__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

NOWINKI JEDYNKI NR 1 (2020/2021)

W tym numerze głównie przeczytacie o pasjach swoich koleżanek i kolegów.


DO POCZYTANIA „Za niebieskimi drzwiami” Autor: Marcin Szczygielski W czasie ferii przeczytałam książkę „Za niebieskimi drzwiami” Marcina Szczygielskiego. Postanowiłam sięgnąć po kolejną lekturę tego pisarza, ponieważ byłam zafascynowana poprzednio przeczytaną jego pozycją. Tutaj autor przenosi nas do świata realistycznego przeplatanego magią z elementami grozy. „Za niebieskimi drzwiami” to opowieść, w której główną postacią jest dwunastoletni chłopiec - Łukasz Borski. On i jego mama podczas podróży samochodem mieli wypadek. Kobieta zapadła w śpiączkę, a chłopiec z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Przeszedł operację, po której okazało się, że jedna noga będzie krótsza od drugiej. Po kilku miesiącach spędzonych na oddziale rehabilitacji wyjechał do Brzegu, do pensjonatu swojej ciotki. Dotychczas Łukasz nie znał krewnej ani też nie miał pojęcia o jej istnieniu. I choć była ona rodzoną siostrą matki, to kobiety nie utrzymywały ze sobą kontaktów. Tęsknił za mamą, codziennie dzwonił do szpitala z zapytaniem o jej stan zdrowia. Nie umiał przystosować się do nowego życia – nie dogadywał się z ciotką ani z innymi dziećmi. Czuł się samotny i marzył, by wyrwać się z obcego mu miejsca. Obawiał się, że już nigdy nie wróci do Warszawy. Przypadkowo podczas zabawy w swoim pokoju odkrył, że niebieskie drzwi można otworzyć tak, by zaprowadziły go do innego świata. Baśniowego, tajemniczego i na pozór przyjaznego, takiego, w którym podłoga jest łąką pełną kwiatów, a zapach unoszący się nad zieloną trawą jest zapachem perfum jego mamy. Okazało się również, że dom należał do dziadków i znajduje się w nim mnóstwo rodzinnych pamiątek, chociażby kurtka jego ojca, którego Łukasz nigdy nie poznał, a za którym bardzo tęsknił. Za niebieskimi drzwiami bohater przeżył przygody, które były jego niespełnionymi życzeniami w realnym świecie… Pomogły mu w tym zaprzyjaźnione dzieci z sąsiedztwa. Przygody chłopca są ogromnie fascynujące i sprawiają, że czytelnik nie chce przerywać książki. Dąży, by jak najszybciej poznać zakończenie losów dwunastolatka.


Twórca niezwykle precyzyjnie potrafił budować napięcie towarzyszące losom wszystkich postaci. Prosta na początku fabuła obfituje w nieoczekiwane zwroty, nic też nie zapowiada wyjątkowo zaskakującego finału, co mi się najbardziej się spodobało. Jest to książka, która mówi o emocjach głównego bohatera – jego samotności, bólu, bezradności, marzeniach, wyborach oraz nieumiejętności budowania relacji zarówno z rówieśnikami jak i z najbliższą rodziną. Wszystkim polecam tą książkę – również dorosłym.

Artykuł napisała: Julia Miłosz z kl.6a


Lekcje zdalne dzisiejszego dnia były wyjątkowo męczące. Test z geografii, kartkówka z niemieckiego, ułamki na matematyce – sporo tego jak na jeden umysł szóstoklasistki – pomyślała Julia. Ledwo zdążyła otworzyć drzwi i wyjść z pokoju, kiedy podbiegł do niej milusiński kotek. Na przywitanie swojej pani otarł się o nogawkę. - Ty to masz super życie – powiedziała Julia i pogłaskała swojego pupila. - Miau – odpowiedział zwierzak. Dziewczynka skierowała się do kuchni, by zrobić sobie kubek gorącej herbaty. – Skończyłaś już lekcje? – zapytała niania. – Twój braciszek cały czas mówił tylko o Tobie. Ledwo co zdążyłam odwrócić jego uwagę zabawkami to i tak za chwilę chciał iść do Ciebie. Uwielbia wasze wspólne zabawy. – Ja też lubię bawić się z nim. Przynajmniej nie muszę myśleć o tej całej pandemii. Tęsknię za koleżankami. Ciekawe kiedy pozwolą nam wrócić do szkoły? – Rozumiem cię, i wiesz co? Nic nie poprawia tak nastroju jak ciepła, pachnąca kąpiel. Od razu minie ci cała chandra. – Zrobię sobie zieloną herbatę i pójdę się wykąpać. Skorzystam z pani rady. Po pół godzinie Julia siedziała już w wannie, zanurzała się w toni różanych płatków, chłonęła woń zapachu i czerpała przyjemność z kąpieli. Od dawna marzyła o tym błogim uczuciu. Po całej powierzchni wody unosiła się biała piana i pełno baniek mydlanych. W łazience, w której przeważał szary kolor, w jednym miejscu leżały porozrzucane kolorowe buteleczki z pachnącymi płynami do kąpieli. Julia miała ich mnóstwo, za ich zakup nie raz dostała burę od rodziców. Chęć posiadania kolejnego kosmetyku przy każdej wizycie w ulubionej drogerii było silniejsze od niej samej. Dziewczynka zapatrzyła się dłuższą chwilę i pomyślała: „Co by było, gdybym znalazła się wewnątrz takiej tęczowej bańki mydlanej?”. Tam świat bez koronawirusa musi wyglądać lepiej, a życie bez zakazów bardziej swobodne. Tutaj w realnej przestrzeni jest smutno i przytłaczająco. Ciągle ktoś choruje, nigdzie nie można wychodzić. Wirus pozamykał mieszkańców naszej planety w domach. Jeszcze rok temu ludzie uważali, że wszystko im się należy. Podróże po Europie wyglądały jak swobodne przejście z pokoju do pokoju. Luksusowe towary były osiągalne na wyciągnięcie ręki. Nagle


rzeczy, które posiadaliśmy, przestały cieszyć i mieć znaczenie. Mieliśmy zdrowie i wolność, brakowało nam pokory. Spowolnienie tempa życia na całej kuli ziemskiej jest potrzebne, by społeczeństwo dostrzegło, jak bardzo jest zagubione. Nie umieliśmy znaleźć czasu na rozmowę z najbliższymi. Wszystkie sprawy, które dotąd wydawały się problemami, odstawiliśmy na bok. Kłótnie z nieznośną Baśką czy niska ocena w szkole przestały się liczyć. Dałabym wiele w tej chwili, by móc chodzić do szkoły i codziennie spotykać się z moimi znajomymi, łącznie z Baśką. W końcu nawet nie jest taka zła. Teraz przynajmniej przyroda odetchnęła z ulgą. Po ulicy jeździ mniej samochodów, jest ciszej. Z przyjemnością można posłuchać pięknego śpiewu ptaków, bo w końcu je słychać. Mimo szarych listopadowych dni spacer po parku nabiera olbrzymiego znaczenia. To relaks i odpoczynek dla umysłu, kiedy oczy patrzą na mieniące się w kolorach, piękne liście. Jeszcze rok temu nie zwróciłabym na to uwagi. Codziennością stały się puste ulice, sklepy i salony piękności. Rozwój cywilizacji zagroził ludzkości, człowiek jest sam sobie winien. Nagle ten pęd ucichł, jakby wszystko w nas umarło. Wcześniej nikt nie przejmował się doniesieniami z mediów o katastrofach, wielkich pożarach, powodziach czy tornadach. Skoro mnie to nie dotyczyło, to mnie nie obchodziło. Nie interesowałam się tym przedtem. Teraz wiem, że trzeba słuchać i słyszeć głosy innych. Chronić starszych i słabszych, rozmawiać z nimi. Ten wirus jest częścią nas, między nami i w nas. Połączył wszystkich – dzieci, młodzież, młodych i seniorów. Wszyscy czujemy to samo. Mamy szansę zbudować nasze relacje na nowe i lepsze. Trudne sytuacje uczą szukania rozwiązań. Nic już nie będzie wyglądać jak dawniej… - Co tak długo tam robisz? – głośno zapytał czterolatek stukając do drzwi łazienki – Muszę umyć ręce, wychodź! Jak mi nie otworzysz, to zawołam nianię! Piana dawno zniknęła a woda zrobiła się chłodna. Nastolatka tak bardzo zapatrzyła się w bańkę mydlaną i zanurzyła się głęboko w swoich myślach, że zatraciła poczucie czasu. Już miała odpowiedzieć: „To sobie wołaj”, ale zamiast tego powiedziała: - Tylko minutka i już do ciebie idę! Otworzyła, a na widok wybrudzonego czekoladą malca powiedziała: - Jesteś słodki, kocham cię! – Dlaczego tak mówisz? - Kiedy podkradasz mi moje cukierki czekoladowe - a ja wiem, że to robisz; to mimo tego chowam słodycze do tej samej szuflady, abyś mógł je z łatwością znaleźć. - Julia uśmiechnęła się do malca. - Chyba nie rozumiem – powiedział zakłopotany. – To nic. Ważne jest to, że mam cudownego brata! A kiedyś sam zrozumiesz… Autorką opowiadania jest Julia Miłosz z kl.6a


DO ZDZIWIENIA SIĘ Mój idol Mój IDOL to Heeseung. Jest on wokalistą zespołu Enyphen. Jest Koreańczykiem, a jego pełne imię i nazwisko to Lee Hee Seung. Ma 19 lat. Nie lubi robaków i miętowej czekolady. Ma 179 cm wzrostu. Jego twarz jest pociągła, a jego uszy są lekko odstające. Ma średni nos, całkiem duże usta i wielkie, brązowe oczy oraz naturalnie ciemnobrązowe włosy. Ma szczupłą sylwetkę. Jego rozmiar buta wynosi około 265 mm.

Heeseung jest moim idolem nie ze względu na wygląd, ale ze względu na historię z nim związaną. Z wyglądu mi się za bardzo nie podoba, ale nie jest brzydki, a z pewnością nie wygląda jak krzyżówka małpy, nietoperza i tchórza leśnego.

Artykuł napisała: Julianna Kępka z kl.7b.


DO ZAINSPIROWANIA SIĘ (być może) Moja pasja Ci, którzy mnie bliżej znają, wiedzą, że moją wielką pasją jest rysowanie i malowanie, którą w wolnym czasie staram się dokładnie rozwijać. Gdy kompletnie nie mam pomysłu, co narysować albo gdy chcę coś poćwiczyć, to przeważnie szukam inspiracji w Internecie. Więc w ferie prawie codziennie coś sobie rysowałam. Przeważnie to były malunki takie dla mnie i tylko niektórzy je widzieli, ale też kilka razy stworzyłam coś dla innych, np. babci, cioci czy znajomej. Czasami, gdy nie mam weny na rysowanie, to gram w rozmaite gry, przeglądam różne media społecznościowe albo oglądam filmiki na youtube. Moją ulubioną twórczynią na tej platformie społecznej jest Sami, którą czasami również się inspiruję . Jest naprawdę cudowna i w dodatku świetnie rysuje i maluje. W przyszłości bardzo bym chciała tak umieć rysować jak ona. Moją ulubioną techniką są promarkery oraz brushmarkery z Winsor&Newton, oraz markery z Kurecolor Fine & Brush for Manga, ponieważ mają tak zwaną ,,pędzelkową’’ końcówkę, która jest bardzo mięciutka i można robić nią ładne przejścia kolorystyczne. Niestety, te promarkery i brushmarkery nie mają wymiennego tuszu. Dlatego jak nam się jakiś kolor skończy, to trzeba kupić kolejny. Oczywiście maluję i rysuję też innymi technikami, jak np. kredkami, pastelami, różnymi farbami. Najrzadziej właśnie pastelami. Żeby rysować nimi i farbami, muszę mieć czas i ochotę, bo nie lubię się do nich zmuszać, a poza tym te techniki zajmują mi najwięcej czasu. Chociaż, żeby narysować markerami coś bardzo realistycznego, to też potrzebuję dużo czasu, ponieważ wtedy rezygnuję z obrysowywania rysunku dookoła czarnym cienkopisem i muszę się pilnować, żeby niczego nie zepsuć. Myślę, że ta pasja zostanie już ze mną do końca . Bo naprawdę to lubię i cieszę się gdy coś wyjdzie dokładnie tak, jak zamierzałam.

Artykuł napisała: Zofia Kępka z kl.6a


DO OBEJRZENIA (galeria prac Zosi Kępki)


DO ZAPOZNANIA SIĘ Fortnite To gra, która jest darmowa i powstała w 2011 roku. Została stworzona przez firmę Epic Games. Powstała w dwóch wariantach: Ratowanie Świata i Battle Royale. Gra jest dostępna na platformy: Windows, mac OS,Playstation 4 i na Xbox one. Fortnite jest też dostępny na iOS, Nintendo Switch, Androida i na nowej generacji konsole Playstation 5 i na Xbox series x. Gra ta posiada własną walutę o nazwie V dolce . Można za to kupić masę skinów, kilofów, plecaków, emotek, malowań do broni, muzyki i najważniejsze karnety bojowe. Fortnite ma bardzo dużo aktualizacji.

Artykuł napisał Krzysztof Sadura z kl.6a


DO PRZEMYŚLENIA

Dlaczego jest tak ważne? Dlaczego powinniśmy spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu? Idzie wiosna, a więc na pewno będzie to motywacja dla każdego, aby zacząć spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu. Oto powody, dlaczego jest to szczególnie ważne:


Wielu ludzi, i to zarówno w krajach północnych, jak i południowych, ma niedobory witaminy D. Wszystko dlatego, że najpowszechniejszy obecnie styl życia wymaga przebywania przez większość dnia w biurze czy w domu. Jak zaś wiadomo, organizm wytwarza witaminę D, o ile do skóry docierają promienie słoneczne. Jeśli nieustannie znajdujemy się w pomieszczeniach, nie dajemy ciału szans na odpowiednią produkcję tej substancji.

Dłuższy czas na świeżym powietrzu przekłada się także na obniżenie stresu oraz zmniejszenie odczuwania bólu. Przykładowo, w badaniach naukowych ustalono, że pacjenci po zabiegach operacyjnych potrzebowali mniejszych ilości środków przeciwbólowych, jeśli mieli więcej okazji do ekspozycji na światło słoneczne. Poza tym odkryto, że przebywanie w zielonych przestrzeniach, w parkach, lasach, na łąkach przekłada się na istotne - zauważalne przez samych badanych - obniżenie poziomu odczuwanego stresu.


Im dłużej przebywasz w naturalnym otoczeniu, tym bardziej zwiększasz swoją kreatywność i wspomagasz pamięć. Nasze umysły efektywniej pracują, jeśli dajemy im odetchnąć od nowych technologii. Badania pokazują, że spacer na świeżym powietrzu może poprawić koncentrację i pamięć. Okazało się też, że pozwolił na dłuższe skupienie uwagi na jakimś zadaniu.

Artykuł napisała Julia Miłosz z kl. 6a

DO ZASTANOWIENIA SIĘ Jak radzić sobie z nudą i niechęcią? Zwłaszcza teraz, kiedy cały czas siedzi się w domu i tylko czeka się na coś ciekawego, brakuje ludziom zajęć. Przynajmniej mnie i wtedy zadaję sobie pytanie, czym mogłabym się zająć? Nie mam wielu pomysłów. Czuję się, jakbym wszystko, co ciekawe, już zrobiła, ale przekonałam się ostatnio, że mogę jeszcze zająć się czymś ciekawym. W tych czasach nie mam nawet motywacji do odrobienia lekcji. Tak naprawdę to, czy się nudzimy, zależy w większości od nas samych i naszych możliwości. Najlepszym sposobem na nudę jest spotkanie się z przyjaciółmi, jednak nie zawsze jest to możliwe. Nie można się wtedy poddawać się i brać do ręki telefon, żeby zrobić cokolwiek, żeby tylko czas upłynął. Ja obejrzałam już chyba wszystkie filmy, jakie mi się podobały i nawet nie mam już na jakie tematy pisać z koleżanką, dlatego mam zamiar poważnie wziąć się za zrobienie czegoś, co nie tylko zabije czas, ale i sprawi mi przyjemność. Mam jeszcze ten problem, że ciężko mi zmotywować się do zrobienia czegoś np.: odrobienia lekcji czy zmycia naczyń. Na to wszystko są rozwiązania. Kiedy się nudzimy, trzeba wymyślić coś ciekawego i często jest to trudne, ale jednak możliwe. Po pierwsze, trzeba przypomnieć sobie, co kiedyś chcieliśmy zrobić, ale tego nie zrobiliśmy; może teraz jest do tego okazja. Po drugie, na poważnie możemy zastanowić się, co nas interesuje lub jaki zawód chcemy wykonywać w przyszłości. To czasem pomaga, bo jeśli coś nas interesuje, możemy na ten temat poczytać albo zrobić coś z tym związanego. Po trzecie, można pójść na spacer. Nie mówię, że to ma być długi spacer, ale nawet taki trzyminutowy. Teraz ludzie często siedzą w


domach i nie wychodzą na dwór, ale na takim spacerze można wpaść na jakiś ciekawy pomysł. Jeśli komuś się nie chce, można wtedy słuchać muzyki - jest mniej nudno. Ostatnie, co mi przyszło do głowy, to że można poszukać pomysłów w Internecie. Zwykle nie ma tam nic ciekawego, ale czasami coś się znajdzie. Jest teraz jeszcze jeden problem: nie ma motywacji do nauki. Lekcje zdalne nie są czymś, co pewnie większość uczniów bierze na poważnie, ale warto się uczyć dla samych siebie. Ja sama mam z tym problem, więc jak ktoś też, to polecam przynajmniej uczyć się do przedmiotu, który się lubi albo jeśli ktoś naprawdę chce się uczyć, ale nie ma motywacji, zrobić plan tego, czego w danym dniu ma się nauczyć. Np. poniedziałek: -Nauczę się na sprawdzian. -Zrobię pracę z plastyki. -15 minut pouczę się słówek z angielskiego. Sama zaczęłam pisać takie plany i nawet jeśli nie zrobię z tej listy wszystkiego, to zawsze coś zrobię. Jest jeszcze jedna rzecz w moim obecnym życiu, która sprawia, że dni są nudne. Kiedy chodziłam do szkoły, dni - chociaż podobne - były inne, zawsze działo się coś ciekawego, a teraz są monotonne, tylko czeka się na koniec lekcji, a potem zastanawia się, co zrobić. Czasami lekcje wyglądają tak, że pani coś tłumaczy, a ja staram się skupić na tym, co mówi, ale jest to ciężkie. Pomaga mi wtedy zajęcie czymś rąk. Takie np. malowanie sprawia, że mogę skupić się na tym, co mówi pani. Jeśli ktoś ma podzielną uwagę, to może słuchać pani i jednocześnie robić coś takiego. Nie dla każdego będzie to malowanie, bo nie każdy to lubi, ale nie mam na to więcej pomysłów, bo nie wiem, co lubią inni. Tak więc jest teraz trudniej w wielu rzeczach niż jak było za czasów, kiedy chodziłam do szkoły, ale to, co tu napisałam, mam nadzieję, że pomoże ludziom z podobnymi problemami do moich. Artykuł napisała Julianna Kępka z kl.7b


DO DOWIEDZENIA SIĘ CZEGOŚ NOWEGO


CIEKAWOSTKI - Zęby, pomimo tego że zaliczane są do układu kostnego, nie są liczone jako kości.

- Ponad połowa kości w ludzkim organizmie znajduje się w nadgarstkach, dłoniach, kostkach i stopach.

- Największą kością w ludzkim organizmie jest kość udowa. Natomiast najmniejszą jest strzemiączko, które znajduje się w uchu. Ma około 3 mm.

- Nos u kota jest unikalny, jak linie papilarne czy małżowina uszna u człowieka. - Koty nie mają obojczyka. Dzięki temu mogą wciskać się we wszystkie szczeliny, przez które może przejść ich głowa.

- Zaraz po tygrysie lew jest największym żywym kotem. Jego waga przekraczać może nawet 250 kg. - Ryk lwa przy sprzyjających warunkach jest słyszalny nawet z odległości 8 km.

- Na lekcjach wychowania fizycznego popularne jest skakanie przez kozioł, nie przez kozła. Wynika to z tego, że skaczemy przez nieożywiony przedmiot (biernik – kogo? co?).


- Każde „c” w angielskiej nazwie Pacific Ocean wymawiane jest inaczej. - Grudzień dla Australijczyków jest środkiem lata. - 9 sierpnia 2004 r. Kaczor Donald został uhonorowany własną gwiazdą na Hollywood Walk of Fame.

- Malediwy składają się z 1192 wysp koralowych, z których około 200 to wyspy zamieszkałe przez ludzi.

Ciekawostki zebrała Julia Miłosz z kl. 6a

DO POCZYTANIA I POOGLĄDANIA


MODA WIOSNA-LATO 2021 Kwiatowy przepych Dlaczego kwiatowe nadruki są teraz tak modne? Ponieważ odzwierciedlają dokładnie to, co kochamy w wiośnie i lecie! Wreszcie natura wraca do życia i zachwyca kwiatami we wszystkich kształtach i kolorach. I tak, jak wzbogacają przyrodę, mogą również urozmaicić nasze ubrania!

Kolory tęczy


A skoro już jesteśmy przy kolorach i pozytywnym przekazie - wielu projektantów przy wyborze palety barw do swoich kolekcji zdecydowało, że najwłaściwszym rozwiązaniem będzie... pokazanie ich wszystkich za jednym zamachem.

Odzież domowa Pandemia koronawirusa wpłynęła na nas w niemal wszystkich dziedzinach życia – w tym na świat mody. Domowe biura i wycofanie się do sfery prywatnej dały początek trendowi przytulności. Jedwabiste, miękkie tkaniny, a także swobodne kroje są ważnym elementem mody sezonu wiosna/lato 2021. Artykuł napisała Julia Miłosz z kl.6a

DO ZASTANOWIENIA SIĘ


Jak wpłynęła na nas pandemia? Pandemia COVID-19 wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2 rozpoczęła się 17 listopada 2019 r. w mieście Wuhan, w prowincji Hubei, w środkowych Chinach, a 11 marca 2020 została uznana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za pandemię. W skali międzynarodowej zostały podjęte działania w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się zakażeń. Ograniczono podróże, wprowadzono kwarantannę i godzinę policyjną, odroczono lub odwołano szereg wydarzeń sportowych, religijnych i kulturalnych. A jak pandemia wpłynęła na nasze otoczenie i młodzież w szkołach? O to zapytałem uczniów klasy 6a, do której sam chodzę: Aleksandra K.: "Przez pandemię straciłam kontakt z rówieśnikami." Krzysztof: "Straciliśmy kontakt z kolegami." Alan: "Straciłem kontakt z kolegami, a zyskałem więcej wolnego czasu." Leszek: "Nic". Milan: "Straciłem kontakt z kolegami, a zyskałem wolny czas." Zofia M.: "Przez pandemię straciłam kontakt z koleżankami i kolegami." Aleksandra C.: "Straciłam kontakt z koleżankami. Zyskałam dużo czasu na realizowanie moich zainteresowań." Antoni: "Przez pandemię koronawirusa straciłem chęć uprawiania aktywności fizycznej, możliwość kontaktu kolegami i koleżankami z klasy." Zosia K.:


"Najgorsze jest to, że nie mamy kontaktu i nie możemy się spotykać. Są obawy, aby nie zachorować." "Najlepsze jest to, że nie trzeba rano zrywać się z łóżka, więc można się solidnie wyspać i jest więcej czasu na realizację swoich zainteresowań." O opinię zapytałem również uczennicę szkoły ponadpodstawowej, Gabrysię G., która napisała: "Najlepszym przeżyciem związanym z pandemią Covid-19 jest czas spędzony z rodziną, bliższe relacje i docenianie tego, co tu i teraz." "Najgorszym przeżyciem związanym z pandemią Covid-19 jest ciągły strach o zdrowie moje i najbliższych, ciągłe siedzenie w domu i niepewność jutra." Jak można zauważyć, w powyższych wypowiedziach często pojawiają sięjako negatywne skutki pandemii - izolacja oraz brak kontaktu z rówieśnikami. Koledzy i koleżanki zauważają również pozytywną stronę pandemii, czyli więcej czasu na realizację własnych zainteresowań. Dla nas wszystkich najważniejsze jest teraz, aby pandemia się skończyła i wszystko wróciło do normalności. Artykuł napisał i ilustrację wykonał Szymon Cybula z kl.6a

Profile for monika.stepniak

NOWINKI JEDYNKI NR 1 2020/2021  

NOWINKI JEDYNKI NR 1 2020/2021  

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded