Monitor Polonijny 2022/11

Page 1

I S S N 1 3 3 6 1 0 4 X Dawid Ogrodn między życiem a śmiercią g Śląsk a Perła str 6 r m pełne miłości str 20 str. 18

fruwający w po trzu, palce umazane kl jem, kolorowe fotografie i nowy członek grupy tak w największym skrócie m żna by opisać przebieg P nijnego Dnia Dwujęzycz w Klubie Małego Polaka, ś re zawitało do środowisk go słowackiej Polonii zaled ta temu, a już zdążyło się małej tradycji

Brokat

Ale od początku! Tego dnia na zaję cia Klubu przybyło aż jedenaścioro dzieci z siedemnaściorga należących do klubu Czekała na nie udekorowa na sala i nowy członek grupy, roślin ka znana w Polsce m in jako mięta meksykańska. Dzieci dowiedziały się, że od teraz będą przy klubikowej ro ślince pełnić dyżur y. Pier wszy dyżur ny, któr y zadbał o jej podlanie, był z siebie nie lada dumny.

Tymczasem po wspólnym powitaniu i uczczeniu urodzin jednego z klu bowiczów przyszła pora na rozmowę o dwujęzyczności. Temat nie należy do łatwych, ale dzieci doskonale so bie z nim poradziły i świetnie umiały określić, jakie zalety ma w ich życiu dwujęzyczność. Potem mogły ją sobie przećwiczyć w praktyce, śpiewając słowacką piosenkę „Ja som žabka” w wersji or yginalnej oraz przetłuma czoną na język polski Podczas wyko nywania tego zadania na ich twarzach widać było wyraźnie zrozumienie, ile zabawy może dać dwujęzyczność i jaka jest ona oczywista dla większo ści członków Klubu.

Kolejnym sposobem na pogłębie nie tematu była bajka o dwujęzyczno ści, napisana dla klubowiczów przez prowadzącą zajęcia Wiele elementów, występujących w tejże opowieści, po kr ywało się z doświadczeniem dzieci, o któr ym opowiedziały na początku zajęć. Ponieważ bajkę dopełniały ilu stracje, również przygotowane przez panią Natalię klubowicze jeszcze

bardziej mogli się utożsamić z głó wną bohaterką, a co za tym idzie le piej zrozumieć uczucia towarzyszące dwujęzycznemu dziecku w otoczeniu jednojęzycznych rówieśników.

Po tak szerokim omówieniu tema tu przyszła pora na zabawy ruchowe i wieńczące spotkanie zajęcia pla styczne, podczas któr ych dzieci miały przygotować sobie maski W ich przy gotowaniu nieodzowna okazała się pomoc rodziców, bowiem pani Nata lii zabrakło rąk do pomagania w wy cinaniu, klejeniu, otwieraniu tubek z brokatem i podawaniu dekoracyjnych pomponików. Jednak efekt pracy klu bowiczów przeszedł najśmielsze ocze kiwania i wspaniale zaprezentował się w fotobudce, przygotowanej przez Szkołę Polską przy Ambasadzie RP w Bratysławie, otwartej również na rodziny z Klubu Małego Polaka

Liczne zdjęcia, wykonane przez Agnieszkę Stefańską, będą stanowiły wspaniałą pamiątkę z tego niezwy kłego dnia.

2
NH MONITOR POLONIJNY
W W Y D A N I U N
H Z D J Ę C I A A G N I E S Z K A S T E F A Ń S K A
Dwujęzyczność
A J M N I E J S Z Y C
ZD JĘCIE: NATALIA KONICZ HAMADA

Będzie nostalgicznie, wspomnieniowo, trochę z dreszczykiem, ale i magicznie jak to w listopadzie b ywa. Taki jego urok . Wspominamy więc naszych Polonusów, którzy odeszli (str. 16). W recenzji kinowej film szczególny, bo poświęcony zmarłemu księdzu Kaczkowskiemu (str. 22), a w „Wywiadzie miesiąca” rozmowa z odtwórcą roli głównej w tym filmie Dawidem Ogrodnikiem (str. 6). Z dreszczykiem tym razem wędrować będziemy tur ystycznymi szlakami w ramach cyklu „Słowackie perełki“ (str. 23), zaś dreszczyk emocji towarzyszyć będzie na pewno kibicom, czekającym na mundial (str. 24). Magiczna tematyka tak w rubr yce dla dzieci (str. 31), jak i w relacji z zajęć Polskiego Przedszkola w Żylinie (str 9) Magiczny b ył też wieczór, podczas którego zaprezentowano książkę Ewy Sipos „Rozmowy z Niną“ (str. 14). Recenzję tej książki znajdą Państwo w rubr yce „Bliżej polskiej książki“ (str. 20). Ale Nina nie spoczywa na laurach, więc także w tym numerze kolejny odcinek jej przeżyć (str. 21).

W dziale „Z naszego podwórka tym razem wspomnieniowo z Renatą Strakovą sięgamy pamięcią do początków działań Klubu Polskiego w Trenczynie (str. 11), gdzie właśnie odb yła się 20. jubileuszowa impreza pod hasłem „Przyjaźń bez granic“

Ale nastrajamy już też świątecznie, bowiem publikujemy przepisy kulinarne, które z pewnością przydadzą się na Boże Narodzenie, które niektórzy z nas zaczynają celebrować dużo wcześniej (str 32)

Mamy nadzieję, że lektura listopadowego numeru naszego pisma umili Państwu długie jesienne wieczor y. Życzę przyjemnego czytania.

W imieniu redakcji

Za guzik złap 4

Z KRA JU 4

W Y WIAD Dawid Ogrodnik między życiem a śmiercią 6

Z N ASZEGO PODWÓRKA 8

ROZMOW Y Z NINĄ

Gdyby nie ja, nie byłoby książki 15

List do nieba 16

W ar t yst ycznym ogrodzie 16 Perła Dolnego Śląska 18

C ZUŁYM UCHEM

Historia Miłości z kradzieżą w tle 20

BLIŻEJ POLSKIEJ KSIĄŻKI Rozmowy pełne miłości 20

KINO OKO

Johnny, czyli życie na petardzie 22

SŁ OWACKIE PEREŁKI

Villa Elefanth, czyli historia z dreszczykiem 23

SPOR T Mundialowe emocje 24 KRZYŻÓWKA 26

RETROHIT Y Słowackie witr yny sklepowe 27

Pociągiem do Polski Są pet ycje w sprawie nowych połączeń 28

OGŁ OSZENIA 29

MY SŁ OWIANIE

O pr zeziębieniu słów kilka 30

MIĘDZY N AMI DZIECIAKAMI

Noc pełna magii i wróżb 31

PIEKARNIK

Aromat yczne wieczor y 32

ŠÉFREDAK TORKA: Małgorzata Wojcieszyńska • REDAKCIA: Agata Bednarczyk, Alina Kabele, Basia Kargul, Natalia Konicz Hamada, Arkadiusz Kugler, Katarzyna Pieniądz, Magdalena Zawistowska Olszewska KOREŠPONDENTI: KOŠICE: Magdalena Smolińska TRENČÍN: Aleksandra Krcheň • JAZYKOVÁ ÚPRAVA V POĽŠTINE: Maria Magdalena Nowakowska, Małgorzata Wojcieszyńska GRAFICKÁ ÚPRAVA: Stano Stehlik ZAKLADA JÚCA ŠÉFREDAK TORKA: Danuta Meyza Marušiaková † (1995 1999) • VYDAVATEĽ: POĽSKÝ KLUB ADRESA: Nám SNP 27, 814 49 Bratislava • IČO: 30 807 620 • KOREŠPONDENČNÁ ADRESA: Małgorzata Wojcieszyńska, Senecká162, 930 41 Kvetoslavov, monitorpolonijny@gmail.com BANKOVÉ SPOJENIE: Tatra banka č.ú.: SK60 1100 0000 0026 6604 0059 • EV542/08 ISSN 1336 104X • Redakcia si vyhradzuje právo na redigovanie a skracovanie príspevkov • náklad 550 ks • nepredajné • Realizované s finančnou podporou Fondu na podporu kultúr y národnostných menšín • „Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2021”

Publikacja wyraża jedynie poglądy autorarów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie”

Laureat Nagrody im Macieja Płażyńskiego w kategorii redakcja medium polonijnego 2013 V ydané 31 10 2022

LISTOPAD 2022
3
ZD JĘCIE N A OKŁADCE: MAGDALEN A ZAWIS TOW SKA -OLSZEW SKA

Za guzik złap

Podczas weekendowego wypo czynk u w pięknej drewnianej chacie do moich drzwi zapukał kominiarz Instynktownie chwyci łam za guzik od spodni, uświada miając sobie po chwili, że mam le ginsy. Kiedy poszukiwałam innego guzika, a potem zgodnie z przesą dem wypatr ywałam mężczyzny w okularach, kominiarz wyjaśnił mi, iż w słowackiej tradycji na widok

kominiarza także należy złapać się za guzik albo potrzeć kominiarskie ramię, co również ma przynieść po wodzenie i bogactwo

Zawód kominiarza ma ciekawą historię i jest źródłem wielu ludo wych wierzeń i zabobonów. Kiedyś uważano, że kominiarz z drabiną, po której się wspina, jest łącznikiem między niebem a ziemią. Do dziś uznaje się go za zwiastuna szczę

ścia i pomyślności Kiedy widzimy kominiarza, odruchowo łapiemy się za guzik Ale skąd w ogóle wziął się ten przesąd? Według jednej z teorii pod koniec lat 30. XX w. pewien niemiecki kominiarz, mieszkający na skraju lasu, odnalazł córkę boga tego murgrabiego, która wpadła do głębokiego rowu W dowód wdzię czności szczęśliwy ojciec zafundował mu później mundur z czternastoma złotymi guzikami inkrustowanymi br ylantami

Inna legenda głosi, iż pewnego razu, gdy kominiarz pracował na da chu, jeden guzik uniformu ur wał się i spadł na ziemię. Znalazła go biedna matka kilkorga dzieci, która sprzedała guzik z br ylantem, a pie niądze przeznaczyła na leczenie cho rego syna, któr y po jakimś czasie wyzdrowiał Odtąd kominiarz cho dził w mundurze z 13 guzikami i był szczęśliwy, że ten 14. przyniósł ko muś szczęście. To ponoć dlatego do dzisiaj mar ynarka kominiarza, nazy wana kolet (z fr. collet ‘kołnierz’), posiada 13 guzików

29 wr ześnia w wieku 78 lat zmarł MIEC ZY SŁAW GIL, opozy cjonista, przewodniczący Zarządu Małopolskiej „Solidarności“, organizator strajków w Nowej Hucie i Małopolsce po wprowa dzeniu stanu wojennego Był posłem z list y Komitetu Obywa

telskiego „Solidarność“ (1989 1991) oraz posłem I kadencji (1991 1993), a w latach 2011 2015 senatorem.

3 października w wieku 89 lat zmarł JERZY URBAN, redaktor naczelny Tygodnika „Nie“ W la tach 1981 1989 był on r zecz nikiem prasowym Rady Mini strów PRL, odpowiedzialnym m in za propagandę s t anu wojen nego Podczas obr ad okr ągłego stołu pełnił funkcję r zecznika strony koalicyjno r ządowej.

11 października w Brat ysławie odbył się szczyt PREZYDENT ÓW

PAŃS T W GRUP Y W Y SZEHRA DZKIEJ Pr zywódcy Polski An dr zej Duda, Czech Miloš Zeman, Słowacji Zuzana Čaputová oraz Węgier Katalin Novak dyskuto wali na temat kr yzysu energe t ycznego, bezpieczeństwa w re g i o n i e w ko n te k ś c i e a g re s j i Rosji na Ukrainę oraz o wspól nych europejskich rozwiązaniach, w t ym o konieczności zielonej transformacji „Wier zę, że za tr zymamy wojnę popr zez to, że Ukraina ze wsparciem wspól not y międzynarodowej po pro stu wypr ze napastników poza swoje granice uznane między narodowo i zyska kontrolę nad

pełnią swojego ter ytorium, któ rą częściowo straciła w 2014 r w wyniku pier wszej rosyjskiej napaści“ mówił m.in. Andr zej Duda.

12 października prezydent An dr zej Duda powołał b marszał ka Sejmu MARKA KUCHCIŃSKIE GO w skład Rady Ministrów ; Kuchciński objął funkcję szefa kancelarii Prezesa Rady Mini strów Zastąpił na t ym stanowi sku Michała Dworczyka, któr y podał się do dymisji. Prezydent powołał też w skład Rady Mini strów dot ychczasowego wice szefa MSZ SZYMON A SZYNKOW

4 MONITOR POLONIJNY

Kominiarz, którego spotkałam, opowiedział mi, że dawniej na wsi gospodynie podbiegały do komi niarza i ciągnęły za guzik, któr y był najczystszym elementem osmolo nego stroju, by w ten sposób zacią gnąć do domu jego właściciela. Wiązało się to z mniejszym r yzy kiem zapalenia się wówczas drew nianych chat, a dla wsi oznaczało, że będzie ona bezpieczna Stąd właśnie wiara, że widok kominiarza przynosi szczęście, mimo że ubrany jest on na czarno i umorusany sadzą.

Ciekawe jest też nakr ycie głowy kominiarza. Chodzi oczywiście o cy linder, nazywany różnie w zależno ści od stopnia zawod nosi mistrz, szaplok nik zaś pomocnik ko wdziewa keplik lub m pomysł na cylinder Otóż stało się to za sp Elżbiety I, która w p za zapewnienie bezp dności i zapobiegani stanowiła, że komin nosić elegancki cyli im szlachetności

Historia zawodu rza, nazywanego da kominnikiem lub sa nikiem, sięga czasów wymyślono kominy, re dbali właśnie komin i to zarówno w królew rezydencjach, pałacac

SKIEGO VEL SĘKA, któr y został ministrem ds europejskich w KPRM w miejsce odwołanego Konra da Szymańskiego.

17 października w wieku 96 lat zmarł aktor teatralny, filmowy i dubbingowy ZDZISŁAW TOBIASZ Największą popularność zy skał dzięki roli majora Wołczy ka, pr zełożonego głównego bo hatera serialu „07 zgłoś się“ porucznika MO Sławomira Bo rewicza. Tobiasz pracował też w dubbingu, m.in. użyczył gło su postaci Soamesa Forsyte’a w polskiej wersji językowej se rialu BBC Two „Saga rodu For

żnowładców, jak i w chatach pro stego ludu W miarę upływu czasu ich rola w społeczeństwie stawała się coraz ważniejsza, a zawód stał się powszechnie szanowany i powa żany. Obecnie, w dobie niepalnych, impregnowanych materiałów nie cieszy się już takim uznaniem.

Gdy byłam dziewczynką kominia rze jeździli na rowerach, roznosili kalendarze, dziś przesiedli się do aut i rzadziej można ich zobaczyć Choć jest jedno takie miejsce to niewielka miejscowość Valle Vigezzo we Włoszech, gdzie raz w roku od bywa się międzynarodowy zjazd ko miniarzy na któr y przybywają setki

T ymczasem przed nami zima. Media zalewają nas informacjami o deficycie gazu ewentualnych

syte’ów” (T VP 1970) Rola ta pr zeszła do historii polskiego dubbingu jako największe osią gnięcie w tej dziedzinie filmo wej.

19 października zmarł S TANISŁAW CIOSEK, ambasador Pol ski w ZSRR i Rosji w latach 1989 1996 oraz doradca pre zydenta RP Aleksandra Kwa śniewskiego ds międzynarodo wych i polit yki wschodniej Miał 83 lata.

21 października ogłoszono ZW YCIĘZCÓW 16. MIĘDZYN ARODOWEGO KONKURSU SKRZYPCOWE

GO im Henr yka Wieniawskie go, któr y odbył się w Poznaniu Pier wszą nagrodę zdobyła ja pońska skr zypaczka Hina Mae da, drugą Meruer ta Karmenova z Kazachstanu, a tr zecią repre zentant Chin Qingzhu Weng

22 października zmarł LESZEK ENGELKING, literaturoznawca, poeta, tłumacz i kr yt yk litera cki Był redaktorem miesięczni ka „Literatura na świecie“, lau reatem Nagrody „Literatura na Świecie“ i nagrody Polskiego PEN Clubu za pr zekłady z języ ka angielskiego i języków sło wiańskich Dzięki niemu polscy

czytelnicy mogli poznać dzieła wielu pisar zy czeskich i słowa ckich 19 października br Engel king otr zymał nagrodę „Gratias Agit”, pr zyznawaną pr zez cze skie ministerstwo spraw zagra nicznych za rozpowszechnianie dobrego imienia Republiki Cze skiej

Według informacji S traży Gra nicznej z 23 października od początku wojny na Ukrainie do Polski wjechało z tego kraju 7,221 mln osób, a z Polski na Ukrainę wyjechało ponad 5,412 mln osób

MP LISTOPAD 2022 5 ZD JĘCIA: WIKIMEDIA

Dawid Ogr odnik między życiem a śmiercią

M a P a n p o k a ź n y d o r o b e k r ó l b i o g r a f i c z n y c h . W c i e l a j ą c s i ę w s w o i c h b o h a t e r ó w , j e s t P a n z a k a ż d y m r a z e m i n n y .

Rzeczywiście, sporo tego już się uzbierało, ale od pier wszej roli „wcie leniowej”, opartej na biografii, minę ło już dziesięć lat Dużo się w tym cza sie wydarzyło w moim życiu zawo dowym. Rzeczywiście rola „Rahima” z hip hopowej Paktofoniki była waż na, choć tak naprawdę drugoplano wa. A potem pojawiły się kolejne pro pozycje, wszystkie ważne. Fascynują mnie role, w któr ych mam szanse nie tylko odtworzenia charakter ystycznych cech mego bohatera, ale też opowie dzenia sobą o nim Pamiętam dobrze, jak musiałem się kontrolować przy poszczególnych rolach, jak musiałem się mobilizować, bo przecież moi bo haterowie to postacie autentyczne. Najważniejsze było, żeby ich nie po wielać, ale kreować Zawsze szukam własnych sposobów na budowanie roli; mam oczywiście zebranych już sporo doświadczeń

P r a c a n a d r o l ą w f i l m i e „ J o h n n y “ w y m a g a ł a t r z y l e t n i c h p r z y g o t o w a ń r ó ż n e g o t y p u . P o r a z k o l e j n y u d o w a d n i ł P a n , ż e j e s t p e r f e k c j o n i s t ą . Miło słyszeć, że jestem perfekcjoni stą w pracy nad rolą, ale bywa to też

DD a w i d O g r o d n i k s t a ł s i ę s p e c j a l i s t ą o d r ó l b i o g r a f i c z n y c h . G r a ł S e b a s t i a n a S a l b e r t a „ R a h i m a ” w „ J e s t e ś B o g i e m “ , To m a s z a B e k s i ń s k i e g o w „ O s t a t n i e j r o d z i n i e “ , M i e c z y s ł a w a K o s z a w f i l m i e „ I k a r. L e g e n d a M i e t k a K o s z a “ , Z d z i s ł a w a „ N a j m r o ” N a j m r o d z k i e g o w „ N a j m r o . K o c h a , k r a d n i e , s z a n u j e “ . W s w o i m n a j n o w s z y m f i l m i e „ J o h n n y “ ( r e ż . D a n i e l J a r o s z e k ) , k t ó r y m i a ł p r e m i e r ę w e w r z e ś n i u , z a g r a ł k s i ę d z a K a c z k o w s k i e g o .

kłopotliwe. Rzeczywiście bardzo sta rannie i długo przygotowywałem się do tej kolejnej roli biograficznej. Obecność w hospicjum, rozmowy, spotkania z ludźmi, którzy tam byli i są, doświadczanie razem z odcho dzącymi różnych dni dały mi swoiste narzędzia do tego, bym w swoim życiu, znalazłszy się w tak dramatycznie trudnej sytuacji, wiedział, jak reagować, a może też jak się zachować, co zro bić dla siebie i najbliższych. I to by ła dla mnie najcenniejsza lekcja A równocześnie miałem świadomość, że tworząc postać filmową ks Jana, mogę pomóc innym osobom, które przeżywają najtrudniejsze momen ty w swoim życiu, musząc żegnać się z bliskimi osobami. Taka osobowość

Jan był człowiekiem, któr y też miał swoje słabości.

jak ksiądz Kaczkowski pomaga w ucze niu się życia i doświadczaniu w sposób kontrolowany rożnych stanów, na pięć i emocji To amplituda rozpięta między życiem a śmiercią A śmierć jest jedną z wielu form doświadcza nia życia

W i e m , ż e p r z e c z y t a ł P a n w s z y s t k i e k s i ą ż k i n a p i s a n e p r z e z k s i ę d z a K a c z k o w s k i e g o , t e , w y d a n e z a j e g o ż y c i a , j a k i t e , o p u b l i k o w a n e p o j e g o ś m i e r c i .

Tak, to kolejny niezbędny et ap przygotowywania się do roli i różne podejmowane przeze mnie próby zrozumienia ks Jana i przetworzenia tego ważnego materiału na użytek odtwarzanej przeze mnie roli i potrzeby tego filmu. Ważne jest, że t a lektura dała mi możliwość szerszego spojrzenia na Jana. Prawdą jest, że wiele fragmentów w tych książkach się powtarza To pokazało mi ks Jana

MONITOR POLONIJNY 6

Chciałbym osiągnąć jeszcze większy spokój.

od strony może bardziej biznesowej. Jan zauważył bowiem, że działa to, co mówi i o czym pisze, więc starał się dotrzeć z tą tematyką i problemami po kilka razy w różnych miejscach i do różnych ludzi Również w wy wiadach i na spotkaniach powtarzają się te same treści, bo ks Jan wiedział, jak trzeba oddziaływać na odbiorcę Ważne jest, by wiedzieć, jak trafić do potrzebujących albo nas słuchających, a on to wiedział. Wiem, że te sposoby docierania do innych były wielokro tnie przemyślane przez księdza. Uczył, pomagał, ale też od zera budował hospicjum w Pucku, niewielkiej miej scowości nad morzem Tworzył dzie ło epokowe i to w niezbyt sprzyjających warunkach, ale się nie ugiął. Te moje niebywałe doświadczenia wynikły też z prześledzenia różnorodnych do świadczeń ks. Jana, od dzieciństwa zmagającego się z chorobą, którą oswoił na tyle, by móc robić tak wie le i osiągać sukcesy C o P a n u d a ł a t a r o l a ?

Przewartościowałem świat, a ściślej przewartościowałem siebie. Kiedy dostałem propozycję zagrania tej roli, zrozumiałem, że muszę też zrobić coś ze sobą. Świadomość, że mam zagrać człowieka o jednoznacznym kodeksie moralnym, pięknego wewnętrznie, zobowiązała mnie do przyjrzenia się sobie Różne rzeczy działy się w moim życiu, czasami mówiłem nawet o tym publicznie. Zatem skoro miałem teraz pokazać na ekranie ks. Jana, któr y już ma swoją legendę, to sam powinie nem zbudować taką strefę miłości do samego siebie, żeby móc się nią dzie lić z innymi ludźmi To wcale nie zna czy, że postrzegałem Jana tylko jako chodzącą świętość Nie, Jan był czło wiekiem, któr y też miał swoje słabo ści Jednak jego szlachetność i służenie drugiemu człowiekowi były ponad wszystko. Ten swój własny proces te rapeutyczny przechodziłem w czasie pandemii, która dopadła nas wszy stkich. Przez trzy lata oczekiwania na zagranie tej roli, bo zmieniał się sce

nariusz i pojawił się nowy reżyser, bu dowałem godność w sobie, by z pełną odpowiedzialnością móc się tego za dania podjąć. I to mi się udało. A więc dla mnie to też bardzo ważny film.

A w a r s z t a t o w o o p o w i e ś ć o k s . J a n i e d o p r a c o w a n a j e s t w n a j d r o b n i e j s z y c h d e t a l a c h . P a n c h o d z i j a k k s . J a n , P a n m ó w i t a k , j a k o n m ó w i ł . Łatwej było mi nauczyć się chodze nia, a mówienie to długie godziny cierpliwego odsłuchiwania różnych wywiadów radiowych ks. Jana i materiałów filmowych. Cierpliwość, to była cecha, którą musiałem sobie przyswoić w trakcie pracy nad tym filmem. Konsultowałem t d księdza, czy dobrze chwy powiedzi księdza Jana i c prawiałem język, by zb języka Jana, do jego słow stało się ono w sposób nie ny moim słownictwem. ani łatwe, ani proste. I n trzebowałem czasu.

J e s t P a n j e d n y m z n a j b a r d r o z p o z n a w a l n y c h p o l s k i c h s w e g o p o k o l e n i a . M a P a n s z e ś ć l a t . O s t a t n i e d z i e s i ę s u k c e s ó w , n a g r ó d f e s t i w a t a k ż e n a f e s t i w a l u f i l m o w w G d y n i , a l e r ó w n i e ż n a g r t e a t r a l n y c h . P ę d z i P a n o d d o s u k c e s u ?

Nie. Ja tego pędu w nie odczuwam No mo początk u trochę było to zachłanne chwyt anie propozycji Ale teraz ro co naprawdę lubię. Lu rzyć, wyrażam się popr nie. To sens mojego życ wego. Nawet część wol musi być zagospodarow czo, bo tak jestem skon Nie umiem nic nie robi

J e s t P a n n i e s p o k o j n y m d u

Właśnie st aram się b nym, a ściślej uspoko chem i to w dużej mie mi się udawać. Chcia gnąć jeszcze większy sp pozwala szerzej spojrz czywistość, na to, co się

kół i daje większą pewność siebie, a przede wszystkim tworzy dyst ans do wielu zdarzeń i zjawisk Kiedyś miałem z tym dyst ansem kłopoty, nie rozumiałem tego, że jest ko nieczny, bo miałem buntowniczą naturę. A teraz zaczynam rozumieć tę mądrość, szczególnie st arszych l u d z i , k t ó r z y a k c e p t u j ą t r u d n e emocje Na pewno się zmieniam, jestem w ciągłym ruchu własnym, ale nie przest aję reagować na rze czy dla mnie najważniejsze

Jestem odpowiedzialny za to, co prezentuję w filmie, a t akże w te atrze. To mój żywioł, moja pasja, sens istnienia. Tak mam i wierzę, b d d k l ł

7 LISTOPAD 2022
Z D J Ę C I A W I K I M E D I A

a zarazem DJ em Piotrem St arosielcem postarali się tego wieczoru o dobrą zabawę właśnie w r ytmach disco polo Zademonstrowali kroki taneczne, a nawet cały układ do piosenki „Chce” grupy Masters, któr y kilka minut pó źniej tańczyli już wszyscy przybyli na spotkanie goście. Był t akże wykład o historii muzyki tanecznej, a z głośni ków rozbrzmiały najbardziej znane hity, takie jak „Jesteś szalona”, „Mydeł ko Fa”, „Przez twe oczy zielone”, „Ona tańczy dla mnie” czy „Kobiety są gorą ce”. Na stołach zaś królowało wybor-

Polskie r ytmy i karpackie klimaty

Dy ą nastrajała do zabawy. Ale w ten piątkowy wieczór, kilka metrów pod ziemią, w piwnicy winnej temperatu ra była iście gorąca A to przede wszy stkim za sprawą nowego projektu Klubu Polskiego, któr y 30 września w malowniczej miejscowości Limbach, u południowo-wschodniego podnóża Małych Karpat, niedaleko Bratysła wy, zorganizował imprezę polonijną pod hasłem „W r ytmie miejskiej mu zyki ludowej”.

y ę, disco polo gatunek muzyki popu larnej, będący nurtem muzyki tanecz nej, któr y powstał w Polsce w latach 80 XX w W początkowym okresie istnienia znany był jako muzyka cho dnikowa albo podwórkowa Disco polo jako nurt muzycznego folkloru miejskiego cieszył się dużą popularnością zwłaszcza w latach 90. W ciągu ostatnich lat ten gatunek muzyczny ponownie zyskał w Polsce na popu larności, głównie za sprawą perma nentnej i niesamowicie kosztownej promocji w polskiej telewizji publicz nej A może to właśnie prostota i sko czność utworów disco polo powodu ją, że tak łatwo wpadają one w ucho?

Spotkanie z polską muzyką tane czną odbyło się w klimatycznej, po wstałej w czasach międzywojennych piwnicy Limbašskiego vinohradníc kiego družstva Ten stylowy lokal z wysokimi sklepieniami, pełen pię knej ludowej ceramiki idealnie nadawał się nie tylko do delektowania się wybornym winem z lokalnych mało karpackich winnic, ale także do tań ców i wszelkiego rodzajów pląsów.

A co się kr yło pod nazwą „miejska

Długoletnia członkini Klubu Pol skiego Beata Wojnarowska, która od wielu lat przygotowuje atrakcje dla polskich tur ystów, wraz z mężem,

ne regionalne wino oraz słowackie specjały, takie jak korbaczyki, paga cze, loksze, a także polskie kabanosy Mnie brakowało trochę informacji o trunku i miejscu, w któr ym spotkanie się odbyło, a w któr ym wszędzie piętrzyły się butelki słowackiego wina, cieszącego się coraz większą popularnością i coraz częściej zdo bywającego prestiżowe nagrody na międzynarodowych i światowych wy stawach winiarskich Niemniej jednak organizatorom imprezy należą się bra wa za zaangażowanie i nowy pomysł na polonijne spotkania, a wszystkim uczestnikom za dobr y nastrój i miłą zabawę.

8
MONITOR POLONIJNY
MAGDALEN A ZAWIS T OW SKA -OLSZEW SKA
Z r e a l i z o w a n e z f i n a n s o w y m w s p a r c i e m F u n d u s z u w s p i e r a j ą c e g o k u l t u r ę m n i e j s z o ś c i n a r o d o w y c h
ZD JĘCIA: S TANO S TEHLIK

Czy

Polskim Przedszkolu w Żylinie straszy?

Nże stroje podobne do tych, obowiązujących podczas amer ykańskiego święt a, to 9 października w Polskim Przedszkolu w Żylinie na wiązano do słowiańskiej tradycji Świetlika (po sło wack u: Svetlonos).

Słowackie legendy głoszą, że Świetlik z natur y był tak zły, że nawet z piekła go wyrzucono Wtedy diabeł podarował mu na drogę rozżarzone węgle, które ten włożył do wydrążonego bu raka. Świetliki zaczęto robić domowymi sposobami, by służyły do oświetlenia dro gi, zwłaszcza jesienią, gdy wcześnie zapada zmrok Ta tradycja podobno utrzymy wała się jeszcze w latach 50 poprzedniego wieku.

Tego dnia dzieci tworzyły ponadto postacie z dyni i pa pieru, a także różne „strasz ne” dekoracje! „Czarodziej ką“ okazała się pani Natalia, która swoimi wprawnymi rękami pomagała dzieciom w tworzeniu ich dzieł.

poszczególnych przedszko laków Za wykonane zada nia dzieci otrzymały słodkie nagrody

Chcąc do niej nawiązać, kolejne zajęcia przedszkol ne posłużyły m.in. do tego, by podopieczni wykonali własne świetliki I nie tylko

A wszystko to odbywało się w magicznej atmosferze, bowiem dzieci miały na so bie kostiumy różnych wróżek i leśnych stworów w bar wach jesieni I właśn sieni i jej przepiękny lorach rozmawiano Subiak Wtoreková p towała duże drzewo pieru, a zadaniem dz ło doklejanie do nieg na któr ych zapisano

Kolejne zajęcia, podczas któr ych nie zabraknie niespodzianek, są zaplanowa ne na listopad. Ich tematem będzie Narodowe Święto Nie podległości oczami dzieci. RED.

9
N
LISTOPAD 2022
Z D J Ę C I A : S I L V I A S U B I A K W T O R E K O V Á
w

kstylne, jedwabne, hafty, pra ce ręczne, odzież, twórczość dziecięcą, grafikę i stroje ludowe ze wszystkich regionów Polski.

W ramach tejże imprezy organizowany jest też kon cert, na któr ym występują zespoły ludowe, jazzowe, popowe, a także prezentują ce muzykę poważną czy chór y dziecięce

Przyjaźń bez granic

Dwadzieścia lat minęło i my klubowicze, ich rodziny i przyjaciele oraz mieszkańcy Poważa – spotkaliśmy się w Trenczynie na jubileuszowej imprezie k ulturalnej „Przyjaźń bez

granic 2022” W tym roku to już drugie spotkanie o tej samej nazwie, ponieważ ze względu na pandemię byliśmy zmuszeni przesunąć re alizację imprezy z roku 2021 na początek roku bieżącego.

Celem imprezy od począ tku jest prezentacja twórczo ści kulturalnej polskich arty stów zapraszanych z kraju, ale i tych, którzy żyją i two rzą na Słowacji, w Czechach i mają polskie pochodzenie. W ciągu ostatnich 20 lat Klub Polski w Trenczynie co ro ku organizował wystawy, na któr ych można było po dziwiać przeważnie obrazy, ale też fotografie, prace te

tóre zburzyły granice zbudowały cenne relacje

W tegorocznej edycji ju bileuszowej wystąpiła utalentowana artystka z Polski, Agata Siemaszko, która jako autorka zaprezentowała w ra mach wystawy „Krajobraz onir yczny” pełne kolorów i fant azji obrazy, zaś jako wokalistka zaśpiewała przy akompaniamencie Kuby „Bo y

h a s ł e m „ P

y j a

a n i c “ . J a k z r o d z i ł s i ę p o m y s ł n a n i e ?

Po raz pier wszy zorganizowaliśmy „Przyjaźń bez granic“ z okazji Dnia Polonii, któr y obchodzony jest 2 ma ja. Było to krótko po tym, jak nasz od dział został przyjęty w 2002 roku do Klubu Polskiego. Nazwę imprezy wy braliśmy taką właśnie, by promować to, co łączy nas z sąsiednimi krajami, mimo że wtedy dzieliły nas jeszcze granice Wiadomo, tym wspólnym mianownikiem, któr y łączy, jest kul tura.

M a s z j a k i e ś p r z y k ł a d y t e g o , ż e t a i m p r e z a p o ł ą c z y ł a a r t y s t ó w z r ó ż n y c h k r a j ó w ? Tak, oczywiście! Zespoły, które za praszaliśmy z Polski, były zaintereso

wane współpracą z zespołami z Tren czyna czy okolicy, które także brały udział w naszym wydarzeniu. W ten sposób jeden z polskich zespołów, grający starą renesansową muzykę, nawiązał współpracę z trenczyńskim zespołem muzyki dawnej A to tylko jeden z wielu przykładów

K t ó r ą e d y c j ę „ P r z y j a ź n i ” w s p o m i n a s z n a j l e p i e j ?

Oczywiście pier wszą. Tak na dobrą sprawę organizowałam ją sama. Impre za tr wała trzy dni, wymagała odpowie dzialności W programie były wystę

py zespołów ludowych, dziecięcych, prezentujące kulturę w różnych for mach. Wtedy właśnie zawiązało się sporo przyjaźni. Sentymentem darzę też edycję, kiedy to nawiązaliśmy współpracę z Muzeum Etnograficznym w Warszawie, dzięki czemu mogliśmy zorganizować w Trenczynie wystawę strojów ludowych z całej Polski Wia domo - z racji bliskości granic i minimalizacji kosztów łatwiej pokazywać to, co pochodzi z południa Polski, dlatego tamta edycja była szczególna, bowiem uwzględniała wszystkie re giony Polski

MONITOR POLONIJNY 10
j y p
r z
ź ń b e z g r
Ro z m o w a z R e n a t ą S t r a k o v ą - p r e z e s K l u b u P o l s k i e g o w Tr e n c z y n i e , o r g a n i z a t o r k ą c y k l i c z n e g o w y d a r z e n i a k u l t u r a l n e g o „ P r z y j a ź ń b e z g r a n i c “
k t ó r e w t y m r o k u o d b y ł o s i ę p o r a z 2
JUBILEUSZOWA
O przyjaźniach,
,
0 !
20. EDYCJA

basa” Wilka Wernisaż wysta wy wraz z koncertem odbył się 1 października w Domu Armady w Trenczynie. Arty stka w znakomity sposób połączyła kulturę polską ze słowacką, śpiewając inspi rowane ludowymi i romski mi pieśniami piosenki w obu językach Publiczność za chwyciła siłą swego głosu oraz sposobem interpreta cji utworów oraz znakomi tą znajomością języka sło wackiego.

Koncert polskich artystów poprzedził występ dziecięce go zespołu ludowego Kubran czek, któr y oprócz tańców z okolicy Trenczyna przed

stawił też polskiego krako wiaka. Wernisaż wzbogacił również występ trenczyń skiego duetu git arowego Dvojite Ž.

Impreza jeszcze raz po twierdziła, że kultura nie zna granic i łączy narody, szczególnie tak bliskie, jak polski i sło

my wszystkim przybyłym ościom, którzy spotkanie akończyli już tradycyjnie wspólną biesiadą poloniją, ale również tym wszy tkim, którzy nas w naszym rzedsięwzięciu wspierają.

No i oczywiście świetne były wszy stkie te edycje naszej imprezy, pod czas któr ych występowały dzieci albo kiedy wspólnie tańczyliśmy poloneza czy kiedy prezentowaliśmy twórczość Polaków mieszkających na Słowacji 2 0 l a t t o c z a s , k i e d y z d z i e c k a s t a j e s i ę d o r o s ł y c z ł o w i e k . I l e d z i e c i w y r o s ł o n a W a s z e j i m p r e z i e ?

Na pier wszych naszych spotkaniach pojawili się młodzi państwo Petrašo vie z malutką Katką. Dziś Katka ma 20 lat i studiuje biologię w Bratysła wie Dumni jesteśmy także z Patr yka, któr y gdy nasz Klub powstawał miał 3 albo 4 latka Wspominam go, bo to nasz podopieczny Jego mama Polka zmarła dwa lata po powstaniu naszego Klubu. Jego tato przychodził z nim na nasze spotkania nadal. Nie stety, krótko potem i on zmarł, więc wzięliśmy chłopca pod swoje skrzy dła, staraliśmy się pomagać w zała

T e g o r o c z n a , j u b i l e u s z o w a „ P r z y j a ź ń b e z g r a n i c ” z o s t a ł a z r e a l i z o w a n a z f i n a n s o w y m w s p a r c i e m F u n d u s z u w s p i e r a j ą c e g o k u l t u r ę m n i e j s z o ś c i n a r o d o w y c h

twianiu spraw finansowych w Polsce czy w konsulacie. Patr yk do dziś jest członkiem Klubu. W tym roku na tę jubileuszową imprezę przyjechał ra zem ze swoją dziewczyną Bardzo nas to cieszy

W a s z K l u b j e s t j a k r o d z i n a .

J a k W a m s i ę t o u d a ł o ?

Muszę powiedzieć, że nasze relacje przerodziły się w bardzo silne więzi, wręcz rodzinne. Spotykaliśmy się nie tylko w Klubie, ale też na naszych ju bileuszach życiowych, na przykład na 70 urodzinach naszej Heni Banovskiej To było rok po tym, jak powstał nasz oddział Klubu, a Henia zaprosiła nas wszystkich do siebie do domu! Roz brzmiewały wtedy hity z dawnych czasów. Wzruszająca była też jej osiemdziesiątka, na którą zjechała jej rodzina z Polski, ale nas wszystkich też zaprosiła. Zawsze twierdziła, że je steśmy jej rodziną tu, na Słowacji

Nigdy nie zapomnę też tego, jak je den z naszych klubowiczów, kiedy kupiłam sobie działkę, zbudował mi na niej domek, zrobił podpor y pod drzewa i krzewy A trzeba dodać, że ów pan chodził wtedy o kulach! Wszystko to odbyło się w ramach przyjaciel skiej, wręcz rodzinnej pomocy, bo

11
LISTOPAD 2022
Z D J Ę C I A : S T A N O S T E H L I K Z D J Ę C I E : S T A N O S T E H L I K

rzeczywiście stworzyliśmy rodzinę i wiemy, że możemy na siebie liczyć Mało tego, podczas spotkań przed świątecznych ustaliliśmy, że co roku będziemy obdarowywać się nawza jem upominkami w ramach ustalonej wcześniej kwoty. Po prostu losujemy, kto komu zrobi paczkę.

P a m i ę t a m t e ż W a s z ą i m p r e z ę k l u b o w ą , p o d c z a s k t ó r e j ś w i ę t o w a l i ś m y

T w o j e u r o d z i n y !

Też ją wspominam z olbrzymim sentymentem. Świętowaliśmy wtedy moje 50. urodziny, było nas bardzo dużo i bawiliśmy się świetnie! Nam zawsze w tych zabawach pomaga gi tara i wspólne śpiewanie. Teraz nie dawno obchodziłam 60 urodziny, też w gronie klubowiczów, którzy wymy ślili dla mnie jeden z punktów zaba wy nietypową sesję fotograficzną wśród kwiatów na stole. Obecna była też Henia, która mimo że ledwo już chodziła, z okazji moich urodzin za tańczyła!

W s p o m n i a ł a ś W a s z e w s p ó l n e ś p i e w a n i e . Tr z e b a d o d a ć , ż e z T w o i m a k o m p a n i a m e n t e m n a g i t a r z e i ż e p o s i a d a c i e w ł a s n e ś p i e w n i k i . I l e m a c i e p i o s e n e k w r e p e r t u a r z e ? Śpiewniki kompletowaliśmy kilka lat. Każdy z nas był w to zaangażowa ny i zbierał ulubione piosenki. Znala zły się wśród nich piosenki biesiadne, harcerskie, popularne szlagier y, jak np te z repertuaru Mar yli Rodowicz czy inne, z czasów, gdy mieszkaliśmy w Polsce Nasz śpiewnik ma ponad 200 pozycji, ale najczęściej śpiewamy około 115 utworów . Wystarczy więc wybrać numer piosenki, otworzyć śpiewniki i śpiewać.

A s k ą d u C i e b i e t a k i e z a m i ł o w a n i e d o ś p i e w u ? Mój tatuś pięknie śpiewał i nauczył mnie wielu piosenek

W a s z K l u b m a n a s w o i m k o n c i e n a g r a n i e p ł y t o w e . J a k d o t e g o d o s z ł o ?

To był jeden ze zwariowanych po mysłów, które udało się zrealizować. Kierownik zespołu muzyki dawnej „Muzika poetika”, któr y podobnie jak my współpracuje z centrum Sihot,

poprosił nas o pomoc Ponieważ po siadał nuty staropolskich kolęd, chciał byśmy nauczyli członków zespołu po prawnej polskiej wymowy. Kiedy okazało się, że to dla nich zbyt trudne, zaprosili nas do udziału w swoich na graniach. Oprócz mnie zaśpiewały wówczas Terenia Pavlasková i Katka Matejková Okazało się, że ten reper tuar zajął całą płytę! Z tymi utworami koncertowaliśmy także na zaprosze nie Klubu Polskiego w Nitrze, w tam tejszej katedrze Do dziś ta płyta jest naszą wizytówką - obdarowujemy nią naszych gości.

B a r d z o W a m t e g o g r a t u l u j ę ! J a k i e i n n e p o m y s ł y c h c e c i e w n a j b l i ż s z y m c z a s i e z r e a l i z o w a ć ?

Mamy w planie wycieczkę do Polski, by jeszcze bardziej się zintegrować

ła w organizacji imprezy, i razem zasta nawiałyśmy się, czy mamy jakiś wa riant B, gdyby artyści nie dotarli Na szczęście nie był on potrzebny – kiedy dojechałyśmy do pensjonatu, oka zało się, że nasi goście są już na miejscu.

J e ś l i n i e l i c z y ć p r o j e k t u , k t ó r y m j e s t m i e s i ę c z n i k „ M o n i t o r P o l o n i j n y “ , W a s z K l u b j a k o j e d y n y o d d z i a ł K l u b u P o l s k i e g o k o n s e k w e n t n i e r e a l i z u j e s w o j e f l a g o w e p r z e d s i ę w z i ę c i e s y s t e m a t y c z n i e c o r o k u . N a l e ż ą s i ę W a m w i e l k i e g r a t u l a c j e ! Dziękuję! Udaje się nam! Cieszę się, że w tym roku mogliśmy zapre zentować twórczość Agaty Siema szko, która w znakomity sposób prezentuje ideę „Przyjaźni bez gra nic“ Jej twórczość jest połączeniem polsko słowackiej kultur y, ponieważ inspiruje się pieśniami ludowymi wacji i dzięki temu jej piosenponiekąd polskie, poniekąd kie, ale też i romskie. A po mieszkała na Słowacji, per nie mówi po słowack u, co rdzo podobało się naszej pu iczności Wydarzenie z jej działem było świetnym przy dem, że kultura nie zna granic e s t p e ł n a s a t y s f a k c j a !

Z a W a m i j u b i l e u s z o w a

„ P r z y j a ź ń b e z g r a n i c “ . J a k w y g l ą d a ł y p r z y g o t o w a n i a d o n i e j ?

Zawsze towarzyszą temu stres i nie pewność, czy wszystko się uda Nie dawno przecież przeżyliśmy sytuację, kiedy na dzień przed otwarciem wy stawy jej autorka zadzwoniła, że nie stety nie przyjedzie, bo ma COVID-19. Wszystko trzeba było odwoływać, a po tem szukać nowych terminów i orga nizować całe wydarzenie od nowa.

Samo życie! Niespodzianki czasami się zdarzają Tym razem poszło w mia rę gładko, choć główne wydarzenie poprzedziła nieprzespana noc Nieprze spana przeze mnie i przez artystów podróżujących właśnie w nocy z Polski Ja się budziłam kilkakrotnie, bo czekałam na wiadomość od nich, czy doje chali szczęśliwie. A oni o zapomnieli mnie o tym poinformować, chyba ze zmęczenia. Rano, przerażona, spotka łam się z koleżanką, która mi pomaga

Tak. I wierzę, że jest w tym coś wyjątkowego pomimo problemów, nieprzespanych nocy i pomimo te go, że Klub się starzeje. Mam też ol brzymią radość z tego, że ta jubile uszowa edycja przyciągnęła i tych, z któr ymi nie widzieliśmy się dłu żej, jak na przykład z panią, która kiedyś kierowała Klubem Polskim w Poważskiej Bystrzycy.

M a s z p o m y s ł n a p r z y s z ł o r o c z n ą i m p r e z ę ?

Mam! Chciałabym powtórzyć wy st awę, któr ą zaczynaliśmy nasz cykl „Przyjaźń bez granic“, czyli zamie rzam zwrócić się do Kopalni Soli w Wieliczce, by po 20 lat ach pono wnie zaprezentowała się w naszym mieście. Zobaczymy, czy nam się to uda. Chcielibyśmy też, żeby im preza odbyła się na zamk u w Tren czynie.

12
MONITOR POLONIJNY
Z D J Ę C I E S T A N O S T E H L I K

P o l o n i j n y D z i e ń D w u j ę z y c z n o

Dwa ważne wydarzenia w jeden dzień! 15 pa ździernika w naszej szkole odbyły się obchody Dnia Edukacji Narodowej oraz Polonijny Dzień Dwujęzy czności, w ramach którego miało miejsce spotkanie ze słowacką pisarką, poetką i sce narzystką Zuzaną Líškovą. Słowem przypomnienia: Polonijny Dzień Dwujęzy czności pojawił się w kalen darzu wydarzeń polonijnych w 2015 r , jako święto ob chodzone na całym świecie w każdy trzeci weekend października, a w naszej szko le miał swoją trzecią odsło nę. Doczekał się też u nas małej tradycji tego dnia pojawiają się u nas ciekawi goście, a na uczniów i rodzi ców czeka kolorowa foto budka

Ponieważ tematem przewodnim tegorocznych obcho dów PDD w naszej szkole były polskie i słowackie baj ki, w nasze progi zawitała autorka książek dla dzieci

Zuzana Líšková. Musiało jej towarzyszyć niemałe zdzi wienie, gdy zobaczyła swo ich słuchaczy, przebranych za najróżniejsze bajkowe post acie W roli tłumacza towarzyszył naszemu gościowi szkolny tata, Marián Hamada. Pani Zuzana opo wiedziała uczniom o swojej twórczości mówiła na te mat warszt atu pisarskiego oraz inspiracjach, dzięki któ r ym powstają jej książki Przeczytała też, co było wielką niespodzianką, frag menty swoich utworów. Gdy nadeszła pora zadawania py tań, równie dużo co ucznio wie, mieli ich… rodzice.

nowiły iść w ślady pisarki, były też takie, które nawet podały tytuły książek, które w przyszłości chciałyby na pisać! Spotkanie okazało się więc niezwykle inspirujące Ponieważ pisarka studio wała t akże na Uniwersytecie Jagiellońskim, znała więc i Polskę, i rozumiała nasz język. Po spotkaniu była mo żliwość zakupienia książek pani Zuzany z autografem wszystkie przyniesione przez nią egzemplarze rozeszły się jak świeże bułeczki Następnie przyszła pora na niespodziankę dla nau czycieli, przygotowaną przez Radę Rodziców wraz z uczen nicami klasy V. Na środek wyszły więc… Tola z kre skówki „Bolek i Lolek” oraz rusałka Amelka, inspirowa na kreskówką pod tym sa mym tytułem, i w imieniu całej społeczności szkolnej złożyły naszym nauczycielom życzenia z okazji ich święta oraz przybliżyły pozostałym uczniom historię polskiego Dnia Nauczyciela. Nauczy iele otrzymali piękne fili anki z polskimi motywami udowymi oraz kwiaty i sło ycze

Po części oficjalnej przy zła pora na wyczekiwaną rzez wszystkich zabawę w fotobudce. Do dyspozycji ł óż k l ki

zabawnych, a zarazem waż nych tabliczek propagują cych dwujęzyczność, które na potrzeby fotobudki przy gotowały szkolne mamy, Na talia Konicz Hamada i Agnie szka Stefańska Ta druga pełniła zresztą funkcję na czelnego szkolnego fotografa, przywiozła specjalny sprzęt fotograficzny i sprawiła, że szkolna fotobudka nie tylko zachwycała swoim kolorowym charakterem, ale też profesjonalizmem pa miątkowych zdjęć Zabawę dopełniły słodycze i owoce przygotowane przez Radę Rodziców.

Po tym wszystkim przy szła pora na realizację zapla nowanych na ten dzień te matów lekcyjnych, jednak radosna atmosfera tr wała do końca dnia Roześmiane dzieci, dzierżąc w dłoniach książki autorstwa Zuzany Líškovej, wracały po miłym i pracowitym dniu do do ó i d

c i ZD JĘCIA: AGNIESZKA S TEFAŃSKA
ś

panaw perłach

y y jubilatki. Jej głosem była Ewa Sipos, autorka „Rozmów z Niną“.

nujemy jej, ic złego jej opisywała. łaśnie pod nych nocy no fragmen o słowack u y, dotyczący zyli na przy g j jki o krecik u, przeczytała Slavka Golis. Drugi zaś, o rekordowym czasie niespania Nin ki, czyli 39 godzinach, zaprezentowa ła Alicja Jaworska Zima. Owe próbki tekstu przybliżyły trochę licznie ze branej tego wieczora publiczności rzeczywistość, w której żyje rodzina

Siposów Pojawiły się więc i łzy wzru szenia, i salwy śmiechu

Rozmowa z autorką była przeplatana jej piosenkami „Dziewczyna z gi tarą“, „Sama“ i „Kołysanka dla Ninki“ śpiewanymi z akompaniamentem Adama Hudeca.

„Jesteś dziewczyną z dredami i bez, jesteś śpiewaczką, pisarką, córką, żo ną i mamą. Dziś poznamy cię w roli mamy Niny i pisarki“ mówiła Mał gorzata Wojcieszyńska, prowadząca spotkanie autorskie z Ewą Sipos, na któr ym zaprezentowano jej książkę „Rozmowy z Niną“ Miało to miejsce 6 października w Instytucie Polskim Tę dwujęzyczną publikację (w języku polskim i słowackim) wydał Klub Polski. „Rozmowy“ to zbiór 30 opowia dań, któr ych główną bohaterką jest nastoletnia autystyczna cierpiąca na epilepsję córka Ewy Nina „Opowia dania te zaczęły powstawać podczas lockdownu jako sposób na odblokowa nie emocji, spowodowanych zamknię ciem nas wszystkich w domach“ mówiła Ewa.

Uchyliła też rąbka tajemnicy, jak wygląda codzienność z dzieckiem, wymagającej stałej opieki. „Ponieważ Nina po atakach epileptycznych nie może zasnąć, co drugą noc, na zmianę

Był też czas na pytania publiczno ści, która chciała między innymi wie dzieć, czy córkę interesuje twórczość muzyczna jej mamy „Nina bardzo lu bi jak jej śpiewam i kiedy sobie tego życzy, naciska mój nos, któr y dla niej jest swoistym włącznikiem muzyki“ opisywała, śmiejąc się Ewa.

Na koniec części oficjalnej sym bolicznego chrztu książki dokonała przyjaciółka Ewy Nika Macinská

14
MONITOR POLONIJNY S k
ZD JĘCIA: S TANO S TEHLIK K s i ą ż k a „ R o z h o v o r y s N i n o u „ R o z m o w y z N i n ą “ o r a z w i e c z ó r a u t o r s k i z o s t a ł y z r e a l i z o w a n e z f i n a n s o w y m w s p a r c i e m F u n d u s z u w s p i e r a j ą c e g o k u l t u r ę m n i e j s z o ś c i n a r o d o w y c h .
ą

towarzysząca jej jako psychoterapeut ka w trudnych chwilach „Zastanawia łyśmy się, jak ochrzcić tę publikację i odpowiedź znalazłyśmy w książce Ewy, która napisała, że perły powstają z łez, a tych nie brakowało w życiu żadnej z nas i podczas naszych roz mów“ wyjaśniła, posypując książkę właśnie perłami Był to piękny i je dnocześnie wzruszający moment

Wszystkiemu przyglądała się kame ra Słowackiej Telewizji oraz zaprosze ni przez organizatorów goście, wśród któr ych nie zabrakło Stana Stehlika, autora szaty graficznej książki, czy Barbor y Škovierovej, odpowiedzial nej za poprawność językową wersji słowackiej. Na sali obecna była także konsul RP w RS Katarzyna Sołek i dy rektor IP Anna Opalińska, rodzina Ewy: jej mąż, mama z Polski, słowacka teściowa, szwagierka z Austrii i wielu, wielu przyjaciół

z Niną Rozmowy Gdyby nie ja, nie byłoby książki

Male

tak naprawdę jest moja. Gdyby nie było mnie, nie byłoby książki. Tak przynajmniej twierdzi mama, a ja jej wierzę.

Za plecami

A potem jeszcze długo, długo tr wały gratulacje, wręczanie kwiatów, podpisywanie książek, serdeczne roz mowy. To był wyjątkowy wieczór skąpany w perłach! RED.

s t y t u t u .

Właściwie to wszystko wydarzyło się za moimi plecami, ale mnie to w ogóle nie przeszkadza Mam od te go swoich ludzi, więc dlaczego tego nie wykorzystać? Mama pokazała mi wszystkie zdjęcia z różnych wydarzeń związanych z moją książką i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolo na Na przykład te emocje w drukarni przy odbiorze książki! Widziałam na wet filmik, jak mama i ciocia Gosia z wujkiem Stanem oraz ciocią Sławką cieszyli się z tego, że mają tak dużo tych książek. Bo wiecie, mama mówi ła: „Będzie książka!”. Jak książka to książka, czyli jeden egzemplarz, a tu się okazuje, że jest ich mnóstwo! Nie do końca rozumiem, co będzie się działo z tymi książkami, ale podobno powędrują do Waszych domów, żeby ście sobie mogli ze mną porozma wiać Oczywiście, ta wędrówka będzie wyglądać t ak, że mama je zapak uje i wyśle do Was, jeżeli sobie książkę u niej zamówicie. Mnie się to wszy stko wydaje bardzo skomplikowane, ale podobno po to się książki drukuje, aby je mogli czytać inni ludzie

Mieszane uczucia

Moje wrażenia po tym, jak sobie moją książeczkę potrzymałam w ręku, są trochę mieszane. Bo jednak pa pier ma słabszy poślizg, s wszystkie obrazki już znam, tak więc nic nowe go tam nie znalazłam.

Ale muszę przyznać, że kolor y w niej są piękne i ja też dobrze wyglądam na zdjęciach No i ten zapach oszała miający!!! Książka pachnie cudownie!!!

Wzruszające wydar zenie

Moi ludzie są naprawdę kochani! Zorganizowali jeszcze jedno wydarze nie, żeby uczcić mnie i moje dzieło. Ochrzcili je perłami i to było bardzo wzruszające Podobno Nie było mnie am, bo tłumów nie lubię, ale wi działam zdjęcia Na to wydarzenie przyjechała nawet moja polska babcia i podobno z radości płakała. Było tam dużo ludzi, którzy też płakali. Niektó rzy z nich ludzkimi łzami, a niektórzy kropili swoją duszę niewidzialnym de szczem emocji Mama miała na głowie kapelusz, a na nosie okular y z niebie skimi szkłami, bo przecież niebieski to nasz kolor No i bliżej nieba była, gdy patrzyła na niebieski świat

Bezcenna perła

Opowiedziała mi o wszystkim wie czorem, zanim poszłam spać. I to był błąd, bo później nie mogłam zasnąć Wiecie, dla mnie są to sprawy nie do pojęcia Ale z jednej rzeczy się cieszę najbardziej: mama powiedziała, że lu dzie, którzy czytają moją książkę, czują w niej miłość. A MIŁOŚĆ to najpię kniejsza i bezcenna perła, której nie da się zmierzyć żadnym sukcesem.

15 LISTOPAD 2022
NIN A
Z D J Ę C I A : E W A S I P O S O r g a n i z a t o r z y p r z e d s i ę w z i ę c i a s k ł a d a j ą p o d z i ę k o w a n i a d y r e k c j i I n s t y t u t u P o l s k i e g o w B r a t y s ł a w i e z a m o ż l i w o ś ć z r e a l i z o w a n i a p r e z e n t a c j i w p o m i e s z c z e n i a c h I n

List do nieba

re przyjechaliście ze swoimi partnerami Od razu poczułam do Was ogromną sympatię i wierzę, że było to wzajemne No a po 20 latach częstych spotkań – nie tylko w ramach klubu, ale i w swoich domach byliśmy jak prawdziwa rodzina. Często to słyszałam z Waszych ust i rozgrzewało mi to duszę. Zwierzaliśmy się ze swoich tajemnic, pro blemów i pomagaliśmy sobie nawzajem Heniu, nigdy nie zapomnę, gdy po raz pier wszy zaprosiłaś nas do siebie, do Dolne go Srnia na swoje 70 urodziny Było tak we soło, gdy śpiewaliśmy na całe gardło polskie przeboje przy gitarze i akordeonie, na któ r ym grałeś Ty, Jožko. Miałeś piękny, silny głos i potrafiłeś grać na wielu instrument ach. W repertuarze miałeś cały śpiewnik pieśni ludowych nie tylko z okolicy Trenczyna, któ r ych mnie potem uczyłeś A przy tym śpiewa łeś z nami piosenki biesiadne po polsk u To była pewnie zasługa T wojej Jolki, żony z Warszawy, którą tak bardzo kochałeś Tak bardzo, że jak już nie byłeś w stanie się nią opiekować, gdy oboje byliście już poważnie chorzy i pomogłam Ci umieścić Jolę w zakła dzie opieki, bardzo płakałeś. Byłeś wspania łym, opiekuńczym i kochającym mężem i choć sam cierpiałeś, odwiedzałeś ją często, nawet w czasie pandemii Jola już nie wszystkich poznawała, ale jak widziała Ciebie, z sze rokim uśmiechem wołała Cię po imieniu Byłeś też bardzo dobr ym przyjacielem, gospodarzem i majsterkowiczem. W czasie, gdy już z trudnością się poruszałeś nawet o ku lach, sam zaproponowałeś, że zbudujesz mi domek na działce, o któr ym marzyłam. Potem jeszcze długo jeździłeś do Trenczyna, by swo je dzieło ulepszyć i zrobić wszystko to, z czym słaba kobieta miałaby problem Nie wiedzia łam, czy znajdę sposób, by za to wszystko się odwdzięczyć, ale życie często pisze scenariu sze i historie nie do uwierzenia.

Spełniłam marzenie Twojej żony, poszuku jącej krewnych ze strony ojca, któr y zaginął w powstaniu warszawskim rok po jej naro dzinach. Wiedziała, że miała str yja, ale nie miała kontaktu z jego dziećmi Wskazówką

były Oborniki Śląskie, gdzie zbiegiem oko liczności mieszkał mój bardzo bliski kuzyn To on odnalazł poszukiwaną kuzynkę Joli Niesamowite było to, że jego córka okazała się najlepszą przyjaciółką córki tej kuzynki i że obie rodziny mieszkały po sąsiedzku. No a Ty, Heniu, moje słoneczko, intereso wałaś się mną, jak własną córką, której Ci tu brakowało Nie było imprezy klubowej bez Twojego pysznego tortu lub ciasta W moich ulubionych przepisach mam ten od Ciebie na or yginalny piernik, któr y nosi Twoje imię Nikt z naszego klubu nie zapomni Twoich 80 urodzin. Powiedziałaś, że z Polski przyjadą wszyscy Twoi najbliżsi, ale że Ty chcesz mieć tego dnia także swoją drugą rodzinę przy sobie. Miałaś na myśli nas, przyjaciół z Klubu. Urządziliśmy wtedy w naszej sie dzibie wspaniałe przyjęcie, które połączyło nas w jedną rodzinę Do dziś jestem w kon takcie z Twoją córką Elą Teraz już jesteś blisko niej, w ziemi rodzinnej Ale gdy jesz cze żyłaś, choć byłaś bardzo chora, nie chciałaś zostać w Polsce. Zbyt mocno kochałaś Stefana, swego męża Słowaka, chciałaś być przy nim do końca. Zdążyłaś być jeszcze na moich 60. urodzinach, nie mogło Was przecież na nich zabraknąć

Wtedy po raz ostatni widziałam, jak Pišta poprosił Cię do tańca byłam szczęśliwa

W listopadzie tęsknimy za ciepłem i ko lorami jesieni, ale przede wszystkim za bliskimi, którzy odeszli na zawsze.

Heniu, Jožko, póki tu będę, będziecie za wsze w moich najcieplejszych wspomnie niach, tak jak moi rodzice. W imieniu swoim, jak i pozostałych przyjaciół z Klubu chcę Wam podziękować za to, że mogliśmy być częścią Waszego życia Za Wasze wsparcie, poświęcenie i zawsze łaskawy uśmiech posy łam wam do nieba modlitwę i obietnicę, że nie zapomnimy o Was ani o Waszych bliskich.

REN ATA S TRÁKOVÁ

PS Wierzę, że kiedyś się jeszcze spotkamy

Wr a ż l i w a , p i ę k n a , a r t y s t y c z n a d u s z a .

U j ś c i e w s z y s t k i e g o ,

c o w n i e j d r z e m a ł o , z n a j d o w a ł a w p r z y r o d z i e , k t ó r ą c h ę t n i e k r e o w a ł a w s w o i m o g r o d z i e , a p o t e m f o t o g r a f o w a ł a i m a l o w a ł a . J e j o b r a z y z d o b i ł y n i e t y l k o j e j d o m w b r a t y s ł a w s k i e j d z i e l n i c y L a m a č , a l e i d o m y z n a j o m y c h . W 2 0 1 2 r. b y ł y t e ż w y s t a w i a n i e p r z e z K l u b P o l s k i w I n s t y t u c i e P o l s k i m w B r a t y s ł a w i e w r a m a c h p r z e d s i ę w z i ę c i a „ S z t u k a z n a s z y c h s z e r e g ó w “ .

Pagacze, chrus t y i szarlotki

„Jak ona coś ugotowała czy upiekła, to zawsze było to coś niesamowitego i za wsze można było na nią li czyć“ wspomina Kr ysty na Zindlerová, przyjaciółka z Klubu Polskiego. Poznały się ponad 20 lat temu pod czas polskiej mszy świętej w Bratysławie. „Gosia pie kła różne pyszności, od naj wspanialszych pagaczy po szarlotki“ dodaje kolejna przyjaciółka, Ilona Wikieł Piekła na imprezy rodzin ne, na wydarzenia Klubu Polskiego, z okazji i bez okazji. „Najbardziej lubiła rozpieszczać swoje wnuki“ wspomina Ilona i na do wód pokazuje zdjęcie tortu rabarbarowego, upieczone go dla nich z okazji zakoń czenia roku szkolnego Kr ysia z kolei wspomi na, jak zimą na jeden z wernisaży w Instytucie Polskim przyniosła przepyszne fa worki. „Zapamiętam ich smak na zawsze, popijali śmy je winem, a ponieważ

16
MONITOR POLONIJNY
u p a m i ę c i H e n i B a n o v s k i e j z D
é
S r n i
i J o z e f a S p a č k a z D r i e t o m y
K
o l n
h o
a
Z D J Ę C I A : S T A N O S T E H L I K

a r t y s t y c z n y m o g ro d z i e

Małgosia Šur ak

było ich sporo, to jeszcze nas nimi obdarowała, więc wracaliśmy do domu ze słodkimi paczuszkami“ mówi z uśmiechem.

Z muzyką za pan brat

Obie moje rozmówczy nie wspominają Gosię jako osobę, która kochała muzy kę „Jej szwagrem był znany słowacki piosenkarz Karol Duchoň, więc bywałyśmy też na koncertach upamię tniających tego idola z da wnych lat“ opisuje Kr ysia, a Ilonka dodaje, że Gosia miała piękny głos i w mło dości występowała jako tan cerka i śpiewaczka w jednym z polskich zespołów ludowych w Sandomierskiem.

W jej historii przeplatają się miasta: Sandomierz, gdzie się urodziła, Sulisławice, gdzie się wychowywała i do kąd chętnie wracała, oraz Tarnobrzeg

Dziewczyna z Matadorki

„Przyjechałyśmy do Bra tysławy w 1971 r. do pracy w Matadorce: ja w styczniu, Gosia trzy miesiące później

I choć byłyśmy obie z Tar nobrzegu, tu się poznały śmy“ opisuje Alina Kabe le. „Chciałam sobie zarobić, kupić ładne rzeczy, bo tych wtedy w Polsce brakowało“ wspominała w rozmowie dla „Monitora“ przed laty Go sia (MP 7 8/2009, „Dziewczy ny z Matadorki“). Dziewczęta zaprzyjaźniły się, a potem przez pewien czas nawet mieszkały razem. Kiedy za poznały swoich chłopaków, planowany na kilka miesię cy pobyt zamieniły na stały „Gosia wspominała, że mia ła wcześniej chłopaka w Pol sce, którego bardzo lubili jej rodzice“ relacjonuje Ilo na. Ale sądzony był jej Słowak Slavo. „Jeszcze mieszkając w Polsce, usłyszałam od pe wnej Cyganki, że wyjdę za mąż za granicą i że będę mieć dwójkę dzieci Wszy stko się spełniło“ opisy wała przed laty Małgosia Byli szczęśliwą parą, doczekali się dwojga dzieci: Zu zany i Michala, a potem troj ga wnucząt: Lucii, Tomaša i Lindy. A rodzice Gosi tak polubili słowackiego zięcia, że ona sama czasami żarto bliwie mówiła, że lubią go bardziej, niż ją

Hor tensje i róże

Ryszard Zwiewka przypo mina, że Gosia malowała piękne obrazy, które zazwy czaj przedstawiały kwiaty Ich urok docenił też Marek Sobek i przed laty zapropo nował, by je pokazać w In stytucie Polskim w ramach projektu „Sztuka z naszych szeregów“. „Była z tego bar dzo dumna“ wspomina Ilona. Nie skończyła żadnej szkoły artystycznej, była sa

moukiem, uczyła się w szkole przetwórstwa spożywczego. „Być może dlatego, że jej dom rodzinny, któr y tak chętnie wspominała, znajdował się nad stawem, w otoczeniu pięknych sadów“ domy śla się Ilona I to zamiłowa nie do natur y znalazło od zwierciedlenie w jej ogrodzie, któr y kwitł różnymi kolorami. Najbardziej kocha ła jednak hortensje i róże. Piękna na zewnątr z i od środka

Była też wrażliwa na dru giego człowieka. „To była piękna dziewczyna, potem piękna kobieta. Pozostała piękna na zewnątrz i od środka, z charakteru“ oce nia Alina Kabele, przyjaciół ka od młodych lat, i wspo mina, jak Gosia pomagała sąsiadom, którzy bor ykali się z jakimiś chorobami wspierała ich, jak umiała, choćby ciepłą strawą. „Kie dy się z mężem przeprowa dzaliśmy, a okazało się, że właśnie skradziono nam sa mochód, bez problemu ra zem z mężem zaoferowali nam pożyczkę swojego Kto bezinteresownie pożycza samochód?“ – pyta Alina.

Tarnobr zeżanki

Obie dziewczyny były na swoich ślubach Obie par y znały się, lubiły, gdy mie szkały blisko siebie, były w stałym kontakcie „Nawet jak jechałam do Tarnobrze gu ze swoimi dziećmi, to zdarzało się, że brałam też te jej na wakacje do dziad ków“ wspomina Alinka. Dziś żałuje, że nie wyszło im to planowane jeszcze

w czer wcu spotkanie „Gosia zadzwoniła do mnie, ale ponieważ wyjeżdżałam na miesiąc do sanatorium, odłożyłyśmy nasze pogaduchy na lato. Niestety, okazało się, że Gosia zachorowała“ opisuje jej przyjaciółka.

Zasiała, ale plonów n i e d o c ze k a ł a

Nikt z jej bliskich nie spo dziewał się takiego obrotu spraw. Niedawno, raptem dwa lata temu Gosia poże gnała swojego męża. „Bardzo to przeżywała, dosyć długo nie mogła się zdecydować, gdzie umieścić urnę z jego prochami Było to prawdopo dobnie spowodowane tym, że nie mogła się z nim rozstać. Dziś są już razem“ mówi Ilona. Wtedy jeszcze bardziej poświęciła się po mocy dzieciom i wnukom, które były jej oczkiem w gło wie „Pamiętam, jak bardzo jej zależało na tym, by zara zić ich miłością do Polski“ relacjonuje i dodaje, że nie było to takie łatwe, gdyż młodzi chętniej jeździli ze swoimi rodzinami na wy jazdy egzotyczne, niejako zapominając o tym, skąd pochodzi ich mama „Niedawno choć przez chwilę była najszczęśliw szą babcią na świecie, bo udało się jej zabrać wnuczęt a nad Bałtyk, gdzie wraz z polską rodziną spędzili wakacje“ konstatuje Ilona. Jej największe rozdarcie po legało chyba na tym, że chcia ła z nimi tę „swoją” Polskę dzielić, ale nie wiedziała jak „Z pewnością, t ak jak w swoim ogrodzie, zasiała w nich to coś, co spowoduje, że ich miłość do Polski bę dzie kwitła, plonów jednak już nie zobaczy” dodaje na zakończenie Ilonka.

LISTOPAD 2022 17
(11 02 1951 - 10 10 2022) W
Z D J Ę C I E : S T A N O S T E H L I K

D Ś k a Perła

wnątrz wyglądał niepozornie, wręcz nieciekawie, całe bowiem piękno skr y wało się pod grubą warstwą brudne go tynku, o czym przekonałam się chwilę później, gdy zamknęły się za mną wielkie drzwi świątyni, a ja prze niosłam się jakby do innego świata, gdzie zatrzymał się czas.

Podróż w czasie

Moim oczom ukazała się świątynia, w surowym stanie zbudowana na planie elipsy o rozmiarach około 20 x 30 m, tórą postawiono w latach 1796 1797 edług projektu architekta Carla Gott arda Langhansa, będącego twórcą m.in. Bramy Brandenburskiej w Berli ie To właśnie ta surowość i naturalne iękno powodują takie piorunujące wrażenie Warto też wspomnieć o przy legającym do kościoła ewangelickim cmentarzu ze star ymi niemieckimi nagrobkami, z któr ych część nadal jest zarośnięta bluszczem i trawą.

Pr zypadek?

Na zdjęcie kościoła w Żeliszowie natrafiłam przypadkiem Gdy je zoba czyłam, od razu postanowiłam, że mu szę go zobaczyć na własne oczy Niestety za pier wszym razem się nie udało. Po roku telefon odebrał uprzej my mężczyzna, z któr ym umówiłam się na spotkanie w zazwyczaj niedo stępnym dla tur ystów kościele. Gdy dwa tygodnie później przybyłam do niewielkiej wsi, położonej w powiecie bolesławieckim, w gminie Bolesławiec, na Pogórzu Kaczawskim w Sudetach, byłam zdziwiona, że właśnie tu wybu-

dowana została tak piękna świątynia. Wieś Żeliszów założyli niemieccy ko lonizatorzy około 1300 r Przez kilka wieków nazywała się ona Giersdorf, polską nazwę otrzymała dopiero po

wojnie

Spotkanie

Na miejscu czekał już na mnie kie rownik projektu renowacji kościoła Wilk Kor win Szymanowski, a także fundatorka Fundacji Twoje Dziedzi ctwo i pomysłodawczyni akcji ratowa nia Perły Żeliszowa Thinloth Kor win Szymanowska. Owalny budynek z ze-

Monument alne jednonawowe wnę trze, które niegdyś mogło pomieścić prawie 4 tysiące wiernych, otoczone było drewnianymi emporami Nad ca łością górowała olbrzymia kopuła, wsparta na konstrukcji empor w po staci okrągłych kolumn Dwie kondy gnacje galerii otoczone były przez drewniane balustrady. W środku pa nowała zupełna cisza i niepowtarzalny klimat. Byłam oczarowana. W milcze niu przyglądałam się detalom opusz czonego budynku, chłonąc jego spe cyficzną atmosferę i przypatrując się wpadającym przez okno promieniom popołudniowego słońca, które stwo rzyły specyficzny spekt akl światła

18
MONITOR POLONIJNY
Ma ł o o s ó b o n i m w i e , n i e w i e l e m i a ł o m o ż l i w o ś ć p o d z i w i a ć j e g o w n ę t r z e i u l e c m a g i i t e g o u n i k a t o w e g o m i e j s c a , k t ó r e z n i e w a l a s w o j ą a r c h i t e k t u r ą i n i e z w y k ł ą a t m o s f e r ą . To f a s c y n u j ą c y z a b y t e k e p o k i w c z e s n e g o k l a s y c y z m u - o p u s z c z o n a n i e m i e c k a ś w i ą t y n i a , n a z y w a n a P e r ł ą Ż e l i s z o w a .

cienia Po dłuższej chwili całkowite go skupienia z zadumy wyr wał mnie głęboki głos kierownika projektu, któr y zaczął opowiadać historię tego niezwykłego miejsca.

Pr zełom

Kościół w Żeliszowie został wpisa ny na listę zabytków dopiero w grudniu 2005 r., a to za sprawą błędu w klasyfikacji jego wieku. Według obo wiązującego prawa w latach 50. XX w. do rejestru zabytków mógł zost ać wpi sany obiekt wybudowany przed 1850 r Za datę powstania kościoła w Żeliszo wie mylnie wzięto datę widniejącą na dobudowanej w 1872 r z bolesławie ckiego piaskowca wieży według pro jektu miejscowego architekta Petera Gansela.

Czas odnowy

Opuszczona świąt ynia

Otóż ów ewangelicki kościół służył niemieckim wiernym aż do 1945 r Po opuszczeniu wsi przez Niemców ko ściół pozostawał zamknięty Nie zni szczyła go ani II wojna światowa, ani wojska Armii Czer wonej, ale działania czynników atmosfer ycznych i lu dzi. Za czasów władzy ludowej świą tynia służyła jako owczarnia, maga zyn, a następnie zaczęła obracać się w ruinę Miejscowi wykradli dosło wnie wszystko, począwszy od wielkich kr yształowych żyrandoli i dywanów po ławy, modlitewniki, drewnianą ambonę, organy oraz wykonane z bolesławieckiego piaskowca ołt arz i chrzcielnicę, a nawet dzwony. Okna zostały wybite, a płaskorzeźby z pia skowca zniszczone. W poszukiwaniu bliżej nieokreślonych skarbów, a tak że w celach pozyskania materiału budowlanego zer wano nawet de skowanie z podłóg, z empor, a także z pięter wieży Większość piaskowca z posadzki parteru również została rozkradziona. Gdy świątynia została przejęta przez Fundację, jedyne, co znaleziono z niegdyś zachwycającego i bogato zdobionego wnętrza, stano wiła pojedyncza wskazówka od zegara

Pod koniec 2012 r warszawska Fun dacja Twoje Dziedzictwo podpisała z Gminą Wiejską Bolesławiec list in tencyjny o współpracy na rzecz Perły Żeliszowa, a rok później przejęła od gminy kościół wraz z przyległym cmen tarzem i dzięki wsparciu Ministerstwa Kultur y i Dziedzictwa Narodowego, Urzędu Marszałkowskiego Wojewó dztwa Dolnośląskiego oraz darczyń ców rozpoczęła tr wające do dziś pra ce remontowe

Nie mogłam nadziwić się zdjęciom kościoła w czasach jego świetności, które pokazał mi mój rozmówca. Celem fundacji jest doprowadzenie świątyni właśnie do stanu sprzed po nad dwóch stuleci. Obecnie ta wyją tkowa budowla, która ma wyborną ak ustykę, pełni funkcję areny dla przedsięwzięć kulturalnych, w której

organizowane są kameralne koncer ty, wystawy, artystyczne sesje zdjęciowe, teledyski czy zdjęcia ślubne.

Odbyło się t am nawet pier wsze interaktywne Game of B.I.K.E w hi storii, czyli najbardziej unikatowa od słona popularnej r ywalizacji rowero wej Miejsce to fascynuje fotografów i filmowców To właśnie dzięki kró tkometrażowemu filmowi „The Cha pel” Patr yka Kizny w 2010 r. świat usłyszał o perle ukr ytej w Żeliszowie. Każda darowizna czy choćby przeka zanie 1% z podatku posuwa prace kon ser watorskie naprzód. Dzięki czemu czas nie unicestwił tego miejsca, a je dynie przysypał pyłem historii

Jeśli możecie wesprzyjcie Fundację Twoje Dziedzictwo, by Perła Żeliszo wa odzyskała swój dawny blask To prawdziwe świadectwo przeszłości, opowieść o miejscu, czasie, archite kturze minionych wieków, ludziach i narodach. To nasze dziedzictwo, w któr ym przeszłość spotyka się ze współczesnością

i
LISTOPAD 2022 Z D J Ę C I A : M A G D A L E N A Z A W I S T O W S K A O L S Z E W S K A
MAGDALEN A ZAWIS T OW SKA OLSZEW SKA

Historia Miłości z kradzieżą w tle

Pżań

będzie materiał zawarty na dużej t aśmie radiowej, znajdującej się w archiwum Programu Trzecie go Polskiego Radia pod numerem katalogowym: B9753/3, zarejestrowa ny w dniach 7 10 września w stu dio Polskiego Radia Szczecin, któr y następnie bez wiedzy st acji zost ał wyniesiony i wydany w 1993 r. nakładem wytwórni GOWI Records.

Ów materiał otwiera dyskografię jednego z najor yginalniejszych i naj bardziej awangardowych ówczesnych polskich zespołów, którego piękna historia mogłaby posłużyć za kanwę świetnego scenariusza filmowego To również zespół, któr y połączył kilka wyjątkowych osobowości; zespół, któr y jest fundamentem Yassu jednego z najbardziej niebanalnych zjawisk w krajowej muzyce; zespół, którego dziedzictwo do dzisiaj bardzo mocno odbija się zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, to w końcu zespół, któr y nosi najpiękniejszą na zwę Miłość

H i s w Gd szard sist a, sakso grać Wkrótce do składu dołączają ek

Leszek Możdżer, pianist a. zespołu stoją pod zna s p ó l n y ch p ró b , p r zy g ó d ów Między czwórką mło zyków zawiązuje się nie zwykła nić porozumienia i przy

m m i ł o ś c i r p

S az a p o m n i a ł , ż e s ą . N i e z a l e ż n i e o d s w o j e j o b j ę t o ś c i n i o s ą w a ż n e p r z e s ł a n i e , o s w a j a j ą t e m a t y t r u d n e , n i e p o p u l a r n e , k o n f r o n t u j ą z r z e c z y w i s t o ś c i ą , k t ó r a d z i e j e s i ę o b o k n a s , n a w e t j e ś l i c z ę s t o n i e p o c h y l a m y s i ę n a d n i ą n a l e ż y c i e .

„Rozmowy z Niną” Ewy Sipos, październikowa pre miera wydana przez Klub Polski, to pozycja, która z pewnością zasługuje na miano niezwykłej.

Oto autorka piosenkar ka i autorka tekstów, znana post ać wśród słowackiej Polonii, odkr ywa prawdę o życiu osobistym, zaprasza

nas do domu i prezentuje swój największy skarb rodzinę a w tej rodzinie dziecko, któremu oddaje głos

Nina, nastolatka spod Bratysławy, gdyby tylko mogła, z pewnością sama opowiedziałaby o swojej co dzienności. Tak się jednak składa, że ma autyzm i cier pi na epilepsję, a jej bogate i wyjątkowe życie wewnę

trzne nie jest w stanie prze bić barier y, którą jest słowo mówione Od czego zatem wyobraźnia i matczyne ser ce? Ewa Sipos postanowiła przemówić głosem Niny, stworzyć kanał komunika cyjny, byśmy mogli poznać to, co inaczej pozostałoby niewypowiedziane.

A w i e r z cie mi, to ważna i przejmująca lekcja życia. Czytelnicy „Monitora Polo

nijnego” mieli szansę śle dzić opowieści dziewczyny na łamach gazety, teraz zaś w formie książkowej może o nich poczytać każdy Nina zaczyna swoją hi storię od przedstawienia całej rodziny, wspomina moment przyjścia na świat, a następnie skupia się na wydarzeniach, dobrze zna nych czytelnikowi epidemii koronawirusa, urodzinach,

20 MONITOR POLONIJNY
C z u
u
l y m
c h e m
Z D J Ę C I E : S T A N O S T E H L I K

Za zajęcie drugiego miejsca na festiwalu Jazz Juniors w Krakowie w 1992 r , dostają możliwość nagra nia półgodzinnej sesji w radiowym studio w Szczecinie. Być może spraw czość dobr ych serc lub intencji szczegółów nie znam spowodo w a ł a , i ż s e s j a o b j ę ł a p e ł n ą g o d z i n ę i dodatkowo dano chłopakom dwa dni na zgranie materiału, któr y pier wotnie miał być przeznaczony do emisji na antenie radia Muzycy mówią dziś otwarcie: „Ukradliśmy tę t aśmę i zanieśliśmy do wytwórni”.

Wydanie debiutu w 1993 r. za myka pier wszy okres działalności zespołu. Okres nieokiełznany i spon t aniczny. Płyt a okazuje się sukce sem Zespół z dnia na dzień trafia do ścisłego mainstreamu, zaczyna pojawiać się w plebiscytach, słowem święci triumfy Świeżość, punko wa dzikość i bezkompromisowość w grze zjednują mu przychylność słuchaczy, którzy są w st anie wy baczyć nawet pewne niedocią gnięcia natur y technicznej.

Zawartość krążka jest elektr yzu jąca i broni się do dziś Może nie ma tu subtelności i niuansów, któ r ych wytrawni słuchacze poszuku

świętach, wakacjach… Ot, zwykłe życie, nic szczegól nego. Jednak najistotniej sza opowieść rozgr ywa się w naszej wyobraźni gdy narratorka opisuje swoje epileptyczne ataki, gdy pró buje przybliżyć, czym jest autyzm, lub choćby wprost oznajmia, iż czasami po prostu nie jest w stanie spać przez wiele godzin, za czynamy rozumieć, że ta pozorna zwyczajność w rze czywistości nie wygląda już tak różowo Jest bar dzo trudna dla Niny i jej najbliższych Prosty, humo r ystyczny, czasami po dzie cięcemu rozbrajający ton sprawia, że te najcięższe momenty lektur y (jak na przykład pobyt w szpitalu) są czytelnikowi dawkowa ne stopniowo, by je naj

ją w jazzie, ale energia, frajda z gr y, szczerość i emocje emanujące z płyty są niepo wtarzalne. Otwierający album Luke The Skywalker z miej sca zdradza, że mamy do czy nienia z wysoką ligą. Mój ulubiony Dr. King sprawia, ż e c z ł ow i e k o d p ł y wa g d z i e ś daleko W rewelacyjnym Col trane muzycy wspinają się na szczyt swoich ówczesnych możliwości Trzaska finało wą solówkę do tego utworu nagrał dopiero za jede nastym podejściem. Wspo mina: „To jest t ak, jakbyś musiał mieć jedenaście or gazmów w ciągu jednej nocy nie możliwe!” W połowie czwartej mi nuty utworu słychać eufor yczny krzyk zawsze przechodzą mnie wtedy ciar y. Szczególną uwagę należy zwrócić na grę nieodżałowa nego Jacka Oltera, któr y jest feno menalny na całym albumie.

Miłość to fenomen. Nie ma argu mentów, które mogłyby zaprze czyć temu stwierdzeniu To zespół ulepiony z czystej pasji, z miłości Według mnie tkwi w tym też palec

pier w oswoił, a dopiero chwilę później poczuł głę biej. Miłość do dziecka to nieprawdopodobna siła.

Można się złościć na los, na zmęczenie i setki pię trzących się problemów, ale ten mały człowiek, nasz człowieczek, nawet w skraj nych sytuacjach wyzwala energię, która aż do gra nicy wypalenia zasila i ratuje codzienne kat a klizmy. I to chyba najcen niejsza wartość „Rozmów z Niną”

Zakładam, że liczba ro dzin, zmagających się z po dobnymi problemami, jest duża i nieznana. Życie czasami zdecydowanie nie roz pieszcza. Lektura tej nie pozornej książeczki daje jednak głębokie poczucie, że człowiek ze swym cho

boży, splot opatrzności lub mani fest acja czystej intencji wyższej, kosmicznej inteligencji, która uży ła swojej spr awczości po to, aby w jednym organizmie twórczym, pod nazwą MIŁOŚĆ, spotkali się T ymon, Trzaska, Możdżer i Olter. Wyst arczy przyjrzeć się dokona niom tych panów, aby przekonać się, że to nie jest kwestia przypad k u Że to czyst a kosmiczna syn chroniczność

r ym dzieckiem, rodzeństwem, partnerem czy ro dzicem nie jest sam są bowiem i inni w podob nej sytuacji. Wymiana do świadczeń, wyżalenie się komuś, kto jest „prakty

kiem” w określonym temacie, może pomóc odzyskać siły, nieustająco zużywane na ogarnianie rzeczywi stości.

Książka Ewy Sipos jest też opowieścią o miłości w ogóle O cichym boha terstwie męża, rodzeństwa, opiek unek w domach dziennego pobytu, o jakimś powie wie serdeczności i wsparcia, które pomaga utrzymać na powierzchni żaglówkę, zwa ną życiem

Filozofia Niny jest prosta: tak się po prostu ułożyło, robię, co mogę, nie myślę zanadto o przyszłości, bo li czy się tu i teraz. Jestem szczęśliwa, chcę cieszyć się życiem… Hmm, nie uważa cie, że to dobr y plan dla wszystkich?

21 LISTOPAD 2022
AG ATA BEDN ARC ZYK

Nagroda publiczności na tegorocznym festiwalu polskiego kina w Gdyni to nie jest przypadek, bo opo wiedziana w filmie Johnny historia chwyta za serce na wet najbardziej odpornych I nie jest to wyciskacz łez, a film o człowieku, któr y ro zumiał, co to jest ból i cierpienie, i któr y umiał poma gać, a równocześnie jak sam mówił żył na petardzie.

Opowieść oparta na au tentycznych wydarzeniach i prawdziwych życior ysach jest równocześnie przypo wieścią o życiu godziwym, co we współczesnym świe cie nie jest częste. Uczciwość i zrozumienie drugiego czło wieka, otwartość na nieła twy dzisiejszy czas, trudna

czyli życie na petardzie

Ksiądz Jan Kaczkowski, doktor nauk teologicznych, bioetyk, autor ponad dwu dziestu publikacji, potrafił zrozumieć i wesprzeć mło dego, zbuntowanego chło paka Patr yka Galewskie go, któr y wyrok skazujący za rozbój miał odpracować w hospicjum. Kaczkowski był osobą dobrze znaną na Pomorzu. Zbudował hospi cjum w Pucku, niewielkiej miejscowości w drodze na Półwysep Helski Wszystkie

riusz filmu napisał Maciej Kraszewski, sopocianin, dy rektor Festiwalu Dobrego Humoru, któr y do tej por y jak sam mówi specjali zował się głównie w rozśmie szaniu publiczności, bowiem pisał scenariusze do groteskowych seriali typu „Daleko od noszy”. Reżyserem filmu jest debiutant Daniel Jaro szek, którego znalazł Robert Kijak, doświadczony produ cent takich filmów, jak Bo gowie czy Sztuka kocha

codzienność wydają się często barierami nie do po konania, a pogodzenie się z własną nieuleczalną cho robą, w trakcie której służy się innym ludziom, wręcz heroiczną postawą Nie ma jednak w filmie Johnny ani zbędnego patosu, ani epato wania pozornym bohater stwem. Wręcz przeciwnie, są czasami pospolite prawdy, ironia i spora dawka humo ru, a przede wszystkim emo cje, które wywołują wzru szenie widzów

działania organizacyjne i bu dowę prowadził z niebywa łą konsekwencją i stanow czością Kapłańską posługą starał się wspierać ciężko chor ych ludzi w najtrudniejszych momentach życia, w któr ych musieli zmagać się z ostateczną decyzją lo su. Historia księdza Jana w tej roli naprawdę feno menalny Dawid Ogrodnik opowiedziana jest z per spektywy i przez doświad czenia młodego rozrabiaki Patr yka Galewskiego. Piotr Trojan, aktor dobrze znany z filmu 25 lat niewin ności. Sprawa Tomka Ko mendy, za rolę Galewskiego na gdyńskim festiwalu fil mowym zdobył główną na grodę w kategorii pier wszo planowa rola męska Scena

nia Daniel Jaroszek do tej por y specjalizował się w re klamach i teledyskach

Tym bardziej Johnny jest zaskoczeniem, bo film ogląda się naprawdę z przejęciem i uwagą. Sprawny montaż, choć nieco teledyskowy, dro bne błędy w konstrukcji fil mu nie pomniejszają jego walorów, bo równocześnie ciekawe zdjęcia Michała Dą bala, zaskoczenia w fabula r yzowanej opowieści, świe tna muzyka Michała Kusha i wyraźnie widoczna wielka uwaga twórców, by t a fil mowa biograficzna opo wieść poruszała widzów, tworzą niepowtarzany klimat tego obrazu W epizodycz nych rolach występują cie pła i cierpliwa Anna Dymna jako mama Helena, Witold Dębicki w roli ojca – znakomicie prawdziwy i chara kter ystyczny epizod.

Magda Czer wińska jest w filmie siostrą Jana, da wno nie widziana na ekra

nie Maria Pakulnis zachwyca wręcz wzruszającą rolą pacjentki hospicjum, zaś Marta Stalmierska wystąpi ła w roli Żanety, dziewczyny Patr yka Stalmierska również nagrodzona została na tego rocznym festiwalu w Gdyni Widać zatem w tym filmie dbałość o każdy szczegół, precyzyjne działanie, dzięki któr ym na spotkaniach z wi dzami można usłyszeć np. ta ką opinię: Johnny inspiruje, zmusza do przemyśleń. Jeśli dzięki temu filmowi, ktoś zrobi coś dobrego na rzecz drugiego człowieka, to znaczy, że to wielki film, który odniósł sukces. A po za tym jest przypomnie niem niebanalnej historii i bohaterów, którzy pozwa lają patrzeć na świat z wię kszą nadzieją

I tego Państwu życzę przy oglądaniu filmu Johnny Do dam tylko, że Patr yk Gale wski jest dzisiaj wziętym szefem kuchni, ma swoją restaurację i właśnie wydał ksią żkę kucharską. Ksiądz Jan zmarł w 2016 r. na glejaka, nowotwór mózgu. Miał 39 lat.

S 22 MONITOR POLONIJNY

Wielki

opuszczony pałac, zaro śnięty park, spróchniałe pokr y te mchem ławki i dziecięce huśtawki przeżarte rdzą. Wypoczywający tu kiedyś ludzie i bawiące się dzieci zniknęły. Pozostał jedynie monu mentalny gmach i swoiste poczucie niepokoju.

Horné Lefantovce to niewielk wieś na północ od Nitr y Pier wsza p semna informacja o niej pochod z 1113 r , kiedy wspomina się ją jak Villa Elefanth Według jednej z legen wieś otrzymał jeden z członków rodu Elefánthów za zasługi podczas I wy prawy krzyżowej do Ziemi Świętej, która miała miejsce w latach 1096 1099. Według innej członek rodziny Elefánthów spotkał na Sycylii węgier skiego króla Kolomana I Uczonego

czyli historia z dreszczykiem Villa Elefa n t h

i podarował mu białego słonia oraz czarnego człowieka W zamian król Węgier nadał mu prawo do dziedzi czenia wsi i nazwisko od łacińskiej nazwy słonia Elephantus dlatego jego potomkowie nosili nazwisko Elefanti lub Elefánthi, a wieś zyskała nazwę Lefantovce. To właśnie ów ród przebudował dawny klasztor paulinów, założony w 1369 r przez Michała z Lefantoviec, na neobarokowo klasy cystyczny dwór, któr y zachwyca ar chitekturą i intr yguje swoją historią. W latach 1636 1687 pałac był remon towany i przerabiany. Niecałe sto lat później odrestaurowano jego wnę trze w stylu barokowym, dobudowa no piętro oraz wymieniono gotyckie sklepienie na barokowe z bogat ą dekoracją freskową, przedstawiającą sceny z życia św Jana Chrzciciela au torstwa Jána Bergla W 1836 r pałac kupił hrabia Franciszek EdelsheimGyulay, któr y przeobraził dwór na re zydencję szlachecką według planów budapeszteńskiego budowniczego Józefa Huberta, znanego z przebudo wy zamku w Bojnicach

Przyglądałam się monumentalnej br yle pałacu na planie prostokąt a z wysuniętym skrzydłem pośrodku, które przebudowano z jednonawo wego kościoła Na parterze znajdował się hol wejściowy z klatką schodową W kilku miejscach dostrzec można herb. Mur y nadgr yzł ząb czasu, a rozpościerający się wokół park i plac za baw zarosły chwasty. Gdy zaglądałam przez okna, zauważyłam różnego ro dzaju sprzęt laborator yjny, a także po zostałości po pracowni RTG Wszystko zakurzone, brudne i niszczejące Cały czas towarzyszyło mi dziwne uczucie na granicy niepokoju Moja intuicja podpowiadała mi, że z miejscem tym musi wiązać się jakaś smutna, pełna bólu historia. Na terenie park u na tknęłam się na niewielki budynek z zamalowanymi na biało oknami, w rogu którego stało urządzenie, przy pominające wannę z pokr ywą Kiedy zastanawiałam się nad funkcją pomie szczenia, dostrzegłam nad nim mały krzyż, a po ciele przebiegł mnie zimny dreszcz. Moje przypuszczenie, że była to przyszpitalna kostnica, potwierdził przypadkowy mieszkaniec, przejeż dżający tamtędy rowerem. Zapytałam go o pałac, a on opowiedział mi, jak to

w pier wszej połowie XX w. otwarto w dwork u Specjalistyczny Zakład Leczenia Gruźlicy i Chorób Układu Oddechowego, w którem leczono do rosłych i dzieci Dwór przez wiele lat służył jako sanatorium dla chor ych na gruźlicę Leczenie sprowadzało się do izolacji pacjenta, któr y mógł wrócić do domu dopiero po całkowitym wy zdrowieniu, co często tr wało latami. Leki były rzadkie i drogie, a antybioty ki zaczęto stosować dopiero w latach 50 minionego stulecia Niestety, od dział ten przeniesiono do Nitr y, a bu

dynek od 2009 roku niszczeje Ten in tr ygujący narodowy zabytek kultur y, choć zamknięty i niedostępny dla zwie dzających nadal należy do Szpitala Specjalistycznego św. Sworada w Ni trze. „Czasem młode par y robią sobie w nim zdjęcia ślubne na tle fresków, or yginalnych schodów czy kominków” powiedział mi mój rozmówca Intr y gujący jest fakt, iż wszystkie zdjęcia wnętrza pałacu, które zrobiłam przez okna zniknęły, a zdjęć mojego męża w żaden sposób nie można otworzyć.

Horné Lefantovce to mroczne miej sce ze smutną historią, ale na pewno warte odwiedzenia.

23 LISTOPAD 2022
MAGDALEN A ZAWIS T OW SKA OLSZEW SKA ZD JĘCIA: MAGDALENA ZAWIS TOWSKA OLSZEWSKA S ł o wa c k i e p e r e ł k i

Mundialowe emocje

Mistrzostwa świata w piłce nożnej są w Polsce nazywane „mundia lem” od hiszpańskiego el mundo czy li ‘świat’ Polscy kibice polubili tę nazwę bardziej niż określenie Puchar Świata (angielska nazwa rozgr ywek – World Cup) od czasu turniejów mistrzow skich rozgr ywanych w Argentynie i Hiszpanii, gdy nasi piłkarze należeli do ścisłej światowej czołówki. Gdzie jeszcze odbywały się finałowe turnie je najlepszych drużyn piłkarskich świata? Kto najczęściej zdobywał mi strzostwo? Kiedy na mistrzostwach świata zadebiutowali Polacy? Czy od nieśli jakiś sukces? O tym i o innych mundialowych ciekawostkach prze czytają Państwo poniżej.

li gospodarze. Kolejne mistrzostwa w 1938 r odbyły się we Francji i po nownie zakończyły się zwycięstwem Włochów Piłkarze z Półwyspu Ape nińskiego potwierdzili tym samym swoją dominację, a jednocześnie zadali kłam twierdzeniom, że gospoda rzom zawsze pomagają „ściany”.

dniowej Afr yki (2010), Rosja (2018), a w tym roku do tego grona dołączy Katar

Komu puchar, komu?

Zdecydowanym liderem w klasyfi kacji najlepszych drużyn świata, któ re zdobywały medale na mistrzostwach świata, są Brazylijczycy Pięciokrotnie dotychczas zdobyli tytuł mistrzowski (1958, 1962, 1970, 1994 i 2002), dwu krotnie wicemistrzowski (1950 i 1998), tyle samo razy zajmowali w turnieju finałowym trzecie miejsce (1938 i 1978), a także dwa razy nieudanie r ywalizo wali w meczu o brązowy medal (1974 i 2014). Tylko nieco gorsi od nich są Niemcy: 4 złote medale (1954, 1974, 1990 i 2014), 4 tytuły wicemistrza świata (1966, 1982, 1986 i 2002) oraz 4 brą zowe medale (1938, 1970, 2006 i 2010)

Urugwaj i co dalej?

Pier wszy mistrzowski turniej odbył się w Urugwaju w 1930 r i wzięło w nim udział jedynie 13 drużyn Aby uniknąć takiej sytuacji, kolejne mistrzostwa zorganizowano w Europie, gdzie piłka nożna cieszy się najwię kszą popularnością. W 1934 r. roz gr ywki odbyły się we Włoszech i znów jak czter y lata wcześniej zwycięży

W późniejszych czasach już tylko czterokrotnie zwycięzcami mistrzostw zostawała drużyna państwa organiza tora: Anglia w 1966 r , Niemcy z FRN w 1974 r , Argentyna czter y lata pó źniej oraz Francja w 1998 r Po II woj nie światowej Międzynarodowa Fede racja Piłkarska (FIFA) starała się, by turnieje finałowe były rozgr ywane w coraz to nowych miejscach, na róż nych kontynentach. Nie mniej jednak niektóre kraje miały okazję gościć naj lepszych piłkarzy świata więcej niż je den raz Po dwa razy turnieje organi zowały Meksyk (1970 i 1986), Włochy (1934 i 1990), Francja (1938 i 1998), Niemcy (1974 i 2006) oraz Brazylia (1950 i 2016). Do tego grona w 2026 r. dołączą St any Zjednoczone (poprze dnio były organizatorem mundialu w 1994 r.), które zorganizują turniej finałowy razem z Kanadą i Meksykiem

To ostanie państwo stanie się za tem liderem w tym zestawieniu, bo zorganizuje turniej mistrzowski po raz trzeci! Po jednym razie organiza torami dotychczasowych mistrzostw świata były Urugwaj (1930), Szwajca ria (1954), Szwecja (1958), Chile (1962), Anglia (1966), Argentyna (1978), Hi szpania (1982), Japonia wraz z Koreą Południową (2002), Republika Połu

Brazylia i Niemcy należą też do rekordzistów pod względem uczestni ctwa w turniejach finałowych: Brazylia wzięła udział we wszystkich 21 roze granych dotychczas turniejach, a Nie mcy nie uczestniczyli tylko w latach 1930 i 1950 Oczywiście obydwu dru żyn nie zabraknie również na tego rocznym turnieju w Katarze

W 17 mundialach uczestniczyli Włosi, którzy niewiele ustępują dwóm najlepszym reprezentacjom pod wzglę dem odniesionych sukcesów: mistrzo stwo zdobyli 4 razy (1934,1938, 1982 i 2006), dwukrotnie byli wicemistrza mi świata (1970 i 1994), a w 1990 r zajęli trzecie miejsce Aż 16 razy w mi strzowskich turniejach udział wzięli Meksykanie, ale ani razu nie dotarli do strefy medalowej. Dwukrotnie z tytułu mistrzowskiego dotychczas cieszyli się Argentyńczycy (1978 i 1986), Francuzi (1998 i 2018) oraz Urugwaj czycy (1930 i 1950), a po jednym zło tym medalu zdobyli Anglicy w 1966 r oraz Hiszpanie w 2010 r W meczach

24
MONITOR POLONIJNY

o

złoty medal uczestniczyło jeszcze kilka europejskich drużyn Największym pechowcem jest Ho landia, która już trzykrotnie przegrała mecze finałowe (1974, 1978 i 2010). Do tego grona należą też Czechosło wacja (1934 i 1962), Węgry (1938 i 1954), Chor wacja (2018) i Szwecja (1958).

„…Polska będzie mis tr zem świata” kontra „Polacy, nic się nie s tało”

To pier wsze hasło na pewno spodoba się polskim kibicom! Jest to dość życzeniowe proroctwo, ale w la tach siedemdziesiątych XX w. polscy piłkarze rozbudzili apetyty swoim kibicom znakomitą grą na mistrzo stwach świat a do tego stopnia, że w powszechnym użyciu na piłkar skich tr ybunach, zwłaszcza po jakimś niepowodzeniu, była przyśpiewka: „Już za czter y lata, już za czter y lata, Polska będzie mistrzem świata!”.

dasem da Silvą, zwanym „człowiekiem z gumy” lub „czarnym diamentem”, na czele, któr y później został królem strzelców całego turnieju. W meczu z Polakami strzelił 3 bramki, ale lep szy od niego był nasz Ernest Wilimo wski zdobywca 4 goli Wilimowski był jednym z najlepszych polskich pił karzy czasów międzywojennych.

Katar już czeka

W XXI w na stadionach pojawiła się całkiem inna przyśpiewka ku po krzepieniu serc: „Polacy, nic się nie stało! Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Polska reprezentacja swoją mundialową przygodę rozpoczęła w czasach, gdy nie było jeszcze takich zorganizowanych form kibicowania. Mianowicie 5 czer wca 1938 r na Stade de la Meinau we francuskim Strasbur gu Polacy stoczyli dramatyczny ponad dwugodzinny bój z Brazylijczykami Mecz, toczony na błotnistym boisku, w strugach deszczu, w podstawowym czasie gr y zakończył się remi sem 4:4 i do wyłonienia ćwierćfinali sty potrzebna była dogr ywka. W niej o jedną bramkę lepsi okazali się wir tuozi z Amer yki Południowej z Leoni

Po wybuchu II wojny światowej podpisał jednak Volkslistę (niemiec ką listę narodową), zaczął grać w nie mieckich klubach i reprezent acji III Rzeszy, co przyćmiło jego wcze śniejsze boiskowe dokonania Na na stępny występ polskiej drużyny na mistrzostwach świata trzeba było cze kać aż do roku 1974 Ale jak już Polacy wrócili na piłkarskie salony, to z przytupem. Na niemieckich stadionach nasi piłkarze zdobyli trzecie miejsce. Swój sukces powtórzyli w 1982 r. na boiskach w Hiszpanii, a czter y lata wcześniej w Argentynie zajęli miejsca 5 6 W XX w Polacy jeszcze raz zakwa lifikowali się do turnieju finałowego

Na st adionach w Meksyk u w 1986 r odpadli w 1/8 finału po porażce z Brazylią (0:4). Na kolejny występ naszej reprezentacji trzeba było czekać aż do roku 2002. Ekipa pod wodzą tre nera Jerzego Engela rozbudziła duże nadzieje, ale odpadła już na etapie ro zgr ywek grupowych Podobnie było czter y lata później na turnieju w Nie mczech oraz na ostatnim mundialu rozegranym w 2018 r w Rosji

We wszystkich trzech turniejach powtórzył się ten sam scenariusz: po rażki w dwóch pier wszych spotkaniach (mecz otwarcia i mecz o wszystko) i zwycięstwo na pożegnanie (mecz o honor)

Za kilkanaście dni usłyszymy pier w szy gwizdek na katarskim mundialu. Na naszych piłkarzy pier wszy prze ciwnik Meksyk będzie czekał 22 li stopada 2022 r. o godz. 17.00 polskie go czasu na Stadium 974 w Doha. Na tym samym stadionie Polacy rozegra ją ostatni w fazie grupowej chyba najtrudniejszy mecz z Argentyną Odbędzie się on 30 listopada o godz 20 00 Czy będzie to mecz o wszystko czy mecz o honor? Wiele zależy od potyczki z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem, czyli Arabią Saudyj ską. Zaplanowano go na 26 listopada na Education City Stadium w miejsco wości Ar Rajjan o nietypowej dla pol skich kibiców porze, mianowicie o godz 14 00 Czy na katarskich sta dionach będzie słychać doping i przy śpiewki polskich kibiców? Dane o liczbie sprzedanych biletów dają taką nadzieję, bo na każdy z trzech meczów grupowych polscy kibice zakupili po około 20 tysięcy wejśció wek, czyli prawie połowę dostępnych miejsc na poszczególnych stadionach, gdzie zagrają nasi piłkarze Zatem mo że gromkie okrzyki naszych kibiców: „Biało czer wone, to bar wy niezwycię żone!”, „Polska, biało-czer woni”, a zwłaszcza „Jeszcze jeden, jeszcze jeden!” i „Dziękujemy, dziękujemy!” będą sły szane nie tylko na boisku przez na szych piłkarzy, ale dotrą znad Zatoki Perskiej nad Dunaj i Wisłę

25
LISTOPAD 2022 ZD
JĘCIA: WIKIMEDIA

L i s t o p a d o w e n a s t r o j e n a m n i e s t r a s z n e ! I c h o ć h a s ł o w j a k i ś s p o s ó b z p e w n o ś c i ą n a w i ą z u j e d o l i s t o p a d o w y c h a k c e n t ó w, t o j e d n a k p r z y j m u j e m y, ż e t o e f e k t z a b a w y n a r o z r u s z a n i e s z a r y c h k o m ó r e k . R o z w i ą z a n i e h a s ł a k r z y ż ó w k i z n a j d ą P a ń s t w o w p o l a c h w n a s t ę p u j ą c e j k o l e j n o ś c i : 3 7 1 9 2 6 2 7 2 3 1 3 6 1 4 7 1 8 8 2 5 3 4 2 2 1 3 3 6 3 3 2 8 2 4 3 2 3 0 3 5 3 1 2 2 0 5 4 2 9 2 1 1 7 1 2 1 6 1 5 1 1 9 1 0

P oziomo

1 . j e d e n z r e c e p t o r ó w s m a k o w y c h c z ł o w i e k a 4 . z ł o ś l i w y u t w ó r 7 s k r y t e k n o w a n i e 1 0 . i m i ę , D u d e k l u b K r o s n y 1 4 s t r z y ż e ł a n 1 7 . p ł ó c i e n n y b u t s p o r t o w y 1 9 h o n o r, d u m a 2 1 . n i e s i e r a d i o

2 4 . „We s o ł a w d ó w k a “ L e h a r a

2 7 A z o r, p r z y n i e ś !

3 0 . o k r ę t u , o s t r z a , w z r o k u . . .

3 1 p t a k z A u s t r a l i i

3 2 . k t o ś n i e c y w i l i z o w a n y

3 3 ś w i e c a

3 4 . l a l k a w l a l c e

3 5 . n a k a z , n o r m a m o r a l n a .

3 6 t r a f n e r o z u m i e n i e s y t u a c j i 3 7 . p o p r z e d z a j ą c h r z e s t

Pionowo

W ś r ó d t y c h , k t ó r z y p r a w i d ł o w e r o z w i ą z a n i e p r z e ś l ą n a a d r e s : m o n i t o r p o l o n i j n y @ g m a i l . c o m , z o s t a n ą r o z l o s o w a n e n a g r o d y k s i ą ż k o w e . P r o s i m y z a t e m t a k ż e o p o d a n i e i m i e n i a , n a z w i s k a i a d r e s u p o c z t o w e g o. D o b r e j z a b a w y ! T. O. , r e d .

2 . g a d z M i s s i s i p i 3 s c h e d a 5 . f i l o l o g i a h i s z p a ń s k o p o r t u g a l s k a 6 . n i e j a d o w i t y c h r o n i o n y w ą ż 8 w o d ó r m a t r z y 9 . s z o f e r 1 1 . b a r w i l a k m u s n a n i e b i e s k o 1 2 w s p o m n i e n i e , r e m i n i s c e n c j a 1 3 . j a z d a w k ó ł k o n a u j e ż d ż a n y m k o n i u 1 5 . m i a s t o n a d M u c h a w k ą

1 6 . p o p a c h y 1 8 b r a k u w a g i 2 0 . Ł u ż y c k a l u b K ł o d z k a 2 2 o f i c j a l n e p o s ł u c h a n i e u d z i e l o n e k o m u ś p r z e z o s o b ę n a w y s o k i m s t a n o w i s k u 2 3 . D a r i u s z , n a s z b y ł y r e p r e z e n t a c y j n y p i ł k a r z 2 5 w y z w o l e n i e , u s a m o w o l n i e n i e 2 6 . o s ł u p i e n i e , s z o k 2 8 d o m n a z ł o m 2 9 . l e k p r z e c i w b ó l o w y

P r a w i d ł o w ą o d p o w i e d ź o t r z y m a l i ś m y o d p a n a J e r z e g o B e z e c n e g o z L e h n i c i j e m u w y s y ł a m y n a g r o d ę G r a t u l u j e m y !

R o z w i ą z a n i e m p o p r z e d n i e j k r z y ż ó w k i b y ł o h a s ł o : K i e d y I r e n a z m r o z e m p r z y b y w a , b a b i e l a t o k r ó t k i e b y w a

J

Słowackie witryny sklepowe

Odistnienia były wyjątkowe pod każdym względem, a ich or ygi nalność była częstokroć wręcz le gendarna Nie były to zwykłe sklepy miejskie, był to nowy standard robie nia zakupów na Słowacji, inny niż w krajach sąsiednich W tym odcinku „Retrohitów” mowa będzie o pier w szych domach towarowych na Słowacji, w któr ych zakupy robili nasi dziadkowie.

W ielki i mały, czyli Baťa

Centrum Bratysławy może się po chwalić pier wszym domem towaro wym, powstałym na terenach Słowacji w 1931 r., czyli nieco później niż w krajach sąsiednich. Chodzi o dom towarowy „Bať a”, usytuowany na rogu dzisiejszego placu Hurbana w Bratysławie Ten budynek o pięciu kondygnacjach, z późniejszą dobu dówką, w krótkim czasie okrzyknięto „Wielkim Baťą”, ponieważ „Mały Baťa” powstał niedaleko, przy sąsiedniej ulicy Obchodnej. Ten dom towarowy był czynny tylko w dni robocze, od godziny ósmej do osiemnastej. Cieka wostką był fakt, że na niższych piętrach znajdowały się sklepy z towarami na każdą kieszeń, a im wyżej, tym było drożej, bowiem na górnych piętrach sprzedawano produkty luksusowe

Dunaj to nie t ylko r zeka

Najbardziej rozpoznawalnym domem towarowym stolicy Słowacji był dom towarowy „Brouk a Babka”, wybudo wany w latach 1935 1936 w samym

Retro Hity

mu towarowego został wzniesiony i oddany do użytku w ciągu zaledwie sześciu miesięcy. Dziś jest on narodo wym zabytkiem kultur y, zaliczanym do czołówki dzieł funkcjonalizmu Po drugiej wojnie światowej zmieniono jego nazwę na „Dunaj” Było to miej sce, wyznaczające modę właśnie tu taj można było kupić ubrania, które znano z zachodnioeuropejskich ma gazynów. Były one dostępne albo w ograniczonych ilościach, albo sprze dawane wyłącznie po to, by pokazać, iż tego typu towar y są dostępne także na r ynku socjalistycznym Ówczesne reklamy słowackie bardzo często po kazywały dom towarowy „Dunaj” jako centrum mody, dostępnej dla każdego. Od lat 60. XX w. był to pier wszy wielometrażowy dom towarowy, ofe rujący modną odzież i tekstylia.

Legenda z Br at y sławy

Dzień 20 listopada 1968 r był istot ny i bardzo ważny w historii zakupów na Słowacji Tego dnia w centrum Bratysławy otwarto pier wszy dom towarowy „Prior”. Jego budowa ruszyła w 1964 r. i po 4 latach została pomyśl nie zakończona. Prior przez wiele lat wyznaczał kierunki w modzie oraz poziom działalności innych słowac kich domów towarowych W dniu je go otwarcia cała okolica została zablo kowana przez chcących w nim zrobić zakupy klientów; wejście do niego zastawiły czter y samochody ciężarowe, dzięki czemu policja mogła regulować przepływ klientów. Prior oferował to war y na odpowiednich działach. Ale nie on pier wszy, ten sposób sprzeda ży przejął bowiem od starszego brata od Dunaju

Pier w szeńs two pod każdym względem

Nazwa Prior powstała jako skrót od „prioretytowy”, czyli mający pier wszeń stwo wśród wszystkich domów towa rowych. „Zakupy pod jednym dachem!” tak brzmiało hasło reklamowe Priora z Bratysławy, któr y ponad pół wieku temu stał się pier wszym domem to warowym w byłej Czechosłowacji, oferującym pełen asortyment To wła śnie tu zainstalowano pier wsze w ca łej republice schody ruchome oraz szklane drzwi z barierą powietrzną, a także kurant z 12 dzwonków, umie szczony pod zegarem na bocznej ścia nie fasady budynku. Prior był tak popu larny, że z całej Słowacji organizowano wycieczki związkowe, któr ych jedynym celem była wizyta w tym domu towa rowym W 1975 r bratysławski Prior został rozbudowany, dzięki czemu poszerzono obszar sprzedaży do 12 000 m2 (wraz z budynkiem łączącym).

Prior miał własne laboratoria, w któ r ych testowano towar wprowadzany do sprzedaży, łącznie z tym, sprowa dzanymi z Azji, a specjaliści z działu kontroli jakości i badań towarów czu wali nad tym, by na półki nie trafiły produkty niższej jakości

Kolejne Prior y

Wysoka jakość towaru, warunki sprzedaży, bogata oferta bratysław skiego Prioru stały się na długie lata wzorem dla innych, później zbudo wanych domów towarowych, także noszących nazwę „Prior” Każde wię ksze miasto na Słowacji chciało mieć u siebie tę prestiżową markę, wzbu dzającą do dziś szacunek i miłe wspomnienia, zwłaszcza wśród starszego pokolenia.

Wszystkim życzę udanych zak upów pod jednym dachem!

LISTOPAD 2022 27
ZD JĘCIA: WIKIMEDIA

P ociągiem do P ols ki

dować od zera w nowym miejscu od cinek Kraľovany Trstená, na któr ym obecnie pociągi wloką się niemiło siernie. Bez przedłużenia go do Polski ta modernizacja nie miałaby sensu.

Pociągiem ze wschodniej Słowacji nad polskie mor ze

Budowa

nowej linii kolejowej łączą cej słowacką Orawę z Krakowem oraz uruchomienie bezpośrednich pociągów pasażerskich z Gdyni do Popradu i Koszyc to tematy inter netowych petycji, które podpisało już kilkaset osób. Realizacja tego pier w szego połączenia wymagałaby czasu (co najmniej 10 lat), uruchomienie pociągów na istniejących torach przez Muszynę byłaby możliwa już w perspektywie roku czy dwóch

Rail Orava, czyli nowe podejście do s tarego pomysłu

Obecnie na polsko słowackiej gra nicy są tylko trzy kolejowe przejścia graniczne: Zwardoń Skalité, Muszy na Plaveč i Łupków Medzilaborce Przejścia w Zwardoniu i Muszynie dzieli od siebie aż 145 km w linii pro stej i 200 km samochodem. To zdecydowanie zbyt dużo jak na europejskie standardy, dlatego eksperci rekomen dują budowę przynajmniej jednego, a najlepiej dwóch połączeń kolejo wych pomiędzy, zwłaszcza w rejonie Tatr Oprócz odbudowy linii z Orawy na Podhale w opracowaniach eks perckich pojawia się czasem temat budowy linii kolejowej z Nowego Targu lub Poronina do Tatrzańskiej Łomnicy i Popradu oraz różne wa rianty przedłużenia Tatranskiej Elektri čki do Polski.

Linia między Orawą a Podhalem istniała na początku XX w , w latach

1904 1939 Powstała jeszcze w cza sach Austro Węgier, a w dwudziesto leciu międzywojennym obsługiwała wymianę handlową między odrodzoną Rzeczpospolitą a Czechosłowacją, funkcjonował na niej również ruch pasażerski. Mowa o transgranicznym odcinku Nowy Targ Trstena, na któ r ym dziś zamiast torów jest ścieżka rowerowa Linia została uszkodzona w 1939 r , na początku wojny Po stro nie słowackiej pociągi do Suchej Hor y kursowały do lat 70 , w Polsce li nia na odcinku Nowy Targ – Czarny Dunajec funkcjonowała do 1989 r., a w 1991 r. została rozebrana. Później przez wiele lat pojawiały się pomysły jej odbudowy, zgłaszano w tej spra wie liczne interpelacje poselskie Ostatecznie zwyciężył jednak pomysł budowy w tym miejscu asfaltowej ścieżki rowerowej, która jest równo cześnie znaną w całej Polsce i Słowacji trasą rolkarską.

Odbudowa torów w star ym śladzie nie wchodzi w grę nie tylko ze wzglę du na fakt, iż utracilibyśmy wówczas popularną atrakcję tur ystyczną, ale i dlatego, że przedwojenna trasa nie spełniałaby dzisiejszych wymogów miała zbyt wiele łuków i przewyższeń Tor y należałoby w związku z tym po prowadzić w zupełnie nowym śladzie, projektując od zera i uwzględniając tunele, estakady oraz o wiele wyższe prędkości. Trasa być może biegłaby przez Chyżne i Jabłonkę. Przy okazji należałoby też wyremontować lub zbu

Temat drugiej petycji również nie jest niczym nowym, gdyż dawniej przez lata kursowały bezpośrednie pociągi z Warszawy i Krakowa przez Muszynę i Koszyce do Budapesztu i Bukaresztu. Połączenia te funkcjonowały na wet w najczarniejszych latach stanu wojennego, a wykończyła je dopiero powódź w 2010 r. Awarii uległ wów czas most na rzece Poprad w Muszy nie, uniemożliwiając ruch pociągów Most wyremontowano, ale pociągi wbrew zapowiedziom nie wróciły Petycja jest apelem o ich przywrócenie, wydłużenie trasy do Gdyni oraz odgałęzienie do Popradu, co zape wniłoby skomunikowanie dwóch po pularnych regionów tur ystycznych: słowackich Tatr Wysokich oraz pol skiego wybrzeża

Uruchomienie pociągów stanowi łoby też realizację ustaleń polsko sło wackich komisji międzyrządowych sprzed paru lat. Słowackie Ministerstwo Transportu już w latach 2016 2017 proponowało uruchomienie bezpo średnich pociągów z Popradu do Kra kowa. Polska zgodziła się na to pod warunkiem, że do przywrócenia połą czeń kolejowych dojdzie stopniowo Pier wszym etapem miało być urucho mienie sezonowych połączeń Muszyna – Poprad, które ruszyły w rok u 2019 i okazały się ogromnym sukcesem. Teraz czas na ciąg dalszy. Petycje moż na podpisać online, pod adresami: w w w . p e t i c i e . c o m / r a i l o r a v a oraz w w w . p et y c j e o n l i n e . c o m / g d y n i a p o p r a d

28
MONITOR POLONIJNY
JAKUB Ł OGINOW
S Ą P E T Y C J E W S P R AW I E N O W Y C H P O Ł Ą C Z E Ń

Inst ytut Polsk i w Brat ysław ie zaprasza w sobotę 5.11 o 15.00 na wernisaż wystawy fotografii Michała Szalasta „ Albinosi“ w ramach międzynarodowego festiwalu Miesiąc Fotografii. Wystawa opowiada o bardzo ciekawej społeczności albinosów żyjącej w Tanzanii na Ukerewe, największej wyspie na Jeziorze Wiktorii.

Poznajmy się, proszę

Kolejny od Polsk iego.

Tym razem Małgorzata Wojcieszyńska, nawiązując do 33. rocznic y aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji, zaprosiła do rozmowy Marcina Bieniadę, któremu udało się przepłynąć Dunaj i uciec z Czechosłowacji do Austrii, oraz Ryszarda Zwiewkę, którego komunistyczny reżim starał się zdegradować zawodowo z uwagi na wiarę i pochodzenie. Muz ycznymi gośćmi będą Natalia Konicz Hamada śpiew i Marián Hamada, któr y będzie jej akompaniować na for tepianie

Perły Muzyki Polskiej w Bratysławie

w wykonaniu światowej sławy wokalistki i instrumentalistki Marii Pomianowskiej odbędzie się 7 listopada o godz. 17.00 w IP w Bratysławie i nawiązywać będzie do Święta Niepodległości, poprzez prezentację polskiej muzyki ludowej i klasycznej od średniowiecza do współczesności Towarzyszyć mu będzie wystawa „Wielcy Polacy“, przybliżająca naukowców, wynalazców, ludzi kultury i sztuki, którzy wnieśli istotny wkład w rozwój cywilizacji europejskiej i światowej. Wstęp Wolny.

O r g a n i z a t o r e m w y d a r z e n i a j e s t F u n d a c j a L w ó w i K r e s y P o ł u d n i o w o - W s c h o d n i e

St asi Timmovej składamy głębokie wyrazy współczucia z powodu śmierci męża Michala, któr y opuścił nas 29 września

Przyjaciele z Klubu Polskiego Z przykrością przyjęliśmy wiadomość, że 10 października na zawsze opuściła nas Małgosia Šurak z bratysławskiego Lamača. Rodzinie i bliskim składamy głębokie wyrazy współczucia Przyjaciele z Klubu Polskiego

29 LISTOPAD 2022
19.00.
wy s tąpi Michał Par t yka, laureat wielu międzynarodowych konkur sów wokalnych, solis ta m.in. Oper y Par y skieji Teatru W ielkiego w War szawie. Pr emi er a Króla Ro ge ra w K oszyca ch B I L E T Y D O S T Ę P N E W K A S I E T E A T R U Kondolencje Ogłoszenia
Premiera oper y K arola Szymanow skiego w Teatr ze Pańs twowymOper ze w Koszycach odbędzie się w środę, 23 lis topada o
Utwór zos tanie wykonany w or yginalnej, polskiej wer sji językowej, a w roli t ytułowej
15.11 (wtorek) 18.00

Domowa k ur acja słowackiej żony

Tradycją w rodzinie mojej słowackiej żony jest gotowanie tzw. polievky na vypotenie (‘zupa na poty’). Zwy czaj ten przechodzi z pokolenia na po kolenie, a każda kucharka ma na nią swój wyjątkowy przepis Pamiętam, że gdy kilka lat temu poważnie zacho rowałem, nic mi nie pomagało i ledwo mogłem oddychać, żona podała mi kubek pełen zupy i powiedziała:

Trzeba to wypić, póki to jest jeszcze gorące.

Pomimo zapchanego nosa uderzyła mnie silna woń czosnk u i cebuli. Pikantna papr yka udrożniła mi drogi oddechowe, co pozwoliło mi spokoj nie zasnąć

O przeziębieniu słów kilka

Li ś c i e o p a d a j ą , t r a w a b r ą z o w i e j e , j e d n y m s ł n a d e s z ł a j e s i e ń . C h o ć n i e r z a d k o w i ą ż e s i ę z n i ą m e l a n c h o l i ę i r o m a n t y c z n o ś ć s k ł a n i a d o p r z e m y ś l e ń , w i e l u o s o b o m t a p o r a r o k u k o j a r j e d n o z n a c z n i e z c h ł o d e m , d e s z c z a m i i c h o r o b a m i .

MYSŁO WIANI

Zimna niespodzianka

Wspomniane chłód i deszcze czę sto zaskakują nas po gorącym lecie, czego wynikiem bywa dokuczliwe prechladnutie (‘przeziębienie’) Do je go objawów zaliczają się m in ho rúčka (‘gorączka’) i nádcha (‘katar’) Podczas procesu leczenia prawdo podobnie niejednokrotnie będzie towarzyszyć nam teplomer (‘termo metr’) i vreckovky (‘chusteczki’). Cie pła deka (‘koc’) i włączony radiátor (‘grzejnik, kalor yfer’) również się przydadzą

Domowa ap teczka

Przeziębienia towarzyszą ludzkości od niepamiętnych czasów, z czym wiąże się bogata tradycja domowego ecznictwa Do stosowanych w Polsce remediów zalicza się gorący rosół Nie inaczej sytuacja wygląda na Słowacji, gdzie rosół to kurací vývar Nie jest to ednak jedyny lek na przeziębienie, któr y znają nasi sąsiedzi.

Sk uteczny może być też ciepły okład na szyję. Taki obklad s brav čovou masťou (‘okład ze smalcem wieprzowym’) działa rozgrzewająco i kojąco na obolałe gardło

Z ciekawych domowych medyka mentów, służących do zwalczania przeziębienia, wykorzystywanych przez naszych przodków, warto wymienić też baraní tuk s mliekom (‘tłuszcz barani z mlekiem’) gorą cy napój, któr y ponoć działał świe tnie również na wszelkie dolegliwo ści płuc

Jak taką zupę przygotować? Na je dnej wielkiej łyżce smalcu smażymy iększą ilość pokrojonej cebuli. Gdy mięknie, dodajemy trzy ząbki pokro nego czosnku. Całość smażymy, do jemy łyżkę mąki i stale mieszamy, biąc zasmażkę. Potem dolewamy ożądaną ilość wody i doprowadza y do wrzenia Dodajemy łyżeczkę ielonej pikantnej papr yki i gotuje my przez około 15 minut W misce ubijamy jedno jajko i powoli wlewa my je do zupy, st ale ją mieszając. Można również dodać szczyptę soli dla smaku. Zupę podajemy zazwyczaj w kubku i pijemy jeszcze gorącą, aby spotęgować pocenie.

Mamy nadzieję, że ominą was wszel kie zdrowotne nieprzyjemności i bę dziecie mogli swobodnie cieszyć się bogatymi kolorami jesieni

30 MONITOR POLONIJNY
VELESLAVA OPUK i FILIP LEON OPUK PolishSlovak eu
E
ZD JĘCIA: PXHERE

Pier wsz o andrzej się w kro Marcina B w XVI w , z najwięk prawdop zwyczaje mają dłuższą historię. Co ciekawe przez długi czas andrzejki były świętem obchodzonym wyłącznie przez dziewczęt a Jeszcze w XIX w chłopcy świętowali kat arzynki, które przypadały

powiedzenie: „Święty Andrzej ci ukaże, co ci los przyniesie w darze”, a panny na wydaniu liczyły, że poznają tego wieczora imię swojego przyszłego męża Wróżono z wosk u, obierek, snów, do niektór ych wróżb wykorzystywano również… własne buty. Pieczono ciastka, do

dę. zczekania no mogło brank u ładały szki albo liczyły sztachety w płocie. Niektóre wróżby były proste, inne przybierały postać naprawdę skomplikowanych r ytuałów Łączyło je jedno głębokie przekonanie, że mogą się ziścić. Może warto w tym rok u ruszyć tropem naszych prababć i pradziadków i sprawdzić siłę wróżb andrzejkowych? Pewnie nie odsłonią przed nami przyszłości, ale z całą pewnością są w stanie zagwarantować nam wspaniałą zabawę, stanowiącą k ulturowe dziedzictwo po naszych przodkach. W końcu

na 24 listopada Kto wie, może to większa wiara dziewczyn w andrzejkowe wróżby ost atecznie sprawiła, że kat arzynki zost ały zapomniane, a andrzejki są dziś celebrowane przez wszystkich, niezależnie od płci A co można sobie tej nocy wywróżyć? Oczywiście przyszłość, szczególnie tę związaną z życiem uczuciowym. Kiedyś popularne było

31 LISTOPAD 2022
C z y w i e c i e , k t ó r a n o c o b o k ś w i ę t o j a ń s k i e j i w i g i l i j n e j j e s t u z n a w a n a w p o l s k i e j t r a d y c j i z a n a j b a r d z i e j m a g i c z n ą ? To n o c z 2 9 n a 3 0 l i s t o p a d a , p o p r z e d z a j ą c a w k o ś c i e l e k a t o l i c k i m w s p o m n i e n i e ś w . A n d r z e j a . S t ą d z r e s z t ą j e j n a z w a – a n d r z e j k i . Noc pełna magii i wróżb ZD JĘCIA: PXHERE

Jak się zmierzyć z listopadem? Spotykając się z przyjaciółmi na wspólnym gotowaniu, popijając z nimi energetyczne trunki i czekając na święta to najlepsza recepta. Państwo Natalia i Marian Hamadowie z Bratysławy zaproponowali czytelnikom „Piekarnika“ dwa przepisy, które pomogą zrealizować taki aromatyczno pozytywny plan.

S

K Ł A D N I

K I : • c z e r w o n e w i n o • r u m • m o c n a h e r b a t a • s o k z 2 p o m a r a ń c z y • s k ó r k a z p o ł o w y c y t r y n y

S P O S Ó B P R Z Y R Z Ą D Z A N I A :

• o s o b n o s o k z 1 p o m a r a ń c z y i 1 c y t r y n y • 2 0 0 g c u k r u • l a s k a c y n a m o n u • 2 g o ź d z i k i

P oncz

D o g o r ą c e j h e r b a t y d o d a j e m y s o k z 2 p o m a r a ń c z y , c u k i e r, s k ó r k ę z c y t r y n y o r a z p r z y p r a w y . P o d g r z e w a m y 5 m i n u t , n i e d o p r o w a d z a j ą c d o w r z e n i a . N a s t ę p n i e p r z e c e d z a m y p r z e z s i t k o i d o l e w a m y w i n a . K o n t y n u u j e m y p o d g r z e w a n i e j e s z c z e p r z e z k i l k a m i n u t . D o c i e p ł e g o n a p o j u d o d a j e m y s o k z 1 p o m a r a ń c z y i 1 c y t r y n y , d o w o l n ą i l o ś ć r u m u i w r a z i e p o t r z e b y d o p r a w i a m y d o s m a k u .

Półkr uche cias teczk a na Gwiazdkę

S P O S Ó B P R Z Y R Z Ą D Z A N I A :

P r z e s i a n ą m ą k ę w y m i e s z a ć z c u k r e m i p r o s z k i e m , p o s i e k a ć z t ł u s z c z e m , z r o b i ć d o ł e k , w b i ć j a j k a i ż ó ł t k a , d o d a ć ś m i e t a n ę i c u k i e r w a n i l i n o w y . S k ł a d n i k i w y m i e s z a ć , z a g n i e ś ć c i a s t o i o d s t a w i ć d o l o d ó w k i n a m i n i m u m g o d z i n ę . W a ł k o w a ć i w y k r a w a ć c i a s t e c z k a . K a ż d e p o n a k ł u w a ć , n a s t ę p n i e p o s m a r o w a ć b i a ł k i e m , a w i e r z c h p o s y p a ć g r u b y m c u k r e m . P i e c n a z ł o t y k o l o r n a b l a s z e w y s m a r o w a n e j t ł u s z c z e m w p i e k a r n i k u r o z g r z a n y m d o 2 0 0 C .

0 d a g c u k r u p u d r u

3 m a ł e o p a k o w a n i a p r o s z k u d o p i e c z e n i a + 1 c z u b a t a ł y ż e c z k a s o d y r o z p u s z c z o n e j w 1 ł y ż c e k w a ś n e j ś m i e t a n y

j a j k a

ż ó ł t k a

10 ł y ż e k k w a ś n e j ś m i e t a n y

1 / 2 ł y ż e c z k i s o l i

2 o p a k o w a n i a c u k r u w a n i l i o w e g o

Już czuję te wspaniałe aromaty, słyszę śmiech gości, gwar rozmów listopadowe deszcze i wiatr y nie są w stanie zmienić radości, płynącej ze spotkań w gronie przyjaciół, gdy wspólne gotowanie, pieczenie, zbliża nas do siebie i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Smacznego!

A G ATA B E D N A R C Z Y K
• 1 k g m ą k i
5
3 0 d a g p a l m y
3
3
S K Ł A D N I K I :
ZD JĘCIE: NATALIA KONICZ HAMADA ZD JĘCIE: PXHERE