IT Reseller #345

Page 1

HP EXCELLENCE AWARDS 2022 HP INC POLSKA ŚWIĘTUJE 30-LECIE W POLSCE

ISE BARCELONA 2022 INTEGRATED SYSTEMS EUROPE

SAMSUNG MEMORY SUMMIT 2022 ZNAKOMITE WYSTĄPIENIA I PRESTIŻOWE NAGRODY www.itreseller.pl

ISSN 1730-010X | Nr. 345/2022

JESTEŚMY GOTOWI NA ŚWIAT PRACY HYBRYDOWEJ

KAMIL SOJKA

NORTH EAST EUROPE VIDEO COLLABORATION LEAD W LOGITECH



NIEZASTĄPIONE ŹRÓDŁO INFORMACJI Z BRANŻY IT, TYTUŁ WYDAWANY NIEPRZERWANIE OD 2002 ROKU.

DZIEŃ DOBRY BRANŻO!

NAKŁAD DRUKOWANY 5 000 egzemplarzy

E

WERSJA ELEKTRONICZNA +15 000 egzemplarzy PRENUMERATA prenumerata@itreseller.pl ISSN 1730-010X

WYDAWCA SMART MEDIA SP. Z O.O. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL biuro@itreseller.pl

REDAKCJA ADRES BIURA REDAKCJI ul. Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL redakcja@itreseller.pl +48 533 033 363 +48 533 033 390 MARIUSZ LAURISZ CEO / Wydawca m.laurisz@itreseller.pl KRZYSZTOF BOGACKI Redaktor Naczelny k.bogacki@itreseller.pl MIECZYSŁAW T. STARKOWSKI m.starkowski@itreseller.pl

ntuzjastyczne przywitanie może wydawać się nieco zaskakujące, biorąc pod uwagę mnogość nienajlepszych informacji, jakimi jesteśmy zasypywani: wojna, inflacja, kurs złotówki i widmo recesji. Przez pandemię przyzwyczailiśmy się, że wszystko sprzedaje się na przysłowiowym pniu, a jedynym zmartwieniem jest, by mieć co sprzedać. Co przyniosą najbliższe miesiące? Tego, niestety, nie wiem. Mam natomiast pewność, że polska branża IT przetrwa nadchodzące wyzwania i wyjdzie z nich wzmocniona. Jak zawsze. W tym numerze wiele uwagi poświęcamy temu co widać i słychać (dosłownie) w Digital Signage i AV. Po odbywających się w maju targach ISE, które Amsterdam zmieniły na Barcelonę, mamy zdecydowanie pozytywne wrażenia, podobnie zresztą jak większość branży. Rozmawialiśmy z czołowymi firmami tworzącymi polski sektor DS/AV, a z rozmów tych płyną interesujące wnioski, które świetnie puentuje nasz wywiad okładkowy. Jeśli natomiast masz, drogi czytelniku, nienajlepsze zdanie o tzw. Generacji Z, to masz znakomitą okazję, by je zmienić. Serdecznie zapraszam Cię do przeczytania rozmowy z najmłodszym rozmówcą, jaki gościł na łamach IT Resellera. Rozmowa ta daje nadzieję na naprawdę dobrą przyszłość. Dużo optymizmu? Owszem. Wierzymy w redakcji głęboko w to, że polska branża IT poradzi sobie z wyzwaniami, jakie niesie druga połowa roku, jak zawsze: kreatywnie, pracowicie i skutecznie. Krzysztof Bogacki Redaktor Naczelny

PIOTR GOŁĄB Szef LABoratorium p.golab@itreseller.pl MATEUSZ GŁUCHOWSKI m.gluchowski@itreseller.pl

REKLAMA ADRES BIURA REKLAMY Domaniewska 47/10 02-672 Warszawa, PL reklama@itreseller.pl +48 533 033 363 +48 533 033 606

SERWISY INTERNETOWE www.itreseller.pl www.insidecee.pl Zdjęcia: archiwum IT Reseller, materiały prasowe, AdobeStock

Aby pobrać magazyn w wersji elektronicznej, zeskanuj kod QR


W NUMERZE #345 8 14

JESTEŚMY GOTOWI NA ŚWIAT PRACY HYBRYDOWEJ

KAMIL SOJKA NORTH EAST EUROPE VIDEO COLLABORATION LEAD W LOGITECH

SPIS TREŚCI 6 KARIERA I AWANSE 8 JESTEŚMY GOTOWI NA ŚWIAT PRACY HYBRYDOWEJ Kamil Sojka North East Europe Video Collaboration Lead W Logitech 14 CYBERBEZPIECZEŃSTWO – WALKA MIĘDZY DOBREM A ZŁEM 20 WYDAJNOŚĆ, ELASTYCZNOŚĆ, BEZPIECZEŃSTWO JAK WYBRAĆ ROZWIĄZANIA DO PRACY HYBRYDOWEJ? 22 „ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ SPRZĘT” CZYLI CZYM JEST PCAAS W DYNABOOK?

24 INTEL VISION 2022 WIZJA TECHNOLOGICZNEJ PRZYSZŁOŚCI

49 KLUCZOWE STAJE SIĘ BEZPIECZEŃSTWO INWESTYCJI

28 SZTUCZNA INTELIGENCJA JEST JAK DZIECKO…

52 CZAS WIDEOKONFERENCJI – KIEDY PRACA ZDALNA STAJE SIĘ NORMALNOŚCIĄ

32 RÓWNOWAGA JUTRA – CZAS ZRÓWNOWAŻONYCH TECHNOLOGII 38 30 LAT HP W POLSCE – FIRMA ŚWIĘTOWAŁA WRAZ Z PARTNERAMI 42 SAMSUNG MEMORY SUMMIT 2022 – ZNAKOMITE WYSTĄPIENIA I PRESTIŻOWE NAGRODY! 46 UŚPIONY POTENCJAŁ…ZA NAMI PRZESZŁO 2 LATA PANDEMII W BRANŻY DIGITAL SIGNAGE & AV

56 RYNEK DIGITAL SIGNAGE & AV W POLSCE W OCENIE LIDERÓW BRANŻY 58 DUŻE OCZEKIWANIA… ISE 2022 W BARCELONIE 64 WYWIAD SPECJALNY – BIAŁORUSKA GRUPA HAKERSKA NA WOJNIE Z ROSJĄ I REŻIMEM ŁUKASZENKI


SPIS TREŚCI

38 41

HP CELEBRUJE 30 LAT W POLSCE FIRMA ŚWIĘTOWAŁA WRAZ Z PARTNERAMI

42 44

46 62

RAPORT DIGITAL SIGNAGE & AV q UŚPIONY POTENCJAŁ… q KLUCZOWE STAJE SIĘ BEZPIECZEŃSTWO INWESTYCJI q CZAS WIDEOKONFERENCJI q RYNEK W OCENIE LIDERÓW BRANŻY q DUŻE OCZEKIWANIA… ISE 2022 W BARCELONIE

SAMSUNG MEMORY SUMMIT 2022 ZNAKOMITE WYSTĄPIENIA I PRESTIŻOWE NAGRODY!


PIOTR FERSZKA PRZEJMUJE STERY W SAP POLSKA Od 1 lipca 2022 roku Piotr Ferszka obejmie stanowisko prezesa zarządu i dyrektora zarządzającego SAP Polska. Zastąpi w tej roli Thomasa Duschka, który awansuje w regionalnych strukturach SAP. Piotr Ferszka jest dyrektorem sprzedaży ds. kluczowych klientów SAP Polska od grudnia 2020 roku, a od kwietnia 2021 pełni również funkcję wiceprezesa zarządu. Zarówno obecny prezes firmy, jak i jego następca wspólnie opracowali plan tranzycji i przygotowywali się do nadchodzącej zmiany od dłuższego czasu. Piotr Ferszka ma ponad dwudziestoletnie doświadczenie w sprzedaży rozwiązań i systemów IT, zdobywane w takich firmach, jak Oracle Polska, Asseco czy Hewlett-Packard. Do SAP Polska dołączył w grudniu 2020 roku, w roli dyrektora sprzedaży ds. kluczowych klientów. Od kwietnia 2021 jest również wiceprezesem i członkiem zarządu firmy. Prywatnie, Piotr angażuje się w rozwój sektora odnawialnych źródeł energii w Polsce. Głównym zadaniem nowego prezesa będzie dalszy rozwój biznesu SAP na lokalnym rynku oraz wspieranie rodzimych firm w ich cyfrowej wędrówce do chmury.

PAWEŁ FRAŚ NA CZELE ANALYTICS AND AI WARSAW HUB Paweł Fraś w nowej roli będzie odpowiedzialny za rozwój zespołu Analytics and AI Warsaw Hub – jednostki wpierającej globalnie firmę Schneider Electric w zagadnieniach związanych z analityką i sztuczną inteligencją. Będzie odpowiadał za budowanie relacji z jednostkami odpowiedzialnymi za sprzedaż i rozwój sprzedaży oraz interesariuszami odpowiedzialnymi za podnoszenie efektywności operacji firmy, prowadzenie projektów z zakresu cyfrowego wsparcia relacji z klientami firm i umocnienie relacji z polskim oddziałem Schneider Electric. W nową rolę Paweł Fraś wnosi ponad 20-letnie doświadczenie w inżynierii, handlu i zarządzaniu produktami oraz bogate doświadczenie pracy w Schneider Electric. Jest związany z firmą od 16 lat, rozwijając swoje kompetencje i doświadczenie m.in. w takich obszarach jak automatyka przemysłowa czy elektrotechnika. Przed objęciem nowego stanowiska pełnił funkcję dyrektora biznesu Home & Distribution, odpowiadając całościowo za strategię wizerunku, pozycjonowania i sprzedaży produktów firmy skupionych wokół zarządzania energią elektryczną i idei inteligentnych domów, w tym tych związanych z osprzętem elektroinstalacyjnym, oświetleniem, bezpieczeństwem czy wygodą i nowym komfortem użytkowania.

PIOTR NAREWSKI NOWYM ACCOUNT MANAGEREM W BROTHER POLSKA Brother Polska rozbudowuje zespół sprzedaży. Z początkiem czerwca 2022 r. Piotr Narewski dołączył do firmy Brother Polska i objął stanowisko Account Manager. Piotr Narewski odpowiada za koordynację współpracy z dotychczasowymi partnerami Brother Polska oraz z dystrybutorami i firmami handlowymi. Do jego obowiązków należy między innymi rozwój kanału partnerskiego w podległym regionie oraz działania na rzecz pozyskiwania nowych klientów. Nowy Account Manager w firmie Brother Polska jest absolwentem Warszawskiej Wyższej Szkoły Informatyki. Poprzednio obejmował stanowisko Inside Sales Specialist w Epson Europe B.V.

6

| 345/2022 ITReseller


KARIERA I AWANSE

MATT HICKS NOWYM PREZESEM I DYREKTOREM GENERALNYM RED HAT Red Hat, Inc, wiodący światowy dostawca rozwiązań open source, ogłosił, że mianował Matta Hicksa swoim prezesem i dyrektorem generalnym. Hicks, który wcześniej pełnił funkcję wiceprezesa Red Hat ds. produktów i technologii, zastąpił Paula Cormiera, który obejmie stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej. Hicks dołączył do firmy w 2006 roku jako programista w zespole IT. Szybko awansował na stanowiska kierownicze w organizacji, pomagając Red Hatowi umacniać się na pozycji lidera w dostarczaniu technologii dla otwartej chmury hybrydowej. Hicks był także członkiem zespołu inżynierów, którzy opracowali Red Hat OpenShift, będący dziś podstawą dla wdrożeń chmury hybrydowej w różnych branżach i który służy jako wiodąca w branży platforma Kubernetes. Jako wiceprezes ds. produktów i technologii, Hicks był odpowiedzialny za całość strategii produktowej i technologicznej w Red Hat. Pod jego kierownictwem portfolio rozwiązań dla otwartej chmury hybrydowej Red Hat rozszerzyło się, aby pomóc klientom w budowaniu, wdrażaniu i zarządzaniu dowolną aplikacją w dowolnym miejscu, od środowiska lokalnego, przez środowiska wielochmurowe, aż po brzeg sieci.

MICHAŁ FURMANKIEWICZ NOWYM ENGINEERING LEAD W AZURE GLOBAL Do globalnego zespołu odpowiedzialnego za rozwój regionów chmury Microsoft Azure dołączył Michał Furmankiewicz. Na nowym stanowisku będzie odpowiedzialny za prace nad rozwojem dostępności i gotowości usług chmurowych dla wszystkich organizacji, które chcą wykorzystać siłę i potencjał Microsoft Azure w Polsce i na świecie. Michał Furmankiewicz od ponad 16 lat jest związany z technologiami. Chmurę postrzega jako jedno z narzędzi, które może pomóc w transformacji biznesu i przyspieszyć jego rozwój. Wcześniej, przez ponad dekadę, jako architekt pracował przy wdrożeniach projektów chmurowych w Microsoft. „Cieszę się, że dołączam do zespołu w tak ważnym czasie, w procesie rozwoju Polskiej Doliny Cyfrowej. Już dzisiaj, efekty tych działań są imponujące. Ponad 200 tysięcy przeszkolonych specjalistów IT, aż 60 tysięcy osób objętych kompleksowym programem My Digital Life i wreszcie powstające 3 strefy dostępności Azure w polskim regionie przetwarzania danych to tylko wybrane kamienie milowe. Nowa rola to dla mnie wyróżnienie, ale także ogromna odpowiedzialność za to, by współtworzyć rozwiązania, które realnie mogą wesprzeć organizacje na ścieżce ich cyfrowej zmiany” mówi Michał Furmankiewicz, Engineering Lead – Azure Global.

DOROTA RAKOWSKA NOWĄ SZEFOWĄ ZESPOŁU PR W HUAWEI Dorota Rakowska jest kreatywną menedżerką z doświadczeniem w komunikacji i obsłudze klienta. Prowadziła wcześniej wiele projektów związanych z marką i marketingiem, będąc m.in. szefową marketingu w Samsung Electronics, czy też zastępcą dyrektora komunikacji Orange. Dodatkowo pracowała jako menedżerka produktu oraz realizowała projekty w zespole sprzedaży. Posiada tytuł Dyrektor Marketingu 2017 – lider marki i produktu. Jej projekty zdobywały nagrody w kategorii effectiveness branded content, best use of VR oraz PR w konkursach Effie Awards, Adweek Arc Awards, KTR, Złote Spinacze. Była członkiem jury the Effie Awards Europe..

ITReseller 345/2022 |

7


8

| 345/2022 ITReseller


WYWIAD OKŁADKOWY

JESTEŚMY GOTOWI NA ŚWIAT PRACY HYBRYDOWEJ O rozwiązaniach wideokonferencyjnych, przyszłych modelach pracy i stojących przed firmami wyzwaniach z Kamilem Sojką, pełniącym w Logitech funkcję North East Europe Video Collaboration Lead rozmawia redaktor naczelny IT Reseller, Krzysztof Bogacki.

Na wstępie: gratuluję zdobycia nagród It Champions 2022 w kategoriach „Rozwiązania wideokonferencyjne”, „Praca zdalna/hybrydowa” oraz „Peryferia i akcesoria”. Od dwóch pierwszych z nich chciałbym wyjść, bo te kategorie to obszary pokrewne, ale nie tożsame. Z nagród oczywiście bardzo się cieszę. Logitech od ponad 40 lat produkuje i dostarcza najwyższej jakości akcesoria komputerowe, zarówno dla użytkowników domowych, jak i dla firm. Dodatkowo, w ubiegłym roku udało się naszej firmie osiągnąć pozycję lidera globalnego jeśli chodzi o rozwiązania do sal spotkań. Dlatego cieszymy się, że drugi rok z rzędu otrzymaliśmy IT Championy w kategoriach „Rozwiązania wideokonferencyjne” oraz „Peryferia i akcesoria”. Z tego miejsca, chciałbym podziękować naszym partnerom i dystrybutorom, którzy razem z nami dostarczają rozwiązania Logitech klientom końcowym. Otrzymaliśmy też nagrodę w kategorii „Praca zdalna/hybrydowa”. Muszę zaznaczyć, że praca zdalna to znacznie bardziej pojemny termin niż tylko wideokonferencje. W sensie produktowym obejmuje też wszelkie akcesoria, które możemy wykorzystać do pracy z dowolnego miejsca na świecie.

WSZYSTKIE BADANIA, DO KTÓRYCH DOTARŁEM WSKAZUJĄ, ŻE PRACA ZDALNA, A W ZASADZIE HYBRYDOWA, BĘDZIE NAJCZĘSTSZYM WYBOREM – TAK PRACOWNIKÓW, JAK I PRACODAWCÓW. TO WIĘKSZA ELASTYCZNOŚĆ DLA OBU STRON, Z KILKOMA DNIAMI W TYGODNIU PRZEPRACOWANYMI Z BIURA, KILKOMA ZDALNIE.

Sam chyba jestem dobrym przykładem – na krótkie wyjazdy zabieram, obok iPada, klawiaturę Logitech Keys-to-go. Dokładnie o takim nieoczywistym aspekcie sprzętowym mówię. Taka miniaturowa klawiatura to dobry przykład akcesoriów dostosowanych do współpracy z konkretnymi rozwiązaniami, będących w praktyce częścią ekosystemu do pracy zdalnej.

Nie wyobrażam sobie powrotu do przedpandemicznego modelu pracy – niemal wyłącznie z firmowego biura. Logitech też uważa, że czeka nas hybrydowa przyszłość pracy? Wszystkie badania, do których dotarłem wskazują, że praca zdalna, a w zasadzie hybrydowa, będzie najczęstszym wyborem – tak pracowników, jak i pracodawców. To większa elastyczność dla obu stron, z kilkoma dniami w tygodniu przepracowanymi z biura, kilkoma zdalnie. Czy są w tym względzie różnice między regionami? Mam na myśli np. różny stopień akceptacji dla koncepcji pracy hybrydowej np. na zamożnych rynkach Europy Zachodniej i CEE? To ogólnoświatowy, globalny trend. W Polsce przed pandemią większość firm u nas nie dopuszczała takiej możliwości pracy. Pewnym wyjątkiem była branża IT. Wówczas nie było to może coś bardzo rozpowszechnionego, ale w niektórych częściach branży, np. softwaredevelopemencie, stanowiło popularny model. Pandemia była trochę eksperymentem na modelu pracy – tak dla pracowników, jak i pracodawców. Ze strony pracowników, test ten oznaczał

ITReseller 345/2022 |

9


inne sposoby interakcji. Dla pracodawców, mam wrażenie, był to głównie test zaufania. Bez wątpienia – moim zdaniem zaufanie było kluczowe – możliwość pokazania pracodawcy, że pracując zdalnie możemy robić to tak samo, a nieraz bardziej skutecznie niż z biura. Wiele osób wskazuje na to, że w trybie zdalnym pracuje więcej. To wynika z zacierania się granicy między domem i biurem. Trudniej o tę cezurę – punkt w którym „wychodzimy” z biura, bo fizycznie tego nie robimy. Pracując z domu – komputer firmowy często jest stale włączony. Z drugiej strony, nie tracimy cennego czasu na dojazdy do pracy. Mało która firma zanotowała takie wzrosty w czasie pandemii jak Logitech, co jest oczywiście konsekwencją lockdownów. Gdy wybuchła pandemia, większość z nas została zamknięta w domu i w błyskawicznym tempie musiała nauczyć się metod pracy zdalnej. To prawda, że sytuacja pod względem biznesowym nam sprzyjała, ale można to powiedzieć o całej branży IT. Przykładowo – ktoś, kto pracuje w banku i dotychczas korzystał z firmowego komputera stacjonarnego, nie mógł go ot tak, zabrać ze sobą. Trzeba było to rozwiązanie zastąpić laptopem. To napędziło całą branżę. Stąd tak potężne wzrosty w całej branży. Pamiętam jednak, że pierwszą rzeczą, której zabrakło w sklepach były kamerki internetowe – zwłaszcza te nieco lepszej jakości. Znalezienie gdziekolwiek np. świetnego Logitecha C920 graniczyło z cudem, a ceny poszybowały w górę błyskawicznie. To prawda, kamery internetowe zniknęły wtedy z rynku – nikt przecież nie przewidywał takiego rozwoju wypadków, więc stany magazynowe nie były gotowe na taki popyt. Wszystkie kamery, biznesowe, konsumenckie, certyfikowane lub nie – klienci kupowali wówczas to, co było dostępne. Teraz widzimy tego efekty. Po dwóch latach świadomość potrzeb po stronie użyt-

10

| 345/2022 ITReseller

kowników mocno wzrosła. Przetestowali różne rozwiązania i wiedzą już czego potrzebują najbardziej. Szukają więc czegoś lepszego. Czy nie obawiacie się, że po pandemicznym boomie rynek na niektóre z waszych rozwiązań przydatnych w pracy zdalnej zdążył się nasycić i nie będzie chłonął nowych urządzeń, przynajmniej do czasu aż kupione 2 lata temu nie będą wymagały wymiany? Sądzę, że tempo wzrostu będzie inne. Jesteśmy na to gotowi, bo przecież Logitech to nie tylko rozwiązania wideokonferencyjne, ale też kategorie takie jak audio czy gaming. Oczywiście, ów powracający klient, o którym już wspomniałem, też będzie stałym zjawiskiem. Przejdźmy do klienta biznesowego, który teraz, po dwóch latach, wraca do biura. Kurz starty, dobrze znane biurko – wszystko wraca, no właśnie, czy wraca do „normy”? Często, jeśli nawet firma miała salę konferencyjną, to najczęściej stał tam flipchart, projektor i niewiele więcej. Dziś jesteśmy przyzwyczajeni do pracy zdalnej, a takie jak opisana, sale konferencyjne będą wymagały zmian. Od czego ten klient powinien zacząć w wyposażaniu tej sali do nowej roli? Przez ostatnie dwa lata powstało bardzo dużo sal konferencyjnych. Zmienił się też ich rozmiar, bo odchodzi się od dużych pomieszczeń, na rzecz mniejszych, spełniających swoją rolę najlepiej w spotkaniach mniejszej skali: focus roomy, huddle roomy. Oczywiście, duże sale konferencyjne np. do spotkań zarządów nadal istnieją, ale w mniejszej liczbie. To, co się zmieniło najbardziej to wiedza i przyzwyczajenia. Większość z nas nauczyła się korzystać z wideokonferencji: czy to z Zoom, Teams, Meet czy też innych platform. Na telefonie, tablecie czy na komputerze – korzystaliśmy z tych rozwiązań, bo taka była konieczność i zaczęliśmy je doceniać. Przywykliśmy do nich. Dobrze by było, aby po powrocie do biura to doświadczenie użytkownika było jak

najbardziej zbliżone. Ten sam interfejs, do którego przywykł użytkownik przez czas pandemii, będzie dla niego ważną zaletą w firmowym systemie wideokonferencyjnym. Tak jest z naszymi rozwiązaniami. Z pewnością kojarzysz taki scenariusz – wchodzimy do sali, nikt nie wie jak uruchomić wideokonfernecję, trzeba dzwonić do IT, wiele różnych kabli, pilotów – a czas płynie. Bardzo często ta trudność użytkowa stanowiła główną blokadę przed upowszechnianiem się wideokonferencji. Trudno było nam przyznać się, że sobie z tym nie radzimy, że potrzebujemy pomocy. Nasze rozwiązanie, Logitech Tap, stanowi w tym przypadku znaczące ułatwienie, bo oferuje znany interfejs i pozwala na pełne zarządzanie wideokonferencją. Problem trudności użytkowej znika, zastąpiony znajomym wyglądem i sposobem nawigacji po opcjach. Patrząc na ofertę Logitecha do wideokonferencji można odnieść wrażenie, że jest ona bardzo rozbudowana i zawiera rozwiązania projektowane pod określone rozmiary sal. Jak już zostało powiedziane – jest ich znacznie więcej niż kiedyś, za to są mniejsze. Co aktualnie jest najlepszym wyborem w wyposażaniu takiego typowego huddle roomu? Z naszej nowej oferty z pewnością warto zwrócić uwagę na kompletne zestawy w formie barów. Logitech Rally Bar i Logitech rally Bar Mini to rozwiązania all-in-one, zawierające zarówno świetnej jakości kamerę, głośniki, jak i mikrofony. Logitech Rally, nasz system modułowy, sprawdzi się natomiast wszędzie tam, gdzie trzeba podłączyć kilka różnych urządzeń lub mamy nietypowy układ sali, zmuszający nas do manewrowania kamerą. Podstawą jest jednak wybór najbardziej odpowiadającego nam modelu korzystania z wideokonferencji. Na dziś możemy wyróżnić trzy modele korzystania z wideokonferencji. Pierwszy z nich zakłada, że do sali spotkań przychodzimy z własnym laptopem. Podłączamy go do urządzenia, które


WYWIAD OKŁADKOWY

zapewni, że będzie nas dobrze widać i słychać, ale to komputer służy do samego połączenia. Z naszymi rozwiązaniami w sali konferencyjnej, w takim scenariuszu współpracować może dowolny komputer,, zarówno z Windows, jak i MacOS. Drugi scenariusz jest taki, że mamy w sali spotkań na stałe zainstalowany komputer, służący wyłącznie do tego jednego celu. Zwykle jest to jakiś niewielki NUC z wgranymi np. Teamsami. Trzeci scenariusz polega na tym, że do sali konferencyjnej nie przychodzimy z laptopem, nie znajdziemy też NUC’a, bo rolę tę przejmuje rozwiązanie Logitecha: Rally Bar, Rally Bar Mini. Wówczas do sterowania i nawigacji

po interfejsie aplikacji wykorzystujemy Logitech Tap. Obsługiwane przez taką konfigurację są wszystkie najpopularniejsze aplikacje do połączeń wideo np. MS Teams Rooms, Zoom czy Google Meet. To wyjątkowo wygodne rozwiązanie. Kiedyś połączenia wideo to była ciekawostka – w czasach pierwszych triumfów Skype’a, który zaczynał jako rozwiązanie konsumenckie, ale błyskawicznie stał się biznesowym. Czy w czasie pandemii te dwa światy; konsumencki i biznesowy, także wzajemnie się przeniknęły? Tak, chociaż ja dostrzegam tu migrację w drugą stronę. Przez to, że miejsce,

w którym pracowaliśmy wymusiło na nas korzystanie z połączeń wideo, nauczyliśmy się tego i zaczęliśmy korzystać z tego typu technologii także w życiu prywatnym. Przenikają się też pewne przyzwyczajenia. Jeśli ktoś wcześniej z połączeń wideo nie korzystał, to do dziś często nie uruchamia kamer na callach. Dla nas w Logitech połączenia wideo były normą, standardem, na długo przed wybuchem pandemii. To dla nas naturalny styl pracy. Bez uruchomionej kamery spotkanie nie jest pełne, bo przecież to ona odróżnia wideokonferencje od innych form komunikacji zdalnej. Mimika, gestykulacja też są częścią przekazu.

ITReseller 345/2022 |

11


Mam wrażenie, i mówię to wyłącznie w oparciu o własne doświadczenia, pewne niedoskonałości tła podczas spotkań wideo, płaczące dziecko, szczekający pies czy zasłaniający kamerę ciekawski kot, one niejako pozwalają nam „zrzucić krawat” i skrócić dystans między rozmówcami. To prawda – dlatego dobrze mieć uruchomioną kamerę, bo to też sprawia, że spotkanie po prostu lepiej się układa. Zresztą, o znaczeniu otoczenia podczas połączenia wideo mówimy od dawna. W zeszłym roku opublikowaliśmy poradnik „Co zrobić, aby wyglądać najlepiej podczas wideorozmów?” Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, o samym sprzęcie było tam niewiele – jeden punkt. Reszta dotyczy otoczenia – światła, rzeczy w tle, położenia kamery itd. Ostatnio zaprezentowaliście kilka nowych akcesoriów, które, mimo iż z wideokonferencjami związane nie są, warto tu przywołać, bowiem są świetnymi rozwiązaniami dla pracy biurowej. Rzeczywiście, do oferty Logitech dołączyło nieco nowości. Pierwszą z nich jest Logitech Dock, który prezentowaliśmy na ISE 2022. Sam jestem zachwycony tym urządzeniem i sądzę, że trafi ono w potrzeby wielu użytkowników biznesowych. Jest to stacja dokująca, ale inna, bardziej zaawansowana. Logitech Dock to także kontroler do spotkań wideo. Możemy, za pomocą tego urządzenia sterować np. mikrofonami, kamerą itd. Dock może być także zintegrowany z kalendarzem, więc może nam przypomnieć o nadchodzącym spotkaniu za pomocą sygnalizacji świetlnej. Urządzenie ma pokaźny zestaw portów oraz zestaw głośnomówiący. Jeśli pracujemy, nie mamy słuchawek, ale warunki nam na to pozwalają, możemy przełączyć spotkanie w tryb głośnomówiący – rzecz świetna do mniejszych, indywidualnych spotkań. To bardzo estetyczne urządzenie, a z jego pomocą ograniczymy liczbę kabli. Jak sądze, to znakomite rozwiązanie do tzw. focus roomu, a więc niewielkiego pomieszczenia dla jedne-

12

| 345/2022 ITReseller

WIDAĆ, ŻE KONKURENCJA SIĘ ZAOSTRZA. WIELKIE FIRMY WIEDZĄ, ŻE WIDEOKONFERENCJE TO DOBRY BIZNES NIE TYLKO NA DZIŚ, ALE NA WIELE NADCHODZĄCYCH LAT, STĄD ICH ZAANGAŻOWANIE. MY JESTEŚMY TU OD DAWNA, MAMY DOŚWIADCZENIE I JESTEŚMY GOTOWI NA ŚWIAT PRACY HYBRYDOWEJ. go użytkownika, które zazwyczaj jest dobrze wyciszone. W takim miejscu można z powodzeniem odbywać calle z Logitech Dock’a. Kolejny produkt to ergonomiczna mysz Logitech Lift – „młodszy brat” wcześniejszych myszy wertykalnych naszej firmy. Jest nieco mniejsza, bardziej poręczna i, co ważne, jest też w wersji dla osób leworęcznych. Jeśli ktoś pracuje przy komputerze dużo, to często odczuwa nacisk na nadgarstek. Wertykalna mysz pozwala utrzymywać dłoń w naturalnym położeniu i pomaga zniwelować wynikające z tego problemy, takie jak ból nadgarstka czy dyskomfort przy dłuższej pracy. Mamy też nową serię biurowych klawiatur MX i nową mysz MX Master 3S z cichym klikiem. Interesujący zestaw – cicha mysz i… klawiatura mechaniczna. Pamiętam jak irytowałem kolegów i koleżanki w biurze, wiele lat temu pisząc w pracy na klawiaturze mechanicznej.

Klawiatury mechaniczne potrafią być głośne, chociaż wszystko zależy od przełączników, a w tym produkcie mamy trzy rodzaje do wyboru. Niemniej nowy, mechaniczny MX, chociaż może nie sprawdzi się na open space’ie, jest idealnym rozwiązaniem dla domowego biura. To jest absolutna klasa premium wśród akcesoriów biurowych. Poza tym zarówno nowe urządzenia serii MX, jak i mysz ergonomiczna Logitech Lift korzystają z naszej technologii Logi Bolt, która zapewnia większe bezpieczeństwo. Zwykły Bluetooth nie jest szczególnie bezpieczny. Teoretycznie może posłużyć do ataków typu Bluejack. Ta otwartość, widoczność i łatwość konfiguracji, którą tak cenimy jako użytkownicy, jest jednocześnie zaproszeniem do wrogich działań (chociaż na ograniczony zasięg). Logi Bolt jest oparty na technologii bezprzewodowej Bluetooth Low Energy, ale względem tego standardu jest lepiej zabezpieczony. Wracając na koniec jeszcze do rynku wideokonferencji – ten obszar silnie się zmienia, czego także i rozwój Logitecha jest świetnym przykładem. Widać wyraźnie coraz większe zainteresowanie największych firm tym właśnie obszarem – co można dostrzec np. w zakupie Poly przez HP. Zgadza się. My też rozwijamy się w tym obszarze i szybko rośniemy. W zeszłym roku przejęliśmy firmę Meetio, specjalizującą się w systemach rezerwacji sal. Obecnie to już część Logitech i wspólnie pracujemy nad integracją Meetio z naszymi rozwiązaniami. Widać, że konkurencja się zaostrza. Wielkie firmy wiedzą, że wideokonferencje to dobry biznes nie tylko na dziś, ale na wiele nadchodzących lat, stąd ich zaangażowanie. My jesteśmy tu od dawna, mamy doświadczenie i jesteśmy gotowi na świat pracy hybrydowej. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl


RYNEK KOMPUTERÓW W POLSCE

XIII EDYCJA FORUM GOSPODARCZEGO „TIME”

RYNEK DRUKU W POLSCE www.itreseller.pl

w

ISSN 1730-010X • Nr 338/2021 www.itreseller.pl

SZEROKIE PASMO WIELCE POŻĄDANE W OCZEKIWANIU NA AUKCJĘ

5G

LICZYMY NA ZNACZĄCY WZROST W 2021 ROKU.

KLUCZOWA

DOSTĘPNOŚĆPiotrPRODUKTU Baca,

Country Manager Brother w Polsce


CYBERBEZPIECZEŃSTWO

WALKA MIĘDZY DOBREM A ZŁEM Cyberprzestępcy wykorzystują socjotechnikę, na przykład manipulację czy presję psychiczną. Oznacza to, że tylko od właściwej reakcji danego użytkownika zależy, czy przed atakiem potrafi się obronić. Tymczasem od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę cyberprzestępcza aktywność wzrosła zarówno w Polsce, jak i w całym naszym regionie Europy.

O

cyberbezpieczeństwie mówimy już od dawna. Kilka lat temu stało się ono ważniejsze niż kiedykolwiek. A teraz musimy o nim pamiętać wszyscy – indywidualni użytkownicy sieci, a tym bardziej organizacje. – W moim odczuciu przeciętny poziom bezpieczeństwa usług i systemów sieciowych w Polsce można uznać za zadowalający – mówi Juliusz Brzostek, dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa w NASK PIB. – Dotyczy to administracji publicznej oraz firm prywatnych, w tym także branż kluczowych z punktu widzenia obywatela (szpitale, dostawcy energii, zaopatrzenie w wodę, banko-

14

| 345/2022 ITReseller

wość). Zdarzają się incydenty o istotnych skutkach, ale nie są one liczne i zwykle reakcja na nie jest sprawna i pozwala ograniczyć straty lub zakłócenia w działalności.

Ciągła praca

Znacznie więcej wyzwań stoi przed nami w obszarze bezpieczeństwa indywidualnych użytkowników. Poważnym zagrożeniem są oszustwa. Przestępcy wykorzystują socjotechnikę, na przykład manipulację czy presję psychiczną. Oznacza to, że tylko od właściwej reakcji danego użytkownika zależy, czy przed atakiem potrafi się obronić.

Niestety, nie wszyscy mają niezbędne kompetencje, aby odpowiednio się zachować i nie wszystkich można w krótkim czasie przeszkolić. Stąd pojawia się coraz więcej produktów i inicjatyw wspomagających ochronę użytkowników. Między innymi CERT Polska prowadzi rejestr stron internetowych, na których stwierdzono niebezpieczną zawartość, taką jak na przykład formularze do wyłudzania danych dostępowych. Operatorzy telekomunikacyjni blokują dostęp użytkowników do takich stron, chroniąc ich przed zagrożeniem. To tylko jeden z przykładów. Innowacje


CYBERBEZPIECZEŃSTWO

wprowadzają też firmy, np. banki w zakresie potwierdzania tożsamości konsultantów telefonicznych (potwierdzenie przez aplikację mobilną). Niemniej wciąż jest miejsce na dalsze działania, w tym edukacyjne i promujące higienę korzystania z usług cyfrowych. Do konsultacji trafił właśnie projekt ustawy o zwalczaniu nadużyć w komunikacji elektronicznej, która nałoży na operatorów nowe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa. Dzięki temu przestępcom będzie trudniej m.in. podszywać się pod znane podmioty i wyłudzać pieniądze. Nawet jeśli poziom bezpieczeństwa w instytucjach publicznych i firmach ocenimy wysoko, warto przypomnieć, że nie jest to sytuacja dana nam raz na zawsze. Juliusz Brzostek często powtarza, iż cyberbezpieczeństwo to nie stan, a proces. Wszystkie elementy systemu wymagają regularnej ewaluacji i modernizacji. Trzeba nie tylko unowocześniać zabezpieczenia techniczne, ale też uaktualniać procedury i szkolić personel. Wiele smutnych doświadczeń z różnych zakątków świata pokazało w przeszłości, że zaniedbanie tych działań może mieć dotkliwe skutki. Jeżeli chodzi o aktualną sytuację związaną z nieusprawiedliwioną agresją Rosji na Ukrainę, to CSIRT NASK nie obserwuje wzrostu zagrożeń ani incydentów w swoim obszarze odpowiedzialności. Niemniej pozostaje naturalnie w podwyższonym stanie monitorowania sytuacji. Rośnie liczba zgłoszeń do CSIRT NASK, ale – co ciekawe – w porównaniu z pierwszym kwartałem ubiegłego roku nie odnotowuje się istotnego wzrostu liczby incydentów. – W marcu tego roku było o 130 procent więcej zgłoszeń niż rok wcześniej, ale liczba incydentów zwiększyła się tylko o 28 proc. – wyjaśnia Juliusz Brzostek – Liczba zgłoszeń nie odpowiada dokładnie liczbie incydentów, ponieważ więcej osób/podmiotów zgłasza zwykle ten sam incydent, na przykład kopię tej samej wiadomości będącej próbą oszustwa. Zdarza się też, że zgłaszane są podejrzane sytuacje, które – jak się okazuje po sprawdzeniu – nie są incydentami.

P

rzeciętny poziom bezpieczeństwa usług i systemów sieciowych w Polsce można uznać za zadowalający. Dotyczy to administracji publicznej oraz firm prywatnych, w tym także branż kluczowych z punktu widzenia obywatela (szpitale, dostawcy energii, zaopatrzenie w wodę, bankowość). Zdarzają się incydenty o istotnych skutkach, ale nie są one liczne i zwykle reakcja na nie jest sprawna i pozwala ograniczyć straty lub zakłócenia w działalności. Juliusz Brzostek Dyrektor ds. Cyberbezpieczeństwa w NASK PIB

Natomiast zdaniem ekspertów NASK ten znaczący wzrost liczby zgłoszeń powinien cieszyć, ponieważ świadczy o systematycznym wzroście poziomu świadomości zagrożeń i chęci informowania o niepokojących sytuacjach.

Czujni, ale...

– Wyzwanie zapewnienia cyberbezpieczeństwa – zarówno na drodze przygotowania stosownych regulacji, intensywnych inwestycji w infrastrukturę oraz rozwoju świadomości i kompetencji na tym polu – stało się dziś bardziej aktualne i pilne niż kiedykolwiek wcześniej – potwierdza Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska. – Być może wspomniana przez Juliusza Brzostka dysproporcja pomiędzy dynamiką przyrostu liczby zgłoszeń oraz potwierdzonych ataków to sygnał, że jako społeczeństwo stajemy się bardziej czujni i rośnie nasza wiedza o tym, jakie zachowania w sieci są ryzykowne i jak wyglądają ataki. Należy mieć taką nadzieję, ponieważ doświadczenie uczy, że kryzysy sprzyjają cyberprzestępcom. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę cyberprzestępcza aktywność wzrosła zarówno w Polsce, jak i w ca-

łym naszym regionie Europy. Mówiąc o cyberbezpieczeństwie w kontekście trwającej za naszą wschodnią granicą wojny, na myśl przychodzą często również ataki na infrastrukturę krytyczną. Między innymi takie jak ten, który sprawił, że jeden z ukraińskich operatorów telekomunikacyjnych został zmuszony do czasowego odłączenia znacznej części swoich użytkowników od dostępu do internetu. W istocie ostatnie miesiące przyniosły wzrost liczby ataków na sektor energetyczny, infrastrukturę telekomunikacyjną czy przedsiębiorstwa przemysłowe w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Należy jednak pamiętać, że zagrożenie dotyczy nie tylko wielkich podmiotów instytucjonalnych sektora publicznego i prywatnego, ale również użytkowników indywidualnych. Pod przykrywką m.in. zbiórek dla uchodźców przeprowadzono w Polsce i w regionie wiele szeroko zakrojonych ataków phishingowych oraz typu malware, wykorzystując dobre intencje i empatię osób, które miały nieszczęście kliknąć w fałszywe linki otrzymane w wiadomościach SMS, mailem i na platformach społecznościowych. Dostrzegamy w tym przypadku pewien wzór żerowania cyberprzestępców na sytuacjach kryzysowych. Analogiczne sytuacje miały bowiem miejsce, gdy wybuchła pandemia COVID-19. Szczególnie w jej przełomowych momentach, kiedy obserwowaliśmy np. falę fałszywych wiadomości dotyczących rzekomego nałożenia kwarantanny czy SMS-ów od osób podszywających się pod kurierów w okresie, gdy gwałtownie wzrosła sprzedaż w kanale e-commerce. Również w tym przypadku nadzwyczajne okoliczności i silne stany emocjonalne stanowiły katalizator ryzykownych zachowań użytkowników w sieci, których w innej sytuacji prawdopodobnie by się nie dopuścili. Obserwacja ta powinna nam uświadomić również fundamentalne znaczenie podstawowej wiedzy z zakresu bezpiecznego poruszania się w sieci, nad którym wciąż warto pracować wśród wszystkich użytkowników internetu. – Działalność przestępców aktywnych w sieci na własną rękę oraz tych, którzy

ITReseller 345/2022 |

15


wykonują polecenia władz dopuszczających się aktów naruszenia cyberprzestrzeni innych państw, cechuje się dziś także niepokojącym wzrostem zorganizowania – zwraca uwagę Michał Kanownik. – Niezmiennie od lat jedną z najczęstszych form aktywności cyberprzestępczej, które przeprowadzać mogą osoby działający w pojedynkę, są tradycyjne ataki phishingowe. Ale jesteśmy dziś świadkami swoistej profesjonalizacji cyberprzestępców i ich grup. Dotyczy to zarówno metod ataków, jak i siły rażenia, jaką dysponują. Stale postępuje cyfrowa transformacja życia społecznego i gospodarczego, co wiązać się będzie z narażeniem na zagrożenia cyfrowe coraz większej grupy podmiotów i poprzez rosnącą liczbę kanałów. Te czynniki oraz obserwowana dynamika występowania incydentów oznaczają, że apele o wzmożone inwestycje w infrastrukturę cyberbezpieczeństwa, powszechny rozwój niezbędnych kompetencji cyfrowych oraz pilną implementację rozwiązań bezpieczeństwa cyfrowego przez biznes i administrację publiczną są w pełni uzasadnione.

Higiena cyberżycia

– W obliczu wojny, której jesteśmy świadkami na Ukrainie, zauważamy nasilające się cyberataki także w naszym kraju – zgadza się Jacek Łęgiewicz, Corporate Affairs Director w Samsung Electronics Polska. – Ich celem jest infrastruktura krytyczna, system bankowy, telekomunikacja. Powinniśmy zdawać sobie sprawę, że w zasadzie celem ataku cybernetycznego może stać się każda osoba, której tożsamość lub informacje mogłyby uczynić z niej narzędzie ataku na cele kolejne. Może dotyczyć to kogoś z rodziny oficera wojska polskiego lub Policji, albo kogoś, kto mieszka w pobliżu jednostki wojskowej lub ważnego gazociągu. Świadomość takiego zagrożenia jest kluczowa dla zachowania własnego bezpieczeństwa. Co zatem powinniśmy robić? Przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo podpiętych do internetu urządzeń, których używamy. Wbrew pozorom nie

16

| 345/2022 ITReseller

D

ziałalność przestępców aktywnych w sieci na własną rękę oraz tych, którzy wykonują polecenia władz dopuszczających się aktów naruszenia cyberprzestrzeni innych państw, cechuje się dziś niepokojącym wzrostem zorganizowania. Niezmiennie od lat jedną z najczęstszych form aktywności cyberprzestępczej, które przeprowadzać mogą osoby działający w pojedynkę, są tradycyjne ataki phishingowe. Ale jesteśmy dziś świadkami swoistej profesjonalizacji cyberprzestępców i ich grup. Dotyczy to zarówno metod ataków, jak i siły rażenia, jaką dysponują. Michał Kanownik Prezes Związku Cyfrowa Polska

jest to tylko smartfon czy komputer, ale coraz częściej również telewizor czy drukarka, a nawet cała plejada innych domowych tak zwanych smart urządzeń, takich jak filtry powietrza, gniazdka sieciowe itp. Najważniejsze są dwa aspekty. Po pierwsze kluczowe jest, abyśmy nie zwlekali z aktualizacją oprogramowania, kiedy tylko wyświetli się nam komunikat o jej dostępności. To tak, jak z myciem rąk: konieczna i częsta higiena naszego cyberżycia. Drugim aspektem bezpieczeństwa jest zakup urządzeń bezpiecznych producentów, czyli takich, którzy mogą pochwalić się certyfikatami udzielanymi przez państwowe organizacje bezpieczeństwa. Warto szczególnie zwracać uwagę na takie certyfikaty przyznawane w krajach NATO, bo przecież to z ich strony oczekujemy obrony, a nie możliwego ataku. Ostatnio także agendy polskiego rządu rozpoczęły programy certyfikacji, aby Polacy mieli jasność, jakim urządzeniom mogą ufać w większym stopniu. Między innymi w maju tego roku taki certyfikat

bezpieczeństwa kryptograficznego od ABW otrzymała rodzina smartfonów Samsung Galaxy. To kolejny dowód na zaufanie do urządzeń Samsunga po wygranych ostatnio dużych przetargach dla wojska i Policji. Natomiast z perspektywy państwa ważne jest oczywiście stworzenie szerokich ram cyberodporności na wrogie działania. Bardzo dobrym krokiem w tym kierunku ma być przygotowana już ponad dwa lata temu propozycja zmian w ustawie o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Niestety, ten ważny projekt poddawany nieustannym zmianom wciąż pozostaje na etapie prac Rady Ministrów. A szkoda, bo nie tylko spowolnia to do granic absurdu ogłoszenie aukcji 5G, z której dochody mogłoby sfinansować nowe projekty ochrony naszej infrastruktury krytycznej, ale także wprowadza wiele niepewności co do tego, jaki model bezpieczeństwa informacyjnego jest celem działania rządu: oparty na odpowiedzialności podmiotów prywatnych czy dodatkowo angażujący podmioty Skarbu Państwa w najbardziej newralgicznych usługach. – Wydaje się natomiast, że rząd dobrze zdaje egzamin z podnoszenia świadomości Polaków, promując postawy odpowiedzialnego korzystania z sieci i urządzeń dostępowych – uważa Jacek Łęgiewicz. – Myślę nie tylko o informacjach prasowych, ale także o bardzo ciekawym programie IT Fitness Test, który Polska prowadzi w ramach współpracy krajów Trójmorza. Zagadnienia bezpieczeństwa omawiane i sprawdzane są na poziomie szkoły podstawowej, podobnie jak kiedyś przepisy ruchu drogowego na kartę rowerową. Myślę, że budowa tej powszechnej świadomości jest w długim okresie równie kluczowa dla naszego bezpieczeństwa, jak stworzenie instytucjonalnych ram cyberodporności.

Smartfon nasz codzienny

– Firmy są w ciągłej, globalnej komunikacji, z której większość ma dziś charakter mobilny – przypomina Zdzisław Nowak, prezes firmy Sferisk. – Informacje muszą swobodnie przepływać wewnątrz firmy, ale jednocześnie mogą


CYBERBEZPIECZEŃSTWO

być bardzo ważne dla słuchaczy z zewnątrz. Czas, w którym wszyscy pracownicy codziennie dojeżdżali do biura, zakończył się wraz z pojawieniem się pierwszych lockdownów w wielu krajach. Bezpieczeństwo pracowników i klientów jest najważniejsze, a tradycyjne środowisko biurowe (a tym bardziej domowe) nie zapewnia już takiej ochrony, jakiej potrzebują firmy. Mówiąc wprost, usługi komunikacyjne przeznaczone dla starego sposobu pracy nie są wystarczające w nowym środowisku. Należy je dostosować i przekształcić, aby spełniały nowe wymagania, w których biuro może znajdować się wszędzie. Władze, pracownicy i firmy o złych intencjach mogą uzyskać nieuczciwą przewagę w konkurencyjnym świecie, jeśli uzyskają dostęp do tajemnic produktów lub informacji o zbliżających się transakcjach i porozumieniach, przejęciach firm, własności intelektualnej i tak dalej.

F

irmy są w ciągłej, globalnej komunikacji, z której większość ma dziś charakter mobilny. Informacje muszą swobodnie przepływać wewnątrz firmy, ale jednocześnie mogą być bardzo ważne dla słuchaczy z zewnątrz. Czas, w którym wszyscy pracownicy codziennie dojeżdżali do biura, zakończył się wraz z pojawieniem się pierwszych lockdownów w wielu krajach. Bezpieczeństwo pracowników i klientów jest najważniejsze, a tradycyjne środowisko biurowe (a tym bardziej domowe) nie zapewnia już takiej ochrony. Zdzisław Nowak Prezes firmy Sferisk

Dziś praktycznie w całej gospodarce komunikacja mobilna odbywa się z użyciem smartfonów. Dlatego kluczowym wymogiem stało się zabezpieczenie telefonów pracowników, a szczególnie rozmów firmowych przed podsłuchami. Do komunikacji głosowej, wideo, przesyłania wiadomości i plików można używać wielu aplikacji, ale wszystkie one wiążą się z ryzykiem, a dla współczesnych firm bezpieczna komunikacja mobilna jest kwestią przetrwania. – Z podstawowej cechy interoperacyjności systemów telekomunikacyjnych zapewniającej wymianę ruchu telekomunikacyjnego pomiędzy operatorami sieci oraz z regulacji prawnych nakładających na operatorów telekomunikacyjnych obowiązek zapewnienia dostępu Lowfull Interception wynika, że nie trzeba instalować żadnego narzędzia na smartfonie, aby bez przeszkód go podsłuchiwać – podkreśla Zdzisław Nowak. – Takie metody ataku na smartfony poprzez ataki

ITReseller 345/2022 |

17


na infrastrukturę telekomunikacyjną jak IMSI catcher – Fake BTS attacks czy SS7 attacks umożliwiają podsłuch dowolnego smatfona nawet spoza granic geograficznych kraju, w którym smartfon jest zalogowany do sieci. Obce wywiady tworzą listy pracowników mających dostęp do informacji wrażliwych i biorą ich na celownik swoich operacji podsłuchu elektronicznego. Jednym z rozpoznanych przykładów takich działań jest grupa operacyjna Tytanowy Deszcz wywiadu chińskiego skoncentrowana na podsłuchu obywateli USA i Unii Europejskiej mających dostęp do informacji niejawnych. Funkcjonuje przekonanie, że w przypadku zagubienia lub kradzieży smartfona można za pomocą oprogramowania MDM (Mobile Device Management – zarządzanie urządzeniami mobilnymi) wykasować wszystkie dane z takiego smartfona. Jeśli jednak taki skradziony smartfon został wylogowany z sieci i zabezpieczony ochroną elektromagnetyczną, to z poziomu MDM utracono do niego dostęp. Wiele korporacji wdrażając narzędzia typu MDM do zarządzania smartfonami firmowymi uznaje, że zostały one wystarczająco zabezpieczone. Systemy takie przejmują pełną kontrolę nad smartfonami użytkowników. Administrator takiego sytemu może w dowolnym czasie inwigilować użytkowników, włączając bez ich wiedzy mikrofony, kamery, lokalizację itd. Oznacza to, że funkcjonalnie ma takie same możliwości jak publicznie wskazywane stosowanie aplikacji Pegasus. Na wszystkich szkoleniach z zakresu cyberbezpieczeństwa podkreśla się, że najsłabszym ogniwem jest człowiek. Czy zatem wszystkie działania administratorów są rejestrowane w czasie rzeczywistym? Czy firmy mają procedury compliance systematycznie weryfikujące działania administratorów pod względem zgodności z uprawnieniami i procesami, czy może tylko administratorom zaufano? Z badań przeprowadzonych w firmach z wdrożonymi systemami MDM wynika, że praktycznie nie prowadzi się takich weryfikacji, któ-

18

| 345/2022 ITReseller

W

ydaje się, że rząd dobrze zdaje egzamin z podnoszenia świadomości Polaków, promując postawy odpowiedzialnego korzystania z sieci i urządzeń dostępowych. Myślę nie tylko o informacjach prasowych, ale także o bardzo ciekawym programie IT Fitness Test, który Polska prowadzi w ramach współpracy krajów Trójmorza. Zagadnienia bezpieczeństwa omawiane i sprawdzane są na poziomie szkoły podstawowej, podobnie jak kiedyś przepisy ruchu drogowego na kartę rowerową. Myślę, że budowa tej powszechnej świadomości jest w długim okresie równie kluczowa dla naszego bezpieczeństwa, jak stworzenie instytucjonalnych ram cyberodporności. Jacek Łęgiewicz Corporate Affairs Director w Samsung Electronics Polska

re byłyby zautomatyzowane bądź miały charakter powtarzalnych procedur. – Praktycznym rozwiązaniem zapewnienia ochrony przed podsłuchem pozostaje szyfrowanie – na tyle skuteczne, by w przypadku przejęcia tego połączenia przez stronę trzecią rozszyfrowanie było niemożliwe w czasie, który w polityce bezpieczeństwa określono dla danego typu informacji – przekonuje Zdzisław Nowak. – Bezpiecznego szyfrowania nie zapewnią standardowe metody szyfrowania oparte na wielkości kluczy szyfrujących. Agencje wielu krajów, jak i prywatne organizacje radzą sobie z tym problemem wykorzystując do deszyfrowania zaawansowane aplikacje automatyczne pracujące na platformach klasy Quantum Computing. Bezpieczeństwo są w stanie zapewnić systemy zbudowane na niestandardowych modelach kryptograficznych. Dynamicznie zmieniają one nie tylko klucze, ale i algorytmy dla każdego połączenia. Zaś te algorytmy i klucze nie są generowa-

ne przez serwery, ale przez smartfony uczestniczące w połączeniu i kasujące te algorytmy i klucze zaraz po zakończeniu połączenia. W takim przypadku również administratorzy serwerów realizujących połączenia nie są w stanie podsłuchać tych połączeń, nawet wykorzystując oprogramowanie MDM. – Korzystanie z darmowych aplikacji takich jak WhatsApp, Signal, Messenger, Telegram itp. zapewniających werbalnie o bezpiecznym szyfrowaniu, jednak bez jakiejkowiek możliwości weryfikacji serwerów i aplikacji realizujących te usługi, jest najczęściej popełnianym błędem – nie tylko przez firmy, ale również agendy rządowe, a nawet unijne – ostrzega Zdzisław Nowak. – Raport European Court of Auditors z 2022 roku „Cybersecurity of EU institutions, bodies and agencies” jednoznacznie wskazuje, że w organach i agencjach UE poziom przygotowań jest nieadekwatny do zagrożeń. Na początku tego roku niektóre agencje UE rozpoczęły wdrażanie nowych polityk bezpieczeństwa, zabraniając stosowania takich darmowych aplikacji jak WhatsApp czy Messenger. Przeszły one na profesjonalne rozwiązania serwerowe klasy Enterprise w technologiach dynamicznego szyfrowania połączeń realizowanych przez smartfony. Włączając w politykę bezpieczeństwa wytyczne dotyczące bezpieczeństwa rozmów realizowanych na smartfonach konieczne jest ograniczenie aplikacji do takich, które posiadają odpowiednie certyfikaty wydane nie przez ich producentów, ale przez niezależne organy certyfikacyjne. W Europie jedyne uznane certyfikaty bezpieczeństwa aplikacji to Common Criteria Certification. Listę tych produktów można znaleźć na stronie https://www.commoncriteriaportal.org/products/.

Namawiamy do rozwagi

Co nam grozi w cyberprzestrzeni z punktu widzenia operatora telekomunikacyjnego? Bój toczy się o nasze pieniądze, dane, elektroniczną tożsamość i naszą wiarygodność. Z jakimi wyzwaniami się mierzymy w zakresie cyberbezpieczeństwa i na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? Jak temu zaradzić?


CYBERBEZPIECZEŃSTWO

– Na pewno najbardziej powszechne wyzwania to bezpieczeństwo danych i informacji, a w przypadku firm zachowanie ciągłości biznesowej – twierdzi Przemysław Dęba, dyrektor Cyberbezpieczeństwa w Orange Polska. – Skala i rodzaj prowadzonej działalności determinują to, co wymaga od nas szczególnej uwagi i wysiłku. Przydatnym narzędziem jest szacowanie ryzyka powodowanego zagrożeniami bezpieczeństwa i zwiększanie kompetencji wśród pracowników. Ale myślę zarówno o budowaniu odporności firmy na zagrożenia, jak i odpowiedniej edukacji internautów. Celowo połączyłem sferę prywatną i zawodową, bo często te granice sami zacieramy. Chociaż brak ich rozdzielenia również bywa źródłem problemów. Właśnie teraz, kiedy większość z nas pracuje w modelu hybrydowym, warto zwrócić uwagę na uwierzytelnianie, czyli potwierdzanie tożsamości użytkownika, a także sposób wykorzystywania firmowego sprzętu oraz danych. Osobiście uważam, że bardzo duże znaczenie ma jasne określenie odpowiedzialności za ryzyka. Wysokiemu poziomowi bezpieczeństwa sprzyja też wszelka jakość – zaczynając od procesów, poprzez dane, a kończąc na konkretnych usługach. Jakie są zatem najważniejsze zagrożenia? Od lat najbardziej popularnym jest phishing i związane z nim konsekwencje, czyli utrata danych, pieniędzy czy nawet naszej cyfrowej tożsamości. Z wydanego ostatnio raportu CERT Orange Polska (zespołu, który na co dzień chroni internautów przed sieciowymi zagrożeniami) wynika, że w zeszłym roku phishing stanowił aż 40 proc. wszystkich obsługiwanych incydentów. Głównymi wektorami, czyli sposobami dotarcia do ofiar stały się dzisiaj SMS-y (smishing) i zwyczajny telefon (vishing). Oszuści dzwonią do potencjalnych ofiar, nakłaniając je za pomocą socjotechnicznych manipulacji, na przykład do wykonania jakiejś transakcji w banku. – Do swoich przekrętów wykorzystują też często media społecznościowe – wylicza Przemysław Dęba. – Klikając w link do sensacyjnej wiadomości rzekomo tam zamieszczonej, ofiary są nakłaniane do

N

ajbardziej powszechne wyzwania to bezpieczeństwo danych i informacji, a w przypadku firm zachowanie ciągłości biznesowej. Skala i rodzaj prowadzonej działalności determinują to, co wymaga od nas szczególnej uwagi i wysiłku. Przydatnym narzędziem jest szacowanie ryzyka powodowanego zagrożeniami bezpieczeństwa i zwiększanie kompetencji wśród pracowników. Ale myślę zarówno o budowaniu odporności firmy na zagrożenia, jak i odpowiedniej edukacji internautów. Celowo połączyłem sferę prywatną i zawodową, bo często te granice sami zacieramy. Chociaż brak ich rozdzielenia również bywa źródłem problemów. Przemysław Dęba dyrektor Cyberbezpieczeństwa w Orange Polska

przekazania swoich danych uwierzytelniających, numerów kart kredytowych albo ściągania złośliwego oprogramowania. Bardzo popularnym wektorem stały się komunikatory, takie jak Messenger czy WhatsApp. Wiodącym oszustwem w ubiegłym roku były wyłudzenia na kupującego. Właśnie poprzez komunikator przestępca podszywający się pod kupującego proponuje ofierze zapłatę za towar wraz z jego wysyłką za pomocą firmy kurierskiej. Wystarczy tylko wpisać dane swojej karty kredytowej potrzebne rzekomo do odbioru zapłaty za towar na fałszywej podstawionej przez oszusta stronie, by pozbyć się wszystkich środków na niej dostępnych. Istotnym zagrożeniem, zwłaszcza dla firm i instytucji, są ataki z użyciem złośliwego oprogramowania ransomware, zwykle połączone z kradzieżą danych. Blokują one dostęp do systemu komputerowego lub uniemożliwiają odczyt zapisanych w nim danych. Za przywrócenie stanu pierwotnego przestępcy

żądają okupu. W CERT Orange Polska zaobserwowano także aż 25-procentowy przyrost względem roku 2020 zagrożeń związanych ze złośliwym oprogramowaniem na telefonach komórkowych. Przechwytują one dostępne w telefonie kontakty, hasła i inne dane, podszywają się pod aplikacje bankowe, a nawet wykonują wysokopłatne połączenia bez wiedzy właściciela. Odżyły też ataki typu DDoS. W Polsce dochodzi rocznie do dziesiątek tysięcy zdarzeń tego typu. Jak wynika z raportu CERT Orange Polska, w ubiegłym roku było ich około 90 tys. Coraz częściej pojawiają się też bardziej złożone lub mniej do tej pory popularne, między innymi carpet bombing lub slow http. Celem jest zakłócenie lub uniemożliwienie działania firmowych zasobów, na przykład strony internetowej lub jakiegoś API. Podobnie jak pozostałe cyberataki, bardzo często nie wymagają one wyjątkowych umiejętności od atakujących, gdyż dostępne są jako usługi do kupienia. A co się zmieniło w ostatnich miesiącach, szczególnie po 24 lutego? W jaki sposób wojna Rosji przeciwko Ukrainie wpłynęła bezpieczeństwo w sieci? – Walka między dobrem a złem w cyberprzestrzeni toczy się nadal. Natomiast na początku wojny w Ukrainie zauważyliśmy, że zmalały dotychczas popularne aktywności, takie jak próby włamań i oszustw. Z kolei nasiliła się dezinformacja, która wprowadza chaos i dezorganizuje życie społeczne. Wszyscy pamiętamy kolejki po benzynę, której miało natychmiast zabraknąć. I oczywiście fake newsy wykorzystywane do dystrybucji nieprawdziwych informacji. Krzykliwy tytuł, bulwersujące wprowadzenie, emocjonalny język i zdjęcia, nieznane źródło – to ich cechy charakterystyczne. Tego typu kampanie na pewno będą się powtarzać, więc zawsze namawiamy do rozwagi i weryfikacji źródeł każdej takiej sensacyjnej wiadomości – radzi Przemysław Dęba. n u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

19


WYDAJNOŚĆ, ELASTYCZNOŚĆ, BEZPIECZEŃSTWO

JAK WYBRAĆ ROZWIĄZANIA DO PRACY HYBRYDOWEJ? Cyfrowa transformacja środowiska pracy powinna zostać zaplanowana z uwzględnieniem nie tylko docelowej infrastruktury data center, ale również liczby i rodzaju urządzeń dostępowych oraz sposobu zarządzania nimi. Takie podejście pozwoli pogodzić z pozoru rozbieżne cele, jakimi są z jednej strony bezpieczeństwo danych, możliwość kontroli oraz zarządzania infrastrukturą i dostępem do niej, a z drugiej komfort, a także efektywność pracy użytkowników, szczególnie działających w modelu hybrydowym.

N

ajważniejsze kwestie, jakie należy rozważyć, planując cyfrową transformację miejsca pracy to lokalizacja, architektura i model finansowania infrastruktury po stronie data center. W dużym uproszczeniu organizacje najczęściej wybierają pomiędzy budową całego środowiska we własnej serwerowni (on premise), w chmurze publicznej lub decydują się na rozwiązanie hybrydowe. Jednym z kryteriów, które mogą zadecydować o wyborze koncepcji konkretnej organizacji infrastruktury data center dla usług terminalowych czy VDI, jest kwestia samych urządzeń dostępowych i zarządzania nimi. Większość firm przymierzających się do wirtualizacji miejsca pracy w pierwszej kolejności w roli urządzeń dostępowych planuje wykorzystać już posiadane sprzęty, a więc laptopy i/lub pecety. Tego typu sprzęt czyli tzw. „gruby klient”, zwykle pracuje pod kontrolą systemu Windows. Jeśli myślimy o niewielkiej infrastrukturze VDI, liczącej od kilkudziesięciu do około 150 użytkowników, wykorzystanie „grubego klienta” z Windows może być sensownym pomysłem. Co prawda

20

| 345/2022 ITReseller

będziemy musieli utrzymywać, aktualizować i zabezpieczać nie jeden, ale co najmniej dwa środowiska Windows dla każdego użytkownika (jedno zainstalowane na urządzeniu dostępowym, a drugie w zwirtualizowanym środowisku zdalnym), ale przy użyciu znanych już narzędzi. Kolejną korzyścią będzie możliwość używania zarówno aplikacji udostępnianych w środowisku zdalnym, jak i zainstalowanych lokalnie. Oczywiście w obu przypadkach wymagane będzie zapewnienie stałego i bezpiecznego dostępu do firmowych zasobów, np. za pomocą bramki VPN. Zabezpieczyć będziemy musieli również lokalnie przechowywane i przetwarzane dane. Tu możemy posłużyć się rozwiązaniami takimi jak szyfrowanie dysków, czy wielopoziomowa autentykacja wykorzystująca nie tylko hasła, ale również rozwiązania biometryczne − zwykły czytniki linii papilarnych, czy oferowaną przez Fujitsu technologię bazującą na bardzo szczegółowym skanowaniu układu naczyń krwionośnych wewnątrz dłoni, czyli PalmSecure, dostępną w biznesowych laptopach Fujitsu LIFEBOOK.

Praca hybrydowa – jaki sprzęt wybrać?

Z badań przeprowadzonych przez Fujitsu („Global Digital Transformation Survey Report − Priorities in the post-pandemic world”) wynika, że tradycyjny tryb pracy odchodzi w niepamięć, a model hybrydowy na zawsze stanie się normą dla wielu organizacji. Połowa przebadanych liderów biznesowych zakłada, że ich zespoły będą pracować zdalnie co najmniej przez 40 proc. czasu, nawet w 2025 roku. Czego w związku z tym potrzebują? Przede wszystkim rozwiązań zapewniających wydajne działanie, elastyczność i zaawansowane funkcje bezpieczeństwa danych. W ofercie Fujitsu znaleźć można wiele rozwiązań sprzętowych, które doskonale sprawdzą się w pracy hybrydowej: Notebook Fujitsu LIFEBOOK E5411 Przyjemny dla oka design dobrze wpasowuje się w nowoczesną przestrzeń biurową, a cienka i lekka obudowa sprawdza się w pracy mobilnej. Wysoką jakość spotkań online zapewniają dwa mikrofony pojemnościowe i kamera HD z fizyczną zasłoną prywatności oraz Win-


PRACA HYBRYDOWA

dows Hello. Przydatne złącza, m.in. czytnik kart SD; Audio Combo; jeden port Thunderbolt™ 4; dwa USB 3,2; HDMI 2.0; VGA; Ethernet oraz obsługa zarówno nowoczesnych, jak i tradycyjnych stacji dokujących, poszerzają możliwości pracy w różnych konfiguracjach sprzętowych. Systemy zabezpieczeń takie jak m.in. PalmSecure, czytnik linii papilarnych, czytnik SmartCard czy możliwość szyfrowania danych gwarantują ochronę na wysokim poziomie. Notebook Fujitsu LIFEBOOK E5511 Zaprojektowany z myślą o pracownikach potrzebujących wydajnego, odpowiednio wyposażonego laptopa. Dzięki procesorowi Intel Core jedenastej generacji pozwala na wydajną pracę w dowolnym miejscu. Zaawansowane opcje zabezpieczeń, takie jak PalmSecure, chronią służbowe dane przed nieuwierzytelnionym dostępem. Tryb Modern Standby gwarantuje błyskawiczną gotowość do pracy. Najlepszy w swojej klasie zestaw opcji łączności pozwala zachować elastyczność i produktywność w dowolnym miejscu i czasie. Notebook Fujitsu LIFEBOOK U7511 Wszechstronny i solidny notebook biznesowy oparty na sprawdzonych komponentach. Obudowa wykonana w całości z magnezu gwarantuje wysoką wytrzymałość. Przekłada się też na niską wagę, będącą istotnym atutem np. podczas podróży służbowych. Pełnowymiarowe interfejsy nie wymagają zabierania ze sobą żadnych dodatkowych adapterów. Wygodna klawiatura w pełnym rozmiarze to komfort codziennej pracy bez konieczności kompromisów. Ochronę danych na najwyższym poziomie zapewniają sprawdzone rozwiązania z zakresu data protection. Notebook Fujitsu LIFEBOOK U9311 Biznesowy sprzęt zawierający przyjazne rozwiązania, wspierające produktywność w nowoczesnym środowisku pracy: zarówno w biurze, jak i w domu. Notebook dzięki wbudowanej baterii zapewni ponad 11 godzin nieprzerwanej pracy. Niewielki, lekki i wyposażony

F

irmy takie jak Fujitsu, są w stanie zaoferować infrastrukturę VDI instalowaną w serwerowni klienta lub wskazanym data center firmy trzeciej, w formie zarządzanej usługi, za którą rozliczenie uzależnione jest od jej użycia (Pay as you go). Jeśli mamy do czynienia ze środowiskiem zapasowym, to łatwo domyślić się, iż opłata za taką usługę będzie zwykle minimalna, a stałą kwotą będzie jedynie rozliczenie za wydzierżawioną infrastrukturę sprzętową. Jarosław Cichoszewski, Solutions Architect Fujitsu Polska

w elementy gwarantujące doskonałą łączność: 5G/LTE (CAT 7), kamerę Full HD Windows Hello oraz procesor Intel 11 generacji. Komfort i wygodę użytkowania zapewnia smukła, lekka konstrukcja i waga poniżej 900 gram. Najwyższy poziom bezpieczeństwa dzięki wyposażeniu m.in. w czytnik biometryczny PalmSecure oraz czytnik SmartCard.

Środowisko zdalne jako usługa

Jeśli w roli urządzenia klienckiego ma być użyty „gruby klient” z Windows, to środowisko zdalne może być wykorzystywane jako zapasowe. Warto wówczas zastanowić się, czy zamiast inwestować w infrastrukturę data center z licencjami, nie lepiej wykupić dostęp do takiego rozwiązania w formie usługi.

Można w takim przypadku skorzystać z chmury publicznej, ale nie jest to konieczne. Firmy takie jak Fujitsu, są w stanie zaoferować infrastrukturę VDI instalowaną w serwerowni klienta lub wskazanym data center firmy trzeciej, w formie zarządzanej usługi, za którą rozliczenie uzależnione jest od jej użycia (Pay as you go). Jeśli mamy do czynienia ze środowiskiem zapasowym, to łatwo domyślić się, iż opłata za taką usługę będzie zwykle minimalna, a stałą kwotą będzie jedynie rozliczenie za wydzierżawioną infrastrukturę sprzętową.

VDI na większą skalę

Jeśli planowane środowisko VDI ma mieć większą skalę, liczoną w setkach czy tysiącach użytkowników (zwykle instalowaną on premise lub jako rozwiązanie hybrydowe), to warto zastanowić się nad zastąpieniem standardowego systemu Windows na urządzeniach dostępowych lżejszym, dedykowanym systemem operacyjnym np. Linux. Taki system nie tylko będzie wymagał mniej zasobów czy zapewni dłuższe wsparcie starszego sprzętu. Jego podstawową zaletą będzie możliwość pełnej kontroli i zdalnego zarządzania oraz dużo większa odporność na złośliwe oprogramowanie (możliwość całkowitego zabezpieczenia przed zapisem). W przypadku oferowanego przez Fujitsu, dedykowanego dla urządzeń dostępowych systemu operacyjnego eLux oraz konsoli do zarządzania SCOUT Enterprise Management Suite, dostępne jest również gotowe rozwiązanie do bezpiecznej autentykacji urządzeń łączących się z serwerem zarządzającym spoza bezpiecznej sieci firmowej − SCOUT Cloud Gateway. Wspomniany system klasy Linux zainstalować można zarówno na tzw. „grubym kliencie” (wymagana platforma x86), jaki i na dedykowanym terminalu stacjonarnym (Fujitsu FUTRO) czy mobilnym (Fujitsu LIFEBOOK Mobile Thin Client). n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

21


„ZNACZNIE WIĘCEJ NIŻ SPRZĘT”

CZYLI CZYM JEST PCAAS W DYNABOOK? O usługach typu PCaaS, polegających na abonamentowym modelu rozliczenia się za udostępniony sprzęt słyszymy od lat. Zwykle takie oferty są obarczone pewnymi ograniczeniami, z czym stara się zerwać firma Sharp. Japoński producent ma w swojej ofercie laptopy Dynabook, będące w prostej linii spadkobiercami mobilnych komputerów firmy Toshiba. O tych produktach i o dostępnym dla nich modelu usługi PCaaS rozmawiamy z Panem Cezarym Mąką, ITS Business Development Managerem dla rynku CEE w Sharp. Mam wrażenie, że świadomość marki Dynabook nie jest zbyt wysoka, pomimo że towarzyszy nam od 30 lat. Nawet dłużej. Sama nazwa jest znacznie bardziej znana w Japonii i innych krajach azjatyckich niż w Europie i Ameryce. Pierwsze notebooki na świecie to były właśnie laptopy pod nazwą Dynabook – przynajmniej koncepcyjnie. Zanim zbudowano pierwsze urządzenia, które dziś uważamy za protoplastów laptopa znanego obecnie, amerykański wynalazca i inżynier, Alan Key, opracował i przedstawił światu w 1972 roku koncepcję przenośnego komputera z jakiego korzystamy w obecnych czasach. Marka ma więc bardzo długą historię, pełną kultowych wręcz maszyn. W zeszłym roku zakończył się proces zakupu przez firmę Sharp linii komputerów przenośnych od firmy Toshiba. Obecnie jesteśmy jedynymi właścicielami tej linii produktowej, gdzie nasze laptopy na całym świecie są rozpoznawalne pod nazwą Dynabook . Odnośnie rozpoznawalności marki będziemy nad tym oczywiście pracować, a jakość produktów oraz promocja nowej marki przez bardzo mocno rozpoznawalną na całym świecie od ponad stu lat firmę Sharp, na pewno nam w tym pomoże. Trzeba pamiętać, że Dynabook to nie jest marka, która powstała wczoraj. Wywodzi się z produktów marki Toshiba, które są bardzo dobrze rozpoznawalne

22

| 345/2022 ITReseller

i oceniane przez ich użytkowników na całym świecie od ponad 35 lat. Wykorzystywane obecnie nazwy serii laptopów – Satellite Pro, Tecra czy Portégé – są doskonale znane wielu użytkownikom, ponieważ od ponad 35 lat były używane przy klasyfikowaniu linii notebooków w firmie Toshiba. Wiele osób słysząc powyższe nazwy wiedzą jakiej kategorii laptopa powinni się spodziewać. Jak chcemy promować te urządzenia? Oczywiście – w mediach, prasie, mediach społecznościowych, ale nie to jest najsilniejszą przewagą marki Dynabook. W reklamie w sieci nie widać najważniejszego. Ten sprzęt po prostu trzeba wziąć do ręki i zobaczyć za co tak naprawdę klient płaci. Oprócz bardzo niskiej awaryjności laptopy te wyróżnia bardzo niska waga. Dlatego też obecnie, po raz pierwszy w życiu sprawdzam w plecaku czy mam ze sobą laptopa, a nie tylko same notatki.

CSS). Firma doskonale znana na polskim rynku, z bardzo długim doświadczeniem i zasłużoną dobrą opinią w zakresie realizacji obsługi gwarancji dla produktów IT na terenie całego kraju. Jeśli posiadamy gwarancję międzynarodową, to oczywiście, na stronie Dynabook zawsze można sprawdzić jaki autoryzowany partner serwisowy (ASP) realizuje taką gwarancję w wybranych krajach. Proponujemy dwa rodzaje gwarancji: podstawową gwarancję typu Door-to-Door (D2D) realizowaną w ciągu 14 dni, gdzie kurier odbiera i zwraca naprawiany sprzęt do klienta, oraz bardziej popularną w przypadku laptopów biznesowych, gwarancja typu NBD On-Site, czyli naprawa następnego dnia roboczego na miejscu. Oczywiście, do tego dochodzą różnorodne usługi dodatkowe, np. pozostawienie uszkodzonego dysku twardego czy gwarancja rozszerzona na baterię do 3 lat. Opcjonalny, maksymalny okres gwarancji wynosi 5 lat.

Firma Sharp oprócz laptopów Dynabook posiada ofertę dla użytkownika biznesowego, w zakresie usług IT dla tego sprzętu, w tym usługi serwisowe i gwarancyjne. Jak wygląda ta część działalności związanej z marką Dynabook na polskim rynku ? Zacznijmy od kwestii gwarancyjnej. W tym przypadku korzystamy w Polsce z usług firmy Comp S.A. (dawniej

Firma Sharp posiada jednak w swojej ofercie także coś więcej gdy mowa o usługach IT. Mam tu naturalnie na myśli usługę PcaaS czyli „komputer jak usługa”. O modelu subskrypcyjnym słyszymy od wielu lat od licznych producentów, natomiast nie we wszystkich firmach widzimy to w praktyce. W firmie Sharp, jak rozumiem, PCaaS już działa?


WYWIADY I OPINIE

Usługę PCaaS uruchomiliśmy w zeszłym roku. Jest to oferta, którą posiadamy wyłącznie dla produktów Dynabook. Czym wyróżnia się na rynku? Wprowadzaliśmy tę usługę w przemyślany sposób, bazując na posiadanych, przeanalizowanych danych, ale i założeniach, które chcieliśmy w ten sposób zrealizować. Na rynku możemy spotkać się z takim typem usług IT jedynie przy projektach powyżej kilkuset komputerów. To oznacza, że oferta skierowana jest w ich przypadku wyłącznie do największych przedsiębiorstw. My postaraliśmy się o to, aby wypełnić powstającą w ten sposób lukę i skierować usługę PcaaS przede wszystkim do klientów z segmentu SMB. Chodzi nam o klientów, którzy nie mają własnego działu IT, lub korzystają z usług zewnętrznych firm w tym zakresie. Część tych firm bywa nawet pozbawiona jakiegokolwiek stałego wsparcia IT. Dlatego zależało nam

na tym, aby usługa PCaaS zawierała dużo więcej niż reaktywne wsparcie do laptopa. Chcieliśmy dostarczyć usługę, która proaktywnie zabezpieczy te firmy przed zewnętrznymi zagrożeniami. Dla samych klientów SMB oferta PCaaS to całkiem nowa rzecz, często są zaskoczeni, że takie usługi są w ogóle możliwe. Co ważne dla klientów, rozbicie tego na miesięczne, stałe opłaty pozwala uniknąć wysokich jednorazowych kosztów. Poza tym udostępniamy możliwość wykupu sprzętu na własność za wartość ostatniej miesięcznej raty po zakończeniu usługi. Jeśli przedłużamy umowę PCaaS, to oczywiście odbieramy stare laptopy i wymieniamy je na nowe. W ten sposób gwarantujemy dostęp do najnowocześniejszej technologii z zabezpieczeniami na najwyższym poziomie. Klienci jednak chętnie korzystają z pierwszej możliwości, czyli możliwości wykupu laptopów. Dzięki temu, pra-

cownicy bardziej dbają o laptopy, które będą mogli odkupić dla siebie po trzech latach, za niewielką kwotę. Jest to też korzyść dla działu IT z powodu mniejszej ilości awarii laptopów i przestojów w firmie. W przypadku gdy klient chce zaoferować możliwość odsprzedaży laptopów swoim pracownikom, proponujemy laptopy z gwarancją na 5 lat. Dzięki temu, pracownik po okresie 3 lat odkupuje od swojej firmy sprzęt, który był przez niego używany, ale nadal posiada dwuletnią gwarancję. Wspomnę jeszcze, że w ostatnim czasie uruchomiliśmy również stronę internetową www.pcaas.pl, gdzie w prosty i przystępny sposób przedstawiamy zalety usługi PcaaS. Dostępne tam filmy pokazują jak w praktyce działa ta usługa i dlaczego warto skorzystać z tej usługi. Dodatkowo mamy linki do opublikowanych w mediach artykułów i wywiadów. Dodatkowo umieszczone są tam linki do dedykowanych artykułów opisujących poszczególne funkcje i technologie IT wykorzystywane w ofercie PCaaS. Jeżeli ktoś zastanawia się jaki byłby koszt skorzystania z takiej usługi, to na wspomnianej stronie znajduje się odpowiedni kalkulator. Można tam wybrać wszystkie najważniejsze parametry laptopa – od przekątnej ekranu, poprzez system operacyjny, wielkość dysku twardego i pamięci RAM – oraz dodatkowe akcesoria. Strona automatycznie pokaże nam które modele spełniają nasze oczekiwania i jaki jest orientacyjny miesięczny koszt PCaaS. Podsumowując, klient zyskuje spokój użytkowania, z dopasowanym zestawem usług IT, odpowiednim laptopem o wyjątkowo niskiej awaryjności i profesjonalnym wsparciem IT. W praktyce usługa PCaaS to znacznie więcej niż sam laptop. Dzięki naszej usłudze PCaaS nawet najmniejsza firma w Polsce ma dostęp do rozwiązań IT klasy korporacyjnej. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

23


INTEL VISION 2022

WIZJA TECHNOLOGICZNEJ PRZYSZŁOŚCI Intel Vision to odbywające się w dniach 10-11 maja najnowsze wydarzenie z serii Intel ON. Realizowane w formule hybrydowej: na żywo w Teksasie (Dallas) i internecie. Miałem przyjemność uczestniczyć w tym evencie na żywo, co, mimo znakomitej realizacji online, daje zawsze nieco lepszy wgląd w treść i atmosferę. Pozwólcie więc, że podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

I

ntel VisiON 2022 to pierwsza edycja (ale, jak już wiadomo, nie ostatnia) wydarzenia technologiczno biznesowego w cyklu Intel ON. Bardziej skupione na wizji i współpracy z partnerami niż zdecydowanie bardziej techniczne wydarzenia Intel InnovatiON. W praktyce cykl wydarzeń Intel ON ma więc dwie składowe, pokrywające różne pola zainteresowań. Poniżej opisuję moje, subiektywne wrażenia płynące z samego wydarzenia, odsyłając gdzieniegdzie do newsów związanych z Intel Vision 2022 po więcej szczegółów.

Czas i miejsce akcji

Intel ma rozmach. I, nie bez przyczyny, wybrał na miejsce wydarzenia okolicę, która z rozmachu słynie. Teksas, konkretnie znajdujący się na przedmieściach miasta hotel wielkości małego miasta. Ponieważ w tym stanie, jak mówią sami Teksańczycy, wszystko jest większe, Intel Vision 2022 też takie było – wykraczając nieco poza moje oczekiwania. Dwudniowy event wypełnił szczelnie zarówno 10, jak i 11 maja, nawet na moment nie zostawiając luk w czasie. Od rana do popołudnia odbywały się sesje tematyczne, sesje Q&A, wydarzenia dla mediów i partnerów (do tych ostatnich jeszcze wrócę). Dlaczego o tym wspominam?

Nie tylko krzem

Otóż nie chodzi wcale o skalę – a o bogactwo treści. Intel robi procesory, jasne. Tyle tylko, że już od dawna jest to

24

| 345/2022 ITReseller

tylko jedna (chociaż nadal najważniejsza) z wielu części działalności firmy. Na scenie w Dallas czołowe postaci Intela zapowiadały kolejne kroki rozwoju w odpowiednich dziedzinach, którymi zajmuje się firma. Od procesorów (co jest oczywiste dla wszystkich) przez usługi i oprogramowanie (co wydaje się być wciąż elementem działalności, o której „niebiescy” muszą przypominać). Od procesorów mobilnych, przez układy łączności, wyposażenie sieciowe, sprzęt dla operatorów telekomunikacyjnych, rozwiązania edge computing, układy dla data center, HPC i AI. Wszystko to jednak „dłubanie w krzemie”, prawda? Otóż w trakcie keynote’a wygłaszanego przez Pata Gelsingera padło, że Intel zatrudnia, bagatela, 70 000 programistów. „To więcej niż zatrudniałem w firmie software’owej” – rzucił ze sceny CEO Intela i to daje do myślenia. Skala działań „niebieskich” jest po prostu imponująca ze względu na zróżnicowanie obszarów. To zróżnicowanie było widać dosłownie wszędzie, a przecież mówimy o wydarzeniu, które właściwie pomijało całą konsumencką działalność Intela. Bez cienia wątpliwości można dziś stwierdzić, że Intel to tylko w części, chociaż wciąż znaczącej, firma produkująca CPU. Prawdę mówiąc, jeśli spojrzymy na agendę tegorocznego Intel VisiON, to procesory zajmują nieco ponad połowę tematów podejmowanych podczas wydarzenia. Musiały ustąpić GPU, akceleratorom

AI, łączności i oprogramowaniu. I to pomimo silnej procesorowej premiery podczas wydarzenia – bo najwydajniejsze CPU dla laptopów to coś, obok czego nie jest łatwo przejść obojętnie. Jednak światek dziennikarski wydawał się najsilniej czekać na coś innego. Nie jest bowiem tajemnicą, że dział Rajy Koduri’ego w Intel pracuje od lat nad własnymi dGPU. Efekty ich pracy widać już było wcześniej, przy okazji zintegrowanych układów graficznych Xe, nieporównywalnie mocniejszych względem wcześniejszych dzieł firmy. Jednak punkt rynku, w którym naprawdę można zarobić na GPU znajduje się gdzie indziej. Chodzi oczywiście o wykorzystanie układów graficznych do zadań bezpośrednio z grafiką niezwiązanych oraz w szeroko rozumianym obszarze data center. Dziś, gdy jesteśmy w wielu usługach uzależnieni od form wideo, odpowiednie GPU dla centrów danych mogą zapewnić realną zmianę w jakości tychże usług. Takim produktem jest karta Intel Arctic Sound M, która, dzięki sprzętowej obsłudze najnowszych kodeków, w tym AV1, może z powodzeniem zainteresować takich gigantów jak np. YouTube.

Niebiescy, ale zieloni

Nie chodzi jednak tylko o wydajność, a o efektywność. Intel często podkreślał, że wśród całej pogodni za wydajnością nie pozostaje głuchy na temat ekologii. Dobrym przykładem jest chociażby wspomniana wyżej karta Arc-


WYDARZENIA

tic Sound M. Jej zastosowanie w data center dowolnej firmy zajmującej się streamingiem wideo pozwoli obniżyć TCO. Jak? Otóż sprzętowy kodek AV1 oznacza, że karta będzie musiała się mniej „napracować” by przetworzyć wideo w tym formacie. Co więcej, jest to format o znacznej efektywności i wyższym stopniu kompresji niż rozwiązania stosowane dotychczas. W skrócie: mniej danych trzeba będzie przesłać na linii data center – > użytkownik. To natomiast mniej zużytej energii.

Nowa energia

Opowieści ze sceny to jedno – tam zawsze wszystko jest najlepsze, najwspanialsze, cud, miód i orzeszki, prawda? Zawsze staram się zrozumieć ludzki aspekt funkcjonowania firm, z którymi mam kontakt, poczuć ich „vibe” i zauważyć to, co umyka na scenie. Muszę przyznać, że o ile Intel zawsze świetnie radził sobie z całą oficjalną oprawą, o tyle w latach przedpandemicznych

firma miejscami przypominała (poniekąd słusznie) oblężoną twierdzę. W ostatnich latach przed pandemią, nienajlepszych dla Intela pod względem produktowym, dało się wyczuć także pewne napięcie podczas międzynarodowych imprez. Dziś, podczas pierwszego wydarzenia na dużą skalę od dramatycznych wydarzeń 2020-2021, widać kolosalną wręcz zmianę. I naprawdę nietrudno znaleźć jej źródła. Pierwszym (chronologicznie) są bez wątpienia produkty. Nie mam cienia wątpliwości, że zupełnie inaczej reprezentuje się firmę, mając „za sobą” po prostu silne portfolio. Od czasu premiery dość rewolucyjnej generacji 12 Core, upowszechniania się WiFi 6E, zażegnania problemów z nowymi procesami produkcyjnymi, wszystko zdaje się układać. Może jeszcze nie idealnie po myśli Intela, ale z pewnością po naszej – użytkowników. Nam powinna być na rękę właśnie ta bliska rywalizacja, gdzie nie ma jednego bardzo wyraźnego zwycięzcy. Mam

wrażenie, że ponownie, po latach, znowu jesteśmy w tym punkcie. Drugim (acz, jak sądzę, ważnością zapewne pierwszym) źródłem opisanej zmiany jest osoba CEO. Pat Gelsinger powrócił do Intela w lutym ubiegłego roku, więc nie mógł mieć realnie dużego wpływu na portfolio produktowe w szerokim (architektonicznym) ujęciu. Jednak w jednej z zakulisowych rozmów jeden z pracowników Intela powiedział mi: „tak wyspecjalizowanych CPU jak seria HX nie byłoby, gdyby nie Pat. Zostalibyśmy jedynie z serią H”. Rozmawiając z wieloma osobami z wnętrza firmy postanowiłem wybadać, jak zmiana sprzed nieco ponad roku jest przez nich odbierana. Każdy, dosłownie, każdy, wskazywał na nową energię, która pojawiła się w Intelu, swoistą organizacyjną i korporacyjną mieszankę przekonania do celów i nadziei pokładanej w nowym szefie. Przesada? Zagrywka PR-owa? Otaczający Gelsingera mit „starych, dobrych

ITReseller 345/2022 |

25


czasów z najlepszych IDF’ów”? Nie mnie oceniać. Różnica jest jednak wręcz namacalna, a pociągnięci za język ludzie z Intela wyrażają opinię, że techniczny, rozumiejący i kochający technologię CEO to lepszy sternik w takiej organizacji jak Intel. Z samym CEO bezpośrednio rozmawiałem dosłownie niecałe 2 minuty. Nic wielkiego, small talk na zakończenie wydarzenia. Jeżeli z nagrań wideo Pat Gelsinger wydaje się być błyskotliwym, wesołym i żartującym człowiekiem, to potwierdzam, że pierwsze wrażenie na żywo jedynie to spostrzeżenie wzmacnia.

Partnerzy

Na wydarzeniu, Intel swojej strefy demonstracyjnej nie zorganizował sam. Skorzystał przy tym z pomocy partnerów, oraz firm skupionych w programie Intel Ignite. Wśród partnerów wyraźnie wyróżniał się obecnością Dell, co jest o tyle zrozumiałe, że tegoroczny Intel VisiON był organizowany niemal na podwórku tej właśnie firmy – z Dallas

26

| 345/2022 ITReseller

do Austin (gdzie Dell ma swoje HQ) jest niecałe 3h samochodem – na amerykańską skalę to dosłownie obok. Solidną, imponującą strefę miało także Lenovo, a do własnych prezentacji możliwości procesorów HX Intel używał laptopa produkcji MSI. Szczególne wrażenie zostawiała jednak pomysłowość startupów zgromadzonych w programie Intel Ignite. Niewielkie (póki co) firmy, które oparte są o interesujące sposoby wykorzystania nowoczesnych technologii. Od optymalizacji wykorzystania chmury AWS (swoisty „Groupon dla cloud computing”) po zautomatyzowaną analizę ruchu miejskiego – o inicjatywach skupionych w Intel Ignite napiszę kilka słów więcej w osobnym tekście, bo zdecydowanie są tego warte.

Jaka wizja?

Intel VisiON 2022 tematycznie mocno skupiał się na sektorze data center i HPC. Trudno się dziwić, skoro dla Intela jest to jedna z czołowych części

biznesu. I to w tej części firma wyraźnie upatruje swojej przyszłości, pomagając w rozwoju nauki w obszarze AI, oraz wyspecjalizowanych strtupów. Więcej o wizji, jaką Intel roztacza dla tych obszarów opowiem w osobnym materiale. Tu nadmienię tylko, że wizja ta dotyka właściwie wszelkich obszarów życia – od codziennej pracy i zabawy, przez łączność i chmurę, aż po superkomputery, cyberbezpieczeństwo i sztuczną inteligencję. Trudno nie dostrzec, że wśród poruszonych na Intel VisiON 2022 tematów znalazły się właściwie wszystkie, obecnie uważane za nowatorskie, obszary technologii komputerowej. Intel wyraźnie ma pomysł na siebie. Gdyby dało się zapytać firmę, niczym kiepski, schematycznie działający rekruter: „gdzie widzisz się za 10 lat?”, odpowiedzią zapewne byłoby: „wszędzie”. n u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl



SZTUCZNA INTELIGENCJA JEST JAK DZIECKO…

Z Maksymilianem Paczyńskim, zwycięzcą globalnego konkursu firmy Intel – AI Impact Creators, rozmawiałem podczas Intel Vision 2022 w Dallas, kilka chwil po tym jak ze sceny wydarzenia mój rozmówca, stojąc obok Pata Gelsingera, opowiadał o roli sztucznej inteligencji, a 17-latka z Polski słuchały tłumy na miejscu i jeszcze liczniejsze grono online.

J

est najmłodszą osobą, z którą prowadziłem wywiad na łamach IT Resellera. Jednocześnie, trudno wyczytać to z samej treści rozmowy, bowiem Maksymilian Paczyński sprawia na żywo wrażenie bardzo bystrego, skoncentrowanego i dojrzałego człowieka. Udzielał odpowiedzi z namysłem, a jednocześnie widać, że przy części tematów zapala się w ten cudowny, młodzieńczy sposób, który niestety zwykle tracimy wraz z wiekiem. Maksymilian ma ledwie 17 lat. Jest zwycięzcą organizowanego przez firmę Intel globalnego konkursu AI Impact Creators – swoistych „młodzieżowych mistrzostw świata wśród projektów z wykorzystaniem AI”, który odbywa się w ramach corocznego festiwalu Intel® AI Global Impact Festival. Jak działa twój projekt, FATIK, skąd pomysł na takie właśnie zastosowanie sztucznej inteligencji? FATIK powstał w ramach programu edukacyjnego stworzonego przez firmę Intel AI for Youth , na konkurs odbywający się w ramach Intel® AI Global Impact Festival. Jest to aplikacja, która jest skierowana głównie do kierowców, chociaż jej podstawowym założeniem jest przede wszystkim wykrywanie zmęczenia. Robi to w oparciu o zróżnicowane czynniki m.in. ruchy gałki ocznej, ruch ciała. Proces ruchu człowieka możemy bardzo dobrze opisywać, ponieważ ruch 3D możemy opisywać na zdjęciu, które przecież jest 2D, co upraszcza proces.

28

| 345/2022 ITReseller

W

olę tworzyć rzeczy, które mają realny społeczny wpływ na życie ludzi. Chcę stworzyć coś, co może być wykorzystywane, a nie będzie tylko kolejną „zabawką”. Sztuczną inteligencję można wykorzystywać na olbrzymią liczbę sposobów, w tym wiele takich, które realnie zmieniają rzeczywistość.

Z wykorzystaniem tych danych łatwo już szukać sposobu na rozpoznanie zmęczenia. Czy pomysł na zastosowanie praktyczne, czyli rozpoznawanie zmęczenia u grupy ludzi szczególnie narażonych na najgorsze konsekwencje w przypadku zmęczenia, kierowców, był w jakimś sensie zainspirowany faktem, że logistyka drogowa to swoista „polska specjalność” w europejskiej gospodarce? Nie. Nie mam nic wspólnego z branżą motoryzacyjną, nigdy nie interesowałem się samochodami. Celem od początku było po prostu skuteczne rozpoznawanie zmęczenia. To udało się połowicznie, bowiem jest to naprawdę trudna rzecz. Rozwiązaniem problemu rozpoznawania zmęczenia w idealny sposób byłoby

podłączenie człowieka ze środowiskiem, digitalizacja człowieka, jak mawia często Hugo Chróst (red. założyciel Softmedu). U kierowców to rozpoznawanie jest jednocześnie łatwiejsze i bardziej użyteczne. Chodzi o to, że człowiek podczas prowadzenia samochodu ma ograniczony, powtarzalny zestaw ruchów – jest więc znacznie łatwiejszy do opisania niż np. osoba, która chodzi po mieście czy jedzie na rowerze. Łatwo też o znalezienie miejsca dla kamery, która rejestruje ruchy. Poza tym dochodzi kwestia zastosowania – tu po prostu istnieje nie tylko możliwość, ale i potrzeba takiego rozwiązania. Ile czasu miałeś na przygotowanie swojego projektu? Trzy miesiące. Razem z nauką 6 miesięcy. Jeśli chodzi o programowanie, to każdy z finalistów coś już programował, natomiast ze sztuczną inteligencją dopiero zaczynaliśmy. Dostaliśmy oczywiście wsparcie mentorów. Czyli wcześniej, tj. przed startem w programie, nie miałeś do czynienia z AI? Nie. Przeszedłem kilka kursów związanych z programowaniem, ale nie AI. Nauka pracy z AI była natomiast doświadczeniem od podstaw, od regresji liniowej, współliniowej itd. Ostatecznie doszliśmy do CNN (red. splotowa sieć neuronowa, ang. convolutional neural network). Całe wirtualne środowisko edukacyjne do projektu stworzył part-


WYDARZENIA

ner programowy firmy Intel w Polsce – PCSS (red. Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe). Zainteresowała mnie jedna rzecz – FATIK jest projektem, który może realnie coś zmienić, wpływając na bezpieczeństwo ludzi, w tym przypadku kierowców. Ze sceny podczas Intel VisiON 2022, stojąc obok Pata Gelsingera, mówiłeś natomiast o wykorzystaniu technologii do ułatwienia życia osób niewidomych i niedowidzących. Przyznaję, że nie jest to pierwszy raz, gdy widzę jak wybitni przedstawiciele tzw. Pokolenia Z poruszają kwestie techniczne raczej z myślą o aspekcie społecznym, podczas gdy moi rówieśnicy zwykle trzymają się zastosowań komercyjnych i tego, jak na nich zarobić. Czy my-

śląc o takich rzeczach, nad którymi chciałbyś pracować, masz na myśli głównie ten aspekt społeczny, czy także zastanawiasz się nad tym, czy docelowe rozwiązanie będzie w stanie się jakoś skapitalizować? Przede wszystkim, to nigdy nie chcę pracować przy automatyzacji procesów. To mnie zupełnie nie interesuje, jest nudne, chociaż przydatne. W przedsiębiorstwie można przecież np. zautomatyzować z użyciem AI choćby powstawanie umów. Wolę tworzyć rzeczy, które mają realny społeczny wpływ na życie ludzi. Chcę stworzyć coś, co może być wykorzystywane, a nie będzie tylko kolejną „zabawką”. Sztuczną inteligencję można wykorzystywać na olbrzymią liczbę sposobów, w tym wiele takich, które realnie zmieniają rzeczywistość.

Sam termin sztuczna inteligencja – zwłaszcza dla wielu osób ze starszego pokolenia – ma raczej negatywne konotacje, wynikające z obrazów popkulturowych… To nie jest tylko problem osób starszych. Wiele młodszych osób także obawia się, czy raczej nie rozumie czym jest AI. Dość powszechnie, kiedy słyszymy „sztuczna inteligencja” zakładamy, że „maszyna myśli”, ale przecież tak nie jest, de facto tworzymy zestaw funkcji. Sieci neuronowe mają „pod spodem” równania matematyczne. To jest po prostu matematyka. Wysyłamy im dane, i dane otrzymujemy. Ludzie znają termin „AI”, ale na ogół nie widzą w nim matematyki, a bardziej coś spersonalizowanego, myślącego. Niestety bardzo mało osób zna termin Rewolucji 4.0. To dla mnie jest straszne, bo moje pokole-

ITReseller 345/2022 |

29


nie będzie miało już często tzw. nowe zawody, więc dobrze by rozumiało tę koncepcję niedalekiej przecież przyszłości. To prawda. Gdy wy, tj. Pokolenie Z, będziecie masowo wchodzili na rynek pracy, części zawodów może już nie być. Choćby wspomnianych już wcześniej zawodowych kierowców. Zgadza się. Dobry przykład to chociażby ostatnie działania Volvo i parcie w stronę jazdy autonomicznej w transporcie masowym i transporcie publicznym. Wspomniałeś, że nawet młodzi ludzie nie zawsze nadążają za postępującym rozwojem nauki i technologii. Muszę zapytać: czy uważasz, że polska szkoła, a masz z nią wciąż jeszcze kontakt, nadąża za zmieniającym się światem? Zajmuję się technologią w Radzie Dzieci i Młodzieży przy Ministrze Edukacji i próbuję zwracać uwagę na pewne kwestie. Mam nadzieję, że skutecznie. Wiem, że jestem słuchany z uwagą, zobaczymy czy będą też tego efekty. Teraz mamy program „Laboratoria przyszłości” (red. to inicjatywa edukacyjna Ministerstwa Edukacji i KPRM. Jej celem jest wsparcie budowy u uczniów kompetencji w obszarze kierunków ścisłych) – w jego budżecie jest aż 2 mld złotych. Wchodzi on teraz do szkół średnich, był już realizowany w podstawówkach. Jaki da efekt w praktyce? Trudno powiedzieć, ale dobrze, że jest to robione. Mam jednak inne spostrzeżenia odnośnie systemu edukacyjnego w Polsce. Przede wszystkim pensje nauczycieli i pensum powinny wzrosnąć. Sądzę, że powinny być robione testy, powiedzmy co dziesięć lat, które badałyby ogólną wiedzę nauczycieli. To pomogłoby w tym, co nazwałeś „nadążaniem”. Uważam też, że nieco dziwny jest proces rekrutacji na studia. Obecnie patrzy się wyłącznie na maturę. To generuje dziwną sytuację, w której ja, aplikując na studia do Stanów, będę miał łatwiej, aby dostać się na wymarzony kierunek, niż w Polsce. W kraju muszę zdać maturę – i to ona decydu-

30

| 345/2022 ITReseller

N

a tę chwilę AI możemy nauczyć dobrze jednej rzeczy. Tzw. generalnej sztucznej inteligencji wciąż jeszcze nie stworzyliśmy. I dobrze, jak sądzę, bo teraz czas na regulacje. UE powinna zająć się stworzeniem ram dla rozwoju AI. Muszą być podjęte prawne działania na rzecz regulacji tej technologii, by mogła się ona rozwijać sprawnie i wszędzie w tych samych warunkach.

je o wszystkim. A przecież wystarczy gorszy dzień, stres, atak paniki – wynik nie będzie normalny, a niższy. W „naszym” systemie rekrutacji nie liczy się np. to, że wygrałem międzynarodowy, globalny konkurs AI Impact Creators, bo senat uczelni może nie uznawać go jako „olimpiady”. To tłumi kreatywność. Wielu młodych ludzi uznaje, że „nie ma czasu” na takie projekty, bo one im nie dadzą przewagi. Jednocześnie muszą skupić się na programie nauczania, który jest dla wszystkich, bez względu na preferencje i zdolności, jednakowy. System edukacji zdaje się też zupełnie zapominać o znaczeniu wyobraźni, co również nie sprzyja kreatywności. Gdyby, jak w USA, wiele realizowano za pomocą esejów, pracą twórczą, wiele mogłoby się zmienić. Czy można więc uznać, że osobom wyjątkowym, szczególnie zdolnym, jest „nie po drodze” z polskim systemem edukacji? Tak, po części tak. Zauważyłem, że wiele osób, które można śmiało uznać za wyjątkowo zdolne, wyjeżdża na studia poza granice naszego kraju. Mówi się o tzw. zjawisku drenażu mózgów i, niestety, dotyczy ono też Polski. Zdolne osoby rzeczywiście odpływają z kraju w miejsca, gdzie ich potencjał może być lepiej spożyt-

kowany. Muszę więc zapytać gdzie Ty planujesz udać się na studia oraz gdzie chciałbyś po tych studiach pracować? Może nieco tym zaskoczę, ale chcę pozostać w Polsce. Odnośnie studiów – na pierwszy stopień zostaję w Polsce, na, powiedzmy, 80%. Mój wybór to Politechnika Warszawska, którą uważam za świetną uczelnię. Odnośnie pracy – z racji konkursu AI Impact Creators mam zapewniony staż w Intelu – gdzie znajdę się w przyszłym roku. Później… nie wiem. Albo założę coś własnego, albo pozostanę w Intelu. Gdybyś dziś mógł jakoś przekonać osoby sceptyczne wobec AI, że nie jest to SkyNet z „Terminatora”, tylko fragment nauki, który może zmienić wiele na lepsze, co byś powiedział? Zawsze opisuję sztuczną inteligencję jako dziecko. Ono uczy się, że znak „Stop” oznacza, że mamy się zatrzymać. Musi zobaczyć ów znak odpowiednią liczbę razy, by zacząć go rozpoznawać i właściwie reagować. Tak samo działa AI. Na tę chwilę jest jeszcze tym dzieckiem, na początku rozwoju. „Dorosłym” będzie za 30, może 40 lat, jeśli wszystko dobrze się potoczy. A co może zmienić? Dziś np. patrząc na zdjęcie rentgenowskie płuc lekarz musi poświęcić wiele czasu by wyszukać jakiekolwiek zmiany – dobrze wyszkolona AI będzie mogła zrobić to samo, tylko szybciej, lepiej, a tym samym zwolni lekarzowi czas, w którym może on zająć się czymś innym. To chyba najlepszy przykład zastosowania, które nie jest odległe, a ma znaczenie. Na tę chwilę AI możemy nauczyć dobrze jednej rzeczy. Tzw. generalnej sztucznej inteligencji wciąż jeszcze nie stworzyliśmy. I dobrze, jak sądzę, bo teraz czas na regulacje. UE powinna zająć się stworzeniem ram dla rozwoju AI. Muszą być podjęte prawne działania na rzecz regulacji tej technologii, by mogła się ona rozwijać sprawnie i wszędzie w tych samych warunkach. n u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl


Czy słyszałeś już o NGAGE – nowym programie partnerskim firmy NFON? NFON to producent platformy do sprawnej komunikacji w chmurze Cloudya. Działa na 15 rynkach w Europie, na których obsługuje ponad 50 000 klientów i pracuje z siecią ponad 3000 Partnerów. Cloudya umożliwia prostsze połączenia głosowe, łatwe w obsłudze wideo konferencje i bezproblemową integrację z systemami CRM oraz narzędziami do współpracy zdalnej, jak MS Teams. To kompleksowe i nowoczesne rozwiązanie komunikacyjne dla firmy każdej wielkości. Europejski trend przenoszenia firmowej komunikacji do chmury jest coraz bardziej widoczny w Polsce, a firmy nadal poszukują rozwiązań, które umożliwią im wdrożenie efektywnej pracy hybrydowej. Cloudya to idealna odpowiedź na to zapotrzebowanie. Dołącz do programu partnerskiego NGAGE, oferuj Cloudya i inne rozwiązania NFON polskim firmom i zyskaj nowych klientów. Zarabiaj na komunikacji w chmurze razem z NFON! Nowy program partnerski NGAGE został uruchomiony w marcu tego roku. Zasady są takie same na wszystkich 15 rynkach, na których działa NFON. Wybrane korzyści z przystąpienia do programu partnerskiego NGAGE: r Kompleksowe szkolenia dla Partnerów i certyfikacja r Atrakcyjny system prowizyjny: one-of i cykliczne r Struktura prowizji zapewniająca stałe dochody r Gama doskonałych rozwiązań komunikacyjnych r Możliwość zysków z dynamicznie rozwijającego się rynku r Silna współpraca z Europejskim liderem i bezpośrednie wsparcie ekspertów Konkretnie: wybrane korzyści finansowe w ramach programu NGAGE: r Prowizja 5000 PLN za pozyskanie co najmniej 40 rozszerzeń w ciągu pierwszych 12 miesięcy współpracy. r Prowizja za instalację nowego klienta: 75% r Cykliczne, miesięczne prowizje za każdy numer wewnętrzny Cloudya: od 25% r Premia za rejestrację transakcji: gotówka za każdy numer wewnętrzny r Premie za realizację celów sprzedażowych r Zniżki dla Partnerów

Zostań Partnerem NFON!

Odwiedź www.nfon.com lub zeskanuj kod i wypełnij formularz!

Cloudya

oferuje wszystkie funkcje centrali PBX oraz 150 usług przydatnych w codziennym prowadzeni u biznesu. Umożliwia integrację telefonii z nawet 60 systemami CRM oraz narzędziami do współpracy zdalnej, takimi jak MS Teams.


RÓWNOWAGA JUTRA – CZAS ZRÓWNOWAŻONYCH TECHNOLOGII

Coraz częściej mówimy o zrównoważonym rozwoju. W jaki sposób postrzegają go przedsiębiorstwa teleinformatyczne działające w Polsce? A jak widzą cyfrową rewolucję w naszym kraju? Między innymi o tych zagadnieniach mówiono podczas Akademii Integracji AB.

T

o było od dawna oczekiwane wydarzenie. Przeszło 260 uczestników, 15 największych producentów rozwiązań ICT i kilkadziesiąt merytorycznych spotkań biznesowych na temat przyszłości rynku dystrybucji ICT w Polsce. W ten sposób w największym skrócie można podsumować 18 edycję Akademii Integracji, którą w Jachrance koło Warszawy zorganizowała spółka AB, jeden z liderów dystrybucji IT w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania była Równowaga Jutra – Czas Zrównoważonych Technologii. Naturalnie była to też okazja do przeglądu najnowszej oferty technologicznej.

Speed Business Meetings

Wielki polski dystrybutor ponownie zaprosił liderów z branży IT i obszaru Enterprise, by wspólnie porozmawiać o najważniejszych wyzwaniach i nadchodzących trendach na rynku IT w Polsce i na świecie. Jak zwykle, mówiono o nowoczesnych technologiach. Ale nie tylko. W tym roku hasłami, wokół których toczyły się dyskusje, były też trwające obecnie cyfrowa rewolucja oraz zrównoważony rozwój. – Bardzo się cieszymy, że w tym roku ponownie mogliśmy spotkać się z partnerami i opowiedzieć im o nowościach w naszej firmie – powitał gości Paweł Bąk, zastępca dyrektora zakupów w AB S.A. – W ostatnim czasie znacząco rozwinęliśmy naszą ofertę i zespół w kluczowych obszarach. W naszym portfolio pojawiły się oferty takich marek jak MikroTik

32

| 345/2022 ITReseller

Z

godnie z przewidywaniami producentów infrastruktury wygląda na to, że świat IT będzie hybrydowy. Rozwiązania chmurowe będą używane równolegle z infrastrukturą na miejscu u klientów. Z prostej przyczyny: do niektórych zastosowań chmura lepiej się sprawdza, jest bardziej wydajna kosztowo. Natomiast do innych – z różnych względów – sprzęt na miejscu jest właściwym rozwiązaniem (wydajniejszym, bezpieczniejszym, bardziej przystosowanym do danych zastosowań). Dla nas jako dystrybutora oznacza to, że musimy się rozwijać w obu dziedzinach. Moim zdaniem nie ma zagrożenia, jakie było wskazywane jeszcze parę lat temu, że wszystko pójdzie do chmury, a na przykład sprzedaż serwerów klientom bezpośrednim stanie się zupełnym marginesem. Patrycja Gawarecka dyrektor sprzedaży i marketingu w AB S.A.

z segmentu rozwiązań sieciowych czy ZTE, wiodący producent routerów. W gronie naszych partnerów powitaliśmy też firmę Quantum – dostawcę rozwiązań pamięci masowych. Sukcesywnie rozwijamy ofertę z obszaru CCTV. Naturalnie

rozwijamy też zespół ekspertów, którzy oferują naszym partnerom merytoryczne wsparcie na każdym etapie współpracy z naszą firmą. Niewątpliwie jedną z istotnych nowości jest powiększenie puli demo o rozwiązania z segmentu serwerowego. W ostatnim czasie w biurze w Warszawie uruchomiono też Demo Room Technologii Intel vPRO. Dystrybutor zachęca partnerów do wizyt i testowania tych rozwiązań z własnymi klientami. Stale rozwijana jest platforma Cloud Services 4U, która w najbliższym czasie ma być rozbudowana o specjalny konfigurator usług HPE GreenLake. Dzięki temu partnerzy otrzymają możliwość samodzielnej i szybkiej konfiguracji tej usługi, dokonania wyliczeń i zlecenia przygotowania umów. Inne nowości pojawiły się również podczas samej Akademii Integracji. W tym roku do programu spotkania wprowadzono Speed Business Meetings, czyli szybkie biznesowe spotkania, gdzie w dobrych warunkach pracownicy AB mogli porozmawiać z partnerami o szansach i możliwościach zwiększania sprzedaży i tym samym rozwoju ich firm. Dodatkowo wprowadzono interesujące panele dyskusyjne. W pierwszym z tych paneli, zatytułowanym „Zrównoważony rozwój, wpływ na środowisko w procesie cyfryzacji” dyskutowano, jak przedsiębiorstwa postrzegają zrównoważony rozwój. Ich przedstawiciele opowiadali również o dotychczasowych działaniach podejmowanych na rzecz środowiska. Mówiono nie tylko o ideach, zaprezentowano też


WYDARZENIA

O

statnie lata uświadomiły firmom, ale też użytkownikom końcowym, że bez rozwiązań IT nikt nie jest w stanie poradzić sobie w biznesie. Chodzi między innymi o skutki pandemii. W ubiegłym roku nasza spółka utrzymywała pozytywną dynamikę wydatków na IT. Z analiz firmy Dell jasno wynika, że plany rozwoju cyfryzacji w Polsce są zdecydowanie wyższe niż średnia europejska, pomimo zakończenia pandemii. Zbigniew Mądry wiceprezes zarządu i COO AB S.A.

analizy, które są niezwykle istotne z perspektywy rynku dystrybucji IT. Natomiast uczestnicy drugiego panelu – „Przyszłość cyfrowej rewolucji w Polsce” – przybliżyli gościom zagadnienia związane z cyfrową rewolucją w naszych miastach, biurach i domach. Eksperci byli zgodni, że popyt na rozwiązania i urządzenia cyfrowe będzie coraz większy. – Zgodnie z przewidywaniami producentów infrastruktury wygląda na to, że świat IT będzie hybrydowy – stwierdziła Patrycja Gawarecka, dyrektor sprzedaży i marketingu w AB S.A. – Rozwiązania chmurowe będą używane równolegle z infrastrukturą na miejscu u klientów. Z prostej przyczyny: do niektórych zastosowań chmura lepiej się sprawdza, jest bardziej wydajna kosztowo. Natomiast do innych – z różnych względów – sprzęt na miejscu jest właściwym rozwiązaniem (wydajniejszym, bezpieczniejszym, bardziej przystosowanym do danych zastosowań). Dla nas jako dystrybutora oznacza

to, że musimy się rozwijać w obu dziedzinach. Moim zdaniem nie ma zagrożenia, jakie było wskazywane jeszcze parę lat temu, że wszystko pójdzie do chmury, a na przykład sprzedaż serwerów klientom bezpośrednim stanie się zupełnym marginesem. Żeby dobrze przygotować się do zmieniającego się świata potrzebne są inwestycje, które my jako dystrybutor dokonujemy w obszarze transformacji cyfrowej oraz w ogólnym wsparciu produktów i usług. Naszymi klientami są między innymi integratorzy, a oni potrzebują solidnego i niezawodnego partnera i dostawcy, który ma przygotowane technologie, struktury sprzedażowe i modele finansowania takiej sprzedaży. Eksperci z branży dystrybucji rozmawiali również o kondycji polskiego rynku. Wstępem do rozmów było wystąpienie Zbigniewa Mądrego, członka zarządu i COO w AB S.A. Na przykładzie swojej spółki pokazał on, jak wygląda potencjał rynku ICT w Polsce i regionie CEE.

– Ostatnie lata uświadomiły firmom, ale też użytkownikom końcowym, że bez rozwiązań IT nikt nie jest w stanie poradzić sobie w biznesie – podkreślił Zbigniew Mądry. – Chodzi między innymi o skutki pandemii. W ubiegłym roku nasza spółka utrzymywała pozytywną dynamikę wydatków na IT. Z analiz firmy Dell jasno wynika, że plany rozwoju cyfryzacji w Polsce są zdecydowanie wyższe niż średnia europejska, pomimo zakończenia pandemii. A to oznacza, że jeśli tylko utrzymają się warunki zewnętrzne i zostaną zapewnione odpowiednie środki, to nasz rynek ma ogromne perspektywy rozwoju – tym bardziej, że sprzyjają temu również warunki makroekonomiczne. Potwierdzeniem tego potencjału są najnowsze wyniki finansowe. Dynamika przychodów AB była większa o 28 procent w porównaniu z poprzednim rokiem finansowym. Jako lider dystrybucji spółka ma przygotowane wielkie limity finansowe. Ponad 60 proc. z nich jest dostępnych

ITReseller 345/2022 |

33


dla partnerów. Przy odpowiedniej współpracy z resellerem praktycznie w każdym przypadku AB jest w stanie znaleźć odpowiednie rozwiązanie do sfinansowania transakcji, bez względu na posiadane przez partnerów limity kredytowe. Muszą oni jednak pamiętać, że im wcześniej się zgłoszą, tym większa jest szansa, że współpraca zakończy się sukcesem. Innym ważnym obszarem jest naturalnie e-commerce. Wielu partnerów AB od sprzedaży projektowej już korzysta z tego rozwiązania. Zbigniew Mądry zasugerował, by pozostali także rozważyli ten pomysł. Wystarczy odpowiednio zintegrować swoją stronę z platformą B2B dystrybutora, aby w dłuższej perspektywie zdobyć dodatkowy filar sprzedaży, który pomoże poprawić rentowność biznesu. Ważnym argumentem jest fakt, że w przypadku AB dynamika wzrostu obrotu dropshippingu w ostatnim roku finansowym wyniosła 41 proc. rok do roku. A już dziś wiadomo, że ten wynik zostanie pobity. Sprzyja temu ogromny potencjał centrów dystrybucyjnych. AB posiada 3 centra logistyczne wyposażone w automatykę. Każdego dnia może z nich wyjechać nawet 180 tys. paczek. W czasie tegorocznej Akademii Integracji gościem specjalnym był Radosław Kotarski, dziennikarz i pisarz, który wyjaśniał, w jaki sposób można zwiększyć skuteczność sprzedaży firmy. Nie zabrakło też innych atrakcji. Na przykład uczestnicy Akademii Integracji mogli stanąć oko w oko z robotem humanoidalnym Pepperem, który swoją obecnością pokazał, jak wkrótce będą wyglądać konferencje wzbogacone o nowoczesne rozwiązania technologiczne.

Aktywne ograniczanie emisji

– Intel zobowiązał się do osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych netto (znanej jako emisja z zakresu 1 i 2) w ramach swojej działalności do roku 2040 – poinformował Krzysztof Jonak, EMEA Territory Sales Director w polskim oddziale Intela. – Priorytetem jest aktywne ograniczanie emisji, zgodnie z międzynarodowymi standardami i nauką o klimacie. Jako jedna z wiodących na świecie firm zajmujących się projekto-

34

| 345/2022 ITReseller

I

ntel zobowiązał się do osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych netto w ramach swojej działalności do roku 2040. Priorytetem jest aktywne ograniczanie emisji, zgodnie z międzynarodowymi standardami i nauką o klimacie. Jako jedna z wiodących na świecie firm zajmujących się projektowaniem i produkcją półprzewodników mamy wyjątkową możliwość wprowadzania zmian nie tylko w ramach własnej działalności, ale w sposób, który ułatwia podejmowanie znaczących działań klientom, partnerom i całemu naszemu otoczeniu. Wiemy, że działając w pojedynkę Intel nie może osiągnąć tak szerokiego wpływu społecznego, do jakiego aspirujemy. Krzysztof Jonak EMEA Territory Sales Director w polskim oddziale Intela

waniem i produkcją półprzewodników mamy wyjątkową możliwość wprowadzania zmian nie tylko w ramach własnej działalności, ale w sposób, który ułatwia podejmowanie znaczących działań klientom, partnerom i całemu naszemu otoczeniu. Istotnym aspektem jest pełne wykorzystanie możliwości technologii do rozwiązywania coraz bardziej złożonych i wzajemnie powiązanych wyzwań globalnych w ciągu następnej dekady i później. Wiemy, że działając w pojedynkę Intel nie może osiągnąć tak szerokiego wpływu społecznego, do jakiego aspirujemy. Ważna jest także współpraca z klientami i partnerami branżowymi w celu tworzenia rozwiązań obniżających ślad cieplarniany całego ekosystemu technologicznego. Aby zrealizować ten ambitny cel, już dwa lata temu Intel wyznaczył etapy pośrednie na rok 2030, do których zalicza się między innymi osiągnięcie 100-procentowego wykorzystania odnawialnej energii elektrycznej we wszystkich globalnych

zakładach oraz zainwestowanie około 300 milionów dolarów w oszczędzanie energii w zakładach produkcyjnych w celu zaoszczędzenia 4 miliardów skumulowanych kilowatogodzin energii. To także budowa nowych fabryk i obiektów spełniających standardy programu U.S. Green Building Council LEED, w tym ogłoszone ostatnio inwestycje w USA, Europie i Azji. W polskim centrum badawczo-rozwojowym Intela w Gdańsku powstaje właśnie nowy, szósty budynek IGK6. Mówi się, że jest on green and smart, czyli ekologiczny i inteligentny. Podobnie jak inne obiekty Intela na świecie, jest budowany w standardzie LEED Gold. W praktyce oznacza to, że musi spełniać rygorystyczne kryteria i normy środowiskowe, do których zalicza się między innymi zmniejszenie zużycia energii elektrycznej o 32 proc. oraz wody o 36 proc. Jednocześnie cała energia będzie pochodzić z odnawialnych źródeł, a woda deszczowa ma być wykorzystywana do podlewania licznych terenów zielonych na terenie kampusu. Z kolei ciepło generowane przez serwery będzie przeznaczone do ogrzewania całego kompleksu. Budowę planujemy zakończyć w 2023 roku.

Progress Made Real

– Postępująca cyfryzacja wywiera wpływ na gospodarkę, społeczeństwo i środowisko – przypomniała Iryna Szwabowska, CSR and Sustainability Ambassador w Dell Technologies Poland. – Ta redefinicja oznacza wiele korzyści, ale również ogromną odpowiedzialność za otoczenie. Wpływ zrównoważonego śladu cyfrowego można podzielić na trzy obszary: środowiskowy, społeczny i gospodarczy. Na problematykę tę należy więc patrzeć kompleksowo. Nie chodzi bowiem tylko o emisję dwutlenku węgla. Niezwykle istotne są też kwestie związane z zatrudnieniem, inkluzywnością czy bezpieczeństwem danych. Cyfryzacja ułatwia i optymalizuje procesy, stając się szansą dla wielu firm. Jednak dostrzegane długofalowo korzyści są nierozerwalnie związane z odpowiedzialnością, jaką należy wziąć na swoje barki. Najwięksi globalni gracze mają nieoceniony wpływ na zmiany i regulacje, nie tylko na rynku


WYDARZENIA

w skali globalnej, ale również lokalnej. Dlatego zrównoważony rozwój to dziś wymóg, a nie opcja. Wchodzimy w erę odpowiedzialności i przejrzystości. Zysk przestaje być wyłączną miarą sukcesu i skuteczności. Firmy muszą rozpatrywać swoje działania w szerszej perspektywie. Na rosnący poziom ESG (Environment – środowisko; Social Responsibility – społeczna odpowiedzialność; Corporate Governance – ład korporacyjny) wpływają regulacje prawne, oczekiwania świadomych inwestorów oraz sami konsumenci. Dla tych ostatnich dbałość o środowisko czy zaangażowanie społeczne stanowią wyróżnik marki i podstawę do decyzji zakupowych. To nie chwilowy trend, moda czy kaprys, ale długofalowa strategia, która z pewnością zaprocentuje. Cyfryzacja i zrównoważony rozwój wzajemnie się uzupełniają. Nie należy patrzeć na zieloną rewolucję jako wyłącznie konieczność zadośćuczynienia środowisku za jego eksploatację. Oczywiście wraz z popytem na technologie i rosnącymi potrzebami biznesu rośnie ślad, jaki produkcja odciska na otoczeniu. Ale to

W

moim odczuciu transformacja cyfrowa to nic innego jak zachowanie przewagi konkurencyjnej i możliwość dopasowania się do szybko zmieniającej się rzeczywistości. W najprostszych słowach to możliwość wykorzystania technologii cyfrowych takich jak narzędzia mobilne, rozwiązania chmurowe oraz analityka dopasowana do naszych potrzeb. Celem transformacji jest zmiana sposobu pracy i komunikacji, a także stworzenie optymalnych procesów w ramach działań biznesowych w firmie. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, niemniej można zaobserwować dwa trendy wynikające z procesu cyfryzacji. Jacek Klee Senior Sales Manager w Samsung Polska

dzięki cyfrowej transformacji zyskujemy narzędzia i możliwości do efektywniejszego działania. Nie byłoby zielonej fabryki Dell Technologies w Łodzi, gdyby nie nowoczesne rozwiązania technologiczne i zaangażowanie pracowników. Półtora tysiąca pracowników, i 3 miliony desktopów rocznej produkcji. A przy tym 100 proc. odpadów poddanych recyklingowi, podwójna redukcja wody i 100 proc. energii ze źródeł odnawialnych. Łódzka fabryka to wypełnienie ambitnych celów, jakie stawia sobie Dell Technologies. Program odpowiedzialności społecznej wyznacza realne cele i zmiany, jakich firma musi dokonać do 2030 r., wpisując się w trzy obszary, na które składa się zrównoważony ślad cyfrowy. Działania realizowane są więc w zakresie troski o środowisko, walki z wykluczeniem i poprawy jakości życia oraz szeroko rozumianej etyki i prywatności. Cel ekologiczny zaczyna się od łańcucha dostaw, odpowiedzialnego korzystania z surowców i ich recyklingu, projektowanego zmniejszenia zużycia energii przez urządzenia, godnej pracy i płacy oraz wzrostu gospodarczego.

ITReseller 345/2022 |

35


Dell stawia także na kulturę integracji, tworząc możliwości do walki z nierównościami, chociażby przez wkład w edukację i tworzenie zróżnicowanych zespołów. Liderzy muszą dawać przykład. To od nich zależy, jakie rozwiązania będą stosowane w reprezentowanych przez nich biznesach.

Świetlana przyszłość

– W moim odczuciu transformacja cyfrowa to nic innego jak zachowanie przewagi konkurencyjnej i możliwość dopasowania się do szybko zmieniającej się rzeczywistości – dodał Jacek Klee, Senior Sales Manager w Samsung Polska. – W najprostszych słowach to możliwość wykorzystania technologii cyfrowych takich jak narzędzia mobilne, rozwiązania chmurowe oraz analityka dopasowana do naszych potrzeb. Celem transformacji jest zmiana sposobu pracy i komunikacji, a także stworzenie optymalnych procesów w ramach działań biznesowych w firmie. Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach, niemniej można zaobserwować dwa

36

| 345/2022 ITReseller

trendy wynikające z procesu cyfryzacji. Jedne przedsiębiorstwa wybierają mniej uszyte na miarę rozwiązania. Są to często gotowe aplikacje w formie subskrypcji, spełniające podstawowe funkcje biznesowe dla danej branży. Zaś duże organizacje stawiają na integrację procesów, ich usprawnianie oraz wzajemną wymianę danych pomiędzy nimi, często o zasięgu globalnym. Gdy mowa o tych drugich, Jackowi Klee od razu przychodzi do głowy jego firma, która już dawno postawiła na tego typu rozwiązania, integrując wszystko w ramach jednej autorskiej platformy, włączając w to pocztę elektroniczną, telekonferencje, obieg dokumentów czy proces approval flow. Te i inne funkcjonalności sprawiły, że wejście w proces pracy hybrydowej był już tylko formalnością i wykorzystaniem w pełnym wymiarze tego, co stworzono wcześniej. Praca hybrydowa zostanie z nami, ponieważ wyznacza elastyczność oraz brak konieczności przywiązania się do jednego miejsca. Po drugie, przyspieszy proces transformacji cyfrowej. Dzisiaj, po wielomiesięcznych doświad-

czeniach pracy zdalnej, pracownicy chcą wykorzystać to, co w niej najlepsze, dodając do tego zalety pracy stacjonarnej w biurze. Oczywistym elementem łączącym te dwa wątki jest fakt, że aby do transformacji cyfrowej doszło, ktoś musi ją dostarczyć. Krótko mówiąc: cyfrowe platformy, sprzęt wykorzystujący wideokonferencje, monitory, tablety, laptopy, subskrypcje lub rozwiązania zintegrowane, szyte na miarę trzeba gdzieś kupić. Jeżeli dołączymy do tego wyczekiwane przez Polskę środki z KPO, dochodzimy do wniosku, że polską branżę IT – w tym kilkutysięczną armię firm integratorskich – czeka świetlana przyszłość. Oczywiście będzie ona w dużej mierze zależała od specjalizacji poszczególnych firm, ponieważ bardzo zmieni się struktura przychodów dla resellerów. Zdecydowanie zwiększeniu ulegnie wartość dostarczanych usług, a wygranymi będą ci, którzy potrafią je dostarczać. To duże wyzwanie, ale również szansa na budowanie nowych kompetencji oraz stabilnego przychodu, nie ma wątpliwości Jacek Klee.


WYDARZENIA

Ewolucja czy rewolucja

– Cyfrowa transformacja to dla nas ewolucja czy rewolucja? – pytał Marek Hojda, dyrektor ds. sprzedaży w kanale partnerskim w HPE. – Moim zdaniem transformacja cyfrowa, której jesteśmy świadkami, z punktu widzenia technologii to ewolucja. Za rewolucję uznaje się powszechny dostęp do internetu, a zmiany, jakie zachodzą teraz, nie są już tak istotne. Technologia jest oczywiście ważna. Jednak bardziej istotne zmiany zachodzą w obszarze dostępu do IT i zmiany w sposobie myślenia o IT. I te zmiany określiłbym jako rewolucyjne. Obecnie nie trzeba posiadać zasobów IT, żeby móc z nich korzystać. Mam na myśli różnego rodzaju modele usługowe i celowo nie używam określenia chmura, gdyż jest to zagadnienie zdecydowanie szersze. W takim razie, jak bardzo cyfrowa transformacja może zmienić biznesy resellerów? Czego powinni się spodziewać? Na pewno wzrostu przychodów. Cyfrowa transformacja spowoduje większe zapotrzebowanie na usługi, jakie dostarcza cała branża. Równocześnie resellerzy muszą być przygotowani na to, że nastąpią istotne zmiany w strukturze przychodów. Dużą część zaczną stanowić modele usługowe, co pociągnie za sobą zmiany w przepływach pieniężnych. Chodzi między innymi o systemy kompensacyjne i motywacyjne dla działów sprzedaży. HPE ma już za sobą kilka lat doświadczeń w tej sferze i z chęcią (na przykład w czasie warsztatów) dzieli się tymi informacjami. A co cyfrowa transformacja oznacza dla produktów i modelu biznesowego? Każdy z nas na pewno wielokrotnie czytał zapytania ofertowe, w których zamawiający wskazywał, że rozwiązanie musi mieć pewne funkcjonalności, z których nigdy nie skorzysta, żartował Marek Hojda. Obecnie, mając na uwadze nie tylko koszty związane z utrzymaniem IT, ale również zagadnienia związane z ochroną klimatu, takie podejście jest nie do zaakceptowania. Model usługowy HPE GreenLake, w którym ściśle dopasowuje się zasoby IT do potrzeb biznesu, w którym płaci się tylko za to, co się wykorzystuje,

W

naszej firmie już wiele lat temu zainicjowaliśmy procesy zmierzające na przykład do ograniczenia zużycia wody, generowania mniejszej ilości odpadów czy redukcji śladu węglowego. Przełożyliśmy to bezpośrednio na procesy przemysłowe, co oznacza, że już na etapie projektowania produktów dążymy do tego, aby komponenty elektroniczne zużywały jak najmniej energii. Obecnie 30 proc. materiałów używanych przez nas do produkcji pochodzi z recyklingu. Nasze procesy dostosowujemy również do wymagań stawianych przez globalną inicjatywę Carbon Trust, natomiast praktycznie wszystkie nowe fabryki już teraz znacząco wyprzedzają obowiązujące normy środowiskowe. Maciej Kamiński Dyrektor Samsung Memory CEE w Samsung Electronics

pozwala na ograniczenie kosztów, powiązanie płatności za usługi z przychodami, a ponadto pozwala np. ograniczyć zużycie energii elektrycznej, czyli elementu bardzo istotnego dla ochrony środowiska. Czy HPE uwzględnia lokalność rynków? Tak, choć jest marką globalną, jednak wyznaje zasadę Be Global, Act Local. Oznacza to, że zawsze dostosowuje swe działania do wymagań lokalnego rynku. Chodzi nie tylko o uwarunkowania prawne, ale również ofertę, która uwzględnia na przykład specyfikę rynku polskiego. Firma chce być lokalnie postrzegana nie tylko jako dostawca rozwiązań IT, ale również ściśle związana z miejscem, w którym działa. Dlatego ostatnio zorganizowała akcję Go Green with HPE, w czasie której w Rogowie w województwie łódzkim, wspólnie ze Szkołą Główną Gospodarstwa Wiejskiego i partnerami handlowymi, posadzono ponad 1600 sadzonek lasu bukowego. Akcja będzie kontynuowana,

a do udziału w niej zaproszone jest całe środowisko IT.

Myślenie długofalowe

– Idea zrównoważonego rozwoju to nie tylko działania podejmowane tu i teraz, ale przede wszystkim długofalowe myślenie o takim korzystaniu z zasobów, aby były one dostępne dla przyszłych pokoleń – stwierdził Maciej Kamiński, dyrektor Samsung Memory CEE w Samsung Electronics. – W naszej firmie już wiele lat temu zainicjowaliśmy procesy zmierzające na przykład do ograniczenia zużycia wody, generowania mniejszej ilości odpadów czy redukcji śladu węglowego. Przełożyliśmy to bezpośrednio na procesy przemysłowe, co oznacza, że już na etapie projektowania produktów dążymy do tego, aby komponenty elektroniczne zużywały jak najmniej energii. Obecnie 30 proc. materiałów używanych przez nas do produkcji pochodzi z recyklingu. Nasze procesy dostosowujemy również do wymagań stawianych przez globalną inicjatywę Carbon Trust, natomiast praktycznie wszystkie nowe fabryki już teraz znacząco wyprzedzają obowiązujące normy środowiskowe. Podobnie jak w wielu krajach, również w Polsce Samsung angażuje się w działania społeczne. Takie jak między innymi program Mistrzowie Kodowania, podczas którego wraz ze szkołami partnerskimi edukowano w zakresie wpływu technologii na środowisko. Na przełomie roku dział Samsung Memory Polska podjął kampanię, w której zachęcano konsumentów do odraczania zakupu nowego sprzętu i wymiany dysków w starych komputerach. Edukację w tej sferze uważa się za niezmiernie istotną. Taki używany, ale wciąż sprawny sprzęt okazał się potrzebny w naszych domach choćby w czasie pandemii. Zaś obecnie – wspólnie z AB S.A. oraz innymi partnerami – przekazuje się go naszym gościom z Ukrainy. Maciej Kamiński uważa, że znaczenie takich przedsięwzięć będzie rosło. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

37


30 LAT HP W POLSCE – FIRMA ŚWIĘTOWAŁA WRAZ Z PARTNERAMI Tegoroczna gala HP Excellence Awards była nieco inna niż wszystkie dotychczasowe, bowiem amerykański producent świętował 30-lecie swojej obecności w Polsce.

F

irma HP, która przyzwyczaiła nas do niecodziennej formy wydarzeń partnerskich, tym razem postawiło na bardziej konwencjonalny pomysł, chociaż dobrego humoru nie zabrakło. Podczas gali HP Inc Polska nie tylko nagrodziło swoich partnerów, ale też przypomniało o całej, 30-letniej historii marki HP w Polsce. Na wydarzeniu HP Excellence Awards 2022 gościli nie tylko partnerzy firmy, ale także… jej historyczni szefowie w Polsce. Tak się ułożyła historia naszej części Europy, że obecnie mamy cały szereg jubileuszy. Wiele zachodnich firm rozpoczynało swoją polską działalność w początkach lat 90. Czas ustrojowej transformacji uruchomił nowy, chłonny rynek, a jedną z firm, które skutecznie podjęły wyzwanie związane z jego zaopatrzeniem w nowoczesne rozwiązania technologiczne, był Hewlett-Packad. To właśnie historia marki w Polsce była głównym motywem tegorocznej gali HP Excellence Awards. Firma świętowała swoje 30-lecie na polskim rynku – pomimo iż działalność rozpoczęła w praktyce nie w 1992, a w 1991 roku. W zaledwie trzy lata od rozpoczęcia swojej działalności, HP Polska zostało największym przedsiębiorstwem IT na polskim rynku. Obecnie firma posiada lokalizacje w Warszawie oraz we Wrocławiu, gdzie znajduje się Globalne Centrum Biznesowe HP świadczące usługi z zakresu finansów, HR, łańcucha dostaw i marketingu. Wrocławskie centrum to jedna z najważniejszych inwestycji producenta na terenie Polski, w którym obecnie zatrudnionych jest prawie 400 specjalistów, obsługujących klientów z całego regionu EMEA.

38

| 345/2022 ITReseller

O

statnie trzy dekady HP na polskim rynku upłynęły pod znakiem innowacji i poszukiwania coraz to lepszych rozwiązań, które pomogą naszym klientom odnaleźć się we współczesnym, pełnym wyzwań świecie. Nieustannie inwestujemy w powiększanie oferty z naszego portfolio, jednocześnie kierując się w swoich działaniach ideą zrównoważonego rozwoju. Andrzej Sowiński, Dyrektor Zarządzający HP Inc Polska

Ostatnie trzy dekady HP na polskim rynku upłynęły pod znakiem innowacji i poszukiwania coraz to lepszych rozwiązań, które pomogą naszym klientom odnaleźć się we współczesnym, pełnym wyzwań świecie. Nieustannie inwestujemy w powiększanie oferty z naszego portfolio, jednocześnie kierując się w swoich działaniach ideą zrównoważonego rozwoju. Chcemy dostarczać nie tylko produkty i usługi, ale również nieść realną pomoc tam, gdzie jest ona niezbędna – właśnie z tą myślą powstał program szkoleniowy HP LIFE. Pragniemy dzielić się wiedzą i doświadczeniem, a przez to budować jeszcze silniejszy ekosystem partnerów w ramach naszego autorskiego programu partnerskiego HP Amplify. Jestem głęboko przekonany, że przed nami kolejne, przepeł-

nione sukcesami lata, zwłaszcza, że mamy przyjemność zatrudniać w naszej firmie wybitnych ekspertów z zakresu nowych technologii, jak również licznych profesjonalistów z innych dziedzin. Silna pozycja HP na polskim rynku to bez wątpienia efekt ich ciężkiej pracy i zaangażowania – komentuje Andrzej Sowiński, Dyrektor Zarządzający HP Inc Polska. HP Excellence Awards 2022 to wprawdzie pierwsza gala HP żywo, odbywająca się za kadencji prezesa Andrzeja Sowińskiego, ale mam nieodparte wrażenie, że zamysł, by wydarzenia partnerskie robić z humorem pozostał w HP żywy. W tym roku obyło się wprawdzie bez peleryn i wybuchów, ale zamiast tego mogliśmy obejrzeć „Kronikę filmową HP”. I tak, skojarzenie z cyklem telewizyjnych paradokumentów z czasów PRL jest jak najbardziej zasadne. Cała stylistyka tego materiału filmowego była niezwykle podobna – wliczając w to charakterystyczny sposób mówienia lektora. Skoro jesteśmy przy mówieniu, a więc i głosie, to ze sceny płynął głos, który, jak sądzę, w Polsce słyszał każdy. Współprowadzącym galę, obok zjawiskowej i energicznej Edyty Wrzosowskiej, Channel Marketing Managera z HP Inc Polska, był bowiem Marek Sierocki. Ten historyczny rys wydarzenia to nie tylko kronika filmowa czy głos kojarzący się z latami 90-tymi. To także goście, bo na HP Excellence Awards, obok obecnego prezesa, Andrzeja Sowińskiego, pojawili się pozostali szefowie firmy, w tym Adam Kowalski – pierwszy prezes HP w Polsce – w praktyce jeden z ludzi budujących podwaliny pod branżę IT w Polsce.


WYDARZENIA

Gala partnerska to jednak nie tylko okazja do świętowania jubileuszu. To także celebracja współpracy biznesowej – święto partnerów firmy. Najbardziej skuteczni, profesjonalni i efektywni, zostali nagrodzeni przez HP nagrodami – charakterystycznymi niebieskimi gwiazdami Excellence Awards.

30-lat minęło – co dalej?

Kierunki rozwoju HP będą zapewne dostosowywały się do realiów rynkowych, bo amerykański producent już nieraz pokazywał, że, mimo skali, potrafi być elastyczny. W ostatnim czasie szczególny nacisk HP stawiało na rozwój swoich produktów i usług w zakresie: gamingu (w pierwszym kwartale br. odnotowano w tym segmencie wzrost o 20%), urządzeń peryferyjnych (wzrost o 40% w Q1), Industrial Graphics i 3D (wzrost o 20%). Częścią strategii rozwoju segmentu gamingowego HP, było zeszłoroczne przejęcie HyperX – prominentnego gracza na rynku zestawów słuchawkowych do gier. Ponadto, obserwując zmiany zachodzące

na rynku oraz popularyzację pracy w modelu hybrydowym, firma zdecydowała się na przejęcie Poly – lidera w zakresie rozwiązań do wideokonferencji, kamer czy zestawów słuchawkowych. Połączenie obu marek miało na celu stworzenie wiodącej na rynku oferty rozwiązań hybrydowych. Niezmiennym priorytetem HP pozostaje cyberbezpieczeństwo. Opublikowany niedawno raport HP Wolf Security Blurred Lines & Blindspots ujawnił, że podczas epidemii COVID-19 liczba cyberataków na świecie wzrosła o 238%, a hakerzy atakują najczęściej osoby pracujące zdalnie. Odpowiedzią na ten trend jest nowa platforma HP Wolf Security oparta o ponad 20 lat badań nad bezpieczeństwem, która ma dostarczyć klientom i użytkownikom kompleksową ochronę urządzeń końcowych. HP stworzyło zintegrowaną ofertę obejmującą: HP Wolf Security for Home, HP Wolf Security for Business, HP Wolf Pro Security oraz HP Wolf Enterprise Security – podkreślił Andrzej Sowiński, Dyrektor Zarządzający HP Inc Polska. Kolejnym obszarem innowacji były

w ostatnich latach rozwiązania dla druku. Rok temu HP Inc. wprowadziło na 35 rynków, w tym polski, usługę subskrypcji – Instant Ink, która oferuje użytkownikom możliwość drukowania bez zbędnych przerw. Wszystko dzięki rozwiązaniu, które wykrywa kiedy w drukarce kończy się oryginalny atrament i automatycznie zamawia kolejne wkłady, aby użytkownik otrzymał nowy zapas jeszcze przed wyczerpaniem poprzedniego. Instant Ink gwarantuje również elastyczność na wyższym poziomie – klienci mają do wyboru jeden z wielu planów miesięcznych, w stałej cenie zależnej od liczby drukowanych stron. Jednym z najważniejszych aspektów rozwoju i strategii firmy są zasady tzw. zrównoważonego rozwoju. Strategia HP zakłada znacznie więcej niż rozwój biznesu producenta. HP chce stać się najbardziej zrównoważoną i dbającą o równe szanse organizacją technologiczną na świecie. Firma dąży tym samym do osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych (GHG) do 2040 r.;

ITReseller 345/2022 |

39


neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla i zerowej produkcji odpadów w swoich działaniach do 2025 r. Jednocześnie fundacja HP oferuje bezpłatny program szkoleniowy z zakresu IT i umiejętności biznesowych o nazwie HP LIFE. Jest on pochodną misji HP, której celem jest przyspieszenie dostępu do rozwiązań cyfrowych dla 150 milionów ludzi do 2030 r. Z kolei na naszym rodzimym rynku firma, wraz z Fundacją Media 3.0, udostępniła Nową Akademię. Ta, działająca od września 2021 roku, platforma ma na celu pomoc uczniom i nauczycielom w rozwoju umiejętności niezbędnych do funkcjonowania w cyfrowym świecie, tzw. „kompetencji przyszłości”. W ramach swoich działań społecznych, HP zaangażowało się również w pomoc osobom cierpiącym z powodu wojny w Ukrainie. Producent aktywnie wspiera pracowników HP, ich rodziny i partnerów firmy w Ukrainie, Rosji i krajach sąsiednich. Fundacja HP ​​przekazuje dotacje na wsparcie ukraińskich akcji humani-

tarnych – współpracując z organizacjami pozarządowymi, takimi jak UNICEF, UNHCR i Polski Czerwony Krzyż. Ponadto, już w pierwszych tygodniach konfliktu, najszybciej jak tylko było to możliwe, HP zawiesiło dostawy do Rosji i wstrzymało wszelkie rosyjskie działania marketingowe i reklamowe – zwraca uwagę Andrzej Sowiński. HP także konsekwentnie wspiera swoich partnerów, ich rozwój i silną pozycję na dzisiejszym konkurencyjnym rynku. W tym celu powstał globalny program partnerski HP Amplify, który nie tylko ułatwia partnerom współpracę biznesową z HP, ale także wyznacza im wyraźną ścieżkę do przygotowania działalności na sukces w obecnym środowisku i oferuje narzędzia oraz dane przyspieszające transformację cyfrową. Wprowadzony kilka miesięcy temu HP Amplify™ Impact jest pierwszym w branży programem oceny partnerów opartym na zasadach zrównoważonego rozwoju, dla którego priorytetem są: planeta (z na-

ciskiem na działania na rzecz klimatu), ludzie (kwestie praw człowieka i równości społecznej), wspólnota (oraz jej cyfrowy kapitał) – zaznacza Dyrektor Zarządzający HP Inc Polska. Program HP Amplify™ Impact pomaga partnerom wyznaczać oraz realizować śmiałe i długoterminowe cele. Partnerzy, którzy przystąpią do programu, dzięki współpracy z HP, zyskają dostęp do rozbudowanego zaplecza inwestycji i inicjatyw firmy. W Polsce do tej pory zarejestrowało się 66 partnerów. 55 spośród nich dokonało samooceny swoich dotychczasowych działań i zostało przeszkolonych w zakresie prowadzenia biznesu z uwzględnieniem idei zrównoważonego rozwoju. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

40

| 345/2022 ITReseller


WYDARZENIA

Laureaci uroczystej gali HP Excellence Awards 2022 Retail Partner roku w kategorii: • Notebooki: Euro RTV AGD • Urządzenia drukujące HPS: Media Expert S.A. • Materiały eksploatacyjne: Komputronik S.A. • Komputery stacjonarne AiO: MediaMarkt Media Saturn Online Polska Sp. z o.o. Partner roku w kategorii: • Komputery biznesowe w segmencie Enterprise i Public: Suntar Sp. z o.o. • Komputery biznesowe w segmencie SMB: NTT System S.A. • Stacje robocze: Procad S.A. • Urządzenia drukujące HPS i OPS: Centrum Druku AM Stachura Sp. K. • Kontraktowe usługi druku HP cMPS A3: BlueBrain Sp. z o.o. Sp.K. • Materiały eksploatacyjne: EMSO Mochnacki Sobecki Sp. K. • Serwisy partnerskie: Betacom S.A. • Online: Delkom 2000 Sp. z o.o. • Rozwój rozwiązań usługowych i bezpieczeństwa IT: Sietom Sp. z o.o. • Partner Proximity: HANZO Łukasz Piotrowiak Sp. z o.o. • Dystrybutor roku: AB S.A. • Zrównoważony rozwój: Bechtle Direct Polska Sp. z o.o. • Nagroda specjalna dla Partnera z okazji 30-lecia HP: Comp S.A.

ITReseller 345/2022 |

41


SAMSUNG MEMORY SUMMIT 2022 ZNAKOMITE WYSTĄPIENIA I PRESTIŻOWE NAGRODY!

1 czerwca odbyło się wydarzenie partnerskie części firmy Samsung Electronics, zajmującej się obszarem pamięci. Tegoroczna konferencja Samsung Memory Summit to pierwsze takie wydarzenie w historii dywizji Samsung Memory.

S

amsung na miejsce swojego eventu wybrał Łochów, spokojną okolicę, z dala od warszawskiego zgiełku, ale w niedalekiej odległości od stolicy. Podczas Samsung Memory Summit nie tylko nagrodzono kluczowych partnerów firmy, ale też padło wiele interesujących słów ze sceny – w tym – co mnie cieszy szczególnie, znaczna ich część była poświęcona ekologii.

„Tylko pamięć?”

Zanim ktokolwiek pomyśli: „pamięć? Tylko tyle?” To spieszę nadmienić, że to

42

| 345/2022 ITReseller

potężny, wielomiliardowy biznes w skali globalnej. Samsung jest bowiem niekwestionowanym liderem w produkcji każdego z popularnych typów pamięci półprzewodnikowej. Nie chodzi więc jedynie o RAM w waszych laptopach czy karty pamięci w aparatach i dronach. Kości pamięci Samsunga znajdują się niemal wszędzie – od wyżej wymienionych, przez karty graficzne, układy serwerowe, smartfony i tablety, ale i komputery pokładowe wszelkich pojazdów i… właściwie dowolne urządzenia „smart”. Gdy uświadomimy sobie

jak wiele takich przedmiotów użytkujemy, natychmiast przychodzi refleksja, że pamięć to poważny, mocny biznes. Samsung natomiast w tym obszarze dominuje zdecydowanie.

O pamięci inaczej

Takiego zestawu dobrych, ciekawych wystąpień, dawno już nie widziałem podczas wydarzeń partnerskich. Całość, tak część popołudniową, jak i wieczorną poprowadził Maciej Kurzajewski – dziennikarz telewizyjny, znany głównie z relacjonowania wydarzeń


WYDARZENIA

sportowych (i, jak sam wspomniał ze sceny, „król gier” magazynu „Bajtek” z 1987 roku). Bez sportowych nawiązań zresztą się nie obyło, bo w trakcie wydarzenia Iga Świątek właśnie wygrywała kolejny mecz na paryskich kortach, a reprezentacja Polski w piłce nożnej toczyła zacięty bój z Walią. Samsung Memory Summit oficjalnie otworzył Maciej Kamiński, dyrektor Samsung Memory CEE, który znakomicie pełnił rolę gospodarza wydarzenia. – Za nami bardzo dobry rok 2021, a wszystko wskazuje na to, że 2022 będzie co najmniej równie dobry. Jako Samsung Memory w rok 2022 weszliśmy z 33% udziałem w dyskach konsumenckich i 47% w dyskach zewnętrznych. Obecnie ponad 1/3 całego rynku dysków i kart pamięci należy do Samsung, przy czym w wybranych obszarach liczba ta sięga to połowy –

podkreślił Maciej Kamiński, dyrektor Samsung Memory w Polsce i regionie CEE. Scena eventu miała zresztą wyjątkowe szczęście do świetnych mówców… noszących to samo imię. O trendach rynkowych w obszarze pamięci, ale też wyborów konsumenckich opowiedział Maciej Piekarski z GFK Polonia. Dr. Maciej Kawecki, w swoim, przykuwającym pełnię uwagi stylu, przedstawił wizję niedalekiej przyszłości, w której technologia, wykorzystana przez kreatywnych ludzi, w pomysłowy sposób ulepsza rzeczywistość. Zagadnienia związane z bezpieczeństwem danych przybliżył, w nieco humorystycznej formie, Mateusz Ossowski z Niebezpiecznika. Ostatnie (chronologicznie) wystąpienie mogło nieco zaskakiwać, bowiem prowadziła je Martyna Zastawna, założycielka

Wosh Wosh – firmy specjalizującej się w… nadawaniu nowego blasku staremu obuwiu. Co to ma wspólnego z Samsungiem i danymi?

Pamięć o planecie

Jak się okazuje – wybitnie proekologiczny startup i światowy gigant produkcji półprzewodników mogą mieć wiele wspólnego. Martyna Zastawna podjęła współpracę z Samsungiem w ramach akcji Ekotechnologiczni, która skupiać się będzie na promocji modeli zero waste i gospodarki cyrkularnej. Z perspektywy Samsunga to nie tylko możliwość ukazania się w „zielonym świetle”, ale też wskazania na znaczenie pamięci w kontekście żywotności komputerów, ale też przywracania do stanu użyteczności starszych maszyn, poprzez rozbudowę o nowoczesne nośniki danych.

ITReseller 345/2022 |

43


Laureaci pierwszej w historii konferencji Samsung Memory Summit

Samsung Memory Summit to przede wszystkim wydarzenie partnerskie. Polski oddział południowokoreańskiego giganta jest firmą, która zbudowała swój sukces wraz z kanałem partnerskim i pozostaje z nim nierozerwalnie związana. W owej współpracy oczywiście wyróżniają się niektórzy z partnerów i to ich podczas gali nagrodził Samsung Memory W kategorii: Największy udział w sprzedaży kart pamięci – nominowanymi firmami były: Terg, RTV Euro AGD oraz Media Saturn Holding Polska. Zwycięzcą tej kategorii została firma Media Saturn Holding Polska. W kategorii: Największy udział w sprzedaży dysków SATA – nominowanymi firmami były: Komputronik, Terg oraz X-kom. W tej kategorii zwyciężył Komputronik.

44

| 345/2022 ITReseller

W kategorii: Największy udział w sprzedaży dysków NVMe – nominowanymi firmami były: X-kom, Morele. net i Komputronik. Numerem jeden w tej kategorii okazał się być X-kom. W kategorii: Największy wzrost sprzedaży produktów Samsung Memory – nominowanymi firmami w tej kategorii były: X-kom, Terg, Komputronik. Zwycięzcą okazała się być firma Terg. W kategorii: Największy wkład w rozwój regionu SEE (red. Europy południowej i wschodniej) – nominowanymi w tej kategorii firmami były: AB S.A., Komsa Polska, ALSO Polska. Zwycięzcą okazał się lider polskiego rynku dystrybucyjnego, AB S.A. W kategorii: Największy wzrost sprzedaży w kanale B2B – nominowanymi firmami były: NTT, LOCO oraz ICOD. Statuetkę w tej kategorii odbierał przedstawiciel firmy LOCO. W kategorii: Nagroda specjalna – i tu zapewne potrzeba wyjaśnienia. Ta ka-

tegoria, jak wyjaśnił ze sceny Maciej Kamiński, jest nagrodą bezpośrednio od zespołu Samsung Memory – co zapewne można odczytywać jako swoiste docenienie dobrej współpracy. Nominowanymi firmami były: iSpot Poland, Pay Back oraz Tech Data Polska. Zwycięzcą okazała się firma iSpot Poland. Jeszcze raz bardzo serdecznie gratulujemy wszystkim laureatom i życzymy kolejnych sukcesów!” Na koniec chcielismy jeszcze raz bardzo serdecznie podziekować całej ekipie Samsung Memory, która pogratulowała nam okrągłej rocznicy! Jeszcze raz w imieniu całego zespołu IT Reseller bardzo serdecznie dziękujemy! n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl



UŚPIONY POTENCJAŁ... ZA NAMI PRZESZŁO 2 LATA PANDEMII W BRANŻY DIGITAL SIGNAGE I AV Jak zmieniła się branża Digital Signage i AV od momentu, gdy po raz pierwszy zostaliśmy zamknięci w domach w efekcie epidemii COVID-19? Co uległo zmianie i jaki jest kierunek ewolucji rynku na przyszłość? Zapytaliśmy ekspertów.

T

emat pandemii i jej wpływu na rzeczywistość przycichł, zagłuszony wybuchami rosyjskich rakiet w Ukrainie. Konflikt za naszymi wschodnimi granicami wydaje się być czynnikiem, który może być definiującym dla lat 20 XXI wieku, podobnie jak zamachy na World Trade Center zdefiniowały geopolitykę pierwszej dekady trwającego stulecia. Pandemia, wbrew opinii niektórych polityków, jeszcze się nie zakończyła i, chociaż zapewne jej wpływ na politykę pozostanie ograniczony, to będzie kształtowała zmiany w wielu obszarach życia – w tym w systemach związanych z pracą, nauką, handlem czy rozrywką. Na każdym z tych pól swoje miejsce ma część branży Digital Signage i AV, która z pierwszych dwóch lat pandemii wyszła wyraźnie odmieniona. Początek pandemii był jednak dla branży szczególnie trudny, co podkreśla Piotr Wypijewski, prezes i założyciel Statim Integrator: – Pandemia mocno uderzyła w rynek DS i AV, szczególnie w obrębie rynku retail. Lockdown, Zamknięcie sklepów, galerii i punktów użyteczności publicznej przez tak długi czas sprawiło, że nasi klienci zarzucili na długo rozbudowę aktualnie posiadanych instalacji, rezygnując również z nowych projektów na poczet utrzymania firm na rynku, pracowników na etatach, oraz rentowności swoich biznesów – mówi prezes Statimu – Branża AV była dość drastycznie dotknięta przez pandemię wirusa Sars-COV2. W chwili wprowadzenia w Polsce

46

| 345/2022 ITReseller

twardego lockdownu, w Marcu 2020, wstrzymaniu uległo wiele procesów decyzyjnych związanych z realizacją nowych inwestycji oraz modernizacją dotychczas działających systemów. W miarę upływu kolejnych miesięcy oraz wraz ze zmianą modelu pracy oraz funkcjonowania przedsiębiorstw sytuacja ta uległa zmianie – powiedział Grzegorz Nowicki, Senior Channel Sales Manager sektora Professional Display w Samsung Electronics, przypominając trudne, w wielu firmach dość chaotyczne początki pandemii. Wszyscy chyba pamiętamy zamknięte galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe. Dla branży DS/AV oznaczało to odcięcie od lukratywnych kontraktów z dużymi sieciami retail, co dla wielu firm stanowiło ważny składnik rocznych przychodów. Wstrzymanie inwestycji w retailu nastąpiło jednak w towarzystwie innych zjawisk – szczególnie w obszarze zastosowań związanych bezpośrednio z pandemią. – Pandemia pokazała, że w codziennym życiu nowoczesne technologie są bardzo ważne. Już nie tylko cena się liczy, ale i jakość oraz możliwości. Wiele systemów Digital Signage zostało rozbudowanych o możliwości zliczania osób czy zbierania anonimowych danych demograficznych (jak orientacyjny wiek, płeć etc.) klientów – mówi Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage i CCTV w AB S.A. – Również można powiedzieć, że to dzięki pandemii zostało zintegrowanych wiele systemów Digital Signage z systemami CCTV, w szczególności z systemami moni-

toringu zdolnymi np. mierzyć temperaturę ludzi (gdzie system DS odpowiadał za eleganckie komunikowanie kto może, a kto nie może wejść na teren obiektu z powodu gorączki). Pomimo, że wirus wyhamował, postęp technologiczny nadal trwa. Dbają o to zarówno producenci sprzętu i oprogramowania jak i klienci, którzy nie boją się inwestować w bardzo nowoczesne rozwiązania. Kamil Sojka, North East Europe Video Collaboration Lead w Logitech, zwraca uwagę na zmianę, jaka zaszła w świadomości dotyczącej rozwiązań AV w polskich przedsiębiorstwach. Trudno jednak pominąć początki, w których decyzje dotyczące komunikacji zdalnej bywały podejmowane chaotycznie i bez planu – o czym także wspomina manager ze szwajcarskiej firmy. – Przed pandemią głównie edukowaliśmy, że wdrożenie komunikacji opartej na wideokonferencjach jest korzystne pod względem finansowy. Część firm podchodziła do tego sceptycznie, ale w marcu 2020 roku większość z nich musiała przerzucić się na taką komunikację – powiedział dla IT Reseller Kamil Sojka – Podczas pandemii firmy bardzo szybko musiały podejmować decyzje o zakupie urządzeń, co skutkowało m.in. wyborem sprzętu, który nie zawsze był odpowiedni dla danej organizacji. Sięgali po dostępne rozwiązania VC — konsumenckie, biznesowe czy wymieszane. Przy takim zapotrzebowaniu i ograniczonej liczbie produktów, bo nikt nie przewidział wybuchu pandemii, klienci kupowali to, co było dostępne. Część z nich przekazała


DIGITAL SIGNAGE & AV

pracownikom budżety na samodzielny zakup sprzętu. Teraz firmy borykają się ze skutkami tego procesu, ponieważ często zespoły pracują na urządzeniach różnych producentów. Wyraźnie rysuje się potrzeba standaryzacji w tym zakresie i z tym zgłaszają się do nas klienci. Podobnymi spostrzeżeniami dotyczącymi reakcji firm podzielił się z nami Grzegorz Nowicki z Samsung Electronics. Zwraca on uwagę na wzrost zapotrzebowania na tzw. huddle roomy, ze względu na wzmożoną liczbę wideokonferencji i innych form spotkań wirtualnych. To natomiast zrodziło okazje sprzedażowe dla partnerów koreańskiego giganta:

– Klienci biznesowi stanęli przed koniecznością doposażenia biur w monitory wielkoformatowe, które wraz z rozwiązaniami Video-konferencyjnymi z wyposażenia dodatkowego stały się jednym z podstawowych narzędzi pracy zespołów projektowych – powiedział Grzegorz Nowicki, Senior Channel Sales Manager sektora Professional Display w Samsung Electronics. – My jako Samsung mieliśmy okazję odczuć ten trend w postaci wzmożonego w ostatnim czasie popytu na monitory dedykowane jako wyposażenie tzw. Huddle room czyli pokojów dedykowanych właśnie do odbywania spotkań wirtualnych. W przypadku branży DS sytuacja wyglądała podobnie. Zatrzymanie

procesów decyzyjnych oraz inwestycji oraz późniejszy powrót klientów do zakupów. W tym przypadku monitory informacyjne pomogły w komunikacji informacji epidemiologicznych w sklepach, salonach czy oddziałach banków. W ten sposób systemy Digital Signage oprócz funkcji reklamowej zaczęły pełnić rolę prewencyjno-informacyjną. Wiemy już jak pandemia odcisnęła swoje piętno podczas najbardziej intensywnego okresu, czasu lockdownów i komunikacji utrudnionej przepisami. Chociaż nie minęła, a wirus w ostatnim czasie daje znowu o sobie znać, to jednak nie mamy dziś do czynienia z jakimikolwiek formami

ITReseller 345/2022 |

47


ograniczania kontaktu. Praca zdalna, wideokonferencje, spotkania poprzez Teams czy Zoom w dużej mierze z nami jednak pozostaną. – Jesteśmy też świadkami ciekawego procesu, jakim jest szukanie i wypracowywanie nowych modeli pracy. Wiele firm decyduje się na tryb mieszany. Dla nas, osób pracujących w IT, praca zdalna, czy hybrydowa nie była czymś nowym. Inne branże przez ostatnie dwa lata musiały się do tego przystosować m.in. zaufać, że pracownik, którego nie można obserwować w biurze na co dzień, wykonuje swoje obowiązki sumiennie – powiedział Kamil Sojka, North East Europe Video Collaboration Lead w Logitech. – To, moim zdaniem, jest ogromna zaleta, że organizacje przekonały się, że można pracować efektywnie i produktywnie bez względu na miejsce wykonywania zadań, jeśli posiada się odpowiedni sprzęt. Teraz po powrocie do biura, czy to w 100% stacjonarnego,

48

| 345/2022 ITReseller

czy hybrydowego jest dużo łatwiej korzystać z wideokonferencji. Wynika to z tego, że pracownicy dostają dostęp do bardzo podobnego interfejsu aplikacji, z której korzystali i do którego się przyzwyczaili w domu. Nie musimy już tłumaczyć, że komunikacja wideo jest potrzebna. Teraz firmy zastanawiają się nad kwestiami technicznymi i organizacji przestrzeni biura – formy konferencji, w jakich salach, na jakich platformach i z użyciem jakiej technologii. Większość nie wyobraża sobie funkcjonowania bez rozwiązań do wideokonferencji, dopasowanych do ich potrzeb. Po czasie intensywnego wpływu pandemii widzimy jednak w ostatnim czasie wyraźne ożywienie także w pozostałych obszarach branży DS/AV, na co uwagę zwraca Piotr Wypijewski, prezes Statim Integrator. – W ostatnich miesiącach widać bardzo duży wzrost zainteresowania klientów

rozwiązaniami AV/DS. Część zarzuconych w trakcie pandemii projektów zaczyna coraz śmielej pojawiać się w dyskusjach. Dodatkowo rozwój technologiczny nie stoi w miejscu, co sprawia że pojawiają się nowe możliwości i produkty, które sprawiają że atrakcyjność rynku w moim przekonaniu dalej będzie rosła. Jedyne, co nam potrzebne to cierpliwość i rzetelność, świat się dalej rozwija, firmy ewoluują, a naszym zadaniem jako profesjonalnego doradcy i doświadczonego integratora jest być przy, pomagać mu nie tylko w podejmowaniu decyzji zakupowych, ale w budowaniu szerokiej wizji projektu od początku do końca. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl


WYDARZENIA

KLUCZOWE STAJE SIĘ BEZPIECZEŃSTWO INWESTYCJI W tym numerze poświęcamy wiele uwagi systemom, które umożliwiały prowadzenie biznesu w trudnych czasach lockdownu. Dziś rozwiązania te pozostają do naszej dyspozycji i nic nie wskazuje na to, by miały na popularności stracić. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na inwestycje, które zostały dokonane w czasie pandemicznego pośpiechu i niedoborów – by nie popełnić podobnych błędów inwestycyjnych, jakie zdarzały się narażając nieraz na, mniejszy lub większy szwank, bezpieczeństwo organizacyjne, finansowe i cybernetyczne przedsiębiorstw.

C

hyba wszyscy pamiętamy pierwszą połowę 2020 roku. Lockdown. Firmy, właściwie z dnia na dzień, musiały przekonfigurować się na pracę zdalną. Dokonywane wówczas zakupy, bywały motywowane potrzebą chwili. Dziś możemy spojrzeć na nie, ale i w przyszłość obszarów wideokonferen-

cji i DS/AV, pod kątem bezpieczeństwa inwestycji. – Sytuacja pandemiczna potwierdziła, jak ogromne znaczenie dla organizacji ma kwestia bezpieczeństwa inwestycji – powiedział Paweł Cebulski, Solutions Engineer, Central Eastern Europe w Logitech. – Przede wszystkim te dwa

lata pokazały, że tradycyjny rynek wideokonferencji nie ma obecnie racji bytu. Rozwiązania, które mogły łączyć się tylko w ramach dedykowanej infrastruktury są nieskuteczne w momencie, kiedy trzeba zapewnić pracownikom możliwość sprawnej komunikacji poza biurem. Nie przetrwały próby czasu, a nakłady finan-

ITReseller 345/2022 |

49


sowe poniesione na taką technologię się nie zbilansowały. Finanse to jeden z aspektów, ale nie jedyny. Pandemiczne inwestycje oznaczały nieraz zakup tego, co akurat dało się kupić. Niedobory powstałe w wyniku przerwania łańcuchów dostaw doprowadzały nieraz do zakupów „czegokolwiek”. Stąd wiosną 2020 roku w Polsce właściwie nie dało się nabyć nie tylko zaawansowanych systemów wideokonferencyjnych, ale trudno było nawet o dobrej jakości kamerę internetową. Mnogość różnych rozwiązań w jednej organizacji to problem – tak dla działów IT, jak i dla samych użytkowników. Problemy z kompatybilnością, ewidencją sprzętu i wyborem oprogramowania – to zjawiska, z którymi spotkało się wiele firm, instytucji i organizacji. – Drugi aspekt, który jest równie istotny względem bezpieczeństwa inwestycji to uniwersalność rozwiązań. Firmy i osoby odpowiedzialne za kwestie IT stawiają na prostotę i niskie koszty utrzymania rozwiązań – starają się, żeby wszyscy pracownicy używali tej samej usługi do komunikacji – powiedział dla IT Resellera Paweł Cebulski, Solutions Engineer, Central Eastern Europe w Logitech. – Jednak często potrzeby wychodzą poza ramy organizacji i trzeba komunikować się z podmiotami zewnętrznymi. Oznacza to konieczność zapewnienia infrastruktury otwartej na różne platformy komunikacyjne. Trzeba pamiętać też, że organizacje nie lubią uzależniać się od jednego dostawcy usług SaaS i czasem decydują się na migrację na inne oprogramowania lub nie chcą się ograniczać do korzystania z rozwiązań tylko jednego dostawcy. I tu kluczowa jest właśnie kwestia bezpieczeństwa inwestycji, czyli posiadania takich urządzeń, które umożliwiają migrację bez znacznych nakładów finansowych w nowy sprzęt. Nie należy jednak zapominać, że uniwersalność musi iść w parze z certyfikacją pod konkretną platformę komunikacyjną. Bez niej nie uzyskamy wsparcia gdy pojawią się problemy z działaniem rozwiązania. Jeśli już mówimy o certyfikacji, to warto sprawdzić, na jaki okres została ona wyda-

50

| 345/2022 ITReseller

N

awet najlepsze narzędzia źle użyte nie spełnią swojej roli właściwie. Dlatego warto dostosować firmowe procedury do nowych realiów, zwykle hybrydowej pracy, na co zwraca uwagę jeden z naszych rozmówców. Ważnym elementem bezpieczeństwa jest też dostosowanie się do nowych modeli pracy i związanej z tym elastycznością. Jeśli firmy nie są w stanie ocenić, jaki tryb jest dla nich najbardziej odpowiedni. Warto wtedy kierować się zasadą uniwersalności, która pozwoli na stworzenie takich rozwiązań, które będą wspierać zmienne modele pracy i optymalnie wykorzystują przestrzeń biurową. Paweł Cebulski Solutions Engineer CEE w Logitech

na dla urządzeń, które zamierzamy zakupić. Osoby odpowiedzialne za techniczną stronę komunikacji w firmach powinny przed zakupem sprawdzić, czy zostanie im zagwarantowane wsparcie w przypadku pojawienia się nowych funkcji. Systemy operacyjne napędzające nowe rozwiązania wideokonferencyjne podlegają ciągłej aktualizacji, a tym samym zmieniają się wymagania sprzętowe. Bezpieczne inwestycje muszą wytrzymywać próbę czasu i być wydajne. Masowe przenoszenie się biznesów do sieci podczas pandemii spowodowało nie tylko przeładowanie działów IT kumulacją zadań. W wielu przypadkach oznaczało to konieczność błyskawicznej reorganizacji, a w konsekwencji porzucenie wielu wcześniej obowiązujących procedur bezpieczeństwa. Zagrożenia natomiast nie zniknęły. W sytuacji chaosu i poluzowania procedur, pracowników pracujących z domowych, często źle zabezpieczonych sieci, braku właściwego nadzoru, cyberprzestępcy po-

czuli się znakomicie. W Polsce w 2021 roku odnotowano o 40 procent więcej w incydentów cyberprzestępczości w porównaniu do roku 2020, który też wyprzedzał pod tym względem rok 2019. Skokowy wzrost zauważono właśnie przy okazji masowego przechodzenia na home office. Okazuje się jednak, że celem często nie są bezpośrednio użytkownicy, a urządzenia infrastruktury, w tym systemy DS, które mogą posłużyć do skompromitowania bezpieczeństwa całej sieci firmowej, jak i do np. zablokowania działalności handlowej. – W ostatnich latach zauważyłem, że klienci i partnerzy kładą coraz większy nacisk na bezpieczeństwo – tzw. cyberbezpieczeństwo. Wiadomo nie od dziś, że sercem systemów digital signage jest oprogramowanie. I jak każdy software – jest ono podatne na różnego rodzaju ataki. Często można przeczytać czy obejrzeć filmy, gdzie np. w jakimś infokiosku zamiast aplikacji leci jakiś film. Albo podczas zajęć na uczelni na ekranach zamiast widzieć


DIGITAL SIGNAGE & AV

prezentację widzimy coś zupełnie innego – powiedział Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage i CCTV w AB S.A. – Jako, że jest to temat dość „gorący” uczulam wszystkich, aby na to zwracali uwagę (o ile jeszcze tego nie robią). Jak są przesyłane dane? Czy są szyfrowane? Czy do systemu jest dostęp z internetu? Czy faktycznie jest potrzebny? Temat oprogramowania to jedno, ale trzeba pamiętać, że wiele zależy od zakupionego sprzętu. Ten tańszy czasami miewa bardzo rzadkie ( jeśli w ogóle) aktualizacje firmware’u. Jako sprzęt stale podłączony do sieci i źle zabezpieczony na poziomie fabrycznym, może stać się zachętą dla hakerów, jak wyjaśnia nasz rozmówca, nawet niekoniecznie zaawansowanych. – Poza stroną software’u musimy również zwrócić szczególną uwagę na hardware. Na przykład stosowanie konsumenckich telewizorów w instalacjach publicznych. Pomysł teoretycznie tańszy, ale… Byle przechodzień posiadający telefon komórkowy z nadajnikiem podczer-

wieni (w wielu modelach taki występuje) będzie w stanie „namieszać” z naszym telewizorem – powiedział Paweł Będź z AB S.A. – Dlatego tylko i wyłącznie profesjonalne monitory wielkoformatowe – tutaj nie jest to takie proste, pilot uniwersalny często nie zadziała, a dodatkowo mamy zwykle opcję wyłączenia sterowania podczerwienią takim monitorem (wówczas sterujemy nim z poziomu systemu DS. bądź dedykowanej aplikacji producenta, przez LAN bądź port szeregowy podłączony do naszego komputera – playera treści). Zdecydowanie mogę powiedzieć, że trend rynkowy idzie w dobrą stronę – odbiorcy stają się coraz bardziej świadomi zagrożeń i coraz częściej już nie tylko cena jest wyznacznikiem.Uczulam zatem, aby korzystać z rozwiązań programowych sprawdzonych i bezpiecznych, renomowanych firm, które dbają o aktualizację swojego oprogramowania. Oraz uczulam, aby sam hardware był dedykowany do naszego systemu, a nie „najtańszy”. Sprzęt, oprogramowanie, co jeszcze wpływa na bezpieczeństwo inwestycji

w obszarze DV/AV? Okazuje się, że… organizacja. Nawet najlepsze narzędzia źle użyte nie spełnią swojej roli właściwie. Dlatego warto dostosować firmowe procedury do nowych realiów, zwykle hybrydowej pracy, na co zwraca uwagę jeden z naszych rozmówców. – Ważnym elementem bezpieczeństwa jest też dostosowanie się do nowych modeli pracy i związanej z tym elastycznością. Jeśli firmy nie są w stanie ocenić, jaki tryb jest dla nich najbardziej odpowiedni. Warto wtedy kierować się zasadą uniwersalności, która pozwoli na stworzenie takich rozwiązań, które będą wspierać zmienne modele pracy i optymalnie wykorzystują przestrzeń biurową – powiedział Paweł Cebulski, Solutions Engineer, Central Eastern Europe w Logitech. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

51


CZAS WIDEOKONFERENCJI KIEDY PRACA ZDALNA STAJE SIĘ NORMALNOŚCIĄ

Trudno wyobrazić sobie prowadzenie nowoczesnego biznesu w 2022 roku bez użycia technologii wideokonferencji. Dziś pytamy ekspertów o ich spostrzeżenia dotyczące tej formy komunikacji i nierozerwalnie związanej z nią pracy zdalnej.

W

ideokonferencje. Kiedyś ciekawostka technologiczna, dziś norma w komunikacji biznesowej, popularna zresztą także w zastosowaniach całkowicie prywatnych. Od czasu pierwszych połączeń przez Skype, do wieloosobowych spotkań realizowanych w czasie pandemii przez niemal wszystkie większe firmy – ta forma komunikacji przeszła długą drogę, zarówno w warstwie sprzętowej, jak i programowej. Nie bez przyczyny przytaczam we wstępie nazwę „Skype”, bowiem to właśnie ten program wyrył w powszechnej świadomości istnienie zdalnych połączeń wideo. Skype został założony przez programistów z Estonii, Danii i Szwecji. Połączenia głosowe przez Skype obchodzą właśnie 19 lat, bo usługa Voice-over-IP została uruchomiona w sierpniu 2003 roku. Firmę w 2005 roku, za 2,5 mld USD kupił eBay, by po kilku latach, w maju 2011 roku, za 8,5 mld USD firmę przejął Microsoft. Te kwoty dobrze obrazują wzrost znaczenia połączeń wideo na przestrzeni pierwszej dekady XXI wieku. Jeśli to wydaje się szybkim wzrostem, to czas pandemii, cechował się wzrostem wręcz ekspresowym. – O wideokonferencjach cały rynek dyskutuje praktycznie codziennie od ponad 2 lat. Dzisiaj, gdy praca zdalna czy hybrydowa pokazała już, że nie trzeba być w biurze od 8:00 do 16:00 żeby efektywnie pracować, można śmiało powiedzieć, że hybrydowy świat zawitał do nas na

52

| 345/2022 ITReseller

stałe – mówi Piotr Wypijewski, prezes Statim Integrator. – Nikogo już nie dziwi odgłos dzieciaków w tle podczas spotkania na Teams czy innej platformie wideo. Czujemy się swobodnie, gdy nasze życie domowe małymi porcjami czasem nieoczekiwanie wkradnie się nasz czas pracy. Funkcjonujemy tak od 2020 roku i wygląda na to, że ten styl pracy i rytmu dnia zostanie z nami na długo. Rozwiązania do wideokonferencji są cały czas ulepszane. Oferta producentów jest nieustannie powiększana o nowe produkty i funkcjonalności, które mają sprawić by immersja była jak największa. Nawet biura wielu firm zostały przebudowane tak, aby jak najlepiej sprawdzić się w hybrydowym stylu pracy. – Kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia z Azji, nikt nie spodziewał się, że w tak krótkim czasie zmieni się obowiązujący system pracy – powiedział Jacek Kalczyński, High Touch Account Manager – Video Collaboration w Logitech. – Organizacje przechodziły na zdalny tryb wykonywania obowiązków. Oznaczało to dla nich nagłe poszukiwanie prostych i szybkich do implementacji rozwiązań, które pozwalają na płynne przejście do nowych warunków. Popyt na rozwiązania do komunikacji wideo był ogromny. Firmy nie miały czasu na przemyślane decyzje sprzętowe, kupowały to co było dostępne, tak aby zachować ciągłość biznesu. W tamtym momencie liczyła się szybkość migracji w nowe środowiska, dzięki czemu można było zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo pracowników

Jak się okazało, wystarczyły ledwie dwa lata, aby od używanego, ale niezbyt popularnego kanału komunikacji, wideokonferencje przeszły do roli czynnika, który przebudowuje sposoby organizacji pracy, wyposażenie biur i mieszkań. Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, że pandemia stała się swoistym przymusowym katalizatorem zmian technologicznych w obszarze pracy. Nie da się też pominąć aspektu ekonomicznego. W przypadku firm działających lokalnie może i jest on pomijalny, ale dla korporacji regionalnych czy globalnych zastosowanie wideokonferencji oznacza wyraźne ograniczenie wyjazdów służbowych – kierunek, który jest zarówno oszczędny, jak i ekologiczny. Na bardziej konserwatywne organizacyjnie rynki pracy, a nasz, polski rynek bez wątpienia takim właśnie jest, pandemia wywarła nawet większy wpływ – redefiniując normy, przybliżając koncepcję pracy zdalnej, której wielu polskich przedsiębiorców przed 2020 rokiem nieco się obawiało. – Pandemia w naszym kraju pokazała, że większość spotkań biznesowych da się odbyć online. Coś, co w innych krajach od lat jest standardem (spotkanie biznesowe online) staje się normalnością u nas. Oczywiście w na żywo również trzeba się spotykać, ale… Jak pokazują nasi zachodni sąsiedzi, biznes można załatwiać online, a na żywo spotkać się na obiedzie w celu podtrzymania relacji. I tam to funkcjonuje


DIGITAL SIGNAGE & AV

od wielu lat – mówi Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage i CCTV w AB S.A. – U nas w Polsce dopiero pandemia pokazała, że to jest dobra droga. Nie tylko z powodu obostrzeń, ale i kosztowo. Taki wyjazd z Wrocławia do Warszawy, na jedno spotkanie to koszt 500zł+. Online – nic. Obecnie można zaobserwować normalizację, a tym samym weryfikację zakupionych rozwiązań pod kątem ich użyteczności, a raczej dopasowania do struktur firmy. Organizacje zaczynają analizować, w jaki sposób mogą wrócić do standardów komunikacyjnych sprzed dwóch lat przy wykorzystaniu dostępnego sprzętu – powiedział Jacek Kalczyński z Logitech. – Praca zdalna i hybrydowa na stałe zmieniły sposób, w jaki wykonujemy obowiązki. Już teraz widać, że w firmach, które ogłosiły powrót do biura, zmienił się sposób komunikacji. Pracownicy przyzwyczaili się do korzystania na co dzień z rozwiązań do wideo współpracy i oczekują, że biura będą do tego dostosowane. Stąd rośnie popularność huddle-roomów, które

zapewniają profesjonalne przestrzenie do pracy w małych i średnich grupach. To, co widzimy aktualnie w wielu firmach, to swoista technologiczna zmiana generacyjna. Podczas gdy od lat 90, do całkiem niedawna, podstawą komunikacji w wielu przedsiębiorstwach był telefon, tak dziś coraz częściej zastępują go wideorozmowy. Wprawdzie w Polsce nadal niezbyt często korzystamy z tej formy np. poprzez smartfony (podczas gdy w wielu częściach świata np. Chinach czy Indiach jest to niezmiernie popularne), to ten trend docelowo zapewne zagości także i u nas. – W pracy coraz częściej zastępujemy rozmowę telefoniczną – szybkim połączeniem wideo. Producenci sprzętu musieli szybko dostosować ofertę do tych potrzeb – mówi mówi Alicja Borowicz – Product Managerka w AB S.A – Rozwiązania te w szybkim tempie zmieniają się z drogich, przeznaczonych do wielkich, profesjonalnych sal konferencyjnych, na rozwiązania przystosowane do mniejszych salek, do 4

osób, pozostałe osoby wdzwanianą się na spotkanie z zewnątrz. Kolejnym bardzo istotnym aspektem przemawiającym wykorzystaniem istniejących rozwiązań wideokonferencyjnych jest możliwość ograniczenia dalekich delegacji, kosztownych i czasochłonnych. Wideokonferencje a właściwie ich powszechność i akceptowalność przez użytkowników to kolejny milowy krok w przyspieszeniu przepływu informacji, myśli, koncepcji już nie jako jednostronnego przekazu jaki umożliwił nam e-mail ale aktywnej komunikacji w realnym czasie. Gdybym miał wskazać na najważniejszą zmianę, jaką upowszechnienie się wideokonferencji wygenerowało, to raczej nie byłaby to żadna rewolucja technologiczna, ale społeczna. Do rozwiązań, które w zbliżonej formie istniały i były wykorzystywane od lat, musiały przekonać się całe grupy użytkowników, którzy, z różnych przyczyn często tę technologię omijali szerokim łukiem.

ITReseller 345/2022 |

53


– To co wydawało trzy lata temu wydawało się niewyobrażalne, niemożliwe czy wręcz nieakceptowalne nagle z dnia na dzień stało się normą – mówi Alicja Borowicz – Product Managerka w AB S.A. – Można śmiało powiedzieć, że w świat komunikacji zdalnej przeżył rewolucję – zmiany które dreptały przez kilka lat, nagle nabrały sprinterskiego tempa. Objęła nie tylko świat biznesu, ludzi dorosłych – w tym samych czasie ogarnęła wszystkie pokolenia jednocześnie i wszyscy musieli się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. Masowa potrzeba komunikacji zdalnej przyspieszyła rozwój rozwiązań wideokonferencyjnych zarówno po stronie software jak i hardware. Potrzebne okazały się rozwiązania elastyczne, proste w obsłudze, ogólnodostępne. Coś, co do tej pory było kojarzone z profesjonalną salą konferencyjną „zarządu”, w jednej chwili musiało dostosować się do stołu w salonie czy biurka w sypialni, spełniając jednocześnie wszystkie wymagania jakościowe połączenia. To właśnie ta powszechność wykorzystania wideokonferencji jest chyba największą „zdobyczą cywilizacyjną”

54

| 345/2022 ITReseller

czasu pandemii. Jego konsekwencje będą naprawdę poważne. Przykład? Coś, co ja sam nazywam „demokratyzacją zatrudnienia”. Nasi rozmówcy wprawdzie nie zwracają uwagi na ten aspekt, ale wiem, że staje się on, właśnie dzięki upowszechnieniu się pracy zdalnej, coraz bardziej widoczny. Dziś coraz mniejsze znaczenie w procesie rekrutacji ma miejsce zamieszkania pracownika, a firmy coraz mniej boją się zatrudniać kogoś, kto mieszka nawet kilkaset kilometrów od siedziby firmy. Z perspektywy Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Gdańska może nie wydawać się to szczególnie ważne, ale dla mieszkańców mniejszych miast otwiera drogę do zupełnie innego życia. Dla firm to także oszczędność: pracownik z mniejszego miasta lub uboższego regionu jest zwykle tańszy w zatrudnieniu. Największe pole do oszczędności ma tu oczywiście Warszawa, ale firmy z innych dużych miast też mogą tę zmianę odczuć w swoich budżetach. Pracownik zdalny to także oszczędność w „obsłudze”: mniejsze biuro, mniejsze, przerzucone na pracownika, zu-

życie mediów itd. Docelowo, przy upowszechnianiu się tego modelu pracy, naprawdę pokaźna przepaść w zarobkach między największymi miastami, a resztą kraju może zacząć maleć. Jako ktoś, kto pochodzi ze średniej wielkości miasta w peryferyjnym regionie kraju, bardzo temu procesowi kibicuję. O tej właśnie zmianie myślenia o pracy jako koncepcji bez wątpienia będą powstawały prace naukowe. Na to, jak ważna jest to aktualizacja, idąca z duchem czasu i pracownikiem nowego, internetowego pokolenia, zwanego pokoleniem Z, zwraca naszą uwagę Jacek Kalczyński, High Touch Account Manager – Video Collaboration w Logitech: – Kolejną zmianą jest również reorganizacja – są firmy, które wprowadziły całkowicie hybrydowy i zdalny tryb pracy. Pracownik nie ma przypisanego stanowiska pracy w biurze i musi je zarezerwować. Jest to dość nowa koncepcja organizacji pracy znana jako hot desk – wyjaśnia manager szwajcarskiej firmy. – Jej założenia zakładają, że miejsca muszą być dostosowane do różnych potrzeb członków zespołu i każdy z nich powinien posiadać urządzenia –


DIGITAL SIGNAGE & AV

profesjonalne kamery personalne, myszy czy zestawy słuchawkowe. Oznacza to konieczność stworzenia całego ekosystemu dla pracowników, który pozwoli im pracować efektywnie w dowolnym miejscu. Jest to konieczne dla utrzymania biznesu, ale również dostosowaniem się do potrzeb nowej generacji pracowników wchodzącej na rynek pracy. Dla osób urodzonych w latach 2000 praca zdalna, hybrydowa i mobilność to nie benefity, ale podstawowe oczekiwania względem pracodawcy. Dlatego można powiedzieć, że branża wideokonferencji wchodzi w drugą odsłonę i staje się czymś powszechnym. Jeśli coś jest dziś poważną blokadą dla upowszechniania się pracy zdalnej w Polsce, to nie jest nią ani technologia, ani świadomość managementu. Kłodą na drodze do szybszego upowszechniania się tej formy jest polskie prawo, które nie nadąża za zmianami społecznymi i cywilizacyjnymi. Wystarczy tylko przypomnieć, że polski Kodeks Pracy to ustawa z… 1974 roku. Oczywiście, wiele

razy była nowelizowana, ale wystarczy chwila z tym dokumentem, by poczuć ducha dawno minionej epoki, w której to nie praca intelektualna, ale w fabryce, hucie czy kopalni, stanowiła podstawę gospodarki. Na ten problem zwraca uwagę także jeden z naszych rozmówców. – Głównym problemem w Polsce z pracą zdalną jest nasze prawo… Praca zdalna nie była dotychczas uregulowana w przepisach, było mnóstwo problemów (np. pracując zdalnie złamię nogę – wypadek w pracy czy nie?) – mówi Paweł Będź, Inżynier systemów Digital Signage i CCTV w AB S.A. – Odpowiedzią na to była umowa o telepracę – ale wtedy pracownik, teoretycznie, nie mógł korzystać z przestrzeni biurowej pracodawcy i pracował tylko zdalnie. Bardzo niewielu pracodawców w Polsce chciało zawierać tego typu umowy o telepracę. Nie ma co się dziwić. Pracodawcy dodatkowo bardzo często wychodzą z założenia (zwykle błędnego, co pokazują statystyki), że pracownik pracujący z domu pracuje gorzej czy wręcz nie pracuje.

Ten ostatni aspekt pojawiał się w wielu analizach dotyczących pracy zdalnej w trakcie pandemii. Produktywność wielu osób nieco rosła, mimo obaw pracodawców o dokładnie odwrotny scenariusz. Przyczyn tego zjawiska jest kilka: brak wyraźnego podziału praca-dom oraz dzień bez starty czasu na, nieraz czasochłonne, dojazdy. Chcemy czy nie, praca zdalna, najczęściej jako składowa pracy hybrydowej, z nami pozostanie. Jest efektywna, wydajna, bardziej elastyczna i tańsza. Wszędzie tam, gdzie mówimy o typowej pracy realizowanej dotychczas w biurach, gdzie nie było konieczności bezpośredniego kontaktu już wcześniej, jest miejsce na pracę zdalną – a nasza branża może na tym trendzie jedynie zyskać. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

55


RYNEK W OCENIE LIDERÓW BRANŻY

O najnowsze rynkowe trendy, kierunki rozwoju rynku oraz zmiany, jakie ów rynek przeszedł w ostatnim czasie, zapytaliśmy czołowych managerów zajmujących się tym obszarem w Polsce.

P

o tym, jak ograniczenia pandemiczne odeszły w, prawdopodobnie tymczasowy, niebyt, pozostały z nami swoiste zdobycze czasu lockdownów – praca zdalna, nacisk na skuteczną komunikację i współpracę online, a także zbudowana do tego celu firmowa infrastruktura IT. Jednocześnie wracamy do „przedpandemicznego” życia, chociażby kupując w galeriach handlowych, odwiedzając przestrzenie publiczne jak dworce kolejowe, lotniska itp. Oba te czynniki, nowy charakter pracy i odblokowanie w życiu codziennym, silnie wpływają na całą branżę DS i AV. To, że rynek DS/AV się zmienia, nie ulega wątpliwości. Piotr Wypijewski, prezes i założyciel firmy Statim Integrator wskazuje na ewolucję rynku w kierunku coraz większego zbliżenia z rynkiem IT, głównie za sprawą zmian w systemach pracy: – Rynek DS i AV w Polsce to nadal bardzo dynamicznie rozwijająca się przestrzeń w biznesie technologicznym. Kilka lat temu była kojarzona głównie z dużymi i drogimi diodami LED, ścianami wizyjnymi zbudowanymi z profesjonalnych monitorów LFD i systemami do ich zarządzania. Wspominam właśnie o tym, gdyż jako producent ekranów LED temat ten jest mi szczególnie bliski – powiedział dla IT Resellera Piotr Wypijewski. – Ostatnie lata i wydarzenia na świecie oraz postęp technologiczny sprawiły, że rynek ten mocno zintegrował się z rozwiązaniami IT i obydwa te segmenty ściśle ze sobą obecnie współdziałają. Pandemia COVID wymusiła pracę zdalną, co za tym idzie potężny rozwój wideokonferencji, a rozwiązania AV i DS bardzo często są usprawnieniem ich funkcjonalności w codziennym biznesie. Nie wyobrażam sobie obecnie dużego projektu

56

| 345/2022 ITReseller

OSTATNIE DWA LATA BYŁY KLUCZOWE DLA WZROSTU POPULARNOŚCI ROZWIĄZAŃ VC W POLSCE. SYTUACJA, W JAKIEJ SIĘ ZNALEŹLIŚMY W WIDOCZNY SPOSÓB POKAZAŁA, ŻE POSIADANIE SPRAWNYCH SYSTEMÓW DO WIDEOKOMUNIKACJI JEST KLUCZOWE DLA WIĘKSZOŚCI ORGANIZACJI. WZROST POPULARNOŚCI TEGO TYPU ROZWIĄZAŃ JEST NADAL ZAUWAŻALNY, A NASZ RYNEK W MOIM ODCZUCIU POZOSTAJE NIENASYCONY.

Kamil Sojka North East Europe Video Collaboration Lead w Logitech AV/DS bez wideokonferencji i odwrotnie. Coraz częściej też nasi klienci decydują się na wykorzystanie ekranów LED w salach konferencyjnych, co moim zdaniem jest efektem rozprzestrzenienia się wideokonferencji jako jednej z głównych form kontaktu z pracownikami czy kontrahentami. Trudno nie zgodzić się z szefem Statimu. Dziś znaczenie wideokonfe-

rencji w prowadzeniu biznesu to już nie wyłącznie domena branż wysokich technologii, tradycyjnie bardziej niż inne adaptujących usprawnienia techniczne i nowinki w modelach pracy. To właściwie standard we wszystkich kategoriach pracy umysłowej. Dlatego też dziś, ktokolwiek projektując rozwój firmowej infrastruktury IT, niemal zawsze umieści w niej także systemy wideokonferencyjne, a w raz z nimi zwykle także AV/DS. Dobrze wyposażona sala wideokonferencyjna, jeśli nawet jeszcze nie jest, to już w najbliższym czasie będzie czymś równie oczywistym, jak dziś sale do spotkań na żywo. W ten sam scenariusz wpisuje się obraz rynku rysowany nam przez Kamila Sojkę z Logitech. Reprezentowana przez niego firma była i jest nadal jednym z czołowych beneficjentów masowego przechodzenia na pracę zdalną lub hybrydową. Rozwiązania Logitecha należą do najpopularniejszych w branży jeśli chodzi o wideokonferencje. – Nowości na naszym rynku są wdrażane z lekkim opóźnieniem, ale nie uważam, żeby było to coś szczególnie negatywnego – mówi natomiast Kamil Sojka, North East Europe Video Collaboration Lead w Logitech. – Możemy podglądać inne rynki i wyciągać wnioski z ich wdrożeń, tym samym nie popełniać podobnych błędów. Ostatnie dwa lata były kluczowe dla wzrostu popularności rozwiązań VC w Polsce. Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy w widoczny sposób pokazała, że posiadanie sprawnych systemów do wideokomunikacji jest kluczowe dla większości organizacji. Wzrost popularności tego typu rozwiązań jest nadal zauważalny, a nasz rynek w moim odczuciu pozostaje nienasycony. W pandemii większość firm miała okazję używać na co dzień wideokonferencji. Z tego


DIGITAL SIGNAGE & AV

powodu zaczynają dostrzegać potencjał komunikacji wideo i myślą o sposobie wdrożenia systemów oraz szukają optymalnych rozwiązań. W marcu 2020 roku liczył się czas, organizacje kupowały to, co było aktualnie dostępne, niekoniecznie to, co było odpowiednie dla ich modelu biznesowego. Aktualnie widać wyraźną zmianę, klienci zaczynają planować zakup rozwiązań odpowiednich dla swoich potrzeb i wymieniają urządzenia. Chcą sprzętu, który jest certyfikowany, lepszej jakości, bezpieczny i z dłuższą gwarancją. Ważny dla nich jest też aspekt zarządzania oraz standaryzacji rozwiązań, tak żeby cała organizacja korzystała z tej samej technologii. Można stwierdzić wręcz, że zatoczyliśmy koło, wracając w branży DS i AV do podobnej, pod pewnymi względami, sytuacji jak ta sprzed pandemii, na co zwraca uwagę Grzegorz Nowicki z firmy Samsung Electronics. Chodzi przede wszystkim o przywrócenie dostępności produktów, nawet pomimo częściowej blokady covidowej w Chinach. Czas oczekiwania na podzespoły wyraźnie się skrócił, co rzeczywiście ułatwia realizacje inwestycji. – Obecnie branża AV oraz DS boryka się z podobnymi problemami jak inne sektory. Intensywna fluktuacja kursów walutowych związana z konfliktem zbrojnym na Ukrainie wpływa niekorzystnie na budżety projektowe u wielu klientów powodując konieczność ich rewizji. Z drugiej strony obserwujemy też pewną stabilizację i unormowanie w obszarze łańcuchów dostaw produktów do dystrybucji w Polsce. Można powiedzieć, że powoli wracamy do sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia przed pandemią – powiedział Grzegorz Nowicki, Senior Channel Sales Manager Professional Display w Samsung Electronics Skoro w biznesie widzimy pokaźną adopcję wideokonferencji, to oczywistym jest, że należy spojrzeć także w stronę sektora publicznego, który w Polsce, podobnie jak w przypadku unijnej średniej, odpowiada za około 17% wszystkich miejsc pracy. Do instytucji publicznych, w tym sektorów edukacji i administracji, przylgnęła łatka dość skostniałych pod względem adaptacji nowych rozwiązań. Jak pokazał

INTENSYWNA FLUKTUACJA KURSÓW WALUTOWYCH ZWIĄZANA Z KONFLIKTEM ZBROJNYM NA UKRAINIE WPŁYWA NIEKORZYSTNIE NA BUDŻETY PROJEKTOWE U WIELU KLIENTÓW POWODUJĄC KONIECZNOŚĆ ICH REWIZJI. Z DRUGIEJ STRONY OBSERWUJEMY TEŻ PEWNĄ STABILIZACJĘ I UNORMOWANIE W OBSZARZE ŁAŃCUCHÓW DOSTAW PRODUKTÓW DO DYSTRYBUCJI W POLSCE. MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE POWOLI WRACAMY DO SYTUACJI, Z JAKĄ MIELIŚMY DO CZYNIENIA PRZED PANDEMIĄ.

Grzegorz Nowicki Senior Channel Sales Manager Professional Display w Samsung Electronics czas pandemii, nie musi to być prawda – gdy pojawiła się nagła konieczność, szybko przyswojone zostały np. spotkania na Teams czy Zoom. Oczywiście, sektor publiczny w Polsce, zwłaszcza szkoły, boryka się ze stałym niedoborem funduszy, jednakże, choćby z racji swojej skali, jest to rynek z niemałym potencjałem. Potwierdza to zresztą w swojej ocenie Kamil Sojka z Logitech. – Nasze doświadczenie zebraliśmy głównie w sektorze klientów biznesowych, jednak staramy się docierać też do sektora publicznego. Przez te dwa lata udało nam się zrealizować kilka takich projektów, m.i.n. z placówkami edukacyjnymi, czyli szkołami i uczelniami, ale i organami wymiaru

sprawiedliwości. Ten segment rynku ma ogromny potencjał, dlatego nasze działania są nakierowane na pokazywanie możliwości i szans, jakie dają rozwiązania komunikacji wideo. Uczelnia, gdzie wdrożyliśmy taki system od podstaw jest tego najlepszym przykładem. Prowadzący zyskali profesjonalne rozwiązania do prowadzenia zajęć online — studenci uczestniczący zdalnie biorą udział w wykładach, w zbliżony sposób, jak obecna stacjonarnie grupa. Dla uczelni to dodatkowa zaleta, którą mogą zachęcać do siebie przyszłych studentów – powiedział Kamil Sojka, North East Europe Video Collaboration Lead w Logitech. Na ten sam trend wskazuje zresztą Grzegorz Nowicki z firmy Samsung Electronics, której rozwiązania coraz częściej spotykamy nie tylko salach konferencyjnych, ale też szkolnych i uczelnianych. – Technologicznie w branży nastąpiło, w głównej mierze za sprawą pandemii, ogromne przyspieszenie procesu wprowadzania rozwiązań do komunikacji zdalnej. Trend ten był już widoczny wcześniej jednak nie tak wyraźnie jak teraz. Jako producent rozwiązań wyświetlających widzimy to w biznesie, jak i w edukacji – powiedział Grzegorz Nowicki z Samsung Electronics. – Oferowane przez nas monitory interaktywne okazały się być świetnym uzupełnieniem zestawów do pracy hybrydowej (obok rozwiązań komunikacyjnych oraz komputerów). W modelu tym w lekcji mogą uczestniczyć zarówno dzieci obecne w klasie jak i te, które pracują z domów, zza ekranów komputerów. Branża patrzy więc w przyszłość raczej z nadzieją niż obawą, bo nowoczesne rozwiązania przyjęły się nawet w sektorach, w których nie miały przed pandemią szczególnie dużego udziału. Jednocześnie poprawiła się dostępność sprzętu. Mimo budzących obawy czynników makroekonomicznych można być optymistą – modernizacji i digitalizacji przestrzeni publicznej, edukacyjnej i firmowej, nie da się zatrzymać. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl

ITReseller 345/2022 |

57


DUŻE OCZEKIWANIA… ISE 2022 W BARCELONIE

Po raz pierwszy po przerwie, pierwszy raz w stolicy Katalonii – tegoroczne ISE było obarczone poważnymi oczekiwaniami branży. Czy organizatorzy stanęli na wysokości zadania?

P

rzez całe lata Integrated Systems Europe, największe wydarzenie w świecie technologii audiowizualnych, odbywało się w chłodnym, dość deszczowym, a czasem i wietrznym zimowo-wiosennym Amsterdamie. Zawirowania ostatnich dwóch lat, związanych z pandemią, sprawiły, że impreza miała krótką przerwę. Krótszą wprawdzie niż większość, bowiem w 2020 roku zdążyła się jeszcze odbyć (przy okazji była też dla naszej redakcji ostatnią przedpandemiczną imprezą masową), ale to właśnie ISE wróciło bardziej odmienione niż większość wydarzeń branżowych. To oczywiście zasługa zmiany miejsca i terminu. Barcelona w maju to z pewnością inny zestaw doświadczeń niż Amsterdam w lutym. Branża wprawdzie doskonale wspomina ISE w Amsterdamie, ale głosy, które zebraliśmy w trakcie i po edycji 2022 rozgrywającej się w słonecznej Barcelonie dość jasno wskazują na to, że zmiana miejsca wyszła imprezie na dobre. Nie ma wątpliwości, że równie istotna część wydarzenia, co ta na stoiskach targowych, to wieczorna, nieoficjalna, służąca nawiązywaniu i zacieśnianiu relacji. Miasto Gaudiego jest ku temu prawdopodobnie jednym z najlepszych miejsc w Europie, jeśli nie na świecie. Barcelona to zresztą nie tylko świetne restauracje, bary i rozciągająca się kilometrami piaszczysta plaża. To także znakomita infrastruktura targowa. Kompleks targowy Fira de Barcelona Gran Via, miłośnikom technologii znany doskonale chociażby z targów telekomunikacyjnych MWC, to zespół dużych i nowoczesnych obiektów, który swoim ogromem daje duże możliwości organizatorom wydarzeń. W przeciwieństwie do wielu hal tar-

58

| 345/2022 ITReseller

gowych, tutaj przemieszczanie się jest łatwe, z fast-trackami znanymi z lotnisk, w szerokich i, co ważne w Barcelonie, klimatyzowanych korytarzach. Do tego skomunikowanie przestrzeni targowych z resztą miasta, w tym bezpłatna karta komunikacji miejskiej dla uczestników (umożliwiająca także dotarcie na lotnisko), to ponownie, prawdopodobnie najlepsze doświadczenie uczestnika dużego wydarzenia targowego. – Z mojej, dziennikarskiej perspektywy, tegoroczna edycja była z pewnością jedną z ciekawszych – silny nacisk, z wiadomych względów, na tematy związane z pracą zdalną i hybrydową, rozwiązaniami dla potrzeb komunikacji i współpracy – to wszystko sprawiało, że ISE pokazało nieco inną twarz niż dotychczas, i mam wrażenie, że owa przemiana temu wydarzeniu służy. Moje spostrzeżenia potwierdzają zresztą doskonale znający ISE przedstawiciele branży. – Targi ISE od zawsze kojarzyły się z deszczowym, zimnym i ciemnym początkiem lutego w Amsterdamie – twierdzi Piotr Wypijewski, założyciel i prezes Statim Integrator – Rozwój pandemii Covid i fakt zmiany lokalizacji spowodował, że bez sentymentu opuściliśmy ostatnie wydanie ISE w holenderskiej scenerii i z niecierpliwością czekaliśmy na słoneczną Barcelonę! Hale wystawowe Fira Barcelona to naszym zdaniem zdecydowanie lepszy obiekt ze względu na sam rozkład budynków – bez problemu można było trafić do konkretnego sektora bez konieczności częstego sięgania po mapę. Przez 3 dni udało nam się odwiedzić niemal wszystkie stoiska, przeprowadziliśmy kilkadziesiąt udanych spotkań i z całą pewnością możemy stwierdzić, że nasze oczekiwania zostały w dużym stopniu zaspokojone.

– Jadąc do Hiszpanii, trudno było przewidzieć, czego można spodziewać się na miejscu, jednak już w dniu rozpoczęcia okazało się, że najbliższe dni zgromadzą sporą liczbę odwiedzających – opisuje swoje doświadczenie z ISE 2022 Kamil Siech, High Touch Account Manager, Logitech Video Collaboration. – Głosy mówiące nawet przed pandemią o tym, że targi i konferencje organizowane na żywo nie będą się już cieszyły popularnością okazały się wypowiedziane nad wyraz. Spotkania stacjonarne i online, co zrozumiałe mają inną formę i moim zdaniem się nie wykluczają. ISE było wyjątkowe, ponieważ branża miała okazję spotkać się pierwszy raz od przeszło dwóch lat i to w nowej lokalizacji, Barcelonie. – Coroczne spotkania branży kojarzyły nam się z wietrznym i zimnym Amsterdamem – mówi Adam Parzonka, dyrektor sprzedaży Samsung Electronics Polska – W tym roku nastąpił przełom, spotkaliśmy się w Barcelonie. Wraz z nowym miejscem postawiliśmy na nową koncepcję stoiska – zrezygnowaliśmy z trzypoziomowej konstrukcji, na rzecz otwartej przestrzeni, w której wydzieliliśmy wiele sekcji prezentujące najnowocześniejsze rozwiązania oparte o ekrany, zarówno LED, jak i LCD. – ISE w nowej odsłonie, w nowym miejscu, po ponad dwuletniej przerwie w Barcelonie, gdzie spotkaliśmy się by zaprezentować gronu specjalistów, nasze najnowsze rozwiązania – powiedział Andrzej Bieniek, Business Account Manager Visual Instruments w Epson Polska. – Jak było widać po liczbie odwiedzających targi, jak i wystawców, na te wydarzenie czekała cała branża. To co jest ważne w tych targach to kontakty interpersonalne, oraz możliwość fizycznego zademonstrowania najnowszych rozwiązań odwiedzającym.


DIGITAL SIGNAGE & AV

– ISE 2022 to wspaniały czas na to, by spotkać się z partnerami, dystrybutorami, klientami z całego świata – potwierdza Paweł Umiński, High Touch Sales Manager NEE – Video Collaboration w Logitech. – Pokazaliśmy najnowsze produkty Logitech, były nowe premiery, pokazaliśmy też jak na tych nowych produktach pracować, jak ich używać. – Spotykamy się po raz pierwszy po dwuletniej przerwie w słonecznej Barcelonie, z naszymi klientami końcowymi, partnerami i dystrybutorami – powiedział Adam Dyszkiewicz, Business Development Manager & Solution Evangelist w Lenovo. – (...) Frekwencja na ISE bardzo nas zaskoczyła. Myślę, że lokalizacja, słoneczna Barcelona, bardzo tu pomogła. To dobry czas na spotkania z branżą, z klientami, po tak długiej przerwie. Mimo iż mówimy o rozwiązaniach do pracy zdalnej, hybrydowej, to wiemy jedno na pewno: spotkania na żywo są również niezbędne. (...) Język polski

był często słyszany na targach ISE 2022 w Barcelonie, gdzie pojawiło się szerokie grono partnerów, specjalistów z branży. – Cieszymy się, że mogliśmy, już po raz szesnasty, uczestniczyć w ISE w roli wystawcy – powiedział dla IT Reseller Michał Starzec z firmy Edbak. – Decyzja o zmianie lokalizacji oraz dwuletnia przerwa sprawiły, że wszyscy są spragnieni wiedzy dotyczącej najnowszych technologii i nowych produktów, często szukając także propozycji wśród firmy, które realizują swoją produkcję w Europie. ISE zawsze stanowiło okazję do spotkania się zarówno na linii producent-partner, jak i producent-klient końcowy. Jak znakomicie podsumowuje Michał Ptak, Head of Marketing, Central Eastern Europe w Samsung Electronics: Partnerzy pytali „jaki nowy lineup”, „jaki sprzęt?”. To ważne. Jestem dumny, że Samsung ma produkt dla was. Ale często ten sam sprzęt może opowiedzieć zupeł-

nie różną historię dla klienta końcowego. Partnerzy słuchają klientów końcowych, wsłuchują się w problemy, z którymi oni przychodzą. Wiemy więc, jakie wyzwania klientom końcowym rozwiązują dzięki naszym produktom. Często więc chcemy mówić poprzez naszych partnerów do klienta końcowego. ISE to jednak nie tylko atmosfera tworzona przez miasto, organizacyjna jakość zapewniana przez sztab realizujący wydarzenie, ale też interesujące rozwiązania i premiery z branży AV i DS. Zwiedzając hale w Barcelonie podczas ISE 2022 można było bez problemu zauważyć, że znacząco większą rolę niż dwa lata temu odgrywają obecnie wszelkie rozwiązania mające usprawnić bądź ułatwić, a nieraz jedno i drugie, pracę zdalną, także dla większych zespołów. Widać także znacznie silniejsze zaangażowanie firm, które wcześniej raczej ograniczały swoją obecność na ISE, głównie ze względu na

ITReseller 345/2022 |

59


swoje portfolio. Dobrym przykładem jest silne zaznaczenie obecności przez Lenovo. – W tym roku pokazaliśmy bardzo dużo nowości z kategorii urządzeń Think. Przede wszystkim ThinkSmart – naszą stale rozrastającą się ofertę urządzeń do pracy hybrydowej i telekonferencji. Kilka zupełnie nowych produktów można było zobaczyć na zamknietym, dedykowanym pokazie dla wybranych klientów i partnerów. ThinkReality – czyli rozwiązania rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości, bardzo ciekawe, gotowe rozwiązania dla biura przyszłości, jak też rozwiązania IoT, ThinkEdge, czyli segment rynku, który znacząco rośnie. Chcemy w nim istnieć i być liderem – powiedział Adam Dyszkiewicz, Business Development Manager & Solution Evangelist w Lenovo. – Portfolio ThinkEdge to aktualnie cztery dedykowane urządzenia dla projektów na brzegu sieci. Najważniejszym wydarzeniem było zamknięte spotkanie, na którym pokazaliśmy wybranej grupie klientów końcowych i partnerów, nasze rozwiązania przyszłości, czyli to, co będziemy

60

| 345/2022 ITReseller

wspólnie oferować szerzemu gronu użytkowników w drugiej połowie roku. Chciałbym też zwrócić szczególną uwagę na serię ThinkVision, a więc naszych rozwiązań monitorowych. Po raz pierwszy pokazaliśmy ekrany wielkoformatowe All-in-One, obsługujące zarówno scenariusze dotykowe, wideokonferencje, jak i wyświetlanie zdalne obrazu w salach konferencyjnych. (...) W trakcie spotkań z partnerami przybliżyliśmy także nasz program partnerski, Lenovo360, stawiający na wyspecjalizowanie. Przy coraz szerszym portfolio specjalizacja jest konieczna. Zaprezentowaliśmy po raz pierwszy szerszemu audytorium część programu Lenovo360 dedykowaną rozwiązaniom do pracy hybrydowej. – Na tegorocznej edycji targów ISE Logitech na ponad 200-metrowym stoisku zaprezentował pełne portfolio wideokonferencyjne, w tym rozwiązania hardware’owe, dedykowane do sal spotkań, do personalnego miejsca pracy, oraz rozwiązania software’owe do zarządzania rozwiązaniami. Mieliśmy też stanowiska przygotowane dla poszczególnych sekto-

rów, takich jak edukacja, służba zdrowia czy przemysł. (...) Wśród pełnej gamy rozwiązań Logitech, szczególnym zainteresowaniem cieszył się długo wyczekiwany Logi Dock. Wielu klientów mogło go sprawdzić i przetestować na żywo. W tym roku Logitech miał jedno z największych stanowisk, gdzie każdy mógł przetestować naszą technologię do wideokonferencji, a także produkty personalne, działające w różnych scenariuszach m.in. stanowiska do pracy w domu, czy w biurze. Takiego doświadczenia nie da się oddać poprzez spotkania hybrydowe czy online – dodaje Kamil Siech z Logitech ISE od zawsze jest „królestwem obrazu”, w tym tego, który później odnajdujemy w przestrzeni publicznej. Digital signage jest ważną częścią portfolio firm, które prezentują swoje rozwiązania na targach Integrated Systems Europe. Podczas tegorocznej edycji jak na dłoni było widać, że w ofensywie są technologie wyświetlania obrazu w oparciu o diody LED, które powoli wypierają inne rozwiązania.


DIGITAL SIGNAGE & AV

– Zgodnie z naszymi przewidywaniami moduły LED ostatecznie wyparły monitory bezszwowe LCD – mówi Piotr Wypijewski, prezes Statim Integrator. – Wzrost rozdzielczości za sprawą micro LED, wysoka jasność, zdumiewający kontrast czy brak widocznych połączeń to tylko kilka powodów, dla których czołowi producenci zdecydowali się na wdrożenie i stosowanie tej technologii. Ten fakt tylko utwierdził nas w przekonaniu, że wybór sprzed kilku lat był słuszny – moduły LED to nieodzowna przyszłość branży Digital Signage oraz AV! – Jeśli chodzi o firmę Epson, która jest światowym liderem w produkcji projektorów, warto zwrócić uwagę szczególnie na nową serię projektorów instalacyjnych o wysokiej jasności, czyli PU-2200 – powiedział Andrzej Bieniek z Epson Polska. – Jest to 6 urządzeń o wysokich jasnościach: 13, 16 i 20 000 lumenów. Szczególnie istotny jest tu projektor o najwyższej jasności, ponieważ w porówna-

niu z jego poprzednikiem jest dwa razy lżejszy, jak również 70% mniejszy. (...) Waży poniżej 25 kg, a przy tak wysokiej jasności, przy stałych i okresowych instalacjach, ma to znaczenie. W instalację i transport można zaangażować jedną osobę, a nie, jak wcześniej, minimum dwóch. Warto także zwrócić uwagę na oprogramowanie Epsona, dedykowane właśnie do obsługi projektorów instalacyjnych, tworzenia wielkoformatowych obrazów, jak również do stackingu. To oprogramowanie jest bezpłatne. Przy wykorzystaniu specjalnych kamer do autokalibracji, to oprogramowanie skraca cały proces instalacji i pozwala na oszczędzenie czasu. Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę była prezentacja nowego projektora dla kina domowego EHLS12000B. – Jednym z najciekawszych rozwiązań, które pokazaliśmy na Integrated Systems Europe jest ekran Samsung The Wall – powiedział Grzegorz Nowicki, Senior

Channel Sales Manager w Samsung Electronics. – Rozwiązanie to wykonane jest w technologii LED COB czyli chip-on-board, jest to jedna z przełomowych technologii wyświetlania, pozwalająca na uzyskanie wyższego kontrastu, lepszej jakości kolorów oraz bardziej dynamicznego obrazu. Sam ekran jest też bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne, co rozszerza spektrum jego zastosowań w różnego rodzaju rynkach wertykalnych. Wśród nowości, dużym zainteresowaniem cieszą się także ekrany z nowej gamy Samsung Flip w wersji Pro. W pewnym uproszczeniu, jest to zaktualizowana i wzbogacona wersja standardowego Flipa, która zawiera również funkcję SmartViewPlus, która pozwala na łączenie w jeden system rozwiązań mobilnych i ekranu interaktywnego. Na uwagę zasługuje też nasza nowa linia produktowa, ekrany LFD (Large Format Display) w wersjach QMB, QBB i QHB. Z jednej strony, są to klasyczne monitory wyświetlające, z drugiej, to

ITReseller 345/2022 |

61


kompleksowe rozwiązanie, posiadające m.in. wtyczkę do prowadzenia wideokonferencji z poziomu monitora. Tegoroczne targi ISE w dużej mierze pewien niedosyt w obszarze premier, nadrabiały atmoserą powrotu do normalności. Chociaż jednym z czołowych tematów podczas wydarzenia była praca zdalna, to jednak spotkania na żywo są istotnym elementem funkcjonowania każdej branży. – Komunikacja wideo – komunikacją, narzędziem szybkiego interaktywnego kontaktu ale My nadal potrzebujemy kontaktu na żywo – powiedziała dla IT Reseller Alicja Borowicz, product managerka z AB S.A. – ISE 2022 pod tym względem było wyjątkowe, po dwóch latach w nowym miejscu, w pięknych okoliczności Barcelońskiej Fire spotkaliśmy się we wspólnej przestrzeni aby podsumować czas pandemii i spojrzeć w przyszłość branży. Produktowo zabrakło efektu WOW ale widać aktywną pracę wszystkich producentów

62

| 345/2022 ITReseller

nad szczegółowym dopracowywaniem swoich rozwiązań do wyjątkowej sytuacji w jakiej znalazł się świat. Pracę szczególnie ważną bo opartą na wnikliwej analizie potrzeb użytkowników znajdujących się w zaskakującej sytuacji. ISE konsekwentnie jednak, mimo zmiany miejsca i terminu, uderza skalą. W tej branży jest to impreza właściwie bezkonkurencyjna, o zasięgu znacznie większym niż tylko, co może sugerować jej nazwa, Stary Kontynent. – Dla części odwiedzających była to pierwsza szansa na zetknięcie się z naszymi produktami na żywo, np. klientów z takich krajów jak Sri Lanka czy Malediwy, którzy dodatkowo szukali informacji o możliwości dystrybucji naszych rozwiązań w swoim regionie. ISE pozostaje największą i najważniejszą konferencją AV w ujęciu światowym, która pozwala nam na niecodzienną wymianę doświadczeń – powiedział Kamil Siech, High Touch Account Manager, Logitech Video Collaboration

Odmiana miejsca wpłynęła więc bez wątpienia na charakter imprezy. Czy targi organizowane w Barcelonie mają tendencję do „wylewania się” poza teren centrum wystawienniczego? Naturalnie. Jest to jednak dobra cecha, która pozwala wzmocnić interpersonalne relacje wewnątrz branży. To właśnie ten ludzki aspekt był najsilniejszym na ISE 2022. W świecie zdominowanym od dwóch lat przez spotkania, w których między ludźmi pośredniczy elektronika, nawet my, którzy technologię szczerze kochamy, potrzebujemy spotkań na żywo. ISE idealnie sprawdziło się w tej właśnie roli. n

u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl



BIAŁORUSKA GRUPA HAKERSKA

NA WOJNIE Z ROSJĄ I REŻIMEM ŁUKASZENKI „Cyberpartyzanci walczą o demokratyczną i suwerenną Białoruś” mówi Yuliana Shemetovets, rzecznik prasowa Cyberpartyzantów , grupy hakerskiej, której udało się sparaliżować białoruskie koleje i włamać do ministerstwa spraw wewnętrznych. Jesteś rzeczniczką prasową grupy hakerskiej Cyberpartyzanci. Kim są Ci ludzie? To kolektyw „haktywistów”, którzy wcześniej nie mieli żadnego doświadczenia związanego z hakowaniem. Większość z nich to dobrze wykształceni Białorusini pracujący w branży IT. Część z nich pracowała jako deweloperzy, pentesterzy, analitycy danych czy inżynierowie oprogramowania.

64

| 345/2022 ITReseller

Powiedziała Pani, że przed rozpoczęciem swojej działalności w grupie nie mieli oni żadnego doświadczenia w hakowaniu. W takim razie, w jaki sposób są oni w stanie dokonywać cyberataków? Nauczyli się wszystkiego z materiałów dostępnych w Internecie. Mamy tysiące filmów instruktażowych na YouTubie czy treści na stronach internetowych poświęconych tematyce hakerskiej.

Przede wszystkim jednak najważniejszy był trening i ćwiczenia, poprzez np. hakowanie celów mających słabsze zabezpieczenia jak np. strony internetowe reżimu. Czy mamy tu do czynienia z ruchem podobnym do Anonymous, czy może jest to bardziej ustrukturyzowana grupa posiadająca własną hierarchię, przywódców, dyrektorów itp?


WYWIAD SPECJALNY

Nie jest to grupa posiadająca własną tradycyjną hierarchię. Mamy tzw. główny zespół, który ma dostęp do wrażliwych informacji, a nie każdy członek grupy ma możliwość zapoznania się z nimi. Jednak głos i opinia każdego liczą się tak samo, każdy może skrytykować danych pomysł i zostanie wysłuchany, tak samo liczy się inicjatywa każdego członka grupy. Jest też jednak osoba wyznaczona do reprezentowania „Cyberpartyzantów” w radzie białoruskiej opozycji, i tak decyzje podejmowane są większością głosów. Jeśli chodzi o ataki i operacje przeprowadzone przez grupę nie wszyscy wiedzą o wszystkim. Mamy pewną separację informacji i duża część osób nawet nie wie o tym, kiedy nastąpi dany atak. Dzieje się tak, dlatego, ponieważ chcemy żeby były jak największe szanse jego powodzenia. Mamy również tzw. kodeks postępowania, którego muszą przestrzegać nasi członkowie. Jak wygląda współpraca grupy z białoruską opozycją? Cyberpartyzaci zapewniają przedstawicielom opozycji bezpieczną komunikację, jak również doradzają w zakresie zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa w Internecie oraz dzielą się ciekawymi informacjami zdobytymi w trakcie swojej działalności. Mamy również swoje przedstawicielstwo w ramach ruchu Suprativ, który konsultuje się z przedstawicielami politycznymi wliczając w to Swiatłanę Cichanouską oraz Pawieła Łatuszkę. Ja z kolei, jestem członkiem białoruskiej opozycji od czasu kiedy byłam nastolatką. Przyjechałam do Stanów Zjednoczonych przed tym jak zaczęły się protesty w kraju. Rozpoczęłam poszukiwanie Białorusinów na obczyźnie i tak poznałam jedną z prominetnych osób z opozycji. W 2017 rozpoczęłam współpracę. I to ta osoba właśnie zaproponowała, żebym została rzeczniczką prasową „Cyberpartyzantów”, ponieważ miałam odpowiednie wykształcenie, doświadczenie oraz cieszyłam się zaufaniem. W jaki sposób można dołączyć dop? Jak sprawdzacie potencjalnych za-

interesowanych, ponieważ jesteście z pewnością na celowniku białoruskich i rosyjskich służb? Nie mogę niestety ujawnić wszystkich szczegółów. Mamy swoje protokoły bezpieczeństwa stosowane przez grupę i oczywiście nowe osoby na początku swojej działalności nie otrzymują bardzo ważnych zadań. Potrzebują czasu, aby udowodnić, że są dobrymi specjalistami w swoim fachu oraz zdobyć zaufanie i przekonać nas, że nie pracują dla żadnych ze służb. Potencjalni zainteresowani mogą się do nas zgłosić na Telegramie, albo drogą elektroniczną. Od czasu rozpoczęcia wojny zaobserwowaliśmy zwiększoną liczbę zgłoszeń. Oczywiście nie wszyscy mogą zostać przyjęci z różnych powodów, takich jak bezpieczeństwo czy brak odpowiednich zdolności. Z częścią z nich pozostajemy jednak w kontakcie, ponieważ nie możemy wykluczyć, że w przyszłości skorzystamy z ich umiejętności. Czy do grupy przyjmowani są tylko Białorusini? Na początku mieliśmy tylko osoby z Białorusi, ale po rozpoczęciu wojny to uległo zmianie i zadania stały się bardziej skomplikowane, a osoby, które nie były Białorusinami mogły nam faktycznie pomóc, dlatego zmieniliśmy zasady i mamy kilku obcokrajowców. Czy osoby, które należą do grupy działają tylko i wyłącznie z zagranicy czy może też z terenów Białorusi? Większość osób działa poza granicami, ale jest mała grupa osób, która znajduję się w kraju. Przeprowadziliście do tej pory wiele różnych operacji. Jak je koordynujecie? Główne operacje są koordynowane przez główny zespół w ramach grupy. Czasem wtajemniczane są osoby spoza tego zespołu, jeżeli dysponują wyjątkowo ważnymi i pomocnymi zdolnościami. To wszystko jednak zależy od rodzaju i skali operacji. Wiele osób pyta nas o to, dlaczego nie wykonujemy wielu zadań i operacji wy-

mierzonych w białoruski reżim, skoro można to łatwo zrobić. Jednak wracamy tutaj do kwestii posiadanych przez nas ludzi i zasobów. Większość z naszych członków to ochotnicy, którzy mają swoje życie zawodowe i prywatne, przez co może poświęcić tylko część wolnego czasu na działalność grupy. Praktycznie wszystkie operacje zajmują sporo czasu, a w szczególności w fazie planowania. Wynika to faktu, że naczelną zasadą grupy jest nieszkodzenie zwykłym obywatelom, dlatego wiele planów musiało zostać zmodyfikowanych zanim zostało wdrożona w życie. Warto też wspomnieć, że w ramach Cyberpartyzantów mamy kilka różnych zespołów odpowiedzialnych za przygotowanie ataków, analizę danych, rozwój aplikacji czy działalność w mediach społecznościowych. I to właśnie zespół, który odpowiada za przygotowanie ataków decyduje najczęściej o celach ataku. Oczywiście inni mogą zgłaszać swoje pomysły i są one rozpatrywane pod kątem możliwości hakowania, potencjalnych skutków w krótkim i długim okresie czasu. Możemy np. zmienić zawartość strony czy tez dostać się na chwilę do mediów, ale jaki będzie to miało wpływ na reżim, czy faktycznie sprawimy duży problem, czy może usterka zostanie zlikwidowana w przeciągu kilku godzin. Każda grupa ma jakiś cel. Co zamierzają osiągnąć Cyberpartyzanci? Stworzyliśmy manifest, który został opublikowany tuż po tym jak rozwinął się nasz ruch. Wymieniliśmy w nim trzy główne cele, które nie zmieniły się pomimo rozpoczęcia wojny. Grupa będzie działała i pracowała aż te wszystkie trzy cele będą osiągnięte. Są to: r zachowanie niepodległości, suwerenności i całości terytorialnej Białorusi, w szczególności obecnie w trakcie trwającej rosyjskiej agresji; r obalenie reżimu Łukaszenki; r stabilizacja Białorusi w okresie przejściowym, powrót do ustroju demokratycznego i praworządności. Stworzenie niezależnych sądów i wolnych mediów.

ITReseller 345/2022 |

65


Jakie są Wasze największe sukcesy? Przez długi okres czasu byliśmy jedyną grupą, której działania były widoczne wewnątrz Białorusi. Oczywiście nie wszystkie nasze operacje się powiodły, ale zdecydowana większość odniosła sukces. Największym naszym osiągnieciem było zhakowanie białoruskich kolei, ponieważ przyczyniło się to do spowolnienia rosyjskiej ofensywy w kierunku Kijowa. Cieszyliśmy się, że chociaż w tak małym stopniu przyczyniliśmy się do sukcesu ukraińskich obrońców. Wielu niezależnych ekspertów potwierdza, że zakłócenie logistyki wojsk rosyjskich pomogło zatrzymać atak na stolicę. Równie ważną operacją było włamanie się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, kiedy to Cyberpartyzanci przejęli wiele bardzo wrażliwych informacji, włączając w to wiadomości o paszportach każdego białoruskiego obywatela. Zdobyta baza danych zawiera pozwoliła ujawnić prawdziwą liczbę osób zmarłych z powodu COVIDu, ale również sprawdzić którzy urzędnicy popełnili przestępstwa. Zawierała również informacje o osobach pracujących dla KGB czy innych instytucji białoruskiego aparatu bezpieczeństwa. Ta zdobyta baza danych była bardzo cenna, podobnie jak zdobyte później informacje o wjazdach i wyjazdach z Białorusi. To nam bardzo pomaga w zidentyfikowaniu osób, które mogą pracować dla reżimu albo współpracują z Rosjanami. Tymi informacjami podzieliśmy się z ukraińskimi siłami specjalnymi, co ułatwiło im w wykryciu potencjalnych szpiegów. Należy podkreślić,

66

| 345/2022 ITReseller

że na Białorusi jak w każdym państwie dyktatorskim wszystko jest nagrywane i nie jest ważne kim jesteś i co robisz. Powiedziała Pani, że jednym z naczelnych celów działalności grupy jest nieszkodzenie cywilom, ale atak na infrastrukturę kolejową stanowi dla nich jakieś zagrożenie. Tak, ale staramy się je zminimalizować. W styczniu pierwsi zaatakowaliśmy główne systemy kolejowe, kiedy to Rosyjscy żołnierze napływali do Białorusi. Zdobyliśmy dostęp do systemów automatyzacji i sygnalizacji. Wtedy nie wiedzieliśmy jak ten system działania i nie chcieliśmy spowodować paraliżu i problemów dla zwykłych obywateli, więc odstąpiliśmy od ataku. Atakowane były tylko systemy powiązane z ruchem pociągów towarowych. Dopiero potem, dzięki informacjom pozyskanym od byłych pracowników kolei, którzy wytłumaczyli nam jak działa system i jak można go wyłączyć bez tworzenia zagrożenia dla zwykłych obywateli, przystąpiliśmy do działania. Oczywiście błędy mogą się zdarzyć, ale robimy wszystko aby zminimalizować wpływ naszych operacji na zwykłych obywateli. Kiedy elektroniczny system zakupu biletów został czasowo sparaliżowany staraliśmy się wyjaśnić nasze działania białoruskich obywatelom. Wskazywaliśmy, że na Ukrainie giną ludzie, podobnie jak ma to miejsce w białoruskich więzieniach i cierpią o wiele bardziej niż osoba, która nie może kupić biletów. Większość obywa-

teli to rozumie i mówi, że to nie problem kupić dla siebie bilety w kasie. Jaka jest Wasza rola w wojnie Rosji z Ukrainą? Naszym celem jest pomoc Ukraińcom w taki sposób, jak tylko możemy. Na poziomie strategicznym rozumiemy, że Białoruś i Ukraina mają tego samego wroga, czyli rosyjski imperialistyczny reżim. Przekazujemy informacje, które mogą być przydatne stronie ukraińskiej w walce z agresorem, ale też jesteśmy w kontakcie z białoruskim batalionem walczący po stronie Kijowa. W jaki sposób reżim Łukaszenki próbuję walczyć z Wami? Czy odnotowaliście jakieś cyberataki wymierzone w Was czy może ktoś z członków został zatrzymany? Żadna z osób należąca do grupy nie została zatrzymana ani zidentyfikowana. Nie odnotowaliśmy też cyberataków wymierzonych w nas. Nie możemy tego wykluczyć, że będzie miało to miejsce w przyszłości. Z pewnością jednak służby białoruskiego reżimu próbują infiltrować grupę, udając osoby zainteresowane dołączeniem do Cyberpartyzantów. n

z Andrzej Kozłowski u Skomentuj, polub lub udostępnij! Artykuł dostępny w wersji cyfrowej na www.itreseller.pl


49.

Miedzynarodowa Konferencja i Wystawa PIKE 49th International Conference and Exhibition PIKE

3–5.10.2022 r.

Hotel Copernicus Torun

Media i Telekomunikacja w Świecie VUCA Media and Telecommunications in the world of VUCA PARTNERZY STRATEGICZNI

w w w. ko n fe r e n c j ep i ke. p l PARTNERZY

WSPÓŁPRACA

PATRONAT MEDIALNY


Przełącz się na drukowanie bez użycia ciepła Wymiana drukarek laserowych na drukarki niewymagające użycia ciepła, pozwala zredukować zużycie energii i ograniczyć szkodliwy wpływ drukowania na środowisko. Więcej informacji na: www.epson.pl/heat-free-technology