze­pi­sa­li­na­ni¹­i­zro­bi­li­in­ter­cy­zê. Po­ty­lu­la­tach­ma³­¿eñ­stwa­jest­prze­cie¿­za­ufa­nie.­Ta­kie­de­li­kat­ne­spryt­ne­za­bie­gi­po­zwo­l¹­ mu­ w­ pe³­ni­ roz­wi­n¹æ­ skrzy­d³a­ w­ biz­ne­sie,­ nie­ na­ra­¿a­j¹c­ ro­dzi­ny­ na­ stra­ty.­ Ta­kie­de­li­kat­ne­praw­ne­li­ftin­gi­¿y­cio­we­prze­pro­wa­dzi­li,­bo­jak­mu­t³u­ma­czy­³a­w­pew­nym­wie­ku­cz³o­wiek­do­ra­sta­do­za­ufa­nia­i­pra­gnie­sta­bi­li­za­cji,­ale­te¿­ape­tyt­na­pie­ni¹¿­ki­ ro­œnie.­ Ten­ po­mys³­ wy­da³­ mu­ siê­ zba­wien­ny.­ By³­ dum­ny­ z­ ¿o­ny,­ ¿e­ ta­ka­ by­stra.­ Ty­le­lat­sie­dzia­³a­w­do­mu,­a­te­raz­pro­szê­-­­w­biz­nes­siê­„wgry­za”­i­­idzie­jej­to­œwiet­nie.­Od­k¹d­za­czê­³a­siê­do­kszta³­caæ,­po­sz³a­na­si­³ow­niê,­od­¿y­³a­i­za­przy­jaŸ­ni­³a­siê­z­nie­sa­mo­wi­t¹­ ko­bie­t¹­ pro­wa­dz¹­c¹­ kan­ce­la­riê­ praw­n¹.­ -­ Je­steœ­ jesz­cze­ m¹­drzej­sza­ ni¿­ my­œla­³em­-­po­wta­rza³­za­chwy­co­ny!­Ta­kie­nie­sa­mo­wi­te­po­my­s³y­wdra­¿a­³a­w­ich­¿y­cie, ta­kie­ra­dy­przy­no­si­³a­od­tej­ko­le­¿an­ki.­Ma­j¹­tek­za­bez­pie­czo­ny,­mo¿­na­spaæ­spo­koj­nie nic­z­te­go­co­ma­my­nie­stra­ci­my.­Na­nie­go­by­³y­tyl­ko­kre­dy­ty­i­ry­zy­ko.­Ty­le­tyl­ko,­¿e nie­mia³­bie­dak­po­jê­cia,­i¿­zo­na­siê­szy­ku­je­do­roz­wo­du.­Zo­sta­wi­³a­mu­sa­mo­chód­¿e­by mia³­gdzie­gum­ki­wo­ziæ­i­swo­j¹­d³u­go­no­g¹­asy­stent­kê. Baœ­ka,­te¿­siê­przy­zna­³a.­M¹¿­ze­szko­le­nia­w­tor­bie­na­lap­to­pa­przy­wióz³­piêk­n¹­ko­ron­ko­w¹­bie­li­znê,­g³ê­bo­ki­gra­nat,­cu­do.­-­Kie­dy­zo­ba­czy­³am­ka­wa­³ek­wy­sta­j¹­cej­ko­ron­ki,­by­³am­pew­na,­¿e­to­pre­zent­dla­mnie.­Szko­le­nie­by­³o­w­Wa­len­tyn­ki.­Wie­cie­jak to­jest,­nie­wy­trzy­ma­³am,­mu­sia­³am­obej­rzeæ.­Nie­ste­ty­nie­doœæ,­¿e­nie­mój­roz­miar­to u¿y­wa­na!­ Wy­obra­¿a­cie­ to­ so­bie­ wy­j¹ć­ z­ mê­¿a­ tor­by­ ga­cie­ œmier­dz¹­ce­ ob­c¹­ ci­p¹?!­ Ba­siê­nie­ste­ty­po­nio­s³y­emo­cje,­by­³a­awan­tu­ra,­wy­rzu­ca­nie­rze­czy­przez­okno.­Ja­koœ siê­po­go­dzi­li,­uwie­rzy­³a­w­to­w­co­chcia­³a­uwie­rzyæ­czy­li­w­wer­sjê­„ko­le­dzy­mi­pod­rzu­ci­li,­ta­ki­ostat­nio­mod­ny­¿art­w­fir­mie,­wê­dru­j¹­ce­majt­ki,­pod­rzu­ca­ne­po­ko­lei­ko­muœ­ co­ ja­kiœ­ czas­ w­ de­le­ga­cji”.­ Faj­na­ za­ba­wa,­ z­ któ­rej­ Baœ­ka­ od­ ro­ku­ siê­ nie­ mo­¿e otrz¹­sn¹æ.­Pró­bu­je­ra­to­waæ­zwi¹­zek­dla­dzie­ci,­ale­to­cia­gle­bo­li.­W­je­go­te­le­fo­nie­zna­la­z³a­sms­-a­o­tre­œci:­„Mo­ja­s³od­ka­Ci­pecz­ko,­w­przy­sz³ym­mie­si¹­cu­mam­trzy­dni,­mo­¿e­my­gdzieœ­wy­sko­czyæ”.­ Drin­ków­tej­no­cy­cia­gle­by­³o­ma­³o.­Dziew­czy­ny­po­sta­no­wi­³y­pójœæ­œla­dem­ko­le­¿an­ki­i­za­pla­no­waæ­ze­mstê.­W­gru­pie­si­³a,­a­nie­ma­wiêk­szej­si­³y­w­gru­pie­ko­biet­jak­wspól­ny­wróg!­Goœ­ka­mia­³a­ju¿­plan,­ge­nial­ny­na­spraw­dze­nie­wier­no­œci­ma³­¿on­ka.­Dziew­czy­ny­wy­czy­ta­³y­w­ja­kimœ­bab­skim­cza­so­pi­œmie­o­go­r¹­cym­nu­mer­ku­nie­wier­ne­go­mê­¿a.­Tem­pe­ra­tu­rê­mo¿­na­jesz­cze­pod­krê­ciæ,­a­w­tym­po­mo­¿e­mu­¿o­na­z­ko­le­¿an­ka­mi. Nie­bê­dzie­pó­ki­co­ani­woj­ny­ani­wy­mó­wek.­Po­pro­stu­„ochrzcz¹”­mu­gum­ki­œrod­kiem na­wy­grza­nie­­i­to­ta­kim,­¿e­bê­dzie­kur­cze­„wac­ka”­w­po­jem­ni­ku­na­lód­trzy­ma³­ze­trzy dni.­-­Te­raz­spo­koj­nie­po­cze­kam­i­zo­ba­czê­czy­on­jest­ko­lek­cjo­ne­rem­czy­te­ste­rem­gu­mek­-za­chi­cho­ta­³a­do­brze­ju¿­wy­lu­zo­wa­na...­ n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


www.glospolonii.net

OGŁOSZENIA - PRACA

Polonia Bakery and Deli in Surrey poszukują pracowników: n n

Kierowca do rozwożenia chleba Pomoc do piekarni na nocną zmianę

n n

Pomoc do sklepu do obsługi Pomoc do piekarni na dzienną zmianę

Polonia Bakery and Deli in Surrey 14641-108 Ave tel. 604 930 8848, 604 251 2239 Międzynarodowa firma transportowa TWIN-POL Express poszukuje:

Właścicieli ciężarówek i kierowców kompanijnych

Firma z wieloletnim doświadczeniem, zatrudnia obecnie 30 osób i zapewnia BARDZO DOBRE WARUNKI PRACY. Wszelkie informacje można uzyskać pod numerem telefonu 604 496 6187. nnn Potrzebny pracownik do instalacji podłóg. Dzwoń do Leszka. tel. 604-518-3765 nnn

Nauczycielka języka francuskiego

z ponad 30 letnim doswiadczeniem z Francji udziela prywatnych korepetycji .Zainteresowani proszeni są o pozostawienie wiadomości pod adresem internetowym: betterfrenchwithanna@gmail.com nnn Poszukiwane panie

do sprzątania domków

Zatrudnię panie do pracy przy sprzataniu domków w Langley, Surrey i North Vancouver. Mile widziane doświadczenie. Trening dla każdej nowej osoby. Pani z własnym samochodem - 17$/h. Osoba bez doświadczenia (po przeszkoleniu) i bez auta - 14$/hr Kontakt: 604-346-8674 nnn

Poszukiwani pracownicy

do firmy dostawczo - przewozowej. Tel. 604 715 9431 nnn Jesteś młody, ambitny z zainteresowaniem technicznym? Oferujemy pracę i możliwość nauki jednego z najlepszych zawodów technicznych

- tokarz, frezer, operator programista obrabiarek CNC.

Zakład w Port Coquitlam. Kontakt: Piotr - 604-317-0172, Waldek - 604-317-8795 email - peterdomzal@gmail.com nnn Zatrudnię osoby do sprzątania domów. Kontakt - 604 786 1609. nnn

Potrzebny kierowca

do przeprowadzek. Kontakt: Narcyz -604 328 7695 nnn Poszukuję wspólnika do małej gastronomii. Telefon 604 401 0791 po godz. 18 - Krzysztof nnn Potrzebny pracownik przy budowie. Tel. 604 773 7811

GŁOS POLONII

7

PACZKI DO POLSKI I EUROPY PARCELS TO POLAND & EUROPE via Piast Forwarding authorized dealer POLONIA BAKERY & DELI 14641-108 AVE, SURREY

TEL: 604 930 8848

nnn

MIÓD NATURALNY

Polonia Bakery & Deli w2 Surrey prowadzi sprzedaż gazet polskich. Możliwość prenumeraty. tel. 604 930 8848

Sprzedam miód naturalny z własnej pasieki w Maple Ridge. Więcej informacji - Piotr, tel: 604 619-0607  (Coquitlam) nnn Potrzebne kobiety do sprzątania. Kontakt: Zofia, tel: 604-805-3376, pumacleaning@gmail.com nnn

nnn Poszukuję pracownika

do prac remontowo-budowlanych

Poszukuję pracownika do prac remontowo - budowlanych  tel: 604 728-7103

Tel:778-836-9958 po godz. 4:30 pm nnn

Pielęgniarka z wieloletnim doświadczeniem

nnn Zatrudnię panią do pomocy w sprzątaniu domów. Kontakt: 604 340 1260 nnn

Potrzebny malarz i pomocnik z doświadczeniem. Tel.: 604 619 5608 - Krzysztof nnn

Potrzebni doświadczeni pracownicy i pomocnicy do instalacji podłóg. Stała praca, $20-35 na godzinę. Tel.: 604 417 6742 - Tomek nnn

Potrzebna pani do gotowania obiadów (2 razy w tygodniu) w South Langley. Proszę dzwonić: Hania 604 427 1511. nnn Do wynajęcia dla kobiety

pokój z własną łazienką, z internetem, z dostępem do kuchni i pralni w apartamencie w Surrey City Center, 7 min do Skytrain. $500 cad miesięcznie - wszystkie media wliczone. Kontakt - Krystyna 604 243 8085 nnn Zatrudnię panią lub parę do sprzątania biur w Langley. Praca wieczorami. Kontakt:e-mail: beti7820@yahoo.ca Tel: 778 241 9926

szuka pracy jako opiekunka osoby starszej lub pary. Wykształcenie wyższe, bez nałogów, cierpliwa, empatyczna, serdeczna, konsekwentna, troskliwa. Doskonałe zrozumienie potrzeb osób starszych. Pomoc przy codziennych obowiązkach, opieka, gotowanie i towarzystwo. Dyspozycyjność: 25-30 godzin tygodniowo.  Kontakt: grazynanurse@gmail.com lub  778-558-2840

nnn Renomowane studio masażu w North Vancouver poszukuje pracowników na pół i pełen etat: - masażystki (certyfikaty polskie będą uwzględniane, możliwe doszkolenia, kursy) - front Desk (dobry angielski)

- sprzątanie

Więcej informacji - Maria 604 767 5719

Sprzedam 4 bilety na koncert Rolling Stones 22 maja w Centurylink Field, Seattle po cenie zakupu - USD 118 za 1 bilet. Kontakt: roman.b.karas@gmail.com, tel. 604-992-4617

Piekarnia PIAST zatrudni sprzedawczynię na 4-5 godzin 5 dni w tygodniu. Kontakt - 604 722 5044 lub 604 876 2400

W domu każdego chrześcijanina DEKALOG na ścianie! Mojżesz też otrzymał. Kontakt - Viktor 604 653 8721 (tylko sms).

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


8 GŁOS POLONII

PRAWO AGATY

Prawo Agaty

www.glospolonii.net

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

Prawo jazdy i driver’s licence Kanada nie by³a stron¹ Konwencji o ruchu drogowym, sporz¹dzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r., dlatego te¿ kanadyjskie krajowe prawo jazdy nie uprawnia do kierowania pojazdem w Polsce. Maj¹c na wzglêdzie art. 94 ust. 1 pkt 2 lit.b Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005r Nr 108 poz. 908) mo¿na kierowaæ pojazdem w Polsce posiadaj¹c miêdzynarodowe prawo jazdy. Kanada znalaz³a siê bowiem na liœcie pañstw, które ratyfikowa³y postanowienia Konwencji o ruchu drogowym sporz¹dzonych w Genewie dnia 19 wrzeœnia i w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. w kwestii wzoru miêdzynarodowego prawa jazdy okreœlonego w ww. przepisach. Kto nie musi wymieniaæ prawa jazdy Oso­by­ po­sia­da­j¹­ce­ za­gra­nicz­ne­ pra­wo­ jaz­dy­ czê­sto­ bê­d¹­ mu­sia­³y­ je­ wy­mie­niæ­ na pol­skie­do­ku­men­ty.­Jed­nak­nie­wszyst­kich­to­do­ty­czy.­Oso­by­po­sia­da­j¹­ce­pra­wo­jaz­dy, któ­re­zo­sta­³o­uzy­ska­ne­w­kra­jach­ Unii­Eu­ro­pej­skiej,­Kon­fe­de­ra­cji­Szwaj­car­skiej­oraz w­kra­ju­cz³on­kow­skim­Eu­ro­pej­skie­go­Po­ro­zu­mie­nia­o­Wol­nym­Han­dlu­nie­ma­j¹­obo­wi¹z­ku­wy­mia­ny­pra­wa­jaz­dy­uzy­ska­ne­go­w­tych­pañ­stwach. Wa¿­ne­pra­wo­jaz­dy­po­cho­dz¹­ce­z­kra­ju­Unii­Eu­ro­pej­skiej­po­zo­sta­je­wa¿­ne­o­ile­nie zmie­ni­siê­miej­sce­za­miesz­ka­nia­je­go­w³a­œci­cie­la.­Je­¿e­li­miej­sce­za­miesz­ka­nia­zmie­ni siê,­to­ta­kie­pra­wo­jaz­dy­na­le­¿y­wy­mie­niæ.­Wy­ni­ka­to­z­obo­wi¹z­ku­po­sia­da­nia­do­ku­men­tu­pra­wa­jaz­dy­z­ak­tu­al­ny­mi­da­ny­mi­oso­bo­wy­mi. Kanadyjska regulacja prawna W­Ka­na­dzie­¿y­cie­bez­pra­wa­jaz­dy­jest­trud­ne.­Od­le­g³o­œci­do­skle­pów,­pra­cy,­atrak­cji­tu­ry­stycz­nych­czy­ko­œcio­³a­s¹­spo­re.­Ko­rzy­sta­nie­z­ko­mu­ni­ka­cji­miej­skiej­mo­¿e­byæ uci¹¿­li­we­w­nie­któ­rych­sy­tu­acjach.­Pra­wo­jaz­dy­z­Pol­ski­nie­jest­do­ku­men­tem­po­zwa­la­j¹­cym­na­po­ru­sza­nie­siê­po­dro­gach,­je­œli­po­zo­sta­jesz­w­Ka­na­dzie­d³u­¿ej­ni¿­90­dni czy­li­le­gal­nie­je­dy­nie­przez­pierw­sze­3­mie­si¹­ce­mo¿­na­u¿y­wać­pol­skie­go­pra­wa­jaz­dy. Nie­ste­ty­po­tem­trze­ba­wy­ro­biæ­so­bie­no­we­pra­wo­jaz­dy,­nie­ma­opcji­je­go­za­st¹­pie­nia tzn.­wy­mia­ny­pol­skie­go­na­ka­na­dyj­skie.­W­obec­nej­chwi­li­gdy­nie­do­sta­je­siê­pie­czat­ki wjaz­do­wej­na­gra­ni­cy­to­po­li­cji­dro­go­wej­trud­no­okre­sliæ­kie­dy­siê­do­k³ad­nie­wje­cha­³o i­kie­dy­mi­ja­j¹­3­mie­si¹­ce­acz­kol­wiek­nie­na­le­¿y­te­go­fak­tu­nad­u¿y­waæ.­Nie­w¹t­pli­wa ko­rzyœæ­z­po­sia­da­nia­ka­na­dyj­skie­go­pra­wa­jaz­dy­jest­ta­ka,­¿e­jest­trak­to­wa­ne­ja­ko­do­ku­ment­to¿­sa­mo­œci­i­³a­twiej­je­ze­so­b¹­no­siæ­ni¿­pasz­port.­Pro­ces­wy­ro­bie­nia­pra­wa­jaz­dy­przez­Po­la­kow­za­le­¿y­od­te­go­czy­po­sia­da­li­ju¿­uprzed­nio­pra­wo­jaz­dy­czy­nie.­By móc­po­ru­szaæ­siê­po­ka­na­dyj­skich­dro­gach­ sa­mo­cho­dem­oso­bo­wym­ na­le­¿y­po­sia­daæ wa¿­ne­pra­wo­jaz­dy­z­miê­dzy­na­ro­do­wym­pra­wem­jaz­dy­(w­Pol­sce­to­dru­gie­wy­stê­pu­je ja­ko­sza­ra­ksi¹­¿ecz­ka­ze­zdjê­ciem­z­t³u­ma­cze­niem­w­kil­ku­jê­zy­kach).­Jak­ju¿­wspo­mnia­³am,­po­Ka­na­dzie­mo­¿e­my­po­ru­szaæ­siê­na­nie­ka­na­dyj­skim­pra­wie­jaz­dy­przez­3 mie­si¹­ce­(wy­j¹t­kiem­jest­pro­win­cja­Al­ber­ta,­w­któ­rej­mo¿­na­siê­tak­po­ru­szaæ­rok).­Po tych­3­mie­si¹­cach­na­le­¿y­zdaæ­eg­za­min­teo­re­tycz­ny­i­prak­tycz­ny,­by­uzy­skaæ­ka­na­dyj­skie­pra­wo­jaz­dy.­To,­czy­mo­¿e­my­zro­biæ­to,­bê­d¹c­na­ vi­si­tor­vi­sa­ to­za­le­¿y­od­prze­pi­sów­w­da­nej­pro­win­cji.­Po­zda­niu­te­stu­teo­re­tycz­ne­go­w­Ka­na­dzie­na­le­¿y­æwi­czyæ­jaz­dê­i­do­pie­ro­po­min.­9­mie­si¹­cach­mo¿­na­przy­st¹­piæ­do­te­stu­prak­tycz­ne­go.­Mo¿­na­ten okres­ omi­n¹æ,­ po­ka­zu­j¹c­ swo­je­ obec­ne­ pra­wo­ jaz­dy,­ któ­re­ zo­sta­nie­ nam­ znisz­czo­ne

przed­przy­st¹­pie­niem­do­te­stu­prak­tycz­ne­go.­Pra­wa­jaz­dy­zo­sta­n¹­nam­skon­fi­sko­wa­ne i­znisz­czo­ne,­gdy¿­w­Ka­na­dzie­nie­mo¿­na­po­sia­daæ­dwóch­praw­jaz­dy.­Pol­skie­za­wsze mo­¿e­my­so­bie­wy­ro­biæ­no­we­w­urzê­dzie­w­Pol­sce.­Je­œli­po­sia­da­my­pra­wo­jaz­dy­z­kra­ju­z­li­sty­po­ni­¿ej,­to­nie­mu­si­my­zda­waæ­¿ad­nych­eg­za­mi­nów,­pra­wa­jaz­dy­zo­sta­n¹­nam wy­mie­nio­ne­od­rê­ki:­Au­stria,­Au­stra­lia,­Fran­cja,­Niem­cy,­Ir­lan­dia,­Ja­po­nia,­Ho­lan­dia, No­wa­Ze­lan­dia­??,­Ko­rea­P³d.,­Szwaj­ca­ria,­Taj­wan,­Wiel­ka­Bry­ta­nia,­USA. Ka¿­da­pro­win­cja­ma­in­ne­prze­pi­sy­dro­go­we,­jak­i­spo­so­by­uzy­ska­nia­pra­wa­jaz­dy.­ Egzamin na kanadyjskie prawo jazdy Je­œli­czu­jesz,­¿e­je­steœ­do­brze­przy­go­to­wa­ny,­idziesz­do­jed­ne­go­z­oœrod­ków­ICBC (otwar­te­od­go­dzin­po­ran­nych)­i­zg³a­szasz­siê­do­okien­ka.­­Mu­sisz­od­po­wie­dzieæ­do­brze­na­40­z­50­py­tañ.­Je­œli­ja­kiejœ­od­po­wie­dzi­nie­znasz,­mo­¿esz­klik­n¹æ­funk­cjê­omiñ i­po­tem­wró­ciæ­do­te­go­py­ta­nia.­Sys­tem­po­ka­zu­je­ci,­ile­masz­do­brze­od­po­wie­dzia­nych, a­ile­b³êd­nych,­wiêc­siê­nie­mu­sisz­de­ner­wo­waæ,­jak­cze­goœ­nie­wiesz­-­mo­¿esz­omi­n¹æ, a­kto­wie,­mo­¿e­w­ogó­le­nie­bê­dziesz­mu­sia³­wra­caæ­do­te­go­py­ta­nia.­Py­ta­nia­s¹­jak­w ksi¹­¿ecz­ce,­nie­ta­kie­sa­me­s³o­wo­w­s³o­wo,­ale­lo­gi­ka­ta­ka­sa­ma.­Wiêc­siê­nie­trze­ba stre­so­waæ.­ A co na egzaminie praktycznym? Po­pierw­sze­przy­je­d¿asz­swo­im­sa­mo­cho­dem.­Eg­za­min­trwa­oko­³o­40­mi­nut,­eg­za­mi­na­tor­w­trak­cie­nie­mó­wi­ci,­jak­idzie,­je­dy­nie­gdzie­masz­je­chaæ­i­jesz­cze:­ do­this, do­than­when­YOU­think­is­sa­fe.­ Na­ko­niec­do­sta­je­siê­kart­kê­z­wszyst­ki­mi­je­go­no­tat­ka­mi­-­je­œli­nie­zda­³eœ,­to­so­bie­po­czy­taj­i­do­na­stêp­ne­go­te­stu­ju¿­bê­dziesz­wie­dzia³.­Je­œli­ zda­³eœ,­ idziesz­ za­ eg­za­mi­na­to­rem,­ p³a­cisz­ op³a­tê­ za­ wy­da­nie­ pla­sti­ko­we­go­ pra­wa jaz­dy,­ro­bi¹­ci­zdjê­cie­i­do­sta­jesz­pa­pier,­¿e­mo­¿esz­jeŸ­dziæ,­a­kar­ta­przyj­dzie­po­ok.­ty­go­dniu.­ Prawa jazdy na samochody ciê¿arowe Nie­ste­ty­nie­mo¿­na­wy­mie­niæ,­na­le­¿y­zro­biæ­kurs­i­zdaæ­od­po­wied­nie­eg­za­mi­ny.­Kurs trwa­oko­³o­2-3­mie­siê­cy,­a­koszt­w³¹cz­nie­z­eg­za­mi­na­mi­to­oko­³o­3-7­tys.­CAD­-­ce­na za­le­¿y­od­miej­sco­wo­œci,­gdzie­ten­kurs­i­eg­za­mi­ny­ro­bi­my.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

9


10 GŁOS POLONII

www.woloczko.com

Przewodnik Filmowy KRZYSZ­TOF­WO­£OCZ­KO­-­Re­ali­za­tor­po­nad­100­fil­mów­i­au­dy­cji­te­le­wi­zyj­nych,­ope­ra­tor­ i­mon­ta­¿y­sta.­Twór­ca­stu­dia­te­le­wi­zji­dy­dak­tycz­nej­w­Olsz­ty­nie­(1990)­oraz­stu­dia­wi­deo­ Al­lianz­Pol­ska­(2001).­W­la­tach­1994-95­pra­cow­nik­TVP­S.A.­Po­czątko­wo­w­Te­le­wi­zyj­nej­Agen­cji­ In­for­ma­cyj­nej­ja­ko­re­ali­za­tor­wi­zji­(„Wia­do­mości”,­„Pa­no­ra­ma”,­„Te­le­ek­spress”),­a­na­stępnie­ ja­ko­tre­ner­i­dzien­ni­karz­w­Ośrod­ku­Szko­le­nia­i­Ana­liz­Pro­gra­mo­wych.­Kon­sul­tant­i­tre­ner­ w­za­kre­sie­ko­mu­ni­ka­cji­wi­zu­al­nej­oraz­wy­k³a­dow­ca­w­In­sty­tu­cie­Dzien­ni­kar­stwa­UW­ (spe­cjal­ność­te­le­wi­zyj­na­i­dzien­ni­kar­stwo­mul­ti­me­dial­ne).­Od­stycz­nia­2018­ro­ku­ miesz­ka­w­Ka­na­dzie.­Pra­cu­je­ja­ko­fo­to­graf­i­re­ali­za­tor­do­ku­men­tal­nych­form­wi­deo.­

www.glospolonii.net

KRZYSZTOF WOŁOCZKO

„Tylko, nie mów ,nikomu” , filmu ...ze nie ogladałes braci Sekielskich

Dziêki serwisowi YouTube obejrza³em film braci Sekielskich o pedofilii w polskim koœciele katolickim w dniu premiery 11 maja tego roku, a do tego siedz¹c w fotelu na kontynencie amerykañskim i nie wydaj¹c na bilet nawet jednego centa! Cuda! W chwili gdy piszê te s³owa „Tylko nie mów nikomu” obejrza³o ju¿ razem ze mn¹ na ca³ym œwiecie ponad 20 milionow widzów. Ten lawinowy wzrost ogl¹dalnoœci jest wiêc jawnym zaprzeczeniem tytu³u dzie³a braci Sekielskich, bo mówiæ w Polsce zaczêli wszyscy na temat seksualnego molestowania dzieci przez ksiê¿y. Film Sekielskich uruchomi³ w ten sposób drug¹, wielk¹ falê krytyki koœcio³a katolickiego i nied³ugo po tej pierwszej, jak¹ wywo³a³ “Kler” Wojtka Smarzowskiego. Oba filmy ukaza³y dosadnie obraz moralnego zepsucia polskich duchownych, ale ka¿dy z nich czyni³ to we w³aœciwy dla siebie sposob. „Kler” by³ artystyczn¹ fikcj¹, w której nazwiska bohaterów zosta³y zmyœlone, a wydarzenia pokazane na ekranie by³y tylko prawdopodobne, ale nie by³y faktami w sensie dos³ownym. To by³a rzeczywistoœæ wykreowana i sprzedawana jako produkt przemys³u filmowego. Miliony widzów na pokazach filmu Smarzowskiego sk³ada³y siê na dodatni wynik ekonomiczny tego przedsiêwziêcia. Dodajmy mocno dodatni, bo przy bud¿ecie ok. 10 mln z³ „Kler”przez nieca³y rok zarobi³ brutto 29 913 342 $! Fenomen „Tylko nie mów nikomu” polega z kolei na

tym, ¿e jest to projekt niekomercyjny i niezale¿ny od jakiejkolwiek organizacji medialnej. Twórcy filmu dzia³ali za pieni¹dze w³asne i pochodz¹ce ze zbiórki publicznej (oko³o 400 tys. z³) oraz za³o¿yli z góry, ¿e nie bêd¹ osi¹gaæ zysków zwi¹zanych z jego rozpowszechnianiem. Jest wiêc dzie³o braci Sekielskich zjawiskiem spo³ecznym w czystej postaci, czymœ w rodzaju „g³osu ludu”, który zaistnia³ z potrzeby serca aby ujawniæ prawdê o cierpieniu dzieci molestowanych przez ksiê¿y. Zdumienie mo¿e budziæ fakt, ¿e przy tak ogromnej widowni „Tylko nie mów nikomu” jest filmem bardzo skromnym. Nie ma w nim dziennikarskiego œledztwa na miarê „Spotlight”, albo tak rozleg³ej dokumentacji tematu jak w ksi¹¿ce „Sodoma”, ale jest za to seria bolesnych wyznañ ofiar ksiê¿y pedofilów. Mówienie o doznaniach intymnych w jêzyku polskim jest i tak bardzo trudne, a tym trudniejsze staje siê przed kamer¹ i w dodatku dla osoby, która dozna³a przemocy seksualnej jako dziecko! Wspomnienia ofiar i konfrontacja z przeœladowcami buduj¹ ten film i stanowi¹ o jego wiarygodnoœci. Chcia³oby siê oczywiœcie, aby film Sekielskich pokazywa³ zjawisko pedofili w polskim koœciele w nieco szerszej skali i na podstawie pog³êbionego œledztwa na temat mechanizmów ukrywania przypadków pedofili i ich sprawców. Twórcy stanêli jednak wyraŸnie po stronie ofiar i g³ówn¹ osi¹ dramaturgiczn¹ filmu uczynili zmagania bohaterów z osobist¹ tragedi¹ i w ci¹gu dwóch godzin ods³aniaj¹ przed nami kulisy pojedynczych przypadków. Ofiary przestaj¹ milczeæ i opowiadaj¹ o swojej samotnoœci i traumatycznych doœwiadczeniach z dzieciñstwa. Jak wynika z filmu, swoboda dostêpu ksiê¿y do bezbronnych dzieci jest w Polsce wpisana w tradycyjny model katolickiej rodziny, która nawet po zg³oszeniu intymnego zbli¿eniu z duchownym mo¿e nie zapewniæ dziecDwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

ku nale¿ytej ochrony i stan¹æ po stronie koœcio³a. W filmie Tomasza Sekielskiego taka w³aœnie „katolicka rodzina” zgodzi³a siê na wyjazd syna z ksiêdzem na Wyspy Kanaryjskie, gdzie ten ma³y ch³opiec by³ codziennie i wielokrotnie gwa³cony! Anatomiczny obraz takiej w³aœnie rodziny mo¿ecie zobaczyæ w najnowszym filmie Magdy £azarkiewicz pt. „Powrót”, który opisa³em w jednym z poprzednich odcinków „Przewodnika Filmowego”. Po obejrzeniu dzie³a braci Sekielskich nasunê³o mi siê jedno zasadnicze pytanie: jaki jest sens pokazanych w tym filmie konfrontacji doros³ych dzisiaj ofiar z oprawcami, którzy najczêœciej s¹ starzy, schorowani i bezbronni zupe³nie jak... dzieci? W filmie spotkania z przeœladowcami pe³ni¹ wa¿na rolê dramaturgiczn¹, gdy¿ s¹ aktem przyznania si¹ do winy. Natomiast dla samych pokrzywdzonych s¹ jedn¹ z wielu dróg zrozumienia samego siebie, odbudowania w³asnej wartoœci, czy odnalezienia sensu ¿ycia. Ka¿dy z bohaterów prze¿y³ bowiem w dzieciñstwie koszmar, od którego nie uwolni siê do koñca ¿ycia. Wprawdzie powstaj¹ grupy wsparcia psychologicznego, dzia³a fundacja „Nie lêkajcie siê”, a tak¿e pracuj¹ prawnicy reprezentuj¹cy ofiary molestowania przez ksiê¿y w s¹dzie, to jednak poczucie bezsilnoœci wobec sprawców jest przyt³aczaj¹ce. Przeœladowcy nadal s¹ bezkarni i dobrze schowani za masywnymi drzwiami koœcielnych rezydencji. Taki te¿ jest sens ostatniej sceny filmu, kiedy bohaterowie pukaj¹ i “nie jest im otworzone”… Jeœli ktoœ nie ogl¹da³ filmu „Tylko nie mów nikomu”, to mocno zachêcam do odszukania tego tytu³u na YouTube i pozostania przed ekranem a¿ do napisów koñcowych. Oka¿cie w ten sposób szacunek dla ofiar pedofilów w koloratkach i uznanie dla sumiennej pracy ekipy realizatorów. n


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

11

, Generał w łapach zandarmów i prokuratury Per fidia i kompromitacja organów œcigania

Wojciech Sandecki Przez cztery lata poznawa³ od podszewki taktykê i strategiê wojsk lotniczych ZSRR (w latach 1983 - 1986 studiowa³ w Wojskowej Akademii Lotniczej tego kraju), ale cztery lata póŸniej, gdy Polska wyrwa³a siê ju¿ z braterskich objêæ komunistycznego imperium, przez dwa lata (2004 - 2005) by³ s³uchaczem Narodowego Uniwersytetu Obrony Stanów Zjednoczonych. Nie bêdzie wiêc b³êdu w stwierdzeniu, ¿e posiad³ nieomal dog³êbn¹ wiedzê o systemach szkolenia i zadaniach si³ powietrznych najwiêkszych antagonistów œwiatowej sceny politycznej i militarnej. W 2010 roku, po katastrofie smoleñskiej i objêciu prezydentury przez Bronis³awa Komorowskiego, zosta³ dowódc¹ polskich Si³ Powietrznych, a niespe³na trzy lata póŸniej dowódc¹ generalnym Rodzajów Sil Zbrojnych. Na emeryturê odszed³ 31 czerwca 2015 roku w randze genera³a broni. 9 kwietnia 2019 r., w przeddzieñ 9 rocznicy katastrofy w Smoleñsku, genera³ broni Lech Majewski zosta³ zatrzymany przez wojskow¹ ¿andarmeriê. Zatrzymanie odby³o siê z ca³ym pokazowym ceremonia³em uprawianym przez organa œcigania podleg³e ministrowi sprawiedliwoœci i prokuratorowi generalnemu, Zbigniewowi Ziobrze. Pod dom genera³a podjecha³o kilka oznakowanych i nieoznakowanych samochodów z uzbrojonymi funkcjonariuszami ¯andarmerii Wojskowej oraz wojskowa karetka. Na pytanie, czy nie mo¿na by³o genera³a wezwaæ do prokuratury listownie, rzecznik ¿andarmerii odpowiedzia³ bezczelnie albo nie zdaj¹c sobie sprawy z wypowiadanych s³ów, ¿e „u¿yte si³y i œrodki by³y w³aœciwe i adekwatne do prowadzonych czynnoœci” i zas³oni³ siê frazesem, którym namiêtnie pos³uguj¹ siê fachowcy z prokuratur Ziobry, ¿e „wszystkie szczegó³y s¹ objête tajemnic¹ œledztwa”. Genera³a przewieziono do prokuratury, gdzie us³ysza³ zarzuty. Pierwszy - „przekroczenie uprawnieñ” - mo¿na przedstawiæ ka¿demu, kto piastowa³ lub piastuje kierownicze stanowisko w instytucjach pañstwa. Drugi zarzut ma ju¿ charakter kryminalny, poniewa¿ dotyczy przyw³aszczenia nienale¿¹cych do niego pieniêdzy. Po dwóch godzinach genera³ zosta³ zwolniony. Trzeba natomiast koniecznie wspomnieæ, ¿e genera³ by³ ju¿ przes³uchiwany w tej sprawie w prokuraturze w 2017 r. i z³o¿y³ wyczerpuj¹ce wyjaœnienia. O co wiêc chodzi? G³ównie o to, aby skompromitowaæ genera³a Lecha Majewskiego, który z kilku wzglêdów jest znienawidzony w œrodowisku PiS. Przede wszystkim dlatego, ¿e po mianowaniu na dowódcê Si³ Powietrznych, co nast¹pi³o po katastrofie w Smoleñsku, w której zgin¹³ ówczesny ich dowódca, gen. Andrzej B³asik, ulubieniec partii Kaczyñskiego, gen. Lech Majewski przeprowadzi³ radykalne porz¹dki w Si³ach Powietrznych. Za kadencji genera-

³a B³asika znalaz³y siê one w katastrofalnej sytuacji. Gen. Majewski zmieni³ Genera³ broni procedury i zasady wykonywania loLech Majewski. tów, przede wszystkim system szkolenia pilotów. Efekt by³ taki, ¿e SWAT na operatora finansowego przez ponad piêæ nastêpnych lat Air Show dokona³ ówczesny dow lotnictwie wojskowym nie zawódca Si³ Powietrznych… genenotowano katastrof i powa¿niejra³ Andrzej B³asik. Wybór dokoszych wypadków. Na dodatek w nany przez gen. B³asika nie by³ bezlutym 2011 r. gen. Majewski z³o¿y³ zasadny, poniewa¿ Wojskowe Stow prokuraturze zawiadomienie o powarzyszenie Spo³eczno-Kulturalne dejrzeniu pope³nienia przestêpstwa przeSWAT od lat by³o znane w œrodowisku ciwko bezpieczeñstwu w ruchu powietrzze sprawnej organizacji tego typu imprez. Fot. Archiwum nym przez za³ogê Jaka-40, który w dniu 10 Model finansowania Air Show by³ prosty. Wojkwietnia 2010 roku, ok. 1,5 godziny przed katastrof¹ pre- sko zawiera³o szczegó³ow¹ umowê z wybranym operazydenckiego Tupolewa, l¹dowa³ w Smoleñsku. Dowód- torem finansowym i p³aci³o mu ustalon¹ w wyniku negoca tej za³ogi, Artur Wosztyl, wypowiada³ siê potem kry- cjacji kwotê za te us³ugi. W przypadku umowy ze SWAT tycznie o raporcie Millera dotycz¹cym przyczyn kata- by³o to 25 tys. z³. Po zakoñczeniu Air Show zarobione strofy prezydenckiego samolotu, wiêc przez Macierewi- przez operatora finansowego pieni¹dze (za sprzeda¿ bicza obwo³any zosta³ bohaterem. Potem, z ramienia PiS, letów, umowy ze sponsorami i firmami œwiadcz¹cymi zosta³ radnym jednej z warszawskich dzielnic. us³ugi podczas imprezy) przekazywane by³y na specjalStawiane przez prokuraturê zarzuty dotycz¹ organiza- ne subkonto, w tym przypadku Stowarzyszenia SWAT, z cji lotniczych pokazów Air Show w Radomiu. To naj- którego finansowana by³a nastêpna edycja imprezy. Prowiêksza tego typu impreza w krajach naszej czêœci Eu- kuratura postawi³a gen. Lechowi Majewskiemu zarzut, ropy, przedsiêwziêcie ogromne. G³ównym organizato- ¿e przyw³aszczy³ sobie te pieni¹dze. Absurd, ale i perfirem by³o Dowództwo Si³ Powietrznych, miasto Radom, dia oskar¿enia polega na tym, ¿e pieni¹dze znajdowa³y Aeroklub Polski oraz Port Lotniczy Radom. W organi- siê na tym subkoncie i nadal siê na nim znajduj¹. zacje Air Show by³ tak¿e zaanga¿owany tzw. „operator Pe³nomocnik gen. Majewskiego mówi, ¿e w opisie zafinansowy”. Pierwotnie by³y nim Targi Kielce, a potem rzutu dla genera³a prokurator napisa³: „przyw³aszczenie Stowarzyszenie SWAT. I w³aœnie z owymi czterema du- œrodków poprzez pozostawienie ich w dyspozycji Woj¿ymi literami SWAT zwi¹zana jest spraw a zarzutów wo- skowego Stowarzyszenia Spo³eczno-Kulturalnego SWAT”. bec gen. Majewskiego. - Wynika z tego, ¿e beneficjentem pieniêdzy mia³o byæ Wojsko samo nie mo¿e organizowaæ imprez w rodzaju stowarzyszenie, które organizowa³o Air Show. TymczaAir Show, poniewa¿ zgodnie z przepisami, nie mo¿e pro- sem konstrukcja prawna przyw³aszczenia polega na tym, wadziæ dzia³alnoœci gospodarczej, a wiêc finansowaæ m.in. ¿e przyw³aszcza sprawca. Zatem pan genera³ Majewski przylotu i tankowania samolotów, które przylatuj¹ i bior¹ nie móg³ przyw³aszczyæ pieniêdzy, którymi nigdy nie udzia³ w pokazach, op³acaæ zakwaterowania i wy¿ywie- móg³ rozporz¹dzaæ jako w³aœciciel - mówi mecenas Rania uczestników, sprzedawaæ biletów etc. W zwi¹zku z dos³aw Baszuk i dodaje, ¿e ten zarzut ca³kowicie komtym Dowództwo Si³ Powietrznych wybiera tzw. operato- promituje prokuraturê. ra finansowego, który zajmuje siê wszystkimi wy¿ej wySprawa ma jeszcze inny kontekst finansowy. Media mienionymi sprawami, ale tak¿e zabiega o pozyskanie wykry³y, ¿e to lokalni radomscy politycy mieli interes w sponsorów, podpisuje umowy z firmami us³ugowymi itp. tym, by skompromitowaæ genera³a. Prokuratura zosta³a Prokuratura postawi³a gen. Majewskiemu zarzut, ¿e ta- powiadomiona o „aferze” w 2014 r. za spraw¹ portu lotkiego operatora finansowego, czyli w³aœnie firmê SWAT, niczego w Radomiu. To jego w³adze sformu³owa³y zazaanga¿owa³ do obs³ugi Air Show bez przetargu. rzut, ¿e Stowarzyszenie SWAT wybrane zosta³o bez Pierwszym operatorem finansowym Air Show by³a fir- przetargu oraz ¿e pieni¹dze z pokazów nie s¹ odprowama Targi Kielce. Ale w roku 2007 dosz³o podczas po- dzane do Skarbu Pañstwa. Port lotniczy w Radomiu jest kazów do katastrofy. Zderzy³y siê dwa samoloty grupy ulubionym narzêdziem w kampanii wyborczej dzia³aczy akrobacyjnej „¯elazny” i zginêli dwaj polscy piloci. Dru- PiS z tego miasta, m.in. Marka Suskiego i Adama Bielagi dzieñ zawodów zosta³ odwo³any, wiêc firmy, które na. Przed ka¿dymi wyborami obiecuj¹ mieszkañcom, ¿e mia³y podpisane umowy na us³ugi, za¿¹da³y zwrotu pie- zbuduj¹ w Radomiu alternatywny dla warszawskiego niêdzy i odszkodowañ. S¹d przyzna³ im racjê, lecz Targi Okêcia miêdzynarodowy port lotniczy. Wraz z zawiadoKielce nie wywi¹za³y siê ze zobowi¹zañ, wiêc zap³aci³o mieniem do prokuratury wys³a³y te¿ do wojska anons, wojsko i postanowi³o powo³aæ nowego operatora finan- ¿e chêtnie zostan¹ operatorem finansowym Air Show, sowego. Wybrano Stowarzyszenie SWAT. Gen. Lech Ma- za wynagrodzeniem… 600 tys. z³. Stowarzyszenie SWAT jewski otrzyma³ zarzut, ¿e Stowarzyszenie SWAT zosta- pobiera z tego tytu³u, przypomnijmy… 25 tys. z³. n ³o wybrane bez przetargu. Rzecz otó¿ w tym, ¿e wyboru Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


12 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Tragiczne skutki ocieplenia

11 lat do zniszczenia Ziemi Andrzej Sowiñski Be³chatów od le¿¹cej nad Morzem Œródziemnym Almerii w hiszpañskiej Andaluzji dzieli oko³o 3 tysi¹ce kilometrów i mo¿na œmia³o powiedzieæ, ¿e to dwa odleg³e regiony na europejskim kontynencie, które nic nie ³¹czy. Historycznie, kulturowo i gospodarczo na pewno nic, ale klimatycznie ju¿ tak i to coraz wiêcej. W Be³chatowie jest zlokalizowana najwiêksza w Europie elektrownia wêglowa (wêgiel brunatny), która na potêgê zanieczyszcza powietrze na kontynencie i truje jego mieszkañców. Be³chatowska elektrownia emituje rocznie tyle CO2 co szeœæ i pó³ miliona samochodów okr¹¿aj¹cych Ziemiê po równiku. W ubieg³ym roku elektrownia w Be³chatowie wprowadzi³a do atmosfery 38 mln. 348 tys. ton dwutlenku wêgla. Niemal we wszystkich krajach Europy prowadzi siê dzia³ania, by zmniejszyæ emisjê do atmosfery CO2, uniezale¿niaæ energetykê od paliw kopalnych i zwiêkszaæ pozyskiwanie energii ze Ÿróde³ odnawialnych, ale nie w Polsce. Obecny polski rz¹d jest m¹drzejszy od wszystkich. Jeszcze w ubieg³ym roku Krzysztof Tchórzewski, minister energii z nadania PiS, zapowiedzia³, ¿e rz¹d, którego jest cz³onkiem, bêdzie dotowa³ wêgiel przez kolejne 20 lat i otwiera³ nowe kopalnie. W tej sytuacji elektrownia w Be³chatowie ma przyzwolenie na zwiêkszanie emisji CO2 i dalsze trucie Polaków. Wymienione wy¿ej 38,3 mln ton CO2 wprowadzonych do atmosfery przez Be³chatów, to o 3,5 mln ton tego gazu wiêcej ni¿ dwa lata wczeœniej. Ale CO2 to nie wszystko. Z be³chatowskich kominów przedostaj¹ siê do atmosfery py³y i metale ciê¿kie. Dwa lata temu, w roku 2017, elektrownia wyemitowa³a ponad 39,3 tysi¹ce ton siarki, ale rok póŸniej ju¿ 45,1 tys. ton. Znacz¹co wzros³a te¿ emisja tlenków siarki i azotu. W roku 2018 elektrownia wyplu³a z siebie 1133,5 ton py³ów, rok wczeœniej by³o ich 890 ton. O ponad 50 proc. wzros³a te¿ emisja takich metali ciê¿kich jak arsen, cynk, o³ów, nikiel, miedŸ, chrom. W 2017 r. podczas procesu spalania wêgla w kot³ach be³chatowskiej elektrowni wydosta³o siê niego do atmosfery 2,15 ton rtêci. To wiêcej ni¿ wyemitowa³ ca³y hiszpañski przemys³. W tym momencie mo¿emy wiêc przejœæ do zwi¹zków Be³chatowa z hiszpañsk¹ Almeri¹. Rtêæ z be³chatowskiej elektrowni raczej nie trafi przez Pireneje do Hiszpanii, poniewa¿ w Polsce i w ca³ej zreszt¹ Europie przewa¿aj¹ wiatry wiej¹ce z po³udniowego-zachodu na pó³nocny-wschód, a wiêc bardziej z Hiszpa-

nii do Polski, ni¿ odwrotnie. Ale dwutlenek wêgla jest, jak wiadomo, gazem maj¹cym przemo¿ny wp³yw na ocieplenie klimatu. Skoro wiêc be³chatowska elektrownia jest najwiêkszym jego emitentem w Europie, to ma swój udzia³ w ocieplaniu siê klimatu tak¿e w Hiszpanii. A pod tym wzglêdem na Pó³wyspie Iberyjskim zaczyna siê Ÿle dziaæ, w niektórych zaœ jego regionach wrêcz bardzo Ÿle. Anormalne zjawiska pogodowe w Hiszpanii obserwuje siê od paru lat, a ich skutki s¹ odczuwalne niemal ka¿dego dnia. Na przyk³ad niespe³na dwa tygodnie temu, w po³owie maja, temperatura w wielu regionach tego kraju odpowiada³a tej, która zazwyczaj panuje tam w sierpniu. Szczególnie gor¹co by³o w Andaluzji, gdzie w œrodku dnia w niektórych miejscowoœciach temperatura siêgnê³a 36 stopni C. W Walencji odnotowano najcieplejsza majow¹ noc od 1961 r., co sprawi³o, ¿e tysi¹ce ludzi do rana zape³nia³o bary, kawiarnie i winiarnie, w Sewilli zaœ rozci¹gniêto nad niektórymi œródmiejskimi uliczkami p³achty materia³u, by mieszkañcom, a przede wszystkim turystom, zapewniæ nieco cienia. W stolicy kraju Madrycie otwarto pod go³ym niebem kilkanaœcie basenów. Hiszpañscy meteorolodzy twierdz¹, ¿e od kilku lat sezon letni w Hiszpanii jest a¿ o 5 tygodni d³u¿szy ni¿ jeszcze na pocz¹tku lat 80. ubieg³ego wieku. Poza Andaluzj¹ podaj¹ jako przyk³ad Kataloniê, w której roczna œrednia temperatura roœnie nieprzerwanie od 10 lat, a licznie odwiedzana przez turystów Barcelona mia³a w ub. roku a¿ 93 tropikalne noce, czyli z temperatur¹ przekraczaj¹c¹ 20 stopni C. W ubieg³ym roku z rosn¹cym niepokojem obserwowano, ¿e w okresie letniego szczytu w niektórych regionach Hiszpanii i Portugalii temperatura w po³udnie siêga³a 45 stopni C. Upa³y przek³adaj¹ siê na codzienn¹ kondycjê i zdrowie ludzi, przede wszystkim starszych. Im wy¿sza tempera tym mniej organizm produkuje melatoniny, która reguluje rytm dobowy. Poza tym upa³y pog³êbiaj¹ dyskomfort ludzi cierpi¹cych na zaburzenia oddychania, choroby kr¹¿enia, maj¹cych problemy z nerkami. A¿ 87 proc. Hiszpanów jest œwiadomych zagro¿eñ bêd¹cych konsekwencj¹ ocieplania siê klimatu. Znaj¹ statystyki, które podaja, ¿e rocznie z powodu upa³ów umiera ok. 1,2 tys. ich rodaków i ¿e wed³ug szacunków specjalistów do koñca bie¿¹cego stulecia liczba ta mo¿e siê zwiêkszyæ a¿ dziesiêciokrotnie. Skutki ocieplenia dotkliwie odczuwa te¿ przyroda. Od po³owy ubieg³ego wieku panuj¹cy w Hiszpanii klimat œródziemnomorski ust¹pi³ stepowemu na obszarze o powierzchni równej Wielkopolsce. Ale najgorsze skutki wzrastaj¹cej temperatury odczuwaj¹ tereny miêdzy prowincjami Almerii, Granady i Murcii, które ju¿ nie tyle stepowiej¹, co wrêcz pustynniej¹ i jest to tam najszybszy Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

proces spoœród wszystkich krajów Europy. Z powodu upa³ów coraz wiêcej ziemi wypada z produkcji rolnej tak¿e za spraw¹ po¿arów, które przyspieszaj¹ proces pustynnienia, ziemia siê wyja³awia, a spieczona nie jest w stanie przyj¹æ wody po opadach. W Polsce nie ma oczywiœcie przyrodniczych skutków ocieplenia klimatu analogicznych do Hiszpanii, ale anormalne, dotychczas niespotykane warunki pogodowe zdarzaj¹ siê coraz czêœciej. Tr¹by powietrzne, dotychczas ogl¹dane jedynie na filmach o „alei tornad” w USA, coraz wiêcej Polaków widzi na w³asne oczy, ostatnio na LubelszczyŸnie. W kraju nad Wis³¹ ludzie nie choruj¹ w takim stopniu jak w Hiszpanii z powodu zmiany klimatu, ale zdarzaj¹ce siê w miesi¹cach letnich upa³y daj¹ siê we znaki coraz dotkliwiej. Jednak wiêkszoœæ chorób spowodowanych jest dzia³alnoœci¹ takich trucicieli powietrza jak elektrownia Be³chatów. Specjaliœci z Miêdzynarodowej Agencji Badañ nad Rakiem (IARC) ostrzegaj¹, ¿e metale ciê¿kie, takie w³aœnie, jakie emituje w ogromnych iloœciach be³chatowska elektrownia, s¹ niezwykle kancerogenne i prowadz¹ do powstawania nowotworów, szczególnie p³uc oraz pêcherza moczowego. Ale szkodliwe oddzia³ywanie tych zwi¹zków dotyczy praktycznie ca³ego organizmu cz³owieka. Nie jest to zjawisko wystêpuj¹ce tylko w Polsce. Wzrastaj¹c¹ liczbê zgonów spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza metalami ciê¿kimi, py³ami i szkodliwymi gazami obserwuje siê bowiem na ca³ym œwiecie. Emisja gazów cieplarnianych ma oczywisty wp³yw na zmiany klimatu i rodzi dla cz³owieka powa¿ne zagro¿enie tak¿e ze strony mórz i oceanów. Na razie ocieplenie spowodowa³o podwy¿szenie œredniej temperatury na naszym globie o 1 stopieñ C. Jeœli podniesie siê do 2 st. C. zajmuj¹cy siê skutkami tego eksperci o nastawieniu optymistycznym prognozuj¹, ¿e poziom oceanów i mórz podniesie siê o 26 cm, natomiast pesymiœci mówi¹ o 81 cm. Jeœli natomiast globalne ocieplenie siêgnie w bie¿¹cym stuleciu 5 st. C., to wed³ug optymistów poziom wody podniesie siê o 51 cm, natomiast prognozy pesymistów przewiduj¹ wzrost o 178 cm. Polska utraci³aby wtedy znacz¹co ze swojej powierzchni. Zalane zosta³yby, przynajmniej czêœciowo, Gdañsk i Szczecin, Elbl¹g i £eba, Dar³owo i Kamieñ Pomorski, ale znacz¹co tak¿e Nowy Jork i Szanghaj i czêœciowo tak¿e nasz Vancouver. Eksperci ONZ ostrzegaj¹, ¿e œwiat ma przed sob¹ tylko 11 lat, by z powodu zmian klimatycznych powodowanych dzia³alnoœci¹ cz³owieka uchroniæ siê przed zniszczeniem. Jeœli w tym czasie nie zatrzymamy niekorzystnych zmian, proces niszczenia Ziemi osi¹gnie efekt domina. n


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


14 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Uwaga! Emeryci i renciści w każdy wtorek 20% zniżki Poza tym - produkty na jeden dzień przed wygaśnieciem daty ważności - 70% zniżki, na 1 miesiąc przed wygaśnięciem - 50% zniżki, 2 miesiące - 40% zniżki, 3 miesiące - 30% zniżki. Towary w czasie Bożego Narodzenia - 50% zniżki

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

15


16 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


18 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

75 lat po legendarnej bitwie

Monte Cassino - przykład Andrzej Fliss 18 maja, minê³a 75 rocznica zdobycia Monte Cassino przez ¿o³nierzy 2 Polskiego Korpusu dowodzonego przez gen. W³adys³awa Andersa. W Polsce, z nieznanych powodów, rocznicê, okr¹g³¹ przecie¿, obchodzono nadzwyczaj skromnie. Bitwa o wzgórze Cassino to legendarny, i to z wielu wzglêdów, rozdzia³ w historii triumfów polskiego orê¿a. Monte Cassino stanowi³o newralgiczny punkt oporu w Linii Gustawa, któr¹ Niemcy wybudowali w b³yskawicznym tempie, gdy tylko alianci wyl¹dowali na po³udniu W³och. Utworzona zosta³a w najwê¿szym miejscu Pó³wyspu Apeniñskiego, mia³a uniemo¿liwiæ sprzymierzonym szybki marsz na Rzym i dalej na pó³noc Italii, sk¹d poprzez austriackie Alpy antyhitlerowska koalicja mia³a uderzyæ na po³udniowe Niemcy. Bitwa ¿o³nierzy 2 Korpusu Polskiego przesz³a do legendy polskich bitew z wielu powodów. Legendê tê stworzy³ przede wszystkim pisarz i reporta¿ysta, Melchior Wañkowicz, który w trzech tomach odtworzy³ drobiazgowo przebieg bitwy tak, jak wygl¹da³a ona od strony polskiej. Ksi¹¿kê napisa³ natychmiast po bitwie, a zosta³a ona wydana ju¿ w roku 1945, na pocz¹tku w Rzymie i Mediolanie, gdzie po zakoñczeniu wojny kwaterowa³ 2 Korpus Polski.

W Polsce Ludowej na dzie³o Wañkowicza na³o¿ono oczywiœcie embargo, ale wiele jej egzemplarzy udawa³o siê przemycaæ do kraju, gdzie czytana z wypiekami na twarzy, a potem przekazywana z zaufanych r¹k do r¹k tylko umacnia³a legendê bitwy. Tworzy³a tê legendê tak¿e historia armii gen. Andersa. Utworzona zosta³a z Polaków, którzy po no¿u wbitym w plecy przez Stalina 17 wrzeœnia 1939 r. byli osadzani w sowieckich wiêzieniach i wywo¿eni na bezludne terytoria sowieckiej Rosji. Po zawarciu 4 grudnia 1941 r. porozumienia miêdzy gen. Sikorskim i Stalinem o utworzeniu w ZSRR polskiej armii, z najbardziej odleg³ych zak¹tków tego olbrzymiego kraju zwalniani z wiêzieñ i ³agrów, z kopalñ i obozów pracy przymusowej przedzierali siê Polacy do Buzu³uku, gdzie formowa³a siê armia.

Wiele lat po wojnie przeciwstawiano wojsko Berlinga wojsku Andersa, ale obie te formacje tworzyli ci sami ludzie. Ró¿nica by³a tylko taka, ¿e jednym uda³o siê dotrzeæ na czas, by przeprawiæ siê do Persji, drudzy pozostaæ musieli w ZSRR, co sprawi³o, ¿e przylgnê³a do nich etykieta komunistów. Byli nimi w takim samym stopniu, jak ci, którym uda³o siê przedostaæ przez Persjê na Zachód. To kontekst polityczny legendy bitwy o Monte Cassino. Natomiast i jedni, i drudzy zap³acili ogromn¹ daninê krwi. Legenda bitwy o Monte Cassino pokazuje te¿ niezbicie, ¿e w ludzkiej pamiêci zapisuj¹ siê na trwa³e tylko te wydarzenia, które przesz³y do historii za spraw¹ talentu pisarskiego tych, którzy dane bitwy opisywali. Legendê bitwy 2 Polskiego Korpusu powo³a³ do ¿ycia swoim dzie³em Melchior Wañkowicz. Stworzy³ te¿ swoj¹ legendê, bo jeszcze dziœ s¹ tacy, którzy pisz¹, ¿e „sam laz³ pod ogieñ, byle tylko osobiœcie doœwiadczyæ walki, by wiedzieæ, co ludzie myœl¹ o strachu”. Bzdura do kwadratu. Po zakoñczeniu dzia³añ, z ¿o³nierzami, którzy prze¿yli, krok po kroku spenetrowa³ ca³e pole bitwy i dok³adnie spisywa³ relacje ¿o³nierzy, którzy w danym miejscu walczyli. Ich strach, odwagê, brawurê, ale te¿ rozs¹dek i spryt. To, ¿e pisarz nie pcha³ siê pod kule, wcale nie umniejsza wartoœci jego dzie³a. Ale wróæmy do samej bitwy. Odbiór dzie³a Wañkowicza, poch³anianego przez czytelników w kraju znajduj¹cym siê pod butem bandyckiego, komunistycznego Zwi¹zku Radzieckiego, pozbawiony by³ jakiegokolwiek krytycyzmu owych czytelników. W ich œwiadomoœci ukszta³towa³o ono przekonanie, ¿e to tylko i wy³¹cznie dziêki ¿o³nierzom genera³a Andersa zachodni alianci prze³amali Liniê Gustawa i ¿e to oni umo¿liwili sprzymierzonym dalszy marsz na Rzym i pó³noc Italii. A to nie do koñca prawda. To ¿e w po³udnie 18 maja 1944 r. przemyœlanin Kazimierz Gurbiel zatkn¹³ na gruzach klasztoru Monte Cassino bia³o-czerwon¹ flagê, by³o zwieñczeniem dzia³añ kilku armii i kilku nacji. Wzgórze Cassino by³o bardzo wa¿nym, mo¿na powiedzieæ, ¿e newralgicznym punktem oporu w Linii Gustawa, ale nie jedynym. To by³ efekt wielkiej operacji strategicznej, przy czym, trzeba przyznaæ, ¿o³nierze genera³a Andersa odegrali kluczow¹ rolê. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Szturm polskich ¿o³nierzy na wzgórze Monte Cassino trwa³ tylko 6 dni, od 12 do 18 maja, ale historia bitwy o prze³amanie niemieckiej Linii Gustawa, a wiêc tak¿e o Monte Cassino, rozpoczê³a niespe³na piêæ miesiêcy wczeœniej, bo 17 stycznia 1944 r. I to epizodem, o którym ma³o kto wie, a ta niewiedza zaskakuje tym bardziej, ¿e sta³o siê to m.in. za spraw¹ Polaków. Dok³adnie 1 Samodzielnej Kompanii Komandosów majora W³adys³awa Smrokowskiego. Owego 17 stycznia polscy komandosi, wspó³pracuj¹cy z brytyjsk¹ 56 Dywizj¹ Piechoty, opanowali jedno ze wzgórz pasma tworz¹cego Liniê Gustawa, s¹siednie zaœ wzgórze zajêli komandosi brytyjscy z 40 Royal Marines Commando. To by³a operacja na ty³ach wroga. Dowództwo si³ sprzymierzonych dosz³o jednak do wniosku, ¿e te dzia³ania nie maj¹ wielkiego znaczenia dla ca³ej operacji i komandosi zostali wycofani z zajêtych pozycji, zaœ polska kompania zosta³a w³¹czona w sk³ad Korpusu gen. Andersa.

Pierwsze natarcie na Liniê Gustawa nast¹pi³o 22 stycznia 1944 r. Do walki o wzgórze Cassino i opanowanie doliny rzeki Liri rzuceni zostali ¿o³nierze 36 Teksañskiej Dywizji Piechoty amerykañskiej 5 Armii. S³owo „rzuceni” wydaje siê byæ jak najbardziej adekwatne, poniewa¿ przyst¹pili do walk bez ¿adnego przygotowania, co zreszt¹ nie by³o ich win¹, lecz absolutnej beztroski ich dowódców. Natarcie skoñczy³o siê oczywiœcie niepowodzeniem. Nieca³y miesi¹c póŸniej przeprowadzono drugie i trzecie natarcie. Mo¿na powiedzieæ, ¿e mia³y „miêdzynarodowy” charakter. Bra³y w nich bowiem udzia³ dwie dywizje hinduskie, jedna nowozelandzka oraz jedna brytyjska. Te¿ nie odnios³y sukcesu. 24 marca genera³ Oliver Leese dowódca brytyjskiej 8 Armii da³ gen. Andersowi 10 minut na podjêcie decyzji, czy zgadza siê, by 2 Korpus Polski wzi¹³ udzia³ w czwartym natarciu na wzgórze Cassino. OdpowiedŸ mog³a byæ tylko pozytywna. Anders nie powiadomi³ o swojej decyzji naczelnego wodza, którym by³ wtedy gen. Kazimierz Sosnkowski, wiedzia³ bowiem, ¿e jest on przeciwnikiem frontalnego ataku na si³y wroga. Bra³ te¿ pod uwagê i to, ¿e wprowadzaj¹c do walki 2 Korpus da odpór sowieckiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

polskiego bohaterstwa propagandzie, która nieprzerwanie g³osi³a, ¿e Anders i jego ¿o³nierze unikaj¹ walki z Niemcami. Wed³ug planu gen. Leese Korpus Polski mia³ byæ g³ówn¹ si³¹ natarcia. Po bokach zaœ atakowa³ Linie Gustawa z jednej strony Francuski Korpus Ekspedycyjny, z drugiej brytyjska 78 Dywizja. Historycy nie pomijaj¹ te¿ faktu, ¿e si³y i œrodki armii niemieckiej by³y ju¿ na wyczerpaniu i w³aœnie w dniu rozpoczêcia natarcia, czyli 18 maja, dowództwo niemieckie zaczê³o wycofywaæ z linii frontu swoje oddzia³y. O samej bitwie nie bêdziemy pisaæ, odsy³amy do ksi¹¿ki Melchiora Wañkowicza. Trzeba jednak odnotowaæ, ¿e by³a niezwykle zaciêta, bezkompromisowa i krwawa.

Na wybudowanym po wojnie cmentarzu 2 Korpusu Polskiego spoczywa 1072 jego ¿o³nierzy, na cmentarzu brytyjskim jest 5 tysiêcy grobów, zaœ na niemieckim ok. 7 tysiêcy, w tym wiele bezimiennych. Na polskim cmentarzu nie ma jednak grobów wszystkich Polaków, którzy zginêli w tej bitwie. Spoczywaj¹ oni bowiem tak¿e na cmentarzu… niemieckim. Jest tam oko³o 200 mogi³ tylko Œl¹zaków, którzy zostali wcieleni si³¹ do niemieckiego wojska. Na tych cmentarzach s¹ tak¿e groby dwóch braci. Jeden z nich walczy³ w szeregach 2 Korpusu, drugi po stronie niemieckiej. To jeden z bardzo wielu dobitnych przyk³adów, jak okrutna jest ka¿da wojna. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

19


20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Minister Ziobro powiedzia³, ¿e nie ma ¿adnych taœm

Seksafera bez dowodów Andrzej Wolbromski

S³owa ministra, który podczas specjalnie zwo³anej konferencji powiedzia³, ¿e nie ma ¿adnych nagrañ video, których bohaterem by³by marsza³ek Marek Kuchciñski odwiedzaj¹cy nieletni¹ prostytutkê w jednym z burdeli na Podkarpaciu, przesz³y bez echa.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Tych nagrañ, które by³y w sejfie agenta specjalnego CBA zdaje siê rzeczywiœcie nie ma, poniewa¿ pod jego nieobecnoœæ w³amano siê do jego sejfu i p³ytka z nagraniem zniknê³a. Media z lewej strony, ze œrodka, no i oczywiœcie z prawej strony, nabra³y w tej sprawie wody w usta. Temat ci¹gnie jeszcze tylko tygodnik „NIE”, od którego zaczê³o siê medialne ukazywanie tej afery. W Rzeszowie, stolicy regionu, gdzie PiS ma najwiêksze poparcie (poza „ciemnym ludem” z Podhala) mo¿na siê dowiedzieæ, jeœli ktoœ jest zblatowany z pos³ami tej partii, to siê dowie od nich, ¿e taœmy istniej¹. S¹ nawet tacy spoœród tych pos³ów, którzy twierdz¹, ¿e te z Kuchciñskim widzieli, ale nie widzieli wszystkich, poniewa¿ nagrañ ma byæ a¿ 4 tysi¹ce. Takiej dawki najwiêkszy nawet mi³oœnik porno nie wytrzyma. Pos³owie ci mówi¹ swoim totumfackim, ¿e w PiS jest strach wielki, bo jeœli polityczno-pornograficzne video ujrzy œwiat³o dzienne, to dla tej partii mogi³a. Pocieszaj¹ siê, ¿e nagrania nigdy jednak nie zostan¹ ujawnione, poniewa¿ pozama³¿eñski seks w podkarpackich burdelach uprawiali te¿ prominentni cz³onkowie innych partii, równie¿ panowie w koloratkach, i ¿e w tej kwestii zawarty zosta³ sojusz. Obowi¹zuje omerta, czyli zmowa milczenia. Jak w mafii. Coœ w tym musi byæ. To ¿e s³owa Ziobry przesz³y bez echa nie dziwi, bo grono wiernych ws³uchuj¹cych siê z opadniêt¹ szczêk¹ w to, co mówi ten minister, topnieje z dnia na dzieñ i w tej chwili jest on jednym z najmniej wiarygodnych polityków rz¹dz¹cej „dobre zmiany”. Zastanawia natomiast, ¿e niemal zupe³nie bez echa przesz³o publiczne wys³uchanie w Sejmie (7 maja) by³ego agenta CBA, Wojciecha Janika, który aferê pt. „Pornovideo z Kuchciñskim” wyci¹gn¹³ na œwiat³o dzienne. Agent odpowiada³ na pytania sejmowego zespo³u œledczego Platformy Obywatelskiej. Andrzej Rozenek z NIE, jeden nielicznych dziennikarzy, który zrelacjonowa³ na ³amach to wys³uchanie, napisa³, ¿e Wojciech Janik odpowiada³ na pytania przez niemal dwie godziny: „Mówi³ spokojnie, stanowczo i precyzyjnie”. Poni¿ej zamieszczamy obszerne cytaty z zamieszczonej w NIE relacji Andrzeja Rozenka. - Kto tam jest na tej taœmie? zapyta³ pose³ Koalicji Europejskie, Grzegorz Furgo. Woj ciech Ja nik: Na taœmie jest sekwencja filmu, pocz¹wszy od wejœcia dwóch osób do pokoju, poprzez scenê rozbierania siê tych dwóch osób, poprzez akt seksual ny. Na to miast wed³ug mojej wiedzy na tej taœmie by³ marsza³ek Sejmu. Obecny marsza³ek Sejmu. Fot. Archiwum (4)

By³y agent CBA, Wojciech Janik, wyci¹gn¹³ na œwiat³o dzienne aferê pt. „Pornovideo z Kuchciñskim”. - Sk¹d ma pan wiedzê, ¿e by³a tam osoba niepe³noletnia? - ci¹gn¹³ pose³ Furgo. Wojciech Janik: - Tê wiedzê przekaza³o mi osobowe Ÿród³o (informator agenta - przypis A.W.). Ja wierzê temu Ÿród³u. Poniewa¿ do tamtej pory, podczas mojej rocznej wspó³pracy ze Ÿród³em, Ÿród³o zawsze przekazywa³o sprawdzone informacje, weryfikowalne pozytywnie. ród³o wskaza³o wiek i imiê tej osoby. Podczas czynnoœci operacyjnych, które by³y wykonywane ju¿ po spotkaniu, rzeczywiœcie wytypowa³em kilka mo¿liwych typów. Natomiast konkretnie nie mogê wskazaæ pe³nych danych tej osoby, bo to jest niemo¿liwe. Z nastêpnych wypowiedzi agenta mo¿emy siê dowiedzieæ, ¿e 4 tysi¹ce nagrañ z burdeli, które kr¹¿¹ gdzieœ po Polsce, a o których mówi¹ w wielkim zaufaniu pos³owie PiS na Podkarpaciu, to ¿adna wielka tajemnica. Na pytanie o owe 4 tysi¹ce nagrañ, agent Janik odpowiedzia³, ¿e „tak¹ wiedzê przekaza³ mi szef CBA. Rzeczywiœcie wspomnia³ o czterech tysi¹cach taœm”. Agenta zapytano równie¿ o reakcjê szefa CBA na informacjê, ¿e na nagraniach video jest marsza³ek Sejmu . OdpowiedŸ by³a co najmniej zaskakuj¹ca: „Minister Bejda zby³ mnie, tak jakby informacja ta nie by³a dla niego ¿adn¹ nowoœci¹. (…) Wed³ug mnie minister Bejda ju¿ o tym wiedzia³”. Pos³anka Dorota Niedziela z Platformy Obywatelskiej zapyta³a, co siê sta³o z nagraniami i czy s¹ one dzie³em zorganizowanej grupy przestêpczej, która mo¿e szanta¿owaæ wysokich funkcjonariuszy polskiego pañstwa, a nawet cz³onków rz¹du? Na to pytanie Wojciech Janik odpowiedzia³ nastêpuj¹co: „Mówimy tutaj o kopiach. Kopie wyjecha³y rzeczywiœcie, wed³ug wiedzy przekazanej przez Ÿród³a, na Ukrainê. Ale to s¹ kopie. Wed³ug tego, co wiem, czêœæ jest jeszcze w Polsce. Przynajmniej wtedy by³a

Zbigniew Ziobro podczas konferencji powiedzia³, ¿e nie ma ¿adnych nagrañ video.

21

(…) Natomiast jeœli chodzi o zorganizowan¹ grupê przestêpcz¹, to tak mo¿na to nazwaæ. Bo je¿eli mamy do czynienia z funkcjonowaniem zwyk³ych przestêpców, funkcjonariuszy i polityków, to siê nazywa mafia po prostu. Najkrótsza nazwa”. Wojciech Janik powiedzia³ pos³om, ¿e na pytanie, czy sprawa ta stwarza zagro¿enie dla bezpieczeñstwa Polski, bêdzie móg³ poinformowaæ szczegó³owo dopiero podczas niejawnej czêœci wys³uchania. Po ujawnieniu „nagrañ Kuchciñskiego” rz¹dz¹ca „dobra zmiana” próbowa³a zrobiæ z Wojciecha Janika wariata. Niejaki Maciej W¹sik, za pierwszych rz¹dów PiS wiceszef CBA, obecnie sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, powiedzia³ w polskim Sejmie 4 kwietnia br.: „I jeszcze jedna rzecz, niezwykle istotna. Otó¿ CBA wszczê³o postêpowanie sprawdzaj¹ce wobec Wojciecha J.. gdy¿ zatai³ on w procesie rekrutacyjnym fakt, ¿e leczy³ siê psychiatrycznie. (…) Zatajenie takiego faktu nie mo¿e skutkowaæ daniem poœwiadczenia bezpieczeñstwa”. Okazuje siê, ¿e wysoki urzêdnik premierowskiej kancelarii bezczelnie k³ama³. Zdemaskowa³ to k³amstwo wspomniany ju¿ Andrzej Rozenek. Na ³amach tygodnika NIE (nr 19, 10 - 16 maja br.) napisa³: „Wojciech Janik o korzystaniu ze zwolnieñ psychiatrycznych poinformowa³, ubiegaj¹c siê o dostêp do informacji niejawnych o klauzuli „Cosmic Top Secret” i „Tres Secret UE/EU Top Secret”. Skutkiem ujawnienia musia³y byæ dodatkowe badania. Tak siê sta³o. Pismem z 31 sierpnia 2016 r. Wojciech Janik zosta³ przez ABW skierowany na specjalistyczne badania psychiatryczne. Najwidoczniej przeszed³ je œpiewaj¹co, skoro otrzyma³ najwy¿sze z mo¿liwych poœwiadczeñ dostêpu do informacji niejawnych. Zdanie wypowiedziane przez ministra W¹sika brzmi¹ce: „Zatai³ on w procesie rekrutacji fakt, ¿e leczy³ siê psychiatrycznie”, jest zatem zwyk³ym k³amstwem. Janik niczego nie zatai³. S³u¿by o leczeniu wiedzia³y, skierowa³y go zgodnie z obowi¹zuj¹cymi procedurami na do dat ko we ba da nie i uzna³y za zupe³nie zdrowego. (…) Dlaczego minister publicznie w Sejmie k³ama³? Czemu usi³owa³ zrobiæ z by³ego agenta CBA wariata, który ukrywa³ chorobê psychiatryczn¹? Czy gdyby taœmy z podkarpackich burdeli nigdy nie istnia³y, to W¹sik ucieka³by siê do takich metod? Wariata z Wojciecha Janika zrobiæ siê nie da. Nie da siê te¿ wymazaæ licznych nadu¿yæ w³adzy, do jakich dosz³o wobec tego funkcjonariusza, po tym, jak ujawni³ on fakt posiadania nagrania, na którym mia³ byæ marsza³ek Kuchciñski. (…) Doœwiadczenie ¿yciowe podpowiada mi, ¿e co ma byæ ujawnione, prêdzej czy póŸniej ujawnione zostanie”. Marek Kuchciñski zarówno jako marsza³ek, jak i wczeœniej, by³ zawsze bardzo aktywny podczas ka¿dej kampanii wyborczej. Tym razem, podczas zakoñczonej w pi¹tek 24 maja br. kampanii wyborczej do Europarlamentu, Kuchciñskiego nigdzie nie by³o widaæ. Jakby go nie by³o. Tak nagle jakoœ. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


22 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Po Wiedniu, Brukseli i Pradze czas na...

LONDYN - matecznik

rosyjskich szpiegów Marcin Godkowski Z Moskwy do Londynu leci siê krócej ni¿ jedzie samochodem z centrum rosyjskiej stolicy do mieszkania po³o¿onego w podmiejskich dzielnicach. Londyn zawsze by³ w centrum zainteresowania radzieckiego a potem rosyjskiego wywiadu. Po upadku muru berliñskiego, czyli zakoñczeniu „zimnej wojny”, nic siê pod tym wzglêdem nie zmieni³o. A jeœli ju¿ cokolwiek siê zmieni³o, to warunki dzia³ania dla rosyjskich agentów, które w tej chwili s¹ znacznie lepsze ni¿ kiedyœ. Sta³o siê tak po pierwsze dlatego, ¿e po zamachach z 11 wrzeœnia 2001 r. brytyjski wywiad i kontrwywiad skoncentrowa³y siê i przerzuci³y wiele œrodków na walkê z d¿ihadystycznym terroryzmem.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Nie ma te¿ co ukrywaæ, ¿e brytyjscy decydenci uznali (zdecydowanie przedwczeœnie), i¿ zagro¿enie ze strony Rosji nie jest ju¿ tak wielkie, jak za czasów zimnej wojny. I to by³ b³¹d. Rosyjscy agenci weszli w wytworzon¹ lukê i dokonali tego, co uwa¿a siê za najwiêksze osi¹gniêcie diab³a, czyli przekonali wielu ludzi, ¿e diabe³ nie istnieje. Za spraw¹ skomasowanych dzia³añ rosyjskich agentów i prowadzonym na wielk¹ skalê akcjom w internecie, uda³o siê Rosji przekonaæ wielu ludzi na Zachodzie, ¿e jest ona krajem pokojowo nastawionym do innych i d¹¿¹cym do stabilizacji na œwiecie. Nic bardziej b³êdnego. Ale ta nieustannie uprawiana propaganda o nieszkodliwoœci ze strony Rosji, doprowadzi³a do nieobliczanych szkód. Przede wszystkim poprzez skoncentrowanie brytyjskich s³u¿b wywiadowczych i kontrwywiadowczych na walce z terroryzmem, dosz³o do upadku oœrodków eksperckich nastawionych i wyspecjalizowanych w analizowaniu oraz tropieniu przedsiêwziêæ rosyjskiego wywiadu. Dr Victor Madeira, autor ksi¹¿ki „Britannia and the Bear: The Anglo-Russian Intelligence Wars” („Brytania i NiedŸwiedŸ: angielsko-rosyjskie wojny wywiadów”) stwierdza: „Wielka Brytania utraci³a niemal ca³¹ bazê lingwistycznych i regionalnych ekspertów w wywiadzie, resorcie obrony i dyplomacji. (…) Istnia³a wyraŸna niechêæ do powstrzymywania nap³ywu gotówki z b. ZSRR do Wielkiej Brytanii. Od wczesnych lat 90. rosyjskojêzyczni emigranci wykupywali nasze kluby sportowe i media, przekazywali potê¿ne sumy uniwersytetom, inwestowali w nieruchomoœci, sztukê, dobra luksusowe, posy³ali swoje dzieci do najlepszych szkó³. Niektórzy byli blisko zwi¹zani z Kremlem i rosyjskimi s³u¿bami”. Dziwne by by³o, gdyby tak nie by³o. Obecnie szacuje siê, ¿e w Wielkiej Brytanii dzia³a co najmniej kilkuset agentów. Brytyjski kontrwywiad nie zaprzecza, ¿e agentami s³u¿b specjalnych Rosji mo¿e byæ nawet ponad jedna trzecia rosyjskich dyplomatów pracuj¹cych w krajach NATO i Unii Europejskiej. To pierwsza kategoria. Drug¹ stanowi¹ agenci, którzy wsiadaj¹ do „autobusu” na lotnisku w Szeremietowie albo Domodiedowie, czêsto tak¿e, by nie zwracaæ uwagi, na jakimœ peryferyjnym lotnisku i dla zmylenia uwagi z przesiadkami dostaj¹ siê na podlondyñskie lotniska. Potem ró¿nym, najczêœciej umówionym transportem, docieraj¹ do metropolii, by szybko wykonaæ zadanie i wróciæ pod opiekuñcze skrzyd³a Kremla. Tak by³o z wykonawcami najg³oœniejszego „wywiadowczego” morderstwa dokonanego w pierwszej dekadzie XXI w. Londynie - otruciu radioaktywnym polonem Aleksandra Litwinienki, by³ego pu³kownika Federalnej S³u¿by Bezpieczeñstwa, który wymeldowa³ siê z Rosji uciekaj¹c do Wielkiej Brytanii. Po powrocie do kraju jego dwaj zabójcy s¹ pieczo³owicie chronieni i nagradzani przez Kreml. Jeden jest biznesmenem, któremu oczywiœcie œwietnie powodzi siê w interesach, drugi, mimo ¿e rêce ma splamione krwi¹, zasiada w Dumie, na dodatek Putin nagrodzi³ go medalem „Za zas³ugi dla Ojczyzny”. Zarówno sprawa Litwinienki, a tak¿e atak chemiczny na by³ego agenta rosyjskiego wywiadu, Siergieja Skripala, który mieszka³ w Wlk. Brytanii, jest dowodem kontynuowania przez Putina, a zapocz¹tkowanej przez Stalina, tradycji, ¿e zdrajcom siê nie przebacza. Litwinienko uciek³ na Wyspy, ale Skripal zosta³ zdemaskowany jako agent Zachodu w Rosji, odsiadywa³ tam wyrok w wiêzieniu, a nastêpnie zosta³ wymieniony na rosyjskich agentów zde-

23

maskowanych w USA. Zamieszka³ w mieœcie Salisbury i sz³a do JetNets, a nastêpnie do kilku innych presti¿owych tam, przy okazji tak¿e jego córkê, dopadli wys³ani z za- firm. Czêsta zmiana pracy przez „œpiochów” jest dla nich daniem zamordowania go, „szybcy i sprawni” agenci ope- typowa. Pos³uguj¹c siê fa³szywymi, ale œwietnie podroracyjni, dla których przedostanie siê z Rosji do Wlk. Bry- bionymi dokumentami, buduj¹ sobie to¿samoœæ, która prowadzi ich na coraz wy¿sze szczeble drabiny w firtanii nie stanowi³o najmniejszych k³opotów. To by³a kolejna sprawa, która uœwiadomi³a brytyjskim mach, w których pracuj¹. Anna Wasiljewna Kuszczenko szybko zrobi³a standarw³adzom i s³u¿bom specjalnym tego kraju, ¿e Rosja nie jest anio³kiem pokoju, na którego siê kreuje. Ale najdo- dowy krok dla zapewnienia sobie brytyjskiego obywatelbitniej do œwiadomoœci Brytyjczyków, a tak¿e innych na- stwa. Na jednej z rave party (agresywna, g³oœna impreza cji zachodniego œwiata, przemówi³a aneksja Krymu i woj- muzyczna) pozna³a i uwiod³a m³odego Brytyjczyka, któna w Donbasie. Okaza³o siê, ¿e „zimna wojna” trwa, je- rego szybko poœlubi³a. W 2009 r. ju¿ pani Chapman przedynie mo¿e siê teraz inaczej nazywaæ, ¿e Rosja nigdy nie nios³a siê do Nowego Jorku, gdzie za³o¿y³a firmê hanzrezygnowa³a i nie zrezygnuje ze swoje imperialnej po- dluj¹c¹ nieruchomoœciami. To œwietna „przykrywka” dla lityki, ¿e wykorzystywaæ bêdzie wszelkie narzêdzia, by dzia³alnoœci wywiadowczej, ale pani Anna nie mia³a szczêos³abiaæ kraje Zachodu, siaæ w nich niepokoje, prowa- œcia, bo ju¿ rok póŸniej wraz z innymi rosyjskimi agentadziæ dzia³ania, których celem jest os³abienie, a marze- mi zosta³a zdemaskowana. Zostali wymienieni na Rosjan, niem – likwidacja Unii Europejskiej. Nie zrezygnuje z którzy szpiegowali na rzecz krajów Zachodu. W grupie, tego tym bardziej, ¿e na czele tego kraju stoi wybitny za któr¹ Anna Wasiljewna Kuszczenko odzyska³a wolspecjalista w bran¿y wywiadowczej, œwietnie przecie¿ noœæ w Rosji, by³ miêdzy innymi Siergiej Skripal. To ten, wyszkolony, by³y agent KGB, W³adimir Putin. Na szczê- który póŸniej jakimœ cudem unikn¹³ œmierci z r¹k rosyjœcie s¹ m¹drzy przywódcy krajów Zachodu, którzy zro- skich agentów od mokrej roboty. Anna Kuszczenko zobi¹ wszystko, by do tego nigdy nie dosz³o, czego nie mo¿- sta³a oczywiœcie bohaterk¹ Rosji. Wielka Brytania by³a, jest i bêdzie jednym z krajów na powiedzieæ o co najmniej dwóch krajach dawnej komuny, którym silne wiêzi z Uni¹ Europejsk¹ s¹ nie w najbardziej nasyconych rosyjskimi agentami. Cytowany smak. Oprócz Wêgier, w tym duecie jest, niestety, tak¿e Victor Madeira uzasadnia to nastêpuj¹co: „Moskwa wci¹¿ Polska rz¹dzona przez Jaros³awa Kaczyñskiego i PiS. Ale postrzega Zjednoczone Królestwo jako kraj o pierwszorzêdnym znaczeniu strategicznym. Jego po³o¿enie daje wróæmy do Londynu, siedliska rosyjskich szpiegów. Trzeci¹ grup¹ szpiegów, trudno powiedzieæ czy mniej kontrolê nad pó³nocnoatlantyckimi szlakami morskimi. czy bardziej groŸn¹ od dwóch wymienionych (dyploma- Wielka Brytania jest jednym z dwóch najwa¿niejszych ci, szybcy agenci do dzia³añ specjalnych), to „œpiochy”. cz³onków sojuszu „piêciorga oczu” (œcis³a wspó³praca Od chwili rozpadu ZSRR do Wlk. Brytanii przyby³o kil- wywiadów USA, Wlk. Brytanii, Kanady, Australii i Nokadziesi¹t, o ile nie kilkaset tysiêcy emigrantów, z któ- wej Zelandii). Jest jednym z trzech mocarstw nuklearrych bardzo du¿a liczba wniknê³a w brytyjskie spo³eczeñ- nych NATO. Ma œwiatowej klasy armiê, dziesi¹tki najstwo. Cytowany wy¿ej Victor Madeira pisze, ¿e zdarza lepszych instytucji badawczych, jest dostatnim spo³eczeñsiê spotkaæ na cmentarzach w Wlk. Brytanii rosyjskich stwem ze œwiatowa „soft Power”, nie tylko jako kolebka emigrantów, którzy wzorem g³ównego bohatera s³ynnej demokracji parlamentarnej i ojczyzna najpopularniejszepowieœci sensacyjnej Fredericka Forsytha, „Dzieñ Sza- go jêzyka na œwiecie”. Rosja Putina przeznacza ka¿dego roku ogromne œrodki kala”, przechadzaj¹ siê po cmentarzach w poszukiwaniu na szpiegostwo. Szacuje siê, ¿e dla FSB (Federalgrobów dzieci, by przej¹æ ich to¿samoœæ, na ich nana S³u¿ba Bezpieczeñstwa) i SVR (zarz¹d zwisko otrzymaæ z centrali fa³szywe dokumenwywiadu zagranicznego) pracuje ok. ty, potem je „zgubiæ” i wyst¹piæ o nowe, 400 tys. ludzi. Trudno powiedzieæ, ca³kowicie legalne. Wokó³ takiej postailu z nich dzia³a za granic¹. Dla ci buduj¹ swój ¿yciorys. Niejednoporównania – w roku 2013 brykrotnie przez kilkanaœcie, a nawet tyj ski wy wiad, czy li MI6 i kilkadziesi¹t lat, nie s¹ wzywani kontrwywiad (MI5) zatrudniaprzez „pracodawców”. Z regu³y ³y ³¹cznie 7,3 tys. pracownis¹ „wybudzani” do zadañ specjalków. nych po latach, czasami tylko do W swoich dzia³aniach Kreml wykonania jednego zlecenia. Znajest bezwzglêdny i, jak ju¿ pij¹ znakomicie jêzyk angielski, mósaliœmy, nie przebacza zdrajwi¹ z akcentem w³aœciwym dla œrocom. Portal BuzzFed przez 2 ladowiska, w którym przebywaj¹, w ta prowadzi³ œledztwo, w wyniku wielu przypadkach s¹ nie do zidentyktórego uzna³, ¿e na Wyspach dosz³o fikowania. do co najmniej 14 tajemniczych œmierJedn¹ z takich „uœpionych” agentek, stoci, któ re nale¿y wi¹zaæ z Rosjanami. O Aleksunkowo jednak szybko „przebudzonych” imaFot. Archiwum j¹ca mniej szczêscia, by³a niejaka Anna Wasiljewa Kusz- sandrze Litwinience ju¿ pisaliœmy. Borys Bieriezowski czenko, któr¹ œwiat pozna³ jako Annê Chapman. Nikomu (pomóg³ wygraæ Putinowi wybory, ale potem siê z nim nieznana emigrantka pojawia³a siê w Londynie w 2001 pok³óci³) mia³ pope³niæ samobójstwo, w które nikt nie r., który œwietnie zna³a, mimo ¿e nigdy wczeœniej tam nie wierzy. Martwy zosta³ znaleziony tak¿e brytyjski radioby³a. To dziêki zajêciom w szkole wywiadu wojskowego log Matthew Puncher, który odkry³, ¿e to polon-210 by³ GRU lub zarz¹du wywiadu zagranicznego (SRV). Mu- przyczyna œmierci Litwinienki. Zgony kilkunastu innych sia³a mieæ i dobre papiery, i jeszcze lepsz¹ wiedzê, po- osób, które mog³y siê naraziæ rosyjskim s³u¿bom specjalniewa¿ zaczê³a od pracy w banku Barclays, potem prze- nym, s¹ równie wieloznaczne. n Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


24 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Chiny prowadz¹ bardzo agresywn¹ politykê w bran¿y ¿ywnoœciowej.

Ju¿ nied³ugo, ale...

Chiny cia,gle głodne Piotr Skawiñski Fachowiec zajmuj¹cy siê produkcj¹ i handlem ¿ywnoœci¹ mówi, ¿e gdyby ka¿dy Chiñczyk chcia³ wypiæ jedn¹ butelkê wina rocznie, to nie starczy³oby na to wina wyprodukowanego przez wszystkie winnice œwiata. Fachowcowi trzeba wierzyæ na s³owo, ale faktem jest, ¿e potrzeby i aspiracje mieszkañców Pañstwa Œrodka pn¹ siê b³yskawicznie w gór¹ tak¿e w odniesieniu do kwestii wy¿ywienia. Przys³owiowa miska ry¿u, która mia³a byæ ca³odziennym wy¿ywieniem Chiñczyka i stanowi³a przez dziesiêciolecia ilustracjê zacofanego kraju z ¿yj¹cymi w biedzie, a nawet w skrajnej nêdzy milionami mieszkañców, odchodzi w niepamiêæ. To by³o dawno. Chiny, które od reformy Deng Xiaopinga w grudniu 1978 roku zawar³y skuteczne ma³¿eñstwo komunistycznego zamordyzmu z kapitalistycznymi reformami gospodarczymi i otwarciem siê na œwiat, od kilku dziesiêcioleci nie s¹ ju¿ synonimem nêdzy. Wrêcz przeciwnie - to dynamicznie rozwijaj¹cy siê kraj z milionami œwietnie wykszta³conych ludzi, którzy zarabiaj¹ coraz wiêksze pieni¹dze i skutecznie d¹¿¹ do zdobycia na naszym globie najwy¿szego miejsca w dziedzinie gospodarczej, równie¿ militarnej. Wzrost standardu ¿ycia ma swoje prze³o¿enie tak¿e, a mo¿e przede wszystkim, na sposób i jakoœæ od¿ywiania. W Chinach, które maj¹ 1,42 miliarda ludnoœci, dobrze zarabiaj¹ca klasa œrednia mo¿e stanowiæ po³owê mieszkañców takiego na przyk³ad kraju jak Stany Zjednoczone Ameryki, a mo¿e nawet wiêcej. Ci ludzie, jak wszyscy zreszt¹, chc¹ ¿yæ w komforcie, tak¿e ¿ywieniowym. Przejœcie od miski ry¿u, wype³nionej dla wzbogacenia iloœci bia³ka ró¿nymi robaczkami i g¹sienicami, do bogatych w miêso dañ, wymaga zwielokrotnienia produkcji ¿ywnoœci, co okazuje siê jednak znacznie trudniejsze ni¿ budowa autostrad i superwie¿owców. W tej sytuacji oczywiste jest, ¿e aby zaspokoiæ zwiêkszone wymagania spo¿ywcze mieszkañców, trzeba by³o zdaæ siê na innych, czyli kupowaæ ¿ywnoœæ za granic¹. I Chiñczycy to robi¹, bo maj¹ te¿ za co. W tej chwili ubieraj¹ pó³ œwiata, bo mnóstwo firm odzie¿owych lokuje tam swoj¹ produkcjê, podobnie jest ze sprzêtem elektronicznym, komputerowym, telekomunikacyjnym, no i oczywiœcie samochodami. W szczytowym okresie rezerwy walutowe Chin wynosi³y 4 biliony dolarów. Jest wiêc za co kupowaæ ¿ywnoœæ u innych, tym bardziej, ¿e powoli coraz wiêcej w³asnej ¿ywnoœci sprzedaje siê za granic¹. Ale Chiny nie s¹ liderem w œwiatowym handlu ¿ywnoœci¹, co oczywiœcie nie znaczy, ¿e nigdy nim nie bêd¹. Wszystko wskazuje na to, ¿e s¹ na jak najlepszej drodze ku temu.

Dane dotycz¹ce handlu ¿ywnoœci¹ jednoznacznie do- lokuj¹ oni na europejwodz¹, ¿e œwiatowym hegemonem w tej dziedzinie jest… skim rynku swój sok i Unia Europejska. Kraje zrzeszone w europejskiej Wspól- koncentrat. Gorszej jakoœci, nocie eksportuj¹ rocznie ¿ywnoœæ o wartoœci 647 miliar- ale zdecydowanie tañszy i w ten dów dolarów. Uwa¿ane przez lata za najwiêkszego pro- sposób ograniczaj¹ rynek zbytu dla firm unijnych. Ma³o ducenta ¿ywnoœci Stany Zjednoczone wysy³aj¹ za grani- kto wie tak¿e, ¿e tacy producenci znanych polskich wêce niemal jedn¹ czwarta tego, co kraje Unii. Eksport USA dlin jak Krakus, Morliny czy Berlinek nie s¹ ju¿ firmami opiewa bowiem na 170 mld dol., na trzecim miejscu jest polskimi lecz w³aœnie chiñskimi. Do niedawna ich w³aBrazylia (99 mld dol.), a ju¿ na czwartym Chiny, których œcicielem by³ Animex Foods, ale zosta³ przejêty przez wysy³ka ¿ywnoœci ma wartoœæ 79 mld dol. Godna pod- chiñsk¹ firmê o z angielska brzmi¹cej nazwie WH Group, Archiwum która kiedyœ kojarzy³a siê jednoznacznie z Pañstwem Œrodkreœlenia jest pi¹ta w tej statystyce pozycja Kanady zFot.67 mld. dol., które otrzymuje rocznie z eksportu produktów ka, bo nazywa³a siê Shanghui. Chiny musza siê rozgl¹daæ zarówno za rynkami zbytu rolnych i ¿ywnoœci. Ale… Drug¹ stron¹ medalu krajów produkuj¹cych i wysy³a- na produkowan¹ przez siebie ¿ywnoœæ, ale te¿ kupowaæ j¹cych ¿ywnoœæ na eksport, jest jego odwrotnoœæ, czyli j¹ w innych krajach. Na razie Chiny s¹ drugim (po Unii import. Okazuje siê, ¿e eksportowy hegemon jakim jest Europejskiej) na œwiecie importerem ¿ywnoœci i pewnie UE, jest takim¿e samym hegemonem w imporcie, bo wiê- przez co najmniej kilkanaœcie lat jeszcze tak bêdzie. Od cej ¿ywnoœci sprowadza ni¿ wysy³a za granicê. Kupuje pocz¹tku tego wieku Chiny zwiêkszy³y swój udzia³ w jej bowiem za 649 mld. dol., czyli w bilansie handlowym œwiatowym imporcie ¿ywnoœci z 3,3 proc. do 10 proc. w obrocie ¿ywnoœci¹ jest o 2 mld. dol. do ty³u. Chiny, Najbardziej zadowoleni s¹ rozlokowani po ca³ym œwiektóre eksportuj¹ osiem razy mniej ¿ywnoœci ni¿ kraje UE, cie producenci miêsa. Zarówno wieprzowego, jak te¿ woimportuj¹ jej za ok. 183 mld. dol. czyli za kwotê ponad ³owego. Podczas minionych 18 lat import wo³owiny do dwa razy wiêksz¹ ni¿ wysy³aj¹ (79 mld. dol.). Import Chin wzrós³ z 17 tys. do 726 tys. ton, natomiast wieprzo¿ywnoœci przez USA (161 mld. dol.) jest o 9 mld. dol. winy ze 115 tys. do 1,5 mln ton. Polski handel ¿ywnoœci¹ z azjatyckim kolosem nie zwani¿szy ni¿ eksport, ale najlepszy bilans w handlu produktami tej bran¿y ma nasza Kanada. Nadwy¿ka eksportu la z nóg. Wystarczy tylko zestawiæ dane dotycz¹ce kra(67 mld. dol.) nad importem (39 mld. dol.) wynosi bo- jów o tak ró¿nym potencjale demograficznym jak Chiny i Czechy. Polski eksport ¿ywnoœci do kolosa licz¹cego wiem 28 mld. dol. Chiny prowadz¹ jednak bardzo agresywn¹ politykê w 1,4 mld mieszkañców mia³ w ub. roku wartoœæ 300 mibran¿y ¿ywnoœciowej. Inwestuj¹ miliardy dolarów w roz- lionów dolarów, natomiast do malutkich Czech (10,6 mln wój w³asnego rolnictwa oraz w przetwórstwo. Zdaj¹c so- ludnoœci)… 1,4 miliarda dolarów. Kawa³ chiñskiego torbie sprawê, ¿e rozwój jest uzale¿niony od posiadanego tu polskim producentom zdecydowanie ucieka. Wyj¹tek area³u, wzorem krajów arabskich, wykupuj¹ miliony hek- od regu³y stanowi¹ drobiarze. Polscy producenci z tej tarów ziemi w Afryce. O ile jednak Arabowie robi¹ to z bran¿y s¹ jedynymi z Europy, którzy maj¹ bezpoœredni myœl¹ o przysz³oœci (gdyby kiedyœ zaczê³o brakowaæ ¿yw- legalny dostêp do tamtejszego rynku. Pozostali wprowanoœci), o tyle Chiñczycy kupion¹ ziemiê natychmiast za- dzaj¹ swoje produkty przez Hongkong. Chiñczycy kupugospodarowuj¹. I tylnymi drzwiami wchodz¹ na rynki j¹ od polskich drobiarzy ka¿d¹ iloœæ towaru (udka, nogi i Unii Europejskiej, która ustanawiaj¹c bardzo wysokie skrzyde³ka), jak¹ jesteœmy im w stanie sprzedaæ. Ale, jak progi jakoœciowe jak dotychczas skutecznie broni siê przed mówi¹ polscy producenci, na to, na co jest najwiêksze inwazja chiñskiej ¿ywnoœci. Przyk³adem wchodzenia tyl- zapotrzebowanie, czyli ³apki i lotki (czêœci skrzyde³ek), nymi drzwiami jest pewien keczup opatrzony etykiet¹ ci¹gle nie maj¹ eksportowych uprawnieñ. Chiny jeszcze przez co najmniej kilkanaœcie, mo¿e kil„Made in Italy”. Rzeczywiœcie jest on wyprodukowany we W³oszech, tyle tylko, ¿e z pomidorów pochodz¹cych kadziesi¹t lat, bêd¹ importowaæ ogromne iloœci produkz chiñskich upraw tego warzywa w Afryce. Takich przy- tów spo¿ywczych. Prof. Stanis³aw Kowalczyk ze Szko³y G³ównej Handlowej, zajmuj¹cy siê badaniem œwiatowek³adów s¹ dziesi¹tki, a nied³ugo bêd¹ setki. Normy jakoœciowe UE s¹ dla Chiñczyków na razie trud- go rynku ¿ywnoœci, twierdzi, ¿e chiñski rynek ¿ywnoœci ne do spe³nienia, nie mówi¹c ju¿ o innych, formalnych przypomina dziœ rynek samochodowy Japonii z lat 60. barierach w handlu miêdzy europejsk¹ Wspólnot¹ a kra- ubieg³ego wieku. - Japonia nieœmia³o chcia³a wejœæ na ryjami trzecimi, ale Chiñczycy znaleŸli inne, kapita³owe spo- nek œwiatowy, ale by³a krytykowana za s³ab¹ jakoœæ, nim soby lokowania siê na europejskim rynku. Pisaliœmy ju¿ w koñcu zdoby³a na nim renomê - mówi profesor. - Nie np. o tym, ¿e dzia³aj¹ca w woj. lubelskim firma Appol, mam w¹tpliwoœci, ¿e Chiny pójd¹ t¹ œcie¿k¹ i prêdzej czy produkuj¹ca koncentrat i sok jab³kowy, sprzeda³a siê Chiñ- póŸniej, jak nie za 10, to za 20 lat, bêd¹ najwiêkszym proczykom (kupili 100 proc. jej udzia³ów) i poprzez tê firmê ducentem ¿ywnoœci œwiata. n Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

25

Seryjny morderca o ujmuj¹cej aparycji

Zac Efron jako Ted Bundy Andrzej Barczyñski Po pó³nocy 31 stycznia 1974 nieznany mê¿czyzna w³ama³ siê w studenckim kampusie w Seattle do sypialni 21-letniej Lyndy Ann Healy. Pobi³ m³od¹ kobietê do nieprzytomnoœci, ubra³ w d¿insy i koszulê, zawin¹³ w przeœcierad³o, wyniós³ z pokoju i wsadzi³ do be¿owego volkswagena garbusa, który mia³ wyjête przednie siedzenie pasa¿era. Ponad rok póŸniej czaszkê i ¿uchwê Lyndy znaleziono w górach na wschód od miasta Issaquah, oddalonego od Seattle o ok. 30 km. W tym samym miejscu odkryto te¿ szcz¹tki innych kobiet. 27 dni wczeœniej, 4 stycznia, tu¿ przed pó³noc¹, te¿ w studenckim kampusie, jakiœ mê¿czyzna w³ama³ siê do sypialni tancerki i studentki uniwersytetu w Seattle, wyrwa³ z ³ó¿ka metalowy prêt, zada³ dziewczynie kilka ciosów w g³owê, a potem j¹ zgwa³ci³. Znaleziono j¹ rano ¿yw¹, z wziernikiem ginekologicznym w pochwie, ale w stanie œpi¹czki. Wybudzi³a siê z niej po 10 dniach, jednak z dotkliwymi i trwa³ymi obra¿eniami mózgu, które uniemo¿liwia³y jej normalne funkcjonowanie. Po latach okaza³o siê, ¿e by³a jedn¹ z piêciu kobiet, które prze¿y³y atak seryjnego mordercy. Niespe³na pó³tora miesi¹ca póŸniej Donna Gail Manson, studentka Evergreen State College w Olympii, stolicy stanu Waszyngton, nie dotar³a na koncert jazzowy w swoim kampusie. Zniknê³a, a jej zw³ok nigdy nie odnaleziono. Miesi¹c póŸniej ze studenckiego miasteczka w Ellensburgu zniknê³a licz¹ca sobie raptem 18 lat Susan Elaine Rancourt. Dwa i pól tygodnia póŸniej kolejna studentka, tym razem stanowego uniwersytetu w Corvalis w stanie Oregon, przepad³a bez wieœci. Miesi¹c póŸniej zaczê³y znikaæ kolejne m³ode kobiety, przede wszystkim studentki z uniwersytetu w Seattle. Georgean Hawkins wysz³a z akademika swojego ch³opaka, gdy by³o ju¿ ciemno. Mia³a do przejœcia 30 metrów, ale nigdy nie dotar³a do celu. Na jej spotkanie wyszed³ bowiem zza wêg³a mê¿czyzna wsparty na kulach, który poprosi³ j¹ o pomoc w dotarciu do samochodu. Gdy do niego doszli, mê¿czyzna og³uszy³ kobietê ³omem, sku³ kajdankami, wepchn¹³ do samochodu i wywióz³ w ustronne miejsce, gdzie j¹ zgwa³ci³, a potem udusi³. W ci¹gu jednego tylko 1974 roku w stanie Waszyngton zginê³o osiem kobiet, w le¿¹cym na po³udnie od niego Oregonie jedna, ale w Idaho, równie¿ s¹siaduj¹cym ze stanem Waszyngton, ju¿ dwie, a w Utah (na po³udnie od Idaho) szeœæ. Na pocz¹tku 1975 r. zaczê³y znikaæ kobiety w stanie Kolorado. W wiêkszoœci przypadków przepada³y bez wieœci. 16 sierpnia 1975 r. w West Valley City w stanie Utah policja zatrzyma³a po krótkim poœcigu samochód, którego kierowca nie zatrzyma³ siê do kontroli drogowej. W samochodzie znaleziono m.in. kominiarkê, maskê z poñczochy, rêkawiczki, kajdanki, du¿e worki na œmieci, zwoje lin, oskardy, latarkê. Policjanci byli przekonani, ¿e cz³owiek pos³uguj¹cy siê takim sprzêtem móg³ byæ w³amywaczem, wiêc go aresztowali, ale œledczy miejscowej policji nie poprzestali na podejrzeniach. Szybko odkryli, ¿e zatrzymany mê¿czyzna mo¿e byæ sprawc¹ niewyjaœnionych 17 morderstw w stanach Waszyngton, Utah, Idaho, Oregon i Ko-

lorado. Udowodniono mu jednak tyko porwanie w stanie Utah, za co zosta³ skazany na 15 lat wiêzienia bez mo¿liwoœci zwolnienia warunkowego. Ale… Równoczeœnie, w zwi¹zku z niewyjaœnionymi morderstwami i zaginiêciami kobiet, trwa³o œledztwo w stanie Kolorado, o które równie¿ podejrzany by³ ów mê¿czyzna zatrzymany i skazany w stanie Utah. Zosta³ wiêc przekazany do Kolorado. Mê¿czyzna nazywa³ siê Ted Bundy. Urodzi³ siê jako Theodore Robert Cowell 24 listopada w Burlington w stanie Vermont. Kto by³ jego ojcem do dziœ nie wiadomo. Matka nazywa³a siê Eleanor Louise Cowell, by³a samotna, pracowa³a jako sprzedawczyni. W akcie urodzenia, w rubryce „ojciec” podano nazwisko Lloyd Marshall, póŸniej matka stwierdzi³a, ¿e ojcem Bundy’ego by³ weteran wojenny, niejaki Jack Worthington, na dodatek zachodzi podejrzenie, ¿e Theodore Robert móg³ byæ owocem kazirodczego zwi¹zku Eleanor z ojcem. Ted od ma³ego wychowywany by³ w przekonaniu, ¿e Eleanor jest jego siostr¹, przybra³ te¿ nazwisko jej mê¿a, gdy przeprowadzi³a siê wraz z nim do Tacoma w granicz¹cym z kanadyjsk¹ Kolumbi¹ Brytyjsk¹ stanie Waszyngton, gdzie pozna³a i poœlubi³a kucharza o nazwisku Johnny Culpepper Bundy. Dzieciñstwo i m³odoœæ Teda przecz¹ tradycyjnym schematom o patologicznej rodzinie, która wypacza osobowoœæ m³odego cz³owieka kieruj¹c go w stronê przemocy, gwa³tu i zbrodni. Ted opiekowa³ siê za m³odu czwórk¹ swego przyrodniego rodzeñstwa ze zwi¹zku Eleanor i Johnny’ego, by³ zdolnym i dobrym uczniem szko³y œredniej, któr¹ ukoñczy³ w 1965 r. W tym samym roku otrzyma³ stypendium z prywatnego uniwersytetu w Tacoma, gdzie rozpocz¹³ studia z psychologii i orientalistyki. Po dwóch semestrach przeniós³ siê na University of Washington w Seattle. Ted by³ te¿ skautem, wolontariuszem w organizacji zajmuj¹cej siê pomoc¹ osobom znajduj¹cym siê w trudnej sytuacji ¿yciowej, zaanga¿owa³ siê te¿ w kampaniê Nelsona Rockefellera, który ubiega³ siê o nominacje Republikanów w walce o fotel prezydenta USA. W 1972 r. Ted ukoñczy³ studia w Seattle i rozpocz¹³ pracê w stanowym biurze Republikanów. Jego ¿yciorys, jak widaæ, by³ typowy dla m³odych Amerykanów, którzy swoje doros³e ¿ycie planuj¹ na bazie profesjonalnego wykszta³cenia. Odstawa³ od rówieœników tyko tym, ¿e by³ nieœmia³y i mia³ problem z nawi¹zywaniem znajomoœci. Ale to cecha wielu m³odych ludzi. Nie by³o natomiast w jego domu i bliskim mu œrodowisku przemocy i okrucieñstwa, które stanowi³y codziennoœæ wielu zwyrodnia³ych morderców, o których pisaliœmy na naszych ³amach. A jednak Ted Bundy przelicytowa³ ich wszystkich liczb¹ swoich bestialskich zbrodni. Dopiero gdy przebywa³ ju¿ w celi œmierci w oczekiwaniu na wykonanie wyroku, przyzna³ siê, ¿e od najm³odszych lat fascynowa³a go przemoc i seks, ¿e w bibliotekach zaczytywa³ siê w ksi¹¿kach o zbrodniach i przemocy, szczególnie seksualnej, namiêtnie te¿ wertowa³ pozycje zawieraj¹ce zdjêcia zw³ok i ofiar gwa³tów. Z czasem okaza³o siê, ¿e ju¿ w szkole podstawowej mia³ na koncie drobne kradzie¿e w sklepach. Poniewa¿ uwielbia³ narciarstwo, krad³ sprzêt i fa³szowa³ bilety na wyci¹gi, w zwi¹zku z czym by³ dwukrotnie aresztowany jako m³odociany, ale jego rejestr kryminalny z tych lat uleg³ zatarciu. W Kolorado zosta³ oskar¿ony o zamordowanie jednej z ko-

Zac Efron i Ted Bundy

Fot. Archiwum

biet. By³ s¹dzony w kurorcie narciarskim Aspen i postanowi³ broniæ siê sam. Podczas przerwy w obradach s¹du 7 czerwca 1977 r. otrzyma³ zgodê na skorzystanie z biblioteki znajduj¹cej siê na pierwszym piêtrze. Niezauwa¿ony wyskoczy³ z okna, przez 6 dni b³¹ka³ siê po okolicznych górach, ale wróci³ do Aspen, gdzie zosta³ zatrzymany przez policjê w skradzionym samochodzie. Umieszczono go w wiêzieniu w miejscowoœci Glenwood Springs. Uda³o mu siê z niego uciec. Zdoby³ pi³kê do metalu, wyci¹³ dziurê w suficie i przez wykonany otwór przeczo³ga³ siê do miejsca, pod którym by³ sk³adzik na bieliznê naczelnika wiêzienia. Mia³ szczêœcie, bo naczelnika i jego ¿ony nie by³o w domu, wiêc wskoczy³ do ich mieszkania, które opuœci³ frontowymi drzwiami. W kieszeni mia³ 500 dolarów, które dosta³ od odwiedzaj¹cych go w wiêzieniu znajomych. Kradzionym samochodem, a potem autostopem, dosta³ siê do Denver, gdzie wsiad³ w samolot i kilka godzin póŸniej wyl¹dowa³ w Chicago. Jego ucieczkê odkryto dopiero po 17 godzinach. Mia³ za sob¹ 28 miesiêcy spêdzonych w wiêzieniu, nie zamierza³ jednak zacieraæ za sob¹ œladów. Postanowi³ wróciæ na szlak zbrodni. Szesnaœcie dni po ucieczce dotar³ na Florydê. Od ostatniej dokonanej przez niego zbrodni minê³o dok³adnie 29 i pó³ miesi¹ca. Oko³o 3 nad ranem 15 stycznia 1978 r. uda³o mu siê wejœæ do akademika Florida State University. W jednym z pokojów zmasakrowa³ dwie jego mieszkanki. Jedn¹ z nich zgwa³ci³, potem w³ama³ siê do kolejnego pokoju, gdzie zaatakowa³ i okaleczy³ kolejne dwie m³ode kobiety, ale tym dwom uda³o siê prze¿yæ. By³ w amoku. Kilka przecznic dalej w³ama³ siê do domu kolejnej studentki. Te¿ uda³o siê jej prze¿yæ atak furii mordercy, ale zosta³a brutalnie pobita, zgwa³cona i okaleczona. Ostatni¹ ofiar¹ zwyrodnialca by³a zaledwie 12-letnia uczennica Lake City Junior Hihg School. Uprowadzi³ j¹ ze szko³y 9 lutego 1978 r., zgwa³ci³ i zamordowa³, a cia³o porzuci³ w porzuconej szopie. Cztery dni póŸniej zosta³ zatrzymany przez policjanta z Pensacoli, gdy okaza³o siê, ¿e jedzie skradzionym samochodem. Na posterunku porównano jego odciski palców ze znajduj¹cymi siê w bazie danych i to by³ jego koniec. Podczas procesu udowodniono mu dokonanie 20 zabójstw i wyrok móg³ byæ tylko jeden - kara œmierci. Mordowa³ przede wszystkim studentki i nieletnie dziewczynki. Istoty maj¹ce przed sob¹ ca³e ¿ycie. By³ elokwentny, mia³ mi³¹ aparycjê, wiêc ³atwo zdobywa³ ich zaufanie. Do dziœ niewyjaœniona pozostaje kwestia, ile kobiet zamordowa³. Udowodniono mu 20 zabójstw, sam przyzna³ siê do 30, policja podejrzewa jednak, ¿e mog³o ich byæ nawet oko³o 100. W policyjnych rejestrach znajduj¹ siê bowiem nazwiska dziesi¹tek kobiet, które zaginê³y, a ich cia³ nigdy nie odnaleziono. Wyrok na Tedzie Bundym wykonano dopiero po 10 latach od wydania wyroku, 24 stycznia 1989 r. Szokuj¹ce jest, ¿e podczas procesu spotyka³ siê z sympati¹ kobiet, a te obecne na sali s¹dowej nie omieszka³y z nim flirtowaæ. Trudno nazwaæ tak¹ postawê, maj¹c w pamiêci cierpienia jego ofiar i okrucieñstwo dokonywanych na nich zbrodni. Na ekrany kin zaœ wszed³ film oparty na okrutnym ¿yciu Teda Bundy’ego. Na odtwórcê g³ównej roli zdecydowa³ siê Zac Efron. Nale¿y siê spodziewaæ, ¿e zyska sobie sympatiê niektórych kobiet. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

27


Profile for rekacja

Głos Polonii nr 66  

Głos Polonii nr 66  

Profile for rekacja
Advertisement