{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

Brexit dokonany - zaczęły się kłótnie

str. 24-25

11 lutego 2020 r. NR 82

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Kolejna epidemia w Chinach sieje postrach na ca³ym œwiecie

Y Z C Z S ZŁOWIE X S U R I W

?

str. 4-5

Opowieści Lady Bunii - str. 6 Prawo Agaty - str. 8 Przewodnik Filmowy Krzysztofa Wołoczki - str. 10


2 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

3

Słowo wstępne

Agent Tomek zdradza kulisy Tomasz Kaczmarek to by³ taki lowelas ze z³otymi ³añcuchami na szyi, jeŸdzi³ porsche, wszystkim mówi³, ze dzia³a w biznesie i ¿e mu siê w tym biznesie uda³o, mimo ¿e nikt nie wiedzia³, w jakim to biznesie dzia³a, ale te¿ nikt go o to nie pyta³. Tomek wkrêca³ siê w towarzystwa celebrytów, szpanowa³ posiadan¹ przy sobie zawsze garœci¹ pieniêdzy, co niektórym wydawa³o siê kiczowato nowobogackie, ale te¿ ci którzy tak uwa¿ali, raczej od m³odego cz³owieka „z kas¹”, starali siê separowaæ. W 2009 roku wybuch³a afera. Okaza³o siê, ¿e m³odzieniec z porsche, z³otymi ³añcuchami i kieszeniami pe³nymi gotówki to agent do zadañ specjalnych CBA (Centralne Biuro Antykorupcyjne), który pod przykryciem mia³ demaskowaæ finansowe (i nie tylko finansowe) machinacje przeciwników politycznych PiS. Zamiast demaskowaæ, namawia³ do dzia³añ korupcyjnych. Najpierw, w 2007 r., namówi³ do przyjêcia ³apówki pos³ankê PO Beatê Sawick¹. By³o to tu¿ przed wyborami parlamentarnymi, co mia³o przekonaæ elektorat, ¿e ca³a ta partia jest skorumpowana. Dwa lata póŸniej CBA zatrzyma³o Weronikê Marczuk (by³a ¿onê znanego aktora Cezarego Pazury) oskar¿aj¹c j¹ o przyjêcie milionowej ³apówki za ustawienie przetargu prywatyzowanych Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Niespe³na pó³tora roku póŸniej prokuratura oczyœci³a j¹ z zarzutów, natomiast na podstawie materia³ów ze œledztwa skierowany zosta³ wniosek o postawienie zarzutów przeciwko agentowi Tomaszowi Kaczmarkowi oraz innym funkcjonariuszom CBA za przekroczenie uprawnieñ. To jednak by³y „tylko” epizody. By³y to bowiem lata, podczas których Jaros³aw Kaczyñski i jego podw³adni zamienili siê w psy goñcze, które w ca³ej Polsce poszukiwa³y „uk³adu”. Uk³ad mia³y tworzyæ wszystkie partie polityczne za wyj¹tkiem PiSu. Uk³ad mia³ polegaæ na zaw³aszczeniu Polski przez postkomunistów. Ofiar¹ tropienia tego uk³adu, i to ofiar¹ œmierteln¹, pad³a pos³anka SLD, Barbara Blida, w swoim czasie minister gospodarki przestrzennej budownictwa. W czasach pierwszych rz¹dów PiS minister Zbigniew Ziobro postanowi³ oskar¿yæ j¹ o korupcjê w zwi¹zku z handlem wêglem. W do dziœ niewyjaœnionych okolicznoœciach podczas zatrzymania pos³anka SLD zosta³a zastrzelona. Nie wiadomo, czy pope³ni³a samobójstwo, czy œmiertelny strza³ pad³, gdy próbowano jej odebraæ broñ. Kaczyñski, a szczególnie Mariusz Kamiñski, który by³ inicjatorem powo³ania CBA i jego pierwszym szefem, uwa¿ali, ¿e g³ównym rozgrywaj¹cym „uk³adu” jest Aleksander Kwaœniewski, do dziœ (sonda¿ ze stycznia br.) uwa¿any przez wiêkszoœæ Polaków za najlepszego prezydenta po 1989 roku. Idealn¹ sytuacj¹ by³oby wiêc ukazanie spo³eczeñstwu, ¿e Kwaœniewski jest przestêpc¹. Gdy wiêc Mariusz Kamiñski stan¹³ na czele swego wymarzonego CBA postanowi³ udowodniæ, ¿e Aleksander Kwaœniewski i jego ¿ona Jolanta, to ludzie, którzy w wyniku korupcji maj¹ pochodz¹ce z tego procederu pieni¹dze, które lokuj¹ w nieruchomoœciach. Wydawca: Voice of Polonia Co. e-mail: glospoloniivancouver@gmail.com Redaktor Naczelny: Krzysztof Pipa³a, e-mail: kpipala@o2.pl Zespó³ redakcyjny: Krzysztof Pipała, Krzysztof Propolski, Jacek Stachiewicz. Stale współpracują: Jolanta Lipińska (Nowy Jork), Agata Rębisz (Kanada), Krzysztof Wołoczko (Kanada). Dyrektor DTP (projekt gazety): Rafa³ Mrozowicz (Polska).

Ma³¿eñstwo Kwaœniewskich by³o zaprzyjaŸnione z w³aœcicielk¹ pewnej willi w Kazimierzu Dolnym nad Wis³¹. Dom zosta³ wystawiony na sprzeda¿. Nie wiadomo dok³adnie na podstawie jakich informacji, ale Kamiñski i jego przyboczni z CBA byli przeœwiadczeni, ¿e w³aœcicielami tej willi s¹ Kwaœniewscy i ¿e zosta³a ona dla nich kupiona „na s³upa”, czyli przez podstawion¹ osobê. Znany nam ju¿ agent Tomek mia³ wiêc kupiæ ow¹ willê za 1,5 mln z³, bo Kamiñski by³ przekonany, ¿e pieni¹dze z tej transakcji trafi¹ do Jolanty Kwaœniewskiej. Akcji nadano kryptonim „Krystyna”. Z kasy operacyjnej CBA pobrano 1,5 mln z³ gotówki, ale wbrew oczekiwaniom pieni¹dze nie trafi³y do Kwaœniewskich, zaœ CBA straci³o nad pieniêdzmi kontrolê i do dziœ nie wiadomo, gdzie one s¹. Akcja skoñczy³a siê wiêc kompromitacj¹. Po utracie w³adzy przez PiS Kamiñski oraz ca³a jego ekipa wraz z agentem Tomkiem, odeszli z CBA. Agent Tomek zosta³ przyjêty na listy wyborcze PiS do Sejmu i znalaz³ siê w nim po wyborach w 2011 roku. Mandat z³o¿y³ w 2014 r., kiedy to ujawniono nagranie jego bójki z innym dzia³aczem PiSpartii. Wyjecha³ do Olsztyna, gdzie jego ¿ona prowadzi³a organizacjê charytatywn¹. W³¹czy³ siê w jej pracê. Po utracie w³adzy przez PiS w 2007 r. niezale¿na prokuratura (wtedy by³a jeszcze w Polsce niezale¿na od partii rz¹dz¹cej prokuratura, nie tak jak dziœ, gdy rêcznie steruje ni¹ minister Ziobro) wszczê³a postêpowanie w sprawie przekroczenia uprawnieñ przez Mariusza Kamiñskiego i jego zastêpcê Macieja W¹sika w czasach, gdy kierowali CBA. Obaj zostali skazani na karê bezwzglêdnego wiêzienia, ale przed wyborami w 2015 r. wyrok nie zd¹¿y³ siê uprawomocniæ. Gdy PiS przej¹³ w³adze, a Andrzej Duda awansowa³ z nicoœci na prezydenta, jego pierwsz¹ decyzj¹ by³o u³askawienie Kamiñskiego i W¹sika. W myœl litery prawa uniewinni³ niewinnych, poniewa¿ ich wyrok, na jaki zostali skazani, nie by³ jeszcze prawomocny. Po „uniewinnieniu” Kamiñski natychmiast zosta³ koordynatorem s³u¿b specjalnych, W¹sik najpierw pracowa³ w kancelarii premiera, ale póŸniej zastêpc¹ Kamiñskiego, zaœ szefem CBA zosta³ ich totumfacki, Ernest Bejda. I podleg³a Ziobrze prokuratura wznowi³a œledztwo w sprawie willi w Kazimierzu. Organizacjê charytatywn¹ w Olsztynie, któr¹ agent Tomek prowadzi³ z ¿on¹, zaczê³y nawiedzaæ ró¿nego rodzaju kontrole. Ma³¿eñstwu postawiono zarzut zdefraudowania kilku milionów z³otych z Unii Europejskiej. Agent Tomek twierdzi dziœ, ¿e zaczê³y siê one w momencie, gdy poró¿ni³ siê (nie mówi dok³adnie, o co) ze swoimi by³ymi szefami z CBA, czyli Kamiñskim i W¹sikiem. Obaj trzês¹ dziœ s³u¿bami specjalnymi, tak¿e policj¹, bo Kamiñski jako jeden z najbardziej zaufanych przybocznych Kaczyñskiego zosta³ przez niego obdarowany stanowiskiem ministra spraw wewnêtrznych i administracji.25 stycznia o godz. 20 Tomasz Kaczmarek zdetonowa³ bombê. W programie „Superwizjer” stacji TVN24

GŁOS POLONII Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

opisa³ dzia³ania maj¹ce doprowadziæ do postawienia w stan oskar¿enia ma³¿eñstwa Kwaœniewskich, czego dowodem mia³o byæ kupno przez nich przed podstawione osoby wspomnianej willi w Kazimierzu Dolnym nad Wis³¹. Dziennikarzom „Superwizjera” Tomasz Kaczmarek powiedzia³ do kamery: - Mia³em wytworzyæ przeœwiadczenie, ¿e dom w Kazimierzu Dolnym nale¿y do Jolanty i Aleksandra Kwaœniewskich. Moje notatki i z³o¿one zeznania s¹ efektem nacisków ze strony moich by³ych prze³o¿onych. Mariusza Kamiñskiego i Macieja W¹sika. S¹ one wynikiem rozkazów i poleceñ. Czas agenta Tomka chodz¹cego na krótkiej smyczy Prawa i Sprawiedliwoœci ju¿ siê skoñczy³. Po wyg³oszeniu tego oœwiadczenia Tomasz Kaczmarek powiedzia³, ¿e chcia³by „odkupiæ swoje winy” i mówi¹c do kamery przeprosi³ ma³¿eñstwo Kwaœniewskich. W nastêpnych minutach programu opisywa³, jak nachodzi³ go Maciej W¹sik i mobilizowa³ do sporz¹dzania nieprawdziwych notatek oraz raportów. Kaczmarek wykonywa³ te polecenia i do sfingowanych raportów wpisywa³ informacje, których nie tylko nigdzie nie potwierdzi³, ale w ogóle nie zdoby³. Robi³ to, poniewa¿ W¹sik przekonywa³, ¿e wraz z Kamiñskim maj¹ na Kwaœniewskich mocny materia³, który trzeba tylko podbudowaæ uzupe³niaj¹cymi raportami takiego agenta jak w³aœnie on. Po telewizyjnym programie, jak by³o do przewidzenia, ruszy³a kampania opluwania Tomasza Kaczmarka przez media zwi¹zane z PiS. A jeszcze do niedawna by³ dum¹ tej partii, „Cz³owiekiem Roku”, którym to tytu³em obdarzy³a go swego czasu propisowska „Gazeta Polska”. Teraz sta³ siê wrogiem nr 1, którego nale¿y zniszczyæ. Okaza³o siê jednak, ¿e tak¿e w prokuraturze Tomasz Kaczmarek zezna³, i¿ fa³szowa³ dowody przeciwko by³emu prezydentowi Rzeczypospolitej na polecenie Mariusza Kamiñskiego i Macieja W¹sika. Prokuratura jest trzymana na smyczy przez Zbigniewa Ziobrê i zrobi wszystko, czego sobie tylko za¿yczy Kaczyñski, ale Tomasz Kaczmarek powiedzia³ w telewizji, ¿e wymóg³, aby jego oœwiadczenie zosta³o wpisane do protoko³u z przes³uchania. Kamiñski, W¹sik i Bejda kontratakuj¹c twierdz¹, ¿e Tomasz Kaczmarek mœci siê na nich za to, ¿e nie pomogli mu, gdy organizacja charytatywna jego ¿ony wpad³a w tarapaty finansowe. Kaczmarek odparowuje, ¿e na wszystko maj¹ z ¿on¹ dokumenty i jeœli tylko s¹d bêdzie uczciwy, to niczego siê nie obawia. Nie wiadomo, jak dalej sprawy siê potocz¹, wiadomo natomiast, ¿e to, co powiedzia³ w telewizji by³y agent CBA do zadañ specjalnych, demaskuje oblicze tej s³u¿by pod rz¹dami PiS. Zosta³a powo³ana do œcigania przestêpstw korupcyjnych i finansowych, a PiS przekszta³ci³ j¹ w narzêdzie do œcigania politycznych przeciwników. W takiej sytuacji, w jakiej siê znaleŸli Kamiñski, W¹sik i ca³a reszta, bêd¹ broniæ swej w³adzy do koñca. Bo wiedz¹ dobrze, co ich czeka, gdy j¹ strac¹. Krzysztof Pipa³a, redaktor naczelny G³osu Polonii Adres redakcji: 284 Mariner Way, Coquitlam BC, V3K 1N4 tel. 778 903 6797 Internet Home Page: www.glospolonii.net Drukarnia: Vanpress Printers, 8325 Riverband Court, Burnaby BC, V3N 5E7 Biuro Og³oszeñ: tel. 778 903 6797, e-mail: kpipala@o2.pl, glospoloniivancouver@gmail.com Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zezwolenia wzbronione. Egzemplarz bezp³atny.

Tekstów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Zastrzega sobie również prawo skracania i opracowania redakcyjnych tekstów nie zamówionych, jak również prawo nie publikowania nadesłanych tekstów bez podania przyczyny odmowy. Treść opublikowanej korespondencji nie musi być zgodna ze stanowiskiem redakcji, a prezentowane w niej opisy zdarzeń mogą mijać się z prawdą. Za treść ogłoszeń, komunikatów oraz za opinie i opisy wydarzeń zawarte w listach do redakcji, redakcja nie ponosi odpowiedzialności, ani też za żadne pomyłki i ominięcia powstałe w trakcie opracowania lub druku. Wszelkie prawa do dwutygodnika „Głos Polonii” i materiałów reklamowych zamieszczanych w tym periodyku są zastrzeżone na rzecz Voice of Polonia Co.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Złowieszczy 4 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Kolejna epidemia w Chinach sieje postrach na ca³ym œwiecie

Waldemar Wójtowicz

Pekin nie jest ju¿ przes³oniêty firan¹ smogu, powietrze jest czyste, ludzi na ulicach niemal nie uœwiadczy. Podobnie jest w Szanghaju, a w 11-milionowym Wuhan widok cz³owieka na ulicy budzi zdumienie. Na ca³ym œwiecie tanieje paliwo lotnicze, poniewa¿ linie lotnicze jedna za drug¹ zawieszaj¹ na kilka, a nawet kilkanaœcie dni po³¹czenia z krajem uznawanym za drug¹ potêgê gospodarcz¹ œwiata. Na niebie miêdzy Chinami a Europ¹ smugi kondensacyjne pozostawiaj¹ wojskowe transportowce, którymi rz¹dy poszczególnych krajów ewakuuj¹ z PañstwaŒrodka swoich obywateli. Natychmiast po przylocie odwo¿¹ ich do wybranych szpitali na badania i kwarantannê.

Wszystko przez niewidocznego go³ym okiem zabójcê, wirusa, którego ze wzglêdu na kszta³t nazwano koronowirusem. Mia³ przeskoczyæ z nietoperza na cz³owieka i rozpêtaæ chorobê, z któr¹ cz³owiek nie jest w stanie sobie poradziæ. Choroba pocz¹tkowo wygl¹da jak pierwsza lepsza infekcja dróg oddechowych, ale u osób z os³abion¹ odpornoœci¹ rozwija siê szybko w ostre zapalenie p³uc, doprowadzaj¹c do niewydolnoœci kr¹¿enia i œmierci. Pierwsz¹ œmierteln¹ ofiar¹ koronawirusa sta³ siê 61-letni mê¿czyzna mieszkaj¹cy w Wuhan, który by³ czêstym klientem straganiarzy na miejscowym targu rybnym. Zmar³ 9 stycznia. Licz¹ca 11 milionów mieszkañców metropolia, stolica prowincji Hubei, sta³a siê ogniskiem zapalanym nowej choroby. Od 9 stycznia do 4 lutego koronawirus uœmierci³ 427 osób. Chiñskie w³adze szacuj¹, ¿e zaka¿onych jest ponad 20 tysiêcy osób, ale niezale¿ni specjaliœci twierdz¹, ¿e ta liczba jest mocno zani¿ona. Mimo to uwa¿aj¹, ¿e nie jest to jeszcze pandemia, czyli choroba zakaŸna ogarniaj¹ca w jednym czasie bardzo du¿e obszary kilku kontynentów a nawet ca³y glob. Mówi¹ na razie o epidemii (du¿a iloœæ zachorowañ w jednym czasie i na okreœlonym terenie). Pesymiœci uwa¿aj¹, ¿e epidemia mo¿e jednak bardzo szybko przekszta³ciæ siê w pandemiê. Powo³uj¹ siê na epidemiê, któr¹ w 2002 roku wywo³a³ wirus SARS. W ci¹gu ponad oœmiu miesiêcy liczba osób zaka¿onych tym wirusem wynios³a 8 tysiêcy, natomiast koronawirus od grudnia do dziœ zarazi³ ju¿ owe 20 tys. osób. Koronawirus, podobnie jak SARS, wystêpuje u zwierz¹t od dawna i dotychczas nie przenosi³ siê na cz³owieka. Ale cz³owiek, szczególnie w Chinach, spo¿ywa wszystko co siê rusza. Na targu w Wuhan, który tylko z nazwy jest rybnym, mo¿na kupiæ ogromne ¿ó³wie, kilkudziesiêciocentymetrowe œlimaki, ale tak¿e nietoperze, koale, wê¿e, pawie, szczeniêta wilków, salamandry, lisy, szczury i wiele innych gatunków. Widok szalej¹cej z bólu ogromnej ¿aby, na ¿yczenia klienta odzieranej ¿ywcem ze skóry, nikogo na tym targu nie wzrusza. Któreœ z tych zwierz¹t by³o nosicielem koronawirusa, który przedosta³ siê do organizmu cz³owieka. Wskazywano na wê¿a i nietoperza. Jakim cudem akurat teraz wirus

zarazi³ cz³owieka, skoro wczeœniej nie by³o to mo¿liwe? Profesor Krzysztof Pyræ, kierownik Pracowni Wirusologii Ma³opolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagielloñskiego wyklucza wê¿a, poniewa¿ twierdzi, ¿e „Jeœli chodzi o wê¿e takie stwierdzenie nie ma poparcia w badaniach naukowych. Nietoperze natomiast s¹ uznawane za podstawowy rezerwuar koronawirusów. Najczêœciej wirusy u ludzi pierwotnie pochodz¹ w³aœnie od nietoperzy, jednak zazwyczaj istnieje gospodarz poœredni, od którego zaka¿a siê cz³owiek. W przypadku SARS by³y to m.in. jenoty, w przypadku wirusa MERS – wielb³¹dy. Bliskie kontakty cz³owieka z gospodarzami poœrednimi, chocia¿by na targach, placach handlowych, s¹ bezpoœredni¹ drog¹ transmisji” . Wirusy ¿yj¹ce w organizmach zwierz¹t od lat zaka¿a³y cz³owieka, ale nie wywo³ywa³y w jego organizmie choroby. - Dopiero w 2002 roku – mówi prof. Pyræ - pojawi³ siê wariant zdolny do wydajnego oddzia³ywania z komórkami ludzkimi, co sprawi³o, ¿e zyska³ on zdolnoœæ przenoszenia siê miêdzy ludŸmi. (…) W 2002 roku dwie niewielkie zmiany w genomie pozwoli³y wirusowi SARS-CoV przekroczyæ granice gatunków. Prawdopodobnie teraz jesteœmy œwiadkami czegoœ podobnego z wirusem z Wuhanu. Profesor nie jest w stanie odpowiedzieæ ani przecz¹co, ani twierdz¹co, czy epidemia koronawirusa dopadnie Europê. Uwa¿a, ¿e byæ mo¿e w Chinach ma lepsze warunki do rozprzestrzeniania siê ze wzglêdu na wiêksz¹ tam ni¿ w Europie wilgotnoœæ klimatu, temperaturê, gêstoœæ zaludnienia, ale czy tak jest rzeczywiœcie? Za wczeœnie o tym mówiæ. W pierwszych dniach lutego koronawirus zacz¹³ jednak zabijaæ poza granicami Chin. Na razie w krajach o takich samych warunkach klimatycznych. Trzeciego lutego w Manilii, stolicy Filipin, zmar³ w szpitalu 44-letni mê¿czyzna przyby³y z Chin. Dzieñ póŸniej œmieræ dopad³a w Hongkongu 39-latka, który w styczniu przebywa³ w Wuhanie. Tak¿e we

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

wtorek pierwszego chorego zaka¿onego koronawirusem odnotowano w Belgii. Œwiatowe media, w tym m.in. New York Ti mes, ob wi nia j¹ chiñskie w³adze, ¿e stara³y siê ukryæ wystêpowanie choroby, przez co nie podjêto koniecznych kroków, by powstrzymaæ jej rozprzestrzenianie siê. Pierwszy przypadek odnotowano bowiem ju¿ 8 grudnia, ale zosta³ on przez w³adze zignorowany. Gdy do szpitali zaczêli zg³asza siê ludzie z niespotykanymi dotychczas objawami zapalenia p³uc, którego nie udawa³o siê leczyæ, lekarze zaczêli podnosiæ alarm, ale w³adze ich ucisza³y. Gdy pod koniec grudnia do szpitala w Wuhan trafi³o siedmiu pacjentów z tajemnicz¹ choroba, jeden z lekarzy, okulista Li Wenliang, napisa³ w Internecie do swoich uczniów ze szko³y medycznej, ¿e w szpitalu s¹ pacjenci, którzy objêci zostali kwarantann¹. Jeden z uczniów zapyta³: - Czy SARS powróci³? Kolejny krok wobec lekarza zrobi³a w³adza, która w œrodku nocy wezwa³a go w celu z³o¿enia wyjaœnieñ i podpisania oœwiadczenia, ¿e wys³anie ostrze¿enia do studentów by³o „niezgodne z prawem”. Li wen liang jeszcze wtedy nie wiedzia³, ¿e bêd¹ szpitalu zarazi³ siê wirusem. W czwartek, 6 lutego, chiñskie media poda³y, ¿e dr Li Wenliang zmar³. Po tym incydencie w³adze przejê³y kontrole nad informacjami dotycz¹cymi tajemniczej choroby. 31 grudnia chiñska policja poda³a, ¿e przes³ucha³a osiem osób oskar¿onych o szerzenie plotek dotycz¹cych wirusa, ale tego samego dnia komisja zdrowia w Wuhanie og³osi³a, ¿e u 27 osób stwierdzono zapalenie p³uc o nieznanej przyczynie. W³adze uspokaja³y, ¿e wszystko jest pod kontrol¹, ¿e uda³o siê powstrzymaæ rozwój choroby, ¿e jest ona niegroŸna, poniewa¿ nie ma dowodów na to, by przenosi³a sie z cz³owieka na cz³owieka. Wszystko to by³o nieprawd¹, poniewa¿ wiadomo ju¿ by³o, ¿e ¿ona pierwszej œmiertelnej ofiary koronawirusa te¿ by³a nim zara¿ona, a na targ nie chodzi³a. Musia³a wiêc zaraziæ siê od mê¿a. W pierwszych dniach stycznia do szpitali w Wuhanie z niepokoj¹cymi objawami zg³aszali siê cz³onkowie tych samym rodzin, co potwierdza³o, ¿e koronawirus przenosi siê z cz³owieka na cz³owieka.


wirus X

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

W³adze wci¹¿ jednak utrzymywa³y, ¿e jest to ma³o prawdopodobne. Rozwoju choroby nie uda³o siê jednak d³ugo utrzymaæ w tajemnicy i dziœ koronawirus jest ju¿ problemem globalnym. Najwiêkszym nadal jest i bêdzie dla Chin. Gdy choroba b³yskawicznie rozwija³a siê w Wuhanie, by³o to w okresie wielkich chiñskich podró¿y z okazji œwiêta chiñskiego nowego roku. Z Wuhanu wyjecha³o w tym okresie do rodzin w ró¿ne regiony Chin 5 milionów osób. Na razie nie wiadomo, ile z nich by³o ju¿ zara¿onych wirusem, ile z nich podczas podró¿y i pobytu w rodzinnych stronach przenios³o wirusa na innych. Czas poka¿e. Nadzieja w tym, ¿e pod koniec stycznia chiñskim mikrobiologom uda³o siê odszyfrowaæ zapis genetyczny wirusa. Kilka dni po nich zrobili to tak¿e W³osi, którym zabra³o to zaledwie dwa dni. Materia³ pobrali od pary Chiñczyków przyby³ych do Italii z prowincji Wuhan. Minister zdrowia W³och, Roberto Speranza, powiedzia³, ¿e „Odczytanie materia³u genetycznego wirusa daje wielkie mo¿liwoœci zbadania go i ustalenia, jak zablokowaæ jego powielanie siê w komórkach. Zapis udostêpnimy ca³ej spo³ecznoœci miêdzynarodowej. Teraz bêdzie ³atwiej z nim walczyæ”. Wszystko wskazuje na to, ¿e jednak uda siê go zwalczyæ. A skoro tak, to nie jest to jeszcze ów wirus X, który ma zagroziæ egzystencji cz³owieka na Ziemi. Fot. Archiwum (3)

Do œrody (5 lutego) koronawirus zabi³ 560 osób. Zara¿onych nim by³o ok. 28 tys. ludzi.

Dwie epidemie i dwie pandemie XXI wieku Podczas pierwszych 20 lat trzeciego tysi¹clecia na œwiecie odnotowano ju¿ dwie epidemie i dwie pandemie. Ptasia grypa znana by³a ju¿ w czasach staro¿ytnych jako choroba drobiu hodowanego w du¿ych iloœciach i w du¿ym zagêszczeniu, ale przez tysi¹clecia nie by³a groŸna dla cz³owieka. Po raz pierwszy wykryto jej wirusa w 1997 r. u ludzi, którzy pracowali na fermie drobiu w Hongkongu. W wyniku zaka¿enia zmar³o 8 osób, ale chorobê szybko opanowano. Piêæ lat póŸniej, w 2003 r. ogniska ptasiej grypy wyst¹pi³y w Chinach, Japonii oraz Kambod¿y i choroba szybko nabra³a cech epidemii. W trzech wymienionych krajach wybito ponad 100 milionów sztuk drobiu, odnotowano 861 zachorowañ. Do dziœ na ptasi¹ grypê zmar³o 455 osób. Ptasia grypa nie przenosi siê z cz³owieka na cz³owieka. Mo¿na siê zaraziæ tylko prze kontakt z ptakiem, przy czym wêdruj¹ce dzikie ptactwo nie roznosi choroby. Epidemia spowodowana wirusem SARS wybuch³a w 2002 r. Ma bardzo wiele wspólnych cech z obecn¹ epidemi¹ koronawirusa. Oba wirusy pochodz¹ od zwierz¹t i w przeciwieñstwie do

?

5

ptasiej grypy s¹ zdecydowanie groŸniejsze, poniewa¿ mog¹ przechodziæ z cz³owieka na cz³owieka. SARS, podobnie jak koronawirus, to zespó³ ciê¿kiej ostrej niewydolnoœci oddechowej. Epidemia rozpoczê³a siê na po³udniu China, w prowincji Guangdong, dotar³a do Wietnamu, Hongkongu i Tajlandii. Choroba zaatakowa³a 8096 osób, z których 774 zmar³y. Najwiêcej w Chinach (5328 do koñca 2013 roku) oraz w Hongkongu (1755 osób). Pandemia œwiñskiej grypy rozpoczê³a siê na prze³omie marca i kwietnia 2009 roku w Meksyku. Szybko pojawi³a siê w USA oraz Kanadzie i jeszcze w kwietniu przedosta³a siê do Europy, Azji, Afryki i Australii. Wirus œwiñskiej grypy znany by³ ju¿ w latach trzydziestych XX wieku i nie stanowi³ zagro¿enia dla ludzi. Dopiero w³aœnie w 2009 r. dosz³o do po³¹czenia wirusa ludzkiej grypy z gryp¹ œwiñ, w wyniku czego powsta³ œmiertelny dla ludzi wirus A/H1N1. W przypadku pandemii WHO nie odnotowuje ka¿dego przypadku choroby, odnotowuje siê tylko te o najciê¿szym lub nietypowym przebiegu. Szacunki ofiar œwiñskiej grypy s¹ doœæ rozbie¿ne, poniewa¿ mówi siê o ofiarach œmiertelnych siêgaj¹cych od 150 do 600 tysiêcy. Objawy œwiñskiej grypy s¹ podobne do zwyk³ej sezonowej grypy: dreszcze, bóle miêœni, gor¹czka, kaszel, ból gard³a, zas³abniêcia, ogólne os³abienie. Ebola to gor¹czka krwotoczna. Choroba by³a znana w Afryce od lat 60. XX wieku, ale do 2013 r. jeœli wystêpowa³a to lokalnie. Epidemia, która przerodzi³a siê w pandemiê, rozpoczê³a siê w grudniu 2013 w Gwinei od dwuletniego ch³opca. Przed œmierci¹ zarazi³ on swoich bliskich, a oni personel medyczny. Choroba objawia siê wysok¹ gor¹czkê, wymiotami, biegunk¹, szybk¹ utrat¹ si³ i wysok¹ œmiertelnoœci¹. Rozprzestrzenianie siê eboli postêpowa³o b³yskawiczne, w pierwszym rzucie ogarnê³o Liberiê, Sierra Leone, Senegal, Kongo, a potem pozosta³e kraje Afryki Zachodniej. We wrzeœniu 2014 pojawi³a siê w USA, miesi¹c póŸniej w Hiszpanii, ale w sumie poza kontynentem afrykañskim wyst¹pi³y pojedyncze przypadki zachorowañ. WHO oraz inne œwiatowe organizacje medyczne natychmiast ruszy³y z pomoc¹ zaatakowanym przez chorobê krajom afrykañskim, dziêki czemu stosunkowo szybko zahamowano jej rozprzestrzenianie siê. Mimo to do koñca 2015 roku zachorowa³o ponad 28 tysiêcy osób, z których ponad 11 tysiêcy zmar³o. Wirus Ebola przenoszony jest g³ównie przez nietoperze wiêc naj³atwiej zaraziæ siê wirusem przez kontakt z ich krwi¹ lub p³ynami ustrojowymi. PS Z danych WHO (Œwiatowa Organizacja Zdrowia) mo¿na siê dowiedzieæ, ¿e ka¿dego roku na ca³ym œwiecie z powodu zwyk³ej grypy umiera ok. 650 tys. chorych. Tylko w USA w 2018 r. umar³o na grypê 80 tys. ludzi. Powy¿sze dane mog¹ wskazywaæ, ¿e panika zwi¹zana z koronawirusem jest wytworem mediów. Na razie nic nie wskazuje, ¿e mo¿e byæ inaczej. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


6 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

SPA

Opowieści Lady Buni

Jolanta Lipińska - lat 44, urodzona w Jarosławiu na Podkarpaciu, od pięciu lat na emigracji, zamieszkała w Nowym Jorku na Brooklynie. W Polsce pośredniczka w obrocie nieruchomościami. W USA sprzątaczka, niania, opiekunka osób starszych. Jednym słowem Lady Bunia!

Dzisiaj rano postanowi³am zrobiæ sobie domowe SPA. Która z nas tego nie lubi? D³uga k¹piel w wannie z sol¹ i pian¹, zapach pal¹cej siê nieopodal œwieczki przenios³y mnie na nadmorska pla¿e, z g³oœnika brzmia³ koj¹cy zmys³y g³os lektora czytaj¹cego audiobooka. Raj. Faj nie tak mieæ czas tyl ko dla sie bie, nie spie szyæ siê. Uwiel biam ta kie d³u gie, le ni we po ran ki z me dy ta cj¹, do br¹ ksi¹¿ k¹, muzyk¹. Potem jakieœ cuda na w³osy, maseczki, kremy do stóp, ujêdrniaj¹ce piersi i takie tam babskie kosmetyki obiecuj¹ce cuda. W ruch posz³a moja nowa szczotko-suszarka. Zajebista sprawa, super uk³ada w³osy. Chyba da³am za du¿o pianki, lekki dym poszed³ z moich w³osów. Oj bywa. Suszê dalej. Nagle s³yszê dŸwiêki, alarm jakiœ, wiêc wyrywam wtyczkê z gniazdka. Pewnie to coœ przegrza³am, jakie teraz zabezpieczenia maj¹ suszarki, hmm postêp technologiczny na ka¿dym kroku. Wtyczkê trzymam w rêce, ale coœ dalej wyje. Coraz g³oœniej. Co to?!O ¿esz kur.a alarm po¿arowy! To ustrojstwo jest na suficie. Szybka akcja biegnê po krzes³o, na stole k³adê tê ma gicz n¹ szczot kê, pod sta wiam krze s³o, gra mo lê siê, tak tak gra mo lê siê, bo ta kiej wiel kiej ba bie nie ³a two wejœæ na krze s³o. Wciskam przycisk, dalej mi coœ wyje, rozgl¹dam siê pospiesznie i ju¿ oczyma wyobraŸni widzê jak za chwilê stra¿ na sygnale tu zajedzie. Kur.a maæ to chyba nastêpny, ten ko³o kuchni teraz siê w³¹czy³! Krzes³o pod pachê i goniê, wy³¹czam nastêpny, dalej wyje! Ja pierdykam trzeci siê w³¹czy³. Jakie czule te urz¹dzenia! Gramolê siê na to krzes³o, przyciskam to ustrojstwo, zeskakujê, znowu krzes³o pod pachê i do nastêpnego. Latam tak dobrych kilkanaœcie razy. No tak tylko ja mog³am sobie zamontowaæ trzy alarmy w mieszkaniu! Nikt inny, tylko ja taka m¹dra i zapobiegliwa. Popierdzielam tak z tym krzes³em tam i spowrotem. W koñcu wykrêcam alarmy, wyjmujê baterie. Cisza... b³oga cisza..., a ja zmachana jakbym jakieœ szczyty zdoby³a przed chwil¹, dyszê, sapie i pot mnie oblewa. Dosuszam w³osy, malujê siê i biegiem do pracy. Wpadam spóŸniona, opowiadam szefowej co siê sta³o. Hi,hi,ha,ha i nagle sobie przypominam o œwieczce pal¹cej siê na stole. O kurcze! Czy ja j¹ zgasi³am ? Nie wiem, nie mam pojecia. Bia³a plama w pamiêci! Pamiêtam tylko, ¿e biegn¹c po krzes³o, w poœpiechu po³o¿y³am na stole obok œwieczki, tê elektryczn¹ szczotkê z kablem, a jak kabel jest nad œwieczk¹? To siê zacznie paliæ. Co robiæ? Cha³upê spalê! Szybka decyzja, wracam. Szefowa mi mówi – JedŸ! Biegnê wiêc do auta, jadê jak szalona i jak na z³oœæ wszystkie œwiat³a czerwone. Zaje¿d¿am pod blok, stra¿y po¿arnej nie widaæ, wiêc chyba jest ok. Spogl¹dam na zegarek, od mojego wyjœcia z domu, do powrotu minê³a godzina. To¿ ju¿ by siê cha³upa pali³a jak pochodnia. Wpadam do klatki, jak na z³oœæ winda nie mo¿e zjechaæ. Zatrzymuje siê na ka¿dym pietrze, a ja w myœlach toczê walkê - czekac czy biec na czwarte piêtro? Tylko kto wbiegnie, na pewno nie ja! Zanim siê tam wytoczê to winda juz trzy razy zjedzie w dó³ i w górê. Czekam, przebieraj¹c nó¿kami jak ma³a dziewczynka. W duchu klnê na siebie. SPA mi siê zachcia³o, nigdy wiêcej ¿adnych œwieczek przed wyjœciem z domu, ¿adnego gotowania ani prasowania. Ju¿ tyle razy zawraca³am z drogi do pracy. Bo¿e drogi co z moj¹ pamiêci¹ ? To ju¿ chyba staroœæ. Ja pierdykam, robiê siê niebezpieczna dla otoczenia. Jest winda, dziêki Bogu. Przekrêcam klucz w zamku, wchodzê i w tym momencie przypomina mi siê jak gasi³am œwieczkê. Sprawdzam - zgaszona. Ja spocona jak œwinia, têtno mam takie jakbym maraton przebieg³a. SPA- spali³am prawie apartament. A jeszcze nie tak dawno moje kole¿anki, co pi¹tek umawia³y siê na SPA - czyli sponiewieraæ siê alkoholem. No có¿, w ka¿dym wieku ten skrót nabiera innego znaczenia. Zbli¿am siê do piêædziesi¹tki, ¿arty siê skoñczy³y... Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Polonia Bakery&Deli, 14641 - 108 Ave. Surrey zatrudni ekspedietnkê do pracy w sklepie. Kontakt: - 604 930 8848.

PACZKI DO POLSKI I EUROPY PARCELS TO POLAND & EUROPE via Piast Forwarding authorized dealer

POLONIA BAKERY & DELI 14641-108 AVE, SURREY

TEL: 604 930 8848 Zakład blacharsko-lakierniczy, POLSTAR Collision zatrudni pracowników.

Tel. 604 599 8988 Wynajmę pokój z łazienką dla kobiety w apartamencie w Surrey, ok. 7 minut do Skytrain $600.00 miesięcznie Tel. 604.243.8085 Do wynajęcia 2 lub 1 bedroom w centrum Langley $650/$600, tel. 778 316 5277

POTRZEBNE KOBIETY DO SPRZĄTANIA 604 805 3376 - Zofia

Kopernik Lodge, Polski Dom Opieki zatrudni wykwalifikowanych pracowników: n n n n n n n

Kierownika Działu Opieki, Pielęgniarki Dyplomowane (RNs), Pomoc Pielęgniarską (RCAs), Kucharzy, Pomocników do kuchni, Osoby do sprzątania, Osoby do spraw gospodarczych (napraw). Prosimy przesyłać resumes z uwzględnieniem przeszkolenia i kwalifikacji. Numer faxu: 604 438-5344 E-mail: admin@kopernik-lodge.bc.ca lub pod adres: 3150 Rosemont Dr. Vancouver, BC V5S 2C9

Mieszkanie do wynajęcia, osobne wejście, dla samotnej osoby w centrum New Westminster. $600 miesięcznie. Tel.: 604 526 0264 (no pets).

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

7


8­­­­­GŁOS­POLONII

Prawo Agaty

www.glospolonii.net

AGATA RÊBISZ - prawniczka z Polski, a obecnie cz³onkini Kanadyjskiej Rady Regulacyjnej Konsultantów Imigracyjnych (The Immigration Consultants of Canada Regulatory Council). Organizacja ta jako jedyna, nadaje doradcom uprawnienia do reprezentacji klientów w sprawach emigracyjnych oraz obywatelskich. Agata jest tak¿e uprawniona przez Kanadyjskie Ministerstwo Sprawiedliwoœci by dokonywa uwierzytelnieñ dokumentów potrzebnych do aplikacji emigracyjnych jako Commissioner of Oath. W swojej praktyce zawodowej wykorzystuje optymalnie wszelkie dostêpne programy Rz¹du Kanady: federalne, prowincjonalne, biznesowe, humanitarne i ³¹czenia rodzin sprawy ma³¿eñskie, sprowadzanie rodziców i dzieci. Specjalizuje siê w wiêkszoœci programów, które umo¿liwiaj¹ pobyt sta³y lub tymczasowy w Kanadzie.

Mie­nie­prze­sie­dleńcze PRAWO AGATY

Przenosimy siê do Polski, czyli...

Kwestiê zwolnienia od nale¿noœci celnych przywo¿onych rzeczy wchodz¹cych w sk³ad mienia, przywo¿onych z pañstw trzecich na obszar celny Unii, reguluj¹ przepisy art. 2-10 rozporz¹dzenia Rady (EWG) Nr 918/83 z dnia 28 marca 1983 r.

Zwolnienie z nale¿noœci celnych przys³uguje osobom fizycznym przenosz¹cym po nieprzerwanym okresie co najmniej 12 miesiêcy swoje miejsce zamieszkania z pañstwa trzeciego na obszar celny Unii Europejskiej. Zgodnie z zasadami ogólnymi, zwolnieniu podlegaj¹ jedynie rzeczy osobistego u¿ytku, które by³y przez osobê przesiedlaj¹c¹ siê u¿ywane w poprzednim miejscu sta³ego zamieszkania przez okres co najmniej 6 miesiêcy do dnia, w którym osoba ta przesta³a zamieszkiwaæ w pañstwie trzecim oraz które zostan¹ przeznaczone do u¿ytku w tym samym celu w nowym miejscu zamieszkania. Mienie osobiste oznacza mienie przeznaczone na w³asny u¿ytek zainteresowanych osób lub do zaspokojenia potrzeb ich gospodarstw domowych, w szczególnoœci: maj¹tek ruchomy gospodarstwa domowego, rowery i motocykle, prywatne pojazdy mechaniczne i ich przyczepy, przyczepy campingowe, ³odzie wycieczkowe i prywatne samoloty. Zwolnieñ od nale¿noœci celnych nie stosuje siê do napojów alkoholowych, tytoniu i wyrobów tytoniowych, œrodków transportu przeznaczonych do dzia³alnoœci gospodarczej, towarów do wykonywania rzemios³a lub zawodu, innych ni¿ przenoœny sprzêt potrzebny do wykonywania tych zajêæ. Podstaw¹ stosowania zwolnieñ z nale¿noœci celnych przywozowych mienia osobistego osoby przesiedlaj¹cej siê s¹ wszelkie dokumenty i dowody przed³o¿one organowi celnemu przez wnioskuj¹cego o zwolnienie. W zwi¹zku z tym polskie urzêdy konsularne zaprzestaj¹ wydawania zaœwiadczeñ celnych na podstawie dotychczasowych przepisów. Na wniosek interesantów polskie placówki konsularne wydaj¹ zaœwiadczenia potwierdzaj¹ce pobyt za granic¹. Zaœwiadczenia te nie s¹ obligatoryjne i s¹ traktowane przez urzêdy celne jako jeden z dowodów w postêpowaniu celnym. W celu uzyskania zaœwiadczenia nale¿y przedstawiæ polski paszport oraz wszelkie dokumenty potwierdzaj¹ce pobyt na terenie Kanady (np. wizê poby-

tow¹, paszport kanadyjski, kartê sta³ego pobytu, zaœwiadczenie w³adz imigracyjnych potwierdzaj¹ce zgodê na pobyt oraz innego rodzaju dokumenty). Za wydanie zaœwiadczenia pobierana jest op³ata. Rzeczy osobistego u¿ytku mog¹ byæ przywo¿one w kilku oddzielnych partiach w ci¹gu 12 miesiêcy od daty ustalenia sta³ego miejsca zamieszkania na obszarze Unii Europejskiej. Zwolnienie rzeczy z op³at celnych udzielane jest pod warunkiem ich nie odstêpowania przez okres 12 miesiêcy od dnia objêcia ich procedur¹ dopuszczenia ich do obrotu. W przypadku prywatnych œrodków transportu, dokumentem potwierdzaj¹cym u¿ytkowanie pojazdu w poprzednim miejscu zamieszkania przez 6 miesiêczny okres przez osobê przesiedlaj¹c¹ siê jest dowód rejestracyjny pojazdu wystawiony na nazwisko tej osoby. Przywóz rzeczy osobistego u¿ytku zwolniony jest z podatku od towarów i us³ug (VAT) oraz podatku akcyzowego. Do mienia osobistego zalicza siê m.in.: -maj¹tek ruchomy gospodarstwa domowego (rzeczy osobiste, umeblowanie i wyposa¿enie przeznaczone na w³asny u¿ytek danych osób lub do zaspokojenia potrzeb ich gospodarstw domowych), - rowery i motocykle, prywatne pojazdy mechaniczne i przyczepy do nich, przyczepy campingowe, ³odzie wycieczkowe i prywatne samoloty, - dobytek gospodarstwa domowego w³aœciwy dla zwyk³ych potrzeb rodziny, zwierzêta domowe i zwierzêta wierzchowe, przenoœne instrumenty i sprzêt potrzebny do wykonywania rzemios³a lub zawodu. Zwolnienie z nale¿noœci celnych przywozowych mienia osobistego nale¿¹cego do osób przenosz¹cych swoje miejsce zamieszkania z pañstwa trzeciego na obszar celny Unii Europejskiej mo¿e byæ udzielone tylko tym osobom, których miejsce poprzedniego zamieszkania znajdowa³o siê poza obszarem celnym Unii Europejskiej nieprzerwanie przez okres co najmniej 12 miesiêcy. Warunek przebywania poza obszarem celnym Unii Europejskiej przez nieprzerwany okres 12 miesiêcy poprzedzaj¹cych przesiedlenie siê osoby zainteresowanej nie bêdzie naruszony w sytuacji, w której osoba ta, posiadaj¹c w ww. okresie miejsce zamieszkania poza obszarem Unii Europejskiej opuœci³a kilkukrotnie ten obszar, o ile ww. miejsce zamieszkania poza obszarem Unii Europejskiej stanowi³o miejsce normalnego ¿ycia tej osoby, miejsce, w którym koncentrowa³y siê jej sprawy ¿yciowe.

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej

Podstaw¹ stosowania zwolnieñ z nale¿noœci celnych przywozowych rzeczy wchodz¹cych w sk³ad mienia przesiedlenia s¹ wszelkie dokumenty i dowody przed³o¿one organowi celnemu przez wnioskuj¹cego o zwolnienie celne, o ile œwiadcz¹ o spe³nieniu przes³anek do udzielenia tego zwolnienia. W celu udokumentowania okresu zwyk³ego zamieszkiwania poza Uni¹ Europejsk¹ osoba przesiedlaj¹c¹ siê z kraju trzeciego mo¿e wiêc przed³o¿yæ organowi celnemu wszelkie inne wiarygodne dokumenty i dowody potwierdzaj¹ce ten fakt. Natomiast w przypadku prywatnych œrodków transportu, jednym z dowodów potwierdzaj¹cych u¿ytkowanie przez osobê przesiedlaj¹c¹ siê pojazdu w poprzednim miejscu zamieszkania przez ww. szeœciomiesiêczny okres jest dowód rejestracyjny pojazdu wystawiony na nazwisko tej osoby. Jednak¿e w sytuacji, w której w kraju poprzedniego zamieszkania osoby przesiedlaj¹cej siê nie jest wymagana rejestracja pojazdu, brak podstaw do ¿¹dania przed³o¿enia organom celnym takiego dokumentu, niemniej jednak osoba wnioskuj¹ca o zwolnienie z nale¿noœci celnych przywozowych takiego pojazdu powinna przedstawiæ inny dowód potwierdzaj¹cy jego u¿ywanie przez wymagany okres np. dowod zakupu samochodu w okreslonym czasie. ¯eby skorzystaæ ze zwolnienia z c³a, nale¿y z³o¿yæ w urzêdzie celnym w Polsce zg³oszenie celne o dopuszczenie towarów do obrotu ze zwolnieniem z c³a. Zg³oszenie celne dotycz¹ce towaru niemaj¹cego charakteru handlowego wprowadzanego na obszar celny Unii Europejskiej lub wyprowadzanego z tego obszaru, dokonywane przez podró¿nych, powinno byæ z³o¿one najpóŸniej w chwili przyst¹pienia organu celnego do kontroli celnej. Podró¿ny mo¿e dokonaæ zg³oszenia celnego w formie pisemnej lub elektronicznej.


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

9


10 GŁOS POLONII

Przewodnik Filmowy

KRZYSZTOF WO£OCZKO - Realizator ponad 100 filmów i audycji telewizyjnych, operator i monta¿ysta. Twórca studia telewizji dydaktycznej w Olsztynie (1990) oraz studia wideo Allianz Polska (2001). W latach 1994-95 pracownik T-P S.A. Początkowo w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej jako realizator wizji („Wiadomości”, „Panorama”, „Teleekspress”), a następnie jako trener i dziennikarz w Ośrodku Szkolenia i Analiz Programowych. Konsultant i trener w zakresie komunikacji wizualnej oraz wyk³adowca w Instytucie Dziennikarstwa UW (specjalność telewizyjna i dziennikarstwo multimedialne). Od stycznia 2018 roku mieszka w Kanadzie. Pracuje jako fotograf i realizator dokumentalnych form wideo.

www.glospolonii.net

www.woloczko.com

KRZYSZTOF WOŁOCZKO

.

„Pasazerka” po raz drugi czyli Zofia Posmysz. wraca do Auschwitz!

Kanadyjska premiera opery Mieczys³awa Weinberga „Pasa¿erka” (The Passenger) mia³a miejsce 30 stycznia 2020 roku w Chan Center for the Performing Arts UBC, w ramach szerokiego programu obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Obchody rozpoczê³y siê 27 stycznia od uroczystego sympozjum poœwiêconego tematyce Holokaustu, w którym uczestniczyli miêdzynarodowi goœcie, pracownicy i studenci UBC, przedstawiciele w³adz samorz¹dowych -Vancouver oraz bohaterowie tamtych czasów - ocaleli z zag³ady, którzy zapalili symboliczne znicze i przekazali zgromadzonym osobiste œwiadectwo o swojej obozowej przesz³oœci.

Czterodniowe sympozjum sta³o siê starannie opracowanym, naukowym wstêpem do tematyki, jak¹ stale porusza w swoich wspomnieniach Zofia Posmysz, autorka ksi¹¿ki „Pasa¿erka”, która zainspirowa³a nie tylko twórców opery, ale tak¿e wielu wybitnych artystów filmu, telewizji, czy teatru. Sympozjum zosta³o zorganizowane by upamiêtniæ tych, którzy stracili ¿ycie w wyniku metodycznej eksterminacji oraz jako wyraz ho³du dla ocala³ych i ich rodzin. W czasie II wojny œwiatowej dokonano zbrodni ludobójstwa na oko³o 6 mln ¯ydów oraz przeœladowano i mordowano inne europejskie grupy ludnoœci objête nazistowskim planem zag³ady takie jak: etniczni Polacy, radzieccy obywatele i jeñcy wojenni, Romowie, homoseksualiœci, „nieuleczalnie chorzy ”, dysydenci polityczni i religijni, co podnosi ostateczn¹ liczbê ofiar œmiertelnych do 11 milionów. W jaki sposób upamiêtniæ tak ogromn¹ liczbê ofiar na tyle skutecznie, by okropnoœci ostatniej wojny œwiatowej siê nie powtórzy³y? Mimo memento Holokaustu wspó³czeœnie nadal zdarzaj¹ siê akty ludobójstwa, nadal dokonuje siê czystek etnicznych, a religijny i ideologiczny fanatyzm przyniós³ krwawe ¿niwo podczas licznych wojen w Wietnamie, Kambod¿y, Rwandzie, Jugos³awii, Syrii, itd. Lista zbrodni, które dziej¹ siê na naszych oczach stale siê powiêksza wbrew deklaracjom, ¿e „nigdy wiêcej”! Czy z³o Holokaustu, cierpienia i œmieræ milionów ofiar niczego nas nie nauczy³y? Zofia Posmysz pisz¹c swoje s³uchowisko „Pasa¿erka z kabiny 45” chcia³a siê przyczyniæ do tego, by bolesna lekcja historii nie posz³a na marne. Stworzy³a nader uniwersalne opowiadanie o tym, ¿e konfrontacja i rozliczenie z w³asn¹ przesz³oœci¹ s¹ nieuchronne. Akcjê s³uchowiska a potem ksi¹¿ki umieœci³a na transatlantyku, który jest ziemi¹ niczyj¹, miejscem gdzie anonimowi pasa¿erowie s¹ równi wobec siebie i równi wobec prawa w sensie dos³ownym, bo podczas rejsu najwy¿sz¹ w³adzê na statku sprawuje kapitan, który mo¿e udzielaæ œlubów, nadawaæ imiona w przypadku narodzin, czy te¿ decydowaæ o miejscu pochówku w przypadku zgonu. Transatlantyk to nie tylko miejsce, ale równie¿ metafora przejœcia miêdzy czasem przesz³ym a czasem przysz³ym. Czas rejsu jest niekoñcz¹cym siê czasem teraŸniejszym, który mo¿na elegancko prze¿yæ gubi¹c siê w wielojêzycznym t³umie nieznajomych. Ale wystarczy przypadkowy g³os, przypadkowa twarz lub gest, a demony przesz³oœci obudz¹ siê z ca³¹ si³¹.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Zofia Posmysz wybra³a transatlantyk jako miejsce akcji, bo na jego pok³adzie toczy siê niczym niezak³ócone dostatnie ¿ycie. Pasa¿erowie nie martwi¹ siê o nic, p³awi¹c siê w b³ogim lenistwie nie robi¹ nic poza sprawianiem sobie przyjemnoœci. Transatlantyk to taki biegun dodatni ludzkiego losu, w przeciwieñstwie do bieguna ujemnego, którego doœwiadczy³a autorka jako wiêzieñ obozu œmierci skazany na nieznoœny g³ód, szczucie psami i pracê ponad si³y. Dlatego Zofia Posmysz stosuje w „Pasa¿erce” nowatorski zabieg odwróconej perspektywy i patrzy na swoj¹ przesz³oœæ w Auschwitz oczami swojej prze³o¿onej SS-manki Annelise Franz. Pasa¿erka z kabiny 45 nie mówi nic, ale swoim pojawieniem siê na dodatnim biegunie potrafi³a zachwiaæ równowag¹ ¿yciow¹ by³ej oprawczyni. Zofia Posmysz napisa³a najpierw esencjonalne s³uchowisko, które trwa³o zaledwie 46 minut. Opera Mieczys³awa Weinberga to niemal dwugodzinne widowisko, które jest kolejnym wcieleniem tej samej historii. Patrzymy (i s³uchamy!) jak by³a oprawczyni z SS wpada w pop³och na widok swej ofiary. Zabieg odwróconej perspektywy staje siê niemal dos³owny, bo pok³ad statku jest daleko w g³êbi sceny, a na pierwszym planie stale obecne s¹ dekoracje symbolizuj¹ce rzeczywistoœæ obozow¹. Spojrzenia z g³êbi sceny, spoza burty statku, staj¹ siê spojrzeniami w przesz³oœæ, na teren za drutami. Zastanówmy siê jednak, po co Zofia Posmysz stosuje ten zabieg odwróconej perspektywy opowiadania we wszystkich wersjach „Pasa¿erki”, bo nie jest to wy³¹cznie podyktowane wzglêdami artystycznymi. Aby powróciæ do œwiata ¿ywych, autorka patrzy na siebie sam¹ oczyma tej, która chce j¹ pozbawiæ ludzkiej godnoœci. Pisanie wspomnieñ i dawanie œwiadectwa o obozowej gehennie na wszelkie mo¿liwe sposoby, jest dla Zofii Posmysz oswajaniem obozowej przesz³oœci, której nie mo¿na zaakceptowaæ ani te¿ zapomnieæ. Jest to rodzaj autoterapii, któr¹ - mimo podesz³ego wieku - Zofia Posmysz kontynuuje do dzisiaj i stara siê rozmawiaæ z m³odymi ludŸmi o Auschwitz na terenie domu spotkañ, który mieœci siê naprzeciwko bramy obozu. Stara siê powiedzieæ m³odym z ca³ego œwiata (w tym tak¿e z Kanady) mniej wiêcej to samo, co tak dobitnie zabrzmia³o w wyst¹pieniu Mariana Turskiego podczas tegorocznej rocznicy wyzwolenia obozu. Ten przekaz streszcza siê we frazie: nie b¹dŸ obojêtny wobec z³a, bo ono, nawet kiedy wydaje siê z pocz¹tku ma³e i do zniesienia, mo¿e prowadziæ do pope³nienia wielkich zbrodni... n

Fot. Archiwum


W Auschwitz „Kanada” oznaczała dobrobyt

GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

11

Ludzkie hieny nie maj¹ ¿adnych hamulców

Andrzej Fliss

Wk³adali na nogi wysokie gumowce, na grzbiet stare ubrania, w rêkach mieli ³opaty albo sztychówki, miskê i przetak albo sito. Tak wyposa¿eni szli na „Kanadê”. Sztychówka s³u¿y³a oczywiœcie do kopania, miska do op³ukiwania koœci, a sito do przesiewania prochu. Ten prymitywny sprzêt s³u¿y³ do poszukiwania z³ota. „Kanad¹” zwano w obozie koncentracyjnym w Auschwitz miejsce, do którego znoszono ubrania, walizki, torby i inne rzeczy osobiste setek tysiêcy ¯ydów mordowanych w komorach gazowych natychmiast po przyjeŸdzie do obozu. Na „Kanadzie” pracowa³o specjalne komando wiêŸniów.

Przeszukiwali wszystkie te rzeczy. Szukali cennych przedmiotów. Nie wszystko udawa³o siê im znajdowaæ, wiele cennych precjozów wdeptywano w ziemiê. „Kanada” oznacza³a dobrobyt. Dla wiêŸniów, gdy obóz jeszcze funkcjonowa³, tak¿e ju¿ po jego wyzwoleniu. W tym drugim przypadku oznacza³ dobrobyt dla szabrowników, poszukiwaczy z³ota. W jednym z poprzednich wydañ naszej gazety pisaliœmy o wieœniakach z miejscowoœci znajduj¹cych siê w bezpoœrednim s¹siedztwie obozu na Majdanku, którzy natychmiast po wyzwoleniu spod niemieckiej okupacji ruszyli przekopywaæ teren obozu w poszukiwaniu z³ota. Przytaczaliœmy drastyczne opisy, jak ³opatami odr¹bywano zw³okom czaszki, by ³atwiej by³o wyci¹gn¹æ z ich szczêk z³ote zêby lub z³ote plomby, jak odr¹bywano palce, z których przed œmierci¹ nie zd¹¿ono zdj¹æ z³otej obr¹czki, pierœcionka czy sygnetu. Wydawaæ by siê mog³o, ¿e to barbarzyñstwo i bezczeszczenie zw³ok by³o incydentem, ¿e do czegoœ takiego mogliby byæ zdolni tylko proœci, prymitywni wieœniacy z okolic Majdanka. Nic z tych rzeczy. Ten sam nieludzki proceder mia³ miejsce tak¿e na terenie najwiêkszego cmentarzyska œwiata, czyli w Auschwitz. Natychmiast, gdy tylko niemieccy stra¿nicy opuœcili obóz. To by³ koniec stycznia, luty i kolejne miesi¹ce. Szczególne zainteresowanie szabrowników wzbudza³a w³aœnie „Kanada”, czyli czêœæ Birkenau obok III i Ikrematorium. Dlatego szabrowników nazywano „kanadziarzami”. Nowa w³adza powo³a³a stra¿ników, ale kopacze ni¿ sobie z tego nie robili. Jeden ze stra¿ników opowiada³ w s¹dzie na procesie, na którym s¹dzono kilku spoœród ludzkich hien: - Jeszcze sw¹d spalenizny nie znikn¹³ znad Brzezinki, ze stosów spaleniskowych bi³ smród nie do wytrzymania: ropa, gnij¹ce resztki cia³, zakrzep³a maŸ - bo nie wszystko dobrze siê spali³o. Jak s³oñce mocno przygrza³o, to ziemia siê rusza³a, roz³upywa³a siê i na powierzchniê wyp³ywa³a cuchn¹ca substancja. W tych prochach by³o z³oto - nie wszystkim wyrwano z³ote zêby, niektórzy po³ykali wartoœciowe przedmioty - potem to siê topi³o i miesza³o z prochami. (…) Tu, w wid³ach Wis³y i So³y, wszêdzie mo¿na by³o znaleŸæ z³oto. Niemcy wsypywali popio³y do rzek, rozsiewali po polach, id¹cy do komór gazowych rzucali kosztownoœci byle gdzie, wdeptywali w ziemiê. Nawet bez kopania mo¿na by³o znaleŸæ. Po obfitych deszczach z³oto samo wychodzi³o z ziemi, wszêdzie. (…) Czêsto po kilkadziesi¹t osób zbiera³o siê na rynku z ³opatami i z kilofami, formowa³o w kolumnê i sz³o na Brzezinkê, niczym do pracy. Fot. Archiwum

Inny ze stra¿ników zeznawa³, ¿e niektórzy „kanadziarze” mieli granaty. Wysadzali nimi zamarzniêt¹ ziemiê, by dostaæ siê do zakopanych cia³. Posiadali te¿ nielegalnie broñ, nie kryli siê z tym, co robi¹, grozili stra¿nikom, gdy ci próbowali ich przepêdzaæ. Wiosn¹ 1945 roku, jeszcze gdy trwa³a wojna, na teren obozu przyjecha³ Edmund Zalewski, który by³ wtedy ministrem sprawiedliwoœci i zarazem przewodnicz¹cym Komisji do Zbadania Zbrodni Niemiecko-Hitlerowskich w Oœwiêcimiu. - W pobli¿u naszej grupy - zapisa³ - zauwa¿y³em paru mê¿czyzn grzebi¹cych w ziemi z haczykami. Powoli zbli¿y³em siê do nich i zauwa¿y³em, ¿e zajêci s¹ wyd³ubywaniem rozmaitych drobiazgów, jak zegarki w szcz¹tkach, koperty srebrne i z³ote, jakieœ medaliony. Zapyta³em jednego ze zbieraczy o jego robotê. W odpowiedzi wyj¹³ kilka przedmiotów. (…) By³o tego mnóstwo, ¿e w tym samym miejscu, gdzie sta³em, podeszw¹ bucika wyd³uba³em sam parê pieni¹¿ków, medalion pogiêty i szkie³ko. Zalewski zapisa³, ¿e aby zabezpieczyæ teren obozu przed szabrownikami, trzeba tam wys³aæ kilka batalionów wojska. Teren macierzystego obozu Auschwitz ju¿ w lutym 1945 r. zajê³o NKWD. Umieszcza³o tam niemieckich jeñców wojennych oraz cywilów z Górnego Œl¹ska i Opolszczyzny. Poszukiwaniem z³ota zajêli siê sowieccy stra¿nicy. - Ruskie - mówi³ jeden ze œwiadków tych wydarzeñ - sprzedawali z³oto za bimber albo za bimber pozwalali cywilom chodziæ i szukaæ. Gdy w lutym 1946 r. NKWD zlikwidowa³o obóz, teren przekazany zosta³ polskiej administracji, która nie zdo³a³a zabezpieczyæ go przed szabrownikami. W gazetach z tamtego okresu mo¿na wyczytaæ makabryczne profanowanie zw³ok. Dzienni-

karz jednej z nich pisa³ w marcu 1946 roku: - Ziemiê z prochami ofiar po rozgrzaniu w ogniskach przep³ukiwano w pobliskim strumyku dla wy³owienia z³ota. Ponadto wydobywano cia³a zamordowanych, obcinano g³owy lub rêce i po rozbiciu czaszek wycinano szczêki i wydobywano z³ote zêby, wzglêdnie plomby. Z r¹k od³amywano palce wraz z pierœcionkami. W szeregach szabrowników by³o te¿ mnóstwo dzieci. Jedno z nich opisa³o, ¿e gdy nie mog³o zdj¹æ z³otego ³añcuszka z szyi szkieletu, odr¹ba³o kawa³kiem znalezionego ¿elaza g³owê ze zw³ok. Doroœli nie uwa¿ali za stosowne, by odci¹gaæ dzieci od bezczeszczenia i profanacji zw³ok. Wrêcz przeciwnie. Jedna z kobiet opowiada³a: - W obozie by³am na drugi dzieñ po wyzwoleniu popatrzeæ, jak tam wygl¹da. Potem ju¿ nigdy nie by³am. Okropne wra¿enie. (…) Ludzie siê œmiali. - Co, przysz³aœ z obozu i nic nie przynios³aœ? Nic nie wziê³aœ? Tam tyle ró¿nych rzeczy. Ci, którzy kopali i poszukiwali z³ota, uwa¿ali, ¿e maj¹ do tego prawo. W lutym 1945 r. powsta³a ochrona obozu, ale jej si³y by³y bardzo skromne. Jeden z wartowników opowiada³: - Cywile ju¿ wtedy rozkopywali obóz. Wpierw nieœmia³o, potem nagminnie, masowo. Miejscowi t³umaczyli sobie, ¿e to ¿ydowskie z³oto trupom ju¿ siê nie przyda, a im mo¿e dobrze s³u¿yæ. T³umaczyli sobie: - To by³a nasza ziemia, Niemcy nas wysiedlili, ale teraz znów jest nasza, powinna do nas wróciæ ze wszystkim, co w nie jest. W ¿adnych zeznaniach czy zapisach rozmów z szabrownikami nie mo¿na znaleŸæ choæby odrobiny refleksji, ¿e to, co robili, wi¹za³o siê z profanacj¹ i bezczeszczeniem zw³ok niewinnych ludzi, których zapêdzono na œmieræ w strasznych mêczarniach i przynajmniej po œmierci nale¿a³oby ich œmieræ uszanowaæ. Nikogo z „kanadziarzy” nie by³o na to staæ. Bulwersuj¹ce jest te¿, ¿e w tak nikczemnym procederze bra³y udzia³ dzieci i nie by³o nikogo, kto by je przed tym powstrzymywa³. Tak jakby wszyscy ci ludzie nie widzieli okropieñstw wojny, która dopiero kilka dni wczeœniej na ich ziemi siê skoñczy³a. Wydawa³o siê, ¿e bardziej zdecydowane po zakoñczeniu wojny dzia³ania w³adz powstrzyma³y ten haniebny proceder, ale okazuje siê, ¿e nie do koñca. W 1989 r. urodzony w Oœwiêcimiu dziennikarz, Bogdan Wasztyla, opublikowa³ w wydawanym w Krakowie „Dzienniku Polskim” artyku³ zatytu³owany „Hieny”. Przytacza³ w nim wspomnienia stra¿ników i mieszkañców. By³y stra¿ nik mó wi³: - To wrzód, brud na, pa skud na spra wa. I trwa nadal. Pan spojrzy na wsie wokó³ obozu - przynajmniej po³owa tych domów wyros³a na z³ocie… Pracownik wtedy, w 1989 r. Sekcji Kryminalnej Rejonowego Urzêdu Spraw Wewnêtrznych w Oœwiêcimiu: - To mafia, a my nie potrafimy walczyæ z mafi¹. Do obozu przylgnê³y trzy wsie. Ich mieszkañcy wiedz¹ o sobie wszystko - doskonale orientuj¹ siê, kto poszukuje z³ota. Ale s¹ oni w zmowie milczenia - solidarni, zastraszeni, zawziêci... Druga strona medalu jest taka, ¿e po wyzwoleniu obozu znaleŸli siê w okolicznych miejscowoœciach ludzie, którzy zmaltretowanych, na krawêdzi ¿ycia i œmierci wiêŸniów wziêli pod opiekê. Brali ich do swoich domów, karmili, wozili furmankami do lekarzy, a gdy ju¿ stanêli na nogi, dawali im pieni¹dze na powrót do domu. Tyle tylko, ¿e jednak byli w mniejszoœci. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


T rochę kultu ry

12 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Kasia Marzencka, teatrolog z wykszta³cenia i zami³owania, do Vancouver przyjecha³a 12 lat temu z mi³oœci do gór i przygody. Kiedy nie biega za dwójk¹ swoich ma³ych dzieci to uczy jogi w swoim przydomowym studio i czyta d³ugie powieœci, najlepiej trzy na raz.

„Nowe niebo” Hanna Cygler to pseudonim artystyczny polskiej pisarki i tlumaczki Anny Kanthak. - Piszê dla przyjemnoœci, a nie dla mêki twórczej. Tak postanowi³am ju¿ przy mojej pierwszej powieœci. Pomyœla³am wtedy, ¿e pragnê równie¿ pisaæ ksi¹¿ki sprawiaj¹ce przyjemnoœæ moim czytelnikom. Powieœci, które by siê szybko czyta³o, niecierpliwie oczekuj¹c co dalej, a jednoczeœnie, które by zbyt ³atwo nie opuszcza³y pamiêci czytelnika. Mo¿na je nazwaæ literatur¹ obyczajow¹, kobiec¹, romansami czy czytad³ami. To jest zupe³nie niewa¿ne. Wa¿ne jest by nie spaæ

przez nie przez pó³ nocy... - pisze autorka.Hanna Cygler urodzi³a siê 18 wrzeœnia 1960 roku w Gdañsku. Ukoñczy³a skandynawistykê na Uniwersytecie Gdañskim i 1993 roku zosta³a t³umaczem przysiêg³ym jêzyka szwedzkiego, a rok póŸniej za³o¿y³a w³asne biuro t³umaczeñ. W 2004 wyda³a swoj¹ pierwsz¹ powieœæ „3 razy R”. Od tamtego czasu wyda³a jeszcze 19 powieœci miêdzy innymi „Tryb warunkowy”, „G³owa Anio³a” czy „Z³odziejki czasu”. Cygler czêsto osadza akcjê swoich powieœci w nieznanych sobie miejscach, dziêki czemu, jak sama twierdzi, zawsze podchodzi do danego zagadnienia z entuzjazmem i zainteresowaniem. Lubi zbieraæ informacje i ciekawostki o realiach historycznych danego okresu, o miejscu w którym rozgrywa siê akcja i o ludziach, którzy tam wtedy mieszkali. Wydarzenia jej ksi¹-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

¿ek dziej¹ siê wiêc równie czêsto w czasach wspó³czesnych, jak i w bli¿szej i dalszej przesz³oœci. Pisarka zabiera swoich czytelników równie¿ w dalekie podró¿e do Grecji, Hiszpanii, carskiej Rosji czy Pary¿a. Nie inaczej jest te¿ z ksi¹¿k¹ „Nowe Niebo” wydan¹ w 2018 roku. To piêkna powieœæ o losach polskich emigrantów w Stanach Zjednoczonych na prze³omie XIX i XX wieku. Wiêkszoœæ akcji rozgrywa siê w Winonie, w stanie Minnesota, nazywanej kaszubsk¹ stolic¹ Ameryki, gdzie jêzyk angielski na co dzieñ miesza³ siê z polskim i kaszubskim. Jedna z g³ównych bohaterek Matylda Halman, wraz z trójk¹ osieroconych przez brata dzieci, wyje¿d¿a do Ameryki aby znaleŸæ tam nowe, lepsze ¿ycie. ¯ycie za oceanem nie okazuje siê jednak bajk¹ i ka¿de z nich boryka siê z innymi problemami. Losy trójki rodzeñstwa Felicji, Heli i Józula przeplataj¹ siê tak¿e z losami Indian- rdzennych mieszkañców Ameryki. Cygler lubi pisaæ o silnych kobietach, które mimo przeciwnoœci losu realizuj¹ swoje marzenia i d¹¿¹ do celu. W Ameryce prze³omu wieków jest ³atwiej o edukacjê dla kobiet, co wykorzystuje ambitna Felicja. Kobiecie jest te¿ ³atwiej zostaæ tam przedsiêbiorc¹, w której to roli œwietnie odnajduje siê rezolutna Wiera. Autorka przywo³a³a do ¿ycia tak¿e autentyczne postaci z tamtych czasów, takie jak Gratia Countryman, która by³a dyrektork¹ biblioteki w Minneapolis, pierwsz¹ kobiet¹ w Ameryce na tym stanowisku. Przygotowuj¹c siê do napisania powieœci pisarka spêdzi³a w Winonie sporo czasu, skrupulatnie dokumentuj¹c fakty i próbuj¹c poczuæ atmosferê tego miejsca. Autorka znalaz³a wiele informacji w Muzeum Polskim w Winonie prowadzonym przez ojca Paw³a Brezê, potomka kaszubskich emigrantów. W Muzeum autorka czyta³a egzemplarze gazety „Wiarus” wydawanej w Winonie przez Hieronima Derdowskiego, spo³ecznika i dziennikarza, który wyemigrowa³ do Ameryki w 1885 roku. Pisarka przywo³a³a go do ¿ycia w swojej powieœci, gdzie jest dobrym przyjacielem rodziny Halmanów. Cygler nawi¹zuje w ksi¹¿ce tak¿e do kaszubskiej emigracji w Kanadzie, do której w powieœci wstêpnie przyjecha³a Matylda z rodzin¹. Historia osadnictwa pierwszych polskich Kaszubów w Kanadzie siêga roku 1858. Wtedy to w poszukiwaniu lepszego ¿ycia na pok³adzie statku „Agda” wyemigrowa³a du¿a grupa Kaszubów. Dotarli do Ontario, gdzie za³o¿yli pierwsze kaszubskie miejscowoœci - Barry’s Bay, Roud Lake, czy Wilno. Kaszubscy osadnicy w Kanadzie stworzyli unikatow¹ enklawê z bogat¹, niepowtarzaln¹ kultur¹ i od po³owy XIX wieku przekazuj¹ kaszubski jêzyk i tradycje kolejnym pokoleniom. „Nowe Niebo” jest wyj¹tkow¹ powieœci¹, która zabiera nas w podró¿ do Ameryki prze³omu wieków widzianej z perspektywy polskich emigrantów. Jak mówi sama autorka dawno nie by³o ¿adnej wspó³czesnej powieœci, która porusza³aby temat emigracji pod zaborami. To tak¿e opowieœæ o mi³oœci. Mi³oœci romantycznej, mi³oœci niespe³nionej, mi³oœci do dzieci, mi³oœci siostrzanej i mi³oœci do ojczyzny. Serdecznie polecam! n

Fot. Archiwum


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

13


14 GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

15


Teatr Polski - Polish Theatre poszukuje osób, które chciałyby przeżyć teatralną przygodę... ...biorąc udział w komedii Michała Bałuckiego. Będzie ona Wystawiana w czerwcu w Teatrze Inlet, w Port Moody.Jeśli jesteś zainteresowany/ainteresowana występem w teatrze z naszym zespołem aktorów, przyjdź na spotkanie z reżyserem. Daj o Sobie znać do 20 marca 2020 r. E-mail: epjntessa@gmil.com, lub telefonicznie: 604 - 939 - 5557 Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Nie­win­ny.­W­imię­Pań­skie.­Amen.

GŁOS­POLONII

www.glospolonii.net

17

Pedofilia w koœciele

Krzysztof Propolski

Mariusz Milewski dorasta³ w biedzie. Rodzice nie pracowali, utrzymywali siebie i dzieci z zasi³ków z pomocy spo³ecznej. Dla dziecka (Mariusz mia³ wtedy 8 lat) ucieczk¹ od biedy by³ miejscowy koœció³. Dla ¿yj¹cego w biedzie dziecka by³ to inny œwiat - czysty, dostatni, uporz¹dkowany, z dala od ojca, który od biedy ucieka³ w alkohol. - Chcia³em byæ w koœciele, jak nigdzie na œwiecie - mówi doros³y ju¿ dziœ mê¿czyzna. - Nie tak jak wszyscy wierni, w ³awkach, ale s³u¿yæ do mszy i byæ bardzo mocno w ten koœció³ zaanga¿owany. Ksi¹dz Jaros³aw P. , który siedzi dziœ w kryminale, by³ proboszczem w parafii , do której nale¿a³ Mariusz. Obserwowa³ ch³opca, zna³ jego sytuacjê domow¹ i materialn¹ rodziców. Mariusz przywo³uje wspomnienia sprzed lat: - Ksi¹dz Jaros³aw by³ dla mnie wzorem cz³owieka, którego trzeb naœladowaæ i którego trzeba s³uchaæ. Postêpowa³ tak, jak powinien wobec syna postêpowaæ ojciec . Odbiera³em to, jako troskê o mnie, ani przez chwilê nie myœla³em, ¿e za tym mo¿e siê kryæ coœ z³ego. Dziœ ju¿ wiemy, ¿e ksi¹dz Jaros³aw stosowa³ wobec Mariusza schemat, wed³ug którego postêpuje wiêkszoœæ cz³onków pedofilskiej mafii w sutannach. Z grona dzieci, które uczêszczaj¹ na religiê, wy³uskuje siê te, które ¿yj¹ w trudnych warunkach materialnych, oswaja ze sob¹, otacza trosk¹ i gdy dziecko jest ju¿ zwi¹zane z plebanem, zostaje bezwzglêdnie i bez skrupu³ów wykorzystane, a nastêpnie sterroryzowane grzechem. Postêpowanie ksiêdza Jaros³awa by³o klasycznym tego przyk³adem. Ksi¹dz wiedzia³, ¿e Mariusz czêsto chodzi g³odny, ¿e w domu s¹ fatalne warunki sanitarne, nie ma ³azienki. Zaprasza³ wiêc ch³opca na plebaniê, karmi³, udostêpnia³ ³azienkê. Po pierwszej komunii Mariusz zosta³ ministrantem w koœciele w swojej miejscowoœci. - Pewnego dnia ksi¹dz zaprosi³ mnie na plebaniê. Kaza³ mi siê po³o¿yæ do swojego ³ó¿ka. Kaza³ mi zamkn¹æ oczy. Odsun¹³ ko³drê i zacz¹³ mnie dotykaæ w miejscach intymnych. PóŸniej zacz¹³ braæ mojego cz³onka do swoich ust. Ja nawet chyba nie mia³em si³y, ¿eby uciekaæ. By³em sparali¿owany. I on doprowadzi³ mnie do orgazmu wtedy. Da³ mi plik katolickich gazetek i wtedy, jak opuszcza³em tê sypialniê, powiedzia³, ¿e o tym, co siê tam zdarzy³o nie mogê nikomu powiedzieæ, bo ludzie nas wezm¹ na jêzyki. Potem jeszcze wielokrotnie sprowadza³ Mariusza na plebaniê. - Ksi¹dz w³¹cza³ filmy pornograficzne i tam by³y te¿ stosunki analne, i on bardzo d¹¿y³ do tego, ¿eby to te¿ siê wydarzy³o miêdzy mn¹ a nim - opowiada³ Mariusz Milewski. - Wyj¹³ jakiœ dziwny p³yn z szafki i mówi³, ¿e zrobi tak, ¿e nie bêdzie bola³o. Ja by³em tym wszystkim przera¿ony. Mówi³em mu, ¿e mnie boli, ale ksi¹dz zapewnia³, ¿e za chwilê ból ust¹pi. Pamiêtam, ¿e ten ból czu³em nawet chyba przez tydzieñ. Mia³em wtedy dziewiêæ lat. Ksi¹dz pedofil i gwa³ciciel terroryzowa³ dziewiêcioletnie dziecko wpajaj¹c mu, ¿e daj¹c siê gwa³ciæ, pope³nia³ grzech. Po ka¿dy zgwa³ceniu oprawca z koloratk¹ spowiada³ Mariusza z tego, co mu zrobi³, wmawia³ dziecku, ¿e pope³ni³o grzech cudzo³óstwa. Po dziewiêciu latach wykorzystywania Mariusz wyrwa³ siê spod terroru proboszcza i w listopadzie 2012 roku opowiedzia³ o wszystkim toruñskiemu biskupowi, Andrzejowi Suskiemu. Biskup nie powiadomi³ prokuratury. Powo³a³ natomiast s¹d biskupi, przed którego obliczem ofiara ksiêdza pedofila wystêpowa³a jako… „wspólnik grzechu cudzo³óstwa”. To nie bajki szanowni Czytelnicy! Natomiast na pewno wyj¹tkowy cynizm. Cynizm, u którego podstawy le¿y korporacyjne (by nie powiedzieæ - mafijne) prawo koœcielne. Prawo, które, jak dowodzi ¿ycie, stworzone zosta³o tylko po to, aby chroniæ interesy Koœcio³a katolickiego i zapewniaæ bezkarnoœæ ksiê¿om. Po trzech latach s¹d biskupi uzna³, ¿e ksi¹dz Jaros³aw P. jest Fot. Archiwum (1)

niewinny, jak napisano w wyroku… „W imiê Pañskie. Amen”. Przewodnicz¹cym sk³adu biskupiego s¹du, który „w imiê Pañskie. Amen” uniewinni³ z zarzutów ksiêdza Jaros³awa P. by³ ksi¹dz Mi³osz Wardziñski - promotor sprawiedliwoœci w diecezji toruñskiej oraz ksi¹dz prof. dr hab. Wies³aw Kiwior, wyk³adowca Uniwersytetu Kardyna³a Stefana Wyszyñskiego i ksi¹dz dr hab. Janusz GrêŸlikowski, wyk³adowca Wy¿szego Seminarium Duchownego we W³oc³awku i oficja³ s¹du diecezji w³oc³awskiej. Odziani w sutanny koœcielni urzêdnicy, którym przypad³a rola biskupich sêdziów orzekli, ¿e "ocena zebranych œrodków dowodowych oraz argumentów nie pozwala zatem stwierdziæ z moraln¹ pewnoœci¹, ¿e ksi¹dz Jaros³aw P. pope³ni³ zarzucane mu przestêpstwa nadu¿ycia seksualnego przeciwko osobie ma³oletniej, w konsekwencji zgodnie z kan. 1608 paragraf 4 nale¿y oskar¿onego uniewinniæ". Nie mieli natomiast w¹tpliwoœci, by opluæ wtedy 9-letnie dziecko, a dziœ ju¿ doros³ego mê¿czyznê, i¿ "zebrane œrodki dowodowe wskazuj¹ na homoseksualizm Mariusza Milewskiego". Koœcielni sêdziowie uwolnili od zarzutów ksiêdza Jaros³awa P. tak¿e dlatego, poniewa¿ podczas dochodzenia ustalono „¿e od dwóch lat jest zaanga¿owany w pomoc egzorcyœcie. Musi wiêc siê czêsto spowiadaæ". Dla sêdziów ekspertów prawa kanonicznego, by³ to dowód wskazuj¹cy na niewinnoœæ pedofila, co podkreœlili w uzasadnieniu wyroku nastêpuj¹cym stwierdzeniem: „Trudno pogodziæ aktywne zaanga¿owanie w pomoc egzorcyœcie z zachowaniami stanowi¹cymi usi³owanie przestêpstw, jakich (…) mia³ dokonaæ ksi¹dz Jaros³aw". Eksperci owi uznali wiêc, ¿e pomocnik egzorcysty nie by³by w stanie zgwa³ciæ dziecka. A sam egzorcysta by³by w stanie, czy nie? Panowie w sukienkach wydali swój wyrok wiedz¹c, ¿e prokuratura ju¿ pó³ roku wczeœniej oskar¿y³a ksiêdza Jaros³awa P. o zarzucane mu czyny i skierowa³a sprawê do s¹du. Ówczesny biskup toruñski Andrzej Suski (dziœ ju¿ na emeryturze) nie widzia³ powodu, by skierowaæ swoje kroki do prokuratury, ale Mariusz Milewski, widz¹c z jak¹ niechêci¹ do rozpatrzenia jego sprawy podchodzi katolicka korporacja, poszed³ po pomoc do adwokata, a ten natychmiast zawiadomi³ prokuraturê. Adwokat, do którego zwróci³ siê Mariusz, nazywa siê Laszlo Schlesinger. Mariusz Milewski - mówi adwokat - nie przyszed³ do mnie wprost z proœb¹ ani ze zleceniem, ¿ebym wszcz¹³ postêpowanie przed s¹dem, przed organami pañstwowymi. On przyszed³, szukaj¹c pomocy przed s¹dem biskupim. Wed³ug jego subiektywnych odczuæ, on nie wystêpowa³ tam w roli ofiary. On siê czu³ tam atakowany. Nie wiem, po co te s¹dy s¹. I dodaje, ¿e nigdy wczeœniej nie mia³ do czynienia z tak nieprofesjonalnym podejœciem do prawa. S¹dy biskupie s¹ otó¿ po to aby broniæ „swoich”. Sêdziowie w sutannach skwapliwie wyszukiwali ludzi, którzy wypowiadaliby siê krytycznie o Mariuszu Milewskim. Natomiast nauczycielkê, jedn¹ jedyn¹, która wspar³a Mariusza i stanê³a w jego obronie, indagowali przez kilka godzin, by j¹ równie¿ sk³oniæ do niepochlebnych opinii na jego temat. Ale nie uda³o siê jej przekabaciæ . Postêpowanie s¹du biskupiego, to absolutny cynizm, który nie ma nic wspólnego z wiar¹, czy religijn¹ pos³ug¹. Ka¿da metoda jest dobra, byle tylko broniæ instytucjê i jej ludzi. Z takim samym cynizmem postêpowa³ adwokat Koœcio³a broni¹cy przed s¹dem powszechnym ksiêdza Jaros³awa P. Twierdzi³ otó¿, ¿e kiedy Jaros³aw P. molestowa³ i gwa³ci³ dziewiêcioletnie dziecko robi³ to "co najwy¿ej przy okazji wykonywania czynnoœci ksiêdza katolickiego, a nie przy wykonywaniu tych czynnoœci". Wed³ug adwokata broni¹cego pedofila ksi¹dz jest ksiêdzem

Ksi¹dz Jaros³aw P. siedzi dziœ w kryminale.

tylko wtedy, gdy wykonuje czynnoœci przypisane tej profesji, a kiedy inne, w tym gwa³ci dzieci, to ju¿ ksiêdzem nie jest. Czyli jeœli gwa³ci³ to, jak argumentowa³ adwokat, robi³ to tylko „przy okazji” swojej kap³añskiej pos³ugi. Paranoja? Absolutnie nie. Chodzi o wybronienie mocodawców w sutannach od wyp³aty milionowego odszkodowania, którego w imieniu Mariusza Milewskiego za¿¹da³ od toruñskiej kurii jego adwokat. Adwokatem ksiêdza pedofila Jaros³awa P. by³ przed s¹dem powszechnym by³ Micha³ Kelm. To postaæ znana w œwiecie prawniczym. Wystêpuje w wielu procesach ksiê¿y oskar¿onych o pedofiliê i oczywiœcie czyni wszystko, by cz³onkowie korporacji nie zostali skazani. Posuwa siê w tym do czynów, które stoj¹ w ra¿¹cej sprzecznoœci z etyk¹ zawodu adwokata. Zg³osi³ siê na przyk³ad do kobiety, która w dzieciñstwie by³a gwa³cona przez ksiêdza. Kobieta wnios³a pozew o odszkodowanie od diecezji. Adwokat Kelm zjawi³ siê u niej z propozycj¹ ugody. Zaproponowa³, aby zrzek³a siê roszczeñ wobec diecezji, natomiast zaproponowa³ jej dochodzenie roszczeñ w wysokoœci 250 tys. z³ od ksiêdza, który j¹ wykorzystywa³. Nie powiedzia³ oczywiœcie, ¿e ksi¹dz jest niewyp³acalny. Kobieta, na szczêœcie, nie zgodzi³a siê i powiadomi³a swojego adwokata. To adwokat Micha³ Kelm by³ miedzy innymi pe³nomocnikiem s³ynnej siostry Bernadetty z oœrodka dla m³odocianych w Zabrzu, gdzie za jej wiedz¹ dochodzi³o do molestowania i gwa³cenia wychowanków. Tak¿e on by³ obroñc¹ ksiêdza Krzysztofa K., który gwa³c¹c niepe³nosprawn¹ uczennicê, wmawia³ jej, ¿e seks to pokuta za grzechy. Dziennik ”Rzeczpospolita” ujawni³, ¿e od roku 2013 w diecezji warszawsko-praskiej, Micha³ Kelm przyjmowa³ zg³oszenia o molestowaniu wœród ksiê¿y i przes³uchiwa³ ofiary. Wed³ug gazety adwokat mia³ istotny wp³yw na to, które zarzuty trafi¹ do Watykanu, a którym diecezja nie da wiary. Konfrontacja wyroku s¹du biskupiego z wyrokiem s¹du powszechnego ujawnia jak ra¿¹co niekompetentny i stronniczy, jest ten pierwszy. W listopadzie 2016 roku S¹d Rejonowy w Nowym Mieœcie Lubawskim uzna³ ksiêdza Jaros³awa P. za winnego molestowania seksualnego i skaza³ go na trzy lata wiêzienia. W czerwcu 2017 roku S¹d Okrêgowy w Elbl¹gu podtrzyma³ wyrok pierwszej instancji. W lutym 2019 roku S¹d Najwy¿szy odrzuci³ z³o¿ony przez sprawcê wniosek o kasacjê. Mariusz Milewski zaœ próbuje pokonaæ traumê z dzieciñstwa, w któr¹ wpêdzi³ go cyniczny i bezwzglêdny pedofil w sutannie. Jest mu ciê¿ko, ale walczy. Odwiedza ludzi, którzy biskupim sêdziom sk³adali w jego sprawie fa³szywe oskar¿enia, bo chce dociec, dlaczego to robili. Trudno mu te¿ zrozumieæ dlaczego mieszkañcy jego rodzinnej miejscowoœci wybielaj¹ jego oprawcê, a jemu samemu zarzucaj¹, ¿e chodzi mu tylko o pieni¹dze. - ¯adne pieni¹dze nie s¹ w stanie zrekompensowaæ krzywd, które wyrz¹dzi³ mi ksi¹dz Jaros³aw. One ci¹¿¹ na ca³ym moim ¿yciu i trudno mi bêdzie o nich zapomnieæ. Mariuszowi Milewskiemu nikt nie zaoferowa³ pomocy. Pedofil w sutannie nie zosta³ wyrzucony ze swojej korporacji i zapewne po wyjœciu z krymina³u jej cz³onkowie zrobi¹ wiele, by krzywda mu siê nie dzia³a. A co powiedz¹ o Mariuszu? Mo¿e i tak: - Ot, owieczka, która siê zbiesi³a, niech wiêc idzie swoj¹ drog¹. Na pytanie, czy ma w sobie jeszcze wiarê, Mariusz odpowiedzia³: - Jeszcze trochê jej jest, ale coraz s³absza. n

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej


18 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

„Prze­le­ci­my­się­po­po­ko­jach”­

Podpisy poparcia dla członków nowej KRS Wojciech Sandecki Postêpowanie rz¹du „dobrej zmiany”, czyli Prawa i Sprawiedliwoœci z Krajow¹ Rad¹ Sadownictwa jest ksi¹¿kowym przyk³adem ³amania prawa w Polsce. Na tym przyk³adzie widaæ czarno na bia³ym, ¿e Polska nie jest ju¿ pañstwem demokratycznym. Zlikwidowany zosta³ przez Kaczyñskiego trójpodzia³ w³adzy, czyli niezale¿nych od siebie; w³adzy ustawodawczej (Sejm), w³adzy wykonawczej (rz¹d), w³adzy s¹downiczej. Ich niezale¿noœæ od siebie gwarantowa³a wolnoœci obywatelskie. Napisa³em, ¿e pañstwo demokratyczne zlikwidowa³ w Polsce Kaczyñski, bo w istocie tak jest. Nie ma siê co ³udziæ, ¿e ktoœ inny, jakieœ konstytucyjne, szanuj¹ce prawo gremium stanowi w tej chwili o kszta³cie prawa w Polsce. Nie ma takiego gremium, poniewa¿ natychmiast po przejêciu przez PiS sejmowej wiêkszoœci w 2015 r. g³ównym celem Kaczyñskiego sta³o siê zapewnienie sobie w³adzy dyktatorskiej. Do tego potrzebny by³ pos³uszny jego woli rz¹du. I tak siê sta³o, gdy na jego czele stanê³a bezwolna wobec dyspozycji Kaczyñskiego Beata Szyd³o, tak jest i teraz, gdy na stanowisku premiera zast¹pi³ j¹ w 100 procentach lojalny wobec Kaczyñskiego Mateusz Morawiecki. Rz¹dy dyktatorskie nie s¹ jednak mo¿liwe bez podporz¹dkowaniu sobie wymiaru sprawiedliwoœci. Pierwszy na celowniku Kaczyñskiego pojawi³ siê Trybuna³ Konstytucyjny, na czele którego (po zakoñczeniu kadencji przez profesora Andrzeja Rzepliñskiego) zdominowany przez PiS Sejm wybra³ magister Juliê Przy³êbsk¹. To w pe³ni oddana Kaczyñskiemu sêdzia, któr¹ kilkanaœcie lat wczeœniej zamierzano usun¹æ dyscyplinarnie z zawodu. Kolejnym krokiem ”geniusza z ¯oliborza” by³o podporz¹dkowanie sobie Krajowej Rady S¹downictwa. Sejm g³osami PiS i daj¹cemu siê omotaæ Kukizowi wraz z jego ugrupowaniem Kukiz’15, uchwali³ now¹ ustawê o Krajowej Radzie S¹downictwa. Có¿ z tego, ¿e sta³a ona w sprzecznoœci z Konstytucj¹. W konsekwencji bezprawnie przerwano kadencjê starej KRS i powo³ano now¹. Wszystko to dzia³o siê na prze³omie lat 2017-

2018. Diametralna ró¿nica w wyborze sêdziów starej i nowej KRS tkwi w tym, ¿e cz³onkowie wszystkich poprzednich jej sk³adów byli od 1989 r. wybierani przez œrodowiska sêdziowskie, czyli niezale¿ny sêdziowski samorz¹d. Natomiast cz³onkowie nowej KRS s¹ wybierani przez polityków, bo przez Sejm. Jeœli wiêc w Sejmie jakaœ partia ma wiêkszoœæ, a tak¹ mia³ wtedy i ma jeszcze do dziœ PiS, to wiadomo, ¿e w takiej radzie znajd¹ siê sêdziowie wskazani przez tê partiê (czytaj - Kaczyñskiego). Niezale¿noœæ w³adzy s¹downiczej leg³a wiêc w gruzach. Ale… Dla zachowania pozorów praworz¹dnoœci, ustawa formu³owa³a, ¿e ka¿dy z sêdziów kandyduj¹cych (wskazanych przez PiS) do KRS, musi uzyskaæ poparcie 25 innych sêdziów. To taki „pic na wodê i fotomonta¿”, który ma niby dowodziæ,

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

¿e to œrodowiska sêdziowskie nadal wybieraj¹ cz³onków KRS spoœród siebie. W nowej KRS znaleŸli siê wszyscy wskazani przez PiS i podleg³e tej partii ugrupowanie Kukiz’15. Ustawa ³askawie zezwoli³a opozycji na nominowanie do nowej KRS trzech jej cz³onków, ale opozycja ten zapis zbojkotowa³a. Gdyby to zrobi³a, zalegalizowa³aby niezgodn¹ z Konstytucj¹ ustawê wyboru sk³adu nowej KRS. Najciekawsze by³o jednak to, co nast¹pi³o chwilê póŸniej. Pos³owie opozycji, a tak¿e œrodowiska sêdziowskie, chcieli siê otó¿ dowiedzieæ, ile g³osów poparcia swoich kolegów uzyskali cz³onkowie nowej KRS i kim s¹ ci, którzy ich kandydatury poparli. I w tym momencie listy poparcia zosta³y utajnione. Jeœli utajnia siê dokument, który wedle wszelkiego prawa powinien byæ udostêpniony opinii publicznej, natychmiast rodzi Fot. Archiwum


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net siê podejrzenie, ¿e dokonany zosta³ jakiœ szwindel. Nalegania opozycji na ujawnienie list okaza³y siê bezskuteczne, ukaza³y natomiast niespotykany wrêcz cynizm i bezczelnoœæ ministra Ziobry, który w pewnym momencie „ujawni³” mediom „listy poparcia”, na których nie by³o ani jednego nazwiska. Ani kandydatów, ani tym bardziej tych, którzy ich poparli. Ten gest ministra œwiadczy tylko o skali bezprawia i bezkarnoœci rz¹dz¹cych, jakie pod rz¹dami PiS zapanowa³y w Polsce. Ale to by³ dopiero pocz¹tek samowoli Kaczyñskiego i jego partii. Pod jego dyktando ujawnienia list poparcia odmawiali po kolei jego s³ugusi w Sejmie, czyli pos³owie PiS, którzy zag³osowali za ustaw¹, w której by³ zapis o nieujawnianiu list poparcia. Nastêpnie Kancelaria Sejmu, która jest de facto urzêdem pomocniczym odpowiedzialnym za organizacjê prac parlamentu. I ta instytucja, której szefow¹ jest noZbigniew Ziobro

minowana oczywiœcie przez PiS Agnieszka Kaczmarska, odmówi³a wykonania wyroku Naczelnego S¹du Administracyjnego, który nakaza³ jej ujawniæ listy. Kaczmarska powo³a³a siê na decyzjê prezesa Urzêdu Ochrony Danych Osobowych. Prezesem tego urzêdu jest Jan Nowak, by³y radny PiS. Wstrzyma³ on wykonanie wyroku NSA, twierdz¹c, ¿e wyrok ten stoi w sprzecznoœci z ochron¹ danych osobowych, mimo ¿e wydaj¹c ów wyrok NSA stwierdzi³, ¿e sprzecznoœci w tej kwestii nie ma. Jeœli urz¹d, obojêtnie jakiej rangi, nie wykonuje wyroku s¹du, to jest to ewidentny dowód, ¿e mamy ju¿ do czynienia z bezprawiem. Ostatni¹ instytucj¹, która mog³aby ujawniæ listy poparcia do nowej KRS to w³aœnie owa KRS – organ „stoj¹cy na stra¿y niezale¿noœci s¹dów i niezawis³oœci sêdziów”, który ma te¿ pilnowaæ przestrzegania zasad etyki zawodowej przez sêdziów. I ten organ nie stan¹³ po stronie s¹dów nakazuj¹cych ujawnienie list. Ju¿ to samo dowodzi, w jak du¿ym stopniu jest uzale¿niony do decydentów politycznych. W tej sytuacji skierowano pytanie prejudycjalne do Trybuna³u Sprawiedliwoœci Unii Europejskiej, czy sposób wybrania Krajowej Rady S¹downictwa (czyli przez polityków) gwarantuje niezawis³oœæ cz³onków tego gremium, czyli niezale¿noœæ od nacisków politycznych. Trybuna³ odpowiedzia³, ¿e taka zale¿noœæ mo¿e wystêpowaæ, ale orzeczenie w tej sprawie pozostawi³ polskiemu S¹dowi Najwy¿szemu. Sta³o siê oczywiste, ¿e aby orzec czy cz³onkowie nowej KRS s¹ nie za wi œli, a sa ma KRS niezale¿na, konieczne jest ujawnienie list poparcia dla jej nowych cz³onków. Je œli bo wiem zostali powo³ani niezgodnie z zasadami nie maja prawa wype³niaæ swoich obowi¹zków, a wœród tych Fot. Archiwum (6)

obowi¹zków jest m.in. mianowanie sêdziów wszystkich instancji. Jeœli wiêc któryœ z cz³onków nowej KRS zosta³ wybrany niezgodnie z prawem, skutkuje to tym, ¿e powo³ani przez KSR sêdziowie otrzymali mianowanie niemaj¹ce podstawy prawnej. A tych sêdziów powo³anych przez nowa KRS jest ju¿ kilkuset. I w tej sytuacji wyroki przez nich wydane mo¿na kwestionowaæ. PiS (Kaczyñski) siê tym nie przejmuje, ale doprowadzi³ do ogromnego chaosu w s¹downictwie. Oczywiœcie obci¹¿a o ten chaos opozycjê, która s³usznie nie chce uznaæ bezprawnych dzia³añ Kaczyñskiego. Skutek jest taki, ¿e sêdzia Pawe³ Juszczyszyn z Olsztyna, który mia³ wydaæ orzeczenie w postêpowaniu apelacyjnym, stwierdzi³, ¿e sêdzia wydaj¹cy wyrok w pierwszej instancji zosta³ wybrany przez now¹ KRS. Mia³ wiêc w¹tpliwoœæ, czy ten sêdzia mia³ w ogóle prawo orzekaæ. Aby to sprawdziæ musia³ siê przekonaæ czy jego nominacja nast¹pi³a zgodnie z prawem, a w zwi¹zku z tym, czy KRS, która go mianowa³a, sama zosta³a powo³ana zgodnie z prawem. Za¿¹da³ wiec ujawnienia przez Kancelariê Sejmu list poparcia do nowej KRS. I wywo³a³ kolejn¹ ju¿ nie burzê lecz tornado. Minister Ziobro cofn¹³ mu oddelegowanie do s¹du okrêgowego, zaœ prezes s¹du rejonowego w Olsztynie, Maciej Nawacki (nominowany przez ministra Ziobrê zarówno na to stanowisko jak te¿ do nowej KRS) zawiesi³ sêdziego Juszczyszyna na miesi¹c. Ukarany sêdzia odwo³a³ siê od decyzji prezesa s¹du rejonowego do s¹du okrêgowego. S¹d okrêgowy y przywróci³ go do orzekania. Wtedy sêdzia Juszczyszyn wezwa³ na przes³uchanie do Olsztyna szefow¹ Kancelarii Sejmu, aby z³o¿y³a zeznania, na jakiej podstawie odmówi³a ujawnienia listy poparcia do nowej KRS. Gdy pani Kaczmarska nie zjawi³a siê w Olsztynie, sêdzia Juszczyszyn, ukara³ j¹, zgodnie z prawem, grzywn¹ w wysokoœci 3 tys. z³. W konsekwencji Izba Dyscyplinarna S¹du Najwy¿szego, utworzona z uzale¿nionych od ministra Ziobry sêdziów, zawiesi³a sêdziego Juszczyszyna w orzekaniu i obni¿y³a mu wynagrodzenie o 40 procent. Dzia³anie absolutnie bezprawne. Izba Dyscyplinarna, utworzona zosta³a za obecnych rz¹dów PiS, a S¹d Najwy¿szy orzek³, ¿e nie ma ona ¿adnych uprawnieñ do s¹dzenia. Nestor polskich sêdziów, profesor Adam Strzembosz, powiedzia³: Izba Dyscyplinarna ani nie jest czêœci¹ S¹du Najwy¿szego, ani nie jest legalnie funkcjonuj¹cym s¹dem. Dalsze jej funkcjonowanie jest dzia³aniem przestêpczym. Mamy do czynienia z odrêbnym s¹dem, s¹dem specjalnym, a zgodnie z polsk¹ konstytucj¹ s¹d specjalny nie mo¿e w Polsce funkcjonowaæ poza stanem wojennym. Pawe³ Juszczyszyn

£ukasz Piebiak

Mamy wiêc kolejny przyk³ad bezpra wia obec nej w³adzy. W czwartek, 6 lutego, okaza³o siê, dlaczego Kaczyñski, Ziobro i ich totumfaccy tak ¿arliwie stoj¹ za nieujawnianiem list po par cia do no wej KRS. „Gazeta Wyborcza” dotar³a do listy poparcia jednej z sêdzi nowej KRS. Okazuje siê, ¿e wiêkszoœæ podpisów pochodzi od sêdziów, których na wy¿sze stanowiska awansowa³ minister Ziobro. S¹ to wiêc ludzie, których kariery s¹ uzale¿nione od widzimisiê ministra. Ci, którzy nie chcieli pod listami poparcia z³o¿yæ podpisów, musieli po¿egnaæ siê z lukratywnymi posadami w ministerstwie. A jak wygl¹da³o zbieranie podpisów poparcia opisa³ jeden z sêdziów, do którego dotarli dziennikarze GW.

Profesor Adam Strzembosz Propozycjê z³o¿y³ mu by³y wiceminister sprawiedliwoœci £ukasz Piebiak (to ten, który zorganizowa³ grupê hejtersk¹ szkaluj¹c¹ sêdziów sprzeciwiaj¹cych siê pseudoreformom s¹downictwa) wyznaczony przez Ziobrê do skompletowania sk³adu nowej KRS. Sêdzia odmówi³ i teraz opisa³ dziennikarzom, jak wygl¹da³o zbieranie podpisów: - Proszê zrozumieæ, zebranie podpisów nie by³o wielkim problemem. Kiedy Piebiak zaproponowa³ mi kandydowanie, by³em zupe³nie nieprzygotowany. Powiedzia³em, ¿e przecie¿ nie mam podpisów. Wtedy Piebiak stwierdzi³: „Daj spokój, przelecimy siê tu po pokojach i podpisy zaraz bêd¹”. W tych pokojach pracowali sêdziowie awansowani do ministerstwa przez Ziobrê. Tak wygl¹da reformowanie s¹downictwa przez ministra Ziobrê. To jest kpina z prawa, ale przede wszystkim absolutna dewastacja prawa. PS. Wspomniany w tek œcie pre zes S¹du Okrêgowego w Olsztynie, Maciej Nawacki, przyzna³, na ci ska ny przez dziennikarzy, ¿e z³o¿y³ swój podpis pod swoim nazwiskiem na liœcie poparcia. n Maciej Nawacki

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

19


20 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Kwestia sanitarnego bezpieczeñstwa zagro¿ona

Mięsna wolnoamerykanka Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Archiwum (1)


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

21

Przemys³aw Taborski Kaczyñskiego i cz³onków jego partii nie obchodzi zdrowie Polaków zwi¹zane z produkcj¹ niezagra¿aj¹cej zdrowiu ¿ywnoœci. Kaczyñskiego i jego aparatczyków interesuje w tej chwili wy³¹cznie reelekcja Andrzeja Dudy na prezydencki fotel. Wie on bowiem doskonale, ¿e jeœli Duda przegra, zacznie przegrywaæ tak¿e on. Trzeba wiêc zrobiæ wszystko, by do g³osowania na Dudê zmobilizowaæ jak najwiêcej Polaków. Najwiêkszy wyborczy „materia³ do pozyskania” jest na wsi. „Geniusz z ¯oliborza” wymyœli³ wiêc ze swoimi totumfackimi sposób, jak go pozyskaæ. Dodajmy - ze szkod¹ dla zdrowia Polaków. Od 18 lutego otó¿ ka¿dy rolnik bêdzie móg³ ubijaæ zwierzêta w swoim gospodarstwie. Mo¿e to byæ stodo³a, chlewik, drewutnia, piwnica, pomieszczenie byle jakie, pod warunkiem, ¿e jest w nim… umywalka. Innych warunków sanitarnych, jakie powinny byæ w takim pomieszczeniu, Ministerstwo Rolnictwa nie poda³o. Dochód z takiej dzia³alnoœci ma byæ nieopodatkowany. Jeœli dziœ jeszcze ktoœ na wsi zajmuje siê przetwórstwem oraz handlem miêsem, nie mo¿e go kupiæ byle gdzie tylko w profesjonalnej ubojni i musi ono posiadaæ stempel lekarza weterynarii, ¿e zosta³o przebadane. Teraz rolnik, który zamorduje w komórce na wêgiel z umywalk¹ (a mo¿e i bez niej, bo kto to sprawdzi?) tucznika, pozyskane miêso, a tak¿e wyprodukowane z tego miêsa wêdliny, bêdzie móg³ sprzedawaæ gdzie tylko zechce. W budce na targu, ale tak¿e w sklepach i restauracjach. Ministerialni urzêdnicy przyciskani do muru w kwestii warunków sanitarnych, w jakich bêdzie siê mordowaæ zwierzêta i produkowaæ z nich miêso, przyznali, ¿e te rygory bêd¹ musia³y byæ si³¹ rzeczy z³agodzone. „Si³a rzeczy” tkwi w tym, ¿e Inspekcja Weterynaryjna nie jest kadrowo przygotowana do rzeŸniczej wolnoamerykanki. Przez d³ugie lata, w trosce o bezpieczeñstwo ¿ywnoœci, Inspekcja Weterynaryjna ostro sprzeciwia³a siê ubojowi zwierz¹t w gospodarstwach indywidualnych, poniewa¿ nie by³a na si³ach, aby zagwarantowaæ ze swej strony nadzór zarówno nad warunkami uboju oraz produkcj¹ przetworów z tak pozyskanego miêsa. Lekarze weterynarii pracuj¹cy w tej instytucji s¹ tak s³abo finansowo uposa¿ani, ¿e obecnie jest tam kilkaset wolnych etatów, na które nie ma chêtnych. I nic siê w tej kwestii nie zmieni, chyba ¿e rz¹d PiS wzorem swoich bolszewickich poprzedników z czasów wcale nie tak dawno minionych, wprowadzi nakazy pracy.

Fot. Archiwum

Znaj¹c zaœ pazernoœæ polskich ch³opów i lekcewa¿enie, by nie powiedzieæ - traktowania per noga kwestii sanitarnego bezpieczeñstwa, mo¿na siê spodziewaæ wzrostu zachorowañ na salmonellê czy bardzo groŸn¹, bo nieuleczaln¹ w³oœnicê. Nie mówi¹c ju¿, ¿e ch³opski ubój gospodarczy dostarczyæ mo¿e na rynek tak¿e miêso ze zwierz¹t chorych na afrykañski pomór œwiñ (ASF - African Swine Fever)), czy ptasi¹ grypê. Nie jest to wcale z³owieszcze krakanie, bo nie trzeba przecie¿ zbyt wielkiego wysi³ku intelektualnego, by odpowiedzieæ sobie na pytanie, dlaczego ptasia grypa zaatakowa³a fermy drobiu akurat w Polsce, Rumunii i Bu³garii, a w innych krajach Unii nie. Podobnie z ASF. We wszystkich krajach na zachód i po³udnie od Polski problemu z tym nie ma, zaœ miêdzy Bugiem a Odr¹ problem to od pewnego czasu nieustaj¹cy. Gdy w Czechach pojawi³o siê ASF w³adze tego kraju b³yskawicznie za¿egna³y rozprzestrzenianie siê choroby dowodz¹c, ¿e mo¿na. W Polsce stosuje siê œrodki tyle¿ pokazowe co nieskuteczne. Daje siê frajdê mordercom dzikich zwierz¹t, czyli myœliwym, którzy strzelaj¹ do ka¿dego dzika, tak¿e takiego, który dopiero co siê urodzi³, poniewa¿ w³adza uzna³a, ¿e to te zwierzêta s¹ roznosicielem choroby i jak siê je wyt³ucze do zera, to ASF zniknie. Nic z tych rzeczy. Czesi pokazali, ¿e ASF nie przedostanie siê do ferm zwierz¹t hodowlanych, jeœli bêdzie siê stosowaæ bioasekuracjê. Specjalne maty i œrodki dezynfekcyjne, niestety, kosztuj¹, a polscy hodowcy sk¹pi¹ na to pieniêdzy, wiêc maj¹ ASF. Ptasia grypa i ASF dobitnie dowodz¹, ¿e z przestrzeganiem zaleceñ sanitarnych i bioasekuracj¹ jest w Polsce Ÿle, znacznie gorzej ni¿ w innych krajach Europy, tak¿e w tych, które z nami s¹siaduj¹. Chc¹c siê chroniæ przed polskim niedbalstwem w tej kwestii, Niemcy postawili na granicy miêdzy Polsk¹ a Brandenburgi¹ elektryczny p³ot, którego celem jest zatrzymanie migracji dzików z terenu Polski. ASF i ptasia grypa, z któr¹ w Polsce skandalicznie i nieudolnie siê walczy, mog¹ spowodowaæ krytyczn¹ sytuacjê w eksporcie wieprzowiny, drobiu oraz jaj i tym samym znacznie obni¿yæ dochody pañstwa z eksportu produktów rolnych. A s¹ to wp³ywy znacz¹ce, poniewa¿ polscy rolnicy wytwarzaj¹ obecnie dwa razy wiêcej miêsa i jego przetworów, a tak¿e jaj, ni¿ Polacy s¹ w stanie zjeœæ. Wolny rynek doprowadzi³ do dynamicznego rozwoju rolnictwa oraz hodowli i efekt jest taki, ¿e Polska sta³a siê najwiêkszym eksporterem drobiu i miêsa drobiowego w Europie. Najwiêkszym odbiorca polskiego drobiu s¹ Niemcy (15 proc. ca³ego polskiego eksportu), nastêpnie Wielka Brytania i Holandia (po 8 proc.). Do Czech te¿ trafia sporo bior¹c pod uwagê liczbê mieszkañców tego kraju, bo a¿ 6 proc. polskiego eksportu drobiu, a do USA 10 proc. Tylko po 10 miesi¹cach minionego 2019 r. wp³ywy z eksportu drobiu wynios³y 10,9 mld z³ (2,5 mld euro). Niebagatelne kwoty przyniós³ te¿ eksport wo³owiny, bo 1,3 mld euro i tyle¿ samo eksport wieprzowiny. W sumie po 10 miesi¹cach 2019 roku eksport tylko tych produktów wyniós³ 22 mld z³. Ale, mówi¹c kolokwialnie, do¿ynki siê koñcz¹. W³aœnie ze wzglêdu na nieporadnoœæ w zwalczaniu ASF i ptasiej grypy.

Poza eksportem na rynki europejskie, dynamicznie rozwija³ siê eksport do krajów Azji. Na pierwszym miejscu najwiêkszych odbiorców polskiego miêsa tak drobiowego jak i wieprzowego oraz wo³owego by³y Chiny, ale rozwija³ siê te¿ dynamicznie wywóz do Korei Po³udniowej, Japonii, Singapuru oraz Hongkongu, a w ostatnim czasie na sam koniec afrykañskiego kontynenty, bo do RPA. Gdy jednak 31 grudnia 2019 r. na fermie indyków u hodowcy z woj. lubelskiego wykryto szczególnie niebezpiecznego wirusa ptasiej grypy (H5N8), wszystkie kraje azjatyckie natychmiast zrezygnowa³y z kupna polskiego drobiu. Do³¹czy³y do nich Ukraina i Bia³oruœ. Przed ca³kowitym z³amaniem siê eksportu, a co za tym idzie - nieuchronnym bankructwem hodowców, uratowa³a Polskê… europejska solidarnoœæ. W Unii Europejskiej obowi¹zuje bowiem regionalizacja, która zasadza siê na tym, ¿e nie wolno wysy³aæ miêsa tylko z terenów, na których stwierdzono wystêpowanie choroby. Z tych terenów, gdzie jej nie wykryto, mo¿na miêso sprzedawaæ. Gdyby wiêc spe³ni³ siê sen Kaczyñskiego i Polska wyst¹pi³a z Unii Europejskiej, w kraju zaœ wykryto ASF oraz ptasi¹ grypê, to dzisiejszym wzorem Ukrainy i Bia³orusi, pozosta³e kraje europejskie te¿ zamknê³yby dla polskiego miêsa granice. Co zrobiliby wtedy hodowcy. Mo¿na zak³adaæ, ¿e zasypaliby tê jego ¿oliborsk¹ stancjê gór¹ przynajmniej kurczaków. Opisany na pocz¹tku artyku³u proceder cha³upniczego uboju zwierz¹t niesie ze sob¹ powa¿ne lekcewa¿enie rygorów sanitarnych, a co za tym idzie - rozprzestrzeniania siê chorób drobiu i trzody chlewnej. Inspekcja Weterynaryjna i w³aœciciele du¿ych ferm hodowlanych mog¹ siê temu sprzeciwiaæ, ale przem¹drza³y rz¹d PiS wie swoje i kopie do³ki pod bran¿¹, która przysparza miliardowe dochody z eksportu. Mamy te¿ w tej kwestii do czynienia z wyj¹tkowym cynizmem i drañstwem ze strony rz¹dz¹cych. Aby nie nara¿aæ siê zagranicznym odbiorcom, rz¹d zapewnia, ¿e miêso i przetwory pochodz¹ce ze zwierz¹t ubijanych w komórce nie bêd¹ wysy³ane za granicê. Maj¹ je jeœæ tylko Polacy i tylko Polacy bêd¹ chorowaæ, gdy oka¿e siê ono zaka¿one na przyk³ad ptasi¹ gryp¹. Dla zwyciêstwa wyborczego Dudy, jak widaæ czarno na bia³ym, Kaczyñski uzna³, ¿e warto poœwiêciæ tak¿e zdrowie Polaków. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


Polska zanika 22 GŁOS POLONII

www.glospolonii.net

Fatalna sytuacja demograficzna

Andrzej Kawa

Z roku na rok liczba mieszkañców Polski jest coraz mniejsza. Wszystko wskazuje na to, ¿e mieszkañcy kraju nad Wis³¹ coraz bardziej niechêtnie bzykaj¹ siê (przepraszam za ten kolokwializm, ale wszed³ on do powszechnego u¿ytku i zast¹pi³ bardziej wulgarne s³owo na „p”) w celach prokreacyjnych, nieustaj¹co zaœ w celach przyjemnoœciowych. Zmniejszaj¹ca siê liczba urodzeñ w Polsce i zwiêkszaj¹ca liczba zgonów, maj¹ oczywiœcie wiele uwarunkowañ. Co by siê jednak nie rzek³o, sytuacja demograficzna robi siê fatalna.

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

Fot. Archiwum


GŁOS POLONII

www.glospolonii.net Z danych, na razie wstêpnych, opublikowanych przez G³ówny Urz¹d Statystyczny wy³ania siê obraz kraju, który zaczyna siê wyludniaæ. Rodzi siê coraz mniej dzieci, przybywa zaœ emerytów, ci zaœ prêdzej lub póŸniej opuszczaj¹ ziemski padó³. Odchodzenie w zaœwiaty przyspieszy³o znacz¹co za rz¹dów PiS. O ile do 2015 roku œrednia d³ugoœæ ¿ycia Polaków siê wyd³u¿a³a, to podczas ostatnich 5 lat trend siê odwróci³ i z roku na rok Polacy ¿yj¹ coraz krócej. G³ówny powód jest oczywisty - zapaœæ s³u¿by zdrowia, odp³yw lekarzy za granicê, drastyczny brak specjalistów, jeszcze bardziej drastycznie wyd³u¿ony okres oczekiwanie na przyjêcie do lekarzy, zamykanie szpitalnych oddzia³ów i ca³ych szpitali. Rz¹d PiS szafuje publicznymi pieniêdzmi na ró¿norodne programy socjalne i pod pretekstem poprawy bytu najni¿ej uposa¿onych uprawia polityczne przekupstwo. Program 500+, czyli 500 z³ na dziecko w rodzinie, zosta³ ostatnio rozszerzony i bêdzie poch³ania³ kolejne miliardy. Jeœli ktoœ dostaje, ktoœ musi straciæ. Na programach socjalnych najbardziej traci s³u¿ba zdrowia, a skoro s³u¿ ba zdro wia, to opieka medyczna, w kolejnoœci - szeregowy obywatel. Opublikowane ostatnio dane do ty cz¹ ce pu blicz nej kwesty na s³u¿bê zdrowia w ramach Wielkiej Orkiestry Œwi¹tecznej Pomocy s¹ bardziej ni¿ szokuj¹ce. Okazuje siê otó¿, ¿e to dziêki tej spo³ecznej akcji, tak otwarcie bojkotowanej, a nawet niszczonej przez PiS i id¹cy z nim pod rêkê Koœció³ katolicki, polskie szpitale s¹ coraz lepiej wyposa¿one. Co pi¹ty otó¿ specjalistyczny sprzêt medyczny znajduj¹cy siê w nich zosta³ zakupiony za pieni¹dze pochodz¹ce z tej kwesty. Gdzie jest polskie pañstwo i zapisany w konstytucji zapis obliguj¹cy to pañstwo do zapewnienia w³aœciwej opieki medycznej obywatelom? Polska wiêc siê wyludnia i sytuacja staje siê fatalna. W minionym roku 2019 roku przyrost naturalny by³ w kraju najni¿szy od… II wojny œwiatowej. Co prawda miêdzy Bugiem a Odr¹ mieszka³o pod koniec 2019 roku jeszcze 38 milionów 383 tysi¹ce Polaków, ale by³a to liczba a¿ o 28 tysiêcy mniejsza ni¿ rok wczeœniej. Powód? Przede wszystkim bardzo znacz¹cy przyrost zgonów. W ubieg³ym roku zmar³o a¿ 410 tysiêcy Polaków. I w tym miejscu znów musimy wróciæ do polskiej s³u¿by zdrowia. G³ówn¹ bowiem przyczyn¹ liczby zgonów s¹ choroby uk³adu kr¹¿enia oraz choroby nowotworowe, a na trzecim miejscu choroby uk³adu oddechowe. Dwie pierwsze by³y przyczyn¹ a¿ 70 procent zgonów spoœród 410 zmar ³ych w ro ku 2019. I te liczby bê d¹ siê tyl ko zwiêkszaæ. Spoœród dwudziestu kil ku no wo czesnych tera pii no wo tworów, które or dy nu je siê pa cjen tom na œwiecie, w Polsce pañ stwo wa

Fot. Archiwum (5)

s³u¿ba zdrowia finansuje zaledwie trzy lub cztery. Pozosta³e s¹ poza zasiêgiem obywateli, których nie staæ na leczenie prywatne. Potwierdza siê wiêc maksyma, ¿e lepiej byæ zdrowym i bogatym, ni¿ biednym i chorym. W pañstwie, w którego konstytucji jest zapis, ¿e ka¿dy obywatel ma zagwarantowany dostêp do darmowego lecznictwa, zapis ten jest martwy. Mamy natomiast do czynienia ze swoist¹ selekcj¹ - jeœli chcesz ¿yæ, musisz mieæ pieni¹dze, nie masz pieniêdzy - do widzenia! Ka¿da sytuacja chorego na raka, który nie mo¿e otrzymaæ skutecznej terapii, jest dramatyczna, ale szczególny ma ona wymiar, gdy dotyczy dzieci. Nic tedy dziwnego, ¿e w polskich mediach co chwilê pojawiaj¹ siê proœby zdesperowanych rodziców o pieni¹dze na kosztowne kuracje, najczêœciej za granic¹, poniewa¿ w Polsce s¹ one niedostêpne. Niewiele lepsza jest sytuacja cierpi¹cych na choroby kardiologiczne. Lekarze nie mówi¹ jeszcze o tym g³oœno, w mediach te¿ jest na razie na ten temat cicho, ale lecznictwo kardiologiczne równie¿ objê³y finansowe ciêcia. Remedium na poprawê sytuacji demograficznej, czyli zwiêkszenie dzietnoœci i tym samym przyrostu naturalnego, mia³o byæ koronne osi¹gniêcie socjalne rz¹du PiS, czyli program 500+. Kobiety mia³y siedzieæ w domu i rodzic dzieci, czemu przyklaskiwa³ oczywiœcie polski Koœció³, którego funkcjonariusze têskni¹ za œredniowiecznym obliczem swojej instytucji i w³adz¹, jak¹ im wtedy zapewnia³a. Ale nic z tego. Ostatnio rz¹d ustami premiera przyzna³, ¿e wprowadzenie 500+nie przynios³o zak³adanego wzrostu urodzeñ. Politycy opozycji nie bez racji twierdz¹ natomiast, ¿e pod pretekstem poprawy sytuacji materialnej rodzin z dzieæmi, program ten by³ niczym innym, jak po prostu prostackim przekupstwem wyborczym. Dlaczego 500+ nie przynios³o spodziewanych efektów? Mimo bowiem nacisków Koœcio³a, kobiety w Polsce siê emancypuj¹. Coraz mniej z nich decyduje siê na materialn¹ zale¿noœæ od swoich mê¿ów, coraz wiêcej zdobywa wy¿sze wykszta³cenie i wybiera samodzieln¹ karierê zawodow¹. Dzieci s¹ dla takich kobiet obci¹¿eniem. Byæ mo¿e decydowa³yby siê na nie wczeœniej, gdyby mog³y bezproblemowo uzyskaæ dla nich miejsce w ¿³obku i potem w przedszkolu. Ale bezproblemowo z tym nie jest. Jeœli wiêc ju¿ siê na dziecko decyduj¹, to po wywalczeniu i ustabilizowaniu swojej kariery zawodowej i statusu materialnego. Panowie w sukienkach mog¹ sobie nawo³ywaæ z ambon, ¿e rol¹ kobiety jest dom, dzieci i us³ugiwanie mê¿owi, ale coraz wiêcej kobiet ten œredniowieczno - poddañczy model ¿ycia ma tam, gdzie plecy sw¹ szlachetn¹ nazwê koñcz¹. Wprowadzenie 500+ doprowadzi³o jednak do tego, ¿e kilkaset tysiêcy kobiet zrezygnowa³o z

23

pracy zawodowej, a mimo to liczba urodzeñ nie wzros³a. Dlaczego ten istotny dla wielu rodzin zastrzyk finansowy tego nie spowodowa³? W przewa¿aj¹cej mierze dlatego, ¿e pieni¹dze z programu rodziny postanowi³y przeznaczyæ na polepszenie warunków ¿ycia i swojego, i ju¿ po sia da nych dzieci. Tak¿e na dodatkowe ich kszta³cenie. W konsekwencji rok 2019 by³ kolejnym, w którym urodzi³o siê mniej dzieci ni¿ w poprzednim. W 2019 odnotowani w Polsce 375 tys. urodzeñ, czyli o 13 tys. mniej ni¿ w roku 2018. Demografowie twierdz¹, ¿e spadkowy trend siê utrzyma i co najgorsze - nie ma szans, by dosz³o do szybkiej i radykalnej zmiany na lepsze. W roku 2013 liczba kobiet w wieku rozrodczym, czyli w przedziale od 15 do 49 roku ¿ycia, wynosi³a 9,3 mln. Demografowie obliczyli z du¿¹ dok³adnoœci¹, ¿e do 2050 r. zmniejszy siê o 3,5 mln, do poziomu 5,8 mln. Si³¹ rzeczy drastycznie spadnie liczba urodzeñ, bo ani nie ma ku temu warunków, nade wszystko dokona³y siê radykalne zmiany w sposobie ¿ycia kobiet i rodziny posiadaj¹ce wiêcej ni¿ troje dzieci staj¹ siê ju¿ ewenementem. Nawet troje dzieci w rodzinie jest obecnie zjawiskiem rzadkim. Spada tak¿e liczba zawieranych ma³¿eñstw. W 2019 r. zawarto ich w Polsce 183 tys., o 120 tys. mniej ni¿ 40 lat temu, w roku 1980. To zjawisko te¿ wp³ywa w pewnym stopniu na malej¹c¹ liczbê urodzeñ, mimo ¿e zwi¹zki niepoœwiadczone przysiêg¹ ma³¿eñsk¹ s¹ coraz liczniejsze. Liczba dzieci rodz¹cych siê w zwi¹zkach pozama³¿eñskich roœnie w szybkim tempie. W 1990 r. liczba dzieci, które przysz³y w nich na œwiat zamyka³a siê w 6 procentach wszystkich urodzeñ, dziœ jest to ju¿ 25 proc., czyli co czwarte nowo narodzone dziecka ma mamê i tatê, którzy ¿yj¹ w wolnym zwi¹zku. Za 30 lat, w ro ku 2050, a¿ 31,5 Polaków ¿yj¹cych w kraju przekroczy 65 rok ¿ycia. Doprowadzi to do istotnych zmian spo³ecznych. Bêdzie musia³o siê do niej dostosowaæ pañstwo i instytucje publicz ne. Na de wszyst ko s³u¿ ba zdrowia, która bêdzie musia³a przestawiæ siê na leczenie osób starszych, z czym dziœ jest wrêcz katastrofalnie. Obecnie w Polsce na 10 tys. mieszkañców w wieku powy¿ej 65 lat przypada 0,2 statystycznego ³ó¿ka w oddzia³ach geriatrycznych, a œrednia w Europie jest 10 razy wiêksza. Jest jeszcze jedna kwestia. Trzeba bêdzie przestaæ straszyæ i napuszczaæ Polaków na imigrantów, jak skutecznie robi to do dziœ Kaczyñski i jego PiS. Malej¹ca liczba mieszkañców w wieku produkcyjnym sprawi, ¿e gospodarka bêdzie zwalniaæ, poniewa¿ nie bêdzie mia³ kto w niej pracowaæ. Jedynym ratunkiem pozostan¹ imigranci. Ju¿ dziœ s¹ w Polsce bran¿e, które bez pracowników z zagranicy musia³yby zamykaæ dzia³alnoœæ. Ale do skutecznej polityki w tej dziedzinie potrzebny jest m¹dry rz¹d, o którym na razie mo¿na tylko w Polsce marzyæ. n

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


24 GŁOS POLONII

Brexit kłótnie się www.glospolonii.net

Rozwód Brytyjczyków z UE

Micha³ Tomkiewicz

W nocy z pi¹tku na sobotê z 31 styczni na 1 lutego Wielka Brytania opuœci³a Uniê Europejsk¹. Rozwód nast¹pi³ o pó³nocy czasu œrodkowoeuropejskiego, czyli o godz. 23 obowi¹zuj¹cego w Wielkiej Brytanii czasu Greenwich. Przed parlamentem w Londynie t³umy zwolenników brexitu manifestowa³y sw¹ radoœæ z opuszczenia przez Wielk¹ Brytaniê Unii Europejskiej. W Internecie natychmiast znalaz³o siê zdjêcie z podpisem, ¿e najbardziej uradowani s¹ z tego faktu dwaj brexistowscy „bohaterowie”, czyli premier Boris Johnson oraz Nigel Farage, szef Partii Brexit, a wczeœniej Partii Nieodleg³oœci Zjednoczonego Królestwa.

Pierwszy konsekwentnie, z determinacj¹ d¹¿y³ do zrealizowania woli niewielkiej wiêkszoœci Brytyjczyków, którzy w referendum opowiedzieli siê za opuszczeniem Unii Europejskiej, drugi przez lata przewodzi³ kampanii k³amstw i oszczerstw oczerniaj¹cych Uniê Europejsk¹. Demagogiczny populizm Farage’a skutecznie ustawi³ czytaj¹cych brukowce mieszkañców Wysp w opozycji do Unii. Okaza³o siê to po referendum w sprawie brexitu, które odby³o siê 23 czerwca 2016 roku. Wielu Brytyjczyków g³osuj¹cych za opuszczeniem Unii nie mia³o najmniejszego pojêcia o co w tym wszystkim chodzi. S¹dzê jednak, ¿e najbardziej zadowoleni z brexitu s¹ dwaj panowie rz¹dz¹cy krajami, które znajduj¹ siê na politycznych biegunach, ale zgodne w postrzeganiu Unii Europejskiej jako bardzo du¿ego zagro¿enia dla swoich pañstw. Oczywiœcie nie zagro¿enia militarnego lecz gospodarczego. To W³adimir Putin i Donald Trump, prezydenci Rosji i Stanów Zjednoczonych. Z punktu widzenia geopolityki, to oni maj¹ najwiêcej powodów, by otwieraæ szampana. Prezydent Rosji z wielkim trudem ukrywa³ zawsze swoj¹ wrogoœæ do Unii Europejskiej. Wystêpuj¹ca na miêdzynarodowej arenie jako monolit Unia jest potêg¹ gospodarcz¹. Pod tym wzglêdem Rosja nie mo¿e siê z ni¹ równaæ i Putin o tym doskonale wie. Kraj Putina, jak powszechnie wiadomo, jest potêg¹ surowcow¹, g³ównym dostarczycielem gazu dla Europy, znacz¹cym tak¿e w obrocie globalnym eksporterem ropy naftowej. Trudno narzucaæ ceny paliw potêdze gospodarczej jak¹ Unia Europejska jest w ca³oœci, mo¿na to natomiast robiæ z powodzeniem, rozmawiaj¹c o cenach z ka¿dym z europejskich krajów z osobna. Zjednoczona Unia Europejska jest ponadto bardzo silnym organizmem politycznym. Taki organizm ogranicza imperialne zakusy Rosji. Putin nie ukrywa, ¿e d¹¿y do ponownego podporz¹dkowania Rosji krajów, które jeszcze niedawno, bo niespe³na 30 lat temu, by³y zniewolone przez ZSRR. Œwiadczy o tym dobitnie wyg³oszona w Izraelu (podczas uroczystoœci zwi¹zanych z wyzwoleniem Auschwitz) propozycja zwo³ania miêdzynarodowej konferencji, z udzia³em tych samych krajów, które podczas II wojny œwiatowej podzieli³y Europê na tak zwane „strefy wp³ywów”. Nic dziwnego, ¿e kraje wyzwolone od sowieckiej a dziœ rosyjskiej dominacji natychmiast nazwa³y tê propozycjê „drug¹ Ja³t¹”. To jednak wcale nie œwiadczy, ¿e Putin zarzuci swoje plany. Ma czas i jest cierpliwy. O priorytetach rosyjskiej polityki zagranicznej pisaliœmy w poprzednim wydaniu naszej gazety, w arty-

kule, w którym obficie cytowaliœmy profesora Adama Daniela Rotfelda, wybitnego specjalistê i znawcê rosyjskiej polityki. W sytuacji, któr¹ opisaliœmy wy¿ej, najwa¿niejszym celem polityki Putina jest pozbawienie Unii Europejskiej jej si³y, co mo¿na osi¹gn¹æ tylko drog¹ jej rozcz³onkowania, czyli wyci¹ganiem po kolei ze wspólnoty poszczególnych, tworz¹cych j¹ krajów. Gdy wiêc brytyjski premier David Cameron zgodzi³ siê na przeprowadzenie referendum w sprawie wyjœcia Wielkiej Brytanii z UE w przekonaniu, ¿e jego krajanie ten pomys³ odrzuc¹, dla Putina by³ to dar z nieba. Na bacznoœæ postawione zosta³y s³u¿by dyplomatyczne, media nadaj¹ce w jêzyku angielskim na zagranicê, tajne s³u¿by i fundusze operacyjne, nade wszystko œwietnie wyszkoleni hakerzy. Wszyscy oni prowadzili szerokie dzia³ania, tajne i mocno zakamuflowane. Ich celem by³o przekonanie przeciêtnych Brytyjczyków, których poziom wykszta³-

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

cenia nie wykracza poza przygotowanie zawodowe, ¿e Unia Europejska pozbawi³a obywateli Wielkiej Brytanii wolnoœci i zabra³a im niepodleg³oœæ. To oczywiœcie bzdura, ale ilu¿ bzdurom ulegaj¹ na ca³ym œwiecie myœl¹cy, zdawa³oby siê, ludzie. By wymieniæ chocia¿by katastrofê smoleñsk¹ i wiarê tysiêcy w wybuchowe teorie spiskowe Kaczyñskiego i Macierewicza. Rosyjscy agenci wp³ywu dzia³ali szerokim frontem na rzecz wy³uskania Wielkiej Brytanii z europejskiej Wspólnoty. Dziœ odkryto ju¿ œlady finansowania antyunijnej kampanii przez Rosjê, ale jeszcze nie ma na to ¿elaznych dowodów. Swoj¹ robotê, kto wie, czy hojnie nie wspierani finansowo przez Rosjê, robili te¿ rodzimi brytyjscy politycy z os³awionym Nigelem Faragem na czele. G³ównym instrumentem w przekonywaniu przeciêtnych Brytyjczyków do zerwania ich kraju z Uni¹ Europejsk¹ by³y k³amstwa i oszczerstwa. Fot. Archiwum


do­ko­na­ny­-­ zaczęły

GŁOS­POLONII

www.glospolonii.net

O ile Putin skrywa, nieudanie co prawda, swoj¹ wrogoœæ wobec Unii Europejskiej, to Donald Trump nieomal siê z tym obnosi. „Pomarañczowy” prezydent by³ przez lata biznesmenem i politykê te¿ traktuje jak biznes. W sile gospodarczej Unii Europejskiej widzi zagro¿enie dla gospodarczej dominacji swego kraju i równie¿ d¹¿y do tego by wspólnotê os³abiæ. Te¿ przez jej rozcz³onkowanie. Z chwil¹ œci¹gniêcia flagi Wielkiej Brytanii z masztu przed europejskim parlamentem Trump nie kry³ swej radoœci. Ju¿ wczeœniej zaoferowa³ Brytyjczykom pomoc i wspó³pracê gospodarcz¹ i zrobi zapewne jeszcze wiele, by jak najbardziej odci¹gn¹æ ich od wspó³pracy z Uni¹. Brytyjski rz¹d Borisa Johnsona jest oczywiœcie bardzo zadowolony z amerykañskiej oferty, wiadomo te¿, ¿e przygotowa³ specjaln¹ ekipê 70 negocjatorów, którzy bêd¹ pertraktowaæ z Amerykanami na temat wspó³pracy. Znamienne, ¿e taki sam zespó³ powo³any do negocjowania z Uni¹ warunków rozwodowych liczy tylko 50 osób. Bo to, ¿e w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2020 roku dosz³o do rozwodu nie oznacza, ¿e jego warunki zosta³y do koñca uzgodnione i nikt nikomu nie jest cokolwiek winien. Przewodnicz¹cy Parlamentu Europejskiego (David Sassoli), przewodnicz¹ca Komisji Europejskiej (Ursula von der Leyen) oraz przewodnicz¹cy Rady Europejskiej (Charles Michel) opublikowali wspólne przes³anie zarówno do Brytyjczyków jak i tych krajów, które nadal tworz¹ europejsk¹ Wspólnotê. Zapewniali o nierozerwanych zwi¹zkach historycznych, kulturowych i gospodarczych z Wlk. Brytani¹, o koniecznoœci i chêci dalszej wspó³pracy, ale… „To jak bliskie bêdzie partnerstwo zale¿y od decyzji, które dopiero zostan¹ podjête. Poniewa¿ ka¿dy wybór ma konsekwencje. Bez swobodnego przep³ywu osób nie ma swobodnego prze-

Fot. Archiwum (2)

p³ywu kapita³u, towaru ani us³ug. Bez równych warunków dzia³ania w zakresie ochrony œrodowiska, pracy, opodatkowania i pomocy pañstwa niemo¿liwy jest dostêp do wspólnego rynku na najlepszych warunkach. Nie bêd¹c cz³onkiem, nie mo¿na nadal czerpaæ korzyœci wynikaj¹cych z cz³onkostwa”. Boris Johnson, Nigel Farage i wszyscy pozostali zwolennicy opuszczenia Unii Europejskiej chcieliby nadal pa³aszowaæ konfitury, jakie dawa³o im unijne cz³onkostwo, ale teraz bez wk³adu w³asnego, czyli bez ponoszenia przez nich jakichkolwiek kosztów. Z odezwy trojga szefów unijnych instytucji dowiedzieli siê, ¿e tak siê nie da. Negocjacje warunków dalszej wspó³pracy maj¹ siê rozstrzygn¹æ w ci¹gu najbli¿szych 11 miesiêcy, co zdaniem znawców przedmiotu jest okresem zbyt krótkim. Za du¿o bowiem kwestii konfliktowych, które bêd¹ wymaga³y d³ugich negocjacji. Pierwsze k³ótnie ju¿ siê zreszt¹ zaczê³y i to niemal natychmiast po pó³nocy z pi¹tku na sobotê. Chodzi o po³owy unijnych rybaków na wodach znajduj¹cych siê w ekonomicznej strefie Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy twierdz¹, ¿e rybacy z kontynentu ³owi¹ tam o 70 proc. wiêcej ryb ni¿ oni w strefach wód ekonomicznych Europy. A to dopiero pierwsza sytuacja konfliktowa. Negocjatorzy obu stron maj¹ ich w swoich dokumentach stokroæ wiêcej. Czas poka¿e , jak zostan¹ rozwi¹zane. Czas te¿ poka¿e, czy spe³ni¹ siê s³owa Nigela Farage’a, który ju¿ w sobotê powiedzia³, ¿e Unia Europejska siê rozpadnie, a kolejnym krajem, który j¹ opuœci bêdzie Polska. Na razie, jak wynika z sonda¿u przeprowadzonego dwa dni przed brexitem, 89 proc. Polaków nie wyobra¿a sobie swego kraju poza Unia Europejsk¹, ale… Prominentni politycy PiS na czele z ich partyjnym prezydentem Dud¹ twierdz¹, ¿e o tym nawet nie myœl¹, ale ich zamach na niezale¿ne polskie s¹downictwo dowodzi, ¿e mo¿e byæ wrêcz przeciwnie. Poza tym partia PiS jest wyj¹tkowym fachowcem w szerzeniu k³amstw, szerzeniu nienawiœci i oczernianiu innych. Jeœli ruszy jej propagandowa machina na tych instrumentach oparta, wyniki sonda¿y mog¹ siê szybko zmieniæ. Wybory prezydenckie z 2015 roku, bezczelnie k³amliwa propaganda o Polsce w ruinie sprawi³y, ¿e w ci¹gu czterech miesiêcy 70-procentowe poparcie dla Bronis³aw Komorowskiego spad³o do poziomu pora¿ki z nikomu nieznanym Andrzejem Dud¹. Im bardziej PiS zapewnia, ¿e nie myœli o wykluczeniu Polski z Unii, tym bardziej coraz wiêcej osób podejrzewa, ¿e jednak coœ jest na rzeczy. K³amstwo, populizm i szczucie na politycznych przeciwników zyska³o sobie sta³a obecnoœæ w polityce, tak¿e, a mo¿e przede wszystkim w polskiej. Równie¿ w brytyj-

25

skiej. Bo o tym, co sprawi³o, ¿e Wielka Brytania opuœci³a szeregi Unii Europejskiej, najsensowniej streœci³ dzieñ po brexicie podczas rozmowy w stacji TVN24 Andrzej Olechowski, by³y polski minister spraw zagranicznych: „Przysz³o mi do g³owy jedno porównanie z Polsk¹, bardzo przykre: ¿e ca³a ta awantura i ca³e to nieszczêœcie, które nas spotka³o - bo to jest nieszczêœcie - nast¹pi³o w wyniku k³amstwa, które w Anglii zosta³o stworzone i wypromowane. K³amstwa, które mówi³o, ¿e Anglicy stracili wp³yw na swoje prawo, na swoje wybory - a ludzie przywi¹zani do demokracji nie mog¹ na to pozwoliæ - poniewa¿ wszystko dyktowa³ rz¹d w Bruk-

seli. Tymczasem Bruksela nie jest rz¹dem. W Unii Europejskiej nic nie jest robione wy³¹cznie przez Brukselê. Wszystko jest zatwierdzane przez kraje cz³onkowskie, przez przedstawicieli krajów cz³onkowskich wybranych w demokratycznych wyborach. U nas te¿ to k³amstwo spowodowa³o ju¿ wyraŸne straty. Pora, by mieæ to w pamiêci i widzieæ, do czego to jeszcze mo¿e doprowadziæ. Proszê popatrzeæ, jak k³amstwo smoleñskie przeora³o u nas spo³eczeñstwo, przeora³o nasz¹ scen¹ polityczn¹, spowodowa³o, ¿e ludzie pozmieniali orientacje polityczne. Oczekiwa³bym, aby prezydent Rzeczypospolitej czy premier, czy Sejm wydali jak¹œ deklaracjê na temat Unii. Bo to jest taki moment, ¿eby Polska - jako kraj wa¿ny w Unii - powiedzia³a: po wyjœciu Wielkiej Brytanii ¿a³ujemy i bêdziemy tym bardziej pracowaæ na rzecz wzmocnienia. Teraz od Polaków oczekuje siê deklaracji solidarnoœci europejskiej i wspó³pracy”. 89 procent Polaków ju¿ siê zadeklarowa³o. Co nie znaczy, ¿e rz¹d Kaczyñskiego uznaje te deklaracjê za swoj¹. n

Dwutygodnik­Polonii­kanadyjskiej­w­Kolumbii­Brytyjskiej


Polonez Tri-City Polish Association przyjmuje zgłoszenia... ...do udziału w Polish Canadian Art Fusion czyli Grupowej Wystawie Polskich Artystów Malarzy z BC. Wystawa odbędzie się w czasie od 23 marca do 3 kwietnia z wernisażem 29 marca. Nasza organizacja nie pobiera procentu od sprzedaży i jedyna opłata to symboliczne $15. Zgłoszenia prosimy przesyłać na adres emailowy hkostka@shaw.ca. Zgłoszenia powinny zawierać imię i nazwisko, parę zdań na temat swojej twórczości oraz co najmniej 2 zdjęcia prac z podaniem ich wymiarów (wysokość x szerokość). Zgłoszenia przyjmowane są do końca stycznia. Zgłoszenie nie jest gwarancją uczestnictwa za względu na ograniczoną ilość miejsca. Po więcej informacji prosimy dzwonić do Honoraty 604-380-3805. Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej


GĹ OS POLONII

www.glospolonii.net

Dwutygodnik Polonii kanadyjskiej w Kolumbii Brytyjskiej

27


Profile for rekacja

Głos Polonii nr 82  

Głos Polonii nr 82  

Profile for rekacja
Advertisement