Page 1


studia

kulturoznawcze 2(4)/2013


studia

kulturoznawcze 2(4)/2013

Senior i kultura. O aktywności kulturalnej osób starszych

Poznań 2013


STUDIA KULTUROZNAWCZE NR 2(4) ROK 2013 Rada Redakcyjna

Wojciech Chyła, Grzegorz Dziamski, Jan Grad, Anna Grzegorczyk, Krzysztof Moraczewski, Marianna Michałowska (redaktor naczelna), Jacek Sójka, Ewa Rewers, Juliusz Tyszka, Andrzej Zaporowski

Rada Programowa

Michał Błażejewski, Kazimierz Braun, Leszek Brogowski, Piotr Dahlig, Ewa Kosowska, Sławomir Magala

Kontakt

Instytut Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 60-568 Poznań, ul. Szamarzewskiego 89c, pok. 31 e-mail: studiakulturoznawcze@gmail.com

Redakcja naukowa

dr Marcin Poprawski, mgr Michał Mękarski

Recenzenci prof. dr hab. Kazimierz Braun, prof. dr hab. Michał Błażejewski, prof. dr hab. Leszek Brogowski

Redakcja i korekta

Adriana Staniszewska Michał Staniszewski

Weryfikacja streszczeń w j. angielskim Weronika Maćków

Projekt okładki

Adriana Staniszewska

Copyright © Wydawnictwo Naukowe Wydziału Nauk Społecznych UAM w Poznaniu, 2013 Publikacja finansowana z funduszy Instytutu Kulturoznawstwa UAM w Poznaniu

ISSN 2084-2988 Wydawnictwo Naukowe Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu 60-568 Poznań, ul. Szamarzewskiego 89c Druk: Zakład Graficzny UAM 61-712 Poznań, ul. Wieniawskiego 1


Spis treści Od Redakcji . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

7

Zbigniew Woźniak Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

9

Sławomir Magala Po co seniorom kultura? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

25

Michał Mękarski Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze . . . . . . . . . . . . . . .

35

Péter Inkei Rola obserwatorium kultury w kontekście aktywności kulturalnej osób starszych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

53

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska Młodość trzeciego wieku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

59

Hanna Mamzer Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

71

Jacek Sójka Czy życie staruszka będzie wesołe? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

81

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów. Wnioski i rekomendacje z ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura?” . . . . . . .

91

Piotr Landsberg Senior na scenie, w kulisach i na widowni. O twórczości i uczestnictwie, kulturalnych preferencjach, motywacjach i ograniczeniach osób starszych . . 113 Michał Mękarski Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131


Alicja Gojlik Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze . . . . . . . . . . . 149 Joanna Kuchta Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia . . 165 Marcin Poprawski Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej. Nowe perspektywy dla miejskich polityk kulturalnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179

Recenzje Przemysław Rotengruber Tradycja narodowa jako wartość (Andrzej Przyłębski, Dlaczego Polska jest wartością? Wprowadzenie do hermeneutycznej filozofii polityki) . . . . . . . 199


Od Redakcji

Redakcja „Studiów Kulturoznawczych” zaprasza Państwa do lektury tomu, który jest poświęcony uczestnictwu w kulturze osób starszych. O aktualności i rozmiarach tego tematu świadczą dane demograficzne wyraźnie ukazujące proces starzenia się społeczeństwa w Polsce. Proces ten nie jest zjawiskiem ani nowym, ani nienaturalnym, natomiast jego intensywność (wraz z wydłużającą się długością życia), połączona z innymi charakterystycznymi dla Polski procesami (np. utrzymaniem się niskiego wskaźnika dzietności), będzie w niedalekiej przyszłości generować wieloaspektowe zmiany w różnych obszarach życia. Znacznie zwiększony odsetek osób starszych w polskim (i nie tylko) społeczeństwie należy zauważyć nie tylko z powodu skali (na świecie w latach 50. XX wieku było ok. 200 mln osób powyżej 60. roku życia, obecnie jest ich ponad 500 mln, a według szacunków – w 2025 r. będzie ich 1,2 mld). W tym kontekście warto dostrzec w seniorach nie tylko coraz liczniejszych uczestników (zarówno odbiorców, jak i twórców) kultury, ale również osoby przekazujące wartości i niezbędne ogniwo w budowaniu kapitału społecznego. Impulsem do powstania tomu były wyniki ogólnopolskiego projektu badawczego zrealizowanego przez Związek Miast Polskich i Regionalne Obserwatorium Kultury UAM „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”. Badania przeprowadzone w 2012 r., współfinansowane z Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Obserwatorium Kultury”, objęło swoim zasięgiem 16 regionów Polski, w tym 38 społeczności miejskich. Badania zostały ukończone dzięki pomocy wielu osób i instytucji zaangażowanych w dialog międzypokoleniowy i aktywizację kulturalną osób starszych. Zasadniczym celem projektu było zdiagnozowanie potrzeb i aktywności kulturalnych osób w starszym wieku, wraz z ich społecznymi kontekstami. Do jego realizacji posłużyły badania, w których zastosowano zarówno metody ilościowe (wywiady kwestionariuszowe z ponad pół tysiącem osób starszych), jak i jakościowe (zogniskowane wywiady grupowe i indywidualne wywiady pogłębione). Autorzy, zaproszeni do realizacji tego projektu i analizy uzyskanych informacji, odpowiadali na pytania: Jakie są formy aktywności kulturalnej polskich seniorów? Jakie wartości z nich wynikają? W jaki sposób aktyw-


8

Od Redakcji

ność kulturalna wpływa na procesy separacji i integracji seniorów zarówno w obrębie ich społeczności, jak i z pozostałymi grupami społecznymi? W jaki sposób polskie społeczeństwo postrzega seniorów? Jak seniorzy postrzegają samych siebie i czas starości? W tomie, który oddajemy w ręce Czytelników, kulturoznawcy, socjologowie, specjaliści kilku dziedzin humanistyki i praktycy animacji kulturalnej ukazują zasięg działań badawczych dotyczących aktywności kulturalnej osób starszych, opisują seniora jako odbiorcę, uczestnika i twórcę kultury oraz użytkownika nowych mediów, zastanawiają się nad aspektami separacji i integracji związanymi z trzecią młodością, ukazują wielowymiarowość wizerunku osób starszych i ich rolę w międzypokoleniowej transmisji wartości oraz miejsce kultury w życiu współczesnych polskich seniorów. Prezentowane artykuły, wyniki badań oraz rekomendacje zawarte w publikacji mogą służyć osobom odpowiedzialnym za prowadzenie polityki kulturalnej i społecznej. Mamy nadzieję, że lektura tekstów skłoni do refleksji, wzbogaci dyskusję o nowe argumenty oraz wzmocni świadomość konieczności uwzględnienia głosu osób starszych oraz zmian w kształtowaniu polityk kulturalnych i społecznych przez polskie samorządy. Marcin Poprawski i Michał Mękarski


Zbigniew Woźniak Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Socjologii Zakład Badań Problemów Społecznych i Pracy Socjalnej

Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością Głupszym od nieuka jest głupiec uczony. Molier

Zaledwie od stu lat nowożytna nauka na serio zajmuje się starzeniem się i starością1, toteż uprawnione jest pytanie, co wiedziano wcześniej i w oparciu o jakie dane budowano wiedzę o ostatniej fazie życia człowieka. W okresie „przednaukowym” zagadnieniami starzenia się i starości zajmowali się „od zawsze” lokalni mędrcy i filozofowie, a także osoby, które zgłębiały tajemnice ludzkiego ciała i trapiących je chorób. Wśród tych pierwszych znaczące miejsce w budowaniu obrazu starości miał Konfucjusz (551–479 p.n.e.), który podczas rozmów z uczniami przedstawił charakterystykę własnych faz życiowych w formie swoistej drabiny, której kolejne szczeble były etapami rozwoju moralnego: 1. Kiedy miałem 15 lat, mój umysł był otwarty na naukę. 2. Po trzydziestce stałem się stanowczy i nieustępliwy. 3. Po czterdziestce pozbyłem się złudzeń i wątpliwości. 4. Po pięćdziesiątce zrozumiałem prawa Opatrzności. 5. Po sześćdziesiątce niewiele rzeczy mogło mną wstrząsnąć, zaś moje uszy były wyczulone na prawdę. 1  W tym roku mija 110. rocznica wprowadzenia do obiegu naukowego terminu „gerontologia” (autorstwa Ilii Miecznikowa, z-cy dyrektora Instytutu Pasteura w Paryżu), a także 104. rocznica powstania subdyscypliny medycznej, jaką jest geriatria (termin zaproponował amerykański lekarz pochodzący z Wiednia Ignatz Leo Nascher), oraz powołania pierwszego Towarzystwo Geriatrycznego w USA (Geriatric Society) i pojawienia się pierwszego specjalistycznego periodyku „Geriatrics”. W Polsce dopiero w 1967 r. powołano Sekcję Geriatryczną Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, zaś w 1973 r. z inicjatywy prof. Jerzego Piotrowskiego powstało Polskie Towarzystwo Gerontologiczne.


10

Zbigniew Woźniak

6. Po siedemdziesiątce mogłem ulegać podszeptom serca, nie naruszając jednakże praw moralnych2. Ta ścisła korelacja między starzeniem się a nabywaniem mądrości i rozwojem człowieka zgodnym z normami moralnymi pojawiała się także w przemyśleniach filozofów chrześcijańskich, przenikając do rozmaitych „poradników” dobrego starzenia się i właściwego funkcjonowania w starości (tab. 1). To, jak rozumiane jest starzenie się, w dużej mierze zależy od tego, co naszym zdaniem odpowiada za funkcjonowanie człowieka3. W świetle aktualnego stanu wiedzy starzenie się w wymiarze biologicznym jest rozumiane jako naturalny, kierowany przez geny proces zmian, w ramach którego następuje starzenie się komórek, tkanek i organów (skutkiem czego jest dezorganizacja ich struktury i funkcji). To kolejny etap rozwoju i dojrzewania organizmu – proces, który wiąże się ze zmianami, do jakich dochodzi z wiekiem przede wszystkim w układzie odpornościowym (immunologicznym), nerwowym oraz hormonalnym w wyniku nagromadzenia się różnych błędów eksploatacyjnych prowadzących do zużycia organizmu, a także rezultat braku niezbędnych substancji biochemicznych i przejaw kumulujących się skutków chorób i/lub uszkodzeń ciała. Nie każdy starzejący się człowiek doświadcza wszystkich zmian wywołanych fizjologicznym starzeniem się i ich konsekwencjami, a także nie u wszystkich ludzi zmiany inwolucyjne pojawiają się w tej samej fazie rozwoju osobniczego. Nie wszystkie zmiany funkcjonalne są bowiem spowodowane procesem fizjologicznego starzenia się – niektóre są rezultatem patologii, inne wywołane nadmiernym używaniem lub nieużywaniem życia. Wiemy także, iż większość ludzi starych dysponuje ogólnoustrojowymi rezerwami umożliwiającymi sprostanie wymogom codziennego życia. Biolodzy i geriatrzy twierdzą, że mamy szansę dożyć 115–120 lat – człowieka fascynuje długowieczność, a nawet nieobce są mu myśli, jak osiągnąć nieśmiertelność. Nadzieje te od wieków podtrzymują nie tylko szarlatani, ale także przedstawiciele nauki. Na przykład Henry S. Simms ogłosił w 1946 r., że gdybyśmy mogli utrzymać przez całe życie odporność zapewniającą najniższą 2  Nieco różniące się tłumaczenia przytoczonej koncepcji Konfucjusza można znaleźć w pracach: W. A. Achenbaum, Ageing and Changing: International Historical Perspectives on Ageing, w: M. L. Johnson (red.), The Cambridge Handbook of Age and Aging, Cambridge University Press, Cambridge – Nowy Jork – Melbourne – Madryt – Cape Town – Singapore – São Paulo 2005, s. 21; G. Piovesana, The Aged in Chinese and Japanese Cultures, w: J. Hendricks, C. D. Hendricks (red.), Dimensions of Ageing. Readings, Winthrop Publ., Cambridge 1979, s. 13; M. Philibert, Philosophical Approach to Gerontology, w: J. Hendricks, C. D. Hendricks (red.), Dimensions of Ageing..., s. 386; Dialogi konfucjańskie, tłum. i oprac. K. Czyżewska-Madajewicz, M. J. Künstler, Z. Tłumski, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1976. 3  M. Bakur Weiner, Working with the aged: Practical approaches in the institution and community, Prentice Hall, Nowy Jork 1978 s. 3.


Błogosławieństwa oo. kamilianów 1. Błogosławieni, którzy chcą ze mną rozmawiać, nie żałując czasu i serca. 2. Błogosławieni, którzy nie mówią nigdy: „tę historię słyszę po raz trzeci”. 3. Błogosławieni, którzy wiedzą, że moje uszy z trudem chwytają już dźwięki. 4. Błogosławieni, którzy przebaczają mym drżącym dłoniom i wlekącym się nogom. 5. Błogosławieni, którzy pamiętają, że moje oczy coraz mniej widzą. 6. Błogosławieni, dzięki którym czuję się jeszcze potrzebny światu i ludziom. 7. Błogosławieni, którzy swą codzienną dobrocią ułatwiają mi drogę do wiecznej ojczyzny.

Źródło: Modlitwy Świętego Tomasza z Akwinu, tłum. E. Reicher, Koło Studiów Katolickich, Warszawa 1928; Z. Szarota, Starzenie się i starość w wymiarze instytucjonalnego wsparcia, Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacjii Narodowej, Kraków 2010, s. 4.

Modlitwa św. Tomasza z Akwinu 1. Panie, ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. 2. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. 3. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. 4. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, uczynnym, lecz nie narzucającym się. 5. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. 6. Wyzwól mój umysł od niekończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań, w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza. 7. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. 8. Nie śmiem cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. 9. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytowych osiągnięć szatana. 10. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im o tym.

Tabela 1. Autorytety moralne o uniwersalnych cechach starości


12

Zbigniew Woźniak

śmiertelność (odpowiadającą wiekowi 10–12 lat), teoretycznie moglibyśmy żyć 800 lat!4 Pod koniec lat 50. XX wieku Johan Bjorksten zróżnicował tę prognozę ze względu na płeć – mężczyźni mogliby jego zdaniem żyć 640–940 lat, zaś kobiety 2220–34505. Jeszcze dalej poszedł Donald Carpenter, który w 1980 r. przeszacował te dane i stwierdził, że mężczyźni mieliby szanse dożyć 2400 lat, a kobiety 3800–4300 lat (odnosząc te dane do żywotności niektórych gatunków drzew, można byłoby powiedzieć: „chłopy jak dęby, dziewoje jak sekwoje!”)6. Iluzje te w niekoniecznie zamierzony sposób podtrzymują także współczesne badania biologów i lekarzy nad długowiecznością7, mimo że logika i  aktualny stan wiedzy podpowiadają, że badania tego typu muszą w zasadzie zawieść, gdyż śmierć mamy wpisaną w nasze istnienie, nie znamy tylko daty. Krytycy karmienia ludzi złudzeniami twierdzą ponadto, że badania nad długowiecznością: – budzą obiekcje religijne – zajmowanie się długowiecznością jest sprzeczne z planem Boskim, wolą Bożą, przeznaczeniem, losem itp. Dla wyznawców większości religii śmierć nie jest ostatecznym końcem człowieczej wędrówki, – są oparte na niepewnych podstawach naukowych (eksperymenty in vitro, na myszach lub muszce owocówce), – wchodzą w konflikt z Darwinowską teorią ewolucji, gdyż ingerują w naturalny porządek świata przyrody, – przyniosą znużenie życiem (powtarzalność czynności codziennych, rutyna dnia codziennego), – powodują ryzyko stagnacji – jeśli każdy miałby szansę być długowieczny, to społeczeństwo mogłoby utracić zdolność innowacyjną populacji8. Należy zatem przyjąć, że fizjologiczne starzenie się jest nieuniknione, ale zarazem zdrowe i prawidłowe – jest to jednak model/ideał prawie nieznany codziennej praktyce medycznej9, gdyż na ogół ma składową patologiczną. Starzenie się, będąc procesem rozwojowym, nie może być analizowane z pominięciem odłożonych efektów lat średnich, a nawet wcześniejszych okresów 4  H. S. Simms, Logarithmic increase in mortality as manifestation of aging, „Journal of Gerontology” 37 (2)/1947, s. 260. 5  J. Bjorksten, The crosslinkage theory of aging, „Journal of the American Geriatrics Society” 16/1968, ss. 408–427. 6  D. Carpenter, Correction of biological aging, „Rejuvenation” 7/1980, ss. 31–49. 7  A. Stuckelberger, Anti-Ageing Medicine: Myths and Chances, Hochschulverlag AG an der ETH, Zurych 2008. 8  L. S. Coles, Life extention for 21st century: The views of UCLA professor Roy Walford, Los Angeles Gerontology Research Group, 21.04.1995, s. 4 i nn., www.grg.org/resources/walford. html [15.05.2008]. 9  Do wyjątków należą przypadki, gdy o umierającej osobie starszej lekarz może powiedzieć: „Gasła jak normalny organizm nieskażony medycyną” (tak właśnie opisała stan umierającej 91-letniej prof. Barbary Skargi ordynator oddziału warszawskiego szpitala, Polskie Radio Program I, 3.09.2009 r.).


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

13

życia. Wiele problemów zdrowotnych w okresie starości może mieć źródło w utrzymujących się latami niekorzystnych warunkach życia – zarówno w stylu życia jednostek, jak również w środowisku naturalnym i społecznym. Wniosek z tego jest jeden: zajmijmy się raczej poprawą warunków zdrowotnych i jakością życia seniorów, zaś kwestię eliksiru młodości zostawmy specjalistom od medycyny kosmetycznej, marketingu i reklamy wyrobów kosmetycznych i farmaceutyków. Dla „maluczkich”, na ogół niepiśmiennych, skarbnicą wiedzy o starości przez całe wieki była przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenia mądrość ludowa10, kumulująca wielokrotnie potwierdzane w drodze obserwacji zjawiska i procesy jednostkowe, stając się z czasem świadomościowym refleksem doświadczenia społecznego całych zbiorowości. To istotna dla wiarygodności wiedzy zdroworozsądkowej na temat starości i starzenia się uwaga, gdyż powtarzane i przekazywane następnym pokoleniom były tylko te prawidłowości, które pozostawały w zgodzie z powszechnymi wyobrażeniami na dany temat. Przemiany społeczne, badania naukowe, media, ruchliwość międzypokoleniowa, a także socjalizacja do roli seniora, dokonująca się w odmiennych niż w poprzednich pokoleniach warunkach, z pewnością sfalsyfikowały wiele elementów wiedzy zdroworozsądkowej na temat prawideł starzenia się, ale nie zdezaktualizowały całkiem prowadzonych przez setki lat obserwacji służących formułowaniu maksym mających w wielu wypadkach walory twierdzeń socjotechnicznych11. Dzisiaj wiemy, że zjawiska i problemy związane ze starzeniem się mają wymiar uniwersalny, zwłaszcza w sferze zmian i prawidłowości psychofizycznych pojawiających się w ostatnich fazach życia człowieka i społecznych konsekwencji starości, dlatego analiza dostępnych zasobów na ten temat (np. przysłowia, literatura, pamiętniki, autobiografie) może służyć odczytaniu w miarę spójnego systemu dyrektyw i zaleceń dotyczących sposobów i form postępowania z osobami starszymi i wobec ludzi starych oraz dostarczyć informacje o sposobach definiowania starości i radzenia sobie z problemami, jakie niesie schyłek życia. Z prowadzonych badań własnych wynika12, że większość polskich przysłów na temat starzenia i starości ma charakter diagnostyczny (44% ogółu) i dema Pierwszy zwrócił na to uwagę A. Podgórecki w pracy: Socjotechniczna zdatność przysłów polskich, w: A. Podgórecki (red.), Socjotechnika – jak oddziaływać skutecznie, KiW, Warszawa 1970. 11  A. Podgórecki wymienia trzy źródła wiedzy socjotechnicznej: 1) mądrość zdroworozsądkową, 2) wiedzę specjalistyczno-profesjonalną i 3) wiedzę systematycznie sprawdzalną. Ibidem, s. 98. 12  Szczegółową analizę treści przysłów traktujących o starości i starzeniu się można znaleźć w pracy: Z. Woźniak, Starość i starzenie się w polskich przysłowiach, w: L. Leońska, Z. Woźniak (red.), Profile starości, Wyd. Miejskie, Poznań 2000, ss. 67–77. Analizie poddano 248 przysłów traktujących o starości, starzeniu się i jego skutkach oraz o pozycji i roli człowieka 10


14

Zbigniew Woźniak

skatorski (25%), zwłaszcza gdy ujawniają one uniwersalne cechy starości lub relacji starszego człowieka z jego społecznym otoczeniem. Pozostałe przysłowia zawierają cechy zaleceń doradczych i prakseologicznych (19%) oraz rad ostrzegawczych (12%). „Gerontologiczna” samowiedza społeczna opisywała w okresie „przednaukowym” przede wszystkim takie zagadnienia, jak: starość postrzegana jako rezultat postępującego ubytku sił fizycznych i zmian psychicznych, biopsychospołeczne uwarunkowania położenia ludzi starych oraz starość i małżeństwo, rzadziej natomiast podkreślała rolę seniorów jako depozytariuszy wiedzy, tradycji i doświadczenia oraz dokumentowała prawidłowości ówczesnych relacji międzypokoleniowych. Na wiedzę zdroworozsądkową, zgromadzoną w świadomości zbiorowej w postaci przysłów ludowych, patrzymy często z przymrużeniem oka, zakładając, że wiele zwyczajów i norm zachowania ujętych w maksymach i porzekadłach należy już do przeszłości. Można jednak zasadnie zapytać, czy w odniesieniu do wszystkich zjawisk opisywanych przez mądrość ludową powyższy zabieg jest w pełni uprawniony, bowiem współczesnych może zaskoczyć niezwykła aktualność diagnoz, rad i przestróg zawartych w przysłowiach na temat starości i starzenia się. Co więcej, występujące w doświadczeniu zbiorowym prawidłowości zostały potwierdzone i usystematyzowane przez badania naukowe ostatnich dziesięcioleci (zwłaszcza przez medycynę i psychologię). Warto zatem przypomnieć odnotowane przez mądrość ludową cechy i prawidła starzenia się człowieka, które można także odnaleźć w publikacjach gerontologicznych: 1. Świadomość trudności w definiowaniu progu starości13 mieli nasi przodkowie już kilkaset lat temu, gdyż ani jedno z przysłów nie precyzuje wieku ani innej cechy, której osiągnięcie świadczyłoby o początku starości – jedyną wskazówką w tej materii jest funkcjonalnie i współcześnie brzmiące stwierdzenie, iż „nie starzą lata, ale tarapata”. Konsekwencją takiego sposobu definiowania starości jest wyraźnie dostrzegane w przysłowiach zróżnicowanie charakterów i sytuacji osób z poszczególnych kategorii wiekowych, podkreślające równocześnie wyjątkowość późnego wieku i trudne położenie człowieka starego. 2. Wejście w starość uważane było przez naszych przodków za początek problemów zdrowotnych, które z każdym rokiem mogą objawiać się kumulacją cierpień fizycznych – przysłowia akcentują zmiany w funkcjonowaniu ukłastarego w społeczności i kręgu najbliższych, znalezionych w zasobach czterotomowej Nowej księgi przysłów polskich i wyrażeń przysłowiowych (PIW, Warszawa 1969) oraz w zbiorze Oskara Kolberga pt. Przysłowia (LSW, Warszawa 1977). 13  Mimo wysiłków przedstawicieli wielu dyscyplin naukowych do dziś nie udało się uzgodnić powszechnie akceptowanej definicji i kryteriów w jednoznaczny sposób określających próg wejścia w fazę starzenia się – specjaliści są zgodni w jednej kwestii: „starzejemy się od momentu poczęcia”.


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

15

dów: oddechowego, kostno-stawowego, krążenia, nerwowego, rzadziej mówi się natomiast o zaburzeniach w funkcjonowaniu układu pokarmowego, aczkolwiek autorzy maksym życiowych podkreślają istotną rolę stanu uzębienia dla prawidłowego trawienia. 3. Starość dla wiedzy zdroworozsądkowej objawia się także zmienioną sylwetką – rzeczywistym wskaźnikiem starości jest przede wszystkim pojawienie się trudności z chodzeniem. 4. Rejestrowane zmiany psychiczne uwypuklają wraz z wiekiem zmienność nastrojów i zachowań, brak elastyczności psychicznej, zaburzenia umysłowe oraz regresję do dzieciństwa – nasilające się zmiany i dolegliwości psychofizyczne sprzyjają pojawianiu się u starzejących się osób takich swoistych cech, jak: upór, zrzędliwość, złośliwość, skąpstwo, skłonność do fantazjowania, ciągłe powracanie do czasów minionych, zwłaszcza do młodości. 5. Wiedza zdroworozsądkowa nie przypisuje spadku sprawności intelektualnej wyłącznie ludziom starym – niedostatki w tej dziedzinie przysłowia rejestrują także u przedstawicieli znacznie młodszych generacji. 6. Zmiany biopsychofizyczne zachodzące w starzejącym się organizmie człowieka są traktowane jako procesy obiektywne, którym nie sposób zapobiec, rzadko także zaradzić – co najwyżej zaleca się postępowanie odpowiednie do wieku oraz prowadzenie we wcześniejszych fazach egzystencji racjonalnego trybu życia. 7. Kłopoty i zmartwienia związane ze złym stanem zdrowia i sprawności w ostatniej fazie życia wiedza zdroworozsądkowa wiąże z określonym przez siły nadprzyrodzone układem, w ramach którego smutek i cierpienie są przypisane starości. 8. Stan zdrowia ludzi starych oddany w przysłowiach jest z jednej strony rejestracją uniwersalnych i potwierdzonych przez gerontologię prawideł starzenia się człowieka, a z drugiej – z uwagi na brak rozwiniętego systemu opieki zdrowotnej w okresie powstawania przysłów – obrazem wysoce pesymistycznym. 9. Świadomość przemijania akceptowana w przypadku zjawisk biologicznych leżących u podłoża i towarzyszących starzeniu się nie obejmuje jednak sfery stosunków społecznych starego człowieka, których kształt miałby/mógłby rekompensować ubytek sił witalnych i sprawności oraz byłby swoistą „nagrodą” za wysiłek włożony w pracę i wychowanie potomstwa. 10. Sędziwy wiek, mądrość i doświadczenie życiowe, umiejętności zawodowe nie były w okresie powstawania przysłów wystarczającymi przesłankami zachowania przez najstarsze pokolenie dotychczasowej, dominującej pozycji w rodzinie. 11. Przysłowia odnotowały również źródło potencjalnych konfliktów wewnątrzrodzinnych w relacjach synowa – teściowie, wzajemne stosunki między


16

Zbigniew Woźniak

matką męża a młodą gospodynią mogą bardziej antagonizować partnerów niż relacje teść – zięć. 12. Przysłowia nie zachęcają do wchodzenia w związki małżeńskie starzejących się osób, przestrzegają zwłaszcza przed małżeństwem starszej osoby z partnerem dużo od niej młodszym – mądrość ludowa częściej dopuszcza małżeństwo starzejącego się mężczyzny z młodą kobietą niż poślubienie przez młodego człowieka starszej kobiety. 13. „Bilans zysków i strat” u schyłku życia wywołuje rozczarowanie i przygnębienie, bowiem tak oczekiwany czas zasłużonego odpoczynku i satysfakcji z osiągnięć życiowych rzadko może tym oczekiwaniom sprostać. Równowagę w tym względzie najłatwiej osiągnąć dzięki powściągliwości w oczekiwaniach wobec świata i ludzi oraz w umiejętnym wykorzystywaniu każdej fazy życia, zwłaszcza młodości. 14. Niezależnie od statusu rodzinnego, społecznego i majątkowego mądrość ludowa nakazywała otaczać opieką starzejące się osoby i okazywać im należny z racji wieku szacunek – w przypadku instytucjonalnych form zabezpieczenia społecznego warunkiem pomyślnego starzenia się i oparcia na starość jest, zdaniem autorów przysłów, wyłącznie rodzina. 15. Przestrogi zawarte w przysłowiach i porzekadłach nie przynoszą spodziewanego rezultatu z uwagi na zbyt duży dystans czasowy dzielący młodość i starość. 16. Przysłowia zdominowała egzystencjalna refleksja na temat nieuchronności starzenia się, stąd tylko kilka porzekadeł wskazujących na pożytki „trzeciego wieku” i powszechną chęć dożycia sędziwej starości. Po analizie przysłów polskich na temat starości nieodparcie nasuwa się wniosek, że sytuacja człowieka starego we wcześniejszych pokoleniach nie była tak idylliczna, jak to się często przedstawia w dyskusjach na temat współczesnych problemów ludzi starych i jak często idealizują ten swoisty „raj utracony” sami seniorzy. Warto zaznaczyć, że przekazywane z pokolenia na pokolenie przysłowia, istotny składnik wiedzy zdroworozsądkowej poprzednich generacji, stawały się z czasem trwałym elementem świadomości jednostkowej i zbiorowej. Można zatem przyjąć, że znajomość podstawowych prawideł i przejawów starzenia oraz realnego położenia ludzi starych była we wcześniejszych generacjach prawdopodobnie większa niż u ludzi nam współczesnych. Ta z pozoru paradoksalnie brzmiąca teza ma uzasadnienie w zmianach struktury dzisiejszych rodzin (spadek liczby rodzin wielopokoleniowych), względnej izolacji pokoleń oraz nadmiarze wszelakiej informacji. Trudno w tej sytuacji o budowanie samowiedzy o starości i konfrontowanie jej z obserwacjami funkcjonowania starzejących się ludzi w ich naturalnym, społecznym otoczeniu. Z tych powodów naukowa wiedza gerontologiczna jest obecnie coraz częściej domeną wąskich


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

17

grup profesjonalistów – jako zbiorowość nie bierzemy jednak udziału w tak zalecanym przez ekspertów i organizacje międzynarodowe procesie edukacji gerontologicznej warunkującym przygotowanie do starości14, co prowadzi do utrzymywania się stereotypów starości (tab. 2). Współczesny stereotyp – wbrew temu, co zawiera choćby mądrość ludowa – ukazuje człowieka starego jako jednostkę mało elastyczną, bezproduktywną, schorowaną i niedołężną, a przez to uciążliwą na co dzień oraz kosztowną dla budżetu. Stereotypowo postrzegana starość jest utożsamiana z konserwatyzmem myślenia, brakiem elastyczności w kontaktach społecznych, osamotnieniem, izolacją i zaniedbaniem ze strony członków najbliższej rodziny, z kresem wielu form aktywności i wycofaniem się z prawie wszystkich ról społecznych. Według stereotypu starość stoi w opozycji do wzrostu i rozwoju; jest antytezą zdrowia, niezależności, wigoru i witalności, a także zaprzeczeniem takich wykreowanych przez kulturę masową wartości, jak: atrakcyjność, młodość, konsumeryzm i używanie życia, swoboda obyczajowa i relatywizm moralny. Stereotypy, koncentrując się na przejawach patologii towarzyszącej starości, utrudniają docieranie do świadomości społecznej informacji na temat ich prawdziwości oraz przebiegu normalnego starzenia się. Jeśli pominąć okazjonalne, propagandowe i instrumentalne kierowanie świadomości społecznej na problemy starości (niedobory, dramaty, niedostatki, nadużycia), to nadal trudno o działania polityczne i medialne sprzyjające obiektywizowaniu położenia najstarszego pokolenia, a zwłaszcza eksponowaniu pozytywnych aspektów starości, dzięki czemu możliwe byłoby postrzeganie problemów „trzeciego wieku” jako wspólnych dla ludzkiej populacji15. Zestarzeć się i umrzeć musimy – wydaje się, że wypierając oba te nieuchronne fakty, ludzie w głębi ducha rozważają, jak długa i kłopotliwa/uciążliwa będzie starość, a także czy można w jakiś sposób uczynić ten ostatni okres życia godnym i satysfakcjonującym (tab. 3). Na drodze ku zobiektywizowanemu, pozytywnemu myśleniu o starości zbyt często spotykamy w naszej kulturze rafy w postaci jednowymiarowego, biegunowego postrzegania zarówno procesu starzenia się, jak i seniorów. Je14  Mimo wysiłków wielu gremiów gerontologicznych Rada Główna Szkolnictwa Wyższego nie włączyła dotąd geriatrii do obligatoryjnego programu kształcenia na kierunku lekarskim. Jedynie połowa uczelni medycznych ma możliwość wykładania fakultatywnie przedmiotu „geriatria” w programie edukacji przeddyplomowej przyszłych lekarzy, są trudności w uruchamianiu specjalizacji z geriatrii oraz w szkoleniu lekarzy rodzinnych. Specjalność o profilu zbliżonym do gerontologicznego prowadzą cztery państwowe uczelnie: Uniwersytet Warszawski, Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Łódzki i UMCS w Lublinie, brakuje też studiów podyplomowych z tej dziedziny (zwłaszcza dla psychologów). 15  Rangę stereotypu mogą także zyskać niektóre uogólnienia teorii i koncepcji gerontologicznych, osadzonych w określonym okresie rozwoju konkretnego społeczeństwa i zawężonych do pewnego obszaru kulturowego.


18

Zbigniew Woźniak Tabela 2. Wiarygodność wyobrażeń społecznych o starości

Rodzaj wyobrażeń społecznych Przekonania całkowicie nieprawdziwe

Treść wyobrażeń społecznych

– starość zaczyna się po 60. roku życia – większość ludzi starych żyje w krajach wysoko rozwiniętych – wszyscy ludzie starzy są tacy sami, podobni do siebie (są kategorią homogeniczną) – kobiety i mężczyźni starzeją się w ten sam sposób – starsze osoby nie są zdolne do nauczenia się nowych umiejętności, przyjmowania nowych informacji, w związku z tym nie muszą się już uczyć – ludzie starzy są na utrzymaniu społeczeństwa – seniorzy to na ogół ludzie bezradni i niezdolni do podejmowania decyzji w kwestiach związanych ze swym życiem – ludzie starsi z wiekiem tracą zainteresowanie płcią przeciwną i seksem, nie są zdolni do zakochania się lub utrzymywania stosunków seksualnych – seniorzy to w większości przypadków osoby zależne, roszczeniowe, oczekują szczególnej pieczy i usługiwania Nadinterpretacja – seniorzy w pewien szczególny sposób różnią się od reszty populacji pewnych cech – ludzie starzy są nieproduktywni i stanowią obciążenie dla społei zachowań seniorów czeństwa – niewiele lub nic nie wnoszą do życia społecznego – seniorzy to osoby konserwatywne, mało elastyczne – starzejący się rodzice preferują wspólne zamieszkiwanie z potomstwem – stosowanie drogich procedur i metod leczenia w odniesieniu do starzejących się obywateli to marnotrawstwo środków – ludzie starzy czują się osamotnieni – seniorzy to osoby gderliwe, samolubne, kłopotliwe na co dzień, apodyktyczne i podejrzliwe – wielu starzejących się ludzi chciałoby być znów osobami młodymi – seniorzy wycofują się z życia społecznego Przekonania praw– ludzi starych nie cieszy własne życie i nie mogą powiedzieć, że jedziwe w pewnych sień życia to „dobre czasy” sytuacjach – seniorzy to osoby bez zajęcia – nie mają nic do roboty, godzinami siedzą przed telewizorem i lubią plotkować – ludzie starzy to osoby zapominalskie – w rozmowie często się powtarzają – ludzie starsi preferują życie w pojedynkę – starzejący się rodzice mają trudności w relacjach z własnymi dziećmi jako osobami dorosłymi – starzejący się rodzice uważają, że ich dzieci nie wiedzą, jak wychowywać swoje potomstwo – seniorzy lubią dawać rady, mają skłonność do wtrącania się w życie innych Prawidłowości – seniorzy to kategoria bardzo zróżnicowana zarówno z uwagi na i cechy prawdziwe stan zdrowia i sprawność, jak i status społeczny


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

19 cd. tabeli 2

Rodzaj wyobrażeń społecznych Prawidłowości i cechy prawdziwe

Treść wyobrażeń społecznych – ludzie starzy są zdolni do uczenia się nowych rzeczy – nie stają się z wiekiem mniej inteligentni, zachowują też zdolność koncentracji – najstarsze pokolenie wnosi wiele istotnych wartości do życia społecznego i nadal ma wkład w życie zbiorowe (depozytariusze tradycji, wartości i doświadczenia) – większość ludzi zachowuje w starości własny, chociaż zmniejszony krąg przyjaciół/znajomych – osoby starsze częściej niż inni martwią się o swoje finanse i warunki egzystencji – seniorzy bardziej niż inni koncentrują się na problemach zdrowotnych – większość ludzi starych ma kłopoty z widzeniem oraz słyszeniem (zwłaszcza najstarsi) – z wiekiem słabną ich zdolności koordynacyjne – większość ludzi starych mimo problemów zdrowotnych zachowuje zdolność samodzielnego funkcjonowania – większość osób starszych to ludzie sympatyczni, pomagający w miarę własnych możliwości innym – starzejący się rodzice otrzymują zwykle wsparcie emocjonalne od dzieci i nie czują się zaniedbywani przez potomstwo – najstarsze pokolenie wspiera materialnie dorosłe dzieci – seniorzy rzadko umierają tuż po przejściu na emeryturę – ludzie starzy są bardziej niż inni zainteresowani sferą duchową i życiem religijnym – ludzie starzy na ogół szanują i pielęgnują tradycje, obyczaje i zwyczaje – „trzeci wiek” nie jest dla seniorów powtórzeniem dzieciństwa – seniorzy nie chcieliby być ponownie dziećmi

Źródło: opracowano na podstawie literatury przedmiotu i badań własnych.

den biegun to prezentowanie starości i starzenia się jako dramatu jednostkowego, czasu przepojonego cierpieniem i beznadzieją, analizowanego wyłącznie przez pryzmat deficytów i patologii, kosztów utrzymania, leczenia i opieki najstarszego pokolenia (częściej spotykana formuła prezentowania starości). Biegun ten, obejmując głównie zmedykalizowane obrazy starości i starzenia się, niezbyt nadaje się do budowania programów promocyjno-profilaktycznych i zmiany obrazu starości w świadomości społecznej. Nie można oczywiście pomijać złych komunikatów, jakie przynosi starzenie się populacji światowej16, informujących o narastających problemach związanych z chorobami  K. Dychtwald, The 10 Physical, Social, Spiritual, Economic, and Political Crises the Boomers Will Face as They Age in the 21st Century, http://www.asaging.org/am/cia/dychtwald. html [15.02.2012]. 16


20

Zbigniew Woźniak Tabela 3. Przesłanki satysatysfakcjonującej starości – przykłady

Piętnaście błogosławieństw Harcerska próba osób w okresie późnej dorosłości starszej pani Szczęśliwy kto: 1. Nie mówi o swoich dolegliwościach. 1. Jeszcze potrafi odwiedzać innych. 2. Nie ma nikomu „za złe” i nie wszystko wie 2. Oddaje swój czas innym. najlepiej. 3. Nie używa zwrotu „za moich czasów było 3. Umie się cieszyć z drobnych rzeczy. 4. Jest jeszcze proszony o radę. lepiej”. 4. Nie traci głowy, unika śpieszenia się. 5. W osamotnieniu nie popada w rozpacz. 6. Nie myśli tylko o własnych osiągnięciach. 5. Ma czas na wszystko i dla wszystkich. 7. Umie się śmiać z samego siebie. 6. Radzi, ale nigdy nie narzuca. 8. Potrafi znaleźć w sobie siłę do dźwigania 7. Mimo wszelkich przeszkód stara się zaciężarów życia. chować własne życie osobiste i od czasu 9. Daje się zapraszać. do czasu stara się zapewnić sobie „kurację samotności”. 10. Umie się cieszyć teraźniejszością. 8. Wie, że każdy ma swoje dobre strony i pię11. Czerpie nauki z bieżącej chwili. 12. Pomimo zmartwień potrafi zachować rakne przeżycia. dość. 9. Pamięta, że żyjemy dziś, a nie wczoraj ani 13. Umie zapomnieć i wybaczyć. jutro. 14. Umie zaakceptować dobre i złe chwile 10. Pełnią żyje tu i teraz, nie uciekając do teżycia. go, czego już nie ma ani nie ma jeszcze. 15. Każdy dzień zaczyna i kończy, jakby to był jego ostatni. Źródło: K. Rommel, Radości i smutki jesieni życia, WAM, Kraków 2003; B. Wachowicz, Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju!, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 1995, ss. 241–242.

przewlekłymi trapiącymi ludzi starych (zwłaszcza wywołanych demencjami), rosnącą liczbą seniorów z niepełnosprawnością (zwłaszcza z zaburzeniami sensorycznymi i psychicznymi), niewydolnością wielu systemów instytucjonalnych oraz pauperyzacją osób starszych (zwłaszcza w krajach rozwijających się i/lub znajdujących się w fazie przebudowy ustrojowo-gospodarczej17). Biegun przeciwległy jest z kolei zdominowany nadmiernie optymistycznymi modelami starości, przypominającymi swoiste manifesty charakterystyczne dla grup mniejszościowych, co niezbyt służy obiektywizacji położenia i potencjału seniorów (wersja ta jest często spotykana wśród aktywnych społecznie ludzi starszych i/lub organizacji seniorskich). Pogląd, w świetle którego starość jest ujmowana wyłącznie jako stan patologiczny, pewien rodzaj choroby, to przeszłość – dzisiaj dość powszechnie akceptowane są koncepcje ujmujące starość jako naturalny proces zmian (każda materia żywa zmienia z czasem swoją strukturę i funkcje) oraz jako proces  Zaledwie 30–35% rosnącej lawinowo kategorii najstarszych obywateli świata korzysta z systemu zabezpieczenia materialnego ze środków publicznych na starość (szacunki WHO i OECD). 17


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

21

Tabela 4. Dobrodziejstwa starości – przykłady Dlaczego warto być człowiekiem starym 1. Rzeczy, które teraz kupujesz, nie będą się zużywać. 2. Doznajesz przyjemności, gdy słyszysz o dobrym funkcjonowaniu i powodzeniu innych. 3. Nie oczekuje się od ciebie, że wbiegniesz do płonącego budynku, aby ratować innych. 4. Nie ma powodu, by uczyć się na błędach. 5. Kidnaperzy nie są tobą zbytnio zainteresowani. 6. Jeśli będziesz zakładnikiem, to masz szansę być zwolnionym w pierwszej kolejności. 7. Jeśli masz towarzystwo i sąsiadów, nie musisz już o to zabiegać. 8. Możesz nucić melodie puszczane w windzie. 9. Ludzie dzwoniący o 9.00 rano pytają: „przepraszam, czy nie obudziłem?”. 10. Możesz zjeść obiad o 4.00 po południu. 11. Możesz ze spokojem śledzić gorące debaty na temat oczekiwań wobec emerytury. 12. Nie musisz dłużej myśleć o szybkiej jeździe samochodem jako o wyzwaniu. 13. Jesteś wolny od trzymania swojego żołądka na wodzy, niezależnie od tego, kto wchodzi do pokoju. 14. Twoje oczy nie będą już dużo słabsze. 15. Twoje zasoby na koncie ubezpieczenia zdrowotnego zbliżają się do ostatecznego rozliczenia. 16. Twoje sekrety są bezpieczne, gdyż przyjaciele, którym je powierzyłeś, nie pamiętają o nich. 17. Co prawda twoje zasoby komórek mózgowych liczebnie obniżyły się, ale do poziomu niezbędnego dla funkcjonowania. 18. Ludzie nie będą cię już postrzegać jako hipochondryka. 19. Nie pamiętasz, gdzie czytałeś tę listę dobrodziejstw starości.

Dziesięć racji przemawiających za tym, że warto się zestarzeć 1. Nabywasz tanie towary. 2. Łatwo być cool – wystarczy mówić, robić i ubierać się w sposób, który nie kojarzy się ze starością. 3. Ludzie robią pewne rzeczy dla ciebie – otwierają drzwi, pomagają nosić ciężkie rzeczy, przywożą jedzenie. 4. Wszystkie trudne sprawy życiowe masz za sobą – dojrzewanie, kariera, dzieci, kredyty, hipotekę, kumpli. 5. Możesz powiedzieć cokolwiek chcesz, komukolwiek i kiedykolwiek chcesz lub powstrzymać się od tego. 6. Możesz przestać martwić się o swą wagę. Normy będą się zmniejszały, jeżeli będziesz jadł trzy razy dziennie – jesteś wtedy w stanie ich dotrzymać. 7. Możesz przestać martwić się o swój wygląd – od pewnego momentu ta batalia jest przegrana. Możesz przestać martwić się, że włosy są cieńsze, a skóra wisi, marszczy się i ma starcze plamki. I masz szansę dostrzegać pociągające rzeczy u innych ludzi. 8. Pamiętasz czasy, gdy wszystkie śluby kończyły się szczęśliwie i nie rozumiesz dlaczego ludzie chcą to zmienić. 9. Pamiętasz miliony spraw, ludzi, historii i  wydarzeń, którymi chcesz się podzielić z kimkolwiek, kto chce tego posłuchać – a oni muszą słuchać, bo jesteś stary i odmowa byłaby nieuprzejmością. 10. Jeszcze żyjesz i możesz porównywać się z mnóstwem ludzi, którzy już zmarli – a często byli dużo młodsi od ciebie – i dochodzisz do wniosku, że wygrałeś szczęśliwy los na loterii zwanej życiem.

Źródło: Why it’s good to be old. How long can we live?, http://flatrock.org.nz/topics/older_andunder/even_a_tree_is_old_a...; 10 reasons why it’s good to get old, XUP, http://exurbanpedestrian.wordpress.com/2008/11/19/10-reasons-why-its-good-to-get-old/ [15.04.2014].


22

Zbigniew Woźniak

zmian wywołany reakcją na wszystko, co dzieje się w środowisku społecznym starzejącej się jednostki18. Starość to zatem z jednej strony trudny do zignorowania fakt biopsychospołeczny, ale także bilans, kryzys i triumf nauki oraz technologii (zwłaszcza w medycynie), stąd może ona być postrzegana jako wartość, wyzwanie i/lub zadanie – dla jednych będzie czymś oczekiwanym (zasłużony odpoczynek), spodziewanym (nauka), dla innych będzie stanowić dramat i barierę rozwoju (politycy, finansiści-budżetowcy, rynek pracy, opieka zdrowotna)19. Dlatego jednym z istotniejszych zadań socjalizacyjnych będzie nauczenie przyszłych pokoleń czerpania satysfakcji z każdej fazy życiowej – człowiek musi mieć bowiem powód do dalszego życia oraz nabrać dystansu do własnego wieku i dostrzegać walory starości (tab. 4). Analiza pozycji społecznej i prestiżu osób starych, dokonywana zarówno przez wiedzę zdroworozsądkową, jak i badania naukowe, prowadzi do wniosku, że w obrazach starzejącej się jednostki znacznie silniej zaznaczają się cechy statusu przypisanego (nadawanego przez społeczeństwo/grupę na podstawie cech, które jednostka posiada bez własnej zasługi) niż osiągniętego (nadawanego na podstawie cech, które jednostka nabyła przede wszystkim poprzez własne zasługi, np. wykształcenie, poziom dochodów, sytuacja rodzinna) – ważnym zadaniem dla przyszłych pokoleń będzie zatem dopisanie nowych ról do pozycji społecznej najstarszego pokolenia. Wymagać to będzie redefinicji wielu polityk szczegółowych, zwłaszcza polityki społecznej, oraz reorientacji kultury zdominowanej apoteozą młodości ku kulturze ostrożności i przeszacowania etyki życia i śmierci wobec ograniczoności zasobów. W najbliższych dziesięcioleciach wszyscy znajdziemy się więc pod presją obrazów starości kreślonych przez rzeczywistość biologiczno-demograficzną, miraże nauki oraz polityczne obietnice. Pokolenia wstępujące będą musiały zadbać o to, by obrazy starości były bliskie rzeczywistości i docierały do szerokiej rzeszy odbiorców z różnych kategorii wiekowych.

Summary Different faces of the old age – between myths and reality The author analyzes different aspects of the old age and the knowledge of elderly, using philosophers thoughts, the Christian moral authorities and in particular knowledge of common sense accumulated in the form of proverbs and maxims. The text 18  Te oczywiste, wydawałoby się, nieledwie zdroworozsądkowo brzmiące dziś stwierdzenia nie są jednakże „mieszkańcami masowej wyobraźni”. 19  Defetyści określają zagrożenia związane z globalizacją starzenia się mianem „geriatrycznego tsunami”, „geriatrycznego Pearl Harbour”, przestrzegając, że może to w ostatecznym rachunku generować „Gerasic Park”.


Oblicza starości – między mitami a rzeczywistością

23

describes the stereotypes about old age. The author warns about a one-dimensional image of the elderly and the aging process and deals with such an aspects like: the credibility of the social imagination of old age, the distance to the last phase of life and the positive aspects of aging. Keywords: faces of the old age, knowledge about the old age, folk proverbs, social imagination Słowa kluczowe: oblicza starości, wiedza o starości, przysłowia ludowe, wyobrażenia społeczne


Sławomir Magala Uniwersytet Erazma w Rotterdamie Rotterdam School of Management

Po co seniorom kultura?

W chwili gdy pisałem ten esej, tylko trzy i pół roku dzieliło mnie od oficjalnego zaksięgowania jako „seniora”, czyli od obecnego wieku emerytalnego, który zaczyna się zmieniać zarówno w Holandii, jak i w Polsce, ale dla mnie akurat zbyt wolno, więc jeszcze mnie nie obejmie. Gdy przysposabiam swój esej do druku, od emerytury dzieli mnie o rok mniej, czyli dwa i pół roku. Sprawia to, że o seniorach w tytule nie piszę z dystansem, ale w poczuciu, że niedługo sam się do nich zaliczę. Niekiedy już się zaliczam – podczas zwiedzania wystawy „David Bowie is…” w londyńskim muzeum Wiktorii i Alberta, za wstęp zapłaciłem mniej, bo przysługiwała mi ulga dla seniorów (obywateli powyżej 60. roku życia). Po co juniorom kultura? Po co seniorom kultura? Po co kultura ludziom w średnim wieku albo w ogóle? W pewnym sensie pytać należy jednak o to, po co kultura w ogóle, jakie ma znaczenie w naszym życiu, niezależnie od tego, w której fazie życia właśnie się znaleźliśmy. Wówczas pytamy, wraz z  filozofami, o związek naszych czynów i słów z wartościami, o które warto walczyć, z cnotami, o które warto być posądzanym przez innych. Kultura jest bowiem wówczas jak gdyby moralnym zwierciadłem, w jakim się przeglądamy, kształtując nasz charakter i dokonując wyborów. Dotyczy zatem wszystkich grup wiekowych, a nie tylko – jak w tym wypadku – seniorów. Ale nie podważa to celowości pytania o to, jak się sprawy mają z konkretną grupą wiekową, np. seniorami. Jeśli jednak najpierw chcemy sobie odpowiedzieć na ogólniejsze pytanie o to, jak kultura nam towarzyszy w spotkaniach i rozmowach z innymi ludźmi, to zawężanie problemu uczestnictwa w kulturze do jakiejś szczególnej grupy demograficznej uważam za niewłaściwe. Jak wiadomo, w całej Europie trwa renegocjacja wieku emerytalnego – i słusznie, bo utrzymywanie przepisu prawnego ustalonego dla robotników przemysłowych z początku XX wieku nie ma sensu. Policjant nie powinien iść na emeryturę, mając 50 lat, a pro-


26

Sławomir Magala

fesor uniwersytetu nie musi, mając lat 65. Być może powinni ustąpić miejsca w drabinie profesjonalnych biurokracji młodszym (choć wcale nie wiadomo, czy biurokracje będą aż tak popularną formą organizacyjną w przyszłości), ale zesłanie seniorów na ogródki działkowe albo rejsy po Morzu Karaibskim jest niemądre. Nikogo nie należy zsyłać, a różnorodność demograficzna jest równie cenna jak każda inna. W końcu właśnie działkowiczom zawdzięczamy wiedzę o tym, że pszczoły należy ochraniać przed wyginięciem, a miód z kwiatów odwiedzanych przez pszczoły na miejskich balkonach i w miejskich parkach bywa czystszy i zdrowszy niż ten zbierany z wiejskich pól pod grubą warstwą środków owadobójczych i innych. Działkowicz to nie musi być uciekinier z rynku pracy, to może być pionier nowego stylu życia. Zmiany w kulturalnej interpretacji naszych tożsamości zachodzą nie tylko w wymiarze wieku – renegocjujemy także podziały seksualne (być mężczyzną to także brać urlop ojcowski, być lesbijką to w niedalekiej przyszłości także zawierać związki małżeńskie i adoptować dzieci). Renegocjujemy nasze podziały i role zawodowe (kasty medyczno-prawnicze tak rozpaczliwie broniące interesów korporacyjno-klanowych w Polsce już się sypią, choć lekarzom trudno zrozumieć, że pora pójść w ślady taksówkarzy i kupić kasy fiskalne). Powoli, ale systematycznie przygotowujemy się do bliskiej już rewolucji edukacyjnej (ścieżki zawodówek, matur i magisterek zaczynają się splatać w nieoczekiwane kombinacje, habilitacja jest krytykowana jako narzędzie kastowej dyktatury akademickich hierarchów, wdrażanie wynalazków, odkryć i innych patentów zaczyna być sportem akademickim z olimpijskimi laurami dla twórczych zawodowców i bardzo poważnymi bodźcami finansowymi). Nawet nasze tożsamości religijne poddawane są zmianom i przebudowie ze wszystkich stron (odrzucenie autorytetu kleru w kwestiach aborcji albo zapłodnienia in vitro to wynik emancypacji wiernych spod dyktatury kleru, ale i sam kler wyrwał się spod własnej dyktatury – papież może pójść na emeryturę albo jeździć autobusem, nie sądzę, by celibat albo zakaz wyświęcania kobiet przetrwały zbyt długo). Proszę zatem zauważyć: wszystko jest renegocjowalne w kwestii tożsamości oraz ról społecznych – wiek, płeć, zawód, wykształcenie, duchowość (np. religijna, ale niekoniecznie). Wiek też bywa renegocjowalny – bo chcemy przesunąć wiek emerytalny w górę, a wiek pójścia do szkoły w dół. Płeć – bo role się zmieniają w zakresie wychowania dzieci, a także w rewaloryzacji kobiecości, kobiecego podejścia do stosunków międzyludzkich i pożądanej temperatury uczuciowej na co dzień, a homoseksualizm czy lesbijstwo przestają stygmatyzować i wykluczać z normalnego życia. Zawód – bo w zakresie budowy uznania zawodowego (bezstronnie ocenianym wysiłkiem i twórczością, a nie hierarchicznymi przywilejami z wysługą lat) odchodzimy od sztywnych hierarchii, takich jak wojsko, Kościół katolicki czy tradycyjny uniwersytet. Zawód – bo prawie wszystkie zawody przechodzą poważne przemiany, niektóre umiejęt-


Po co seniorom kultura?

27

ności zawodowe przestają być monopolistycznie strzeżonym przywilejem, do którego dostęp jest starannie ograniczany (np. aplikacje adwokackie), niektóre role zawodowe się odwracają (firmy ubezpieczeniowe dyktują warunki lekarzom, pacjenci traktują lekarzy jak konsultantów i sprawdzają ich decyzje, uprzednio zastrzeżone dla lekarzy monopolistów). Duchowość też jest renegocjowalna, bo pielgrzymki do Częstochowy, Lourdes czy Santiago di Compostella są podejmowane także przez ateistow, a kształt instytucjonalnej więzi kościelnej jest podawany w wątpliwość zarówno przez światłych laikow, jak i papieży, ktorzy zaczynają odchodzić na emeryture albo jeździć autobusem. Wykształcenie też nie ma takiego samego znaczenia jak 50 lub 25 lat temu. Po pierwsze, jest wstępem do edukacji permanentnej i samorozwoju. To, co kiedyś było przywilejem geniuszy i wyjątkowych twórców, teraz stało się powszechnym obowiązkiem i jest wymagane od wszystkich. W związku z tym, że nie da się wykształcić optymalnie przystosowanego do posługiwania się jeszcze w tej chwili nieznanymi technologiami fachowca, oświata musi drożeć. Wykształcenie jest coraz droższe, bo zmusza do sięgania po fachowców, po praktyków, po ćwiczenie w twórczym rozwiązywaniu problemów, których jeszcze nie znamy. Do zbudowania zwykłego stołu wystarczyli drwal, wozak i stolarz, ale do zbudowania myszki komputerowej trzeba już setek tysięcy, milionów ludzi zapracowanych w najróżniejszych dziedzinach, ludzi, którzy w dodatku nie muszą nic o sobie wiedzieć. Po drugie, wykształcenie jest coraz bardziej zróżnicowane, bo odzwierciedla rosnącą specjalizację w społecznych podziałach pracy. Po trzecie, jest coraz bardziej otwarte na pragmatyczne przerwy w nauce i wpływy pozbawionej statusowej otoczki sieci jednostkowych relacji na przykrajanie i twórcze zastosowania wykształcenia w życiu pozaszkolnym. Studenci, którzy studiują, aby napisać dwie prace magisterskie, oraz płacą coraz więcej za studia, muszą faktycznie znajdować zatrudnienie, które uzasadni taki wkład pracy i pieniędzy oraz pozwoli spłacić długi zaciągnięte na zdobycie tego wykształcenia. Co się jednak stanie, gdy w pewnym momencie miliony studentów staną wobec rynku pracy, na którym nie będzie tak dobrze płatnych propozycji, by można było spłacić długi i wyjść na swoje? Nie trzeba być przedstawicielem lewicy (ostatnio pisał o tym guru wielkich firm z Doliny Krzemowej, Jaron Lanier w szkicach Do kogo należy przyszłość?, czyli Who Owns the Future?), by wysuwać postulaty radykalnej zmiany rynku pracy, której nie muszą już wykonywać wszyscy obywatele naszych społeczeństw, bo stać nas na to, by się wyżywić i rozwijać gospodarczo przy pełnym zatrudnieniu coraz niższego procentu obywateli. Mówiąc brutalnie – nie ma konieczności historycznej, by wszyscy pracowali. Nie musimy bezrobocia traktować jako stygmatu. Może o tym, kto będzie zatrudniony, powinna decydować loteria? Ale pod warunkiem, że niezatrudnieni też mogą mieszkać, jeść, chronić zdro-


28

Sławomir Magala

wie, zdobywać wykształcenie oraz uczestniczyć w życiu społecznym i kulturalnym. Jeśli pracy jest mniej niż chętnych do jej wykonywania, może warto się zastanowić, czy obywatele muszą pracować najemnie, żeby móc uczestniczyć w rozmowie ludzkości (czyli kulturze) i współistnieć na godziwym poziomie (czyli funkcjonować jako uspołecznione jednostki w relacjach nawiązywanych nawet wtedy, kiedy nie są formalnie zatrudnieni). Pozostałym trzeba zaś zapewnić środki do godziwego życia, niekoniecznie w związku z płatnym zatrudnieniem. Nie jest to myśl nowa, już Arystoteles miał takie pomysły, patrząc na roboty świata starożytnego i widząc w nich lekarstwo na niewolniczą pracę, że o Marksie nie wspomnę. Oburzeni i ruch 99% już o tym przypominają. Wydaje się, że po obłędzie neoliberalizmu, który zamroził rozwój społeczny w hierarchiach rynkowo-państwowych, zaczynamy wchodzić w nowy okres zaangażowania publicznego obywateli na całym świecie. Ruchy takie jak „oburzeni” (w Polsce czy Hiszpanii), Occupy Wall Street i 99% (w USA) to zapewne sygnały, że skończyło się medialne upojenie ideologicznym apetytem na jednostkową konsumpcję jako wyznacznik sensu życia (nie tylko seniorów). Nie wchodząc w szczegóły tej coraz wyraźniejszej reaktywacji sfery publicznej, poprzestańmy na stwierdzeniu, że jest ona związana z pewnymi zmianami klimatu w kulturze. Czym jest taki klimat kulturalny? O klimacie mówimy, patrząc na kolejne prognozy i rejestracje pogody (powiedzmy, temperatury roczne, opady, dni słoneczne), a i o kulturze mawiamy w wymiarach regionalnych, narodowych, kontynentalnych, rocznych, stuletnich. Praktycznie (ale i ontologicznie) rzecz biorąc, życie społeczne jest strumieniem wydarzeń, w trakcie których jednostki oraz ich mniejsze lub większe skupiska spotykają się (np. fizycznie, ale niekoniecznie) i porozumiewają (najczęściej językowo, ale niekoniecznie). Jeśli na te wydarzenia spojrzymy z punktu widzenia interakcji, to będziemy opisywać coś, co utarło się nazywać społeczeństwem. Jeśli spojrzymy na te wydarzenia z punktu widzenia komunikacji, to będziemy opisywać coś, co utarło się nazywać kulturą. Zatem najogólniej mówiąc, seniorom, jak wszystkim innym, kultura jest potrzebna, bo dzięki niej łatwiej mogą porozumiewać się z innymi (a nawet z samymi sobą). Kulturę często fetyszyzowano; holenderski inżynier i psycholog społeczny Geert Hofstede uznał na początku lat 70., że kultura to coś w rodzaju software’u instalowanego w hardware naszych mózgów przez rodzinę, szkołę i zakłady pracy. A ponieważ rodziną, szkolnictwem i rynkiem pracy opiekuje się państwo narodowe, łatwo więc było zrobić krok dalej i stwierdzić, że nasze kulturalne software’y są głównie produktem matrycy narodowej. Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, Jan Kulczyk i Doda mają w myśl tej teorii, interpretowanej dogmatycznie, stanowić klony tej samej komórki macierzystej, polskiej kultury narodowej. Takie zabiegi, polegające na próbie przewidywania zachowań na podstawie procentu uległości wobec władzy w kulturach narodowych, już doprowadziły do poważnych


Po co seniorom kultura?

29

kłopotów z legitymizacją teorii (homogenizacja w ramach kultury narodowej raczej nie ułatwia wyjaśnienia zachowań ani poglądów) oraz do wycofywania się badaczy w naukach społecznych z esencjalistycznego podejścia do kultury, charakterystycznego dla Hofstede’a, dla jego popularyzatorów jak Trompenaars czy dla zespołów pracujących nad projektem GLOBE, zapoczątkowanym przez Roberta House’a. Innymi słowy, powrócono do poszukiwania raczej korelacji niż łańcuchów przyczynowo-skutkowych, odchodzi się od wyjaśniania jednoczynnikowego (dla Marksa była to klasa, dla Freuda – popęd płciowy, dla „hofstedystów” – kultura), sięgając do rozróżnień między odmiennymi a równoległymi procesami komunikacji i interakcji, które zazwyczaj nazywa się „kulturą” – po to, by spojrzeć na to, co jest poza „kulturą”, a co też wpływa na wydarzenia i zachowania. Jak mawia jeden z najsurowszych krytyków Hofstede’a, Brendan McSweeney, kultury to fuzje, remiksy, rekombinacje: Powstają i są przerabiane poprzez wymianę, naśladownictwo, krzyżowanie, wchłanianie, przetasowanie, podróże, handel, podboje [...]. Wielorakie i różnorodne wpływy i niespójność kultury dają wolną przestrzeń ograniczonej podmiotowości – wolnej woli, ale nie dowolnej1.

Wszystko jest renegocjowalne i prawie wszystko faktycznie się (re)negocjuje; zażarte spory wiedzione w naszych społeczeństwach na temat aborcji (morderstwo w świetle godności życia poczętego czy prawo kobiet do decydowania o własnej macicy) albo małżeństw homoseksualnych (zero tolerancji dla zboczeń czy pogląd, że odmienne upodobania seksualne powinny być traktowane na równi z tymi, które są częstsze) są tego najlepszym dowodem. Negocjuje się więc także uczestnictwo wszystkich obywateli, w tym seniorów, w kulturze. W świetle powyższych uwag o procesach hybrydyzacji i miksowania w kulturze myślę, że można wymienić kilka powodów, dla których „kultura” jest niezbędna w życiu wszystkich obywateli współczesnych społeczności. Po pierwsze dlatego, że kultura to nie jest ogród muzealny z kolekcją ładnych przedmiotów i przedstawień, którymi należy się wzruszać, kiedy nas po nim oprowadzają nauczyciele, księża, zawodowcy z mediów oraz inni ideologowie. Oczywiście w kulturze, np. w takiej jej dziedzinie jak sztuka, widać starcia i konflikty rozgrywane w gospodarce albo w polityce. Ale z tego, że elita kapitalistycznych właścicieli oraz zarządców kapitału dzieła światowego kanonu sztuki uczyniła swoistą monetą statusową, która jest nabywana na aukcjach, nie wynika, że sztuka to po prostu trochę lepsze złoto, w które należy inwestować albo którego posiadania należy zazdrościć. Przeżycia estetyczne nie mu1  B. McSweeney, Fashion founded on a flaw: The ecological monodeterninistic flaw of Hofstede, GLOBE and followers, referat napisany na moje zaproszenie i wygłoszony 20 czerwca 2013 r. na konferencji „Cultural (Ex)change Rates of Social Values” w Rotterdam School of Management Uniwersytetu Erazma w Rotterdamie.


30

Sławomir Magala

szą być uzależnione od tytułu własności – z reguły zresztą nie są. Unikalność dzieła sztuki jako niepowtarzalnego przedmiotu materialnego to tylko jeden ze smaków oferowanych w ramach kulturalnej konsumpcji, i nie ma wcale dowodów na to, że zachwyt reprodukcją albo digitalnym przesłaniem tego samego dzieła nie jest równie cenny w pobudzaniu wyobraźni i ogólnej poprawie jakości życia, co oryginał na własność. Nie ma też jednomyślności ani obowiązku głosowania na jeden smak czy jeden wzorzec gustu. Jeśli kogoś Mickiewicz albo Goethe nie wzrusza, to zawsze ma do wyboru Białoszewskiego albo Becketta, jeśli zawiedzie Białoszewski, to może być John Lennon, Bob Dylan, Leonard Cohen albo Edward Stachura. Kultura to repertuar nieprzewidywalnych teatrów objazdowych oraz coś, co rodzi się z niezliczonych improwizacji życia codziennego, a nie magazyn ze skarbem w ufortyfikowanym środku banku wartości strzeżonym przez nauczycieli i autorytety. Tak błędnie sądzono na lewicy – od frontów ludowych do „muzeum wyobraźni” Malraux. Panoczki z oświeconej klasy średniej łaskawie otwierały masom wejście na salony kulturalnej konsumpcji. Skończyło się to tryumfami Hollywood na trupach teatru pudełkowego albo opery oraz popularnym eksterytorialnym piractwem Radia Luxemburg. Obowiązkowe dostawy kultury dla ludności rządzonej przez jedynie słuszną elitę władzy skończyły się zapychaniem widowni żołnierzami, uczniami i więźniami. Swoje odsiedzieli, ale nic z tego nie wynikło. Kultura poszła gdzie indziej. Jak życie. Kultura, mówiąc najkrócej, to wielogłosowa, nieustająca rozmowa ludzkości samej ze sobą, dzięki której nasze własne, prywatne i osobne rozmowy wewnętrzne i zewnętrzne, nadające sens nam i dziejom, są bogatsze, bardziej twórcze i uspołeczniające. Seniorzy, juniorzy i ludzie w średnim wieku bardzo się bogacą akumulacją przeżyć kulturalnych, ale też wzbogacają innych (jeśli murarz, którego najmuję do prac domowych, pożycza ode mnie CD Jana Garbarka czy Leszka Możdżera, to się cieszę. Może następnym razem pożyczy Tren Finnegana). To bogactwo jest widoczne, np. chętniej i częściej uczestniczą w inicjatywach obywatelskich. Nie grywają samotnie w kręgle i nie snują się po dziwnych zakamarkach Sieci. To jest zatem pierwsza część mojej odpowiedzi na pytanie „Po co seniorom kultura?” – część nie tylko dla nich, seniorów, specjalnie przeznaczona. Kultura jest niezbędna, bo stanowi umowną nazwę rozmowy, jaką prowadzimy ze sobą i z innymi. Dzięki takiej rozmowie łatwiej nam zrozumieć, kim jesteśmy i o co nam chodzi. Z takiej rozmowy nikt nie może zrezygnować, jeśli nie chce rezygnować z pełni bycia, np. bycia sobą, czyli kimś. Druga część mojej odpowiedzi jest bardziej specyficzna. Im częściej i chętniej wszyscy ludzie, a więc i seniorzy, uczestniczą w inicjatywach obywatelskich, tym większe są szanse społeczności, w której żyją, na to, że stając oko w oko z problemami, potrafią sobie wyobrazić bardziej twórcze, skuteczne, prospołeczne, rozwojowe, korzystne i humanistyczne,


Po co seniorom kultura?

31

przyjazne ludziom i środowisku rozwiązania. Dzięki uczestnictwu w kulturze potrafimy wyjść poza ograniczenia narzucane nam przez rosnącą złożoność interakcji, w które wchodzimy, rosnące wymagania hiperkomunikacji i piętrzące się skutki uboczne skądinąd pożytecznego postępu. Ale dla seniorów takie uczestnictwo jest znacznie ważniejsze. Junior staje przed koniecznością określenia swojej tożsamości w dziedzinie zawodowej (będę socjologiem kultury albo wizażystą, inżynierem od mostów albo fizjoterapeutą, monterem iPadów albo biochemikiem molekularnym), erotyczno-seksualnej (będę wiernym małżonkiem albo przedsiębiorczym singlem), pokoleniowej (będę należał do klubu rówieśników z kontrkultury studenckiej lat 70. albo do Rotarian), sportowej (będę kibicem Lecha Poznań albo graczem polo), narodowej (będę Polakiem i nie dam się doprowadzić do ostateczności przez historię) i wszystkimi innymi dziedzinami życia, które odkrywa, które przymierza i  w  które wchodzi, niejako naturalnie naliczając sobie kolejne urodziny. Senior nie może się poddać takiej naturalnej kolei rzeczy, bo naturalność skończyła się wraz z zamknięciem kariery zawodowej emeryturą. Senior musi wybierać częściej, głębiej, powściągliwiej i trafniej. Dlatego nie ma czasu na rzeczy mniej ważne. Plewy żywota nauczył się odrzucać, a teraz nawet odrzucać musi, jeśli chce zdążyć. Wbrew pozorom znaczny postęp w dziedzinie telekomunikacji, bardzo zindywidualizowanej oraz mobilnej, nie doprowadził do przedłużenia fascynacji młodością i młodym konsumentem jako dominującym „typem” wzorowego konsumenta-uczestnika. Seniorzy także skorzystali z iPadów albo iPhone’ów, a w dodatku łatwiej im włączyć się w nurty dyskusji publicznej. Egalitaryzm Wikipedii sprzyja także seniorom, bo w ogóle sprzyja zwalczaniu korporacyjnych przywilejów akademickich elit, które już dawno należało ograniczyć. Pensionado to nie jest tożsamość na pełnym etacie jednostkowego istnienia, lecz czysty przypadek chronologiczny i organizacyjny, który wymaga dopełnienia już nie „mimowolnie”, z rytmem kolejno podsuwanych społecznych inicjacji, lecz z własnego wyboru, z własnych planów, wartości, dążeń. I to jest moja druga teza o seniorach i kulturze, już specyficzna dla nich jako grupy wiekowej. Seniorzy są swobodniejsi w wyborach własnej tożsamości. Już nie muszą po raz pierwszy wykazać się i wybić. Mają doświadczenie, mogą sięgać głębiej, szerzej i częściej do źródeł i baz danych, by swoje uczestnictwo i wkład we wspólne przeżycia wzbogacić. Wikipedia jest dla wszystkich, ale bardzo młodzi, jeszcze nieobjęci społecznym podziałem pracy, i bardzo dojrzali, już nim nieobjęci, mają więcej czasu i wprawy w selekcjonowaniu i wykorzystywaniu jej zawartości. Senior dzieckiem podszyty? Mogę zdecydować, że zostanę „człowiekiem bez właściwości”, ale mogę też być aktywnym uczestnikiem życia, partnerem moich współczesnych, także młodszych i dużo młodszych. Mogę chcieć być partnerem, który nie chce się pogodzić z lekkomyślnym spychaniem kultury na margines rynku i państwa (tak jakby sukcesy na rynku


32

Sławomir Magala

i w  polityce międzynarodowej nie zależały w ostatniej instancji od wartości negocjowanych i wynajdywanych poprzez rozmowę, jaką jest kultura)2. Seniorzy, podobnie jak juniorzy, mogą się wydobyć z getta sprofilowanych konsumentów oraz urabianych politycznie dawców głosów w wyborach (bo tak traktują obywateli współczesne partie polityczne). Mogą – jeśli potrafią wykorzystać swobody, jakie niesie ze sobą np. Wikipedia, dość niebezpieczna dla telewizyjnych quasi-autorytetów, którymi się otaczają współczesne elity polityczne i ich medialni poplecznicy. Jak mówi jeden z  młodszych badaczy fenomenu Wikipedii, Dariusz Jemielniak: [...] istotną częścią uprzedzeń wobec Wikipedii jest także swoista gra o społeczną legitymizację, w której naukowcy bronią swojej wyłącznej pozycji jako autorytetu wiedzy. Wreszcie, ideologia egalitaryzmu i „mądrości tłumów” kłóci się z oświeceniowym przekonaniem o mądrych elitach, które niosą kaganek masom. Nawet nowoczesne (i światłe) koncepcje Habermasa i dialogu społecznego opierają się na założeniu takiej dychotomii: elity są mądrzejsze od całej zbiorowości. Tymczasem model Wikipedii pokazuje, że „milion oczu czyni każdy problem banalnym” i że suma wiedzy pozyskanej w ramach otwartej współpracy wielu zwykłych ludzi może z powodzeniem konkurować z wiedzą tworzoną przez specjalistów. To nie przypadek, że kolejne naukowe badania dowodzą, że hasła w Wikipedii nie ustępują jakością, zakresem merytorycznym, poziomem detali czy łatwością przekazu komercyjnym encyklopediom3.

Z Wikipedii korzystają nie tylko studenci, nie tylko juniorzy, ale także seniorzy. Doświadczenie plus relewantna informacja ułatwiają diagnozy. Seniorom czasem bliżej do trafnej diagnozy zmian klimatu kulturalnego. Przykładem niech będzie senior Konstanty Puzyna, krytyk teatralny, który uczestniczył w spektaklach juniorów, czyli scen studenckich w latach 70. i potrafił przeczuć kontrkulturowy trening wyobraźni społecznej. Trening uczuć i  przeżyć, postaw i poglądów, który w sierpniu 1980 r. doprowadził do najgłębszego spośród danych mi przeżyć pokoleniowej i ponadpokoleniowej natury – współtworzenia „Solidarności” i uczestnictwa w pospolitym ruszeniu Polaków przeciw komunistycznej dyktaturze, za wolność nie tylko naszą, ale i innych narodów Europy Wschodniej. Opisując spektakl Koło czy Tryptyk w teatrze „77” z Łodzi na łamach tygodnika „Polityka” w 1972 r., Konstanty Puzyna kończył recenzję następującymi słowami:

2  Zob. np. A. Gorz, The Immaterial. Knowledge, Value and Capital, Seagull Books, Londyn – Kalkuta – Nowy Jork 2010. 3  D. Jemielniak, Wolność, hierarchia i edukacja. Dariusz Jemielniak o Wikipedii, http://historiaimedia.org/2013/05/21/wolnosc-hierarchia-i-edukacja-dariusz-jemielniak-o-wikipedii/ [22.07.2013].


Po co seniorom kultura?

33

Wysypujemy się zwolna na schody. Nikt się nie odzywa. Niełatwo się odezwać. Ta wypowiedź teatralna jest czymś więcej niż teatrem. Znikły różnice między widzem a aktorem, publiczność stała się elementem spektaklu, wmanewrowano ją w sytuację, w której gra, nawet jeśli grać nie zamierza. Tak, tu są jedynie uczestnicy4.

Trzecie przesłanie mojej krótkiej wypowiedzi o długim życiu seniorów w kulturze brzmi następująco: trzeba na nowo wymyślić kulturę polityczną spontanicznego i nieustającego współuczestnictwa w podejmowaniu politycznych decyzji. Wymaga to pewnej dozy spontanicznej koordynacji ponad pokoleniami (stąd seniorzy), ponad politycznymi podziałami (stąd spontaniczność) i ponad rynkowo-państwowymi sieciami kontroli (nie gramy o zysk z towaru ani władzę z monopolu, lecz o współdecydowanie, co jest inną nazwą demokracji). Ostatnim sygnałem do podjęcia takiego projektu była próba narzucenia społeczeństwom krajów członkowskich Unii Europejskiej umowy ACTA. Seniorzy wszystkich krajów – włączcie się. Kultura jest wam potrzebna, jeśli chcecie pozostać czynnymi obywatelami systematycznie pacyfikowanych, ubezwłasnowalnianych oraz neutralizowanych społeczności. Zakładajcie swoje NGO. Uspołeczniajcie swoje społeczności. Działajcie lokalnie i globalnie, jawnie i tajnie, jedno- i wielogłowo, jedno- i dwupłciowo. Wynajdźcie rytuały, zaczerpnijcie przyjemności i przećwiczcie politykę współpracy (podobne hasła wysuwa amerykański socjolog Richard Sennett, zastanawiający się, jak szanować biedniejszych i gorzej wykształconych)5. Zakończę akcentem osobistym. Moja Teściowa, która jest kobietą niezwykłą, zakończyła pracę zawodową w charakterze dentystki i powróciła do młodzieńczych zainteresowań, malując w ramach zajęć uniwersytetu trzeciego wieku. Trafiła na opiekunkę, też seniorkę, która umiała sformułować zasady harmonijnej współpracy swoich podopiecznych. Wszyscy na „ty”, wszystko na luzie, ale nie wolno o polityce, chorobach i dzieciach albo wnukach. Bardzo zdrowe zasady dla uczestniczących czynnie w kulturze seniorów. Uspołecznianie w warunkach hiperkomunikacyjnych splotów to minimalizacja dostępu, powściągliwość ocen, prostota reguł współdziałania oraz otwarcie na twórcze wkłady i nieoczekiwane zmiany. Współdziałanie z innymi mamy w genach, ale genetyka nie odkrywa przepisów ruchu drogowego, zasad mobilizacji ruchu społecznego, emancypacji kobiet albo emigrantów, manier przy stole ani norm regulujących harmonijną współpracę seniorów twórczo uczestniczących w kulturze. Takie normy trzeba po prostu wymyślić, tak jak wymyśla się przepisy na smaczny posiłek. Czyli gotując, czyli współpracując, czyli sięgając po recepty uczestnictwa, które nazywają się kulturą, i zmieniając je w miarę, jak nabieramy wprawy i doświadczenia. Po to seniorom potrzebna jest kultura.  K. Puzyna, Gorejąc nie wiesz..., „Polityka” z 4.03.1972 r.  R. Sennett, Together. The Rituals, Pleasures and Politics of Cooperation, Allen Lane, Londyn – Nowy Jork 2012. 4 5


34

Sławomir Magala

Summary Why the seniors need culture? The author attempts to answer the question if senior citizens have cultural needs, which should be satisfied. He notices that senior citizen issues are being renegotiated, for instance, the retirement age goes up. Many more issues are re-negotiated, for instance our social roles and realities of social institutions. According to the author, culture is an indispensable and ongoing, polyphonic conversation of mankind with itself. Against the background of this conversation, within the flow of this ongoing negotiation and renegotiation of our social realities, our personal, private and intimate conversations can become enriched, manifesting more creativity and helping us socialize. Culture is, indeed, needed (also by the elderly) – it is indispensable for anyone who wishes to remain an informed and committed, participating citizen. Keywords: culture, renegotiation of reality, participation Słowa kluczowe: kultura, renegocjowanie rzeczywistości, współuczestnictwo


Michał Mękarski Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

Problematyka osób starszych wydaje się być aktualnym tematem i to nie tylko za sprawą publicznej debaty (czy bardziej jej braku) nad kształtem przyszłych emerytur i wydłużeniem aktywności zawodowej Polaków. Proces starzenia się społeczeństw, z jakim obecnie mamy do czynienia (i jaki w kolejnych latach ulegnie nasileniu), będzie oddziaływał na różne (również pozaekonomiczne) sfery życia oraz determinował nowe wzory kulturowe i relacje w polskim społeczeństwie. Przyszłość, jaka nas czeka, stanowi swoistą zagadkę. Pytaniami otwartymi, na razie pozostającymi bez jednoznacznych odpowiedzi, wydają się nie tylko te związane z systemem emerytalnym czy pracą osób starszych w przyszłości, ale i te o kształt i formę relacji międzypokoleniowych, stylów życia, sposobów spędzania czasu wolnego, kompetencji związanych z nowymi technologiami oraz ich wpływem na jakość życia, aktywności seniorów czy uczestnictwa w kulturze. Pewne jest w zasadzie tylko jedno – problem rosnącej populacji osób w starszym wieku pojawi się na pewno i nie ma od niego ucieczki. Możemy próbować przywidywać jego konsekwencje i starać się niwelować jego negatywne skutki, ale nie zatrzymamy tej (r)ewolucyjnej zmiany. Dlatego dziś nie zadajemy sobie pytań, czy w obliczu znacznego udziału osób starszych w populacji naszego kraju zmieni się rzeczywistość społeczno-kulturowa, tylko jak daleko idące będą to zmiany i w jakim kierunku podążą? O dostrzeżeniu istotności kwestii związanych z najstarszymi uczestnikami życia społecznego mogą także świadczyć takie inicjatywy, jak obchodzony w 2012 r. Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej czy Europejski Rok Wolontariatu 2011, którego istotnym tematem był wolontariat seniorów. Osoby starsze zostały dostrzeżone również w obsza-


36

Michał Mękarski

rze kultury, np. za sprawą akcji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego „60+kultura”1. Starzejące się społeczeństwo w Polsce, czyli zwiększający się udział osób starszych w ogólnej populacji, to temat niezwykle pojemny i interdyscyplinarny. Świadczy o tym choćby wielość dyscyplin naukowych, które się nim zajmują, m.in. antropologia przyrodnicza (w tym medyczna, fizjologiczna, patologiczna), gerontologia społeczna, socjologia, demografia, ekonomia, antropologia kulturowa, kulturoznawstwo, psychologia, pedagogika i filozofia2. Starzenie się jest naturalnym procesem, w wyniku którego stopniowo osłabiają się funkcje życiowe organizmu, a jednocześnie powstają nowe mechanizmy przystosowawcze. Traktując starzenie się jako proces rozwojowy, należy zauważyć, że ma on charakter dynamiczny i można go rozpatrywać na różnych płaszczyznach: biologicznej, psychicznej i społecznej3. Piotr Szukalski, pisząc o procesie starzenia się społeczeństwa naszego kraju, zauważa: Wysyp urodzeń w latach następujących po II wojnie światowej, tzw. powojenny wyż demograficzny, w naturalny sposób po upływie sześciu dekad przekształca się w „wysyp siwych głów”4.

Naturalny proces powojennej kompensacji urodzeń (w latach 1946–1960) jest więc dziś jednym z głównych czynników wzrostu liczby osób starszych w naszym społeczeństwie. Kolejnym czynnikiem jest wydłużenie (m.in. za sprawą lepszej opieki zdrowotnej, rozwoju techniki i medycyny oraz jakości życia) przeciętnego trwania życia5. Analiza kolejnych etapów przejść demograficznych pokazuje, że konsekwencją powiększania się frakcji osób starszych w społeczeństwie polskim jest również szybkie obniżanie się rodności, przy jednoczesnej redukcji współczynnika zgonów, obserwowanej głównie wśród ludzi w średnim i starszym wieku6. Limitowanie liczby potomstwa, związane z aktywnością zawodową rodziców i ekonomicznymi kalkulacjami, ma odbicie w niskim współczynniku dzietności czy systematycznym wzroście przeciętnego 1  www.mkidn.gov.pl/pages/strona-glowna/kultura-i-dziedzictwo/weekend-seniora/informacje.php [23.05.2013]. 2  B. Bugajska, Tożsamość człowieka w starości. Studium socjopedagogiczne, Wyd. Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin 2005, s. 13. 3  J. Rembowski, Psychologiczne problemy starzenia się człowieka, PWN, Warszawa – Poznań 1984, s. 24. 4  P. Szukalski (red.), To idzie starość – polityka społeczna a przygotowanie do starzenia się ludności Polski, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2008, s. 3. 5  Rocznik demograficzny 2011, GUS, Warszawa 2011, ss. 386, 511. 6  P. Szukalski, Starzenie się ludności – wyzwanie XXI wieku, w: P. Szukalski (red.), Przygotowanie do starości. Polacy wobec starzenia się, Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2009, ss. 18–22.


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

37

wieku kobiet rodzących pierwsze dziecko7. Niezwykle istotną częścią procesu starzenia się społeczeństwa w Polsce jest zjawisko podwójnego starzenia się ludności, czyli dynamicznego wzrostu, w ramach populacji seniorów, udziału najstarszych grup wiekowych (nazywane nawet z uwagi na tempo zmiany „eksplozją stulatków”). Według prognozy GUS z 2008 r. liczba osób w wieku 60–74 lat w Polsce ma wzrosnąć w okresie 2008–2030 o 40 p.p., w wieku 75–84 lat – o 65,6 p.p., zaś w wieku 85 lat i więcej – o 90 p.p. Jednocześnie liczba stulatków będzie wyższa aż o 253 p.p.8 Kolejną istotną cechą procesu starzenia się ludności w nadchodzących dekadach będzie feminizacja starości9. Dłuższe życie kobiet, w porównaniu z przeciętną długością życia mężczyzn, to ważna informacja również dla osób zajmujących się kulturą, które powinny mieć tego świadomość podczas tworzenia ofert kulturalnych. Starzejące się społeczeństwo (oraz zmniejszająca się liczba urodzeń) to nie tylko problem Polski. Zmierzyć się z nim musi cała Europa. Skala tego zjawiska jest relatywnie nowa. Wcześniej w historii ludzkości nie było okresu, w którym tak znaczna część populacji była (i w perspektywie najbliższej dekady – będzie) w wieku senioralnym. Wojciech J. Burszta zauważa, iż starość jest „wytworem naszych czasów”, gdyż nigdy dotąd w dziejach kultury tak wielki procent populacji nie przekroczył 60. roku życia i w związku z tym nie dostrzegano tego problemu jako zjawiska społecznego10. Wykres 1. Struktura ludności Polski – 1990–2030

Źródło: GUS, Prognoza 2008, za: Polska 2030. Wyzwania rozwojowe, Warszawa 2009, s. 68.

Proces starzenia się społeczeństwa przyniesie skutki, które dotyczyć będą różnych sfer życia. Pierwszym, szczególnie nagłośnionym przez media, aspektem rzeczywistości, który ulegnie zmianie, będzie wymiar ekonomiczny zwią M. Boni (red.), Polska 2030. Wyzwania rozwojowe, KPRM, Warszawa 2009, s. 51; Prognoza ludności na lata 2008–2035, GUS, Warszawa 2009, ss. 17–25.  8  Za: P. Szukalski, Starzenie się ludności..., s. 23.  9  P. Szukalski, Polscy seniorzy w przyszłości, w: A. Karpiński, A. Rajkiewicz (red.), Polska w obliczu starzenia się społeczeństwa, PAN, Warszawa 2008, ss. 43–46. 10  W. J. Burszta, Starość w kulturze, w: L. Leońska, Z. Woźniak (red.), Profile starości, Wyd. Miejskie, Poznań 2000, s. 63.  7


38

Michał Mękarski

zany ze zwiększającym się obciążeniem ludności w wieku produkcyjnym, wynikającym z obowiązku utrzymania ludności w wieku poprodukcyjnym oraz zmian w systemie emerytalnym, które mają te negatywne tendencje zahamować. Może to wywoływać konflikty interesów i zmianę relacji między różnymi grupami wiekowymi w efekcie konkurencji na rynku pracy, wynikającej z reformy systemu emerytalnego w Polsce. Drugim aspektem, poniekąd łączącym się z wymiarem ekonomicznym, jest ochrona zdrowia, przed którą będą stawiane nowe wyzwania, do realizacji których potrzebne będą zwiększone środki finansowe. Trzecim skutkiem tego procesu będą zmiany relacji międzypokoleniowych w społeczeństwie i rodzinie. Z jednej strony powinna nastąpić „nowa waloryzacja” seniorów, czyli dowartościowanie tej grupy ludności jako wyborców czy zasobnych konsumentów, oraz zachęcanie ich do większej aktywności w życiu politycznym, kulturalnym, zawodowym czy wolontariacie. Z drugiej strony możemy mieć do czynienia z negatywnym zjawiskiem rozprzestrzeniania się tzw. ageizmu. Dyskryminacja ze względu na wiek (czy nawet związane z tym pewne formy wykluczenia społecznego) mogą mieć różne przyczyny. Od obecnego w kulturze kultu młodości i cielesności, przez wspomniany wcześniej wzrost obciążeń podatkowych, po niedostosowanie się wielu seniorów do szybkiego tempa zmian technologicznych, na jakie skazane jest współczesne, w znacznej mierze już cyfrowe, społeczeństwo11. Czwartym obszarem zmian będzie sfera rodziny. Zmienią się panujące w niej relacje. Pojawią się pytania, czy coraz starsi dziadkowie będą chcieli opiekować się (być może jedynym) wnuczkiem/ą? Czy uda się pogodzić dłuższe życie zawodowe z opieką? Trudno dziś przewidzieć, jak na relacje wpłynie zasada „intymności na dystans”, czyli coraz częstszego oddzielnego zamieszkiwania dorosłych przedstawicieli różnych pokoleń? Konieczne będzie zwiększenie roli polityki społecznej (szczególnie systemu opiekuńczego) w obliczu zmian obecnie zachodzących w rodzinie (rozwody, bezdzietność, małodzietność, życie jako singiel, w samotności), które sprawią, że zmniejszy się prawdopodobieństwo posiadania opiekuna rodzinnego, który wspomoże osobę starszą, kiedy z wiekiem będzie tracić samodzielność12. Ostatnią kwestią (choć podkreślam, że nie jest to klasyfikacja pełna i zamknięta, bowiem skutki starzejącego się społeczeństwa są tak szerokie, iż znajdziemy je w niejednej niewymienionej tu sferze życia), na którą warto zwrócić uwagę, są zmiany polegające na przekształceniu codziennego życia i funkcjonowania: niwelowania barier i utrudnień oraz dostosowywania i tym samym udostępniania miejsc, obiektów osobom starszym. Udogodnienia dla seniorów nie mogą jednak sprowadzać się tylko do powszechnego montowania uchwytów w łazienkach, mat antypoślizgowych w wannach czy produko P. Szukalski, Starzenie się ludności..., s. 25.  Ibidem, s. 26.

11 12


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

39

wania niskopodłogowych autobusów miejskich. Również w sferze kultury powinno się ukierunkować myślenie na potrzeby osób starszych, których będzie przybywać. Instalowanie foteli w poczekalniach czy siedzeń w salach wystawowych w muzeach, stosowanie większych liter w programach, informatorach, biuletynach, zaproszeniach, plakatach, montowanie urządzeń wspomagających wzrok czy słuch w instytucjach kultury, używanie większej czcionki na stronach internetowych instytucji kultury to tylko niektóre z udogodnień, które w niedalekiej przyszłości powinny zostać wprowadzone, by umożliwić seniorom pełniejszy dostęp do instytucji kultury13. Wszystkie wymienione obszary wydają się być ze sobą powiązane. Są one tu przytaczane dlatego, że mogą oddziaływać (zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio – łącząc się jeszcze z innymi czynnikami i konsekwencjami tego procesu) na sferę uczestnictwa osób starszych w kulturze. Na przykład aktywny zawodowo senior to osoba, która będzie miała potencjalnie mniej czasu wolnego, co może się też wiązać z ograniczonym uczestnictwem w życiu kulturalnym. Jednocześnie będzie to osoba „zmuszona” do zachowania aktywności (również tej kulturalnej) i posiadająca źródło relatywnie wyższego dochodu niż emerytura, dzięki czemu będzie mogła sobie pozwolić na dodatkowe wydatki, takie jak zakup biletów na wydarzenie kulturalne. Analizując wyniki badań prowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej, dotyczące starości i jej społecznego obrazu, można zauważyć następujące tendencje, które wydają się być istotne również dla uczestnictwa w kulturze tej grupy społecznej: – wzrasta rola dziadków – rośnie poczucie Polaków, że zawdzięczają „coś” swoim dziadkom (w 2000 r. 59% wskazań „zdecydowanie tak” i „raczej tak”, w 2012 r. – 72%)14; badani zawdzięczają dziadkom opiekę i wychowanie (65%), poczucie bycia kochanym (64%), znajomość dziejów rodziny (57%), zasady moralne (57%), a także swoje zainteresowania i hobby (25%), np. zamiłowanie do muzyki, literatury, sportu, wędkowania15. Widać zatem, że postać babci/ dziadka przyczynia się do transmisji kultury; – zdecydowana większość osób starszych (87%) deklaruje, iż żyje średnio (środków finansowych starcza na co dzień, ale musi oszczędzać na poważniejsze zakupy – 46%) i skromnie (pieniędzmi musi oszczędnie gospodarować – 41%); 7% żyje dobrze (nie musi oszczędzać), a 6% uważa, że żyje bardzo biednie16;  Zob. D. Jankowski, Edukacja, aktywność kulturalna, rekreacja ludzi starzejących się, w: A. Karpiński, A. Rajkiewicz (red.), Polska w obliczu..., s. 205. 14  K. Kowalczuk, Rola dziadków w naszym życiu. Komunikat CBOS, Warszawa 2012, s. 3. 15  Ibidem, ss. 4–5. 16  K. Wądołowska, Obraz typowego Polaka w starszym wieku. Komunikat CBOS, Warszawa 2010, s. 5. 13


40

Michał Mękarski

– najczęściej wskazywaną czynnością, jaką wykonują seniorzy w przeprowadzonym w 2007 r. badaniu17, biorąc pod uwagę deklarację, iż poświęcają na tę czynność „tyle czasu, ile chcą”, był odpoczynek (drzemka, siedzenie, picie kawy, herbaty, relaks – 84%), oglądanie telewizji (82%), rozmowy ze znajomymi, sąsiadami, odwiedziny i spotkania towarzyskie (80%). Przeważają zatem bierne formy spędzania czasu. Szukając aktywności związanych z kulturą, odnajdujemy (poza oglądaniem TV) trzy formy spędzania czasu: słuchanie radia (69%), czytanie książek i prasy (62%) oraz słuchanie muzyki (55%). Aktywne uczestnictwo w kulturze, które wymaga od osoby starszej wyjścia z domu, czyli wskazanie „pójście do kina, teatru lub na koncert”, zyskało następujące wartości procentowe: 9% badanych poświęca na to tyle czasu, ile chce, tyle samo osób poświęca na tę czynność mniej czasu, niż by chciała, 15% (najliczniejsze wskazanie spośród czternastu wymienionych w badaniu rodzajów zajęć) w ogóle się tym nie zajmuje, choćby chciało, i aż 67% osób deklaruje: „nie zajmuję się tym, bo mnie to nie interesuje” (wyższe wskaźniki dostały tylko odpowiedzi: działalność społeczna; korzystanie z komputera; pójście do kawiarni, lokalu oraz praca zarobkowa)18; – jedynie 9% badanych pobierających świadczenia emerytalne pracuje zarobkowo. Tymczasem można zaobserwować, że pracujący emeryci są aktywniejsi od niepracujących – częściej chodzą do kina, teatru i na koncerty, odwiedzają muzea czy galerie, pracują społecznie, podróżują, uprawiają sport i czytają19; – plany na lata starości młodszych badanych ukazują potrzebę aktywności do późnego wieku w wielu dziedzinach życia, podczas gdy w przypadku większości przebadanych osób, pobierających emeryturę w 2009 r., widać wyraźne wycofanie się z życia społecznego. Na przykład 78% badanych w wieku 18–30 lat deklaruje, iż zamierza chodzić do kina na emeryturze, zaś robi to tylko 12% badanych emerytów20; – osoby na emeryturze często ograniczają swoje oczekiwania i potrzeby do tych podstawowych i nie oczekują od życia niczego więcej. Mogą o tym świadczyć odpowiedzi badanych na temat usług i produktów przeznaczonych dla osób starszych, których brakuje w Polsce – dość duża liczba wskazań „trudno powiedzieć” oraz to, że żadne z zaproponowanych wskazań nie zyskało poparcia nawet połowy badanych. Najliczniejszymi wskazaniami były: usłu17  Badanie „Warunki życiowe społeczeństwa polskiego: problemy i strategie” przeprowadzono w okresie od września do listopada 2007 r. na liczącej 38 866 osób reprezentatywnej próbie losowo-adresowej dorosłych mieszkańców Polski. Badaniem objęto osoby w wieku 60 lat i starsze – omawiana próba liczyła 11 164 respondentów. 18  K. Wądołowska, Obraz typowego Polaka..., ss. 10–12. 19  A. Kolbowska, Sytuacja ludzi starszych w społeczeństwie – plany a rzeczywistość. Komunikat CBOS, Warszawa 2009, ss. 1–2. 20  Ibidem, s. 14.


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

41

gi opiekuńcze (41%), zniżki, karnety dla seniorów do kin, teatrów, muzeów (38%), programy telewizyjne i radiowe (34%), zajęcia w środowisku lokalnym dla seniorów (32%). Analizując listę braków w odniesieniu do kultury, można zauważyć, że istotne dla osób starszych są kwestie ceny, dostosowania oferty oraz umożliwienia uczestnictwa w życiu społecznym przez organizację zajęć czy klubów seniora21; – zmienia się postrzeganie przez badanych Polaków granic etapów życia. W 2007 r. respondenci o 6 miesięcy później niż w badaniu z 1998 r. wyznaczyli kres młodości i początek wieku dojrzałego (35,24 lata) oraz o 10 miesięcy później – próg starości (średnio 61,63 lata). Zależy to jednak od wieku – młodzi respondenci mają tendencję do ich zaniżania (starość zaczyna się według osób z grupy 18–23 lata średnio w wieku 57 lat), a seniorzy – do zawyżania (średnia dla badanych w wieku 70 lat i więcej została określona na poziomie 65 lat)22; – zdecydowana większość (87%) Polaków badanych w 2009 r. uważa, że ludzie starsi są potrzebni społeczeństwu. Najczęstszymi uzasadnieniami „użyteczności” seniorów były: opieka nad wnukami, posiadanie wiedzy i doświadczenia, której brakuje ludziom młodszym, oraz bycie dobrymi sąsiadami, zwracającymi uwagę na to, co się dzieje w najbliższym otoczeniu. W porównaniu do badań z 1998 r. zwiększył się też odsetek respondentów, którzy podzielają opinię, że w polskim społeczeństwie szanuje się osoby starsze – 64% wskazań w 2009 r., podczas gdy 11 lat wcześniej było to 35%23; – odczuwanie trudności przy samodzielnym wykonywaniu niektórych codziennych czynności w badaniu przeprowadzonym w 2000 r. deklaruje jedynie 3% badanych w wieku 55–59 lat. Wraz z wiekiem ten współczynnik rośnie. Co piątego respondenta w wieku 65–69 i 70–74 lat dotykają te trudności. Natomiast gwałtowny wzrost braku samodzielności spowodowanej pogarszającym się stanem zdrowia można odnotować u niemal co drugiego (49%) seniora w wieku 75 lat i więcej24. Uczestnictwo w kulturze wydaje się być pojęciem niesłychanie pojemnym, a jednocześnie utrudniającym jego określenie i sprecyzowanie. Upowszechnienie mediów cyfrowych na tyle zmieniło praktyki uczestnictwa w kulturze, iż „uczestnictwo” stało się kategorią „problematyczną, zakłada bowiem istnienie pewnego precyzyjnie zakreślonego obszaru – kultury – do którego jednostka może zyskiwać dostęp i przez to w nim uczestniczyć”25. W nowej, cyfrowej rze A. Kolbowska, Sytuacja ludzi starszych..., ss. 15–16.  B. Wciórka, Między młodością a starością. Komunikat CBOS, Warszawa 2007, ss. 1–3. 23  K. Wądołowska, Obraz typowego Polaka..., ss. 1–5. 24  B. Wciórka, Polacy wobec ludzi starszych i własnej starości. Komunikat CBOS, Warszawa 2000, ss. 2–3. 25  M. Danielewicz, M. Filiciak, A. Tarkowski, Uczestnictwo w kulturze: nowe zjawiska, „przeterminowane” kategorie, s. 1, http://2010.nck.pl/uploads/files/uczestnictwo_w_kulturze __nowe_zjawiska_przeterminowane_kategorie.pdf [23.05.2013]. 21 22


42

Michał Mękarski

czywistości mamy do czynienia z wielością oddolnie tworzonych treści i rozpowszechnianych nowymi kanałami dystrybucji – często również mającymi oddolny charakter. Kultura niedoboru (w której problemem był ograniczony dostęp) została zastąpiona kulturą nadmiaru (w której problemem jest nadmiar treści i skuteczne sposoby jej filtrowania). Widoczne jest także pewne „niedostosowanie” badań do zmieniającej się rzeczywistości kulturalnej. Badania koncentrowały się na silnie zinstytucjonalizowanej konsumpcji kulturowej, pomijając inne praktyki kulturowe, które wyraźnie dzieliły kulturę na wysoką i niską. Stosowana od wielu lat (niezmieniona) „metodologia nie nadąża za zmianami związanymi z wykorzystaniem nowych mediów i technologii oraz pojawieniem się nowych kanałów dystrybucji i form uczestnictwa”26. Dlatego autorzy domagają się wypracowania nowych, adekwatnych do obecnej rzeczywistości wskaźników i metodologii badania uczestnictwa w kulturze (obejmujących m.in. ruch amatorski, niesformalizowany, oddolny, niekomercyjny, ukazujący rolę nowych mediów, technologii czy społeczną i pozarynkową wymianę treści kulturowych). Uczestnictwo w kulturze – za Markiem Krajewskim – należy traktować jako: [...] zespół społecznych praktyk kulturowych; zespół różnorodnych działań związanych z wymianą, przetwarzaniem, wykorzystaniem treści kulturowych (produktów kultury i sztuki), mający charakter procesu komunikacji nadawców i odbiorców. Uczestnictwo w kulturze zakłada posiadanie kompetencji kulturowych umożliwiających wymianę i transformację treści kulturowych27.

Definicja ta podkreśla (współ)działanie oraz (współ)oddziaływanie dwóch stron – nadawców i odbiorców. Można powiedzieć, że jest również „ambitną” definicją, ponieważ zakłada posiadanie kompetencji przez podmioty dokonujące wymiany kulturowych treści. Krajewski zwraca uwagę, że „uczestnictwo w kulturze” powinno być ważną kategorią. Zmiany powinny także nastąpić w relacjach uczestników z instytucjami kultury. Problemem jest jednak niski poziom wiedzy instytucji kultury na temat tego, kto jest ich klientem. Wynika to z braku badań dotyczących potrzeb i oczekiwań korzystających z usług tych instytucji. Tymczasem [...] rozpoznanie potrzeb widza, określenie tego, co robi on z doświadczeniami, które zdobywa, korzystając z instytucji kultury, określenie, w jaki sposób korzysta z kultury, jest niezbędne, by instytucja kultury była dla niego partnerem, wyborem, z którego chętnie korzysta, a nie koniecznością28.  Ibidem, s. 2.  M. Krajewski, Instytucje kultury a uczestnicy kultury. Nowe relacje. Przykład MS2 w Łodzi, w: M. Śliwa (red.), Strategie dla kultury. Kultura dla rozwoju. Zarządzanie strategiczne instytucją kultury, MIK, Kraków 2011, s. 35. 28  Ibidem, ss. 27–28. 26 27


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

43

Nowe, partnerskie relacje nie będą możliwe bez poznania drugiej strony. Należy zatem tak ukierunkować relacje między odbiorcami, widzami, uczestnikami a instytucjami kultury, by były one oparte na dialogu i „otwartych” relacjach. Instytucje kultury nie mają oferować czegoś gotowego, skończonego, z czym widz ma się zapoznać, przyjąć, a następnie wrócić do domu. Mają one włączyć uczestnika w proces twórczy, pomóc mu współuczestniczyć, współtworzyć wydarzenie. Ta zmiana podejścia do uczestnika kultury jest efektem nowej sytuacji kulturowej. W obliczu usieciowienia kultury, otwartości i dostępności zasobów, z których można korzystać bezpłatnie i nie ruszając się z domu, zmiana relacji stanowi swoiste dostosowanie się do nowych warunków. Internet jest doskonałym przykładem na to, że kultura w nowym kontekście nie jest stała, niezmienna, gotowa, lecz otwarta, zapraszająca uczestników do zmian. Mam świadomość „analogowych” i skupionych na zinstytucjonalizowanych formach uczestnictwa w kulturze, dotychczasowych badań sfery kultury, które nie do końca wydają się być adekwatne do obecnej, dynamicznej i „cyfrowej” rzeczywistości społeczno-kulturalnej29. Warto zwrócić uwagę na badania realizowane w różnych częściach Polski, m.in. te ujawnione w raporcie z  2011 r. Diagnoza potrzeb i oczekiwań mieszkańców Poznania powyżej 50. roku życia. Wynika z nich, że imprezami kulturalnymi, w których chętnie uczestniczyliby badani mieszkańcy stolicy Wielkopolski, są: festyny i  jarmarki (38,6% wskazań), widowiska kabaretowe (27,2%), wyjście do kina (24,8%) oraz wyjście do teatru (19,6%). Ponad połowa seniorów (57,2%) wcale lub rzadziej niż raz w roku odwiedzała instytucje i inne jednostki działające w sferze kultury na terenie Poznania. Rezygnacja z korzystania z oferty instytucji kultury wiąże się z wiekiem – osoby powyżej 75. roku życia (84,4%) znacznie rzadziej korzystają z tych instytucji niż osoby z grup 50–54 i 55–59 lat (odpowiednio: 34% i 23%). Niewiele wyższe wskaźniki obserwujemy, analizując dane na temat uczestnictwa osób starszych w imprezach artystycznych i kulturalnych odbywających się na terenie miasta – ponad połowa (53,6%) badanych wcale lub rzadziej niż raz w roku w nich uczestniczy (w tym 41% osób zaznaczyło „wcale”). Niemal co piąty senior (19,3%) robi to raz na pół roku. I ten poziom intensywności uczestnictwa w badanej próbie jest najczęściej wskazywany.  Należy też „oddemonizować” brak użyteczności „starych” wskaźników. Nie jest bowiem tak, iż są one błędne czy nieprzydatne w dzisiejszych badaniach uczestnictwa w kulturze. Pokazują ważny aspekt „tradycyjnie” pojmowanej kultury i uczestnictwa, które sprowadzić można do wyjścia z domu i udania się do konkretnej instytucji kultury czy na wydarzenie kulturalne. Należy także pamiętać, że często forma i zakres pytań w badaniu zależy od potrzeb jednostek zamawiających dane opracowanie. Oczywiste jest, że jednostka samorządu terytorialnego będzie głównie zainteresowana danymi dotyczącymi uczestnictwa respondentów w wydarzeniach samorządowych instytucji kultury, na które przeznacza środki finansowe, a niekoniecznie musi chcieć poznać np. nieformalne obiegi kultury badanych. 29


44

Michał Mękarski

Jakie są zatem powody tak niskich wskaźników uczestnictwa? Na pytanie, co uniemożliwia/ogranicza uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych na terenie Poznania blisko co drugi senior (47%) podał „brak wystarczających środków finansowych”. Drugą pod względem liczby wskazań była odpowiedź dotycząca braku chęci uczestnictwa w takich wydarzeniach (wskazało ją 34,4% badanych). Do kategorii „inne powody” (którą wymieniło łącznie 21% respondentów) należą: brak czasu, choroba, konieczność opieki nad członkiem rodziny, brak darmowych imprez i wydarzeń kulturalnych, brak towarzystwa, kłopoty z dojazdem oraz brak ośrodków kulturalnych w pobliżu miejsca zamieszkania. Co piąty senior (20,8%) wskazuje brak odpowiedniej oferty skierowanej do osób powyżej 50. roku życia, a 17% badanych podaje, iż przeszkodą uniemożliwiającą lub utrudniającą im uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych jest brak informacji o nich30. Oczywiście nie można tych wyników uogólniać na całą populację seniorów. Sytuacja mieszkańców stolicy województwa i tym samym dużej aglomeracji, z wieloma ośrodkami kultury instytucjonalnej, publicznej, amatorskiej i tej należącej do trzeciego sektora, stwarza ogromne możliwości uczestnictwa i różnorodność form kontaktu z kulturą, które nie są możliwe i dostępne w mniejszych miastach czy wsiach. Wydaje się, że niektóre wyniki tego raportu pozwalają na generalizację. Okazuje się bowiem, iż mimo dość dużego wyboru różnorodnych wydarzeń kulturalnych zdecydowana większość osób starszych w ogóle lub sporadycznie w nich uczestniczy. Główną przeszkodą wydają się być braki w edukacji kulturalnej i nieposiadanie wykształconych nawyków, potrzeb uczestnictwa w kulturze na poprzednich etapach życia. Pytania, które warto więc zadać, brzmią: Czy można ten „stracony” kulturalnie czas nadrobić? Jak w senioralnym wieku „zaszczepić” potrzeby związane z kulturą oraz rozbudzić chęć uczestnictwa w niej? Analizując wyniki ogólnopolskich badań, obejmujących wybrane aspekty uczestnictwa w kulturze, można zaobserwować: [...] uczestnictwo w kulturze rośnie wraz z wykształceniem, pozycją materialną i miejscem zamieszkania badanych. Im są oni lepiej wykształceni, lepiej oceniają własne warunki materialne, a także im większa jest miejscowość, w której mieszkają, tym częściej chodzą do kina, do teatru, czytają książki. Zauważalny jest też wpływ wieku: wraz z wiekiem maleje skłonność do uczestniczenia w kulturze31.

Wskazania Polaków dotyczące uczestnictwa w kulturze są raczej stałe. Współczynnik osób, które deklarowały pójście do teatru (w latach 1987–2013) 30  Diagnoza potrzeb i oczekiwań mieszkańców Poznania powyżej 50. roku życia, Poznań 2011, ss. 57–63. 31  M. Wenzel, Uczestnictwo w kulturze i niektóre inne formy spędzania czasu wolnego w 2003 roku. Komunikat CBOS, Warszawa 2004, s. 2.


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

45

waha się w granicach 8–20%, z tym, że tę dolną granicę osiągnął tylko raz (w 1993 r.), a w ostatnich latach osiągał wartości 15%, 18%, 19% i 20%. Wskazania dotyczące pójścia do kina wahają się od 16 do 47%. W tym przypadku również dolna granica wskazań została osiągnięta w 1993 r., a od 2011 r. uczestników seansów kinowych jest w Polsce powyżej 40% (najwyższy wskaźnik został osiągnięty w 2013 r. – 47%). Natomiast odsetek Polaków deklarujących przeczytanie książki dla przyjemności (a w zasadzie tych, którzy przeczytali choć jedną) oscyluje w granicach 54–64%32. Choć dane Biblioteki Narodowej dotyczące czytelnictwa wskazują na 39% osób mających co najmniej jednokrotny kontakt z jakąkolwiek książką w 2012 r.33 Badania Diagnozy społecznej 2011 ukazują, iż: [...] teatrem, operą, operetką, filharmonią czy koncertem najczęściej niezainteresowane są gospodarstwa rencistów (ponad 61 proc. gospodarstw) rolników i emerytów (odpowiednio 54 proc. i prawie 53 proc. gospodarstw)34.

Ponadto można zaobserwować, że osoby o niskich wskaźnikach cywilizacyjnych (niskie wykształcenie, niskie dochody, słabe wyposażenie mieszkań w nowoczesne technologie komunikacyjne) uczestniczą niemal wyłącznie w jednej formie kultury, a tą formą jest oglądanie telewizji35. Iwona Oliwińska, pisząc o stylach życia współczesnych Polaków, zauważa, powołując się na wcześniejsze badania: [...] głównym obszarem aktywności osób starych w Polsce są: rodzina, telewizja, Kościół. Starzy ludzie są zamykani/lub sami się zamykają w sferze domowo-rodzinnej m.in. ze względu na brak konkretnych wzorów aktywnego życia na emeryturze36.

W przekonaniu Polaków bycie „człowiekiem kulturalnym” nie musi wiązać się z uczestnictwem w kulturze. Przeważa bowiem myślenie o osobie kulturalnej jako tej, która jest tolerancyjna (92%), taktowna (90%), pomocna (86%), etyczna (85%), rzetelna (83%), towarzyska (75%), zaś opinię, iż człowiek kulturalny charakteryzuje się: chodzeniem do teatru, czytaniem przynajmniej jednej książki na miesiąc, zainteresowaniem sztuką, chodzeniem na wystawy, wyraziło kolejno: 67%, 65%, 63% i 51% badanych37. Podobne wnioski moż M. Feliksiak, K. Kowalczuk, Aktywność i doświadczenia Polaków w 2013 roku. Komunikat CBOS, Warszawa 2014, ss. 2–3. 33  R. Chymkowski, I. Korys, O. Dawidowicz-Chymkowska, Społeczny zasięg książki w Polsce w 2012 r., Biblioteka Narodowa, Warszawa 2013, s. 1. 34  T. Panek, J. Czapiński, Kultura i wypoczynek, w: Diagnoza społeczna 2011. Warunki i jakość życia Polaków. Raport, Warszawa 2011, s. 115. 35  Ibidem, s. 116. 36  I. A. Oliwińska, Style życia współczesnych Polaków na przedpolu starości, w: P. Szukalski (red.), Przygotowanie do starości..., s. 132. 37  Kim jest człowiek kulturalny? Komunikat TNS OBOP, Warszawa 2001, s. 4. 32


46

Michał Mękarski

na wyciągnąć, czytając o wzorcu współczesnego kulturalnego Polaka z 2008 r. Tam kulturalny Polak został określony takimi przymiotnikami, jak: wykształcony, obyty (w tym „uczęszczający”, bywający w instytucjach kultury), otwarty, uspołeczniony, zrównoważony psychicznie, zainteresowany światem i środowiskiem lokalnym38. Wniosek z analizy tych wskazań może być taki, że brakuje w naszym społeczeństwie wypracowanego modelu/wzoru/ideału uczestnictwa w kulturze i jego pozytywnego wartościowania. Pisząc o uczestnictwie w kulturze, nie można pominąć jej obiegu, czyli kanałów, którymi dociera ona do odbiorców. Nowe technologie (a w szczególności dostęp do Internetu) sprawiły, że przed uczestnikami kultury otworzyły się nowe, nieformalne obiegi treści kultury. Oczywiście nieformalny obieg kultury istniał już wcześniej. Teraz jednak zyskał na intensywności. Raport w tym zakresie dowodzi, iż w sferze nieformalnej (rozumianej jako wymiana książek, muzyki i filmów w postaci cyfrowej za pośrednictwem Internetu) bierze udział co trzeci Polak. Obieg nieformalny jest więc dla Polaków drugim – po masowych mediach nadawczych, takich jak telewizja i radio – źródłem dostępu do treści kultury39.

Jak istotnym obiegiem jest ten typ „przepływu” treści kultury, może świadczyć wynik badania, który wskazuje, że jeśli do nieformalnego obiegu zaliczymy różne formy bezpłatnego pożyczania treści kultury na nośnikach fizycznych (głównie pożyczanie książek), to okaże się, że sfera nieformalna jest trzykrotnie większa od rynkowego obiegu treści kultury i obejmuje zasięgiem 39% Polaków40. Jak w tym ważnym obiegu kultury odnajdują się seniorzy? Okazuje się, że populacja osób powyżej 40. roku życia praktycznie nie uczestniczy w obiegu treści cyfrowych. Korzystanie z wymiany treści cyfrowych (przez Internet czy przy użyciu kopii cyfrowej) deklaruje 17% osób w wieku 40–59 lat i jedynie 6% osób w starszym wieku. Jeśli chodzi o ściąganie treści z Sieci, czyni to jedynie 5% osób w wieku 40–59 lat i zaledwie 1% osób starszych. Mimo rosnącego odsetka korzystających z Internetu osób powyżej 65. roku życia (w 2003 r. w tej grupie wiekowej posługiwało się nim zaledwie 0,9% seniorów, a w 2011 r. – 10,6%) nadal występują ogromne międzypokoleniowe różnice w tym aspekcie rzeczywistości społecznej. Nowe technologie oraz Internet stają się codziennością najmłodszych pokoleń – 93,1% osób w wieku

38  B. Fatyga, T. Kukołowicz, J. Nowiński, Raport o edukacji kulturalnej, w: Raporty o stanie kultury. Wnioski i rekomendacje, NCK, Warszawa 2009, s. 85. 39  M. Filiciak, J. Hofmokl, A. Tarkowski, Obiegi kultury. Społeczna cyrkulacji treści. Raport z badań, Centrum Cyfrowe, Warszawa 2012, ss. 4–5. 40  Ibidem.


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

47

16–24 lat w 2011 r. korzystało z zasobów Sieci41. W związku z tym będzie rosło wykluczenie cyfrowe seniorów, czyli niemożność funkcjonowania w społeczeństwie z powodu niedostatecznych kompetencji w posługiwaniu się komputerem i Internetem42. Dominik Batorski zauważa: [...] w coraz większym też stopniu informacje o wydarzeniach kulturalnych, łatwe do znalezienia w sieci, są słabiej dostępne poza internetem. Sieć staje się bramą do aktywności w codziennym życiu. Dodatkowe problemy są związane z rosnącymi barierami w porozumiewaniu się osób z różnych pokoleń. Światy, w których funkcjonują młodsi-internauci i starsi-nieinternauci, w coraz większym stopniu się od siebie różnią43.

Wydaje się, iż duży wpływ na rzeczywistość społeczną (w tym na uczestnictwo w kulturze seniorów w przyszłości) będzie miała modyfikacja struktury seniorów, szczególnie według posiadanego wykształcenia. Poziom wykształcenia seniorów będzie rósł przez proces naturalnego zastępowania osób, które z powodu wojny i wcześniejszego, mniej powszechnego dostępu do edukacji szkolnej miały niskie wykształcenie, osobami z lepszym wykształceniem. Wyższy poziom wykształcenia pozytywnie wpływa na wiele zmiennych, takich jak styl życia, aspiracje i potrzeby oraz samoświadomość jednostki. Determinuje też większe zaangażowanie społeczne, m.in. przez: – wzrost świadomości własnych praw (i potrzeb), – mniejsze znaczenie przypisywane sferze życia rodzinnego, opiekuńczego (realizacja w innych, pozarodzinnych aspektach życia), – większe aspiracje, – większą częstotliwość korzystania z udogodnień technologicznych, posiadanie odpowiednich kompetencji, które ułatwiają adaptację do nowych warunków życia, – lepszą organizację – dzięki komunikacji internetowej i nowym technologiom, – chęć wydłużenia okresu aktywności (zawodowej, społecznej, kulturalnej, politycznej)44. Diagnoza społeczna 2011 pokazuje, że poziom wykształcenia wpływa na jakość życia. Wyższe wykształcenie „amortyzuje” negatywny wpływ wieku na jakość życia (wykres 2). Lepsza jakość życia i wyższe wykształcenie warunkują z kolei większe uczestnictwo w kulturze.

41  D. Batorski, Korzystanie z technologii informacyjno-komunikacyjnych, w: Diagnoza społeczna 2011..., ss. 115–116, 307. 42  M. Boni (red.), Polska 2030..., ss. 152, 288. 43  D. Batorski, Korzystanie z technologii..., s. 307. 44  P. Szukalski, Polscy seniorzy w przyszłości…, ss. 47–48.


48

Michał Mękarski Wykres 2. Ogólny wskaźnik jakości życia w zależności od wieku i poziomu wykształcenia 0,8 0,6

jakoœæ ¿ycia

0,4 0,2 0,0 –0,2 –0,4 –0,6 –0,8 do 25 lat

25–34 lata

35–44 lata

wykszta³cenie do œredniego

45–59 lat

60–64 lata

65+ lat

wykszta³cenie policealne i wy¿sze

Źródło: J. Czapiński, Podsumowanie badań, w: Diagnoza społeczna 2011..., s. 365. Tabela 1. Odsetek gospodarstw niezainteresowanych różnymi formami uczestnictwa w kulturze ze względu na poziom wykształcenia głowy gospodarstwa domowego w 2009 i 2011 r. Poziom wykształcenia głowy gospodarstwa domowego Podstawowe i niżej Zasadnicze zawodowe/ gimnazjum Średnie Wyższe i pomaturalne

Brak zainteresowania zakupem zakupem kinem teatrem wystawami książek prasy 2011 2009 2011 2009 2011 2009 2011 2009 2011 2009 59,8 59,0 71,6 71,1 72,9 72,2 43,3 41,6 15,8 15,9 27,4 32,8 48,0 52,6 51,5 53,1 17,9 18,1 5,9 6,1 20,3 21,2 36,3 36,8 38,4 37,6 10,0 8,9 9,2 20,5 19,3 21,9 20,2 4,0

9,0 3,2

4,2 2,9

3,4 2,0

Źródło: T. Panek, J. Czapiński, Kultura i wypoczynek, w: Diagnoza społeczna 2011..., s. 117.

Rozważając kwestię uczestnictwa osób starszych w kulturze, można dostrzec dwie wiodące, lecz odmienne jego formy: z jednej strony seniora zorganizowanego i formalnie zrzeszonego w klubie seniora, uniwersytecie trzeciego wieku czy grupie kulturalnej (zespole muzycznym, ludowym, kabarecie, grupie teatralnej itp.), z drugiej – seniora „indywidualnego”, „pojedynczego” (ale nie w sensie samotności, gdyż najczęściej uczęszczającego na wydarzenia kulturalne z małżonkiem czy przyjaciółmi, lecz „prywatnego”, wolnego od różnego typu formalnych, zbiorowych zrzeszeń, fundacji, organizacji, klubów). W Polsce pierwsza forma miejsca, w którym spotykają się osoby starsze i spędzają wspólnie czas w swoim (senioralnym) gronie, rozwijają zaintere-


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

49

sowania, znajdują wypoczynek i możliwość samorealizacji oraz zaspokajania potrzeb kontaktu z ludźmi, powstała (najprawdopodobniej) w 1961 r. w Łodzi, gdzie został założony klub seniora. W ostatnich latach znaczący ilościowy (i jakościowy) rozwój przeżyły uniwersytety trzeciego wieku. W rozmaitych badaniach dotyczących stanu kultury w Polsce coraz częściej zwraca się uwagę na potrzeby osób w starszym wieku. Informacje na ten temat zawiera chociażby opublikowany w 2009 r. Raport o edukacji kulturalnej w Polsce, w którym stwierdza się, że ludzie starzy stanowią jedną z grup, które w świadomości społecznej podlegają autoseparacji i separacji. Zamykanie się w kręgu własnej grupy, a także spychanie na margines społecznego życia przez innych, powoduje wiele niebezpiecznych zjawisk, wśród których za najważniejsze można uznać zanikanie międzypokoleniowych więzi. Raport ujawnił ponadto, iż osoby starsze mają troski finansowe, a ich potrzeby kulturalne ograniczają się do imprez plenerowych i tęsknoty za zabawami organizowanymi dawniej przez zakłady pracy45. Inne obserwacje, zawarte w Raporcie o stanie i zróżnicowaniach kultury miejskiej w Polsce, stawiają seniorów w innym świetle – są oni ujęci jako jeden z typów ludzi aktywnych we współczesnej Polsce. Ludzie w starszym wieku, zwłaszcza uczestnicy zajęć na lokalnych uniwersytetach trzeciego wieku, to jedni z niewielu regularnych bywalców znacznej części instytucji kultury. Organizuje się dla nich, podobnie jak dla dzieci, wiele imprez „na wyłączność”. Korzystają oni także z największych zniżek na bilety wstępu46. Tezy te potwierdzają wyniki badań ankietowych przeprowadzonych w Wielkopolsce w 2006 r.47 W wielu instytucjach osoby w starszym wieku stanowią znaczącą część odbiorców oferty kulturalnej. Z całą pewnością sytuacja osób starszych w Polsce uległa w ostatnich latach dużym zmianom. Świadczy o tym chociażby rozwój instytucji wyspecjalizowanych w świadczeniu rozmaitych usług tej właśnie grupie. Pierwszy uniwersytet trzeciego wieku powstał w Polsce w 1975 r.48, a w 2012 r. funk45  B. Fatyga, J. Nowiński, T. Kukułowicz, Jakiej kultury Polacy potrzebują i czy edukacja kulturalna im ją zapewnia?, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Warszawa 2009, ss. 13–14. 46  B. Fatyga, T. Szlendak, Aktywność kulturalna, w: W. J. Burszta, B. Fatyga i współ., Raport o stanie i zróżnicowaniach kultury miejskiej w Polsce, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Warszawa 2009, s. 38. 47  Badania Instytutu Kulturoznawstwa UAM dla Samorządu Województwa Wielkopolskiego pt. „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”. Badania 19 instytucji kultury, dla których jest on organizatorem; analiza dokumentów i sprawozdań rocznych; wywiady bezpośrednie z dyrektorami instytucji; badania ankietowe wśród odbiorców oferty instytucji i sondaż wśród losowo dobranej grupy 480 respondentów w Poznaniu – osoby nieuczestniczące w ofercie instytucji kultury. 48  S. Sauden, Psychologia starzenia się i starości, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2011, s. 94.


50

Michał Mękarski

cjonowało ich już ok. 400, które gromadziły blisko 90 tys. osób starszych49. Podobne zjawisko można zaobserwować w przypadku ośrodków pomocy społecznej, skupiających osoby starsze czy funkcjonujących przy instytucjach kultury – klubach seniora. W koncepcji pomyślnego starzenia się (succesfull ageing), która odwołuje się do konieczności zapewnienia seniorom na starość dostępu do trzech kluczowych sfer wpływających na jakość życia: zdrowia, samodzielności i produktywności, można dostrzec istotną rolę kultury. Główne założenia tej idei opierają się na powiązaniu pomyślnego starzenia się z aktywnością, zarówno zawodową, jak i społeczną, poprzez wykorzystanie przez seniorów swego czasu i doświadczenia, poczucie bycia użytecznym, możliwość podniesienia poziomu życia dzięki dodatkowym dochodom. Ta pozytywnie spożytkowana aktywność jednostek (także w formach uczestnictwa w kulturze) przekłada się na ich większą samodzielność, a zatem zmniejsza obciążenie społeczeństwa i może przyczynić się do wytwarzania dodatkowych dóbr materialnych i niematerialnych50. Szansą na lepszą, aktywniejszą i barwniejszą przyszłość może być również kultura i aktywne uczestnictwo w niej. By model ten zaczął funkcjonować, potrzebne są szerokie zmiany – zarówno systemowe, jak i mentalne (również w podejściu samych seniorów). Warto jednak próbować. Wszystko po to by, nawiązując do Antoniego Kępińskiego, jesień życia polskich seniorów nie okazała się czasem marazmu. Podobnie jak jesień może być najpiękniejszą porą roku, tak i starość może być najpiękniejszym okresem życia, w którym osiąga się życiową mądrość i czuje prawdziwy smak życia, a to, co się w ciągu życia przeżyło, daje poczucie rzetelnego dzieła. Bywają jednak jesienie słotne i bezowocne, i starość też jałowa, bolesna, a nawet tragiczna być może51.

Summary The state of research on the participation in culture of elderly people The purpose of this article is an introduction and an overview of the state of resarch on the cultural participation of elderly people. The article presents the process of aging as current and interdisciplinary issue. The author describes the reasons for the increase in the percentage of seniors in the population and the possible consequences that this process would have for the Polish society. The paper focus is an  Zoom na UTW. Raport z badania, Warszawa 2012, s. 2.  P. Szukalski, Starzenie się ludności…, s. 32. 51  A. Kępiński, Rytm życia, Wyd. Literackie, Kraków 1978, za: A. Nowicka (red.), Wybrane problemy osób starszych, Impuls, Kraków 2006, s. 5. 49 50


Stan badań nad uczestnictwem osób starszych w kulturze

51

aspect of cultural participation of older persons evaluated on the basis of scientific publications, reports and public opinion research in this area. Author conclusions invokes the concept of successful aging and practice of active participation in culture as a best application of this model and its impact on society. Keywords: aging of the population, participation in culture, social research, successful aging Słowa kluczowe: starzenie się społeczeństwa, uczestnictwo w kulturze, badania społeczne, pomyślne starzenie się


Péter Inkei Central European University, Budapest Budapest Observatory

Rola obserwatorium kultury w kontekście aktywności kulturalnej osób starszych

Obserwatoria kultury są dość nowym rodzajem instytucji badawczych. Najstarsze z nich liczą sobie mniej niż 20 lat. Pomimo ich krótkiej historii poświęcono im już wiele badań, prac naukowych oraz seminariów. 1 marca 2012 r. w Internecie można było znaleźć 29 tys. takich artykułów w języku angielskim, 8 tys. w języku francuskim, 2,3 tys. w języku węgierskim oraz 133 tys. w języku polskim. Czy oznacza to, że znajduję się w Mekce obserwatoriów kultury? Cóż, w języku hiszpańskim było aż 350 tys. wyników1. Ale jedyna definicja obserwatorium kultury istnieje w Wikipedii w języku polskim2 (nie ma jej nawet w języku angielskim) i zaczyna się od bardzo trafnego sformułowania: Obserwatorium kultury to organizacja/sieć badawcza, której celem jest monitorowanie polityk kulturalnych, gromadzenie danych statystycznych i prowadzenie prac badawczych dotyczących sektora kultury. Uzasadnieniem istnienia obserwatoriów są braki w statystyce publicznej w obszarze kultury oraz potrzeba oparcia polityki kulturalnej na wiedzy.

Poświęcę nieco uwagi rozwinięciu kilku aspektów tej definicji. Pierwszy sposób spojrzenia na obserwatoria i ich sklasyfikowania wynika ze stosunku do obserwowanego zjawiska. Oryginalne obserwatoria – rozumiane jako stacje astronomiczne – działają głównie synchronicznie, czyli obserwują to, co w danym momencie widać na niebie. Inne rodzaje obserwatoriów służą do 1  By the time of publication the list has changed significantly. On 5 February 2014 Google offered 7180 hits for „cultural observatory” in English, 2210 in French, 1250 in Hungarian, but 24 900 „obserwatorium kultury” still the highest, https://www.google.hu/#q=%22obserwatorium+kultury%22 [1.03.2012]. 2  http://pl.wikipedia.org/wiki/Obserwatorium_kultury [5.06.2014].


54

Péter Inkei

przewidywania zjawisk naturalnych, takich jak trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów czy zmiany pogodowe. Te działania w społeczeństwie następują głównie ex post, czyli monitorują efekty, skutki ludzkiej aktywności, oddziaływanie na środowisko naturalne. Obserwatoria kultury pełnią część powyższych funkcji: obserwują, opisują oraz analizują w czasie rzeczywistym, sygnalizują zmiany i przyszłe tendencje; a także monitorują działania polityczne. Poza tym wpływanie na decyzje polityczne oraz ich prowokowanie jest charakterystyczną cechą obserwatoriów kultury. Drugą właściwością obserwatoriów kultury jest zróżnicowanie ich działalności. Obserwatoria kultury prowadzą swoją działalność według sekwencji określonej przez brytyjskiego badacza polityki kulturalnej Colina Mercera jako przechodzenie od danych (statystycznych), poprzez informacje (wskaźniki), wiedzę (benchmarking, analizę porównawczą), aż do mądrości (polityki)3. Dodałbym do tego piąty etap: inspirację (wizję). Sekwencja ta ukazuje zakres, w jakim działają obserwatoria, począwszy od badania faktów, po oddziaływanie (działanie na rzecz zmiany). Obserwatoria kultury wiążą ze sobą instytucje badawcze (ośrodki akademickie), urzędy statystyczne, przedsiębiorstwa doradcze oraz organizacje będące rzecznikami zmian. Relacja między urzędami statystycznymi a obserwatoriami jest taka jak między agencjami informacyjnymi a redakcjami medialnymi albo jak między szybami naftowymi a rafineriami. Obserwatoria często także same gromadzą i wytwarzają dane, ale ich prawdziwą rolą jest przetwarzanie statystyk, a nie ich sporządzanie. Tym, co odróżnia obserwatoria od organizacji bezpośrednio oddziałujących na polityków, jest mniejszy stopień stronniczości. Pewien stopień zaangażowania jest dobry i oczywisty, ale przekroczenie określonej granicy zaangażowania w kreowanie wartości i działań politycznych szkodzi wiarygodności i autentyczności obserwatorium. Obserwatoria muszą być stosunkowo bezstronne i niezaangażowane, nawet jeśli są emocjonalnie zaangażowane i kochają przedmiot swoich badań – kulturę. Podstawową klientelę obserwatoriów kultury stanowią władze, politycy, ludzie administrujący i zarządzający działaniami w kulturze. Muszą być oni karmieni przekonującymi faktami. Logika analizy SWOT jest w tym przypadku użytecznym do naśladowania schematem. Zarówno mocne i słabe strony różnych zjawisk kulturalnych muszą skupiać uwagę decydentów, jak również zagrożenia, deficyty i nadmierne ilości, możliwie przez porównanie ich do takich samych problemów w innych częściach świata (benchmarking). Władze 3  http://www.culturalpolicies.net/web/files/243/en/Mercer_Helsinki.pdf [5.06.2014]. Sekwencja ta jest wynikiem adaptacji pewnej hierarchii opracowanej przez amerykańskiego uczonego Russella Ackoffa: http://www.systemswiki.org/index.php?title=Data,_Information,_ Knowledge_and_Wisdom [5.06.2014].


Rola obserwatorium kultury w kontekście aktywności kulturalnej osób starszych

55

powinny otrzymywać rekomendacje dotyczące alternatywnych kierunków rozwoju oraz ryzyka, którego należy unikać (szanse i zagrożenia). Część polityków i organizatorów oczekuje czegoś więcej niż wytycznych ubranych w syntetyczne opracowanie – oczekuje dobrych ilustracji: tabel i wykresów. Argumenty muszą przyciągać wzrok i trafiać w punkt. Oczywiście sam opis stanu rzeczy nie wystarczy. Pełny materiał powinien zapewniać więcej niż wyznaczanie taktycznych i psychologicznych celów oraz nadawanie wiarygodności głównym wnioskom. Zapracowani i niecierpliwi decydenci posiadają personel z większą ilością czasu i lepszą znajomością szczegółów. Co więcej, jeśli władze są głównym odbiorcą, ich koledzy po fachu mogą stanowić najbardziej docenianych czytelników, których, jak byśmy chcieli, tekst inspiruje, prowokuje do dialogu. Zachowanie równowagi między faktami (danymi statystycznymi) a narracją ubraną w argumenty jest ważne – zarówno we wspomnianych raportach, jak i w pełnym materiale badawczym. Mimo iż władze publiczne są głównym odbiorcą, wiemy, że warunki do rozwoju kultury są wyznaczane przez nie w coraz mniejszym stopniu. Autonomiczne decyzje podejmowane przez organizatorów zjawisk kultury, wybory ogółu społeczeństwa, trendy na lokalnym i światowym rynku kształtują życie kulturalne. Ten szerszy krąg odbiorców może być otwarty na uczenie się i poznawanie kultury w oparciu o wiedzę obserwatoriów – chociaż niezmiernie trudno jest oddziaływać na decyzje tych szerokich grup. Jedną z takich grup stanowią osoby starsze. Dlaczego mówimy właśnie o ich aktywności kulturalnej? Strona internetowa Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej zwraca uwagę raczej na dość pragmatyczne kwestie: – poprawę możliwości zatrudnienia osób starszych, – umożliwienie im realizowania się poprzez wolontariat (często w roli opiekunów rodzinnych), – takie dostosowanie usług, by osoby starsze mogły dłużej pozostać samodzielne4. Według Unii Europejskiej głównym celem kampanii jest lepsze radzenie sobie z zagrożeniami wynikającymi z procesów demograficznych i sprawienie, by osoby starsze stały się bardziej użyteczne dla reszty społeczeństwa, by były mniejszym ciężarem. Oczekuje się od kultury, że pomoże ona w osiągnięciu tego celu. Alternatywą takiego myślenia jest pojmowanie kultury jako sposobu na łatwiejsze przeżycie starości. Sprawa dotyczy odwiecznego dylematu: Czy kultura ma wartość autonomiczną, czy jest nagrodą, atutem samym w sobie, czy też narzędziem do osiągania innych, zewnętrznych celów? W kontekście publicznego finansowania  http://europa.eu/ey2012/ey2012main.jsp?catId=971&langId=pl [5.06.2014].

4


56

Péter Inkei

kultury można zaś zapytać: Czy wydajemy pieniądze podatników na kulturę, ponieważ poprawia to jakość życia, czy też prowadzi do większej spójności, zmniejszenia przestępczości, zwiększenia efektywności pracowników, czy prowadzi do wzrostu ekonomicznego, zwiększenia PKB i tak dalej? Opowiadam się tu za kompromisem: pół na pół. Nie chodzi jednak o spotkanie w połowie drogi, ale o kompromis na solidnych podstawach. Sprzeciwiając się jednostronnemu technokratycznemu podejściu (jak w przypadku haseł przez lata głoszonych przez Unię Europejską), całkowicie opowiadam się za postrzeganiem kultury jako podstawowego czynnika jakości życia. Jednakże kultura, oprócz tego, że pomaga ludziom dźwigać ciężar życia, musi także pomagać im zmieniać życie. Dlatego ludzie starsi, poza czerpaniem przyjemności i rozwijaniem swoich zainteresowań poprzez działalność kulturalną, powinni poszukiwać sposobów, by stawać się (czuć się) bardziej potrzebni. Kilka pokoleń wstecz młodzi ludzi ze zniecierpliwieniem czekali na starość, chcieli wyglądać jak ludzie starzy. Przez lata w przypadku chłopców i mężczyzn przyspieszona zmiana szortów na spodnie, noszenie kapelusza i coraz dłuższe wąsy były podstawą szacunku dla osób starszych. W połowie XX wieku liberalny miejski modernizm zmienił to radykalnie. Teraz to emeryci chcą wyglądać jak ludzie młodzi, a przynajmniej tak jak wyglądali, gdy sami byli młodzi. Świętowanie młodości było zawsze obecne w naszej cywilizacji, jednak fetyszyzacja młodości jest fenomenem współczesnym. Młodość stanowi synonim kreatywności i oryginalności. Zawsze, gdy mamy nową inicjatywę, zwłaszcza powiązaną z polityką, oczekuje się zaangażowania młodych artystów (architektów, projektantów). Podobnie jest w przypadku tworzenia logotypu czy przewodniego motywu muzycznego. Z perspektywy Roku Seniorów (2012 – Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej) należałoby odciąć się od takich praktyk i usunąć mentalne bariery wieku z takich zapytań ofertowych. Dlaczego nie dajemy szans starym twórcom? Jakże łatwo wskazać wielu mistrzów, którzy rozpoczynali swoją karierę albo najważniejszy okres artystyczny swojego życia w kwiecie wieku. Rząd brytyjski postąpił w duchu Europejskiego Roku Seniorów, nominując Engelberga Humperdincka do konkursu Eurowizji w 2012 r. Spójność, dialog społeczny, solidarność międzypokoleniowa jest celem zasadniczym. Bardzo obiecujący i adekwatny polski projekt znalazł się w programie Europejskiego Kongresu Kultury we Wrocławiu „Spięcie pokoleń” jako część projektu „Generator idei”5. Organizacja, która stoi za pomysłem, przyjęła też unikalny projekt „Seniorzy w akcji”. Jako osoba działająca w ramach obserwatorium jestem szczególnie zainteresowany danymi statystycznymi, które ukazują tło społeczne i percepcję  http://www.culturecongress.eu/en/event/format_generator [5.06.2014].

5


Rola obserwatorium kultury w kontekście aktywności kulturalnej osób starszych

57

starości. W sondażu Eurobarometru dotyczącym aktywnego starzenia się kraje skandynawskie zawsze znajdują się powyżej europejskiej średniej, czasem dotyczy to również Polski6. Oto przykłady: 1/3 Europejczyków uważa, że należy podwyższyć wiek emerytalny. Na szczycie tego zestawienia są Duńczycy – 58%, a na końcu mieszkańcy Rumunii – tylko 7%. Polacy są tu bliżej Duńczyków, o 3 p.p. powyżej kontynentalnej średniej. 33% Europejczyków chciałoby pracować na emeryturze – taką opinię wyraża 37% Polaków, 57% Duńczyków i co zaskakujące – tylko 16% Słoweńców. Fakty te wskazują, że mamy w Polsce bardzo sprzyjające warunki do aktywności osób starszych (dane węgierskie są znacznie mniej zachęcające). Większość wskaźników dotyczących spraw społecznych potwierdza jednak deficyty, jakie występują w naszym postkomunistycznym regionie. Mieszkańcy starych państw członkowskich Unii Europejskiej przyczyniają się do tworzenia lepszych danych statystycznych dotyczących „czynienia kultury”, czyli uczestnictwa w spektaklach, odwiedzania muzeów, amatorskiej działalności artystycznej itd. Potwierdzają to także badania Eurobarometru na temat aktywnego starzenia się. Jedynie 2% Polaków angażuje się w ramach wolontariatu w działalność organizacji kulturalnych lub edukacyjnych – 5 lat temu stanowili oni 3%. Spadła również średnia europejska z 7% w 1979 r. do 5% w 2011 r. Nawet w przypadku Duńczyków współczynnik ten zmniejszył się z 14% do 10%. Stanowi to przejaw poważnego kryzysu naszej cywilizacji. Stan więzi społecznych jest także widoczny w innych badaniach europejskich, na przykład europejskim wskaźniku ustawicznego uczenia się (European Lifelong Learning Indicator – ELLI)7. Wynik kształcenia określany jest w czterech wymiarach: nauki po to, aby wiedzieć, aby działać, aby być i aby żyć we wspólnocie. Wiele wskaźników statystycznych dotyczy każdego z tych wymiarów. Polska edukacja jest bliska europejskiej średniej w zakresie „aby wiedzieć” – tylko 9% poniżej średniej. W kategorii „aby działać”, podobnie jak w kategorii „aby być”, Polska znajduje się w 2/3 europejskiej średniej, dotyczących aktywności kulturalnej, którą umieszczono w dziale „aby być”. Najbardziej widoczną słabością Polski są wyniki w zakresie ośmiu wskaźników, które definiują kształcenie dla życia we wspólnocie, wliczając w to dane dotyczące wolontariatu. Końcowa wartość sytuuje się poniżej połowy wartości średniej dla Europy, dając Polsce jedno z ostatnich miejsc, choć i tak wyższe niż Węgry. Jeśli standardy europejskie coś dla nas znaczą, największym wyzwaniem dla naszej części świata okazuje się budowanie kapitału społecznego, co jest także szczególnie ważnym przedmiotem badań obserwatoriów.  http://ec.europa.eu/public_opinion/archives/ebs/ebs_378_en.pdf [5.06.2014].  http://www.elli.org/ [5.06.2014].

6 7


58

Péter Inkei

Summary The role of cultural observatories in the context of cultural activities of elderly people The text deals with a role, function and recipients of research of cultural observatories in Europe. Its scope of activities is to watch, describe, and analyse culture in real time, signal changes and future trends, monitor policy measures, than influencing and probvoking policy decisions. The author of the paper presents culture as an essential life quality factor, that foster social capital growth. This is the right context to present some key statistical data, that illustrate social background and perception of elderly people in Poland as compared to other selected EU countries. Keywords: cultural observatories, social capital, senior citizens’ role in societies Słowa kluczowe: obserwatoria kultury, kapitał społeczny, rola seniorów w społeczeństwie


Monika Stec, Łucja Krzyżanowska Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”

Młodość trzeciego wieku1

Córka mnie pyta – po co tam chodzisz? No to jej odpowiedziałam: na miłość i naukę nigdy nie jest za późno. wypowiedź słuchaczki UTW

Uniwersytety trzeciego wieku (UTW) pełnią rolę ważnych centrów kulturalno-edukacyjnych dla osób starszych. Umożliwiają seniorom aktualizację wiedzy i zdobywanie nowych umiejętności, a także aktywne uczestnictwo w życiu społeczności lokalnych. Uważa się, że stanowią nowy sposób na przeżycie starości. Znaczniej rzadziej próbuje się jednak tę starość opisać, dookreślić i sproblematyzować. Tymczasem starość na UTW jest – naszym zdaniem – zaprzeczeniem powszechnych wyobrażeń o starzeniu się. Ta swoista młodość trzeciego wieku przejawia się na dwa sposoby. Po pierwsze, sami słuchacze są stosunkowo młodzi. Po drugie, motywacja do rozpoczęcia przygody z UTW bardzo często związana jest z lękiem przed starością. To, jacy są słuchacze i jakie mają potrzeby, przekłada się na ofertę uniwersytetów trzeciego wieku, która wydaje się od starości stronić. W efekcie uniwersytety te tworzą specyficzny obraz osób starszych. Chcemy przyjrzeć się bliżej specyficznej wizji starości, która jest prezentowana przez UTW i zarazem atrakcyjna dla słuchaczy. Analizę oparłyśmy na danych uzyskanych w czasie badania „Zoom na UTW”, przeprowadzonego w 2012 r. przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” we współpracy z Instytutem Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Badanie  Niniejszy artykuł jest skrótem raportu: A. Gołdys, Ł. Krzyżanowska, Ł. Ostrowski, M. Stec, Zoom na uniwersytety trzeciego wieku – raport z badania, Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”, Warszawa 2012. 1


60

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

zostało sfinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Obserwatorium Kultury”. Głównym celem projektu była kompleksowa diagnoza środowiska UTW, poznanie i pokazanie jego różnorodności, a także przedstawienie roli, jaką pełnią uniwersytety w społecznościach lokalnych. W ramach badania „Zoom na UTW” przeprowadzono ogólnopolską ankietę, w której wzięło udział 282 UTW. Badanie ilościowe zostało uzupełnione jakościowym – odwiedzono 12 celowo wybranych uniwersytetów. Udało się porozmawiać z ponad 300 osobami w różny sposób związanymi z UTW. Dodatkowo przeprowadzono analizę semantyczną wizerunku UTW w prasie ogólnopolskiej i lokalnej oraz analizę semiotyczną materiałów wizualnych, za pomocą których UTW komunikują się ze swoimi odbiorcami i otoczeniem2.

1. Ruch uniwersytetów trzeciego wieku w Polsce Pierwszy uniwersytet trzeciego wieku pojawił się w Polsce w 1975 r. Założyła go prof. Halina Schwarc w Warszawie, dwa lata po powstaniu pierwszego UTW we Francji. Choć Polska była w awangardzie, to w latach 80. i 90. ruch UTW rozwijał się tu raczej powoli. Na przełomie XX i XXI wieku w Polsce działało zaledwie kilkadziesiąt takich instytucji. Gwałtowny wzrost liczby UTW nastąpił po 2002 r., a kulminacja w 2007 r., gdy w jednym roku powstało więcej uniwersytetów niż przez pierwsze 25 lat rozwoju ruchu. Obecnie UTW są coraz modniejszą i powszechniejszą formą aktywizacji seniorów. W 2012 r. w Polsce działało ich około 400, gromadząc blisko 90 tys. słuchaczy. Na rozkwit UTW mogło mieć wpływ kilka czynników: wzrost liczby emerytów w Polsce (w 2000 r. było ich 4,6 mln, w 2005 r. – 5,4 mln, a w 2010 r. – już 6,4 mln3), wsparcie systemowe dla UTW (np. program wspierający UTW Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, w ramach którego w latach 2005–2008 przyznano 131 dotacji), pojawienie się nowego pokolenia emerytów, którzy mają inne potrzeby, wymagania, styl życia i sposoby spędzania wolnego czasu niż poprzednie pokolenia. Kolejne lata przyniosą zapewne dalszy rozwój ruchu, ponieważ uniwersytety trzeciego wieku stały się w ostatnim czasie głównymi graczami w polityce senioralnej. Ruch UTW rozwija się głównie w miastach. Na wsi działa 11% wszystkich UTW. Uniwersytety są obecne zarówno w metropoliach, jak i w miasteczkach – połowa UTW działa w miastach do 50 tys. mieszkańców. Nie w całej Polsce 2  Raporty z badania dostępne są na stronie internetowej projektu: www.zoomnautw.pl, a dane z badania ankietowego – w Archiwum Danych Społecznych (http://www.ads.org.pl/). Zachęcamy wszystkich zainteresowanych do lektury oraz do korzystania z udostępnionej bazy. 3  Dane za: Emerytury i renty w 2012, GUS, Warszawa 2012.


Młodość trzeciego wieku

61

Wykres 1. Dynamika przyrostu UTW w latach 1976–2012 25 20 15 [%] 10 5 0 1976

1979

1985

1992

1995

1997

1999

2002

2004

2006

2008

2010

2012

Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z badania „Zoom na UTW”.

ruch UTW rozwija się równie prężnie. Dotychczas najwięcej uniwersytetów powstało w województwach mazowieckim, śląskim, dolnośląskim i wielkopolskim. Seniorom z województwa świętokrzyskiego, podlaskiego i podkarpackiego najtrudniej jest skorzystać z oferty uniwersytetu. W przeciętnym UTW kształci się średnio 230 słuchaczy – najmniejsze skupiają zaledwie 10, a największe – ponad 2 tys. osób. Do blisko 400 polskich UTW w roku akademickim 2011/2012 uczęszczało około 90 tys. osób. To dużo, ale warto pamiętać, że w Polsce żyje obecnie 13,6 mln osób powyżej 50. roku życia. Z prostego rachunku wynika, że z UTW korzysta jedna na 150 osób w tym wieku. Czy są to typowi starsi Polacy?

2. Słuchacze uniwersytetów trzeciego wieku Już sama nazwa – uniwersytet trzeciego wieku – wskazuje, że nie jest to miejsce związane ze starością. Koncepcja „trzeciego wieku” nawiązuje bowiem do aktywności, a nie do starości. Za Robertem Rubinsteinem4 można trzeci wiek rozumieć jako ten etap w życiu, który pojawia się po zakończeniu wykonywania płatnej pracy i po konieczności opiekowania się dziećmi, ale przed rozpoczęciem starości. To zupełnie nowy okres w życiu, pomiędzy wiekiem średnim a wiekiem starczym. Rubinstein pisze, że to ukoronowanie życia, okres pomiędzy dorosłą odpowiedzialnością a schorowaną starością. Analiza prasy pokazuje, że w większości artykułów o odbiorcach działań UTW mówi się jako o seniorach lub osobach starszych, ale próbuje się też ich 4  R. L. Rubinstein, The third age, w: R. S. Weiss, S. A. Bass (red.), Challenges of the third age. Meaning and purpose in later life, Oxford University Press, Nowy Jork 2002, s. 31.


62

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

określać w inny sposób – jako „dojrzałych” lub „osoby dojrzałe”. To, co można nazwać tendencją w prasowej nomenklaturze, to coraz częstsze stosowanie określeń „studentki/studenci UTW”, „słuchacze/słuchaczki UTW” lub „studenci seniorzy”. Tymczasem nasi rozmówcy mówili o sobie, używając zwrotów: „słuchacze/słuchaczki”, „przedstawiciele trzeciego wieku”, „wiecznie młodzi”, „młodzi duchem”, „druga młodość”, czasami używali też słowa „senior”. Nigdy natomiast nie nazywali siebie osobami starszymi czy starymi. Badania wśród uczestników programu „Seniorzy w akcji” prowadzonego przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” w 2010 r. pokazały, że: [...] w słowie senior zaklęta jest cała ambiwalencja dotycząca starszych osób – senior jako słowo i jako jego desygnat jest dynamiczny/zmienny/kontekstualny. Może być zarówno kimś eleganckim, pasjonatem, człowiekiem, któremu się chce działać, kto traktuje swój wiek z dystansem, jak i oznaczać starość, być stygmatem, smutnym znacznikiem przemijania, niemożności, wykluczenia z pewnych działań5.

Ważna jest ta ambiwalencja – ktoś starszy może czuć się albo młodo, albo staro. Uniwersytety sprzyjają czuciu się młodo. Badacze, którzy dwa lata później odwiedzili 12 polskich UTW, byli zaskoczeni tym, jak młodzi duchem i aktywni, pełni energii byli poznani słuchacze. Nieco inne skojarzenia łączą się z pojęciem starości w zależności od tego, czy używa się go w odniesieniu do siebie, czy do innych, a co za tym idzie – definicja i progi starości zmieniają się wraz z wiekiem osoby używającej tego pojęcia. Z amerykańskich badań Growing Old in America: Expectations vs. Reality, przeprowadzonych przez Pew Research Center, wynika, że dla osób z grupy wiekowej 18–29 lat starość zaczyna się w wieku 60 lat. Osoby w wieku 30–49 lat za rozpoczęcie okresu starości uważają wiek 69 lat. Osoby z grupy 50–64 lat – wiek 72 lat. Według osób mających ponad 65 lat starość rozpoczyna się w wieku 74 lat6. Badania CBOS z 2012 r. pokazują, że według Polaków starość zaczyna się po przekroczeniu 63 lat. Podobnie jak w badaniach amerykańskich, także polskie wyniki pokazują, że młodzi mają tendencję do obniżania progu starości, a starsi – do podwyższania. Według osób mających 18–23 lata starość rozpoczyna się po przekroczeniu 59 lat (średnio 59,78 lat). Najstarsi ankietowani, mający 70 i więcej lat, przesuwają zaś początek starości na 65 lat (65 lat i 2 miesiące)7.  A. Gołdys, Ł. Krzyżanowska, M. Stec, To był super czas! – raport z badania ewaluacyjnego programu „Seniorzy w akcji”, Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”, Warszawa 2011 (raport wewnętrzny). 6  P. Taylor (red.), Growing Old in America: Expectations vs. Reality, http://www.pewsocialtrends.org/, 2009, s. 22 [2.06.2014]. 7  Za: M. Omyła-Rudzka, Polacy wobec własnej starości, CBOS, Warszawa 2012. 5


Młodość trzeciego wieku

63

Trudno się dziwić, że słuchacze uniwersytetów nie mówią o sobie jako osobach starych, skoro dominują wśród nich „świeżo upieczeni” seniorzy – osoby poniżej 65. roku życia. Słuchacze mający mniej niż 50 lat stanowią 5% wszystkich słuchaczy, osoby w wieku 51–65 lat – 55%, a osoby powyżej 65 lat – 40%. Jest wśród nich wiele kobiet, które przeszły na emeryturę, mając 60 lat, oraz osoby na wcześniejszej emeryturze. Widać więc, że słuchacze UTW są stosunkowo młodzi w znaczeniu dosłownym – związanym z wiekiem metrykalnym. Są to osoby, które nie uważają się jeszcze za stare i chcą ten moment maksymalnie opóźnić. do 50. roku ¿ycia – 5% 51–65 lat – 55% po 65. roku ¿ycia – 40% kobiety 85%

mê¿czyŸni 15%

Rysunek 1. Charakterystyka słuchaczy UTW Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z badania „Zoom na UTW”.

Z całą pewnością uniwersytety trzeciego wieku są domeną kobiet. W przeciętnym UTW odsetek mężczyzn wśród słuchaczy wynosi 15%. Można szacować, że na zajęcia i wykłady w ramach UTW w Polsce w roku akademickim 2011/2012 uczęszczało ok. 74 tys. kobiet i 14 tys. mężczyzn. Mężczyźni, jeśli pojawiają się na UTW, są zazwyczaj członkami rodzin słuchaczek – najczęściej ich mężami. Rzadko zdarza się, że mężczyźni samodzielnie trafiają na UTW. Często ich przygoda z uniwersytetem zaczyna się od wycieczek i wyjazdów, w których biorą udział jako osoby towarzyszące żonom, potem stopniowo zaczynają się angażować. Słuchaczki mówią, że mężczyźni są mniej energiczni, stoją w cieniu i boją się „być pierwsi”.

3. Początek przygody z uniwersytetem trzeciego wieku Nowi słuchacze pojawiają się na UTW, gdy przechodzą na emeryturę bądź gdy w ich życiu pojawia się dużo wolnego czasu lub zostają sami – współmałżonek umiera, dorosłe dzieci wyjeżdżają, wnuki są już odchowane. Wiele osób wstępuje na UTW w momentach kryzysowych. Duża część słuchaczy została namówiona do zapisania się na zajęcia przez znajomych (najczęściej już korzystających z oferty uniwersytetu), nieco rzadziej przez swoje rodziny.


64

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

Motywacje słuchaczy do zapisania się na UTW są różne, choć w większości dotyczą obaw związanych ze stereotypowo rozumianą starością. Za tymi obawami idą oczekiwania korzyści płynących z aktywnego stylu życia charakterystycznego dla młodych, zwykłych studentów. Wielu słuchaczy mówiło o tym, że bali się „zasiedzenia” na emeryturze, że mieli potrzebę działania, robienia czegoś, bycia – pomimo zakończenia pracy zawodowej – wciąż aktywnym. Uniwersytet pozwala na wypełnienie nadmiaru wolnego czasu, który pojawia się po przejściu na emeryturę i z którym często nie wiadomo co zrobić. Inni obawiali się, że na starość staną się samotni i liczyli na to, że znajomi z UTW wypełnią lukę po zmarłym współmałżonku, znajomych z dawnej pracy czy dzieciach, które się wyprowadziły. Lęk przed samotnością wiąże się z silną potrzebą bycia wśród ludzi. Uniwersytet daje też możliwość, zwłaszcza kobietom, oderwania się od domowych obowiązków. Pozwala być nie tylko żoną i babcią. Jak widać, starość i jej negatywne konotacje stanowią ważny kontekst przynależności do UTW. Dzięki UTW około 90 tys. osób w wieku 50+ uczestniczy w różnego rodzaju wykładach i zajęciach. Poprzez uczestnictwo w zajęciach UTW seniorzy rozwijają swoje zainteresowania (od literackich, teatralnych, po historyczne), zdobywają wiedzę przydatną do funkcjonowania we współczesnym świecie (nowe technologie, języki obce), a także dbają o własne zdrowie (wykłady medyczne, zajęcia nordic walking, joga, tai-chi). Angażują się w działania na rzecz swoich społeczności i działają w kołach wolontariatu. Rozwijają talenty na zajęciach plastycznych (malarstwo, ceramika, decoupage) i artystycznych (chór, zajęcia taneczne, koła literackie, kabarety). W odsuwaniu od siebie starości pomaga oferta uniwersytetów, która nastawiona jest na aktywność, działania, rozwój. W trakcie rozmów ze słuchaczami często pojawiał się motyw „kijków”, czyli nordic walking. Buduje to obraz aktywnego seniora, dbającego o swoją kondycję i zdrowie, żwawo biegającego po lesie niezależnie od pogody. Najpopularniejszymi zajęciami na uniwersytetach są kursy komputerowe (uczestniczy w nich 88% osób) i językowe (87%), zajęcia sportowe i ruchowe (85%), sekcje plastyczne (65%) i turystyczne (63%). Sport i turystyka, a także zajęcia artystyczne to mocne strony wielu uniwersytetów. Z kolei najpopularniejszym tematem wykładów jest medycyna i zdrowie (88%). Powszechne są również: historia (70%), turystyka, geografia (69%), wiedza o historii i kulturze lokalnej (59%), literatura (67%), wiedza o kulturze i religii (66%), psychologia (63%). Zainteresowania tematyką gerontologiczną czy związaną z przygotowywaniem się do starości nie widać w ofercie uniwersytetów, co jest zrozumiałe, jeśli uznać, że UTW jest jednym ze sposobów ucieczki od starości, odsuwania jej od siebie. Wykłady poświęcone przygotowaniu do emerytury/późnej starości


Młodość trzeciego wieku

65

organizowane są tylko na 17% polskich UTW, a zajęcia (warsztaty, seminaria itd.) o tej tematyce tylko na 5%. Natomiast 29% UTW organizuje zajęcia psychologiczno-terapeutyczne, na których mogą być poruszane tematy związane ze starością. Na UTW dużo uwagi poświęca się zagadnieniom zdrowia i medycyny. Zapewne część z nich odnosi się również do starzenia się, chorób, dbania o zdrowie. Mało jest natomiast wątków dotyczących dobrego samopoczucia – nie tylko fizycznego, ale również psychicznego i społecznego. Ten trend wynika z tego, że UTW są miejscem, w którym zapomina się o starości, wypiera ją, przynajmniej na ten krótki czas, jaki spędza się na uniwersytecie, dlatego tematy dotyczące starości, choroby czy śmierci będą poruszane rzadko i, jak można się spodziewać, niechętnie. Udział w zajęciach oferowanych przez uniwersytety zaspokaja potrzebę zdobywania wiedzy: nowej, która pozwala się rozwijać, poszerzać horyzonty, zrozumieć i odnaleźć się w nowoczesnym świecie (dotyczy np. nowoczesnych technologii, prawa, zmian społecznych), praktycznej (np. obsługa komputerów, nauka języków obcych), takiej, która jest substytutem, rekompensuje braki (np. podróże), imponuje członkom rodziny i zmienia pozycję osoby starszej (np. na temat nowoczesnych technologii) albo pozwala zachować sprawność intelektualną – „gimnastyka mózgu” (np. nauka esperanto). Słuchacze dzięki znajomości nowoczesnych technologii i języków obcych mogą porozumieć się z krewnymi i znajomymi za granicą (mail, Skype), czują się pewniej w zagranicznej podróży, są bardziej samodzielni i „na czasie”, nadążają za szybko zmieniającym się światem, potrafią czasem doradzić swoim znajomym spoza UTW. Z kolei zajęcia ruchowe i sportowe (nordic walking, aerobik, basen) przede wszystkim pozwalają utrzymać formę, a tym samym zatrzymać młodość – zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Zdobywanie wiedzy jest ważne nie tylko bezpośrednio – ze względu na nią samą, ale także pośrednio, ponieważ nie kojarzy się ze starością. Uczenie się daje poczucie, że nie jest się jeszcze starym, że „nie wypadło się z obiegu”, że wciąż „nadąża się” za zmieniającym się światem. Dzięki tej wiedzy słuchacze mają poczucie, że wciąż rozumieją otaczający ich świat, że nie są za starzy, żeby wiedzieć, co dzieje się dookoła, że wciąż mogą być na bieżąco. Słuchacze twierdzą, że UTW na różne sposoby dodał im chęci do życia – zmienił ich nastawienie do własnej emerytury, do życia w wieku 55+, zmienił też spojrzenie na starość, którą w tym momencie widzą raczej w jasnych barwach. Mówią, że dzięki UTW odmłodnieli, są również dumni, gdy udaje im się zarazić swoją energią kolejne osoby i nakłonić je do uczestnictwa w zajęciach czy wykładach UTW. To pokazuje, że słuchacze też subiektywnie i – co ważniejsze – świadomie myślą o sobie jako kimś młodym, względnie młodym lub młodym jak na swój wiek. Ma to wpływ na ich postawę wobec własnego życia – znowu stają się panami własnego czasu, dają sobie prawo do przyjem-


66

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

ności, do samorozwoju, do zajęcia się sobą. UTW daje przestrzeń na własne zainteresowania, własne sprawy, swój czas. Motywuje do wyjścia z domu, do zebrania się w sobie, ubrania, zadbania o wygląd. Dni, w których odbywają się zajęcia lub wykłady, są dla uczestników rodzajem święta – ubierają się ładniej niż zwykle, a ich rodziny wiedzą, że babcia czy dziadek mają dziś swoje zajęcia i są zwolnieni np. z obowiązku opiekowania się wnukami. UTW traktują jako przestrzeń, w której dobrze się czują – wiedzą, że są wśród „swoich”, że nikt ich tu negatywnie nie ocenia, nie wytyka im błędów. Tym, co ich łączy, jest m.in. świadomość, że stanowią wyjątkową grupę – są aktywnymi seniorami, a nie niedołężnymi staruszkami, ich wiek stanowi atut (doświadczenie), a nie obciążenie. Bycie słuchaczem UTW zaspokaja potrzebę przynależności i jest to przynależność nobilitująca – „bycie słuchaczem uniwersytetu” brzmi dumnie. Ten efekt wzmacnia bardzo widoczna na wszystkich uniwersytetach trzeciego wieku obrzędowość akademicka, która przejawia się w słownictwie (semestr, słuchacz, wykład, indeks) i zwyczajach (np. msza inaugurująca rok akademicki, chór śpiewający Gaudeamus igitur, wpisy do indeksów). Nie bez znaczenia jest także odmładzająca funkcja atrybutów akademii – słuchacze są znowu studentami, znowu mogą poczuć się jak w szkole czy na uczelni, znowu są młodzi. Działania prowadzone przez uniwersytet (np. wolontariat czy działania na rzecz samego UTW) dają też słuchaczom poczucie bycia potrzebnym, robienia czegoś dla innych. To ważne, ponieważ po wycofaniu się z aktywności zawodowej często pojawia się u nich poczucie bycia zbędnym, nikomu niepotrzebnym. Dla części słuchaczy UTW jest jednym ze sposobów walki z depresją i szukania pomocy w trudnych sytuacjach życiowych (tu uwidacznia się terapeutyczna rola UTW, który dla wielu osób jest lekarstwem na samotność, pomaga w radzeniu sobie z kłopotami zdrowotnymi, załamaniami nerwowymi, a nawet w zabijaniu nudy). Czynnikiem, który silnie pcha na uniwersytet, jest lęk przed starością i tym wszystkim, co się z nią wiąże (chorobami, samotnością, byciem niepotrzebnym). Uniwersytet traktowany jest więc jako swoista „szczepionka” przeciw starzeniu się. Korzyści z bycia słuchaczem UTW są w pewnym sensie rewersem oczekiwań – słuchacze są zadowoleni z tego, że zdobywają wiedzę, ich życie jest urozmaicone i zorganizowane, a oni sami są aktywni, rozwijają swoje zainteresowania, czasami wracają do dawnych pasji. Czują się potrzebni, mają po co wychodzić z domu – UTW zapewnia im także rozrywkę i towarzystwo (podtrzymanie dawnych kontaktów, zdobycie nowych znajomych lub przyjaźni, a nawet znalezienie miłości). UTW daje również korzyści, które są wartością dodaną – słuchacze, idąc na UTW, niekoniecznie mieli je na względzie, a jednak uniwersytet im je zapewnił. Można do nich zaliczyć: wsparcie w trudnych sytuacjach, odświętność dnia wykładowego (wszyscy się spotykają, atmosfera jest podniosła, normą


Młodość trzeciego wieku

67

jest staranny ubiór i makijaż), orientacja w aktualnych tematach (bycie „na bieżąco”), wspólne tematy do rozmów (nie rozmawia się tylko o chorobach), dowartościowanie słuchaczy (są dumni z tego, co robią na UTW i czego się nauczyli, często dostają pozytywną informację zwrotną od znajomych czy rodziny). Kluczowe jest zatem przewartościowanie starości i zmiana negatywnego wizerunku osób starszych (energiczne, otwarte, nieco szalone). UTW może być szczęśliwym okresem nowych przyjaźni, doświadczeń i rozwoju osobistego. Nie należy jednak ulegać złudzeniu, że wystarczy, by ktoś został słuchaczem UTW, a natychmiast stanie się aktywnym emerytem. UTW jest miejscem, w którym można wykorzystać swój potencjał, ale nie zawsze odmienia on człowieka i diametralnie zmienia jego życie (choć zdarzają się i takie przypadki). Zazwyczaj determinujące są przyzwyczajenia z życia przed emeryturą – jeśli ktoś przez całe życie był aktywny, angażował się w różne działania, uczył się, to na emeryturze też będzie aktywny i prawdopodobnie będzie bardziej zaangażowanym, kreatywnym członkiem UTW. Jeśli natomiast ktoś chodził tylko do pracy, a po powrocie do domu oglądał telewizję i zajmował się ogródkiem lub rodziną, to tak samo będzie wyglądała jego starość. Dlatego uniwersytety trzeciego wieku przyciągają szczególny typ seniorów – młodych w wielu znaczeniach i pomagają im zachować tę młodość. Osoby, które zapisują się na uniwersytety, są raczej aktywne, nie chcą się zestarzeć i jak najdłużej pragną pozostać w trzecim wieku (uciekając przed niedołężnością czwartego wieku).

4. Uniwersytety trzeciego wieku a starość w rodzinie Rozmawiając ze słuchaczami UTW można zauważyć rozbicie wizji starości pomiędzy dwa światy. Z jednej strony seniorzy chcą pomagać swoim dzieciom, zajmować się wnukami i opiekować swoimi rodzicami (często schorowanymi) – poświęcają się dla rodziny. W tym sensie realizują standardowy wzór starości. Z drugiej strony uważają, że emerytura to czas na realizację siebie, na rozwój, na spróbowanie aktywności, na które nie miało się wcześniej czasu. Uciekają więc od wzoru starości, tworząc „młodość trzeciego wieku”. Te dwie tendencje spotykają się w momencie, który nazywamy trzecim wiekiem. Na styku tych dwóch sfer rodzi się napięcie, które słuchacze starają się rozładować. Babcie umawiają się ze swoimi dziećmi, że na UTW przeznaczają jeden dzień w tygodniu i wtedy nie są do dyspozycji swojej rodziny, albo chodzą na zajęcia tylko w godzinach, kiedy ich wnuki są w przedszkolu. W tym sensie UTW, budując przestrzeń do samorozwoju osób starszych, wprowadza też nowe zasady funkcjonowania rodziny. Babcia przestaje być dostępna przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Jej czas staje się ograniczony, co wymaga lepszej organizacji i planowania. Jej potrzeby zostają zauważone przez młodsze pokolenia,


68

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

a osiągnięcia są bardziej doceniane. To kolejny przykład przełamywania przez słuchaczy UTW stereotypu osób starszych. Seniorzy ci pokazują, że osoba na emeryturze nie musi tylko zajmować się wnukami i oglądać seriali. Dzięki UTW zmienia się pozycja babci i dziadka w rodzinie. Na uniwersytetach zdobywają oni nowe umiejętności, dzięki którym stają się atrakcyjniejszymi opiekunami dla wnuków, imponują im. Babcią czy dziadkiem, którzy są słuchaczami UTW, można się pochwalić, można się czegoś od nich nauczyć (np. jak zrobić kolczyki z filcu), można porozmawiać z nimi na Skypie albo wysłać zdjęcia z wakacji mailem, można wreszcie pójść na ich występ i zobaczyć w zupełnie nowej roli (aktora, członka chóru, modelki czy komika). To kolejna odsłona młodości słuchaczy, którą umożliwia UTW.

5. Starość na uniwersytetach trzeciego wieku Wizja starości proponowana przez uniwersytety trzeciego wieku – związana z aktywnością, samorealizacją, wyjściem z domu – może nieść jednak pewne ryzyko. Po pierwsze, młodzi, radośni, uprawiający sporty i podróżujący emeryci onieśmielają tych, którzy mają gorsze zdrowie, są mniej sprawni, bardziej nieśmiali i skoncentrowani na życiu rodzinnym. Obawiają się oni bowiem, że na UTW się nie odnajdą, że nie będzie dla nich odpowiedniej oferty, że będą się czuć nie na miejscu. W ten sposób wizja aktywnej starości może przyczyniać się do potęgowania wrażenia ekskluzywności UTW. Po drugie, taki sposób patrzenia na starość może powodować, że UTW będzie reprezentantem tylko części osób starszych. Wydaje się, że UTW w większym stopniu niż obecnie mogłyby oswajać starość i być rzecznikiem osób starszych. Tymczasem niektórzy słuchacze mówią, że starość kojarzy się z chorobą, czasem z zamknięciem w czterech ścianach, dlatego wolą o niej nie myśleć. Pisząc o oswajaniu starości, mamy na myśli to, że UTW mogłyby funkcjonować także jako miejsca, w których mówi się o starości i w których się tę starość „rozbraja”. Obecnie wiele UTW skupia osoby młodsze, które w pewnym sensie uciekają przed starością. Natomiast w momencie, gdy przestają już pasować do uniwersytetu i promowanej przez niego wizji starości, bo mają 80 lat, starość właśnie odsuwa ich od UTW. Na UTW dość dużo mówi się o chorobach wieku starszego czy profilaktyce starzenia się, ale wyraźnie brakuje zajęć przygotowujących do późnej starości, niesprawności czy śmierci bliskich (są to często tematy tabu). Teraz uniwersytety pomagają radzić sobie w trudnych sytuacjach, dodają otuchy, ale nie potrafią przygotować słuchaczy do sytuacji związanych z niedołężnością własną i bliskich. Czasami zbytnio uciekają od tych problemów, zamiast pomagać je akceptować i uznawać za naturalne.


Młodość trzeciego wieku

69

Podsumowanie Uniwersytety trzeciego wieku to miejsce spotkań ludzi, którzy nie chcą stać się starzy, którzy po przejściu na emeryturę nie chcą wypaść z życia społecznego, zdezaktywizować się, czuć się zbędnymi i niepotrzebnymi. UTW jest „szczepionką” na bierność dla osób, które już nie pracują, a są jeszcze młode, sprawne i mają chęć do działania. UTW propaguje pewien model starszej osoby – aktywnego, zdrowego, kulturalnego seniora. Bliżej mu do niemieckiego emeryta, który uczy się języków, poznaje kulturę, zwiedza i korzysta (umiarkowanie) z życia, niż do babci Polki, która poświęca się rodzinie i nie ma własnych potrzeb, a jej samorealizację można sprowadzić do zajmowania się domem i rodziną. Słuchacze UTW – na tle osób ze swojego pokolenia – wyróżniają się aktywnością realizowaną poza domem. Uniwersytety trzeciego wieku zmieniają powszechne wyobrażenie o starości i życiu na emeryturze. Widać to zarówno w prasie, w której zaangażowanie w UTW często przedstawiane jest w kontekście zmiany stereotypowego myślenia o starszym pokoleniu jako niedołężnych babciach i dziadkach siedzących w domu, gotowych do wszelkich poświęceń i pomocy swoim dzieciom, jak i w wypowiedziach naszych rozmówców (nie tylko samych słuchaczy, ale i przedstawicieli władz czy organizacji partnerskich). Osoby, które decydują się na udział w zajęciach UTW, są postrzegane – również przez władze – jako te najbardziej aktywne, chcące zrobić jeszcze w życiu coś ciekawego. Sami słuchacze twierdzą, że bardzo zależy im na zmianie stereotypu seniora jako osoby niedołężnej, biernej, szarej i zwykłej. Ta idea wydaje się być często motorem ich działań – dzięki temu „chce im się” działać w UTW, wychodzić na zewnątrz, pomagać w swoim środowisku, starać się o dotacje na nowe projekty, kontaktować z innymi uniwersytetami. Przełamują stereotyp emeryta, który nie wychodzi z domu i czeka na śmierć. Słuchacze, z którymi rozmawiałyśmy, nie czują się starzy (oburzają się na używane w mediach określenie „60-letnia staruszka”), uważają, że na emeryturze można robić wiele ciekawych rzeczy – uczyć się, podróżować, nawiązywać nowe znajomości, rozwijać pasje. To pozwala zachować zdrowie, ponieważ jest po co żyć. Słuchacze uniwersytetów trzeciego wieku są zatem młodzi w podwójnym znaczeniu: po pierwsze, metrykalnym, a po drugie, psychologicznym. Nie czują się starzy i robią wszystko, bo jak najdłużej starymi się nie poczuć. Uniwersytet pozwala im bowiem zachować młodość trzeciego wieku.


70

Monika Stec, Łucja Krzyżanowska

Summary Third Age Youth The article is based on the results of a social research conducted in 2012. Authors depict and rethink a category of ageing in the context of Universities of the Third Age (UTW). Universities of the Third Age are far from a stereotype of an old age (passivity, diseases, death) and close to young age. The phenomenon is expressed in relatively low average age of students, in their motivations stemmed from fear of ageing and in curricula at the universities usually avoiding the subjects of age. UTWs create an attractive image of “third age person” – active, optimistic, fit, up-to-date, self-confident, interesting and interested – and so are the students. Through the universities seniors became young in many dimensions and this is the youthfulness of third age. Keywords: old age/ageing, young age/youthfulness, seniors, elderly people, University of the Third Age, third age, pension Słowa kluczowe: starość, seniorzy, uniwersytety trzeciego wieku, trzeci wiek, emerytura


Hanna Mamzer Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Socjologii

Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce1

Starzenie się zachodnich społeczeństw ma poza wymiarem ekonomiczno-gospodarczym równie ważny wymiar kulturowy. Jesteśmy świadkami i uczestnikami debaty zmierzającej do redefinicji pojęcia starości. Chodzi już nie tylko o przesuwanie granicy starości, która jest tylko zewnętrzną manifestacją zmieniających się ról kulturowych osób starych, ale o redefinicję starości jako takiej i zmianę jej postrzegania jako „zimy” czy „jesieni” życia, okresu bierności, spoczynku i wycofania na takie ujęcie, które uprawnia do „bycia nadal obecnym” w życiu społecznym. Ta zmiana o charakterze kulturowym może nastąpić w ramach przedefiniowywania społeczeństwa z typu tradycyjnego (czy nawet industrialnego) na typ ponowoczesny. Nie jest to modyfikacja prosta ani szybka, niesie bowiem wiele konsekwencji, którym można zarówno pozytywnie, jak i negatywnie oceniać w zależności od przyjętego punktu widzenia. W kontekście tworzenia szerszej oferty kierowanej do seniorów: większych możliwości aktywności społecznej dla seniorów, szerszego wachlarza usług, produktów dostosowanych do potrzeb seniorów i podkreślania „widzialności” seniorów w społeczeństwie, należy zaakcentować tę cechę ponowoczesności, która afirmuje indywidualność człowieka i daje mu możliwość realizowania swoich potrzeb i dążeń. Poprzez wprowadzenie idei uczenia się przez całe życie (lifelong learning) oraz zmodyfikowanie koncepcji rozwojowych i tożsamościowych prezentujących modele rozwoju jednostki w toku życia ponowoczesność zapewniła seniorom możliwość kształcenia się, korzystania z rozrywki, cieszenia się z turystyki, uprawiania sportu, a nawet seksu bez żadnych w zasadzie ograniczeń. Jedynymi, które  Artykuł jest fragmentem tekstu opublikowanego pierwotnie w języku angielskim w monografii: H. Mamzer, J. Isański, A. Bełkot, New Social Relations: Seniors in Postmodern Societies, Epigram, Bydgoszcz 2013. 1


72

Hanna Mamzer

utrudniają korzystanie z tego naturalnego zasobu aktywności, są ograniczenia kulturowe2. Charakterystyka społeczeństw ponowoczesnych (czy też postindustrialnych, a w kategoriach zaproponowanych przez Margaret Mead – prefiguratywnych3) zakłada, że podstawą funkcjonowania społeczności jest przetwarzanie informacji – technologie związane z pozyskiwaniem i przetwarzaniem, a także udostępnianiem informacji są najsilniej rozwijane, a samo pozyskiwanie informacji urasta do rangi profesjonalnego zajęcia. Brokerzy informacji to osoby, które posiadają przynajmniej dwie cenne kompetencje – umiejętność pozyskiwania informacji oraz umiejętność krytycznej oceny będącej podstawą procesu selekcjonowania: która z informacji jest wartościowa, a którą należy odrzucić. Otoczenie skoncentrowane na przetwarzaniu informacji jest siłą rzeczy skupione także na wytwarzaniu technologii pracy z informacjami. Należy w to włączyć wszelkie technologie umożliwiające przemieszczanie się i utrzymywanie realnych kontaktów między ludźmi. Tak zorientowane społeczeństwa proponują zupełnie inną jakość życia niż te, z którymi mieliśmy do czynienia wcześniej, społeczności industrialne, noszące też miano nowoczesnych. Okazuje się, że przejście od tego, co „nowoczesne”, do tego, co „ponowoczesne”, nie jest wcale proste i najbardziej dotyka współczesnych seniorów, osoby powyżej 55. roku życia. Warto poświęcić temu zagadnieniu uwagę nie tylko w kontekście technologizacji życia, ale także w kontekście starzenia się społeczeństw. W zasadzie cały obszar (w sensie przestrzennym), którego do2  Przykładem koncepcji, która miała rewolucjonizujący charakter i zmieniła sposób postrzegania człowieka w perspektywie jego życia, była psychospołeczna stadialna koncepcja rozwoju człowieka zaproponowana przez Erika H. Eriksona (Identity. Youth and Crisis, Faber and Faber, Londyn 1968; Dzieciństwo i społeczeństwo, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 1997). Wyrastają na gruncie Freudowskiej psychoanalizy, koncepcja ta zakładała, że człowiek rozwija się przez całe życie. Każdemu spośród ośmiu wyróżnionych przez Eriksona stadiów towarzyszy osiągnięcie pewnej „jakości”, bez której dalsze funkcjonowanie jest utrudnione lub wręcz zaburzone. Stadium ósme ma służyć podsumowaniu życia, sporządzaniu bilansu. Jeśli jest on pozytywny, dokonujący go człowiek może traktować swoje życie jako spełnione i dzięki temu odczuwa szczęście. Brak zakończenia tego stadium pozytywnym bilansem powoduje, że człowiek odczuwa rozpacz. Kontradyktoryjna diada: integralność vs. rozpacz zamyka więc rozwój człowieka. Należy jednak podkreślić, że jest to rozwój trwający całe życie, nigdy się niekończący. Osiąganie nowych jakości jest nieustającym wyzwaniem rozwojowym. Zainspirowani tymi rozważaniami humaniści zaczęli podejmować próby tworzenia modeli tożsamości i rozwoju człowieka, wskazując na to, że tożsamość jest zadaniem do zrealizowania (Z. Bauman, Tożsamość. Rozmowy z Benedetto Ecchim, GWP, Gdańsk 2007) i projektem, od którego nie ma ucieczki (H. Mamzer, Tożsamość w podróży, Wyd. Naukowe UAM, Poznań 2003). Co więcej, tożsamość polega na definiowaniu i redefiniowaniu siebie, ma charakter procesualny i dynamiczny, nigdy nie osiąga stagnacyjnego punktu ostatecznego (A. Giddens, Nowoczesność i tożsamość, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2002). 3  M. Mead, Tożsamość i kultura. Studium dystansu międzypokoleniowego, PWN, Warszawa 1978.


Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce

73

tyczą zmiany w ramach postindustrializacji, odczuwa dziś coraz większe zmiany demograficzne4 oraz ich skutki. Starzenie się społeczeństw jest faktem i to niebagatelnym. Zmiany w trybie życia i strukturze rodziny spowodowały, że osoby młodsze nie chcą zajmować się starszymi, a daleko posunięty indywidualizm zniósł model rodziny wielopokoleniowej – każde pokolenie mieszka więc oddzielnie, samodzielnie dbając o zaspokajanie swoich potrzeb. W takich warunkach społeczna i kulturotwórcza rola najstarszego pokolenia ulega diametralnej zmianie. Społeczności wzorowane na tradycyjnych społeczeństw agrarnych, siłą rzeczy ukierunkowane na budowanie i utrzymanie tożsamości zbiorowej, traktują najstarsze pokolenie jako depozytariusza wiedzy i umiejętności, punkt odniesienia i wyznacznik kierunku i sposobu postępowania. Starszyzna rodowa czy plemienna ustala zasady postępowania w grupie i dba o ich przestrzeganie. Dysponując doświadczeniem życiowym, w sytuacji niezmienności zarówno otoczenia przyrodniczego, jak i społecznego w automatyczny sposób staje się ona punktem odniesienia. W tradycyjnych społecznościach, dbających o zachowanie tożsamości grupowej poprzez wzmacnianie własnej kultury, przykładano ogromną wagę do religii, języka, zwyczajów grupowych i ich przekazywania. Kultywowanie tradycyjnych zachowań nie byłoby możliwe, gdyby nie seniorzy. Ta znacząca rola najstarszego pokolenia, w aktywny sposób angażującego się także w wychowanie najmłodszego pokolenia, uległa zmianie w społeczeństwach ponowoczesnych. Jako społeczności o charakterze egalitarnym, ukierunkowane na jednostkę i jej indywidualną samorealizację, odsuwają one na bok poczucie wspólnoty, punkty referencyjne, uniwersalne systemy wartości i dają możliwość wyboru spośród wielu opcji. Otoczenie, zarówno w sensie przestrzennym, jak i społeczno-kulturowym, zmienia się nieustannie, więc dbałość o zachowanie stałości graniczy z absurdem. Sytuacja jest w miarę klarowna w społecznościach o „czystym” postindustrialnym charakterze – reguły są na tyle jasne i czytelne, że wszyscy wiedzą, iż nie można liczyć na opiekę ze strony młodszych pokoleń i trzeba zadbać o siebie samemu. Społeczeństwa te traktują też seniorów jako grupę docelową pewnych działań marketingowych i sprzedażowych – grupę, dla której, tak jak dla każdej innej, tworzy się produkty, której te produkty się sprzedaje i którą także zmusza się do samodzielnego funkcjonowania5. Dobrą ilustracją takiej sytuacji jest powszechność  http://www.who.int/oral_health/events/Ageing_societies/en/index.html [9.06.2014].  To, w jaki sposób można interpretować aksjologicznie taką sytuację, stanowi odrębne zagadnienie. W Polsce nadal sprzeciw budzi wymuszanie na osobach starszych niezależności i samodzielnego dbania o siebie. Społeczny system normatywny i dyrektywalny postrzega seniorów raczej jako grupę, która powinna mieć wybór między tym, czy chce samodzielnie dbać o siebie i podejmować np. aktywność zarobkową, czy nie. Zdroworozsądkowe reakcje na tego rodzaju opcje są zazwyczaj takie, że seniorzy powinni móc dokonywać wyborów, być aktyw4 5


74

Hanna Mamzer

w krajach rozwiniętych takiego modelu życia, w którym seniorzy w podeszłym wieku żyją sami lub w różnego rodzaju domach opieki, podczas gdy ich dzieci prowadzą własne życie, nie troszcząc się (nawet finansowo) o los swoich rodziców. Skrajnie ponowoczesne społeczeństwa tworzą zatem jednoznaczną sytuację – każdy jest odpowiedzialny za siebie i każdy o siebie dba sam. Niezależnie od tego, czy odczucia, jakie taka sytuacja budzi, są pozytywne, czy negatywne, stan rzeczy jest przejrzysty. Inaczej ma się sprawa w krajach takich jak Polska, które z jednej strony wykazują cechy społeczności tradycyjnej, a z drugiej – ponowoczesnej. Struktura wartości ważnych dla Polaków pozostaje od lat niezmienna – najwyższą liczbę wskazań otrzymują: szczęście rodzinne, zachowanie dobrego zdrowia, uczciwe życie i spokój6. Kultywowanie tych wartości skutkuje zachowaniem szacunku wobec najstarszego pokolenia, utrzymaniem dystansu, ale też brakiem zrozumienia zwyczajów, potrzeb i tęsknot seniorów. Jak zauważają autorzy raportu CBOS z 2010 r. (wcześniej podobne badania zrealizowano w 2005 r.), na pytanie, jak kształtowane są normy i wartości współczesnych Polaków: 83% badanych (o 2 punkty więcej niż w 2005 roku) wskazuje, że duży wpływ na formowanie ich poglądów miały własne przemyślenia. Tylko nieco mniejsze znaczenie w tym względzie respondenci przypisują rodzicom – ich wpływ na kwestie światopoglądowe jako duży określa 80% ankietowanych (o 3 punkty więcej niż pięć lat temu). [...] Nieco większe niż pięć lat temu oddziaływanie na kształtowanie postaw wobec świata i życia przypisywane jest nauczycielom (wzrost wskazań z 43% do 46%) oraz dziadkom (z 34% do 38%)7.

Przekonania te są odzwierciedleniem dynamicznej modernizacji polskiego społeczeństwa, które po przejściu przez okres transformacji ustrojowej, konkurencyjnej gospodarki i wolnego rynku nabiera cech społeczności postindustrialnej. Przywołane badania CBOS jednoznacznie pokazują, że ogromna większość Polaków sądzi, iż ich poglądy są kształtowane przez nich samych, indywidualnie selekcjonowane i modyfikowane. Wskazuje to na wysokie poczucie indywidualizmu oraz możliwości wyrażania i realizowania samego siebie, wysoki poziom poczucia sprawstwa i wewnętrznego ulokowania poczucia kontroli nad rzeczywistością. W badaniach tych wykazano także, iż wysoki odsetek respondentów (zwłaszcza zamieszkujących duże miasta i dobrze wykształconych) szczególnie ceni sobie możliwość swobodnego głoszenia własnymi zawodowo itd. Z drugiej jednak strony zaskoczenie wywołuje w Polakach to, że w amerykańskiej restauracji obsługuje 60-letnia kelnerka i na dodatek obsługuje nie tylko swoich rówieśników, ale także znacznie młodszych gości. 6  Co jest ważne, co można, a czego nie wolno – normy i wartości w życiu Polaków. Komunikat z badań, CBOS BS/99/2010, Warszawa 2010. 7  Ibidem, ss. 2–3.


Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce

75

nych poglądów. Mamy dziś w Polsce do czynienia z tymi samymi procesami, którym podlega cały świat: unifikacją kultury zmierzającą do dostosowania jej do kultury anglosaskiej, globalizacją, wzrostem popularności tendencji eskapistyczno-hedonistycznych itd. Jednak polskie społeczeństwo uznaje też rolę seniorów w tworzeniu własnych poglądów. Takie sprzeczne nurty w realizowanych i wyznawanych systemach wartości prowadzą do niejednoznacznego stosunku wobec osób starszych. Z jednej strony seniorzy są traktowani jako grupa, która powinna być szanowana i darzona atencją, która powinna mieć więcej praw i przywilejów niż obowiązków. Z drugiej strony mamy do czynienia z dyskredytującymi ocenami, podkreślającymi, że starsi ludzie nie nadążają za nowinkami technologicznymi, żyją w starym świecie wartości, który jest nieadekwatny do współczesnych realiów. Mówimy o seniorach, że są depozytariuszami wiedzy, ale nie cenimy wiedzy, którą oni dysponują. Dążymy do budowania otoczenia przyjaznego seniorom, ale nie uwzględniamy ich realnych potrzeb. Dostrzegamy potencjał starszego pokolenia, ale tylko w wybranych aspektach. Tworzy to szczególnie trudną sytuację, w której stosunek do starego człowieka staje się w Polsce niejednoznaczny. Sytuacja polskich seniorów, nadal traktowanych jako grupa mało ważna społecznie, może wynikać z kilku przyczyn. Przede wszystkim należy wspomnieć o wartościach kulturowych, ukierunkowujących percepcję społeczną w sposób, który starość przesuwa na społeczny margines, w obszar niechęci. Jest to charakterystyczne dla społeczności typu tradycyjnego. Starszyzna rodowa czy plemienna albo pełni tam funkcje przywódcze i stanowi punkt odniesienia przy podejmowaniu ważnych decyzji życiowych dotyczących zarówno jednostki, jak i wspólnoty, albo jest usuwana na margines życia społecznego (także w sensie dosłownym: na margines przestrzenny – obrzeża wsi czy osady), gdzie oczekuje na ostateczne odejście z doczesnego świata. Polski stosunek do starości świetnie ilustruje tekst Zbigniewa Woźniaka8, analizujący, w jaki sposób starość i starzy ludzie są przedstawiani w polskich przysłowiach. Autor przytacza wiele porzekadeł, które wskazują na wartość starości jako okresu życia, który jest niejednoznaczny. Z jednej strony, jak konstatuje autor, starość jest ważnym etapem życia, którego każdy chce doczekać i któremu towarzyszy szacunek społeczny („Starszy godniejszy”, „Tę chęć ma i kaleka, by dożyć wieka”), a z drugiej – koncentruje się na negatywnych aspektach starzenia się („Starość nie radość” czy „Młodość wesoła kwitnieje, starość zmarszczona truchleje”)9. Na podstawie przeprowadzonej analizy treści Woźniak proponuje autorską kategoryzację przysłów, opartą na ich merytorycznej zawartości, dzieląc przysłowia na:  Z. Woźniak, Starość i starzenie się w polskich przysłowiach, w: L. Leońska, Z. Woźniak (red.), Profile starości, Wyd. Miejskie, Poznań 2000. 9  Ibidem, s. 68. 8


76

Hanna Mamzer

– diagnostyczne (opisujące starość w kategoriach diagnozy), – demaskatorskie („zwłaszcza gdy ujawniają uniwersalne cechy starości lub relacji starszego człowieka z jego otoczeniem”10), – zawierające rady ostrzegawcze. Zawarta w przysłowiach charakterystyka starości odzwierciedla następujące kategorie problemowe gerontologicznej samowiedzy społecznej: – starość jako rezultat postępującego ubytku sił fizycznych i zmian psychicznych, – biopsychospołeczne uwarunkowania położenia ludzi starych, – starość i małżeństwo, – seniorzy jako depozytariusze wiedzy, tradycji i doświadczenia, – relacje: starzejący się rodzice i ich dzieci. We wspomnianym tekście porzekadła zostały przez autora pogrupowane w taki sposób, aby wskazać czynniki decydujące o szczęśliwej starości. Okazują się nimi: zdrowie, zabezpieczenie materialne jako rezultat własnej pracy i relacji z najbliższymi, efektywne i racjonalne wykorzystanie młodości oraz antycypowanie zmian związanych z procesem starzenia się11. Czynniki te wydają się aktualne i dziś, co świadczyłoby o adekwatności i trafności gerontologicznej wiedzy społecznej, funkcjonującej w powszechnym obiegu. Warto dodać, że wiele z analizowanych przysłów ma długą historię, nie są one „nowymi powiedzeniami”, ale funkcjonują w języku od długiego (bliżej nieokreślonego) czasu. Tym silniej świadczy to o obecności pewnego obrazu starości w świadomości społecznej. Współczesne wizerunki starości i sposoby jej postrzegania są w dużej mierze zbieżne z tymi odzwierciedlonymi w ludowych porzekadłach – wykazują pewną dwoistość. Zgodnie z raportem CBOS z 2007 r.: Z obserwacji respondentów wynika, że w Polsce osoby w starszym wieku są bardzo różnie traktowane. Życzliwy stosunek do seniorów zdecydowanie dominuje – według badanych – w rodzinie (79%), w środowisku sąsiedzkim (68%) oraz w parafii (64%). Osoby starsze rzadziej spotykają się z życzliwością w sklepach (46%) i w byłym miejscu pracy (41%). W pozostałych środowiskach przeważają, zdaniem ankietowanych, postawy negatywne – obojętność lub niechęć; życzliwość pojawia się stosunkowo rzadko w placówkach służby zdrowia (39%), w urzędach (32%), na ulicy (25%), w środkach komunikacji (20%). Jedynie co czwarty badany (25%) postrzega młode pokolenie jako życzliwe wobec seniorów. W latach 2000–2007 poprawiły się opinie Polaków o stosunku do osób w podeszłym wieku w rodzinie, wśród sąsiadów, w parafii, a także – w mniejszym stopniu – w byłym miejscu pracy, w placówkach handlowych oraz na ulicy. Od 2000 roku utrzymują się pozytywne opinie o postawach, jakie wobec osób starszych zajmują ludzie  Ibidem.  Ibidem, ss. 68–69.

10 11


Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce

77

z najbliższego otoczenia ankietowanych – 19% określa ich stosunek jako zdecydowanie życzliwy, a 55% – jako raczej życzliwy. Co czwarty badany uważa, że w jego środowisku ludzie starzy spotykają się z brakiem zainteresowania, obojętnością (21%) lub niechęcią (3%)12.

Badana próba składała się z respondentów, których średni wiek wynosił 45,5 i 44,8 lat (odpowiednio dla badania przeprowadzonego w 1998 i 2007 r.), nie jest więc zasadne, by różnice w odsetkach odpowiedzi tłumaczyć wiekiem respondentów, jako że był on podobny. Można postawić tezę, że w ciągu 9 lat między badaniami zaszła jednak zmiana kulturowa w zakresie percepcji starości, a także myślenia o sobie samym jako osobie w przyszłości starej. Trudno wyjaśnić źródła takiej zmiany – być może ekonomiczne warunki życia Polaków i gospodarka wolnorynkowa z towarzyszącą jej konkurencyjnością powodują, że respondenci częściej zastanawiają się nad swoją przyszłością. W raporcie wskazano, że myślenie o starości stało się znacznie powszechniejsze w młodej grupie wiekowej, co jest zaskakujące13. Tabela 1. Czy zdarza się Panu(i) myśleć o własnej – obecnej lub przyszłej – starości? (w %) VI 1998 Wiek 18–24 25–34 35–44 45–54 55–64 65+

często*

raczej rzadko

nie

10 16 29 48 54 44

38 48 45 37 26 10

51 35 26 15 11 7

I 2007 nie, jestem już często* stary(a) 0 17 0 23 0 32 0 53 10 55 39 71

raczej rzadko

nie

48 46 48 37 24 8

35 31 19 10 17 6

nie, jestem już stary(a) 0 0 0 0 4 15

* połączono odpowiedzi „bardzo często” i „dość często”, pominięto „trudno powiedzieć”.

Źródło: Czy zmienia się stosunek Polaków do starości? Komunikat z badań, CBOS, BS/33/2007, Warszawa 2007.

W podsumowaniu tego raportu autorzy piszą: Zmienia się stosunek Polaków do starości. W porównaniu z 1998 r. przesunęły się w czasie postrzegane przez badanych granice poszczególnych etapów życia. Obecnie respondenci wyznaczają kres młodości i początek wieku dojrzałego o 6 miesięcy później (przeciętnie na 35 lat i trzy miesiące), a próg starości o 10 miesięcy później (przeciętnie na 61 lat i osiem miesięcy). Znacznie wzrosło też zaintere Czy zmienia się stosunek Polaków do starości? Komunikat z badań, CBOS, BS/33/2007, Warszawa 2007, s. 2. 13  Ibidem, s. 5. 12


78

Hanna Mamzer

sowanie badanych jesienią swojego życia. Zmieniły się również opinie ankietowanych o postawach niektórych środowisk społecznych wobec osób w starszym wieku14.

Niejednoznaczna kulturowa percepcja starości, o której mowa w przypadku społeczeństwa polskiego, nie jest wyjątkiem charakterystycznym tylko dla Polski – jest to tendencja widoczna w wielu krajach zachodnich. Simone de Beauvoir w swojej monografii pt. Starość, wydanej po raz pierwszy w 1970 r., a w Polsce w 2011 r., pisała sarkastycznie: Wielkie idee rozwoju i dostatku dopuszczają traktowanie starców jak wyrzutków społecznych. We Francji, gdzie liczba starców jest najwyższa na świecie – 12% populacji przekroczyło 65. rok życia – są oni skazani na biedę, samotność, niedołężność i brak nadziei. W USA ich los nie jest wcale lepszy. Klasa rządząca, żeby pogodzić to barbarzyństwo z głoszoną oficjalnie humanistyczną moralnością, wybiera łatwe wyjście, nie uznając głosu starców za głos ludzki15.

Społeczną sytuację osób starszych określają także funkcjonujące w danej społeczności stereotypy. Jakkolwiek zawierają one ziarno prawdy, najczęściej stanowią nieuprawnione generalizacje, które są krzywdzące dla obejmowanych nimi osób. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych i szkodliwych stereotypów dotyczących osób starych jest przekonanie o homogeniczności tej grupy społecznej. Według tego fałszywego przekonania każda osoba stara ma takie same potrzeby i pragnienia jak inni przedstawiciele jej grupy wiekowej, podobne zainteresowania, umiejętności, wiedzę i kondycję psychofizyczną. Takie stereotypy przyczyniły się do powstania i rozwoju dyskryminacji ze względu na wiek – ageizmu. Jego najważniejszym skutkiem jest obniżenie pozycji społecznej osób starszych, szczególnie przez ograniczenie dostępu do rynku pracy, edukacji oraz wysokiej jakości usług medycznych. Pisze o tym Kazimierz W. Frieske, wskazując, że bezpośrednim skutkiem ageizmu jest zjawisko marginalizacji społecznej, rozumianej jako „niekorzystne społeczne położenie jednostki”16. Marginalizacja osób starszych skutkuje zajmowaniem niższych pozycji w strukturze społecznej, tworząc bariery w dostępie do powszechnych dóbr społecznych i instytucji. Przykładem tego może być ograniczony dostęp do rynku pracy. Marginalizacja bywa też skutkiem dyskryminacji. Obrazuje to sytuacja, w której z uwagi na mniejszą wiedzę związaną z niższym poziomem wykształcenia osobie starszej nie są przekazywane informacje o przysługujących jej prawach i możliwościach, np. w instytucjach publicznych (urzędach, ośrodkach zdrowia) czy prywatnych (sklepach, punktach usługowych). Brak  Ibidem, s. 11.  S. de Beauvoir, Starość, Czarna Owca, Warszawa 2011, s. 6. 16  K. W. Frieske, Marginalność społeczna, w: Encyklopedia socjologii, t. II, Oficyna Wydawnicza, Warszawa 2003, s. 168. 14 15


Społeczno-kulturowa percepcja starości w Polsce

79

świadomości należnych praw skutkuje zaś niemożnością ich egzekucji ani przestrzegania. Również kultura masowa – tworzona głównie przez młodych dla młodych – dostarcza wielu dowodów na marginalizowanie osób starszych.

Summary Sociocultural perception of elderly in Poland Text presents sociological perspective of analyzing the concept of elderly, and shows this concept as multi-dimmensional phenomena having biological, psychological and sociological aspects. All those aspects form understanding of defining what “old” means. It is however important to emphasize that strongest influence on understanding what old means, derives from cultural framework in which society functions. Therefore two perspectives are described in this article: perspective of collectivist cultures and perspective of individualistic cultures. Contrasting those two perspectives allow to notice that perception of elderly is based mainly on cultural environment in which individual functions. Keywords: elderly, senior citizens, cultural perception, culture Słowa kluczowe: starość, obywatele seniorzy, percepcja starości, kultura


Jacek Sójka Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Czy życie staruszka będzie wesołe?

1. Wszyscy będziemy seniorami Komisja Europejska postanowiła poświęcić 2012 rok problemom wieku podeszłego. Angielska oficjalna nazwa to European Year for Active Ageing and Solidarity between Generations. Próba jej przetłumaczenia na język polski musi uświadomić każdemu, iż problemy, o których mowa, wiążą się w równym stopniu z biologią, co z kulturą. Gdyby podstawową część tej nazwy przetłumaczyć mechanicznie jako „aktywne starzenie się”, efekt byłby absurdalny, bowiem nie chodzi tu wcale o starzenie się ani tym bardziej aktywne, czyli – można by wnosić – przyspieszone lub zintensyfikowane. Celem Komisji ds. Zatrudnienia (Employment Committee) Parlamentu Europejskiego, która propozycję przygotowała, było bowiem wywołanie dyskusji oraz doprowadzenie do powstania nowego typu kultury, w której starzenie się będzie postrzegane inaczej przez wszystkich i przeżywane inaczej przez osoby starsze1. Wspierać tę przemianę kulturową miałyby bardziej dostosowane do wymagań osób starszych warunki pracy, możliwość kształcenia się przez całe życie oraz bardziej wyspecjalizowana opieka medyczna. A zatem nie chodzi o „starzenie się”, lecz o jakość życia osób starszych w sytuacji nadciągających zasadniczych zmian demograficznych nie tylko w Europie, lecz także w USA i Chinach. Przewiduje się (dane Eurostatu), że w Europie do 2030 r. zmniejszy się znacznie liczba osób w wieku produkcyjnym (15–64 lata), a zwiększy – w wieku poprodukcyjnym. O ile obecnie cztery osoby z tej pierwszej grupy „utrzymują” jednego

1  Walentyna Wnuk tłumaczy tę nazwę jako Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. Zob. W. Wnuk, O potrzebie kształtowania relacji międzypokoleniowych, M. Rosochacka-Gmitrzak, A. Chabiera (red.), Dialog międzypokoleniowy. Między ideą a praktyką – inspiracje, „Biuletyn Rzecznika Praw Obywatelskich” 8/2013, s. 56.


82

Jacek Sójka

emeryta, o tyle w 2030 r. będą to tylko dwie osoby2. A zatem warunkiem godnego życia w starszym wieku (aktywnego przeżywania tego okresu) musi stać się także solidarność międzypokoleniowa. Upominanie się o prawa seniorów do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym dotyczy nie tylko obecnych seniorów, lecz także wszystkich przyszłych. Zatem cała ta debata powinna obchodzić zarówno seniorów, jak i ludzi o wiele młodszych. Ośmieliłbym się nawet stwierdzić, że jest ona ważniejsza dla przyszłych seniorów aniżeli obecnych. To oni będą żyli w społeczeństwie, w którym osoby 40+ (a może nawet 50+) będą stanowiły zdecydowaną większość. Oczywiście dyskusja ta nie zaczęła się w 2011 r., lecz dużo wcześniej. Gerontologia już w latach 20. ubiegłego wieku posługiwała się terminem active ageing, jednakże w kontekście polityki społecznej pojawił się on po raz pierwszy pod koniec XX wieku podczas obrad szczytów G7 i G8. Zwłaszcza na szczycie w Denver w 1997 r. postawiono sprawę jasno: należy usunąć wszelkie bariery, które uniemożliwiałyby osobom starszym pracę zawodową i swobodny wybór formy zatrudnienia. Krytycy takiego podejścia wskazują na to, iż „aktywny” znaczy „produktywny”, a zatem w obawie przed zmieniającą się proporcją osób aktywnych zawodowo i emerytów zachęca się ludzi starszych do późniejszego przechodzenia na emeryturę. I to w czasach, gdy przyzwyczailiśmy się myśleć, że „istnieje życie poza pracą”, a emerytura jest zwłaszcza okresem czasu wolnego, na który każdy sobie zapracował3. Nie bez powodu Parlament Europejski podkreśla solidarność międzypokoleniową. Chodzi nie tylko o usuwanie barier, ale także o przemianę kulturową całego społeczeństwa. W szczególności bez zmiany nastawienia młodych ludzi nie osiągnie się tego. Na początku obecnego wieku sporo dyskutowano we Francji i Wielkiej Brytanii o nadmiernej roszczeniowości osób odchodzących na emeryturę – kosztem młodszej generacji, na którą spada ciężar utrzymania pokolenia wyżu demograficznego4. Nie można w tej sytuacji zapominać o chronicznym bezrobociu młodych ludzi, które dzisiaj jest zjawiskiem globalnym. Wiodącym tematem jednego z numerów tygodnika „The Economist” było właśnie bezrobocie młodych jako doświadczenie pokoleniowe5. Dla osób między 15. a 24.  2012: European Year for Active Ageing… and Solidarity between Generations, 17.03. 2011, www.europarl.europa.eu [1.12.2013]. 3  T. Moulaert, S. Biggs, International and European policy on work and retirement. Reinventing critical perspectives on active ageing and mature subjectivity, „Human Relations” 66/2013, http:// hum.sagepub.com [15.10.2013]. 4  D. Willetts, The Pinch. How the Baby Boomers Took Their Children’s Future and Why They Should Give it Back, Atlantic Books, Londyn 2010. 5  Generation jobless. The global rise of youth unemployment, „The Economist” 27.04– 3.05.2013, ss. 9, 49–52; wszystkie dane, przede wszystkim liczbowe, pochodzą z tego numeru. 2


Czy życie staruszka będzie wesołe?

83

rokiem życia bezrobocie jest zjawiskiem formacyjnym, tzn. decyduje o dalszej karierze, o przyszłych zarobkach i szansach życiowych. W najgorszej sytuacji jest młodzież w południowej Europie, północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie oraz w południowej Azji. Młodzi bezrobotni przez dłuższy czas zostają niejako naznaczeni tym faktem, co zmniejsza ich szanse na znalezienie pracy, a jeżeli ją znajdą – wyższe jest prawdopodobieństwo jedynie czasowego zatrudnienia (często w szarej strefie) oraz otrzymywania niższej płacy o ok. 20% przez kolejne 20 lat. Tymczasem bezrobocie w tej grupie w skali globu jest bardzo wysokie. Problemem jest nie tylko brak pracy i szans na pracę w najbliższej przyszłości, ale także nieuczęszczanie do jakiejkolwiek szkoły. Na całym świecie niemal 25% młodych ludzi w wieku 15–24 lata nie tylko nie pracuje, lecz także nie chodzi do szkoły ani nie bierze udziału w szkoleniach zawodowych. To tzw. grupa NEET – not in employment, education or training. W sytuacji globalnego kryzysu łatwiej nie zatrudniać młodych ludzi, niż zwalniać starszych pracowników, co może rodzić przekonanie, że seniorzy blokują miejsca pracy i odbierają szanse młodym. Jest to jednak przekonanie nie całkiem prawdziwe, jeżeli myślimy o sytuacji Europy Zachodniej i Centralnej. Tutaj bowiem niż demograficzny oraz emigracja, np. młodych Polaków do Wielkiej Brytanii, sprawiają, iż problemem staje się starzenie się społeczeństwa i brak rąk do pracy, a w szczególności niedostateczna ilość składek, które miałyby zasilać systemy emerytalne oparte na solidarności pokoleń (system repartycyjny)6. Dodatkowo wydłużający się przeciętny czas ludzkiego życia zmusza do przedłużania okresu aktywności zawodowej i odraczania momentu przejścia na emeryturę. Nie wszystkim przyszłym emerytom to się podoba, ale taka jest tendencja w wielu krajach. I tu pojawia się kluczowe dla tego problemu pytanie: W jaki sposób mamy rozumieć emeryturę? Czy jest to nagroda w postaci bezczynności zawodowej, na którą ktoś sobie zasłużył, czy też szansa na nowy etap w życiu, w którym pewne konieczności nie obowiązują, a w zamian otwierają się możliwości, np. pielęgnowania dawnych zainteresowań, na co wcześniej nie było czasu, oraz poszukiwania nowych pasji, w tym takich, które mogą przynosić pewien dochód? Zapewne nie da się uniknąć przedłużenia czasu pracy, gdy wydłuża się ludzkie życie, ale warto też przemyśleć, czym taka odroczona emerytura powinna być. Active ageing to zatem nowy okres życia, który ma być rozumiany nie jako wykluczenie, lecz jako nowa jakość, okres autentycznego wyboru stylu życia i typu aktywności w społeczeństwie – „aktywne przeżywanie późnego wieku”. Taki przynajmniej jest ideał. Często emerytura rozumiana jest jako 6  Bezrobocie nie wyklucza jednak braku rąk do pracy w pewnych branżach, w których potrzebne są określone kwalifikacje potencjalnych pracowników.


84

Jacek Sójka

okres „zasłużonego odpoczynku”. Form odpoczynku może być jednak wiele. Dla jednych oznacza to brak wszelkiej aktywności, dla innych wzmożoną aktywność, lecz odmiennego typu (inną niż codzienna praca). Jest to też forma nagrody za przepracowane lata, lecz – jak mówi Piotr Błędowski – „emerytura jako taka nie powinna być celem. Takim celem powinna być za to samorealizacja i satysfakcja z tego, co się robi na różnych etapach życia”7.

2. Senior jako pracownik Praca w starszym wieku może więc być z jednej strony koniecznością, którą dyktuje demografia (brak rąk do pracy, brak składek na przyszłe emerytury), ale z drugiej – szansą dla wielu aktywnych seniorów, którzy nie wyobrażają sobie życia bez pracy, a zdrowie pozwala im na tę aktywność. Od dawna zresztą ludzie wykształceni, wysokiej klasy specjaliści, naukowcy, a przede wszystkim właściciele przedsiębiorstw pracują dłużej, nie oglądając się na ustawowy wiek emerytalny. Często pada jednak argument, że pracownicy fizyczni są zbyt schorowani, by pracować powyżej 65. roku życia. Oczywiście osoby chore nie mogą pracować i dzieje się tak często już w okolicach 50. roku życia, a nawet wcześniej. Jednakże gdyby np. górnikowi zaproponować pracę „na górze” i to dostosowaną do jego możliwości zdrowotnych, to mogłoby się okazać, że wcale niespieszno mu będzie do rozstania z kopalnią, która zwykle jest całym jego życiem. Niemniej faktem jest, iż istnieje korelacja między wykształceniem, stylem życia a stanem zdrowia. Pracownicy fizyczni nie tylko pracują ciężko, lecz także – jeśli można tak się wyrazić – odpoczywają niezdrowo i mniej dbają o kondycję fizyczną. Pracownicy o wyższych kwalifikacjach aspirują częściej do prowadzenia zdrowego trybu życia i to czyni ich atrakcyjniejszymi dla pracodawców. Przykłady firm niemieckich pokazują, że pracodawcy często proponują swoim emerytowanym pracownikom powrót do pracy, gdy nie mogą znaleźć odpowiednich następców. Oczywiście dotyczy to osób, o których się mówi, że „nie wypadli jeszcze z obiegu”. Ci, którzy wypadli, mają się o wiele gorzej8. Dlaczego starsi pracownicy mogą być przydatni? Beverly Goldberg wskazuje na lekcję płynącą z pęknięcia bańki internetowej na przełomie lat 2000 i 2001 w USA i końca tzw. nowej ekonomii. Krótko przed załamaniem się notowań spółek zakładanych przez z reguły dwudziestolatków zaczęły one zatrudniać starszych menedżerów, którzy mieli je uratować. Potwierdziło się w ten 7  P. Błędowski, Przeprosić się ze starszymi pracownikami (wywiad przeprowadzony przez T. Mincera), www.instytutobywatelski.pl/4949/komentarze/przeprosic-sie-... [1.12.2013]. 8  B. T. Wieliński, Niemcy nie boją się pracy do śmierci, „Gazeta Wyborcza” nr 273 z 23– 24.11.2013 r., s. 11.


Czy życie staruszka będzie wesołe?

85

sposób to, co przed laty powiedział Henry Ford, którego Goldberg cytuje: „Firma potrzebuje inteligentnych, młodych ludzi mających wyobraźnię i odwagę przewrócić wszystko do góry nogami, gdyby tylko mogli to zrobić. Potrzebuje także starszych, którzy powstrzymają ich przed postawieniem na głowie tych rzeczy, które powinny stać na nogach”9. B. Goldberg zwraca także uwagę na znany fakt, iż starzenie się przedstawicieli wyżu powojennego, czyli osób urodzonych w latach 1945–1964, oraz nadchodzący niż demograficzny sprawią, że na rynku pracy będzie więcej osób powyżej 45. roku życia niż osób z grupy 25–29 lat. Przedsiębiorstwa, które nie zatrzymają starszych pracowników, mogą tylko na tym stracić. „Firmy potrzebują ich doświadczenia, znajomości branży, etyki zawodowej oraz, co być może brzmi zaskakująco, ich zdolności do przystosowywania się do zmian, jak też skupiania się na określonych zadaniach. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że pozostaną w firmie dłużej niż młodsi pracownicy”10. Warto przejrzeć także przedstawioną przez B. Goldberg listę obiegowych opinii, które jej zdaniem są fałszywe11. Jej wartość polega na tym, iż lektura ta może pomóc w zmianie perspektywy postrzegania ludzi starszych i problemu ich aktywności w okresie, który tradycyjnie kojarzony jest z zasłużoną bezczynnością. A zatem fałszywe są mniemania, że: 1. Starsi pracownicy oznaczają większe koszty dla firmy. Owszem, trzeba im płacić więcej, a nowo zatrudnionym młodym pracownikom – mniej. Jednakże zwolnienie starszego pracownika pociąga za sobą dodatkowe koszty w postaci odpraw, prowizji dla agencji rekrutacyjnych oraz wydatków na szkolenia młodych ludzi. 2. Starsi pracownicy wykazują się mniejszą kreatywnością. W rzeczywistości młodzi pracownicy mają wprawdzie więcej pomysłów, lecz ich wartość w danej firmie jest mniejsza, zwykle z powodu braku znajomości firmy i całej branży. 3. Starsi pracownicy gorzej niż młodzi przyswajają sobie nową wiedzę. Tu znowu badania przeczą obiegowej opinii. Perspektywę taką kształtują być może sami szkolący, których przeciętny wiek wynosi 33 lata i którzy nie potrafią dostosować metod pedagogicznych do oczekiwań osób starszych. 4. Nie warto szkolić starszych pracowników, gdyż nie pozostaną w firmie długo. Jest zaś odwrotnie – starsi są bardziej lojalni i wiedzą, że trudno byłoby im znaleźć pracę w innych firmach, zwłaszcza w okresie spowolnienia gospodarki. Młodsi natomiast wciąż poszukują i są gotowi na zmianę, gdy tylko pojawi się dobra oferta.  9  B. Goldberg, Poprawa wyników firmy dzięki starszym pracownikom, w: Biznes, t. II: Zarządzanie firmą, cz. II, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2007, ss. 77, 79. 10  Ibidem, s. 77. 11  Ibidem, ss. 77–78.


86

Jacek Sójka

5. Starsi są częściej nieobecni. Badania dowodzą czegoś przeciwnego. To samo dotyczy liczby wypadków przy pracy – pracownicy 55+ stanowią 13,6% ogólnej liczby pracowników, a liczba wypadków w tej grupie wynosi 9,7%. Ponadto pracownicy w grupie 50+ o wiele rzadziej występują z roszczeniami pracowniczymi wobec własnej firmy. 6. Starsi trudniej dostosowują się do zmian. Kilkanaście lat temu, kiedy B. Goldberg pisała artykuł, do którego się tu odwołuję, grupa użytkowników Internetu rosła najszybciej w przedziale powyżej 50 lat. To samo dotyczy zgłoszeń na szkolenia oraz studia uniwersyteckie. Już w 1998 r. w USA w grupie 50–64 lata studiowało 350 tys. osób. 7. Wkład starszych pracowników jest mniejszy. W rzeczywistości tam, gdzie liczą się historycznie ukształtowane techniki i umiejętności, starsi pracownicy są podstawowym źródłem wiedzy. Szkolą nowych pracowników efektywniej niż firmy zewnętrzne. Firmy, które chciałyby wykorzystać ten potencjał – twierdzi B. Goldberg – muszą liczyć się z tym, że nie wszyscy chcą pracować. Wielu starszych pracowników korzysta z pierwszej okazji, by odejść na emeryturę. W bogatych państwach Zachodu oznacza to wybór ciekawszego życia: realizowania swoich pasji, zwiedzania świata, cieszenia się wnukami (nie mylić z obowiązkową opieką w zastępstwie pracujących rodziców!). Firmy powinny zatem przypomnieć sobie wszystkie modne trendy w zarządzaniu odnoszące się do elastycznej organizacji. Te przedsiębiorstwa, które z nich skorzystają, będą na pewno w lepszej sytuacji w obliczu niżu demograficznego. Możliwości formułowania oferty adresowanej do starszych pracowników jest wiele: stała praca w niepełnym wymiarze czasu, tymczasowa praca, praca na zlecenie, telepraca, praca na wezwanie czy zadania specjalne. Przykładem tych ostatnich może być praca za granicą w określonym czasie. „Firma Whirlpool odkryła, że zatrudnienie emerytowanych pracowników do wykonania krótkoterminowych zadań za granicą jest tańsze niż przeniesienie tam pełnoetatowych pracowników, a firma Quaker Oats przy realizacji projektu w Szanghaju skorzystała właśnie z emerytowanych pracowników”12. Przykładem elastycznego postępowania może być program firmy Neuville Industries „dzielenia się etatami, przeznaczony dla pracowników, którzy przekroczyli 62. rok życia. Program, zapoczątkowany we wczesnych latach 90., dotyczy pracowników z co najmniej pięcioletnim doświadczeniem. Obejmuje dzielenie się etatami z młodszymi pracownikami i umożliwia pracownikom kontynuowanie pracy tak długo, jak tego zechcą”13.

 Ibidem, s. 79.  Ibidem.

12 13


Czy życie staruszka będzie wesołe?

87

3. Czas głębokiej przemiany kulturowej Wszystko wskazuje na to, że aktywne przeżywanie wieku starszego wymaga niestereotypowego myślenia i pewnej aktywności osób starszych. Sami seniorzy muszą tego chcieć. Pytanie zatem brzmi: Jak nie wypaść z obiegu? Odpowiedź jest oczywista: być czynnym i myśleć „czynnie”, nie rezygnować z niczego przedwcześnie. I tu wskazałbym na potrzebę przedsiębiorczości starszych ludzi, a także takiej polityki społecznej, która przedsiębiorczość i kreatywność seniorów pomoże wyzwolić. Mówi się dziś wiele o przedsiębiorczości i innowacjach społecznych. Jedną z najbardziej pożądanych byłaby przedsiębiorczość ludzi starszych – 67+. Przedsiębiorcy, właściciele małych i średnich firm nie muszą przecież przechodzić na emeryturę, jeżeli nie chcą. Często pracują dłużej niż pracownicy najemni, co pokazuje, że decydującą rolę odgrywa nie wiek, lecz status społeczny, poprzednia aktywność i poczucie własnej wartości. Dlaczego miałoby być niemożliwe rozpoczęcie nowej działalności w wieku emerytalnym (oczywiście w skali dostosowanej do posiadanych sił, stanu zdrowia i zgromadzonego kapitału)? Ta przedsiębiorczość może okazać się koniecznością w sytuacji niedomagania polskiego systemu emerytalnego. Nie musi tu jednak chodzić o zakładanie własnej firmy produkcyjnej – raczej o jednoosobową działalność gospodarczą w sektorze usług, chociażby edukacyjnych czy doradczych. Gospodarka dostrzega już nie tylko pokolenie 50+, zachęcane np. do reorientacji zawodowej, lecz także 80+, aczkolwiek głównie w roli konsumentów. Jeśli chodzi o pierwszą grupę, okazuje się, że zdobywanie nowych kwalifikacji, a nawet zmiana pracy jest często szansą na „drugą karierę”14. Grupa druga staje się przedmiotem coraz intensywniejszych badań marketingowych. Firmy chcą znać nie tylko ich preferencje, lecz także fizyczne możliwości. Istnieją urządzania (rodzaj kombinezonu oraz okularów), które pozwalają młodym osobom odczuć możliwości ruchowe i wzrokowe osoby starszej i przekonać się, czy jest ona np. w stanie schylić się po produkt umieszczony na jednej z dolnych lub górnych półek lub czy może odczytać informacje na etykiecie. Badania takie nie tylko mogą pomagać w aranżacji przestrzeni sklepów samoobsługowych (merchandising), lecz także w przystosowaniu każdej przestrzeni do potrzeb ludzi starszych (urzędy, przychodnie, uczelnie). Stoimy w obliczu wielkiej rewolucji społecznej i aby się do niej dobrze przygotować, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co to znaczy żyć 100 lat. Coraz częściej czytamy na temat robotów, które będą pomagać osobom starszym; pomagać, a nawet rozmawiać, sprawiając wrażenie myślącej istoty. To już nie jest science  W. Gadomski, Gotów na drugą karierę?, „Gazeta Wyborcza” nr 282 z 3.12.2007 r., s. 24.

14


88

Jacek Sójka

fiction, lecz branża z konkretną ofertą. Samochody, które niemal nie potrzebują kierowcy, są już produkowane15. Jednocześnie stanowi to wyzwanie dla ośrodków badawczych, aby tego typu badania prowadzić, a ich wyniki sprzedawać firmom. Przykładem może być AgeLab w MIT, gdzie bada się konieczne do udanego przeżywania wieku starszego (successful aging) trzy obszary: infrastruktury, informacji oraz instytucjonalnych innowacji. Pierwszy to m.in. technika jako wsparcie dla człowieka, drugi – środki przekazu informacji, spersonalizowane interfejsy, najnowsze zdobycze technologii informatycznych wspomagające tę grupę, trzeci wreszcie – sfera polityki rządu (systemy emerytalne) oraz współpracy rządów i prywatnych firm na rzecz poprawy jakości życia16. Paradoksalnie coraz dłużej żyjący ludzie, wymagający specjalnej oferty handlowej, a także często – niestety – specjalistycznej opieki geriatrycznej, tworzą miejsca pracy dla swoich opiekunów i to dzięki nim powstaje ogromny rynek usług adresowanych do seniorów17. Oczywiście rynek ten nie może istnieć bez wsparcia z budżetu państwa, podobnie jak rynek usług medycznych. Miejsca pracy, które powstają, zmniejszają bezrobocie, liczbę wypłacanych zasiłków i inne obciążenia budżetu państwa. Jak każda zmiana kulturowa, także ta nie przebiega bez pewnych kontrowersji. Zamieniliśmy staruszka w seniora, przekształciliśmy seniora jako reprezentanta grupy specjalnej troski w seniora konsumenta, pracodawcę i przedsiębiorcę. Nikt już nie posądzi nas o dyskryminację ze względu na wiek (ageism). Czy to wystarczy jednak, by doprowadzić do prawdziwej przemiany kulturowej? Thibauld Moulaert i Simon Biggs wskazują, że cały czas krążymy wokół kwestii pracy, aktywności zawodowej, przedsiębiorczości. Brakuje tu wielu innych możliwości osobowego rozwoju i przemiany tożsamości człowieka. Ponadto „produktywistyczne” myślenie traktuje inne sposoby podejścia do życia jako wycofanie się z życia (disengagement), a przecież istnieje życie poza pracą. Mówią zatem o kolonizacji wieku starszego (ageing) przez dyskursy oparte na ekonomicznie rozumianej aktywności, z pominięciem problemów egzystencjalnych i szans, jakie one stwarzają, na nowy sposób postrzegania siebie przez osobę starszą. „Jeśli międzynarodowa narracja na temat aktywnego przeżywania wieku starszego (active ageing) zakłada, że emerytura ma być wypełniona pracą lub czymś podobnym do pracy, to dojrzała tożsamość polegałaby na pewnej kontynuacji dawnych aktywności życiowych (more of the  „Horizons”, BBC World News 2013, 2.02.2014 r.  Successful Aging as a Complex System, http://agelab.mit.edu/research [1.12.2013]. 17  A. Treptow, Kanadyjczycy zaopiekują się seniorami, „Puls Biznesu” nr 213 z 7.11.2013 r., ss. 2–3. Mowa tu o kanadyjskiej firmie Origin, która chce objąć siecią domów starości także Polskę. Inwestycję tę rozpoczyna od otwarcia szkoły, bowiem – jak mówi jej prezes – „dzisiaj brakuje wykwalifikowanych opiekunów medycznych. Postanowiliśmy więc ich wyszkolić”. 15 16


Czy życie staruszka będzie wesołe?

89

same), a zatem przemiana tożsamości jako szansa na alternatywne formy społecznego zaangażowania możliwa z racji długiego życia – byłaby stracona”18. Gdybyśmy zakładali, że jedyna forma samorealizacji człowieka w starszym wieku miałaby polegać na kontynuowaniu dotychczasowej pracy, stanowiłoby to istotne zawężenie szans życiowych emeryta. Można jednak twierdzić, że ekonomiczne podejście i neoliberalna narracja mówiąca o przedsiębiorczości i przedsiębiorczym stosunku do życia są tylko jedną z możliwości oferowanych seniorom. Jej dobrą stroną jest z pewnością towarzyszące takim postawom poczucie przydatności oraz możliwości zarobkowania. Nie można też zapominać o jeszcze jednym aspekcie dążenia do bycia aktywnym/aktywną. Kształcenie ustawiczne (life-long learning) ma oczywiście przygotowywać do „drugiej kariery”, a może nawet trzeciej i czwartej. Jednak sam fakt kształcenia się już prowadzi do przemiany tożsamości, co każdy nauczyciel akademicki może zaobserwować, zwłaszcza na studiach niestacjonarnych. Kształcenie się, zdobywanie nowych umiejętności i nowej wiedzy jest także uczestnictwem w kulturze rozumianej szerzej aniżeli kontakt ze sztuką. Na koniec chciałbym zauważyć, że postulowana tu przemiana kulturowa nie dokona się, jeśli nie będzie się konsekwentnie zwalczać odziedziczonych po przeszłości stereotypów starości przedstawiających ją m.in. jako antytezę zdrowia, rozwoju i aktywności społecznej19. Kolejnym jej warunkiem jest dialog międzypokoleniowy, bowiem debata na temat seniorów dotyczy nie tylko obecnych seniorów, lecz przede wszystkim osób starszych w ogóle, czyli dzisiaj i w przyszłości. Do starości należy się przygotować zawczasu i temu powinien także służyć dialog międzypokoleniowy. Skuteczna polityka senioralna oraz edukacja w tym zakresie musi dotyczyć wszystkich pokoleń. Wreszcie, nieodzowne jest wsparcie państwa i struktur ponadpaństwowych, w szczególności Unii Europejskiej.

Summary Will we enjoy life at the old age? This article was inspired by the European Parliament initiative to proclaim 2012 – the European Year for Active Ageing and Solidarity between Generations. The idea of active ageing was meant to influence public policies of the member states and make them more focused on the quality of life of old people and more aware of the need to remove barriers between generations. The problem of work, retirement and meaning of life is of vital importance in view of the demographic change we are witnessing. Growing population of people in their late 50s and above is today a global  T. Moulaert, S. Biggs, International and European policy..., s. 38.  O stereotypowym postrzeganiu starości pisze w tym tomie Zbigniew Woźniak.

18 19


90

Jacek Sójka

phenomenon. In Europe one of the vital challenges has been posed by the problem of retirement age. Some of the commentators criticize neoliberal understanding of “active” as “productive.” This article presents a moderate view which tries to reconcile the necessity to work longer with the value of the quality of life in the final years. Keywords: active ageing, intergenerational dialogue, age and retirement, demographic change Słowa kluczowe: aktywność wieku starszego, dialog międzypokoleniowy, wiek emerytalny, zmiany demograficzne


Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów. Wnioski i rekomendacje z ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”

Ogólnopolski projekt badawczy „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”, zrealizowany przez Związek Miast Polskich we współpracy z Regionalnym Obserwatorium Kultury Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, może być początkiem pogłębionej analizy kultury seniorów w Polsce. Projekt miał na celu zdiagnozowanie potrzeb oraz aktywności kulturalnych osób w starszym wieku wraz z ich społecznymi kontekstami. Przeprowadzono w jego ramach badania, w których zastosowano zarówno metody ilościowe, jak i jakościowe. Jego ostatecznym rezultatem jest kompleksowy raport wraz z rekomendacjami, które będą mogły służyć osobom odpowiedzialnym za prowadzenie polityki kulturalnej i społecznej1. Celami badawczymi projektu były: eksploracja, diagnoza, opis sytuacji i wychwycenie trendów oraz przygotowanie rekomendacji, które pozwolą lepiej zrozumieć seniorów w kontekście ich uczestnictwa w kulturze. Zrealizowane badania przyniosły odpowiedzi na następujące pytania: 1. Jakie są formy aktywności kulturalnej polskich seniorów? Jakie wartości z nich wynikają? 1  Raport „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych” dostępny jest na stronie internetowej Związku Miast Polskich: www.zmp.poznan.pl/portal/download/file_id/3380/pid/82.htm oraz Regionalnego Obserwatorium Kultury UAM: www.rok. amu.edu.pl [14.05.2013].


92

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

2. W jaki sposób aktywność kulturalna wpływa na procesy separacji i integracji seniorów, zarówno w obrębie ich społeczności, jak i z pozostałymi grupami społecznymi? 3. W jaki sposób polskie społeczeństwo postrzega seniorów? Jak seniorzy postrzegają samych siebie i czas starości? Pytania te określają trzy główne obszary badawcze. Pierwszym obszarem, który znalazł się w kręgu zainteresowań zespołu badawczego, jest szeroko pojęte uczestnictwo w kulturze osób starszych i dostęp do niej. Pytamy zatem o formy aktywności kulturalnej polskich seniorów. Na zagadnienie to składają się następujące aspekty: – uczestnictwo w kulturze: m.in. częstotliwość udziału w spektaklach, koncertach, oglądanie telewizji, słuchanie radia, czytanie książek, prasy – spędzanie czasu wolnego; – tworzenie kultury: udział w pracach zespołów artystycznych, haftowanie, majsterkowanie, malowanie itp. – indywidualne czy zorganizowane?; – przekazywanie kultury młodszym pokoleniom, np. czytanie dzieciom, opowiadanie bajek, chodzenie z wnukami do instytucji kultury; – źródła informacji o kulturze; – nowe technologie i stosunek do nich, m.in. komputer, Internet – jako szansa czy dodatkowa bariera?; – oczekiwania i potrzeby wobec instytucji kultury oraz szerzej – wobec kultury; – bariery uczestnictwa w kulturze, w tym bariery finansowe, kompetencyjne, zdrowotne i społeczne – które z nich można pokonać i w jaki sposób to uczynić, jakimi środkami, kto miałby to zrobić? Drugim obszarem badawczym był sposób postrzegania osób starszych, przejawiający się zarówno w wymiarze wizerunkowym, jak i społecznym. Zespołowi badawczemu udało się znaleźć odpowiedzi na następujące pytania: W jaki sposób polskie społeczeństwo postrzega seniorów? Jak seniorzy postrzegają samych siebie i czas starości? Czy starość to czas odpoczynku, kumulacji wolnego czasu i nowych możliwości, czy raczej nudy i braku perspektyw? Czy okres „jesieni życia” może być nowym początkiem życia, czy raczej stanowi początek oczekiwania na jego koniec? W związku z tym przebadano sposoby myślenia (niekiedy przejawiające się w stereotypach) o osobach starszych, a także sam wizerunek seniora oraz jego „użyteczność” (lub jej brak) dla społeczeństwa. W trzecim obszarze zespół badawczy poznał odpowiedź na pytanie, w jaki sposób szeroko pojęta aktywność kulturalna wpływa na procesy separacji i integracji seniorów, zarówno w obrębie ich społeczności, jak i z resztą społeczeństwa. Wzięto pod uwagę trzy główne formy aktywności kulturalnej seniorów: – uczestnictwo – odbiór kultury,


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

93

– twórczość – tworzenie kultury, – transmisję międzypokoleniową – przekazywanie kultury. Projekt badawczy rozpoczął się w marcu 2012 r. otwartym seminarium naukowym „Po co seniorom kultura?”, które dzięki wystąpieniom ekspertów i gości – praktyków pracy oraz prowadzonym dyskusjom pozwoliło badaczom realizującym projekt na wymianę doświadczeń oraz poznanie różnych opinii i sugestii dotyczących kształtu badań. Na realizację projektu złożyły się analiza materiałów zastanych, statystyk, raportów badawczych, a także wiele działań badawczych, m.in. indywidualne wywiady pogłębione. Zespół badawczy przeprowadził rozmowy z animatorami kultury, twórcami i opiekunami grup artystycznych (podczas XV Ogólnopolskiego Przeglądu Artystycznego Ruchu Seniorów „ARS 2012” w Bydgoszczy w dniach 14–15 września 2012 r.) oraz wystawcami, przedstawicielami organizacji społecznych, kulturalnych, w tym należących do trzeciego sektora, zajmującymi się osobami starszymi (uczestniczącymi w Targach „Aktywni 50+” w Poznaniu w dniach 17–18 marca 2012 r.). Zrealizowano również sesje fokusowe z osobami starszymi w wybranych miastach (Gorzów Wielkopolski, Słupsk, Zamość) i panele eksperckie z samorządowcami z całej Polski podczas IV Samorządowego Forum Kultury, organizowanego przez Związek Miast Polskich w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim (26 października 2012 r.). Ponadto przeprowadzono ogólnopolskie badanie ilościowe aktywnych seniorów – uczestników wydarzeń kulturalnych. Wszystkie wymienione etapy zostały pomyślnie zrealizowane dzięki partnerom projektu, którzy podjęli współpracę w ramach badań na terenie 38 polskich miast2. Pozostaje mieć nadzieję, że wyniki badania i rekomendacje z nich płynące zostaną wykorzystane przez adresatów badania. Są nimi przede wszystkim podmioty realizujące zadania w ramach polityki kulturalnej i społecznej: instytucje kultury, ośrodki pomocy społecznej, uniwersytety trzeciego wieku, a także samorządy i organy administracji państwowej. Poznanie diagnozy dotyczącej potrzeb i aktywności kulturalnych osób starszych ma w założeniu pomóc odkryć nowe możliwości pracy z osobami starszymi, stworzyć perspektywę otwarcia na ich, być może nieznane dotąd, potrzeby. Ostatecznymi beneficjentami projektu będą jednak uczestniczący w kulturze seniorzy, którzy mają szansę otrzymać ofertę kulturalną lepiej dopasowaną do ich zainteresowań i oczekiwań.  Przy realizacji projektu współpracowały: Regionalne Obserwatorium Kultury UAM, Instytut Kulturoznawstwa UAM, Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu, Międzynarodowe Targi Poznańskie, Poznański Informator Kulturalny, Sportowy i Turystyczny IKS, Wojewódzki Ośrodek Kultury i Sztuki „Stara Ochronka” w Bydgoszczy, Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu, Zrzeszenie Filharmonii Polskich, Festiwal Polska Akademia Gitary oraz instytucje kultury i podmioty organizujące różne przedsięwzięcia, które umożliwiły w czasie ich trwania przeprowadzenie badań ankietowych. 2


94

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

1. Metoda badania – dobór próby Poszukując respondentów do ogólnopolskiego badania ilościowego – aktywnych kulturalnie osób starszych, zespół badawczy w intencjonalny sposób wybrał dwa zasadnicze kryteria doboru próby: wiek i uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych. Przyporządkowanie kryterium wieku do osób określanych mianem „seniora” lub „osoby starszej” było jednym ze szczegółowych problemów badawczych3. Zespół musiał jednak przed realizacją procesu badawczego przyjąć „punkt graniczny” wieku, w którym dana osoba będzie, na potrzeby badania, zaliczana do grona seniorów. Na podstawie analizy wcześniejszych publikacji (raportów, statystyk oraz literatury przedmiotu) punkt ten został określony na poziomie 60 lat. Badaną grupę stanowili zatem uczestnicy wybranych wydarzeń kulturalnych w Polsce, którzy urodzili się w 1952 r. lub w latach wcześniejszych. W badaniu zastosowano nieprobabilistyczny (nielosowy) model doboru próby. Wybitny socjolog Stefan Nowak w książce Metodologia badań społecznych pisze: Dobór celowy to świadomy dobór obiektów do próby badanej ze względu na to, iż spełniają one określonego rodzaju kryteria4.

Zastosowana w projekcie próba celowa (purposive sample) nie jest co prawda reprezentatywna statystycznie, lecz może być (w ocenie zespołu badawczego) traktowana jako reprezentatywna typologicznie, ponieważ odzwierciedla pewne tendencje oraz pewien typ, wzorzec postaw i opinii uczestniczących w życiu kulturalnym seniorów. Podczas trwania wyselekcjonowanych na wcześniejszym etapie procesu badawczego wydarzeń kulturalnych przeprowadzone zostały badania ankietowe. Zespół badawczy pragnął uzyskać jak najszerszy obraz aktywnych, uczestniczących w wydarzeniach kulturalnych seniorów. W związku z tym wybrano trzy typy wydarzeń kulturalnych, podczas których badano uczestniczące w nich osoby starsze. W każdym z województw były to: 1) wydarzenia filharmoniczne, 2) wydarzenia masowe/plenerowe, 3) wydarzenia zorganizowane przez ośrodek kultury. Koordynator zespołu w każdym województwie wraz z zespołem ankieterów metodą wywiadu kwestionariuszowego przebadał minimum 11 osób spełniających kryterium wieku podczas każdego z trzech typów wydarzeń kulturalnych. Uzyskano w ten sposób opinie 534 seniorów5. 3  Pisze o tym Michał Mękarski w artykule: Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku w niniejszej publikacji. 4  S. Nowak, Metodologia badań społecznych, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 55. 5  Badania ilościowe przeprowadzono w okresie od 24 sierpnia do 12 października 2012 r. W sumie przebadano 534 respondentów, którzy uczestniczyli w wydarzeniach kulturalnych


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

95

W części jakościowej projektu jednym z ważniejszych czynników determinujących dobór respondentów było miejsce badania. Konkretne wydarzenia, które wcześniej wybrał zespół badawczy jako miejsca badań (targi senioralne, forum samorządowe czy senioralny przegląd artystyczny), pozwoliły znaleźć kompetentnych rozmówców, doskonale orientujących się w obszarze związanym z osobami starszymi6. Przeprowadzenie indywidualnych wywiadów pogłębionych, czyli oddanie głosu ekspertom, osobom na co dzień zaangażowanym w problematykę dotyczącą osób starszych, pozwoliło zdobyć niezwykle bogaty i obszerny materiał badawczy. W przypadku zogniskowanych wywiadów grupowych (focus group interview – FGI) uczestnikami sesji fokusowych byli seniorzy mieszkający w Gorzowie Wielkopolskim (badanie przeprowadzono 15 marca 2012 r.), Słupsku (20 kwietnia 2012 r.) i Zamościu (4 i 6 września oraz 2 października 2012 r.). Respondentami paneli eksperckich, przeprowadzonych w postaci sesji fokusowych z udziałem samorządowców, byli uczestnicy drugiego dnia IV Samorządowego Forum Kultury, organizowanego przez Związek Miast Polskich w Kaliszu. Byli wśród nich: prezydenci, burmistrzowie miast (oraz ich zastępcy zajmujący się sferą kulturalną i społeczną), naczelnicy, kierownicy i pracownicy departamentów/wydziałów kultury, przewodniczący rad miejskich, radni, dyrektorzy miejskich instytucji kultury i placówek zajmujących się sferą pomocy społecznej. Wybór odpowiedniej metody badawczej jest nie tylko dylematem wynikającym z pewnych przekonań i podejścia badacza do rzeczywistości społecznej, ale także z samego przedmiotu badania. Przejawia się to w odpowiedzi na proste (z pozoru) pytanie: Co i kogo chcemy badać? Nie ma (i nigdy nie odbywających się w 35 różnej wielkości miejscowościach w całej Polsce. Były to (w kolejności alfabetycznej): Bełchatów, Białystok, Bogdaniec, Bydgoszcz, Bytom, Chrzanów, Gdańsk, Gdynia, Goleniów, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kluczbork, Kolno, Konstancin-Jeziorna, Kraków, Krosno, Lądek Zdrój, Lidzbark Warmiński, Lublin, Łódź, Mińsk Mazowiecki, Mniszki, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Siennica Różana, Sopot, Szczecin, Tokarnia, Toruń, Warszawa, Wrocław, Zgierz. Zogniskowane wywiady grupowe przeprowadzono w: Gorzowie Wielkopolskim, Kaliszu, Słupsku, Zamościu. 6  Zespół poszukiwał różnych respondentów, pochodzących z różnych stron kraju, działających zarówno w środowisku miejskim, jak i wiejskim. Badane podczas targów i przeglądu osoby były w różnym wieku (przeważnie były to osoby starsze, ale nie brakowało osób młodych, zaangażowanych w działalność na rzecz osób starszych). Respondentów różnicował także typ działalności. Na targach badanymi byli zarówno wystawcy z organizacji trzeciego sektora, fundacji, stowarzyszeń, jak i osoby reprezentujące instytucje publiczne (państwowe, samorządowe) oraz prywatne. Podczas festiwalu twórczości artystycznej badani byli indywidualni twórcy, członkowie grup artystycznych, ale także osoby (opiekunowie, animatorzy) związane z klubami seniora, stowarzyszeniami czy działające przy lokalnych instytucjach kultury i ośrodkach pomocy społecznej. Elementem, który łączył wszystkie przebadane osoby, była dobra znajomość środowiska osób starszych, znaczne doświadczenie oraz częsty kontakt z seniorami.


96

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

będzie) jednej, właściwej i pełnej metody badania kultury i procesów społecznych. Z pewnością dużo racji jest w stwierdzeniu Aarona Cicourela, że „liczby przemawiają do biurokratyczno-technologicznego społeczeństwa”7. Wykresy, korelacje, procenty, liczby mogą wydawać się bardziej przejrzyste, rzetelne i obiektywne niż dane nieujęte w sposób liczbowy. Należy jednak pamiętać, że narzędzia jakościowe mogą pomóc badać te sfery rzeczywistości społecznej, których statystyki i „twarde” dane nie są w stanie ująć. Posiadając wiedzę na temat wad i zalet stosowania poszczególnych metod8, zespół badawczy opierał się głównie na dwóch zasadach, które sformułowała Marie Jahoda: 1. Dla uchwycenia rzeczywistości społecznej wskazane jest jednoczesne korzystanie z metod jakościowych i ilościowych. 2. Powinno się gromadzić zarówno obiektywne fakty, jak i subiektywne opinie9.

Wyniki uzyskane w ramach projektu badawczego nie mają waloru reprezentatywności, badania były jednak dogłębne, prowadzone z zaangażowaniem wiedzy eksperckiej, nowatorskie w swoim ogólnopolskim zasięgu i – mamy nadzieję – wartościowe pod względem poznawczym. Umożliwiają skonstruowanie i przeprowadzenie w przyszłości kolejnych, bardziej szczegółowych badań osób starszych, a użyte narzędzia badawcze pozwalają na ich multiplikowanie.

2. Analiza cech społeczno-demograficznych respondentów badania Wśród przebadanych osób starszych, które uczestniczyły w wybranych wydarzeniach kulturalnych, było 341 kobiet (63,9%) i 193 mężczyzn (36,1%). Feminizacja kulturalnego uczestnictwa seniorów wydaje się być ogólną tendencją, której przyczyny zostały opisane w dalszych częściach artykułu. Podczas wydarzenia o charakterze filharmonicznym i wydarzenia organizowanego przez ośrodek kultury ankieterzy przebadali po 177 seniorów (33,1%). Z kolei wśród uczestników wydarzenia kulturalnego o charakterze masowym i/lub plenerowym badaniu poddano 180 seniorów (33,7%). W czternastu wo Cyt. za: D. Silverman, Interpretacja danych jakościowych, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2007, s. 55. 8  Dobrą odpowiedzią na wady i ograniczenia poszczególnych metod jest zastosowanie w procesie badawczym triangulacji, czyli przedstawienie przynajmniej dwóch różnych punktów widzenia, czy też posłużenie się różnymi metodologiami przy badaniu tego samego zjawiska (jak w przypadku triangulacji metod). Zastosowanie w omawianym projekcie właśnie tego rodzaju triangulacji pozwoliło zarówno na podniesienie jakości badań dzięki poszerzeniu zakresu czynności badawczych, jak i uzyskanie pełniejszego materiału empirycznego. 9  Cyt. za: U. Flick, Jakość w badaniach jakościowych, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2011, s. 77. 7


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

97

jewództwach przeprowadzono po 33 ankiety. W dwóch województwach (łódzkim i wielkopolskim) ankieterzy przeprowadzili o trzy wywiady kwestionariuszowe więcej, co dało 36 ankiet. Niemal trzech na czterech badanych seniorów (74,8%) mieszkało w miejscu, gdzie odbywało się wydarzenie kulturalne, podczas którego przeprowadzono ankietę. Warto zauważyć relatywnie duży wskaźnik osób starszych (25,2%), które deklarowały, iż nie mieszkają w miejscowości, w której uczestniczyły w  wydarzeniu kulturalnym, co świadczy o (przeczącej stereotypowi) dużej mobilności osób starszych. Okazuje się, że dla tych seniorów, którzy aktywnie uczestniczą w kulturze, odległość wydarzenia od miejsca zamieszkania nie stanowi istotnej bariery. Pokazuje to średnia odległość (79,62 km), jaką musieli przemierzyć „niemiejscowi” respondenci, by móc uczestniczyć w  imprezie kulturalnej. Szczegółowe dane wskazują, że bardziej mobilni są mężczyźni, którzy przebyli dystans średnio o 20 km dłuższy niż kobiety (odpowiednio: 92,11 km i 71,85 km). Można ponadto zaobserwować, że im młodsza jest grupa wiekowa, do której należy respondent „przyjezdny”, tym większa średnia odległość od miejsca wydarzenia kulturalnego. Ze statystyki tej została wyłączona jedna z respondentek, która przybyła do kraju (jak również na wydarzenie) samolotem, pokonując 10 tys. km. Jej odpowiedź znacznie zaburzyłaby bowiem średnie odległości, które dla odpowiadającej jej grupy wiekowej (60–69 lat) wyniosłyby odpowiednio: 193,72 km i 204,23 km. Tabela 1. Średnia odległość od miejsca zamieszkania a wiek Grupa wiekowa 60–69 70–79 80+ Ogółem

Odległość od miejsca zamieszkania 83,54 71,23 53,40 79,62

Odchylenie standardowe 149,247 127,220 62,432 141,630

Źródło: badania własne. Tabela 2. Średnia odległość od miejsca zamieszkania a płeć Płeć Kobieta Mężczyzna Ogółem

Odległość od miejsca zamieszkania 71,85 92,11 79,62

Odchylenie standardowe 140,114 144,701 141,630

Źródło: badania własne.

Badani zostali podzieleni na trzy grupy wiekowe. W najmłodszej grupie znaleźli się respondenci, którzy mieli od 60 do 69 lat. Było ich najwięcej – 319 osób, co stanowiło 59,8% próby. Niemal co trzeci (31,7%) badany senior –


98

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

uczestnik wydarzenia kulturalnego należał do drugiej grupy wiekowej (70–79 lat). Osób, które miały ponad 80 lat było 45. Stanowiły one 8,4% wszystkich respondentów. Najstarsza przebadana osoba urodziła się w 1919 r., a inna z badanych osób nie chciała podać ankieterowi roku swego urodzenia, twierdząc, że „urodziła się wcześniej niż w 1952 roku”. Wyznaczając przedziały grup wiekowych w mniejszych odstępach, można również zaobserwować naturalne ograniczenie uczestnictwa w kulturze wraz z wiekiem osoby badanej, choć wiek nie stanowi jedynego czynnika negatywnie oddziałującego na kulturalną aktywność. Wykres 1. Wiek respondentów – pięć grup wiekowych 40 35

35,1

30 24,8

25

18,8

[%] 20 15

12,9 8,4

10 5 0 60–64 lata

65–69 lat

70–74 lata

75–79 lat

80+ lat

Źródło: badania własne.

Biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania badanych, należy zauważyć, że niemal połowa (48,6%) seniorów mieszkała w dużej aglomeracji miejskiej (liczącej ponad 200 tys. mieszkańców). Drugą pod względem liczebności grupą respondentów (17,3%) były osoby mieszkające w małym mieście (do 30 tys.). Najmniej liczną kategorię stanowili seniorzy z terenów wiejskich (7,6%). Analizując wyniki badań, można zauważyć, że najpopularniejszym rodzajem wydarzenia kulturalnego wśród osób mieszkających w dużych miastach (101–200 tys. i ponad 200 tys.) były imprezy filharmoniczne. Osoby mieszkające w mniejszych ośrodkach miejskich (do 30 tys. i 31–100 tys.) najczęściej wybierały wydarzenia organizowane przez ośrodek kultury, a mieszkańcy wsi – imprezy masowe/plenerowe10. Warto także zwrócić uwagę na znaczną liczbę seniorów – mieszkańców największych miast (ponad 200 tys.), mających 80 lub więcej lat. Było ich aż 35 (na 44 najbardziej zaawansowanych wiekowo  Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 178.

10


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

99

Wykres 2. Miejsce zamieszkania respondentów 7,6%

wieœ 17,3%

miasto do 30 tys. miasto 31–100 tys.

48,6% 10,3%

miasto 101–200 tys. 16,2%

miasto powy¿ej 200 tys.

Źródło: badania własne.

respondentów). Natomiast wśród mieszkańców wsi aż 80% stanowiły osoby starsze należące do najmłodszej kategorii wiekowej (60–69 lat)11. Zespół badawczy chciał również poznać poziom wykształcenia badanych seniorów – aktywnych uczestników życia kulturalnego. Czterech na dziesięciu (42,1%) respondentów miało wykształcenie wyższe. Drugim pod względem liczebności było wykształcenie średnie – miało je 38,3% osób starszych, a wykształcenie podstawowe – zaledwie 5,3%. Wykres 3. Poziom wykształcenia respondentów 5,3% 8,5%

podstawowe zasadnicze zawodowe

42,1%

œrednie 38,3%

pomaturalne/policealne wy¿sze

5,8%

Źródło: badania własne.

Badani seniorzy uczestniczący w życiu kulturalnym są osobami wykształconymi. Największy odsetek respondentów wśród mężczyzn deklarował posiadanie wykształcenia wyższego (45,8%). Niewiele mniej przebadanych ko Ibidem.

11


100

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

biet (40%) miało również wyższe wykształcenie. Największy odsetek kobiet (41,2%) miał wykształcenie średnie. Nie może również dziwić niemal trzykrotnie większe posiadanie przez mężczyzn (14,6%) wykształcenia zasadniczego zawodowego niż przez kobiety (5%). Wykres 4. Wykształcenie a płeć 100 90 80

40,0

45,8

70 60

7,4

3,1 24,8

[%] 50

40 30

41,2

33,3

5,0 6,5

14,6

kobieta

mê¿czyzna

20 10 0

podstawowe

3,1

zasadnicze zawodowe

pomaturalne/policealne

œrednie

wy¿sze

Źródło: badania własne.

Znaczny udział osób z wyższym wykształceniem jest w dużej mierze wynikiem wyboru przez zespół badawczy trzech specyficznych typów wydarzeń kulturalnych. Jednym z nich było wydarzenie kulturalne o charakterze filharmonicznym. Uczestniczyło w nim aż 53,6% osób z wyższym wykształceniem. Dla porównania słuchaczem muzyki klasycznej była zaledwie jedna osoba z wykształceniem podstawowym12. Wśród najstarszych przebadanych seniorów aż 62,2% stanowiły osoby mające wyższe wykształcenie. Największy u najstarszych seniorów (biorąc pod uwagę wskazania trzech grup wiekowych) był również odsetek badanych o wykształceniu podstawowym (8,9%). Wykształceniem, które deklarowało najwięcej respondentów w wieku 60–69 lat, było wykształcenie średnie (42,1%)13. Osoby starsze poddane badaniu zostały poproszone o określenie swojej obecnej sytuacji życiowej i przyporządkowanie jej do kategorii, wśród których  Ibidem, s. 179.  Ibidem.

12 13


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

101

znalazły się: emeryt/ka, rencista/ka, pracujący/a, bezrobotny/a, gospodyni domowa/wychowujący/a dzieci/wnuki, opiekun/ka osoby starszej/współmałżonka. Było to pytanie wielokrotnego wyboru, a respondenci mieli wskazać wszystkie grupy społeczno-zawodowe, do których należą. Każdy senior mógł zaznaczyć więcej niż jedną odpowiedź, dlatego suma wskazań wszystkich odpowiedzi przekracza 100%. Badani seniorzy w większości byli emerytami (78,5%), na drugim miejscu znalazła się kategoria „pracujący/a” (16,6%), a następnie „gospodyni domowa i/lub osoba wychowująca dzieci/wnuki” (11,1%). Wykres 5. Aktualna sytuacja życiowa respondenta 90 80

78,5

70 60 [%]

50 40 30 16,6

20

11,1

10

7,0

4,1

2,6

0 emeryt/ka

pracuj¹cy/a

gospodyni domowa/ opiekunka

rencista/ka

opiekun/ka bezrobotny/a osoby starszej/ ma³¿onka

Źródło: badania własne.

Wśród kobiet drugą pod względem liczby wskazań kategorią aktualnej sytuacji życiowej była „gospodyni domowa/osoba wychowująca dzieci/wnuki” – zaznaczyło ją 16,8% kobiet i tylko dwóch mężczyzn. Mężczyźni natomiast częściej niż kobiety (odpowiednio: 22,5% i 13,2%) określają siebie jako osoby pracujące. Jest to wynikiem obowiązującego do tej pory ustawowego wieku przechodzenia na emeryturę, który w przypadku mężczyzn był o pięć lat późniejszy niż u kobiet i wynosił 65 lat. Należy również zauważyć wyższy ogólny procentowy wskaźnik wszystkich obserwacji (wskazań) kobiet w stosunku do mężczyzn. Świadczy to o pełnieniu przez nie kilku różnych ról społecznych – najczęściej emerytki i gospodyni domowej/opiekunki14.

 Ibidem, s. 180.

14


102

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

3. Wnioski i rekomendacje z badania Zespół badawczy, przeprowadzając diagnozę uczestnictwa w kulturze seniorów, opartą na ogólnopolskim projekcie badawczym, wyodrębnił kilkadziesiąt punktów będących wnioskami i rekomendacjami dla podmiotów odpowiedzialnych za prowadzenie polityki kulturalnej i społecznej wobec osób starszych w Polsce. Poniższej przedstawiamy wynik analizy15 zebranych materiałów badawczych z jej ilościowej i jakościowej części, ujęty w 44 kategorie problemowe. 1. Wzmacnianie międzypokoleniowej transmisji wartości i wzorów kulturowych – najlepsza długoterminowa inwestycja samorządów. Treścią i najistotniejszym niematerialnym wymiarem wzajemnego oddziaływania pokoleń dziadków i wnuków jest przekazywanie i utrwalanie: wartości, wiedzy, kompetencji, doświadczeń, wzorów refleksji i działań charakterystycznych dla danego pokolenia (z jednej strony seniorów, z drugiej – osób młodych). O istnieniu tego procesu i roli osób starszych w nim wie prawie 70% badanych seniorów. Szczególną rolą samorządów lokalnych, które mają świadomość potęgi kapitału ludzkiego, jest wzmocnienie kreatywnej, konstruktywnej interakcji pokoleń, aby zacieśnić ich koegzystencję w zakresie dbania i wzmacniania wartości istotnych dla społeczności lokalnych, trwałości i jakości życia mieszkańców gmin. Narzędziem stymulacji, wymagającym jednak strategicznego wsparcia ze strony samorządów, powinny być organizacje pozarządowe, uczelnie, szkoły, instytucje kultury zainteresowane innowacyjnymi inicjatywami w tym zakresie. Podmioty te powinny nie tylko liczyć na wsparcie ze strony samorządów, ale i z większą skutecznością pozyskiwać środki z innych źródeł z przeznaczeniem na działania i przestrzenie służące harmonijnej, aktywnej integracji międzypokoleniowej. Jest to jedna z najważniejszych długoterminowych inwestycji samorządowych, która będzie miała znaczący wpływ na zapobieganie negatywnym zjawiskom społeczno-ekonomicznym w kolejnych latach. 2. Seniorzy wrażliwi na kulturę współczesną. Współistnienie i dialog tradycji i krytyki. Należy spożytkować wyniki badań, wskazujące na ciekawy stan rzeczy, który przeczy stereotypom. Osoby po 60. roku życia są zainteresowane kulturą współczesną, wykazują chęć zrozumienia najnowszych stylów ekspresji artystycznej, a gust współczesnego pokolenia seniorów daleko wykracza poza konwencjonalne skojarzenia ze zjawiskami z obszaru z jednej strony mu15  Zebrane wnioski oparte są również na interpretacji danych liczbowych i wartości procentowych uzyskanych podczas badań ilościowych. Szczegółowe dane zawiera raport „Po co seniorom kultura?”. Dane te pojawiają się także w analizach problemowych opublikowanych w tym tomie, a zebranych przez członków zespołu badawczego: Piotra Landsberga, Alicję Gojlik, Michała Mękarskiego i Marcina Poprawskiego.


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

103

zyki klasycznej i teatru, a z drugiej – artystycznego kiczu i sentymentalnej kultury popularnej. Należy więc wzmacniać te propozycje programowe instytucji z sektora pozarządowego, które w twórczy sposób konfrontują nurt tradycyjny i krytyczny w sztuce, pozwalając na współistnienie i dialog tego, co konserwatywne, z tym, co prowokuje do pytań i krytycznej refleksji. 3. Seniorzy jako źródło czasu, pamięci, dziedzictwa, wiedzy. Należy dostrzec i promować moc autorytetu osób starszych we wspólnotach lokalnych. Wbrew skompromitowanej tezie o nieużyteczności osób w wieku poprodukcyjnym należy wzmocnić seniorów jako autorytety lokalne w kwestiach dziedzictwa i tożsamości lokalnej, tworząc Rady Seniorów przy władzach lokalnych i instytucjach oraz zapraszając do nich lokalnych liderów w wieku senioralnym, osoby o dużym autorytecie wśród mieszkańców społeczności lokalnych, sąsiadów, parafian, wspólnot. 4. Lepsze postrzeganie seniorów dzięki kulturze i zaangażowaniu osób starszych w aktywności kulturalne. Udział seniorów w aktywnościach kulturalnych i realizowanie przez nich pasji kulturalnych znacząco wzmacnia poczucie własnej wartości i w ocenie badanych zwiększa ich atrakcyjność w społeczności lokalnej, najbliższym otoczeniu, poprawia ich wizerunek oraz burzy negatywne stereotypy. Warto wykorzystać to w kształtowaniu lokalnych polityk kulturalnych, w których realizacji i lokalnej promocji władze samorządowe powinny dostrzec w osobach starszych potencjalnych liderów animacji społeczności gminy. 5. Znaczenie miejsca zamieszkania seniora dla poziomu uczestnictwa w kulturze. Wielkość (liczba mieszkańców) miejscowości, w której żyją seniorzy, jest istotną zmienną w wielu badanych aspektach aktywności kulturalnej osób starszych. Działania samorządów powinny więc być dobrze dopasowane do potencjałów i deficytów danej społeczności lokalnej w dziedzinie kultury. Działania stymulujące seniorów do aktywności kulturalnej czy inicjatyw międzypokoleniowych powinny uwzględniać niepowtarzalny, lokalny kontekst społeczny i społeczno-ekonomiczny danego miejsca. Znacząca dysproporcja w tym względzie dotyczy zwłaszcza gmin wiejskich oraz dużych miast. W tym sensie nie ma mowy o spójnym systemie działań na rzecz animacji kulturalnej seniorów skutecznych we wszystkich rodzajach gmin. 6. Początek starości – nie ma reguły. Poczucie początku starości jest uwarunkowane kulturowo i zależne od wielu czynników. Nie ma jednego momentu, od którego ludzie zaczynają określać siebie jako „seniorów”. Czynnikami mającymi wpływ na określenie początku starości jest wiek (im starszy respondent, tym później wskazuje on początek okresu starości), płeć (kobiety nieco później niż mężczyźni określają początek starości) czy wykształcenie (im wyższy jego poziom, tym później wskazywana jest granica „jesieni życia”). Trudność z precyzyjnym określeniem początku starości polega na tym, że jest to


104

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

sprawa indywidualna i często nie wiąże się z aspektem fizycznym, lecz mentalnym – poczuciem „bycia starym” w duchowym wymiarze. Powinny to mieć na względzie instytucje czy organizacje, które chcą sztywno określać granice senioralnego wieku. 7. Aktywni senioralni twórcy – wiecznie młodzi. Aktywne osoby w wieku senioralnym właśnie dzięki swojej czynnej postawie życiowej oraz zaangażowaniu w działalność artystyczną nie czują się staro. Warto zatem wspierać je w działaniu artystycznym, by odsuwały od siebie negatywne cechy starości. 8. Czas wolny – zagospodarowanie nadmiaru. Osoby starsze, wbrew stereotypowym opiniom, wcale nie mają dużo wolnego czasu. Najczęstszym wskazaniem określającym zasób wolnego czasu aktywnych kulturalnie seniorów było „w sam raz”. Do grup, które deklarują, że mają wolny czas w nadmiarze, należą: mężczyźni, najstarsi badani, mieszkańcy małych miast, nisko wykształceni. Do tych grup w pierwszej kolejności należy trafić z ofertą kulturalną, by w ten sposób zapełnić im tę nadwyżkę. 9. Feminizacja kultury seniorów – aktywizacja mężczyzn. Widoczna jest tendencja przejawiająca się w dominującym uczestnictwie seniorek zarówno w wydarzeniach kulturalnych, zorganizowanych zajęciach kulturalnych, zrzeszeniach w klubach seniora, uniwersytetach trzeciego wieku, stowarzyszeniach senioralnych, jak i w wymiarze twórczym. Należy zatem podjąć działania aktywizujące mężczyzn, pokazujące aktywnych seniorów w pozytywnym świetle, organizować zajęcia ukierunkowane na rozwijanie ich zainteresowań (np. modelarstwa czy wspólnego oglądania wydarzeń sportowych) i tym samym przełamywać negatywne wzorce mniejszego zaangażowania mężczyzn w życie społeczno-kulturalne na emeryturze. 10. Planowanie starości – czas zacząć. Badania pokazały, że w naszym społeczeństwie nie ma nawyku planowania zajęć po przejściu na emeryturę, dlatego dla niektórych może ona być źródłem frustracji, spowodowanej zakończeniem etapu życia, w którym czas był wypełniony pracą zawodową. Należy rozpocząć debatę na ten temat, w której istotnym punktem powinny być oferty i propozycje instytucji kultury oraz organizacji senioralnych, które pomogłyby kreatywnie zagospodarować osobom starszym wolny czas. 11. Edukacja kulturalna seniorów – zaczynamy od dzieci. Aktywny i związany z kulturą sposób spędzania czasu wolnego jest naturalną konsekwencją czasów przeszłych, lat młodości badanych, nabytych wzorców, postaw i  wykształconych nawyków. Paradoksalnie, by osiągnąć spodziewane efekty u osób w starszym wieku, należy dostrzec rolę procesu edukacji kulturalnej na wczesnym etapie życia. 12. Aktywny senior nie ma czasu się nudzić. Seniorzy (którzy sami tworzą kulturę i są zaangażowani w działalność artystyczną) należą do tej grupy, która deklaruje, iż wolnego czasu ma bardzo mało. Dzięki temu nie mogą oni narze-


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

105

kać na nudę i monotonię. Ponadto są osobami dobrze zorganizowanymi, co powoduje, że mogą pogodzić różne zajęcia, w które są zaangażowani. Warto zatem wspierać ich działania i pokazywać te osoby, stawiając je za przykład dla mniej aktywnych seniorów. 13. Samotny i bierny senior – potrzeba kompleksowych badań. Nadmiar czasu (traktowany jako przekleństwo rodzące marazm i depresję) jest szczególnie negatywnie odczuwany przez osoby samotne i bierne. Badania aktywnych seniorów jeszcze silniej ukazały potrzebę poznania przyczyn nieuczestniczenia w życiu społecznym (i kulturalnym) części osób starszych – domatorów, zamykających się w czterech ścianach (z telewizorem), którzy ograniczają kontakty z otoczeniem – aby znaleźć środki do skutecznej walki z tym zjawiskiem. 14. Czas na emeryturze – czas wypoczynku, nadrabiania zaległości i odkrywania pasji. Okres starości to dla badanych również czas zasłużonego wypoczynku, kiedy można wreszcie nadrobić zaległości, zacząć realizować niezrealizowane dotąd plany, pasje i marzenia oraz odkrywać, wcześniej niedostrzeżone, talenty i pasje. Kultura może zatem nie tylko uatrakcyjnić czas, lecz stać się także ważnym źródłem motywacji do życia. 15. Czas seniora – czas dla seniora. Coraz bardziej powszechne jest traktowanie okresu starości jako czasu, który seniorzy mogą wreszcie wykorzystać dla siebie, na zaspokojenie własnych potrzeb. Rola dziadków, gospodyń domowych, opiekunów nadal jest dla nich bardzo ważna, jednak coraz więcej osób świadomie z niej rezygnuje lub wyznacza jej granice. Należy akceptować seniorów, którzy – mimo postaw narzuconych często przez społeczeństwo – zaznaczają swoją podmiotowość i zaspokajają własne potrzeby. W  żadnym wypadku nie należy zaś piętnować ich wyboru. 16. Senior – zmiana stylu życia. Zmianie ulegają style życia współczesnych seniorów. Obraz, jaki wyłania się z badań jakościowych, pokazuje, że coraz częściej osoby starsze są zadbane, otwarte i ciekawe świata, wykształcone, aktywne. Seniorzy realizują w czasie „dla siebie” swoje pasje i hobby nie tylko indywidualnie, ale również zbiorowo – w zrzeszeniach, klubach, uniwersytetach czy kołach zainteresowań (działających często przy placówkach kulturalnych i opiekuńczych). Należy im ułatwiać i umożliwiać realizację pasji w tych miejscach, wspierając je zarówno finansowo, jak i kadrowo. 17. Finansowe możliwości seniorów – promocje i akcje zniżkowe. Niewielkie środki finansowe, jakimi dysponują seniorzy, to bariera, która utrudnia nie tylko godne życie na odpowiednim poziomie, ale również kontakty z kulturą (tą płatną, biletowaną). Tym, co bez wątpienia może zachęcić do większego uczestnictwa w życiu kulturalnym, są zniżki dla seniorów czy nieodpłatne wydarzenia. W sytuacji gdy nie można sobie pozwolić na zbyt duże upusty, warto zastanowić się nad promocjami skierowanymi do tej grupy społecznej, zachęcającymi do aktywniejszego, zbiorowego uczestnictwa, np. bilet grupo-


106

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

wy seniora (po zakupie dwóch biletów trzeci ze zniżką). Wspierając kontakty międzypokoleniowe, można też zastanowić się nad zasadnością organizacji akcji dla młodzieży czy osób dorosłych pt. „zabierz babcię/dziadka do … (kina/ teatru)”, w ramach których osoba młodsza, która przyjdzie z seniorem, otrzyma zniżkę. 18. Twórczość seniorów – większa promocja medialna. Do najliczniejszych grup odbiorców twórczości artystycznej osób starszych należą: sami seniorzy, rodzina oraz dzieci (poprzez szkoły i przedszkola). Ogólny poziom zainteresowania kulturalną twórczością seniorów jest według respondentów nieduży. W odczuciu części badanych niewiele jest również festiwali, przeglądów, konkursów artystycznych adresowanych do osób starszych. Większe wsparcie medialne oraz lepsza promocja wydarzeń kulturalnych powinny pomóc w dotarciu do nowych grup odbiorców kultury, którzy nie mieli dotąd możliwości poznania osób starszych w roli artystów. 19. Zainteresowanie seniorami – rola mediów. Ponad połowa seniorów (52,8%) wskazała, że osoby starsze w Polsce nie cieszą się zainteresowaniem mediów. Takie poczucie częściej mają mieszkańcy dużych miast i osoby dobrze wykształcone. Jednak w ostatnim czasie można zaobserwować wzrost zainteresowania tematami dotyczącymi osób starszych. Coraz częściej media (głównie regionalne, lokalne) przedstawiają takie propozycje. Oczywiście większe zainteresowanie seniorami nie jest dziełem przypadku, lecz efektem dostrzeżenia w tej grupie społecznej coraz liczniejszej frakcji społeczeństwa oraz nowej kategorii odbiorców oferty i konsumentów. Respondenci oczekują, że również media ogólnopolskie otworzą się na twórczość seniorów oraz nie będą podchodzić do tematów senioralnych w sposób stereotypowy. 20. Kultura pozytywnie wpływa na wizerunek seniora. 61,9% badanych dostrzega w uczestnictwie seniorów w kulturze, w ich aktywności kulturalnej (traktowanej szeroko, zarówno na poziomie twórców, jak i odbiorców) potencjał i wartość, dzięki którym są oni lepiej postrzegani przez resztę społeczeństwa. Poprawa wizerunku osób starszych w Polsce jest zatem możliwa dzięki większej promocji aktywności osób starszych i pokazywaniu pozytywnych i pełnych pasji seniorów zaangażowanych w życie społeczne. 21. Edukowanie społeczeństwa do starości – pozytywne wzorce budujące autorytet. Odbudowanie społecznej pozycji seniorów i ich autorytetu jako osób z dużym życiowym doświadczeniem, z którego warto korzystać, może dokonać się przez uaktywnienie szkół jako miejsc, do których zaprasza się aktywne, pełne pasji osoby starsze, chcące podzielić się z uczniami swoimi doświadczeniami, historią czy umiejętnościami. 22. Kult młodości – jednostronny obraz. Obraz seniorów to wizerunek kreowany w znacznej mierze przez osoby młode, tworzące sposób postrzegania współczesnego świata. Oni nadają ton społecznemu dyskursowi. Mło-


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

107

dość promowana jest w środkach masowego przekazu. Należy mieć świadomość istnienia tego zjawiska oraz zacząć zmieniać tę jednostronną optykę. Do debaty publicznej warto więc w większym stopniu angażować osoby starsze i częściej wykorzystywać ich życiowe doświadczenie i inne spojrzenie na wiele spraw. 23. Zmiana pokoleniowa – apel o rozsądek. Nieuniknionym i naturalnym procesem społecznym jest zmiana pokoleniowa. Powinna ona jednak cechować się łagodniejszym, spokojniejszym (ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym) charakterem. Następcy (na każdym polu życia społecznego) powinni czerpać z doświadczeń osób starszych i powstrzymać się przed ich marginalizowaniem, a nawet skreślaniem. 24. Senior cenny wyborca – wzmocnienie głosu seniorów. Samorządowcy zdają sobie sprawę z nieuniknionych konsekwencji procesu starzenia się społeczeństwa, który będzie rzutował na wymiar demograficzny społeczności lokalnych. Osoba starsza jest bardzo zdyscyplinowanym wyborcą, o której zadowolenie (i wyborczy głos) warto się starać. Dlatego coraz częściej powstają organy doradcze burmistrzów i prezydentów w postaci Rad Seniorów, które opiniują i partycypują w tematach ich dotyczących. Mając świadomość siły głosu seniorów, samorządy powinny starać się wsłuchiwać w potrzeby osób starszych i podejmować działania, które będą wspierały tę (coraz liczniejszą) grupę społeczną. 25. Nowoczesność seniora – możliwości. Nowe technologie (jeśli senior ma się ich od kogo uczyć) mogą zrewolucjonizować i znacznie poprawić życie seniorów. Ważne jest, aby osoby starsze poznały możliwości, jakie dają nowe zdobycze techniki. Internet jako źródło relatywnie taniego kontaktu z bliskimi, audiobooki, które umożliwiają poznawanie literatury osobom słabo widzącym czy komputery, które powiększają czcionkę – to przykłady na to, że nowoczesność może rozwiązywać problemy również w dostępie do kultury. Projektując rzeczywistość, należy pamiętać o dostosowaniu jej do osób starszych, które z racji wieku nie są już tak sprawne fizycznie (np. przez zastosowanie większych liter w repertuarze czy zapewnienie miejsc siedzących w  muzeach). Istotne jest też, by znalazły się osoby i instytucje, które pomogą seniorom nauczyć się obsługi nowych urządzeń i dostosować się do nowej, cyfrowej rzeczywistości. 26. Wizerunek seniora – całkowita zmiana. Powoli następuje zmiana wizerunku osób starszych w Polsce. Coraz rzadziej można spotkać się z obrazem stereotypowo postrzeganego, chorowitego tetryka. Wizerunek ten zmieniają kampanie społeczne, media, projekty skierowane do seniorów, ale przede wszystkim sami seniorzy. Pokazują się, przełamują stereotyp, że „w pewnym wieku nie wypada”. Raport przedstawia wiele przykładów niezwykle optymistycznie nastawionych do innych, energicznych, aktywnych i żyjących swoimi pasjami seniorów. Powinni oni stać się swoistymi liderami (w swoich środo-


108

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

wiskach już są), wzorami do naśladowania, motorami zmian w postrzeganiu osób starszych. 27. Wolontariat seniorów – ogromny niewykorzystany potencjał. Osoby starsze chcą czuć się potrzebne. Potrzeba uznania w wielu przypadkach staje się dominująca, gdy senior po przejściu na emeryturę zaczyna poszukiwać nowych ról dla siebie. Pomocne w tym niełatwym procesie może być pokazanie korzyści (obustronnych), jakie niesie wolontariat osób starszych. Lepszej informacji i promocji, a także organizacyjnego wsparcia wymagają inicjatywy związane z pomocą innym. Warto jednak poczynić te kroki, gdyż korzyści płynące z tej formy pomocy są nie do przecenienia. 28. Seniorzy – potrzebni innym. Osoby starsze bardzo często kojarzone są z pełnieniem funkcji opiekuńczych i wychowawczych. Część seniorów doskonale realizuje się w roli babć i dziadków. Ponadto aktywni seniorzy za swój obowiązek uważają przekazywanie wartości związanych z kulturą (traktując to jako swego rodzaju misję). Nakłaniają innych, wyciągają z domu (nie tylko wnuki, ale i inne osoby starsze), pobudzają do rozwoju, zaszczepiają zainteresowanie kulturą oraz dbają o zachowanie tradycji, obrzędów i ponadczasowych wartości. Seniorzy stanowią cenny kapitał (wiedzy, doświadczenia, wartości), o który powinniśmy szczególnie dbać. 29. Seniorzy – niepotrzebni… Poczucie uznania wśród seniorów nie jest jedynie obrazem pozytywnym i kolorowym. Przybiera on również ciemne barwy. Osoby starsze często uważane są za niepotrzebne, a według niektórych stanowią wręcz przeszkodę i kłopot dla osób młodszych. Seniorzy są spychani na margines i izolowani – niesłuchani, osamotnieni i pozostawieni samym sobie. Do tych seniorów należy próbować dotrzeć i poprzez kulturę zaproponować im inne, alternatywne życie. Do działań, które mogłyby pobudzić poczucie uznania wśród seniorów, należą: ciekawe projekty edukacyjne, kampanie społeczne skierowane do młodych ludzi czy spotkania i wydarzenia międzypokoleniowe. Pojawiały się bowiem zgodne głosy badanych, że przełamać niechęć do seniorów może kontakt z nimi, lepsze poznanie się oraz ukazanie korzyści i odkrycie bogatych zasobów, jakimi dysponują osoby starsze. 30. Aktywny kulturalnie senior zaraża chęcią życia. Seniorzy artyści traktują kulturę jako odskocznię od szarej rzeczywistości. Przynosi im ona takie pozytywne wartości, jak: poczucie spełnienia, zadowolenie, radość, drugą młodość, pozwala na zaprezentowanie siebie, swoich pasji i umiejętności oraz sprawdzenie się. Badania pokazały, że aktywni seniorzy są osobami niezwykle pozytywnie nastawionymi do życia, pełnymi energii, zapału i chęci życia. Cechuje ich optymistyczne podejście do rzeczywistości, dystans do siebie i życiowa mądrość. Czasami wręcz „zarażają” innych swoją pasją. Można więc powiedzieć, że inwestując w obszar kultury, sprawimy (czy zwiększymy prawdopodobieństwo), że taki pozytywny obraz seniorów będzie pojawiał się częściej.


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

109

31. Wizerunek – promowanie starości. Coraz częściej osoby zajmujące się twórczością artystyczną seniorów (animatorzy kultury, menedżerowie zespołów czy organizatorzy wydarzeń kulturalnych) mają świadomość, jak ważny w dzisiejszej medialnej rzeczywistości jest aspekt wizerunkowy i promocyjny. Pozytywnym zjawiskiem, jakie dostrzegają badani, jest coraz większa liczba programów, instytucji i inicjatyw skierowanych do seniorów, wspomagających (organizacyjnie i finansowo) aktywność osób starszych. Osoba organizująca senioralne wydarzenie kulturalne powinna również tworzyć odpowiedni przekaz medialny, dbać o jego nagłośnienie i informację. Należałoby również zastanowić się nad kwestią promocji aktywności seniorów, pokazania umiejętności, jakie posiadają ludzie w okresie „jesieni życia”. Wymaga to znalezienia form czy sposobów przekazu, które byłyby bardziej atrakcyjne dla młodszego pokolenia i lepiej do niego trafiały. 32. Rola seriali w tworzeniu wizerunku seniorów. Duże znaczenie w życiu osób starszych ma telewizja. Badani zauważyli istotną rolę seriali telewizyjnych oraz znanych osób ze starszego pokolenia, które mają wpływ na wizerunek osób starszych. Bohaterowie telewizyjni mogą stać się, podobnie jak cenieni wiekowi artyści, wzorcami do naśladowania dla innych seniorów, kreatorami postaw i zachowań. Warto zatem starać się tak przedstawiać postacie seniorów, by budowały one ich pozytywny wizerunek. 33. Bierny senior – jak sprawić, by wyszedł z domu? Z pewnością należy likwidować bariery, które uniemożliwiają uczestnictwo w życiu społecznym i kulturalnym. Należy również pomagać instytucjom, organizacjom, animatorom, lokalnym liderom kultury organizować osobom starszym czas i przestrzeń. Ważne jest także to, by pokazywać osobom „wcześniej urodzonym”, że nie muszą wstydzić się własnej starości, niedołęstwa, samotności. Należy zachęcać ich do opuszczenia swoich enklaw, pokazując przykłady innych aktywnych seniorów, ich pasji, działalności czy przedstawiając (coraz liczniejsze) możliwości spędzania czasu, np. tworząc katalogi z ofertą dla seniorów czy wydzielając specjalne miejsce w lokalnej prasie z informacjami dla nich. 34. Senior – w grupie siła. Przynależność do grupy to jedna z ważniejszych ludzkich potrzeb. Do wartości, jakie daje grupa senioralna swoim członkom, należą: łatwość komunikacji, wspólny język i doświadczenia, poczucie bezpieczeństwa oraz wsparcia i pomocy. Osoby ją tworzące łączy zarówno podobieństwo poglądów i doświadczeń, jak również pewnych problemów, z którymi przychodzi im zmierzyć się w okresie starości. Między innymi dlatego niektórzy seniorzy organizują się i wspólnie uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych (szczególnie ci, którzy tworzą bardziej sformalizowane struktury). Coraz częściej osoby starsze dostrzegają, że dzięki wspólnym działaniom (kluby seniora, fundacje, stowarzyszenia senioralne) są poważniej traktowane i łatwiejsza jest


110

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

dla nich organizacja pewnych przedsięwzięć. Stają się również grupą społeczną, z której głosem należy się liczyć. 35. Separacja czy integracja – ważna perspektywa. Czasami skłonni jesteśmy oceniać i interpretować pewne zjawiska tylko z własnej perspektywy. Żyjemy w kulturze młodości. Mając tego świadomość, należy wystrzegać się jednostronnej interpretacji otaczającej nas rzeczywistości. Czym bowiem różni się grupa seniorów udająca się razem do teatru od grupy młodzieży szkolnej wspólnie odwiedzającej to miejsce? A jednak to w stosunku do tej pierwszej grupy jesteśmy bardziej skłonni powiedzieć, że zamyka się we własnym gronie, separuje od reszty społeczeństwa. Obie grupy to przecież grupy rówieśnicze, a podobny bagaż doświadczeń należących do nich osób i język ułatwiają im komunikację i pomagają budować relacje towarzyskie. 36. Repertuar dla seniorów. Osoby badane dostrzegły potrzebę częstszego odwoływania się w twórczości artystycznej do tematów związanych ze starością, ukazywania świata z perspektywy seniorów, ich problemów i doświadczeń. 37. Brak miejsc do spotkań międzypokoleniowych. Podczas badania pojawiały się opinie, że brakuje miejsc, przestrzeni, gdzie seniorzy mogliby spotykać się z młodszymi ludźmi, podejmować wraz z nimi różne inicjatywy, współpracować. Należy wspierać takie działania, projekty, które mają na celu zachęcanie obu stron (zarówno seniorów, jak i młodsze osoby) do wzajemnych relacji, do czerpania z doświadczeń innych osób, ich wiedzy, życiowej mądrości oraz młodzieńczej energii, entuzjazmu i radości. 38. Ważna rola animatora. Podobnie jak każda inna grupa społeczna, seniorzy potrzebują twórczych, pełnych entuzjazmu animatorów. Osoby starsze, które przez pewien czas nie uczestniczyły aktywnie w życiu kulturalnym, muszą na nowo odkrywać w sobie zdolności artystyczne, predyspozycje, talenty. Dobrzy animatorzy powinni motywować do ciągłego rozwoju, pomagać w przełamywaniu bariery wstydu czy strachu, pielęgnować wiarę w słuszność swoich działań i wytrwałość w dążeniu do realizacji celów związanych z aktywnym uczestnictwem w życiu kulturalnym, a także starać się integrować seniorów zarówno we własnym gronie, jak i z osobami młodszymi. 39. Stereotypy o seniorach – zmiana myślenia = zmiana działania. Z przeprowadzonych badań wynika, że stereotypowy polski senior to osoba: narzekająca i mająca pretensje, roszczeniowa, spędzająca czas w kościele, wiecznie chorująca, biedna (nie tylko w aspekcie finansowym), przyjmująca narzucone społecznie role (gdyż inaczej nie wypada…), skrajnie nacjonalistyczna, niepotrafiąca dostosować się do nowej rzeczywistości. Jednocześnie badania jakościowe wskazują, że wizerunek seniora jest w „jego rękach”, a więc zależy od osób starszych. Nic tak dobrze nie przełamuje negatywnego, stereotypowego obrazu jak osoby, które żyją i działają zupełnie inaczej. O swój wizerunek mu-


Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów...

111

szą zatem zadbać sami seniorzy – najskuteczniej poprzez własną aktywność oraz pozytywną postawę życiową. 40. Jakość obsługi podczas wydarzeń kulturalnych. Seniorzy jako uczestnicy wydarzeń kulturalnych zwracają szczególną uwagę na to, by ich udziałowi w koncertach i spektaklach towarzyszyła miła i uprzejma obsługa oraz – co szczególnie istotne – względny komfort, wynikający z infrastruktury miejsca. Warto więc zadbać o to, aby przedsięwzięcia kierowane do tej grupy cechowały się organizacyjnym porządkiem, co z pewnością zachęci osoby starsze do dalszej aktywności w odbiorze kultury. 41. Przełamywanie barier i schematów odbioru kultury. Badania z zastosowaniem wielu metod wykazały, że jedną z zasadniczych barier uczestnictwa w kulturze osób starszych są finanse. Rzeczywistość pokazuje jednak, że przedsięwzięcia z minimalną opłatą za wstęp lub bezpłatne nie gwarantują zainteresowania odbiorców. Wydaje się, że kluczowy jest tu oryginalny pomysł, który ma moc artystycznego „uwodzenia” uczestników. Dobry przykład stanowi spektakl Teraz jest czas, powstały w ramach projektu „Wielkopolska: Rewolucje”, w którym doszło do współtworzenia wyjątkowego produktu artystycznego przez choreografa Mikołaja Mikołajczyka i seniorów z zakrzewskiego chóru „Wrzos”. Dzięki animacyjnym działaniom artysty i otwartej na współpracę grupy nie tylko powstało przedstawienie dostrzeżone przez ogólnopolską krytykę, ale także wyzwolona została twórcza aktywność w nieznanym dotąd przez seniorów obszarze tańca współczesnego i otworzyła się perspektywa dalszej wspólnej pracy. 42. Dać seniorom sensowne powody odejścia od ekranów. Wyniki przeprowadzonego sondażu pokazały, że jedną z bardziej znaczących aktywności kulturalnych osób w starszym wieku jest oglądanie telewizji. Wywiady pogłębione pozwalają z kolei przypuszczać, że ten sposób spędzania czasu wolnego jest przez seniorów wartościowany negatywnie i często spotyka się z ich brakiem akceptacji. Wielokrotnie aktywność polegająca na tworzeniu kultury przeciwstawiana była biernemu oglądaniu telewizji. Być może zatem to właśnie telewizja stanowi dziś największą konkurencję podmiotów oferujących osobom starszym różne propozycje kulturalne. 43. Przekraczanie barier mentalnych. Zdecydowana większość seniorów uczestniczy w wydarzeniach kulturalnych po to, by miło i przyjemnie spędzić wolny czas. Zdania na temat tego, czy lepiej brać udział w przedsięwzięciach przeznaczonych wyłącznie dla własnej grupy, czy w takich, w których obecne są inne pokolenia odbiorców, są podzielone. Warto zatem, tworząc ofertę kulturalną, brać pod uwagę obecność uczestników w starszym wieku, troszcząc się jednocześnie o ich odpowiednie relacje z przedstawicielami innych grup wiekowych.


112

Marcin Poprawski, Przemysław Kieliszewski, Alicja Gojlik, Michał Mękarski

44. Docenić i wykorzystać kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów. Dzięki udziałowi zespołu badawczego w licznych prezentacjach, których bohaterami byli seniorzy, możliwe było zaobserwowanie nadzwyczajnych pokładów twórczej aktywności, domagającej się nie tylko autentycznego uznania, ale też wykorzystania. Wśród podmiotów mogących z niej czerpać, można wskazać chociażby: instytucje kultury, szkoły oraz lokalne samorządy. Przedstawione wnioski i rekomendacje stanowią pewien wybór zagadnień, które uwidoczniły przeprowadzone badania. Działania podejmowane przez konkretne instytucje, samorządy, podmioty z sektora publicznego, obywatelskiego czy prywatnego muszą uwzględnić to, że wszelkie kampanie dotyczące osób starszych wymagają myślenia w perspektywie wieloletniej strategii i zaangażowania podmiotów w procesy, które z czasem przyniosą oczekiwane zmiany oraz poprawią warunki aktywności kulturalnej osób starszych. Lokalne, zwłaszcza miejskie, polityki kulturalne, aby być społecznie akceptowane, muszą pozbyć się biurokratycznego cynizmu. Kultura nie może być bowiem instrumentem polityki, ekonomii, rynku, lecz operacyjnym kontekstem prowadzenia harmonijnej, dobrej polityki społecznej.

Summary Creative, cultural and social potential of seniors. Conclusions and recommendations from a nationwide research project “Why seniors need culture?” The authors, present the motivation, idea, scope, method and outcomes of the nationwide research oin culture and elderly people in Poland. It is based on a diagnosis of the seniors cultural area, a research done within the base of quantitative and qualitative methods. The output of the project is a set of concise conclusions and recommendations for those responsible for carrying out cultural and social policies for the elderly in Poland. This includes such areas as: strengthening intergenerational transmission of values, the impact of active participation in culture in the sense of age, the issue of feminization of cultural seniors activity and the need for activation of the senior men, the period of retirement as a time of rest, catching up and discovering the passion and finally proposals of actions that are tio balance and respond to economic, social, cultural changes that affects seniors lifestyles. Keywords: senior citizens, cultural activism, research methods and conclusions, research methods, cultural policies, social policies Słowa kluczowe: osoby starsze, uczestnictwo w kulturze, wnioski i rekomendacje z badań, metody badawcze, polityka kulturalna, polityka społeczna


Piotr Landsberg

Senior na scenie, w kulisach i na widowni. O twórczości i uczestnictwie, kulturalnych preferencjach, motywacjach i ograniczeniach osób starszych

Zasadniczym celem badań przeprowadzonych przez Związek Miast Polskich we współpracy z Regionalnym Obserwatorium Kultury było znalezienie odpowiedzi na pytanie o miejsce kultury w życiu współczesnego polskiego seniora. Jego realizacja okazała się jednak dość skomplikowana. Podstawową trudność stanowił sam przedmiot badań – nie istnieje bowiem „typowy polski senior”. Osoby starsze tworzą dziś grupę nie tylko coraz liczniejszą, ale też coraz bardziej różnorodną. Stworzenie jednolitego katalogu zainteresowań kulturalnych, aktywności, uczestnictwa czy form tworzenia wydaje się zatem dość trudne. W czasie wywiadów pogłębionych, zarówno z samymi seniorami, jak i osobami działającymi na rzecz ich aktywności, pytanie o znaczenie kultury w życiu osób starszych spotkało się wśród badanych z najróżniejszymi odpowiedziami – od takich, gdzie kultura była ujmowana jako podstawowy czynnik ludzkiej aktywności w tym wieku, po takie, gdzie była ona istotnie marginalizowana. W wielu opiniach widoczne było przekonanie, że aktywność kulturalna w każdym wieku wynika przede wszystkim z indywidualnych predyspozycji i zainteresowań. Nie ma zatem w ludzkim życiu takiego czasu, który bardziej lub mniej sprzyjałby realizacji tego rodzaju pasji. Jak stwierdził jeden z rozmówców: [...] zawsze była, jest i będzie grupa, która kulturę w takiej czy innej formie [...] chłonie.

W wypowiedziach wskazujących na to, że znaczenie kultury w życiu seniorów jest duże, dominowały stwierdzenia, iż „seniorzy chcą coś robić i lubią to robić”, a wynika to przede wszystkim z konieczności wypełnienia czasu wol-


114

Piotr Landsberg

nego. Wcześniejsze etapy życia wypełnione były pracą i intensywnym życiem rodzinnym, sprawiając, że na jakiekolwiek inne aktywności, w tym kulturalne, najczęściej brakowało czasu. Okres bycia seniorem pozwala więc nadrobić te zaległości. Jedna z osób badanych – twórczyni piosenek – mówiąc o znaczeniu kultury w swoim życiu, stwierdziła: Ja muszę znaleźć czas na wszystko, a już na pewno na próby, na napisanie scenariusza, na wyreżyserowanie go, na ubranie. To jest numer pierwszy. Tak, śpiewam od dawna 24 godziny na dobę. Podczas snu też śpiewam.

Tego rodzaju pasja stanowi szczególny, choć trzeba przyznać, że nie jedyny przykład kulturalnej determinacji.

1. Senior jako uczestnik wydarzeń kulturalnych Jednym z zasadniczych celów, jakie postawił przed sobą zespół badawczy, było dotarcie do najchętniej przez polskich seniorów realizowanych form uczestnictwa w kulturze. W tym celu w ankiecie ujęto różne typy aktywności, a zadaniem respondentów było określenie częstotliwości udziału w nich. W zestawieniu zbiorczym uwidacznia się dominacja partycypacji w poszczególnych wydarzeniach przynajmniej raz w roku. Taką odpowiedź uzyskano od blisko 40% osób odwiedzających kino, blisko 50% osób oglądających spektakle teatralne, ponad 30% uczestników koncertów i spektakli operowych oraz ponad 40% uczestników innych koncertów, imprez plenerowych i wystaw. Wybór środka skali częstotliwości można interpretować na wiele sposobów. Deklarowane uczestnictwo „przynajmniej raz do roku” w określonych formach kultury stawia badanych w korzystnym świetle, zważywszy na to, że statystycznie co trzeci ankietowany ma co roku na swym koncie udział w każdej z wymienionych form uczestnictwa w kulturze. Uwzględniając to, że kafeteria zawierała sześć odpowiedzi, można domniemywać, że znaczący odsetek polskich seniorów uczestniczy w jakimś wydarzeniu kulturalnym średnio co dwa miesiące w ciągu całego roku. Na podstawie Diagnozy społecznej 2011 można stwierdzić, że w badanym okresie brak potrzeby wyjścia do teatru, opery, operetki, filharmonii czy na koncert zgłasza prawie 42% gospodarstw domowych1. Ponadto 6% gospodarstw deklaruje brak potrzeby zakupu prasy, 44% – zwiedzania muzeum lub wystawy, a 27% nie odczuwa potrzeby wyjścia do kina. Choć wyniki te są niewspółmierne z pozyskanymi na potrzeby omawianego badania, a stanowią  J. Czapiński, T. Panek (red.), Diagnoza społeczna 2011. Warunki i jakość życia Polaków, Rada Monitoringu Społecznego, Warszawa 2011, ss. 113–114, http://www.diagnoza.com/pliki/raporty/Diagnoza_raport_2011.pdf [27.01.2013]. 1


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

115

o tym chociażby skala pomiaru i odmienność jednostek (osoba – gospodarstwo domowe), zestawiając je, można odnieść wrażenie, że badani seniorzy stanowią grupę, która nie tylko ma potrzeby kulturalne, ale również dość systematycznie je realizuje. W prezentowanych wynikach uwagę zwraca ponadto: – stosunkowo wysoki odsetek osób (17,4%), które deklarują, że kilka razy w miesiącu bywają na koncertach filharmonicznych i spektaklach operowych, oraz nieco wyższy odsetek osób (18,9%), które ze wspomnianej formy nie korzystają nigdy, – wysoki odsetek osób (19,7%) deklarujących niebywanie na seansach filmowych, przy jednocześnie bardzo niskim poziomie deklaracji uczestnictwa częściej niż raz w miesiącu (4,7%). Dopełnieniem danych dotyczących form uczestnictwa w kulturze są informacje pozyskane w trakcie wywiadów pogłębionych i grupowych. Wynika z nich, że formy uczestnictwa w kulturze różnicuje przede wszystkim miejsce zamieszkania. Udział w wydarzeniach proponowanych przez instytucje tradycyjnie związane z „kulturą wysoką” jest głównie udziałem mieszkańców dużych miast. Podobnie rzecz się ma z obecnością na seansach filmowych. Jak stwierdził jeden z rozmówców: [...] mieszkam w środowisku wiejskim i nie widzę, aby do kina się ktoś wybierał. A jeśli jest taki występ, że przyjedzie zespół, np. śpiewaczy, no to nie wszyscy, ale ci, którzy to czują, przyjdą. Ważne jest, aby to właśnie ów zespół przyjechał do tych ludzi, a nie żeby ich wywożono nie wiadomo gdzie [...]. Nawet gdyby ludziom zorganizować takie wyjazdy, to tylko niewielu znalazłoby się chętnych.

Związki seniorów z kulturą ludową, przede wszystkim w społecznościach wiejskich, ale nie tylko, podkreślane były bardzo wyraźnie. Seniorzy do ludowych rzeczy są bardzo przywiązani. Oni się z tą kulturą ludową scalają. I wiem, że jakakolwiek impreza jest i gdzieś tam jakiś zespół występował, obojętnie jaki, czy to folkowy, czy to folklorystyczny, czy ludowy, to ich pełno jest. Bardzo chętnie przychodzą na imprezy, utożsamiają się z tym. No i oczywiście ci ludzie aktywni, bo już nie mówię o tych zgnuśniałych, którzy siedzą i nie wiedzą, co z tym życiem zrobić.

Rozmówcy często podkreślali, że takie formy, jak śpiew, pieśni ludowe i biesiadne, wspólne spotkania zespołów, dają seniorom dużo radości i mają moc zacieśniania międzyludzkich więzów. A tym, co stanowi istotną przeciwwagę dla aktywności kulturalnej, jest telewizja, w wypowiedziach traktowana zazwyczaj jako czynnik powodujący pasywność seniorów i „ogłupiający ludzi do reszty”. Wśród artystów uczestniczących w Festiwalu Artystycznego Ruchu Seniora ARS większość uczestników dystansowała się wobec stylu życia opi-


116

Piotr Landsberg

sywanego jako „gazetka, telewizorek i siedzieć od rana do wieczora”. W ich odczuciu taki model negatywnie wpływa nie tylko na jakość życia, ale także na wizerunek polskiego seniora. Wśród zebranych wypowiedzi dało się zauważyć jeszcze jedną ciekawą tendencję. Seniorzy dość mocno podkreślali istotność wydarzeń kulturalnych skierowanych do własnej grupy. Festiwale z ich udziałem, spektakle teatralne i seanse filmowe kierowane do osób starszych wzbudzały wśród osób, z którymi przeprowadzono wywiady pogłębione, szczególne zainteresowanie. I choć nie wydaje się to niczym nadzwyczajnym, może oznaczać skłonność do autoseparatyzmu. Zjawisko to może wywoływać bardzo niepożądane skutki społeczne.

2. Senior wybiera się… Wybór wydarzeń kulturalnych jest zwykle kwestią indywidualnego gustu estetycznego i zainteresowań kulturalnych. Istnieją jednak ogólne kryteria, którymi osoby zainteresowane udziałem w nich się kierują, niezależnie od indywidualnych preferencji. Celem badania było zatem określenie, które z owych kryteriów seniorzy mogą uznać za istotne, a które nie. Do zbadania posłużyła kafeteria zawierająca odpowiedzi obejmujące rozmaite czynniki, takie jak cena biletu za wstęp, warunki dotarcia na wydarzenie, ale także to, czy proponowana oferta jest przeznaczona przede wszystkim dla seniorów. W zestawieniu zbiorczym uwidacznia się równomierny rozkład wskazań istotności niemal wszystkich zaproponowanych czynników. Wyjątek stanowi jedynie wspomniane kryterium oferty skierowanej wyłącznie do seniorów. Za istotne uznało je niewiele ponad 18% respondentów. Kolejnymi dwoma czynnikami, które zyskały mniejszy, aczkolwiek znaczący odsetek wskazań, były wolny wstęp na imprezę oraz dogodny dojazd. Granicę 70% przekroczyły takie czynniki, jak znany wykonawca, możliwość zajęcia miejsca siedzącego, niska opłata za wstęp, miejsce, w którym odbywa się wydarzenie. Najwięcej wskazań uzyskało kryterium, które powinno stanowić niejako oczywistość w kontekście organizacji wydarzeń kulturalnych, tj. miła i uprzejma obsługa, która okazała się istotna dla ponad 90% badanych. Spełnienie omówionych kryteriów przez organizatorów wydarzeń kulturalnych może oznaczać, że osoby starsze będą w nich uczestniczyć chętniej i częściej. Dopełnieniem informacji w tym zakresie są odpowiedzi na pytanie zadane podczas badań jakościowych o to, co może seniorów zachęcić do bardziej aktywnego uczestnictwa w kulturze. Uzyskane wypowiedzi można podzielić na kilka kategorii. Pierwsza z nich ma charakter czysto techniczny, a w jej ramach można wskazać takie czynniki, jak likwidacja barier architektonicznych


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

117

czy przyjazna atmosfera w trakcie wydarzeń kulturalnych. Jeden z rozmówców wskazał m.in. na niedogodności związane z tym, że czasem spektakle teatralne odbywają się na trzecim piętrze, co zdecydowanie utrudnia uczestnictwo w  nich osobom mniej sprawnym. Inny przykład dotyczy komfortu udziału w wydarzeniach – znane są miejsca, gdzie prezentowane są filmy i spektakle, bez numerowanych miejsc ani szatni. Jak stwierdził badany mieszkaniec średniej wielkości miasta: [...] miejsca są przeważnie nienumerowane, każdy chodzi, szuka sobie lepszego, natychmiast powstają antagonizmy między widzami i tymi, którzy wpuszczają [...], a mnie wkurza, że szatnia nie jest czynna, nie można zostawić żadnego palta, a w zimie normalnie człowiek siedzi i zapoci się jak jakaś norka [...].

Druga grupa czynników wiąże się z finansami, które w każdej grupie społecznej wydają się mniej lub bardziej istotnym ograniczeniem uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych. Zdaniem niektórych badanych seniorzy zdają sobie sprawę, że prawie za wszystko trzeba płacić. [...] bariera ekonomiczna ciągle jest, bo średnia emerytura wynosi 1800 zł, ale wystarczy, że jedna osoba ma 3000 zł, wtedy następnych 15 osób ma poniżej tysiąca i takich emerytur oscylujących w okolicach tysiąca jest najwięcej. Dlatego senior, kiedy ma dylemat, czy kupić leki i zapłacić rachunki, stara się zaoszczędzić na jedzeniu – już nie ma mowy o udziale w życiu kulturalnym.

Trzecia grupa czynników wiąże się z procesami separacji i integracji seniorów z pozostałymi grupami społecznymi. Pomimo tego, że podczas badań ilościowych istotność czynnika, którym było to, że wydarzenie adresowane jest do seniorów, wskazał niespełna co piąty badany, wywiady pogłębione i sesje fokusowe pokazały, że opinie na ten temat są bardzo podzielone. Niektórzy byli zdania, że najlepszy odbiór kultury zapewnia własne grono, gdyż „posługuje się ono tym samym językiem”, inni twierdzili, że „towarzystwo mieszane też jest dobre”. Być może trafną tezą na ten temat jest obserwacja jednej z rozmówczyń: [...] jedną z ważniejszych potrzeb w życiu seniorów jest potrzeba integracji, [...] ona najbardziej ich przyciąga. I potrzebują akceptacji drugiego człowieka, tak samo starego jak on, tak samo schorowanego. Oni potrzebują siebie nawzajem.

Czwarta grupa czynników zachęcających seniorów do uczestnictwa w kulturze, które pojawiły się w badaniach jakościowych, dotyczy samej treści kulturowej. Zarzuty, jakie zostały sformułowane wobec zjawisk obecnych we współczesnych produkcjach teatralnych i filmowych dotyczyły przede wszystkim „zbytniego promowania młodości”. Poza tym zdaniem jednej z osób badanych:


118

Piotr Landsberg

[...] za dużo jest dziś telewizji, Internetu. Dzieci się zamykają w domu. To ich zepsuło. Jak ja byłam mała, to pamiętam, że ktoś na grzebieniu na ulicy grał i ludzie tańczyli, były zabawy, a dziś tego nie ma. Seniorzy uciekają w przeszłość, w ludowe obrzędy, nie rozumieją współczesnych zabaw.

Być może więc treści, które najbardziej odpowiadałyby seniorom, powinny być związane z nimi samymi?

3. „Ach jak przyjemnie!”, czyli dlaczego seniorzy uczestniczą w kulturze Poza określeniem form uczestnictwa osób starszych w wydarzeniach kulturalnych ankieta badawcza miała na celu poznanie czynników, które najczęściej stanowią bezpośrednią motywację do wyjścia z domu i udziału w koncertach, spektaklach i imprezach. Pytanie o motywację, o to, co skłania starsze osoby do wyjścia z domu i uczestniczenia w wydarzeniach o charakterze kulturalnym, jest kwestią, która musiała zostać poruszona w trakcie przeprowadzonych badań. Choć seniorzy natrafiają na rozliczne przeszkody, które utrudniają lub wręcz uniemożliwiają im uczestniczenie w życiu kulturalnym społeczeństwa, to dostrzegalne, przynajmniej części spośród nich, zaangażowanie w kulturę sprawia, że pytanie o ich motywację do przełamywania barier i ograniczeń jest szczególnie ważne. „Dlaczego uczęszcza Pan/Pani na wydarzenia kulturalne?” – z takim pytaniem spotkały się osoby biorące udział w badaniach ankietowych, a wątek ten pojawiał się też w wywiadach indywidualnych i grupowych. Seniorzy udzielający odpowiedzi na to pytanie w trakcie badań ankietowych mogli wybierać spośród sześciu odpowiedzi z kafeterii bądź udzielić własnej, która w kafeterii nie została uwzględniona. Było to pytanie dopuszczające możliwość dokonania wielokrotnego wyboru (osoba uczestnicząca w badaniu mogła wskazać maksymalnie dwa najważniejsze powody, które stoją za jej decyzją o aktywnym uczestnictwie w życiu kulturalnym). Kafeteria dla tego pytania zawierała następujące odpowiedzi: – z powodu dużej ilości wolnego czasu, – żeby przyjemnie spędzić czas, – sposób na aktywny tryb życia, – zainteresowanie daną dziedziną kultury, – dla towarzystwa, spotkania się z rodziną, ze znajomymi, – z przyzwyczajenia, – inne (jakie?). Zróżnicowane odpowiedzi odwoływały się zarówno do kwestii związanych z prowadzeniem życia towarzyskiego, spędzaniem wolnego czasu w przyjemny sposób, jak i tych związanych z pielęgnowaniem nawyków oraz upodobań


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

119

z czasów „przedsenioralnych”. Ważne było też, by nawet w formule badania ankietowego dać respondentom możliwość swobodnego wypowiedzenia się poprzez skorzystanie z odpowiedzi „inne” oraz uzupełnienie jej o przedstawienie swojego punktu widzenia. Większość (62,7%) respondentów wskazała, że uczestniczenie w życiu kulturalnym stanowi dla nich po prostu sposób na przyjemne spędzenie wolnego czasu. Pokazuje to, że aktywność kulturalna sama w sobie jest postrzegana przez seniorów jako coś atrakcyjnego. Ogólne sformułowanie pytania (uczestniczenie w wydarzeniach kulturalnych, bez szczegółowego określenia, o jaki typ wydarzeń chodzi), może sugerować, że niecodzienna atmosfera wydarzeń kulturalnych, ich odświętny charakter, konieczność poprzedzenia wizyty w instytucji kulturalnej przygotowaniami, takimi jak choćby zadbanie o strój, jest czymś, co przyciąga i jednocześnie przyjemnie się kojarzy, np. z oderwaniem się od codzienności, obcowaniem z czymś wzniosłym, intelektualnie i emocjonalnie angażującym. Drugą najczęściej wskazywaną (39,8%) przez respondentów odpowiedzią było zainteresowanie daną dziedziną kultury i uczestniczenie w wydarzeniach odpowiadających osobistym preferencjom kulturalnym badanych. Interesujące jest również to, czy zainteresowanie wybraną dziedziną kultury jest efektem wieloletniej pasji, a okres emerytury i związane z tym zwiększenie ilości czasu wolnego pozwala na częstsze niż dotąd uczestnictwo w życiu kulturalnym, zwłaszcza w preferowanym typie wydarzeń kulturalnych, czy jest to raczej zainteresowanie rozbudzone w okresie senioralnym. Odpowiedź na to pytanie byłaby wskazówką dla osób odpowiedzialnych za kreowanie życia kulturalnego, w jaki sposób docierać do potencjalnych odbiorców, starać się ich zainteresować nieznaną im dotychczas dziedziną sztuki i kultury, a jaki nacisk kłaść na informowanie o aktualnościach kulturalnych osób, które już pasjonują się teatrem czy chętnie chodzą na koncerty do filharmonii lub opery, są często grupą koneserów o wyrobionym guście i bogatej wiedzy na temat ulubionej dziedziny sztuki. Dla 37,9% seniorów udział w wydarzeniach kulturalnych stanowi okazję do spędzenia czasu w towarzystwie, wśród bliskich, np. z rodziną i znajomymi. Ten społeczny aspekt wydarzeń kulturalnych jest nie do przecenienia, zwłaszcza że wiek podeszły często jest związany z samotnością i zamknięciem w domu. W tym przypadku wydarzenia kulturalne będą raczej stanowić pretekst do wyjścia i spotkania się, zaś mniej istotne będzie to, jakie to jest wydarzenie kulturalne. 28,7% osób badanych postrzega uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych jako sposób na prowadzenie aktywnego trybu życia. Nowoczesny i aktywny senior wie, „co w kulturze piszczy”, interesuje się nią, jest na bieżąco z repertuarem i uczestniczy w wydarzeniach kulturalnych. Aktywność kultu-


120

Piotr Landsberg

ralna może łączyć się z potrzebą spędzania czasu w towarzystwie, stanowić pretekst do opuszczenia swoich czterech ścian. Tym pretekstem nie musi być jednak tylko kultura: Ludzie starsi są często w kościele codziennie na mszy i pomijając fakt, że chcą się pomodlić, to oni chcą wyjść z domu, być z ludźmi. To nie jest tak, że oni się zamykają.

12,2% osób uczestniczących w badaniu wskazało na kulturę jako sposób wypełnienia dnia i spędzenia czasu wolnego. Odpowiedź tę warto zestawić z odpowiedziami udzielanymi na pytanie o ilość wolnego czasu (ponad 20% seniorów odpowiedziało, że ma mało lub zbyt mało wolnego czasu, a kolejne 40% stwierdziło, że ma go „w sam raz”). Osoby udzielające takiej odpowiedzi traktują kulturę jako ciekawą alternatywę dla innych zajęć, jako jedną z propozycji. Można zatem uznać, że senior nie uskarża się na nadmiar czasu, co może wskazywać na to, że na emeryturze ma wiele interesujących zajęć. 6,6% seniorów uznało, że bierze udział w wydarzeniach kulturalnych z przyzwyczajenia, kontynuując pasje rozbudzone w młodości lub życiu dorosłym, ale przedemerytalnym. Zwrot „z przyzwyczajenia” może kojarzyć się z brakiem emocji, rutyną, lecz w kontekście przeprowadzonych badań łatwiej go skojarzyć z wyrobionymi postawami, preferencjami i zachowaniami, uznając, że emerytura to czas kontynuacji życia kulturalnego. Ostatnią odpowiedź („inne”) zaznaczyło 4,4% respondentów. Szczególnie ważne było to, co zostało przez nich dopowiedziane (formuła badania pozwalała na uzupełnianie odpowiedzi). Udzielane przez respondentów odpowiedzi koncentrowały się na zainteresowaniu, a nawet zamiłowaniu do określonej dziedziny sztuki oraz przywiązaniu do pewnego sposobu spędzania czasu wolnego, sięgającego lat dzieciństwa lub młodości. Przedstawione wyniki badania ankietowego wskazują, że dla seniorów kontakt z kulturą jest czymś, co sprawia im przyjemność. Seniorzy kojarzą uczestnictwo w życiu kulturalnym z rozwijaniem swoich pasji, spędzaniem czasu w towarzystwie oraz sposobem na prowadzenie aktywnego stylu życia. Udzielone odpowiedzi świadczą o tym, że przekonanie seniorów do zaangażowania się w życie kulturalne nie musi wiązać się z przełamywaniem barier mentalnych. Wśród seniorów można dostrzec przyzwyczajenie do korzystania z oferty instytucji kulturalnych, wielu z nich ma też swój ulubiony typ aktywności kulturalnej. Odpowiedzi respondentów wskazują na to, że aktywność kulturalna pełni trzy główne role w ich życiu: jest sposobem na przyjemne spędzenie czasu, zaspokaja potrzeby związane z kontaktem międzyludzkim oraz pozwala na rozwijanie i realizację pasji i zainteresowań. Usuwanie lub zmniejszanie barier identyfikowanych przez samych seniorów jako przeszkody w korzystaniu z oferty instytucji kultury jest działaniem podnoszącym do-


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

121

brostan życia seniorów, przynajmniej tych zainteresowanych uczestnictwem w kulturze. Przedmiotem badań był także poziom satysfakcji z uczestnictwa w kulturze. Większość respondentów (ponad 80%) ocenia swój udział w wydarzeniach kulturalnych zdecydowanie dobrze lub raczej dobrze. Powściągliwość w  tej kwestii wykazuje niespełna 10%, a tylko ponad 7% ocenia go negatywnie. Przeprowadzone z seniorami rozmowy pozwoliły ponadto stwierdzić, że mieszkańcy miast mają więcej możliwości korzystania z dóbr kultury. W małych miejscowościach najczęściej mają dużo skromniejszy wybór, lecz są jednocześnie wdzięczni, że w ogóle coś im się oferuje. W wielu wypowiedziach dotyczących poziomu zadowolenia z uczestnictwa w kulturze widoczny był prawdziwy entuzjazm, którego źródłem było bogactwo propozycji kulturalnych w zamieszkiwanych miejscach i poczucie ogromnej satysfakcji z oferowanych możliwości. Jedna z uczestniczek badań swoją opinię wyraziła w następujący sposób: Tak, jestem z tego bardzo zadowolona, idę tam, gdzie wesoło, gdzie są ludzie, koncerty, i bardzo to lubię i będę chodzić, dokąd będę mogła. To odmładza. Tym żyję.

4. Kulturalnie, ale raczej w domu… Aby dopełnić wyłaniającego się z badań obrazu form uczestnictwa w kulturze, warto przyjrzeć się aktywnościom kulturalnym, które seniorzy podejmują we własnym zakresie, czyli niebędącymi zorganizowanymi formami uczestnictwa w kulturze. Wśród nich największe znaczenie ma – wbrew wcześniej przytaczanym opiniom – oglądanie telewizji. Aż ponad 80% respondentów robi to codziennie, niewiele mniej (blisko 80%) z taką samą częstotliwością słucha radia, a po gazetę sięga 60,1%. W badanej grupie stosunkowo korzystnie wypada czytanie książek, które stanowi codzienną aktywność blisko 40% badanych. Przynajmniej raz w tygodniu sięga po książkę ponad co czwarty, a przynajmniej raz w miesiącu ponad co piąty badany. Wśród seniorów uczestniczących w badaniu ankietowym jest zaledwie 5% osób, które w ogóle nie czytają książek. Zestawiając powyższe wyniki z prowadzonymi od wielu lat badaniami Instytutu Książki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej, można wysnuć hipotezę, że seniorzy stanowią grupę podnoszącą wskaźniki czytelnictwa2. Zważywszy na to, że według danych z badania przeprowadzonego w 2010 r. osoby, które przeczytały jakąkolwiek książkę w ciągu ostatniego roku, stanowią mniejszość na poziomie 44%, trzeba przyznać, że nieczytający, którzy w ogólnej próbie 2  Społeczny zasięg książki w Polsce w 2012 r., http://www.bn.org.pl/aktualnosci/501-czytelnictwo-polakow-w-2012-r.-%E2%80%93-wyniki-badan.html [27.01.2013].


122

Piotr Landsberg

stanowią większość, w badanej grupie seniorów stanowili jedynie margines. Zgodnie z wynikami badań Biblioteki Narodowej, mówiącymi m.in. o tym, że częściej czytają mieszkańcy miast niż wsi, należy stwierdzić, że wśród badanych seniorów codziennie czyta książki 17,9% mieszkańców wsi i aż 40,2% mieszkańców miast powyżej 200 tys. mieszkańców. Wbrew tej tendencji jednak w badanej grupie osób w starszym wieku nieczytający mieszkańcy wsi to jedynie 2,6% badanych, podczas gdy w miastach ponad 200-tysięcznych odsetek ten wynosi 4%, a w miastach liczących od 30 do 100 tys. mieszkańców – ponad 9%. Poza tradycyjnymi sposobami kulturalnego spędzania czasu w domu spora grupa osób uczestniczy w kulturze filmowej za pośrednictwem komputera. Niemal co piąty robi to przynajmniej raz w miesiącu. Częściej z tej formy rozrywki korzystają seniorzy wielkomiejscy niż wiejscy, choć trzeba przyznać, że różnica zasięgu jest nieznaczna. Wśród mieszkańców wsi jest 60% osób, które nie korzystają z tej formy rozrywki, zaś wśród seniorów z miast liczących ponad 200 tys. grupa ta stanowi ponad 70%. Z kolei wśród osób, które codziennie mogą wykazać się tą aktywnością, jest 5% mieszkańców wsi oraz ponad 6% mieszkańców dużych miast. W przeprowadzonych badaniach jakościowych, na które złożyły się wywiady pogłębione oraz sesje fokusowe, uwydatniło się nieco mniej form domowego odbioru kultury: słuchanie radia, czytanie książek i gazet, a także – a może przede wszystkim – oglądanie telewizji. Zdaniem niektórych badanych seniorzy stanowią we współczesnej Polsce jedną z ważniejszych grup odbioru tradycyjnych wydawnictw. Wybór określonych form kulturalnego spędzania czasu w domu najlepiej obrazuje wypowiedź jednej z uczestniczek Festiwalu Artystycznego Ruchu Seniora ARS: Mój mąż to by mógł cały dzień na niego [telewizor] patrzeć. A ja odwrotnie. Mógłby nie istnieć. Czasem jest tak, że on w jednym pokoju, ja w drugim. Ja więcej czytam. I książki, i czasopisma, i te brukowce, gazety przeglądam.

W wypowiedziach osób badanych bardzo często wartościowe słowo pisane przeciwstawiane jest przekazowi telewizyjnemu. Jedna z osób badanych przedstawiła to w następujący sposób: Myślę, że oglądanie telewizji to w większości jest chore wręcz. Telewizja zapełnia niby czas, ale powoduje duże spustoszenie. Z czasem osoby starsze zaczynają żyć problemami postaci telewizyjnych. Raz byłam na spotkaniu rodzinnym, gdzie starsza pani zapytała mnie, co słychać u Ridge’a. Zapytałam, jakiego Ridge’a, bo ja nie mam w rodzinie takiego. Okazało się, że chodziło o serial „Moda na sukces”. Powiedziałam, że nie wiem. Nie oglądam niczego takiego. Ludzie żyją życiem fikcyjnych osób, ale gdy są zostawieni sami w tych czterech ścianach, to co mają robić? Oglądają telewizję.


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

123

Przez animatorów kultury telewizja bywa postrzegana jako pewnego rodzaju bariera uczestnictwa w kulturze. Emisja popularnego serialu telewizyjnego stanowi często powód niedotarcia na próbę. To, co jest w życiu seniorów częścią codziennego rytuału, z trudem poddaje się jakimkolwiek modyfikacjom. Jedna z osób badanych, dzieląc się swoimi wrażeniami ze współpracy z ośrodkami kultury na wsi, stwierdziła: Jadąc na wieś z występami, widzimy, że w świetlicach jest pusto. Ludzie często jeżeli przyjdą, to podoba im się, ale na przykład jest godzina osiemnasta i jest ich ulubiony serial. Są związani serialami! Tak jakby zegar biologiczny im się ustawił na „Barwy szczęścia” i „M jak miłość”.

Jak sygnalizowano wcześniej, oglądanie programów telewizyjnych bywa sposobem na radzenie sobie ze skutkami samotności: Największą kulturą w tej chwili jest telewizja. Telewizja zastępuje nam wyjścia z domu, skraca samotność w domu,

a ponadto: Jest kryzys, ale jak się włącza telewizor, to tam nie ma kryzysu, wszystko jest dobrze, na dobrej drodze.

Największą popularnością wśród seniorów cieszą się kanały telewizji publicznej, a ponadto TVN, Telewizja „Trwam” oraz stacje regionalne. Z bogatego repertuaru programów wybierają oni przede wszystkim popularne seriale, czasem publicystykę. Wielu badanych, mówiąc o swych ulubionych audycjach telewizyjnych, wskazało programy poświęcone tańcowi, a także Teatr Telewizji.

5. Co przeszkadza? Co nie pozwala? Najważniejsze bariery uczestnictwa Do najważniejszych barier utrudniających osobom starszym swobodne korzystanie z dobrodziejstw kultury należą: brak pieniędzy, zły stan zdrowia, niewystarczające umiejętności korzystania z nowych technologii, ale także zbyt słaby obieg informacji o wydarzeniach oraz brak oferty kulturalnej przygotowanej z myślą o seniorach. Powyższa lista jest wynikiem ankiety, w której zadaniem respondentów było określenie stopnia zgodności ze stwierdzeniami odnoszącymi się do istniejących barier. Respondenci mieli przy tym do dyspozycji kafeterię odpowiedzi: „zdecydowanie tak”, „raczej tak”, „trudno powiedzieć”, „raczej nie”, „zdecydowanie nie”. Odpowiedziom tym została przypisana 5-stopniowa skala, gdzie najwyższą wartość otrzymywała odpowiedź „zdecydowanie tak”(5), a najniższą – „zdecydowanie nie”(1). Dzięki temu możliwe było oblicze-


124

Piotr Landsberg

nie wartości liczbowej, określającej poziom średniej zgodności z proponowanymi tezami. Komentarza wymagają jednak przynajmniej niektóre z zebranych danych. Z brakiem pieniędzy na kulturę zmaga się, w mniejszym lub większym stopniu, ponad połowa badanych. Opcję „zdecydowanie tak” lub „raczej tak” wskazało blisko 55% respondentów. Duża jest także reprezentacja odpowiedzi negatywnych: warianty „zdecydowanie nie” oraz „raczej nie” łącznie wskazało blisko 38% badanych. Pozostałe nieco ponad 8% wybrało odpowiedź „trudno powiedzieć”. Powyższe wyniki mogą tłumaczyć różnice w pojmowaniu przez badanych uczestnictwa w kulturze. Wybierając odpowiedzi negatywne, część respondentów z pewnością kojarzyło kulturę z darmowym udziałem w wydarzeniach oferowanych przez lokalne instytucje oraz organizacje pozarządowe. Wskazania dotyczące omawianej bariery nie były zanadto zróżnicowane, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania. Brak pieniędzy nie jest barierą dla 30% mieszkańców wsi i ponad 33% mieszkańców miast liczących ponad 20 tys. Jednakże jest dostrzegana przez 55% mieszkańców wsi i prawie tyle samo mieszkańców omawianych miast. Tendencje te potwierdzają przeprowadzone w ramach projektu badawczego wywiady pogłębione. Wskazują one, że środki finansowe stanowią najważniejsze ograniczenie i to na dwóch poziomach: uczestnictwa w wydarzeniach oraz ich organizacji. Wiele spośród osób badanych ma świadomość tego, że seniorom w innych częściach Europy żyje się lepiej („Oni to dopiero żyją na starość i tam się angażują”). Polski senior, z uwagi na bardzo ograniczone możliwości materialne, ma skłonność do niewydawania pieniędzy na kulturę. Jak stwierdził jeden z rozmówców: [...] chowają się, aby nie wydać tych paru groszy.

Patrząc na kwestie finansowe z innej strony, mieszkańcy wsi i małych miast przyznają, że mają dostęp do kultury darmowej. W dużych miastach wachlarz możliwości poszerza się o wydarzenia odpłatne. Jedna z osób badanych przyznała, że w jej mieście [...] jest dużo ośrodków kultury, tak zwanych MDK-ów [...] i w nich bardzo często są organizowane przedstawienia teatralne ze wstępem za naprawdę śmieszne pieniądze. A zatem jeśli ktoś chce coś robić, to może poszukać i znaleźć dla siebie ofertę, która nie jest tak droga jak, powiedzmy, bilet do teatru za 70 zł.

Zastosowane narzędzie badawcze w postaci ankiety uwzględniało także barierę w postaci braku chęci czy potrzeby uczestnictwa w kulturze. Dostrzega ją 27% badanych, ok. 70% jest przeciwnego zdania, a ponad 12% wybrało opcję „trudno powiedzieć”. Zestawienie omawianych odpowiedzi z miejscem zamieszkania respondentów nie wskazuje na znaczące różnice: wśród osób dostrzegających tę barierę jest blisko 27,5% mieszkańców wsi i 27,1% mieszkańców dużych miast, a niedostrzegających – 62,5% mieszkańców wsi i 60,1%


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

125

mieszkańców miast. Przywoływana już Diagnoza społeczna 2011 prezentuje wyniki badań na temat braku potrzeb kulturalnych w gospodarstwach domowych. Najrzadziej gospodarstwa odczuwają brak potrzeby zakupu prasy (6%), a najczęściej – zwiedzania muzeum lub wystawy (44%)3. Brak potrzeby wyjścia do teatru, opery, filharmonii zadeklarowało prawie 42% gospodarstw, wyjścia do kina – prawie 27% i zakupu książki – 11%. Jak zjawisko braku potrzeb tłumaczyły osoby badane? Potrzeba nie istnieje, gdyż nie została ukształtowana. Niektórzy ludzie nie są po prostu przyzwyczajeni do aktywności kulturalnej, co jest nie tylko związane z wychowaniem, ale także z tym, w jaki sposób [...] ludzie zachowywali się, mając po 20, 30, 40 lat. Jeśli wcześniej człowiek w ogóle nie korzystał z zajęć kulturalnych, to pewnie nie będzie z nich korzystał w przyszłości, pomimo tego, że posiadać będzie więcej wolnego czasu.

Brak umiejętności posługiwania się nowymi technologiami stanowi barierę dla ponad 41% respondentów, nie stanowi jej zaś dla 44%, a 16% wybrało opcję „trudno powiedzieć”. Wśród niedostrzegających jej jest 55% mieszkańców wsi i 40,2% mieszkańców dużych miast. Dostrzegający zaś są w 30% mieszkańcami wsi i w niemal 45% mieszkańcami miast. Ta znacząca różnica (sięgająca 15 p.p.) ukazuje dystans, jaki dzieli mieszkańców miast i wsi w dostępie i korzystaniu z nowych technologii. Potwierdzają to wyniki zaprezentowane w Diagnozie społecznej 2011, gdzie stwierdza się, że w ostatnich latach zdecydowanie najszybciej rosła dostępność Internetu na wsi (prawie o 30 p.p.)4. Osoby badane dostrzegły ponadto inną barierę kompetencyjną, niezwiązaną z nowoczesnymi technologiami. Współczesny polski senior to często osoba, która nie miała w młodości zbyt dużego dostępu do wiedzy – czy to kursów związanych z określoną dziedziną, czy też kursów językowych. Osoby te, nawet jeśli próbują być nowoczesne, są ograniczone przez tego rodzaju deficyty. Zdaniem jednej z osób badanych: [...] polskiemu seniorowi trochę bliżej do mniej niż bardziej nowoczesnego seniora. Jest on typem zaściankowym, bojącym się wyjść poza określone granice.

Katalog barier zaprezentowanych osobom badanym uwzględniał też kompetencje kulturowe, polegające na rozumieniu współczesnej kultury. Jako istotną wskazało ją blisko 30% badanych, ponad 62% było przeciwnego zdania, a wariant „trudno powiedzieć” wybrało ponad 15% respondentów. W zestawieniu z miejscem zamieszkania respondentów okazuje się, że ponad 62,5% mieszkańców wsi i 61,3% miast powyżej 200 tys. nie postrzega współczesnych produkcji artystycznych jako niezrozumiałych, a przez to stwarzających bariery  J. Czapiński, T. Panek (red.), Diagnoza społeczna 2011..., ss. 113–114.  Ibidem, s. 302.

3 4


126

Piotr Landsberg

w odbiorze. Jednocześnie 25% mieszkańców wsi i 34,8% dużych miast uznało, że może być to istotna bariera. Najmniej dostrzeganą barierą uczestnictwa w kulturze jest brak wolnego czasu. Aż ponad 82% badanych wybrało w tym przypadku wariant „zdecydowanie nie” i „raczej nie”. „Raczej tak” i „zdecydowanie tak” odpowiedziało nieco ponad 13%, a niecałe 5% – „trudno powiedzieć”. Wyniki te potwierdzają wcześniejsze tezy, że czas, jakim dysponują osoby starsze, pozwala przeważnie na swobodne uczestnictwo w kulturze. Zestawiając powyższe liczby z miejscem zamieszkania osób badanych, można stwierdzić, że dostrzeganie tej bariery zależy od wielkości miejscowości. Brak czasu nie jest problemem dla ponad 60% mieszkańców wsi i ponad 80% mieszkańców miast powyżej 200 tys. Z kolei jest problemem dla 25% mieszkańców wsi oraz 13% mieszkańców miast o tej wielkości. Wypływa z tego wniosek, że seniorzy wiejscy dysponują mniejszą ilością wolnego czasu niż mieszkańcy miast. Różnica ta wynika zapewne z większej integracji międzypokoleniowej, powodującej, że młodsze pokolenia, zaangażowane w pracę zawodową, przekazują część swoich obowiązków pokoleniom starszym. Pomoc w codziennych obowiązkach z ich strony powoduje ubytek czasu wolnego. Wiele głosów wskazuje na to, że wolny czas seniorów jest kwestią organizacji i ustaleń w rodzinie. Często jest tak, że babcie zajmują się wnukami czy pomagają w wychowaniu, ale jest to kwestia uzgodnienia. Każdy: i rodzice mają czas, żeby gdzieś wyjść, i dziadkowie również. To chyba bardziej pretekst niż faktyczna bariera.

Ponadto w trakcie przeprowadzonych badań jakościowych wskazano bariery, które nie zostały przewidziane w kafeterii odpowiedzi ankiety. Należą do nich przede wszystkim te, które zdaniem wielu rozmówców tworzone są przez samych seniorów. Można do nich zaliczyć niechęć bądź lęk związany z opuszczeniem domu, a także zwykłe lenistwo. Najdobitniej wyraża to wypowiedź jednego z animatorów kultury pracującego z seniorami: Pewnego razu trzeba było pojechać do Warszawy, żeby wziąć udział w trzydniowych warsztatach. Nagle okazało się, że każdy cierpi na jakieś choroby, nagle ktoś nie mógł wsiąść do pociągu, wszystko to były osoby powyżej sześćdziesiątego roku życia. Nagle się okazało, że oni są chętni do pracy, ale wyłącznie na miejscu. Nie chcą wyjeżdżać, spać poza domem, pakować się.

Istotną barierą jest także brak wiary w siebie, przekonanie o tym, że „starszy oznacza też gorszy, mniej zdolny, niesprawny, nieciekawy”. W wypowiedziach animatorów obserwacja dotycząca tworzenia przez seniorów takiego autostereotypu pojawiała się w toku badań bardzo często. Ich zdaniem trudno jest niektórym seniorom uczestniczyć w wydarzeniach, co do których są przekonani, że mogą brać w nich udział głównie osoby młode. Szansy na przełama-


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

127

nie mentalnych barier wielu badanych upatruje w aktywnej roli animatorów kultury. Zdaniem niektórych nie jest tak, że niepełnosprawność jest dużym ograniczeniem. O tym, że są czynniki, które nie muszą być barierami, decyduje podejście animatora. Jak stwierdził jeden z badanych: Z niepełnosprawnym człowiekiem można dużo rzeczy zrobić, niezależnie od jego stanu zdrowia czy niepełnosprawności. Jak jest już złamana bariera wewnętrznego oporu, to potem wszystko inne idzie jak lawina.

Niepełnosprawność lub starość można zatem, przynajmniej w niektórych sytuacjach, traktować jako czynniki całkowicie drugorzędne, a [...] pierwszoplanową sprawą jest to, aby osoba starsza lub niepełnosprawna chciała być aktywna. Nie można zatem poważnie traktować argumentów na rzecz życiowej pasywności w rodzaju „e tam, po co mi to”, „ja nie potrafię, bo to jest za trudne”, „ja nie potrafię, nie dam rady”.

W wypowiedziach rozmówców bariery mentalne widoczne były szczególnie wyraźnie. Rzadziej mówiono o czynnikach zobiektywizowanych, takich jak nieprzyjazna dla osób starszych architektura, infrastruktura techniczna uniemożliwiająca chociażby dojazd na wydarzenia kulturalne czy działalność samorządów zbyt skromnie dotująca ruch senioralny. Ponadto zwracano uwagę na to, że do tworzenia mentalnych barier przyczynia się brak międzypokoleniowej integracji. Jak stwierdziła jedna z badanych: [...] w wielu domach stary człowiek właściwie jest przeszkodą. Mówi się do niego: „idź do swojego pokoju, tam masz telewizor, tam masz ciepło, tam masz cicho, zamknij się tam i tam bądź”. Brakuje zwyczajnych rozmów.

6. Senior jako twórca Wśród pytań zastosowanych w ankiecie było m.in. takie, które miało na celu poznanie seniorów nie tylko jako odbiorców, ale także twórców kultury. Prawie 60% respondentów przyznało, że nie mogą określić się jako „tworzący kulturę”. Wśród tych, którzy udzielili na nie pozytywnej odpowiedzi, najwięcej było osób mówiących o śpiewaniu, robótkach ręcznych oraz malarstwie. Wielu badanych nie ogranicza się do jednej dziedziny twórczości. Częstymi odpowiedziami pojawiającymi się w zbiorczym zestawieniu były takie, które zdradzały łączenie np. pisania wierszy i gry na instrumencie lub malowania i pisania. Trzeba przyznać, że wśród wskazanych aktywności przeważają takie, które mogą być tradycyjnie kojarzone z seniorami (haft, robótki ręczne, śpiewanie w chórze), choć pojawiają się też dziedziny wymagające zaawansowanego technicznie sprzętu (fotografia, projektowanie). Warto również zwrócić


128

Piotr Landsberg

uwagę, że niektóre spośród twórczych aktywności seniorów wzmacniane są przez będące ich udziałem działania animacyjne. Wiele wypowiedzi wskazuje na to, że osoby zajmujące się twórczością literacką organizują także spotkania z autorami. Tak jak w przypadku czytania książek, gazet i czasopism na gruncie omawianego wcześniej odbioru kultury, tak w dziedzinie twórczości seniorzy mają świadomość, że mogą współcześnie zaliczać się do coraz mniej licznej grupy osób piszących listy. Jak wyznała jedna z badanych osób: [...] z tych ludzi, których ja znam, to lubią pisać. Lubią pisać listy, uwielbiają nawet. Czyli to nie zanikło, ale wśród młodych to kto dziś pisze listy? Teraz to się smsa wyśle i już wszystko. A ci starzy ludzie, to tak jak niejednokrotnie rozmawiałem, uwielbiają pisać listy. Nie zaprzestali tego pisania, widokówki wysyłają. Piszą też wiersze niejednokrotnie. My mamy taką tutaj w zespole kobietkę. Wystarczy jej tylko powiedzieć, ona już ma gotowy jakiś tekst, jakiś wiersz na temat zespołu. Bardzo fajnie to robi.

Odpowiedzi na pytanie: „Czy sam/a jest Pan/i twórcą kultury?” uwypukliły jeszcze jeden ważny problem. Jedna z osób badanych wyznała, że „kiedyś malowała, teraz drżą jej ręce”. Oznacza to, że dla niektórych osób wiek i stan zdrowia stanowi istotne ograniczenie, niepozwalające na jakąkolwiek aktywność związaną z tworzeniem kultury. Rozmowy z seniorami przeprowadzone w ramach badań jakościowych ujawniły, że jest wśród nich wielu takich, których przygoda z twórczością artystyczną zaczęła się po zakończeniu pracy zawodowej lub przekroczeniu subiektywnie pojmowanej granicy wieku średniego. Wiele było wypowiedzi typu: Ja mam na przykład koleżankę, która na stare lata zaczęła malować, a pięknie maluje. [...] mam sąsiada, który zaczął śpiewać. Zaczął śpiewać właśnie i występuje w innych klubach seniora.

W wielu przypadkach początek nowej aktywności wziął się z kontaktu z instytucją kultury, stowarzyszeniem lub klubem seniora. To właśnie tego rodzaju organizacje niejednokrotnie są i zdaniem badanych powinny być inicjatorami angażowania w kulturę osób starszych, a także ich opiekunami. W wypowiedziach osób badanych uwagę zwraca też to, że twórczość seniorów traktowana jest zarówno przez nich samych, jak również przez ich animatorów i odbiorców przede wszystkim jako czynnik integrujący ich ze społeczeństwem. Jest tym, co sprawia, że senior wychodzi z domu, nie jest skazany na osamotnienie czy też wyłączne towarzystwo radia i telewizji. Bardzo rzadko twórczość senioralna jest opisywana za pomocą kategorii estetycznych, które wydają się właściwe dla tej dziedziny życia.


Senior na scenie, w kulisach i na widowni...

129

Podczas udziału w różnych prezentacjach artystycznych członkowie zespołu badawczego mieli okazję zapoznać się z całym spektrum aktywności artystycznych. Wśród wykonawców pojawiły się postaci nadzwyczaj interesujące, wręcz zjawiskowe, których działalność zdecydowanie wykraczała poza ramy tego, co często bywa nazywane „amatorską twórczością ruchu seniora”. Wiele prezentacji wymyka się także tradycyjnej opozycji: amatorskie – profesjonalne i z całą pewnością może stanowić nie tylko przedmiot analizy socjologicznej, ale także krytyczno-artystycznej. Warto także wspomnieć o pewnym przedsięwzięciu artystycznym, zrealizowanym w Wielkopolsce z organizacyjnym udziałem samorządu województwa, w ramach projektu „Wielkopolska: Rewolucje”, którego kuratorką jest Agata Siwiak. Mowa tu o spektaklu „Teraz jest czas”, powstałym w wyniku współpracy choreografa – animatora Mikołaja Mikołajczyka z grupą seniorów z zespołu śpiewaczego „Wrzos”, działającego w Zakrzewie5. Artyści opowiadają w nim o własnym życiu, swoich marzeniach, radościach, troskach, wspominają młodość. Przesłanie spektaklu jest bardzo proste: starość nie rozpoczyna się wraz z wiekiem, ale z zapomnieniem. Uczestnicząc w prezentacjach festiwali poświęconych twórczości senioralnej, można dojść do wniosku, że wielu artystów w pełni podziela to przekonanie.

Summary Senior on the stage, backstage and auditirum. On creation, participation, motivations and confinements of older people The seniors in Poland are the group, which have specific cultural needs. They are cultural creators: they sing and dance, write letters and poetry. They readily go to theatre, cinema and on concerts. When they select cultural events, employ specific criterions. For most of them, the most important motivation of cultural participation is perspective of pleasure spending their free time. Very important for polish seniors are cultural ways of spending their free time at home. Among fundamental confinements of cultural participation of polish seniors are financial problems. Keywords: senior, creation, cultural participation Słowa kluczowe: senior, twórczość, uczestnictwo w kulturze 5  O spektaklu można przeczytać na stronie: http://www.przekroj.pl/artykul/946690.html [27.01.2013].


Michał Mękarski Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

Niezwykle interesującym aspektem kultury seniorów jest wizerunek, jaki posiada ta grupa społeczna. W związku z tym szeroko analizowanym obszarem badawczym w ogólnopolskim projekcie „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych” był sposób postrzegania osób starszych, przejawiający się zarówno w wymiarze wizerunkowym, jak i społecznym. Intencją badaczy było znalezienie odpowiedzi na pytania: W jaki sposób polskie społeczeństwo postrzega seniorów? Jak seniorzy postrzegają samych siebie i czas starości? Czy starość to czas odpoczynku, kumulacji wolnego czasu i nowych możliwości, czy raczej nudy i braku perspektyw? Czy „jesień życia” może być nowym początkiem życia, czy też początkiem oczekiwania na jego koniec? Zespół badawczy zbadał zatem sposoby myślenia (niekiedy przejawiające się w stereotypach) o osobach starszych oraz sam wizerunek seniora i jego „użyteczność” (lub jej brak) dla społeczeństwa1. W projekcie badawczym przeanalizowano i przedstawiono na kilku płaszczyznach wizerunek osób starszych. Po pierwsze, wraz z badanymi seniorami podjęto próbę określenia wieku, w jakim zaczyna się okres starości. Po drugie, przeanalizowano poczucie czasu wolnego wśród seniorów. Po trzecie, przyjrzano się poziomowi zainteresowania osobami starszymi. Po czwarte, skonfrontowano badanych seniorów z pytaniem o rolę kultury w zmianie wizerunku osób starszych. Po piąte, zebrano ich opinie na temat nowoczesności współczesnych seniorów. Wreszcie, poddano analizie kwestię uznania, tj. po1  Artykuł ten jest częścią raportu „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”, ss. 64–116, dostępnego na stronie internetowej Związku Miast Polskich: www.zmp.poznan.pl/portal/download/file_id/3380/pid/82.htm oraz Regionalnego Obserwatorium Kultury UAM: www.rok.amu.edu.pl [14.05.2013].


132

Michał Mękarski

czucie (kierowane przez osoby starsze) bycia potrzebnym dla innych. W niniejszym artykule skupię uwagę na pierwszych czterech aspektach2.

1. W jakim wieku zaczyna się okres starości? Określenie „senior” czy „osoba starsza” jest bardzo nieprecyzyjne i trudne do jednoznacznego zdefiniowania3. Zespół badawczy, zdając sobie sprawę z trudności definicyjnych tych pojęć, postanowił sprawdzić, od jakiego wieku badani określają początek ostatniej fazy życia, czyli okresu starości. Dlatego jedno z pierwszych pytań ujętych w wywiadzie kwestionariuszowym dotyczyło granicy wieku czy (niejednokrotnie) momentu w życiu stanowiącego początek starości. Respondenci zostali poproszeni o odpowiedź na pytanie: W jakim wieku zaczyna się okres starości? Biorąc pod uwagę kulturowo uwarunkowane i zależne od wielu czynników poczucie wieku, badacze, konstruując ankietę, oprócz wskazań konkretnych lat życia, od których w przekonaniu badanych mamy do czynienia z „seniorem”, dali również możliwość niezwiązanego z wiekiem określenia początku starości, umieszczając kategorię „inne”, w której zapisywano wszystkie pozostałe odpowiedzi badanych osób. Podczas realizacji badań okazało się, iż dodana kategoria była potrzebna ze względu na liczne wskazania, które nie łączyły początku starości z konkretnym wiekiem. Skorzystało z niej 235 respondentów4, którzy dzięki temu zabiegowi nie byli zmuszeni do sztucznego określenia przedziału wiekowego. Ponadto analiza tych wskazań przyniosła bardzo ciekawe wnioski, ukazując różnorodność aspektów, które zdaniem badanych determinują początek okresu senioralnego. Wśród osób (314 badanych), które określały konkretny wiek, najczęstszym wskazaniem (u niemal co trzeciego badanego) była kategoria 70 lat – podało ją 95 badanych, przy czym wiecej kobiet (33%) niż mężczyzn (25,4%). Drugą pod względem liczby odpowiedzią było 60 lat. Wskazał ją co piąty badany (63 respondentów). Kolejną, z 48 odpowiedziami, była kategoria 80 lat – wybrało ją 17,5% wszystkich wskazujących konkretny wiek kobiet i 11,4% mężczyzn. Warto również odnotować dużą różnicę (10 p.p.) między wskazaniami kobiet i mężczyzn w wieku 65 lat. Dla mężczyzn była to trzecia pod względem liczeb Pewne aspekty nowoczesności porusza w tym tomie, pisząc o wykluczeniu cyfrowym, Joanna Kuchta. Osoby zainteresowane spojrzeniem na kwestię potrzeby uznania oraz szerszą analizą nowoczesności w wizerunku osób starszych odsyłam do raportu. 3  H. Zielińska-Więczkowska, K. Kędziora-Kornatowska, T. Kornatowski, Starość jako wyzwanie, „Gerontologia Polska” t. 16, 3/2008, ss. 131–132. 4  Część osób (24 badanych) wskazywała zarówno konkretny wiek, jak i dopowiadała lub komentowała swoją odpowiedź, podając inne informacje, które zostały ujęte w dalszej analizie. 2


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

133

ności odpowiedź (zaznaczyło ją 14%), co może świadczyć o łączeniu początku okresu starości z dotychczasym wiekiem przejścia mężczyzn na emeryturę. Dziewięć osób za początek starości uznało wiek 50 lat lub niższy. Tylu samo respondentów nie chciało udzielić odpowiedzi na to pytanie. Dziesięciu badanych wskazało 90 lat (3,2%), zaś aż jedenastu określiło wiek, w którym rozpoczyna się okres starości, na 100 lat (3,5%). Tabela 1. Wiek, w którym zaczyna się okres starości, a grupy wiekowe Grupa wiekowa 60–69 70–79 80+ Ogółem

Średnia 70,54 72,06 72,88 71,17

Odchylenie standardowe 10,626 10,404 12,707 10,745

Źródło: badania własne.

Biorąc pod uwagę średnie arytmetyczne wieku i analizując je pod kątem zmiennych społeczno-demograficznych, można zaobserwować pewne różnice w postrzeganiu wieku. Kobiety (średnio 71,43) są skłonne nieco później niż mężczyźni (średnio 70,71) określać początek starości, przy czym nie jest to wynik większej liczby badanych kobiet w kategorii wiekowej 80+, gdyż w badaniu w tym wieku nieznacznie więcej (o blisko 4 p.p.) było mężczyzn. Określenie wieku, który stanowi początek starości, jest bowiem zdeterminowane przez wiek badanej osoby – im starszy respondent, tym na późniejszy wiek wyznacza początek starości. Warto również zwrócić uwagę na odchylenie standardowe, które jest największe w najstarszej grupie wiekowej respondentów. Największa różnorodność odpowiedzi występuje w grupie badanych najbardziej zaawansowanych wiekowo. Tabela 2. Wiek, w którym zaczyna się okres starości, a wykształcenie Wykształcenie Podstawowe Zasadnicze zawodowe Średnie Pomaturalne/policealne Wyższe Ogółem

Średnia 66,86 69,34 70,65 70,11 73,08 71,17

Odchylenie standardowe 12,050 10,600 10,700 10,058 10,671 10,762

Źródło: badania własne.

Najbardziej widoczne różnice w kwestii postrzegania początku okresu, od którego mamy do czynienia z seniorami, można dostrzec, biorąc pod uwagę


134

Michał Mękarski

poziom wykształcenia resopondentów. Osoby z wykształceniem podstawowym wskazują średnio wiek 66 lat jako początek ostatniego etapu życia, zaś ci mający wykształcenie wyższe określają ten wiek średnio aż o 7 lat później. Na postrzeganie początku starości wpływ ma również miejsce zamieszkania badanej osoby. Respondenci mieszkający w mniejszych ośrodkach (miasto do 30 tys. oraz wsie) określają granicę wieku średnio na poziomie 69 lat, natomiast mieszkańcy miast liczących 101–200 tys. mieszkańców – średnio o 5 lat później. Tabela 3. Wiek, w którym zaczyna się okres starości, a miejsce zamieszkania Miejsce zamieszkania Wieś Miasto do 30 tys. Miasto 31–100 tys. Miasto 101–200 tys. Miasto powyżej 200 tys. Ogółem

Średnia 69,26 69,91 71,23 74,90 70,59 71,13

Odchylenie standardowe 8,542 7,326 12,111 12,495 11,259 10,835

Źródło: badania własne.

Analizując odpowiedzi badanych seniorów w kategorii „inne”, można wyróżnić kilka grup wskazań, ukazujących różne aspekty, które według badanych mają wpływ na postrzeganie początku okresu starości5. Do najbardziej licznej (przyporządkowano ją 59 osobom – 33K, 26M6) należą odpowiedzi mówiące o tym, że taki wiek nie istnieje lub nie można go określić („nie można określić takiego wieku”; „nie da się go określić”; „nie zależy od wieku”; „w żadnym konkretnym”; „nie ma starości”; „starość nie istnieje”). Drugim aspektem, który ma wpływ na postrzeganie granicy starości, są czynniki związane ze stanem zdrowia, sprawnością fizyczną („dopóki chodzę, jestem młody”; „dopóki jeżdżę na rowerze”; „kiedy nie można się swobodnie poruszać i żyć”; „gdy nie można samodzielnie funkcjonować”; „wraz z pogorszeniem stanu zdrowia”; „zły stan zdrowia”). Na ten aspekt zwróciło uwagę 45 osób (30K, 15M). W opinii kolejnych 41 respondentów (32K, 9M) początek okresu starości to sprawa indywidualna, w pewnym sensie względna i uznaniowa („dla każdego inny wiek”; „kwestia indywidualna”; „starość jest względna”; „zależy od osoby, trybu życia, osobowości”; „zależy od człowieka”; „zależy jak człowiek spędza życie”).  Odpowiedzi 235 respondentów przyporządkowano do 9 kategorii analitycznych, które bywają niekiedy bardzo sobie bliskie i płynne, dlatego w niektórych przypadkach trudno jednoznacznie przyporządkować wskazania badanych. W sumie uzyskano 225 wskazań (140 kobiet i 85 mężczyzn), gdyż 10 z nich nie udało się zakwalifikować do żadnej z kategorii („zależy od wielu czynników”; „nie wiem”; „nie mam zdania”). 6  K – kobiet, M – mężczyzn. 5


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

135

Dla 33 badanych (21K, 12M) poczucie starości jest związane nie z fizycznością i ułomnościami wieku starczego, a ze stanem ducha, samopoczuciem i samookreśleniem („każdy ma tyle lat, na ile się czuje”; „kiedy człowiek czuje się staro”; „są ludzie, którzy rodzą się starzy”; „to jest psychiczne poczucie”; „stan ducha powoduje starość”; „starość to nie wiek, tylko stan ducha”). Częściej mężczyźni niż kobiety (18 wskazań, w tym 8K, 10M) uznają zakończenie aktywności zawodowej czy emeryturę za początek starości („jak się przestaje pracować”; „po przejściu na emeryturę”). Czternastu badanych (7K, 7M) pytanie o początek okresu senioralnego odczytało jako skierowane bezpośrednio do nich, w związku z czym mówiło o sobie, swoich odczuciach i braku wiedzy czy kompetencji w tym obszarze, podkreślając, że są jeszcze młodzi, a okres starości jest dopiero przed nimi („mam 78 lat i czuję się młody”; „jeszcze się nie rozpoczął”; „jeszcze się nie zaczęła”; „nie wiem, bo nie czuję się stary”; „ciągle czuję się młoda”). Same kobiety (5 wskazań) łączyły w swoich odpowiedziach starość z samotnością oraz poczuciem bycia potrzebnym innym osobom („gdy wszyscy człowieka opuszczą”; „jak się przestaje być potrzebnym”; „gdy zostaje się samym”). Cztery osoby (1K, 3M) łączyły zaś początek ostatniego etapu życia człowieka z pojawieniem się uczucia marazmu, braku chęci („kiedy nic się nie chce”; „kiedy przestaje się chcieć coś robić”; „kiedy człowiek uważa, że wszystko się skończyło”; „moment, w którym człowiekowi nic się nie chce i przestaje być aktywny”). Ostatnią kategorią jest duża grupa odpowiedzi, którą trudno przyporządkować do wcześniejszych klasyfikacji. Mimo że nie są one liczne (8 różnych opinii), wydaje się, iż błędem byłoby ich nie zamieszczać, gdyż pokazują one kolejne aspekty sposobu myślenia badanych seniorów o starości. Znajdują się w niej wskazania zarówno związane z aspektem sprawności umysłowej („jak człowiek przestaje myśleć”; „gdy spowalnia się myślenie”), rodzinnym („kiedy ma się już wnuki”; „jak się odchowa dzieci”; „gdy odchodzą inni ludzie”), jak i podejściem do otaczającej rzeczywistości („niepewność, niechęć innych”; „nad marzeniami górują ograniczenia”). Również podczas badań jakościowych pytano badanych, od jakiego wieku czy momentu w życiu można zacząć mówić o starości. Najwięcej badanych uważało, że aktywne osoby w wieku senioralnym właśnie dzięki swej czynnej postawie życiowej i częstemu zaangażowaniu w działalność artystyczną nie czują się staro. Ta pasja powoduje to, że ja nie czuję się stary. Czasem, jeszcze będąc młodszym, jak spotkałem się z kimś, kto miał więcej jak 50 lat [...] tak myślałem: „kiedyś człowiek taki będzie stary”. A teraz mam 68 i wcale nie czuję się stary. Na pewno wiele rzeczy na to wpływa, ale ta muzyka szczególnie. Ten dziadek [...] mówi tak: wiecie co, ja to tak szczęśliwy jestem, że w tym teatrze jestem. I on pół godziny przed zajęciami jest. Trzeba nosić krzesła, leci – nosi. Ja


136

Michał Mękarski

mówię [...] przestań, nie noś tych krzeseł. A on się rwie. On mówi: to mi daje życie. Ja się czuję dziesięć lat przynajmniej młodszy. Czyli to uczestnictwo ich jeszcze pobudza. [...] ja się czuję zawsze młoda. Jak spojrzę na wnuki, to takie mi się nasuwa pytanie: skąd one się wzięły? Dopiero wtedy uświadamiam sobie, ile mam lat. Ja od dziecka śpiewam – 24h. Kocham śpiew, kocham ludzi [...]. Ja, w ogóle przepraszam, nigdy nie pomyślałam, że jestem stara [kobieta, 86 lat].

Inną, równie popularną grupą odpowiedzi na tak sformułowane pytanie było przekonanie, że nie można określić wieku, w którym zaczyna się starość, gdyż jest to sprawa indywidualna. Granicę starości różne osoby widzą w różnych momentach życia. Nie ma takiego progu, bo czym może być starość? Definicja Światowej Organizacji Zdrowia jest nam potrzebna do określenia wieku emerytalnego, jakiegoś uporządkowania. Gerontolodzy postulują, by określać wiek funkcjonalny i to jest świetna sprawa – nie określamy człowieka liczbą przeżytych lat (bo nie mamy prawa) – osoby pięćdziesięcioletnie czasem są już schorowane, niepełnosprawne i można brzydko powiedzieć, że są już „stare”, ale jest wielu siedemdziesięciolatków i starszych całkiem sprawnych, całkiem samodzielnych, których wiek funkcjonalny jest niższy od tego schorowanego pięćdziesięciolatka. I to się powinno liczyć. To jest takie uogólnianie: „senior”. Każdy człowiek jest inny. Instrumenty, skrzypce są tylko podobne jeden do drugiego, a tak to każdy jest inny. Tak samo każdy człowiek.

W opinii części badanych wyznaczanie początku własnej starości wiąże się z aspektem nie fizycznym (czasami wręcz fizjologicznym), lecz mentalnym – (samo)poczuciem starości w jej duchowym wymiarze. Wymiarze, który może również przyjąć postać behawioralną, gdy zaczynamy zachowywać się jak osoby starsze. Człowiek może być już stary, mając lat czterdzieści, ale człowiek może być młody, mając lat osiemdziesiąt. To zależy od jego pogody ducha, od jego wewnętrznego „ja”. Starzejemy się wszyscy ciałem, ale duchem każdy indywidualnie. [...] jest bardzo indywidualne, że każdy człowiek inaczej ocenia swoją starość. Mnie się nie chce wierzyć w to, że ja już mam tyle lat [...], ale są ludzie bardzo młodzi, którzy zachowują się jak staruszkowie.

Czasami świadomość osiągnięcia wieku senioralnego jest związana z rolami społecznymi, jakie przychodzi nam pełnić w różnych okresach życia. Określone role i przypisane im wzorce zachowań, systemy wartości i często stereotypowe style życia mogą przedłużyć okres młodości (np. późne rodzicielstwo) czy przyspieszyć wiek senioralny (np. wczesne posiadanie wnuków).


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

137

Aczkolwiek ja myślę, że odczuwanie wieku też się zmienia z czasem [...]. Na przykład w naszej grupie osób 45+ jest dużo rodziców, którzy mają małe dzieci. Także wydaje mi się, że ta młodość, a także odczuwanie tej młodości znacznie się przedłuża.

Dla niektórych respondentów momentem, w którym wkracza się w okres starości, jest zakończenie pracy zawodowej i przejście na emeryturę. [...] senior to ten, który skończył już pracę zawodową, otrzymuje już emeryturę i by w dalszym ciągu nie czuł się odizolowany od społeczeństwa, stara się jakieś inne zajęcia uprawiać po to, żeby mieć kontakt z ludźmi i czuć się im potrzebny. Jako granicę wskazałabym wiek, w którym człowiek przestaje być aktywny zawodowo, a staje się aktywny inaczej.

Wiele osób zauważa, że nie jest to łatwy moment, gdy kończy się działalność związaną z pracą, która w pewnym sensie wyznaczała ramy aktywności. Moment w życiu to wtedy, gdy się przechodzi na emeryturę. Człowiek wtedy [...] wpada w taką troszkę depresję, bo cały czas był aktywny, pracował, a w pewnym momencie mu się to wszystko urywa. [...] dla nas senior to jest człowiek, który dopiero idzie na emeryturę, około 65 lat. Wtedy jego aktywność życiowa często wręcz zamiera, bo póki jest aktywny zawodowo, to jeszcze coś się kręci, ale potem bardzo dużo ludzi zasklepia się w domu i praktycznie ciężko ich wyciągnąć z tego.

Określenie wieku, od którego zasadne jest używanie nazwy „osoba starsza”, jest również związane z działaniami różnych organizacji, programów, funduszy, wydarzeń, które kierowane są do konkretnych grup odbiorców i sztywno określają przedział wiekowy. Wyznaczony wiek jest wynikiem pewnych założeń, celów i potrzeb7. Dobrym przykładem mogą być programy przeciwdziałające dyskryminacji osób „starszych” na rynku pracy, które muszą obejmować osoby zbliżające się do wieku emerytalnego. W przypadku Targów „Aktywni 50+” oferta targowa kierowana jest zarówno do seniorów, jak i do osób, które zbliżają się do tego wieku i chcą zaplanować swój wolny czas oraz poznać możliwości jego zorganizowania. Z punktu widzenia dzisiejszej imprezy [Targi Aktywni 50+] to myślę, że to przede wszystkim 50+. Aczkolwiek w ramach naszych działań [...] kierowanych do osób 50+ spotykamy się z oporem ze strony ludzi z tej grupy. Oni nie chcą być nazywani seniorami. Niektórzy używają stwierdzenia: „urodzeni za wcześnie”. 7  R. Patryn, Programy Unii Europejskiej dotyczące ludzi starszych, realizowane w Polsce – aspekty formalne i przykłady, w: M. J. Jarosz, A. Włoszczak-Szubzda, W. Kowalski (red.), Problemy starzenia się społeczeństwa. Teoria i praktyka. Perspektywa polska i brytyjska, Innovatio Press, Lublin 2011, ss. 121–129.


138

Michał Mękarski

Trudno jest określić, właściwie przy różnych okazjach różne grupy różnie to określają. My mówimy o osobach 45+ nie dlatego, że uważamy ich za seniorów, tylko dlatego, że to jest grupa, której jest już trudniej znaleźć pracę na rynku. Jest dyskryminowana przez pracodawców, dlatego taka grupa jest w naszym kręgu zainteresowań. Natomiast w żadnym wypadku nie uważamy, że jest to grupa seniorów.

2. Czas wolny seniorów Podczas wywiadu kwestionariuszowego ankieterzy pytali badanych seniorów o ilość czasu wolnego, jakim dysponują. Respondenci mieli wskazać jedną z pięciu możliwości: „zbyt dużo”, „dużo”, „w sam raz, ani za dużo, ani za mało”, „mało” oraz „zdecydowanie zbyt mało”. Najczęściej podawali oni odpowiedź świadczącą o tym, że wolnego czasu mają w sam raz (40%). 39,3% seniorów oceniło zasób swojego wolnego czasu jako duży lub zbyt duży. Co trzeci respondent uważa, że ma go „dużo” (33,5%). Nieznacznie większa jest liczba osób, które wskazują, iż tego czasu mają „zdecydowanie zbyt mało” w porównaniu do liczby seniorów, którzy deklarują posiadanie wolnego czasu w nadmiarze (7% do 5,8%). Analizując kwestię posiadania wolnego czasu przez pryzmat zmiennych społeczno-demograficznych, można zauważyć znaczące różnice w kilku istotnych obszarach. Dzięki poruszeniu tego problemu badawczego również w części jakościowej projektu udało się uzyskać szczegółowe wskazania badanych, które są pomocne przy interpretacji zachodzących różnic. Mężczyźni (43,5%) częściej niż kobiety (36,9%) wskazują na posiadanie nadmiaru wolnego czasu. W ich przypadku odpowiedź „dużo” jest najczęstszym wskazaniem (36,8%). Badane seniorki natomiast najczęściej określały swój wolny czas w kategorii „w sam raz, ani za dużo, ani za mało” (42,2%)8. Zestawiając te wyniki z analizą części jakościowej, można wyjaśnić większą liczbę wskazań „zbyt dużo” i „dużo” u mężczyzn niż u kobiet tym, że kobiety częściej poświęcają swój wolny czas rodzinie i pracom w gospodarstwie domowym, np. pomagając w przygotowywaniu posiłków czy opiekując się wnukami. Panowie mają [dużo czasu], ale panie są zaangażowane w wychowanie wnuków. Babcie mają mało czasu. Czy babcia, mając działkę, dom, gotując obiady dla całej rodziny, wnuków jeszcze wychowując. Ona musiała znaleźć jeszcze czas, by dwa razy w tygodniu po dwie godziny przyjść na próby, bo tak często się spotykamy.

 Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 181.

8


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

139

Większa liczba wskazań kobiet niż mężczyzn określających zasób swojego czasu jako optymalny („w sam raz”) może świadczyć o tym, iż badane seniorki są lepiej zorganizowane i tak planują swój dzień i obowiązki, by wygospodarować dla siebie czas wolny. [...] to jest kwestia organizacji i ustaleń w rodzinie. W mojej rodzinie też jest sporo sytuacji, gdzie babcie zajmują się wnukami czy pomagają w wychowaniu, ale jest to kwestia uzgodnienia, że każdy: i rodzice mają czas, żeby gdzieś wyjść, i dziadkowie również. Także myślę, że to chyba bardziej pretekst niż faktyczna bariera.

Istotną kategorią, która różnicuje seniorów pod względem posiadania wolnego czasu, jest grupa społeczno-zawodowa czy sytuacja życiowa, w której w danym momencie się znajdują. Respondenci, którzy nadal pracują, opiekują się wnukami czy prowadzą gospodarstwo domowe, należą do tych kategorii osób, które najczęściej deklarują, że wolnego czasu mają „zbyt mało” i „mało” (40,9% i 31%). Warto zauważyć, że renciści najczęściej wskazywali, że wolnego czasu mają w nadmiarze (13,5%, co jest dwukrotnie większą kategorią niż w przypadku emerytów – 6%). Żadna osoba bezrobotna czy opiekująca się inną osobą starszą nie zadeklarowała, że ma „zbyt dużo” wolnego czasu9. O ilości wolnego czasu decyduje również miejsce zamieszkania osoby badanej. Niemal co drugi senior (49,5%) mieszkający w małym ośrodku miejskim (do 30 tys. mieszkańców) wskazuje, że wolnego czasu ma „dużo” lub „zbyt dużo”. Najczęstszą deklaracją badanych osób starszych mieszkających w pozostałych, większych miastach było „w sam raz, ani za dużo, ani za mało”. Najwięcej wskazań dotyczących optymalnej ilości wolnego czasu było wśród mieszkańców miast liczących 101–200 tys. mieszkańców (48,8%). Aż 42,5% badanych seniorów – co zdecydowanie wyróżnia tę kategorię – mieszkających na wsi określiło, że wolnego czasu mają „mało” lub „zdecydowanie zbyt mało”10. Co wypełnia czas starszym osobom na wsi do tego stopnia, iż mają relatywnie najmniej wolnego czasu? Odpowiedzi można szukać w bardziej opisowej i szczegółowej części jakościowej projektu badawczego, która pokazuje, że na wsi spora grupa osób starszych nadal zajmuje się pracą w gospodarstwie rolnym. W tym środowisku, z którego ja się wywodzę, to każdy ma jakiś ogródek czy mniejsze gospodarstwo [...] seniorzy właśnie tego się jeszcze trzymają, tak z rozmachu. Mimo tego, że rozpisali na dzieci, ale to prowadzą. Jeśli nie trzy krówki, to jedną, powiedzmy [...], tak że na wsi nie ma nadmiaru czasu dla seniora. To może nawet i dobrze, bo nie ma tego oczekiwania nie wiadomo na co [...]. Reszta jest zajęta pracą, przyzwyczajeni do niej. Mimo że siły już opadają, to z tego nie rezygnują.

 Ibidem.  Ibidem, s. 182.

 9

10


140

Michał Mękarski

Ja jestem od pługa, ja mam 15 hektarów, jestem ze wsi. Nie jest tak łatwo, chociaż teraz to już te hektary mnie nie obchodzą. Ale dom się prowadzi, drób, gotuje się, bo jak dzieci wieczorem po pracy przyjdą, to co? I wnusia chowam. Także jakoś sobie z tym radzę. I znajduję jeszcze czas na kulturę. Bo kultura jest podstawą. Nie będzie kultury, nie ma nas.

Kolejnym czynnikiem, który ma wpływ na ilość czasu wolnego, czy też raczej na jego postrzeganie przez respondentów, jest wiek badanych. Niemal sześciu na dziesięciu seniorów (57,8%) przyporządkowanych do najstarszej kategorii wiekowej (mających 80 lat i więcej) wskazuje, że mają „dużo” i „zbyt dużo” wolnego czasu. W porównaniu do tego wskaźnika „zaledwie” co trzecia osoba starsza (33,8%) w wieku 60–69 lat (najmłodszy przedział wiekowy) określiła swój zasób wolnego czasu jako nadmierny. Natomiast 7,9% seniorów w tej grupie wiekowej deklaruje, iż wolnego czasu ma „zdecydowanie zbyt mało”11. Przyczyn wyjaśniających takie postrzeganie wolnego czasu można upatrywać w deklarowanej sytuacji życiowej badanych seniorów. Część respondentów należących do najmłodszej kategorii wiekowej, jako osoby sprawniejsze fizycznie, dysponujące lepszym zdrowiem niż bardziej zaawansowani wiekiem seniorzy, jest bardziej zaangażowana w pomoc domową czy pracę zarobkową. Może o tym świadczyć zestawienie wieku i grup społeczno-zawodowych12 oraz opinie badanych zebrane podczas badań jakościowych projektu: Nie mam czasu się czuć seniorem – ja ciągle pracuję. [...] w grupie aktywnych zawodowo 50+ są też zapracowani. Mimo że są aktywni zawodowo, to nie starcza im czasu na pozostałe aktywności, społeczne czy kulturalne.

Kolejną zmienną, która ma wpływ na postrzeganie i posiadanie wolnego czasu, jest poziom wykształcenia seniorów. Niemal połowa (48,1%) badanych osób w starszym wieku, które mają podstawowe wykształcenie, określa ilość wolnego czasu, jakim dysponuje, na poziomie „dużo” – jest to aż o 20 p.p. więcej niż w przypadku seniorów deklarujących najwyższy poziom wykształcenia. Należy zauważyć, że co czwarty (27,4%) senior z wyższym wykształceniem ocenia, że wolnego czasu ma „mało” lub „zdecydowanie zbyt mało”13. Analizując opinie zebrane podczas zogniskowanych wywiadów grupowych, na które zostali zaproszeni seniorzy, jak i pogłębionych wywiadów indywidualnych przeprowadzonych wśród osób (w tym również seniorów) zajmujących się osobami starszymi, można zauważyć, że czas wolny jest różnie postrzegany. Pojawia się wiele głosów mówiących, że – generalizując i upraszczając – senio Ibidem.  Ibidem, s. 183. 13  Ibidem. 11 12


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

141

rów można podzielić na dwie zasadnicze kategorie: aktywnych (uczestniczących, wychodzących z domu, zaangażowanych) i biernych. Znam osoby, o których można powiedzieć, że są na emeryturze i nigdy nie mają czasu na nic. Znam też osoby, które są na emeryturze i nic nie robią [...]. Siedzą sobie w domu i nie wiadomo co robią.

Aktywni seniorzy należą do tej grupy, która często uważa, że wolnego czasu ma bardzo mało, szczególnie gdy są zaangażowani w działalność artystyczną i sami tworzą kulturę. [...] ja poszedłem na wcześniejszą emeryturę. Ja mam 65 lat. Tak sobie pomyślałem: „Jak pójdę na emeryturę (5 lat wcześniej poszedłem), to będę miał mnóstwo czasu”. To nieprawda. Nie wiem, w co mam ręce włożyć – taki jestem zajęty. [...] Nawet nie mam czasu posiedzieć i popatrzeć w telewizor, taki jestem zajęty [...]. No niestety. Ci aktywni zawsze mają pełne ręce roboty. I towarzysko i [...] uczestniczą we wszystkim, w czym tylko się da. Prawie we wszystkim chcą uczestniczyć i niejednokrotnie śmieją się, że oni to w domu tylko śpią. U nas [w zespole] nie ma czasu wolnego. Ciągle się coś dzieje. Jak przyjdzie sezon letni, to nie ma tego czasu.

Świadomość czasu wolnego, a w zasadzie aktywny sposób jego spędzania, jest naturalną konsekwencją czasów przeszłych, lat młodości osób badanych, nabytych wzorców, postaw, nawyków. To jest związane z wychowaniem, z tym, jak się ludzie zachowywali, mając 20, 30, 40 lat. Jeśli wcześniej człowiek w ogóle nie korzystał z zajęć kulturalnych, to pewnie nie będzie z nich korzystał w przyszłości, mimo że będzie miał więcej czasu. Senior we wcześniejszych latach musiał być bardzo czynną osobą, żeby czynną na starość pozostał. [...] na starość pracuje się przez całe życie i to, że ktoś w wieku lat 60 jest aktywny, nie jest wynikiem tego, że nagle zmienił swoje życie, tylko że przez całe życie miał jakieś predyspozycje do tego albo jakieś chęci, które nie zostały zrealizowane z różnych przyczyn i teraz znajduje na to dobry moment.

Okres po zakończeniu aktywności zawodowej przynosi nadmiar wolnego czasu, którego w poprzednim etapie życia, za sprawą pracy, nie było. Czasu, który trzeba w jakiś sposób zagospodarować, ale też czasu, który można dobrze wykorzystać, np. uczestnicząc w życiu kulturalnym. Moment w życiu to wtedy, gdy się przechodzi na emeryturę. Człowiek wtedy [...] wpada w taką troszkę depresję, bo cały czas był aktywny, pracował, a w pewnym momencie mu się to wszystko urywa. W pierwszym momencie, pierwszy miesiąc,


142

Michał Mękarski

pierwsze dwa miesiące to się myśli, że jest się na urlopie, a później przychodzi taka codzienność. Co by tu zrobić z tym czasem? [...] ile można chodzić ze ściereczką, ścierać kurze czy ewentualnie gotować? I wtedy przychodzi taki moment, że się czegoś szuka, jakiegoś klubu, zajęcia.

Dla wielu osób, które zakończyły etap pracy zawodowej, kultura jest wypełniaczem czasu – możliwością zachowania aktywności. Nadmiar czasu szczególnie doskwiera osobom samotnym. [...] dużo samotnych osób chce się zapisywać, bo ile można siedzieć w tym domu. I tak porozmawiają, zwierzą mi się, a że ja organizuję dużo wyjazdów – wyjazdy na wczasy, wycieczki różne, wyjazdy do teatru, do kina, więc tego im potrzeba. Zostanie jedna osoba, dzieci wyjdą, więc coś trzeba z tym czasem zrobić.

Okres starości to także czas zasłużonego wypoczynku, kiedy można wreszcie nadrobić zaległości – zacząć realizować niezrealizowane wcześniej plany, pasje i marzenia. [...] pewne pasje, których nie można było rozwijać podczas okresu zawodowego, opieki nad rodziną [...]. Niektóre osoby zaczynają je realizować w okresie emerytalnym. Panie zaczynają malować, grywać, pisać wiersze, także udzielać się. To jest coś, czego nie mogli wcześniej zrealizować, a teraz mają już czas. Rodzina odchowana, rodzina na swoim i teraz mogą się poświęcić takim swoim zainteresowaniom. Mogę powiedzieć tak, że dopiero po 50-tce zacząłem realizować swoje marzenia, wcześniej nie miałem na to czasu.

Czas wolny, który zyskują osoby starsze po zakończeniu etapu związanego z pracą zawodową, pozwala części z nich odkrywać nowe talenty i pasje. [...] mam kontakt z Holendrami [...] są spokojniejsi, bardziej aktywni manualnie, mają rozwinięte hobby. Naszych seniorów tego trzeba nauczyć. Jeżeli taki człowiek wracał z pracy i pracował na drugą zmianę, bo musiał posprzątać, to nie miał na nic czasu. A na Zachodzie mieli ten czas, żeby się czymś zainteresować. [...] Dopiero przychodzą do nas i odkrywają, że potrafią różne rzeczy zrobić. Nasza pani, która teraz pięknie maluje, odkryła swoje zdolności dopiero w wieku sześćdziesięciu paru lat. Maluje przepięknie na szkle. Nie miała wcześniej czasu, była zajęta.

Badane osoby uznawały także okres starości za czas, który można wreszcie wykorzystać dla siebie, na zaspokojenie własnych potrzeb. Wydaje im się, że mając 70 czy 80 lat, powinni być już na marginesie, że ich aktywność życiowa się zakończyła. Dopiero wtedy jednak, gdy my im to przybliżamy, gdy im mówimy, że to nieprawda, że teraz [...] kiedy ta aktywność zawodowa wygasła, teraz mogą realizować siebie.


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

143

[...] żadne dziecko mi tego nie powie – mam prawo do korzystania. Mama się tak umęczyła w życiu, że jej się należy ten okres wypoczynku i tej aktywności. To daje poczucie [...] wartości, że ja jeszcze potrafię powiedzieć, [...] odpowiednio zachować [...]. To dowartościowuje i daje chęć do życia.

Na jakie formy aktywności (oprócz kulturalnej) osoby starsze przeznaczają swój wolny czas? Można powiedzieć, że ilu aktywnych seniorów, tyle pasji i sposobów wykorzystania czasu wolnego. Respondenci wskazywali szczególnie kilka obszarów, którym senior poświęca swój wolny czas. Były to: rodzina (prace w gospodarstwie domowym oraz opieka), uprawianie ogródka/działki, akcje społeczne oraz życie religijne.

3. Zainteresowanie seniorami Zespół badawczy chciał poznać opinię na temat poziomu społecznego zainteresowania seniorami. Podczas badań jakościowych badacze zadawali respondentom pytania o zainteresowanie kulturalną twórczością senioralną, natomiast podczas badań ilościowych ankieterzy prosili ich o ustosunkowanie się do tezy: „w Polsce seniorzy wzbudzają zainteresowanie mediów”. Ponad połowa seniorów (52,8%) wskazała, iż osoby starsze w Polsce nie cieszą się zainteresowaniem mediów. Jedynie co czwarty (25,1%) respondent jest odmiennego zdania. Warto zauważyć, że o 10 p.p. więcej było badanych, którzy w zdecydowany sposób odpowiedzieli na to sformułowanie przecząco niż twierdząco (22,8% „zdecydowanie nie”, a 12,6% – „zdecydowanie tak”). Miejsce zamieszkania badanego jest zmienną, która różnicuje wskazania. Co trzeci badany mieszkaniec wsi (37,5%) uważa, iż media interesują się seniorami. Jest to wskazanie aż o 15,2 p.p. i 14,1 p.p. większe niż odpowiedzi seniorów mieszkających w miastach liczących 31–100 tys. i powyżej 200 tys. mieszkańców. Ponad połowa badanych mieszkańców największych miast (56,5%) negatywnie ocenia zainteresowanie osobami starszymi przez media. Podobnie duży wskaźnik (56,1%) zyskały odpowiedzi respondentów mieszkających w miastach do 30 tys. mieszkańców14. Wpływ na ocenę medialnego zainteresowania seniorami ma również poziom wykształcenia badanych osób. Respondenci z najniższym wykształceniem stanowią grupę, która najczęściej uważa, że seniorzy są ważnym obiektem dla mediów (37% odpowiedzi „zdecydowanie tak” i „raczej tak”). Najwięcej odmiennych wskazań podali badani z wykształceniem wyższym – aż 57,6%15.

 Ibidem, s. 184.  Ibidem.

14 15


144

Michał Mękarski

W części jakościowej badań zespół pragnął uchwycić poziom zainteresowania twórczością kulturalną seniorów, w tym: kto zasiada na widowni podczas występów osób starszych oraz jaki jest poziom zainteresowania twórczością seniorów. Podczas pogłębionych wywiadów indywidualnych oraz sesji wywiadów grupowych wyłonił się obraz kilku najliczniejszych kategorii odbiorców zainteresowanych tworzoną przez osoby starsze kulturą. Należą do nich: – seniorzy: W różnym wieku jest widownia, w większości przypadków są to jednak seniorzy, seniorzy seniorom dedykują spotkania [...]. [...] to przeważnie są rówieśnicy. Chyba że jest grunt przygotowany – wówczas gramy dla gimnazjalistów czy licealistów. Z reguły to jednak grają starsi dla starszych.

– rodzina: Przychodzą różne osoby. Przychodzą całe rodziny, dzieci. Różnie. Jeśli robimy spektakl dla klubu seniora, to wtedy na widowni są seniorzy, ale zazwyczaj robimy plakaty, rozlepiamy, pocztą pantoflową najlepiej informujemy, to wtedy różne osoby biorą udział. Babcia przyprowadza wnuczka, a ten wnuczek mamę, ciocię, wujka i to się odbywa już rodzinnie. Przychodzą całe pokolenia. Ostatnio na przedstawienie teatru cieni przyszła praprawnusia!

– dzieci/szkoły: Występy spotykają się z wielkim entuzjazmem, dzieci, młodzież biją brawa, są zadowoleni, jest wesoło. Na występach dzieci mogą zaznajomić się z językiem gwarowym. [Dzieci] pytają się i szczególnie jeżeli mają chęci, bo są takie, których to nie interesuje. Komputer włączy i zadowolony. Pytają: jak się to robi? [Mówią] daj to też będę lepiła czy pomagała. [...] interesują się dzieci do 12 lat, potem nie i później dopiero się interesują jako dorośli. Ale [...] prowadzę takie warsztaty dla tych, co chcą spisywać wspomnienia, i zauważyłam, że jeżeli takiego młodego człowieka zainteresuję problemem, to on się interesuje.

Jedną z najważniejszych dla seniorów grup, do których adresują swoją twórczość, są dzieci. Zainteresowanie tej grupy, w odczuciu respondentów, jest szczególnie duże. Nie dziwi zatem, że wiele senioralnych grup artystycznych wychodzi ze swoją ofertą kulturalną właśnie do szkół i przedszkoli. Czasem robimy występy specjalnie dla szkół. Umawiam godziny, zapraszam klasy. Ten spektakl [...] wystawialiśmy przez cztery dni po trzy spektakle. Spektakl po spektaklu. Tak dużo. Dla szkół i dla przedszkoli.


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

145

Z roku na rok coraz większy. [...] Jest dość spory, ale uważam, że seniorzy muszą swoją działalnością zainteresować szkoły. To nie jest tak, że oni przyjdą niezaproszeni. Najpierw trzeba zachęcić, pokazać – musi iść instruktor, animator albo menedżer kultury. Powinien porozmawiać z dyrekcją, przedstawić młodym swoją propozycję. Musi być młodzież przygotowana na odbiór seniorów. Nie może być tak, że po prostu idą, bo to zetknięcie może być czasem bardzo bolesne i czasami groteskowe. Trzeba przygotować grunt, bez tego ani rusz.

Ogólny poziom zainteresowania kulturalną twórczością senioralną w ocenie respondentów często jest określany jako nieduży. Niewiele jest również festiwali, przeglądów, konkursów artystycznych adresowanych do osób starszych. Dodatkowo młodsze osoby często nie są zainteresowane przyłączeniem się do zespołu wielopokoleniowego, w którym występują osoby starsze, i czerpaniem z ich umiejętności oraz doświadczeń. [...] jakoś młodzi w tym właśnie okresie czasu słabo garną się do tego. Ja miałem taki duży zespół, 80 osób, składający się z dzieci i dwie grupy taneczne były młodzieży. [...] Koncertów mieliśmy mnóstwo, a teraz jest ciężka sprawa [...]. Może kojarzą zespół ludowy tak, że babcie wyjdą, podrygają sobie i może się tego krępują. [Wnuczka] ma 10 lat, ale mnie się wydaje, że nie jest z robótkami na bieżąco [...] teraz [młodzi są] za tymi komputerami i Internetem [...] ona nawet guzika nie potrafi sobie przyszyć. Idzie taki czas. Oni [seniorzy] garną do młodych jak najbardziej, ale młodzi lepiej się jednak czują w swoim gronie.

Mimo tych głosów część seniorów-twórców dostrzega zainteresowanie swoją działalnością kulturalną. Podczas występów obserwują odbiór widowni. Zainteresowanie ze strony innych jest być może tym, co daje seniorom poczucie spełnienia, nadaje sens pasji i motywuje do dalszej pracy i rozwoju. Jest zainteresowanie. Jaką bym nie zaśpiewała [piosenkę], to jest. Ostatnio na dożynkach [...] zeszło się bardzo dużo ludzi, młodych i śpiewali razem z nami. Mówili, żeby jeszcze i jeszcze [występować]. [...] ludzie się interesują, tylko że nie każdy ma odwagę przyjść i powiedzieć, że to mnie interesuje. Ale zainteresowanie jest.

Nie można też pominąć zainteresowania mediów twórczością artystyczną seniorów i prezentowania jej na łamach gazet, w radiu czy telewizji. Wielu badanych podkreślało, że w ostatnim czasie zmienia się częstotliwość i chęć poruszania tematów związanych z kulturą tworzoną przez osoby starsze. Coraz częściej zagadnienia te pokazywane są w mediach – głównie tych o zasięgu regionalnym, lokalnym. [...] jak mamy sukcesy, to są adnotacje w prasie, kablówce. Prawie każdy nasz występ jest odnotowany przez prasę lokalną i telewizję kablową.


146

Michał Mękarski

Ja uważam, że [media] popularyzują, może nie jest tak idealnie, na równi z młodszymi, ale jest sporo. Nie można narzekać [...].

Jeśli w tych opiniach daje się usłyszeć jakieś postulaty, to dotyczą one najczęściej tego, by również media ogólnopolskie otworzyły się na twórczość seniorów. [...] mało jest systemowych rozwiązań, które by wspierały. Są jakieś lokalne małe inicjatywy, o których można przeczytać, jak są małe gazetki dzielnicowe czy gminne, że klub seniora zorganizował wystawę prac. Już w prasie warszawskiej, stołecznej rzadko można coś takiego przeczytać. W ogólnopolskiej to tym bardziej. Brakuje jakiś takich systemowych, wyższych mechanizmów [promocyjnych].

Badani dostrzegają, że większe zainteresowanie osobami starszymi w mediach nie jest dziełem przypadku, a konsekwencją dostrzeżenia w ich grupie społecznej coraz większej części społeczeństwa oraz nowej kategorii konsumentów. [...] reklamy, które ze względu na produkt są adresowane do tych ludzi, dla których dany produkt wchodzi na rynek. Rzeczywiście zaczynają się te osoby pokazywać, ale tylko w kontekście wybranych produktów. [...] osoby starsze coraz częściej są w mediach. Coraz częściej pojawiają się o nich artykuły o różnej tematyce. Jest większe zainteresowanie tymi tematami. Nawet z miesiąca na miesiąc coraz łatwiej zainteresować starością osoby, które decydują w mediach o tym, na jakie tematy się pisze. Myślę, że idzie ku lepszemu, tym bardziej że jest już jasne, że społeczeństwo się starzeje i muszą te tematy podejmować.

4. Czy kultura może zmienić wizerunek seniorów? Czy uczestnictwo osób starszych w kulturze może pozytywnie wpłynąć na ich społeczny wizerunek i sprawić, że ta grupa społeczna będzie lepiej postrzegana? Między innymi na to pytanie badacze starali się znaleźć odpowiedź, prosząc respondentów, by podczas przeprowadzanej ankiety ustosunkowali się (korzystając z 5-stopniowej skali Likerta – od „zdecydowanie tak” do „zdecydowanie nie”) do przedstawionych twierdzeń. Większość badanych (61,9%, w tym 34,5% zdecydowanie) dostrzega w uczestnictwie seniorów w kulturze, w ich aktywności kulturalnej (traktowanej szeroko, zarówno na poziomie seniorów-twórców, jak i seniorów-odbiorców) potencjał i wartość, dzięki którym są oni lepiej postrzegani przez resztę społeczeństwa. Natomiast 14,7% (w tym 3,4% jest zdecydowanych w swoich poglądach) nie zgadza się z tą tezą. Analizując zmienną niezależną, jaką jest płeć respondenta, można zauważyć, że w ogólnej liczbie zwolenników tezy o pozytywnym wpływie aktywności kulturalnej seniorów na ich wizerunek zarówno kobiety (62,5%), jak i mężczyź-


Jak nas widzą? Jak widzimy siebie? Aktywni seniorzy o sobie i swoim wizerunku

147

ni (61%) wyrażają podobne opinie. Kobiety (38,8%) natomiast są bardziej niż mężczyźni (27,1%) zdecydowane w tej opinii, o czym świadczy różnica w odpowiedziach między tymi kategoriami na poziomie 10 p.p. W tym względzie mężczyźni bardziej niż kobiety są umiarkowanymi optymistami (33,9% odpowiedzi „raczej tak” wśród mężczyzn i 23,9% wśród kobiet)16. Badani seniorzy, którzy sami tworzą kulturę, najczęściej na pytanie o wpływ uczestnictwa w kulturze na wizerunek osób starszych podawali odpowiedź „zdecydowanie tak” (37,6% – o 5,1 p.p. więcej niż ta sama kategoria wskazana przez osoby niezaliczające się do twórców kultury)17. Biorąc pod uwagę miejsce badania respondentów, a zatem typ imprezy, jaki wybrali seniorzy, można stwierdzić, że aż co piąty senior biorący udział w  imprezie masowej/plenerowej (21,2%) nie łączy lepszego wizerunku seniorów z ich uczestnictwem w kulturze. Natomiast dwóch na trzech (69,3%) badanych uczestników wydarzenia filharmonicznego dostrzega w kulturze potencjał mogący kreować korzystny wizerunek osób starszych18.

Podsumowanie Wybrane i przedstawione elementy składające się na wizerunek osób starszych w Polsce świadczą o dużej różnorodności sposobów myślenia i stylów życia seniorów19. Nie ma bowiem jednego, wzorcowego wizerunku osób starszych w Polsce. Można wyróżnić kilkanaście obszarów, na bazie których tworzony jest wizerunek osób będących w okresie „jesieni życia”20. Wizerunek seniorów ulega ciągłym przeobrażeniom. Wydaje się jednak, że w obecnym dyskursie zaczynają dominować pozytywne obrazy starości i seniorów – aktywnych i doświadczonych życiowo – z których warto brać przykład. Ogromne znaczenie w zmianie postrzegania osób starszych mają sami seniorzy, którzy (niejednokrotnie) swoją aktywnością i energią, z jaką realizują swe pasje (również kulturalne), burzą obraz izolujących się i zepchniętych na margines życia społecznego starszych osób.  Ibidem, s. 185.  Ibidem, s. 186. 18  Ibidem. 19  A. Klimczuk, Kapitał społeczny ludzi starszych na przykładzie miasta Białystok, Wiedza i Edukacja, Lublin 2012, s. 213. 20  W raporcie z badań opracowałem 17 bloków tematycznych składających się na wizerunek osób starszych w Polsce: 1) Aktywny senior – pozytywne przykłady; 2) Zobaczcie nas!; 3) Okres starości – czas dla seniorów; 4) Bezinteresowna pomoc innym; 5) Promowanie starości; 6) Bierny senior; 7) Po pierwsze: rodzina; 8) W grupie siła; 9) Senior i media; 10) Stereotypy o seniorach; 11) Przełamywanie stereotypów; 12) W moim wieku to już nie wypada; 13) Strażnicy wartości – niezmienność postaw; 14) Chęci może i są, ale finansowe możliwości...; 15) Kult młodości; 16) Senior = (zagubiony?) autorytet; 17) Senior jako cenny wyborca. 16 17


148

Michał Mękarski

Summary How do they see us? How do we see ourselves? Active seniors about themselves and their image This research paper presents an image-area of elderly in Poland. Author, using the results of a nationwide research project, answers the question of how society perceives Polish seniors? How seniors perceive themselves and the time of old age? The image of the elderly is shown in several contexts: the age at which old age begins, a sense of leisure time among seniors, the interest level for the elderly and the role of culture in changing the image of the elderly. Keywords: seniors image, role of culture, leisure, interest level for the elderly Słowa kluczowe: wizerunek seniorów, rola kultury, czas wolny, poziom zainteresowania osobami starszymi


Alicja Gojlik Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

Kluczowym aspektem integracji jest aktywność społeczna. Seniorzy integrują się zarówno ze sobą, jak i z innymi grupami, m.in. poprzez działalność kulturalną i aktywne uczestnictwo w wydarzeniach. Kwestia integracji czy separacji seniorów jest silnie związana z ich indywidualnymi potrzebami oraz przyzwyczajeniami nabytymi w okresie młodości i wieku średniego. To nie grupa wiekowa determinuje, jakim ktoś jest człowiekiem i jakie ma potrzeby, również związane z integracją z innymi ludźmi bądź izolacją od świata społecznego, ale jego indywidualne cechy i predyspozycje. Każda osoba przez całe życie wzbogaca swoje doświadczenia, więc i zachowania, w tym aktywność w kulturze1. Właśnie dlatego aktywni seniorzy byli najczęściej w przeszłości aktywnymi młodymi ludźmi. Czasem jednak dopiero na emeryturze mogą w pełniejszy sposób rozwijać swoje pasje. Wchodząc w etap mniejszej aktywności zawodowej, poświęcają więcej czasu na realizację swoich marzeń, które pielęgnowali przez całe życie.

1. Co separuje, a co integruje seniorów? Niezwykle istotna dla integracji lub separacji seniorów jest samotność. W badaniu ankietowym przeprowadzonym w ramach ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura? Badanie kulturalnych aktywności osób 1  Artykuł powstał na podstawie wyników badań uzyskanych w trakcie projektu badawczego „Po co seniorom kultura? Badanie kulturalnych aktywności osób starszych”, realizowanego w 2012 r. przez Stowarzyszenie Związek Miast Polskich (www.zmp.poznan.pl/portal/download/file_id/3380/pid/82.htm [20.06.2013]) oraz Regionalne Obserwatorium Kultury UAM i Instytut Kulturoznawstwa UAM.


150

Alicja Gojlik

starszych” ponad 62% respondentów zapytanych, czy samotność jest barierą uniemożliwiającą lub utrudniającą uczestnictwo seniorów w kulturze, stwierdziło, że nie stanowi ona dla nich przeszkody (suma odpowiedzi: „zdecydowanie nie” i „raczej nie”)2. Ponadto podczas wywiadów wielokrotnie stwierdzano, że osoby samotne o wiele częściej angażują się w działalność kulturalną, chcą się integrować z innymi poprzez taką aktywność. Jednak część osób, które cierpią z powodu samotności, potrzebuje szczególnego zachęcenia do aktywności, kogoś, kto „wyciągnie ich z domu”, kto będzie im towarzyszył w tym uczestnictwie w kulturze. Również relacje z otoczeniem mogą stanowić przyczynę izolacji seniorów, rozumianej tu jako brak aktywności kulturalnej. Seniorzy często odczuwają lęk przed otaczającym ich światem, agresją. Boją się także swojej niepełnosprawności, nie czują się na siłach, by samodzielnie działać np. ze względu na swoją chorobę. Polscy seniorzy nie czują się ponadto akceptowani przez resztę społeczeństwa. Część starszych osób wstydzi się tego, że nie przystaje do współczesnego świata, że różni się od innych. Dlatego odmienność w wyglądzie, ubiorze czy przyzwyczajeniach może także wpływać na separowanie się seniorów. Wstydzą się oni ponadto braku pewnych umiejętności i wiedzy, np. dotyczącej obsługi nowoczesnego sprzętu komputerowego. W takich sytuacjach rodzi się obawa przed ośmieszeniem i szybkim zniecierpliwieniem ze strony młodszych osób. A seniorom czasem brak odwagi, by zapytać czy poprosić o pomoc. W godzinach szczytu ta starsza osoba jest tą „inną”, pochyloną, ubraną inaczej, z innym spojrzeniem, nieśmiejącą się na cały autobus3. [...] kawiarenki internetowe na przykład są oblegane przez młodzież. Tam senior nie wejdzie, bo jak wchodzi i widzi grupę młodych, to się wycofuje, bo on nie widzi tam miejsca dla siebie i jest mu wstyd po prostu zapytać czy wejść w tę grupę.

Wśród badanych pojawiały się opinie, że to współczesna kultura wpływa na wykluczenie seniorów z przestrzeni społecznej. Powszechne promowanie młodości, atrakcyjności, zdrowia nie sprzyja oswajaniu się z tym, co często towarzyszy starości. Ile trzeba było naprzekonywać, żeby panie zechciały skorzystać z tego obiektu. Miały duże opory, bo na basen przychodzą piękne laski, w obcisłych strojach, świetnie potrafiące pływać. Wiele osób wiedziało, że w naszym mieście jest basen, ale uważano, że skoro basen, to dla dzieci, dla osób sprawnych...  W badaniu ankietowym uzyskano opinie 534 seniorów (osób po 60. roku życia) uczestniczących w wydarzeniach kulturalnych odbywających się w 35 różnej wielkości miejscowościach w całej Polsce. 3  Wypowiedzi respondentów (seniorów i osób zajmujących się osobami starszymi) zostały zebrane podczas badań jakościowych, obejmujących indywidualne wywiady pogłębione i zogniskowane wywiady grupowe, w ramach projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”. 2


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

151

Grono senioralne nie jest jednak bezkrytyczne. Sami seniorzy zauważają problem osób starszych, które siedząc jedynie w domu, obmawiają innych, interesują się tylko cudzym życiem, przyczyniając się tym samym do powstawania negatywnego wizerunku seniora w oczach młodszych osób, którym na różne sposoby uprzykrzają życie. Mam takie koleżanki, które nie robią nic. To znaczy wezmą tę emeryturę, siedzą w domu, tu coś poczytają, tam gdzieś połażą i ja zachęcam, mówię: słuchaj, przyjdź tutaj do Centrum, może się kimś zaopiekujesz, może pomożesz nam w jakichś działaniach. Są takie rozleniwione. Odpowiadają: jakoś mi się nie chce, ja się tobie dziwię, że tobie się tak chce. Są takie plotkary, które siedzą pół dnia na ławce i obsmarowują wszystkich, których tylko widać. Jak tylko przeszłam, to już czułam, że suchej nitki nie zostało, naprawdę, i to jest coś strasznego.

Praca zawodowa może istotnie wpływać na aktywność społeczno-kulturalną seniorów. W zależności od umownie przyjętych granic wiekowych seniorami nazywa się czasem osoby już po 50. lub nawet 45. roku życia. Dlatego poruszane tu problemy dotyczą także osób, które mogą być wciąż aktywne zawodowo. Niestety istnieje wiele barier. Osoby starsze nie są zbyt atrakcyjnymi pracownikami dla pracodawców. Bardzo często tracąc pracę po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu latach, nie potrafią odnaleźć się na obecnym rynku pracy. Takie wykluczenie seniorów jako pracowników może być także przyczyną ich wycofywania się z życia społeczno-kulturalnego. Zagadnienie to dotyczy jednak przede wszystkim osób, które osiągnęły już wiek emerytalny. Rozmówcy kilkakrotnie zwracali uwagę na to, że momentem zwrotnym w życiu staje się zakończenie pracy zawodowej. Kluczowe okazuje się w tym czasie utracone poczucie bycia potrzebnym, użytecznym dla innych. Gdy zmienia się codzienny rytm życia i relacje z innymi, niektórzy czują się zagubieni. Ten rodzaj separacji jest szczególnie widoczny w przypadku osób, które wraz z przejściem na emeryturę tracą kierownicze stanowiska. Zbyt duża ufność wobec innych ludzi czy wręcz łatwowierność to cecha części starszych osób, która często utrudnia im relacje z otoczeniem. Negatywne doświadczenia seniorów (osobiste, przytaczane przez znajomych czy przez media) powodują tworzenie dystansu międzypokoleniowego. Wtedy seniorzy coraz mniej ufają młodszym, bystrzejszym i sprytniejszym, bo zdają sobie sprawę, że mogą na tym dużo stracić. Pewne ograniczenia tkwią także w samych seniorach. Istotną przeszkodę stanowi dość powszechne wśród osób starszych przekonanie, że pewnych rzeczy „nie wypada” w danym wieku – nie wypada się w określony sposób zachowywać, ubierać, brać w czymś udziału.


152

Alicja Gojlik

Myślę, że takim podstawowym kryterium jest to, że myślimy o sobie, że jesteśmy osobami starymi i w związku z tym pewnych rzeczy nam nie wypada, nie wolno, nie ma przyzwolenia społecznego.

Optymizmem napawa jednak to, że w mentalności polskich seniorów zachodzą pewne zmiany. Wiele starszych osób aktywnie uczestniczących w kulturze uświadamia sobie, że zachowania typu „nie wypada” nie odpowiadają dzisiejszej rzeczywistości. Mamy coraz więcej „młodych seniorów”, czyli osób, które czują się młodo, chcą aktywnie żyć i ciekawie spędzać każdą wolną chwilę. Dlatego z powodzeniem realizowane są różne inicjatywy, które wymagają od seniorów zachowań nietypowych dla ich grupy wiekowej, ale dających im wiele radości i satysfakcji. Dlaczego ma mi nie wypadać? Dlaczego ja się nie mogę przebrać śmiesznie? Mam lat 56 albo 65, ale dlaczego właściwie? Kto tak powiedział? Jaka ustawa o tym mówi?

2. Formy separacji W Polsce najbardziej zauważalną formą izolowania się seniorów jest ich zamykanie się w czterech ścianach. Osoby, które ograniczają się w ten sposób, zwykle nie robią tego celowo. Ich problemy są dość prozaiczne, ale jakże istotne. Najczęściej taka sytuacja wiąże się z brakiem środków finansowych lub nie najlepszym stanem zdrowia. Jeśli ktoś staje się mniej samodzielny, przewlekle choruje, to każde wyjście z domu jest dla niego fizycznym cierpieniem. Jeżeli nie znajdą się osoby, które pomogą wyjść, przemieścić się, skorzystać z jakichś atrakcji, to tacy seniorzy nie będą mieli na tyle odwagi, by zaryzykować. Lęk przed współczesnym, pędzącym światem u zobojętniałych ludzi jest silniejszy niż potrzeba integracji. Seniorzy, których dotyczy ten rodzaj izolacji od świata zewnętrznego i innych ludzi, przywiązują się wówczas do telewizji, programów rozrywkowych i filmów, a w szczególności seriali. Tak bardzo pochłania ich ta rzeczywistość, gdyż przedstawia problemy rodzinne, życie codzienne, a samotni seniorzy często tęsknią za takimi sprawami. Wielu seniorów lubi uciekać z obecnej rzeczywistości w przeszłość, świat wspomnień. Jest to w dużej mierze naturalne i nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że powoduje brak zainteresowania tym, co się aktualnie dzieje, np. w kulturze. To także nie sprzyja integracji. W wywiadach pogłębionych pojawiały się nawet opinie, że inna mentalność seniorów powoduje niezrozumienie współczesnych atrakcji kulturalnych, co utrudnia kontakt z osobami młodszymi. Postawa ta nie znalazła jednak potwierdzenia w badaniach ilościowych. Odpowiadając na pytanie: „Czy niezrozumienie współczesnej kultury i sztuki jest barierą utrudniającą/uniemożliwiającą uczestnictwo w kulturze?”,


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

153

ponad połowa respondentów temu zaprzeczyła (54,4%, w tym 24,5% odpowiedziało „zdecydowanie nie”, a 29,9% „raczej nie”).

3. Tylko dla seniorów Mówiąc o określonej grupie społecznej w kontekście uczestnictwa w kulturze, najczęściej myślimy o konieczności stworzenia czegoś, co będzie przeznaczone tylko dla niej. Poszukiwania najbardziej atrakcyjnych wydarzeń, najtrafniej odpowiadających na potrzeby tych osób, mają doprowadzić m.in. do przygotowania takiej oferty kulturalnej, która integrowałaby tę grupę. Zauważono jednak, że z pozoru słuszne i szlachetne intencje mogą czasem nieść negatywne konsekwencje. Powstawanie miejsc przeznaczonych tylko dla seniorów, przygotowywanie wydarzeń, na które zapraszane są tylko osoby starsze, może być jedną z przyczyn separacji tej grupy od reszty społeczeństwa, od innych, młodszych pokoleń. Dlatego w badaniach pytano o to, jak seniorzy widzą ten problem, czy potrzebują takich miejsc i takich atrakcji oraz w jakim stopniu zagadnienia te warunkują ich uczestnictwo w kulturze. Wyniki badań ankietowych w ciekawy sposób ukazują kwestię izolowania się osób starszych poprzez spędzanie czasu we własnym gronie. Prawie połowa respondentów (48,9%) na pytanie: „Czy w Polsce seniorzy zamykają się na innych/wolą spędzać czas we własnym senioralnym gronie?” stwierdziła, że zwykle wybierają oni towarzystwo swoich rówieśników. Zauważały to osoby mieszkające w mniejszych i średniej wielkości miastach (do 100 tys. mieszkańców) – łącznie ponad 59% respondentów (suma odpowiedzi: „raczej tak” i „zdecydowanie tak”). Mniej takich odpowiedzi udzieliły osoby mieszkające w dużych miastach (101–200 tys. mieszkańców – 47%, powyżej 200 tys. mieszkańców – 44,9%). Natomiast seniorzy pochodzący ze wsi najrzadziej dostrzegali izolowanie się osób starszych poprzez spędzanie czasu wolnego w swoim gronie (42,5%). Być może wynika to z silniejszych więzi rodzinnych wśród osób mieszkających na wsiach. W dużych miastach z kolei częściej organizowane są wydarzenia, które w jakiś sposób łączą pokolenia. Zamykaniu się seniorów na innych zaprzeczyło aż 39% respondentów uczestniczących w koncertach symfonicznych (suma odpowiedzi: „zdecydowanie nie” i „raczej nie”). Z kolei podczas pozostałych wydarzeń odsetek osób wskazujących na tego typu izolację był mniejszy: wydarzenia masowe – 32,3% osób, wydarzenia organizowane przez ośrodki kultury – 30,1%4. 81,8% respondentów stwierdziło, że przy wyborze wydarzenia kulturalnego nie jest dla nich istotne, czy jest ono skierowane do seniorów. Co ciekawe, więcej kobiet (20,9%) niż mężczyzn (13,5%) przywiązuje do tego wagę. Jeśli  Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 191.

4


154

Alicja Gojlik

chodzi o zróżnicowanie odpowiedzi ze względu na typ wydarzeń kulturalnych, to aż 88,6% osób badanych podczas koncertów w filharmoniach zadeklarowało, że nie ma to dla nich znaczenia, czy dane wydarzenie jest tylko dla tej grupy społecznej. Podczas pozostałych wydarzeń takiej odpowiedzi udzieliło mniej respondentów o ok. 10 p.p. (impreza masowa – 79,4%, impreza ośrodka kultury – 77,4%). Im starsi seniorzy, tym większą wagę przywiązywali do tego, czy dane wydarzenie jest do nich skierowane, i było to dla nich bardziej istotne (26,7% wskazań wśród osób powyżej 80. roku życia). Okazuje się, że najmniejszą wagę przywiązują do tego osoby w wieku 60–69 lat, spośród których jedynie 14,5% przyznało, że kieruje się tym przy wyborze wydarzenia kulturalnego5. Na podstawie odpowiedzi respondentów można także wnioskować, że osoby z wyższym wykształceniem odczuwają mniejszą potrzebę brania udziału w wydarzeniach kulturalnych skierowanych tylko do grupy senioralnej. Im niższe wykształcenie respondenta, tym bardziej widoczna jest pewna bariera. Dla 94,2% osób z wyższym wykształceniem nie jest istotne, czy wydarzenie, na które się wybierają, jest przeznaczone tylko dla nich. Wśród osób z wykształceniem podstawowym takiej odpowiedzi udzieliło już tylko 60,7% respondentów6. Ponad połowa respondentów (56,6%) zapytana: „Czy barierą utrudniającą lub uniemożliwiającą uczestnictwo seniorów w kulturze jest brak oferty kulturalnej tylko dla seniorów?”, stwierdziła, że nie widzi takiej bariery, jak brak oferty skierowanej tylko do seniorów (suma odpowiedzi: „raczej nie” i „zdecydowanie nie”). Osoby, które deklarowały, że obecnie same są twórcami kultury, aktywnie działają w tej sferze, w większości (61,2%) wyrażały taką właśnie opinię. Najrzadziej barierę tę wskazywały osoby badane podczas koncertów w filharmoniach (jedynie 20,7%). Uczestnicy pozostałych typów wydarzeń niemal dwukrotnie częściej zwracali uwagę na istnienie tego problemu (wydarzenia masowe/plenerowe – 41,9% i wydarzenia ośrodków kultury – 40,1%)7. Im starsi respondenci, tym częściej zauważali barierę w postaci małej liczby wydarzeń skierowanych do seniorów – prawie połowa (45,2%) badanych powyżej 80. roku życia zwróciła uwagę na ten problem (suma odpowiedzi: „raczej tak” i „zdecydowanie tak”) oraz 38,5% respondentów w wieku 70–79 lat. Natomiast najmłodsi seniorzy (w wieku 60–69 lat) zauważają najwięcej kierowanych do nich inicjatyw kulturalnych, dlatego tylko 30,9% z nich wskazało taką barierę. Seniorzy z wyższym wykształceniem najczęściej zaprzeczali istnieniu takiej przeszkody (68,6%)8.  Ibidem, s. 192.  Ibidem, s. 193. 7  Ibidem. 8  Ibidem, s. 194. 5 6


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

155

Respondenci nie dostrzegali też takiego problemu, jak brak miejsc przeznaczonych specjalnie dla seniorów – aż 61,6% osób stwierdziło, że nie jest to bariera utrudniająca seniorom uczestnictwo w kulturze, przy czym 39,1% kobiet i jedynie 28,6% mężczyzn zdecydowanie zaprzeczyło istnieniu takiej przeszkody9. Zróżnicowanie w podejściu do tego zagadnienia widać również wśród uczestników różnych typów wydarzeń kulturalnych. Odbiorcy koncertów symfonicznych aż w 71,6% stwierdzili, że nie ma takiej bariery, jak brak miejsc przeznaczonych tylko dla seniorów, zaś wśród respondentów pytanych podczas wydarzeń organizowanych przez ośrodki kultury takiej odpowiedzi udzieliło 61,6% osób. Z kolei w przypadku imprez plenerowych było to już tylko 51,7%. Co ciekawe, to właśnie najstarsi seniorzy, w wieku powyżej 80 lat, najrzadziej (18,2% – suma odpowiedzi: „raczej tak” i „zdecydowanie tak”) wskazywali na istnienie takiej przeszkody. Młodsi częściej uważają to za utrudnienie w uczestnictwie w kulturze – osoby z grupy wiekowej 70–79 lat – 22,8% wskazań i osoby z grupy wiekowej 60–69 lat – 26,8% wskazań10. Grupa, która najczęściej sygnalizowała istnienie takiej przeszkody, to respondenci z wykształceniem zawodowym (42,2%), najrzadziej zaś zauważali ten problem seniorzy z wykształceniem pomaturalnym/policealnym (20,6%) i wyższym (17%)11. Seniorzy chcą być użyteczni, dlatego wychodzą do innych, uczestniczą w kulturze, jeśli jednak spotykają się z krytyką, lekceważącymi osądami, to są skłonni do wycofywania się. Azyl znajdują wówczas nie tylko we własnych domach, ale także w zamkniętych grupach, przeznaczonych tylko dla osób w określonym wieku. Kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku czy stowarzyszenia i fundacje skupiające jedynie seniorów są często miejscem ich integracji, spotkań, realizacji ciekawych inicjatyw i twórczej współpracy. Zastanawiając się jednak nad zjawiskiem separacji, należy spojrzeć na te kwestie z nieco innej perspektywy. Miejsca czy organizacje stworzone jedynie dla określonej grupy społecznej mogą w pewien sposób ograniczać relacje członków tej grupy z innymi ludźmi. Przynależność do zamkniętych kręgów społecznych może czasem utrudniać spojrzenie na pewne kwestie z dystansu, prowadzenie otwartej debaty na różne tematy oraz wymianę opinii i doświadczeń. Dlatego wielu rozmówców zwracało uwagę na potrzebę realizacji inicjatyw integrujących grupy senioralne z młodszymi pokoleniami. Dzięki różnym, stworzonym na ich potrzeby organizacjom seniorzy mogą lepiej funkcjonować jako grupa, mają większą siłę przebicia, więcej ciekawych pomysłów i możliwości ich finansowania. Powinno to być wykorzystane nie tylko w celu integracji tych osób we własnym środowisku, ale przede wszystkim do wymiany międzypokoleniowej.  Ibidem.  Ibidem, s. 195. 11  Ibidem, s. 196.  9

10


156

Alicja Gojlik

Miejsca, w których mogą spotykać się seniorzy i wspólnie spędzać wolny czas, np. kluby seniora, integrują ich ze sobą, pozwalają nawiązywać nowe przyjaźnie oparte na tych samych upodobaniach, pasjach. Przyjaźnie są bowiem dla osób starszych niezwykle ważne. Samemu zawsze trudniej się zmobilizować do jakiejś aktywności. Kiedy w jednej grupie znajdują się osoby mające podobne potrzeby dotyczące kultury, chętniej razem uczestniczą w różnych wydarzeniach. O potrzebie i zasadności istnienia takich miejsc świadczy liczba osób, które tam przychodzą, które uczestniczą w zajęciach, chcą się spotykać. Motywacją do przychodzenia na różne wydarzenia jest często także potrzeba rozmowy i przebywania z drugim człowiekiem. Klub taką prostą sprawę załatwia. Łączy ludzi w przyjaźń [...]. Te przyjaźnie widać potem nie tylko w klubie, ale również na zewnątrz. Te panie, które się przyjaźnią, wychodzą poza klub, spotykają się w mieszkaniach, w kawiarniach. Umawiają się na spotkania, wspólne wyjście do teatru i to jest ważna sprawa. Dużo osób przychodzi tam, ażeby porozmawiać, bo w domu jest często samotna, ta osoba zostaje tylko albo z kotem, albo z psem i do tego kota czy psa mówi. A tu przychodzi do żywego człowieka.

Łączenie się w różnego rodzaju grupy, stowarzyszenia, kluby ma również silne działanie socjalizacyjne. Po zakończeniu życia zawodowego starsi ludzie często tracą energię do dalszego działania, nie widzą sensu, nie czują potrzeby, by nawet zadbać o swój wygląd. Regularne wychodzenie z domu na spotkania z innymi ludźmi pomaga określić nowe cele w życiu, które sprawiają, że zaczyna się chcieć. W zorganizowanej grupie seniorskiej osoby starsze czują się bezpiecznie. Mogą liczyć na wzajemną pomoc. Taka integracja pobudza także do działania, mobilizuje i stanowi inspirację do rozwoju. Daje poczucie bycia częścią wspólnoty. Wspólne podróże pozwalają żyć życiem codziennym, bieżącą chwilą, nie myśleć o smutkach i problemach starości. Seniorzy bardzo się cieszą, gdy są doceniani przez własne grono. Dzięki przynależności do klubów seniora, uniwersytetów trzeciego wieku czy innych tego typu organizacji osoby starsze mają również możliwość prezentowania szerzej swojej twórczości, zarówno w okolicznych miejscowościach, jak i za granicą. Takie miejsca są „drożdżami działań na rzecz kultury”.

4. Relacje rodzinne i międzypokoleniowe Rodzina jest niezwykle ważna dla większości badanych seniorów. Rozmówcy podkreślali, że dobre relacje w rodzinie pozytywnie wpływają na aktywność kulturalną seniorów. Osoby starsze, które nie doświadczają separacji w rodzinie, są bardziej pewne siebie, pozytywnie nastawione do innych i chętniej


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

157

angażują się w różne działalności. Ponadto jeśli istnieje więź między seniorami a ich młodszymi krewnymi, to dzieci lub wnuki będą starały się umożliwić swoim rodzicom czy dziadkom spędzanie wolnego czasu aktywnie, ciekawie i twórczo. Motorem są fajne dzieci, dzieci mądre, które przychodzą i niejednokrotnie proszą nas o to, byśmy przybliżyli swoją ofertę, tak by ich mama czy tato mogli skorzystać.

Obecnie bardzo rzadko można zetknąć się z rodzinami wielopokoleniowymi, gdzie dziadkowie, dzieci i wnuki przebywają ze sobą na co dzień. Ze względu na inny tryb życia, częste podróże, przeprowadzki, zmiany pracy młodsze pokolenia nie przywiązują się tak bardzo do miejsca zamieszkania, często dość wcześnie opuszczają rodzinny dom, by robić karierę. Z powodów zawodowych, braku wolnego czasu, nadmiaru zajęć i obowiązków, ale także zobojętnienia rodziny odsuwają seniorów na boczny tor. W tej chwili zauważam, że w wielu domach stary człowiek właściwie jest przeszkodą. „Najlepiej idź do swojego pokoju, tam masz telewizor, tam masz ciepło, tam masz cicho, zamknij się tam i tam bądź”. Nie ma rozmów i to mnie boli.

Część osób uważa, że rodzinne obowiązki seniorów utrudniają lub uniemożliwiają im integrację z innymi ludźmi oraz aktywność kulturalną. Opieka nad wnukami i pomoc w gospodarstwie domowym są niezwykle czasochłonne i wymagają dużo energii. Według badanych wielu znajomych seniorów właśnie tym tłumaczy swą nieobecność na różnych wydarzeniach czy wyjazdach. Pojawiły się też jednak odmienne wypowiedzi, w których rozmówcy stwierdzali, że podkreślanie zobowiązań rodzinnych to jedynie pretekst do utwierdzania się w bierności kulturalnej, tłumaczenia swojej niewielkiej aktywności. Seniorzy, mimo iż chętnie spotykają się w gronie rówieśników, potrzebują także kontaktu z młodszymi, wspólnych rozmów i działań. Takie relacje są niezwykle ważne dla obu stron. Dzięki nim osoby starsze czują się komuś potrzebne, zdrowsze i mają większą motywację do działania. Młodsze pokolenia natomiast mogą czerpać z doświadczenia seniorów i bezcennej życiowej mądrości. Jeden z rozmówców nazwał tę sytuację „zdrową relacją”, która umożliwia dostęp „świeżego powietrza” do grupy. Tak samo młodzi potrzebują starszych, jak starsi potrzebują młodych. To wydaje mi się najbardziej adekwatne, takie naturalne. Mi osobiście brakuje jakiejś wymiany doświadczeń z młodymi ludźmi. Bardzo chętnie bym się dowiedziała, jakie są w tej chwili trendy w muzyce młodzieżowej, jakie są tendencje w malarstwie. Chciałabym poznać tę odmienność.

Seniorom bardzo zależy na relacjach z młodymi. Pragną integracji z nimi i wspólnych działań. Chcą współuczestniczyć w różnych wydarzeniach, ale


158

Alicja Gojlik

przede wszystkim pragną dzielić się tym, czego mają najwięcej, czyli doświadczeniem i wiedzą. Często jednak dobre intencje seniorów są negatywnie odbierane przez młodych. Myślę, że seniorzy są skorzy do zwracania uwagi, jakiegoś tam wychowywania – odbieranego negatywnie. Popatrzmy jednak na to tak, że większość uwag seniorów wynika z ich dobrych chęci. Niekoniecznie tak są odbierane przez osoby młode, które są trochę buntownicze. Każdy chce po swojemu. To też dotyczy dzieci. Starsze panie zaglądają do wózków i pytają, czemu bez smoczka, bez czapeczki i tak dalej, a w gruncie rzeczy chcą dobrze. To nie jest z ich strony zła intencja. Niestety, jest odbierane przez młodą mamę jako wtrącanie się.

Seniorzy chcą być wysłuchani, jednak istnieją na tyle duże różnice międzypokoleniowe, że nie zawsze ich działania spotykają się z pozytywną reakcją młodych. Zależy to jednak od wychowania i otoczenia, w którym funkcjonuje młodzież. Dlatego wszelkie inicjatywy integrujące te grupy społeczne powinny być dobrze przemyślane i przygotowane tak, by były właściwie odbierane i spełniały swoją rolę. Podczas rozmów pojawiły się wypowiedzi sygnalizujące konieczność przygotowania młodych ludzi do odbioru twórczości seniorów. Jest to krzywdzące dla nas, ale tak są oni nauczeni. Ale jeśli będzie się im powtarzało, że my czujemy się młodo i chcemy aktywnie żyć, to oni też się nauczą inaczej postrzegać nas. Za kilka lat studenci inaczej będą nas traktować i inaczej nas postrzegać. Oni się też przyzwyczają do naszej aktywności i do naszego poczucia, że też jesteśmy młodzi.

5. Potrzeba integracji i aktywnego uczestnictwa Podczas wywiadów zespół badawczy wielokrotnie spotykał się ze stwierdzeniem, że seniorzy bardzo chętnie wychodzą do ludzi. Pojawiały się opinie, że w dzisiejszych czasach następuje „zmiana odczuwania wieku”, a to zwiększa chęć do działania, integrowania się. Niektórzy seniorzy są na tyle zmotywowani, że pokonują spore odległości, żeby np. dojechać na zajęcia kulturalne. Ponad 62% badanych, którym zadano pytanie: „Dlaczego uczęszcza Pan/i na wydarzenia kulturalne?”, odpowiedziało, że robi to po to, by przyjemnie spędzić czas. Oznacza to, że seniorzy chcą (mają taką potrzebę) wyjść do innych i razem uczestniczyć w różnych inicjatywach. Świadczą o tym również kolejne najczęściej wybierane motywy: zainteresowanie daną dziedziną kultury (39,8%) i chęć spotkania się z rodziną, znajomymi 37,9%. Ponad 60% respondentów zapytanych: „Czy brak chęci, potrzeby uczestnictwa w aktywności kulturalnej jest barierą uniemożliwiającą lub utrudniającą uczestnictwo seniorów w kulturze?” stwierdziło, że nie ma takiej bariery (suma odpowiedzi „raczej nie” i „zdecydowanie nie”). Z pewnością większość tych osób brała pod uwagę


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

159

własne podejście i stopień aktywności, ale część wypowiadała się także na podstawie tego, co obserwuje wśród swoich znajomych. Seniorzy sami siebie postrzegają jako osoby chętne, z entuzjazmem i zaangażowaniem podchodzące do różnych inicjatyw. Większość respondentów (73,3%) zapytanych: „Czy w Polsce seniorzy są ciekawi świata, otwarci na nowości i zmiany?” stwierdziła, że tak (w tym „zdecydowanie tak” i „raczej tak”). Jest to imponujący wynik, gdyż powszechnie uznaje się tę grupę za najbardziej konserwatywną, niepostępową, a nawet negatywnie nastawioną do wszelkiego rodzaju zmian oraz zamkniętą na innych. Okazuje się jednak, że osoby w starszym wieku wcale tak o sobie nie myślą, wcale się z tym nie utożsamiają. Ponadto taka opinia okazała się być niezależna od miejsca zamieszkania respondentów czy od wykształcenia. Zarówno osoby starsze czynnie tworzące kulturę, jak i te, które aktualnie są jedynie jej odbiorcami, podzielają pogląd, iż otwartość i ciekawość świata charakteryzuje tę grupę społeczną. Myślę, że teraz jest bardzo dużo ludzi, którzy mimo tego, że licznik im liczy te latka, mają silne poczucie własnej wartości. Mogą wyjechać gdzieś, coś zwiedzić, zobaczyć, czegoś się nauczyć. Są bardziej otwarci i ciekawi.

Nowoczesność seniorów była także rozumiana przez osoby uczestniczące w badaniu jako stała aktywność społeczna i kulturalna. Nowoczesny senior jest „na bieżąco”, wie, co się wokół niego dzieje (nie tylko w najbliższym sąsiedztwie), chętnie wychodzi z domu, poznaje otaczający go świat i innych ludzi. W rozmowach podkreślano, że są osoby, które ze względów zawodowych lub rodzinnych nie mogły, do czasu przejścia na emeryturę, zbyt często korzystać z atrakcji kulturalnych. Teraz mają więcej czasu, chcą się rozwijać i realizować. Czerpią wielką satysfakcję ze swojej twórczości, lubią być doceniane, oceniane na podstawie swoich działań. Dzięki aktywności w kulturze przedłużają swoje życie. Jeśli po przejściu na emeryturę nie mamy hobby, to się bardzo szybko życie kończy. Każdy, kto działa, przedłuża sobie życie. I czynnie, i twórczo.

Działania integrujące seniorów z otoczeniem społecznym dobrze wpływają na ich relacje rodzinne. Każdy powinien mieć własne życie, zainteresowania, znajomych. Jednak dla wielu seniorów pomoc rodzinie, wspólne spotkania i dobre relacje są niezwykle istotne. Nie tylko dają dużo radości i poczucia satysfakcji, ale także regulują rytm ich codziennego życia. Ja na przykład mam chęć i ja to robię z wielką radością – czekam na dzieci, na wnuki. Od 20 lat u mnie są niedzielne obiady na 9 osób. Od piątku się przygotowuję i czekam. Nie wyobrażam sobie, żeby mi to zabrano. To mi sprawia radość, ja sobie nie wyobrażam innego życia.


160

Alicja Gojlik

Choć relacje rodzinne są dla seniorów niezwykle ważne i cenne, coraz więcej osób starszych podkreśla, że chciałoby realizować także swoje pasje, mieć czas dla siebie, ponieważ aktywność społeczna i kulturalna daje im wiele radości i satysfakcji. Doceniają możliwości angażowania się w realizację różnych inicjatyw. Współczesne babcie i dziadkowie nie chcą żyć już tylko życiem swoich dzieci i wnuków. Wyznaczają pewne granice, planują swój dzień tak, by oprócz pomocy rodzinie znalazł się tam również czas tylko dla nich. Ale ja nie chcę robić wszystkiego pod młodych, bo my przecież jeszcze jesteśmy, jeszcze oddychamy.

Część rozmówców podkreślała również, że zaangażowanie seniorów może ukazać rodzinie ich nieznane dotąd upodobania i zdolności. Integracja z innymi ludźmi sprzyja integracji osób starszych z własnymi rodzinami. W codziennym zabieganiu i nadmiarze obowiązków trudno czasem niektóre rzeczy dostrzec. Aktywna działalność w sferze kultury uświadamia rodzinom pewne cechy osobowości, predyspozycje artystyczne ich rodziców czy dziadków oraz historie z ich życia, których nigdy nie było czasu opowiadać. To sprzyja budowaniu lub naprawianiu więzi emocjonalnych w rodzinach. Aktywność społeczna i kulturalna pozwala seniorom odnaleźć w sobie skrywane do tej pory pokłady talentu i energii. Seniorzy poprzez integrację z innymi ludźmi ładują swoje akumulatory, niezbędne do sprawnego funkcjonowania.

6. Działania na rzecz integracji, czyli jak przeciwdziałać separacji W wielu wywiadach podkreślano, że o integrację seniorów trzeba dbać. Dotyczy to zarówno aktywności adresowanych właśnie do tej grupy, jak i wszelkich działań międzypokoleniowych. Przede wszystkim należy pamiętać o wzbudzaniu i pielęgnowaniu pozytywnych motywacji do aktywności w kulturze. Osobami, które doskonale się w tym sprawdzą, mogą być sami aktywni seniorzy – dając przykład, pokazują, że coś jest możliwe. Ponadto rozmówcy uważali, że do większej aktywności w kulturze powinni seniorów zachęcać ludzie młodzi, gdyż ich energia i entuzjazm często ochoczo przejmowane są przez osoby starsze. Młodsze pokolenia mają duży wpływ na aktywność seniorów w kulturze. Młodzi powinni zatem podpowiadać, jakie są możliwości, co jest aktualnie ciekawe, atrakcyjne i pomagać starszym osobom w realizowaniu ich pasji. Seniorzy szukają różnych możliwości, by realizować się w kulturze i chętnie przyjmują rady i sugestie m.in. dotyczące tego, jak coś zorganizować czy gdzie szukać środków na sfinansowanie działań.


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

161

Zdarzały się i takie wypowiedzi, w których najważniejszej roli w zachęcaniu do częstszego i pełniejszego uczestnictwa w kulturze upatrywano w instytucjach. Współdziałanie ośrodków zajmujących się osobami starszymi z placówkami edukacyjnymi dałoby możliwość organizowania spotkań, wydarzeń, podczas których następowałaby międzypokoleniowa integracja. Czy taka zachęta powinna wyjść od kolegów w podobnym wieku, czy właśnie od młodych? To powinno wyjść od instytucji, które się tym zajmują. Wtedy to już nie ma różnicy, czy to młodzi, czy starsi. Są instytucje, które mają to za zadanie, że tak powiem, opiekować się starszymi ludźmi. Jako inicjatywa na pewno by się to przyjęło. Warto wyszukiwać i zachęcać.

Jak każdej grupie osób, również seniorom potrzebni są niebanalni i twórczy animatorzy, którzy swoją pracą będą starali się odkryć tkwiące głęboko predyspozycje, zdolności i umiejętności osób starszych. Tacy liderzy powinni pomagać przełamywać w seniorach bariery strachu, uprzedzeń, nieśmiałości. Mają oni również za zadanie podtrzymywać entuzjazm i chęć do działania, uczyć odporności na krytykę i wytrwałości w dążeniu do własnych celów. Rozmówcy podkreślali, że pracując z osobami starszymi, trzeba brać pod uwagę ich wiek i zdolności percepcyjne, tak by np. nadmiarem informacji lub działaniami przewyższającymi ich możliwości nie zniechęcić ich do aktywności. Zdarzają się aktywni seniorzy, z doświadczeniem instruktorskim, ze świadomością własnych możliwości i wiarą we własne siły. Oni również mogą być twórczymi liderami dla swoich rówieśników. [...] u nas ludzie się jeszcze obawiają, że stopień inwalidztwa czy niepełnosprawności ich ogranicza. To nie ma nic do rzeczy, to zależy od podejścia animatora. Z takim człowiekiem można dużo rzeczy zrobić, niezależnie od jego stanu zdrowia czy niepełnosprawności. Jak jest już przełamana bariera wewnętrznego oporu, to już potem idzie jak lawina. Wie Pan, nie każdy musi pięknie grać w teatrze, może za to pięknie czytać poezję, może dzieciom pięknie czytać bajki w przedszkolu. Co to szkodzi, czy dziadek chodzi, czy siedzi na wózku inwalidzkim? Jeżeli on będzie to ciekawie robił, jeżeli będzie ciekawą osobą, to dzieci przestaną zwracać na to uwagę. [...] istotne jest poszukanie liderów na gruncie nowego miasta, liderów, którzy dość dobrze znają, po pierwsze, potrzeby seniorów, a poza tym ludzi, którzy mają swoje pasje w różnych dziedzinach, również w dziedzinie kulturalnej, bo tylko za liderem pójdą inni ludzie i tylko taka osoba pociągnie za sobą pozostałych. Myślę, że jest bardzo ważne, aby tacy ludzie mogli się realizować, będąc fachowcami w swojej dziedzinie.

Integracja powinna odbywać się poprzez docenianie doświadczenia seniorów i wykorzystywanie ich wiedzy w celu realizowania ciekawych inicjatyw kulturalnych. Interesującym przykładem na to jest projekt realizowany przez


162

Alicja Gojlik

miasto Płońsk, który polega na tym, że na podstawie wywiadów przeprowadzanych przez młodzież ze starszymi mieszkańcami spisywana jest historia miasta. Wspomnienia stanowią źródło wiedzy na temat przeszłości Płońska12. Ich wspomnienia i opowieści, bogactwo pamięci jest tak cennym nabytkiem! Z tego można wiele rzeczy stworzyć...

Potrzebna jest prawdziwa edukacja do starości i o starości. Wszelkie działania na rzecz integracji powinny przygotowywać społeczeństwo do nieuchronnie następujących zmian demograficznych. Takie inicjatywy mogłyby pomóc osobom, które zbliżają się do wieku emerytalnego, szybciej pogodzić się z zaistniałą sytuacją, ukazać możliwości dalszej aktywności społecznej, wykorzystywania energii i zapału do działania. Dzięki temu dzieci i młodzież mogłyby dostrzec inny wymiar starości, bardziej przyjazny i bliższy im mentalnie. Wówczas łatwiej byłoby ich przekonać do uczestnictwa w międzypokoleniowych projektach, udzielania wsparcia seniorom czy czerpania z ich doświadczenia i mądrości. Na takiej edukacji do i o starości zyskałoby całe społeczeństwo. Wszyscy się starzejemy i za pewien czas każdy z nas doświadczy tego, w jaki sposób współczesny świat traktuje seniorów. Osoby starsze dzięki swojej wiedzy i doświadczeniu wnoszą cenny wkład w życie społeczne. Należy więc pamiętać, że z wiekiem wiąże się wiele ograniczeń, które powinno się choć częściowo redukować poprzez podejmowanie odpowiednich działań. Badania wykazały, że polscy seniorzy nie chcą się separować od reszty społeczeństwa. Potrzebują integracji zarówno w gronie rówieśników, jak i osób młodszych. Należy zatem pomagać im w pokonywaniu barier, by każdy z nich mógł uczestniczyć w życiu kulturalnym i współtworzyć otaczającą go rzeczywistość. To nie jest tak, że oni się zamykają [...] trzeba znaleźć klucz, by zaprosić ich do kultury.

Summary Together or alone? Seniors isolation and integration in culture This article refers to seniors’ integration through their participation in culture. The author presents the reasons for isolation of older people from the rest of society. The diagnosis is based on the results of national surveys in Poland. At the same time, the author tries to show how important it is for seniors to feel a part of a group. The 12  Jest to część inicjatywy realizowanej w ramach działań Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta, mającej na celu gromadzenie informacji na temat Płońska. Więcej na stronie internetowej powiatu płońskiego: http://www.powiat-plonski.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=108 [25.06.2013].


Razem czy osobno? Separacja i integracja seniorów w kulturze

163

purpose of this paper is to draw attention to the need of nurturing and fostering positive relationships between generations. Furthermore, the article presents the opportunities and threats caused by creating spaces and events designed just for seniors. Author concludes these reflections with an attempt to answer the question of how to prevent social exclusion of older people. Keywords: seniors in culture, social isolation, integration (need to integrate), loneliness of the elderly Słowa kluczowe: seniorzy w kulturze, izolacja społeczna, integracja (potrzeba integracji), samotność osób starszych


Joanna Kuchta Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

Współcześnie posiadanie umiejętności posługiwania się komputerem i wyszukiwania za jego pomocą informacji w Internecie (choć komputery nie stanowią jedynego narzędzia służącego korzystaniu z zasobów Internetu, ale z całą pewnością są najbardziej popularne) staje się dla człowieka aktywnego czymś oczywistym, bez czego trudno wyobrazić sobie wiele aspektów codziennego życia. Umiejętności te nie są już traktowane jako coś wyróżniającego osoby szczególnie zainteresowane nowoczesną technologią, zapaleńców i fascynatów skłonnych poświęcić czas i trud na naukę np. obsługi interfejsu tekstowego. Obecnie są one raczej czymś niezbędnym, a ich brak bywa określany mianem wykluczenia cyfrowego. Równolegle do wzrostu liczby osób, które uczyły się obsługi komputera i programów komputerowych, poznawały tkwiący w nich potencjał ułatwiający życie, zmianom ulegały same komputery i oprogramowanie – interfejs tekstowy został zastąpiony przez łatwiejszy w obsłudze graficzny, a rozwój programów komputerowych ma na celu ułatwienie użytkownikowi korzystania z nich, intuicyjność, podpowiadanie, co należy zrobić, by uzyskać dany efekt. Zwiększanie wygody obsługi i uatrakcyjnienie korzystania z programów komputerowych było podyktowane chęcią dostosowania się do oczekiwań rosnącej rzeszy użytkowników i użytkowniczek, którym nie zależało na zdobywaniu pogłębionej wiedzy na temat samych programów, lecz na korzystaniu z narzędzi ułatwiających codzienną pracę (a także komunikację, rozrywkę, pozyskiwanie informacji). Znaczenie umiejętności posługiwania się komputerem i Internetem jako niezbędnej we współczesnym świecie przełożyło się na obowiązkową edukację w zakresie informatyki już od szkoły podstawowej; także pracodawcy zaczęli inwestować w swoich pracowników i ich umiejętności. Kształcenie w zakresie obsługi komputera i Internetu stało się też elementem szkoleń dla osób poszukujących pracy lub chcących się prze-


166

Joanna Kuchta

kwalifikować. Wśród wymienionych grup, które są edukowane w zakresie informatyki, nie wymieniono osób starszych. Czy seniorów można więc określić mianem osób doświadczających wykluczenia cyfrowego, niekorzystających np. z komputerów czy zasobów Internetu, czy wprost przeciwnie – są oni pełnoprawnymi uczestnikami życia społeczeństwa, które jest coraz bardziej społecznością ludzi online? Poszukując odpowiedzi na pytanie o informatyczną kondycję polskich seniorów, warto zwrócić się do nich samych. Nie wystarczy tu jednak proste pytanie: „Czy korzysta Pan/Pani z komputera/Internetu?”, by dowiedzieć się, jakie jest nastawienie seniorów do informatyzacji i wykluczenia cyfrowego. Chcąc nakreślić obraz starszego pokolenia i jego komputerowo-internetowych umiejętności i zainteresowań, trzeba oddać głos samym seniorom. Przeprowadzone przez poznańskie Regionalne Obserwatorium Kultury przy Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza badania, stanowiące część projektu „Po co seniorom kultura?”, dotyczyły umiejętności i częstotliwości (co również istotne) korzystania z komputera i Internetu. Niniejszy artykuł ma na celu przedstawienie wyników tych badań i zestawienie ich z wynikami ukazującymi zakres korzystania z nowoczesnych technologii, z komputerów i Internetu przez najstarszych przedstawicieli społeczeństwa, co pozwala jednocześnie określić wielkość wykluczenia cyfrowego. Istotne wydaje się także wyjaśnienie pojęcia wykluczenia cyfrowego jako szczególnej formy wykluczenia społecznego (kto jest na nie narażony i czy wśród grup „podwyższonego ryzyka” znajdują się seniorzy) oraz doprecyzowanie, kogo określa się mianem seniora, zwłaszcza że pojęcie to nie jest jednoznacznie definiowane. Główny cel stanowi zaś odpowiedź na zawarte w tytule artykułu pytanie o to, czy starsze pokolenie korzysta z Internetu.

1. Kim są seniorzy? Kogo można określić mianem seniora/seniorki? Gdzie zostałaby wyznaczona linia demarkacyjna między wiekiem dojrzałym a starością; czy ta ostatnia rozpoczynałaby się wraz z jakimś faktem biograficznym (a jeśli tak, to jakim?), czy z osiągnięciem określonego wieku? Udzielenie odpowiedzi na pytanie, od którego momentu zaczyna się starość, nie należy do najłatwiejszych. Istnieje bowiem wiele możliwości nakreślenia granic okresu starości, co ilustrują poniższe przykłady. Brytyjski socjolog Anthony Giddens za początek starości uznaje wiek 65 lat, wyróżniając przy tym dwie kategorie: młodszych ludzi starych (od 65. roku życia) i starszych ludzi starych (po 85. roku życia)1. Znana jest także typologia wy A. Giddens, Socjologia, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa 2008, ss. 184–185.

1


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

167

odrębniająca starość socjoekonomiczną i starość fizjologiczną. Pierwsza wiąże się z przejściem na emeryturę, zmianą stylu życia i pełnionych w życiu społecznym ról. Można o niej mówić w odniesieniu do osób znajdujących się w przedziale wiekowym 50–65 lat. Druga – starość fizjologiczna – dotyczy biologicznych aspektów przemian zachodzących w organizmie. Z pojęciem tym łączy się wyróżnienie przez Światową Organizację Zdrowia trzech etapów starości: – starość wczesna – obejmująca wiek 60–75 lat, nazywana także wiekiem podeszłym, – starość późna – 75–90 lat, określana również mianem wieku starczego, – wiek sędziwy – powyżej 90. roku życia. Interesujące jest też autodefinicyjne pytanie: Czy jestem już osobą starszą, czy jeszcze nie? Jak próg starości wyznaczają osoby młode, a jak te bardziej zaawansowane wiekowo, które w świetle powyższych definicji mogłyby się już zaliczać do grona seniorów? Wyniki badań poświęconych temu zagadnieniu można znaleźć na adresowanym do osób starszych portalu internetowym senior. pl, gdzie zamieszczono informacje na temat amerykańskich badań przeprowadzonych przez Pew Research Center, opublikowanych w raporcie Growing Old in America: Expectations vs. Reality. W badaniach wzięło udział 3 tys. osób w wieku od 18 do 65 lat. Respondenci i respondentki zostali zapytani o to, kiedy ich zdaniem można mówić o początku starości. Udzielone przez nich odpowiedzi wskazują, że początek starości jest dość płynny, a jego określenie zależy od wieku respondenta. Warto przytoczyć opis wniosków płynących z przeprowadzonych badań, zamieszczony na portalu senior.pl: [...] po uśrednieniu otrzymanych wyników odpowiedź o próg starości brzmi następująco: wiek starszy zaczyna się od ukończenia 68. roku życia. Warto jednak zaznaczyć, że np. respondenci w wieku poniżej 30 lat uważają, że starość zaczyna się po sześćdziesiątce (to oczywiście uśredniony wynik). Co więcej, ponad połowa badanych z tej grupy lokuje wiek starszy już przed tym okresem życia. Nie jest zaskakującym także odkrycie, że im starsi respondenci, tym więcej odpowiedzi przesuwających początek starości. Oto uśrednione wyniki: ankietowani z grupy 30–49 lat uważają, że starość zaczyna się w wieku 69 lat, osoby z grupy 50–64 lata za próg starości uznają 72 lata. Zdaniem tych zaś, którzy skończyli 65 lat, starość rozpoczyna się w wieku 74 lat. Odpowiedzi na pytanie, kiedy zaczyna się starość, zależały także od płci respondentów. Kobiety były bardziej skłonne do przesuwania granicy jesieni życia niż mężczyźni. Panie wskazywały przeciętnie na siedemdziesiąty rok życia jako początek starości, panowie na sześćdziesiąty szósty. Badanie pokazało także, iż większość ludzi uważa, że powyższe dane nie mają zastosowania w ich przypadku. Jedynie 21% respondentów z grupy 65–74 lata deklarowało, że czują się osobami starszymi. Nawet wśród tych, którzy mieli powyżej 75 lat, tylko 35% uznało, że są ludźmi starszymi2. 2  http://www.zycie.senior.pl/147,0,Definicja-starosci-zmienia-sie-wraz-z-8230-wiekiemrespondentow,6705.html [13.06.2013].


168

Joanna Kuchta

„Starość to nie wiek, starość to stan umysłu” – zdają się deklarować osoby uczestniczące w badaniu, zwłaszcza te bardziej zaawansowane wiekowo (metrykalnie). Nie byłaby zapewne błędem interpretacja owego przesuwania progu starości przez osoby, które określano by jako „zaawansowane wiekowo”, co mogłoby stanowić wyraz „młodości ducha”, jaką mogą odczuwać osoby badane. Można z nią łączyć chęć rozwijania swoich pasji i poszukiwania nowych, bycia w kontakcie z innymi ludźmi, samorozwoju, aktywności życiowej i wysokich oczekiwań co do jakości życia. „Młodość” i „starość” byłyby w tym przypadku raczej umownymi hasłami gromadzącymi w sobie określone skojarzenia, gdzie młodość łączyłaby się np. z aktywnością, optymizmem, pasjami, ciekawością, a starość – z wycofaniem, nieobecnością, przemijaniem, brakiem aktywności czy samotnością. Ów stan młodości ducha deklarowany jest nie tylko przez amerykańskich seniorów. Interesująca jest zbieżność wyników amerykańskich badań z badaniami przeprowadzonymi na rodzimym gruncie. Autorzy raportu „Po co seniorom kultura?”, opierając się na wynikach badań przeprowadzanych na ten temat, dostrzegli aktywność grupy seniorów, która przejawiała się w formie działań kulturalnych, ale także w ogólnej postawie życiowej i nastawieniu do otaczającego świata. Kim zatem byli aktywni seniorzy, z którymi podczas swojej pracy zetknęli się badacze? Badania pokazały, iż aktywni seniorzy są osobami niesłychanie pozytywnie nastawionymi do życia. Tryskają energią i chęcią życia. Czasami wręcz „zarażają” swoją pasją. Wielu cechuje optymistyczne podejście do otaczającej ich rzeczywistości, dystans do siebie, mądrość życiowa. Wielość, różnorodność rzeczy, w które się angażują, pasji u niektórych seniorów wydaje się wręcz nieprawdopodobna, kiedy weźmie się pod uwagę ich wiek i problemy zdrowotne. Część osób starszych aktywnie spędza swoją „jesień życia” czasem mimo braku wsparcia, pomocy innych czy przeciwności losu3.

Taki aktywny senior i seniorka mogliby także odnieść wiele korzyści z poznania i skorzystania z nowych technologii, zaprzeczając swą postawą zjawisku wykluczenia cyfrowego.

2. Lepiej nie być offline... Pełne uczestnictwo w życiu współczesnego, rozwiniętego społeczeństwa w zachodnim stylu (a tak można już mówić o Polsce) oznacza umiejętność korzystania z komputera, zwłaszcza komputera podłączonego do Internetu. To zastrzeżenie jest bardzo istotne ze względu na to, że komputer stał się narzędziem służącym do komunikacji i wyszukiwania informacji w Internecie. Oczywiście  Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 93.

3


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

169

istnieją też inne kanały komunikacji i sposoby wyszukiwania informacji, które można określić mianem bardziej tradycyjnych, takie jak telefon – w przypadku komunikacji czy prasa, radio, telewizja – gdy mowa o pozyskiwaniu nowych, aktualnych informacji. Internet, w przeciwieństwie do wspomnianych tradycyjnych narzędzi, oznacza swobodę w pozyskiwaniu informacji, możliwość korzystania z ogromnych zasobów danych o dowolnej porze. Umiejętność posługiwania się Internetem może być traktowana jako oznaka przynależności do społeczeństwa informacyjnego. Społeczeństwo informacyjne nie jest tworem alternatywnym, skierowanym do (młodych – jakby to stereotypowo postrzegać) entuzjastów nowych technologii, przestrzenią kojarzoną przede wszystkim z rozrywką, atrakcyjnym dodatkiem do „niewirtualnej” rzeczywistości społecznej. Może o tym świadczyć choćby to, że umiejętność posługiwania się komputerem i Internetem staje się coraz częściej „warunkiem wejścia”, niezbędnym do tego, by sprawnie funkcjonować w niewirtualnych realiach. Mianem wykluczenia cyfrowego coraz częściej określa się brak umiejętności obsługi komputera i korzystania z Internetu. Zjawisko to wpisuje się w szeroki zakres wykluczenia społecznego, stając się jedną z najnowszych jego odmian. Odwołując się do definicji wykluczenia społecznego (nazywanego także ekskluzją społeczną, by uniknąć negatywnych konotacji związanych z określeniem „wykluczenie” lub „marginalizacja”) zawartej w Narodowej Strategii Integracji Społecznej, można uznać, że wykluczenie społeczne to niepodejmowanie zwyczajowej i społecznie akceptowanej drogi życiowej lub wypadanie z niej. Może ono dotyczyć zarówno osób, jak również rodzin i grup ludności, które: – żyją w niekorzystnych warunkach materialnych (ubóstwo materialne), – zostają dotknięte niekorzystnymi procesami społecznymi, wynikającymi z masowych i dynamicznych zmian rozwojowych, np. dezindustrializacji, kryzysów, gwałtownego upadku branż czy regionów, – nie zostały wyposażone w kapitał życiowy zapewniający im: normalną pozycję społeczną, odpowiedni poziom kwalifikacji, wejście na rynek pracy lub założenie rodziny, co dodatkowo utrudnia dostosowanie się do zmieniających się warunków społeczno-ekonomicznych, – nie mają dostępu do instytucji pozwalających na wyposażenie w kapitał życiowy, jego rozwój i pomnażanie, co ma miejsce w przypadku braku rozwoju tych instytucji spowodowanego brakiem priorytetów, brakiem środków publicznych i niską efektywnością funkcjonowania, – doświadczają dyskryminacji zarówno wskutek braku właściwego ustawodawstwa, jak i kulturowych uprzedzeń oraz stereotypów, – posiadają cechy utrudniające im korzystanie z powszechnych zasobów społecznych ze względu na zaistnienie: niesprawności, uzależnienia, długotrwałej choroby albo innych cech indywidualnych,


170

Joanna Kuchta

– są przedmiotem niszczącego działania innych osób, np. przemocy, szantażu, indoktrynacji4. Przedstawione wyjaśnienie pokazuje, że wykluczenie społeczne to sytuacja, w której można znaleźć się na skutek niekorzystnych dla jednostki lub grupy (takiej jak rodzina) kolei losu, ale także coś, co można odziedziczyć po przodkach, od początku życia znajdując się na marginesie życia społecznego. Na przykład dzieci z rodzin zmarginalizowanych choćby z powodu ubóstwa mogą doświadczać wykluczenia cyfrowego, dlatego rolą systemu edukacji jest przekazanie im odpowiednich informacji i umiejętności w toku nauki, by zlikwidować wykluczenie cyfrowe i by te deficyty nie zaważyły na ich dalszym rozwoju i dorosłym życiu. Zaprezentowana definicja wykluczenia społecznego ukazuje wielopłaszczyznowość tego zjawiska, nie skupiając się wyłącznie na aspekcie ekonomicznym (wykluczenie społeczne jest pojęciem szerszym niż wykluczenie ekonomiczne, lecz może je obejmować i być jednym z jego istotniejszych aspektów, a same problemy ekonomiczne stają się często powodem wykluczenia społecznego). W świetle tej definicji sam fakt bycia seniorem nie zwiększa zagrożenia wykluczeniem społecznym. Wykluczenie wiąże się raczej z określonymi cechami i zachowaniami, które (w różnym stopniu) mogą towarzyszyć wiekowi podeszłemu, np. ubóstwo materialne, negatywne stereotypy upowszechnione w społeczeństwie, mniejsza sprawność fizyczna lub niepełnosprawność. Warto zaznaczyć, że definicje wykluczenia bądź marginalizacji, które explicite wymieniają osoby starsze, jako narażone na znalezienie się na marginesie, określające, czym jest to wykluczenie i kto go doświadcza, stanowią jedną z propozycji, którą uznaję za przekonującą. Które ze źródeł wprost określa osoby starsze jako zagrożone wykluczeniem społecznym? W Leksykonie polityki społecznej 5 można znaleźć informację, że za zagrożonych marginalizacją lub wykluczeniem uznaje się najczęściej ludzi ubogich, mających problemy materialne, bezrobotnych, przedstawicieli mniejszości etnicznych i narodowościowych, osoby nadużywające alkoholu lub narkotyków, chorych psychicznie, niepełnosprawnych fizycznie, osoby w  podeszłym wieku, kobiety (np. samotne matki) i dzieci. Zarówno marginalizacja, jak i wykluczenie łączy się z takimi kwestiami, jak: niepewność, brak stałości, upośledzenie, ubóstwo, nierówność społeczna, odrzucenie, dyskryminacja, segregacja, dyskwalifikacja, odłączenie, brak umiejętności adaptacji czy stygmatyzacja6. Definicja ta może być odczytywana jako akcentująca relacje wewnątrz społeczeństwa, co pokazuje, że ich brak 4  Narodowa Strategia Integracji Społecznej (dokument przygotowany dla Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej), opublikowana na stronie internetowej MPiPS dnia 26.07.2004 r.: www.mps.gov.pl/index.php?gid=378&news_id=65 [13.06.2013]. 5  B. Rysz-Kowalczyk (red.), Leksykon polityki społecznej, Aspra-Jr, Warszawa 2001. 6  T. Kowalak, Marginalność i marginalizacja społeczna, Elipsa, Warszawa 1998, s. 16.


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

171

przyczynia się do doświadczania wykluczenia społecznego. Samotność wielu osób starszych się w to wpisuje. Czynniki, takie jak dyskryminacja, segregacja, upośledzenie czy nierówności społeczne, to istotne problemy związane z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Czy do wykluczenia cyfrowego pasowałyby te same określenia? Mianem tym można określić sytuację, w której w społeczeństwie dochodzi do podziału na dwie grupy: jedną mającą dostęp do Internetu i innych nowoczesnych form komunikacji oraz posiadającą niezbędne kompetencje do ich obsługi, i drugą, która nie dysponuje nimi. Wspomniane umiejętności nie są dziś uważane za coś „luksusowego”, wyjątkowego, czego braku zwykły obywatel nie musi odczuwać w dotkliwy sposób. Polskie społeczeństwo w coraz większym stopniu staje się społeczeństwem informacyjnym, toteż by móc w pełni uczestniczyć w jego życiu, niezbędne jest zdobywanie określonych kompetencji i umiejętności. Czym jest zatem społeczeństwo informacyjne? Główny Urząd Statystyczny w raporcie „Społeczeństwo informacyjne w Polsce. Wyniki badań statystycznych z lat 2006–2010” proponuje zdefiniowanie go jako społeczeństwa na takim etapie rozwoju techniczno-organizacyjnego i o takim poziomie zaawansowania technologii informacyjno-telekomunikacyjnych, że zostają stworzone warunki techniczne, ekonomiczne, edukacyjne i inne do powszechnego wykorzystania informacji w produkcji wyrobów i świadczeniu usług. Społeczeństwo informacyjne zapewnia obywatelom powszechny dostęp i umiejętność korzystania z technologii teleinformatycznych w ich działalności zawodowej i społecznej w celu zdobywania i aktualizacji wiedzy, korzystania ze zdobyczy kultury, ochrony zdrowia oraz spędzania wolnego czasu i innych usług mających wpływ na wyższą jakość życia7. Możliwość wykorzystywania nowoczesnych technologii teleinformatycznych na tak wielu płaszczyznach życia koresponduje z przytoczoną definicją wykluczenia społecznego. Niemożność partycypacji w społeczeństwie informacyjnym bądź ograniczona możliwość brania udziału w jego życiu może odpowiadać wykluczeniu społecznemu lub marginalizacji (jako „lżejszej” formie wykluczenia – pozostawania na obrzeżach, ale jeszcze nie poza granicami). Zwięzłe komunikaty, ogłoszenia i reklamy, które kończą się zachętą do wejścia na stronę internetową lub na profil danego przedsięwzięcia na portalu społecznościowym (np. Facebook), pokazują, że są adresowane do „cyfryzowanej” części społeczeństwa, czyli tej, która potrafi dotrzeć do tych informacji w Internecie. To, że kompletny, szczegółowy opis znajduje się w Internecie, stanowi sposób zawężenia i sprecyzowania grupy docelowej odbiorców komunikatu. Wykluczeni cyfrowo nie są mile widziani w tym gronie.

7  Raport „Społeczeństwo informacyjne w Polsce. Wyniki badań statystycznych z lat 2006– 2010”, http://www.stat.gov.pl/ [13.06.2013].


172

Joanna Kuchta

W definicji społeczeństwa informacyjnego wyeksponowanie elementów niezwiązanych bezpośrednio z życiem zawodowym (działalność społeczna, nabywanie nowej wiedzy i kompetencji, dostęp do dóbr kultury, ochrona zdrowia, możliwość twórczego spędzania czasu wolnego, podejmowanie działań na rzecz podniesienia jakości życia) można potraktować jako zachętę, by nowoczesnymi technologiami teleinformatycznymi zainteresowały się także osoby z racji wieku nieaktywne zawodowo, w tym seniorzy. Uzasadnia też potrzebę prowadzenia działań edukacyjnych (Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, realizując Rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych i organizując konkurs na projekty skierowane do seniorów, wyróżnia priorytet „Edukacja osób starszych”8, w ramach którego mogą być realizowane działania edukacyjne związane z nowoczesnymi technologiami, kierowane właśnie do osób w podeszłym wieku). Byciem członkiem społeczeństwa informacyjnego nie ogranicza się tylko do działalności zawodowej, ale jest ukierunkowane na ogólne podnoszenie jakości życia, co może być istotne dla seniorów. Jakość życia w tym przypadku wiązałaby się z pozyskiwaniem informacji, komunikowaniem się, realizacją swoich pasji i zainteresowań. Ze zjawiskiem wykluczenia cyfrowego seniorów związane są dwa pojęcia. Po pierwsze, ubóstwo informacyjne, które dotyka ludzi „ubogich w informacje”, tj. takich, którzy mają niewielki dostęp do technik informacyjnych czy do komputerów lub po prostu z nich nie korzystają, co przyczynia się do wykluczenia ich z życia społecznego9. Po drugie, podział cyfrowy (digital divide), czyli istnienie różnic w dostępie i częstotliwości korzystania z komputerów i Internetu wśród osób o różnym statusie społeczno-ekonomicznym (wykształceniu, dochodach, zawodzie), na różnych etapach życia, różnej płci, a także zamieszkujących różne regiony10. Społeczne wyobrażenia na temat kompetencji osób starszych w zakresie korzystania z komputerów z dostępem do Internetu stawiają seniorów i seniorki po stronie osób wykluczonych. Seniorzy nie są bowiem uważani za grupę zafascynowaną nowoczesnymi technologiami czy chętną do zdobywania lub zwiększania swoich umiejętności, przez co są postrzegani jako osoby nieatrakcyjne z marketingowego punktu widzenia (mowa o reklamach produktów i usług związanych z nowoczesnymi technologiami) – przez długi czas jedynym produktem o charakterze informatycznym była „komórka dla seniora”, która miała prosty wygląd i ograniczoną liczbę funkcji („prostota obsługi”), co sprawiało, że wydawała się technologicznie słabsza od innych produktów „nieseniorskich”.  www.mpips.gov.pl/aktualnosci-wszystkie/art,7566,6101,konkurs-na-najlepsze-projekty-dofinansowywane-ze-srodkow-rzadowego-programu-na-rzecz-aktywnosci-spolecznej-osobstarszych-na-lat.html [13.06.2013].  9  A. Giddens, Socjologia, s. 737. 10  J. Czapiński, T. Panek (red.), Diagnoza społeczna 2007. Warunki i jakość życia Polaków, s. 274, www.diagnoza.com [13.06.2013].  8


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

173

3. Podepnijmy seniorów do Internetu! Dlaczego warto zainteresować się kwestią wykluczenia cyfrowego polskich seniorów i seniorek (a nie np. dzieci z rodzin ubogich czy zagrożonych marginalizacją lub osób, które z racji braku umiejętności nie posługują się komputerem i nie wyszukują informacji w Internecie)? W polskim społeczeństwie rośnie bowiem liczba osób starszych, a tym samym ich społeczne znaczenie. Czynniki stojące za wzrostem liczby osób starszych w polskim społeczeństwie to: – starzenie się osób, które urodziły się po II wojnie światowej jako tzw. powojenny wyż demograficzny, który dziś staje się „wysypem siwych głów”11; – wzrost liczby starszych osób starych, tj. w wieku powyżej 85 lat12, wynikający z poprawy opieki zdrowotnej, rozwoju nauki, technologii i medycyny oraz poprawy jakości życia; – spadek dzietności w połączeniu z wydłużeniem czasu życia. Wzrostowi liczby osób starszych w polskim społeczeństwie towarzyszy spadek narodzin dzieci oraz zmniejszenie liczby zgonów, głównie wśród ludzi w wieku średnim i starszym13. Wielu współczesnych seniorów zdążyło już zapoznać się z nowoczesnymi technologiami w czasie swojej aktywności zawodowej, a teraz czeka ich długa emerytura, którą warto spędzić w ciekawy i aktywny sposób. Nowoczesne technologie są w takiej sytuacji ich sprzymierzeńcem. Seniorzy są grupą, której przynależność do społeczeństwa informacyjnego może przynieść wiele korzyści na rozmaitych polach życiowej aktywności. Zwiększenie jakości ich życia w aspektach związanych z kulturą, edukacją, ochroną zdrowia, sposobami spędzania wolnego czasu, pielęgnowania więzi oraz nawiązywania nowych znajomości nie są jedynymi korzyściami, jakie może odnieść osoba starsza posługująca się komputerem lub urządzeniami mobilnymi typu smartfony czy tablety, które umożliwiają korzystanie z zasobów Internetu. Niebagatelne znaczenie ma też ułatwianie sobie życia codziennego poprzez korzystanie z  Internetu i nowoczesnych technologii, np. dokonywanie zakupów przez Internet, które zostaną dostarczone pod same drzwi. Jest to usługa, którą oferuje coraz więcej sklepów, a zakupy internetowe wraz z dostawą są możliwe także w przypadku produktów spożywczych, pierwszej potrzeby. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie dla seniora, który ze względu na stan zdrowia lub niekorzystną pogodę nie zawsze może wyjść po zakupy. To tylko jedna z przykładowych korzyści, jakie może odnieść użytkownik nowoczesnych technologii. Seniorów mogą też interesować opinie na temat rozmaitych produktów czy usług. „Niekonsu Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 6.  A. Giddens, Socjologia, s. 185. 13  Raport „Po co seniorom kultura?”, s. 6. 11 12


174

Joanna Kuchta

menckie” wykorzystanie Internetu do ułatwiania i uprzyjemniania sobie życia może obejmować komunikowanie się za pomocą Sieci, słuchanie ulubionej muzyki z radia internetowego czy korzystanie z gier logicznych i umysłowych, w tym dostęp do wielkiej bazy tak lubianych przez seniorów krzyżówek.

4. Seniorzy sami o sobie i o nowoczesnych technologiach Badania potrzebne są do diagnozy zasięgu zjawiska wykluczenia cyfrowego dotykającego osoby starsze, ale także określenia, ilu spośród seniorów korzysta z nowoczesnych technologii. Wyniki badań mogą być także podstawą podjęcia działań mających na celu informatyzację i zaznajomienie z nowoczesnymi technologiami osób w wieku senioralnym. Warto przytoczyć dane mówiące o polskim obrazie użytkowania Internetu, z uwzględnieniem grupy wiekowej, jaką są seniorzy. Trudno nie zauważyć, że aktualnie ważniejszą od umiejętności posługiwania się komputerem jest umiejętność poruszania się po Internecie. Komputer stacjonarny lub przenośny nie są jedynymi narzędziami, które umożliwiają dostęp do Internetu i jego zasobów. Coraz większą rolę odgrywają urządzenia mobilne. Raport „Marketing mobilny w Polsce 2012–2013” mówi wprost o „smartfonizacji” Polaków, jaka dokonała się w 2012 r., wskazując przy tym na potrzebę edukowania w zakresie możliwości, jakie dają smartfony i tablety. W 2012 r. w Polsce sprzedano ok. 11 mln telefonów komórkowych, z czego ok. 5 mln stanowią same smartfony14. Internet jest więc dostępny także dla osób nieposiadających komputera, niemogących sobie pozwolić na jego zakup lub niepotrafiących go obsługiwać. Dlatego dane na temat polskich użytkowników Internetu można uznać za ważniejsze niż to, ile gospodarstw domowych posiada komputery. Raport Głównego Urzędu Statystycznego „Społeczeństwo informacyjne w Polsce. Wyniki badań statystycznych z lat 2007–2011” dostarcza następujących danych na ten temat: – w 2011 r. 7 na 10 gospodarstw w Polsce miało przynajmniej jeden komputer, – w 2011 r. 67% gospodarstw domowych miało dostęp do Internetu (61% Internet szerokopasmowy), – w 2011 r. 58% osób między 16. a 74. rokiem życia korzystało z Internetu regularnie (w gronie studentów i uczniów z Sieci korzysta 98,1% osób, a wśród osób pracujących na własny rachunek – 83,2%), 14  Podane za „Rzeczpospolitą” na podstawie danych IDC, Gfk Polonia oraz samej „Rzeczpospolitej”. Por. http://www.salesnews.pl/Article.aspx?id=1423 [24.06.2013].


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

175

– polski użytkownik Internetu to zwykle mieszkaniec wielkiego miasta (przede wszystkim z Polski Zachodniej i Centralnej, w mniejszym stopniu z Polski Wschodniej), z wyższym wykształceniem, – polscy internauci najchętniej korzystają z poczty elektronicznej, – z Internetu częściej korzystają mężczyźni niż kobiety. Jak na tym tle prezentują się polscy seniorzy i ich zainteresowanie korzystaniem z Internetu? Raport GUS zawiera informacje, z których wynika, że wśród osób w wieku 65–74 lat w 2011 r. jedynie 10,8% regularnie korzystało z komputera, natomiast wśród osób w wieku 55–64 lata – aż 31,6%. Jest to także grupa obejmująca seniorów młodszych będących na emeryturze, a nie tylko osoby aktywne zawodowo. Pokazuje to, że seniorzy jako grupa są zainteresowani korzystaniem z komputerów (a więc i z Internetu), część z nich już to robi. Istotne byłoby zatem zidentyfikowanie czynników, które powstrzymują seniorów przed systematycznym korzystaniem z Internetu i nowoczesnych technologii, m.in. komputerów. Wśród pytań, jakie zadano seniorom w czasie badań ilościowych w ramach projektu „Po co seniorom kultura?”, znalazło się również pytanie o poziom ich aktywności w Internecie. W badaniu wzięły udział 534 osoby powyżej 60. roku życia, a badania ilościowe przeprowadzono w okresie od 24 sierpnia do 12 października 2012 r. Badano osoby, które uczestniczyły w  wydarzeniach kulturalnych odbywających się w 35 różnej wielkości miejscowościach w całej Polsce (Bełchatów, Białystok, Bogdaniec, Bydgoszcz, Bytom, Chrzanów, Gdańsk, Gdynia, Goleniów, Gorzów Wielkopolski, Katowice, Kielce, Kluczbork, Kolno, Konstancin-Jeziorna, Kraków, Krosno, Lądek Zdrój, Lidzbark Warmiński, Lublin, Łódź, Mińsk Mazowiecki, Mniszki, Olsztyn, Opole, Poznań, Rzeszów, Siennica Różana, Sopot, Szczecin, Tokarnia, Toruń, Warszawa, Wrocław, Zgierz). Udzielając odpowiedzi na pytanie: „Jak często korzysta Pan/Pani z Internetu?”, osoby badane mogły wybrać jedną z pięciu odpowiedzi zamieszczonych w kafeterii. 24% respondentów stwierdziło, że z Internetu korzysta niemal codziennie, a kolejne 16,8% – kilka razy w tygodniu. W przypadku tych starszych osób nie można więc mówić o zagrożeniu wykluczeniem cyfrowym bądź braku umiejętności posługiwania się komputerem, który jest najczęściej używany do przeglądania zasobów Internetu (w badaniu nie pytano o to, z jakiego urządzenia: komputera, tabletu czy smartfona korzystają seniorzy). Z mniejszą częstotliwością, bo tylko kilka razy w miesiącu, 9,1% seniorów surfuje po Internecie. Niewielka grupa osób (2,1%) swój kontakt z Internetem ogranicza do sporadycznych sytuacji – kilka razy w roku. Prawie połowa uczestników badania (48%) nie korzysta zaś wcale z Internetu, a więc może zaliczać się do grona osób wykluczonych cyfrowo15.  Raport „Po co seniorom kultura?”, ss. 47–48.

15


176

Joanna Kuchta

Dane pozyskane w czasie badań ilościowych zostały uzupełnione o informacje pochodzące z wywiadów indywidualnych (IDI) i grupowych (FGI). W przypadku zogniskowanych wywiadów grupowych (focus group interview – FGI) uczestnikami sesji fokusowych byli seniorzy mieszkający w Gorzowie Wielkopolskim (badanie przeprowadzono 15 marca 2012 r.), Słupsku (20 kwietnia 2012 r.) i Zamościu (4 i 6 września oraz 2 października 2012 r.). Indywidualne wywiady były prowadzone w trakcie imprez takich jak targi senioralne, forum samorządowe czy senioralny przegląd artystyczny w 2012 r., a rozmówcami i ekspertami w sprawach seniorów byli przedstawiciele organizacji trzeciego sektora, fundacji, stowarzyszeń, osoby reprezentujące instytucje publiczne (państwowe, samorządowe) oraz prywatne. Podczas festiwalu twórczości artystycznej badani byli także indywidualni twórcy, członkowie grup artystycznych, a także osoby (opiekunowie, animatorzy) związane z klubami seniora, stowarzyszeniami czy działające przy lokalnych instytucjach kultury i ośrodkach pomocy społecznej. Seniorzy zostali zapytani o to, czy samych siebie (a także swoich rówieśników) postrzegają jako nowoczesnych, przy czym większość z nich skojarzyła nowoczesność z nowoczesnymi technologiami i w ten sposób odpowiadała na pytanie. Autorzy raportu zauważają: [...] coraz częściej można spotkać się z seniorami, którzy chętnie sięgają po nowinki techniczne. Nie boją się ich. Odnajdują się w rzeczywistości, która coraz bardziej jest związana z nowymi technologiami. Oczywiście znaczna część seniorów nadal jest wykluczona cyfrowo, lecz można zaobserwować pozytywne działania, które starają się to negatywne zjawisko zmienić16.

Na potwierdzenie tego przytaczają wypowiedzi seniorów i seniorek, którzy brali udział w badaniu i korzystają z nowoczesnych technologii. Osoby starsze opowiadają, do czego wykorzystują nowoczesne technologie i Internet, gdzie nabyli niezbędną wiedzę na temat obsługi komputera i poruszania się po Internecie, czy ich znajomi rówieśnicy również są zainteresowani Siecią i nowinkami technicznymi. Do czego wykorzystują oni umiejętność korzystania z Internetu? Choćby do komunikacji i zdobywania nowych informacji: Z moimi kolegami też zresztą rozmawiam przez Internet. Na pewno wzbogaca to nasze starcze życie. Niech żałują ci, którzy tego nie opanowali. Jest to teraz trend, wiele ludzi chce zdobyć tę umiejętność. [...] jak przychodzę do klubu [seniora] i coś tam mam, jakiś pomysł, to pytają: a skąd to wiesz? Ja mówię: wyszukałam sobie w Internecie. I jest zdziwienie, i jakiś podziw.

 Ibidem, s. 82.

16


Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia

177

Natomiast ja mam ten problem, bo niektórych wręcz męczę, żeby ten Internet założyli, żeby pocztę założyli, bo dla mnie jest łatwiej i taniej rozesłać maile, ale niektórzy się nie dają.

Sami seniorzy dostrzegają jednak, że mimo korzyści, jakie daje korzystanie z Internetu, niewiele osób chce takie kompetencje zdobyć: [...] jest grupa starających się. Ale jak obserwuję moich rówieśników, to część jest takich: „a co tam ja”. A Internet? Z tym jest gorzej. To też się na pewno zmienia, ale jest to grupa najbardziej zaniedbana, która w strukturze wiekowej ma najmniejsze udziały. To się zmienia, ale myślę, że jest mała grupa, która korzysta z portali społecznościowych. Pewnie korzystają z informacji czy e-maili, ale nie w takim zakresie jak inni ludzie.

Dobrą wiadomością jest to, że seniorzy chcą się uczyć. Ważne jest tylko znalezienie odpowiedniego nauczyciela: czy to w klubach seniora, w których prowadzone byłyby zajęcia z informatyki dla osób starszych, czy dzięki wsparciu bliskich, którzy cierpliwie wytłumaczą, jak to działa. Tylko jedna seniorka ma własny komputer i Internet, poza tym troje chodzi na zajęcia komputerowe do Centrum Integracji Społecznej [...], pozostali nie mają kontaktu z komputerem, a mają takie życzenie, by uczyć się podstawowej obsługi.

Wnuczki uczą babcie obsługiwać komórkę, e-mail, komputer. Teraz babcie to są nowoczesne.

Wypowiedzi seniorów wskazują, że są oni grupą niejednorodną, zróżnicowaną pod względem umiejętności obsługi komputera i Internetu oraz nastawienia do zdobywania nowych umiejętności w tym zakresie. Dostrzegają oni korzyści, jakie można odnieść z posiadania tych umiejętności (pozyskiwanie wiedzy, rozrywka, ułatwienie komunikacji i obniżenie jej kosztów) i przedstawiają je swojemu otoczeniu. A wiedzę o nowoczesnych technologiach, komputerze, Internecie zdobywają zarówno dzięki wsparciu rodziny (zwłaszcza wnuków), jak i ucząc się w grupie, w czasie zajęć organizowanych specjalnie dla seniorów.

Podsumowanie Jak wygląda zainteresowanie i umiejętności seniorów w zakresie nowoczesnych technologii? Wykluczenie cyfrowe w dużej mierze dotyka osób starszych, jednak wielu polskich seniorów jest zainteresowanych nowoczesnymi technologiami i korzysta z nich. Cieszy więc wyrażana przez nich chęć zdobywania nowej wiedzy, uczestniczenia w kursach i szkoleniach organizowanych dla nich. Choć większość starszych osób nie korzysta z nowoczesnych techno-


178

Joanna Kuchta

logii, nie posługuje się komputerami i Internetem lub czyni to bardzo rzadko, to istnieje też grupa seniorów „zinformatyzowanych”, którzy na własnym przykładzie pokazują, jakie korzyści można odnieść na tym polu. Nie można zatem dokonywać generalizacji w sprawie wykluczenia cyfrowego polskich seniorów. Warto jednak zastanowić się, co skłania seniorów do zainteresowania się nowoczesnymi technologiami i przedstawiać te argumenty osobom jeszcze niezinformatyzowanym. Nowoczesne technologie kojarzone są bowiem pozytywnie, dlatego zachęcanie do nauki i korzystania z nich staje się w takiej sytuacji łatwiejsze.

Summary Seniors: online or offline? Digital exclusion of elderly people This article deals with social and digital exclusion of older people in Poland. Poland becomes an information society. In this kind of society it’s obvious that people use computer, search informations in Internet, communicate by Internet and social media. Lack of those competition could be connected with digital divide. Older people (over 60 year) are one of groups, whose especially have problems with computer and Internet. In 2012 Cultural Observatory and the Union of Polish Cities made several surveys on elderly people participation in culture. Using computer and Internet were one of the question in focus. The results of this research shows that old people in Poland have different experiences with computer and Internet. Digital divide is a problem for big group, but not for all seniors, and not in all circumstances. Keywords: social exclusion, digital divide, information society, Internet, seniors Słowa kluczowe: wykluczenie cyfrowe, wykluczenie społeczne, społeczeństwo informacyjne, Internet, seniorzy


Marcin Poprawski Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej. Nowe perspektywy dla miejskich polityk kulturalnych

Autorzy ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”1 zrealizowanego w 2012 r. w ramach ministerialnego programu „Obserwatorium Kultury” założyli, że istotnym elementem aktywności kulturalnej osób starszych jest ich zaangażowanie w bardziej lub mniej uświadomiony przekaz wartości kulturowych młodszym pokoleniom. Jednocześnie przyjęli, że wymiana dóbr niematerialnych2 w tym zakresie jest obopólna. Również osoby starsze przejmują bowiem treści, wzorce kulturowe, umiejętności, sposoby uczestniczenia w kulturze od osób młodszych. Założenia te zostały poddane weryfikacji w trybie badań ilościowych oraz jakościowych, przeprowadzonych na terenie szesnastu województw Polski3. Punktem odniesienia dla wyników diagnozy były społeczności lokalne i środowiska mieszkańców miast. Celem tego artykułu jest przedstawienie refleksji na temat znaczenia zagadnienia 1  „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”, Poznań 2012, projekt zrealizowany przez Związek Miast Polskich wraz z zespołem badawczym Regionalnego Obserwatorium Kultury UAM: www.zmp.poznan.pl/portal/download/file_id/3380/pid/ 82.html [8.09.2013]. 2  Zagadnienie kulturalnej trasmisji międzypokoleniowej dotyczy również wymiany dóbr materialnych, a więc stanowi problem badawczy ekonomii społecznej – mówi się wówczas również o sprawiedliwości międzypokoleniowej jako współczynniku zrównoważonego rozwoju. Por. D. Throsby, Culture Economics and Sustainability, „Journal of Cultural Economics” 19/1995, ss. 199–206. O tym problemie piszą też: J. Hausner, A. Karwińska, J. Purchla (red.), Kultura a rozwój, NCK, Warszawa 2013. 3  Szczegółowy opis badań, wnioski i rekomendacje zawiera tekst: M. Poprawski, P. Kieliszewski, A. Gojlik, M. Mękarski, Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów. Wnioski i rekomendacje z ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”, opublikowany w niniejszym tomie.


180

Marcin Poprawski

transmisji międzypokoleniowej dla miejskich polityk kulturalnych4 w Polsce po okresie transformacji ustrojowej5 i wskazanie działań, które mogą podjąć samorządy w celu wzmocnienia pozytywnego efektu procesów międzypokoleniowej wymiany wartości.

1. Świadomość międzypokoleniowej transmisji kultury Za międzypokoleniową transmisję kultury uznaje się: przekazywanie i utrwalanie wartości, wspólne działanie osób starszych i młodych, wprowadzanie reprezentantów młodszych pokoleń do przestrzeni wiedzy i doświadczenia znanej tylko osobom starszym. W ramach wspólnych działań o charakterze przekazu wartości uwzględniono również wspólne aktywności przedstawicieli różnych generacji: seniorów oraz osób młodych, gdzie osoby starsze przyswajają nieznane im wcześniej informacje, doświadczenia, kompetencje, wzorce myślenia i działania bliskie osobom młodszym (pokoleniu ich dzieci, a nawet bardziej wnuków)6. Pytania skierowane do respondentów ankiety, uczestników wywiadów fokusowych i wywiadów pogłębionych, mające na celu poznanie zakresu aktywności osób starszych, zostały tak sformułowane, by określić stan więzi międzypokoleniowych w polskim społeczeństwie. Istotę badań stanowił wszelako senior jako „przekazujący” wzorce i wartości, ale także „przyjmujący” i poszukujący nowych wzorców i wartości znanych młodym. Zespół badawczy był zainteresowany tym, czy polscy seniorzy mają poczucie, że stanowią ważne źródło wiedzy dla młodszych pokoleń. Sformułowano zatem pytanie: Czy i w jaki sposób polscy seniorzy przekazują wartości kulturowe młodszym pokoleniom poprzez kulturę (jakie są to formy)? Ukazywaniu tych relacji i treści przysłużyły się liczne przykłady niedawnych i obecnych inicjatyw wspierających transmisję międzypokoleniową, realizowanych projektów kulturalnych, mających na  Tematykę tę podjął „Magazyn Miasta” 3 (3)/2013 („Starsze miasto”), w którym dokonano przeglądu ostatnich działań badawczych w Polsce i inicjatyw kulturalno-społecznych dotyczących obecności osób starszych w polskich i europejskich aglomeracjach. 5  Problematykę korelacji polityk kulturalnych i polskiej transformacji ustrojowej podejmuje m.in. J. S. Wojciechowski, Kultura i polityki, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2004; idem, Instytucje kultury w Polsce na tle przemian kultury w latach 1989–2009, „Studia Kulturoznawcze” 2/2009 [J. Sójka, P. Kieliszewski, P. Landsberg, M. Poprawski (red.), Instytucje kultury w czasach kryzysu]. O perspektywach transformacji ustrojowej w kontekście państw byłego bloku wschodniego pisze M. Dragićević-Šešić, Shared Policies: The Future of Cultural Development, w: B. Cvjeticanin (red.), Dynamics of Communication: New Ways and New Actors, Culturelink Joint Publications Series No. 10, Zagrzeb 2006, ss. 103–110. 6  Istnieje grono badaczy ujmujących ten temat jako problem systemowy, np. S. Katz, Cultural aging: Life course, lifestyle, and senior worlds, Broadview Press, Peterborough 2005. 4


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

181

celu wzmacnianie relacji kulturalnych między odległymi generacjami mieszkańców Polski. Poziom świadomości bycia źródłem wzorców kulturowych przekazywanych młodszym, zebrany w badaniach ankietowych, ilustruje wykres 1. Niemal 68% ankietowanych seniorów postrzega siebie jako przekazujących kulturę młodszym. Dla senioralnych respondentów oznacza to zarówno działania artystyczne – bycie twórcą (w tym gronie odsetek świadomie przekazujących kulturę jest o wiele większy), jak też przekazywanie pamięci, tradycji, pasji, preferencji estetycznych (tab. 1). Wykres 1. Czy przekazuje Pan/i kulturę młodszym pokoleniom?

32,6% tak nie 67,4%

Źródło: opracowanie własne.

Tabela 1. Czy przekazuje Pan/i kulturę młodszym?/Tworzenie kultury

Czy przekazuje Pan/i kulturę młodszym?

tak nie

Ogółem

liczebność % liczebność % liczebność %

Tworzenie kultury tak nie 158 200 74,2 62,9 55 118 25,8 37,1 213 318 100,0 100,0

Ogółem 358 67,4 173 32,6 531 100,0

Źródło: opracowanie własne.

Ankietowanym umożliwiono podanie przykładów, które wiele mówią o przebiegu transmisji treści i wartości kultury. Wśród wskazań pojawiły się m.in.: „udział w wydarzeniach kulturalnych z wnukami”, „rozmowa o przeszłości”, „czytam książki wnukom”, „opowiadam bajki, pokazuję stare zdjęcia”, „opowiadam o rodzinie”, „uczę piosenek, szycia”, „uczę rękodzieła”,


182

Marcin Poprawski

„śpiewam”, „uczę dobrego zachowania”, „kupowanie im książek”, „inspiruję dzieci, wnuki, dzieci znajomych do uczestnictwa w różnych wydarzeniach kulturalnych”, „namawiam do pójścia do teatru”, „uczę gry na instrumentach”, „opowiadam o swoich przeżyciach z dawnych lat, pokazuję wnukom zabytki”. Wśród niespełna 200 zgłoszonych w kwestionariuszach7 propozycji można dostrzec wiodące typy aktywności o charakterze międzypokoleniowym. Deklaracje ankietowe wzbogacają wypowiedzi w wywiadach indywidualnych i grupowych realizowanych w ramach projektu badawczego. 1. Wspólne bycie w kulturze. Tym, co stanowi szansę na międzypokoleniową interakcję, jest wspólne uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych. Seniorzy biorą udział w inicjatywach artystycznych (jako publiczność lub jako twórcy) wspólnie z wnukami lub/i dziećmi (przede wszystkim teatr, kino, filharmonia, koncerty, muzea, wystawy, festyny, pikniki, udział w pracy zespołów muzycznych), a także współtworzą artefakty. Wystarczy zaprosić seniorów na spotkanie z przedszkolakami. My śpiewamy im piosenki, z tymi starszymi ludźmi pokazujemy zabawy dziecięce, w które się babcia z dziadkiem kiedyś bawili. Zaczynamy wciągać dzieci i one chętnie się bawią.

Kształcimy nowe umiejętności, spotykamy się z dziećmi i młodzieżą. Empatia przelana na młode pokolenie, takie przyjazne fluidy procentują. W teatrze obrzędowym grają z nami dzieci i młodzież. Młodzi nie protestują, że zagrają z dziadkiem. Dziadkowie nie wstydzą się wystąpić przy swoich wnukach, wnuczęta są często bardzo dumne, że dziadkowie występują. To jest cenne.

2. Pamięć o miejscach. Do wskazywanych przez respondentów przykładów oddziaływania seniorów na inne pokolenia można dodać: wspólne odwiedzanie miejsc ważnych dla dziedzictwa kulturowego, upamiętniania historii, organizowanie wycieczek z wnukami, wielopokoleniową turystykę rodzinną podczas wspólnego spędzania wakacji. 3. Pamięć o ludziach i zdarzeniach. Do działań o charakterze integracji międzypokoleniowej należy także rozbudzanie ciekawości osób młodszych historią, opowiadanie historii z przeszłości, wprowadzanie w narrację historiograficzną dotyczącą miejsc, ludzi, zdarzeń, dzieł sztuki, warunków i stylów życia z przeszłości, fenomenów z dawnych czasów, w tym losów przodków, ilustrowanie opowieści o przeszłości fotografiami z rodzinnych archiwów oraz wspólne uczestnictwo w rekonstrukcjach historycznych, często z komentarzem osob starszych, świadków zdarzeń. 7  Narzędzie badawcze skonstruowano w taki sposób, by respondenci oprócz ustosunkowania się do pytań zawartych w ankiecie mogli również przedstawić własne przykłady działań przekraczających granice grup wiekowych. Dalsza diagnoza oparta jest też na wypowiedziach z sesji fokusowych w ramach badań jakościowych. Narzędzia i dane źródłowe zawarte są w raporcie „Po co seniorom kultura?”.


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

183

4. Czas na opowieści, które pocieszają. Istnieje wiele aktywności seniorów, które mają na celu promowanie narracji. Jedną z form takich działań jest czytanie książek i opowiadanie bajek wnukom oraz innym dzieciom, np. w ramach wolontariatu oraz opieki nad osobami chorymi – w hospicjach, szpitalach, domach dziecka, przedszkolach. W kontekście literatury wskazano również na kupowanie wnukom książek. Zdarza się też, że w ramach wolontariatu osoby starsze pomagają dzieciom odrabiać lekcje. [...] wszystko wynosi się z domu. U nas rodzice kupowali dwie książki w miesiącu. Jak ktoś był chory, to dostawał więcej. Nauczono nas czytać. Ja nauczyłam swoją córkę, ona uczy swoje dzieci, to się wynosi z domu. Młodzi mają teraz mało czasu, dużo pracują…

5. Wspólne pasje. Istotnym czynnikiem podtrzymującym inspirującą więź międzypokoleniową są aktywności w domu: śpiew, uczenie piosenek, taniec, uczenie szycia, haftowania, gotowania, modelarstwa, żeglarstwa, zajmowania się zwierzętami domowymi, fotografiki, rękodzieła, które odchodzi w zapomnienie, nauka gry na instrumentach muzycznych, np. na skrzypcach, ale i na perkusji. 6. Mistrzowie i uczniowie. Do coraz rzadziej spotykanych praktyk w zakresie interakcji między pokoleniami należy nauka w kontekście pracy zawodowej, warsztatu rzemieślniczego – przekazywanie tajników starego rzemiosła młodym adeptom tradycyjnego fachu, dawnych, klasycznych technik, metod pracy w danej dziedzinie rękodzieła. 7. Rozmowa. Często rolą, jaką przyjmują w rodzinie osoby starsze, jest zastępowanie rodziców i wspomaganie procesu wychowawczego najmłodszych członków wspólnoty lokalnej, rodzinnej. Wychowywanie, uczenie dobrych manier, rozmowa z wnukami o ich problemach i dylematach życiowych, wspólne gry i zabawy, wspólne spędzanie czasu wolnego to bardzo często codzienna praktyka seniorów. Ich udziałem jest również inspirowanie do podejmowania przez dzieci i młodzież edukacji, np. muzycznej lub artystycznej. To zwykle babcia lub dziadek najskuteczniej swoim autorytetem wspierają młodych w dokonywaniu życiowych wyborów, zachęcają do poznawania sztuki, czytania: Rodzice nie mają zwykle czasu dla dzieci, więc ci dziadkowie, którzy mogą, są sprawni, robią wiele rzeczy wspólnie – opowiadają, czytają bajki, chodzą na spacery, opiekują się zwierzętami, bawią się, również rozbudzają różne zainteresowania – czy do sportu, czy do muzyki. Często to właśnie dziadkowie inspirują takie działania, dbają o rozwój emocjonalny. [...] My zawsze mamy dla młodych czas.

8. Inne kultury. Interesującym wymiarem integracji międzypokoleniowej jest wspomaganie młodzieży w nauce języków obcych, innych niż angielski (np. rosyjskiego, niemieckiego), przekazywanie informacji o kulturze i ludziach


184

Marcin Poprawski

związanych z danym językiem. Ilustruje to przykład ponad 80-letniej mieszkanki Gorzowa Wielkopolskiego, byłej pracowniczki archiwum, która będąc na emeryturze, z zaangażowaniem działa na rzecz zbliżania rodzin i pokoleń, zwłaszcza tych rozdzielonych przez wojny i repatriacje: [...] przychodzą młodzi ludzie i proszą o pomoc przy badaniach genealogicznych mieszkańców tych terenów. Trzeba wtedy pisać na Ukrainę, Litwę czy Białoruś, do Niemiec. Wobec tego potrzebny jest ktoś, kto zna języki. Ja nieźle sobie radzę, bezpłatnie oczywiście.

Młodzi odwzajemniają się czasem nauką języka angielskiego, zwłaszcza w powiązaniu z obsługą nowych urządzeń medialnych i korzystania ze światowych, przede wszystkim anglojęzycznych zasobów Internetu8. Osoby starsze nie tylko przekazują treści kultury i wartości, ale również sami uczą się od młodszych generacji. Jak wynika z badań ankietowych, prawie 55% badanych aktywnych kulturalnie seniorów uważa, że osoby starsze nie boją się współczesnej kultury, a nowe treści i style nie stanowią dla nich bariery w dostępie do kultury (wykres 2). Wykres 2. Czy barierą uniemożliwiającą lub utrudniającą uczestnictwo seniorów w kulturze jest niezrozumienie współczesnej kultury?

9,8%

zdecydowanie tak

24,5% 20,3%

raczej tak trudno powiedzieæ raczej nie

29,9%

15,4% zdecydowanie nie

Źródło: opracowanie własne.

Zdaniem ponad 73% badanych osób po 60. roku życia, polscy seniorzy są otwarci na nowości i zmiany, co znacząco ułatwia im kontakt z przedstawicielami młodszych generacji (wykres 3). Tym, co najczęściej osoby starsze zyskują w ramach transmisji treści i wartości bliskich młodszym pokoleniom, są przede wszystkim umiejętności radze Więcej uwagi korzystaniu przez osoby starsze z technologii cyfrowych poświęca J. Kuchta w tekście Seniorzy online czy offline? O wykluczeniu cyfrowym starszego pokolenia, zamieszczonym w niniejszym tomie. 8


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

185

Wykres 3. Czy polscy seniorzy są otwarci na nowości i zmiany? 3% zdecydowanie tak

10,9%

raczej tak 12,8% 50,2%

trudno powiedzieæ raczej nie

23,1%

zdecydowanie nie

Źródło: opracowanie własne.

nia sobie z nową technologią oraz nowszymi kierunkami w sztuce, muzyce czy literaturze. Uczestniczyliśmy w projekcie Centrum Wolontariatu, gdzie wraz z młodymi ludźmi uczyliśmy się nawzajem różnych rzeczy – obsługi telefonów komórkowych, komputerów, aparatów fotograficznych, my uczyliśmy młodych języka, gotowania, to była akcja za darmo – Bank Czasu. [...] brakuje wymiany doświadczeń z młodymi ludźmi. Bardzo chętnie bym się dowiedziała, jakie są w tej chwili trendy w muzyce młodzieżowej, jakie są tendencje w malarstwie. Chciałabym poznać tę odmienność.

2. Samorządy a seniorzy i relacje międzypokoleniowe Jednym z istotnych celów projektu badawczego w 35 polskich miastach było zwrócenie uwagi na rolę obserwowanych i prognozowanych zmian demograficznych, starzenia się społeczności miejskich i znaczenia aktywności samych osób starszych dla miejskich polityk kulturalnych. Badaczy nurtowało pytanie, czy lokalni decydenci, liderzy samorządowych instytucji, przedstawiciele rad miejskich i urzędów gmin dostrzegają skalę problemu. Czy są dobrze do tej zmiany przygotowani? Czy lokalny sektor kultury, z reguły zdominowany, a  często po prostu zmonopolizowany przez instytucje samorządowe, odpowiada na potrzeby i wspomaga kulturalną aktywność seniorów? Wyjaśnieniu tego problemu służyły m.in. badania jakościowe zrealizowane z  przedstawicielami samorządów z  wielu regionów Polski podczas spotkania w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim w październiku 2012 r.9 Prezydenci miast, dyrektorzy 9  Sesje fokusowe odbyły się podczas Samorządowego Forum Kultury, zorganizowanego w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim przez Związek Miast Polskich w dniach 25–26.10.2012 r.


186

Marcin Poprawski

wydziałów kultury i samorządowych instytucji kultury, radni miejscy i przedstawiciele lokalnych środowisk kulturalnych i oddolnych inicjatyw społecznych pytani byli o ich przygotowanie na nieuniknione starzenie się społeczeństwa i jego realny wpływ na sferę kultury: Kto, jak i co ulegnie zmianie oraz jaką rolę musi w tym odegrać lokalna administracja samorządowa? Temu pytaniu towarzyszył blok dalszych tematów, które wymagają refleksji: Czy samorządy postrzegają osoby starsze jako coraz bardziej liczną i pożądaną grupę odbiorców i twórców oferty kulturalnej? Czy seniorzy mogą stanowić potencjał dla kulturalnej tkanki miasta? Czy mogą ożywić lub wzmocnić miejską kulturę? Czy tworzone są priorytety działań, projekty, programy i oferty adresowane do osób starszych? Przedmiotem refleksji była także kwestia integracji międzypokoleniowej i przekazu wartości, których nośnikiem jest kultura. Czy rolą miasta i jego instytucji oraz wspieranych przez budżet miejski organizacji jest stymulowanie tego przekazu z pokolenia na pokolenie? Jakich narzędzi używają samorządy do realizacji tego celu, jeśli uznają go za przedmiotowy? Demograficzne przemiany czekające polskie społeczeństwo są trendem dobrze znanym samorządowcom i dotrą wkrótce do wszystkich wspólnot miejskich. Wzrostowi liczby obywateli w podeszłym wieku towarzyszy spadek liczby dzieci. Zwiększenie oferty dla seniorów może zatem odbywać się kosztem oferty dla młodszych mieszkańców, przynajmniej w sensie infrastrukturalnym. Koordynowanie zmian pod kątem tej demograficznej przemiany – seniorzy zamiast młodych – sprawia, że władze samorządowe mogą lepiej wykorzystywać zasoby, którymi aktualnie dysponują, i odpowiadać na potrzeby mieszkańców bardziej zaawansowanych wiekowo. Z drugiej strony kwestie te stanowią często wybór, którego koszty uderzają w inne grupy wiekowe lub zawodowe – trzeba będzie zapewne zmniejszyć liczbę szkół i zwolnić część kadry nauczycielskiej, a zwiększyć liczbę instytucji dla osób starszych oraz ofertę pracy dla opiekunów, pielęgniarek i osób zajmujących się animacją działań dla seniorów. Samorządy w Polsce podejmują już konkretne decyzje: [...] mamy wytypowane 3 budynki szkolne do likwidacji, chcemy zwiększyć ilość miejsc dla seniorów z terenu miasta, którzy dzisiaj są rozproszeni, albo potrzebują pomocy w domach opieki społecznej, czy to stałej, czy w sytuacjach, gdy powinna być udzielana. Przygotowujemy się do przebudowania czy też przekwalifikowania tych budynków na miejsca pobytu dla takich osób. Oczywiście w ślad za tym idzie szeroko rozumiana opieka medyczna i psychologiczna, a jednocześnie ten czynnik bardzo ważny, to jest niewyrywanie tego starszego człowieka z jego środowiska.

Samorządowcy dostrzegają też potrzebę ułatwiania seniorom dostępu do życia kulturalnego, co nie wiąże się wyłącznie z infrastrukturą i pomocą medyczną:


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

187

[...] zwracamy się do firm i instytucji, szczególnie instytucji kultury, by zechciały w jakimś zakresie obniżyć ceny biletów dla seniorów o 20–25%.

Miasta wspierają również systematycznie – finansowo czy też zapewniając miejsce spotkań – uniwersytety trzeciego wieku, których, jak wynika z niedawnych szacunków, jest prawie 500 w całej Polsce10. Samorządy widzą siłę społeczną i efektywność działania tych instytucji. Władze miast decydują się również na upodmiotowienie środowisk senioralnych w strukturach samorządu terytorialnego poprzez tworzenie Rad Seniorów. Budują one środowiska lokalnych liderów i stopniowo przekazują im decyzje związane z codziennymi zmaganiami seniorów. Samorządowcy postrzegają nie tylko podległe sobie instytucje, ale również organizacje pozarządowe działające na terenie danych wspólnot lokalnych jako wykonawców wielu działań i projektów zmieniających rzeczywistość starszych mieszkańców miasta. Mają oni zarazem świadomość, że trzeba polegać na własnych siłach i podejmować inicjatywy, nie czekając na decyzje władz centralnych: Pewnie, znając nasze realia, nikt za samorząd tego nie zrobi, bo nie da się tego rozwiązać centralnie, choć można jakieś programy przyjmować...

Część urzędników i polityków samorządowych zwraca uwagę na seniorów jako „target wyborczy”. Motywacją do dialogu ze środowiskiem seniorów jest bowiem polityczna pragmatyka i wyborcza kalkulacja. Seniorzy to rosnąca grupa osób, która ma poczucie odpowiedzialności za najbliższe otoczenie, jest gotowa iść do urn wyborczych i może zapewnić lokalnym stronnictwom czy strukturom partii wzmocnienie w radach gmin i miast oraz wielokadencyjność. Samorządy muszą być przygotowane na nowe potrzeby mieszkańców, jak wiemy [seniorzy] są to wyborcy zdyscyplinowani, chętnie chodzący na wybory, bardzo aktywni w społecznościach, dlatego chociażby z tego względu nie możemy ich lekceważyć.

Badanie fokusowe uwypukliło dwa modele działania samorządów: odgórne, instytucjonalne tworzenie oferty dla seniorów (często z ich konsultacyjnym udziałem) oraz drugie, znacznie bardziej perspektywiczne – wspieranie oddolnych inicjatyw seniorów, wynikających z ich autentycznych potrzeb i zainteresowań. Uczestnicy badania zwracali również uwagę na wysoko oceniane przez starszych mieszkańców inicjatywy z pogranicza kultury i innych dziedzin życia. Dużym zainteresowaniem cieszą się np. siłownie na świeżym powietrzu. Ich  Szerzej zjawisko to w 2012 r. badało Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”, a wyniki tych badań są przedstawione w tekście Młodość trzeciego wieku autorstwa Moniki Stec i Łucji Krzyżanowskiej, zamieszczonym w niniejszym tomie. 10


188

Marcin Poprawski

lokowanie w pobliżu placów zabaw służy jednocześnie integracji międzypokoleniowej i łatwemu, bezpłatnemu, niezobowiązującemu dostępowi do wolnej, często zielonej przestrzeni dla wspólnej aktywności dziadków i wnuków: [...] rozbudowujemy sieć placów zabaw dla dzieci, by miały one jakieś swoje miejsce do zabawy, ale przy tej okazji chcemy tworzyć siłownie na powietrzu z myślą o osobach starszych [...] to, co podglądaliśmy swego czasu w Poznaniu [...] nie ma jeszcze ani jednego przyrządu, ale chcemy to robić w przyszłym roku. Taki kompleks dla dwóch pokoleń.

O przychylnej reakcji na projekty miejskich siłowni dla seniorów wdrażanych przez samorządy decyduje nie tylko brak barier ich swobodnego użytkowania, ale również uszanowanie specyficznych potrzeb i oczekiwań seniorów. Te cechy wedle badanych są kluczowe dla przygotowywania projektów pod kątem osob starszych i analogiczne działania powinny być podejmowane w dziedzinie aktywności kulturalnych. Samorządy postrzegają seniorów jako grupę, która będzie nabierać coraz większego znaczenia w życiu społeczności lokalnej, zwłaszcza w kontekście uczestnictwa w działaniach kulturalnych. Przeprowadzone przez Związek Miast Polskich i Regionalne Obserwatorium Kultury UAM badania ukazały zainteresowanie seniorów kulturą, przewyższające to występujące w innych grupach wiekowych. Seniorzy są bywalcami takich instytucji, jak teatry czy filharmonie. Mają też dostateczną ilość czasu i chęci, by inicjować wydarzenia kulturalne, być twórcami kultury, upowszechniać działania innych kreatywnych osób ze swojego otoczenia. Są otwarci na zdobywanie nowej wiedzy i  umiejętności, które w połączeniu z  ich dotychczasowymi 40-, 50-, 60-letnim doświadczeniem zaangażowania w życie zawodowe i relacje społeczne stanowią potencjał ekspercki: [...] jeśli widzimy model społeczeństwa, w którym dominuje technologia, to osoby powyżej pewnego wieku należą do osób wykluczonych. Jeżeli widzimy w tym społeczeństwie docenianie mądrości życiowej, to ich rola jest ważna. Można też szukać takich rozwiązań, w których sięgamy po tę wiedzę. Kto lepiej upiecze ciasto? To starsze panie są tu mistrzyniami, mogą prowadzić warsztaty. Kto lepiej wsadzi różę i zaszczepi? Opowiem anegdotę: podczas jednego ze spotkań nauczyłem się 17 zwrotek „Lulajże Jezuniu”. Kto z nas to potrafi?

Samorządowcy, jako grupa głęboko zaangażowana w życie wspólnot lokalnych, potrafią znacznie lepiej niż akademiccy eksperci dostrzec potencjał osób starszych dla gminy czy miasta. Fenomen wartości społecznej seniorów dla wspólnoty mieszkańców danego miejsca wynika z ich predyspozycji do działania na rzecz najbliższego otoczenia. Dysponują oni z reguły sporą ilością czasu wolnego, w ramach którego mogą – jeśli pozwalają im na to warunki


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

189

zewnętrzne, brak konieczności zarobkowania na emeryturze czy zdrowie – realizować swoje pasje, korzystać z doświadczeń i rozwijać poprzez nie nowe formy aktywności. Osoby uczestniczące w badaniach jasno określają zasadniczy potencjał seniorów, którzy najczęściej wiedzą, co dzieje się w gminie. Jak wiadomo, osoby starsze są liderami czytelnictwa książek i prasy, interesuje je ich najbliższe otoczenie i problemy lokalne, czytają o tym, mają swoje zdanie. Wiedzą wiele o relacjach sąsiedzkich, społecznych, wiedzą też często, kto ma problemy i kto może pomóc w ich rozwiązaniu. Dla wspólnoty, w której żyją, stanowią również swoisty bank pamięci. Byli świadkami wielu udanych i nieudanych inicjatyw lokalnych, znają przyczyny niepowodzeń inicjatyw samorządowych, są ich konstruktywnymi krytykami i doradcami, wiedzą jak uniknąć błędów. Społeczną funkcję seniorów wzmacnia promowany w mediach model aktywnego seniora, zaangażowanego w sprawy ważne, w tym w rozwój wspólnoty mieszkańców miasta, w którym żyje. Zaangażowanie społeczne koreluje najczęściej z zainteresowaniem szeroko pojętą aktywnością kulturalną. Seniorzy mają niezwykły potencjał, lecz – jak wynika z badań – potrzebują impulsu do działania. Sami seniorzy oraz osoby, które z nimi współpracują, wiedzą, jak ważne jest odpowiednie podejście do osób starszych, ośmielające je, zachęcające. Nic tak nie angażuje osób starszych jak dobry animator, o dużych umiejętnościach interpersonalnych i autentyczności, który potrafi zafascynować swoją dziedziną sztuki i jej aktywnym uprawianiem. Wielu rozmówców podczas badań zwracało też uwagę na odczuwaną przez seniorów potrzebę angażowania się w sprawy społeczne, poznawanie nowych zagrożeń i pomaganie swoim znajomym i rodzinie. Mało tego, seniorzy przygotowują tematy na kolejne spotkania, opowiadają, że chcieliby się dowiedzieć o narkomanii, o walce z narkomanią, a potem klerycy „no chwilę, ale to państwa nie dotyczy”. Tak, nie dotyczy, ale mamy w rodzinie ten problem, który chcielibyśmy rozwiązać.

Czas zakończenia aktywności zawodowej staje się dla wielu osób starszych momentem otwarcia się na zainteresowania kulturalne i bycia aktywnym jako twórca kultury. Dzięki działaniom w dziedzinie kultury ich życie nabiera nowego sensu, poznają treści, z którymi wcześniej nie mieli czasu dobrze się zapoznać. Dostrzeżenie ich starań oraz nowych doświadczeń przez innych daje takim osobom wiele pewności siebie i satysfakcji z nowej pasji. Jeśli po przejściu na emeryturę nie mamy hobby, to się bardzo szybko życie kończy. Każdy, kto działa, przedłuża sobie życie. I czynnie, i twórczo. Ja po to właśnie wrzuciłam wiersze na stronę, żeby tam widzieć, bo jest taka opcja pod spodem, ile osób je wyświetlało, ile osób skomentowało. Jak ktoś daje bardzo dobrą opinię, to mnie cieszy, motywuje, daje kopa do nowych inicjatyw.


190

Marcin Poprawski

Seniorzy często angażują się w różne działania wolontaryjne. Dzięki temu mogą przekazywać swoją wiedzę innym, pomagać młodzieży w jej edukacyjnym rozwoju czy wspierać chore dzieci swoją życiową mądrością i energią. Takie działania integrują osoby starsze w ich własnym gronie oraz z młodszymi pokoleniami. Pracy mam bardzo dużo, czasem już mam naprawdę dosyć, ale bez tej pracy życie moje byłoby bardzo smutne. Czy się integrujemy? To jest tak, że w naszych założeniach docieramy do pacjenta, ale błędem byłoby skupianie się tylko na pacjencie, bo szpital to jest także personel medyczny, to są także rodzice i wszyscy, którzy wokół tego dziecka są. Staramy się stwarzać taką sytuację, w której szpital staje się przyjaznym miejscem. Pracujemy i z pielęgniarkami, i z lekarzami, i z rodzicami, i z tymi babciami, które tam przychodzą.

Kontakt z młodszymi w pewien sposób „uzdrawia” starszych, schorowanych ludzi. Opiekując się np. wnukami, czują się potrzebni i mają cel w życiu. Ja myślę, że moja babcia ma ogromne poczucie, że robi coś ważnego – zajmuje się swoim wnukiem. Obserwuje go, rozmawia z nim, pyta go, to już jest ten kontakt. Jak już wie, że przyjedzie, to tylko tym żyje. To jest właśnie częste, że osoba schorowana w trakcie takiego kontaktu staje się zdrowa, przestaje odczuwać różne dolegliwości.

Młodzi ludzie nie chcą jednak często przebywać z seniorami, są zbyt zapracowani, nie mają w sobie szacunku czy też pokory wobec starości i nie doceniają daru przebywania z osobami bardziej doświadczonymi. Młodsze pokolenia nie czują potrzeby rozmowy z osobami starszymi, w efekcie czego wszyscy jako społeczeństwo na tym tracimy. Myślę, że to jest, po pierwsze, brak zainteresowania przez własne dzieci. Człowiek stary jest zostawiony sam sobie w domu, bo jeżeli młodzi wracający z pracy są zmęczeni, nie chcą być w domu ze starszym człowiekiem. Nie chcą często nawet z nim rozmawiać.

Część seniorów woli spędzać czas w gronie młodszych osób, inni natomiast wybierają raczej towarzystwo swoich rówieśników. Najczęściej jednak tego rodzaju separacja jest spowodowana lękiem przed niezrozumieniem, krytykowaniem, wyśmiewaniem. Wielu rozmówców wykazywało entuzjazm wobec wydarzeń, podczas których seniorzy mają możliwość integracji z młodszymi pokoleniami. Jednak problemem jest brak miejsc i inicjatyw, które by takie spotkania umożliwiały. Seniorzy chętnie dzielą się z młodzieżą swoim doświadczeniem, ale by taki przekaz był ciekawy i pozytywnie odbierany, trzeba te relacje pielęgnować.


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

191

To nie jest jednak tak, że seniorzy spotykają się z seniorami, a młodzież z młodzieżą. Tu pojawia się jednak kwestia, gdzie mogliby się faktycznie spotkać i wymieniać doświadczeniami.

Uważam, że poszczególne kluby, a ich jest mało, powinny nawiązać większy kontakt ze szkołami. Możemy powiedzieć, jak my to widzimy, jaki jest sens życia człowieka. Nauczycielka czy nauczyciel powiedzą to w dość ograniczony sposób i nie tak, żeby to młodzież przyjęła. Natomiast ja jako dziadek 70+, 50+ to jak powiem, to jednak mam przeżycia. Tyle lat przeżyłem. Co ja robiłem, żeby dotrwać do tego momentu. Dziecko inaczej przyjmuje to, co powie starszy.

Młodzi pozytywnie i z zaciekawieniem odbierają twórczość seniorów wtedy, gdy w jakiś sposób ich dotyczy, gdy w poruszanych tematach widzą problemy, które aktualnie ich trapią. To jest oparte na prawdziwej historii mojej rodziny. Gdy moi prapradziadkowie przyszli tu po pierwszej wojnie światowej z opoczyńskiego, uciekali przed biedą, po drodze zmarły im dzieci z głodu. Dostali się tu, w poznańskie i tak z pokolenia na pokolenie prababkę wspomina matka. Wspomina, że wszystko się zazębia. [...] w zeszłym roku grałam dla gimnazjum, szkół podstawowych [...] i co mnie dotknęło? Skończył się spektakl i cisza. Mówię sobie: „Co się stało?”, cisza i nagle jeden chłopiec wstał i mówi: „Czy myśli Pani, że teraz jest inaczej? Moi też do Holandii wyjechali za chlebem, zostawili mnie i rodzeństwo”. Historia zatoczyła koło. Proboszcz i wikariusz, którzy prosili mnie o ten spektakl, mówią, że nie dowierzali, że młodzi tak odebrali spektakl. Tym bardziej że grali ich dziadkowie, koleżanki, każde pokolenie grało.

Pojawiły się też opinie, że nie tylko młodzież musi uczyć się współpracy ze starszymi, ale i seniorzy powinni starać się zrozumieć spojrzenie młodszych pokoleń, częściej przyznawać im rację, wysłuchiwać ich argumentów. Potrzebny jest dialog i kompromisy, by znaleźć nić porozumienia, co może przynieść ciekawe działania i inicjatywy. W tej chwili kobiety po sześćdziesiątce są zadbane. Często nawet rozmawiają z wnuczkami o modzie, sposobach czesania, makijażu czy o zdrowiu. Są nawet wymiany zdań – nie jakieś agresywne, tylko przyjazne rozmowy. Mój syn na przykład często mówi: „No, mamo! Czemu to ubierasz? Mogłabyś mieć krótszą spódnicę”. To znaczy, że nasze dorosłe dzieci nas obserwują. Myślę, że jeżeli jesteśmy wrażliwi na ich opinie i nie wyśmiewamy ich, jeśli my się nauczymy, że starszy człowiek nie zawsze ma rację, wykształcimy umiejętność dochodzenia do wspólnego mianownika. Wytłumaczmy sobie, jak odbieramy, rozumiemy różne rzeczy, świat. Możemy ustalić wspólne stanowisko. Wtedy nie ma tych barier – młodzi i starzy.

Trzeba zachęcać seniorów, by nawet mimo niewielkiego zainteresowania starali się dotrzeć do młodych, przekazać im swoje doświadczenie i wiedzę. Inicjatywa ta powinna wychodzić ze strony starszych osób, wynikać z ich woli,


192

Marcin Poprawski

gdyż młodzież nie dostrzega jeszcze takich wartości i często uświadamia je sobie zbyt późno. Jeden z rozmówców zauważył, że seniorom brakuje czasem pewności siebie i wytrwałości. Widząc obojętne lub negatywne zachowania młodszych, zamykają się w swojej samotności lub w swoim rówieśniczym gronie. Mimo iż wielu z nich twierdzi, że są świadomi tego, jak wiele mogą przekazać, to poczucie odrzucenia i krzywdy zwycięża i prowadzi do kolejnych etapów izolacji. Więcej cierpliwości i konsekwencji korzystnie wpłynęłoby na obie strony relacji. Powinno to być swoistym zobowiązaniem seniorów wobec młodszych pokoleń. Nie można się zniechęcać mimo niechętnego udziału młodych i słuchania tego, co mają starsi do powiedzenia. Powinniśmy my przede wszystkim wychodzić do tych młodych i włączać się, np. kierować do szkół, do przedszkoli. Tak jak to próbujemy robić. Żeby nawiązywać ten kontakt z tym młodszym pokoleniem. No bo jeśli my im tego nie zaszczepimy, to kto? Uważam, że jest to aktualnie bardzo potrzebne, bo niestety cały system wartości nam się wywrócił do góry nogami, a te tradycyjne wartości gdzieś zanikają. Dobrze, że tych seniorów mamy – że jest ktoś, by to przekazać, bo bez względu na to, czy ci młodzi ludzie na pewnym etapie życia chcą słuchać, czy nie, coś im tam pozostaje. Gdy dorastają, zawsze mogą po to sięgnąć. Technologiczne społeczeństwo nie jest w stanie się obyć bez seniorów, bo to oni są podstawą tych wartości ponadczasowych, które mogą przekazać.

Młodzi ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak dobrze mogą dogadywać się z seniorami. Jeśli nie mają pozytywnego przykładu i dobrych relacji z osobami starszymi w swojej rodzinie, to dostrzegają jedynie różnice, których ich zdaniem nie da się pokonać. Na wieczorek taneczny dla seniorów zaprosiłam dzieci szkoły podstawowej [...] Było to z okazji Dnia Babci i Dziadka. Bawiliśmy się wspólnie świetnie. Te dzieci właśnie powiedziały coś takiego fajnego: „Nie wiedzieliśmy, że z Wami tak można się fajnie bawić.”

Pojawiają się także inicjatywy seniorów, by stworzyć miejsca, w których mogliby poświęcać swój czas młodym, organizować im jakieś atrakcje, pomagać. Nie zawsze jednak takie pomysły brane są pod uwagę przez osoby podejmujące decyzje. Widzę, że wielu ludzi nie ma co ze sobą zrobić. Kiedyś na zebraniu spółdzielni rzuciłam hasło, by zaadaptować pawilon na klub. Można w ten sposób wykorzystać potencjał ludzi starszych na rzecz młodych ludzi. Ale rozeszło się to po kościach. A ludzie starsi są bardzo chętni poświęcić swój czas dla dzieci i młodzieży, żeby nie stali pod klatką.


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

193

Seniorzy kochają dzieci i lubią oglądać ich twórczość. Rozumieją i aprobują potrzebę działań twórczych swoich rówieśników, ale pojawiły się opinie, że na scenie starsi ludzie wolą raczej oglądać młodych. Seniorom bardzo zależy na relacjach z młodymi. Pragną integracji i wspólnych działań. Chcą współuczestniczyć w różnych wydarzeniach, a przede wszystkim dzielić się tym, czego mają najwięcej, czyli doświadczeniem i wiedzą. Często jednak dobre intencje seniorów są negatywnie odbierane przez młodych. Dzieci potrzebują dziadków do jakiegoś czasu, potem przychodzi pewna odskocznia. Potem może do 30. roku życia tego starszego człowieka się nie zauważa, ale później znowu pojawia się otwarcie na niego. Wiem po sobie. My musimy stworzyć taką kulturę, żeby szanowano w kulturze starszych ludzi. Młodzi się dzisiaj w tramwaju śmieją ze starszych. Błąd nie w młodych, tylko w domu, w szkole, w telewizji.

3. Epilog Spośród ponad 40 konkluzji wynikających z projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”11 chcę odwołać się do kilku najważniejszych, które z jednej strony dotyczą fenomenu międzypokoleniowej transmisji kultury, a z drugiej – znaczenia wzajemnego oddziaływania różnych pokoleń w kontekście tworzenia wspólnoty mieszkańców miasta, z których powinni skorzystać przede wszystkim samorządowcy. Szczególne znaczenie mają rekomendacje związane z zasadniczą powinnością władz lokalnych, dotyczącą dostępu do kultury – zapewnienia jej ciągłości, zachowania tego, co wspólnotę spaja, nadaje jej sens tożsamościowy, pozwala podtrzymać pamięć o inspirujących ludziach i zjawiskach. W obliczu dość zmiennych ekonomicznych i społecznych warunków funkcjonowania współczesnej jednostki w społeczeństwie niezwykle istotne jest korzystanie przez społeczność lokalną ze stabilizatorów – tych, którzy podtrzymują więź z  poprzednimi pokoleniami. Z  jednej strony społeczności lokalne potrzebują innowacji i rozwoju, z drugiej – bezpieczeństwa i stabilności. W tym sensie rekomendowane stwarzanie i wzmacnianie warunków dla międzypokoleniowej transmisji kultury, spotkania młodych i starych, doświadczonych i ustabilizowanych z tymi, którzy przekraczają próg dorosłości lub zbliżają się dopiero do niego, pozytywne starcie osób o orientacji konserwatywnej i osób o skłonności do prowokowania innych jest dla samorządów najlepszą, wieloletnią inwestycją. Treść i najistotniejszy przedmiot wzajemnego oddziaływania 11  Rekomendacje przedstawione są w artykule: M. Poprawski, P. Kieliszewski, A. Gojlik, M. Mękarski, Kreatywny i kulturalno-społeczny potencjał seniorów. Wnioski i rekomendacje z ogólnopolskiego projektu badawczego „Po co seniorom kultura?”, zamieszczonym w niniejszym tomie.


194

Marcin Poprawski

pokoleń stanowi transmisja i utrwalanie wartości, wiedzy, kompetencji, doświadczeń, wzorów refleksji i działań charakterystycznych dla danej generacji. Szczególną rolą samorządów miast, które mają świadomość znaczenia seniorów, jest wzmocnienie budującej, twórczej interakcji pokoleń, tak by zacieśnić ich koegzystencję w zakresie wartości istotnych dla społeczności lokalnych, trwałości i jakości życia mieszkańców gmin. Istotnym zadaniem samorządu jest więc zaangażowanie swoich najważniejszych instytucjonalnych zasobów do współtworzenia przestrzeni dialogu międzypokoleniowego. Dobrym narzędziem stymulacji wymagającym strategicznego wsparcia przez samorządy są organizacje pozarządowe, uczelnie, szkoły, instytucje kultury zainteresowane innowacjami w zakresie upowszechniania kultury i dialogu obywateli. Organizacje te muszą jednak szukać sposobów, by odciążyć budżet miejski i pozyskać środki zewnętrzne na realizację działań łączących aspiracje wielopokoleniowej wspólnoty mieszkańców miasta. Może to pomóc w przeciwdziałaniu trudnościom ekonomicznym i społecznym w przyszłości, a ostatecznie ukierunkować działania mieszkańców zgodnie z ideą solidarności międzypokoleniowej i współodpowiedzialności zarówno za pamięć, jak i przyszłość wspólnoty lokalnej. Badania wskazują na konieczność wsparcia działań wszystkich typów organizacji kulturalnych: publicznych, prywatnych i obywatelskich, które w swoich programach świadomie zestawiają tradycyjne i krytyczne nastawienie do wzorców kulturowych, w sposób twórczy konfrontują to, co konwencjonalne i konserwatywne, z tym, co zmusza do krytycznej reakcji i prowokuje do refleksji. Ponadto, wbrew skompromitowanej tezie o nieużyteczności osób w wieku poprodukcyjnym, trzeba zwrócić uwagę na potencjalnie bardzo dużą rolę osób starszych jako lokalnych „mędrców”, autorytety w zakresie tożsamości lokalnej, pamięci i dziedzictwa kulturowego. Formalnym wymiarem tego postulatu powinno być  strategiczne angażowanie osób starszych w kontekstach lokalnych jako społecznych doradców czy zespoły o charakterze rad senioralnych lub grup zadaniowych złożonych z autorytetów, szanowanych przez mieszkańców osiedli, wspólnot lokalnych, sąsiedztw i parafii. Nieuniknionym i naturalnym procesem społecznym jest zmiana pokoleniowa. Powinna ona jednak cechować się łagodniejszym, spokojniejszym (ewolucyjnym, a nie rewolucyjnym) charakterem. Następcy (na każdym polu życia społecznego) powinni czerpać z doświadczeń osób starszych i powstrzymać się przed ich marginalizowaniem, a nawet skreślaniem. Publiczne dowartościowywanie tego doświadczenia, wzmacnianie autorytetu osób starszych i zaproszenie ich do debaty publicznej jest rolą powierzoną samorządowcom. Odbudowanie społecznej pozycji seniorów i ich autorytetu jako osób z dużym życiowym doświadczeniem, z którego warto korzystać, może dokonać się przez uaktywnienie szkół jako miejsc, do których zaprasza się pełne


Międzypokoleniowa transmisja wartości w społeczności lokalnej...

195

pasji osoby starsze, chcące podzielić się z uczniami swoimi doświadczeniami, historią czy umiejętnościami. Fundamentalne dla seniorów jest bowiem bycie potrzebnym. Ten wymiar aktywności staje się istotny dla osób starszych z uwagi na to, że moment przejścia na emeryturę oznacza zwykle poszukiwanie dla siebie nowej roli w społeczeństwie. Władze samorządowe powinny więc zainicjować i przeprowadzić wspólnie z instytucjami rządowymi (ZUS, ministerstwa) promocję wolontariatu. Kampania skierowana do osób odbierających po raz pierwszy świadczenie emerytalne, w której w sposób atrakcyjny i właściwym językiem zachęcać się będzie do aktywności wolontariackiej w otoczeniu lokalnym, może być wyjściem naprzeciw potrzebom tej grupy wiekowej. Kampanii tej musi jednak towarzyszyć istnienie wspieranych przez samorząd miejsc i inicjatyw, w których osoby starsze mogą rozpocząć wolontariat. Osoby starsze bardzo często łączone są z pełnieniem funkcji opiekuńczych i wychowawczych. Część seniorów doskonale realizuje się w roli babć i dziadków. Ponadto aktywni seniorzy za swój obowiązek uważają przekaz wartości związanych z kulturą (traktując to jako swego rodzaju misję). Nakłaniają innych, wyciągają z domu (nie tylko wnuki, ale i inne osoby starsze). Pobudzają do rozwoju, zaszczepiają zainteresowanie kulturą oraz dbają o zachowanie tradycji, obrzędów i ponadczasowych wartości. Seniorzy stanowią zatem cenny kapitał (wiedzy, doświadczenia, wartości), o który powinniśmy szczególnie dbać.

Summary Intergenerational transmission of values in local community. New perspectives for municipal cultural policies The aim of the paper is to highlight a crucial aspect of intergenerational transmission of values in the context of cultural policies of Polish cities. The nationwide research done in Poland gives some clear remarks on the essential apsects of cultural relations of elderly and young, their interatcion, mutual interest in the context of the exchange of cultural values and skills. This has a key impact on a prospect of relations in local comunities of the future. The main part of the paper consists of the reflection on the perspectives, challanges and most important tusks of local authorities, city halls and local administration concerning the constructive answer to demographic problems and a risk of generational divide and age groups conflicts. Mutual share of values in cultural sphere and a provision of tools for mutual understanding of elderly and youth is a key factor to obtain cultural balance in local cultural policies. Keywords: value transmission, intergeneratoinal dialogue, local cultural policies, local authorities, demographic challange, municipal policies Słowa kluczowe: transmisja wartości, dialog międzypokoleniowy, miejska polityka kulturalna, samorządy, wyzwania demograficzne, polityki publiczne


recenzje


Przemysław Rotengruber Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Instytut Kulturoznawstwa

Tradycja narodowa jako wartość Andrzej Przyłębski, Dlaczego Polska jest wartością. Wprowadzenie do hermeneutycznej filozofii polityki, Wyd. Poznańskie, Poznań 2013, ss. 164.

Minęło ćwierć wieku od Okrągłego Stołu – wydarzenia powszechnie uznawanego za początek nowej epoki w historii Polski. Trudno nie podzielać tego przekonania. Przebudowa instytucjonalna państwa stała się widoczna dla każdego. Nie ma kolejek przed sklepami, dokument tożsamości, który w PRL-u nosiliśmy dla wygody milicji, dzisiaj uprawnia nas do podróżowania po (niemal) całym kontynencie. W tym na ogół optymistycznym obrazie czegoś jednak brakuje. Duch solidarności, łączący nas przed laty, odchodzi w zapomnienie. Ojczyzna, o której los upominaliśmy się tak stanowczo, staje się pustym słowem. Nie brakuje oczywiście górnolotnych deklaracji polityków. Niestety rzadko zawierają one zachęty oraz pouczenia dotyczące uprawnień uczestników sfery publicznej. Fiasko podjętych ostatnio prób rozstrzygnięcia w trybie referendalnym sporów o nowe emerytury czy wiek szkolny dzieci nie pozostawia złudzeń co do tego, jak niewygodny dla elit władzy jest obywatel opiniujący ich działania. W nowych okolicznościach powracają PRL-owskie wzorce poprawności politycznej, choć różnią się sposoby ich egzekwowania. Zarazem bardziej druzgocące są konsekwencje posługiwania się rzeczonymi wzorcami. Władza zamykająca się na dialog ze społeczeństwem, wzmagająca w nim poczucie politycznej bezsilności, czyni je obojętnym na sprawy wspólne. Rozważania na temat dysfunkcji politycznych napotykają przeszkodę w postaci rozbieżnych opinii na ich temat. Porządkowaniu tych opinii towarzyszy wątpliwość co do intencji podmiotu dokonującego między nimi wyboru. Cóż, kiedy nie dysponuje on argumentami niezależnymi od jego własnych przekonań? Otóż wtedy publiczna debata zamienia się w plebiscyt, którego


200

Recenzje

wynik zależy od narracyjnej atrakcyjności bądź siły perswazji jego uczestników. Ta prawidłowość, zdaniem wielu, określa położenie współczesnego człowieka. Zwolennicy owej tezy za niepożądane uważają ingerencje w „trwale wieloznaczne” zależności komunikacyjne. Owszem, przyznają, że przygodny charakter społecznych interakcji utrudnia porozumienie, dodają jednak, iż negocjacji dotyczących jego warunków nie wolno zastępować przemocą wobec jego uczestników. Skądinąd słuszne twierdzenie wiedzie tymczasem do wątpliwości dotyczących miarodajnego charakteru opozycji wolności społecznego interlokutora oraz zadawanego mu symbolicznego gwałtu. Badacze podążający tym tropem koncentrują się na tym, co znajduje się pomiędzy wymienionymi skrajnościami. Poszukują między nimi wiedzy o kulturowej tożsamości wspólnoty politycznej, wiedzy uprawniającej jej depozytariusza do ingerencji w sprawy publiczne z pozycji innej niż indywidualna. Temu zagadnieniu poświęcona jest książka Andrzeja Przyłębskiego zatytułowana Dlaczego Polska jest wartością. Wprowadzenie do hermeneutycznej filozofii polityki. Andrzej Przyłębski jest filozofem należącym do starej szkoły. Tę opinię potwierdza nie tylko miejsce autora w sporze o normatywne podstawy publicznej debaty, lecz także sposób jego pisania. Przyłębski identyfikuje się z tradycją hermeneutyczną w kształcie nadanym jej – przede wszystkim – przez Hansa-Georga Gadamera. Nie oznacza to rezygnacji z propozycji filozoficznych korespondujących ze stanowiskiem autora Prawdy i metody. Problemem jest raczej to, jak oddzielić podobieństwa faktyczne od pozornych. Hermeneutyka, z której Przyłębski czyni swoje narzędzie, ma umożliwiać wgląd w to, co stanowi duchowy fundament narodu. Pamięta zarazem, że strategia hermeneutyczna w jej radykalnej postaci znajduje zastosowanie w procesie rozmontowywania normatywnego stelaża praktyk komunikacyjnych. Oddziela więc jedno od drugiego. Niewątpliwym walorem Przyłębskiego jest umiejętność objaśniania trudnych zagadnień bez popadania w nowinkarstwo. Autor rzetelnie odtwarza stan badań. Nie unika odniesień do literatury najnowszej. Czynność tę jednak podporządkowuje zamierzeniu głównemu. Imponuje w tym postępowaniu powściągliwość Przyłębskiego w doborze zagadnień zasługujących na przywołanie. W jego książce „nie spotykają się wszyscy ze wszystkimi”. Dzięki temu nawiązania nie przeszkadzają w realizacji złożonego przedsięwzięcia, jakim jest apologia tradycji narodowej, jej hermeneutyczne uzasadnienie, a wreszcie jej zamiana w narzędzie użyteczne w procesie przywracania znaczenia pojęciu polskości. Szczególnie ważny wydaje się ostatni cel. Polska nie będzie wartością dla tych, którzy zapomnieli o roli gospodarza. Trzeba przypomnieć im o odpowiedzialności za miejsce, tożsamej z ich troską o porządek normatywny. Historia wielokrotnie dowiodła, iż rola gospodarza pozornie tylko wynika z „tytułu własności”.


Recenzje

201

Książka Andrzeja Przyłębskiego to apel o ochronę wartości konstytuujących społeczeństwo. Jest ona zarazem zaproszeniem do uczestnictwa w debacie, jak ów cel osiągnąć. Korzystając z tego zaproszenia, pragnę podzielić się z autorem obawami dotyczącymi wystarczalności preferowanej przez niego strategii. Przyłębski wierzy w możliwość dokopania się za pomocą hermeneutycznego szpadla do fundamentu wartości narodowego domu. Wiedza o tym fundamencie ma gwarantować jego mieszkańcom bezpieczeństwo i dobrobyt. Do swoich stronników Przyłębski zalicza nie tylko hermeneutów, ale także badaczy dokonujących rekonstrukcji pojęcia narodu uwzględniającej nowoczesne realia. Słusznie pośród nich umieszcza Johanna-Gottlieba Fichtego. Czymże innym były Mowy do narodu niemieckiego niźli próbą organizacji życia wspólnotowego za pomocą treści kształtujących przekonania uczestników tamtej kultury o  granicach oddzielających swoich od obcych? Wystąpienia Fichtego nie wolno lekceważyć, podobnie jak nie wolno lekceważyć opozycji będącej kluczem do jego rozumienia. Opozycja ta bowiem przypomina, jak łatwo z innych uczynić środek do realizacji celów narodowych. Przyłębski uwalnia Fichtego od zarzutu nacjonalizmu za pomocą argumentów historycznych. Obecność francuskiego okupanta tłumaczyła niechęć niemieckiego patrioty do obcych. Inaczej natomiast miała się sprawa, kiedy po argumenty Fichtego sięgnęli naziści wcielający się w rolę „nieprzejednanego obrońcy narodu”. To porównanie wiedzie do innej kwestii poruszonej przez Przyłębskiego. Wyboru hermeneutyki jako dominującej metody badawczej dokonuje on w perspektywie sporu, jaki niegdyś podzielił H.-G. Gadamera i  Jürgena Habermasa. Zapewne mają rację zwolennicy Gadamera podający w wątpliwość Habermasowski projekt wiedzy społecznej wytwarzanej w trybie konsensualnym. Wyrażone obiekcje nie powinny im jednak przesłaniać zarzutu sformułowanego przez Habermasa przeciwko nim. Hermeneutyka jako postulat wspólnego zbliżania się do prawdy – przede wszystkim prawdy historycznej – niezwykle łatwo zamienia się w konflikt pomiędzy użytkownikami konkurencyjnych hermeneutyk uczestnictwa. Ilustracją tej tezy niech będzie unijny spór o zawartość wspólnego podręcznika historii. Jego uczestnicy najwyraźniej nie chcą rezygnować z wiedzy wytwarzanej ku pokrzepieniu serc – jakże często wytwarzanej i utrwalanej kosztem innych. Wyrażone wątpliwości wiodą do wniosków częściowo zbieżnych z intencjami autora Wprowadzenia do hermeneutycznej filozofii polityki. Przyłębski, referując poglądy Gadamera, przypomina o znaczeniu rozmowy jako „jednego z najważniejszych pojęć hermeneutyki” (s. 32, por. ss. 91, 105). To ustalenie wiedzie do pytania o zależność między czynnościami interpretacyjnymi w wąskim, hermeneutycznym sensie a uwikłaniem interpretatora w dialog z jego refleksyjnie usposobionymi interlokutorami. Sprawa wydaje się prosta, kiedy oni wszyscy odkrywają przynależność do jednej wspólnoty tradycji bądź gru-


202

Recenzje

py interesu. Trudno kwestionować to, kim się jest. Cóż jednak, kiedy dzielące ich różnice są głębokie? Wtedy o powodzeniu przedsięwzięcia, polegającego na wychodzeniu z klatki własnych przekonań, decyduje ich wzajemne nastawienie. Depozytariuszy wiedzy monologowej nie powinien dziwić opór wytwórców narracji alternatywnych. Ta zależność potwierdza, że kryterium wiarygodności strategii hermeneutycznej jest jej etyczne i poznawcze związanie z imperatywem dialogowym. Choć dialogowy mechanizm nie daje gwarancji bezpieczeństwa, chroni przed symboliczną presją wywieraną przez integracyjnie i perswazyjnie sprawniejszych aktorów. Zmusza ich bowiem do tłumaczenia się z własnych ustaleń i dokonań. Mając to na względzie, pozwalam sobie czynić sugestie uzupełniające odpowiedź na pytanie „Dlaczego Polska jest wartością?”. Głęboko wierzę bowiem w to, że potrzeba rozmowy o metodzie wiodącej do prawdy wspólnotowej jest główną inspiracją Andrzeja Przyłębskiego.


Publikacja oparta jest na danych pozyskanych z ogólnopolskiego projektu badawczego zrealizowanego przez Związek Miast Polskich i Regionalne Obserwatorium Kultury UAM „Po co seniorom kultura? Badania kulturalnych aktywności osób starszych”. Projekt sfinansowano ze środków Związku Miast Polskich oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


Regionalne Obserwatorium Kultury UAM jest centrum badawczym zajmującym się problematyką zarządzania w kulturze oraz studiami nad polityką kulturalną. Podstawowy zakres działań centrum: – badania sektora kultury w kontekście kształtowania lokalnych polityk kulturalnych, – rekomendowanie działań wspomagających wdrażanie usprawnień i innowacji w zarządzaniu w sektorze kultury, – wspomaganie kreatywności i efektywności w instytucjach i organizacjach prowadzących działalność kulturalną oraz promowanie dobrych praktyk w tym zakresie, – monitoring sektora kultury w regionie (zwłaszcza na terenie Poznania oraz województwa wielkopolskiego), – stymulowanie działań wspomagających współpracę UAM, ludzi nauki, studentów z Samorządem Miasta Poznania, Samorządem Województwa Wielkopolskiego oraz innymi samorządami lokalnymi, instytucjami i organizacjami w zakresie problemów sektora kultury w regionie.

www.rok.amu.edu.pl

ROK. Regionalne Obserwatorium Kultury UAM I Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Al. Niepodległości 53 | 61–714 Poznań +48 618 29 31 50 | e-mail: rok@amu.edu.pl | www.rok.amu.edu.pl kontakt do koordynatora projektów: dr Marcin Poprawski, pop@amu.edu.pl


Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Poznaniu szkoli, edukuje i doradza. Podnosimy kwalifikacje i doskonalimy umiejętności zawodowe pracowników instytucji pomocy i integracji społecznej z Wielkopolski. Nasze działania wpływają na zmniejszenie obszarów wykluczenia społecznego. Organizujemy szkolenia: – praca z osobą uzależnioną, – seksualność osób niepełnosprawnych intelektualnie, – interwencja kryzysowa w sytuacji klęsk żywiołowych i katastrof, – stres i wypalenie zawodowe, – interdyscyplinarna współpraca pracowników pomocy społecznej i służb zatrudnienia, – Trening Zastępowania Agresji ART, – metoda skoncentrowana na rozwiązaniach w pracy socjalnej, – mediacje rodzinne, – terapia zajęciowa dla dzieci z zaburzeniami zachowania, – komunikacja i skuteczne motywowanie klientów pomocy społecznej, – kurs samoobrony. Organizujemy kursy zawodowe: asystent rodziny, specjalizacja I stopnia w zawodzie pracownik socjalny, specjalizacja z zakresu organizacji pomocy społecznej. Organizujemy spotkania doradcze, seminaria, wizyty studyjne i warsztaty skoncentrowane wokół tematyki partnerstwa projektowego, asystentury rodzinnej, przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Wiedza i umiejętności zdobyte przez pracowników instytucji pomocy i integracji społecznej przełożą się na podejmowanie skutecznych działań pomocowych i poprawę jakości usług społecznych i funkcjonowania instytucji. Nasze działania są bezpłatne i realizujemy je na terenie województwa wielkopolskiego. Więcej informacji na stronie: www.rops.poznan.pl.

Studia Kulturoznawcze 2(4)/2013. Senior i kultura. O aktywności kulturalnej osób starszych  

Kolejny numer „Studiów Kulturoznawczych” poświęcony jest kulturze obserwowanej z perspektywy osób starszych. W prezentowanych tekstach kultu...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you